Jezus Kosmiczny –cała prawda o Zmartwychwstaniu.

mozaika

Ściana frontowa kościoła
plaskorzezba

płaskorzeźba

W czasie ostatniej pielgrzymki do Lourdes w lipcu zeszłego roku zwróciłem uwagę na pewną mozaikę na ścianie frontowej kościoła w Sanktuarium w Lourdes.Te twarze wyglądają bardzo niesamowicie wręcz jakby, nie z tej Ziemi. Szczególnie postać Jezusa ma ogromne czarne oczy i dziwnie podłużną twarz, ma również rękę uniesioną ku górze i palce ułożone w specjalnym geście ( jakby mudry „OM” podobnie jak na wielu innych wizerunkach Jezusa Chrystusa). Jest to gest Chrystusa Zmartwychwstałego!
Jezus
Jezus, gdy się stawił u Piłata powiedział „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. W świetle dzisiejszej nauki i tego co wiemy już o tzw niezidentyfikowanych obiektach latających, można z dużą dozą prawdopodobieństwa twierdzić, że jeśli matką Jezusa była Maria, to ojcem była raczej istota z innej Planety. Świadczyć też może o tym poczęcie Jezusa bez grzechu pierworodnego. Prawdopodobnie poczęcie to odbyło się w sposób niezwykły i „nie cielesny” tak że Maria cały czas pozostała dziewicą aż do czasu porodu.
Matka Jezusa Maria pochodziła z rodu Dawida. Jezus został poczęty za sprawą ducha Świętego i tak jest napisane w pismach i tak jest napisane w Credo nicejsko- konstantynopolskim, co nie oznacza że Ojciec jego mógł mieć po prostu pozaziemskie pochodzenie. Być może bardziej wytłumaczalne staje się też jego Zmartwychwstanie- skoro jego DNA było na w połowie ludzkie i w drugiej połowie pozaziemskiego pochodzenia. Biorąc to pod uwagę, nie wydaje się wcale dziwne, że Jezus miał niezwykłe możliwości, które z punktu widzenia sobie współczesnych i nas można nazwać cudownymi, gdyż czyny, których dokonywał racjonalnie nie można wyjaśnić. Te czyny zwane „cudami” to prostu „panowanie nad materią” ( czynienie wina zwody, uleczanie chorych, a nawet wskrzeszenia: Łazarza, córki Jaira, młodzieńca z Naim. Najbardziej spektakularne wydaje się jednak wskrzeszenie Łazarza, gdyż jego ciało zaczęło już śmierdzieć i rozpoczął się proces gnilny. Te niezwykłe umiejętności Jezusa z wielką mocą ujawniły się też po jego śmierci, po Zmartwychwstaniu. Jezus posiadał wówczas już zupełnie inne ciało. W tym swoim nowym ciele nie został rozpoznany nawet przez Swoich uczniów. To nowe ciało charakteryzowało się możliwością przenikania przez zamknięte drzwi, bilokacją. Można powiedzieć że Ciało Jezusa po Zmartwychwstaniu było ciałem o mniejszej gęstości . Ostatnio Papież Franciszek stwierdził, że nie jesteśmy sami w Kosmosie, być może nadchodzi ta ważna chwila w Życiu Człowieka, że powita swoich braci w Kosmosie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Istota Ludzka, planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

77 odpowiedzi na „Jezus Kosmiczny –cała prawda o Zmartwychwstaniu.

  1. Michaela pisze:

    Dawid , pamiętam jak pisałeś,że byłeś w zeszłym roku w Lourdes.Czy ta bazylika jest w pobliżu Groty Objawień ?
    Widzę napis nad tą płaskorzeźbą, próbowałam odczytać, to jest jakiś napis po łacinie.
    A58 , może coś pomoże , jeśli tu zagląda ? Przyciągnął moja uwagę w tym napisie wyraz SVPER, czyli Super?Reszta jest trochę nieczytelna.

  2. A58 pisze:

    coś w tym stylu:
    „zasada róża posadzona ,kanał nad wodą powyżej owocny”
    Pewnie chodzi o wodę ze źródełka ,która podobno ma cudowne właściwości.Piłem i przeżyłem.

    • Michaela pisze:

      A58 ,dziękuje🙂
      Widocznie chodzi właśnie o wodę ze żródełka, ale co oznacza ta roża posadzona?
      SVPER znalazłam,że znaczy —> w górze, na górze ( a jako przyimek) ponad , czyli też może być „nad” jak napisałeś.
      Jeszcze zapytam Andrzej , to QVASI (pierwszy wyraz) znaczy zasada?
      PS. Proszę, no i Ty tam byłeś i wodę piłeś i przeżyłeś , super🙂

  3. Cozmo pisze:

    To znaczy tak…
    1. Papież Franciszek nic nie mówił o tym, że nie jestesmy sami w kosmosie. W dniu w którym niby to powiedział nie było homilii a była zwykła msza podczas której nie padły takie słowa.
    2. Sitchin w swoich książkach pisał o tym, że teksty na sumeryjskich tablicach które były spisane słowo w słowo od Annunakich mówiły, że ogólne prawo wszechświata pozwala na ożywanie zmarłego ciała do max 3 dni od śmierci. To dlatego że dusza człowieka przebywa w ciele do 3 dni. Można tez ożywić ciało po 3 dniach ale będzie wtedy człowiek bez duszy czyli zombie (to samo jest napisane w tekstach Majów). Annunaki mówili też, że ciało ludzkie ma prosta budowę i można je bardzo łatwo naprawić. Konkluzja jest taka, że na pewno istnieją cywilizacje które mają świadomość duszy-ciała energetycznego, bądź takimi ciałami są i potrafią ucielesniać się. Oczywiście jedyną mozliwością żeby wyjść ze zwykłego ciała jest niestety smierć tego ciała. Taka smierć ciała może być z przyczyn naturalnych bądź nienaturalnych (w przypadku Jezusa ukrzyżowanie) ale może też byc smierć która nastepuje przez świadome pozostawienie ciała przed duszę czyli ascendecję. Jak wiadomo niektórzy najbardziej doświadczenie mnisi buddyjscy potrafią to zrobić na drodze żarliwej medytacji.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Dawid56 pisze:

      Podobnie ostatnio myślę jak Ty że niestety nie możemy ( z powodu naszego niedoskonałego DNA) na dłuższy czas ( powyżej 3 dni) wchodzić i wychodzić z ciała.
      Jeśli chodzi natomiast o słowa Papieża Franciszka to być może wypowiedź ta została sfałszowana lub źle zinterpretowana, nie mniej nie tylko w „Zmianach na Ziemi” pojawiła się informacja o tej bulwersującej wypowiedzi Papieża Franciszka.

  4. siola pisze:

    Marysiu jesli to prawda co znaleziono to dziwi i nie dziwi reakcja Watykanu.Nie moze byc przecierz Judasze to zawsze wiedzieli.Czyszby przez przypadek nie spalili wszystkiego plemie Kainowe. Nies Wiec … — … Klucz Wiolinowy.Anu -Sum

  5. Mezamir pisze:

    W jednym z muzeów Ankary – Turcja ponownie odkryto biblie pochodzącą z przed 1500 do 2000 lat.
    🙂 Władza miała sporo czasu na przygotowanie tego znaleziska
    teraz pokażą je światu,pojawią się podstawieni liderzy ruchu wyznawców nowej prawdziwej Biblii
    i wszystko zacznie się od nowa.

    Tak czy owak,dzięki taki znaleziskom,widać doskonale jak niepodlegli i suwerenni jesteśmy.
    Coś tam gdzieś tam, na pustyniach,w sprawie Biblii – i co teraz my Słowianie my Polacy zrobimy?

    Czemu znaleziska na terenie Tybetu lub Ameryki nie interesują Europy tak samo?
    Bo to nie nasza sprawa,co innego pustynia,to nasze korzenie i bez tego ani rusz😉

  6. Dawid56 pisze:

    Istnieje jedna z hipotez ,że Jezus umarł w Indiach, a jego ukrzyżowanie zostało zainscenizowane

    • Mezamir pisze:

      Kiedy teorii jest wiele tzn że prawdy w tym wszystkim jest jak na lekarstwo.
      Ziemia jest okrągła,to jest fakt,nie ma tysiąca teorii na ten temat
      bo prawda że Ziemia jest okrągła,uniemożliwia powstawanie tych teorii.

      Teorii o Jezusie jest wiele bo prawda nie jest w stanie obronić sie sama.
      Jedne co jest pewne to to że niczego nie można być pewnym w sprawie Jezusa
      bo o którego Jezusa chodzi,ilu ich było?Nie jednemu psu burek.

      Można potraktować postać biblijną jako symbol wielu postaci historycznych
      i mitologicznych
      to jedyne rozsądne wyjście,ponieważ nie ma wątpliwości co do tego że
      istniało wielu którzy nazywali siebie bożymi synami,a jeśli chodzi o mitologię
      motyw boga poświęcającego się dla ludzi jest elementem każdej z nich.

      • Dawid56 pisze:

        Mezamir chodzi o Jezusa urodzonego ok. 7 p.n.e

      • JESTEM pisze:

        Mezamir:
        „Teorii o Jezusie jest wiele bo prawda nie jest w stanie obronić sie sama.
        Jedne co jest pewne to to że niczego nie można być pewnym w sprawie Jezusa
        bo o którego Jezusa chodzi,ilu ich było?Nie jednemu psu burek.”

        Prawda „nie obroni się sama”, zwłaszcza, gdy jest wciąż atakowana. Ponieważ prawda nie musi się bronić, ponieważ prawda nie walczy, bo nie ma z kim i o co.😀

        Mezamirze, a na jakiej podstawie Ty jesteś pewny tego, co piszesz w sprawie Jezusa, bo wypowiadasz się w tym temacie dosyć często? Skoro nie można być pewnym tego, że Jezus istniał, że był postacią historyczną, to na jakiej podstawie można być pewnym tego, że Jezus nie istniał i nie był postacią historyczną?

        • Mezamir pisze:

          Na jakiej podstawie można być pewnym że Ziemia jest okrągła?
          O fikcyjności historyczności postaci biblijnej świadczy…edukacja😀
          Wiedza jest dostępna ale większość żyje jak zwierzęta,nie szukając jej.

          • Dawid56 pisze:

            Mezamirze powiem tera dobitnie
            Jezus nie istniał wszystko to fikcja, a więc przykazanie miłości jakieś tam życie po życiu też fikcja.Atlantyda UFO to też fikcja.astrologia też fikcja .Szatan też fikcja, nawet nasze istnienie to czysta fikcja zapomniałem powiedzieć ze oczywiście Kryszna to też fikcja.:(

            Nawet najzagorzalsi przeciwnicy Jezusa negują tylko jego zmartwychwstanie, ale nikt do XXI wieku nie porwał się na negowanie jego istnienia!!!!!.
            Pomyśl teraz logicznie:Rodzi się dziś Jezus.Do ostatniego momentu nikt nie dowie się gdzie się urodził i czy w ogóle się urodził( obowiązuje zasada 36 lamedwowników) .Czy zastanowiłeś się dlaczego po Zmartwychwstaniu przebywał na ziemi zaledwie 40 dni?Wszystko wskazuje na to co napisałem – jego prawdziwy Ojciec nie pochodził z tego Świata i jego królestwo też- stale o tym przepowiadał🙂.

          • Mezamir pisze:

            Jezus nie istniał wszystko to fikcja, a więc przykazanie miłości jakieś tam życie po życiu też fikcja.

            Czyli ludzie nie znali pojęcia miłości przed napisaniem Biblii przez Abiatara na zlecenie Dawida?Bardzo ciekawe.
            Ludzie nie znali czegoś takiego jak dusze przodków przed napisaniem Biblii?
            Życie po życiu faktycznie nie istnieje jeśli zaczniemy powoływać się na Biblię.

            Po śmierci nie ma żadnej świadomości,psalmista Dawid woła: “Panie, ratuj duszę moją, zbaw mnie przez łaskę swoją! Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, a w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?” (Księga Psalmów 6,5-6).

            W Księdze Koheleta 9,10 czytamy: “Na co się natknie twoja ręka, abyś to robił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, niema ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości”

            “ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.”- Księga Kaznodziei Salomona – rozdział 9, werset 5

            “Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego”- Księga Psalmów – rozdział 146, werset 4

            “W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”- Księga Rodzaju (1 Mojżeszowa) – rozdział 3, werset 19

            Wynika z tego że raj biblijny to tylko taka metafora,rajem jest to że przechodzimy w stan Niebytu/Nieba i już nic nas nie boli,jesteśmy „szczęśliwi”,wolni od cierpienia.

            „Atlantyda UFO to też fikcja.astrologia też fikcja ”
            Nie rozumiem co to ma do rzeczy?

            „zapomniałem powiedzieć ze oczywiście Kryszna to też fikcja”
            Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

            Kryszna to właśnie jeden z pierwowzorów biblijnego Chrystusa/Kristosa

            „Nawet najzagorzalsi przeciwnicy Jezusa negują tylko jego zmartwychwstanie”
            Przeciwnicy Jezusa czy Chrystusa czy mitu na jego temat?
            Jezus to było popularne imię swego czasu i nie można udowadniać prawdziwości postaci biblijnej powołując się na dowód świadczący o historyczności jeden z wielu osób noszących imię Jeszua.To już jest manipulacja.

            Tak samo jest z Biblią.
            Mamy 10 rodzin w różnych województwach,każda z tych rodzin praktykuje inny rodzaj medytacji,bo każda rodzina ma przed sobą inne cele w życiu.
            Każda z tych metoda jest skuteczna mimo że daje różne rezultaty.

            Nagle pojawia się Tusk z żądzą władzy,potrzebuje poparcia,większość ludzi ma go w d.
            większość woli robić to o czym naucza 10 rodzin.

