Bliskie spotkania III stopnia-Close encounters of the III kind- przesłanie z gwiazd i szukanie odpowiedzi.

Ten film zawsze na mnie robi wrażenie, ilekroć jest emitowany w telewizji. Roy Neary elektryk został „wybrańcem” do podróży statkiem kosmicznym przedstawicieli obcej cywilizacji , jednak zanim to się stało, próbował uzyskać odpowiedź na to co się dzieje w jego głowie, dlaczego „widzi” tajemniczy obraz jakiejś góry. Co to ma oznaczać? W swoim widzeniu nie jest sam, w określonym czasie wszyscy ci, co zostali „naświetleni” przez UFO, jednocześnie otrzymali telepatyczny przekaz zawierający tajemniczy obraz jakiejś góry. Otrzymali również polecenie telepatyczne, aby tam dotrzeć. Ta góra która została wybrana na miejsce oficjalnego spotkania z przedstawicielami obcej cywilizacji istnieje w rzeczywistości-to góra niedźwiedzia w stanie Wyoming.
góra_niedźwiedzia
Przedstawiciele obcej cywilizacji dodatkowo przekazali kod muzyczny pozwalający się rozpoznać się i przywitać za pomocą dźwięków. Było to zaledwie pięć dźwięków GAFFdC

W filmie „Bliskie spotkania III stopnia” pokazał się na moment dr Allen Hynek czołowy Ufolog, jeden z autorów projektu Blue Book.
Allen_Hynek
Obcy w filmie Spieberga zostali przedstawieni jako przyjaciele, jako ci, którym można zaufać. W jednej z końcowych scen ze statku obcych schodzą na Ziemię wszyscy zaginieni piloci w roku 1945 i nie tylko. Ciekawe jest tez to, że wrócili mając tyle samo lat w chwili kiedy zaginęli.Prawdopodobnie lecieli z prędkością podświetlną, co potwierdza hipotezę Einsteina o innym upływie czasu w obiekcie poruszającym się z tą prędkością.
Cały film można zobaczyć tutaj:
http://www.cda.pl/video/139964ab/Bliskie-spotkania-trzeciego-stopnia-1977-lektor-pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 odpowiedzi na „Bliskie spotkania III stopnia-Close encounters of the III kind- przesłanie z gwiazd i szukanie odpowiedzi.

  1. Dawid56 pisze:

    Widać ,ze ten film nie zrobił na Was żadnego znaczenia – ot po prostu kolejna bajka o ufoludkach😦

    • Ktoś pisze:

      Stamtąd pochodzą i tam mają główne bazy ci co niewolą ziemię. Już co poniektóre wyśmiewały „demony” więc po co się narażać z „kosmitami”.

      One wiedzą lepiej bo mają YTuba …..

      • Maria_st pisze:

        „Stamtąd pochodzą i tam mają główne bazy ci co niewolą ziemię. Już co poniektóre wyśmiewały „demony” więc po co się narażać z „kosmitami”.

        One wiedzą lepiej bo mają YTuba …..”

        Ktoś ja mało kiedy oglądam coś ot tak sobie, chyba ze intuicja mnie tam „zaprowadzi”, nie czytam, oglądam wszystko jak leci–jak TY.
        Szukam w sobie w ciszy.
        ja cały czas wysmiewam „demony”–choc niektorym się ony „widzą „–z jakiegoś powodu.

        „Widać ,ze ten film nie zrobił na Was żadnego znaczenia – ot po prostu kolejna bajka o ufoludkach”

        Dawidzie niech ony sobie będą te ufolki jeśli muszą, mnie sie ony też kiedyś śniły jak z nimi podróżowałam wysoko, wysoko….

    • Ktoś pisze:

      Ten filmik to ściema dla mas, kontakty „ufoków” z zachodnimi rządami nie wymagają „odgrywania muzyczek” więc i przyszły kontakt będzie bardzo przyziemski.

