Piramidy na Krymie

Zanim odkryto piramidy w Bośni w 2005, odkryto dziwny kompleks piramid na Krymie w roku 2001.W odkryciu tym niezwykłe, wręcz nieprawdopodobne jest to, że piramidy te podobno liczą sobie 65 000 0000 lat, znaleziono też tam mumię istoty humanoidalnej z koroną na głowie podobno tez z tego okresu!.
Trudno dać dosłownie wiarę tym informacjom…

https://dublinsmick.wordpress.com/2014/03/07/65-million-year-old-pyramid-is-discovered-in-crimea-with-a-crowned-mummy-crimea-just-became-more-valuable/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istota Ludzka, Prehistoria, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

129 odpowiedzi na „Piramidy na Krymie

  1. Dawid156 pisze:

    Można tez zobaczyć film o ukraińskich piramidach w j.polskim ( wystarczy „wkleić” adres ze zdjęcia) , które jest w poście.Nie wkleiłem tego filmu bezpośrednio z uwagi na drastyczne zdjęcie w czołówce filmu.
    ukrainskie_piramidy

    • marek pisze:

      65 milionów i co z tego , wciąż mówię , że złe skale stosujecie …

      m

      • Maria_st pisze:

        65 milionów i co z tego , wciąż mówię , że złe skale stosujecie …

        dla mnie ni-co.

        • marek pisze:

          Jakże modne jest głoszenie zasad wolności słowa , opinii , poglądów a ja sobie rozmyślam czy zdobyczą to jest , czy pułapką , bo jeżeli suma poglądów ma wpływ na rzeczywistość , to owe ni -co którąś opcję poglądów zasila a wtedy przestaje być ni-co .

          Z tego samego powodu upieram się ,że bardzo często poszukujący , złe skale stosując , na wstępie już przekreślają sens swego szukania , bo wziął zły klucz do tego szukania…
          m

          • Maria_st pisze:


            Jakże modne jest głoszenie zasad wolności słowa , opinii , poglądów a ja sobie rozmyślam czy zdobyczą to jest , czy pułapką , bo jeżeli suma poglądów ma wpływ na rzeczywistość , to owe ni -co którąś opcję poglądów zasila a wtedy przestaje być ni-co .”

            ni-co…a wiec nic i wszystko……JEST

            „Z tego samego powodu upieram się ,że bardzo często poszukujący , złe skale stosując , na wstępie już przekreślają sens swego szukania , bo wziął zły klucz do tego szukania…”

            złe-dobre..klucze……poszukujący…przekreśla
            to tylko dywagacje….naszej głowy..mózgu

    • Maria_st pisze:

      dosc ciekawy film.
      kolejne piramidy jak kolce jeza staja sie widoczne spod masy piachu……ile ich jeszcze niechcacy poznamy?
      i co dzieki temu zrozumiemy?
      Ziemia jako zywa maszyna nafaszerowana nadajnikami z kazdej strony?
      Czy pelnnia podobna role jak kolce jeza?
      Moze w czasie transportu na miejsce przeznaczenia sluzyly / niektore/ jako bron przed intruzami na drodze?
      Heh…..mozna tak konfabulowac w nieskonczonosc az to sobie urzeczywistnimy– i sie stanieto co stac sie mogloby.
      W filmie pokazany jest tez Putin o ktorym ostatnio zrobilo sie dziwnie cicho.
      Ciekawe o co w tym wszystkim chodzi?
      Jeden absurd goni drugi absurd……

      • marek pisze:

        a największym absurdem Marysiu stosowanym nagminnie przez wielu ludzi jest wydawanie opinii skonstruowanej w oparciu o wiedzę zaczerpniętą z najbliższego otoczenia .

        cytuję tu Cobrę nie dla jego treści a z faktu iż dość zwięźle porusza ten temat :

        Egzopolityczna sytuacja znacząco wpływa na geopolityczną sytuację, o wiele bardziej niż wyobrażają to sobie ludzie. Dla przykładu, Bush i Kissingerowie i wszyscy ci, którzy są z nimi przy władzy, są jedynie dlatego że wspierają ich elementy z poza tej planety.

        Jeśli rozumiesz co się dzieje w Układzie Słonecznym, zrozumiesz też kto stoi za tymi wojnami, co się dzieje, co ma miejsce ze Wschodnim Przymierzem, ponieważ istnieją siły na tej planecie, które wspierają Putina. Istnieją siły poza tą planetą, które wspierają Wschodnie Przymierze. Istnieją również inne siły, które pochodzą spoza tej planety, i które wspierają Kabała. Jeśli zrozumiemy te pozakulisowe układy, będziemy mieć o wiele bardziej wyraźniejszą perspektywę, tego co dzieje się na powierzchni.

        m.

        • Maria_st pisze:

          „a największym absurdem Marysiu stosowanym nagminnie przez wielu ludzi jest wydawanie opinii skonstruowanej w oparciu o wiedzę zaczerpniętą z najbliższego otoczenia .”

          jesli ktos musi w jakims celu–by poznać SIEBIE…..dlaczego by nie ?

        • margo0307 pisze:

          „…Jeśli zrozumiemy te pozakulisowe układy, będziemy mieć o wiele bardziej wyraźniejszą perspektywę, tego co dzieje się na powierzchni „
          ________________________________________________
          Załóżmy, że… z-rozumiemy te… „pozakulisowe układy” i… co ?
          Co nam ta wiedza da ?, co zmieni ?…, co zrobimy z tą wiedzą ?
          Czy taka wiedza pomoże nam lepiej i piękniej żyć ?
          Czy taka wiedza sprawi, że będziemy dla siebie na wzajem lepsi ?

          • marek pisze:

            Co nam ta wiedza da

            Jak to co Małgosiu , jak już ich namierzymy to weźmiemy Ktosia i jako oddział specjalny wyślemy go do tych zakulisowych , a on już im tak …/oświeci ich / ,że na milion lat będą Ziemię omijali , a u nas wreszcie Newy Age i hepy…

            nie bądźcie takie poważne , przecież nieboszczyka też można z uśmiechem w trumnie układać ..
            m

          • margo0307 pisze:

            „… nieboszczyka też można z uśmiechem w trumnie układać..”
            _______________________________________________________
            Jasne…, można mu też flaszkę piwa do trumny włożyć, bo np. za życia jego ciało bardzo lubiło smak tego… płynu…
            Najpierw namawiasz i zachęcasz do zgłębiania wiedzy i dyskusji na temat rewelacji wygłaszanych przez panie AD i TT …
            Teraz unikasz odpowiedzi na konkretnie zadane pytanie… dziękuję.

          • marek pisze:

            A na poważnie Małgosiu /skoro o kocie/ piszesz to może wreszcie jako stado owiec pogonimy od siebie psy pasterskie , powiemy bacom by się od nas od….stawili i rozejdziemy się do swoich spraw …

            i nie upominaj mnie , bo się stresuję ….

            m

  2. Dawid156 pisze:

    To proszę Marku przetłumacz te owe 65 000000 „na nasze” OK?

    • marek pisze:

      250 milionów lat temu, rasy Zgromadzenia Palaidorian w końcu zaczęły się materializować, chociaż to wydarzyło się na naszej anty-materialnej Równoległej ziemi. To był T-2 Turaneusiam eksperyment, który był również nazywany Drugim Światem w Rdzenno-Amerykańskiej wiedzy. Pierwszy Świat obejmował T-1 Turaneusiam kultury Tary od 550 do 560 milionów lat temu.

      25 milionów lat temu, Komnaty Amenti zostały utworzone, aby pozwolić na materializację na Ziemi pięciu Razom Zgromadzenia Palaidorian. Komnaty Amenti są ośmioma portalami wewnątrz Kuli Amenti – stwierdza ATI,TPE. Jeden portal łączy się z przeszłą Tarą, a pozostałe siedem łączy się z różnymi etapami Ziemskiej przyszłości w wymiarach 2-8, które są kodowana pewnymi wzorami-częstotliwości DNA.

      TT

      a link w zakresie 6.05 do 7.00 minuty wyraża postawę osoby która trzeźwo stąpa po ziemi , mimo swoich uzdolnień i nie skazona wojnami widzów i jasnowidzów ezoteryki wypowiada się w temacie ….?
      Wcześniejsze wywiady z nią ukazują jej warsztat pracy , czyniąc ją jak dla mnie wystarczająco wiarygodną w intencjach …

      Zawsze mnie śmieszy zadufanie współczesnych ludzi w swoje osiągnięcia techniczne , gdzie w swej pysze i niewiedzy pomijają ,że sami nic nie wymyślili , gdyż podstawy do owych osiągnięć spłynęły do głów odkrywców z góry , a nie zostały przez nich odkryte .

      Podobnie owe badania liczone w czasie w skali ilości palców u obu dłoni i możliwych na nich do wykonania działań .
      To że Ziemia stała pusta /bez istot samoświadomych / przez miliony lat , początek 550 mlj.
      bo tak chce badający temat ,również wolę pozostawić bez komentarza by nie robić nikomu przykrości .

      m

      • Maria_st pisze:

        Obejrzałam to co mówi pani Engel i mam mieszane uczucie, choc mnie to nie dziwi.
        Wiem dlaczego dałęs ten a nie inny link.
        Ciągle spekulacje, jak to w jasnowidzeniu.
        Poczytaj co pisze Muki a znajdziesz tma potwierdzenie wielu pytań.
        Pani ta mowi kwiecie życiu o jego negatywnej energii…..ciekawe dlaczego tak go odbiera?
        Opisywałam ten kwiat zycia w moim śnie…..i odbieram go normalnie…..jako naszą ewolucje a wiec nasze wybory……jesli w ogóle można o nich mówic w Mayi.
        Jest tu mowa o Ziemi ze była i wtedy powstało na niej zycie….znaczy nasza rzeczywistość.
        Muki pisze troche inaczej co akurat jest zbieżne z moją pamięcią–jasnowidzeniem, tzn ze przybyła TU z daleka .
        Ogólnie wiek Ziemi to temat rzeka…….

        • marek pisze:

          Marysiu nie pójdę do Mukiego bo już pisałem , że mu” wrona „siedzi na ramieniu i on pisze co mu ona kracze , więc za źródło wiedzy objawionej go nie chcę ….

          Opisywałam ten kwiat zycia w moim śnie…..i odbieram go normalnie…..jako naszą ewolucje a wiec nasze wybory

          zakładając że choć na zewnątrz /fenotyp / jesteśmy jednakowi , to w środku nie musimy być /genotyp / i że możemy pochodzić z różnych frakcji ufoków to ..

          jedni mają taki kwiat życia i się im on podoba , inni mają inny i też im się podoba i co i z tego wychodzi dla ogółu i Ziemi, to co mówi przysłowie Ładne Kwiatki .

          A tacy jak ja próbują zrozumieć co zrobić , żeby te upodobania ; tej Ziemskiej Piaskownicy nie roz – waliły i jeszcze nie narazić się po drodze Marysi która mówi że jej wszystko ” wisi „.

          Faktycznie ,że nie skojarzyłem ,że można z Tobą tym pożartować Marysiu…
          a co jeżeli ?
          wszyscy mamy źle w głowach….
          to co nas czeka ?
          m

          • margo0307 pisze:

            „…a co jeżeli ? wszyscy mamy źle w głowach…. to co nas czeka ? „
            _____________________________________________________
            Marek, Michael Cremo już od bodaj… 20-tu ponad lat… „trąbi swoje” w „Zakazanej Archeologii” w oparciu o swoje badania archeologiczne powiązane z Puranami wedyjskimi, mającymi ponoć 5000 lat… na temat ukrytej historii rasy ludzkiej i… nikt go nie chce słuchać…, Ty… od kilku dopiero…tygodni…, no, może…miesięcy… 😉
            Czego więc mogę Tobie życzyć ?, – cierpliwości ?…, – wyrozumiałości ?…
            Namnożyło nam się ostatnimi czasy „proroków” i wszelkiej maści „wizjonerów” – niczym grzybów po deszczu😉 i każdy z nich chce mieć swoją…, najswojszą rację…, a kto się z nimi nie zgadza, . ten… ma źle w głowie…😀
            Ostatnio, jak wejdzie się na większość blogów dyskusyjnych, wyraźnie widać, że… „każdy sobie rzepkę skrobie”…, zero dyskusji a jedynie udowadnianie swoich racji…, przekonań…, poglądów…

          • Maria_st pisze:

            jedni mają taki kwiat życia i się im on podoba , inni mają inny i też im się podoba i co i z tego wychodzi dla ogółu i Ziemi, to co mówi przysłowie Ładne Kwiatki .”

            kwiat zycia–to praatom…..moze i jest ich wiele a moze nie

            „Marysiu nie pójdę do Mukiego bo już pisałem , że mu” wrona „siedzi na ramieniu i on pisze co mu ona kracze , więc za źródło wiedzy objawionej go nie chcę ….”

            a paniom AD i TT jaki ptak ” siedzi ” na ramieniu?
            rozumiem Ciebie, bo to co mówią rezonuje z Tobą…nawet jeśli tylko sobie ” wymyślaja”

            „A tacy jak ja próbują zrozumieć co zrobić , żeby te upodobania ; tej Ziemskiej Piaskownicy nie roz – waliły i jeszcze nie narazić się po drodze Marysi która mówi że jej wszystko ” wisi „.”

            mnie to ” lotto”….cykliczność sie kłania
            przysłowie dobrze to przedstawiajace:
            Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz…..

            „Faktycznie ,że nie skojarzyłem ,że można z Tobą tym pożartować Marysiu…
            a co jeżeli ?
            wszyscy mamy źle w głowach….
            to co nas czeka ?”

            no i sam stwierdzasz….ze nie skojarzyłes ze ze mna można pożartowac–ot ..jak niewiele ” widzimy” w tym co ktoś pisze…..

            a z tą głowa…..że mamy żle w głowie—- zależy jak to rozumiesz ?!
            Bo ten odbiór też jest różny……

            Ja się nie przejmuje tym, po prostu wiem ze ” bez pracy nie ma kołaczy” a że niektórzy wolą się lenić cierpiąc przy okazji z powodu niewiedzy…to juz każdego z nas WYBÓR–jeśli w ogóle chodzi tu o jakieś wybory a nie tylko o doświadczanie.

          • Maria_st pisze:

            „Czego więc mogę Tobie życzyć ?, – cierpliwości ?…, – wyrozumiałości ?…
            Namnożyło nam się ostatnimi czasy „proroków” i wszelkiej maści „wizjonerów” – niczym grzybów po deszczu😉 i każdy z nich chce mieć swoją…, najswojszą rację…, a kto się z nimi nie zgadza, . ten… ma źle w głowie… :D”

            Pamiętam gdy szukałam 2 ścietych, posiadajace schody piramidy…postawione kolo siebie…jedna–Skojarzona z Izyda a druga z Ozyrysem….nikt wtedy nie znał odpowiedzi…w koncu znalazlam….. potem kolejne puzzelki i teraz wiem jak to działa….

    • marek pisze:

      Małgosiu , lewą nogą wstałaś , ja mam dzień śmiechu , taka moja natura , myślałem że Was obie nakłonię do żartów.

      Najpierw namawiasz i zachęcasz do zgłębiania wiedzy i dyskusji na temat rewelacji wygłaszanych przez panie AD i TT …

      Robię to od początku , więc to nie rewelacja , ale generalnie to namawiam nie : do nich , nie ich wiedzy , a do postawy tworzenia poglądów z właściwej perspektywy do przerabianego tematu .
      m

      • margo0307 pisze:

        „…generalnie to namawiam… do postawy tworzenia poglądów z właściwej perspektywy do przerabianego tematu.”
        _____________________
        Śpię z prawej strony łóżka i każdego ranka…. właśnie prawą nogę stawiam na podłodze…😉
        Co zaś do właściwej perspektywy to… – w moim odczuciu – najwłaściwszą będzie ta, która zaczyna się od pytania:
        – Kim jest istota ludzka ?

