Pole magnetyczne Ziemi słabnie w tempie 10% na dekadę!

Pole magnetyczne Ziemi słabnie w tempie 10% na dekadę. To bardzo alarmujące wieści. To tempo słabnięcia pola magnetycznego Ziemi ogłoszono oficjalnie w czerwcu w 2014 roku na konferencji SWARM( Europejska Agencja Kosmiczna) w Kopenhadze. Jeszcze niedawno sądzono, że jest to 5 % na 100 lat .Początkowo przewidywano, że proces przebiegunowania magnetycznego Ziemi trwa około 2000 lat, obecnie twierdzi się, że proces ten może trwać zaledwie kilkaset lat! Wielu naukowców twierdzi wręcz że Ziemia jest już gotowa do przebiegunowania magnetycznego, co potwierdza niejako obraz ziemskiego pola magnetycznego przedstawiony przez SWARM, istnieje tez pewna koincyndecja obecnych zmian z hipotezą przedstawioną przez Charlesa Hapgooda w książce Earth shifting Crust ( „przemieszczenie skorupy ziemskiej” ) hipoteza twierdzi że przemieszczenie biegunów( geograficzne) może mieć miejsce wówczas kiedy nastąpi przyrost czapy lodowej na biegunie południowym przy jednoczesnym topnieniu lodów na biegunie północnym ( i to się obecnie dzieje).

http://losyziemi.pl/rozna-reakcja-biegunow-planety-na-zachodzace-zmiany-klimatyczne
Niektóre hipotezy twierdza też, że najpierw następuje przebiegunowanie magnetyczne, a potem geograficzne( oba zjawiska są ze sobą powiązane w pewien sposób)
Może to przypadek, a może nie ale dzisiaj ukazał się kolejny artykuł n/t trwającego już przebiegunowania.

Uczeni z Rosyjskiej Akademii Nauk sugerują, że konieczne jest przygotowanie planów na wypadek przebiegunowania. Zjawisko to występuje cyklicznie i wiele wskazuje na to, że Ziemia właśnie tego doświadcza.

Odwrócenie biegunów magnetycznych występuje, co kilkaset tysięcy lat i jest to wydarzenie, które pociąga za sobą bardzo poważne konsekwencje. Niektórzy naukowcy sugerują, że można znaleźć korelację między przebiegunowaniem i masowymi wymieraniami w przeszłości. Gdyby do tego doszło w naszych czasach mogłoby to mieć katastrofalne skutki. Nasza cywilizacja byłaby zagrożona. Cała elektronika byłaby narażona na uszkodzenia. Satelity przestały by działać, ale prawdziwy dramat spotkałby organizmy żywe.

Na skutek przebiegunowania mogłoby dojść do utraty ziemskiej jonosfery. Skutkowałoby to tym, że promieniowanie kosmiczne docierałoby do powierzchni ziemi, co z kolei skutkowałoby plagą chorób onkologicznych. Niewątpliwie zanim doszłoby do stabilizacji pola magnetycznego i odbudowy warstw ziemskiej atmosfery, mieli byśmy do czynienia z wymieraniem, na dużą skalę.

Więcej:
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rosyjscy-naukowcy-wzywaja-opracowania-planow-przeciwdzialania-skutkom-przebiegunowania

Być może we wszystkich przepowiedniach chodziło o to samo o powiadomienie Ziemian, że istnieje cykliczny proces o bardzo długim okresie ( ok 13 000 lat) kiedy następuje zamiana biegunów. O zamianie biegunów geograficznych wspominał już Herodot
„Herodot: Powiedzieli (kapłani z Heliopolis), iż w owym czasie zdarzyło się cztery razy, że słońce opuściło swe zwykłe miejsce – dwa razy wzeszło tam, gdzie obecnie zachodzi i dwa razy zaszło tam, gdzie obecnie wschodzi”
http://www.uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/04chrono/chronos.htm
Rodzi się jednak zasadnicze pytanie : dlaczego współcześni naukowcy między bajki wkładają istnienie przedpotopowych cywilizacji typu Atlantyda, Lemuria??
O co w tym wszystkim chodzi? Z tymi początkami ludzkiej Cywilizacji?.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Obserwacje Słońca, Obserwacje Ziemi, OSTRZEŻENIE, planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Pole magnetyczne Ziemi słabnie w tempie 10% na dekadę!

  1. Ktoś pisze:

    To ile było tych PAPUG DO ZABICIA?

  2. Dawid56 pisze:

    Co masz na myśli?????

    • Ktoś pisze:

      A58 często pisał o papugach. Interesuje mnie o ilu ich pisał.

