Walentynianie, a wspólczesny Matrix…

Walentynianie – gnostycka grupa religijna istniejąca w II i III wieku stworzona około 135 roku przez Walentyna i jego uczniów: Herakleona, Ptolemeusza, Markosa i Teodora.

Nauczanie

Głosili oni, iż Najwyższa Istota (pleroma – gr. pełnia) wyemanowała z siebie 15 par różnopłciowych eonów. Jeden z najniższych eonów męskich i eon żeński Sofia wskutek niewiedzy i połączenia o charakterze seksualnym, tzw. syzygies (po syryjsku Małżeństwo) stworzyli Demiurga (miał nim być starotestamentowy Jahwe), który to następnie stworzył świat. Walentynianie łączyli w swoich poglądach chrześcijaństwo z grecką spekulacją i egipską gnozą. Początkowo istnieli tylko w Aleksandrii i w Rzymie, gdzie znajdował się ich główny ośrodek, lecz z czasem (choć na krótko) rozprzestrzenili się w całym Cesarstwie.
Wobec chrześcijaństwa

Sekta ta zanikła na skutek krytyki ze strony chrześcijaństwa oraz działań władz w krótkim czasie po powstaniu. Zwalczał ich Tertulian w traktacie Przeciw Walentynianom (Adversus Valentinianos), Ireneusz z Lyonu wspomina o nich jako o herezji w Przeciw herezjom (Adversus heareses), III,4,3[1]. W Credo zostały wprowadzone uzupełnienia, aby uniknąć na przyszłość błędów głoszonych przez walentynian. Twierdzili oni, że Stary Testament jest dziełem diabolicznym, a sami za objawione uznawali tylko dwa dokumenty: Ewangelię Prawdy i Kazanie Piotra. W sporach z ortodoksją posiłkowali się także Ewangelią Jana, która według nich poświadczała eoniczny charakter stworzenia. Jezusa uważali za idealnego człowieka i wzór dla gnostyków, którzy aby osiągnąć zbawienie powinni poznać, iż cała prawda znajduje się w ich wnętrzu.
Antropologia

Ludzie w wierzeniach walentynian mieli zostać stworzeni z 3 różnych substancji:

ciało z materii
dusza z demonicznej ciemności
duch (pneuma) z boskiej światłości

Dzielili ludzi na 3 kategorie:

pneumatyków (gnostyków), którzy zostaną (lub już są) zbawieni;
hylików (ludzi materialnych), czyli skazanych na zagładę;
psychików, którzy mogą doświadczyć częściowego zbawienia, o ile będą odpowiednio postępować.

Świat według walentynian zakończy się powrotem wszystkiego do pierwotnej Jedności.

Wrto jednak dodać ,że odkryte w 1945 kodeksy w Nag Hamadii potwierdzają istnienie takiej księgi jak hipostaza archontów, gdzie jest opisany Samael jako zazdrosny bóg- Demiurg-Jahwe , który stworzył świat

źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Walentynianie

Na temat Gnostycyzmu i Matrixa dwa świetne dwa artykuły napisał Jerzy Prokopiuk
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/biblioteka_gnosis/kinema/prokopiuk_matrix2.htm
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/biblioteka_gnosis/kinema/prokopiuk_matrix3.htm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Istota Ludzka, Kosmos, Matrix. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

74 odpowiedzi na „Walentynianie, a wspólczesny Matrix…

  1. margo0307 pisze:

    „…Ludzie w wierzeniach Walentynian mieli zostać stworzeni z 3 różnych substancji:
    ciało z materii
    dusza z demonicznej ciemności
    duch (pneuma) z boskiej światłości..”

    Dość ciekawa zbieżność i korelacja z… tekstem „Hipostazy archontów”, odkrytym w Bibliotece w Nag Hammadi 😛
    Szacowany wiek tego tekstu to ok. III wiek…

    „…Nasz wielki apostoł powiedział o mocach ciemności:
    „Nasza walka nie toczy się przeciw ciału i krwi, ale przeciw mocom tego świata i duchom zła”. Wysłałem ci (to pismo), bo pytasz o hipostazę mocy.

    Ich najwyższy jest ślepy.
    Z powodu swej mocy, swej niewiedzy i swej wyniosłości powiedział w swej mocy tak:
    „Ja jestem bogiem i nie ma nikogo poza mną”.
    I gdy to powiedział, zgrzeszył wobec Pełni. A ta wypowiedź doszła aż do Niezniszczalności.
    I oto wyszedł z Niezniszczalności głos mówiący: „Ty błądzisz, Samaelu” – a to znaczy „bóg ślepych”. Bo jego myśli były ślepe. Wyrzucił z siebie swą moc, to znaczy swoje bluźnierstwo, to właśnie, które wypowiedział. I postępował za nim aż do chaosu i otchłani, swej matki, przez Pistis Sophia. To ona ustanowiła każde ze swoich dzieci według jego mocy i według wzoru górnego eonu.
    Tak więc z rzeczy ukrytych zostały znalezione rzeczy objawione.

    Niezniszczalność spojrzała z góry na obszary wód.
    Jej obraz ukazał się w wodach i moce ciemności zakochały się w nim. Nie mogły jednak pochwycić tego obrazu, który objawił się im w wodach, z powodu ich słabości, psychiczni bowiem nie mogą pochwycić duchowych. Są bowiem z niskości, a on (to jest obraz) jest z wysokości.
    Dlatego Niezniszczalność spojrzała w dół, na te rejony, aby móc według woli Ojca zjednoczyć pełnię i światłość.

    Archonci podjęli decyzję i rzekli:
    „Chodźcie, stwórzmy człowieka z prochu ziemi”. Stworzyli swoje stworzenie czyniąc je całkowicie człowiekiem ziemskim….
    Wówczas przyszedł wielki archont i rzekł do Adama: „Adamie, gdzie jesteś? – bo nie wiedział, co się wydarzyło.
    Adam powiedział: „Usłyszałem twój głos, przestraszyłem się, bo byłem nagi i ukryłem się”.
    Archont powiedział: „Dlaczego się ukryłeś, czy to dlatego, że zjadłeś z drzewa, o którym ci nakazałem: z tego jednego nie będziesz jadł, a ty zjadłeś z niego?”.
    Adam odrzekł: „Kobieta, którą mi dałeś, dała mi i zjadłem”.
    I samowładczy archont przeklął kobietę.
    Kobieta powiedziała: „To wąż mnie zwiódł i zjadłam”.
    Zwrócili się do węża i przeklęli tak że jego cień jest bez mocy, gdyż nie wiedzieli, że jest ich stworzeniem.
    Od tego dnia wąż był pod przekleństwem mocy. Aż dotąd, gdy przyjdzie doskonały człowiek, przekleństwo to przyszło na węża.
    Zwrócili [się] do swego Adama, wzięli go i wyrzucili go poza raj, razem z jego żoną.
    Bo nie ma dla nich żadnego błogosławieństwa z ich strony, są bowiem sami pod przekleństwem. Wyrzucili ludzi na wielkie doświadczenia i cierpienie życia, aby ich ludzie stali się światowymi i aby nie mieli czasu, by zająć się oddaniem duchowi świętemu…”

    http://www.pistis.pl/component/content/article/149

  2. margo0307 pisze:

    I jeszcze bardzo ciekawy fragment z „Hipostaży Archontów” dotyczacy potopu..🙂
    Wg. poniższych zapisów były dwie – a nie jedna arka… 😉

