44 –Nowy Mesjasz i Ostatni Papież i liczba prezydenta USA

Adam Mickiewicz III cz Dziadów napisana wiosna 1832 roku .Scena V widzenie ks Piotra
WIDZENIE
Tyran wstał – Herod! – Panie, cała Polska młoda
Wydana w ręce Heroda.
Co widzę? – długie, białe, dróg krzyżowych biegi,
Drogi długie – nie dojrzeć – przez puszcze, przez śniegi
Wszystkie na północ! – tam, tam w kraj daleki,
Płyną jak rzeki.
Płyną: ta droga prosto do żelaznej bramy.
Tamta jak strumień wpadła pod skałę, w te jamy,
A tamtej ujście w morzu. – Patrz! po drogach leci
Tłum wozów – jako chmury wiatrami pędzone,
Wszystkie tam w jednę stronę.
Ach, Panie! to nasze dzieci,
Tam na północ – Panie, Panie!
Takiż to los ich – wygnanie!
I dasz ich wszystkich wygubić za młodu,
I pokolenie nasze zatracisz do końca? –
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

Tajemnicza liczba 44 od dawien dawna spędza sen z powiek wróżbitów, astrologów, sumerologów. Jak ją odczytać. Jest naprawdę wiele możliwości. Kim może być ów czterdziesty czwarty. W zasadzie jego imię brzmi 40 i 4 z kabalistyki odczytujemy, że 40 to M a 4 to D. Równie dobrze możliwa jest i inna interpretacja czterdziestym czwartym może być osoba która ma w imieniu ( lub nazwisku) albo w imieniu i nazwisku dwie litery D. Równie dobrze może to być osoba która jest podwójnym Rakiem ( 44 np. urodzona 4 lipca, albo osoba której Słonce urodzeniowe znajduje się w pozycji 4 stopień Raka lu 13 stopień Raka lub nawet 22 stopień Raka. Pewną ciekawostka wiąże się też z liczbą 112 to też skąd- inąd 44 bo 112 to 108+4 bo 108=12×9, a liczba utworzona z cyfr liczby 112 to 4.Zgodnie z listą Malachiasza papieży i antypapieży panujących od 1143(1144) roku w Kościele Katolickim numer 112 nosi papież Franciszek. Okazuje się Każdą liczbę możemy zapisać za pomocą Zodiaku.1 będzie Baranem ale Baranem będzie też 13 jak i 25, 37,49.61 Bykiem będzie 2,14,26,38 Bliźniętami 3,15,27,39,Rakiem 4,16,28,40,52,64,76,88,100,112, Lwem 5,17,29,41,53,65,77 Panną 6,18,30,42,54, Wagą 7,19,31,43,55,67; Skorpionem 8,20,32,44,56,68, Strzelcem 9,21,33,45,57,69; Koziorożcem 10,22,34,46,58 Wodnikiem 11,23,35,47,59,71,83 i Rybami 12,24,36,48,60,72. Liczby pierwsze postaci (2,5,8) to fazy Lwa i Wodnika(stałe) a liczby pierwsze postaci (1,4,7) to Fazy Barana i Wagi ( kardynalne). Reasumując owym czterdziestym czwartym mogłaby być osoba z tzw. mocno postawiona fazą Skorpiona. Polska też jest związana z ta fazą( Jak Feniks z popiołów czyli odzyskanie niepodległości 11.11.1918 –gdy Słońce było w fazie Skorpiona). Liczba 44 oznacza Skorpiona również i z innej strony 4+4=8 ( Skorpion). Wniosek jest jeden albo będzie to osoba z mocno zaznaczona fazą Skorpiona albo Raka. Okazuje się że liczbą tzw .liczbą cykliczną jest liczba 36( 3 cykle zodiakalne). Po trzech cyklach zodiakalnych wartość numerologiczna pozostaje niezmienna 1+36=37( po redukcji 1) 2+36=38=11=2 , 4+36=40 , 8+36=44=8. Pełny cykl Fibonacciego, liczb pierwszych i zodiaku to 72 czyli tyle ile wynosi rok platoński Z drugiej strony 2016/36=56 , a 56+44=100 3600/100=36.44×36=1584 p.n.e to rok prawdopodobnej ostatniej wizyty Nibiru ?. Z kolei 2016/72=28!.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Fraktale, Kosmos, planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

382 odpowiedzi na „44 –Nowy Mesjasz i Ostatni Papież i liczba prezydenta USA

  1. BloodMoon pisze:

    Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
    Wskrzesiciel narodu,
    Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
    A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

    To samo jest w Odzie Do Młodości Mickiewicza😉

    Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
    Ten młody zdusi Centaury,
    Piekłu ofiarę wydrze,
    Do nieba pójdzie po laury.

    • A58 pisze:

      Jest jeszcze jeden fragment , w którym jest mowa o tym tajemniczym dziecku:

      „Ktoż ten mąż? – To namiestnik na ziemskim padole.

      Znałem go, – był dzieckiem – znałem,

      Jak urósł duszą i ciałem!

      On ślepy, lecz go wiedzie anioł pacholę.

      Mąż straszny – ma trzy oblicza,

      On ma trzy czoła.

      Jak baldakim rozpięta księga tajemnicza

      Nad jego głową, osłania lice.

      Podnożem jego są trzy stolice.

      Trzy końce świata drzą, gdy on woła;

      I słyszę z nieba głosy jak gromy:

      To namiestnik wolności na ziemi widomy!

      On to na sławie zbuduje ogromy

      Swego kościoła!

      Nad ludy i nad króle podniesiony;

      Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;

      A życie jego – trud trudów,

      A tytuł jego – lud ludów;

      Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,

      A imię jego czterdzieści i cztery.”

      Widać wyraźnie ,że nie chodzi o funkcje a imię zapisane jako koniunkcja liczb.Nie 44 a czterdzieści i cztery.

      No to Trzymajmy się dalej Mickiewicza ;

      „I zamiast pieśni, znaki niepojęte kryśli:

      Muzyczne znaki pieśni… lecz ta pieśń. niestety.

      [Nigdy jej miłym głosem nie będzie śpiewana.]”

      Te znaki to :
      ….——……-
      po dokonaniu podziału;
      …(S).-(A)–(M)—(O)…(S)..(I) .-(A)
      Jak nic to inicjały.

    • Maria_st pisze:

      Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
      Ten młody zdusi Centaury,
      Piekłu ofiarę wydrze,
      Do nieba pójdzie po laury.

      Poezyja…..i dzis mamy takze….pieklo—i wszystko jasne….
      wyobraznia

  2. Ktoś pisze:

    Wielkie Zwiedzenie czyli na co naprawde czekają golemy.

    Tytułem wprowadzenia warto się zaznajomić z treścią tego artykułu o satanistycznym święcie Jom Kippur. Ważne jest zwłąszcza zapamietanie motywu „przeniesienia win na kurczaka” zabijanego w ramach takiego swięta bo on będzie ważny w wywodach poniżej.

    „To nazywa się kaparot. To nie pasuje do mglistego, lekkiego jak mgiełka, spielbergowskiego wizerunku ortodoksyjnego judaizmu, prawda? Talmudyści kręcą kurę nad swoimi głowami wierząc, że poprzez odmawianie w tym czasie modlitw Mahzor, przenoszą na nią swoje grzechy!”

    (http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kaparot-kol-nidre-voodoo-krzywoprzysiestwo-w-jom-kippur-2-2014-01)

    ……………………………………..
    ……………………………………..
    ……………………………………..
    ……………………………………..

    1. Jak wiadomo bo to już nie raz tu wspominałem ok 1400 pne na polak Krukutszery (turcja a nie wmawiane lemingom Indie) rozegrała się wielka bitwa pomiędzy demonicznym złem …………….(zmoderowano)”rzeźnika Hetytów” zwanym także (od strony) Tiamat a Mardukiem.

    Wojna ta jaka dotknęła swoim przebiegiem cały świat, bo na całym świecie są mitologiczne wzmianki o niej. Spowodowała uwolnienie świata od żydowskiej zarazy (na jakiś czas oczywiście bo zło się odbiło z tebańskiej nory -świątń Amona w afrykańskich Tebach).

    Wojnę będącą zakończeniem akcji Mahabharaty.

    2. Marduk jako bóg indoeuropejczyków miał wiele imion własnych. Poprzez „7 pomagających mu wiatrów” zwanych Marutami można go powiązać z Indrą. Poprzez tytuły Indry z Śhivą czy Odynem znanymi i w naszej kulturze bóstwami lunarnymi.

    3. Ale Marduka można także poprzez przydomek „pan wszelkiej magii” ze znanym w naszym klimacie Twardowskim (Swar-dowski z uwagi na wymiennośc głosek), magiem z Księżyca dosiadającym koguta. Kogut Twardowskiego to feniks a jego samego można poprzez niego powiązać ze Swarogiem którego chyba nie trzeba przedstawiać.

    4. Marduk walczac z Tiamat oprócz 7 marutów do pomocy miał także „4 wichry”. One wraz z nim tworzą znany z wielu kultur „krzyż solarny” uwidaczniany często nad głowa Jezusa w prawosławnych ikonach (nie mylić z demonem jezusem – jozue bo to ktoś inny). Marduk jest synem Ea (Ra) (kult solarny).

    5. Marduka poprzez wymienione w punkcie 4 „4 wichry” można powiązać z Wirakoczą, i jego braćmi – znanymi z kultur indiańskich JEŹDŹCAMI TARCZY WENUS.

    6. Maduka poprzez przypisane Śhivie (mitologia chińska) atrybuty można uważąc za ojca Wolnomularstwa czy wszelakiego Masoństwa. Znaczy oni wykorzystują pamiątki po Marduku sliniąc się w czarnych rytuałach do jego „przychylnosci”.

    7. Marduk także, o czym gawiedź nie wie, jest posiadaczem 4 literowego synonimu (hinduizm) opisującego jego istotę. Te 4 litery to słynny TETRAGRAM jaki został „przysposobiony przez judeosatanistów z myslą iż tak oszukają Marduka za następnym jego pojawieniem i on oich za ich zwyrodnienie tym razem nie „spali”.

    8. I Marduk jest tym co w ramach „odpuszczania grzechów” katolicy pod postacią „ciała i krwi Zbawiciela” radośnie pożerają w kościele czy żydzi w ramach wymienionego na wstępie satanistycznego obrzędu Jom Kippur „wywijają nad głowami” (magiczne zastepstwa osoby boga w rytuałach).

    Tak, tak, Jezus na obrazach to Marduk Zbawiciel a nie jakiś ………………………..

    A kult Marduka jako kult Ra znany tez jako kult Świętowida pochodzi niefartownie dla wszelkich kleczonów z Polski o czym też mówi Przepowiednia tym razem buddyjska.

    I taka jest wasz wiedza odnośnie tego cw co wierzycie a co naprawde ze swoją wiarą wyprawiacie. ;p

  3. Mezamir pisze:

    44 –Nowy Mesjasz i Ostatni Papież i liczba prezydenta USA

    Tia…ale nikt nie kojarzy 4 twarzy Świętowita tylko jakieś USA itp
    Najciemniej pod latarnią.

    „Czterdzieści i Cztery – to nic innego jak dwie czwórki, które składają się w Pełnię (4 i 4 = 8, także 40 i 4 = 8). 8 zaś to dwa węże splecione w jedność – to Nieskończoność – Bóg Bogów – dwie zwrócone ku sobie litery SS

    SS – Światło Świata, Świt Świata,Świato-Świat i Święto Świata – 4 Postacie Boga Bogów podczas Przepoczwórzenia.

    To także 40 symboli poczwórnych, których tutaj wszystkich nie wymienimy – takich jak: Cztery Przesilenia Ziemi, Cztery Największe Tany Przyrody, Cztery Okresy Życia Ludzkiego, Cztery Stany Społeczne w Plemieniu, Cztery Pory Roku, Cztery Strony Świata, Cztery Wymiary Rzeczywistości, Cztery Kiry (Kierunki Rozwoju), Cztery Rodzaje Losu-Koszu, itd.

    (Przedstawimy tych Świętych Czwórek więcej w dalszej części Lekcji 4)

    Dwie czwórki to są Cztery Wejrzenia w Cztery Oblicza Światła Świata.

    Bo Żywioły to także 4+4 – Cztery Główne i Cztery Dopełniające (Skośne – 45 stopni), z którego to przesunięcia bierze początek znak Swastyki i od której to czwórki wywodzi się Zodiak

    Co powiedzieli o Czterdzieści i Cztery mądrzy ludzie. Mówili dużo i powiedzieli wiele. Na przykład (z portalu wiedzy Wiem):

    “Czterdzieści i cztery”, symbolika liczby wykorzystana w funkcji szyfru cyfrowego w charakterze “imienia”. Nazywa tak przyszłego obrońcę, zbawcę Polski, wskrzesiciela narodu ks. Piotr: “Z matki obcej: krew jego dawne bohatery, / a imię jego będzie czterdzieści i cztery”, widząc kibitki wywożące na północ polską młodzież gimnazjalną i akademicką (część III Dziadów A. Mickiewicza). Tajemniczością i niezwykłością szyfr ten poruszał wyobraźnię czytelników kolejnych pokoleń i obrósł w bogatą literaturę komentarzy filozoficznych i filologicznych.

    J. Kleiner widział w “czterdzieści i cztery” kabalistyczny szyfr imienia Adam – przyszły zbawca będzie nosił to imię dopiero po spełnieniu misji, jest to zatem zaszczytny tytuł. W. Weintraub uważa, że Mickiewicz najprawdopodobniej liczbę tę przejął z mistyki L.-C. Saint-Martina, zafascynowany jego spekulacjami o mistycznym znaczeniu cyfr wywodzących się z kabały (kabalistyka). Poeta posłużył się więc w Widzeniu ks. Piotra cyfrowym szyfrem po to, aby stworzyć wokół tekstu aurę Bożej Tajemnicy; sam z katedry Collège de France (1844) ogłosił, że mężem opatrznościowym jest A. Towiański (wcześniej, na łamach Biesiady – 1841 – siebie samego nazwał Mesjaszem, mężem opatrznościowym Polski, narodu wybranego). Przyjaciel poety S. Goszczyński relacjonował, że “był to efekt niezwykłego natchnienia w trakcie pisania Dziadów, bez żadnego świadomego rozmysłu położył liczbę 44, nie wiedząc, dlaczego tę a nie inną, położył, bo mu sama nastręczała się w chwili natchnienia”. Ten zapis wg Z. Sudolskiego, to najwłaściwsze wyjaśnienie.”

    ” 44 – w kabalistyce – najwyższa liczba mistrzowska”

    „Osoby z tą wibracją posiadają jeszcze większą moc i zdolność do osiągania sukcesów i władzy, niż osoby z wibracją 22. Są to ludzie wielkich czynów, szczególnie na płaszczyźnie materialnej. Mają szansę zajścia naprawdę wysoko i osiągnięcia władzy, uznania na wysoką skalę, oczywiście jeśli w odpowiedni sposób wykorzystają dany im dar. Wibracja 44 daje dużą wyobraźnię, umiejętność perspektywicznego myślenia, wytrwałość, systematyczne dążenie do celu, nie zrażanie się przeciwnościami losu, łatwość pokonywaniu przeszkód. Ponadto wyróżniają takie osoby, wspaniałe zdolności organizacyjne, kreatywność, genialne rozwiązania, profesjonalizm w wybranej dziedzinie. Nawet w kryzysowych sytuacjach odznaczają się opanowaniem i mocnymi nerwami.”

    To tylko ułamek tego co powiedziano.

    Nie przytaczamy tutaj opinii na temat wieszczości daty Powstania Warszawskiego – tej wielkiej ofiary krwi polskiego narodu, która także jest w znaczeniach tych cyfr „44″ zawarta. Poniżej w opracowaniu T. S. Marskiego przytoczonych zostanie kilka związanych z numerologiczną 44 zdarzeń historycznych. To, że wydarzenia o określonym charakterze pokrywają się z numerologicznymi zestawami dat, jedni uznają za przypadek i będą próbowali wytłumaczyć teorią prawdopodobieństwa, inni uznają za ingerencje „Palca Bożego”. Trzeba jednak przyznać, że nagromadzenie pewnego typu zjawisk wokół pewnych dat zaprzecza rachunkowi prawdopodobieństwa – można oczywiście powiedzieć że zapisane datami – w wypadku Polski 1000 lat, to nie tak jeszcze wielka statystyczna próba.

    To są te właśnie różne interpretacje, które można mnożyć i mnoży się je, ale które nie sięgają głęboko, bo nie są oparte na wiedzy, którą wyłożyłem powyżej. Czterdzieści i Cztery to symbol słowiańskiego pogańskiego boga – Światła Świata – Świętowita, boga cztero-twarzowego, boga symbolicznego, boga uosabiającego Wszech Świat. To symbol Pełni w najgłębszym magicznym i numerologicznym znaczeniu, który w swojej istocie nie wynika z wykoncypowanych, wymyślonych czyichś ubzdurań, lecz wynika z tysiącleci obserwacji i współodczuwania Wszechświata przez Ludzi i ma charakter uniwersalnej prawdy – prawdy Wierzenia (nie naukowej, a mistycznej, intuicyjnej) powtarzanej przez wszystkich niezależnie od kultury – przez Chińczyków, Słowian, Żydów, Persów, Hindusów, Greków, Rzymian, Majów i Tolteków, Egipcjan, Sumeryjczyków, plemiona Czarnej Afryki i ludy Mikronezji oraz Wyspy Wielkanocnej.

    Myślę, że na tym etapie możemy już odpowiedzieć wstępnie twierdząco: Tak Wiara Słowiańska to Wiara Przyrody – to jest jedno i to samo. Bo język nasz wypłynął z naszej przyrodzonej egzystencji, ukształtowały go zjawiska przyrodnicze, wypowiadał on pierwsze ludzkie „zadziwienia” nad zjawiskami takimi jak ogień, woda, błyskawica, niebo, słońce, ciepło, zimno, mróz, drzewo, rzeka, morze (skąd ta nazwa morze – powiązana tak powszechnie z morzyć, umierać, marznąć – a więc z Morem i Marzaną nazywaną też Moreną?). Język polski i wszystkie języki słowiańskie, zawierają w sobie całą nieskończenie bogatą Mitologię Słowian, język zawiera w sobie wszystkie najpierwotniejsze opowieści. Poprzez język i związki słów możemy dotrzeć do najpierwotniejszych tanów i rytów Wiary Przyrodzonej, poprzez język, poprzez pamięć starego języka i ślady starych słów w nowym języku możemy nadać właściwy dzisiejszy – pełny i rozwinięty kształt Wierze, którą chciano zniszczyć i zatracić. Język ukrył i przechował wszystko. Nic innego a właśnie język – bo język ludzki jest to język Przyrody zakodowany w człowieku – czyli w jej Stworzeniu-Wytworze, stworzeniu inteligentnym, posiadającym pamięć, myślenie symboliczne i zdolność przekazywania kodów informacyjnych.

    Gdyby wiedzieli o tym ci niezliczeni misjonarze Chrześcijan, którzy włożyli tyle trudu w zniszczenie wszelkiego śladu Wiary Przyrodzonej, to być może darowali by sobie cały ten trud, zbyteczny, zbędny, bo do niczego nie prowadzący , niczego, ale to dosłownie niczego nie wymazujący.

    Może dlatego jedynej szansy zaczęli w końcu upatrywać – owi głosiciele pustynnego judeo-chrześcijańskiego objawienia – w odebraniu nam języka – zastąpieniu go swoim? Na przykład niemieckim? Na przykład wcześniej greką i łaciną – mową uniwersyteckich wykładów i Kościoła. Rosyjskiego – czyli rusyfikacji można się mniej obawiać, bo tam słowa znaczą prawie to samo, ale i to jest groźne bo język polski jest najczystszym i najbliższym pierwotnego praindoeurpejskiego (słowiano-isto-skołockiego, słowiano-indo- scytyjskiego). Przez język polski i pokrewne słowiańskie, przez język perski, przez języki hindi i pali można bez trudu odtworzyć całą Starożytną Słowiańską Baję (i całą Wiedę), której częściowym zapisem, a właściwie wendyjską – południowo-azjatycką wersją, jest indyjska Weda.

    Także i teraz trwa próba odebrania nam języka, zamazania go, napompowania kolejnymi obcymi (obecnie anglojęzycznymi) zwrotami. Uważajmy zatem, bo to jest bardzo wrażliwe miejsce. Nie pozwólmy odebrać naszym słowom znaków słowiańskich, nie pozwólmy na żadne manipulacje z ortografią. Język uratował nas przez 1000 lat Ciemnych. Jeśli pozwolimy wyrugować język polski i zastąpić angielskim – to stanie się z nami dokładnie to samo co jest ze Słowianami na Węgrzech i w Niemczech – 0ni nosząc w sobie słowiańską krew haplogrupy R1a1a1 myślą o sobie, że są 100% Niemcami czy Węgrami, mało tego potrafią być bardziej zajadle antypolscy niż rodowici Niemcy – przykład Gustaff Kossina (Kosina).

    I znów kłamstwa i przekręcenia, które nieustannie trzeba prostować:

    TO Mit rozgłaszany specjalnie, że przetrwaliśmy dzięki Kościołowi Katolickiemu, że on nas wszystkiego nauczył, że z nim cywilizacja, że on wybronił naród od zagłady – nie Kościół Katolicki ocalił nas przed komunizmem i innymi plagami tego świata – ale Język Polski – język, który nie sposób zmanipulować do tego stopnia, aby nie czuło się fałszu w wypowiadanych antysłowach, w nowomowie, w propagandowych bełkotach, w pokrętnych wyjaśnieniach, w zamazywaniu sensu i znaczenia słów przyjętego od wieków.

    Wdrukowane przez rodziców zaraz po urodzeniu struktury semantyczne polskiego języka i wyuczone w praktyce codziennego zastosowania znaczenie słów stanowi niezawodną tarczę ochronną Umysłu przed kłamstwem, fałszem. Fałsz i kłamstwo rozpoznajemy po sygnałach werbalnych i niewerbalnych. Słowo zastosowane inaczej niż powinno razi nasze uszy i wzbudza czujność, a w ślad za czujnością buduje się odporność na perswazję i niechęć do wygłaszającego fałszywe komunikaty osobnika.

    Język i pamięć pokoleń – a nie KK – przeniosły wiedzę o Katyniu, każda z rodzin pielęgnowała tę wiedzę – której nie wolno było zapisać. Nie przypominam sobie z dzieciństwa i młodości aby w KK organizowano wystawy katyńskie, albo żeby ksiądz pozwalał o tym mówić na lekcjach religii – to się stało bardzo późno dosłownie w latach 80-tych XX wieku, że Kościół się włączył w kwestie społeczno-polityczne i historyczne. Wcześniej myślał o własnych racjach, własnym przetrwaniu – jak wszyscy. Kiedy bito i wsadzano za kratki w 1968 i potem kiedy robiono fikcyjne procesy hippisom polskim KK milczał.

    Język polski – w każdej rodzinie i pamięć, pamięć zwłaszcza MATEK – tych (prze)kazicielek wiedzy i wiedy (wiedźm, wiodących, wiedzących – które palono i zabijano, jako pierwsze wprowadzając nową religię w 966 roku) przekazały nam wiedzę o II Rzeczpospolitej, o tym jak wyglądała gazeta Kurier, jak wyglądały demokratyczne wybory, kim był Piłsudski – którego Kopiec teraz za socjalizmu nagle się nazywa Kopcem Wyzwolenia – jakiego wyzwolenia, jak o wszystkim decyduje Moskwa? – pytałem matkę. Ten przekaz nienaruszony przetrwał przez 50 lat, a mógłby przetrwać i 1000 – bądźmy tego pewni – mimo zakazu używania pisma. W całym PRL aż do końca istnienia Cenzury w 1989 roku nie padło w oficjalnym obiegu słowo Katyń – a II Obieg podziemnej literatury trwał raptem ostatnich 10-15 lat.”

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/tom-iv-ksiega-wiedy/o-wierze-przyrodzonej-rodzimej-wierze-przyrody/wykladnie/lekcja-4-czy-wiara-slowianska-to-to-samo-co-wiara-przyrody-%E2%80%93-wielka-tajemnica-czterdziesci-i-cztery/

  4. Mezamir pisze:

    „Na Słowiańskiej góry szczycie.
    Pod jasną nadziei gwiazdą
    zapisuję wróżby słowa:
    wróci, wróci w stare gniazdo,
    stare prawo,
    stara mowa
    i natchnione Słowian życie.”

    Roman Zmorski

    • Mezamir pisze:

      Nie mów „wy” tak jakbyś była ..no właśnie,kim?
      Nie jesteś jedną z „nas” Słowian?

      Przyjaciel poety S. Goszczyński relacjonował, że
      “był to efekt niezwykłego natchnienia w trakcie pisania Dziadów,
      bez żadnego świadomego rozmysłu położył liczbę 44,
      nie wiedząc, dlaczego tę a nie inną, położył,
      bo mu sama nastręczała się w chwili natchnienia”.

      Wielka ‚tajemnica’ została rozwiązana.
      Wystarczy czasem po prostu zajrzeć do konkretnych materiałów źródłowych
      zamiast mnożyć teorie z kosmosu w nieskończoność🙂

      • Mezamir pisze:

        Ja jestem człowiekiem……..kobietą…matką…tylko tyle

        Rozumiem,wstydzisz się że jesteś Słowianką,cóż
        to samo sprawia że jestem szczęśliwy.

      • Michaela pisze:

        Ja czuję się Słowianką, ale jakie są nasze korzenie? Kim byli nasi zamierzchli przodkowie?
        Bardzo to ciekawe….hmmm pewnie jesteśmy niezłą miesznką.

      • Mezamir pisze:

        O byciu Słowianinem nie decydują geny🙂

        Tak samo jak o byciu żydem nie decydują geny.
        Przykład:

        Kto jest Żydem wg “Nowego Testamentu”
        „Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga.” Rz 2; 28-29

        Może i jesteśmy europejskim koktajlem DNA
        ale to nie ma żadnego znaczenia przy definiowaniu słowiańskości🙂

  5. Ornal pisze:

    Michaelo uważam że warto obejrzeć filmy umieszczone przez Pana Pawła Szydłowskiego. Człowiek ten sięga do dostępnych źródeł historycznych i obnaża część prawdy o naszym pochodzeniu. Polecam każdemu, niech osądzi to sam zgodnie ze swoją wiedzą i „sumieniem”. Bycie Słowianinem to bycie Lachem –> Lechem, Sarmatą –>Scytyjczykiem. Polecam również wyszukać filmy o Tartarii –> lub biały tworzący imperium w Azji o słowiańskich rysach a nie azjatyckich mongolskich jak to się nam przedstawia(mongołowie zresztą również mieli nasze rysy – sarmackie i nie maja nic wspólnego z dzisiejsza Mongolią). Historia narodu jest przeogromna i starsza niż by się mogło wydawać. To co przedstawia nam KK to chory sen z którego codziennie ktoś się budzi. Miłego oglądania.

    Pytanie do Mezamira:
    Od trzech dni nie można się zalogować na blog polski Pana Opolczyka – przynajmniej z Anglii. Czy w Polsce jest ten sam problem?

    • Mezamir pisze:

      Zalogować?
      Hm…blog działa i nie mam problemu z dodawaniem komentarzy
      ale żeby tam wejść i coś napisać,nikt nie wymaga ode mnie logowania się

    • Mezamir pisze:

      Nakręcona z rozmachem historyczna opowieść o dziejach imperium Czyngis-Chana. Czyngis-Chan z początku będący niewolnikiem, cierpiącym głód i upokorzenie, dzięki swojej sile, wytrwałości i inteligencji, staje na czele nowego imperium. Zawsze u jego boku znajduje się jego wierna żona, Borte, gotowa nieść pomoc nawet w najgorszej sytuacji. Jest to opowieść o młodzieńczych latach Czyngis-Chana – o tym jak powstał z niewoli, aby stać się potężnym władcą wszystkich Mongołów.
      http://www.filmweb.pl/film/Czyngis-chan-2007-210609

  6. adept48 pisze:

    Sam Mickiewicz mówił ,że 44 jest do rymu.. i nie miał nic na myśli.. szkoda ,że jezuici go otruli . bo może by inna Polska była. i Dzisiejsza Ukraina by inaczej wyglądała.

  7. Mezamir pisze:

    Śniła mi się dzisiaj mapa Polski
    Widziałem trzy kolory,środek był biały,czyli centrum i zachód
    Północ i kawałek wschodu był niebieski
    a południe z kawałkiem zachodu czerwony.

    Jakiś głos mi coś tłumaczył że te kolory oznaczają przynależność danej grupy
    do konkretnej …nie wiem czy rasy czy plemienia…nie pamiętam
    i jeszcze zielony kolor gdzieś się pojawił w kontekście mnie samego na tej mapie
    gdy próbowałem się odnaleźć i sprawdzić która w tych grup jest dla mnie.

    Taki dziwny sen :p
    Zanim pojawiły się kolory,mapa była czarno-biała
    i na bokach poruszały się jakieś cienie

  8. Michaela pisze:

    Ciekawy art, na ten temat: ( z 2008r.)

    „Czy Barack Obama jest prezydentem z przepowiedni indiańskiego szamana? W jego drzewie genealogicznym jest informacja, która… wprawia w bezgraniczne zdumienie!

    Autor: Dodany: Friday, 11 July 2008 00:00
    Na stronach FN zdarzają się czasami artykuły, które „zapadają w pamięć” czytelnikom i są wspominane w setkach rozmów w całej Polsce. Takim tekstem niewątpliwie był „Imię jego 40 i 4”, który zresztą spowodował cały szereg niezwykłych wypadków. Ale przypomnijmy sobie, o co w nim chodziło. O tej zaskakującej przepowiedni dowiedzieliśmy się wtedy, kiedy Fundacja NAUTILUS była gościem nocnej audycji „Jedynka Nocą” (być może w najbliższym czasie powtórzymy taki program). Było około 1-szej w nocy, kiedy do radia zadzwoniła pani Elżbieta, która na stałe mieszka w Kanadzie. Opowiedziała ona historię, którą postanowiliśmy Wam przypomnieć. To było w latach 60-tych, kiedy po raz pierwszy grupa polskich pracowników naukowych przyjechała na sympozjum do Kanady. Wśród nich byłam także ja i jak widać, a dzwonię z Kanady, ten wyjazd zmienił moje życie, ale nie o tym chciałam mówić. Wtedy podczas tego pobytu doszło do dziwnego wydarzenia, o którym powinniście się dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, że kilka osób może uznać to za żart. Ale żartem nie jest. Wybraliśmy się na wycieczkę w góry i tam spotkaliśmy obóz kanadyjskich indian, którzy co prawda mieli samochody i telewizory, ale nadal pielęgnowali tradycje przodków. Wśród nich był jeden, który pełnił rolę szamana. Udało mu się trafnie wskazać osobę spośród naszego grona, która miała pewien problem, o którym nie chcę w tej chwili mówić. Dodam tylko, że nie miał szans, aby się o tym dowiedzieć od kogokolwiek wcześniej. Wszyscy po prostu zaniemówili, a wtedy szaman zaproponował, że można mu zadać jedno pytanie, na które odpowie. Wszyscy byli mocno wystraszeni tym, co zademonstrował wcześniej i nikt nie miał pomysłu, jakie można mu zadać pytanie. I wtedy jeden z moich kolegów zadał najgłupsze pytanie, jakie można sobie wyobrazić, bo zapytał, o co chodziło Adamowi Mickiewiczowi, kiedy napisał w Dziadach „a imię jego czterdzieści i cztery”. Zrobiło mi się wstyd, że zapytał o coś tak głupiego, ale ku mojemu zdumieniu szaman zadumał się, zamknął oczy i przez dłuższą chwilę był nieruchomy. Wreszcie otworzył oczy i z pełną powagą odpowiedział tak: „W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polski element w swoich korzeniach rodowych. To będzie znak dla Was, że to jest ten człowiek. To będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta.” Wtedy zapanowała kompletna cisza. Dodam, że inna przepowiednia dotycząca jednego z nas w pełni się spełniła. Musiałam komuś o tym opowiedzieć, bo jest to naprawdę jedna z najbardziej dziwnych spraw, które wydarzyły się w moim życiu. Wiem, że narażam się na śmieszność, ale trudno. I wtedy się zaczęło. Sprawa była interesująca z wielu powodów. Po pierwsze mamy w tej chwili 43-go prezydenta USA, a jego następcą będzie właśnie ktoś, kto zostanie 44-tym prezydentem USA. Jeżeli ten człowiek zostanie wybrany na drugą kadencję, to jego prezydentura przypadnie na rok 2012… Mieliśmy nawet ochotę napisać do obu patrii w USA, jacy kandydaci są brani pod uwagę i czy któryś z nich ma jakiś element związany z Polską. Słowa tej kobiety były na tyle intrygujące, że obserwowaliśmy wyścig o nominacje prezydenckie w Stanach Zjednoczonych z zapartym tchem. Kiedy stało się jasne, że zmierzy się dwóch polityków, senator z Illinois Barack Obama i kandydat Republikanów, John McCain. Zaczęliśmy analizować wynik tego rozstrzygnięcia właśnie pod kątem przepowiedni szamana. Można uznać, że mieliśmy ułatwione zadanie. W grę – tak nam się przynajmniej wydawało – wchodził tylko John McCain, gdyż tylko on dawał szansę, że być może w swoich korzeniach genealogicznych ma jakiś element związany z Polską, o czym mówił szaman. Zaczęliśmy wertować serwisy amerykańskie zawierające informacje dotyczące przeszłości kandydata Republikanów. Wiedzieliśmy wszystko o jego dziadkach, pradziadkach, a nawet najdalszej rodzinie – nie było tam nawet małej wzmianki o nawet jednym słowie, które kojarzyłoby się z naszym krajem. Uznaliśmy ową przepowiednię za ciekawostkę, a całą sprawę za wyjaśnioną. I nagle dostaliśmy e-mail, który wprawił cały zespół redakcyjny FN w bezgraniczne zdumienie. —-Original Message—– From: Lucyna [xxxxxx] Sent: Sunday, May 11, 2008 8:03 PM To: nautilus@nautilus.org.pl Subject: Witam Czytając Waszą stronę, natknęłam się na artykuł poświęcony audycji radiowej, w której poruszyliście temat wersu z „Dziadów” Adama Mickiewicza. Dotyczy nastepnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Otóż, czytając niedawno o Baracku Obama, natknęłam sie na jego drzewo genealogiczne: Ancestry of Barack Obama compiled by William Addams Reitwiesner. Proszę zwrócić uwagę na pozycję 105 tego zestawienia. Figuruje tam nazwisko Sarah Poland. Sądząc po nazwisku, ta pani może mieć polskie korzenie. Może się mylę, ale warto sprawdzić. Pozdrawiam Lucyna [xxxxx] Brzmi to nieprawdopodobnie, ale… p. Lucyna ma rację! Oto fragment drzewa genealogicznego Baracka Obamy, gdzie jest słowo POLAND.

    Trudno jest w tej chwili cokolwiek powiedzieć coś więcej na temat tego elementu w drzewie genealogicznym kandydata na prezydenta. Nie ma wątpliwości, że sprawa jest intrygująca i stawia ową przepowiednię w zupełnie nowym świetle. I już zupełnie na koniec warto przypomnieć, że następny prezydent USA ma być człowiekiem wyjątkowym, któremu wizjonerzy nadali dość oryginalny przydomek „Walk in” Kim ma być „Walk In”? „Walk In” ma być prezydentem USA. Wiemy o tym człowieku niewiele. Ma to być postać niezwykła, bardzo charyzmatyczna, dużego formatu przywódca. „Walk In” ma mieć dużą wiedzę o ludzkiej duchowości, o istotach z kosmosu przybywających na Ziemię, ma wreszcie mieć świadomość „planetarną” i przeprowadzi naszą planetę przez bardzo trudny moment. Już tylko dla porządku warto przypomnieć, że kadencja następnego 44 prezydenta Stanów Zjednoczonych przypadnie na rok 2012, który zapowiada się dość wyjątkowo. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tym prezydentem będzie Barack Obama. Człowiek, który chyba jako jednyny ze wszystkich amerykańskich polityków w swoim drzewie genealogicznym ma słowo związane z małym krajem w Europie Środkowej i – dodajmy – jest to jedyna nazwa państwa wymieniona w tym dokumencie (to, że jest to jednocześnie nazwisko jest w tym momencie drugorzędne).

    http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1395

    • Ktoś pisze:

      Murzyn Bambo nie jest, mimo usilnej propagandy swego czasu sianej, tym „40 i 4” abowiem jego urodzenia nie zapowiedział sam Piorun waląc w nielepicki krzyż.

      Poza tym wedle:

      „“Wiele rzeczy się nie powiedzie z powodu otwartego portalu z ciemną materią, ludzie nie rozumieją”
      “śmierć Sharona przed 15-tym maja”
      “śmierć Mandeli przed 15-tym maja”
      “Przed 15-tym maja Japonia w sekrecie zacznie walczyć z przyczyną·”
      “Bush-senior poważnie zachoruje przed 15-tym maja”
      “śmierć Cheneya przed 15-tym czerwca”
      “wypadek Obamy przed 27-mym kwietnia”
      “wielka zgroza przed 15-tym maja”
      “wielkie przesunięcie Ziemi 17-tego kwietnia”
      “brązowe oszustwo przed 15-tym maja”
      “Putin zaginie po 15-tym maja, zatroskani ludzie czynią szalone rzeczy” ”

      (http://kefir2010.wordpress.com/2014/02/03/projekt-chani-tajemnicze-eksperymenty-z-czasoprzestrzenia-co-sie-dzieje-w-wielkim-zderzaczu-hadronow-cern/)

      niedługo żydy go zamordują i tyle będzie z tego „wybrańca nwo” pożytu.

