Wielcy budowniczowie świątyni -templariusze i masoni

Tradycja masonerii sięga nie tylko czasów powstania Wielkiej Loży w Londynie 24.06.1717, ale czasów średniowiecza(Zakonu templariuszy) a nawet czasów budowy Świątyni Salomona przez legendarnego Hirama.Templariusze byli chrześcijańskim zakonem założonym przez rycerza Hugo de Payens około roku 1118 roku.

TEMPLARIUSZE
naczej nazywano ich Zakonem Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona. Historia zakonu templariuszy jest ściśle związana z dziejami wypraw krzyżowych oraz łacińskich państw w Syrii i Palestynie. Wkrótce po zwycięstwie I krucjaty (1099) i utworzeniu Królestwa Jerozolimskiego oraz jego lenn, do Ziemi Świętej zaczęły napływać z Europy Zachodniej duże grupy pielgrzymów i ludzi żądnych wrażeń. Szybko okazało się jednak, że nieliczni krzyżowcy nie są w stanie uchronić rosnącej liczby pielgrzymów przed atakami muzułmanów z okolicznych egipskich i tureckich emiratów. Łacińską odpowiedzią na to zagrożenie było powołanie zakonów rycerskich. W 1119 roku mało znany rycerz Hugon z Payens w Szampanii wraz ze swym przyjacielem Gotfrydem z Sain-Omer utworzyli bractwo rycerskie, początkowo tylko ośmioosobowe, które chciało zapewnić ochronę pielgrzymom wędrującym między Jerozolimą a Jaffą. Dla tej pobożnej działalności otrzymał pozwolenie i opiekę zarówno Baldwina II, jak i jerozolimskiego patriarchy. Do niepozornej grupy rycerzy przyłączyli się wkrótce inni i sława ich szybko dotarła do Europy. W ten sposób ze skromnych początków narodziła się organizacja, która 10 lat później (1128) otrzymała regułę na synodzie w Troyes pod patronatem samego świętego Bernarda z Clairvaux. W nowym bractwie dotychczasowe zwykłe reguły zakonne były tak ułożone, aby czyniły zadość potrzebie świętej walki przeciw „niewiernym”. W regułach tych pozostał nakaz osobistego ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, jednak zamiast kontemplacji i pracy fizycznej został wprowadzony nakaz walki w służbie Boga i Kościoła. Król jerozolimski Baldwin II pozwolił by nowy zakon miał swoją siedzibę w skrzydle pałacu przy jerozolimskiej świątyni Salomona. Stąd też przyjął on nazwę: Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona – Templariuszy. Owo zawarte w nazwie ubóstwo symbolizował herb zakonu: dwóch rycerzy tak biednych, że muszą jechać na jednym koniu. Ubiorem templariuszy stały się białe płaszcze z ciemnoczerwonymi krzyżami. Templariusze, zasilani licznymi nadaniami możnych feudałów Lewantu, którzy widzieli w nich świetnego sojusznika w walce z muzułmanami, szybko rośli w siłę. Posiadając regularną, dobrze wyszkoloną armię (w przeciwieństwie do pospolitego ruszenia świeckiego rycerstwa feudalnego), szybko stali się czołową potęgą militarną Bliskiego Wschodu, rywalizując skrycie z innym zakonem rycerskim – Joannitami. O ile templariusze rekrutowali się głównie spośród rycerstwa i feudałów pochodzenia francuskiego, to wśród joannitów dominowali Włosi. Chociaż sercem zakonu pozostawała Ziemia Święta, otrzymał także liczne nadania w innych krajach. Pierwszy okres świetności zakonu trwał do lat 80 XII wieku. Kres położyła mu dopiero przegrana wojna krzyżowców z muzułmańskim władcą Egiptu, Saladynem. Tragiczna bitwa pod Hittinem (1187) oznaczała nie tylko śmierć z bronią w ręku wybitnych templariuszy, ale również upadek Królestwa Jerozolimskiego i poważny kryzys w zakonie. Chociaż na przełomie XII i XIII wieku udało się krzyżowcom – przy walnej pomocy templariuszy -odzyskać część straconych ziem i nawet odtworzyć Królestwo Jerozolimskie, to szybko znów stało się jasne, że ostateczna utrata Ziemi Świętej jest tylko kwestią czasu. Choć templariusze nadal uczestniczyli w zaciętych zmaganiach z siłami islamu w Syrii i Palestynie (m.in. do 1244 roku templariusze władali posiadłościami wokół świątyni Salomona w Jerozolimie), to jednak władze zakonu zadbały o rozbudowę posiadłości i organizacji zakonnej poza Lewantem. Upadek Akki w 1291 roku oznaczał koniec obecności krzyżowców (a więc także templariuszy) w Ziemi Świętej. Templariusze wycofali się na Cypr, ale od tej pory większość swej uwagi zaczęli skupiać na działalności w Europie Zachodniej. W tym czasie zakon był u szczytu swej potęgi finansowej. Choć poszczególnych templariuszy nadal obowiązywały śluby ubóstwa, to jednak jako całość zakon dysponował znacznymi środkami finansowymi, pochodzącymi z posiadanych wsi i łupów wojennych, a także z działalności czysto handlowej. Koniec zakonu nadszedł szybko i niespodziewanie. W październiku 1307 roku król Francji Filip IV Piękny rozkazał aresztować wszystkich przebywających na terytorium jego państwa templariuszy i skonfiskować ich własność, oskarżając zakon o bluźnierstwo, herezję i bezprawne działanie. Prawdziwym powodem działania Filipa była chęć podreperowania nadszarpniętego przez liczne wydatki budżetu i zdobycia środków na nowe kampanie wojenne. Sąd nad templariuszami trwał 7 lat. Dzięki zręcznej polityce francuskiego króla, który przybrał pozę obrońcy wiary przed heretykami i bluźniercami, papiestwo nie było w stanie obronić zakonu, tym bardziej, że w wyniku tortur wielu braci i rycerzy zakonnych więzionych przez Filipa przyznało się do zarzuconych im (nieraz absurdalnych) zbrodni. W końcu sąd papieski musiał zatwierdzić wyroki sądów królestwa Francji skazując templariuszy – zakon został skasowany, a dwaj jego przywódcy, Jacques de Molay i Gotfryd de Charney zginęli na stosie w Paryżu w marcu 1314 roku.

pieczec_templariuszy

http://kkr.nsc.pl/artykuly/krucjaty.html

O masonerii można by pisać i pisać i nigdy nie wyczerpie się tego tematu.
Bogactwa templariuszy zostały skonfiskowane przez Filipa Pięknego , a częściowo przekazane zakonowi Joanitów ( kawalerów maltańskich) ,istnieje tez hipoteza, że zakon templariuszy przetrwał w ukryciu a jego tradycje kontynuowali masoni( wolnomularze) również budowniczowie świątyni
Wolnomularstwo
Insygnia masońskie: Cyrkiel i Węgielnica

Wolnomularstwo, inaczej masoneria lub sztuka królewska – międzynarodowy ruch, mający na celu duchowe doskonalenie jednostki i braterstwo ludzi różnych religii, narodowości i poglądów. Ruch ten charakteryzuje się istnieniem trójkątów masońskich, lóż wolnomularskich, obediencji oraz rozbudowanej symboliki i rytuałów. Masoneria to także zespół bractw o charakterze elitarnym i dyskretnym. Inną cechą wolnomularstwa są legendy i teorie spiskowe na jej temat. Nauka badająca historię wolnomularską i idee wolnomularskie nazywa się masonologią.

Wolnomularstwo nie jest jedną organizacją, lecz swoistym nurtem wyznającym pewne przekonania metafizyczne oraz dążącym do zmiany człowieka oraz społeczeństwa według zasad uznawanych przez masonów za ważne. Wolnomularstwo jest wewnętrznie bardzo zróżnicowane: tworzą je zarówno organizacje umiarkowanie liberalne, mistyczno-ezoteryczne, jak i konserwatywno-tradycjonalistyczne. Nie można wskazać uznawanego przez wszystkich wolnomularzy kierowniczego centrum, choć istnieją wspólne fora, federacje, które jednak na ogół skupiają organizacje najbardziej do siebie zbliżone. Wspólnym ideowym łącznikiem wszystkich organizacji masońskich jest przekonanie o konieczności pracy nad wewnętrznym rozwojem człowieka i społeczeństw – według zasad bliskich temu ruchowi – oraz imperatyw braterstwa – łączenia ponad podziałami (zwłaszcza religijnymi i politycznymi).
Nazwa

Współczesna nazwa wolnomularstwa powinna brzmieć „wolne murarstwo” lub „wolnomurarstwo”, analogicznie do form występujących w językach zachodnich, gdzie maçon, mason, maurer znaczą tyle co murarz. Słowo „murarz” i „mularz” były synonimami, to drugie słowo wyszło z użycia. Ponieważ jednak wolnomularstwo w Polsce nie istniało przez wiele lat, to nie zmieniono tej formy na bardziej współczesną. Określenie „Masoneria” wywodzi się z języka angielskiego free masons[1]. Po raz pierwszy termin free masons użyty został w angielskim tekście z 1376 roku i oznaczał murarzy zorganizowanych w Londynie w bractwo. Etymologia słowa jest niejasna i pojawiają się różne opinie wyjaśniające jego pochodzenie. Według jednej z nich nazwa wywodzi się z francuskiego terminu francs mestiers („wolne zawody”), określenie oznaczało rzemieślników będących ludźmi wolnymi i cieszącymi się specjalnymi względami. Według innej hipotezy, termin pochodzi od angielskich kamieniarzy obrabiających freestone (kamień dający się obrabiać dłutem)[1]. Człon „wolny” oznacza osobę niepodległą żadnemu panu, mogącą tym samym odbywać długie podróże, które poszerzają horyzonty. Określenie „sztuka królewska” dotyczy zaś w równym stopniu architektury jak i alchemii.
Historia
XVIII wiek

Pierwsze samodzielne loże powstały pod koniec XVII wieku w Szkocji i Anglii. Pierwsza Wielka Loża powstała w Wielkiej Brytanii w londyńskiej gospodzie „Pod Jabłonią”[2] przez unifikację czterech lóż 24 czerwca 1717. W tym roku z inicjatywy Desaguliersa i Andersona (obaj byli pastorami) powstała Wielka Loża Londynu[3] Od tego czasu 24 czerwca jest największym świętem wolnomularskim. Wkrótce potem James Anderson ułożył pierwszą konstytucję wolnomularską; ukazała się ona drukiem 17 stycznia 1723 roku. Masoneria skupiała wówczas przedstawicieli bogatego mieszczaństwa i arystokracji, głoszących moralne doskonalenie człowieka oraz braterstwo ludzi bez względu na pochodzenie, stan społeczny, religię i narodowość. Pierwsi wolnomularze byli urzędnikami i duchownymi, potem byli to królowie i filozofowie, w tym na przykład Monteskiusz, twórca klasycznego trójpodziału władzy. Spośród pierwszych członków lóż można wymienić Eliasa Ashmole’a i Christophera Wrena, budowniczego katedry św. Pawła w Londynie. Wolnomularstwo było prześladowane przez Inkwizycję w Portugalii, gdzie dotarło wraz z marynarzami angielskimi.

Wtedy istniały zantagonizowane ze sobą loże sprzyjające oranżystom i sprzyjające Stuartom.

Organizacje wolnomularskie rozwijały się bardzo dynamicznie. Aby zainicjować nową lożę wymagane było od założycieli, aby wśród członków loży było przynajmniej siedmiu masonów zainicjowanych już wcześniej w jakiejś „loży doskonałej i sprawiedliwej”[1]. W ciągu kilku lat od powstania w 1717 roku Wielkiej Loży Londynu idee masońskie szybko zdobywały nowych sympatyków. We Francji pierwsza loża Amitié et fraternité („Przyjaźń i braterstwo”) powstała już w 1721 roku. W 1728 roku pod patronatem Wielkiej Loży Londynu powstała loża w Madrycie, a rok później w Gibraltarze. W 1729 roku powstała loża w Warszawie[4], New Jersey, Florencji oraz azjatyckiej Bengalii. W 1733 roku powstała loża w Bostonie oraz Wielka Loża Stanu Massachusetts. Rok później, wówczas 28-letni Benjamin Franklin zostaje wielkim mistrzem loży w Pensylwanii. W latach trzydziestych loże powstawały w wielu włoskich miastach portowych jak Neapol, Livorno, Wenecja, Genua. Od 1735 roku istniała loża w Rzymie a od 1736 roku w Genewie. Pod koniec lat trzydziestych istniały loże w krajach Lewantu, w Konstantynopolu, Smyrnie, Aleppo. W roku 1751 pod przywództwem Laurence’a Dermotta powstała kolejna Wielka Loża, nieuznająca konstytucji Andersona. Dermott opracował odrębną konstytucję. W 1773 utworzona została loża Wielki Wschód Francji skupiając w tym czasie wszystkie loże francuskie, dotąd rozproszone[3]. W 1776 roku sieć organizacyjna wolnomularstwa we Francji obejmowała 193 loże, w tym 34 w Paryżu (z czego 23 wśród wojska), dwa lata później już 218[1]. W 1789 we Francji i jej koloniach funkcjonowało nie mniej niż 700 lóż wolnomularskich[3]. W Stworzonej przez rewolucję francuską konstytuancie zasiadło przeszło 300 masonów, natomiast Jean Ousset naliczył ich 477[3].

W XVIII wieku znanymi wolnomularzami byli także Hrabia de Saint-Germain, Giacomo Casanova i Hrabia Cagliostro.

Idee wolnomularskie wywarły silny wpływ na Konstytucję Stanów Zjednoczonych[5], francuską Deklarację Praw Człowieka i Obywatela i polską Konstytucję 3 maja[6][7], ponieważ ich sygnatariuszami i osobami ustalającymi tekst było wielu masonów: ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych (między innymi Benjamin Franklin, George Washington), Georges Danton, Stanisław Kostka Potocki i król Stanisław August Poniatowski. Masonami byli także wszyscy marszałkowie Napoleona I, wśród nich książę Józef Poniatowski. Byli nimi także m.in. prymasi Polski Gabriel Podoski i Michał Jerzy Poniatowski oraz twórca konfederacji targowickiej Stanisław Szczęsny Potocki.

