Błąd w programie?

Ostatni wiele pisaliśmy o tym, że musimy sobie sami poradzić, że Miłość zwycięży wszelkie zło, że Miłość jest lekarstwem na wszystko. Pisaliśmy też o tym, że dość wojen , dość jakichkolwiek końców Świata, że człowiek może być dla drugiej istoty Bratem. Wydaje się, że nie wzięliśmy jednak pod uwagę tzw „samolubnego genu” albo błędu w programie. Z jednej strony zyskujemy coraz większą Świadomość swojego istnienia i jego uwarunkowań, z drugiej strony dopadła nas cywilizacyjna choroba zwana „niepłodnością” .Nic na to nie poradzimy na to, że plemniki nie lubią ciasnych spodenek czy przegrzewania, palenia papierosów żywienia modyfikowanego chemią. Stwierdzono ostatnio, że zdolność plemników do zapłodnienia wielokrotnie zmalała, zanika chromosom męski „Y”. Zapyta ktoś: Co się dzieje? Czy rozpoczynają się czasy przedstawione w „Seksmisji” i powrót matriarchatu? Być może jest to nieuniknione. Faktem jest, że w początkowym okresie na Atlantydzie władzę sprawowały kapłanki. Z drugiej „samolubny gen” lubi urozmaicenie czyli nie uznaje etyki. Dla jego przetrwania potrzebne zróżnicowanie- im większe tym lepiej. Po raz pierwszy na kontynencie europejskim mamy okres bez wojen trwający blisko 70 lat.. Być może wojny wzmacniają „samolubny gen” poprzez naturalną eliminację osobników słabszych i nieprzystosowanych. Dlaczego wbrew temu co było powiedziane w „Rozmowach z Bogiem” rywalizacja wszelkiego rodzaju jest po prostu realizacją programu genetycznego człowieka. Rywalizacja istnieje od zarania dziejów Człowieka tak jak plemniki które rywalizują ze sobą, który z nich zapłodni jajeczko. Silniejszy zwycięża słabszego- tak chce samolubny gen .W świecie zwierzęcym wśród ssaków najczęściej samce rywalizują o samicę, zdarza się też odwrotnie, jednak zawsze istnieje rywalizacja i zdobywanie płci przeciwnej czy poprzez urodę fizyczną czy przewagę intelektualną lub fizyczną. Wielcy jogini nie muszą rywalizować – na tym polega świadomość, ale niewielu wielkich joginów posiada rodziny. Jest to trochę zastanawiające…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istota Ludzka, Przeznaczenie, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Błąd w programie?

  1. Dawid56 pisze:

    Być może błąd, być może celowe działanie jedno jest pewne, gen ma inne priorytety aniżeli ludzka istota dążąca do Oświecenia.

    • margo0307 pisze:

      „…Rywalizacja istnieje od zarania dziejów Człowieka tak jak plemniki które rywalizują ze sobą, który z nich zapłodni jajeczko. Silniejszy zwycięża słabszego…
      …jedno jest pewne, gen ma inne priorytety aniżeli ludzka istota dążąca do Oświecenia”

      ___________________________________
      „…„Więcej wart jest cierpliwy niż bohater…, a ten – kto opanowuje siebie samego – więcej znaczy niż zdobywca miasta…”🙂
      ( z przypowieści Salomona)
      * * *
      „…rywalizacja wszelkiego rodzaju jest po prostu realizacją programu genetycznego człowieka…
      …jedno jest pewne, gen ma inne priorytety aniżeli ludzka istota dążąca do Oświecenia”

      ___________________________________
      Zgadza się Dawidzie… 🙂
      Gen podlega określonemu – sterującemu nim programowi… w celu stworzenia… nowego przewoźnika dla Ducha… czyli… naszego ciała organicznego wraz z jego genetycznymi zależnościami… zaletami i wadami… czyli jego osobowością… 😉
      Ale MY… nie jesteśmy już genem !
      Bo kiedy… Świadomy Duch połączy się ze swoim przewoźnikiem – ciałem organicznym – rozpoczyna się… obopólna, owocna współpraca… 🙂
      I tak, poprzez doświadczenia zadziewające się w naszym życiu… oboje – i Duch i osobowość ciała – pracujemy wspólnie nad rozwijaniem i pogłębianiem naszej ŚWIADOMOŚCI… poprzez m.in. – panowanie nad energiami emocjonalnymi ciała…
      W momencie kiedy uświadomimy sobie, z-rozumiemy i zharmonizujemy w sobie energie emocjonalne ciała – kończy się i samoistnie zanika… wszelka rywalizacja…🙂

      • margo0307 pisze:

        W momencie kiedy uświadomimy sobie, z-rozumiemy i zharmonizujemy w sobie energie emocjonalne ciała – kończy się i samoistnie zanika… wszelka rywalizacja…</i
        ps.

