Zaginiona księga Nostradamusa ujawniona?

Jest w niej nie 72 ale 82 rysunki. Są dziwne smoki z głowami ludzkimj (rys. 18) , są też jednorożce (rys 40 ,43). Na jednym rysunku widnieje nawet papieżyca! (rys.44)Jest też i wieża( rysunek nr 46) jak w Tarocie.To prawda że najbardziej frapująca jest sekwencja rysunków od 66 do 72 z kołem fortuny przedstawionym wcześniej na rysunku 35. Koło fortuny na rysunku 72 przedstawione jest bez szprych i wyróżniony jest również znak Koziorożca. Koziorożec pilnuje porządku Nieba i wygląda na to że ten porządek został w pewien sposób zakłócony. Ciekawe dlaczego akurat w tych naprawdę trudnych czasach ta księga została ujawniona? Nie zawiera ona optymistycznego przesłania , ale mówi raczej o trudnych przyszłych czasach . Niektórzy interpretatorzy tej księgi mówią wręcz o przebiegunowaniu ziemi. Najbardziej niezwykłe jest jednak ti ze większość rysunków powtarza się winnych opracowaniach za wyjątkiem 7 rysunków od 66-72 .Poniżej podaję linki do rysunków z innych kolekcji watykańskich. Rodzi się jednak pytanie. Dlaczego tak wiele rysunków powtarza się w różnych kolekcjach i dlaczego rysunki te są identyczne z rysunkami z zaginionej księgi Nostradamusa.
http://www.sevenstarhand.org/Vatican_Lies_Illuminated/index.html#Images
sekwencja rysunków od 66 do 72 zamieszczona jest w artykule Nnki
https://nnka.wordpress.com/2011/11/19/7-pieczeci-2012-nostradamus/
rys44
rys18
rys45
46
rys40
rys78

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Matrix. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Zaginiona księga Nostradamusa ujawniona?

  1. Mezamir pisze:

    Pierwszy człowiek, Adam, żył mniej więcej 1242 lata przed Noem, i to nie na podstawie obliczeń pogan, jak spisał to Varro, lecz jedynie według świadectwa Biblii

