Dalajlama wezwal aby się przygotować na spotkanie z obcymi

Zaproszony na Uniwersytet w Portland tybetański przywódca wygłosił przemówienie, w którym opowiadał na temat wszechświata i miejsca w nim człowieka. Ku zaskoczeniu słuchaczy cześć jego wypowiedzi dotyczyła istot pozaziemskich.

Zwykle tematyka taka nie gości na oficjalnych spotkaniach, dlatego to, co mówił Dalajlama jest co najmniej zaskakujące. Stwierdził on, że wielkie spotkanie z pozaziemska cywilizacją nie jest daleko. Lama zachęcał studentów, aby przygotowali się do tego momentu.
„Wkrótce będziemy podejmowali gości z innej galaktyki. Są to takie same osoby. Może mają nieco inny wygląd, ale w rzeczywistości są tacy jak my. To są czujące istoty. Musimy zrozumieć, że obcy są istotami, które czują w taki sam sposób jak my, nawet jeśli różnią się wyglądem” – powiedział Dalajlama

To interesujące, że Dalajlama zakłada, iż istoty te są jednocześnie różne od nas i tak podobne. Można podejrzewać, że obcy, gdy już się pojawią, będą na tyle różni od nas, że mogą nawet budzić odrazę. Gdyby doszło do pierwszego kontaktu nic już nie będzie takie jak dawniej. Bez wątpienia dzień ten zostanie zapamiętany, jako data graniczna dla ludzkości, która już zawsze będzie wyznaczała czas przed i po jego wystąpieniu.

Spotkanie z przedstawicielami obcej cywilizacji może zmienić wszystko. Realny byłby zarówno scenariusz zakładający wielki rozwój naszego społeczeństwa osiągnięty dzięki technologii obcych, jak i tragiczne zniewolenie i podbój całej planety. Na szczęście nikt nie wie na razie, kiedy może dojść do pierwszego kontaktu, ale pozostaje mieć nadzieje, że ludzkość będzie na to gotowa.
Źródło:http://innemedium.pl/wideo/dalajlama-wezwal-aby-sie-przygotowac-spotkanie-obcymi

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Kosmos, Transformacja 2012. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

146 odpowiedzi na „Dalajlama wezwal aby się przygotować na spotkanie z obcymi

  1. Ktoś pisze:

    Ważne komentarze :

    „ale lemingoza się rzerzy na forum … ło matko przenajświętsza…

    posłuchajcie baranki bo nie będę powtarzał – kiedy w 1945 roku Słowianie doszli do Berlina zamknąć temat III Rzeszy i udusić Adolfa Hitlera to znaleźli w ruinach przy kancelarii III Rzeszy ciała kilkuset mnichów buddyjskich – takich samych tybetańczyków jak dalaj lama – nie wiadomo co oni tam u Adolfa robili bo kiedy już było za pięć dwunasta uruchomili swój mechanizm do samozapłonu który ma każdy mnich z Tybetu🙂 i popełnili samobójstwo. tak ze nie wiadomo co za woodoo oni tam sobie odprawiali… może po prostu uczyli Hitlera i esesmanów kung fu albo ciosów wibrującej ręki, nie wiadomo dokładnie, ale wiadomo jedno – CI (moderowano) TRZYMALI PRZECIWKO NAM, trzymall z Hiterem!

    nie bójcie się lemingi ci tybetańscy mnisi na pewno nie medytowali wówczas nad problemem „praw człowieka” w okupowanej Polsce… o nie!

    minęło trochę czasu i…?

    i karma im (moderowano) ot co ich spotkało. (moderowano) nosa w nie swoje sprawy no i prsze bardzo teraz oni są okupowani tak samo jak wtedy Polska i teraz to oni mają czas przemyśleć swoje błędy i pomedytować nad nimi

    CO KUŹWA NAS OBCHODZA PROBLEMY TYBETU ALBO TEGO (MODEROWANO) DALAJ LAMY?

    he he he no i ciekawe czy teraz, kiedy oczka się otworzyły dalej będzie jakiś baran się na dalaj lamą użalał🙂

    Co oni tam robili? Hmm pewnie tajemnica tak jak to iż dalaj lamę wychowywali naziści bo są zachowane jego zdjęcia z jego młodości jak się wychowywał w Berlinie w ideologii … poszanowania tych od których buddyzm pochodzi.

    (http://innemedium.pl/wideo/dalajlama-wezwal-aby-sie-przygotowac-spotkanie-obcymi#comment-61815)

    • Ktoś pisze:

      Po drugie non stop odbywa się straszenie ISONem, czy to sama kometa czy to jej pozostałosciami czy śmieciami z a nią lecącymi.

      Ale to wszystko to kłamstwa, można sobie znaleźć dane z NASA iż obecnie tor komety (jej resztek) przebiega daleko od Ziemii iz nie ma szansy by jej resztki spadały na Ziemię jak i nie ma szansy by Ziemia teraz przecinałą ślad komety z czasów jej dolotu do Słońca bo sama kometa weszła do naszego Układu Słonecznego pod kątem ponad 30* w stosunku do ekliptyki więc nawet jak jakiś pył za nią leciał to jest WYSOKO, WYSOKO NAD NAMI.

      To co spada ma dwa tłumaczenia – jedno cyniczno klasyczne to rakiet jakie sa uzywane do przyskania ziemii CHEMTRALsami. Ponieważ spadają i efektownie płona to lemingom wciska się bajeczkę o „meteorytach z ISONa jakie zrobia na ziemii Sąd Boży”.

      Drugie tłumaczenie jest związane z „ogłoszeniem Ragnaroku”, nie zawsze to co się „świeci” musi byc kamieniem. Być może nad nami prowadzona jest wojna w bliskim kosmosie i te wszystkie „firebale” jakie są wmawiane ludziom iż są „szczatkami ISONa” to spadające NOLe. Wystarczy pobawić się w obserwację spektrum świetlnego ych „meteorytów” by zauwazyć iz coś jest nie tak z teorią „kamulcową”. Ale ponieważ Lmingoza ma siedzieć pod TV i żreć GMO wchaniając najnowsze porcje indokrynacji nazistowsko-żydowskiej to sie klepie jej bajeczke „o ISONowym pyle” jaki właśnie przecinamy mimo iż wedle starych schematów trajektorii lotu ISONa jest on „nad Ziemią ” oddalony o dziesiątki milionów kilometrów.

    • Ktoś pisze:

      I ostatni „dziwoląg”:

      Irańska agencja prasowa informuje, że USA jest pod kontrolą kosmitów o nazistowskim rodowodzie

      Oficjalna irańska agencja informacyjna przytacza opis części nieujawnionych dotychczas materiałów ze słynnego przecieku byłego pracownika NSA, Edwarda Snowdena. Jak twierdzą Persowie, stworzenie systemu elektronicznej inwigilacji jest tylko jednym z oblicz planu. Dokumenty Snowdena mają być dowodem na to, że oprócz oficjalnego rządu w USA istnieje rząd cieni, którym zarządzają przedstawiciele Obcych.

      Brzmi to jak scenariusz kolejnego hollywoodzkiego filmu, ale tego typu przekaz pojawił się na oficjalnej stronie agencji FARS. Dziennikarze powołują się na źródła w rosyjskim FSB. Dokumenty potwierdzają szokujące powiązanie między USA-Obcymi-Nazistami. Podobno rasa obcych, o której wspominał też kanadyjski minister Heller, jest w stałym kontakcie z rządem amerykańskim, a poprzednio była w kontakcie z rządem niemieckim za czasów panowania narodowego socjalizmu.”

      (http://innemedium.pl/wideo/iranska-agencja-prasowa-informuje-ze-usa-jest-pod-kontrola-kosmitow-o-nazistowskim-rodowodzie)

      • Ktoś pisze:

        Światowe media obecnie „zapoznają” judeogejopedalską lemingoze telewizyjną iż „możliwe iz niedługo dojdzie do kontaktu”. Takie nieoczekiwane „zapoznawanie” ma sens w obliczu jeszcze jednej nie ujawnianej pro nazistowsko-semickiej-lemingozie przesłance.

        Jeśli to co się określa Hercobulus doleciało by do Ziemii i by nastapił klasyczny spotykany w filmach S-F desant przybyszy na Ziemię to ci kosmici okupujący wespół z nazistami od tory Ziemię zmuszeni byli by w trakcie prowadzonych działań wojennych na planecie do ujawnienia się. By to ujawnienie wymuszone okolicznościami nie spowodowało przestrachy wszelkiego nazistowskiego mięsa armatniego uzywanego przez demony do walki ze Stwórcą to teraz sa podawane tanie newsy „jak ten od dalaj lamy” by oswajać mieso armatnie do kontaktu „służbowego” ze swoimi panami właścicielami.

        A to co podaje dalaj lama jako ich „wygląd” pasuje do „wysoki biały” z rewelacji Snowdena.

        Też zapewne „przypadkowo”.

    • Mezamir pisze:

      Największym minusem internetu jest to
      że mają do niego dostęp kompletni idioci i lunatycy.

      „nie wiadomo co oni tam u Adolfa robili ”

      Nie wiadomo co więc ‚wiadomo’ że:

      „popełnili samobójstwo.CI (moderowano) TRZYMALI PRZECIWKO NAM, trzymall z Hiterem!”

      • Ktoś pisze:

        Ta, zdjęcia małego dalajlamy w towarzystwie wysokich szych z NSDAP (żydów) to też pewnie „przypadek” jak i to iz „wychowywał go gestapowiec z jakim do dziś się przyjaźni (choć może już i nie bo się tamtemu już zmarło).

        Jaki ten świat jest wredny, nie?

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „…Jaki ten świat jest wredny, nie? ”

          Moim zdaniem – to nie świat jest wredny…
          Świat, w którym możemy doświadczać – jest piękny i wszystko co w sobie zawiera jest piękne 😀
          To głupota, której pozwalamy zaistnieć jest … hmm… wredna😉
          Ale i na to jest rada – Teresa to zauważyła i zaakcentowała:
          „..Co możesz zrobić już teraz…
          wybaczanie…,
          dobrych relacji pielęgnowanie…
          siebie tak jak chciałbyś by inni traktowali traktowanie…”

        • Mezamir pisze:

          Ta, zdjęcia małego dalajlamy w towarzystwie wysokich szych z NSDAP (żydów) to też pewnie “przypadek”

          Mały dalajlama miał dużo do gadania gdy mu robili zdjęcia w dzieciństwie,eh.

          • Mezamir pisze:

            Wielu wysokich rangą członków reżimu nazistowskiego, włącznie z Hitlerem, a zwłaszcza Himmler i Hess, wyznawało skomplikowane poglądy okultystyczne.

            “Adolf Hitler w gazetach niemieckich od 1933 do 1945 uważany i sławiony był jako Mesjasz i Nowy Chrystus, Wybawiciel Ludzkości.

            Nawet w Polsce do września 1939 taki Wyszyński jak i młody Wojtyła czcili Adolfa Hitlera jako zbawcę i mesjasza Europy. Jaka wiara, taki mesjasz. Teraz mało kto pamięta, że Wyszyński posłał prawie 1300 polek i polaków do hitlerowskich pieców w obozach koncentracyjnych. I za to go PRL chciało zamknąć, zupełnie słusznie, bo zdradzał tajemnice spowiadających się partyzantów prosto do gestapo.

