Naukowcy z NASA i teologowie zgromadzili się aby omówić przygotowanie ludzkości na spotkanie z kosmitami

„Kilka dni temu odbyła się zorganizowana przez NASA konferencja naukowa, która miała za zadanie omówić reakcje ludzkości na coraz bardziej prawdopodobną możliwość odkrycia życia w innym miejscu w kosmosie.

Z całego świata do wzięcia udziału w dwudniowym sympozjum zaproszono naukowców, historyków, filozofów i teologów. Jednym z celów jest zbadanie, w jakim stopniu jesteśmy gotowi na nieuchronne odkrycie pozaziemskiego życia, czy to proste mikroorganizmów czy też istot inteligentnych.

Przeanalizowaniu rozmaite scenariusze, związane z odkryciem innego życia. Jeśli znajdziemy mikroorganizmy, to jest to coś o mniejszej skali oddziaływania jak odnalezienie istot inteligentnych. Jeśli jeszcze udałoby się nam skomunikować skutki tego byłyby zupełnie inne.

Zamysł sympozjum był taki, aby nie czekać, aż odkryjemy obcych, ale spróbować przygotować społeczeństwo na nieuchronne rezultaty takiego odkrycia. Powodem, który skłonił NASA do zorganizowania takiego spotkania, są najnowsze sukcesy w zakresie wykrywania egzoplanet i osiągnięcia w dziedzinie astrobiologii.”

Źródła:
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-nasa-teologowie-zgromadzili-sie-aby-omowic-przygotowanie-ludzkosci-spotkanie-kosm
http://www.loc.gov/loc/kluge/news/nasa-program-2014.html

http://www.huffingtonpost.com/2014/09/22/nasa-astrobiology-alien-search_…

Niektóre komentarze internautów

hehe

doprawdy zabawne

Ci których nie widzimy, a tylko od czasu do czasu dają nam o sobie w różny sposób znać

, są już tu od dawna, a nawet wcześniej niż my. Ich główny dowódca , a właściwie władca, wziął swego czasu na szczyt świątyni jerozolimskiej i pokazał w sobie wiadomy sposób wszystkie królestwa ziemi Jezusowi,obiecując mu je wzamian za pokłon.Wiemy , że tego Jezus nie uczynił , gdyż jego Królestwo nie należy do Tego świata lecz innego, nie fizycznego(ziemskiego).Tak więc ONI tu są i nie koniecznie stoją po dobrej stronie barykady…

Co za ściema… „coraz bardziej prawdopodobna”… Zapomnijcie… Żadnego spotkania z Wami nie będzie, bo oni spotykają sie po cichu już od dawna z wszystkimi agresywnymi władcami państw, wspomagając wszelkie akty militarnej, ludobójczej agresji..

Dla nich ludzka śmierć to sprawa przeżycia , nieśmiertelności…

Tutaj chodzi o to, zeby przygotowac Ludzkosc na Taki scenariusz ! Predzej czy pozniej nie da sie juz ukryc, ze nie jestesmy sami w Kosmosie ! Jesli chodzi o to, co Ty piszesz, musze Tobie powiedziec, ze tutaj nie chodzi tylko o tych jednych ( zlych ), bo sa takze tacy, ktorzy nam sprzyjaja ! Jestem tego wiecej niz pewien !

Tu nie chodzi oto czy sie spotkaja czy nie, celem tego artykułu było pokazanie ze coraz szerzej sie o tym rozmawia, nawet oficjalnie w kręgach rządowych. Pozdro600

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, UFO cywilizacje pozaziemskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

69 odpowiedzi na „Naukowcy z NASA i teologowie zgromadzili się aby omówić przygotowanie ludzkości na spotkanie z kosmitami

  1. A58 pisze:

    Naukowcy i teologowie.Ale zestaw specjalistów.Od pewnego czasu słychać z ust różnych wysokich oficjeli o „możliwym „kontakcie.Ostatni papież , ostatni Dalajlama , Miedwiediew żartami o kontroli kosmitów przygotowania w Stanach (wyposażenie młodzieży w stanach nadbrzeżnych) w zestawy przetrwalnikowe.Wypowiedź ustępującej urzędniczki o możliwości niewyobrażalnej katastrofy..Przywódca duchowy Iranu o bliskim powrocie ostatniego mahdiego.Przemieszczanie się wojska w stanach.Dziwne zakupy w ramach FEMA i umowy międzynarodowe w razie zamieszek a w tych umowach np żołnierze rosyjscy pacyfikujący ludność amerykańską.Czego w tych wypowiedziach brakuje – odwagi w powiedzeniu ludziom prawdy , którą ukrywają jak pewnie sobie tłumaczą – dla ich dobra .

    • Ktoś pisze:

      A wystarczy się nawrócić oddając nielegalnie zawłaszczoną władzę. Tylko tyle i aż tyle. Dla nazistów hodowanychna torze to przecież awykonalne. Ci prędzej świat spalą niż oddadzą ukradzionego grosika a co dopiero władzę.

    • margo0307 pisze:

      „…Czego w tych wypowiedziach brakuje – odwagi w powiedzeniu ludziom prawdy , którą ukrywają jak pewnie sobie tłumaczą – dla ich dobra…”

      „…Jest jak jest i nie ma co rozpaczać.
      Każdy z osobna jest jednak w stanie poznać, opanować i spokojnie „wejść” w Nowe Zjawiska.
      Przecież wspólnie, wszyscy Razem ustalaliśmy prawa, zasady dla naszego rozwoju i rozwoju Całości Uniwersum. Nie przewidywaliśmy żadnych kłopotów, czy większych trudności w opanowaniu naszych reakcji a więc i działania.
      Każdy miał jednak prawo „Wyboru”aby zobaczyć, jakie wynikają z tego kłopoty. Wielu cwaniaków wykorzystało to prawo dla własnych celów i miast rozwoju indywidualnego , zamknięto nie uświadomionych w różnych klatkach wiar.
      Nie wiedzę nam dano – lecz liczne wiary !!!…”

      http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2014/10/12/obecne-przemiany-24/

  2. siola pisze:

    Coz udalo sie bogom juz raz przetrwac a noz uda sie drugi raz ,czy warzne dla nich ilu zginie?Nie im mniej przerzyje, tym lepiej bedzie mozna reszta sterowac.Od stara gra bez konca ,wysylanie ludzi na smierc w imieniu bogow.A moze tym razem klamliwa gra dobiega konca i nie trzeba bedzie zaczynac jej na nowo ,bo zakonczenie juz zostalo zapisane i nie pomorze zaden trojana.Dobrzy Ludzie zaufajcie sobie swej wiedzy i sumieniu a nie straszne wam bedzie nadchodzace nowe.Nie zdobedzie czlowiek wiecznego rzycia klamstwem a przez klamstwo i BOG traci swa wiecznosc.Z czystym sumieniem nie strach patrzec w gwiezdziste niebo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  3. margo0307 pisze:

    „…Z czystym sumieniem nie strach patrzec w gwiezdziste niebo!”

    Czyste sumienie to jedna strona medalu a wewnętrzna gotowość na porzucenie bez żalu i przywiązania świata materialnego – z całym jego bogactwem i przepychem – to druga strona tego samego medalu 🙂
    Choć nie lubię cytować „czarnej księgi”, to poniższy fragment adekwatnie oddaje sens tego, co przychodzi mi na myśl:

    „…I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni (…)
    Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze.
    To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym…” (1 Kor 15 -36-53)

    I kolejny fragment podkreślający – jak mi się wydaje – konieczność nie przywiązywania się do ludzi, miejsc, czy rzeczy…, tyle tylko, że zupełnie przez większość z nas niezrozumiały😉

    „..Dopóki nie znienawidzisz ojca, matki, żony, syna i tego świata – dopóty nie osiągniesz Królestwa Niebieskiego…” – z powyższego można wysnuć wniosek, by nie wiązać się z tym światem, osobami i cielesnością, gdyż nie przejdziemy przez bramę do Królestwa…

    Można by powiedzieć, że nasza ludzka – materialna natura jest obłudną zasłoną Prawdy…😉

    Maria Valtorta – wizjonerka, o której dzieciństwie Marino Parodi pisał:
    „…W szkole Maria jest stale najlepszą uczennicą, nie tylko dzięki zdolnościom, lecz także dzięki zapałowi ducha.
    Kocha szczególnie to, co wiąże się z literaturą do tego stopnia, że wydaje się jej normalne napisanie dziesięciu różnych wypracowań na ten sam temat 🙂
    Jedno dla siebie, a dziewięć dla kolegów z klasy, którzy niezbyt radzą sobie z tą dziedziną wiedzy…”

    M.Valtorta w monumentalnym dziele: „Poemat Boga-Człowieka” tak interpretuje wyżej zacytowany fragment:

