Kabalistyczne Drzewo życia(2)

Już kiedyś miała miejsce na Mistyce życia dyskusja na temat Kabalistycznego Drzewa Życia.

https://nnka.wordpress.com/2012/10/13/wielkie-prawo-czasu-i-miejsca/

Wydaje się, że wiemy już znacznie więcej. Kabalistyczne Drzewo życia nie jest spójne z Enneagramem. W Enneagramie Wielka Boska Trójca to 3,6,9 Kabaliści natomiast w koronie u samego szczytu sefirotowi Keter przypisali „1” Tifereth to „6” i Yesod to „9”.
Kabbalah_tree
Oryginalne Drzewo Życia

Gdyby keterowi ( koronie ) przypisać liczbę 9, sefirze „binah”liczbę 2, a sefirotowi „Hokhmah” liczbę 3, oba systemy byłyby bardzie spójne.W środku byłaby „6” u samego dołu „3”. Z lewej strony znajdywałyby się sefiroty 2,5,8 a z prawej 1,4,7.
Zgodne z Enneagramem
Zgodne z Enneagramem Drzewo Życia

Wg Sefer Jeciry sefiroty to tzw. sfery nicości i nie przypisuje się im planet. Planety( Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn) przypisane są do tzw podwójnych ( dualnych ścieżek mądrości) życie-śmierć, pokój-zło, mądrość-głupota, bogactwo-bieda, wdzięk –brzydota, nasienie-pustkowie, panowanie-niewola. „siedem podwójnych, naprzeciw siedmiu krańców, góra-dół, wschód-zachód, północ-południe oraz Pałac Świętości ustawiony w środku. Warto tu zwrócić uwagę na parę góra –dół. Moim zdaniem para ta mówi o tzw wyższych wymiarach. Jeden wymiar(góra) to nieskończoność, a drugi ( dół) to 1/nieskończoność czyli prawie „0”
Druga sprawa- zredukowane eneagramicznie wartości liter w j.hebrajskim dają ten sam wynik jak kolejne liczby naturalne. Np jod to 10 i jest to tez 10 litera.11 litera to Kaf- ma ona wartość 20 czyli 2.Kaf jest kolejna 11 literą czyli 2; dwudziesta litera ( 2) to Resz mająca wartość 20 czyli też 2.Zawsze zastanawiałem się dlaczego w tarocie poszczególnym Wielkim Arkanom tak trudno przypisać fazy Zodiaku. Jeśli się jednak weźmie po uwagę, że 22 ścieżki mądrości w Sefer Jecirze to 3 ścieżki matki, 7 ścieżek planetarnych podwójnych i 12 ścieżek zodiakalnych prostych to wygląda na to ,że poszczególne karty Wielkich Arkan Tarota można przypisać poszczególnym ścieżkom mądrości w Sefer Jecirze.Nie jest to takie łatwe i wymaga to osobnych rozważań.
W Sefer Jecirze jest napisane” Oto dziesięć Sefir nicości; jeden Duch Boga Żywego, tchnienie z Ducha, woda z tchnienia i ogień z wody oraz wzniosłość góry i dołu, wschodu i zachodu, północy i południa” .Księga rodzaju zaczyna się od słów „Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię, a duch Boży unosił się nad wodami. Wynika z tego, że jako drugi żywioł po powietrzu została stworzona woda(będąca ziemią). Nie ma tu żadnej mowy o ogniu. Pierwsze trzy fazy dzisiejszego Zodiaku to Baran(ogień) Byk(Ziemia) i Bliźnięta (powietrze) woda jest dopiero czwarta!!. Porządek boski jest zupełnie inny- pierwsze jest powietrze, druga woda, trzeci ogień, Być może dlatego Chińczycy rozpoczynają swój nowy Rok kiedy ma miejsce nów w Wodniku ( żywioł powietrza).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ezoteryka, Fraktale, Istota Ludzka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

124 odpowiedzi na „Kabalistyczne Drzewo życia(2)

  1. Maria_st pisze:

    „”Jeśli tylko ludzkość znałaby moc trójek, szóstek i dziewiątek, to byłby to kompletnie inny świat.” – Nikola Tesla.

  2. mały budda pisze:

    Maria_st pisze.:
    „”Jeśli ludzkość znałaby moc trójek, szóstek i dziewiątek, to byłby to kompletnie inny świat.” – Nikola Tesla.

    Też tak uważam.
    Nikola Tesla czerpał wiedzę od
    Gwiazd.

    • margo0307 pisze:

      „…Jeśli ludzkość znałaby moc trójek, szóstek i dziewiątek, to…”

      Ta widza pochodzi z numerologii, której podstawą jest… Kabała😉
      O tym m.in. nauczał potępiony przez kk Abulafia oraz będący pod wpływem jego nauk – Michał Anioł😉

  3. Dawid56 pisze:

    Być może ktoś „celowo” zrobił błąd w matrycy drzewa życia z „9”-tkami, „6”-tkami i „3”-jkami ?

    • margo0307 pisze:

      ” Być może ktoś „celowo” zrobił błąd w matrycy drzewa życia…”

      Tak, możliwe, że celowo zrobiono błąd w tej matrycy…😮

      Nnka napisała, że:
      „..Proces wznoszenia inaczej transformacja to proces związany z Eterem – Wielkie Prawo Czasu ( kabała Sulim) …”
      oraz
      „…„Akasha- Tajemniczy Piąty Żywioł Natury…
      Wielu mistyków na drodze poszukiwań uważa że piątym żywiołem jest pustka, próżnia, Eter czyli Pole Akaszy….
      Tym samym pierwiastek eteru jest najwyższą, najpotężniejszą, najbardziej niewyobrażalną pierwotną egzystencją, pierwszą przyczyną wszystkich rzeczy i wszelkiego tworzenia – jest to sfera przyczynowa…”
      https://nnka.wordpress.com/2012/10/13/mial-byc-eteryczny-komentarz-ale/

      I teraz moje pytanie Dawidzie:
      – czy eter i powietrze to tożsame pojęcia, czy też całkiem różne ?

    • mały budda pisze:

      Dawid56 pisze:
      Listopad 16, 2014 o 14:16
      Być może ktoś „celowo” zrobił błąd w matrycy drzewa życia z „9″-tkami, „6″-tkami i „3″-jkami ?
      Odpowiedz

      Nieudolnie małpowali.
      Przecież to ich pomysł aby wmówić ludziom, że pochodzą od małpy.
      Dlaczego?
      Ponieważ utracili zdolność odtworzenia drzewa życia.
      Nie mogli przypomnieć sobie prawdziwego drzewa życia. Które jest źródłem wszelkiego czułego stworzenia.
      Więc nie mając w sercu miłości aby przypomnieć sobie wynikające z źródła drzewo życia.
      Wpadli na pomysł stworzenia systemu iluzji Matrixa. Tworząc sztuczne drzewo. Ale tego nie można nazwać drzewem życia, gdyż to program ułudy i iluzji gry ludzi. Którzy opanowali swoim stworzonym wirusem ludzkie serca.

  4. margo0307 pisze:

    „..Moim zdaniem para ta mówi o tzw wyższych wymiarach.
    Jeden wymiar(góra) to nieskończoność, a drugi ( dół) to 1/nieskończoność czyli prawie „0” …”

    Wyższych wymiarach, czy raczej może o wyższych wibracjach ? – a może to jedno i to samo ?😉

    Jeden wymiar to… „góra” – wyższe wibracje; (+) nieskończoność…
    Drugi wymiar to… „dół” – niskie wibracje’ (-) nieskończoność…
    Zero ( 0 ) jest po środku… „letnie”😉 – oddzielając oba bieguny od siebie…

  5. Dawid56 pisze:

    Ten podział który zaproponowałaś Margo wydaje się oczywisty, ale pieczęcie są również przy zerze( 10 do potęgi( -) nieskończoność), a druga pieczęć przy nieskończoności ( 10 do potęgi nieskończoność). Coś bardzo bardzo bardzo małego-elektrony,fotony p- Mikroświat i coś bardzo bardzo wielkiego Galaktyki , Wszechświat.

  6. margo0307 pisze:

    „…Przecież to ich pomysł aby wmówić ludziom, że pochodzą od małpy…”

    Pozostaje jednak ciągle pytanie:
    – Jaka siła jest za to odpowiedzialna?

    Cytat z filmiku: 🙂
    „…Dla fizyki kwantowej jest jasne, że podstawą formowania się i powstawania materii są procesy wibracji…”
    Woda jako medium o najwyższej czułości…, a przecież m.in. także i my w największym procencie składamy się właśnie głównie z wody 🙂

    „..Pozostawiona w spokoju substancja ( WODA) w wyniku jej bezwładu i ciężaru po prostu leży i nic się nie dzieje.
    Energia wibracji pokonuje jednak bezwładność substancji i wprowadza ją w ruch…😛

    Ta zlecona z Kosmosu EWOLUCJA jest jednak niekoniecznie chaotyczna :)…

    Mamy kosmiczny porządek rozszerzającej się struktury, który w określonych warunkach INTERWENIUJE w morfologiczne zdarzenia.
    Objawiają się one wg określonych programów i PRAW i powodują określone skutki …

    Żyjący ustrój przeciąga swoje granice i określoną formę, ale NIGDY nie otwiera się kompletnie na chaos.
    Pozostaje otwarty i ruchomy, i z drugiej strony naturalnie tworzy formę, ale nigdy do krańcowości absolutnej zakrzepłej krystalizacji.

    Dryfuje ale ŻYCIE nakazuje mu oscylować dokładnie w wibrującej strefie –
    między dwoma biegunami😉
    Być żywym oznacza być zdolnym współbrzmieć… [ wibrować na określonej częstotliwości ]

    Podstawową przyczyną ewolucji mówiącą o dalszym rozwoju jest to, żeby zawsze rozumieć, że istotą życia jest zdolność nieustannego przekraczania granic swojego własnego rezonansu.
    By umożliwić harmonię ze środowiskiem czyli wejść w rezonans, konieczne są ciągłe starania utrzymywania gotowości do jego rozwijania by osiągnąć zróżnicowanie i najwyższy poziom
    [ tkwienie w dogmatach temu zjawisku nie sprzyja😉 )

    Jezus Chrystus:
    Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.
    Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.
    Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.
    (Ew. Jana 16,12-13).

    Teraz już chyba w dobie obecnej wiedzy, możemy się domyślić dlaczego Jezus powiedział te powyższe słowa…
    Któż ze współcześnie mu żyjących ludzi zrozumiał by język fizyki kwantowej i praw fraktalnych Wszechświata ? 😉

  7. mały budda pisze:

    Pozostaje jednak ciągle pytanie:
    – Jaka siła jest za to odpowiedzialna?

    Człowiek jest za to odpowiedzialny. Błędne rozpoznanie w człowieku przyczyny. Doprowadziło do powstania w człowieku zazdrości. Wiemy, że zazdrość powstaje z błędnego interpretowania pewnych zdarzeń lub wydarzeń.
    Wystarczyło, że jeden człowiek wzbudził zazdrość wśród innych ludzi. Więc ludzie żyjący na ziemi i miłości w pokoju. Zwrócili się przeciwko sobie.

    • margo0307 pisze:

      ” Pozostaje jednak ciągle pytanie:
      – Jaka siła jest za to odpowiedzialna?