Król-mason Fryderyk II Wielki wprowadził w swoim państwie, jako drugi po królu Danii, powszechne nauczanie elementarne, co w późniejszym okresie przyczyniło się do gwałtownego rozwoju cywilizacyjnego Prus. Również polscy masoni przyczynili się do rozwoju edukacji na ziemiach polskich. W roku 1816 wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polskiego Stanisław Kostka Potocki wystarał się o pozwolenie na założenie państwowego Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego.
więcej

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo

Wydaje się jednak, że problem templariuszy i masonów jest dużo głębszy.W pewien sposób wiąże się ze słynnym skarbem Świątyni Salomona, Arką Przymierza czy nawet państwem starożytnego Egiptu.
Trzeba pamiętać że symbolem zakonu był krzyż maltański- jeden z najsilniejszych symboli.Templariusze znali tajemnice budowy kościołów.W Średniowieczu obowiązkowo główne wejście było usytuowane na wschód skąd miał przyjść Jezus Chrystus w czasie paruzji http://pl.wikipedia.org/wiki/Orientowanie_%28architektura%29. Kierunek wschodni był tez wyróżniony w masonerii.
Wschód (Orient) – święty kierunek masonerii – nawiązanie do miejsca występowania Erec Izrael. W masonerii wszystkie wydarzenia dzieją się na Wschodzie czegoś: stąd – Wschód Polski, Wschód Warszawy, Wschód Krakowa.Wielkim symbolem masonów jest też szachownica- 64 pola białe i czarne.Pola białe i czarne symbolizują równowagę sił światła i ciemności tak jak codzienna walka dnia i nocy.Na szachownicy toczona jest królewska gra- szachy.
szachy_masoneriaa
Kiedyś przyrównywałem życie każdego człowieka do gry w szachy.Na początku jest bardzo wiele możliwości ( choć może być szach-mat w 3 ruchach). Przy końcu życia pozostaje na szachownicy bardzo niewiele ruchów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Eksperymenty, Matrix, Rozwój duchowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

116 odpowiedzi na „Wielcy budowniczowie świątyni -templariusze i masoni

  1. margo0307 pisze:

    „…Wielkim symbolem masonów jest też szachownica- 64 pola białe i czarne.Pola białe i czarne symbolizują równowagę sił światła i ciemności tak jak codzienna walka dnia i nocy…”

    Ponoć, reguła Zakonu Templariuszy zabraniała gry w szachy…
    Jak – takim razie wytłumaczyć zagadkę miniatury, jaka znajduje się w „ Księdze gier” Alfonsa X Kastylijskiego z 1283 r.( obecnie w bibliotece Eskorialu), gdzie sądząc po symbolach na płaszczach rycerzy są tu przedstawieni… Templariusze ?

    • margo0307 pisze:

      Już samo powołanie do życia zakonu, a przede wszystkim powody, dla których do tego doszło, wzbudzają masę podejrzeń zwłaszcza, że oficjalny cel Templariuszy – ochrona pielgrzymów udających się do Ziemi Świętej – w świetle ich realnych działań jest wyraźnie przykrywką do zupełnie innej działalności

      Trójka autorów: Marilyn Hopkins, Graham Simmans i Tim Wallace-Murphy w książce pt.
      “Rex Deus: prawdziwa tajemnica Rennes-le-Chateau i dynastii Jezusa” tak opisuje moment i okoliczności powstania zakonu:

      “Wg Guillaume z Tyru, zakon został założony przez wasala Hrabiego Szampanii, Hughesa de Payen, wraz z Andre de Montbard, który był wujkiem Bernarda z Clairvaux. W 1118 r., dwóch rycerzy wraz z siedmioma kompanami przedstawiło się młodszemu bratu Godfroi de Bouillon, który przyjął tytuł Króla Jerozolimy – Baudouina I.
      Oświadczyli mu, że intencją monarchy jest stworzenie zakonu mnichów-wojowników aby tak dalece jak pozwoli im na to ich siła, utrzymywali drogi i trakty (w Palestynie) bezpieczne, ze szczególnym uwzględnieniem opieki nad pielgrzymami.”

      Moment powstania zakonu sam w sobie budzi wiele wątpliwości, bo dziewięciu – liczba ta wydaje się nie być przypadkowa, bo ma ona znaczenie w numerologii – nawet najwaleczniejszych rycerzy nie było w stanie fizycznie sprostać powziętemu przez nich zadaniu i wziąć pod opiekę pielgrzymów w Palestynie.
      Sam pomysł aby obwołać Godfroi de Bouillon królem Jerozolimy w zamian za pozwolenie na założenie i dzialalność zakonu w Outremere również budzi podejrzenia, że król natychmiast przekazał przyszłym Templariuszom tereny byłej stajni w ruinach świątyni króla Salomona, od której później zakon wziął swoją nazwę.
      Warto także dodać, że jednym z dziewięciu rycerzy o których wspomina Gaillaume z Tyru był sam Godfroi de Bouillon.

      Kiedy rycerze – świeżo powołany do życia Zakon Templariuszy – przejęli pozostałości świątyni Salomona, leżącej w zasięgu wzroku od Meczetu Omara (Kopuły na Skale) nie zajęli się oni bynajmniej ochroną pielgrzymów, a rozpoczęli wykopaliska pod samą świątynią prowadząc je nieprzerwanie przez dziewięć lat (znów pojawia się liczba 9), kompletnie ignorując cel, dla którego zakon został stworzony.
      Potwierdzenie prowadzonych przez Templariuszy na szeroką skalę prac inżynieryjnych pod ruinami Świątyni Salomona daje pewność, że cel zakonu jakim była obrona pielgrzymów to tylko przykrywka.

      Tak naprawdę poszukiwali oni czegoś innego, czegoś co zaginęło wieki wcześniej .
      Rycerze nie przybyli do Jerozolimy przypadkowo a ich działalność wskazuje, że realizowali oni plan stworzony dużo wcześniej przez tych, którzy nie tylko bywali w Palestynie, ale także wiedzieli, gdzie znaleźć interesujący ich artefakt.
      Wszyscy rycerze, którzy stworzyli zalążek zakonu byli ze sobą spokrewnieni a ich mentorem i kuzynem był słynny zakonnik Cystersów – Bernard z Clairvaux, który umożliwił oficjalne powołanie do życia zakonu…
      Czego więc szukali Templariusze w podziemiach Świątyni Salomona?

      Autorzy książki “Rex Deus” znajdują interesujący związek pomiędzy Świątynią Salomona a zbudowaną przez Templariuszy katedrą w Chartres:

      “Na kolumnie północnych drzwi, po zewnętrznej stronie katedry w Chartres widnieje płaskorzeźba, dająca nam wskazówkę dotyczącą powodów tych poszukiwań.
      Pokazuje ona Arkę Przymierza przewożoną na wozie.
      Legenda mówi, że Arka Przymierza została złożona w najgłębszych podziemiach Świątyni Salomona stulecia przed zdobyciem miasta przez Rzymian.
      Została tam ukryta aby ochronić ją przed kolejną armią najeźdźców, która doprowadzi miasto do kompletnego zniszczenia.
      Hughes de Payen został wybrany przez członków grupy Rex Deus po to, by poprowadził on ekspedycję mającą na celu odnalezienie Arki i sprowadzenie jej do Europy.
      Kolejna legenda znana w ezoterycznych organizacjach głosi, że Arka została odnaleziona i ukryta w jednej z krypt katedry w Chartres.
      Ta sama legenda dodaje, że Templariusze znaleźli wiele innych świętych artefaktów z dawnej żydowskiej świątyni a także dużą ilość dokumentów.
      Wywołało to wiele spekulacji na temat natury tych dokumentów i zgodzono się, że były to święte zwoje, traktaty dotyczące świętej geometrii a także szczegóły wiedzy z zakresu nauki i sztuki, której najtajniejsze arkana przechowywali spadkobiercy judajsko-egipskiej tradycji.
      Jedno ze współczesnych odkryć archeologicznych sugeruje, że tak właśnie było.
      Tzw Miedziany Zwój, jeden ze Zwojów Morza Martwego znaleziony w Qumran, potwierdza nie tylko cel wykopalisk Templariuszy a także pośrednio potwierdza ciągłość przekazywanej wiedzy poprzez całe generacje pomiędzy członkami rodzin Rex Deus.

      Miedziany Zwój, który został rozłożony i odczytany pod kierunkiem Johna Allegro w University of Manchester, okazał się listą miejsc, w których zakopano rozmaite przedmioty, tak święte jak i zwykłe, opisane jako skarby ze Świątyni Salomona.
      Wiele tych miejsc odnaleziono i odkopano i w wielu z nich zamiast skarbów świątyni znaleziono ślady po Templariuszach, kopiących tutaj w XI w.
      Jedyne racjonalne wytłumaczenie tego, w jaki sposób Templariusze dowiedzieli się o tych miejscach, jest koncepcja tajnej wiedzy przekazywanej na przestrzeni całych generacji w rodzinach, których korzenie miały swoje źródła w świątynnej części Jerozolimy tysiąc lat wcześniej”

      http://nowaatlantyda.com/2014/11/20/prawdziwa-historia-templariuszy-cz-3-znikajace-skarby/

      • Dawid56 pisze:

        Dzięki Margo,iInspiracją do tego arta o masonach i templariuszach była ksiazka Elette Abecassis Skrab Światyni m.innymi o zwojach z Qumran a także.Dziwna korelacja templariuszy i masonów z Wielką Piramidą.Masoni wspierali rewolucję francuską i amerykańską.Kariera Napoleona zaczęła się praktycznie od zwycięstwa armii francuskiej z Mamelukami pod piramidami w lipcu 1798.Trzeba pamiętać że Napoleon Bonaparte uwięził papieża Piusa VI w 1799 roku, jednak Napoleon nie był masonem.

        • margo0307 pisze:

          Ciekawe…, czy ta niegdysiejsza Masoneria, o której Dawidzie tak ładnie napisałeś, że:
          „…Masoneria skupiała wówczas przedstawicieli bogatego mieszczaństwa i arystokracji, głoszących moralne doskonalenie człowieka oraz braterstwo ludzi bez względu na pochodzenie, stan społeczny, religię i narodowość …” – ma coś wspólnego z dzisiejszą Masonerią łączoną z… Iluminatami ?
          Świetny art, autorstwa Galla Anonima😉 z 2010r, odkrywa rąbek tajemnicy dotyczącej manipulacji – jaką posługują się… „wtajemniczeni” – wydarzeniami, aby odbywały się dokładnie w danym dniu…, tak jak miało to np. miejsce w wypadku wspomnianego syna Rockefellera… 🙄
          http://nowaatlantyda.com/2011/03/15/illuminati-zakodowane-liczby-przeszlosc-w-przyszlosci-cz-1/

          A poniżej zamieszczam fragment dla… Marysi 🙂❤

          „…Illuminaci połączyli pradawne wierzenia ze swoimi aspiracjami.
          Wierzą, że wszystko na świecie jest zapisane w liczbach i one są kluczem do władzy, życia i śmierci, zupełnie tak jak Pitagoras…

          Wyjaśnienie liczby 666 według satanistycznej religii thelemicznej Crowleya – masona 33 stopnia rytu szkockiego.

          666 = AUM HA (111×6), THERION (Bestia), ANKH-AF-NA-KHONSV(T), SVRTh (Duch Słońca) i ShMSh IHVH (Słońce Tetragrammatonu).
          666 jest Najświętszą liczbą Słońca.
          Jest ona symbolizowana przez literę Szin uczynioną z trzech Vav (=666).
          Szin jest literą 31 ścieżki Drzewa Życia, a 31=AL (Wszystko; The ALL).
          666 jest mistyczną liczbą wszystkich ścieżek Ukrytej Chwały, ponieważ faktycznie jest ich 36 na Drzewie Życia, 32 są znane, a cztery z nich są sekretne.
          666 jest okultystyczną liczbą Heksagramu, symbolu Słońca, ponieważ pojedyncze linie Heksagramu zawierają trzy równe części, każda z nich może być przedstawiona przez liczbę 1, tak więc każda linia może być symbolizowana przez liczbę 111.
          Razem jest sześć linii, a więc 111×6=666, najbardziej Święta liczba Słońca.
          Każdy kąt Heksagramu ma 60 stopni. 60 jest liczbą hebrajskiej litery Samek, która jest literą Świętego Anioła Stróża lub Solarnej Jaźni w Człowieku.
          Sześć kątów po 60 stopni każdy, równa się 360 stopni, a 360 jest liczbą litery Szin wypowiedzianej w pełni.
          Szin jest literą Słońca i 666.
          Ponadto, 666 jest liczbą „Człowieka”, który żyje w Słońcu.

          Gwiazda Dawida: każdy kąt heksagramu ma 60 stopni, 6 wierzchołków, 6 trójkątów, 6 linii – każda linia może symbolizować liczbę 1, co razem daje 6.
          12 zewnętrznych krawędzi symbolizuje dwanaście pokoleń Izraela, symbolizuje 2 przeciwstawne siły – zarodek męski i żeński, a także 4 żywioły i cztery podstawowe cechy materii.
          Jak również światło zstępujące z nieba na ziemie…”

          • Maria_st pisze:

            wow
            fajne
            31—to podliczenie mojej daty urodzenia…

          • Ktoś pisze:

            Prościej napisać iż 666 to Marduk ale przecież wszędzie trza wp……… te nazistowskie, satanistyczne, żydowskie treści.

            Ne ma „ludu israela” jest LUD AZRAELA. Niby kosmetyczna zmiana ale jaka ważna….

          • Dawid56 pisze:

            Ktosiu czy znasz coś takiego jak wykropkowanie napisałbyś wp………….. i byłoby po kłopocie.

          • Dawid56 pisze:

            A u mnie podliczenie mojej daty urodzenia wynosi 33🙂

  2. Ifryt pisze:

    Margo, reguły regułami, a życie życiem😉

    Natomiast co do Templariuszy to oni jakieś czary odprawiali albo coś pokrewnego, dziwnie wszyscy potomkowie Filipa IV pięknego który ich załatwił, zeszli z tego świata bardzo szybko, a mistrz Templariuszy odgrażał się przed śmiercią.

    Mnie zaciekawiła pewna kwestia która chyba nigdzie nie jest poruszana, chodzi o Karola VI szalonego http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_VI_Szalony
    Gościu się rodzi i żyje, i jest normalny, a tu nagle podszas podróży dostaje obłędu i twierdzi że jest zrobiony ze szkła😉 Gość jest królem więc jego obłęd potęguje anarchie w kraju, Anglicy zajmują połowe Francji podczas jego nieszczęsnego panowania.

    Takie okultystyczne badziewie to na większość ludzi pewnie nie działa, ale jeśli jest systematyczne, to może zadziałać na niektóre jednostki, a jeśli taka jednostka jest królem to nieciekawie dla całego kraju.