    Biblia nie jest „słowem Bożym”, lecz zbiorem zapożyczeń ze źródeł pogańskich. Historia Edenu i Adama i Ewy jest wzięta ze źródeł babilońskich; a opowieść o potopie jest niejako streszczeniem około… czterystu innych na ten temat. Arka Noego i góra Ararat mają swoje odpowiedniki w kilkudziesięciu innych mitach o potopie. Nawet imiona synów Noego zostały skopiowane. Podobnie ma się sprawa z ofiarą Izaaka, sadem króla Salomona w sprawie sporu o dziecko czy opowieścią o Samsonie obalającym gołymi rękami słupy potężnej budowli.
    Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.
    Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum”, czyli „Jestem który jestem”, i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe”. Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk” – „Jestem który jestem”. Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi” „Jestem który”, a Persowie „Ahmi Yat Ahmi”.
    Imię „Adam” nie jest pochodzenia hebrajskiego. O Adamie mówią pisma chaldejskie, znacznie starsze od hebrajskich. Znane było ono również Babilończykom. Na babilońskich tablicach glinianych George Smith znalazł opowieść o stworzeniu świata niczym nie różniącą się w treści od wersji biblijnej. Według niej, pierwszemu człowiekowi na imię było Adamu. Zaś według hinduskich „Proroctw” Ramutsariara — księgi starszej od Biblii o dwa tysiące lat, pierwszemu mężczyźnie na imię było Adama, a pierwszej kobiecie — Heva. Opowieść ta jest również niemal dosłowną kopią hebrajskiej wersji stworzenia.
    Wielu ludzi uważa Mojżesza za postać równie autentyczną jak Cezara czy Aleksandra. Jeśli więc naprawdę istniał, to dlaczego historia nie ma o nim nic do powiedzenia. Nie ma o nim najmniejszej wzmianki w jakichkolwiek źródłach, z wyjątkiem żydowskich. Imię „Mojżesz” jest pochodzenia egipskiego i pochodzi od egipskich słów „mo” czyli „woda”, i „uses”, uratowany, wzięty z wody. Arabia, Syria i Fenicja również miały swoich Mojżeszów, a raczej Mizesów, bo tak wymawiano to imię w tych krajach. Pewien hymn do Bachusa mówi, że ów Mizes został uratowany, znaleziono go pływającego na wodzie w drewnianej „kołysce”. Egipski Ozyrys został również włożony do kufra lub trumny i puszczony na wodę, zdany na łaskę lub niełaskę fal.
    Nawet słowo „Sabat” nie pochodzi z języka hebrajskiego, lecz z babilońskiego „Sabattu”, czyli dzień odpocznienia, które Babilończycy obchodzilijako swoje święto znacznie wcześniej niż Żydzi. Trudno jednak dociec dlaczego Żydzi zapożyczyli właśnie to babilońskie święto Sabattu. „Pomysł obchodzenia dnia siódmego jako dnia odpoczynku od pracy narodził się w Babilonii. Co do tego nie ma wątpliwości” pisze profesor Langdon. I nie ma wątpliwości co do tego,że niemal wszystkie swoje metafizyczne pojęcia Żydzi zapożyczyli od innych, starszych kultur. W Biblii czytamy że „zbawienie jest z Żydów” (według słów Jezusa), ale okazuje się że sam judaizm nie jest „z Żydów”.
    Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.
    Oto lista:
    Jezus — Nazaret
    Kryszna — India
    Sakia — India
    Iva — Nepal
    Indra — Tybet
    Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego” Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)
    Tammuz — Babilonia
    Criti — Chaldea
    Attis — Frygia
    Baili — Orissa
    Thules — Egipt
    Orontes — Egipt
    Zbawiciel z Witoba — Telingonese
    Odin — Skandynawia
    Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)
    Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)
    Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.
    Paweł mówi „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże sam i na wieki”, a autor Apokalipsy św.. Jana „Jam (Jezus) jest alfą i omegą, początek i koniec”. Zaś Vishnu mówi „Jam jest początkiem, środkiem i końcem wszystkich rzeczy istniejących”, a egipski Horus — „Jam jest dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym”.
    Wystarczy przeczytać choćby historię Herkulesa, Mitry i Bachusa aby zrozumieć pogańsko-mistyczne źródło całej tej opowieści o Jezusie. Herkules również narodził się z dziewicy której na imię było Alcmene. Ojcem jego był bóg Zeus, a jego koleje życia są prawie takie same jak Jezusa.
    E.E. Gold napisał o perskim bogu Mitrze: „Wstępuje do komór śmierci po to, aby powstać w pełnej chwale światłości i mocy dla wiecznego zbawienia człowieka”. O Bachusie zwanym przez Eurypidesa „Bachusem, synem Bożym” profesor Wilder pisze: „dla swoich naśladowców był personifikacją świata natury i świata sprawiedliwości, z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. Narodzony z ziemskiej niewiasty, wyprowadził ją z krainy śmierci i przeniósł do królestwa niebieskiego aby była godna wszelkiej chwały”.
    Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza to jedno z największych oszustw biblijnych. Jej pochodzenia znów należy szukać w Egipcie. Jezus, Zbawiciel z Judei, poszedł do Betanii wzbudzić z martwych swojego przyjaciela Łazarza, podobnie jak egipski Zbawiciel Horus poszedł do Bethanu wskrzesić swojego ojca. Następnie, imiona Maria, Marta i Łazarz również pochodzą z Egiptu. We wspomnianej opowieści egipskiej występują imiona kobiet Meri i Merti, które maja brata El-Azar-usa. Widzimy wiec w jaki sposób egipski El-Azar-us stal się żydowskim Łazarzem. Słowo Bethanu oznacza „dom Boga”, w tym przypadku chodziło o egipskiego boga Anu. Widzimy znów skąd wzięło się w języku
    żydowskim słowo „Beth” i cala ta biblijna opowieść.
    Natomiast ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira pochodzi z Indii. W Hari-Purana czytamy o tym jak Kryszna (Chrishna) wzbudził z martwych młodą dziewczynę. Według tego hinduskiego mitu była to Kalavatti, córka Angashuna. Po jej śmierci żałobnicy zebrali się aby ją opłakiwać. W przekładzie Jacolliota brzmi ona następująco:
    „…nagle wielki szum rozległ się w całym pałacu i słychać było słowa tysiąckrotnie powtarzane „Pacya pitarum; pacya gurum!” — „Ojcze, Mistrzu!”. Wtedy Kryszna podszedł, uśmiechnął się i oparł na ramieniu Arjuna. — Mistrzu — zawołał Angashuna rzucając mu się do stop i zalewając je łzami. — Spójrz na moją biedną córkę — po czym wskazał na ciało Kalavatti złożone na macie… Dlaczego płaczesz — zapytał Kryszna łagodnie. — Czy nie widzisz ze śpi? Zobacz że się rusza. Kalavatti ! Powstań i chodź!
    Gdy tylko Kryszna wypowiedział te słowa, oddech, ciepło, ruch i życie zaczęły wstępować powoli w to młode ciało. Młoda istota, posłuszna rozkazowi owego półboga, wstała na własne nogi i podeszła do swoich bliskich i znajomych. Lecz tłum zdumiał się i zawołał: „To jest bóg, bo śmierć nie jest dla niego czymś więcej niż snem”.
    Według meksykańskiej religii, wysłannik z nieba obwieścił dziewicy Sochequetzal, że pocznie w sposób niepokalany i urodzi Quetzalcoatla. I podobnie jak Gabriel ogłosił Maryi przyjście na świat Jezusa, tak Bodhisat zapowiedział Mai, matce Buddy, narodzenie jej syna. Oba imiona — Mai i Maryja, pochodzą od wspólnego rdzenia oznaczającego „woda”. Żona Mojżesza również miała na imię Miriam. I rzeczywiście, imię Maryja pojawia się w wielu postaciach w rożnych kulturach i zawsze jest nim nazwana matka zbawców świata. Oto przykłady:
    Matka — Syn-zbawca
    Maria — Jezus
    Maia — Budda
    Maia — Hermes
    Maya — Agnis
    Myrrha — Adonis
    Maya Maria — Sommona Cadom (syjamski zbawca)
    Mariama — Kryszna
    Wszystkie te Maryje oznaczają jedno — Planetę-Matkę, a katolicka Matka Boska nie stanowi tu żadnego wyjątku.
    Widzimy więc, że ta opowieść o zwiastowaniu przez anioła narodzin dziecka nie jest bynajmniej wyłącznie chrześcijańskiego pochodzenia. Wszystkie pogańskie ziemie-matki były zabierane do nieba przez swoich boskich synów, aby objąć tam władzę jako „Matka Boża”, „Królowa Nieba”, itd. Alcmene, matka Herkulesa wstąpiła w obłoki i stała się Królową Nieba. Podobnie Semele została zabrana do nieba przez swojego syna Bachusa zwanego „Synem Bożym”, aby panować jako Królowa Wszechświata przed którą „cale piekło drży”. Pallas Atena nazywana była „jedyną Matką Bożą” oraz „Królową Nieba”. Żydzi w Egipcie też oddawali cześć Królowej Nieba jakieś 600 lat przed narodzeniem się biblijnej Maryi, matki Jezusa. W Babilonii, z kolei, była Isztar-Królowa Nieba, a modlitwa do niej brzmiała następująco:
    „Królowo Nieba i Ziemi, która przyjmujesz modlitwy, wysłuchujesz próśb i błagań, miłosierna bogini kochająca sprawiedliwość; Spójrz na mnie, o Pani, i zwróć się do mnie, tak aby serce sługi twego zostało pokrzepione”.
    Czy bardzo rożni się ta modlitwa od katolickich litanii do Najświętszej Marii Panny ? (Zatem uwaga Polacy — zwłaszcza pielgrzymi na Jasną Górę — „Królowej Anielskiej śpiewajmy”! — dop. tłum.)
    Jakim wiec cudem Biblia może być objawieniem danym Żydom przez Boga? Masy wiernych nigdy nie czytają tych innych źródeł, a księża i pastorzy którzy je znają, milczą na ten temat. Zresztą niewiele tych źródeł zachowało się, bo poniszczyli je fanatyczni bibliści. Starożytni Żydzi mieli jednak dostęp do wielu z nich, o czym niewielu z nas pamięta. W roku 125 n.e. Św. Ireneusz powiedział, ze za jego czasów istniała ogromna ilość ewangelii. Zachowały się i dotarły do nas tylko te, które kapłani chcieli wykorzystać do własnych celów; resztę poniszczyli. Aby pojąć istotę sprawy, czytelnik musi wiedzieć, że całe kapłańskie zrzeszenia konspiracyjne starannie redagowały i dobierały teksty biblijne przez dłuższy czas. Według ich teorii Chrystus był stworzycielem świata, uznającym biblijna teorię stworzenia za prawdziwą. Ale Bóg nie jest nawet źródłem miłości, lecz tylko źródłem życia; miłość nie jest bowiem darem, lecz owocem z wielkim trudem i mozołem osiągniętym w wyniku powolnego procesu ewolucyjnego życia, do tego owocem dość świeżym.

