Psy

Nie wiedziałem, że na blogu zaistniała rozmowa o świadomości, kiedy nagle skojarzył mi się pewny utwór grupy Pink Floyd p.t. „Dogs” – Psy
Myślę, że może być ciekawa wersja tego utworu okraszona dość charakterystycznym filmikiem animowanym.Płyta składała się z trzech części „Psy” „Świnie” i „Owce”. Filmik jest poświęcony wszystkim zwierzętom.

You gotta be crazy,
You gotta have a real need
You gotta sleep on your toes,
When you’re on the street
You gotta be able to pick out the easy meat
With your eyes closed
And then moving in silently,
Downwind and out of sight
You gotta strike when the moment is right
Without thinking.

And after a while,
You can work on points for style
Like the club tie,
And the firm handshake
A certain look in the eye,
And an easy smile
You have to be trusted
By the people that you lie to
So that when they turn their backs on you
You’ll get the chance to put the knife in.

You gotta keep one eye
Looking over your shoulder
You know it’s going to get harder,
And harder, and harder
As you get older
And in the end you’ll pack up,
Fly down south,
Hide your head in the sand
Just another sad old man
All alone, dying of cancer.

And when you lose control,
You’ll reap the harvest
You have sown.
And as the fear grows,
The bad blood slows and turns to stone
And it’s too late to lose
The weight you used to need to throw around
So have a good drown,
As you go down, all alone,
Dragged down by the stone.

Gotta admit
That I’m a little bit confused
Sometimes it seems to me
As if I’m just being used.
Gotta stay awake, gotta try and shake off
This creeping malaise

If I don’t stand my own ground,
How can I find my way out of this maze?

Deaf, dumb, and blind,
You just keep on pretending
That everyone’s expendable,
And no one has a real friend.
It seems to you the thing to do
Would be to isolate the winner
Everything’s done under the sun
And you believe at heart, everyone’s a killer.

Who was born in a house full of pain
Who was trained not to spit in the fan
Who was told what to do by the man
Who was broken by trained personnel
Who was fitted with collar and chain
Who was given a pat on the back
Who was breaking away from the pack
Who was only a stranger at home
Who was ground down in the end
Who was found dead on the phone
Who was dragged down by the stone

Psy

Ty musisz być szalony, musisz faktycznie tego potrzebować.
Musisz spać na stojąco, a gdy jesteś na ulicy,
Musisz umieć wyrwać innym mięso.
Z zamkniętymi oczyma.
Potem wkradasz się cicho, by nikt cię nie widział,
Musisz uderzyć bez wahania, gdy nadejdzie odpowiednia chwila.

A już po chwili możesz zająć się swym stylem.
Członkostwo w klubie, przyjacielski uścisk dłoni,
Szczera wymiana spojrzeń i wesoły uśmiech.
Musisz być wiarygodny w oczach tych, których oszukujesz,
Więc gdy odwrócą się do ciebie plecami,
Będziesz miał szansę wbić im w plecy nóż

Zawsze musisz spoglądać jednym okiem przez ramię
Wiesz, że to będzie coraz trudniejsze i jeszcze trudniejsze, w miarę jak się starzejesz
W końcu spakujesz manatki i odlecisz na południe
Schowasz głowę w piasku
Jak kolejny smutny staruszek
Umierający w samotności na raka

Gdy już przestaniesz nad tym panować, zbierzesz żniwa z tego, co zasiałeś
I gdy twój strach rośnie, zepsuta krew zwalnia i zmienia się w kamień.
Jest już zbyt późno, by się odchudzać. Wszak kiedyś pragnąłeś coś rozdać
Więc niech ci się dobrze tonie, gdy samotnie spadniesz na dno
Ciągnięty przez kamień

Muszę przyznać, że jestem troszeczkę zagubiony
Zastanawiam się czasem, czy nie jestem wykorzystywany
Muszę więc czuwać, wyleczyć te chore myśli
Lecz jeśli nie czuję pod stopami ziemi, jak mogę znaleźć wyjście z tego labiryntu?

Ślepy, głuchy i niemy, wciąż nie przestajesz udawać
Że każdy może się poświęcić i że nikt nie ma prawdziwego przyjaciela
Wygląda na to, że jedyną rzeczą, jaka ci pozostała, to osamotnić zwycięzcę
I wszystko pod słońcem będzie załatwione
A ty całym sercem wierzysz, że każdy jest mordercą

Kto urodził się w domu pełnym bólu
Kto został nauczony, by nie pluć na wentylator
Komu człowiek mówił, co trzeba robić
Kogo złamała wyszkolona ekipa
Kogo tresowali obrożą i łańcuchem
Kogo klepali po ramieniu
Kto uciekał od towarzystwa
Kto był tylko obcym w swym domu
Kto wypadł z gry przy samym jej końcu
Kogo znaleźli martwego przy telefonie
Kto został ściągnięty na dół przez kamień

źródło
http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,dogs.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

79 odpowiedzi na „Psy

  1. Mezamir pisze:

    Gangster-rysownik Jack Deebs (Gabriel Byrne) siedząc w więzieniu, uciekał od smutnej rzeczywistości wymyślając Wspaniały świat – komiks z udziałem uwodzicielskiego wampa Holli Would. Twórca komiksu staje się więźniem własnej wizji, gdy Holli wciąga go do swego świata z zamiarem uwiedzenia i nakłonienia do ożywienia jej postaci. Doświadczony detektyw (Brad Pitt) – jedyny poza Jackiem prawdziwy człowiek w świecie komiksu – przypomina o obowiązującym tu prawie: ludzie nie mogą uprawiać seksu z animkami. Ciało okazuje się jednak słabsze od tuszu, więc Holli (Kim Basinger) przyjmuje ludzką postać w Las Vegas i prowokuje pogoń, która grozi zagładą obu światów – komiksowego i realnego. Błyskotliwie mieszając animację z filmem aktorskim, „Wspaniały świat” pozostaje przede wszystkim wzorcem kina akcji.
    http://www.filmweb.pl/film/Wspania%C5%82y+%C5%9Bwiat-1992-4681

  2. heddon pisze:

    ten „filmik animowany” to oczywiście fragment animowanej ekranizacji „Folwarku Zwierzęcego” G. Orwella. ostatni raz widziałem go w tv z 20 lat temu

    • ko.hana pisze:

      psy to bardzo mądre zwierzęta, w fantastyczny sposób przekazują informacje o właścicielach…hedon…hm znany pseudonim z czasów dawnych a tu z o jedno „d” więcej …pozdrawiam

  3. margo0307 pisze:

    Co się dzieje się na Antarktydzie… ?

  4. Dawid56 pisze:

    Margo ale to jest film z 2011, ciekawe co się dzieje teraz?

    • marek pisze:

      nnka pisze:
      Luty 19, 2012 o 12:23

      {…} I każdy musi wiedzieć, , że nic nie wiemy o tym czym jest Czas. Nasz poziom wiedzy jest tak mały, tak infantylny i tak zniekształcony, że mogę dosłownie go opisać jako iluzja – coś, co zrobiliśmy tak: “możemy zrozumieć coś, czego nie rozumiemy. ” (…)
      (..)Nie możemy zrozumieć, co to znaczy dlatego, że żyjemy w czasach gdzie czas nie istnieje.(…)

      Mirek pisze : „Może owy bump można uznać za bezczas czyli inaczej mówiąc nieciągłość?”

      I tu wychodzi kolejny dogmat wkodowany ludziom. MY ZYJEMY W STREFIE BEZCZASU; czyli w czasie karmicznym (Sfera Cienia). Opis tego zjawiska w powyzszym wywiadzie.
      To w co wchodzimy w pojęciu PRZESTRZENI to 4 wymiar CZAS. Wymiar, o którym NIC NIE WIEMY. A BUMP to Stan Świadomości w Czasie- to jest porównywalne do Sądu Ostatecznego.
      Przypuszczam , że z tego też powodu wielu „przebudzonych i oświeconych” nadaje temu rangę innej gęstości, aczkolwiek przez PROŻNIĘ nie przechodzi Materia związana z inną czasoprzestrzenią. Ani myśl, ani emocja gdyż te są materialne. Natomiast „mowa” a Słowo to dwie zupelnie inne istoty. Nowa Materia to Matka Boginii (Niepokalana, Czysta)
      Temat jest bardzo ciekawy i liczę na dyskusje gości, bo to dotyczy nas wszystkich, co zrobimy ze „Starą Matką”, bo pod jej ochornę wróci wielu z nas by uleczyć „jej rany”.
      Odpowiedz

      mirek pisze:
      Luty 19, 2012 o 13:09

      Skoro żyjemy w strefie bez czasu to skąd wzięły się zegarki?Dlaczego ludzie się ciągle spieszą?Dokąd się spieszą i po co?
      Być może żyjemy w strefie bez czasu ale nie jesteśmy tego świadomi na co dzień.Tak więc z samej wiedzy intelektualnej o tym nie wiele wynika dlatego że nie wykorzystujemy tego.
      Odpowiedz

