A jednak Majowie mieli rację!

Wszyscy się śmieli skąd taki prymitywny „ludek” jak Majowie przewiduje jakieś dziwne zmiany w kosmosie na rok 2012, jakieś wejście Układu Słonecznego do „szczeliny czasu” –Wiadomo Układ Słoneczny wraz z Ziemią miał znaleźć się w okolicy płaszczyzny gdzie znajduje się Centrum Galaktyki. Chyba tylko za pomocą jasnowidzenia można przewidzieć, że coś naprawdę niezwykłego może się zdarzyć w okolicy roku 2012 .To już nie są żarty to się dzieje na naszych oczach ! Centrum Galaktyki Mlecznej Sagitarius „A” „połyka” duży obłok materii. Ciekawe czy przypadkiem nie kompresuje się w pewien sposób czasoprzestrzeń i zamiast się rozszerzać rozpoczyna proces kurczenia? Odległości zaczynają się zmniejszać zamiast stale zwiększać!
Być może niektórzy ludzie właśnie to czują, szczególnie w okolicy przesilenia zimowego na półkuli północnej.

„Chmura G2 zmierzająca w kierunku centralnej czarnej dziury, może być gwiazdą

Jak informowaliśmy jakiś czas temu, cały astronomiczny świat czeka na zderzenie obiektu astronomicznego zwanego jako chmura gazu G2 oraz centralnej supermasywnej czarnej dziury Sagittarius A (Sgr A*). Wszystko wskazuje na to, że konsumpcja już się rozpoczęła, ale astronomowie są zaskoczeni niewielkim poziomem dekompozycji obiektu.

Ostatnie obserwacje tego interesującego spektaklu odbywającego się około 26 tysięcy lat świetlnych od Ziemi, wykonano w Keck Observatory na Hawajach. Podczas obserwacji dokonanych 19 i 20 marca ustalono, że gęstość chmury jest na tyle duża, że musi zawierać w sobie pozostałość gwiazdy.
Sagitarius A

Sagitarius „A” „połyka” chmurę materii

Konkluzja jest taka, że obiekt został pochopnie zaklasyfikowany jako chmura gazowa. Zmienia to nieco oczekiwania jakie formułują teraz astrofizycy względem tego wydarzenia. Teoretycznie obiekt powinien utworzyć dysk akrecyjny, który będzie podlegał anihilacji. Zniszczenie obiektu jest pewne, ale dynamika tego procesu może wyglądać zupełnie inaczej.”

więcej: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chmura-g2-zmierzajaca-w-kierunku-centralnej-czarnej-dziury-moze-byc-gwiazda

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Kosmos, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „A jednak Majowie mieli rację!

  1. margo0307 pisze:

    „…skąd taki prymitywny „ludek” jak Majowie przewiduje jakieś dziwne zmiany w kosmosie na rok 2012, jakieś wejście Układu Słonecznego do „szczeliny czasu” –Wiadomo Układ Słoneczny wraz z Ziemią miał znaleźć się w okolicy płaszczyzny gdzie znajduje się Centrum Galaktyki…”

    W 2009r, na łamach miesięcznika „Czwarty Wymiar”, Hanna Kotwicka powiedziała nt. Majów:

    „..Pośród starożytnego ludu Majów inkarnowały się wysokie świadomości, które miały wgląd we wszystkie związki w Uniwersum i we wszystkie poziomy istnienia.
    Wiedząc, że kiedyś nastąpi czas upadku, całą mądrość Uniwersum zakodowały w Świętym Kalendarzu Tzolkin, by mogła przebudzić się we właściwym czasie i pomóc ludziom (…)
    Wiedza ta pochodzi z wymiaru duchowego (bezczasowość), natomiast kalibracja (umiejscowienie jej w czasie linearnym) jest dziełem człowieka.
    I choć mówimy kalendarz Majów czy wiedza Majów, Majowie byli jedynie tymi, którzy zapisali całą wiedzę Uniwersum w swoim kalendarzu w formie matematycznej (…) 🙂

    W wielu mitologiach mówiono, że na koniec czasów zostaną uwolnione „demony”.
    To dzieje się właśnie teraz, na naszych oczach.
    Każda nieuzdrowiona karma musi rozładować się sama.
    Dlatego dzisiejsza scena planetarna to orgia planetarna – „demony” szukają ujścia.
    Teraz na Ziemi spotyka się, kłóci i godzi cały Kosmos.
    Nic nie powinno nas dziwić, wszystko pojawia się we właściwym czasie.
    Jedyne, co powinniśmy zrobić, to zachować czujność…”

    I na zakończenie pani Hana mówi:

    „..energia nośna starego czasu zostanie usunięta nie wcześniej niż w 2040 roku.
    A wówczas?