      • Jan Zakrzewski pisze:

        Urodziłem się między morzem a zalewem. Kąty Rybackie. Wschodnia część Polski. Skąd Mickiewicz mógł wiedzieć że Polska będzie bez Litwy. To był kiedyś jeden kraj. Przypuszczam, a może skojarzenie. Wszystko się składa, to już nadeszły te czasy. Będąc elektrykiem w Elbląskim młynie słyszałem taką opowieść, jeden elektryk zmieni Polskę, drugi wyprowadzi z długów. Przeszedłem prawie wszystkie szczeble gospodarki polskiej. Wielkie budowy, współpraca z biurem handlu zagranicznego. 50 lat zajmuję się naukowo, 20 lat finanse, ekonomia państwa. Mam kontakt, bezpośredni z białym domem. Dałem program na wzrost gospodarczy, w Polsce nie potrzebowano. Chciałem zarobić, nie zarobiłem, elity nie dają zarobić, nie potrzebują nowości. Przeszedłem piekło tu na ziemi, już prawie konałem nie znalazłem lekarza by mnie wyleczył. Miałem naderwane mięśnie obydwu barków, co spowodowało zniszczenie przez zapalenie stawów, stawów obydwu barków. Bez pracy, bez pieniędzy.To jest Polska przykuło mnie do komputera. Może 800 tyś stron już przejrzałem. Tam też pisze o komputerze u Mickiewicza. Ale czytajmy jego własne słowa, które znajdujemy w trzeciej części “Dziadów”:
        “/ dasz ich wszystkich wygubić za młodu,
        I pokolenie nasze zatracisz do końca? —
        Patrz! — ha! to dziecię uszło — rośnie — to obrońca!
        Wskrzesiciel narodu,—
        Z matki obcej: krew jego dawne bohatery,
        A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
        Panie! czy przyjścia jego nie raczysz przyspieszyć?
        Lud mój pocieszyć?—
        Kończy zaś ten wiersz tak:
        (Słychać chóry aniołów —
        daleki śpiew wielkanocnej pieśni —
        na koniec słychać: “alleluja! alleluja!)
        Ku niebu, on ku niebu, ku niebu ulata!
        I od stóp jego wionęła
        Biała jak śnieg szata —
        Spadła, — szeroko — cały świat się w nią obwinął —
        Mój kochanek na niebie, sprzed oczu nie zginął.
        Jako trzy słońca błyszczą jego trzy źrenice,
        I ludom pokazuje przebitą prawicę.
        Któż ten maż? — To namiestnik na ziemskim padole.
        Znałem go, — był dzieckiem — znałem,
        Jak urósł duszą i ciałem!
        On ślepy, lecz go wiedzie anioł pacholę.
        Mąż straszny — ma trzy oblicza,
        On ma trzy czoła.
        Jak baldachim rozpięta księga tajemnicza
        Nad jego głową, osłania lice,
        Podnóżem jego są trzy stolice.
        Trzy końce świata drżą, gdy on woła;
        I słyszę z nieba głosy jak gromy:
        To namiestnik wolności na ziemi widomy! On to na sławie zbuduje ogromy Swego kościoła! Nad ludy i nad króle podniesiony:
        Na trzech stoi koronach, a sam bez korony:
        A życie jego — trud trudów. A tytuł jego — lud ludów:
        Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
        A imię jego czterdzieści i cztery.
        Sława! sława! sława!”
        Mickiewicz święcie wierzył, że jego przepowiednie polityczne
        muszą się spełnić, l my z nim razem wierzymy w wielką i
        wspaniałą przyszłość narodu polskiego.
        O miejscu urodzenia przyszłego zbawcy Mickiewicz wypowiedział przy jednej okazji następujące prorocze słowa:
        “Tak, tak. bracie, już ja to niejednemu mówiłem, że w lasach litewskich jest tam taki kąt, którego nigdy stopa wroga
        nie deptała i na tej ziemi urodzi się przyszły zbawca Polski.”
        A w księgach Pielgrzyma mówi Mickiewicz dalej o Polsce:
        “A Wy będziecie wzbudzeni z grobu, boście wierzący, kochający i nadzieję mający. Wiecie, iż pierwszy umarły. którego Chrystus z grobu wskrzesił, był Łazarz, l nie wzbudził Chrystus z grobu ani hetmana, ani filozofa, ani kupca ale Łazarza, l powiada pismo, iż Chrystus kochał go, i był to jeden człowiek, nad którym Chrystus płakał. A któż jest teraz Łazarzem między narodami?
        Zasiewajcie więc miłość Ojczyzny i duch poświęcenia się, a bądźcie pewni, iż wyrośnie Rzeczpospolita wielka i piękna.
        Zaprawdę powiadam Warn: nie badajcie jaki będzie rząd w Polsce, dosyć wam wiedzieć, iż będzie lepszy niż wszystkie, o których wiecie, ani pytajcie o jej granicach, bo większe będą, niż były kiedykolwiek.” Potwierdzenie że myślał że mieszkam w USA.

        Oszukałem by wejść na stronę rządową podałem stan zamiast Polski. Odmówiłem i wyjaśniłem. Nie spotkałem się z prezydentem USA Barak Obama Tuesday, July 29, 2014

        „The President wants to meet you”
        „Would you be willing to have dinner with the President Tuesday night?”
        That’s what four lucky people in the Kansas City area heard last night from White House Press Secretary (and Kansas City native) Josh Earnest.
        This summer, the President’s been traveling across the country to meet with people who have written him about how they’re doing. And he’ll be doing the same when he travels to Kansas City this evening.
        Watch the Press Secretary give these letter writers a call, and hear their reactions — we’re sure you’ll enjoy it:
        Share your story with the White House — and if you want to write the President a note, you can do that right here.
        Stay Connected

        Facebook Twitter YouTube Flickr Google+

        This email was sent to janzakrzewski1949@wp.pl
        Sign Up for Updates from the White House
        Unsubscribe | Privacy Policy
        Please do not reply to this email. Contact the White House
        Jak widać Prezydent chciał się ze mną zobaczyć. Proponowałem program na wyjście z kryzysu, zarobkowo, aby sfinansować badania naukowe. nikt nie pomógł. i USA także. Słyszę że wychodzi USA z kryzysu. Może część wykorzystali, mam dla Polski, program gospodarczy, finansowy, wyjście z długu.

        • Mezamir pisze:

          Skąd Mickiewicz mógł wiedzieć że Polska będzie bez Litwy.

          Ponieważ był masonem sterowanym przez jezuitów
          i wiedział co zamierzają zrobić.

          Skąd Brzeziński wiedział w 1970 że Ukraina będzie należeć do USA?
          Bo takie mieli plany i pisali o nich już wtedy.

          • Maria_st pisze:

            Skąd Mickiewicz mógł wiedzieć że Polska będzie bez Litwy.

            Ponieważ był masonem sterowanym przez jezuitów
            i wiedział co zamierzają zrobić.

            Skąd Brzeziński wiedział w 1970 że Ukraina będzie należeć do USA?
            Bo takie mieli plany i pisali o nich już wtedy.

            I to jest najblizsze prawdy,,,sterowanie zapisami

    • Dawid56 pisze:

      Bardzo ciekawa przepowiednia w obliczu bardzo prawdopodobnej wygranej Donalda Trumpha w tym dziwnym roku 2016.

      • Maria_st pisze:

        Bardzo ciekawa przepowiednia w obliczu bardzo prawdopodobnej wygranej Donalda Trumpha w tym dziwnym roku 2016.

        Dawidzie najlepiej nie czytac takich przepowiedni……dla mnie one sa puste

  9. Mezamir pisze:

    “Czy Barack Obama jest prezydentem z przepowiedni indiańskiego szamana?”

    Pewnie😉


    44:54

    Przypadek??
    44 minuta i informacje o „prezydentystach ”😀

    • margo0307 pisze:

      W 2008 r, na stronach Nautiliusa zamieszczono art, w którym m.in. jest napisane:

      „… To było w latach 60-tych, kiedy po raz pierwszy grupa polskich pracowników naukowych przyjechała na sympozjum do Kanady.
      Wśród nich byłam także ja i jak widać, a dzwonię z Kanady, ten wyjazd zmienił moje życie, ale nie o tym chciałam mówić. Wtedy podczas tego pobytu doszło do dziwnego wydarzenia, o którym powinniście się dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, że kilka osób może uznać to za żart. Ale żartem nie jest.
      Wybraliśmy się na wycieczkę w góry i tam spotkaliśmy obóz kanadyjskich Indian, którzy co prawda mieli samochody i telewizory, ale nadal pielęgnowali tradycje przodków.
      Wśród nich był jeden, który pełnił rolę szamana.
      Udało mu się trafnie wskazać osobę spośród naszego grona, która miała pewien problem, o którym nie chcę w tej chwili mówić. Dodam tylko, że nie miał szans, aby się o tym dowiedzieć od kogokolwiek wcześniej. Wszyscy po prostu zaniemówili, a wtedy szaman zaproponował, że można mu zadać jedno pytanie, na które odpowie.
      Wszyscy byli mocno wystraszeni tym, co zademonstrował wcześniej i nikt nie miał pomysłu, jakie można mu zadać pytanie.
      I wtedy jeden z moich kolegów zadał najgłupsze pytanie, jakie można sobie wyobrazić, bo zapytał, o co chodziło Adamowi Mickiewiczowi, kiedy napisał w Dziadach „a imię jego czterdzieści i cztery”.
      Zrobiło mi się wstyd, że zapytał o coś tak głupiego, ale ku mojemu zdumieniu szaman zadumał się, zamknął oczy i przez dłuższą chwilę był nieruchomy.

      Wreszcie otworzył oczy i z pełną powagą odpowiedział tak:

      „W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli.
      Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne.
      Świat czeka wielka próba, wielka zmiana.
      Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek.
      On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych.
      Tak należy interpretować słowa waszego poety.
      Ten człowiek będzie miał polski element w swoich korzeniach rodowych.
      To będzie znak dla Was, że to jest ten człowiek.
      To będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta.”

      Wtedy zapanowała kompletna cisza.
      Dodam, że inna przepowiednia dotycząca jednego z nas w pełni się spełniła.
      Musiałam komuś o tym opowiedzieć, bo jest to naprawdę jedna z najbardziej dziwnych spraw, które wydarzyły się w moim życiu.
      Wiem, że narażam się na śmieszność, ale trudno…

      Czytając Waszą stronę, natknęłam się na artykuł poświęcony audycji radiowej, w której poruszyliście temat wersu z „Dziadów” Adama Mickiewicza.
      Dotyczy następnego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
      Otóż, czytając niedawno o Baracku Obama, natknęłam się na jego drzewo genealogiczne: Ancestry of Barack Obama…
      Proszę zwrócić uwagę na pozycję 105 tego zestawienia.
      Figuruje tam nazwisko Sarah Poland.🙂
      Sądząc po nazwisku, ta pani może mieć polskie korzenie. Może się mylę, ale warto sprawdzić
      … ”

      http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1395

      • Maria_st pisze:

        „Figuruje tam nazwisko Sarah Poland.:)”

        HA HA HA Sarah to nie jest imie polskie.
        Prze-po–wiednie ha ha ha
        A co do Mickiewicza—-to cóż, żył w takich czasach, że chciało się mieć wybawce…..marzenie
        A szaman jak to szaman……

  10. Mezamir pisze:

    „Słowiańszczyzna, największy z krajów germańskich”

    http://vranovie.wordpress.com/2014/02/05/las-wilkoglowcow-suevia-slawia/

  11. Dawid56 pisze:

    „W katoobłudyźmie też znane jest takie “przeniesienie win” i zwie się w nim Ofiara Eucharystii. I tak jak zydzi zabijają kurę w zastepstwie siebie tak katoobłudnicy jak nekromanci pożerają swojego Zbawiciela by tak “uwolnić sie od ciążących na nich grzechów” co we mszy satanistycznej kwitowane jest “idźcie do domów, ofiara (ze Zbawiciela) spełniona” .
    Ktoś obrażasz tym wpisem wszystkich wierzących Katolików, Żydów ( I nie tylko) .Nie wolno szydzic i wyśmiewać się publicznie z czyjejś wiary czy przekonań .To tak jakbyś pluł na Jezusa czy Buddę czy Mahometa.Tym razem przesadziłeś, a więc Ciebie wykropkuję( te słowa które zacytowałeś) .I nie powtarzaj się bo staje się to nudne jak flaki z olejem😦 Tym wpisem dałeś dowód że nie jesteś jeszcze gotowy aby zostać nauczycielem kogokolwiek.Żenujące😦

    • Ktoś pisze:

      A kto zamierza tutaj przychodzić uczyć skoro tu kata z żelazną rózgą potrzeba by „wiernym” przetrącił kręgosłupy ich pychy? Boli co napisałem to tego nie rób bo obrażasz tylko tak tych którzy się tu inkarnują próbując z tym bezrozumnym motłochem coś pożytecznego zrobić (dać im wiedzę chociażby).

      Wolisz wierzyć w satanizm to nie płacz za Zbawicielem bo on nie istnieje po to by takich zadufanych w sobie satanistycznych zaprzedańców zbawiać. Wyzywaj swojego ojca diabła na ratunek jak już wreście nadejdzie Dzień Sądu i strach zacznie wyżymać dusze.

      • Dawid56 pisze:

        I dalej nic a nic nie rozumiesz .Cały czas straszysz i straszysz i mam niestety podejrzenie ,że jakiegoś demona masz w sercu albo sam nim jesteś😦 Twoja wiedza jest chłopie jest martwa bo nie zawiera żadnego przesłania dla Ludzkości poza nienawiścią, którą ziejesz od pierwszego dnia pobytu na tym blogu.

        • Ozyrys pisze:

          Nie masz racji Dawidzie -nie masz.
          Nic nie rozumiesz z tego co pisuje tutaj Ktoś .
          Ma o wiele większe Serce i to połączone ze Stwórcą ,niż Ci sie wydaje.
          Pisze mądre rzeczy ,ale Ty ich nie rozumiesz .
          Czy wiesz ,,,czy rozumiesz co zawarł w tych słowach? :

          „…tu kata z żelazną rózgą potrzeba by “wiernym” przetrącił kręgosłupy ich pychy…”
          Nie rozumiesz? ,że tu chodzi o wszelkiej maści fanatyków ,którzy błędnie interpretują Słowo Boże ,zwodząc na pokuszenie?
          Ich pycha ,buta ,próżność w ocenie swojej osoby i mocy danych od Boga powodują chaos na świecie ,w umysłach wielu ludzi ,którzy następnie bezrozumnie powtarzają te bzdety ,identyfikując się z dokonaniami i interpretacjami wziętymi z d…y strony?

          Kolejne :
          „…. Boli co napisałem to tego nie rób bo obrażasz tylko tak tych którzy się tu inkarnują próbując z tym bezrozumnym motłochem coś pożytecznego zrobić (dać im wiedzę chociażby)….”
          Skąd wiesz Dawidzie kto jest kim ?
          Dlatego ,że nie rozumiesz wypowiedzi to nie akceptujesz ich .
          A skąd wiesz kto z nas jest jaką osobą ?
          Czy trzeba się nazywać Jezus Chrystus by głosić słowo Boże i prawdę Boską ?
          Ale…Ty jej nie rozumiesz ,ponieważ przywiązałeś się do fizycznej postaci ,która nie była tą właściwą .
          Prawdziwy Chrystus wyglądał inaczej i nie był stricte fizycznie tym Jezusem ,o których wspomina Biblia.
          Ty jesteś taką osobą ,której gdyby postawić naprzeciwko Chrystusa ,nie zobaczyłbyś go ,bo oprócz pięknych słów na zewnątrz w środku ,mamy echo…zagubienie totalne,zagubienie się pomiędzy fałszerstwem a ułudą .
          Nie potrafisz z tego wyjść.
          Powiem Ci dlaczego…ponieważ nie masz prawdziwej miłości w sercu ,
          nie masz zaufania do siebie,
          nie wierzysz w siebie…dlatego…
          nie masz swojego poczucia godności ,bo nie masz zaufania do Stwórcy i jego miłości,

          Wzorujesz się na starych przekazach …
          one są trafne…
          te które często tutaj są pisane…też są trafne …ale Ty tego nie widzisz…
          zobaczysz za parę lat …jak będą je cytować inni…
          Nie tylko dawniej byli ludzie połączeni ze Stwórcą ..

          Wiedza ,którą Ktoś przekazuje na tym forum dociera do wielu ,wielu ja rozumie ,ale nie Ty…trudno….

          Trzeba się otrząsnąć z ułudy ,z fałszywych przekonań…

        • Ktoś pisze:

          Człowieku, jakbyś się wczytał w przepowiednie to byś wiedział iż ten o jakim jest chociażby artykuł to nie będzie ani śpioszek-pieszczoszek co będzie katoobłudnikom śliniaczki zakładał ani żaden Zbawiciel co im będzie prawił iż „wymordowywanie wszelakiego żywego wokoło” czynione w ramach „krzewienia wartości katosatanistycznych” jest miłe Bogu. On ma zwyczajnie wdeptać zadufanych w sobie bufonów uważających się mądrzejszych od Boga i jego Słowa w glebę. Na tym polega Sąd Boży – kto nie świeci wewnętrzym światłem ten spada do piekła. Jak ma szczęście oczywiście bo tych nieszczęśliwych się po prostu wymaże jak tych paru angielskich nieśmiertelnych co już myślało iż jest ponad wszystko i żadne prawa kosmosu ich nie obowiązują. A tu peszek i już ich nie ma, NIGDZIE NIE MA. A też myśleli iż ponizej swojego poziomu egzystencji (formy) już nie spadną jak to się new ageowcą wydaje.

          Nie przeczę iż moje pisanie jest agresywne ale bez niego już dawno byś waletował w siarce. A tak masz jeszcze nikłą bo nikłą nadzieję iz w przypływie szcześcia pierdykniesz głową w ścianę i się ockniesz i zrozumiesz iż obrażanie Boga i uprawianie ludożerstwa jego Ciała to nie wiara pozostawiona przez Stwórce tylko zwyczajne satanistyczne praktyki ludów zwanych pieszczotliwie (d)Asowie

          (to według tradycji ludzie szpetni, wrogiej mowy, o ciemnej skórze i perkatych nosach. Posiadają wiele sztuk bydła, oraz mieszkają w fortecach zwanych „pur” czyli to z czego wyrosło żydostwo.)

          przeniesione na tereny tych jakich chcieli podbić. Przeniesione i stosami wprasowane w głowy. Bo na tym polega ta pradawna wojna Dewów z Asurami w której ci drudzy podszywając się pod tych pierwszych tworzą religijne kulty w ramach któych uwłaczają Stwórcy domagając się od ogłupionych golemów oddawania czci im nienależnych.

          Katoobłudyzm nie jest religią Światłą, jest wiarą Mroku, sauronowym dziecięciem. Religią mentalnych niewolników by poddani wpływowi archontów nie podskakiwali strażom. Nie buntowali się i dzielnie harowali na dobrobyt swoich ciemiężycieli traktując doznawane obelgi i razy jako mannę z nieba. Obecnie dzięki ciężkiej pracy wielu osób satanistyczny mrok na wiele jasnych plam przez co łatwiej dostrzec i własną twarz i drogę do Stwórcy. Nie chcesz z niej skorzystać, wolisz trwać przy Sauronie (jezusie zwanym jozue) to droga wolna. Nikt po czcicielach szatania płakać w Niebie nie będzie. Macie wolną wolę i będziecie mieć naprawdę dużo czasu na resocjalizację bo tam czas w porównaniu do ziemskiego biegnie zdecydowanie szybciej.

          A co do „demona jakiego mam w sercu” to na samej tylko ziemi ponad 2 milardy osób codziennie się do niego modli o choć najmniejsze błogosławieństwo. Nie wspominając o takich jacy w tym celu się modlą do jego Awatarów. Oni pewnie też są opętani, nie?

    • Teresa Pulsatilla pisze:

      A co wolno publicznie?
      kto o tym ma decydować?
      oczywiście lepiej używać pięknych oszukańczych słówek o miłości a w sercu w imię miłości chcieć przeciwnika zabić
      a jak po raz kolejny słyszę o obrażaniu uczuć zwłaszcza religijnych to zaczynam mieć wszystkiego dosyć
      nic tylko pasterze przewodnicy a ja się pytam gdzie człowieku Twoja moc czy można być aż tak zmanipulowanym żeby w imię wyimaginowanego boga chcieć zniszczyć wszystkich ludzi myślących odmiennie nawet bliskiego człowieka
      dlaczego nie można pozwolić drugiemu człowiekowi na wyrażenie siebie
      dlaczego każdego trzeba zmieniać na swoją modłę
      tylko ja ja ja ja samozajebisty tylko ja ja ja samozajebista.

      • Dawid56 pisze:

        Widzisz Tereso myślałem że istnieją jakieś wartości dla Ciebie.Trudno , pomyliłem się..:(
        Są symbole których naruszenie powoduje to że ten kto je narusza obnaża swoje prawdziwe intencje .Jest zwyczajnie nagi.Chodzi mu tylko o walkę z Jezusem .Zobacz sama, już nie chodzi o walkę z K.K.Tu się zgadzamy, że ta instytucja się przeżyła .Niestety to za mało bo trzeba znieważać Jezusa.Najpierw odebrano mu Boskość potem usiłowano mu odebrać fizyczność istnienia, a teraz bezcześci się Eucharystię.Nie widziałem już dawno tak skomasowanego ataku demonicznych sił.Nawet gdyby była racja po stronie Słowiańskich bogów to wydaje się ze nie muszą wstawiać się za nimi żadne demoniczne siły.Wcale bym się nie zdziwił gdyby ten nowożytny Jezus urodził się w Polsce🙂 Być może chwila jego objawienia jest bliska bo dzień kanonizacji Jana Pawła Drugiego lada chwila🙂

        • Mezamir pisze:

          „Wcale bym się nie zdziwił gdyby ten nowożytny Jezus urodził się w Polsce🙂 Być może chwila jego objawienia jest bliska bo dzień kanonizacji Jana Pawła Drugiego lada chwila ”

          …ale co ma jedno do drugiego…
          Przecież świętość JPII to wynik medialnej kreacji.
          JPII ma być postrzegany jako święty,bo to się opłaca
          można będzie ZAROBIĆ
          na gadżetach z jego podobizną.

          JPII jak każdy papież,działał na korzyść Watykanu.
          Co ma wspólnego polskość z Watykanem?
          Dzięki papieżom,każdy kraj do którego dostają się misjonarze/etnobójcy
          staje się kolonią Watykanu,republiką Watykańską.

          Karol Wojtyła i Ronald Reagan, w 1987 roku w Miami na Florydzie
          zawarli Globalne Przymierze Krzyża i Wall Street.

          Polska jest dzielnicą Watykanu dzięki papieżowi JPII
          Jesteśmy państwem niesuwerennym i PODLEGŁYM

          Ludzie którzy ginęli za wolność,ginęli na marne.

          I jeszcze jedno,laurka świadcząca o świętości JPII

          „Wielki Mistrz z papieżem Janem Pawłem II – Czy wiecie o tym, że ciąży na Polakach i Litwinach i Rusinach Klątwa Kościoła Katolickiego?
          Klątwy Marcina V żaden papież nie zdjął, bo i dlaczego? ŻADEN!

          Nawet nasz kochany, spoczywający już w Panu, a mówiący po polsku JP II (Karol Wojtyłła)”

          Trzeba coś dodawać?

          „Klątwy Marcina V żaden papież nie zdjął ŻADEN!”

          bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/wielka-zmiana-w-polsce-i-na-swiecie/nowa-wiara-slowianska-i-nowy-narod-panstwo-i-struktury-plemienne/przyszlosc-polski-silne-miedzymorze-czyli-jak-uniknac-dominacji-2012-2050/602-rocznica-bitwy-pod-grunwaldem-a-sprawa-demona-krazacego-nad-polska/

          „W podsumowaniu swego opracowania na temat źródeł konfliktu buddyjsko-chrześcijańskiego na Śri Lance, autorka wymieniła szereg przyczyn jego zaistnienia, z których najważniejsze wydają się być cztery pierwsze:
          Prześladowania większości buddyjskiej w czasach kolonialnych przez chrześcijańskie reżimy katolickich Portugalczyków, kalwińskich Holendrów oraz anglikańskich i katolickich Brytyjczyków.
          Wygrany przez katolicką mniejszość w latach 60-tych spór o szkoły.
          Brak szacunku i tolerancji dla buddyzmu ze strony chrześcijan przeświadczonych o wyższości swej religii.
          Nieetyczne nawracanie ubogich buddystów na chrześcijaństwo, połączone często z przekupstwem”.

          buddyzm.edu.pl/biblioteczka/prog/geneza.html

        • Ktoś pisze:

          Każdy produkt wymaga „marki” (rozpoznawalnego elementu) by tłumy pożądając „marki” zabijały się o te produkty w sklepach.

          Każda rewolucja potrzebuje (martwego) rewolucjonisty jakim będzie można motłoch zagrzewać do walki goniąc go na barykady.

          Tak jak w czasach „obalania komuny” zamordowany ks. Popiełuszko (jego fizyczny trup) potrzebny był zarówno zdrajcom z solidurności jak i episkopatowi by zagrzewać motłoch do antyrządowych wystąpień wymuszając na nim ekonomiczne ustępstwa i oddanie włądzy tak z „rewolucjonisty jezusa” (ten z przełomu wieków) zrobiono mesjasza tylko ubarwiając po latach jego żywot o słowa kilkaset lat wcześniej nim on żył spisane. I tak motłoch dostał „markę” wokół której mógł się skupiać, „rozpamiętywać” krzywdy, burzyć się i wojować co po latach jak już ci którzy stworzyli tą „religie” okrzepli na przejętej władzy powstała hydra zwana Watykańską Nierządnicą. Moloch nadal grający „marką” jezus by wymuszać na ogłupionych ideologią tłumach określone, miłe mu zachowania.

        • Michaela pisze:

          MARYSIA,

          Dziękuje Ci za Twoje Prawdy prawdziwe i nieprawdziwe ??????????
          Dziękuję Ci za Twoje Kłamstwa prawdziwe i nieprawdziwe. !!!!!!!!!!!!!
          Howgh!

        • Ozyrys pisze:

          Oj Michaelo…oj…oj…oj… Jesteś Słowainka czy szamanka z indiańskiego plemienia ,?
          Wiesz ,że szamani zazywają różnego rodzaju napary ziołowe ,a przez to zmieniaja swoją świadomość .
          Ten szaman ,który tak pochlebnie wyraził sie o 44 prezydencie USA ,był najnormalniej w świecie zmanipulowany.
          Czy Barack Obama jest naszym wybawicielem …nie to podstęp.
          Przestańcie wierzyć w takie opowieści .
          Poszukaj prawdy Bożej w swoim sercu,bo błądzisz…
          Ostatnie Twoje wpisy są zasilone demoniczna energią ,
          wszystko słowa jakie tutaj ostatnio umieszczasz to wszeteczne zło ,które wkradło się w Twoje Jestestwo,jesteś wykorzystywana przez siły ciemności .
          Nawet cytat z piosenki Długosza jest …beznadziejny…po prostu dałaś się wkręcić w nie te energie.
          Przejrzyj na oczy.
          Módl się do Prawdziwej Matki Boskiej o oświecenie ,o prowadzenie,o ochronę i o uzdrowienie.
          Módl sie …tak jak potrafisz .
          Ochroń się Światłem Stwórcy przed manipulacją jaka jest uprawiana na Tobie.
          Jest taka Prawdziwa Matka Boska ze Złotej Góry…to Matka Boska Piekarska..Matka Boska Miłości i Sprawiedliwości Społecznej..poproś ją o prowadzenie.
          Ta prawdziwa żeńska energia dana nam od Stwórcy jest już dostępna.
          Tylko nie maryja tylko…Matka Boska-Prawdziwa!
          Prawdziwa Trójca Święta to:
          Stwórca Wszystkiego co istnieje
          Chrystus
          Matka Boska
          a nad Nimi czuwa Duch święty…Prawdziwy!

        • Michaela pisze:

          Oj, OZYRYS , zmuszasz mnie do odpowiedzi rozbierając Twój koment na czynniki pierwsze . Więc tak:
          1.Jestem Slowianką i szamanką,która popija sobie zioło zwane herbatą🙂

          2.Zgadza się,że ten szaman może był zmanipulowany, a może nie,kto to wie?

          3.Wszystko jest możliwe,że jest wybawicielem,lub jest to podstęp lub zmyślenie,
          a ten artykuł wkleiłam dlatego,że jest bardzo ciekawy.Zresztą już od dawna znany.

          4.Wszystkie moje słowa są wszetecznym złem???? Chyba Cię nieżle pogięło , a może jakieś psychodelczki używasz, ? Taką wenę twórczą masz , jakbyś była w zmienionej świadomości , prawda to, o Ozyrysie?

          5.Uderz w stół ,a nożyce się odezwią!. Słowa poety-pieśniarza Mocne-prawda?

          6. Klapki z oczu już mi spadły🙂

          7. Czym się rózni Matka Boska od Matki Boskiej Piekarskiej i jak ma na Imię?

          8. Skąd i co wiesz o manipulacji uprawianej na mnie?

          9. Jak odróżnić DuchaŚw. prawdziwego od fałszywego?

          Wszystkiego dobreg! Dziękuję🙂
          HOWGH!

        • Michaela pisze:

          PS. Błądzenie Ozyrysku , ludzka rzecz…” Także i Ty i Tobie Też te lekcje są pisane wiesz…”😉

        • Ozyrys pisze:

          Widzisz Michaelo ,jesteś tak zacietrzewiona ,ze nie czytasz ze zrozumieniem .
          1.Jak sądzisz dlaczego nazwałam Cię szamanką ???
          2.czy napisałam ,że to Ty pijesz jakieś trunki–brak zrozumienia !
          3.takie artykuły to tylko dowód na manipulację i taki komentarz nalezy dodać od siebie pod spodem,albo go w ogóle nie wklejać .
          4.wszeteczne zło …to zło ,które podszywa sie udając dobro…napisałam Ci to pod zastanowienie sie pod ostatni rodzaj Twojej „twórczości” na tym blogu.
          Pamiętasz…nazwałam takie coś ” cukiereczkiem”?!
          5.Matka Boska to Matka Boska nie ma imienia tak jak Stwórca i Duch Święty nie mają imienia ,to są sine energie.
          Nie mają postaci ,nie mają imion.
          Energia ,żeńska ma inne wibracje -stąd przydomek Matka ,bowiem energia opiekuńcza ,en.miłości jest dla ludzi jak Matka ,która dba i kocha,pomaga w potrzebie.
          6. nie potrzebuje nic zażywać …często tak mam słyszę co słyszę …a czasami tutaj piszę tym językiem ,który słyszę …
          dużo rzeczy słyszę ,nie wiele z tego co słyszę czy widzę tutaj opisuję .
          Prawie nic .
          7. skąd wiem o manipulacji??
          bo ja widzę i czuję !
          8.Duch Sw.prawdziwy…ma przeogromną moc .Ale …nalezy go wezwać razem ze Stwórcą .
          Ja wzywam tak :
          „….Panie Boże Stwórco wszystkiego co Istnieje,Duchu Święty Prawdziwy w trójcy Jedyny….”

          9.howg-juz wiesz dlaczego nazwałam Cię szamanką ????

        • Michaela pisze:

          OZYRYS , kto jest zacietrzewiony niech inni się wypowiedzą, bo moja odpowiedż byłaby subiektywna.
          Uwielbiałam w młodości książki o Indianach 🙂
          Howgh!

        • Michaela pisze:

          A wyżej MARYSIA pisała,że mnie kocha😦
          Dziękuję Ci,że troszczysz się o moje sumienie ,ale nie zaniedbuj swojego🙂

        • Michaela pisze:

          MARYSIA

          GRA to Twoje ulubione Słowo. Więc mam tu coś o GRZE :

          Marysia…. chill aut …chill out🙂

      • Mama Tika pisze:

        A propos Miłości…
        coś na wesoło, bo bardzo tu poważnie się zrobiło😉

  12. Mezamir pisze:

    2014. 02. 04. – Wieszczą Ukrainie Apokalipsę!

    http://bialczynski.wordpress.com/aktualnosci/3-01-2014-ukraina-w-ogniu-milczenie-pop-propagandowych-mediow-zyczenia-dla-wolnej-ukrainy-od-ruchu-wolnych-ludzi-wolnej-polski/

    Autor artykułu ekonomista Juan Torres López napisał przede wszystkim, że

    „Merkel, podobnie jak Hitler, wypowiedziała wojnę Europie, żeby zapewnić Niemcom niezbędną do życia przestrzeń gospodarczą”.

    Zdaniem Lópeza, Merkel broni interesów dużych niemieckich banków i korporacji kosztem dobrobytu krajów europejskich i mieszkańców Niemiec.

    Materiał spowodował falę krytyki w Europie, przede wszystkim w Niemczech, i niedługo po publikacji został usunięty ze strony.
    http://argo.neon24.pl/post/89607,merkel-podobnie-jak-hitler-wypowiedziala-wojne-europie-zeby-zapewnic-niemcom-niezbedna-do-zycia-przestrzen-gospodarcza

  13. Mezamir pisze:

    „Nikt nie powinien brać za pewnik, że będziemy świadkami kolejnych 50 lat pokoju i dobrobytu w Europie. Dlatego mówię:.. Jeśli euro upadnie, upadnie Europa. Kanclerz dodała, że nikt nie może przewidzieć, co się może stać, jeśli się to nie powiedzie. To samo mówił miesiąc temu w Parlamencie Europejskim minister Jacek Rostowski. „Argumenty Rostowskiego” przekonały Bundestag. Posłowie poparli wzmocnienie EFSF.
    http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/363649,merkel-jak-rostowski-ostrzega-przed-wojna.html

  14. Dawid56 pisze:

    Powie tylko tyle dla mnie jednak te lata pontyfikatu Jana Pawła II były nie zwykłe.I ten wiatr który przewracał Księgę w dniu jego pogrzebu.Ten dzień pogrzebu na krótko zjednoczył wszystkich Polaków tych z lewa i prawa pamiętam pewną przepowiednię z Tęgoborzy z roku 1893.Po raz pierwszy ja usłyszałem w roku ok 1970 .Pomyślałem wówczas aby się ona spełniła w Polsce nie może być Socjalizmu.Warto wiedzieć ze ukazał się ona w Kurierze Codziennym w kwietniu 1939.
    Trudno ludzkie ustalić losy, gdy zmienność warunków odmienia to, co wczoraj trwałym było, a jutro istnieć przestaje.
    Oto powiadam wam:
    W dwa lat dziesiątki nastaną te pory,
    Gdy z nieba ogień wytryśnie.
    Spełnią się wtedy pieśni Wernyhory,
    Świat cały krwią się zachłyśnie.

    Polska powstanie ze świata pożogi,
    Trzy orły padną rozbite,
    Lecz długo jeszcze los jej jest złowrogi,
    Marzenia ciągle niezbyte.

    Gdy lat trzydzieści we łzach i rozterce
    Trwać będą cierpienia ludu,
    Na koniec przyjdzie jedno wielkie serce
    I samo dokona cudu.

    Gdy czarny orzeł znak krzyża splugawi,
    Skrzydła rozłoży złowieszcze,
    Dwa padną kraje, których nikt nie zbawi,
    Siła przed prawem jest jeszcze.

    Lecz czarny orzeł wejdzie na rozstaje;
    Gdy oczy na wschód obróci,
    Krzyżackie szerząc swoje obyczaje,
    Z złamanym skrzydłem powróci.

    Krzyż splugawiony razem z młotem padnie.
    Zaborcom nic nie zostanie.
    Mazurska ziemia Polsce znów przypadnie,
    A w Gdańsku port nasz powstanie.

    W ciężkich zmaganiach z butą Teutona
    Świat morzem krwi się zrumieni.
    Gdy północ wschodem będzie zagrożona
    W poczwórną jedność się zmieni.

    Lew na zachodzie nikczemnie zdradzony
    Przez swego wyzwoleńca
    Złączon z kogutem dla lewka obrony
    Na tron wprowadzi młodzieńca.

    Złamana siła mącicieli świata
    Tym razem będzie na wieki.
    Rękę wyciągnie brat do swego brata,
    Wróg w kraj odejdzie daleki.

    U wschodu słońca młot będzie złamany.
    Pożarem step jest objęty.
    Gdy orzeł z młotem zajmą cudze łany
    Nad rzeką w pień jest wycięty.

    Bitna Białoruś, bujne Zaporoże,
    Pod polskie dążą sztandary.
    Sięga nasz orzeł aż po Czarne Morze
    Wracając na szlak swój prastary.

    Witebsk, Odessa, Kijów i Czerkasy
    To Europy bastiony,
    A barbarzyńca aż po wieczne czasy
    Do Azji ujdzie strwożony.

    Warszawa środkiem ustali się świata,
    Lecz Polski trzy są stolice.
    Dalekie błota porzuci Azjata,
    A smok odnowi swe lice.

    Niedźwiedź upadnie po drugiej wyprawie.
    Dunaj w przepychu znów tonie.
    A kiedy pokój nastąpi w Warszawie,
    Trzech królów napoi w nim konie.

    Trzy rzeki świata dadzą trzy korony
    Pomazańcowi z Krakowa,
    Cztery na krańcach sojusznicze strony
    Przysięgi złożą mu słowa.

    Węgier z Polakiem, gdy połączą dłonie,
    Trzy kraje razem z Rumunią.
    Przy majestatu polskiego tronie
    Wieczną połączą się unią.

    A krymski Tatar, gdy dojdzie do rzeki,
    Choć wiary swojej nie zmieni,
    Polski potężnej uprosi opieki
    I stanie się wierny tej ziemi.

    Powstanie Polska od morza do morza.
    Czekajcie na to pół wieku.
    Chronić nas będzie zawsze Łaska Boża,
    Więc cierp i módl się, człowieku.

  15. Mezamir pisze:

    https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSTzF5G5ufN_WR99-3SRO5MxQdv6Psz8KlFjQ8co67_9AYlhQl-

    A oto rdzenny mieszkaniec Filipin
    od razu można poznać po tabliczce nad głową i radosnym grymasie twarzy
    wykrzywionej z bólu.
    To jest właśnie TO
    sens życia po judeochrześcijańsku.

    Wydłubcie sobie oczy,utnijcie rękę i nogę
    ..żeby wam przypadkiem za dobrze nie było.

    • Ktoś pisze:

      Najbardziej smutne w tym wszystkim jest to iż oni te błazenadę odbierają (bo tak mają wmówione) jako akt najgłębszej wiary.

      A Sauron siedzi i się śmieje z debilizmu duchowyuch i nie duchowych semitów zabijających własną duszę dla urojonych mrzonek.

      • Ktoś pisze:

        To trochę bardziej pogmatwane jest. Popatrz na „ciała” tych „jezusów”. One wszystkie są upstrzone religijnymi malunkami a to już świadczy o ich obsesji religijnej. To czy nabyta działalnością „kaznodziei” satanizmu czy wynikająca z karmy ma mniejsze znaczenie ważne jest iż są dręczeni (chorują) natręctwem (chorobą psychiczną). I tak jak mordercy „obsesyjnie dokładnie” myja swoje ręce z wyimaginowanej krwi tak ci Filipińczycy pod wpływem podobnej obsesji się krzyzują upamietniając tak swoje przeszłe winy. Dla nas to „akt wiary” a tak naprawde są oni opętani cowidać w ich oczach i zachowaniu. Opętani „Sauronem” skrywającym się pod strzechami KK i popychającym ich do takich „aktów wiary” (poddaństwa).

        • Mezamir pisze:

          To właśnie w kk jest najwiecej opetań–dlaczego?

          Dlatego że nocebo działa na tych którzy są na sugestię podatni.
          Pytanie „dlaczego wśród wiernych jest najwięcej opętań”
          to pytanie z gatunku
          „a dlaczego wśród naiwnych jest najwięcej oszukanych”
          No dlaczego?
          Niebawem pojawi się mój stary tekst w nieco odświeżonej formie
          i tam będzie mowa m in na temat wmawiania ludziom opętania
          po to tylko by im następnie wmówić udany egzorcyzm i zarobić.
          Wykorzystać przypadki podatności na sugestię,w swojej propagandzie
          i zarobić na tym.
          Zarobione pieniądze przeznaczyć na jeszcze więcej
          jeszcze bardziej realistycznie wyglądającej „prawdy”/propagandy itd itd

          Co kilkadziesiąt lat wybucha wojna
          władza musi zrobić porządek i oczyścić od czasu do czasu ludzkość
          z jednostek które stają się zbyt inteligentne i zagrażają pozycji władzy.