    „..Jeśli teraz mówię wam: “Ci, którzy kochają ojca i matkę bardziej niż Mnie, nie nadają się do Królestwa Bożego”, to nie czynię tego po to, aby wpoić wam brak miłości do rodziców, bo winniście im szacunek i pomoc.
    Nie jest też godziwe pozbawiać ich pomocy, mówiąc: “To jest pieniądz Świątyni”.
    Nie można też im odmawiać gościny, mówiąc: “Moje stanowisko mi tego zabrania”, lub życia, mówiąc: “Zabijam cię, bo kochasz Nauczyciela”.
    Mówię tak, abyście mieli miłość należną rodzicom, to znaczy miłość cierpliwą i mocną w swojej łagodności, która umie wybierać między Moim prawem i egoizmem rodzinnym, i przemocą rodzinną.
    Nie dochodzi ona jednak do znienawidzenia krewnego, który grzeszy lub zasmuca, nie idąc za wami drogą Życia, czyli Moją.
    Kochajcie rodziców, bądźcie im posłuszni we wszystkim, co jest święte.
    Ale bądźcie gotowi umrzeć – nie mówię: uśmiercać, lecz umrzeć – jeśli chcą was skłonić do zdradzenia, złożonego w was przez Boga, powołania do tego, aby być obywatelami Królestwa Bożego, które przyszedłem utworzyć.
    Nie naśladujcie uczonych w Piśmie i faryzeuszów, podzielonych między sobą, chociaż udają, że są zjednoczeni.
    Wy, uczniowie Chrystusa, bądźcie prawdziwie zjednoczeni, bądźcie jedno z innymi.
    Przełożeni niech będą łagodni dla podwładnych, podwładni – łagodni wobec przełożonych. Wszyscy – zjednoczeni w miłości i dla waszej jedności, dla zdobycia Mojego Królestwa i znalezienia się po Mojej prawicy na wiecznym Sądzie.
    Pamiętajcie, że królestwo podzielone nie jest już królestwem i nie może się ostać😛
    Bądźcie zatem zjednoczeni między sobą w miłości do Mnie i dzięki Mojej nauce.
    Szatą chrześcijanina – bo taka będzie nazwa Moich poddanych – niech będzie miłość i jedność, podobieństwo między wami w ubiorze, wspólnota posiadłości, braterstwo serc.
    Wszyscy dla jednego, każdy jeden dla wszystkich…”

    • margo0307 pisze:

      Jeszcze taka mała ciekawostka z życia M.Valtorty:

      „..Temu, kto jeszcze o tym nie wie, należy się wyjaśnienie, iż „Poemat Boga-Człowieka” to rodzaj nadzwyczajnego reportażu, w którym Maria Valtorta wydaje się być niewidzialnym świadkiem wydarzeń.
      Z życia Jezusa opisała praktycznie wszystko.
      Zresztą Maria twierdzi, iż Jezus nazywa ją „małym Janem”, jakby była piątym Ewangelistą. Znajdują się tu szczegóły dotyczące narodzin Maryi, Jezusa, rozmowy Maryi z Józefem, spotkania prywatne i publiczne nauczanie, podróże, mnóstwo szczegółów z życia oraz charakterystyka osób z Ewangelii, wstrząsająca postać Judasza, w którego zawiedzionym sercu dojrzewa odrzucenie Jezusa i postanowienie zdrady, całe życie publiczne Zbawiciela: kazania, cuda, narastający konflikt z faryzeuszami, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie. Potem – zesłanie Ducha Świętego.
      Nawet życie Maryi jest opisane w szczegółach: od tęsknoty jej matki, Anny, za dzieckiem, przez Jej narodziny, pobyt w Świątyni, towarzyszenie w misji Synowi aż do straszliwej udręki pod krzyżem, a wreszcie – wniebowzięcia…”

      http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw5.html

      • Maria_st pisze:

        Ta maria dziwna—niby nie przywiązuj sie do materii a sama opisuje wsio o Jezusie…no ciekawe…..jakos to widze jak s-f, pomieszanie z poplataniem.
        Wszystko to marzenia…..

        • Mezamir pisze:

          W dzieciństwie bardzo chciałem mieć komputer i śniłem o nim co noc.
          W snach pojawiają się najpierw nasze obsesje .

        • margo0307 pisze:

          „Ta maria dziwna—niby nie przywiązuje sie do materii a sama opisuje wsio o Jezusie…”

          Może i dziwna… 😉
          Każdy z nas ma jakieś swoje dziwne wizje…, w zależności od własnego nastawienia się na ich odbiór oraz tego, co wpuszczamy i pielęgnujemy we własnym wnętrzu… 😀

      • Dawid56 pisze:

        Mnie ciekawi synchroniczność wydarzeń no i nierówne traktowanie wizji siostry Faustyny i Marii Valtorty
        Ta synchroniczność to:
        pomiędzy 1943 rokiem a 1947 zrodziło się dzieło monumentalne: „Poemat Boga-Człowieka”, składający się z siedmiu opasłych Ksiąg.
        lipiec 1947 katastrofa w Roswell, czerwiec 1947 odkrycie rekopisów w Qumran, 1949 odkrycie manuskryptów z Nag Hamadii.

        • Maria_st pisze:

          Dawidzie a nie masz wrażenia ze pewne rzeczy zadziewaja sie jak na życzenie?
          Zobacz piramid skolka godna a dlugi czas cisza o nich panowala, teraz co pagórek to piramida.
          Co chwile na światło dzienne wychodzi cos o czym nie mieliśmy pojęcia iż istnije…ale najpierw na to sie naprowadza a potem…..bummm–się pojawia ….
          Po prostu cuda na kółkach.

      • m pisze:

        „Poemat” to wielkie dzieło i dla wierzących i dla nie.Czyta się jednym tchem jako natchnione lub jako przepiękną fikcję literacką. Według uznania, ale warto przeczytać.

    • siola pisze:

      Margo majac czyste sumienie nic Ci nie bedzie przeskadzac zaczac od nowa,gorzej bedzie dla tych kturzy rzyli z pasorzytowania na innych.Oni sa zdolni sprzedac wlasne dzieci by przerzyc,mam pewien list od bozej zony zmory corki ,jest napisany po niemiecku ale czasowniki umieszczone po polsku co znaczy ze stara polska zmora dyktowala ,a sama bala sie tego podpisac.Wiedzy nie da sie ukrasc.Wiem dlaczego Matka mowila pros o wiedze nie o pieniadze.Mam podswiadome przekonanie ze udalo mi sie zachowac czysta karte Pustekoke.Miasto na siedmiu wzgorzach ,tak nazywaja mieszkancy Blombergu swoje miasto i Maja tez swoj dresz plac i kosciol Pana jest tez Marsowa wierza.Nawet magdala byla.Dziwny jest ten swiat nad Niemnem.Przepraszam moja wyobraznia ,chyba musze ksiarzke SF napisac o tytule „Powrot Niebieskiej Matki”albo „Dar przodkow i Liczyrzepa „

  4. Mezamir pisze:

    Nie mogłem jednak powiedzieć Gorbaczowowi, jak ułatwiło by mu i mi zadanie, jeśliby nagle pojawiło się zagrożenie dla tego świata, od innych gatunków z innej planety i spoza wszechświata. Zapomnielibyśmy o małych, lokalnych różnicach i uświadomilibyśmy sobie raz na zawsze, że tak na prawdę wszyscy jesteśmy [jednymi] ludźmi na [wspólnej] Ziemi. Cóż, nie sądzę, że możemy czekać, nas jakieś obce rasy, aby zstąpiły i groziły nam. Ale myślę, że między nami możemy doprowadzić do realizacji tego.”

    Ronald Reagan 4 grudnia 1985 roku na wystąpieniu w Fallston High School.

    „Być może potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego, uniwersalnego zagrożenia, abyśmy poznali tę wspólną więź. Czasem myślę, jak szybko znikłyby różnice między nami, gdybyśmy się znaleźli w obliczu obcego zagrożenia z poza tego świata. A teraz pytam was, czy nie mamy tej obcej siły wśród nas? Co mogłoby być bardziej obce niż wojna i zagrożenie wojną?”

    Ronald Reagan 21 września 1987 roku na przemówieniu przez Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.

    http://tergiwersacja.wordpress.com/ufo-szopka/falszywa-inwazja-ufo/

    „Doszedłem do wniosku, że historie o pozaziemskim pochodzeniu UFO to nonsens, chociaż cała ta technologia rzeczywiście istnieje. Wielu z nas pokazano te fałszywe dokumenty, żebyśmy potem powtarzali to innym. Jak można by utrzymać istnienie obcych w tajemnicy, gdyby byli prawdziwi? I jak ktokolwiek może milczeć, wiedząc o oficjalnych dokumentach oznaczonych jako Top Secret potwierdzających istnienie istot pozaziemskich odwiedzających naszą planetę? Chciałem wiedzieć, ile z tego jest prawdą i rozpocząłem swoje własne dochodzenie czy obcy istnieją, i to co odkryłem było zaskakujące. Odkryłem, że od około 1917 roku [stare dobre dzieje narodzin Fedu i CFR – W. M.] istnieje plan, żeby stworzyć sztuczne zagrożenie z zewnątrz dla Ziemi, aby stworzyć ogólnoświatowy totalitarny rząd socjalistyczny [przypominam o szerokim zakresie i względności pojęcia ‘socjalizm’, dla ideologa-marksisty system ten w rzeczywistości nigdy nie istniał, dla libertarianina istnieje wszędzie i ma się dobrze – W. M.]. Przeprowadzano eksperymenty, aby sprawdzić wiarygodność pomysłu o inwazji z kosmosu i trwają one nadal. Aby stworzyć rząd światowy niezbędny jest zewnętrzny wróg. Choć w dzisiejszym świecie wydawać się to może grubo przesadzone, to podobnie rzecz ma się z zagrożeniem bronią nuklearną, które wyparte może zostać przez zagrożenie zanieczyszczeniem środowiska [w chwili obecnej już zostało wyparte – W. M.], będące równie dobrym substytutem wojny. Zaczyna to do Was docierać, Kochani?”

