Różokrzyżowcy-Sefir Jecira-Tarot-Drzewo Życia

Różokrzyżowcy swoja nazwę zawdzięczają Chistianowi Rosenkreutz
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCokrzy%C5%BC
Jednym z symboli różokrzyżowców jest niesamowity krzyż zawierający okręgi z liter alfabetu hebrajskiego w samym środku krzyża znajduje róża. Róża ta posiada 22 płatki.płatki te znajdują się w trzech sferach. Najbliższa środka róży jest sfera z trzema płatkami- to alef mem i szin albo powietrze, woda ogień albo Brahma Wisznu Shiva, albo Bóg Ojciec Syn Boży , Duch Święty.Kolejna sfera zawiera 7 płatków. Te 7 płatków to jak 7 planet znanych starożytnym, 7 dni tygodnia, 7 otworów w głowie. Ostatnia sfera to Zodiak.3+7+12=22, a 22 to liczba Wielkich Arkan w Tarocie.
rossecrucian_cross
rossecrucian2
Kiedyś próbowałem przyporządkować fazy Zodiaku poszczególnym kartom Wielkich Arkan. Zawsze miałem z tym problem, okazuje się jednak że kluczem może być księga Sefir Jecira .W księdze Sefir Jecira 3 litery alfabetu hebrajskiego(znaki) przyporządkowane są trzem żywiołom jak napisałem czyli powietrzu, wodzie i ogniowi. Siedem podwójnych znaków ( podwójnych bo wymawiane są jako twarde i miękkie) przypisane są planetom .W Zodiaku przed odkryciem Urana i pozostałych planet Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn też rządziły dwoma fazami Zodiaku i tez były na swój sposób podwójne. W Drzewie Życia wyróżniona jest sefirota Ziemia – to Malkuth – jest ona położona najniżej. Krzyż Różokrzyżowców jest „dłuższy” aniżeli Krzyż Celtycki. Krzyż Celtycki jest jakby zrównoważony, natomiast Krzyż Różokrzyżowców jest przedłużony o element Gwiazdy Dawida ze Słońcem w środku. Co ciekawe, to przedłużenie podstawy Krzyża Różokrzyżowców odpowiada też dłuższemu pniowi w Drzewie Życia. W drzewie Życia Ziemia występuje razem z Księżycem ( Yesod) , któremu przypisana jest liczba 9 .Jest to trochę zgodne z tym co pisał n/t planet Gurdżijew,że za Księżycem znajduje się Absolut podobnie jak Absolut na samym początku Promienia Stworzenia
Absolut lub Wszystko (świat 1) będzie do; wszystkie światy (świat 3) – si;
wszystkie słońca (świat 6) – la; nasze Słońce (świat 12) – sol; wszystkie planety
(świat 24) – fa; Ziemia (świat 48) – mi; Księżyc (świat 96) – re. Promień
stworzenia zaczyna się od Absolutu. Absolut jest Wszystkim. To jest do.
Promień stworzenia kończy się na Księżycu. Poza Księżycem jest Nic. To także
jest Absolut – do.
Środkowe sefiroty w kabalistycznym Drzewie Życia są bardzo podobne do „promienia stworzenia” opisywanego przez Gurdżijewa
absolut2
Sefira Tiphereth symbolizuje piękno podobnie jak gwiazda sześcioramienna otoczona planetami w Krzyżu Różokrzyzowców.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Ezoteryka, Matrix, Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

153 odpowiedzi na „Różokrzyżowcy-Sefir Jecira-Tarot-Drzewo Życia

  1. margo0307 pisze:

    „…Promień stworzenia kończy się na Księżycu. Poza Księżycem jest Nic. To także jest Absolut…”
    ______________
    To „Nic” przypomina trochę… teorię próżni – Szypowa, w której dowodzi istnienie poziomu Rzeczywistości Wyższej, jeszcze bardziej wysubtelnionej struktury, gdzie praktycznie nie ma materii, nawet subtelnej…
    Twierdzi, że „jest to coś… – jakby plan według którego rodzi się materia zarówno subtelna, jak i gęsta… Materii nie ma, a plan już jest… 🙂

  2. Dawid56 pisze:

    Bo to jest to „sztuczne” połączenie Świata Duchowego ze Światem Materii.De facto nie ma żadnych bram, choć niektórzy twierdzą że są, tylko że „stamtąd” nikt w fizycznym ciele jeszcze nie powrócił np. po roku? Być może gdyby przeprowadzić ponownie „eksperyment Filadelfijski” to „przejście” pomiędzy dwoma przestrzeniami byłoby choć „na moment” drożne. Być może to o „tej właśnie chwili” wspominali Majowie. Być może taka pełna synchronizacja obu czasoprzestrzeni jest możliwa tylko np przez parędziesiąt lat na tysiące lat kto wie?

    • margo0307 pisze:

      ” Bo to jest to „sztuczne” połączenie Świata Duchowego ze Światem Materii….”
      ______________________
      Dawidzie nie bardzo rozumię co to znaczy i do czego się odnosi to zdanie:
      sztuczne połączenie Świata Duchowego ze Światem Materii” ???

      Szypow, w swojej teorii mówi, że:
      Nie ma jeszcze żadnej materii…, ale… plan, matryca czy… wzór… dla niej już istnieje…, jakkolwiek to Coś, co istnieje nazwiemy…, lecz w żadnym przypadku nie jest to… sztuczne !
      Tu, nasuwa mi się na myśl analogia do ciała fizycznego, dla którego istnieje wcześniej… – powiedzmy – wzór, czy matryca…, wg. której to ciało biologiczne „zostaje zbudowane”…
      Przypomnij sobie Dawidzie, o czym mówią ludzie, którym z jakichś przyczyn amputowano kończyny – nogi lub ręce…
      Opowiadają oni, że po amputacji np. prawej ręki…, wciąż odczuwają jej ból…, który my nazywamy – bólem fantomowym
      Jakby tego było mało, to osoby sensytywne opowiadają, że… „widzą” te odcięte kończyny i nawet potrafią ulżyć czy złagodzić ten fantomowy ból, odczuwany przez te osoby…
      Mówimy tu o naszych 4-ech subtelnych ciałach, a w związku z tym – nie może tu być mowy o jakiejś… sztuczności…🙄
      Szypow również wypowiada się o świecie subtelnym w wywiadzie, zamieszczonym w „Czwartym Wymiarze”, nr 2,3,4,5 z 2004r, który znalazłam na stronie:
      http://www.uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/szypow.htm

  3. Dawid56 pisze:

    Biorąc po uwagę to co zrobił Jezus, mógł on rzeczywiście choć na moment otworzyć owe „Gwiezdne Wrota” .Krzyż w tym wypadku symbolizuje połączenie Ziemi z Niebiosami( trzema żywiołami powietrzem ogniem i wodą)

    • JESTEM pisze:

      i>”Biorąc po uwagę to co zrobił Jezus, mógł on rzeczywiście choć na moment otworzyć owe „Gwiezdne Wrota” .Krzyż w tym wypadku symbolizuje połączenie Ziemi z Niebiosami( trzema żywiołami powietrzem ogniem i wodą)”

      to napisał mój znajomy na facebooku:

      Chrystus to przeobrażony Jezus. To kryształowo czysta Miłość ponad iluzją śmierci, i ponad iluzją ciała. Dobrowolna śmierć Jezusa to ostatnia potrzebna ofiara w historii Człowieka. To ofiara, którą Bóg składa Człowiekowi wcielając się w Niego samego, przyjmując dosłownie doświadczenie cierpienia i śmierci.
      To akt wybaczenia wobec nieświadomości i ignorancji. To akt odwagi i końca lęku! Akt totalnego oddania. On oddaje się Tobie – w Twoje ręce. Jezus mówi do Ciebie: Nigdy więcej ofiar i nigdy więcej katów! Jesteś Wolny! Miłość zapewnia Ci Wolność! Zaufaj, nawet jeśli miałbyś umrzeć – zaufaj. Wówczas będziesz Żyć Prawdziwie! Duch nigdy nie umiera bo jest wiecznie w Rękach Boga i [Bogini] Wiecznej Świadomości. A Ty jesteś Naczyniem w którym On mieszka.
      2 tys lat temu się to dokonało. Czas przyjąć lekcję, czas przyjąć ten dar i przyjąć Miłość Swojego Serca jako rzeczywistość sprzyjającą bezwarunkowo prawdziwemu Życiu. Nie zbawisz Świata – nie musisz cierpieć. To już mamy za sobą. Ufffff😀 To co mamy zrobić to uznać Dar Miłości i uznać Życie jako przejaw tego Daru. Uświęć Chrystusa w Swoim Sercu. Uświęć Kryształ Swojego Serca – Wiecznie Czysty Klejnot Miłości! Pozwól Sercu Rozbłysnąć!

      Te „Gwiezdne Wrota” (z tego, co wiem) zawsze były otwarte, ale tylko dla niewielu, a teraz są otwarte dla wszystkich. Jednak… z tej sposobności przejścia przez ową „Szczelinę” skorzystają ci, którzy się na ten „desperacki” krok😉 zdecydują… Potrzebna tylko ;-)… ufność, szczerość i odwaga.😀

      • Ifryt pisze:

        JESTEM, Ty dość często piszesz coś w stylu – i tak i nie – więc pewnie zrozumiesz jeśli ja odnośnie tego co tu napisane stwierdze coś podobnego😀
        Są dwa oblicza „Chrystusa”, jeden to właśnie BÓG w człowieku, jak pisze Twój kolega, a drógi to bóstwo związane z właśnie z osobą Jezusa, które chce do siebie przyciągnąć każdego kto przechodzi przez ową bramę, pod płaszczykiem żekomego poświęcenia z miłości dla całej ludzkości.
        Każdy dureń może wyjść na ulice z batem w ręku i zacząć się biczować, twierdząc że w ten sposób cierpi za innych, tak jak to zrobił Jezus, tak jak by to mało ludzi umarło w mękach, za jakieś swoje ideały.

        • margo0307 pisze:

          „…Są dwa oblicza „Chrystusa”, jeden to właśnie BÓG w człowieku,… a drugi to bóstwo związane z właśnie z osobą Jezusa…”
          _____________________
          Mam wrażenie, że to, co uczynił Jezus Chrystus, długo jeszcze pozostanie nie z-rozumiałe…😕
          Bo, aby coś z-rozumieć – trzeba tego czegoś albo – doświadczyć…, albo tak głęboko zaufać i uwierzyć bez cienia wątpliwości…, że będzie to niemal graniczyło z… doświadczeniem…
          Ci z nas, którzy bezwarunkowo…, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian, są w stanie oddać to, co posiadają najcenniejszego – czyli własne życie – by ratować życie innych nie znanych sobie np. osób są jedynie w stanie zrozumieć przesłanie Chrystusa…
          Mówienie, że Chrystus „posiadał, czy posiada dwa oblicza”, wynika – jak myślę – z braku z-rozumienia tego, co chciał przekazać zarówno współcześnie sobie żyjącym, jak i potomnym…
          BÓG w człowieku…
          Wg. mojego rozumienia – w każdym z nas – bez żadnego wyjątku – znajduje się Żywa Iskra Stwórcy…, nigdy, nikt Jej jednak nie rozpali…, jeśli z całych swoich sił nie będzie pragnął tego uczynić, popierając to swoimi czynami…

          • Ifryt pisze:

            A ja mam wrażenie Margo że masz pewne wyobrażenie tego człowieka jako swojego Idola/boga😉
            Ja tam mu Boskości jako człowiekowi odmawiać nie zamierzam, wiem natomiast że jego postać stała się po jego śmierci narzędziem, w rękach różnych ludzi.
            Wzięto różne bóstwa które wcześniej czczono, naprzykład Baala czy Horusa, stworzono taki obraz jakoby ten człowiek był wcieleniem takiego bóstwa.

            Bo widzisz te sekty, co to i Jezus w nich działał narobiły trochę burdelu w świecie tych wszystkich bożków/bałwanów, zaczęto widzieć słabości tych bożków, które to każą robić ludziom to i tamto, a sami są tylko jakimiś cholernymi cieniami.
            Więc wystarczyło powiedzieć – NIE, nasz pan nie jest cieniem, to Jezus, zstąpił tu na ziemię i poświęcił się aby nas zbawić!!! – tak to wygląda.
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Baal
            Przeczytaj sobie to co jest na początku, podobny motyw był też z Ozyrysem.
            Nieznam Jezusa, więc mógł być on nawet największym równiachą na Ziemi, ale to nie zmienia faktu, że jego historia napisana przez innych ludzi, jest dziwnie podobna do histori czołowych bliskowschodnich bożków.
            Nie zrozum mnie żle, Twoje wyobrażenie może być bardzo wzniosłe i pozytywne, i może dobrze Ci słurzyć, ale nie kupój tych historyjek tak całkiem na serio, bo się sama ograniczasz, bożek tym się różni od Boga, że dla bożka każdy jest konkurencją, i dlatego tak zacięcie się rozpychają łokciami w trosce o swój byt.
            Skoro Jezus Ci tak imponuje, to i Ciebie stać na to co tak w nim podziwiasz.

          • margo0307 pisze:

            „A ja mam wrażenie Margo że masz pewne wyobrażenie tego człowieka jako swojego Idola/boga😉 … Bo widzisz … nie kupój tych historyjek tak całkiem na serio…”
            _____________________________
            Twoje wrażenie zawsze pozostanie tylko Twoim wrażeniem, a moje wyobrażenie zawsze pozostanie tylko moim wyobrażeniem…😉
            Pewnych historyjek nie „kupuję”…, na pewnymi jednak Historiami… pochylam głowę z zadumą…
            Tak naprawdę to… mało istotne są nasze wrażenia czy też wyobrażenia, bo wszystko, co do nas dociera i tak weryfikowane jest przez nasz wewnętrzny system wartości i nasz poziom wrażliwości…, istotniejsze jest to, co takie Historie wnoszą do naszego życia…, jakie wzbudzają w nas odczucia…, myśli…, – być może – inspiracje…, w jakie wprowadzają nas stany duchowe, jakie myśli w nas zapoczątkowują …, czy uczą nas czegoś pożytecznego dla nas…, czy nas wzmacniają…, czy pomagają nam znaleźć sposób radzenia sobie z naszymi problemami, które nas spotykają…

        • JESTEM pisze:

          „Są dwa oblicza „Chrystusa”, jeden to właśnie BÓG w człowieku, jak pisze Twój kolega, a drógi to bóstwo związane z właśnie z osobą Jezusa, które chce do siebie przyciągnąć każdego kto przechodzi przez ową bramę, pod płaszczykiem żekomego poświęcenia z miłości dla całej ludzkości.”

          Może są i tacy, co chcą przyciągać innych przy przejściu przez jakąś bramę. Jeśli masz „Chrystusa” w sobie, to żaden „Jezus” Cię nie przyciągnie pod żadnym „płaszczykiem”. Ale jeśli ktoś sam coś chowa i ukrywa coś pod swoim „płaszczykiem”, to zapewne przez takiego cwaniaka, który przyciąga ludzi, co mają coś pod „płaszczykiem”, zostanie przyciągnięty…

          Dla mnie jest pewna różnica pomiędzy człowiekiem o imieniu Jezus, a człowiekiem o imieniu Chrystus. Jezus stał się Chrystusem, ponieważ dokonał… wielkiej przemiany, transformacji. Dla mnie ważniejsze jest symboliczne, transcendentne przesłanie tej przypowieści niż dosłowne jej przyjmowanie jako opowiastki o zdarzeniach historycznych… więcej tutaj napisałam: https://nnka.wordpress.com/2015/04/18/rozokrzyzowcy-sefir-jecira-tarot-drzewo-zycia/#comment-46260

          Ale ja nie potrzebuję mieć racji. Dzielę się tym, co wiem. Inni mogą wiedzieć inaczej.😉

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        OTOZ TO – ufnosc , szczerosc , odwaga.
        Opowiem WAM pouczajaca historie o Linoskoczku Akrobacie ,ktory postanowil przejsc na linie nad Otchlania ,ktora byly spienione odmety wodospadu Niagara !
        Przygotowano Line ,na brzegu zgromadzila sie wielka rzesza ludzi , promineci w pierwszych rzedach a tlumy z tylu. Czkali wszyscy na przedstawienie i Szalenczego Smialka. Przedstawienie sie zaczelo- Smialek wszedl na rozciagnieta miedzy brzegami dluga line, wszyscy z zapartym tchem obserwowali jak przechodzi nad kipiela . Szedl ostroznie ,czasami podmuch wiatru wytracal go z rownowagi ,ale parl do przodu metr po metrze ,krok po kroku, az doszedl na drugi Brzeg. Udalo SIE – tak jak zapowiedzial TAK ZROBIL.
        Wrocil ta sama lina na bezpieczny Brzeg , gdzie siedziala wygodnie zgromadzona Publicznosc i pyta Ludzi . Widzieliscie czego Dokonalem , zaden smialek nie odwazyl sie na TAKI wyczyn i zapytuje WAS szanowni Widzowie , czy od Dzisiaj wierzycie ,ze TO jest mozliwe. Odpowiedzieli zgodnym chorem TAK WIERZYMY !!!
        Na to linoskoczek do tlumu powiada , ….teraz zobaczycie COS jeszcze trudniejszego .
        Na linie ustawiono taczke zwykla a na niej wielki WOR KARTOFLI i mowi do zgromadzonych ,czy jest mozliwe abym po tej linie z TYM ciezarem przeszedl .
        Zdania byly podzielone. Wyruszyl jednak wbrew opiniom sceptykow i szczesliwie przeszedl ,po czym wrocil ta sama droga ! Zwrocil sie do wiwatujacych i oszalalych z zachwytu Widzow . Zapytuje WAS szanowni Widzowie , czy WIERZYCIE , ze da sie przejsc nad otchlania i Wrocic na brzeg bezpieczny ? Wszyscy rykneli TAK, TAK widzielismy przeciuez ,jak TO tego Wyczynu dokonales !
        Wiec UWIERZYLISCIE powiada ,,,,ciesze sie niezmiernie i ZAPRASZAM na taczke ,kogos z WAS wobec tego i chce UDOWODNIC ,ze nie tylko JA mam odwage i hart Ducha aby dokonac takiego Wyczynu a znajdzie sie z pewnoscia Jakis smialek , ktory Zaufa w moje umiejetnosci i da DOWOD WIARY wspoldzielac moja Slawe .
        Po TYCH slowach nastala grobowa Cisza ….tlum zamilkl ,ludzie stracili zainteresowanie z tylnych rzedow zaczeli sie dyskretnie oddalac , patrzyli na siebie nawzajem z nadzieja ,ze ktos sie znajdzie gotowy ZARYZYKOWAC z linoskoczkiem …….ALE nie bylo chetnych ! Przedstwienie sie skonczylo a w pamieci ludzi pozostala historia o ODWARZNYM LINOSKOCZKU- akrobacie , ktory nie bal sie SMIERCI i chcial na bezpieczny Brzeg przeprowadzic jeszcze KOGOS z publicznosci ,przechodzac w ta i z powrotem nad OTCHLANIA.
        Wygodnie jest siedziec w krzeselkach dla Widzow , nawet w miejscu stojacym ,gdzie nogi bola od stania i komentowac Wyczyny ,akrobatow . Zaryzykowac SAMEMU …………….duzo trudniej .
        Widzieli i uwierzyli ?