        Bo Duch wolny jest od… wszelkiej rywalizacji…, to jedynie przewoźnik Ducha – nasze ciało organiczne – zaprogramowane jest i ograniczone w zakresie ochrony życia…🙂

      • Dawid56 pisze:

        „Ale MY… nie jesteśmy już genem !
        Bo kiedy… Świadomy Duch połączy się ze swoim przewoźnikiem – ciałem organicznym – rozpoczyna się… obopólna, owocna współpraca.”
        Podpisuję się pod tym zdaniem obiema rękami Margo!

  2. Mezamir pisze:

    Gen w ogóle nie ma nic dogadania jak się okazuje

    Żeby był gen,najpierw musi być myśl która go koduje a potem gen określa ciało
    na podstawie kodu zaprogramowanego w nim przez myśli

  3. margo0307 pisze:

    Jest takie przysłowie:
    „Kto z kim przystaje – takim się staje”… i przysłowie to potwierdziło się w przypadku bezdomnego pana Pablo, który pomimo… „złych nawyków”… „dostał szansę” i usłyszał:
    „… nie wiem kim są twoi rodzice, ale jestem im bardzo wdzięczny za to, że… wydali cię na ten świat…” 🙂

  4. marek pisze:

    Nie wiem czy napisać ” dobrze jest ” czy ” niebezpiecznie jest ” odejść zupełnie od ” tematu ” bo gdy się to zrobi , przychodzi chwila ,że widzi się go w zupełnie odmiennym rozumieniu .

    Temat dotyczy naszych przekonań : Gdy pozwoliłem sobie na chwile pozbawionego emocji oglądu przedstawianych tu światopoglądów to ponownie dostrzegłem że każdy z nich ma jakieś słabe strony , są to albo użyte w konstrukcji dogmaty ,albo przeskakiwane , czy przemilczane jakiś konstruujących go zagadnień . Przyszła mi myśl , do czego więc ta wymiana zdań prowadzi , jeżeli coś na obraz nie ostatecznej , ale choćby bardziej uniwersalnej prawdy z niej jak gdyby nie wynika .

    Dostrzegłem jeden walor przejawiany przez niektórych współrozmówców . Większą śmiałość w kierunku samostanowienia z jednoczesnym zachowaniem pogody ducha .
    I może to jest jedynie dostępnym obecnie etapem naszego rozwoju , rezygnacja z parasoli , poręczy i samozwańczych bogów a wszelkie przemiany , wznoszenia i transformacje są jak na razie – niewiadomą w czasie przyszłością .

    Ponieważ sam nie posiadam ugruntowanych jednoznacznych przekonań pozwolę sobie polemizować z Wami ponownie przemyśleniami Teresy Talei .


    Reinkarnacja kontra Ewolucja

    Fraktale pomagają tworzyć reinkarnację. Nie mamy zdolności do reinkarnowania tysiące razy w naszym obecnym ciele, jak wierzą w to Hindusi, ponieważ złamane wiązania fraktalnej ekspansji nie są w stanie utrzymać naszej 2,5 wymiarowej ludzkiej formy po siedmiu razach kolejnego „recyklingu” – potwierdza ATI,TPE.
    To pomaga nam wyjaśnić dlaczego „ istoty „ wolą częściowo lub całkowicie posiąść ludzi. Ponieważ jeżeliby się tutaj inkarnowali musieli by się podporządkować pułapce ewentualnej, totalnej śmierci, jeżeliby zostali złapani w reinkarnacyjną spiralę. Reinkarnacja jest niebezpieczna dla nich, ponieważ jej „ złamana natura „zapobiega przed pełnym pamiętaniem ich wcześniejszych świadomości.