    William Cooper, http://www.youtube.com/watch?v=NnaK3bJWr8w&feature=player_detailpage#t=297s

    Billy Cooper to jeden z pionierów połączenia szopki UFO z NWO. To jeden z pierwszych, którzy widzieli w UFO rządową bujdę. Przypominam, że Cooper na kilka miesięcy przed 9/11 przewidział ten zamach. Krótko po 11 września został zastrzelony przez policję (oficjalnie: samobójstwo), ale o tym gdzie indziej.

    Wojskowi naukowcy zawsze są o dziesięciolecia przed cywilnymi. Wystarczy puścić Discovery Science, szczególnie kilka programów z futurystą i naukowcem Michio Kaku, jak Fantastyka w Laboratorium czy Sci Trek, by zobaczyć, czym zajmuje się obecna, cywilna nauka. Teoretycznie możemy rozpocząć nowy, Wielki Wybuch. Tak, tak, nasza cywilizacja wie teoretycznie jak stworzyć całkiem nowy wszechświat, który nie będzie nam zagrażać, ponieważ automatycznie przeniesie się do nowego wymiaru – zatem możemy również stworzyć nowy, równoległy do naszego wymiar. To nie koniec. Teoretycznie wiemy, jak przenieść się w czasie. Teoretycznie możliwy do zbudowania jest strój zapewniający niewidzialność, czy tarcze osłonne dla statków kosmicznych np. wykorzystujące plazmę. Wielkie nadzieje wiązane są z nanorurkami węglowymi. Pamiętam jeden z programów z Micho Kaku, gdzie podniesiono tę kwestię. Wspomniano tam o trudności produkcji nanorurek, jednocześnie pokazano całą płachtę wykonaną z tychże nanorurek. Sęk w tym, że płachtę tą dostarczyło wojsko i oficjalnie nie wiadomo, jak coś takiego wyprodukować. To najlepiej pokazuje, że wojsko ze wszystkim jest o lata do przodu w porównaniu z nauka cywilną. A nawet ta pokazuje, że przyszłość będzie tysiąckroć ‘nowocześniejsza’ od Star Treka czy Star Wars.

    Wygląda na to, że coś się szykuje, a dzieje się to pod przykrywką o kosmitach. Historia zna tworzenie fałszywych teorii przez władze, które się do nich oficjalnie nie przyznawały. Krótko po wojnie w Wietnamie zaczęły chodzić słuchy o pozostawionych tam Zaginionych w Akcji. Najsłynniejszy przykład to Bobby Garwood pojmany przez Wietnamczyków w 1965 roku. Wypuszczono go w 1979 roku, po zapewnieniach rządu USA, iż nie ma żadnych zaginionych w akcji. W czasie kadencji Reagana w latach 1981-1989 najprawdopodobniej nie było już żadnych Zaginionych. Mimo to, ciągle miały miejsce przecieki na temat istnienia Zaginionych, choć oficjalnie nie istnieli. Jaki był tego powód? W tamtym czasie CIA prowadziła wiele misji wywiadowczych na terenie Indochin. Dzięki teorii o Zaginionych, można je było nieoficjalnie nazywać misjami ratowniczymi, choć prawda była zupełnie inna.

    Takim to sposobem rząd podsycał oficjalnie i w rzeczywistości fałszywą teorię o Zaginionych. Od lat 40’ do dnia dzisiejszego ma miejsce coś podobnego, tyle że na nieporównywalnie większą skalę. Podsyca się teorie o pozaziemskich cywilizacjach, choć oficjalnie się ich nie uznaje. Celem były bezpieczne misje szpiegowskie za pomocą super nowoczesnych pojazdów, celem było MKUltra i testowanie biochipów.

    Swoją drogą, oto jedne ze słów wspomnianego Reagana:

    „Spojrzałem przez okno i zobaczyłem to jasne światło, które kręciło się dookoła. Poszedłem do pilota, aby zapytać, czy kiedykolwiek wcześniej widział coś podobnego. Był zszokowany i zaprzeczył. Poleciłem mu podążać za tym światłem. Śledziliśmy je przez kilka minut. To było jasne, białe światło. Lecieliśmy w stronę Bakersfield, kiedy nagle, ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu, światło wzniosło się prosto do góry i zniknęło z zasięgu naszego wzroku. Kiedy wylądowałem opowiedziałem o tym Nancy (żona prezydenta – przyp. red.).”

    Cytat za brytyjską Daily Telegraph z 22 kwietnia 2009 roku telegraph.co.uk/technology/5201410/Are-UFOs-real-Famous-people-who-believed.html tłumaczenie z

    niewiarygodne.pl/gid,11063354,img,11063356,kat,1017185,page,12,title,UFO-istnieje-Znane-osoby-ktore-wierza,galeriazdjecie.html

    Czyżby zatem Reagan, którego administracja dawała sygnały, jakoby w Wietnamie pozostawali Zaginieni celem posyłania tam CIA do wykonywania tam nielegalnych operacji wywiadowczych, dawał sygnały o UFO, którego rzekomo był świadkiem, celem wielu nielegalnych operacji, od szpiegowania przez MKUltra po Bóg wie co? Pamiętajmy, że to Reagan stał za operację Rex 48, to on rozpoczął budowę amerykańskich uśpionych obozów koncentracyjnych, wreszcie, to on stworzył całą masę prawodawstwa z multum E. O. na czele, które zbudowały podstawy ewentualnej dyktatury w USA.

    Gdyby faktycznie istniały jakieś obce cywilizacje które chcą mieć z nami kontakt,to już dawno by ten kontakt nawiązały i nikt nie byłby w stanie ukryć ich obecności.

    Póki co odwiedzają nas „obcy” agenci CIA i ich tajne wojskowe eksperymenty.

  5. Mezamir pisze:

    Gdy byłam corporate manager dla Fairchild Industries od 1974 do 1977, poznałam dra Wernhera von Brauna. Po raz pierwszy spotkaliśmy się na początku 1974 roku. Wtedy von Braun umierał na raka, ale zapewnił mnie, że będzie żył jeszcze kilka lat by powiedzieć mi o grze, która się rozgrywała – gra, której celem było uzbrojenie kosmosu, by kontrolować Ziemię z kosmosu i sam kosmos. [zbrojenia kosmosu, o których mówił Braun, to ewidentnie element znacznie szerszej układanki NWO].

    (…)

    Powiedział mi, że strategia używana by wytresować opinię publiczną i polityków, to taktyka strachu. Chodziło o to, kto jest wrogiem.

    Wedle strategii opowiedzianej mi przez Wernhera von Brauna, pierwszym wrogiem byli Rosjanie. Faktycznie, w 1974 roku byli wrogiem. Powiedziano mam, że mają ‚satelity-zabójców’.

    (…)

    Następnie będą terroryści, a wtedy było blisko do tego. Słyszeliśmy wiele o terroryzmie. Wtedy zamierzaliśmy ogłosić wrogami ‚świrów’ z państw trzeciego świata.

    (…)

    Następny wróg to asteroidy. Kaszlał mówiąc to po raz pierwszy. Asteroidy – przeciwko nim zbudujemy broń kosmiczną.

    Najzabawniejsze ze wszystkich było to, co nazwał obcymi, istotami pozaziemskimi. Będzie to finałowy czynnik strachu. I ponownie, i ponownie, i ponownie przez cztery lata przez które znałam go i dawałam dla niego przemowy, przypominał tę ostatnią kartę. ‚Pamiętaj Carol, ostatnia karta to karta obcych’. Zamierzamy zbudować broń w kosmosie przeciwko obcym, a wszystko będzie kłamstwem.

    (…)

    Ostatnia karta to karta wroga pozaziemskiego. Przez intensywność z jaką to mówił, zdałam sobie sprawę, że bał się. Za bardzo się bał, by o tym mówić. Nie powiedział mi zbyt wielu szczegółów.

    (…)

    Wernher Von Braun nigdy nie mówił mi o szczegółach które wiedział w związku z istotami pozaziemskimi poza tym, że pewnego dnia istoty pozaziemskie zostaną ogłoszone jako wróg, przeciwko któremu musimy zbudować ogromny system broni kosmicznej. Wernher Von Braun powiedział mi, że będzie to kłamstwo – że przesłanka dla broni kosmicznej, powody które nam się poda, wrogowie – wszystko to bazuje na kłamstwie.

    • Maria_st pisze:

      Mezamir nie daj sobie wmówic to co chce ktos inny…..nie jesteśmy pępkiem świata w tej GRZE…… naziści to niedługo przeszlość….Ostatni Żyd…..takie czyszczenie Umysłu….

      • siola pisze:

        Oj jedno mnie martwi ze po wyplewieniu chwastow nie zostanie duzo nas ,te puste miasta i fabryki we snie ,wlasna jurta z kolunowym wiatrakiem dla energi i wreszcie czysto brak klamstwa.

        • Maria_st pisze:

          SIOLA a czym tu się martwić ?
          nie ma czym

        • A58 pisze:

          To coś jak w tym wierszu nieznanej autorki.:

          Przy blasku
          8 stycznia 2010

          Nauzykai wydęła usta, niespokojnie spoglądając w ciemne niebo, które nieubłaganie zwiastowało nadchodzącą burzę.