    • Mezamir pisze:

      Skąd wiesz że nie ma przypadków śmiertelnych?
      Powikłań,zakażenia krwi itp?
      W mediach o tym nie mówią ale to nie znaczy ze tego nie ma.

      • Mezamir pisze:

        Odsyłam do książki Bruce Liptona pt Biologia Przekonań.
        Nasze poglądy modyfikują nasze geny,wniosek?

        Wiara w grzechy,w ułomność,w bycie pyłem,poczucie winy
        cierpienie i karę która się należy,oczekiwanie na karę
        na sądy itd itp upokarzanie się na klęczkach
        tworzy na Ziemi jeden pulsujący,ropiejący wrzód.
        Tym wrzodem jest ludzkość.
        Jęczą z bólu,proszą o więcej bólu
        zarażają nim innych…a potem patrzą na to co się dzieje wokół
        i zamiast konsekwentnie cieszyć się z rosnącego cierpienia
        zaczynają walczyć z jakimiś „złymi”
        bo to nie oni są tymi którzy cierpienie celebrują
        nie
        oni są za a nawet przeciw😉

        Kompletne rozdwojenie jaźni ale mnie to nie dziwi
        nawet w Biblii mamy to samo
        Biblia zaprzecza samej sobie i to się przenosi na wyznawców.
        Cierpienie jest dobre bo uszlachetnia
        ale cierpienie to wina „złych” ludzi których należy ukarać

      • Ktoś pisze:

        „ale kto o zdrowych zmysłach, nawet jesli z powodu swej wiary daje sie ukrzyzowac, nie pomysli o zabezpieczeniu sie przed zakazeniem”

        – oni nie myślą o tym, oni to robią na żywca w tzw amoku religijnym. A o powikłaniach sie nie słyszy bo raz to „zadupie” jest i tam mało jest korespondentów. Po drugie mówienie o trupach takich „jezusików” jest niemedialne i by powodowało spadek majętności Watykańskiej Nierządnicy zwanej KK aięc jest promowany tylko akt samoukrzyżowania z nadzieją iż się (ten satanistyczny rytuał) zaszczepi i u innych narodów.

      • Ktoś pisze:

        Dla nich „cierpienie uszlachetnia a rany czy śmierć ubogaca duchem świętym”. I pewnie jakby mogli i im pozwolono to na tych krzyżach by „padali jak muchy”.

        Tak to debilizm wynikający z zakażenia umysłu achrontem sianym przez KK gdzie się tylko da zwłaszcza wśród „głupich ale pobożnych” bo tacy to najlepszy materiał na ofiary (niewolnków) bo takich wiecznie można ich doić i krzywdzić wciąż wmawiając iż cierpią bo cierpią (wycierpieli) za mało (czytaj – nie zdechli pod jezusikowym butem). I co najważniejsze UWAŻAJĄ IŻ TO CIERPIENIE TO WIARA.

        Parafrazując Mukiego ” jeśli Bóg pochwalałby obrzezanie wszyscy by się rodzili obrzeźnięci,
        jakby Bóg pochwalał ciepienie każdy rodziłby się nie NA JEGO OBRAZ I PODOBIEŃSTWO ale (sauronową) KALEKĄ”.

        Ale przecież najciemniej jest pod latarnią dlatego najprostrze rzeczy zawsze skutkują piekielnym jazgotem „ubogaconych duchem saurona” dewotek i dewotów. Ot takie przegrzanie IMPLANTA na jakim wymusza się samodzielne nie książeczkowe myślenie. ;p

  16. Teresa Pulsatilla pisze:

    Do Dawida i jego popleczników na pożegnanie
    „byłeś dla mnie wszystkim co się w życiu liczy
    teraz jest po wszystkim wszystko jest już niczym”.

    • Ktoś pisze:

      Nie ma uciekania, „masz być i pisać”.
      Za cenne jest to Twoje pisanie. 🙂

      • Michaela pisze:

        KOCHANI, trochę zadumy…. i refleksji …

        ” I co dziś draństwem, świństwem zwiesz,
        także i Ty, i Tobie też,
        o nie martw się, to ręczę Ci
        sam nie najgorszy będziesz w tym…”

        • Michaela pisze:

          MARYSIA ,to jest piosenka dla WSZYSTKICH , nie z wycieczkami do Ciebie🙂

          „Swiat piekny jest
          Mind control nie istnieje tez
          To nasze zakłocenia nim sa
          Swiat piekny JEST”

          ‚Chciałabym w to wierzyć…zapamietałam jak jeden chłopak zadedykował swoje zdjęcie mojej starszej siostrze i wydawała mi się ono dziwna (bylam wtedy podlotkiem), ta dedykacja ;
          „Jaki człowiek jest piękny , o ile jest człowiekiem”…prawda,że pięknie🙂

        • Ktoś pisze:


          ~miki – odp. dla ANTEK

          Kolego ANTEK ostatnio mój kolega zauważył dziwną prawidłowość, jeśli chodzi o uczęszczanie do kościoła wiernych. Mieszkamy w małym mieście (około 15 tys. mieszkańców), dlatego prawie wszyscy się znają lub wiedzą o sobie prawie wszystko. I tak zaczynając od pierwszych ławek w kościele widzimy złodzieji, w dalszych rzędach osoby odpowiedzialne za defraudacje mienia i sprzeniewierzenie pieniędzy. Reasumując i nie przedłużając chodzi o to że im bliżej ołtarza tym gorsze mendy siedzą w ławkach. Popatrzcie w swoich kościołach. Acha… ja siedzę całkiem z tyłu🙂 ”

          (http://wiadomosci.onet.pl/swiat/potezne-wichury-i-burze-sniezne-pustosza-europe/98z75)

    • Ozyrys pisze:

      Tereniu…piszesz dla nas …pisz proszę …dalej🙂
      Jesteś przekaźnikiem …tego co się dzieje.
      Popatrz ile razy zrobiono słowami niezasłużoną krzywdę Ktosiowi czy mnie ?
      Ale …zaprzaństwo samo nie przejrzy na oczy.
      Maja to wdrukowane i Ty to pokazujesz pięknie rymując🙂

      • margo0307 pisze:

        Ozyrys pisze:
        „…ile razy zrobiono słowami niezasłużoną krzywdę Ktosiowi czy mnie ?
        Ale …zaprzaństwo samo nie przejrzy na oczy. Maja to wdrukowane …”

        Słowa… zaiste wyrażające miłość do bliźniego…
        Jest kilka ludowych przysłów i sporo powiedzonek by zobrazować powyższą wypowiedź…
        Na tę chwilę przypomniało mi się takie:
        „Modli się pod figurą a diabła ma za skórą” 😉

        • Ozyrys pisze:

          A Ty co ?
          Adwokat Diabła?
          popatrz na siebie ..dlaczego tak bardzo Cię to słowo ,którego nie zrozumiałaś zabolało ?
          Lustereczko?

          Ani jeden Twój komentarz dzisiaj dodany do moich wypowiedzi nie jest komentarzem pozytywnym .
          Jad…sączysz jad…
          czy po to przyszłaś ?

          • Michaela pisze:

            OZYRYS , szaleju się dziś napiłyścieś razem z MARIĄ-st , wypisujecie takie głupoty,że aż wstyd…obie mają się za jaśnie oświecone, a reszta to „motłoch,” ,Jednej przeszkadza ,że zamieściłam przepowiednie szamana ,ale wiadomo,że to tylko pretekst do ataku.,a druga też szkoda gadać, święta , po prostu święta,pokrzywdzona . Ja nie chcę Mario Twojej Miłości Judaszowskiej i prawdować się na blogu …może chcesz abym przytoczyła Twoje słowa z maili ?
            JEZUS był niewinny ,a oskarżali go strasznie. Ja nie jestem świętą i nie twierdzę,że jestem bez winy ,napisałam CI to,przeprosiłam, a Ty idziesz w zaparte…nie masz żadnej skruchy… co mnie zdumiewa niesamowicie, jakbyś była cyborgiem…ale słowem umiesz manipulować po mistrzowsku.Ciągle słyszę jaka jestem grzeszna,,żeby mnie wpędzić w poczucie winy…ile już tu kalumnii na mnie napisała,…jeszcze raz powiem, szkoda gadać !

            PS. Ozyrys MARGO napisała jak czuła i PRAWDZIWIE . Radzę Ci wyciagnij wnioski
            z tego ,bo była obiektywna..
            A Twoje komentarze to sam MIÓD?..przeczytaj je sobie.

          • Ozyrys pisze:

            Michaelo… a ja Ci radzę …zastanowić się nad totalnymi bzdurami jakie tutaj wypisujesz..zachowujesz się jak opętana.
            Maska opadła .
            Dla Ciebie to co napisała Margo jest prawdziwe ,bo napisano go językiem takim samym jak Twój.
            Moje komentarze widać nie są dla Ciebie ,jeżeli tak je oceniasz.
            Ale to Twój wybór.
            Przepalają się stare matryce.
            Wszystko co ciemne ..wychodzi..przepala się ..dlatego jest tak bardzo widoczne …następuje to co kiedyś napisałam…koniec zamiatania pod dywan,bo tak niczego się nie oczyści.

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys pisze:
            „..Jad…sączysz jad…”

            Zadziwiasz mnie Ozyrys o: Skąd przychodzą Tobie takie skojarzenia ?
            *
            „..czy po to przyszłaś ? ”

            A jak myślisz ? 😉
            *
            „..Przegięte Michaelo..posuwasz się za daleko ,jak Margo…”

            Ups… 😉
            *
            „..A to dla Michaeli,Dawida <jestem i Margo…nie tylko ja widze i słyszę…
            Werble coraz szybciej grają…
            Nie ma z kim podpisać Pokoju bo stara wojna nie zakończona.Bóg Ojciec kończy doświadczenie przeciwieństw…"

            Hmm…, ze mną jest troszkę inaczej…., bo co prawda "nie widzę" ani "nie słyszę".., w zamian…, odczuwam 😀 …, odbieram bodźce uczuciowe…, szczególnie wyczulona jestem na fałsz…, z daleka – jak pies gończy – wyczuwam ciężkie, ciemne energie😦
            I chcę Tobie powiedzieć Ozyrys, że 'werble' – owszem grają i to od długiego już czasu🙂
            Nie grają jednak w tonacji 'minorowej' – jak to przedstawiasz, lecz grają wesoło i skocznie pieśń wolności i zrozumienia zapowiadając Wschód Jutrzenki😉
            Wszystko jednak zależy od tego – jak każdy z nas przyjmie tę pieśń…
            W ostatnim komentarzu "u mnie", Mama Tika napisała piękne i znamienne słowa:

            "…wszystko jest doskonałe, ponieważ, gdy jesteśmy gotowi na to, by sobie przypomnieć, przejawia się nasza wola, intencja albo nazywając to inaczej: “puka do nas” Duch czy też nasza Dusza “macha do nas”, daje znaki, podstawia pod nos odpowiednie sytuacje i ludzi… i zaczyna się domagać, byśmy coś poczuli, coś zauważyli i zrozumieli…😉 .."

            Pokój – Ozyrys – każdy z nas podpisuje w głębi siebie, w swoim wnętrzu😀
            To tu mają miejsce zaślubiny Ognia z Wodą 😀

          • Ozyrys pisze:

            Margo..dziękuję Ci za poświęcony mi czas ,a odnośnie słów:
            „…lecz grają wesoło i skocznie pieśń wolności i zrozumienia zapowiadając Wschód Jutrzenki …”
            Cieszę się ,że usłyszałaś ,ale samo się nie zrobiło…
            przecież od kilku tygodni o tym piszę🙂

          • Michaela pisze:

            Ozyrys twiedzisz,że zachowuję się jak opętana?
            Takie ciężkie oskarżenie Ci tak łatwo przychodzi? Lustereczko?
            Tobie Ambasadorce Miłości? Zastanawiające….
            Ja jak,… a Ty już jesteś opętana.
            Maski opadły, matryce się przepalają i jest OK.
            Trzeba się cieszyć🙂

            PS. Coś się uwzięła z tym zamiataniem pod dywan.

          • Ktoś pisze:

            Sukces ma zawsze wielu ojców właśnie wyłażących spod łóżek, z szaf, z bunkrów …. chwalić się przed podobnymi im bohaterami ich osiągnięciami.

        • Ozyrys pisze:

          Ktosiu..zawsze tak jest🙂
          samo się nie zrobiło…dowód na to:
          http://wolnemedia.net/ezoteryka/dlaczego-zaktywizowaly-sie-piramidy/

          • Ktoś pisze:

            Nie nie samo, to „jezusik dla swojego luda ‚cudownie’ odwalił” bo przecież dla co poniektórych wniebowzniesionych czy wygęstościowanych wszystko co boskie to żydki a co złe, wszeteczne, obskurne, dziadowskie czy pogańskie to obdarte słowiańskie dzikusy.

            PS. Wiele osób zarzuca mi straszenie piekłem. Nie, nie rozumiecie wcale tego co pisze. Ja was nie strasze piekłem, ja was informuję jaki bnędzie wasz „zajebisty” koniec. A jakszasy, diabły czy jak je tam nazywają zwyczajnie zrobią to co im karze na zasadzie „niewypowiedzianego życzenia”. Kto nie świeci już może pakować manele. Bo żaden cyrografik, odpuścik czy stosik diamencików go przed tym losem nie uchroni.😉

    • Michaela pisze:

      TERENIU PULSATILLA , ja mam zaszczyt być poplecznikiem DAWIDA,reszty jakoś nie widzę jest chyba ukryta, ale nie martw się , ja też się stąd zwijam., Będę wspierała duchowo Dawida, on próbuje to trzymać w jakiś ryzach,trudne ma zadanie, myślę ,że z Marią dojda do jakiegoś konsensusu.Proces dochodzenia do konsensusu wymaga poważnego traktowania przemyślanej opinii każdego z członków społeczności., tu społeczności blogowej. Myślę,że trzeba jasno ułożyć jakiś regulamin normalnego funkcjonowania bloga.

      Wszystkiego dobrego !🙂

      • Ozyrys pisze:

        jasne ,że tak …koniecznie ułożyc regulamin trzymania w ryzach niepokornych wg KK.
        Co jeszcze mądrego Michaelo podeślesz Dawidowi?
        Jakiż to przebrzmiały relikt przeszłości chcesz włożyć w obecne czasy …hmmm może inkwizycja ???
        Jedynym regulaminem tutaj jest mądrość ,dobroć ,brak zacietrzewienia,
        brak pasożytowania na dokonaniach i informacjach innych osób ,
        szerokie horyzonty,wiedza nie tylko z czarnej książeczki-czyli szerokie horyzonty czytaj: brak klapek na oczy i najważniejsze…Czyste SERCE !!!!

        • margo0307 pisze:

          „…Jedynym regulaminem tutaj jest mądrość ,dobroć ,brak zacietrzewienia…”
          Hi, hi, hi… dobre😀
          Aż chciało by się zapytać i kto to mówi 😛

        • Michaela pisze:

          MIŁOŚĆ I WOLNOŚĆ = CZYSTE SERCE 🙂

          PS. Wiem ,że na forach mają regulaminy, więc miałam taki pomysł,, szkoda,że Ci się nie spodobał 😦 bo Marysi i Dawidowi chyba tak.:)

      • margo0307 pisze:

        Michaelo Ty także powinnaś się cieszyć, widać wyraźnie, że nadszedł u Ciebie… CZAS NA ZMIANY😀 A to jedyne co w naszym życiu jest niezmienne😉
        Po Zdrówka ciepłe🙂

      • Michaela pisze:

        MARGO, dziękuję bardzo,również Cię pozdrawiam🙂

        Wszystkiego najlepszego !❤

      • margo0307 pisze:

        „..Cieszę się ,że usłyszałaś ,ale samo się nie zrobiło…
        przecież od kilku tygodni o tym piszę ”

        Nie ‚usłyszałam’ ale… nie ważne 😉
        Właśnie, m.in. z uwagi na to, co piszesz – postanowiłam skrobnąć te parę słów…

        I korzystając z okazji 😉

        „…a ta [ energia męska ] zawsze jest twarda ,mało opiekuńcza ,ona ta męska energia odpowiada za dominację -bardzo negatywny aspekt ,który jest wykorzystywany przez siły demoniczne…”

        Skąd u licha u Ciebie takie negatywne postrzeganie i nastawienie odnośnie męskiej energii 😮 ?
        Zapominasz, że jesteśmy całością i w jednakowym stopniu zawieramy w sobie pierwiastek tak jednej – żeńskiej, jak i drugiej – męskiej energii 😉 To właśnie te ‚dwie połówki’ nas muszą się z sobą spotkać i zharmonizować by stać się całością, by stać się Pełnią 😀

        • Ozyrys pisze:

          „Skąd u licha???”
          wiesz co to za słowa?!często ich używasz !

          „…Zapominasz, że jesteśmy całością i w jednakowym stopniu zawieramy w sobie pierwiastek tak jednej – żeńskiej, jak i drugiej – męskiej energii😉 To właśnie te ‘dwie połówki’ nas muszą się z sobą spotkać i zharmonizować by stać się całością, by stać się Pełnią …”
          Nie wiesz o czym piszesz …
          Co jak co ,ale ja na pewno o niczym nie zapominam ,natomiast to co teraz napisałaś niestety nijak się miało do naszej przeszłości i teraźniejszości.
          Pobożne życzenia,które nareszcie maja szanse realizacji.
          Nie wiesz co i jak było rozregulowane i jaka była tego skala .
          Gdyby było tak jak napisałaś nie mielibyśmy przez ostatnie 300 000 lat tego badziewia ,które było.
          Wyrywanie słów z kontekstu mojej wypowiedzi nieczemu nie służy ,jak nie rozumiesz -zapytaj ,a nie wyłączaj poszczególnych słów .
          Co jak co ,ale sadziłam ,że Ty akurat zrozumiesz co przekazałam.

  17. margo0307 pisze:

    „Cały czas wypowiada sie Materia….”
    Święta prawda😉

  18. Dawid56 pisze:

    Są granice których przekraczać nie wolno to tak jakby starać wejść się do wody po szyję, ale równocześnie się nie zamoczyć. Pytasz Tereso kto wyznacza te granice których przekraczać nie można. Odpowiedź jest bardzo prosta-Człowiek .Zgadzam się z tym że biały człowiek, częstą wyznający wiarę katolicką) niszczył symbole wiary Indian i innych narodów które podbijał. Działo się to jednak w czasie albo konkwisty albo wojny. Jednak nie dotyczy to ani Eucharystii ani Krucyfiksu z Chrystusem. Są to święte symbole wiary katolickiej jednak zawarte w nich są wszelkie prośby i modlitwy miliona osób. Eucharystia jest tzw mistycznym Ciałem Chrystusa, a przyjmowanie Eucharystii odbywa się w myśl słów wypowiedzianych przez Chrystusa „Bierzcie i jedzcie to jest ciało moje” Chodzi oczywiście o ciało duchowe. Chodzi o symboliczne przyjmowanie Światła pochodzącego od Chrystusa- taki jest cel Eucharystii. Spowiedź ma za zadanie oczyszczanie kanałów dla przepływania tego Światła. Przyjmuje je już Człowiek który jest w stanie łaski uświęcającej czyli bez grzechu nawet lekkiego. Może przyjmować to ciało do momentu popełnienia kolejnego grzechu ciężkiego( śmiertelnego).Każdy w swoim sumieniu doskonale sobie zdaje sprawę kiedy popełnia grzech. Grzech to po prostu niegodziwość popełniona w stosunku do innych , albo do siebie, lub zaniechanie jakiegoś czynu .Grzechem jest też niszczenie Matki Natury dobrowolne i bezmyślne)
    Nie można mieć plugastw, oszczerstw i przekleństw na ustach i być jednocześnie w stanie łaski uświęcającej. Nie można łączyć się z Absolutem z nienawiścią i pogardą do innych ludzi czy narodów.
    W tym momencie człowiek zamyka sobie drogę do przyjmowania Światła Chrystusa

    • margo0307 pisze:

      :..Nie można mieć plugastw, oszczerstw i przekleństw na ustach i być jednocześnie w stanie łaski uświęcającej.
      Nie można łączyć się z Absolutem z nienawiścią i pogardą do innych ludzi czy narodów.
      W tym momencie człowiek zamyka sobie drogę do przyjmowania Światła Chrystusa”

      Pięknie to podsumowałeś Dawidzie – dziękuję😀
      Dodałabym do tego, że… w tym momencie człowiek zamyka sam siebie w więzieniu własnych myśli, słów i czynów…

    • Ktoś pisze:

      „Jednak nie dotyczy to ani Eucharystii ani Krucyfiksu z Chrystusem.”

      – a co podtykano pod twarz „palonym na stosach czarownicom”? Pewnie „chlebek z auchan”.

      Sami pozwoliliście na splugawienie własnych symboli dziś płacząc iż są szargane.

      • Dawid56 pisze:

        A co ma piernik do wiatraka? No i co z tego. Oni(Inkwizytorzy) bardzo ciężko zgrzeszyli. Splugawili wizerunek Krucyfiksu i Eucharystii i sens tych symboli, tylko po co my mamy robić to samo, pytam się po co w jakim celu?

        • Ktoś pisze:

          Kaczyński pod Belwederem splugawił krzyż i co jakiś katolik stanął w obronie emblematu swojej wiary?

          NIE, więc nie masz za czym płakać jak i dla was to tylko dwie deski na krzyż zbite do wywierania psychicznej presji na innych. Było gardłować, że się plugawi Świętość w politycznej zadymie to miałbys prawo narzekać a tak … .

      • Ktoś pisze:

        Ta, w zasadzie na całym świecie, w każdej kulturze, kobieta zostałą naukami jezusików sprowadzona do roli przedmiotu w zagrodzie swojego właściciela.

        • Ozyrys pisze:

          Dokładnie tak ,
          dlatego od kilku dni męczę się z matryca na godność kobiet ,
          i…nijak nie umie mi się wybudować .
          Nic takiego do tej pory mi się nie przydarzyło ,a wybudowało mi się przed oczami sporo matryc.
          Ta jedyna..jest z nią problem.
          Nawet wiem dlaczego ,jednak i to nie rozwiązuje problemu stworzenia nowej matrycy ,gwarantującej kobietom godność.

        • Ktoś pisze:

          Może po prostu one nie chcą wolności, może ich najskrytszym mazeniem takim zgodnym z nauczaniem jezusików jest bycie przez całe życie gnojonym bo to przecież „dodaje kobiecości”.

        • Ozyrys pisze:

          1.Powodem na to ,że matryca na godność kobiet z wieloma aspektami – ponieważ każdej matrycy nadaje tytuł główny ,ale wkładam tam mnóstwo aspektów,jest…to ,że wykorzystywanie kobiet jako narzędzia daje przewagę jednej energii – męskiej ,a ta zawsze jest twarda ,mało opiekuńcza ,ona ta męska energia odpowiada za dominację -bardzo negatywny aspekt ,który jest wykorzystywany przez siły demoniczne.
          2.Kolejnym powodem jest -wykorzystywanie seksualne ,bowiem energia seksualna kobiety jest najpotężniejsza ,a podjęta bez zgody dodaje siły energiom demonicznym .
          3. brak godności kobiet to wykorzystywanie ich energii psychicznej ,emocjonalnej-znęcanie się psychiczne nad kobietą -zasila…wiadomo co..
          4.kobiety maja w sobie wielkie pokłady miłości…zabranie im tego powoduje przekierowywanie tej energii na niecne cele-zawsze się to z tym wiąże.
          5.wykorzystywanie fizyczne…energia siły -ubezwłasnowolnienie ,spolegliwość…
          6. źle traktowana kobieta ,jako matka przekazuje te wzorce zachowań dalej -swojemu potomstwu,mimo woli ,ponieważ są one przenoszone w polu morfogenetycznym ,w pamięci komórki ,w pamięci komórek macierzystych .
          Czasem historia powtarza się po 2 -3 pokoleniach.
          Podobne relacje w rodzinie występują u wnucząt lub prawnucząt.
          7.zachwiana zostaje relacja – równowaga między energią żeńską ,a męską .
          8. następne pokolenia są „skażone” i wirus rozprzestrzenia się jak przez pączkowanie ,a wszystko co wiąże się z wykorzystywaniem kobiet jako narzędzia do sprzątania,gotowania i zabezpieczania chuci mężczyzn w takim koszyku wzorców jaki przedstawiłam powoduje wzmacnianie niecnych sił ,potęguje ich siłę .
          Jest kilka ważnych czynników ,które powodują opór w wytworzeniu tej matrycy.
          Ona daje kres w ogóle przemocy.
          Stąd mamy wzorce młodych bandziorków ,krwawych morderców seryjnych ,prostytucje ,wykorzystywanie nieletnich ,wyuzdanie i wszelkiego rodzaju dewiacje seksualne,wszelkiego rodzaju niezrównoważenia psychiczne,samobójstwa ,okaleczenia,-ogólnie przemoc…bo to jest zakodowane w tzw.genach..których nie potrafią odnaleźć ,bo to energia ,której pod mikroskopem nie znajdą .
          Z tego właśnie powodu ten wzorzec nie chce się wybudować ,bo to ogrom energii na której pasą się demony.
          Ale…niewiele osób wie o tym ,że 7 lutego ,było wielkie święto.
          Nie bez powodu Igrzyska Olimpijskie -nota bene 22 ,ich otwarcie zaplanowano na ten dzień .
          a może ktokolwiek się pofatyguje i zobaczy jakie w KK były dzisiaj intencje mszalne??
          a może..podpowiem,,wiecie dlaczego w tych właśnie dniach odbywa się kongregacja biskupów w Rzymie?

          Pamiętacie -kiedy pisałam o wiosennym przesileniu ,kiedy to spływają ogromne ilości Boskiej energii,?
          Tylko ,że to przesilenie nie trwa jeden dzień jak w kalendarzu…
          to przesilenie trwa kilka dni..
          zaczęło się 2-3 lutego ,a dzisiaj ,a właściwie już wczoraj było apogeum.
          Dzisiaj o 12 w południe …co się działo w Watykanie???
          Margo…może Ty odpowiesz tak świetnie znasz się na wszystkim ?
          Oj …chyba nie..
          To ja odpowiem…dzisiaj spływała ogromna ilość energii Stwórcy Wszystkiego co istnieje i energii Żeńskiej…Matki Boskiej.
          Równowaga .
          Dzisiaj nasz ziemski świat został obdarowany najcudniejszą i najważniejszą energią w naszym życiu..energią miłości w rodzinie..
          zesłanie darów Ducha Świętego na każdą rodzinę ,
          na każdą komórkę macierzystą jaką jest rodzina ,nawet na taką ,w której jest tylko jedno z rodziców ,ponieważ jest całkowite przyzwolenie ,by samotna matka lub ojciec poznali odpowiedniego partnera do dalszego godnego życia…
          By każdy zaznał szczęścia i miłości,ponieważ tylko wtedy można zaznać najcudowniejszych darów Boga będąc w harmonii w równowadze -czuć miłość i opiekę drugiej połówki.
          Natomiast na rodziny w których oględnie mówiąc się nie układa ..ta energia spowoduje przepalenie się starych wzorców i albo się polepszy ,albo się rozejdą ,bo najgorszym błędem jest tkwienie w toksycznych związkach ,które zabierają godność i szczęście ,poczucie własnej wartości i miłość do samego siebie.

          Warto podziękować za te dary i..poprosić o nie…same nie wejdą …ale już są .

  19. Dawid56 pisze:

    To że Michaela podobnie jak ja widzi w Jezusie drogowskaz i Miłość – to Was razi?. Pytam się co ona Wam zrobiła że na nią naskoczyliście prawie wszyscy?.Nie wszyscy bo Livia i Mama Tika, Margo nie brały udziału w tej „nagonce”, a Mezamir bądź co bądź zachował się tak jak arbiter.Widać Jezus jest Wam po prostu „solą w oku” Powiem jeszcze jedno właśnie dzięki Wam czy Wam się podoba czy nie udało mi się ponownie odzyskać wiarę w Jezusa i w jego miłość i widzę że właśnie to przykazanie Miłości ma największy sens.To ten testament zostawiony Człowiekowi ponad 2000 lat temu.On się nigdy nie zestarzeje.Jak ta historia lubi się kołem toczyć 2000 lat też Żydzi skazali go na śmierć za co? Za niewinność.Tak jak napisałem w poprzednim poście do podróży duchowych potrzebny jest nie tylko czysty umysł( tak jak kiedyś myślałem) ale również czyste serce.To znaczy trzeba mieć też czyste usta.Jak może powtarzam to po raz kolejny Ktoś kto ma nienawiść na ustach i niedobre słowa twierdzić że jest nauczycielem???

    • zuza pisze:

      Dawidzie, chyba to imię nie bez powodu wybrałeś, ( no chyba, że ci nadali po urodzeniu) bo niestety muszę przyznać, że jesteś nawiedzonym Chrześcijaninem, który za wszelką cenę, próbuje wszem i wobec wcisnąć swoją prawdę i jedyną prawdę.Widzisz, takich manipulantów jest multum w internecie , którzy manipulują ludźmi, którzy szukają prawdy. Jak chcesz to się podpieraj Jezusem ,skoro sam nie potrafisz bez przewodnika, kroczyć ścieżką miłości. I nie narzucaj innym by naśladowali ciebie, bo nie po to odeszłam z kk, żeby wpaść w następne sidła żeby kurczowo trzymać się Jezusowego krzyża. Mam wrażenie, że przyszedłeś tu nawracać zagubione owieczki, które odłączyły się od stada swojego pasterza, tylko nie zapominaj, że jak już raz poczuło się powiew wolności ,to po raz drugi do stada się nie wróci.Jeszcze nigdy nie czułam się taka wolna, nic mnie nie ogranicza,pozbyłam się wszelkiego lęku i wyrzutów sumienia. Przychodzę na Mistykę życia, bo tu jest kilka wspaniałych osób, które odkrywają kolejne karty w tym zakłamanym świecie a które ty atakujesz, bo nie zgadzają się z twoim światopoglądem. I chociaż często wymawiasz słowa Miłość, to nie wile ma to wspólnego z wewnętrzną miłością bo to tylko puste słowa na ustach i nic więcej. Nie jestem dobra w wyrażaniu swoich myśli, na papierze,więc tak w skrócie się wyraziłam, jak ja to widzę to z mojej strony.

      • Michaela pisze:

        ZUZA jakbym czytała Ozyrys. Czy TY jesteś jej siostrą bliżniaczą?🙂 🙂 🙂

        • zuza pisze:

          W żadnym wypadku Michaelo, nie mam siostry bliźniaczki ani nie znam osobiście Ozyrys.

          • Ozyrys pisze:

            Zuza🙂
            Wiesz ,że czasami..kiedyś na innych portalach na których nie chce mi sie logować i tylko raz na jakieś kilka miesięcy zaglądam podpisuję się …zuzia…
            bardzo mi się to podoba :))
            Dziękuję🙂

          • zuza pisze:

            Ozyrys, czasem sama zastanawiam się, jak to jest, że spotykamy, czy poznajemy ludzi wirtualnie i okazuje się, że mamy podobne gusty, poglądy ,myślenie a nawet historie jakby podobnie się toczyły. Czasami życie nas mile zaskakuje 🙂

      • Dawid56 pisze:

        HA HA HA ja i nawiedzony Chrześcijanin?Dobre sobie😉 A może nawrócony?Najgorszym błędem KK było ponad 1900 letnie straszenie Świata drugim przyjściem Jezusa tym strasznym z sądem żywych i umarłych.To podstawowy błąd bo zamiast szerzyć przykazanie Miłości Jezusa KK zamiast je szerzyć nawracał mieczem niepokornych i …tak wespół z konfiskadorami podbił całą Amerykę Afrykę,Australię, część Azji a nawet Europę – i pomyśleć że odbyło sie z imieniem Jezusa na ustach – po prostu niewiarygodne.A my teraz chcemy jako Słowianie odebrać co nasze też mieczem, bo takie słowa coraz to częściej na ustach co niektórych.Na ustach też jest też nienawiść i pogarda po prostu nieprzyjaźń.I z tym będę walczył bo nie po to jestem słowianinem abym moim zaborcom czy oprawcom odpłacał tym samym zwalczanie zła złem rzadko kiedy zamienia się w dobro chyba, że po Hetakombie.:(

        • Free pisze:

          Drogi Dawidzie, przeczytałam z uwagą Twoje wpisy na forum, pragniesz przekonać wolnych ludzi do swojego światopoglądu, ale czy jest on aby słuszny? Czy jesteś o tym przekonany ? Bóg oferowany przez KK na szczęście juz mnie nie przekonuje, Dla mnie Bóg to Opiekun wszelkioego stworzenia, pełny miłości i wyrozumiałości. Czyz rodzice kochający swoje dzieci nie darzą je miłością i opieką? Kim jest istota która wyraża swoją „miłość” wobes swoich dzieci w ten sposób „Zgotuję zagładę wszystkim narodom, między którymi cię rozproszyłem.” Albo: „Gdy Pan Bóg twój wytępi narody, których ziemię ci daje i dalej -wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza /…/ niczego nie pozostawisz przy życiu.”„Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza, dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony zgwałcone /…/ wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone, nad noworodkami się nie ulitują, ich oko nie przepuści także niemowlętom.” Albo inny cytat: „Pan zrzucał na ludzi z nieba ogromne kamienie /…/ tak, że wyginęli” albo: „Sprawię, że padną od miecza /…/ ciała ich wydam na pożarcie ptakom /…/ i uczynię z tego miasta przedmiot zgrozy i pośmiewiska /…/ sprawię, że będą jedli ciało swych synów i córek, jeden będzie jadł ciało drugiego /…/ to mówi Pan Zastępów: tak samo zniszczę ten naród i to miasto, jak tłucze się naczynie garncarskie, którego nie można już naprawić”.
          Albo kwestia potopu skoro bóg wszystko wie i wszystko może to nie potrafił sobie poradzić ze złem tego świata tylko usuwając zło zgładził wszystkich ludzi w tym dzieci oraz niczemu niewinne zwierzęta? Dziękuję bardzo ale mówię NIE! I moim zdaniem biblie powinno się czytać ze zrozumienie….. bo choć zmieniona tak aby ludzie bali sie swego wspaniałego Boga to i tak przestawia jego prawdziwe oblicze. I również pytanie naprawdę wierzysz mordercom którzy w imię wiary i Jezusa wymordowali tysiące istnień ludzkich? Wierzysz ludziom którzy mieli przed nosem Mesjasza i go ukrzyżowali? Zdrowy rozsądek i trzeźwe spojrzenie na to co się czyta dopada w końcu każdego i dzięki BOGU. Pozdrawiam

          • Dawid56 pisze:

            Zauważ że wyraźnie rozdzielam Stary i Nowy Testament.Tak po prawdzie ten Stary Testament poza opisem stworzenia czyli Genezis( ale sam początek do dnia 7-ogo), również mnie nie przekonuje i raczej cały ten opis przedstawia dosłownie wizytę UFO.
            Natomiast przekonuje mnie tylko przesłanie Jezusa i to głównie w kontekście własnego rozwoju duchowego czyli osiągnięcia odpowiednich wibracji aby móc się „przebić” przez astral”

          • Free pisze:

            Dawidzie biblia jest jedna, tak ona jak inne święte księgi zostały nam dane abyśmy mogli rozróżnić dobro od zła dzięki naszemu rozumowi. Przesłanie Jezusa ? Czy o tym mówisz:
            Ew, Łukasza 12-51 Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam,raczej rozdwojenie.
            14-26 Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i
            dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim.
            i dalej
            Ew. Mateusza 10 34,,,Nie mniemajcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz.
            (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jego matką, i synową z jej
            teściową.
            (36) Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego.
            Człowiek który głosi tego typu słowa bynajmniej nie jest dla mnie wzorem do naśladowania, ale oczywiście każdy ma swoje własne poglądy na miłość i pokój.
            pozdrawiam

          • Mezamir pisze:

            14-26 Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki

            +

            Kpł 20, 9
            ” Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią”

            Biblia to fantastyczne studium rozdwojenia jaźni.

            Nie pozwolisz żyć czarownicy * (Wj. 22: 17) +
            Szóste przykazanie Dekalogu – Nie zabijaj **

            * Czarownica = innowierca
            ** nie zabijaj (w domyśle)współwyznawców
            (w przeciwnym razie będziemy mieli kolejny absurd).

            (Kpł. 19:27):
            Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody +

            Kor 11:14 ” Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy”

            Po pierwsze kolejna schizofrenia,a po drugie
            długie włosy są nienaturalne tylko dla kogoś kto żyje we własnym świecie.
            Nie wiem jak NATURA może pouczać że włosy długie są hańbą?
            Natura uczy że gdyby mężczyzna miał mieć krótkie włosy
            to by mu długie rosnąć nie chciały.
            W naturze nie ma rzeczy zbędnych.
            (Ciekawe czemu Jeszua przedstawiany jest zawsze z włosami do ramion?
            Kolejna tajemnica ślepej,bezrefleksyjnej wiary)

            Eh „święte” księgi,a przecież takich absurdów ja wyżej
            jest w Biblii cała masa.

      • Dawid56 pisze:

        Żeby, napisać to co napisałaś, powinnaś napisać od kiedy śledzisz nasz blog i ile wpisów do tej pory przeczytałaś?

        • zuza pisze:

          Dawidzie, chyba przeginasz z tym wpisem? – „Żeby, napisać to co napisałaś, powinnaś napisać od kiedy śledzisz nasz blog i ile wpisów do tej pory przeczytałaś?” A może jeszcze mam się przedstawić z imienia i nazwiska, podać adres i PESEL? – to kim ty jesteś żeby takie warunki stawiać?, o ile wiem to tą stronkę założyła nnka, czuję się to jak na spowiedzi u księdza .

      • zuza pisze:

        Mario a co z Terenią, czyż nie odeszła między innymi .za sprawą Dawida, chyba przeceniasz jego miłosierdzie.

      • Ozyrys pisze:

        Przegięte Michaelo..posuwasz się za daleko ,jak Margo.
        Prywatna korespondencja to nie powód na roztrząsanie tego na forum.
        Za daleko !
        Terenia na razie nie wróci.

  20. Mezamir pisze:

    Przedstawiłem konkretne argumenty,zadałem proste pytania
    a dostałem odpowiedzi z cyklu: owijanie w bawełnę kota do góry ogonem🙂
    zupełnie nie na temat.

    Powtarzam jeszcze raz,tym razem prościej:
    co takiego jest w Słowiańszczyźnie
    że niektórym ludziom uważającym się za Polaków, tak bardzo ona śmierdzi?