            Nic o okultyzmie nie było w tamtych czasach, nawet w plotkach.
            Zarzut okultyzmu wobec reżimu Hitlera ma odwrócić uwagę od jego wyjątkowo pobożnej katolickości maryjnej.

            Spośród wyznań chrześcijańskich niekatolickich katolik Adolf Hitler faworyzował protestantyzm, który jest najbardziej otwarty na reinterpretację. W odróżnieniu od przypisywanych nazistom po II wojnie światowej tendencji nie skłaniał się ku wierzeniom ezoterycznym, neopogaństwu i okultyzmowi. Wyśmiał je w “Mein Kampf” (str. 282). Wyrażał uznanie dla islamskiej tradycji militarnej, ale tylko w jej sensie organizacji wojskowej. W prywatnej rozmowie z osobą zaufaną miał wyrazić opinię: “Religia mahometańska pasowałaby do nas dużo bardziej niż chrześcijaństwo. Dlaczego musiało to być chrześcijaństwo z jego potulnością i słabością…”.

            Adolf Hitler jest współautorem szowinistycznego i rasistowskiego programu hegemonii niemieckiej
            w Europie, znanego powszechnie pod tytułem: “Mein Kampf”.
            Napisał ów program razem z ojcem Staempfle .

            Klerykalni faszyści i hitlerowcy dzisiejsi ‘nazi fasci’ ukrywają swój katolicyzm i oddanie papieżowi, a potem wygadują takie inkwizycyjno katolickie kłamstwa goebelsowskie, jakoby Hitler był okultystą, podczas gdy Hitler był wyznawcą Maryji Panny, jak każdy Krzyżak i katolicki różaniec odmawiał razem z Ewą Braun, także gorliwą i fanatyczną katoliczką maryjną

            Okultystów/mistyków to hitlerowski reżim w komorach gazowych mordował, tak się nimi interesował.
            Kilkanaście tysięcy okultystów/mistyków niemieckich i teozofów hitlerowski
            reżim faszystów nazioli papieskich wymordował!
            Tacy kłamcy jak z katolickich kurii i seminariów duchownych to zwykłe pijani winem mszalnym, ordynarni zakłamańcy bez śladów kultury, bo kultura opiera się na prawdzie i faktach.

            Adolf Hitler był w czasie swojego życia uważany w Niemczech za Mesjasza, Zbawiciela Narodu Niemieckiego!

            Hitler nie fascynował się ezoteryką, okultyzmem ani masonerią. Jego bezpieka inwigilowała ezoteryków i okultystów oraz masonów, żeby ich wymordować w obozach koncentracyjnych, ostatecznie zlikwidować, podobnie jak Żydów czy Polaków.
            Z polecenia Watykanu i katolickiego papieża oczywiście, za milczącą zgodą protestanckich wspólników luterskich. A Zakon Niemiecki, to inaczej Zakon Krzyżacki NMP
            do którego należało całe dowództwo gestapo i SS.

            Adolf Hitler był gorliwym katolikiem, prawicowym, fanatycznym katolikiem, obłaskawiał lub terroryzował protestantów aby służyli jego papieskiemu reżimowi nazistowskiemu czyli faszyzmowi narodowo-socjalistycznemu.​
            A Ewą Braun łączyło Adolfa Hitlera codzienne odmawianie ‘Zdrowaś Maryja’ na różańcu po niemiecku.
            Hitler działał jako polityk podporządkowany Watykanowi na zlecenie papieży watykańskich, pod rygorem konkordatu. Faktów tych nie należy zakłamywać, nie wprowadzać dzieci szkolnych w błąd.

            Mój ojciec był w łagrze katolickiego zbrodniarza narodowo-socjalistycznego
            papisty i zwolennika różańcowego Zdrowaś Maryja, Adolfa Hitlera.
            W Berlinie był i oglądał na własne oczy jak papież błogosławił oddziały gestapo udające się do Polski
            celem likwidacji narodu Polskiego.

            W przeszłości do wody dodawano związki fluoru w hitlerowskich obozach jenieckich i koncentracyjnych aby zmniejszyć opór więźniów. Można założyć, że hitlerowcy raczej nie dbali o jakość zębów więzionych. Fluorek sodu dodaje się do 25% środków przeciwbólowych. W czasie II wojny światowej IG Farben opracował plany fluoryzacji ludności terenów okupowanych, gdyż stwierdzono, że fluor powoduje niewielkie uszkodzenia pewnych regionów mózgu. Uszkodzenia te powodują, że ludzie przestają bronić swojej wolności i są bardziej posłuszni, bezwolni i strachliwi wobec władz. Nie jest więc dziwne, że hitlerowcy stosowali tę chemiczną kontrolę umysłu czyniąc ludzi bezwolnymi i bezmyślnymi. Nazistowskie badania medyczne były kontynuowane przez armię amerykańską, a celem było uzyskanie możliwości obezwładnienia całych państw za pomocą chemii.

            Tyle wypada wiedzieć i nie mieszać Zakonu Krzyżackiego służącego dowodzenia wyższości kultury germańskiej nad innymi z organizacjami okultystycznymi czy ezoteryką, szczególnie wschodnią.

            Niezależny Instytut Historyczny

            Adolf był katolikiem i umarł jako katolik
            nigdy nie złożył aktu apostazji i nigdy nie został oficjalnie ekskomunikowany.
            Widocznie nie było takiej potrzeby,nie był wystarczająco złym człowiekiem
            ale klątwy rzucane na Polskę i jej władców były konieczne
            ponieważ w porównaniu z Hitlerem,udział Polaków w powstaniu to o wiele większe zło.

          • Ktoś pisze:

            Hitler był żydem, Main Kampf to streszczenie żydowskiego judaizmu a ty non stop wyjeżdzasz z mini judaizmem zwanym katoobłudą? Kryjesz starszego brata w banderyźmie? Płacą ci za to?

            Jest różnica między kontaktami kulturalnymi, kontaktami religijnymi, kontaktami politycznymi a wspólnotą nazistowskich interesów Rasy Pacanów. A dalajlama nie jest tym za kogo próbuje uchodzić. Przeniknij maskę jak potrafisz.

          • Mezamir pisze:

            Dalajlama jest znany z twarzy imienia i nazwiska oraz dorobku intelektualnego.
            Przedstaw się,pokaż twarz,bo atakować kogoś z ukrycia to każdy potrafi,żeby to zrobić nie trzeba być kimś,wystarczy być nikim.

            Żeby wygadywać głupoty nie potrzeba wielkiej wiedzy
            każdy może powiedzieć co tylko chce na dowolny temat,to proste.
            Ale żeby powiedzieć coś mądrego potrzebna jest wiedza
            a to już nie jest takie łatwe.

          • Ktoś pisze:

            Nie przejmuj się Mario, dzis na łonecie był kolejny artykuł z serii „promujemy anglosaksoński nazizm” jak to podobnież Sikorski (ten jakiego angole zamordowali w sponsorowanej kraksie w Giblartarze) proponował jakiemuś parchowi z koronny brytyjskiej „stanowisko króla w Polsce”. Artykuł ten wraz z poprzednim odnośnie mieszka zbawiciela – wikinga jek kolejnym na drodze urabiania lokalnej lemingozy w złożenie hodłu bestii.

    • Mezamir pisze:

      Namo!
      Skłaniam się przed Tobą
      Szlachetny Panie wszystkich Rodzin Buddów
      Esencjo każdego schronienia!

      Gdybym nauczał w sposób doskonały, któżby tego słuchał – jestem poza różnicowaniem, nie mogę więc być przewodnikiem nawet sam dla siebie! Jednak, widzicie mnie na czystym poziomie i poprosiliście o nauki. Zatem nie sprawię wam zawodu i powiem kilka rzeczy, które przyjdą mi na myśl.

      Każdy sukces, duży czy mały, materialny lub duchowy wywodzi się z tego, iż nagromadziliście dużo zasługi. Dlatego, nie bagatelizujcie nawet najmniejszego pozytywnego działania. Po prostu wykonajcie je. Podobnie, nie bagatelizujcie nawet najmniejszych negatywnych działań; zwyczajnie, powstrzymujcie się od nich! Wysilcie się trochę, aby nagromadzić zasługę, róbcie prezenty, udzielajcie się charytatywnie. Starajcie się robić wszystko, co tylko przynosi pożytek innym. Podążajcie śladami mędrców i dokładnie obserwujcie to, co robicie. Nie stańcie się niewolnikami niesprawdzonych trendów. Bądźcie oszczędni w słowach. Zamiast tego zachowajcie rozwagę i obserwujcie sytuacje, ponieważ korzenie rozróżniania trzeba pielęgnować: chęć czynienia tego, co powinno być czynione i porzucenia tego, co powinno być porzucone.

      Nie krytykujcie ani nie szydźcie z mądrzejszych od siebie.

      Duddziom Rinpocze

      • Ktoś pisze:

        Skoro każdy ma w sobie „Nature Buddy” (Doskonałego Nauczyciela) to czemu uważasz iz słowa tego lamy są ważniejsze niż słowa kogokolwiek innego. Zaprzeczasz buddyjskości mojego Buddy (tego we mnie)?

        • Mezamir pisze:

          Różnica między nami a Rinpocz…jak jest liczba mnoga od Rinpocze?😀
          Rinpoczowie?
          Różnica między nami a liczbą mnogą od Rinpocze😀
          polega na tym,że oni urzeczywistnili nauki przekazywane nam
          a my ciągle musimy się przebijać przez swoje iluzje aby realizacje osiągnąć.

          • Mezamir pisze:

            Odrzućcie wszelkie poczucie zawistnej rywalizacji. Nie pogardzajcie głupcami, nie odwracajcie się od nich. Odrzućcie dumę i pychę.
            Wszystko ma swoje miejsce.
            Pamiętajcie, że jesteście na tym świecie dzięki dobroci waszych rodziców.
            Nie przynoście im zmartwień, spełniajcie ich życzenia. Tym, którzy na was polegają, okażcie uprzejmość i zainteresowanie wpajając im dobro i udzielając wskazówek jak gromadzić zasługę i unikać zła. Okażcie im cierpliwość i nie wpadajcie w złość widząc ich niedociągnięcia. Pamiętajcie, że nawet najdrobniejsza negatywna rzecz jest w stanie zniweczyć dobre warunki.

            Nie słuchajcie porad ludzi o zawężonych poglądach, nie ufajcie zbytnio nowemu, niesprawdzonemu towarzystwu.

            Przyjaźnie najlepiej zawierać ze szczerymi, inteligentnymi ludźmi, którzy są skromni i mają wyczucie taktu. Ci, którzy nie dbają o prawo przyczyny i skutku, kłamią, oszukują i kradną nie są dobrymi kompanami. Trzymajcie się od nich na dystans. Nie liczcie również na ludzi, którzy mówią miłe słówka, a za plecami obgadują.

            http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=316

          • Mezamir pisze:

            Uczeń nie jest mistrzowi do niczego potrzebny
            chyba że mistrz jest „mistrzem” i potrzebuje kółka adoracyjnego by paść własne ego.

