Ludzkość czeka globalna katastrofa? Uczeni przestawili Zegar Zagłady na godzinę 23:57

Według naukowców z zarządu Bulletin of the Atomic Scientists nieuchronnie zbliżamy się do wielkiej katastrofy. Symboliczny Zegar Zagłady został właśnie przestawiony o dwie minuty do przodu i wskazuje teraz godzinę 23:57. Pozostały jedynie „trzy minuty” do katastrofy.

Naukowcy już dwa razy w historii przestawiali Zegar Zagłady na godzinę 23:57. Było to w roku 1949, gdy Związek Radziecki przetestował pierwszą bombę jądrową oraz w 1984 roku ze względu na prowadzony wyścig zbrojeń. Tak więc symboliczny Zegar Zagłady po raz trzeci wskazuje 23:57 i tylko raz był bliżej północy – było to w 1953 roku a do globalnej katastrofy pozostały wtedy tylko „dwie minuty”.

Zarząd Bulletin of the Atomic Scientists postanowił teraz przestawić wskazówki zegara o kolejne dwie minuty do przodu i wyjaśnił, że zmiany klimatyczne oraz broń jądrowa stwarzają dziś ogromne zagrożenie dla istnienia ludzkości. Co więcej, światowi liderzy nie potrafią ochronić nas wszystkich przez potencjalną, globalną katastrofą, której jednak wciąż można zapobiec.

Według naukowców, należy rozpocząć walkę z globalnym ociepleniem, zredukować wydatki na modernizację broni nuklearnej, zmniejszyć ilość strategicznych i taktycznych pocisków jądrowych, rozwiązać problem odpadów nuklearnych i powołać specjalne instytucje, które zbadają i rozwiążą problemy związane z niewłaściwym stosowaniem nowych technologii.

Jeśli świat zastosuje się do powyższych postulatów, ryzyko wystąpienia globalnej katastrofy znacznie się zmniejszy. Największym zagrożeniem dla ludzkości są wojny i prowadzenie agresywnej polityki. Przykładów jest wiele – Syria, Ukraina, Libia oraz Izrael z Palestyną. Już dziś można przewidywać, że w następnych latach pojawi się nowe zagrożenie – będzie to sztuczna inteligencja
źródło :
http://thebulletin.org/three-minutes-and-counting7938
zegar_zaglady
ok Minut do 00:00 Czas Zmiana Powód

1947 7 11:53 — Początkowe ustawienie Zegara Zagłady.

1949 3 11:57 -4 Związek Radziecki testuje swoją pierwszą bombę atomową.

1953 2 11:58 -1 W przeciągu dziewięciu miesięcy Stany Zjednoczone i Związek Radziecki testują broń termojądrową. Zegar jest najbliżej północy w historii.

1960 7 11:53 +5 W odpowiedzi na zauważenie zwiększonej kooperacji naukowej i publicznego zrozumienia zagrożenia pochodzącego od broni nuklearnej.

1963 12 11:48 +5 USA i ZSRR podpisują porozumienie częściowo zakazujące przeprowadzania prób broni jądrowej, ograniczając testy broni nuklearnej w powietrzu.

1968 7 11:53 -5 Francja i Chiny zdobywają i testują broń nuklearną (odpowiednio 1960 i 1964), wojny na Bliskim Wschodzie, w Indiach i w Wietnamie.

1969 10 11:50 +3 Senat USA podpisuje Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT).

1972 12 11:48 +2 USA i ZSRR podpisują SALT I i układ o niestosowaniu broni balistycznej.

1974 9 11:51 -3 Indie testują broń nuklearną o nazwie Smiling Buddha, SALT II utyka w martwym punkcie.

1980 7 11:53 -2 Nadal impas w stosunkach USA-ZSRR, więcej wojen domowych i akcji terrorystycznych.

1981 4 11:56 -3 Nasila się wyścig zbrojeń, konflikty w Afganistanie, RPA i Polsce.

1984 3 11:57 -1 Dalsza eskalacja wyścigu zbrojeń podczas rządów Ronalda Reagana.

1988 6 11:54 +3 USA i ZSRR podpisują traktat o eliminacji broni nuklearnych średniego zasięgu, poprawiają się wzajemne stosunki obu państw.

1990 10 11:50 +4 Upadek Muru Berlińskiego, sukces ruchów antykomunistycznych we Wschodniej Europie, zimna wojna zbliża się do końca.

1991 17 11:43 +7 USA i ZSRR podpisują START I. Zegar jest najdalej od północy w historii.

1995 14 11:46 -3 Globalne wydatki wojskowe stanowią przedłużenie zimnej wojny; niepokoje związane z możliwością rozprzestrzeniania się posowieckich broni i wiedzy.

1998 9 11:51 -5 Indie i Pakistan testują broń jądrową w pokazie agresji wet za wet; USA i Rosja natrafiają na problemy w dalszym zmniejszaniu ilości uzbrojenia.