            W tym momencie Tusk nawraca się😉 odwiedza każdą z rodzin(misjonarz,misja)
            przepisuje informacje z pamiętników seniora każdej z rodzin.
            Potem tworzy na tej podstawie księgę uznaną przez władzę i autorytety.
            Oczywiście w księdze jest tylko to czego Tusk potrzebuje,reszta rodzin i ich wiedza
            nie jest mu potrzebna a nawet zagraża jego pozycji.
            Od tej pory 7 rodzin to czciciele Szatana a ich pamiętniki to apokryfy,fałszywki i bluźnierstwa ponieważ żaden autorytet nie potwierdza ich prawdziwości.

            Mijają lata,potomek Tuska zasiada na tronie,ponieważ święta księga tatusia gwarantuje mu panowanie.

            Ktoś odnajduje pamiętniki rodzin na podstawie których księga powstała.

            Co robi władza?
            Wmawia nam że znaleziono dowody,potwierdzające prawdziwość księgi stworzonej przez Tuska.

            Rozumiesz teraz przekręt z Bibliami Koranami i Torami?

            To że coś jest odnajdywane,w żadnym razie nie jest dowodem w sprawie prawdziwości księgi,jest jedynie dowodem plagiatu i manipulacji.

            „Czy zastanowiłeś się dlaczego po Zmartwychwstaniu przebywał na ziemi zaledwie 40 dni?”

            Mówisz jak naoczny świadek,byłeś,widziałeś jak 40 dni po zmartwychwstaniu przebywał na ziemi?Nie.

            Tu chodzi o symbol o liczbę a nie o wydarzenie które miało miejsce faktycznie.

            Ludźmi którzy zmartwychwstają znajdziesz w Tybecie,tam praktykowane są tantry których celem jest osiągnięcie Tęczowego lub Iluzorycznego Ciała.

            Takich Chrystusów jak w Biblii,Tybetańczycy mają na pęczki
            Mistrzowie umierają,pojawiają się w Ciałach Tęczowych ,nie trzeba się zastanawiać czy oni istnieli czy nie,czy mówili X a może Y,współcześni ludzie żyjący tu i teraz
            i zamiast się zająć faktami,wolisz spekulować na temat wymysłów imperium?

            Interesują Cię mistrzowie i nauki?
            http://www.dzogchen.pl/ai1ec_event/nauki-guru-amitajusa-i-praktyka-ciulen-wlochy-merigar-west/?instance_id=14102&doing_wp_cron=1399230333.9635388851165771484375

            Proszę,autentyczny mistrz,nie czekaj aż umrze aby się wtedy zastanawiać
            czego uczył i co mówił.
            Sprawdź o której będą się odbywać darmowe wykłady online,posłuchaj,popatrz
            na żywo,bez domysłów i spekulacji czy ktoś taki istniał czy nie.

          • Mezamir pisze:

            Biblia 3:22
            I przemówił Bóg:
            „Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła,
            a teraz, żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia,
            i nie jadł — i żyłby po czas niezmierzony…”
            Tak więc wypędził człowieka, a po wschodniej stronie ogrodu Eden
            postawił cherubów i płomieniste ostrze miecza,
            który się stale obracał, by strzec drogi do drzewa życia.

            Z Biblii wynika że bóstwa(nie jedno bóstwo)i ich lider
            stojące za tą księgą
            dbają tylko o to by człowiek
            przypadkiem nie osiągnął nieśmiertelności.

            „…żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia,
            i żyłby po czas niezmierzony

            płomieniste ostrze miecza,by strzec drogi do drzewa życia.”

            Tyle czeka wyznawcę sił stojących za Biblią Koranem i Torą.
            Piękne słówka to lep na muchy,ćmy lecą w ogień bo światło jest atrakcyjne.

        • Mezamir pisze:

          Jeśli więcej dowodów świadczy o tym że biblijna postać jest fikcją
          to o czym to świadczy?O jej historyczności😉
          Przecież to oczywiste.
          Im łatwiej obalić jakiś mit tym bardziej jest prawdziwy.

          • Dawid56 pisze:

            Jeszce raz się Ciebie zapytam w takim razie, na jakiej podstawie twierdzisz, że Jezus który głosił Kazanie na Górze i przekazał przykazanie Miłości i umarł 14 dnia Nissan to fikcja?
            Podaj konkretne dowody badania etc.Przypominam Ci tylko że na Całunie Turyńskim odkryto ślad po monetach położonych na oczy z I w n.e.

    • Mezamir pisze:

      To wszystko są tematy zastępcze,zawsze organizowano igrzyska dla tłumu gdy pozycja panów była zagrożona.
      Teraz igrzyskami są właśnie takie pseudo sensacje
      albo odnajdywanie „prawdziwej” Biblii
      (która od początku jest plagiatem i tworem imperium romanum)
      albo kanonizacja ludzi modlących się do Hitlera.

      Od czasu do czasu jakieś „cuda” i „objawienia” opiszą zagraniczne media polskojęzyczne.
      Onety tvny itp szczekaczki propagandowe

      Od lat to samo.

      • Mezamir pisze:

        http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Polak-chce-etatu,wid,16572728,wiadomosc.html

        Zatrudnionych na umowę cywilnoprawną jest w Polsce 1,35 mln osób. Co druga z nich myśli o zmianie pracy – wynika badania TNS Polska i portalu społecznościowego NK.pl, a informuje o tym „Gazeta Wyborcza”. Dostają średnio o 600 zł mniej niż pełnoprawni pracownicy. Aż 38 proc. z nich deklaruje, że zarabia miesięcznie poniżej 1,2 tys. zł na rękę, czyli mniej, niż wynosi minimalne wynagrodzenie. (…)

        ~poliky 10 minut temu
        dlaczego nie podają ile ludzi chodzi po śmietnikach i szuka różnych przedmiotów za które potem może kupić chleb.

        ~Polska rep bananowa 25 minut temu
        Dobrzy obywatele placa podatki, ida do urn wyborczych i umieraja przed emerytura. Dzieki temu nie zubazaja Panstwa , ktore z takim trudem utrzymuje swych wysoko wykwalifikowanych urzednikow i krysztalowo czystych politykow.

        Tymczasem: a czy Biblia to prawdę mówi,czy nie prawdę,a Jeszua to głosił to,czy tamto?
        To jest najważniejsze w środku Europy na chwilę obecną.

      • Michaela pisze:

        Mezamir , no właśnie czemu służą te nasze kłótnie, obrażanie jednych przez drugich,te niekończące się spory? Ile to nam zabiera czasu i energii? Wynajdowanie większych lub mniejszych sensacyjek i wyciąganie z tego osobistych kalkulacji?

        Czy ma jakiś głębszy sens , co pisze na Twoj temat Ozyrys ? Pisze ,że taki pomysł jest „Ich”, tzn. kogo? Nie wiem, czy to czytałeś ?
        Ozyrys:
        „Przyszedł czas ,by powrócić do sanskrytu ,do pisma Boga ,które jest naszą wiedzą ,pamięcią ,nauka drogą i ochroną .
        Słyszę również – Mezamir…powinien się zając odkodowaniem znaczenia pewnych słów ,jest w tym specjalistą ,najwyższej rangi🙂
        dobre Mezamirze…to słyszę ,to nie jest mój pean pochwalny dla Ciebie ,to jest Ich stwierdzenie🙂
        Masz nam pomóc przybliżyć naukę sanskrytu,która otworzy nam drzwi do wiedzy z owoców drzewa Stwórcy- życia.”
        http://mistykabb.wordpress.com/2014/05/01/sanskryt-pismo-boga/comment-page-1/#comment-4110
        Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Przeczytałam o tej propozycji dla Ciebie przed chwilką.

  7. Michaela pisze:

    Mezamir , to jest dla mnie szczyt bezczelności i ignoranctwa przytaczać ,to pospolite „powiedzonko”
    wobec osoby JEZUSA ! Nie mów, nie pisz, nie czyń tego wobec innych ,co Tobie by było niemiłe .
    Znasz to , prawda?

    Mezamir napisał:
    „Teorii o Jezusie jest wiele bo prawda nie jest w stanie obronić sie sama.
    Jedne co jest pewne to to że niczego nie można być pewnym w sprawie Jezusa
    bo o którego Jezusa chodzi,ilu ich było?Nie jednemu psu burek.”

    • siola pisze:

      Nie mow prawdy bo zginiesz,od 2 tys lat morduja w imieniu boga i jeszcze zadnemu dupkowi nie przýszlo do glowy ze za to co robi przyjdzie mu wczesniej czy pozniej samemu odpowiadac .Karzdy sam jest dla siebie nauczycielem i uczniem ,´powinien juz po wiekach mordowania niewinych po to tylko by ukrasc to co posiadali .Ale zaden z tych dupkow nie ma odwagi otwarcie powiedziec ,Popelnilismy blad te tysace lat mordowania nie mialy sensu dalej jestesmy tylko chciwymi glupcami bez perspektywy poznania swiata . Przepraszamy za tysiace lat mordowania i oddajemy wam wasze dusze byscie sami mogli sie uczyc jak zyc ,bo my tego nie dalismy rady zrobic .

      • Dawid56 pisze:

        Nie kłam Siola, od dobrych paru wieków tu już nikt nikogo w imieniu Boga nie morduje.Nawet w USA w XIX wieku spacyfikowano Indian w cale nie w imieniu Boga
        Chyba że uważasz że Polpot Stalin Hitler mordował w imieniu Boga- ja bynajmniej nic takiego nie słyszałem.😦

        • siola pisze:

          Uwazasz mnie za depa ,jak myslisz ze kropienie i blogoslawienie broni to co.Piepszysz jak LISOWCZYKOW Kapelan ,jak powiedzial sprzedawczykom i rzeznikom ludzkosci ze slowo szlachta to pochodzi od ich schlachetnej postawy to do dzis mysla dupki ze tak jest.A moze powinni sie stuknac podkowa w leb i pomyslec co miala na mysli kobieta ktura to powiedziala,moze tylko to ze rzeznicy jej cala rodzine wymordowali w imie boga widocznie w swej zasranej schlachetnosci ,ja tam wole zostac przy nazwie ziemianin niz byc typowym Watykanskim rzeznikiem po proszu mowiac;nie chce byc polska schwajcarska gwardia PAPIESKA .I jeszcze jedno DAWID 56 stuknij lbem dobrze w powale zanim jeszcze raz zarzucisz komus klamstwo bo to drogo moze kosztowac w duchowej drodze w karzdym badz razie nie sa to plus punkty.Indian zostaw w spokoju bo krzywda jakim im wyrzadzono moze spasc i na ciebie:ANU-SUM
          Moze te odzialy SS w polodniwych niemczech pod koniec wojny cudownie wyparowaly z calym sprzetem a moze to nie cudowne znikniecie ale przejscie granicy z sprzetem do ?

          • Dawid56 pisze:

            Czy odśpiewanie Bogurodzicy to będzie według Ciebie mordowanie w imieniu Boga?Może Hymnu narodowego też God save the Queen.
            tu masz kolejny http://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_Zwi%C4%85zku_Socjalistycznych_Republik_Radzieckich
            ten też jest piękny nieprawdaż
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_Niemiec
            A wezwanie Allach jest wielki to też?
            Jeśli dla Ciebie poświecenie czołgu jest równe mordowaniu nieprzyjaciół w imieniu Boga to masz naprawdę ciekawe podejście do tematu.
            Czyli kto tu komu zarzuca kłamstwo hę?
            A ta sławna patriotyczna Pieśń II Rzeczypospolitej zwana Rotą,
            to zapewne istne wezwanie do mordowania w imieniu Boga.Przecież Tobie słowa „Tak mi dopomóż Bóg” nie przejdą Ci przez gardło:

            Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
            Nie damy pogrześć mowy.
            Polski my naród, polski lud,
            Królewski szczep Piastowy.

            Nie damy, by nas gnębił wróg!
            Tak nam dopomóż Bóg!
            Tak nam dopomóż Bóg!

            Do krwi ostatniej kropli z żył
            Bronić będziemy ducha,
            Aż się rozpadnie w proch i w pył
            Krzyżacka zawierucha.

            Twierdzą nam będzie każdy próg!
            Tak nam dopomóż Bóg!
            Tak nam dopomóż Bóg!

            Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
            Ni dzieci nam germanił,
            Orężny wstanie hufiec nasz,
            Duch będzie nam hetmanił.

            Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
            Tak nam dopomóż Bóg!
            Tak nam dopomóż Bóg!

            Nie damy miana Polski zgnieść
            Nie pójdziem żywo w trumnę
            W Ojczyzny imię, na jej cześć
            Podnosi czoła dumne.

            Odzyska ziemi dziadów wnuk!
            Tak nam dopomóż Bóg!
            Tak nam dopomóż Bóg!

          • siola pisze:

            Juz dawno zapomieliscie co to slowo i jakie ma znaczenie,dobry przyklad w nawolywaniu do mordowania jest ta twoja rota i to w imieniu Boga a Piastow to ty zostaw w spokoju bo nawet nie wiesz co to slowo znaczy i kim byli i zostaw mi Przodkow w spokoju ,dam Ci nadzieje juz niedlugo wruca .Kto blogoslawi narzedzie zbrodni sam jest zbrodniarzem tak jak i ten kto probuje klamstwem ukryc zbrodnie przeciw ludzkosci.Ale zeby to zrozumiec trzeba miec sumienie ale ludorzercy go nie Maja bo mysla ze ktos inny za nich odcierpi.Ale na glupote nie ma rady.

          • siola pisze:

            Siola, czy ty naprawdę nie potrafisz formułować swoich myśli w ten sposób aby nikogo nie obrażać- dostajesz kolejne ostrzeżenie!
            Bydlo kture zabilo mi Matke i Ojca zawsze mowi na koniec rozmowy z Bogiem pytanie tylko czy to bydlo wie co mowi.