      • Maria_st pisze:

        Papug sie nie zabija i nie zabije….Ktoś czytaj dokładnie co pisze A58

        • Ktoś pisze:

          Może tak może nie, powiedz lepiej ile ich jest tfu było.

        • Ktoś pisze:

          „Papug sie nie zabija i nie zabije….Ktoś czytaj dokładnie co pisze A58”

          – ale o co chodzi. Różne sekty mają różne plany ale to ich, sekt, plany a nie moje. Mi papugi nie są potrzebne do szczęścia więc im nie przeszkadzam ginąć.

          „Różne frakcje Kabała zaczynają zdawać sobie sprawę, że koniec jest już bliski. Z uwagi na rosnącą potęgę sił Światła, jezuici i Rothschildowie zostali zmuszeni do poświęcenia frakcji Illuminazi, aby zapewnić swoje własne przetrwanie. „(krystal…)

          – wiele osób, jak widze, poprawnie „czuje” „energie”, ciekawe na ile ich „tłumaczenie” kreuje interes „macierzystej sekty” (czyta są zmyślane jak brednie od bashara).

          PS.
          I a propo „energi” znowu MB odleciał. Jeśli go nie przywołacie z medytacji jest niezerowa szansa iż sfiksuje od kolejnego jej strzała.

          • Ktoś pisze:

            … nieodwracalnie sfiksuje …

          • Maria_st pisze:

            I a propo „energi” znowu MB odleciał. Jeśli go nie przywołacie z medytacji jest niezerowa szansa iż sfiksuje od kolejnego jej strzała.”

            Nie martw sie o MB—wszystko jest OK.
            Uwazam iz to ze nie pisze to dobrze….już pewnie nie czuje potrzeby pisania.

          • Lucifer(AlcyOne) pisze:

            Heheh MB już osiągnął stan NIRVANY dlatego nie czuje potrzeby aby się udzielać ma Mistyce.🙂

          • Ktoś pisze:

            Hmm

            już myslałem iż bedzie coś ciekawego i odkrywczego a tu stary raszpel po przedawkowaniu heroiny piszczący gorzej niż polszewickie beztalencia jakieś żydowskie bzdety.

            Jestem zawiedziony …..

            Już ciekawsze były te poprzednie wklejki, może też od strony intelektualnej kretyńskie ale przynajmniej muzyki dało się wysłuchać w przeciwieństwie do tej obrzezanej kakofoni.

    • margo0307 pisze:

      „…Może to przypadek, a może nie ale dzisiaj ukazał się kolejny artykuł n/t trwającego już przebiegunowania…”

      I właśnie na ten „przypadek” Dawidzie zwróciłeś swoją uwagę… 😉
      T tak mi przyszło aby nam wszystkim zadedykować poniższe słowa…❤

      "..Nie oszukuj się dłużej, że jesteś bezradny w obliczu tego, co jest ci czynione.
      Uznaj jedynie, że się pomyliłeś, a znikną wszystkie skutki twoich pomyłek…
      Oto jedyna rzecz, jaką musisz zrobić, aby zostało ci dane widzenie, szczęście, uwolnienie od bólu…
      Powiedz tylko to, ale bez zastrzeżeń, ponieważ w tym zawiera się moc [uwolnienia]…

      Jestem odpowiedzialny za to, co widzę.
      Wybieram uczucia, których doświadczam,
      i decyduję o tym, co chcę osiągnąć.
      Proszę o wszystko, co rzekomo mnie spotyka,
      i otrzymuję tak, jak o to poprosiłem
      …” 🙂

      • siola pisze:

        Oj Margo szczesciarz z Ciebie ,
        otrzymujesz tylko to,
        o co prosisz.
        Coz ma zrobic ten,
        co do niego dociera to,
        o co wcale sie nie prosil.
        Coz mam zdanie ,
        ze nieproszony podarek,
        powinien wrocic do tego,
        co w Hermesa sie bawi.
        Coz widzialem na ziemi ,
        puste fabryki i domy.
        Gdzie ludzie ,gdziesz Oni sie podziali.
        Wojna nie wchodzi w rachube,
        nie bylo to wszystko poniszczone,
        raczej bym powiedzial ,
        ludzie z miast wyparowali.
        Ostatnio ktos do mnie zatelefonowal,
        co go ponad 25 lat nie widzialem,
        Poznalem go w Kietrzu,
        ale wyszlo na to ,
        ze go juz jako dziecko znalem,
        Zapytal czy pamietam Wronin,
        Jego Matka z Wronina pochodzila.
        Przy tym jeszcze zapytal ,
        czy pamietasz Alois chlopca z krzywymi nogami,
        Pytal tez o kuznie ,ale nie pamietalem,
        Jedno co pamietam to ten kosciol na gorze,
        co go widac z pola bylo.
        Sam ten widok 2012 roku ,
        stojac na Wroninskim polu sprawdzilem.
        Coz dziecinstwo wraca jak Bumerang,
        czegoszOn mi nie powiedzial jeszcze w Kietrzu ,
        ze sie juz od dziecka znamy.
        Coz widac tak juz byc musialo,
        by sie Wilkowice Kepczowice i Rybna przypomnialy.
        Ciekawe kim byl ten chlopiec z krzywymi nogami?
        Moze sie jeszcze i tego dowiem,
        Coz swiatlo przez wycinke leci.
        i pociesza swoje dzieci ,
        by sie nie martwily ,
        jak z sumieniem rzyja w zgodzie.
        Coz Sovi szukac na upartego nie ma potrzeby,
        sama przyjdzie do wszystkich kiedy bedzie potrzeba.
        Coz niekturym juz sie teraz sni po nocach,
        by na nowo ludzi sieciami omotac.

        • margo0307 pisze:

          ” Oj Margo szczesciarz z Ciebie , otrzymujesz tylko to, o co prosisz…”

          Czy ze mnie jest szczęściarz ? – cóż, być może… skoro tak twierdzisz 😀
          Zapewniam Ciebie jednak Siolu, że taki stan rzeczy – nie jest jedynie łutem szczęścia😉
          Czy otrzymuję to, o co proszę ?
          Zawsze – kochany Siolu 🙂
          Czasem też, zdarza mi się „otrzymywać” ponad to 😛 – o co – jak mi się wydaje – wcale nie prosiłam, a co z reguły okazuje się być… nieuświadomioną sobie przeze mnie „prośbą”…😀 i to też jest odpowiedź na Twoje pytanie:
          – „..Coz ma zrobic ten, co do niego dociera to, o co wcale sie nie prosil…”

          Jednak w moim odczuciu – nie tyle chodzi o „proszenie” – ile o świadomą odpowiedzialność kreowania przeze mnie mojej własnej Rzeczy Istności i dokonywania moich wyborów w oparciu o podejmowane przeze mnie decyzje…

          Z nadejściem Nowego Roku, podjęłam na ten przykład taką decyzję:
          – Chcę widzieć WIĘCEJ ! – Chcę widzieć INACZEJ !… 😀
          Dokonałam więc wyboru i wyraziłam życzenie – teraz oczekuję jego – tego życzenia – manifestacji w mojej Rzeczy Istności…
          😀❤

          • Dziękuję, kochana Margo0307 za dedykację.
            I powodzenia życzę w realizacji decyzji, jaką podjęłaś. Ja też – choć zabawne, nie kojarzyłam tego z noworoczną deklaracją, ale w ostatnich dniach roku 2014 – też podjęłam ważną dla mnie „decyzję” czy intencję… no wiesz, o co chodzi.🙂 Tak wyszło… jako naturalna „kolej rzeczy”…😉❤

          • margo0307 pisze:

            „…Tak wyszło… jako naturalna „kolej rzeczy”…😉❤ "

            Wszystko, co zadziewa się w naszej Rzeczy Istności jako NATURALNA KOLEJ RZECZY – jest CUDEM jaki w sposób NATURALNY staje się naszym udziałem 🙂❤

  3. JESTEM pisze:

    ‚hipoteza twierdzi że przemieszczenie biegunów( geograficzne) może mieć miejsce wówczas kiedy nastąpi przyrost czapy lodowej na biegunie południowym przy jednoczesnym topnieniu lodów na biegunie północnym ( i to się obecnie dzieje).”

    Odnoszę dziwne wrażenie (taka jakby „wizja” przejrzysta😉 ), że te hipotezy, różne przepowiednie, prognozy, idee, itp… to wszystko są testy: w co ludzie uwierzą, co uznają za prawdę? A jak uznają którąś wersję, zasilą energetycznie taką, a nie inną wersję wydarzeń i wtedy, i tylko wtedy różne „hipotezy i proroctwa” mogą się spełnić. Staną się… prawdą.

    Tak samo w poprzedniej notce:
    jeden człowiek mówi, że będzie 3. wojna światowa, a drugi, że nie będzie. I w co uwierzy „większość” ludzkości, to ta wersja się „zamanifestuje”?