          Szara dzielnica…

          I w ogóle szare miasto. Z milionem okien i martwych murów. Mogłoby się to wydawać nieprawdopodobne, a jednak…

          Zaskakujące, że Thairawen było wspaniałym, tętniącym życiem miastem, w którym każdy chciał zamieszkać, a jednak…

          Dziś jedynie jest zbiorową mogiłą, przestrogą „bogów”, jedną z wielu już zabliźnionych ran świata, który w ciągu kilku dni zmienił się w pobojowisko, a jednak…

          Nauzykai mimo pierwszych kropli deszczu nie ustała w swojej wędrówce. Szła dzielnie, przez ciemne uliczki, oświetlone szaro-żółtawym światłem w stronę północnego gościńca. Już po chwili zimne strugi deszczu nieprzerwanie i z coraz większą siłą spadały, by znów zmyć z kamieniczek, bloków i ulic kurz.

          Pierwsza z błyskawic, choć słaba, strzeliła w jedno z samotnie rosnących drzew na pobliskim zapuszczonym podwórku. Mimowolnie dziewczyn odskoczyła nieco od miejsca pożaru, który zaraz został ugaszony przez deszcz. Następnie coraz częściej widać było i słychać wyładowania elektryczne.

          Wzdychając sama do siebie, stwierdziła, że jednak w taką pogodę, może warto będzie zrobić dłuższy postój? Dawno nie miała chwili dla siebie, więc może warto będzie nadrobić to, choćby przez jedną noc?

          To postanowiwszy weszła do pierwszego lepszego budynku.

          Co dziwnego… Za każdym razem, gdy niebo przeszywała błyskawica, włosy Nauzykai stawały się czerwono-brązowe, a jej skóra przyjmowała beżowy odcień. Zaskakujące i o tyle dziwne, że wydawała się być najprawdziwszą blondynką o cerze koloru kości słoniowej, a może to tylko złudzenie? Wszak, gdy zaświeciła światło znów wydawała się być brązowowłosą, przeciętną dziewczyną.

          Ale reguła jest taka sama i nie ma od niej żadnych odstępstw. Ci naprawdę wyjątkowi często są ukryci wśród pozornej zwykłości, nudy i rutyny. Po prostu niepozorni i wręcz niezauważalni pośród miliona przeciętniaków, pragnących być postrzeganym jako indywidualna jednostka. A gdy oni chcą się wyróżniać, wyróżnieni chcą być jeszcze bardziej niepozorni.

          Błędne koło, nie do przełamania.

          Znów rozległ się grzmot. Widocznie piorun strzelił gdzieś niedaleko w jakiś słup sieci energetycznej, bo Nauzykai poczuła jak ziemia zadrżała, a światło w domu, jak i na całej ulicy po prostu zgasło, zostawiając tajemniczą osóbkę przy blasku błyskawic.

          OD AUTORKI: cóż… Jest to zapowiedź czegoś, co nie będzie rozwinięte tak szybko, jak mogłoby się wydawać, a jest zatytułowane ”Przy Blasku”.

      • mały budda pisze:

        JADEITOWY BUDDA.
        Strona 298.
        ,,- Witam sąsiada! głos zabrzmiał znajomo, ale słowa wypowiedziane po rosyjsku zakłóciły wspomnienie. Od Pekinu i rozmowy z Miecugowem nie rozmawiał w języku dzieciństwa.
        Odwrócił się i ujrzał rozpromienioną uśmiechem twarz mężczyzny. Znowu miał wrażenie, że skądś tę twarz zna, a przynajmniej znał te ciepłe, szare i mądre oczy.
        – Nie, nie znamy się! -mężczyzna ubiegł pytanie- Zajmuję sąsiedni apartament! Zawsze kłaniam się sąsiadom!
        – Major Iwan Dordżijew! przedstawił się Aywan celowo pomijając otcziestwo, aby nie dawać powodu do zbędnych pytań.
        – Władysław Heine, przedstawiciel firmy Sassoon! – usłyszał w odpowiedzi.
        – Heine? To nazwisko już gdzieś spotkałem! – zainteresował się Aywan.
        – Mam sławnego krewnego! – uśmiechnął się Heine- To znany w Niemczech poeta. Tyle, że on był Heinrich, Heinrich Heine!
        Wszyscy nowi znajomi od jego pytania zaczynają! Widzi pan jak trudno być sobą? – zauważył filozoficznie.
        – A imię- Władysław? Brzmi z rosyjska!
        – To typowe polskie imię! Oni tam, w dawnej Polsce- wskazał ręką kierunek, chyba symbolicznie, bo kto w murach hotelu wie gdzie jest zachód- mieli kiedyś królów o tym imieniu.
        – Oni? Nie jest pan Polakiem? – Aywan był gotów sądzić, że ma jakieś wyjątkowe szczęście do tej nacji.
        c.d.n.

        • margo0307 pisze:

          „… – A imię- Władysław? Brzmi z rosyjska!
          – To typowe polskie imię! Oni tam, w dawnej Polsce… – mieli kiedyś królów o tym imieniu…”

          Ach te imiona z… dawnej Polski… 🙂

          Ciekawie nt. imion nadawanych w Niemczech, napisane jest na Tarace:

          „…Coniaricus – imię germańskie z Iberii (za anglojęzyczną Wikipedią:
          „Germanic personal names in Galicia”) – słowiańskie brzmienie:
          Koniarek. Dziś to znane polskie nazwisko. [1]

          Crescemirus – imię germańskie z Iberii (za anglojęzyczną Wikipedią:
          „Germanic personal names in Galicia”) – słowiańskie brzmienie:
          Krzesimir. Jest to staropolskie imię męskie, złożone z członów Krzesi- („wskrzeszać, przywracać do życia, podnosić”) i -mir („pokój, spokój, dobro”).
          Znaczenie imienia: „odnawiający pokój”.

          Damiro – imię germańskie z Iberii (za anglojęzyczną wikipedią: „Germanic personal names in Galicia”). Składa się z członu Da- („dawać, darować”) i -mir („pokój, dobro”). Oznacza „tego, który daje pokój”. Imię znane wśród narodów słowiańskich na Bałkanach…”

          http://www.taraka.pl/slowiansko_brzmiace_imiona_germanow

        • mały budda pisze:

          c.d.
          – Jestem, proszę pana, Żydem! – żachnął się Heine- Polskim albo rosyjskim. To zależy od tego, czy uzna pan miasto Łódź, z którego pochodzę, za polskie czy rosyjskie!
          – A jakim jest? – Pan jest stamtąd i pan wie co to za miasto.
          Ja – przyznał się- najdalej byłem w Petersburgu.
          – Aaa, przepraszam! – skłonił się grzecznie Heine- pan, znaczy… Azjata? Pardon! Znaczy… Rosjanin z azjatyckiej części Rosji?
          – Niech i tak będzie! – odrzekł Aywan- Sam pan wie, że w Szanghaju określenie narodowości nie jest łatwe!
          – To prawda! My, Żydzi, mamy z tym szczególny problem!
          – A to dlaczego? – zaciekawił się Aywan – Słowo ‚Żyd’ nie określa narodowości?
          – Widać, że pań jest z Azji! W Europie wszyscy wiedzą, że Żyd, to Żyd, czyli nie wiadomo co – religia czy nacja, nacja czy cywilizacja!
          – Judaizm, to jedna z najstarszych cywilizacji światła, czyż nie?
          – Właśnie nie! I w tym problem! Religia tak! Ale cywilizacja, nie! – Heine zaprosił Aywana do stolika- Cywilizacja, to nie tylko ludzie i ich religia, ale ziemia- zrobił gest, jakby chciał objąć rękami wielki obszar- ziemia uprawna, własne wsie i miasteczka, ludzie otoczeni podobnymi ludźmi, żyjącymi wspólnie od tysiąca lat. A Żyd – Heine posmutniał- to wieczny tułacz.
          – Przecież jest ta, jak jej Palestyna! – Aywan miał nadzieję, że niczego nie pomylił.
          – A jakże! Jest nasza Ziemia Obiecana, tylko nas tak nie ma! – obruszył się Heine- Zwialiśmy stamtąd! Najpierw przez czterdzieści lat krążyliśmy z Mojżeszem po Synaju, żeby do tej Palestyny trafić, ale potem wywiewaliśmy z niej przez następne tysiąc lat!
          – Ejże! Tyle to jednak wiem! Zostaliśmy wygnani!
          – Tylko raz! Jeden raz! Przez Nabuchodonozora do Babilonu! Ale potem- upierał się Heine- wialiśmy!
          – To dlatego jesteście narodem bez ziemi?
          – Nigdy nie wiadomo, gdzie przyczyna, a gdzie skutek! – tłumaczył Heine- Na wypas owiec Palestyna jest dobra, ale nie na handel i wielkie interesy. Te są tutaj!
          c.d.n.

          • Mezamir pisze:

            Judaizm, to jedna z najstarszych cywilizacji światła, czyż nie?
            – Właśnie nie! I w tym problem! Religia tak!
            😀

            Judaizm najstarszą religią świata,no po prostu kpina .

          • Ktoś pisze:

            Dzięki judaizmowi, tej najbardziej zakłamanej, sadystycznej, nazistowskiej udającej religię ideologii Ludzkość upadła i obecnie tkwi w sodomi i bezbożnictwie.

            Dzięki judaizmowi, tej najbardziej zakłamanej, sadystycznej, nazistowskiej udającej religię ideologii Ludzkość zamiast teraz przygotowywać się z radością na powrót Stwórcy szykuje przeciwko niemu wszelkie tworzone ukradkiem „ufo-bronie” by po raz kolejny wystąpić przeciwko Słowu z podpuszczenia żydowskiego Żmijowego Plemienia (biblijnej Bestii).