          • Michaela pisze:

            Boże, Siola ,co Ty wypisujesz ? Opamiętaj się… nosisz w sercu jakieś straszne poczucie krzywdy i chcesz tym obarczyć niesprawiedliwie albo Dawida ,albo mnie .Straszysz , rzucasz ciężkie słowa, przecież mogą one do Ciebie wrócić jak bumerang.Pomyliłeś adresy … pisz maile do Watykanu , do odpowiednich władz . Chyba,że z takiego pisania czerpiesz energię….jak wampir!

          • siola pisze:

            Pytanie od kiedy pisanie prawdy jest obrazaniem ? Chyba ze uznajesz ze nalezysz do tego bydla ,powiem Ci dla pocieszenia ze czesc tego bydla uznaje sie za moja rodzine.

          • siola pisze:

            Dziewczyno nie uwazasz ze to smieszne jak wampiry zarzucaja drugim ze sa wampirami ,w2007 roku jeszcze nie wiedzialem o tym ze cos takiego jest ale od tego roku juz sie duzo nauczylem przestalem patrzec jak dziecko na swiat ale tez nie zamierzam wojowac mieczem tylko slowem a one pali ostrzej niz miecz i czasami budzi co u niekturych sumienie.Nie chcialo by mnie bydlo zabic nie dowiedzial bym sie ze mam ciekawych krewnych i przodkow dla waszego pocieszenia podam ze byli wsrod nich biskupi Wroclawia:

          • JESTEM pisze:

            No to przeczytałam…

            Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
            U twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
            Zyszczy nam, spuści nam.
            Kirielejson.

            Twego dziela Krzciciela, bożyce,
            Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze.

            A dać raczy, jegoż prosimy,
            A na świecie zbożny pobyt,
            Po żywocie rajski przebyt.
            Kirielejson.

            Nas dla wstał z martwych syn boży,
            Wierzyż w to człowiecze zbożny,
            Iż przez trud Bog swoj lud
            Odjął diablej strożej.

            Przydał nam zdrowia wiecznego,
            Starostę skował pkielnego,
            Śmierć podjął, wspominął
            Człowieka pirwego.

            Jenże trudy cirzpiał zawiernie,
            Jeszcze był nie prześpiał zaśmierne,
            Aliż sam Bog z martwych wstał.

            Adamie, ty boży kmieciu,
            Ty siedzisz u Boga [w] wiecu,
            Domieściż twe dzieci,
            Gdzie krolują anjeli.

            Tegoż nas domieściż, Jezu Kryste miły,
            Bychom z Tobą byli,
            Gdzież się nam radują szwe niebieskie siły.

            Była radość, była miłość, było widzienie tworca
            Anjelskie bez końca,
            Tuć się nam zwidziało diable potępienie.

            Ni śrzebrzem, ni złotem nas diabłu odkupił,
            Swą mocą zastąpił.

            Ciebie dla, człowiecze, dał Bog przekłoć sobie
            Ręce, nodze obie.
            Kry święta szła z boka na zbawienie tobie.

            Wierzyż w to, człowiecze, iż Jezu Kryst prawy,
            Cirpiał za nas rany,
            Swą świętą krew’ przelał za nas krześcijany.

            O duszy o grzeszne sam Bog pieczą ima,
            Diabłu ją otyma,
            Gdzie to sam kroluje, k sob[ie] ją przyma.

            Maryja dziewice, prośmy synka twego
            Krola niebieskiego,
            Haza nas huchowa ote wszego złego.
            Amen tako Bog daj,
            Bychom szli szwyćcy w raj.

            Piękny ten język, którym pieśń zapisana. A jak inny od tego, co teraz używany. Choć ten, co teraz używamy tyż pikny…

  8. JESTEM pisze:

    W temacie „kosmicznego Jezusa”…
    Czy NASA rzeczywiście coś ukrywa ?

  9. JESTEM pisze:

    Za co zginął Giordano Bruno?

    „Wydaje się, że historia Giordano Bruno, naukowca żyjącego w epoce renesansu, jest wszystkim znana. Głównie wiadomo jednak jedynie tyle, że został zamordowany (a konkretniej spalony na stosie) przez Świętą Inkwizycję. Dlaczego doszło do takiego dramatu? Czym dokładnie naraził się włoski filozof i humanista, który przecież był nie tylko katolikiem, ale nawet, do czasu, należał do Zakonu Dominikanów? Co heretyckiego było w jego nauce i jak przebiegała historia jego konfliktu z Kościołem?
    (…)
    Bruno postulował, że w jednorodnie zbudowanym wszechświecie istnieje więcej układów planetarnych niż jeden, znany nam, Układ Słoneczny. Zakładał możliwość istnienia wielu gwiazd, słońc, planet, a nawet – zamieszkujących je istot. Otwarcie skłaniał się również ku heliocentrycznej, kopernikańskiej budowie wszechświata.

    Kosmologiczne poglądy Bruna pokrywały się z jego teoriami filozoficznymi. Jako filozof skłaniał się on raczej ku panteizmowi, który oznacza utożsamianie Boga z naturą. Głosił też nieskończona liczbę bytów, spośród których niemożliwe jest dokonanie jakiejkolwiek hierarchii. „Czy będąc człowiekiem bliżej ci do nieskończoności niż gdybyś był mrówką? – pytał. Nie – odpowiadał – ale też będąc nim, nie jesteś dalej, niż gdybyś był ciałem niebieskim”.

    Bardzo istotne w kontekście śmierci Bruna, wydają się być jego poglądy na temat człowieka. W czasach, gdy indywidualna myśl była raczej tłumiona, włoski filozof pisał: „Na samym początku należy założyć, że na postawione pytania równie możliwe są obie odpowiedzi, zarówno twierdząca, jak i przecząca, aby umysł w swoim poszukiwaniu prawdy był wolny i nieskrępowany”. Słowa te są kultem dla wolnej myśli oraz zachęcaniem człowieka do własnych poszukiwań intelektualnych i uwolnienia się od dogmatów.

    Potrzebę wolności Bruno przenosił również na kwestie religijne. Protestował przeciw pretensjom teologii do panowania nad filozofią i nauką. Co więcej, nie uznawał również „gwałcenia ojczystych bóstw różnych krajów”, a więc ingerencji religii (uzurpującej sobie prawo do powszechności) w inne religie.

    Tak naprawdę bardzo trudno określić jest „za co” Giordano Bruno został spalony na stosie. Oczywiście Inkwizycja podała swoje uzasadnienie, jednak należy pamiętać, że wiele z przypisanych filozofowi oskarżeń było tylko pretekstem do pozbycia się umysłu tak niewygodnego dla ówczesnego Kościoła.

    Historia Bruna nie jest jednoznaczna. Z jednej strony współczesny Kościół uznał spalenie filozofa za błąd. Z drugiej, Jan Paweł II pisał, że „Magisterium Kościoła nie może przecież podjąć decyzji o dokonaniu aktu natury etycznej, jakim jest prośba o przebaczenie, zanim nie zasięgnie dokładnych informacji o sytuacji panującej w tamtym okresie”. Otwarta rehabilitacja „bojownika o wolność intelektualną” nie została więc dokonana. Co więcej, kiedy podczas papiestwa Piusa XII ukazało się ostatnie, 32. wydanie Indeksu, opublikowane w 1949 roku, widniały w nim także dzieła Bruna.

    Ewa Frączek

    więcej tutaj: http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Za-co-zginal-Giordano-Bruno,wid,12856497,wiadomosc.html?smg4sticaid=612aae#czytajdalej

    Z Wiki…
    „Podczas przesłuchania zarzucono mu m.in., że mówił, że jest wielkim bluźnierstwem ze strony katolików twierdzić, jakoby chleb przemieniał się w ciało; że jest nieprzyjacielem mszy św., że nie podoba mu się żadna religia, że Chrystus był nieszczęśnikiem i że czynił nieszczęsne dzieła, oczarowując ludy, (…) że Bóg stwarza ciągle nowe światy, że Chrystus czynił pozorne cuda i że był magiem, podobnie jak apostołowie; iż Jezus umierał bardzo niechętnie i gdyby mógł, to uciekłby z miejsca kaźni; że nie ma kary za grzechy, (…) Okazał chęć stworzenia nowej sekty pod egidą nowej filozofii; powiedział, że Dziewica nie mogła porodzić, i że nasza wiara katolicka jest pełna bluźnierstw obrażający Boży majestat; że trzeba zabronić wstępowania do zakonów, ponieważ zanieczyszczają świat[7].

    Inne oskarżenia o głoszeniu, że (…) Chrystus jest niegodnym psem, że nie ma piekła i nikt nie jest skazany na karę wieczną, ale że w swoim czasie każdy się zbawi (…) że jeśli będzie zmuszony wrócić do zakonu dominikańskiego, wysadzi w powietrze klasztor, w którym każą mu przebywać a potem chce jak najszybciej wrócić do Niemiec czy Anglii, do heretyków, aby żyć tam w wolności i na swój sposób.[7] 16 z 23 punktów oskarżenia zostało potwierdzone przez więcej niż jednego świadka.”

    więcej tutaj:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Giordano_Bruno

    • JESTEM pisze:

      „W jednej ze swoich tez Giordano Bruno określił gwiazdy jako prawdziwych wysłanników i tłumaczy głosu Bożego, jako anioły dające się odczuć i zauważyć, jak gdyby każda gwiazda przynosiła człowiekowi boskie zwiastowanie[5].”

      • Dawid56 pisze:

        Bo przecież według niektórych koncepcji Człowiek( a w zasadzie jego dusza) może stać się Gwiazdą, a w zasadzie Słońcem dla innych, młodszych Światów- zależy to tylko od niego czy tak się stanie🙂

    • margo0307 pisze:

      „Za co zginął Giordano Bruno?”
      Na tak postawione pytanie jest krótka i treściwa – jak dla mnie –😉 odpowiedź w tym samym tekście:
      „..Protestował przeciw pretensjom teologii do panowania nad filozofią i nauką.
      Co więcej, nie uznawał również „gwałcenia ojczystych bóstw różnych krajów”, a więc ingerencji religii (uzurpującej sobie prawo do powszechności) w inne religie. ..”

  10. JESTEM pisze:

    DLA MEZAMIRA:

    A takie coś widziałeś?

  11. Dawid56 pisze:

    Siola, jednak używanie słowa „bydło” w odniesieniu do Człowieka jest obraźliwe.Proszę Ciebie PO RAZ OSTATNI miarkuj swój język.To jest naprawdę juz ostatnia prośba.Nie bedę tolerował dłużej obrażania Wszystkich, osób które zawierzyły Bogu całe swoje życie.Często decyzja pójścia do Seminarium Duchownego wymaga wielu wyrzeczeń i często nie jest rozumiana nawet przez najbliższych.

    • siola pisze:

      A jak nazwac osoby ktore z immieniem Boga na ustach morduja innych tylko ze swojej chciwosci ,moze masz racje ze nie powino sie obrazac zwierzat jakie pod ta nazwa sa ale pechowo ta banda uzywa bakteri coli jako narzedzia zbrodni ale mysle ze sie na tym znasz jak i twoj premier.

    • siola pisze:

      Mylisz sie Dawid w przeciwienstwie do Ciebie ja nie wrzucam wszystkich ludzi do jednego kosza jest mi obojetne jaka religie Maja ,dla mnie jest warzne czy Maja serce i sumienie czy tez nie.Mozna by powiedziec ludzi kturzy zyja z swej pracy bez klamstwa i mordu oraz tych kturzy zyja z pasorzytnictwa na innych nie dajac nic w zamian tylko klamstwa i mord.
      Dla mnie nie ma zdrajcow narodow tylko sa zdrajcy czlowieczenstwa kturzy zapomnieli ze nie szata czyni Czlowieka.

    • Michaela pisze:

      Mario spłycasz temat, Prawda leży po środku.

      • siola pisze:

        Prawda jest jedna i nie ma srodka albo mowie prawde albo klamie, tak jak i nie ma wiekszej polowy chyba ze wasz nauczyciel wam powiedzial ze istnieje cos takiego jak wieksza polowa,tedy gratuluje nauczyciela.

    • Michaela pisze:

      Konfabulacja to z wikipedii:
      „,Konfabulacja, wspomnienie rzekome – pochodzący z łaciny termin oznaczający uzupełnianie brakujących wspomnień informacjami nieprawdziwymi, które możliwie dobrze pasują do całego logicznego ciągu wydarzeń. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślenia tym, że konfabulujący człowiek jest przekonany o prawdziwości swoich wspomnień[1], i jeśli o nich kogoś informuje, to wówczas nie kłamie, gdyż kłamać można wyłącznie świadomie. Konfabulacja często jest zjawiskiem czysto wewnętrznym, gdy człowiek jedynie przywołuje wspomnienia wyłącznie dla siebie.

      Dawid ,więc tu na pewno nie konfabuluje🙂

    • Dawid56 pisze:

      Mario i tu się okropnie mylisz😦 znam przypadek gdzie dziewczyna znała chłopaka i mieli się już pobrać.Dali na zapowiedzi , ba dziewczyna kupiła suknie ślubną i nagle chłopak jej oznajmił ( pomimo że ją kochał ) że idzie do Seminarium.Na prawdę to sa trudne decyzje.Ile znam ludzi prawie księży, którzy rezygnowali tuż przed otrzymaniem ostatnich święceń.No i Celibat ( z którym osobiście się totalnie nie zgadzam) jak sobie to wyobrażasz- ile samo trwanie w celibacie przez całe życie wymaga wyrzeczeń. Część księży właśnie wskutek złamania z celibat odchodzi ze stanu kapłańskiego , a jeszcze inna część księży i zakonników „żyje w grzechu” z tego powodu.Tak było niestety od dawien dawna😦

      • siola pisze:

        Widze ze dobrze wiesz o psychopatach i idziesz sie spowiadac ,ciekawe jak czlowiek zyjacy w grzechu ma dac odpust ,to wszystko bylo by warte smiechu zeby nie bylo taka smutne bo jednak widma zabieraja oszukane dusze.Zarzucanie innym klamstwa jest takim samym grzechem jak jego popelnienie ,wiec radze DAWIDZIE 56 zaprzestan innym zarzucac klanstwo bo to nie twoja dzialka to tak jak grzesznik grzesznikowi odpuszcza grzechy tylko po to by go mogl pozniej szantarzowac .To jest gra psychopatow uwazajacych sie za swietych ale w rzeczy samej ich dusze sa czarne jak ich ubiory i tu zaznaczam ze nie interesuje mnie do jakiej religi Ci wszyscy nauczyciele nalerza.Karzdy moze byc Mistrzem i kosztuje to nie za wiele ,po prostu wystarczy sie wyrzec klamstwa i sluchac swego sumienia ,to i na prawdziwa milosc miejsce sie znajdzie.Nie karzdy ptak musi tak spiewac jak ty mu zagrasz,sami mowicie o wolnej woli .Dlatego nie uwazaj drugich za zlych bo nie widziales ich duszy i sumienia.

