Niezwykłe lata 5775/2016 cz.2

Obecnie mamy rok 5775.Kolejny to 2016.O roku 2016 j jego właściwościach numerologicznych już pisałem., o roku 5775 i jego numerologicznych właściwościach też https://nnka.wordpress.com/2014/11/28/niezwykly-rok-5775-rok-zamkniecia-okna-czasowego/.
10 kwietnia 2105 wypadła pierwsza z możliwych dat zamknięcia okna czasowego licząc 1260 dni od daty 28.10.2011 – pierwszej daty „końca kalendarza Majów” wg Johna Callemanna i Ian Xen Lunagolda. Kolejna możliwa data „zamknięcia okna” to 26.12.2015 licząc od daty 14 lipca 2012 , a ostatnia przypada 03.06.2016.Można zauważyć, że jest to symboliczny przełom pomiędzy Starym a Nowym Testamentem. Prawdopodobnie nieprzypadkowo Żydzi wskazali ten czas na przyjście swojego Mesjasza. Nikt nie spodziewał się, że w takim niezwykłym numerologicznie roku jak 5775 będą miały miejsce 2 tetrady czerwonych zaćmień Księżyca oraz rok , którego liczba dzieli się przez 3,5,7,11,33,21,25,77 i 231.10 kwietnia Wielki Zderzacz Hadronów, o którym wcześniej pisałem ruszył z podwójną mocą- trudno powiedzieć czy to przypadek czy nie?

„Po raz pierwszy od przerobienia znajdującego się niedaleko Genewy, Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) udało się przyspieszyć protony osiągając energię 6,5 TeV. Oznacza to, że największy na świecie akcelerator cząstek działa zgodnie założeniami. Rekordowy poziom wiązki protonowej krążącej w tym samym kierunku, 6,5 TeV, został osiągnięty 10 kwietnia, a następnego dnia taka sama energia została osiągnięta dla wiązki krążącej w przeciwnym kierunku. Wcześniej nigdy LHC nie osiągnęło takiej energii na wiązkę”

Więcej
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wielki-zderzacz-hadronow-rozpoczal-prace-rekordowo-wysokim-poziomie-energii

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Eksperymenty, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

153 odpowiedzi na „Niezwykłe lata 5775/2016 cz.2

  1. Dawid56 pisze:

    Ten temat skojarzył mi się z tym dziwnym okresem w którym przyszło nam żyć i rodzi się pytanie po co uruchomili ten zderzacz akurat teraz , w najbardziej w pewnym sensie niebezpiecznym okresie dla Ziemi Praktycznie wszystko się może w tej chwili zdarzyć.

    • Maria_st pisze:

      moze chodzi o czasy atlantydy—jacys kaplani odnalezli na śmietniku zdarzen ślad tego co wtedy sie dzialo i chca znowu jakies eksperymenty przepowadzic—ot taka zabawa głupiego, co to najpierw robi a potem myśli……bo to najprostsze…..?!

      • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

        Nie martwcie się jakimś śmiesznym LHC z którego i tak nie wyskoczy Shiva. Lepiej zacznijcie się już przygotowywać do zawodów pływackich. Wszystko wskazuje że będzie identycznie jak przy poprzednim kataklizmie.

        “W czasie przed potopem (ówcześni ludzie) jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki (i otwarły się zasuwy nieba), i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich” (Mt 24,37n; por. Łk 17,26n). Ówcześni żyli w nieświadomości tego, co ich czekało, wśród wielkiej obojętności i niedowierzania, szyderczo i z pychą twierdząc: ” Idź precz! A cóż nam może zrobić Wszechmocny”

        Bawcie się dalej gdy rozwiązanie/Ratunek macie pod nosem. Tu nie chodzi o nawracanie na jedyną słuszną wiarę tylko o znalezienie garstki Ludzi którzy uwierzą i zaczną konkretne działania w tej sprawie.

        U mnie każdy szczegół ma znaczenie a w filmiku poniżej mamy Niebieską piramidę po czym jest wyświetlana tabliczka z napisem RESCUE=RATUNEK.

        • margo0307 pisze:

          ” Nie martwcie się jakimś śmiesznym LHC z którego i tak nie wyskoczy Shiva…”
          _________________________
          …Jak diabełek z pudełka… – chciałoby się dodać…😉
          * * *
          …Wszystko wskazuje że będzie identycznie jak przy poprzednim kataklizmie…”
          _________________________
          Luci, po co Tobie To ?
          Po co zaprzątasz sobie, swoją śliczną główkę przywiązywaniem się do takich „obrazów ciemności” ?

          Wiesz przecież, że.. ta “ciemność ” jest w nas …
          Jest to strach głęboko skrywany w naszej podświadomości…
          Nie wiemy czy otworzą się zasuwy nieba…
          Wiemy natomiast, że istnieje całkiem realne ryzyko… w postaci zmian natężenia pola magnetycznego, a także zmian elektrycznych, na które niestety… absolutnie nikt nie potrafi udzielić odpowiedzi – w jaki sposób – tego rodzaju zmiany zadziałają i wpłyną na nas…
          Całkiem możliwe, że wyzwolą się i wyjdą na powierzchnię naszej świadomości… całe pokłady naszej pamięci.., głęboko skrywanych i nie przerobionych świadomie traumatycznych doświadczeń…
          Tak więc – wyluzuj Luci i skup się może raczej na swoim❤ bo tylko poprzez zwiększenie naszej świadomości i tego abyśmy zaczęli bezwarunkowo KOCHAĆ – możemy dokonać wielkich zmian na skalę globalną…, nie można ich wywołać gwałtem i straszeniem – to są TE SAME METODY, które doprowadziły niejedną cywilizacje do… upadku…😕

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Mam tutaj zadanie które polega na poinformowaniu Ludzi że nadciąga globalny kataklizm. Mnie to rybka ilu uwierzy i ilu się uratuje. Jak niesie wieść jak przyjdzie wielka woda tereny mają być zalane do minimum 500m n.p.m. Żarty i słodkości już się mi skończyły. Chyba będzie tak jak w sodomie i gomorze gdzie nie znaleziono 10 sprawiedliwych i te miasta wraz z ich niegodziwościami zostały spalone ogniem.

            Jak widać obecnie jest wielki problem aby znaleźć tylko TRZY OSOBY które by uwierzyły.

            Tak więc czas na wykonanie zadania jest do 07.07 2025 do momentu gdy 2 planety obracające się w przeciwnym kierunku od pozostały tj Uran oraz Venus znajda się na wysokości gwiazdy AlcyOne w plejadach w gwiazdozbiorze Byka. Jeśli nie zostanie wykonane to o co proszę ta cywilizacja zostanie zmyta kolejnym potopem.

            Proste jak 1+1=2

            1 złodziej
            2 spółka
            3 komisja

            Tak więc jest wybrana Mistyczna Komisja która ma zająć się sprawą gdyńskich piramid.

            Mam nadzieję że was strach nie obleciała i w Kwietniu lub Maju łaskawie wybierzecie się do tych archeologów. Wiecie z tego Mistycznego bla bla bla tutaj praktycznie nic nie wynika.

            A teraz zastanówcie się ile wyniknie jeśli archeolodzy zaczną profesjonalne badania w Gdyni i faktycznie okaże się że znajdują się w tym mieście zasypane piramidy.

            Ile wyniknie jeśli okaże się że w jednej z piramid znajduje się grobowiec POSTACI która okaże się dla tej cywilizacji Ratunkiem.

          • margo0307 pisze:

            „Mam tutaj zadanie …”
            _________________
            No tak Lici, znamy takich co też mieli tutaj zadanie…, np. Neron, Iwan Groźny, Mussolini, Hitler, Stalin… i wielu, wielu innych…, którzy także żyli w przeświadczeniu, że… mają tutaj zadanie… 😕
            * * *
            Z tego – jak określiłaś – „Mistycznego bla bla bla”… dla Ciebie Luci – nic nie wynika, ponieważ Ty Luci nie chcesz, aby cokolwiek dla Ciebie z tego, o czym tu piszemy i czym się dzielimy – wynikło😛 ale… są tacy, dla których jednak COŚ pozytywnego z obecności tutaj wynika i może… niech już tak pozostanie i niech każdy przyswaja to, z czym jego❤ rezonuje…🙂

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Podobno prawdziwych przyjaciół poznaje się w potrzebie. Zabawne lub nie ale gdy ja was proszę o niewielka pomoc w sprawie piramidy czyli rozmowę, wszyscy chowają głowę w piasek hmmm ale o czego mamy serduszka i ciągłe pisanie o „miłości”

            Widzicie nawet nie mogę się doprosić was o jasne przedstawienie waszego stanowiska w tej sprawie.

            Niech każdy TERAZ z osobna napisze krótko bez niepotrzebnych litanii

            OK wybiorę się na rozmowę z Archeologami
            lub
            Nie, nie chcę w tym uczestniczyć.

            Na końcu tej Historii przedstawię się wam Kim Jestem jednak wcześniej chcę znać wasze stanowisko w tej sprawie.

          • margo0307 pisze:

            „Podobno prawdziwych przyjaciół poznaje się w potrzebie….”
            ______________________
            To prawda Luci i wierz mi, gdyby brakowało Tobie na chleb, albo znalazłabyś się w innej przykrej sytuacji – jak najbardziej byłabym skłonna Tobie pomóc, w jakikolwiek dostępny mi sposób !
            Nie licz jednak na moją pomoc w postaci takiej, że pojadę gdzieś i będę rozmawiała z kimś o czymś, o czym tak naprawdę – mam niewielkie pojęcie, ale co ważniejsze – zupełnie do mnie nie przemawia i czego absolutnie nie czuję
            Mam nadzieję, że wyraziłam to, co czuję tak jasno – jak tylko potrafiłam🙂

          • Dawid56 pisze:

            To jest jeszcze kupa czasu .Ale sobie datę wymyśliłaś 07.07.2025 Uran koniunkcja Wenus mówisz , może bardziej Uran ingres w Fazę Bliźniąt.Nic z tego nie wynika i nie widzę żadnego zagrożenia, bo masz dodatkowo piękny sekstyl z koniunkcja Saturna i Neptuna w Baranie, co prawda jest słaba kwadratura Saturna i Jowisza i nic więcej. Dodatkowo Pluton robi trygon do koniunkcji Urana z Wenus i sekstyl do koniunkcji Saturna i Neptuna.

          • Dawid56 pisze:

            „A teraz zastanówcie się ile wyniknie jeśli archeolodzy zaczną profesjonalne badania w Gdyni i faktycznie okaże się że znajdują się w tym mieście zasypane piramidy.

            Ile wyniknie jeśli okaże się że w jednej z piramid znajduje się grobowiec POSTACI która okaże się dla tej cywilizacji Ratunkiem.”

            Dziewczyno skąd ty możesz wiedzieć czy to ratunek czy zguba.Każdy dosłownie każdy chanelling zawiera w sobie pytanie o dobre i czyste intencje „nadawcy”.Skoro milczą od 2 tysięcy lat to niekoniecznie mogą mieć dobre intencje .

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            I powstanę niczym Feniks z Popiołów…

          • margo0307 pisze:

            Na czym polega kontrola umysłu ?
            Ciekawy odcinek z seansu hipnotycznego dot. kontroli umysłów w firmach korporacyjnych…
            … umysł przyjmuje programy i zaczyna wg. nich pracować…


        • Maria_st pisze:

          Lucek baw sie dalej, gotuj swoje jaja na twardo, inny moze woli na miekko lub jajecznice.
          Najlepiej to zrobic sobie sprzatanie wlasnej glowy, choc nieraz za pozno na takie porzadki, gdy brudy po sam czubek nosa.

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Najlepiej pisze się brudach danej osoby gdy tak naprawdę nie mamy pojęcia kto jest po drugiej stronie. Zadanie jest proste jak zostanie odkopana piramida i grobowiec POSTACI która została zamordowana w wyniku spisku wszystko rozejdzie się po kościach. Jak nie to brudy tej Ziemi czyli obecna cywilizacja zostanie zmyta z powierzchni kolejnym potopem. Ja tu nikogo nie muszę nawracać oraz nie muszę bawić się w żadne rytuały.

          • siola pisze:

            Coz ja sie nie pisze na falsch Fahra ,bo mi moje i innych zycie mile.Jesli komu zycie nie jest mile i w zlym kierunki jechac lubi to niech przy tym innych nie gubi.Jak ktos lubi sie zabijac to prosze samemu a nie zabijac przy tym ludzi niewinnych.Dajcie sie w…..c a powiem wam kim jestem,kto zaplacil za rozwalony kosciolek na Slezy? Od Lobozy.

          • Maria_st pisze:

            Najlepiej pisze się brudach danej osoby gdy tak naprawdę nie mamy pojęcia kto jest po drugiej stronie. ”

            Lucek….
            A jeśli ma się pojęcie kto po drugiej stronie?
            Może postrzega sie nie tylko to co ktos pisze a cos więcej ?
            W jednym przyznaję racje—bawiłaś sie tu doskonale…..i wiedziałam że to napiszesz, czekałam kiedy.
            Baw sie dalej, ja już na poczatku napisałam jak podchodzę do tej zabawy…. ale trzeba byłoby znależć to co pisałam dawno temu…..bo terażniejszw wpisy–raczej czytasz bez zrozumienia.

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            MA—RYŚ

            Ma-Rysiu wiesz dobrze że bez względu na to co mi napiszesz będę Cię Bardzo Love You ale wybacz ja w …………….Ja wiem że bardzo Ci się podoba gdy cały Świat trzymasz pod pantoflem ale cały Świat to nie Ja. ja jestem tutaj Obca i z Ma-Rysiami mogę bawić się w chowanego lub berka🙂 Ma-Rysiu nie obrażaj się zbytnio na mnie gdyż jednym z wyznaczników realnego rozwoju duchowego jest wielkie poczucie humoru. Wiesz ja ……………….

            Akcja z trumną w G-dyni to miała być fajna zabawa jednak mistycy potrafią zepsuć nawet kosmiczne show.

            Mieliście ………………………..

            Ma-Rysiu masz naprawdę piękne uszy😀

            RYŚ

            Ryś, ryś euroazjatycki (Lynx lynx) – gatunek lądowego ssaka drapieżnego z rodziny kotowatych, największy z rysi (Lynx). Występuje w Europie i Azji. Poza kotem domowym, ryś i żbik są jedynymi występującymi w Polsce przedstawicielami kotowatych. Ryś jest też jednym z największych drapieżników Europy. Został opisany naukowo przez Karola Linneusza w 1758 roku pod nazwą Felis lynx. W Polsce jest gatunkiem rzadkim i chronionym.

            Ryś euroazjatycki jest największym przedstawicielem rodzaju Lynx. Osiąga rozmiary dorosłego owczarka niemieckiego – dł. ciała ok. 100 – 150 cm (najczęściej do 130 cm) i wysokość w kłębie ok. 50 – 75 cm. Ma okrągłą głowę, krępe ciało osadzone na długich, silnych łapach i palce zakończone wysuwalnymi pazurami. Wierzch czarnożółtorudy z brunatnymi plamkami (wyraźniejsze u populacji górskich, i prawie w ogóle nie widoczne u nizinnych). Brzuch jest biały. U większości (ale nie u wszystkich) osobników włosy na szyi i spodzie głowy tworzą charakterystyczną kryzę i bokobrody. Futro rysia ma doskonałe właściwości izolujące i zbudowane jest z 3 rodzajów włosów: przewodnich, ościstych i puchowych. Stojące uszy są zakończone charakterystycznym pędzelkiem sztywnych, czarnych włosów, które pełnią ważną funkcję: skupiają fale dźwiękowe i doprowadzają je do uszu rysia tak, że ten lepiej słyszy. Ogon jest krótki, ciemniejszy na czubku. Ryś ma dobrze rozwinięte zmysły wzroku i słuchu. Jego uzębienie jest przystosowane do kruszenia i cięcia, z dobrze rozwiniętymi kłami i łamaczami. Sprawnie wspina się po drzewach, dobrze skacze. Nie jest za to dobrym biegaczem, szybko się męczy. Tak jak wszystkie małe koty myje starannie całe ciało, potrafi także mruczeć i na wdechu i na wydechu, co zawdzięcza specjalnej budowie kości gnykowych

          • Dawid56 pisze:

            Lucy tym razem przesadziłaś i Twój post po prostu zmoderuję bo poszłaś za daleko 😦

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Dobrze Dawidku już będę Grzeczna😀
            To może jeszcze mały żarcik dla Ciebie na Dobranoc.

      • siola pisze:

        ANo dorsz madry po szkodzie.A moze juz wiekszosc dorszy zmadrzala,stad ten Problem by baranka na ofiare znalezc.Niech se kopia Ci co w Boga grali,ja nikogo nie klamal,okradal i mordowal wiec jest mi jedno co sie z przemadrzalymi stanie.Przypisac swej winy drugim to wiem juz nie wyjdzie,wiec zamiast sie trudzic by glupiego zmalezc niech sie wezna za siebie samych i sptobuja swa durnote naprawic sami.Ja tam Kopie sobie swoj ogrodek,by miec swoje zdrowe cos do jedzenia.Szklarnia to jest moja piramida gdzie pomidorek z ogorkiem i papryka w jako takiej zyja zgodzie.Czasem w ogrodzie z sikorka ali kosem pogadem ,jedna mi wyczysci krzaki z gasienic a ten drugi wyczysci mi na domu rynny.Tak z natura zyje sobie w zgodzie,rece czarne mam od grzebania w ziemi,za to jak smakuja korzonki z tej ziemi.Wode sie z zrodelka pod debem przyniesie i podleje grzedy,oj puszczaja warzywka ladnie swoje pedy.Wiec po co mi ´pedzic do Gdanska ali Gdyni i tak swiata tam sie nie zmieni.Pojde ja na kwiatowa gore pod starym miasta murem ,popatrze na pamiatki po Augustianach i popatrze spod lippy na zamek,Martin Turm z zlotym kogutem na szczycie mi sie klania,moze powie gdzie klucz do starego zadania.A moze klucz ja mam w rece jeno go nie widze ,bym nie musial kogos oklamac.Studnia wieka pod klasztorem a w niej bije zrodlo mysle ze nie bedzia nam bez klamcow nudno,bo Roboty i zabawy jest na tej naszej ziemi durzo ,oby tylko zdrowiem i sila Pan nam sluzyl.