        • marek pisze:

          Małgosiu , jak pozbierasz różne kosmiczne stworzonka do jednego worka i mocno wstrząśniesz to będziesz miała obraz kim jest współczesna istota ludzka …

          Sam o sobie myślę nieraz ,że z odległego poziomu życia ktoś patrząc na mnie może mnie określać biologicznym robotem .

          A z innej beczki ,dla mnie człowiek z Ziemi to coś w czym się jego duch nie mieści , bo cholernie twarde i ubite w konsystencji /w relacji do ulotności ducha / .ma ciało , a co za tym idzie emocje i psyche również miernej treści …

          Jedni głoszą wspaniały i doskonały jest człowiek / tylko który , z jakiej gęstości z jakiego okresu i z jakim DNA / inni twierdzą , czort z tym eksperymentem – nie udany i trzeba go kończyć …bo eksperyment dotyczy próby zasiedzenia czego ? dla ducha więzienia , trzeciej gęstości .

          A my w sobie zadufani ,pokręceni , połamani , że aż płakać nad tym można , wciąż teatrzyk odgrywamy jak ten film Zwierzęcy Folwark ..

          m.

          • marek pisze:

            ale to Cię chyba Małgosiu ucieszy , bo choć nie wszystko zgodne z realiami to jednak wspiera Twój pogląd , więc :

            KOBRA o cyklach – Musisz zrozumieć, że historia nie powtarza się w cyklach. Powtarza się w spiralach. To oznacza, że ewolucja przyspiesza i każdy cykl jest szybszy od poprzedniego. Te cykle się zbiegają. Punkt zbieżny tych cykli jest kompresją Przełomu. Po prostu znaczy to, że zachodzi pewien proces oczyszczania, który ma miejsce w całej galaktyce, a który zbiega się na tej planecie.

            Ponieważ ta planeta jest najbardziej pożądanym kawałkiem własności w tej galaktyce, to dlatego tak wiele różnych ras chciało zająć ją dla siebie. Po drugie, jest ona punktem zbieżności dla transformacji galaktycznej ciemności. Kiedy zbliżamy się do tego punktu zbieżności, rzeczy przyspieszają i wzmagają się. To jest właśnie to, co dzieje się teraz. W trakcie kompresji Przełomu Światło przedostaje się i zwycięża. To jest czas, kiedy ciemność i te wszystkie różne rasy, z różnymi programami już nie mogą dłużej odgrywać swoich sztuczek, ponieważ zostają oczyszczani. To jest jeden aspekt tej historii.

            Innym aspektem jest to, że ludzie postrzegają sytuację z perspektywy ofiary. „Oh, jestem czystym człowiekiem i inne rasy manipulują moim przeznaczeniem”, kiedy tak naprawdę każda osoba, każdy z nas, jest suwerenną istotą z pełną intencją Obecności Jam Jest. I jeśli jesteś połączony z tym potencjałem i praktykujesz go, nie będziesz manipulowanym przez nikogo, przez żadnych drakońskich władców lub jakikolwiek inny byt. Wszystkie te strachy mają na celu, powiedziałbym, odwiedzenie cię od skupienia uwagi na twoim własnym połączeniu z twoim wyższym Ja i twoją własną mocą manifestacji.

            Aha muszę dodać ,że moje obie księżniczki AD i TT
            mówią to samo , tylko mnie się nie chce tego za nimi
            powtarzać , bo Wy to robicie .

            m

          • margo0307 pisze:

            „…Jedni głoszą wspaniały i doskonały jest człowiek / tylko który , z jakiej gęstości z jakiego okresu i z jakim DNA / inni twierdzą… nie udany i trzeba go kończyć …bo eksperyment dotyczy próby zasiedzenia czego ? dla ducha więzienia , trzeciej gęstości…”
            _______________________
            Wiesz Marek… ciekawy art pojawił się na Pracowni…
            – wystarczy dokonać wyboru…🙂

            „…Załóżmy, że jesteś sprawcą wypadku samochodowego.
            Zagapiłeś się i wjechałeś na skrzyżowanie przy czerwonym świetle.
            Nagle z prawej strony nadjeżdża samochód. Jest już przed tobą. Nie masz czasu na reakcję. Uderzasz w przednie drzwi z prędkością 60 km/h. Kierowca auta ginie na miejscu.
            W rzeczywistości mogłeś dokonać wyboru; miałeś na to niezwykle krótką chwilę. Gwałtownie skręcasz, jednocześnie naciskając hamulec i modląc się, by samochód jakimś cudem się zatrzymał, pomimo przekonania, że w zasadzie jest już na cokolwiek za późno.
            A ty, zamiast tego, w ostatnim ułamku sekundy zamykasz oczy i udajesz, że nic się właściwie nie dzieje, tzn. wyłączasz świadomość i wszystko toczy się zgodnie z prawami świata materii – uderzasz w drzwi kierowcy, który ponosi śmierć na miejscu.
            Umieśćmy na osi czasu tego scenariusza kilka przyszłych, potencjalnych wydarzeń – następstw wypadku.
            Żona zabitego kierowcy wpada w depresję, zaczyna pić i myśli o samobójstwie.
            Zaczyna zaniedbywać swoje małoletnie dziecko, które w końcu trafia do ośrodka opieki społecznej. Ostatecznie, już jako osoba dorosła, ląduje na ulicy i ginie w trakcie podejrzanej transakcji narkotykowej.
            Entropia układu wzrasta – takie było przeznaczenie, czyż nie ?

            Zamiast popadać w subiektywną iluzję, mogłeś wysłać świadomą intencję zatrzymania samochodu, którym kierowałeś, mimo że na pierwszy rzut oka sytuacja była beznadziejna.
            A wówczas pojawiłby się ów tajemniczy efekt, demonstrowany wielokrotnie w eksperymentach psychokinetycznych – do zderzenia doszłoby o trzy setne sekundy później niż w gruncie rzeczy powinno.
            Dzięki temu nadjeżdżający samochód zdołałby przemieścić się o kilka stóp dalej.
            Owej zmiany czasu nikt zasadniczo by nie uchwycił – wypadek dla osób postronnych wyglądałby tak samo.
            A jednak siła uderzenia nie skoncentrowałaby się na kierowcy, lecz za nim, a zatem pewnie by przeżył…
            Życie osobiste wielu zwykłych osób, borykających się z codziennymi problemami, mogłoby toczyć się diametralnie inaczej, jeśli podjęliby jakąś z pozoru błahą decyzję, wyzwalającą efekt domina…

            Umiejętność dokonywania wyborów jest naszą największa siłą…”

            https://pracownia4.wordpress.com/2015/04/27/epidemia-depresji-to-sygnal-dla-ludzkosci-ze-czas-sie-obudzic/

          • Maria_st pisze:

            „Sam o sobie myślę nieraz ,że z odległego poziomu życia ktoś patrząc na mnie może mnie określać biologicznym robotem .”

            bo nimi jesteśmy–biorobotami, i nie musi sie nikt z tym co napisałam zgodzić, ale taką podpowiedz otrzymałam.
            Ot taką TU role sobie GRAMY……

            „A my w sobie zadufani ,pokręceni , połamani , że aż płakać nad tym można , wciąż teatrzyk odgrywamy jak ten film Zwierzęcy Folwark ..”

            a niby dlaczego płakać nad nimi ?
            za lenistwo?
            zadufani, pokręceni, oiłamani–jeśli tak sie ktoś czuje to niech to w końcu zmieni.
            Tak często postępuja ludzie ” cudem” unikający śmierci….zmieniają diametrałnie swoje życie, potrafią dostrzec inne wartości niż te ktore wcześniej doprowadzić ich mogły do unicestwienia.

  3. Ifryt pisze:

    http://wszechocean.blogspot.com/2011/05/krymskie-piramidy-mity-i-fakty.html
    Te piramidy szacują na jakieś 3 do 12 tysięcy lat, a te 65 milionów to taka sensacyjna historyjka oparta na tym że w tynku z tych piramid odkryto jajka, znaczy się że do zaprawy dodawano żułtko i białko, więc jakiś typ z Ameryki uznał że musiały to być jaja dinozaurów, bo inaczej by nie mieli dość „materiału”😉

    • marek pisze:

      a paniom AD i TT jaki ptak ” siedzi ” na ramieniu?

      sraka , Marysiu sraka im siedzi na głowach …

      ja sobie chciałem pożartować , z tego że wszystko jest w głowie , a tu dwie papużki z jednego stada wsiadły mi na kark i dalejże ćwierkać ,żebym stał się mewą , przeniósł nad Bałtyk , a one mi będą chleb rzucały , jak wyjdą na spacer ..

      Jak Judaszowe strachy wytrzymałem to i Wasze miłości wytrzymam , tylko tak sobie myślę , czy one aby tej swojej ” opiekuńczości ” jako belfry nie szlifowały , bo już im moje zachowanie na plus cztery nie wystarcza …

      m.

      • margo0307 pisze:

        „…a tu dwie papużki z jednego stada wsiadły mi na kark i dalejże ćwierkać…”
        ____________________________________________________________
        Marek, nie obracaj kota ogonem…, i odpowiedz może na pytania, które Tobie zadałam… ?

    • marek pisze:

      Niestety ludzi, którzy są w stanie spojrzeć bestii prosto w oczy i poczynić jakieś kroki w celu zmiany obecnego stanu rzeczy, jest względnie niewiele.

      Oj Małgosiu przecież zajrzałem tej bestii prosto w oczy i pytam się o co chodzi ? to przecież jestem jak ten szewczyk dratewka bo piszą ze takich jest niewiele i sława mi się należy .
      Ale ona mi jakieś ściemniania wciska , no to ją opisuję , gdzie ma ogon , gdzie rogi , żebyśmy wiedzieli za co ją łapać i po czym kopać żeby ją wywalić za drzwi .
      ..
      A Ty mi wciąż z Marysią o aniołkach i fiołkach
      m…

      • Maria_st pisze:

        A Ty mi wciąż z Marysią o aniołkach i fiołkach

        o jakich znów aniołkach
        stale pisze–nie ma aniołów….a Ty swoje….. fiołki kwitną i pachną u mnie na ogrodzie.
        Jest i kompost…więc jest i harmonia

  4. Dawid156 pisze:

    To 3 tysiące czy 12000 lat? .Zapewne powiedzą, że 3000 tys lat bo nie trzeba będzie tłumaczyć żadnych artefaktów.

    • Ifryt pisze:

      Gdyby tak było to i tak były by starsze od Egipskich😉
      A te oceny są szacunkowe, tak mniej więcej, i nie jest to pewne, bynajmniej według tego artykułu co wkleiłem.

  5. marek pisze:

    Piramidy piramidami , a życie życiem ….

    W 1984 roku, MCEO ‘wystrzeliło’ z Projektem Strefy Pomostowej, aby przechytrzyć plany Zeta-Draco, mające na celu przywrócenie silniejszej zagrody częstotliwości w 2003. Ta zagroda częstotliwości zdziesiątkowała by Ziemską populację, ponieważ miała na celu utworzenie przerażającego przebiegunowania podczas SAC.

    GA wyjaśniają Projekt Strefy Pomostowej;

    Ponieważ Opiekunowie nie mogli usunąć Dracos-Zeta z drogi zaplanowanej Ziemskiej ewolucji, mogli usunąć Ziemię z drogi Zeta-Dracos. Opiekunowie mogli stworzyć sztuczne kontinuum czasowe pomiędzy Trzecim i Czwartym wymiarem, do którego Ziemia mogłaby przejść w roku 2017.

    wszyscy mamy źle w głowach
    że żyjemy hej hej la la la la

    m

    • Maria_st pisze:

      „wszyscy mamy źle w głowach
      że żyjemy hej hej la la la la ”

      pewnie i mam……..bo jestem TU dla ŻARTU
      jestem z tego powodu zadowolona

    • Ktoś pisze:

      „Ponieważ Opiekunowie nie mogli usunąć Dracos-Zeta z drogi zaplanowanej Ziemskiej ewolucji, mogli usunąć Ziemię z drogi Zeta-Dracos. Opiekunowie mogli stworzyć sztuczne kontinuum czasowe pomiędzy Trzecim i Czwartym wymiarem, do którego Ziemia mogłaby przejść w roku 2017”

      ++++

      „Rob – Czy mógłbyś pomówić nieco o Syriuszu A? Syriusz A, jak to rozumiem, jest domem niebieskiej loży i misją 144.000 wzniesionych mistrzów ziemskich. Czy jest to prawdą?

      KOBRA – Jest to całkowicie prawdziwe. Syriusz A jest Latarnią Świetlną dla tej lokalnej grupy gwiazd, w tym lokalnym sektorze galaktyki. Syriusz A utrzymywał Światło, kiedy nastąpiła inwazja archontów i wypełniła ten kwadrant galaktyki trylionami mrocznych istot. Dzięki Syriuszowi A jesteśmy ciągle żywi i jesteśmy tutaj. Dzięki Syriuszowi A i jego Świetle, mówię teraz do ciebie.

      Rob – Kolejne pytanie jest odnośnie gigantycznych sferycznych statków. Nie są one pomylone przez ludzi z tą ciągłą rozmową o Nibiru i tej ukrytej planecie lub gwieździe w naszym systemie słonecznym, prawda?

      KOBRA – Te sferyczne statki lub kosmiczne, sferyczne wrota albo portale, jakkolwiek je nazwiecie, nie mają absolutnie nic wspólnego z tak zwanym Nibiru lub jakimkolwiek innym bytem lub planetą lub obiektem, do którego odnoszą się ludzie. Nibiru jest kompletną i absolutną dezinformacją.”
      (https://krystal28.wordpress.com/2015/04/26/wywiad-z-kobra-16-kwietnia-2015/)

      =======

      Jest fajnie bo bajarze jak widać na bierząco korygują swoje bajanie co i tak jest niczym w porównaniu do tego…..

      „Alternative “escape routes” in Gaia energetics have closed
      Selection of Elevated Vibrational Inner guidance is key at this moment.
      Withdrawal from chaotic-appearing energies is recommended.
      Discerning Spirits know the Truth, and are not tricked.
      Inner growth accelerates from this time point.”
      (https://gaiaportal.wordpress.com/2015/04/26/alternative-escape-routes-in-gaia-energetics-have-closed/)

      To dla uwagi miszczuniom jakim się wydaje iż spieprzą stąd przed ich WYZEROWANIEM za krzewienie na ziemi żydowskich nazimów…..

      Ta bariera się zbiega i zbiegnie w CENTRUM ZIEMI wcześniej unicestwiajac wszystko na swej drodze.

      Jest GRUBA, NIEPRZENIKALNA i NIEWRAŻLIWA NA DOWOLNE BRONIE. ;p

  6. Ktoś pisze:

    „Te cykle się zbiegają. Punkt zbieżny tych cykli jest kompresją Przełomu. ”

    – nie „kompresja Przełomu” a OSOBLIWOŚĆ czyli PRAWDZIWE „CENTRALNE SŁOŃCE” jakie jest źródłem i katalizatorem „wydarzenia”. Znaczy będzie jak się mu zechce….