      nnka pisze:
      Luty 19, 2012 o 13:47

      No cóż, zegaraki wymyślili ludzie aby uporządkować system w którym żyjemy (Matrix). BO czas tu jest UMOWNY! A ludzie się spieszą w pogodni za czymś, mówi się że za własnym ogonem… Tyle tylko, że to nie ma nic wspólnego z zagadnieniami CZASU i STREFĄ BEZCZASU… czyli prawami karmy przyczynowo-skutkowymi, którymi się tu manipuluje jako równoległymi rzeczywistościami, tworząc pozory , że kiedy się nie spieszysz i nic nie robisz to masz szanse wyjść z koła karmy. NIE MASZ! ZYJEMY TU W LETARGU bez względu na to czy jesteś lunatykiem czy leniwcem. Jedyną możliwością jest wyzerowanie bilnsu związanego z Materią… tylko, ze przy manipulowaniu liniami Czasu nie da się tego zrobic ( to nieco inne zagadnienie wstrzymywania rozwoju u ludzi). Ale to też „załatwiono bogiem”… aby ludzie „rozumieli po co mają ganiać w piętke”
      Być może ludzie biegną, aby nadrobić to czego im nie pozwalaja elity nadrobić, bo blokują ściezki czyniąc chaos ? Ludzie czują, że coś jest nie tak… tylko nie bardzo rozumieja co, bo ciagle patrzą na zegarek .. więc stworzono pozostałe działki Matrixa aby wyjaśnic to , co w sumie mija się z prawdą. To ślepy pęd w Kole Karmy po tarczy Zegara Uniwersum. Mamy dwie Sfery Czasu i Bezczasu. My jestemy w BEZCZASIE czy to sie komus podoba czy nie i czy to rozumie czy nie… 21 12 2012 to PUNKT PRZEJSCIA. i istotne jest to ze nie liczy sie DATA którą pokazuje kalendarz i zegar bo ta jest UMOWNA DLA LUDZI… liczy się PUNKT ZERO UNIWERSUM. Czasem liniowym mozna manipulować… przynajmniej tak czynią „bogowie matrixa”.
      Czas biologiczny {zegar biologiczny} to jeszcze inny aspekt czasu dotyczący MATERII w Sferze Bezczasu.

      Strefa bezczasu jest anomalią półfantomową zmierzającą do przekształcenia w formę w pełni fantomowej egzystencji .
      Wymiary owej czarnej osobliwości uwiarygodniają ciąg informacji AD i TT o odwiecznej walce miedzy życiem organicznym , a fantomowym realizowanej za pośrednictwem określonych ras Drogi Mlecznej .

      Plany astralne , reinkarnacja i następstwo tych zjawisk – pozorna ewolucja ludzkości ; są pochodną wynaturzeń : okupacji i kwarantany n/systemu przez agendy cywilizacji realizujących egzystencje oderwane od łączności ze Źródłem – opcje egzystencji w pełni fantomowych .

      Zerwanie przez cywilizację kontaktu ze Strumieniami Życia prowadzi ją wraz z zamieszkałą planetą na próg horyzontu zdarzeń masywnej czarnej dziury . Przekroczenie owego progu kończy możliwość odwrotu , rozpoczyna proces całkowitej anihilacji .

      m

  5. Maria_st pisze:

    Mnie te slowa skojarzyly sie z tym, co dzisiaj zobaczylam na pewnym blogu :

    http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=73361#73361

    hmm

    • margo0307 pisze:

      „Mnie te slowa skojarzyly sie z tym, co dzisiaj zobaczylam na pewnym blogu..”
      ________________________________
      A jakie słowa Maryś się Tobie skojarzyły z tym, co wkleiłaś… ?

    • Mezamir pisze:

      Absolutne NIE dla Majdanów.
      Te wszystkie rewolucje inspirowane są z Zachodu i mają jeden cel:
      pełna destabilizacja w kraju

      • Maria_st pisze:

        Mezamirze a o jakiej stabilizacji myslisz?

        • Mezamir pisze:

          Politycznej
          Najpierw chaos a potem podstawia się swoich ludzi
          aby tłum ich wybrał na zaszczytne stanowisko i w zasadzie pozamiatane.
          Ludzie sami poprosili okupanta o panowanie nad nimi.

          • margo0307 pisze:

            „…Najpierw chaos a potem podstawia się swoich ludzi aby tłum ich wybrał…
            Ludzie sami poprosili okupanta o panowanie nad nimi.”

            ___________________________________
            Mezamirku, mówi się, że nie ma czegoś takiego jak… przypadek…, że… „przypadek to… zawoalowana forma konieczności” 😉
            I prawdę mówiąc – zgadzam się z tym twierdzeniem…, ten „panujący okupant”… też w jakimś celu sprawuje swoją… rolę w tej Cząstce Całości – zwanej – Matrixem, w którym żyjemy…🙂
            Zdaję sobie sprawę, że brzmi to… nieco dziwnie ale… dopóki nie zmienimy wszyscy razem i każdy z osobna – sposobu myślenia i postrzegania…, ten tzw. „przypadek” będzie kierował naszymi losami…, bo… skąd możemy wiedzieć, że coś jest prawdą albo nią nie jest ?, albo że… coś jest „przypadkiem” albo nim nie jest ?
            Może warto byłoby się nad tym nieco głębiej zastanowić…, bo kiedy to już zrobimy, przynajmniej będziemy mieli szansę odkryć, że nasze tzw. „prawdy” wcale nie są nasze…, że żyjemy złudzeniami na temat Stwórcy…, świata… a nawet samych siebie…😀 Najzwyczajniej w świecie – podzielamy nasze urojenia z ludźmi wraz z nami dzielącymi ten świat… Stąd, te nasze „prawdy” najczęściej pokrywają się z „prawdami” innych, a co za tym idzie – nasze doświadczenia niewiele się od siebie różnią…, ponieważ naszą prawdę stanowią jedynie nasze wyobrażenia…., zarówno o świecie jak i o nas samych 😉

      • Dawid56 pisze:

        Mezamir popieram Ciebie w całej rozciągłości- chodzi im o destabilizację.Oni nie mają żadnego pomysłu na rządy choćby w polityce zagranicznej – ciekawe z kim chcą trzymać? z Rosją? , bo przecież UE jest be!..Przecież dla niektórych krajów im gorzej im większy rozgardiasz w Polsce tym lepiej. A potem wystarczy pretekst , byle wydarzenie żeby polała się bratnia krew.

        • Mezamir pisze:

          Unia jest be a nawet fu😀

          http://www.relay-of-life.org/pl/chapter.html

          Przecież dla niektórych krajów im gorzej im większy rozgardiasz w Polsce tym lepiej.

          Niemcy i USA🙂 to dwa kraje którym jest najbardziej na rękę bałagan w Polsce.
          Rosja jest moim zdaniem demonizowana celowo,żebyśmy widzieli przyjaciół tam gdzie ich nie ma(NATO i UE) a wrogów tam gdzie można szukać przyjaciół.
          Prosty przykład w skali mikro
          Ne wyobrażam sobie życia z sąsiadami z którymi trzeba walczyć o wszystko.
          Z sąsiadami trzeba żyć w zgodzie bo to sąsiedzi,nie ważne że nie są święci
          Graniczę z nimi więc we wspólnym interesie jest zgoda.
          My się przyjaźnimy z osobami mieszkającymi na działce w odległym województwie
          jednocześnie rzucamy się śmieciami przez płot z sąsiadem z naprzeciwka.

          Ponieważ nie mamy wsparcia ze strony sąsiada z którym walczymy
          sąsiad z którym nie graniczymy ma monopol na wspieranie nas i pomaganie nam
          (na jego warunkach,w taki sposób żeby to jemu było dobrze)
          W interesie obcych państw jest to abyśmy z sąsiadami żyli jak pies z kotem.
          Wątpię aby Rosja dążyła do tego by nasze stosunki polsko-rosyjskie pogarszać.
          W jakim celu mieliby to robić?

        • Mezamir pisze:

          „Przygotowania do utworzenia faszystowskiego rządu światowego
          zaczęły się przed I wojną światową i trwają konsekwentnie do dziś!
          Unia Europejska jest pierwszą cegiełką”.

          Google:
          Erika Steinbach: To Polacy są winni wybuchu II Wojny Światowej

          Donald Tusk: Musimy zaakceptować naszą niemiecką przeszłość

          Likwidacja Polski: Donald Tusk na Kongresie Kaszubskim przedstawił Pomorską Ideę Regionalną – program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub)

          Rafał Ziemkiewicz: Polska jest kolonią Niemiec

          WERWOLF – dywersja i sabotaż, niemieckie państwo podziemne w Polsce. Czy nie jest tak, że Niemcy napuszczają Polaków na Żydów aby odwrócić uwagę? (a siebie wybielić)

          Polacy oskarżeni o współudział w Holokauście przez szefa FBI

          O okupacji przez niemieckie kartele zasobow naturalnych Europy – powod i cel powstania UE i traktatu lizbonskiego
          Dr Rath – Polityczne perspektywy UE

          Najpierw zniszczyliśmy Polską Armię, teraz sprowadzamy Niemiecką

          Władze PO-PSL chcą doprowadzić do sytuacji, w której Niemcy wykupią większość polskiej ziemi?
          „Polscy rolnicy mają zbiednieć na tyle mocno, aby za kilkanaście miesięcy sami zaczęli składali oferty cudzoziemcom dotyczące sprzedaży swojej ziemi za pół ceny.”