            Nie wiem na kiedy wyznaczono czas soboru ale w październiku są 4 niedziele podczas których ludzkość ustami upadłego franciszka może wyznając swoje, powstałe dzieki uwierzeniu w judaistyczne brednie znane jako „słowa szatana yahwe”, bałwochwalcze grzechy skomleć o litość i odkupienie.

            Czas odkupienia trwa do końca października lub pierwszego dnia „watykańskiego soboru”.

            To „ludzkości” się wydaje iż ocaleje 500 milionów bezbożników bo w prawdziwych planach nie ma ani jednego. Skoro nikogo nie stać na skruche to po co mu „bóg”, „niebo” czy „zbawienie”?

            To ilu naprawde ocaleje zależy od czegoś bardziej ważnego niż szybkość w bełkotaniu bluźnierstw („modlitw”) czy w ilości pożartych hostii. Początkiem drogi dla „144 tysięcy” jest „czyn franciszka”. Nie ma nawrócenia nie ma ocalenia.

            Urojenia bałwochwalców i sodomitów czyli wszelkiech nawet tylko duchowych „żydów” nikogo w Niebie nie interesują. Nawet i to iz dając się uwieść kłamstwu „smoka” zamiast WIERZYĆ „tylko WYZNAJĄ”, jak członkowie gangu czy partii, kolejną ludobójczą odsemicką zbrodniczą ideologie jaka właśnie nawołuje do czynienia rzezi (holokaustów chrześcijan) w Syrii czy na Ukrainie czy też pod szyldem ISIL czyni je w Iraku.

          • mały budda pisze:

            – No, ale po drodze- Aywan uważał, że Heine jest niesprawiedliwy – daliście światu chrześcijaństwo!
            – Raczej islam! – Heine był innego zdania – Chrześcijaństwo, to wytwór Rzymu! Proszę spojrzeć: Stary Testament jest katolikom prawie nieznany! Ich święta księga – to Ewangelia, a nie Tora. A Ewangelia, to buddyjskie przypowieści przeniesione na gruntowe rzymskiej Palestyny. Rzymianie- emocjonował się Heine- chłonęli ze Wschodu wszystko z wyjątkiem judaizmu! Był dla nich nie tylko zbyt orientalny, ale niezrozumiale barbarzyński: rytuał obrzezania, religijnego uboju, ofiaruje ze zwierząt, zakazy żywieniowe, nakazy obyczajowe – to wszystko obce racjonalistycznej kulturze Rzymu!
            – Panie Władysławie! – Aywan tak rozbawił religijny radykalizm Heinego, że był gotów się z nim zaprzyjaźnić- Opowiada pan same herezje!
            – Herezje? – obruszył si ę Heine – Proszę popatrzeć: co wspólnego z judaizmem ma ubóstwienie Jezusa, Marii- jego matki, pomysł na Ducha Świętego, jako trzeciego w panteonie, uświęcenia Józefa, jego ojca, czy ojczyma – bo tego powinowactwa się nie da zrozumieć? Bóg jest tam jak Zeus na Olimpie! A w judaizmie, proszę pana, Bóg jest jeden i nie ma żadnej rodzinny. Jest tak Wszechmocny, Miłosierny, Surowy i Niepojętny, że nawet nie ośmielamy się nie tylko tworzyć jego wizerunków, ale wypowiadać jego imienia i mówimy o nim ‚ Ten Który Jest’
            W islamie jest podobnie. A w chrześcijaństwie? – sierdził się Heine- Bóg ma całą familię i dalszych pociotków w postaci wszystkich świętych. A wizerunków, ikon i świętych obrazków bez liku! Groza!

            – Co ma to wspólnego z buddyzmem? – w Ajwanie odezwał się profesjonalista.
            – No , to poczytaj pan Ewangelię! – To przypowieści w stylu Buddy, tyle że Budda- lekceważąco odniósł się do Oświeconego- wymyślił religię bez Boga. Wymyślił, imaginuj pan sobie, religię ateistyczną! Dla Żyda, to wszystko niepojętne!
            Eeeh! Szkoda gadać! – Heine machnął ręką w geście rezygnacji.
            – To pan tutaj, w Szanghaju, jako misjonarz czy religio- znawca? – Aywan doszedł do wniosku, że czas zmienić temat.
            – Ani jedno, ani drugie! Tak naprawdę, od dawna jestem bezwyznaniowy, ale mam swoje zdanie.
            – No, to nie jest pan Żydem! – pochwycił Aywan – Sam pan stwierdził, że Żyd, to najpierw religia, dopiero potem narodowość.
            – Dla innych to proste, dla nas nie. Mój ochrzczony kuzyn Heinrich mawiał, że nigdy nie można przestać być Żydem!
            Choćbyś, mój drogi – a właśnie!
            Czy możemy przejść na ‚ty’?
            Tutaj, w Szanghaju, wszyscy są na ‚ ty’ z wyjątkiem tych bubków z Klubu- Aywan kiwnął głową, chociaż słowo ‚ Klub’ nic mu nie mówiło- A więc! – Heinego powrócił do poprzedniego wątku- Choćbyś przeszedł na islam lub prawosławie, to dla swoich i dla obcych i tak zostaniesz Żydem! Od żydostwa, kochany, uciec się nie da!

            – Wyobraź sobie, że pewna poznańska gazeta – Posen, to takie pruskie miasto! – wyjaśnił- napisała, że Kronenberg, bankier z Warszawy, jest ,,Żydem wyznania ewangelicko-reformowanego”! Rozumiesz?- złościł się- ,, Żydem”, wyznania nie żydowskiego, tylko protestanckiego! I protestant i Żyd jednocześnie! A on nie znak ani hebrajskiego, ani jidysz! Nie mówi po żydowsku, nie jada po żydowsku , ale Żyd! Jak tu przestać być Żydem?
            – Istotne, dziwna to religia, czy nie-religia- przyznał Aywan- nacja, czy nie-nacja, ale co pan- pardon! Co tutaj robisz? ,,

          • mały budda pisze:

            Przepraszam. Miało być nie światła, lecz świata.

          • Maria_st pisze:

            że Żyd, to Żyd, czyli nie wiadomo co – religia czy nacja, nacja czy cywilizacja!

          • Maria_st pisze:

            Urojenia bałwochwalców i sodomitów czyli wszelkiech nawet tylko duchowych „żydów” nikogo w Niebie nie interesują. Nawet i to iz dając się uwieść kłamstwu „smoka” zamiast WIERZYĆ „tylko WYZNAJĄ”, jak członkowie gangu czy partii, kolejną ludobójczą odsemicką zbrodniczą ideologie jaka właśnie nawołuje do czynienia rzezi (holokaustów chrześcijan) w Syrii czy na Ukrainie czy też pod szyldem ISIL czyni je w Iraku.

            To dlaczego ” śnimy sobie taki a nie inny sen „?

          • Ktoś pisze:

            A o czym śnicie?

            O WŁADZY, ZASZCZYTACH, BOGACTWACH,

            O ZDOBYWANIU TEGO NA KRZYWDZIE INNYCH

            PO ICH TRUPACH, BYLE SZYBCIEJ, DO CELU

            i tym by się to nie wydało na Sądzie Bożym.

            Cały „judaizm” to taki intelektualny wirus celowo wszczepiony w ludzi by upadli, by zyli poza Bogiem, poza Prawem. By żyli wzajemnie się zabijając dla swoich najeźdzców jakich biblijnym przykładem jest chociażby jakub – upadły anioł walczący z Bogiem. Coś co na planie energetycznym wygląda jak REPTOID.

            Każde nawrócenie zaczyna się od wypędzenia demona, dlatego wy musicie wyplenić szatana z waszych ciał, serc i umysłów. Demona zwanego żydzi i judaizm. Kłamliwej i kwiożerczej ideologii relatywizmu moralnego cicho acz natrętnie szepczącej do ucha „zabij Abla bo to miłe bogu, zabij Abla to poczujesz się lepiej”, „zabij Abla to dostąpisz raju”. Tym i tylko tym jest judaizm, ta swobodna kompilacja wierzeń innych nacji by wykolejać światopogląd zakażonych nienawiścią do Stwórcy, jego wyznawców …..i tak dalej

            Kapłan wzywający do mordów, kapłan rzucający klątwy na innych nie jest kapłanem Boga. Jest obłakanym satanistycznym magiem uzurpujący7m sobie boskie prawa do decydowania o losie innych. A co robią rabini? Czyż nie wrzeszczą ciągle to ukochane przez nich ZABIJ (goja) sami udając niewiniątka? Czyż nie wysyłają innych by się plugawili w krwii Proroków, by byli przeklęci sami korzystając na tych czynach. Sami udając lepszych od tych którym kazali w swoim imieniu MORDOWAĆ?

            Kto im dał prawo do mordowania w Imię Boga? Bóg jakiego nienawidzą z całej siły i jakiego też, jakby mogli, to by go najchętniej zamordowali dla bogactw, splendoru czy niepodzielnej władzy?

            Nie da sie wyjść z iluzji kłamstwa nie zaczynając od miejsca w jakim się upadło odrzucając wszystko zdobyte po tymże upadku. A on się zaczął od WYNALEZIENIA judaizmu. Nie OBJAWIENIA a WYNALEZIENIA tak jak wynaleziono (spisano program) nazizm, bolszewizm, ateizm i inne kwiożercze dyktatury do walki z Bogiem czy chrześcijanami.

            Nie będzie nowego PRZEKAZU jak ciała, serca czy umysły okupuje stary, bandycki nazizm udający Słowo Boże.

            Ale zawsze się można mamić kolejnymi „nostradamusami”. Że coś się „zadzieje”.