  2. Mezamir pisze:

    Stary Testament zawiera “Historię Przyszłości” przepisaną z Bhavisya Puran

    W rozdziałach 3-5 Pratisarga Parva Bhavisya Purany, Srila Suta Gosvami opowiada o wydarzeniach, które częściowo zostały przepisane do StaregoTestamentu. Te wydarzenia rozpoczynają się około 13 200 lat temu, czyli około 8 200 lat przed rozpoczęciem Kali yugi. W tym czasie Król Ksemaka władał Indiami. Podczas podróży wśród terenów leśnych został zabity przez mlecców, niecywilizowanych zjadaczy mięsa.
    Jego syn, Książę Pradyota objął tron i zapytał braminów o przeznaczenie swego ojca osiągnięte po śmierci. Poinformowali nowego króla, że Ksemaka był na Yamaloce (planecie Yamarajy, półboga, który sądzi grzeszne dusze po ich śmierci). Ksemaka nie udał się do nieba, gdyż zginął z rąk grzesznych mlecców. Król Pradyota zapytał jak jego ojciec mógłby zostać uwolniony z tych warunków. Bramini powiedzieli mu by przygotował mleccayagya, wielką ofiarę w której, niecywilizowani zjadacze mięsa z całego świata mogliby zostać pochłonięci przez ogień ofiarny. Uważając tą ofiarę jako błogosławieństwo dla jego ojca i dla całego świata, który mógłby w ten sposób zostać uwolniony od obecności tak wielu grzesznych ludzi, Pradyota uczynił konieczne przygotowania. Gigantyczny ogniowy ołtarz został zbudowany, że miał wiele mil kwadratowych. By wypełnić go drewnem, musiały zostać ścięte całe lasy. Ogień musiał być niebotycznym pożarem. Jak wiele ghee było w niego ofiarowanych przez braminów? Intonując Vedyjskie mantry, przenieśli dźwiękiem mlecców z całego świata i upuścili ich w płomienie. W ten sposób wielce grzeszni ludzie byli wyzwoleni od narodzin i śmierci.
    Wersy 7 i 8 Bhavisya Purana Pratisarga Parva z rozdziału 4
    haarahuunaanbarbaraashcaiva gurundaamsca shakankhasaanan
    yaavanaanpallavaamshcaiva romajaa nkharasambhavaan
    dviipasthitaankaamarushca chinaansaagaramadhyagaan
    praahuyabhasmataatkurvanvedamantraprabhavatah
    Mlecca są niecywilizowanymi ludźmi, którzy nie podążają za pismami Vedyjskimi. Tworzą oni różne plemiona, znane jako Hara (wojownicy prawdopodobnie z Arabii, gdyż Harowie byli wielbicielami Hara lub Pana Sivy, i Arabia w tych dniach była miejscem kultu Sivy), Huna (Hunowie), Barbara (barbarzyńcy), Gurunda, Shaka, Khasa (ludzie z górzystych krajów Indii), Yavana (Jończycy I Grecy), Pallava (Persowie), Romajaa (Etruskowie, starożytni ludzie Włoch) i Kharasambhava (“ci, którzy narodzili się od osłów”) wraz z tymi, którzy żyli w różnych miejscach Chin i Assam i wysp pośród oceanów. Wszyscy oni zostali zabici i obróceni w popiół przez Vedyjską mantrę. Osoba Kali stała sie najbardziej nieszczęśliwa z wymarcia mlecców całego świata. Jako półbóg odpowiedzialny za kłótnie i grzeszne czynności, pozostał bez zajęcia, gdyż w tych dniach tylko mlecca byli pod jego kontrolą. Wraz z wdowami mlecców, którzy zostali zabici w ofierze, Kali wykonał pokuty i wyrzeczenia przez długi czas. W końcu Najwyższy Pan Hari, który jest zadowolony przez służbę oddania, osobiście pojawił się przed Kali i przemówił do niego jako yugottamy, najlepszego z yug.
    Mówiąc to, Pan wskazał, że wkrótce rozpocznie się jego własna yuga (epoka) Kali. W tej epoce, Kali będzie rządził nie tylko plemiennymi ludźmi, lecz całym światem. “Przyjmę wiele form podczas twych rządów”, Pan oświadczył.
    Powiedział, że Prajapati Kardama Muni spłodził mężczyznę o imieniu Adama i kobietę o imieniu Havyavati, którzy razem mieli być rodzicami nowej rasy mlecców. Słysząc to, Kali stał się bardzo szczęśliwy. Po tym Aryanie stali sie słabi, gdy mleccowie znów urośli w siłę. Havyavati (Ewa) była zwiedziona przez Kali w formie węża, by nakarmiła swego męża owocem ramyaphala. W ten sposób Kali przejął kontrolę nad światem.
    Adama (Biblijny Adam) był samo kontrolującym się mędrcem, który nieustannie medytował o swej duszy. Żył wraz z Havyavati (Ewą) w Pradan (Edenie), danym przez Boga lesie o powierzchni 4 kros (?). Adama I Havyavati byli poinstruowani przez Pana by nigdy nie jeść ramyaphala, rodzaju owocu, który stymuluje zmysły uczuciami przyjemności. Lecz Kali przyjął formę węża i namówił tych dwoje do zjedzenia owocu. Ten czyn był przyczyną ich upadku z platformy wyrzeczenia. Przyjęli to za ścieżkę życia ze wszystkimi tzw. potrzebami. Pragnąc nosić piękne stroje, przystroili się liśćmi udumbuh. We właściwym czasie poczęli synów, którzy jeden po drugim byli przodkami mlecców.
    Bhavisya Purana wymienia kilku potomków Adama. To jest godne uwagi podobieństwo pomiędzy wymienionymi w Biblii imionami potomków Adama.
    Swet — Seth.
    Anuh — Enoch/Enosh
    Kinash — Kenan
    Mahallal — Mahallalel, also known as Managara.
    Varada — Jered/Riyad