  4. Dawid56 pisze:

    Jestem- zdecydowanie „nie” to nie testy, bo „przebiegunowanie magnetyczne” Ziemi pojawia się nie tylko w ostrzeżeniach naukowców ale i wielu wizjach jasnowidzów ale… przede wszystkim To się dzieje na naszych oczach- to nie ma nich wspólnego z wiarą, ale może mieć z religiami.Bo to dobra dla nich pożywka.Moim zdaniem chodzi raczej o w jaki sposób można to zjawisko przewidzieć co do roku i po drugie czy aby przypadkiem ponowny start LHC( ze zwiększoną mocą) ma to zjawisko kontrolować.Może po to został zbudowany właśnie w tym czasie aby przebiegunowanie trwało jak najkrócej i odbyło się z jak najmniejszymi stratami ludzkimi.
    Na pewne zjawiska fizyczne człowiek ma wpływ, a na niektóre nie nie które dzieją się po prostu obiektywnie od niego jak np roczny cykl pór roku.Spróbuj „powstrzymać” nadchodzenie pór roku.

    • margo0307 pisze:

      „..Odnoszę dziwne wrażenie…, że te hipotezy, różne przepowiednie, prognozy, idee, itp… to wszystko są testy…”

      I ja mam podobne wrażenie…🙂 jakiegoś testowania opcji wydarzeń…
      Czasami też miewam – ostatnio coraz częściej – przedziwne wrażenia przypominania sobie czegoś…, czegoś odległego…, co jak dawano grana melodia powraca chwilami jak… fala…, może bardziej przypominająca zmarszczkę na tafli wody 😉
      Jak nieuchwytna nutka po to tylko…., by za moment zniknąć za węgłem muru niepamięci…🙄
      Te dziwne momenty nieuświadomienia sobie przemykającej myśli, pozostawiają we mnie ciekawość połączoną ze zniecierpliwieniem, czasem frustracją… z niemożności uchwycenia Całości, z której pochodzi / ła nutka…
      Pomyślałam więc, że może dobrze by było dla nas wszystkich… zmienić perspektywę postrzegania i spróbować zakotwiczyć na stałe w naszych umysłach fakt –
      NIE ISTNIENIA CZASU I PRZESTRZENI 😛 – a co za tym idzie – nie podlegania ich cyklom zadziewającym się w materii…🙂

      • Dawid56 pisze:

        To by się zgadzało życie ponad tym wszystkim( czasem i przestrzenią) i Deja vu, że kiedyś tak było. Eteryczne( duchowe ciało) na pewno nie podlega żadnym cyklom, ale już ciało mentalne i astralne i fizyczne tak. Na astralne ewidentnie wpływają cykle Księżyca, a na mentalne i fizyczne Księżyc i pozostałe planety- to właśnie jest matrix.

        • margo0307 pisze:

          „…Na astralne [ciało] ewidentnie wpływają cykle Księżyca…”

          Nie wiem skąd czerpałeś Dawidzie tego rodzaju informacje…, z tego co mi wiadomo, to ludzie praktykujący oobe – zaprzeczają jakoby nasz sztuczny satelita miał jakikolwiek wpływ na ciało astralne…, przestrzegają wręcz przed dawaniem wiary w tego typu „rewelacje”, ponieważ wymaga to dużego nakładu pracy wewnętrznej aby wyzwolić się później spod wpływów takich wierzeń😉

          „..- to właśnie jest matrix.”

          Poniżej wkljam link do filmiku, w którym jest mowa m.in. o wyzwoleniu się spod wpływu matrixa czasoprzestrzeni…
          Link jest do cz.II, warto jednak obejrzeć wcześniej cz.I. 🙂

          http://themasterteacher.tv/pl/filmy/katalog/ksiega-pierwsza/nowy-poczatek/NB-01b

          • Dawid56 pisze:

            Tylko z tego co pamietam Robert Monroe w czasie OOBE wychodził z ciała fizycznego i astralnego.Np pełnia ma ewidentnie wpływ na sny nawet na ich rodzaj.Księżyc to podświadomość i emocje ale też i lęki.Trochę o tym wiem. Pisałem wiele razy o niebezpiecznym wpływie kwadratury Uran Neptun na wszelkie eksperymenty typu OOBE.