        P.s. To historyjka na niedziele .

        • margo0307 pisze:

          „OTOZ TO – ufnosc , szczerosc , odwaga…,
          Widzieli i uwierzyli ? „

          ___________________________________
          Ano właśnie Irman… ufność, szczerość i odwaga… 🙂
          – Co z tego, że powiem… jasne !…, wierzę !…, wierzę Ci całym sercem !… , tyle, że… nie mam odwagi tej mojej wiary wypróbować w swym życiu i… np. wsiąść na taczkę 😀
          – Co z tego, że deklaruję szczere chęci bycia np. dobrym człowiekiem ?
          Czym tak naprawdę są te nasze… na wiatr puszczane… deklaracje ?
          Są bańkami mydlanymi, które przy pierwszym kontakcie z rzeczywistością pękają…
          I niestety zawsze tak będzie, dopóki naszych osobistych postanowień nie zahartujemy w ogniu naszych doświadczeń, bo tylko wówczas mogą one…, że tak powiem – wrosnąć w nasz charakter i mogą zostać zrealizowane…
          Większości z nas, wydaje się…, że jak nie popełniamy rażących niegodziwości, przestępstw…, czy jakichś innych „karalnych czynów”, to jesteśmy… jeśli nie tym najlepszym…, to w każdym razie dobrym człowiekiem… i uspokajamy – usypiamy własne sumienie…
          Tyle, że… nie mamy świadomości, że każdy najmniej liczący się zły uczynek…, czy złośliwa, pełna wzgardy i pychy myśl, pomyślana w naszym umyśle…, wysłana pod adresem naszych bliźnich… są skrupulatnie „liczone” i rejestrowane w naszym polu – w naszym ciele przyczynowym i nie ma tu mowy o ukryciu czegokolwiek, czy też oszukaniu…, bo ten… nasz wewnętrzny Sędzia jest nieomylny…
          Każdy więc najbłahszy, niegodziwy uczynek i podobna myśl, staje się zalążkiem i leży u podłoża naszych przyszłych doświadczeń…

          „Długo się broniłem,
          wreszcie się poddałem.
          Kiedy stary człowiek przemieni się w pył,
          powstanie nowy człowiek.

          I jak długo nie posiądziesz
          Tego – „obumieraj i stawaj się”,
          będziesz stale jeszcze posępnym gościem
          na tej mrocznej Ziemi.

          Ten jest w błędzie, kto sądzi,
          że człowiekiem rządzi ślepy! Los.
          Każdy ma w najdrobniejszym szczególe to,
          na co sobie zasłużył w minionym życiu”.
          Goethe

          • IRMAN z Polonisza pisze:

            Wiesz ,czego najbardziej zalowalem jak padlem martwy ?
            Ze w calym swoim Zyciu jako normalny zdawalo mi sie przyzwoity czlowiek – nie zdobylem sie na ODWAGE ,zeby ZYC …..pieknie ,zajebiscie jak Mistrz Swiata !
            Zawsze w ostatecznym rozrachunku zwyciezal kalkulator i licznik w glowie.
            Wszyscy chca ZYSKAC i NIKT nie jest gotowy cos w ofierze oddac ,chociazby bezpiecznej nory zwanej mieszkaniem i wypierdzianej starej wersalki,przed telewizorem.
            Zawsze kalkulator Zwycieza.
            I te CZARNE DEMONY w gustownych Kapeluszach o ktorych do Ktosia pisalem doskonale o TYM wiedza !
            Wyrwanie z wiezow Materii jest kluczem do WOLNOSCI !
            Mistrz Joszue mowil o Ptakach ……przeciez !

          • margo0307 pisze:

            ” Wiesz ,czego najbardziej zalowalem jak padlem martwy ?
            Ze w calym swoim Zyciu jako normalny zdawalo mi sie przyzwoity czlowiek – nie zdobylem sie na ODWAGE ,zeby ZYC …..pieknie ,zajebiscie jak Mistrz Swiata !”

            ______________________________
            Czasem… większą odwagą trzeba się wykazać by… stawić czoło temu, co nas spotyka…, niż wziąć nogi za pas i… od tego uciec…🙄
            Ale oczywiście, każdy z nas ma swoje „progi wytrzymałości”, z którymi musi sobie radzić…, czasem lepiej…, czasem gorzej… 😉

          • JESTEM pisze:

            Margo0307:
            „– Co z tego, że powiem… jasne !…, wierzę !…, wierzę Ci całym sercem !… , tyle, że… nie mam odwagi tej mojej wiary wypróbować w swym życiu i… np. wsiąść na taczkę😀
            – Co z tego, że deklaruję szczere chęci bycia np. dobrym człowiekiem ?
            Czym tak naprawdę są te nasze… na wiatr puszczane… deklaracje ?
            Są bańkami mydlanymi, które przy pierwszym kontakcie z rzeczywistością pękają…
            I niestety zawsze tak będzie, dopóki naszych osobistych postanowień nie zahartujemy w ogniu naszych doświadczeń, bo tylko wówczas mogą one…, że tak powiem – wrosnąć w nasz charakter i mogą zostać zrealizowane…
            (…)
            Każdy więc najbłahszy, niegodziwy uczynek i podobna myśl, staje się zalążkiem i leży u podłoża naszych przyszłych doświadczeń…”

            Dziękuję, kochana Margo0307.

            Jakie prawdziwe to, co napisałaś, a jak trudno to przyjąć. I nawet jak już to wiemy, nie znaczy wcale, że wiedza ta coś zmienia. Dopiero doświadczenie tej wiedzy poszerza naszą (samo-)świadomość… świadomość SIEBIE.

            Co z tego, że wierzę, skoro nie mam odwagi przyjąć np. Chrystusa do swojego serca?
            A jak powiem, że przyjęłam Chrystusa do swojego serca, to zaraz ktoś mnie zapyta, ale którego – „J-23” czy „J11”? I będzie poddawał w wątpliwość autentyczność mojego doświadczenia…😉

            _________________-
            Tak długo jak nienawidzimy, nienawiść będzie rosła.
            Jeśli będziemy opierali się lękowi, to to przed czym się bronimy, wzmacniamy.

            Dla tych, którzy walczą:

            Dlaczego nie zaprzestaniesz walki, która przynosi cierpienie?
            Ponieważ nie chcesz SOBIE wybaczyć… SOBIE w innych i innym w SOBIE…

            Dlaczego nie chcesz wybaczyć?
            Ponieważ on/ona nie zasługuje na przebaczenie.

            Więc kto cierpi – Ty czy ta osoba?

            „Czy wiesz, że przebaczenie jest największym darem jaki nam dano?
            Naprawdę, jedną z największych sił jest przebaczenie.
            Możesz poczuć jak Twoje całe ciało, fizjologicznie, każda część, Twoja głowa, odpręża się, kiedy wybaczasz.
            Dużo ludzi nienawidzi swoich oprawców, może byli źle traktowani, może byli wykorzystani, zgwałceni…
            Ale moment w którym wybaczasz cokolwiek Ci zrobiono… uwalnia cię.
            To nie jest łatwe, bo ego nie umie wybaczać, nie chce wybaczać.”

            Więc pozostajemy marionetkami szarpanymi, „animowanymi” przez… „księcia kłamstwa”, któremu wierzymy, a który wmawia nam, że jesteśmy tym, czym nie jesteśmy…

          • margo0307 pisze:

            „…ego nie umie wybaczać, nie chce wybaczać…
            Więc pozostajemy marionetkami szarpanymi, „animowanymi” przez… „księcia kłamstwa”, któremu wierzymy, a który wmawia nam, że jesteśmy tym, czym nie jesteśmy…”

            ___________________________
            Dokładnie tak, kochana JESTEM ❤ – ego osobowości, to maleńkie "ja"… – nie chce wybaczać…, chce się babrać w przeszłości…, na nowo rozdrapywać stare rany…, czerpać satysfakcję z zemsty za doznane niegdyś… – czasem… urojone krzywdy…, które często uważa za niezawinione przez siebie… 😕

          • Ifryt pisze:

            Dokładnie tak jest jak piszesz Margo🙂
            Co nie znaczy że nie można se pofilozofować😀

          • margo0307 pisze:

            „..Co nie znaczy że nie można se pofilozofować😀 „
            ______________________________________
            Ifryt, pewnie, że nie znaczy…😀
            Filozofowanie to… bardzo pożyteczne zajęcie…, bo zawsze coś nowego, ciekawego możemy się o sobie dowiedzieć od innych😉

          • JESTEM pisze:

            „Czasem… większą odwagą trzeba się wykazać by… stawić czoło temu, co nas spotyka…, niż wziąć nogi za pas i… od tego uciec…🙄
            Ale oczywiście, każdy z nas ma swoje „progi wytrzymałości”, z którymi musi sobie radzić…, czasem lepiej…, czasem gorzej…
            😉 ”

            Kochana Margo0307, dziękuję i za to ‚przypomnienie’.🙂❤

    • marek pisze:

      Biorąc po uwagę to co zrobił Jezus, mógł on rzeczywiście choć na moment otworzyć owe „Gwiezdne Wrota”
      Które Dawidzie i dokąd wiodące ?
      Stwórz w głowie model wieży krakingu ropy naftowej , czy destylacji zacieru w alkohol – dla gwiezdnych wrót i przemieszczanie się przez nie.
      Myślę ,że ascedencja to ruch w „pionie „w subtelniejsze środowiska , a nie ruch w” poziomie” w tej samej czasoprzestrzeni .

      m

      • margo0307 pisze:

        „…Myślę ,że ascedencja to ruch w „pionie „w subtelniejsze środowiska , a nie ruch w” poziomie” w tej samej czasoprzestrzeni
        _______________________________
        Marek, trzeba by tu dodać….… czasoprzestrzeni ograniczonej prędkością światła… 🙂

        Bo ascendencja to stan najwyższego poziomu wibracji…, można by powiedzieć, że prędkości… ponad-świetlnej, czyli wyższej niż obowiązująca w naszej czasoprzestrzeni prędkość światła, która dla naszej czasoprzestrzeni ograniczona jest do 300000 km/s
        Znajdując się w takim stanie, nasze fizyczne ciało… „znika”, tzn. staje się niewidzialne, gdyż światło przez nie swobodnie przenika i zaczyna istnieć jako byt czysto energetyczny…
        „…Stając się Ascendentem człowiek wchodzi w posiadanie niezwykłej wiedzy i mocy.
        Wie wszystko o naturze Wszechświata, można by rzec, że zdobywa wiedzę „jakimi rzeczy naprawdę są”, oraz może aktywnie wpływać na otaczający go świat fizyczny, ingerować w prawa natury…
        Moc Ascendenta może być powstrzymana przez innych Ascendentów.
        Osiągnięcie tego stanu nie jest proste.
        Można do niego dojść poprzez ewolucję ciała fizycznego lub poprzez rozwój duchowy jak np. głębokie praktyki medytacyjne…

        • marek pisze:

          „…Stając się Ascendentem człowiek wchodzi w posiadanie niezwykłej wiedzy i mocy.

          no i gadasz Małgosiu jak ta prawdziwa wiedźma / określenie pozytywne / posiadanie niezwykłej wiedzy i mocy.….
          a po co mi to , ja tylko chcę znaleźć sposób , żebym mógł spokojnie żyć i żeby mi się nikt do mnie nie przyp …ał.
          Tylko tyle , albo aż tyle…
          m

          • Teresa Chacia pisze:

            W spokoju żyć
            człowiekiem być
            w harmoni żyć
            człowiekiem być
            w równowadze żyć
            człowiekiem być
            w radości żyć
            człowiekiem być
            w prawdzie żyć
            człowiekiem być
            w pokoju ducha żyć
            człowiekiem być
            w miłości żyć
            człowiekiem być
            bez trosk żyć
            człowiekiem być
            w uniesieniu
            człowiekiem być
            w szczęściu żyć
            człowiekiem być
            w idylli żyć
            człowiekiem być
            w prawdziwym świecie razem z braćmi żyć
            człowiekiem być

            i niech zło tego nie zakłóca
            bo będę krzyczeć aż wypluję płuca
            nie daję uwagi złu
            wynoś sie ciągle mówię mu
            i jeżeli większość zabrzmi jednym głosem
            będziemy tu godnie żyć a nie w lub pod niebiosem.

          • margo0307 pisze:

            „…no i gadasz Małgosiu jak ta prawdziwa wiedźma…”
            _______________________________
            Kochany Klakierku 🙂 Indywidualność… to taka piękna cecha, którą „homo mechanicus” bardzo nie lubi… i za wszelką cenę pragnie ją z nas wykorzenić…, ponieważ… potrzebuje bezmyślnych maszyn…
            Im jesteś bardziej ludzki dla innych żywych istot, tym jesteś mniej przydatny dla takiego społeczeństwa…, .stajesz się dla niego wręcz niebezpieczny… 😛
            Masz być posłuszny i wydajny i basta !
            Nie powinieneś mieć inwencji…, nie powinieneś pytać.., nie powinieneś szukać nowego i tworzyć coś nieznanego !!, bo „establishment” staje się wówczas bardzo, bardzo niespokojny…
            I tak…, „społeczeństwo” zaczyna zabijać naszą indywidualność zaraz po naszych narodzinach…
            Zanim ukończymy 7 lat, nasza indywidualność zostaje niemal całkowicie unicestwiona…
            Widać wyraźnie, że niemal każda instytucja społeczna jest środkiem służącym do zabijania indywidualności i przekształcania nas zaprogramowaną maszynę….
            Wszystkie niemal obecnie „nauczające wiedzy” szkoły są… tak naprawdę fabrykami zabijającymi naszą spontaniczność, abyśmy wszyscy równo stali w szeregu…
            A dlaczego ?
            Dlatego, że wtedy stajemy się… przewidywalni…, że można przewidzieć nasze działania… I tak pomalutku…. stajemy się żonami, mężami, lekarzami czy naukowcami… a „establishment” ma z nami spokój, bo nie stanowimy zagrożenia…
            Wymyśla dla nas coraz to nowsze gadżety, aby tylko nie mieli czasu zająć się sobą…, odkryć i poznać naszą wewnętrzną moc… 😀
            Jeśli jednak, przypadkiem ktoś z nas „wyłamie się” spod tego społecznego programu indoktrynacji, to istnieje realna szansa, że staniemy się właśnie…indywidualnością…, choć z przykrością trzeba przyznać, że zdarza się to niezwykle rzadko…😕 ale… jeśli już się zdarzy to… 😮 pryska jak bańka mydlana spokój „społeczeństwa zautomatyzowanego”, bo nie jest on możliwy do utrzymania w ryzach programowych ludzika żywego 😉 , gdyż taki ludzik staje się… nieprzewidywalny i takim ludzikiem bardzo trudno jest manipulować… 😀
            Bo tylko nieprzewidywalny ludzik jest otwarty na nieznane…
            Jest otwarty na życie, bo przecież życie… jest nieprzewidywalne…🙂 ❤

          • Ifryt pisze:

            Marguś Ty indywidualistko❤
            Normalnie żadko się to zadarza, ale zgadzam się we wszystkim co napisałaś.

            Warto zauwarzyć że społeczniactwo jest stare jak te nasze cywilizacje, i prowadzi zawsze do jednego, żeby sprowadzić jednostkę do roli trybiku w maszynie.
            Miłość to jest w jakiś plemionach, gdzie się wszyscy znają i traktują jak rodzinkę, bo to coś naturalnego, i myślę że to jest w stanie całkowicie zaspokoić ową potrzebę indywidualnych jednostek do bycia akceptowanym i takie tam.
            Natomiast system tego nie zaspokoi, może co najwyrzej zaspokajać pychę i próżność jeśli wyniesie daną jednostkę na piedestały owego systemu.

          • margo0307 pisze:

            „… Miłość to …coś naturalnego…., system tego nie zaspokoi, może co najwyżej zaspokajać pychę i próżność jeśli wyniesie daną jednostkę na piedestały owego systemu.”
            ________________
            Dokładnie Ifryt… 🙂

    • Ina pisze:

      Krzyż wpisany w koło znak Kaina.

  4. Ktoś pisze:

    ad. https://nnka.wordpress.com/2015/04/14/niezwykle-lata-57752016-cz-2/#comment-46189

    „Ktosiu ,,,,,To cale obZYD listwo , ktore opisujesz ma w Bozych Planach ,oddzielic Ziarno od plew. Spelnia sie w tej funkcji , bo zwiedli nieprzeliczone rzesze ze wszystkich narodow ziemi.
    Sa niesamowici w Astralu …wyglad wprawdzie ludzki ,ale pod oczyma maja jakby „mysie futerko ” ,zadnej empatii czy ludzkich odczuc , swa obcoscia i emanacja chlodu emocjonalnego wrecz pociagajacy z poznawczego punktu widzenia.
    KTO sie ostal czysty i nie siedzi w sakiewce u Demona ?
    Oto jest …….pytanie !”

    – ta to jest pytanie i niestety odpowiedź jest z góry wiadoma no bo jak kimś targa chcica i rządza cudzego tronu to co robi?

    Napada, kradnie, morduje a potem ajwajuje, że to nie on a podszepty demonów….. i że już nie odda bo już i ukradł i się do kradzionego przyspawał a wogóle to zbrodnia i antybandytyzm tak złodziejowi odbierać kradzione. I tak jest z przedstawicielami strony „tiamat” (słynną koalicją robaka i węża) jacy do dziś jakoś nie potrafią sobie uzmysłowić skali swojego zdegenerowania wciąż i wciąż wrzeszcząc te swoje TO SIĘ NAM NALEŻY BO TAK TO SOBIE SAMI UMYŚLILIŚMY NO I BO TEGO POŻĄDAMY…..