    Hanuk — Enoch
    Matocchil — Methuselah
    Lomak — Lamech
    Nyuha – Noe, który stał się drugim ojcem dla całej ludzkości jak zostało powiedziane w Biblii. Trzema synami Noego byli Seem (Shem), Sham (Ham) I Bhav (Japeth/Japith). Według Bhavisia Purany, Noe był wielbicielem Pana Visnu. Medytowal on mantrę “soham”, która oznacza “Jestem tej samej jakości jak Najwyższa Duchowa Istota”.
    Wersy 47 – 50 Bhavisya Purana Pratisarga Parva rozdziału 4 są jak następuje:
    ekadaa bhagavaan vishnu tat svapnena tu samaagatah
    vatsa nyuha srunushvedam pralayah saptame ahani
    bhavitaa tam janaissaardha naavamaaruhaa stavaram
    jiivanam kuru bhaktendra sarvasreshtho bhavishyasi
    tatheti matvaa sa munirnaavam krtvaa supushtitaam
    hastatrishatalambaam pascaashaddhastavismrtaam
    trimshaaddhastocchritaam ramyaam sarvajiivasamanvitaam
    Pewnego razu Pan Visnu przybył do Noego we śnie i rzekł: “Drogi synu Noe! Wysłuchaj mych słów. Od teraz, za siedem dni będzie zniszczenie. Weź łódź i uratuj swe życie, jak też i życie innych ludzi. O mój wielki wielbicielu, staniesz sie najwyższym zbawcą”. Przyjmując polecenie Pana, które było oświadczone we śnie, Noe zbudował silną łódź długą na 300 dłoni, 50 dłoni szeroką i 30 dłoni wysoką. Dał na niej miejsce wszystkim żywym istotom.
    Wersy 51 – 52:
    aaruhya svakulaissaarddham vishnudhyaanaparoabhavat
    saamvartako meghagano mahendrena samanvitah
    catvaarimshaddinaanyova mahaavrishtimakaarayat
    sarva tu bhaarata varsha jalaihplaavya tu sidhavah
    Wraz z członkami swej rodziny, wkroczył na łódź i medytował o Visnu. Chmury samvartaka wysłane przez Indrę wylewały deszcz przez 40 dni, przynosząc zniszczenie. Cały świat Bharatavarsy został zatopiony i tak stał się oceanem.
    Bhavisya Purana wspomina, że wody powodzi nie sięgnęły do Badrinath. 88 tysięcy mędrców zgromadziło się tam, by słuchać i intonować o chwałach Pana. Suta Gosvami, mówca Śrimad Bhagavatam był wśród nich. Mędrcy modlili się do mocy Pana, znanej w Vedach pod imionami Mahakali, Devaki, Mahalaksmi, Radha-devi, Revati, Pushpavati, Svargati, Kamakshi, Mayadevi i Bhairavi. Bogini była zadowolona i deszcze uspokoiły się.
    W przeciągu roku ląd wynurzył się ponownie. Nyuha wraz ze swą rodziną opuścili łódź w miejscu zwanym Shishina w Himalajach. W tym czasie Nyuha został zainspirowany przez Duszę Najwyższą by stworzyć nowy język, brahmi – bhasam, który nie był językiem Vedyjskim i, by rozprzestrzenić Kali – yugę. Potomkowie Nyuha zajęli różne ziemie i dali tym ziemiom nowe nazwy w języku brahmi – bhasa. Niektórymi z tych krajów były Madi, Yunan, Stuvlocetas, Tirat, Elish, Tarliksh, Kitti i Huta. Pośród potomków Nyha był Aviram, zwany Abrahamem w Biblii i znany Muzułmanom jako Ibrahim.
    Bhavisya Purana oznajmia:
    vishnubhaktyaagnipujaa ca hyahinsaa ca tapo
    damahdharmaanyetaani munibhihmlechhanaam hi smrtaanivai
    Muni (mędrcy) wyjaśnili, że dharmą (religią) mlecców było oddanie dla Pana Visnu, ofiary ogniowe, brak przemocy, wyrzeczenia i kontrola zmysłów.
    Bhavisya Purana czyli jak tworzono mesjasza Jeszua
    Bhavisa Purana, napisana 5000 lat temu, spogląda w okres kilku dekad po narodzinach Jezusa Chrystusa. W tym czasie król o imieniu Shalivan władał Bharatavarsą (Ziemią). Jego królestwo było zwane Sindhustan. Mlecca w tym czasie byli bardzo liczni, i Shalivan sprowadził porządek do ich społeczeństwa dając im prawa i kody do przestrzegania. Ishaputra, lub Isha Masiha, żył w regionie Himalajów w czasie Króla Shalivahana.
    Pewnego razu Shalivahan odwiedził Himatunga (rejon Himalajów). Król przybył na ziemię Hunów pośród gór i tam zobaczył “pomyślną” osobę o białej karnacji, mocno zbudowana, ubrana w białe szaty. Shalivahan był wielce zadowolony i spytał o tożsamość mężczyzny. Odparł on
    iishaputra ca maam vidhi kumaari garbha sambhavam
    Nazywam sie Ishaputra, syn Boga, zrodzony z łona dziewicy.
    Ishaputra powiedział królowi, że był on nauczycielem mlecców. Wśród tych upadłych ludzi ustanowił ścieżkę prawdy. Król zapytał Ishaputre, by ten łaskawie wyjaśnił zasady swej religii. Ta święta osoba odparła, że był znany jako “Masiha” (Mesjasz) wśród mlecców, ponieważ przywrócił ich wiarę w Boga i zachowywał się w dobroci, która wśród nich praktycznie zaniknęła. By jego doktryna mogła być zaakceptowana przez mlecców, Ishaputra nawet przyjął inicjację u guru mlecców.
    Jego doktryna charakteryzowała się następującymi zasadami:
    maanasam nirmala krtva malam dehe shubhashubham
    Umysł i ciało muszą być trzymane w czystości
    naigamam japamaasthaaya japata nirmala param
    Osoba powinna być ściśle usytuowana w japa – wewnętrznym intonowaniu lub modlitwie
    nyaayena satyavarcasaa manasaikyena maanavah
    Ludzie powinni mówić prawdę i kontrolować ich umysły
    dhyaayena pujayediisham suryamandalasamsthitam
    acaloayam prabhuh saakshaattathaa suryocalah sadaa
    Osoba powinna uważnie wielbić Pana, który jest niezmienny niczym słońce
    tatvaanam calabhutaanaam karshanah sa samatatah
    Pan przyciąga do siebie zanikające żywe istoty i obejmuje nad nimi kontrolę
    Podsumowując, król rzekł:
    iishamurtihyandi praaptaa nityashuddhaa shivakarti
    iishaamasiiha iti ca mama naama pratishitam
    Trzymam formę Pana w mym sercu. Dlatego jestem znany jako Isha Masiha, Jezus Mesjasz,
    zawsze czysty i pomyslny.
    iti krityena bhupaala masihaa vilaya gataa
    Ze względu na te nauki, autorytety skazały Mesjasza na śmierć.