2002 7 11:53 -2 Powolny postęp w globalnym rozbrojeniu nuklearnym; USA odrzuca serię traktatów kontrolujących uzbrojenie i informuje o planach wycofania się z układu o niestosowaniu rakiet balistycznych; obawy o możliwość zdobycia i użycia przez terrorystów broni nuklearnej, z uwagi na stopień rozprzestrzenienia materiałów nuklearnych, które mogą być niezabezpieczone i nieodnotowane.

2007 5 11:55 -2 Korea Północna testuje broń jądrową, przypuszczalne ambicje nuklearne Iranu, odnowienie nacisku USA na przydatność wojskową broni nuklearnej, porażka we właściwym zabezpieczaniu materiałów nuklearnych, ciągła obecność 26000 sztuk broni nuklearnych w USA i Rosji[3]. Eksperci oceniają, że do zagrożeń dla cywilizacji dochodzi globalne ocieplenie.

2010 6 11:54 +1 Po raz pierwszy prezydent USA mówi o świecie wolnym od broni nuklearnej; światowa współpraca w celu redukcji arsenału broni nuklearnej; przyjęcie zmian mających na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych.

2012 5 11:55 -1 Rozprzestrzenianie broni jądrowej oraz brak przeciwdziałania globalnym zmianom klimatu.

2015 3 11:57 -2 Ciąg dalszy braku globalnej kontroli nad zapasami broni jądrowej, a także zwiększenie napięć między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w związku z kryzysem ukraińskim[4].

źródło
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zegar_Zag%C5%82ady

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Obserwacje Ziemi, OSTRZEŻENIE, Przeznaczenie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Ludzkość czeka globalna katastrofa? Uczeni przestawili Zegar Zagłady na godzinę 23:57

  1. Dawid56 pisze:

    Nie ma sensu zakładać nowego tematu.Ostrzeżenie brzmi jednoznacznie Wiele tez niżej zamieszczonego jest prawdziwych aż do bólu. Co było pomiędzy okresem ok 6000 lat temu, a powiedzmy 1000000 lat temu? Nikt tego nie wie.Ile cywilizacji zamieszkiwało Ziemię przed naszą , która „pozjadała wszystkie rozumy” ?
    Szczeliny pomiędzy kamieniami w Luksorze czy kamieniami rampy usytuowanej między wielkimi Piramidami są tak małe że trudno tam wcisnąć w niektórych miejscach żyletkę.