        • Dawid56 pisze:

          Poczekajmy do wyborów , a jeśli chodzi o Unię – proszę pokaż inną sensowną alternatywę w obecnej chwili.

          • Ina pisze:

            Jeżeli się robi rewolucję to trzeba mieć solidne propozycje i podstawy. Dom trzeba budować na skale. Burzą się serca, burzą się myśli a co potem? Nie sztuka coś zburzyć. Nie podejmuje się ważnych decyzji kiedy jest zamęt. Trzeba wiedzieć czego się chce, mieć wizje. kim my jesteśmy, jeżeli nikt z nami się nie liczy. Ileż to razy podrywaliśmy się do boju a potem traciliśmy to co wywalczyliśmy. Jak przerwać to zaklęte koło. Jak wyjść z tego „matrixa”?

  6. margo0307 pisze:

    A co myślicie o tym, o czym mówi Max Kolonko ?

    • marek pisze:

      „przypadek to… zawoalowana forma konieczności”😉 I prawdę mówiąc – zgadzam się z tym twierdzeniem…, ten „panujący okupant”… też w jakimś celu sprawuje swoją… rolę

      ….ponieważ naszą prawdę stanowią jedynie nasze wyobrażenia…., zarówno o świecie jak i o nas samych😉 ….

      I tymi dwoma zdaniami można ustosunkować się w postawie ” głębokiego rozumienia ” do wszystkiego , wojny , agresji , okupacji , eksterminacji , czy wleczenia cywilizacji w fantomową rzeczywistość ,
      bo jak nie przypadek to wyobrażenie i można skończyć dociekanie prawdy .

      Obawiam się Małgosiu że to światopogląd nakierowany na zachowanie świętego spokoju pod skrzydłami iluzorycznej opatrzności .

      m

      • Michaela pisze:

        Margo:
        „, ponieważ naszą prawdę stanowią jedynie nasze wyobrażenia…., zarówno o świecie jak i o nas samych ;)”
        ______
        Nasze wyobrażenia? Jedynie ? A nasze czyny? Margo nawet jak jest to jakiś procent prawdy , to nie jest całkowita prawda. Wiem ,ze napiszesz mi ,ze z wyobrażeń biorą się czyny. A co, jeśli z czynów biorą się wyobrażenia. Takie myślenie jak lansujecie z Jestem, jest przyzwoleniem
        -jak napisał Marek :
        ________________
        „” głębokiego rozumienia ” do wszystkiego , wojny , agresji , okupacji , eksterminacji , czy wleczenia cywilizacji w fantomową rzeczywistość .

        • JESTEM :-) pisze:

          „(…) A co, jeśli z czynów biorą się wyobrażenia. Takie myślenie jak lansujecie z Jestem, jest przyzwoleniem ///” głębokiego rozumienia ” do wszystkiego , wojny , agresji , okupacji , eksterminacji , czy wleczenia cywilizacji w fantomową rzeczywistość .”///

          Witaj, kochana Michaelo.
          Rozumiem powody, dlaczego tak napisałaś i tak myślisz. Nie zamierzam z Tobą się kłócić ani walczyć.😉 Jedynie mogę przedstawić to, co wiem, postrzegam i rozumiem i co czuję, a co wynika z moich rozpoznań zasad działania tego świata („matrixa”).

          Dla mnie nasze czyny, działania są równie ważne jak nasze myśli i wzorce, według których działamy. „Przyzwolenie” jednak jest czymś innym niż zrozumienie, co i jak działa czy sposób, w jaki sami indywidualnie działamy w „świecie walki i konfliktów, agresji i eksterminacji” itp… Takie przyzwolenie, o którym wspominasz, łączy się z całkowitym poddaniem zasadom działania, które utrzymują taki stan. A mnie to już ani nie ciągnie, ani nie dotyczy. Decyzję o zakończeniu walki i wojen z kimkolwiek i o cokolwiek i wyjściu ze „świata walki” podjęłam już kilka lat temu.

          Intencją moich działań nie jest ani agresja, ani wojny, ani okupacja czy jakakolwiek eksterminacja albo „wleczenie cywilizacji w fantomową rzeczywistość”. W moich działaniach jest powrót do harmonii. Jednak z moich doświadczeń i zrozumienia (rozpoznań) wynika, że najpierw tę harmonię trzeba znaleźć w sobie, by móc w ten sposób działać. Nie wszyscy jednak możemy jeszcze harmonijnie współdziałać i współistnieć – właśnie z powodów przywiązania do pewnych wzorców myślowych i działania, które utrzymują nas w wewnętrznych konfliktach (często jeszcze nieuświadomionych), które przejawiają się na zewnątrz poprzez nasze działania. Te wszystkie wzorce, które utrzymują nas w wewnętrznych konfliktach (często nieuświadomionych) utrzymują nas w ciągłej walce z innymi cząstkami Całości, którą jesteśmy. Dopiero uświadomienie sobie tego może zakończyć wszelkie agresywne działania, wojny, eksterminacje czy „wleczenie cywilizacji w fantomową rzeczywistość”.

          Takie jest moje zrozumienie. Choć Twoje może być inne. A jeśli nawet jest inne, to nie czuję potrzeby prowadzenia z Tobą jakiejkolwiek „walki o to, która z nas ma rację”. Z uważnością przeczytałam i przyjmuję ze zrozumieniem Twój „punkt” widzenia”, a odpowiadam na to dzieląc się „swoim” postrzeganiem i rozumieniem wynikającym z moich doświadczeń.

          • Michaela pisze:

            Witaj Jestem,tu nie chodzi o walkę blogową, kto ma racje :
            https://nnka.wordpress.com/2015/06/09/psy/#comment-49034

            PS.Obejrzyj też ten filmik , co Marek wkleił (J. Maxwella) i ,co napisał dzisiaj do Margo:
            https://nnka.wordpress.com/2015/06/09/psy/#comment-49022

            Pozdrawiam🙂

          • JESTEM pisze:

            „PS.Obejrzyj też ten filmik , co Marek wkleił (J. Maxwella)”

            Dziękuję.
            Filmik ten kiedyś widziałam. choć nie obejrzałam go do końca. J.Maxwell ma swoje doświadczenie i swoją „wizję świata”, swoje rozpoznania i „swoje” racje. Jeśli taka wizja „pasuje” Markowi i Tobie czy innym, to dlatego, że zgodna jest z waszymi przekonaniami, poglądami, a w zasadzie wzorcami myślowymi. Przyjmuję to ze zrozumieniem i akceptacją.🙂❤ Jesteśmy różni.🙂

            I nie twierdzę, że ten pan nie ma "swojej" racji, bo wiem, że każda i każdy ma "swoją" – zgodną np. z mentalnymi wzorcami myślowymi danej osoby. I te wzorce tworzą coś jak "strukturę", "siatkę", która powoduje przyciągnie nas (naszych dusz) do kolejnych, takich, a nie innych światów, w których się odradzamy (nieświadomi tegoż). Gdy te nasze wzorce są powiązane z konfliktami i walką, to do takich światów trafiamy – światów konfliktów i walki. Istniejemy w nich nieświadomie uczestnicząc w konfliktach i walce. Taka jest moja wiedza płynąca z "mojego" doświadczenia i rozpoznań.😉

            Z mojego doświadczenia i rozpoznania wynika również, że nawet żyjąc na Ziemi w tym samym czasie i mniej więcej w tej samej przestrzeni, możemy ISTNIEĆ w różnych "światach": jedni mogą istnieć w "świecie walki", a inni mogą istnieć w "świecie harmonii"… po prostu. Ponieważ działamy według różnych wzorców myślowych.
            Wiem, że jest to trudne do zrozumienia; wiem, bo sama kiedyś tego nie dostrzegałam i nie byłam w stanie tego zrozumieć, ponieważ tkwiłam "po uszy" w "świecie walki" – istniałam i działam nieświadoma tkwienia w wewnętrznym konflikcie, który przejawiał się przeze mnie na zewnątrz.