            Mistrz nie potrzebuje uczniów,to uczniowie potrzebują mistrza🙂
            Mistrz już osiągnął realizację a uczniowie ciągle dążą do niej.
            Może im się uda samemu coś osiągnąć w tym życiu
            a może potrzebują miliona inkarnacji żeby samemu coś osiągnąć.

            Z mistrzem mają gwarancję że nie będą musieli błądzić
            a realizacje osiągną w życiu obecnym.

          • Mezamir pisze:

            Mieć naturę buddy to żaden wyczyn,każdy ma🙂
            Wyczynem jej odkrycie jej,a nie fantazji i wyobrażeń na jej temat.

          • Ktoś pisze:

            „że oni urzeczywistnili nauki przekazywane nam”

            – skąd to wiesz? Nie wiesz. a przyjmujesz na wiarę bo nie jesteś w stanie ich sprawdzić. I tak się odbywa to „sprawdzanie” z każdym medialnym autorytetem, wierzysz bo nie chcesz przed innymi wyjść na głupka poprzez kwestionowanie tego co stanowi ogólnie przyjęty (narzucony odgórnie) wzorzec.

        • Mezamir pisze:

          Jeśli uważasz że masz wiedzę i jesteś na poziomie zrealizowanych mistrzów
          czemu nie zdobędziesz tytułu Geshe lub Rinpocze?
          Przecież to proste,wystarczy mieć wiedzę na poziomie mistrzowskim🙂
          (z tego co piszesz wynika że ją masz)

          Będziesz mógł się podpisać Jan Kowalski Rinpocze
          albo Andrzej Nowak Geshe🙂
          Dzięki temu wytrącisz argument z rąk sceptyków🙂

          • Mezamir pisze:

            Mieć naturę buddy to żaden wyczyn,każdy ma🙂
            Wyczynem jest
            odkrycie jej.

            Nie żartuję,dlaczego miałbym?
            Zdobyć tytuł Rinpocze to żaden problem
            dla kogoś zrealizowanego na poziomie duchowym🙂

          • Mezamir pisze:

            Każdy sam jest dla siebie Nauczycielem”-Skąd o tym wiesz?
            Od mistrzów🙂

            Mistrz uczy Cię jak być swoim mistrzem
            a „mistrzowie” uczą jak tego uniknąć
            „Chodźcie za mną,słuchajcie mnie” itp

          • Mezamir pisze:

            „Jesteś swoim jedynym mistrzem, któż inny mógłby nim być…” Siakjamuni

            „Prawdziwy mistrz nigdy nie mówi “bądź taki jak ja” – Czogjal Namkhai Norbu

          • Ktoś pisze:

            „Zdobyć tytuł Rinpocze to żaden problem
            dla kogoś zrealizowanego na poziomie duchowym”

            Żeby zdobyć tytuł Riponcze nie potrzeba wcale samorealizacji a jedynie dobra pamięć. Dalej jest już łatwiej bo po którymś razie kupczenie naukami Nauczycieli, Patriarchów czy samych Buddów przychodzi całkowicie bez oporu. Nie sztuką jest powtarzać cudze Słowa dodając do nich własne czesto mylne interpretacje. Sztuką jest wypowiedzieć je Nowe tak by Niebo zatrzymało się na ich kontenplacji. ;p

  2. Teresa Pulsatilla pisze:

    Co możesz zrobić już teraz
    a później nieraz nieraz nieraz
    prawidłowe świadome oddychanie
    swojej historii odejść w przeszłość pozwalanie
    prawdy przyrody natury umiłowanie
    wdzięczności uprawianie
    siebie ani innych nie osądzanie
    wszystkiego co najlepsze oczekiwanie
    błędy popełnione wybaczanie
    o swoje ciało duszę i umysł zadbanie
    dobrych relacji pielęgnowanie
    odejść wszystkiemu co nie służy pozwalanie
    strachu i smutku odrzucanie
    siebie tak jak chciałbyś by inni traktowali traktowanie
    kochanie wszystkiego i wszystkich kochanie.

  3. Dawid56 pisze:

    Mezamir tu Ciebie popieram w 100%.Zadaj pytanie „Ktosiowi” co zrobił na rzecz Pokoju , bo jak na razie nie wiem komu on służy – może właśnie temu panu z Shambhali, który tańczy w CERNIE.A Dalaj Llama spotyka się ze wszystkimi.To prawda, on wie że jest ostatnim XIV Dalaj Lamą tak samo jak Franciszek jest owym Piotrem Rzymianinem.Jeśli wszystkie religie mają upaść to musi wydarzyć się coś naprawdę nadzwyczajnego.

    • Mezamir pisze:

      Dalajlama jest jak Słońce które świeci dla wszystkich
      i nie ocenia do kogo trafi więcej światła,kto jest lepszy a kto gorszy.

      • Ktoś pisze:

        Każdy dyktator jest słońcem dla bezmuzgów mających nadzieję na własny zamek i niewolników idących za jego ziluminowanym „wcieleniem”.

        • Mezamir pisze:

          Każdy dyktator jest słońcem dla bezmuzgów „-W ogóle nie zrozumiałeś przykładu.
          Chodzi o miłość bezwarunkową a nie o żadnych przywódców.

          Słońce nie myśli o tym gdzie ma świecić,po prostu świeci dla wszystkich.
          A to czy ktoś się chowa do cienia lub tworzy chmury
          nie jest winą Słońca.

          • Ktoś pisze:

            Równie dobrze można uważać Grodzką za Słońce. I jeden i drugie mają swoje „tematy” w jakich są obcykani i z jakich mogą prowadzić nauki dla swojego fanklubu.

            Czy poza polityczną prostytucją twój dalajlama coś zrobił wielkiego dla świata?

            Jego nawet nie stać by zapobiec samospaleniom buddyjskich mnichów, ba nawet takie ofiary to woda na młyn jego politykierskiej egzystencji. On ich potrzebbuje jak kłamczyński smoleńskich trupów.

            Wielu głupców pożąda mocy Czerwonej Kahiny, jedni próbują się wkupywać w „łaski” holokaustami Słowian, inni gwałceniem dzieci i zwierząt, inni krwawymi całopalnymi ofiarami z ludzi, inni usilną promocją żydowskiego banderyzmu jako „kultura Słowian”, …, inni gromadzeniem złota jakby za nie można było dostąpic raju. A jeszcze inni w swoim odjechaniu się uważają za niemalże namiestników Czerwonej Kahiny na ziemi tak jak papieże za „ziemskie RA”. Ale oni wszyscy są jak błazny poubierane w cudaczne szaty. Błazny z regularnością harmonogramu odgrywające sztukę dla wniebowziętych, zajaranych „szczęściem z dostąpienia audiencji” mas podobnych cudaków. Wszyscy oni w swoim chocholim tańcu porządania WŁADZY i MOCY zapomnieli o jednej ważnej rzeczy.

            Tylko „co to było”.

            A zresztą to na pewno było coś zupełnie nieważnego skoro wszelkie „słońca” ekumenicznej judeopedałowni tego swoje bałwanki nie nauczają. Ważniejsze jest przecież dzielenie się stołkami w świecie po przemianie jak „frajer zbawiciel” na nowo uporzadkuje świat dla rasy pacanów i ich wiernych śliniących się do kabały podnużków, taboretów, gómijagozjadów,… etc

            Bo o to w tym wszystkim chodzi, o ustawienie się we właściwym miejscu i pozycji jak się zacznie Nowa Era.
            W nowym tańcu bałwanów zazdroszczących sobie wzajemnie iz komuś (jak śmiano) więcej (Bogowie) dali.

            PS. Walka z watykanem to jak walka z cieniem, oni tylko kryją za swoją spódnicą prawdziwego wroga Słowiańszczyzny. Ale jak z nim „walczyć” jak on sponsoruje przecież bojowników podrzucając im tematy do wojowania.

    • Ktoś pisze:

      Śhiva nie pochodzi z szamba.

  4. Ktoś pisze:

    Dla „http://4gramm.blogspot.com/2013/12/banksterzy-w-czerwonej-kachinie.html”

    „Nie wolno dopuścić, aby broń leżąca w polskiej ziemi wpadła w ręce zachodnich służb.”

    Odnaleźć to najmniejszy problem. I to odnaleźć te właściwą.

    • Ktoś pisze:

      Zazdrość iż Bogowie żyja na terenach Słowian,

      Zazdrość iż Bogowie przekazują Słowianą swoją Wiedzę,

      Zazdrość iż Bogowie uczą Słowian Słow Mocy

      to podstawowe przyczyny tego konfliktu które do chwili obecnej w żaden sposób się nie zmieniły. Zmieniły się tylko kłamstwa jaki neożydzi je maskują w swej drodze ku piekłu z „pożadania” im nienależnego.

  5. Mezamir pisze:

    22:43 spotkanie z Raraszkiem i bardzo mądre słowa

  6. A58 pisze:

    Dla mnie wypowiedź Dalaj Lamy wpisuje się w ciąg informacji ,które czasem wyglądają na żarty.Tak było z wypowiedzią Miedwiediewa o kontrolowaniu obcych znajdujących się na Ziemi.Jakiś czas temu przywódca religijny Iranu ogłosił ,że należy spodziewać się powrotu Mahdiego wyzwoliciela.Ostatnio Prezydent Obama powołał na stanowisko doradcy Podestę.Podesta znany był jako szef sztabu P.Clintona i że jest zwolennikiem ujawnienia dokumentów na temat UFO.Jak potraktować fakt utajnienia danych uzyskanych z z satelity IRAS(jeszcze w latach osiemdziesiątych),który zbierał dane z kosmosu w pasmach promieniowania rentgenowskiego.Co takiego wykrył ten satelita?.Wspomnieć też należy wypowiedzi wysokich urzędników agencji amerykańskich.Janet Napolitano ,która na odchodnym powiedziała ,że spodziewają się totalnego cyber ataku i ,że należy się przygotować na niewyobrażalną katastrofę naturalną.Rzecznik NASA dał do zrozumienia pracownikom swojej agencji ,żeby zabezpieczali byt swoich rodzin.Znane są przygotowania FEMA .Gromadzenie zapasów żywności ,broni pojemników na ciała .Szkolenie wojsk ONZ w kierunku pacyfikacji tłumu.Umowy międzynarodowe min z Rosją o wzajemnej pomocy na wypadek dużych zamieszek (w razie potrzeby 16000 Rosjan pojedzie do USA).Wcześniej w Stanach Zjednoczonych zaobserwowano duże przemieszczanie się wojsk.Nagle Watykan w wypowiedziach swoich specjalistów od astronomii wspomina o możliwości istnienia życia poza Ziemią.Tak jakoś wbrew doktrynie.Zmiana papieża na takiego odbiegającego od normy.Czy to nie próba poprawienia wizerunku tej instytucji.Jest też całe mnóstwo źródeł historycznych zapowiadających zmiany na Ziemi.Praktycznie we wszystkich kulturach pojawia się wątek powrotu „bogów”.Święte pisma Dżinizmu określają nawet mniej więcej czas.To w okolicy roku dwutysięcznego.