      • Dawid56 pisze:

        Religia może nie , gdyż każda religia zawsze twierdziła że tylko ona jest Tą jedynie słuszną religią.Co innego religia, co innego nauczanie, a jeszcze co innego Wiara i postępowanie zgodnie z przesłaniem miłości Jezusa Chrystusa🙂

    • Mezamir pisze:

      😀 dawno się tak nie uśmiałem bo znam z osiedla tych którzy szli na seminarium.
      Dzień przed wyjazdem musieli zaliczyć wszystkie burdele no bo potem to już trudno będzie

      „decyzja pójścia do Seminarium Duchownego wymaga wielu wyrzeczeń” noo jaaasne😀

      Chyba w odmóżdżających serialach na tvp1 bo w życiu jest inaczej niż w tv.

  12. Dawid56 pisze:

    Z tak przedstawioną misją Jezusa zgadzam się całkowicie🙂. Dokładnie w ten sam sposób teraz myślę. Straszenie Końcem świata dolewa niejako oliwy do ognia. Na pewno nie to było celem Przyjścia Jezusa na Świat !
    Dzisiaj również po pretekstem Drugiego Przyjścia straszy się cały niejako przy okazji Końcem Świata wmawiając że Ziemia to czas próby i padół łez z którego trzeba się koniecznie uwolnić To powoduje że często nasze przebywanie na Ziemi tak aby tę Ziemię ( nasza rodzicielkę) jak najbardziej wyeksploatować, nie żyjemy wcale w Harmonii z nią ale palimy lasy i coraz to bardziej oplatamy ja asfaltami autostrad

  13. Mezamir pisze:

    Gdyby dostęp do Bhagavata-puran był taki sam jak do Koranu Biblii i Tory
    ludzie szybko odkryliby fałszerstwo i plagiat.
    Właśnie dlatego dostęp jest utrudniony,żeby ludzie nie wiedzieli.

    Biblia jest kompilacją mitów całego świata
    więc jak można przepisując mity twierdzić że to są historyczne wydarzenia?

    Abraham i jego żona Sara są zmyśleni na podstawie Brahmy i jego żony Sarasvati.
    Postacie historyczne stworzono na podstawie mitologicznych,no śmiech na sali po prostu.

    Infantylizm,nieuctwo,ignorancja i naiwność ludzi sięga zenitu.

    Żydzi piszą światu historię a ciemna masa łyka wszystko jak gąsior,bez popitki.
    Wszystkie bzdury im można wmówić,wystarczy się podeprzeć krzyżem
    ale spróbuj im wmówić prawdę ,nie ma szans.

    • Dawid56 pisze:

      To ja staram się pisać tę historię Świata wbrew Żydom.Mam swój rozum i wiem że na Ziemi Tu na Ziemi istniały dawno dawno temu cywilizacje znacznie bardziej rozwinięte technicznie( i umysłowo i duchowo) od naszej🙂

  14. Mezamir pisze:

    „A wierz sobie nawet i w kozła – byleś mi dziesięcinę płacił”

    http://legaba.6te.net/chlopi_a_biskupi.htm

    Polecam niezwykle obszerny, nieomal monumentalny tekst o historii wyzysku ludności polskiej, zwłaszcza chłopów przez kler w ciągu ostatniego milenium. Usunąłem jedynie końcówkę aby uniknąć zarzutu kolportowania stalinowskiej antykościelnej propagandy.
    Tekst bazuje przede wszystkim na dużej ilości „nie-stalinowskiej” literatury i kościelnych dokumentach – opolczyk

    opolczykpl.wordpress.com/2013/04/06/a-wierz-sobie-nawet-i-w-kozla-byles-mi-dziesiecine-placil/#comment-79465

  15. Mezamir pisze:

    „Pękła bańka z katolickim kłamstwem ukrzyżowania Jezusa i jego boskości !

    nationalturk.com/en/1500-year-old-syriac-bible-found-in-ankara-turkey-16624

    Im folgenden Beitrag wird behauptet, dass in dieser Bibel offengelegt wird, Jesus wäre nicht gekreuzigt worden. Im offiziellen Bericht oben kann man davon nichts lesen. Wenn es wahr ist, dass Jesus gar nicht gekreuzigt wurde, würde diese Tatsache die komplette christliche Religion ad absurdum führen. Nicht die echten christlichen Werte, sondern die Religions-Maschinerie samt allen falschen Bibeln. Ein Bild von Bibelverbrennung kommt bei diesem Gedanken in mir hoch. Hoffentlich wird es einmal eine seriöse Übersetzung geben, die sich auch der Normalbürger leisten kann. Weiters steht in dieser Bibel, dass Jesus auch nicht Gott ist, sondern ein Prophet war.

    AnNijaTbé am 5.5.2014

    1500 Year Old Bible Confirms That Jesus Christ Was Not Crucified – Vatican In Awe

    Tytuł artykułu ; Watykan w szoku: „Stara 1500 – letnia Biblia odnaleziona w Turcji – Jezus nie został ukrzyżowany ?”

    brd-schwindel.org/vatikan-im-schock-1500-jahre-alte-bibel-in-tuerkei-gefunden-jesus-wurde-nicht-gekreuzigt/

    „Ci co „wierzą” nie będą w stanie przyjąć do świadomości że nie istniał, ich mózgi będą się wić w rozmaitych spazmach wyrzucając na wierzch coraz to nowe „fakty” broniące tej mitologicznej postaci, z neurologicznego punktu widzenia to choroba, samostymulacja pewnych neuroprzekaźników i uzależnienie od dopaminy, szczególnie wiara i usilne pragnienie osiągnięcia czegoś przeczącego logice i faktom sprzyja nieustannemu pobudzaniu systemu nagrody i kółko się zamyka. Człowiek nie może w nic nie wierzyć bo będzie się źle czuł i słabo współpracował z rzeczywistością, instynkt samozachowawczy nakazuje mu wiarę w cokolwiek, najprostsza i jednocześnie najmniej szkodliwa jest wiara w samego siebie i to już wystarczy by mózg działał jak należy. Jednostki niestabilne, „zdegenerowane” będą wyszukiwać znacznie bardziej pokręconych „opowieści” by za nimi gonić, to już można określić jako pewnego rodzaju narkomanie. Choćby sam papież wyszedł za rok na balkonik i powiedział: no moi drodzy, było miło ale faktycznie tamten z nazaretu czy z betlejem to jednak nie istniał, niby ktoś tam się kręcił podobny ale my też żeśmy nieco to pokręcili, ale nie martwcie się bo odnaleźliśmy archimedesa 83, to prawdziwy zbawca, on tak umiłował ludzi że aż strach, nie bójcie się po śmierci was przywita i od razu będzie laba, archmiedes ma świetne zasady i nauki dla wszystkich dla zwierząt też, żeby ich nie opętał zły duch, wierzcie w archimedesa bo on was kocha jak nikt. Część stada idąc za „ałtorytetem” papieża uwierzyłaby szybko w archimedesa 83, na zasadzie przeniesienia. bo to najmniej bolesne. Cześć stwierdziłaby że papieża opętał sam szatan i pieprzy trzy po trzy, oni ustanowiliby najbardziej radykalny odłam jezusolubów, spotykając się po piwnicach i kryjąc przed wyznawcami archimedesa. A garstka zatrzęsłaby się z przygnębienia, z samotności i ze złości ale przejrzeliby na oczy i stwierdzili: kurde a jednak nas oszukali, tak coś czułem ale reszta mówiła że jest ok. a jednak a teraz pewnie znów próbują z tym archimedesem nie tym razem w to nie wejdę choćby nie wiem co i…prawdopodobnie wejdzie w coś innego ale najmniejsza garstka z tej garstki zacznie szukać siebie prawdziwego i kochać wreszcie siebie i szanować bez przeszkód i bez strachu dopiero wtedy będą potrafić kochać i szanować innych…”

    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/30/chrzescijanskie-wartosci-ludobojstwo-i-hipokryzja/#comment-79506

    „Razinger – B17 – w latach 60 ub. wieku pisał, że mit ukrzyzowanego Joszue jest nie do utrzymania z powodów edukacji i należy go zmienić. Potem Razinger został papieżem a wcześniej cały czas prowadził instytucję inkwizycji za panowania JP2.

    To własnie w czasach panowania tych typów, katolikom wypieprzono z głównych ołtarzy tabernakula, ożywiono joszuego na obeliskach w Rio i pod Świebodzicami. Ten ze Świebodzina wyraźnie skierowany ku zachodowi , zaprasza krzyżaków na Wschód. Wiadomo nawet po co. Z historii widać cel aż nadto.

    Tak więc Panie i Panowie, nic się nie będzie działo ponad to co już dawno postanowiono.
    KK jest po prostu zwijany a szykowany jest powrót do oddawania czci – jak za czasów Faraonów – żydowskim oligarchom – bogom smrodzących Ziemię. W ich neosynagogach, budowanych na kształt sal widowiskowych, nie ma ołtarzy . są za to okazałe trony dla psychopatów.

    Obecna forma przedstawień i modernizacji, tak bardzo bulwersujących kataolików np z Gajówki , jest niczym innym jak powolną zmianą świadomości owieczek przed gruntowną zmianą i docelowo likwidacją KK.
    Ale nie ma co się cieszyć. To co nastanie, będzie poprzedzone totalną utylizacją katolików, Pogan też.

    Niestety nie ma jak wyjaśnić katolikom np z Gajówki że ich lament dla utrzymania tzw. tradycji nie ma sensu a ich dzisiejszy wysiłek nie uratuje ani jednego życia w przyszłości. Szkoda.”

    Edukacja to największy Antychryst

  16. Dawid56 pisze:

    „Ci co „wierzą” nie będą w stanie przyjąć do świadomości że nie istniał, ich mózgi będą się wić w rozmaitych spazmach wyrzucając na wierzch coraz to nowe „fakty” broniące tej mitologicznej postaci, z neurologicznego punktu widzenia to choroba, samostymulacja pewnych neuroprzekaźników i uzależnienie od dopaminy, szczególnie wiara i usilne pragnienie osiągnięcia czegoś przeczącego logice i faktom sprzyja nieustannemu pobudzaniu systemu nagrody i kółko się zamyka”.
    Ten człowiek co te słowa napisał cierpi na chorobę psychiczną zwaną „nienawiść do Jezusa”
    Czas pokaże czy nie istniał…..Czas pokaże i to już niedługo czy UFO to mit.
    No cóż tego ta Biblia nie odkryła ze nie istniał.Ciekawe kiedy odkryją manuskrypt który Im potwierdzi ze Szatan też nigdy nie istniał Ha Ha Ha

    • siola pisze:

      Czego ryjesz jak durny wez mapisz szatan i zmien t na rosyjskie to Ci smiech przejdzie,jako znajacy sie wiesz ze okultysci czytaja od tyllu napisz pan i czytaj od tylu .Dobry pasorzyt zna niemiecki polski angielski NAT ARB PART ALBO KKK

      • Dawid56 pisze:

        Czyli jednak Szatan istnieje?To nie jest jednak mit.

        • siola pisze:

          Istnieje i jego siedziba w miescie na 7 wzgorzach,zawsze gdy ludzie sie budza prubuje zasiac nienawisc i strach w ludziach a najlepsza do tego jest wojna.Przy okazji nakarmi swoich pobratyncow krwia jaka wsiaknie w ziemie.Tym razem mam jednak nadzieje ze mu sie to juz nie uda,zerwal umowe a jak wiadomo umowa obowiazuje obie strony.Na nic juz pruby przypisywania morderstw niewinnym ludziom ,robienia z nich barankow ofiarnych by pasorzytowac na ich dorobku,ja na ich miejscu dobrowolnie oddal bym ludziom wolnosc .Przywlaszczajac sobie jedyne prawo do kontaktu z Ojcem ,musieli poslac wielu posiadajacych wiedze na stosy.Siali strach wsrod ludzi zatruwajac ujecia wody bakteriami i wirusami .Podpuszczali jednych na drugich wsadzajac w rodziny swoje konie trojanskie .Jezeli szaman lub szamanka jako plemienny przedstawiciel utrzymujacy wiedze i kontak z Ojcem byl dla nich wrogiem to mamy ich sza t (m)ana Mam nadzieje ze w dresz den beda na tyle odwazni i powiedza nasza wina ,nasza wina ,nasza bardzo wielka wina.

  17. Michaela pisze:

    Psalm 141. Do CIebie wołam.

    Postaw Panie straż przy moich ustach,
    bym nie wypowiadał mowy szkodliwej !

    Bym mego serca nie skłaniał do złego,
    do popełniania czynów niegodziwych !
    Ref.
    Do Ciebie wołam, prędko mi dopomóż,
    usłysz mój głos, gdy wołam,do Ciebie -Panie mój .

  18. Mezamir pisze:

    „Czas pokaże czy nie istniał”
    Słucham?Czas już pokazał ,a raczej „demon” Edukacja.

