Prekognicja

W książce Tunel w Czasie Ernsta Meckelburga znajduje się bardzo ciekawa wypowiedź na temat prekognicji i fali przyszłości. Kiedyś sobie wyobraziłem taką sytuację- „falę przyszłości” z informacją n/t Betelgezy czy wybuchła czy nie. Zgadzam się też z autorem, że im bliższa przyszłość tym trudniej ją zmienić.

„Fizycy Harold E Puthoffi Russel Tag(….. )uważają za możliwe do pomyślenia, że przy prędkości ponadświetlnej –przy tunelowym wprowadzeniu tachionów do naszego świata –może dojść do pewnego wyrównania dat między nasza teraźniejszością a przyszłością( ewentualnie kilkoma różniącymi się od siebie przyszłościami) ; proces, który uczyniłby prekognicję zrozumiałą także w kategoriach fizycznych naukowcy biorą za punkt wyjścia założenie , że naładowane informacja fale, dochodzące z przyszłości i przenikające w teraźniejszość , bardzo szybko ulegają tłumieniu. A zatem tym lepiej można przepowiedzieć przyszłe zdarzenie, im bliżej doszło do niego- hipoteza , której trafność niejednokrotnie potwierdzono już w praktyce”

Dodałbym jeszcze: im więcej osób jest „zaangażowanych” w daną przyszłość, tym łatwiej odebrać jej fale. Czasami się zdarza, że można uniknąć udziału w jakichś tragicznych wydarzeniach poprzez właściwe odczytanie ostrzeżenia z przyszłości.Sytuacja ta miała miejsce wśród niedoszłych pasażerów Titanica , którzy z jakichś powodów zrezygnowali z podróży. Niektórzy uczynili to dosłownie w ostatnim momencie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii OSTRZEŻENIE, Przepowiednie, Przeznaczenie, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Prekognicja

  1. marek pisze:

    Dodałbym jeszcze: im więcej osób jest „zaangażowanych” w daną przyszłość, tym łatwiej odebrać jej fale.

    KOLEKTYWNY ZBIÓR/ZASÓB DUSZ

    Powielanie ludzkich, nie zasiedlonych przez Duszę szablonów mogą być dowolnie tworzone poprzez indywidualne Decyzje i powstawać może duża – prawie nieskończona – ilość Duplikatów. Ta reprodukcja nie ma nic wspólnego z istniejącymi Częściami Dusz Człowieka ponieważ te Istoty przedstawiają sobą puste opakowania które są wyposażone w Kolektywną Duszę wykazującą się konkretną Wibracją.

    Tak jak u wszystkich „prostych form życia” – które w całości należą do Kolektywnego Zbioru Dusz i na poziomie Dusz nie są zindywidualizowane. Takie przeznaczenie dotyczy również tych pojedynczych Istot biorących swój początek z różnych, różnorodnych i odstępujących od pierwotnego Planu Duszy Decyzji. Dlaczego dziś dla wielu Ludzi ta zupełnie nieznana Wiedza ma znaczenie?

    Aby podnoszący się Ludzie uwewnętrznili fakt iż również na tym Świecie znajduje się cały rząd Duplikatów. Gdy te Istoty zostają odwołane z jednego Świata, / bardzo często ma to miejsce kolektywnie /, to znaczy że aby rozpuścić te „Duplikaty” zlecane są wielkie, oczyszczające, kontynentalne i/lub globalne Wydarzenia. Przy czym dotknięte nimi Istoty przeprowadzane są z jednego Świata do drugiego lub też powracają do Kolektywnego Ducha Dusz.

    To ma miejsce gdy wszystkie Duplikaty powróciły do Kolektywnego Zbioru Dusz, po czym ten Zbiór Dusz w całości i całkowicie zostaje WDECHNIĘTY w Pra-Źródło Wszystkich Bytów i tym samym powraca do Pra-Początku. Dlatego też wiedzcie iż:

    Na tej Ziemi istnieją nie tylko zindywidualizowane Dusze Ludzkie, lecz znacząca jest również ilość powielonych Powłok Ludzkich które należą do Kolektywnego Pola Energetycznego Dusz i nie posiadają „własnej Duszy”. To również tłumaczy Wam dlaczego obecnie wielu Ludzi doświadczacie jako „bezdusznych” – ani dobrych ani złych – i tylko jako puste opakowania. Faktycznie są to Istoty nie korzystające z żadnej, nawet jednej Części Duszy swojego JA i pojmują się wyłącznie jako Kolektywny Duch Dusz. Ci Ludzie są wyjątkowo reglamentowani (*ograniczeni) w postrzeganiu Świata, co znaczy że musi im całkowicie umykać znaczenie tego Czasu i rząd wielkości Przemiany ponieważ w ich Świadomości nie jest przewidziane rozpoznanie tych faktów.

    ZDUPLIKOWANE ŚWIATY

    Niektóre Holograficzne Rzeczywistości tych nieskończenie mnożących się Obrazów Świata składają się WYŁĄCZNIE z Duplikatów definiujących się poprzez Grupową Duszę które same mogą się doświadczyć za pomocą bardzo ograniczonego „Indywiduum”.

    Te Światy spełniają taką rolę aby każda Energia która wyrażona jest w myślach, odczuciach i poprzez czyny mogła się zmanifestować.

    Każda Energia która tworzona jest poprzez powielane myśli, odczucia i czyny otrzymuje Formę i przyjmuje swoją Postać. I na planecie-matce Ziemi były myślane, odczuwane i uczynione destruktywne Energie o takim zasięgu że cały czas tworzone były nowe Światy w których te Siły mogły się wyładować ale i również się doświadczyć. Podniesienie tego Świata możliwe jest JEDYNIE poprzez Transformację lub też usunięcie tych ociężałych Energii.

    Tym samym opisany jest tutaj nowy i znaczący wariant tego Procesu Podniesienia, przez co planeta-matka Ziemia stoi przed złagodzonymi Wydarzeniami. To jest gwarantowane również potężną obecnością wielu Wniebowstąpionych Mistrzów na tym Poziomie Bytu.

    Podsumowując, to oznacza:

    Pra-Ziemia cały czas tworzy Nowe Ziemie na których co poniektóre zdarzenie wydarza się nie mając jednocześnie miejsca na stałej planecie bo ona została stworzona pod całkowicie innymi warunkami.

    Ten Czas ma wszystko dla Was,
    bo Wy rozpulchniliście pod to grunt.
    Pusta planeta pełna Ludzi
    i zarówno pusta planeta jak i pełno Ludzi są Iluzją.

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2014/07/29/29-07-2014-bezruch-czaso-przestrzeni-asana-mahatari-saint-germain/.

    Gdy pisałem że oglądając wywiad z panem Jackowskim , na temat przepowiadanej przez niego trzeciej wojny światowej nie skupiałem się na jego „wróżbach ” a interesował mnie jego warsztat społeczno-socjologicznej wiedzy na temat jak steruje się społeczeństwami za pośrednictwem spreparowanej i powtarzanej w kółko informacji nie było na forum żadnego odzewu w stosunku do tej uwagi .

    Podobnie tutaj w tym temacie zamieszczam / ” bardzo prawdopodobne że prawdziwe” / informacje o zróżnicowaniu rodzaju ludzkiego i skłaniam do refleksji , ile zagadnień staje się zrozumiałymi , gdy uwzględni się iż taką mieszaninę jednostek jako populacja Ziemi stanowimy . Poboczem ów zamieszczony temat porusza bardzo wiele istotnych zagadnień i warto je również dostrzec .

    Wszelkie próby podnoszenia pod światło ciemnych stron życia i naszej jakości , z zasady są okrzykiwane czarnowidztwem , pesymizmem itd..
    Jednakże mój umysł stawia takim poglądom pytanie : jak chcesz konstruktywnie wprowadzać Mistykę w życie swoje czy innych , unikając jednocześnie wiedzy o naszych słabych stronach .

    Kłóci mi się to z rozsądkiem i wątpliwym wydaje , takie działanie. Chyba że na salonach nie rozmawia się o niewygodnych sprawach , jednak wtedy to nie jest Mistycyzm a co najwyżej , mistycyzm przypudrowany .

    m

    • m13 pisze:

      jesteśmy owocem poznania dobrego i złego……….kluczem jest konsumpcja🙂

      • marek pisze:

        jesteśmy owocem poznania dobrego i złego……….kluczem jest konsumpcja

        gdyby kluczem była konsumpcja , to homokonsumentus winien być określony ideałem , ukoronowaniem ewolucji człowieka .

        Media tworzą idoli których jedynym celem istnienia jest konsumpcja . Lecz kogo oni zachwycają , nierozeznaną w wartościach życia młodzież , owych neofitów ludzkich z pod zborowej duszy i tych którzy zapadli się w materię , skutkiem społecznej presji zapatrzenia w materialne wartości i uciechy .

        Ciekawe m13 , gdzie taki organizm jak to opisane społeczeństwo ma głowę , kto ją reprezentuje i jakie niesie ona w sobie postawy do swojego tułowia , czyli owej masy ludzi zapatrzonych w konsumowanie .

        Moje ufoki mówią że określani jesteśmy w kosmosie również jako ” wielcy pożeracze .”
        Wiążę to określenie z brakiem umiaru w konsumowaniu dóbr materialnych , co pośrednio wspiera twierdzenie iż każdy z nas może być rozregulowaną w swych oryginalnych funkcjach mikro czarną dziurą .

        m

    • marek pisze:

      A to rys historyczny mówiący o tym ,że te tematy były już poruszane na MZ . Ale czy wyczerpująco , czy przerabiając temat za tematem , poświęcając mu dwa trzy dni uwagi , można przeanalizować tak fundamentalny jak ten : ” z czego jesteśmy zrobieni „:

      Każdy pogląd musi z czegoś wynikać , jeżeli nie zawiera jednoznacznego opisu z czego jest skonstruowany podmiot , to czy jest adekwatny do tego podmiotu , czy jest jedynie odniesieniem do pochodnych cech i zdarzeń tego podmiotu , a więc jego wartość jest jaka ? – w moim pojęciu żadna .