    „…Ludzie zaczęli się rozmnażać i stawali się lepszymi.
    Archonci naradzili się między sobą i rzekli:
    „Chodźmy i sprowadźmy potop (naszymi) rękami i zniszczmy wszelkie ciało, od człowieka aż
    po zwierzęta”.
    Gdy jednak archont mocy dowiedział się o ich postanowieniu rzekł do Noego:
    „zbuduj sobie arkę z drewna, które nie niszczeje i ukryj w niej siebie i swoich synów razem ze
    zwierzętami i ptactwem niebieskim, od małego do dużego i postaw ją na górze Sir.
    (N)orea przyszła do niego chcąc wejść do arki, ale jej nie pozwolił.
    Wtedy tchnęła w kierunku arki i spaliła ją.
    Znów zbudował arkę po raz drugi. Wtedy archonci spotkali ją i chcieli ją oszukać.
    Przywódca w śród nich powiedział jej:
    „Twoja matka Ewa przyszła do nas”. Ale Norea zwróciła się przeciw nim mówiąc do nich:
    „Wy jesteście archontami ciemności, jesteście przeklęci i nie poznaliście mojej matki.
    Przeciwnie, poznaliście towarzyszące wam (żeńskie) odbicie.
    Ja sama nie jestem spośród was, ale nadeszłam z wysoka”.
    Bezczelny archont zwrócił się w swojej mocy i jego twarz stała się jak czarny [ogień].
    Zuchwale zwrócił się przeciw niej i powiedział do niej:
    „Trzeba, abyś nam służyła tak, jak twoja matka Ewa. Mnie bowiem został dany ten [eon]”
    Wtedy Norea zwróciła się z mocą [ducha]. Zawołała wielkim głosem do Świętego Boga pełni:
    „Wspomóż mnie przeciw archontom niesprawiedliwości i wybaw mnie z ich rąk szybko”
    Wtedy anioł zstąpił z niebios i…”

    c.d. na stronie:
    http://bt.us.edu.pl/pliki/naghammadi/hipostaza_archontow_tlumaczenie_dla_www_biblioteki.pdf

    • Dawid56 pisze:

      Po prostu komuś bardzo zależało na tym aby rodzaj ludzki nigdy nie poznał swojej prawdziwej przeszłości i prawdziwych korzeni, dlaczego mu zabrano nieśmiertelność i zastąpiono ja przysłowiowym żywotem w pocie czoła i znoju na tym łez padole.

  3. margo0307 pisze:

    Poniżej wklejam bardzo ciekawy – moim zdaniem – film, który pochodzi ze strony:
    http://schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1924:ceremony-template-wany-film-na-teraz&catid=44:swoje&Itemid=125

    Aby zachęcić Was do jego obejrzenia – przekazuję trzy cytaty, które także i mnie do tego zachęciły🙂

    „…
    dla lewej półkuli:

    „Tak jak wszędzie we wszechświecie systemów informacyjno – elektromagnetycznych,
    Przymierze Duszy osadzonej w ludzkiej macierzy dokonuje się na poziomie infrastruktury wibracyjnej, której ścieżki energetyczne pokrywają się z wzorcami energetycznymi.
    Forma to kształt świadomości –
    Świadome połączenie ze Świętą Geometrią jest istotnym składnikiem reaktywacji boskiego nieśmiertelnego schematu oraz zrozumieniu kontinuum czasu i przestrzeni…”

    dla prawej półkuli:

    „Wybaczenie jest ruchem naprzód.
    Bez niego ugrzęźniesz w bagnistych wodach osądu i zaprzeczenia.
    Przebaczenie jest Tobą współpracującym z ewolucją własnej duszy i nieskazitelnością Stworzenia. Przebaczać to wiedzieć, że nie ma nic do przebaczenia.”

    dla gadziego móżdżku😉 :

    „Ja jestem źródłem tworzącym moje doświadczenia
    Moja tożsamość wykracza poza fizyczny kształt
    Dzięki tej wiedzy pozwalam odejść mojemu lękowi
    Wychodzę ze świadomości ofiary
    Wstępuję w światło Kreacji
    Zaczynam przełamywać tyranię uzgodnionej rzeczywistości”

    MACIERZ CEREMONII

  4. Ktoś pisze:

    Walentynianie – kolejna grupa wierząca w powymyślane przez siebie brednie, spisane od żydów kretynizmy z dodatkim odrobinki kradzionej Słowianom prawdy.

    Przyczyna potopu nie jest tajemnicą. Jest nią żydowska chęć władzy i dominacji religijnej i politycznej nad resztą narodów. Ona sprowadziła na świat potop wtedy i sprowadzi i teraz.

    Potop był CZYSTO FIZYCZNY, taki jak ten „szwedzki” i skończył się wtedy wybiciem 99% żydowskich degeneratów. Obecny zakończy się wybiciem ich w 300%. Gwiazdy od dawna o tym śpiewają. Tylko debile tkwią jeszcze przy tym bałwochwalstwie.

  5. siola pisze:

    Oj jak bardzo do ciebie KTOSIU pasuje bajka o 7 szwabach.Coz co niekturym sie potop sni co pare lat ,wtedy gdy nie ma juz jak bezkarnie z niewolnikow krasc.Czemu KTOSIU nie posluchasz uczenicy jak Ci dobrze radzi,bys oleju sie dobrze napil.Przy tym zamiast konopi wez miodu dobrego,podlej dobrze by olej poszedl do glowy.Bo ten wirus co to na Polske poslali ,widac ci mozgownice pali.

    • Ktoś pisze:

      „Czemu KTOSIU nie posluchasz uczenicy ”

      – o czym znowu bredzisz?

      • Maria_st pisze:

        piękne jest życie❤

      • A58 pisze:

        O „Potopie „Sienkiewicza , gdy Zagłoba tłumaczy królowi co zrobić ,żeby oleju w głowie przybywało.Twoja niedawna wierna podała przepis zawierający zestaw olejów na odciski czy jakojś tak.Gdy dodać ten Zagłoby miód to jak nic musi zadziałać.

        • Maria_st pisze:

          OLEJ…my to wszystko, moze szybciej przelecimy a potem miodek popijmy i za powrot podziekujmy.

        • Ktoś pisze:

          „Twoja niedawna wierna ”

          – nie przypominam sobie by składała mi jakieś „deklaracje wierności” więc….. kolejnemu opłatek zaszkodził na rozum?

          Pomór jakiś tam macie?

          • A58 pisze:

            A kto mnie Ktosiu (Adamie ) strofował ,że chcę pouczać „Marduka”.Potem te wpisy trzeba było usunąć pod pretekstem kasowania przez Marysię swoich postów.Nie rżnij głupa ,że nie wiesz czy nie pamiętasz.

          • Maria_st pisze:

            Andrzeju to Twoje komantarze tez tam poginęły?
            niesamowite…..
            ale cóż najlepiej na innego zwalic swoja winę ……..

          • margo0307 pisze:

            „Andrzeju to Twoje komentarze tez tam poginęły ? niesamowite…”

            Maryś, jakoś mnie to nie dziwi 😉 Kilka moich komentów na BasiB stronie także zostało usuniętych 😀
            BasiaB usuwała i nadal usuwa wszystkie komentarze, które nie były i nie są zgodnie z jej sposobem myślenia i postrzegania Rzeczy Istności 😀
            Najzabawniejsze jest to, że tak postępując – postępuje dokładnie w taki sam sposób jak ci, których tak szkaluje i odsądza od czci i wiary😀

          • Ktoś pisze:

            1.
            „A kto mnie Ktosiu (Adamie ) strofował ,że chcę pouczać „Marduka”. ”

            – nie ja. I nie mam też wpływu co inni wypisują o innych w tym „o mnie” a Marduk jak pamietam z przekazów to „lata Nibiru” więc jest poza Ziemią.

            2.
            „Potem te wpisy trzeba było usunąć pod pretekstem kasowania przez Marysię swoich postów.”

            – kasowania tam czy tu bo KASOWNIK działał na obu portalach? I jak się sama przyznała to posty kasowała Maria_St. A czy wespół ze swoją protegowaną to tego nie wiem, nie uczestnicze w waszych szabasach i nie mam dawanych z nich sprawozdań żeby mieć wiedzę kto oprócz Marii kasuje niewygodne posty.