    A pierwowzór był taki iż ziemia była Smoków czyli Nag czyli OŚWIECONYCH czy też ZREALIZOWANYCH DUCHOWO (nie mylić ze smokiem z bibli jakim jest „wieloryb” – a dokładniej ta krzyżówka (wiki) – „Postać morskiego potwora na mapach nieba zmieniała się przez wieki. Przyjmowała kształt ryby, smoka lub węża morskiego, a także wielkiego wieloryba – jak w klasycznej interpretacji. Na mapach nieba zwykle rysowany był podobnym do morskiego smoka, z łuskami i ogonem węża.” która znana też jest jako reptoid czy po biblijnemu „żydowscy prorocy” (z tym czymś walczyła Kali wespół z Devi – to czerwone na obrazku – to papa żyd zwany też u hindusów DEMONEM – ASUREM

    http://www.exoticindia.com/hindu/annihilation_of_raktabija_by_goddess_durga_and_hh44.jpg to coś czyli papażyd jest biblijnym szatanem w sensie znanym obecnie to bo słowo też ewoluowało).

    I Smoki te znane też jako pojazdy Buddów w tym buddy Wairoczany są źródłem skradzionej i przywłaszczonej przez pustynnych nazi wiedzy opisanej w treści notki bo „różokrzyż” to inaczej nabazgrany krzyż 5 mistycznych miast jakie funkcjonowały przed najazdem „tiamatek” na ziemie i jakie były też odbudowane po wielkiej wojnie 4+ tysiecy pne. I których to zniszczenie zostało dokonane przez chciwych na „jabłko” czyli władzę nad planetą…. kosmicznych degeneratów tak próbujących zbudować tu swój wymarzony „matriarchat” czyli pedałogejostan znany też jako Sodoma i Gomora bo jak mówią przekazy – oni tu przyśli doświadczać „uczuć” co też Ewa i Lilith dokonały wspólnie składając Adama prawowitego króla planety w ofierze na ołtarzu własnych rządz i chuci.

    Inną bardziej znaną nazwą dla stanowiącyh słowiański pierwowzór żydonazistowskich bazgrołów znanaych jako różokrzyż jest system 5 buddów medytacyjnych (5 dharani Buddhas) będący podstawą wywodzącej się z terenów Polski Mahajany (Arkona to Kalaczakra). To tu był dom „drzewa życia”czyli Buddy Białej Linii jaki został zamordowany w bajce o smoku wawelskim przez co cała planeta została po raz któryś ponownie z winy „tiamatek” przeklęta na wieki (symbolike Białego Buddy nieprawnie i bałwochwalczo używają watykańscy sataniści zwani papieżami i dlatego też wraz z powrotem Kalkina katolicyzm wraz z resztą odzydowskich sadystycznych, satanistycznych sekt wyginie (przepowiednie) bo ZOSTANIE ODEBRANE SZUBRAWCOM WSZYSTKO TO CO POKRADLLI przez wieki okupacji Słowian).

    • Ktoś pisze:

      Ale powróćmy do istot z wizji czylki zródeł problemów zwanych okupacją ziemi….

      Aby mieć wgląd warto zaznajomić się z „obrazkiem gestości” z początku tego filmiku
      .https://www.youtube.com/watch?v=LZEI3IOdqeI

      A potem zrozumieć iż te magiczne 4, 5, 6, …… gęstości to astral, mental, eter i tak dalej. I że nie są to warstwy gdzie MESZKA BÓG ale różne żyjątka o coraz bardziej energetycznych formach które są mniej lub bardziej nieprzyjazne ziemianom no bo gdzie po „rewolcie atlantydzkiej” pouciekały te hordy magów egipskich, sadystycznych kapłanów zydowskich od krwawych ofiar demonowi („czerwonemu smokowi” z poprzedniego postu) i ich zdehumanitaryzowani słudzy wszelkiego rodzaju?

      W ASTRAL….. no bo gdzie inaczej. Tam mieli najbliżej.

      Uwięzili w kryształach (słynne SIATKI KRYSTALICZNE) dusze mające dawać im „wieczne życie” na „krzywego ryja” i sobie w tych energetycznych czy jak mówi marek fantomowych warstwach egzystując czasem się wcielając w ziemskie pokrowce, czasem użyczając komuś „głosu w głowie” a czasem tylko zza „kurtyny” na prośbę swoich ziemskich pomocników „obsypujący” niewolonych ziemian „cudami czy plagami….

      Bo z tym jest tak (odpowiedni dla kazdej kosmicznej rasy mieszającej się w sprawy ziemian)…. tu na przykładzie reptoidów…:

      „Reasumując – pod pojęciem jaszczurów rozumie się następujące typy bytowania:
      1. Jaszczury na czwartej gęstości.

      2. Jaszczury na trzeciej gęstości manipulujące przez czwartą gęstość.
      2. Jaszczury wcielone w ludzkie ciała.

      3. Jaszczury z czwartej gęstości chwilowo opętujące ludzkie umysły za świadomą zgodą tych ludzi lub opętujące ich siłą. Poza tym manipulujące umysłami całej ludzkości zarówno indywidualnie jak i zbiorowo.

      4. Jaszczurze plemię, czyli wszyscy ludzie z tej generacji ewolucyjnej, posiadający jaszczurzą matrycę genetyczną na trzeciej gęstości – okrojone DNA.”
      (tzw gadzi gen by oni mogli inerferować z ludzkim ciałem)
      (http://www.hiperfizyka.pl/artykuły/item/18-jaszczury)

      Z czego ci ziemscy są tylko małym wycinkiem niszczącej ziemie populacji najeźdźców…. a jest ich przecież kilka czy kilkanaście różnych ras mamiących ziemian „pomocną dłonią”, „duchowym rozwojem” czy podobnego kalibru kłamstewkami i ściemami by gojeni nadal byli dojeni a energia dojonych żwawo zasilała i podtrzymywała istnienie ich „domów” czyli tych energetycznych warstw i warstewek okalających niczym skórki od cebulki ziemie.

      Więc mamy ziemię, wcielonych w ziemię ich „przedstawicieli” zwanych też często „nadzorcami ludzkiego bydła”, mamy też „głosy w głowach” bardzo ale to bardzo starających się nakłonić wniebowziętych tym faktem idiotów do po(d)stępków zgodnych z polityką tych głosów (czytaj „nakłonić do złego”)…. i mamy całe masy „waleciarzy” zyjących w warstwie energetycznej i pilnujacych by sumaryczna „gestość ziemi” jako planety nie była zbyt duża coby jej wibracje nie były dla nich szkodliwe czy tez zabójcze…..

      I jak tu panie „żyć i wznieść ziemie”?????

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        To co piszesz zgadza sie z moim doswiadczeniem ,otoz Ziemia otoczona jest misterna cieniutenka siateczka koloru czarnego (jak siec pajecza lub ponczocha ) .Oczka maja regularny ksztalt !
        Da sie przechodzic bez trudu do gory ! W momencie gdy Duch w postaci swiatla ma przebic(przerwac ) ta misterna strukture …nagle w miejscu przejscia siatka rozstepuje sie ,
        poczym sie zamyka. Dla niewprawionej Duszy wyglada to na ciemna pulapke ,bez mozliwosci wyjscia Wyzej.

    • Ktoś pisze:

      Co tu robić jak stado beczy potulnie widząc w swoim zgodnym beczeniu i w wydawaniu swoich współłziomków na rzezie swój „duchowy rozwój”….

      Normalnie tylko siąść i płakać, nie? ……co jest zapewne w „celach” okupujących ziemię bandytów…. bo to zawsze POLECAJĄ słuchającym ich BAŁWANOM….

      Ano jest myk, nielubiany myk zwany zagłodzeniem. Nie nie będę namawiać do żadnych ezokretynizmów jak „wysyłanie miłości”, „medytacje dla gai” czy podobne zasilanie matrixa własną najczystszą a więc najcenniejszą energią. Zaproponuje coś wywrotowego ale na początek cytacik …. skoro juz o nich gadamy….

      „Po drugie: Jaszczury żywią się materią czwartej gęstości. Odpowiednio uformowanej materii dostarczają im umysły ludzkie pobudzone do emocji. Taki umysł wyrzuca z siebie mnóstwo cząstek, którymi oni się żywią. Muszą to być emocje, które my uznajemy za negatywne (złość, nienawiść, agresja), ponieważ tylko te dostarczają odpowiednich cząstek. Stworzyły wobec tego świat w taki sposób, żeby generował takie właśnie emocje.

      Z tego mechanizmu korzysta wiele istot, niekoniecznie jaszczurzych. Są też takie, które żywią się wydzielinami emocji uznanymi przez nas za pozytywne, takimi jak egzaltacja, sentymentalizm, źle rozumiana miłość.”
      (http://www.hiperfizyka.pl/artykuły/item/18-jaszczury)

      —-
      PS. Jak kogoś ostatnio często boli rozrywająco głowa to znak iż mu właśnie do głowy poprzez czakrę korony wkładają….. nie, nie, nie, nie LEPSZE PROGRAMY URODZENIOWE jak się ściemnia frajerom…. WKŁADAJĄ FANTOMOWĄ SONDĘ DO LEPSZEGO SSANIA ENERGII Z DELIKWENTA…..

      A ponieważ wiele różnych frakcji czuje ostatnio „głoda” to ssą co się da i skąd się da bo im się wali wymarzone jerusalem w 4, 5, 6 gęstości. Więc od tego ssania ziemskie bydełko boli to czego i tak nie używa czyli głowa bo zamiast MYŚLEĆ WIERZY w brednie i bzdety jakie jako MODA rozprzestrzeniają się po masach jako NOWA RELIGIA (nowe opium czy nowy zasilać fantomowych światów wokoło ziemi).

      Słynnym przykładem „głosu w głowie” jaki był w zasadzie każdą znaną z dowolnej religi postacią jest strasznie „towarzyski” w opętywaniu naiwniaków Samuel…. z Projektu Cheops czyli jakiś demonik z astralu jaki sobie manipulując i opętując ziemianami wił wygodne gniazdko na akonto przyszłego odparcia wizytacji prawowitych bogów tej planety. To o czym prawił ten bohater wielu ale to wielu channelingów nie będę wspominać bo i po co, ważne jest to….

      Orion i Orionidzi to enklawa Samuela/ Enki, cała informacja i przekazy Krom pochodzą od tych bytów.Ponieważ są sprytni i przebiegli stworzyli wiele grup z mistrzami ( wytresowanymi i zespolonymi ze sobą rocznymi skomplikowanymi ćwiczeniami. Do odbioru przekazów od zaświat naprawdę nie jest to potrzebne) na całym świecie pod różnymi nazwami pracowali z różnymi grupami. Tak naprawdę to multi wers tego samego.

      Kilka lat temu gdy wibracja ludzi i ziemi była niższa można było popaść w zachwyt, szczególnie ludzie młodzi,którzy jeszcze mieli małe doświadczenie w temacie. Wielu moich znajomych ( ja również) szybko zorientowaliśmy się co to jest… i skąd płynie.

      Ponieważ ludzie są różni, mają połączenia energetyczne z przeróżnymi opcjami, coś jest im bliskie, a coś innego nie,coś ich przyciąga, a coś odpycha, zatem zachwycają się różnymi opcjami.

      Marathi-Mama nie ma nowych informacji nie dlatego, że ich nie ma w przestrzeni, ale dlatego że jego szef Samuel /Enki odpadł z gr jako lider. Zakończył się czas jego dominacji i dominacji III wymiaru, Orion ni Orionidzi , ani Saturn, ani Syriusz nie będą już nigdy więcej decydentami w życiu i ewolucji na Ziemi, ani w kosmosie.

      Nowa wiedza jest ,jest dostępna dla tych, którzy podnieśli swoją wibrację i mogą już dostroić się do jej odbioru. Ramaathisa-Mama widać jeszcze nie ma tej wibracji dlatego nie ma nic nowego do powiedzenia.”
      (http://niezaleznatelewizja.pl/2015/04/oblicza-duchowosci-16-04-2015/comment-page-1/#comment-55827)

      Czemu koleś odpadł ?

      BO SIĘ SPALIŁ…. bynajmniej nie ze wstydu…..

      I ponieważ się spalił to przestał istnieć a co za tym idzie wielu jego głosicieli i „świadków jego mądrości” nagle nie wiedzieć czemu zaczeło gadać innym, bardziej ludzkim głosem…. Ot tak z dnia na dzień….. (tak, wiem że nadal się uczą mówić przepraszam czy dziękuje ale zawsze sukces iż mniej bredni krąży…..)

      Więc co powinni robić ludzie chcący wyzwolić planetę od wpływu tych odżydowskich demonich bożków??????

      ROZCIĄĆ ŁĄCZNOŚĆ 3 gęstość a wyższe by tym ziemskim wybić możliwość sprawowania nad bydełkiem władzy….

      Czyli PALIĆ ASTRAL, MENTAL, ETER i stwory tam zgromadzone….. czy tylko demolując wszelkie znajezione czy zmacane SIATKI KRYSTALICZNE by sie wszystko co tam jest, te wszelkie fantomowe konstrukcje ZAWALIŁY opadając w trzecią gęstość a tu już nie będzie im tak fajnie i łatwo bo są NIEDOPASOWANI do aury Gai.

      Bo to co odcięte od korzenia USYCHA … ROZKŁADA SIĘ … i bezpowrotnie GINIE……

      I żadne dalsze wojny im nie pomogą w okupacji jak nie będą stanie wytworzonej energi z braku łączności z fantomowymi poziomami przyswoić….

      PROSTE, NIE?

      Ale oczywiście można iść drogą „pustynnego zjeba” i modlić się i bałwochwalić tym bytom co tylko spowoduje iż ten gustowny acz peryferyjny kawałek Galaktyki zwany Układem Słonecznym zamieni się wielką gorącą kulę ognia bynajmniej nie sztucznego niszcząc wszelkie zgromadzone czy uwięzione tu życia (dusze)…

      Mi jest rybka bo mnie tu NIE MA więc nie dotyczy. ;p

      • Ktoś pisze:

        BOOOOUS

        „No coz .
        Nie zwazam na tych co sluchaja chanellings ale jestem troche concern w stosunku do tych co sa chanellers . Jest spoleczna stigma i balagan wykreowany , ze spirytualnej formy jaka jest chanelling .

        Okrzykniety zostal Nowego Wieku popularna zagadka spirytualnosci . Spirytualny medium chaneller jest uzywany za swojego fizycznego zycia przez inne istote i jej energie ciala mentalnego i nawet fizycznego (poniewaz zmiana glosu brzmienia nawet nastepuje podczas chanellingu)Pozwolenie na przejecie swojego ciala chaneller oposzcza swoje cialo w tak zwanym transie pozostaje poprzez czas chanelingu i w tym momencie nastepuje przejecie ciala przez inna istote, ktora mesmerize publike swoja calekiem wirygodna i bardzo obco interesujaca tematyka i informacja .

        Jakie sa niebezpieczenstwa chanellingu dla osoby prowadzocej chanelling .

        Moze z tej beki zaczne pisac , zeby troche ludziom powiedziec ,ze sluchajc chanellingow dla swoich prywatnych egoistycznych celow nie wiedza , ze ludzie , ktorzy sa chanellerami sa wlasciwie w potrzasku energetycznym i pewnym kosmicznym niebezpieczenstwie .
        -CNS(Centralny Nerwowy System) jest zmieniony poprzez ciagle go uzywanie go przez obce istoty .
        -CNS moze zniszczyc wiec duszy matryce .
        -DNA orginalne poprzez ciagly wplyw na CNS moze zostac abducted i nastapi pewne zniewolenie osoby .
        -Chaneller nigdy nie bedzie juz mial mozliwosci byc pojedynczym -soul i istota zaangazowana w spirytualna integracje wieloprzestrzennosci swojej aury i jej powlok .
        -Ego magnifikacja i brak emocjonalnej stabilnosci , moze byc z biegiem lat bardzo uciazliwe dla chanellera . Spirytualnego ciala fragmentacja I negatywne EGO problem .

        Spirytualna fragmentacja ciala chanellera moze (zcalac) marge czyli laczyc sie z nieodpowiednia czescia ciala poprzez time i space .
        – Slyszenie w glowie
        – widzenie filmow holohraficznych .
        Jest to tak zwany Holograficzny insert .”
        (http://niezaleznatelewizja.pl/2015/04/oblicza-duchowosci-16-04-2015/comment-page-1/#comment-55893)

    • IRMAN z Polonisza pisze:

      Nie mowilem o TYM ,bo i tak nikt by nie uwierzyl ALE moim ukochanym Mistzrem-.Nauczycielem……….byl SMOK .
      ARCYMADRY w zasadzie Wszystkowiedzacy ..jego dlonie skladaly sie z trzech palcow.
      Kiedys ….gdy dobity bylem …tym co mnie spotkalo od ludzi , gdy kierowalem sie Jego naukami i mialem ZAL o te nauki a raczej ich skutki ,moj nauczyciel Poszedl sobie w milczeniu . Jakim jestem glupcem ,,,zaluje i blagalem ,zeby wrocil .,potem.
      Niewdziecznosc jest strasznym grzechem.

    • veronika pisze:

      Dzięki Ktosiu🙂

    • marek pisze:

      ” człowiekiem być ”

      I tak jak czytałem Twój wiersz Tereniu to za każdym razem gdy powtarzałem ,Człowiekiem być , moje wnętrze dodawało lub zamieniało Twe słowa na – w umiarze żyć …

      Pomyślałem może ów umiar to są moje jakieś braki , bo dość lekkoduchem jestem , ale później zreflektowałem się ,że ów -” umiar ” przydał by się nam wszystkim .

      pozdrawiam
      m

      • Maria_st pisze:

        Pomyślałem może ów umiar to są moje jakieś braki , bo dość lekkoduchem jestem , ale później zreflektowałem się ,że ów -” umiar ” przydał by się nam wszystkim .”

        pisz tylko za Siebie

      • Teresa Chacia pisze:

        Dla każdego co sobie wybierze
        dużo umiar mało w jego własnej mierze
        może być odrobinę na początek
        byleby otworzył na zmiany swego serca zakątek.

    • marek pisze:

      Bo tylko nieprzewidywalny ludzik jest otwarty na nieznane…
      Jest otwarty na życie, bo przecież życie… jest nieprzewidywalne…🙂❤

      Oj tam Małgosiu przewidywalne , nieprzewidywalne , przecież pisałem tu że się takimi kulkami energetycznymi , które same mi się w dłoniach robiły , bawiłem .