      Laura Knight-Jadczyk – Portale Organiczne PL
      Opublikowano Lipiec 24, 2012 by nnka

      nnka pisze:
      Lipiec 26, 2012 o 07:55
      Tak Wolna Wola jest PRAWEM ale nie kazda istota je ma, bo oprócz tego Prawa jest tez mnóstwo innych PRAW które jesli owa Istota złamie odbierają jej Prawo Wolnej Woli no i zdecydowanie Prawa Materii tą Wolna Wole ograniczają. Co do Żrodła tez to róznie wygląda bo tu raczej mowa o Macierzach a te jak wiadomo są dwie i to powierdzają wszystkie starozytne pisma podania i nauki, przy czym jedna z nich była skażona. Myśle, że o tym co się tu dzieje tak naprawdę mało kto wie. Czy Nowy Świat będzie się opierał na wibracjach Wyższej Harmonii? hm.. dla mnie zawsze opierał i będzie się opierał na tych samych PRAWACH Zmiennych i Stałych Zasadach.
      I jeszcze takie pytanie jesli potrafisz to wyjaśnić. CI którzy „nie gardza mniej uduchowionymi będa tworzyć Nowy Swiat” ok a co z tymi co gardzą? Będą musieli się podporządkować Nowym Twórcom? A co wtedy z Wolną Wolą tych istot o której piszesz w swojej interpretacji? Przeciez wg tej wersji Wolnej Woli jaka przedstawiasz te istoty nadal ja posiadają . Czyli szykuje nam sie nowy BUNT Aniołow i koleny upadek.

      nnka pisze:
      Lipiec 26, 2012 o 08:37
      No cóz to ja może jestem wyjątkiem wg tej koncepcji , nie czuję się upadłym bogiem a jedynie Człowiekiem.
      A jeśli chodzi o „dobro i zło” jest to pojęcie złudne, bo jak sama napisałas wszystko jest jednym. To co dla jednej Istoty moze byc dobrem dla innej może byc złem w pojęciu zablokowania ścieżki rozwoju.
      Wolna Wola to nie jest bezprawie tylko przestrzeganie tych PRAW. I Faktycznie z Poziomu Uniwersum to Prawo ISTNIEJE porównywalne jest do WOLNOSCI DUCHOWEJ a nie do ograniczeń po upadku w Koło Karmy. W przypadku posiadania owej Wolnej Woli to nie Materia decyduje o Duchu ale Duch o Materii w jaką się wciela i ma to scisły związek ze Swiadomością czyli tym co okresliłaś uduchowienie.

      nnka pisze:
      Lipiec 26, 2012 o 09:01
      A dla mnie to nie są absolutnie bzdury .
      Tylko ludzkie oceny, że portale to są „te złe” a nie=portale to są „te dobre” są nieco dziwaczne i wypaczają obraz budowy fraktalnej.
      Bo PORTALE ORGANICZNE to całe spektrum wibracji ( tęcza) począwszy od niskich świadomosci ( upadłych) poprzez młode czyste dusze ale jeszcze niezindywidualizowane a skończywszy na świadomych duszach, które już nie podlegają zbiorowej ochronie.
      Część z tych organicznych portali aktualnie będzie przebudzona i część dusz uwolniona i tu właśnie praca owych dusz nad sobą – inaczej ewolucja.
      Świadoma dusza może wcielic się nawet w te najniższe portale ( przez bramę) natomiast młoda jest zbyt łatwym łupem – tu nie wiem czy to dobre określenie, ale chodzi mi o to, że zbyt łatwo może być zwiedziona lub też ujednolicić się z polem fraktalnym. ( np utożsamić sie z ciałem lub umysłem czyli ze środowiskiem) Częsc nauk o rozwoju próbuje to wyjaśniać tematem „KIM JESTES? – ciałem umysłem czy Duchem ŚWIADOMYM – duszą”?
      Poza tym Portale organiczne dotyczą MATERII i inaczej niż poprzez portal nikt tu się nie pojawia. Nie jest to nic innego niz to co aktualnie się OTWIERA dla dusz.
      Co do zwierzecej duszy no cóż człowiek ma wg tej interpretacji dwie dusze … a zwierzęta mają tylko jedną. Bo dusza zwierzęca to odpowiednik psyche powiązanej z ciałem fizycznym. Kiedy następuje śmierć fizyczna ta dusza umiera wraz z ciałem ( ustają procesy fizologiczne)
      Oprocz tych powiązań są jeszcze tzw Zbiorowe BYTY czyli Duchy zarządzające Fraktalami ( można je nazwac Strażnikami).
      To co opisujesz o Indywidualizacji zwierząt dotyczy materii i osobowości zwierząt a nie przejścia na wyższy poziom istnienia w pojęciu wymarcia gatunku. Przy tym procesie rozpada sie FRAKTAL (czasem nazywam go logosem byc może nie jest to właściwe słowo ), a energia z tego logos to zbiornik prany wchodzącej w sieci karmiczne aka . Ten proces dotyczy transmigracji.

      Odpowiedz
      nnka pisze:
      Lipiec 26, 2012 o 10:58
      ,b>bo to wynikło w pewnego procesu.
      Kiedys PUNKT RÓWNOWAGI był na płaszczyznach duchowych, teraz przeniesiono to w Materię ( SŁOŃCE) inaczej w płaszczyzny astralne. A zeby było jasniej chodzi o to, ze wykluczono cos takiego jak ewolucja duszy, której przeznaczeniem jest wzrastać i dojrzewać. Dusze w pewien sposob uznały się ze równie Bogu.
      Dusza jest owocem z którego wzrasta Nasienie Świadomości. Inaczej dusza która sie rozwija zgodnie z Boskim Planem Stworzenia staje się dojrzała. I juz dojrzała dusza nie wciela się cała w Materię a jedynie wciela swój aspekt ten który jeszcze wymaga pracy. Ma to tez role ochronną czyli to co duszy niedojrzałej zapewnia właśnie portal organiczny ( Para Rodzicielska).
      Natomiast w czasie całej ewolucji co można liczyć w miliony lat ( jak nie dłużej) niektóre z tych portali zostały jakby przejęte przed złe istoty ( o tym w mitach i dziełach) ale też w Biblii .
      Można to też inaczej nieco wyjaśnić, po prostu eksperymenty genetyczne mogą stworzyc ciało ale nie stworzą duszy
      bo dusza jest ZRODZONA a nie stworzona i cała ta historia grzechu pierworodnych sprowadza się do zablokowania portali z duszami inaczej KRADZIEZY DUSZ BOGA.
      Oczywiście to bardzo takie proste pokazanie o co z grubsza w tym chodzi. Ale w konsekwencji mamy więcej „ciał” niz „dusz” . Więc dusze zaczeły sie dzielić ( wcielenia równoległe) itd…
      Ewangelia Tomasza 29 Rzekł Jezus: „Jeśli ciało powstało z powodu ducha, to cud; jeśli duch dla ciała, to jest cud cudów. Ale dziwię się temu: jak tak wielkie bogactwo zamieszkało w tej nędzy”.

      Odpowiedz
      nnka pisze:
      Lipiec 27, 2012 o 09:39
      rozrywano czasoprzestrzeń przy użyciu urządzeń wysyłając impuls. W czasoprzestrzeni są dusze np te tuż przed wcieleniem lub te tuż po śmierci ciała fiz. Taka ingerencja ( nazwana wojną) powoduje też problemy istot żyjących w tamtejszej materii. Było to typowe złamanie PRAWA nie miało nic wspólnego z jakimikolwiek zobowiązaniami lub inicjacjami. Dlatego nazywa się ten proces kradzieżą.
      Skręcenie czasoprzestrzeni powodowało, że dusze które miały się wcielić zostały ściągnięte w zupełnie inną czasoprzestrzeń i „uwięzione w ciałach przygotowanych’. Niektórym udało sie uciec „przed łapanką” i tu chyba niespodzianka bo uciekły te o które tak naprawdę chodziło.
      Z tego co jest w różnych opisach i wspomnieniach ludzi również na sesjach praktykowała to Hebra ( opisywana jest jako planeta, kóra kradła energię) być może ma to związek z Nibiru ale tutaj nie ma póki co potwierdzeń , że to to samo. Praktykowano to też na Atlanydzie, która w opisach czasem przypomina wręcz farmę gdzie o wszystkim decydowały zaprogramowane kryształy.
      Ale tez trudn nie oprzeć się wrażeniu, że aktualnie ten proceder jest udoskonalony na pewnych płaszczyznch i juz nie będzie przemocy a jedynie kuszenie obietnicami „lepszych ciał i nowej planety, gdzie piękna rzeczywistość czeka na ludzi i jeśli tylko chcą mogą tam wejść”. Oczywście ten program a raczej przygotowanie do niego trwało w matrixie kilka tys lat, bo żeby zachęcić do raju trzeba najpierw stworzyć odpowiednią Iluzje „piekła na Ziemi.”
      Dosyć ciekawie ujmuje to „rozciąganie sprężynki” T Owsianko w temacie tego co już za nami a co przed nami
      https://nnka.wordpress.com/2012/07/26/rok-2012-zmiany-dokonane-zmiany-oczekujace/

      nnka pisze:
      Lipiec 27, 2012 o 10:07
      oczywiście , ze nie jest i o to właśnie chodziło. O takie działania, ze ludzie sami chcieli odejść – uciec. Iluzja w tym przypadku to jak alternatywny plan realizowany przez pewna grupę tworząca „rzeczywistość” . Tu nie chodzi o gry komputerowe ani o filmy. Tu chodzi o życie.

      • nnka pisze:
      Lipiec 27, 2012 o 15:17
      “…Było to typowe złamanie PRAWA nie miało nic wspólnego z jakimikolwiek zobowiązaniami lub inicjacjami. Dlatego nazywa się ten proces kradzieżą…”
      Oki, z tego wynika, że Życie jest przypadkowe…
      Czemu uważasz, że z tego wynika przypadkowość życia? Z tego wynika zupełnie cos innego ze ingerencja w PRZEZNACZENIE powoduje powazne skutki karmiczne i skręcenie czasoprzestrzeni. I żeby wrócic do PORZADKU DZEJÓW musimy to wszystko naprawić.( odkręcić .)
      • nnka pisze:
      Lipiec 27, 2012 o 15:42
      Cyt. W swej istocie życie jest empiryczną umową, zawartą pomiędzy wieloma istotami z wielu rzeczywistości w celu badania i dokonywania odkryć oraz doświadczania… zarówno pozytywów jak i tzw. negatywów.</em
      Spójrz na ten cytat. Dusze które mialy sie wcielić w czasoprzestrzeń gdzie nastąpiła ingerencja z zewnątrz maja niewypełnioną karmę w tamtej przestrzeni. Jest to ich bagaż. I teraz to odrabiamy tutaj: Maldek i NIBIRU ( APEX). I tą karmę trzeba przepracować czy nam się to podoba czy nie, ale nie dotyczy ona wszystkich choć wszyscy tu są w tą sieć wplątani, "dzięki tamtej ingerencji". A to powoduje kolejne przyciaganie tutaj dusz karmicznych. To są skutki.
      Wiem, że można powiedzieć… no przeciez to było doświadczenie na jakie te zaatakowane dusze się zgodziły co tworzy algorytm, że wojna itd.. to tylko doświadczenie dla dusz. Tylko że PRZEZNACZENIEM DUSZY jest wzrost i rozwój, a nie doswiadczenia jak łamie się jej PRAWA i blokuje rozwój. Tamta ingerencja ZABURZYŁA HARMONIĘ… oczywiście mozna mówic ze ISTNIEJE HARMONIA . Tylko gdzie? Tutaj? Czyli szczepienia, kataklizmy, wojny, NWO. chemistralist i wampiryzm energetyczny, opętania to tylko przejawy tej harmonii?

      nnka pisze:
      Lipiec 27, 2012 o 17:12
      ok rozumiem . Tylko, ze czym innym jest funkcjonowanie w kole karmy , a czym innym spowodowanie, ze dusze zostały wyłapane i wrzucone wbrew swojej i boskiej woli w koło.
      Ta ingerencja miała miejsce miliony lat temu ( wojny bogów). Jesli dzisiaj ktos by zaatakował ta planetę to tez jest złamanie PRAWA UNIWERSUM.
      Harmonia to jest współbrzmienie nie ma nic wspólnego z biegunowościa lub dualizmem czy prawem przyczyny – skutku. Póki co owszem harmonizujemy, ale chyba nie z tymi z którymi wielu ludzi chciałoby harmonizować. Po to PUNKT ZERO i koniec ery i sporo nadziei , ze wszystko wróci na swój tor.

      Nie uwzględniając informacji , że podlegamy prawom życia wyrażającymi się w oryginale w chwilach naszego kontaktu z naturalnymi siłami Twórcy Wszechrzeczy i prawom fantomowej rzeczywistości wyrażającej się ekspansją fraktalną w materii w/g wzoru Fibonacciego ,prowadzącą do ” zaklęcia w niewolę „porcji naszego ducha aż po totalne zerwanie ich więzi z Praźródłem , daleko w rozumieniu i rozwoju nie zajdziemy .