            3.
            „Nie rżnij głupa ,że nie wiesz czy nie pamiętasz”

            – pamiętać pamiętam, pamiętam też iż jesteście z jednej sekty udając nawzajem przed gapiami wzajemną wrogość.

          • Maria_st pisze:

            – kasowania tam czy tu bo KASOWNIK działał na obu portalach? I jak się sama przyznała to posty kasowała Maria_St.

            Maria_st kasowała swoje posty i chyba 2 czy 3 Michaeli/ o czy wcześniej pisałam ze to zrobie /chodziło o osobiste jazdy / a Andrzej pisze o czym innym .

            „– pamiętać pamiętam, pamiętam też iż jesteście z jednej sekty udając nawzajem przed gapiami wzajemną wrogość.”
            a to wyjaśnia wszystko……..
            Adamie idz na spacer, wyjdz z tych 4 scian…byc moze spojrzenie bedzie jasniejsze….

          • siola pisze:

            „– pamiętać pamiętam, pamiętam też iż jesteście z jednej sekty udając nawzajem przed gapiami wzajemną wrogość.”
            a to wyjaśnia wszystko……

            Dzieki znowu prawde powiedzial,tylko czy wie o tym.Figluje jak Figiel ,skarby odnajduje,pociagi z zlotem odkopuje,Bursztynowa komnate odnajduje.Coz kopaczy u was nie malo,co to Skarbow szukaja a najwiekszego Skarbu nie Maja,widocznie jeszcze nie zalapali.

  6. margo0307 pisze:

    „…zamiast konopi wez miodu dobrego,podlej dobrze by olej poszedl do glowy…”

    Kryzys myślenia… 😉

  7. Ktoś pisze:

    „Jak zrobić globalną, świecką religię, czyli
    X PRZYKAZAŃ KOŚCIOŁA POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI.

    I – Weź wartość dla ludzi niewątpliwą i już deficytową – Przyrodę.
    Ponieważ jej ochrona jest kosztowna i antyrozwojowa zastąp stopniowo słowo przyroda słowem KLIMAT. To da ci kontrolę nad całą ludzką działalnością gospodarczą i usprawiedliwi eko-podatki. Te, płynąc do twojej kasy, zniszczą ostatnich twoich konkurentów.
    Oto masz ideę z obszaru wyższej uczuciowości a zarazem źródło bogactwa twojego kościoła.

    II – Zadbaj o swe bezpieczeństwo. Powołaj strefę tabu, która będzie cię chronić.
    Ale nie umieszczaj tam tylko siebie, gdyż wskażesz się w ten sposób, jako beneficjenta. Najpierw powołaj do strefy chronionej ułomnych a wszyscy się z tobą zgodzą.
    Potem dodaj prześladowanych za inność (mniejszości), sam nazwij się prześladowanym i umieść obok nich. Dbaj jednak by to sama „inność” a nie towarzyszący jej czasem wyzysk ekonomiczny była powodem troski i ochrony.

    III – Sam wyzysk ekonomiczny nie może być potępiany – nazwij go globalizacją, demokratyzacją i rozwojem. Biednym pomagaj tylko kosztem ich samodzielności – wędka ma być twoja. Niech kredyt stanie się jedyną drogą do posiadania – to wspaniałe narzędzie władzy. Ustanów prymat finansowy dla gospodarki niematerialnej i zadbaj, by klasa jej beneficjentów była na tyle liczna, by sprawiać wrażenie bogactwa kraju, ale też na tyle ograniczona, by trzymać ich w strachu przed upadkiem w upośledzony sektor gospodarki „brudnej” .

    IV – Kształtuj w swych wyznawcach cechy pożądane (inżynieria społeczna): Za wzorzec weź euro-amerykańskich gejów. Ci są zależni od twej ochrony (paradygmat współczesnego człowieka), postępowo arodzinni i niegroźni (nie pójdą na barykady). Zająć ich można byle błyskotką (odwracając uwagę od spraw fundamentalnych i ważnych) i są idealnymi konsumentami (muszą być „trendy”).

    V – Finansuj lewicową opozycję i uczyń z praw homoseksualistów jej wiodący sztandar.
    Taka lewica nie podejmie walki z systemem ekonomicznym nowego kościoła (wirtualne wartości pozostające pod kontrolą twórców inżynierii finansowej, gospodarka oderwana od materialnych podstaw, gdzie można zniszczyć wroga jednym ruchem myszki) Pozwalaj lewicy na krytykę korporacji ale nigdy ich właścicieli (słowo finansjera ma zniknąć z obiegu)

    VI – Zadbaj, by skruszyć wszelką solidarność międzyludzką, gdyż ta rodzi bunty. Aby ludzie nie bronili się zbiorowo (groźne) wycisz słowo solidaryzm i zastąp je egocentryzmem. Ten zaś nazwij prawami człowieka i wolnością osobistą a zyskasz poparcie. Niech dzieci uczą się konkurować, ale ścieżki ich wymarzonych karier (słowo do lansowania) skieruj na obszar kontrolowany przez ciebie (korporacje, polityka show-biznes). Niechaj ludzie czują się indywidualistami lecz działają według podanych im schematów. Twórz i wdrażaj jednolite wzorce kultury oderwane od tradycji, nuklearnych związków i społecznej solidarności.

    VII – Piętnuj i kompromituj słowo moralność (niech wywołuje pogardliwy uśmieszek). Moralność jest bowiem tym, co ogranicza. Powszechna zasada, że „czegoś robić się nie godzi” (od Godności człowieka) zastąpiona zostanie „robię to, co daje mi materialną lub społeczną korzyść” (ekonomizacja wartości). Nie będzie już oszustów a tylko mistrzowie marketingu, nie będzie kanalii a ludzie sprytni i elastyczni – nie będzie lekarzy, dziennikarzy, prawników, polityków – będą ambitne jednostki pracujące dla korporacji i ich właścicieli.

    VIII – Ludzie nie chcą wolności a bezpieczeństwa – generuj zatem wirtualne i fizyczne zagrożenia a sami pobiegną do klatek. Ogłoś wojnę z terroryzmem a równocześnie sam go finansuj a nikt nie zaprotestuje przeciw niezbędnym środkom bezpieczeństwa (czyli totalnej kontroli) Siej chaos wszędzie tam, gdzie nie możesz w pełni panować a wtedy tam, gdzie panujesz będziesz miał władzę jeszcze większą. Uczyń z dbałości o zdrowie fundament istnienia a ludzie staną się niewolnikami lęku i farmaceutycznych korporacji. Strach jest najlepszym pasterzem – czip i kamera będą pożądane.

    IX – Niczego oficjalnie nie nakazuj – wystarczy system nagród za właściwe obranie kierunku (granty, przywileje – tzw społeczeństwo obywatelskie). Buntowników nie stawiaj na pręgierzu (to ich nobilituje) ale buduj wokół nich ścianę ostracyzmu i milczenia. Zamilczany jest niemy a głos niech mają „buntownicy” pożyteczni dla systemu (walka o prawa gejów, ochrona klimatu, łamanie tabu tradycyjnej moralności). Niech każdy argument przeciw systemowi Kościoła Politycznej Poprawności będzie dogmatycznie odrzucony, jako haniebny i głupi (homofobia, antysemityzm, teoria spiskowa).