  2. margo0307 pisze:

    Zadanie jest proste jak zostanie odkopana piramida i…
    _____________________________
    Nie !
    Zadanie jest proste jak poznasz odpowiedź na pytania:
    – Kim jesteś ?
    i
    – Po co tutaj się wcieliłaś ?
    Wbrew jednak pozorom Luci…, to zadanie wcale nie jest takie proste… 😀

    • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

      Nie mogę tracić czasu na to, co Mistycy piszą przecież ze zwolennikami religii wschodnich i tak nikt się nie dogada w sprawie tej piramidy. Gdyby to zależało od was wiadome że doszło by do kolejnego kataklizmu który i tak by was niczego nie nauczył. Dalej kręcilibyście się w błędnym kole.

      Ja jestem Lucky Star i zrobię to Sama.

      • margo0307 pisze:

        „..Ja jestem Lucky Star i zrobię to Sama….”
        __________________________

        Szczęśliwej drogi już czas, mapę Życia w❤ masz…🙂


        • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

          Ona (Luci) nigdy nie płakała z powodu Miłości
          Nigdy nie wiedziała
          Jak radzić sobie z jej złamanym sercem
          Była taka przygnębiona
          „słodka siedemnastka”
          Wyjechała nocnym pociągiem
          By po prostu być wolną
          By poczuć się wolną

          Refren:
          Angelino(Luci), życie nie jest tym czym się wydaje
          Otwórz twoje oczy, ucieknij od swych snów
          Angelino(Luci), życie jest czymś więcej niż tym co możesz zobaczyć
          Raj nie jest tym, czym chcesz, aby był
          Angelino(Luci), jest więcej niż wiesz
          Słuchaj swego Serca, gdy nie masz dokąd pójść
          Angelino(Luci), osusz swoje łzy w deszczu

          Życie jest podróżą nazwaną twoim imieniem

          Zwrotka 2:
          Ona nigdy nie płakała
          Nie czuła bólu

          Kiedy cięła swoje życie na kawałki

          Taki wstyd
          Niebieskie oczy – kraina czarów
          W ramionach małej dziewczynki

          Tak niewinnej
          Zbyt niewinnej

          Nie, ty Luci nigdy nie uciekniesz
          Nie, ty Luci nigdy nie uciekniesz
          Bo to jest Samotny Świat
          Dla samotnej dziewczynki…

          Zosia Pie-piórka i moje pogubione piórka chlip, chlip

          • margo0307 pisze:

            Luci, czy nie powiedziałam Tobie, że… mapę Życia w swym❤ masz ? 🙂

            „…Luci, życie jest czymś więcej niż tym, co możesz zobaczyć
            Raj nie jest tym, czym chcesz, aby był
            Luci, jest więcej niż wiesz
            Słuchaj swego❤ gdy nie masz dokąd pójść
            Luci, osusz swoje łzy…
            🙂❤

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            To historia Dziewczyny Która wypłakiwała rzeki i zatapiała cały Świat.
            To historia Dziewczyny Która chowa swą śliczną twarz przed Światem.
            Tak wiele dni w roku Ona budziła się z nadzieją ale zastawała tylko łzy.

            Samotny Świat Dla samotnej dziewczynki…I niech tak zostanie.

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        Stanowczo za duzo kreskowek ogladasz, pobudzaja wyobraznie ale infekuja jednoczesnie .Mam propozycje i sproboj czy wytrzymasz !
        Wylacz kompa ,zamknij w skrzynce jakiejs a klucze dddaj komus na przechowanie .
        Oczysc UMYSL i obcuj tylko z przyroda ,jesli mozliwe poza miastem -wynajmij sobie domek kempingowy. Zostaw komorkre i radia nie zabieraj . Zostan na tydzien PUSTELNIKIEM ? Zobaczysz wiele spraw z innej Perspektywy.
        Jak znam ludzi ,znajdziesz sto powodow ,zeby Mojej rady nie wypelnic.
        Namawiam do EKSPERYMENTU – co TY na to.

        • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

          Już tak robiłam, tu nie chodzi o animki❤

          Nikt mi nie chce mi uwierzyć w tą Historię i pomóc z tą G-dynią, nie pomaga nawet straszenie😦
          Obecnie często wyobrażam przed snem siebie w trumnie ze złożonymi rękami, zupełnie jak jest w tej piramidzie. Raczej będzie trzeba samotnie dokopać się do siebie bo nikt nie uwierzy w kocice i inne bajki o królach. Na pewno nikt by nie pomógł jak bym od razu powiedziała że to grobowiec Luci/Dziewczyny.

          • marek pisze:

            Nie każdy z nas rozumie co się w nim dzieje , może te artykuły przybliżą ten temat :

            Ukryty umysł i oczyszczanie świata przodków,/b>
            http://tamar102.bloog.pl/m,4,page,2,r,2015,index.html

            Jako pięciolatek bawiący się na dzikiej plaży nad przydomowym stawem , podniosłem jakąś dyktę przykrywającą , gniazdo pszczół , czy os . Co te stworzenia ze mną zrobiły …Ledwo mnie odratowali ..
            Bezpieczniej jest byty energetyczne dobijające się do wpuszczenia w naszą czasoprzestrzeń zostawić ekipom wyspecjalizowanym w tym temacie . One wiedzą co i jak zrobić by nie wyszły z tego kłopoty .

            m.

        • IRMAN z Polonisza pisze:

          Tytulem wyjasnienia Lucyfer ! Duch TWOJ jest podobny i funkcjonuje na identycznych zasadach jak Duchy twoich pradziadkow . Ilosc informacji w ekspresyjnej i bardzo sugestywnej Formie -OBRAZOW ,, ktore zawiera tylko jeden filmik , ma TYLE tresci ile czlowiek przed 100 laty mieszkajacy i zyjacy normalnie , nie uzyskiwal w czasokresie CALEGO ZYWOTA. A wiedziec musisz ,ze Duch ludzki ma nature i postrzeganie wrazen jak DZIECKO przyjmuje i analizuje TO czym GO karmisz na serio i Japsow ,bierze za real tak jak by bral n.p. bojke na podworku wsrod chlopakow gdyby sie zdarzyla.
          Przerabianie tego calego „chlamu” jest niewykonalne – jest to rodzaj „zamulenia” ,albo przesytu a jak zapewne wiesz z podan chocby Buddystow – Umysl powinien byc CZYSTY aby odzwierciedlac w NIESPACZONY sposob prawde o Swiecie.
          Te kreskowki dzialaja jak NARKOTYK CIEZKI -chociaz wiele w zyciu widzialem po 2 minutach -musialem TO wylaczyc. Nie gniewaj sie bo ,pisze TO do Przyjaciela .
          Postapisz jak uwazasz ale wierz mi warto czasami odstawic Pokarm ,chocby dla zobaczenia – Jak TO JEST – bez pokarmu ?

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        Ten fantazy Trans jak sie WSLUCHASZ w Rytm , przypomina regularnoscia i tempem Prace ……….TLOKA w silniku ,gdy chodzi. . Mechaniczny RYTM jak podczas ostrego
        „bzykania” . . . LUCY a moze potrzebujesz po prostu dobrego Seksu i Sobie nie calkiem uswiadamiasz ,ta tesknote. ? Kobiety popadaja wtedy w Swiat Fantazji .
        Malo KTO ma dzisiaj SPELNIENIE tej naturalnej potrzeby ,przez permanentny stres , pospiech i zycie w paranoicznym otoczeniu. Tantryczny Seks polaczony z prawdziwa miloscia w czasie przeprowadzania ULECZYL niejedna STESKNIONA MILOSCI DUSZE.
        Czytalem gdzies ,ze zyla Wielka Mistzryni w Buddyzmie ,ktora byla kurtyzana. Po kontakcie z NIA ……..Mezczyzni doznawali oswiecenia pewnego rodzaju.
        Jeszcze co do tej Piramidy ,choc przyznam ,ze nie czytalem jakos tego watku dyskusji …
        to NIC nie stoi na przeszkodzie ,zeby w nia wejsc , bez odkopywania zwalow ziemi.
        Obserwujac TV n.p. mozna odniesc wrazenie ,ze „nasi” politycy sa wariatami bo ewidentnie szczuja Narod do wojny ………A tak nie jest !
        Poniewaz podczas budowy METRA zafundowali sobie Przepiekne SCHRONY podziemne. Zwiedzalem Duchem i bylem pelen Uznania – to nie byla tandeta …jak pozostale obiekty postawione na powierzchni ! ONI beda- jak sadza BEZPIECZNI !!!
        Sproboj wejsc Duchem i dowiedz sie CO jest schowane w Tej Gdynskiej Piramidzie.
        Srare twierdzenie chinskie powiada …Ze mozesz POZNAC i ZWIEDZIC caly swiat – nie ruszajac sie z Domu.
        .

        • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

          Nie wiem czy to na poważnie czy nie ale jak bym miała się poplamić fizycznym kontaktem z facetem wolałabym sobie podciąć wcześniej żyły lub w inny sposób popełnić samobójstwo.

          Po zrobieniu czegoś TAK BRUDNEGO już nie można tego zmyć żadną woda, możesz sobie myśleć co innego jednak ja swojego zdania nigdy nie zmienię.

          Jednak jeśli chodzi o inne dziewczynki to uważam że powinny robić takie zabawy w czasie miesiączki/krwawienia. Jeśli nie tzn że oszukują same siebie wmawiając sobie że jest inaczej.

          Co do mnie to ja wybierałam CZYSTOŚĆ dlatego w tych kwestiach wolę zabawy z moimi długimi paluszkami hihihi przynajmniej wiem co to znaczy PALCE BOŻY BOGINI🙂

          Poczytaj sobie o partenogenezie a dowiesz się że Kobieta może mieć dziecko bez udziału chłopa. Tzn z komórki jajowej rozwinie się dziecko które zawsze będzie dziewczynką a jaki by to był piękny świat jeśli zamieszkany by był przez same dziewczynki. I nie miał by kto biegać po ziemi z karabinem i mordować innych dzieci.

          Jeszcze skoro wspomniałeś o brudnych kontaktach to nie wiem czy wiesz ale żyjąc długi czas w celibacie bardzo szybo aktywujemy sobie samodzielnie czakry bez głupich szamanów i innych magików. Tzn narastająca energia kundalini w czakrze czerwonej przechodzi do kolejnej i kolejnej. Bardzo szybko stajemy się inteligentniejsi. W przypadku większości ludzi kundalini jest tak potężna, że od tego momentu zaczynają oni się starzeć zamiast odzyskiwać młodość i wykorzystywać tę wielką, twórczą, elektryczną siłę. Doświadczając swojej kundalini, można odczuwać dużą koncentrację energii w okolicy krzyżowej, u podstawy kręgosłupa.

          Niekiedy, gdy ludzie doświadczają kundalini, czują się tak, jakby mieli ochotę na seks, ponieważ nie wiedzą co zrobić z całą tą narastającą energią. Na całej planecie kundalini wykorzystuje się głównie dla rozmnażania. Ludzie cudzołożą jak szaleni, nie pojmując, że kundalini może wędrować poprzez ich ciało ku górze i wokół głowy.

          Jeśli jej na to pozwolicie, da wam ona na nową interpretację was samych. Zrozumiecie, że wszystko co tworzycie, uzdrawiacie, objawiacie – dosłownie wszystko – bierze się z naturalnego źródła Bogini w waszym wnętrzu.

          Sprawa Gdyńskiej piramidy to dla mnie uzdrowienie pewnej bolesnej historii z przeszłości. NIKT z żyjących Ludzi na Ziemi nie ma prawa spojrzeć do wnętrza Arki.
          Ja wierzyłam w Ludzi i w to że pomogą mi w tej kwestii jednak było to tylko miłe łudzenie się. Kolejny potop i tak Ludzkości niczego nie nauczy. Szkoda już cokolwiek pisać w tym temacie.

          Co do muzyczki to słucham także muzyki poważnej ale to tylko wtedy gdy mam chwilową depresję.

          Jak to mówią głodnemu chleb na myśli więc chłopu w piosence Lucky Stary(Szczęśliwa Gwiazda) tylko jedno przychodzi na myśl bo jakże mogło by być inaczej.

          Mogła bym wam zagrać na końcu tej zabawy przed zniszczeniem cywilizacji Marsz Żałobny Chopina albo inny równie smutny utwór jednak będzie inaczej i więcej niż pewne że zagram wam na nosach🙂

          • Ifryt pisze:

            Lucyferko bo takie rzeczy to się nie wodą „leczy” tylko ogniem🙂
            Jak Ty chcesz się odrodzić jak Feniks skoro sobie z ogniem nie radzisz? Tylko WODA WODA WODA…
            Ja też się grzebać w tych kobiecościach brzydziłem, ale bynajmniej cholernym pedałem nie jestem i nigdy nie byłem, więc musiałem sobie jakoś z tym poradzić.
            Więc myślę że i Ty byś sobie jakoś dała radę odnośnie samców😉 Skoro ja w tym bagnie zanurkowałem… to i Ciebie na odwrotną sytuację chyba stać?

            A na chłopaczków ręki nie podnoś bo ręka ta zostanie ucięta, I TO PRZY SAMEJ DUPIE😀 Jesteś zbyt piękną Istotą, żeby w takie schizy wpadać, i sama sobie krzywdę robisz.

          • margo0307 pisze:

            „…A na chłopaczków ręki nie podnoś bo ręka ta zostanie ucięta, I TO PRZY SAMEJ DUPIE😀 „
            __________________
            Nooo…, interesujace Ifryt…
            Ciekawam jak byś to zrobił ? 😛

          • IRMAN z Polonisza pisze:

            No …..Lucifer ,jesli jestes DZIEWICA , to rozpatrujemy w Twoim przypadku zupelnie inne z Natury kwestie. Ja nie podejrzewalem Ciebia o TEN SWIETY STAN CZYSTOSCJ i mialem ku temu powody. Muzyczka z Fantasy Lucky Star w Przekazie rytmicznym jest Klasycznym Przykladem na muzyke dla „zautomatyzowanych ludzii ” i podobnie jak wiekszosc rocka ma pobudzac ,podswiadomie do seksu i do tego Seksu z supermarketow i relam telewizyjnych . Gdy napakowany Gogus zrobiony na meska „lalunie” , tuczony sztucznie hormonami i anabolikami(zeby lepiej wygladac) …rznie z zacieciem Kata na skrzywionej w perwersyjnym usmiechu twarzy ..Amatorke mocnych wrazen !
            GUSTOWANIE w tego pokroju muzyce jest dla mnie w TWOIM przypadku troche dziwne.
            Co do energii Kundalini jestem tego samego zdania co Ty ,jednak nie Zapominaj ,ze TA energia nie znajdujac ujscia na zewnatrz ,gdy NIE BUDUJE i UTWARDZA ciala astralnego obraca sie ,zmienia polaryzacje i wywoluje Agresje -Fantazje o podlozu histerycznym i wiele jeszcze negatywnych innych zjawisk . Problem masz z SOBA ,bo karmisz Dusze ——-ANGOLSKIM GOWNEM……..!
            Jakaz moze byc w TOBIE SWIETA CZYSTOSC -jesli plywasz w : szambie ” z innymi szamborybkami i Wogole Ci to nie przeszkadza ..Popatrz wokol – odkopiesz Piramide i nawet jesli COS znajdziesz …to sadzisz ,ze zachowasz czy uchronisz przed Profanami i szakalami wokol , ktorzy za KASE – gotowi sa zrobic wszystko. Podobno przez ten Paluszek stajesz sie INTELIGENTNA ale ,parcie na Gdynskie Wykopki tego ,zdaja sie nie potwierdzac.. Ja tobie nie pisze wyczytanych ,czyichs niesprawdzonych pseudomadrosci a wszystko co przekazuje oparlem na osobistym doswiadczeniu .
            Podaje TOBIE „smietanke ” – bez domieszki szajsu !
            Nie moim jest wymyslem Seks Tantryczny i Fakt , ,ze cipeczka pieknie do adekwatnej Meskiej czesci pasuje ! Partenogeneza istnieje , ale zauwaz sa to stany nadzwyczajne i przypadki odosobnione. Jesli w swoich poszukiwaniach osiagnelas INTELIGENCJE na poziomie uniwersalnym ,to powinnas byc w stanie opuscic chore otoczenie i zyc jak „mistrz swiata” artysta zycia , tworzacy rzeczywistosc i swoje otoczenie.
            Swiat stoi przed Takimi jednostkami otworem i czeka az przylacza sie ,do Braci w Swiatlosci ,aby emanowac Dusza jak Swiecaca Gwiazda . Ja Ciebie rozumie ,bardziej niz przypuszczasz , sam przed wielu laty wlasnie z zamilowania do Swietej Czystosci wyruszylem w swiat ,aby znalezc neutralne i czyste miejsc do Zycia.
            I podobnie jak TY bylem nierozumiany przez ludzi i samotny.
            A moze TY chcesz zostac Gdynska Lucy Lobuz co nadety Project Cheops- uruchomila dle chwili popularnosci w niespelnionym zyciu artystki sceny prowincjonalnej?
            Mnie oczywiscie mozesz posadzac o meski szowinizm ,ale na dowod ,ze WIEM o czym pisze chetnie skontaktuje Ciebie z jasnowidzaca Malgorzata ,, kwintesencja – piekna KOBIECEGO o ciele jak z Indyjskich swiatynnych freskow.. Uciekla przed pieciu laty z polski i zamieszkala u mnie – swiadomie wybierajac CZYSTOSC i proste zycie na czystym duchowo terenie. Ty brudu nie zauwazasz , bo w BRUDZIE zyjesz -,gdybys GO dostrzegla naprawde z przerazeniem opuscila bys TROJMIASTO !
            Posluchaj Muzyki przed snem https://www.youtube.com/watch?v=DuBjC0vzZrg&list=RDDuBjC0vzZrg#t=0