  2. margo0307 pisze:

    Nie, Dawidzie to nie tak…😉
    Film zrobił na mnie ogromne wrażenie ale… drażniło mnie w nim to ukazanie niemal „opętania”… Próbowałam zrozumieć tą obsesję na punkcie tej góry i… prawdę mówiąc – nie udało mi się to…
    Po prostu – nie mogę pojąć – jak można nie panować nad swoim własnym zachowaniem.. ?!
    Oczywiście, zdaję sobie sprawę z faktu, że… punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…, mimo to – trudno mi zaakceptować takie totalne „poddanie się obcym, natrętnym myślom”…😕

    • siola pisze:

      TRUSKAWKI

      • margo0307 pisze:

        TRUSKAWKI

        Siola.., daj spokój truskawki miały miejsce kiedy miałam… z 10 może latek…? 😛

        • siola pisze:

          Ale sie nauczylas mysle,co niekturzy brna dalej w brudzie.Dopuki nie przyzna sie jeden z drugim do swojego bledu ,bedzie dalej bredzil ze praw wszystkich przestrzegal.Dlatego mamy tylu oswieconych zbawicieli swiata co to katastrofami i wojna strasza,bo jak szantazowac ludzi kiedy sie nie boja.Toc wtedy trza pest ,wojne czy powodzie wymyslic by ludzi nawrocic na poddanstwa droge.Stara ta zasade od wiekow stosuja ,ludzmi co w boskosc wizji wierza sie poslugujac .Ci o swym poslanictwie przekonani nie zawachaja sie zabijac dzieci z matkami.Ja choc nie szkolony nie uczony ,sam sie nauczylem ze nie wszystko Prawda jest co widze.Slowami nikt mnie nie oszuka bo ja slow tak bardzo nie slucham,wole lepiej w twarz mu patrzec .Bo z twarzy lepiej wyczytasz ich intencje ,bo slowami nauczyli sie ludzi mylic.Coz blad zrobic to jest ludzkie,ale bledy ciagle powtarzac to juz jest nieludzkie .Coz moze ja naiwny ze w sprawiedliwosc wierze ,moze przez to ze ja waga a do tego urodzony baran.Moze to dlatego Basiunia plakala ze dobrac sie z Ktosiem do serca nie mogla bo strasznie zaplatane.A moze dlatego ze ja Lucy synek i siezi we mnie maly Lucy ferek.Nies wiec kazal Ociec;ale co ja zrobie bez jego pomocy,przeca to falszem w gminie ,starostwie czy tez sadzie smierdzi.Bogini oczy odslonili wiec ta jest od swiatla slepa i nie widzi klamstwa w sadach.Ale przyjdzie czas rozprawy ,gdzie oskarzyciel siadzie na lawie pod lipa i wyliczy Onym Bogom ich zaslugi Coz ich wola co teraz uczynia ,sami dobrze wiedza co zrobili i co zrobic jeszcze musza by miec litosc nad samym soba.Bo ludzkosci swych bledow juz nie przypisza,choc jest jeszcze wielu boskich wyslanikow co z wlasnej przymuszonej woli chca swe 4 litery w imie bogow nastawic.

    • Dawid56 pisze:

      Trzeba było przekazać miejsce spotkania – jak to zrobić?Musiał to być jakiś przekaz.Można by było we śnie.Sen, channeling-było, a może nie było- cześć ludzi ma channelingi.Tutaj był to przekaz na jawie w momencie napromieniowania.
      Zawsze fascynowało mnie przekazanie miejsca, daty i czasu spotkania komuś telepatycznie, aby potem przyjść na miejsce tego telepatycznie umówionego spotkania.
      Po drugie trzeba założyć że istoty z innych planet nie znają naszego języka i muszą „mówić obrazami”

      • Ktoś pisze:

        JAK TO NIE MÓWIĄ PO NASZEMU?

        W każdym filmie dowolni kosmici nawijaja PERFEKCYJNĄ ANGIELSZCZYZNĄ więc po co telepatia jak mogliby otworzyć japy?

  3. margo0307 pisze:

    ” Stamtąd pochodzą i tam mają główne bazy ci co niewolą ziemię. Już co poniektóre wyśmiewały „demony”…”

    Ktosiu…, zlituj się z tymi Twoimi demonami i przestań nieustanie rozsiewać strach…😕
    Zrozum, że najgroźniejsze i najbardziej paskudne demony produkujemy my sami poprzez wysyłanie z siebie energii nienawiści, zazdrości, zawiści, kłamstwa, złożeczenia innym…, etc…
    Czystość i szczerość Twoich myśli i intencji są najlepszą ochroną przed takimi „demonami” zgodnie z zasadą: – Co wysyłasz – to do Ciebie wraca…🙂

    • marek pisze:

      Skąd ja to znam , buzia malucha zasłonięta rączkami i jego słowa , nie ma boba , nie ma , a niektóre z nich wierzą nawet gdy zasłonią buzię ,że ich nie ma.
      No i tyle w tym temacie . A tych światów jest tyle , co lokatorów na Ziemi , plus te co tworzą ufoki w tym Absolutnie Pustym Wszechświecie Stworzonym Przez Stwórcę , Dla Tej Niepojęcie Doskonałej Rasy Przyszłych Ludzi .
      m.