          • margo0307 pisze:

            „…Np pełnia ma ewidentnie wpływ na sny nawet na ich rodzaj…”

            Ok, nie będę się upierała i może rzeczywiście księżyc ma wpływ na sny ale… wypowiedź oobenauty Darka Sugiera wskazuje na coś zgoła innego:

            „…Na marginesie, pole magnetyczne Ziemi nie ma najmniejszego wpływu na wyjście [ z ciała], tak samo jak fazy księżyca, ruchy planet, i inne bzdety, możesz to sobie odpuścić. Kto wierzy w te gusła, uległ zaprogramowaniu, łyknął od kogoś niezły kit…
            Kiedyś rozmawiałem z pewną kobietą zajmującą się ezoteryką.
            Wmówiła mi, że fazy księżyca mają wpływ na O B E, a ściślej, powiedziała mi, że nie wyjdą podczas pełni.
            No i faktycznie przez parę dni, gdy srebrny satelita Ziemi był okrąglutki, nie mogłem eksterioryzować. Dzięki ci wróżko!
            Tak się na nią wkurzyłem, że od tamtej pory postanowiłem wychodzić codziennie i w każdych warunkach. Taki jestem! Jak ktoś mi rzuca kłody pod nogi, to wyżej skaczą…” 😛
            http://www.oobe.pl/Nauka_dostrajania_Oddech_browarniany.htm

          • No nic, a nic mnie nie dziwi, że jakiś człowiek najpierw zasugerował się tym, co powiedziała mu wróżka, a potem jednak zmienił swoją rzeczywistość wbrew wiedzy przekazanej mu przez „wróżkę” nawet tę na poziomie OBE…

            „Wszystko, co zadziewa się w naszej Rzeczy Istności jako NATURALNA KOLEJ RZECZY – jest CUDEM jaki w sposób NATURALNY staje się naszym udziałem” 🙂❤

            Wygląda na to, że warto przede wszystkim ufać sobie, swojemu sercu, swojej intuicji, potrzebom swojej duszy jako wielowymiarowej części siebie…😀❤

          • Dawid56 pisze:

            Rozumiem że Darek Sugier wyzwolił się spod wpływu matrixa astrologicznego- tak mu się bynajmniej wydaje.:wink:Ja bym z tym trochę polemizował🙂 Pełnia jak to pełnia na jednych ma większy wpływ na innych mniejszy. Błędem jest po prostu uogólnianie.Darek Sugier zapewne nie zna kosmogramu swojego rozmówcy.Jeśli dana osoba urodziła się na pełni to każda pełnia jest niejako wzmocniona jej pełnia urodzeniową.
            Na pewno nie zalecałbym OOBE kiedy Neptun tranzytowałby kwadraturą urodzeniowy Księżyc i to prawie w każdym wypadku.

          • margo0307 pisze:

            „..Błędem jest po prostu uogólnianie..”

            To prawda Dawidzie, dlatego powiedziałam, że nie chcę się upierać 😀
            ————–
            „Wygląda na to, że warto przede wszystkim ufać sobie, swojemu sercu, swojej intuicji, potrzebom swojej duszy jako wielowymiarowej części siebie…😀❤ "

            I to jest ta NAJWAŻNIEJSZA – z trzech prawd, o której u siebie napisałaś 😀 ❤

          • ‚Rozumiem że Darek Sugier wyzwolił się spod wpływu matrixa astrologicznego- tak mu się bynajmniej wydaje.:wink:Ja bym z tym trochę polemizował🙂 „

            Dawidzie, wygląda na to, że zdecydowanie bardziej wierzysz w wiedzę teoretyczną niż praktyczną i doświadczeniom Darka S., które wyglądają, że wiedzę teoretyczną podważają?

            Mistrzowie Białego Bractwa uważają, a trzymali to długo w tajemnicy, że człowiek może wydostać się spod wpływu planet. I wklejałam kiedyś odpowiedni cytat z wypowiedzi takiego jednego mistrza… nawet tutaj na MŻ. Mogę przypomnieć…

            – 5223.-WIERZYĆ W KARMĘ TO ZNACZY WIERZYĆ W ASTROLOGIĘ 466
            – 5226.- PRZYBYWAMY NA TEN ŚWIAT W MOMENCIE, KIEDY RZĄDZI GWIAZDOZBIÓR ADEKWATNY DO TWORZENIA NASZEJ KARMY 466
            – 5227.- INKARNUJEMY WCIĄŻ WEDŁUG RZĄDÓW RÓŻNYCH GWIAZDOZBIORÓW DO MOMENTU, AŻ JESTEŚ MY WYSTARCZAJĄCO SILNI, ABY ZNEUTRALIZOWAĆ WPŁYW ZODIAKU 466
            – 5228.- MUSIMY URZECZYWISTNIAĆ NASZE MOŻLIWOŚCI, ABY UWOLNIĆ SIĘ Z
            WNĘTRZA GRANIC, KTÓRE CIAŁA NIEBIESKIE POWODUJĄ
            466
            – 5232.- ASTROLOGIA UCZY NAS, ŻE CHOCIAŻ GWIAZDY WPŁYWAJĄ NA NASZE
            INKLINACJE, MAMY WOLNĄ WOLĘ, ABY ZNEUTRALIZOWAĆ JE
            467