          • Maria_st pisze:

            Nie da sie wyjść z iluzji kłamstwa nie zaczynając od miejsca w jakim się upadło odrzucając wszystko zdobyte po tymże upadku. A on się zaczął od WYNALEZIENIA judaizmu. Nie OBJAWIENIA a WYNALEZIENIA tak jak wynaleziono (spisano program) nazizm, bolszewizm, ateizm i inne kwiożercze dyktatury do walki z Bogiem czy chrześcijanami.

            Odjeżdżasz drogi Ktosiu na całego.
            Jakie WY ?
            Powinienes napisac…MY a w zasadzie JA–Człowiek
            Upadek ma początek od czasu wcielenia sie w Materii….a nie od jakichs judaizmow, objawien i pies jeden wie czego jeszcze….
            Choć ja tego upadkiem nie nazywam….
            szatany, demony, anioly baw sie nimi jeśli lubisz…….mnie w doładowaniu nie sa potrzebne.
            Mordowac mozna i psychicznie–słwoami nie tylko fizycznie…dlaczego nie potrafisz pisać łagodnie, lecz z taka zaciekłościa.
            Nie uważaj sie za niewiadomo kogo, w Materii–światełkiem jestes…jak każdy z nas.
            Powinienes tego wirusa z siebie wywalic, oczyścic …… chyba ze, nie jarzysz…

          • siola pisze:

            Ktos gra tu wariata ,oskarzanie innych o to co wlasciwie sam czyni.Ktos sam stworzyl sobie pieklo a teraz swoj strach probuje sprzedac innym.Coz niekturym nie jest wstyd karmic sie ludzkim strachem i zarabiac na nim .Nie mam tajemnic to i nie musze klamac ,jak wiem cos to powiem jak nie to powiem ze nie wiem.Ot cala tajemnica prawdy.
            Tysiace lat i nic sie nie nauczyli dalej tylko swoje niach niach a juz do konca przesypal sie piach.

          • Ktoś pisze:

            Widzisz, żyjesz w kłamstwie.

            Za czasów RAJU ludzkość „żyła w materii” i jakoś się NIE ZABIJAŁA.

            To nie MATERIA JEST PROBLEMEM ale to co jest przyczyną zagłady Ludzkości.

            POŻĄDANIE.

            Tak, upadła bo jakiś rabe obwołał się większy niż Bogowie, a potem posłał swoich wiernych na wojnę przeciwko nim. Czasy Echnatona. Czasy ZAGŁADY. Czasy demona, ludobójcy mojrzesza.

            O tym mówią wszelkie księgi jakie Ludzkość mimo iż czyta to przestała rozumieć ich treść. Potrzebuje „tłumaczy” co im powiedzą w co mają „wierzyć” a co z całych sił „nienawidzieć”.

            Ludzki mózg działa jak komputer, wystarczy odpowiedni program i sam będzie zakłamywał rzeczywistość dopasowując ją do tego co ma jako WPROGRAMOWANY CEL. Będzie pomijał PRAWDĘ traktując ją jak ZAKŁÓCENIE DANYCH. ODRZUCAŁ z uwagi na program w niego wpojony.

            Tym PROGRAMEM jest IDEOLOGIA udająca religię jaką nigdy nie była, ludobójcza, nazistowska ideologia wciąż i wciąż wymyślająca swoje mutacje jak partyjni bonzowie skompromitowani w jednej partii uciekają pod INNY SZYLD do drugiej. Mutująca by zarażąć CHCIWOŚCIĄ i NIENAWIŚCIĄ do Stwórcy czy Dewów. Tych jacy są w przeciwieństwie do upadłych Danawów przy Bogu.

            Wszystko co „zna” judaizm poza nienawiścią i pochwałami ludobójczych zbrodni jest KRADZIONE SŁOWIANOM. Nawet INRI znaczy co innego niż się tłumowi wmawia (żydzi nie mieli własnego języka do czasu napaści na Alanów na Krymie około 800 roku, do tej pory pisali po grecku).

            Nie powiem wam prawdziwego znaczenia bo ono zniszczy was tak iż nie będziecie w stanie nic już w życiu dokonać. Nie powiem też jakie INRI ma odzwierciedlenie historyczne bo i tak żyjąc w zakłamaniu w to nie uwierzycie.

            Powiem tylko iż całą istotą KŁAMSTWA znanego jako BIBLIA jest odcięcie Słowian od ich Bogów z jednoczesnym wmówieniem tym bogom iż żydzi to Słowianie. I celem plugawienia świata przez żydów jest doprowadzenie by tamci Bogowie widząc zepsucie Ludzkości doprowadzili do jej zagłady w Potopie biorąc kłamliwe Żmijowe Plemie na swoich sukcesorów. To jest CEL demonów w jakim dokładacie swoje „cegiełki”. Cel przejrzany na wylot. Cel znany jako Ostateczne Zwiedzenie.

            PS . popatrzcie sobie jak na przykład w hinduiźmie przedstawiani są „żydzi”. Nieco się różnią od kształtnych i człowieczych wizerunków Ariów (Słowian) za jakich tamci ze wszelkich sił próbują uchodzić. Czemu są niekształtni, o zwierzęcych twarzach, o zwierzęcych ciałach? Czyż to nie artystyczne wyrażenie ich plugawej zawartości? Umysłów, serc itd….

            PS. Jeśli teraz na ziemi jest źle i panuje szatan to „w czym” on „panuje” skoro powszechnie się mówi iż „żydzi rządzą światem”.

            Kto się bardziej boi „przybyszy z Nieba”. Człowiek uczciwy i bogobojny czy ten co na ŻMIJOWYM KŁAMSTWIE zbudował swoje imperium?

            Demony się boją swojej zagłady więc fabrykują kłamstwa by judasze jako i oni 3600 lat temu powstali zbrojnie przeciwko STWÓRCY.

            Popatrz na pisanie sioli jak go piecze każda kropla Święconej Wody.

          • Maria_st pisze:

            Popatrz na pisanie sioli jak go piecze każda kropla Święconej Wody.

            od Sioli WARA…..rozumiesz?
            Jak masz takie zrozumienie to Twoj problem….RAJ..ha ha ha…ha ha ha JAR

          • siola pisze:

            Ja nie napuszczam nikogo na innych ,naziol wrzeszczy o naziolach bo sam nim jest.Jest jedno na ziemi kture bylo zawsze Inkowie zwa to kipu a nasi zwali to wiec.Ktos nie oskarzaj innych o klamstwa bo sam bredzisz.Chyba ze strasznie pragniesz tego by falszywe oskarzenia wrucila do zrudla kture je wysyla to zycze Ci szczescia ,mnie wlasciwie Twoj los lata gdzies bo przemadrzalkom cieszko pomoc .Uwazaj by Twoje straszydelka nie zabraly sie ze zosci za Ciebie jedna czarownica juz Cie wyciepla z cieplego luzeczka.Ja tam nie mam wladzy mocy i podarunkow i jestem szczesliwy z tego kim jestem i nie zmieni tego zaden bezimienny KTOS.

  6. Mezamir pisze:

    „Ja i bez tych wywodów von Brauna (czytam je po raz pierwszy) wiedziałem, że bandyci kombinują coś z kosmitami. 4 lata temu napisałem (jako poliszynel):

    „Najważniejszą jednak informacją ogłoszoną przez kontrolowane przez Żydów media jest wiadomość o tym, że ONZ ma zamiar powołać ambasadora odpowiedzialnego za rozmowy z…kosmitami.

    http://www.tvp.info/informacje/rozmaitosci/ambasador-do-spraw-ufo/2835099

    (…)

    Nic w mediach nie jest ogłaszane i podawane do publicznej wiadomości bez ukrytego celu.

    Wiadomość o ambasadorze z ramienia ONZ do kontaktów z kosmitami zapewne też nie.

    A ponieważ ideolodzy NWO już niejednokrotnie pokazywali ich zbrodniczą twarz, dlatego można ich podejrzewać ich o szykowanie kolejnych zbrodni.

    Zdolni są oni do odtajnienia wielu prawdziwych informacji o UFO i dodatkowo do zainscenizowania ataków kosmitów na ludzi, miasta i państwa. Po to, abyśmy przerażeni groźbą zagłady Ziemi przez obcych z kosmosu oddali władzę w ich ręce.

    Być może się mylę. Ale po zbrodniarzach, którzy na oczach całego świata zamordowali w WTC 3 tysiące ludzi, którzy w Serbii, Afganistanie i Iraku mordowali i mordują ludność cywilną – po takich zbrodniarzach można oczekiwać wszystkiego.

    Wszak nie-żydzi, goje, to dla nich bydło a nie ludzie.”

    stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/10/03/rzad-swiatowy-coraz-blizej/

    Ten tekst admin SS opublikował nie podając linku do oryginału – blogu poliszynela.

    chomikuj.pl/nathaeila/DOKUMENTALNE/NWO/Rz*c4*85d+*c5*9bwiatowy+coraz+bli*c5*bcej+++%28artyku*c5*82+z+bloga+-+poliszynel%29,1488306776.avi%28video%29

    opolczyk

    PS

    W podobnym tonie pisałem tutaj:

    „Przez dziesięciolecia badaczy UFO i samo zjawisko UFO media albo ignorowały, albo ośmieszały. Ludzi zajmujących się tą problematyką przedstawiano jako niepoważnych oszołomów i naiwniaków, stukając się palcem w czoło pod ich adresem.