    „Początek końca Świata

    Oczekując na coraz to nowsze terminy końca świata, czy zagłady ludzkości, wielu z nas, nie zdaje sobie sprawy z tego, że wyglądając końca i wymyślając coraz to nowe znaczenia dla przepowiedni przeróżnych wróżek i jasnowidzów, zamykamy oczy na postępującą zagładę naszej cywilizacji, która już następuje.
    Jednak, czy my sami sobie ją zgotujemy? Człowiek tak bardzo jest w siebie zapatrzony, że ogłosił się jedyną inteligentną istotą na ziemi i co za tym idzie podporządkował sobie wszystkie dobra natury jakie posiada ziemia. Przeglądając przeróżne zapiski ze starożytności, człowiek „rozkodował” malowidła i pismo starożytnych ludów i po swojemu zbudował „genialną” historię człowieka i cywilizacji które poprzedzały naszą i z których się wywodzimy.
    Historię tę powiela się od pokoleń i ludzkość została do tego stopnia zaprogramowana że w większości uwierzyła w to, że piramidy zbudowane są ręcznie przez niewolników, kamień polerowano do takiego stopnia gładkości, jakiego nie jesteśmy dzisiaj w stanie osiągnąć i tych bzdurnych przykładów jest znacznie więcej, ogólnie rzecz biorąc, człowiek zrobił się wręcz wszechmogącą istotą dla której nie ma przeszkód nie do pokonania i chociaż bardzo fajnie to brzmi, to jakoś mi ciężko uwierzyć w tą historię.
    Według nauki pierwsze organizmy pojawiły się na ziemi około 3,7 mld lat temu i doprawdy jestem pod wrażeniem, jak nauka dokonała tych obliczeń, bo sposoby datowania budzą wiele kontrowersji…ale do rzeczy, chodzi o to, że na planecie ziemia, która rzekomo powstała 4,5mld lat temu, już 3,7mld lat temu pojawiły się pierwsze oznaki życia a tymczasem istnienie człowieka tego co to „wyewoluował” z małpy (khe, khe) ponoć datuje się na około 8 mln lat temu.
    To bardzo ciekawe odkrycie, zważywszy, że pierwszą cywilizacją o jakiej wiemy to odległość czasowa około 6 000 lat temu, ciekawe, prawda? Wcześniejsze kultury nie były cywilizacjami…a co było przed owymi kulturami? Przecież przez 8 mln lat to mogło być jeszcze setki innych cywilizacji które wyginęły, bądź opuściły tą planetę a potem wszystko zaczynało się od początku, być może nasi poprzednicy odchodząc z tej planety pozostawili zalążek życia, by mogło się rozwijać od początku.
    Według nauki w historii ziemi, następowały wielkie wymierania i nauka w tradycyjny sposób się tłumaczy jak np. to że 65mln temu dinozaury zabiła asteroida…no kurcze za wszystko to co niewyjaśnione, winę biorą asteroidy i co ciekawe …złośliwa asteroida wybiła wszystkie dinozaury a potem życie trwało nadal aż doszło do przeobrażenia małpy w człowieka…ech… jeżeli 65mln temu wyginęły wszystkie dinozaury, być może KTOŚ chciał zrobić miejsce dla nowych mieszkańców na ziemi, czyli nas… owi dobroczyńcy, mogli być przedstawicielami poprzednich mocno zaawansowanych cywilizacji, które odchodząc z planety, pozostawili ją jak laboratorium doświadczalne potrzebne do swoich badań.
    Teraz pytanie czy koniec świata nastąpi wtedy gdy owa cywilizacja wróci tutaj? Być może ta cywilizacja tutaj jest cały czas i obserwuje swoje laboratorium i jak najbardziej koniec może nastąpić wtedy, gdy postanowi zmienić „doświadczenie” i zasiedlić ziemię nowym gatunkiem, ale jest też inna opcja, doświadczenie może trwać do czasu kiedy sami sobie nie sprawimy końca świata .
    Być może sami tak zanieczyścimy nasze środowisko, że poprzez choroby staniemy się bezpłodni i naturalnie wyginiemy. Wszak, z roku na rok wzrasta liczba chorób które staramy się leczyć medykamentami, które w jednym pomagają a w drugim szkodzi…ale innych opcji jest wiele
    skażenie radioaktywne, poprzez zabawę w energię i broń atomową, wybicie ziemi z orbity, zabawa w łapanie asteroid w celu ich eksploatacji, chemiczno-fizyczne udoskonalenie planety, pokonanie przez sztuczną inteligencję o której coraz głośniej się mówi, i wiele wiele innych przykładów, które mogą położyć kres naszej cywilizacji.
    Nagłe zdarzenie może dać kres naszemu istnieniu nawet w czasie kiedy już będziemy mieli możliwości opuszczenia tej planety. Jeśli jesteśmy doświadczeniem, cywilizacja przeprowadzająca owe doświadczenie, może nas również unicestwić w chwili kiedy zaczniemy poznawać prawdę i zaczniemy dla niej stanowić zagrożenie.
    Wtedy przyjdzie koniec…niezapowiedziany, nagły, bezlitosny. A na drugi dzień po końcu świata, machina eksperymentów ruszy od nowa…bo to będzie tylko koniec NASZEGO świata.”

    źródło
    http://innemedium.pl/wiadomosc/poczatek-konca-swiata

    • margo0307 pisze:

      ” Oczekując na coraz to nowsze terminy końca świata, czy zagłady ludzkości… zamykamy oczy na postępującą zagładę naszej cywilizacji, która już następuje…”

      Kochany Dawidzie, tak często i tak wiele mówiliśmy już na temat naszych psychicznych a także i tych czysto fizycznych możliwości, dziwne więc jest dla mnie, że powielasz takie poglądy, wiedząc o tym, że … każda nasza myśl to… energia, każde nasze wypowiedziane słowo wprawia w ruch i ukierunkowuje tę energię…, a każdy nasz uczynek powoduje coraz większe jej skupienie dążące do krystalizacji…
      Weźmy więc odpowiedzialność za to, co stwarzamy już dziś…🙂❤

      • Dawid56 pisze:

        Margo, przepraszam, ale zlepiłem 2 tematy w jeden aby służyły jako pewnego rodzaj ostrzeżenia, bo ostrzeżeniem są niewątpliwie.
        Ukryty sens przepowiedni jest właśnie taki , aby się nie spełniły i aby Ci wielcy jasnowidze którzy przepowiadają jakąś katastrofę się mylili 🙂 Chodzi po prostu o to aby nasza przyszłość nie była zdeterminowana i abyśmy mogli jeśli tylko byśmy chcieli cofnąć zegar zagłady do godziny 23 43 z roku 1991 kiedy w bardzo wielu z nas wstąpiła nadzieja

  2. margo0307 pisze:

    Według mojego rozumienia słowa ‚przepowiednia’ – ktoś opowiada o jakimś scenariuszu , który – m o ż e – zaistnieć…, czyli wskazuje na jedną z możliwości jego krystalizacji…

    Napisałeś, że:

    „..Według naukowców, należy rozpocząć walkę z globalnym ociepleniem, zredukować wydatki na modernizację broni nuklearnej, zmniejszyć ilość strategicznych i taktycznych pocisków jądrowych, rozwiązać problem odpadów nuklearnych i powołać specjalne instytucje, które zbadają i rozwiążą problemy związane z niewłaściwym stosowaniem nowych technologii…”

    Według tego, co sama czuję i rozumię – „problem” nie leży ani w „globalnym ociepleniu”, ani w broni wszelkiego rodzaju.., lecz w nas, w naszym wnętrzu…🙂

    ” Bądź zmianą, którą prag­niesz uj­rzeć w świecie. ” (Mahatma Gandhi)

    „…Rzekł Jezus: „Dlaczego myjecie zewnętrzną stronę czary i nie rozumiecie, że ten, który wykonał wnętrze czary, jest także twórcą strony zewnętrznej ?..”
    (Apokryfy NT, t.1 Ew.Tomasza)

    • Dawid56 pisze:

      Masz stuprocentową rację.Globalne ocieplenie to ściema , bo czeka nas raczej mała epoka lodowcowa.Zmianę powinniśmy zacząć od nie produkowania filmów katastroficznych i wycofaniu z kin i telewizji dotąd zrobionych o tematyce katastroficznej.Nie zaszkodziło by też wstrzymanie produkcji filmów o gloryfikowaniu przemocy czy krwawych jatkach ( np Piła 1,2,3 etc ) .

    • JESTEM pisze:

      Margo0307:
      „Według tego, co sama czuję i rozumię – „problem” nie leży ani w „globalnym ociepleniu”, ani w broni wszelkiego rodzaju.., lecz w nas, w naszym wnętrzu…🙂

      ” Bądź zmianą, którą prag­niesz uj­rzeć w świecie. ” (Mahatma Gandhi)

      „…Rzekł Jezus: „Dlaczego myjecie zewnętrzną stronę czary i nie rozumiecie, że ten, który wykonał wnętrze czary, jest także twórcą strony zewnętrznej ?..”
      (Apokryfy NT, t.1 Ew.Tomasza)”

      Dawid56:
      „Masz stuprocentową rację. Globalne ocieplenie to ściema , bo czeka nas raczej mała epoka lodowcowa.Zmianę powinniśmy zacząć od nie produkowania filmów katastroficznych i wycofaniu z kin i telewizji dotąd zrobionych o tematyce katastroficznej.”

      Doskonały przykład „doskonałego rozumienia” siebie nawzajem?
      Nawet z przyznaniem racji…
      „Jestem pod wrażeniem”.😀
      Czyli… zmienianie siebie („mycie wewnętrznej strony czary”) trzeba jednak zacząć od zmian zewnętrznych („mycia zewnętrznej czary”). Magia jakaś?😉

      Ukryty sens przepowiedni jest właśnie taki , aby się nie spełniły i aby Ci wielcy jasnowidze którzy przepowiadają jakąś katastrofę się mylili🙂 ”

      Ach, te ukryte sensy… wyciągane jak króliki z kapelusza:

      p.s. „Rozumiem.”❤

      • margo0307 pisze:

        „… p.s. „Rozumiem.”❤ "

        Dziękuję i myślę, że ja także rozumię Twój dopisek 😉 kochana Jestem❤
        Powiem krótko:
        Nie lubię…, nie, to mało powiedziane – nie trawię! zwrotu "rozumiem" 😀

        Kojarzy mi się on z mową po „polskawemu”, a nie – po polsku..😉 , choć… system tego oczywiście NIE rozumie😛
        ‚Rozumiem’ – to dla mnie dokładnie tak, jak bym powiedziała:
        patrzem, widzem, obserwujem, stojem, kierujem, pragnem, spiem, etc…

        Jednym słowem – podoba mi się ‚moje rozumienie’ z ogonkiem😛

        Oni „rozumieją” czy „rozumiom ” ?😀😀
        Ciekawie, na temat tego, co rozumie i tego, co nie rozumie system, pisze pan Jarosław Rafa na stronie: http://rafa.eu.org/papers/ogonki.html

        • marek pisze:

          a mnie szarej bezbarwnej istocie , próbującej się tu jakoś zmieścić , co jakiś czas przypomina mi się kawał o rabinie i wnuku z taką treścią .
          Wnuk niechcący był rozmowy świadkiem ,dziadka i dwóch spiętych z sobą kłótnią Żydów.
          Dziadek pierwszemu objaśniającemu spór , po wysłuchaniu go – stwierdził : masz rację , a po chwili to samo -drugiemu .Gdy go wnuczek spytał o taką reakcję , po namyśle odrzekł wnuczku wiesz : TY TEŻ MASZ RACJĘ .
          I tak nieraz myśląc o tym Żydzie – nie wiem , mądrość to ,czy wyrachowanie by zostawić każdego w ślepocie , iż to jego ma najwyższą wartość zdanie .

          trochę wystraszony
          marek

          • JESTEM pisze:

            „TY TEŻ MASZ RACJĘ .
            I tak nieraz myśląc o tym Żydzie – nie wiem , mądrość to ,czy wyrachowanie by zostawić każdego w ślepocie , iż to jego ma najwyższą wartość zdanie .”