    • Mezamir pisze:

      W wielu starożytnych tantrach jest mowa o tym że nauki z tych tantr są znane również w innych systemach planetarnych.
      W Wedach jest mowa o milionach różnych form życia,nie tylko tych znanych na Ziemi.

      To nie są jakieś wynalazki z wczoraj tylko starocie.
      Jednak dla większości ludzi to jest nowość bo nikt im nigdy o tym nie mówił.

      Watykan zawsze głosił to co trzeba było głosić byle nie stracić władzy.
      Najpierw Ziemia była płaska,potem już mogła być okrągła.
      Samochody były dziełem Szatana,teraz każdy ksiądz ma furę lepszą niż parafianie na których żeruje.

      Medycyna była grzechem,a dziś każdy kościółkowiec bierze antybiotyk gdy ma grypę
      nie mówi że bóg tak chciał,że to jego wola gdy chory umrze na powikłania lub wyzdrowieje.
      Leki już nie są złem,nie są wbrew naturze i bogu🙂 a były.

    • Ktoś pisze:

      Skoro jest aktor na scenie wygłaszający „kwestię” to są i kukiełki gotowe mu płacić za takie słowa.

      Zabawa w przemiane idzie nie o jakość „deklamacji” aktorów na scenie tylko to na jakie sztuki chodzą bałwanki przyciągane lajkami podobnych im stworków.

      Przebiegunowanie – z wiernopoddańczego na samodzielne, antyautorytarne.

      Myśle więc jestem. A nie „jestem jak się ślinię do cudzych „trocin” głoszonych ze sceny”.

  7. Mezamir pisze:

    Czogjal Namkhai Norbu wielokrotnie podkreślał że nauki Dzogczen
    ta część znana na Ziemi,jest tylko fragmentem całości.

    Pozostałe fragmenty są obecne w trzynastu innych systemach planetarnych.

    Dzogczen nie powstało wczoraj,jest znane od setek lat.
    Początkowo te nauki były ukryte w Lukhang (Pałac Bóstw Wodnych) światyni Nagów
    i strasznie kontrowersyjne
    chociaż niczego kontrowersyjnego w nich nie ma,poza faktem że oświecenie można osiągnąć za ich pomocą w obecnym życiu a nie na przestrzeni miliona wcieleń jak w przypadku sutr.

    „Ich długowieczność jest niezmierzona, gdyż dysponują nektarem nieśmiertelności- Amritą. Królowie nagów są strażnikami skarbów, zarówno materialnych w nieprzebranej ilości wypełniających ich pałace obfitością pereł, korali czy muszli, z mitycznym klejnotem spełniającym życzenia- Czintamani- na czele, jak i skarbów duchowych, w formie nauk oddanych im pod opiekę przez kolejnych buddów, które nagowie przechowują przez tysiąclecia.

    Głównych powodem konfliktu z Nagami jest zanieczyszczanie wody w jakikolwiek sposób oraz zabijanie istot zamieszkujących ten wymiar”.

    http://www.taraka.pl/bostwa_wezowe_naga_straznicy

  8. Mezamir pisze:

    Podstawowe choroby których ludzkość doświadcza z łaski Nagów😉
    (czyli dzięki własnej ignorancji) to HIV,wszelkie choroby skóry i nerwice.

    Ogólnie choroby emocjonalne i rak to główne narzędzie wychowawcze
    stosowane przez Nagów.

  9. Mezamir pisze:

    Fragment rozmowy w filmie H. Miyazakiego pt „Ponyo”:

    – Ile razy ostrzegałem cię przed ludźmi? Nie wolno ci tam wracać! (…)

    – Ponyo chce być człowiekiem!

    – Człowiekiem!? A co ty wiesz o ludziach? Okradają morze z życia.
    Sam kiedyś byłem człowiekiem. Ale wolałem poświęcić się dla Natury.

  10. Dawid56 pisze:

    Zobaczcie jaki „fajny” tekst o nas o „Mistyce Życia” ukazał się na blogu Pana Opolczyka.Super.Widać Pan Opolczyk nie rozróżnia Jezusa Chrystusa od Jahwe a to szkoda😦
    http://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/08/mistyka-zycia-czy-propaganda-jahwizmu/

    • a co sie dziwić, jak się was czasem czyta, to mimo pozytywnego charakteru cisną się myśli ”co za pokręcone ludzie”, tyle że mi się nie kojarzy z jakimś jahwe… ale co komu z kim się kojarzy to już różnie może bywać.
      ktoś robi za takiego czołowego wariata, reszta w miarę ok. oczywiście jak na moje ‚gusta’.
      bez urazy, piszę o wrażeniach.

      • zuzka pisze:

        „essenstiae omnis”, ja też tutaj czytam i mimo, że nie komentuję ale myślę i dochodzę do wniosku,że to właśnie Ktoś próbuje co niektórym otworzyć oczy na prawdę, a takie nazwanie jego czołowym wariatem jest typowym atakiem histerii. Przytoczę tutaj cytat.Konfucjusza ” Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść”.

        • Teresa Pulsatilla pisze:

          Myślenie nowe
          na niemyślenie wszystko gotowe
          można je wybrać
          można nim być
          można go doświadczyć
          a także nim żyć
          nowe myślenie nie jest skojarzeniowe
          tylko gotowe
          na brak dramatyzowania
          a także archiwizowania
          nie ma wzorców tam
          i żadnych sztywnych struktur mówię wam
          nie ma także wątpliwości
          które dopadają tak wielu gości
          odmieni wasze życie
          gdy odejdą wątpliwości będziesz czuł się znakomicie
          umysł odrzućcie
          i w otchłań nowego się rzućcie
          uruchomcie intuicję
          nie skazujcie jej na banicję
          bzdurne i nudne myśli starego
          przejdą w zaufanie do nowego
          nie myślcie i nie mówcie
          tylko poszerzajcie doświadczajcie i po prostu to róbcie.

        • Mezamir pisze:

          ” Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść”.

          Prawda to cokolwiek o czym zdecydujesz że nią jest😉
          Trzeba umieć odróżnić prawdę od poglądów i nie mylić jednego z drugim.

          • Jak uważacie za prawdę te gadki o żydach, chrześcijanach i kosmitach oraz kosmicznych broniach słowian to fajnie. A tym bardziej te pojazdy jak u opolczyka. to ma świadczyć o jakimś oświeconym? I już nawet nie chodzi mi o to czy to fakty, ale Prawda jest obiektywna a nie subiektywna.

          • Ktoś pisze:

            Poglądów czy wyuczonej indokrynacją demagogii?

            A wrcając do „dyskusji” o sprzedajlamie” to jest on wiernym ponóżkiem Albionu od dawna realizującym politykę NWO stamtad płynącą. To też jest „sekret poliszynela” tak jak cały lokaly żydoskopat już otwarcie obnoszący się z myckami i wyciśniętymi z nienawiści d Stwórcy z niej poglądami. Niestety o czym widać większość „oświetlonych w demoniźmie yahwe” na wskroś zapomniała to to iż droga do nieba wiedzie wyłącznie poprzez ręcę rodzimowierczych Słowian tak niszczonych przez tych nazisemickich złodziei naszej lokalnej kultury zwanej Buddyzmem Mahajany (bo stąd te nauki wyszły w świat). I niewystarczy by się tam dostać ani ich wymordowanie ani poprzebieranie się w ich ciuszki ani tym bardziej zajęcie ich ziemi. Ale głupole myślą iz tak oszukają Strażnika Bramy który z nich ma niezmiemską polewke. Przynajmniej do czasu jak mu się znudzi utrzymywać tę „cywilizację” (judeopedokrację) przy życiu.

            Chwilowo, po perturacjach z 12.12.12, świat żyje w podarowanym ( zwolnionym) czasie ale prawdziwa fala powróci wraz z całością wydazeń jakie zostały tę sztuczką odsunięte w czasie. I wtedy nagle w jednym „czasie” wszystko zacznie się dokonywac.

          • Teresa Pulsatilla pisze:

            Mezamirze prawdę od poglądów odróżnić umiesz
            naprawdę to rozumiesz
            prawda czy poglądy to co nam serwujesz
            przecież często tu pisujesz
            chcesz by inni się ujawnili
            pod imieniem i nazwiskiem to czynili
            a Ty pod nickiem swoja prawdę podajesz
            i co obiektywnym się stajesz
            czy gdy odnośniki podajesz
            to już wiarygodnym się stajesz
            przecież to Żydzia Mistyka
            tak o nas napisałes u opolczyka.

          • Ktoś pisze:

            ” essentiae omnis pisze:
            (Styczeń 17, 2014 o 10:46 )

            Jak uważacie za prawdę te gadki o ….. kosmicznych broniach słowian to fajnie. ”

            – ISON została nią zniszczona. Podobnie jak utrzymywane jest nią Słoneczko w uśpieniu. Ale cii bo to pewnie kolejna lokalna paranoja „pogrobowców poganizmu”.

          • Mezamir pisze:

            „Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach”.Terry Pratchett.

            „przecież to Żydzia Mistyka
            tak o nas napisałes u opolczyka.”

            Zwykła gra słów,skojarzenie,życie-żydzie🙂

            Jakby nie patrzeć,po tym jakich imion używasz mówiąc o boskości,można poznać czy jesteś żydem czy nie.
            Np po czym poznać buddystę?Po tym że mówi o umyśle buddy a nie jakimś kosmicznym chrystusowym coś tam :p

            Ja sądzę że ludzie sa po prostu duchowo uzależnieni od semickiej mitologii i symboliki
            Wybierają ją albo dlatego że niczego innego nie znają,albo dlatego że nie lubią brać odpowiedzialności za własne życie/żydzie😉 ,na siebie.
            Judeochrześcijanswo daje możliwość zrzucenia odpowiedzialności na pośrednika i bóstwo a większość ludzi lubi wygody więc…sama rozumiesz🙂

            Po co iść do sklepu i rozruszac kości,jesli można zamówić przez internet?
            Wygodnie ale kondycja i zdrowie coraz słabsze.
            Religie abrahamowe działają tak samo,są popularne poniewaz są wygodne ale na dłuższa metę niszczą kondycję(duchową) tworząc legiony ludzi niezdolnych do samodzielnego zycia.
            To jest niebezpieczne i dziwię się że tylu ludzi mówi o przebudzeniu o prawdzie a ciągle tkwią w dogmatactwach i cudzych(pustynnych) wymysłach.
            Co takiego wyjątkowego jest w synkretyzmie i eklektyzmie,ja nie wiem.

            Bo Jeszua mówił ładnie o miłości.
            Siakjamuni też,tylko nie był żydem,więc dlatego jest w Europie mniej popularny😀

          • Mezamir pisze:

            chcesz by inni się ujawnili
            pod imieniem i nazwiskiem to czynili
            a Ty pod nickiem swoja prawdę podajesz

            🙂 jest różnica zasadnicza.
            Ja nie głosze swoich poglądów jako prawd jedynych
            i nie atakuję Dalajlamy czy innych osób z ukrycia/anonimowo.
            Więc nie muszę ujawniac swoich danych.
            Jeśli ktoś atakuje i pluje na osoby znane,to niech się pod swoimi atakami i poglądami podpisze z imienia i nazwiska🙂 wtedy porównamy dorobek obu i ocenimy kto jest bardziej godny zaufania.