    Całą „reszta” w tym różnego rodzaju żydonazistowskie „SRODY” to ma AŻ wartość wystaranego papieru toaletowego bedącego dla idiotów pachnacą nieziemską relikwią…

    • Ktoś pisze:

      errata – powinno być – „wartość wyxxxxo papieru”

    • marek pisze:

      A ten kotek to chyba czaneluje, a te głupie ludziska ni w ząb nie rozumieją… jego przekazu od istot… pewnie z 15.wymiaru:

      a te Świstaki to w te sreberka tak zawijają , zawijają i rzucają do czwartej gęstości , a ludziska głupie je odwijają , odwijają nie wiedząc że piętro wyżej czekoladki dają bez papierków..

      No i tu żeśmy się spotkali Jestusiu …

      m

    • marek pisze:

      „…Och, jaki biedny, „zestresowany, podkładający” się kotek…”

      też byś Małgosiu była , jak by Cię cały czas czarna dziura ścigała …

      m

      • margo0307 pisze:

        ” też byś Małgosiu była , jak by Cię cały czas czarna dziura ścigała …”
        _______________________________________________________
        No tak, ale… to chyba dziwne nie sądzisz ?, że akurat… Ciebie ściga…, a mnie jakoś…nie ściga…😉

        • marek pisze:

          może czarnego koloru nie widzisz Małgosiu …
          26 minuta , serdecznie polecam….

          m

          • margo0307 pisze:

            „…może czarnego koloru nie widzisz Małgosiu …”
            _________________________________________
            Może i nie widzę, bo też nie znoszę alkoholu…, ale… może Ty trafiasz w jakiś „blok pamięci”… i ciągle go widzisz, bo nieustannie się skupiasz na czarnych dziurach.. ?😉

  7. margo0307 pisze:

    ” Specjalnie się podłożyłem ,żeby dać coś Małgosi na otarcie łez…
    ..a Oni dzielili i jedli ten chleb , a On się z nich śmiał …”

    __________________________________________
    Nie musisz się „pod nic specjalnie podkładać”…, wystarczy że skupisz się na tym, co dla Ciebie i dla nas wszystkich jest najważniejsze…
    Gdyby ludzie bardziej skupili się na własnych wnętrzach, połączyli swe siły we wspólnej próbie odszukania własnych korzeni na płaszczyźnie duchowej…, zrozumieli i uświadomili sobie fakt, że… wszyscy pochodzimy z wymiaru wyższej duchowej rzeczywistości… to skończył by się raz na zawsze ten cały cyrk na tej pięknej – jeszcze póki co – planecie…
    Bo o to właśnie w tym wszystkim chodzi… utrzymywać ludzi w niewiedzy…, sprowadzić ich do poziomu wystraszonego niewolnika i na maxa wykorzystać…

    Śmiał się…, bo dziękowali za strawę dla ciała, tego… skądinąd – biologicznego skafandra.., całkowicie pomijając „strawę przeznaczoną dla Ducha”, bardziej niezbędną do Życia niż chleb…

    • Dawid156 pisze:

      A może po prostu wszyscy jesteśmy „Chrystusami”, każdy w swojej czasoprzestrzeni, szkopuł tylko w tym. że nie mamy pomiędzy tymi awaratowymi czasoprzestrzeniami wymiany informacji.Każda ta Czasoprzestrzeń została utworzona ( specjalnie sobie ją wybraliśmy w momencie inkarnowania) tylko dla nas. Wszyscy ludzie i zwierzęta to po prostu osoby dramatu w naszym jednoosobowym teatrze, gdzie przedstawienie rozpoczyna się z chwilą narodzin, a kończy z chwilą opuszczenia ziemskiej powłoki , kro wie?

      • marek pisze:

        A może po prostu wszyscy jesteśmy „Chrystusami”

        Dawid ,ale masz parcie na wielkość ,
        jak nie rozwiązujesz jakiś zagadek prowadzących do stanowiska szambelana , to chcesz się wstawić w rolę filaru religii . Dla mnie wygląda to tak ,jakbyś twierdził iż każdy Polak jest odpowiednikiem dębu Bartek – widzisz ten bór w realu , bo ja nie , widzę różne gatunki lecz głównie z rodzaju kosodrzewin i krzewów.
        Jakbyś odpuścił tej skłonności i określił człowieka jako byt który w wachlarzu swych możliwości skutkiem właściwego rozwoju może wyrażać swym istnieniem strumień energii Chrystusowej , było by to zapewne bliższe prawdy.

        Widzę jak większość kocha artefakty ,szyfry , tajemnice zaklęte w obrazach , to może warto by przeanalizować i tą postać i o niej pamiętać:

        m

        • A58 pisze:

          „Widzę jak większość kocha artefakty ,szyfry , tajemnice zaklęte w obrazach , to może warto by przeanalizować i tą postać i o niej pamiętać:”
          Powiem Ci Marku ,że wbrew pozorom nie kocham babrać się w tych artefaktach i szyfrach.Jakby pięć lat temu ktoś powiedział mi ,że będę kilka miesięcy siedział i w każdej wolnej chwili i przekładał centurie , to ześmiał bym się ze śmiechu.To samo dotyczy sposobu przekazywania informacji poprzez indukcję senne.Jakie było moje zdziwienie , gdy na forach zaczęły się pojawiać relacje ludzi , które znałem z tych indukcji.Mówisz o artefaktach.Dziwnym trafem w moim domu znalazły się dwa przedmioty(aparat z początku wieku i szpada paradna.).Okazało się ,że nie przypadkowo.Aparat był częścią indukcji a szpada to potwierdzenie tego samego przekazu .Zdjęcia pokazały się w sieci i jak większość artefaktów dotyczącej tej historii zostały usunięte .Często pisaliśmy tu z Siolą o Książu .Z tym miejscem związany był przekaz i osobami w tym czasie tam żyjącymi.Koniec tej historii to wskazanie na inne miejsce i współczesne zdarzenia toczą się właśnie w tym miejscu.Tak się składa ,że miejsce to schematycznie zobrazowane jest w manuskrypcie Wojnicza..Wskazówki z centurii plus pewna indukcja sprzed wielu lat pozwoliły zidentyfikować autora a kod adresowy wskazał miejsce najważniejsze do odczytu.Wiedza o autorze i to kim był oraz alfabety jakie używał pozwoliły na zidentyfikowanie liter a metoda wskazana w centuriach pozwoliły tekst odczytać.To informacje w jakim stanie są sprawy i zapowiedź działań już nie „tłumacza z burg” a kogoś innego.Jest tam też odniesienie do autora „do M” i „Sonetu.” Mickiewicz .Przeczytaj Sonet a znajdziesz tam taki dziwny zapis o „kryśleniu dziwnych znaków pieśni, które nie będą śpiewane jej miłym głosem” Co to za dziwne znaki? to wskazany w centurii „mors”Przeczytaj „Niepewność” a w zwrotkach nie śpiewanych w piosence znajdziesz zapis ,że Mickiewicz nie pojmuje skąd mu te słowa przyszły do głowy.Niedawno na pasku You Tube wyrzuciło mi adres do filmu z dwoma amerykańskimi żołnierzami.Jim Penniston zapisał po kontakcie z dziwnym obiektem ciąg znaków zero jedynkowych.Część poddałem tej samej procedurze i wyskoczyła min informacja ,że metoda zastosowania morsa i DTR (zmiennych w czasie tablic do przekazywania informacji ) jest tym przekazującym Pennistonowi kod znana.Powracając do Mickiewicza , to on wskazuje z kolei na „króla faraona.Jak nic wskazówka dotyczy Totmesa IV i jego steli snu.I już jesteśmy przy piramidach Stela informuje kogo przedstawia sfinks .To Ra ojciec strachu(horemklu).Centurie informują o czarnych piramidy , których siła znajduje się w siedzibie Anubisa.Papirus , w który owinięta była jedna z mumii zwykłego Egipcjanina informuje ,że bogowie byli postrzegani jako osobnicy negatywni wbrew temu co dziś twierdzi współczesna nauka.I to się zgadza z wersją zawartą w księdze Henocha.To buntownicy , którzy siebie postawili w pozycji bogów.Z tego powodu centurie informują ,że podstawą zmian w hierarchii jest Księga Henocha.Jest też w centuriach odwołanie się do Troi.Autor (Homer) jednoznacznie wskazuje na rolę snu (indukowanego) jako metodę manipulacji ludźmi.Henoch ostrzega przed fałszywymi snami mogącymi wprowadzać w błąd.U Homera pojawia się opis snu Nauzykai Córka króla Feaków pod wpływem snu wybiera się z dziewczynami nad ujście rzeki , żeby zrobić pranie.Tam spotyka wychodzącego na brzeg Odyseusza.Tułacza starającego się dotrzeć do domu.Udziela mu pomocy i wskazuje jak ma postąpić.Po wielu wiekach anonimowa autorka pisze tekst , w którym opisuje współczesną Nauzykai..Tytuł „Przy blasku”.Opis dziewczyny idealnie pasuje do opisywanej tu tajemniczej Stokrotki.Puste miasto i dziewczyna samotnie przemierzająca puste miasto w czasie burzy oraz zapis dotyczący tych , którzy starają się być dostrzeżeni za wszelką cenę a Ci naprawdę wyjątkowi starają się nie rzucać w oczy.No i zastrzeżenie , że opisane w tym tekście zdarzenia nie nadejdą szybko.Opisałem Ci Marku w telegraficznym skrócie jak wygląda „pierścień informacji” kto go tworzył i jak wzajemnie się te teksty uzupełniają.Z błaznami nie ma to nic wspólnego.

          • siola pisze:

            Znam ja dziewcze co szukalo drogi raz z Rciborza gdzie grzebala w regalach po czym chciala wrocic do Kietrza.Drugim razem bedac w Detmoldzie szukalo to dziewcze na kwiatowa gore drogi.Oj szuka ciagle dziewcze drogi do swojego domu a jej w snie przekazuja ze sie w szkole niczego nie nauczyla.Widac ktos sie bardzo stara by ja w snach wystraszyc jak by juz nie dosc cierpiala nie za swoje grzechy.A mnie zal tej dziewczyny ,falszywie oskarzonej przez tych co maja tylko pustke w glowie.Mam nadzieje ze to dziewcze znajdzie swoja droge,a Ci co jej bol zadawali znajda to na co zasluzyli.Zanim ja spotkalem Niebieska Matke tez lecialem nad opuszczonym miastem gdzie zywej duszy nie widzialem jen puste domy i nie dymily juz fabryczne kominy.Ti ti taka sobie wrobel do sasiada,dwie sikorki na parapecie trilluja sobie ze smietane bila Frania w Samborze,a w Krnowie na himliszej bila takoz Jitka tez smietane.Coz robily Maslo obie oby wyszlo nam na zdrowie.

          • A58 pisze:

            Wróci Siolu napewno.Tułacz o niej nie zapomniał..Dla zakończenia „Snu z lorda Byrona” istnieje inne rozwiązanie.

          • Maria_st pisze:

            A58 dziekuje za tekst..Przy blasku…….smutny…i jakze samotna musi sie czuc ta osoba ktora to napisala…… czytajac slowa–czuje Ją….

            Podala ten teks 8 stycznia 2010……a za 3 lata ja widze INNE NIEBO…..ciekawa synchronia.

          • Maria_st pisze:

            siola napisałes:
            „A mnie zal tej dziewczyny ,falszywie oskarzonej przez tych co maja tylko pustke w glowie.”

            o kim piszesz?

            To o Niej piszesz TU:
            „Znam ja dziewcze co szukalo drogi raz z Rciborza gdzie grzebala w regalach po czym chciala wrocic do Kietrza.Drugim razem bedac w Detmoldzie szukalo to dziewcze na kwiatowa gore drogi.Oj szuka ciagle dziewcze drogi do swojego domu a jej w snie przekazuja ze sie w szkole niczego nie nauczyla. ”

            Czy chodzi o Danusię?

          • marek pisze:

            A58 nie było moją intencją Ciebie tym stwierdzeniem osobiście dotykać , gdyż odnosi się ono do kilku piszących tu osób .

            Szanuję ludzkie zainteresowania i nie mam nic do nich póki nie stają się one głoszonym światopoglądem .

            Mógłbym powiedzieć iż postacie ostatnich dni ukazane na tej stronie ,Jezus śmiejący się z apostołów ,refleksyjny Judasz i poważny Stańczyk , określają mój pryzmat spojrzenia na naszą rzeczywistość .

            Nie odczuwam żadnych negatywnych emocji jak mi się czasami próbuje wmawiać , jednak rozumiem że jakiekolwiek półśrodki nic nam nie pomogą
            .
            Stąd moje parcie na upublicznianie wiedzy o zamierzchłych praprzyczynach tego stanu rzeczy , gdyż rozpatrywanie bliskich nam w czasie spraw uważam za zbyt mało znaczące do osiągnięcia poprawy perspektyw naszej przyszłości .

            m

          • Maria_st pisze:

            „A58 nie było moją intencją Ciebie tym stwierdzeniem osobiście dotykać , gdyż odnosi się ono do kilku piszących tu osób ”

            och Ty Marku brzydalku, dotykać chcesz kogos a jak ktoś nie chce tego brzydkiego dotyku?
            Fuj

            „Szanuję ludzkie zainteresowania i nie mam nic do nich póki nie stają się one głoszonym światopoglądem .”

            hmm sprawa dyskusyjna, kto, co uznaje za czyjś światopogląd

            „Mógłbym powiedzieć iż postacie ostatnich dni ukazane na tej stronie ,Jezus śmiejący się z apostołów ,refleksyjny Judasz i poważny Stańczyk , określają mój pryzmat spojrzenia na naszą rzeczywistość .”

            jesli to dla Ciebie pryzmat spojrzenia na naszą rzeczywistość to ” pogratulować ” widzenia😦

            „Nie odczuwam żadnych negatywnych emocji jak mi się czasami próbuje wmawiać , jednak rozumiem że jakiekolwiek półśrodki nic nam nie pomogą ”

            ciekawe dlaczego masz takie odczucie ?

            „Stąd moje parcie na upublicznianie wiedzy o zamierzchłych praprzyczynach tego stanu rzeczy , gdyż rozpatrywanie bliskich nam w czasie spraw uważam za zbyt mało znaczące do osiągnięcia poprawy perspektyw naszej przyszłości .”