    X – Aby twa władza była niezagrożona uczyń ją niewidzialną. Niech ludzie nadal wierzą, że istnieją jakieś państwa, rządzą jacyś politycy – niech emocjonują się ich teatrzykiem, niech ich wybierają z dopuszczonej puli (kampanie wyborcze MUSZĄ być kosztowne). Zadłużaj owe państwa i generuj kryzysy finansowe, by przejąć resztówkę społecznego majątku – niech państwo to będzie jedynie uzależniony od ciebie aparat przymusu dla ludzkich mas. Niech to na państwo i polityków spadnie bunt w niekorzystnych okolicznościach. Ty będziesz poza zasięgiem (ale czasem, po większym kryzysie rzuć na pożarcie mediom jakiegoś zbędnego już bankowca – niech skrytykują jego a nie twój system)

    To pozwoli ci na PRYWATYZACJĘ PLANETY, zamieszkałej przez gatunek homo sapiens (od teraz gatunek hodowlany)

    ps. Ten tekst, w myśl dogmatów kościoła PP, jest homofobiczny, rasistowski i spiskowy, zatem nie zasługuje na jakąkolwiek polemikę (ostracyzm wobec autora wskazany)

    (https://adnovumteam.wordpress.com/2014/12/30/wojna-domowa-na-ukrainie-30-12-2014r-115-dzien-rozejmu/comment-page-2/#comment-16154)

  8. Dawid56 pisze:

    Dołączam się do życzeń Margo i życzę wszystkim jak to pięknie napisała Margo „Stałym i Chwilowym Bywalcom Mistyki Życia” samych Szczęśliwych i Radosnych Chwil, Zero Pesymizmu i 100 % wiary w lepszą przyszłość w 2015 Roku i podążania tej nieznanej przyszłości po ścieżkach owej wiary.🙂🙂🙂

  9. siola pisze:

    ´Zycze wszystkim by znalezli Skarb ,a tym ktorzy go juz Maja by go nie utracili.
    Od teraz droga zaczyna byc prosta przed nami wiosna.
    Wiec powoli pojecia prawdy idzie czas,o tym wie juz karzdy z nas.
    Zdrowia i Wiedzy wszystkim !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  10. Maria_st pisze:

    ❤❤❤ Zdrowia i Wiedzy wszystkim !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!❤❤❤

  11. A58 pisze:

    Szczęśliwego Nowego Roku.
    Żeby się wszystkim wiodło.

  12. Maria_st pisze:

    ❤❤❤❤ 2015❤❤❤❤

    • A58 pisze:

      Coś mi mówi ,że będzie to ciekawy rok.

      • Lucifer(AlcyOne) pisze:

        Przygotujcie się na zabawę z Kotką Yehową🙂
        God Is a Girl

        • Maria_st pisze:

          co znacza te zabawy z kotka yehowa?
          ja kiedys u livii opisywalam sen z mezem kotem, a Ty tu z kotka yehowa—wszedzie koty?

        • Maria_st pisze:

          ładnie rysujesz, tylko dlaczego ogon jak u lwicy

        • Ktoś pisze:

          „Przygotujcie się na zabawę z Kotką Yehową ”

          – nie ma takiego boga jak yahwe czy yehowa.

          To wszystko urojenia sadystyczych nazioli.

          • Lucifer(AlcyOne) pisze:

            Yah (Lah),Staroegipski Bóg Księżyca.
            Pierwotnie Strażnikiem piramid była Kobieta o tułowiu lwa jednak gdy do władzy na Ziemi doszła na energia męska starano się zatrzeć wszelkie ślady świadczące o władzy i mądrości Kobiet dlatego też zmieniono wizerunek sfinksa na postać męską. Wibracja męska całkowicie nie sprawdziła się w zarządzaniu planetą dlatego też w niedługim czasie nastąpi upadek wszelkich religii w których dominuje patriarchat, religii które zgubiły gdzieś Wielką Boginię.

            http://www.touregypt.net/featurestories/yah.htm


          • Maria_st pisze:

            mezczyzni maja wibracje , czy tam energie żeńska, a kobiety odwrotnie.
            Czy więc o to chodzi?
            o jhwh poczytaj u mukiego, pisze też o piramidach.
            Dla mnie to co wie muki jest prawdziwsze od wiedzy z neta, wiki czy tzw naukowcow.
            Bardzo wiele z moich doświadczen jest zbiezna z tym co On pisze, o tzw ” bibliotece” nie napisał ksiega akaszy a Nicość / gdy ja „uslyszalam” podczas „bycia tam” określenie nicosc—nie spotkalam nikogo kto by potwierdzil ta nazwe, biblioteka–nicość i tak dokladnie opisal to miejsce/.
            Nie wiem dlaczego Luciferku tak sie skupiasz na piramidach w Gizie, czy z powodu mody?
            Wiesz ze faraonowie byli czarni?
            Mnie bardziej ciagnie Peru, Himalaje a Ozyrys–piramida schodkowa wlasnie w ameryce poludniowej…..prawdopodobnie piramida ksiezyca a izyda–slonca, albo na odwrot ale to i tak malo istotne w tej bajce.
            Moralem jest nie popelniac tych samych bledow z przeszlosci, a tak naprawde juz je czynimy o czym czesto pisze Ktos, ktory swoim tonem takze je popelnia/ błedy /

        • JESTEM pisze:

          Twoja kotka przypomina fryzurą kobiety z obrazów ZAYA, którego sztuka pochodzi z mongolskiej tradycji.

      • margo0307 pisze:

        „Przygotujcie się na zabawę z Kotką Yehową…”

        Czy do doświadczania życia i własnego spełnienia potrzebna jest nam jakaś obca, pokręcona i wykoślawiona energia, oprócz tej – otrzymanej od Stwórcy, który nas stworzył ? 😀
        Czy nie jest bezsensownym fakt, że chcemy tracić naszą własną cenną energię na zasilanie jakichś niepotrzebnych, wymyślonych przez obce nam Istoty spraw… ?
        Lucifer – wyluzuj…😀

        • Maria_st pisze:

          nie ma wykoslawionej energii.

          „Kryształ, kod, pamięć, infromacja, synowie boga, wybrańcy, władza nad człowiekiem, manipulacja umysłem, Atlantyda, rytuały…. Tetragrammaton i to całe gadanie „wysokorozwiniętych” . Wszystko jest energią… co zaprzecza naukom duchowym i zaawansowanej wiedzy. No cóż, nowe pokolenie Matrixa rośnie w posłuszeństwie Wyroczni Pana. ”
          Ogolnie to co pisze Lucifer to Jego bajka i moze sobie ja czytac az zrozumie jej morał.

          „Nieważne gdzie się szeregujesz na piramidzie Matrixa wiedza jest ta sama, co pod piramidą:
          Esencją człowieka jest duch (…] i tylko oderwanie się od swojej skończoności i poddanie siebie czystej samoświadomości umożliwia osiągnięcie Prawdy. Chrystus-człowiek, jako człowiek w którym objawiła się Jedność Boga-człowieka (identyczność indywidualnej świadomości z uniwersalną świadomością – jak uczą wedantyści i niektórzy adwajtyści).”

          https://nnka.wordpress.com/2011/12/04/alegoria-krysztalowe-yh-wh/

  13. JESTEM pisze:

    Pięknego rozwoju – w 2015 roku – dla każdego według JEJ/JEGO potrzeb…😉❤❤❤❤❤❤❤❤

    ❤❤❤❤❤❤❤❤

    I dziękuję.😀

      • Maria_st pisze:

        nie podoba mi sie takie zakonczenie i witanie nowego roku.
        Zwierzeta doswiadczaja traum a przeciez i tak ich wiele w tym Matrixie.
        Psiunia cała noc pod łóżkiem schowana siedziala, szukała „mysiej dziury” by tylko uciec przed ” artyleria”

        • margo0307 pisze:

          ” nie podoba mi sie takie zakonczenie i witanie nowego roku…”

          Mi także fajerwerki podobają się jedynie na obrazku – moje koty pół godziny przed północą i pół godziny po…, siedziały skulone pod łóżkiem…😕
          —————–
          ” nie ma wykoslawionej energii…”

          Zgadza się – samej z siebie – nie ma 😉
          Ona – energia, ta niezwykła, tajemnicza inteligentna struktura myślowo-uczuciowa, przepływa sobie i jest wszędzie wokół nas…, można by rzec, że kąpiemy się w tej wielobarwnej energii jak w basenie choć jej nie widzimy, bo… wpadliśmy w pułapkę zastawioną przez nasze zmysły – oczy, uszy, dotyk, węch, smak – całkowicie zapominając lub… bojąc się pamiętać, że jest ona także…, a może – przede wszystkim – naszym budulcem 😀

        • JESTEM pisze:

          „nie podoba mi sie takie zakonczenie i witanie nowego roku.”