      Człowiek jest za to odpowiedzialny…”

      O jakiej MB mówisz odpowiedzialności człowieka ?
      – o odpowiedzialności za „grzech” zazdrości ? – jeśli tak to… zgadzam się z Tobą🙂

      Ja jednak miałam na myśli SIŁĘ ŻYCIA będącą przyczyną nieustannej ewolucji, którą jedni nazywają Bogiem, inni Pierwszym Źródłem, jeszcze inni Praprzyczyną czy też Jednią, Pełnią…, etc…🙂

      • mały budda pisze:

        Grzechu nie ma. To wymysł iluzji człowieka.
        Nie przypisuje swoim błędów jako grzech. Moje błędy wynikały z błędnego rozpoznania przyczyny.
        Błędy człowieka nie są grzechem. Być nie mogą.
        Natomiast kapłani religii tworząc sztuczne drzewo. Czyli sztuczną sieć kryształu. Narzucili program grzechu.
        Ponieważ każde nieposłuszeństwa wobec kapłanów. Miały argument dla kapłanów. Nie postępujesz z wolą kapłanów. Więc popełniasz grzech.
        Grzech stworzyli dla straszenia. Gdyż władza ich jest zbudowana na cierpieniu.
        Wyrachowana taktyka zniewolić ludzkie serca. Aby nie odkryli ludzie. Kto jest ich katem tworzenia w ludzkich sercach cierpienia.

        • margo0307 pisze:

          „Grzechu nie ma…”

          W kontekście mojej odpowiedzi nt. „..o odpowiedzialności za „grzech” zazdrości..” –
          ludzkie, nie zgodne z Prawami – a co za tym idzie – n i e w ł a ś c i w e – zachowanie można różnie interpretować, nawet tak, jak Ty to interpretujesz Mały Buddo – czyli
          „..Błędy człowieka nie są grzechem…”😉

        • mały budda pisze:

          Kapłani stworzyli grzech.
          To sobie wymyślili ignorancję.
          Przecież chodziło im o manipulacje. Niech ludzie myślą, że żyją w grzechu. Przecież będą żyli przez całe życie w ignorancji w niewoli stworzonego systemu.
          Przez to nie zdobędą siły i wiedzy aby pozbyć się narzuconej im ignorancji.
          Tak Panie i Panowie człowiek- człowiekowi stworzył niewolę ułudy i iluzji. Aby nad człowiekiem sprawować kontrolę.

          • margo0307 pisze:

            ” Kapłani stworzyli grzech…
            Przecież chodziło im o manipulacje. Niech ludzie myślą, że żyją w grzechu…”

            Buddziątko, wierz mi – rozumię to, co piszesz ale nie chodzi mi o interpretację znaczenia słowa „grzech”, które z braku innych – ogólnie znanych – określeń użyłam, a z którym ja utożsamiam fakt naszego błędnego postępowania…
            A może poczynimy takie równanie:
            Grzech = choroba ?😉
            Twierdzisz, że „..Błędy człowieka nie są grzechem…”, czyli nie są chorobą ?
            A jak nazwiesz np. uczucie zazdrości, które to uczucie jest szalenie trudne w odkryciu ?

            „..W pierwszym stadium właściwie uczucie zazdrości jest niedostrzegalne…
            Jak maleńki guz zwiastujący już groźną nowotworową chorobę, tak pierwszy dostrzegalny znak zazdrości zwiastuje jej groźną obecność w sercu człowieka.
            Jest to także choroba zakaźna, która pojawiając się w środowisku, nie posiadającym odpowiedniej szczepionki by się uodpornić – w krótkim czasie potrafi zniszczyć olbrzymią ilość osób…
            Zazdrość jest samą esencją zła, jest odwrotnością miłości, jest nienawiścią drugiego człowieka…
            Na zewnątrz, człowiek zazdrosny jest podobny do pięknej, kolorowej pisanki, tyle że w środku jest zepsuty…”

          • mały budda pisze:

            A może poczynimy takie równanie:
            Grzech = choroba ?😉
            Twierdzisz, że „..Błędy człowieka nie są grzechem…”, czyli nie są chorobą ?
            A jak nazwiesz np. uczucie zazdrości, które to uczucie jest szalenie trudne w odkryciu ?

            Oczywiście grzech ma prowadzić do choroby.
            Utrzymywanie człowieka w świadomości, że jest skazany na grzech. Ma prowadzić do podporządkowania się, tym samym do przyjęcia programu, że jesteśmy niewolnikami czyjegoś schematu.
            Grzech ma zadanie blokować aby czasem człowiek nie odkrył prawdy. Bo jeśli człowiek spojrzy w wewnętrzne swoje królestwo.
            Wówczas odkryje prawdę o samym sobie.
            Cierpiałem gdyż byłem naiwny.
            Nie słuchałem intuicji czyli mowy matki natury.
            Cierpiałem bo źle przyczynę zrozumiałem.
            Moje błędy to nie grzech, lecz moja błędna interpretacja wynikała z braku rozpoznania przyczyny zachodzącego zjawiska.
            Więc jeśli jestem świadomy swoich błędów. To nie będę chorował na serduszko.
            Serduszka się nie oszuka. Przyjdzie czas serduszko wystawi rachunek sumienia.

            Zazdrość wynika z chęci posiadanie nie swojego, lecz cudzego np. rzeczy lub kobiety.
            Jeśli każdy człowiek na ziemi spojrzy w głębie Samego Siebie. Zobaczy królestwo klejnotu, który jest w każdym Czującym Życiu.
            Wówczas nie kieruje nim żądza zazdrości.
            Bo zazdrość wynika z niewiedzy i błędnego rozpoznania przyczyny.
            Ten kto zazdrości ma w sobie grymas zapisany na swojej twarzy. Myśli że innych oszuka, lecz oszuka sam siebie i oddali się od źródła.

  8. mały budda pisze:

    Człowiek jest prawdziwym drzewem życia. Jesteśmy przedłużeniem drzewa ludzi z gwiazd.
    Dając nam życie dali cząstkę siebie abyśmy mogli zdobywać doświadczenie a tym samym osiągnąć doskonałość aby żyć wyższych sferach energetycznego życia.
    Ludzie mają pamięć. Czują, iż jak przychodzą na ziemię. To odczuwają dyskomfort. Dlaczego tak jest. Jest tak, że czujemy, że matka ziemia nijak ma się do naszego istnienia.
    Przychodzimy z naszego nie materialnego raju aby brać udział wyzwalaniu się od iluzji gry Matrixa.
    Ten obecny czas jest aby ludzie rozpoznali przyczynę ułudy, iluzji gry ludzi w sieci Matrixa.
    Zatem dane jest człowiekowi aby wyzwolił się od ignorancji.
    Lecz nie każdy człowiek w odpowiednim momencie to zrozumie.
    Wiele się jeszcze za mojego życia wydarzy.
    Jak będę opuszczał matkę ziemię. Odejdę z uśmiechem na twarzy.
    A jeśli dobrze pójdzie. To jest również możliwe wzniesienie matki ziemi do nieba. Wówczas wiele Czujących Istot na tym skorzysta.
    Niech każdy mówi prawdę.
    Bo prawda wyzwala ból serca.
    Uczyć się być sobą dla lepszego samopoczucia.
    Tworzyć swoją autentyczną postać aby wena stworzyła pieśń od serca.
    Kiedy zobaczymy własne wewnętrzne odbicia w zwierciadle życia. Będziemy szczęśliwi z prawdziwego naszego odbicia.

  9. siola pisze:

    Lepiej coraz lepiej coraz wiecej jaskolek o wolnosci spiewa ,
    Zabrac moga wszstko i roznosic o twych grzechu plotki,
    Beda kukulcze jaja pakowac ci w rodzine,
    aby zniszczyc w tobie sumienie,
    Po to tylko bys swe czyste serce stracil
    i nigdy prawdy o gwiazdach nie zobaczyl
    A te nasze ziemskie gwiazdy i gwiazdeczki maja w glowie zamiast rozumu wiecej slomianej sieczki.
    Gola dupa na scenie warte wiecej dla nich niz slowa.
    I powiedzial Pan Lasow i Gor pokrec w lewo katarynka moj kochany ,aby zmienic muzyki granie.
    Nowe Tony odkryja prawdy strony od dawna skrywane i zmienia ludzkie postepowanie.

  10. Dawid56 pisze:

    Mały Budda napisał:
    Grzechu nie ma. To wymysł iluzji człowieka.
    Nie przypisuje swoim błędów jako grzech. Moje błędy wynikały z błędnego rozpoznania przyczyny.
    Błędy człowieka nie są grzechem. Być nie mogą.
    Nie bardzo mogę się z tym zgodzić co napisałeś Mały Buddo.Grzech to sprzeciw dla Życia.Grzech to sprzeciw dla Miłości.Grzech to sprzeciw dla Pokoju- tego nie można absolutnie zaakceptować!!!

    • Michaela pisze:

      Ja też tego nie mogę zaakceptować, bo np. czymże w takim razie jest np. pedofilia i inne niegodne czyny, pomijając te pospolite „grzeszki”? Z błędnego rozpoznania przyczyny?
      MB chyba to łączy niesłusznie z pomyłkami życiowymi, złymi , niewłasciwymi wyborami , czy decyzjami ?

    • mały budda pisze:

      Napisałem wam od serca.
      Więc sercem się kierowałem kiedy pisałem.
      Więc nie bierzcie to za złą monetę. Bo takich intencji nie miałem.

      • margo0307 pisze:

        „..sercem się kierowałem kiedy pisałem…
        nie bierzcie to za złą monetę.
        Bo takich intencji nie miałem.🙂❤

        • margo0307 pisze:

          Odnoszę wrażenie, że nasilające się od dłuższego czasu zjawisko – potępiania w czambuł nauk religijnych, poprzez utożsamianie ich z błędami popełnianymi przez co niektórych hierarchów kościelnych i nie tylko, powoduje, że… „wylewamy dziecko z kąpielą ” 😦
          Rezygnujemy z jakiejkolwiek wiary na rzecz wiedzy i…jeśli komuś odpowiada taki stan rzeczy to… Oki – wolna wola🙂
          Tyle że, ta wypierana z naszych wnętrz wiara – jako potężna energia wspomagająca kreatywność naszego myślenia – zubaża -jak mi się wydaje – nas samych…
          Mówi się, że ” wiara czyni cuda ”🙂
          Dlaczego ?
          Ponieważ nasza myśl jest energią – energią stwórczą😉 a czysta, niezmącona wątpliwościami wiara, wypływająca z czystego serca – wzmacnia tę energię myśli, tym samym przyspieszając proces krystalizacji nisko wibrującej energii powodując jej materializację… 🙂
          Piszę to z… autopsji😉

          • Dawid56 pisze:

            Rozumiem że ta nisko wibrująca energia nie musi być wcale negatywną energią , prawda?🙂

          • margo0307 pisze:

            „Rozumiem że ta nisko wibrująca energia nie musi być wcale negatywną energią , prawda? :)”

            Oczywiście Dawidzie, że nie musi🙂
            Mój błąd 😳 Powinnam użyć określenia: wolno.. wibrująca energia😉

          • mały budda pisze:

            Wiara nie czyni cuda.
            Cuda czyni nasz umysł.
            Wiara= wierzyć w cuda.