    • margo0307 pisze:

      ” Margo, reguły regułami, a życie życiem😉
      * * *
      Chyba mamy Ifryt odmienne zdanie na ten temat😉
      Ja pochodzę z tzw. „starej szkoły i generacji”, w której dane komuś słowo więcej znaczy od pieniędzy i wg. tej zasady staram się postępować na co dzień🙂
      Mogę więc łatwo sobie wyobrazić podobne zasady i reguły, których złamanie pozostawiało plamę na honorze
      ———
      „..Natomiast co do Templariuszy to oni jakieś czary odprawiali albo coś pokrewnego…
      * * *
      Wszyscy w pewnym sensie odprawiamy jakieś czary albo coś pokrewnego… 😉 „zaklinając”…. żeby tylko nie padał deszcz…, żeby tylko nie spotkać „X”…, żeby tylko mi się udało”… etc… 😉

      • Ifryt pisze:

        Margo, ludzie w starożytności, czy w średniowieczu byli takimi samymi ludżmi co dzisiaj, bo przecierz nie był to jakiś odrębny gatunek, tylko nasi przodkowie, i tak jak ludzie dzisiejsi są różni, tak i kiedyś różnie z nimi bywało.
        Akurat tych dwóch Templariuszy któży byli inspiracją dla tego malowidła, miała w nosie reguły, co nie zmienia przecierz faktu że byli napewno też tacy Templariusze, któży ich sumiennie przestrzegali.
        Tak było wogóle ze średniowiecznymi rycerzami, oni mieli ogólny kodeks honorowy który przez jednych był przestrzegany a przez innych nie, a ci zakonni nie byli w tej kwesti ani lepsi ani gorsi. Osobiście nie radzę ulegać „czarowi przeszłości”.

        Co do „czarów” to wiem o co Ci chodzi, ale w tym przypadku miałem na myśli bardziej ciemne sprawki, taką „czarną magię”, i to takie moje przypuszczenie, a nie że pewność.

        • margo0307 pisze:

          „…miałem na myśli bardziej ciemne sprawki, taką „czarną magię”, i to takie moje przypuszczenie, a nie że pewność.”
          ————
          Oki, rozumię 🙂
          Czy ulegam „czarowi przeszłości” ?, chyba nie…, z doświadczenia jednak wiem, że jeszcze 30 lat temu – szacunek człowieka do człowieka – znajdował się na… nieco wyższym poziomie niż teraz… i tyle🙂
          * * *
          „…tych dwóch Templariuszy któży byli inspiracją dla tego malowidła, miała w nosie reguły…”
          ————
          No cóż, mam odmienne zdanie…🙂

    • Dawid56 pisze:

      Jakub de Molay w godzinie śmierci rzucił przekleństwo na papieża Klemensa V i króla Filipa Pięknego.Przypadek czy nie ale zakon templariuszy został zniszczony w momencie kiedy papieże rezydowali w Avinionie we Francji .

  3. marek pisze:

    ŚPIĄCY UPROWADZENI

    Czyli Jestem albo Freud, albo Jung czy inny psycholog albo psychiatra jak wolisz.Zauważ że w ten sposób „Krakowa” nie zbudujemy i do niczego nie dojdziemy .

    Ta odpowiedź Dawida dosadnie określa , błędność rozumienia ” wszystko jest w głowie ” bo gdyby tak było to takim istotom , wystarcza zmienić w głowie treść /program / by tworzyły nową rzeczywistość odmienną od starej – tak naprawdę takie funkcjonowanie z góry wyklucza przejawianie jakiejkolwiek autonomii czy indywidualności na rzecz realizacji determinizmów wprowadzonych przez programatora .

    Jeżeli wielki Zderzacz Hadronów w czasie eksperymentów wiruje w prawo, to jak to działa na ludzi, na nasz kontynent, na Ziemię ?
    Wir energii w prawo zamyka, blokuje, destabilizuje.
    Czy tego chcemy, czy nie prawa fizyki działają na nasza duszę, umysł i ciało oraz planetę i na wszystko co wokół nas się dzieje.
    Naukowcy – genetycy już dawno odkryli, że niektórzy ludzie mają kod DNA lewoskrętny,
    a inni prawoskrętni
    .

    Ano właśnie , naukowcy i zwykli ludzie dostrzegli , pokłócili się i temat zostawili , mimo iż można go wesprzeć informacjom że leki syntetyczne mające zastępować substancje organiczne mają w swej molekularnej budowie przeciwny skręt niż ich biologiczne oryginały.
    Czy grzechem jest wtedy zastanawiać się na poważnie nad przyczynami zaistnienia różnic w kierunkach skrętu ludzkiego DNA z uwzględnieniem spostrzeżenia tyczącego się syntetycznych leków .

    Na stronie Mistyka nasza wspólna znajoma BasiaB rozpisuje się na temat Telegonii .Opisując swego rodzaju dramat wypływający ze związków z pierwszym partnerem seksualnym dla kobiety, gdy on nie jest tym który zostaje jej mężem .
    Pomija temat iż cały ten mechanizm może prowadzić do zawładnięcia przez partnera seksualnego wszelkimi profitami wynikającymi z posiadania oryginalnego DNA jeżeli on posiada odmienne .

    Pomija rozumienie ,że gwałty mogą być narzędziem gwałciciela do uzyskania przez tak wygenerowane ” hybrydy międzygatunkowe ” dostępu , choćby do kosmicznych wrót .

    Poruszyłem trzy tematy , przy których staram się wskazać że istotnym dla każdego było by przeanalizować czy nie jest ŚPIĄCYM w trafności wyciąganych wniosków
    i czy nie jest UPROWADZONYM w świat archaicznych nieprzystających do rzeczywistości pojęć.

    Choćby zbudował je w swej opinii wspierając ich konstrukcję o największe światowe autorytety których wypowiedzi przy głębszej analizie okazują się dogmatyczne , czy pofragmentowane w swej logicznej konstrukcji .

    Z życzeniami refleksji nad treścią
    z pominięciem autora
    m.

    • margo0307 pisze:

      „…Ano właśnie , naukowcy i zwykli ludzie dostrzegli , pokłócili się i temat zostawili…”
      ———–
      Nie sądzę, aby naukowcy temat „zostawili”…, wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że temat posiadania przez niektórych ludzi kodu DNA lewoskrętnego, a przez innych prawoskrętnego jest cały czas nieustannie badany i zapewne sporo już wiedzą ci naukowcy, tyle że… nie mają najmniejszej ochoty podzielić się tą wiedzą ponieważ… zaprzeczyła by ona tzw. … teorii ewolucji 😀

      • Maria_st pisze:

        A gdzie pisze o tym DNA lewo i prawoskrętnym?
        Poczytałabym sobie.
        Może ma ktos namiar?

        • margo0307 pisze:

          „A gdzie pisze o tym DNA lewo i prawoskrętnym? Poczytałabym sobie.
          Może ma ktos namiar?”

          ———–
          Maryś, kiedyś czytałam książkę…, nie pamiętam jednaj ani jej autora, ani tytułu, w której dowodzono na podstawie badań, że niektórzy z nas posiadają lewo-.., a niektórzy prawoskrętne DNA, nie wiem jednak czy jest to prawdą, bo nigdy nie spotkałam się z wynikami takich badań…😕
          Również w którymś z wydań miesięcznika „Nieznany Świat, czytałam podobny art, mam w domu co prawda niemal wszystkie egzemplarze ale… to praca na… kilka dni..😉
          Sama jestem ciekawa, czy rzeczywiście istnieją wiarygodne źródła potwierdzające tą tezę…🙂 Jak coś znajdę – dam namiar🙂

          • marek pisze:

            Sama jestem ciekawa, czy rzeczywiście istnieją wiarygodne źródła potwierdzające tą tezę…🙂 Jak coś znajdę – dam namiar🙂

            ISTOTĄ RZECZY JEST : że leki syntetyczne mające zastępować substancje organiczne mają w swej molekularnej budowie przeciwny skręt niż ich biologiczne oryginały .

            m.

          • margo0307 pisze:

            „ISTOTĄ RZECZY JEST : że leki syntetyczne mające zastępować substancje organiczne mają w swej molekularnej budowie przeciwny skręt niż ich biologiczne oryginały”
            —————–
            Czyli jaki z tego wniosek ?
            Wszystkie prochy , czyt. leki syntetyczne przynoszą nam więcej szkody niż pożytku ! 😀

          • margo0307 pisze:

            …więcej szkody niż pożytku
            ——-
            Dlatego ja nie używam żadnych prochów i… – nie wspomagam mafii farmaceutycznej😛

      • marek pisze:

        ponieważ… zaprzeczyła by ona tzw. … teorii ewolucji 😀

        a potwierdziła przyspieszenie ewolucji , Ziemskiego Hominida przez inną cywilizację , uzasadniła teorię tworzenia hybryd i odbrązowiła wyobrażenie św . Gralla do informacji sprowadzającej się do doprecyzowania pojmowania prawdziwej wartości czystego genetycznie łona kobiety .

        ŚPIĄCY UPROWADZENI
        m.

        • margo0307 pisze:

          „…a potwierdziła przyspieszenie ewolucji , Ziemskiego Hominida przez inną cywilizację , uzasadniła teorię tworzenia hybryd i odbrązowiła wyobrażenie…”
          ————————–
          No tak, wiedziałam… 😀
          Klakier, pisząc, że… – naukowcy… nie mają najmniejszej ochoty podzielić z nami swoją wiedzą ponieważ… wiedza ta zaprzeczyła by tzw. … teorii ewolucji…- miałam na myśli zupełnie coś innego niż TY 😛
          Miałam na myśli fakt, że istnieje ogromna ilość materiału dowodowego, świadczącego przeciwko teorii ewolucji…, wystarczy, abyśmy zrozumieli, że owa chowająca się za… „naukowymi prawami” teoria – w rzeczywistości jest zwykłą blagą, mającą na celu obronę idei materialistycznych oraz, że… nie ma ona nic wspólnego z Nauką, a utrzymuje się jedynie dzięki szeroko zakrojonej propagandzie a także… regularnemu „praniu mózgów”…

          Zaraz… rozpętamy tu wojnę kreacjonistów z ewolucjonistami…😀
          Jeżeli nawet jedno białko nie mogło powstać przypadkowo, to jakim cudem wyjasnić fakt połączenia się milionów cząstek białka w odpowiedni sposób i w prawidłowej kolejności ? Darwin m.in. napisał, że…
          „…Zbudowały one pierwszą żywą komórkę…, miliony komórek zaś utworzyły organizm, który zmienił się w rybę…, ta w wyniku jakichś procesów wydostała się na ląd…, zamieniła się w gada…, ptaka.., ssaka…. oraz w miliony grup i podgrup, istniejących dziś na świecie…” 😀
          Dla mnie brzmi to.. hmm… mało logicznie, by nie rzec – idiotycznie, ale… miliony ewolucjonistów wierzą w to… 🙄

          • marek pisze:

            Czyli jaki z tego wniosek ?i
            Wszystkie prochy , czyt. leki syntetyczne przynoszą nam więcej szkody niż pożytku !

            Ciepło , ciepło – Małgosiu ……
            a ludzie o przeciwnym skręcie nici DNA od organicznego co przynoszą ? ……..GORĄCO!!! – Małgosiu ..

            m

        • marek pisze:

          W poszukiwaniu zrozumienia przyczyny zaistnienia lewo i prawo skrętność DNA u ludzi p właściwym jest uwzględnienie że :

          leki syntetyczne mające zastępować substancje organiczne mają w swej molekularnej budowie przeciwny skręt niż ich biologiczne oryginały
          m.”

    • Ktoś pisze:

      „Pomija temat iż cały ten mechanizm może prowadzić do zawładnięcia przez partnera seksualnego wszelkimi profitami wynikającymi z posiadania oryginalnego DNA jeżeli on posiada odmienne .

      Pomija rozumienie ,że gwałty mogą być narzędziem gwałciciela do uzyskania przez tak wygenerowane ” hybrydy międzygatunkowe ” dostępu , choćby do kosmicznych wrót .”

      – BINGO plus

      – mieszańce stanowili dla najeźdźców lepszą armię bo byli lepiej dopasowani do klimatu planety no i nie gineli własni zołnierze,

      – z mieszańcami napadnięci nie chcieli walczyć bo przypominali im ich samych, kuzynów …..

      A o CO TRWA WALKA – o Tabliczki ukradzione Thotowi, o DOKRADZENIE Złotego Runa, o INNE PAMIĄTKI po Marduku, o SEKRET ENERGETYKI człowieka, o utrzymywanie bałwanów w stanie baranów kolejnymi „cudownymi” odkryciami by nie poszli drogą męża Livii i by nie przebudzili swoich zdolnosci dając semickim pasożytom po zębach i tyłkach za wieloletnią okupację planety i czynione w jej trakcie rzezie.

      PS.
      Skoro jest taki „problem” z tamtymi 12 szmaragdowymi … he, he, he…. tablicami to dajcie je a58 a na pewno wam wymysli satysfakcjonującą treść a przynajmniej jego sekta nie będzie musiała MORDOWAĆ kolejnych „oratorów” jak to ma od tysiącleci w zwyczaju. Bo nowych już na ziemie nikt nie przywiezie.

      • siola pisze:

        Ktosiu wystarczy nie byc takim depem jak ty ,samo przychodzi jak rozpoznac kto za atakami zmory siedzi.Widac boli ze ktos rozpoznaje podczas atakow nawet twarze ,Rusek,Rutkowski ,Chmiel,itd.,ale nie martw sie Ktosiu to takie same prolety jak ty choc co niekture to doktory.Coz daj se zrobic idioten test u doktora a przy okazji niech zobatrzy czy krew nie zatruta i Cola rozum zjada.Bo coraz gorzej gledzisz jak by Ci ktos rozum wyjadal.A jak wiesz juz dobrze ze proletow towarzystwo jak wystraszyc nie moze albo ma kogos co juz nie potrzebny to lubi w towarzysza z krowich gowien cos niecos wsadzic.A lekarze wszystkie jakos slepe bakteri coli nie widza,nerki chore ,wylew krwi do mozgu ,rozpuszczone zyly,widac ich na studiach nie uczyli jaka trucizne bakterie coli tworza i jakie skutki wywoluja.Widac zabawa Ktosiu juz nie tak jak kiedys,ludzie sie budza i hologramy im juz nie straszne Widac zaczynaja wlasne cienie zmory noca gonic.Przy tym zmory nie widza ze swym pisaniem same sie zdradzaja,ale czego od proleta oczekiwac ,On potrafi tylko innych obrzac.Nie widzac ze tym samym sam sobie ujmuje i coraz wiecej jemu samemu brakuje.