    Czego brakuje Słowiańszczyźnie?
    W czym Słowianie są gorsi od Żydów?

    Kto lub co nie pozwala ludziom w Polsce w środku Europy
    dbać o własne korzenie i tradycje?

    Czy to że jakiś rabin daleko na pustyni,mówił o miłości
    jest argumentem za tym by się własnych korzeni wstydzić?

    I ostatnie pytanie,dlaczego pośród wielu ludzi
    żyjących na przestrzeni wieków
    uprzywilejowaną pozycję ma zajmować jakiś rabin?

    A dlaczego nie Eskimos? Dlaczego nie Hindus?
    Dlaczego nie Tybetańczyk?Dlaczego nie Indianin?

    W czym Tybetańczycy,Hindusi,Słowianie,Indianie,Eskimosi itd itd
    są gorsi od Żydów?

    • margo0307 pisze:

      „..W czym Tybetańczycy,Hindusi,Słowianie,Indianie,Eskimosi itd itd
      są gorsi od Żydów? ”

      Witaj Mezamirku😀
      A kto powiedział, że ktokolwiek jest gorszy czy lepszy od kogokolwiek ?
      Po jakie licho tworzycie te wszystkie podziały, które nie powodują nic ponad wciąż i wciąż powstawanie nowych antagonizmów ???
      Czy to Hebrajczycy, czy Tybetańczycy, Hindusi, Słowianie, Indianie, Eskimosi czy ktokolwiek inny…, to dokładnie tacy sami ludzie jak i my…😉
      Czy chcesz powiedzieć, że wśród nas żyją sami aniołowie bez skazy ?😛
      Wiesz dobrze, że każda akcja powoduje re-akcję😉
      Nienawiść jest jak ogień, który pielęgnowany i nieustannie podsycany – nigdy nie zgaśnie…
      To samo twierdzenie odnosi się także do Miłości 😀

    • Mezamir pisze:

      Albo inaczej,żeby mieć pewność ze zostałem dobrze zrozumiany
      i żeby nikomu nie dawać możliwości do doszukania się w tym co pisze
      czegoś czego tam nie ma.

      „Widać Jezus jest Wam po prostu “solą w oku” ”
      Jutro pojadę do Jerozolimy i będę głosił wartosci uniwersalne
      posługując się postacią Swarożyca
      i jeśli ktokolwiek
      jakikolwiek żyd,chociaż jeden
      postanowi być obojętny na to co głoszę
      jeśli postanowi zostać przy swoich tradycjach i kulturze
      będę mu wmawiał antylsawizm.

      Pojadę do Afryki robić to samo
      jeśli rdzenni mieszkańcy postanowią zostać przy swojej kulturze i tradycjach
      wmówię im antylsawizm.

      Cały świat objadę i będę wmawiał antyslawizm każdemu
      kto nie chce udawać że jest Słowianinem
      a potem wrócę do Polski i ogłoszę że świat jest pełen antyslawistów
      że Słowianie to najbardziej uciśniony naród na świecie ponieważ cały świat nienawidzi Słowian i ich kultury🙂

      Przykład czytelny?

      Tak samo ta manipulacja działa w drugą stronę.
      Kto nie faworyzuje rabinów,ten jest zły.

  21. Dawid56 pisze:

    A ja mogę odpowiedzieć jestem dumny z tego ze jestem i Kaszubem, Słowianinem i Polakiem.Bogowie przedchrześcijańscy są mi bardzo bliscy tak jak i Stolemowie. Czytałem wiele o upadku Arkony.Pomorze też upadło prawdopodobnie w wyniku zbrodni na Leszku Białym popełnionym przez Świętopełka Wielkiego.Potem już była równia pochyła.Podobnie straciliśmy Śląsk na rzecz Habsburgów i potem Niemców , a zaczęło się od bitwy pod Legnicą ikłótni synów Henryka Pobożnego o schedę po Ojcu podobne jak ten który pokonał dumną Arkone Bolesław Krzywousty w pewnym sensie przyczynił się do upadku Polski- od niego zaczęło się rozbicie dzielnicowe Polski

  22. Ktoś pisze:

    (http://zmianynaziemi.pl/wideo/zjednoczone-emiraty-arabskie-doswiadczaja-poteznej-burzy-piaskowej#comment-178485)

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/otwarty-sprzeciw-katolikow-polakow-wobec-kanonizacji-papieza-jana-pawla-ii-2014-02

    ……………………………………….
    ………………………………………..
    …………………………………………
    ………………………………………..
    ………………………………………..

    • Dawid56 pisze:

      Ktosiu odkryłem Ciebie jesteś w 7 pokoleniu też Żydem i dlatego nie nienawidzisz Żydów.
      i wykropkuję całe te Twoje plugastwo które rzucasz na Jana Pawła II

      • Ktoś pisze:

        Buahahahahahahahahaaaa

        Normalnie rozwalasz.

      • Ktoś pisze:

        Czemu się wstydziśz swojego idola, wszak „zasłynął” encykliką w jakiej nawoływał do ochrony przez Kurię księży pedofilii i zwalania na ofiary (dzieci) winy za ich „poczynania”. Bądż, jak głosisz, „pełen miłości” i przyjmij na klatę odpowiedzialność za poczynania swojego duchowego przewodnika.

        Czemu ty im nie zadośuczynisz krywdy popełnionych przez swoich „braci w jezusiku”?

        Wstyd, strach czy zwykła katolicka pogarda dla ofiar?

  23. Dawid56 pisze:

    Zuza proszę Ty też uszanuj pluralizm poglądów i nie wydawaj swoich sądów zbyt pochopnie, bo swoim niesprawiedliwym sądem krzywdzisz innych.Na razi nie popisałaś się żadnym merytorycznym postem jak do tej chwili.Sądy i opinie to za mało.Z Twoich ust widzę po prostu tylko tzw. „zagrzewanie do walki” przykro mi powiedzieć te słowa.Piszesz w temacie 44-ty- wypowiedz swoja opinię😉

    • Mama Tika pisze:

      Teresa Pulsatilla pisze:
      „nic tylko pasterze przewodnicy a ja się pytam gdzie człowieku Twoja moc czy można być aż tak zmanipulowanym żeby w imię wyimaginowanego boga chcieć zniszczyć wszystkich ludzi myślących odmiennie nawet bliskiego człowieka”

      Mądre słowa – jak dla mnie. A o kim piszesz, Tereso? A o czyim, jakim bogu piszesz? Dawida i Michaeli czy Ktosia i Ozyrys a może słowiańskich bogach Mezamira?

      „dlaczego nie można pozwolić drugiemu człowiekowi na wyrażenie siebie
      dlaczego każdego trzeba zmieniać na swoją modłę
      tylko ja ja ja ja samozajebisty tylko ja ja ja samozajebista.”

      Jedni wyrażają się o innych w sposób chamski, ale za to – podobno według niektórych tutaj – ci właśnie przekazują jakieś bardzo ważne treści. Inni z kulturą próbują coś wyrażać albo tłumaczyć innym, ale dostają w odpowiedzi słowa: „NIE MASZ RACJI” i są atakowani za swoje przekonania… i tak się kręci karuzela… tych „samozajebistych ja ja ja ja”…

      Tyle tu mądrości czytam… a wciąż walka… spory, przepychanki i… obrażanie.
      I zastanawiam się… z jakich to powodów tak trudno pozwolić innym wierzyć w to, w co chcą wierzyć? Bo każde „ja” wierzy, że to ono ma racje i patent na „jedyną, najdoskonalszą prawdę”? Ale temu „ja” nie wystarcza wierzyć w to, w co wierzy i cieszyć się tym i na przykład pisać o swojej wierze i swojej radości. To za mało. Takie „ja” musi jeszcze udowodniać innym, że oni wierząc w coś innego potwornie się mylą…

      • Ozyrys pisze:

        a może …Mama Tika w ten sposób przekazywać informacje ?
        a nie ciągle oceniać ….i krytykować …
        Twoje wpisy to tylko …ocena…czyjegoś postępowania :

        „…Chcesz aby twój duch wzrastał?
        Odetnij się od manipulacji tobą … nikt nie musi narzucać tobie swoich myśli i systemu wrażliwości …kiedy masz płakać ,śmiać się i w co masz wierżyc ..Straszenie jest jednym z większych narzędzi manipulacji , jak torturowanie i dawanie ulgi w cierpieniu , Straszący tez ma swój cel , on chce być wybawicielem i dawać schronienia i ulgę ..Religie i polityka posługuje się tymi siłami …Jako papką przytępiająca umysł , przed obudzeniem świadomości , służy cała gama igrzysk i zawodów sportowych ,która jest pełna chciwości komercji … świat filmowy i muzyczny również nie jest wolny od programowego sterowania …Napisane jest ,”wyjdźcie z pośród nich „ nieczystego nie dotykajcie „ jakiż dział ma (oświecony) ,światłość z ciemnością?)..Odcinaj się na tyle ,na ile jest to tylko możliwe …Dwie siły : strach i miłość. rządzą naszym życiem ..iluzjoniści , którzy władają masami ludzkimi , zręcznie potrafią grac na uczuciach i zahipnotyzowaną miłość wykorzystywać do swoich celów …Zycie w miłości i zaufaniu Boskości eliminuje strach -strach wykrzywia i deprawuje rzeczywistość ….Nie oglądaj TV , nie słuchaj ciągle zmiennych i siejących strach i niepokój wiadomości …. nie czcij idoli i ‚gwiazd” przez to samego siebie (piękna istotę pomniejszasz ) a ich deprawujesz…. złych info , nie wchłaniaj , bo zatoniesz jak łódź która nabiera wody ..słuchaj harmonijnej muzyki ..czytaj pożyteczne książki ..
        obcuj z tymi co idą w tym samym kierunku ….pozbądź się pychy , rywalizacji , nienawiści i ducha zemsty , chciwość nie nigdy nie bierze góry w twoim działaniu ,raczej miła skromność…
        przebywaj na otwartych przestrzeniach zielonych … Tańcz w deszczu ..
        stan się szczery jak małe dziecko , nie krytykuj , nie osądzaj ..
        przebaczaj i sam poproś o przebaczenie..(tu chodzi o ciebie)
        pamiętaj ze te ciało jest świątynią Boga .. nie zanieczyszczaj ciała energią martwych zwierząt ,szanuj życie , nie bądź skażonym przez palenie i odurzanie się , nie przytępiaj umysłu .. nie udowadniaj swoich racji , bo i tak każdy bardziej kocha swoją..
        wyrzuć z głowy śmieciowe info , wszelkie techniczne nowinki i niusy medialne skutecznie przytępiają umysł …Wyciszaj się w kontemplacji i słodkiej medytacji …”

        https://www.facebook.com/profile.php?id=845402401

      • Mama Tika pisze:

        „Twoje wpisy to tylko …ocena…czyjegoś postępowania :”
        Tylko? A gdzie Ty widzisz te oceny? Fakty są faktami. Przykład: czy Ktoś używa wulgarnych słów czy nie używa? Więc jeśli używa, a ja np. o tym napisałam, to czy to jest ocena, czy pisanie o faktach?

        • Ozyrys pisze:

          Wolę ,gdy Ktoś nazywa rzeczy po imieniu ,niż okrągłe,puste słówka pełne jadu i złośliwego przeinaczania sensu wypowiedzi.
          Puste słowa pełne obłudy,świadczące albo o
          – niezrozumieniu tekstu
          – złośliwości
          – parciu na szkło za wszelka cenę
          – głupocie
          – zazdrości ,a nawet zawiści..
          chyba ,że…wszystkie te czynniki razem ?
          Matryce się przepalają …maski opadają ..

          • Mama Tika pisze:

            „Wolę ,gdy Ktoś nazywa rzeczy po imieniu ,niż okrągłe,puste słówka pełne jadu i złośliwego przeinaczania sensu wypowiedzi.”

            oj, Ozyrys,a gdzie Ty widzisz ten jad i złośliwe przeinaczanie?
            Zarzucasz mi obłudę? Na jakiej podstawie?
            Czyżbyś czuła się dotknięta, zraniona w jakiś sposób słowami, które piszę?

            Nie mam nic przeciwko temu, że w ten sposób odbierasz i oceniasz moje słowa, ponieważ pamiętam, że Ty w taki sposób (z jakichś przyczyn) potrzebujesz je tak „czytać”.

            Wybierasz to, co Tobie odpowiada. Szanuję Twoją prawdę, ale nie zapominam, że ona jest Twoja. I zmienna… Nie odpowiedziałaś jednak konkretnie na zadane Tobie pytanie. Pominęłaś je. Bo tak Ci wygodniej. Odpowiadasz za to przedstawiając to, co wolisz od tego, co Ci niby nie odpowiada. I to też rozumiem. Dziękuję.

            „Aby chronić swe emocjonalnie skaleczenia i ze strachu, że nas ktoś dopadnie, budujemy coś niezwykle skomplikowanego – wielki system sprzeciwu i negacji, który jest niczym mgła przesłaniająca prawdę. Przywdziewamy maski na użytek otoczenia, ponieważ to boli – zobaczyć siebie takimi jakimi jesteśmy, albo dopuścić, żeby inni ujrzeli nasze prawdziwe oblicze. Wznosimy bariery, aby utrzymać innych w bezpiecznej odległości, ale równocześnie owe bariery zamykają nas samych. ”

            Gdy te bariery okazują się zbyt słabe, chcemy zniszczyć „siły ciemności”, przepalić „matryce”, próbujemy „zrywać maski”… ale dlaczego czyjeś, a nie swoje własne? Chcemy zbawiać świat zamiast zbawiać siebie samych.

            „To, co dla innych jest dramatem, dla Ciebie w jednej chwili staje się groteską. Zobaczysz ludzi zadręczających się rzeczami, które nie dość, że są nieważne, to na dodatek nieprawdziwe. Niestety nie mamy wyboru, urodziliśmy się w tym społeczeństwie, wyrośliśmy w nim i nauczyliśmy się być takimi samymi jak wszyscy, przez cały czas grając w tą samą nonsensowną grę i współzawodniczymy o nonsensy.

            Wyobraź sobie, że jesteś na innej planecie, na której mieszkańcy mają zupełnie inny rodzaj ciała emocjonalnego. Ich relacje zawsze oznaczają szczęście, miłość, spokój. Pewnego dnia budzisz się z powrotem na naszej planecie, ale już wyleczony z ran. Nie boisz się być tym, kim jesteś. Cokolwiek by robili czy mówili inni nie bierzesz tego do siebie i to nie boli. Nie musisz się więcej bronić. Nie boisz się kochać, dzielić się uczuciami, otwierać serce. Jak czułbyś/czułabyś się wtedy z ludźmi emocjonalnie okaleczonymi i chorymi z lęku?

            (…) Strach przed utratą nagrody przeradza się w lęk przed odrzuceniem. Obawa, że nie jest się wystarczająco dobrym dla kogoś innego, sprawia, że się zmieniamy, że przybieramy jakąś postać, tworzymy wizerunek zgodny z cudzymi oczekiwaniami, tylko po to, żeby zyskać akceptację i zasłużyć na nagrodę. Wkrótce zapominamy, kim naprawdę jesteśmy i zaczynamy żyć życiem postaci zmyślonych przez nas samych. Tworzymy wiele różnych wizerunków, pokazywanych w zależności od tego, z kim mamy do czynienia.

            (…) Przestrzeń między maską a wewnętrznym wizerunkiem wypełnia coraz więcej kłamstw ale tego nie dostrzegamy. System negacji i wypierania próbuje chronić rany ale niewiele to daje, ponieważ system jest wymyślony, a rany i cierpienie prawdziwe. Kiedy jesteśmy dziećmi uczymy się, że każda opinia jest dla nas bardzo ważna, podporządkowujemy więc nasze życie tym opiniom. Najprostsze wypowiedzi „wyglądasz okropnie”, „jesteś głupi”, „nie masz racji” mogą nas wpędzić w najgłębsze piekło rozpaczy. Cudze zdanie ma zawsze ogromną moc nad bezsensownym zachowaniem ludzi. Potrzebujemy cudzych ocen i opinii, bo one nami kierują. Dlatego tak bardzo pragniemy cudzego uznania, emocjonalnego wsparcia. Musimy czuć akceptację zewnętrznego snu.”

            Dlatego każdy może spróbować nie brać do siebie czyichś słów. Wtedy przestajemy „czytać” czyjeś słowa emocjami wynikającymi z nieświadomych wzorców i zranień, a zaczynamy czytać rzeczywistą treść (sens) w nich zapisaną.

          • Ozyrys pisze:

            Mama Tika…wiesz ..to wszystko co napisałas w tym poście…zupełnie nijak ma się do mojej osoby ,a te słowa
            „..Czyżbyś czuła się dotknięta, zraniona w jakiś sposób słowami, które piszę?…”
            mnie się chce tylko śmiac ,że jesteś taka zaparta i nie widzisz tego co inni widzą .
            ale ..Mama Tika to jest Twój odbiór ,to jest Twoje ,to jest Twoja prawda,to są Twoje emocje.
            I bardzo proszę nie wkładaj w moje wypowiedzi swoich uczuć ,bo nijak ze mną nie rezonują ,bo są Twoje.
            Nie znasz mnie ,nie poznałaś ,nie wiesz kim jestem ,i nic o mnie nie wiesz.
            Ty jesteś jaka jesteś ,a ja jestem sobą .
            I nie mam zamiaru w tej kwesti polemizować ,ponieważ wypisujesz epistoły ,które nijak mają sie do mojej rzeczywistosci ,a ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam zamiaru układać elaboratów ,by przekręcić znaczenie wypowiedzianych słów ,tylko piszę krótko ,zwięźle i czytelnie ,bez naginania faktów – prostymi slowami .
            Czytelnymi dla wszystkich ,bez przekręcania znaczeń.

          • Mama Tika pisze:

            „Mama Tika…wiesz ..to wszystko co napisałas w tym poście…zupełnie nijak ma się do mojej osoby „

            Skoro tak uważasz, to przyjmuję tę informację do wiadomości.

            „a ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam zamiaru układać elaboratów ,by przekręcić znaczenie wypowiedzianych słów ,tylko piszę krótko ,zwięźle i czytelnie ,bez naginania faktów – prostymi slowami .”

            Cieszę się, że tak piękny wizerunek sobie samej malujesz i tak ładnie o sobie piszesz. Gratuluję.

    • zuza pisze:

      Chcesz wiedzieć co sądzę o artykule tej tajemniczej liczby 44 ? – takie przepowiednie, mam głęboko w poważaniu, bo to nic innego jak judaistyczny kabalizm, potrzebny do ogłupiania chrześcijańskiej gawiedzi. Mickiewicz nie był Polakiem a Litwinem i należał do kabalistycznego zakonu Martynistów “ a matka i żona Mickiewicza wywodzi się z żydowskich rodzin frankistowskich, jak to potwierdza biograf Jakuba Franka –Artur Mandel” (Karol, Adam, Jakub – str. 9). Kim byli frankiści? http://www.sztetl.org.pl/pl/cms/wiedza/1676,kim-byli-frankisci-/?print=1

      • Dawid56 pisze:

        Czy masz takie same „skrzywienie” jak co niektórzy.Szukasz wszędzie Żydów.Jan Paweł II to zapewne dla Ciebie też Żyd.Pamiętaj jednak że Żydem jest tylko ten kto wyznaje zasady Talmud w swoim Życiu.Czyli czuje że jest nadczłowiekiem. O ironio losu Żydzi zostali zgnębieni w czasie II Wojny Światowej przez inną rasę nadludzi.Każda rasa która się na inną wywyższa nie jest miła Bogu.Nie są nadrasą ani Słowianie ani Semici ani Chińczycy🙂

  24. Dawid56 pisze:

    Przyjmuję bo Jan Paweł II był ZAWSZE dla mnie wzorem i on był tą Iskrą, o której wspominała siostra Faustyna.Wyobraź sobie ze noszę się z zamiarem aby pojechać do Rzymu na jego kanonizację.To był bardzo wielki człowiek, człowiek który przyczynił się w wielkim stopniu do obalenia komunizmu.Ale Zło nie spało i w 1981 najpierw 13 maja o godzinie 17.17 zaatakowało papieża a potem 13 grudnia odebrało nadzieję Polakom .Ale w tym samym roku zmarł też po ciężkiej chorobie kardynał Wyszyński.Jego ofiara była potrzebna, aby przeżył papież Jan Paweł II

    • Ktoś pisze:

      1. Pozory mylą – patrz zgrywający „polskiego patryjotę ” kaczyński otwarcie niedawno bratający się z rezunami Polaków.
      2. JP2 nie jest „Iskrą”, „Iskra” Faustyny wyszła z Polski w połowie stycznia 2013 roku a więc w czasie gdy Twój idol od dawna waletował w piekle.
      3. Do papieża strzelali jego mocodawcy jakim wiernie służył i pomagał w „obalaniu komuny”. Trup papierza miał posłuzyć do wzniecenia antyrosyjskich zamieszek w Powelsce i wywołania w ten sposób wojny domowej.
      4. Ofiara czy może „ofiara”. Czarna magia od dawna „króluje” na ołtarzach w kk. Co za problem wssać zycie z jednego człowiekka by dac je komuś innemu.

      • Dawid56 pisze:

        To zdecyduj się albo w 2013, albo w 2014 ostatnio twierdziłeś że w 2014?

        • Ktoś pisze:

          Iskra wyszła z Polski w 2013, Niebieska Kahina „zatańczyła” w 2014.

          Zresztą co do Iskry to mam 2 wiadomości, złą i przerażającą.

          Złą – to ta iż bez wzglęgu na ilość wylewanych kłamstw czy pomyj „Iskra św Faustyny” nierozerwalnie związana jest nie z judeopedalstwem, nie z katoobłudyzmem czy inną zydowską satanistyczną sektą a z Buddyzmem Mahajany.

          Przerażającą – jest za to zrozumienie kto jest jej ziemską personifikacją. I ponieważ wiem iż tę wiadomość najpierw będziesz skrupulatnie wyśmiewał, potem zaczniesz z ciekawosci wiele czytać i kojarzyć fakty a na końcu jak zaskoczysz to wielka niemoc ogarnie twoje członki a śmiertelne przerażenie umysł to … zachowam ją dla siebie.😉

          Ale wszystko co ważne zostało POWIEDZIANE.

          • Dawid56 pisze:

            Wisz że się zaśmieje głośno i do rozpuku z tego co napisałeś Ha Ha Ha.Czyli uważasz że Zło będzie tak dalej się rozprzestrzniało jak do tej pory? Nie ma żadnych szans bo wreszcie Miłość Chrystusa zakróluje, czy Ci się podoba czy nie. Wyobraź sobie że nie ma innej opcji. W zgodzie z moja wiarą jest bycie jednocześnie katolikiem , muzułmaninem, Hindusem podobnie jak był bohater z filmu Życie Pi .Mogę również i być wyznawcą bogów słowiańskich i greckich.Wszystko to są oblicza boga najwyższego- Jedynego.Jedynym może byc siła kreacjonistyczna ale może tez być polem morfogenetyczne lub nawet Wszechświat.Tylko że ja wierzę w tzw Wszechświat uporządkowany a nie chaotyczny i ewolucjonistyczny.Miłość się kłóci ze wszystkimi poglądami typu anty-.
            Zastanawiam się trochę Ktosiu czemu tak „ładnie” i dokładnie napisałeś imię Boga Shivy? Ze wszystkimi znakami diakrytycznymi!

      • Dawid56 pisze:

        Natomiast nie masz prawa pisać o tym że Jan Paweł II „waletował w piekle”.Zdajesz chyba sobie z tego sprawę że jest w świetle wszystkich religii i nauk ezoterycznych jest to totalna bzdura.Chyba ze dla Ciebie Piekło to Niebo a Niebo to Piekło😦

        • Ktoś pisze:

          Ale ja go tam „widzę”. Zwyczajnie widzę, słysze i czuje jak się poci w kociołku pełnym rozpalonej smoły i siarki.
          Ot taki peszek. I nie zamierzam mu, za propagowanie pedofilstwa, pomagać uwalniając w jego kaźni.

          Urojenia i pobozne zyczenia naprawdę nie mają zastosowania po drugiej stronie lustra. 😉

          • Ktoś pisze:

            Tam się liczą tylko gołe fakty (uczynki) i świecąca światłem Stwórcy dusza. Reszta to religijne dogmaty czyli mind bugi by łatwiej bałwankom było grzeszyć zasilając sobą piekła.

        • Ktoś pisze:

          W pewnym sensie w ramach takiego filosemityzmu lub dokładniej – rozpadu katolickości i ogólnie ducha chrześcijańskiego w Polsce nie jest już czymś niecodziennym, że tradycyjny kult chrześcijański jest wypierany w „polskich kościołach” przez kulty judaistyczne, gdzie czołowym tego przejawem jest kult Karola Wojtyły, śpiewy modlitewne i inne zachowania judaistyczne o podłożu liturgicznym, kulturowym, etc. „Dni judaizmu” jako otwarte bluźnierstwo przeciw Panu Naszemu Jezusowi Chrystusowi ustanowiły zaakceptowaną już normę wspólnoty pomiędzy żydami, a tymi faktycznymi postkatolikami (agresywnymi antykatolikami). To w takim wręcz stopniu, że wykluczono nawet Chrzest Święty jako warunek do zbawienia. Jest to proces dalekosiężny sięgający dużo dalej niż do SWII, czy 25 lat okresu wyniszczania Kościoła w Polsce przez Karola Wojtyłę. Właśnie na bazie nauk Wojtyły – a głównie jego wymysłu mówiącego , że „judaizm nie jest czymś zewnętrznym dla Kościoła Świętego, ale czymś wewnętrznym”. To znaczy, że jak zwykle u Wojtyły mówił on niejasno, a nawet kłamliwie, bo w relacji do rzeczywistości postępował tak , jakby był o zupełnie odwrotnie; to Kościół był wewnątrz judaizmu, i judaizm stawał się Kościołowi nadrzędny. Wg wielu krytycznych obserwatorów Wojtyły na zachodzie, sprawił on to, że Kościół Święty staje się jednie filią judaizmu jako jego jakaś sekta.

          I to właśnie ten kontekst, jako pewna możliwość, tłumaczy ewidentną próbę zamachu na samolot kapitana Wrony, który awaryjnie lądował 1 listopada 2011 roku.

          Mimo upływu dwóch lat nie podano jakiegokolwiek pomysłu na problem z lądowaniem (brakiem wychylenia podwozia), ani też nie napisano ostatecznego raportu nt. wypadku. Problem zaś jest taki, że była to właśnie żydowska próba dalszej inkorporacji chrześcijan polskich na judaizm – próba zajęcia katolickich świątyń na wspólne praktyki religijne. Celowo wywołana katastrofa miała we wspólnej żałobie ofiar – Polaków i żydów (którzy byli na liście pasażerów, ale nie było ich w samolocie), umożliwić bratnie się polskich durniów ze „starszymi braćmi”.

          Nie było to pierwszy raz. Podobne sceny wspólnych modlitw w katolickich kościołach w Warszawie miały miejsce w trakcie różnych ruchawek polskich przeciw wojskom cara. Żydzi napuszczali Polaków na Rosjan, ci się buntowali, dumnie łapali się za przestarzały oręż, a to z wiadomym skutkiem. Następnie w ramach różnych pogrzebów opłakiwano wspólnie (co stało się normą) polskich zabitych powstańców. Później zaś, w ramach restrykcji carskich, rodziny tych zabitych bohaterów były wyrzucane z majątków, które skonfiskowane car przekazywał nieodpłatnie lojalnym mu żydom. Dochodziło do tego nawet, że żydzi przejmowali polskie nazwiska tych Polaków, których modlitewnie wyprawili na tamten świat. Tak miało być i 1 listopada 2011 roku na Okęciu, ale coś nie wyszło i sprawa spaliła się na panewce. Przypomnijmy, że były to dni konferencji rabinów w Warszawie, gdzie rabini z całego świata zjechali się do Polski po to, aby rozejrzeć się w swych nowych koloniach w Polsce. W dniu oczekiwania na przylot, w terminalu na Okęciu, zaobserwowano sporą grupę rabinów, którzy byli nawet ubrani w szaty modlitewne. Kiedy po ogromnym napięciu samolot wylądował i można było odetchnąć, zauważono pewną konsternację u tychże rabinów, którzy nie czekając – chyłkiem oddalili się z lotniska. Zaś problem z raportem o katastrofie 1 listopada polega teraz i na tym, że trzeba sfałszować listę pasażerów, którzy mieliby rzekomo być na pokładzie, a którzy nie wysiedli na Okęciu. Prawdopodobnie są to nazwiska rabinów, których nie ma. Wspólna planowana żałoba nie wyszła i inkorporacja Polaków do judaizmu tam utraciła swą dobrą emocjonalną okazję do bratania się.

          (całość

          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydzi-porwali-zamordowali-delegacje-katynia-dniu-10-kwietnia-2010-2014-01)

          W cowierzysz?

          • Dawid56 pisze:

            Ktosiu widzę że nie posiadasz żadnych osobowych autorytetów i to mnie trochę martwi.

  25. Mama Tika pisze:

    Maria_st:
    „Jesli ludzkosc jako rasa jest umyslem planetarnym i sam siebie od srodka niszczy, to trzeba wprowadzic harmonie podobnie jak w chorym organizmie, jesli nie pozbedziemy sie tego co nas niszczy i zabija–zginiemy ..”

    Jak chcesz tę harmonię wprowadzać Mario?
    Umysł zaślubia umysł – to podobno jeden z czterech „syndromów” końca tak zwanej kali-jugi, dlatego umysły ze starymi wzorcami (nieświadomymi czy świadomymi – nie ma to już znaczenia) niszczą same siebie, stąd tyle szaleńców wokół i chaos w wielu umysłach…i coraz większe niezrozumienie samych siebie…

    Mario, widzę, że tyle sprzeczności się tu pojawia… Bo z jednej strony piszesz: „jesli nie pozbedziemy sie tego co nas niszczy i zabija–zginiemy
    a w rezultacie i tak prawie wszyscy tutaj zachowują się tak, jakby chcieli zniszczyć albo zabić… poglądy czy wiarę innych. I jeszcze udają „bóg wie kogo” przed innymi, a może i przed samymi sobą.

    Mario, Ty uważasz, że Ktoś musi używać wulgarnych słów, bo inaczej byłby nie usłyszany – wyraziłaś ten swój pogląd tutaj wielokrotnie. Czy mogłabyś mi napisać, co takiego ważnego według Ciebie objawia tu Ktoś? Mogłabyś mi to napisać swoimi słowami? I czy uważasz, że gdyby Ktoś to robił inaczej (nie używając wulgarnych słów na przykład), nikt by „nie usłyszał” czyli nie przeczytał tego, co Ktoś by tu pisał?

    Więc do czego tak naprawdę Ktoś odwołuje się w swoich wypowiedziach używając tylu wulgarnych słów i obraźliwych sformułowań? Do negatywnych ludzkich emocji? Gra na nich swoje „serenady POTWORA”? I czy wiesz, dlaczego Ktoś określa siebie czasem POTWOREM? Taka jego rola w tej GRZE, czyż nie?

    Dawidzie, Ktoś jako POTWÓR obrażający Twoje uczucia – to tylko rola, którą Ktoś gra dla Ciebie😉
    Michaelo, podobnie Ozyrys specjalnie dla Ciebie gra pewną rolę…😉

    Mario, pięknie piszesz np. „Mozemy zwalac wine na sily ciemnosci, jasnosci, na manipulacje, toksycznosc osoby—moze trzeba najpierw zaobserwowac dlaczego u innych to widzimy a nie u siebie.

    Nie zapomniałaś, że słowa (i myśli) mogą być jak jad, jak trucizna, prawda? Przecież napisałaś o tym: „Jesli ludzkosc jako rasa jest umyslem planetarnym i sam siebie od srodka niszczy, to trzeba wprowadzic harmonie podobnie jak w chorym organizmie, jesli nie pozbedziemy sie tego co nas niszczy i zabija–zginiemy ..”

    To może napisz jeszcze, co nas niszczy i zabija? Czy wysyłając pod czyimś adresem bluzgi, próbując wmawiać cały czas komuś, że nie ma racji, że się myli albo pisząc wulgaryzmy na temat tego, w co ta dana osoba wierzy albo poniżając innych (pisząc, że są za głupi, by to zrozumieć)… czy w ten sposób działając niszczę siebie i zabijam czy tworzę siebie i wzmacniam?

    Wiem, że atakując ludzi nikt nie zmieni ich poglądów i nie sprawi, że pod wpływem takich ataków i nacisków zmienią oni swoją wiarę lub przekonania. Głupotą jest myślenie, że ktoś naprawdę przejrzy na oczy, gdy go będę wciąż szturchać i kopać.. Co najwyżej będzie utrzymywać konflikt i notoryczny stan walki.

    p.s. Czy komuś zależy na tym, by Dawid się wycofał z prowadzenia bloga, bo tu nie ma miejsca dla tych, dla których nauczycielem jest np. Jezus Chrystus, a nie Ktoś?

    • Mama Tika pisze:

      Maria_st:
      „Ziemia to jak jedno wielkie pole walki.
      Jakby czlowiek nie kochal sam siebie.”

      Nie „jakby”, lecz właśnie dlatego, że nie kocha sam siebie.
      Gdyby kochał, po prostu… przestałby walczyć…

      Ma wybór. Wybiera… walkę albo miłość do siebie.

      Gdy ktokolwiek pisze: “”jest tak i tak, a każdy kto myśli inaczej jest zły”.”” wyraża tym samym swoje radykalne poglądy. I – z mojego “punktu widzenia” – ma do tego prawo. Każdy ma prawo do wyrażania siebie takim. taką, jaki/jaką jest i co chce przekazać innym lub czym chce się z innymi dzielić. Każdy może się podzielić tylko tym, czym może, chce lub potrafi…

      • Ktoś pisze:

        „Ma wybór. Wybiera… walkę albo miłość do siebie.”

        – i przegrywa sromotnie bo oba są błedne. Niach, niach, niach.

      • Dawid56 pisze:

        Właśnie wybiera „walkę” o Miłość albo Miłość samego siebie- jak fanie to napisałaś🙂

    • Michaela pisze:

      „”p.s. Czy komuś zależy na tym, by Dawid się wycofał z prowadzenia bloga, bo tu nie ma miejsca dla tych, dla których nauczycielem jest np. Jezus Chrystus, a nie Ktoś?””

      BRAWO MAMO TIKO! Tak chyba w istocie rzeczy jest… i „KONKURECJA” stosuje chwyty wszelkiego rodzaju…nawet te poniżej pasa niestety😦

      • Ktoś pisze:

        Skwierczy dusza? Płonie ciało?

        To znak iż najwyższa pora podciągnąć zdecydowanie Wibracje Planety.😉
        Dołożyć do pieca demonom.

        • Dawid56 pisze:

          A ja widzę ze chcesz „dołożyć do pieca” aniołom .Bo przecięż Anioł dla Ciebie to Demon, A Demon Anioł

    • Ktoś pisze:

      „Czy komuś zależy na tym, by Dawid się wycofał z prowadzenia bloga”

      – nic z tych rzeczy. Dawid jest tylko przeciagany na Dobra Strone Mocya jego reakcje przypominają reakcje nałogowego alkoholika jakiemu zabiera się jego ukochany, dodający mu skrzydeł, denaturat.

      • Mama Tika pisze:

        „Twoja moc jest tak wielka, że wszystko, w co wierzysz potwierdza się. Tworzysz siebie, kimkolwiek byś był, a raczej wierzył, że jesteś. Jesteś jaki jesteś, ponieważ wierzysz, że taki właśnie jesteś. Rzeczywistość, w której żyjesz, wszystko, w co wierzysz, jest wyłącznie wytworem twojego umysłu. Masz tą sama moc, co każdy inny człowiek na ziemi. Zasadnicza różnica pomiędzy tobą a kimś innym polega na sposobie, w jaki posługujesz się swoją mocą. I co (jakie myśli, przekonania czy idee zasilasz).

        Kiedy jako dzieci mamy problem, wpadamy w złość. Pomijając powody takiej reakcji, złość odsuwa zaistniały problem na bok. W ten sposób zyskaliśmy rezultat, jakiego pragnęliśmy. Jeśli sytuacja się powtórzy, znów reagujemy złością, wiedząc już, że złość uwolni nas od problemu. Będziemy to ćwiczyć tak długo, aż staniemy się mistrzami złości. W ten sam sposób stajemy się mistrzami zazdrości, smutku, samoodrzucenia. Wszystkie nasze dramaty i cierpienia są wynikiem długotrwałych ćwiczeń. Wytrenowana zasada akcji i reakcji powoduje, że zachowujemy się w ten a nie inny sposób.

        (…) Budowanie więzi międzyludzkich jest także sztuką, w której mistrzostwo osiąga się poprzez ćwiczenie. Doskonalenie więzi jest zatem aktywnym działaniem.

        Wiem, pamiętam, że Twoja prawda jest dla ciebie najważniejsza. Słuchając siebie, swojej intuicji, swojego serca i podążając za tym, przejawiasz się takim, taką, jakim, jaką jesteś.🙂

        • Ktoś pisze:

          Nie jestem tu dla „budowania więzi” czy „poszukiwania poklasku”. Tym co mam mogę obdzielić wszelkich ludzi na ziemi iż aniołowie by się im w pas kłaniali i jeszcze mi zostanie „góra chwały” jakiej wrokiem objąć się nie da. ;p

          Jak już pisałem”Ktosia można z całego serca kochać albo do końca swoich dni przeklinać dzień kiedy się na niego obraziło”.

          Nie mój to wybór ale ja nie daje 2 szansy.

        • Ktoś pisze:

          Badź inaczej „ta krótka chwila szczęścia jaka cię spotkałą kiedy miałaś wrażenie odarcia z czegoś naprawdę ważnego to była ta chwila kiedy spotkało cie szczęście i cię z demonów kabały oczyściłem”. Ale drugiej już nie będzie.

          • Mama Tika pisze:

            „Nie jestem tu dla “budowania więzi” czy “poszukiwania poklasku”. „

            Być może nie jesteś, skoro taka jest Twoja prawda i Ty w to wierzysz. Inni mogą wierzyć w co innego. Ale Ty nie chcesz dać im tego prawa. Taka jest Twoja wizja samego siebie. Takiego siebie śnisz i tworzysz.

            „tym co mam mogę obdzielić wszelkich ludzi na ziemi iż aniołowie by się im w pas kłaniali i jeszcze mi zostanie “góra chwały” jakiej wrokiem objąć się nie da. ;p”

            Tak, to co napisałeś, to wspaniały przykład potwierdzający to, co już powyżej napisałam: Tworzysz siebie, kimkolwiek byś był, a raczej wierzył, że jesteś. Jesteś taki, jaki jesteś, ponieważ wierzysz, że taki właśnie jesteś. Rzeczywistość, w której żyjesz, wszystko, w co wierzysz, jest wyłącznie wytworem twojego umysłu. Masz tą sama moc, co każdy inny człowiek na ziemi. [Tylko inaczej jej używasz.]

