Wielka szkoda dla Prawdy – późno- starożytna manipulacja tekstami biblijnymi

Prawdopodobnie to sobór w Nicei w 325 roku zadecydował, które teksty zostały włączone do kanonu Biblii Te teksty to zarówno księgi Starego Testamentu i Nowego Testamentu Nie włączone do Bibli zostały zaliczone do Apokryfów.Gregg Braden w swoim „Kodzie Boga” pisze:

„Dwudziesty wiek stał się świadkiem odkryć najbardziej znaczących i intrygujących zapisów ludzkiej historii. Od zaginionych
tekstów biblijnych znad Morza Martwego i tłumaczenia tysięcy sumeryjskich tabliczek, aż po gnostyckie i nowotestamentowe znaleziska należące do Biblioteki z Nag Hammadi, odkrywane są coraz liczniejsze dowody wskazujące na to, że łańcuch wiedzy łączący starożytną mądrość ze światem współczesnym był niejednokrotnie przerywany.
Za każdym razem, kiedy jakiś zapis dziejów człowieka został wymazany, ukryty lub przeredagowany, zagadka tego,
kim jesteśmy, stawała się jeszcze bardziej zawiła.
Ponieważ w tak dużym stopniu nasz sposób postrzegania teraźniejszości opiera się na niezupełnie zrozumianej przeszłości, nie powinno nas dziwić, że znaczna część praw naukowych, praktyk medycznych, kwestii duchowych i faktów
historycznych – a także czerpanych z nich korzyści – również nie jest kompletna. Być może największe szkody w łańcuchu wiedzy spowodowało przeredagowanie Biblii przez Kościół wczesnochrześcijański w czwartym wieku.
Uczeni otwarcie przyznają, że zgromadzenie, którego celem było ustanowienie doktryny chrześcijańskiej, w 325 r. n.e. dokonało przeredagowania i usunięcia części wczesnochrześcijańskich tekstów 50. Działając pod przewodnictwem
rzymskiego cesarza Konstantyna, biskupi, duchowieństwo i historycy tworzący Sobór nicejski stanęli przed niebotycznym zadaniem polegającym na przekształceniu różnorodnych dzieł religijnych pisanych na przestrzeni wieków
w jeden dokument, który miałby głębokie znaczenie dla ówczesnych ludzi. Uwzględniając nagromadzenie przypowieści,
nauk i zapisów historycznych, wiele ksiąg, które rozpatrywali, było zbędnych, kiepsko napisanych, pełnych powtórzeń
i pokrywających się ze sobą wersji. W niektórych przypadkach Sobór uznawał teksty za zbyt mistyczne i nie mające żadnej praktycznej wartości. Tak było z Księgą Henocha. Ostatecznie Sobór zalecił usunięcie przynajmniej 45 dokumentów.
Rezultaty ich wysiłków znamy dzisiaj pod postacią Pisma Świętego – jednej z najpotężniejszych i najbardziej kontrowersyjnych ksiąg w historii świata.”

Rodzi się pytanie co takiego było w tych księgach że je usunięto? .Jest to aż 45 ksiąg. Niektóre z nich to:

Listy Heroda i Piłata
List do Trallian
List do Rzymian
List Polikarpa
List do Filadelfian
List do Filipian
Dzieje Pawła i Tekli
Korespondencja Pawła i Seneki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Eksperymenty, Ezoteryka, Matrix. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

176 odpowiedzi na „Wielka szkoda dla Prawdy – późno- starożytna manipulacja tekstami biblijnymi

  1. margo0307 pisze:

    „…co takiego było w tych księgach że je usunięto?…”

    Może to, że to nasze mityczne piekło jest w nas ?

    „..Dlatego bardzo ważne jest, by człowiek w swoim doświadczeniu życia ziemskiego jak najszybciej scalił się z Duchem Boga Ojca.
    Jeśli człowiek przez całe swoje życie materialne na tym świecie nie nawiąże trwałej, żywej więzi z Ojcem, wtedy już w trakcie życia na Ziemi zostaje sam, zdany na agresywne żywioły duchowe. Samotny, bezbożny umysł nie jest w stanie poradzić sobie z wszelkimi przejawami ciemności. Umysł zostanie sparaliżowany i wszelkie nieuporządkowane myśli zawładną takim umysłem.
    Jest to piekło, gorsze od ognia, jest to ogień duchowy, nękający i gnębiący świadomość i samotny umysł.
    Dlatego bardzo ważne jest, i niezwykle korzystne dla człowieka, nawiązanie trwałej więzi z Boskim Umysłem, który jest doskonały i idealnie radzi sobie w każdych warunkach.”

    „… list Piłata do Heroda oraz Heroda do Piłata, w których jeden drugiemu komunikuje pobudki swego nawrócenia się do wiary Jezusa Chrystusa…”

    http://slownik.fidelitas.pl/e_ocr/Ewangelie_apokryficzne_OCR.pdf

    • margo0307 pisze:

      A tu inne tłumaczenie 😉

      „..Po odbyciu zebrania najwyżsi kapłani i uczeni Annasz, Kajfasz… i pozostali Żydzi udali się do Piłata, aby oskarżyć Jezusa o wiele czynów.
      I mówili:
      „Choć wiemy, że jest synem Józefa rzemieślnika zrodzonym z Maryi, On jednak mówi, że jest Synem Bożym i królem.
      Ponadto bezcześci szabat i pragnie rozwiązać Prawo dane nam przez ojców”.
      Rzecze Piłat:
      „Cóż jest więc to, co czyni i to, co pragnie rozwiązać?”
      Mówią Żydzi:
      „Mamy Prawo, które nie pozwala kogokolwiek uzdrawiać w dzień szabatu, On natomiast uzdrawiał właśnie w szabat chromych, garbatych, uschniętych, ślepych, paralityków, niemych i opętanych — a czynił sztukami magicznymi.
      Rzecze do nich Piłat:
      „Cóż złego uczynił?”
      Oni mówią:
      „Jest czarownikiem i przez Belzebuba, księcia czartowskiego, wypędza szatany i wszystkie są mu posłuszne”. 😛
      Rzecze do nich Piłat:
      „Wyrzucać szatany nie jest sprawą ducha nieczystego, ale boga Asklepiosa”…”
      http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1038

      • margo0307 pisze:

        ” Żadnej manipulacji nie było😉 bo dogmat nieomylności dotyczy papieża,elit
        a nie jakiegoś tam Bradena heretyka czy innych owieczek..”

        Można by pomyśleć Mezamirku, że otworzyło się u Ciebie trzecie patrzydełko i naocznie a co za tym idzie – nieomylnie interpretujesz Rzeczy Istność 😀 😀 ❤

        • Mezamir pisze:

          Odrobina sarkazmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła😀
          …gorzej jeśli ktoś weźmie mój sarkazm dosłownie…
          UWAGA!
          WAŻNA INFORMACJA!

          Ekhm… – to był sarkazm –😀

    • Dawid56 pisze:

      „Dlatego bardzo ważne jest, i niezwykle korzystne dla człowieka, nawiązanie trwałej więzi z Boskim Umysłem, który jest doskonały i idealnie radzi sobie w każdych warunkach.”
      myślę bardzo podobnie🙂

    • Mezamir pisze:

      Zestawienie wypowiedzi Celsusa zostało opracowane na podstawie apologetycznego dzieła chrześcijańskiego apologety Orygenesa pt. Przeciw Celsusowi (wyd.: Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1977; t.1-2; s.681). Tylko bowiem dzięki temu, że Orygenes, polemizując z rzymskim filozofem, przytaczał jego wypowiedzi (ale czy wszystkie?), możemy poznać jedno z pierwszych dzieł krytycznych wymierzonych w chrześcijaństwo. Kiedy chrześcijaństwo zdobyło sobie wpływy w państwie podjęto bezwzględną akcję niszczenia wszelkiej literatury, która w jakiś sposób nie zgadzała się z chrześcijańskim poglądem na świat. Rozmiar tej niszczycielskiej akcji najlepiej oddaje uwaga Montaigne’a: „Pewne jest, iż w owych pierwszych czasach, kiedy religia nasza zaczynała sobie zdobywać powagę dzięki wydawanym na jej korzyść prawom, gorliwość wielu ludzi podniosła się przeciw wszelakiego rodzaju pogańskim księgom, przez co piśmiennictwo całego świata doznało nadzwyczajnej straty; rozumiem, iż te wybryki więcej wyrządziły szkody naukom niż wszystkie ognie barbarzyńców. Korneliusz Tacyt jest tego dobrym przykładem: mimo iż cesarz Tacyt, jego krewny, zapełnił nim mocą umyślnych rozporządzeń wszystkie biblioteki świata, ani jeden całkowity egzemplarz nie zdołał ujść pościgowi tych, którzy pragnęli go zniszczyć dla jakichś kilku błahych ustępów sprzecznych naszej wierze”.

      http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067

      Najbardziej znanym krytykiem chrześcijaństwa był jednak Celsus, żyjący w II w. Jego publikacja Prawdziwe Słowo (ok. 178) również się nie zachowała i jest znana (znaczna jego część) tylko z odpowiedzi chrześcijanina Orygenesa (Przeciw Celsusowi, ok. 250 r.). Praca Celsusa jest pierwszym pisemnym wystąpieniem antychrześcijańskim. Celsus był filozofem grecko-rzymskim, wyznawcą stoicyzmu i platonizmu (choć Orygenes z wielką pewnością mówi o nim: epikurejczyk, nie jest to jednak prawdą). Celsus był powiernikiem cesarza-filozofa Marka Aureliusza. Uważany jest za jednego z najbardziej niebezpiecznych wrogów chrześcijaństwa. Przez wiele stuleci żaden z krytyków chrześcijaństwa nie przeprowadził tak gruntownej analizy krytycznej tej religii. Niestety historia (chrześcijańska!) zatarła nam niemalże wszystko o tym ciekawym pogańskim myślicielu. Ze słów jakie kieruje pod jego adresem Lukian z Samosaty można jednak wnioskować, że Celsus cieszył się znacznym autorytetem. W dialogu Aleksander, czyli fałszywy prorok tak o nim pisze: „…gromadząc materiały do niniejszej rozprawy, pragnąłbym wywdzięczyć się i wyświadczyć przyjemność przyjacielowi i towarzyszowi, którego najbardziej ze wszystkich wielbię, zarówno za jego mądrość, umiłowanie prawdy i łagodny sposób bycia, jak też za spokojne, umiarkowane życie i umiejętność postępowania z ludźmi”. [ 1 ]
      Orygenes skomponował odpowiedź chrześcijan na zarzuty Celsusa (znamienne, że dopiero po 70 latach chrześcijanie zdobyli się na to, należy o tym pamiętać, gdyż w czasach Orygenesa znacznie zmieniły się realia życia chrześcijan, toteż nie mogą kontrargumenty Orygenesa mieć takiej wartości jak miałaby polemika napisana przez chrześcijan w II w.). Warto zaznaczyć, że Orygenes, od razu zdyskredytował swego przeciwnika, przyrównując go do największych głupców, uznając go za marnego filozofa, kiepskiego znawcę pism chrześcijańskich. Już samo jednak monumentalne dzieło, które opracował przeciwko argumentom tego „nieuka” (jak go nazwał!) zdaje się krzyczeć, że Orygenes mówił nieprawdę.
      Dziś, każdy uczciwy badacz przyzna, że Orygenes się pomylił. Już na podstawie tych fragmentów Celsusa, które zawarte są u Orygenesa, katoliccy teologowie przyznają: „Autor tego pisma jest nieprzeciętnym erudytą, oczytanym wspaniale w literaturze filozoficznej, zwłaszcza platońskiej, posiada ścisły, wnikliwy i krytyczny umysł, jest przy tym błyskotliwym polemistą, dobrze przygotowanym do pracy, której się podjął: zna nieźle Stary Testament, przede wszystkim księgi Rodzaju, Wyjścia, Powtórzonego Prawa, Psalmów, Jonasza, Daniela, Izajasza; czytał bez wątpienia Ewangelie, Dzieje Apostolskie i Listy św. Pawła …” [ 2 ], dalej wymieniane są jeszcze inne teksty, które musiał znać Celsus. Najciekawsze jest jednak to, iż przy porównywaniu wartości polemicznej obu autorów to Orygenes jest wymieniany jako ten, który dorównuje świetnemu Celsusowi, a nie na odwrót! Tego, jak go określili teologowie Akademii Teologii Katolickiej z Warszawy, „niezwykle groźnego przeciwnika chrześcijan”, Orygenes nazwał „błaznem”.
      W obecnej wersji Prawdziwego słowa,jak zatytułowana była praca Celsusa, zebrane zostały jego wypowiedzi jedynie z pierwszego tomu książki Orygenesa. Tom drugi czeka na opracowanie.
      wstęp i opracowanie Mariusz Agnosiewicz

      Prawdziwe Słowo

      Celsus

      Tajne związki

      Chrześcijanie zawierają zakazane przez prawo, tajne związki. Jedne są jawne, i te istnieją zgodnie z prawem, inne zaś tajne – zawierane wbrew ustawom.

      Antyczni krytycy Chrześcijaństwa
      http://kritikos.pl/Antyczni-krytycy-Chrzescijanstwa

      • Mezamir pisze:

        [Mówi Celsusowy Żyd:] Jakże to, wywodzicie swoje pochodzenie z naszych świętych Pism, a skoro tylko poczyniliście postępy, pogardzacie nimi, choć poza naszym Prawem nie potraficie wskazać żadnego innego źródła swej nauki? (Piękny nokaut-Mez)

        Praktyki

        Chrześcijanie wykonują swe praktyki i nauczają potajemnie. Mają słuszne powody, żeby tak właśnie postępować, bo tylko w ten sposób mogą uniknąć grożącej im kary śmierci.

        Czczą aniołów i trudnią się czarnoksięstwem, którego ich nauczył Mojżesz.
        Łatwowierność chrześcijan

        W przyjmowaniu teorii naukowych należy kierować się rozumem jako przewodnikiem, ponieważ nie może uniknąć błędu ten, kto nieostrożnie akceptuje jakieś poglądy. Ci co wierzą bez dowodów, porównać można do żebrzących kapłanów Kybeli i wieszczków, do mitraistów, wyznawców Sabazjosa oraz ludzi wierzących w jakieś widma — Hekatę czy innego demona albo demony. Przewrotni ludzie wykorzystując ich łatwowierność i głupotę robią z nimi, co chcą, a to samo dzieje się również wśród chrześcijan. Mądrość, według nich, jest złem w świecie, a dobrem głupota.

        • Mezamir pisze:

          Jahwe i monoteizm

          Pasterze kóz i owiec poszli za swoim przywódcą, Mojżeszem, i wprowadzeni w błąd przez naiwne kłamstwa uwierzyli, że istnieje jeden Bóg. Koźlarze i owczarze uwierzyli w jednego Boga, którego nazywają Najwyższym, Adonajosem, Uraniosem, sabaoth albo jakimś innym mianem, które mają ochotę nadawać światu; i nic poza tym nie wiedzą. Nie ma żadnej różnicy, czy nazwiemy Boga Zeusem, jak robią Grecy, czy nadamy mu inne imię, używane przez Egipcjan albo mieszkańców Indii.
          Maria

          A może matka Jezusa była piękna i dlatego połączył się z nią Bóg, który z samej swej istoty nie może pożądać ciała podlegającego zniszczeniu? Nie wypadało jednak, żeby Bóg ją pożądał — nie była przecież ani bogata, ani nie pochodziła z królewskiego rodu, nie wyróżniała się nawet wśród sąsiadów. Ani moc boża, ani żadne namowy nie ocaliły jej przed wygnaniem i nienawiścią cieśli. W opowiadaniu tym nie ma zatem nic, co by się mogło odnosić do królestwa bożego.
          Jezus

          On przed kilku laty zaczął głosić tę naukę, a chrześcijanie uznali go za syna Bożego.

          Narodziny. Podaje się kłamliwie za syna dziewicy, podczas gdy w rzeczywistości urodził się w jakiejś zapadłej wsi żydowskiej jako syn miejscowej biednej wyrobnicy, której mąż, cieśla, przepędził ją, gdy jej dowiódł cudzołóstwo, gdy była brzemienna po stosunku z żołnierzem, niejakim Panterą, a ona, wygnana przez męża i zhańbiona tułała się po świecie, aż potajemnie urodziła syna.

          Młodość. Jezus zaś przyparty biedą najął się do pracy w Egipcie, gdzie zapoznał się ze sztuczkami magicznymi, jakimi chełpią się Egipcjanie, a po powrocie do ojczyzny popisywał się tymi sztuczkami i zaczął głosić się Bogiem.

          Działalność. Jezus wybrał sobie dziesięciu czy jedenastu ludzi godnych pogardy, celników i biednych żeglarzy i wraz z nimi tułał się po świecie zdobywając środki do życia w sposób haniebny i szpetny.

          Dawne mity, które przypisywały Perseuszowi, Amfionowi, Eakowi i Minosowi boskie pochodzenie (my oczywiście w te bajki nie wierzymy), opowiadały przynajmniej o ich wspaniałych, godnych podziwu i przekraczających ludzką miarę czynach po to, by nie wydawały się nieprawdopodobne. A ty, czego ty dokonałeś wspaniałego i godnego podziwu słowem albo czynem? Niczegoś nam nie pokazał, choć w świątyni proszono cię, byś jakimś znakiem dowiódł, że jesteś Synem Bożym.

          Żałosny koniec. Jaki Bóg, demon albo rozsądny człowiek przewidując nieszczęścia, jakie mają mu się przytrafić, nie próbowałby ich uniknąć, gdyby oczywiście mógł, lecz biernie poddawał się przewidzianym nieszczęściom?

          Dlaczego głośno biada i lamentuje, dlaczego modli się, by go ominął strach przed śmiercią, mówiąc tak jakoś: „Ojcze, czy może odejść ode mnie ten kielich?”.

          Kłamiecie i nie potraficie w sposób przekonywujący ukryć swych kłamstw.

          Gdyby Jezus przepowiedział, kto go zdradzi i kto się go wyprze, czyż nie lękaliby się go jak Boga i nie bali się wyprzeć i zdradzić? (…) uczniowie zdradzili Jezusa i wyparli się go nie troszcząc się wcale o niego.

          Jeżeli, narażony na knowania człowiek przeczuje je i wyzna to swym wrogom, ci porzucają swe zmysły i wystrzegają się ich.

          A zatem to, co się stało, stało się dlatego, że nie zostało przepowiedziane, bo to jest niemożliwe; jeśli więc się stało, to mamy dowód, że nie zostało zapowiedziane; jest bowiem rzeczą zupełnie niemożliwą, aby zdradzili i wyparli się ludzie, którzy zostali napomnieni.

          Przepowiedział to jako Bóg, a więc przepowiednia musiała się całkowicie spełnić. A więc swych własnych uczniów i proroków, z którymi wspólnie spożywał posiłki, Bóg doprowadził do tego, że stali się bezbożnikami i zbrodniarzami, gdy tymczasem powinien wyświadczać dobrodziejstwa wszystkim ludziom, a zwłaszcza swym najbliższym towarzyszom. Nie zdarzyło się nigdy, by zaproszony do stołu biesiadnik spiskował przeciw swemu gospodarzowi; czyż więc człowiek zasiadający przy jednym stole z Bogiem mógł knuć zdradę Boga? I co jest jeszcze większą bzdurą, sam Bóg knował przeciwko swym współbiesiadnikom, czyniąc ich zdrajcami i bezbożnikami!

          • margo0307 pisze:

            „…Niczegoś nam nie pokazał, choć w świątyni proszono cię, byś jakimś znakiem dowiódł…

            Kłamiecie i nie potraficie w sposób przekonywujący ukryć swych kłamstw…”

            Mezamir mówisz tak od siebie, czy znowu kogoś cytujesz ?
            Pytam, bo znowu nie wiem…😉

      • ja pisze:

        Ten celsus nie rózni sie niczym od wspolczesnych ateociemnogrodzian. Infantylizm do kwadratu.

  2. Mezamir pisze:

    Wielka szkoda dla Prawdy – późno- starożytna manipulacja tekstami biblijnymi

    Żadnej manipulacji nie było😉 bo dogmat nieomylności dotyczy papieża,elit
    a nie jakiegoś tam Bradena heretyka czy innych owieczek
    (które są omylne i mają słuchać swoich pasterzy
    a nie pouczać ich co jest prawdą a co nie,oni/elita lepiej wiedzą,od tego są)

    „…co takiego było w tych księgach że je usunięto?…”

    Kłamstwa😉 zostało tylko to co jest prawdziwe.

    Nie wiem kiedy wreszcie dotrze do ludzi związanych z instytucją religijną
    że wszystko co ta instytucja głosi i wszystko co ona robi jest właściwe
    ponieważ elita jest nieomylna
    a wyznawcy nie mają żadnego prawa pouczać nieomylnego magisterium.
    Ci którzy pouczają elitę to heretycy a heretyk nie ma prawa zabierać głosu
    w kwestiach działania instytucji i jej elit.

    Proste jak drut.

    PS.Wszystko co zostało usunięte świadczy o sztuczności i fałszu na którym tę instytucje budowano.

    „Kiedy Dawid został królem Hebrajczyków, zdobył Jerozolimę,
    ufortyfikowane miasto Jebusytów, jednego z kananejskich
    plemion, i uczynił z niej nową stolicę.

    Sprowadził tu Arkę Przymierza i planował wybudować dla niej świątynię (2 Sm 6–7).
    Dokonał tego jego syn Salomon.
    Na dworze Dawida przebywał Natan, prorok El Szaddai
    oraz uczony kapłan Abiatar, który stał się królewskim historykiem.

    To właśnie on jest odpowiedzialny za powstanie Biblii,
    może też być autorem najstarszego dokumentu w tekście Biblii
    zwanego „J”, ponieważ konsekwentnie używa imienia Jahwe
    na oznaczenie hebrajskiego boga El Szaddai”. John Myrdhin Reynolds

    “Ponieważ wielu Hebrajczyków nie uznawało prawa jego dynastii
    do rządów, Dawid zlecił swoim kapłanom i skrybom skompilowanie
    ze starszych źródeł, zarówno pisanych, jak i ustnych,
    historii narodu hebrajskiego od czasów stworzenia aż do swojego
    wstąpienia na tron.

    Celem tej oficjalnej historii było uprawomocnienie
    monarchii Dawida, ponieważ poprzednio hebrajskimi
    plemionami rządziły nie dziedziczne monarchie, ale wybierani
    sędziowie. Ta oficjalna historia miała pokazać, że wstąpienie na
    tron Dawida i jego dynastii stanowiło część boskiego planu,
    wypełnienie obietnicy danej przez Jahwe swemu narodowi.
    Od samego początku był to dokument przesycony ideologią polityczną.

    Jako dalszy element swojej strategii, Dawid zatrudnił kapłana
    Jebusytów, oddającego cześć El Eljonowi, staremu kananejskiemu
    bogu stwórcy i dziadkowi bogów, mającemu swoją świątynię
    w Jerozolimie, do rozpowszechnienia kananejskiego kultu świątynnego
    i zastosowania go w stosunku do nowo przybyłego El Szaddai.

    Dawid chciał świątyń i kultu, takiego jaki występował w innych
    cywilizowanych królestwach i miastach Bliskiego Wschodu.
    Ponieważ starsze bóstwo Jebusytów było uznawane przez Kananejczyków
    za stwórcę, strategia Dawida umożliwiła identyfikację
    El Szaddai z Bogiem Stwórcą, gdyż pierwotnie El Szaddai
    zdecydowanie nie był stwórcą nieba i ziemi.

    Juda i mniejszość południowych plemion przebywała w Egipcie
    i została nawrócona przez Mojżesza na kult El Szaddai,
    ale północne plemiona w ogóle nie znalazły się w Egipcie
    czy też z Mojżeszem na Synaju.

    Dłużej zamieszkiwali Kanaan i tak samo, jak ich kananejscy sąsiedzi,
    praktykowali kult wysokiego boga Ela.

    Tak więc strategia Dawida zjednoczyła również plemiona północne z południowymi,
    a nawet Kananejczyków, w jednym państwowym kulcie, w którym El Szaddai
    został utożsamiony z najwyższym bogiem stwórcą Elem.

    W biblijnym tekście El jest nazywany Elohim, co po hebrajsku oznacza „bogów”,
    w liczbie mnogiej.

    Wariant tej historii, napisany na Północy, zwany dokumentem „E”, ponieważ imieniem boga jest tu Elohim,został później połączony z dokumentem „J”,tworząc rdzeń dzisiejszej Biblii.

    W późniejszych stuleciach pod wpływem kapłanów wiele zmieniono i dodano do tekstu.
    Podjęte przez Dawida działania, późniejsi prorocy i sam ewoluujący tekst Biblii
    wszystko to doprowadziło do rozwoju imperialistycznego monoteizmu wśród Hebrajczyków, czyli Żydow.

    Chrześcijaństwo to twór polityczny,narzędzie dla elit
    sposób zapewniający im władzę i nietykalność
    Koń trojański do prowadzenia wojen propagandowych w czasie pokoju
    zbudowany na fałszu/socjotechnikach/psychomanipulacji
    a doszukiwanie się w nim prawd świadczy o głębokiej naiwności i brakach w edukacji
    (lub herezji w przypadku osoby wykształconej która podważa pozycję i doktryny elit
    zarzucając im fałszowanie judeo-chrześcijaństwa,przy jednoczesnym obstawaniu że jest się tym który reprezentuje prawdziwe judeo-chrześcijaństwo)

    „Niewolnicy! Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym.”( 1 P 2,18).