            SUMIENIE

          • A58 pisze:

            „Mógłbym powiedzieć iż postacie ostatnich dni ukazane na tej stronie ,Jezus śmiejący się z apostołów ,refleksyjny Judasz i poważny Stańczyk , określają mój pryzmat spojrzenia na naszą rzeczywistość .”
            Zadam Ci Marku pytanie.Dlaczego o Ewangelii Judasza piszesz tu a nie w temacie temu poświęconym?.Jeśli jest to tekst gnostycki a takimi są też inne pisma jak te z Nag Hammadi , Księga Henocha z kanonu koptyjskiego , Dokument Damasceński .Wszystkie te teksty łączą pewne wspólne elementy.Z nich wyłania się pewien wspólny obraz.Jeśli u Judasza tekst zawiera stwierdzenie przypisane Jezusowi , że kapłani powołujący się na niego będą wprowadzać ludzi w błąd a ich celem jest pasożytowanie na wiernych.Nie dotyczy to tylko chrześcijaństwa.Przykładowo – wierzenia Egipcjan obejmowały kult Apisa czy innego byka.Odkrycia archeologiczne wykazały , że święte byki to lipa.Sarkofagi zawierały zalane bitumem resztki po libacjach.U Judasza jest wprost powiedziane ,że chodziło o składanie ofiar.Czy nie zastanawia Cię , że tekst w pewnych fragmentach jest zniszczony?tak się składa ,że te fragmenty dotyczą w większości wyjaśnień na zadane pytanie.Strasznie wybiórczo wyżerały te mrówki w Nag Hammadi i EJ.Oglądamy film temu poświęcony i nie zastanawiamy się dlaczego specjaliści nie sfotografowali EJ gdy jeszcze była cała.Ktoś mam wciska kit i mocno przekonuje ,że to tak wyglądało.Tekst leżał w jaskini wiele wieków i był cały a w banku się rozpadł.Ciekawe?Myślisz ,że Stańczyk ma coś wspólnego z prostymi w sumie przekazami , które mamy dziś do dyspozycji?Może chodzi o to ,że błazen mógł mówić więcej niż inni a chroniła go ta niepoważna czapeczka z dzwonkami.Bardzo ludzie przeszłości nakombinowali się ,żeby przekazać informacje do przyszłości.Dlaczego tyle starań? Czyżby sztuka dla sztuki?.A może miało to znaczenie dla ludzkości w pewnym określonym czasie.Jeśli Nostradamus napisał w liście ,że przyszłość ludzkości jest niepewna , to napisał to prorok jasnowidz?.Jeśli w pierwszych zdaniach Księga Henocha mówi ,że skierowana jest do przyszłych odległych pokoleń to oznacza przekaz a nie tekst religijny.Pewnie nie uwierzysz ,że udało mi się odczytać istotne fragmenty manuskryptu Wojnicza.Jest tam takie zdanie ;”Chodzi o waszą przyszłość a ja knoce”Zgadza się król Jagiełło tworząc manuskrypt pod kierunkiem ludzi morza (tych u Nostradamusa określono jako zmienne światła na niebie) nie zachował jakości pisma przez co nie można zidentyfikować liter.Większość to zasłona dymna dla fragmentu ze strony 58.W akapicie jest 16 liter i cyfr i to wystarczy do zakodowania tekstu jako alfanumerycznego (a w praktyce odpowiada to alfabetowi morsa.).Michał Anioł wprost pisał dlaczego namalował swoje dzieła.Mają się przydać w odpowiednim czasie( i przydały się).To samo dotyczy przekazów Leonarda.Ostatnia wieczerza ma wiele wspólnego z EJ.Demaskuje kłamstwo.Wystarczy się tylko przyjrzeć i pomyśleć.Lustrzane nałożenie daje nową jakość i treść.Ta wspomniana Nauzykai w innej formie też tam się znajduje.To ona wskazuje tego „wybranego” człowieka jak informuje Henoch.To jemu Pan duchów powierzył zadanie i” przekazał wszystkie tajemnice Ziemi” .Wszystko oparte jest na informacji a te znajdują się w tekstach i dziełach „Trzcin”.Istotę rzeczy zawarł Michał Anioł .Napisał w liście :”będą na to patrzeć i nie będą tego widzieć”

      • JESTEM pisze:

        „A może po prostu wszyscy jesteśmy „Chrystusami”, każdy w swojej czasoprzestrzeni, szkopuł tylko w tym. że nie mamy pomiędzy tymi awaratowymi czasoprzestrzeniami wymiany informacji.Każda ta Czasoprzestrzeń została utworzona ( specjalnie sobie ją wybraliśmy w momencie inkarnowania) tylko dla nas.”

        To bardzo możliwe.
        I w mojej czasoprzestrzeni wymiana informacji pomiędzy tymi awaratowymi czasoprzestrzeniami właśnie zachodzi… To bardzo ciekawe zjawisko, wręcz „kosmiczne” i międzywymiarowe…

        „Wszyscy ludzie i zwierzęta to po prostu osoby dramatu w naszym jednoosobowym teatrze, gdzie przedstawienie rozpoczyna się z chwilą narodzin, a kończy z chwilą opuszczenia ziemskiej powłoki , kro wie?”

        Ja wiem.😉
        Kiedy zasypiam, pełna ufności otwieram się na pustkę, „nicość”… Tak jakbym umierała. Czasem mam jakieś sny zazwyczaj jakby chwilę przed przebudzeniem. Ostatnio w śnieniu łączyłam i harmonizowałam ze sobą dwa bardzo różne światy z różnych czasoprzestrzeni. I miałam także takie doświadczenie, że tuż przed przebudzeniem byłam bardzo świadoma tego, że wnikam w pewną formę fizyczną – „moje” ciało, a kiedy w nie tak wnikałam, odczuwałam, że „rekonstruuje się” w tym momencie pewne kontinuum związane z tym konkretnym fizycznym ciałem, ale także z jego wszystkimi innymi poziomami (ciałami). Czułam jakbym zakładała „kieckę” ludzkiej formy danej osoby – istoty ludzkiej. I czułam, widziałam, wiedziałam. że właściwie mogłabym wejść w taki sposób w każde ludzkie ciało, ponieważ wszyscy jesteśmy jednym ludzkim ciałem w wielu wersjach o zróżnicowanej pamięci kontinuum (historii uznawanych za osobiste doświadczenie). I wszyscy robimy to samo…
        Ale w tym ciele, w którym obecnie „najintensywniej” jestem i przejawiam się… jakoś obecnie jest mi „najwygodniej” – ta „kiecka” obecnie mi najbardziej „pasuje”… choć nie wiem, dlaczego? Może dlatego, że… to ciało zostało utworzone podobnie jak…
        „Każda ta Czasoprzestrzeń została utworzona (specjalnie sobie ją wybraliśmy w momencie inkarnowania) tylko dla nas. „

        • JESTEM pisze:

          .” Chrystus to przeobrażony Karol, Dawid, Marek, Adaś, Ziutek (wstaw imię, jakie chcesz). Każdy człowiek jako ‚przeobrażony’ może stać się (podobnie jak Chrystus czy Budda) czystą, krystaliczną, kryształową Miłością… Ale nikt nie musi… ( https://nnka.wordpress.com/2015/04/18/rozokrzyzowcy-sefir-jecira-tarot-drzewo-zycia/#comment-46260 )

          • marek pisze:

            Jestusiu nie zagalopowywuj się w kierunku kryształów , bo niedługo dojdziesz z tą wyliczanką do zapisu cyfrowego wprawdzie na kryształowym , ale jednak tylko twardym dysku ….
            m

          • marek pisze:

            Obie strony mają swojego Chrystusa i ta organiczna i ta fantomowa , stąd i pojęcia o relacjach Chrystus – Człowiek są tworzone jako przeciwstawne i wiodą donikąd.

            Człowiek wyrażający energię Chrystusową – to hasło organiczne.
            Człowiek przeobrażony w Chrystusa – to hasło fantomowe.

            To niestety nie to samo i gdzie indziej na przestrzeni rozległego czasu jednostkę ludzką zaprowadzi .

            Wciąż Was widzę moi mili jak dzieci / z małymi wyjątkami / ….bo mama , pani powiedziała , bo z tej książki mam się uczyć ….a samodzielnie ustalonego azymutu oraz analizy bez Freudów i Uczonych w prezentowanych wnioskach prawie nie ma śladu ..

            Wiem , wiem co mnie czeka , zawsze inaczej ubarwiony niż wróble ptaszek zostaje przez nie ubity . Przeżyję .
            m.

        • marek pisze:

          „Każda ta Czasoprzestrzeń została utworzona (specjalnie sobie ją wybraliśmy w momencie inkarnowania) tylko dla nas.

          A ponieważ inkarnacja jest pochodną śmierci , którą nam zafundowały ufoki , których NIE MA więc ciąg logiczny wypowiedzi w zderzeniu z twierdzeniem o naszej WIELKOŚCI jest spójny i pasuje do prawdy , jak pięść do nosa .

          m

        • marek pisze:

          Ostatnio w śnieniu łączyłam i harmonizowałam ze sobą dwa bardzo różne światy z różnych czasoprzestrzeni.

          Jestusiu , ja bym się na Twym miejscu zbytnio tym nie chwalił / przynajmniej w mojej obecności /.

          Bo tak sobie myślę ,że jeżeli łączyłabyś i harmonizowała dwa podobne światy to można by mieć nadzieję ,że opisujesz działania w kierunku rozwoju jakiegoś sektora uniwersum , względnie uczestniczysz w pracach remontowych trakcji łączących dwa matrixy , e różne .?

          Cywilizacje fantomowe aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ….

          gdyby ta druga wersja była aktualna z Twym wspomnieniem to wtedy musiałbym powiedzieć : Ajjajaj be Jestusia , brzydko się bawi i jest ze złej paczki . ..

          I NA TYM BYM SKOŃCZYŁ w nadziei że się poprawisz , bo Cię bardzo lubię ..

          m

      • Dawid156 pisze:

        Mógłbym napisać awatarami a nawet bogami.Zauważ że Ty marku nie wiesz czy ja jestem realną istotą w Twoim świcie, ja nie wiem czy Ty jesteś w moim.Po prostu ot takie założenie:
        1.Urodziłem się tu a tu( wybrałem czas urodzenia taki a taki)
        2.W rodzinie tej a tej
        3. Urodziłem się wtedy i wtedy
        4.Nazywam się tak a tak
        5.Mam na imię tak i tak
        Mam do dyspozycji niemal cały świat( mogę podróżować po całym świecie).
        Mogę mieć taką a taką żonę(męża), mogę być samotny mogę być geniuszem mogę być naukowcem, mogę zostać robotnikiem chłopem księdzem , może ministrem a może nawet prezydentem.W pewnym sensie zależy to tylko ode mnie.
        Mogę być dobrym człowiekiem , mogę być pełnym empatii , ale mogę być szubrawcą zdrajcą , kanalią, mędrcem, bohaterem.
        Mój Świat który postrzegam kończy się z chwilą mojego zejścia ze sceny tego Świata, ale ten Świat został stworzony dla mnie , abym mógł się w pełni w nim zrealizować w ramach otrzymanych talentów .W tym to Świecie po prostu mam być Człowiekiem przez duże „C” .
        Nie ma w zasadzie większego znaczenia czy jesteśmy sami w Kosmosie.W moim Świecie to prawie nic nie zmieni, ot pojawią się kolejne istoty występujące w przedstawieniu mojego życia.

        • Maria_st pisze:

          W tym to Świecie po prostu mam być Człowiekiem przez duże „C” .

          Ja tez tak uwazam

        • marek pisze:

          W tym to Świecie po prostu mam być Człowiekiem przez duże „C” .

          widzisz ten bór w realu , bo ja nie , widzę różne gatunki lecz głównie z rodzaju kosodrzewin i krzewów.

          Mój Świat który postrzegam kończy się z chwilą mojego zejścia ze sceny tego Świata, ale ten Świat został stworzony dla mnie , abym mógł się w pełni w nim zrealizować

          Proponuję kilka razy obejrzeć film o Judaszu , może wnioski będą inne.

          m

          • Dawid156 pisze:

            Marku, wnioski nie będą inne bo
            wyobraź sobie że nagle odkrywasz, ( nie mówię o sobie) że jesteś w jakiś sposób „wybrany” – nie wiadomo do czego? ( może jako diament , a może jako popiół)
            urodziłeś się w nieprzypadkowym momencie , o nieprzypadkowej godzinie, nosisz nieprzypadkowe imię.Co wtedy pomyślisz?Wszystkie te RZECZY odkryłeś dopiero niedawno, cały czas myślałeś, że data Twojego urodzenia jest zupełnie przypadkową datą, godzina urodzenia jest jedną z wielu, a imię pospolite.Nagle ten cały Świat przypadkowości wali się! Co wtedy pomyślisz – nie to niemożliwe Dlaczego akurat Ja?- i wtedy zauważasz ,ze to tylko w pewnym sensie Twój Świat, w którym przypadło Ci żyć, bo inaczej zwariujesz. Wtedy pomyślisz: nie to nieprawda, wszyscy ludzie żyjący na tej Planecie, muszą być wybrani, tylko o tym jeszcze nie wiedzą, bo oni żyją w pewnym sensie równoległym Świecie do mojego Świata.Halina Kotwicka zauważa TO w ten sposób: Ja jestem innym Ty- oboje jesteśmy ludźmi , którzy żyją w nieco innej czasoprzestrzeni.Jest nas zaledwie 9 miliardów a gwiazd w Drodze Mlecznej ok 400 miliardów http://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Mleczna
            Z kolei liczba galaktyk to ok 350 miliardów, czyli każdy z nas mógłby mieć „swoje” Słońce a być może nawet swoją galaktykę.

            Generalnie tak jak napisałem poprzednio każdy z nas jest wybrany aby być Człowiekiem przez duże „C”

        • marek pisze:

          Zauważ że Ty marku nie wiesz czy ja jestem realną istotą w Twoim świcie, ja nie wiem czy Ty jesteś w moim.Po prostu ot takie założenie:

          Dawid takie założenie można postawić rozpatrując wirtualną rzeczywistość , względnie w warunkach nieprzystawalności zajmowanych przez dwie istoty przestrzeni .

          Oboje jesteśmy realni , a odniesieniem naszej realności jest ta planeta / bo mam nadzieje że piszesz z Ziemi /.
          Zastosuj brzytwę Ockhama i będzie po sprawie .

          m

          • marek pisze:

            Generalnie tak jak napisałem poprzednio każdy z nas jest wybrany aby być Człowiekiem przez duże „C”

            Ja nie mam Bogów , a zatem trudno wchłaniam cudze hasła /Kotwicka/
            Odniosę się do tego co piszesz przenośnią , może w Tobie lub w kimś innym ona zabrzmi
            :
            Lewą ręką zbieramy prawdę , prawą ręką kłamstwa – która jest bardziej aktywna , czego mamy więcej …

            Życia organicznego nie znamy , w półfantomowym świecie istniejemy ..

            Opisujesz życie zaprojektowane w szczegółach , myśląc że jest ono w takiej postaci właściwe , a za chwilę powiesz że to matrix .

            W wojsku , kościele , więzieniu , wszystko jest zaprojektowane w każdym szczególe …

            m

          • Dawid156 pisze:

            Czyli Planck miał rację: Wirtualnie mamy co najmniej 2 wybory ( lub „n”) jak wolisz, w realu istnieje tylko jeden wybór– on się po prostu dokonał i odchodzi w przeszłość- w historię

        • JESTEM pisze:

          Dawid56:
          „Mogę mieć taką a taką żonę(męża), mogę być samotny mogę być geniuszem mogę być naukowcem, mogę zostać robotnikiem chłopem księdzem , może ministrem a może nawet prezydentem.W pewnym sensie zależy to tylko ode mnie.
          Mogę być dobrym człowiekiem , mogę być pełnym empatii , ale mogę być szubrawcą zdrajcą , kanalią, mędrcem, bohaterem.
          Mój Świat który postrzegam kończy się z chwilą mojego zejścia ze sceny tego Świata, ale ten Świat został stworzony dla mnie , abym mógł się w pełni w nim zrealizować w ramach otrzymanych talentów .W tym to Świecie po prostu mam być Człowiekiem przez duże „C” .
          Nie ma w zasadzie większego znaczenia czy jesteśmy sami w Kosmosie.W moim Świecie to prawie nic nie zmieni, ot pojawią się kolejne istoty występujące w przedstawieniu mojego życia.”

          Niesamowite jest to, co napisałeś…
          Dziękuję Ci Dawidzie.
          Chociaż, jak widać, różni ludzie różnie postrzegają i rozumieją nawet to bycie człowiekiem przez duże „C”.

          • marek pisze:

            Gdy się wyzbędzie wszelkich złudzeń i bezpodstawnych nadziei ,można dopiero dostrzec realia tyczące nas Ziemian.

            Siłą hamującą postęp , jesteśmy my sami jako populacja zamurowana w swych słabościach .