          • Ozyrys pisze:

            Bardzo trafnie Tereniu napisałaś do Mezamira ,
            https://nnka.wordpress.com/2014/01/14/httpinnemedium-plwideodalajlama-wezwal-aby-sie-przygotowac-spotkanie-obcymi/#comment-24843
            właśnie o tym myślałam ,że nawołuje Ktosia do ujawnienia się ,a sam pokatnie opluwa Mistykę za plecami.
            Wiele trafnych informacji n/t Nagów zamieścił obecnie Mezamir ,ale…po jak długim czasie ,kiedy już był zmuszony poszukać tych info,po tym jak pisaliśmy z Ktosiem,że jest różnica między wężem a żmiją .
            Kolejna sprawa ,nie trzeba mieć Mezamirze na wszystko dowodów w postaci papierka czy jakiejśc księgi .
            zacznij słuchać intuicji ,a nie dawaj sobie sterować Twoim radiotelegrafem ,czyli umysłem.
            jesteś wodzony przez różne nacje na pokuszenie .
            Pamiętaj prawda jest tylko w Sercu ,umysł nie należy do Ciebie ,tylko do tego kogo tam wpuścisz ,by kręcił gałkami.

            Następnie -DalajLama nie jest tym prawdziwym Dalaj Lamą .
            To ściema ,ale w sumie dobra ściema ,bowiem dzięki niemu prawdziwy Dalaj Lama może pracować w ciszy i w skupieniu.
            Do tak wysokich modłów potrzeba niewyobrażalnej ciszy i skupienia ,a tego nie da się osiągnąć ,gdy cały świat ma na niego zwrócone oczy,wszyscy go śledzą ,stosując przy okazji broń psychotroniczną .

          • Mezamir pisze:

            PS „Wiele trafnych informacji n/t Nagów zamieścił obecnie Mezamir ,ale…po jak długim czasie ,kiedy już był zmuszony poszukać tych info”

            Nie przesadzaj🙂
            Nikt mnie do niczego nie zmusił,podałem źródła z własnej ,nieprzymuszonej
            dobrej woli (chociaż wcale nie musiałem tego robić)
            tylko po to aby było jasne że nie głoszę czegoś co mi się przyśniło
            i teraz sobie to głoszę z nudów 🙂

          • Ktoś pisze:

            Ta, bo najczęściej „głosisz cudze miraże” myśląc iż jak będziesz jak katarynka je głosić to dostaniesz prezent od Króla Królów. Ale swoją szansę miałeś i ją skwapliwie zmarnowałeś więc na nastepną poczekassz kilkaset miliardów latek. ;D

        • Ktoś pisze:

          Spoko, „wyzywanie od wariatów” jest jedną z wielu obronnych sztuczek EGO broniącego się przed dostrzeżeniem iz każde „wydazenie” może mieć nie tylko tę oficjalną „wykładnię”. To takie „kto nie z nami ten wariat” tak popularne u schizofrenicznego estaliszmentu „murzyńskiego” opanowującego świat swoim obłąkaniem i noachickim (żydowskim) prawem dla gojostwa przy którym gestapowcy jawią się niemalże jako angielscy dżentelmeni.

          PS. thx.

  11. Ktoś pisze:

    „ISON doleciał” i na jakiś czas (do żydowskiego zamachu terrorystycznego w Soczi) zakończy się mainstreamowe straszenie lemingów „końcem swiata”.

    Radujcie się „dzieciaczki” ze „słowa swego pana” kongresmena. Bóg Mamon sypnie wam kolejną porcją zielonych, judaszowych papierków by byłpowód do „mordowania czy okradania swojego brata’.

    „Amerykański Senat poparł w nocy z czwartku na piątek ustawę budżetową na rok 2014, przewidującą wydatki państwa na 1,1 bln dolarów. Wcześniej projekt zatwierdziła Izba Reprezentantów. Teraz czeka na podpis prezydenta Baracka Obamy.”

    (http://biznes.onet.pl/amerykanski-senat-przyjal-budzet-na-2014-rok,18488,5598638,1,news-detal)

  12. Ktoś pisze:

    Iluminaci używają kobiety by niszczyć mężczyznę.

    Heteroseksualny związek dwojga ludzi na całym świecie oparty jest o wymianę energii między kobietą a mężczyzną. Mężczyźnii chcą władzy. Kobiety chcą miłości. Małżeństwo to jest wymiana tych dwóch czynników strzeżona pieczęcią seksualnej wyłączności.

    Jest takie powiedzenie że: “Za sukcesem każdego mężczyzny, stoi kobieta”.

    Kobiety potrafi wzmocnić mężczyznę.. Jak to robi? Przyjmując jego przywództwa. Stając się pierwszym oficerem kapitana statku. Mężczyzna jest dumny z kobiety, matki jego dzieci- kobieta jest dumna z sukcesów swego męża.

    Illuminati zorientowali się, że ten proces może działać w obie strony. Kobiety miast wzmacniać swojego “macho” mogą kwestionować jego męskość.. Przystąpiono do nauczania kobiet uzurpowania sobie atrybutów władzy mężczyzn wyprodukowano feministki. Illuminati podważyli istnienie tylko dwu płci oraz utworzono nową rasę mężczyzn niezdolnych do pełnienia wiodącej roli w rodzinie i podejmowania decyzji..

    Całość : http://3obieg.pl/iluminaci-uzywaja-kobiety-niszczyc-mezczyzne

    Ten sam efekt niszczenia energetyki ma obecnie usilnie promowana „miłość na geja”. O ile związek kobiety z mężczyzną nawet nieudany można energetycznie utratować (odstresować dążąc do samorównowagi) to po „seksie na geja” zniszczenia są zdecydowanie poważniejsze. I nie odnoszą się tylko do bolących …. pośladków.

    A to czemu się niszczy energetyke człowieka wynika w zasadzie z niszczenia jednego tzw „pewnych” sposobów uzyskiwania Zbawienia. Sposobu będącego kiedyś sacrum kultów fallicznych w których bynajmniej nie chodziło o „wesołe tryskanie ‚mleczkiem’ na wszelakie żywe wokoło” jak to się u „oświetlonych” przyjęło uważać za „must do it” (haremy, pedofilie, zoofilie i inne „wynalazki” żydów z tory czy talmudu).

  13. Teresa Pulsatilla pisze:

    O prawdzie kilka słów
    mów moje serce mów
    osoby na świeczniku
    klęczą przed kimś na klęczniku
    mówią co się im każe
    prawdę się przecież wymaże
    premierzy prezydenci
    ktoś zawsze nimi kręci
    chanelingi przywódcy duchowi
    może kogoś się złowi
    na słówka pięknie brzmiące
    negatywną energię wpajające
    ichnie programy kodujące
    starego porządku broniące
    a gdzie są wielcy ludzie
    bronią wolności w wielkim trudzie
    są anonimowi
    ale do wielkich czynów gotowi
    nigdzie o nich nie usłyszysz
    pracują dla dobra ludzkości w ciszy
    oni nie są na świeczniku
    nie klęczą przed nikim na klęczniku
    zmieniają siebie
    a innych gdy w potrzebie
    odnośnik moje serce
    nigdy nie jest w rozterce
    gdy tylko jego słucham
    cieszę się od ucha do ucha
    wiem kim jestem dokąd dążę
    na spotkanie Stwórcy zawsze zdążę
    oto prawdziwych kilka słów
    mów moje serce mów.

    • Ktoś pisze:

      Dramatycznie niewiarygodnym błedem ludzkości było przyzwolenie by królowie przestali walczyć wraz ze swoimi armiami i przyzwolenie im by w tym czasie gdy zwykli „Kowalscy” wykazywali się niepodwazalnym bohaterstwem by wraz z obibokami zwanymi doradcami, generalicją i innymi dupolizkami kryli sie po zamkach czy bunkrach. Jakby nadal mogli „smakować” widoku umierania to by i większości wojen nie było bo by ich :
      – wcześniej w potyczkach wybito kończąc bezpowrotnie kretynizmy typu Rasa Panów;
      – staliby się przykładnymi pacyfistami widząć na swojej gębie flaki rozszarpanego sznaprelem kuzyna jaki tuż przed chwilą krył się tuż obok.

      A tak ci którzy na wojnach najbardziej korzystają, ci którzy się za „sikanie strachem” po szafach obdażają medalami bo już nie mają przełozenia człowiek – istota żywa więc traktują żołnierzy jak i pracujące na utrzymanie armii społeczeństwa jak „połcie mięsa” do realizowania bierzącej dynastycznej polityki.

      Dlatego też jak się armie nie nauczą wojować zabijając tych jacy każą im wojować zawsze będzie jakiś operułkowany, ofiołkowany bawidamek jaki będzie chciał się z nudów pobawić żołnierzykami (180 cm wzrostu”) na jakimś polu bitwy z innymi okastrowanymi kuzynami ( z innych panstw) bo nie jest nauczony szacunku do ZYCIA w jego dowolnym przejawie.

  14. Ktoś pisze:

    Zostało nam 40 dni życia,/strong>
    (Fakt | Czwartek, 16 stycznia 2014)

    „Niedługo wszyscy zginiemy. Świat umrze razem z nami, a jego pusta, wypalona skorupa przez wieczność będzie straszyć w zimnej i niegościnnej otchłani kosmosu” – czytamy w Fakcie.

    Tak przynajmniej głosi przepowiednia Wikingów. Ragnarök, czyli koniec świata, ma nastąpić 22 lutego 2014 roku. Zostało nam zatem mniej niż 40 dni. Danielle Daglan, badaczka starych kultur z Norvik Viking Centre twierdzi, że wtedy znikną u ludzi wszelkie hamulce moralne, poddadzą się oni swoim najniższym instynktom.

    Badacze mitologii nordyckiej mówią, że Ragnarök, który dokładnie oznacza zmierzch bogów, będzie poprzedzony trzema przesłankami. Zanim pochłonie nas ciemność zostaniemy ostrzeżeni przez trzy zjawiska. Najpierw na świecie zanikną granice, potem ma nastąpić długa i sroga zima oraz trzy z kolei chłodne lata. Na koniec z fal oceanu wynurzy się Jormungand, mityczny wąż z Midgardu. – czytamy w Fakcie

    Naukowcy twierdzą, że wszystkie trzy przepowiednie już się spełniły. Dzięki internetowi we współczesnym świecie zniknęły granice. Jeśli chodzi o mroźną zimę, w Skandynawii takie bywają co roku. Natomiast Jormungand, stworzenie podobne do opisywanego w mitologii węża zostały ostatnio wyłowione u wybrzeży Kalifornii. (mowa o Wstęgorach Królewskich jakie często ostatnio morze wyrzuca na brzeg, plus Kraken niedawno w USA)

    Niezależnie od tego czy w to wierzymy czy też nie warto się zastanowić nad tym jak najlepiej spędzić czas, który nam pozostał do końca życia. Czy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni?