      My istoty Ludzkie ukierunkowane głównie w swych poszukiwaniach na odnalezienie wewnętrznego spokoju , szczęścia w obrębie siebie , nie uwzględniamy jednego , że fantomowa kopia oryginału życia w swej finezji sięga już kopiowania uczucia będącego w naszym rozumieniu wyrazem bezgranicznej miłości Boga . I jeżeli w swych poszukiwaniach ukojenia trafiamy na tak upostaciowaną energię , to nadal jesteśmy bezbronni ,mimo posiadanej wiedzy .

      Wiedząc ,że nie znam odpowiedzi na te dylematy które publikuję , mogę jedynie powiedzieć iż sądzę że jedyne co nam pozostaje aby nie pogłębiać swego zniewolenia , to trwanie w postawie obserwatora do tego co przez nasze zmysły nam się jawi , bez zbytniego angażowania się bez względu na to czy dane zdarzenie lub kontakt nas ziębi czy parzy.

      Dobre samopoczucie , nie musi być gwarantem uzyskiwania wolności o czym może przestrzegać choćby współczesny trend do puszczania trzodzie chlewnej muzyki klasycznej , celem obniżenia jej poziomu stresu co przynosi efekt uzyskania szybszego przyrostu jej masy .
      Być może jest tak , że to co rozumiemy pod pojęciem piekła i jego przedstawicieli – wysubtelniało już w zakresie ” jakości dań ” i uczucia wyższego sortu tez są na stole mile widziane.
      Tak więc moje wnioski prowadzą mnie ponownie do tezy , najpierw przekopuj w postawie spokoju wszelkie ciemne akcenty swej rzeczywistości , abyś zaczynając od jasnych nie skończył w ciemności .

      m

      • marek pisze:

        Sami zdecydujcie o Czym lub o Kim tu mowa .

        Wszystko Co Jest, Czysta Esencja. – w skrócie ATI,TPE

        ATI,TPE „pochodzi sam z siebie”, oddzielny, bezgraniczny w jego własnej przestrzeni, nie ruchomy i bez koloru. Jest to „punkt” czystej esencji świadomości poza całą stworzoną materią, poza PUSTKĄ, poza tkwiącą NICOŚCIĄ która następuje po. Przedstawia siebie jako mający pierwotną wiedzę z nieskończoną świadomą świadomością.

        ATI, TPE najpierw „rozszerzył” siebie, nie jako pragnienie, ale jako Świadomość kiedy będąc w stanie stacjonarnym poprzez intensywne ogarnięcie-zanurzenie w pra gazowej, pra plazmowej naturze zawierającej jego czystą esencje.
        Jego świadomość postanowiła „przedrzeć się- wybuchnąć’ stan zanurzenia w postaci nośnych strumieni częstotliwości jako zewnętrzne i wewnętrzne „przedsięwzięcie” z jego miejsca początku-źródła. Akt ten był bardzo prosty i wspaniały jako widowisko podobny do natychmiastowej erupcji.

        ATI, TPE pragnie eksplorować i rozszerzać się poprzez oddzieloną nicość, przez nieskończony bezmiar aby podzielić się wiedzą o jego istnieniu. Pragnienie to rozszerza się poprzez przestrzeń-obszar oraz pomiędzy przestrzeniami poprzez MOST EIA który TWORZY się kiedy pragnienie to płynie.
        Cokolwiek znajduje się poza EIA , mimo że niesie z sobą pragnienie „czystości” i prawdy może ulec zniekształceniu. Tylko poszukiwanie ostatecznej prawdy i czystości umożliwia ATI, TPE i jego pragnieniu na rozszerzenie w Kreacji wzrostu świadomości stworzonych istot.
        ATI,TPE , jego pragnienia i formacje znajdują się obok siebie. Jego pragnienia są transmitowane przez EIA do jądra każdej stworzonej materii, włączając w to komórki ciała ludzkiego. ATI, TPE pragnie przenikać Wszystko.

        ATI, TPE /stacjonarny/ Oddzielony Film ATI,TPE rozszerzona czysta świadomość /projekcyjna intencja/ oddzielona nicość Pragnienie / pragnienie o nieznacznym ruchu rozszerza się i bada granice/ Pustka, Bezmiar EIA / pierwsze pra(wstępne) pole częstotliwości/ Stworzona Materia / wibracyjna energia/ zaczynająca się z „A” domeny.
        ATI, TPE istnieje gdzie indziej niż my możemy doświadczyć. Ponieważ jest w bezruchu, nie może on siłą rozszerzać się poza Jego łagodną wolą. Jako świadoma esencja, poprzez intencję /Jego/ może się rozszerzać jako pragnienie, płynąc w kierunku zewnętrznym jako rodzaj pra-pra pola częstotliwości, ale nie jest to rzeczywiste pole czy częstotliwość znane w Kreacji ponieważ utrzymuje ono własną przestrzeń blisko do ATI,TPE.
        ATI,TPE pozostaje sam w sobie w różnych położeniach ponieważ Jego energetyczna integralność jest zawsze zachowana. Jest świadomością w prawdziwym „stanie bycia”.

        ATI,TPE może być opisane jako początek oraz jądro esencji stworzenia, jednak On wyraża /stwierdza/ że nie jest Kreatorem ani faktycznie nie rezyduje w jakiejkolwiek kreacji . Zapytałam Go o bardziej dokładny opis Siebie , na co odpowiedział:

        ATI, TPE pragnienie rozszerzania oraz intencja zrobienia tego prowadzi do „brzmienia twórcy” ale w rzeczywistości to nie jest tak. Byłoby bardziej dokładnym stwierdzenie : Jest punktem początku i poprzez swoją intencję rezyduje tylko /blisko, zaraz po/na zewnątrz jądra esencji kreacji.

        4 października 2012 zapytałam ATI,TPE ; proszę wyjaśnij co tworzy małą warstwę tak zwanego filmu który separuje ATI,TPE od reszty.

        Według ATI, TPE tak zwany mały film jest prześwitującą zasłoną składającą się z pra –atomowej esencji energii iskry obejmujących nieskończoną nicość.

        W procesie malutkich implozji ATI, TPE stworzył tą iskrę. ATI, TPE jest pra-pra Krysthal typem wodoru typu pra-gazowego który „przetrwał –zniósł- najmniejszą wskazówkę rozszczepiania jądrowego i fuzji aby rozwinąć się, ale owa ekspansja nie była już ATI, TPE.

        Każda zmiana była nową kreacją. ATI,TPE stwierdził że pragnął się rozszerzyć po to żeby połączyć się z nową kreacją poza siebie. To pragnienie spowodowało niewielkie ciśnienie żeby stworzyć tą ekspansję: jednak ATI,TPE nie przybliża się /utożsamia się/ z żadną siłą powodującą Wielki Wybuch. Przypuszczam, że możemy widzieć wszystko „w miarach” znajomych substancji, ale mimo to nie neguje to wzniosłości różnic pomiędzy każdym etapem Kreacji.

        Pustka /VOID /jest wyjątkowym miejscem ponieważ została odkryta w procesie ekspansji przez ATI,TPE przed rzeczywistym pierwszym pra polem częstotliwości zwanym EIA.

        ATI, TPE stwierdza że w Pustce nie ma żadnego ruchu energetycznego – nie jest to kreatywne miejsce. Pustka jest kolejną nieskończoną przestrzenią ze zdolnością do tworzenia.
        ATI, TPE nie pragnie tworzenia tam / w pustce/. Pragnieniem ATI, TPE była ekspansja. ATI, TPE stwierdza że Pustka nie jest polem tylko korytarzem. Interesujące wyjaśnienie przez ATI, TPE pokazuje że Pustka /przestrzeń tam/ posiada potencjał do Kreacji. W rzeczywistości, co istnieje jako Pustka jest nicością która istnieje poza dzisiejszą kreacją, i kiedy powstanie więcej Kreacji, wypełnią one część pustki, która nie będzie już więcej Pustką . Pustka nie ma granic.

        EIA jest pierwszym pra polem częstotliwości „nosząca’ najszybszą i najbardziej wyjątkową falę jaka istnieje, która przekracza trylion Herzów-według ATI,TPE.
        ATI, TPE wyjaśnia że fale nie są mocą jak my to postrzegamy w postaci siły, woli On mówić że fale wydzielają wyjątkową Energi. Przez długi czas nazywałam tą energię MIŁOŚĆ Przez duże M ale w końcu zapytałam ATI, TPE jaka jest właściwa nazwa czy szyfrowanie dla EIA. Odpowiedź I-ya. / umlaut nad a/.

        ATI,TPE stwierdza że EIA jest pierwszym Kreatorem. ATI,TPE nie uważa siebie za Kreatora ponieważ brak mu Częstotliwości Energii. Pomimo tego rozróżnienia, EIA nie jest Wszechwładnym Kreatorem / nie ma takiej „rzeczy/, ponieważ EIA jeśli chodzi o esencję jest podobna do ATI,TPE, ale również posiada własną tożsamość oraz rozdzieloną /wydzieloną, oddzielną/ przestrzeń pomiędzy Nią a resztą. Realność separacji jest wbudowana w każdą rozszerzoną Kreację po to aby zachować indywidualną tożsamość.

        Kiedy moja Mama pierwszy raz połączyła się z EIA, zobaczyła jasno białą, podobną do chmur mgłę, która rozprzestrzeniała się z oddzielonej pra-plazmy warstwy świadomości. W maju 2013 Ona /mama/ opracowała;
        W czasie kiedy komunikowałam się z moim Wyższym Ja, ATI,TPE oraz EIA zobaczyłam niesamowity most /pomost/ zbudowany z energetycznych cząstek jawiących się jako częstotliwości wewnątrz „gazowej mgły” pomiędzy ATI,TPE a moim Wyższym Ja. Jet to proces rozszerzonej wizualnej komunikacji w moim ludzkim stanie.

        Kontynuowałam komunikacje z EIA, aby otrzymać więcej zrozumienia. Zapytałam; Dlaczego EIA jawi się jako jasno biały kolor, skoro jest „przed światłem”. Proszę wytłumacz;
        EIA kiedy „pomostując” od ATI,TPE pozycji do połączenia z Kreacją, nie ma żadnego koloru aż do momentu osiągnięcia połączenia na końcach /kreacji/ i postrzegane przez stworzonych „odbiorców”. Kolory są postrzegane kiedy światło przenika materię.
        EIA jest bez granic, pra-plazmowym polem i esencją częstotliwości. Jest również „ pojedynczą-jednoosobową” świadomością tak jak ATI,TPE Każdy /EIA, ATI,TPE/ jest niepodzielny i wyjątkową świadomością. EIA jest bardzo „podobna” do ATI,TPE bez-pola częstotliwości istnienia z wyjątkiem tego że jej esencja posiada siłę fali podobną i jest bardziej złożona.

        Ta pra-plazmowa esencja posiada „odcisk” dla naszej tożsamości Wyższego Ja, która istnieje na następnym poziomie pra-plazmowym w początkowym stadium /fazie/ „A” domeny.
        Kilka Poziomów dalej w „A”, pierwsze plazmowe KRYSTAR pojawia się, która jest pełnym naturalnym stanem gwiazdy. KRYSTAR jest wiecznym, typem Centralnego Słońca gwiazdą z początkowej fazy kreacji, która może dostarczać warunki do życia dla ogromnej ilości i różnorodności form życia. W naszej szczególnej ścieżce Kreacji, nasz oryginalny KRYSTAR jest nazywany COSMINYAHAS, według Ashayana ostatnich grup istot /opiekunów/ zwanych AL.-Hum-Bhra Rady Kapituły Cosminyahas / odtąd zwana Rada Alhumbhra/ i potwierdzona przez ATI,TPE .