          • Ifryt pisze:

            Jeszcze niewiem Margo, ale starsznie mi się podobają postacie dla których wszystko jest możliwe🙂
            Kiedyś grałem w komputerową grę RPG, byłem Smoczym Rycerzem który rozwalał wszystkich jak leci, na mojej drodze stanoł pewien czarnoksiężnik, oczywiście jego też ubiłem(wkońcu to moja gra i mój bohater😀 ), ale zrobił na mnie wielkie wrażenie, bo odkrył przedemną cząstkę mnie samego, a pomyśleć że to tylko głupia gra😉
            Przed walką zaczeliśmy sobie grozić i takie tam, i on mówi że zdobędzie moją moc, mój bohater tak mu butnie odpowiedział, a on na to – Wierz swoim ułudom jeśli chcesz, ale dla takich jak ja, niema rzeczy niemożliwych – normalni mnie spaliło na ten tekst🙂
            No a potem go zabiłem, twarde bydle z niego było😀

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            IRMAN z Polonisza może tobie rytm który słyszysz w tych pioseneczkach kojarzy się z tłokami jednak mnie kojarzy się z Bębnami i Mocnym Uderzeniem😀
            Szczerze to ja już mam dość tej całej trupiej zabawy tutaj i obecnie przygotowuję się do wielkiego przedstawienia. Mnie to wszystko jedno jakie dźwięki do tego wykorzystam czy niskie i burzenie budynków czy wysokie i rozwalanie luster. Wyobraź sobie sytuację że ktoś zamyka cię w świecie iluzji materializmu i wmawia Tobie że wszystkie zniekształcone lustrzane odbicia to Ty z którymi masz się syntezować, głupota to mało powiedziane.
            Tak więc aby zniszczyć labirynt iluzji zostanie użyty dźwięk któremu nada się jeden określony kierunek. Ta zabawa już się kończy, damy Ci Luci wszystko a to wszystko jest niczym/pyłem.

            To muzeum pełne popiołu raz łaskotanie teraz wysypka.
            To zwykł być dom zabaw, ale teraz jest pełen złośliwych klaunów.
            Już czas, aby zacząć odliczanie.zamierzam go spalić, spalić, spalić. zamierzam go spalić.

            Po prostu spróbuj mnie złamać zabierz wszystko po prostu spróbuj mną wstrząsnąć
            Z mojego miejsca nic nie jest stworzone I nic nie jest zniszczone

            Po prostu spróbuj mnie oswoić Nigdy nie znajdziesz sposobu
            Nie ma zawartości moment hamowania nic nie jest stworzone i nic nie jest zniszczone

            Biegnę sama….Ostatni łańcuch przerwany.

          • Dawid56 pisze:

            Lucy Apoloniusz z Tiany szukał rozwiązania zagadki w czakramie wawelskim.Podobno odwiedzili go też lamowie tybetańscy.Moim zdaniem Lucy jeśli chcesz kopać, gdzieś w Gdyni, to weź kryształową czaszkę w ręce i połącz się telepatycznie z ową piramidą.Jeśli jesteś ta właściwą osobą to zobaczysz tę piramidę , jeśli nie, to nic nie zobaczysz.Do tego zadania- odszukania owej niebieskiej piramidy wcale nie są potrzebni żadni archeolodzy ,tylko odpowiednie osoby- zawsze tak było, że na siłę nic się nie osiągnie, a działania z archeologami byłyby „na siłę”

          • margo0307 pisze:

            „…Apoloniusz z Tiany szukał rozwiązania zagadki w czakramie wawelskim.
            Podobno odwiedzili go też lamowie tybetańscy…”

            _________________________________________
            Czakram to rodzaj promieniowania ziemskiego z pewnymi uwarunkowaniami kosmicznymi, święty kamień, „gruczoł Ziemi” – koncentrujący energię ziemską i kosmiczną.
            Radiesteci twierdzą, że jest to miejsce o niezwykłych właściwościach koncentracji energii – kamienia, kryształu czy pierwiastka – który powoduje pewien rodzaj działania skupiającego i wysyłającego wiązkę promieni, falującą i zmienną w czasie, oraz wykonującą obrót wokół osi…, wirującą…

            Ponoć jest siedem świętych miejsc – tak, jak pierwotnych planet.
            Miejsca te miały wyrażać wpływ każdego z ciał niebieskich: Delhi – Księżyc,
            Mekka – Merkury, Delfy – Wenus, Jerozolima – Słońce, Rzym -Mars, Wawel -Jowisz, Velehrad – obecnie Stare Mesle na Morawach – Saturn.
            W Polsce miejscami przecinania się nieomal równie silnych kosmicznych linii energetycznych, co na Wawelu, mają być Łysa Góra oraz Jasna Góra.

            Wawelski Lotos… Podobno, to tutaj spadł jeden z siedmiu magicznych kamieni rozrzuconych na siedem stron świata przez boga Shivę w podarunku dla ludzkości.
            Tak głosi pewna hinduska legenda…, choć legendę tę z Wawelem zaczęto łaczyć dopiero za sprawą Bractwa Teozoficznego…😉
            Istnieje też legenda, o Smoku Wawelskim, który zamieszkiwał jaskinię zwaną Smoczą Jamą. Właśnie smoki – węże, te mityczne stworzenia, uważa się za strażników takich miejsc…

            Inna teoria głosi, że czakram wawelski przejął swoją funkcję od czakramu tybetańskiego, który przez dwa tysiące lat wpływał na ludzi i kierunek ich świadomości.
            Przejęcie funkcji przez czakram wawelski wpłynęło na rozwój Europy oraz na zniszczenie kultury Tybetańczyków przez Chiny.
            Po upływie następnych dwóch tysięcy lat – rolę czakramu ma przejąć Machu Pichu… ale kiedy to nastąpi – nie wiadomo…

            Niektóre hipotezy skłaniają się ku Celtom, którzy mieli na terenie obecnej Polski ośrodki życia duchowego.
            Jeden z nich miał być związany z czakrą wawelską.
            Prawdopodobnie na miejscu dzisiejszej kaplicy Gereona odbywały się inicjacje, czyli nadawanie uprawnień do wiedzy przez starszych druidów młodszym.
            W czasach późniejszych dynastia Jagiellonów, która – być może – wywodziła się od Celtów ?… – składała ciała swych zmarłych w tej kaplicy… 🙂

            Jan Nepomucen Głowacki, Wawel, 1845

          • margo0307 pisze:

            „Apoloniusz z Tiany szukał rozwiązania zagadki w czakramie wawelskim…”
            __________________________________
            I jeszcze jedna ciekawostka związana z naszym czakramem wawelskim…
            „Wawel” w sanskrycie wedyjskim oznacza „NIEBO” 🙂

            „…Z dostępnych źródeł wynika, że gdzieś w pobliżu kościoła św. Gereona, między zamkiem i katedrą, od dwóch tysięcy lat spoczywa niezwykły przedmiot, klejnot lub kamień szlachetny, który ma olbrzymią moc fizyczną i duchową.
            Podobno zakopał go tutaj ok. 90 roku wędrowny filozof, prorok i jasnowidz Apoloniusz, pochodzący z Tiany w Kapadocji.
            Wybrał to miejsce właśnie, bo okolica była już zasiedlona, zaś na wzgórzu – być może – znajdował się pogański ośrodek kultowy, a w takich miejscach amulety przechowywano z najwyższą czcią.
            Podobno Apoloniusz potrafił obdarzać przedmioty właściwościami nadprzyrodzonymi i ponadczasowymi. Dlatego zachowały one uśpioną energię przez wieki.
            Pozostawił takich przedmiotów siedem, we wspomnianych wyżej siedmiu punktach. Utworzył w ten sposób siedem świętych miejsc związanych z ciałami niebieskimi.
            Ich moc musi być pobudzona przez ludzi, którzy potrafią dopasować się do wysokich wibracji astralnych.

            Według hinduskich wierzeń, przed wiekami przywędrował z Indii na Wawel jeden ze świętych „riszi” wielkich nauczycieli.
            To właśnie riszi spisać mieli święte księgi Wedy – „weda” oznacza w sanskrycie wiedzę lub objawienie.
            Hinduscy nauczyciele szukali w swoich wędrówkach wzgórz ponad wodami.

            Pomiary udowodniły, że to szczególne miejsce na Wawelu promieniuje energią i wytwarza ujemną jonizację, która wpływa na ogólne odprężenie organizmu.
            Wyczuwają to bioenergoterapeuci, potwierdzają radiesteci, a ludzie przytulają się do murów kaplicy.
            Być może – źródłem energii są liczne cieki wodne przebiegające pod wzgórzem, a także specyficzne położenie Wawelu na styku dwóch płaszczyzn skalnych i związany z tym ruch skał mogący wytwarzać prądy elektryczne.
            Znany polski radiesteta i parapsycholog, Leszek Matela, dopatrzył się w Krakowie odzwierciedlenia Nieba na Ziemi.
            Jego zdaniem – istnieje związek między gwiazdami Pasa Oriona a układem trzech krakowskich kopców i wzniesień, oraz między Syriuszem, a najwyższym wzniesieniem Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, nazwanym przez niego Skałą Syriusza…

            Jakkolwiek nazwać tą tajemniczą moc, ukrytą siłę na Wawelu, usytuowaną w kaplicy świętego Gereona, ma ona odegrać zasadniczą rolę w rodzeniu się przyszłej cywilizacji Ducha.
            Legenda krakowska głosi, że w wigilię Świąt Bożego Narodzenia, w nocy, zbierają się na Wawelu wszyscy polscy królowie, od Piastów po Stanisława Augusta, by odbyć naradę nad losami narodu i państwa.
            O północy, gdy wybije dzwon Zygmunta, zjawiają się także tatrzańscy rycerze, by dowiedzieć się czy już nadszedł właściwy czas…
            Wątek Krakowa jako miejsca, w którym ma się dokonać coś ważnego, przewija się przez pokolenia i kraje.
            Mówi się, że miejsca na ziemi wybrane, które mają przetrwać, naznaczone są kamieniami. To miejsca, gdzie styka się świat ludzki i boski…”

            W 1892r, Henryk Sienkiewicz napisał piękny wiersz sławiący czakram na Wawelu pt. „Lotus”…

            „Choćbyś zeszedł światy,

            Nie znajdziesz nic nad lotus: kwiat to ponad kwiaty!
            I skoro go raz ujrzysz na wodnej roztoczy,
            Już go myśl nie zapomni – nie zapomną oczy –
            Bo nawet i w Mogoła mitrze szczerozłotej
            Nie grają takim blaskiem Golkondy klejnoty
            Ani też ze stubarwnych piór rajskiego ptaka
            Czar takowy nie bije, ani jasność taka –
            Ni taką tęczą mienią się skrzydła motyla,
            Ni róża tak wspaniale piersi nie rozchyla,
            Ni nad nieskończonością mórz, pogodną nocą,
            Gwiazdy tak cudnie w głębiach nieba nie migocą –
            Jako na cichej szybie błękitnych przestworzy
            Roi się, lśni i kwitnie ten cudny kwiat boży,
            To bogów ukochanie, ta ziemi pieszczota,
            Cudna i tajemnicza, jak snu przędza złota.”

            Tak raz młody buddysta mówił pielgrzymowi.
            Ów słuchał, wątpił, – wreszcie w te słowa odpowie:
            „Z gorzkich doświadczeń pomnę, że zawsze rozwiewa
            Rzeczywiście czar złudzeń – by wiatr liście z drzewa –
            Wysechł mi już zdrój dawnych wiosennych uniesień –
            I wiem, że kwiaty więdną, gdy nadejdzie jesień;
            Gdy lotus mgła oddaleń dokoła otoczy,
            Wówczas i sam się w mglistą chmurkę przeistoczy
            I jako dżdżu kropelka, co wpada w otchłanie,
            Rozpyli się – i pamięć po nim nie zostanie.”

            To rzekł i odszedł dalej.

            Nagle kwiatek biały

            Spotkał – i stanął przed nim, dziwem skamieniały –
            Na ustach zachwycenia obumarły słowa,
            Tylko mu się w czci wielkiej pochyliła głowa –
            I zrozumiał, dlaczego na ziemi są kraje,
            Gdzie śmiertelny lotusom cześć boską oddaje.

            A później, gdy oddaleń uniosła go rzeka,
            Uczuł, że się pamięta lotus i z daleka –
            I że kto go raz ujrzy na wodnej roztoczy,
            Zostawi przy nim pamięć i duszę, i oczy.” 🙂

          • Dawid56 pisze:

            Dzięki Margo , za ten wpis o Czakramie Wawelskim. Chciałbym zwrócić uwagę też na to, że Rzeczpospolita rosła w siłę i była mocarstwem kiedy stolica Polski znajdowała się właśnie w Krakowie( wiek XV i XVI) sytuacja się zaczęła zmieniać już na początku XVII wieku, tuz po przeniesieniu stolicy do Warszawy.
            Kapitalna książkę o czakramie Wawelskim ( reprint przedwojenny) jest autorstwa Karola Chodkiewicza.Opowiada on jakie niezwykłe wydarzenia i różne zjawiska towarzyszyły chowaniu marszałka Józefa Piłsudskiego na Wawelu.

          • JESTEM pisze:

            „Mocarstwo – państwo, które ze względu na swój potencjał militarny oraz ekonomiczny (produkt narodowy brutto) pełni ważną rolę na świecie i jest potęgą, a zarazem siłami wpływów przewyższa inne państwa[1], wykazuje odpowiednią rolę, kreuje w znacznym stopniu stosunki międzynarodowe we wszelkich dziedzinach, posiada znaczne możliwości wewnętrzne (militarne, ekonomiczne etc.), w obu tych sferach wyraźnie górujące nad innymi państwami[a].

            Zatem, gdy jedne państwo staje się mocarstwem, to dzieje się kosztem innych państw… jakieś jedno państwo wywyższa się nad innymi, a więc te inne muszą zostać poniżone, by to pierwsze mogło być wywyższone… bo to jest taka GRA…

        • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

          „A na chłopaczków ręki nie podnoś bo ręka ta zostanie ucięta, I TO PRZY SAMEJ DUPIE”

          Nie wiem kto tu jest Jeleniem ale na pewno nie ja i uwierz mi Ifryt jeśli zechcę to na Ziemi Zaistnieją takie wydarzenia po których żywi będą zazdrościć umarłym. Ty nie wiesz jaką krzywdę mi tutaj kiedyś uczyniono. Ja nikogo tutaj nie muszę zbawiać po tym co mi Tutaj zrobiono.

          Nikt nie mógł być świadkiem Tego co mi uczyniliście, przecież wcale nie znalibyście Mnie dzisiaj i musicie na własne oczy zobaczyć żeby wreszcie Uwierzyć.
          Wylecę z gasnącego światła powstanę niczym Feniks z popiołów szukając bardziej niż zemsty surowej kary.

          Zostaliście ostrzeżeni I kiedy tylko przemienię się i kiedy tylko się odrodzę.
          Wiedzcie, że powstanę niczym Feniks z popiołów
          Wznoszę się ku Niebu wy zrzuciliście mnie w dół, ale wzniosę się z powrotem.

          U was facetów bardzo popularne jest wymuszanie posłuszeństwa u Kobiet poprzez ich bicie/przemoc, Przecież gdy chłop baby nie bije to jej wątroba gnije, nie oszołomy? A później marsz do kościół-ka i odgrywanie świętoszka w świątyni obłudy, najlepiej w pierwszej ławeczce aby Ludzie widzieli tą naszą zajebistą świętość. To tak zajebista katolicka „miłość” chociaż w nazwie od razu jest pokazane z jakimi czarownikami i ich wyznawcami mamy do czynienia „Kości-ół KAT-olicki” co wcale nie jest takie dalekie od prawdy jeśli przejrzeć działalność tej zbrodniczej machiny.

          Ale jak to mówią każda niegodziwość jest do czasu, a jak Bogini tutaj wróci to Ziemia się realnie zatrzęsie. Mnie to wszystko jedno, czy wy się wychowacie przed sprawiedliwością jak szczury po schronach czy nie. Ważne że już przed nią nie uciekniecie.