    • przypadkowy gość, który wpadł tu na chwilę pisze:

      Mnie akurat wydaje się, że fakt, iż pewne motywy pojawiają się w tak wielu religiach, musi świadczyć, że zaczerpnięte są z rzeczywistości. Dla mnie, osoby wątpiącej, ten bardzo porządnie napisany (szkoda, że bez przypisów, bo to naprawdę kawał dobrej, fachowej pracy!) komentarz to kolejny argument za tym, że Bóg jednak istnieje.

  3. A58 pisze:

    Nie uważacie ,że dobrze byłoby usystematyzować to co wynika z dzieł Nostradamusa i na nowo spojrzeć na tą twórczość..Rozpatrywanie z punktu widzenia astrologii – Czas pokazał ,że co do zawartości dotychczasowe interpretacje okazały się nie trafne..Np wiązanie z rokiem 2012 .Takie gdybanie co to może oznaczać ten czy inny rysunek czterowiersz.Chaotyczne zamieszczanie materiałów..Przykładowo , podział rysunków obejmujący stronę 66 (lew pod słońcem w czerwonej czapie.)Kto zauważył ,że na tej stronie obok słońca o wyraźnie zadowolonej minie jest jeszcze gwiazda i po przeciwnej stronie potrójny element przypominający część piramidy z rysunków wcześniejszych.Czym różnią się kolejne rysunki(67 …).Jest wprowadzony element zodiaku.Zaczyna się od ryb , tak jak było to w czasie , gdy obowiązywał kalendarz juliański.Dlaczego postać człowieka w koronie zostaje określona jako astrolog?Czy zauważyliście ,że strzelec na rysunku napina łuk bez strzały?.Dlaczego na dole widać strzałkę wskazującą kierunek.Dlaczego ryby i strzelec oddzielone są na podstawie.Nie trudno określić co symbolizują wstęgi.Dlaczego wstęga nad rybami ma kształt kanciasty i wyraźnie wskazuje na zawężanie czasu.Inny przykład to strona 70 .http://www.sevenstarhand.org/Vatican_Lies_Illuminated/image_galleries/nlb_vn_analysis/plate_70/plate_70.html
    Rak .zmiana kierunku.No to porównajmy jak rak przedstawiony jest w manuskrypcie Wojnicza.
    http://commons.wikimedia.org/wiki/Voynich_manuscript
    strona 71v72r1r2,3.To cztero sronicowa rozkładówka.(powiększa się, wtedy widać dokładnie).Tam rak podzielony jest na dwa skierowane w przeciwnych kierunkach.Zastanawiające też jest dlaczego jeden z raków pokolorowany jest tylko w małej części.W obu manuskryptach sygnalizowana jest w raku zmiana..Czy to przypadek?..Rysunek 68 . .Ręka z mieczem owinięta wstęgą czasu.Walka z czasem.Drzewo atakowane przez stwora.Na dole baran i skorpion a między nimi żółta kartka.Baran ostrzega skorpiona według zasady pokazanej na rys 67(strzałka).Itd itp.Czy pomijanie wielu szczegółów może dać pozytywny wynik w dociekaniu , co manuskrypty mówią?

    • kurka wodna pisze:

      Ciekawe a ogladnales moze wyklady od Wolfgang Wiedergut Austriak juz nie zyje ciekawie mowi

    • Dawid56 pisze:

      Dobrze to zauważyles A58, że Zaginoną Ksiegę Nostradamusa powinno się rozpatrywać razem z Manuskryptem Voynicha.To zestawienie faz zodiaku też jest podobne Koziorożec razem z Bliźniętami i Rak-dlaczego podwójny? Moim zdaniem może chozić o zmianę porządku Nieba.

  4. A58 pisze:

    A pewnie ,że proste.Wykładów Wiederguta zarejestrowanych jest sporo.Istotne jest to ,że zmarł NAGLE na raka krtani.Widać ,że mówił o sprawach dla kogoś niewygodnych.Jak zajrzysz w tzw księgę zaginioną , to znajdziesz tam rysunki pokazujące ataki mitycznego jednorożca na szyję.Ten z rysunku 67 też ma wyeksponowaną szyję.Nostradamus w centuriach też o tym mówi.

    • JESTEM pisze:

      Jak masz i macie potrzebę i uważacie, że warte są waszego zachodu, waszego czasu i waszej energii (czyli waszego życia) te historie, te zapisy i rysunki, to zajmujcie się tym. To nie moje bajki.🙂 W różne interpretacje i odgadywanie zagadek już się nabawiłam (póki co) wystarczająco.😉

      Pozdrawiam serdecznie

  5. Mezamir pisze:

    Może mówił a może nie mówił.
    Równie dobrze ktoś się stara wmówić nam
    że Nostradamus powiedział więcej niż w rzeczywistości było powiedziane

    Ktoś był i słyszał co mówił Nostradamus?
    No właśnie🙂

    • A58 pisze:

      No właśnie Mezamirze.Może wytłumaczysz wszystkim zainteresowanym , co wspólnego z tzw księgą zaginioną Nostradamusa mają Twoje dwa pierwsze komentarze.Co Nostradamus chciał przekazać znajduje się w jego dziełach.O jednym z nich(według Watykanu) jest ten temat.

      • Mezamir pisze:

        To jest moja odpowiedź na ten fragment

        Pierwszy człowiek, Adam, żył mniej więcej 1242 lata przed Noem, i to nie na podstawie obliczeń pogan, jak spisał to Varro, lecz jedynie według świadectwa Biblii

        Mam problemy z internetem i czasem wklejam odpowiedź nie pod tym tematem gdzie chciałem.

        Watykan …wszystkie tzw tajemne księgi i inne rewelacje
        zanim ujrzą światło dzienne,najpierw są odpowiednio redagowane przez władzę.
        Księgi które zagrażają władzy nie istnieją,ponieważ zostały przez władze spalone.
        Reszta jest redagowana i czasami przedstawiana światu,gdy władza ma pewność
        że lud wyczyta z księgi tylko to na czym zależało władzy.
        Nie oszukujmy się,władza trzyma rękę na wszystkim co ma jakąś wartość.
        Wolność to my mamy ale w snach i teoriach.

        • kurka wodna pisze:

          Wyglada tak jakby ktos chcial wmowic wiare w nowego boga bo stare nie funkcjonuje ,coraz bardziej mam poglad ze sodoma i gomora to nie miasta a religie tak jak jak vatykan po prostu sod Oma und go Mora zdrowo sie ktos wkurzyl ze obie juz raz zniszczyl .Mysle ze dzis jest nam nie daleko do startej histori jedni i drudzy zyja z pasorzytnictwa i niewiedzy innych .Najbardziej denerwuje przypisywanie grzechow innym ,prubujac zatuszowac swoje zbrodnie ,zadzi na razie nami chora swiadomosc i tej trzeba sie pozbyc tego trojana.Czy tak cieszko wiedziec co jest sprawiedliwe i dobre ?