            Inni Ci w tym mogą pomagać wierząc w to, co im mówisz i piszesz o sobie. Ciekawie piszesz o sobie. Jesteś bardzo inteligentnym i atrakcyjnym dla wielu „POTWOREM”.

            ” “ta krótka chwila szczęścia jaka cię spotkałą kiedy miałaś wrażenie odarcia z czegoś naprawdę ważnego to była ta chwila kiedy spotkało cie szczęście i cię z demonów kabały oczyściłem””

            Ha, ha, ha… Ty mnie oczyściłeś?! Och, och, och… „wielkie dzięki o, wszechmocny”. ha, ha, ha… Twoja hucpa i Twoje ego są wprost zachwycające. Twoim projekcjom (i manipulacjom czy też swoistemu urokowi) ulegają Ci, którzy są na nie podatni.

            „Ktosia można z całego serca kochać albo do końca swoich dni przeklinać dzień kiedy się na niego obraziło”.”

            Wiem, znam Cię z tej strony: lubisz straszyć ludzi… A Ozyrys podała taki mądre słowa o straszeniu:
            „Straszenie jest jednym z większych narzędzi manipulacji , jak torturowanie i dawanie ulgi w cierpieniu , Straszący tez ma swój cel , on chce być wybawicielem i dawać schronienia i ulgę ..Religie i polityka posługują się tymi siłami …”

            I jeszcze coś… szanuję Cię za to, że potrafisz o sobie napisać, że jesteś POTWOREM.
            Znam takie potwory jak Ty. One są też częścią mnie jako Istoty samoświadomej. Ale moja droga jako osoby jest inna.

          • Ktoś pisze:

            Parafrazując Zuanga ZI „rozumujesz jak cząsteczka wody próbująca opisywać ocean który, co gorsza, wcale nim nie jest”.

            Może to kiedyś załapiesz bo podpowiedzi tu jest całe mnóstwo.😉

          • Mama Tika pisze:

            „“rozumujesz jak cząsteczka wody próbująca opisywać ocean który, co gorsza, wcale nim nie jest”.

            Może to kiedyś załapiesz bo podpowiedzi tu jest całe mnóstwo. ;)”

            Sama wiele takich podpowiedzi podałam😉
            Może Ty rozumujesz jak „ocean”, którym nie jest oceanem, a mimo to próbuje opisywać mnie – maleńką cząstkę wody, która jest oceanem. Ale próbuj, skoro masz taką potrzebę😉

            Ja wiem, że gdy podążam za jakąś cząstką tej „całej wiedzy”, wtedy ulegam iluzji, że coś wiem i to coś jest prawdą.

            Może kiedyś Ty też to załapiesz😉

          • Ktoś pisze:

            „Tworzysz siebie, kimkolwiek byś był, a raczej wierzył, że jesteś.”

            – jesteś uparta jak Niewierny Tomasz zapominając iż od conajmniej roku mnóstwo osób widziało Ktosia w swoich medytacjach.😉

        • Mama Tika pisze:

          A i jeszcze coś. Wiem, że każdy może być dla mnie nauczycielem (tak, jak i ja dla każdego), więc także Ty Ktosiu, w pewnej mierze nim jesteś. Jak KAŻDA inna osoba (nawet „wirtualna”:-) ). Nauczyciel to dla mnie osoba, która zachowuje się w taki sposób, że inspiruje mnie do przyjrzenia się w sobie swoim reakcjom (mam na myśli emocje, uczucia i myśli czy nawet… przekonania :-)) na takie czy inne zachowania tej osoby.

          Obserwuję te swoje reakcje i sprawdzam czy jestem ich już świadoma czy jeszcze nie. Gdy nie jestem, wtedy je po prostu uczciwie obserwuję w sobie i świadomie akceptuję, z miłością. tedy przychodzi zrozumienie. I wówczas mogę połączyć te wczęśniej nieświadome wibracje z wibracjami serca – wibracjami, które nazywam „wszechogarniającą miłością”.

          Przykład? Proszę bardzo:
          Kiedyś poczułam poruszenie (nie złość, ale właśnie mocne poruszenie energii w ciele), gdy Ktoś napisał jakieś bzdury o mnie. Pozwoliłam sobie wtedy poczuć te „dziwne” wibracje w sobie. Obserwowałam je i przyjęłam jako swoje. Zrozumiałam wówczas, że Ktoś miał swoje powody, by tak zadziałać, bo „tak ma”, bo działa według takich, a nie innych wzorców działania… I dlatego teraz, bez względu na to, co wypisuje Ktoś, niezmiennie czuję dla niego zrozumienie i miłość.
          Tak właśnie, nie inaczej.

          Dzięki temu mogę też wyrażać to, co mam do wyrażenia, kiedy czuję, że mam coś wyrazić, bez obrażania się na Ktosia😀 Nie mam już powodów, by na niego czy kogokolwiek obrażać się. To jest coś jak… uwalnianie się od kłamstw na swój własny temat.

          • Ozyrys pisze:

            Mamo Tiko …to dla Ciebie …własnie otrzymałam piękne maile od kilku osób..wklejam Ci to ,w odpowiedzi na Twoje słowa dyskredytujace Ktosia.
            Twoje poglady O ktosiu…są Twoimi pogladami i jak widać są tutaj osoby ,które odbierają go tak jak na to zasługuje :
            „…Ktoś pojawił się na Mistyce jakiś czas temu. Nie spodobało się niektórym to, co pisał.
            Mnie bardzo. Wtedy poczułam ulgę, bo pisał to, co ja czułam, nie czułam się samotna
            w swoich przemyśleniach
            . Oczywiście, kiedy inni na niego naskoczyli, zwątpiłam, bo
            kimże ja jestem? Może właśnie potworem, który zamiast zając się sobą, zaczytuje się
            w takich „strasznych” komentarzach? Ale co poradzić. Kiedy napisał (chyba że to sobie
            wymyśliłam, bo znaleźć tego nie mogę) jak to na lekcjach polskiego miał tak, że tak
            sobie wpłynął na bieg wydarzeń, że nie był przez nauczycielkę odpytywany przez lata
            nauki, chyba w szkole średniej, a ona zawsze dziwiła się na koniec roku, jak do tego
            mogło dojść, to się po prostu zaśmiałam w głos i zadziwiłam mocno. Może coś
            pokręciłam, bo dawno temu to czytałam. Ja z kolei na swoim polskim w liceum
            też unikałam odpytywania. Moja nauczycielka chodziła po klasie, kiedy omawialiśmy
            lektury, wiersze, wskazywała kto ma odpowiadać. Nikt tego nie lubił, ale tylko
            mnie się upiekło. Całe trzy lata, bo jeszcze w I klasie pytała mnie z fraszki Kochanowskiego,
            ale potem jej umknęłam, choć tylko ze strachu, nie działałam świadomie. Nie sądziłam
            nawet, że mi się uda. Najgorsze były „Dziady”, tu już kompletnie nic nie rozumiałam,
            tak się bałam, że będę musiała je interpretować……. Nie musiałam, ktoś nade
            mną czuwał🙂. Ciekawe, bo na innych lekcjach , innych przedmiotach to nie działało.
            Skąd ten polski? po co to napisałam Tobie? Bo właśnie po tamtym wpisie Ktosia,
            zaufałam Mu.

            Może to szaleństwo, może jestem postrzelona, ale tak było.
            I kiedy chciano Go zbanować na blogu, to ja w swej nieśmiałości, po cichu,
            tylko powiedziałam do siebie, „proszę nie, tylko nie to”. I zostawili Go.
            Wiesz jak się cieszę🙂…..”

            I jeszcze z drugiego listu…innej osoby,myślę ,że jest nad czym się zastanowić :

            „…widzę, że na Mistyce znowu wrze i zastanawiam się po co, komu to potrzebne, stare odchodzi, ale jakoś mało osób widzi to nowe, ciągłe przekomarzanie, czasem się martwię, że Ktoś może zrezygnować z wpisów, mam nadzieje,że do tego nie dojdzie…”

            Dziękuję za te listy,bardzo🙂
            Ktoś jest bardziej zrozumiały i to wszystko bardziej trafia do innych ,niż pokrętne słowa „pełne miłości i zrozumienia ”
            Fałsz jest intuicyjnie odbierany przez innych.

          • Ktoś pisze:

            „Kiedy napisał (chyba że to sobie wymyśliłam, bo znaleźć tego nie mogę) jak to na lekcjach polskiego miał tak, że tak sobie wpłynął na bieg wydarzeń, że nie był przez nauczycielkę odpytywany przez lata nauki, chyba w szkole średniej, a ona zawsze dziwiła się na koniec roku, jak do tego
            mogło dojść, to się po prostu zaśmiałam w głos i zadziwiłam mocno. ”

            – tak było i co śmieszniej siedziałem tuz obok niej bo na 1 ławce. Robiłaa różne sztuczki nawet z tym iz obiecywała iż jak będziemy
            jechać bez przerw (bo były lekcje po 2 i 3 ciagiem) to nas wcześniej wypuści i mimo iż wyczekiwała do dzwonka po ostatniej z ciągu (czyli kradłą te przerwy na lekcje) to i tak się nie wyrabiała z materiałem. Średnio 15 min na 45 jej umykało. Teraz jak się „zamyślę” to przelatują i godziny.

          • Mama Tika pisze:

            „wklejam Ci to ,w odpowiedzi na Twoje słowa dyskredytujace Ktosia.”

            „Dyskredytujące”? Hmm… możesz tak to postrzegać.

            „Twoje poglady O ktosiu…są Twoimi pogladami „

            Przecież dla mnie to oczywiste.
            A fakty są faktami.

            „Ktoś jest bardziej zrozumiały i to wszystko bardziej trafia do innych ,niż pokrętne słowa “pełne miłości i zrozumienia ”
            Fałsz jest intuicyjnie odbierany przez innych.”

            Jeśli ktoś nie rozumie słów o MIŁOŚCI i uważa je za pokrętne, to tak ma być. Jeśli Ktoś jest zrozumiały dla kogoś, to się temu nie dziwię. A jeśli ktoś nie rozumie tego, co pisze Mama Tika🙂, to też rozumiem.

            Dla mnie to radość, gdy ludzie potrafią fałsz odbierać intuicyjnie. Tylko pogratulować.

          • Mama Tika pisze:

            Ktoś:
            „Teraz jak się “zamyślę” to przelatują i godziny.”

            Nie zdziwiło by mnie, gdybyś napisał, że czasami, gdy się „zamyślisz”, przelatują także wieki, a nawet eony. Bo to też możliwe.

          • Ktoś pisze:

            Mówisz. ;p

          • Mama Tika pisze:

            Nie, nie mówię, napisałam😉

        • Mama Tika pisze:

          “Tworzysz siebie, kimkolwiek byś był, a raczej wierzył, że jesteś.”

          „- jesteś uparta jak Niewierny Tomasz zapominając iż od conajmniej roku mnóstwo osób widziało Ktosia w swoich medytacjach. ;)”

          Uparta?
          przecież dodałam:
          Inni Ci w tym mogą pomagać wierząc w to, co im mówisz i piszesz o sobie. Dlatego nie dziwi mnie, że „mnóstwo osób widziało Ktosia w swoich medytacjach. ;)”.

          No i gratuluję, jeśli Ciebie to raduje z jakichś Tobie znanych powodów, że masz swój fanklub🙂

          Wiesz, mnie też wiele (chociaż nie napiszę, że mnóstwo) osób widzi w swoich snach czy wizjach – z tego, co mi wiadomo😉 Ale wiem, że to są ich sny i wizje czy scenariusze, w których „obsadzają” mnie… w jakże „pięknej” roli. Chociaż nie wszyscy, bo są i tacy, którzy „obsadzają” mnie w „brzydkich” rolach.😉

      • Dawid56 pisze:

        Czy naprawdę jesteś tak ślepy że nie zauważyłeś że Uwierzyłem w Jezusa w jego przesłanie o Miłości, bo tak naprawdę tylko to się liczy.Prześledź moje wypowiedzi na tym blogu .Ile osób obraziłem a ile Ty – bilans mówi sam za siebie.O kto chce wyciągnąć z twego wnioski niech wyciąga.

        • Ktoś pisze:

          To jeszcze się pochwal:
          – ilu osobom pomogłeś,
          – ile natchnęłeś do pracy nad sobą,
          – dla ilu jesteś Opoka,
          – a ile zwyczajnie Zbawiłeś.

          • Dawid56 pisze:

            Ja Jestem ( staram się) być nauczycielem Dobra i Miłości. Uwierzyłem ponownie w naukę Jezusa, że tylko Miłość i nadstawianie drugiego policzka się liczy. Tylko to potrafi nas ludzi wyrwać z zaklętego kręgu łańcucha pokarmowego i Matrixa. Po to Człowiek ma wolną wolę aby móc powiedzieć „Nie”. Nie dla zabijania zarówno ludzi jak i zwierząt. Powinien też umieć powiedzieć : nie odpłacę Ci tym samym ( tą sama niegodziwością) za to co mi uczyniłeś. W innym wypadku cały czas tkwimy w błędnym kole, w wirze zdarzeń , które sami ściągamy na siebie i których jesteśmy współautorami

          • Ktoś pisze:

            Czyli po stronie osiągnieć masz dokładnie ZERO.

            No cóż teoretycy też są przydatni, … do popijawek przed lustrami.

  26. Mama Tika pisze:

    I pozdrawiam WSZYSTKICH serdecznie.😀

  27. Dawid56 pisze:

    Dzięki za Twój komentarz Mamo Tiko🙂.Też Ciebie pozdrawiam🙂

  28. hana pisze:

    jesteś istotami przepełnionymi …wiedzą…S.O.S. proszę podajcie pełne brzmienie ktoś zna polskie tłumaczenie skrótu?

    • Ktoś pisze:

      (za wiki)

      SOS – „(wprowadzony)z tego powodu, że jest szczególnie łatwy do zapamiętania, nadawania i rozpoznania – składa się bowiem z następującej kombinacji sygnałów (sekwencji): trzech krótkich, trzech długich i znowu trzech krótkich, co odpowiada literom: S-O-S. ”

      „Z czasem zaczęto interpretować ten sygnał jako skrót frazy Save Our Ship (ratujcie nasz statek)
      lub Save Our Souls (ratujcie nasze dusze).

      Wypędzić demona?

    • Ozyrys pisze:

      Hano usłyszałaś to ostatnio ..prawda ?
      Chodzi Ci po głowie…

  29. Ozyrys pisze:

    A to dla Michaeli,Dawida <jestem i Margo…nie tylko ja widze i słyszę ,nie tylko Ktos czy Maria..proszę ,pisałam ,że się dzieje ..dlatego tak ciemne skwierczą :

    "…..kochani, pilnujmy swoich myśli a słow jeszcze bardziej.Werble coraz szybciej grają.. na .. pobudkę.Dzwony ,ich diwięk,coraz dalej się niesie powodując oczyszczanie ,Gromniczne światło okrąża ziemię i ludzi.
    Nie ma z kim podpisać Pokoju bo stara wojna nie zakończona.Bóg Ojciec kończy doświadczenie przeciwieństw.,kaja się stwierdzając ,,dalej mojego dzieła nie pozwalam niszczyć.,,
    Przywraca dzwiękami niebiańskimi harmonię,wszystkie pierwiastki, atomy, geny,wracają na swoje miejsce wyznaczone sobie.
    Wszelka manipulacja odwołana.
    Przy dzwiękach Niebiańskiej Muzyki ziemia powraca do pierwotnego istnienia życia w zgodzie .
    Tej niebiańskiej muzyki nie znoszą fałszywi ona ich roztraja i zaczynają popełniać błąd za błędem,
    Zostało 3-5 % do zamknięcia .
    Oni chcą nami zatrzymać ,zablokować zamknięcie.
    Rozsiać choroby blokujące dostęp do Boga Ojca,byśmy zapomnieli modlitwy, i kontaktu z nim…Cisza w sobie nie pozwoli zamknąć nas w formie ,,rosliny,
    ,POKÓJ W SERCACH NASZYCH nośmy i utrzymujmy.
    Powodzenia…."
    https://www.facebook.com/gradela1
    a to tak na uzupełnienie tego co napisałam o energii,która wczoraj schodziła na Anioł Pański:
    "…dodam jeszcze,że Dzwon Zygmunta posiada energię męską jako obro,ńca pierwszego serce zabiło głosno,do niego dołączyły dzwony rpdzaju męskiego.Pełny dzwięk wyszedł 2 02 2014 a dzisiaj 6 02 2014 po południu dołączyła energoa żeńska dzwonu i dołączają do niej dzwony żeńskie.Powstaje zamkniecie i połączenie dwu energii.Nie wiem jakie imię nosi nowy Dzwon.Może w krótce się objawi…."

  30. margo0307 pisze:

    Ktoś pisze:
    „Sukces ma zawsze wielu ojców właśnie wyłażących spod łóżek, z szaf, z bunkrów …. chwalić się przed podobnymi im bohaterami ich osiągnięciami”

    Zastanawiam się czasem Ktosiu czy… zdarza się Tobie – od czasu do czasu – przeczytać swoje własne komentarze😕
    Odnoszę bowiem często wrażenie, że treść i forma niektórych z nich – biorą swój początek z dwu różnych źródeł…:/

    • Ozyrys pisze:

      Margo mam pytanie ?
      czy Ty czasem czytasz co piszesz do Ktosia i do mnie ?
      bo mam wrażenie ,że jątrzysz.
      Ktos ma rację ,teraz po różnych blogach zaczerpnięte tu informacje powielane sa jak własne:)
      ale dobrze…niech się niesie:)

      tak dla uzmysłowienia Tobie sytuacji w której bierzesz czynny udziiał ,kolejny fragment listu ,który otrzymałam przed chwilą :
      „..Kolejne spięcia na Mistyce i to aż Tylu osób, kilka osób już odeszło, kilka przestało się udzielać. Kilka grało bardzo opanowanych a na koniec wyszła „słoma z butów” np Michaela. Ktoś jest bardzo opanowany w całej tej sytuacji, Ty zresztą też ;)…”

      Może warto sie zastanowić nad słowami aż tylu osób?
      Bo to wprawdzie tylko 3 osoby wypowiedziały się na ten temat ,
      ale..może …aż trzy?🙂

      • margo0307 pisze:

        „.. tak dla uzmysłowienia Tobie sytuacji w której bierzesz czynny udziiał…
        Może warto sie zastanowić nad słowami aż tylu osób?..”

        Rozbawiłaś mnie moja droga Ozyrys 😀 i to… nie tylko tym, powyższym komentarzem ale… skoro odpowiada Ci bajkopisarstwo, nie widzę przeciwwskazań😉

        Szkoda, że tak późno trafiłaś na blog Nnki… (no, ale lepiej później jak wcale – prawda ?😉 ), gdybyś jednak miała przyjemność zapoznać się z wcześniejszymi wpisami Nnki i innych osób, np. tymi z sierpnia 2012r, zrozumiałabyś o czym piszę do Ktosia w kontekście mojej wypowiedzi :
        ‚Odnoszę bowiem często wrażenie, że treść i forma niektórych z nich – biorą swój początek z dwu różnych źródeł…’

        Pozwól więc, że zacytuję w tym miejscu pewne, wybrane fragmenty z Jej wypowiedzi,
        które znajdują się tutaj:
        https://nnka.wordpress.com/2012/08/26/zaslona-energetyczna/
        byś mogła uzmysłowić sobie, co starałam się zasygnalizować😉

        Cyt.”..DUSZA jest przejawem ŚWIADOMOŚCI, a DUCH jest przejawem UMYSŁU.
        DUSZA BEZ DUCHA JEST JAK TREŚĆ BEZ FORMY, A DUCH BEZ DUSZY JEST JAK FORMA BEZ TREŚCI. TWORZĄ CAŁOŚĆ, JEDNIĘ…

        Ta zasłona energetyczna w takiej formie interpretowana bardziej przypomina ZASŁONY NIEŚWIADOMOŚCI czyli inaczej to co zepchnęliśmy w obszary nieświadomości również z powodu poczucia krzywdy a nie tylko poczucia winy.
        Nazywa się to wyparciem, ale jest to reakcja obronna, kiedy człowiek nie potrafi zrozumieć zdarzeń jakie go dotykają i tu można by było odwołać się do procesu ewolucji
        ( indywidualizacji duszy poprzez wzrost).
        Nadanie Prawa Nieingerencji wyraża się w słowach:
        A BÓG UKRYŁ SIĘ W CIEMNOŚCI przy czym Pozostaje Prawo Opieki w tym przypadku “łącznik”… ”

        Proponuję Tobie Ozyrys jak również Ktosiowi, zapoznanie się z treścią Prawa o Nieingerencji, które m.in. powiada:
        „..Nieingerencja, to wstrzymanie się od działania w obrębie pracy innego człowieka lub grupy ludzi, jeśli my w tej pracy nie uczestniczymy.
        Bez względu na opinię, jaką mamy na temat danej rzeczy lub człowieka – nie proszeni o pomoc lub ocenę – zachowujemy ją tylko dla siebie.
        Nie tylko działanie bezpośrednie – ale i słowo a nawet myśl, może stanowić ingerencję w coś lub w kogoś.

        Prawo nieingerencji dotyczy również stosunku do samego siebie.
        Dawane sobie rozkazy, nakazy, planowany z góry stosunek do danej sytuacji lub człowieka, ocena siebie, zmniejszanie lub zwiększanie swojego znaczenia – to zakłócenie rytmu własnej pracy…”
        O tym m.in. Prawie wspominają interpretacje fresków Sykstyny…

        http://kundabufor.pl/12-praw-uniwersalnych/

        • Ktoś pisze:

          ” zapoznanie się z treścią Prawa o Nieingerencji”

          – ten Świat nie jest twój, nie ty go wykreowałaś i nie ty będziesz ustalać dotyczące go reguły.

          A „chcice”, urojenia i wywyższanie ponad Stwórce nagradzam piekłem na wieki. Czas bahorów minął. Madagaskar waszym sierocińcem.

          • margo0307 pisze:

            „…A “chcice”, urojenia i wywyższanie ponad Stwórce nagradzam piekłem na wieki…”

            Ups… I znowu straszysz..😀
            Swoje „kary” i „nagrody” zachowaj Ktosiu dla siebie, zapewniam, że przydadzą Ci się w odpowiednim czasie😉
            I radzę je zapamiętać, cobyś nie był zdziwiony ‚miarą’, którą sam sobie odmierzasz…

            Co zaś tyczy się zdania: „..- ten Świat nie jest twój, nie ty go wykreowałaś i nie ty będziesz ustalać dotyczące go reguły…”

            – to można by podyskutować😉
            Każdy z nas bowiem tworzy swój własny, niepowtarzalny świat zależnie od motywacji, która jest siłą napędową każdego z nas😀
            Wszak znajdujemy się w procesie transformacji…😀
            Może czas Ktosiu byś z potwora przeistoczył się w Anioła ?
            Byś przynajmniej spróbował czynić dobro i nie zajmował się użalaniem nad sobą, zaspokajaniem własnych potrzeb i uprzykrzaniem życia wszystkim dookoła… ?

          • Ktoś pisze:

            „Może czas Ktosiu byś z potwora przeistoczył się w Anioła ?”
            – wtedy spłoniesz od mojej aury. Nie pamiętasz co pisał MB jak miał wizje? I po co ci to?

            „Byś przynajmniej spróbował czynić dobro…”
            – „czynić dobro”, ty naprawde masz klapki na oczach, uszach i umyśle i nie jarzysz o czym tu jest pisane.

            „… i nie zajmował się użalaniem nad sobą, zaspokajaniem własnych potrzeb i uprzykrzaniem życia wszystkim dookoła… ?”
            – wychodzi szlam, wychodzi. To się „projekcja”w psychiatri nazywa. Czy po jestowemu „lustereczko”. Projektowanie siebie na innych i wmawianie innym swoich wyprojektowanych na nich wad z nieustannym „pouczaniem” jak z nimi walczyć.

          • Ozyrys pisze:

            Ktosiu..pisałam ..swój do swego ciągnie …
            tu jest cały czas projektowanie na innych swoich cech..
            Widzą to co chcą widzieć i wierzą to co widzą ,tylko nie wiedzą ,że to ich własne lustereczko i z przekonaniem wmawiają innemu chorobę .
            Mówiłam..luty będzie ciężki..
            to wszystko wypłynęło na wierzch i zanim spłonie lub wyschnie to trochę narobi bałaganu i smrodu.

        • Ozyrys pisze:

          Margo:
          „…Rozbawiłaś mnie moja droga Ozyrys😀 i to… nie tylko tym, powyższym komentarzem ale… skoro odpowiada Ci bajkopisarstwo, nie widzę przeciwwskazań ..”
          Nie interesują mnie Twoje wytyczne ,czy mi je dajesz ,czy nie ,bo nie Ty o tym decydujesz ,natomiast stwierdzam ,ze powyższy komentarz ,to..każdy sądzi po sobie.
          czyżbyś myślała,że wymyśliłam sobie te wypowiedzi ,które tutaj umieściłam🙂
          Dobre…tatuś chyba wiedział co w Tobie siedzi ?

          Kolejna sprawa.
          „…zapoznanie się z treścią Prawa o Nieingerencji, które m.in. powiada:
          “..Nieingerencja, to wstrzymanie się od działania w obrębie pracy innego człowieka lub grupy ludzi, jeśli my w tej pracy nie uczestniczymy….”
          Właśnie Margo..Nieingerencja!!!
          Nie wchodź w działania ,których widać nie rozumiesz.
          Moje słowa napisane w poście skierowanym do Mama Tika ,nie były tylko skierowane do niej…dotyczyły również Ciebie .
          zajrzyj wgłąb siebie ,bo to co obecnie jest na wierzchu nie przysparza Ci chluby.
          Widać zazdrość …bardzo wielką zazdrość i butę .
          Nie masz prawa osądzać czegoś czego nie rozumiesz.
          Tyle razy posiłkujesz się cytatami ze strony kundabufora ,ale…nie stosujesz tego wobec siebie ,lecz innych …bo tak jest wygodniej…

          • margo0307 pisze:

            „…Widać zazdrość …bardzo wielką zazdrość i butę…”

            Ups… Ozyrysku, ups…🙂 Naprawdę to widzisz ?
            Każdy widzi to, co chce widzieć 😉
            *

            „..Nie interesują mnie Twoje wytyczne ,czy mi je dajesz ,czy nie..”

            Ależ Ozyrysku o jakich mówisz ‚wytycznych’ ?!
            Toż to tylko propozycja jest😉 Nie chcesz z niej skorzystać – nie musisz 😀
            Przecież nie tylko Ty czerpiesz wiedzę z tego bloga…, być może, kogoś innego zainteresuje wiedza, jaka jest tam zawarta😀

          • Ozyrys pisze:

            Nikogo juz nic nie zainteresuje po tych ostatnich wystąpieniach ,wierz mi ,bo to ma się nijak do opowieści o myśli i kwantach ,których widać nie rozumiesz ,bo zacytowane słowa nie są Twoimi słowami ,ponieważ gdybyś to wiedziała ,albo rozumiała ,to byś to stosowała ,ale..cóż…a jak to sie teraz pisuje..upsss:)
            Wierz mi widzę ta zazdrość i to od konkretnego momentu ,dzisiaj będąc w medytacji nawet mam wiedzę …od kiedy ta Twoja zazdrość istnieje w Tobie ,ale to nie mój problem🙂

      • Dawid56 pisze:

        Margo jest Kochana i znam ją od bardzo dawna i ona mnie zna to naprawdę „pełna osoba”. Nazwałbym ja osobą środka.Kto chce ja znaleźć na innych blogach, niech szuka ale ja nie podam wskazówki jak ją znaleźć.Jej komentarze mówią o osobie o niesłychanie wrażliwym sercu – o niesłychanie wrażliwym sercu – powtarzam

        • margo0307 pisze:

          😳 Dawidzie…, czuję się lekko zażenowana, pomimo to – dziękuję za Twe ciepłe słowa🙂
          Nigdy się nie kryłam i nadal nie kryję pod innymi pseudonimami aniżeli ten, który używam tutaj na blogu…, wyjątek stanowi pseudonim ‚muchomorek’ (jedynie dlatego, że nie mogłam się zarejestrować pod swoim nickiem – Margo), jednak zawsze mi towarzyszy jedna i ta sama ikonka😀
          Uważam bowiem, że ukrywanie się pod innymi pseudonimami jest oznaką braku odpowiedzialności za swe własne myśli wyrażane poprzez słowa pisane…

          • Dawid56 pisze:

            I to miałem na myśli ta sama ikonka🙂

          • Mama Tika pisze:

            „Nigdy się nie kryłam i nadal nie kryję pod innymi pseudonimami aniżeli ten, który używam tutaj na blogu…, wyjątek stanowi pseudonim ‘muchomorek’ „

            muchomorek… śliczny ‚pseudonim’😉

            „Uważam bowiem, że ukrywanie się pod innymi pseudonimami jest oznaką braku odpowiedzialności za swe własne myśli wyrażane poprzez słowa pisane…”

            No to… nie wiem, co mam w tym kontekście myśleć o sobie, bo ja przecież zmieniałam… i imiona-nicki, i przy okazji ikonki mi się zmieniały. Choć zawsze starałam się być odpowiedzialna za swoje słowa .:-) Chociaż…nie mogę też napisać, że się kiedykolwiek „ukrywałam” pod nowym nickiem, bo zawsze moje nicki były opatrzone (gdy mogłam lub pamiętałam, by to zrobić) linkiem do mojego bloga… Ważne jednak było również podążanie za zmianami, które się we mnie i przeze mnie przejawiały.🙂

            Serdeczności przesyłam.

    • Ktoś pisze:

      Wybacz ale DZIŚ by nie zaistniało jakby ponad 50 lat temu moi rodzice nie zaczęli się 11 lat modlić o mnie i to jeszcze unikając zdradliwej „zachodniej” chemi dla kobiet w ciąży po której się rodziły medialne dziś „potworki” (dzieci bez raczek, nóżek).

      Ponieważ wiem ile to DZIŚ wymagało wysiłku i widzę jak ci co pracowali by zaistniało są gnojeni przez tych co by chcieli na krzywego jezusika spijac cudze owoce to ….

      czasem sobie skrobne od serca jak tamten cytacik co w przypadku moich możliwości to naprawde jak muskanie muszymi skrzydłami. I nie mam na myśli epitetów.

      • Ktoś pisze:

        Tytułem wyjaśnienia bo nie wszyscy mogą załąpać o co chodzi z tymi „modlitwami” powiem iż był konflikt serologiczny w czasie ciązy z moją siostrą. No i lekarze po pełnym przygód porodzie nawet nie tyle odradzali co zabraniali kolejnej ciąży. Ale upór mojego ojca co chciał potomka sprawił iż ma teraz gagatka wiekszego niz się spodziewał. Bo jestem nieco inny niz to sobie wyobrażał.😉

        • Dawid56 pisze:

          Czy ja wiem dla mnie nie różnisz się wiele od zadufanych w sobie i przekonanych o „swojej wyjątkowości” mieszkańców tej Planety którzy publicznie o tym mówią .Nikim niezwykłym kogo mógłbym podziwiać czy szanować😦

      • margo0307 pisze:

        „..No to… nie wiem, co mam w tym kontekście myśleć o sobie…”

        Mama Tika, może mi nie uwierzysz ale… po opublikowaniu mojego poprzedniego postu, przyszła do mnie myśl o Tobie😉 , że mogę zobaczyć coś podobnego do tego co napisałaś..😉
        Dla mnie osobiście – jesteś jedyną w swoim pięknym rodzaju Istotą JESTEM 😀 i ‚przyzwyczajenie się’ do Twoich innych ‚imion’ sprawia mi niejakie trudności ale… skoro wolą Twoją jest pisać pod różnymi ‚imionami’ to… nie widzę absolutnie żadnych przeciwwskazań😀
        Co zaś tyczy się mojej skromnej osoby…, moje imię Margo – jest po prostu moim imieniem Małgorzata, tyle tylko, że w inaczej brzmiącym wydaniu😉

        • MAMA TIKA pisze:

          😀
          Wiesz, że wielu nas brało za jedną i tą samą osobę, prawda?
          To też było piękne.😀
          Dziękuję Ci za to, że JESTEŚ… Margo.

          • margo0307 pisze:

            Wiem… 😉
            Zabawnie jest np. przeczytać odnośnik na stornach Kundabufor do blogu… Wiedźmy Margo😉
            I ja dziękuję Tobie JESTEM😀

          • MAMA TIKA pisze:

            „Zabawnie jest np. przeczytać odnośnik na stornach Kundabufor do blogu… Wiedźmy Margo ;)”

            Tak, zauważyłam… I w pierwszym momencie byłam trochę zaskoczona😉

  31. Nikt pisze:

    Spotkałem/widziałem/słuchałem wielu mistrzów i żaden nie wypowiadał się jak Ktoś. Powiedziałbym, że Ktoś jest ich przeciwieństwem. Szyderczy i obraźliwy ton wypowiedzi mówi sam za siebie.
    Przeglądam tą stronkę od ponad roku i dzisiaj nie wytrzymałem. Z doświadczenia wiem, że ci którzy wykrzykują swoje racje najczęściej są w błędzie (najmniejszy pies najwięcej szczeka). Zamiast konstruktywnych dyskusji widzę ino jak każdy pisze swoje subiektywne zdanie bez woli zrozumienia drugiego człowieka.
    Przepraszam Cię Ktosiu za tak bezpośredni atak na Twoją osobę. Jeżeli jesteś na „wyższym poziomie” to zachowuj się tak, a nie jak cham.
    Pozdrawiam wszystkich.

    • Ktoś pisze:

      Spoko, zmienie jak tylko dokonasz wyboru i poczuje pragnienie dręczące twoją duszę. Odpowiedź na magiczne pytanie – czego naprawdę pragne.

      Wybór nie ma polegać – „o pójdę z nim bo mówi piękne słowa” czy „ładnie deklamuje słowa wcześniejszych nauczycieli”. Wybór ma wynikać z pragnienia. Z pragnienia silniejszego niż strach przed śmiercią. Z kwintedencji twojej osoby. Dlatego też odstręczam śmiałków jak to czynią „przeszkody w bajkach”. Przekleństwa – to też część tej drogi.

      A co do ogólnych przemian to po wybiciu archontów i odebraniu im swiata ludzkość jest uplastyczniana i ożywiana by mogła poczuć wolność i wypowiedzieć te magiczne ” nie chcę dłużej być niewolnikiem/ niewolnicą …. Asurów i ich naczelnego Saurona”. By zerwała więzy akceptowanego zachowania robiące z niej społeczne zombi. Takie kolejne robotnice systemu. By na nowo odkryła „spontaniczność Życia”.

      Dwie Twarze, jedna dzierży rózgę, co skrywa druga się okaże.

    • Ktoś pisze:

      Ludzie od urodzenia są wtłaczaniu w role. I nie ważne czy to sa role „żołnierza” walczącego o większe łupy dla swjego nadzorcy
      czy role grzecznej i dobrze ułożonej zabawki do spełniania zachcianek swoich macho jak to mają dziewczynki. Ważne jest iż te „role”
      jakie są wprogramowywane dzieciom nie wynikają z ich pragnień. Są im narzucane w ramach „poprawnego wychowania”,
      „spełnienia marzeń rodziców przeniesionych na dziecko” …. etc

      Co pozostaje młodocianemu a tresowanemu bezdusznością otoczenia do roli kolejnego zombii. Może się poddać, załamać i być idelną ofiarą jak wiele tutaj dręczonych czarną magią osób. Takim motylem na uwięzi mamionych droga do wolnosci i zawsze łapanych tuż przed „słoneczną bramą” (Leon w Leonie Zawodowcu jak wychodzi z policyjnej łapanki). Gniecionym, ściskanym, miętoszonym i wysysanym z całej „żywotności”.

      Może być także takim”walcem”, bezdusznym cynicznym janczarem systemu zaganiający takie motyle do klatek. Pilnujące by się nie buntowały i czasami z „pańskiego gestu samemu je dręczącym za ‚wierną służbę”.

      To są te spełnione w dorosłości marzenia wieku dziecięcego? To bycie szczurem zabijającym się o kolejne gadźety by w ten sposób samopotwierdzać swojej ważzności w obliczu dręczącej niskiej samooceny? Ryceże mają „walczyć o skarby”, kobiety „nadskakiwać im i spełniać zachcianki. jedni i drudzy jak walce niszczą wszystko i wszystkich wokoło by ten wymuszany kulturą judeopedalską transport dóbr d biedaków do władców zawsze nieprzerwanie płynął. Bo nie ma znaczenia kłamstwo wprogramowane w „niewolnika” o ile jest skutecznie i on poddany jemu jest wydajny, pokorny i zawsze nadstawia „drugi policzek” na razy otrzymywane za niską wydajność czy tylko z kaprysu dla rozywki swojego właściciela.

      Czasami najtrudniej jest się zatrzymać posród innych mamionych karierą szczuró dla zadanego prostego PO CO MI TO. Przed kim chcę szpanować, przed sobą czy innymi.

      Z „uznanymi nauczycielami”jest podobnie. Sami wpadają we własne sidła popularności bardziej dbając o image i kolejne tłumy „słuchaczy” z jakich się potem szczycą niż na Żywy Przekaz. Ja się nie mam zamiaru dać złapać na „zapleśniały kawałek sera”.

      • Krzyś pisze:

        A ja chciałem ( i tu pewnie wielu zdziwie😉 ) podziękować Ktosiowi za prezent🙂.
        Pomału się rozwijam, z każdym dniem po troszkę widzę i słyszę więcej. Mam potwierdzenie że to co widzę, widzą też inni i czasem nawet coś pomogę🙂

        Strachu trochę było ale dałem rade

        Jeszcze raz dziękuję🙂

        • Ktoś pisze:

          Ha, a jednak. 😉

          Brawo.

        • Ozyrys pisze:

          Krzysiu..nie czasem coś pomogę ,ale każdy Twój list jest mi bardzo potrzebny🙂
          Dziękuję🙂
          Dlatego Ktosiu..ważnym jest by otoczyć Krzysia ochroną ,wielu się nie podoba to co robi,ale opiszę Ci to na priv.

          • minerałek pisze:

            Jakiś czas temu, kiedy KTOŚ pisał,że będzie rozdawał prezenty, Margo spytała, czy też mogłaby taki od Ktosia otrzymać. Margo, PRZYPOMNIJ SOBIE.
            I po co te wszystkie przepychanki na blogu, czemu ma to służyć??? Tak sie nad tym zastanawiam od kilku dniu, czemu i w imię czego???

    • zuza pisze:

      Ciekawe, któż to kryje się pod tym nickiem „Nikt”? , skoro słuchałeś tylu mistrzów, to nie masz nic ciekawego do powiedzenia czy chociażby podzielić się swoją mądrością a jedynie przyszedłeś/aś dokopać Ktosiowi ?.