            Każdy to rozstrzyga i rozumie „po swojemu”, ma swoje „rozumię” lub „rozumiem”.

            A niektórzy nawet tego się mogą wystraszyć.🙂

          • margo0307 pisze:

            ” a mnie szarej bezbarwnej istocie…”

            Co Ty mówisz Marek❓
            Koniecznie musisz zmienić ten stan rzeczy🙂
            Może weźmiesz przykład z niego ?

            albo z niej ?

        • Maria_st pisze:

          Małgoś rozumie—m

        • JESTEM pisze:

          No widzsz, kochana Margo0307, jak to wszystko pięknie działa i współgra… gdybym nie napisała tego, co napisałam, gdybyś nie zrozumiała tego, jak zrozumiałaś, to byśmy się nie dowiedzieli, czego „nie trawisz” i dlaczego.😀

          • margo0307 pisze:

            „Małgoś rozumie—m”
            „No widzsz, kochana Margo0307, jak to wszystko pięknie działa i współgra…”

            Widzę i zdaje mi się, że także… rozumię 😀❤

        • Dawid56 pisze:

          Może mówimy dlatego rozumiem, bo gdyby powiedzieć umię czy wię – to trochę głupio by brzmiało.
          Ja umię to lub to zrobić, czy ja wię o czymś tam😉

          • margo0307 pisze:

            „Może mówimy dlatego rozumiem, bo gdyby powiedzieć umię czy wię – to trochę głupio by brzmiało… 😉 ”

            Twoje tłumaczenie Dawidzie brzmi dla mnie bardzo logicznie🙂
            Wynika z tego, że jestem… chyba buntownikiem :mrgreen:

          • JESTEM pisze:

            „Może mówimy dlatego rozumiem, bo gdyby powiedzieć umię czy wię – to trochę głupio by brzmiało.”

            głupio, niegłupio może by brzmiało,
            ale Margo0307 może by się podobało.😉❤

            W tym coś jest… kiedyś ponoć ludzie z plemienia Dakota i Cherokee używali wyłącznie liczby mnogiej i jakby w trzeciej osobie. W naszym języku mogłoby to brzmieć mniej więcej tak.:

            My rozumieją, że słowa mogą brzmieć głupio, bo każde z nas rozumieją inaczej i my mają różne koncepcje na tematy jak powinni my mówią czy piszą.😉 Tyż piknie, czyż nie?

          • "JESTĘ" pisze:

            „Twoje tłumaczenie Dawidzie brzmi dla mnie bardzo logicznie🙂
            Wynika z tego, że jestem… chyba buntownikiem :mrgreen:”

            Kurcze, Margo0307, czy niezbyt łatwo się poddałaś?❤
            A ja już się zastanawiałam, czy nie zmienić swojego nicka na "JESTĘ"?🙂❤

          • margo0307 pisze:

            „..Kurcze, Margo0307, czy niezbyt łatwo się poddałaś?❤ "

            Sparafrazuję Mikołaja Bierdiajewa:
            Całe życie byłam buntownikiem. (…)
            Byłem buntownikiem nie ze względu na ukierunkowanie myśli w jakimś okresie mego życia, ale… z natury.
            Mam skłonności do buntowania się, ponieważ niesprawiedliwość, przemoc dokonana nad godnością i wolnością człowieka, wywołują we mnie gniewny protest…😀
            I zrozumię, jeśli nikt mnie nie zrozumie 😀❤

          • Dawid56 pisze:

            Jak może być wię to może i ję np. chleb z masłem😉

  3. rokkita pisze:

    Oj biedny czlecze ,
    gdzie ta zwodna mysl Cie niesie.
    Czy ty biedaku na swoj koniec czekac musisz.
    Ty i tak rzyjesz za krutko ,
    by sie koncem swiata smucic.
    niech sie smuca Ci co falszywa karte grali,
    slowa Ojcow za nic mieli,
    jeszcze z nich sie nasmiewali.
    Czas zabawy Bogow bliski ,
    beda z nich Ci szczesliwi,
    kturym bedzie dane jadac z Toba z jednej miski.
    Pewnie spytasz kiedy ,
    czy to liczba w tym jest wazna,
    gdy sprawa jest tak powazna.
    Niech sie data martwia Ci Bogowie,
    ktorym wazniejsza byla zmowa,
    Dajaca Tobie twa niewole.
    wkladajaca w Ciebie smierc,strach i niedole.
    Wiec zadaj sobie sam pytanie,
    co stracisz jak koniec swiata nastanie?