          • siola pisze:

            wolf gang wieder gut przetlumacz wychodzi smiesznie Wilkowice.Koschützki R.Steiner Sauer von Kosiach Sauer z Koszyc Koschützki Rybna alez to zaplatane willa Larysz w Krnowie Koschützki -Larysz i Hiacynt Odrowaz :

  6. A58 pisze:

    Rzeczywiście śmiesznie Siolu.Chód wilka znowu dobry.(to dla tych co nie znają niemieckiego.)To nawiązanie do stwierdzenia Mezamira , że wszystkie istotne teksty dawno zostały zniszczone.I tu należy włączyć szare komórki.To ,że zaginiona księga jest kopią , to już specjaliści ustalili.Jest więcej kopi tego manuskryptu , co widać w linku podanym przez Dawida.Te są zgodne z dotychczasową linią Watykanu.Ta upubliczniona jest jednak wyjątkowo antykościelna.Czy nie może dziwić fakt , że na stronach tej wersji jest znak wodny przedstawiający lilię.Znak papieski.To tak jakby hierarchia sama złożyła na siebie donos..Pytanie co ich do tego skłoniło?Wilk znowu dobry.

    • Mezamir pisze:

      Ta upubliczniona jest jednak wyjątkowo antykościelna.

      Tym bardziej należy być sceptycznym,kościół zawsze robił z siebie uciśnioną ofiarę
      bo ten kto głośniej płacze zawsze jest niewinny.

      Sami sobie tworzą opozycje aby mieć nad nią pełną kontrolę.

      • A58 pisze:

        A nie przyszło Ci do głowy Mezamirze ,że kościelnicy mają nad sobą jeszcze kogoś i nie jest to ten bóg , o którym tyle gadali.Spoko .oni wiedzą co jest grane i te przecieki nie są przypadkowe.W końcu wiedzą komu płacą haracz..

        • Mezamir pisze:

          To jest zbyt oczywisty niosek i dlatego należy go odrzucić
          Manipulanci dbają o to abyśmy wyciągali takie wnioski.

          Ja uważam że Watykan i wszyscy związani z tą instytucją
          (czyli ludzie którzy poddają się rytuałom watykańskim,chrzty,komunie,bierzmowania itp)
          służą dokładnie temu bóstwu o którym Watykan tyle gada.
          Problem polega na tym że wierni sami nie wiedzą komu służą
          bo tego Watykan im nie powie

          Ludzie służą obcemu bogu a widzą w nim to czego pragną.
          Są jak zakochana nastolatka która w miłosnym amoku
          widzi w swoim chłopaku tego którego chce widzieć a nie tego kim on jest.
          Ideał bez wad.

          O tym że moja „teoria” jest słuszna,przekonuje mnie historia,religioznawstwo.
          Takich bogów jak Watykan próbuje robić z Jezusa,świat miał wielu.
          Jeśli zgodnie z wieloma tradycjami duchowymi świata,ktoś w rodzaju mesjasza
          faktycznie powróci,Watykan wykorzysta to jako dowód na to że głosił prawdę
          bo oni zawsze głosili powrót mesjasza.
          Bzdura.

          Wszystko co głoszą jest powtarzaniem tego co świat wiedział od dawna
          Próba nażarcia się za darmo,głośmy to co konkurencja na wypadek gdyby mieli rację
          Gdy się okaże że ją mieli,my też będziemy mieć rację
          Chwała nam! Śmierć bałwochwalcom!

          • JESTEM pisze:

            „Problem polega na tym że wierni sami nie wiedzą komu służą
            bo tego Watykan im nie powie”

            Na tym polega ta gra. Bo i ludzie nie potrzebują tego wiedzieć…

            Niedawno byłam w górach. I znajomy, co mieszka na wsi opowiedział mi pewną rozmowę. Opiszę ją swoimi słowami jako przypowiastkę:

            Znajomy niedawno swojego sąsiada zapytał, do jakiego kościoła ten chodzi i w jakiej wierze praktykuje? A ten mu odpowiedział:
            – A do naszego kościoła, przecież wiesz.
            – Ale jaka to wiara, wyznanie? Do jakiego kościoła należysz?
            – No, mówię: do naszego, tego na górce.
            – Wiesz, mówiłeś, że są w okolicy świadkowie Jehowy, a Ty jak byś określił swoją wiarę?
            – No, ja tak, jak wszyscy w naszej wiosce, chrześcijaninem jestem.
            – To dlaczego chodzisz do kościoła katolickiego, a nie chrześcijańskiego?
            – E, co ty gadasz, to przecież to nasz kościół, chrześcijański.
            – Nie, katolicki.
            – No dobra, może być, że katolicki, ale to przecież też chrześcijański.

  7. Dawid56 pisze:

    Coś jest na rzeczy. Z tych przytoczonych linkŏw wynika że po prostu Świat elektromagnetyczny przysłonił ten prawdziwy.Nie ma gnomŏw, nie ma skrzatŏw, nie ma dobrych i złych duchŏw, ale jest wszechobecna nauka.A gdzie podziały się tury, elfy, smoki pegazy, centaury, czy jednorożce? Historię cywilizacji trzeba pisać od nowa.Wydaje się, że Biblioteka Watykańska skrywa takie manuskrypty, ktŏre po ujawnieniu zatrzęsłyby nie tylko Kościołem, ale i nauką.