            Teraz wiem, że taki "świat walk"i istnieje, ale nie czuję już potrzeby, by zasilać go swoją uwagą, myślami i energią. Mnie "przyciągnął" do siebie "świat harmonii". Dlatego wyżej napisałam: ///W moich działaniach intencją jest rozwój naszej samoświadomości i powrót do harmonijnego współdziałania. Jednak z moich doświadczeń i zrozumienia (rozpoznań) wynika, że najpierw tę harmonię trzeba znaleźć w sobie, by móc w ten sposób działać. Nie wszyscy jednak możemy jeszcze harmonijnie współdziałać i współistnieć z powodu przywiązania do pewnych wzorców myślowych i wynikających z nich sposobów działania, które utrzymują nas w wewnętrznych konfliktach (często jeszcze nieuświadomionych), a które przejawiają się na zewnątrz poprzez nasze działania. Te wszystkie wzorce, które utrzymują nas w wewnętrznych konfliktach (często nieuświadomionych) utrzymują nas w ciągłej walce z innymi cząstkami Całości, którą jesteśmy. Dopiero uświadomienie sobie tego może zakończyć wszelkie konflikty, wojny itp… wszelkie cierpienia.///

            I pozdrawiam Ciebie serdecznie.

        • margo0307 pisze:

          „…Takie myślenie jak lansujecie z Jestem, jest przyzwoleniem… do wszystkiego , wojny , agresji , okupacji , eksterminacji , czy wleczenia cywilizacji w fantomową rzeczywistość .”
          _____________________________________
          Tak Michaelo, można i w taki sposób interpretować… „takie myślenie”, że jest przyzwoleniem do tego, co wyżej napisałaś…🙂
          Ale…
          Znasz zapewne… to słynne powiedzenie Carla Gustava Junga:

          „Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem” 🙂
          * * *
          „…A co, jeśli z czynów biorą się wyobrażenia…”
          ______________________________________
          Aby ukroić sobie kromkę chleba najpierw… o tym myślisz…
          Aby posadzić kwiatka w ogródku najpierw… o tym myślisz…
          Aby zbudować dom, w którym chcesz mieszkać najpierw… o nim myślisz…
          Tak więc – najpierw powstają myśli…, myśli kształtują wyobrażenia…, a z wyobrażeń – powstają rzeczy…, czyny…, bo…
          Duch panuje nad materią…, a myśl jest energią stwórczą… 🙂

          • Michaela pisze:

            „„Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem”🙂 ”
            ___________________________________

            Otóż to właśnie Margo! Nie uświadamiasz sobie , czy wręcz wypierasz ze swiadomości,że takie Rzeczy Istności (jak to określasz) mogą istnieć w tym naszym świecie..
            Twoje słowa to potwierdzają:

            „Rzeczywiście, patrząc na to, co obecnie się zadziewa to strach się bać😀

            Jacyś kosmici, reptilianie i wszelkie inne ciemne moce😮 w ludzkiej i nieludzkiej postaci napadają na nas, zniewalają nas, zarzucają na nas jakieś bliżej nieokreślone sieci…, kodują nam języki i generalnie oskarżamy ICH o wszelkie ZŁO i wszystkie nasze codzienne PROBLEMY…,😀

            Szukamy prawdy, tej przez duże „P” i za żadne skarby NIE chcemy zrozumieć, że wszystko wychodzi od nas samych😀 Ale jajki…😀
            https://nnka.wordpress.com/2014/12/07/troche-humoru/#comment-38172

            Warto zastanowić się, co Dawid napisał :
            „Dawid56 pisze:
            Grudzień 12, 2014 o 22:21
            Jest jednak jeden warunek aby ocalić te 7000000000 istnień – muszą upaść wszystkie systemy kontroli człowieka ( elektroniczne i totalitarne i pozostałe nieludzkie). Człowiek musi jak najprędzej odebrać władzę maszynom( cyberkomputerowi), oby nie było za późno za późno.😦 ”
            https://nnka.wordpress.com/2014/12/07/troche-humoru/#comment-38219

          • margo0307 pisze:

            Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem

            „Otóż to właśnie Margo!
            Nie uświadamiasz sobie , czy wręcz wypierasz ze swiadomości,że takie Rzeczy Istności… mogą istnieć w tym naszym świecie…Twoje słowa to potwierdzają…”

            _____________________
            Michaelo, po raz kolejny projektujesz na mnie swoje – o mnie – wyobrażenia…, ale… skoro sprawia to Tobie przyjemność… – nic mi do tego…🙂
            Powiem tylko, że… co wypieram… a czego nie wypieram ze swojej świadomości… to czasem… sama nie jestem tego pewna…, tak więc pozostaje mi chyba tylko… pogratulować Tobie głębi psychoanalizy nt. mojej skromnej osoby… 😀

          • Michaela pisze:

            Margo, nic nie projektuje na Ciebie
            Widocznie jesteś na etapie wyśmiewania tych zjawisk… żartując sobie jak wyżej
            zacytowałam Toj koment.
            ___________

            ” pogratulować Tobie głębi psychoanalizy nt. mojej skromnej osoby…😀 ”
            _______________________________
            Daj spokój Margo jaka tam psychoanaliza…

      • margo0307 pisze:

        „…jak nie przypadek to wyobrażenie i można skończyć dociekanie prawdy .
        Obawiam się Małgosiu że to światopogląd nakierowany na zachowanie świętego spokoju pod skrzydłami iluzorycznej opatrzności .”

        ____________________________
        Niepotrzebnie się Klakierku obawiasz, bo faktem jest – przynajmniej dla mnie – że tkwię po uszy w tej… iluzorycznej… może – nie tyle… opatrzności co… rzeczywistości, którą od kołyski pakowano mi do łepetyny jako… jedyną, niepodważalną prawdę 😀
        Wiem też, że gdyby nie odkrycia fizyków kwantowych… – być może – nadal tkwiłabym w tej narzuconej mi…, nam… iluzji… 😕
        Trzeba dodać… – doskonałej iluzji… 😀
        Istne szaleństwo… !
        Na ten przykład… religia…
        Miliony z nas wierzy, że umiera, bo… miliony z nas wierzy w boga, który narodził się i umarł, po to tylko by… mógł żyć…
        A przecież… Źródło Wszystkiego Co Jest nie może się rodzić…, a w związku z tym – nie może też i umrzeć…, nie ma ONO ani początku, ani końca… jest Wieczne, bo jest… Życiem !
        Czy jest ONO opatrznością… ? – być może… 🙂
        Tyle tylko, że… tak – jak nauczono nas korzystać jedynie z lewej półkuli mózgowej, która doskonale sprawdza się… na ten przykład w liczeniu pieniędzy😉 podobnie też – nauczono nas wierzyć w boga rodzaju męskiego…
        Czy to nie dziwne…, że i w tym przypadku celowo zapomniano o drugiej połowie… ?😉
        A przecież… wszystko co nas otacza, pokazuje nam… Istnienie dwóch pierwiastków Życia – męskiego i żeńskiego… – a więc Źródło, z którego pochodzimy także zawierać musi w sobie oba te pierwiastki…🙂❤
        *
        Mówisz… „… można skończyć dociekanie prawdy…” hmm…🙄
        Wg. mnie – nadszedł właśnie czas na… otworzenie szeroko oczu i rozpoczęcie dociekania na temat tego co jest Prawdą – a co blagą…, w przeciwnym razie… sami wpędzimy się w szaleństwo…
        Dociekanie Prawdy musimy jednak rozpocząć od samych siebie, bo… nieznajomość samych siebie staje się dla nas prawdziwym koszmarem…
        Znasz Klakierku to powiedzenie:

        „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” –
        (Jana 8:32)

        Wg. mnie – chodzi o poznanie Prawdy o nas samych…, bo nie znając siebie – nie znamy Prawdy, a to z kolei prowadzi do konfliktów…, niezgody i przemocy… 😕
        Tam, gdzie nie ma Prawdy, nie ma też Miłości…, a bez Miłości – nie ma Życia !❤
        Przyjrzyj się… jak większość z nas żyje i czym się kieruje…, czy nie jest to przypadkiem
        strach…😕
        Przecież wyraźnie widać, że… u większości z nas…, nie ma dnia ani godziny byśmy się czegoś…, lub o coś… albo… o kogoś nie lękali…
        Na dokładkę… większość z nas boi się nawet myśleć samodzielnie…, by przypadkiem kogoś nie urazić… albo… samemu nie zostać "odsądzonym od czci i wiary"…😉
        W zamian za to… dzień po dniu… gromadzimy i kolekcjonujemy coraz więcej cudzych, toksycznych myśli… poglądów… i zapatrywań, które często są trucizną dla naszych umysłów… 😕
        I tak… strach…, złość… a czasem i nienawiść… trzymają nas w objęciach, a my w ogóle nie próbujemy się nawet od tego uwolnić, pomimo, że opłacamy za to ogromną cenę w postaci naszego zdrowia psychicznego i fizycznego…
        Nasza ignorancja i nieświadomość tego, co się z nami dzieje, prowadzi nas do tego, że… sami – na własne życzenie – dajemy przyzwolenie na to, by doświadczać koszmarów… po czym… zaczynamy odgrywać rolę… ofiary…, ofiary pełnej lęku, nieświadomie przyciągającej do siebie wszystko to – co może ją skrzywdzić i czego za wszelką cenę pragnie uniknąć…😕

        • JESTEM :-) pisze:

          „Nasza ignorancja i nieświadomość tego, co się z nami dzieje, prowadzi nas do tego, że… sami – na własne życzenie – dajemy przyzwolenie na to, by doświadczać koszmarów… po czym… zaczynamy odgrywać rolę… ofiary…, ofiary pełnej lęku, nieświadomie przyciągającej do siebie wszystko to – co może ją skrzywdzić i czego za wszelką cenę pragnie uniknąć… :?”