            Żeby kochać sercem. Trzeba kochać swoje wewnętrzne serce. Mieć zgodność z Samym Sobą.
            Wiara to iluzja rybaka sposób aby uśpić rybkę.
            Zanim człowiek rybak zarzuci sieć. Najpierw opowie bajkę z elementem hipnozy czyli wiary w piękne życie w akwarium.
            Mało to interesuje rybaka- człowieka, że rybka- człowiek była szczęśliwa do momentu aż nie spotkała człowiek- rybaka.
            Tworząc hologram miłości i poświęcenia jakie rybka- człowiek musi ponieść dla zaspokojenia apetytu rybaka- człowieka. Rybka-człowiek stał się ofiarą poświęcenia.
            Świat można zmienić nie iluzją wiary, lecz ogniem miłości serca. Które czuję i wie, że kocha matkę naturę.

    • Teresa Chacia pisze:

      Jeżeli życie to doświadczanie
      a takie to nasze człowiecze zadanie
      na daną chwilę życiu nie sprostanie nazwij błędem
      żebyś w oczach z obłędem
      nie biegał do kościoła
      bo ktoś potknięcie u Boga odwoła
      błąd zawsze naprawić można
      żeby tylko droga była drożna
      żeby nie paraliżował strach
      że to największy krach
      za grzech należy się kara
      więc ktoś sie o to postara
      żebyś żył ciągle w poczuciu winy
      przecież to są kpiny
      z człowieka wolnej woli
      mogą się śmiać dowoli
      że już nic nie potrafisz sam
      masz choć troche mocy och nic nie mam
      ja tylko potrafię grzeszyć
      więc ktoś mnie musi rozgrzeszyć
      a jak już będzie rozgrzeszenie
      to po co błędu naprawienie
      więc na nic takie doświadczanie
      czy będzie życiu sprostanie
      oj chyba nie
      ja powtarzać swoje życie chcę.

      • Dawid56 pisze:

        błąd zawsze naprawić można
        żeby tylko droga była drożna
        Oj nie zawsze. Są takie błędy( grzechy) które można naprawić tylko w następnym żywocie, ale w tym masz rację, że wówczas „droga do naprawy” błędu(grzechu) jest niedrożna.

        • Teresa Chacia pisze:

          Że to Twoje grzechy rozumiem
          ale dlaczego odpowiadasz za innych zrozumieć nie umiem
          moje błędy moje żywoty
          a tylko z odkupicielami same kłopoty.

          • Dawid56 pisze:

            Mówię ogólnie o swoich i nie swoich.Moim zdaniem jednak są błędy nie do naprawienia, jeśli droga do ich naprawienia jest nie drożna. Na przykład zdrada.zadany komuś gwałt, okaleczenie kogoś i spowodowanie ,że ktoś został inwalidą do końca życia.Mówię tu o rozmyślnym i w pełni świadomym działaniu, bo takie właśnie działanie nazywa się zazwyczaj grzechem.

    • siola pisze:

      Mysle ze moge zrozumiec —wmawiano nam ze milosc jest grzechem ,z miloscia na ustach wsadzano niekturym sztylet w plecy i wmawiano mu nawet ze on grzeszy –jesli masz w sobie czyste sumienie czujesz to ze nie masz strachu to wlasciwe dla ciebie grzechu nie ma.Nie jestem MB ale jezeli On sam czuje z serca ze grzechu w nim nie ma to moze rzeczywiscie dla niego go nie ma.Czasami trudno wyrazic swe mysli ale przypuszczam ze MB mogl tak myslec.

      • mały budda pisze:

        Grzechu nie miałem.
        Grzech mi próbowano w programować na siłę przez wiarę.
        Chciałem uciec z Matrixa.
        Lecz doznałem przeżycia. Jak ucieknę z Matrixa. Powtórzę lekcję życia.
        Więc za życia odzyskasz możliwość zbudowania swojego nowego życia. Nie będziesz ulegał iluzji życia Matrixa.
        Będziesz pracował nad samym sobą. Odkryjesz w sobie prawdę, czyli bijące źródło spokoju. Odczujesz spokój w sobie. Kiedy będziesz doznawał spokoju własnej natury istnienia. Uwolnisz się od sieci Matrixa. Porównasz wewnętrzny świat z iluzją Matrixa.

    • Ina pisze:

      Odnośnie tego o czym tutaj rozmawiacie to przyszły mi do głowy takie myśli. Biorąc pod uwagę fragmenty wiedzy, które zdobyłam, analizując różne przesłanki dotyczące naszego stworzenia to:wszelka wiedza jest zapisana w nas – przypuśćmy, że w naszym kodzie DNA. Kiedy zostaliśmy stworzeni powinniśmy mieć czystą kartę. No dobrze zostaliśmy stworzeni na wzór i podobieństwo stwórcy. Nasi stwórcy coś z siebie nam przekazali, jakieś geny, więc już nasza karta nie była czysta. Mamy za sobą ich historię. A wiec tak jak niektórzy mówią ich karmę. Nasi pierwsi rodzice zgrzeszyli, przypuszczalnie naśladowali w pierwszych chwilach życia, tych którzy nas stworzyli, to wszystko tworzy naszą historię i jest w naszych genach, w naszej pamięci. Jeżeli geny naszych przodków mają na nas wpływ to historia cały czas zatacza koło. Robimy rzeczy, których nie chcielibyśmy, grzeszymy, popełniamy błędy. Jak magnes ciągnie nas czasami do decyzji, które są jakimś powtarzającym się fatum. Nasze życie może być w pewnym sensie loterią. Układ genów, wypadkowa zdarzeń, które pociągają nas do takich a nie innych decyzji – no mami ich w „rękawie” kilka. Jeżeli ktoś nie umie wyciągać wniosków będzie się poddawał losowi. Jezus mówi o nowej szacie, czystej. Czy jest to możliwe, aby ktoś nas wyrwał z tego matriksa, /z tej sieci/. Jezus kiedyś mi powiedział, ze uwalnia mnie od zemsty diabła, zemsty krwi w rodzinie, zemsty pokoleń, w końcu powiedział, że odcina mnie od dnia narodzin. Odciął mnie od moich korzeni. A więc od kogo zależy nasza historia, historia ludzi, historia narodów. Jezus mówi nie popełniajcie tych samych błędów – wiem, że miało to odniesienie do naszej cywilizacji. Przecież z wieści tu i tam wynika, że rządy tego świata, ludzie znowu szukają wsparcia w kosmitach, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Dostaliśmy wolną wolę, czy potrafimy z niej skorzystać i pisać własną ziemską historię? Niedawno usłyszałam – wyszłaś z kokonu wierzeń tej planety. /?/

      • Dawid56 pisze:

        Ino jest coś takiego co się nazywa dziedzictwo planetarne i syn np synchroniczność zdarzeń( warto porównać morderstwo Lincolna i Kenedy’ego pod kątem zdarzeń i nazwisk.
        Dzidzictwo planetarne – są to te same aspekty albo elementy Kosmogramu np występujące zarówno w kosmogramach wnuków i dziadków.

        • Ina pisze:

          Myślę, że można też mówić o dziedzictwie ludzkości. Jeżeli faktycznie stworzyli nas Anunnacy to z przekazów wynika, że ich planeta miała problemy z atmosferą, a na ich planecie wciąż toczyła się walka o władze. Przenieśli to później na ziemię. Ślady są do dziś. Pisałam też gdzieś tutaj o genach, dwóch matkach. Geny genami, ale wygląda na to, że krew tęż tutaj ma coś do powiedzenia. Zemsta krwi – ciekawe.

  11. Mezamir pisze:

    czymże w takim razie jest np. pedofilia i inne

    Skłonnościami,potencjałem wypracowanym w przeszłości.

    • Mezamir pisze:

      Odnośnie brzydoty


      Niemowlęta jak zjawy,odrzucone i podejrzewane,
      ich istnienie odkrywano zawsze kiedy najmniej się spodziewano.
      Przygotować się na dzień,gdy rycerz,nie będzie mógł zatrzymać doskonałej maski
      w jego miejscu gdzie zapada w sen.

      Z najgłębszej ciemności, jakiegoś miejsca ,odwróconej wieży,przybierając inną twarz.
      Wspinając się w górę z wysiłkiem, by przejrzeć na oczy. ..- okna do duszy -teraz zamkniętej- grają główną rolę wewnątrz.
      I kiedy na zewnątrz spostrzegasz twarz dziecka, to straszne i bezradne niemowlę obraca się ku dzikiej bestii wewnątrz:
      staje się architektem najbardziej strasznych snów i umieszcza okrutne lęki śmierci w śnie naszego bohatera…
      To dziecko jest smokiem, którego musisz postarać się zabić, chociaż to pokonało cię raz … i, tak, zawsze będzie!
      Och, mały nastoletni welwetowy rycerzu (i bohaterowie wszystkich rodzajów), usiłujcie zabić smoka… (… i siebie kiedy się postaracie)!
      Tak, ten potwór jest nieśmiertelny …
      i twoja walka jest na próżno, to tylko będzie trwać na zawsze,niektóre potwory nie mogą zostać zabite.
      Niemowlęcia bestia …i jego stróż smoka, ochraniając jego dziecko, żeby nikt nie mógł skrzywdzić , ich najbardziej straszny kształt kładzie lęk śmierci do naszego domniemanego bohatera

      (Tłumaczenie tragiczne ale lepszego nie znalazłem)

      Infants like phantoms, denied and suspected, their existence discovered always when least expected.
      Prepared for the day, the knight, he just cannot keep the perfect mask in its place, when he is falling asleep.
      Faces slacken in slum ber, each rigid muscle relaxes, without warning the hidden child comes to the surface.
      From the deepest darkness, some unnameable place, of the tower inverted, forms a different face;
      climbing upwards with effort, to see through the eyes. ..- windows to the soul -now shut- are starring inside.
      And while the outside beholder sees the face of a child, this fearful and helpless infant turns to a wild beast inside:
      becomes the architect of the most terrible dreams and puts a crue l fears of death into our hero’s sleep…

      This child is a dragon, who you must strive to kill, though it defeated you once … and, yes, it always will!
      Oh, little velveteen knight (and heroes of all kinds), endeavour to slay the dragon… (… and yourselves when you try)!
      Yes, this monster’s immortal …
      and your fight is in vain, it only will last forever, some monsters just cannot be slain.
      This infant’s beast …, and the dragon’s its guardian, protecting his child, so that no-one can harm it, their most gruesome s hape puts the fear of death into our supposed (but velveteen) hero;
      yet, you must get me right: there is no choice for the child, its intentions are good and always upright.
      Tell me, why do you from?

      Do you bear questions … or doubt?
      Have you not recognised that both, dragon and child, are in face more than kin…-
      they represent the same thing!
      And all our characters that you will see or seem are merely part of the dreamer … and therefore the dream.


      I never had to worry though, it can’t give me the chills,
      because, you see, men are the only species that he kills.
      Oh, that’s why I love his company, quite enjoy it, in fact,
      he is the only human friend that I ever had.

      f I, one day, might also decide to need
      this special kind of service that this man provides,
      oh, I will pray that my fate kindly agrees to the plot,
      and sends someone like this man to come and finish the job.
      Because I just cannot bear the foul and blasphemous thought
      that involves getting slain by some filthy amateur’s hands.

      I know it must seem to you like the strangest thing to say,
      but in the winter of his presence I always felt warm and safe.

      I know that you must surely think me mad,
      but he’s the most human friend that I ever had …

    • Mezamir pisze:

      Jabłonie i Dęby w jeden dzień nie rosną.
      lecz, co spadło Jesienią odrodzi się Wiosną.

  12. Michaela pisze:

    Swietnie Mezamir , najlepiej grzech taki ,czy siaki ubrać w inne słowa i jak brzmi to fajnie!
    Mezamir:
    „czymże w takim razie jest np. pedofilia i inne

    Skłonnościami,potencjałem wypracowanym w przeszłości.”
    Grzech jest i nie schowasz w pięknych definicjach !!!!!