      • marek pisze:

        Czy w kościołach są jeszcze używane ambony , bo tak mi przyszło do głowy / bo już długo tam nie bywam / , że fachowcy od prawdy zaniechali wdrapywania się pod sufit – aby głosić i gromić . Ciekawe czemu , czy to lud nie wymaga już takiej obróbki , czy niebezpiecznie się tak wystawiać pod sufitem .

        m

        • Ktoś pisze:

          Ambona to przecież … eureka ….

          GÓRA OKRYTA DACHEM

          czemu się wszystcy usilnie WDRAPUJĄ NA GÓRY?

          A to też już wiem,

          MAŁPUJĄ ŚHIVĘ.

          Bo cóż innego potrafią robić ROBOTY bez własnej DUSZY jak nie ODGRYWAĆ RAZ POZNANY PROGRAM PRZEZ RESZTĘ SWOJEGO ŻYCIA.

          • marek pisze:

            to teraz rozumiem dlaczego wszelkich ” drapaczy chmur ” zginionych i zaginionych zawsze podejrzewałem że mają jakieś problemy z rozumem , i żalu nad nimi – nic.
            m.

    • Ktoś pisze:

      100 lat temu 90% ludzkości nie wierzyło iż (na przykład) SŁOŃ ISTNIEJE a później, w dobie cyrków, zoo i własnych podróży, poznało tę smutną „prawdę” że „faktycznie istnieje wąż na nogach zwany słoniem”.

      Dziś ludzie nie wierzą w „demony” mimo iż są „opętania demoniczne” jakim nie zaprzeczają, mimo iż ludzie w kronikach ich poopisywali….

      więc czemu tak ZAŻARCIE JAK BUREK PILNUJĄCY CUDZEJ KOŚCI się zarzekają…..

      iż demonów nie ma skoro dziś na demony woła się KOSMICI?

      PROBLEM Z NAZWĄ NIE PASUJĄCĄ DO WBUDOWANEGO PROGRAMU?

  4. Ktoś pisze:

    Może ktoś to przenieść pod „islamistów”, nie tu się wkleiło.

  5. Ktoś pisze:

    Zna ktoś z was jakieś plotki czy wskazówki odnośnie wizyt na Ziemi kosmiów z Gwiazdozbioru Wieloryba czy jakieś jego składowej?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazdozbi%C3%B3r_Wieloryba

    „Postać morskiego potwora na mapach nieba zmieniała się przez wieki. Przyjmowała kształt ryby, smoka lub węża morskiego, a także wielkiego wieloryba – jak w klasycznej interpretacji. „

    • Ktoś pisze:

      A58 zechcesz z łaski swojej wypisać DOKŁADNIE WSZYSTKO co wiesz na temat wszelkich antychrystów jacy są na tej planecie zarówno starej jak i nowej „trójcy” czy wolisz kierowany zawiścią, kretynizmem i oślim uporem doprowadzić do wyginięcia WSZELKIEGO życia w Układzie Słonecznym?

      Mi NAPRAWDĘ nie zależy BY COKOLWIEK tu ocalało. I wiem, że wiesz iż tak się stanie jak nie zaczniesz współpracować.

      Dusze NIE SĄ NIEŚMIERTELNE i zostaną UNICESTWIONE jak tu wybuchnie wojna także z twojej przyczynku.

  6. siola pisze:

    Coz jak wieloryb to jest wielka ryba ,Orka moze.Ktos widac do tej pory obrazal szkalowal klamstwo ludziom w Usta wkladal.Teraz przyszedl czas na szantarz i probe przypisanie winy i wspolodpowiedzialnosci za ten gnoj co w stajni.Strach to czy przyplyw madrosci .Tak naprawde czy to warto nastawiac 4 litery za System gdzie zadzi klamca dziwka i zlodziej.Raz juz ludziska sie Solidarnie postawili i co z tego jak zlodzieji po urzedach zostawili.Ja tam mysle ze co zrobic mielismy to zrobione czy pomoglem tego nie wiem ,czasem sam siebie nie rozumialem ale sie nie balem ze zaboli jak to powiem o Onych.Teraz czas juz nadszedl jest ta pora by te Äsche ciagnac z wody uzyj przy tym duzo pieprzu by smakowal pod lipy pieniem.Woda plynie czas ucieka ,oder kola rzeka z gor wychodzi w gory wraca ,tak tez wroci wolnosc wroci Prawda gdy ten czas sie zamknie.W czas ten beda stokrotki i niezapominajki i beda grajki,a pod strzechy wroci wraz Prawda szczescie i zdrowie.Coz dla tych co w ludzkich uczuciach grzebia ,dobra Rada ,zostaw w spokoju sasiada.Bo sam nie wiesz co Cie czeka,moze Hud Wilka mial racje ze jeszcze jedna czesc Potera sie ukarze i znow wszystko bedzie dobrze.