    (http://media.wp.pl/kat,1022953,title,Zostalo-nam-40-dni-zycia,wid,16334604,wiadomosc.html?ticaid=11209e)

    • Ktoś pisze:

      Zapowiedź „Ragnaroku” na 22 lutego wcale nie oznacza iż tego dnia prawdziwi kosmici zlecą z nieba „zbawiać”ludzkość. Oznacza to tylko TIME LINE szykowanego przez żydów w zemście za Syrie i Iran zamachu bombowego (walizkowy nuk wedle jasnowidzacej z Egiptu) w Soczi w czasie Olimiady Zimowej tam rozgrywanej. Oznacza to też intensyfikację tworzenia Getta Europa przez judeotechpedałów z KE o jakim można poczytać chociażby w wypowiedziach typu:

      „Unia Europejska stworzy specjalną kampanię propagandową, która ma, cytuję: “dotrzeć do serc i umysłów”.

      -”Musimy zbudować Stany Zjednoczone Europy z Komisją jako rządem i dwiema izbami: Parlamentem Europejskim oraz Senatem państw członkowskich” – powiedziała Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej.”

      (http://kefir2010.wordpress.com/2014/01/11/stany-zjednoczone-europy-juz-na-wiosne/)

      To przy okazji „tego głosowania” poszczególne kraje członkowskie straszone są reperkusjami militarnymi przez nazijude zwaną „krajami starej UE”.

      A sam „Ragnarok” to przecież idealny pretekst by różni „masoni” powysadzali dla zionu to i owo by rozpętać wielką zawieruchę i by „stateczki klimuszki” z naziolami mogły przylecieć z Kosmosu pomóc wprowadzać tęczowy judeopedalizm a tuz zanim czipowanie gojów odwiecznych wrogów „systemu wielki9ej szczęśliwości społecznej”.

      • Ktoś pisze:

        Z „kosmosu” jak z kosmosu to zwyczajne ziemskie nole mają być z terenów Afryki czy dalszego południa tylko udające te „z Kosmosu” by „dobrzy kosmici mogli uratować tęczowe judeopedalstwo przed złymi pogańskimi, chrześcijańskimi gojami”.

        • Ozyrys pisze:

          Dlatego Maryś -tyle ostatnio oficjalnych doniesień n/t Ufo,by tak przekierować naszą uwagę .
          Tylko ,że Ci ,co nie chcą by było na nich ,tylko robią wszystko ,by było na Ufo ,sami nie wiedzą ,że są sterowani przez zupełnie inne siły.
          Są na ich postronku.
          A tak abstrahując od tematu UFo ,Świat już się zmienił ,wiec nie ma powrotu do starego ,
          będzie ciężko ,ale to nie znaczy ,że na zawsze.
          Natomiast …teraz prawda zacznie wychodzić na jaw ,każdym kątem ,w każdym spektrum życia ,
          a to….niektórzy będą odbierać jako …kataklizm ,który spadł w ramach kary za grzechy na Ziemię .
          Nic bardziej błędnego ,to Ziemia zacznie się czyścić z tego gówna i będzie musiało wypłynąć na wierzch ,by je zutylizować .

    • Ktoś pisze:

      Pamiętajcie także o

      Ustawa nr 1066 o udziale zagranicznych funkcjonariuszy / policji na terenie Polski

      Wszyscy znamy chyba najnowszy pomysł rządu – ustawa 1066 – legalizująca działalność zagranicznych formacji policyjnych i sił specjalnych na terenie między Bugiem a Odrą, między Tatrami a Bałtykiem.

      Celowo nie używam już słowa: “Polska”, bo tego państwa już nie ma, nawet w jego szczątkowej formie. Skoro państwo legalizuje działalność obcych policji i sił specjalnych, to oznacza, że de facto (choć jeszcze nie de iure) przestało istnieć. Taki sam staus quo był w wieku XVIII, tuż przed rozbiorami.

      Na świecie tylko Kanada i USA mają taką umowę, więc proszę nie pisać w komentarzach, iż jest to jakaś magiczna dyrektywa UE i że dotyczy to większości krajów Europy. Polska jest drugim po Kanadzie krajem na świecie, który zezwolił innemu mocarstwu na ingerencję w tak wrażliwą sferę.

      Takiego czegoś nie ma w żadnym państwie UE, bo żadne liczące się państwo by na takie coś nie pozwoliło. Oni walczą z nacjonalizmami wyłącznie na poziomie lewicowej propagandy, co jest zupełnie bezproduktywne. Ale robią to, by celować nią w nas, maluczkich. Jeśli chodzi o interesy i inne ważne dla elit sprawy, to obowiązuje tutaj ścisły nacjonalizm, dzielnie stref wpływów niczym na Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku, i myślenie typowo plemienne – nie ma tu pomiłuj.”

      i 3 milionach terrorystów repatriantów jacy dostali polskie paszporty by mogli jako „Polacy” destabilizować Europę wysadzając co się da dla Judeopolonii i Zionu.

      (całość http://kefir2010.wordpress.com/2014/01/16/swiat-orwella-postepy-w-2014-roku-ustawa-o-obcych-funkcjonariuszach/)

      Oj chyba niewielu Europejczyków dozyje żywych do lata.

  15. Mezamir pisze:

    Dwa tysiące lat temu nikt nie dziwił się ludziom, którzy porzucali cywilizację, by w samotności, wśród przyrody zgłębiać naturę umysłu. Dwieście lat temu, kiedy amerykański filozof Henry David Thoreau poszedł ich śladem, uznano go za dziwaka.

    Na naszych oczach umiera powoli ostatnia być może na świecie wielka szkoła praktyki filozoficznej,
    która zakłada, że najłatwiej osiągnąć klarowność umysłu w naturze – Tajska Tradycja Leśna.

    Z Waszym wsparciem pojadę z kamerą do dżungli północno-wschodniej Tajlandii by zarejestrować jej ostanie chwile. Odnajdę starych mistrzów, wysłucham ich opowieści, będę medytował w dżungli według ich wskazówek.

    Tajska Tradycja Leśna powstała pod koniec XIX wieku na pograniczu Tajlandii i Laosu w odpowiedzi na zarzucenie medytacji i wygodę życia mnichów w miastach. Najpierw kilku bezkompromisowych mnichów opuściło klasztory i ruszyło do dżungli, żeby tam uczyć się praw natury i zgłębiać własne umysły. Przedzierali się przez las, medytowali w jaskiniach, na szczytach gór, pod klifami, wśród dzikich zwierząt. Nie zrywając z oficjalnym buddyzmem, wytworzyli własne metody medytacji i analizy doświadczenia.

    To jak okrutne było życie w dżungli północno-wschodniej Tajlandii jeszcze niecałe sto lat temu możecie zobaczyć na własne oczy. Film „Czang – dramat w dziczy” z roku 1927 polsko-amerykańskiego pilota i reżysera Mariana Coopera (późniejszego twórcy King-Konga), opowiada o Kru, rolniku skazanym na walkę z pumami, tygrysami i dzikimi stadami słoni by chronić swoją trzodę (fragment znajdziecie tutaj:

    Film kończy się stratowaniem chaty Kru przez wściekłego słonia. Pół wieku wcześniej, nie mając nawet chat, w których mogliby schronić się przed deszczem, poszukiwacze nirwany w dżungli, codziennie ryzykowali życiem.

    To jak okrutne było życie w dżungli północno-wschodniej Tajlandii jeszcze niecałe sto lat temu możecie zobaczyć na własne oczy. Film „Czang – dramat w dziczy” z roku 1927 polsko-amerykańskiego pilota i reżysera Mariana Coopera (późniejszego twórcy King-Konga), opowiada o Kru, rolniku skazanym na walkę z pumami, tygrysami i dzikimi stadami słoni by chronić swoją trzodę (fragment znajdziecie tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=2XQBMI0fMko). Film kończy się stratowaniem chaty Kru przez wściekłego słonia. Pół wieku wcześniej, nie mając nawet chat, w których mogliby schronić się przed deszczem, poszukiwacze nirwany w dżungli, codziennie ryzykowali życiem.

    Dzisiaj w dżungli północno-wschodniej Tajlandii jest trzysta małych klasztorów tej tradycji, kolejnych dwadzieścia na Zachodzie – w Wielkiej Brytanii, USA, Włoszech. Dlaczego to jej ostatnie chwile? Leśna tradycja jest zagrożona. Ostatni wielki mistrz – Ajahn Maha Bua, zmarł w roku 2011. Dżungle przetrzebiła nowoczesna gospodarka. Buddyzmem tajlandzkim wstrząsają skandale – finansowe i seksualne i nawet prości ludzie nie są zainteresowani wspieraniem mnichów. A bez tego wsparcia, efektywna długodystansowa medytacja w dżungli jest niemożliwa.

    Chcę pokazać tajską tradycje leśną reportersko. Dotrzeć do ostatnich znanych mistrzów, poutykanych w zakamarkach dżungli, porozmawiać z nimi z pomocą tłumacza, pokazać ich stan umysłu. Dowiedzieć się co odkryli w dżungli o własnym umyśle i czy przeraża ich to, że współczesny świat zabija ich sposób życia, i wyszydza ich sposób myślenia. Ta podróż będzie formalnym kręgosłupem filmu.

    Wylatuję w lutym 2014 by nakręcić 15 minutowy dokument, który zobaczycie na Youtube. Wszyscy, którzy wesprą projekt dostaną też możliwość wglądu w unikalne zdjęcia z wyprawy i w część niewykorzystanego materiału filmowego. W roku 2015 wraz z ekipą fundacji Theravada oraz Fundacji Filmowej Wonderwoods pojedziemy znowu do Tajlandii. Tym razem przywieziemy materiał na pełnometrażowy dokument kinowy.

    Proszę Was o wsparcie filmu, który powstanie teraz, albo nie powstanie nigdy, bo będzie na niego za późno.

    Celem wyprawy, o której wsparcie prosimy, jest zebranie materiału i stworzenie 15-minutowego filmu oraz reportażu prasowego o Tajskiej Tradycji Leśnej. Film będzie dostępny dla każdego na YouTube. Godzinny film dokumentalny zamierzamy nakręcić zimą 2014/2015 lub później, w zależności od tempa zdobywania środków.

    Zbieramy środki przede wszystkim na:
    – opłaty za tłumacza (na okres ok. 2 tygodni)
    – przejazdy w Tajlandii
    – zakup 2 mikroportów

    polakpotrafi.pl/projekt/tygrysie-serca

  16. Mezamir pisze:

    Radżastan. Dusza proroka
    The Bishnois

    Ponad 600 lat temu w Indiach powstała społeczność Bishnois. Jej członkowie od samego początku ściśle przestrzegają zasad, które współcześnie przypisywane są zwolennikom ekologii. Ochrona środowiska naturalnego to dla nich nie tylko hasło wykrzykiwane na zebraniach aktywistów. Bishnois z ekologii zrobili religię. Twórcy filmu, ukazując życie członków tej wyjątkowej społeczności, odkrywają unikalny rodzaj relacji łączących ich z otaczającą naturą.