        • Ktoś pisze:

          Jak zwykle p……… To co „widzisz zależy od tego co znasz i od intencji tego co cię atakuje. Ponieważ można przybierać ubranie innych osób o czym była i tu mowa jeśli COŚ WIDZISZ A NIE USUNIESZ ILUZJI NIE WIESZ CZY WIDZISZ PRAWDĘ. Te sztuczkę wykorzystują na przykład tzw diabły do udawania aniołów.

          Po drugie, te ciągłe insynnuacje już mnie nudzą. Jesteś nieistotnym pyłem w tej zabawie. Tutaj może ze 100 bytów jest tak naprawdę ważnych z czego zdecydowana większość jest niematerialna i wiekszość z nich już nie istnieje. Ty to co najwyżej możesz robić za tło czy pożytecznego kretyna bełkoczącego o jakiś skarbach by odwracać uwagę od innych tematów. Jesteśm ZEREM w tej historii. Przynajmniej dla mnie. Ale na pewno skoroś taki „bogaty w spadki” to baronowa i jej sekta pilnuje ciebie czy nie odnalazłeś należnego jej skarbu jakiego wraz z a58 szukacie bo z tego co tu widać szukają go co najmniej 3 grupy kabalistów udające wobec siebie „przyjaciół”. Szukacie bo jesteście ZAINDUKOWANI (to nie jest WYŻSZA JAŹŃ tylko jakiś samuelik z astralu) i za kogoś kto wami majta odwalacie robote w szukanie artefaktów które i tak nikomu skóry i życia juz nie uratują. Ludzkość jest „zważona”, „osądzona” i w tym roku WYDA SAMA NA SIEBIE ŚMIERTELNY WYROK.

          I się zacznie Apokalipsa tfu „wznoszenie” grzeszników do piekła….. niach, niach, niach….

          Wiec skończ p…… i jedź z łopatką szukac skarbu jaki ci podobno już wszyscy na ziemi ukradli. Może sie zdążysz nim trochę nacieszyć nim ci twój „drogi wspólnik” wbije po raz kolejny sztylet w plecy.

          • siola pisze:

            Coz Ktosiu ja szukac nie musze ,ja wiem i to mi wystarczy.Pytalem sie tylko dlaczego sie tak uwziely na mnie zmory.Coz dalej proletujesz ,ludzi oszukiwac prubujesz ,taka jest juz rola bezimiennego trola.Niczym sie nie ruznisz od duchowych nauczycieli co ludzi klamstwem okradaja,choc tak na nich niby psioczysz.Coz zmien zasade ,nie uwazaj ludzi za proletow to i moze cud sie stanie i Ktos dostanie imie i debilem byc przestanie.Bo na razie religijny z Ciebie cep jak ta cala inna zakapturzona banda,ja moge wszystko a inni to bydlo.Tacy to nie widza widza nic zlego w sobie ale za to widza to co jeich w innych.A taka bezimienne chore klamliwe dziadostwo chce osadzac ludzkosc,jakby ludzie byli winnyi ze takie debile jak i ty ich od tysiecy lat oszukiwali.Nie tobie osadzac ludzi ,lepiej uwazaj na siebie bo do wagi Ci daleko i zamiast tego wyladujesz na wozie z kupa mistycznego gnoju.Coz bylem dla Ciebie juz wszýstkim KTOSIU ale ty wciasz jestes dla mnie jednym depem Polockem.Jesli z tego co napisalem zrozumiesz chocby tylko polowe to i tak uznam ze jestes bardzo dobry,ale prawde mowiac nadzieji nie mam juz na to.

    • JESTEM pisze:

      „Ta odpowiedź Dawida dosadnie określa , błędność rozumienia ” wszystko jest w głowie ” bo gdyby tak było to takim istotom , wystarcza zmienić w głowie treść /program / by tworzyły nową rzeczywistość odmienną od starej – tak naprawdę takie funkcjonowanie z góry wyklucza przejawianie jakiejkolwiek autonomii czy indywidualności na rzecz realizacji determinizmów wprowadzonych przez programatora .”

      I tego się trzymaj, skoro tak potrzebujesz.
      Wiem, że sam możesz zmieniać w głowie treść (myśli, które myślisz i z którymi się utożsamiasz (że są Twoje) i możesz uwalniać się od programów (ale oczywiście nie możesz, jeśli nie chcesz ani nie dopuszczasz takiej możliwości w swoim umyśle).
      Dlatego dla mnie Twój wniosek, że ” takie funkcjonowanie z góry wyklucza przejawianie jakiejkolwiek autonomii czy indywidualności na rzecz realizacji determinizmów wprowadzonych przez programatora” jest całkowicie nielogiczny. Ale Ty masz swoją „logikę” i swoją „rację”…

      ‚Poruszyłem trzy tematy , przy których staram się wskazać że istotnym dla każdego było by przeanalizować czy nie jest ŚPIĄCYM w trafności wyciąganych wniosków
      i czy nie jest UPROWADZONYM w świat archaicznych nieprzystających do rzeczywistości pojęć.”

      Ty – według siebie samego – oceniasz innych obiektywnie, więc obiektywnie mógłbyś sam sobie zadać pytania na tematy, które poruszasz, choćby to: czy nie jesteś ŚPIĄCYM w trafności wyciąganych wniosków
      i czy nie jest UPROWADZONYM w świat archaicznych nieprzystających do rzeczywistości pojęć?

      Czy uważasz, że Ciebie to nie dotyczy?

      ‚Z życzeniami refleksji nad treścią”

      Dziękuję i wzajemnie, kochany m, wzajemnie.

      „z pominięciem autora”
      🙂 Chciałbyś odciąć treść od autora? Czyżbyś czuł się/był w jakiś sposób odcięty od treści, którymi się dzielisz, które przez Ciebie się przejawiają? Czyżby to z powodu tego, że chciałbyś przejawiać jakąś autonomię czy indywidualność, ale nie możesz, bo jesteś jej pozbawiony… „na rzecz realizacji determinizmów wprowadzonych przez programatora”?

      • marek pisze:

        Ale Ty masz swoją „logikę” i swoją „rację”…

        a Jestusia ma swoją logikę i swoją rację , ale skutkiem wyrafinowanego pióra unika sprytnie pułapek w dialogu ,by nikt nie mógł zarzucić że taka jest prawda .
        Wszyscy nosimy swoją logikę i swoje racje i to jest to równanie w dół i w górę jak mnie w tym temacie poprawiłaś.
        Jednak poszukiwanie skarpet faraona , czy określanie jednej postawy emocjonalnej jako uniwersalnego środka , bez podania przykładu z historii ludzkości ,że owa postawa rozszerza się od jej zainicjowania lawinowo mam prawo traktować w ocenie jako postawę zaczerpniętą z uwarunkowań zewnętrznych a więc możliwą w swym zaistnieniu jako wdruk z zewnątrz . Twierdzenie ” Śpiący ” o takiej osobie , nie jest wtedy nadużyciem na dodatek jeżeli głoszona teoria stoi na dogmatach to „Uprowadzony ” w świat niesprawdzonych teorii również pasuje .

        „z pominięciem autora”
        chciałbyś przejawiać jakąś autonomię czy indywidualność, ale nie możesz, bo jesteś jej pozbawiony… „na rzecz realizacji determinizmów wprowadzonych przez programatora”?

        Nauki to Ty chyba Jestusiu pobierałaś u Olejnik , albo Lisa , bo dorównać Ci na punkty jest mi bardzo trudno , ale ja jestem samouk..
        Z pominięciem autora to prośba , aby nie schodzić na tematy zastępcze aby mi dokopać poza tematem jak się przy omawiania jego nie da….tylko tyle i aż tyle i nic więcej z tego nie wynika , byś mi serwowała w nosek prztyka .

        Ja też Ciebie kocham Jestusiu.
        m

        • JESTEM pisze:

          „Nauki to Ty chyba Jestusiu pobierałaś u Olejnik , albo Lisa , bo dorównać Ci na punkty jest mi bardzo trudno , ale ja jestem samouk..”

          No to „fajnie”, że takie masz o mnie wyobrażenia.

          „Z pominięciem autora to prośba , aby nie schodzić na tematy zastępcze aby mi dokopać poza tematem jak się przy omawiania jego nie da….tylko tyle i aż tyle i nic więcej z tego nie wynika , byś mi serwowała w nosek prztyka .”

          Serwuje ci prztyka w nosek? No skoro tak to czytasz, niech tak będzie, choć swoje pytanie zadałam poważnie. Tobie wygodniej tak to widzieć. W porządku.

          Wiesz, nie widzę już sensu dalej prowadzić z Tobą dialogu.
          I nie oczekuj ode mnie, że będę spełniała Twoje oczekiwania. Zapomnij o tych oczekiwaniach, a będzie Ci się żyło spokojniej. Chyba że Ty wolisz, jak adrenalinka Tobą szarpie, to z oczekiwań swoich wobec mnie i swoich projekcji na mnie nie rezygnuj.

          Żegnam Cię.

          • marek pisze:

            JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:34 wzburzenie…….

            JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:47 odreagowanie…..

            puenta : Żegnam Cię – tylko kogo ?

            przynajmniej farba spadła z cokołu .

            Ja też cię kocham Jestusiu …

            m.

          • JESTEM pisze:

            „JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:34 wzburzenie…….”

            Pudło.

            „JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:47 odreagowanie…..”

            Pudło.

            Kolejne Twoje „fantomy”.

          • marek pisze:

            JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:34 wzburzenie…….

            JESTEM pisze:
            Kwiecień 13, 2015 o 19:47 odreagowanie…..

            puenta : Żegnam Cię – tylko kogo ?

            przynajmniej farba spadła z cokołu .

            Ja też cię kocham Jestusiu …

            m.

  4. IRMAN z Polonisza pisze:

    Gleboki sens i rozumienie mistycznej tajemnicy BRACTWA Templariuszy ,zwiazany jest bardzo scisle z AKTEM wstapienia do Zakonu . Wbrew zasada propagowanym przez wspolczesnych Wolnomularzy ,sprowadzajacych stopnie wtajemniczenia do zalosnych i smiesznych ceremonii Zewnetrznych – TEMPLARIUSZE rozumieli dobrze FAKT ,iz zadna celebra zewnetrzna nie daje OSWIECENIA i dostepu do TAJEMNICY. Dla ilustracji porownal bym Pana nazelowanego Dyrektora Centrum NAUKI KOPERNIK ( przez mianowanie) do skromnego Nikolaja TESLE.
    Opisywanie historii Mistycznych Zakonow -przez profanow obarczone jest a,priori bledem poznawczym ! A moze ktos z WAS WIE – co Adept na Templariusza musial zrobic ,zeby zostac czlonkiem tak znakomitego Zakonu ( pomijam sam fakt ,ze lykow i zuli nie przyjmowali ) ???
    Pogoglujcie troche ……ciekaw jestem odpowiedzi na ta zagadke .

    • Maria_st pisze:

      Nie wiem co adept na templariusza musiał zrobić.
      Jeśli mam napisać jak ja to odbieram, to napiszę iż zakon cos wiedział na podstawie starych przekazów, pism i szukal nie sladów po Jezusie a raczej pozostałości po tych co zstapili z nieba.
      Pewnie zdawali sobie sprawe co tak naprawdę zawierała arka” przymierza” i dlatego tak ja szukali.
      Nam sie podaje cos innego, naprowadza w maliny ale oni wiedzieli wiecej.
      Skąd?
      No cóz.
      Mieli dostęp do informacji.
      W końcu nie byli ” ciemnym ludem” straszonym diabłem a ludzmi posiadającymi dużą wiedzę na ówczesne czasy.
      Pewnie dlatego masoni są tak oczerniani przez kościół …….. i dlatego cała zła sława spada na ich głowy…a nie tego na kogo powinna.
      Takie gierki naszego Umysłu.
      Zabawy w szukanie króliczka.

      • Maria_st pisze:

        Natomiast co do Templariuszy to oni jakieś czary odprawiali albo coś pokrewnego, dziwnie wszyscy potomkowie Filipa IV pięknego który ich załatwił, zeszli z tego świata bardzo szybko, a mistrz Templariuszy odgrażał się przed śmiercią. ”

        Ifryt ja bym miała dystans do pewnych ” przekazów”….skąd mamy wiedzieć jak było naprawdę.
        Nieraz mam wrażenie ze pewne podpowiedzi pojawiają sie z nikąd–jak na zawołanie.
        Wcześniej ich nie było a tu jak króliczek z kapelusza–są i podpowiedz mamy.
        Jest tak duzo zafałszowan, ze w zasadzie nie wiadomo co jest prawdą a co nie.
        Podobnie działaja dzisiejsze media—podajac prawde…swoją prawde, która jest zgodna z potrzeba piszącego i pracodawcy.
        Mnie przeszłość nie interesuje, jedynie wyciągam z tego wnioski.

        • Ifryt pisze:

          Marysiu ja też mam dystans, ale czemu by sobie nie pofantazjować? Między innymi poto Bozia dała wyobrażnię😀

          Ja się historią interesowałem z zamiłowania do opowieści o rycerzach i wielkich bitwach, ale przy okazji można się dowiedzieć pewnych kwesti które sprawiają że nie kupuje tak łatwo chwytliwych historyjek.

          Naprzykład to co napisałaś o Templariuszach że niby oni przeciw kościołowi byli, tymczasem oni podlegali Papieżowi, to że Filip IV zrobił z Papieża swoją kukłę i wymusił na nim to i owo to inna kwestia.
          Jest to więc nie tyle „inna nacja” co rozłam, Templariusza poczuli się zdradzeni przez kościół który ich nie ochronił. Wcześniej to oni zawsze po stronie Papieża, nawet z Krzyżakami się tłukli, bo tamci popierali Niemieckiego Cesarza, który walczył z Papieżem.

          • margo0307 pisze:

            „..Jest to więc nie tyle „inna nacja” co rozłam…”
            ———–
            Tak, można to tak tłumaczyć, że… w pewnym momencie… nastąpił wśród nich rozłam… Jednak, nie wydaje mi się, by powodem tego było, że… poczuli się zdradzeni przez kościół który ich nie ochronił..
            Całkiem możliwe, że „dokopali się” w swoich poszukiwaniach do czegoś, co… mogło spowodować u nich zmianę postrzegania rzeczywistości… ?