    • Maria_st pisze:

      Coz jak wieloryb to jest wielka ryba ,Orka moze.”

      a moze DELFIN?
      Jeśli znajde wzmianke o TYM, to wkleje..dość ciekawe
      Choc dla mnie to tylko jeden z wariantow.
      Za System nie warto, zreszta kazda rewolucja niesie pozorne polepszenie życia przecietnego czlowieka…..przy korycie wciaz ci sami.

  7. Michaela pisze:

    Może się komuś coś …rozjaśni..o tym ,co mówi w tym króciutkim filmiku Eve Lorgen:

    • margo0307 pisze:

      Z wypowiedzi Eve Lorgen na powyższym filmiku, jedyne co utkwiło mi w pamięci to… reklama jej książek ale… wiadomo – każdy widzi i słyszy co chce…😉

      Witaj Michaelo🙂
      Nie wypowiadam się na temat rzekomych porwań przez ufo, bo tego nie doświadczyłam…, jeśli jednak miałabym poświęcić czas nad rozmyśleniami o tego rodzaju „fenomenach”, to bardziej skłaniałabym się do wypowiedzi Dolores Cannom, z którą obszerne fragmenty wywiadu przedstawił Songo70′ na stronie:
      https://nnka.wordpress.com/2012/09/05/trehlebov-karma/#comment-42071

      • Michaela pisze:

        Witaj🙂

        Margo, czyli jesteś świadoma,że słyszysz i widzisz, to co chcesz….hmm…ale zadaj sobie trochę trudu i posłuchaj o czym są te książki.Poruszają poważne problemy ludzi..

        Ps. Dolores Cannon , mam jedną jej książkę i… nie przecztałam jej do końca, coś mi
        nie pasowało …a po tym linku (co podałaś wyżej)… wiem dlaczego.

        • margo0307 pisze:

          ” Margo, czyli jesteś świadoma,że słyszysz i widzisz, to co chcesz…
          coś mi nie pasowało …a po tym linku (co podałaś wyżej)… wiem dlaczego.”

          Tak, to prawda – świadomie poświęcam moją uwagę temu, co chcę widzieć i co chcę słyszeć.. , ale…, przyznaję, że czasem jednak zdarza mi się, że wracam do jakichś info, które – jak mi wydaje – poznałam dość dobrze i… spotyka mnie niespodzianka, bo wyłapuję coś „nowego”, na co wcześniej nie zwróciłam uwagi…🙂
          Michaelo, czy możesz powiedzieć – co takiego znalazło się w wypowiedzi DC, co utwierdziło Ciebie w przekonaniu, że szkoda poświęcać czas i uwagę na to, co ona mówi ?

          • toja pisze:

            Michaelo, czy możesz powiedzieć – co takiego znalazło się w wypowiedzi DC, co utwierdziło Ciebie w przekonaniu, że szkoda poświęcać czas i uwagę na to, co ona mówi ?
            ja też podpisuję się pod pytaniem Margo.
            rzadko zdarza mi się obejrzeć cały filmik, a ten powyzej zapodany z Dolores obejrzałam cały…no coś w tym jest co do mnie przemawia🙂

          • Michaela pisze:

            Margo , Toja , ale mi się…napisało , chyba kurcze za bardzo stanowczo,”wiem dlaczego”.
            A ja tyle wiem, co mi się zdaje😉 Nie twierdzę ,że szkoda poświęcać czas i uwagę DC.
            Jak oglądałam kiedyś filmiki,to bardzo sympatyczna starsza pani i pomogła dużej liczbie osób z problemami. Jest tylko taki dla mnie szkopuł,że te wzięcia, czy inaczej mówiąc porwania ocenia bardzo pozytywnie.Tak ma być i wszystko jest „cacy” i ….(?)