    Kiedy my zastanowimy się na ideami dotyczącymi ewolucji, aby znaleźć drogę wyjścia z pułapki reinkarnacji, to na nieszczęście wspaniałe perspektywy, przedstawione przez naukę, są oparte na fraktalach.

    Konwencjonalny , naukowy pogląd o ewolucji stwierdza że podstawowa forma życia „mutowała” wzrastając, aby stać się formą bardziej zaawansowaną. Jej materiał genetyczny przenosi się do niezliczonych generacji, po śmierci. Po pewnym okresie czasu, ostatnie repliki z adaptacyjnymi doświadczeniami jakimś cudem zyskują aktualizację genetycznego szablonu, do uczynienia poddanym środowisko z którego zaistniała . W swoim życiu, organizm może również ewoluować, w zakresie, tak jak bakteria która staje się odporna na antybiotyk.

    Nie-konwencjonalny naukowy pogląd na ewolucję stwierdza że forma życia jest wieczna, i zaczyna ewoluować od początku jej punktu startowego, który jest komfortowy i świadomy. Ta forma życia nie zaczyna jako bakteria czy ameba, ale jest naturalnie zaawansowana. To są istoty jak Ludzie, na przykład, nasz cały genom może być w pełni rozwinięty i wykorzystany, tak więc ewolucja obejmuje ‘dosięgnięcie’ innych wymiarów.

    Ten typ ewolucji wzrostowy zyska nie-fraktalne energie materii, tak aby w końcu wejść w pełni w systemy Krysthal, które rozszerzy nasze wewnętrzne, genetyczne zdolności w kierunku wykorzystanie pełnego potencjału. To pociąga za sobą porządek, oparty na naturalnej siatce kathara, gdzie niższa wymiarowo istota wypełni ten szablon w kroku do gwiazd –w procesie ascendacji. Żadna część siebie, zwłaszcza ciała nie jest ‘stracona” w procesie śmierci czy fragmentyzacji.

    Inny nie-konwencjonalny pogląd naukowy jest najbardziej przystający do obecnych Ludzkich warunków. MY posiadamy mieszankę w pełni funkcjonującego wiecznego szablonu i częściowo funkcjonującego skończonego szablonu. Ewolucja mogłaby stopniowo uzdrowić naszą skończoną, zniekształconą genetykę po to aby wzrostowo ujawnić nas jako wysoce zdolnych, wiecznych Ludzi.

    Trzy wymiarowa teoria ewolucji zakłada że punkt osobliwości , który stworzył nasz Wszechświat był bezmyślną masą , która rozszerzała się jako bloki budujące, na których genetyka i świadomość, „‘wynurzyły” się w jakiś sposób .

    Chociaż materiał może mieć skończone istnienie, życie wciąż rodzi życie , które może rozszerzyć się nie tylko w materialnej ale i także w inteligentnej świadomości. Niemniej jednak, odkąd materia ma skończony potencjał ekspansji, uniwersalny, reinkarnowany fraktal, nieuchronnie doprowadzi do skarłowacenia inteligencji .

    Zilustruje ten argument poprzez praktyczne zastosowanie wiary w reinkarnację. Kiedy ktoś jest / nowy na tym świecie/ , i przydarzy mu się coś złego, to czystość /niewinność/ staje się mglista pod płaszczykiem dezorientacji, dlaczego to mu się przydarzyło.

    Zawsze jest pierwsze życie w reinkarnacji, ale bardzo rzadko, jeśli w ogóle , słyszymy o tym z religijnego punktu odniesienia, uczymy się tylko ostatniego życia, zapominając poprzednie i znowu się ucząc.

    Kiedy świat jest jaki jest, z tymi wszystkimi „złymi „– w pogotowiu – to jest oczywiste że nowicjusz, niewinna istota nie zasługuje na pełne przemocy akty przeciwko nim/niej. To samo w sobie kreuje ból ; mówienie w ten sposób że dana osoba zasługuje na to z powodu przeszłej karmy jest – nieprawdziwe.

    Zawsze, intuicyjnie wiedziałam że jestem tu ludzkim nowicjuszem , na Ziemi – ATI,TPE dodatkowo potwierdził tę prawdę – tak więc nigdy nie czułam się winna nadużyć dokonanych na mnie jako dziecku . Niemniej jednak, Hinduska i Buddyjska perspektywa reinkarnacji nie pozwala mi być całkowicie wolną od winy.