    – Można powiedzieć, że plan ratunku ludzkości to w gruncie rzeczy Tzolkin, dlatego będzie on oddziaływał dopóty, dopóki nie zostaną całkowicie skorygowane światy iluzji epoki, której już nie ma. Odliczanie Tzolkin będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć.
    Nastąpi to około 2040 r.
    Przełom musi dokonać się zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej.
    Punktem przejścia do następnego cyklu ewolucji będzie czakram serca,
    a przepustką miłość.
    Po 2020 r. zaczniemy nadrabiać to, czego nie nauczyliśmy się w ciągu ostatnich 5200 lat naszych dziejów, mianowicie – bezinteresownie kochać.
    Około roku 2040 przebudzi się częstotliwość miłosierdzia, dziś jeszcze nieznana na Ziemi.
    Na jej poznanie będziemy mieli kolejne 26 000 lat.” 😀

    • JESTEM pisze:

      „Odliczanie Tzolkin będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć.”

      Ciekawe… zmieni się świadomość, „przebudzi się pierwotna pamięć”…

      – świadomość Chrystusowa, Pole Świadomości Buddy… ( http://tonalinagual.blogspot.com/2014/04/uwolnienie-od-karmy.html )
      może z tym wiąże się ta wizja, która dotyczyła zmiany znaku (z IMOX, IMIX – krokodyl na IQ, IK – koliber) wyznaczającego początek kolejnych cykli TZOLKIN w pewnym (?) okresie?

      Koliber – symbolizuje przede wszystkim radosne, czyste serce…

      • Dawid56 pisze:

        Pamiętam „Jestem” jak twierdziłaś, że tzolkin i baktuny po przejściu przez punkt „zero point energy” trzeba odliczać do tyłu to tak się oblicza lata p.n.e i lata n.e jedne biegną w przód drugie w tył

        • JESTEM pisze:

          Tak. O tym, że Tzolkin „kręci się raz w jedną, a raz w drugą stronę” dowiedziałam się od Beaty Ohryzko. O tym, że Long Count liczony jest od 0.0.0.0.0. do 13.0.0.0.0., a potem od 13.0.0.0.0. do 0.0.0.0.0. można było poczytać w internecie. Pisałam kiedyś o tym i podałam, jak to wygląda, gdy „liczy się do tyłu”. Co ciekawe, mam takie odczucie, że różne wersje kalendarzy są stosowane przez różne grupy ludzi, stąd miałam tyle dziwnych wizji na temat „Majańskich Kalendarzy” i nie tylko majańskich. Tak, jakby świat się rozwarstwiał na różne „strefy czasowe” i sposoby naliczania czasu.

          Dlatego dziwiłam się, czemu „licznik” niby kalendarza majańskiego kręci się dalej, choć 13.0.0.0.0. już minęliśmy ( tu można sprawdzić: http://www.dr-rock.biz/MayanDateCalculator.html). Możliwe, że to naliczanie skończy się na zapisie 13.13.13.13.13.🙂 albo na innym, albo wcale się nie skończy…🙂
          Zapis 13.13.13.13.13. wypadnie podobno dopiero w roku… 2282.

          Nnka pisała:
          „Month Glyph jest nie tylko najstarszym kalendarzem, ale kalendarzem o najdłuższym okresie ważności. „Long Count był później niż Month Glyph który biegł odwrotnie… może własnie to jest ten moment kiedy Ziemia zaczęła sie kręcić w “druga stronę”?” https://nnka.wordpress.com/2013/02/23/sesja-prywatna-z-anna-dolinska-metoda-indukcji-hipnotycznej/#comment-16090 (Do tego tematu zaraz wrócę poniżej).

          Cyt: z https://nnka.wordpress.com/2012/03/13/dzien-w-ktorym-peklo-niebo/ ” Z czym się wiąże Koniec Cyklu i jak będziemy mogli sprawdzić namacalnie , że to wszystko nie jest tylko wymysłem? W bardzo prosty sposób. Daty zdarzeń astronomicznych nie będą znajdowały odzwierciedlenia w znanym nam kalendarzu. Zaćmienie będzie w innym dniu niż to astronomia przewidziała, a lato zimą… Wielu będzię mówiło o chaosie a to tylko powrót do Porządku. Zmieni się niebo, a my będziemy zmuszeni do ustalenia nowego kalendarza . Być może roku 2013 po prostu nie będzie za to będzie rok 0? „

          Też pisałam już dawno temu o „zagubieniu w czasie”. Czas zresztą już dawno przestał być dla mnie osobiście ważny. Nie pamiętam tzw. „ważnych dat” ze swojego życia, a nawet urodzin nie obchodzę już od wielu lat. Może dlatego w różnych momentach dokonywałam dziwnych odkryć na temat „majańskich kalendarzy”? ;-D

          inny cyt. Nnka;
          Gdyby nie „cywilizowany” swiat który zniszczył wiedzę ( częśc jest w Watykanie) starozytnych nie tylko Majów ale również innych nacji w tym Słowian dziś nie bylibysmy tak niedouczeni na temat otaczających nas zjawisk i nie musieli odkrywac tego co już dawno zostało zapisane w obserwacji a nie tylko domysłow z czym związane jest „przebiegunowanie” i koniec cyklu Czasu.” https://nnka.wordpress.com/2013/02/21/ciekawy-komentarz-dopiero-31-marca-2013-r/#comment-16084

          c.d.n.