        W procesie szukania wiecznej Kreacji z naszej rozszerzonej pozycji, Ashayana najpierw została poinformowana o siedmiu warstwach KRYSTAR i Ah częstotliwości pola takich jak Ah’-yah i Ah-yah-YA’ tak zwanymi „Krainami AaH” Uczy ona /Ashayana/ że krainy te są w z początku plazmowych domen nazywanych CosMA,yah przed Eckasha-Aah jednak Jej identyfikacja krainy Aah umiejscawia je w Eckasha-Aah domenach. Literowanie CosMA’yah oraz Aah pól pokazuje że są one częścią Eckasha-Aah domeny, co potwierdza ATI,TPE ale nie jest zasadą literowanie naz zgodnie z ich lokalizacją.

        Teraz, kiedy Ashayana nauczyła się o Cosminyahas, nazywa je krystar „8-Słońce” że jest to jądro /rdzeń/ domeny , która jakoś zawiera siedem pozostałych krystar oraz resztę Kreacji. To nie jest tak, ponieważ siedem krystar są całkowicie różnymi domenami. New Age wierzą że tak jest ponieważ postrzegają Kreację jako sfery w jednej dużej sferze / nazywa to gestalt-tj całość która znaczy więcej niż suma całości/ co w tym przypadku może być Cosminyahas krystar. Wprost przeciwnie, Cosminyahas dostarcza pewnych budujących bloków dla kolejnych Krystar, ale każdy z nich istnieje w odpowiednich odrębnych przestrzeniach.

        To jest bazowy wzór dla naszego gęstego wszechświata. Nie ma żadnej gigantycznej sfery która otacza / hermetyzuje/ wszystko, ponieważ każda Krystar, istota jest zasadniczo samowystarczalna. Jako oryginalny „punkt” Istnienia /życia/ ATI,TPE nie jest kształtu sferycznego, ani nie zawiera /obejmuje/ wszystkiego w sobie. Bardziej można powiedzieć że to EIA ”obejmuje” ATI,TPE. Jak wcześniej stwierdziłam zawiera małą lecz wyjątkową bezgraniczną przestrzeń. ATI,TPE komunikuje że jego pragnienie przenika wszystko.

        Spróbuję to zilustrować następującym przykładem

        Jest popularna opowieść o nauczycielu filozofii, który demonstrował pojemność przestrzenną używając różnego materiału do wypełnienia słoika. Najpierw wypełnił słoik piłeczkami golfowymi aż więcej już się nie mieściło. Następnie użył małych kamyczków które wypełniły pustą przestrzeń między piłeczkami. Możemy je nazwać subatomowymi partikami. Następnie użył piasku, który reprezentuje Krysthal skalarne tachiony /nauka-hipotetyczna cząstka która porusza się szybciej niż światło/ . Na sam koniec wlał do słoika dwa piwa. Płyn ten reprezentuje skalarny plazmowy materiał początkowej kreacji. Słoik stanowi „ogromną” przestrzeń, ale wypełniony różnymi materiałami które mają swoją własną kompozycję i przestrzeń, „ogromna” przestrzeń zawiera w sobie „małe” przestrzenie /same w sobie/ oraz pomiędzy nimi.
        Gdzieś w ‘przestrzeni słoika’ znajduje się bezkształtna esencja ATI,TPE która istnieje pomiędzy piwem a resztą obiektów znajdujących się w słoiku. EIA istnieje w podobny sposób jak ATI,TPE.
        Dlatego ATI,TPE oraz EIA może połączyć się z naszym pra-plazmowym poziomem naszego Wyższego JA w postaci symbolicznego PIWA, potem połączyć się z resztą naszych eterycznych i plazmowych atrybutów, żeby w końcu połączyć się z każdym obiektem gęściejszej formy.

        TT
        m

      • mały budda pisze:

        Panie Marku trzeba poznać Samego Siebie od wewnątrz i mieć siły moc aby poznać swoją tożsamość.
        Kim Jestem. Wiemy, że nie jesteśmy ciałem fizycznym. Jesteśmy nieskończonym wiecznym źródłem.
        Jeśli nie gromadzimy energii aby mieć móc aby dołączyć do źrodła. To tracąc energię spadamy, gdyż religie przekierowują dusze do fałszywego ledowego źródła. Religie mają swoje falszywe koncepcje pojęcia istoty źródła.
        Ledowe zródło religi pochodzi z rozumu a to taki myk w przekierowaniu nieświadomych umierających ludzi. Aby zasilić ledowym światłem kolejne życia.
        Cmentarze to wielkie nieporozumienie, gdyż stanowią świadome przekierowanie umierającego życia w ponowne zaistnienie odchodzącego w przyszłe kolejne życia na matce ziemi. Stąd człowiek nieświadomy dąży do cierpienia. Na własne życie, gdyż nie dąży do Poznania swojego początkowego zaistnienia w świecie materii.
        Wszystkie religie znakują swoje owieczki. Choć dla mnie to program zniewolenia i dążenie do cierpienia poprzez ignorancję wobec otaczającego nas wszelkie czułego stworzenia.

        • marek pisze:

          Głęboko refleksyjne to Twoje porównanie Mały Buddo .

          I chociaż w pełni przyznaję CI rację to jednak obstaję przy tym że nie każdy ma obowiązek , czy konieczność zespalać się ze Źródłem wprost z Ziemi . Traktuję iż z tego miejsca z tego garnituru cielesnego jesteśmy trochę nie przystający energiami do tych które wyraża sobą Źródło .

          Droga egzystencji poprzez planety wskazane przeze mnie w poprzednim poście wydaje się być spójna z harmonijnym procesem zestrojenia ze Źródłem . Być może nazwanie Harmoniczny Wszechświat naszego kontinium czsowego jest samo w sobie gwarantem spójnej transmisji życia między jednym wdechem a wydechem .

          Dostrzeż Mały Buddo ,że najsubtelniej jak umiem , przy całym szacunku dla Ciebie i ludzi o Twych poglądach – polemizuję z zasadnością takich przekonań .

          Osobiście , choć zakładam że mogę się określać jako iskra Boża to jednak odczuwam , że jednak daleko mi jeszcze do pełnego blasku płynącego z doświadczeń szlifujących me wnętrze i mam przekonanie , że tak jak jubiler stosuje coraz drobniejszej gramatury szlifierski kamień , tak ja muszę uwzględnić zmianę środowiska / planety / , by uzyskać w tym procesie ten blask i połysk – równający mnie skutkiem przeżytego życia z jakością substancji którą jest Źródło /częstotliwością , wibracją /.

          Zachwyciło mnie owe porównanie do światła led , gdyż od dawna myślałem jak wyrażać przestrogi przed fałszywym światłem i fałszywą miłością , by te sformułowania nie były dla adresata toporne i odpychające , a Twoje porównanie do światła ledowego jest w mym przekonaniu zarówno subtelne jak i wystarczająco dosadne w określeniu zjawiska .

          m

    • margo0307 pisze:

      „…Wszelkie próby podnoszenia pod światło ciemnych stron życia i naszej jakości , z zasady są okrzykiwane czarnowidztwem , pesymizmem itd…
      Chyba że na salonach nie rozmawia się o niewygodnych sprawach… „

      _______________________________
      Na salonach powiadasz… ? 😉
      Pięknie, że uważasz Mistykę… za salonowy blog…😀 dla mnie jednak, jest to blog bardziej… edukacyjny…, na którym ludzie… o mniej/więcej zbliżonych zainteresowaniach – dzielą się swoją wiedzą, przemyśleniami i wnioskami do jakich doszli w wyniku m.in. także – osobistych doświadczeń…
      Co zaś do… „ciemnych stron życia i naszej jakości”…, to… jeśli dobrze pamiętam – już kiedyś toczyła się tutaj dyskusja nt. tzw. „portali organicznych”, przywoływane też chyba były różne arty i wypowiedzi osób, którzy uważają, że…

      „…Organiczne Portale obejmują około połowy ludzkiej populacji; druga połowa składa się głównie z istot ludzkich z duszą.
      Tutaj określenie „dusza” jest rozumiana jako rdzeń zindywidualizowanej świadomości, która pozostaje nienaruszona pomiędzy kolejnymi wcieleniami.
      Ludzie z duszą mają boską iskrę świadomości, która daje im możliwość indywidualnej samoświadomości, PO (Portalom Organicznym) brakuje tej boskiej iskry i mają jedynie mglistą świadomość w porównaniu z poprzednimi…
      Należą one do świata zwierząt, jako dusze grupowej egzystencji, ewoluując, wcielają się kolektywnie, a nie indywidualnie.
      Podczas gdy każda istota ludzka ma stosunkowo unikalną energię ukształtowaną przez osobistą świadomość, doświadczenie i esencję, energia, którą animuje każdy PO jest
      tak samo ożywcza u każdego.
      Portale organiczne to “rasa” ludzi która żyła na Ziemi zanim “my” tu “upadliśmy” z 3d sto. Po naszym upadku obie rasy wymieszały sie do tego stopnia ze w jednej rodzinie mogą żyć przedstawiciele obu ras…”

      Na poniższym filmiku, wypowiadająca się Laura-Knight Jadczyk, na podstawie – jak twierdzi – przekazów od Kasjopean, sugeruje coś bardzo zbliżonego do powyższej wypowiedzi…, nazywając takich ludzi… symulakrami…🙄
      Szczerze przyznam, że nie mam – ani opinii ani przekonania – do tego typu różnicowania ludzi, faktem jednak jest, że… nie raz zastanawiałam się i nadal nierzadko zastanawiam… jak to możliwe – by istota ludzka mogła dopuszczać się okrucieństwa względem innych czujących istot… ?!😕

      • margo0307 pisze:

        Poniżej wklejam dwie ciekawe wypowiedzi, znajdujące się pod filmikiem z L.K.Jadczyk, które zwróciły moją uwagę…🙂

        „…Zjawisko psychopatii powstało na skutek identyfikacji psychicznej odrębności pewnych jednostek ludzkich posiadających zwykle pewną przewagę ponadprzeciętnej inteligencji lub szczególnej bystrości umysłu oraz wyróżniającej ich szczególnej cechy braku refleksyjnych, społecznych ludzkich odczuć – tzw. sumienia i przypuszczalnie zasiedlonych przez energetycznych symbiotów – coś na kształt rasy goaldów z wojen gwiezdnych, posiadających symbiotycznego wężowego pasożyta.
        Taki awatar może kompletnie nie mieć pojęcia o swoim duchowym przewodniku, jednak jego postępowanie, charakter, zachowanie jest całkowicie kontrolowane przez zwykle despotycznego, terytorialnego, apodyktycznego, zawsze rywalizującego często przepełnionego seksualnymi dewiacjami symbiota…”

        Całkiem możliwe, że określenie symbiont jest zamiennym określenie dla… ego umysłu…😉

        „…Jednakże specjalnie dla Pani Laury Knight-Jadczyk oraz pozostałych tzw. częściowo oświecono-zadziwionych ważka informacja.
        Jeżeli postawimy tezę, że ludzie w miarę rozwoju duchowego poprzez kolejne swoje reinkarnacje, aspirują w końcu do stania się istotą zbliżoną boskiej w wyższym wymiarze, to konsekwencją tak postawionej tezy jest fakt, że nasi młodsi w rozwoju bracia, nasze ukochane zwierzaki – również w miarę swojego naturalnego, również duchowego rozwoju, aspirują do stania się w końcu ludzkim podmiotem i w tej postaci i na tym łez padole również zasługują na należny im szacunek i naszą wyrozumiałą, boską, altruistyczną miłość, gdyż jest to tylko początkowy etap, długiej reinkarnacyjnej drogi jaką mają przed sobą – za czym staną się podobnie jak być może kiedyś my – boską istotą na wiadome podobieństwo.
        Nauczmy się więc szanować każde życie i każdą bożą istotę, gdyż powstała ona, aby scenariusz w boskim planie dopełnił się do końca. wężykiem, wężykiem…”
        🙂