    Wina i wewnętrzne wątpliwości są panującą taktyką religijności.

    Tak więc, kiedy niewinna osoba zostaje skrzywdzona, jego religia nie ujawnia właściwych informacji , aby poprzeć jej niewinność. Zamiast tego, ta osoba może być omijana lub ukarana za właściwą reakcje w stosunku do zła , więc wzrasta w poczuciu, że to ona sama jest tą złą osobą. Takie traktowanie powoduje zmianę percepcji i zachowania w stosunku do zła, powodując myślenie że to jest akceptowalne , czy nawet zasługuje się na to. Powoduje to zwalenie się brudu na swoje czyste ja , tak ze osoba umiera jako „malutka wewnątrz”.

    Świat jest pogmatwany i niesprawiedliwy, tak więc może ja stanę się , jakoś, jego częścią – myśli taka osoba .” Dobroć wtedy przygasa i każde kolejne życie może zostać wypełnione większą dozą bólu, z powodu większej kary /pokuty/. Nawet jeśli osoba zostanie w końcu ukarana właściwie, nie wzrośnie za wiele z powodu oryginalnej niesprawiedliwości i nierektyfikowanej winy.

    Kiedy każdy z nas zostałby urodzony jako ‘nowicjusz’ , to bylibyśmy drugą cyfrą jeden , w drugiej linii sekwencji Krysthal . Nasza całość obejmuje połączenie ze Źródłem w punkcie 0, i dawkę samo- regenerującej się energii ekspansji, zanim /przed/ „zostaliśmy’ numerem jeden.
    W nieskończonej naturze życia, możemy zmienić gęstości, lub uzyskać większy potencjał w tym typie ewolucji, tak więc nasza następna transformacja umożliwiłaby nam stanie się numerem 2. Następnie 4 i tak dalej. Ogólny model rozszerza się w pełności, nie zabierając tego co było przed nim.

    Tymczasem kolejna re-inkarnacja wpisuje się trochę głębiej w organiczną naturę naszego ciała i ‘umniejsza’ go . Następujące po sobie życia rosną fraktalnie, lecz każde kolejne życie wzrasta mniej niż poprzednie. Siódmym numerem w sekwencji , po naszych urodzinach, jest 55 , która otwiera drzwi do złotego podziału.
    Fraktalny model nigdy nie może zbliżyć się do naszej pełnej świadomości, dodatkowo religijny pogląd na reinkarnację wymaga od nas abyśmy się stali w pełni oświeconymi osobami, tak abyśmy mogli stać się Mistrzami Wniebowstąpionymi.
    Jak możemy ewoluować, jeśli nie możemy ewoluować wiele lub wcale? To jest właśnie dlatego że religijne modele wierzą w niezliczone życia w inkarnacji, bo tak naprawdę jesteśmy zatrzymani w więzieniu recyklowanej energii, która w końcu może „spalić na panewce”. Reinkarnacja nie pozwala na właściwy wzrost energii w stosunku 2:1.

    Duchowne wierzenia w reinkarnację stwierdzają że byliśmy anielskimi istotami, przed tym życiem, i że wybraliśmy aby tu żyć ze względu na doświadczenia, z tym związane. Uważam że kontekst doświadczenia jest tutaj nierzetelny; uważam że nikt z wyższą świadomością świadomie i szczęśliwie wybrał opuszczenie jego , lepszego, miejsca zamieszkania, aby doświadczyć bólu , który powoduje rany i prawdopodobnie może go uwięzić.
    Jeżeli ludzie posiadali wolność wyboru inkarnacji tutaj, to zrobili oni tak z powodu ważnej misji , którą czuli że muszą wykonać, lub też naprawdę chcieli pomóc innym, tutaj. To niekoniecznie oznacza że ich wcześniejsza świadomość przezwycięży fragmentyzację tych ciał , które są dodatkowo bombardowane przez ciężkie , zniekształcone energie na Ziemi.
    Zahamowana i regresywna inteligencja, pochłonięta przez reinkarnację jest produktem zrecyklinowanej natury Teorii Wielkiego Wybuchu, więc jedyną jej deską ratunku jest umieszczenie inteligencji wewnątrz ‘genetycznego’ materiału , tego co istniało oryginalnie, co mogłoby być unikalną gwiazdą.
    Jednak, naukowy pogląd na ewolucję uważa fundamentalny materiał za nieświadomy , tak więc jest to nie logiczne, aby pomyśleć że możemy osiągnąć nieskończoną inteligencję, jeżeli oryginalny materiał nie jest inteligentny.