          A w swej ignorancji – która jest niewiedzą o sobie – utożsamiamy się (nieświadomie) z rolą „ofiary” i (nieświadomie) „katujemy” siebie i innych… bo to są dwa bieguny tego samego, co utrzymuje nas w wewnętrznych konfliktach przejawiających się na zewnątrz.

          O ileż „wygodniej” i „atrakcyjniej” naszym „pięknym ego” jest zwalać winę na innych i tkwić w nieustannej walce i działać… utrzymując wszelakie konflikty, wojenki i wojny…
          Ale przecież takie są zasady działania tegoż „matrixa – swiata konfliktów i wojen”…

          • margo0307 pisze:

            „…O ileż „wygodniej” i „atrakcyjniej” naszym „pięknym ego” jest zwalać winę na innych i tkwić w nieustannej walce i działać…”
            ____________________________
            Niestety… to jest Prawda…, co z przykrością muszę stwierdzić na podstawie autopsji… 😕
            Nawet jak sprzeczam…, a czasem nawet… kłócę się z mężem o „udowodnienie racji…”
            – sama widzę wyraźnie – choć mam świadomość jak to działa – że dobrowolnie i na własne życzenie… wikłam się… i ukierunkowuję oraz lokuję uwagę – a co za tym idzie – moją cenną energię… – nie tam, gdzie należy…😕
            I choć zdarzają mi się takie działania i takie myślenie… coraz rzadziej – to jednak jeszcze niestety… – nie mogę o sobie powiedzieć, że… żyję w pełni świadomie…, a więc – nadal jeszcze czasem… nieświadome… mną kieruje…😕
            Dlatego wiem, że każdemu z nas – „zaprogramowanemu na starcie”… jest bardzo trudno żyć w pełni świadomie – co jest jednoznaczne z… pełną harmonią naszych myśli, wypowiadanych słów i czynów… oraz pełną za nie – odpowiedzialnością…🙂 , bo jeśli komuś się wydaje, że nasze te… tzw. „najskrytsze myśli”… ulecą gdzieś w eter i się rozpłyną to… myli się…

          • siola pisze:

            Mamy olbrymie zasoby ludzkie ,
            jest kogo kopac w tylek,
            my po Slezy poskaczemy sobie,
            a Ci co nie sluchali oswieconych ,
            beda teraz gory znowu kopac ,by ukochany skarb wykopac.
            Coz zlodzieji karac nie bedziemy bo i po co,
            szkoda pieniedzy by zlodzieji na urzedach szkolic nowych,
            Od ta nasza Alternatywa antysystemowa,
            zmienimy wladzy ubranmko ,pod lozko mandragore,
            I juz mamy chorobe tego panstwa zakamuflowana,
            Stworzymy sobie Alternatywy 4 nowa czwarta Przepita.
            Gdzie zasoby beda dalej w tylek kopane jeno na gorze zmienia sie kaplany,
            a srodek urzedowy ten sam pozostanie bo juz w zlodziejstwie doswiadczony,
            Takich sztuczek nie dokarze zaden ziemi narod by swego brata pod rzad 3 razy okradac.
            Coz takich mamy juz wyksztalconych ludzi co sie szczyca ze potrafia za nos wodzic ludzi.
            Ale Tych kopanych zasobow coraz mniej i nie chca dawac durnie swego slowa,
            Coz mysla teraz brzuchem bo tak Lociec kozol,widac kozlom nie dochodzi olej juz do glowy.
            To z psami to jest dobre,jeno bym tu cosik tu dodol,
            by ludziska wiedzieli ze te psy Maja zeza,
            coz by cyganic nie do sie ludziskom rady potrzyc w loczy,
            wiec sie loczy krzywia i jedno jest na Waszyngton drugie ci na moskwe.
            A noze cos z nieba skopnie.
            Oj bedzie to zabawa jak cygany na niebie zobocza blizniaki,
            a niedzwiedzica sie przestawi,
            nie bedzie juz rzodyn ludzi glupotami czarowol,
            a by nie bylu tu rzodnej zmylki ,to te cygony to nie Romy.
            Bo Romowie to tez jeno ziemi narod co przez prawdziwych cygonow w tylek tyz kopany.
            Oj chwala sie tu Twardym oby z tym twardym nie bylo jak z ogorkiem.
            Oj karmia za gorka owsem i mowia ze teraz bedzie karzdy myslol brzuchem,
            moze i to prowda bo do kopania im takiego nie trza co to mysli glowa.
            Wiec dla dobra zasobow nie bedzie myslala glowa jeno brzuszek,
            i nie beda sie zasoby zastanowiac czego to Ich wiecznie w tylek kopia i jeszcze godaja ze to z jeich winy.
            A jak Mandragora ze strachu ucieknie zostanie jeno sama nasza 4 Przepita.

          • JESTEM pisze:

            Margo0307:
            „Nawet jak sprzeczam…, a czasem nawet… kłócę się z mężem o „udowodnienie racji…”
            – sama widzę wyraźnie – choć mam świadomość jak to działa – że dobrowolnie i na własne życzenie… wikłam się… i ukierunkowuję oraz lokuję uwagę – a co za tym idzie – moją cenną energię… – nie tam, gdzie należy…😕 „

            🙂❤

            Tak, mnie też jeszcze czasem zdarza się "posprzeczać się w sobie", ale obserwuję to i widzę, że te "sprzeczki" to są przejawy pewnych "wzorków" myślowych, które powodują powstawanie takich, a nie innych wibracji w ciele. Bo to te wibracje umożliwiają tworzenie się wewnętrznych konfliktów… i te konflikty po prostu… przejawiają się na zewnątrz. Ale teraz już nie zakręcają mnie one w emocjach, jak to kiedyś było. Teraz odczuwam to bardziej na poziomie wibracji energii, a nie emocji, których nie byłam świadoma: skąd i dlaczego mną szarpały.

            „nie mogę o sobie powiedzieć, że… żyję w pełni świadomie…, a więc – nadal jeszcze czasem… nieświadome… mną kieruje…😕 „

            Też nie mogę tego powiedzieć o sobie, że działam już zawsze świadomie, w pełni i całkowicie. Bo zdarzają się jeszcze takie momenty, że coś – jakaś myśl czy sytuacja -rozproszy moją uważność.😉

        • marek pisze:

          i>Wg. mnie – chodzi o poznanie Prawdy o nas samych…, bo nie znając siebie – nie znamy Prawdy, a to z kolei prowadzi do konfliktów…, niezgody i przemocy…😕
          Tam, gdzie nie ma Prawdy, nie ma też Miłości…, a bez Miłości – nie ma Życia !❤

          Zapewne w ograniczeniach podobny jestem owemu Jordanowi Maxwellowi z którym wywiad zamieściłem . On swoje ograniczenia określa faktem , że potrzebuje trzech godzin , by wyrazić swoją myśl dotyczącą w/g niego obszernego tematu .

          Ja również mam problemy z uwypuklaniem sedna i skondensowanego wyrażania treści, a ponadto jestem leniem i nie lubię pisać .

          Jednakże spróbuję :

          od kilku dni czytam temat za tematem od początku MŻ czytając je łącznie z komentarzami . I co ? widzę proces ewolucji poglądów u poszczególnych osób , widzę stosowanie sita w akceptacji lub odrzucaniu poszczególnych tematów i dochodzę do wniosków podobnych jakimi kończy pan Maxwell piąty odcinek , swych analiz kondycji i przyszłości ludzkości w oparciu o obserwacje prowadzone na przestrzeni życia .

          Jego-moje wnioski są na końcu piątego odcinka , więc nie będę o nich pisał , natomiast w odniesieniu do zacytowanych Twych słów powiem :

          Małgosiu , my nawet nie mamy narzędzi do poznania samych siebie , wszystko jest w nas wklepane , jak nie od judaizmu , to od hinduizmu , jak nie od hinduizmu to od Atlantydy , a jak ktoś chce być oryginalny to odgrzebuje historię Słowian i buduje siebie na owej historii .

          Gdy się ma rozbudowane tak szeroko pojęcie fantomowości jak ja je noszę w sobie , można jeszcze dołożyć do owych wklepań , wiarę w przeżywanie nirwany , wyższych stanów świadomości i inne ochy i achy jako pochodną wszczepionych w nas fantomowych drogowskazów prowadzących w wysublimowane formy niewoli i przekłamań samookreślenia.

          Nikt po dziś dzień , nie rozwiązał dylematu , czy człowiek jest ciałem otulonym duchem , czy duchem który wniknął w ciało .

          Każda odpowiedź w tym temacie będzie wynikała z determinacji subiektywnych postaw do poznania prawdy , względnie bycia szczęśliwym i każda będzie w połowie fałszywa i prawdziwa .