          Tak więc wielka nierządnica KK zostanie spalona ogniem gdyż Oni tj szamani w sukienkach Nienawidzą Bogini Matki i zrobili w swoich świętych pismach z Niej potwora.

          Zbliża się czas odpłaty i nigdzie przed oni nie uciekną.

          Jak będziecie podskakiwać za bardzo to drugie słońce BLACK SUN zrobi wam taką jazdę że będziecie to pamiętać przez kilkanaście inkarnacji.

          • Ifryt pisze:

            Ty puszczasz na wiatr takie rzeczy, które ja przeżywałem w uniesieniu o tych Feniksach😉 Ty mówisz że zrobisz to i tamto, a ja jestem Feniksem.
            Ja tam bym chciał żeby Ci się udało, ale Ty tylko chrzanisz i chrzanisz i chcesz się wysługiwać innymi😉 Na cudzym ogniu do nieba nie dolecisz kochana Lucyferko, musisz rozniecić własny.

          • Maria_st pisze:

            Lucyfer ale sloganami walisz….trzeba było sie o lepsze przedstawienie postarać.
            Nie kpij z ludzi bo to sie odbije jak czkawka Tobie.
            Piszesz slowami tych ktorych tak potepiasz–widac ze katolicyzm jest Ci bardzo bliski.
            Co sie zasłaniasz jakas boginia—co za pies ta bogini?
            My zrobilismy….ha ha ha sam se Lucek narobiłes a teraz zwalasz na innych swoja baje…idz se do lasu i z Echem pogadaj.

          • margo0307 pisze:

            „…sam se Lucek narobiłes a teraz zwalasz na innych swoja baje…
            idz se do lasu i z Echem pogadaj.”
            _____________________________
            Czyli… inaczej mówiąc ze swoim życiem, bo nasze zycie jest jak… ECHO…

          • Maria_st pisze:

            Czyli… inaczej mówiąc ze swoim życiem, bo nasze zycie jest jak… ECHO…

            samo mi sie napisalo ale jak widac sens wypowiedzi lucka złapało.

          • Ifryt pisze:

            Moja Bogini to tak mniej więcej wygląda(czasami😀 )

            A ja siedzę sobie na statku i śpiewam zawadyjackie piosenki😛

          • Ifryt pisze:

            Kali to odemnie takiego kopa w piz… dostała że ją w 8-mym niebie za przekroczenie prędkości zatrzymać chcieli, ale się im nie udało😛

          • IRMAN z Polonisza pisze:

            JESTEM ….. ZA !!!
            Sprez sie i po prostu ten DOM KLAUNOW zlosliwych- XXXXXXXX w PYL .
            Uczyn TO , nie opowiadaj i nie odgrazaj sie ,ze TO zrobisz . Moze na PROBE wybierz sobie jakas GRUPE albo pojedynczy egzemplarz XXXXXSYNA NAJGORSZEGO !
            Co TY na to ?
            Chetnie pogratuluje sukcesu .

          • Ifryt pisze:

            Naprzykład Mnie, jestem prawdziwym skurwielem😀

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Ifryt pisze
            „Kiedyś grałem w komputerową grę RPG,”

            Kiedyś także Breivik grał RPG’a w Norwegi😀 Ugrał tylko 69 postaci i 21 lat odsiadki czyli nie końca taka fajna to była gra.

            Ja nie jestem taka głupia i poczekam na grupę wsparcia i dopiero sobie z wami pogram na poważnie. Proponowałam pokojowe rozwiązanie pewnych kwestii jednak widzę że krwawe zakończenie bardziej będzie się wam podobać, Nie ukrywam mnie także to niezmiernie cieszy🙂

            Właściwie to jest to mój sen a nie Mistyków więc jedyne co mi grozi to to że mogę się przedwcześnie obudzić pod rajskim krzakiem trochę niewyspana🙂

          • Ifryt pisze:

            Taka jest właśnie różnica między mną a Brevikiem, że ja se nie urajam niepotrzebnych głupot😉
            Mam inne zachcianki, a on ma swoją pseudochwałę🙂
            Chociaż pewnych rzeczy mu odmówić nie można, naprzykład tego że zrealizował to co chciał😉

          • Maria_st pisze:

            Chociaż pewnych rzeczy mu odmówić nie można, naprzykład tego że zrealizował to co chciał ”

            Uwazasz ze rodziny tez tak uwazaja?
            Kazdy chory plan jest godny podziwu?
            Nawet jesli niesie bol i smierc innym?

          • Ifryt pisze:

            Ja nie podziwiam tego człowieka, tylko nie odmawiam mu pewnych rzeczy, to różnica Marysiu😉
            Skoro psychol potrafił, to chyba i niepsychole też powinni się czegoś nauczyć a nie tylko beblać jak są krzywdzeni.

          • margo0307 pisze:

            „…Skoro psychol potrafił, to chyba i niepsychole też powinni się czegoś nauczyć a nie tylko beblać jak są krzywdzeni.”
            ___________________________
            Jestem ciekawa…, jak Ty – Ifryt byś… „beblał” jak by Tobie – jakiś „psychol” rodzinę wymordował ?

          • Ifryt pisze:

            Ja bym nie popuścił😉
            Ale chodzi o coś innego Margo, Marek kiedyś pisał o psychopatach, i też poruszyłem ten temat, że taki psychol to potrafi często osiągnąć to czego chce, a reszta to nie.
            A jak ktoś potrafi to się go zaraz z psychopatą przyrównuje😉
            Tymczasem dobry człowiek ma dobre cele i dobre serce, dlaczego za tem tak często niepotrafi ich realizować? Tak jak psychopaci te swoje złe cele?

  3. siola pisze:

    Coz droga jest prawde mowiac prosta,a do tego jest juz wiosna.Coz mamy tylko Problem ze prostych rzeczy nie pojmuje karzdy czlowiek i im bardziej jest uczony to tym bardziej krecic droge bedzie.Droga prosta i bez znakow ,moze wyboista i wiatr po niej swista ale jest najkrutsza w budowie lepszego jutra.Kto krecic lubi to tej drogi nie polubi,sam siebie kreceniem gubi.

  4. marek pisze:

    i powtórka
    ❤ ❤❤

  5. Ifryt pisze:

    NIECH DROGA DO NIEBIOS STANIE OTWOREM!!!
    Dobro które na początku zostało stłamszone, powstanie na nowo, spowite w przebranie zwykłego człowieka, kroczyć będzie między wspaniałymi, a CHWAŁA, pochłonie tych, co mieszkają na ZIEMI !!!
    Nieboisa spuszczą deszczyk płomiennymi sikami, „normalni” upadną przed totalnymi wariatami, a całe stworzenie dostanie orgazmu na widok płomiennego oblicza WSZECHMOCNEGO PANA !!!

    Tagrze szykujcie się dzieciaczki bo czas jest bliski😀😛

    • margo0307 pisze:

      „Ten temat skojarzył mi się z tym dziwnym okresem w którym przyszło nam żyć…”
      _________________________________
      A czym takim specjalnie dziwnym…, wyróżnia się ten okres, w którym przyszło nam żyć, od innych dziwnych okresów Dawidzie ?

      Można powiedzieć jedynie, że spełniła się przepowiednia o końcu…, bo w pewnym sensie jest to początek zagłady… wielu zmurszałych systemów, przyzwyczajeń, nawyków i narodziny nowych paradygmatów… 🙂
      Pomału zaczynamy obserwować rozpad wielu przestarzałych struktur…, nie tylko religijnych…
      Zmiany są trudne i bolesne jedynie dla tych, którzy się im opierają…
      Dla tych, którzy witają zmiany z ulgą i nadzieją, wibracje energii świadomości stają się coraz szybsze aby ułatwić im przystosowanie się do koniecznych zmian…

      Genialni Majowie nie mieli teleskopów, komputerów kwantowych itp…, ale w jakiś sposób prze-widzieli, że ten niezwykły układ czterech planet, który obserwowaliśmy w 2012roku, a który zapoczątkował dalekosiężne zmiany.., tyle że te… zmiany – nie zależą od jednego, czy kilku dni w kalendarzu życia… – te zmiany są podróżą, w której wszyscy idziemy na ścieżce przebudzenia…
      Zmiany nie są chwilą czy momentem.., który nagle uderza w nas wywołując nasze diametralne przemienienie się…, podobnie jak zmiana Epok – to przede wszystkim proces … i to proces wewnętrzny – duchowy…🙂
      Tych zmian nikt nie przeprowadzi za nas. To my jesteśmy tymi, którzy mają je ostatecznie dokonać, a cała reszta… czyli Wszechświat tylko je wspomagają…
      Możemy powiedzieć, że część z nas jest już przebudzona…
      Swoim życiem pokazujemy innym, że można i warto żyć inaczej, że warto inwestować w wyższe wartości, ochronę środowiska, szacunek i miłość do siebie i innych…
      Na razie mogą to być małe i proste zmiany w naszym życiu, ale z czasem osiągną one coraz to większe rozmiary…
      Tego procesu nie da się już zatrzymać, będzie on rozwijać się z każdym dniem coraz silniej…😀

      Cyt. „… Wg. Don Alejandra – my jesteśmy tymi z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Zatem będzie to tak, jakbyśmy słyszeli głos samych siebie.
      Elizabeth opowiada, że na początku będzie to jak delikatne światło, które zacznie świecić coraz jaśniej i jaśniej… Mówi o „Dzieciach Ognia”, „Dzieciach Słońca”…

      Pewne konflikty prawdopodobnie zostaną rozpętane, jednak ich konsekwencją będzie śmierć samych je wzniecających.
      Pośród całego zgiełku i chaosu ludzie, którzy słuchają swoich Serc zaczną świecić pośród innych coraz mocniej aż staną się „Dziećmi Słońca” – „Dziećmi Nowego Słońca”, które jest symbolem Epoki Serca.
      Jeśli coś podobnego będzie miało miejsce – w miarę naszych możliwości – nie oddawajmy swojej uwagi i energii konfliktom i cierpieniu.
      Starajmy się budować swój własny świat poprzez Serce i kierunek, który będzie nam wskazywać…
      Stara epoka dobiega końca i jest to już przesądzone i nieuniknione.
      Zatem cieszmy się z tego co nadchodzi; z tego co możemy wspólnie zbudować jako jedna wielka ludzka rodzina…”

    • Ifryt pisze:

      Dobra Margo, odstawię na chwilę swoją piekielną żądze zniszczenia i wkleje Ci coś ładnego😀

      Specjalnie dla Ciebie🙂

  6. Oualander pisze:

    Kochani to mój ostatni post na tym blogu, pewnie napisałbym wam coś więcej, ale myślę że moje słowa nie koniecznie będą dla was szczególnie istotne.

    Czytając wasze posty sporo się tu nauczyłem i za to wszystkim serdecznie dziękuję.🙂 .

    Jesteście, mądrzy, wspaniali, godni szczęścia i miłości, wiem że na swój własny sposób pragniecie tego również dla wszystkich innych istot tego świata, dlatego chciałbym wyrazić dla was swój najgłębszy szacunek i podziw.🙂

  7. A58 pisze:

    „Rosz Haszana (tzw. Nowy
    Rok) jest bardzo szczególnym świętem w żydowskim kalendarzu. Nie tyle jest
    nowym rokiem, co jego „głową”, bo takie jest znaczenie słowa
    „rosz” po hebrajsku. Tak jak głowa ma uprzywilejowaną pozycję wobec ciała,
    tak samo „głowa roku “ na niej ustawiamy wszystko, co ma nastąpić w
    nadchodzących miesiącach. Drugie słowo, „szana”, ma po hebrajsku dwa,
    odmienne znaczenia. Oznacza ono „POWTARZAĆ”, tak jak zresztą w słowie
    „miszna”, ale znaczy też „ZMIENIĆ”, tak jak w słowie
    „szinuj”.”
    Wiele tekstów dotyczących tego święta wskazuje na jego uniwersalność .Ma ono dotyczyć całej ludzkości .Jak trafnie zaznaczył Dawid56 żyjemy w dziwnym okresie czasu.Jak nie trudno się domyślić w większości przypadków interpretacje religijne są zgadywanką na temat tego o co rzeczywiście może chodzić.Nawiązując do cytatu powyższego i święta „dnia sądu” można je określić jako „głowa zmian”.Określenie to jest zbieżne z określeniem z księgi Henocha , gdzie pada nazwa „głowa dni”.lub Pan duchów.No , ale jak określić ten szczególny czas i co ma się w tym czasie wydarzyć.Wszystkie religie mówią o powrocie.Chrześcijaństwo , Islam i Judaizm oczekują powrotu mesjasza wyzwoliciela.Majowie powrotu braci bliźniaków (Bolon Yokte).Dżinizm mówi o zmianach mających nastąpić w okolicy roku dwutysięcznego i niespotykanym postępie technologicznym.Nasuwa się pytanie czy okres czasu nie został nam przekazany w zakamuflowanej formie z powodów określonych min w księdze Henocha(bunt archontów , badaczy) i zaprowadzony przez nich porządek niewolniczy na Ziemi..U Wergiliusza możemy znaleźć taki zapis-
    „Jeśli wierzyć przepowiedni z Kume to za około dwa tysiące lat nastąpi powrót na Ziemi złotego wieku” co uzupełnia zapis Nostradamusa , że „Który będzie z żelaza”.Jak już wspomniałem Nostradamusa , to u niego pojawia się wiele wskazówek dotyczących czasu.Jest tam np zapis- Najpierw padają nazwy miast wśród których znajduje się Avignon.Potem stwierdzenie ,że Paryż i Lyon nie mają w tym czasie połączenia.Następnie jest zapis ,że od tego czasu minie 600 lat i najlepsze – XXiii siedem części.Należało skojarzyć o kogo chodzi .Avignon to stolica tzw antypapieży.Był antypapież o nicku Jan XXIII.Ten zapis iii wskazuje na tego antypapieża .Zmarł w roku 1419.Można wnioskować ,że siedem części to czas wstecz w jakim ma nastąpić zwrot czyli 2012 – 2019.W innym miejscu jest zapis dość dziwny , jakby informacja dla tego tajemniczego „tłumacza”- „My potworami do roku dziesięć i siedem”.W innym miejscu mamy zdanie- „przejście przez piętnaście” i dodatkowo ,że ma być zrealizowane w maju”.Ponadto w czterowierszach jest mowa w zakamuflowany sposób o Leonardzie da Vinci.W kilkunastu czterowierszach opisana jest Ostatnia Wieczerza z Mediolanu , a Vinci określony jako „ozdoba swojego czasu”.I pada czas – od wykonania tego fresku minie ponad pięćset lat i wtedy ma „oddać swój blask”Jak nic to pasuje do czasów współczesnych.Pięćset lat to motyw o feniksie,ale też nawiązanie do kogoś w ten sposób określonego.Chodzi o zapis mówiący o śmierci „feniksa” ,i że od tego czasu do końca ma minąć siedemdziesiąt lat.I tu z kolei jesteśmy już w przedziale ostatnich kilkudziesięciu lat -informacji , które , zbieżne są z indukcją dotyczącą zamku Książ oraz księżnej Stokrotki.Ona była związana z tym tajemniczym feniksem a zdjęcie zimowe(ciekawe dlaczego nie ma teraz w sieci?) jest potwierdzeniem prawdziwości przekazu.Strona , na której można było odnaleźć tego człowieka też wyparowała z internetu.Informacje o tych wydarzenia w Książu i niedalekim Saitendorfie miał otrzymać człowiek określony jako ” tłumacz z Burg i nie w czasie wojny a żołnierskiej krwi”.Ten przekaz to indukcja podczas snu.Ten tajemniczy człowiek miał coś wspólnego z dwunastoma dziwnym więźniami , których Rosjanie znaleźli martwych na dziedzińcu zamkowym.Dziwnym trafem te odnalezione ciała wiele lat po wojnie zostały pochowane na cmentarzu w Wałbrzychu i ponownie ekshumowane.Dalej ślad po nich znika.To wynik wielowiekowej wojny .Niedługo po tym zdarzeniu z 8 maja 1945 roku zginął feniks.Siedemdziesiąt dodać 1945 równa się???.
    Don Alechandro cytowany powyżej powiedział słowa prawdy.”byliśmy , jesteśmy i będziemy”To samo wynika z czterowierszy i innych przekazów.Pamięć o tym kim byliśmy mamy zablokowaną , ale ją odzyskamy .Według informacji odczytanych przeze mnie w manuskrypcie Wojnicza – sprawami aktualnie zajmuje się „Głowa dni”Ten sam , który wysłał do boju swoich ludzi , żeby przygotowali grunt pod pokojowy kontakt zapowiadany przez stulecia.

    • Maria_st pisze:

      Ten tajemniczy człowiek miał coś wspólnego z dwunastoma dziwnym więźniami ,

      DLACZEGO TA LICZBA–12?
      jak 12 apostolów

      • A58 pisze:

        Bo tylu było tych fałszywych więźniów maskujących wejścia do prawdziwego kompleksu Olbrzyma , ale główne wejście znajduje się w innym miejscu i jest fikuśnie zamaskowane.Znajduje się na terenie Saitendorfu.