    A tutaj nagle jesienią 2010 roku ONZ ogłosiło, że szuka AMBASADORA do kontaktów z UFO i z kosmitami. Skąd taka nagła zmiana taktyki (bo to tylko taka ich taktyka)?

    Ideolodzy NWO chcą światu narzucić jednolity, dyktatorski rząd. Wszystkie dotyczczasowe ich zabiegi nie przyniosły spodziewanego efektu.

    Klika Globalnych Banksterów straszy ludzi nieistniejącymi zagrożeniami:
    – globalną katastrofą klimatyczną,
    – wyssanymi z palca pandemiami.

    Dodatkowo celowo wytwarza ona rzeczywiste zagrożenia:
    – klęski „naturalne” i ekologiczne,
    – lokalne wojny,
    – celowo wywoływane nowe źródła zapalne (Korea, Iran)
    – celowo wywpływane kryzysy finansowe i gospodarcze,
    – celowo wywoływane epidemie (AIDS) i klęski głodu,
    – celowo skłócane są ze sobą religie, narody, grupy etniczne,
    – straszą ludzi globalnym terroryzmem – który sami inscenizują.

    A wszystko po to, aby panował na Ziemi chaos i strach, aby w pewnym momencie ludzie, społeczeństwa, narody same zaczęły domagać się wprowadzenia porządku i ładu. Nawet za cenę wprowadzenia rządów „silnej ręki”. A oni tylko na to właśnie czekają. I wtedy natychmiast wprowadzą ichni ład i porządek.

    Jednak plany ich nie powiodły się do tego stopnia, jak tego oczekiwali. W tej sytuacji planują oni obecnie urządzenie przerażającej mistyfikacji. Do niej potrzebują „zagrożenia” dla Ziemi i dla życia ludzkości jako całości. Dlatego odkurzono wyśmiewane wcześniej UFO i ogłoszono poszukiwania ambasadora do kontaktów z kosmitami.

    Pomagają też oni sami w nagłaśnianiu sprawy Nibiru. Setki portali żyje obecnie tym domniemanym kosmicznym zagrożeniem. Wystarczy więc obecnie zainscenizować masowe pojawianie się UFO, a jeszcze lepiej – zainscenizować ataki kosmitów na Ziemian (przy okazji przyspieszy się depopulację), aby stworzyć w ten sposób pozory globalnego i śmiertelnego zagrożenia całej ludzkości.

    Jeśli zrobią to zręczniej, niż zainscenizowali WTC, istnieje szansa, że przerażone miliony odmóżdżonych Gojów z chęcią, wręcz z radością zgodzi się na utworzenie światowego rządu. Bo tylko taki rząd będzie w ich przekonaniu w stanie koordynować globalną ochronę Ziemian przed globalnym zagrożeniem z kosmosu.

    I stąd ta cała historia z Nibiru…

    Poliszynel.
    krasnoludkizpejsami.wordpress.com„

    marucha.wordpress.com/2011/01/04/nibiru-%E2%80%93-zagrozenie-dla-ziemi-czy-tylko-fikcja%E2%80%A6/

  7. mały budda pisze:

    Proszę nie nakręcajcie się, bez uprzedniego rozpoznania przyczyny.
    Zacytowałem Jadeitowego Buddę, gdyż jest to powieść historyczna.
    Ma odniesienie do obecnego czasu.
    Sen Marii z Żydem to potwierdza.

    • Maria_st pisze:

      Sen Marii z Żydem to potwierdza.

      MB Maria i Żyd to słowa dość kontrowersyjna a jeśli nimi sa–to łatwo ponoszą nas emocje a wtedy trudno o rozsądek….
      Rozumie ten co zrozumieć ma..nie bój żaby

      • mały budda pisze:

        To dobrze.
        Miałem myśli, że piszę list do Marii_st.
        Nie ukrywam, że napisałem, gdyż uznałem tą potrzebę.
        Ktoś inny może moje pisanie, źle zrozumieć.
        Tak pomyślałem.
        Doszedłem do wniosku, iż koło drahmy historii ludzi uwidacznia próby przygotowania drogi, tej obecnej rzeczywistości.
        Mówimy o przygotowaniach powrotu do źródła.

  8. Mezamir pisze:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Papiez-Franciszek-o-Marsjanach-Czy-nalezy-ochrzcic-istoty-pozaziemskie,wid,16596639,wiadomosc.html?ticaid=11386f

    Oczywiście że tak,należy ich bardzo szybko obrzezać duchowo ,jak najszybciej niszcząc ich tożsamość, wszystko co o niej świadczy:budowle,filozofię,historie etc wszystko.

    • Maria_st pisze:

      Czekamy na Obcych–może nam pomogą, z drugiej strony juz myślimy żeby im ” dowalic”.
      O co w tym chodzi ?
      Człowiek…….ma ruje i nie wie czego chce?

  9. siola pisze:

    Mam jakies dziwne uczucie jakby chiena weszla na scene

  10. Maria_st pisze:

    Ktoś myślałam że posiadasz wiedzę.
    Ty jednak wywalasz z siebie jakies zakłocenia i chcesz nimi na zewnatrz ” walic” .
    Każdemu zarzucasz to co z Ciebie wychodzi, moze ktoregoś dnia porozmyslaj nad tym–dlaczego tak sie zadziewa.
    Brud nalezy najpierw u siebie ” wyprac’ .

    • siola pisze:

      Marys nie denerwuj sie ta gre poznalem bardzo dobrze ,zasad gry nauczyla mnie boza zona zmora Chmielowa.Byla dobra zezowata nauczycieka .Dlatego bajdurzenie Ktosia mnie rozsmiesza ,zal mi wszystkich takich jak On , kiedys wruca im podarunki jakie wysylali ludziom by ich zniewolic.Widac Ktos sie przeprosil z woda swiecona ,jeszcze przeprosi sie z diabelkiem na chrzcielnicy.Oni wszyscy popelniaja ten sam blad brak szacunku dla innych a to zle swiadczy o ich intelekcie.

    • Ktoś pisze:

      Wiesz jak ta GRA wygląda z 2 strony?

      Są sobie (powiedzmy) Bogowie którzy co 3600 lat przlatują na Ziemię zobaczyć co się na niej dzieje i przekazac na nowo Dharmę Buddów czyli to co zwie się „chrzescijaństwo”. Za każdym swoim przylotem zatają Ziemie i ziemian w stanie wojny, sodomi etc . W stanie oddawania sie temu przed czym w swoich naukach przestrzegali.

      Przywracają porządek, wygaszają wojny, dają nowe Nauki. Zostawiają swoją placówkę jaka prowadzi nauczanie Dharmy Buddów i odlatują do swojego świata.

      Jak już są poza zasięgiem iż nie mają jak wrócić wtedy spod ziemi wyłazi to na co czekają czciciele nazizmu – upadłe anioły. Wyłażą demony by w pierszej kolejności zniszczyć tę pozostawioną przez Bogów placówkę. W drugiej kolejności mając z ludzi zabawki deprawują ich niszcząc, przekupując czy nasyłając na siebie w wojnach. Mają taką ucieche całe 3600 lat do kolejne wizyty Bogów przed którą kryja się znowu pod ziemią wystawiając frajerów czyli zdeprawowaną ludzkość na odstrzał. Na kolejny potop.

      Przylatują Bogowie, widza kolejny burdel na ziemi, zsyłają kolejny potop, odtwarzają ludzkość, dają im Prawa i Nauki, zostawiają kolejna placówke i znowu odlatują….

      I tak od tysięcy lat.

      Jak myślisz, co jest w stanie ZAKOŃCZYĆ TĘ GRĘ bo na pewno jedną z opcji jest rozwalenie całej planety wraz z cfaniaczkami żyjącymi w jej wnętrzu.

      Masz jakies „mądre spostrzeżenia”?

      Coś ponad „trzymam z demonami ale się ślinię do Bogów o super moce” co jest udziałem każdej odjudejskiej sekty?

      • Maria_st pisze:

        Masz jakies „mądre spostrzeżenia”?

        Coś ponad „trzymam z demonami ale się ślinię do Bogów o super moce” co jest udziałem każdej odjudejskiej sekty?

        to cos napisal to klasyka maji
        o jakie moce sie ślinic?
        hmmm
        daj spokoj
        jak sie tego pozbyc?
        proste
        nie ” karmic maji”

        • JESTEM pisze:

          Każdy może zawsze dostrzec i postrzegać, i rozumiec tylko te aspekty rzeczywistości, z którymi rezonuje. Zakres tego, z czym dana osoba rezonuje, może być mocno ograniczony tzw. ego. Człowiek jest trochę jak żywy „radioodbiornik”, który, mimo, że ma możliwość odbierania całego zakresu fal i częstotliwości, z powodu „wmontowanej gałki” (ego) odbiera i gra „na fali” tylko jednej „stacji”…

        • siola pisze:

          Dziwna szkola w miescie z samobierznymi chodnikami ,czego nas tam uczyli „szanuj karzdego nawet swego wroga bo mozesz sie od niego duzo nauczyc” i bylo to Prawda duzo sie nauczylem od moich wrogow a ONI uwazali mnie za glupca.Czasami mozna stac sie zdrajca nie doceniajac przeciwnika to taka mala wada tych kturzy graja BOGOW.

        • Ktoś pisze:

          Maji albo Mary,

          skad wiesz co jest prawdziwe a co przekłamaniem przy przepisywaniu kradzionego?

          • Maria_st pisze:

            a co jest ” przekłamaniem”?