            Dla porównania przeczytajcie, jeśli chcecie wywiad z Eve Lorgen:
            http://davidicke.pl/forum/milosc-uprowadzenia-i-obce-pasozyty-wywiad-z-eve-lorgen-t13252.html

  8. Michaela pisze:

    Nowy art. na Forum DI…. pod bardzo intrygującym tytułem „Reptyliański hosting a kluby striptizerskie” !!!

    http://davidicke.pl/forum/eve-lorgen-reptilianski-hosting-a-kluby-striptizerskie-t14857.html

  9. toja pisze:

    Michaela pisze:
    Marzec 4, 2015 o 15:58

    Margo , Toja , ale mi się…napisało , chyba kurcze za bardzo stanowczo,”wiem dlaczego”.
    A ja tyle wiem, co mi się zdaje😉 Nie twierdzę ,że szkoda poświęcać czas i uwagę DC.
    Jak oglądałam kiedyś filmiki,to bardzo sympatyczna starsza pani i pomogła dużej liczbie osób z problemami. Jest tylko taki dla mnie szkopuł,że te wzięcia, czy inaczej mówiąc porwania ocenia bardzo pozytywnie.Tak ma być i wszystko jest „cacy” i ….(?)

    Dla porównania przeczytajcie, jeśli chcecie wywiad z Eve Lorgen:

    http://davidicke.pl/forum/milosc-uprowadzenia-i-obce-pasozyty-wywiad-z-eve-lorgen-t13252.html

    Michaela, dla mnie ten wywiad z eve lorgen to kompletna bzdura, przeczytałam tylko część, bo masło maślane i szkoda czasu i zaśmiecania umysłu.
    czego to ludziska sobie nie wymyślą żeby usprawiedliwiać marność własnych umysłów? śmieszne jest to tłumaczenie nieudanych związków z powodu porwań przez jakichś wydumanych obcych z kosmosu, bardzo śmieszne.

    • Michaela pisze:

      „Michaela, dla mnie ten wywiad z eve lorgen to kompletna bzdura”
      ———-
      Toju może masz racje, a może nie ?

  10. Maria_st pisze:

    Dla porównania przeczytajcie, jeśli chcecie wywiad z Eve Lorgen:

    http://davidicke.pl/forum/milosc-uprowadzenia-i-obce-pasozyty-wywiad-z-eve-lorgen-t13252.html

    Zaczelam czytac i odnioslam wrazenie ze ktos pisze na zamowienie—bo przeciez nieudanych zwiazkow jest wiele i tylko od partnerow zalezy czy bedzie nam razem dobrze czy musimy sie rozstac.
    Uwazam ze ta pani konfabuluje, tak samo jak Dawid Icke…no coz takie ksiazki sprzedaja sie jak swieze buleczki.
    Ludzie sami otrzymuje od swojej podswiadomosci co jakis czas cos co jest u niej nieuswiadomione ….ale nie zawsze to rozumieja z czym maja do czynienia.
    Moze stad tzw ” choroby psychiczne” , głosy w głowach i porwania przez UFO
    Jesli czegos nie rozumiemy nie robmy z tego stracha a poznajmy tego nature.

    • Michaela pisze:

      „Jesli czegos nie rozumiemy nie robmy z tego stracha a poznajmy tego nature.”
      ———
      No właśnie…
      A co ta pani robi?

  11. Maria_st pisze:

    toja no popatrz…….podobne wnioski i prawie w tym samym czasie czytałysmy a potem napisalysmy..

  12. margo0307 pisze:

    „…śmieszne jest to tłumaczenie nieudanych związków z powodu porwań przez jakichś wydumanych obcych
    *
    Ludzie sami otrzymuje od swojej podswiadomosci co jakis czas cos co jest u niej nieuswiadomione ….ale nie zawsze to rozumieja z czym maja do czynienia…”

    Świetnie podsumowałyście ten ciekawy temat tzw. „nieudanych związków” 🙂

    Trochę inaczej, ale moim zdaniem równie ciekawie wypowiada się pani Małgorzata T. Wołukanis w tym temacie:

    „…Wszyscy przyzwyczailiśmy się brać proces zakochiwania się za MIŁOŚĆ.
    Nic bardziej błędnego, chociaż iluzja tworzona przy tym w naszej zewnętrznej świadomości jest bardzo przekonywująca, a czasami wręcz zniewalająca.
    Według mojego oglądu sytuacji wszystko zależy od intencji osoby, która doświadcza procesu zakochiwania się i od aktualnie wzbudzanych w podświadomości negatywnych wzorców myślowych.