    • Michaela pisze:

      A58 , zaciekawiło mnie , co to święto i kiedy wypada : link ( też o innych świętach )
      —————————–
      * Rosz Haszana – w roku 2015 zaczyna się z zachodem słońca w niedzielę, 13 września, a kończy o zmroku we wtorek, 15 września.
      granat_2_1_1_1.jpg
      Rosz Haszana (dosłownie: „głowa roku”) jest żydowskim świętem, które najbardziej ze wszystkich żydowskich świąt wykracza w swoim głębokim sensie także poza sprawy żydowskie i poza judaizm. Jest świętem, którego sens jest uniwersalny, bo dotyczy całej ludzkości. Takie święta, jak np. Pesach (Wyjście z Egiptu) czy Szawuot (otrzymanie Tory) przypominają o najważniejszych wydarzeniach w historii Żydów i wyłącznie Żydów. Rosz Haszana nie dotyczy żadnego takiego wydarzenia, choć nawiązuje m.in. do narodzin i poświęcenia Jicchaka (dosł. „związania” – Akedat Jicchak). Jest to święto upamiętniające zakończenie Boskiego aktu stwórczego, a dokładnie jego szósty dzień, w którym stworzony został człowiek. Człowiek, który przecież nie był Żydem, ale Praojcem wszystkich ludzi.
      Pierwszą ważną sprawą jest fakt, że nie jest to upamiętnianie stworzenia świata w sensie fizycznym – galaktyk, gwiazd, planet, oceanów, zwierząt, ale pojawienia się istoty ludzkiej. Oznacza to, że właśnie dopiero stworzenie człowieka – jedynego dzieła Boga uczynionego „według istoty Boga” – dopełniło świat czyniąc go ukończonym i sensownym. Dlatego Rosz Haszana – pierwszy dzień miesiąca tiszri, rozpoczynający kolejny rok w historii świata, jest w rzeczywistości rocznicą przypadającą o pięć (metaforycznych) dni (epok stwarzania) później, niż ustanowione zostały podstawy świata materialnego.
      Drugą ważną cechą tego święta jest to, że żydowski Nowy Rok obchodzony jest zupełnie inaczej niż Nowy Rok w większości kultur. Nie jest okazją do radosnej celebracji, alkoholu i zabawy. Jest Dniem Sądu. Przygotowania do tego dnia trwają już w miesiącu elul poprzedzającym święto – i polegają na analizowaniu własnych uczynków, szczególnie tych złych – skierowanych przeciwko ludziom i Bogu. Celem etycznym Rosz Haszana i następującego po nim (dziesiątego dnia tiszri) Jom Kipur jest analizowanie własnego życia, dostrzeżenie win, okazanie skruchy, przebłaganie Boga i skrzywdzonych bliźnich. Jest szczególną cechą judaizmu, że Nowy Rok staje się okazją do rozliczenia swojego życia, ocenienia własnej postawy wobec Boga i ludzi.
      W czasie pierwszego wieczornego posiłku w Rosz Haszana zjada się – między innymi – owoc granatu, przed jedzeniem którego trzeba powiedzieć: „Niech będzie Twoją wolą, aby nasze zasługi były tak liczne, jak pestki granatu”.

      Więcej o Rosz Haszana
      http://the614thcs.com/26.1367.0.0.1.0.phtml

      • A58 pisze:

        Widzisz Michaelo , rok , o którym mówimy to 5775 według kalendarza żydowskiego.Ten rok zaczął się 24 września 2014 roku i potrwa do daty wskazanej w linku podanym przez Ciebie.O wrześniu zeszłego roku sporo pisaliśmy w związku z przekazem zainstalowanym w Wojniczu.Ten miesiąc jest nawet zaznaczony w jednym z rysunków w Wojniczu..Powiem Ci ,że przyjęty przez Żydów rok stworzenia człowieka i upływ czasu zapisany jako 5775 lat jest chyba nie przypadkowy.Zawiera w sobie symetrię zapisu.Czytając go po naszemu i po żydowsku (od tyłu) mamy to samo.Cyfra 5 i 7 są nieprzypadkowe.Wielokrotnie w czterowierszach i Wojniczu pada określenie „Piąty” lub Siódmy”.Jest nawet zapis , że Piąty i w przyszłości Siódmy to ta sama osoba..Określenie , kim jest Siódmy zapisane jest w informacji :
        „w roku tysiąc i sześćset Siódmy na stosie płonie.”
        Zobacz ,że według Majów ,żyjemy w piątej epoce , ale według Nostradamusa tą epoką rządzi szóstka (dokładnie 666).Jak do tego doszło?To właśnie jest istotą przekazu w Księdze Henocha.Piątemu przypisano szatański charakter , choć epoka pod jego dozorem zachowała się jako tzw złote wieki (okres pomyślności dla ludzkości).

  8. marek pisze:

    a ja sobie tak z boczku po cichutku znowu coś o szczegółach …

    550 do 250 milionów lat temu, kiedy Ur-Tarranates weszli do Kuli Amanti, siatka Ziemi jeszcze się nie ukształtowała i nie dogoniła’ ” pędu kwantów Tary „, tak więc oni nie mogli się zmaterializować. Zawiśli wokół Ziemi w ich wyższych wymiarowych ciałach jak również poszli na Równoległą Ziemię aby pomóc ich braciom w nadchodzących procesach – jak wyjaśnia GA.

    Kula Amenti morfogenicznego Pola umożliwiła Er-Tarrantas na wejście w reinkarnacyjne cykle na Ziemi, pozbieranie fragmentów świadomości z zagubionych dusz poprzez przyciąganie ich energetycznych cząsteczek /particle/ z HU-1 ujednoliconego Pola w ich DNA, mieszając świadomość pofragmentowanych dusz z ucieleśnioną Ur-Tarrantas świadomością w ten sposób pozwalając tej kompozytowej osobowości ewoluować poprzez odczuwającą formę życia, z powrotem w ich oryginalny matrix duszy / Turaneusiam 12-to niciowy prototyp/.

    Misja ta została nazwana Przymierzem Palaidor; zaangażowanych w nią było kilka ras Turaneusiam i ich wyższo-wymiarowi doradcy, włączając w to Sirian i Elohim.

    Inni Taraneusiam walczyli przeciwko tej misji w co było znane jako długo trwające Wojny Taran, które rozpowszechniły trochę chaosu do Ziemi. Podczas tego okresu, HU-1 poza-ziemskie istoty /ET/ zasiały różne inne gatunki, takie jak rośliny, insekty czy zwierzęta na Ziemi.

    250 milionów lat temu, rasy Zgromadzenia Palaidorian w końcu zaczęły się materializować, chociaż to wydarzyło się na naszej anty-materialnej Równoległej ziemi. To był to T-2 Turaneusiam eksperyment, który był również nazywany Drugim Światem w Rdzenno-Amerykańskiej wiedzy. Pierwszy Świat obejmował T-1 Turaneusiam kultury Tary od 550 do 560 milionów lat temu.

    GA stwierdza że Kula Amenti zawiera w sobie pięć mniejszych kul, która stanowiły morfogeniczne wzory dla ras Zgromadzenia Palaidorian, które były pięcioma oryginalnymi rasami Ziemi. Kiedy te rasy weszły do HU-1, poprzez pole Kuli Amenti, rozszczepiły ich energię pola aby włączyć materię i równoległą anty-materię dla każdej rasy. GA objaśnia ten proces jako kule w większe Kuli;

    10 nowych kul kolektywnie trzymało wzór nici DNA jeden przez 12………. Każda kula stała się polem morfogenicznym dla jednej Podstawowej Rasy plus jego towarzysza Rasy Zgromadzenia, które mogłyby jednocześnie zamanifestować się w fizycznej ekspresji na Ziemi, w tym okresie czasu który odpowiada z wymiarowymi nićmi DNA, do której każda rasa została wytypowana.

    Te pięć morfogenicznych pól stało się Podstawowymi Rasami 3-7, poprzez który nici DNA 2-6 będą złożone.
    Każda Rasa Podstawowa była odpowiedzialna za ewolucję/ złożenie jednej nici DNA, podczas gdy ich towarzysz Rasa Zgromadzenia utrzymała by odcisk tej nici plus nici 7-12.

    Fragmenty duszy z wymiarów, które odpowiadają DNA nicią Rasy Podstawowej będą przyciągane z Jednolitego Pola tego wymiaru do formy ciała, progresywnie przyciągając pasma częstotliwości tego wymiaru do DNA do momentu aż wszystkie częstotliwości tego wymiaru zostaną złożone w pole morfogeniczne ciała.

    TT

    m.

    • margo0307 pisze:

      „…550 do 250 milionów lat temu…”
      ________________________________
      „…Nie wiem… kto mu pozamieniał świat…
      Nie wiem… dokąd uciec chciał…
      Nie wiem… może lepiej mu bez rad…
      W sercu tulić żal!…
      …Nie daj by Ci ktoś zrujnował świat…. ….Źródło, wzór i cel…. „

    • Ktoś pisze:

      „Ziemia nie kształtowała się 4,6 mld lat. Tak to sobie wyliczyli nałukofcy przy błędnym założeniu, że we Wszechświecie siłą tworzącą jest grawitacja.

      Grawitacja niewiele znaczy, o ile w ogóle jest, bo nikt nie wie co to jest grawitacja, skoro nie ma antygrawitacji.

      Wszechświat jest elektryczno-magnetyczny i przy sile elektryczno-magnetycznej formowanie się obiektów w kosmosie trwa ok. 1000 razy szybciej.

      Układ Słoneczny jest więc zdecydowanie młodszy niż nam wciskają nałukofce. Sami właśnie doszli do wniosku, że te ich bzdury sobie przeczą. Zamiast jednak zrewidować fałsz, wymyślili następny kit o pożeraniu się planet. Stary pomysł, jak o pożeraniu obiektów przez czarne dziury, tyle, że one niczego nie żrą i nie przyciągają. Obiekty w kosmosie przelatują przy czarnej dziurze w centrum naszej Galaktyki i lecą spokojnie dalej.”
      (http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/uczeni-dziwia-sie-dlaczego-ziemskie-pole-magnetyczne-jest-tak-dlugowieczne#comment-256789)

      Czyli nie 4.6 mld na kształtowanie się Ziemi a 4.6 miliona. Ta sama zasada się zapewne tyczy i innych obiektów w kosmosie… tylko co na to propaganda skoro nadal się głosi NIEOMYLNOŚĆ TEORII DARWINA mimo iż ją już ponad 50 lat temu OBALONO. Ale debile po drugiej stronie „szklanej szybki” przecież tego nie muszą wiedzieć a nawet nie powinny by nie zakłócało to procesu zbierania świętopierza …. nawet na naukowe brednie….

      Każdy KANT jest przecież dobry jak PRZYNOSI BRZĘCZĄCE W SAKWIEWCE EFEKTY. Z AD i TT jest tak samo. Prawdę pomieszały z fikcją ubagacając je o własne zmyślenia i ….. brzęczy ZŁOTA RZEKA ….. kolorowych banknotów….. No i radość ich mentorów z tak udanego ogłupienia wypatrującego zbawienia czy wzniesienia bezmyślnego bydła….

      PS.
      W Gdyni nie ma grobu „króla Yahwe”, przy najmniej nie tego pierwszego. Jest za to inny grobowiec jakiego wykopanie na pewno obali co nieco…. i przysporzy wielu SZELESSSSZZZCZĄCYCH wrogów. Jak się ta historia działa? Zdradą tej co ślubowała wieczną po grobową deskę miłość swojemu mężowi woląc się plugawić ze zdradzieckim Szwedem…… Dalej było prosto, rzeź, rzeź, rzeź i z Polski został skatoliczony ogryzek bo „zwierzęcość” przeważyła nad danym komuś SŁOWEM.

      PS.
      A teraz by było jeszcze bardziej klątwisto volksdeutchowe przygłupy baronowej plus tandeciarska kabalistka i jej wierny sancho wybraniec szukają Szmaragdowego Króla z tamtej opowieści by go…. PONOWNIE ZABIĆ skałdając na ołtarzu żydowskim nazistowskim bożkom znanym jako ….. asury.

      Jaki będzie finał tego… viagrodramatu… poznamy w kolejnym odcinku planetarnej telenoweli pod tytułem OGNISTA OTCHŁAŃ POTĘPIONYCH i PRZEKLĘTYCH….. szmalcowników. Na pewno będzie w nim wiele „wrzeszczących” momentów.🙂

      • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

        Nie wiem skąd wytrzasnąłeś informacje nt. piramidy w Gdyni ale nie wiele mają one wspólnego z prawdą.

        Więc w rzeczywistości było tak:

        W wyniku spisku (z powodu zazdrości) zamordowano Kobietę i to jej grobowiec znajduje się w Białym Sarkofagu w tej Piramidzie. Osoby z Projektu Cheops które były na spotkaniu w 2014 roku wyraźnie potwierdziły że w piramidzie znajduje się grobowiec Kobiety.

        Pomyśl teraz co zrobią Ludzie gdy wyjdzie na Końcu tej Historii że zamordowano Kobietę(Luci/Tiamat) która była ich Matką?

        Czy zapadną się pod ziemię ze wstydu?

        Czy będą przepraszać na kolanach?

        Jak chcesz Adasiu to możesz pisać pod moim adresem różne brednie że ja komuś coś ślubowałam i się później z kimś plugawiłam nie mając tak na serio pojęcia co się wydarzyło kiedyś w tym miejscu.

        Tak czy inaczej na końcu tej Historii także i Tobie zrobi się głupio.

        • Ktoś pisze:

          Mieszasz historie:

          – lucy(fer) (jaki w większości mitów nie jet kobietą) nie jest tiamat bo Z NIĄ WALCZYŁ. Inna nazwa lucyfera jest prome-teusz (od PROMESY) jakiego błędnie prowiązano zarówno ze zdradzieckim Lokim jak i (resztką) tiamat (jedną z kilku) znaną jako Państwo Nowoasyjskie. To bandyckie i terrorystyczne „państwewko” to znani z bibli żydzi a z badań okołobiblijnych szkoci. To jest to Plemie Węża (Dana) znane także z LUDOBÓJCZEGO „dorobku” w Andach….. (słynne wyrywanie serc dla karmienia ziemi krwią)…

          Grób Lucyfera wedle mitów leży na wybrzeżu porośniętym „żelazną trzciną” – coś takiego jest na mapie Bliskiego Wschodu.

          – to co jest na Bałtykiem pasuje na Ginevrę i jej zamek a ona wedle mitów była STRASZLIWIE wierna swojemu mężowi, że aż mu zrobiła bekarda/ rdy z sir Lancelotem.

          – co do „małżeństw” to są różne podejścia. Inne są do zwykłych a inne do dynastycznych. Przykładem tego drugiego jest wyżebrany na Litwie śłub Jagiełły z tą polską skatolicyzowaną wywłoką co mu robiła ciągle łóżkowe „awanse”, że nie bałwochwali żydowskim demonom pod krzyżem. Ślub wyżebrany bo żydonaziści zwani krzyżakami zagrażali i to śmiertelnie ich KATOLICKIM BRACIOM W WIERZE czyli skatolicyzowanej i stłamszonej żydowskimi bujdami Polsce. I ażeby kler nadal miał w ówczesnej polszewi jak pączki w maśle wymyślono Unię Polsko-Litewską dla ratowania tyłków lokalnym zdrajcom, Unie jaka po grunwaldzkim sukcesie była SABOTOWANA przez okrzyżykowane mendy w sutannach wcześniej tak piejące o ratunek do litewskiego pogana. A sam grunwaldzki sukces był aż tak „pochwalony” w watykanie iż ówczesny papież nałożył na Polskę i Polaków klątwe za obronę swojego krakju przed krzyżacka wersją gestapo z 14 wieku. Kolejną klątwę o jakiej zdjęciu „zapomniał” „wielki polak” zwany janem pedofilem 2 tak wielbionym w środowiskach polszewickich zdrajców pamiętających też o zasługach jp1 zwanego piłsudzkim (wyhodowanie nazisyjonistycznej hydry na polskim terytorium z doprowadzeniem do rzezi wołyńskich włącznie ~500 tysięcy bestialsko zakatowanych cywili w latach 39-51).

          Inne jeszcze ma znaczenie ślub będący unią kosmitów. Tu ZDRADA w małżeństwie przekłada się na ZDRADĘ SOJUSZNIKA a to rodzi WOJNY. Całkiem materialne wojny tyle, że na tak zwanych planach fantomowych….

          Ponieważ wielu pustynnym nazi i ich zdradzieckim wynarodowionym akolitom zależy by się ponownie czerwone nie zeszło z białym jest sabotowane i przekłamywane wszystco co się da w tej sprawie.

          Nie wiem co masz zrobić we własnej bajce by naprawić swoje grzechy ale wykopywanie trupa i się z nim obnoszeniem niewiele pomoże w dramacie o okupacji ziemi przez żydów i ich plugawe demonie bożki. Jest tylko inną wersją tak popularnej u żydów nekromancji, fascynacji nią że aż handlują krwią bestialsko mordowanych dzieci jak relikwiami…

          • Ifryt pisze:

            Masz racje Ktosiu że to ma metaforyczne znaczenie, tylko że z tych metafor lepią się jeszcze inne pierdoły, z tych pierdół jeszcze inne, a żrudło bije w jakiś średnio ciekawych wydarzeniach z zamieszchłej przeszłości, i przez to jest wciąż żywe w niektórych ludziach, i panuje nad nimi.

          • JESTEM pisze:

            Najsilniejsze ‚źródło’ tego, co współtworzymy wszyscy razem, ‚bije’ w naszych mózgach, znaczy się w naszych tzw. umysłach.