    Nauka i religia są jednakowo pogubieni, jeśli chodzi o kombinację życia i śmierci w naszym królestwie. Nauka widzi Wielki Wybuch jako punkt energii, który stworzył wszystko co żyje , ale nieuchronna śmierć tego kreującego punktu unieważnia wieczność życia. Nie myślę aby nauka ‘wydedukowała’ wieczne życie , wewnątrz , obecnej ramy zrecyklowanych kwantów, no chyba że mistyczny punkt czy gwiazda kreacji jest wieczna i może wyskoczyć znowu , tak jakby nigdy nie umarła czy zmieniła się w czarna dziurę.
    Religia zgadza się z nauką , jeśli chodzi o cykl życia i śmierci; jednak, religia wierzy że życie jest zawarte w czymś , poza nami , i musimy zostać transformowani aby go w pełni osiągnąć.
    Obydwie szkoły myślenia pozostawiają prawie wszystko, co nie jest w ich zasięgu. Celem duchowości New Age jest naprawienie tej niemocy , poprzez promowanie opowieści, która mówi że jesteśmy, fundamentalnie, bogami, którzy kontrolują niemal wszystko w swoim życiu, ale jednocześnie promują fragmentyzację złotego podziału, w ten sposób udowadniając ich fantazje.
    Nasza obecna rzeczywistość wymusza na nas życie w szarej przestrzeni. Ta szara przestrzeń utrzymuje kreatywne życie, tak więc, my jako obfite /płodne/ istoty , mamy trochę kontroli nad naszymi życiami, które mogą się realizować, tym bardziej, jak bardziej będziemy się uczyć o naturalnej kreacji.

    TT
    m

    • Ktoś pisze:

      https://piotrbein.wordpress.com/2012/02/21/zydowski-mord-rytualny/

      Ta czytanka jest lepsza bo ma szansę komuś uratować fizyczne życie odzierając go z intelektualnej ślepoty i wyuczonego deklarowanego kruchtowym debilizmem filonazizmu…..

      A jak komu mało „przykładów” ŻYDOWSKEIGO ZEZWIERZĘCENIA to pełno jest w necie „dokonań” żydów zwanych bolszewikami …. oni też „RYTUALNIE” mordowali Rosjan by Rosja zawsze była krajem biblijnego gestapo…… czy zydów zwanych BANDEROWCAMI dkonujących kaźni Polaków za ich bycie Polakami…. czy zydów „syjonistów” mordujących Palestyńczyków…. czy żydów zwanych Młodoturkami wymazujących Ormian bo wyznawali ZŁĄ nie judeogestapowską WIARĘ…….

      Wystarczy czytać nim przyjdą po was wasze kochane żydzy wznosić nad wami (waszymi wywleczonymi z ciała flakami) „religijne pieśni”…. świętując waszą kaźń dla murzyńskiego Amona (Ammona vel jahbulona)…..

    • mały budda pisze:

      W tym są zawarte przemyślenia. Stanowią one poszukiwania w dążeniu człowieka do doskonałości.
      Mogę tylko napisać, że pamięć z poprzednich żyć stanowiła możliwość rozpoznania mojej przyczyny.
      Choć moge przyznać, że będąc dzieckiem ludzie mnie ograniczali mówiąc, że doskonały nie będę.
      Mówiłem,że do doskonałości można samemu dążyć. To co się po drodze zgromadzi w postaci doświadczenia. To owoce ciężkiej pracy nad samym sobą.
      Nie potrzeba w tym żadnych religii ani urojonego boga.
      Przychodzi na ziemię aby odnaleźć klucze do naszej pierwotnej pamięci tj. zobaczyć prawdę o sobie samym.
      Przychodzimy na ziemię w celu rozpoznania przyczyny i błędu jaki zaistniał w życiu.
      Jeśli chodzi o mistrzów, którzy byli na ziemi i w niebostąpili. To oni mieli lepszą percepcje postrzegania natury życia, gdyż oni czerpali wiedzę z natury samego źrodła.
      Chodź mogę powiedz, że mistrzowie to słoneczni ludzie, którzy żyją w wyższej sferze.
      Żeby do nich dołączyć trzeba iść przez żywioł ognia i żywioł wody. Wówczas powstanie złoty środek do wolności.
      Kończę, a gry ludzi w kości nie znosze. Gdyż to doprowadziło matkę ziemię do upadku a teraz wszystko trzeba przyspieszać aby otrzymać masę krytyczną. Materia jest krucha i nietrwała. Prawdziwe życie jest w środku bez obłudy ludzkiej i gry człowieka.