    Aby proces zakochiwania mógł się odbyć, muszą być spełnione dwa warunki na poziomie systemu energetycznego człowieka, czyli naszej podświadomości:

    Na głębokości 4 pokoleń do tyłu w liniach rodowych jednej i drugiej – Bogu ducha winnej – osoby, muszą istnieć identyczne negatywne wzorce myślowe, czyli identyczne traumy, przekonania, emocje i uwikłania.
    Potem, gdy doświadczymy wspaniałego zauroczenia i przejdą wszystkie jego fazy, będziemy realizować względem siebie 20-40 negatywnych podświadomych przekonań wzajemnie.

    Teraz wszystko zależy od użytej intencji.
    Jeżeli użyjemy myśli – chcę przeżyć wielką miłość, to do uruchomienia wielkiej fali energii Miłości trzeba uruchomić wszystkie największe traumy.

    Jeżeli naszą intencją jest spotkanie przyjaciela na życie, to połączenie negatywnych wzorców myślowych między jedną, a drugą osobą jest bardzo delikatne, a zauroczenie na bardzo niskim poziomie.

    Można powiedzieć, że im silniejsze zauroczenie, tym mniejsze szanse na utrzymanie związku lub relacji i odwrotnie.

    Od momentu intencji, podświadomość osoby przeszukuje podświadomości wszystkich dookoła, pod takim kątem, aby te 2 warunki były spełnione.
    Kiedy odnajdzie takiego delikwenta, który będzie pasował, doprowadza do ich spotkania.
    Ludzkie oczy wysyłają promienie jak dwa laserki.
    Wystarczy ułamek sekundy, kiedy dwoje ludzi spojrzy sobie w oczy i laserki pokryją się i nastąpi przeskok energii między oczami i dwoma systemami energetycznymi.
    Jest to bardzo ważny moment.

    Od tego momentu właściwie rozpoczyna się proces zakochiwania się.
    Natychmiast zostaje zablokowana analiza, czyli krytyczne myślenie. 😀
    I już nie można o „tej” osobie pomyśleć krytycznie, a nawet jeżeli pomyślimy, to i tak to jest bez znaczenia.
    Między systemem energetycznym jednej i drugiej osoby zaczynają się przeskoki potężnych ładunków Energii Miłości, by połączyć największe identyczne traumy w podświadomości jednej i drugiej osoby.
    Następuje łączenie negatywnych wzorców myślowych na potężną skalę.
    Te przeskoki odbieramy jako gwałtowną tęsknotę, za tą odnalezioną dopiero co, w morzu życia, ukochaną osobą.
    Ciało zaczyna produkować endorfiny i kilkadziesiąt innych związków wywołujących stan szczęścia nie wiadomo z jakiego powodu. 😀

    To, co w tym momencie ludzie sobie wyobrażają o swoim partnerze lub partnerce i o swojej miłości jest naprawdę piękne i magiczne, ale… w większości przypadków można włożyć między bajki.

    Po pierwszym zbliżeniu na bazie energii seksualnej (czyli zablokowanej w 94% naturalnej energii 2 czakry) następuje zlanie się i połączenie dwóch podświadomości.
    To się nazywa – co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela – czyli co zostało połączone na poziomie systemu energetycznego, zanim nie nastąpi uzdrowienie tych połączonych traum, partnerzy powinni być razem, bo tylko wówczas mogą to najszybciej z siebie uwolnić.
    Proces zakochiwania się trwa do momentu, aż zostaną połączone wszystkie traumy i negatywne wzorce myślowe i jedna ze stron poczuje, że zdobyła tę drugą osobę w jakimkolwiek sensie.
    Fala energii Miłości wyrzuci negatywne wzorce myślowe z głębokiej podświadomości w pobliże ciała fizycznego.
    W tym momencie, świadomości dwojga osób zaczną odczytywać treść emocjonalną negatywnych wzorców myślowych i nie wiedząc o tym, że żadna negatywna myśl, ani żadna negatywna emocja nigdy nie należała do natury człowieka, będą się z nimi utożsamiać, poddawać się nim i w końcu zrezygnują z Miłości na rzecz tego, co usłyszą w swojej głowie.

    Często słyszę pytanie – to po co jest ta miłość?
    Z mego oglądu sytuacji wynika, że proces zauroczenia, czy zakochiwania się, jest procesem uzdrawiania duszy, tego co w jednej i drugiej osobie jest identyczne i co nie jest miłością.

    Na zachętę dostajemy dawkę pięknego uczucia i chcemy je zatrzymać kojarząc je z tą osobą. Kiedy pojawiają się trudne emocje – ludzie najczęściej uciekając od czucia emocji, uciekają od siebie, zabierają wzmocniony ładunek emocjonalnego bólu ze sobą.