  2. Dawid56 pisze:

    Ciekawa zbieżność nauki i proroctw Majów i „owe” cykliczne 26000 lat ( rok Platoński) niezmiernie jest to sprawa ciekawa a jeśli dodamy do tego ostatnie 5 minut wywiadu Władimira Putina i porównanie Rosji do Wielkiego Odkurzacza to sprawa zachowania Sagirtarius „A” i Rosji już nie dziwi.

  3. JESTEM pisze:

    „„Chmura G2 zmierzająca w kierunku centralnej czarnej dziury, może być gwiazdą (…) Jak informowaliśmy jakiś czas temu, cały astronomiczny świat czeka na zderzenie obiektu astronomicznego zwanego jako chmura gazu G2 oraz centralnej supermasywnej czarnej dziury Sagittarius A (Sgr A*). Wszystko wskazuje na to, że konsumpcja już się rozpoczęła, ale astronomowie są zaskoczeni niewielkim poziomem dekompozycji obiektu.”

    „Sagittarius B2
    Sagittarius B2 (drugi od góry) na zdjęciach ESO
    Sagittarius B2 (Sgr B2) – jeden z największych obłoków molekularnych gazu i pyłu w Drodze Mlecznej. Znajduje się w odległości 25 000 lat świetlnych od Ziemi oraz w niewielkiej odległości od centrum Galaktyki. Obłok ten ma 10 lat świetlnych średnicy a jego jasność w ciągu 5 lat znacząca się zmieniała. Obserwacje te pozwalają oceniać zmiany zachowania czarnej dziury w naszej Galaktyce Sagittarius A*.”

    Nie wiem czemu, ale to WSZYSTKO kojarzy mi się z tym moim doświadczeniem:
    http://tonalinagual.blogspot.com/2014/04/ale-sie-dzieje.html

    Galaktyka dojrzewa, a my razem z nią. Czas transformacji…
    A TO (jakby na potwierdzenie🙂 ) przede wszystkim DLA CIEBIE DAWIDZIE56:

  4. Dawid56 pisze:

    „Miałam dziś dziwny sen. Szykowały sie jakieś zmiany na Ziemii, ludzie roznie na to co ma nadejsc reagowali…..jedni zyli tak jak zawsze inni oczekiwali co to bedzie i sie zaczelo.
    Pojawil sie dziwny wir ktory wciagal w siebie wszystko, ja nie czulam strachu, wiedzialam ze to tylko przejscie na druga strone wiec obserwowalam co sie ze mna dzieje, widze jak moje cialo od nog / ciala byly tam wciagane od strony stop / rozdziela sie na male czastki / atomy ? / i zostaja wchlaniane w ta spirale.
    Ostatnie co pamietam to moja swiadomośc—zaraz bede tam / choc nie wiedzialam o jakie TAM chodzi /
    Chwila jakby ciemności— takie graniczne zero……i pojawiam sie po drugiej stronie i ulga……jednak sie nie myliłam.
    Było Ok na tej drugiej stronie. ”
    Tak właśnie jak to opisujesz w wizji ze snu jasnowidze opisywali przejście przez zero point energy!
    Być może chodzi o to, że przejście przez „szczelinę” powinno się odbywać w stanie najwyższych wibracji, w stanie tzw duszy dziecka- nieskażonej negatywnymi doświadczeniami🙂

  5. Dawid56 pisze:

    Co do Klimuszki to nie pamiętam.Mówił np. o zeropoint energy Cayce
    http://www.cjmartes.com/cjmartes_akashicfield.asp

  6. Pingback: Rosja jako odkurzacz świata, Gate nr 6, Syriusz | Livia out Space..

  7. JESTEM pisze:

    Syriusz A i Syriusz B to jakby jakaś korelacja z :
    Sagittarius A* i Sagittarius B2?

    Sagittarius A* (w skrócie Sgr A*) – obiekt astronomiczny, który jest jasnym i bardzo zwartym źródłem radiowym w centrum Drogi Mlecznej, częścią większej struktury astronomicznej (Sagittarius A).