    „Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się Pana.” (Kol 3,22; por. Ef 6,5n).

    „Każdy niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany. Zostałeś powołany do wiary jako niewolnik?
    Nie martw się! Nawet gdybyś miał okazję stać się wolnym, skorzystaj raczej z twego niewolnictwa [pozostając w tym stanie]” (por. 1 Kor 7,20n).

    To są słowa nie byle kogo,wypowiedział je nie kto inny a udający „hellenistę”
    agent Sanhydrynu ,seryjny morderca Szaweł z Tarsu,szerzej znany jako apostoł Paweł
    święty,fundament instytucji.

    Fragmenty które usunięto mówią o tym że Jeszua był posłany tylko do żydów
    że nie ma żadnego stworzonego w II wieku przez Watykan „duchowego Izraela”
    Istnieje tylko dosłowny Izrael,Żydzi i Jeszua,posłany tylko do nich,rabin który wielokrotnie powtarzał ze nie jest żadnym bogiem.

    Skąd wiem?Ponieważ sporo fragmentów mówiących o tym nadal można odnaleźć w Biblii

  3. margo0307 pisze:

    Cytat z Listu Polikarpa:

    „.. 1P. 2:11, 1Kor. 6:9-10

    3 Podobnie młodsi niech będą nienaganni w każdej sprawie, niech dbają przede wszystkim o czystość i powściągają siebie przed pożądliwościami w świecie, ponieważ wszelka pożądliwość toczy wojnę przeciwko Duchowi 😛 …
    i ani rozpustnicy, ani zniewieściali, [10] ani homoseksualiści Królestwa Boga nie odziedziczą, ani nikt kto czyni nieprzyzwoite rzeczy.
    Dlatego potrzebują trzymać się z dala od wszelkich tego typu rzeczy, podporządkowując się starszym i sługom jak Bogu i Pomazańcowi.
    Panny [11] zaś niech zachowują siebie w nieskazitelności i o czystym sumieniu…”
    * * *
    „..Chrześcijaństwo to twór polityczny,narzędzie dla elit
    sposób zapewniający im władzę i nietykalność
    Koń trojański do prowadzenia wojen propagandowych w czasie pokoju
    zbudowany na fałszu/socjotechnikach/psychomanipulacji
    a doszukiwanie się w nim prawd świadczy o głębokiej naiwności i brakach w edukacji…”

    Mezamir, spróbuj choć raz oddzielić ziarna od plew, a przy tym nauki i postępowanie – obecnie miłościwie nam panujących co niektórych namiestników kościelnych – od nauk, które głosił Nauczyciel Jezus…
    Czy On nawoływał w swoich naukach do gwałtów, morderstw, oszustw, nepotyzmu, egoizmu, samolubstwa, wojen etc.. ?
    Cz wręcz przeciwnie ? 🙂

    • Mezamir pisze:

      Mówisz jak nauszny świadek,byłaś?Widziałaś co robił?Słyszałaś co mówił?🙂

      Możemy jedynie oceniać postać zmitologizowaną
      na podstawie tekstów z martwych ksiąg,na podstawie martwych liter.

      „Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. „
      (Mt 12:46-50)

      Garstka obcych włóczykijów związanych z nim była ważniejsza
      niż prawdziwi matka i bracia.

      „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.”
      (Mt 10, 34-36)

      „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.”
      (Łk 14,26)

      Piękne ideały i autorytety z pustyni🙂 „wartości” za 3.50gr

      • Dawid56 pisze:

        Mezamir w ten sposób do niczego nie dojdziesz.Ktoś tez kiedyś powie ze Twoja postać to tylko mit.A słowa „żyją ” tak jak litery żyją.Każda, ale to dosłownie każda litera ma w sobie ogromna symbolikę.Zauważ że imię Jesus składa się z tych samych spółgłosek co imię Jessa a nawet Jssa.

        • siola pisze:

          Tu Dawidzie nigdy nie chodzilo o to kto i jak sie nazywal ,byl czy nie byl,po prostu karzdy powod jest dobry by innych z czegos okrasc ,a najlepiej wymyslac jakies klamstwa .To ciagle wymyslanie nowych bogow jest tylko po to by szlo pasorzytowac na innych ,jak sama Pani z OZ do mnie powiedziala tu chodzi o duze pieniadze,oby wszyscy chciwc<y i klamcy sie tymi pieniedzmi zadlawili niech wszystko co wezna do reki i ust ale dokladnie wszystko zmienialo sie w te ich boskie pieniadze.Ciekawy jestem jak dlugo wytrzymaja wtedy z ich pieniedzmi Oswieceni Nawiedzeni Przewodnicy i ich Bogowie.

          • Dawid56 pisze:

            Siolo chodzi mi po prostu o symbolikę, liczby i litery .Jak zapewne wiesz bardzo mnie to interesuje.Puzzle „zaginionych ksiąg” składają się z poszczególnych liter i liczb
            Kluczowe liczby to
            0,1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,19,21,22,23,24,26,27,28,33,36,42 itd….

      • siola pisze:

        Jasne czas dla ludzi bez wartosci nadszedl,oj pomylka Oni caly czas rzadzili swoim pyskowaniem bez wartosci .Teraz Maja chec rozrzucic nowe religijne kosci.Dla nich jedno swoj czy obcy z karzdego zrobia sobie wroga ,wyrzynali pod oslona religi Hiszpanie ,polnocna Afryke ,Francje w 30 letniej wycieli dla Boga tez nie malo ,w koncu sprzedali nawet swoich braci ,pytanie ktorz to sa Eropy kaci .Ameryki ,Afryke ,Azje i Erope niby dla boga pustoszyli ,a w rzeczy samej z rozboju rzyli .Teraz coraz gorzej bo za karzdym razem to nasienie wraze milionami ludzi zabija ,tak naprawde to powinni sie w tej ludzkiej krwi utopic.Ale tym braciszkom ciagle malo ,lubia grabic i w ludzkiej krwi sie kapac .Z Europy to wampirow plemie za krwia rozeszlo sie na cala ziemie. I zrobili z pieknej ziemi Ci co Boska moc w sobie Maja piekielne wiezienie Co na dole ma robic lud ubogi ,kiedy sie na gorze bogi wyrzynaja i do tego jeszcze tych ubogich do zabijania podpuszczaja I tak biora Kalaszniki CI ubodzy myslac ze gdy bogom sluza ,na lepsze rzycie tu zaslurza .A w tym czasie ich bogowie na swych jachtach ich corkami sie opiekuja ,no coz tez dobrze pomysli nie jeden bede to ci ja mial boskie wnuki.Moze nadszedl czas najwyszy pojsc po rozum do glowy i zagonic do roboty bogow,a jak walki im jeszcze by sie chcialo to niech tocza ja u siebie w tym ich niebie.A te Boskie zezowate cory niech se Ida do tej dziury z jakiej wyszly.Ja nie dziele ludzi ni na wioski ,ani jakies panstwowosci ,ale na mowiacych prawde i tych co klamiac o prawdzie wrzeszczac.I mam caly czas te uczucie jak bym teraz mieszkal nie na ziemi ale w wariatkowie i najlepiej by bylo do domu wracac .W filmie „O jeden most za daleko” jest scena gdy spadochronarze natrafiaja na ludzi ktorzy wyszli z domu wariatow ,Ci smieja sie im w oczy ,moze dlatego jak powiedzial jeden z oficerow „MOZE ONI WIEDZA WIECEJ NIZ MY „

    • Dawid56 pisze:

      Margo, dla nas jest to oczywiste do czego nawoływał Jezus. Nie wiem tylko dlaczego inni cały czas usilnie starają się przeinaczać jego słowa i dążenia

      • siola pisze:

        Bo to tak jak z komunizmem idea dobra ale wykonynie zle ,zapytaj siebie samego komu moze tak bardzo zalerzec by zmieszac z blotem wszystko co wlasciwie moglo byc dobre,dojdziesz do wnisku moze jak ja ze zawsze Ci sami ludzie co na dwie strony graja,zawsze do koryta trafiaja.Teraz najwarzniejsze wiadomosci to jaka gwiazdka komu dupy dala ,tak jaby swiat sie tylko wokol dupy krecil a za te wiadomosci karza Ci jeszcze slono placic ano slone wiesci .

  4. Michaela pisze:

    „Możemy jedynie oceniać postać zmitologizowaną
    na podstawie tekstów z martwych ksiąg,na podstawie martwych liter.”
    *****************************************************************************************

    Jeżeli tak uważasz ,to po co je cytujesz prawie przy każdym nowym wpisie.???
    PS. Dobrze wiesz ,co Jezus myślał, mówiąc te słowa…

    • Mezamir pisze:

      Jeżeli tak uważasz ,to po co je cytujesz prawie przy każdym nowym wpisie.???

      Dla tych którzy tak nie uważają🙂 dla tych
      którzy podpierają się książką której nie raczyli przeczytać w całości
      Znają jakieś wybrane,wygodne fragmenty.
      Biblia to nie fragmenty Biblii tylko całość od pierwszej do ostatniej litery.

      PS. Dobrze wiesz ,co Jezus myślał, mówiąc te słowa…

      Nie wiem bo nikomu w głowie nie siedzę ,u mnie w głowie też nikogo nie ma
      a jednak ktoś mi próbuje wmówić że ja wiem co ktoś myślał
      Czyli twierdzisz że wiesz co ja myślę na temat tego co ktoś myślał.

      Jeśli ktoś ma takie zdolności telepatyczne to ja się nie dziwię że WIE
      co się działo setki lat temu😉

  5. siola pisze:

    Telepata nie jestem ale cos jakby podroze w czasie to znam skads ,te kule ognia z nieba i dlaczego jam Alek I ta Krolowa ,tempelariusze i nasza Pani pytanie dlaczego ,katarska twierdza i Alo is,rzeczy ktorych nie moge pojac chociarz sie staram jak moge ,to znowu podroze do Ksieza nie cialem a jednak tam bylem chociarz zamku w swym rzyciu nie ogladalem ino Wawel.Jedno wiem napewnp Prawda i tylko Prawda ma sens klamstwo buduje nastepne i tak bez konca Klamstwem nie zjednoczysz ludzi ,chyba ze pozbawisz ich rozumu ,zawsze znajdzie sie ktos kto falsz rozpozna ,jasne mozna przekupic albo sprzatnac ale Problem potzostanie co z pierwszym klamstwem zrobic jak sie go juz nie pamieta a zostalo w dokumentach.

    • Mezamir pisze:

      O telepatii to też był sarkazm z mojej strony🙂
      Gdyby faktycznie ktoś miał wystarczającą moc do czytania mi w myślach
      wiedziałby doskonale czego nie myślę i czego nie wiem.
      Osoby które takiej mocy nie posiadają i tak wiedzą co ktoś miał na myśli
      Pytanie skąd?
      Odpowiedź jest bardzo prosta

      Wszystko w co wierzą „semici duchowi”(wyznawcy jednej z wielu semickich religii)
      to są ich wewnętrzne sprawy.
      ICH dogmaty,sprzeczności w hebrajskiej Biblii,Koranie czy Torze

      Aby te kwestie rozwiązywać trzeba doskonale znać żydowski język,kulturę,tradycję,obyczaj,religię,etc.
      Kto zna to wszystko doskonale?Żydzi🙂

      Oni wiedzą najlepiej jak odpowiedzieć na pytania w swoich księgach
      sami je pisali.

      Jeśli ktoś twierdzi że wie co nazarejski rabin miał na myśli i o co mu chodziło
      tzn że jest żydem
      Ja mogę nie wiedzieć bo żydem nie jestem,mogę się mylić
      Żyd wie lepiej bo to są jego tradycje ,jego korzenie i tożsamość🙂

      Jeśli ktoś nie uważa się za żyda i jednocześnie chce innych pouczać
      mało tego,jeśli chce żydów nawracać i tłumaczyć im gdzie się mylą😀
      to już jest kabaret.
      Jajko mądrzejsze o kury.

      Potomkowie tych którzy Biblię stworzyli są dziś pouczani przez wyznawców
      doktryn utworzonych na bazie tego co żydom zawdzięczają😀

      Nie mieli by ‚swojej’ chrześcijańskiej/neojudaistycznej Biblii
      gdyby nie żydzi i judaizm (starsi bracia w wierze)
      ale i tak wiedzą lepiej gdzie i dlaczego żyd judaistyczny się myli

      • margo0307 pisze:

        „…Jeśli ktoś twierdzi że wie co nazarejski rabin miał na myśli i o co mu chodziło
        tzn że jest żydem
        Ja mogę nie wiedzieć bo żydem nie jestem,mogę się mylić…”

        „.. 117. Pytajcie nas o Niego!
        Bowiem Jemu nie można niczego zarzucić.
        Jak byśmy mogli czynić zarzuty komuś tak Wielkiemu?
        On przecież jest dawcą Spokoju dla wszystkich…”

        ( Wielcy darują właśnie Spokój.
        Przeciwieństwem ich są demoniczni i naznaczeni piętnem szatana ludzie, siejący wrogość, nienawiść, przynoszący chaos, przemoc, spustoszenie, cierpienia.)

        ..Dopóki wnętrzności ciała człowieka są skryte, jest ono żywe. Jeśli zaś wnętrzności się obnażają i wypadają na zewnątrz, to wtedy ciało umrze.

        Tak samo jest z drzewem: dopóki korzenie jego są ukryte, ono kwitnie, rośnie, wówczas zaś gdy korzenie te zostają obnażone, to usycha.

        Podobnie jest z każdym przejawem istnienia w świecie, przy czym nie tylko w świecie materialnym, lecz i w skrytym.
        Dopóki korzeń zła jest ukryty — ono rośnie, jest mocne.
        Kiedy jest rozpoznane, zaczyna ono się otwierać. Gdy zaś ma rozcięty korzeń, to ginie.

        Dlatego Logos mówi:
        „Topór już znajduje się u korzeni drzew!
        Jeśli korzenie nie zostaną rozcięte do końca, to rozcięte znów zarasta.
        Zatem topór należy wbić odpowiednio głęboko, aby wyrwać korzenie”.

        Jezus zniszczył te korzenie w tym miejscu, gdzie działał.
        Poruszył również w innych miejscach.

        Jeżeli chodzi o każdego z nas, to niech wcina się każdy w korzenie zła, które tkwią w nim i wyrywa je z korzeniami ze swej duszy.

        Zło jednak może zostać wyrwane, dopiero gdy poznamy je.
        Jeśli zaś będziemy pozostawać w niewiedzy o jego istnieniu, to będzie dalej zapuszczać swoje korzenie w nas i pomnażać się w naszych duszach.
        Wówczas opanuje nas bez reszty i zostaniemy jego niewolnikami.
        Będzie ono zniewalać nas coraz to bardziej, zmuszając nawet do robienia tego,
        czego czynić nie chcemy, a tego, czego chcemy przymuszając nie czynić…
        Jest bowiem bardzo potężne, póki nie wiemy, że mamy je w sobie!

        Dopóty dopóki istnieje ono działa.
        Niewiedza o nim, to podstawa złego w nas.
        Niewiedza prowadzi nas do zagłady.
        Ci, którzy nie przekroczyli obszarów niewiedzy, nigdy nie zaistnieli
        jako (prawdziwi) ludzie, nie istnieją nadal i nie będą istnieć.

        Mający zaś udział w prawdziwej wiedzy napełniają się Doskonałością
        w miarę tego, jak Prawda odsłania się przed nimi.

        Bowiem prawda, podobnie jak i niewiedza, będąc ukrytą,
        spoczywa sama w sobie i dopiero gdy się odsłania i rozpoznaje —
        rozkwita będąc wysławiana.

        O ileż potężniejsza jest ona niż niewiedza i błąd! Daruje Ona Wolność.

        Logos powiedział:
        „Jeśli poznacie Prawdę, ona uczyni was wolnymi”.

        Niewiedza to niewolnictwo. Wiedza to Wolność.
        Szukając Prawdy, odnajdujemy jej nasiona w samych sobie.
        Kiedy zaś połączymy się z Nią, wówczas przyjmie nas do Pierwotnej Jaźni.

        (Skrucha to oczyszczanie siebie od wad.
        Dwa filary naszych wad są następujące:

        1. Zdolność do świadomego wyrządzania cierpienia jakimkolwiek innym istotom (np. choćby zwykłego „zmartwienia” ich).
        Przejawiamy tym swój egoizm, swoje „ja”, wykazujemy również brak w sobie rozwiniętej miłości.
        Z rozbudowanym „ja” oraz bez rozwiniętej miłości nie uda nam się realnie zbliżyć do Ojca.

        2. Brak stałego ukierunkowania uwagi na Ojca, dążności do Niego.

        Rozważmy w związku z tym kwestię wiary.
        Wiara jako zwykłe „tak” w odpowiedzi na pytanie „czy wierzysz?”, to zbyt mało.
        Prawdziwa wiara, to stałe i niezachwiane pamiętanie o Bogu-Nauczycielu, Który uczy mnie cały czas.
        Warto o tym pamiętać zwłaszcza w chwilach sytuacji ekstremalnych, które wszystkie stanowią Jego lekcje skierowane właśnie bezpośrednio do mnie.
        Do takiego poziomu wiary doprowadza ogromna długotrwała praca intelektualna przy współdziałaniu z Nim.
        Jedynie dzięki tego rodzaju wysiłkowi adepta Bóg staje się dla niego Żywą Realnością,
        a nie po prostu symbolem, abstrakcją, której „należy” się oddawanie czci.
        W ten sposób wiara przekształca się w wiedzę o Nim.

        Na najwyższym zaś poziomie swojego rozwoju wiara przemienia się — w oparciu o odpowiedni stopień wiedzy o Nim, znajomości Jego — w namiętną Miłość.
        Ona jedna tylko zdolna jest zapewnić taką bliskość z Nim, która doprowadza do osobistego wchodzenia do Jego Domu i Zjednoczenia z Nim.

        …Skrucha to… badanie siebie jako duszy i przemienianie siebie za pomocą samoobserwacji i samowychowywania.
        Warto jeszcze zaznaczyć, że „grzechy” to nie najważniejszy wróg, z jakim należy walczyć. Stanowią one bowiem jedynie przejawy właściwości duszy, zwane wadami.
        A więc walczyć przy pomocy tego topora, o którym mówili Jezus i Filip, trzeba właśnie przeciwko wadom.
        Walka ta może zostać prowadzona z pełną mocą jedynie po zrealizowaniu dla siebie Boga, jako Żywego Nauczyciela…”

        (fragment Ewangelii Filipa) 😛
        http://www.swami-center.org/pl/text/Ewangelia_Filipa.html

        • Teresa Chacia pisze:

          Kochane ludziska
          jak się was czyta to żal serce ściska
          dopóki będziesz szukał Boga poza sobą
          nigdy nie będziesz człowieku szczęśliwą spełniona osobą
          będziesz szukał czegoś nieogarnionego nieuchwytnego
          a życie przecieknie ci przez palce dlatego
          będziesz wszystkich przekonywał do swoich wyobrażeń Boga
          a twoje życie to strach ciągła trwoga
          bo ludzie którzy cię otaczają
          nigdy temu wyobrażeniu nie sprostają
          cząstka Boga w człowieku nic nie daje
          bo i tak szukanie reszty pozostaje
          a już wykorzenianie w sobie zła
          kiedy go tam nie ma
          to szczyt szczytów
          żeby zadowolić dość licznych hipokrytów
          ach boli bardzo boli
          że nie można ulżyć ludzkiej niedoli
          bo szukanie Boga poza sobą to tylko ułuda
          więc kiedy przyjdzie ten czas na ziemskie człowieku cuda
          bo słowa miłości mistrzów nic tobie nie dały
          według siebie byłeś mały jesteś mały
          więc kiedy będziesz wielki
          jak ocean mieszczący wody kropelki kropelki kropelki ………

          • margo0307 pisze:

            „..dopóki będziesz szukał Boga poza sobą
            nigdy nie będziesz człowieku szczęśliwą spełnioną osobą…
            bo słowa miłości mistrzów nic tobie nie dały
            według siebie byłeś mały jesteś mały…”

            Częściowo kochana Tereniu masz słuszność w tym co piszesz ale… tylko częściowo 😉

            Wiesz…, bardzo podoba mi się ten cytat:

            „Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?
            Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu – tak Bóg ukryty jest w Człowieku…”

            Tylko.., czy na pewno każdy z nas WIE jak odkryć Boga w sobie ?❤

            Żyjąc w świecie emocji i uczuć, w świecie zasad i praw -zarówno moralnych jak i fizycznych o określonym – ograniczonym zakresie, zupełnie pogubiliśmy się w gąszczu własnych zależności, tracąc z oczu i serc wartości, dzięki którym moglibyśmy właśnie odkryć w sobie tą Iskrę Życia, tą Iskrę Boga…
            Jak wynika z obserwacji tego, co wokół nas się obecnie zadziewa – przynajmniej dla mnie – wszystko jest wynikiem i sumą działania tych naszych ograniczeń, którymi sami zamykamy sobie drogę do wolności…
            Dlatego zacytowałam powyższy fragment z ewangelii Filipa, gdyż kościół, pomimo, że otrzymał "klucze" – schował je, ponieważ NIE ZROZUMIAŁ ich znaczenia i teraz sam z nich nie korzysta i nie pozwala innym korzystać nie uznając i odrzucając to – czego sam nie potrafił pojąć…
            Przykład ze skruchą jest – moim zdaniem – bardzo adekwatnym przykładem popełnianych przez nas błędów i niezrozumienia😦
            "…Skrucha to… badanie siebie jako duszy i przemienianie siebie za pomocą samoobserwacji i samowychowywania…, bo „grzechy” to nie … wróg, z jakim należy walczyć… Stanowią [ one ] jedynie przejawy właściwości duszy, zwane wadami…"

          • margo0307 pisze:

            „..a już wykorzenianie w sobie zła
            kiedy go tam nie ma
            to szczyt szczytów..”

            Wiesz Tereniu, tymi słowami – uważam – pojechałaś ostro po bandzie…😀
            Naprawdę uważasz, że w człowieku nie ma „zła” ? 😮

            Skoro wszystko, ABSOLUTNIE wszystko jest ENERGIĄ, to skąd -Twoim zdaniem – bierze się wszystko to, co istnieje obecnie, ale nie tylko obecnie – w naszej Rzeczy Istności ?

            Kto w takim razie odpowiedzialny jest za ten cały bajzel w postaci morderstw, hipokryzji, kłamstw, okrucieństw i wszechobecną głupotę, jaka się panoszy i króluje naokoło ?

            Nie widzisz, że zarówno religie jak i nauka to jedna, wielka blaga ?
            A kto stoi za tym wszystkim i usłużnie wciska nam te kity religijno-naukowe ?
            No chyba nie smerfy…😛

            Na temat niezrozumienia i odrzucenia wartościowej wiedzy, która gdyby była rozpowszechniana, omawiana i nauczana – już dawno doprowadziła by ludzkość do wyższej formy kultury poznania, wiedzy przekazanej nam m.in. przez NIEKTÓRYCH ewangelistów już napisałam, natomiast na temat wartościowej wiedzy przekazywanej nam przez naukowców niech świadczy poniższy cytat odnośnie odkryć Tesli, który adekwatnie pokazuje, że właśnie ludzie – nie kto inny😛 – hołubią w sobie strach i blagę, którą ja nazywam właśnie ZŁEM w sercu…

            „..Środowisko naukowe zrobiło wszystko, by badania te skompromitować i zniszczyć. Prawdopodobnie obawiano się publikacji faktu, że być może w mózgu każdego z nas drzemią siły 😛 , których uruchomienie może przynieść prawdziwą nieśmiertelność.
            A wykpiwana „magia” mogła się okazać zwykłym zjawiskiem fizycznym, magiczną choć bardziej zaawansowaną fizyką o szerszym widzeniu świata i zjawisk…”

            http://ag.108.pl/index.php/wiedza-nauka-technika/104-fala-skalarna-tesli#comment-246

          • Michaela pisze:

            Mówimy o tym samym , ale różnych źrodeł się trzymamy🙂
            ***
            „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.” (1 Kor 3,9)

          • margo0307 pisze:

            „…Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?
            Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg…”

            No dokładnie Michaelo ❤🙂 , tyle że co niektórzy przypisali sobie atrybuty Boga w kontekście słów: " Bogami jesteście", zapominając przy tym, że…
            "BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY", że bez konkretnej pracy nad sobą, bez wysiłku intelektu i ducha – nadzy tu przyszliśmy i nadzy stąd znowu odejdziemy…
            Taka GRA… ha, ha, ha…

          • Mezamir pisze:

            co niektórzy przypisali sobie atrybuty Boga w kontekście słów: ” Bogami jesteście”, zapominając przy tym, że…

            „BEZ PRACY NIE MA KOTA DO GÓRY OGONEM”

          • Teresa Chacia pisze:

            Nie piszę do was bo i tak jesteście najmądrzejsi
            wczorajsi jutrzejsi dzisiejsi
            wszystko potraficie odwrócić do góry nogami
            żeby tylko kłótnie były pomiędzy ludziami
            żeby nigdy nie odkryli swojej mocy
            żeby na zewnątrz szukali pomocy
            w tym tylko Boga waszego
            nie może być mojego czy twojego
            a już że jesteś Bogiem największe bluźnierstwo
            a według mnie to fałszerstwo
            żebyś przypadkiem nie żył swoim życiem
            tylko bił pokłony a tu walczył o przeżycie
            bo nagrodę będziesz miał w niebie
            a tu inni wycyckają z energii ciebie
            tu musisz być ledwie żywy
            zmanipulowany spolegliwy
            we mnie nie ma zła
            i wielu też tak pewnie ma
            to należy go sobie stworzyć
            żeby drogę złym duchom otworzyć
            nie można wrzucać wszystkich do worka jednego
            jeżeli ktoś jest mordercą to ja też jestem dlatego
            czytają nas różni ludzie
            nie źli do szpiku kości dobrze żyjący w tym ziemskim trudzie
            to zmuśmy ich żeby odkryli w sobie zło
            aby ich życie stanowiło dla innych tło
            żeby nie byli Bogiem Człowiekiem
            tylko już teraz wstąpili do piekieł
            bo oszuści chcą właśnie tego
            a ty nieświadomie im w tym pomagasz koleżanko kolego.