    Zniewolone umysły – Hipnoza i nie tylko
    Captive Minds: Hypnosis and Beyond

    Jak kulty trzymają przy sobie swoich wyznawców? Dlaczego żołnierze są bezwzględnie lojalni? Czemu zakonnicy jezuiccy podporządkowują się przełożonym przez całe życie? Oto film, który pokazuje w jaki sposób indoktrynuje się ludzi i manipuluje się nimi w różnych instytucjach, których metody okazują się być zaskakująco podobne. Ich rekruci są izolowani, następnie na różne sposoby doprowadzani do zmęczenia i dezorientacji, lub odmiennych stanów świadomości. Zdezorientowani i zastraszeni z łatwością poddają się sugestiom liderów – czy to guru, przeorowi, dowódcy czy terapeucie. Film pokazuje, jak potęgą sugestii manipuluje się ludzkimi poglądami i zachowaniem. Przypomina o tym, że każdy narażony jest na psychomanipulację, a jej efekt zależy jedynie od umiejętnie dobranej i zastosowanej techniki. W filmie zabrakło jednak wzmianki o najpowszechniej stosowanej formie manipulowania ludzkim światopoglądem: współczesnej szkole i systemie edukacji.

    W Kolebce Bogów
    Cradle of the Gods

    Okrycie Gцbekli Tepe, pozostałości prehistorycznego sanktuarium w południowo-wschodniej Turcji (tereny Żyznego Półksiężyca), zrewolucjonizowało współczesną wiedzę o neolicie w Eurazji.
    To najstarsze znane miejsce kultu stworzone przez człowieka, jego powstanie datowane jest na 10 tys. lat p.n.e.
    Do niedawna sądzono, że w owym czasie ludzkość była pozbawiona możliwości organizacyjnych i wytwórczych oraz mentalnych do wykonania tak skomplikowanego dzieła.
    W ruinach budowli znaleziono ziarna pszenicy i innych roślin, Gцbekli Tepe to zwrot w dziejach ludzkości.

    Burzyński – Rak to poważny biznes
    Burzynski. Cancer is serious business

    Świetny dokument opisujący historię polskiego doktora biochemii, który w 1977 roku wynalazł lekarstwo na raka, a przede wszystkim historię jego zmagań z FDA, która przez te wszystkie lata (aż do 2009 roku) skutecznie blokowała przeprowadzenie badań klinicznych i wprowadzenie lekarstwa na rynek. Dlaczego? Każdy powinien zobaczyć ten film aby poznać (przedstawioną tutaj dość klarownie a zarazem szczegółowo) machinę napędzającą rynek farmaceutyczny (chodzi o masową produkcję przeróżnych leków do chemioterapii) przez którą przepływają miliardy dolarów, sieć powiązań pomiędzy FDA, koncernami farmaceutycznymi i NCI.

    • Ozyrys pisze:

      Dokładnie tak Mezamirze,Burzyński przypłacił to wieloletnim zmaganiem się z „wymiarem sprawiedliwości” w USA.
      Wyśmiewany i ponizany w prasie wiele dobrego zrobił dla ujawnienia prawdziwych celów Big Farmy i mozliwości wygrania w najnormalniejszy sposób z rakiem .
      Rak to interes ,na którym więcej zarobiono ,niż się komu wydaje.
      Rak jest to twór genetyczny sztucznie stworzony ,który poprzez neurotoksyny paraliżuje prawidłowy podział komórek ,a następnie…”wspomagany” leczeniem farmaceutycznym rozwija się w sposób niekontrolowany ,dając przerzuty gdzie popadnie.

      • Mezamir pisze:

        Co do genetyczności raka to kwestia nie jest taka oczywista

        „Twoje geny dostosowują się do Twoich poglądów!

        Naprawdę okazuje się, że to w jaki sposób geny są wybierane i przypisywane zależy od naszych PRZEKONAŃ”

        Dzięki ostatnim postępom Bruce’a Liptona w biologii komórkowej nauka obwieszcza ważny ewolucyjny punkt zwrotny. Przez prawie pięćdziesiąt lat utrzymywaliśmy się w iluzji, że nasze zdrowie i przeznaczenie były zaprogramowane w naszych genach – koncepcja ta odnosi się do determinizmu genetycznego. Podczas gdy masowej świadomości obecnie wpajany jest pogląd, że charakter czyjegoś życia jest ustalany genetycznie, radykalnie nowe rozumowanie rozwija się na wiodącej krawędzi nauki. Biolodzy komórkowi rozpoznają teraz, że otoczenie, zewnętrzny wszechświat i nasza wewnętrzna fizjologia i co najważniejsze, nasza percepcja otoczenia, bezpośrednio kontroluje aktywność naszych genów. Ten film dokonuje szerokiego przeglądu mechanizmów cząsteczkowych, którymi świadomość otoczenia wpływa na genetyczny przepis i prowadzi ewolucję organizmu.

        Bruce Lipton

        • Ozyrys pisze:

          Dokładnie o tym mówię – stworzono genetyczną hybrydę wpojoną w nasze umysły i w zależności od tego na jakim etapie możliwości jest nasz umysł ,to albo sobie z tym „genomem” poradzimy albo nie.
          Od jakiegoś juz czasu piszę ,że umysł nie należy do nas ..prawda?
          Umysł ,czyli nasza percepcja ,dlatego jest tak ważnym …otwarcie serca …prawdziwego kanału informacyjnego…łączącego nas z naszym głównym konstruktorem:)
          Nasza wewnętrzna fizjologia …czyli co??
          kto wie???
          podpowiem- prawidłowy przepływ energii ,między poszczególnymi narzadami ,tkankami i funkcjami ,czyli energia płynąca w meridianach i energia płynąca od Stwórcy zasilajaca naszą główną pompę do pracy i odbierania informacji.
          Iluzja przez 50 lat??
          a to dobre?
          Wszystkie choroby się tak tworzą…. od dawna.
          Bruce Lipton jest dla Ciebie autorytetem…hmmm.a skąd on wie o tym wszystkim?
          W jaki sposób to zbadał?

          • Mezamir pisze:

            Bruce Lipton był profesorem szkoły medycznej na Uniwersytecie Wisconsin i uczonym prowadzącym prace badawcze na Uniwesytecie Stanforda. Jego eksperymenty z błoną komórkową, a także innych wiodących badaczy, szczegółowo zbadały mechanizmy, poprzez które komórki przyjmują i przetwarzają informację. Wykazują one, że geny i DNA nie kontrolują naszego życia biologicznego — to sygnały ze środowiska (z zewnątrz) komórki kontrolują DNA, włączając w to energetyczne sygnały pochądzące z naszych pozytywnych i negatywnych myśli.

          • Ozyrys pisze:

            Właśnie …on to wszystko badał i bada ,a ja mam na ten temat przekazy i dokładnie to samo wiem.
            Tak działa informacja .
            Czy wiesz ,ze oni dochodzą do takich wniosków ze względu na kilka czynników?
            Min . jednym z nich jest ten ,ze ktoś z ekipy dostaje przekaz – informację od Światła Stwórcy ,a następnie ta informacja nawet nie musi być przekazana ustnie czy pisemnie komuś innemu ..ona w tym momencie zaistniała w tamtejszym polu morfogenetycznym i tym samym dociera do struktur komórkowych i układów genetycznych jego bliskich współpracowników.
            Tym samym w trakcie badań -powraca jako informacja zwrotna -sprzężenie w wynikach badań ,które są dla nich wiarygodne ,ponieważ Oni je już znają .

            Dokładnie o to samo chodzi z programami i tzw.matrycami zachowań i wielu innych aspektów życia.

  17. Mezamir pisze:

    nie trzeba mieć Mezamirze na wszystko dowodów w postaci papierka czy jakiejśc księgi”🙂

    Zupełnie jakbym księdza słyszał z ambony:”Nie na tym polega wiara żeby wiedzieć”🙂

    Nie na tym polega wiedza żeby sobie wierzyć że nasze poglądy to prawda.
    Mnie papierek na wszystko nie jest potrzebny🙂 ale na cokolwiek by się przydał.

    • Ozyrys pisze:

      Księża wbrew temu co wiedzą wierni,wiedza naprawdę dużo ,tylko….służyli złej sprawie…
      myslisz ,że czego ich tam ucza przez te podstawowe 6 lat ?
      odprawiania mszy?
      dawania chrztu czy udzielania innych sakramentów?
      czy może przez 6 lat uczą się historii religii na całym świecie???
      Jak tak ..to powinieneś wiedzieć ,że podstawą każdej religii ,jest zamysł ,a on rodzi się w dwóch warstwach …w umyśle i w sercu.
      Jeżeli w sercu jest to wiara …prawdziwa wiara w Boga Stwórcę i konotacje z tym związane.
      Jeżeli w umyśle…to…spisane w księgach opowiadają historie zakłamań i przekłamań z powodu partykularnych interesów.
      rzadko można natrafić na prawdziwie natchnione pisma ,sa w większości ,niedostępne maluczkim ,bo za takich nas mają .
      Muki by Cie wyśmiał w taki sposób ,że byś nie uniósł za to co wypisujesz tutaj podpierając się wiedzą dostępna każdemu.
      Bo po to ona jest by każdy mógł ja zdobyć ,wybrani nie szukają tam ,szukają sercem ,ale to zbyt trywialne stwierdzenie dla zbyt ciasnych horyzontów szukających rozgłosu i podniet w Tajlandii ,której traumą i boleścią jest znikanie dzieci dla celów eksperymentów genetycznych ,lub sprzedawanie tychże dzieci jak bydła w celach seksualno -genetycznych.
      Dotyczy to również całej Polinezji ,Chin ,i Indonezji.
      dzieci z Afryki służą „tylko” eksperymentom medycznym.
      Jednak zaczyna być zapotrzebowanie na narządy białej rasy ,ponieważ wstępne badania zostały juz porobione ,teraz czas przejść do badań nad narządami i tkankami „białych”.

      • Ktoś pisze:

        „Jednak zaczyna być zapotrzebowanie na narządy białej rasy ”

        – załą Europa Wschodnia dzięki zniesieniu kontroli granicznej stała się tanim rezerwuarem części zamiennych jak i w przyszłości małoletnich dziwek dla rasy panów. Temu służy „gender” z taką radością wtłaczany do szkół. Wyrabianiu w małolatach właściwych postaw.

        • Ozyrys pisze:

          masz rację -dokładnie !
          Kto to widział ,żeby czyste umysły i serca dzieci uczyć tego typu spraw !
          One mają na początku swojego życia ,nauczyć sie tego świata .
          Ucząc się w ten sposób są przygotowywane do tego co napisałeś Ktosiu-dokładnie tak.