          • Ifryt pisze:

            Margo spujrz na historię Krzyżaków, tacy byli bogobojni… tacy katoliccy…
            A tu nagle przy pierwszej lepszej okazji, w 1525 przyjmują Luteranizm, który powstał raptem w 1521😉 Nie było już z kim wojować w imię kościoła, więc się kościół stał zbędny.
            Z Templariuszami podobnie, oni bronili ziemi świętej, w 1291 muzułmanie zajeli ostatni bastion krzyżowców, a w 1307 rozegrała się cała afera.
            Być może wiedza kturą posiedli sprawiła że uznali iż kościół przestał być im potrzebny?
            Albo poprostu oni przestali być potrzebni?
            Mogło być różnie, to co ty napisałaś też jest możliwe, ale tu trzeba by się bardziej wgłębić czym tak naprawdę były takie bractwa.
            Joannici naprzykład pozostali do końca tym kim zakładali ż będą, choć też ewolułowali, ale w inną stronę jako bractwo.

          • margo0307 pisze:

            „..Z Templariuszami podobnie [ jak z Krzyżakami ], oni bronili ziemi świętej…”
            ————
            nie sądzę Ifryt, by z Templariuszami było podobnie…, myślę, że obrona ziemi świętej była jedynie przykrywką do tego, by znaleźć się w pobliżu świątyni Salomona i móc prowadzić prace wykopaliskowe i poszukiwawcze, bez wzbudzania zbędnego zainteresowania…
            Ale to tylko takie moje… przypuszczenia…😉

          • Ifryt pisze:

            Tu się właśnie całkowicie z Tobą zgadzam Margo🙂
            Bo te zakony były przykrywkami, nie wszystkie, ale Krzyżacy i Templariusze to prawdopodobnie tak, co widać po ich działalności, a bynajmniej tego co jest znane z histori.
            Wiesz, obrona ziemi świętej, i etos cnotliwych rycerzy, nadawał im w owym czasie splędoru, i dodawał autorytetu, który był potrzebny do czego innego…

          • Maria_st pisze:

            Naprzykład to co napisałaś o Templariuszach że niby oni przeciw kościołowi byli, tymczasem oni podlegali Papieżowi, to że Filip IV zrobił z Papieża swoją kukłę i wymusił na nim to i owo to inna kwestia.

            ja napisałam o masonach :
            „Pewnie dlatego masoni są tak oczerniani przez kościół „

      • A58 pisze:

        „Nie wiem co adept na templariusza musiał zrobić.”
        Przekazać cały swój majątek Marysiu na rzecz zakonu.
        To samo dotyczył min zakonu Esseńczyków określanych jako nazarejczycy (uzdrowiciele).Symbol Templariuszy to dwóch rycerzy na jednym koniu w tym kościele płaskorzeźba z tym elementem była zamontowana odwrotnie.Co odkrył ksiądz Berenger Saunier , w kościele Marii Magdaleny , że po remoncie symbolika jednoznacznie wskazuje na odwrotność tego czym zajmują się religie.Odwrócone podstawy i chrzcielnica oparta o postać Asmodeusza.No i nawiązanie do historii.Saunier umieścił nad wejściem do kościoła cytat z małego manuskryptu:’To jest spadek Dagoberta II i oznacza śmierć.Nie dziw ,że go wywalili z kościoła.Używanie majątku na rzecz miasteczka , to nie w ich stylu.

        • margo0307 pisze:

          „…Przekazać cały swój majątek Marysiu na rzecz zakonu….”
          ————-
          Andrzeju, czy prawdą jest, że w świątyni Salomona Templariusze poszukiwali potwierdzenia istnienia rodu Jezusa ?

          • A58 pisze:

            Czego szukali to nie wiadomo , ale z listu Bernarda informującego papieża wiadomo ,że znaleźli to czego szukali..Widza , którą posiedli Templariusze , była dla wszystkich szokująca.Napewno ważną rolę w tym wszystkich odegrała Maria Magdalena..Teren też powiązany z odszczepieńcami(Katarami) .Z innych źródeł wiem ,że historia Jezusa w wersji Nowego Testamentu , to lipa.Na krzyżu wisiał ktoś inny i nie zmarł.O tym pisał Nostradamus a potwierdzenie jest w Ostatniej Wieczerzy Leonarda.Trzeba tylko zrobić „cuś” ,żeby dostrzec , gdzie jest ten właściwy.

          • margo0307 pisze:

            „…Wiedza , którą posiedli Templariusze , była dla wszystkich szokująca.
            Na pewno ważną rolę w tym wszystkich odegrała Maria Magdalena…”

            ————–
            Nie rozumię…😕
            Co może wiązać Marię Magdalenę z Templariuszami ?

          • margo0307 pisze:

            „..potwierdzenie jest w Ostatniej Wieczerzy Leonarda.”
            —————
            Ten powiększony fragment Ostatniej Wieczerzy Leonarda da Vinci, pokazuje gest ręki
            Interpretacje fresków tłumaczą to:
            „..Po lewej stronie Jezusa zasiada Maria Magdalena.
            Przy jej szyi – siedzący obok niej św. Piotr, trzyma dłoń w geście sugerującym odcięcie głowy, a w drugiej ręce za plecami schowany ma nóż…
            Św. Piotr był zazdrosny o wpływ Marii Magdaleny na Jezusa.
            Dlatego w Biblii wystylizowano ją na prostytutkę, aby wymazać z pamięci ludzkiej wszystkie wzmianki na temat jej związku z Jezusem…”

            https://margo0307.files.wordpress.com/2013/07/ostaniawieczerza3.jpg?w=300&h=237

          • A58 pisze:

            Małgosiu dokładnie się przyjrzyj ręce z nożem.Słabo widać , ale ta ręka jest przytrzymywana z góry i stary człowiek coś tłumaczy tej nieszczęśliwej dziewczynie.Przyjrzyj się kolumnom w tle widać tam kogoś. .Jest tam jeszcze jeden nóż faceta wkurzonego na to co się tam odbywa i spoglądającego do tyłu – na kogo patrzy?
            Co do Marii Magdaleny , to do dziś kontynuatorzy katarów w swoich obrządkach używają ewangelii MM.Nad ostatnią wieczerzą jest tzw Luneta.Leonardo zostawił tam ciekawe napisy.Całość jest fikuśna bo ten odpadający gips specjalnie był przygotowany do odpadnięcia.Rozwiązania nie podam ,żeby nie zapeszyć , ale wskazówką jest oś symetrii i lustro.

          • margo0307 pisze:

            „..Przyjrzyj się kolumnom w tle widać tam kogoś.
            Jest tam jeszcze jeden nóż faceta wkurzonego na to co się tam odbywa i spoglądającego do tyłu – na kogo patrzy?…”

            _________
            Przyjrzałam się kolumnom ale… nic nie zobaczyłam…😕
            Obejrzałam też poniższy filmik nt. obrazów Leonarda ale… też nie kapiszi…😕

          • A58 pisze:

            Skorzystaj Małgosiu z tego:
            http://milan.arounder.com/en/churches/santa-maria-delle-grazie-church

            Znam te filmiki.Zawierają błędne założenia.Oś symetri Małgosiu a fresk przemówi ciągiem dalszym.

  5. margo0307 pisze:

    …ja bym miała dystans do pewnych ” przekazów”….skąd mamy wiedzieć jak było naprawdę…”
    —————
    No, to prawda – nie wiemy jak było – na prawdę…- z zakonem Templariuszy – czego i dlaczego szukali oraz co znaleźli ???, ale…, nie tak dawne, bo ubiegłoroczne wydarzenie, jakim była katastrofa samolotu pilotowanego przez Richarda Rockefellera, syna potentata bankowego w piątek 13 czerwca 2014r, daje sporo do myślenia…
    „…Wszyscy znamy przesądy związane z piątkiem, trzynastego dnia miesiąca, który miałby być dniem pechowym.
    Początek tego przesądu ma swoje żródło w wydarzeniu z 1307 r., kiedy to właśnie w piątek,
    13 października, król Francji Filip Piękny aresztował wielkiego mistrza zakonu Templariuszy – Jacquesa de Molay wraz z jego switą i zdelegalizował działalnośc zakonu.
    Templariusze w czasach Średniowiecza byli tym, co dziś nazywamy kompleksem finansowo militarnym z doskonale rozwiniętą dzialalnością szpiegowską.
    Byli więc w tym miejscu – w jakim znajdują się dziś międzynarodowi banksterzy.
    Richard Rockefeller był doświadczonym pilotem, który doskonale znał swoją maszynę (o legendarnej niezawodności) bo miał ją w posiadaniu od 13 lat i trudno jest tu uwierzyć w nieszczęśliwy wypadek.
    Usunięcie istotnego członka rodziny Rockefellerów w dzień, który symbolizuje wydarzenie sprzed setek lat – byłoby także niezwykle czytelnym sygnałem, nie tylko dla rodziny Rockefellerów, ale ogólnie dla całej bankowej elity.
    Na dodatek jego śmierć miała miejsce w urodziny jego sławnego ojca, który symbolizuje sobą potęgę globalnych finansistów…”

    http://nowaatlantyda.com/2014/06/24/smierc-rockefellera/

    Na temat ubiegłorocznych – rzekomo „samobójstw” – pracowników bankowych – różnego szczebla, w wielu miastach na Ziemi, też sporo było info w mendiach…
    Zadziwiający był ten wysyp… „samobójców”… ?
    Zasadne jest więc pytanie, postawione przy końcu zalinkowanego arta:

    „..Kim więc są ci, którzy prowadzą tą bezprecendensową, krwawą wojnę ?..”

    • Ifryt pisze:

      To ciekawe z tym młodym Rockefelerem, wcześniej o tym nie słyszałem, ale za jego tatusiem nie przepadam, po tym co o nim przeczytałem swego czasu.

      Faktycznie Templariusze byli takimi bankierami, porzyczek udzielali, król Francji też był im podobno sporo winien, ciekawe tylko jak miał to spłacić? Nakładając podatki na lud? Wybrał rozwiązanie bardziej skrajne, ale mniej szkodliwe dla kraju w owym czasie.

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        W TREVIRZE -wspolczesny Trier ,podczas prac konserwatorskich prowadzonych niedawno , odkryto tajemniczy podziemny Prastary -TUNEL .
        Laczyl ON Palac BISKUPA TREVIRU z………..dzielnica ZYDOWSKA .
        Majatek TEMPKARIUSZY po konfiskacie -rozdzielony zostal miedzy Papiezem I Krolem Francji . Ten pierwszy czesc ze zrabowanych dobr – PO SPLACENIU LICHWIARZY -przekazal zakonowi Maltanczykow. Krol dlugow zaciagnietych u Tempkariuszy spkacac nie musial ……..zaspokoil jedynie wierzycieli w jarmulkach i teoretycznie postapil rozsadnie , bo glownie pozyczal u TEMPLARIUSZY !
        Po Smolensku – gdy wybuchl wulkan Angela uciekla do schronu w Alpach …a DYKTA….
        na MALTE sie schowal.
        FUNDAMENTALNYM POWODEM krwawego rozprawienia sie z ZAKONEM ,byl FAKT ,ze zgodnie z zasadami PRAWA BOZEGO….byli przeciwnikami LICHWY i rozliczenia dokonywane byly na zasadach obowiazujacych u wiernych wyznawcow prawa STAROTESTAMENTOWEGO podobnego zreszta do PRAWA obowiazujacego i przestrzeganego przez wyznawcow Religii MAHOMETA ..
        ZYDZI rozumieli dobrze ,ze jak ICH nie usuna …….to do Uczciwej roboty beda musieli sie zabrac (czego z serca nienawidza) z braku klienteli na ICH uslugi bankowe. , KAZDY woli pozyczyc Kapital na zasadzie Joint Venture -niz bulic lichwiarskie odsetki PASOZYTOWI.
        Od WIEKOW gina ludzie i Narody z tego prostego powodu !

        • IRMAN z Polonisza pisze:

          Zachowanie TYCH czolowych FIGUR europejskiego Swiata Polityki i „Duchowosci” jest co nakmniej DZIWNE …………chyba ….ze mieli Powody do tak panicznej reakcji.
          Zastanowcie sie ..co sie potem Z poLSKA ….stalo …..KTO otrzymal STOLEC w Brukseli i jaki bedzie dalszy scenariusz tej TAJNEJ koalicji wielbiciele Lichwiarzy i ZDziwisza. Jestescie w FACHOWYCH rekach specjalistow ,ktorzy za WASZE podatki dokonaja dziela ,pochylajac sie z TROSKA nad problemem…..wedlug EUropejskich Standardow……..Certyfikowanych Certyfikayem ISO 2010 …!
          P.s. Do posluchania do poduszki…..

          • Ifryt pisze:

            IRMAN niewiedziałem że niemieckie piosenki potrafią być tak pocieszne i zabawne😀

            Co do żydostwa, to niewiem czy oni stali za rozwaleniem Templariuszy, mam co do tego wątpliwości bo w owych czasach król mógł ich ograbić jak chciał, zresztą władcy zachodniej Europy co i raz ich puszali w samych gaciach, łącznie z Filipem pięknym.
            Oni jak na drutach siedzieli, dlatego większość do Polski pouciekała, na nasze nieszczęście😉
            Moje wąty do Templariuszy nie wynikają z tego że dopuścili się jakiś strasznie ochydnych czynów, tylko z tego że z natury nie ufam takim „zakonom”, ale to mogli być równie dobrze równi goście, zkąd mam wiedzieć?

    • Maria_st pisze:

      ciekawe margo…..kabalisci lubia takie zbiegi

    • marek pisze:

      Z innych źródeł wiem ,że historia Jezusa w wersji Nowego Testamentu , to lipa.Na krzyżu wisiał ktoś inny i nie zmarł .

      AD pisze to samo …

      m.

      • IRMAN z Polonisza pisze:

        Ifryt ….a o Pojsciu do Kanossy – slyszales ?
        Papiez byl OBERfickerem w Europie i Filip musial sie podporzadkowac ,choc wiedzial ,ze postapil haniebnie – jego dlugi u SWOICH rycerzy -przewazyly szale.
        Papiez zas zdzny byl na jarmulkowych bankierow i TO jego „koalicjanci”wydali na Zakon wyrok smierci.