          • margo0307 pisze:

            „…skad wiesz co jest prawdziwe a co przekłamaniem przy przepisywaniu kradzionego? ”

            Właśnie dlatego, że nie masz pewności Ktosiu co jest prawdą a co blagą, nie należy posługiwać się w ocenie jedynie umysłem, gdyż z tego poziomu -ego- będzie nam wiecznie robiło psikusy😉
            Zadaj pytanie z poziomu serca❤ wtedy sam odkryjesz blagę i odejdziesz od niej 🙂

      • siola pisze:

        Oj biedny Ktosiu czego ty mi zazdroscisz zachowujesz sie jak bys nie mogl sobie poradzic sam z soba.Wiesz tyle o mnie co kot naplakal i osadzasz kogos nic o nim nie wiedzac .Osadzasz innych na swoim przykladzie ,pamietaj jednak ze nie wszyscy sa tym czym ty jestes.Znajac siebie popatrz w lustro i daj sobie odpowiedz na dreczace Cie pytania.Zadna inteligentna osoba nie bedzie sie przedstawiala jako BOG ,ma na tyle wiedzy ze nie trzeba jej boskosci.Tylko chore i malo inteligentne stworzenia z kradziona wiedza beda grac bogow.Ja tam do nikogo sie nie slinie i podarunkow nie rozdaje bo nie mam ich.Ciekawe ze po waszych podarunkach zmory mecza ludzi po nocach .Z twoich wypowiedzi mozna wnioskowac ze jestes nazista i nie szanujesz innych nawet swojego narodu a moze biedaku sie wstydzisz swego pochodzenia jak Adolf a moze laczy Cie pokrewienstwo z nim.To tylko wnioski z calosci twoich wypowiedzi i wstydzisz sie twej torzsamosci jak Bozena Maria Chmiel ta tez dyktuje corce oskarzenia ale nie ma ich odwagi podpisac ,zapomniala zmora jednak ze czasownik w niemieckim pisze sie inaczej jak w polskim Taki maly peszek.Ryzykuje honorem swej corki bo sama nie ma odwagi podpisac oszczerstw.To tak jak ty bezimienny Ktosiu.Poradzil bym Ci prosbe o wiedze ale mysle ze juz dla Ciebie za pozno.Naucz sie przynajmniej rozpalac ogien bo moze Ci sie przydac jak podarunki przestana dzialac i pozostanie tylko goly strach przed samym soba.Wiem ze nic nie wiem ,ale co wiem to mi wystarcza .Na rozmowe z przodkami moja wiedza wystarcza i nie trzeba mi Jakis specjalnych mocy .Ciekawe czy masz juz zarezerwowane miejsce pod ziemia za swe uslugi,uwazaj bo czasami moze sie zdarzyc ze tym razem nie wyjdzie sie spowrotem na ziemie.

        • Ktoś pisze:

          Ty nie masz w sobie niczego cennego.

          To co cię opetało, demon jaki przemawia poprzez ciebie, jest odpowiedzialne za upadek tego świata.

          A teraz tekstami „o sumieniu” zwyczajnie rżnie głupa. Kogo chcesz nimi czarować?

          Po co się w ten sposób usilnie wybielasz?

          • Maria_st pisze:

            Ktoś a Ty tylko oczerniasz..ciekawe co za „demon” tak czyni
            Co sie z Toba dzieje?

          • siola pisze:

            Cos przejelo role propagandowej pasorzydniczej szczekaczki,szukac znowu zydowskiego kozla ofiarnego.Boli slowo sumienie zauwarzylem to juz u czarownicy z OZ.Zerujac na innych ma sie swiadomosc ze kiedys trzeba za to zaplacic.Dlatego slowo sumienie pali jak zywy ogien.Napisalen Cos bo bez sumienia nie ma nawet Ktosia ,tylko chore wystraszone samym soba Cos.Moze Cos zauwazylo ze dla swych mocodawcow staje sie tym kozlem.I moze dlatego ten straszny rzal do samego siebie i rozpatrzliwe szukanie drogi wyjscia co prz duchowej slepocie stac sie moze zadaniem nie do pokonania.Strach przed patrzeniem w lustro by nie zobatrzyc prawdziwego siebie ,proby przekazania swego odbicia na innych.To jest chore i dziwnym trafem jakos przestaje dzialac.Oj boisz sie juz wlasnego cienia ale masz jeszcze czas by stuknac sie gumowym mlotkiem w glowe i doznac oswiecenia.Przez swoja naiwna glupote stales sie niewygodny nawet dla czarownicy z krainy OZ.I ty chcesz komus przypisac swoje dazenia i prawdziwe oblicze to tez zaczyna nie dzialac bo ludzie nie tak latwo zapominaja wypowiedziane slowa.Slowianin nie znajacy wartosci slow.Mam dla Cosia dobra rade „Szanuj Innych a sam bedziesz szanowany”:Przemadrzaniem i pycha oraz wysylaniem strachu nie zdobedziesz szacunku innych zostaniesz w pamieci ludzkiej tylko bezimiennym Cosiem a przy odrobinie szczescia moze Ktosiem.

          • siola pisze:

            A moze ty grasz tylko szpiega z krainy dreszczowcow,brak wiedzy w krainie OZ?Ktosiu mialem w rekach Tartarie i podchody sa mi nie obce .

  11. Dawid56 pisze:

    Powiem tylko tyle że ogromne wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź Kirby Suprise’a o jego doświadczeniach z myślokształtami.Rozumiem teraz dlaczego mistycy starali się nam przekazać ,że trzeba być bardzo uważnym ze swoimi własnymi myślami.Na buddystach i wszystkich tych co głęboko medytują spoczywa ogromna odpowiedzialność za myślenie.Jeśli jakaś odrębna osoba potrafi wyczuć myślokształ , który stworzyliśmy to „zupełnie inna szkoła jazdy’ Powoli zacierają się różnice pomiędzy tym co istnieje realnie(fizycznie) a tym co istnieje w myslokształtach.Ciekawe czy UFO nie są takimi myslokształtami?Śnimy swój sen, może jakaś osoba śni nas? Kto wie jak jest naprawdę?

    • margo0307 pisze:

      „..Na buddystach i wszystkich tych co głęboko medytują spoczywa ogromna odpowiedzialność za myślenie.
      Jeśli jakaś odrębna osoba potrafi wyczuć myślokształt , który stworzyliśmy to „zupełnie inna szkoła jazdy’
      Powoli zacierają się różnice pomiędzy tym co istnieje realnie (fizycznie) a tym co istnieje w myślokształtach…”

      Odpowiedzialność za własne myślenie spoczywa na nas wszystkich – nie tylko na buddystach i nie tylko na medytujących głęboko, bo myśl jest energią a przede wszystkim – nośnikiem informacji, tak więc my wszyscy jesteśmy przede wszystkim istotami energetycznymi – i jak wiadomo – wszyscy myślimy i wysyłamy energie – informacje – w przestrzeń wszechświata i naszej Rzeczy Istności – a wszechświat to w istocie ogromna tkanina współzależnych pól energetycznych, w której my pełnimy rolę aktywnych jej uczestników – a nie jedynie obserwatorów…😛
      Nasz świat jest niczym więcej, jak tylko Energią, bo to właśnie Energia jest pierwotną rzeczywistością, jest fundamentem, na którym wspiera się cały nasz wszechświat, począwszy od maleńkiego atomu, a na ogromnej galaktyce skończywszy..
      Tak więc materia jest czystą Energią stwarzającą pozory tworzywa…🙂

      Interpretacje fresków z Sykstyny głoszą, że w czasach nam współczesnych, Ziemia przy pomocy ludzi, będących nośnikami Praw w aspekcie indywidualnym i zbiorowym – samoistnie dąży do nowej (uniwersalnej) budowy energetycznej…

      „…Przykładem takich inspirowanych energetycznie   działań jest teoria gender -badająca kulturowe uwarunkowania ról społecznych kobiet i mężczyzn, czyli udział w planowaniu i tworzeniu bytu ludzkiego.
      Energia seksualna jest bardzo silnym bodźcem do działania, ponieważ tak został uwarunkowany człowiek przez swoich stwórców: kobieta emocjonalnie, mężczyzna mentalnie.
      Obserwujemy, że już nie tylko mężczyźni myślą ciągle o seksie.
      Ten proces będzie się pogłębiał, ponieważ większość ludzi nie nosi w sobie nawet śladów 12 praw.
      Odbierają wibrację zmian – energie antymaterialne – tylko poprzez swoje najniższe centra energetyczne (mózg gadzi) odpowiedzialne za energię seksualną, agresję, rywalizację oraz programy wolnej woli. 
      W Kaplicy Sykstyńskiej jest to bardzo wyraźnie przedstawione na fresku:
      Przebudzenie srebrnego Węża.
      Skłębione ciała ludzkie miażdżone są przez węża, czyli gada – mózg gadzi w nas 😀
      Ale… to my decydujemy o tym o czym myślimy i jakie informacje tą drogą wysyłamy w przestrzeń🙂
      Dzisiaj widać wyraźnie, że większość ludzi na Ziemi utożsamia się niestety z mózgiem gadzim przejawiającym się przez instynkty – unikanie bólu i szukanie przyjemności, zachowanie gatunku oraz instynkty stadne…
      ( W skrajnych przypadkach utożsamianie się z funkcjami gadziego mózgu prowadzi do cyklofrenii- choroby dwubiegunowej przejawiającej się przez okresy ciężkiej depresji i chorobliwej nadaktywności…)

      Pisałam o tym w notce Nr 36. – „4 ARCHETYPY NARZĘDZI LUDZKICH”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s