    Sagittarius B2 (Sgr B2) – jeden z największych obłoków molekularnych gazu i pyłu w Drodze Mlecznej. Znajduje się w odległości 25 000 lat świetlnych od Ziemi oraz w niewielkiej odległości od centrum Galaktyki. Obłok ten ma 10 lat świetlnych średnicy a jego jasność w ciągu 5 lat znacząca się zmieniała. Obserwacje te pozwalają oceniać zmiany zachowania czarnej dziury w naszej Galaktyce Sagittarius A*.

    „Sagitarius „A” „połyka” chmurę materii”.
    https://nnka.wordpress.com/2014/05/08/a-jednak-majowie-mieli-racje/
    A chmurą materii jest SagitariusB2?

  8. JESTEM pisze:

    Dawidzie,

    cykl HAAB (jedno z „zębatych kółek” Kosmicznego Zegara Maja) nie tylko można „przypisać” Ziemi, ale należy jego „ząbki” utożsamiać ze średnią ilością dni obrotów Ziemi wokół własnej osi przypadających na jej jeden, pełny obieg wokół Słońca.

    HAAB, jak podają niektóre żródła, był „ruchomy”, zanim został zatrzymany na stałej dacie (26. lipca), czego dokonali „biali kolonizatorzy” . Co znaczy, że był HAAB „ruchomy”? Początek cyklu HAAB zmieniał się (z czasem) w stosunku do roku słonecznego. Dlatego, pomysł stałego dnia nowego roku był Majom całkowicie obcy. *1) Ale możliwe, że nie tylko o taką „ruchomość” chodzi.

    Masz rację twierdząc, że dla ruchu Ziemi wokół Słońca podstawowy jest „licznik” 360.dniowy. Ale „ja też mam rację” ;-D pisząc, że Ziemia ma swój dodatkowy „trybik” w Zegarze Kosmicznym – w sensie „kółko zębate” odpowiadające zróżnicowanej wartości obrotów Ziemi wokół osi w cyklu zwanym rocznym lub okołosłonecznym. Nasze „kółko” ma obecnie średnio (około, lekko ponad🙂 ) 365 „ząbków”.

    Istnieje pewna „stała” jako pewnego rodzaju balans (360 x 360), który wciąż jest utrzymywany. Jak? Oto mamy coś w rodzaju wagi, której podstawą jest „wzór” 360 x 360 = 129600.

    Wiadomo o tym, że oprócz tzw. Long Count (jako jednego z wielu „kółek zębatych” Kosmicznego Zegara Maja) istniał jeszcze tzw. Mont Glyph, który… podobno miał 356 „ząbków”. No to policzmy sobie:

    360 x 360 = 129600
    129600 : 356 = 364,044943820225
    129600 : 365 = 355,068493150685

    Całkiem możliwe, że HAAB i ów Mont Glyph to były dwa „ruchome kółeczka zębate” – trybiki o zmiennej ilości „ząbków”, a ich wzajemna proporcja wyznaczała pewien balans dla Ziemi krążącej wokół Słońca. Ponieważ wartości dni (obroty Ziemi wokół jej osi przypadające na jej jedno, pełne okrążenie wokół Słońca) może ulegać zmianie.

    Wklejałam kiedyś film przedstawiający, w jaki sposób Słońce porusza się w przestrzeni (wykonuje ruch po helisie w ramieniu Galaktyki), a wokół niego podobne ruchy wykonują planety. Więc czasem ten ruch Ziemi może się wydłużać lub skracać, gdyż Słońce nie sunie wyłącznie po prostej, ale też jego tor ruchu może być helisą…
    Oto film:

  9. Dawid56 pisze:

    Ja bym te 360 stopni wiązał raczej ze Świętą Geometrią i Psychologią aniżeli z Kosmosem.360 stopni to prostu kształt geometryczny i nic więcej. Zodiak zwrotnikowy jest też takim kształtem, tak jak kształtami są aspekty pomiędzy planetami.Te aspekty można wyrazić jako gwiazda, trójkąt kwadrat, trójkąt i 150 stopni Dla 150 stopni- kwinkunksa zwanego aspektem napięcia albo nawet i śmierci mamy bardzo ciekawa zależność 360/150 =2,4 . Z kolei z reguły Titusa -Bodego dla zniszczonej planety między Marsem a Jowiszem otrzymujemy r=0,4 +2,4= 2,8 gdzie 2,4=0,3×2 do pot 3.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Regu%C5%82a_Titiusa-Bodego

    • JESTEM pisze:

      „Ja bym te 360 stopni wiązał raczej ze Świętą Geometrią i Psychologią aniżeli z Kosmosem”

      Rozumiem.
      Zobaczyłam jednak coś innego…
      cykl HAAB i MOUNT GLYPH mogłyby być stosowane przez Majów jako metoda mierzenia odległości Układu Słonecznego od centrum Galaktyki… 360 dni – norma. Im więcej dni obrotów Ziemi w trakcie jej okrążenia wokół Słońca, tym bliżej centrum Galaktyki…🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s