  8. mały budda pisze:

    Rysunki nie mają złotych proporcji i niosą ze sobą niskie wibracje.

    Jednorożce żyły na kiedyś na ziemi razem z słonecznymi ludźmi.
    Zmieniła się ziemia odeszli słoneczni ludzie i jednorożce.
    Zwykła zazdrość, która się pojawiła zmieniła oblicze ziemi.

  9. mały budda pisze:

    http://www.taraka.pl/wedrowki_glupca
    Polecam do przeczytania.
    Głupiec kojarzy mi się z wędrowcem.

  10. Dawid56 pisze:

    Oprocz przepowiedni Malachiasza o 112 Papiezu istnieje inne proroctwo dotyczące tym razem XIV Dalaj Lamy, mowiące o tym ze jest on ostatnim Dalaj Lamą, a „14” to po prostu „5”, czyli on tez jest niejako tym „piątym”.

  11. Poza_Klasyfikacją pisze:

  12. PK90 pisze:

    Nie krytykuje was dlatego że jestem jakimś fanatycznym katolem czy ogólnie człowiekiem przywiązanym do jakiejś religii ale dlatego że piszecie tu w wielu momentach wymyślone przez was bzdury które świadczą o waszej niewiedzy i chęci udowodnienia słuszności swoich teorii nawet za cenę kłamstwa.Szukałem przez długi czas potwierdzenia tego co pisze m.in. Mezamir aż do momentu w którym spostrzegłem jak głupi byłem żeby to robić.Oto przykład bezczelnego kłamstwa które rozpozna każdy kto zamiast pisania własnych bajek szuka obiektywnej prawdy.
    Mezamir pisze : „Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)”

    Jest to jednak dalekie od prawdy i bardzo śmieszne😀 Oto losy tego bohatera mitologicznego wynikające z prawdziwych źródeł,żeby było śmiesznie wkleje wycinek z wikipedii która streszcza je w kilku wersjach.
    „Walczył z bogiem Tezcatlipocą (Dymiącym Zwierciadłem) i jego zwolennikami, gdyż sprzeciwił się praktykom składania ofiar z ludzi i był zwolennikiem samodoskonalenia moralnego. Zmuszony do opuszczenia Tuli, udał się wraz ze swoimi zwolennikami do Choluli, gdzie nauczał przez dwadzieścia lat. Opuścił to miasto w towarzystwie czterech najbardziej oddanych uczniów, którym następnie nakazał wrócić do miasta, rządzić i głosić jego naukę, dopóki nie powróci. On zaś udał się na tratwie czy też łodzi do swojej dalekiej ojczyzny za morzem. Inna wersja legendy głosi, że na wybrzeżu Morza Wschodniego ofiarował swoje życie za ludzi spalając się na stosie ofiarnym, a jego dusza uniosła się do nieba, zamieniając się w Gwiazdę Poranną (czyli planetę Wenus), sam zaś Quetzalcoatl przeniósł się do Mictlanu. Od tego czasu ludzie oczekiwali jego cudownego powrotu. Wiara w ponowne nadejście Pierzastego Węża była tak silna, iż przybywającego na Jukatan hiszpańskiego konkwistadora Hernána Cortésa miejscowa ludność początkowo wzięła za powracającego boga Quetzalcoatla.”

    Przekłamanie którego się dopuściłeś miało oczywiście na celu dodanie ci wiarogodności ale było tak śmieszne i perfidne że nie mogłem się powstrzymać przed tym komentarzem.Radze ci również przestudiować pochodzenie symboliki krzyża łacińskiego bo i tutaj dopuszczasz się frywolnych kłamstw ty pędraczku😀

    Dodam na koniec że wiarygodności informacji zamieszczonych na tej stronie jest żadna, a autor wpisu pod pseudonimem Mezamir łączy fakty z własną bajką dając komiczny i naprawdę pokręcony obraz rzeczywistości. Żyjcie dalej w swoich bajkach,powodzenia😉

    • marek pisze:

      Ja od siebie dziękuję za sprostowanie .

      Jedna prośba : zgaś światło i nie trzaskaj drzwiami ,jak będziesz wychodził PK90.

      m

    • Dawid56 pisze:

      Tak na powitanie, to powiem że nieładnie piszesz PK 90 , ale mimo wszystko witam Ciebie na Mistyce Życia🙂.

  13. margo0307 pisze:

    ” Nie krytykuje was dlatego że jestem jakimś fanatycznym katolem czy ogólnie człowiekiem przywiązanym do jakiejś religii ale dlatego że piszecie tu w wielu momentach wymyślone przez was bzdury które świadczą o waszej niewiedzy i chęci udowodnienia słuszności swoich teorii nawet za cenę kłamstwa…”
    ________
    Witamy Ciebie PK90 na naszym blogu🙂
    Może zamiast niezdrowej krytyki… zechciał byś podzielić się z nami swoją wiedzą tak – by wspomóc nasze wzniesienie się na odrobinę… wyższy poziom naszej wiedzy ?
    Wszyscy – jak myślę – odniesiemy z tego powodu korzyść… 😛

    • marek pisze:

      A ja nigdzie nie chcę się wznosić , bo już jestem strasznie monnndry.

      m

      • margo0307 pisze:

        „A ja nigdzie nie chcę się wznosić…”
        ____
        Nie łap mnie za słówka…

        „… już jestem strasznie monnndry.”
        ____
        Hmm…, jak by tu powiedzieć… dzisiaj jest święto Kobiet😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s