          Jednak czynniki poboczne dla wybierających prawdę w miejsce zadowolenia skłaniają do opinii ,że człowiek to ciało otulone duchem ,a to niezbyt optymistyczna perspektywa .
          Co może skłaniać do takich wniosków , choćby suma drobnych obserwacji składających się na wnioski jakie wyciąga ów pan Maxwell :

          Człowiek nie powstał z małpy , człowiek ewoluuje w kierunku stania się małpą .

          m

          • margo0307 pisze:

            „…Małgosiu , my nawet nie mamy narzędzi do poznania samych siebie , wszystko jest w nas wklepane…”
            ______________
            No cóż, każdy z nas ma prawo do własnego zdania…🙂
            Ty Klakierku przyjmujesz za fakt, że… wszystko jest w nas wklepane oraz że… nie mamy narzędzi do poznania samych siebie…
            Moje zdanie natomiast… diametralnie różni się od Twojego, ponieważ wg. mnie – nie tylko że… otrzymaliśmy od Stwórcy stosowne narzędzia służące do poznania samych siebie…, ale także… posiadamy możliwość by zbliżyć się do poznania naszego Stwórcy…, Źródła…, z którego się wywodzimy… 🙂

            Wg. mnie także… Wklepane zostało w nas wszystko to, czemu przyzwoliliśmy… by zostało wklepane…, ponieważ nie posiadaliśmy zdolności rozróżniania tego – co wartościowe, od tego co bezwartościowe…
            Ale… dążąc do poznania siebie – jak najbardziej mamy możliwość usunięcia tego wszystkiego, co zostało wcześniej w nas… wklepane i… wprogramowane…
            I to właśnie m.in. winno stanowić cel i powód naszych dociekań
            , ale… każdy poświęca swoją uwagę i energię temu, co najbardziej go interesuje…🙂

            Moim zdaniem – każdy z nas… można by rzec – posiada dwie natury…

            zwierzęcą – zawierającą się w naszym organicznym ciele, posiadającym swe instynkty wypływające z doznań poszczególnych organów, a co za tym idzie – za sprawą naszego ciała – również uczestniczymy w tej zwierzęcej naturze doznając bodźców z niej płynących…
            oraz
            duchową – moralną, tą… Iskierkę Źródła🙂❤ – wcielającą się…, animującą to nasze organiczne ciało…, wnosząc w nie zasadę inteligencji i moralności…

            Uznaję również za fakt, że im mniej rozwinięty jest Duch każdego z nas – tym silniejsze są Jego związki z materią i tym gorzej idzie Mu radzenie sobie ze zwierzęcymi żądzami i instynktami, wypływającymi z organicznego ciała…, ponieważ instynkty cielesne nie posiadają inteligencji i ogranicza je potrzeba zachowania siebie przy życiu…
            W związku z tym, istniejace w nas dwie natury stanowią dwa różne źródła naszych żądz – jedne z nich wynikają z instynktów cielesnych, inne zaś z… nieczystości czy też może… niedojrzałości wcielonego Ducha, któremu… mniej lub bardziej odpowiadają instynktowne, pełne żądz, zwierzęce skłonności…
            Dążąc do poznania siebie…, swojej natury… stopniowo nasz Duch uwalnia się spod wpływu materii, tego… doskonałego – matrixa…🙂

          • JESTEM pisze:

            „Jednak czynniki poboczne dla wybierających prawdę w miejsce zadowolenia skłaniają do opinii ,że człowiek to ciało otulone duchem ,a to niezbyt optymistyczna perspektywa .”

            Bardzo ciekawa, a jednak nadal „dualistyczna” koncepcja oddzielająca „prawdę” od… „zadowolenia”… „Dualistyczna” w takim sensie, że odcinająca Cię od możliwości „życia w prawdzie” i „zadowoleniu” z tegoż życia – jednocześnie. Z tego, co wiem, to każde ego po prostu woli cierpieć w odcięciu od PRAWDY niż poddać się PRAWDZIE. (którą i tak każde ego pojmuje troszkę inaczej sprowadzając ją do koncepcji utrzymującej nas w oddzieleniu od – powiedzmy: Źródła czy tzw. Wyższej Jaźni😉 ).

            J. Maxwell: „Człowiek nie powstał z małpy , człowiek ewoluuje w kierunku stania się małpą .”
            😀 Skoro taka koncepcja („prawda”) z Tobą rezonuje, to rozumiem, ponieważ wiem, że jest ona…. zgodna z Twoimi przekonaniami, poglądami, a w zasadzie wzorcami myślowo-mentalnymi. Przyjmuję to ze zrozumieniem i akceptacją.🙂❤ pamiętając o tym, że jesteśmy różni.🙂

          • JESTEM pisze:

            p.s.
            „Człowiek nie powstał z małpy , człowiek ewoluuje w kierunku stania się małpą .”

            I nie twierdzę, że taka koncepcja (jako wzorzec myślowy) jest „fałszywa”, ale wiem, że jest powiązana z tzw. „inwolucją” (dewolucją), a nawet z… tworzeniem tzw. „fantomowej rzeczywistości”. Bo właśnie takie wzorce tworzą coś jak „strukturę”, „siatkę”, która powoduje przyciągnie nas (naszych dusz) do kolejnych, takich, a nie innych światów, w których się odradzamy – nieświadomi tegoż. Owa nieświadomość tworzy ową „fantomowość”. Dlatego na przykład istniejemy w takich światach nieświadomie uczestnicząc w konfliktach i walce. Taka jest moja wiedza płynąca z „mojego” doświadczenia i rozpoznań.😉

    • Dawid56 pisze:

      Margo żaden dyktator nie będzie dobry dla Polski z prostej przyczyny- Polska kocha i zawsze kochała wolność i występowała zawsze przeciw jakimkolwiek dyktatorom wewnętrznym czy zewnętrznym.

      • Ina pisze:

        Złe dzieła przepadną razem z ich twórcami. Mam wrażenie, że żyjemy w domu zbudowanym na piasku. Gdzie ten „Feniks”, który miał powstać z popiołu.
        Kiedy to pisałam przyszły mi takie myśli: Darmo daliśmy, darmo weźmiemy.

        • Ktoś pisze:

          „Gdzie ten „Feniks”, który miał powstać z popiołu.”

          – ma się DOBRZE,

          teraz jest okres 3.5 letniego BESTIALSKIEGO panowania żydów nad światem a

          on przybędzie jak się on skończy WYTRACIĆ wszelkich żydów, półżydów, ćwierćżydów, filożydów, neożydów, …….. Wytracić wszystkich którzy przyjęli znamie Biblijnej Bestii zwanej judaizm czy którejś z jej bezbożnych odnóg (islam, katolicyzm, protestantyzm, prawosławie, anglikanizm, jehowizm……) w tym „zidiociałych” masonów jacy TEŻ WYGINĄ wraz ze wszelkimi czczicielami żydowskiej BESTII. I tyle będzie z ich panowania nad (własnym) zwieraczem.

          Wszyscy co zapomnieli i zdradzili zdechną wraz ze swoimi bezecnymi „bożkami”.

          • marek pisze:

            I zostanie kto ? Ale Ktosiu odpierdzielasz cyrk nawiedzonego , jak zacięta płyta dzid , dzid , dzid , dzid , dzid ,dzid i tak bez końca , aż przybędzie i zmieni płytę na nową bez rysy ..i nowy rodzaj małpy będzie wył dziękczynne śpiewy na starych kolanach ..

            amen

            m

          • Ktoś pisze:

            Kasandra, wedle jej współczesnych, też „odpierdalała’ co nie przeszkodziło iż jej zignorowane „słowa” w ostateczności doprowadziły do wyginięcia kilkunastu cywilizacji i kilkuset milionów bałwanów……

            Teraz gangsterka gestapowsko-żydowska wraz ze stadami swoich zjudanazistowanych lemingów czy ezo-zjebów przygotowuje się do wielkiego święta 22 września kiedy to (wedle nich) nastąpi EVENT i otworzy się brama do EDENU. Z okazji tego „wydarzenia” mającego wedle nich dać żydonazizmowi władzę nad każdą istotą na ziemi przewidziano nawet w dniach 25-27 września wielkie trzy dniowe igrzyska krwi tak by zdążyć tuż przed 4 bolszewickim/ czerwonawym księżycem mającym być znakiem triumfu iSSraela nad gojami.

            I teraz pozostaje pytanie co te stada zindokrynowanych z judaiźmie debili, co te stada naznaczonych znakiem żydowskiej Bestii kretynów zrobią jak ich „wydarzenie” nie dojdzie do skutku bo nie ma jak dojść…… BO JEST TYLKO MIRAŻEM…….

            co jest najprostrze do wykonania co zawsze ich pedofilscy kapłani robili w takich sytuacjach?

            WSKAZANIE WINNEGO/NNYCH niepowodzenia I ROZPĘTANIE RELIGIJNEJ WOJNY……. wojny jaka ma spustoszyć Europę i wybić bałwanów dziś ssających „mleczko” z kikutów swoich „ziluminowanych” rabe…..