            Kiedy zapominamy, że to my dajemy przyzwolenie myślom, które myślą się w naszych głowach, to i sieczka w nich może z myśli się tworzyć. To w nas i przez nas przejawia się to, co się przejawia…

            Nie dziwota, że wypisujemy to, co wypisujemy. Różne rzeczy wypisujemy, bo różne myśli mamy w swoich głowach. Możemy być nawet nieświadomi tego, jakim myślom dajemy energię. A nasze emocje to także myśli, które „wnikają” w nasze ciała.

            A nawet jak jesteśmy ich świadomi, to wielu nas podoba się to, co myślimy i czujemy poprzez emocje, więc gramy sobie w te słowne gry, walczymy na słowa w swoich głowach…

            Niesiemy sobie w sobie jakieś za-przeszłe traumy, nie możemy wybaczyć ani innym, ani sobie, więc mamy w głowach to, co mamy… Czasem niezłą „sieczkę”, a czasem… „krwią ociekające obrazy”… lub inne obrazy pełne nienawiści, walki no i oczywiście nieodpartą potrzebę zemsty. A potem te myśli powtarzamy i piszemy, a czasem i mówimy… I one nam mogą się któregoś dnia zmaterializować… Bo to, co wysyłamy, powraca do nas…

            ***

            Jeśli w bagnie utknęło ziarno, to kwiat korzeniami wrasta w bagno, ale pnie się w górę i ponad wodą zakwita… jak lilia wodna… lotos… symbol czystości… ciała, mowy i umysłu, a nawet przebudzenia z koszmarnych „snów”.

            Ta wodna roślina jest w Egipcie symbolem słońca, stworzenia i odrodzenia. Nawet w symbolice chrześcijańskiej, w zastępstwie lotosu funkcjonuje biała lilia, przyniesiona Marii Dziewicy przez Archanioła Gabriela jako symbol czystości narodzin Chrystusa. Według tradycji chrześcijańskiej miała wyrosnąć z łez Ewy opłakującej wygnanie z Raju. Lilia symbolizuje także w chrześcijaństwie… zmartwychwstanie. W heraldyce średniowiecznej symbolizowała „niepokalane rycerstwo”.

            „Tybetańczycy zawsze przedstawiają buddów na kwiatach lotosu. Lotos jest najprawdopodobniej najczystszą rośliną w przyrodzie. Wyrasta z błota, przebija się ku otwartej przestrzeni przez często zamuloną wodę i dopiero wtedy rozwija się w pełni w promieniujący blaskiem i doskonały pod każdym względem kwiat. Z tego powodu jest symbolem czystości i został uznany za miejsce, w którym wszystko się rozpoczyna. „Zrodzony z lotosu” oznacza w swej naturze czysty, nie jak nieskazitelna dziewica, która nigdy się nie kochała i niczego nie przeżywała, lecz czysty doskonałością przekształcenia autentycznych, różnorodnych doświadczeń, mających swe korzenie w prawdziwym życiu. Jest centrum zjawisk, prawdziwą energią, przyjmowaniem tego, co się pojawia, wykorzystaniem i transformacją.”

      • Ifryt pisze:

        Niestety obie te historie są cienkie jak skura na kaszance, jak to było w tym filmiku wklejonym przez Marka😀
        Szmaragdowy król? Chyba raczej papierowy, i nie król tylko złamas, nawet prawdziwej królowej sobie nie potrafił znależć tylko jakąś dziwke, a pużniej – hlip hlip miałaś być tylko moją dziwką, tylko moją hlip hlip – tak mi go „żal”, że sam bym go utłuk jak by się dureń za mojego władcę uważał.
        A ta cała Tiamat to chyba jeszcze bardziej niedorobiona, załatwiły ją jej własne dzieci, które przecierz są jej cząścią, jaka Mamusia takie dzidziusie, co za bagno, czego dzieci mogą zazdrościć swoim starym do diabła? Przecierz to chore, między zdrową rodziną to jest miłość, i to jeszcze z zazdrości? To ta szmata jepana jeszcze ponad własne dzieci chce się wynosić zamiast je kochać?
        Bywają historie mroczne ale piękne, a te historie są nie dość że mroczne to jeszcze żałosne, można mordować i palić, siać chaos i zniszczenie, ale niech będzie w tym „COŚ”, w stylu – zabili wielu a potem żyli długo i szczęśliwie😛
        Tym bardziej że to nie są przecierz prawdziwe historie tylko jakiś syf astralny co na głowe lezie, i wmawia innym że ich historia jest historią danego człowieka, a taki człowiek tak się w to wkręca że się identyfikuje z takim gównem, i jeszcze jakiś pseudoromantyzm do tego dorabia.

        • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

          Wcześniej czy później i tak Każdy wróci do Tej jak to określiłeś „niedorobionej jepanej szmaty” Tiamat🙂

          • Ifryt pisze:

            Tak, na JEDNĄ minutę
            bo tyle mi wystarczy
            aby złapać ją, zamordować
            na grobie zatańczyć
            Nawet się ładnie rymuje😀

            Nieładnie jest „adoptować” na siłę nie swoje dzieci, lepiej niech się to dziwaczne cholerstwo trzyma z daleka, bo nie tylko od swoich dzieci oberwie, ale i od cudzych.
            Kto wie? tylko czekać jak i od Ciebie oberwie, gdy się wreszcie kapniesz.

  9. marek pisze:

    Dziewczyny a czy j coś mówię , siedzę cicho w kącie , jak szara strefa …
    m.

  10. margo0307 pisze:

    „…siedzę cicho w kącie , jak szara strefa …”
    _____________________
    Myślał by kto, że i prawda… 😀

    • marek pisze:

      Małgosiu , brakuje mi Ktosia , nawet się trochę o niego martwię , bo tak naprawdę wolę te jego sprzeczki , niż te obecne projekcje .
      Ale ładny ze mnie chłopak , a to spojrzenie , tylko się nie zaurocz …

      m.

      • margo0307 pisze:

        Mi też brakuje Ktosia – Gargamela i po prawdzie to…, też wolę te jego sprzeczki, niż projekcje jakichś chorych, zdeformowanych i zblazowanych umysłów 😉
        Ach Klakier, nawet nie wiesz jak Cie teraz lubię…

        • margo0307 pisze:

          „..dzięki za troskę ale mi się tu już nie chce pisywać.”
          _______________________
          Witaj Gargamel🙂
          Nawet nie wiesz jak się cieszę, że nareszcie doszedłeś do siebie…🙂
          Nic się nie martw Gargamelku, czas wybraństwa i wynoszenia siebie ponad innych dobiegł już końca, wszak wszyscy razem i każdy z osobna – jest… określonym, niepowtarzalnym polem energetycznym 😀 – jesteśmy zagęszczonymi wirami energii, a więc… istotami niematerialnymi , którym błędnie dotychczas wtłaczano do głów postać energetyczną zwaną – Materią utożsamianą z… ziarnkiem piasku…, bo nie ma czegoś takiego jak Materia, gdyż wszystko jest energią

          Już Arystoteles nauczał, że… nie ma świata poza naszymi zmysłami…

          A skoro tak – to do – Niematerii – trzeba podejść zupełnie inaczej…, gdyż rządzi się ona zupełnie innymi prawami i zasadami, jakie dotychczas nam wpajano… – bo, mając wgląd w prawdę – omija ona produkowane i kreowane przez nas nieprawdy… i nie chce się podporządkować naszemu schematycznemu myśleniu…, bo preferuje ona wolność, swobodę wyrażania siebie i samodecydowania o sobie…, wynika z tego, że nasza Dusza to taki swoisty… Agent Rzeczywistości… 😀

          Pomyśl sobie Gargamel – przez jedną małą chwilkę…
          – na kogo byś psioczył – gdyby nie było tych, na których z takim upodobaniem psioczysz ?

      • Ktoś pisze:

        Margo, marku,

        dzięki za troskę ale mi się tu już nie chce pisywać. No bo ile można tłumaczyć wołu iż to co jest POLECANE na rynku wcale nie jest PRAWDZIWE tylko celowo PROPAGANDOWE i że te celowo publikowane anglossaksońskie vel nazistowskie vel żydowskie brednie mają zasiąć celowe podziały w głowach (ostatnim krzykiem nazistowskiej propagandy jedst to iż kosmiczna rasa będąca zapiekłym wrogiem Słowian jest …. JEJ TWÓRCA). Że bałwochwalenie żydowskiemu nazizmowi i cmokanie nad przedsiębiorczoscią pisujących tu volksdeutchów baronowej nie zaprowadzi nikogo dalej niż do rowu z wapnem. Że ich wydumana gównowiedza kończy się chociażby na pytaniu czemu to w Polsce a nie ich ukochanym iSSraelu jest „grób króla yahwe”? Czemu na sygnecie templerariuszy jest 2 braci zakonnych na jednym koniu a nie jeden, trzech, pięciu czy siedmu o innych kombinacjach nie wspominając. Czemu św Gral jakiego szukali znaleźli w Polsce a nie mecce kabalistycznych zjebów i zakapturzonych oszołomów czyli iSSraelu … itd itd.

        Można się do woli bajerować numerkami, cyferkami, datami czy pierdogramami urodzeniowymi ale o byciu WYBRAŃCEM świadczy coś zupełnie innego niż te GÓWNOWARTE znaki. Świadczy chociażby DZIAŁANIE a je widać po ŻYWYM ZAINTERESOWANIU propozycją Lucyferki i tym LASIE RĄK i ryi już licząccyh ile skarbów i artefaktów tam cudzymi rękami się odkryje i co najważniejsze w tej bajce ZAWŁASZCZY. Ale lepiej z własnej próżności dla karmienia EGO pierdolić smuty o swoim wybrannictwie czy dziejowej misji kryptografiznej niż wykonać coś przyziemnego i naprawdę pożytecznego. I tak jak Czerwony Księżyc jaki wybił i wybije i teraz żydów i filo zydów i innych pronazistów nie jest CZERWONY tak to, że ktoś ma wizje WCALE A WCALE NIE ŚWIADCZY iż są to jego wizje tylko to iż ma w sobie CUDZĄ ENERGIĘ jaka rezonuje dając te wizje. Że nawert najwięksci czciciele pustynnego nazizmu i pedofilstwa powinni być zdziwieni iż Nowy Rok u żygów to nie czas radości a POKUTY za grzechy….. i CZEKANIA NA KARĘ….

        A takich pytań jest bez liku i wszystkie są kryte także i tu pustynną pierdologią klęcznikową no bo przecież żydowska Bestia jest taka wspaniałą i tak cudownie sie jej klęcznikuje…. i może w nagrodę da polizać się po tyłku swoim neolitom wprawiając ich w żywy orgazm.

        PS.

        Ciekawostka

        żyd Hitler to brat króla anglii ….. Nie od parady polscy emigranci przed wojną ostrzegali rodaków przed tym semickim gównem jakie nas zdradziło i w 39 i w Jałcie (kto z was wie iż wedle ustaleń w Jałcie Polską po wojnie miało w 90% rządzić angielskie żydowstwo i w 10% rosyjskie tylko Stalin zamienił miejscami i procentami Polskę z Grecją bo była dla jego interesów cenniejsza. No kto wie, iż za terror żydowskiej ubecji odpowiadają też parchy i lordy jej kurewskiej piz….ści? Przecież to SEKRECIK dziś maskowany wrzaskiem iż polactwo musi iść z kosami na Smoleńsk czy Moskwe… Bo się tym pisdziel…m marzą rosyjskie bogactwa i ich dzieci do swoich burdeli)…..

        „Kto tak naprawde byl hitler . No i zbiegamy do zrodla elity swiatowej do jednego punktu .
        Wiecej badan wiecej informacji .

        Queen Elizabeth’s father, King George VI, was also Adolph Hitler’s half-brother (not father as initially reported) according to Emily Elizabeth Catherine Josephine Mary Windsor-Cragg, [illegitimate] daughter of Edward VIII Duke of Windsor.”
        (http://niezaleznatelewizja.pl/2015/04/ramathis-mam-w-polsce/comment-p
        age-1/#comment-55753)

        Ale po co mówić o czymś ważnym jak można wciąż i wciąż cmokać nad żydowską kupą doszukując się w niej nieodkrytych kodów smakowych.

        http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/gwalt-szwecji

        Ci też tak cmokają i we własnym państwie są już mniejszością mimo liczebnej przewagi…. ale ….. ale rozwiązanie tej zagadki w cytacie w środku linku. Starczy tego pisania do ściany.

        • siola pisze:

          Do kogo masz pisac jak z gory juz zakladasz ze wszyscy sa glupcami,a to wada proletow.
          Po drugie jestem pewny ze jak co do czego by przyszlo to glowe jak strus w piasek schowasz a z tylka bedzie slychac jakies piski „to nie ja to wrzeszczalem o pasozydach to wrzeszczaly te zjeby”.Nauki z Ketrzyna nie zapomnialem i nie mam zamiaru dodatkowe rundy ganiac bo KTOSIOWI zachcialo kaprali od SK wyzywac,tylka tez za Ktosiow nastawiac nie bede bo w szwula bawic sie nie bedeCoz jak Cie noca hologramami mecza i potrafisz ich rozpoznac ,to w dzien sprawdzic mozesz .Dawniej mowili ze masz obiecac bulke z maslem,teraz bardziej zmory lase sa na spadki.W mysl tej starej przodkow zasady zamiast masla ADASIOWI RUtKOWSKIEMU list do brata w jego skrzynke wsadzil,i mieli starzy ludzie racje przyleciala sama w dzien do domu zmora.Widac lubia cudze listy czytac i tak zmora sama czasami sie w kopie przychodzac po napadzie noca za dnia do twego domu.Coz kiedys KTOS morde darl ze Maja pasozydy konta otworzyc w bankach by mozna bylo sprawdzac,coz mnie to nie boli bo nic nie mam wiec niech ktosiow konta sprawdzaja ,ja be konta w Szwajcari i tak jestem w swoim raju.A u Ciebie biedaku cieszka sprawa bo sadzisz ludzi po samym sobie ,wiec robisz od razu wszystkich pasozydami.Ja tam sie nie martwie co ma wisiec nie utonie, chocbys nie wiem jak sie staral biedaku mnie juz nie nastraszysz swoimi strachami.Coz tak juz jest jak sie uwaza wszystkich za glupszych od siebie,to i nie ma z kim pisac jeno ze sciana.Ale to i lepiej bylo by dla Ciebie bo sie sciana nie obrazi,tylko uwazaj by na scianie Lustra nie bylo.

          • Ktoś pisze:

            „Coz kiedys KTOS morde darl ze Maja pasozydy konta otworzyc w bankach by mozna bylo sprawdzac”

            – weź pastylkę bo znowu ci się coś jebie we łbie… Jedyne co pisałem o bankach to to, że zrobią wkrótce ludziom kasację oszczedności ala Cypr bo właśnie już wkrótce nadejdzie oczekiwany „event” czyli czyszczenie stanu posiadania frajerni bo jewrogejopedałownię żydowską trza ratować przed kolapsem ich wydmuszkowych walut co frajerom zwłaszcza tym „uduchowionym” bedzie wmówione jako osiągnięcie przez nich 666 gęstości nadboskiej. I ludzie uwierzą iż KRADZIEŻ ICH OSZCZĘDNOŚCI to „wola boska” brukselskich czy londyńskich pedałów i pedofili wdrażających tak swój GEJO-Świat (rabinworld) zwany też NWO czy żydowskim rajem, rajem sodomitów, koprofitów i zoofili.

          • siola pisze:

            Ktos badz wreszcie odwazny i powiedz wprost zes Taki sam pasozyd jak Ci na ktorych wrzeszczysz.Jest cos co dla was pasozydow jest niedostepne i nie sa to pieniadze .Coz wyzywac potrafisz i obrazac ,ale ja jak bym na miejscu twego szefa juz dawno sciagnal takiego proleta jak ty z sieci.Pytasz sie napewno dlaczego,bo zdradzasz szefostwo nie pojmujac nawet ze to robisz.Ale co robic jak KTOS uwaza sie za wszystko wiedzacego a w rzeczy samej jest zwyklym proletem sterowanym.Coz Ociec godoli ze LONI ukradna wszyctko,moze i lCoz ukradli ale nie wszyctko .Przy okazji pokazali jak strachem ludzmi kierowali.Coz straszenie KTOSIU ludzi ze ich okradna nie na miejscu bo najwiekszymi zlodziejami i klamcami sa Ci co sie swoich imion wstydza.Jedna rzecz ma czlowiek jakiej zaden Prolet nie ukradnie,dlatego wiem czego sie prolety co na niekturych tu wsciekaja.Coz jestes Ktosiu tym czym sa Twoje pasozydy,wlasny narod bez sumienia okradajac.Coz wasze to rozgrywki kto w okradaniu ludzi lepszy,ale jak sumienie nie masz to go innym nie ukradniesz,wiec na prozno twe proletariackie tu staranie..KTOSIU nie ma roznicy miedzy tymi co serca w ameryce wyrywali,a Toba ,poslugujesz sie ta sama metoda ale skrycie.Ale nie dla psa kielbasa to i czyste serca nie dla Ciebie i to Ci w glowie miesza ze nie mozesz ukrasc czystego zamiast Twego.