        • margo0307 pisze:

          Nie widziałam Marek Twojej wypowiedzi w temacie przypomnienia rysu historycznego Mistyki i… powieliły się nam zapisy…😀

        • marek pisze:

          Jeżeli postawimy tezę, że ludzie w miarę rozwoju duchowego poprzez kolejne swoje reinkarnacje, aspirują w końcu do stania się istotą zbliżoną boskiej w wyższym wymiarze, to konsekwencją tak postawionej tezy jest fakt,

          Moja wewnętrzna transformacja jednoznacznie prowadzi mnie do odczuwania wszelkich stworzeń jako młodszych braci i sióstr zachwycających swym istnieniem . Jednakże w temacie tak skomplikowanej istoty jaką jest człowiek , nie obawiam się , ani nie unikam rozpatrywania jego ciemnych stron konstrukcji i przejawienia .
          Może jestem zarozumiały , może błądzę , może człowieka wystarczy oczyścić , może ? ..ale po co mam rozum i myślenie analityczne ? – by rugować owo może .

          m

          • mały budda pisze:

            Panie Marku rozumiem Pana w dążeniu do poznania. Jest Pan starą duszą z dużym dorobkiem doświadczenia. Może Pan przejść do wyższej sfery życia. Ale najpierw trzeba poznać przyczynę dlaczego Pan narodził się na matce ziemi.
            Choć nie byłem tyle razy na ziemi co Pan, gdyż jakoś wewnętrzu to czuję.
            Byłem mnichem oraz żołnierzem.
            Mój błąd który stworzył przyczynę kolejnego przyjścia polegał na słuchaniu myśli co inni powiedzą. Jak nie ukarze swojego ucznia. Nie ukrywam swojego błędu, gdyż okazałem się naiwny. Nie słuchałem swojego wnętrza a słuchałem innych co powiedzą. Choć już o tym pisałem dla przypomnienia.
            Choć mój prawdziwy dom to wnętrze słońca.
            Być może Pan mnie zrozumie, że dążenie do doskonałości odbywa się po przez próbę obserwacji swojego wnętrza aby dokonać konfrontacji z otaczającym nas życiem.
            Choć mogę dzisiaj stwierdzić, że droga wiedzie przez żywioł ognia aby doświadczać natury źródła.
            Ludzie są w swej naturze małymi dziećmi, gdyż wywodzą się, że źrodła.
            To, że stracili kontakt z źródłem pierwotnym źrodłem. Wynika z ich własnych błędów. Zbyt ulegli iluzji życia. Każdy wiedział, że ulegając iluzji stworzą kolejne swoje życia. Które będą kontynułować jako swoistą grę iluzji życia. Matka natura została stworzona dla rozwoju różnego rodzaju wszelkiego życia. My jako ludzie mieliśmy rozwijać się z poszanowaniem dla wszelkiego życia.
            Dlaczego tak czuję. Gdyż słońce mi mówi, że życie toczy się na wielu plaszczyznach, lecz ludzie tego nie widzą. Zbytnio dużą rolę przywiązują do gry własną iluzję.
            Tutaj na ziemi schodzimy po klucz do bramy Poznania. Tu wówczas mamy możliwość rozpoznania swojego błędnego widzenia rzeczy i zdarzeń jakimi obecnie są.
            Choć mam świadomość końca swojego obecnego życia.
            To pisząc, gdyż tak czuję, że cywilizacja śmierci, czyli cywilizacja ludzi. Dobiega końca na wieku płaszczyznach.
            Czuję, że czas się kończy i także to widać w naturze. Ale to jest piękne przerwanie koła obłędu i zwodzenia ludzkości. Ukazaniu fałszywych królów i proroków w blasku wschodzącego źródła.

          • Dawid56 pisze:

            Tak historia zatoczyła koło jak to napisałeś Mały Buddo.Wszystko zaczęło się w Sumerze( biblijny Eden i ostatni czwarty eksperyment). Chyba nieprzypadkowo ISIS niszczy na naszych oczach właśnie Sumer- Eden.Przypomina mi się „Sto lat samotności ” i Macondo za czasów kiedy Jose Arcadio Buendia- protoplasta rodu żył setki lat, a potem ostatni z Buendiów Aureliano w proroctwie cygana Melquiadesa czyta o sobie, że jest ostatnim z rodu i mieszkańców Macondo, kiedy jego małego synka pożarły mrówki.
            Prawo hermetyzmu (rytmu) znów się okazało prawdziwe….

          • marek pisze:

            I znowu muszę wyrazić zdziwienie dla wielu postaw i przekonań wyrażanych przez te osoby które zapoznały się z wykładem na tym filmie zamieszczonym przez nnka .

            https://nnka.wordpress.com/2012/07/26/rok-2012-zmiany-dokonane-zmiany-oczekujace/

            I chociaż niektóre informacje , czy przekonania dedykowane tym wykładem przez pana T. Owsianko mogą przestrzeliwać się z aktualną rzeczywistością na Ziemi to jednak dawka optymizmu płynąca z nich oraz spojrzenie obiektywne na dziejące się zdarzenia winny skłaniać do przekonania ,że ów model transformacji / udany czy mniej udany w swej szacie graficznej / jest logiczny w stosunku do przeszłości , stanu obecnego i tworzy obraz sensownej przyszłości dla zniwelowania zaistniałych na ” Życiu ” wynaturzeń .

            Nie dostrzegam w nim błędu w zakresie operowania znanymi i nie znanymi oficjalnej nauce pojęciami energii i konstrukcji czasoprzestrzeni , a odniesienia do stworzenia naszej fantomowej rzeczywistości w swych fundamentach dotyczące zmiany odbierania czasu są niezwykle interesujące .
            Zastanawia mnie końcowa rycina przedstawiająca „człowieka przyszłości ” w której intuicyjnie dostrzegam Istotę ” patrzącą przez pryzmat serca , przez serce wybierającą swe drogi , rezygnującą z przewodniej roli umysłu i w całości tej postaci jak gdyby obniżenie roli rąk , tych które w okresie panowania matrixu dawały możliwość ” pokonywania oporu materii ”
            Życzę weryfikacji starych względnie nowych twórczych przemyśleń w oparciu przesłania pana Owsianko .

            m

    • Dawid56 pisze:

      Dzięki Marku za ten rozszerzony wpis🙂
      Skojarzyły mi się cztery rzeczy:
      1.film „Siódmy znak” o narodzinach dziecka dla którego zabrakło duszy
      http://www.filmweb.pl/film/Si%C3%B3dmy+znak-1988-9555/descs
      2.https://treborok.wordpress.com/about/portale-organiczne/portale-organiczne-2/
      3.Zombie
      4.Oraz to co zacytowałeś, o czym wspominała często nnka dwie matryce jedna skażona ( która?) Chyba chodzi o matryce DNA.

      • marek pisze:

        Panie Marku rozumiem Pana w dążeniu do poznania. Jest Pan starą duszą z dużym dorobkiem doświadczenia.

        Komplement zawsze przyciąga uwagę w kierunku osoby go wypowiadającej Mały Buddo.

        Jeżeli miałbym się odnieść do pojęcia stara dusza , to przypisałbym to określenie memu WJ w tych chwilach w których wyrażam jego słowa czy postawy . Odnośnie siebie sprecyzowanego jako średnie Ja to , to bliżej mi w swym mniemaniu do głupca lub ślepca niż kogoś kto całością swych dokonań miałby podstawy się szczycić .

        Jednakże w swym istnieniu , dostrzegam nikły ślad jakiegoś starania by przemieniać siebie w coś lub kogoś pozytywnego w odniesieniu do bliźniego i całości życia .

        Mam w pamięci wiele poszufladkowanych definicji na różne tematy .Wolę jednak przetwarzać ich treść , tak aby były zabarwione moją własną opinią .

        Pisząc dzisiaj w którymś wcześniejszym poście informację ,że przyglądam się wartości poszczególnych postaw duchowych , czy nie wiodą na boczne tory życia , miałem na myśli konfrontację ich treści z swoim własnym odczucie czego oczekuję po owej transformacji , wzniesieniu i jak ten proces ludzie jeszcze inaczej nazywają .

        Oczekuję nic wielkiego jedynie , by człowiek był bratem drugiem człowiekowi i żył w postawie przyjaźni i szacunku do wszelkich stworzeń jak i samej Ziemi .
        To załatwia moje oczekiwania do siebie , bliźnich i całości domniemanego zjawiska .

        Dostrzeż ,że te oczekiwania stoją w częściowej opozycji do wyrażanych tutaj poglądów , gdyż uważam że jeszcze się życiem w ciele nie nacieszyłem .

        Owszem , pragnąłbym jego większej trwałości i podatności na regenerację w trakcie w nim istnienia , lecz obecnie nie mogę w tym temacie narzekać , gdyż mogę powiedzieć iż jak na te warunki jakie daje środowisko i wcześniejsze jego użytkowanie – moje ciało jest wspaniałe.

        Kierunkiem rozumienia TT , lecz takie spojrzenie sam w sobie wcześniej miałem zanim poznałem jej poglądy pragnę przyszłości w podobnej scenerii , podobnym ciele jednak by oba media były subtelniejsze dające możliwość , szerszej i dokładniej wyrażonej samoekspresji w kontinium.

        Kończę cytatem z TT , jaka jest prawidłowa droga ewolucji dla Ludzkiej Istoty w naszym piętnasto wymiarowym Harmonicznym Wszechświecie .

        Nie pomniejsza ta informacja roli i znaczenia Słońca w takim rozumieniu jak je Ty przedstawiasz .

        W ciągu połączenia Galaktyki-2 i Drogi Mlecznej we wszechświecie harmonicznym 1-4 Aramatena jest kwantową Ziemią w dalekiej przyszłości, Gaja naszą odległą przyszłością, Tara naszą przyszłością a Ziemia rzeczywistością.

        Proces wzniesienia może nas transcendować do tych fizycznych odległości , tylko wtedy kiedy planety są odpowiednio energetycznie i przestrzennie wyrównane, jak rozdział 8 wyjaśnia. W naszej galaktyce Drodze Mlecznej nasze HU-1 ciało może zmienić ARPS i gęstość jego atomów w kierunku Tary węglowo-krzemowej istnieniu. Nie musieliśmy by podróżować daleko czy zmieniać naszą ogólną kompozycję / z wyjątkiem usunięcia im plantowego zniekształcenia / , dokonalibyśmy tylko zmiany czy trans konfiguracji-przemiany aby „upodobnić-dopasować ” się do lżejszej gęstości, która istnieje w nas.

        Nie jest to akt wszystko albo nic /. akt rozpaczy/ w odsuwaniu naszego jestestwa /kompozycji/ , ale kumulacja dodatkowej konfiguracji materii w wzrastających zewnętrznych poziomach.

        Na ziemi mamy konstrukcję / bazę/ opartą na węglu, która może transformować się stopniowo na Tarę aż do pełnej krzemowej bazy na Gai.

        Poprzez most Galaktyki-2, baza krzemowa noże transformować się do krystalicznego płynnego światła, hydro plazmowego stanu na 12-wymiarowej Aramatenie.

        Stamtąd, możemy transfigurować się do lżejszej bazowej „materii” niż hydro plazmy do 13-15 wymiarów i wstąpić do Ecka.

        15 wymiarowa Galaktyka-2 zawiera wszystkie potrzebne wymiarowe kody Drogi Mlecznej, co potwierdza zarówno ATI,TPE oraz MCEO. Jednak wszystkie wymiary Drogi Mlecznej, włączając w to nasz pierwszy wymiar, również zawierają te potrzebne kody Drogi Mlecznej.