  32. Dawid56 pisze:

    A Ty Zuzo poza antysemityzmem, co masz do zaprezentowania?.”Nikt” zauważył bardzo trafnie żaden Mistrz nie zachowuje się jak „Nie-mistrz”. Gorzej wmawia wszystkim ( I część już uwierzyła), że białe to czarne , a czarne to białe.

    • zuza pisze:

      Hola hola Dawidzie, czyli co niektórzy mogą sobie przyjść i napadać na innych i tobie to pasuje; a inny musi się wypowiedzieć na temat artykułu?. Coś mi się wydaje, że masz coś wspólnego z tym „Nikt” :I jeszcze jedno , teraz wystarczy powiedzieć słowo żyd i już cię okrzykną antysemitą a to dobre, muszę przyznać, że masz paskudny charakter a udajesz miłość, nam wmawiasz nastawianie drugiego policzka a ty chętnie byś w niego przywalił, no bo jak można inaczej myśleć od tych z rodu Dawida?.

      • margo0307 pisze:

        „..muszę przyznać, że masz paskudny charakter a udajesz miłość, nam wmawiasz nastawianie drugiego policzka a ty chętnie byś w niego przywalił…”

        Dawid, Zuzo zadał Tobie konkretne pytanie:
        ‚ A Ty Zuzo poza antysemityzmem, co masz do zaprezentowania?…’

        Może raczej skupiłabyś się na odpowiedzi na nie… ?
        Przyznam, że i ja chętnie się dowiem na temat tego, co masz do zaprezentowania, prócz atakowania i oceniania innych na tym blogu, który – jak sama nazwa wskazuje – jest blogiem o mistyce życia ludzkiego…

        • zuza pisze:

          A ta Margo jesteś adwokatem Dawida?.

          • zuza pisze:

            Doszłam do wniosku, że lepiej skupie się na waszych komentarzach,bo wydzielacie jad, który trzymacie za skórą a beznadziejnym artykułom nie warto poświęcać mojego czasu.

  33. Dawid56 pisze:

    A czy ja Ciebie „napadam” Daleko mi do tego, proszę Ciebie jedynie o jakaś merytoryczną wypowiedź bez zabarwienia anty- a Dawid jak Dawid podoba mi się to imię bo oznacza 4+6+4=14
    Zauważ jeszcze jedno stawiam wyraźną granicę pomiędzy K.K a Jezusem – wyraźną :wink:Podoba mi się to o co mnie napisałaś „paskudny charakter” Chyba jesteś jasnowidzącą😉

    • zuza pisze:

      Wystarczą mi twoje komentarze aby poznać twój charakter , w życiu poznałam wielu ludzi, którzy dużo mówili o miłości a okazywali ją pięścią.

      • margo0307 pisze:

        „A ta Margo jesteś adwokatem Dawida?.”
        Ups…😀

        *
        „..w życiu poznałam wielu ludzi, którzy dużo mówili o miłości a okazywali ją pięścią.”

        Przykre to, co napisałaś powyżej 😦 ale… czasem przykre doświadczenia, jakie są naszym udziałem, uczą nas o wiele bardziej skutecznie aniżeli 1000 pseudo-nauczycieli…
        Dobrze też jest pamiętać o tym, że nic w naszym życiu nie dzieje się ‚przypadkowo’…, że wszystkie nasze doświadczenia służą jedynie naszemu wzrostowi 😉
        Czasem też bywa i tak, że aby lepiej poznać samego siebie, trzeba na własnej skórze odczuć skutki naszej wcześniejszej, ‚radosnej i niezbyt przemyślanej twórczości’😉

        • Ozyrys pisze:

          Margo….tak ..pseudonauczycieli..takich jak Ty?
          Margo to co wypisujesz dzisiaj do Zuzy..to jest …całkowita beznadzieja…całkowita.
          Porażka !chcesz brylować ?
          Bryluj tylko nie sącz jadu …rób to godnie,bo maska opadła i nie da się jej już po raz kolejny włożyć .
          Żałosne jest to co prezentujesz przez ostatnie 3 dni na tym blogu.
          Stawiasz się w roli kogo???
          Kogoś kto od wielu lat opowiadał tutaj ckliwe historie ,wklejajać kolejne cytaty?
          Nie zauważyłam nic ,co by spowodowało ,że sama je zastosowałaś .
          a tak pięknie przerzucało sie słowami ..pustymi słowami…słowami bez pokrycia…tak pięknie jest cytować górnolotne wypowiedzi..a sama…sączysz tutaj jad od 3 dni…
          No cóz ..swój do swego ciągnie
          energie się przyciągają
          Wystawiasz świadectwo tylko sobie.
          ZAZDROŚĆ !!!!!
          nawet wiem skąd wzięła początek!

          Co Ci przeszkadza Zuza??
          Nie wypowiedziała się merytorycznie na jakis temat z artykułu?
          Po co ma to robić ,jak żadna dyskusja w kierunku omówienia danego artykułu nie trwa dłużej niż 3-4 posty!
          Wypowiedziała swoje zdanie…bo widać czyta …i chce czytać …jednak nawet najcierpliwszym puszczają nerwy na Wasze zachowanie.
          Popatrz na siebie ,a nie wklejaj kolejnego cytatu …
          Z resztą wklejki z kundabufora ,jakie czynisz na swojej stronie powodują ,że brak im sensu ,spójności i czytelnego przekazu,na co już kilka osób osób czytających Twoją stronę zwróciło Ci uwagę .
          Chyba więc coś jest na rzeczy.
          Poza tym …wklejasz cytaty z tamtej i innych stron nie informując o tym czytelnika ..co jest Twoje a co innych…jak to się nazywa ??
          Niech pomyślę 🙂

          • margo0307 pisze:

            „… Z resztą wklejki z kundabufora ,jakie czynisz na swojej stronie powodują ,że brak im sensu ,spójności i czytelnego przekazu…”

            Ups, ups, ups Ozyrysku 😀 Przykro mi, że nie rozumiesz tego, co czytasz, widocznie nie ten czas… Ponoć na wszystko przychodzi dla nas właściwy czas😀
            A tak poważniej to… nie są to „wklejki”, lecz informacje, jakie otrzymałam od autorów strony Kundabufor, zanim jeszcze powstała oficjalna strona, która obecnie jest dostępna dla wszystkich i gdybyś zechciała się zapoznać z wiedzą, jaka jest tam zawarta, myślę, że nie 5 a 10 razy byś się zastanowiła zanim napisałaś to, co napisałaś…
            Ale…, cóż… widocznie potrzebne są Tobie takie bodźce emocjonalne, oraz informacje bez znaczenia, które serwujesz tu na blogu i… rozumie to…
            Wiedz jednak, że to, co z siebie wyrzucasz ma swoje podłoże w przewadze intelektu nad intuicją, siły nad rozsądkiem, formy nad treścią, specjalizacji nad uniwersalnością, podziału nad łączeniem, analizy nad syntezą itd…😦

          • Ktoś pisze:

            „resztą wklejki z kundabufora ” – dla mnie to „wklejki z konfabulatora” są.

            Ot by dzieci szukające „duchowości i wrazeń” miały o czym dyskutować pomiędzy kolejnym Harlekinem a „życiową” telenowelą. Pan Owsianko jest dobry w takich para-duchowych ściemach wystawiając tym samym wraz z Gracjaną „wiarygodność” NTV.

          • Ozyrys pisze:

            To wszystko co do mnie teraz napisałaś to Twoje pobożne życzenia .
            Bardzo pobożne i jest całkowitą Twoją chorą projekcją .
            Widać materiały które umieszczasz od nich źle komponujesz ,ze kilka osób zwróciło uwagę na stylistykę i gramatykę zamieszczonych tam informacji..
            UPSSSSSSS ……:)
            Bez znaczenia…to dobre stwierdzenie…bardzo trafne…bez znaczenia …
            dlatego wiem kim jesteś ,jeżeli uważasz to bez znaczenia…

          • Dawid56 pisze:

            Ozyrysku Zuza już odeszła. A Margo napisała o niej jedyną prawdę o Niej .Zerknij jak „jątrzyła”. Nie napisała żadnego merytorycznego posta😦

          • Ozyrys pisze:

            Margo…drogi Dawidzie nie posługując sie brzydkimi słowami ,jest bardziej dotkliwa ,niż gdyby ich używała .
            A to jest albo wyrachowanie ,albo hipokryzja.

            Prawda Margo n/t Zuzy jest jej prawdą ,która nie daje szansy zaistnieć w miłej atmosferze takim osobom jak Zuza.

            Powiedziałam ,że będę nazywała rzeczy po imieniu ,bo nie ma już zgody na mówienie fałszywych świadectw.
            A tłuszcza może dalej opowiadać co innego ,a robić co innego…to jest to fałszywe ciepło ,które jest lepem na ten fałszywy miód.

      • Dawid56 pisze:

        Pa Pa Zuzo, pa pa idź z Bogiem

        • zuza pisze:

          Dawidzie,a to niespodzianka, Zuza wcale nie odeszła🙂 , jakże mogła bym opuścić taki spektakl w głównej roli z tobą i Margo.🙂 nawet nie wiesz jak świetnie się bawię czytając te wasze jadowite komentarze.Nie odejdę tak szybko, tylko dlatego, że masz taki kaprys, , przychodzę tu dla Ozyrys , Ktosia i Marii, wiele od nich się uczę i jestem im wdzięczna za wiedzę, którą się dzielą. Dopóki oni tu są ja również tu będą, może nie będę się udzielała ale poczytam pomyślę i pośmieję się ….🙂

          • Dawid56 pisze:

            To witaj ponownie🙂

          • minerałek pisze:

            Dawid56
            Dawidzie, dobry z Ciebie człowiek, zechciej proszę zerknąć jeszcze na tekst, który wklejam poniżej:
            …,,ZADZIWIONY1 7.02.2014 16:46

            Tak sobie myślę jeszcze o tej historii z Jezusem. Twierdzisz, że to była mistyfikacja. W przekazach historycznych istnieją informacje o takim człowieku w kilku kulturach starożytnych. Czy okres jego życia pokrywa się czasowo? Czy dotyczy to tego samego człowieka i czy jego historia z końcem życia na krzyżu jest taka sama? Przecież nie jest możliwe, żeby w każdym wypadku tak samo jego życie się kończyło – poprzez błąd współplemieńców.
            Muki-
            • Jezus mówisz? A wiesz ze żadnego krzyża on na sobie nie tragał?
            A czy wiesz na jakim ””krzyżu”” skonał?
            Bo jak powiesz ze na takim jaki wszyscy znają to uśmieję się do łez z poziomu Twego zrozumienia.
            A wiesz co niósł na plecach na miejsce kaźni?
            A wiesz ile to ważyło?
            A wiesz co to było i czemu to co targał na swych plecach służyło?
            A wiesz jak się to nazywało?

            Twierdzisz, że to była mistyfikacja
            Bzdura. Nie wiem kim jesteś ani skąd jesteś i mało mnie to obchodzi. Ale właściwie dobieraj słowa i stwierdzenia. To ty tak twierdzisz,

            Ja rzekłem ze było to nagrane ustalone i ukartowane nie zaś jako udawanie i tworzenie pozorów, kantowanie, fałszowanie, wprowadzanie w błąd.
            Dla mnie jak w sztuce teatralnej autora, narrator nie nadążył za czytelnikiem – obserwatorem.

            Jak powiedziałem wedle mojej świadomości dziecko – osesek przychodząc na świat. które jeszcze nic poza narodzeniem nie uczyniło, nie jest popaprane żadnym grzechem i nikt i nic nie musi mu ani za niego cokolwiek odpuszczać oddawać lub wymazywać.
            Ciało dostało tchnienie życia czyste i nie spaprane,

            Więc dla jak ważnej sprawy Jezus oddał czy nie oddał życie?

            Kto we mnie uwierzy…………. uwierzy w Tego kto mnie tu przysłał.
            Ten który tu przyjdzie, Ten który tu nadejdzie, przybędzie….……. czyli nie Bóg bo ten podobno już tu jest od zawsze i na wieki będzie, więc ani nie musiał stąd odchodzić ani nie musi to przychodzić czy powracać.

            Więc kim jest ten który tu przybędzie?
            Możliwe że to Ten, za którego forpocztą ganiają po naszym niebie, naszej planety pary F16.
            Pisze możliwe ale sam raczej nie bardzo temu wiary daję kierując się do innej wersji. Wersji która został utrwalona na jednej z gliniastych tabliczek jako odcisk pieczęci sprzed tysięcy lat.
            MUKI18:08

            • @ZADZIWIONY1
            W przekazach historycznych istnieją informacje o takim człowieku w kilku kulturach starożytnych.

            A wiesz i potrafisz wyliczyć i podać ilu z nich umarło w męczarniach będąc ukrzyżowanym?
            i to z historycznych przekazów?
            A Jezus który kolejny z nich byłby który skonał?
            MUKI8.02 18:17

            9.02.2014
            ZADZIWIONY1
            Mistyfikacja to dla mnie nieskończenie naganny czyn lub chociażby sama tego postawa.
            Dwa razy w swym życiu miałem do czynienia z mistyfikacją i wiem jaka to jest obrzydliwa podłości w stosunku do faktu-sprawy- czy rzeczywistości.

            Nie wiem czy Jezus w ogóle istniał tak naprawdę jako jakikolwiek Boski wysłannik.
            Z logicznego punktu widzenia przyjmując najbardziej możliwe z możliwych założeń. Jezus nie istnieje. Ogrom ilość informacji jest sprzeczna sama w sobie. Ukazującą Jezusa jako osobę którą wszyscy znają ale nikt nie umie ani go wskazać ani rozpoznać.

            Czy sądzisz że żaden zastęp rzymskich legionistów nie widziałby Jezusa zasuwającego w otoczeniu palm w dłoniach na osiołku? Mało tego wjeżdżającego do bram miasta w których straże trzymali sami legioniści? Nikt nie widział go w mieści nikt nie wiedział gdzie się zatrzymuje? Gdzie przebywa?
            Ejjj. Wyhamujmy nieco.

            Spójrz na przekazy Jezusa w całości? Dogmatyczne, filozoficzne, sprzeczne z realiami tamtych czasów? Treści jego słów, opisów, odwołań są abstrakcyjne nie zrozumiałe, nie niosą żadnych emocji własnych. To suche przekazy jak z odtwarzacza wideo. Bez emocjonalne.
            Po co za nim chodzą? Czy dla argumentów lub zrozumienia czy świętości?
            Nie .
            Dla prezentacji kilku czy kilkunastu sztuczek. Ich nie interesuje treść ich interesuje wynik pokazu. Oni żądają z opisów efektów.

            Jezus głosił zasady Mitraizmu rozwinięte w ””sektach”” tamtych czasów, które dążyły do pojednania z czasów pierwszego przymierza. Wszyscy oczekiwali Mesjasza o którego przyjściu trąbili prorocy. Wiec Jezus musiał przybyć.
            Co do krzyża. To ucz się:
            Jezus nie targał na sobie żadnego krzyża .Był przywiązany czy przykuty do drewnianej belki jakieś 20-x 20 lub 30×30 długiej na 2,5 metra mniej więcej, którą niósł na swych barkach i części pleców. Stad otarcia na ciele wedle opisów. Do której przykuto rozkrzyżowane jego ręce. Tak transportowano skazańców na miejsce kaźni, aby nie mogli zwiać lub nie można było ich odbić. Taka droga z rozkrzyżowanymi rękoma i ciężarem jest koszmarem bólu i cierpienia.
            Słup był już wbity bo nie możliwe jest wstawienie skazańca przykutego do krzyża a całość taką wsadzenie do dołka i usztywnienie.
            Słup musiał być sztywny i dużo wcześniej osadzony.
            Stad wciągano belkę ze skazańcem i mocowano na szczycie a skazanemu przybijano stopy przez kości a nie mięśnie by nie można było go zdjąć z krzyża.
            Jezus wiec zginął nie na klasycznym krzyżu ale na krzyżu ukrzyżowanym będąc w kształcie litery T.
            Pozdrawiam;
            MUKI07:52

            ZADZIWIONY1
            Przy tym niemożliwe jest by taki scenariusz wystąpił kilka razy w kilku częściach świata dlatego pytałem o zbieżność czasów w różnych przekazach. Nie wiem czy wszyscy opowiadają o tym samym zdarzeniu, czy też Jezus występował kilka razy w takiej samej roli.

            Tego tez nie wiem:
            Z faktów historycznych można by wyliczyć ilu tych umierających i ukrzyżowanych było.Ciekawi mnie tylko kto się podejmie tej wyliczanki.

            MUKI07:54

            9.02.2014
            ZADZIWIONY1
            Można lekką ręką wyliczyć 16 wielkich:
            Czasowo ten 15 – nasty:
            Quetzalcoatl ””Quexalcote””Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity do krzyża razem z dwoma innymi niegodziwcami do krzyża, a zmartwychwstał drugiego dnia jak wieści niosą……

            Jezus jeszcze się nie narodził………

            A Hesus, zbawiciel Druidów celtyckich podobno ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata………

            A Mitra z Persja głównym konkurent Jezusa, mający się urodzić 25 grudnia!

            Czy warto czynić wstyd innym że nie znają swych korzeni? Niczym ślepcy nie widzący drogi po której stąpają?
            A powstałych 12 ukrzyżowanych którzy oddali życie za ludzkość i w imię ludzkości i ich grzechów? 12 pozostałych zbawicieli?
            Uważał byś to za kit do wciśnięcia?
            Po części mi wstyd za Was mości panowie.
            MUKI21:53 /9.02,2014

        • Michaela pisze:

          Sprawdzam,czy „myszki” dalej harcują, gdy nie ma gospodarza
          i nie przepuszczają moich komentarzy🙂

          • MAMA TIKA pisze:

            I jak?

            p.s. zdążyłam przeczytać jeden Twój komentarz, zanim jeszcze znikł…
            I przez chwilę zdziwiona byłam, że znikł. No, ale potem już nie byłam zdziwiona.
            Życie jest dynamiczne😉

          • Michaela pisze:

            Ostatni miał dynamikę pojawiania się ok. 2 godziny .
            Twoje Mamo Tiko też mają czasami jakieś hamulce ,
            Niektórzy mają dzika radość z tego powodu🙂

          • MAMA TIKA pisze:

            „Niektórzy mają dzika radość z tego powodu :)”

            Ależ to ciekawie ujęłaś Michaelo… „dzika radość”… No cóż, może czasem trzeba dać ludziom powody do takiej radości.😉

            „Ostatni miał dynamikę pojawiania się ok. 2 godziny .
            Twoje Mamo Tiko też mają czasami jakieś hamulce ,”

            No cóż… Zdarza się🙂 Ale mam w sobie ufność (nie żeby naiwność), że w zasadzie wszystko dzieje się tak, jak ma się dziać😉 Każda sytuacja może być lekcją…😉 Jak nie teraz, to kiedy indziej i tak trzeba będzie ją odrobić.🙂

            Czyż to nie zastanawiające, że czasem zadając komuś na prawdę proste pytania można się innym „narazić”.

  34. Ktoś pisze:

    Jeśli ktoś ma problemy i chciałby skorzystać z pomocy a z wiadomych względów boi się o nią poprosić wprost na tym blogu to zawsze może to uczynić poprzez stronę www Ozyrys (w jej podpisie jest link a tam mail do niej). Po weryfikacji źródła problemu i stwierdzenia jego „niezdrowotności” będą podjęte dalsze kroki.

    Osoby które zaś są zainteresowane otrzymaniem często tu wzmiankowanego „prezentu” przed skorzystaniem z tej szansy proszone są o oczyszczenie swojej duszy. W innym przypadku będziecie mieć hustawki nastrojów wynikających ze zbyt szybkiego przerabiania własnej karmy. O to czym jest „prezent” i dlaczego warto wystarczy zapytać tych obdarowanych jak chociażby:

    https://nnka.wordpress.com/2014/02/05/44-nowy-mesjasz-i-ostatni-papiez-i-liczba-prezydenta-usa/#comment-26194

    Promocja ograniczona czasowo.
    Osoby złe czy fałszywe nawet niech nie próbują bo zrobia sobie tylko krzywdę jak ich życie drastycznie stanie na głowie a oni zaczną myśleć kategoriami uważanymi w cywilizacji judeopedalskiej za niemoralne czy pogańskie jak współczucie, rodzina, ..etc.

    Droga jak powyżej.

    • Ktoś pisze:

      Oczywiście jak ktoś się nie boi silnych i nieskoordynowanych napadów emocji jak płacz, złość czy obezwładniający smutek to może spróbować poprosić o to wcześniej. To wy decydujecie czy. Decydujecie w pełni świadomi iż się już później nie da powrócić do wesołego życia satanistcznego faryzeussza miotanego chciwością, nienawiścią czy podłością tymi trzema kamieniami węgielnymi judeosatanizmu nauczanemu także i przez katorabinów w myckach.

      „Prezent” to droga w jedną stronę ale poprzez nią możecie odzyskać dziewictwo utracone bezgranicznym zaufaniem do „słów” „rzeźnika
      kaanitów” i stworzonej w celu podboju, przez manipulowanie ich światopoglądem (mind control), Słowian jego satanistycznej, bezbożnej wiary. Nie każdy da rade przejść przez Ucho Igielne ale każdy ma na to szanse.

    • Dawid56 pisze:

      Na razie mój drogi Ktosiu prowadzę tzw panele wykładowe .Czy komuś pomogłem? .Może tak może nie. Cieszę się jednak że dużo ludzi chce słuchać co mam do powiedzenia w pewnych tematach i jest tych ludzi coraz więcej. Chcą wiedzieć o tym w dobie XXI wieku, że Jezus nie jest mistyfikacją, a drogowskazem. Pytam się często moich słuchaczy co Ci Jezus zrobił, że go nienawidzisz?. Dlaczego twierdzisz że nie istniał? .Zauważ że Jezus nigdy nie był związany z siłą niszczącą ten Świat za czasów kiedy żył i nauczał. Natomiast co innego Kościół Katolicki( niestety) tak zamanipulował dziejami Człowieka i Ziemi, że dzisiaj nikt nie wie co to prawda co fałsz. Widzisz nie podoba mi się to że rozdajesz wszystkim swoje dziwne prezenty i potem zachowują się oni jakby byli zainfekowani „Ktosiem” . Nie dostrzegają tego kim on jest naprawdę i dlaczego rozdaje te swoje „prezenty”. Jeszce raz powiadam po czynach poznacie owoce j nauk „Ktosia”. Zobaczcie ilu ludzi potrafił już skłócić i osądźcie sami. Jaki jest jego cel :najpierw „rzuca” jakieś obelgi niewybrednym językiem na kogoś lub na coś i czeka na reakcję. Najczęściej ludzie spierają się między sobą właśnie o Ktosia to co powiedział. Potem „Ktoś staje z boku” i ludzie się żrą między sobą – efekt jest już prawie osiągnięty. Na końcu bitwy pozostaną tylko jego zwolennicy, bo przecież będą bronili go na śmierć życie-dlatego przecież zostali zainfekowani .Przypomina to mi działanie lusterka dobra z komiksu „Kajtek i Koko w Kosmosie” .Kto spojrzał w to lusterko nagle wyzbywał się wszelkich negatywnych emocji do tego kto mu to lusterko pokazał i zaczynał być ślepo posłuszny swojemu nowemu Panu. Powiem więcej myśli tego nowego Pana stawały się jego myślami.

      • Michaela pisze:

        OD GURU DO JEZUSA – ŚWIADECTWO JOZEPHA VERLINDE

        Dużo jest filmow o jego nawróceniu, można poszukać w necie.
        Ja oglądałam chyba dwa jakiś czas temu. Niezwykłe jest jego powrót do JEZUSA,
        a przecież potrafił wiele jak na możliwości ludzkie, osiągał np. nirvanę, bilokacje…

        • Mezamir pisze:

          Dużo jest filmow o jego nawróceniu”- Nawrócenie to synonim słowa opętanie🙂
          ładniej brzmi gdy się mówi o nawróceniu.

          Sam termin ’opętanie’ zyskał z czasem znaczenie wyłącznie pejoratywne
          głównie dlatego że podobna praktyka stanowi element wielu kultów
          z jakimi judeochrześcijaństwo chce konkurować,niszcząc je,wykorzystując cudze techniki
          z dorobioną do nich własną ideologią i otoczką.

          W neojudaizmie/chrześcijanstwie,praktykowane są od zawsze rytualne opętania

          Istnieją dwa typy opętań.

          Pierwszy nazywa się “zstąpieniem Ducha Świętego”
          (“Duch święty”to zbiorcze określenie różnych wywoływanych na mszy duchów)
          kiedy ”duch święty” zstępuje na wybrane osoby doświadczają one przez to ekstazy,

          W momencie kiedy wyznawcę opętuje jakiś aspekt judeochrześcijańskiego bóstwa
          jest to oczywiście opętanie DOBRE(bo nasze,my jesteśmy dobrzy i prawdziwi)

          Każda destruktywna sekta ma swoich”prawdziwych”proroków w przeciwieństwie do cudzych-”fałszywych”.

          Z opętaniem drugiego typu mamy do czynienia kiedy człowieka opętuje coś innego
          niż jeden z aspektów jedynego słusznego bóstwa prawdziwego😉 czyli według judeochrześcijan diabeł.

          Chociaż może to być bóstwo nastawione pokojowo duch natury, czy jakakolwiek inna z wielu istot
          jest opętanie tak zwane ZŁE, albowiem:

          Kiedy Kowalski czyni rzeczy które czynił Jeszua ale nie identyfikuje się z KK
          to czyni to za sprawą Szatana.

          Jeśli jednak ten sam Kowalski jest gorliwym wyznawcą KK
          to cuda które czyni są natchnione mocą Ducha Świętego.

          Wszelkie ‚świadectwa’ sponsorowane przez kk,to propaganda pisana na zamówienie.
          Tutaj też masz kiece z jutuba,świadectwo to on oczywiście dał,świadectwo własnej głupoty
          http://bialczynski.wordpress.com/2014/01/14/doktor-teolog-katolik-pluje-na-rodzimowierstwo-polskie-pod-drzewem/

          Świadectwa są prawdziwe tylko wtedy gdy mówią o tym o czym chcemy usłyszeć
          prawda Michaelo?
          „Nieopowiadywaczko” na żadne z moich,zbyt trudnych dla Ciebie pytań 🙂

          „potrafił wiele jak na możliwości ludzkie, osiągał np. nirvanę, bilokacje”
          – Yhm yhm,osiągnął…to musi być prawda bo na Jew Tube o tym powiedział.

          • Michaela pisze:

            Oooo! Zainteresowało Cię Mezamirze,to świadectwo O. J. Verlinde?. Cieszę się ,bo myślałam,że tego nikt nie przeczytał !.Tak się składa,ze nie obchodzą mnie za bardzo te tematy , które puszczasz tasiemcami,szczerze mówiąc nie znam ich i ….. nie wiem,czy personalnie zwracałeś się kiedyś do mnie, nie przypominam sobie?
            Nie obchodzą mnie też jakieś Sobory Watykańskie,przepisy, paragrafy, instrukcje !!!
            Dla mnie najważniejszy po BOGU jest JEZUS CHRYSTUS , DUCH ŚWIĘTY I MARYJA.:)
            Podziwiam nauki JEZUSA , są uniwersalne🙂 Bardzo ważna jest dla mnie osobista więż z JEZUSEM.

            Ale, ale zauważyłam dość ostrą wymianę zdań pomiędzy Tobą,Ktosiem i Ozyrys na temat tego Słowiańskiego Marduka…i jakoś urwaliście dyskusje i nie wiem jak on ma na imię.To mnie bardzo zaciekawiło.
            PS.Akurat myślę,że ten O. J. Verlinde mówi prawdę.A Twoje wiadomości są też z netu, jak zauważyła też Ozyrys,więc o co Ci chodzi ?O.Velinde napisał też kilka książek.

            PS.2. Mógłbyś o tej Słowiańszczyżnie pisać, bardziej prościej, tak od SIEBIE,bardzo chętnie bym przeczytała np, o bożkach słowiańskich…no i co sądzisz o tym Marduku ,co wspomniałam wyżej.Który z was ma racje?
            Pozdrawiam🙂

          • Mezamir pisze:

            no i co sądzisz o tym Marduku ,co wspomniałam wyżej.

            Nnnn…nJe wiem😀,za dużo tych komentarzy jest,już się wszystko zlewa ze sobą…
            ciężko znaleźć konkretny fragment…
            ale odnośnie świadectw przypomniały mi się mądre słowa

            Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. – Siakjamuni (Kalama Sutra)

            Co ja mogę sądzić o tym ze gdzieś w internecie jest napisane że Marduk to Słowianin🙂
            W internecie piszą tez że jak nie jesteś modna to jesteś gorsza
            albo…reklam też jest dużo w internecie
            i w każdej z nich mówią że to ich produkt jest najlepszy.
            To tak jak z religiami,nasza jest prawdziwa,inni mają gorsze😀

            Dołącz do nas,w pakiecie dostaniesz zbawienie i kasację złych uczynków.
            Szaweł był mordercą a został świętym-pomyśl,to się opłaca ;D
            Nikt ci nie da tyle ile my jesteśmy w stanie obiecać😉

            Jeszcze na temat świadectw bym chciał coś dodać

            http://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/24/w-obronie-buddyzmu-mezamir/

            To jest moje świadectwo na temat „świadectw”,ich wiarygodności

            Tutaj można poczytać o tym jak powstają tzw “świadectwa”,pisane na zamówienie.

            rodzimawiara.org.pl/forum/topic.html?id=986

            kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=165468

            Świadectwa osób związanych z kk
            są częścią ich strategii ,wojny informacyjnej,propagandowej.
            Propaganda to ulubione narzędzie kk,do prowadzenia wojen w czasie pokoju.

      • margo0307 pisze:

        „..Najczęściej ludzie spierają się między sobą właśnie o Ktosia to co powiedział.
        Potem „Ktoś staje z boku” i ludzie się żrą między sobą – efekt jest już prawie osiągnięty…”

        Dlatego Dawidzie – Imć Ktoś, goszcząc na innych blogach, najpierw dostaje ostrzeżenie, później następne ostrzeżenie…, a jeśli i to nie poskutkuje w skłócaniu ludzi – otrzymuje po prostu bana i nie ma więcej możliwości zaistnienia na danym blogu 😀
        Ktoś po prostu ma szczęście, że nie ma tu Nnki, bo Ona zrobiła by raz- dwa- trzy z Nim porządek..😉

        • Ozyrys pisze:

          w skłócaniu..?
          .Margo…jedziesz po bandzie….
          mimo słów które czasami używa jest lepszym i bardziej uczciwym człowiekiem o wielkim sercu niż …
          wielu,którym nie w smak odkrywanie ich prawdziwych intencji..

          strach..boli…
          strach wewnątrz Was…
          tłamsi i nie pozwala na zrobienie kroku naprzód
          nie masz pojęcia o manipulacjach i mistyfikacjach…
          I Muki i A 58 o tym pisali..
          A Ty wierzysz…,że Ciebie to nie dotyczy???
          Jesteś w błędzie….trwaj w ułudzie…
          posługuj sie dalej i opisuj karty tarota…
          opisuj i zasilaj kabałę antychrysta

          • margo0307 pisze:

            „…strach..boli…
            strach wewnątrz Was…
            tłamsi i nie pozwala na zrobienie kroku naprzód
            nie masz pojęcia o manipulacjach i mistyfikacjach…”

            Wczoraj postanowiłam nie odpowiadać na Twoje Ozyrysku wyimaginowane zaczepki słowne ale… widzę, że bardzo jeszcze są Ci potrzebne te puste nikomu niepotrzebne dysputy…

            Ups…😉 odkrywasz przed nami całe swoje wnętrze Ozyrysku nt. strachu i manipulacji ?
            Wcześniej sygnalizowałaś zazdrość w sobie…, dzisiaj strach i manipulację…
            Co będzie jutro ???
            Pażywiom – uwidzim😉 – jak mawiają mądrzy ludzie…

          • margo0307 pisze:

            „..posługuj sie dalej i opisuj karty tarota… opisuj i zasilaj kabałę antychrysta”

            Ooo… Ozyrysku, widzę, że odwiedziłaś mój blog 😮
            Żałuję, że nie skrobnęłaś tam paru słów😦 No ale…, skoro nie chciałaś – nie musiałaś😉
            A cóż to znowu za określenie – ‚kabała antychrysta’ ? 😀 😀 😀
            Coraz bardziej mnie zadziwiają Twoje skojarzenia 😉
            A czy Runy także uważasz za ‚kabałę antychrysta ?
            Bo wiesz… 😀 tak się właśnie składa, że ok. 20 lat temu, osobiście wykonałam swoje własne Karty Runiczne i najbardziej z nich wszystkich lubię Runę Perdo, przedstawiającą trzy Norny przędące nici Losu…
            Jedno z wydań, przedstawia również kobietę trzymającą dzban…😀

        • Mezamir pisze:

          …nom…na blogu CB też został zbanowany…pewnie dlatego że to Czesław jest zły …i ja też jestem zły bo mogę tam pisać…każdy kto nie ma bana na blogu CB jest zły.

          • Ktoś pisze:

            Czesław jest kłamliwym banderowcem co mu zostało udowodnione nim wplątał swoją antyrosyjską propagandą sympatyków słowiańszczyzny i polskie Ruchy Rodzimowiercze w walki na Majdanie jak to miał w planach. Szkoda że jakoś się nie przeprosi iż jego polityczny idol – fuhrer pisu – kaczyński publicznie się bratał z rezunami Polaków – tych „wolnych ludzi” w propagandzie tw czesława.

            W innym przypadku już by się w południowo wschodniej Polsce krew lała jak to sobie cykliści zaplanowali przy okazji budowy tej swojej nazistowskiej JUDEOPOLONII.

            A szkodniczą i wywrotową dla słowiańskiej sprawy działalność tw czesław nie tylko ja zauważyłem i nie tylko ja o niej pisze. I jest to jedyny blog gdzie mam bana właśnie za zidentyfikowanie tego szkodnika podszywającego się pod Słowian.

          • zuza pisze:

            Mezamirze, przecież Opolczyk też pisał o Białczyńskim, że to manipulant.🙂 Ja swojego czasu wchodziłam na stronkę CB ale po pewnych artykułach stwierdziłam, że nie warto tracić tam czasu. Ale rozumiem dlaczego tak go bronisz, przecież sam wrzucałeś tam swoje artykuły nie powiem były dość ciekawe. Jesteś trochę dziwny i taki chwiejny jak chorągiewka na wietrze.

          • Mezamir pisze:

            No właśnie,ktoś coś pisał i to jest fakt,ale gdy ktoś coś pisał to już nie🙂
            Zależy kto pierwszy napisze,tak?😀

            Nie pamiętam żeby mi się jakoś diametralnie poglądy zmieniły(chorągiewka),przypomnisz?
            Tutaj też piszę więc jaki z tego wniosek?

      • Ktoś pisze:

        zeby zrozumiec tajemnicę jeusa trza zrozumieć misterium kłamstwa jakie stworzono by mieć broń ideologiczną przeciwko Słowianom. Punktami do zrozumienia machlojki zwanej „jezus” czy właściwiej MIND BUGA „jezus” jest odpowiedź na następujące podpowiedzi.
        1. czemu jezus to po żydowsku jozue; skoro dla nas jozue i jezus to dwie różne osoby to dla nich też tak powinno być ale nie jest bo jozue „rzeźnik kanitów” zwany jest też jezusem.
        2. leży w skrótach, imie jezus zapisywano 4 literkami; poszukaj sobie teraz wszelkich 4 literowych skrótów Marduka, Śhivy i Indry czy ich mniej znanych ich wcieleń, przy którymś znajdziesz to co jest znane jako nazwa „jezus”. Czemu to jest SEKRET? Notabene z tych samych 4 literek zrobiono Terragram.
        3. jak już to udowodniła Ozyrys „nauki jezusa z przełomu wieków”to nauki chińczyka żyjącego 500 lat wcześniej jakie podłożono zydowskiemu terroryście jaki udając „Zbawiciela jaki powrócił z Nieba’ podburzał w ten sposób zydowską biedote do antyrzymskiego powstania (słowem zwyczajny wyzysk ureligijnionych idiotów marzących z biedy i wyzysku o odmianie swojego losui ten los „dostali” pod postacią sanhedrynowiego wirzchrzyciela z jakiego po latacjh zrobiono klejnego „jezusa”).
        4.i bonus do przemyśleń – Maria Magdalena ma taki sam portret genetyczny jak Nefretete, żona Echnatona. Nie mieli młodszego, bardziej semickiego modelu do zerżnięia (Nefretete to Słowianka, ba jest kimś gorszym do strawienia miż to się wydaje) poprzez wzgląd kim był jej tatuś i związek tatusia z Mardukiem)?

        PS. „Na razie mój drogi Ktosiu prowadzę tzw panele wykładowe ” – co wykładasz i gdzie?

        PS. „rozdajesz wszystkim swoje dziwne prezenty i potem zachowują się oni jakby byli zainfekowani „Ktosiem”” – prezenty wszyscy biora z własnej i nieprzymuszonej woli i jakbyś czytał uważnie ich opisy to byś wiedział iż …. czym są naprawdę.

        • Dawid56 pisze:

          Ktosiu powiedziałeś pełna prawdę – z nieprzymuszonej woli.Pamiętam taki film kiedy różne energie potrzebowały zgody na wcielenie.Zgoda wt ym wypadku jest najważniejsza.Bo zgoda jest po prostu „otwarciem drzwi”

          • Ktoś pisze:

            Tyle że oni nie są przymuszani jak w satanistycznej sekcie zwanej kk, nie są „naganiani” jak w innych odjudaizmach tylko ostrzegani przed konsekwencją wyboru. Sam Krzyś napisał iz „miał pietra bo tak go nastraszyłem konsekwencjami”. I jakby mi zależało na jaknajwiekszej liczbie osób to strategia by raczej była i odwrotna jak i sam od dawna miałbym „własny kościół” (zarejestrowaną działalność religijną). A nie mam i mieć nie zamierzam chociaż dla spełnienia kolejnej przepowiedni założyć powinienem. Ale to już pozostawie innym do prowadzenia i opłakiwania. ;p

          • MAMA TIKA pisze:

            „Tyle że oni nie są przymuszani jak w satanistycznej sekcie zwanej kk, nie są “naganiani” jak w innych odjudaizmach tylko ostrzegani przed konsekwencją wyboru. „

            Taki drobiazg: Teraz ostrzegłeś. Wcześniej nie ostrzegałeś. Ale i tak gratuluję, bo to spora zmiana w Tobie nastąpiła, że… ostrzegasz przed „pewnymi konsekwencjami”. Co prawda wiele nadal jest ukryte i niedopowiedziane, ale może z czasem ludzie się dowiedzą…

            Kiedyś przedstawiciele kk zmuszali do zmiany wiary i palili na stosach i plądrowali… i zabijali w imię boga, ale nie tylko w ten sposób działali. I teraz oni już mają inne metody… „oferty specjalne”… inteligentne… w nowych szatach… powiedzmy. A może nawet i słowiańskich szatach też mogą się ukrywać… Bo niektórym chodzi o to, by mieć władzę nad innymi, by ją utrzymać i podsycać nienawiść do innych.