  4. marek pisze:

    ….niech sie smuca Ci co falszywa karte grali….,

    prawda- jednak dla bezgrzesznych i leniwych
    w samostanowieniu tłumów
    muszą być zwrotnice,ich wyborów mocno
    sprostowane .

    marek

  5. marek pisze:

    a może Jego słowa nie są przekłamaniem :

    Ewangelia Filipa :

    1. Hebrajczyk rodzi Hebrajczyka i ten drugi może zostać prozelitą. Prozelita zaś nie rodzi prozelity.

    Ci zaś, Którzy przyszli z Prawdy, takimi są od samego początku. Rodzą Oni innych Ludzi Prawdy, ci ostatni muszą jedynie się narodzić (w Niej).
    „Prozelita” to człowiek, który przyjął inną wiarę.

    „Którzy przyszli z Prawdy” to Ci, Którzy przyszli z Domu Boga-Ojca. Potrafią oni przeprowadzić do niego Swoich uczniów, dać im się „narodzić” w nim.
    2. Niewolnik ma tylko tego rodzaju nadzieję, iż stanie się wolny. Nie może on liczyć na otrzymanie dziedzictwa swojego pana.
    Natomiast Syn jest nie tylko Synem, ale też Współwłaścicielem mienia Ojca.
    Syn Boga-Ojca, współistotny Mu, jest Współwłaścicielem Jego mienia.
    3. Są tacy, którzy dziedziczą to, co znikome i przemijające. Przynależą oni do tego, co znikome, dlatego też dziedziczą to, co przemijające.
    Ci zaś, Którzy dziedziczą Nieprzemijające, Sami są nieprzemijający. Zostają właścicielami tak Nieprzemijającego, jak i przemijającego.

    Ludzie, należący do tego, co znikome (w rzeczywistości) nie dziedziczą niczego, bowiem co może odziedziczyć osoba przemijająca?

    Jeśli zaś ten, który pozostawił ciało, odziedziczył Życie Prawdziwe, oznacza to, że nie umarł, lecz będzie żył.
    Kto dotarł do Ojca dzięki wysiłkom nad samodoskonaleniem, ten uzyskuje Życie Prawdziwe po śmierci swojego ciała. On staje się Współwłaścicielem z Ojcem tak w Niebie, jak i na Ziemi.

    4. Poganin nie umiera wcale, bowiem nigdy (prawdziwie) nie żył. Dlatego nie ma sensu mówić o jego śmierci.
    Ten zaś, kto przyjął Prawdę, zaczął żyć. Przy tym grozi mu niebezpieczeństwo śmierci, ponieważ żyje.
    Śmierć w danym kontekście oznacza zboczenie z drogi do Ojca. To śmierć duchowa, która jedynie ma znaczenie.
    5. Od momentu wcielenia Chrystusa, nadszedł dobrobyt, ożyły miasta, odsunęła się śmierć.
    6. Kiedy byliśmy Hebrajczykami, każdy z nas miał jedynie matkę. Gdy zaś staliśmy się chrześcijanami, mamy Ojca i matkę.
    http://www.swami-center.org/pl/text/Ewangelia_Filipa.html

    marek

    • margo0307 pisze:

      „…Kto dotarł do Ojca dzięki wysiłkom nad samodoskonaleniem, ten uzyskuje Życie Prawdziwe po śmierci swojego ciała…”

      Człowiek poprzez koncentrację myśli może podnieść na wyższy poziom wibracje materii swojego ciała.
      Konsekwencją tego może być to, że takie ciało stałoby się niewidzialne …
      Powyższe zdanie może np. dotyczyć kontekstu znikania pewnych cywilizacji w historii odkryć archeologicznych… 😀
      „Kto znajdzie znaczenie tych słów, nie zakosztuje śmierci.”
      „Kto szuka, niech nie ustaje w poszukiwaniu, aż znajdzie.
      A jeśli znajdzie, zadrży.
      Jeśli zadrży, będzie zdumiony i będzie panował nad Pełnią”🙂

      • JESTEM pisze:

        ‚Konsekwencją tego może być to, że takie ciało stałoby się niewidzialne …
        Powyższe zdanie może np. dotyczyć kontekstu znikania pewnych cywilizacji w historii odkryć archeologicznych…😀 „

        No właśnie.😉
        Końcówka jednego z moich snów pt.: SZKOŁY SZTUKI ŻYCIA ZAMIENIONE NA SZKOŁY SZTUK WALKI
        /// Podróżowałem [w tym śnie byłam mężczyzną] długo. Podążałem w kierunku dżungli. Na swojej drodze spotykałem wiele podobnych sobie (kobiety i mężczyzn). Zaczęło nas coraz więcej dołączać się. Podróżowaliśmy razem wiedząc, że podążamy do celu, miejsca gdzieś ukrytego w dżungli… Wylądowaliśmy któregoś dnia wszyscy razem w dżungli i natrafiliśmy na piękne miejsce, w którym było miasto. W tym mieście żyli ludzie o niesamowitych umiejętnościach…. Któregoś dnia wszyscy „odeszliśmy” stąd razem… (…).