    • margo0307 pisze:

      „czymże w takim razie jest np. pedofilia i inne niegodne czyny…

      ” Skłonnościami,potencjałem wypracowanym w przeszłości.”
      Tak, to możliwe, że „potencjałem wypracowanym w przeszłości”, zgodnie z tym:
      „co człowiek sieje, to żąć będzie”
      A może też… skutkami stanu świadomości ?

    • siola pisze:

      Mezamir a czym jest szczucie jednych na drugich i brak szacunku dla innych ludzi ,chyba nie powiesz ze to z milosci do nich.Czasem czytam komentarze u Bialczynskiego u nie powiem ze tam pieknie pachnie miloscia do inaczej myslacych ludzi .

      • Mezamir pisze:

        Każdy widzi w innych przede wszystkim siebie.
        Przykład
        Katolik widzi we mnie satanistę,ale to nie ja wyznaję jego dogmaty o Szatanie tylko on🙂
        To on w niego wierzy ,nie ja.Dlatego widzi swojego Szatana w innych zamiast w sobie.

      • margo0307 pisze:

        „..Katolik widzi …satanistę…, dogmaty o Szatanie…”

        „..To, co dziś nazywamy energiami psychicznymi, nazywało się w dawnych czasach demonami…”
        Twierdzi kontrowersyjny niemiecki benedyktyn, autor książki – „Fala jest morzem”, której fragment znajduje się pod adresem:
        .
        http://zenforest.wordpress.com/2008/03/09/benedyktyn-demony-i-zen/

        • Mezamir pisze:

          „..To, co dziś nazywamy energiami psychicznymi, nazywało się w dawnych czasach demonami…”

          Zapomniał dodać z czyjego słownika wyją słowo demon.
          Słowo i znaczenie słowa,mają się do siebie tak
          jak Księżyc i palec wskazujący go.
          Palcem można wskazywać wiele rzeczy
          Jeśli ktoś raz wskazał na Księżyc tzn że wszystko na co wskaże jest Księżycem?

          Demon-jedno słowo ,wiele znaczeń
          kontekst jest istotny,kultura w której się używa danego słowa.

          Rogi – symbol płodności i dostatku lub zła(zależy od ideologii wyznawanej przed osobę )
          Satanizm wyznawany jest przez judeo-chrześcijan(świadomie lub nie)
          ale o satanizm posądzani są wszyscy którzy z ich biblijną teologią o Szatanie
          nie mają nic wspólnego.

          Macie X które wśród was znaczy to co znaczy
          to teraz my sobie wymyślimy że X u nas oznacza zło
          a potem wskazując na wasz X będziemy krzyczeć że jesteście źli.

          • margo0307 pisze:

            „Zapomniał dodać z czyjego słownika wyją słowo demon….”

            Nie zapomniał 😛 słowo „demon” pochodzi ze słownika greckiego…

            „…Demony lub cienie są odwrotną stroną naszej świadomości.
            To urazy z dzieciństwa lub stosunków partnerskich tudzież lęki i depresje rozmai­tego pochodzenia.
            Te stany psychiczne są często wypierane ze świado­mości, są przez nasze ego odszczepiane.
            Odszczepiony jest dosłownym tłumaczeniem greckiego słowa daimon…” 😉

          • Mezamir pisze:

            „Demon (stgr. δαίμων daimon – dosłownie ten, który coś rozdziela lub ten, który coś przydziela, także: nadprzyrodzona potęga, dola; łac. daemon) – istoty występujące w wielu wierzeniach ludowych, mitologiach i religiach, które zajmują pozycję pośrednią między bogami a ludźmi, między sferą ziemsko-ludzką, materialną, a sferą boską, czysto duchową; istoty o cechach na wpół ludzkich, na wpół boskich; najczęściej są to nieprzyjazne człowiekowi duchy”(bzdura,najczęściej duchy są złe dla złych ludzi a dobre dla dobrych-przyp Mezamir)

            W religii greckiej demon to początkowo nieosobowa moc nadprzyrodzona, którą z czasem zaczęto wyobrażać sobie w postaci różnych duchów podrzędnych bogom. Pierwotnie pojęcie to miało charakter ambiwalentny, stanowiło zarówno pozytywne jak i negatywne określenie nadludzkiej istoty – demony bywały groźne, ale i dobrotliwe (jako takie pełniły na przykład funkcję duchów opiekuńczych – w takim rozumieniu pisali o demonach m.in. Platon, Sokrates, Heraklit).

            „Daimony (…) są to stworzenia co do swego rodzaju ożywione, co do swej natury rozumne, w swej duszy podatne na namiętności, pod względem cielesnym powietrzne, co do długości życia wieczne. Z tych pięciu cech, które wymieniłem, trzy pierwsze mają wspólne z nami. Czwarta jest tylko im właściwa. Ostatnią dzielą z bogami nieśmiertelnymi”. (Fragment O bogu Sokratesa, XIII).

            Od czasów Ksenokratesa, wraz z rozwojem koncepcji dualizmu, demony zaczęto utożsamiać przede wszystkim ze złem, bowiem wszelkie uwikłanie w materię uważano za złe (więc istoty powiązane z materią choćby częściowo również).

            Sokrates i Daimon

            „Nawet jak na starożytnego Ateńczyka, żyjącego ponad dwa tysiące lat temu, Skorates był postacią nieprzeciętną. Jest on uważany za ojca filozofii, a także, co bardziej niezwykłe, „ojca dajmona” – wewnętrznego głosu prowadzącego go, zanim Pullman nawet pomyślał o Pantalaimonie i innych istotach z jego rodzaju.

            Niewidzialny towarzysz filozofa nigdy nie otrzymał żadnego imienia, jednak odniesienia dotyczące jego nazywają go demonem, dajmonem lub daimonionem. Najpopularniejszym „imieniem”, pod jakim występował, jest niewątpliwie daimon zważywszy na to, że jest to przekształcone na łacinę słowo δαίμων.

            Sokrates uważał, że jego dajmon jest darem danym mu przez bogów, mający uwidaczniać jego wyjątkowość. Przyszli naukowcy spekulowali jednak, że być może było to jedynie jego sumienie lub rozwaga; nie coś o ponad naturalnym pochodzeniu, ale wewnętrzny głos, który każdy z nas posiada. Z czasem słowo dajmon zaczęło znaczyć „pomocną siłę lub ducha”. Dla Greków daimon był istotą umiejscowioną gdzieś pomiędzy śmiertelnymi a bogami. W swojej pracy pt. Cratylus, Platon, uczeń Sokratesa, używa terminu δαίμονες lub inaczej daimones, pochodzącego od daēmones czyli mądry lub wiedzący. Daimony zostały podzielone na dwa typy: Eudajmony i Kakodajmony, czyli na dobre i złe (na podobnej zasadzie jak w późniejszych epokach Anioły i Demony). W czasach hellenistycznych, a następnie w większości historii starożytnej Grecji, uważano, że daimony były siłą nie mającą początku w samym człowieku, ale czymś zewnętrznym, mogącym inspirować i prowadzić ludzi, „pętały” ich duchem motywacji. To właśnie owo „opętanie” doprowadziło do uznania ich za złe przez większość religii, włączając w to Chrześcijaństwo.

            Gdzie więc brał swój początek daimon, który objawił się Sokratesowi w jego dzieciństwie, który był także słyszany przez Apoloniusza z Tiany, gdy ten zaczął praktykować Hermetyzm? „Oni są pośrednimi mocami boskiego rozkazu. Tworzą sny, inspirują wróżbitów.” mówił Apulejusz. „Oni są młodszymi nieśmiertelnymi, zwanymi podrzędnymi bogami, umieszczonymi między ziemią a niebem.” mówił Maksymos z Tyru.

            Platon uważał je za rodzaj duchów, oddzielonych od ludzi, otrzymywanych przez nich w dniu narodzin, podążających za nimi w życiu i po śmierci. Nazywał je „daimonami, do których zostaliśmy przydzieleni”. Antyczna idea daimonów wydaje się analogiczna do aniołów stróży Chrześcijaństwa. Być może daimony nie są niczym innym, tylko wyższą częścią duszy, oddzielną od elementu ludzkiego, zdolną poprzez uniesienie, do zjednoczenia się z uniwersalnym duchem

            Nie zapomniał „- fakt,celowo nie przyznał że słowo demon
            zaczerpnął ze swoje teologii i doktryn🙂

          • siola pisze:

            Najbardziej smieszne jest to ze w pinponga graja i swa glupote jeden do drugiego odbijaja ,jeden z drugim przy tym nie wiedzi ze wlasciwie w tym samym gownie siedzi.
            Grajcie sobie dalej do woli ,az was tylek od odbijania zaboli,zaden oswiecony rodzinowierca i katolik nie zmadrzeje jak szacunku do innych nie nabierze .By okradac swoich braci to sie z jednej strony mandaluje a dla pewnosci dupe do Rzymu wiezie by Papierz wlasnorecznie ochrzcil ,dla pewnosci lepiej na dwie strony poklony bic .Co to bedzie jak nikt z Bosko oswieconych sie myli i nie ma racji ,jak odpowiena pytanie dlaczego innych nie szanowal .Ojczyzne Matke sprzedali ,dlugi czas za to po dupie dostali i zmienilo sie cos w ich glowach ,nic dalej braci swoich nie szanuja .Jedni na drugich sie rzeznicy tylko szczuja i czekaja tylko kto im za zdrade wiecej zaplaci .A tej grze ich calej chodzi tylko o jedno jak okrasc brata swego i sumienia przy tym nikt z nich nie ma obiecujac ludziom gruszki w niebie .Wymislili SOLIDARNOSC by sie dostac do koryta ,teraz wymysla cos nowego a ty biedaku co sie dasz nabrac bedziesz lesie kore jadal by panowie swe koryta pelne mieli,smiac sie beda jeszcze z czleka biednego ze je glodny bo je glupi.Przyjdzie czas oswiecone gwiazdory i gwiazdeczki odpowiedza za swe grzeszki i odpowiednia zaplata co do czynow nie ominie rzadnego co do tego strachu nie ma.Zdrada ludzkosci jest podpuszczanie jednych na drugich , tym nikt jeszcze do jednosci nie doprowdzil.Ale czy zdrajca zalerzy by byla jednosc?Czy mam oceniac czlowieka polug jego wiary albo jego czynow? Czy MIECZ dal komus kiedykolwiek szczescie i pokoj? Czy mozna klamstwem i obluda zdobyc szacunek innych ludzi?Czy wybranstwo naprawi to co zepsute w zagrodzie a moze nowy stary bog sie wznie zamiast was samych za robote i naprawi co psujecie?A moze zmusicie krasnoludki by zarabialy na was dudki? Moze jednak jeden z drugim nawiedzony oswiecony wzial sie sam za robote zamiast wciskac ludziom glupote? Moze wtedy zagody czyste beda jak przestaniecie jeden drugiego okradac.Czy naprawde tak wiele trzeba by szanowac drugiego czlowieka? CZY NAPRAWDE JESTESMY TYLKO STRACHAMI NA WROBLE BEZ SERCA BEZ SUMIENIA I WYROZUMIALOSCI :itd
            Czytam Andrzeja i jego wypowiedzi ,mowi o ratowaniu kobiet i dzieci ,ale czasmi mam chwile zwatpienia,i zadaje sobie sam pytanie ,a czy bedzie jeszcze kogo ratowac?