            Obojętnie jak głęboko są prawdziwe , czy nie przekazy pań na które się powołuję , to nie ulega wątpliwości , że poza głównym nurtem ich zainteresowań , można znaleźć , szersze spojrzenie na nasz gatunek i bynajmniej nie wygląda ono optymistycznie .

            Dowodów sterowania nas zza pleców jest bez liku , trzeba jedynie mieć odwagę by je dostrzegać.

            Poznając konstrukcję uniwersum z jego połączeniami w obrębie poszczególnych czasoprzestrzeni , zdobywa się stopniowo wiedzę o uwarunkowaniach Ziemi i jej roli w całej Drodze Mlecznej .

            Na to dopiero można nakładać wyobrażenia religijne , zbieżne z pojęciem ewolucji tandemu ducha zanurzonego w tak gęstej materii.

            Z głębokim przekonaniem stwierdzam ze rozpatrywanie losów naszych i Ziemi w oparciu o wiedzę o kilku tysiącach lat naszej historii donikąd nie prowadzi , gdyż oddziałujące na nas czynniki mają dużo starsze korzenie i poznanie ich daje dopiero obraz całości uwarunkowań.

            Wszelki opór w stosunku do tak rozumianego tematu , potwierdza tylko jego prawdziwość , bo taki jest los autentycznych ” novum ” w akceptowaniu ich przez ogół.

            Nie rozumiem tych słów : istnieje tylko jeden wybór– on się po prostu dokonał i odchodzi w przeszłość- w historię …będę wdzięczny za objaśnienie.

            m

            m

          • JESTEM pisze:

            Gdy się wyzbędzie wszelkich złudzeń i bezpodstawnych nadziei ,można dopiero dostrzec realia tyczące nas Ziemian.
            Siłą hamującą postęp , jesteśmy my sami jako populacja zamurowana w swych słabościach .

            Wyzbyłeś się już wszelkich złudzeń?
            Poznałeś już swoje wszystkie słabości?
            Dokonałeś ich zmian?
            Zburzyłeś już mur, w którym „jesteś zamurowany” czy wciąż jeszcze zastanawiasz się i szukasz sposobu, jak to uczynić?
            Myślisz, że uda Ci się, jak zdobędziesz wiedzę o historii ludzkości?

            „Dowodów sterowania nas zza pleców jest bez liku , trzeba jedynie mieć odwagę by je dostrzegać.”

            Dowodów sterowania nas przez nas samych również jest wiele… „trzeba jedynie mieć odwagę by je dostrzec”.

            „Poznając konstrukcję uniwersum z jego połączeniami w obrębie poszczególnych czasoprzestrzeni , zdobywa się stopniowo wiedzę o uwarunkowaniach Ziemi i jej roli w całej Drodze Mlecznej .”

            No proszę. Piszesz o poznawaniu konstrukcji uniwersum z jego połączeniami w obrębie poszczególnych czasoprzestrzeni …

            „Nikt pozytywny nie łączy światów różnych , nie krzyżuje się świni z osłem we Wszechświecie , chyba że ? , a to pominęłaś owo że…opisałem je po co ?.”

            Nie zdobywa się wiedzy o uwarunkowaniach, lecz o swoich uwarunkowaniach, bo gdy się o nich wie, można się od nich uwalniać. I zdobywa się wiedzę o roli Człowieka oraz Ziemi w całej Drodze Mlecznej… I harmonizuje ze sobą w SOBIE, poprzez SIEBIE różne części, różne czasoprzestrzenie, różne światy… HARMONIZUJE, dla POKOJU. Ale oczywiście nie dla tych, którzy wciąż pragną walczyć.

            .

          • Dawid156 pisze:

            Taką miałem myśl, że każdy jest dzieckiem Bożym( jak zwał tak zwał, jak rozumiał tak rozumiał) dlatego jest najważniejszy dla Boga i każdy jest tak samo ważny bo jest częścią stworzenia .Każdy jest Wybrańcem w swoim życiu choćby dlatego, że ogląda Świat od wewnątrz i nie widzi swojej twarzy.

          • JESTEM pisze:

            „Taką miałem myśl, że każdy jest dzieckiem Bożym( jak zwał tak zwał, jak rozumiał tak rozumiał) dlatego jest najważniejszy dla Boga i każdy jest tak samo ważny bo jest częścią stworzenia .Każdy jest Wybrańcem w swoim życiu choćby dlatego, że ogląda Świat od wewnątrz i nie widzi swojej twarzy.”

            Kochany Dawidzie, jak dla mnie… pięknie to ująłeś. Dla mnie jeszcze wszyscy wokół są jak nasze odbicia… odbicia swojej twarzy. Wszystko wokół jest jak odbicia SIEBIE…

            /// każdej i każdemu z nas dokładnie to ciało fizyczne, ta forma, która jest nam dana (z jakiegoś powodu) „pasuje” najbardziej. I w każdym ciele fizycznym przejawione jest… to samo – świadomość… I każda i każdy z nas odczuwa tak samo bycie sobą… na różne sposoby – o zróżnicowanej pamięci kontinuum… historii uznawanych za osobiste doświadczenie. To one konstruują nasze indywidualne i często osobne tzw. tożsamości. A im mocniejsza tożsamość z myślami i emocjami czy „rolą”, którą odgrywamy, tym „silniejsze” tzw. ja-ego oraz „głębsze” oddzielenie od Całości, którą wszyscy razem JESTEŚMY…
            W tym oddzieleniu gramy „swoje role”… A gdy ktoś zbyt utożsamia się ze swoją „rolą”, staje się… tą „rolą” czyli czymś, czym nie jest… Staje się… ‚fantomowym przejawem swojej własnej iluzji – tożsamości pewnego ja-ego oddzielonego od tego czym jest w swej ISTOCIE.///

            Ja jestem Tobą, Ty jesteś mną…
            A to „moja” wersja:
            Ja JESTEM JA i Ty JESTEŚ JA… Czyż to nie CUD?
            http://www.tonalinagual.blogspot.com/p/in-lakech-ala-kin-in-lakech-laken-i-am.html

    • marek pisze:

      Bo o to właśnie w tym wszystkim chodzi… utrzymywać ludzi w niewiedzy…, sprowadzić ich do poziomu wystraszonego niewolnika i na maxa wykorzystać…

      No i mamy Małgosiu wypowiedź jednostronną , tendencyjną i gubiącą prawdę …
      A gdzie informacja , że ludzie mają nieprzejednane parcie do pasożytowania na drugich , różnicowania wartości bliźniego i co najważniejsze totalną niechęć do pełnej samodzielności w decydowaniu o swoim losie .

      Zrozumienie wynikające z przemyślenia wszelkich konsekwencji płynących z egzystencji fantomowej czy organicznej ukazuje dopiero właściwy obraz współczesnego człowiek ,ale przecież każdy piszący opisuje go w innym kontekście , pomijając to podstawowe rozróżnienie .

      m

      • marek pisze:

        Ja jestem Tobą, Ty jesteś mną…
        A to „moja” wersja:
        Ja JESTEM JA i Ty JESTEŚ JA… Czyż to nie CUD?

        W tym oddzieleniu gramy „swoje role”… A gdy ktoś zbyt utożsamia się ze swoją „rolą”, staje się… tą „rolą” czyli czymś, czym nie jest… Staje się… ‚fantomowym przejawem swojej własnej iluzji – tożsamości pewnego ja-ego oddzielonego od tego czym jest w swej ISTOCIE.///

        Wpadłeś między wrony /posiadaczy Ego , krakaj jak i one ubierz się w Ego , a prywatnie możesz go odłożyć i sobie śpiewać :

        ….motylem jestem ….albo Ja Jestem .

        ….trzeźwiej patrzącym wystarczy pamiętać : nie przejmuj się swoją rolą , bo i tak Cię …..i po problemie ;- z utożsamianiem się z iluzją .

        m

      • marek pisze:

        „Taką miałem myśl, że każdy jest dzieckiem Bożym( jak zwał tak zwał, jak rozumiał tak rozumiał) dlatego jest najważniejszy dla Boga i każdy jest tak samo ważny bo jest częścią stworzenia .Każdy jest Wybrańcem w swoim życiu choćby dlatego, że ogląda Świat od wewnątrz i nie widzi swojej twarzy.”

        Kochany Dawidzie, jak pięknie to ująłeś. Wszyscy jesteśmy naszymi odbiciami … odbiciami naszych wnętrz -SIEBIE…

        Tak więc pamiętaj że choć jesteś dzieckiem Bożym , czyjeś odbicie w Tobie , może Cię opluć ,pożreć i ukopać bo taki to świat , bo taki zasób lustereczek do odbijania wnętrz .

        Fantas magorie pisane w natchnieniu , chociaż niezwykle piękne , maja to do siebie / na tej planecie /,że ulegają bardzo szybko prawu pięści , bez względu na to jak ich propagator cierpi .

        m

        • JESTEM pisze:

          „Tak więc pamiętaj że choć jesteś dzieckiem Bożym , czyjeś odbicie w Tobie , może Cię opluć ,pożreć i ukopać bo taki to świat , bo taki zasób lustereczek do odbijania wnętrz .”

          Tak, inne ‚dziecię boże’ może próbować Ciebie opluć, pożreć lub ukopać… Tak może być może, ale co z tego? Dotknięte wtedy czuje się tylko nasze ego.
          Nie rozumiesz głębi i mądrości symbolu Lustra. Nie szkodzi. Jeśli przyjdzie taki moment, że będziesz miał zrozumieć, to zrozumiesz.

          Zatem mamy takie możliwości:

          1. Można pamiętać, że „czyjeś oblicze może Cię opluć” i też zawsze opluwać to „czyjeś oblicze” w ramach „rewanżu” (albo w inny sposób się mszcząc) zgodnie z zasadą: „oko za oko, ząb za ząb”. Wielu robi to nieświadomie, inni świadomie.

          2. Możesz zechcieć zniszczyć takie „oblicze”, żeby już nigdy nikogo nie „opluło”. Ale jeśli użyjesz według kogoś takiej „reguły”, to gdy sam kogoś kiedykolwiek „oplułeś”, wtedy i Ty powinieneś zostać zniszczony, abyś nigdy więcej już nikogo nie „opluł”. No i mamy… destrukcję… Zniszczenie jednak nic nie pomoże. Jeśli masz być „opluty”, to zostaniesz „opluty”, a jeśli nie masz być już „opluty”, to nie zostaniesz „opluty”.

          3. Można wiedzieć, że tak może się zdarzyć, że ktoś może Cię chcieć „opluć”, ale można nie przywiązywać się do tego zbytnio, bo wcale tak nie musi się zdarzać.

          3. Można pamiętać o tym, że inni mogą chcieć nas „opluć” i zaufać SOBIE, uwolnić się od złudzeń, ograniczeń, przywiązania do przekonań, oddzielenia od innych części SIEBIE czyli uwolnić się od ego i działać zawsze z serca, świadomie w każdej sytuacji. a wtedy bez względu na to, co się zdarzy i tak zawsze pozostaje się już wolną/wolnym. I wtedy to, co robią inni już nam nic nie robi – naszemu ego. Możesz nawet „drugi policzek nadstawić”, jak poczujesz, że możesz.
          Jeśli uwolnisz siebie od nienawiści i potrzeby zniszczenia tych, którzy opluwają innych, wtedy może się zdarzyć, że nawet jeśli ktoś będzie próbował Cię opluć, to jego „ślina” ani jego „cios” CIEBIE „nie dosięgnie” – NIE DOTKNIE już CIEBIE.

          „Plują” na mnie? I co z tego? Nic. Rozumiem, że „tak muszą” z jakichś powodów, ale JA już tak „nie muszę”. I ich „plucie” mnie nie dotyka.

          „Fantas magorie pisane w natchnieniu , chociaż niezwykle piękne , maja to do siebie / na tej planecie /,że ulegają bardzo szybko prawu pięści , bez względu na to jak ich propagator cierpi .”

          Chcesz wierzyć w to, co napisałeś, to wierz. Dla Ciebie to „fantas magorie”, rozumiem. Póki wiedzę prowadzącą Człowieka do wyzwolenia uznawać będziesz za „fantas magorie”, to będziesz cierpiał, żył w niezgodzie, ignorancji i braku zrozumienia… choćby tego KIM JESTEŚ i będziesz nadal żył w ciągłej walce (tak naprawdę z samym SOBĄ). I nigdy się nie uwolnisz. Będziesz w tym tkwił jak w „bagnie” zanurzony zasilając dalej to „bagno”. I będziesz cierpiał. Ale Ty rób to, co masz do zrobienia i wierz w to, w co chcesz… „wolna wola”. Bądź sobie nawet tym, który woli nadal „opluwać” innych.

          Tu kilka pytań zadałam Tobie:
          https://nnka.wordpress.com/2015/04/26/piramidy-na-krymie/#comment-46831
          może zechcesz odpowiedzieć na któreś z nich.

          • marek pisze:

            Wyzbyłeś się już wszelkich złudzeń?
            Poznałeś już swoje wszystkie słabości?
            Dokonałeś ich zmian?
            Zburzyłeś już mur, w którym „jesteś zamurowany” czy wciąż jeszcze zastanawiasz się i szukasz sposobu, jak to uczynić?
            Myślisz, że uda Ci się, jak zdobędziesz wiedzę o historii ludzkości?

            Jestem ,
            zsumowana odpowiedź na cztery pierwsze pytania to myślę że na jakieś 60-70% różnie w każdym temacie …
            Historia to dla ludzi czytających MŻ , bodziec w miejsce nieskutecznej zachęty do refleksji nad sobą -nic więcej ..
            Potrafię siebie ocenić , Ty mi tylko o tym przypominasz , za co dziękuję .

            m

        • margo0307 pisze:

          „…Kochany Dawidzie… pamiętaj że choć jesteś dzieckiem Bożym , czyjeś odbicie w Tobie , może Cię opluć ,pożreć i ukopać bo taki to świat , bo taki zasób lustereczek do odbijania wnętrz .
          Fantas magorie pisane w natchnieniu , chociaż niezwykle piękne , maja to do siebie / na tej planecie /,że ulegają bardzo szybko prawu pięści , bez względu na to jak ich propagator cierpi .”

          __________________________
          Klakier, zapominasz o tym, że… wszyscy razem i każdy z osobna jesteśmy organicznym gatunkiem, obdarzonym inteligencją i zdolnością myślenia oraz… jedynym gatunkiem na Ziemi – obdarzonym wyjątkowym poczuciem moralności
          Wszyscy też posiadamy Duszę, będącą zindywidualizowaną Istotą niematerialną…
          A więc, wszyscy mamy dwie natury:
          – za sprawą naszego organicznego ciała materialnego – podzielamy naturę zwierząt, charakteryzującą się instynktami…
          – za sprawą zaś Duszy – podzielamy naturę Duchów…
          Kiedy przychodzi czas zakończenia naszych zadań w ciele organicznym-fizycznym, nasza powłoka materialna ulega rozkładowi…, natomiast Duch żyje nadal… i zabiera ze sobą całą wiedzę oraz wszystko to, co zdążył poznać…, czego zdążył się nauczyć i z-rozumieć… podczas bycia w formie cielesnej na Ziemi…
          Nasz wcielony w ciało Duch – podlega wpływowi materii…i człowiek, który przezwycięża ten wpływ poprzez uszlachetnienie i oczyszczenie swej duszy, podwyższa swoje wibracje i zbliża się do poziomu Duchów Wyższych, tych „dobrych” 😉 , z którymi będzie kiedyś przebywał…
          Ci jednak z nas, którzy pozwalają dominować nad sobą negatywnym żądzom, dla których radość stanowi jedynie zaspokajanie swych trywialnych pasji i niskich instynktów zwierzęcych…, obniżają własne wibracje i w ten sposób dostają się…, czy też trafiają na poziom – adekwatny do tych swoich niskich wibracji…, na zasadzie –
          podobne – przyciąga podobne
          Tak więc… nie do końca są to takie sobie tylko… Fantas magorie…, bo prawo pięści albo opluwanie…, pożeranie… czy kopanie… – to każdorazowy, indywidualny nasz wybór…, powodujący w nas określone skutki i prowadzący każdego z nas – w odpowiednie dla siebie miejsce…, czy tego ktoś będzie chciał…, czy nie będzie chciał – wibracje danego „delikwenta” – zaprowadzą go, przyciągną… w dokładnie dopasowane dla niego – wibracyjnie miejsce…, czyli w takie – gdzie… „na porządku dziennym” będzie opluwanie, kopanie, pożeranie.., etc…😉

    • marek pisze:

      Śmiał się…, bo dziękowali za strawę dla ciała, tego… skądinąd – biologicznego skafandra..,
      a może bardziej dokładnie ,bo nie rozumieli skąd zaistnieli i co to jest życie. I chociaż minęło dwa tysiące lat , czy w skali makro coś się zmieniło ? Świadomość fantomowa się utwierdza .