            Ale tak jak alkoholik widzący kolejną flaszkę na horyzoncie święcie wierzy iż mu ona nie zaszkodzi tak przygłupie kruchtowo-channelingowe już się wita z wysnioną gaską „epickiego” życia ….. w Nowym Świecie…..

            tyle iż ten świat nie jest dla nich o czym w amoku zapominają prąc jak ćmy na ołtarze swojej zagłady. Bo tak ich wyedukowano w „niepokalanej” od rozumu „wierze” w żydowski nazizm zwany judaizm (czy jakiś jego równie psychopatyczny klon). Więc ty nie musisz mi wierzyć a ja z takich jak ty będę miał od października niepohamowaną bekę….. Bekę z gollumów jakim zostanie zabrany narkotyczny cukiereczek ich przenajświętszych wierzeń…..

          • margo0307 pisze:

            „… ten świat nie jest dla nich…”
            __________________________
            Gargamelku, nie zapominaj o tym , że ten świat jest… dla każdego i każdy, kto się na nim narodził – miał do tego Święte Prawo pochodzące od Stwórcy tego świata… 🙂
            Nikt z nas bowiem – nie narodził się tutaj przypadkowo ani bezcelowo…, a sądzić, że… Stwórca mógłby uczynić coś bezcelowo i stworzyć któregoś z nas bez przyszłości – jak dla mnie – jest daleko posuniętą… hmm… nadinterpretacją wywodzącą się chyba jedynie z… ignorancji… 😛

          • Ktoś pisze:

            Widziałaś kiedyś Margo tego Stwórcę o którym tak kochasz nawijać? Wiesz jaki jest, co myśli, co zrobił i co zrobić zamierza?

            NIE…..

            WSZYSTKO CO NA JEGO TEMAT MÓWISZ to twoje PROJEKCJE pochodzące z OCZEKIWAŃ twojego Ego jak i z zewnętrznej INDOKRYNACJI

            Więc skoro NIE WIESZ KIM JEST I CO CHCIAŁ OSIĄGNĄĆ TWORZĄC ŚWIAT

            jaką masz PEWNOŚĆ iż to co PISZĘ nie jest tym CO ON CHCE LUDZKOŚCI PRZEKAZAĆ ????

            ŻADNEJ ……

            poza niedowierzaniem EGO jak on mógł wybrać mnie a nie (na przykład) ciebie czy jakiegoś twojego ROZREKLAMOWANEGO idola/ bałwana z mendiów…….

            Niektórzy taką „niewiarę” nazywają ŻALEM ŚCISKAJĄCYM DUPE, innym słowy ZAWIŚĆ……

          • Dawid56 pisze:

            Ktosiu trzeba wierzyć w to że to wszystko ma sens, że całe Twoje istnienie pomimo że było zaprogramowane czemuś służy.Nie mówię o Jahwe ale o Stwórcy, którego jestem cząstką.Nie muszę Go wiedzieć wystarczy, że czuje jego obecność.Ty tez to potrafisz!

      • margo0307 pisze:

        „Margo żaden dyktator nie będzie dobry dla Polski…”
        ____________________________
        Dawidzie, fakt wklejenia przeze mnie wypowiedzi Maxa Kolonko – nie świadczy o tym, że zgadzam się w pełni z tym, co mówi… ale
        Mam wrażenie, że pan Kolonko wie więcej, niż chce powiedzieć… tylko tyle… 🙂

        • marek pisze:

          Pan Kolonko w zakresie teorii polityki wydaje się być mądrzejszym niż wszyscy nasi politycy do kupy wzięci / nie piszę o praktyce bo to życie sprawdza /.
          Natomiast pod dyktaturą rozumianą jako jasno sprecyzowanymi prawami i obowiązkami z obowiązkiem żelaznego ich egzekwowania , podpisuję się obiema rękami .
          Demokracja to ustrój wilków , przebranych za mężów opatrzności .

          m

          • margo0307 pisze:

            „… pod dyktaturą rozumianą jako jasno sprecyzowanymi prawami i obowiązkami z obowiązkiem żelaznego ich egzekwowania , podpisuję się obiema rękami…”
            _________________________________
            Nie podoba mi się określenie „dyktatura”…, ponieważ z góry narzuca pewien rodzaj podporządkowania…
            Natomiast co do części, którą wytłuściłam w Twojej wypowiedzi – również się przychylam, tyle że… co po prawie, skoro mało kto chce je egzekwować ?
            Przecież… otrzymaliśmy już jedno, podstawowe Prawo…
            „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”
            Mówiąc inaczej:
            Czyń drugiemu tak, jak chciałbyś aby czyniono Tobie… 🙂
            I co ?… – ilu z nas przestrzega tego Prawa ?

      • marek pisze:

        Moim zdaniem – każdy z nas… można by rzec – posiada dwie natury…

        Tak Małgosiu i do tego miejsca prawie że nasze pojmowanie jest identyczne , tylko spoglądając na powtarzający się w nas i wokół dysonans jako owoc owych natur , wciąż mamy prawo zastanawiać się czy aby nie jest to nasz- dzień ostatni jako gatunku oraz wątpić czy proporcje dojrzałości owego ducha w stosunku do zwierzęcego ciała w chwili naszego zaistnienia jako rodzaju – zostały właściwie dobrane .

        Gdy zostawię Boga w spokoju , gdyż coraz bardziej robi się On ulotny gdy świadomość poszerza swe rozumienie , a ewentualnych laborantów genetycznych nie nazwę Bogami , pozostaje mi trwać przy swoim ,że problemem jest zaburzenie między duchem a materią co najtrafniej oddała Wanga w jednej z swych wypowiedzi twierdząc:

        że nasze istnienie jest karą / w temacie naszego ducha / za ingerencję w życie zwierzęcia do czego skłoniła nas ciekawość i że będziemy w tym trwać dokąd ów zwierzęcy aspekt człowieka będzie cierpiał obarczony ludzkim duchem , a duch również uwięziony w odzwierzęcym ciele swą traumę przeżywał.

        Tak jak noc nie ma racji że zawsze jest ciemno , tak dzień błądzi twierdząc , że zawsze jest
        jasno , a miedzy tym istnieje nasza rzeczywistość .
        A co z tego wynika ? wciąż dualna albo szara teraźniejszość oraz przyszłość .

        • marek pisze:

          Przecież… otrzymaliśmy już jedno, podstawowe Prawo…
          „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”
          Mówiąc inaczej:
          Czyń drugiemu tak, jak chciałbyś aby czyniono Tobie…🙂
          I co ?… – ilu z nas przestrzega tego Prawa ?

          I to nas Małgosiu przypuszczalnie w naszych wnętrzach różni w konstruowaniu wyobrażeń i opinii , że Ty delikatnie stawiasz pytanie ilu z nas przestrzega tego Prawa , a ja dokładam opinię z” dnia dzisiejszego „, swoje własne spostrzeżenia , że przeciętny Polak w dniu nastania demokracji wykazał brak totalnego zrozumienia słowa wolność , z słowem samowola .
          I to spostrzeżenie we mnie przeważa opinię na szarość przyszłości i bezwład ustroju dającego szansę na tolerancję wyrażoną jako wolność jednostki , gdyż taki stan prowadzi jedynie do anarchii którą można określić iż jest wilków kilka i bezmiar baranów .

          m

          • margo0307 pisze:

            „…Polak w dniu nastania demokracji wykazał brak totalnego zrozumienia słowa wolność , z słowem samowola…”
            ________________________
            Być może, że jest tak, jak mówisz Klakierku ale… samowola nigdy nikomu nie przynosiła wartościowych korzyści, jedynie bezwartościowe i ulotne jak… poranna mgła kiedy wstaje Słońce…🙂
            Dlatego m.in. każdy z nas posiada zmysł służący nam do… rozróżniania tego co jest warte naszej uwagi, od tego co… zda się psu na budę… 😀

        • margo0307 pisze:

          „…zaburzenie między duchem a materią …”
          _______________________________
          Hmm… Wanga ma swoje postrzeganie Rzeczy Istności…, a ja mam swoje…🙂
          Dla każdego z nas nadchodzi w życiu… odpowiednia chwila…, bo Prawda jest jak… światło…, trzeba się do niej stopniowo przyzwyczajać, w przeciwnym razie… oślepi…
          W naturze nic nie zadziewa się na zasadzie gwałtownego przejścia i zawsze istnieją pośrednie ogniwa łączące końce łańcucha zarówno Istot jak i wydarzeń…
          Podobnie też jak… po dniu nie nastaje natychmiast noc, a po nocy nie następuje gwałtownie dzień… lecz jedno stopniowo… przechodzi w drugie…🙂

          • marek pisze:

            bo Prawda jest jak… światło…, trzeba się do niej stopniowo przyzwyczajać, w przeciwnym razie… oślepi…

            Tak Małgosiu , tylko głupota naszych czasów nacechowana dążeniem wyprodukowania uspołecznionej małpy przynajmniej mnie ” mroczy „.