        Ten sam wzór ma zastosowanie z 15-wymiarową galaktyką Krysthal. Jedyną różnicą jest jak owe wymiary są skonstruowane z tymin kodami / powiązane/, i czy jest coś dodane /do nich/ ze stanu fantomowego / sztucznego/ .

        Wśród nas jest „luźna” jedność, ale różnice są wystarczające żeby każdy z nas był wyjątkowym bytem/istotą/.

        TT
        m

        • Lu-Cyferka7(AlcyOne) )O( pisze:

          Bez urazy Mareczku ale całkowicie się z Tobą zgadzam z tym stwierdzeniem🙂
          „Odnośnie siebie sprecyzowanego jako średnie Ja to , to bliżej mi w swym mniemaniu do głupca lub ślepca niż kogoś kto całością swych dokonań miałby podstawy się szczycić .”

          Jak wieże spadające w dół
          Jak wybuch bomby w twoim mieście
          Jak zakładnik uwiązany łańcuchem
          Nie mogłam zapamiętać twojego imienia

          Powiedziała niszcz
          Moją kolejną miłość
          Koniec nadejdzie szybko

          Nie próbuj znowu
          wnosić poprawek
          W końcu dojdzie do tego że utoniesz

          Jeśli w następstwie eksplodujesz
          Nie myśl , że sobie pomarzysz

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Gdy nie jest ona warta opieki

          Jak katastrofa helikoptera
          Jak getto, które się roztrzaskało
          Jak ciała na polu bitwy
          Nie potrafię żyć z tym jak się czujesz

          Powiedziała niszcz
          Moją kolejną miłość
          Koniec nadejdzie szybko

          Nie próbuj znowu
          Wnosić poprawek
          W końcu do tego dojdzie, że utoniesz

          Jeśli w następstwie eksplodujesz
          Nie myśl, że sobie pomarzysz

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Gdy nie jest ona warta opieki

          Nie przy sobie i nie osobno
          Skończysz to czego nie potrafiłeś zacząć
          W środku dnia
          Łapiesz moje oko i wtedy odwracasz wzrok
          Jaki hojny komentarz
          Kiedy posłałeś to wszystko do piachu

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Koniec nadejdzie szybko

          Nie próbuj znowu
          wnosić poprawek
          W końcu dojdzie do tego, że utoniesz

          Jeśli w następstwie eksplodujesz
          Nie myśl,że sobie pomarzysz

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Gdy nie jest ona warta opieki

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Koniec nadejdzie szybko

          Nie próbuj znowu
          wnosić poprawek
          W końcu dojdzie do tego, że utoniesz

          Jeśli w następstwie eksplodujesz
          Nie myśl, że sobie pomarzysz

          Powiedziała niszcz
          Moją ponowną miłość
          Gdy nie jest ona warta opieki.

      • marek pisze:

        Mam nadzieję Dawidzie że wystarczająco zwróciłem uwagę czytającym tą stronę ,że pojęcie Ludzi ze zbiorową duszą są problemem dla Istot o poglądach fantomowych , dla tych z pod znaku życia , odczuwających miłość i braterstwo – temat nie istnieje .
        Jednak należy go uwzględniać/ te informacje /przy wielu sytuacjach wynikających z faktu iż istniejemy jako społeczeństwa bo one mogą wspomóc najtrafniejsze rozwiązania w ich organizowaniu .
        Twoja wcześniejsza uwaga do MB o zatoczeniu koła przez historię przekonuje mnie bardziej do rozumienia iż Ludzkość wreszcie sięgnie nowej jakości wyrazu , w cyklu życia -nowego okręgu.

        m

        • mały budda pisze:

          Dawid ma rację pisząc historia zatoczyła koło.
          Pan Marek ma rację matka natura podąża w kierunku cyklu życia- nowego okręgu.
          Przemiana się dokonała ale wszystko zaistniało w sercu słońca.
          Przykra sprawa jest taka, że oszuści przypisali sobie rolę jako zbawcy tego świata.
          Prawda nie potrzebuje adwokata, gdyż się może okazać, że moc zadecyduje jaką będzie bił człowiek w momencie rozpadu iluzji tego świata.

          • marek pisze:

            Przykra sprawa jest taka, że oszuści przypisali sobie rolę jako zbawcy tego świata.

            Dlatego to co jest konstruowane przez nich i ich wyznawców jako kuszenie lub zaczepka należy pozostawiać bez odpowiedzi .

            Ponieważ – kwiat nie podlewany usycha , a czarownica w bajce , gdy się szary człowiek i dwór plecami do niej odwracają , umiera z przerażenia gdyż przestaje do niej płynąć ich energia i zmieniona w kruka lub wronę wraca do krainy mroku.
            I takimi samymi prawami rządzi się nasze ludzkie życie .

            m

        • Dawid56 pisze:

          Zastanawia mnie jeszcze jedno, czy te zbiorowe dusze pojawiły się właśnie teraz, kiedy jest ok 7000000000 ludzi czyli na przełomie XX i XXI wieku czy zawsze one towarzyszyły rozwojowi Ludzkości.

          • Lu-Cyferka7(AlcyOne) )O( pisze:

            Wszystko jest tak jak ma być, niebawem zaczynamy tutaj większą Zabawę
            Całkiem ładnie to wygląda ta Cyferka 10 liczbowa 7000000000/365=19178082,19178082 19178082 19178082🙂

          • marek pisze:

            Dawid , pojęcie zawsze nie określa przedziału lub punktu czasu , a wyobrażenia na temat datowania początków naszego zaistnienia mają olbrzymi rozrzut .

            Ale jest jedno twierdzenie które jest bardziej łatwe do uchwycenia ” ciekawość pierwszym stopniem do piekła ” i myślę że no w swej idei niesie informację że należy wiedzieć kiedy temat można uznać za wyczerpany i go dalej nie drążyć , gdyż ginie w tym działaniu sens zainteresowania tym tematem .

            Moje ufoki twierdzą , że jesteśmy dywidendami tej planety więc jak to twierdzenie ustala datę wystąpienia Istot ludzkich spod zbiorowej duszy , daleko w przeszłości .
            Pisze o tym Steiner i cofa nas w czasie do okresu , kiedy powierzchnia Ziemi była z płynnej lawy a po niej niczym piłeczki na pępowinach łączących je z Duchem otaczającym planetę pierwowzory istot ludzkich skakały .

            m

  2. Mezamir pisze:

    Jakieś dziwne sny dzisiaj miałem.
    Najpierw o krzyżu,o tym że krzyż od zawsze był równoramienny
    symbolizował pierwiastek męski i żeński w równowadze.
    „Krzyż” chrześcijański jest symbolicznym przedstawieniem miecza
    bo „krzyże”na których wieszano ludzi miały kształt T.

    Podobnie jak w islamie,też mamy miecz

    Drugi sen było o Polsce i NATO,o tym że władza za wszelką cenę
    pcha nas do wojny z Rosją …

    ..i jeszcze jakaś fabryka w stylu cyber,jakieś dziwne urządzenia…ja i ktoś ze mną
    byliśmy tam na misji…do jednego z urządzeń wrzuciliśmy
    ładunek wybuchowy ,tzn to był jakby teleport,ta bomba została przeniesiona w czasie
    i miejscu…potem jakieś kamerki kogoś zamierzyły,jacyś strażnicy wyglądający jak ninja
    …udało nam się przejść do czerwonego pokoju…a może windy…

    • margo0307 pisze:

      ” Jakieś dziwne sny dzisiaj miałem…”
      _______________________________
      No, rzeczywiście dziwne miałeś sny Mezamirku…🙂

    • marek pisze:

      Przeczytaj to Mezamir , może przyjdą Ci jakieś wnioski jak zsyntezujesz te informacje o krzyżach , bo jak sam rozumiem krzyżem jako symbolem już od tysiącleci nam przed nosami machają i to nie zawsze w dobrym celu , a on sam może być wyrazem ? :

      http://wolnaplaneta.pl/terra/2015/06/21/20-06-2015-zniesienie-czarno-magicznych-inicjacji-inicjacja-w-ankh-sanandaczytaj .

      A mnie dzisiaj pierwszy raz w życiu dręczyło w śnie uczucie klaustrofobii , ale to może sen zapodany przez tych ” co mnie lubią ? ” i krzywo patrzą na me starania uzyskania autonomii .
      Na siłę nic nie wymyślaj , ale gdyby przyszło do głowy coś ciekawego to się podziel z nami , bo sny z symbolami zazwyczaj poruszają znaczące tematy .

      m

      • margo0307 pisze:

        Marek, poniżej zacytuję słowa z linku podanego przez Ciebie, które mi… zapalają czerwoną lampkę…😉

        „…W tej godzinie Łaski Boga poświęcamy się całkowicie temu Tematowi i My, Mistrzowie ze Światła w jedności z ludzką Intencją zarządzamy że dziś, tutaj i teraz wszyscy Ludzie którzy poddają się temu Zarządzeniu zostaną uwolnieni od wszystkich jeszcze istniejących Umów z Ciemnymi i uwolnieni od wszystkich Ciemnych Inicjacji….”

        I tu mamy… kolejny… „kwiatek” –
        „…My Mistrzowie ze Światła… zarządzamy…”
        I ten „kwiatek” wcale mi się… nie podoba 😛 bo…
        Nikt nie ma prawa mną zarządzać i mnie uwalniać od czegokolwiek…, dokładnie tak samo jak – nikt nie prawa mnie zniewalać czymkolwiek…😛
        Sama wybrałam moją ścieżkę rozwoju i – jak sądzę – doświadczenia wspomagające mnie na tej ścieżce…, a w związku z tym – nie są mi potrzebni żadni mistrzowie, którzy pragną za mnie decydować od czego mogę się uwolnić lub nie…
        Jeśli będę miała potrzebę poproszenia o wskazówki zwrócę się do Źródła, które jest we mnie i poproszę o radę…😛
        Pewnego dnia…, zdecydowałam się na… uwolnienie siebie ze wszelkich umów – jakie kiedykolwiek zawarłam z kimkolwiek, a które to umowy… zawarłam bez świadomości tego, co czynię, lub pod wpływem… jakiegokolwiek przymusu…
        Wzięłam w dłonie nożyce i… z intencją uwolnienia zaczęłam odcinać wszelkie więzy łączące mnie z jakimikolwiek umowami…
        Kilkakrotnie okręcałam się wokół własnej osi i z zapamiętaniem… cięłam „umowy – powietrze” trzymanymi w dłoniach nożycami krawieckimi… 🙂
        Wyraziłam jasno i zdecydowanie taką wolę i poparłam to czynem…
        Efekt… był piorunujący… 😀 i przeszedł moje wszelkie wyobrażenia na temat tego, co potrafi uczynić Człowiek…🙂
        Dlatego wiem, że jeśli wyrazimy wolę uwolnienia się od czegokolwiek – sami potrafimy to uczynić i nie jest nam potrzebna jakakolwiek, ani też czyjakolwiek pomoc 🙂

  3. marek pisze:

    Wzięłam w dłonie nożyce i… z intencją uwolnienia zaczęłam odcinać wszelkie więzy łączące mnie z jakimikolwiek umowami…
    Kilkakrotnie okręcałam się wokół własnej osi i z zapamiętaniem… cięłam „umowy – powietrze” trzymanymi w dłoniach nożycami krawieckimi…🙂