    • IRMAN z Polonisza pisze:

      Usmiejesz sie jak Ci wyjasnie akurat te Date !
      To byl prezent NIEBIOS dla Ludzi ……..na moje Urodziny 14 czerwca.
      Podobnie bylo z walnieciem Pioruna w KCIUK Jezusa w Rio – kiedys zrobilem Projekt szkic do obrazu przedstawiajacy TEGO Jezusa- jako zebraka ( ödzianego w lachmany) Jego prawy kciuk byl wystawiony do Gory i przedstawial postac czlowieka opakowanego jak w szklanej probowce w ( prezerwatywe.)
      Piorun UDERZYL i uszkodzil TEN kciuk choc glowa i barki byly wyzej i wedlug praw fizyki Blyskawica powinna wybrac szczytowa czesc Postaci.
      !4 czerwca PIORUN spalil kiczowata wielka figure Jezusa we wspolczesnum Babilonie-USA – splonela doszczetnie.
      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/potezna-burza-przeszla-nad-rio-de-janeiro-piorun-uszkodzil-slynny-posag-jezusa
      http://nortus.pinger.pl/m/3284237
      Nie musicie wirerzyc , my TU sobie rozne ciekawe historie opowiadamy…wiec pomyslalem ……..,ze opowiem Moja , moze ktos poczyta w niedziele rano przy kawie ,
      przed wyjsciem do kosciolka i sie troche Rozerwie..

      • siola pisze:

        Ja tam wole po porannej kawie wyjsc na swieze powietrz i z ptakami porozmawiac,w kosciele duszno i klamstwem i mordem smierdzi i tu nie trza Ameryki odkrywac bo w Europie przez Boga sie dosc krwi przelalo.Coz tak zwana wielolicowosc ,przykazania dla bydla ale nie dla ludzi Boga i samego Boga.

        • IRMAN z Polonisza pisze:

          Roztropnie postepujesz omijajac duzym lukiem te „grobowce Martwych Dusz”o szarych twarzach. Ja pokochalem Ptaki ,po bardzo bliskim kontakcie z Bialym Golabkiem strasznie sponiewieranym. Spotkanie i historia jest tak niesamowita i wzruszajaca ,ze do dzisiaj ,kiedy patrze w niebo lub slucham ICH glosow ,pojawia mi sie obraz mojej snieznobialej Kasjopei i wielkie cieplo na sercu sie rozlewa.
          Ten kontakt i przekazywanie mysli byly Mistyka live ,pozostawiajaca w Duszy wspaniale wrazenie.

    • margo0307 pisze:

      Ponieważ – jak widzę – dostałam bana na blogu Liwii i nie mogę zamieścić u niej tego – co chcę i czuję by jej powiedzieć, postanowiłam napisać to na naszym blogu, mając nadzieję, że… przemyślisz to sobie Liwia ?!

      Liwia, czy Ty naprawdę nie widzisz tego, co robisz ?
      Czy nie widzisz, że znowu manipulujesz słowami innych ?
      I jakby tego było Tobie mało – próbujesz skłócić ludzi na MŻ ?

      To już… nie jest działalność mitomana – w moim odczuciu – posługujesz się fałszem z całą świadomością i premedytacją…😕

      „…Dawidzie.. nie daj sie dluzej szantazowac… i moze najwyzszy czas oczyscic Mistyke Zycia z Dark Flowering… ja na Twoim miejscu panowi Ktos i pani JESTEM dalabym po prostu bana… ale to Ty jestes adminem…

      …jesli nie widzisz w tym co te osoby pisza nic zlego i nie potrafisz sie otwarcie opowiedziec przeciwko zlu.. to znaczy ze wybrales dla siebie te sama sciezke co oni… napisales mi wyraznie, ze Ktos Cie szantazuje, ale teraz milczysz jakby nigdy nic..

      Dawid56 | 11 Kwiecień 2015 o 19:37
      „Przypomnij mi gdzie napisałem że Ktoś mnie szantażuje, bo nie mogę sobie tego przypomnieć. Jak zapewne wiesz Ktoś to kpiarz…”

      U siebie na blogu m.in. napisałam:
      człowiek odpowiedzialny – to taki człowiek, który ma świadomość tego, co myśli, mówi i czyni…, a w związku z tym – zdaje sobie sprawę i rozumie fakt, iż Prawa Natury (czy ktoś je zna czy też nie, lub czy ktoś się z nimi zgadza lub nie), działają konsekwentnie i niezależnie od czyjegokolwiek „widzimisię”😉

      Ażeby jednak rozumieć Prawa Natury, trzeba pierwej zrozumieć samego siebie…,
      siebie – jako cząstki wchodzącej w skład tych Praw Natury i pozostającej z Nimi w ciągłym rezonansie i zależnościach na każdym poziomie…
      Jeżeli tak się stanie, wówczas dopiero można mówić o pełnej – za siebie – odpowiedzialności…
      https://margo0307.wordpress.com/luzne-dyspyty/

      JESTEM, którą tak bardzo nie lubisz, a która próbowała Tobie jedynie pomóc – wyjść ze stanu, w jakim się nadal znajdujesz, Ty odwdzięczasz się projektowaniem na Nią nieustannie swoich wydumanych, czy wyśnionych w sennych widziadłach projekcji…
      Otóż JESTEM podzieliła się z Tobą, pod koniec ub. roku, kilkoma własnymi i – wg. mnie – z serca płynącymi przemyśleniami:

      JESTEM | 22 Grudzień 2014 o 15:36

      „…NIE OCENIAM TWOICH WYBORÓW. SZANUJĘ KAŻDY TWÓJ WYBÓR. MASZ WOLNĄ WOLĘ,
      ale… czy jesteś świadoma tego, jakie decyzje podejmujesz w swoim życiu i dlaczego takie, a nie inne decyzje podejmujesz?
      Czy jesteś świadoma, co wybierasz w swoim życiu, jakie sytuacje współtworzysz i dlaczego?…”
      https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/12/18/the-real-christmas-story/comment-page-1/#comment-43258

      Zastanów się Liwia nad tymi słowami i nie zapominaj o starym, ale jakże mądrym przysłowiu:

      Jaką bronią wojujesz – taka Ciebie zrani lub… od takiej możesz nawet…zginąć”

      Posługując się fałszem i zawiścią, może się zdarzyć, że spotka Ciebie dokładnie to samo, od osoby, od której najmniej się tego będziesz spodziewać…, bo tak właśnie m.in. działają Prawa Wszechświata, które z taką beztroską sobie lekceważysz…😕

      Pamiętaj o tym, że w każdym momencie masz wybór:
      Albo wybaczenie sobie i innym i… odczuwanie w sobie s-pokoju…,
      Albo… żal, smutek i… rozpacz…

      Mam wrażenie, że rozmowa dwóch pań na filmiku, do którego wklejam poniżej link, jest jakby… specjalnie dla Ciebie Liwia…
      Posłuchaj o czym jest tam mowa i spróbuj to sobie szczerze i otwarcie przemyśleć…


      • Po pierwsze nie odpowiedzialas na moje pytanie o jakiego bana chodzi.. po drugie

        „I jakby tego było Tobie mało – próbujesz skłócić ludzi na MŻ ?”

        no tak.. skoro to ja probuje sklocic ludzi na Mistyce… tyle, ze nawet kiedy mnie tu nie bylo wciaz sie klociliscie.. ale rozumiem.. to wszystko z mojego powodu… te wszystkie klotnie.. haha.. tak wiec.. nie pozostaje mi nic innego jak ot po prostu powiedziec pa pa.. bawcie sie dobrze😉

        • Maria_st pisze:

          bawcie sie dobrze

          Dobra zabawa nikomu nie szkodzi i nie zaszkodzi….
          Dlaczego nie zamiescilas mojego komentarza Livio?
          Lubisz szczerosc, wiec tak napisalam.
          Ty jednak dalej swoje…… ja biala a ty czarna……
          heh🙂

        • margo0307 pisze:

          „no tak.. skoro to ja probuje sklocic ludzi na Mistyce… tyle, ze nawet kiedy mnie tu nie bylo wciaz sie klociliscie.. ale rozumiem..”
          _______________
          Ruzumiesz ?
          Czy tylko tak się Tobie wydaje ?
          Bo zapewniam Ciebie Livia, że to ogromna różnica !!!

          Czy Twoim zdanie te poniższe Twoje słowa skierowane do Admina MŻ – Dawida, nie sa próbą skłócenia nas wszystkich ?

          Dobrze Dawidzie🙂 ale… Zobacz tylko co na Mistyce wypisuje Ktos…
          i co znow wypisuje JESTEM (Mama Tika)

          https://nnka.wordpress.com/2015/04/07/tajemnica-wzoru-titusa-bodego/#comment-45790

          i mozesz mi zaufac, ze laczy ich zarowno Black Sun jak i Dark Flowering… a najlepiej zamiary tych osob oddaja wlasnie te krwawe obrazki LucyAlcyOne.. dziewczynka z siekiera, duzo krwi, wszystko w stylu jednej wielkiej rzezni.. po prostu shock and horror.. niestety osoby te sa sterowane przez bardzo demoniczne byty i stad takie a nie inne sklonnosci.. chocby do Kali slynacej z obcinania glow mezczyznom….
          no i prosze… dlaczego? skoro jestem dla nich jedynie jak ten kurz marny.. cos zupelnie nieistotnego.. to dlaczego tak mnie nienawidza?🙂

          Dawidzie.. nie daj sie dluzej szantazowac… i moze najwyzszy czas oczyscic Mistyke Zycia z Dark Flowering… ja na Twoim miejscu panowi Ktos i pani JESTEM dalabym po prostu bana… ale to Ty jestes adminem…

          DJ Livia Ether Flow | 11 Kwiecień 2015 o 19:22

          Ok Dawidzie.. widze, ze juz sie opowiedziales po wlasciwej stronie… prowadzac dalsza konwersacje z JESTEM i Ktosiem jakby nigdy nic sie nie stalo… coz.. jesli nie widzisz w tym co te osoby pisza nic zlego i nie potrafisz sie otwarcie opowiedziec przeciwko zlu.. to znaczy ze wybrales dla siebie te sama sciezke co oni – obys tylko nie obudzil sie w momencie kiedy bedzie juz zbyt pozno, aby sie z tego wycofac… napisales mi wyraznie, ze Ktos Cie szantazuje, ale teraz milczysz jakby nigdy nic.. a Ktos zachowuje sie dalej niczym krol mistyki.. ale nic, nic, nic.. choc nie wiem co wam tak miesza w glowach.. moze faktycznie te szmaragdowe tabliczki… a moze to wlasnie dark flowering zbierajacy coraz obfitsze zniwa… soryy ale jesli chodzi o Marduka i BeasT.. nie bede po prostu siedziec cicho.. kiedy cala grupa ludzi na Mistyce pospisala sie pod lista, na ktorej przeznaczono mnie do zabicia…

          Dawid56 | 11 Kwiecień 2015 o 19:37
          Przypomnij mi gdzie napisałem że Ktoś mnie szantażuje, bo nie mogę sobie tego przypomnieć.

          https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/30/plyty-cdt-szmaragdowe-przymierze-oraz-masowy-dramat/comment-page-1/#comment-44508

          Co to ma być Livia – jak nie próba wywarcia na Dawida nacisku – by wykorzystał swoja pozycję jako Admin i dał bana JESTEM i Ktosiowi ???
          No co to ma Twoim zdaniem być ???
          Proszę, zastanów się nad tym, co Ty projektujesz na wszystkich wokół…, bo to po prostu w głowie się już nie mieści. !!!
          Kobieto, weź się w garść i zrób ze swoim wnętrzem porządek, bo to co z Ciebie wychodzi – przede wszystkim zatruwa samą Ciebie…
          Brak mi słów…😕

      • Michaela pisze:

        MARGO:
        „Zastanów się Liwia nad tymi słowami i nie zapominaj o starym, ale jakże mądrym przysłowiu:

        Jaką bronią wojujesz – taka Ciebie zrani lub… od takiej możesz nawet…zginąć”
        ____________
        MARGO ! Tak nie można pisać, to wg mnie brzmi jak przekleństwo… a zauważyłam ,ze lubisz tak pisać. A może Ty „wojujesz” nie całkiem szczerą Miłością i troską o bliźniego i co wtedy???
        Jeżeli uważasz się za wysoko rozwiniętą duchowo , a takie odnoszę wrażenia, nie stosuj proszę takich metod. Bierz przykład z Jezusa ,którego często cytujesz…i nie tylko Jego.

        PS. Też zdaje się niedawno prosiłaś o bana dla Ktosia, gdy byłaś zdenerwowana.
        Każdy z nas popełnia błędy,źle ocenia sytuacje i ludzi…no tacy jesteśmy..

        Pozdrawiam i proszę nie gniewaj się🙂

        • margo0307 pisze:

          …” uważasz się za wysoko rozwiniętą duchowo , a takie odnoszę wrażenia…
          Pozdrawiam i proszę nie gniewaj się🙂 „

          ________________
          Michaelo, nigdy i nigdzie nie napisałam, że uważam siebie za osobę wysoko rozwiniętą duchowo , nie wiem więc z jakiego powodu odnosisz takie wrażenie ?
          Nie gniewam się oczywiście, bo nie ma ku temu żadnego powodu🙂
          Natomiast to, co napisałaś:
          „..Tak nie można pisać, to wg mnie brzmi jak przekleństwo…”
          Nie, Michaelo, to nie jest przekleństwo i wierz mi – nigdy nie ośmielę się przeklinać nikogo za nic, bo znam konsekwencje takiego postępowania !
          Przytoczyłam jedynie stare, polskie przysłowie…
          http://www.mysli.com.pl/jaka-bronia-wojujesz-od-takiej_105691.html
          … ponieważ – sama kiedyś doświadczyłam na własnej skórze jego prawdziwości😕
          Musiałam przejść bolesny ale jednocześnie… oczyszczający mnie proces, aby zrozumieć, że to – czego doświadczyłam – było wynikiem tego, co sama stosowałam wcześniej…😕

          Radzisz mi: „…Bierz przykład z Jezusa…”
          Staram się Michaelo i sama widzę, że jeszcze czasami nie bardzo mi to wychodzi, gdyż ulegam niekontrolowanym emocjom…, ale… uwierz mi – pomalutku idzie mi to coraz lepiej…

        • Maria_st pisze:

          MARGO:
          „Zastanów się Liwia nad tymi słowami i nie zapominaj o starym, ale jakże mądrym przysłowiu:

          Jaką bronią wojujesz – taka Ciebie zrani lub… od takiej możesz nawet…zginąć”
          ____________
          MARGO ! Tak nie można pisać, to wg mnie brzmi jak przekleństwo… a zauważyłam ,ze lubisz tak pisać. A może Ty „wojujesz” nie całkiem szczerą Miłością i troską o bliźniego i co wtedy???
          Jeżeli uważasz się za wysoko rozwiniętą duchowo , a takie odnoszę wrażenia, nie stosuj proszę takich metod. Bierz przykład z Jezusa ,którego często cytujesz…i nie tylko Jego

          A co zlego w slowie–zginac?
          Dla mnie to tylko ostrzezenie.
          Smierc cielesna czy smierc duchowa?
          Czym jest ?
          Michaelo spotykamy sie, piszemy–po cos….jesli tego nie zrozumiemy bedziemy toczyc takie dyskusje jak na roznych blogach, w realu…….i walczyc miedzy soba….az sie pozabijamy w imie swoich racji.
          Fajnie Michaelo napisalas :”Jeżeli uważasz się za wysoko rozwiniętą duchowo , a takie odnoszę wrażenia”, tylko pytanie, czy tylko takie odnosisz wrazenie czy tak uwazasz….bo Margo nigdy nie napisalo o sobie ze jest osoba wysoko rozwinieta duchowo—-bo to jakas paranoja z tymi nazwami .
          Dlaczego uwazasz iz nalezy brac przyklad z Jezusa–osoby dosc kontrowersyjnej i nawet uwazanej za fikcje literacka a same rady siegaja tysiace lat wstecz swego powstania.
          Nie bojmy sie smierci cielesnej, nie wiem czy i duchowej…… po prostu wyjasniajmy sobie na spokojnie to co nas nurtuje i o czym dyskutujemy aby poznac siebie.