      EEOS został utworzony jako „finałowa opcja” dla kryzysowej interwencji, pod warunkiem, że rasy Wesadak Czarnej dziury zainicjują finałową sekwencję aktywacji ich Szablonu BeaST Maszyny – stwierdza MCEO w oficjalnej wypowiedzi.
      Eckasha-Aah, naturalnego Amoraea „Cichego Dźwięku” energii do naszej galaktyki i na Ziemię. Zapobiegłoby to wciągnięci przez BeaST , naszej Drogi Mlecznej w fantom, jak również mogło by to „zresetować Kosmiczny Zegar Sekwencji Cyklu Gwiezdnych Wrót” zgodnie z oryginalną, naszą naturalną galaktyką AquaLaShA.

      EEOS , u podstaw, naśladuje i przyspiesza naturalną Gwiazdo Ogniową /starfire/ reakcję immunologiczną galaktyki, kiedy przejawia ekstremalne zniszczenia.

      co w tłumaczeniu z polskiego na nasze objaśnia że w skali globalnej jest przygotowane działanie ” Cichy Dźwięk ” które uchroni tą galaktykę przed samo unicestwieniem jednakże jest to już działanie – wprost z autentycznego nieba …

      a co w temacie owej niechęci do samostanowienia , każdemu by jej się pozbyć , trochę owych kosmicznych ” białych przeciwciał ” broniących Boskiego ładu potrzeba

      m.

    • marek pisze:

      bo nieustannie się skupiasz na czarnych dziurach.. ?😉
      Małgosiu , to nie o spirytusie zamiast krwi w moich żyłach, miałem Ci napisać oglądaj całość ?
      m

  8. Ifryt pisze:

    Marek pisze:
    „Małgosiu , jak pozbierasz różne kosmiczne stworzonka do jednego worka i mocno wstrząśniesz to będziesz miała obraz kim jest współczesna istota ludzka … ”

    Człowiek jest podobny do „Lorda Tysiąca Imion” o którym jakiś czas temu pisał Ktosiu🙂

    • marek pisze:

      Człowiek jest podobny tym cytrusom zwożonym z zamorskich krajów do Europy.
      Zerwanym niedojrzałe , twarde , bez smaku /treści / zakonserwowane na drogę , często wcześniej zepsute niż trafią na talerz .
      Tyle tej poezji .
      Bogiem jest ulotną chwilę tuż po narodzeniu , zanim świat go w dorosłość nie zakonserwuje jak owe owoce.

      m

      • siola pisze:

        Ja tamj blazen jeden wole blaznem zostac,blaznem sie urodzil wiec daleko mi do Boga.
        Bo za slowem BOG i tak sie was pasozyd chowa.Kiedys przed swa smiercia Swobodowa dala mi pytanie na ktore kazal mi Ojciec nie odpowiadac.”Dlaczego nie zostalem ksiedzem” Coz odpowiedz byla prosta obie z Podstawska na Matke napuszczaly tak ze mi sie odechcialo byc sluga dla Boga chwaly:I tak zostal ze mnie tylko Blazen ktury wiecej od Boga kochal Ojca i Matke i nie szukal bogactwa i slawy jeno sprawiedliwosci i wiedzy.Wiec ja stoje teraz z boku i sie patrze jak ludziska sie kluca o swych pasozydniczych Bogow,a tym bozkom wszystko jedno jak ich zowia byle by tylko swe daniny placily i cicho byly a jak nie poslucha jeden biedak z drugim to mu juz pokarze bogi ta najkrutsza droge do nieba,gdzie wlasny brat przy okazji ma szanse (szlachter)rzeznika dla bogow zagrac.I tak sie Bogi od tysiacleci smieja ze swej zdrady a w koncu sie zatrzesa niebios posady i pojawia sie na niebosklonie swiatla co boskie ukruca dlonie.Coz czasami i Bogowie w swej pysze tez moga przedobrzyc.

        • marek pisze:

          A o czym ,że Siolu piszę , o tym że choroba zabawy w Boga , Bogów , rozlazła się po całej galaktyce i potrzeba wielu chętnych głów by ustalić – którędy do Właściwego Boga ,
          bo jak Chrystusa każda strona ma i jest prawdziwy i fałszywy , tak i ludziom kolejną kopię Boga stawia się przed oczy , by nadal trwali pośród życia nocy .

          m

      • Maria_st pisze:

        Bogiem jest ulotną chwilę tuż po narodzeniu , zanim świat go w dorosłość nie zakonserwuje jak owe owoce.”

        powinno się jesc lokalne owoce i warzywa a nie te zakonserwowane .

      • JESTEM pisze:

        Człowiek jest podobny tym cytrusom zwożonym z zamorskich krajów do Europy.
        Zerwanym niedojrzałe , twarde , bez smaku /treści / zakonserwowane na drogę , często wcześniej zepsute niż trafią na talerz
        .
        Tyle tej poezji .”

        Napisał rozczarowany człeko-owoców konesero-żerca? Rzeczywiście ciekawa ta „poezja”… porównująca człowieka do niedojrzałego owocu na talerzu… I czym tu się „najeść”, skoro „niedojrzałe , twarde , bez smaku /treści / zakonserwowane na drogę , często wcześniej zepsute niż trafią na talerz”?
        Dlatego pozostaje wciąż „głodny” i „niezaspokojony”…?
        Sam siebie uznający za realnego, a innych za fantomy…?

        „Jestusiu nie zagalopowywuj się w kierunku kryształów , bo niedługo dojdziesz z tą wyliczanką do zapisu cyfrowego wprawdzie na kryształowym , ale jednak tylko twardym dysku ….
        m”

        Doceniam Twoje „zamartwianie się” o innych, ale wiem, że ono nikomu w niczym nie pomoże. Zawsze pozostanie tylko „za-martw-ia-niem się”. Ale skoro tak musisz…

        „Człowiek wyrażający energię Chrystusową – to hasło organiczne.
        Człowiek przeobrażony w Chrystusa – to hasło fantomowe.”

        Znaczy, że Jezus przeobrażony w Chrystusa to dla Ciebie fantom?
        ‚No i mamy mareczku wypowiedź jednostronną , tendencyjną i gubiącą prawdę …’

        „Wciąż Was widzę moi mili jak dzieci / z małymi wyjątkami / ….bo mama , pani powiedziała , bo z tej książki mam się uczyć ….

        No tak… bo AD i TT powiedziały, napisały
        „Tatuś” widzi „dzieci” tak, jak widzi, ale sam siebie nie widzi… Cóż to za „ślepota”? Drzazgę w czyimś oku widzi, a belki w swoim to już nie?
        A do Dawida pisze:
        „Dawid ,ale masz parcie na wielkość ,”
        Pisze tak, ale sam nie widzi, że to j-ego własna projekcja na Dawida? Bo nie dostrzega swojego „parcia na wielkość”?

        „może warto by przeanalizować i tą postać [Stańczyka] i o niej pamiętać:”

        Może warto, a może nie warto… Zobaczmy… Stańczyk to błazen nadworny… króla. „(…) uważany był za wielkiego patriotę, człowieka wykształconego i zorientowanego na arenie politycznej.”
        Bycie błaznem nadwornym to rola do odegrania na czyimś dworze. Błaznem też można bywać, ale lepiej się z nim zbytnio nie utożsamiać, bo wtedy można zapomnieć, że to tylko rola do odegrania. Gdy ktoś zbyt utożsamia się ze swoją rolą, staje się… tą rolą czyli czymś, czym nie jest… staje się… fantomowym przejawem swojej własnej iluzji – tożsamości pewnego ja-ego oddzielonego od tego czym jest w swej ISTOCIE.

        „Jestusiu , ja bym się na Twym miejscu zbytnio tym nie chwalił / przynajmniej w mojej obecności /. Bo tak sobie myślę…”

        No cóż, nie jesteś na moim miejscu. Jesteś na swoim. Ja się dzielę w wolności, a jednak według Ciebie się „chwalę”. To Twoja kolejna projekcja na ‚jestusię’ jakąś, którą sobie wymyślasz w swojej główce. I może taka właśnie ‚jestusia’ z podświadomości Twej się wyłania jako Twoja własna cząstka ukryta przed Twoim ego czyli tym, z czym sam siebie utożsamiasz? Ależ… myśl sobie, co chcesz, utożsamiaj z czym chcesz. To są „Twoje” myśli, „Twoje” oceny i „Twoje” projekcje… są one jak fantomy pojawiające się w Twojej główce, ale to Ty czynisz je ‚realnymi” dla siebie. Przypomnę Ci zatem, że nie jestem tutaj od spełniania Twoich oczekiwań. Może kiedyś to zrozumiesz. Albo i nie. Zapominasz też, że mogę być całkiem inna od Twoich wszelakich wyobrażeń na temat jakiejś ‚jestusi’. Mnie to w niczym nie przeszkadza. Co najwyżej… „inspiruje”.

        „Cywilizacje fantomowe aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ….

        gdyby ta druga wersja była aktualna z Twym wspomnieniem to wtedy musiałbym powiedzieć : Ajjajaj be Jestusia , brzydko się bawi i jest ze złej paczki . ..”

        Tak, tak… A gdyby… babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
        Skoro harmonizowanie i synchronizacja różnych czasoprzestrzeni kojarzy Ci się z jakąś „Bestią” i „drenażem”, to widać tak już masz i musisz to postrzegać tak, a nie inaczej… z pewnych powodów, których sam być może jeszcze nie roz-poznałeś – nie jesteś jeszcze świadomy.

        No cóż, nie jestem odpowiedzialna za wszelkie „rojenia” w Twoje głowie, które uznajesz za bardziej realne od „rojeń” innych. Odnieść się do nich czasem mogę, ale to Ty sam ponosisz za nie odpowiedzialność. Nawet jeśli o tym zapomniałeś.

        • marek pisze:

          I czym tu się najeść ,chwalić Jestusiu , chwalić nie najeść, jak się jest takim niedoskonałym uważnie czytając można zrozumieć przenośnię …

          Doceniam Twoje „zamartwianie się” o innych, ale wiem, że ono nikomu w niczym nie pomoże. Zawsze pozostanie tylko „za-martw-ia-niem się”. Ale skoro tak musisz…

          Jak to fajnie wskazać uwarunkowanie , ale skoro musisz i już klient wygląda podejrzanie , bo musi /prawie jak jakiś bezwolny „nałóg” /.
          Zawsze kiedy bierzesz kogoś na widelec , to obdarowujesz go owym „musisz ” z informacją ,że Ty wiesz że on musi . Taki sobie sprytny nelsonik…

          Znaczy, że Jezus przeobrażony w Chrystusa to dla Ciebie fantom?

          w Twoim rozumieniu , ale nie w mej wypowiedz , spróbuj ją zrozumieć , o czym innym piszę .

          Dzieci zawsze są uwarunkowane , o tym było , a nie stropo – belce w oku …

          że to j-ego własna projekcja drugi często stosowany nelsonik wzięty z bajki o lusterku …

          Stańczyk tyle słów i żadne nie dotyka sedna – zawsze był smutny – bo znał prawdę to jest o nim puenta .

          „Jestusiu , ja bym się na Twym miejscu zbytnio tym nie chwalił / przynajmniej w mojej obecności /. Bo tak sobie myślę…”

          a pod tym opis chorego umysłowo , w/g neo standardów, a później coś z gender o babci z wąsem , parę nelsoników , że musisz – wytłuszczone by siadało podprogowo na makówce i..

          tyle wysiłku Jestusiu , by rozmyć sedno tematu który brzmi:

          Ostatnio w śnieniu łączyłam i harmonizowałam ze sobą dwa bardzo różne światy z różnych czasoprzestrzeni.

          Nikt pozytywny nie łączy światów różnych , nie krzyżuje się świni z osłem we Wszechświecie , chyba że ? , a to pominęłaś owo że…opisałem je po co ?.

          obdarowując mnie na koniec jak to zwykle czynisz : rojenia , głowa , inni rojący , brak pamięci, brak odpowiedzialności żegnasz mnie zapewne życzliwie …
          a ja , grzecznie odpowiadam , proszę o rzeczową dyskusję , jeżeli już , a nie takie śmichy…
          O tematach mówimy Jestusiu , nie o sobie …

          m

          • Maria_st pisze:

            „O tematach mówimy Jestusiu , nie o sobie ”

            o sobie mowimy–o sobie….
            Jeśli zaś chodzi o Stańczyka–nie znam pana, a to w jaki sposob zostal ukazany przez malarza to insza sprawa, moze to autoportret malującego…zaś jeśli chodzi o słowo pisane / historia / to wiemy że papier wiele przyjmie i zmieni dzieje historii….co nawet i obecnie się dzieje w stosunku do Polski……
            Uważam że powroty do przeszłości niczego dobrego nie daja…….bo przecież nawet to co napisze–to przeszłośc….a czy czytający pamietają długo co kto tu pisze?
            Przypomina mi to sposoby na odchudzanie, probujemy wielokrotnie różnych metod a efekt jojo wraca jak bumerang…….wystarczy po prostu mniej jeść, chodzic na spacery, jeżdzic na rowerze—tzn czynnie spędzać czas.
            Ciągłe przerzucanie tematu w tą i tamtą strone niczego nie zmieni jeśli my sami nie zechcemy sie zmienić i zacząc prace nad sobą.
            Wy–BRANI…..to jak u–PROWADZENI….
            A SAMI—TO CO ?
            Więc…Z OCHOTĄ I BEZ OCHOTY BIERZMY SIĘ DO RO—BOTY w drodze do CZŁOWIEKA ŚWIADOMEGO ….

        • JESTEM pisze:

          Stety albo niestety, mareczku, Ty to, co piszę rozumiesz… ‚po swojemu’. To przecież zrozumiałe.

          „I czym tu się najeść ,chwalić Jestusiu , chwalić nie najeść, jak się jest takim niedoskonałym uważnie czytając można zrozumieć przenośnię …”

          Zrozumieć przenośnię? Oto Twoja „przenośnia:
          „„Człowiek jest podobny tym cytrusom zwożonym z zamorskich krajów do Europy.
          Zerwanym niedojrzałe , twarde , bez smaku /treści / zakonserwowane na drogę , często wcześniej zepsute niż trafią na talerz .”