      Ale pomyślałem , po co mi to , będę coś tym burzył , czy się z kimś się naparzał – więc opuściłem ręce i się przestały robić , a dość ładne były , takie kolorowe i świecące – to co przewidywalny jestem , myślę że tak , bo chodzę po Dobranocce spać .

      Ktoś też jest przewidywalny , bo by wszystkich wymordował , a na końcu pewnie samego siebie – jakby innych brakło…

      Wszystko jest tu przewidywalne , dlatego ja się tutaj już od dawna mocno nudzę i patrzę jak stąd zwiać tylko sprawdzam w który tunel wskoczyć , aby wylądować swoich .
      Tu się łatwo wchodzi , lecz ciężej wychodzi …takie małe g….

      Ale kobiety to chyba są z natury nieprzewidywalne , choćby Marysia , wpadła dziś na stronę , walnęła mnie w żebro , albo pod oko / nie wiem gdzie celowała /i poszła , żebym chociaż wiedział za co , może mąż jej rano nie pochwalił – dla mnie było to JAK TO KOBIETY nieprzewidywalne , ale reszta jest przewidywalna .

      musiałem pożartować
      żeby nie zwariować

      m

      • Teresa Chacia pisze:

        A ja wiem za co w niewiadomo co dostałeś
        bo odpowiedzieć w nieodpowiedni sposób na mój post śmiałeś
        ja tu teraz jestem owca czarna
        i wszystko co napiszę to marność nad marnościami marna
        dla tych miłościwych i oświeconych pań wielce
        zawsze wiedzą co trzeba pisać nigdy nie są w rozterce
        co tylko w siebie się zagłębiają
        a to co się stanie z innymi głęboko w d….mają.

      • margo0307 pisze:

        „…Tu się łatwo wchodzi , lecz ciężej wychodzi …takie małe g…”
        _____________________
        Może to i prawda, że ciężej się stad wychodzi ale… – myślę, że tylko wtedy, kiedy nie ma się świadomości konsekwencji własnych poczynań… i kiedy… nie bierze się odpowiedzialności za własne myśli, słowa oraz czyny…
        Jeżeli będziemy postępować świadomie, w sensowny sposób, zapewne ponownie będziemy cieszyć się dobrymi warunkami, czyli okolicznościami sprzyjającymi naszemu z-rozumieniu i naszemu rozwojowi…, okolicznościami – gdzie staną na naszej drodze prawdziwi nauczyciele, którzy będą przekazywać nam wartościowe dla nas nauki, dodające nam sił i wzbogacające nasze życie, uczące nas umiejętności uzyskania przez nas wolności i suwerenności…, okolicznościami w końcu, gdzie będziemy w stanie z-rozumieć te nauki…😉
        Co z tego, że ktoś, coś słyszy…, czyta czy ogląda… – jak kompletnie tego, co czyta, słyszy czy ogląda nie rozumie… ?

  5. marek pisze:

    Konsekwencje Elektrycznych Wojen :
    Usunięcie Kuli Amenti z wnętrza Ziemi.
    Nałożenie na ludzkość Pieczęci Palaidor które zaskutkowało ; wykasowaniem pamięci wcześniejszych żyć na Tarze, utworzenie podświadomości oraz dualności pomiędzy ciałem i rozumem, poprzez wprowadzenie chaotycznych tożsamości do rasy Podstawowej-5.
    Nałożenie Pieczęći Amenti będącej genetyczną mutacją nałożoną na bazową nić-1 DNA na końcu Elektrycznych Wojen. Celem była – ochrona ras Tary, przed rasami Ziemi , kiedy Ludzie zawiedli w procesie odzysku .
    Pieczęć Amenti spowodowała blokadę pomiędzy fizycznym i eterycznym ciałem, tworząc śmierć- jest również znana jako Pieczęć Śmierci
    .

    W Podróżnikach, Sekrety Amenti, Wydanie II , GA opisuje bardzo duży wkład obcych w naturę Ziemską, tak aby stała się planetą „zdolną do życia”. Zaangażowanie obcych przyspieszyło Ziemską ewolucję ponieważ Ziemia uważana była za tymczasową planetę „w służbie” agendy Tary.

    Fragmenty planety zostały wciągnięte w Słońce w świecie Tary, wyparowane, a pole morfogeniczne przenoszone przez te fragmenty, zostały ściągnięte w czarną dziurę, znajdującą się w centrum Słońca, aby ponownie pojawić się w galaktyce z niższymi wymiarowo polami- Harmonicznym Wszechświecie-1 – -HU-1 / . wchodząc w ten system w postaci gazowej substancji, pole morfogeniczne podzieliło się / złamało/ na 12 kawałków, które utworzyły ‘mini system słoneczny’ wokół już istniejącej gwiazdy . Jedna z 12-tu kawałków pofragmentowanego pola morfogenicznego Tary skondensowała się i zjednoczyła ze Słońcem, podczas gdy pozostałe 11-ście kawałków zaczęły budować gęstą materię, i re-manifestować ich formę poprzez ich części pola morfogenicznego.

    Wydaje się że GA mówi że żadna planeta w naszym układzie słonecznym, nie istniała zanim części siatki Tary nie weszły i na nowo zaczęły się manifestować w naszych trzech wymiarach. Myślę że część planetarnej materii istniała już wcześniej w naszym układzie słonecznym, ale również skłaniam się do stwierdzenia że duża część z nich pojawiła się z ogromu kwantów, które dotarły tutaj poprzez już istniejące Słońce. ATI,TPE stwierdza że nasza Ziemia zawiera w sobie kwanty Tary stanowiące mniejszą część jej całości.

    2, Słońce jako gwiezdne wrota-4 łączy się wprost z gwiezdnymi wrotami-5 Tary i ma związek z gwiezdnymi wrotami-6 Syriusza B.
    Pomimo że Słońce jest fizycznie bliżej Ziemi niż Syriusz, siatki kathara lewy „pionowa” pasek pokazuje mniejszą odległość pomiędzy gwiezdnymi wrotami -3 Ziemi a Syriuszem B. MCEO stwierdza że Syriusz B jest najbardziej ważną HU-2 gwiazdą połączoną / interfejs/ z Ziemią z powodu sposobu jak wiry uniwersalnej merkaby biegną.
    Systemy słoneczne nie ‘pływają’ w przestrzeni bez celu, ani nie są izolowane w obrotach ramienia Drogi Mlecznej. MCEO wyjaśnia że systemy słoneczne w HU-1 obracają się wokół ich odpowiednich Centralnych Słońc w HU-2, w HU-2 obracają się wokół odpowiednich HU-3 Centralnych Słońc i ten wzór kontynuowany jest w górę harmonicznych wszechświatów. Ziemski, dosłowny związek z wszystkimi trzema HU-2 Centralnymi Słońcami, komplikuje koncept tylko jednego Centralnego Słońca na jedną kreację.

    „Wydarzenie kataklizmu na Tarze stało się znane jako „upadek człowieka” – stwierdza GA. Archanioł Michał, Enlil i Enki ukryli wewnętrzną pamięć wielu Ludzi poprzez skojarzenie upadku człowieka w Księdze Genesis z nieposłuszeństwem w stosunku do nich, jako naszych Bogów. Faktycznym upadkiem człowieka był upadek Alanian ludzi, którzy zostali rozsadzeni i wysłani z odpowiednią części siatki Tary do naszego układu słonecznego.
    Tylko na chwilę przed kataklizmem, Ur-Tarranates zdobyli się na przezorność i odbyli podróż w czasie do przyszłej Ziemi aby zaimplantować ich kod genetyczny do Ziemskiego pola morfogenicznego po to aby upewnić się że pofragmentowani ludzie wrócą na tarę w procesie ascendacji. Wtedy, kiedy Tara będzie uzdrowiona, ascenduje do spotkania Gai. Ten proces zapewni kontynuację linii rasowych Tary.

    Z pomocą Rady Syriusza, grupa Ur-Tarranates transmutowała ich formę cielesną w czystą energię / nauka Keylontic/ i połączyła się w gestalt energię / gestalt – zorganizowana całość, która jest uważana za coś więcej niż suma jej części/ pola świadomości, która służyła jako morfogeniczne pole dla 12-to niciowego DNA Turaneusiam prototypu rasy. Również zawarte zostały w tym morfogenicznym polu Keylontic Kody czasowe / elektro tonalne wzory częstotliwości/ przed-katastrofą koordynatów czasu/przestrzeni Tary, które pozwoliłyby Tarze na ponowne poskładanie straconych części jej siatki w ‘tkaninę czasu’. Z pomocą Ra Konfederacji / Yanas istoty –rozdział 10/ ten gestalt świadomości/genetyki i planetarnego pola morfogenicznego został umieszczony w pozostałym polu morfogenicznym Ziemi, poprzez 11-ty i 14-ty wymiary. To morfogeniczne pole swiadomości przyjęło formę kuli i zostało nazwane Kulą Amenti.

    Prawie 550 milionów lat temu, Kula Amenti została umieszczona w nowo zintegrowanym rdzeniu Ziemi w 2-gim wymiarze aby ustanowić stabilny portal pomiędzy Ziemią i Tarą.
    Wszystkie nasze planety układu słonecznego miały swe własne portale i części Tary w postaci elektro-tonalnej częstotliwości reprezentowanej w kolorowym spektrum światła. Kiedy każda planeta / zakredytowała/ wystarczająca ilość częstotliwości, mogła transformować się z powrotem do pola morfogenicznego Tary w procesie ascendacji. Ziemski wzór częstotliwości, odziedziczony z Tary jawił się jako „stojący wzór fali, złożony z cztero i pięcio-wymiarowych częstotliwości, wyglądając jak kolor niebieski, z bladym odcieniem zieleni, kilka cali wysoki” ; to jest Berło Amenti przez które musimy przejść po to aby transmutować formę i pojawić się na Tarze – stwierdza GA .

    Kula Amenti morfogenicznego Pola umożliwiła Er-Tarrantas na wejście w reinkarnacyjne cykle na Ziemi, pozbieranie fragmentów świadomości z zagubionych dusz poprzez przyciąganie ich energetycznych cząsteczek /particle/ z HU-1 ujednoliconego Pola w ich DNA, mieszając świadomość pofragmentowanych dusz z ucieleśnioną Ur-Tarrantas świadomością w ten sposób pozwalając tej kompozytowej osobowości ewoluować poprzez odczuwającą formę życia, z powrotem w ich oryginalny matrix duszy / Turaneusiam 12-to niciowy prototyp/.
    Misja ta została nazwana Przymierzem Palaidor;
    250 milionów lat temu, rasy Zgromadzenia Palaidorian w końcu zaczęły się materializować, chociaż wydarzyło się to na naszej anty-materialnej równoległej Ziemi. To był T-2 Turaneusiam eksperyment, który był również nazywany Drugim Światem w Rdzenno-Amerykańskiej wiedzy. Pierwszy Świat obejmował T-1 Turaneusiam kultury Tary od 550 do 560 milionów lat temu.

    GA stwierdza że Kula Amenti zawiera w sobie pięć mniejszych kul, która stanowiły morfogeniczne wzory dla ras Zgromadzenia Palaidorian, które były pięcioma oryginalnymi rasami Ziemi. Kiedy te rasy weszły do HU-1, poprzez pole Kuli Amenti, rozszczepiły ich energię pola aby włączyć materię i równoległą anty-materię dla każdej rasy. GA objaśnia ten proces jako kule w większe Kuli;

    25 milionów lat temu, Komnaty Amenti zostały utworzone, aby pozwolić na materializację na Ziemi pięciu Rasom Zgromadzenia Palaidorian. Komnaty Amenti są ośmioma portalami wewnątrz Kuli Amenti – stwierdza ATI,TPE. Jeden portal łączy się z przeszłą Tarą, a pozostałe siedem łączy się z różnymi etapami Ziemskiej przyszłości w wymiarach 2-8, które są kodowana pewnymi wzorami-częstotliwości DNA.

    GA wyjaśnia dewastujące rezultaty Elektrycznych Wojen.
    Elohim i grupa Konfederacji Ra, oparta na Yanas, oddzielili Kulę Amenti od rdzenia Ziemi i przemieścili ją w bezpieczne miejsce, głęboko w przestrzeni w pasmie 4-ro wymiarowej częstotliwości. Ponieważ Kula, az do teraz, działa w 4-tym wymiarze, pieczęć zwana Pieczęcią Palaidor musiała zostać nałożona na powiązane pola morfogeniczne ascendujących Ludzi.
    Konsekwencje Pieczęci Palaidor obejmowały; wykasowanie pamięci ich wcześniejszych żyć na Tarze, utworzenie podświadomości oraz dualności pomiędzy ciałem i rozumem, wprowadzając chaotyczne tożsamości do rasy Podstawowej-5.

    Kolejna Pieczęć Amenti była genetyczną mutacją nałożoną na bazową nić-1 DNA na końcu Elektrycznych Wojen. Celem było – jak zawsze – ochrona ras Tary „po i przed” rasami Ziemi , kiedy zawiedli /Ludzie/, więc dodając więcej zniekształcenie spowodowało że przekazywali go dalej /na innych/.
    Pieczęć Amenti spowodowała blokadę pomiędzy fizycznym i eterycznym ciałem, tworząc śmierć; jest również znana jako Pieczęć Śmierci.

    TT
    m

  6. A58 pisze:

    Pozwólcie ,że zapytam.Co te wszystkie wklejone znajdki Ktosia i Marka z Tulejki mają wspólnego z Różokrzyżowcami i drzewem życia?Ograniczenie się tylko do symboliki Różokrzyżowców moim zdaniem jest błędem.Co o nich wiemy , to to ,że przyszło im działać w konspiracji a głównym zadaniem projektu , był nowy system ogólnoświatowy.Za głównego przeciwnika Nazarejczyka uważali papiestwo , które należało zlikwidować.Środkiem do celu miała być wiedza i dlatego swoje działania nakierowali na ludzi nauki..To oni mieli stanowić siłę napędową zmian..Symbolika Różokrzyżowców pasuje do innych przekazów w tym do tych najciekawszych z manuskryptów.Pentagram jest tam wiodący..Jeśli patrzeć od dołu to zaczyna się od pentagramu na tle różnobarwnym.Potem jest okres oznaczony jako gwiazda Dawida.Tło bezbarwne.Następnie jest róża centralnie na krzyżu.Róża ma pięć płatków.a i czerwony kolor też nie jest bez znaczenia.Po dwóch stronach widzimy pentagramy na kolorowym tle(niebieski i czerwony ) nad różą jest pentagram na żółtym(złotym tle).Podobne barwy (niebieski i czerwony znajdziemy w Wojniczu) i dotyczą jakiejś osoby..Liczba pięć według przyjętego kodu jest tą poprzedzającą rządy szóstek a plan przewiduje powrót do systemu z przed panowania buntowników opisywanych w pismach starożytnych.Kolor złoty to nawiązanie do złotej epoki .Po drodze do niej jest ten krzyż niestety.Słowa Różokrzyżowców ,że głównym przeciwnikiem Jezusa jest papiestwo wskazują ,że róża i pentagram to symbole wskazujące na inny charakter osoby wiszącej na drzewie niż pokazują to religie ,które stworzyły mit pod swoje potrzeby.

    • Dawid56 pisze:

      A58 w pewnym sensie to co napisałeś jest to zbieżne z moimi dość dziwnymi myślami, które ostatnio nie dają mi spokoju.Dlaczego ostatnio, prawie w każdym w ostatnich latach konsekrowanym Kościele Katolickim, czołową postacią głównego Ołtarza jest ukrzyżowany Jezus Chrystus.Dawniej tak nie było.Mam niekiedy wrażenie,że to nowy spisek zawarty przeciw Jezusowi.Przecież rzadko kiedy, albo nawet nigdy twarz ukrzyżowanego Chrystusa wyraża szczęście.Albo ten ukrzyżowany Chrystus ma zamknięte oczy, albo jego twarz wyraża ogromny ból- gdzie tu zmartwychwstanie?
      Powinno się czcić albo obraz :”Jezu ufam Tobie” albo figurę Chrystusa zmartwychwstałego lub Chrystusa Pantokratora

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Pantokrator

      • marek pisze:

        Dawid ponieważ nie śledzę Waszych rozważań w tym temacie , ale dostrzegłem Twą uwagę na temat : którego Jezusa winniśmy czcić , to proszę określ czy te wskazywane przez Ciebie Jego kreacje łączą się z J9 czy J12 -cie.

        m

        • Dawid56 pisze:

          Powiem tak dla mnie jako Chrystus Wiary istnieje tylko J9 , gdyż to J9 jest w jakiś sposób związany z epoką Ryb. To on się urodził gdy Jowisz i Saturn utworzyły potrójną koniunkcje w fazie Ryb. J12 z fazą Ryb ma niewiele wspólnego, nawet z fazą Strzelca też nie za wiele.J12 ma w swoim kosmogramie koniunkcję Jowisza i Neptuna..Nie słyszałem tez aby J12 głosił kazanie na górze czy przykazanie Miłości.

          • marek pisze:

            I cóż Ci mam odpisać Dawidzie , cytować , powoływać się , wyliczać i uzasadniać – to nie ma sensu w stosunku do jakiejkolwiek dyskusji .

            W naszym piętnastopiętrowym wszechświecie , poziom 12 -ty jest to poziom energii Chrystusowej – z którego nasi autentyczni genetyczni praojcowie zaistnieli i śladu tego się w sobie trzeba dokopać , bez czekania na ” przemienienie „.

            To tyle w tym temacie a jak dla niektórych ,być może aż tyle by to zaakceptować .

            W ZDOBYWANIU AUTONOMII ISTNIENIA I TWORZENIA WŁAŚCIWYCH ZROZUMIEŃ WYSTĘPUJE TA SAMA ZASADA CO PRZY LECZENIU ALKOHOLIZMU.
            NIE MOŻNA RUSZYĆ Z MIEJSCA DOKĄD PACJENT NIE STWIERDZI , JESTEM ALKOHOLIKIEM a w temacie o którym mowa WIEM ŻE NIC NIE WIEM .

            m

          • Dawid56 pisze:

            Czyli mamy do czynienia z pewnym nieporozumieniem.Po prostu za bardzo w takim razie nie rozumiem czemu Jezusa urodzonego w 7 p.n.e zakwalifikowano do J9 a nie do J12 i kto o tym decyduje?