    Relacje emocjonalne tworzą się tylko wówczas kiedy, przejmujemy do swego wnętrza czyjeś cierpienie.
    Jeżeli wypuścimy czyjeś cierpienie ze swego wnętrza np. METODĄ ODPINANIA zniknie jakakolwiek relacja emocjonalna i jesteśmy wolni od tej osoby.
    I teraz świadomie możemy zdecydować, czy chcemy być z tą osobą, czy nie. ”
    http://trzecieoko.pl/wiedza.php

  13. toja pisze:

    nie mam teraz głowy ani czasu na dłuższe pisanie,
    ale w skrócie to uważam, że to nasze tu bytowanie sprowadza się do ulepszania umysłów, które mają produkować emocje jako pokarm dla dusz, czyli prawdziwych nas. ludzie ze swoimi umysłami są jedynie narzędziami, nie mnie oceniać czy ulepszanie idzie w dobrą stronę, moje ludzkie odczucie w tym temacie jest nieobiektywne. z punktu widzenia mnie jako duszy jest oki.

    każdy z nas od dzieciństwa po starość ma szansę by wyciągać wnioski z doświadczeń innych ludzi.
    najlepiej jest gdy uczymy się na cudzych błędach, wtedy mniej boli bo unikamy bolesnych doznań ciała czy umysłu.. widzisz, że kolega wkłada rękę do garnka z wrzątkiem i już wiesz, że tego nie opłaca się robić. podobnie uczysz się, że ciało człowieka jest słabsze od np pędzącego pociągu. gorsza sprawa gdy chodzi o dobór partnera, wybór sposobu na zapewnienie sobie egzystencji, utrzymanie ciała w zdrowiu itp. tu nie ma prostej/jednoznacznej wskazówki. oczywiście i w tych przypadkach możemy wyciągać wnioski obserwując otoczenie. niestety wielu z nas tak ma, że wydaje się nam, że to co złego przydarza się innym, nas ominie.

    po wielu latach, wielu z nas dochodzi do wniosku, ze gdyby jeszcze raz urodził się, gdyby mógł cofnąć czas, to ułożył by swoje zycie całkiem inaczej, że nie popełnił by wielu błędów, ze zwróciłby uwagę na wiele podpowiedzi, które przecież docierały, a które zlekceważył.
    i niejeden z nas siedzi i myśli, że przesrał swoje życie, gdy tymczasem tego życia pozostało jeszcze całkiem sporo przed nim. i tacy rozpamiętują swoje dramaty, często obwiniają za nie innych bliskich czy znajomych, albo i nawet Boga czy ufo…niestety tacy do końca głupi. za kolejnych wiele lat będą dalej obwiniać innych, nie widząc problemu w sobie…tak najwygodniej😦

    po latach myślenia wychodzi mi że istotna jest w tym wszystkim zasada dawania i brania.
    ale to dłuższa dyskusja i moze przy innej okazji
    pozdrawiam

    • margo0307 pisze:

      „…po wielu latach, wielu z nas dochodzi do wniosku, ze gdyby jeszcze raz urodził się, gdyby mógł cofnąć czas, to ułożył by swoje zycie całkiem inaczej, że nie popełnił by wielu błędów, ze zwróciłby uwagę na wiele podpowiedzi, które przecież docierały, a które zlekceważył..”

      Z punku widzenia osobowości, ego… można rzeczywiście dojść do podobnych wniosków…
      Ale z punktu widzenia Duszy, wydaje mi się, że raczej chyba jest troszkę inaczej…🙂
      Ale nie bardzo zrozumiałam sens tego, co napisałaś Toja – czy to jest odpowiedź na art, do którego podałam link czy na coś innego… ?

  14. toja pisze:

    margo0307 pisze:
    Marzec 6, 2015 o 14:47
    Toja – czy to jest odpowiedź na art, do którego podałam link czy na coś innego… ?

    nie Margo, pisałam z przerwami i publikując nie widziałam twojego wpisu
    to moje takie ogólne blebleble🙂

    • margo0307 pisze:

      „…to moje takie ogólne blebleble🙂 „

      Oki🙂
      Jednak ciekawi mnie Twoje zdanie na interpretację „nieudanych związków” przez panią M.T. Wołukanis.. :
      A Ty – Maryś…, co o tym myślisz ?