          Twoje niepodobanie się jest z Twojej bajki, kochana Mario_st… i mozesz sobie ją czytać aż zrozumiesz jej morał.😉

          Może dlatego, że CI się nie podoba, to… „Zwierzeta doswiadczaja traum a przeciez i tak ich wiele w tym Matrixie.”

          Ponoć… co sobie pomyślimy, to sobie stwarzamy… ale to też pewnie wiedza z takiiej bajki, w którą można wierzyć lub nie…😀

          Na moją sunię nie działają te atrakcje. Choć współczuję pieskom, które z tego powodu cierpią. Wielu ludzi także cierpi… z różnych powodów. Sama także – bywało, że cierpiałam w swoim życiu z pewnych powodów.❤

          • Maria_st pisze:

            Twoje niepodobanie się jest z Twojej bajki, kochana Mario_st… i mozesz sobie ją czytać aż zrozumiesz jej morał. ;

            Moral—-ludzie nie szanuja ani siebie ani zwierzat, na zewnatrz piekny blask a srodku cos co nalezy zmienic.
            Mądry nie szkodzi.

            Ponoć… co sobie pomyślimy, to sobie stwarzamy… ale to też pewnie wiedza z takiiej bajki, w którą można wierzyć lub nie…😀

            PONOĆ….

            O tym jak sie czuja zwierzęta po takich hukach i blyskach nalezaloby spytac weterynarza.

          • JESTEM pisze:

            „Moral—-ludzie nie szanuja ani siebie ani zwierzat, na zewnatrz piekny blask a srodku cos co nalezy zmienic.
            Mądry nie szkodzi.”

            Twój morał, kochana Mario_st.
            Dzięki za inspirację.
            Ludzie szkodzą sobie na przykład jedząc niezdrowo. Nie szanują tym samym siebie…
            A ponoć… „Mądry nie szkodzi”…
            A co, jeśli człowiek pewne działania wykonuje i nie jest tego świadom, że działa według pewnych wzorców nieświadomie? Albo nawet wie, że coś jest niezdrowe, że może sobie zaszkodzić, ale robi to, bo zapomina.Bo skupia się na chwili przyjemności i pożadania tej smakowitej rzeczy? A przecież potem, jak boli, to może zażyć coś na wątrobę – na przykład.😀

            Dla Ciebie ów morał jest oczywisty, ale dla mnie nie całkiem.

            Ludzie to, ludzie tamto…😉 Dlatego, że świętują strzelając fajerwerkami, to nie szanują siebie, innych i zwierząt? Nie myślą o tym tak samo, jak Ci, co jedzą coś, co im może zaszkodzić. Tak, jak niektórzy „obchodząc” święta kłócą się przy tym strasznie i obżerają i upijają. Szkodzą sobie i innym. Nie szanują siebie… I co? Nie zabronisz im tego.

            Dlatego, że ludzie puszczają sztuczne ognie, to tym samym nie szanują ani siebie ani zwierząt? Kiedyś strzelały armaty. Więc sztuczne ognie to może przejaw „rozwoju ewolucyjnego człowieka”?😉

            Dlaczego jedne psy się boją a inne nie? Nie zastanawia to Cię?
            Kiedyś moja przyjaciółka próbowała „zaprogramować mojego psa” zgodnie z jej przekonaniami. Opiekowała się podczas tzw. sylwestra moją sunią. I potem zaczęła opowiadać, że jej i moja piesa, OBIE bały się wystrzałów. Powiedziałam: Ale przecież Karuna się nie boi, nigdy się nie bała? No i potem, jak zaczęłyśmy rozmawiać o szczegółach, to okazało się, że to sunia mojej przyjaciółki się bała, a moja sunia po prostu… towarzyszyła im.I nie wykazywała takich oznak strachu, jak jej sunia. A moja przyjaciółka chciała to samo przypisać obu suniom… Byłam wtedy w małym szoku. A jednak… tak, moja przyjaciółka próbowała wtedy – oczywiście nieświadomie – zmienić w ten sposób „moją rzeczywistość”.

            Widziałam wielokrotnie, jak ludzie programują swoje psy, a nawet swoje dzieci… właśnie swoimi różnymi przekonaniami – programami (bardzo często swoimi lękami), według których działają i które próbują projektować na innych. Bywa, że skutecznie.

            Dla mnie – jeśli ludzie mają programy według których są „zaprogramowani” i próbują programować innych twierdząc, że taka jest prawda i jest to jedyna prawda – to jest przejaw nieświadomego zazwyczaj braku szacunku dla siebie, dla innych i dla zwierząt… Ale to wnioski, które wyciągnęłam ze swoich doświadczeń. Też nikt nie musi w to ani wierzyć ani uznawać za prawdę.😀 Ale…

            Mamy już dostęp do wiedzy, dzięki której moglibyśmy wiele zmienić, aby zacząć szanować siebie, innych i zwierzęta, ale jeszcze ta wiedza nie dociera do wszystkich, bo na przykład… chcą sami do tego dochodzić, sami to sobie przypominać w swoim własnym tempie i na swój własny sposób. I to jest piękne.❤
            W zasadzie… nie ma innej drogi i sposobu. Każdy robi to sam dla siebie, indywidualnie. Bo każdy ma tak zwaną wolną wolę… w tej GRZE.

          • JESTEM pisze:

            „Moral—-ludzie nie szanuja ani siebie ani zwierzat, na zewnatrz piekny blask a srodku cos co nalezy zmienic.
            Mądry nie szkodzi.”

            …Sztucznie ognie, sztuczny matrix , sztuczna radość?😀

          • Maria_st pisze:

            w tej GRZE nie ma wolnej woli.
            Dlaczego jeden pies sie boi a drugi nie–o to trzeba zapytac osobe ktora sie na tym zna.
            Z ta zmiana „moje rzeczywistoci” to chyba metafora—bo to pies nie Ty…ale fantazjowac mozna slownie jesli to lubimy.
            Moze sunia Twoja jest juz stara i ma stepiony sluch?
            A moze chodzi o cos innego.
            Armaty i fajewerki….no coz, to tak jak z lustereczkami albo nadstawianiem 2 policzka……gdybac, gdybac mozna i mozna jak sie chce i lubi.

          • JESTEM pisze:

            „w tej GRZE nie ma wolnej woli.”

            Skoro tak uważasz… No, to jeszcze wiele odkryć przed Tobą.😉 Oczywiście jest to w pewnym sensie „umownie” wolna wola…

            „Dlaczego jeden pies sie boi a drugi nie–o to trzeba zapytac osobe ktora sie na tym zna.”

            A kto się na tym zna? Weterynarze? Ha, ha, ha… Szukaj, jak chcesz. Powodzenia.
            Bo według mnie jeden pies się boi, a drugi nie z powodu:
            a) naszych przekonań,
            b) tego, co potrzebujemy wraz z naszymi milusińskimi zwierzakami po-doświadczać sobie jeszcze.

            „Z ta zmiana „mojej rzeczywistoci” to chyba metafora—bo to pies nie Ty…ale fantazjowac mozna slownie jesli to lubimy.”

            To żadne fantazjowanie. Metafora tylko poniekąd, ponieważ żyję z jednym domu z piesą, więc to jest moja codzienna rzeczywistość.