            cyt …

            Rzeczywiście, z badań laboratoryjnych na szczurach wynika, że można ukształtować pewne zachowania, posługując się tylko nagrodami, ale – jak wyjaśnia Aleksandra Piotrowska – trwa to bardzo długo. Natomiast stosując w umiejętnie dobrany sposób nagrody i kary, można uzyskać ten sam efekt o wiele szybciej. Dziecko tak czy owak doświadczy kar, tylko od innych ludzi.

            http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/jak-wychowac-dziecko-by-nie-wyroslo-na-egoiste-i-narcyza/tnx5bn

            m

          • Ina pisze:

            Napisałam o tym w innym miejscu ale wklejam tu, żebyście przeczytali. Opiszę swoje zdarzenie, które miałam. Wśród serii proroctw z 2011 roku usłyszałam, że Karaiby i Minnesotę /już była tam jakaś katastrofa/spotkają kataklizmy /burze, huragany mające związek z wodą/. Wtedy też zobaczyłam wschodnie, przybrzeżne rejony USA. Morze szalało, wielki sztorm. I zobaczyłam wyłaniający się z morza ogromny okrągły dysk /poznanie: statek matka/,/ moje odczucia – starożytne żelastwo/, na wierzchu miał wygrawerowany kalendarz Majów. Kiedy o tym myślałam pojawiły się wkoło mnie dwie wysokie postaci ubrane w czarne peleryny – zamiast twarzy czaszki – odczucie śmierci, włosy blond – siwe, nie byli młodzi. Słowa, myśli raczej od nich; kiedyś w starożytnych czasach wydarzyła się w tym rejonie straszna katastrofa, straszny kataklizm, to miało związek z jakąś energią, nieszczęście, zginęło bardzo dużo istnień ludzkich, byli smutni zafrasowani. Trochę się tych „Panów” bałam, jako, że tego nie rozumiałam odesłałam ich pod stopy Jezusa i powiedziałam aby do niego poszli. I on poszli. Być może chcieli mi coś jeszcze powiedzieć, ale bałam się, że mogą nade mną próbować zapanować, albo skrzywdzić. Moje przemyślenia: Trójkąt Bermudzki i anomalie jakie tam są. Ten dysk wypłynie po jakimś sztormie, on jest na dnie morza. Nie mam pojęcia dlaczego mi się to przydarzyło. Może szukali kontaktu aby o tym porozmawiać, ale też ostrzec. /Pisałam o tym kiedyś do ambasady amerykańskiej/. potem czytałam gdzieś w internecie, że odnaleziono w tych rejonach, pod wodą szklaną piramidę.

  7. siola pisze:

    A ty sie Andrzej nie dziw ,
    ze jo tam gdzie mnie nie ma,
    jo sie juz som dziwowol,
    juz sech myslol ze jo tyz zezowaty,
    Ale widac jakims cudem jom w podruzy,
    chodz swe rzyc trzymom caly czas w tym somym miejscu.
    Caly czos na Pustekoke jo sie patrza.

    • A58 pisze:

      Toś mnie podreperował Siolu.Już kombinowałem czy nie wysłać kolejnego sygnału w rodzaju piosenki o pustych kopertach.

    • marek pisze:

      przygotowuje się do wielkiego święta 22 września

      dobrze że podałeś datę , zdążę zapuścić brodę , a może i na obrzezanie się załapię ,żeby byłó już tak – po całości ..

      prąc jak ćmy na ołtarze

      a te ćmy to chyba nocne robaki , jak się je budzi w dzień to szybko się pod liść chowają .

      W dzień rządzą motyle – masz skrzydełka ? bo ja mam . Moje dzieciom się podobają . Ćwiczę latanie na wytrzymałość , bo chcę dolecieć do czarnej dziury w naszym słońcu , bo coś mi się wydaje że tu się nic nie zmieni , a jest nudno i zupełnie nie ciekawie …

      m

  8. Maria_st pisze:

    wszędzie sie mowi i pisze o jakichs aferach w naszym rzadzie, o dymisjach.
    http://www.taraka.pl/stonoga_gate
    Ciekawe czego TO jest ZASŁONĄ ?
    hmm

  9. marek pisze:

    Niczego Marysiu , beczka g…na zaczyna pękać , smród się wylewa więc i działania nerwowe …

    Lepsze jest to , choć wtóruje Twemu tematowi :

    Ostatnio Francuzi karmieni są przykrymi zeznaniami składanymi przed sądem w Lille, gdzie sądzony jest były prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego i niedoszły prezydent Dominique Strauss-Kahn. Śledztwo w jego sprawie ujawniło przygnębiającą prawdę o ubóstwie i praktyce handlu kobietami, które alfonsi gotowi są określać mianem „bydła”.
    No i mamy Euroamerykę z nędzą dla plebsu i paroma wieżowcami …

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/przykre-skutki-swingowania/y1xmme

    m

  10. margo0307 pisze:

    Maxwell: „Człowiek nie powstał z małpy , człowiek ewoluuje w kierunku stania się małpą .”
    ___________________________________
    Taaa…, a łyżka mówi… niemożliwe…😀
    no bo… jak to…😮 małpa konstruuje akumulatory służące do uniezależnienia się energetycznego od systemu ?

    • marek pisze:

      Dobrze już Sanitariuszki Pierwszej Pomocy – pacjent będzie żył . Miał zapaść horyzontalną ale już wszystkie parametry się normują .
      Już nie woła , pająk wciąga mnie za obraz ….
      Posyłam każdej z osobna całusa i ❤ ❤ ❤

      m

    • Dawid56 pisze:

      Jest jednak mały ale wydaje się że zasadniczy problem z akumulatorem Tesli.Jest to akumulator prądu stałego, a w gospodarstwie domowym mamy do czynienia z prądem przemiennym(zmiennym) czyli należałoby oprócz akumulatora kupić dodatkowo falownik.(tak działa UPS), czyli koszty jeszcze wzrosną.

  11. Mezamir pisze:

    Maxwell: „Człowiek nie powstał z małpy , człowiek ewoluuje w kierunku stania się małpą .”

    Inwoluuje,w sumie nic odkrywczego,człowiek to szympans z pistoletem laserowym.
    Technologia fizyczna połączona z degradacją duchową.

  12. marek pisze:

    Mezamir

    mojego krakania wystarczy dla wszystkich ,puść jakąś muzykę , żeby resztki ducha ze mnie nie odleciały …

    m

  13. Mezamir pisze:

    Druga wersja lepsza ze względu na smaczek rytmiczny🙂
    Gdyby ktoś nie wiedział o jaki smaczek chodzi to podpowiadam gdzie należy się skupić😀
    2:19

    W starszej wersji jest równo a w nowszej eleganckie wyprzedzenie mm,smakowite😀

  14. marek pisze:

    czy ja wiem …..

    wolę białasów .

    m

  15. Mezamir pisze:

    Przeglądam blogi z muzyką i nagle widzę reklamę jakiejś aplikacji

    Zyden Premium 3.4 Apk

    i leżę😀

  16. Dawid56 pisze:

    Ze swej strony wstawię hicior z lat 70-tych ubiegłego stulecia Child in Time

  17. Mezamir pisze:

    Rick Wakeman – No Earthly Connection (1976)

  18. Mezamir pisze:

    „Książka ,,Atlas Zbuntowany” która promuje Rockefeller, jest planem dla USA czyli kryzys ekonomiczny który będzie pretekstem do wprowadzenia stanu wojennego i ograniczenia swobód,
    i dłuższej destabilizacji, państwa totalitarnego albo raczej korpokracyjnego.
    Ma brakować wszystkiego, aż ludzie zwrócą się do elit sami o pomoc. Kto wie czy już nie na jesieni,
    bo niska cena ropy miała za zadanie jeszcze dopompować bankę i polepszyć nastroje i uśpić czujność,
    po prostu zadłużyć jeszcze bardziej szczególnie amerykanów a kryzys który nadejdzie,
    możliwe że jeszcze w tym roku będzie dotkliwszy niż ten z 2008 roku.
    Do tego Pentagon widzący zagrożenie ze strony Chin w utrzymaniu dominacji na świecie,
    ścieżka USA:
    ,,od demokracji do dyktatury”, widząc również wiele podobieństw USA do przedwojennych Niemiec.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Atlas_zbuntowany

    Dagny Taggart (Taylor Schilling) to szefowa największej w Ameryce sieci kolejowej Taggart Transcontinental. Kobieta jest wybitnie inteligentna i ambitna. „Atlas zbuntowany” to adaptacja wzbudzającej kontrowersje epickiej powieści Ayn Rand z 1957 roku. Uznawana za polityczny manifest książka ukazuje Amerykę jako kraj pogrążający się w ekonomicznej zapaści, w którym nie ma miejsca dla ludzi silnych i przedsiębiorczych.

    http://www.filmweb.pl/film/Atlas+zbuntowany.+Cz%C4%99%C5%9B%C4%87+I-2011-261977

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s