  5. margo0307 pisze:

    Co prawda… nie ma odzewu na wklejone przeze mnie poprzednie filmiki, z czego wnioskuję, że… nikt nie miał ochoty na Mistyce ich obejrzeć, prócz mnie ale… nie szkodzi…🙂
    Obejrzałam sobie jeszcze jeden – wg. mnie – niezwykle ciekawy filmik pt. „Spotkanie”…, który chciałabym Wam polecić… 🙂

  6. Michaela pisze:

    Film opary na faktach. Polecam, kto nie oglądał ❓
    Informacja dla przypomnienia (pod filmem na YT):
    „W roku 1972 wprowadzono skalę oceny spotkań z istotami pozaziemskimi. Zauważenie UFO określane jest jako spotkanie pierwszego stopnia. Zebranie dowodów znane jest jako spotkanie drugiego stopnia. Nawiązanie kontaktu z obcymi to spotkanie trzeciego stopnia.
    Czwarty stopień – uprowadzenie, był najtrudniejszy do udokumentowania… aż do teraz.
    „Czwarty stopień” – film o oryginalnej konstrukcji – jest prowokującym thrillerem, rozgrywającym się w Nome na Alasce”

    • Maria_st pisze:

      Czwarty stopień–taki sobie…..choc coś mi przyszło na myśl w związku z tymi „porwaniami”.
      Ciekawe co Ty Michaelo sądzisz odnośnie porwań?

      • Michaela pisze:

        Maria_st :
        „Czwarty stopień–taki sobie…..choc coś mi przyszło na myśl w związku z tymi „porwaniami”.”
        A co CI przyszło na myśl?

  7. marek pisze:

    Dwie i pół nici DNA zamykające nas w gęstości dwa i pół …

    Cztery nici DNA zwalniające proces przemieszczania się poza continium planety…

    Sugestia iż w świecie istot w pełni rozumnych jesteśmy nie notowani – prawdopodobna .

    Z uwagi na powyższe , możliwość oddziaływania na nasze funkcje umysłowe – bardziej niż prawdopodobna .

    W aspekcie życia fantomowego /odciętego od strumieni energii życia / pozyskiwanie tej energii poprzez jej zabór organizmom hodowanym na planecie Ziemia , również nie musi być teorią nadmiernie naciąganą .

    Wystarcz odbrązowić pojęcia o ludzkości i wiele równań kończy się rozwiązaniami .

    m

    • marek pisze:

      „Nie miej wątpliwości, oświecenie jest procesem burzącym. Nie ma ono nic wspólnego ze staniem się lepszym lub szczęśliwszym. Oświecenie jest burzeniem nieprawdy. Jest postrzeganiem poprzez fasadę hipokryzji. Jest całkowitym wykorzenieniem tego wszystkiego, co wyobrażaliśmy sobie, ze jest prawdziwe. Adyashanti

      https://krystal28.wordpress.com/2015/06/14/kilka-mysli-na-temat-new-age/

    • Ina pisze:

      Kiedyś dostałam taki przekaz, że my ludzie odbieramy na falach ultra krótkich. I to nie jest dla nas dobre.