          • siola pisze:

            Wiekszosc wielkich wodzow rznela wspolbraci bo tak im jakas boska sila kazala.A moze tylko maszyna iluzji nie wydalala i trza bylo redukowac mieszkancow.Oj ludziskow teraz przybylo widac trza bedzie znowu redukowac bo maszyna bardzo stara i juz czasami niewydala a na nowa bogow z ich rozumem nie stac bo wiedza nie ta.

    • Mezamir pisze:

      Swietnie Mezamir

      Gorzka prawda ,ciężko ją zaakceptować ,słodkie kłamstwa są lepsze.
      Nie podoba Ci się moja definicja a jaką masz własną?Żadnej🙂
      Stwórzmy taką definicję która będzie słodka,mało ważne jak bliska prawdy.

    • Maria_st pisze:

      Grzech jest i nie schowasz w pięknych definicjach !!!!!

      Brak odpowiedzialności za swoje życie.

      • Michaela pisze:

        „Brak odpowiedzialności za swoje życie.”
        Cooooo? Pitolenie dla pitolenia….
        Molestowane dziecko jest molestowane dlatego,że nie jest odpowiedzialne za swoje życie!!!!!!

        • siola pisze:

          Sumienie kto je ma wie co robi z soba i bedzie staral sie rzyc tak by zostalo czyste ,ten kto nie ma sumienia to ma gdzies ten wasz grzech a tacy sa wszedzie schowani i za krzyzem ,polksierzycem jak i budda ,tym jest jedno czy cos grzechem jest .Ale mowie wam sumienie mozna oszukiwac do pewnego czasu ,w koncu i tak sie odezwie.Ja poznalem ten przypadek u mordercy Matki,do psychiatry musi chodzic.Grzeszyc mozna dlugo czasem rzycie Cale ,lecz w koncu przyjdzie pytanie a co bedzie teraz dalej.Co to bedzie ze mna gdy sie skonczy Suez-u panowanie jaka bedzie mojej duszy dola.Czy bedzie mi dane zaczac od nowa ,czy moja swiadomosc popadnie w zapomnienie.Obojetnie co ktos powie karzdy z nas odpowiada za swoje sumienie,czas sie konczy dla falszywego oskarzania.

          • Maria_st pisze:

            Najwięcej pedofilii jest niestety w RODZINACH, DOMACH DZIECKA i innych placówkach, ale wszystko odbywa się w zaciszu i mało kiedy wychodzi na światło dzienne ten straszny preceder

            Michaelo bo ryba psuje się od głowy—tak mówia i coś w tym jest.
            Z kim przystajesz takim sie stajesz .
            I chodzi mi tu o tzw ” przewodnikow religijnych”–niestety.
            Religia ma duży wpływ na ludzi.

        • Maria_st pisze:

          Michaela, czy naprawde nie rozumiesz…czy…..?
          Nie dziecko a ten ktory molestuje……
          Nie ten który został zabity a ten który zabija….
          Ciekawe co z pedofilia w religiach?
          Głosza takie piekne slogany i co?
          Wola folgowac swoim słabościom a nie byc odpowiedzialnym za swoje życie……?
          To dopiero brak odpowiedzialności u tych mamiacych sie pasterzami ludzi…..

          • Michaela pisze:

            „Nie dziecko a ten ktory molestuje……
            Nie ten który został zabity a ten który zabija…
            Zgadzam się z tym, ale pisz jaśniej ,bo nieraz Cię rozumiem na opak🙂

            „Ciekawe co z pedofilia w religiach?
            Głosza takie piekne slogany i co?
            Wola folgowac swoim słabościom a nie byc odpowiedzialnym za swoje życie……?
            To dopiero brak odpowiedzialności u tych mamiacych sie pasterzami ludzi….”

            „CIEKAWE , CO Z PEDOFILIĄ W RODZINACH ?

            Najwięcej pedofilii jest niestety w RODZINACH, DOMACH DZIECKA i innych placówkach, ale wszystko odbywa się w zaciszu i mało kiedy wychodzi na światło dzienne ten straszny preceder .

            Przykład z Alabamy , a ile jest im podobnych :

            http://wiadomosci.wp.tv/i,Szczegoly-przerazajacego-procederu-w-Alabamie,mid,1592069,index.html?_ticrsn=3&ticaid=513d1a#m1592069

  13. siola pisze:

    Smieszne ze w tym nawiedzonym kraju na zaborcow sie psioczy ,jakby nikt nie wiedzial ze do zdrady przynajmniej dwoje trzeba.Na papierzy sie psioczy nie powiem ze po prawdzie ze za wszechwiedzacym po bogu sie ma,ale czy w tym kraju jeden z drugim zasciankowiec nie uwaza swoich pogladow jakby byl zaraz po bogu.Klamac to nie powiem umie jeden z drugim dobrze,ale sprobuj mu prawde powiedziec to cie wyzwie od najgorszych i wtedy poznasz dopiero slownik jego:Dla mnie nie gra roli jakiej ktos jest narodowosci ,wiary czy koloru skury dla mnie jest wazniejsze co jeden z drugim ma w srodku ,czasami klamcow po oczach i twarzy poznac i z pisania da sie czytac co przedstawia karzdy soba.Jeszcze raz tu powiem Ojca slowa ” W tym kraju nigdy sie nic nie zmieni”:Ciagle mam ja jednak nadzieje ze sie zmieni.Obiecalem Matce jak do wojska szedlem ze wojny juz na swiecie nie bedzie ,moze jak przodkowie pomoga to dotrzymam slowa.Zamiast nawzajem sie palowac i szabelka wywijac przeczytajcie sobie Litwy piesn narodowa .Moze wtedy co niekture kalamuki pojda po rozum do glowy i zrozumia ze w jednosci sila.Pamietajcie o samobiju.

  14. Dawid56 pisze:

    Jeśli matryca( drzewo życia) jest spaczone, to jej odwzorowanie na Ziemię jest jeszcze bardziej spaczone(powstaje np grzech pierworodny)

  15. Dawid56 pisze:

    Mezamirze te filmiki ( piosenki) i ich wskazują po prostu na to, że jeśli nie ma grzechu to „hulaj dusza piekła nie ma”. Zobacz jednak jaka tym filmikom towarzyszy brzydota.Moim zdaniem to daje bardzo wiele do myślenia o prawdziwych intencjach tej grupy muzycznej z czym i z kim są związani.

    • siola pisze:

      Ogladalem Gwiezdne Wrota Atlantyda w niemieckiej wersji osobniki owadzio-ludzkie to widma w polskiej wersji uzywa sie bez tlumaczenia-zastanawialem sie dlaczego .Teraz chyba juz wiem za duzo widmow po nocach na rzerowanie lata.To i lepiej nie tlumaczyc bo jeszcze kto zmory rozpozna.

    • margo0307 pisze:

      „..Zobacz jednak jaka tym filmikom towarzyszy brzydota…”

      Jeśli ich wnętrza nasączone są zgnilizną, to trudno się spodziewać, że zewnętrznie przypominać będą słodkie amorki – czym się nasycasz, tym promieniujesz i to wysyłasz😉

      • Michaela pisze:

        „” czym się nasycasz, tym promieniujesz i to wysyłasz ”

        Co było widać jak na dłoni jak reagowali co niektórzy , gdy we wcześniejszym temacie
        wkleiłam filmik z egzorcystą !

        • margo0307 pisze:

          „Co było widać jak na dłoni…”

          No tak🙂
          Nie bez powodu jest takie mądre powiedzenie : „podobne przyciąga podobne”😉
          Tyle tylko, że wielu z nas nie dopuszcza do siebie myśli nt. np. opętania przez jakieś byty, czy niezbyt przyjazne nam energie…
          Czasem jednak zdarza się, że jakaś osoba nieświadomie „przyciągnie” do siebie taką energię…
          Miałam niestety, wątpliwą przyjemność być świadkiem tego przykrego zjawiska i przez kilka dni towarzyszyć osobie, która była pod wpływem „jakiejś dziwnej mocy”…😦
          Jest to dla mnie bardzo przykre wspomnienie, dla tego nie lekceważę tego typu zjawisk…

          • margo0307 pisze:

            „podobne przyciąga podobne”😉

            Jak na zawołanie, na stronie
            http://www.maya.net.pl/index.php
            „wpadł mi w oko” art pt. „.. Moc ROZPOZNANIA.. ”

            „12–24 listopada 2014
            Fala ZWIERCIADŁA to przestrzeń prowadząca do źródeł PRAWDY. Każdy, kto świadomie przekroczy ten próg, otrzymuje trzy dary: „rezonansowe lustro”, „miecz prawdy” i „rytualny nóż uwolnienia”. W tej przestrzeni liczy się prawdomówność, lojalność, uczciwość, dociekliwość, wola niwelowania napięć, praktykowanie rytuałów…

            Prawa ETZNAB są sprawiedliwe i niezwykle konsekwentne.
            Każda ocena wypowiedziana pod adresem innej osoby jest jednocześnie samooceną. Ten, kogo cenisz, odzwierciedla ciebie, jesteś jak on godny uznania.
            Ten, kto działa ci na nerwy, wyzwala silne reakcje emocjonalne, wzbudza złość, zazdrość jest również twoim odbiciem.
            Daje ci on sygnał, że problem tkwi w tobie.
            Najbardziej ograniczającym cię złudzeniem jest wiara, że tylko twój punkt widzenia jest właściwy.
            Ten aspekt cienia może wywołać reakcję łańcuchową, prowadzącą do chorobliwego wartościowania ludzi i zdarzeń…”

            Z powyższego mogę – dla siebie 😉 wyciągnąć wniosek:
            Mezamir mnie irytował, gdyż wydawało mi się, że spłyca temat…😉 – a problem leżał we mnie…🙂 gdyż „osądziłam” to jako brak poświęcenia należytej – jak mi się zdawało – z Jego strony uwagi na to, co napisałam😉

            Ktoś mnie drażnił, bo sądziłam, że Jego wpisy są tendencyjne i z jednej strony – powodują niepotrzebne straszenie ludzi, a z drugiej – odzwierciedlają znane przysłowie:
            „przyganiał kocioł garnkowi a sam smoli”…😉 – a problem również znajdował się we mnie😉
            – bo może ja także przyganiam innym a sama smolę ?😮
            _ Czy tak uważacie ?, wypowiedzcie się proszę szczerze na ten temat 🙂

          • Mezamir pisze:

            „podobne przyciąga podobne”

            albo „przeciwności się przyciągają”😀
            Wszystko można sobie udowodnić lub to obalić.
            Najlepiej zaparzyć herbaty..z miodem…tylko miodu nie zalewać wrzątkiem
            dodać gdy herbata ostygnie

        • siola pisze:

          Nie wszystko zlotem co sie swieci,wiec nie lec jak Sroka do wszystkiego co sie swieci.Zewnetrzna brzydota nie musi wcale pokazywac wnetrza ,raczej wampir bedzie piekny zeby przyciagnac kogos.