            „Moze sunia Twoja jest juz stara i ma stepiony sluch?”

            Och, Mario_st… Zastanowiłaś się nad tym pytaniem zanim je napisałaś? Za idiotkę mnie masz? (Nawet gdybyś miała, to też byłoby w porządku ;-)). Czy byłoby to dla Ciebie wygodniejszym rozwiązaniem z jakichś powodów – że moja sunia jest stara i głucha? Oczywiście, ha, ha, ha… Ma sześć lat. Szeptem do niej coś powiem, to przyleci z drugiego pokoju.

            „A moze chodzi o cos innego.”

            Zapewne… takie doświadczenie, że piesa boi się strzelaniny i noworocznych fajerwerków, nam obu – znaczy mojej piesie i mnie – widać już nie jest potrzebne.

            „Armaty i fajewerki….no coz, to tak jak z lustereczkami albo nadstawianiem 2 policzka……gdybac, gdybac mozna i mozna jak sie chce i lubi.”

            Nie całkiem tak jak z lustereczkami i nastawianiem 2.policzka. To nie całkiem tak.
            Och, Maryniu kochana, gdybanie moje Ci się nie podoba? To spójrz na swoje. ;-D
            Takie są fakty. Kiedyś nowy rok i np. narodziny potomka królewskiego „uświetniano” wystrzałami z armat (tak podają pewne zapisy z dokumentów historycznych), a teraz… mamy fajerwerki czyli sztuczne ognie. Jakaś tam „ewolucja” ma miejsce.

            I mnie tam nie zależy, by w ten czy inny sposób (armaty, fajerwerki itp., itd…) trzeba było czcić czy uświetniać jakieś daty czy ważne dla kogoś z jakichś powodów wydarzenia. Ale jak się uświetnia, to nie mam nic przeciwko temu, że ktoś chce tak to uświetniać. To dziwne… i nawet w tej chwili mnie to zastanowiło, że… w mojej codziennej rzeczywistości nikt z tego powodu nie cierpi. Ciekawe…

        • JESTEM pisze:

          A to ciekawe…

          Maria_st:
          – ” nie ma wykoslawionej energii…”
          – „nie podoba mi sie takie zakonczenie i witanie nowego roku.”

          wybuchy energii…

          Margo:
          – "można by rzec, że kąpiemy się w tej wielobarwnej energii jak w basenie choć jej nie widzimy, bo… wpadliśmy w pułapkę zastawioną przez nasze zmysły – oczy, uszy, dotyk, węch, smak – całkowicie zapominając lub… bojąc się pamiętać, że jest ona także…, a może – przede wszystkim – naszym budulcem😀 ”

    • Maria_st pisze:

      byłaś znowu w Peru?

  14. Maria_st pisze:

    Andrzeju bardzo ciekawie sie zapowiada.
    Mialam dzis 2 sny i oba dotyczyy sztucznoci tej rzeczywistoci, po obudzeniu dosc dokladnie pamietaam tego szczegly ale niestety wszystkie one uleciay, jakbym miala o nich nie pamietac.

    • JESTEM pisze:

      „Mialam dzis 2 sny i oba dotyczyy sztucznoci tej rzeczywistoci, po obudzeniu dosc dokladnie pamietaam tego szczegly ale niestety wszystkie one uleciay, jakbym miala o nich nie pamietac.”

      Znam doskonale to, co opisałaś.

      „Sztuczność tej rzeczywistości” – może znaczyć w Twoich snach – iluzję tej rzeczywistości… I być może z jakichś powodów wolisz używać słowa „sztuczność” niż „iluzja”.
      Polecam filmy do obejrzenia… o śnieniu… i tzw. rzeczywistości, która jest iluzją, i o możliwościach, jakie nam daje świadome śnienie… o tym własnie mówi – dzieli się swoją wiedzą – niejaki Bashar (choć Maria_st pisze, że nie ma autorytetów, to ja się z nią w pewnym sensie zgadzam, ale są istoty, które mają taką wiedzę, która pozwala nam wiele zrozumieć i dokonać odpowiednich zmian świadomości; która może z niektórymi z nas rezonować…😉 ),:

      Bashar – Świadome śnienie cz 1 (napisy PL)

      Bashar – Świadome śnienie cz 2 (napisy PL)

      • JESTEM pisze:

        Jeśli już ktoś zdecyduje się obejrzeć te filmiki, to warto obejrzeć zatrzymując film i czytać uważnie tłumaczenie…

      • Maria_st pisze:

        Dzieki, ale nie skorzystam z tej wiedzy…..wole pomalenku sama ja sobie przypominac….. sztuczność—-moge przyrownac do dzialania komputera

        • JESTEM pisze:

          „Dzieki, ale nie skorzystam z tej wiedzy…..wole pomalenku sama ja sobie przypominac…..”

          A właściwie specjalnie dla Ciebie ( z myślą o Tobie) wkleiłam akurat te filmiki.😉 Kochana Mario_st, jak dla mnie – nie musisz korzystać z tej wiedzy…
          Dla mnie niektóre fragmenty są proste i oczywiste, choć nie można było kiedyś poczytać o tym w podręcznikach ani ogólnie dostępnych książkach.

          Zosia – Samosia?🙂 Też śliczny „wzorek”.😉 Znam, znam z własnego doświadczenia. 😀 Szanuję, szanuję. Też lubię sama sobie przypominać, ale lubię też, gdy wszechświat odpowiada mi tym samym – daje potwierdzenie wiedzy, która wcześniej nie była dostępna, a co już sobie dla siebie odkryłam. Ale wówczas, gdy dostaję potwierdzenie także z zewnątrz, to jest dopełnieniem – jak dla mnie: tego co wewnątrz z tym, co na zewnątrz. A czasem coś jest po prostu inspirujące dla mnie. Nie musi być od razu inspirujące dla innych.

          „sztuczność—-moge przyrownac do dzialania komputera”

          W zasadzie działając nawykowo działamy jak „biologiczne komputery”… działając zgodnie z „programami” – różnymi „wzorkami”: myślowymi, emocjonalnymi i zachowań. Bywa, że robimy to nieświadomie… a czasem świadomie jak np. granie roli „Zosi Samosi” (w moim przypadku przez pewien czas).

          Ale… co wyjaśnia Bashar😉, we śnie wchodzimy w taką przestrzeń,
          w której możemy poprzez świadome śnienie dochodzić do takich obszarów przestrzeni,
          w których możemy dokonywać zmian w owym oprogramowaniu. Chodzi o stany poszerzonej świadomości, które łatwiej niektórym osiągnąć w śnieniu niż w tej trójwymiarowej (fizycznej) rzeczywistości.

          A rzeczywistość trójwymiarowa jest „sztuczna” w tym sensie, że jest iluzją zaprogramowaną w wyższej wymiarowości (przestrzeni świadomości mniej ograniczonej niż w trójwymiarowym „Matrixie”). W zasadzie w snach jesteśmy bardzie „realni” niż w życiu na jawie.

          I tyle😀

          • Maria_st pisze:

            I tyle …

            Bo do tego doszed Bashar?
            Czy Ty sama znalazas odpowiedz w sobie?
            Nie ogladam i nie slucham co mowi ten czlowiek z czystego powodu—gdybym miaa w jakikolwiek sposob skorzystac z tej wiedzy–natrafilanym na te filmiki bez niczyjej pomocy .
            Gdybym jej potrzebowala, to bym o nia poprosila.
            Jesli opisuje sny to pisze slowami jakie pojawily sie w snie…
            Dzieki Kochana Jestem❤

          • JESTEM pisze:

            ‚Bo do tego doszed Bashar?”