          Możliwe że sam nie jesteś świadom, jakich przenośni używasz…

          „Dzieci zawsze są uwarunkowane , o tym było , a nie stropo – belce w oku …”

          Niektórzy dorośli (wiekiem i fizycznie), a nawet starsi ludzie również bywają uwarunkowani, a czasem nawet dużo bardziej niż dzieci.

          „że to j-ego własna projekcja drugi często stosowany nelsonik wzięty z bajki o lusterku …”

          „Nelsonik nelsonikiem”, a treść treścią. Więc dlaczego nie odnosisz się do treści tego „nelsonika”? A nie była to Twoja projekcja na Dawida? Jesteś tego pewny?

          „a ja , grzecznie odpowiadam , proszę o rzeczową dyskusję , jeżeli już , a nie takie śmichy…
          O tematach mówimy Jestusiu , nie o sobie …

          Ty prosisz o rzeczową dyskusję? Na jaki temat? Tylko na te tematy, które TY chciałbyś poruszać? No to dyskutuj sobie rzeczowo. Ty tu często urządzasz sobie śmichy chichy i jakoś nikt Ci tego nie ma za złe. A na konkretne pytania nie odpowiadasz lub odpowiadasz wymijająco robiąc sobie właśnie takie tam… śmichy chichy. A rób sobie, co chcesz i czego potrzebujesz.
          O tematach mówimy – powiadasz?
          Przedstawiasz na ten przykład swoje różne, różniaste domysły na przykład „na temat„:
          co ‚jestusia’ łączy we śnie: czy świnie z osłem czy może coś innego?
          No, a jeśli chodzi o konkrety… To to są te Twoje konkrety?
          Przecież zamiast się rozpisywać ze swoimi domysłami, mogłeś konkretnie zapytać, co z czym łączyłam, ale od razu opisałeś to, co wynika z TWOICH DOMYSŁÓW w temacie mojego snu. Bo zapewne wiesz lepiej ode mnie, co robiłam w swoim śnie. Bo oczywiście WEDŁUG CIEBIE

          Nikt pozytywny nie łączy światów różnych , nie krzyżuje się świni z osłem we Wszechświecie , chyba że ? , a to pominęłaś owo że…opisałem je po co ?.”

          Ach. Z jaką swobodą, lekkością i ‚nad-wiedzą’ wypowiadasz się i właśnie w ten sposób tworzysz swoje ILUZJE „sugerując” mi na przykład „krzyżowanie świni z osłem” oraz oczywiście, że nie jestem „pozytywna”, bo oczywiście „Nikt pozytywny nie łączy światów różnych”… To tak się przejawia Twoja „rzeczowość”? Przecież to Twoje DOMYSŁY, GDYBANIE czyli Twoje ILUZJE i oczywiście Twoje OCENY tego, co domniemywasz, dopowiadasz sam sobie w swojej głowie. Ale możliwe, że Ty wolisz tego nie widzieć.

          A dla Ciebie mogę być nawet tym: „nikt pozytywny”.

          „jeżeli łączyłabyś i harmonizowała dwa podobne światy to można by mieć nadzieję ,że opisujesz działania w kierunku rozwoju jakiegoś sektora uniwersum , względnie uczestniczysz w pracach remontowych trakcji łączących dwa matrixy , e różne .?”

          Ostatnio w śnieniu łączyłam i harmonizowałam ze sobą dwa bardzo różne światy z różnych czasoprzestrzeni. Budziłam się – przechodząc płynnie „granicę” między tzw. snem i jawą, a odczucie ogromnej harmonii, miłości ‚pozostały we mnie’. I kontynuowały się… przez cały dzień i następne dni…
          I tyle.
          A Ty – wiem, że – i tak wiesz ‚swoje’.

          • marek pisze:

            A Ty – wiem, że – i tak wiesz ‚swoje
            No jak mam Jestusiu nie wiedzieć . Piszę Ci klarownie :

            Cywilizacje fantomowe aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ….

            a Ty omijasz to jak jakieś śmierdzące byle co ..

            więc..

            próbuję się dostosować do Twego poziomu świadomości /bo nie wierzę ,że omijasz celowo/
            i upraszczam do przykładu świni i osła , a Ty znowu – nie w temacie ..

            Już nie wiem co zrobić , na palcach się tego nie da pokazać , a tak bym chciał , abyś to zrozumiała , bo może wtedy zaczęła by się jakaś sensowna rozmowa.

            m

  9. marek pisze:

    Oj Marysiu ,żeby jeszcze Twe słowa mogły budować trwałą przyszłość…

    m

    • Maria_st pisze:

      zawsze mowie ze wojsko nam niepotrzebne na planecie…..od tego wszelka zaraza idzie na świat

    • Maria_st pisze:

      na tym filmie same świetliste anioły pokazane ……..tak to właśnie bywa…..wybory, wybory
      MĄDRE WYBORY

    • marek pisze:

      Ostatnio w śnieniu łączyłam i harmonizowałam ze sobą dwa bardzo różne światy z różnych czasoprzestrzeni. Budziłam się – przechodząc płynnie „granicę” między tzw. snem i jawą, a odczucie ogromnej harmonii, miłości ‚pozostały we mnie’. I kontynuowały się… przez cały dzień i następne dni…

      Cholera może i ja czytam wybiórczo , te harmonie i miłości jakoś przeczą , abyś „rogi ” miała Jestusiu , cholera muszę sprawdzić czy nie dałem plamy ….
      Oczywiście , że myślę o Tobie w pierwszym rzędzie …. to tak jak byś chciała pisać ….ale egoista❤

      m

      • JESTEM pisze:

        „Cholera może i ja czytam wybiórczo , te harmonie i miłości jakoś przeczą , abyś „rogi ” miała Jestusiu , cholera muszę sprawdzić czy nie dałem plamy „

        Może i czytasz wybiórczo…
        A nawet jeśli „dałeś plamę”, to kogo oprócz Ciebie to tak naprawdę obchodzi?
        A jeśli chodzi o „rogi”… Krowa, co mleko daje, rogi też ma.

        Można na jej rogi patrzeć z zachwytem, bez oceniania, a można mp. wyłącznie negatywnie twierdząc, że
        ‚skoro rogi ma,
        to musi nimi dźgą’

  10. margo0307 pisze:

    „…Z głębokim przekonaniem stwierdzam ze rozpatrywanie losów naszych i Ziemi w oparciu o wiedzę o kilku tysiącach lat naszej historii donikąd nie prowadzi , gdyż oddziałujące na nas czynniki mają dużo starsze korzenie i poznanie ich daje dopiero obraz całości uwarunkowań…
    ___________________________________________
    Ostatecznie… wszystko jest w porządku… 🙂

    „Widząc jak ten świat wygląda
    Już nie powiem nigdy – trudno.
    Abym mógł doświadczać szczęścia
    Czasem musi być mi smutno.

    I to tutaj jest zaklęta
    Ta nauka Wszechnajgłębsza.
    Będąc wdzięcznym za swój smutek
    Zrozumieniem niszczysz węża”

    • JESTEM pisze:

      Och…
      Dziękuję, kochana Margo0307, że JESTEŚ.

      „WCZORAJ to historia,
      JUTRO to teoria,
      ale DZIŚ to DAR LOSU.”

      DZISIAJ…
      TU i TERAZ…
      ❤🙂

      • margo0307 pisze:

        „WCZORAJ to historia,
        JUTRO to teoria,
        ale DZIŚ to DAR LOSU.”

        __________________
        Dokładnie kochana JESTEM🙂❤

        Thich Nhat Hanh mówi z kolei o… otaczaniu troskliwą i życzliwą opieką naszego gniewu, złości…, bo… zarówno nasz gniew, jak i nasza życzliwość to… rodzaje energii, jaką generujemy…
        Oczywiście wymaga to z naszej strony – tak jak wszystko – pracy🙂 i przyrównuje to do troskliwej pracy Słońca otwierającego kwiat…, mówi:
        „…Nasz gniew jest pewnego rodzaju kwiatem, który potrzebuje opieki Słońca, a mianowicie troskliwości…” 🙂
        Zwraca uwagę również na to, że… „Intelekt to nie wszystko… w naszym istnieniu”…, że czasem… rozumiemy co się dzieje i co powinniśmy zrobić, a jednak… często zachowujemy się tak – jak byśmy tego nie z-rozumieli…
        Łatwo zgadzamy się, że rzeczy są nietrwałe, zmienne…, pomimo tego jednak – działamy tak, jak by rzeczy były trwałe, stałe…

        • JESTEM pisze:

          Obejrzałam. Dziękuję za podzielenie się.
          Tak, znane mi to, o czym mówi Thich Nhat Hanh, choć nie od niego się o tym dowiedziałam. Ale on to też świetnie opisuje:
          oddychanie… „obejmuje” te energie… które można nazwać także gniewem…

          Co ciekawe, od siebie napiszę, że nie odczuwam już gniewu. odczuwam wibracje energii. Podobnie odczuwam różne wibracje czytając różne teksty, a nawet pisane tutaj różne komentarze. Może to jest to, co niektórzy nazywają współczuciem lub współodczuwaniem? Może…

          „Kiedy oddychasz uważnie, nie ignorujesz gniewu. W istocie jesteś troskliwy, również o swój gniew.”
          Taak…

          Z tego, co mi wiadomo, są cztery sposoby działania „wobec” gniewu:
          1. Podążanie nieświadome za energią, którą zwykliśmy nazywać gniewem.
          2. Wypieranie się gniewu.
          3. Przyjęcie świadome energii, którą utożsamiamy z gniewem i podążanie za nią.
          4. Przyjęcie świadome energii gniewu i poprzez oddech transformowanie jej.
          5. Odczuwanie energii utożsamianej z gniewem bez nazywania tego odczucia gniewem… wtedy przepływa fala wzburzonej energii o tej częstotliwości, którą zazwyczaj nazywamy gniewem i przy oddechu w sercu zmienia się jej częstotliwość – następuje transformacja.
          6. Potem już nie odczuwa się gniewu, odczuwa się energię o pewnej wibracji, która wnika w ciało jak wzburzona fala i natychmiast jest „rozpuszczana”, transformowana, ponieważ… w czystym sercu jest Miłość.

          „Używanie gniewu jako energii może być niebezpieczne. Ponieważ kiedy się złościsz, nie jesteś czysty [klarowny] w swoich działaniach. Możesz mówić albo możesz robić rzeczy, które są bardzo destrukcyjne. To dlatego lepiej używać innych energii takich jak energia współczucia [współodczuwania] lub energia zrozumienia.”

          Kiedy jednak używamy energii współczucia [współodczuwania] lub zrozumienia i tak reakcje na takie działania mogą wywoływać gniew i agresję w innych. Czasem dzieje się tak po to, byśmy wreszcie kiedyś mogli sobie ten swój gniew uświadomić. Bo jak wcześniej napisałaś:

          „(…) Abym mógł doświadczać szczęścia
          Czasem musi być mi smutno.

          I to tutaj jest zaklęta
          Ta nauka Wszechnajgłębsza.
          Będąc wdzięcznym za swój smutek
          Zrozumieniem niszczysz węża”

          Podobnie
          ‚Abym mógł doświadczać zrozumienia,
          Czasem muszę doświadczyć gniewu.’
          i.
          ‚Będąc wdzięcznym za swój gniew
          Zrozumieniem niszczysz węża.’

          Bo…”energia gniewu może być przetransformowana w energię współczucia i zrozumienia.” I na przykład:
          ///Niebieska postać buddy-tary symbolizuje mądrość podobną zwierciadłu (mądrość jak lustro), która pojawia się w wyniku przekształcenia gniewu. Gniew i nienawiść są przeciwieństwem współczucia i miłości. Dzięki wielkiemu współczuciu (współodczuwaniu) możemy znaleźć się w stanie, w którym w przeciągu jednej sekundy możemy zobaczyć wszystkie istoty i ich cierpienie. Dlatego też przekształcony gniew staje się mądrością podobną zwierciadłu. Wówczas po tej transformacji każde przeżycie postrzegamy przejrzyście i bezpośrednio takim, jakie jest. Stan mądrości podobnej zwierciadłu to taki stan świadomości, w którym można „zobaczyć” wszystkie zjawiska w jednym momencie. Nieważne, jak wiele jest obrazów, wszystkie one równocześnie odbijają się w zwierciadle. I wszystkie obrazy i zjawiska są jak odbicia w lustrze, które są takie same – jako odbicia i są po prostu refleksami gry światła i cienia./// – http://www.tonalinagual.blogspot.com/2015/03/tecza-i-jej-symbolika.html

          Kilka dni temu zaczęłam pisać notkę między innymi o… pustce… i ostatnio pisałam:
          //Kiedy zasypiam, pełna ufności otwieram się na pustkę, „nicość”… Poddaję się… Zanikam… Tak jakbym umierała…
          Zanikam, ale istnieję… „na różne sposoby” i pojawiam się… przejawiam „na różne sposoby”…//
          Ach ta synchronia… bo właśnie znalazłam taki filmik pt. „Jak kochać siebie i sobie wybaczyć”, który tu załączam. W nim też jest trochę i o pustce:

          • margo0307 pisze:

            Nie jest łatwym zrobić to, o czym mówi ten pan na filmiku…😉

            Kurczowo trzymamy się rzeczy, które nas unieszczęśliwiają…, tak dużo inwestujemy w naszą tożsamość…
            W chwili, w której jesteśmy gotowi poddać wszystkie swoje lęki, nienawiść, urazy.., po prostu je zobaczyć… tworzymy próżnię w sobie, pustkę…, wtedy łaska w nią spływa…, wypełnia wszystkim tym co piękne i dobre… ale… musimy się odważyć i…zrobić ten krok…, poddać to – kim myślimy, że jesteśmy… aby stać się tym Kim jesteśmy…, a to oznacza pokochanie każdej części siebie… swojego lęku.., nienawiści w sobie.., ignorancji w sobie.., wszystkiego…, a wtedy… ego umiera…🙂 , bo tak długo jak nienawidzimy – ta nienawiść wciąż rośnie, bo wciąż ją podsycamy…, jeśli opieramy się lękowi czy strachowi, to przed czym się bronimy – to wzmacniamy…
            „Ni opieraj się złu” – bo kiedy to zrobisz stajesz się… wolny…

            „..Zanikam, ale istnieję… „na różne sposoby” i pojawiam się… przejawiam „na różne sposoby”…”… 🙂

      • Dawid156 pisze:

        Mnie się to też podoba szczególnie te dwa wyrażenia Jutro to teoria, a Dziś to dar losu super🙂

        • marek pisze:

          bo tak długo jak nienawidzimy – ta nienawiść wciąż rośnie, bo wciąż ją podsycamy…,
          a kogoż to Panie w danej chwili tak głęboko ” kochały ” , że aż takie mądrości w temacie iści-nienawiści musiały zażywać ?

          m

        • marek pisze:

          bo tak długo jak nienawidzimy

          tak , ja muszę w sobie zniszczyć jeszcze jedną ostatnią nienawiść .
          Nienawidzę w sobie tego ,że niczego w sobie nie nienawidzę 😛

          No i cacuszko !
          m

          • margo0307 pisze:

            „…tak , ja muszę w sobie zniszczyć jeszcze jedną ostatnią nienawiść .
            Nienawidzę w sobie tego ,że niczego w sobie nie nienawidzę..”

            ________________________________________________
            Naprawdę ?!
            A te Twoje… „Cywilizacje fantomowe, które przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem… po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta” – też nie nienawidzisz ?? 😛

          • JESTEM pisze:

            ‚cyt. „bo tak długo jak nienawidzimy – ta nienawiść wciąż rośnie, bo wciąż ją podsycamy…,”

            marek:
            „tak , ja muszę</b< w sobie zniszczyć jeszcze jedną ostatnią nienawiść .”