      • Mezamir pisze:

        A ja dostałem dzisiaj tybetański szampon z Tybetu :>
        Totalny odlot,żadnej chemii,SLS itp
        Teraz wiem jak pachnie Tybet..i Indie,bo indyjski szampon też dostałem dziś😀
        Takie to fajne że aż szkoda się w tym myć😀

      • Dawid56 pisze:

        Chyba nie do końca Ina są jeszcze fale: alfa, beta,delta theta
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Fale_m%C3%B3zgowe

      • marek pisze:

        Ina kiedyś miałem dwa lata kontaktów podobnych Twoim lecz mimo atrakcyjności treści powstrzymywałem się z ujawnianiem owych rewelacji , nie będąc pewnym czy nie jestem manewrowany .
        Do takich podejrzeń skłoniła mnie irytacja drugiej strony po mojej prośbie aby określili swój stosunek do kontaktu ze mną.oraz by się przedstawili .
        Kontakty z kimś kogo nie można zweryfikować poprzez ogląd są dosyć ryzykowne , a nasze emocjonalne zaangażowanie czyni nas podatnymi na manewrowanie.
        Polecam chłodny stosunek do otrzymywanych informacji i żądanie przedstawiania się przez
        rozmawiającą Istotę nawet w oparciu o podchwytliwe pytania z twej strony .

        m

  8. margo0307 pisze:

    ” Nie miej wątpliwości, oświecenie jest procesem burzącym…”
    ________________________________________
    Dobrze powiedziane🙂

    Stanisław Kabaciński, autor m.in… książki: „P JAK NIEBO”…
    „…Jego zainteresowanie rozwojem technologii słonecznej doprowadziły go do bardziej wnikliwego zbadania początków rozwoju naszej cywilizacji.
    Docenił on wagę informacji przebijającej z zamierzchłej przeszłości, jej ciągłą aktualność dla współczesności.
    Doszedł do wniosku, że musi być ona w trybie pilnym w całości przejrzana, starannie przeanalizowana, skonfrontowana z naszym obecnym stanem wiedzy i dopiero po takim procesie włączona do głównego obiegu medialnego.
    Dostrzegł on znaczenie czystej, logicznie poprawnej informacji w naszym codziennym życiu i wprowadził termin infominacja, wskazując na nią jako na pojedyńcze największe ze wszystkich zagrożeń dla istnienia naszej cywilizacji.
    Rozwój naszej cywilizacji w pełni potwierdza wagę i doniosłość tego odkrycia.
    Jest on w trakcie przeglądu wszystkich nauk w Institucie Technologii TIIT, jest też autorem serii artykułów o pochodzeniu języków i kultur świata, ze wskazaniem na wiodącą rolę protoplasty języka polskiego, języka Poli, oraz kultury ludzi nim się posługujących, w kształtowaniu światowej cywilizacji…”

    Czy nasz rodak to… kolejny… „burzyciel” zafałszowanej historii i powszechnie uznawanych prawd ?

    „…Ostatni Globalny Efekt Elektryczny (GEE) klasy ‚ognistej’ w historii naszej planety nastąpił przed nastaniem Neocenu i był wielką tragedią wspaniale rozwiniętej cywilizacji Pol Lelich.
    GEE nie było niczym nowym dla tego technologicznie wysoce zaawansowanego gwiezdnego plemienia, dla którego Ziemia od niepamiętnych czasów była jedną z wielu galaktycznych planet/kolonii.
    Kontynuowali oni tutaj swą kosmiczną egzystencję w Galaktyce, podczas gdy inne ich planety właśnie przechodziły tę traumatyczną przemianę klimatyczną.
    Jednak element nieprzewidywalności leży w naturze sił kosmicznych, jest ich nieodłączną częścią i nawet świetna znajomość pracy niebios nie daje 100% gwarancji odpowiedniego zareagowania.

    Ten GEE był dla gigantów kompletnym zaskoczeniem, a okazał się autentycznym Końcem Świata. Na dnie Zatoki Meksykańskiej stoją do dziś niemi świadkowie tej apokalipsy – lasy cedrowe, piramidy i cały zniszczony dobytek tych gigantów, z których zaledwie niewielka grupa zdołała przetrwać.
    Przez następne setki i tysiące lat tułaczki po planecie nie byli oni w stanie zapomnieć o tej tragedii, i przynieśli ze sobą przesłanie o niej do Afryki.
    Tutaj, w równikowej niszy klimatycznej długowieczni Pol Leluja zdołali się ostatecznie otrząsnąć z horroru jaki ich spotkał.
    Byli wiecznie młodzi i śmiało patrzyli w przyszłość, więc z charakterystyczną dla młodości pozytywną energią i werwą kontynuowali rozwój swej cywilizacji…”

    Więcej na stronie: http://poloneum.com/GLOBAL0p.html#000
    * * *
    http://poloneum.com/GLOBAL7p.html#007

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s