        • IRMAN z Polonisza pisze:

          Ktosiu ,,,,,To cale obZYD listwo , ktore opisujesz ma w Bozych Planach ,oddzielic Ziarno od plew. Spelnia sie w tej funkcji , bo zwiedli nieprzeliczone rzesze ze wszystkich narodow ziemi.
          Sa niesamowici w Astralu …wyglad wprawdzie ludzki ,ale pod oczyma maja jakby „mysie futerko ” ,zadnej empatii czy ludzkich odczuc , swa obcoscia i emanacja chlodu emocjonalnego wrecz pociagajacy z poznawczego punktu widzenia.
          KTO sie ostal czysty i nie siedzi w sakiewce u Demona ?
          Oto jest …….pytanie !

        • marek pisze:

          dzięki za troskę ale mi się tu już nie chce pisywać

          Adaś , dla tych którzy się nie odzywają , może dla nich Twój punkt widzenia będzie uzupełnieniem własnych przemyśleń .

          A ponadto , gdzie znajdziesz ” własnego wroga ” bez którego nie można normalnie żyć / zaczerpnięte z Sami Swoi / by mieć się z kim słownie po przepychać .

          Kiedyś o MŻ napisałem , że jest ona niczym gazeta z której czytelnik może wybrać , brakujący dla swojego światopoglądu puzel.

          Obecnie dochodzę do wniosku ,że prócz tej funkcji można tu dostrzec również akcję misyjną naszych trzech Pań , której hasło to : Prostowanie Skrzywień lub Kącik dla lekko Szurniętych .
          Popatrz Adaś ,że i to ma swoją wartość .Tak więc nie zasmucaj przyjaciół swoim milczeniem i pisz choćby dla tych którzy się nie odzywają .

          m.

          • margo0307 pisze:

            „…można tu dostrzec również akcję misyjną naszych trzech Pań , której hasło to : Prostowanie Skrzywień lub Kącik dla lekko Szurniętych …”
            _________________________
            Te tzw. „Skrzywienia” , o których wspominasz Klakier – każdy z nas wypracowuje w sobie niemal już od kołyski… 😀
            Najpierw te „skrzywienia” są nam przekazywane przez nasze najbliższe otoczenie – rodziców, przedszkole, szkołę, kolegów, ciocie, wujki itd…, w dalszej kolejności – „skrzywienia” przyjmujemy do siebie z dalszego otoczenia – z tele-pudła, radia, książek, internetu etc…, na końcu zaś – sami, osobiście skrzywiamy własne postrzeganie poprzez bezrefleksyjne dawanie wiary w to, co inni – wcześniej natołkowali nam do głów… i takim sposobem – budzimy się z ręką w nocniku jako ENERGIE, uświadamiając sobie, że… w tym wcieleniu nie potrafiliśmy zrozumieć naszej prawdziwej NATURY…
            Ale nic to – zrobimy to… w następnym wcieleniu 😛 i apiać – schodzimy na planetę, wcielając się w kolejne piękne ciałko i… karuzela znowu się kręci… ha, ha, ha…

          • JESTEM pisze:

            Karuzela…

            „Chłopcy, dziewczęta, dalej śpieszmy się,
            karuzela czeka, wzywa nas z daleka,
            starsi już poszli, młodsi jeszcze nie…

            Hej, hop-sa-sa, jak ona szybko mknie…
            Hej, dalej, dalej do zabawy śpieszmy się…”

            „Ach, te karuzele”…

          • margo0307 pisze:

            „Ach, te karuzele”…
            i jak szybko wirują…. raz w tę…

            i raz w tę… 😀

          • JESTEM pisze:

            Imponujące te karuzele galaktyczne…😀

          • margo0307 pisze:

            „Imponujące te karuzele galaktyczne…”
            ________________________________
            I ten filmik też jest wspaniały – dziękuję JESTEM… piszę notkę…😀❤

          • Ktoś pisze:

            Oki.

  11. margo0307 pisze:

    „…Tymczasem dobry człowiek ma dobre cele i dobre serce, dlaczego zatem tak często nie potrafi ich realizować? Tak jak psychopaci te swoje złe cele?”
    _____________________________________
    Myślę, że wiele czynników składa się na to, że psychopaci są często skuteczni w swych poczynaniach…
    – nie posiadają głębszych uczuć ani empatii…
    – nie posiadają żadnych zahamowań…
    – uwielbiają podejmować ryzyko…
    – są mistrzami w manipulacji innymi…
    – są zdeterminowani i gotowi na wszelkie ryzyko…
    – i w końcu są obojętni na cierpienie innych…

    Dobry „portret” psychopatów jest w poniższym arcie:
    https://pracownia4.wordpress.com/2014/06/24/mistrzowie-manipulacji-swiatem-rzadza-psychopaci/

    • Ifryt pisze:

      To wyobraż sobie kochana Margusiu, że nie potrzeba być do tego psychopatą😉
      Problem jest w tym że moc została zepchnięta do piekła, ludzie myślą że psychopaci to jacyś półbogowie, często mają fanów któży podziwiają ich siłę i sprawność.

      Lucyferka tu napisała że została zepchnięta do na sam dół(do piekła), od razu mi to coś przypomniało, bo ze mną było tak samo, tylko internetu nie miałem, pisałem że demony w moim sercu to upadłe anioły, a czym są anioły jeśli nie istotami miłości, tak pisałem.
      Jeśli moc objawia się tylko w mroku to jak tu się zła nie nałykać? Trzeba to podnieść wyżej i rozjaśnić, już nie będzie krwawych demonów.
      Kto powiedział że to wszystko jest złem, i musi być w piekle?

      • margo0307 pisze:

        „…Problem jest w tym że moc została zepchnięta do piekła, ludzie myślą że psychopaci to jacyś półbogowie, często mają fanów którzy podziwiają ich siłę i sprawność…”
        _______________________
        Pierwszy człon tego powyższego zdania pominę milczeniem bo… szkodengodennatentematen…😕
        Natomiast co się tyczy ludzi, którzy myślą tak, jak napisałeś, to…, mam wrażenie, że tacy ludzie… w ogóle właśnie nie myślą i – być może – zamiast mózgu mają sieczkę…😕

        • margo0307 pisze:

          …– zamiast mózgu mają sieczkę…
          …czyli… takie splątanie kwantowe, że 55 tyś. wcieleń im nie starczy by te węzły gordyjskie porozplątywać 😀

        • Ifryt pisze:

          Kurcze Ty naprawdę nie kumasz😀
          Człowiek który nie jest psycholem, tylko zrowym na umyśle i sercu, przeżywa bardzo wszystko, i jak się zezłości to też jest jak demon, ale wtedy zaraz powstaje poczucie winy, w stylu – jestem złem wcielonym, już nic mnie nie trzyma, muszę iść tą drogą – psychole nie mają takich problemów, ale dobrzy ludzie owszem😉
          Dlatego się chamują, robią się na siłę ulegli i słodcy, a moc jest w rękach psycholi, w piekle, nawet Ci dobrzy co trochę poszaleją są w „piekle”, na ogół oczywiście.
          A ja się pytam co wkońcu jest silniejsze? Dobro czy zło?

          • marek pisze:

            Gdy tak będziesz w szczegółach Ifryt próbował zrozumieć co silniejsze ? dobro czy zło, to Ci życia braknie , i najprawdopodobniej skończysz w wariatkowie lub w kiciu , bo poprzez podejmowanie prób sprawdzenia w realu czy dana teoria jest prawdziwa czy nie , uzyskasz to o czym wspominam .

            Potraktuj to jako radę starszego człowieka , który ma dobrze w pamięci jakie głupoty chodziły mu po głowie , gdy był gówniarzem i o co. się skutkiem tego otarł ./w mej nomenklaturze gówniarzem jest się do 30-ki /

            W kategoriach biologicznych to w mej ocenie /i z góry przepraszam za bezpośredniość , ale to Ci się przyda / przedstawiasz osobę której hormony w dekiel biją , a na hormony są sposoby sport , seks ale ten ludzki , a nie zwierzęcy /bo ten cię wykolei / i inne działania tonujące taki stan organizmu .
            Ten kierunek rozmyślań , który tu przedstawiasz ,może Cię kosztować duże kłopoty , gdy w realu lub w astralu ktoś dostrzeże Twoje /sam to nazwij co /i zechce to wykorzystać .

            Dla mężczyzny piękną drogą do mądrości , jest studiowanie w trakcie życia struktury psychicznej Kobiety . Całości jej przejawienia w partnerstwie z mężczyzną , w roli matki , opiekunki ogniska domowego i obecnie nasilającej się jej roli – jako jednostki społecznej .
            Na ciało , a w szczególności twarz , patrz jako na owoc tego wnętrza .

            Tak drobnymi kroczkami znajdziesz odpowiedź , na pytanie które postawiłeś i będziesz jej pewien tak , jak tego że istniejesz .
            A gdy starczy Ci jeszcze czasu i chęci , to zrozumiesz co to jest świat miłości czyli organiczny i co to jest świat fantomowy czyli mocy i w pełni świadom swego wyboru za którymś się określisz , gdyż owo podglądanie kobiety będzie dla Ciebie szansą , abyś” wszedł sobą” w świat życia albo jeżeli tego nie wykorzystasz , zachwyci Cię świat mocy -który Cię unicestwi .
            m.

          • Maria_st pisze:

            „Dla mężczyzny piękną drogą do mądrości , jest studiowanie w trakcie życia struktury psychicznej Kobiety . Całości jej przejawienia w partnerstwie z mężczyzną , w roli matki , opiekunki ogniska domowego i obecnie nasilającej się jej roli – jako jednostki społecznej .
            Na ciało , a w szczególności twarz , patrz jako na owoc tego wnętrza .

            Tak drobnymi kroczkami znajdziesz odpowiedź , na pytanie które postawiłeś i będziesz jej pewien tak , jak tego że istniejesz .
            A gdy starczy Ci jeszcze czasu i chęci , to zrozumiesz co to jest świat miłości czyli organiczny i co to jest świat fantomowy czyli mocy i w pełni świadom swego wyboru za którymś się określisz , gdyż owo podglądanie kobiety będzie dla Ciebie szansą , abyś” wszedł sobą” w świat życia albo jeżeli tego nie wykorzystasz , zachwyci Cię świat mocy -który Cię unicestwi .”

            Pięknie Marku napisałeś….Dziękuje.

          • Ifryt pisze:

            Kochany Marku, Marysia już Ci podziękowała więc ja Ci już chyba dziękować nie muszę😀 Ale dziękuje za to że istniejesz🙂
            Ktoś musi opiekować się tym pizdogrodziem zwanym Ziemią, a ja się do tego nie nadaje, bo to jest właśnie taka wylęgarnia, żłobek, rozsiany gdzieniegdzie jakimiś bardziej grożnymi pułapkami, co by nie było zbyt nudno.
            Jeśli ja mam studiować piękno kobiecej natury, to kto do cholery zajmnie się mną?😛
            Doszłem do wielkiej mądrości która zawiera się w słowach – JEŚLI NIE JA TO KTO? – i innym radzę to samo, wiadomo że większość nie posłucha, ale właśnie o to chodzi, więc niema co tragizować.
            Nie miał bym o sobie tak dobrego mniemania gdyby zależało mi na demoniczno-fantomowym panowaniu nad Ziemią, nie jestem jej władcą i niechce nim być, nawet gdyby mi ktoś to wciskał na siłe i obiecywał złote góry to bym odmówił, bo mogę mieć wszystko czego zapragnę bez rozmieniania się na drobne.
            Ten świat jest dla tych których Serce jest tutaj, a nie dla takich jak ja, i to nie jest niczyja wina, niemniej nie jestem „obcym”, i nikt mnie z tąd nie wygoni jeśli nie odejdę samemu, taka sama moja matka owa Natura jak i wszystkich innych.
            A czy moc mnie unicestwi?😀 Daj spokój, w kiciu już siedziałem, i już tam nie wrócę, miałem 18 lat, więc mi odbijało, ale ratunku pod kobiecą spódnicą nie potrzebuje, dojrzałem do tego żeby iść własną drogą, i jestem szczęśliwy, niemniej honor zobowiązuje, aby okazywać szacunek i miłość temu co mnie wydało, więc puki tu jestem…

      • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

        Kto powiedział że to wszystko jest złem, i musi być w piekle?

        Odpowiedź:
        Mama tak powiedziała że mam tu być aż nie nauczę się pozytywnego myślenia😀
        Tak więc zanim wybiorę się na psychoterapię chwilkę się pobawię na wasz nieszczęście😀

        • Maria_st pisze:

          Kto powiedział że to wszystko jest złem, i musi być w piekle?

          Odpowiedź:
          Mama tak powiedziała że mam tu być aż nie nauczę się pozytywnego myślenia😀
          Tak więc zanim wybiorę się na psychoterapię chwilkę się pobawię na wasz nieszczęście ”

          Piekła nie ma, ale jest stan Ducha, który ” czujesz” gdy nie pracujesz nad sobą a pozwalasz ” przeć ” do przodu swoim emocjom, ego.
          Każda zabawa jest tylko nia do czasu gdy przekroczysz pewna granice, potem sa juz skutki tego co zwiesz zabawą.

          „Ifryt to może już czas stawić czoło „potworom” w realu?”

          wg mnie to błąd, bo wszelkie „potwory ” są w nas…więc najpierw dostrzeżmy je w sobie, a nie w zbiorowym Umyśle.
          Oczyszczając swój umysł……oczyścimy i zbiorowy–w realu.
          Bawiąc się czymś co u innych wywoluje odraze, niesmak stajemy się z czasem tym samym..a potem nie potrafimy z tego wyjść.
          Słowa, myśli nawet dla zabawy wypowiedziane staja sie naszym wzorcem i oplatają jak sieć pajęcza…ot nieświadomie stajemy sie pokarmem pająka—naszego umysłu.

          • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

            Ohh Marysiu przecież ja to wszystko wiem i nawet nie było żadnego upadku u Luci gdyż Miłość jest wolnością i Mamusia pozwoliła mi doświadczyć konsekwencji swoich wszystkich wyborów. Tak wiec obecnie skupię się na poukładaniu swojego wnętrza i głębokim oczyszczeniu gdyż zabawa w która się bawię mimo że fajna prowadzi z czasem do destrukcji duchowej. Jak już sobie wszystko wewnątrz poukładam i się oczyszczę będę mogła wybrać się do swojej Świątyni Serca i w ciszy uzdrowić Siebie.

            Obecnie drzwi do mojej własnej świątynią są Zamknięte, tzn nie spełniam własnych wymagań które kiedyś określiła aby dostać się do tego Miejsca.

        • marek pisze:

          dojrzałem do tego żeby iść własną drogą, i jestem szczęśliwy, niemniej honor zobowiązuje, aby okazywać szacunek i miłość temu co mnie wydało, więc puki tu jestem

          Jeżeli jesteś już tym o czym piszesz to masz już duże osiągnięcia za sobą .

          Moja wypowiedź ma związek z nadzieją na zaistnienie nowej jakości cywilizacji w której możliwość egzystencji będzie uwarunkowana zrozumieniem tego co napisałem w poprzednim poście.

          Ale dla każdego zapewne jest pisany inny czas na zapoznawanie się z tym tematem .
          Życzę Ci powodzenia w oparciu o to co o sobie napisałeś .

          m.

          • Ifryt pisze:

            Dziękuje Marku, i też życzę Ci szczęścia i wogóle, też wolę aby było dobrze niż żle, ale przecierz jeszcze tu jestem, i Was jeszcze jakiś czas pomęcze swoimi fazami😀

      • Maria_st pisze:

        Lucyferek zmysla, bawi sie dalej….

  12. margo0307 pisze:

    „Kurcze Ty naprawdę nie kumasz😀 …
    psychole nie mają takich problemów, ale dobrzy ludzie owszem😉
    Dlatego się chamują, robią się na siłę ulegli i słodcy, a moc jest w rękach psycholi, w piekle, nawet Ci dobrzy co trochę poszaleją są w „piekle”, na ogół oczywiście.
    A ja się pytam co wkońcu jest silniejsze? Dobro czy zło?”

    __________________________________
    Oki, niech będzie – nic nie rozumię😀
    Nie chodzi Ifryt – moim zdaniem – aby na siłę ktoś stawał się uległy i słodki i udawał kogoś, kim nie jest
    Chodzi o system wartości, na bazie którego każdy z nas sam o sobie decyduje…
    Nie ważne też jest co w końcu jest silniejsze ? Dobro czy zło?, ważne są nasze wybory, których nieustannie dokonujemy, a które decydują – jakie fale energetyczne tworzymy – wznoszące i budujące czy też… niszczące… 🙂

    • Ifryt pisze:

      Marguś każdy człowiek jest inny, i być może Ty masz trochę inaczej😉
      Ja jednak gdybym siedział tylko w cukierkowej duchowości, to nie zniszczył bym tego badziewia co mnie ograniczało😉
      Nie wszystko rozwalisz kwiatkami, dlatego czasem dobrze jest zobaczyć w jakimś grożnym potworze swoje własne odbicie, i stać się nim, ale oczywiście nie dla innych ludzi czy coś, tylko poto żeby nie mieć lęków przed potworami, i nie stawiać ich ponad sobą, w swoim sercu😉

      • Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:

        Ifryt to może już czas stawić czoło „potworom” w realu?

        • Ifryt pisze:

          Chętnie zobaczył bym jakiegoś potwora w realu, świat był by ciekawszy🙂
          A jeśli chodzi Ci o jakieś „Potwory w ludzkich skurach” to jestem za mały i za głupi aby się za nimi uganiać, ale przecierz się nie chowam😀
          Stawiałem czoła różnym „potworkom”, bo POTWORAMI takich nazwać nie można, nawet siedziałem z paroma w zamknięciu, ale jakoś przeżyłem i mam się dobrze, nie przesiąkłem ich patologicznym światem🙂 To był real a nie gra.