            Stworzyli program, system – taką grę, w której oczywiście sposób wyjścia z niej pozostawili w ukryciu, tylko dla wybranych, przez tysiące lat…

          • Dawid56 pisze:

            Raczej praktyczną – na sobie i na wielu ludziach widać oddziaływanie tranzytów.Proszę sprawdź takie tranzyty jak np Saturn tranzytuje Twój Księżyc urodzeniowy kwadraturą, albo Pluton kwadratura Księżyc lub Uran kwadratura Księżyc, Saturn kwadratura Wenus czy Uran kwadratura Wenus, Neptun kwadratura Słońce lub Neptun kwadratura Merkury.
            Jeszcze raz powtarzam tu nie chodzi o wiarę.Astrologia to nie wiara to po prostu cykle, na każdego te same tranzyty działają podobnie ale nie tak samo .

    • Dawid56:
      „Jestem- zdecydowanie „nie” to nie testy, bo „przebiegunowanie magnetyczne” Ziemi pojawia się nie tylko w ostrzeżeniach naukowców ale i wielu wizjach jasnowidzów (…)”

      Jasnowidzów… Jasnowidz jeden mówi, że 3. wojna światowa będzie, a inny mówi, że nie będzie…
      Możliwe, że to nie testy… Dla Ciebie to nie teksty.
      A dla mnie jednak coś jak testy…
      I mnie by nie zdziwiło, jakby okazało się, że do żadnego przebiegunowania tym razem nie dojdzie. A dane podawane przez naukowców są w dużej mierze nieprawidłowymi odczytami prowadzonych obserwacji.

      „ale… przede wszystkim To się dzieje na naszych oczach- to nie ma nich wspólnego z wiarą, ale może mieć z religiami.”

      Co się dzieje na naszych oczach? Przebiegunowanie się dzieje? Gdzie to widzisz? Zapisane w różnych artykułach, zapisane jako przepowiednie jasnowidzów? Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi szczerze:
      Czy obserwujesz własnymi oczyma… jakieś zjawiska w fizycznym świecie, które świadczą według Ciebie o przebiegunowaniu czy „prowadzisz obserwacje” za pomocą artykułów, które na ten temat czytasz? Bo odpowiedź na to pytanie może być rewolucyjna i zmieniająca świadomość diametralnie.🙂

      Margo0307:
      ‚I ja mam podobne wrażenie…🙂 jakiegoś testowania opcji wydarzeń…”

      Uff… dziękuję Margo0307, że JESTEŚ. Dzięki Tobie nie czuję się taka osamotniona w swoim postrzeganiu tej Rzeczy Istności.😉

      „Czasami też miewam – ostatnio coraz częściej – przedziwne wrażenia przypominania sobie czegoś…, czegoś odległego…, co jak dawano grana melodia powraca chwilami jak… fala…, może bardziej przypominająca zmarszczkę na tafli wody😉
      Jak nieuchwytna nutka po to tylko…., by za moment zniknąć za węgłem muru niepamięci…🙄 ”

      To pewnie jakiś ważny sygnał… znak… „drogowskaz”…❤

      • Dawid56 pisze:

        Jestem pszczoły, wieloryby, i korelacja wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi i parowania z burzami geomagnetycznym zaledwie o sile Kp=5 , po drugie kiedyś 20 lat temu czytałem o tym „bąku” który może się przekręcić gdy urośnie lądolód na Antarktydzie przy jednoczesnym topnieniu lodowca na Arktyce i po trzecie , może najważniesze kiedys zaciekawiły mnie artykuły Garego Glatzmeiera i filmik wskazujący na słabnięcie ziemskiego pola magnetycznego począwszy od roku ok 1850, tak jak napisałem od 1980 proces przebiegunowania magnetycznego gwałtownie przybrał na sile.Być może nie przeczę miały na to wpływ filmy katasroficzne, między innym o przebiegunowaniu.

        • Dziękuję, kochany Dawidzie za Twoją odpowiedź.
          Z tego, co napisałeś powyżej, wynika dla mnie jedno, bardzo ciekawe zjawisko, że cała Twoja wiedza pochodzi z tego, co czytasz, z zewnątrz, od innych ludzi, a nie z Twoich własnych obserwacji, czy tak?