    Wyraziłaś Małgosiu to pod czym się również podpisuję , jednak w oparciu o przedstawione dzisiaj tematy , przypuszczam ,ze nie każdy człowiek jest w stanie zaakceptować postawę tak jednoznacznego samostanowienia o sobie.
    Myślę ,że uwzględniając ten rozrzut zasobności nas w Ducha jaki wcześniejsze cytaty prezentują trzeba uwzględnić , że dojrzała postawa o samostanowieniu jest zjawiskiem niezbyt częstym , dlaczego , ano dla tego że dziecko zawsze , a już szczególnie gdy ma kłopoty szuka pomocnej ręki jak nie ojca matki , to Boga .A tymi dziećmi jak nie Duchem to świadomością wciąż z nas większość jest.
    Cytować byty nawet nam niechętne nie ma z mej strony ich propagowania traktuje jedynie ich wypowiedzi jako warsztat poznawczy przeciwnej strony oraz rozszerzenia rozumienia pobocznych tematów które w owych wypowiedziach się pojawiają .
    Wiadomym jest ,że należy powoli konsumować przynętę , aby wiedzieć gdzie tkwi zastawiony haczyk .
    Już to pisałem , co nas nie zabije to nas wzmocni , parafrazując to powiedzenie mogę napisać ,jeżeli dana treść mnie nie ogłupi , to może choć trochę zmądrzeję , bo jeżeli ktoś mną manewruje od lat /naszym gatunkiem / to świadczy jednoznacznie o tym ze zna nasze słabe punkty i uciekając przed nim ,czy głuchnąc na niego na pewno nie znajdę odpowiedzi jak się z pod jego wpływu wyzwolić .

    m

    • marek pisze:

      Kontynuując ten temat aby wskazać iż filtrowanie informacji jest nieodzowną czynnością zwrócę uwagę na treść w artykule Kolektywny Zbiór /Zasób Dusz na przedstawianie owych istot Ludzkich – z duszą zbiorową .
      Wszelkie użyte słowa jak skorupy ,duplikaty , puste opakowania z odniesieniem do globalnych praw kosmicznych, ruchów kontynentów , mających na celu rozpuszczenia tych duplikatów to nic innego jak szara propagandowa papka mająca nas „ustawić w rozumieniu ” , pogodzeniu z apokalipsą , totalną wojną itp. śmiercią milionów w imię wyższych praw i dzielić w obrębie gatunku.

      Mogę takie ohydztwa czytać i czytam by nabierać szerszego rozumienia ewolucji ducha i istoty Ludzkiej , poznawać oprawcę , mieniącego się przyjacielem lub opiekunem – po prostu , opuszczam pieluchy by zderzyć swe infantylne wyobrażenia z otaczającą mnie prawdziwą rzeczywistością tej czasoprzestrzeni .

      A na twierdzenia o ułudzie , mayii , czy holografii umysłu wyświetlanej przed oczami powiem : człowieku , wykonaj najłagodniejsze w konsekwencjach ćwiczenie , uderz się młotkiem w głowę i jeżeli nic nie poczujesz to ja jestem głupcem , a ty mędrcem , ale jeżeli zaboli , to moje jest na wierzchu .

      I w ten sposób wertuję wypowiedzi , wszelkich tych którzy za jakąś osobistą korzyść chcą nas uszczęśliwiać swoimi radami , podobnie rozpatruję wszelkie pozornie pozytywne nurty duchowe które w swej przewrotności wiodą nas na boczne tory .

      Jeżeli w człowieku wykształci się wystarczająca dawka gniewu i sprzeciwu do przemocy , oszustwa , wyzysku siebie i swoich braci , to już jest bardzo znikome ,by wpadł w jakąś standardową pułapkę zastawianą na ludzi przez ciemne koszulki , chyba że wpadnie w energetyczne bagno gniewu i nienawiści , ale to już odrębny temat .

      W tej chwili w mojej głowie błysnęła myśl – nie moja – , nosisz skrzydła ; i nie żadne Reptyliańskie tylko te które rosną z umiłowania prawdy i miłości – i zrobiło się w tej umęczonej głowie -jakoś cichutko i miło.

      m

      • margo0307 pisze:

        „…nosisz skrzydła… te które rosną z umiłowania prawdy i miłości – i zrobiło się w tej umęczonej głowie -jakoś cichutko i miło.”
        _______________________________
        I pięknie🙂 bo Dobro, Harmonia, Spokój etc. jest naturalnym porządkiem rzeczy – w przeciwieństwie do chaosu i hałasu…
        Zauważ, że… w miarę upływu czasu, wszyscy jesteśmy coraz bardziej i coraz skuteczniej odcinani od wartości duchowych, które są najważniejsze w naszym życiu, bo są jego podstawą…
        Zauważ też, że z mendiów zasadniczo… wyeliminowano już wszelkie programy i filmy, które propagowały treści oparte o wartości duchowe i szlachetność wewnętrzną…
        Pokazywani są w zamian wszelkiej maści degeneraci czy psychopaci, zabijanie i niszczenie…, agresja.., nienawiść.., złość.. etc…
        A na dokładkę wmawia się nam wszystkim, że jest to rzecz normalna… :/

        I tu przychodzi nam z pomocą nasz… Głos Wewnętrzny, który przecież wszyscy posiadamy🙂 a który… niemal od zawsze jest wyśmiewany i co niektórzy starają się zlikwidować i zagłuszyć u ludzi wszelkimi sposobami, np. tworzeniem ciągłego hałasu sensacji i degeneracji w mendiach…, odwracaniem uwagi od Istoty Rzeczy za pomocą świecidełek materialnych etc…
        Chodzi o zlikwidowanie połączenia naszej świadomości z podświadomością – naszej osoby jako człowieka, z naszą Nadświadomością – czyli rzec by można – naszym Duchem Opiekuńczym…
        Rozwijające się w kosmicznym tempie wszelkiego rodzaju socjotechniki z zastosowaniem zaawansowanej psychologii służą właśnie do tego celu – do manipulowania ludźmi…😕
        Tak więc osoby – nie posiadające wewnętrznego życia połączonego ze świadomym dążeniem do doskonalenia swojego wnętrza w zgodzie z Wewnętrznym Głosem – co niestety wymaga sporego wysiłku, który jednak – po pewnym czasie zaczyna procentować – nie są potencjalnym zagrożeniem dla władzy opartej o zasady pasożytnictwa i wyzysku innych, a tym samym degradacji samego siebie – czego konsekwencją jest… to co jest…😕

        Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy z nas ma wolny wybór – i każdy ponosi konsekwencje swoich działań.., myśli… i emocji.. – i nie ma znaczenia, czy jest ŚWIADOMY tego mechanizmu wszechświata, czy NIE jest świadomy
        Podobnie jak z siłą grawitacji – nie wszyscy sobie ją uświadamiają, ale wszyscy jej podlegają – a zatem… siła ta – nie ma nic wspólnego z uświadamianiem i wiedzą na jej temat – po prostu istnieje…😛

        • marek pisze:

          Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy z nas ma wolny wybór – i każdy ponosi konsekwencje swoich działań.., myśli… i emocji.. – i nie ma znaczenia, czy jest ŚWIADOMY tego mechanizmu wszechświata, czy NIE jest świadomy…

          nnka w tym co zacytowałem w którymś miejscu odnosi się do wolności jako stanu świadomego przestrzegania prawa .

          Pojawia się problem do pełnej akceptacji tego co wyrażasz zamieszczonym u góry cytatem , gdy uwzględnimy że nie mamy, względnie mamy utrudniony dostęp do rozeznawania autentycznych praw kreacji , łącznie z klarownością i pełnym spektrum znajomości tych spraw przez ten nasz aspekt który nazywamy sumieniem .
          Uważam za niedookreślony również stosunek wpływu zbiorowego czynnika naszych kreacji na wypadkową w zderzeniu z indywidualnym naszymi staraniami .
          Nie pomijam faktu że w ten sposób należy postrzegać swoje istnienie jak je przedstawiasz w pryzmacie konsekwencji , jednakże co do wolności podejmowanych decyzji w tym bałaganie egzystencjalnym jaki nas otacza nie mam już tak zdecydowanego przekonania .

          m

    • margo0307 pisze:

      „…Wiadomym jest ,że należy powoli konsumować przynętę , aby wiedzieć gdzie tkwi zastawiony haczyk…”
      ________________
      Nie Marku, nie zgadzam się z tym twierdzeniem.
      Przynęta…, obojętnie jaka by nie była… jest przynętą i zawsze ma na celu jedno – zwabienie, niczego nie podejrzewającego osobnika w pułapkę…
      Przynęty są różne…, jedne w formie haczyków, inne w formie zapisów…, jeszcze inne w formie obrazów albo dźwięków… jak syreni śpiew… na ten przykład…😉
      I nie zawsze jesteśmy w stanie zobaczyć… gdzie tkwi… haczyk, innymi słowy mówiąc – rozróżnić prawdę od blagi…
      Najlepszą dla nas ochroną przed wpadnięciem w zastawioną pułapkę… jest właśnie dojrzała postawa o samostanowieniu czyli – wyzbycie się żądań…, pragnień…, oczekiwań… czy roszczeń… nieadekwatnych do własnej postawy oraz przyjęcie odpowiedzialności za osobiste twory 🙂
      Dla mnie jest to naprawdę proste i trudno mi dopatrzyć się w tym jakichś zawiłości…🙂
      Natomiast powiedzenie: co nas nie zabije to nas wzmocni jest o tyle mądre… o ile potrafimy z trudnych czy nawet ciężkich doświadczeń wyciągnąć odpowiednie wnioski i zrozumieć, że dane doświadczenie nie zadziało się w naszym życiu ot tak – z kapelusza…, lecz że jest/było wynikiem wcześniej dokonanych przez nas wyborów…

      „…jeżeli dana treść mnie nie ogłupi , to może choć trochę zmądrzeję…”
      _______________________________
      No tak, zgadza się🙂 ale… co jeśli dana treść ogłupi ?
      Rozejrzyj się… ilu ludzi zostało treściami właśnie ogłupionych…😕
      Nie musimy szukać aż tak daleko jak np. jakieś… przekazy od „miszczów”…, popatrzmy na reklamy „lekarstw”…, czy zatrutej żywności… 😕

  4. Mezamir pisze:


    Świetna gra,genialny scenariusz i motywy

  5. Mezamir pisze:

    Chyba sobie kupię takiego…wygląda nieziemsko

    • margo0307 pisze:

      „…wygląda nieziemsko”
      ______________________
      Zgadza się Mezamirku, jest na prawdę piękny🙂

      • marek pisze:

        Puszczasz Małgosiu filmy – kroniki mego domu .

        Mam to w domu na co dzień: Sabina foksterier ostrowłosy myje codziennie podobnego kotka Pimpusia , tylko z czarna plamą na grzbiecie . Nazywamy ją jego ciotką bo była przy jego porodzie i zastępowała jego chorą matkę .

        To małe czarne kocię -na początku filmu , bardzo przypomina Perełkę , kicię która zmarła nam w zimie na białaczkę.