            Subtelne, a jednak… niezrozumienie… ponieważ…
            niczego nie musimy niszczyć.
            Wystarczy uświadomić sobie, przyjąć, objąć i… przetransformować.
            Nienawiści nie da się zniszczyć.
            Można ją jedynie… przetransformować.
            Bo to rodzaj energii, jaką czasem z siebie generujemy… Jedni więcej inni mniej… a inni może już wcale….

            No chyba, że… ktoś musi w sobie zniszczyć…
            wtedy robi tak, ponieważ jest nieświadom konsekwencji tego, że niszczenie będzie tylko wzmacniało niszczoną nienawiść… która – nawet jeśli na moment (wydaje się być) zniszczona, to jeśli nie została przetransformowana – zawsze się ‚odrodzi’, by znów nas ‚zaatakować”.

  11. siola pisze:

    A moze to Piramida w partnerskim miescie produkowana byla porcelana.

    • JESTEM pisze:

      No tak, góra jak piramida…
      Tu też:

      A tu piękno… z Gór Stołowych:

      Czyż nie wyglądają jak ruiny dawnych, wspaniałych budowli?
      I „wnętrze”:

    • marek pisze:

      A te Twoje

      To tylko opisy realiów , z każdym Ufokiem mogę wypić piwo , byle mą ręką nie chciał go przekąszać …

      m

    • marek pisze:

      Bo to rodzaj energii, jaką czasem z siebie generujemy… Jedni więcej inni mniej… a inni może już wcale….

      Oj tam Jestem ,oj tam – wprowadziłem Cię w błąd , a teraz nie wiadomo jak z tym skończyć.

      Sama wyszczególniłaś , podkładanie się , śmichy chichy , to że czasami logicznie coś napiszę , chyba też potwierdzisz .

      O czym to świadczy , o niedojrzałości , rozdwojeniu jaźni czy świadomym działaniu .

      Robię to świadomie , po co ? , by głowę utrzymać na wierzchu z tematami AD i TT wśród osób nimi nie zainteresowanymi .

      Każda z wyrażanych przez Was postaw jest mi znana z wystarczająco głębokim rozeznaniem w jej plusach i minusach , aby wyjaśniało to dlaczego którejś z nich wcześniej nie wybrałem .

      Nie jestem neofitą w owym tak obecnie modnym rozwoju duchowym /ani w roli poszukiwacza nowej przyszłości /, odnoszę wrażenie że już dawno zdecydowałem ,że mogą to być fałszywe flagi i może dlatego tak , a nie inaczej realizuję obecnie swoje zainteresowania .

      Upór mój wynika nie z zarozumiałości , czy z błędnych założeń , po prostu pojęcie fantom , w stosunku do cywilizacji , rozbija się na tak dużą liczbę subtelnych elementów że dają się one wykorzystać przy weryfikacji każdego rozpatrywanego tematu .
      I ten aspekt ich informacji jest dla mnie wystarczająco atrakcyjny by szukać popleczników do pogłębiania rozumienia tak widzianej rzeczywistości .

      I to tyle o mnie i mojej wiedzy lub niewiedzy .

      m.

      • margo0307 pisze:

        „…Nie jestem neofitą w owym tak obecnie modnym rozwoju duchowym /ani w roli poszukiwacza nowej przyszłości /, odnoszę wrażenie że już dawno zdecydowałem ,że mogą to być fałszywe flagi…
        _____________________
        Klakier, chyba pomyliłeś rozwój swej świadomości z czymś takim:

        Cytat z onetu:
        „…Teraz, w czasie powrotu do szkoły są modne np. buty: air max, wszelkie nike, avansy, conversy.
        torby: napewno na ramie nike, plecaki vintage, plecaki nike, torby typu ”walizeczka”,
        dodatki: łancuszki sowa, zegarek na szyje, zegarki na ręke z diamęcikami…”

        Bo co ma wspólnego rozwój duchowy, w wyniku którego poszerza się nasza świadomość i nasze z-rozumienie otaczających nas zjawisk zarówno „czysto fizycznych”, jak i duchowych ?

  12. marek pisze:

    Kościół Latającego Potwora Spaghetti

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mac-czeka-na-uzasadnienie-decyzji-sadu-ws-rejestracji-kosciola- latajacego-potwora/b1df

    Polecam materiał wzbogacający refleksje nad procedurami w rozpatrywaniu zagadnienia oraz logikę tego świata w samym rozpatrywaniu zagadnienia . Często popełniamy podobne błędy , ja też , wiem .

    m

  13. marek pisze:

    do którego przypuszczalnie zmierzają te dwoje dzieci:

  14. JESTEM pisze:

    W odpowiedzi na: https://nnka.wordpress.com/2015/04/26/piramidy-na-krymie/#comment-46854

    marek:
    „Piszę Ci klarownie :

    Cywilizacje fantomowe aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ….

    a Ty omijasz to jak jakieś śmierdzące byle co ..”

    Nie traktuję tego, co napisałeś „jak jakieś śmierdzące byle co”, ale nie czuję potrzeby, by z Tobą na ten temat dyskutować. Wyraziłeś swoje poglądy w tym temacie, a ja nie czuję potrzeby kontynuowania dialogu z Tobą na ten temat. Po prostu, rozumiesz, jak chcesz.

    próbuję się dostosować do Twego poziomu świadomości /bo nie wierzę ,że omijasz celowo/
    i upraszczam do przykładu świni i osła , a Ty znowu – nie w temacie ..”

    Próbujesz się dostosowywać do mojego poziomu świadomości? Próbuj dalej, skoro odczuwasz taką potrzebę. Ale… próbowanie zawsze kończy się na próbowaniu. Natomiast, gdybyś dostosował się, to byłbyś dostosowany.

    Upraszczasz do przykładu świni i osła? No… można je połączyć… są na przykład ssakami. Są pięknymi zwierzakami. I można połączyć je na poziomie świadomości… i uznać za takie same części Całości,którą tworzą wszystkie istoty żyjące na Ziemi, cząstki całego życia na Ziemi.. To nie ma nic wspólnego z tworzeniem „krzyżówek genetycznych”.

    „Już nie wiem co zrobić , na palcach się tego nie da pokazać , a tak bym chciał , abyś to zrozumiała , bo może wtedy zaczęła by się jakaś sensowna rozmowa.”

    Może masz zbyt wielkie oczekiwania wobec mnie… skoro chciałbyś, żebym zrozumiała… a może po prostu za bardzo chcesz, bym coś zrozumiała?

    Wiesz, mogę na przykład rozumieć tego, kto twierdzi, że ma swoje powody, by z kimś walczyć, a nawet chce kogoś zniszczyć albo zmienić, ale czy mogę wejść z taką osobą w „sensowną rozmowę” – według tej osoby, jeśli sama już z nikim nie walczę i nie czuję potrzeby niszczenia kogoś ani zmieniania innych wbrew ich woli?

    Na przykład rozumiem czyjąś potrzebę, a nawet konieczność kontynuowania walki z kimś tam, ale sama takiej potrzeby już nie odczuwam. Taka osoba może nawet oczekiwać ode mnie, że zrozumiem jej potrzebę, a nawet konieczność kontynuowania walki z kimś tam. Może ona nawet oczekiwać ode mnie „sensownego dialogu”… Ale… ponieważ rozumiem potrzeby takiej osoby, lecz ona nie rozumie np. mojego uwolnienia się od takich potrzeb, to nie możemy prowadzić dialogu, który jej/jemu mógłby wydawać się sensownym.

    Jak mogę wejść w „sensowną rozmowę” z kimś, kto np. nienawidzi, jeśli sama już nie nienawidzę, a jednak rozumiem, że ktoś potrzebuje jeszcze kogoś nienawidzić?

    napisałeś:
    „…tak , ja muszę w sobie zniszczyć jeszcze jedną ostatnią nienawiść .
    Nienawidzę w sobie tego ,że niczego w sobie nie nienawidzę..”

    Z tego, co napisałeś wynika, że… jednak jeszcze czegoś nienawidzisz… w sobie. Czy to napisałeś w ramach twojego „rzeczowego dialogu” czy „śmichów chichów”?

    Margo0307 na to napisała:
    (…) A te Twoje… „Cywilizacje fantomowe, które przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem… po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta” – też nie nienawidzisz ??”

    marek:
    „To tylko opisy realiów , z każdym Ufokiem mogę wypić piwo , byle mą ręką nie chciał go przekąszać …”

    Prosiłeś o rzeczową dyskusję. Czy ta powyższa Twoja odpowiedź (udzielona na pytanie Margo0307) jest rzeczowa, a nie są to kolejne Twoje „śmichy chichy” albo „podkładanie się”? Mógłbyś odpowiedzieć na zadane przez Margo0307 pytanie bardziej rzeczowo, bardziej wprost?

      • marek pisze:

        …..ale nie czuję potrzeby, by z Tobą na ten temat dyskutować. Wyraziłeś swoje poglądy w tym temacie, a ja nie czuję potrzeby kontynuowania dialogu z Tobą na ten temat……

        ………rozumiem potrzeby takiej osoby, lecz ona nie rozumie np. mojego uwolnienia się od takich potrzeb, to nie możemy prowadzić dialogu, który jej/jemu mógłby wydawać się sensownym…..

        Mógłbyś odpowiedzieć na zadane przez Margo0307 pytanie bardziej rzeczowo, bardziej wprost?

        Dwie pierwsze wypowiedzi precyzują Twą postawę do dialogu , trzecia na tle ich treści jest , albo grzecznością , albo nieuświadamianą ciekawością .

        Wybieram że jest grzecznością ,więc pozostanę przy sensie dwóch pierwszych .

        Może masz zbyt wielkie oczekiwania wobec mnie

        Nie sądzę , jednak całe życie byłem i chyba nadal jestem niepoprawnym optymistą i to czasem wpędza mnie w popełnianie pomyłek .

        Dziękuję za cierpliwość do mnie .

        Fantastyczna grafika , możesz wskazać twórcę , będę wdzięczny .

        m

      • marek pisze:

        Nie wiem czy w tej grafice nie ma miejsca na jeszcze jeden model : ECCE HOMO
        z pustym okręgiem pod tym napisem .
        m

      • margo0307 pisze:

        Nie wiem kto jest autorem tych rysunków, powiem jednak, że całą swoją istotą jestem ECO 🙂 ❤

  15. Ktoś pisze:

    „Cywilizacje fantomowe aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ”

    – i teraz masz możliwość:

    — zachować się jak „BOHATER” i uciec do świata nie napoczętego inwazją;
    — zacząć walkę o przywrócenie SZCZELNOŚCI BARIERY;
    — zacząć walkę z tymi co NAPADAJĄ TWÓJ ŚWIAT nie dając im PRZENIKAĆ BARIERY;
    — zacząć walkę z tymi co NAPADAJĄ TWÓJ ŚWIAT niszcząc ich i ich świat a potem naprawiając BARIERĘ….

    ale możesz także zachować się zgodnie z „oczekiwaniami społecznymi” i:

    — dołączyć do intruzów jako ochotnik-kolaborant – przykłady zdrajców własnej rasy masz na blogu;
    — dołączyć do intruzów jako sprzedawczyk-kolaborant – kapłani wszelkich szaprzedanych judaistycznej bestii religii, politycy…..

    ale możesz także być „UMBO PRO IMBA KOKS SWIETLISTYM BOJOWNIKIEM” i:

    — UDAWAĆ IŻ NIC SIĘ NIE DZIEJE…. że to co inni mówią to tylko „systemowy spisek” … bo TOBIE W TYM BAGNIE JEST „FAJNIE”…..

    • siola pisze:

      A w czym ty lepszy ,Taki sam pasozyd jak cala ta reszta na jaka psioczysz.Widzicie w ludziach tylko Kamikadze co za wasza walczyl bedzie sprawe.Grzech pierworodny czlowieka to dlug jaki od urodzenia mu przypisuja,bo bozki inaczej nie potrafia jak straszyc i zyc na kreche.I tak se bogi firmy pozakladaly i ludziskom wmawiaja ze to Oni dlugi u nich Maja.Coz zlodziejskie to systemy co na swym dlugu zyja,ludziom swoj dlug i wine za system przypisujac.Zapomnieli urzedniki kto im tak wlasciwie placi ,komu sie szacunek nalezy.Tak ciemnote wam wciskaja ,strasza glupotami a w rzeczy samej sami trzesa juz portkami.Wysylaja Ktosiow by macili ,w glowach ludziom pokrecili,ale czas juz inny ,wiec nie bedzie juz na ziemi firmy co na dlugu siedzi.Podatkami was okladaja ,dlugi wam wmawiajac ,ale nie powiedza ze szefuf firmy trzeba zmienic bo jedyne co potrafia to krasc klamac i na kreche zyc.A nas za glupoli uznaja ,pokazuja nasze dlugi w swych miastach siedzibach.I tak zyja sobie dobrze z tego co ukradna,szacunku dla ludzi i ich pracy nie majac ,podatkami okladaja a bozki same dalej sobie kradna i na kreche zyja,przecierz to nie Oni za to sa odpowiedzialni jeno zwykli ludzie bo toz przecie sami nas ludziska wybraly.KTOS tu straszy glowe moze zmieni ale stare macki pozostawi,myslac ze sie bedzie ludzkim losem bawil.Porownuje ludzi do kukielek choc sam jest marionetka co sie cudzym zywi.Oj narodzilo sie nam tych Ojca synow ,karzdy nas tu glupotami straszy.Oswieceni i Ktosie po lbach jeden drugiego okladaja,wrogow nam wymyslajac w kosmosie a wrogi siedza pod naszym nosem i myslami naszymi sie dla swej uciechy bawia.Coz moze ja jest glupi ,ale jedno wiem .Ze kto szerzy nienawisc miedzy ludzmi ,nie czyni tego dla dobra ludzi tylko dla dobra swego.Od tysiecy lat ta sama zabawa ,strach wojna porzoga aby rzucic ludzi przed bogami na kolana.Wiec po co Ktosiowi uprawiac pomidory albo inne warzywa,On nie musi grzebac w gnoju On w nim gleboko siedzi to i jego bozek mu podrzuci cos z tego co ludziom ukradnie.I od wiekow wciasz to samo jedni robia dlugi drudzy za nie placa i jeszcze musza sie za to czuc winni.
      Coz widac mamy wiecej bogow od tych co na nich robia.

  16. margo0307 pisze:

    „…Podatkami was okladaja ,dlugi wam wmawiajac ,ale nie powiedza ze szefuf firmy trzeba zmienic bo jedyne co potrafia to krasc klamac i na kreche zyc…
    ________________________________________________
    Dobrze prawisz Siolu – czas na zmiany… 🙂
    Na moim blogu ukazał się koment:

    „Pamiętajcie, że nie idąc na wybory głosujecie na PO.
    Młodzi (i starzy też) zbierzmy się i głosujmy, pamiętajcie hasło tych wyborów to:
    Pokaż d–pę PO-PiS-owi oddaj głos swój Kukizowi – nie wybierajcie mniejszego zła,
    bo nic sie nie zmieni w kraju, wybierzcie człowieka z poza układu, ideowca.
    Kopiujcie to i wklejajcie gdzie się da, pomóżmy KUKIZOWI zwyciężyć!

    Ja także oddam swój głos na Pawła Kukiza i szczerze będę mu współczuła gdy wybory wygra…
    Bo aby zrobić generalne porządki w tym naszym Wspólnym Polskim Domu… trzeba się porządnie napracować…😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s