          Może tak jest z prawie całą wiedzą ludzkości?

          Zapytam raz jeszcze i może zechcesz mi odpowiedzieć:

          Czy obserwujesz własnymi oczyma… jakieś zjawiska w fizycznym świecie, które świadczą według Ciebie o przebiegunowaniu czy „prowadzisz obserwacje” za pomocą artykułów, które na ten temat czytasz? Bo odpowiedź na to pytanie może być rewolucyjna i zmieniająca [na razie moją] świadomość diametralnie.
          🙂

          • Dawid56 pisze:

            Jak to pozory mylą he, he, Trochę prawdy:Najsilniejsze związki miałem z osobami które miały jakąś swoja planetę w okolicy mojego Ascendentu albo miały planetę na mojej Wenus.Po drugie bardzo fajnie „oddziaływują” dwadasamsy progresywnego Słońca.Np kiedy dwadasamsa mojego Słońca progresywnego znajdowała się w Koziorożcu zajmowałem się genealogia i tworzeniem drzewa genealogicznego, kiedy w Rybach sprawami duchowymi na Mistyce Życia.Np w 1983 roku kiedy poszedłem do wojska miałem również Słońce progresywne w dwadasamsie Ryb, dodatkowo Saturn i Pluton tranzytujący znalazł się w XII sektorze. XII sektor to sprawy duchowe ale również odosobnienie, ukryci wrogowie.Astrologię tak na prawdę zacząłem poznawać z początkiem lat 90-tych ubiegłego stulecia.
            Co do przebiegunowania to patrzę co się obiektywnie dzieje na świecie czasami w ludziach wokół mnie.Może Ty nie odczuwasz tych zachodzących zmian, natomiast ostatnie wydarzenia potwierdzają to co czytałem ok 10-15 lat temu- wówczas nie wierzyłem ( i do dziś nie chce mi się wierzyć) że przebiegunowanie) może mieć miejsce jeszcze za mojego życia.Trzeba jednak wziąć po uwagę dwa fakty.Sam proces przebiegunowania magnetycznego może trwać zaledwie ok 200 lat, oraz to że jeśli od lat 80-tych pole magnetyczne Ziemi maleje 5% na 10 lat to znaczy że przebiegunowanie magnetyczne się zbliża w szybkim tempie.Obecnie niewielka burza geomagnetyczna powoduje bardzo duże odzdziaływania tektoniczno- klimatyczne.w 2001 i 2003 roku takie oddziaływania powodowała burza magnetyczna o Kp=9 , a obecnie o Kp=5, jak wcześniej napisałem

      • margo0307 pisze:

        „…To pewnie jakiś ważny sygnał… znak… „drogowskaz”…❤ "

        Pewnie tak, tylko dość irytujący… kiedy cichaczem przebiega Ci jakaś myśl przez głowę, a Ty już, już masz ją uchwycić i… zonk😛 … pojawia się konsternacja z uczuciem, że… być może to… skleroza…😀

        • Margo0307, to jest całkiem naturalna część naszego „dojrzewania”, „transformacji”… to też coś jak „lekcja” cierpliwości, ufności i pokory. Będziesz coraz więcej widziała i rozumiała w coraz bardziej świadomych snach (śnieniu), bo „tam” – w śnieniu świadomym – znajdujemy się w stanach znacznie poszerzonej świadomości… znacznie bardziej niż „tu”. I na początku to, co tam się widzi, układa i „z-rozumie”, trudno będzie „przenieść” do tzw. 3D + czas. Im mamy mniej przywiązania do różnych starych przekonań, tym więcej „miejsca” się robi na synchronizowanie tej siebie z 3D z tą sobą więcej wymiarową.🙂

          Spokój, ufność i cierpliwość… wspierają.😉

  5. A58 pisze:

    „Ktoś pisze:
    Styczeń 3, 2015 o 01:12
    Może tak może nie, powiedz lepiej ile ich jest tfu było.”

    Papug było wiele , ale należało złapać (zdemaskować) tą najważniejszą (największą). Podpowiem Ci Adamie ,że największą jest Ara hiacyntowa.Spotkałeś się już w trakcie dyskusji z wieloma odnośnikami dotyczącymi tej nazwy.W nazwie zawarty jest klucz wskazujący na osobę , którą należało odnaleźć.Papug nie wolno zabić , ponieważ mają zadanie do wypełnienia.