          • Maria_st pisze:

            NIE MA PIEKŁA, ANI NIEBA
            do niczego nikogo zmuszać nie trzeba
            na wszystko czas i pora
            by zrozumieć gdzie szukać i znależc
            jęśli jest taka czyjaś wola

          • Teresa Chacia pisze:

            Tak to była fałszywych bogów perfidnie oszukańcza rola
            ty myśl człowieku że o czymś decydujesz twoja wolna wola
            a my spokojnie w tym czasie strzelimy ludzkości gola
            zrobimy z niej niewolnika na nasze luksusy robola.

          • Michaela pisze:

            „NIE MA PIEKŁA, ANI NIEBA
            do niczego nikogo zmuszać nie trzeba
            na wszystko czas i pora
            by zrozumieć gdzie szukać i znależc
            jęśli jest taka czyjaś wola”

            To znaczy ,że ten np. egzorcysta ks. Piotr Glas zmyśla ???

          • Mezamir pisze:

            Żyjemy w świecie w którym łatwiej jest rozbić atom niż obalić zabobon ~ Albert Einstein.

          • Mezamir pisze:

            „Chrześcijanie wykonują swe praktyki i nauczają potajemnie.
            Trudnią się czarnoksięstwem, którego ich nauczył Mojżesz”. – Celsus

            Sam termin’opętanie’zyskał z czasem znaczenie wyłącznie pejoratywne
            głównie dlatego że podobna praktyka stanowiła element wielu kultów
            z jakimi judeochrześcijaństwo chce konkurować.

            Nawet w neojudaizmie/chrześcijanstwie,praktykowane są rytualne opętania
            kiedy to”duch święty”(zbiorcze określenie różnych wywoływanych na mszy duchów)
            zstępuje na wybrane osoby które w ten sposób doświadczają ekstazy,zaczynają bełkotać w „nieznanych językach” itd itp.

          • Mezamir pisze:

            „Papież zwrócił się z apelem do księży, którzy spotkali się w Rzymie z okazji obraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Franciszek poprosił kapłanów, aby okazywali „miłość Kościoła względem tych, którzy cierpią na skutek działania złego”. Według najnowszych badań, liczba opętanych znacznie wzrosła.”

            😀😀😀 Wg czyich badań???

            Która to dziedzina nauki zajmuje się badaniami duchów itp?
            Jest nią okultyzm a więc to co przez kk jest zakazane

            No więc skąd ci kościelni ignoranci w kwestiach okultyzmu mają jednocześnie tak głęboką wiedzę okultystyczną aby badać duchy i stwierdzać że liczba opętań(a nie chorych psychicznie i zastraszonych przez kk)wzrosła?

            „Dr Valter Cascioli, psychiatra” i wszystko jasne

            W dyskusjach na temat natychmiastowej potrzeby zakazu przymusu psychiatrycznego oraz stosowanych w psychiatrii ,,metod leczenia” chętnie przypominam, iż ta ,,gałąź medycyny” medycyną nie jest, a jest następczynią średniowiecznej inkwizycji kościelnej, która wbrew ogólnie przyjętemu poglądowi wciąż istnieje. Przypomnijmy, że inkwizycja krwawo wpisała się do ksiąg historii świata wymordowaniem wciąż nieokreślonej ilości ludzi; ilu zakatowano, potopiono i spalono na stosach do dziś nie wiadomo, gdyż rozbieżność danych sięga tu od 100 tysięcy do 9 milionów ofiar! Ludzi tych po torturach pozbawiano życia, ponieważ nie chcieli dostosować się do narzuconego przez chrześcijaństwo systemu wiary. Instytucji tej co prawda dla zmyłki dwukrotnie zmieniono już nazwę: w 1908 papież Pius X przekształcił ją w ,,Kongregację Świętego Oficjum”, zaś w 1965 Paweł VI w ,,Kongregację Nauki Wiary”, ale sama instytucja nadal istnieje, funkcjonuje i wciąż czyni swoją powinność. Gdyby ktoś pytał o adres? Ależ proszę: Congregatio Pro Doctrina Fidei, Palazzo del Sant’ Uffizio, 00120 Città del Vaticano. O szefa inkwizycji oczywiście tam nie pytajcie, bo przez to raczej wylądować można w psychiatryku, a w najlepszym wypadku odpowiedzą, że inkwizytorów już nie ma! I nawet nie będzie to kłamstwo! Inkwizycji też przecież nie ma, nieprawdaż?

            Od 1965 roku inkwizy… sorry… ,,kongrega…cją” zarządza nie sam papież, jak miało to miejsce od początku istnienia tej instytucji, czyli od pierwszych lat XIII wieku, a tzw. prefekt… Domyślam się, iż tylko nieliczni wiedzą, że od roku 1981 do 2005 funkcję tą piastował znany w Polsce bardziej ze swojej przynależności do Hitlerjugend, aniżeli do inkwizycji, prof. Joseph Ratzinger. Tak, tak… Ten sam ,,zastępca Jezusa na ziemi”, którego dzisiaj tytułujemy ,,Benedykt XVI”, ,,Ojciec Święty”, ,,Papież”…

            Po przytoczeniu tego faktu moi rozmówcy przez chwilę patrzą z niedowierzaniem i najpierw słyszę: ,,To nieprawdopodobne!” Po chwili pojawia się oczywiście kontrargument, że przecież poziom wiedzy w tamtych czasach był, jaki był, do czynienia mieliśmy więc z „masową ciemnotą”, ale dzisiaj jest… na pewno… inaczej: ani dzisiejszego społeczeństwa, ani psychiatrii nie można przecież porównać do ,,ciemnej masy”, a ci drudzy to wręcz sami ,,wykształceni” ludzie… Ba! ,,Naukowcy”! Tylko… skąd ta pewność i na czym ma polegać owa naukowość psychiatrii, nikt oczywiście nie potrafi powiedzieć. ,,No przecież wiadomo”, słyszę wtedy, ,,że chodzi tam o jakąś chemię w mózgu czy coś-tam… Chyba wiedzą, co robią, w końcu uczą się tego, studiują, praktykują itd…” Ale kto zastanawia się głębiej nad tą materią? Kto zagląda do tych ,,naukowych” prac? Kto je weryfikuje i dlaczego powtarza się, że jest tam jakakolwiek wiedza, skoro napisane tam, jak byk, że nie o wiedzę chodzi, a o hipotezy? Słowo hipoteza pochodzi z języka greckiego (hypóthesis) i oznacza przypuszczenie, osąd, który podlega weryfikacji!…

            http://www.wiadomosci24.pl/artykul/od_inkwizycji_do_psychiatrii_niechciana_prawda_175256-1–1-d.html

            Rząd chce chronić zdrowie psychiczne Polaków?
            W ostatnim czasie w zastraszającym tempie wzrasta liczba wymyślanych przez psychiatrów nowych jednostek chorobowych. To, co kiedyś zwykło uważać się za wynik przeciwności losu i ludzkich problemów – dziś nagle trzeba „leczyć”

            Z Watykanu dodatkowo dochodzą wieści, że Benedykt XVI również rozporządza w kwestii szkolenia nowych egzorcystów nie mówi się już o jednostkach, jak jeszcze kilka(naście) lat temu, ani też o 150 egzorcystach rocznie, jak było to napędzone za czasów panowania Jana Pawła II, który zadomowił się na dworach ultrakonserwatywnej Opus Dei… Nie! Niemiecki Benedykt XVI powołał do życia przy tym fundamentalistycznym braterstwie „Papieską Radę Wsparcia dla Nowoewangelizacji” i zapowiedział, że zaplanowane jest wypuszczenie na teren samych Włoch 3 tys. (słownie: trzech tysięcy!) egzorcystów, aby – UWAGA! – „wypędzić diabła z ojczyzny katolicyzmu.”

            O „konieczności” współpracy psychiatrów z egzorcystami i w Polsce coraz głośniej oraz coraz… oficjalniej. Powstają już nawet ośrodki, do których odsyłani będą „chorzy psychicznie”, z którymi „psychiatria nie może sobie poradzić”. Piszemy o tym w nadziei, że Polacy jednak nie pozwolą na przeistoczenie nas w PRW, czyli Polską Republikę Watykańską…

            wiadomosci24.pl/artykul/rzad_chce_chronic_zdrowie_psychiczne_polakow_180499.html

            Już jest jasne dlaczego liczba „opętań” wzrosła?

            Ciemnota ludu gwarancją „cudu”
            Strach się bać

          • Maria_st pisze:

            To znaczy ,że ten np. egzorcysta ks. Piotr Glas zmyśla ???

            ZMYŚLA
            „egzo- (gr. ékso ‘na zewnątrz’) językozn. jako pierwszy człon złożenia wyrazowego oznacza: zewnętrzny lub działanie skierowane na zewnątrz, bycie na zewnątrz tego, co określa człon drugi, np. egzobiologia, egzotermiczny.”
            http://portalwiedzy.onet.pl/119235,,,,egzo,haslo.html

          • Michaela pisze:

            „ZMYŚLA
            „egzo- (gr. ékso ‘na zewnątrz’) językozn. jako pierwszy człon złożenia wyrazowego oznacza: zewnętrzny lub działanie skierowane na zewnątrz, bycie na zewnątrz tego, co określa człon drugi, np. egzobiologia, egzotermiczny.”

            A cóż to za argument 😮

          • Maria_st pisze:

            dla mnie egzocyzmy to jedna wielka BUJDA–stworzona przez tych co są twórcami „demonów”, piekiel, nieba itp niepotrzebnych rzeczy.
            Po co je tworza?
            to mozna znależc w tym linku podanym przez Mezamira
            http://sekty.wordpress.com/2012/07/29/dominikanie-ludobojstwo-i-mordercze-palenie-na-stosach/

            ja nie musze wierzyc w każda brednie, bo inni biorą to za pewnik.

          • Mezamir pisze:

            Złośliwe demony i demonice,
            Tworzące niezliczone udręki i przeszkody,
            Wydają się prawdziwe, zanim człowiek osiągnie oświecenie;
            Ale gdy urzeczywistni swą prawdziwą naturę,
            Zamieniają się w Strażników.
            A dzięki ich pomocy i wsparciu
            Osiągnąć można nieprzebrane zasługi.

            „To co nazywamy demonem,to co wydaje się być demonem
            to co rozpoznajemy jako demona żyje w nas dopóki żyjemy my
            i znika razem z nami” – Milarepa

            http://zenforest.wordpress.com/2009/09/27/demony-ktore-niosa-przebudzenie/

            Egzorcyści😀 trują za pomocą nocebo a potem „leczą” dając placebo.
            To ich trzeba egzorcyzmować🙂 mąciciele.

          • Michaela pisze:

            Hmm…ciekawe dlaczego koledzy Mezamira byli egzorcyzmowani , nadmieniam,
            bo pisał o tym wcześniej…

            PS. Tak to już jest ,że to co Ty Mario bierzesz za pewnik , dla innych będzie bujdą🙂

          • Maria_st pisze:

            Michaelo, zgodzę sie z tym iz moje doświadczenia beda dla innych bujdą.
            Tutaj jednak chodzi o całkiem co innego…….i tak ci „egzorcyzmowani „maja dobrze—kiedyś po prostu…na stos, albo jeszcze cos gorszego……
            No cóż, mentalność jaka była taka jest…..pewnych grup ludzi
            Jedni maja egzorcyzmy a inni kontrole umysłu…ciekawe czy nie przez ta sama grupe czynione, tylko w jakim celu ?
            W jednym i drugim przypadku …….manipulacja, strach i czekanie na zbawce.
            A ponoc coraz wiecej ludzi wierzacych wymaga egzorcyzmow…..dlaczego.?
            Dlaczego coraz czesciej slyszy i czyta sie o osobach MC ?
            Komu to potrzebne?

          • Michaela pisze:

            „A ponoc coraz wiecej ludzi wierzacych wymaga egzorcyzmow…..dlaczego.?”
            A o to zapytaj już Mezamira, on jest oblatany w tym temacie lub egzorcystów KK.

            PS.Skąd masz takie statystyki… z sufitu ? 🙂

          • Dawid56 pisze:

            „Szukanie Boga poza sobą to tylko ułuda”. I tak i nie- Tak bo wszyscy mamy w sobie te iskrę Bożą, nie bo nie wiemy skąd przyszliśmy i do czego dążymy jako ludzkość, nie bo nie wiemy choćby tego gdzie będziemy po śmierci, a nawet czy będziemy istnieć po śmierci.Nikt de facto „obiektywnie” nie wrócił „z tamtej strony”- tak myślą i twierdzą ateiści😉

          • Maria_st pisze:

            PS.Skąd masz takie statystyki… z sufitu ?🙂

            Z sufitu?
            Nie, to wiedzą jaka podaja księża.
            W zasadzie to nie moja broszka i urywam ten temat KK.
            Mezamir z tym fluorem to pasuje w biednych krajach.
            Ludzie się dziwia dlaczego w Polsce ludzie nie sprzeciwiaja sie bzdurnym ustawom, prawom a w innych krajach tak……
            No—-nasz kraj ma byc rajem dla wybranych wiec grunt sie przygotowuje—–fluoryzacja w szkole to norma……zatrute szczepionki–norma…..
            My sie spierajmy o glupoty.
            Przyjdzie Jezus, Obcy i nas wybawia…

          • Mezamir pisze:

            Głupota często stroi mądre miny

        • Mezamir pisze:

          „koledzy Mezamira byli egzorcyzmowani” – ???

          Moi koledzy mogą co najwyżej egzorcyzmować facetów w kieckach😉
          To że komuś się wydaje że jest opętany to nie znaczy że jest opętany
          Zwykle jest manipulowany przez księży egzorcystów którzy w nim wywołują wrażenie kontaktu z diabłem aby je następnie anulować i wmówić ofierze że pozbyli się diabła(którego nigdy nie było)

          Ludzie duchom śmierdzą i żaden duch nie ma w tym interesu żeby opętywać kogo popadnie.Żeby być nawiedzonym przez ducha to trzeba sobie zasłużyć🙂

          Skoro ktoś pozwala sobie wmówić bzdury o niepokalanych poczęciach itp
          to co za problem wmówić mu opętanie?

          Niektórym ciężej wmówić prawdę niż głupoty ale skoro są naiwni to niech się boją.
          Niech słuchają egzorcystów,autorytety od okultyzmu😀
          na psychologii i manipulacji to oni się znają ale na niczym więcej.

          Niech mi jakiś egzorcysta poda sensowny argument,dlaczego to właśnie jego synkretyczny i eklektyczny kult z pustyni ,sekta żydowska i jej doktryny
          mają być aksjomatem prawdy?🙂

          „Tymczasem, jak przypomina św. Paweł, „nasza ojczyzna jest w niebie”.
          A zatem – mówił dalej Papież – nie jesteśmy już obywatelami tego świata, lecz nieba…”

          Niech wracają do swojego nieba i przestaną mącić w głowach Polaków🙂

          • Mezamir pisze:

            http://ezodar.pl/index.php?/topic/3772-chrzest-czy-aby-na-pewno-tylko-sakrament/

            Praktyka Odzyskiwania Energii Żywiołów.

            „Odzyskiwanie duszy to skomplikowany i niezwykle głęboki rytuał
            którego należy nauczyć się bezpośrednio od mistrza.

            Praktykę odzyskania energii żywiołów, można wykonywać samodzielnie
            w przeciwieństwie do rytuału Odzyskiwania Duszy
            ale oczywiście można ją też dedykować dla dobra kogoś innego”.
            Z książki Leczenie formą, energią i światłem – TWR

            Kiedy Kowalski czyni rzeczy które czynił Jeszua
            ale nie identyfikuje się z KK,to czyni to za sprawą Szatana.
            Jeśli jednak ten sam Kowalski jest gorliwym wyznawcą KK
            to cuda które czyni są natchnione mocą Ducha Świętego.

            Każda destrukcyjna sekta ma swoich”prawdziwych” proroków/wyrocznie
            w przeciwieństwie do cudzych „fałszywych”


            Świetny film,widać na nim kto może zostać nawiedzony🙂
            Nie pierwszy lepszy naiwny neurotyk z ulicy któremu ksiądz wmówił diabła z Biblii
            (bo Biblia to jedyne źródło teologii satanistycznej)

            „W przeszłości do wody dodawano związki fluoru w hitlerowskich obozach jenieckich i koncentracyjnych aby zmniejszyć opór więźniów. Można założyć, że hitlerowcy raczej nie dbali o jakość zębów więzionych. Fluorek sodu dodaje się do 25% środków przeciwbólowych. W czasie II wojny światowej IG Farben opracował plany fluoryzacji ludności terenów okupowanych, gdyż stwierdzono, że fluor powoduje niewielkie uszkodzenia pewnych regionów mózgu. Uszkodzenia te powodują, że ludzie przestają bronić swojej wolności i są bardziej posłuszni, bezwolni i strachliwi wobec władz. Nie jest więc dziwne, że hitlerowcy stosowali tę chemiczną kontrolę umysłu czyniąc ludzi bezwolnymi i bezmyślnymi. Nazistowskie badania medyczne były kontynuowane przez armię amerykańską, a celem było uzyskanie możliwości obezwładnienia całych państw za pomocą chemii.”

            Myślicie że do opłatków nikt niczego nie dodaje?🙂

            W sumie szkoda czasu i języka na tłumaczenie ludziom opętanym przez księży czegokolwiek.Prędzej uwierzą w kolejną bzdurę niż w prawdę,wszystko przez braki w edukacji a ja nikomu w jednym zdaniu nie streszczę kilkunastu lat studiów.
            Wiedza to zło a głupota jest cnotą i tego się trzymajmy.

          • Maria_st pisze:

            „Szukanie Boga poza sobą to tylko ułuda”. I tak i nie- Tak bo wszyscy mamy w sobie te iskrę Bożą, nie bo nie wiemy skąd przyszliśmy i do czego dążymy jako ludzkość, nie bo nie wiemy choćby tego gdzie będziemy po śmierci, a nawet czy będziemy istnieć po śmierci.Nikt de facto „obiektywnie” nie wrócił „z tamtej strony”- tak myślą i twierdzą ateiści😉

            Czy wszyscy mamy w sobie „iskrę Bożą ” — śmiem wątpić

            „nie wiemy skąd przyszliśmy i do czego dążymy jako ludzkość ” — ludzkość pewnie z Kosmosu, dązymy do zrozumienia tych wątpliwości.

            „czy będziemy istnieć po śmierci.” — ci z tzw „iskrą Boża ” istnieją–budząc sie w ” innym śnie „, wszystko inne jest ” informacja” w NICOŚCI

            „tak myślą i twierdzą ateiści ” …. a wierzący myślą i twierdzą po swojemu i też z tego nic nie wynika

            Pewna osoba miala zawał, dostała morfine, w czasie trnsportu do szpitala akcja serca sie zatrzymała, z ledwościa Ja odratowano.
            Pytałam czy cos wtedy widziała, a dowiedziałam sie ze tylko ciemność…żadnych obrazów jakie widzą inni.
            Być może dlatego że nie wierzy w żadne demony, anioły, szatana czy piekło .
            Choc mnie sie wydaje że nie o to chodzi.

          • Mezamir pisze:

            „Chrześcijanie wykonują swe praktyki i nauczają potajemnie.
            Trudnią się czarnoksięstwem, którego ich nauczył Mojżesz”. – Celsus

            Dlaczego Celsus nie może mieć racji a egzorcysta musi ją mieć?🙂

            Celsus obserwował chrześcijaństwo na bieżąco,w trakcie jego powstawania
            więc wiedział co mówi bo widział na własne oczy to o czym mówił
            a to co sobie dzisiaj klepią jak katarynka jacyś egzorcyści nie ma nic do rzeczy
            zwykła propaganda wyuczona na pamięć,odpowiednie słowa kluczowe,manipulacja i socjotechnika ale żeby chory zrozumiał że był chory,najpierw musi wyzdrowieć
            Egzorcyści do tego niedopuszczą oni o to zadbają żeby psychoza się pogłębiała.
            Zastraszonymi ludźmi łatwiej jest manipulować.
            Stwórzmy demony a siebie przedstawmy jako tych którzy mogę je pokonać
            Diabły pojawiają się zawsze razem z misjonarzami,nie ma misjonarzy i nie ma problemów z „opętaniami”

            Gdy tylko pojawi się ta zaraza,ludzie zaczynają fiksować

            „They have been killing Pagans in Africa by Fire even today calling them Witches”
            Współczesna misja jewangelizacyjna,nie średniowiecze,to się dzieje dzisiaj.

            sodahead.com/living/all-christian-holidays-are-pagan-will-they-ever-admit-that/question-2571969/?page=5&postId=81707853#post_81707853

    • Maria_st pisze:

      siola mocno jarzysz i stąd podróże…….często w snach podróżowałam daleko w przestrzeni Kosmosu, różne przygody miałam, widze to co dopiero ma być
      Jeden wniosek –wszystko JEST a my mamy możliwość ” odczytu zapisu „

      • margo0307 pisze:

        „…Choc mnie sie wydaje że nie o to chodzi.”

        Maryś, czy mogłabyś rozwinąć to zdanie i powiedzieć – jak Ci się wydaje –
        o co chodzi ? i dlaczego ta osoba „widziała” tylko ciemność ?, czy może raczej nic nie widziała ?, albo może – nie pamięta czy cokolwiek widziała ?

        • margo0307 pisze:

          „Czy wszyscy mamy w sobie „iskrę Bożą ” — śmiem wątpić…”

          I jeszcze –
          Czy mogłabyś Maryś powiedzieć:
          – dlaczego wątpisz w fakt, ze wszyscy (ludzie) ? posiadamy Iskrę Bożą ?

          • siola pisze:

            To juz trudno wyjasnic ale chyba cos w tym jest ,jak juz wam mowilem ukradli wszystko i wlasciwie nie wiedzialem ze ukradli i ze Oni zabili Matke i Ojca terz nie jarzylem ,pytanie czego sie Bali czy zasdroscili ,co nie umieli ukrasc ze zdecydowli sie na wkladanie srub w opony ,przecierz nic nie wiedzialem i tylko dlatego ze sprobowli mnie sprzatnac obudzili chec poznania dlaczego .Co ja mam ze jeszcze im przeszkadzalo ze zyje?Chyba cos czego Oni nie Maja i miec nie beda.

  6. siola pisze:

    Dzieki dzieki wielkie dzieki,
    jak by Ciebie tu nie bylo,
    cieszko by sie rzylo ,
    To twoje pisanie daje nadzieje na zmiane,
    Moze wreszcie kapna ,
    ze moga wiecej siebie dac,
    niz cudze pisanie w uszy sobie nawzajem pchac,
    Oj koniec chowania sie za bogiem,
    odpowiedzialnosc jako Bog za swe czyny miec,
    Mamy duzo OSWIECONYCH ,
    co to daja na dwie strony
    z jednej strony mandaluje ,
    a druga nastawia do kropienia.
    Madrze gra bo zawsze moze dobra strone ma.
    Ciekawe jak dlugo w ciuciubabke grac beda.
    Jak te hieny zyja z padliny ,
    Mysla ze klamstwem ,mordem szantarzem i straszeniem ,
    beda wiecznie na ludziach rzerowac.
    Czy potrzebny Ci jest czlecze Bog co cie wiecznie straszy .
    Co nie umiesz sam od siebie wiedziec co jest dobre a co zle w Tobie.
    Biedny jestes czlecze jak nie masz zaufania sam do siebie.
    Czy naprawde musisz za cudze grzechy plakac,
    Niech se placza Ci co na swiat zezowato patrza.
    Boga bac Ci sie nie trzeba ,
    bo ze strachu nie trafisz do nieba.

  7. Mezamir pisze:

    Uwaga na „chrześcijańskich pogan”! – niezalezna.pl
    foto: twitter.com/CNNMoney
    Także dzisiaj bywają chrześcijańscy poganie, którzy zachowują się niczym wrogowie Chrystusowego Krzyża. Dlatego należy strzec się pokus tego świata, które prowadzą nas do upadku. Zwrócił na to uwagę Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty – informuje Radio Watykańskie.

    W homilii Franciszek wyszedł od słów pierwszego czytania liturgicznego, w którym św. Paweł ostrzega Filipian właśnie przed postawą przyziemności. Jak zauważył kaznodzieja, apostoł wyróżnia dwie grupy wiernych. Obie należały do Kościoła, nazywały siebie chrześcijanami i uczęszczały na te same nabożeństwa. Z tym, że jednej z tych grup Paweł wypomina, iż postępują „jak wrogowie krzyża Chrystusowego”. To, jak zauważył Papież, ludzie światowi, chrześcijanie jedynie z nazwy, chrześcijańscy poganie, „pociągnięci z wierzchu farbą chrześcijaństwa, lecz pod spodem pozostający poganami”.