          „MARGO ! Tak nie można pisać, to wg mnie brzmi jak przekleństwo… a zauważyłam ,ze lubisz tak pisać. ”

          hmm, to te wojny ciagnace sie eony na tej Ziemi czym sa?
          Ciekawe ze podobna sytuacja byla gdy biblijny Jezus przeganial ze swiatyni sprzedajacych, kupczacych….a ci i tak robili swoje.
          Przestroga jest tylko przestroga a nie przeklenstwem……
          No ale to moje zdanie….
          Uczymy sie do smierci…..potem……
          Ogolnie fajna jest taka nauka, bedy, poprawianie ich a sumienia i tak sie nie „oszuka”

          • Michaela pisze:

            A daj spokój Mario…. to tylko Baje ha,ha,ha,ha🙂

            A tak na poważnie , lepiej tak nie pisać, choćby przytaczając przysłowie . Można np. „Nie rób komuś tego, co tobie niemiłe” . Prawda,że brzmi przyjemniej i sumienie ma się spokojniejsze.

          • margo0307 pisze:

            …„Nie rób komuś tego, co tobie niemiłe” .
            Prawda,że brzmi przyjemniej i sumienie ma się spokojniejsze.”

            _______________
            Owszem Michaelo, może i brzmi przyjemniej ale… czy o to chodzi ?
            Jeśli sumienie jest spokojne – to i nasze życie jest spokojne …
            Jeśli jednak nasze życie jest wzburzone oznacza to…, że sumienie żyć spokojnie nie pozwala…
            Bo cóż jest owym sumieniem ?
            To nasz Duch, który widzi więcej od nas, który postrzega Całość Rzeczy Istności…, a nie tylko… koniec naszego własnego nosa…
            No, ale… to tylko takie moje „widzi-mi-się”…🙂

          • Maria_st pisze:

            A daj spokój Mario…. to tylko Baje ha,ha,ha,ha🙂

            A tak na poważnie , lepiej tak nie pisać, choćby przytaczając przysłowie . Można np. „Nie rób komuś tego, co tobie niemiłe” . Prawda,że brzmi przyjemniej i sumienie ma się spokojniejsze.”

            To pierwsze zdanie, to Twoje?
            Bo naprawde uważam ze to Baje, a jaka jest rola bajek kazdy wie.

          • margo0307 pisze:

            „.. a jaka jest rola bajek kazdy wie.”
            _______________
            Z-rozumienie morału i wyciągnięcie wniosków ? 🙂

          • margo0307 pisze:

            „… i sumienie ma się spokojniejsze.”
            _________________
            „Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie: wpierw grały zmysły, potem… sumienie.” 😀
            (
            Jan Izydor Sztaudyn­ger )

          • Michaela pisze:

            Maria-st:
            „Dlaczego uwazasz iz nalezy brac przyklad z Jezusa–osoby dosc kontrowersyjnej i nawet uwazanej za fikcje literacka a same rady siegaja tysiace lat wstecz swego powstania.”
            ——————
            Owszem uważam ,że należy brać przykład z nauk Jezusa, nie ma chyba lepszych i prostszych pod słońcem…. ale zapytaj się Margo , Dawida czy to potwierdzą…

            Ps. Jeżeli Ci nie odpowiada Jezus, to kogo proponujesz? Zadałam pytanie , a i tak wiem ,co odpowiesz… no przynajmniej się domyślam, bo nie jestem jasnowidzem.

          • Maria_st pisze:

            Ps. Jeżeli Ci nie odpowiada Jezus, to kogo proponujesz? Zadałam pytanie , a i tak wiem ,co odpowiesz… no przynajmniej się domyślam, bo nie jestem jasnowidzem”

            prosze, napisz co wg Ciebie odpowiem.

          • Michaela pisze:

            Powraca pytanie : „A czy to istotne Mario?

          • Maria_st pisze:

            Powraca pytanie : „A czy to istotne Mario?

            zalezy czego pytanie dotyczy….

          • margo0307 pisze:

            „I póki nie oddzielimy ziaren od plew i nie pozbieramy wszystkich maleńkich cząstek Prawdy rozrzuconych wszędzie wokół, póty bezpieczniej dla nas samych jest kierować się drogami, które wyznaczają Cnoty Serca:
            Empatią, Wybaczeniem, Skromnością, Dzielnością, Z-rozumieniem, bo to – moim zdaniem – chyba najprostsza droga wiodąca do Prawdy o naszej Jedności🙂

            Margo ,to są słowa, które sama napisałaś…hmm piękne „Cnoty Serca” , czy aby zawsze się nimi kierujesz?”
            __________________
            Tak Michaelo – zawsze się nimi kieruję🙂

          • Michaela pisze:

            Dziękuję za rozbrajającą Szczerość😉

          • margo0307 pisze:

            „Dziękuję za rozbrajającą Szczerość😉 „
            ____________
            nie ma za co🙂

          • Wiesz Michaelo jak to jest na tym swiecie.. z ilu swietych zrobiono lotrow, a z lotrow swietych… i co z ilu kobiet zrobila chocby inkwizycja.. i nie ze jakos lubie wracac do tego okresu, a tym bardziej wydarzen.. ale chyba trudno o podanie lepszego przykladu.. i dobrze wiesz, ze w imie rzekomo boskiej milosci niejednego juz zadeptano… bez odrobiny litosci… dla jego dobra oczywiscie – by uspokoic jego sumienie… haha… ale ok… to przeciez tylko taka baja😉 Wyslalam Ci jakis czas temu na priva wiadomosc, ale nie wiem czy doszla… jesli masz ochote sprawdz prosze…. Moc najserdeczniejszych pozdrowien, Livia🙂

      • Dawid56 pisze:

        Margo, myślę jednak ,że w tym komencie z 18.12.2014 Jestem poszła za daleko ze swoją opinią n/t osobistych problemów Livii.Mogła do niej napisać np mail’a, a nie umieszczać swojej opinii o związkach Livii publicznie

        • JESTEM pisze:

          Dawid56:

          „Margo, myślę jednak ,że w tym komencie z 18.12.2014 Jestem poszła za daleko ze swoją opinią n/t osobistych problemów Livii. Mogła do niej napisać np mail’a, a nie umieszczać swojej opinii o związkach Livii publicznie”

          Dawidzie56, ponieważ swoje słowa skierowałeś do Margo0307, ale dotyczą mnie, poczułam, że warto, bym wyraziła swoje zdanie w tej sprawie. A Ty zrobisz z tym, co będziesz chciał. Nie wiem, który to koment masz na myśli Dawidzie, ale to już dla mnie nie ma znaczenia. To dla mnie już PRZESZŁOŚĆ, którą w sobie i dla siebie oczyściłam. Zresztą przestałam u Liviij pisać już kilka miesięcy temu. Ale dziękuję Ci za wyrażenie Twojej opinii w tej sprawie.

          Nie rozumiem jednak, dlaczego uważasz, że „poszłam za daleko”, dlaczego miałabym nie robić wówczas tego publicznie, skoro Livia wielokrotnie sama wiele swoich osobistych problemów opisywała na blogu? Odnosiłam się zawsze tylko do tego, o czym sama pisała na swoim blogu, a nie do tego, czym dzieliła się ze mną „prywatnie”. To, czym kiedyś dzieliła się ze mną prywatnie nie upubliczniłam nigdy. Nigdy na jej blogu nie odnosiłam się do tego, czym Livia dzieliła się ze mną prywatnie. Za to Livia dokładnie tak robiła – pisała na przykład na swoim blogu o pewnych sprawach (bardzo, bardzo intymnych), którymi w zaufaniu podzieliła się z nią pewna kobieta, która potraktowała kiedyś Livię jako swoją przyjaciółkę. Livia za to nie miała żadnych problemów z tym, by opisać to, czym A. podzieliła się z nią prywatnie, a co było jej bardzo intymnym zwierzeniem uczynionym w zaufaniu. Piszę to do Twojej wiadomości. Nie mam zamiaru oczekiwać od Ciebie czegokolwiek. I piszę publicznie, ponieważ Ty sam ten temat poruszyłeś publicznie.
          I zawsze – jeśliby to Livii nie odpowiadało – mogła usunąć moje komentarze. Kilka razy tak zrobiła. I nigdy nie miałam jej tego za złe.

          Czy to znaczy dla Ciebie Dawidzie, że to, iż pisałam publicznie n/t osobistych problemów Livii, a powinnam napisać prywatnie, jest wystarczającym powodem i świadczy to o tym, że jestem z jakiejś „Dark Flowering”…”? Wiesz, na jakiej podstawie mnie tam umieszcza? Na podstawie swoich wizji, snów i domysłów? Na podstawie swoich projekcji na mój temat? I należy ze mnie „oczyścić Mistykę Życia”, bo ona tak uważa? Masz jeszcze jakieś zarzuty pod moim adresem? Pisz śmiało, może coś uda nam się wyjaśnić? Albo po prostu „zbanuj mnie”, a na chwile otrzymasz przychylność Livii i jej wdzięczność albo napisz wprost, że jestem tu niemile widziana. Nie pogniewam się, nie obrażę, bądź po prostu szczery – jeśli możesz.

          I wiesz co? Mnie dosyć dziwne wydaje się, że z jakiegoś (wyłącznie sobie znanego) powodu Livia z wielką łatwością łączy mnie z Ktosiem jako reprezentantów jakichś „Dark Flowering”, choć nigdy ani nie spotkałam się z Ktosiem ani żadnych kontaktów (poza wymianą tutaj na Mistyce Życia) z nim nie miałam. Byłam nawet tutaj kiedyś przez Ktosia „atakowana” na różne sposoby i Ty dobrze o tym wiesz. Ale ja się na nikogo nie obrażam, bo rozumiem, dlaczego tak się działo. Umiem wybaczać tym, co nie wiedzą co czynią, bo wiem, że są nieświadomi tego, co czynią.

          Jednak wygląda na to, że Livia wie najlepiej, co mnie „łączy” z Ktosiem i innymi. Dla mnie to jest przykład jakie ludzie tworzą w swoich umysłach „bajki”, iluzje (fantomy) na temat innych, a w które wierzą i traktują jako je „jedyną najprawdziejszą prawdę”. Wiem, rozumiem, ponieważ sama kiedyś robiłam podobnie, może nie aż w takiej skali, ale jednak podobnie – według podobnych schematów działania. Jednak zmieniłam je w sobie. Nie obrażam się za to, że inni tak postępują, choć opinie Livii na mój temat wygłaszane przez nią – nie ukrywam tego – bywały kiedyś dla mnie bolesne. Nie jestem jednak odpowiedzialna za to, co ona na mnie projektuje.

          Co najmniej dziwne jest też dla mnie, że Livia pisząc do Ciebie:
          i mozesz mi zaufac, ze laczy ich zarowno Black Sun jak i Dark Flowering… a najlepiej zamiary tych osob oddaja wlasnie te krwawe obrazki LucyAlcyOne.. dziewczynka z siekiera, duzo krwi, wszystko w stylu jednej wielkiej rzezni.. po prostu shock and horror.. niestety osoby te sa sterowane przez bardzo demoniczne byty i stad takie a nie inne sklonnosci.. chocby do Kali slynacej z obcinania glow mezczyznom….”

          nie proponuje bana dla LucyAlcyOne, lecz dla mnie, wrzucając przecież nas razem nas do jednego „kociołka”.

          Dalej Livia pisze:
          „no i prosze… dlaczego? skoro jestem dla nich jedynie jak ten kurz marny.. cos zupelnie nieistotnego.. to dlaczego tak mnie nienawidza?🙂

          Livia NIE JEST DLA MNIE „KURZEM MARNYM”. Nigdy nie była. Jak nikt z Was. Ona twierdzi, że inni piszą o niej nieprawdę, ale nie widzi, co sama robi. Wybaczam jej.(Wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią”). Ale swoją drogą ciekawe jest, że to, co napisał Ktoś, Livia przypisuje także mnie.

          Nikt dla mnie nie jest jakimś „kurzem marnym”, co najwyżej, jeśli już, to wszyscy jesteśmy „pyłkiem” wobec ogromu kosmosu i ja także.

          A T, Dawidzie56, jak chcesz wierzyć Livii, to wierz jej. Nic mi do tego, bo to Twój wybór i Twoja wola i Twoje życie. Tak samo, jak Livia może sobie uznawać za prawdę to, co chce i może albo musi nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo jej oceny wynikają z wzorców myślowych, emocjonalnych, według których działa i przekonań, które uznaje za prawdę, a których może nie jest świadoma.

          I NIKOGO NIE NIENAWIDZĘ. Nawet, jeśli ktoś próbuje mnie osądzać o wymyślone przez siebie rzeczy albo wymyśla horrendalne bzdury na mój temat posądzając o różne „okropieństwa”. Nie obrażam się na takie osoby. Kocham te osoby takimi, jakie są, choć nie jest to wcale łatwe.🙂

          To, że mamy różne poglądy, przekonania, mamy swoje różne iluzje i tworzymy różne swoje historie i „bajki” albo uznajemy historie innych za swoje prawdy – doskonale wiem. I każdy może sobie dokonywać swoich projekcji na mnie, jakie tylko chce. Z NIKIM SIĘ NIE KŁÓCĘ, Z NIKIM NIE WALCZĘ, PROWADZĘ DIALOG, CZASEM ZADAJĘ PYTANIA, CZASEM ŻARTUJĘ, DZIELĘ SIĘ TYM, CO SIĘ PRZEZE MNIE PRZEJAWIA. Swoim doświadczeniem i wiedzą z moich doświadczeń płynącą. Ale rozumiem, że każdy ma prawo po swojemu postrzegać to, w jaki sposób się przejawiam. I jestem wdzięczna tym, którzy widzą, jaka jestem.