          • margo0307 pisze:

            „…wiec nie lec jak Sroka do wszystkiego co sie swieci…”

            Myślisz, że…lecę do wszystkiego co się świeci ?😮
            Naprawdę Siola tak uważasz ? 😀

          • siola pisze:

            Nie do Ciebie bylo me pisanie ,raczej do tego co na brzydote psioczy nie zagladajac w siebie samego.Piekna i Bestia moze lepsze tego porownanie CO POWIEDZIEC CHCIALEM:

      • siola pisze:

        Zatrzymalem kiedys w nocy w snie cos co mialo ciemna skore a pysk psa nie psa cos co swym wygladem wygladalo jak Lemur ,dostalo sie temu zdrowo pod drzwiami domu od tej pory byl spokoj z nachodzeniem zmor w nocy probowali jeszcze 1 raz z drugiej strony przez Balkon ale tez nie wyszlo .Gwiezdne Wrota to jakby stare wedy byly ,ale moze ja sie myle,Widma widno widziadlo zjawa zmora jedna nazwa dla potwora kuh jawy to i Cola truja bo je kuh w sobie te bakterie nosza,To i moze byc ze na kuh jawach widma baze Maja ,co danielom krew wysysaja nie zostawia ani kropli tylko puste cialo.Dla konia tez cieszkie z nimi spotkanie czasem rana nie doczeka a warkoczow mu na glowie czlowiek nie rozplata.Ludzie widza mowic glosno nie chca bo ich od razu za wariatow robia,taka jest czesc prawdy kto sie jej tak bardzo boi ze innych wariatami robi.Ja tam nie widzialem jeszcze psa dzikiego co wypija krew z ofiary i nawet na ziemi nie zostawi ani jednej kropli ,a miesa nie ruszy lepiej bo wiecej zabija tylko zeby krew z nich wypic.

        • margo0307 pisze:

          Siola co to jest to: ” kuh jawy” ?

          • siola pisze:

            KUH -KROWA czytasz tylko ku jawy -zjawy krowie zjawy MC i kaczka bakterie coli nie drobiu lecz krowie koziei baranie ,trucizna z tych bakteri uklad krwionosny i nerwowy niszczy ,smierc czlowieka najczesciej nastepuje przez to ze nerki zniszczone ,niby atak padaczki oraz wylew krwi do mozgu aby czleka uratowac trzeba krew wymienic a nie jestes pewny czy uklad nerwowy jest juz nie czasami zatruty .Tak zabili matke dajac bakterie do wody w studni .Dlatego tak chcieli zlikwidowac grob Matki bo slady trucizny w kosciach znalezc mozesz.Wystarczy tym swinstwem zatruc nam wode i wykonczysz ta bakteria pol swiata ,Kiedys chyba i ja w naszym organizmie my mieli i slepe jelito bylo jej siedziba.Dla krowy kozy i barana jest ona korzystna bo pomaga w przerabianiu trawy.

    • Mezamir pisze:

      Zobacz jednak jaka tym filmikom towarzyszy brzydota.

      Jak myślisz dlaczego?
      Filmy przesycone są alegorią i symbolizmem.To jest czarny kabaret,teatr absurdu,groteska.

      Moim zdaniem to daje bardzo wiele do myślenia o prawdziwych intencjach

      Chcesz powiedzieć że wiesz lepiej co autor miał na myśli niż autor?
      Moim zdaniem widzisz w tych filmach jakieś wyparte elementy własnej psychiki
      bo temu służy taka twórczość.

      Brzydota…a cóż to jest brzydota?
      Starość jest brzydka,umieranie jest brzydkie,wszystko to czego nie akceptujemy

      • margo0307 pisze:

        „…Brzydota…a cóż to jest brzydota?
        Starość jest brzydka,umieranie jest brzydkie,wszystko to czego nie akceptujemy ”

        Tak mi przyszło…🙂

        „…Rzeczy w twoim przekonaniu “najlepsze” mogą być jeszcze lepsze.
        Twoje teologie, ideologie, kosmologie, według ciebie cudowne, mogą obfitować w jeszcze więcej cudów. Albowiem są jeszcze “rzeczy na niebie i na ziemi, o jakich się nie śniło waszym filozofom”.

        Zatem, bądź otwarty.
        Bądź OTWARTY.
        Nie zamykaj się na nowa prawdę, tylko dlatego, że wygodnie ci ze starą.
        Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się przytulna strefa ochronna.
        Ale nie osądzaj pochopnie.

        Unikaj ferowania wyroków, gdyż czyjeś dzisiejsze “występki” są twoimi wczorajszymi, “błędy” – twoimi wczorajszymi potknięciami, poprawionymi,
        a wybory tak “szkodliwe” i “krzywdzące”, tak “samolubne” i “niewybaczalne” jak – wiele niegdysiejszych twoich.

        Kiedy “nie mieści ci się w głowie”, jak ktoś mógł się “czegoś takiego dopuścić”, zapomniałeś po prostu, skąd sam przyszedłeś i dokąd ty i ta druga osoba zmierzacie…” 😉
        („Rozmowy z Bogiem”, Neale Donald Walsch)

    • Mezamir pisze:

      jeśli nie ma grzechu to „hulaj dusza piekła nie ma”.

      Dziwaczna logika…jeśli ktoś nie popełnia przestępstwa
      nie dlatego że nie ma takiej potrzeby
      ale dlatego ze boi się kary
      to czy jest dobrym człowiekiem czy nosi maskę dobrego człowieka?

      Przykazania „nie kradnij,nie zabijaj,nie kłam” potrzebne są tylko tym
      którzy to wszystko robią.
      Ktoś kto nie kradnie bo nie ma takiej skłonności
      nie potrzebuje nakazu i zakazu.

      Mnie nikt nie musi mówić o tym żeby nie zabijać
      Mordercy który o niczym innym nie myśli,ciągle trzeba przypominać
      żeby się nie zapomniał .

      Hulaj dusza piekła nie ma to konsekwencja tzw spowiedzi
      Gdy sumienie dręczy zawsze można oczyścić konto i grzeszyć o nowa
      Każdy kolejny grzech będzie pierwszym ,a jeden grzech nikomu nie zaszkodzi
      więc dzień za dniem,kolejny pierwszy grzech🙂

      Piekło nie jest potrzebne do tego aby akcja równała się reakcji
      Rób co chcesz a i tak spotkają Cię konsekwencje,jest przyczyna,są skutki
      Piekło,grzechy…tylu ludzi w to wierzy i świat nie staje się piękniejszy,wręcz przeciwnie
      Coraz więcej wojen,do ci „dobrzy” mają misję,muszą zniszczyć „zło”

      • siola pisze:

        Czasem mozna ludziom w glowach mieszac swym gadaniem ,nienawisc do innych szerzyc .Ale ja wam powiem ze ten co do mordu doprowadza jest czasami bardziej winny jak sam morderca bo czasami morderca to tylko narzedzie.

        • Mezamir pisze:

          ten co do mordu doprowadza jest czasami bardziej winny jak sam morderca

          „Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie”. (Kpł 20, 27)
          🙂
          Ofiara jest winna,oczywiście.Czysty talmudyzm biblijny.

          Zabijmy „grzesznika” i po sprawie,sam się zabił,to nie my

          • margo0307 pisze:

            „..ten co do mordu doprowadza jest czasami bardziej winny jak sam morderca..”

            To by by było logiczne… I „COŚ…” jest w tych biblijnych słowach, które „każą” kamieniować „grzeszników” :

            „Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie”.

            Któż wskaże ręką na „boga”, że jest winnym ukamieniowania ?😉

          • Mezamir pisze:

            Some children died the other day
            We fed machines and then we prayed
            Puked up and down in morbid faith
            You should have seen the ratings that day

            Tekst jak tekst ale obraz świetny,1:26 tak wygląda większość ludzi pod maskami

            We’re the nobodies
            Wanna be Somebodies
            We’re dead,
            We know just who we are


            I awake from blood thick dreams
            Washing blame from my knees
            Softly done, so secretly
            I’m awake as Charlie sleeps

            Alone brother, alone sister
            A home cover, alone

            I awake
            Try to scream
            Spit the vile breath
            Till my tongue bleeds
            Thinks it’s all gone, famously
            Broke the hard girl
            Good to please

            Świetne obrazy

          • siola pisze:

            Widac stales w innej kolejce bo nie zrozumiales co przekazac chcialem.W kolko wciasz te same glupoty powtarzasz co juz zaczyna byc nudne ,Powiedz w koncu wszystkim otwarcie -O wladze nad wami nam chodzi -bez owijania w bawelne co i tak wiekszosci wiadome.Bo troske o ludzi w tej grze nie chodzi.

          • siola pisze:

            Dzieki ze pokazujesz jak wygladasz ale nie musiales sie wysilac to i tak bylo widac.

      • Mezamir pisze:

        Do you think God will be grateful that you deliver the fallen? (tak)
        Will you go to Heaven, Jack,
        Are you the deliverer of mortal sin?(tak)
        Feted by the angels for your work
        Or will you go to Hell, Jack,
        For the filth and depravity of your work,
        Taking a life that you have no right to,
        Judging a life you have no right to judge,
        Will you burn in Hell, Jack?(nie)

        Or do you think you’re a hero, Jack?(tak)
        Or a sombre enforcer cleansing the streets of vermin?
        Are you helping society, Jack, cleaning the world of sinners?(tak)
        Do you pray Jack, do you have a crucifix on your wall?(tak)
        Do you kneel to it, exalt God, praise be to God, Jack?
        Are you doing his bidding, Jack,
        Following His commands?(tak)

        Trzeba coś dodawać?

        „to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa
        i zaniedbania ludzi wierzących” św(dobre sobie)
        Josemaria Escriva ( jeden z takich Kubusiów o których mówi tekst piosenki)

        ” Rycerze Chrystusa, przeciwnie, mogą bez trwogi walczyć orężem w obronie Pana, nie lękając się grzechu, gdy zabiją wroga, ani potępienia, jeśli sami polegną. Czy dotknie ich śmierć, czy zadadzą ją innym, zawsze będzie to śmierć w imię Chrystusa; nie ma ona w sobie nic występnego, jest bardzo chwalebna. W jednym wypadku służy Chrystusowi; w drugim pozwala dotrzeć do samego Chrystusa, ten bowiem pozwala pomścić go zabijając wrogów i sam z tym większą ochotą niesie rycerzowi otuchę. Tak więc jak mówiłem, rycerz Chrystusa może zadawać śmierć bez obaw, a umierać z jeszcze większą pewnością, gdyż osobiście odnosi korzyść z własnej śmierci, a Chrystus ze śmierci, którą on zadaje.”
        „Chrześcijanin chlubi się zabiciem poganina, gdyż w ten sposób wielbi Chrystusa”
        św 😉 „” Bernard z Clairvaux (kolejny Kubuś Rozpruwacz)

        • siola pisze:

          Karzesz ludziom walczyc z wiatrakami ,chociarz dobrze wiesz ze nie wygrasz .Jedno co uzyskasz to krew przelana i plame na sumieniu .Na innych psioczycie ale juz zapomnieli jak ich Ojcowie w 30 letniej pol Europy wycieli ,innym wine za zabory przypisywac trzeba ,by swa zdrade zakryc .Za judaszowe srebniki juz nie jeden sprzedal swoja Matke.Szukacie dziury w calym ,mnie tam wszystko jedno w jakiej grupie krwi ja jestem ,dla mnie wazniejsze co w srodku czlowieka siedzi i rasizmem nie smierdzi.
          Mickiewicza uwazacie za Polaka chociarz co innego sam powiedzial z niemcami o Kopernika sie klucicie .Tajemnice ziemi slaskiej chcecie poznac ,prawowitych wlascicieli wyganiajac dla zmylki niemcami ich nazywajac.Chocby jeszcze przez 1000 lat po Slezy ganiali na bebnach wygrywali miskami sie tlukli o slowianstwie marudzili,bez czystej karty nie znajdziecie tego co schowane .Bo to co schowane jednosci i czystosci sluzyc ma a nie slawie i chwale.Ta gora jak Matka tylko przed synem swym sie otworzy i nie trza sie przed nia wcale upokorzyc.O tych co sumienie Maja w sobie nie zapomna ich przodkowie i nie trzeba im jest szukac korzeni po calym swiecie bo karzdy wie gdzie go Matka urodzila by byl czlowiekiem.A bycie czlowiekiem wcale nie znaczy jaka to grupa krwi w nim plynie.A do walki ten namawia co z tej waki korzsc wyciagnac moze.Jemu jedno co z innymi bedzie bo sumienia w nim nie znajdziesz .