    „Także dzisiaj nie brakuje takich – zaznaczył Ojciec Święty. – Również my musimy uważać, by nie wpaść na tę drogę chrześcijańskich pogan, chrześcijan pozornych. A pokusa przyzwyczajenia się do przeciętności takiego chrześcijaństwa jest ich zagładą, bo serce stygnie i oni sami stają się letni. A do letnich Pan kieruje twarde słowo: «Ponieważ jesteś letni, wypluję cię z moich ust». To naprawdę mocne słowo! Są to nieprzyjaciele Chrystusowego Krzyża. Przyjmują imię, lecz nie spełniają wymagań chrześcijańskiego życia”.

    Tymczasem, jak przypomina św. Paweł, „nasza ojczyzna jest w niebie”. A zatem – mówił dalej Papież – nie jesteśmy już obywatelami tego świata, lecz nieba. I dlatego musimy zrobić rachunek sumienia, czy przypadkiem nie ma w nas owej światowości, tego swoistego pogaństwa….”

    Odniosę się do tej wypowiedzi jako Poganin Czystej Krwi. Czy takie przedstawienie mojej osoby przez tego gościa może mnie urazić? Czy to może urazić wszystkich Pogan – a więc rodzimowierców słowiańskich i innych, buddystów, islamistów, taoistów, ateistów i w ogóle wszystkich którzy nie są wyznawcami jego Jedynie Słusznej Watykańskości?
    Czyli według tego Gołąbka Pokoju Bóg wypluwa Pogan bo są letni?
    Co to znaczy ” poganie, którzy zachowują się niczym wrogowie Chrystusowego Krzyża”?
    Co to znaczy „…I dlatego musimy zrobić rachunek sumienia, czy przypadkiem nie ma w nas owej światowości, tego swoistego pogaństwa….”
    Światowość i pogaństwo to coś co wymaga „rachunku sumienia”? Czyli moje pogaństwo jest be fe?!

    Ale najbardziej podoba mi się ten fragment w którym Światowy Przywódca Polskich Patriotów Spod Znaku Kalifatu Watykańskiego mówi jasno i klarownie do polskich katolików, gdzie jest ich ojczyzna.

    „Tymczasem, jak przypomina św. Paweł, „nasza ojczyzna jest w niebie”. A zatem – mówił dalej Papież – nie jesteśmy już obywatelami tego świata, lecz nieba…”

    No i sami rozumiecie jakie są priorytety. Oddaj nam wszystko co masz, a zwłaszcza swoje gorące serce, bo bo twoja ojczyzna nie jest w Polsce, tylko w Niebie!

    http://bialczynski.wordpress.com/2014/11/05/pawel-szydlowski-lechici-popielidzi-vikingowie/#comments

  8. Maria_st pisze:

    „Tak to była fałszywych bogów perfidnie oszukańcza rola
    ty myśl człowieku że o czymś decydujesz twoja wolna wola ”

    a czy sa prawdziwi bogowie?
    o niczym nie decydujemy…więc zgadza sie to z tym co niedawno wkleił Mezamir—to tylko ułuda, GRA
    i WSZYSTKO JASNE
    nikt nikogo do niczego wiec zmusic nie może, a człowiek sam od siebie też nie–bo nie ma wolnej woli decydownia o sobie
    I tak sami sobie zamykamy dostęp do wiedzy i sumienia

    „a my spokojnie w tym czasie strzelimy ludzkości gola
    zrobimy z niej niewolnika na nasze luksusy robola. ”

    No własnie..kto komu strzelił GOLA?
    Czy ” inkarnując ” sie w ludzkie ciało na Ziemi…nie poznal reguł tu panujacych?

  9. siola pisze:

    Stary kon na lechowym polu zagral mu wluczega na sloniowym rogu i nadbiegl jelonek z runem na rogu.Sucho Suchy Suski Bedzie Lalo.

  10. Teresa Chacia pisze:

    Kiedy byłam jeszcze młoda
    a w życiu ciągle kłoda kłoda
    kiedy nowe życie w sobie nosiłam
    a mała istotka tam gdzie nie trzeba się usadowiła
    ja o tym nie wiedziałam
    i mojemu życiu zagroziła zagrażała
    kiedy już nie wiedząc dlaczego się kończyłam
    wtedy bardzo związana z kościołem byłam
    więc we wszystko co tam usłyszałam wierzyłam
    też to co opisała Maria przeżyłam
    i też tylko ciemność zobaczyłam
    tj w ciemność się zapadanie
    i znów do znanej jasności życia powracanie
    tylko ciemność i nicość tam
    tutaj pomimo tylu trudności piękne życie i ja je właśnie mam
    tak że człowieku mimo wszystkich przeszkód tu chwytaj dzień
    przewodników i mistrzów nie pada nawet najjaśniejszy cień
    żyj tu i teraz pięknie tylko swoim życiem
    i wypełnij to swoje zadanie należycie

  11. Mezamir pisze:

    Judedo-chrześcijaństwo i islam to doktryny religijne
    w których bohatersko pokonuje się problemy nieznane w żadnej innej tradycji🙂

    „Poganie czczą demony,wszyscy są fałszywi,opętani,fałszywi bogowie”etc – religie „objawione”.

    „Nikt nie widzi w świecie niczego ponad to co znajduje w sobie samym” A.W.Snerg🙂

    „Dla głupich nauczycielem nie jest słowo, lecz nieszczęście.
    Przez to wcale nie jest powiedziane, że tego rodzaju uczeń zmądrzeje
    chyba że nieszczęście uderzy go w takie miejsce, iż zacznie pytać i zastanawiać się.” /Demokryt/

    „Lepiej zapalić świeczkę(wiedzy-Mez) niż przeklinać ciemności(nieuctwa-Mez).” /Konfucjusz/

    „Ogień, który Cię sparzy, to ten sam, przy którym się grzejesz”
    „Niewiedza nie oznacza głupoty, podobnie jak ciemność ślepoty”

    Mędrzec potrafi się uczyć od każdego,nawet od głupca
    Prawdziwy głupiec nie jest w stanie uczyć się od nikogo,nawet od mędrca.

    „Ludzie są głupi: po­daj im od­po­wied­nie wytłumacze­nie, a niemal we wszys­tko uwierzą.
    Są głupi, więc uwierzą w kłam­stwo, bo chcą, żeby to była praw­da, lub dla­tego, że się oba­wiają, iż to może być praw­da. Mają w głowach mnóstwo wiado­mości, faktów, prze­konań — prze­ważnie fałszywych, ale uważają, że to wszys­tko praw­da.
    Ludzie są głupi. Rzad­ko widzą różnicę między kłam­stwem a prawdą, lecz wierzą, że zaw­sze odróżniają jed­no od dru­giego, więc tym łat­wiej ich oszu­kać. ” – Terry Goodkind

    „Praw­da do kłam­stwa jest po­dob­na z twarzy. ” – Dante Alighieri

    „Po części przez apatię, po części przez pasywność
    i po części całkowicie świadomie, pewne masy ludzi same
    umożliwiają powstawanie katastrof, które przysparzają im
    znacznie więcej cierpienia niż innym.” – Wilhelm Reich

    „NIKT NIE JEST ZNIEWOLONY W BARDZIEJ BEZNADZIEJNY SPOSÓB NIŻ CI
    KTÓRZY FAŁSZYWIE WIERZĄ ŻE SĄ WOLNI” Goethe

    „Nie możesz postrzegać rzeczywistości w wibracji której sam nie przebywasz” BASHAR

  12. Mezamir pisze:

    Dla złych ludzi duchy są złe a dla dobrych dobre.
    Nie ma złych duchów tylko ludzie

    „W czasach internetu i lotów w kosmos ponad połowa Islandczyków wierzy w elfy. I niemal każdy zna kogoś, kto elfa widział. Rozmowa Witolda Szabłowskiego z pośredniczką w kontaktach z tymi stworkami.
    Erla ma 75 lat, krótko ścięte włosy i ciepły, wełniany sweter. Jej dom stoi blisko centrum Reykjaviku, jest otynkowany, a tynk dodatkowo przysypano szarym żwirkiem. Łatwo poznać, że mieszka w nim ktoś, kto profesjonalnie zajmuje się elfami – w oknach ma wyklejanki z ich symbolami.

    Siedzę u Erli w salonie i właśnie o elfach chcę się czegoś dowiedzieć. Islandczycy ciągle o nich opowiadają; ciągle gdzieś je widzą. A Erla jest w tych sprawach ekspertem. – Gdzie można zobaczyć elfy? – pytam więc.

    – Jak to gdzie? – Erla odpowiada pytaniem na pytanie i rozgląda się po domu. Po chwili znów patrzy na mnie. – Jeden siedzi za pianinem – pokazuje mi palcem. – Drugi przy drzwiach. Trzeci właśnie przebiegł przez środek pokoju. Na tego musisz uważać, jest wyjątkowo złośliwy – ostrzega. – Elfy są wszędzie tam, gdzie i ludzie. Tylko nie każdy je widzi.

    Ta Erla to Erla Stefansdottir:

    „To spostrzeżenie potwierdza islandystka Olga Hołownia. – Islandczycy przyjęli chrześcijaństwo czysto oportunistycznie. W X wieku debatowali w parlamencie, co jest dla nich lepsze. Wyszło, że chrześcijaństwo, więc je przyjęli, ale starzy bogowie nigdy nie zostali zapomniani. Asatru, czyli wiara w bogów nordyckich, istniała obok Biblii, a Thor, Odyn czy Freja nie stracili swojego znaczenia.”

    „[Sigurbjorg]Oprowadza mnie po miasteczku Hafnarfjordur, położonej na obrzeżach Reykjaviku stolicy islandzkich Alfar. – To Erla odkryła, jak ważne jest dla nich nasze miasto – opowiada. – jej zdaniem mają tu swój kościół, swoje sklepy, nawet swój parlament – mówi. I pokazuje mi park, gdzie, lawa wulkaniczna uformowała niesamowite kształty i pagórek, też w całości przykryty lawą, na którym podobno elfy sejmują.”

    „Siedzę w przysypanym szarym żwirkiem domy Erli i próbuję dostrzec choć cień tego elfiego złośliwca, który biega po pokoju. Erla chyba widzi, że jestem sceptyczny. – Mój syn też nie wierzy w elfy – mówi – Za to wnuczka powiedziała niedawno, że mi zazdrości. Że też chciałaby mieć taki dar jak ja. Bo widzenie elfów jest darem. Nie dziw się, że ty ich nie widzisz. Choć jestem pewna, że kilka razy w życiu poczułeś ich obecność.

    – To w Polsce też są ? – upewniam się.
    – Na pewno są, tylko pewnie trochę inaczej wyglądają. I inaczej je nazywacie. U nas jest ich osiem rodzajów – od takich zupełnie malutkich po spore, prawie tak duże jak człowiek.”

    ” – Dlaczego tak było ?
    – Pracowali w miejscu, gdzie mieszkało dużo gnomów, nimf, wróżek i trolli…
    – Trolli ?
    – Oczywiście, na Islandii mamy je wszystkie. Próbowałam z nimi rozmawiać, ale nie chciały słuchać. Były naprawdę złe na ludzi za hałas i zniszczenie. Jedyne, co mi obiecały, to że nikt z robotników nie zginie.”

    ” Takie historie to u nas normalka – wzrusza ramionami Ragnhildur, lekarka z Reykjaviku – Jak jeździsz po kraju, co chwila widzisz, że droga omija jakiś kamień, w którym podobno żyją elfy. Telewizja wciąż pokazuje ludzi, którzy je widzieli. A że polityk ? A wiesz, kto prowadzi w naszym mieście szkołę elfów ? Brat ministra spraw zagranicznych Magnus Skarphedinsson. Mogą cię nauczyć i elfich zwyczajów i języka. Mogą też wyszkolić tak, żebyś ty także zaczął je widzieć. ”

    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,13095525,Niewidzialne_dzieci_Adama_i_Ewy__Dlaczego_Islandczycy.html

    Elfy tzn istoty świetliste, Alfa,dzisiaj mówi się na nie anioły.
    (Elfy to zabobon,Anioły to najprawdziwsza prawda,Pan kazał mieć taki pogląd więc mamy)

    • Dawid56 pisze:

      Mezamir ta nienawiścią do Chrześcijaństwa i Jezusa w każdym Twoim poście daleko nie zajdziesz.

      • Mezamir pisze:

        Mógłbyś zacytować moją nienawiść?
        Często słyszałem o nienawiści gdy podawałem informacje na które ciężko było odpowiedzieć pewnym ludziom🙂

        To jakaś forma obrony czy jak?Robienie z siebie ofiary nienawiści?

        Mógłbym napisać książkę składającą się z samej mowy nienawiści
        w stosunku do innowierców(cytując tylko Biblię i „świętych)
        ale i tak nikt by w to nie uwierzył😀 bo to niewygodne,niewidzialne fragmenty są

        • Dawid56 pisze:

          Tak to odbieram.Prawie w każdym poście strasz się wykazać,ze Jezus nie istniał.Czujesz Niego wręcz pogardę.To samo mogę powiedzieć o cudach Jezusa czy nawet Joganandy.
          Przesłanie Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka i o czynieniu pokoju to swoistego rodzaju hipokryzja( bo przecież nie istniał)

          • Mezamir pisze:

            Prawie w każdym poście strasz się wykazać,ze Jezus nie istniał.

            Bo nie istniał i co w tym niezwykłego albo nienawistnego?
            Fałsz jest po to by go likwidować.
            Księża potrafią zerwać z kościołem studiując historię tej religii(do której wierni dostępu nie mają ) a wierni nie potrafią uwierzyć w fakty tylko trzymają się fałszu i mówią o prawdzie.

            Niczego dobrego nie stworzysz na kłamstwie a tak powstało chrześcijaństwo.

            Większość tego co rzekomo powiedział Jezus,to słowa Konfucjusza i innych rzeczywistych postaci ale żeby to wiedzieć trzeba się uczyć.

          • Mezamir pisze:

            PS.

            Przesłanie Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka i o czynieniu pokoju to swoistego rodzaju hipokryzja( bo przecież nie istniał)

            To jest przesłanie tych którzy chcieli pokonać legiony rzymskie więc podsyłali żołnierzom kobiety które rozkochiwały ich w sobie i uczyły „chrześcijańskich wartości”
            – tak następował powolny rozpad legionów

            Chciałbym usłyszeć msze polową w wykonaniu kapelana
            który uczy o miłości do wrogów,policzkach i błogosławi amunicję
            Nauka o nadstawianiu drugiego pocisku.

            Teatr hipokryzji i obłudy.

            Kto nas uczy że na wojnie trzeba walczy za BOGA honor i ojczyznę?
            Ci sami którzy uczą o miłości do wrogów

            Kto nas uczy o „wojnie sprawiedliwej”?
            Ci sami którzy bronią „wartości chrześcijańskich”.

            Nauki Jezusa,przesłanie Jezusa…a co z naukami Sokratesa?Pitagorasa,Platona?
            Dlaczego nie można wierzyć w tych ludzi i ich nauki?
            1 – Bo oni istnieli więc to nie jest wystarczająco sensacyjne.
            Żeby wierzyć potrzebna jest SENSACJA,im większa bzdura tym łatwiej w nią uwierzyć.

            2-Bo najpierw trzeba ich nauki znać.

          • Teresa Chacia pisze:

            W „święto niepodległości”
            w ojczyźnie rozszabrowanej zniewolonej na granicy upadłości
            gdzie ludzie pod ciężarem życia upadają
            a na Mistyce jedyne słuszne słowa o miłości Jezusa padają
            powiedzcie to choremu na raka człowiekowi i jego rodzinie
            dopiero tam lepsze życie czy ból wtedy minie
            powiedzcie to tym którym domy i ziemię zabierają
            i ze zgryzoty jak muchy padają
            powiedzcie to matkom nie mającym na dzieci nakarmienie
            że przecież tam kiedyś będzie zbawienie
            powiedzcie tym którzy do usranej śmierci będą pracować
            jak przy ludobójstwie zwanym medycyna mają zdrowie zachować
            powiedzcie to tym których banki udupiły
            jak mają żyć teraz jak za chwilę będą żyły
            powiedzcie to tym którzy przez współbraci są wykorzystywani
            powiedzcie że życie jest cudowne nie do bani
            powiedzcie to tym którzy wiedzą że są w imię miłości oszukiwani
            ale nie widzą drogi światełka w tunelu ani ani
            ja nie widzę tej Jezusa miłości
            mówię to bez jakiejkolwiek złości
            ale jego tutaj z nami nie ma
            więc wszystko cobyście napisali nie jest na temat
            życie jest tu
            więc życzę każdemu
            żeby przestał wierzyć w te głupoty
            i zabrał sie w realnym życiu sam do roboty

          • Dawid56 pisze:

            Mezamir, skończmy proszę tę dyskusje na temat tego czy Jezus nie istniał czy nie.Twoje argumenty mnie nie przekonują.Zauważ że jeśli ktoś jest uparty, to go nic nie przekona, nawet niezbite dowody.Szkoda jedynie że nie zauważasz że idziesz ta sama drogą co dzisiejszy naukowcy, którzy twierdzą , że nigdy nie istniały żadne cywilizacje wysoko rozwinięte technicznie zdolne odbywać podróże kosmiczne przed naszą Cywilizacją.
            Jeszcze raz powtarzam nie masz żadnych dowodów na to że Jezus nie istniał🙂

          • siola pisze:

            Dobrze to Teresko zebralas;
            jak na talerzu nam podalas.
            nic dodac,
            nic ujac,
            chyba juz tylko jedno,
            naucz sie samodzielnie myslec i czuc czlecze.

          • Dawid56 pisze:

            W „święto niepodległości”
            w ojczyźnie rozszabrowanej zniewolonej na granicy upadłości
            gdzie ludzie pod ciężarem życia upadają
            a na Mistyce jedyne słuszne słowa o miłości Jezusa padają
            powiedzcie to choremu na raka człowiekowi i jego rodzinie
            dopiero tam lepsze życie czy ból wtedy minie
            powiedzcie to tym którym domy i ziemię zabierają
            i ze zgryzoty jak muchy padają
            powiedzcie to matkom nie mającym na dzieci nakarmienie
            że przecież tam kiedyś będzie zbawienie
            powiedzcie tym którzy do usranej śmierci będą pracować
            jak przy ludobójstwie zwanym medycyna mają zdrowie zachować
            powiedzcie to tym których banki udupiły

            Dużo goryczy płynie z Twoich słów.Tak niestety jest.Dobrze napisałaś ,że trzeba się wziąć do Roboty, a przestać filozofować.Pisanie o Miłości nic nie zmieni i będzie czysta hipokryzja jeśli Miłości nie masz w swoim sercu.
            Mamy trzy wyjścia albo zaakceptować świat taki jakim jest i płynąć z prądem i mówić,ze jest wszystko O.K
            Drugie wyjście płynąć z prądem ale mieć swoje własne zdanie i prezentować je.
            Trzecie wyjście to spowodować rewolucję.Tak się zawsze działo, że rewolucja obalała stary skostniały system.Jest tylko jedno „ale” – „Rewolucja pożera własne dzieci” a przemoc rodzi przemoc- tak zawsze bywało niestety.

          • siola pisze:

            Moze istnial a moze tez nie,
            czy to warzne,
            byl juz nie jeden co przez bogow mial zjedzona watrobe,
            ta dyskusja do czego prowadzi ,
            to slepa uliczka w jaka wpadacie,
            czy to warzne co mowil czy ktos tez napisal,
            karzdy z was wie jak ma postepowac,
            a jak postepuje to juz jego sprawa ,
            te dyskusje nic nowego nie wnosza ,
            pytam sie dlaczego,
            Bo obojetnie jakiego masz czlecze przed soba boga,
            nikt za ciebie myslec i pracowac nie bedzie.
            Po co te dyskusje o duchowosci ,
            Jezeli u wiekszosci smodzielnego myslenia nie ma ,
            Slowa tylko slowa ,za slowami sumienia jeden z drugim nie schowa.
            Ot Glowa jedna na smoku wazna ,schowala sie w tloku i robi w balona tlumokow.
            Od i tak jeden na drugiego nalatuje,
            jeden drugiemu swoje grzechy przypisuje,
            A ta glowa na tym smoku co schowana ,
            smieje sie z was do rozpuku
            jest nadzieja ze z tego smiechu w koncu sie sam rozleci.
            A ja w spokoju swe wedzisko nad Opa zarzuce.
            i pomysle jak tu zlapac rybki moje,
            czy je zjem czy wypuszcze to juz moja sprawa ,
            bo to bedzie moja zabawa.
            Czasami lepiej posluchac jak woda gada ,
            bo Ona dobra pamiec ma,
            Rybki tez dlatego ciekawie gadaja.
            Ostatnie zdania to marzenie o powedkowaniu ,
            nawet kupil ja wczera wedzisko,
            ale co z tego bedzie to juz Otcow sprawa,
            kiedy rozpocznie sie zabawa.

          • Mezamir pisze:

            Twoje argumenty mnie nie przekonują.

            No i sam widzisz.Moje argumenty nie muszą Cię przekonywać
            Sprawdź ,nie musisz mi wierzyć

            W życiu każdego dziecka przychodzi taki dzień
            kiedy dowiaduje się ze św Mikołaj nie istnieje.

            Wiara w Mikołaja u dorosłego człowieka to świadectwo infantylizmu
            Podobnie jest z „wiernymi” ,zawsze powtarzałem że kk infantylizuje ludzi
            i nie chodzi o wiarę w Jezusa tylko o całokształt.

            Ludzie infantylni wierzą we wszytko tylko nie w fakty
            Im bardziej coś niesprawdzalne tym prawdziwsze
            ale im bardziej pewne tym trudniej w to uwierzyć.

            Wierzą w diabły,cuda na kiju,różne objawienia i proroctwa
            jak dzieci które straszy się czarną wołgą itp

            Za Chiny nie dociera do nich wiedza z dziedziny archeologii,kulturoznawstwa,antropologii
            religioznawstwa,no po prostu „nie bo nie” i koniec

            „A co to komu przeszkadza że wierzę w potwora spaghetti”?

            Przeszkadza,bo im więcej infantylnych ludzi w społeczeństwie
            tym trudniej żyć w takim żłobku.

            „Potwór spaghetti uczy dobrych rzeczy”

            Jak wielu prawdziwych ludzi na tym świecie

            „…ale prawdziwi ludzie są nudni,nie mają makaronowych macek!
            …i sosu!Nie lubię Cię!”
            😀

          • Mezamir pisze:

            Kłamstwa którymi się ludzi mami nie są aż tak niebezpieczne.
            Kłamstwo bardzo łatwo jest zdemaskować

            Gorsze od kłamstwa są półprawdy i to jest podstawa w kk.

          • Mezamir pisze:

            Widocznie jedynym sposobem na to by ludzi zmusić do nauki
            jest zakazanie im jej.

            Mają internet,dostęp do wielu książek i nic,zero.
            Kiedyś tego nie było,nauka była karana śmiercią,wtedy każdy chciał się uczyć .

          • siola pisze:

            Moze nie jest tak ze nikt sie nie chce uczyc ,moze tak ich ucza by nic nie umieli .Kto by to chcial by niewolnik byl madrzejszy od Pana,ma pracowac a nie myslec od Problem Panow sami nie mysla a drugim nie daja .Jak sie poslucha polskiej telewizji to wychodzi ,wszystko na jaw :Niby uczeni a wszystkich za glupcow Maja,a zamiast mowic to co drugie slowo ekaja,tzn ze sie nie przygotowali albo nic do powiedzenia nie Maja .4slowa w zdaniu a 8 razy e powiedziane a wszyscy niby uczeni studia Maja a jak przedszkolaki gadaja a alternatywa nie lepsza ekami sie Terz przykrywa.

          • Dawid56 pisze:

            Ciekawe porównanie😉 Jezus i święty Mikołaj. A dlaczego nie porównasz Buddy do św Mikołaja? albo Kryszny?albo bogów słowiańskich .Przecież to tez są mity i nic więcej.
            Zobacz co pisze angielska Wikipedia na temat Gauthamy Buddhy Shakyamuniego.
            „He is believed to have lived and taught mostly in eastern India[note 3] sometime between the sixth and fourth centuries BCE.”
            „wierzy się że żył we Wschodniej Indii prawdopodobnie pomiędzy szóstym a czwartym stuleciem p.n.e”
            http://en.wikipedia.org/wiki/Gautama_Buddha
            Wiadomo, że żył( jeśli w ogóle żył) około 80 lat, tylko tyle. Mógł się urodzić zarówno ok roku 563 p.n.e lub 480 p.n.e
            Takie masz dowody na istnienie Gauthamy Budhy Shakyamuniego😉 Dlatego skończmy tę dyskusje na temat ISTNIENIA Kryszny Jezusa czy Buddhy

          • margo0307 pisze:

            ” Przesłanie Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka i o czynieniu pokoju to swoistego rodzaju hipokryzja ( bo przecież nie istniał)…”

            Skąd możesz to wiedzieć Mezamirze, czy Jezus istniał, czy nie istniał ?
            Żyłeś w tamtych czasach ?
            A może jesteś badaczem Jego żywota ?