          Dziękuję.

        • margo0307 pisze:

          „Margo, myślę jednak ,że w tym komencie z 18.12.2014 Jestem poszła za daleko ze swoją opinią n/t osobistych problemów Livii.Mogła do niej napisać np mail’a, a nie umieszczać swojej opinii o związkach Livii publicznie”
          ____________________________________________
          Kochany Dawidzie, jestem przekonana, że gdyby Livia nie chciała aby post JESTEM ukazał się publicznie na blogu – to post ten by po prostu się nie ukazał, wszak Livia jest jego moderatorem i to od niej zależy co ukazuje się, a co nie…
          Poza tym zauważ proszę, że to Livia… zaczęła dzielić się publicznie na temat swoich osobistych przeżyć na blogu, w rezultacie czego – w ten sam sposób uzyskała odpowiedzi…🙂

  6. Ra pisze:

    yeah big empty words here fly along the comments, stuck in VV(Victim/Victimizer)-game and stuck in dualistic behavior thus projecting the other.. on the other.. yet not much love and light i see in the twisted statements their words types out.. their energy signature to it. that shows their encryption and what distortions it carries. vs more divine and grace.. and responsibiliity and accountibility.. for their own actions/being. not blame others…

    and always funny to see others interject them into a 1person to 1 person comment.. and expect to understand… not.. so most a these folks words well mirror mirror on the wall who is spouting this all..

    same for selfproclaimed AD knowers(Marek), yet know maybe the camelot interview and book, thus not know much at all.. beside bridge-zone is failed. so non-realty than vs now,. and folks that only „read” KS havent cleared anythign nor integrated other levels of self in embodiement and speaking from, so a persons own encryption thats unique carries all that ” i only talk and no do”, thus not experienced and so on…

    same for others asking others to proof stuff.., on the web.. web proof is in eht eye oof the beholder.. that simple . and with no experience there isnt the understanding that it gets.. as neurons also grow based in experience input… so folks that havent experienced cannot understand, and that aside can explain to others sure. but not understand for them.. nor do (i) sercve the folks that want it provided on a silverplatter manner to them, im more like ill give you ppinters and the rest is a DO IT YOUR SELF.. thing.

    distraction happens when folks are unwilling to adress and admit when wrong/shown .. they pop up another thing to look away from the previous.. and continue onwards on their drama. and keep expressing their own unhealed-self, perceptions and project that onto others, and than meaningless drama chatter of no real importance happends in all the comments that arent rly RE:OP and quickly goes into slander and accusations and direct attacks. shows the real nature of some folks here..

  7. Maria_st pisze:

    Livio poniewaz nie przepuscilas mojego komentarza jedmoczenie kometujac to na swoj sposob, wkleje swoj:

    „Tak sobie czytam:

    „sam wtedy napisales, ze takich rzeczy nie wypisuje osoba przyjaznie nastawiona.. i polacz to z tym co napisal w swoich ostatnich postach Ktos… i skad on niby wie o moim ex mezu? moze od JESTEM? Dawidzie, nie wszystko trzeba czytac wprost.. duzo jest napisane pomiedzy wierszami.. wazne w tej historii jest to co JESTEM napisala po naszym spotkaniu w realu.. i jeszcze przed tym snem o dzieciach i ceremonii… w momencie kiedy po raz pierwszy chciala nas odwiedzic poczulam, ze nie w tym momencie.. cos mnie przed tym powstrzymalo.. zreszta nawet jej o tym powiedzialam.. a na drugi dzien.. odcielam sie na caluski nastepny rok od neta.. to byly dziwne i glebokie odczucia.. coz, po prostu mam duzo ciezkich wspomnien z nia zwiazanych.. wrecz masakrycznych…: i sam wtedy napisales, ze takich rzeczy nie wypisuje osoba przyjaznie nastawiona”

    a co w tych słowach złego Jestem napisała?
    Livio wciąz piszesz ze należy pisać otwarcie–więc i Jestem napisała to co sama mogła zaobserwować z tego co piszesz, lub z czasu pobytu u Was.

    ” co napisal w swoich ostatnich postach Ktos… i skad on niby wie o moim ex mezu? moze od JESTEM?”

    napewno nie od Jestem, jest to osoba szczera i pisze otwarcie / Jestem/ …
    O ex-mężu Ty dużo pisłaś, a każdy może wejść na blog , poczytać i wyciagać wnioski.

    ” duzo jest napisane pomiedzy wierszami…”

    uważam, że każdy „widzi to–co chce zauważyc, lub musi” lecz czy wnioski wyciągnie prawdidłowe?

    ” wazne w tej historii jest to co JESTEM napisala po naszym spotkaniu w realu.”

    nie pamietam by Jestem kiedykolwiek żle
    napisała o Was–wręcz przeciwnie

    „w momencie kiedy po raz pierwszy chciala nas odwiedzic poczulam, ze nie w tym momencie.. cos mnie przed tym powstrzymalo.”

    może bałaś sie tej konfrontacji z Jestem ?
    Miała Ci cos uzmysłowic?
    Z tymi wspomnieniami masakrycznymi…czy aby to nie tzw lusterko?
    Ja od siebie napisze……
    Zapraszałas mnie do Was, ja jednak czułam ze nie powinnam…..takie wewnętrzne odczucie…i widzę ze intuicja mnie nie zawiodła.
    Popatrz Livio jak piszesz na temat innych osob, blogów…..może nie bez powodu….
    Zyczę Ci szczęscia Livio.

    • Mario odpowiedzialam Ci na moim blogu, ale skoro za malo Ci tych personalnych klotni to skopiuje tutaj moja odpowiedz dla Ciebie

      DJ Livia Ether Flow | 12 Kwiecień 2015 o 14:00

      Mario nie dosc, ze oczernilas mnie stwierdzajac, ze pisze na swoim blogu jako Ada.. i nawet mnie za to nie przeprosilas.. to w dodatku kontynuujesz swoje oszczerstwa pod moim adresem w najnowszym komentarzu, ktorego jednak absolutnie nie zamierzam zatwierdzac.. po prostu dosc… zupelnie nie rozumiesz tego co sie stalo w moim zyciu, w zwiazku.. i chyba nie chcesz, albo po prostu nie jestes w stanie zrozumiec.. ale ja nie zamierzam juz nic wiecej tu na blogu wyjasniac… bo z premedytacja jest to przekrecane i wykorzystywane przeciwko mnie.. coz.. wszystkiego dobrego Mario na twojej sciezce zycia i obys nigdy nie musiala doswiadczyc w praktyce co znaczy inkwizycja… zupelnie nie rozumiesz do jakiego dramatu doszlo w Hiszpanii i chyba tak Ci wygodniej.. nie rozumiec… tym bardziej skoro nie rozumiesz powinnas sie powstrzymac przed rzucaniem pochopnych wyrokow.. i tak naprawde nie mam nic do Ciebie, ani do wielu wielu innych osob.. czasem ot drobnostki.. ale co do JESTEM.. prosze abys sie po prostu nie wtracala.. chociaz.. z tego co mi wiadomo zwiazana bylas bardzo blisko z ta grupa czyscicieli, ktorzy umiescili mnie na swojej liscie jako osobe do sprzatniecia… przyklaskiwalas tez Ozyrys kiedy wypisywala na moj temat niesamowite glupoty.. zupelnie nie majace nic wspolnego z prawda.. ot tyle ile te pomowienia, ze ja to ADA… i to wszystko co wypisuje Ktos i inni przeciwko mnie.. jaki to J byl dobry a ja zla dziwka.. po prostu oszczerstwo za oszczerstwem.. i nic wiecej… a wiec najwyzsza pora powiedziec basta! pozdrawiam🙂

      https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/30/plyty-cdt-szmaragdowe-przymierze-oraz-masowy-dramat/comment-page-1/#comment-44522

      i szczerze mowiac stracilam do Ciebie zaufanie… w momencie gdy przeszlas na strone Czyscicieli Marduka… ale rozumiem.. taka gra😉

      a teraz zycze wszystkim powodzenia i przypomne, ze prawda predzej czy pozniej na wierzch wypywa i to mnie w tym wszystkim najbardziej pociesza🙂

      • Maria_st pisze:

        i szczerze mowiac stracilam do Ciebie zaufanie… w momencie gdy przeszlas na strone Czyscicieli Marduka… ale rozumiem.. taka gra😉

        to mnie najbardziej rozsmieszylo…..–Czysiciele Marduka…co TO JEST ?

        a teraz zycze wszystkim powodzenia i przypomne, ze prawda predzej czy pozniej na wierzch wypywa i to mnie w tym wszystkim najbardziej pociesza🙂

        a nie wyplynela?
        nasze zycie to PRAWDA
        innej nie ma

        • margo0307 pisze:

          „…w momencie gdy przeszlas na strone Czyscicieli Marduka… ale rozumiem.. taka gra😉
          to mnie najbardziej rozsmieszylo…..–Czysiciele Marduka…co TO JEST ?…”

          __________
          I… Z CZYM TO SIĘ JE ? 😀

      • Teresa Chacia pisze:

        Livię bronić będę
        na pomoc tymi słowami przybędę
        chociaz nie zawsze podobały mi się jej działania
        miała i ma dużo do zaoferowania
        do prawdziwego człowieka przebudzenia
        i na nic wasze straszne pienia
        jaka to jest zła
        i wszystko co robi jest ba
        każda matka powinna rozumieć
        ale wiele z was tego nie umieć
        nie odbiera się w taki sposób dzieci
        i nie traktuje sie kobiet jak śmieci
        bo tyle jest dla dzieci poświęcenia
        noszenia w sobie pielęgnowania karmienia
        co by matka nie zrobiła
        to na odebranie dzieci w taki sposób nie zasłużyła
        a tutaj przenajświętsza trójca
        tak bardzo kochająca i miłująca
        ale tylko gdy się z nimi zgadzasz
        jeżeli nie to się od nich odgradzasz
        a wtedy wchodzi przenajświętsza inkwizycja
        a czeka cie tylko banicja
        Liviu przecież to piekło stworzyłaś sama w swojej głowie
        w myślach uczynkach i w mowie
        nikt z zewnątrz ci w tym nie pomógł
        bo przeciez nie mógł
        każdy sobie stwarza swój los
        więc nie dziw się że taki cios
        to trójcy przenajświętszej słowa
        moja by nie wymyśliła głowa
        nie jesteś człowieku sam
        ze swoimi cieniami demonami jakby chciano wmówić wam
        wkoło tyle które chce cię zniszczyć zła
        i niech nikt nie wtłacza ci do łba
        że to tylko wina twoja
        musisz się przed złem bronić i nie miec boja.

        • Maria_st pisze:

          „Liviu przecież to piekło stworzyłaś sama w swojej głowie
          w myślach uczynkach i w mowie
          nikt z zewnątrz ci w tym nie pomógł
          bo przeciez nie mógł
          każdy sobie stwarza swój los
          więc nie dziw się że taki cios
          to trójcy przenajświętszej słowa”

          Nie ma zadnych trojcy przenajswietszych, to przebudzenie, zrozumienie ze my sami :
          „stworzyłaś sama w swojej głowie
          w myślach uczynkach i w mowie
          nikt z zewnątrz ci w tym nie pomógł ”
          Nasz „rozwój duchowy”–nasze życie.
          Poki tego nie pojmiemy spac bedziemy.
          Nikt nikogo bronic nie musi .
          Tu nie ma winnych, ani niewinnych.
          Tylko nasze doświadczenia
          Ukazujące nasze SUMIENIA

        • Dziekuje Tereso za zrozumienie i przesylam moc najserdeczniejszych pozdrowien🙂

    • JESTEM pisze:

      Maria_st:
      „Zapraszałas mnie do Was, ja jednak czułam ze nie powinnam…..takie wewnętrzne odczucie…i widzę ze intuicja mnie nie zawiodła.”

      Nie zawiodła Cię, Mario_st. Mnie też nie zawiodła, ponieważ miałam to zrobić, a teraz…
      dzieje się, jak się dzieje…

      To dla Ciebie i nasz wszystkich:

      ”O to the Heavens
      Our soul you bring
      On wings of music
      My heart you sing
      Bring us the songs of our dreams
      For we are the children of our dreams

      On wings of beauty
      My soul you take me to Heaven
      All my life is in gratitude for this bliss
      Angel of Love’s Bliss
      Bring your blessed songs to my heart
      Music is the great healer of the soul”

      Tłumaczenie (mniej więcej):
      ” O, do Nieba
      Nasze dusze nas przenoszą
      Na skrzydłach muzyki
      Moje serce śpiewa
      Przynieś nam pieśni naszych marzeń
      Bo my jesteśmy dziećmi naszych marzeń
      Na skrzydłach piękna
      Moja dusza mnie zabiera do Nieba
      Całe moje życie jest w tej błogiej wdzięczność
      Aniele Błogiej Miłości
      Przyprowadź swoje błogosławione piosenki do mojego serca
      Muzyka jest wielkim uzdrowicielem duszy ”

  8. margo0307 pisze:

    „…wkoło tyle które chce cię zniszczyć zła…”
    ____________
    Tereso, jakoś… nie podzielam Twojego zdania nt. tego, że.. rzekomo wkoło tyle zła, które chce nas zniszczyć , raczej… mam wrażenie, że wkoło wszystko jest – na właściwym sobie miejscu

    I bardziej od Twojego, przepełnionego żalem… ?, złością… ? wiersza, przemawia do mnie ten cytat:

    „…Zgiełk trzeciego wymiaru jest bardzo rozpraszający, ciągnąc naszą uwagę albo do przeszłości, albo wybiegając w przyszłość, gdzie często gości strach i niepokój.
    Kiedy emocje takie jak zamartwianie się i wątpliwości zatrzymują nasza uwagę i wzmacnia się poczucie niedostatku, utrzymanie uwagi na naszej intencji staje się bardzo trudne.
    Prawo Przyciągania daje nam dokładnie to, na czym kładziemy naszą uwagę.
    Ono nie rozumie słów: „Daj mi tylko same dobre rzeczy.”
    Ale to, na czym utrzymujesz swoją uwagę, jest tym, co Wszechświat rozumie jako prośbę.
    „Proście, a będzie wam dane
    …” 🙂
    https://nnka.wordpress.com/2014/07/15/demoniczne-ufo/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s