            Bo działa na mnie inspirująco…
            A do czego „doszedł” Bashar, mogłabyś zobaczyć, gdybyś obejrzała i posłuchała, co mówi. Ale rozumiem, Ty bardziej rezonujesz np. z wiedzą Mukiego i wolisz jego widzenie i tłumaczenie zjawisk. I to jest wspaniałe. Jesteśmy różni.;-D

            „Nie ogladam i nie slucham co mowi ten czlowiek z czystego powodu—gdybym miaa w jakikolwiek sposob skorzystac z tej wiedzy–natrafilanym na te filmiki bez niczyjej pomocy .”

            To ciekawe, co uważasz za czyjąś pomoc, a co nie?

            „Gdybym jej potrzebowala, to bym o nia poprosila.”

            Taaak? Napisałabyś: „podajcie mi namiar na film o czymś, czego jeszcze nie umiem nazwać, ale co przeczuwam albo w którym ktoś tłumaczy dziwne stany i doświadczenia, które mi się przytrafiają, ale nie do końca umiem je opisać?”

            Bywa też tak, że nie wiemy, co jest nam potrzebne. Niby tylko Ty wiesz, ale właściwie może zgrabniej byłoby napisać, że tylko Twoja dusza wie, co jest dla Ciebie najlepsze i najprawdziwsze. I tylko ja wiem, a właściwie moja dusza wie, co jest dla mnie najlepsze.

            Ale… ponieważ mamy wolną wolę, to i tak robimy, jak, a przede wszystkim to, co niby chcemy i możemy… z powodu przywiązania do pewnych myśli, idei, koncepcji – ogólnie różnego rodzaju przekonań, które uznajemy za prawdę. Takie coś możemy nazwać iluzjami prawdy. Każdy ma swoją i niektóre z nich są sprzeczne ze sobą. Bo każdy dokonuje „swoich” wyborów… zgodnie z tym, co rezonuje.

            Czasem Duch przemawia do nas w bardzo dziwny sposób… Kiedyś trudną sytuację rozwiązałam, bo na ulicy pijak krzyknął jakieś zdanie okraszając je przekleństwami. I to była „odpowiedź”, która dała mi rozwiązanie tego, nad czym się w tamtej chwili zastanawiałam. Więc jak możemy wiedzieć, czego potrzebujemy? Jaki jest sens zamykania się na niespodzianki? Wszechświat bywa pełen poczucia humoru…

            Każdy z Was tu piszących w jakiś sposób mnie inspiruje. Jedni więcej, drudzy mniej. Kiedyś np. Mezamir podał linka do filmu, który obejrzałam i poczułam się bardzo zainspirowana. Czy to była pomoc? Czyja? Mezamira? Czy wszechświata?
            Kiedyś nie bardzo rozumiałam, czego doświadczałam i dlaczego, a Mezamir napisał coś o dzogczien… I mnie zainspirował do przeczytania tych tekstów. I zrozumiałam wiele, wyjaśniło mi się… I wtedy coś, co odkrywałam dla siebie, ale nie do końca rozumiałam, zostało potwierdzone i stało się bardziej przejrzyste dzięki konfrontacji z wiedzą zawartą w książce o dzogczien … I to doprawdy zabawne, ponieważ Mezamir ma całkiem różne doświadczenia (i przekonania różne) od moich…
            I kiedyś Margo0307 wstawiła linka do jakiegoś artykułu, w którym jedno zdanie poruszyło mnie jak trzęsienie Ziemi…
            I kiedyś Ty napisałaś coś, co było dla mnie inspirujące… I nawet Ktoś…
            Jestem otwarta i pełna szacunku, bo nigdy nie wiadomo, z której strony i od kogo nadejdzie „pomoc”.🙂

            Ale najważniejsze to kierować się swoją intuicją, ponieważ i tak jesteśmy przyciągani przez takie, a nie inne wibracje (idee, wzorce, przekonania) , bo istnieją tego powody… związane z naszymi indywidualnymi przekonaniami, które bywa, że nami powodują, bo są nieuświadomionymi jeszcze całkiem wzorcami („programami”).

          • Maria_st pisze:

            Bo działa na mnie inspirująco…
            A do czego „doszedł” Bashar, mogłabyś zobaczyć, gdybyś obejrzała i posłuchała, co mówi. Ale rozumiem, Ty bardziej rezonujesz np. z wiedzą Mukiego i wolisz jego widzenie i tłumaczenie zjawisk. I to jest wspaniałe. Jesteśmy różni.;-D

            Ja ide intuicyjnie—dlatego znalazlam strone mukiego a nie Bashara==ktory mi nie odpowiada, mnie kolejne religie nie pociągają chocby nie wiem co soba reprezentowaly.
            Nie chodze na spedy uduchowionych, nie czytam tego co samo mi ” nie weszlo w rece” pewnie dlatego na mojej drodze nie ma tych zewnetrznych nauczycieli, ide swoja droga

          • JESTEM pisze:

            ‚Ja ide intuicyjnie—dlatego znalazlam strone mukiego a nie Bashara==ktory mi nie odpowiada, mnie kolejne religie nie pociągają chocby nie wiem co soba reprezentowaly.”

            Kolejne religie Cię nie pociągają, ale Muki jest na prawdę bardzo religijnym człowiekiem. Nie wiesz tego? A Bashar nie ma nic wspólnego z tworzeniem jakiejś nowej religii. Przekazuje wiedzę jak można się od religii uwolnić. (Może to najbardziej denerwuje w nim Ktosia? ;-)) Więc możesz nie być tego świadoma, że jakaś religijność jeszcze Cię pociąga. Choćby w postaci Mukiego.🙂 A brak w kimś religijności Ciebie odrzuca. Może tak być…?

            „Jestem kogo Ty mi proponujesz jako eksperta w snieniu…okropny facet…..niczym robot, skad ma cokolwiek wiedziec?”

            „Okropny facet”? „Fuj, jaki okropny”. Robot z wyższej wymiarowości, który nie ma własnego ciała fizycznego, więc używa ciała człowieka, którym ponoć był w swoim poprzednim wcieleniu.🙂
            Maryś, jak będziesz chciała, to obejrzysz i się dowiesz. Nie chcesz, to się nie dowiesz. Po prostu.
            Zbyt poważnie chyba traktujesz samą siebie i życie.

            Nie czujesz, nie oglądaj. Pozostań przy swoich opiniach i ocenach. Masz wolną wolę, więc wybierasz to i tych, co i którzy Ci odpowiadają, by ich czytać, słuchać itp.. Z którymi rezonujesz. Choć twierdzisz, że „w tej GRZE nie ma wolnej woli.”
            Ciekawe, jak to, ten paradoks: masz i nie masz wolnej woli – rozstrzygniesz?

          • Maria_st pisze:

            . Masz wolną wolę, więc wybierasz to i tych, co i którzy Ci odpowiadają, by ich czytać, słuchać itp.. Z którymi rezonujesz. Choć twierdzisz, że „w tej GRZE nie ma wolnej woli.”
            Ciekawe, jak to, ten paradoks: masz i nie masz wolnej woli – rozstrzygniesz?

            Kazdy „czuje” na ile wie.
            a po co mam cos roztrzygac–czego nie ma…ŻART to ŻART

      • Maria_st pisze:

        Jestem kogo Ty mi proponujesz jako eksperta w snieniu…okropny facet…..niczym robot, skad ma cokolwiek wiedziec?

        • margo0307 pisze:

          „..okropny facet…”

          Maryś, ale dlaczego Bashar wydaje się Tobie taki okropny ?