          • Ktoś pisze:

            „Taki drobiazg: Teraz ostrzegłeś. Wcześniej nie ostrzegałeś.”

            – każdy zainteresowany dostaje maila z instrukcją i ostrzeżeniem. Peszek.😀

          • MAMA TIKA pisze:

            „- każdy zainteresowany dostaje maila z instrukcją i ostrzeżeniem. Peszek. :D”

            „Peszek :-D” ? Tych, co dostają maila z instrukcją i ostrzeżeniem? ;-D

    • MAMA TIKA pisze:

      Ktoś pisze – cytuję:
      „Osoby które zaś są zainteresowane otrzymaniem często tu wzmiankowanego “prezentu” przed skorzystaniem z tej szansy proszone są o oczyszczenie swojej duszy. W innym przypadku będziecie mieć hustawki nastrojów wynikających ze zbyt szybkiego przerabiania własnej karmy.
      (…)
      Oczywiście jak ktoś się nie boi silnych i nieskoordynowanych napadów emocji jak płacz, złość czy obezwładniający smutek to może spróbować poprosić o to wcześniej. To wy decydujecie czy. „

      Już teraz rozumiem… pewne osoby i tak „nie mają czasu”, by np. „oczyścić duszę”, bo tak im śpieszno do „mocy” i owego cudownego „prezentu” od Ktosia. I stąd ich rozchwiane emocje… i napady emocji, złość… choć twierdzą np., że u nich z emocjami wszystko w porządku. To dlaczego wciąż przypisują innym na przykład „sączenie jadem”, skoro same to robią i wcale tego nie widzą – nie są tego świadome?

      Dawid56 do Ktosia:
      ” Widzisz nie podoba mi się to że rozdajesz wszystkim swoje dziwne prezenty i potem zachowują się oni jakby byli zainfekowani „Ktosiem” . Nie dostrzegają tego kim on jest naprawdę i dlaczego rozdaje te swoje „prezenty”. Jeszce raz powiadam po czynach poznacie owoce j nauk „Ktosia”.”

      Rzeczywiście, ciekawie to określiłeś Dawidzie: „zainfekowani”. To jak jakiś wirus podkręcający ludzkie ego, emocje, nienawiść i… ślepotę. Ale oczywiście inni mogą to widzieć inaczej.

      I interesująca ta przypowiastka o „lusterku dobra”, które było dla kogoś narzędziem służącym do podporządkowywania sobie ludzi jako… Panu i temu, by „myśli tego nowego Pana stawały się jego myślami”. Ciekawe…

      • Krzyś pisze:

        Nie mam zamiaru brać udziału w przepychankach więc proszę aby mój wpis nie został tak odebrany bo nie taki jest jego cel, ale jeśli już napisane jest o „zainfekowanych” to czy np taki Mały Budda napisał komuś tutaj chociaż jedno złe słowo🙂 ?

        Nie mam podkręconego ego, złych emocji, nienawiści ( wręcz przeciwnie) a widzę więcej…

        Wszystkich Was lubię, wszyscy macie wiele ważnych rzeczy do przekazania🙂

        • Dawid56 pisze:

          Krzysiu, Mały Budda pisał czasami naprawdę o bardzo, ale to bardzo dziwnych rzeczach, czasami bardzo niepokojących.Poczytaj jego komentarze -proszę.

      • Ktoś pisze:

        „bo tak im śpieszno do “mocy” ”

        – ZONK, nie rozdaje MOCY bo jej nie mam. ;p

        Z pól roku temu z okładem Mały Budda opisał czym dokładnie jest „prezent”. Nie przypominam tam sobie zapisu „o jakie fajne supermoce dostałem”.

      • MAMA TIKA pisze:

        Krzyś:
        „Nie mam zamiaru brać udziału w przepychankach więc proszę aby mój wpis nie został tak odebrany bo nie taki jest jego cel, ale jeśli już napisane jest o “zainfekowanych” to czy np taki Mały Budda napisał komuś tutaj chociaż jedno złe słowo🙂 ?”

        Z całym szacunkiem, Krzysiu, ale chyba jednak zdarzyło się to i Małemu Buddzie. Ale jeśli nawet, to ja nie mam, ani nie miałam mu tego za złe.

        A czy według Ciebie Ozyrys także nie napisała tu nigdy nikomu złego słowa?
        A sam Ktoś, który rozdaje ów „prezent”, tym razem w promocji, także nigdy nikomu nie napisał ani jednego słowa?

        Choć rzeczywiście, tak, jak pisze Ktoś:
        ” – prezenty wszyscy biora z własnej i nieprzymuszonej woli”
        Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Każdy dostaje to, czego chce… czego potrzebuje… to fakt. Ofertę Ktoś przedstawia i rozdaje tym, co chcą.

      • zuza pisze:

        Dawidzie, zastanów się o czym ty piszesz? każdy kto nie stoi po twojej stronie, jest jakiś dziwny i nie wart twojego szacunku, bo tylko ty masz patent na prawdę i masz prawo każdemu urągać, ale nie daj Boże coś napisać negatywnego o tobie. O kabalistce Margo nie wspomnę. Kim ty jesteś człowiecze? masz zbyt wysokie mniemanie o sobie a zbyt poniżająco traktujesz innych.

        • MAMA TIKA pisze:

          Zuza:
          „Kim ty jesteś człowiecze? masz zbyt wysokie mniemanie o sobie a zbyt poniżająco traktujesz innych.”

          No, a z drugiej strony można by zapytać:

          kim Ty jesteś Zuzo, by twierdzić, że Dawid ma zbyt wysokie mniemanie o sobie i że traktuje poniżająco innych? I na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          I można by jeszcze zapytać: Kim ty jesteś, Mamo Tiko, by zadawać takie pytania Zuzi? ;-D

  35. margo0307 pisze:

    “Zabawnie jest np. przeczytać odnośnik na stornach Kundabufor do blogu… Wiedźmy Margo ;)”
    Tak, zauważyłam… I w pierwszym momencie byłam trochę zaskoczona😉

    W tym ‚pierwszym momencie’ i ja byłam zaskoczona, później jednak dotarło do mnie, że znowu nastąpiła pomyłka😉

  36. Michał pisze:

    Zaciekawiony postem Ktosia o prezencie, postanowiłem podzielić się z Wami pewną myślą; ostatnio pare razy naszła mnie myśl o tym aby wyrównać poziom karmy – chcałbym aby wszystko to co złego uczyniłe, wróciło do mnie już teraz – tak abym mógłbym żyć dobrze, w zgodzie z sumieniem – w czystości. Pomyślałem sobie – no troche złego musiałbyś znieść, ale wiecie co? czuje, ze mam siłe aby temu sprostać – czuje wewnętrzną moc i siłę. Sporo z tego zawdzieczam Wam; temu, że czytam wasze wypowiedzi i wzbogacam się nimi.

    Zatem apeluje do Was – przestańcie się kłócić i przekrzykiwać – jakoś tu nagle zrobiło się mrocznie i duszno… powściągnijcie emocje, oczyśćcie atmosferę – Prawda zawsze znajdzie drogę🙂 prawda?

    • MAMA TIKA pisze:

      Michale, jeśli wierzysz, że jakimiś ‚sztuczkami’ załatwisz sprawę wyrównania karmy, że istnieje jakaś „droga na skróty”, to być może skusisz się na „prezent” Ktosia. W zasadzie Ktoś napisał, że:
      „Osoby które zaś są zainteresowane otrzymaniem często tu wzmiankowanego “prezentu” przed skorzystaniem z tej szansy proszone są o oczyszczenie swojej duszy. W innym przypadku będziecie mieć hustawki nastrojów wynikających ze zbyt szybkiego przerabiania własnej karmy.
      (…)
      “Oczywiście jak ktoś się nie boi silnych i nieskoordynowanych napadów emocji jak płacz, złość czy obezwładniający smutek to może spróbować poprosić o to wcześniej. To wy decydujecie (…)

      Osoby złe czy fałszywe nawet niech nie próbują bo zrobia sobie tylko krzywdę jak ich życie drastycznie stanie na głowie a oni zaczną myśleć kategoriami uważanymi w cywilizacji judeopedalskiej za niemoralne (…)

      A kto pomyśli o sobie, że jest zły czy fałszywy, jeśli jest nieświadom swojego zła czy fałszu?

      Michał:
      „Zatem apeluje do Was – przestańcie się kłócić i przekrzykiwać – jakoś tu nagle zrobiło się mrocznie i duszno… „

      A kto się „przekrzykuje” według Ciebie? I czy nie przesadzasz trochę z tym „mrokiem” i „dusznością”?
      Gdybyś miał „wyrównaną karmę”, wiedziałbyś, że każdy ma prawo do wyrażania siebie w taki sposób, w jaki potrafi, umie, może lub chce albo… w jaki mu jest dane się przejawiać😉

      • Ktoś pisze:

        „jeśli wierzysz, że jakimiś ‘sztuczkami’ załatwisz sprawę wyrównania karmy, że istnieje jakaś “droga na skróty”, to być może skusisz się na “prezent” Ktosia.”

        – no popatrz a takie 100 milionów judaistów i taki miliard katolików plus reszta od judejskich sektciarzy wierzy iż przyjdzie taki „ktoś” zwany Jezusem Chrystusem, pstryknie palcem i ich z tej karmy (grzechów) uwolni. To co zrobi „oczekiwany jezusik” to przecież TEŻ DROGA NA SKRÓTY !? Coś z myśleniem na bakier?

        • Dawid56 pisze:

          Widzisz to nie do końca tak .Oni wierzą zupełnie w coś innego- wierzą że po śmierci wejdą do krainy Szczęścia zwanej niekiedy Rajem.Ten raj to dla każdego jest zupełnie innym miejscem bo często zależy właśnie od tego jakim kto jest Człowiekiem za Życia.Błędem jest oczywiście oczekiwanie na tzw. Sąd Ostateczny bo to mówi o naszym kruchym istnieniu i kruchym istnieniu tej cywilizacji a przecież moglibyśmy by być szczęśliwi tu na Ziemi a nie w jakiejś wyimaginowanej Wieczności.Jeszce raz powtarzam do znudzenia Jezus nauczał Miłości.Cóż innego niż Miłość ta bezinteresowna i niewymagająca nic w zamian może prowadzić do osiągnięcia Szczęścia tu na Tej Ziemi?

          • Ktoś pisze:

            Dokładnie to samo tylko jeszcze prostacko czyli „po co mam być dobruym człowiekiem jak odpuścik czy spowiedź załatwi sprawę złych czynów”. Po co mam pobożnie zyć wedle przykazań jak przyjdzie z nieba frajer (ZBAWICIEL) i nas ode złego zbawi.

            Znowu wychodzi wasze zakłamanie.

        • MAMA TIKA pisze:

          „no popatrz a takie 100 milionów judaistów i taki miliard katolików plus reszta od judejskich sektciarzy wierzy iż przyjdzie taki “ktoś” zwany Jezusem Chrystusem, pstryknie palcem i ich z tej karmy (grzechów) uwolni. To co zrobi “oczekiwany jezusik” to przecież TEŻ DROGA NA SKRÓTY !? Coś z myśleniem na bakier?”

          Czekanie na to, że ktoś przyjdzie i zbawi… WIEM, ŻE TO DROGA NA SKRÓTY. Także i Ty nie możesz nikogo zbawić. Chociaż są tacy, którzy mogą i w Tobie pokładać takie „nadzieje”.

          • Ktoś pisze:

            „Także i Ty nie możesz nikogo zbawić. ”

            – hmm…. wystarczy zapytać obdarowanych co oczekiwali i co dostali i czy są zadowoleni tudzież czy uważają się dzieki niemu za Zbawionych. ;D

            Pytanie nie boli ale uczy pokory dla odpowiadającego.

          • MAMA TIKA pisze:

            jeśli są tacy, co uważać by się mogli za zbawionych przez Ktosia🙂 , to i są tacy, co mogą oczekiwać, że zostaną zbawieni przez kogoś innego…
            I to i to jest iluzją zbawienia przez kogoś…

          • MAMA TIKA pisze:

            Poza tym… Czym innym jest „zbawianie” ludzi, a czym innym są narzędzia pomocne do „zbawiania” siebie i dzielenie się nimi.

          • Michaela pisze:

            Ktosiu,czyli mam rozumieć,że obdarowani czekali na ciebie,aż im się objawisz i przez prezent zostali Zbawieni i są zadowoleni? Pytam ,bo oczekuję Twojej pokornej odpowiedzi🙂

          • Ktoś pisze:

            „obdarowani czekali na ciebie,aż im się objawisz”

            – o to powinnaś pytać ich nie mnie.

          • MAMA TIKA pisze:

            „- hmm…. wystarczy zapytać obdarowanych co oczekiwali i co dostali i czy są zadowoleni tudzież czy uważają się dzieki niemu za Zbawionych. ;D”

            Wymigujesz się Ktosiu. Ta odpowiedź nie jest pokorna. A napisałeś:
            „Pytanie nie boli ale uczy pokory dla odpowiadającego.”

            A po co pytać obdarowanych, skoro można zapytać obdarowującego, po co to robi? Za trudne pytanie, żeby odpowiedzieć wprost? Brak może pokory, by na nie odpowiedzieć?

            Ktoś do Michaeli:
            „- o to powinnaś pytać ich nie mnie.”

            A skąd Ty wiesz, co powinna Michaela robić i kogo pytać, a kogo nie pytać? Czemu pouczasz w tej materii Michaelę?

          • Ktoś pisze:

            „Wymigujesz się Ktosiu.”
            – i tak i nie. Zdefiniuj najpierw zakres pojęcia „zbawienie”.

            „Ktoś do Michaeli:
            “- o to powinnaś pytać ich nie mnie.”
            A skąd Ty wiesz, co powinna Michaela robić i kogo pytać, a kogo nie pytać? Czemu pouczasz w tej materii Michaelę?”

            – pytanie jest DO MNIE czy ONI CZEKALI NA MNIE. I głupi zauważy iż JA TAKIEJ INFORMACJI NIE POSIADAM skoro mi tego nie powiedzieli. Informacja jest posiadaniu ich (obdarowanych) i to ich powinna zapytać czy oczekiwali mnie i czy z tym ewentualnym oczekiwaniem rościli jakies plany. Proste nie?

          • MAMA TIKA pisze:

            „“Wymigujesz się Ktosiu.”
            – i tak i nie. Zdefiniuj najpierw zakres pojęcia “zbawienie”.”

            Bla, bla… stary numer… „unik”.
            Mnie zbawienie nie interesuje.

            „- pytanie jest DO MNIE czy ONI CZEKALI NA MNIE. głupi zauważy iż JA TAKIEJ INFORMACJI NIE POSIADAM skoro mi tego nie powiedzieli.”

            SKORO CI tego nie powiedzieli”… A skąd ktokolwiek miałby wiedzieć, że Ty takiej informacji nie posiadasz, że oni czekali na Ciebie? Znaczy, że nie dbasz o to, czy czekali i co dzieje się z obdarowanymi?

            Bo wiesz, jeśli ktoś na mnie czekał, to wiem, że czekał. A jak wiem, że czekał, lecz udaję, że nie wiem, to wtedy dopiero udaję głupią…

          • Michaela pisze:

            Ktosiu ,nie bądż taki nagle skromy ,każy głupi z twoich wypowiedzi wywnioskuje ,że się masz za tego ‚zbawiciela”.

          • MAMA TIKA pisze:

            Pytam Ciebie, Ktosiu: czy Ty uważasz, że możesz czy nie możesz zbawić (zbawiać) innych?

          • MAMA TIKA pisze:

            Michaela do Ktosia:
            „każy głupi z twoich wypowiedzi wywnioskuje ,że się masz za tego ‘zbawiciela”.”

            Z niektórych wypowiedzi Ktosia niby tak mogłoby wynikać. Ale…
            Dlatego zapytałam wprost. Ciekawam czy Ktoś odpowie, skoro sam napisał, że:
            „Pytanie nie boli ale uczy pokory dla odpowiadającego.”

          • zuza pisze:

            Michaela do Ktosia -„Ktosiu nie bądż taki nagle skromy ,każy głupi z twoich wypowiedzi wywnioskuje ,że się masz za tego ‘zbawiciela”.
            Niestety Michaelo, nie każdy jest tak głupi, żeby to odebrać tak jak Ty.

          • MAMA TIKA pisze:

            Możliwe Zuzo, że Ktoś rzeczywiście nie jest żadnym zbawicielem, lecz „potworem” (przecież sam siebie nazywa POTWOREM) o „szczerym sercu”.😉

          • Michaela pisze:

            Zuzo , napisałaś niestety , to znaczy ,że nie wierzysz w mesjaństwo Ktosia
            bo jabyś wierzyła to byś napisała nie „niestety”, ale na :”szczęście” ;(

          • Ktoś pisze:

            „Pytam Ciebie, Ktosiu: czy Ty uważasz, że możesz czy nie możesz zbawić (zbawiać) innych?”

            – odpowiedx na to pytanie nadal wymaga definicji słowa ZBAWIĆ bo moje rozumienie może byc inne od oczekiwań.

          • MAMA TIKA pisze:

            a może nawet „uczciwym człowiekiem o wielkim sercu” – jak pisała Ozyrys…

          • Ktoś pisze:

            „Ktosiu ,nie bądż taki nagle skromy ,każy głupi z twoich wypowiedzi wywnioskuje ,że się masz za tego ‘zbawiciela”. ”

            – nie „zbawiciela”, satanistą od yahwe nie jestem.

          • MAMA TIKA pisze:

            „- odpowiedx na to pytanie nadal wymaga definicji słowa ZBAWIĆ bo moje rozumienie może byc inne od oczekiwań.”

            Ja nie mam oczekiwań w tym temacie, więc raczej nie potrzebnie się nimi zasłaniasz.
            Dlaczego nie odpowiesz wprost zamiast przenosić uwagę na zabawy w definiowanie pojęć?

          • Ktoś pisze:

            Dobrze odpowiem inaczej, ja nie „zbawiam” bo to dla mnie każdy musi wyknac sam pozbywająć się satanistycznych odżydowskich urojeń paralizujących umysł i ciało nazistowskimi bredniami zwanymi judaizm, katodwulicyzm, islam … i tak dalej. ja daje szansę na sPełnienie marzeń i motywację do samodzielnego heroicznego wysiłku.

          • Ktoś pisze:

            Dlaczego ludzie cierpią? Bo zamiast duchowej strawy wpieprzają ezac podany im w ładnym, propagandowo krzykliwym opakowaniu. Ale cierpienie to stan umysłu więc pozbywająć się żydowskich, nazistowskich urojeń zwanych religią abrahamową mogą uzyskać to co ich przytłacza strachem przed złamaniem ustanowioncyh przez nienawidzących ludzi zwyrodnialcw w myckach reguł.

            Większośćpraktyk dąży różnymi technikami do tego stanu próbując w miej lub bardziej zawualowany sposób wytłumaczyć „zbawianemu” iż się sam musi zbawić zwyczajnie MĄDRZEJĄC.

          • Michaela pisze:

            „- hmm…. wystarczy zapytać obdarowanych co oczekiwali i co dostali i czy są zadowoleni tudzież czy uważają się dzieki niemu za Zbawionych. ;D

            Pytanie nie boli ale uczy pokory dla odpowiadającego.’
            A niżej Ktosiu piszesz:
            „nie “zbawiciela”, satanistą od yahwe nie jestem.”

            To,jak to rozumiesz,jeżeli obdarowanych przez siebie nazywasz zbawionymi, to logiczne jest chyba ,że darczyńca jest zbawicielem, ktorego uważasz satanistą od yahwe.

            Myślę,że tę dyskusję mógłbyś prowadzić do rana.tworząc absurdy bez końca.
            Howgh!

          • Ktoś pisze:

            Pojęcie ZBAWIENIE zostało zawłaszczone przez odżydowskie religie satanistyczne przez to to co ja daje nie mozna nazwac „zbawieniem” bo nie jest to to co przez tamte plugastwa jest nauczane. Dlatego też ważna jest definicja słowa „zbawienie” jaka ma być używana do potwierdzenia czy zaprzeczenia tego faktu.

            Zresztą to „obdarowany” ma się czuć „zbawionym” i o to co się czuje trzeba pytac jego.

      • Michał pisze:

        hihhihih, odwracając Twe słowa, mógłbym napisać dokładnie to samo odnośnie mojego odczucia owej duszności i mroku oraz swobodnego wyrażania opinii na ich temat (ale dostrzegam cudzysłów, więc nie ma problemu🙂 )

        w sztuczki nie wierze, ale nastąpiła ciekawa zbieżność, którą postanowiłem sie z Wami podzielić🙂

        swoją drogą – czy człowiek na jakimś tam stopniu rozwoju nie odbiera czytelnych symptomów samoświadomości? (odnośnie nieświadomości zła i fałszu oraz dobra, które nosi w sobie?)

        • Ktoś pisze:

          Coś w tym jest, na przykład takie „osoby z nadwagą” lubią wyszukiwać u innych znienawidziałe przez siebie objawy „tłuszczyków” czy oponek” sugerując im a nie sobie „by się wzieli za fizyczny trening” by je zrzucić.

  37. margo0307 pisze:

    „…A może to nie “pomyłka”, lecz jakaś… “synchronia”😉 ”
    Może😀
    *
    „…zdążyłam przeczytać jeden Twój komentarz, zanim jeszcze znikł…Życie jest dynamiczne😉 ”

    Odnalazłam ten komentarz w koszu ale…, nie wiem dlaczego nie mogłam już go uaktualnić tak, by pojawił się na blogu…😦
    Ta dynamika życia jest oszałamiająca😀

  38. Dawid56 pisze:

    Prawdopodobnie już wiem dlaczego Ktoś chce że przed prezentem dana osoba miała tzw. czystą duszę.Chodzi o nic innego tylko o otwarcie kanału energetycznego.Normalnie kanały te są zamknięte.Mogą je otworzyć inicjacje Reiki.W Kościele otwiera te kanały ( tymczasowo) spowiedź.Tymczasowo , bo one się otwierają tylko częściowo. Jednak po inicjacji Reiki to otwarcie jest bardziej trwałe.Niestety otwarcie tych kanałów to prosta droga do infekcji różnymi niechcianymi energiami.Natomiast po spowiedzi najczęściej przyjmuje się Eucharystię i to jest pewne zabezpieczenie, natomiast na pewno nie jest całkowite, bo jak wiemy Człowiek nie jest istotą doskonałą

    • Ktoś pisze:

      Równie dobrze można uważać iż wymazanie się świeżą krwią od stóp do czubka głosy zabezpiecza przed ukąszeniami rekinów czy piranii bo jak sobie popatrzysz to najwięcej opętań i dręczeń piekielnych jest U TYCH CO SIĘ ŻYWIĄ SAMĄ EUCHARYSTIĄ. Kolejna dziwna i umykająca kruchtowcą zależność.

      • Dawid56 pisze:

        Akurat wymazanie się krwią przypomina mi zupełnie inne obrzędy nie mające nic wspólnego z przyjmowaniem Eucharystii.Widzę że chyba nie bardzo wiesz o co chodzi( albo raczej nie chcesz wiedzieć). Zauważ ze nie przekonasz do swoich bogów Słowiańskim ani mieczem ani ciętym słowem.Chcesz aby Słowianie siłą odebrali to co im należne od Semitów i Żydów.Czyli zło odpłacać chcesz złem .Nie ma co fajna filozofia.Mówiłeś kiedyś że nigdy nie nauczałeś Miłości- i właśnie ot chodzi że nie nauczałeś😦

        • Ktoś pisze:

          Eucharystia – to Ciało i Krew, słowem kanibalizm. Nie ma znaczenia kogo spożywasz kanibalizm jest ZAKAZANY.

          Tylko ludy odAsurowe, odżydowskie praktykowały i praktykują nadal spożywanie ciał swoich wrogów (słynna maca żydowska) by przejąć ich umiejętności fizyczne czy psychiczne co u katolików zamieniono w „zbawienie”. Ale bez względu na kłamstwo założycielskie przyświecające tej praktyce początek wierzeń w „zbawienie przez zjadanie” to wyspy Oceanii po byłym kontynencie MU skąd ten satanizm pochodzi i którego Madagaskar jest ocalałym z „potopu” fragmentem.

          • Dawid56 pisze:

            Co Ty cały czas wyskakujesz z tym Madagaskarem .Sam sobie tam zamieszkaj jeśli chcesz .Moja Ojczyzną jest Polska od Tatr do Morza Bałtyckiego🙂 Czy wiesz może co to jest Ciało Świetliste- uświęcone? może to dla Ciebie Kanibalizm ale jest to Twoja kolejna projekcja zła.Masz takie różne „szufladki” nazywania rzeczy( czy obrzędów) nie tym czym są i starasz się wmówić innym swoją chorobliwą( wynaturzoną) interpretację

          • Ktoś pisze:

            Nie ma znaczenia co zjadasz, KANIBALIZM JEST ZAKAZANY. A zjadanie BOGA to dodatkowo ŚWIĘTOKRADZTWO ale o tym się przekonacie podobnie jak zydzi te 1400 pne jak zostaniecie za to ukarani.

  39. Michał pisze:

    a tak z zupełnie innej strony – zauważyliście u siebie jakieś zmiany hmmm… powiedzmy, że występujące od jakichś 2/3 miesięcy? zwiększona wrażliwość w kazdym tego słowa znaczeniu; większa emocjonalność, chęć poprawienia się – bycia lepszym

  40. patryk pisze:

    znalazłem rozwiązanie liczby 44 – Mechaniczna Pomarańcza seria 44
    a dokładnie chodzi o postać Piotra Łuszcza, Magik którego sława to Kaliber 44, a od jego ostatnich urodzin 22 (18.03.2000r.) do śmierci samobójczej z dnia 26.12.2000r minęło 284 dni co daje nam dokładnie 40 tygodni i 4 dni. a Magik w 2000r. powiedział jasno „Jestem Bogiem, uświadom to sobie”
    a więcej informacji w: http://www.pdf-archive.com/2014/01/14/mechaniczna-pomara-cza-seria-44/

    • Michaela pisze:

      ANDRZEJ58 – ciekawe ,czy to zna , ale nie widać go tu ostatnio …

      • A58 pisze:

        Nie zgubiłem się Michaelo..Jak się nie potraktuje zapisu tak jak to dwukrotnie zrobił Mickiewicz ,to można w nieskończoność tworzyć nowe rozwiązania zagadki.Odejmować ,dodawać szukać zbieżności w przypadkowych zestawieniach liczb.U Mickiewicza nie ma przypadków.Wszystko jest składową większej całości.Sam w „Niepewności” napisał ,że nie wie jak pewne rymy przychodziły mu do głowy.Osoba kryjąca się pod tym tajemniczym zapisem występuje w wielu jego utworach.Weźmy dla przykładu wiersz niby skierowany do Lelewela.Zawartość z Lelewelem ma niewiele wspólnego.Praktycznie oprócz zawołań do tej osoby z opisaną tam historią się nie wiąże.

        • Ktoś pisze:

          Nawet stwierdzając wprost iż Jan Kowalski jest Mickiewiczowym 40 i 4 i tak nikt w to nie uwierzy jak nie usłyszy o Janie Kowalskim w „CNN” czy innych pedomediach. A wiadomym jest iz prędzej go sataniści yahwe zamordują niż okażą publicznie światu jego istnienie. Ponieważ na powyższe szukanie 40 i 4 jest jak szukanie króliczka bo opiera się nie na wiedzy ale wierze w dodatku i nieprzychylej i cudzej. A on sam nie jest taki głupi by się tym publicznie chwalić (patrz polscy ezoterycy jacy olali nawoływania Nautyliusa by się demaskowali i chwalili swoimi0 umiejętnościami).

  41. Dawid56 pisze:

    „Nie ma znaczenia co zjadasz, KANIBALIZM JEST ZAKAZANY. A zjadanie BOGA to dodatkowo ŚWIĘTOKRADZTWO ale o tym się przekonacie podobnie jak zydzi te 1400 pne jak zostaniecie za to ukarani”. A jedzenie prany to też „kanibalizm” ?
    Kim jesteś że Kolejny raz straszysz? I jakie masz do tego prawo? Kto za tobą stoi i dlaczego cały czas obrażasz uczucia religijne innych Osób?

  42. Mezamir pisze:

    Natrzaskaliście tych postów jak jacyś maniacy😀
    …jedzenie prany to jedzenie prany,a jedzenie ciała i krwi to nie jest jedzenie prany.
    Na poziomie podświadomym,nie istnieje coś takiego jak symbolicznie,w przenośni,metaforycznie itp

    Na poziomie podświadomym wszystko jest dosłowne.
    Aktor na scenie grający króla,jest królem na poziomie podświadomym.

    Dogmat o Transsubstancjacji wprowadzony na soborze Laterańskim (1215) i potwierdzony na Trydenckim, dotyczy eucharystii. Jak twierdzi ta teoria podczas eucharystii dochodzi do przemiany chleba w ciało i wina w krew. W czasie Komunii świętej spożywamy to ciało i pijemy jego krew. Wielu chrześcijan odrzuca oskarżenia o kanibalizm twierdząc że Ciało i krew Chrystusa jest obecna tylko symbolicznie. Jednak stanowisko kościoła jest jasne:

    „Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiście i cieleśnie obecnie w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny – to niech będzie przeklęty!”

    Inna wersja tego kanonu: „Jeśli ktoś przeczy temu, że w Najśw. Sakramencie Eucharystii zawarte są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie ciało i krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus, i twierdzi, że tam jest tylko jako w znaku, obrazie lub poprzez swoją moc – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.”

    Kanony Soboru Trydenckiego.

    http://www.tradycja.koc.pl/CcT_Najsw_Sakr.html

    I jeszcze jeden Kanon:
    Kan. 8. Jeśli ktoś twierdzi, że Chrystusa podawanego w Eucharystii pożywa się tylko duchowo, a nie sakramentalnie także i rzeczywiście – n.b.w.

    Czy to jest jasne?

    „Stosując w odniesieniu do dogmatu o Eucharystii określone kryteria, musimy stwierdzić, że w czasie przeistoczenia za sprawą słów Chrystusa, cała substancja chleba i wina przemienia się w Ciało i Krew Pańską. Tym samym protony, neutrony i elektrony wchodzące w skład zakonserwowanej materii, jej atomy, cząstki, jony, zespoły molekularne, mikrokryształy — słowem całość składników, z których składa się chleb i wino, przestaje istnieć, przekształcając się w Ciało i Krew Chrystusa. Pozostają natomiast wszystkie formy zewnętrzne charakterystyczne dla tych substancji: rozmiar, masa, ładunki elektryczne wraz ze związaną z tym całą aktualną i potencjalna energią magnetyczną, elektryczna i tym samym wszystkie efekty optyczne, akustyczne, termodynamiczne, elektromagnetyczne, które te siły mogą wytworzyć. Wszystko to razem stanowi cechy eucharystyczne, czyli całość zjawisk bezpośrednio eksperymentalnych…”.

    Gregorianum(lipiec 1957 r., tłum. Z. Morawski).

    Teologowie od 12 wieku kłócą się czy przemiana zachodzi w momencie powiedzenia
    „Oto ciało moje” czy w momencie powiedzenia „Oto jest krew moja”

  43. Mezamir pisze:

    Rozdział IV. Transsubstancjacja . Ponieważ zaś Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to, co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, [przeto] zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które dziś na nowo ten święty Sobór wyraża, że przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty katolicki Kościół przeistoczeniem [kan. 2].

  44. Mezamir pisze:

    Kim jesteś Dawidzie żeby kwestionować opinię papieży(namiestników Chrystusa na Ziemi)
    i biskupów?😉

    Dziwne że jako osoba zainteresowana fizyka kwantową(zmianami zachodzącymi w trakcie obserwacji X,zmianami jakie powoduje sam akt obserwacji)
    nie potrafisz zrozumieć niedzielnego kanibalizmu.
    W psychologii o się nazywa „wyparcie”

    • Ozyrys pisze:

      Mezamir….rewelacja!!!
      nareszcie spójne i logiczne przedstawienie tej kwestii przez inna osoba niż Ktoś .
      Jest to o tyle ważne ,że ile by Ktoś nie napisał ,to znajdą się osoby ,które pod płaszczykiem miłości i wiedzy o myślach ,jako cząsteczkach kwantowych ,będą z uśmiechem na twarzy pisały słowa poniżające i upokarzające …w imię miłości i…oświecenia.
      Jak przekupy na targu,która głośniej i więcej…

      Dziękuję Mezamirku za te mądre posty….

      Sobór trydencki ,jest sola w oku wielu osobom.
      Tam ustanowiono najgorsze z punktu widzenia wolności człowieka i jego duszy – dekrety ,ustawy i dogmaty.
      Wówczas przez te 18 lat powstało zupełne oderwanie sie od prawdziwych korzeni
      Wszystkie powstały wówczas dokumenty i dogmaty są całkowicie sprzeczne z Prawem Boskim i Prawdą Boską .
      Tam został poczyniony milowy krok .w celu oderwania ludzi poprzez sektę jaka jest KK od prawdziwego Stwórcy ,od Prawdziwego Boga ,od Prawdziwego Ducha świętego ,od prawdziwej Matki Boskiej.
      Wszystko to zostało zbezczeszczone .

      • Mezamir pisze:

        🙂
        „Jest to o tyle ważne ,że ile by Ktoś nie napisał ,to znajdą się osoby ,które pod płaszczykiem miłości i wiedzy o myślach ,jako cząsteczkach kwantowych ,będą z uśmiechem na twarzy pisały słowa poniżające i upokarzające”

        Powiedzieć „wiem ale nie powiem”,to trochę za mało.
        Wiesz-to uzasadnij.

        Gdyby nie te cytaty które podałem,moglibyśmy toczyć dyskusje na kolejne 1000 postów.
        Teraz sprawa jest jasna🙂 i niech sobie owczarnia z tym faktem radzi jak umie.

        • Ozyrys pisze:

          „…Gdyby nie te cytaty które podałem,moglibyśmy toczyć dyskusje na kolejne 1000 postów.
          Teraz sprawa jest jasna🙂 i niech sobie owczarnia z tym faktem radzi jak umie….”
          To prawda …święta prawda !!!
          Mezamir…bardzo się cieszę ,że podjąłeś się trudu tak dokładnego zapoznania wszystkich z tymi ważnymi szczegółami.
          Doskonale rozwiązują problem.
          Ktos wielokrotnie o tym wszystkim pisał.
          Wielokrotnie ja nie znając dokładnie hostorii,tylko „słysząc’ co do mnie „mówią „pisałam o tym.
          Wiele określeń i terminów musiałam sprawdzac w internecie ,poniewaz miałam bardzo ogólną wiedze na ich temat.
          Wszystko mi sie potwierdzało.
          Najważniejszym w tej chwili jest dla mnie to stwierdzenie:
          „…Ostateczna podstawa rzeczywistości, Budda Samantabhadra, zwana także Rigpą, znajduje się we wszystkich istotach i można ją zrealizować. Jest ona mądrością, nieśmiertelną esencją, która jest poza myślami i która przenika naturę umysłu i wszystkich zjawisk.
          Jest spontaniczną, przekraczającą myśli natychmiastową obecnością, wszystko obejmującą świadomością….”
          Potwierdza to moje odczucia i wiedzę …w zupełności🙂

          Wprawdzie posługuje sie terminem Stwórca ,ponieważ jest ono dla mnie najblizsze ,ze wzgledu na miejsce mojego obecnego zycia ,niemniej tak po prostu jest.
          Mezamirze…dziękuję Ci jeszcze raz za trud włożony w umieszczenie tych bardzo waznych informacji.
          To jest tak i tak powinno być …każdy z nas idąc drogą zgodną z Prawami uzupełnia wypowiedzi następnego.
          Tak powinno być .
          I teraz tak się zadziało:)
          Pisałam juz parę tygodni temu..że widzę zmiany w Tobie…i one mnie cieszą🙂
          Może za wcześnie…niemniej teraz jest taki czas…przewartosciowań w zgodzie z Prawem pod warunkiem ,że ktoś tego chce i dąży ku temu.

          „…Jest spontaniczną, przekraczającą myśli natychmiastową obecnością, wszystko obejmującą świadomością.”
          Wielokrotnie tak mam …przychodzą do mnie bardzo archaiczne słowa ,którymi na co dzień się nie posługuję …takim słowem min.było ‚zaprzaństwo’..które tak wielu zbulwersowało.
          Niestety tak usłyszałam ,prowadząc dialog na temat sytuacji powstałej na Mistyce.

          • Mezamir pisze:

            O własnych osobistych przeżyciach mistycznych nie powinno się pisać publicznie

            1- bo to są nasze intymne sprawy i nikomu nic do tego,nikt się nie rozwinie od czytania o naszym doświadczeniu(sam musi doświadczyć)

            2- nikt nie jest w stanie ocenić czy druga osoba robi sobie jaja,manipuluje nim czy mówi prawdę
            więc bezpiecznie jest traktować wszystkich jak manipulantów
            i dlatego punt pierwszy jest tak ważny😀

          • Ozyrys pisze:

            Mezamirze nie zgodzę się w tym przypadku z Tobą .
            Opisując moje pewne wizje i doświadczenia ,pokazuję ,że kazdy tak może jezeli połączy się z czystością serca ,sam doświadczy tego co ja doświadczam .
            Poza tym opisuję rzeczy z mojego punktu widzenia istotne dla szerszego odbiorcy ,nie opisuje intymnych zdarzeń ,tylko te zdarzenia ,które wywarły znaczenie na długie okresy czasu.
            A to czy sobie ktokolwiek pomyśli czy ja sobie jaja robię czy nie..nie interesuje mnie to ,bo do kogo ma dotrzeć sedno sprawy to dociera.
            A manipulacje???
            każdy prawy człowiek…wyczuje ją sercem!

      • Mezamir pisze:


        😀

    • Dawid56 pisze:

      Wyobraź sobie że wiem co to jest wyparcie bo spotkałem sie z tym pojęciem u Kazimierza Dabrowskiego.Niedzielny kanibalizm daruj sobie ten kanon z Soboru Trydenckiego on nijak się ma do dzisiejszej rzeczywistości, a na pewno nijak się ma do mojego wyobrażenia Eucharysti czyli spożywania świetlistego ciała Jezusa Chrystusa w jakim ukazał się po swoim Zmartwychwstaniu

      • Mezamir pisze:

        daruj sobie ten kanon z Soboru Trydenckiego on nijak się ma do dzisiejszej rzeczywistości, a na pewno nijak się ma do mojego wyobrażenia Eucharysti

        Skoro masz własne wyobrażenie a kościół własne,skoro macie różne wyobrażenia
        to chyba bycie częścią kościoła (z którym się nie zgadzamy)
        jest okłamywaniem samego siebie?
        Z punktu widzenia kościoła jesteś heretykiem🙂

        a wyobrażenia na temat prawdy i prawda,to dwie różne sprawy.