      • Dawid56 pisze:

        Nie wiem Mezamirze, ale niestety wklejanie przez Ciebie filmików z różnymi demonicznymi teledyskami( niekoniecznie chodzi o samą piosenkę, ale o jej okropną oprawę graficzną) świadczy o tym że nie widzisz niczego złego przy prezentowania tego brzydkiego i okropnego świata( odbitego w krzywym zwierciadle).

        • Mezamir pisze:

          Sztuka ma szokować ,w przeciwnym razie nie jest sztuką,ponieważ nie robi NIC
          aby wyrwać ludzi z letargu w którym tkwią.

          „okropną oprawę graficzną”

          Witkacy też był „okropny” gdy żył i tworzył🙂

          Oprawa wizualna jest taka jaka powinna być,pokazuje całość
          a nie wygodne wycinki rzeczywistości.

          albo to

          Oni obaj byli takimi samymi „brzydalami” jak ci z teledysków które wkleiłem🙂
          Ciekawe dlaczego niektórych ludzi tak odrzuca od rzeczy
          w których inni odnajdują piękno…drugie dno,aluzję,metaforę itd

          • siola pisze:

            Jak sie ma taka sztuke przed soba to naprawde trudno zachowac kulture.Dlatego niekturzy sa jacy sa.

          • margo0307 pisze:

            ” Jak sie ma taka sztuke przed soba…”

            Ponoć… De gustibus non est disputandum 😉

          • mały budda pisze:

            Wybacz piękny Mezamirze, że to co widzę to napiszę.
            Nie bez kozery umieszczać takie portrety.
            Proszę spójrz co pokazuje Zwierciadło Życia.
            Pokazuje prawdę odbicia.
            Ludzie ludziom nakładają ciemne maski.
            Każda twarz to zapis energii.
            Kto nosi maski nie ukryje swej twarzy przed Zwierciadłem Życia.
            Inni nie mogą na to patrzeć. Jakoś tak czuję.
            Nie chodzi aby epatować przeciwnościami.
            Chodzie o wiedzę serca, która ma w ludziach pojawić się w postaci prawdy.

  16. Maria_st pisze:

    W tej grze, grze-ch nam miłujący wy-myślili i kajdany założyli.
    Szatanami, demonami Ziemie obłożyli
    By ludzie wolności nie doświadczyli
    Strach ma wielkie oczy

    • margo0307 pisze:

      Z tym, że… „Strach ma wielkie oczy” – zgadzam się🙂
      Z tym, że… „W tej grze, grze-ch nam miłujący wy-myślili i kajdany założyli.
      Szatanami, demonami Ziemie obłożyli” – też się zgadzam🙂

      Myślę jednak, że tak jak – „nie wszystko złoto co się świeci” , podobnie jest i z naukami religijnymi, pozostawionymi nam przez ludzi ponadprzeciętnych, zwanych Mistrzami🙂
      Wszystko uzależnione jest od tego, jak każdy z nas do tych nauk podchodzi i czego od nich oczekuje 🙂

  17. Dawid56 pisze:

    Można zauważyć ,że w Drzewie Życia mamy odpowiedniki 4 żywiołów .Kether to Ether, Hokhmah to Powietrze, Binah – Woda, Tifereth -Ogień.

    • siola pisze:

      By przywitac gosci wychodzisz przed dom we dwoje,niosac chleb sol i wode wlasciwie masz wtedy piec elementow ether -jedzenie ,sol -ziemia ,woda -woda ,ogien dwa serca w jedno zlaczone.Zlacz serca wszystkich ludzi razem a bedziesz mial ogien jak nigdy Jak to mowia w milosci to mozesz odrzywiac sie powietrzem a moze etherem ,Jednosc milosc wiara w drugiego czlowieka ,czyte sumienie to droga do strumienia gdzie strudzone stopy bo dlugiej cieszkiej drodze umyjesz.

  18. Maria_st pisze:

    Ogólnie to uczenie się życia poprzez kabałę, pisma świete czy np w szkołach interpretacja co autor dawno nie zyjący miał na myśli czy chciał nam przekazać–jest chore.
    Człowiek najwiecej sie uczy poprzez praktyke a nie teorie, często wymyślane dla ogłupienia i tylko pytanie czy jest to świadomie czy nieświadomie czynione.
    w tym Matrixie wszystko nadaje sie do wyrzucenia.

    • margo0307 pisze:

      „…w tym Matrixie wszystko nadaje sie do wyrzucenia…”

      W takim razie my wszyscy nadajemy się do „wyrzucenia” 😀 , bo jeśli zawierzyć fizykom kwantowym i wizjonerom posiadającym zdolności „szerszego postrzegania” to ten tzw. Matrix tworzymy my sami😉
      Max Planck, uznawany przez wielu za twórcę teorii kwantowej twierdzi, że Matrix jest stanem wnętrza i jego projekcją…
      Określa go jako obraz neutralnej w swojej istocie matrycy, której kształt i inteligencję określa świadomość każdego istnienia – a więc także mojego i Twojego😀.
      Dodaje też, że ta Matryca – sama w sobie – „…nie jest nastawiona negatywnie, lecz jest holograficznym, fraktalnym ekranem, taką żyjącą strukturą para-neuronowych relacji, która odbija nasze wewnętrzne stany duszy…
      Matrix odbija nasze potrzeby, które powstają z naszych przekonań na temat świata.
      Dzień po dniu, w przestrzeni naszego światopoglądu i pod jego dyrektywy, budujemy obraz rzeczywistości i taką ona się staje. W ten sposób tworzymy nasz los otulony Macierzą, w której wnętrzu dzieje się nasz świat…”

      Ponoć… Matrix jest „zbudowany” z substancji myślowej jest wielkim światem myśli.🙂

    • Teresa Chacia pisze:

      Tak a duchowi przewodnicy dusz
      jak cię dorwą już
      to już nie jesteś sobą
      człowieczeństwa ozdobą
      a jeżeli im co najgorsze wolno
      to i nam skolko godno
      przecież są tacy uduchowieni
      więc w prawdzie jesteśmy prowadzeni
      nie może być inaczej
      to my sami jesteśmy potworami raczej
      więc taki chory mamy świat
      jeśli się nie wyzwolicie to następne eony lat
      mają niewolników bez serca i własnej duszy
      ale was i tak już nic nie poruszy.

      • mały budda pisze:

        Tak a duchowi przewodnicy dusz
        jak cię dorwą już
        to już nie jesteś sobą
        człowieczeństwa ozdobą
        a jeżeli im co najgorsze wolno
        to i nam skolko godno
        przecież są tacy uduchowieni
        więc w prawdzie jesteśmy prowadzeni
        nie może być inaczej
        to my sami jesteśmy potworami raczej
        więc taki chory mamy świat
        jeśli się nie wyzwolicie to następne eony lat
        mają niewolników bez serca i własnej duszy
        ale was i tak już nic nie poruszy.
        Odpowiedz
        Witaj ,Teresko.
        Nie eony, lecz za naszego obecnego życia Matka Natura obali system niewoli sieci Matrixa.
        Lecz powiedziane zostało ludziom. Wasz świat iluzji życia jaką tworzycie zniknie bez powrotu.
        Nie wszyscy się przebudzenie, gdyż śpicie w iluzji Matrixa.
        Lecz będą nieliczni, którzy się przygotowują poznając swoją własną wewnętrzną naturę.
        Będą przytomni, gdyż znaki będą im dane na Niebie i Ziemi.
        Kiedy czas na ziemi stanie.
        A punkt zero się pojawi.
        Wówczas każdy człowiek zobaczy Zwierciadło Życia.
        Nie będzie to zjawisko czymś niezwykłym. Jedynie zjawiskiem kosmicznym w rozwoju Gwiazd.
        To nie ludzie niosą dary do Gwiazd.
        To dary wysyłają z swoich ser Gwiazdy.
        Rozwój Gwiazd jest niezwykły, gdyż niesie erupcje energii miłości do wszelkiego czującego życia.
        Może Sinks ma rację, że rozpoczęta reakcja łańcuchowa przywróci pierwotny zapis.

        • Teresa Chacia pisze:

          Tak bardzo bym chciała
          tak bardzo bym chciała
          żeby każda Gwiazda otrzeżwiającą energią ludziom podarowała
          żeby Kosmos cały był bardzo wytrwały
          bo żeby wyrwać ludzkość z macek sztucznego życia to czyn niebywały
          żeby prawda wyrwała się z manipulowanego ukrycia
          bo dość już tego niewolniczego życia
          czujących istot najliczniejsze głosy
          wyrwały się z serc pod niebiosy
          chcemy żyć w rytm Matki Natury
          chcemy się miłością piąć do góry
          oszustom manipulatorom gnębicielom dość
          nie damy sobie dać już w kość
          a setna małpa i efekt domina zrobią swoje
          piękne miłością do wszelkiego stworzenia życie będzie moje i Twoje Twoje Twoje
          gdy znajdą się nas miliony
          świat nasz będzie ocalony

          • margo0307 pisze:

            „…bo żeby wyrwać ludzkość z macek sztucznego życia to czyn niebywały…”

            Życie Tereniu nie jest sztuczne, Życie jest prawdziwe i dopóki ludzie będą słuchać rozkazów psychopatów – zamiast własnego czystego serca dopóty będzie to, co jest albo…

        • mały pisze:

          Przez chwilę się zatrzymałem. Byłem poza czasem.
          Miałem trudność żeby tu się wpisać.
          Przepraszam za zjedzone litery.
          Matrix odmawiał mi dostępu.
          Więc pewnie słońce wypala w Matrixie energię. Bo musi szaleć energia, gdyż się Matrix zawiesza.

    • Dawid56 pisze:

      Tu nie chodzi o uczenie przez kabałę, ale o coś bardziej istotnego.Dlaczego Człowiek został stworzony i przez Kogo( bo chyba nie przez ewolucję małpy). Po drugie gdzie tkwił błąd w stworzeniu Człowieka, że jest taki jaki jest, albo raczej dlaczego w świecie materii musi istnieć Cień, którego zasadniczo nie ma w świecie ducha. Wszystkie starodawne nauki mówią o żywiołach. Kiedyś wmawiano nam że jest ich cztery dzisiaj wiemy ,że najważniejszy jest Eter- to on jest za wszystko odpowiedzialny- ot cała tajemnica😉

      • mały pisze:

        Religie opanowały Eter.
        To nie była tajemnica, że Eter istnieje.
        Kapłani wykorzystują Eter do tworzenia Hologramów.
        Hologramy to wymyślone postacie aby wytworzyć religijną fascynację tzw. iluzja stworzona za pomocą myśli Kapłanów.
        Zaprawdę wam napiszę.
        Złamali Prawo Kosmiczne, które mówi o wielkiej rzeczy a dotyczy naszych przodków.
        Aby żaden człowiek nie tworzył dla swojego oblicza niewolników.
        Jeśli człowiek w swej ignorancji pozna smak bycia królem. To z ludzi zrobi niewolników.
        Wówczas na ziemi będą fałszywi iluzją stworzeni królowie.
        Zapomnicie nauki i utracicie wiedzę waszych przodków.
        Stracicie kontakt z Matką Naturą.
        Pamiętajcie nadejdzie pora i czas kiedy Gwiazdy powrócą na Matke Ziemię.
        Kapłani pójdą pod sąd Gwiazd.
        Zanim to nastąpi będą próbowali oszukać swoje przeznaczenie aby niewolnicy czyli wierni ludzie. Zatrzymywali czas ich przeznaczenia.
        Lecz było także powiedziane, że swej godziny i daty końca nie poznacie.
        Ignorancja was zaślepi przez fałszywą wiarę.
        Zapisali wiedzę w kamieniu.
        Człowiek nigdy nie oszuka Matki Natury.
        Tam wśród Gwiazd to wiedzą.