        koniec snu…

        Możesz sobie wyobrazić, jaki szok przeżyłam pewnego dnia, kiedy przeczytałam parę miesięcy później o odkryciu w dżungli, (bodajże w Brazylii, ale teraz już nie pamiętam, bo nie zanotowałam sobie tej informacji) miasta, w którym… nie było żadnych grobów. A wszelkie przedmioty użytkowe były tak pozostawione, jakby nagle wszyscy mieszkańcy jednego dnia opuścili to miasto. Jeszcze dziś na samo przypomnienie o tym fakcie przechodzi przez moje ciało fala “gorącej” energii…///

        • margo0307 pisze:

          „…Możesz sobie wyobrazić, jaki szok przeżyłam…
          Jeszcze dziś na samo przypomnienie o tym fakcie przechodzi przez moje ciało fala “gorącej” energii…”

          Mogę, mogę sobie wyobrazić😀 bo… fala “gorącej” energii… też kilka razy przepływała przez moje ciało..😀

    • Lucifer(AlcyOne) pisze:

      Inaczej jak wymiocinami tego czegoś zwanego ewangelią Filipa nazwać nie można bo jak normalny człowiek może szerzyć takie brednie jak to że:
      4. Poganin nie umiera wcale, bowiem nigdy (prawdziwie) nie żył. Dlatego nie ma sensu mówić o jego śmierci.
      Właściwie Biblia, Koran i Tora to chłam który nadaje się do ogniska gdyż została z tych ksiąg wyrzucona Bogini Matka która jest stwórczą siłą wszystkich rzeczy oraz ŻYCIA więc nie ma sensu zaśmiecać sobie głowy bredniami tam zawartymi które tylko prowadzą do podziałów i wojen.

  6. rokkita pisze:

    6. Kiedy byliśmy Hebrajczykami, każdy z nas miał jedynie matkę. Gdy zaś staliśmy się chrześcijanami, mamy Ojca i matkę.

    Coz co do tego z moich doswiadczen wynika,ze ani Ojca ani Matki Oni nie Maja a zbrodni swoich niczym nie zmyja.Bo najwieksza ich zbrodnia jest przypisywanie swoich zbrodni ludziom niewinnym.Czasami az smieszne sie wydaje te ich przekonanie ze ich zbrodni nikt nie odkryje i dalej beda pasozydowac.

    • margo0307 pisze:

      „… a zbrodni swoich niczym nie zmyja…”

      Kchany Siolu, a gdzie wybaczenie ?
      Wiem, że nie jest łatwo przebaczyć komuś, kto wyrządził nam krzywdę, ale…
      Wybaczenie jest przede wszystkim dla tego, kto wybacza, bo pozwala uwolnić się od czegoś, co sieje zniszczenie w naszym wnętrzu, niszcząc wszelką radość i zdolność do kochania…
      Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć o doznanej krzywdzie… lecz uwolnić siebie z pułapki żalu, nienawiści, rozgoryczenia…
      W wybaczeniu sprawca nie bierze udziału – wybaczenie odbywa się w naszej głowie i naszym sercu… 🙂❤

      • rokkita pisze:

        Coz z nimi to jak z Matka Madzi ,Oni nie widza zla ,dla nich my jestesmy zlem.Nigdy nie interesowalo ich Prawda,prawda dla nich jest to co swalszowali,coz Oni nie Maja wcale interesu by im wybaczyc,bo wtedy by musieli sie przyznac do zla uczynionego ludziom.Margo dla nich nie ma innej prawdy jak ich ,wiec skruchy nie zobatrzysz w nich za Grosz.Wiec komu tu wybaczac.Byl w interneci wywiad z matka Madzi ,tak pewnej swego kobiety nie widzialem ,poza Chmielowa z Katowic ta tez jest swego pewna.Coz za Madzie przyszlo zaplacic ,moze za inne zbrodnie tez.Widac sprawa Madzi byl za glosna i musial ktos beknac ,ale czy na pewno byla winna sama matka.Ktos musial przecierz zakopac zwloki,a nie wierze ze jedna osoba moze byc w dwuch miejscach na raz,no chyba ze jednym byl jej chologram udajacy ze skradziono jej dziecko.Moge powiedziec tylko jedno ,Oni nie potrzebuja twego wybaczenia dla nich ty jestes winna ,nie gra tu roli ze dokumenty byly falszowane ,podpisy podrabiane,puste kartki do podpisu podsowane,prawo na swoja mode ustawiane,urzednicy a moze tylko manipulatorzy,nie bylo by tak zle gdyby tylko klamstwo krylo sie za przekretem, gorzej jenak ze stoi nawet mord za tym.Coz by klamstwo nie wyszlo na jaw nie cofa sie nawet przed mordem.Margo Oni nigdy chyba nie poprosza o wybaczenie,na to nie pozwali Im ich falszywy honor.Coz jak tu powiedziec ze jest sie tym za kturych zginely osoby niewinne ,ze falszem ,klamstwem i mordem budowano od tysiacleci ten System falszu.Coz moze jednak mam racje ze nie walczyc z nimi,ale tez mowic prawde o ich zbrodni,nie pozwolic by zabrano nam nasze sumienia.Coz moze te sny o wlaczeniu sie samozniszczenia w osrodku atomowym w Rosji w 1985,daje nadzieje na to ze jednak istnieje jakas sila ktora stara sie by nie doszlo do katastrofy.W tym samym czasie byl tez sen na pustyni ,tam tez pracowano na Jakis maszynach by unieszkodliwic rakiety.Coz widac stosowano juz w wojsku komputery do programowania a ja wtedy nie wiedzialem czemu sie w snie przygladam.