      • JESTEM pisze:

        Dawid56:
        „Mam niekiedy wrażenie,że to nowy spisek zawarty przeciw Jezusowi.Przecież rzadko kiedy, albo nawet nigdy twarz ukrzyżowanego Chrystusa wyraża szczęście.Albo ten ukrzyżowany Chrystus ma zamknięte oczy, albo jego twarz wyraża ogromny ból- gdzie tu zmartwychwstanie?
        Powinno się czcić albo obraz :”Jezu ufam Tobie” albo figurę Chrystusa zmartwychwstałego lub Chrystusa Pantokratora”

        Dla mnie Chrystus ukrzyżowany i ten zmartwychwstały to JEDNO. W jakimś sensie „czczę” każdy jego aspekt i przejaw, ponieważ jego droga doprowadziła go do ogromnej przezmiany. I to dla mnie jest naistotniejsze w przypowieściach o Jezusie, który stał się Chrystusem – Krist od Kryształowy.

        „Chrystus to przeobrażony Jezus. To kryształowo czysta Miłość ponad iluzją śmierci, i ponad iluzją ciała.”

        To my jesteśmy tą Miłością, każdy i każda, lecz zapomnieliśmy o tym. A przypowieść o Chrystusie albo Buddzie właśnie o tym nam przypomina. Kto zechce, przypomni sobie.

        Margo0307:
        „– Co z tego, że powiem… jasne !…, wierzę !…, wierzę Ci całym sercem !… , tyle, że… nie mam odwagi tej mojej wiary wypróbować w swym życiu i… „
        odzyskać tę kryształową Miłość w sobie, przypomnieć o niej, bo jest… w każdym sercu?

        Co z tego, że wierzę, skoro nie mam odwagi przyjąć np. Chrystusa do swojego serca?
        A jak przyjmę i podzielę się tym z innymi, że „przyjęłam Chrystusa do swojego serca” jako symboliczny opis doświadczenia, które trudno opisać, bo odkryłam na nowo tę „kryształowość” w swoim sercu, to zaraz znajdzie się taki ktoś i mnie zapyta, „ale którego Jezusa mam na myśli – tego J-23 czy J11”? I będzie poddawał w wątpliwość autentyczność mojego doświadczenia…😉 A ja nie Jezusa mam na myśli, ale Chrystusa.🙂

        „Chrystus to przeobrażony Jezus. To kryształowo czysta Miłość ponad iluzją śmierci, i ponad iluzją ciała.” Chrystus to przeobrażony Karol, Dawid, Marek, Adaś, Ziutek (wstaw imię, jakie chcesz). Każdy człowiek jako ‚przeobrażony’ może stać się (podobnie jak Chrystus czy Budda) czystą, krystaliczną, kryształową Miłością… Ale nikt nie musi…

        • JESTEM pisze:

          Opowiem Wam bajkę…

          Wyobraźcie sobie, że jest sobie mężczyzna, który „niesie” pewien mit „zbawiciela”… utożsamia się z tym „mitem” i dlatego życie go wciąż „krzyżuje”, ale on nie poddaje się temu, bo nie rozumie tych życiowych lekcji, które go spotykają. Walczy z nimi traktując je jako „przeciwności losu”. Tak zawładnięty jest pewną ideą, że nie może „usłyszeć pukania Ducha” do jego serca… Więc ten mężczyzna wciąż walczy z urojonymi wrogami, którzy nie pozwalają mu zbawić świata i ludzkości ciemiężonej przez oprawców – wrogów ludzkości. W ten sposób on wciąż podsyca i wzmacnia swoją nienawiść. On nie wie, bo zapomniał, że wystarczyłoby, by zbawił sam siebie, a poprzez SIEBIE całą ludzkość… w SOBIE.
          Tak, to wcale nie jest proste do zrozumienia, jeśli woli się być marionetką pociąganą za sznureczki przez „księcia kłamstwa”. Ale póki co, on woli gry niż naukę.

          Chrystus „zbawił” ludzkość w SOBIE, poprzez SIEBIE, a każdy potrzebuje dokonać tego sam w SOBIE poprzez SIEBIE… poddając się całkowicie… I tu ukrzyżowanie jego jest symboliczne, wcale nie musi być dosłowne. To nasze ego sterowane przez „księcia kłamstwa” musi umrzeć, rozpaść się… To nie jest łatwe, bo ego nie umie wybaczać, nie chce wybaczać.

          Moment w którym wybaczasz wszystko, cokolwiek Ci zrobiono… moment w którym wybaczasz… sprawia, że czujesz się wyzwolony i w tym momencie – jakby ogromny ciężar – tu symboliczny krzyż Jezusa – spadł Ci z pleców. Przyjmujesz to wszystko, co uczyniłeś działając pod wpływem „księcia kłamstwa” sterującego Twoim ego – pozwalasz się na tym krzyżu ukrzyżować – to też SYMBOL. I wtedy stajesz się ‚zmartwychwstałym’.

          Przyjmowanie takich historii-przypowieści, „mitów” wyłącznie jako dosłownych historycznych zdarzeń, a nie symbolicznych powoduje, że nasze ego sterowane przez „księcia kłamstwa’, (który oczywiście także ma swoją rolę do odegrania w „Teatrze Tego Świata”) snuje mnóstwo domysłów, wymyślając różne wersje opowieści i poddając w wątpliwość istnienie takiej postaci albo podsuwając inne historie z wieloma Jezusami, aby dalej nam mieszać w głowach, abyśmy nie mogli dostrzec głębi symbolicznego, metafizycznego przesłania tej przypowieści, tego „mitu” niosącego informację o możliwości wyzwolenia..

          „Kiedy mówię ‚przebaczenie’, nie mam na myśli tylko powiedzenia „Przebaczam Ci”,
          mam na myśli Twoją gotowość by wybaczyć wszystko i wszystkim…”

        • margo0307 pisze:

          „..Każdy człowiek jako ‚przeobrażony’ może stać się (podobnie jak Chrystus czy Budda) czystą, krystaliczną, kryształową Miłością…
          Ale nikt nie musi

          ________________________
          Jasne, wszak mamy wybór… – albo świadomie sami zatroszczymy się o swój wewnętrzny świat, o własne relacje swych myśli i uczuć ze swoim ciałem i z innymi… albo… zrobi to za nas ktoś inny…😀

        • marek pisze:

          Czyli mamy do czynienia z pewnym nieporozumieniem.Po prostu za bardzo w takim razie nie rozumiem czemu Jezusa urodzonego w 7 p.n.e zakwalifikowano do J9 a nie do J12 i kto o tym decyduje ?

          Nie rozumiesz , bo tworzysz błąd na samym początku , to co możesz zmierzyć wyłącznie miarą skalowaną jednostką poniżej mikrona i sercem , Ty próbujesz pojąć , miarą ustawioną w calach oraz gwiazdach.
          Już swą opinię wcześniej wyraziłem , czasem trzeba zacząć z pustą głową , aby się coś się do niej treściwego wlało .

          m

          • Dawid56 pisze:

            Może trochę inaczej właśnie mierzę sercem Jezusa, który powiedział: „przykazanie nowe daję Wam abyście się wzajemnie miłowali”.Gdy zapytano Jezusa jakie z przykazań bożych są najważniejsze On odpowiedział „Będziesz miłował Pana Boga ze wszystkich sił swoich,z całego Twojego serca i z całego Twojego umysłu, a Bliźniego swego jako siebie samego.
            I druga Prypowiesć – jęsli ktoś Ciebie uderzy – nadstaw drugi policzek!

          • siola pisze:

            Coz Dawidzie nie przewidzial biedak ze co niekturzy nie szanuja samych siebie i jak tu szanowac innych.

    • margo0307 pisze:

      ” A58 w pewnym sensie to co napisałeś jest to zbieżne z moimi dość dziwnymi myślami, które ostatnio nie dają mi spokoju
      __________________________________
      Dawidzie, spróbuj odnaleźć źródło, z którego powstały te… dziwne myśli , uświadom sobie je i rozstań się z nim/nimi…
      W przeciwnym wypadku takie dziwne myśli będą rozrastać się w nieskończoność niczym pajęczyna i zatruwać będą pokój Twojej Duszy…😕

    • Ktoś pisze:

      „Gwiazdy objawiają nową erę. Kosmiczny ogień znowu zbli­ża się do Ziemi. Ludzkość ponownie zostanie poddana spraw­dzeniu, czy jej Duch rozwinął się wystarczająco… a fale zmyją byty niegodnych… będą błyskawice, gromy i deszcze gwiazd.

      poch ofMaitreya (Epoka Maitreji), kolekcja Dunhuang, British Library

      Nie ma czym się przejmować. Ich czas się kończy, a to, co robią to ostatni krzyk rozpaczy; konwulsje konającego. Nie ma dla nich ratunku ani nadziei.

      Niestety, nim to nastąpi jeszcze trochę krwi napsują😦 ”
      (http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/skandal-w-usa-wedlug-szefa-fbi-polacy-wegrzy-odpowiadaja-za-holokaust#comment-257289)

      I popłyną w dal zapatrzone w pustynny nazizm roboty udające ludzi……

      ODTWÓRCY CUDZEJ ŚWIETNOŚCI I CHWAŁY…..

      Nie uciekniecie już wszeteczne judaistyczne glizdy i karaluchy z tej planety

      Ani nie będzie wam wybaczone ŻADNE BESTIALSTWO TU UCZYNIONE

      Klatka jest domknięta a wasi sojusznicy WYBICI, niach, niach, niach…..

  7. marek pisze:

    Dziękuję za to pytanie , które mi było potrzebne do wypunktowania całości tematu.

    Pozwólcie ,że zapytam.Co te wszystkie wklejone znajdki Ktosia i Marka z Tulejki mają wspólnego z Różokrzyżowcami i drzewem życia.

    ano tyle że przynajmniej dla mnie teraz zaczyna mi być zrozumiałe to ogólnie szerzące się parcie na legalizację bez jakichkolwiek ograniczeń metody invitro i innych tematów które są związane z rozmnażaniem ludzkości i jej genetyką .
    A to że innych interesuje dlaczego pra pra dziadek nosił kapelusz skrzywiony rondem na lewo w skos , co zostało uwiecznione na malowidle -to już nie moja sprawa .
    m

  8. marek pisze:

    Kopać w czasie trzeba bardzo głęboko , by zrozumieć ile jarzm obsługujemy…
    m

  9. marek pisze:

    Aby ustrzec Tarę od zniekształceń Melchizedeka, na Komnaty i Kulę Amenti nałożono Pieczęć Templarową . Jednym z rezultatów jej nałożenia było utworzenie ‘Cienia Ja”, którego wpływ jawił się na Rasie Podstawowej jako przesadzone, prymitywne impulsy emocjonalne.
    TT

    podsumowanie schedy po elektrycznych wojnach :

    utrata ciągłości pamięci istnienia

    rozdzielenie świadomości ciała od umysłu /zaistnienie podświadomości /

    zastosowanie blokady między ciałem fizycznym a eterycznym przynoszącym w efekcie zaistnienie śmierci i jej pochodnej inkarnacji.

    powstanie ego fałszywego Ja uzależnionego od emocjonalnych impulsów podświadomości .

    Moje prywatne wnioski :
    ciało zwierzęce zdobyte – zasiedlone , duch pokawałkowany .

    Dziadki i pradziadki nic tu nie pomogą ,ani kopanie dziur w ziemi , chyba że samo ŹRÓDŁO pochyli się nad tą ” zabawą dzieci ” i część ich głupoty do istniejącego lub nie – nieba odleci .
    wtedy jakaś nadzieja dla pozostałych zwierzo-dzieci …
    m

  10. marek pisze:

    A JAK SIĘ DO TYCH DZIECI WOŁA , ZEJDŹCIE NA ZIEMIĘ , BO TEN NASZ WÓZEK WPROST DO PIEKŁA JEDZIE , TO KAŻDE Z NICH Z WIELKIM WRZASKIEM NA CORAZ CIEŃSZĄ GAŁĄZKĘ SWEGO DRZEWA ŻYCIA WŁAZI DRĄC SIĘ, – ODPIEPRZ SIĘ OD NAS IDZIEMY DO NIEBA .

    I IRMANOWA historia znowu się odradza .

    m

  11. margo0307 pisze:

    „…chyba że samo ŹRÓDŁO pochyli się nad tą ” zabawą dzieci ”…”
    ________________________________________________
    Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, czym jest… 😀
    Klakier, Źródło nic za Ciebie nie zrobi… bo to Ty masz dokonać wyboru…
    Ważną rzeczą teraz – nie jest sięganie do korzeni rzeczy, ale wiedza o tym, jak zachować się w
    świecie, który jest, jaki jest…🙂

    • IRMAN z Polonisza pisze:

      GLOS kobiecego Rozsadku i praktycznego podejscia do Zycia.
      Margo ……mezczyzni to lekkoduchy -nieodpowiedzialne .
      Coz ten Swiat zrobil by ,bez racjonalnych kobiet ?
      …………chyba by zszedl na manowce jeszcze bardziej niz Jest !

    • marek pisze:

      Napisałem com napisał Małgosiu i nawet to nie wygląda najgorzej w /wytłuszczeniu / całości .

      A w korzeniach / tych prawdziwych / trzeba grzebać , by zrozumieć w którym miejscu mamy ugięty kręgosłup , i jak krzywo w stosunku do oryginału pozrastane wielokrotnie połamane DNA – pasowało by ” kości.”..

      m

  12. Ifryt pisze:

    Kurcze odpowiedziałem Margo pod nieodpowiednim postem, ale mniejsza z tym😉
    W tamtej dyskusji poruszono temat EGO, a ciekawi mnie ilu ludzi potrafi kochać swoje małe wredne ego?
    Większość tych „duchowych mistrzów”, zwraca w stronę „wysokości”, może nawet i dobrze ale to już stare dzieje.
    Ja nigdy nie wybaczam, i niemam z tym żadnego problemu, bo nie szukam żadnej zemsty.
    To było by robienie krzywdy samemu sobie, a poco mi to? Kocham siebie gdy patrzę na swą dusze jako Bóg, i kocham Boga gdy patrzę spoglądam duszy na niego.
    Zrobiło się to dla mnie najoczywistszą rzeczą pod Słońcem, po jaką cholerę mam wybaczać?
    Gdy ktoś mi niechcący robi coś złego, to niemam czego wybaczać wogóle, a gdy ktoś robi to celowo, to go dopadnę, i niemam zamiaru ja przy tym cierpieć dusząc to w sobie i się zadręczając.

    No ale tu nie chodzi o mnie, bo chciałem zwrócić uwagę na ciekawe zjawisko, że psycholom któży celowo krzywdzą to się puszcza płazem, a jak ktoś żałuje tego co zrobił to się go jeszcze kopie gdy leży, nic dziwnego że sporo ludzi niekocha swojego małego ego, i szuka „protektorów” któży je ujażmią, bo pokochać coś takiego to trudno.

    • JESTEM pisze:

      „Kurcze odpowiedziałem Margo pod nieodpowiednim postem, ale mniejsza z tym😉
      W tamtej dyskusji poruszono temat EGO, a ciekawi mnie ilu ludzi potrafi kochać swoje małe wredne ego?”

      Nie wiem, ilu ludzi „potrafi kochać swoje małe wredne ego”. Kocham swoje „małe, wredne ego”, ponieważ poprzez to ego działałam przez większość swojego życia. A szanuję każde swoje doświadczenie. I rozumiem, że inaczej nie mogłam kiesyś postępować niż postępowałam – przy zdecydowanie bardziej ograniczonej świadomości tego, co myślałam, jakim emocjom ulegałam i według jakich wzorców działałam… niż obecnie. Kocham taką siebie z przeszłości i wybaczyłam sobie i wszystkim.

      Może dlatego teraz łatwiej mi kochać podobne „przejawy” u innych. Dlatego kiedyś nikt mi nie wierzył, że nawet i Ktosia, który mi kiedyś często „dokuczał” też… kocham.🙂

      „Ja nigdy nie wybaczam, i niemam z tym żadnego problemu, bo nie szukam żadnej zemsty.
      (…)
      Zrobiło się to dla mnie najoczywistszą rzeczą pod Słońcem, po jaką cholerę mam wybaczać?
      Gdy ktoś mi niechcący robi coś złego, to niemam czego wybaczać wogóle (…)”

      Nie musisz, oczywiście, że nie, bo nie masz co wybaczać.😉

      ” a gdy ktoś robi to celowo, to go dopadnę, i niemam zamiaru ja przy tym cierpieć dusząc to w sobie i się zadręczając.”

      Wiesz, mógłbyś jej wybaczyć, bo już takiej osobie miałbyś co wybaczać, ale wolisz ją „dopaść”. Tak masz. W porządku. Rozumiem, Ifryt, Ty rób tak, jak czujesz i chcesz. Możesz „dopaść” taką osobę, bo… jak twierdzisz – nie masz zamiaru cierpieć, więc tę osobę „dopadasz”, żeby i ona sobie pocierpiała. Potem ona, jak na Tobie sobie nie „odegra”, to na kimś innym będzie próbowała i tak „w koło Macieja”.
      Ale czy wtedy Ty przestajesz cierpieć?

      No i wiesz… jesteśmy różni…🙂

      • Ifryt pisze:

        Ale mi chodzi właśnie o to żeby nie rozsiewać cierpienia😉
        Nobo bywają ludzie bardzo dobrzy ale dumni i porypani, mające swoe durne schizy za którymi podążają, takim można dać nauczkę, coś w rodzaju „pstryczka w nos”, ale niema sensu się na nich mścić, takim należy „wybaczać” od razu gdy rozumieją swój błąd i proszą o wybaczenie.

        Ale nie może być tak że jakieś patałachy dla których krzywdzenie innych jest ich prawdziwą naturą na tym korzystały, bo to tak jakby pozwolić się krzywdzić.
        Taki patałach nigdy nie przestanie tego robić bo to jego natura, a ja się na wieczne krzywdzenie nie zgadzam.

  13. margo0307 pisze:

    „Kochana Margo0307, dziękuję i za to ‚przypomnienie’ . 🙂❤
    ____________________________________
    Jeśli moje słowa…

    Czasem… większą odwagą trzeba się wykazać by… stawić czoło temu, co nas spotyka…, niż wziąć nogi za pas i… od tego uciec…🙄
    Ale oczywiście, każdy z nas ma swoje „progi wytrzymałości”, z którymi musi sobie radzić…, czasem lepiej…, czasem gorzej…
    😉

    …stały się dla Ciebie kochana JESTEM ‚przypomnieniem’ czegoś…, to chcę byś wiedziała, że nie było to moim zamiarem, pisząc je miałam przede wszystkim na myśli siebie i moje życiowe doświadczenia… wzlotów i… upadków… 🙂❤

    • JESTEM pisze:

      Wiem, wiem i rozumiem🙂❤
      Co nie przeszkadza mi czuć wdzięczność za wszystkie 'przypomnienia', które pozwalają mi być jeszcze bardziej uważną… na to, czego wciąż doświadczam.🙂❤

  14. Ifryt pisze:

    To moja nowa wizja zniszczenia „wielkiego Jeruzalem”😀

    • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

      A to moja wizja świetnej Zabawy😀

    • Ktoś pisze:

      1. Dalaran nie został zniszczony bo uciekł (został przeniesiony) w nadprzestrzeń (inny wymiar – patrz żydowskie bożki – archonty i astral).