    „Biblia nie jest „słowem Bożym”, lecz zbiorem zapożyczeń ze źródeł pogańskich. Historia Edenu i Adama i Ewy jest wzięta ze źródeł babilońskich; a opowieść o potopie jest niejako streszczeniem około… czterystu innych na ten temat. Arka Noego i góra Ararat mają swoje odpowiedniki w kilkudziesięciu innych mitach o potopie. Nawet imiona synów Noego zostały skopiowane. Podobnie ma się sprawa z ofiarą Izaaka, sądem króla Salomona w sprawie sporu o dziecko czy opowieścią o Samsonie obalającym gołymi rękami słupy potężnej budowli.

    Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.

    Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum”, czyli „Jestem który jestem”, i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe”. Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk” – „Jestem który jestem”. Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi” „Jestem który”, a Persowie „Ahmi Yat Ahmi”.

    Imię „Adam” nie jest pochodzenia hebrajskiego. O Adamie mówią pisma chaldejskie, znacznie starsze od hebrajskich. Znane było ono również Babilończykom. Na babilońskich tablicach glinianych George Smith znalazł opowieść o stworzeniu świata niczym nie różniącą się w treści od wersji biblijnej. Według niej, pierwszemu człowiekowi na imię było Adamu. Zaś według hinduskich „Proroctw” Ramutsariara — księgi starszej od Biblii o dwa tysiące lat, pierwszemu mężczyźnie na imię było Adama, a pierwszej kobiecie — Heva. Opowieść ta jest również niemal dosłowną kopią hebrajskiej wersji stworzenia.

    Wielu ludzi uważa Mojżesza za postać równie autentyczną jak Cezara czy Aleksandra. Jeśli więc naprawdę istniał, to dlaczego historia nie ma o nim nic do powiedzenia. Nie ma o nim najmniejszej wzmianki w jakichkolwiek źródłach, z wyjątkiem żydowskich. Imię „Mojżesz” jest pochodzenia egipskiego i pochodzi od egipskich słów „mo” czyli „woda”, i „uses”, uratowany, wzięty z wody. Arabia, Syria i Fenicja również miały swoich Mojżeszów, a raczej Mizesów, bo tak wymawiano to imię w tych krajach. Pewien hymn do Bachusa mówi, że ów Mizes został uratowany, znaleziono go pływającego na wodzie w drewnianej „kołysce”. Egipski Ozyrys został również włożony do kufra lub trumny i puszczony na wodę, zdany na łaskę lub niełaskę fal.

    Nawet słowo „Sabat” nie pochodzi z języka hebrajskiego, lecz z babilońskiego „Sabattu”, czyli dzień odpocznienia, które Babilończycy obchodzilijako swoje święto znacznie wcześniej niż Żydzi. Trudno jednak dociec dlaczego Żydzi zapożyczyli właśnie to babilońskie święto Sabattu. „Pomysł obchodzenia dnia siódmego jako dnia odpoczynku od pracy narodził się w Babilonii. Co do tego nie ma wątpliwości” pisze profesor Langdon. I nie ma wątpliwości co do tego,że niemal wszystkie swoje metafizyczne pojęcia Żydzi zapożyczyli od innych, starszych kultur. W Biblii czytamy że „zbawienie jest z Żydów” (według słów Jezusa), ale okazuje się że sam judaizm nie jest „z Żydów”.

    Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.

    Oto lista:

    Jezus — Nazaret
    Kryszna — India
    Sakia — India
    Iva — Nepal
    Indra — Tybet
    Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego” Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)
    Tammuz — Babilonia
    Criti — Chaldea
    Attis — Frygia
    Baili — Orissa
    Thules — Egipt
    Orontes — Egipt
    Zbawiciel z Witoba — Telingonese
    Odin — Skandynawia
    Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)
    Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)

    Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.

    Paweł mówi „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże sam i na wieki”, a autor Apokalipsy św.. Jana „Jam (Jezus) jest alfą i omegą, początek i koniec”. Zaś Vishnu mówi „Jam jest początkiem, środkiem i końcem wszystkich rzeczy istniejących”, a egipski Horus — „Jam jest dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym”.

    Wystarczy przeczytać choćby historię Herkulesa, Mitry i Bachusa aby zrozumieć pogańsko-mistyczne źródło całej tej opowieści o Jezusie. Herkules również narodził się z dziewicy której na imię było Alcmene. Ojcem jego był bóg Zeus, a jego koleje życia są prawie takie same jak Jezusa.

    E.E. Gold napisał o perskim bogu Mitrze: „Wstępuje do komór śmierci po to, aby powstać w pełnej chwale światłości i mocy dla wiecznego zbawienia człowieka”. O Bachusie zwanym przez Eurypidesa „Bachusem, synem Bożym” profesor Wilder pisze: „dla swoich naśladowców był personifikacją świata natury i świata sprawiedliwości, z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. Narodzony z ziemskiej niewiasty, wyprowadził ją z krainy śmierci i przeniósł do królestwa niebieskiego aby była godna wszelkiej chwały”.

    Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza to jedno z największych oszustw biblijnych. Jej pochodzenia znów należy szukać w Egipcie. Jezus, Zbawiciel z Judei, poszedł do Betanii wzbudzić z martwych swojego przyjaciela Łazarza, podobnie jak egipski Zbawiciel Horus poszedł do Bethanu wskrzesić swojego ojca. Następnie, imiona Maria, Marta i Łazarz również pochodzą z Egiptu. We wspomnianej opowieści egipskiej występują imiona kobiet Meri i Merti, które maja brata El-Azar-usa. Widzimy wiec w jaki sposób egipski El-Azar-us stal się żydowskim Łazarzem. Słowo Bethanu oznacza „dom Boga”, w tym przypadku chodziło o egipskiego boga Anu. Widzimy znów skąd wzięło się w języku
    żydowskim słowo „Beth” i cala ta biblijna opowieść.

    Natomiast ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira pochodzi z Indii. W Hari-Purana czytamy o tym jak Kryszna (Chrishna) wzbudził z martwych młodą dziewczynę. Według tego hinduskiego mitu była to Kalavatti, córka Angashuna. Po jej śmierci żałobnicy zebrali się aby ją opłakiwać. W przekładzie Jacolliota brzmi ona następująco:

    „…nagle wielki szum rozległ się w całym pałacu i słychać było słowa tysiąckrotnie powtarzane „Pacya pitarum; pacya gurum!” — „Ojcze, Mistrzu!”. Wtedy Kryszna podszedł, uśmiechnął się i oparł na ramieniu Arjuna. — Mistrzu — zawołał Angashuna rzucając mu się do stop i zalewając je łzami. — Spójrz na moją biedną córkę — po czym wskazał na ciało Kalavatti złożone na macie… Dlaczego płaczesz — zapytał Kryszna łagodnie. — Czy nie widzisz ze śpi? Zobacz że się rusza. Kalavatti ! Powstań i chodź!

    Gdy tylko Kryszna wypowiedział te słowa, oddech, ciepło, ruch i życie zaczęły wstępować powoli w to młode ciało. Młoda istota, posłuszna rozkazowi owego półboga, wstała na własne nogi i podeszła do swoich bliskich i znajomych. Lecz tłum zdumiał się i zawołał: „To jest bóg, bo śmierć nie jest dla niego czymś więcej niż snem”.

    Według meksykańskiej religii, wysłannik z nieba obwieścił dziewicy Sochequetzal, że pocznie w sposób niepokalany i urodzi Quetzalcoatla. I podobnie jak Gabriel ogłosił Maryi przyjście na świat Jezusa, tak Bodhisat zapowiedział Mai, matce Buddy, narodzenie jej syna. Oba imiona — Mai i Maryja, pochodzą od wspólnego rdzenia oznaczającego „woda”. Siostra Mojżesza również miała na imię Miriam. I rzeczywiście, imię Maryja pojawia się w wielu postaciach w rożnych kulturach i zawsze jest nim nazwana matka zbawców świata. Oto przykłady:
    Matka — Syn-zbawca
    Maria — Jezus
    Maia — Budda
    Maia — Hermes
    Maya — Agnis
    Myrrha — Adonis
    Maya Maria — Sommona Cadom (syjamski zbawca)
    Mariama — Kryszna

    Wszystkie te Maryje oznaczają jedno — Planetę-Matkę, a katolicka Matka Boska nie stanowi tu żadnego wyjątku.

    Widzimy więc, że ta opowieść o zwiastowaniu przez anioła narodzin dziecka nie jest bynajmniej wyłącznie chrześcijańskiego pochodzenia. Wszystkie pogańskie ziemie-matki były zabierane do nieba przez swoich boskich synów, aby objąć tam władzę jako „Matka Boża”, „Królowa Nieba”, itd. Alcmene, matka Herkulesa wstąpiła w obłoki i stała się Królową Nieba. Podobnie Semele została zabrana do nieba przez swojego syna Bachusa zwanego „Synem Bożym”, aby panować jako Królowa Wszechświata przed którą „cale piekło drży”. Pallas Atena nazywana była „jedyną Matką Bożą” oraz „Królową Nieba”. Żydzi w Egipcie też oddawali cześć Królowej Nieba jakieś 600 lat przed narodzeniem się biblijnej Maryi, matki Jezusa. W Babilonii, z kolei, była Isztar-Królowa Nieba, a modlitwa do niej brzmiała następująco:

    „Królowo Nieba i Ziemi, która przyjmujesz modlitwy, wysłuchujesz próśb i błagań, miłosierna bogini kochająca sprawiedliwość; Spójrz na mnie, o Pani, i zwróć się do mnie, tak aby serce sługi twego zostało pokrzepione”.

    Czy bardzo rożni się ta modlitwa od katolickich litanii do Najświętszej Marii Panny ? (Zatem uwaga Polacy — zwłaszcza pielgrzymi na Jasną Górę — „Królowej Anielskiej śpiewajmy”! — dop. tłum.)

    Jakim wiec cudem Biblia może być objawieniem danym Żydom przez Boga? Masy wiernych nigdy nie czytają tych innych źródeł, a księża i pastorzy którzy je znają, milczą na ten temat. Zresztą niewiele tych źródeł zachowało się, bo poniszczyli je fanatyczni bibliści. Starożytni Żydzi mieli jednak dostęp do wielu z nich, o czym niewielu z nas pamięta. W roku 125 n.e. Św. Ireneusz powiedział, ze za jego czasów istniała ogromna ilość ewangelii. Zachowały się i dotarły do nas tylko te, które kapłani chcieli wykorzystać do własnych celów; resztę poniszczyli. Aby pojąć istotę sprawy, czytelnik musi wiedzieć, że całe kapłańskie zrzeszenia konspiracyjne starannie redagowały i dobierały teksty biblijne przez dłuższy czas. „

  19. Mezamir pisze:

    Malowidła sprzed 3500 lat przed nasza erą na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie, to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa.
    Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF – Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.
    To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa.
    W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające.

    Im bardziej zastanawiasz się nad tym, co wiemy o naszym pochodzeniu i tym co tu robimy, tym bardziej zaczynasz widzieć, że nie byliśmy dostatecznie informowani w tych kwestiach.

    Aby rzucić na to więcej światła, spróbujmy sięgnąć w czasy bardzo odległe i dokonać pewnych porównań.

    I tak:
    Oto Słońce.
    Od 10 tysięcy lat przed naszą erą, historia obfituje w rzeźby i rysunki wyrażające dla niego szacunek i uwielbienie. I łatwo zrozumieć dlaczego; skoro każdego ranka Słońce wschodzi przynosząc światło, ciepło i bezpieczeństwo, chroniąc człowieka od zimna i ataków drapieżników ukrytych w ciemności. Kultury rozumiały, że bez Słońca, zboże nie wyrośnie, a życie na ziemi nie przetrwa.

    Ta świadomość sprawiła, iż Słońce stało się najbardziej adorowanym obiektem wszechczasów. Ludzie byli również bardzo świadomi gwiazd. Śledzenie gwiazd pozwalało rozpoznawać i przewidywać wydarzenia, które mają miejsce w dłuższych cyklach czasu, takich jak zaćmienia czy pełnie księżyca.

    Skatalogowali grupy gwiazd w to, co dziś nazywamy konstelacjami. Oto Krzyż Zodiakalny, jeden z najstarszych konceptualnych obrazów w ludzkiej historii. Przedstawia Słońce i drogę jaką przebywa ono w ciągu roku przez 12 najważniejszych konstelacji. Odzwierciedla też 12 miesięcy, 4 pory roku, przesilenia i równonoce.

    Termin Zodiak odnosi sie do faktu nadania konstelacjom ludzkich kształtów, personifikacji: postaci i zwierząt. Inaczej mówiąc, wczesne cywilizacje nie tylko podążały za słońcem i gwiazdami ale personifikowały je, tworząc mity na podstawie ich wyglądu, ruchu i położenia względem siebie. Dające życie i ochronę Słońce, stało się uosobieniem niewidzialnego stwórcy albo Boga. Było znane jako „Bóg Słońce”, światło świata, zbawca ludzkości.

    Podobnie 12 konstelacji reprezentujących trasę wędrówki Boga Słońca otrzymało nazwy, zazwyczaj związane z elementami natury jakie występują w okresach, gdy przechodzi przez nie Słońce.

    Na przykład – Wodnik – niosący wodę, który przynosi wiosenne deszcze.

    Horus przed Ozyrysem, płaskorzeźba z sarkofagu kapłana Taho, IV w. p.n.e. Luwr, Paryż.’

    „Horus” – 3000 lat przed naszą erą był Bogiem Słońca w Egipcie. Jest on uczłowieczeniem Słońca, a jego życie to seria alegorii związanych z ruchem Słońca po niebie. Z hieroglifów wiemy dużo o tym słonecznym mesjaszu. Na przykład HORUS będąc słońcem, światłem, miał wroga zwanego SET – będącego uosobieniem ciemności czy nocy. I mówiąc metaforycznie – każdego ranka HORUS wygrywał walkę z SETEM a kiedy nastawał wieczór, SET wygrywał walkę i wysyłał HORUSA do świata podziemi.