            „…Tak zwany jedyny prawdziwy „Portret naszego Zbawiciela” …
            Według przekazów wykonano go na rozkaz cesarza Tyberiusza uwieczniając w oparciu o pewien portret na szmaragdzie i przekazano ze skarbca w Konstantynopolu przez tureckiego sułtana – papieżowi Innocentemu VIII w celu wykupu jego brata.
            Wiąże się z nim opis autorstwa Publiusa Lentulusa, który był w owym czasie naczelnikiem miasta Judei, dokonany dla senatu i ludu rzymskiego:

            „Pojawił się w tych dniach wielce szacowny mąż imieniem Jezus Chrystus, który jeszcze do teraz żyje pośród nas i który uznany jest przez pogan za proroka prawdy, lecz jego uczniowie nazywają go Synem Bożym.
            Wskrzesza on z umarłych i uzdrawia z wszelkiego rodzaju chorób.
            Jest to mężczyzna średniego wzrostu , o postawnej sylwetce i wielce szacownym wyglądzie tak, że ci, którzy go widzą, muszą go zarówno kochać jak i bać się.
            Jego włosy mają barwę zupełnie dojrzałych orzechów laskowych i są do uszu prawie gładkie, a poniżej lekko kręcone i opadające na ramiona na sposób orientalny i jak u mieszkańców Nazaret, z przedziałkiem na środku.
            Jego czoło jest odkryte i gładkie, twarz bez plam i zmarszczek, piękna, lekko czerwonej barwy.
            Nos i usta są tak uformowane, że nie można im nic zarzucić.
            Broda nie jest gęsta, pasująca kolorystycznie do włosów i niezbyt długa.
            Jego oczy są koloru ciemnoniebieskiego, czyste i żywe.
            Ciało dobrze uformowane i prężne, a dłonie i ramiona proporcjonalne.
            W krytyce jest on straszny, w napominaniu uprzejmy i miły, w mowie umiarkowany, mądry i skromny, w połączeniu z godnością.
            Nikt nie może sobie przypomnieć, aby kiedykolwiek się śmiał, lecz wielu widziało go płaczącego.
            Jest to mąż przewyższający ludzi swoją specyficzną urodą.”

            „… Od 1979 roku jest badana naukowo przez prof. dr Heinricha Pfeiffera i siostrę Blandinę Paschalis Schlömer „Chusta z Manoppello”.
            W odróżnieniu od Całunu Turyńskiego na której znajduje się tylko twarz, jednak z otwartymi oczami…
            Także przyczyny powstania jej na tej chuście są ciężkie lub nawet niemożliwe do wyjaśnienia naukowo: Bisior jest np. materiałem nie przyjmującym farby.
            Rozmiary twarzy na obu całunach identycznie się pokrywają.
            Te obrazy odcisnęły decydujące piętno na artystycznych przedstawieniach Jezusa w pierwszych wiekach.
            Na zawiniętej byłej chuście twarz od przodu z włosami wygląda owalnie, są także podobieństwa z drugim obrazem, wymienionym wyżej, który pokazuje żyjącego Jezusa z boku…”

          • Mezamir pisze:

            Skąd możesz to wiedzieć Mezamirze, czy Jezus istniał, czy nie istniał ?
            Żyłeś w tamtych czasach ?

            Nie prowokuj mnie bo odpowiem Ci to samo😀
            Udowadnia się istnienie,nie udowadnia się nieistnienia🙂
            Tak jak udowadnia się winę aby kogoś skazać
            zamiast skazywać tych którzy nie udowodnili swej niewinności😀

            Logika margo Drolmo😉

            Skąd możesz to wiedzieć Mezamirze, czy Jezus istniał, czy nie istniał ?
            Żyłeś w tamtych czasach ?- to jest czysty talmudyzm

            Mogę wiedzieć ponieważ przestudiowałem religie świata,liznąłem antorpologię,historie
            i wiem kto ,w jakim okresie,co i dlaczego tworzył,na podstawie czego🙂
            Wiedza dostępna dla każdego.
            Przerobiłaś te dwa linki które podałem na początku?
            Czekasz aż ktoś stronę zlikwiduje i wtedy będzie można powiedzieć że dowody nie istnieją?Póki istnieją korzystaj ze źródeł.

        • Mezamir pisze:

          „Ludzie są głupi: po­daj im od­po­wied­nie wytłumacze­nie, a niemal we wszys­tko uwierzą.
          Są głupi, więc uwierzą w kłamstwo, bo chcą, żeby to była prawda” – Terry Goodkind

        • Maria_st pisze:

          Takie masz dowody na istnienie Gauthamy Budhy Shakyamuniego😉 Dlatego skończmy tę dyskusje na temat ISTNIENIA Kryszny Jezusa czy Buddhy

          czy ważne jak sie ” nazywają–jakie imie maja”?
          czy raczej z czym się nam kojarzą ?
          co przekazują ?
          to My sami– poprzez nich przypominamy sobie co dla nas jest najważniejsze…
          I co ?
          czy naprawde bierzemy na poważnie te przypomnienia?
          ha ha ha
          NIE
          wolimy kłocić sie o szczegóły….
          walić wiaderkami i łopatkami w piaskownicy myśli

          • Mezamir pisze:

            Wikipedia(zwana nie bez powodu żydopedią) to jest miejsce w którym znajdujemy informacje które należy weryfikować,to po pierwsze.

            Po drugie ,o historyczności Siakjamuniego świadczy znacznie więcej niż o historyczności postaci Biblijnych,których pierwowzory znajduję się w Puranach🙂

            „wierzy się że żył we Wschodniej Indii prawdopodobnie pomiędzy szóstym a czwartym stuleciem p.n.e”

            Precyzyjna data narodzin Siakjamuniego,ustalenie jej,to zupełnie co innego
            Nie ważne kiedy DOKŁADNIE się urodził,faktem jest że żył.
            W zdaniu które zacytowałeś nikt nie podaje w wątpliwość istnienia tylko DATĘ

            Po trzecie,nikt nie nazywa i nie czci go jako boga,ja również🙂

            „Słowiańscy bogowie” są symbolami w mitach na temat tych bogów.
            Mają swoje symboliczne wizerunki i atrybuty ale trzeba umieć odróżnić życie od symboli.
            Słowiańskich bogów nie muszę wyznawać ani wierzyć w to że istnieją
            bo doświadczam ich istnienia.Wierzyć mogę co najwyżej im ale nie w nich.

            Po czwarte😀 a co mnie obchodzi Kryszna?
            Czy ja jestem wisznuitą czy jak?
            Nie rozumiem.
            Skoro można wierzyć w Jezusa to tym bardziej trzeba wierzyć w Krysznę i Buddę,buddów
            i „pogańskich” bogów ,we wszystko co tylko się da, o czym ktoś coś mówi.

            dlaczego nie porównasz Buddy do św Mikołaja – bo nie o Buddzie rozmawialiśmy tylko o Jezusie🙂 a przykład to tylko przykład,miał coś zilustrować.

          • margo0307 pisze:

            Mogę wiedzieć ponieważ … wiem kto ,w jakim okresie,co i dlaczego tworzył,na podstawie czego🙂
            Wiedza dostępna dla każdego…”

            Zgadzam się, że wiedza dostępna jest dla każdego, i nie tylko dla tego, kto przestudiował religie świata, liznął antropologię, czy historię…
            Zrozumienie jednak tej nabytej wiedzy – już niestety NIE jest dostępne dla każdego😉
            To samo dotyczy też symboliki, służącej do rozumienia WIEDZY, odzwierciedlanej w różnych przedstawieniach, począwszy od kamiennych rzeźb, poprzez obrazy, melodię etc..

            Przypomnij sobie co jest symbolem Epoki Ryb ?
            – pamiętasz ?
            Podpowiem – dwie ryby, złączone rzemykiem, płynące w przeciwległych kierunkach…
            Jak myślisz co one sobą symbolizują ?

          • Mezamir pisze:

            Podpowiem – dwie ryby, złączone rzemykiem, płynące w przeciwległych kierunkach…
            Jak myślisz co one sobą symbolizują ?

            Dwie waginy połączone pępowiną ?😀 Matka rodzi córkę😉
            …a może chodzi o to że jedna płynie z prądem bo zdechła a druga pod prąd ?
            A może to jedna i ta sama ryba która się odrodziła
            i stąd ten rzemyk,nić astralna łącząca dusze z ciałem?
            A może chodzi o rybę w oobe?Ciało mentalne i astralne?
            WielOOBEyba ;D wieloryb,czyli ryb wiele,ławica w jednym
            Symbol może symbolizować dosłownie wszystko,to zależy co autor miał na myśli.

          • Mezamir pisze:

            Nie przez przypadek do dzieci przychodzi Święty Mikołaj, jeden z bardziej zagadkowych świętych chrześcijańskich. – Przypuszcza się, że na Słowiańszczyźnie zastąpił on Welesa, bóstwo związane z ziemią, zaświatami i magią, a u Germanów Odyna. Rozdający pannom posagi święty doskonale pasował na zastępcę tych pradawnych bogów – tłumaczy dr Przybył-Sadowska.
            http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=858

            Nie wiem z czego wynika oporność ludzi na wiedzę
            Z lenistwa czy ze strachu przed tym że odkryją w jakiej fikcji dotychczas żyli?

          • JESTEM pisze:

            Maria_st:
            „czy naprawde bierzemy na poważnie te przypomnienia?
            ha ha ha
            NIE
            wolimy kłocić sie o szczegóły….
            walić wiaderkami i łopatkami w piaskownicy myśli.”

            Niektórzy to widzą i rozumieją, Mario_st, ale jak widać niektórzy tego ani nie rozumieją, ani nie widzą…

            Kiedy jednak sami przestajemy rzucać kamieniami ( i „wiaderkami”😉 ), wtedy nikt w nas już kamieniem nie rzuci. A n a w e t…, jeśli w nas rzuci, to kamień ten nas „nie dosięgnie”.

          • JESTEM pisze:

            „Po drugie ,o historyczności Siakjamuniego świadczy znacznie więcej niż o historyczności postaci Biblijnych,których pierwowzory znajduję się w Puranach :)”

            Czy owe znacznie więcej jest bardziej „wiarygodne” od mniej?
            Tak, jak ci, co mają „więcej głosów” mają „znacznie więcej racji”?

          • Dawid56 pisze:

            W nagłówku który zacytowałem jest napisane :
            „wierzy się że żył we Wschodniej Indii prawdopodobnie pomiędzy szóstym a czwartym stuleciem p.n.e”
            wierzy się że żył, a nie że żył to tak gwoli ścisłości🙂

      • siola pisze:

        Dawid prawde mowiac mu sie nie dziwie ,sam w listopadzie 1974 sobie obiecalem ze pojde do kosciola wtedy jak poznam prawde.Teraz musial bym isc i rzadac od Watykanu zwrotu majatku i ukarania mordercow Matki i Ojca ,ale co to da, zmieni sie System w jakim rzyjemy odda Watykan Matke czy Ojca .Dla mnie jest nie wazne w co kto wierzy ,byle by mial w sobie sumienie.Milosc nie powiem bo zrobiono z niej prostytutke ktora co drugi wykorzystuje do swych celow,ktore w wiekszosci nie Maja z miloscia nic wspolnego,po prostu zrobiono z Milosci to co zrobiono z Magdalena.Moze dlatego okragly stol w Magdalence zrobiono z Ojczyzny tez prostytutke jak przed rozbiorami .Sprzedano wtedy i teraz narod albo jak kto woli Pany sprzedaly niewolnikow,widac w polskiej histori to nic nowego sprzedawac w niewole brata swego.A po latach wszyscy winni tylko starzy klamcy sa nie winni,ale po co ta dyskusja jako bylo tak i bedzie.Szkoda tylko dieci i Matek w rzalobie ,bo mosci Panom i kaplanom znowu szabelka w reku pachnie.A kto wam Panowie prawde w oczy powie ,na wlucznie z nim mosci Panowie .Oj dajcie dobra rade i pomoc wasza Przodkowie jak pozbyc sie klamcow zanim niewinni znajda sie w grobie.Oj mosci Panowie gdzie sumienie i serce wasze ,czy je jeszcze w sobie macie.Bo dla mnie jestescie jak te strachy na wroble czy roboty puste w sobie.

        • Dawid56 pisze:

          Wcale nie twierdzę ze Kościół ten instytucjonalny składa się z aniołów. Powiem więcej sam jest sobie winien ,ze ludzie od niego odchodzą np nie rozumiem zupełnie dlaczego osoba która żyje z rozwodnikiem nie może w pełni uczestniczyć we mszy św ( tzn przyjmować Komunie św) .Osoby rozwiedzione często czują się jak „wyrzucone” poza społeczeństwo.Przestają chodzić do kościoła, a nawet staja się osobami niewierzącymi.

      • Teresa Chacia pisze:

        Jeśli egregorom energi nie damy
        to z naszego życia ich powywalamy
        może znajdzie się wtedy wyjście czwarte
        które będzie najwięcej warte.

      • JESTEM pisze:

        Dawid56:
        Pisanie o Miłości nic nie zmieni i będzie czysta hipokryzja jeśli Miłości nie masz w swoim sercu.
        Mamy trzy wyjścia albo zaakceptować świat taki jakim jest i płynąć z prądem i mówić,ze jest wszystko O.K
        Drugie wyjście płynąć z prądem ale mieć swoje własne zdanie i prezentować je.
        Trzecie wyjście to spowodować rewolucję.Tak się zawsze działo, że rewolucja obalała stary skostniały system.Jest tylko jedno „ale” – „Rewolucja pożera własne dzieci” a przemoc rodzi przemoc– tak zawsze bywało niestety.”

        W tych słowach – dla mnie – zawarta jest mądrość i zrozumienie, kochany Dawidzie..

        Można odtańczyć szamański taniec demona i pozwolić mu na przejawienie się zaspakajając w ten sposób jego „głód”.
        Można wysłuchać próśb demona i spełnić je – spełniając jego potrzeby i oczekiwania.
        Można przyjąć je z miłością, zrozumieć ich rolę w świecie i pozostawić je w s-pokoju, by czyniły to, co mają do wykonania.
        Niektórzy mówią i piszą, że Budda walczył z demonami i Jezus Chrystus walczył z demonami na pustyni i je pokonali (zanim osiągnęli „wyzwolenie” czy „oświecenie”). A ja wiem, że oni nie walczyli. Oni je „zneutralizowali” i „rozpuścili” w Miłości… w sobie.

        Wielka pułapka:

        „Wiele ideologii politycznych [a religie są nimi przesiąknięte konkurując ze sobą],zachęca nas do zaangażowania się w walkę, której celem ma być budowa lepszego społeczeństwa. Jako sposób ma dokonanie tego proponują przebudowę starego społeczeństwa, czasem nawet rewolucję. W rzeczywistości jednak pożytki, jakie to przynosi są względne i doraźnie [jak z leczeniem skutków choroby bez zainteresowania i uzdrowienia przyczyn]. Nigdy nie da się osiągnąć [ w ten sposób] równości między różnymi warstwami społeczeństwa [ani pokoju].
        bardziej samoświadome i współtworzące pokojowe relacje społeczeństwo może powstać jedynie dzięki ewolucji jednostek. Społeczeństwo składa się z milionów jednostek. Chcąc policzyć do miliona zaczynamy liczenie od liczby 1. Nie oznacza to jednak egoistycznego wysuwania siebie na plan pierwszy, ale raczej dochodzenie do zrozumienia kondycji całej ludzkości poprzez zrozumienie naszego własnego doświadczenia. Z tym doświadczeniem jako kluczem będziemy wiedzieć, jak świadomie postępować w dowolnych okolicznościach i w każdej społeczności.

        „Bycie świadomym oznacza wiedzę o konsekwencjach swoich czynów. Czasem jednak popełniamy jakiś czyn nawet nie wiedząc o tym, że okaże się on szkodliwy, gdyż nie jesteśmy wówczas obecni [świadomi konsekwencji naszych czynów, myśli i emocji]..
        Łatwo popadamy w rozproszenie, a to na skutek naszych namiętności, pobudzonych stanów emocji [czynów, myśli i emocji], przywiązań itd.”

        Dla kogoś, kto rozumie i potrafi przyjąć nauki przejawiające się tak z zewnątrz jak i z wewnątrz, wiedza, która go rozwija i uwalnia pożądania, a także przekonań, wiedza ta stanowi jego/jej „najwyższą ścieżkę”, ponieważ odpowiada jego/jej naturze i jego/jej skłonnościom. „Dlatego próby osądzania, czy ścieżka ta stoi wyżej bądź niżej od innych, nie mają sensu.”.

        Wystarczyłoby, gdyby każdy stał się odpowiedzialny sam za siebie. Ocean składa się z kropli. Ocean nie istniałby, gdyby nie współtworzyły go cząsteczki wody…

        • JESTEM pisze:

          „Zrozumienie swojej prawdziwej natury oznacza zrozumienie relatywnego stanu, a także wiedzę o tym, jak zintegrować ten stan z jego esencjonalną naturą (czystą i przejrzystą) tak, abyśmy stali się niczym lustro, które odbijając cokolwiek manifestuje zarazem swoją przejrzystość.”

          Gdy oskarżamy innych o zło myśląc, że w nas go nie ma, że nas to zło nie dotyczy, ulegamy pysze. Wpadamy w sidła mentalnego osądu. Stajemy się „sędziami” mądrzejszymi, lepszymi od innych. Czy rzeczywiście? Czy to tylko iluzja ja-ego, której ulegamy? Kiedy dostrzeżemy je w sobie, wówczas ujrzymy swoją prawdziwą naturę i dopiero wtedy możemy to zmienić… w sobie..

          „Umysł [i nasza skłonność przywiązywania się do przekonań] jest źródłem dwoistości i wszelkich naszych konfliktów.”

          Nauki , a w zasadzie mądrość przejawiająca się przez Jezusa Chrystusa, który ponoć mówił:

          „1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.”
          (…)
          „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”.

          są niewygodne dla tych, którzy nie chcą, nie mogą lub nie potrafią ich zrozumieć ani zastosować w swoim własnym życiu. Dlatego skłonni są zanegować nie tylko te nauki ale nawet istnienie Jezusa Chrystusa jako Nauczyciela, który je przekazywał. Tak czynią jedni. A inni mieszają te nauki z innymi „zdaniami”, umieszczając je w kontekstach, które wypaczają ich znaczenie; w ten sposób miesza się prawdę je z innymi „prawami”, według których „głupsi” mają podporządkować się „racji” tych „mądrzejszych”…

          Dla mnie nie ma znaczenia, kim jest człowiek, czy księdzem katolickim czy ateistą czy „nawiedzonym jasnowidzem”, jeśli przejawiają się przez tę osobę słowa mądrości. Kiedy słuchamy, czytamy czystym sercem i z czystym umysłem, potrafimy odróżnić „ziarna od plew”. I tu zacytuję słowa jednego księdza:

          cytat z Biblii:
          „A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: „Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?” A ona odrzekła: „Nikt, Panie!” Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz”. J 8, 7-11

          komentarz:
          Zadziwiająca historia. Oto jawnogrzesznica przyłapana na cudzołóstwie. Oczywisty grzech. A Chrystus jakby tego nie zauważył. Powiedział do niej: „I ja ciebie nie potępiam”. A my? A my ciągle dzierżymy w rękach kamienie i szukamy tylko kogo by nimi uderzyć. Rzucamy je nie mając nawet pewności grzechu. Rzucamy bez wytchnienia i zapamiętale kamienie kłamstwa, pomówień, plotek i oszczerstw.”

          Bo pewność, którą mamy jest zazwyczaj iluzją albo naszą projekcją zgodną z naszymi emocjami, wzorcami i przekonaniami.

          Kiedy jednak przestajemy rzucać kamieniami, wtedy nikt w nas już kamieniem nie rzuci. A nawet, jeśli w nas rzuci, to kamień ten nas „nie dosięgnie”.

          • margo0307 pisze:

            „..Bo pewność, którą mamy jest zazwyczaj iluzją albo naszą projekcją zgodną z naszymi emocjami, wzorcami i przekonaniami.
            Kiedy jednak przestajemy rzucać kamieniami, wtedy nikt w nas już kamieniem nie rzuci.
            A nawet, jeśli w nas rzuci, to kamień ten nas „nie dosięgnie”.

            Pięknie to napisałaś JESTEM ❤🙂

          • JESTEM pisze:


            Dziękuję, kochana🙂 tak jakoś "się" po prostu napisało i tylko… przejawiło przeze mnie ;-D

          • Dawid56 pisze:

            Dla mnie nie ma znaczenia, kim jest człowiek, czy księdzem katolickim czy ateistą czy „nawiedzonym jasnowidzem”, jeśli przejawiają się przez tę osobę słowa mądrości. Kiedy słuchamy, czytamy czystym sercem i z czystym umysłem, potrafimy odróżnić „ziarna od plew”.
            Yes, Yes, Yes 🙂 🙂

        • Dawid56 pisze:

          Jestem nic dodać nic ująć ujęłaś ten problem bardzo trafnie dziękuję🙂
          Chociaż co do demonów to tu masz stu procentowa rację w tym że należy je rozpuścić w Miłości❤.Walka z nimi nic nie da i uleganie im też nic nie da.

  13. Mezamir pisze:

    Do dwóch doniczek wrzuciłem po nasionku,pestkę wiedzy i ignorancji
    Która zakwitnie najpierw?Zabobon czy oświecenia?
    Ta którą będę podlewał i pielęgnował

    • margo0307 pisze:

      Mazamir, w komencie u Opolczyka, zacytowałeś m.in. poniższy fragment z Biblii:

      „…6 Z tego samego też powodu płacicie podatki.
      Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd…”
      ______________________________________________

      Jeśli – choćby tylko założyć – że istnieje silniejsza i większa świadomość od tej, którą umożliwia nam intelekt to, powyższe stwierdzenie – jak dla mnie – brzmi jak najbardziej sensownie 😉

      • Mezamir pisze:

        Więc odpowiem Ci innym cytatem

        Rewolucja źdźbła słomy.Naturalne metody upraw- Masanobu Fukuoka

        Ekstrawaganckie pragnienia są fundamentalną przyczyną obecnego światowego kryzysu. „Róbmy wszystko szybciej i produkujmy więcej” – te hasła „rozwoju” przyczyniły się
        do rozbicia struktur społecznych. Służą jedynie odseparowaniu człowieka od Natury.
        Ludzkość powinna zastąpić pragnienia materialnego posiadania i osobistych korzyści rozwojem świadomości duchowej.
        Rolnictwo powinno wycofać się z mechanicznej produkcji na wielką skalę, w kierunku małych, samowystarczalnych farm.
        Zaspokojenie potrzeb materialnych i właściwa dieta mogłyby powrócić do niezbędnej prostoty. Jeśli tak by się stało, praca byłaby przyjemnością, a także otworzyłaby się dla każdego możliwość duchowego rozwoju.

        Natura nie każe sobie płacić za leki, jedzenie, wodę, energię czy też inne jej dobrodziejstwa. Jest darmowa, samowystarczalna, naturalna, przyjazna dla człowieka i zawsze oddaje więcej niż sama potrzebuje. Fascynujące, prawdziwe tak blisko nas, a jednak świat OŚLEPŁ i nie dostrzega tego ogromnego organizmu jakim jest MATKA ZIEMIA.

        Trochę „dziwne” stało się obecne życie(egzystencja) na naszej planecie. Wszyscy gonią za nic nie wartymi przedmiotami, papierkami, gadżetami, nowościami itd. Ciągle w biegu, ciągle w stresie, jedzą ci ludzie te chemiczne produkty, zasypując to garścią sztucznych tabletek – które ktoś bezczelnie śmie nazywać lekarstwami.

        Chorują na różne choroby, giną na ulicach pod kolami samochodów, często pod wpływem alkoholu giną w własnej metalowej klatce. Ci niewolnicy systemu pracy, oddają swój cenny czas za siedzenie przed TELEWIZOREM podziwiając wykreowane życie przedstawiające głównie ZŁO i NĘDZE.

        W efekcie takiego życia w biegu, czyli swoistego „wyścigu szczurów”, nasza cywilizacja zbliża się do punktu w którym trzeba podjąć PRAWIDŁOWĄ DECYZJĘ. Nasze przyszłe pokolenia, albo dostaną ŚMIETNISKO, albo RAJSKIE OGRODY pełne jedzenia, ziół(lekarstw), czystej wody i Świerzego powietrza.

        Jeśli wydaje się tobie, że już wszystko wiesz o życiu tutaj na ziemi.
        To bądź PEWNY tego, że jesteś w OGROMNYM BŁĘDZIE, i w gruncie rzeczy nie wiesz NIC.
        Szczęścia, zdrowia, wolności i radości za pieniądze kupić nie można, są dostępne tylko iluzje tych skarbów w dodatku kosztują bardzo wiele.
        ________________________________________

        Ludzie płacą podatki ponieważ dali sobie wmówić że pieniądze mają wartość
        i że sensem życia jest posiadanie rzeczy.
        Zarabiają w niewoli i płacą za to że zarabiają tym dla których pracują
        Panowie nie płacą nikomu,są wolni,niewolnikom wydaje się że są wolni gdy mogą więcej zarabiać/więcej pracować/więcej płacić.

        • margo0307 pisze:

          Wprawdzie nie oczekiwałam odpowiedzi ale…dzięki Ci Mezamir za ten obszerny cytat 🙂

        • siola pisze:

          Dziwne tylko ze niewolnik za kurs duchowosci u tzw oswieconego duchowo Pana i Pani musi z swoich wypocin u innego Pana srednio 80zl za duchowe nauki placic.Wyglada na to ze wszystkie Pany pasorzytuja na niewolniku i wszyscy wrzesza o milosci i duchowosci a odzieraja biedaka do golych kosci jak za SOLIDARNOSCI.Przypomnial mi sie odrazu ten sen na farmie ,wiecie dlaczego nie chcialem tam zostac ,bo 5 oswieconych tam stalo i sie przygladalo jak 50 pracowalo.Nigdy nie zrozumie ludzi ktorzy z gory uwazaja inych standartowo za glupszych.Moze ja niewolnik nic nie powiem na madrali slowa ,bo uwazam ze szkoda z takim dyskutowac.Wszyscy chca na niéwolniku rzerowac ,tylko karzdy z nich inaczej to opakowuje i konkurencje szkaluje ,to nic nowego .