      2. Magia jaką się posługuje tamten niebieski koleś jest TANDETNA. Świat zostanie unicestwiony zupełnie ale to zupełnie FAJNIEJSZĄ jej odmianą. Smoki już odpowiedziały iż są ZA tym … ;p

      3. Jak wam nie pasują wklejki Lucyferka to stawiajcie przed odnośnikiem kropke to się nie będa pokazywać i psuć „estetyki” EGO.

    • Ifryt pisze:

      No prosze Cię Ktosiu, przecierz Dalaran to miasto z fantastycznego universum, a nie że istniejące na Ziemi😀
      Ale jak chcesz Smoka, to może być i Smok🙂

      Podoba się, zaspokaja Twoją żądze zagłady?😛

      • Ifryt pisze:

        Dodam że to „Tatuś” leci uwolnić swoją kochaną Lucyferkę/Tiamat, bo to Smoczyca😀
        Nie gniewaj się na mnie Lucyferka, nie mogłem się powstrzymać😛

      • Ktoś pisze:

        1. To nie „rządza zagłady” tylko PRZYWRÓCENIE TU PRAWA I PORZĄDKU. Są zagrożeniem dla innych POKOJOWYCH RAS. A że się to zwyrodnialcom od judaizmu nie podoba… cóż mieli okazje i to wiele by pokojowo oddać to CO IM NIE NALEŻNE. I zawsze wybierali wojnę napuszczając okupowany i ogłupiany motłoch na swoich „założycieli” ciesząc się później z dokonanej rzezi zjudaizowanych głupców.

        2. Mylisz SMOKI z Galaktyki Smoka z „REPTYLIANAMI” czyli Wężami od Galaktyki Wężownika czy też Nilu bo różnie ją zwą.

        Smoki dały ludziom chrześcijaństwo znane też pod pierwotną nazwą Mahajana czy Arianizm jaką żydowskie żmije przenicowały na satanistyczną stronę i używają jako broni do terroryzowania ziemian (mind weapon).

        Nawet ten bohomaz zwany różokrzyżem odwołuje się do SMOKÓW i ich POTĘGI bo żydowskie glizdy potrafią tylko ukraść i upaćkać tymi swoimi nazistowskimi bohomazami SŁOWIAŃSKIE ARTEFAKTY myśląc iż tak staną się „oświeceni”. Od tysiącleci próbują różnych sztuczek ale zawsze z gównianym efektem bo nie ma znaczenia ile się bohomazów czy kodów srory naprodukuje jak wewnątrz koszernego ryja brakuje boskiego oleju.

        Czy jakiemuś żydowi po tysiącach latach „studiowania” pokradzionych Słowianom ksiąg naszło od nich JAKIEJKOLWIEK wiedzy?

        NIE bo z GÓWNA nie zrobisz DIAMENTU. A tym bardziej z GÓWNA uważającego GÓWNO za DIAMENT.

        A PRAWO JEST PRAWEM WIĘC PLANETA BĘDZIE ODZYSKANA Z RĄK OKUPANTÓW…..

        • Ifryt pisze:

          Spoko Ktosiu, nic nie mylę tylko sobie żartowałem🙂
          Ja kocham Smoczusie, ale gadów i węży niecierpie, Smoki toczyły wojny z tą rasą, to nie jest do końca tak jak wygląda, dlatego niechce mi się tu wymądżać na ten temat.
          Przedewszystkim Smoki to potężni indywudualiści kochający swoje rodzinki, a u tych reptylian niema czegoś takiego jak miłość.

          • Ktoś pisze:

            Wybacz to tylko niestrawność po „podcieraniu tyłków” „uduchowionym” i totalna załamka na widok wszechobecnych stad bezrefleksyjnych kretynów mających orgazm na widok „żyda” a nie mających ni grama chęci siegnięcia do źródła i zobaczenia skąd naprawdę pochodzi wiedza jakiej tak czapkują. A potem jest zdziwka, że wojny, że nazizm, że masy skandują te ich HAIL JUDE idąc ramię w ramię z biblijną Bestią na wojny…

            Myślisz że jakaś zatroskana tu mądrala napisze KOGO czcili Templerariusze czy czyj symbol przywłaszczyli sobie masoni?

            Nie licz na to, ale za to na wrzaski gloryfikujące żydowski nazizm i jego zdobycze czy podboje jak najbardziej…. bo przecież szmalcowniki mają nadzieje na własny order z judaszowej szekli.

            Jestem przerażony jak łatwo ludzie dają się wynaradawiać żydowskiej, nazistowskiej propagandzie….. jak łatwo dają się im robić w balona…..

            Normalnie przerażony jak dowolne kłamstwo wypowiedziane przez żyda w ich umysłach urasta po chwili do BOŻEGO OBJAWIENIA.

            I oni chcą „zbawienia”…..

          • Ifryt pisze:

            Spoko, ja to wręcz wściekły jestem, mam bardzo wrażliwą i mało odporną psychikę, dlatego staram się nie wczuwać za bardzo, Cię podziwiam że chce Ci się w tym grzebać.
            Uodporniłem się na kłamstwo, a bynajmniej w stopniu znacznym, kiedyś miałem fioła na punkcie pokonania strachu, i tylko na tym się skupiałem, słyszałem głosy też przez jakiś czas, za wszystko obwiniałem strach, i w nim widziałem żrudło wszelkiego zła, i tylko z nim walczyłem, te głosy cały czas gadały i gadały, i wkońcu dostałem szału, i wtedy się mnie zapytał ten głos – no i powiedz mi teraz grzesiu, co jest bardziej wkurwiające, kłamstwo czy strach?
            Ja bym nie wyrobił, zajoba bym dostał.

          • Maria_st pisze:

            Ifryt
            „za wszystko obwiniałem strach, i w nim widziałem żrudło wszelkiego zła, i tylko z nim walczyłem, te głosy cały czas gadały i gadały, i wkońcu dostałem szału, i wtedy się mnie zapytał ten głos – no i powiedz mi teraz grzesiu, co jest bardziej wkurwiające, kłamstwo czy strach?
            Ja bym nie wyrobił, zajoba bym dostał.”

            super to opisałes.
            jak sobie z tym dałeś rade?
            zrozumiałęś czym jest głos?

          • Ifryt pisze:

            Marysiu, tak Ci szczeże powiem z serca że mało mnie to obchodzi😉
            Dla mnie istotne jest co mi to dało, więc mógł to być równie dobrze wytwór mojego umysłu, jak i anioł który przybył do tego świata specjalnie dla mnie🙂

          • Maria_st pisze:

            Marysiu, tak Ci szczeże powiem z serca że mało mnie to obchodzi😉
            Dla mnie istotne jest co mi to dało, więc mógł to być równie dobrze wytwór mojego umysłu, jak i anioł który przybył do tego świata specjalnie dla mnie ”

            dziekuje za tą odpowiedż.
            Bardzo mi sie podoba i rozumie.

  15. marek pisze:

    Ta strona ma tą wadę, że ma kilku administratorów .
    m

    • Ifryt pisze:

      Ta pani Elżbieta mądże gada, ale mało efektownie😉

      • margo0307 pisze:

        „Ta pani Elżbieta mądrze gada, ale mało efektownie😉 „
        __________________________________________
        Mało efektowne powiadasz ?
        Czyli jak – Twoim zdaniem pani Elżbieta miała by gadać – by było to dość efektowne ?
        A nie zauważyłeś Ifryt, że… obecnie, od kilku już…, a nawet chyba kilkunastu… lat, większość ludzi pobudzają do działania tylko silne impulsy emocjonalne – dźwiękowe lub wizualne ?, różne bodźce stresowe.., lękowe…, różne pragnienia…, czy zbiorowe zachowania… ?
        Stąd współcześnie – tak silny wpływ wywierają na nas wszelkiej maści specjaliści od mody…, różnistych trendów… czy inżynierii społecznej…
        Bez zbiorowego pobudzenia większość ludzi nie miałaby motywacji do pracy i do życia…
        Ciekawe o czym to świadczy ?

        • marek pisze:

          że są wyprani , jak ściera do podłogi i kiepściutko u nich z tymi spiralami- obwodami…
          m

          • margo0307 pisze:

            …Bez zbiorowego pobudzenia większość ludzi nie miałaby motywacji do pracy i do życia… Ciekawe o czym to świadczy ?
            * * *
            że są wyprani , jak ściera do podłogi i kiepściutko u nich z tymi spiralami- obwodami…

            ____________________________
            A może też dlatego, że… działają na niskich wibracjach, które powodują właśnie… mętlik myślowy i rozemocjonowanie ?, w przeciwieństwie do wysokich wibracji, powodujących nasz wewnętrzny spokój… i wyciszenie myśli oraz emocji …

            Maryś, wkleiła link do stronki, na której mowa jest o negatywnym wpływie, jaki wywierają na nas wszelkie urządzenia wi-fi, którymi jesteśmy zewsząd wprost opleceni niczym pajęczyną, a które opierają swoje działanie na przekaźnikach mikrofal i wywierają niezwykle negatywny wpływ na nasze krążenie krwi, oddychanie, regulacje temperatury, bilans wodny etc…, co również m.in. powoduje w nas znaczne obniżenie naszych wibracji…😕
            Dlatego właśnie zalecane jest – jak najczęstsze przebywanie na łonie Natury – w lesie, czy choćby na ogródku, jeśli ktoś takowy posiada…, lub nad jeziorem…, bez towarzystwa „komórki”…, aby wyciszyć bieganinę myśli, by „doładować swoje akumulatory energetyczne”…

        • Ifryt pisze:

          Powinna jakieś wzniosłe okrzyki wydawać, w stylu – NA JERUZALEM!!! NIECH SPALĄ JE GROMY!!!😀
          Żartuje, poprostu lepiej jak coś jest odpowiednio podane, tak trochę wymęczyłem te słuchowisko, mimo że Ona mądre rzeczy mówi.

  16. marek pisze:

    Gdy tak przeglądam tutejsze wypowiedzi to sobie nie raz myślę ,że jak by zabrać z głów religie , usunąć z pamięci postaci z nimi związane , to albo by forum zamilkło , albo królowałby tu – taniec z gwiazdami albo program , gotujemy sami .

    A gdy patrzę w telewizor i widzę te wypomadowane i utytułowane twarze od wszystkiego , to mnie rozpacz i śmiech z tej oglądanej tragi farsy łapie , bo wiem że z taką wiedzą i postawami , ten świat bez ” zlituj się nad nami Boże ” ma po prostu przechlapane.

    Wszelkie krzyki o indokrynacji , ogłupieniu i zmanewrowaniu , są żałosne , bo ten który krzyczy jest również pół wiedzą opętany.

    Przypominam sobie odcinek z Ferdkiem – Kiepscy , kiedy twarze razem z synem kapuśniakiem jako „maścią transformacji ” nacierali , i porosły im one / zamiast światłem / jakiejś szpetnej sierści kępkami .

    Kontynuować o powiązaniu światła z przekonaniami , nie ma sensu , bo to temat który większość ma dopiero przed sobą do przerobienia , nawet jeśli teraz szczytne hasła wciąż odmienia.

    m.

    • Maria_st pisze:

      „Gdy tak przeglądam tutejsze wypowiedzi to sobie nie raz myślę ,że jak by zabrać z głów religie , usunąć z pamięci postaci z nimi związane , to albo by forum zamilkło , albo królowałby tu – taniec z gwiazdami albo program , gotujemy sami .”

      Ostatnio pisze, mowie słowa ” pokerowe zagranie”, ” grają w pokera” i podobne z ” poker”….a tu dziś niespodzianka….w spamie 17 komentarzy…..zaglądam czego dotycza.
      WSZYSTKIE dotyczyły pokera, a każdy ” nick” miał w sobie drugie słowo–poker…
      Ot Taka pokerowa zagrywka……sieciowa…🙂
      17 x poker

    • marek pisze:

      Dlatego właśnie zalecane jest – jak najczęstsze przebywanie na łonie Natury – w lesie, czy choćby na ogródku, jeśli ktoś takowy posiada…, lub nad jeziorem…, bez towarzystwa „komórki”…, aby wyciszyć bieganinę myśli, by „doładować swoje akumulatory energetyczne”

      Małgosiu , żeby ten cyrk zwany Ziemia uratować tyle nie wystarczy , to co mówisz to jest coś co można nazwać: Dobra Rada .

      Lecz po naładowaniu owych akumulatorów , trzeba głośno wrzeszczeć , ci co rządzą światem nasz los olewają , dla nich robot będzie tańszy niż robol z socjalem to jest świadoma depopulacja , a to jest już wiedza : Dobra Wiedza z przeznaczeniem do robienia porządku , póki jeszcze ruszamy rekami lub co niektórzy głowami ….

      m.

      • margo0307 pisze:

        „Małgosiu , żeby ten cyrk zwany Ziemia uratować…”
        ____________________________
        Wróciłam z ogródka…, piękne Słoneczko i lekki wiaterek-fryzjerek pozwoliły mi trochę „uporządkować” przestrzeń dla nowo wschodzących roślinek…🙂

        Marek, na prawdę nie kapiszi 😕 dlaczego z takim uporem uczepiłeś się wersji AD i TT i podobnym im… ?, a nie weźmiesz pod uwagę prostego faktu, że MY – LUDZIE ŻYJEMY w dwóch światach – świecie dialektycznym – zagęszczonej materii… oraz w świecie energii… ?

        Prawo przyczyny i skutku – czyli tzw. karma, inaczej mówiąc – konsekwencja naszych własnych wyborów, jest jednym z wielu praw, rządzących tym światem i w tym świecie. Musimy też pamiętać, że prawo to oddziałuje również i w tamtym świecie, dokąd udajemy się po tzw. „śmierci”…
        Określenie „po tak zwanej śmierci” – ma swoje głębokie uzasadnienie, ponieważ „śmierć” jako taka – w ogóle nie istnieje w Uniwersum…

        I tak świat dialektyczny, inaczej mówiąc – sztuczny świat, w którym żyjemy, składa się z dwu części:
        – z części widzialnej, w której my żyjemy…
        – oraz z części niewidzialnej dla naszych fizycznych zmysłów postrzegania, w której żyją czy kontynuują swoje ziemskie życie w tamtym świecie tzw. „umarli”…

        Tamten świat – nie jest jakimś nieruchomym światem, lecz jest odbiciem świata materialnego, w którym tu żyjemy, stąd ezoterycy określają tamten świat „sferą odbić”… Jest to przestrzeń, do której wędrują po śmierci „umarli” w celu kontynuowania swej pielgrzymki ziemskiej w zupełnie innych warunkach…
        Logicznym jest, że tamten świat, zwany „sferą odbić” stanowi po prostu drugą część tego świata materialnego i zbudowany jest z materii bardziej subtelnej…, o wyższych wibracjach, jest dla naszych fizycznych narządów zmysłowych niewidzialny.
        Tyle że… każdy z nas żyjący w tym materialnym i widzialnym świecie, jednocześnie jest mieszkańcem „sfery odbić”, czyli jest mieszkańcem tamtego świata jeszcze za życia w tym ciele fizycznym
        W nocy, podczas snu u każdego z nas – następuje rozszczepienie, rozdzielenie naszych czterech ciał i ciało astralne oraz mentalne wędruje do tamtego świata…
        Po pewnym czasie, oba te ciała wracają do ciała fizycznego, które znajduje się w stanie snu i proces ten jest zupełnie naturalnym procesem…, nasze subtelne ciała ponadfizyczne połączone są z ciałem fizycznym za pomocą tzw. „srebrnego energetycznego sznura”, który jest doskonale elastyczny, a jego zerwanie oznacza jedynie opuszczenie ciała fizycznego na zawsze, czyli tzw. śmierć ciała fizycznego…

        Powracając do tematu „karmy” każdego z nas, która jest ściśle związana ze wspomnianym wyżej prawem przyczyny i skutku…
        Znasz zapewne takie ludowe przysłowia, jak m.in:

        „Każdy jest kowalem swego losu”;

        „Co wczoraj posiałeś, to jutro będziesz zbierał”;

        „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”, itp…

        Z tego wynika prosty wniosek, że „karma” to nic innego, jak rezultaty naszych działań, naszej postawy życiowej, na którą składają się nasze pragnienia, uczucia i pożądania…., bo każdy z nas sam tworzy sobie przyszłą egzystencję w obecnym wcieleniu, a życie – jakie obecnie przeżywamy – także sami stworzyliśmy sobie w poprzedniej egzystencji…

        Dlaczego w takim razie – mamy mieć pretensje do świata i ludzi za to, że żyjemy w takich – a nie innych warunkach, lub że właśnie taki – a nie inny spotyka nas Los ?

        • margo0307 pisze:

          W związku z tym, co wyżej napisałam…, parę słów z wykładu wygłoszonego przez Dzigme Rinpocze, w październiku 1997r…

          „…Pragniemy stale odradzać się jako ludzie, by móc praktykować dharmę aż do osiągnięcia oświecenia.
          Życie jednak nigdy nie stoi w miejscu i jest zmienne, a to oznacza gromadzenie negatywnej lub pozytywnej karmy.
          Fizyczne ciało jest nietrwałe, nasze życie postępuje zaś w czasie i kiedyś się skończy. Bardzo ważne jest więc, byśmy nie tracili czasu. Przemijalność życia również podlega prawu przyczyny i skutku. Musimy starać się dostrzec, jak funkcjonuje ten strumień. Nie chodzi o to, byśmy odczuwali presję, ale by zrozumienie przemijania stopiło się z naszym życiem.
          Zaczynamy praktykować z niewielką jego świadomością, jednak stopniowo będzie ona rosła. W rezultacie będziemy coraz lepiej pojmować nasz umysł i poznawali jego naturę. Często trudno jest podążać za naukami – proces rozwoju bywa skomplikowany. Dlatego dobrze jest codziennie przypominać sobie o tym, że nasze ciało jest cenne, a także, iż nieustannie wchodzimy w interakcje z innymi ludźmi i zwierzętami.
          Spróbujmy pozostawać świadomymi tego, co się dzieje w nas i wokół nas.
          Wówczas życie nie będzie się już wydawać takie trudne, a jego zrozumienie pojawi się spontanicznie…
          Samsara to cykliczna egzystencja, uwięzienie w kręgu narodzin, starzenia się i śmierci. Każde istnienie to zarówno szczęście, jak i cierpienie, każde również kończy się śmiercią.
          Wkrótce potem następuje kolejny cykl, potem następny i tak bez końca
          .
          Nie lubimy cierpienia, chcemy się więc od niego uwolnić.
          Pragniemy wolności; ona jednak nie nadejdzie, jeżeli nie włożymy wysiłku w odpowiednią praktykę…”

          http://diamentowadroga.pl/dd38/karma_nie_jest_zadna_wielka_sprawa

          • marek pisze:

            Napisałaś swoje Małgosiu , a na moje nawet nie spojrzałaś , więc jak można to nazwać rozmową .

            podsumowanie schedy po elektrycznych wojnach :

            utrata ciągłości pamięci istnienia

            rozdzielenie świadomości ciała od umysłu /zaistnienie podświadomości /

            zastosowanie blokady między ciałem fizycznym a eterycznym przynoszącym w efekcie zaistnienie śmierci i jej pochodnej inkarnacji.

            powstanie”ego” fałszywego Ja uzależnionego od emocjonalnych impulsów podświadomości .