    • Ktoś pisze:

      (http://niezaleznatelewizja.pl/2014/12/program-okolicznosciowy-23-12-2014/comment-page-1/#comment-45076)

      „Właściwie miałam zamiar już nie pisać, ale….. faktycznie była to wyjątkowa noc pod względem energetycznym… dlatego dodam kilka słów.

      Tak dokonało się… coś bardzo wielkiego i ważnego dla LUDZI.
      Chociaż może nie jest to jeszcze bardzo widoczne i już odczuwalne , to jednak dla tych , którzy energetycznie osiągnęli moc przekroczenia wymiaru , dokonało się.”

      – tej nocy umarła (kolejna) papuga, może nawet ta hiacyntowa. Fajnie płonęła skrzecząc coś o byciu nieśmiertelnym bogiem. Nikt jej nie uwierzył. Staciła wszystko, łacznie z duszą jaka została unicestwiona by inne pamiętały iż nie wolno łamać PRAWA.

      • Maria_st pisze:

        – tej nocy umarła (kolejna) papuga, może nawet ta hiacyntowa. Fajnie płonęła skrzecząc coś o byciu nieśmiertelnym bogiem. Nikt jej nie uwierzył. Staciła wszystko, łacznie z duszą jaka została unicestwiona by inne pamiętały iż nie wolno łamać PRAWA.

        O czym Ty piszesz?

      • siola pisze:

        Cos mi sie zdaje Ktosiu ze masz na mysli ,ze nie wolno sie przeciwstawiac bezprawiu.

        • Ktoś pisze:

          Myśle iż zupełnie nie wiesz co Ktoś miał na myśli ale żeby ci się lepiej wiodło dopowiem

          iż dzisiaj „spadła kość” jej partnera. Znaczy WIELE kości. Wszystkie we krwi umazane.

          Papugozaur to był czy inny miesożerca? Nostradamus nie wspominał o czymś takim.

          • Lucifer(AlcyOne) pisze:

            Adasiu a tak nam dobrze było w Raju😉 mówiłam Tobie nie jedz zepsutych jabłek z ziemi tylko zerwij sobie świeże, nie posłuchałeś, najadłeś się świństwa, poszło Ci na głowę i teraz bredzisz coś o papugach, wszędzie widzisz żydów oraz co straszne oczekujesz powrotu twoich urojonych przodków Vel rzeźników.

          • Maria_st pisze:

            Lucifer nie jestes kobieta…..a piszesz jak ona

          • JA JESTEM MAMA TIKA TEŻ MIĘDZY INNYMI pisze:

            Jak to nie jest? Może ma zaburzenie osobowości…?
            Ktoś kiedyś był już tu taki, co pisał raz jako kobieta, a inną razą jako mężczyzna…

          • Lucifer(AlcyOne) pisze:

            Coś słabe wiedźmy jesteście Małgośka i Maryśka że nie potraficie rozpoznać Energi osoby piszącej🙂 a mojego Adasia to sobie zostawię na deser❤ znowu chłopina będzie miał później uraz do Kobiet hehehe.

          • Maria_st pisze:

            Coś słabe wiedźmy jesteście Małgośka i Maryśka że nie potraficie rozpoznać Energi osoby piszącej🙂 a mojego Adasia to sobie zostawię na deser❤ znowu chłopina będzie miał później uraz do Kobiet hehehe.

            mylisz sie Lucifer–nie jestem zadna wiedzma, choc swego czasu maz mnie okreslal mianem–czarownica no ale to z powodu pewnych zaistnialych sytuacji.
            Od dawna nie wnikam w niczyje "energie" nawet nieswiadomie.
            To do niczego nie jest mi potrzebne ……moze to kiedys zrozumiesz ….
            Gupoty pozostawiam tym na poczatku swojej drogi.

          • Maria_st pisze:

            Lucyferku, Baphomecie, Ea czy znasz ta pania, ktora mowi takze o energii zenskiej?

  6. Oualander pisze:

    Prawdziwy autorytet istnieje tylko w każdym z nas z osobna, dawanie wiary (energii) jakimkolwiek naukom, osobom, czy tzw ugruntowanej wiedzy czyni z człowieka (papugę) zaprogramowanego robota, który bezwiednie wykonuję narzucony mu (nauczony) program. Inaczej rzecz ujmując, jeśli myślimy w kategoriach „na zewnątrz” wzmacniamy to co „na zewnątrz” osłabiając jednocześnie nas samych. Takie myślenie to błędne koło i więzienie, w którym każdy więzień walczy o lepszą oraz bardziej wygodną cele i jednocześnie wmawia sobie że jest wolny. 🙂😦😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s