    Warto odnotować, że Ciemność i Światło, czy Dobro i Zło – to jedne z najważniejszych mitologicznych dualizmów, obecnych i wyrażanych na wielu płaszczyznach po dziś dzień. Najogólniej mówiąc, historia Horusa jest następująca: Horus narodził się z dziewicy (Isis-Marii) 25-go grudnia Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie za wskazaniem której szło 3 królów by oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy.

    W wieku 12 lat był nauczycielem syna marnotrawnego, a w wieku lat 30 został ochrzczony przez postać zwaną ANUP i tak zaczął się jego stan duchowny. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował, czyniąc cuda takie jak uzdrawianie i chodzenie po wodzie. Horus był znany pod wieloma imionami: Prawda, Światło, Pomazaniec Boży, Dobry Pasterz, Baranek Boży i wiele innych.

    Po tym jak został zdradzony przez TYPHONA, Horus został ukrzyżowany, pochowany na 3 dni, a potem zmartwychwstał. Te atrybuty Horusa, oryginalne czy nie, wydają się przenikać wiele światowych kultur, a dla wielu innych bogów mitologiczna struktura jest taka sama. ATTIS z Frygii – urodzony 25 grudnia przez dziewicę NANA; ukrzyżowany; złożony w grobie, po 3 dniach zmartwychwstał.

    KRISZNA z Indii, urodzony przez dziewicę Devaki; z gwiazdą na wschodzie zapowiadającą jego nadejście; czynił cuda; a po śmierci zmartwychwstał.

    Grecki Dionizos, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; był podróżującym nauczycielem który czynił cuda np. zamieniał wodę w wino; nazywany był „Królem Królów”, „Synem Bożym”, „Alfą i Omegą” itd; a po śmierci, zmartwychwstał.

    MITHRA z Persji, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; miał 12 uczniów; czynił cuda; a po śmierci został pochowany na 3 dni a potem zmartwychwstał. Był też nazywany „Prawdą”, „Światłem” i wiele innych.

    Interesujące, że dniem świętym dla Mithry była niedziela. Faktem jest, że istnieje szereg zbawicieli, z różnych okresów, z całego świata, którzy pasują do tej samej charakterystyki.

    Pozostaje pytanie: dlaczego takie atrybuty? Dlaczego dziewica rodziła ich 25 grudnia; dlaczego śmierć na 3 dni, a potem zmartwychwstanie; dlaczego 12 uczniów? Aby się tego dowiedzieć, zbadajmy historię najmłodszego solarnego mesjasza.

    JEZUS CHRYSTUS, był synem dziewicy Marji urodzonym 25 grudnia w Betlejem. Jego narodziny zapowiedziała gwiazda na wschodzie, za którą podążali trzej królowie/magowie by uczcić nowego zbawcę. Nauczał jako dwunastoletnie dziecko. W wieku 30 lat przyjął chrzest i tak zaczął się jego stan duchowny. Jezus miał 12 uczniów z którymi podróżował i czynił cuda – jak uzdrawianie chorych, chodzenie po wodzie, wskrzeszanie zmarłych; był znany jako „Król Królów”, „Syn Boży”, „Światło świata”, „Alfa i Omega”, „Baranek Boży” i wiele innych. Gdy został zdradzony przez swego ucznia Judasza, sprzedany za 30 srebrników, został ukrzyżowany złożony w grobowcu i po 3 dniach zmartwychwstał i wstąpił do nieba.

    Przede wszystkim sekwencja narodzin jest czysto astrologiczna. Gwiazda na wschodzie to Syriusz, najjaśniejsza gwiazda na niebie, która 24 grudnia leży w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami z Pasa Oriona.

    Te 3 gwiazdy nazywane są dziś, tak jak w starożytności: TRZEJ KRÓLOWIE. Trzej Królowie i najjaśniejsza gwiazda – Syriusz wskazują miejsce wschodu słońca 25 grudnia. Oto dlaczego Trzej Królowie podążają za gwiazdą na wschodzie aby odnaleźć miejsce wschodu – narodzin słońca. Dziewica Maria, jest konstelacją Panny, znaną także jako Dziewica Panna. „Virgo” (Panna) po łacinie znaczy „Dziewica”. Starożytny symbol Panny to przerobione „M”.

    Oto dlaczego Maria, i inne matki dziewice jak matka Adonisa – Myrra, albo matka Buddy – Maya zaczynają się na „M”. Panna odnosiła się także do „Domu Chleba”. I reprezentacją Panny jest dziewica trzymająca kłos pszenicy.

    Dom Chleba i symboliczny kłos pszenicy oznacza sierpień i wrzesień – czas żniw. Słowo „BETLEJEM” w istocie przetłumaczyć można jako „dom chleba”. Betlejem odnosi się więc do konstelacji Panny, miejsca na niebie, nie na ziemi.

    Jest też inne ciekawe zjawisko zachodzące 25 grudnia, w dniu przesilenia zimowego. Od przesilenia letniego do zimowego, dni stają się krótsze i chłodniejsze. Z perspektywy północnej półkuli Słońce wędruje na południe, staje się mniejsze i wydaje się oddalać. Skracanie się dni, dojrzewanie zbóż, gdy zbliża się zimowe przesilenie symbolizował dla starożytnych proces śmierci.

    To była śmierć Słońca. Do 22 grudnia proces umierania Słońca się dopełniał. Słońce poruszając się na południe przez 6 miesięcy, osiąga najniższy punkt na niebie. I tu ciekawostka – Słońce wstrzymuje swą wędrówkę na 3 dni. Przez te 3 dni pauzy Słońce przebywa w sąsiedztwie konstelacji Południowego Krzyża (Crux). Po tym czasie, 25 grudnia, Słońce podnosi się o 1 stopień, tym razem na północ, zapowiadając dłuższe dni, ciepło i wiosnę. I dlatego się mówi: Syn (Słońce) umarł na krzyżu, był martwy 3 dni po to by zmartwychwstać, czy narodzić się ponownie.

    Oto dlaczego Jezus i inne Solarne bóstwa łączy koncepcja ukrzyżowania, i zmartwychwstania po 3 dniach. Jest to okres zmiany kierunku poruszania się Słońca do kierunku północnej półkuli co przynosi wiosnę i zbawienie. Ale nie czczono zmartwychwstania Słońca aż do wiosennej równonocy lub Wielkanocy. A to dlatego, że z wiosenną równonocą, Słońce przezwycięża ciemność, dzień staje się dłuższy niż noc, i zaczyna się wiosenny rozkwit. Chyba najbardziej oczywistym ze wszystkich astrologicznych symboli dotyczących Jezusa jest 12 apostołów.

    Są zwyczajnie 12 znakami Zodiaku, z Jezusem – jako Słońcem, który porusza się między nimi. Liczba 12 powtarza się ciągle w Biblii. Ten tekst ma więcej wspólnego z astrologią niż z czymkolwiek innym. Wracając do krzyża Zodiakalanego, ukazującego życie Słońca, Nie jest to tylko artystyczna koncepcja, czy narzędzie śledzenia ścieżki Słońca. Był to także symbol Pogański. A więc nie jest symbol Chrześcijaństwa. Poza tym prawie wszystkie insygnia chrześcijańskie zostały wzięte z pogańskich kultur: ornat, tiarę, stułę i wiele innych.

    To pogańska adaptacja Krzyża Zodiakalnego. Układ gwiazdozbiorów, jeszcze z czasów poprzedzających nastanie wielkich cywilizacji Egiptu i Sumeru. Oto dlaczego Jezus we wczesnych malowidłach zawsze ma głowę na tle krzyża.
    Bo Jezus jest Słońcem, Synem Bożym Światłem Świata, Zmartwychwstałym Zbawcą. który „przyjdzie ponownie”, jak to robi każdego ranka. Chwała Boga, który przeciwstawia się ciemności, jako iż „rodzi się ponownie”, każdego ranka.

    I może być widziany jak chodzi pomiędzy chmurami „wysoko w Niebie”, w koronie cierniowej albo koronie z promieni Słońca. Pośród wielu astronomicznych i astrologicznych metafor w Biblii, jedna z najistotniejszych dotyczy Wieków (Er).

    W całym tekście jest wiele odniesień do „Wieku” (Ery).

    Aby to zrozumieć, musimy zaznajomić się ze zjawiskiem zwanym ruchem precesyjnym Ziemi. Starożytni Egipcjanie oraz wcześniejsze kultury odkryły, że co około 2150 lat wschód słońca o poranku w dniu przesilenia wiosennego występuje w innym miejscu w Zodiaku. Wynika to z powolnej zmiany kąta nachylenia Ziemi względem własnej osi. Zwie się to ruchem precesyjnym, bo obserwowane konstelacje cofają się w stosunku do ich normalnego cyklu rocznego. Czas potrzebny na precesyjne przejście poprzez wszystkie 12 znaków wynosi 25.765 lat. Jest to tak zwany „Wielki Rok”, a starożytni byli go bardzo świadomi.

    Każdy okres 2150 lat zwali „Erą”. Od 4300 przed naszą erą do 2150 przed naszą erą trwała Era Byka. Od 2150 przed naszą erą do 1 n.e. Era Barana. I od 1 n.e. do 2150 n.e. do dziś trwająca Era Ryb. W roku 2150 wkroczymy w nową Erę. Erę Wodnika.

    Biblia generalnie odzwierciedla symboliczną wędrówkę poprzez 3 Ery zapowiadając czwartą. W Starym Testamencie, kiedy Mojżesz schodzi z Góry Synaj z 10 przykazaniami jest bardzo zły widząc ludzi oddających cześć Złotemu Cielcowi.

    Rozbija więc kamienne tablice i nakazuje swojemu ludowi wzajemnie się pozabijać – by się oczyścić. Większość badaczy biblijnych łączy ten gniew z faktem uwielbienia przez Izraelitów fałszywego bożka. W rzeczywistości złoty byk jest astrologicznym Bykiem, a Mojżesz reprezentuje nową Erę – Barana. Dlatego Żydzi do dziś nadal trąbią w barani róg. Mojżesz reprezentuje nową Erę Barana, a w tej erze każdy musi porzucić poprzednią.

    Inne Bóstwa także wskazują to przejście np. Mithra, przedchrześcijański Bóg, który zabił byka w tej samej symbolice. Jezus jest postacią przewodnią następnej po Baranie ery.

    Ery Ryb. Symbolika Ryb pojawia się bardzo często w Nowym Testamencie. Jezus nakarmił 5000 osób chlebem i dwiema rybami. Kiedy rozpoczął nauczanie w Galilei, spotkał 2 rybaków, którzy za nim poszli. I myślę, że wszyscy widzieli znak ryby Jezusa naklejany na samochody, nie wiedząc co tak naprawdę znaczy.

    To pogański symbol astrologiczny Solarnego Królestwa Ery Ryb. Poza tym dzień narodzin Jezusa stał się początkiem tej Ery. Św. Łukasz: 22:10 – gdy uczniowie spytali Jezusa gdzie będzie następna pascha gdy jego już nie będzie. Odparł: „Kiedy wejdziecie do miasta, ujrzycie człowieka niosącego dzban z wodą. Idźcie za nim do Domu, do którego wejdzie”.

    Ten fragment jest jednym z najlepiej odkrywających wszystkie astrologiczne konotacje. Człowiek niosący dzban z wodą to Wodnik. Zawsze przedstawiany jako człowiek niosący wodę. Reprezentuje Erę nastającą po Erze Ryb i kiedy Słońce (Syn Boży) opuszcza Erę Ryb (Jezus), wejdzie do Domu Wodnika. Jako że Wodnik następuje po Rybach w ruchu precesyjnym. Jezus mówi więc, że po Erze Ryb nastąpi Era Wodnika.

    Słyszeliśmy już o czasach ostatecznych i końcu świata. W oderwaniu od obrazków z Księgi Objawienia, główne źródło tej idei pochodzi z Ks. Mateusza 28:20, gdzie Jezus mówi: „Będę z wami nawet do końca świata”. W wersji Biblii „Króla Jamesa”, „świat” jest złym tłumaczeniem, wśród wielu innych. Właściwym słowem powinno być „AEON” co znaczy „ERA”.

    „Będę z wami nawet do końca Ery” Co jest prawdą, bo Jezus, Solarne uosobienie Ery Ryb skończy się gdy Słońce wejdzie w Erę Wodnika. Cały pomysł końca świata jest złym rozumieniem astrologicznych alegorii.

    Więcej – postać Jezusa – będącego dosłownie astrologiczną hybrydą, jest wyraźnym plagiatem egipskiego boga Słońca – HORUSA. Dla przykładu, malowidła sprzed 3500 lat na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa. Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF – Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.

    To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa. W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające. Plagiat ma swą kontynuację.

    Historię NOEGO i jego arki wzięto bezpośrednio z tradycji.

    Koncept wielkiej powodzi jest wszechobecny w starożytnym świecie, z ponad 200 przykładami z różnych okresów i czasów. Ale na przedchrześcijańskie źródło najlepiej wygląda epos Gilgamesz, napisany 2600 przed naszą erą. Historia opowiada o wielkiej powodzi zesłanej przez Boga, Arce ratującej zwierzęta, a nawet uwolnieniu i powrocie gołębia, wszystko tak samo jak w biblijnej historii, obok listy wielu innych podobieństw.

    A potem pojawia się splagiatowana historia Mojżesza. Kiedy Mojżesz się urodził, miał zostać włożony do kosza i puszczony na rzekę, by uniknąć dzieciobójstwa. Został uratowany przez córkę króla i wychowany na księcia. Ta historia została zaczerpnięta z mitu o SARGONIE z Akkad, około 2250 przed naszą erą Sargon po narodzinach by uniknąć śmierci został włożony do kosza i spuszczony rzeką.