          • Maria_st pisze:

            Małgoś czuje to–po prostu.
            Pewnie powinnam go kochac lub chociaz lubic bo inaczej moge dostac etykietke—lustereczka, ale ja uwazam ze te rozbite lustereczka to KIT jakich wiele sie pojawilo od pewnego czasu—mody na duchowosc, mistrzow duchowych, nauczycieli duchowych itd z opcja–duchowy.
            Takie „pranie mozgu” poprzez nowa religie zwana–duchowosc.
            Pewnie stad te podzialy u oswieconych duchowoscia.
            Ale co ja tam wiem jesli jestem nie ksztalcona kursami, mistrzami i innymi gurami…

          • margo0307 pisze:

            „..Pewnie powinnam go kochac lub chociaz lubic bo inaczej moge dostac etykietke—lustereczka…”

            Nie Maryś, nie sądzę byś miała go kochać albo nawet lubić jeśli… tego nie czujesz,
            bo było by to po prostu śmieszne😀 Nic na siłę❤
            Chodzi mi jedynie o to, dlaczego wydaje się on Tobie okropny… ? 😀
            Prawdą jest, że i mnie początkowo, jego sposób wypowiedzi wydawał się jakiś 'dziwny'… 😉
            Kiedy jednak zaczęłam uważniej przysłuchiwać się temu co mówi – przestało na mnie robić wrażenie jego zachowanie i sposób przekazywania swojej wiedzy…
            Myślę, że ta 'dziwność' bierze się stąd, że jest on w transie…, jest połączony z jakimiś energiami, z których czerpie informacje… i na bieżąco przekazuje je, dlatego odnosi się wrażenie jego częściowej nieobecności w 'tu i teraz'…
            W moim odczuciu, przekazuje nam sporo cennej wiedzy, która ma na celu pogłębienie zrozumienia przez nas Rzeczy Istności, w której każdy z nas się znajduje…
            Poza tym – informacje, które przekazuje Bashar, mają wiele wspólnego z innymi przekazami, jakie do nas docierają z całkowicie odmiennych źródeł…😉

          • Maria_st pisze:

            Myślę, że ta ‚dziwność’ bierze się stąd, że jest on w transie…, jest połączony z jakimiś energiami, z których czerpie informacje… i na bieżąco przekazuje je, dlatego odnosi się wrażenie jego częściowej nieobecności w ‚tu i teraz’…
            W moim odczuciu, przekazuje nam sporo cennej wiedzy, która ma na celu pogłębienie zrozumienia przez nas Rzeczy Istności, w której każdy z nas się znajduje…”

            Z tego co napisaas jasno wynika ze Jestem sie myli–nie ma wolnej woli.
            Toz jakas „energia” pcha sie do Bashara i wtlacza mu na sile informacje–normalnie jak w cyrku bym byla.
            Mago tak to wlasnie dziala—pomieszanie prawdy z klamstwem i ludzie daja sie nabierac na takie cyrki, potem coraz wiecej wyznawcow tego pana i wiadomo co dalej.
            Jak nie myslisz jak my–jestes przeciw.

            A ten pan mi sie nie podoba po tym jak spojrzalam na jego twarz i uslyszalam glos….takie cos sie wyczuwa.

          • margo0307 pisze:

            „…Z tego co napisaas jasno wynika ze …nie ma wolnej woli…
            jakas „energia” pcha sie do Bashara i wtlacza mu na sile informacje…
            tak to wlasnie dziala—pomieszanie prawdy z klamstwem…”

            Maryś, ja to widzę zupełnie inaczej😉
            Nikt, nikomu nie pcha się na siłę do głowy bo… wg. mojej wiedzy – po prostu nie ma takiej możliwości 🙂
            Jeśli jakakolwiek energia chce przez nas przemawiać – musi otrzymać od nas na takie działania nasze pozwolenie🙂
            I wiesz Maryś…, przestałam już nazywać kłamstwem coś – czego po prostu w danym momencie nie rozumię, a co wydaje mi się w tym momencie kłamstwem…, bo zauważyłam, że coś, co kiedyś uważałam za kłamstwo, dziś wcale już tak się dla mnie nie przedstawia…😉
            Na temat istnienia, czy też nie istnienia wolnej woli – nie chcę się wypowiadać, bo na chwilę obecną moja wiedza nt. temat jest chyba zbyt skromna…😉

          • JESTEM pisze:

            „Z tego co napisaas jasno wynika ze Jestem sie myli–nie ma wolnej woli.
            Toz jakas „energia” pcha sie do Bashara i wtlacza mu na sile informacje–normalnie jak w cyrku bym byla.”

            Kochana, to, że Ci się Bashar nie podoba {„..okropny facet…”} może wynikać z jakichś lęków właśnie. Sprawa jest dużo prostsza niż Ci się wydaje.

            Jest człowiek, który nazywa się Deryl Anka i jest normalnym facetem pracującym zawodowo. Któregoś dnia „nawiązał kontakt” – jak sam mówi – ze sobą samym z przyszłości czyli Basharem. I ów Bashar korzysta z ciała Deryla za całkowitym jego przyzwoleniem i aprobatą. Owa istota – Bashar żyje w innym świecie. Ma inną dynamikę osobowości” niż „normalni” ludzie. Dlatego tak to „dziwnie” wygląda na filmach.

            Podobnie jak Margo0307 i Ty, miałam kiedyś duuży dystans do tzw. „czanelingów”. Ale przyglądałam się temu zjawisku z pewnym dystansem i odkryłam, że niektórzy ludzie są „kanałami” z wyboru i przekazują naprawdę wręcz niesamowitą wiedzę, która może prowadzić do wyzwolenia ludzi z „objęć matrixa”. Nie są to „zbawiciele”, lecz dzielą się wiedzą, z której każdy może skorzystać sam. Oczywiście każdy ma prawo wybrać to, co z nim, z nią rezonuje. Nikt nikomu nie narzuca swojej woli. Ale wszyscy mamy możliwość zmieniać się i rozwijać.

            „dlatego na mojej drodze nie ma tych zewnetrznych nauczycieli, ide swoja droga”

            I wspaniale, kochana. Na mojej w zasadzie też. Ale ja tak mam, że szanuję innych ludzi, którzy przekazują różne mądrości i lubię ich wysłuchać z uwagą, bo czasem działa to na mnie inspirująco. I dzielę się tym, co dla mnie jest inspirujące z innymi… w wolności. Bo czy inni skorzystają z tego? To ich wybór. Po prostu.

            Dziękuję CI, kochana Mario_st.❤

      • Maria_st pisze:

        Przypomnialo mi sie ze pisalam juz kiedys o sztucznoci rzeczywistoci:

        „Nadesłane pocztą : Sen Marii Mialam dziwny sen, jestem w miejscu w ktorym toczy się życie, piękni ludzie ale też starsi, którzy jakby mieli wszystko pod opieką/kontrola….ja to odbieram jako sztuczny świat, bo czuje że coś tu jest nie tak, mam wrażenie we śnie przyszlość lub inny wymiar ”

        https://nnka.wordpress.com/2012/06/05/teraz-widze-wielki-jakby-krysztal-zlozony-z-wielu-owali/

    • Ktoś pisze:


      KITTO SAIGO WA KOKO NI KAETTE KURU TO OMOI
      SEKAI NO HAJIMARI WO FUTARI DE MITE ITA
      KIOKU

    • Ktoś pisze:

      „Setki mieszkańców Rio de Janeiro zgromadziło się na plaży Copacabana, aby na koniec starego roku czcić Yemanja, afrykańską boginię wody. Według wierzeń w Afryce Zachodniej, chroni ona kobiety i macierzyństwo. W Brazylii uważa się ją za obrońcę rybaków i żeglarzy.

      Czcicielki Yemanja każdego roku przywdziewają białe suknie i przynoszą jej dary morza w małych łodziach. Uważa się, że te łodzie odzwierciedlają wiarę ludzi i znajdują drogę do bogini.”

      – kolejni jacy nie wiedzą W CO WIERZĄ.

      (http://innemedium.pl/wideo/mieszkancy-rio-przyniesli-dary-bogini-afryki)

      Nawiasem mówiąc ona to … z …..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s