    • Dawid56 pisze:

      ????????A kto jet tym okupantem można wiedzieć?????

  14. siola pisze:

    Tak jak to wyjasniaja slowianie Polacy lubia konie i jak wszystko tako i konie Maja najlepsze ,pytasz dlaczego .Ano bo to od wzdycka tako bylo ze u nich jeden brat robil w konia drugiego ,i jak te konie nie najlepsze w swiecie Maja byc ,jak rozum u nich lepszy jak u wlasciciela.

    • Maria_st pisze:

      siola zwierzeta sa madrzejsze od ludzi

      • margo0307 pisze:

        Maryś, nie chcesz odpowiedzieć na moje pytania ?😉

      • siola pisze:

        Moze i smutne to ale czasami tak bywa Marys ,mozna sie zastanawiac czy czasami co niekturzy tylko zamiast glowy Glowke ka pusty Maja.Najgorsze to ze Ci od pustej glowki najwiekszy szum robia jaby wszystkie rozumy pozjadali.Óciec mowili co Jakis czas Oni i Hieny ´mysle ze wiem o co mu chodzilo,to tak jak w Rumuni z psami ,placa za psa zlapanego po 50 € ,zaplaci hienie ktos za ciebie to Cie rzywcem zjedza a rzeby przy tym nie podpadlo to podbuszczac beda jednego na drugiego,zanim sie ludzie polapia ,to juz sie spod ziemi gapia.

        • margo0307 pisze:

          „…mozna sie zastanawiac czy czasami co niekturzy tylko zamiast glowy Glowke ka pusty Maja…”

          Siola, tak mi w tym miejscu przypasowały słowa z arta nt. dolegliwości trolli 😛

          „…Widzicie, to wszystko jest cechą ducha i jest obecne samo w sobie w duchu.
          Jest stworzone przez moc miłości ducha i uporządkowane według mądrości, która pochodzi z takiej miłości.
          Jeśli teraz trochę przemyślicie ten przykład, to na pewno stanie się jasnym dla was, jak każdy staje się w duchu stworzycielem własnego świata zgodnie z miłością i z niej wynikającą mądrością i że ten świat jest prawdziwym królestwem Bożym w człowieku.

          W związku z tym, kto ma miłość Boga w sobie, ten otrzyma także mądrość w tym samym stopniu, w którym posiada miłość.
          I tak to jest, że temu jest dane, który już ma, to znaczy: ma miłość.
          Ale kto miłości nie ma, lecz jedynie ma suchy rozum i rozsądek, ktore uważa za mądrość, temu zostaną również one odebrane, w najnaturalniejszy sposób, to znaczy, gdy straci on materialne dobra lub życie.

          Widzicie, tak się rzeczy mają.
          Jeden wspinacz wchodzi na szczyt góry z miłości i miłość jest twórczynią jego szczęścia na szczytach gór.
          Ale kto się wspina jedynie z rozsądku, ten nie znajdzie nagrody pełnej rozkoszy, a dokonany wysiłek wpłynie wręcz ujemnie na jego rozum i rozsądek, ponieważ żadnej nagrody za wspinaczkę nie otrzyma.

          A trzeci wspinacz, który nie ma nic, stanie się na szczycie samotny, bo umarli nie mogą znaleźć przyjemności w życiu, i dlatego życie nie wywołuje u nich żadnej reakcji. Podobnie trudno dostać się kamieniowi na szczyt; a kiedy zepchnie się go ze szczytu, spada z całą mocą w głąb śmierci.” 🙂

  15. Michaela pisze:

    Mezamir :

    „„koledzy Mezamira byli egzorcyzmowani” – ???

    Moi koledzy mogą co najwyżej egzorcyzmować facetów w kieckach😉 ”
    =============

    A to jego wcześniejszy komentarz , którego treści się teraz wypiera 😦
    Znajomi mogą być też kolegami , tyle tylko przekręciłam ,bo to było parę m-cy temu:

    Mezamir:”
    „Mnie osobiście nie pociąga udział w „egzorcyzmie” ponieważ nie czuję potrzeby…
    wiązania się z jakimiś energiami które egzorcyści nazywają „duchem świętym”
    Piękną etykietkę można nadać wszystkiemu.
    Wystarczy mi że mam kontakt z osobami które były”egzorcyzmowane”
    Rozmawiając z nimi ma się wrażenie że są to wewnętrznie wypalone skorupy.
    Puste spojrzenia ,oczy jakieś takie…matowe,dzieżko opisać odczucia jakie wywołują .
    Na tym właśnie polega egzorcyzm,na wypalaniu części osobowości,prymitywne bardzo.”

    https://nnka.wordpress.com/2014/04/13/historia-upadku-lucyfera-zapisana-w-gwiazdach/#comment-28155
    PS. Pozdrowienia dla KŁAMCZUSZKA 😀

    • Mezamir pisze:

      Stworzyłaś problem po to by bohatersko go rozwiązać,brawo😀

      „Wystarczy mi że mam kontakt z osobami” – osoby poszkodowane przez
      ‚EGOcystów’
      to żadni moi koledzy i przyjaciele🙂
      Kolegów ma się kilku a przyjaciela jednego…a poszkodowanych są tysiące.

      „wcześniejszy komentarz , którego treści się teraz wypiera”
      Ciekawy jestem czy jesteś świadoma tej manipulacji czy zrobiłaś to niechcąco…
      a może pod wpływem jakiegoś ducha,boboka?😀
      Napewno tak,to musiał być jakiś anioł struś i jego podszepty z piasczystych otchłani

  16. Mezamir pisze:

    Na tym właśnie polega fenomen ducha czy zjawy. To skutek błędu w analizie bodźców sensomotorycz­nych, który popełnia nasz mózg. Mylna interpretacja sygnałów płynących z naszych ruchów i położenia ciała, których integracja w mózgu rodzi poczucie samoświado­mo­ści – twierdzi prof. Olaf Blanke.

    Według badaczy część naukowców sądzi, że może to być związane właśnie z błędnym funkcjonowa­niem ośrodków kory mózgowej, które odpowiadają za integrację informacji, płynących z receptorów ruchu i położenia ciała.

    Nasz mózg wytwarza kilka reprezentacji naszego ciała w przestrzeni. W normalnych warunkach potrafi z nich złożyć jednolity obraz samego siebie, ale jeśli z powodu choroby – lub sztuczki z robotem, jak w naszym eksperymencie – ten system zawodzi, to umysł może stworzyć drugą reprezentację ciała, która już nie jest postrzegana jako „ja”, ale jako ktoś inny, zjawa – wyjaśnia Rognini.

    http://www.sfora.pl/swiat/Szok-Naukowcom-udalo-sie-wywolacducha-s73705?utm_source=o2_SG&utm_medium=HotNewsy&utm_campaign=o2

  17. JESTEM pisze:

    Ciekawostka:
    Khadro La… kobieta…
    mówią, piszą:
    „Khandro-la, dakini i emanacja Matki Tara

    • Mezamir pisze:

      Dakinie ,Biografie żeńskich buddów red. Angelika Prenzel

      Nasze demony są to nasze obecne problemy, mentalne uwikłania
      blokujące doświadczenie wolności i radości w naszym życiu. – Lama Tsultrim Allione

      Nie stajemy się oświeceni wyobrażając sobie światło, lecz czyniąc ciemność świadomą.
      – C.G. Jung

      Demony są w nas. To nasze lęki, zazdrość, uzależnienia. Prowadzimy z nimi ciągłą walkę, a one nie znikają. W miejsce odciętej głowy smoka wyrasta nowa. A gdyby tak karmić demony, zamiast z nimi walczyć? Autorka przekonująco pokazuje, że współczucie i rozumienie to lepsza droga rozwiązywania konfliktów. Tych wewnętrznych i tych zewnętrznych. Gdyby przyjąć tę nową strategię w stosunkach społecznych, świat miałby szansę na pokój. Nie musimy na to biernie czekać. Możemy zacząć od siebie.

      – Hanna Samson – pisarka, psycholożka

      Tsultrim Allione pokazuje szczegółowo i z niezwykłą precyzją, jak można przetransformować energię uzależnienia, wstydu, choroby, niepokoju, lęku i złości w energię wyzwolenia. – z przedmowy Jacka Kornfielda

      Cytaty z książki:

      Pojęcie “demona” każdemu jest znane. To powszechne zjawisko, a tym samym niezwykle osobiste doświadczenie. Podejście pełnie troski i miłości do tego, co nam zagraża, może wydać się sprzeczne, ale kiedy będziemy w stanie to zrobić, odnajdziemy integrację i wewnętrzny spokój. To dotyczy zarówno demonów wewnętrznych jak i zewnętrznych (…)

      Nauki Maczig Labdron odegrały w moim życiu tak wielką rolę, że postanowiłam udostępnić je ludziom Zachodu. Gdy zaczęłam uczyć praktyki czie, opracowałam ćwiczenie polegające na wizualizacji, rozmowie z demonami i karmieniu ich. Ćwiczenie to przynosiło bardzo znaczące efekty. Stopniowo rozwinął się z niego pięciostopniowy proces, a następnie cała metoda nazywana karmieniem demonów, którą moi uczniowie stosowali niezależnie od tybetańskiej praktyki czie. Przez ostatnie dwadzieścia pięć lat – uczę karmienia demonów, żebyśmy umieli zaprzyjaźniać się z tym, czego najchętniej byśmy chcieli uniknąć (…)

      Opowieść mówi, że kiedy wielki tybetański jogin Milarepa przebywał na długim odosobnieniu w swojej jaskini, demony postanowiły sprawdzić jego urzeczywistnienie. O północy zaatakowały Milarepę pełną siłą. Najpierw się przestraszył, wezwał swojego guru, bóstwa i swoich strażników, aby przyszli mu z pomocą. Demony się ucieszyły, oznaczało to, że nie był urzeczywistnionym, więc nasiliły swój atak. Nagle Milarepa przypomniał sobie nauki o naturze umysłu, które otrzymał do swojego nauczyciela Marpy, instrukcje dotyczące pustki wszystkich zjawisk nieposiadających jaźni. Przypomniał sobie, że siła demona zależy wyłącznie od lgnięcia do ego. Wtedy zmienił całkowicie swoje zachowanie ofiarując swoje ciało demonom, tak samo jak zrobiła to Maczig, zaatakowana przez nagów. Demony natychmiast zaniechały ataków i zobowiązały się mu służyć oraz chronić go. Uświadomiły mu, że zrozumienie demona lgnięcia do ego jest kluczowe dla zrozumienia prawdziwej natury demonów (…)

      Nakarmić swoje demony
      Starożytna metoda rozwiązywania wewnętrznych konfliktów

      Tsultrim Allione autorka przełomowej książki Kobiety mądrości, jest charyzmatyczną nauczycielką buddyzmu tybetańskiego, znaną z przejrzystych wyjaśnień ułatwiających ludziom Zachodu zrozumienie nauk buddyjskich. W swoich naukach niezwykle konsekwentnie łączy ścieżkę duchową z postawą feministyczną i wykazuje się niezwykłą wrażliwością na kwestie dyskryminacji kobiet także w buddyzmie. W 1970 roku, w wieku 22 lat jako jedna z pierwszych Amerykanek została wyświęcona na mniszkę, po kilku latach intensywnej praktyki zwróciła śluby, wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Rozwiodła się, wyszła ponownie za mąż i urodziła bliźnięta, z których jedno zmarło. Zawsze podkreślała, że jej osobista praktyka duchowa ma bliski związek z jej doświadczeniami jako kobiety, żony i matki. Jej misją jest odtworzenie żeńskiej linii buddyzmu.

      ________________________________________
      Éliane Radigue

      Buddhist Influence
      Upon investigation of Tibetan Buddhism, she quickly converted and spent the next three years devoted to its practice under her guru Pawo Rinpoche, who subsequently sent her back to her musical work. She returned to composition, picking up where she left off, using the same methods and working toward the same goals as before, and finished Adnos II in 1979 and Adnos III in 1980. Then came the series of works dedicated to Milarepa, a great Tibetan yogi, known for his Thousand songs representing the basis of his teaching. First she composed the Songs of Milarepa, followed by Jetsun Mila an evocation of the life of this great master; the creation of these works was sponsored by the French government.

      At the end of the 80s, beginning of the 90s, she devoted herself to a singular three-hour work, perhaps her masterpiece, the Trilogie de la Mort, of which the first part kyema Intermediate states follows the path of the continuum of the six states of consciousness. The work is influenced by the Tibetan Book of the Dead Bardo Thodol and her meditation practice as by the death of Pawo Rinpoche and her son Yves Arman. The first third of the Trilogie, „Kyema”, was her first release recording, issued by Phill Niblock’s XI label.

      http://en.wikipedia.org/wiki/%C3%89liane_Radigue

  18. siola pisze:

    Jak zaczniesz juz walczyc z demonem smokiem to najpierw znajdz wlasciwa glowe do sciecia bo inaczej zetniesz jedna a wyrosna dwie nowe i tak bez konca.Kiedy urzyto pierwszy raz w czasie bitwy gazu bojowego ma to z smokiem cos wspolnego ?Smok tez tak mysli ze jak Ci zetnie glowy to zniszczy twoje mysli,ale mysli jak kogut dalej lata bez glowy.Pokrec sie jeden z drugim jak na karuzeli.Pomysl cie teraz czego wam teraz trzeba.

    • A58 pisze:

      Zgadza się Siolu.Natworzył smok tyle fałszywych tropów dla zmyłki ,że trudno było się połapać.Smok na szczęście też popełnia błędy.Dał się zidentyfikować ponieważ zareagował panicznie.

      • Mezamir pisze:

        Goj ma być gojem do końca życia i wiedzieć tylko to co gojom wiedzieć wolno.
        Słudzy mają służyć.

      • siola pisze:

        Czego sie ten biedak tak wystraszyl,przecierz zawsze wszystkim do gardel skakal.Na kolowrot biedny wpadl i zdrowo z nim zakrecilo, ze rownowage smoczek stracil.Smoki jak to smoki tez sie boja o swe boki ,jak kolowrot sie pokreci to i z smka strach na wierzch wychodzi a nogi staja sie i u niego jak z waty.Nikt smoczkowi baranka gryzc nie kazal wiedzial ze z baranka tez zaraza i lbem w smoka tez uderzy.

      • Michaela pisze:

        Smok zareagował panicznie tu na blogu?

        • margo0307 pisze:

          „..Smoki jak to smoki tez sie boja o swe boki…
          Nikt smoczkowi baranka gryzc nie kazal wiedzial ze z baranka tez zaraza i lbem w smoka tez uderzy.”

          Hmm…
          Na temat smoków bardzo ciekawie pisał Lem Jaskiniowy, który zajmował się językiem i kulturą ariów od kilkudziesięciu lat i pisał m.in:
          „..Ogólnie dawniej węże były tym samym co smoki (dragi; drągi; jaszcze), z tym że smok (drąg) miał atrybut boskości…
          żmij to tytuł dowódcy wojsk; jego prawem było noszenie diamentu w czapce…”,
          można to zobaczyć na podobiźnie Vlada Tepesa (miał w spadku taką czapkę po ojcu będącym Pandragonem i portretował sie w niej
          http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82ad_Palownik#mediaviewer/File:Vlad_Tepes_001.jpg.

          „..taki sam diament był w czapce innego żmija: Messeha Dragomira (znanego … jako Mieszko I Dagomer).
          Przedrostek messeh (namaszczony olejem smoka) dostał po nawróceniu sie na judaizm (okres inwazji Chazarów na ziemie Piastunow). Chrzest przyjął później.

          ogólnie dawniej węże były tym samym co smoki (dragi; drągi; jaszcze), z tym że smok (drąg) miał atrybut boskości.
          Popłuczyny słowa drąg mamy w nazwisku rodu Odrowąż (wywodzą się z raabów Gryfickich).
          Odrowąż powinno się pisać ODRĄGWĄŻ (WielkiSilnySmok).
          Drąg jest tu symbolem siły (atrybut KOŁKA)…

          A naczelnym bogiem był Siwor (Siwy Gniewny Pan Chmur; znany jako Shiva), a nie Perun, ten ostatni był czymś jak rakieta/oszczep w ręku woja.
          Atrybutem Shivy zawsze jest trójząb (znany jako Tryzub;
          jego świątynia na Łysicy; herb dalej w godle Kielc – kielec to inna nazwa wideł,
          czyli trójzębu…”

          • Michaela pisze:

            Margo , Lem Jaskiniowy, to ten o którym pisała Ozyrys, bo chyba
            to nie Stansław Lem ?

          • margo0307 pisze:

            ” Margo , Lem Jaskiniowy, to ten o którym pisała Ozyrys…”

            Tak, Michaelo 🙂
            Lem Jaskiniowy pisał na forum ZnZ:
            http://zmianynaziemi.pl/forum/slowiano-aryjskie-wedy

          • siola pisze:

            Goraco sie robi ,to i wiem jaki sztylet ojcu skradziono i dlaczego,moze nalerzal do tego czego nie otrzymalem jak mialem 21 lat tzn listow dziadka o pochodzeniu .Margo pomysl troche o trujzebie i popatrz na komputer jak to tam znajdziesz w przedniej lub tylnej scianie to prawie bedziesz w domu .Pamietaj twoj uklad nerwowy to jak siec komputerowa steruje wszystkim i jak sie SUEZ podlaczy pod niego to nawet sie nie polapiesz ze jestes sterowana przez niego ,ale ze gra zbyt dlugo trwa to i sterowac gorzej bo wytwarzasz w sobie anty wiry przeciw trojanowi.Religie stworzono po to by te sny kture masz mogly wywolac w tobie strach,,patrz na atrybuty bogow a nie ich imiona .Karzda religia w wiekszym lub mniejszym stopniu pasorzytuje na innych ,bo rzeby jej nauczac musisz rzyc z pracy innych .Kiedys byly to dary ,ale jak to z kaplanami bywa chciwosc wygrywa ,no i jeszcze trza zaspokoic A SUEZ za darmo Ci wiedzy jak wykorzystywac ludzi nie dal.W zakladach psychiatrycznych dokonywano wlasciwie Tortur nad ludzmi a nie ich leczono,bo jak lecznicze dzialanie na czlowieka ma lanie lodowata woda czy podlanczanie pod prad dawano ludziom Taki szok zeby nie mysleli czasami komus o tym opowiadac.Ja bym tam nazwal cos takiego jak Branice malym obozem koncentracyjnym sluzacym do torturowania ludzi i eksperymentowania na nich:Zastanawia mnie tylko jedno jakie kwiaty byly w doniczkach to juz wiemy,ale jakiego jezyka mnie nie nauczono co miala na mysli Ciotka mowiac to na balustradowym przejsciu w zamku.

          • siola pisze:

            Hiacynt i Odrowaz Luk I strzala w rozwiazywaniu zagadek zabawa nie mala

          • Maria_st pisze:

            margo to pisał Lem Jaskiniowy ?
            ciekawe to co pisze, tymbardziej ze zajmował sie poznaniem kilkadziesiat lat—podobnie jak Muki……dziekuje

        • A58 pisze:

          Nie Michaelo- to nie tu.Zaatakował , gdy padła informacja co chce wmówić pewnej dziewczynie.Potem okazało się ,że posiada informacje , których nie miał prawa wiedzieć.Na tą informacje zareagował dokonując zmian w swoim publicznym wizerunku.(zresztą nie on jeden).

      • Ktoś pisze:

        Ha, ha, ha, nie doceniasz smoczego uroku. ;p

        Napisałbym coś więcej ale skoro odnalezienie SMOKA zajeło ci aż 3 lata mimo iż na blogu nie było to skrywane to ciekawe czy wiesz co reprezentuje ten obrazek:

        bo o stokrotkach możesz sobie tylko marzyć.

        • Maria_st pisze:

          A ja własnie znalazłam cos ciekawego

          pon., 2012-09-17 00:37
          (Reply to #13) #19
          Portret użytkownika Lem Jaskiniowy
          Lem Jaskiniowy(nie zarejestrowany)

          @Lord – ROD sam jest rdzeniem, więc nie da sie go opisać innym pojedynczym słowem. Rdzenie mają strukturę obrazu i przypominają kostkę rubika. Po wymianie liter lub transpozycjach mogą przyjmować formy pokrewne (łącznie z przeciwnymi znaczeniowo; bo tu przeciwieństwo wychodzi z pokrewieństwa /z jedności/).

          Bierze sie to stąd, że Słowianie uznawali dualizm najwyższego Boga i tak też konstruowali swoją filozofię (wiarę).

          Przykładowo: Panem Dnia jest Słońce (Jare Światło) – dlatego ludy żyjące za dnia (np rolnicy, kapłani) pisali od prawej do lewej i zajmowali królestwo ‚żywych’. Panem Nocy jest Księżyc – dlatego ludy żyjące nocą (np górnicy, astronomowie, wilkołacy) pisali od lewej do prawej i zajmowali królestwo ‚umarłych’. Niestety słownictwo i skladniki mitu tez podlegało tej zasadzie, dlatego u słowian jedno słowo moze miec odwrotne znaczenia, zależnie od RODu, z którego słowianin pochodzi; dlatego też np rdzeń OBER znaczy WysokoUrodzonySzczodrySmoczyPan (Chaber, Chrobry lub Kobr), ale też Obora (miejsce nieczyste dla świń).

          Aby więc rozumieć rdzenie należy wiedzieć kto (która kasta) ich uzywa.

          Te zachowania przenosiły się dalej, jak domino. I tak wodzem zywych był Żmij Ogienny, wodzem umarłych był Kościan (ciekawe w tym znaczeniu jest nazwisko Kościuszko; zawsze mnie zastanawia czy to aby nie pseudonim owego powstańca, bo to był okres fascynacji słowiańszczyzną; jesli jednak to naprawdę nazwisko, to wybrano go nieprzypadkiem, bo Kościana i jego Umarłych oraz Chochoły /niebieskie golce/ zgodnie z prawem wolno było wezwać tylko raz – do bitwy ostatecznej o los Narodu). Normalnie byli zwolnieni od wojny.

          Żmij Ogienny podlegał Perunowi, Koscian podlegał Niczowi. Perun, Nicz to bogowie, lecz też ich ‚ziemski wyraz’ (konkretni, zywi ludzie wybierani na te funkcje). Normalnie nie spotykali sie, lecz w chwili ‚ostatecznej’ obowiązywał ich sojusz (PARTA – stawali sie przeciwnymi bliźniakami – jednym Bogiem i jednym Słowem). Znasz pewnie słowo Parta, pojawia się jako Sparta i jako Parita (federacja Persów). W ogole słowo Pers jest woltą słowa Part.

          Teraz możemy wrócić do ROD: rdzeń ten opisuje „zwarte wywodzenie się z jednego pnia; wywodzenie zatarte w mroku niepamięci”; „wywodzenie na jednej energii o jednym przeznaczeniu”. Może więc opisywać całą Kastę (np Serbów, Krasnali /krasnorusów; rusinow czerwonych/ lub …Chazarów). Tak Chazarów też🙂 — nie są przecież genetycznie żydami lecz kastą możnowładców o jak najbardziej naszych genach.

          Może też opisywać każdy uklad o wspólnym poczatku.

          RODOBORZE – tu jest już słowo (życzenie), a nie rdzeń. Rdzeni mamy kilka: ROD, DOBRY, OBER /obora – tu jako ‚zagroda’/, BÓR /liczny, gęsty/, ORAĆ /spełniac wolę/. Są więc conajmniej cztery obrazy opisujące go w tej konfiguracji. Najprostszy liniowy obraz w konfiguracji „za dnia”: „dom /siedziba, zagroda/ dobrego /właściwego – czyli od Boga/ poboznego i licznego rodu szlachetnego pochodzenia”.

          Jest to więc nie tylko slowo opisujące lecz też modlitwa „sama w siebie”. Słowo „słowo” znaczy przecież SŁAWIĆ, czyli „wyrażać życzenie”.

          Pozdrawiam, LJ ”
          http://zmianynaziemi.pl/forum/slowiano-aryjskie-wedy#comment-86824

          WOW
          Teraz możemy wrócić do ROD: rdzeń ten opisuje „zwarte wywodzenie się z jednego pnia; wywodzenie zatarte w mroku niepamięci”; „wywodzenie na jednej energii o jednym przeznaczeniu”. Może więc opisywać całą Kastę (np Serbów, Krasnali /krasnorusów; rusinow czerwonych/ lub …Chazarów). Tak Chazarów też🙂 — nie są przecież genetycznie żydami lecz kastą możnowładców o jak najbardziej naszych genach.