  15. toja pisze:

    „Na głębokości 4 pokoleń do tyłu w liniach rodowych jednej i drugiej – Bogu ducha winnej – osoby, muszą istnieć identyczne negatywne wzorce myślowe, czyli identyczne traumy, przekonania, emocje i uwikłania.
    Potem, gdy doświadczymy wspaniałego zauroczenia i przejdą wszystkie jego fazy, będziemy realizować względem siebie 20-40 negatywnych podświadomych przekonań wzajemnie. ”

    to dla mnie kompletna bzdura bo nie podlega zasadzie, gdy od reguły za dużo wyjątków to już nie zasada tylko jakiś wydumany twór, w tej sytuacji na okoliczność usprawiedliwienia własnych niepowodzeń…taka karma czy jakoś tak🙂
    Margo, ta teoria nie jest prawdziwa bo wystarczy przyjrzeć się pierwszej lepszej większej rodzinie żeby zobaczyć, że gdy liczne rodzeństwo z tych samych przodków to i ich losy przeżywania miłości, trafności w związkach mogą być absolutnie różne.
    mogę na upartego przyjąć, że ciało dziedziczy choroby czy zdrowie po przodkach, ale w głowie mi się nie mieści, że mój umysł czy Dusza ma pokutować za rodziców czy dziadków. mamy wolną wolę, ta wola jest jednak w jakiś sposób ograniczana bliskim środowiskiem ale tym zyjącym. myślę, że to jak sobie ułożymy zycie osobiste zależy od nas samych i żadni przodkowie nie mają na to wpływu.
    może dla niektórych to tylko wytłumaczenie swojego lenistwa…mam do odrobienia karmę za przodków, muszę się męczyć, co bym nie zrobiła to i tak nie zmienię na lepsze, więc poddaję sie, dalej dobrowolnię trwam w chorym związku.
    zauważ, ze teoretycznie to każdy wszystko wie jak zmienić, zwłaszcza gdy chodzi o zmiany u kogoś innego. gorzej z praktyczną zmianą u siebie…wiem po sobie🙂
    pozdrawiam miło

  16. margo0307 pisze:

    „…w głowie mi się nie mieści, że mój umysł czy Dusza ma pokutować za rodziców czy dziadków. mamy wolną wolę,..”

    Toja, ale… w tym arcie nie ma ani jednego słowa o jakiejkolwiek, ani o czyjejkolwiek pokucie…
    Przeczytaj proszę jeszcze raz te fragmenty…, jest tam napisane m.in:

    „… Potem, gdy doświadczymy wspaniałego zauroczenia i przejdą wszystkie jego fazy, będziemy realizować względem siebie [od 20 do 40] negatywnych podświadomych przekonań wzajemnie. [które w sobie kiedyś.., wcześniej…zgromadziliśmy…]
    …Fala energii Miłości wyrzuci negatywne wzorce myślowe z głębokiej podświadomości w pobliże ciała fizycznego.
    W tym momencie, świadomości dwojga osób zaczną odczytywać treść emocjonalną negatywnych wzorców myślowych i nie wiedząc o tym, że żadna negatywna myśl, ani żadna negatywna emocja nigdy nie należała do natury człowieka, będą się z nimi utożsamiać, poddawać się nim i w końcu zrezygnują z Miłości na rzecz tego, co usłyszą w swojej głowie…

    Ja to rozumię w ten sposób, że kiedyś, najprawdopodobniej w poprzednim wcieleniu, zgromadziłam – skumulowałam w swojej podświadomości ileś tam…, np. od 20 do 40 negatywnych wzorców zachowania i w obecnym wcieleniu – chcąc się ich pozbyć, muszę je „wyciągnąć z głębi” podświadomości i poprzez ich świadome przepracowanie przetransformować…🙂
    Jęli będziemy świadomie pracować z tymi naszymi negatywnymi wzorcami, wówczas nie będzie mowy o niewiedzy nt. tego, że żadna negatywna myśl, ani żadna negatywna emocja nigdy nie leżała w naszej naturze – naturze ludzkiej🙂

    • margo0307 pisze:

      c.d..
      Jeśli jednak, będziemy te negatywne wzorce przepracowywać nieświadomie, wówczas zaczniemy się z nimi utożsamiać i im poddawać, tzn. wszystkie te negatywne wzorce zaczniemy oceniać co doprowadzi do nieprzyjemnych konfrontacji pomiędzy partnerami… i tak, jak napisała p. Wołukanis: „…i w końcu zrezygnują z Miłości na rzecz tego, co usłyszą w swojej głowie.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s