    Został uratowany i wychowany na księcia przez królewnę AKKI. Poza tym Mojżesz jest znany jako Dawca Prawa, który dał 10 Przykazań. Ale idea dawania prorokowi przez Boga prawa na górze jest także starszym motywem. Mojżesz jest tylko kolejnym prawodawcą w długiej linii sukcesji takich postaci w chronologii.

    W Indiach – MANU był wielkim dawcą prawa.

    Na Krecie – MINOS – zstąpił z Góry Dicta, gdzie ZEUS dał mu święte prawa.

    W Egipcie był MISES, który zniósł kamienne tablice ze spisanym prawem.

    MANU, MINOS, MISES, MOSES (Mojżesz) Nawet 10 przykazań, zaczerpnięto bezpośrednio z egipskiej Księgi Zmarłych.

    Co w Księdze Zmarłych napisano jako „Nie ukradłem” stało się „Nie kradnij,” „Nie zabiłem” – „Nie zabijaj,” „Nie skłamałem” – „Nie dawaj fałszywego świadectwa”, itd.

    Faktycznie religia egipska jest podstawą całej Judeochrześcijańskiej teologii.

    Chrzest, życie po życiu, sąd ostateczny, dziewico-rództwo, wskrzeszenie, ukrzyżowanie, arka zbawienia, obrzezanie, zbawiciele, święta komunia, wielka powódź, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Pascha i wiele wiele innych, to cechy koncepcji egipskich długo wyprzedzających Chrześcijaństwo i Judaizm.

    Św. Justyn Męczennik, jeden z pierwszych chrześcijańskich historyków napisał: „Kiedy mówimy, że Jezus, nasz nauczyciel został poczęty bez seksu, umarł ukrzyżowany zmartwychwstał i wstąpił do Nieba, nie mówimy o niczym innym niż ci, którzy oddają cześć bogu Jowiszowi.

    ” W innym tekście, Justyn powiada: „Był zrodzony z dziewicy, zaakceptuj to jako podobieństwo z twą wiarą w Perseusza”. To oczywiste, że Justyn i inni wcześni Chrześcijanie wiedzieli jak bardzo podobne do religii pogańskich było Chrześcijaństwo. Justyn miał na to radę. Im bardziej go to niepokoiło, była to wina Diabła. Diabeł mógł przewidzieć co Chrystus zrobi, mógł więc stworzyć takie podobne mity w świecie Pogan.

    Biblia jest tylko astro-teologiczną literacką hybrydą, jak prawie wszystkie religijne mity przed nią. Aspekt przeniesienia jednej postaci i jej atrybutów do nowej można znaleźć w samej Biblii.

    W Starym Testamencie jest historia Józefa.

    Józef był prototypem Jezusa. Narodziny Józefa były cudem – Jezusa narodziny także. Józef miał 12 braci – Jezus miał 12 uczniów. Józef został sprzedany za 20 srebrników – Jezus za 30. Brat „Juda” dokonuje zdrady Józefa – uczeń „Judasz” dokonuje zdrady Jezusa. Józef zaczyna pracę w wieku 30 lat – Jezus także. Lista podobieństw jest długa.

    „Religia Chrześcijańska jest w jakimś sensie kopia kultu Solarnego, w której postawiono osobę Chrystusa w miejsce Słońca i oddaje się mu cześć pierwotnie oddawaną Słońcu. Chrześcijaństwo nie opiera się na prawdzie do końca na prawdzie. Chrześcijaństwo jest jedynie Rzymską historią rozkręconą politycznie. Prawda jest taka, że Jezus był Bóstwem Solarnym gnostyckiej sekty Chrześcijan.

    To było polityczne zagranie, by wykorzystując Jezusa zyskać kontrolę nad społeczeństwem.

    W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami. A przez następne 1600 lat Watykan trzymał polityczną władzę nad całą Europą. Doprowadzając do okresów zwanych „Ciemnymi Wiekami”, podczas których zaistniały Krucjaty czy Inkwizycja. Chrześcijaństwo, razem ze wszystkimi innymi teistycznymi systemami, do pewnego stopnia jest oszustwem wieku. Służyło oderwaniu gatunków od naturalnego świata, i od siebie samych. Polega ono głównie na ślepym słuchaniu autorytetów.

    Redukuje ludzką odpowiedzialność za sprawą „Boga” kontrolującego wszystko, a w efekcie okrutne zbrodnie są usprawiedliwiane w imię Boskiej Sprawy. I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę, ale używa mitu by manipulować i kontrolować społeczeństwem. Mit religijny jest najpotężniejszym orężem kiedykolwiek stworzonym i służy za psychologiczny grunt na którym mogą kwitnąć inne mity.

    Mit jest ideą polegającą na błędnej wierze w niego szerokiej rzeszy ludzi. W głębszym sensie, w sensie religijnym mit służy jako historia organizująca i mobilizująca ludzi. Sens nie polega na opowiadaniu historii w odniesieniu do rzeczywistości ale na jej funkcji. Historia nie może spełniać swej funkcji, dopóki w społeczeństwie nie jest traktowana jako prawda.

    Niektórzy ludzie mają czelność zadawać pytania o prawdę dotyczącą świętej historii, ale strażnicy wiary nie wchodzą z nimi w dyskusję. Ignorują ich, albo wyzywają od bluźnierców, którzy służą szatanowi.

    Świątynia Horusa

    Sprawa Horusa to problem niezwykle złożony. Przede wszystkim należy spojrzeć na niego z szerszej perspektywy. Chodzi tu przede wszystkim o spojrzenie historyczno-mitologiczne. Horus był jednym z najpopularniejszych bóstw w starożytnym Egipcie. Nie można mówić o tej postaci w oderwaniu od tej tradycji. Podstawa, na jakiej został zbudowany Horus w Świecie Mroku, jest jego antagonizm z Setem. W Egipcie antagonizm miedzy tymi bogami był wieloznaczny i toczył się na wielu płaszczyznach. Był na przykład wyrazem sprzeczności tkwiących w samej przyrodzie. I tak Horus symbolizował niebo i światło, a Set zaś ziemie, burze, ciemność. Ponadto antagonizm pogłębiały jeszcze stosunki Ozyrysa (uznanego za ojca Horusa) z Setem. Otóż Set był bogiem pustyń, a Ozyrys symbolizował witalne siły przyrody. Trzeba tez spojrzeć na ten konflikt z punktu widzenia tradycji politycznej. Pierwotnie Horus stanowił bowiem główne bóstwo Egiptu Dolnego, a Set Górnego. Początkowy antagonizm miedzy tymi ośrodkami władzy został przeniesiony na płaszczyznę mitologiczną. W tym świetle konflikt Horus – Set jawi się nie jako konflikt dwóch konkurentów o władze, ale o coś znacznie bardziej pierwotnego, mianowicie jako jedno z odbić odwiecznego konfliktu Światła i Ciemności, co zresztą zostało w pewien sposób podkreślone w Świecie Mroku.

    Horus nie był jedynym bóstwem, o jasno określonych atrybutach i cechach. Cala mitologia egipska ma to do siebie, że przez cały okres trwania Egiptu ulegała częstym przemianom. Ponadto istniało kilka odrębnych ośrodków, które kształtowały swoje odrębne tradycje mitologiczne. Samego Horusa przedstawiano pod postacią sokola, dysku słonecznego z sokolimi skrzydłami lub mężczyzny z głową sokola. Ale jego wcieleń było znacznie więcej.

    Dzięki temu, że jego kult stał się bardzo popularny, poczęły się tworzyć lokalne odmiany Horusa w wyniku połączeń z rozmaitymi bogami lokalnymi. Z tych postaci co najmniej kilka było bardzo znanych (np. Horus syn Izydy – Harsiese, Horus – Słonce – Harpre, Horus – Dziecko – Harpokrates, Horus w Horyzoncie – Hor – Achte, Horus, który Jednoczy Oba Kraje – Harsomtus, Horus z Behedety, etc.) oraz istniało wiele innych, o charakterze bardziej lokalnym. Te postacie mają rożne cechy i atrybuty, ba, bywa że są ze sobą sprzeczne. Najpopularniejszym jednak obrazem Horusa, była jego wizja jako symbolu władzy królewskiej. Był on gwarantem boskiego charakteru władzy królewskiej, król stanowił żywe wcielenie tego boga. Jego ojciec natomiast, Ozyrys, był symbolem faraona po śmierci (tak jak Horus za życia).

    Widać więc, że tło jest tu bardzo skomplikowane. Patrząc na Horusa przez pryzmat tradycji i Świata Mroku rzucają się w oczy przede wszystkim następujące dwie sprawy: wspomniany już konflikt z Setem i jego olbrzymi wpływ na Egipt. Zajmijmy się najpierw tym drugim problemem. Tak wielokrotne odbicia Horusa w tradycji i wierzeniach Egiptu świadczą o tym, że jego wpływ na Egipt Starożytny był wielokrotnie silniejszy, niż to się pozornie wydaje. Wygląda na to, ze świat wierzeń był w dużej części kontrolowany przez Horusa i jego sługi. Niewiele się miniemy z prawdą, gdy stwierdzimy, że właściwie cały Egipt był państwem zbudowanym pod znakiem Horusa.

    Jaką rolę miął on w zjednoczeniu tego państwa i jego późniejszych przewagach i sukcesach? Możemy tego się tylko domyślać, ale niewątpliwie okresy stabilnej i silnej władzy w Egipcie, sprawowanej przez władców miejscowych, to okresy, gdy wpływy Horusa były najsilniejsze. I odwrotnie, okresy przejściowe, problemy dynastyczne, czy takie czasy, jak panowanie Hyksosów, to oczywiście efekt wpływów Seta. Władza Horusa na poziomie wierzeń była jeszcze silniejsza, co możemy stwierdzić na podstawie jego licznych wcieleń. Niewątpliwie także on popierał rozwój kultów słonecznych, takich jak kulty potężnych bogów Ra i Amona, a także nieustanne wsparcie dla kultu Izydy.

    Widocznie jednak wpływy Horusa słabły. W okresie hellenistycznym stare kulty odchodziły w przeszłość, a okres rzymski, zakończony chrześcijaństwem, oznacza upadek religii egipskiej w ogóle. Jednocześnie Horus zaczął postrzegać siły stojące poza Egiptem. Wydaje się, że jego zamkniecie się w sprawach egipskich odbiło się niekorzystnie na jego wpływach w tym kraju. Póki Egipt był izolowany lub niezależny, wpływy Horusa były duże, gdy zjawili się tu ludzie z innych stron świata (najpierw Persowie, tu mała dygresja – Persowie ograniczyli się do wpływów na niwie politycznej, religijnie pozostawiając całkowitą swobodę Egipcjanom, ba nawet sami początkowo uczestniczyli w ich religii, co rzuca pytanie o stosunek Mithrasa do Horusa, jeśli rzeczywiście przypiszemy powstanie Imperium Perskiego temu matuzalemowi Ventrue; potem już Grecy i Rzymianie, na końcu Arabowie – reprezentujący kolejne wpływy istot Świata Mroku). Stąd na dłuższą metę egiptocentryzm Horusa okazał się zgubny dla jego własnej ojczyzny. Co objawiło się tym, że dzisiejszy Egipt zupełnie nie przypomina tego ze starożytności. A i wpływy Horusa są w nim chyba tylko symboliczne.

    W Świecie Mroku Horus reprezentuje stronę boga Ra, który w tej wizji jest kimś na kształt demiurga, Boga Wszechmogącego i jednocześnie symbolu Słońca i światła. Ra jest również patronem poczynań Izydy i Ozyrysa. Głównymi adwersarzami według Mumii są Ra i Apopis . W tej walce Horus jest ‚czarnym koniem’ boga Ra. Konflikt Ra i Apopisa ma wyraźnie charakter konfliktu Światła i Ciemności, jest odpowiednikiem Judeo-chrześcijańskiego konfliktu Dobra ze Złem. Stad Horus, niezależnie od jego oceny obiektywnej, jest bojownikiem o ‚słuszną sprawę’. Cokolwiek bowiem mu zarzucić, to jest on jednym z niewielu, którzy walczą jeszcze z Siłami Mroku.

    Horus jest niemalże bogiem? Nie, jest bogiem rzeczywiście. Co czyni kogoś bogiem? Nieśmiertelność. Nadnaturalne moce. Wyznawcy. Wszystkie te cechy Horus spełnia. Nie możemy się tu zamykać w sztywnych statystykach Mumii. Bo Horus nie jest tylko potężna Mumią, która mistrzowsko opanowała sztukę Hekau. Nie, on jest bogiem naprawdę. Możemy rożnie oceniać jego czyny (tak jak innych politeistycznych bogów Starożytności, których czyny wcale nie jawią się nam jednoznacznie), ale jest on bogiem niewątpliwie.

    Idźmy o krok dalej. Otóż jeśli Ra i nasz Bóg to to samo (prosta identyfikacja, jak naszego Boga z Jahwe czy Allachem, według założenia, że wszyscy oni to odbicie tego samego wszechpotężnego demiurga), to Horus jest jednym z jego aniołów. Jest sługą Ra, którego prawdziwa istota jest natury duchowej, a Horus to powłoka ziemska, awatar potężnego bytu.

    Horus narodził się jak człowiek, ale dusze miał boską, czy jak kto woli, anielską. Czy Horus potrafi wybawić świat? Tak, potrafi, ale nie zrobi tego sam. Scenariusz będzie wyglądał jak w Apokalipsie. Najpierw wygra Set, on zapanuje nad światem (a właściwie zapanuje Apopis i jego słudzy). Wtedy Horus stoczy pojedynek z Setem, tak jak archanioł Michał stoczy swój z Szatanem, Ormuzd z Arymanem, etc. Pamiętajmy jednak, że to jest Świat Mroku. Stąd pytanie ‚Kto wygra?’ nie ma tu odpowiedzi jednoznacznej. Ja bym stawiał odwrotnie, niż to ma miejsce w naszym świecie. Stad uważam, że Horus przegra. A wiec Horus jest postacią tragiczną. Całe życie poświęcił walce z jednym tylko wrogiem. Dąży do finałowej walki, która jest sensem jego istnienia. Poświęcił się walce ze Złem, reprezentowanym w jego przekonaniu przez Seta. Ale tępi także inne przejawy działań Apopisa, jak Upośledzonych, Kainitów, Infernalistów, etc.