            Ja przedstawiam obraz systematycznego upadku potencjałów rasy ludzkiej , a Ty moje argumenty wyrzucasz za okno i mówisz mi marek słuchaj :

            Małgosiu , czy jesteś jedyna z takim światopoglądem na świecie – NIE , czy w przeszłości były osoby tak rozumiejące swe istnienie TAK , czy to powstrzymało owe zmniejszanie naszych potencjałów w zakresie człowieczeństwa -NIE …

            WIĘC DLATEGO PISZĘ O CZYM PISZĘ I TAK JAK O TYM PISZĘ ..

            a Twoim przekonaniom nic nie ujmuję …
            p.s.
            A ciepło na dworze , w tym ogródku ? – z roślinami się lepiej rozmawia , bo nie oponują …
            Ja mam świerka przy oknie którego kilka lat temu , wsparłem uczuciami , gdy go jakaś choroba powalić chciała , teraz sięga do nieba i jesteśmy kuplami – on mi daje silę , ja do niego czasami z miłością zagadam .
            m

          • margo0307 pisze:

            „…Małgosiu , czy jesteś jedyna z takim światopoglądem na świecie – NIE , czy w przeszłości były osoby tak rozumiejące swe istnienie TAK , czy to powstrzymało owe zmniejszanie naszych potencjałów w zakresie człowieczeństwa -NIE …”
            ____________________________________
            Zjawisko, które Ty nazywasz – „zmniejszaniem naszych potencjałów w zakresie człowieczeństwa”… również – jak myślę – z czegoś wynika…
            Ja myślę, że wynika właśnie z naszych karmicznych uwarunkowań…
            A Ty jak myślisz ? – z czego ono wynika ?

          • margo0307 pisze:

            „…na moje nawet nie spojrzałaś…”
            ______________
            Spojrzałam…, oczywiście, że spojrzałam😀 ale tego nie czuję, wiec nie zabieram nt. temat głosu…, bo cóż mam powiedzieć – jeśli kompletnie tego nie czuję ?
            Jesli sprawiłam Tobie tym przykrość – przepraszam🙂

    • Ktoś pisze:

      Jak włączasz komputer do prądu to on pamięta swoje poprzednie włączenie? Przywraca dane czy jedzie „od początku”?

      Jeśli nie ma wbudowanego specjalnego programu zapisującego stan ostatniej działalności to nie ma skąd tych danych przywrócić.

      Podobnie jest z człowiekiem, biologicznym pokrowcem na duszę. W umyśle jest tylko oprzyrządowanie potrzebne do interakcji z otoczeniem a nie PAMIĘĆ. Wiara iż w umyśle czy „kronice akaszy” jest nasza osobwość to odżydowska nazistowska ściema by prawdziwa brama dostępu do NAS jako NAS była zawalana kolejnymi religijnymi, społecznymi, politycznymi czy ideologicznymi dogmatami na zasadzie „O ŻYDOWSKIE (NAZISTOWSKIE) TO MUSI BYĆ PRZEJNAJSWIĘTSZA PRAWDA” a oni jak pisał sam żyd Sitchin to tylko PROSTE BIOLOGICZNE MASZYNY do gromadzenia złota….

      Jeśli się nie powróci do STANU ZERO czyli świerzej instalacji wywalając z umysłu te wszystkie pronazistowskie, żydowskie MUSISZ TO WIEDZIEĆ I TAK POSTĘPOWAĆ to jak chcesz by biorobot nagle odzyskał swoją „pamięć” jak każdy program wtłaczany mu w ramach żydowskiej, nazistowskiej cywilizacji śmierci jest zaprzeczający prawdziwości własnych myśli czy odczuć? Jak każdy program każe myśleć tak jak to ma w zwyczaju rój żydowskich psychopatów – GROMADZIĆ DOBRA KOSZTEM INNYCH JEDNOSTEK. Jak każdy program buduje kolejny MUR na drodze do własnego JESTEM?

      NIE DA SIĘ TAK DOJŚĆ D „SIEBIE” BEZ WYZEROWANIA UMYSŁU…. co zresztą jest PODSTAWOWĄ praktyką wszelkich medytacji….. Nie kretyńskie otwieranie czakramów tylko POZBYCIE SIĘ NAZISTOWSKICH, ŻYDOWSKICH BREDNI ze swojego i umysłu i życia. Bez tego GÓWNO SIĘ ZDZIAŁA…… ale za to można pierdolić i chwalić się swoim „uduchowieniem do woli”….. jak to tu mają niektórzy w zwyczaju.

      PS.
      Podobna zasada jest przy „wznoszeniu Gai”. Rozmodlona frajernia z wytęsknieniem czeka na pojawienie się aniołków na niebie nie będąc ni w ząb UŚWIADOMIONA iż aura jaka otacza Ziemię jest dla tych wyczekiwanych aniołków ZABÓJCZA czy co najmniej NA WSKROŚ OBRŻYDLIWA. I jeśli sami nie sprzątną burdelu zaprowadzonego działaniami zgodnymi z żydowskim, nazistowskim punktem widzenia obecnej cywilizacji gwałtu, sadyzmu i śmierci TO NIC Z NIEBA NIE PRZYLECI bo to dla tamtych będzie MISJA SAMOBÓJCZA….. w przeciwieństwie do ziemskich prożydowskich, nazistowskich glizd i karaluchów dla których im większy śmietenik i matecznik zdegenerowanych posta w tym fajniej i bardziej „domowo”.

      Ale oni jej nie sprzątają BO I PO CO. Przecież obowiązującym, przenajświętszym punktem myślenia takich „dewotów” i „dewotek’ jest to, iż BÓG (vel ZBAWICIEL) przyjdzie i sam ich powyciąga z GÓWNA w jakim utkwili wyznając nazistowskie, żydowskie „wierzenia”. Że się O NIC SAMI NIE MUSZĄ STARAĆ BO WSZYSTKO DOSTANĄ ZA FRAJER jesli tylko poczekają.

      Ba nawet ta ROZMODLONA hołota wyczekująca na Zbawiciela czy aniołki na niebie robi DOSŁOWNIE WSZYSTKO by paskudzić tę aurę ziemi swoimi „modlitwami” czy polecanymi przez okupantów „praktykami duchowymi”. I myślisz iż się „DOCZEKAJĄ” skoro sami coraz bardziej topią i siebie i innych w GÓWNIE MIŁYCH ŻYDOWSKIM ANIOŁKOM (demonom dla innych) UCZYNKÓW?????

      To jak liczenie na bycie zdrowym poprzez podrzynanie sobie żył…… do samobójstwa…. Podobna skuteczność w osiąganiu „zdrowia”.

      Ale wytłumacz to debilom ….. Nie da się bo rozum zastapił „program” wgrywany codziennie z telewizowa, z prasy, z ambony, w HAARPA……. etc

      Program SAMOZAGŁADY….

      • Maria_st pisze:

        „Jak włączasz komputer do prądu to on pamięta swoje poprzednie włączenie? Przywraca dane czy jedzie „od początku”?

        Jeśli nie ma wbudowanego specjalnego programu zapisującego stan ostatniej działalności to nie ma skąd tych danych przywrócić.”

        Jest to możliwe.
        Tak sie stało u mojego bliskiego znajomego.
        Opowiadałam Mu o swoim doswiadczeniu z pomarańczowo-niebieską kułą jaka sie znikąd pojawiła w moim pokoju i w pewnym momencie..rozłączyło mnie z Nim.
        Po kilkunastu minutach opowiada co się stało.
        Słuchając tego co mówiłam, wyobrażał to sobie i raptem wysiadł prąd w całym mieszkaniu.
        Po kilkunastu minutach prąd sie pojawil, ale co najbardziej Go zaskoczyło—-komputer właczył sie na stronie na jakiej zgasł–nie musiał komp właczac ani monitora–samo się zadziałało i jeszcze zegar elektroniczny niedziałający od dawna, właczył sie z data i godziną aktualna.
        Więc jest to możliwe.

      • Ifryt pisze:

        Ktosiu zabójcze to może i nie jest, ale w takim syfie się poprostu każdy anioł zmieni w demona, będzie gadał podobnym głosem jak w tym filmiku ze Smokiem co wkleiłem😉
        Może się pogibać gdy się z jednej strony czuje coś pozytywnego i strasznego zarazem, tylko ludzie u których miłość jest silniejsza od takich lęków się w tym pokapują.
        A takie dewoty to czekają że przyjdzie aniołek w powłuczystej szacie i będzie przemawiał cienkim głosikiem jak eunuch, mówić jak bardzo kocha.
        Istoty miłości dostają pierdolca w takiej aurze, i najchętniej to by wszystko rozwaliły, ale z drógiej strony niechcą się dać ponieść, dlatego unikają takich „miejscówek”.

  17. Rokkita pisze:

    Przecierz tu jak w pokerze niekturzy graja,swoja wiedze wyslawiaja.Ale w rzeczy samej tylko probuja czy od drugich cos wyciagnac moga.Widac stawka wielka ,karzdemu chce sie tego pudelka.Ale nie rozumia prostej rzeczy,ze nienawisc i chciwosc ran nie leczy.I tak jeden z drugim wykrzykuje jak to straszenie walczy nocami z pasozydami.Coz sam jednak nie widzi ze w nim samym wiecej z pasozyda jak w Tych co na nich wyzywa.Symbole symbolami ,symbolami swiata zaden debil nie naprawi.Symbolami karmiono nas juz lat tysiacami,jeno symbolami.Bo prawosci za tym nie stalo,jeno za symbolami sie chowalo.Coz zabawa ta zaczyna byc juz nie ciekawa,pytasz jeden z drugim a dlaczego.Prosta sprawa od tysiecy lat to samo ,karzdy jen probuje grzeszki swoje na drugiego spychac i jeszcze rozpowiada przy tym ze mu zbrodni szantarzu klamstwa zazdroscisz.I tak Stoja przed oltarzem albo siedza w pierwszej lawie i na codzien Boga slawia ,widac ten ich Bog to jak Oni klamca oszust ,morderca i zlodziej.Coz widac jak na dloni ze tym swiatem rzadzi debilowaty klamca i zlodziej.Jedno co potrafili przez tysiaclecia to uciskac i klamac czlowieka,sami sumienia nie majac,grzechy swoje ludziom przypisujac na ludzkim sumieniu zeruja.Niech sie nikt nie martwi ze zejscia w podziemia widze,bo ja nie z tych co na widok wejscia do skarbca zaraz tam polece.Dla mnie jak narazie jest wazniejsze to co w domu siedzi i nie mam zamiaru latac na Slezanska gore czy li do Prinzen Steinu.Przyjdzie czas przyjdzie pora na ukazanie prawdy,wtedy nawet bozek nikomu nie pomoze.Karzdy swoje prawdy tez zobatrzy i niczego juz nie przeinaczysz.Coz mozna przeklinac innych ale nie odrzucisz tym swojej winy.A moze ja widze co widze bo na lece na cudze.

    • marek pisze:

      Zjawisko, które Ty nazywasz – „zmniejszaniem naszych potencjałów w zakresie człowieczeństwa”… również – jak myślę – z czegoś wynika…
      Ja myślę, że wynika właśnie z naszych karmicznych uwarunkowań…
      A Ty jak myślisz ? – z czego ono wynika
      ?

      Jeżeli karma jest pochodną zaistnienia śmierci ,
      jeżeli śmierć zaistniała skutkiem blokad między ciałem fizycznym a eterycznym ,
      jeżeli owe blokady zaistniały skutkiem krzyżowania się ludzi ze zwierzętami /o czym nie pisałem / to widzimy co ewolucję czy inwolucję Małgosiu.

      Normą już się stało zaglądanie w DNA w analizie chorób dziedzicznych od przodków .
      Czemu więc nie iść tym śladem naszej kosmicznej historii , by zrozumieć swoje plus i minus jako rasy .By określić kody regresu i wzrostu .

      Wciąż uważam za niebezpieczne teorie oparte o ” dogmaty „, bo pomimo że sam w nich funkcjonowałem to zaczynam myśleć że w objaśnieniu słowa dogmat winno być stwierdzone ….wynikający z obszernej informacji o brakach wyedukowania w zakresie wiedzy egzystencjalnej istoty nim obdarowywanej

      m

      • Ktoś pisze:

        Materiał genetyczny dowolnej komórki daje możliwość osiągnięcia formy dowolnego zwierzecia żyjącego na ziemi z dowolnego dawcy po poddaniu go ODPOWIEDNIEJ stymulacji. Tak twierdzą niepokorni badacze poddający komórki jajowe różnych gatunków stymulacji światłem.

        Zakładając iż przy naturalnym porodzie tym symulantem jest dusza tego co rodzi i tego co jest rodzone (na zasadzie superpozycji) to z uwagi na działalność żydowskich zwyrodnialców pod nazwą „krzewienie miłości i równości” (np inkwizycja, bolszewizm, hitleryzm, syjonizm…) jak również chamienie pod wpływem wszechobecnej „kultury żydowskiej” (zoofilia, koprofilia, pedofilia, … etc) to światło duszy staje się coraz bardziej „zrobotyzowane” z tendencją do zaniku włącznie bo to jest CEL tej „oświetlonej” semickiej udającej religię RASISTOWSKIEJ, NEKROMANCKIEJ IDEOLOGII.

        Dodając do tego środowiskowe presje do SAMOINDOKRYNACJI bydełka a nie jego SAMOROZWOJU mamy społeczeństwo debili kiwających sie pod krzyżami z nadzieją na cud czy mannę z nieba dokładnie jak opisano w tym artykule. Debili uważających odżydowskie trucizny dla ciała i duszy za najprzedniejszą ambrozję:

        http://wojciechdydymski.hvs.pl/niszczenie-logiki-programowanie-edukacyjne/

        Genotyp się degeneruje a co za tym idzie wynaturza cała reszta….. bo to zjawiska połączone żydowskim nazizmem zwanym judazim tak z ochotą głoszonym po świecie … przez róznych szmalcowników, volksdeutchów czy judaszy….

        • siola pisze:

          Dzieki takim kretynom jakty ,krwia splywala ta ziemia.Ale przyjdzie czas ze krwia niéwinnych wszyscy kretyni sie udlawia.Nie jest tak jak powiedzial wielki polski baron ze szata czyni z nas czlowieka.Twoje slowa takie same jak tych co przezywasz,widac do tego samego boga tylek swoj nastawiasz.Wszyscy co do rozlewu ludzkiej krwi namawiali,ta krwia ludzka wczesniej czy pozniej sie nia udlawia.Coz wmpiryczne bohatery co imienia swego nie Maja,ludzka naiwnoscia i nieszczesciem sie zywia.Coz debil zawsze wyzywa wszystkich od debili bo tak sie pasozydy zywia.Idz se lepiej biedaku noca powalcz sam se soba,bo na jawie nie potrafisz nic powiedziec nowego ,jeno po staremu swa nienawisc siejesz.Przez takich debili jak ty juz od wiekow sie tu mordowali,ludzi z ich wlasnego dorobku okradali.Potem nie dziwota ze w tym kraju zawsze tylko polamane ploty,bo sie sami podpuszczeni przez ktosiow sztachetami okladaja co je z plotow wyrywaja.Co moze kazdy normalnie pracujacy Polak ,Szwed,Francoz czy Niemiec ze go oklamywali i oklamuja Ktosie dalej.Coz widac Maja te volksdeutche wiecej od Ciebie KTOSIU odwagi przyznac sie ze po Ojcu ali Matce sa Niemcami.Ale ty sie raczej o narodowosc ludzi niemartw bo oszustow twojego pokroju we wszystkich ziemi stronach,ludzi jednych na drugich podpuszczac by sie nie kapneli ze ich ktosie okradli.A jak ludziska zapytaja KTOSIA jak ze sie to stalo ze znowu swoje zycie przegrali,to im powie ze to ich wina albo co pewniejsze w rzeczy calej ze swoj tylek w ciemnym kacie schowa by go nikt po jego tylku nie rozpoznal.Tak na koniec KTOSIU podsumowujac to co tu pisywales ,niczym sie nie rozni od nazizmu i to w najgorszym wykonaniu ale co od proleta oczekiwac ON i tak nie widzi wlasnego debilizmu.Po prostu Ktos szczujesz ludzi na siebie jak psy,chociarz dobrze wiesz na czym to polega i czemu sluzy.Coz takie jak ty prolety najpierw Dekret wydaly ludziom wlasnosc odebrali,potem za volksdojtchow odszkodowania w niemcach zabrali i to przy Boskim blogoslawienstwie.Teraz jak juz wszzystko co kradzione rozpierprzyli to im znowu sie zachciewa wojny,by na nowo ludzi okrasc mogli.Coz moze mial ten zolnierz w WOPie racje ze szukal stolicy Polski w Itali.

  18. Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

    Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami pewna piękna, niezależna i bogata księżniczka, siedząc nad brzegiem czystego jak łza stawu nieopodal swojego zamku, zobaczyła pośród bujnej trawy żabę.

    Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
    – Słodka Pani, byłem kiedyś przystojnym Księciem, ale zła czarownica rzuciła na mnie czar. Wystarczy jednak jeden twój pocałunek, a zmienię się z powrotem w wytwornego młodego Księcia, którym w istocie jestem. Wtedy, moja słodka, będziemy mogli się pobrać i zamieszkamy w Twoim zamku. Będziesz mi gotowała ulubione potrawy, prała moją wykwintną odzież i niańczyła moje dzieci (co najmniej czworo), nie posiadając się ze szczęścia, że spotkałaś mnie na swej drodze i wdzięczna losowi za to po wsze czasy.

    Tego wieczoru, przy wieczerzy, delektując się żabimi udkami duszonymi w zawiesistym sosie, Księżniczka zachichotała pod nosem i pomyślała:
    – O, takiego!😀

  19. margo0307 pisze:

    „…Jestem przerażony jak łatwo ludzie dają się wynaradawiać żydowskiej, nazistowskiej propagandzie….. jak łatwo dają się im robić w balona…”
    _____________________________
    Ludzie – nie wszyscy 😉 – łatwo dają się robić w balona i jeszcze za to… płacą..😀

  20. marek pisze:

    <Ludzie – nie wszyscy😉 – łatwo dają się robić w balona i jeszcze za to… płacą..😀

    Małgosiu , ona opisuje i to bardzo rzeczowo , drenaż energii , a nie tylko ogłupianie .
    Robi to z poszerzeniem o opis mechanizmu i dróg jej przesyłania z trzeciej do czwartej gęstości .
    Jak ma nam być wesoło jeżeli przemyślimy jaka ilość ludzi pod ten proces podpada .
    m

    • Ktoś pisze:

      A jak sugeruję popalić im te kanały dystrybucji tej enerii to cisza i ciiiiichy szelest łbów walących o dywaniki pod krzyżem …..

    • margo0307 pisze:

      „Jak ma nam być wesoło jeżeli przemyślimy jaka ilość ludzi pod ten proces podpada…”
      ____________________________________
      Marek, a z jakiego powodu mam się niby smucić ?, albo… tak, jak sugeruje Gargamel – cokolwiek, komukolwiek podpalać… czy zabraniać ?
      Kto daje mi do takiego postępowania prawo ?
      Żyjemy w świecie iluzji… – czy komuś się to podoba, czy nie…
      Im szybciej każdy z nas to zrozumie, tym szybciej będzie w stanie spod władzy tych iluzji się uwolnić…
      Nikt, nikogo z niczego za uszy nie wytarga, bo jeszcze za swoje dobre chęci może zarobić…po papie… 😛
      Bardzo lubiłam i nadal zresztą lubię… słuchać od czasu do czasu, wybrane utwory „Budki Suflera”…
      Kiedyś, byłam niemal na każdym ich koncercie, jeśli odbywał się on w mieście, w którym mieszkałam…
      Aż nareszcie, nie mogąc zdobyć upragnionych biletów na ich koncert… powiedziałam: dość, basta !, po co mi to….?!
      Mogę powiedzieć, że… spadł mi wówczas jakiś ciężar z garba…😉 ale, co istotniejsze – żyję nadal… 😀
      Czy ktokolwiek powiedział mi – dlaczego, po koncercie wracałam do domu niczym flak – wypompowana z resztek energii ?
      A gdyby nawet… ktoś mi powiedział, czy chciałabym tego słuchać ? – bardzo w to wątpię…😕
      Każdy sam musi odkryć co mu służy, a co nie… i podjąć decyzję…, bo nikt za nikogo tego uczynić nie może…
      Może co najwyżej… posłuchać co mówią inni, którzy widzą i czują troszkę więcej…, bo akurat tego rodzaju iluzję przerobili i mają już za sobą… 🙂

      • Ktoś pisze:

        „Marek, a z jakiego powodu mam się niby smucić ?, albo… tak, jak sugeruje Gargamel – cokolwiek, komukolwiek podpalać… czy zabraniać ?
        Kto daje mi do takiego postępowania prawo ?”

        – bo widzisz ICH ROZWÓJ TO TWOJE ZAMIERANIE I NA KOŃCU ŚMIERĆ……

        Kto im dał prawo do zabijania innych? …… SAMI JE WMÓWILI SWOIM OFIAROM…….. dokładnie tak… WMÓWILI JE, ŻE JE MAJĄ……. BO NIKT IM GO NIE DAŁ….

        A co robią ofiary…… z jednej strony dają się poniewierać bo to przecież „ich rozwój duchowy” bo to im wmówiono w ramach żydonaziastowskiej „cywilizacji” śmierci a z drugiej pod krzyżem czy innym posągiem nawijają te swoje ” Panie Boże wyzwól mnie od tych pasożydów co mnie gnębią….” czy „św Michale, Boży Wojowniku… przegoń te paskudy z mojego zycia….”

        I tak się kręci to wariatkowo zaleknionych owieczek ….. Od interwencji z Nieba do interwencji bo powiedzenie NIE okupantom ziemi przeraża zabeczane owieczki…. Od potopu do potopu gdzie się w nim unicestwia żydów, filozydów i inny tiamatowych zjebów….

        Tak to działa i teraz też tak ma być co juz widać po wrzaskach „zatroskanych” tym, że już im sny pokazują ich podły koniec w kotle z siarką i smoła….

        PS.

        Kim są Upadłe Anioły z kolejnej notki…..

        to są …… ARGO-NAUCI (czas przybycia na ziemie to około 1600 pne – egipski papirus)……

        Kim on są w wykopaliskach????? Właśnie rzeczonymi ŻYDAMI do dziś niszczącymi ziemie wojnami o władzę nad całą nią….. Nie jest inaczej ale ludzie już uwierzyli iż diabeł to anioł i nie chcą zrozumieć iż WILK W OWCZEJ SKÓRZE NADAL JEST WILKIEM…. bo strach podcina owieczkom nóżki, strach przed wyjściem ze stada i zabeczeniem NIEEEEE….NIE ZGADZAM SIĘ NA TO….. NIE ZGADZAM SIĘ NA POŻERANIE MNIE…..

        Lepiej skamleć wewnątrz stada do Bozi o to, o RATUNEK OD ŻYDOWSKICH OKUPANTÓW, bo się tak przecież owieczki nie narażają wilkom…. wiec są wedle ich rozumków… na dwie strony kryte…

        A potem się ludzie dziwują iż pozytywni kosmici trzymają się z daleka ot tego WARIATKOWA…. skansenu wypełnionego fryzeuszami…. gdzie okupowani, rękami takich a58 robią wszystko BY OKUPOWANIE SZŁO IM JESZCZE BARDZIEJ SPRAWNIE…..

        • Ktoś pisze:

          Argonauci wedle planet to Orionidzi a ci wedle „channelingów” to miód, malinka, balsamik….

          I frajernia się łapie na tę kolejną NIEUCZCIWĄ REKLAMĘ żydonazistowskiego produktu okupujacego Ziemię…..

          Tylko że ci „pokojowcy” od dziesięcioleci UZDRAWIAJĄ ZIEMIĘ i jedyne co widać od ich działań to kolejne wojny o władzę nad zasobami naturalnymi….. No ale DZIAŁAJĄ…..tak jak partyjniacy o ZAWSZE pełne SWOJE koryto czego wyborcy do dziś podziesiatkach lat demo(n)kracji się jeszcze nie połapali. Kolejne wybrakowane osobniki…. niepokalanie wierzące we WMÓWIONE IM…. ILUZJE i MRZONKI…

          • veronika pisze:

            Ktosiu, nie napiszę w temacie w tym momencie, bo mnie coś innego zastanawia.
            Czy jest możliwość wymiany kilku zdań z Tobą na email?

          • Ktoś pisze:

            Ozyrys zna sposób kontaktu

          • veronika pisze:

            Nie rozumiem czemu odsyłasz mnie do Ozyrys?
            Czy jest to kwestia nie upubliczniania swego kontaktu?

          • Ktoś pisze:

            Jesteś w jej „paczce”, znacie się a ona ma „kontakt”…

            zwykła logika.

          • veronika pisze:

            🙂 Ktosiu🙂 nie będę szukać kontaktów do Ciebie przez Ozyrys.
            Czy jest jeszcze jakaś inna forma kontaktu?

          • Ktoś pisze:

            Wiesz, może jestem juz za stary na te dzisiejsze „praktyki” ale przyjęło się czynić iż jak ktoś chce z kims kontaktu to albo:

            WPROST podaje namiar na SIEBIE

            albo robi to za pośrednictwem GMa portalu (podaje własny by niejawnie podał dalej)

            albo prosi GM’a by za zgodą zainteresowanej 2 strony go udostępnił (maria_st go posiada no chyba że go rozdała dalej).

            Więc na prawdę nie rozumiem tego fukania na mnie jak sama „walisz” temat.

          • veronika pisze:

            Z tym zostawianiem kontaktów wprost, to fakt jest różnie,
            bo przecież dużo osób czyta mistykę i nigdy nie wiadomo kto.
            Fukanie?🙂 nie, raczej bym powiedziała, że prostota w wyrażaniu się,
            połączona z niewiedzą, bo teraz wnioskuję, że Maria jest adm tej strony.
            OKI

          • Maria_st pisze:

            albo prosi GM’a by za zgodą zainteresowanej 2 strony go udostępnił (maria_st go posiada no chyba że go rozdała dalej).

            Ktos co rozdalam dalej ?
            Twoj mail?
            Zartujesz?
            Przez to Twoje pesymistyczne podejscie do innych, oczermiamie…..nikomu nie wierzysz i nie ufasz…masz problem.
            Onufry Zagloba—to ten?
            Mam podac veronice namiar na Jej maila?
            Veronica a masz prawdziwy mail w komentarzu?

          • veronika pisze:

            Tak Mario, jak najbardziej to jest mój email na yahoo.
            Dla pewnosci, wysłałam również maila na Kontakt MŻ.
            Dziękuje.

          • Maria_st pisze:

            Tak Mario, jak najbardziej to jest mój email na yahoo.
            Dla pewnosci, wysłałam również maila na Kontakt MŻ.
            Dziękuje.

            Veronika sprawdz poczte, wyslalam .

          • veronika pisze:

            Super🙂 Pozdrawiam

      • Ifryt pisze:

        Marguś ja naprzykład podpalam i niszczę dla przyjemności, uwielbiam ten ogień zniszczenia😀 W ten sposób upajam się swoją wewnętrzną mocą, i tak naprawdę samym sobą.
        Wspaniałe królestwa mają i tak potężnych strażników, więc jak mi taki stanie na drodze, to zwykle to wyczuwam, trochę powarczę w stylu – gdybym chciał… – potem jak ochłonę to walnę pare komplementów, przyłasze się, że nie wiedziałem i takie tam, walnę nawet skruchę, i to najśmieszniejsze że całkiem szczerą😛
        A gówniane królestwa i systemy są poto by je rozwalać, a robactwo poto by je tępić.

        • margo0307 pisze:

          „– bo widzisz ICH ROZWÓJ TO TWOJE ZAMIERANIE I NA KOŃCU ŚMIERĆ…”
          __________________________________
          Oj Gargamelku, Gargamelku… siedzisz Ty po same uszka w swej świetlano-wizyjnej iluzji misyjne… i nie wiem, czy uda się Tobie wyleźć „na czas” z tego iluzorycznego światka… ?
          A co będzie – jak się Tobie nie uda i to, czego tak bardzo obecnie nie lubisz – powita Ciebie na progu za… kurtyną ?😛
          * * * * * * * * * * * * ** * *
          „…a robactwo po to by je tępić.”
          __________________________
          No, no… to żeś Ifryt sentencję wygłosił…
          A zadałeś sobie kiedy pytanie kolego np:
          – po co Matka Natura stworzyła to – jak to określasz – „robactwo” ?
          Myślisz, że… Natura miała taki kaprys ?

          • Ifryt pisze:

            A pomyślałaś Marguś że chciałem Ci poprostu przedstawić pewien punkt widzenia?😉
            Przecierz jestem zwykłym człowiekiem jak Ty, więc co miał bym tu niszczyć?😀
            Wyjaśniłem Ci poco Natura stworzyła robactwo, poto aby je tępić, ale przecierz nie mówię o robaczkach typu turkuć podjadek😀

      • marek pisze:

        Małgosiu , zawsze chciałbym aby świat był urządzony po Twojemu , ale wciąż mi wyskakuje owo „ale ”
        m

  21. margo0307 pisze:

    „…ale przecież nie mówię o robaczkach typu turkuć podjadek😀 „
    __________________________________________
    No toś użył przykładu Grzesiu…, nie ma co…🙄
    Kiedyś…, miałam działkę i sadziłam na niej warzywka…, m.in. marchewkę…
    Któregoś roku, gdy marchewka wydawała się piękna i dorodna postanowiłam wyjąć z ziemi kilka sztuk na obiad i… wyciągnęłam resztki korzeni, obżartych właśnie przez tego gumisia… turkucia…, ależ miałam na niego nerwa… !
    Wyczytałam, w ówczesnym „Działkowcu”, że turkucie nie lubią cebuli…, tak więc posiałam marchewkę pomiędzy cebulką i takim sposobem – tego złodziejaszka mojej marchewki przechytrzyłam… 😛

    • Ifryt pisze:

      No może i walnołem gafę, bo niemam doświadczenia ogródkowego😀
      Ale powiem Ci inaczej Marguś, jest sobie Niedzwiadek, i są pszczółki, i jedno i drógie to fajne i zajebiste istotki.
      Jednak dziedżwiadek czasem wyrzera miód, a pszczółki go żądlą, nie wszystkie Niedżwiadki są na tyle odważne, ale niektóre tak, i dopinają swego niszcząc gnazdo i wyjadając miodek.
      Teraz wyobraż sobie że to są istoty rozumne, i nagle przyłazi jakiś będzwał i wmawia pszczółką że nie powinny się bronić przed niedżwiadkiem, bo to istota Boża jak każdy, i on ma prawo zjadać miód😛
      A pszczółki powinny dzielnie i pasywnie to znosić, aby rozwijać się duchowo.
      Tymczasem Niedżwiadkowi nikt nigdy nie odmawiał tego prawa, wystarczy że jest odważny.
      Jeżeli każda niemota która nigdy by się na coś takiego nie poważyła zacznie wyjadać miód, to pszczółki wyginą,

      • marek pisze:

        oj Ifryt Ifryt ale się przekomarzasz , całą zimę wraz z żoną dokarmialiśmy trzy myszy w spiżarni ,żeby zdrowo rosły i jedną w kuchni- sierotkę , co mieszkała za lodówką ,a ty wciąż o tej w portkach mocy , płynącej z hormonów .
        m

      • margo0307 pisze:

        „…Jeżeli każda niemota która nigdy by się na coś takiego nie poważyła zacznie wyjadać miód, to pszczółki wyginą”
        ___________________________
        No i mamy… dylemat…, bo i pszczółki są kochane i niedźwiadki są kochane…, przynajmniej przeze mnie…🙂
        Problem w tym, że misie – tak jak i my – wiedzą co jest dobre… 😀

      • Ifryt pisze:

        Marku to tylko taki przykład😀
        Trzeba mieć wyczucie, myszki Ci raczej nic złego nie zrobią, możesz sobie pozwolić na wspaniałomyślność, nie jest to żadna ofiara z Twojej strony, poprostu jesteś większy od tych myszek🙂 Może kochasz je na swój sposób?

        Tu jest zasadnicza różnica między własną wolą, a wmówieniem czegoś.

        Marguś z tym Niedżwiadkami to masz faktycznie racje🙂

      • Ktoś pisze:

        Właśnie,

        wszyscy tu gardłują za prawem do niszczenia uli i kradzenia miodku przez misie

        ale czemu

        NIKT NIE ZAUWAŻY IŻ I ULE I MIODEK PSZCZÓŁKI GROMADZĄ DLA SIEBIE……

        że ul po misiowym włamie GINIE…..

        Aż tak się martwicie o INTERES PASOŻYDA kosztem WŁASNEGO PRZEŻYCIA ?????

        Aż tak to macie WPROGRAMOWANE w geny czy umysł?

        • Ifryt pisze:

          Wiesz Ktosiu, taki przysłowiowy „misio”, to jest duży i i silny, więc jak się zaweżmie to i tak miodek zdobędzie, nie musi pszczółek niczym chibnotyzować.
          Ale jeśli pszczółki przyjmą postawę pasywną, to przypełżnie i robactwo które w zdrowych warunkach nigdy by się na pszczeli ull nie porwało, a na miodek wiele robaków jest chętnych.

        • margo0307 pisze:

          „…NIKT NIE ZAUWAŻY IŻ I ULE I MIODEK PSZCZÓŁKI GROMADZĄ DLA SIEBIE…”
          ____________________________
          Masz słuszność Gargamelku…🙂 podobnie jak np. kurki „gromadzące” jajka, z których wykluwają się pisklęta…, albo mleko „produkowane” przez krówki dla swych cieląt…
          Niemal zawsze i we wszystkim… znajdą się amatorzy cudzej własności… 😕

  22. Ina pisze:

    Śledząc wasze tutaj wypowiedzi /szczególnie Marka usłyszałam: „Na nasz kod DNA została założona siatka.” /Nie rozumiem tego więc nie komentuję/.
    A odnośnie kościoła to dajcie sobie spokój z tą nagonką. Kilka osób pociąga za sznurki a reszta jest nieświadoma. Ludzie nie mają wiedzy. Nawet księża – ślepe posłuszeństwo. Jezus nie jest temu winien. Widziałam świat duchowy, który nas otacza. Złe duchy trzymają ludzi w kłamstwie, podpowiadają złe rzeczy. Nikt się nie zastanawia z kąt pochodzą myśli i kto za naszymi decyzjami stoi. Na tym portalu też często czuję zamieszanie i bałagan w myślach. Macie ogromną wiedzę. trzeba wyciągnąć wnioski z naszej historii i iść dalej. Nie oglądać się do tyłu. Jeżeli wiecie trochę więcej to nie wymądrzajcie się. Patrzcie na siebie nie innych, każdy ma swoja ścieżkę bo wróg czyha. Mówcie co wiecie, ludzie muszą poznać prawdę, pomóżcie im się budzić, ale nie atakujcie. Myślcie o swoim wzniesieniu, pociągajcie za sobą innych. Bo niewiedza zaślepia ludzi.Toczy się o nas walka na niebie i ziemi musicie o tym wiedzieć. Szukajcie mądrości i wiedzy i prawdy – to są skarby, które trzeba gromadzić – reszta to śmieci. Bóg każdego postawi przed sądem. Czy Reptilian, czy Annunakich, czy Ziemian. Bóg puka do naszych serc – otwórzcie mu drzwi a zobaczycie rzeczy, o których się wam nie śniło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s