        • mały pisze:

          Zaczynam w locie łapać myśli.
          Te cudowne daty i stany euforii miały odwróć ludzi od właściwego zdarzenia, czyli prawdziwego sygnału życia.
          Nie znali daty i godziny. Jakby coś wiedzieli przeczuwali.
          Więc widocznie przespali właściwą datę.
          Te ich rytuały aby nadal tworzyć iluzję. Wykorzystując wiedzę astronomiczną aby łączyć energię aby nadal łowić ryby w sieci.
          Widocznie gwiazdy obserwują matkę ziemię i wiedziały. Zrobiły wielkie poruszenie wśród gwiazd.
          Pogubili się sami w Matrixie.
          Tak !!! to by się zgadzało Matrix ich uwięzi.
          Pogubią się w głupocie swych serc.

        • margo0307 pisze:

          „Zaczynam w locie łapać myśli…
          tracicie kontakt z Matką Naturą…”

          Co się stało, że zmieniłeś „imię” ?

          • Maria_st pisze:

            Tu masz odpowiedz:

            mały pisze:
            Listopad 17, 2014 o 20:25 (Edytuj)

            Przez chwilę się zatrzymałem. Byłem poza czasem.
            Miałem trudność żeby tu się wpisać.
            Przepraszam za zjedzone litery.
            Matrix odmawiał mi dostępu.
            Więc pewnie słońce wypala w Matrixie energię. Bo musi szaleć energia, gdyż się Matrix zawiesza. „

          • margo0307 pisze:

            „Tu masz odpowiedz:..”

            Dzięki Maryś, nie zauważyłam tego wpisu🙂

          • siola pisze:

            Tak kopca w Krakowie i na Slezy ze w tym smo-u nic a nic nie widacA to jest dopiero poczatek a jak kopcic beda na sam koniec.Ale przyjdzie czas ze dym rozwieje i zaszumia czyste strumienie i knieje ,zobatrza wtedy wszyscy jakie wnecza Maja.Przyjdzie czas ze ja wstane i po wode pojde na ma gore ,nie dla slawy i mocy ale by zdrowie wrucilo w mojej milej cialo.Przodki wroca i wam wszystkim dadza spadek Taki na jaki zasluzyli ,bo wiedze karzdy w sobie mial co z nia uczynil jego byla sprawa ,jednak teraz jak u Mikolaja obierki albo cukierki ,podlug zaslug mosci PANOWIE.Oj na kasuby bym pojechal lososia poszukac i mojej kochanej Opie w poludnie pod koniec Maja na Ala zapolowal ,jak bym Matke spotkal co na tarlo plynie poprosil bym ja by me mysli dalej poniosla .Sam se usiadl na wzgorzu przy ognisku i zabawil bym sie dymem w kolka i kreski moze by doniosly do nieba me marzenie.

  19. Dawid56 pisze:

    O „9”-kach i „1”-kach.
    Liczba „1” powoduje numerologiczną i znaczeniową zmianę „wartości” każdego słowa 1+7=8 ,1+2=3. Zamienia liczby z trójcy (1, 4,7) w liczby pokroju ( 2,5,8) .Trójcę (2,5,8) w Trójcę boską ( 3,6,9), a boska trójcę (3,6,9) w (4,7,1) – coś tu jest nie tak.Z kolei Ether (9) (9) jest obojętny.Cokolwiek dodane do „9” daje liczbę wyjściową. 1+9=1 ;7+9=7.Musi się często o „zanurzeniu” w Bogu.Gdyby „bóg” był „1” nastąpiłaby za każdym razem zmiana energetyki symbolu. Wynika z tego że Ether, w którym jesteśmy zanurzeni powinien mieć wartość „9” , a nie „1”.

    • Ktoś pisze:

      Nie kabała

      a chęć szczera

      zrobi z ciebie

      czarodzieja.

      • siola pisze:

        Oj te lata komuniznu zaszkodzily ,checi szczere nie pomoga jak serca i wiedzy w sobie nie masz,tylko sie samego tym czarujesz czego nie masz.Czarownikow namnorzylo sie jak gwiazd na niebie ,a karzdy z nich jedyny.I tak skacza i tancuja ,bebnami i miskami wywijaja ,ciekaw jestem konca calej sprawy co nawywijaja nam purchawy.Szczere checi i kabala nie pomoga jak czlowieku nie zrozumiesz co masz nosic w sobie .Droga prosta jest jak strzala a czarownicy czaronice kreca by pokrecic co juz dawno pokrecili,od tego krecenia juz nie moga zlapac rowno Wagi.Rowno Waga warzna takrze sprawa i bez niej nie rozwirzesz rzadnej warznej sprawy.Pytanie dla tych co Duchowo ludzi niszcza ,co wy macie z tego ze mieszacie ludziom w glowie ,Bog zaplac -na to bym nie liczyl ,raczej bym pomyslal kto mi miesza w glowie ze ludzkosci nie szanuje bo oklamywanie to po prostu brak szacunku dla ludzkosci.To co robia jeden z drugim czarowniki po niemiecku sie nazywa KETEN BRIFY , a ludziskom po naukach pozostaje w srodku pustka kturej sloma nie zapelnisz.

  20. Dawid56 pisze:

    Już w roku 1966 Simon & Garfunkel ostrzegali przed bożkiem techniką w swojej liryce „Sounds and silence”- Dźwięki Ciszy
    Witaj ciemności, mój stary druhu
    Przychodzę mówić z Tobą znów,
    Ponieważ wizja lekko skradając się,
    Zasiała w głowie mej ziarno gdy spałem,
    I wizja, która została zasiana w moim umyśle
    Nadal tam jest
    W niemym dźwięku ciszy.

    Tak szedłem w niespokojnych snach
    A bruk był w wąskich uliczkach
    W aureoli lampy ulicznej
    Wilgotny chłód pod kołnierz wdzierał się
    Wtem oczy me raził neon a jego moc
    Rozdarła noc
    I tknęła dźwięku ciszy.

    W nagim świetle zobaczyłem,
    Tysiące ludzi lub więcej.
    Ludzie rozmawiali bez mówienia,
    Ludzie słyszeli bez słuchania,
    Ludzie pisali piosenki którymi głosy nie dzieliły się
    Nikt nie śmiał też
    Zakłócić dźwięku ciszy.

    „Głupcy” – mówię – „nie wiecie, że
    Cisza jak rak rozrasta się
    Usłyszcie mój głos bym mógł uczyć was,
    Weźcie me dłonie bym mógł sięgnąć was”
    Lecz me słowa jak ciche krople, przepadły
    Echem się odbiły
    W studniach pełnych ciszy.

    I ludzie upadli modląc się,
    Do Bożka neonu co był ich dziełem,
    A znak Świetlisty ich ostrzegł,
    Składanym przez niego słowem,
    I rzekł ten znak, słowa proroków są pisane na
    ścianach metra,
    W kamienic klatkach.
    I tak szeptał cicho w dźwięku ciszy.
    źródło:http://www.tekstowo.pl/piosenka,simon_and_garfunkel,the_sound_of_silence.html

  21. margo0307 pisze:

    „…„Głupcy” – mówię – „nie wiecie, że
    Cisza jak rak rozrasta się (sic!)
    Usłyszcie mój głos bym mógł uczyć was,
    Weźcie me dłonie bym mógł sięgnąć was”
    Lecz me słowa jak ciche krople, przepadły…”

    Dawidzie – piękne są słowa tej piosenki, choć nieco smutne w odbiorze – przynajmniej w moim odczuciu ale… za to – są wymowne w swej treści 😉
    Zadziewa się wiele paskudnych rzeczy wokół nas, nie znaczy to jednak, że mamy generalnie poddać się pesymizmowi, frustracji czy smutkowi i usiąść i płakać…
    Ze skrawków dostępnej nam wiedzy można wysnuć wniosek, że… idzie ku lepszemu😛 , że aby w pełni mogło zajaśnieć Światło, musi przed nim pojawić się „Jan”, który dla mnie symbolizuje Wielką Sprzątaczkę albo może Wielkiego Sprzątacza😉
    Czeka nas zapewne jeszcze wiele „niespodziewanych zwrotów akcji” oraz „wydarzeń „nie mieszczących się nam w głowach”😉 i tylko od nas zależy jak je przyjmiemy, a w konsekwencji – jakie „porządki” te zdarzenia poczynią w naszych Duszach🙂
    Nie znaczy to również, że mamy akceptować „zło”, które się wokół panoszy i milcząco przyzwalać na jego rozprzestrzenianie, tyle tylko że nie jego orężem – a raczej chyba musimy sami znaleźć we własnych sercach oręż do tego celu 🙂❤

  22. Michaela pisze:

    Margo, Margo… nawet nie wiesz ,ile te słowa dla mnie znaczą 🙂

    „, że aby w pełni mogło zajaśnieć Światło, musi przed nim pojawić się „Jan”, który dla mnie symbolizuje Wielką Sprzątaczkę albo może Wielkiego Sprzątacza😉 ”

    Margo ❤

  23. Mezamir pisze:

    Begotten

    Na początku filmu widzimy jak Bóg przy użyciu brzytwy popełnia samobójstwo i wycina sobie wnętrzności. Z krwi rozlanej powstaje bogini, Matka Ziemia – zapładnia się ona boskim nasieniem
    i rodzi syna ludzkiego o imieniu Mięso Na Kościach.

    Po zstąpieniu na Ziemię oboje są czczeni przez bliżej nieokreślone istoty do czasu,
    gdy postanawiają odejść.
    Ściągają tym samym na siebie gniew czcicieli.

  24. siola pisze:

    Od i cala zagadka wyszla Bog samurajem chyba byl.To dlatego Walesa” O taka Polska jam sem walczyl” a inni po calej azji swych korzeni rzezniczych szukaja.

  25. margo0307 pisze:

    „Od i cala zagadka wyszla Bog samurajem chyba byl…”
    😀 😀 Sila dawno już się tak nie uśmiałam😀

  26. Mezamir pisze:

    You kill me with your smelly fingers
    Your smelly fingers from the sex you had on Christmas Day
    And now you say you’re feeling guilty
    You’re feeling guilty ‚cos your god was shining on your face
    You go to church and light a candle
    And then you’re blinded by the light from the golden pews
    The devil’s snapping at your toes now
    Because the angels can’t be bothered to live up to you

    They’re selling jesus again
    They’re selling jesus again

    They want your soul and your money, blood and your bones

    They’re selling jesus again
    Selling love to you – selling love

  27. Pingback: URL

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s