      • margo0307 pisze:

        „Marguś każdy człowiek jest inny, i być może Ty masz trochę inaczej😉
        Ja jednak gdybym siedział tylko w cukierkowej duchowości, to nie zniszczył bym tego badziewia co mnie ograniczało😉 Nie wszystko rozwalisz kwiatkami…”

        ___________________________
        Pod pewnymi względami to prawda, że każdy człowiek jest inny…, bo każdy z nas obrał sobie inne cele, inne aspekty siebie do głębszego siebie poznania, a zatem – i odmienne doświadczenia, które są w stanie nam tą wiedzę dostarczyć…
        Pod innymi względami – wszyscy jesteśmy jednakowi…, bo wszyscy z Jednego Źródła pochodzimy i nikt z nas nie stanowi tu wyjątku… 🙂
        Ty wybrałeś np. doświadczenie „badziewia co by Ciebie ograniczało” i… doświadczyłeś tego…, ja wybrałam inne doświadczenie, a w związku z tym – czego innego doświadczam… i ” cukierkowa duchowość ” nie ma tu nic do rzeczy…
        A właściwie to… co to znaczy ” cukierkowa duchowość „ ?
        Mam wrażenie, że jest to coś sztucznego…, coś, co na dłuższą metę nie – ma prawa bytu…, bo wszystko, co sztuczne – prędzej czy później… zniknie…, – maski opadną i w całej okazałości – każdy zobaczy jaki jest naprawdę…😉
        W naszym życiu zadziewają się czasem ekstremalne sytuacje, podczas których mamy możliwość dokładnego przyjrzenia się sobie i siebie poznania…, bo właśnie w takich sytuacjach ekstremalnych, kiedy akcja doświadczenia rozgrywa się błyskawicznie i nie ma czasu na ekwilibrystykę umysłu i jego kombinacje…, najłatwiej jest zobaczyć swoje własne wnętrze, bo wtedy, gdy „górę” biorą nasze uczucia i towarzyszące im emocje – widzimy swoją własną wewnętrzną Prawdę i nie ma miejsca na sztuczne, „cukierkowe” dywagacje i zachowania…
        W naszym doświadczaniu samego siebie, nie chodzi też o jakiekolwiek, czegokolwiek rozwalanie – czy to kwiatkami, czy łomem…
        Chodzi o nasze reakcje na zadziewające się wokół nas wydarzenia, wymagające od nas „opowiedzenia” się i wyrażenia siebie…
        Bo – jak myślę – to nasze postawy i reakcje wskazują nam wyraźnie Kim tak naprawdę jesteśmy…
        Ale…, to są tylko moje przemyślenia i wnioski i nikt nie musi się z nimi zgadzać…🙂

        • Ifryt pisze:

          Może i masz rację Marguś, miałem ochotę coś rozwalić, i żeby przy okazji nikt postronny na tym nie ucierpiał😉
          To jest jeden z punktów widzenia który czasem jest przydatny a czasem nie, bo fajnie jest myśleć że się pokonało coś „obcego” „złego” itd… ale też nigdy nic nie wiadomo.
          Ja bym nie mógł tak jak Ty wszystkiego(albo Prawie) uporządkowywać, ale jeśli to Ci pomaga, jeśli taka Twoja natura, dobrze że to robisz, na Twojej wielkości ja napewno nie stracę🙂

  13. marek pisze:

    Dźwięki i obrazki …
    dlaczego zmieniono strój z A – 432 Hz na a- 440Hz?

    1. Strój A – 440 jest pozornie głośniejszy i agresywniejszy, wyraźnie ‚kłuje’ w uszy
    2. Strój A – 432 jest cichszy ale czystszy, bardziej klarowny, solidniejszy, łagodniejszy i bardziej przyjemny.

    Można zaryzykować hipotezę, że strój a – 440 Hz jest odrzucany przez nasze uszy oraz otoczenie, co powoduje wyraźnie zwiększoną głośność. Być może jest to efekt braku absorbowania większości dźwięków przez otoczenie i co za tym następuje – pozornie mocniejszy dźwięk.

    Dźwięk nagrań w stroju A 440 Hz jest pozornie głośniejszy, ponieważ przy odgrywaniu muzyki w obu strojach wskaźniki mocy wskazują nam identyczną siłę sygnału dźwiękowego.

    Największa różnica jest obserwowalna podczas dłuższego słuchania muzyki nagranej w stroju A- 432. Po 30 minutach słuchania – nagła zmiana na strój A -440 jest wręcz bolesna.

    Natychmiast słyszymy wysoce nieprzyjemny wyższy ton nagrań, który powoduje wielki nacisk na uszy i presję na umysł. Dopiero po kilku minutach można się przyzwyczaić do owej presji.

    To owa presja powoduje, że odbieramy ten dźwięk jako głośniejszy.

    Owo zjawisko pozornie ‚głośniejszego dźwięku’ także wskazuje na to, że nie tylko słyszymy, że istnieje jakiś problem, ale problem ten jest wyraźnie słyszalny a nawet odczuwalny fizycznie.

    Słuchając dłuższy czas stroju A 440 i nagle przełączając na strój A 432 pierwsze 15 sekund wydaje się rozstrojone, ale po owym ‚rozstrojeniu’ zaczyna się odczuwać wyraźną ulgę i słychać ewidentnie ciepły, solidny i łagodny dźwięk robiący wrażenie słodkiego cukierka dla naszych uszu.

    Dlaczego więc go zmieniono?

    Najprawdopodobniej chodzi od separację człowieka od Boga. Czy słyszałeś powiedzenie, że jesteś z kimś na tej samej fali? Otóż strój A 440 najwyraźniej nie jest na identycznej naturalnej fali z naszym Stworzycielem. Najwyraźniej taki jest tego cel. Drugim celem jest aplikowanie nam stałej presji czyli stresu, co prowadzi w wielu wypadkach do chorób typowych dla stresu z rakiem włącznie.

    http://tamar102.bloog.pl/id,347663877,title,Dlaczego-zmieniono-stroj-instrumentow-muzycznych,index.html

  14. JESTEM pisze:

    Dziękuję, kochana Margo0307, za przypomnienie wiersza…

    „W 1892r, Henryk Sienkiewicz napisał piękny wiersz sławiący czakram na Wawelu pt. „Lotus”

    Z pewną taką nieśmiałością😉 wtrącę taką uwagę: ten piękny wiersz ma tytuł „LOTUS„, a nie np. ‚Wawelski Lotus”. Ani tytuł ani treść nie sugeruje, że wiersz ma cokolwiek wspólnego z Wawelem, ale z czakramem serca może mieć wspólnego wiele…🙂❤

    „Wawelski Lotos… Podobno, to tutaj spadł jeden z siedmiu magicznych kamieni rozrzuconych na siedem stron świata przez boga Shivę w podarunku dla ludzkości.”

    Możliwe. Piękna historia…
    Jednak, gdy czytam ten piękny wiersz, nie mam żadnych skojarzeń ani z Wawelem ani z jakimkolwiek budynkiem… Ten wiersz – jak dla mnie jest symboliczny, a symbole… różni ludzie czytają na różny sposób. Ale to fakt, że ktoś go powiązał z Wawelem, a więc tym samym stworzył swoją piękną interpretację tegoż wiersza.
    A oto, inna opowieść H. Sienkiewicza o kwiecie lotosu, z której wynika, że prędzej pan Henryk S. kojarzył lotos z… kobietą niż jakąś budową…

    Henryk Sienkiewicz
    Bądź błogosławiona
    Legenda indyjska
    „Raz, w jasną noc księżycową, mądry a wielki Kryszna[1] zamyślił się głęboko i rzekł:
    2
    Myślałem, że człowiek jest najpiękniejszym tworem na ziemi — i myliłem się. Oto widzę kwiat lotusu[2], kołysany nocnym powiewem. O ile on piękniejszy od wszystkich żyjących istot: listki jego otwarły się właśnie na srebrne światło księżyca — i oczu nie mogę od niego oderwać… Tak, nie ma między ludźmi nic podobnego — powtórzył z westchnieniem.
    3
    Ale po chwili pomyślał:
    4
    — Dlaczego bym ja, bóg, nie miał potęgą słowa stworzyć istoty, która by była tym między ludźmi, czym lotus między kwiatami? Niech więc tak będzie na radość ludziom i ziemi! Lotusie, zmień się w żyjącą dziewicę i stań przede mną!

    5
    Zadrżała wnet leciuchno fala, jakby trącona skrzydłem jaskółki, noc rozjaśniła się, księżyc zabłysnął mocniej na niebie, rozśpiewały się głośniej nocne drozdy, a potem nagle umilkły. I czar się spełnił: przed Kryszną stanął lotus w ludzkiej postaci.
    6
    Sam bożek zdumiał się.
    7
    — Byłaś kwiatem jeziora — rzekł — bądź odtąd kwiatem myśli mojej i przemów!
    8
    A dziewczyna poczęła szeptać tak cicho, jak szemrzą białe płatki lotusu, całowane letnim powiewem:
    9
    — Panie! Zmieniłeś mnie w żywą istotę; gdzież mi teraz zamieszkać każesz? Pamiętaj, panie, że gdy byłam kwiatem, drżałam i tuliłam listki za każdym tchnieniem wiatru. Bałam się, panie, nawalnych dżdżów i burzy, bałam się gromowi błyskawic, bałam się nawet palących promieni słońca. Tyś mi kazał być wcieleniem lotusu, więc zachowałam dawną naturę i teraz boję się, panie, ziemi i wszystkiego, co się na niej znajduje… Gdzież mi zamieszkać każesz? (…)” ciąg dalszy tutaj: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/sienkiewicz-badz-blogoslawiona.html

    Przypowieści, legendy, bajki, historie… ach, jakie piękne są…

  15. JESTEM pisze:

    „Dziwna”… piosenka Ireny Jarockiej:

    Wymyśliłam cię nocą przy blasku świec,
    nauczyłam się ciebie po prostu chcieć.
    Wystarczyła mi chwila niewielka,
    byś imię miał, byś po prostu się stał.

    Wymyśliłam cię z cienia, nim nastał świt,
    powierzyłam się niemal aż po sam wstyd.
    Nie wahałam się ani minuty,
    byś imię miał, byś nareszcie się stał.

    Dobrze wiem, co oznacza samotność,
    osobna noc, osobny dzień…
    Gdy samotność dokuczy zbyt mocno,
    niech dzieje się co chce, co chce!

    Wymyśliłam cię w gniewie na parę chwil,
    nauczyłam się ciebie – no cóż, to styl.
    Nie wierzyłam w to ani przez moment,
    byś imię miał, byś naprawdę się stał.

    Pomyliłam się – tak przecież bywa też,
    wymyśliłam cię, więc zostań – jeśli chcesz.
    Wystarczyła mi chwila niedługa,
    byś imię miał, byś na zawsze je miał.

    Dobrze wiem, co oznacza samotność,
    osobna noc, osobny dzień…
    Gdy samotność dokuczy zbyt mocno,
    niech dzieje się co chce, co chce!

    Pomyliłam się – tak przecież bywa też,
    wymyśliłam cię, więc zostań – jeśli chcesz.
    Wystarczyła mi chwila niedługa,
    byś imię miał, byś na zawsze je miał.

    Autor tekstu: Jan Zalewski Edytuj metrykę
    Kompozytor: Marian Zacharewicz

  16. marek pisze:

    wymyśliłam cię, więc zostań – jeśli chcesz .

    a tej linijki to nie mógł bym sobie przywłaszczyć…

    kajający się
    marek

  17. JESTEM pisze:

    Dzisiaj nagle wymyśliłem Ciebie
    Twoje imię zadźwięczało we mnie.
    Choć tyle innych jest
    Znam tylko jego dźwięk.

    Do mnie mów najłagodniej
    Jak tylko Ty potrafisz
    I podaj rękę spłoszoną
    Szczęściem nagłym.

    Dla ciebie usta moje
    I ciepło moich dłoni.
    A potem przyjdą noce
    Jak psy wierne pod nasz dom.

    Jaką drogę wybierzemy razem?
    Spłonął wieczór w horyzoncie gwiazdą.
    Ta gwiazda świeci znów
    Nad jedną z naszych dróg.

    W oczy patrz najłagodniej
    Jak tylko Ty potrafisz
    I całuj wargi spłoszone
    Szczęściem nagłym.

    Dla ciebie usta moje
    I ciepło moich dłoni.
    A potem przyjdą noce
    Jak psy wierne pod nasz dom.

    Autor tekstu: A. Kawa
    Kompozytor: J. Horvath

    „Ale po chwili pomyślał:
    4
    Dlaczego bym ja, bóg, nie miał potęgą słowa stworzyć istoty, która by była tym między ludźmi, czym lotus między kwiatami? Niech więc tak będzie na radość ludziom i ziemi! Lotusie, zmień się w żyjącą dziewicę i stań przede mną!
    https://nnka.wordpress.com/2015/04/14/niezwykle-lata-57752016-cz-2/#comment-46178

    Cząstką boską w sobie tworzymy… współtworzymy to wszystko, co potęgą słów… zwłaszcza tych pomyślanych, czy świadomie czy nie, ale jednak…

    Margo0307:
    Pomyśl sobie [….] – przez jedną małą chwilkę…
    na kogo byś psioczył – gdyby nie było tych, na których z takim upodobaniem psioczysz ?

    Bez swoich wymyślonych stworzonych potęgą myśli i słów, wrogów ego by strasznie się nudziło…
    dyć… „Na początku było słowo… (…) a słowo ciałem się stało…”

    A w księdze zapisane:
    „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało a bez Niego nic się nie stało,
    co się stało.

    Słowa pomyślane są Bogiem, który Stwarza Dzieło… (?)

  18. margo0307 pisze:

    „Na początku było słowo…
    Słowa pomyślane są Bogiem, który Stwarza Dzieło…”

    ______________________
    A… świat fizyczny to teatr, na którego scenę wkraczamy…😛 można powiedzieć, że czasoprzestrzeń jest taką sceną, a ma jako Energie – cząsteczki, atomy, jądra atomowe i kwanty energii – jesteśmy niczym aktorzy, odgrywający na tej scenie swą sztukę…
    Czyż to nie jest…. ultranowoczesny teatr ? – gdzie nie ma sceny, bo scena sama jest aktorem,
    a działania aktorów zmieniają scenę… 😀

    • siola pisze:

      Jak u was, bo u mnie tylko niebieska laka z bialymi barankami a szarych szachownic na gorze nie ma.Ale w nocy mamy przymrozki ,dachy z rana biale.

      • A58 pisze:

        Rano było biało.Czasem słonko wyjdzie , ale chmur sporo .Wieje i zimno.

        • margo0307 pisze:

          U mnie bez przymrozków, rano o 7,30 było +6 st.C
          Teraz… +9
          Pięknie zakwitły mi na ogródku sasanki… 😀

        • JESTEM pisze:

          U mnie żyworódka w domu kwitnie, a w ogródku fiołki jakieś i np. pierwszy tulipan już zakwitł taki jak te:

          rosną sobie hiacynty, ale jeszcze nie kwitną, kasztan ma już pączki kwiatowe i konwalie zaczynają kiełkować…
          Wiśnie jeszcze nie kwitną.
          A niebo piękne – dla mnie – jak zawsze piękne.

          • margo0307 pisze:

            „..i np. pierwszy tulipan już zakwitł…”
            ______________
            To dziwne, bo całkiem na odwrót jak u mnie… :roll”
            Hiacynty i białe i fioletowe kwitną a… tulipany w pączkach…

          • JESTEM pisze:

            Och, pięknie w tym Twoim ogrodzie…

            „To dziwne, bo całkiem na odwrót jak u mnie… :roll ”

            To rzeczywiście „dziwne”.🙂 Mam hiacynty od zacienionej strony wschodnio-południowej, a tulipany od bardziej słonecznej południowo-zachodniej. Może to dlatego? Albo może za późno zasadziłam te hiacynty? Bo tulipanów nie ruszałam w ubiegłym roku, nie przesadzałam cebulek i tak sobie rosną…

  19. margo0307 pisze:

    „..Mam hiacynty od zacienionej strony wschodnio-południowej, a tulipany od bardziej słonecznej południowo-zachodniej. Może to dlatego?…”
    _____________________
    Chyba nie, bo u mnie jest podobnie jak u Ciebie, tyle że tulipany rosną w… paprociach🙂
    Kiedy przekwitają tulipany, „wychodzą” paprotki…
    Nie wiem dlaczego są same pączki…, ale też i moje obie magnolie też jeszcze nie zakwitły, choć widziałam w Wejherowie już rozkwitłe… ?
    Ja w ogóle nie wykopuję cebulek, zarówno tulipany jak i hiacynty same sobie muszą radzić😉 i same się rozsiewają, tak samo jak sasanki ale…, co dziwne – miałam na ogrodzie dwa kolory sasanek: jasno-fioletowe i różowe, a w tym roku wysiał mi się trzeci kolor i mam maleńką kępkę składającą się z trzech kwiatków sasanek bordowych – naprawdę są piękne🙂
    W ogóle – jak na tę porę roku… to generalnie jest zimno i pewnie dlatego kwiatki się spóźniają…🙂
    Mniej więcej tak wygląda moja magnolia, tyle że jest malutka – ma dopiero 3 latka i sięga ok, 1,50m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s