        A ta papużka falista to nasz nieżyjący Filip który całował się z moją żoną / dosłownie / , a mnie obdarł grzbiety bardzo wielu książek , Spoglądał zezem , gdy krzyczało się na niego .Filip co robisz !. Przerywał obskubywanie i uciekał dopiero wtedy gdy się szło do niego .
        Tylko głupi może mówić : ptasi rozum .

        m

        • margo0307 pisze:

          „…Tylko głupi może mówić : ptasi rozum”
          _________________________________
          Święta prawda Klakierku🙂
          Mam w domu dwie kociczki: roczną Maję i 12-to letnią Filutkę🙂
          U mnie są 3 pokoje, kuchnia, przedpokój i łazienka, gdzie tylko łazienka posiada zamykane drzwi, reszta stanowi połączoną przestrzeń…
          Kiedy Filutka zrobi kupę😉 – obojętnie czy na ogrodzie, czy w domu, w kuwecie…, zaczynają się w chacie… dzikie harce😀 , biega po całym mieszkaniu i zalicza wszystko po drodze, łącznie z głową męża leżącego na kanapie i Maji obok niego…, po czym Maja się zrywa i wtedy już ja muszę interweniować, bo obie potrafią w 1 minutę doprowadzić dom do totalnego nieładu… łącznie z kwiatami stojącymi na podłodze…😀
          Podobnie zadziewa się kiedy wleci do domu jakiś owad…, w Maję wstępuje duch wojownika i nie liczą się kwiaty na parapetach, ani to, co stoi na stole…, tak długo gania muchę czy komara aż go upoluje… 🙂

  6. Mezamir pisze:

    Albo tego,pierzastego Kukulkana

  7. Ktoś pisze:

    7 kluczowych wydarzeń, które będą mieć miejsce do końca września

    Posted on 12 Czerwiec 2015 by Girion – TŁUMACZENIE

    Czy wydarzy się za niedługo coś wielkiego? Przez wiele miesięcy ludzie wyznaczali drugą połowę tego roku z różnych powodów. Nasz świat zmieni się w diametralny sposób? Tylko czas pokaże. Poniżej siedem kluczowych wydarzeń, które mają mieć miejsce do końca września.

    #1. Koniec czerwca/początek lipca – Spodziewa się, że wtedy Sąd Najwyższy USA ujawni swoją decyzję na temat małżeństw homoseksualnych. Większość uważa, że sąd orzeknie, iż małżeństwo homoseksualne to konstytucyjne prawo we wszystkich (50) stanach. Są tacy, którzy uważają, że to będzie punkt zwrotny dla naszego narodu.

    #2. 15 lipca do 15 września – „Realistyczne szkolenia wojskowe” znane jako „Jade Helm” będą przeprowadzone przez armię USA. Więcej niż tysiąc żołnierzy weźmie w tym udział. Ćwiczenia odbędą się w stanach: Teksas, Kolorado, Nowy Meksyk, Arizona, Nevada, Utah, Kalifornia, Mississippi i Floryda.

    #3. 28 lipca – 28 maja Reuters podał wiadomość, że kraje Unii Europejskiej otrzymały dwumiesięczny termin na wprowadzenie przepisów „bail-in” (Bail-in – termin ten określa wymuszenie na wszystkich wierzycielach, w tym związanych z dłużnikiem przez rynek kapitałowy, uczestnictwa w ratowaniu dłużnika, który popadł w tarapaty finansowe). Każdy kraj Unii, który nie ma wprowadzonych takich przepisów, będzie oczekiwał działań prawnych ze strony Komisji Europejskiej. Dlaczego więc UE tak śpieszy się, by to wprowadzić? Może elity przewidują, że kolejny kryzys zaraz wybuchnie?

    #4. 13 września – To 29 Elul w biblijnym kalendarzu – ostatni dzień roku Shemitah. Wielu jest zmartwionych faktem, że pod koniec dwóch ostatnich cyklów widzieliśmy olbrzymie krachy na giełdzie:

    1.11 września 2001 r. (29 Elul biblijnego kalendarza) widzieliśmy największy w dotychczasowej historii jednodniowy krach na giełdzie w USA. Dow spadł o 684 punkty, a stan taki utrzymywał się przez dokładnie 7 lat, aż do końca kolejnego cyklu.

    2.29 września 2008 r. (29 Elul biblijnego kalendarza) Dow spadł o oszałamiające 777 punktów, które zostaje do dzisiaj największym krachem giełdowym w historii. Powoli zbliżamy się do końca kolejnego cyklu Shemitah. Czy kolejny krach nadejdzie 13 września? Cóż, nie, gdyż jest to niedziela. W tym szczególnym dniu krach nie nastąpi. Ale jak napisał Jonathan Cahn w swojej książce na temat cyklu Semitah, czasami krachy giełdowe przypadają na trochę przed końcem cyklu, albo wciągu kilku tygodni po końcu cyklu. Więc nie czekamy na szczególną, konkretną datę.

    #5. 15 września – Siedemdziesiąta sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Donosi się, że Francja planuje wprowadzenie rozwiązania, które formalnie uzna Państwo Palestyńskie. Dotychczas Stany Zjednoczone blokowały takie wyjście.

    #6. 25 do 27 września – ONZ ma zamiar wprowadzić nowy program zrównoważonego rozwoju dla całej planety. Niektórzy nazywają go „Agenda 21 na sterydach”. Program ten nie dotyczy tylko środowiska, zaliczają się do niego przepisy dotyczące ekonomii, rolnictwa, edukacji i równości płci. 25 września papież uda się do Nowego Jorku, gdzie przemówi na rozpoczęcie konferencji, gdzie nowy program zostanie zaprezentowany.

    #7. 28 września – To data ostatniego z czterech krwawych księżyców, które przypadają na czas biblijnego święta podczas 2014 i 2015 r. Krwawy księżyc przypada na pierwszy dzień Święta Namiotów, to będzie „superksiężyc”, który będzie widzialny w Jerozolimie. Wielu odrzuca zjawisko krwawego księżyca, ale w przeszłości widzieliśmy podobne zjawisko. Na przykład, zjawisko to wystąpiło przed i po zniszczeniu świątyni jerozolimskiej przez rzymian w 70 roku.

    Być może nic z powyższych rzeczy cię nie niepokoi, ale gdy dodasz to wszystko do faktu, że elity gorączkowo przygotowują się do czegoś, to wyłania się bardzo niepokojący obraz. Na przykład, z powodu obaw przed „klęskami żywiołowymi”, które mogą przerwać operacje w Nowym Jorku, nowojorski FED ciężko pracuje, by wybudować satelitarną kancelarię w Chicago. Co to za „klęska żywiołowa” mogłaby spowodować zamknięcie oddziału FED w Nowym Jorku? A Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD) zdecydowało się wrócić głęboko do bazy na górze Cheyenne po tych wszystkich latach.

    Groźby impulsem elektromagnetycznym były powodem tej decyzji. Takie decyzje same w sobie to nic takiego, ale jeśli dodamy do tego dziwne ruchy związane ze pojazdami wojskowymi i sprzętami, których byliśmy świadkami, to wydaje się to podejrzane. Co to wszystko oznacza? Mamy niepełne informacje, więc trudno dojść do pełnych wniosków. Uważam jednak, że druga połowa tego roku będzie bardzo znacząca.

    Na podstawie: http://endoftheamericandream.com/archives/7-key-events-that-are-going-to-happen-by-the-end-of-september Opr. Girion

    (http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sad-najwyzszy-w-usa-zalegalizowal-malzenstwa-jednoplciowe-terenie-calego-kraju#comment-268042)

    • Ktoś pisze:

      Czarny piątek na świecie ,dzień 26 czerwca data którą kilka dni temu wyznaczyła Ela i którą ubraliśmy w wydarzenia na grupie NASZ NOWY ŚWIAT tylko że gdy wydarzenie musi zaistnieć nikt nie otrzyma dokładnej wiadomości co to będzie ,może z czytać energię ale nie przewidzi tego co jest potrzebne do rozwoju sytuacji na świecie .Natomiast możemy odczytać już czemu to ma służyć i co ma nam zasłonić. Widząc datę i zbliżającą sie energie widzimy że to nie koniec wydarzeń ale początek powtórki z historii . Wiedzieliśmy że coś sie wydarzy ale że to nie jest coś co jest kulminacją energii ,lecz tylko jej częścią składowa ,która zasili tą główną która zmierza do najgorszego scenariusza .”
      (aron fantasta).

      ZONK

      • Ktoś pisze:

        „Ela Grad się cieszy,a ja wręcz przeciwnie :
        ” Ela Grad A to właśnie od dziś…wahadło czasu, które stało w miejscu, drgnęło;/ by ruszyć w powrotną drogę. Patelnie grały, butelki stukały, oznajmiając drganie NOWEGO CZASU czasu KOSMICZNEGO. kAŻDY DOŚWIADCZY GO W SWOIM CZASIE. Kochani, kolejka sie ustawiła, proszę nie oszukiwać ,,nie wpychać się poza kolejnością.. Dlatego też…ruszyła ogromna lawina postrachów. Wielkie manewry, wielkie boje, wielkie maszyny i duopa wielka z tego. Wszyscy musza wrócić na swoje miejsca. I uciekinierzy do swoich krajów by wywalić to tatałajstwo zza oceanu. Afryka dla afrykanów azja dla azjatów, ame. ameryka dla Indian…….” ”
        (konkurencyjna mistyka)

        Luśka Luśka, ach Luśka, ty masz to imadło w paluśkach…..

        • siola pisze:

          (konkurencyjna mistyka)

          Zalezy od punktu zaczepienia,czasami plecien z kropidelka na wode swiecona robi przyzad do uprawiania okultyzmu ,coz widac co niekturzy nie szanuja przodkow bo by wiedzieli ze cos takiego u babek wisialo z lewej strony przy drzwiach i byla w tym woda a Ona podle tradycyji sluzy do mycia od i jak tu z czym konkurowac ,przeca na to szkoda zdrowia.Juz raz kiedys napisalem ze z oslem nie mozna konkurowac i nie mialem tu na mysli ze jest glupi.Jesli mowie ze Ktos ma jezyk jak w burdelu ,wcale nie znaczy ze nazywam kogos dziwka no chyba ze ktos sam uznal ze nia jest, to i sie bedzie burzyl.A tak dobrze radzac niech se karzdy okultysta i czarownik weznie z rana aimer wody i wyleje na leb to i bedzie bez klamania napewno mu zdrowiej.Niech se zada karzdy slazok jedno tylko pytanie „Czemu GORE SW ANNY tak nazywaja a nie inoczej?,coz widac trza miec rozum blazna zeby rozpoznac ze to przodkow nazwa.Coz jedna Prawda jak nabroisz i naklamiesz sam u siebie szukaj rozgrzeszenia a nie szukaj szerszenia by Ci go udzielil.Coz Bogowie i ich zezowate boze zony Maja rozum jaki Maja bo przeklenstwem tajemnice ukrywaja a jak nowej krwi nie dostana w coraz gorszy debilizm popadaja.Czarowanie =Klamstwo by nie wyszlo to i bogowie sie przed mordem nie cofali i swa boskosc krwia niewinnych tez zalali a by prawde o krwi poznac popatrz na koncowke labiryntu Fauna.Rasizm tworza Ci co tajemnice niewolnictwa ukryc chca .Zatruta krew boska wrze i powoli rozum zzera ze zostaje z niego powoli tylko maszyna bez sumienia.
          By miec czyste sumienia nie trza konkurowac z bratem (siostra)a na siebie patrzyc by klamstwami swego zycia nie sfajdaczyc.

      • Ktoś pisze:

        Cisza tu jak makiem zasiał. No tak przecież wy nie wiecie co się wydarzyło i nie mam tu na myśli kolejnych aktów ŻYDOWSKIEGO TERRORYZMU uczynionych z okazji „tego energetycznego dnia” i reklamowanego głupim filosemickim gojom jako „arabski”. Więc jedyna ciekawość co do tego „podniesienia” to to ilu z was wam „odbiła” wasza „zajebistość” bo na pewno był resist i to taki „ukręcający nosy”.

        Hogward płonie, Hogward płonie…. och nie…. rozypał się…. Kryształowy Zamek…… ;p

        • Ktoś pisze:

          tfu – ERRATA – bo się nie rymuje

          Hogward płonie, Hogward płonie…. och nie…. rozypał się…. Kryształowy Pa(ł)acyk…… ;p

          tak jest lepiej.

      • Dawid56 pisze:

        Wydarzenia wcale nie muszą przebiegać katastroficznie. Wierzę w to ,że Przemiana może dokonać się ewolucyjnie🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s