        • Maria_st pisze:

          Ktoś zamiast pytać–napisz co reprezentuje ten rysunek.
          po co tworzyc kolejne z–MYŚL–enia i je utrwalać

        • siola pisze:

          Czego nam zu dupy zawracasz ,zamiast pytac Bialczynskiego .Rysunek z tej strony wziales to i podyskutuj z nimi,czy moze nie da rady bo tak samo przemadrzalki jak ty i sluchac innych nie chca.Nie dziw sie im bo nawiedzeni jako i ty ,to Maja zawsze racje nawet jak klamia .Ktosiu jak wiedze to mandalujesz kleczkujesz za moca placzesz ale innym te zboczenia przypisujesz ,co Maja ludzie za bezimienych Ktosiow dupy nastawiac .Mam nadzieje ze wreszcie powoli rozumieja ,ze sa tylko pionkami w grze tych co uwarzaja sie za bogow z prawem do sadu nad innymi i przypisywaniu niewinnym winy ,robienia z normalnych ludzi demonow gdy sie zasciankowcom prawde powie.Mowie ze to wszystko dla ojczyzny i narodu ,tylko ze go coraz bardziej w marasie zakopuja.Pytanie mam ja jedno czemu nie nauczasz biedaku tych ktorych swymi prezentami obdarowales,co poznali ze to co imienia nie ma jest falszywym klamliwym scierwem nie czlowiekiem .Zachowujesz sie nie inaczej jak KK CZY cHEOPSY i inne oswiecone spolki,wedlug mnie nie,ta sama klamliwa banda chciwa wladzy nad innymi.Karzdy z was oswieconych odarowanych uwaza sie za najmadrzejszego,karzdy chwali sie ile to madrych ksiag przeczytal ,pytam was obdarowani gdzie wasz rozum jak praktyka do 4 literek.Zachowujecie sie jak male dzieci w przedszkolu ja wiem ale nie powiem,widac rozum Taki jak u malego dziecka ale te zaczyna sie dopiero uczyc.

          • siola pisze:

            No coz jakos juz tak jest ze osoby kture sumienia nie Maja ,Maja potrzebe ukrywania sie za jkaims bogiem.A drugim wpierac ciagle ze ich wina ,coz ludzie zaczynaja powoli widziec pasorzytow a najgorsi sa Ci co slowa Bog nadurzywaja gorzej zepsutych nie spotkalem ,teraz w tym wypadku nie mam na mysli tych co pisza tutaj lecz tych klamcow co na swej drodze rzycia spotkalem.Jesli sie Ktos obraza jego sprawa ja tam go demonem czy grzesznikiem nie nazywalem jeno powiedzialem co mysle o ludziach bez imienia i chowajacych sie za Bogiem obojetnie jakim. smok A dym zatrul ich dusze aby ja oczscic do wody wejsc musisz.

  19. Mezamir pisze:

    Wiecie czemu judeo-chrześcijaństwo wprowadzano/wprowadza się siłą i podstępem?
    Bo prawda przyjmowana jest bez wysiłku🙂
    Tylko kłamstwo trzeba wpychać ludziom do gardeł siłą.

    • margo0307 pisze:

      „…Bo prawda przyjmowana jest bez wysiłku🙂
      Tylko kłamstwo trzeba wpychać ludziom do gardeł siłą.”

      ” Prawda jest jak tlen, otrzymasz zbyt wiele i się rozchorujesz. ” 😛

  20. Maria_st pisze:

    http://interia360.pl/kultura/artykul/czy-10-przykazan-mialo-swoj-pierwowzor,17539

    Są księgi, które stały się kamieniem milowym na drodze, jaką podąża cywilizacja człowieka. Odnotowują one dotychczasowe osiągnięcia, równocześnie stając się podstawą dla kolejnych dzieł. Rodzi się pytanie, czy Biblia jest odkryciem, czy też tylko kontynuacją wielowiekowej myśli człowieka?

    Chwała tobie wielki boże panie Obu Prawd!

    Przybyłem do ciebie, aby oglądać bogów, aby oglądać piękność twoją. Znam ciebie, znam imię 42 bogów, którzy są z tobą w tej Szerokiej Sali Obu Prawd, którzy żyją prawdą, pilnują grzeszników, którzy piją krew ich w dniu straszliwego obrachunku wobec Unen-Nefer…

    Nie grzeszyłem przeciw ludziom, nie szkodziłem poddanym, nie czyniłem nieprawości w miejscu prawdy, nie znałem zła, nie popełniłem grzechów.

    Nigdy nie starałem się być pierwszy, (ani też aby) dzieła rąk (poddanych moich dawano) mi wobec (innych ludzi), nie stałem się przyczyną nędzy biedaków, nie robiłem tego, co jest wstrętne bogom…

    Nie pomniejszałem miary, nie fałszowałem odważników, nie stałem się przyczyną nędzy (czyjejś) za pomocą języczka u wagi, nie odjąłem mleka od ust niemowlęcia…

    Jestem czysty, jestem czysty, jestem czysty, jestem czysty; moje oczyszczenie…

    O Usech-Nemet, który pochodzisz z Junu! Nie popełniłem grzechów.

    O Hepet-Seden, który pochodzisz z Cher-Aha! Nie rabowałem.

    O Fed\nedi, który pochodzisz z Chemenu! Nie podnosiłem ręki.

    O Ruti, który pochodzisz z Ziemi! Nie pomniejszałem miary.

    O Nebu, który pochodzisz z Chetchet! Nie kradłem rzeczy bożych.

    O Sed-Kesu, który pochodzisz z Nen-Nesut! Nie mówiłem podstępnie.

    O Udż-Nes, który pochodzisz z Het- Ka-Ptah! Nie odbierałem jedzenia.

    O Kerti, który pochodzisz z Zachodu! Nie gniewałem się.

    O Hedż-Ibehu, który pochodzisz z Ta-Sze! Nie szkodziłem.

    O Unem-Beseku, który pochodzisz z Wat! Nie zarzynałem byków bożych.

    O Am-Szut, który pochodzisz z Kareret! Nie kradłem.

    O Neha-Her, który pochodzisz z Ra-Setau! Nie zabiłem człowieka.

    O Unem-Zenef, który pochodzisz z Nemtu! Nie trudniłem się lichwą zbożową.

    O Neb-Tu, który pochodzisz z Obu Prawd! Nie rabowałem przydziału chleba.

    O Tenemi, który pochodzisz z Basti! Nie robiłem intryg.

    O Aadi, który pochodzisz z Junu! Nie rzucałem oszczerstw.

    O DżudZuf, który pochodzisz z Anedżaeti! Nie rabowałem poborcy rzeczy jego.

    O Wamemet, który pochodzisz z Chebenet! Nie cudzołożyłem.

    O Heri-Uru, który pochodzisz z Cheperu! Nie sprawiałem przerażenia.

    O Neb-Chem, który pochodzisz z Chaset (?)! Nie szkodziłem.

    O Szed-Cheru, który pochodzisz z Urit! Nie rozpłomieniałem się.

    O Nechenu, który pochodzisz z Heka-Anedż! Nie czyniłem się głuchym na słowa prawdy.

    O Serechi, który pochodzisz z Untet! Nie buntowałem się.

    O Nrer-Haf, który pochodzisz z Tephet! Nie zajmowałem się samogwałtem, nie cudzołożyłem z chłopcem.

    O Ta-Red, który pochodzisz z Mroku! Nie bluźniłem.

    O Kenemeti, który pochodzisz z Kenemut! Nie podnosiłem ręki.

    O In-Heteput, który pochodzisz z Zau! Nie czyniłem gwałtownym serca mego.

    O Neb-Heru, który pochodzisz z Nedżefet! Nie pogarszałem charakteru mego, nie usuwałem boga…

    Fragment ten nawet na pierwszy rzut oka rodzi skojarzenia z 10 przykazaniami, które Mojżesz otrzymał na górze Synaj – zgodnie z II księgą Mojżeszową (Horeb – zgodnie z księgą Powtórzonego Prawa). Z drugiej strony, zarówno księga ta, jak i Dekalog, mówią o prawdach oczywistych, grzechach, które są grzechami w praktycznie każdej cywilizacji.

    Czy Mojżesz mógł nie znać Egipskiej Księgi Umarłych?

    Niezaprzeczalnym faktem jest, że Mojżesz to człowiek piśmienny. Wszakże Stary Testament mówi, że dekalog był podyktowany Mojżeszowi, a więc Mojżesz posiadał umiejętności potrzebne do tego, aby go zapisać. Gdzie mógł Mojżesz poznać tajniki pisma? Tylko w egipskiej szkole pisarzy, jakie istniały przy świątyniach. Czyż więc tak popularna księga mogła nie być mu znana?

    • JESTEM pisze:

      „Znam ciebie, znam imię 42 bogów, którzy są z tobą w tej Szerokiej Sali Obu Prawd, którzy żyją prawdą, pilnują grzeszników, którzy piją krew ich w dniu straszliwego obrachunku wobec Unen-Nefer…”

      Policzyłam: w Twoim wpisie Mario_st, jest wymienionych 28.bogów.

      „Gdzie mógł Mojżesz poznać tajniki pisma? Tylko w egipskiej szkole pisarzy, jakie istniały przy świątyniach. Czyż więc tak popularna księga mogła nie być mu znana?”

      Oczywiście, że mogła być mu znana…

      I są Żydzi, co mają Torę i są „żydzi syjoniści”, co mają państwo i Torę – księgę, która jest interpretację Tory…
      ” Talmud – jedna z podstawowych (choć nie jest uznawana za świętą) ksiąg judaizmu”.

      Zależy przez kogo…😉

    • Mezamir pisze:

      Z dużym zaskoczeniem i sporą dozą niedowierzania spostrzegłem w bibliotece niewielkich rozmiarów książeczkę Zygmunta Freuda pod tytułem „Człowiek imieniem Mojżesz a religia monoteistyczna”. Oczywiście, wiedziałem wcześniej, że ten Myśliciel zajmował się również religią, nie wiedziałem zaś, że przedmiotem jego rozważań były również konkretne postacie, zdarzenia i konteksty biblijno – historyczne.

      racjonalista.pl/kk.php/s,2429
      _________________________________________________

      Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.
      Fragment „Deceptions and Myths of the Bible”

      racjonalista.pl/kk.php/s,193

      ___________________________________________
      Telawiwski dziennik “Ha´aretz” opublikował poważny artykuł znanego archeologa, autora dzieł o historii starożytnego Bliskiego Wschodu, prof. Zeeva Herzoga, który twierdzi, że sto lat badań archeologicznych w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii nie potwierdza biblijnego opisu wydarzeń. Poważne autorytety z tej dziedziny, archeolodzy i historycy, powiadają niemal jednogłośnie, że w kołach naukowych od dawna dyskutowane są rozbieżności między archeologicznymi wykopaliskami a tekstem Księgi nad Księgami.

      „Profesor Herzog nie ma praw wyłączności do tego stwierdzenia. Już pod koniec ubiegłego stulecia powstała w Niemczech szkoła biblijnego krytycyzmu, a jej czołowa postać, Julian Wellhausen, rzuciła wyzwanie ówczesnym archeologom, na ogół ludziom głęboko wierzącym, którzy – jego zdaniem – organizowali wyprawy archeologiczne do Ziemi Świętej głównie po to, aby znaleźć w terenie potwierdzenie prawd, na których opierała się religia chrześcijańska. Wellhausen dowodził, ze zmiennym powodzeniem, że historiografia biblijna sformułowana została dopiero podczas niewoli babilońskiej, a więc po pierwszym wygnaniu Izraelitów z Jerozolimy, za czasów Nabuchodonozora, z początkiem piątego wieku przed naszą erą. Niektórzy współcześni mu badacze dziejów posunęli się jeszcze dalej, pisząc, iż historia Izraelitów, począwszy od Abrahama, Izaaka i Jakuba, nie była niczym innym jak sztuczną rekonstrukcją wydarzeń, która służyć miała założeniom natury teologicznej.

      Jednym z pierwszych naukowców, którzy próbowali zmierzyć się z wersją biblijną, był niemiecki badacz starożytności Albrecht Alt. Alt opierał swoją krytykę Starego Testamentu na sprzecznościach wykrytych w samej Księdze Jozuego. Herzog twierdzi, że prowadzone przez dziesięciolecia prace wykopaliskowe nie dowiodły istnienia licznych miast warownych, rzekomo zdobytych przez Izraelitów. Jego zdaniem, wszystko co znaleziono to groby i szczątki ceramicznych naczyń, świadczące, iż na terenie dzisiejszego Zachodniego Brzegu i dzisiejszej Jordanii istniały, przypuszczalnie od wczesnej epoki żelaza, setki małych osiedli. Dwaj amerykańscy naukowcy Georg Mandenhall i Norman Gottwald, autorzy tak zwanej teorii socjologicznej, doszli do przekonania, że pierwsi osadnicy na tej ziemi to wieśniacy, potomkowie Kananejczyków, którzy szukali schronienia przed wyzyskiem i okrucieństwem ówczesnych regionalnych władców.

      “Wiele lat poszukiwań w Jerychu nie wykryło istnienia murów obronnych, które ponoć rozpadły się na dźwięk trąb”, pisze prof. Herzog. “Także dokładny opis zdobycia miasta Ai nie znalazł potwierdzenia w pracach archeologów”.

      Co więcej – twierdzi Zeev Herzog – sto pięćdziesiąt lat wykopalisk w Jerozolimie nie przyniosło żadnych dowodów istnienia potężnej stolicy królestwa w okresie wspomnianym w Starym Testamencie. Znane nam wykopaliska potwierdzają istnienie obwarowanej, wielkiej Jerozolimy w 722 r. przed narodzeniem Chrystusa. Wydaje się, że Jerozolima uzyskała swój centralny status dopiero wówczas, po upadku jej północnego rywala Samarii. Pisarze biblijni przypisali ten fakt sytuacji znacznie dawniejszej.

      Josi Sarid, izraelski minister edukacji z ramienia lewicowej partii Meretz, polecił szefom departamentu pedagogicznego zbadać treść dysertacji naukowej Zeeva Herzoga. – Jeśli okaże się, że jest to teoria oparta na rzetelnych badaniach, dobrze, aby znalazła się w podręcznikach licealnych. Młodzież winna poznawać wszystkie aspekty naszej historii – mówi minister. Jest jednak wątpliwe, czy pozostali uczestnicy nowej koalicji rządowej, wśród nich ministrowie reprezentujący partie religijne, umożliwią umieszczenie podobnych obrazoburczych teorii w programach szkolnych. W tym jednym wyjątkowym przypadku rabini znajdą chyba społeczne poparcie. Większość Izraelczyków, nawet ateistów, uważa Stary Testament za skałę i opokę swojej narodowej tożsamości. Bo przecież nowoczesne Państwo Izrael nie jest niczym innym jak odrodzoną kontynuacją Dawidowego królestwa. Najlepiej wyraziła to Naomi Szemer, popularna pieśniarka, patriotka, której pieśń o Jerozolimie stała się niemal drugim hymnem Izraela: “Mówią mi, że Biblia jest tylko mitem. Nawet jeśliby tak było, mit ten istotniejszy jest dla nas od wszystkich starych kamieni”.

      http://web.archive.org/web/20100204083313/http://archiwum.polityka.pl/art/nie-ruszajcie-mitu,391933.html

      „Nie było “egipskiej niewoli”, Synaju i przekazania “dekalogu”. To wszystko jest wymysłem żydowskich kapłanów-oszustów, którzy jednego z politeistycznych bożków wykreowali na jedynego boga Izraela.

      Biblia, zwłaszcza starsze księgi to kompletna bzdura i wymysł żydowskich autorów. Nawet rabin Raszi pisał w X wieku, że najstarsze księgi wymyślono po to, aby dać żydom alibi na grabież ziem Kanaanejczyków”.

      • JESTEM pisze:

        „Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.”

        To można interpretować na korzyść i na niekorzyść…

        Podobieństwo…
        przykład bliźniaków… który z nich jest kopią którego i w jaki sposób?
        przykład awatarów… który z nich jest kopią którego i w jaki sposób?
        przykład mistrzów… który z nich jest kopią którego i w jaki sposób?
        przykład nauczycieli… który z nich jest kopią którego i w jaki sposób?

        A może wszyscy jesteśmy zróżnicowanymi „kopiami” – „klonami” samych siebie?😀


        „Nawet rabin Raszi pisał w X wieku, że najstarsze księgi wymyślono po to, aby dać żydom alibi na grabież ziem Kanaanejczyków”.

        No. no…
        A co NIE JEST WY-MYŚL-ONE?

      • Mezamir pisze:

        „Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.”

        To można interpretować na korzyść

        Nie można🙂 tzn można gdy się ma odpowiednio duże braki w edukacji.
        Co było pierwsze,chrześcijaństwo czy wedyzm?
        Oczywiście chrześcijaństwo,a wedyzm tylko je ANTYCYPOWAŁ😀

        Tego typu logiką/manipulacją, posługują się „nauczyciele religii” w szkołach
        sam słyszałem.
        Wszyscy „pogańscy” filozofowie w oparciu o nauki których tworzono chrześcijaństwo
        dziś okazują się być tymi którzy chrześcijaństwo głosili,oni je antycypowali😀

        Kryszna antycypował Chrystusa,no pewnie😀 niech żyje zabobon i średniowiecze!

    • JESTEM pisze:

      „Chwała tobie wielki boże panie Obu Prawd!

      Przybyłem do ciebie, aby oglądać bogów, aby oglądać piękność twoją. Znam ciebie, znam imię 42 bogów, którzy są z tobą w tej Szerokiej Sali Obu Prawd, którzy żyją prawdą, pilnują grzeszników, którzy piją krew ich w dniu straszliwego obrachunku wobec Unen-Nefer…” – http://interia360.pl/kultura/artykul/czy-10-przykazan-mialo-swoj-pierwowzor,17539

      Tak napisane, że nie rozumiem, kto pije krew – bogowie czy grzesznicy? Mogę się domyślać, że bogowie piją krew grzeszników „w dniu straszliwego obrachunku”. Ale to tylko moje domysły😉

      Takie coś przyszło do mnie:
      Umysł w pewnych swoich przejawach bywa jak demon, który wzmacnia się poprzez „przywiązanie” do pewnych myśli – idei, przekonań związanych z walką ludzi ze sobą ( i z tym, co wokół), pożądaniem, nienasyceniem, strachem i cierpieniem… itp. A gdy demon taki zostaje „nakarmiony” Miłością – słabnie…

      • Dawid56 pisze:

        Chwała tobie wielki boże panie Obu Prawd!

        Przybyłem do ciebie, aby oglądać bogów, aby oglądać piękność twoją. Znam ciebie, znam imię 42 bogów, którzy są z tobą w tej Szerokiej Sali Obu Prawd, którzy żyją prawdą, pilnują grzeszników, którzy piją krew ich w dniu straszliwego obrachunku wobec Unen-Nefer…
        Też tego nie rozumiem, ale zastanowiło mnie coś innego – liczba 42
        Braden pisze w kodzie Boga że „Podobno mądrość tajemnic Thotha została spisana w 42 księgach, które później włączono w oddzielne teksty,
        znane jako Szmaragdowe Tablice”
        W Apokalisie wymieniana jest tez liczba 42 miesiące albo 1260 dni.U Nostradamusa szósta księga ma tylko 42 centurie( pozostałe 9 ksiąg po 100 centurii) ta liczba może być kluczem. 1260 dni od 21 grudnia przypada 3 czerwca 2016.

      • margo0307 pisze:

        „…A gdy demon taki zostaje „nakarmiony” Miłością – słabnie…”

        Biedny żuczek-kogutek, pewnikiem mu nie służy Miłość😀

        • JESTEM pisze:

          Jest taka opowieść, w której smok zamienił się w ważkę.
          Smok oznaczał się mądrością, ale zgubiła go pycha…

          Z oddechu smoka zrodziła się sztuka magii i złudzenie zmieniającej się formy (smok, wąż, krokodyl). Ale smok wpadł w pułapkę własnej mistyfikacji. Smok przyjął wyzwanie Kojota, by udowodnić swoją moc i magiczne zdolności, i zamienił się w ważkę, a wtedy stracił swoje zdolności.

          Ważka (według tej historii) jest symbolem iluzji. Dlaczego? Ponieważ ważka rozwiewa złudzenia…

          Ważka przypomina o potrzebie pozbywania się złudzeń, które ograniczają nas w działaniu i myśleniu. I przypomina o tym, że rzeczy nigdy nie są do końca takie, jak nam się wydaje.😀

          DRAGON-FLY

          • Ktoś pisze:

            „Smok oznaczał się mądrością, ale zgubiła go pycha…”

            – pycha albo ignorancja co nie zmienia faktu iż DAŁ SIĘ ZWIEŚĆ jak Pandawowie w Ramajanie przegrywająć w kości swoje królestwo i poddanych bo „królowi nie wypadało odmawiać wyzwań”, kolejny haczyk na głupich.

            Teraz też „nie wypada odmówić pomocy w czynieni niegodziwości” bo…… ksiądz z nich rozgrzeszy prostym magicznym, kabalistycznym rytualikiem i nie będzie po nich śladu, nie?

            A on też jest tylko pułapką na frajerów by pogrążąli się w odmenty Kalijugi. Ta „Wiara” iż to tak działa.😉

            Kłamstwa by się ludzie wyzbywali swojej godności, duchowości, dusz, majątków, wiedzy, tytułów …. dla WIARY ….. w słowa KŁAMCZUCHA znanego też jako żydzi czy ŻMIJOWE PLEMIE bo tu nie chodzi o nic wiecej jak o trick by zdobyć to co zjudaizowani frajerzy oddają sami za bezcen bezgranicznie wierząc w kłamstwa w budduźmie zwane IGNORANCJĄ.:)

            TRICK by zyd zdobywał to za czym potem goj, jakm już otrzeźwieje, gorzko płacze skamlając pod krzyżami o ZBAWIENIE.

            Tak też działa i „swiatowa gospodarka” wciskając za surowce i prace ludziom szklane koraliki o tak tyle by nie zdechli przed kolejnym dniem niewolniczej pracy. Jaka jest prawdziwa wartość tych szklanych paciorków zwanych walutą?

            Co z nimi zrobią ludzie jak się możnym odwidzi umowa w ich uznawanie jako pieniądz?

            Ale ludzie zmamieni OPROCENTOWANIEM wyprzedają swoją ziemię, domy, patenty czy inne fizyczne przedmioty by mieć właśnie mydlane bańki rajcujące ich ego rosnącymi procentami.

            TRICK, OSZUSTWO, ZWIEDZENIE

            by ofiara myśląc iż rzeczywistość jest inna niz naprawdę i by oddała za bezcen swoje skarby. Tym jest JUDAIZM – OSZUKAŃSTWEM ze zwyrodniałą rasistowską podbudową. Słodkim kłamstwem dla frajerów by śliniąc się do „zakazanego” cukierka sami z własnej woli zaprzedawali się diabłom.

          • Maria_st pisze:

            Ważka przypomina o potrzebie pozbywania się złudzeń, które ograniczają nas w działaniu i myśleniu. I przypomina o tym, że rzeczy nigdy nie są do końca takie, jak nam się wydaje.😀

            dobrze napisalas—potrzeba pozbywania sie zludzen.
            kiedys opisalam taką ważke…..jej zachowanie dalo mi duzo do myslenia.
            Zachowywala sie jak zabawka zdalnie sterowana, jakby cos-ktos w ten sposob cos mi chcialo uzmyslowic.
            Złudzenia…..

        • JESTEM pisze:

          „Biedny żuczek-kogutek, pewnikiem mu nie służy Miłość😀

          Pisałam o wewnętrznych „żuczkach-kogutkach”. Póki co, nie wypowiadam się o zewnętrznych ;-D

  21. siola pisze:

    Byl traktowany jak syn Faraona to i dostep do wiedzy mial odpowiedni.

    • Ktoś pisze:

      Nie ma ‚mojrzesza i żydów”. Żydzi zostali WYNALEZIENI jako nacja w XIX w jak potrzeba było stworzyć polityczny twór (naród) mający być beneficjentem 3 wojen światowych z planu Pike znanych także jako Protokoły Mędrców Syjonu.

      W Egipcie „żydzi” to taki sam „naród” jak polscy kibole dla Polaków. „Egipscy żydzi” to religijna sekta Egipcjan czczącycch voodooistyczne bożki mające swoją świątynię w Tebach. „Mojrzesz” to tylko przydupas tebańskich kapłanów (w randze wezyra armii faraona) dokonujący przewrotu pałacowego bo Echnaton wprowadził kult Chrystusa na salony i to plus spadek możliwości wyżydkiwania Państwa Egipskiego przez kapłanów (Faraon Prusa się kłania) spowodowało podbużenie mas przygłupów* (znanych dziś jako biblijni żydzi) do obalenia Echnatona** i powrotu Egiptu na scieżke składania krwawych ofiar dla tebańskich bożków „płodności” jakich podobny kult do obalenia przez Wairoczanę czcili i w Ameryce (Aztecy Inkowie itd). Rytualne ofiary z ludzi – podstawa wiary judaizmu. Cała Dolina Śmierci wokoło jeruzalem jest usłana pomordowanymi dziecmi dla yahwe (na mace). Dziś też to czynią tylko mówienie o tym jest zakazane a statystyki zaginien dzieci są przecież tabu dla zjudaizowanych pronazistowskich lemingów czczących ludobójczy kult yahwe.

      O jakich „żydach” pisze biblia skoro jozue i jego banda zwyrodniałych sadystycznych morderców to asryjczycy, sojusznik egipski przeciwko Hetytom (ich państwo to biblijne Kanaan) co stwierdzili sami badacze bibli.

      O jakich „żydach” bełkoczą pisma skoro mitologia grecka zna ich pod nazwa Achajowie (koalicja anty tebańska, anty hetycka)?