        Ja np nie mam wyobrażeń🙂 i nie tworzę ich.

  45. Mezamir pisze:

    INRI – Formuła Umierającego Boga

    „Iesus Nararenvs Rex Iudaeorvm, taka tabliczka wisiała nad Jezusem, który wg. legendy został ukrzyżowany. Słowa te znaczą tyle co „Jezus Nazareńczyk, Król Żydów”.

    Akronim tej frazy daje nam litery INRI, które obecnie często się również na krucyfiksach znajduje. Formuła ta ma kluczowe znaczenie dla procesu wzrostu duchowego (tj. inicjacji) w nurcie Chrześcijańskim, zawiera ona bowiem w sobie symboliczny proces narodzin, życia, śmierci, i zmartwychwstania.

    Kabalistycznie można ją rozwinąć w te sposób:

    I – Jud – Pierwszy oddech Boga wcielonego (tj. Syna Człowieczego), który jednocześnie jest frazą „IHI AVR” (tj. heb. FIAT LVX).

    N – Nun – „Nun” to po Hebrajsku „ryba”. Stąd jasne odniesienie do życia i nauk Chrystusa.
    R – Resz – z Hebrajskiego „głowa” – znów, jasne odniesienie do cierniowej korony, jak również ukrzyżowania.
    I – powtórka z góry, tym razem już po transformacji duchowej (alchemicznej). ”

    I – stan „normalny”
    N – stan lunarny
    R – stan solarny (nagły wzrost wpływu słońca, jako że niedługo wstaje)
    I – stan „normalny”

    Czyli problem leży (jak dla mnie) w zbyt dużym przeskoku między księżycem i słońcem. Najłatwiej byłoby to zbalansować tym co je łączy, atu XIV. Inwokacje Solarne również byłyby bardzo pozytywne, jako że wyższa stała harmonia ze słońcem będzie prowadzić do mniejszego „przeskoku” kiedy słońce rośnie w mocy.

    Przykładem takiej może być np. mantra „Om Mani Padme Hum”,
    „IAO”,
    czy też po prostu zwracanie się do słońca w jego czterech kierunkach (http://z.lvxnox.com/z/magick/rituals/liber_resh_pl punkty 1-4).
    Co do ostatniego, wyjaśniam od razu że bogowie wymienieni w tym „rytuale” są jedynie personifikacjami konkretnych jakości które przejawia Słońce w danej porze dnia — jeżeli masz jakieś inne nazwy które uważasz że pasują, możesz spokojnie podstawić. Chodzi raczej o świadome rozpoznanie Słońca jako dawcę życia, brata i przewodnika.”

  46. Mezamir pisze:

    PS.

    Kulayarāja Tantra, tyb. Kundzie Dzialpo (tyb.: ཀུན་བྱེད་རྒྱལ་པོའི་རྒྱུད་, Wylie: Kun-byed Rgyal-po’i Rgyud, pol.: Wszystko Stwarzający Król), jest buddyjskim tekstem tantrycznym, który skupia się na bezpośrednich naukach o pierwotnym, ostatecznym Buddzie (Adibudda), Samantabhadrze. Samantabhadra jest w tym tekście prezentowany, czy personifikowany jako bodhi-citta, Przebudzony Umysł, „umysł pierwotnej czystości”. W Kundzie Dzialpo, Samantabhadra rozmawia z Wadźrasattwą, który prosi o wyjaśnienia. To tantryczne dzieło pochodzi z Serii Umysłu (Wylie: sems sde) tradycji Dzogczen szkoły Nyingma.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kundzie_Dzialpo

    Posiadam tę książkę w angielskiej wersji językowej.
    Na ‚alergio’ można ją kupić za 160zł,u mnie za 70zł.

    • Mezamir pisze:

      „Najwyższe Źródło jest książką o Kundzie Dzialpo, uważanej za fundamentalną tantrę dzogczen. Nauki te były przekazywane od nauczyciela do ucznia przez ponad dwa tysiące lat. Ich celem jest przebudzenie każdej jednostki do jej prawdziwej natury – pierwotnego stanu oświecenia.

      Fragmenty książki

      Niniejsza praca jest podzielona na trzy części. Pierwsza część opisuje początki i podstawowe zasady, tak jak zostały ujęte w tradycyjnych tekstach dzogczen semde, którego Kundzie Dzialpo jest pismem zasadniczym. Duża część materiału została zaczerpnięta z Vairo Drabag (Bai ro ‚dra ‚bag), biografii wielkiego tybetańskiego nauczyciela i tłumacza Wajroczany, który sprowadził serie dzogczen semde i longde z Oddijany i z Indii do Tybetu w ósmym wieku. Faktycznie pierwsze pięć rozdziałów tej biografii stanowi prawdziwą historię początków dzogczen.

      Druga część tej pracy składa się wyłącznie z ustnych nauk udzielonych przez Czogjala Namkhai Norbu: krótkiego wprowadzenia do podstawowych zasad tantry i dzogczen, a następnie zwięzłego przedstawienia najbardziej istotnych punktów każdego z osiemdziesięciu czterech rozdziałów Kundzie Dzialpo. Te nauki zostały przekazane przez Czogjala Namkhai Norbu w Sardynii pod koniec 1977 roku i na początku 1978, kiedy dał przekaz oraz wygłosił ustny komentarz do tej tantry. Czytelnikom, którzy nie są zaznajomieni z buddyzmem tybetańskim, radzi się, aby najpierw przeczytali rozdział „Podstawowe zasady tantry i dzogczen”. Niemniej osoby te powinny posiadać przynajmniej pewną ogólną wiedzę odnośnie buddyzmu hinajany i mahajany.

      Trzecia i ostatnia część zawiera fragmenty Kundzie Dzialpo, wybrane, aby umożliwić czytelnikom zbliżenie się do nadzwyczajnego przesłania tego tekstu, przy jednoczesnym uniknięciu pogrążania się w szczegóły, które są trudne do zrozumienia bez pewnej wiedzy z zakresu różnych dziedzin tantry i sutry. Kundzie Dzialpo jest tekstem napisanym przede wszystkim dla pożytku buddyjskich praktykujących i konsekwentnie język i terminologia pochodzą w większości z buddyzmu tantrycznego i sutrycznego. Ważne jest, aby o tym pamiętać podczas lektury tego tekstu.”

      • Mezamir pisze:

        Streszczenie[edytuj | edytuj kod]

        W Kulayarāja Tantrze, Samantabhadra mówi, że On, „Wszystko Stwarzający Król”, jest esencją wszystkich rzeczy, istot i wszystkich Buddów i że znać Go, Przebudzony Umysł, to osiągnąć esencję Rzeczywistości.
        Dla odczuwającej istoty rozpoznać swoją własną Bodhicittę lub Buddę Samantabhadrę (wiecznie istniejącego) to osiągnąć wyzwolenie. Ponieważ odczuwające istoty i wszystkie zjawiska powstają z powodu Bodhicitty lub Umysłu Doskonałej Czystości, Samantabhadra odnosi się do nich w swoich naukach, jako do swoich „dzieci”. Samantabhadra twierdzi:
        „Jesteście Moimi dziećmi i jesteście równi Mnie. […] Ponieważ wszystkie rzeczy nie istnieją na zewnątrz Mnie, z całą pewnością twierdzę, że Jestem wszystkim”

        Samantabhadra także podkreśla:
        „[…] wszystko jest Mną, Wszystko Stwarzającym Władcą, umysłem pierwotnej czystości. […] Jestem przyczyną wszystkich rzeczy. […] Nie ma innego Buddy poza Mną, Wszystko Stwarzającym.”

        Ostateczna podstawa rzeczywistości, Budda Samantabhadra, zwana także Rigpą, znajduje się we wszystkich istotach i można ją zrealizować. Jest ona mądrością, nieśmiertelną esencją, która jest poza myślami i która przenika naturę umysłu i wszystkich zjawisk. Jest spontaniczną, przekraczającą myśli natychmiastową obecnością, wszystko obejmującą świadomością.

        • MAMA TIKA pisze:

          „Jest ona mądrością, nieśmiertelną esencją, która jest poza myślami i która przenika naturę umysłu i wszystkich zjawisk. Jest spontaniczną, przekraczającą myśli natychmiastową obecnością, wszystko obejmującą świadomością.”

          To wprost niesamowite… dla mnie.
          Pisałam o miłości wszechogarniającej (która jest czymś innym niż miłość bezwarunkowa oraz o Świadomości, która jest wszystkim, jak Ocean Kosmiczny, z którego wyłania się Rybak – Umysł…

          Dzięki raz jeszcze Mezamir.

          znalazłam taki tekst:
          Patriarchat zen – szczególna linia sukcesji patriarchów zen biegnąca od siedmiu buddów przeszłości, poprzez historycznego Buddę Siakjamuniego, patriarchów (chiń. zu (祖); kor. cho; jap. so; wiet. tổ) linii medytacyjnej Indii (dhyana),

          W Indiach praktyka medytacyjna była indywidualnym wysiłkiem jogina zdążającego do stanu buddy poprzez wytrwałe usuwanie zaciemniających umysł skalań. W chanie chińskim najważniejszym aspektem duchowej praktyki stało się spotkanie nauczyciela z uczniem i biografie mistrzów pełne są właśnie takich konfrontacji, z pomijaniem mniej ważnych „faktów” biograficznych.” – z Wikipedii.

          Dla mnie to „odkrycie” potwierdzające to, co sobie kiedyś „przypomniałam”, że istnieją dwie ścieżki, o czym pisałam kiedyś:

          >Są tacy, którzy próbują dokonywać syntezy religii i filozofii, ale nie po to, by ludzkość rozwijała swoją samoświadomość. lecz po to, by utrzymać ze zwiększaną mocą „stary porządek”. Robią tak, ponieważ „udoskonalają”, syntezują i podążają nurtem „transformacji ewolucyjnej”, którą można określić jako zbawicielsko- mesjanistyczną.

          Podobno istnieją dwa nurty rozwoju duchowego człowieka. Pierwszy to zbiorowy nurt z bogami, mistrzami, guru, świętymi, mędrcami, nauczycielami… oparty na boskich prawach i koncepcjach wynikających z ich interpretacji. Ten nurt tworzy całe systemy hierarchiczne z kolejnymi stopniami wtajemniczenia. Nauczyciele mogą, ale nie muszą postępować zgodnie z boskimi prawami, oni przede wszystkim nauczają tworząc owczarnie dla szerzenia swych nauk. Tu pełną transformację i przejście na najwyższy poziom rozwoju duchowego zapewnia (choć też nie mam pewności czy rzeczywiście) stopień mistrzowski, do którego dochodzi się latami przez kolejne stopnie inicjacji.

          Inną drogą transformacji jest indywidualna ścieżka rozwoju (jednostek) – nurt indywidualny – to nurt wzrastającej świadomości wymagający odpowiedzialności za siebie w bezpośrednim połączeniu ze Źródłem (Całością, Jednią). Tu nauczycieli można mieć wielu. Na przykład zgodnie z tradycją Tolteków, każdy może być dla nas nauczycielem, ponieważ wszyscy jesteśmy dla siebie wzajemnie lustrami. Ten sposób dochodzenia do oświecenia i przypomnienia, kim JESTEM, oparty jest na rozpoznawaniu i rozumieniu zasad nurtu zbiorowego oraz uwalnianiu się z tegoż. Ci, którzy podążają tą indywidualną ścieżką wolności, nie zasilają systemów swoją energią.<

          dziś znów się okazało, że moja notka o "bractwach" w internecie "nie istnieje". (?) Sprawdziłam. Wszystko jest ok, ale w internecie jej nie było. I link w artykule Nnki, który podała do tamtej notki jest nieaktywny… Teraz już jest.

          • Mezamir pisze:

            Chwała memu mistrzowi i duchowemu ojcu Czangczubowi Dordże,
            Buddzie Samantabhadrze zawsze pozostającemu poza iluzją,
            Który w formie tigle przebywa w sercu jego ucznia,
            Nieoddzielny od niego w każdym momencie!
            Oto jest esencja nauk dzogczen dająca mi pełną satysfakcję
            I będąca podstawą wszelkich doświadczeń powstających w czasie
            praktyki oraz jej realizacji.

            Ja, Namkhai Norbu, nie udaję sztucznej religijnej praktyki
            Ani ślepo nie przestrzegam reguł związanych z medytacyjnym
            procesem tworzenia i rozpuszczania.
            Jeżeli to iluzoryczne ciało, o którym się mówi, że jest trudne do uzyskania,
            Będzie trwać przez dłuższy czas, postaram się przynosić pożytek innym istotom we wszelki możliwy sposób,
            Jeżeli nie – przejdę w inny wymiar.
            Ty, który wierzysz w wieczność wszystkich rzeczy, rób jak uważasz!

            Co się tyczy okazywania czci tak zwanemu lamie,
            Jeżeli jest to właściwe, czynię z tego podstawę swego oddania,
            Jeżeli nie – przystosowuję się do istniejących warunków.
            Ty, który szukasz sławy, rób jak uważasz!

            Co się tyczy uczniów, czyli istot mających uzyskać nauki,
            Jeśli utrzymują zobowiązania, wprowadzam ich do istotnych punktów praktyki,
            Jeśli nie posiadają tej zdolności, zachęcam ich w każdy możliwy sposób, żeby ćwiczyli swój umysł.
            Ty, który łakniesz wielkości, rób jak uważasz!

            http://www.buddyzm.com.pl/dzogczen/jak_uwazasz.htm

  47. Dawid56 pisze:

    Zuzo jeszcze raz Ciebie proszę , zacznij pisać wreszcie merytoryczne posty i przestań oceniać innych – po prostu przestań trolować!!!

    • Ozyrys pisze:

      Dawidzie..to nie Zuza trolluje …zobacz na dzisiejsze wpisy Michaeli.
      To jest niewyobrażalne zło…nieumiejące nic uzasadnić ,a szerzące pustosłowie nie poparte żadnym merytorycznym argumentem ,z bardzo niewybrednymi wycieczkami personalnymi.
      To co dzisiaj zaprezentowała ta osoba na blogu do bardzo mądrych i ciekawych postów Mezamira ..jest skandaliczne!!!!!

      • Michaela pisze:

        JEZUS ZWYCIĘŻYŁ !!! :)))

        • Mezamir pisze:

          „Jezus z Rio de Janeiro stracił palec. Uderzył w niego piorun”

          http://wyborcza.pl/1,76842,15296376,Jezus_z_Rio_de_Janeiro_stracil_palec__Uderzyl_w_niego.html

          Cztery zero dla Peruna Michaelo😀

          • Michaela pisze:

            Mezamir, dzięki!!! Naprawdę piękna piosenka o MESJASZU JEZUSIE ( JESZUA).
            Piękne słowa i melodia.Przepraszam Cię, za może zbyt ostre słowa, ale prowokowałeś mnie nieżle.Nie wiem czy użyłeś pewnych słow świadomie, czy może nieświadomie….Masz swoich bogów(bożków?) Słowiańskich , ja mam Jezusa A Ozyrys… , ach juz nic nie będę pisać….nie zamierzam Wam dalej przeszkadzać,bo widzę ,że tracę tu spokoj ducha i daję się ponieść emocjom.
            Pozdrawiam Wszystkie,przychylnye mi i mniej przychylne osoby 🙂
            Michaela

          • Mezamir pisze:

            Naprawdę piękna piosenka o MESJASZU JEZUSIE”-Nie mówię że brzydka
            chciałem tylko pokazać piękne,tradycyjne stroje Słowian😉

            bo ja,w przeciwieństwie do żydów,nie twierdzę że inne tradycje trzeba zlikwidować.

            Ja twierdzę jedynie,w przeciwieństwie do żydów,że
            różnorodność kulturową/religijna, należy podtrzymywać.

          • Mezamir pisze:

            „prowokowałeś mnie nieżle.Nie wiem czy użyłeś pewnych słow świadomie, czy może nieświadomie”

            Pisze świadomie bo nie jestem niewolnikiem instynktów
            wiem co piszę i dlaczego piszę
            Problem polega na tym że ja wiem jakie miałem intencje pisząc X
            a Ty…doszukałaś się w moich wpisach takich a nie innych intencji
            ponieważ patrzysz na to co piszę ,przez pryzmat własnych poglądów.

            Jakiś fakt,zwykła informacja historyczna,jest atakiem w Twoim obiektywie😉

            Może warto się zastanowić dlaczego tak się dzieje.
            Mnie np,nie przerażają fakty świadczące o zakłamaniu religii abrahamowych
            ponieważ nie opieram na nich własnej duchowości.

            W ogóle nie boję się prawdy choćby nie wiem jak straszna była.
            Akceptuję wszystko,nie oceniam,jestem otwarty na każą ewentualność.

            Ktoś dla kogo fundamentem całej jego duchowości
            jest jeden z wielu elementów (w dodatku ten najbardziej chwiejny)
            będzie bronił tego czegoś ponieważ niczego więcej nie ma.
            Ktoś kto wybiera jakiś chwiejny łatwy do podważenia element
            i robi z niego fundament własnej duchowości
            robi to przeważnie dlatego że niczego innego nie zna,niczego lepszego.

            Przecież to oczywiste że nikt nie dał prawa wiernym,do tego
            by oceniać co jest a co nie jest prawdą w kościele.
            Wierni nie mają prawa oceniać władzy kościelnej.
            To co głosi biskup i papież to prawda i albo się zgadzasz-jesteś wierna
            albo się nie zgadzasz-heretyczka.

            W tej chwili heretycy próbują obalać kościół ,twierdząc ze to oni(heretycy)
            są zgodni z prawdą,a kościół kłamie😀

            Do czego zmierzam.
            Gdyby teraz autorytety kościoła,ogłosiły światu
            że całe chrześcijaństwo od początku było kłamstwem
            gdyby odtajniono watykańska bibliotekę(ciekawe czemu jest tajna hm?)
            przedstawiono dowody nie do podważenia
            co by się wtedy stało?
            Czy wierni zaakceptują prawdę?
            Oczywiście że nie🙂
            Wmówią sobie że to spisek,że kościół kłamie
            (bo kościół zawsze kłamie gdy mówi coś co się wiernym nie podoba
            i zawsze jest prawdziwy gdy mówi to czego wierni chcą słuchać)

            i będą sobie dalej wierzyć w kłamstwa,twierdząc ze to prawda
            tylko dlatego ze prawda jest dla nich za trudna,nie do zaakceptowania.
            Wolą wygodną iluzję niż brutalna prawdę.

            To jest problem judeochrześcijaństwa,na tym polega zagrożenie
            a nie na tym ze w jednej czy drugiej przypowieści biblijnej
            jest mowa o czymś co posiada ciekawy morał.

          • Michaela pisze:

            „„Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości” Mark Twain.

            PS. Mezamirku przeczytaj ,Mama Tika to wczoraj podała w tym poście
            https://nnka.wordpress.com/2014/02/11/walka-dobra-ze-zlem-zagadnienie-dualnosci-odwieczny-problem-ludzkosci/
            PS. Powiedz komuś może , dziewczynie, rodzicom,że ich kochasz , albo jakieś inne dobre słowo , ok.? 🙂

      • Michaela pisze:

        To nia Ja ,to ona Michaela !!!
        Osoba ,która słyszy głosy i ma ponoć wizje w psychiatrii zwie się schizofrenikiem, , tak czy nie?
        Skandalem jest to,że uprawiasz na tym blogu marketing swojej firmy pod płaszczykiem narodowej wieszczki …WSTYD!!! Zobacz belkę w swoim oku OBŁUDNICO !!!
        Dawid , zobacz,kto tu pierwszy na kogo napadł.!

        • Mezamir pisze:

          Osoba ,która słyszy głosy i ma ponoć wizje
          w psychiatrii zwie się schizofrenikiem, , tak czy nie?

          To zależy,jeśli gorliwie identyfikuje się z kk,jeśli na jego wizjach kk może zarobić
          to staje się prorokiem,np Jan
          Jeśli ten sam Jan nie chce mieć nic wspólnego z kk
          wtedy jest wariatem.

          • Michaela pisze:

            No to jak Mezamir jak Ozyrys nie identyfikuje sie z kk to jest wariatem!
            Z ciebie też niezły obłudnik, uczony w piśmie obłudnik😉

          • Mezamir pisze:

            Ozyrys nie identyfikuje sie z kk to jest wariatem!”-Dziecko,kto Ci dał internet?
            Mama wie że zamiast odrabiać lekcje siedzisz w internecie?
            Jesteś jeszcze tak smarkata że nawet kpiny nie rozumiesz,nie wiesz co to sarkazm
            ale to zrozumiałem,o takich trudnych sprawach nie uczą w przedszkolu.

            Idź,dorośnij,poczytaj książki…aha,Ciebie książki bolą,wiedza Cie boli,fakt.

            „Z ciebie też niezły obłudnik, uczony w piśmie obłudnik”

            Naprawdę myślisz że się przejmuję opiniami lemowskich wariatów z internetu?
            Uczony w piśmie i tak jest lepszy niż analfabeta emocjonalny
            który oprócz wycieczek personalnych,nie ma nic innego do powiedzenia🙂
            Teraz rozumiem,Ty mi po prostu zazdrościsz😀

            Z Twoich wpisów wynika tylko tyle że emocjonalnie jesteś na poziomie 6latki.
            O czym Ty chcesz dyskutować?Jesteś jeszcze za smarkata.

            „Ozyrys nie identyfikuje sie z kk to jest wariatem!”
            Eh,żeby tak się kompromitować i jeszcze się tym szczycić…:D
            sarkazm,zapamiętaj sobie to słowo.
            Ironia,kolejne trudne słowo.
            Zapisz sobie,spytaj rodziców,niech Ci wyjaśnią znaczenie.

          • Michaela pisze:

            Kochany Mezamirku wszystko,co napisałes jest Prawdą🙂
            Nieważne ,czy twoją, czy moją😉
            A szczyce się tylko Jezusem Chrystusem,
            bo czymże ja jestem bez Niego?

            Pozdrawiam !

            PS. „„Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to
            samo,co my „.Mark Twain.

        • Ozyrys pisze:

          Wiesz Michaelo..zdrowie fizyczne zrujnowane przez koncerny farmaceutyczne jest naszym domem ,który należy odbudować .
          Ja to robię jak umiem i pomagam wielu ludziom.
          A Ty jesteś najnormalniej w świecie niezrównoważona psychicznie ,z tymi swoimi krzykami w imię Jezusa,opętało Cię kobieto.
          Nawet wiem w jakiej sekcie sie udzielasz…nazywa się neokatechumenat!
          Jak zobaczyłam Twój post z jezusem z Rio ,miałam odpowiedzieć tak jak ..zrobił to Mezamir zanim zobaczyłam jego wpis.

          Po Twoich dzisiejszych „występach „przyszedł mi do głowy pomysł założenia stronki takiej jak ta.
          Na niej wszyscy mogliby sie wypowiadać swobodnie ,bowiem wiele osób do mnie pisze ,a ja nie zawsze mam czas odpowiadać
          Jednak kazdy pisze ,że nie odzywa się na Mistyce z powodów takiego zachowania jakie prezentują tu takie osoby jak choćby nawiedzona Michaela.
          Jeżeli komuś podoba sie ten pomysł ,aby dyskusja na te tematy toczyła sie na podobnym blogu ,proszę o akcess,jak nie na tej Mistyce to do mnie na priv.
          Wystarczy mi jedno słowo.
          Nie umiem się poruszać po wordpresie ,ale dam radę🙂
          coś wymyślę🙂
          Każde takie zachowanie jak przez ostatnie 3 dni na tym blogu ,będzie banowane .
          Każdy będzie mógł napisać co mu w duszy gra i zadać pytanie bez obawy o wyśmianie lub napaść słowną .
          TO jest niedopuszczalne.
          Każdy będzie mógł napisać jakiś artykuł -tytułem wstępu do dyskusji,będzie umieszczony z podaniem nicka autora,sama nie mam czasu na obmyślanie takich artykułów ,chyba ,że coś mnie olśni:)
          Mam dosyć wycieczek personalnych i ataków z każdej strony.

  48. Michaela pisze:

    OZYRYS pisze:
    1.”Ja to robię jak umiem i pomagam wielu ludziom.”
    Cudownie,że pomagasz jednym ludziom, ale dlaczego mnie wmawiasz i to nie jeden raz chorobę psychiczną , jak myślisz pomagasz mi tym , czy raczej szkodzisz?

    2.Jeżeli chcesz to nazwać opętaniem ,to i Dawid ma tę samą przypadłość, a jesteś ODWAŻNA mu to powiedzieć?
    3.Sektę to Ty utworzysz, a nawet już utworzyłaś z KTOSIEM i innymi.

    4. Jeżeli takie są Twoje wizje i wglądy jak to moje udzielanie sie w sekcie neokatechumenat to ja CI moja droga dziękujęI MAMO TIKO nie przejmuj się ,że OZYRYS zrobiła Cię wredna teściową ,bo to są wierutne kłamstwa, ktoś lub cos ją bardzo zwodzi.!!!! Ale myślę,że to może być jej przebiegłość😦

    5.CYTAT z OZYRYSA;
    „Jednak kazdy pisze ,że nie odzywa się na Mistyce z powodów takiego zachowania jakie prezentują tu takie osoby jak choćby nawiedzona Michaela.” No zaszczyt mnie kopnął nie byle jaki🙂
    Przecież normalny człowiek sie z tego uśmieje.Mówię Ci ,że to TY jestes bardziej nawiedzona ode mnie.
    6. JEZUS pisze się z dużej litery,taka moja drobna uwaga🙂
    7. Anonsujesz założenie nowego bloga,ale dlaczego w komentarzu do mnie?
    Zakładaj go sobie z Bogiem! Zrób coś jednak z tymi fałszywymi wizjami ,a mówię to na poważnie.

    8. Chciałam wyjaśnić,że wytknęłam Ci ten marketing o „prezenty” , co uczynił wczoraj za Ciebie i z Twoim przyzwoleniem Ktoś. Nie mam nic do Twojej działalności prozdrowotnej .

    9. Wiem,ze masz wiadomości o mojej sytuacji osobistej, od pewnej osoby tu na blogu i wykorzystujesz je niemiłosiernie, bez zlituj sie ….dobrze sie widać z tym czujesz ,co? I ta osoba też.?

    Życzę Ci wszystkiego najlepszego i tego co Ty mi życzysz🙂

    • zuza pisze:

      Michaelo, skończ ten jad, bo to już stało się nudne,na wszystkich napadasz i obrażasz, każdego z osobna. Nie rób z siebie więcej pośmiechowiska, jesteś żałosna.

      • Michaela pisze:

        Ozyrys ,zrzuć tę maskę i zamieć ją pod dywan razem z obsesyjnym jadem.:)
        UWAGA ,UWAGA OZYRYS ( tu występuje jako mężczyzna) iżegna klona „‚Zuzę”
        ponieważ jest to osoba dysocjacyjna, A niech tam ,znowu dałam sie sprowokować, Fajna pioseka w nagrodę za aktorswo Ozyrys , hi,hi,hi🙂

        • zuza pisze:

          Michaelo pogadaj z Dawidem, żeby przeprowadził nad tobą egzorcyzmy, jesteś opętana od stóp do głowy.

          • Michaela pisze:

            :] :] 😉

          • Michaela pisze:

            Mylisz się , jestem od głowy do stóp w promieniach JEZUSA MIŁOSIERNEGO !

            A was , ale to porządnie niech KTOŚ wyegzocyzmuje żelazną różgą , o której często tu wspominał : ) 🙂 🙂

        • margo0307 pisze:

          Michaelo, wspaniała piosneczka i bardzo na czasie😀
          Serdeczne Po Zdrówka 😀

          * * *
          Ozyrys pisze: „…przyszedł mi do głowy pomysł założenia stronki takiej jak ta…”

          Ozyrysku świetny pomysł 😀 Oby szybciej…. Będę Ci kibicować😉

  49. Uprzejmie informuję zainteresowanych, że tym przepowiedzianym Mężem Opatrznościowym „Czterdzieści i Cztery” jestem ja, Cunrad44 Czterdzieści i Cztery.
    W różnych miejscach są dostępne wieści na mój temat, np.:
    http://van-antichristos44.blogspot.ch/2013/11/rnf-teoria-chaosu-2013-11-08-cunrad44.html

    Jestem tym przepowiadanym w wielu religiach Spasem, Spasitelem, Zbawicielem, Buddha Maitreya Bodhisattva, AntiChristem itd itp.
    Dlatego wzywam wszystkich ludzi dobrej woli do udzielenia mi poparcia i wsparcia, abyśmy mogli przeprowadzić te niezbędne, konieczne zmiany na lepsze w naszej zagrożonej cywilizacji, zmierzającej ku katastrofie…

    Przekazuj wielu ludziom tę dobrą nowinę o moim nadejściu!
    Pozdrawiam i zapraszam!

    Cunrad44 Czterdzieści i Cztery

  50. siola pisze:

    a imie jego jest 666 imieniny 3 imiona laurenty wawrzyniec Klaudiusz etruski klau diusz dzis kradzenie dusz oznaka cesarzy rzymskich wieniec laurowy nie mowie ze mam racje ale jest najprostrze co do 4 4 no to juz slowianie pomslcie jak zwalo sie poslanie krolewskie w dawnych czasach stara pisownia

  51. Dawid56 pisze:

    Free to jest wytłumaczone dlaczego tak mówił.Wiele razy te urywki z Ewangelii budzą największe kontrowersje.Chodzi po prostu o to że jeśli chcesz iść za nim jako uczeń musisz zostawić wszystko ba nawet odejść od żony. Być moze dzisiaj byłyby inne wymagania😉 Myślę że dzisiaj uczniami mogłyby być tez kobiety – nic nie stoi na przeszkodzie

    • margo0307 pisze:

      „..Chodzi po prostu o to, że jeśli chcesz iść za nim jako uczeń musisz zostawić wszystko..”

      Tak sobie czytam te Wasze – bardzo zresztą ciekawe 😉 – poglądy wyrażane tu na forum…, zastanawia mnie jednak…, dlaczego tak zaciekle się nieustannie spieracie… ?
      I właściwie to… o co ?
      Każdy interpretuje słowa Jezusa na swój własny, niepowtarzalny sposób, ponieważ tak właśnie – a nie inaczej – je rozumie…😉
      I tak powinno pozostać🙂 Każdy z nas tworzy swój własny świat, w którym się czuje najlepiej, i który najlepiej i najefektywniej pozwala mu się wznosić na wyższe poziomy poznania…
      Nikt z nas nie wcielił się w dane ciało, w danym czasie i w danym nam miejscu przez przypadek…😉

      To, co rozumieliśmy – jak nam się zdawało – 10 czy 15 lat temu, obecnie straciło na wartości – sami przyznacie😉 i teraz myślimy i rozumiemy zupełnie inaczej…, ponieważ przez te 10 czy 15 (umownych) lat wiele się zmieniło…, m.in. nasze rozumienie…, poglądy, zapatrywania, odczucia…, etc..

      Przekaz Jezusa został dany.
      I choć „czarna księga” zawiera w sobie wiele manipulacji i celowych przekłamań, nie ulega wątpliwości fakt, że miliony ludzi na całym świecie czytając ją, wyławiają z niej zdania i przesłania – można by powiedzieć – przeznaczone tylko dla nich😉 , które to przesłania zmieniają diametralnie ” w tą – czy inną stronę” – ich poglądy…

      Tak więc… Jak ów przekaz zostanie odebrany – zależy tylko i wyłącznie od odbiorcy…😉

      Mnie na ten przykład, bardzo przypadło do gustu takie wytłumaczenie dot. wcielenia Jezusa, zaczerpnięte z „Księgi Urantii” :

      „…Jeszua ben Józef, żydowskie dziecko, było poczęte i zrodzone dla świata tak jak wszystkie inne dzieci przed nim i po nim, z tym wyjątkiem, że to właśnie dziecko było wcieleniem Michała z Nebadonu, Boskiego Syna z Raju i stwórcy całego tego wszechświata lokalnego rzeczy i istot.
      I ta tajemnica, wcielenia Bóstwa w ludzką formę Jezusa, skądinąd naturalnie pochodzącą z tego świata, pozostanie na zawsze nierozwiązana.
      Nawet w wieczności, nigdy nie poznacie metody wcielenia Stwórcy w formę i na podobieństwo istot przez niego stworzonych.
      To jest tajemnica Sonaringtonu a takie tajemnice znają jedynie ci Boscy Synowie, którzy przeszli doświadczenie obdarzeniowe…”

      • Mezamir pisze:

        Każdy interpretuje słowa Jezusa na swój własny, niepowtarzalny sposób”- Ooooo widzisz,czyli jednak się wydało że co chrześcijanin to obyczaj😀

        Interpretować po swojemu to sobie mogą heretycy😉
        owieczka ma słuchać pana a nie…”filozować” i robić sobie jakieś WŁASNE
        interpretacje.
        Nieomylni są tylko papieże(nawet wtedy gdy Ziemia była płaska)
        to oni podają jedyne słuszne rozumienie i interpretacje
        i albo się owieczka zgadza ,wierzy i wyznaje
        albo jest czarną owieczką,masońsko-heretyck-satanistyczno-blabla bla-coś tam coś tam🙂

        Krótko mówiąc,każdy kto sobie rozumie Biblie po swojemu
        nie jest chrześcijaninem,warto sobie to uświadomić i nie okłamywać samych siebie.
        Nie po to kościół napisał Biblię,żeby teraz owieczki siały ferment intelektualny

        • Dawid56 pisze:

          To może jednak Mezamirze jesteśmy heretykami?.Interpretuje Pismo Święte rzeczywiście po swojemu, tak jak mądrze Margo napisała🙂

          • MAMA TIKA pisze:

            „To może jednak Mezamirze jesteśmy heretykami?”

            Tak Dawidzie. I wspaniali są dla mnie tacy „heretycy”, co szanują wiarę (przekonania religijne) innych lub „duchowe ścieżki” innych, pozwalając im wierzyć w to, co inni dla siebie wybrali.😀


            „There’s nothing you can do that can’t be done.
            Nothing you can sing that can’t be sung.
            Nothing you can say but you can learn how to play the game.
            It’s easy.

            Nothing you can make that can’t be made.
            No one you can save that can’t be saved.
            Nothing you can do but you can learn how to be you in time.

            Nothing you can know that isn’t known,
            nothing you can see that isn’t shown,
            nowhere you can be that isn’t where you’re meant to be,
            it’s easy.
            It’s easy.”

            „Miłość, Miłość, Miłość….
            Nie ma niczego, co możesz zrobić, [a] co nie może być zrobione,
            niczego, co możesz zaśpiewać,[a] co nie może być zaśpiewane,
            niczego, co możesz powiedzieć …
            Ale możesz się nauczyć, jak grać w tę grę, to łatwe.

            Niczego, co możesz wykonać, co nie może być wykonane,
            nikogo, kogo możesz zbawić, kto nie może być zbawiony,
            niczego, co możesz zrobić…
            Ale możesz się nauczyć, jak w porę być sobą, to łatwe

            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość, miłość
            Miłość to wszystko, czego potrzebujesz

            Miłość, Miłość, Miłość…

            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość, miłość
            Miłość to wszystko, czego potrzebujesz

            Niczego, co możesz wiedzieć, co nie jest wiadome,
            niczego, co możesz zobaczyć,co nie jest pokazane,
            żadnego miejsca, w którym możesz być, gdzie nie jest ci przeznaczone być, to łatwe

            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość
            Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość, miłość
            Miłość to wszystko, czego potrzebujesz
            ….

            Ależ taaak!

            ;-D

          • Mezamir pisze:

          • MAMA TIKA pisze:

            A o co chodzi w tej piosnce, co ją wkleiłeś Mezamirze?

        • MAMA TIKA pisze:

          „Krótko mówiąc,każdy kto sobie rozumie Biblie po swojemu
          nie jest chrześcijaninem,warto sobie to uświadomić i nie okłamywać samych siebie.”

          Raczej nie jest katolikiem – chyba.😉 Bo chrześcijaninem może być interpretując Biblię po swojemu😉

          • Mezamir pisze:

            Raczej nie jest katolikiem – chyba.😉
            Bo chrześcijaninem może być interpretując Biblię po swojemu😉 ”
            – …HEREZJA! tfu tfutfutfutfu ;D

      • MAMA TIKA pisze:

        Margo0307:

        „Każdy z nas tworzy swój własny świat, w którym się czuje najlepiej, i który najlepiej i najefektywniej pozwala mu się wznosić na wyższe poziomy poznania…
        Nikt z nas nie wcielił się w dane ciało, w danym czasie i w danym nam miejscu przez przypadek… ;)”

        Ostatnio, dzięki Mezamirowi, odkryłam, że moje doświadczenie jest bardzo bliskie Dzogdzen… „Dzogczen nie powinno rozpatrywać się jako religię, i [nie istnieje po to], by namawiać kogokolwiek by uwierzył w cokolwiek. Wręcz przeciwnie, on nakierowuje, by każdy indywidualnie widział siebie i rozpoznał swój rzeczywisty stan”

        „Ciekawostki”:
        „Źródłem nauk dzogczen jest „pierwotny budda” Samantabhadra, a pierwszym mistrzem historycznej linii przekazu był Garab Dordże z krainy Oddijana, który otrzymał nauki m.in. od buddy Wadżrasattwy na sposób przekazu umysłu istot oświeconych.

        „(…) inne nauki mistrzowie otrzymali, w różnych historycznych okresach, bezpośrednio w Czystych Wizjach (Dag Nang) od Bóstw lub Guru, podczas doświadczeń lub przejrzystych snów.”🙂

        „To, co rozumieliśmy – jak nam się zdawało – 10 czy 15 lat temu, obecnie straciło na wartości – sami przyznacie😉 i teraz myślimy i rozumiemy zupełnie inaczej…, ponieważ przez te 10 czy 15 (umownych) lat wiele się zmieniło…, m.in. nasze rozumienie…, poglądy, zapatrywania, odczucia…, etc..”

        Oj, bardzo, bardzo.

        „miliony ludzi na całym świecie czytając ją, wyławiają z niej zdania i przesłania – można by powiedzieć – przeznaczone tylko dla nich😉 , które to przesłania zmieniają diametralnie ” w tą – czy inną stronę” – ich poglądy…

        Tak więc… Jak ów przekaz zostanie odebrany – zależy tylko i wyłącznie od odbiorcy… ;)”

        Dokładnie🙂 A właśnie przed chwilą napisałam do Mezamira:
        (…) z odpowiednich dla Ciebie autorytetów bierzesz te fragmenty wypowiedzi, które potwierdzają Twoje z przekonania😉 (…)

  52. margo0307 pisze:

    „…Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość…” – i to by było na tyle – chciałoby się powiedzieć – w kwestii naszych potrzeb 😀
    Ale…, właściwie to…, co to takiego jest ta Miłość ?
    Czy wszyscy jednakowo interpretujemy znaczenie tego określenia ?
    Ciekawi mnie – jak Wy – Kochani Forumowicze – rozumiecie Miłość ? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s