        • margo0307 pisze:

          „…Margo dla nich nie ma innej prawdy jak ich ,wiec skruchy nie zobatrzysz w nich za Grosz.Wiec komu tu wybaczac…
          Oni nie potrzebuja twego wybaczenia dla nich ty jestes winna…
          Margo Oni nigdy chyba nie poprosza o wybaczenie…”

          Kochany Siolu, powtórzę jeszcze raz:
          Wybaczenie jest przede wszystkim dla nas – dla tego, kto wybacza, a wybaczamy po to, by uwolnić siebie z pułapki żalu, nienawiści, czy rozgoryczenia… ale także i po to, by przeciąć negatywną więź energetyczną z tymi, w stosunku do których odczuwamy żal czy rozgoryczenie i w ten sposób odblokowując w sobie nowe pokłady energii o pozytywnych wibracjach… 🙂❤
          Nasze wybaczenie odbywa się w naszej głowie i naszym sercu…i nie ma nic wspólnego z zapomnieniem doznanej krzywdy, ponieważ doznane przez nas krzywdy, także uczą nas czegoś o świecie, o innych ludziach i o nas samych.
          Uczą, jakich sytuacji i jakich ludzi lepiej unikać i na co należy uważać, aby uchronić się przed ponowną krzywdą 🙂

          • "JESTĘ" pisze:

            „Wybaczenie jest przede wszystkim dla nas – dla tego, kto wybacza, a wybaczamy po to, by uwolnić siebie z pułapki żalu, nienawiści, czy rozgoryczenia…”

            Tak, całym sercem: tak dla tych słów…
            Jednak czasem taka pułapka skonstruowana z żalu, nienawiści, czy rozgoryczenia… jest tak „solidna” jakby z najtwardszego głazu była i otacza nasze serce, które wydaje się, że kamienieje… a pod spodem, pod tym kamieniem jeszcze coś kłuje jak cierń w serce wrośnięty, że nawet myśli o możliwości wybaczenia nie możemy dopuścić do siebie.
            Ale ten cierń i ten głaz może rozpaść się w pył – jeśli tylko tę myśl o wybaczeniu dopuścimy do siebie.

          • rokkita pisze:

            Margo wazniejsze od wybaczenia jest to ,by nie zaczac grac ich karta ZEMSTA,tego trzeba starac sie uniknac.Chociarz Oni wezna to za Twoja slabosc.Cale te sny z Bafometem i Eschenbruchem,potem z Niebieska Matka i ten placz szczescia ,tak jakbym dawno niewidziana osbobe nagle zobatrzyl,najciekawsze ze w tym snie ja ja nazwalem Nibieska Matka.Coz moze Andrzej ma racje ,to Danusia moze sobie znowu pobiega i potanczy,a ´ja znowu powedkuje ,bo juz 25 lat nie mialem wedki w rekach.Coz jak narazie co niekturzy zadaja sobie duzo trudu,by podsycac w ludziach nienawisc.Coz istnieje nadzieja ze czasami ktos nas poczyta i nie da sie wciagnac w spirale nienawisci jaka prubuje sie powoli nakrecac.Moze z rozwaga doczekamy Niebieskiej Matki ,i pozbedziemy sie broni na tej biednej planecie.Przestaniemy byc wiezniami a planeta wiezieniem.

          • margo0307 pisze:

            „…Ale ten cierń i ten głaz może rozpaść się w pył – jeśli tylko tę myśl o wybaczeniu dopuścimy do siebie.”

            I TO właśnie nazywane jest MĄDROŚCIĄ 🙂❤

          • margo0307 pisze:

            „…Ale ten cierń i ten głaz może rozpaść się w pył – jeśli tylko tę myśl o wybaczeniu dopuścimy do siebie.”

            I TO właśnie nazywane jest MĄDROŚCIĄ🙂❤

            MĄDROŚCIĄ SERCA❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s