      Żydowstwo pochodzi z mistycznego i zatopionego kontynentu na Oceanie Indyjskim (jaki zatonął po zestrzeleniu ich statku matki -> Ramajana, potop) i ich małpie mordy z oślimi uszami są na buddyjskich freskach w Indonezji. To są prawdziwi żydzi – demony z religijnych wierzeń. Dziś oni a włsściwiej ich mieszane potomstwo skrywa się za zjudaizowanymi wykolejonymi z humanitarnych uczuć przygłupami zwanymi popularnie żydami. Takimi golemami czy robolami do znoszenia prawdziwym żydom (demonom) łupów z czynienia „ziemi poddaną”. I ci zydzi bawią się w bogów pijąc ludzka krew czy uskuteczniając przeszczepianie dusz w nowe ciała. Publicznie znani są jako wysocy (wtajemniczeni) członkowie loż, bracwo świetliste, białe bractwo, sanhedryn itd.

      * podobne podbużenie tylko w wykonaniu mnichów bizancjum (kontynuatorzy żydowskiego nazizmu) znane jest jako „myszy zjadającego Popiela” jaki został obalowy w wyniku przewrotu pałacowego wywołany buntowaniem niewolników z armii bizancjum pracujących na rzecz Słowian przez mnichów bizancjum głoszących „dobra nowinę” ale jakoa poza emblematami i kradzionymi pismami z Chrzescijaństwem nie ma nic wspólnego. Po obaleniu Popiela około 850 roku Kaganat Słowian się ostatecznie rozpadł na „państwa narodowościowe” czyli państwa wojewodów a „chazaria” została zażydzona nazistami dziś uzurpującymi sobie prawa do bycia spadkobiercami Kaganatu Słowian. Ostatnio jekis syjonistyczny przygłup nawet wydał ksiązkę do „historii” w jakiej Polan nazywa przodkami banderowców mimo iż i ich wynaleziono w XIXw na tej samej konferencji co zydów we Wiedniu.

      ** numer „na mojrzesza” zrobiono także jak żydowski nazizm osiadał w Europie jak Frankowie byli wymordowywani przez swoich dawnych służących (Karolingów). Też najpierw dobrali się do armii, potem finansów a potem obalili dynastie jaka cały czas była namawiana do „usilnego czczenia objawionego kultu jerozolimskiego” by zdobyć kolejną „ziemię obiecaną” bo przecież podobno obiecano im cała planete.

      Po co wam prawda i stokrotka jak juz macie swój Main Talmud?
      Dla bardziej okrutnego światowego terroru?

      • Ktoś pisze:

        „Żydzi zostali WYNALEZIENI jako nacja w XIX w jak potrzeba było stworzyć polityczny twór (naród)”

        – wcześniej byli tylko głosiciele nazizmu znani też jako kapłani judaizmu jakim sie marzył powrót do złotych egipskich czasów jak religia merdała państwem a urzędnicy byli wasalami i służącymi kapłanów (dzielny faraon AI co zamordował za podpuszczeniem kapłanów swoją hetycką żoną tylko po to by rozpętać wojnę o panowanie nad Mezopotamią). I w tym celu, w celu odbudowania imperium światowego terroru w jakim krew będzie się strumieniami lała by „karmić płodność ziemii” stworzono całą polityczną otoczkę odnośnie „zydów jako narodu wybranego”. Po prostu kapłanom byli potrzebne masy wynarodowionego z uczuć zwyrodniałego motłochu jaki by walczył o „królesto boże” czyli kolejną religijną dyktaturę jak ta tebańska, jak te azteckie, jak te inkowskie gdzie zamordowanie dla yahwe z okazji „swięta” setek tysięcy ludzi było CHWALEBNE. Zamordowanie okrutne jak bydło halal do czego i dziś te wykolejone nazistowskie zwyrodnialce dążą budując te swoje jerusalem zwane też NWO.

        Nie jest ważne dla kapłanów nazizmu zwanego judazim jaki naród będzie tym „wybranym narodem”. Na przestrzeni wieków próbowali tych sztuczek z każdym jaki ulegał ich demonim podszeptom. W tym celu albo mordowano niewygodnych im polityków (władców) albo dawano im żydowskie dziwki za żony by poprzez potomstwo przejmować władzę albo dokonywano pałacowych przwrotów „na mojrzesza” albo podburzano poddanych do Zamachu Stanu albo byli celem kabalistycznych obrzedów w jakich starano się opętać ich dusze czy zesłać obłąkanie by wiernie służyli zydo0wskim kapłanom. To samo obserwowane jest dziś w politykach jak się zajrzy w ich energetykję. Te tysiące żydowskich aniołów wrzeszczących politykom ZABIJ GOJÓW bo tego chce twoje yahwe z najbliższej bluźnicy (synagogi) bo demony chcą wyłącznej boskiej władzy dla siebie.

        Chcą złota, dzieci do gwałcenia, nastolatki do mordowania w stylu halal na mace i mnóstwa poddanych do wzajemnego szczucia na siebie by się wzajemnie wymordowywali ku uciesze swoich panów. Tak wygląda żydowskie NWO, jerusalem jezusa zwanego jozue rzeźnik kanaaitów. To budował jp2 to buduje i franek.

        • Maria_st pisze:

          Ktoś a Ty jak ” budujesz lepsze jutro „?

          • siola pisze:

            Straszeniem

          • margo0307 pisze:

            ” Ktoś a Ty jak ” budujesz lepsze jutro „? ”
            „Straszeniem”

            Przecież to już przerabialiśmy w poprzedniej klasie 😉

          • Ktoś pisze:

            Daje wam wiedze, iż się ślinicie do bezwartościowego papierka po cukierku i w zamian, za popatrzenie na niego, zaprzedając własne dusze.

            Cała zabawa polega na oszustwie iż, ci co sie chwalą „wiedzą” tylko na nią łapią frajerów jakich później czy udziałem w machlojkach finansowych, czy w zabawach sodomicznych, czy w obrzedach kabalistycznych czy w innych zakazanych prawem dzialalnosciach wiążą do siebie na zasadzie lepu jaki przykleja nieostrożne łażące po nim owady. Złąpani szantażowani są do czynienia niewolniczej acz nielegalnehj dzialalności na rzecz czapy piramidki, czy to masonów, czy to różokrzyży, czy to piszczeli czy to innej odżydowskiej satanistycznej sekty. Watykan wraz ze wszelkimi zakonami nie odstaje od tego. Wszyscy chcą mocy ale nie chca dorosnąć do jej otrzymania.

            A Wiedza pochodzi od Słowian, Wiara pochodzi od Słowian, Chrześcijaństwo pochodzi od Słowian bo to wszystko to prezent DEWÓW im pozostawiony by uczyli go innych. Niestety przygłupy zamiast czekać na swoja kolej postanowiły napaść na szkołe, zamordować nauczycieli i sami odnaleść źródło MOCY DEVÓW z nieustającym od tysiącleci gównianym efektem. Tym jest kabała – gównianym efektem. jedyna moc kabały leży w czynieniu obrzydliwości czyli obrzucaniu klątwami, pomaganie astralnym bytom dokonywania opętań ….. itd

            Zło świata leży właśnie w tych astralnych bytach jakie poprzez rabinów i ich obrzedy są roznoszone po świecie poprzez wstrzykiwanie ofiarom – czy jak to ładnie mówią – napełnianie duchem.

        • JESTEM pisze:

          No, ale przecież „nie zaszkodzi”🙂 sprawdzić, czy już nie zadziała (straszenie).
          Bo a nuż, ktoś (nie Ktoś) mógłby się za-gapić jeszcze i jeszcze trochę zasilić jakiegoś „potwora”…🙂

          • Ktoś pisze:

            To nie jest „straszenie” tylko historia upadku. Wiem iz nie chcecie w nią wierzyć bo wierzycie iż poprzez posłuszeństwo żydzi dadzą wam uszczknąć resztki z pańskiego stołu. Liczcie, liczcie, aż mogiły po siobie policzycie.

            Dla nich jestescie tylko gollumami pomagającymi im, poprzez ignorancję, w budowaniu gett dla siebie. Nie dadzą wam ani wiedzy ani władzy jedynie obroże i postronki jak to było w przypadku wszelkich podbitych i zdominowanych kultur. Nie dzieli się z pospólstwem wiedzą jaką sami używają do czynienia władzy. Tylko debil może uważać iż to co w książkach to prawda i oni tak jak napisano czynią. To jest przynęta na jełopy by się otwierali i dawali zarażać ich astralnym bozkom (po naszemu demonom).

            Wszsytko tak działa, na zasadzie przynęty na chciwość i porządanie kolejnych pokoleń jełopów wierzących w moc kabały. Nie jesteśpie ani pierwszymi ani pewnie ostatnimi z zaślepienia i chciwości dążącymi do samozagłady. ;D

            Skalania Kalijugi się kłaniają. Ale to są wasze skalania bo to są wasze marzenia… a nie Kali.

            IGNORANCJA.

            ZA NIĄ IDZIE CAŁA RESZTA.😀

        • Dawid56 pisze:

          „Tak wygląda żydowskie NWO, jerusalem jezusa zwanego jozue rzeźnik kanaaitów. To budował jp2 to buduje i franek.”
          Ktoś daj sobie spokój z tymi bezpodstawnymi oskarżeniami, i przestań straszyć .Już myślałem, że złagodziłeś swój język, a Ty znowu po raz kolejny włączyłeś zaciętą.płytę.Nie chce mi się nawet z Tobą polemizować, bo musiałbym się zniżyć do Twojego poziomu, a na to nie mam najmniejszej ochoty.

          • Ktoś pisze:

            To nie jest „zacieta płyta” tylko OSTRZEŻENIE

            BO DO BUDOWANIA TAKIEGO ŚWIATA JAK OPISUJE

            W MARCU WZYWALI RABINI z ukraińskiego kahału

            DO BUDOWANIA ŚWIATA BEZ ( na razie ) ruskich podludzi.

            DO MORDOWANIA ICH , BESTIALKSKO I KRWAWO.

            JAK W ODESIIE w Domu Związkowym.

            Jesli tego nie ogarniasz to wybacz.

            A i się nie „zniżaj” bo najpierw musiałbys podrosnąć więcej niż szerokość wszechświata. I bez względu na to jak się bedziesz wysilał i tak wobec Ktosia będziesz nieistotnym zakłamanym karzełkiem wierzacym w brednie.

          • margo0307 pisze:

            „..nie „zniżaj” bo najpierw musiałbys podrosnąć… I bez względu na to jak się bedziesz wysilał i tak wobec Ktosia będziesz nieistotnym zakłamanym karzełkiem..”

            No, no… Ktosiu – a toś się popisał erudycją – pogratulować 😀 😀 😀

            Wiesz Ktosiu, mam dla Ciebie taką niespodziewajkę 😉
            Między jezuitami krąży taki znany żart:

            „Pokora to bardzo rzadka i bardzo cenna cnota, ale ja na szczęście ją mam!”😉

            Ten żart trafnie obrazuje, czym tak naprawdę jest… pycha😛
            Człowiek pokorny nigdy nie powie o sobie, że taki jest, natomiast pyszny publicznie zamanifestuje swoją „pokorę” 😀

            Wola, Rozum i Uczucie to trzy sfery duszy, które – jak mi się wydaje – są nierozdzielne..
            Jak myślisz Ktosiu – w której z tych sfer duszy należałoby umieścić pychę ?

  22. Maria_st pisze:


    Lem Jaskiniowy(nie zarejestrowany)

    @Dasen… – Kolego długi Twój post, a ja mało czasu mam. Wiec tylko kilka słów na pierwszy z brzegu temat, ale bardzo ważny:

    1. nasz baranek nie jest judejski ale mitryjski; biały należał do Słońca; czarny zwany WARANEM (smokiem) do Księżyca; połaczono dwa w jeden z okazji nowej religii.

    2. jajka sa nasze (symbol odradzania swiata)

    3. palma jest nasza (symbol drąga łączącego to co na górze z tym na dole; symbol neutralnosci i przełomu);

    4. zając nie jest germański – w naszej mitologii symbolizuje ofiarę calopalną z ciala i totalne poswięcenie życia w ofierze (te cechy potem przeniesiono na nowego boga – Jezusa).

    http://zmianynaziemi.pl/forum/slowiano-aryjskie-wedy?page=1#comment-87303

  23. Mezamir pisze:

    „Wielki cesarz Jung Czing (1723-1735), dwukrotnie zamierzał wygnać z Chin misjonarzy chrześcijańskich, ale poprzestał tylko na wypędzeniu jezuitów. Ten bodajże najmędrszy i najbardziej wielkoduszny ze wszystkich cesarzy chińskich, wypędził jezuitów, ale stało się to nie dlatego, iżby był nietolerancyjny. Wręcz odwrotnie, stało się to dlatego, że nietolerancyjni byli jezuici. (…) Wystarczyło mu to, że dowiedział się o nieprzystojnych waśniach jezuitów, dominikanów, kapucynów i duchownych świeckich — wysłanych z krańców świata do jego państwa; przybyli głosić prawdę, a wzajemnie rzucali na siebie klątwy. Cesarz więc tyle tylko uczynił, że odesłał obcych wichrzycieli. (…)


    Abraham Lincoln, który został zamordowany przez jezuitów, napisał w osobistym liście do Charlesa Chiniquy: „[b]Ta wojna nigdy nie byłaby możliwa bez złowrogiego wpływu jezuitów[/b]. Zawdzięczamy ją papiestwu, że widzimy teraz nasz kraj czerwieniący się od krwi, pochodzącej od jej najszlachetniejszych synów.”

    „Gdziekolwiek podążają Jezuici, rewolucja podąża za nimi”.
    Behold A Pale Horse, Chpt.2,pg.92,William Cooper

    „Jeśli prześledzisz masonerię, poprzez jej wszystkie odłamy, i dojdziesz do jej samego szczytu, do głównej głowy (szefa) masonerii światowej, odkryjesz że owa głowa oraz szef Zakonu Jezuitów(zwany Czarnym Papieżem, generałem zakonu…) to jedna i ta sama osoba.”
    James Parton (American historian)

    „Fuehrer(Hitler) doszedł do władzy dzięki głosom Katolickiego Centrum(partii rządzonej przez jezuitę Ludwiga Kaasa) zaledwie pięć lat wcześniej (1933) ale większość celów cynicznie wyjawionych w Mein Kampf było już zrealizowanych. Ta książka, została napisana przez jezuitę Ojca Staempfle, a podpisana przez Hitlera. Bo to Zakon Jezuitów udoskonalił słynny pan-germański program opisany w tej książce, a Hitler się pod nim podpisał.”

    Edmond Paris, 1965 French Historian The Secret History of the Jesuits.

    „Rzymskokatolicki kler i braterstwo Jezuitów, dwie wyróżniające się polityczne organizacje, zjednoczone w swoich celach, które używają religii jako przykrywki pod ich polityczne cele, jak to zresztą zawsze robiły przez stulecia we wszystkich krajach.”

    J. Wayne Laurens, 1855 American Historian & Patriot The Crisis:
    Or, the Enemies of America Unmasked

    „Rothschildowie byli jezuitami którzy wykorzystali swoje żydowskie pochodzenie jako przykrywka ich ponurych czynności. Jezuici, rękami Rothschildów i finansisty Nicholasa Biddle, dążyli do przejęcia kontroli nad systemem bankowym Stanów Zjednoczonych.”

    Bill Hughes, „The Secret Terrorists and The Enemy Unmasked

    Hierarchia Jezuitow jest czysto monarchiczna, a general jest jej absolutnym królem. Jezuita powinien cenic siebie indywidualnie jako nic, a Zakon jako wszystko.
    I tak mocno jest ta zasada posluszenstwa wdrozona, ze Jezuita wykonujac rozkazy Genrała, nie moze miec skrupułów sprzeciwiając sie Bogu. Glosy sumienia sa oznaka slabosci, obawa przed wiecznym potepieniem jest usunieta z mysli jako przesądne bzdury; i najwieksze zbrodnie, jesli polenione z rozkazu Genrała, sa uwazane [b]za promowanie chwały i za wielbienie Boga[/b].

    G. B. Nicolini of Rome, 1889
    Protestant Italian Patriot
    Exiled to England
    History of the Jesuits

    „Kastowa pycha i zarozumiałość potomstwa Lojoli doszła z biegiem czas do bezkresu niedorzeczności. W jednym wypadku uzyskali rozkaz uwięzienia księdza za to, że dał im przezwisko — „mnichów”. Tworzyli oni rzeczywiście nad — rząd, narzucając się w każdej społeczno — politycznej dziedzinie na kierowników, pretendujących na wyłączność władzy i kultu. Niesłychana była pogarda, jaką żywili do uniwersytetów, do których nie należeli, dla ksiąg, których nie napisali, dla księży i ludzi bez wybitnego stanowiska. Od czasów ks. jezuity Garassea (XVI. i XVII. wiek) pisma polemiczne Jezuitów mogą służyć za wzór maniacznej ciasnoty i zarozumienia. [b]Mieli oni szczególny, wyjątkowy dar jątrzenia[/b] ludzi absolutną arbitralnością swoich sądów. Popadali przytem coraz częściej w śmieszność, gdy wysokości ich tonu przestało odpowiadać realne stanowisko wychowawców i nauczycieli. Z narodzinami nowych kierunków poczęły się im wymykać z pod ręki co ważniejsze placówki. Świat przebacza wszystko — krom pychy. Dlatego to parlamenty, których członkowie należeli przeważnie do ich uczniów, skorzystał z pierwszej sposobności, by ich zdruzgotać ku prawdziwej radości całej myślącej Europy. ” (Wolter, Słownik filozoficzny)

    Nasz ojciec Generał, jak wszyscy wiedzą, okupuje Rzym oraz papiestwo. Tworzymy wojny dla naszej przyjemnosci pomiedzy jednym Ksieciem a drugim, pomiedzy Ksieciem a jego podwladnymi, uzurpujemy wladze nad miastami i panstwami, nie obawiajac sie wykrycia naszych czynow. Odkad robimy interesy z Wielkimi ludzmi, znamy kazdy publiczny sekret, i mozemy w kazdy sposob zabic heretykow i wrogow Rzymu
    F. Doza, 1667
    Spanish Jesuit (hiszpański jezuita)
    The Fiery Jesuits

    Deklaruję, ze nie mamy szans na osiagniecie sukcesu, bez znajmości, silnie powiązanych, które będą miały swoich własnych szefów, swój własny język, aktywną i dobrze zorganizowaną korespondencję i roznego rodzaju pokrętną literaturę (Oświecone Wolnomularstwo). Dla naszych celów niewystarczający są utalentowani ludzie czynu których mamy, musimy mieć złoto które przyspieszy ich pracę. Daj mi złoto, mnóstwo złota- wtedy z tak zdolnymi osobami i z takimi zasobami będę czynił jak kościół nakazuję, będę dążył nie tylko do władzy nad światem, lecz także do zrekonstruowania go w całości

    Assistant to the Jesuit General, 1824
    Secret Conference at Chieri
    asystent Genreała Jezuitów, tajna konferencja w Chieri
    The Jesuit Conspiracy: The Secret Plan of the Order, p. 134.

    Dostarczyłem opinii publicznej tylko mała liczbę Jezuitów. Nadal pozostało trzystu członków których nie ujawniłem, lecz zrobię to w przyszłości. Ony byli wpływowi, bo taka była wola Królów, Jezuici mordowali księciów, i niepokoili mocarstwa. To że Jezuici byli oprawcami narodów, władcami świata, otwarcie przyznaję
    Marcel de la Roche Arnauld, 1827
    French Roman Catholic Priest,
    „The Modern Jesuits”

    Pomimo tego że Jezuici pierwotnie, (podobnie jak inne Zakony Kościoła Rzymskiego), byli poddanymi Papieża, zapewnili sobie, zgodnie z listem datowanym na październik 1836, że papież Grzgorz XVI praktycznie oddał siebie i cały kościół pod ich kontrolę. Konsekwencją tego że dla nich łatwiej było rządzić jednym człowiekiem niż wieloma niezależnymi biskupami, było utrzymywanie w ich interesie nieomylności jednego człowieka, Papieża
    John McDonald, 1894
    Scottish Reformed Pastor
    „Romanism Analyzed”

    „Report on the Constitutions of the Jesuits”
    A Glimpse of the Great Secret Society, pp. 95, 96; citing the Report on the Constitutions of the Jesuits, M.
    Louis Rene De Caraduc De La Chalotais, Procureur-General of King Louis XV to Parliament, 22
    December 1761.

    „Przeczytajmy historie wszystkich konspiracji, ktore kiedykowiek mialy miejsce na Ziemi. Rozwaz kwalifikacje(cechy), jakie sa potrzebne do osiagniecia sukcesu w takich przedsięwzięciach, ich szefów, ktorzy podejmuja sie takich zadań; niebezpieczenstwa ktorym muszxa stawic czoła; wydatki ktore musza poniesc. Rozwaz to jak te niebezpieczne konspiracje powstawaly, jak sie konczyly. Nie znajdziesz zadnej konspiracji, której mózg bylby w stanie zorganizwoac swoje sily przy tak malym niebezpieczenstwie i z taka przewaga, jak General Jezuitów w 24 godziny”

    Gordon Liddy to znany agent FBI, absolwent jezuickiego Fordham University

    „Jakkolwiek mocno podziwiałem niemieckich benedyktynów, jezuitów podziwiałem jeszcze bardziej. Zakon Jezuitów to coś specjalnego; brygady szokowe Kościoła Katolickiego. Ta organizacja była tak efektywna, że Heinrich Himmler użył jej jako model dla swoich szeregów nadludzi, Schutzstaffel (SS), których starannie wybrani członkowie składali specjalną przysięge lojalności Fuehrerowi, tak samo jak najwyżsi rangą Jezuci (czwarta przysięga) papieżowi. Ci ludzie rządzili światem, i było oczywiste że dobrze się bawili.”

    „The Black Pope”, M. F. Cusack, (London: Marshall, Russell & Co., 1896) pp. 13, 201.

    „W kręgach rzymskokatolickich dobrze znany jest termin Czarny Papież, który opisuje Generała Zakonu Jezuitów. Papież zawsze ubrany jest na biało, generał na czarno, kontrast jest oczywisty. Lecz ci romaniści którzy niekoniecznie kochają jezuitów, ich liczba nie jest ograniczona, używają tego terminu wskazując na fakt że Czarny Papież dowodzi Białym Papieżem, nawet gdy ten pierwszy zobligowany jest przynajmniej do okazywania posluszenstwa temu drugiemu”

    Michaelangelo Tamburini
    14 generał jezuitów, 1706-1730
    „The Engineer Corps of Hell; Or Rome’s Sappers and Miners, p. 33”

    „Widzi pan, z tej komnaty zarządzam nie tylko Paryżem, a także Chinami, lecz nie tylko Chinami, lecz całym światem, i nikt nie wie w jaki sposób to robię”

    Frederick Tupper Saussy, znany amerykański muzyk i historyk, 2001 – jego kuzyn jest Jezuitą
    „Rulers of Evil, Frederick Tupper Saussy, (New York: Harper Collins Publishers, Inc., 2001) p. 6, 86, 93.”

    „… Następnie stworzę hipotezę, która na pewno jest kontrowersyjna: fakt że Czarny Papież rządzi z boskiego nakazu, dla ostatecznego dobra ludzkości”

    Eric Jon Phelps „Vatican Assassins III” s. 159

    „Generał Jezuitów, mający na celu ustanowienie uniwersalnego papiestwa kontrolującego narody i „księciów” poprzez edukację (indoktrynację) i dyplomację, jest bez wątpienia najbardziej wpływową osobą na świecie. Jest przełożonym Jezuitów a jego prowincjałowie są mistrzami papieskich kardynałów, którzy z kolei są jawnymi bądź niejawnymi politycznymi mistrzami każdego rządu każdego narodu”

    M.F. Cusack „The Black Pope”, pp. 118, 119.

    Nowicjusz jezuicki… może któregoś dnia mieć u swoich stóp klęczących królów i księciów, i mieć władzę by kierować losami narodów. Może regulować politykę i ramy prawne narodów które nawet nie są wyznawcami jego własnej wiary, poprzez członków kościoła którzy zajmują wysokie stanowiska w protestanckich krajach. Jeśli proces „tworzenia jezuity” jest trudny, przypomina mu się że aspiruje do bycia członkiem jedynego na świecie kolektywu który może się pochwalić światową niemal dominacją


    zdjecie ostatniego generala zakonu Jezuitow Kolvenbacha rzucajacego masonskie gesty.

    Occult Theocrasy, Lady Queenborough, (South Pasadena, California: Emissary Publications, 1980;
    originally published in 1933) p. 311.

    „Generał zakonu zwykł stać obok papieża niczym wszechmocny właściciel feudalny w sredniowieczu stał obok słabego lorda, a rzymska ludność od dawna rozpoznawała ten fakt tytułując te dwie persony „białym” i „czarnym” papieżem. Prawda jest taka, ze zakon jezuitów nigdy, od początku, nie był posłuszny papieżowi, jesli kiedykolwiek ich wola i wola papieża nie była zbieżna ze sobą”

    The Black Pope, pp. 118, 119.

    „Prawdą jest, że jezuita ma wojego generała, któremu jest posłuszny niczym niewolnik, lecz jezuita wierzy w to, ze jego generał jest niczym Bóg, więc jeśli martwe słowo Boga, w Piśmie Św, konfliktuje z żywym słowem Boga które przechodzi przez generała, autorytet żywego słowa bierze górę”

    Kopalnia cytatów, tematyka Watykan i Jezuici.

    http://www.remnantofgod.org/beastword.htm
    http://www.conspiracy-forums.com/religious/44-jesuit-quotes.html

    Niech żyje słodka nieświadomość

  24. Pingback: URL

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s