    Niedługo nastąpi rozstrzygnięcie. Czas ostateczny się zbliża, gdy siły Światła staną do walki z siłami Ciemności. Wojna Synów Światłości z Synami Ciemności. Siły Światła mają wielu wodzów, jednym z nich jest właśnie Horus. Możesz mieć o nim rożne zdanie, ale on widzi realne zagrożenie i postępuje stosownie do swojej wiedzy o nim. Przeznaczeniem Horusa jest Set. Tak jak wielu Synów Światłości będzie walczył ze swoim wrogiem pośród Synów Ciemności.

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1ncr/czy-plagiat-chrzescijanstwa-byl-mozliwy#ixzz2Nn69XAET

  20. Dawid56 pisze:

    A co z Ozyrysem? A co z UFO?
    Kim są Synowie Światła( Lightworkersi?) a kim są Synowie Ciemności?

    • Maria_st pisze:

      „Kim są Synowie Światła( Lightworkersi?) a kim są Synowie Ciemności?”

      synowie Światłato- to MY
      synowie ciemności- to nasze cienie

  21. Cozmo pisze:

    Ale co tu się kłócić? Przecież Jezus zmarł w Japonii. Do tej pory zyja wiesniacy którzy z przekazów z pokolenia na pokolenie recytują wiersz o Jezusie w starohebrajskim. http://pl.wikipedia.org/wiki/Shing%C5%8D🙂 Ot taka jeszcze jedna zagadak🙂

    • Ktoś pisze:

      Starohebrajski nigdy nie istniał. Wymyślono go ze względów politycznych a sami zydzi jak przyznają historycy w tamtych czasach pisali greką. To co za niego jest brane to BRAHMI okrojona, użytkowa wersja Sanskrytu. Także „runy germańskie” to BRAHMI też kłamliwie przypisywane na potrzeby DRANG NACH SLAVS szwabom.

      • margo0307 pisze:

        „Starohebrajski [ Jezus ] nigdy nie istniał…”

        Zapomniałeś Ktosiu do powyższego dodać – jeden, drobny szczegół – a mianowicie, że jest to tylko Twoje osobiste zdanie😛

        • Ktoś pisze:

          Nie bo sami historycy przyznają iż w tamtych czasach żydzi pisali … greką bo od nich zresztą pochodzą (achajów zresztą).

  22. Pingback: URL

  23. Maria_st pisze:

    „Himmelblaue Augen – niebiańsko-niebieskie oczy były uznawane za cechę pozytywną, bowiem świadczyły o tym, że ich właściciel niesie w sobie pozaziemskie geny nadludzi.
    Temat niebieskich (błękitnych) oczu wywołał z mojej pamięci Greka Hormisiusa, historyka i przybocznego biografa Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika Judei sprzed dwóch tysięcy lat. Jego wypowiedzi są wolne od uprzedzeń i cechuje je swoboda wyrażania myśli. Tak oceniają go dwaj rosyjscy historycy, profesor Belezki i Szelebiew.

    Hormisius który był obecny podczas rozmowy Piłata z Jezusem opisał tego ostatniego jako wysokiego wzrostem blondyna o niebieskich oczach mocno odróżniającego się od śniadych, czarnowłosych i brodatych Semitów. Piłat zapytał go nawet w trakcie rozmowy, czy to prawda, że jest on synem Bożym…
    Skąd Piłat mógł wiedzieć jak powinien wyglądać „Syn Boży”?
    Czy był wtajemniczony w nauki tajemne?
    Czy podejrzewał, że Jeszua/Jezus jest nosicielem pozaziemskiego DNA, pozostawionego przez inną cywilizację niż ta z Syriusza lub Nibiru? Bo z całą pewnością stan świadomości Chrystusa świadczy o o wiele wyższym stadium duchowego rozwoju i tendencji, o pochodzeniu z innych sfer wszechświata i o diametralnie różnej mentalności.
    Ziemski ojciec Jezusa, Semita Josef z pewnością nie był wysokiego wzrostu przedstawicielem nordyckiej rasy. (Nie był też Słowianinem). To samo dotyczy zewnętrznego wyglądu ziemskiej matki Jezusa – Miriam – niezwykle uduchowionej istoty (w odróżnieniu od znanych nam „bogiń” i „matek boskich”.
    Czy promieniowanie tego „niepokalanego” materiału genetycznego (dostarczonego przez archanioła Gabriela) wywoływało w nosicielach innego rodzaju DNA alergiczne, agresywne reakcje. Jakby nie było:
    – ziemskie ciało duchowej istoty zwanej na Ziemi Chrystusem – Jezus – było wynikiem niepokalanego poczęcia, po tym jak istota pozaziemska zwana archaniołem Gabrielem objawiła młodej Miriam, że została wybrana na matkę Jeszuy/Jezusa
    – spirale DNA są antenami, a więc odbierają informacje i transmitują. [Każdy z nas nadaje samego siebie].
    Sprawozdanie greckiego historyka jest szczególnie cenne, bowiem był on także świadkiem zmartwychwstania Jezusa; stał bowiem w towarzystwie wice-namiestnika bezpośrednio w pobliżu grobu.
    Na początku Hormisius odnosił się z wielką rezerwą do szlachetnie wyglądającego Judejczyka, a nawet podejrzewał go, że jest on szarlatanem. Namawiał nawet żonę Piłata, aby nie zachęcała męża do obrony Jezusa przed jego rozsierdzonymi oskarżycielami, żydowskim klerem.
    Nazajutrz, czyli w dzień po Święcie Przygotowania, zebrali się u Piłata przedniejsi arcykapłani i faryzeusze i rzekli:
    – Panie, przypomnieliśmy sobie, że ten zwodziciel jeszcze za życia twierdził, że po trzech dniach zmartwychwstanie. Rozkaż więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby czasem jego uczniowie nie przyszli, nie ukradli ciała i nie powiedzieli ludowi, że powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze od pierwszych.
    Odrzekł im Piłat: Weźcie straż, idźcie i zabezpieczcie grób jak umiecie.
    Poszli więc i zabezpieczyli grób, pieczętując kamień i zaciągając straż. (Mat. 27:62-66)

    Słowa wypowiedziane przez judejskich kleryków i członków judejskiego (nie żydowskiego) stronnictwa religijno-politycznego zaciekawiły Hormisiusa na tyle, że postanowił w towarzystwie wice gubernatora urządzić sobie spacer na miejsce, w którym złożono ciało zamęczonego Jeszuy/Jezusa. (Jeszua – hebr.: zbawienie). Widocznie obaj posługujący się materialnymi kategoriami w swym rozumowaniu panowie chcieli przekonać się na własne oczy, że grobowiec jest zamknięty, dobrze pilnowany i ciało zabezpieczone.
    Oto co opisał Hormisius:
    „Owej nocy udaliśmy się do grobowca, w którym leżał Chrystus. Gdy znaleźliśmy się już około 150 kroków od grobowca, już świtało; w słabym świetle brzasku zobaczyliśmy straż postawiona przed skałą. Dwaj mężczyźni siedzieli, a reszta leżała na ziemi. Było bardzo . cicho. Poszliśmy wolno dalej. Wtedy minęły nas straże, które miały zmienić strażnikstrażników z nocnej zmiany. Wtem zrobiło się niezwykle jasno. Początkowo nie mogliśmy zrozumieć skąd to światło pochodzi, jednak niebawem odkryliśmy, że pochodzi ono spadł z chmury, która powoli opadała na ziemię. Gdy chmura ta zbliżyła się do grobu, nagle pojawił się człowiek jakby cały ze światła. Potem jakby zagrzmiało, ale nie w niebie, lecz na ziemi. Straż przy grobowcu zerwała się na równe nogi, ale ludzie padli natychmiast na ziemię.
    W tej chwili zauważyliśmy na praw od nas idącą droga niewiastę. Zbliżyła się do grobowca i nagle podekscytowana zaczęła głośno wołać: Otwiera się! Otwiera się!
    My w tym samym czasie także zauważyliśmy, że wielki głaz, który leżał przed wejściem do grobowca podnosi się sam od siebie w powietrze i uwalniając wejście! Byliśmy przerażeni.
    Nieco później światło z nad urwiska, w którym znajdował się grobowiec znikło. Wszystko wyglądało znowu jak zwykle. Gdy weszliśmy do grobowca stwierdziliśmy, że ciała w nim nie było”.
    K t o i jakimi motywami się kierując zabrał ciało Jezusa? Nad tym warto się zastanowić, bowiem motywy zawsze świadczą i stanie świadomości i tendencjach istoty żywej – ducha i człowieka.”

    http://romannacht.blogspot.com/2013_09_01_archive.html

    • Maria_st pisze:

      ” Gdzie popełniliśmy błąd? – zastanawiam się. – Błędem z pewnością jest wielowiekowe czekanie na znak z zewnątrz, na zbawienie z zewnątrz, na objawienie z zewnątrz. Oczekiwanie na przyjście Zbawiciela stało się tradycją, a ta jest poważnym czynnikiem hamującym nasz rozwój duchowy. Nasze anteny wystawiliśmy w niewłaściwym kierunku. Nadszedł czas nastawić nasze anteny do wewnątrz, nastawić je na mikrokosmos i wsłuchiwać się w wewnętrzny głos pochodzący z sedna duszy, z naszej głębi, z głębi mikro-wszechświata stworzonego na obraz i podobieństwo Makro-wszechświata. Przeznaczenie i zbawienie są w nas. W gwiazdach znajdziemy tylko refleksje samych siebie. Moim zdaniem należy przyzwyczaić się patrzeć nowymi oczami na nowe niebo i nową Ziemię. (Roman Nacht) ”

      http://romannacht.blogspot.com/2013_09_01_archive.html

  24. Maol pisze:

    Czy Jezus był Hybrydą ? Czy miał ulepszone DNA przez przybyszów z innych planet ? Czy rozdzielenie wód morza było wynikiem działania technologi pozaziemskiej ze statku kosmicznego ? Czy ciało Jezusa zostało zdematerializowane i zabrane na statek ? Czy był synem Boga ? Tak, tak, tak, tak, tak … To tak w wielkim skrócie😉 Jezus przede wszystkim wiedział skąd pochodzi, kim jest i co potrafi. Chciał nam uświadomić, że my też powinniśmy zdać sobie sprawę kim jesteśmy, i że my też jesteśmy synami i córkami Bożymi. Problemem jest nasza wiara, która zabrania nam tak uważać, dlatego wolimy wierzyć, że jesteśmy tylko małymi, biednymi istotami tego świata, które niewiele mogą z tym zrobić. Jemu nie chodziło aby go wielbić i czcić przez kolejnych tysiące lat. Chciał nam pokazać drogę, drogę do prawdy, drogę do samego siebie, do nas samych. Jesteśmy tacy sami jak on, a Boga powinniśmy szukać przede wszystkim w nas samych i we wszystkim co nas otacza.

    My wszyscy, cała ludzkość mamy genomy 7 pozaziemskich cywilizacji. Nikt z nas nie jest w oryginalnej postaci zamierzchłej ziemi. Nasi ojcowie stworzyli nas na swoje podobieństwo przekształcając dna człekokształtnej małpy. A co do istoty samego Boga, to powiem tak: jest on wszystkim, jest niebem, jest kamieniem, jest Tobą, jest mną. Wszystko jest stworzone z niego i nic poza nim nie może istnieć. Jest planetą, jest słońcem, jest wszechświatem, tak samo jak Ty i ja nimi jesteśmy. Jesteśmy jedną z jego perspektyw, przez które może się doświadczać. To tak jakby bawił się w chowanego z samym sobą, wysyłał się w odległe zakątki wszechświata aby móc obudzić się i doświadczać, i odkrywać na nowo. Istnieje poza czasem i w każdym wymiarze, jest nieskończony, dlatego nie ma przyszłości ani przeszłości jest tylko tu i teraz. Już czas to sobie uświadomić jak bardzo jesteśmy wyjątkowi i jakim olbrzymim darem jest móc się wreszcie przebudzić. Pozdrawiam wszystkich przebudzonych😉 Polecam kanał Bashar na youtube. On Wam powie to samo tylko, że z większymi szczegółami.

    • margo0307 pisze:

      „…Problemem jest nasza wiara, która zabrania nam tak uważać, dlatego wolimy wierzyć, że jesteśmy tylko małymi, biednymi istotami tego świata, które niewiele mogą z tym zrobić…”
      _______________
      Otóż to Maol, doskonale to ująłeś/ujęłaś…🙂
      Nieograniczona moc naszej wiary powoduje, że… doświadczamy to – w co wierzymy…🙂

      „…A Piotr odpowiadając, rzekł:
      Panie, jeśliś ty jest, każ mi przyjść do siebie po wodzie.
      A on rzekł: Przyjdź. I wyszedłszy Piotr z łodzi, szedł po wodzie, aby przyjść do Jezusa.
      Ale widząc wiatr gwałtowny, zląkł się; a gdy począł tonąć, zawołał, mówiąc:
      Panie, ratuj mnie!
      A zaraz Jezus wyciągnąwszy rękę, uchwycił go, i rzekł mu:
      Małej wiary, czemuś zwątpił ?…”

  25. trelemorele pisze:

    „…Jesteśmy jedną z jego perspektyw, przez które może się doświadczać. To tak jakby bawił się w chowanego z samym sobą, wysyłał się w odległe zakątki wszechświata aby móc obudzić się i doświadczać, i odkrywać na nowo. Istnieje poza czasem i w każdym wymiarze, jest nieskończony, dlatego nie ma przyszłości ani przeszłości jest tylko tu i teraz.”
    ___________________
    Piękne🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s