          Pamiętam jak miałam może 6 lat ,bawiłam sie w piaskownicy na naszym podwórku ,w centrum dużego wojewódzkiego miasta,
          byłam sama i …na podwórko przyciągnął sie jakiś zbok -ekshibicjonista,
          pamiętam moje przerażenie ,nie wiedziałam co on robi ,czemu się odkrywa ,ale …po prostu się bałam,pare let później już byłam nastolatką na przerwie – podobne zdarzenie – na przerwie – boisko liceum ,boczna furta zamykana na łańcuch ,wiec można ją było lekko rozchylić – i przez ta rozchyloną furtę kolejny zbok – ekshibicjonista ,wówczas ,pamiętam już nie strach ,ale ogromne obrzydzenie .
          Więc co???
          Miałam naturalne odruchy samoobronne ,zadziałał instynkt samoobronny,a tak w przypadku gender…k…a m..ć …co zadziała???
          Pytam się tych wszystkich urzędasów -zboków z demonicznej Brukseli…co zadziała u tych małych dzieci??? !!!!!

          • Ozyrys pisze:

            Maryś – doskonały tekst…no..no !
            nareszcie !
            „…ponoć bog, stwórca wie co dla nas najlepsze….”
            Tak wie i dlatego się już wściekł na nasza głupotę ,że daliśmy się omamić ciemnym siłom ,że się z nimi zfraternizowaliśmy ,zamiast wytępić gadzinę ,
            że uwierzyliśmy w to co dla nas szkodliwe , wpajano nam ,że dobre.
            Dlatego teraz przyszedł czas tępienia gadziny.
            „…wiec pozwala by rasa durnych ” panów ” gnębiła większość, dla mnie to chore i kłamliwe…”
            Nie – przestał pozwalać ,bo do tej pory dostawaliśmy to co chcieliśmy ,mieliśmy wolną wolę ,ale …że ta wolna wola została obrócona przeciwko nam przez ciemne siły -Stwórca zobaczył ,że przestaliśmy sobie radzić ,że w takim tempie sami po raz kolejny zaprowadzimy się na rzeź ,dlatego mnóstwo rzeczy sie podziało przez ostatni czas.
            Pisałam ,że ludzie to lenie?
            tak lenie!!!
            Powtarzam po raz kolejny!
            Lenie!
            Dostaliście teraz kolejną szansę ,dostaliście niewyobrażalną pomoc.
            Macie się zabrać w końcu do pracy ,a Mesjasz przyjdzie do każdego z Was ,ale…jak poprosicie ,jak zaczniecie iść właściwą drogą ,jak przestaniecie ufać ciemnym siłom ,jak w końcu zabierzecie się do pracy ,jak w końcu ,zaczniecie robić coś w tym kierunku ,a nie iść na łatwiznę ,że ktoś coś za kogoś załatwi.
            Nikt za nikogo nic nie załatwi.
            Każdy ma swoją drogę ,swój czas,każdy dostał teraz kolejną szansę na wybrniecie z marazmu ,czy jak tam mówicie- matriksu.
            Ale może tak najnormalniej szkoda czasu na te wszystkie błazenady i mówienie pustych słów bez pokrycia ,za którymi nic konkretnego nie idzie ?
            zastanówcie się co wybieracie ?
            zastanówcie się nad soba ?
            co sobą prezentujecie?
            popatrzcie sobie głęboko w oczy -w lustrze?
            zastanówcie sie nad tym co tam widzicie?
            czy widzicie tam czystość i przeźroczystość?
            czy widzicie zmęczenie i zniechęcenie ?
            czy widzicie radość i ufność dziecka ?
            Czy widzicie tylko wady u innych???
            czy widzicie je u siebie?
            czy widzicie tą miłość do siebie i do Stwórcy?
            Czy widzicie wiarę w Siebie i wiarę w Moc Stwórcy ?
            czy to wszystko to tylko czcze gadanie?
            Co widzicie?

          • Teresa Pulsatilla pisze:

            Nasze dzieci
            Spójrz na swoje dziecko oczami duszy
            i co Cię wtedy poruszy
            ta istota wybrała Ciebie
            żeby w fizyczności przejawić siebie
            nie jest Twoją własnością
            więc opiekuj się nią z miłością
            miłość bezwarunkową znajdzie tylko u Ciebie
            przypomni sobie jak było w niebie
            bo szkoła tylko konkurencję serwuje
            więc gdzie dziecko spokój zbuduje
            niech swoje talenty rozwijają
            niech rodzice ich na smyczy nie trzymają
            bo wtedy rwa się do wolności
            by swoje doświadczyły dajmy im wiele sposobności
            gdy dziecko jakie jest zaakceptujesz
            zrozumienie jemu i sobie szykujesz
            ze zrozumienia nieocenianie wychodzi
            i przecież o to chodzi
            następnym etapem jest miłość
            a poprzez zaufanie upragniona wolność.

  18. Ozyrys pisze:

    Nibiru -Marduk jest faktycznie 10 planeta naszego Układu Słonecznego.
    Została ta planeta odkryta 50 lat temu ,wszyscy astronomowie o niej wiedzą .
    Jednak nie wiedzą jednego,tego ,że tam jest to co kiedyś pisałam ,tam jest proch i kamienie.
    tam teraz nikt nie mieszka,ale,,,ta planeta ma swój potencjał ,i właśnie zamierzają …przymierzają się do jej zasiedlenia …ciemne…potężne siły.
    Jeżeli to nastąpi …scenariusz jest mało wówczas ciekawy dla Ziemi i innych planet.
    Jest wielka prośba do wszystkich ,którzy potrafią się kierować czystym sercem ,prośba do wszystkich ,którzy omują ,prośba do wszystkich ,którzy widzą i posługują się Światłem.
    Proszę wysyłać w rejon Nibiru ,otaczać Nibiru7 Światłem Stwórcy ,proszę wysyłać tam przynajmniej intencjonalnie w modlitwach prośbę o otoczenie Światłem Nibiru.
    Jeżeli Nibiru będzie otaczana światłem ,wzrosną jej wibracje ,jak one wzrosną wówczas te ciemne odpuszczą ,a być może i im wzrosną wibracje i taki pomysł wyparuje z ich zamysłu.

    • labradorres pisze:

      nieprawda,Nibiru to nie kamienie i proch i akurat tam juz ktos jest

      • Ozyrys pisze:

        Labradores ,byłam kilka lat temu z moim Annunaki na „wycieczce” na Nibiru .
        Kiedys to tutaj opisałam.
        I tak masz rację jest…ale z tego co zauważyłam są to właśnie te bardzo złe siły ,które chcą opanować Nibiru.
        Mój Annunaki nie chciał mnie tam zabrać ,w obawie o moje życie .
        Ale tak jak opisałam ,wyłoniliśmy sie na chwilę ,jakby spod ziemi ,zobaczyłam to wszytko ,poczułam i szybko zniknęliśmy z powrotem.
        Nie interesowałam sie Nibiru do przedwczoraj ,kiedy od kilku osób pod rzad otrzymałam pytania na temat Nibiru.
        Poprosiłam koleżankę o pomoc w tej kwestii.

        Zarówno Ona – jak i ja odebrałyśmy te same informacje ,które teraz przekazałam.
        Bardzo ważne jest przesyłanie tam światła,by zmienić wibracje Nibiru ,wówczas jest wielka szansa ,że stanie się piękną ,zielona planeta tak jak kiedyś ,zamieszkałą przez odpowiednie Istoty i nie tyle będzie zagrażać naszemu systemowi słonecznemu ,ale będzie go wydatnie wspomagać swoja wielka energią .

        • labradorres pisze:

          nie wiem czy to moge napisac ale mam przekaz ze to swiatło które mamy im wysłac to dla nich taki gps,oni nie maja zmiaru nas zniszcyc ale przemienic w istoty swietliste,cokolwiek to znaczy

          • Ozyrys pisze:

            jeżeli ten przekaz masz z wczoraj lub dzisiaj tzn.że światło które wysyłamy zadziałało i działa tak jak napisałam ,może zmienić to i pewnie zmienia ,w tą oczekiwaną wartość.
            Światło Stwórcy zawsze naprowadza na właściwą drogę🙂
            Cieszy mnie to ,że zobaczyłaś tego Świetlistego GPSa🙂
            Pewnie nie tylko ja odebrałam ten przekaz ,jest przecież wiele istot na Ziemi ,które słyszą ,widzą i mają przekazy ,a co za tym idzie pracują ze Światłem.
            Oj dzieje się, dzieje🙂

  19. Ozyrys pisze:

    Gromnice !
    za 2 tygodnie przypada święto Matki Boskiej Gromnicznej,dokładnie 2 lutego.
    Od zarania dziejów początek lutego w obecnym naszym kalendarzu to stan przesilenia wiosennego,od tej pory następuje energetyczna wiosna,powoli niezauważalnie wchodzą już do życia częstotliwości wiosenne.
    Wiedzą o tym wszyscy chińczycy od kilku tysięcy lat ,dlatego pod koniec stycznia na początku lutego świętują Chiński Nowy Rok.

    Energetycznie jest to spore przesilenie …znowu mamy wpływ energii Stwórcy.
    Stąd też to świeto zostało podebrane przez KK ,jako święto MB Gromnicznej.
    Gromnice -,świece kojarzą się z ciemnoscia ,która należy przegonić ,rozświetlić światłem.
    Jednak ,przez ostatnie niespełna 2 tysiaclecia KK jako była struktura podlegająca wpływom satanistycznym ,zawłaszczyła sobie tą ogromna energię Stwórcy na przekierowanie światłem energię gromnic w innym kierunku.

    W tym roku ,wzorzec energetyczny tego złodziejstwa energetycznego został rozpuszczony w Świetle Stwórcy ,już nie istnieje,powstał wzorzec -matryca ,dzięki której światło świec i gromnic będzie niosło faktycznie światło w nasze domy i serca.
    Mam prośbe …skupcie się w tym dniu na tym ,by światło tych świec świeciło Światłem Stwórcy …spalając jednocześnie wszystkie siły ciemności i wszystkie byty demoniczne.
    W tym dniu połączcie się czystym Sercem ze Stwórcą…to jest bardzo ważny dzień!.

    • Ozyrys pisze:

      W tym dniu ,proszę …jeżeli ktokolwiek ma trochę więcej czasu niż chwilę ,niech intencjonalnie wysyła światło na Wawel,to ważne!
      Zróbcie tak:
      wyobraźcie sobie silny promień światła i skierujcie go na Wawel.
      albo poproście…Panie Boże Stwórco Wszystkiego co Istnieje ,proszę o skierowanie ,o przesłanie Światła Stwórcy na Wawel,
      albo
      popatrzcie -wyobraźcie sobie płomień świecy i przenieście go mentalnie na …Wawel🙂

      • Ozyrys pisze:

        Dodam jeszcze ,że prawdziwą stolicą Polski energetycznie z powodów znanych wszystkim ,czyli ogromnego czakramu zawiadujacego energetyka Polski jest ,był i będzie na wieki -Kraków!
        Warszawa jest sztuczną stolicą ,sztucznym tworem ,ustanowionym dla roznbicia energetycznego ,a co za tym idzie wyzysku ekonomicznego i społecznego mieszkańców Polski.
        W tej chwili Wawel ,jak i cały czakram ,odzyskał swe pradawne właściwości ,dzięki wielu osobom ,które nad tym pracowały .
        W tej chwili nasi rzadcy ,jeżeli chcą podejmowac własciwe decyzje dla naszego kraju powinni łączyć się przynajmniej mentalnie z tą wielka siłą drzemiąca na Wawelu,wówczas jest nadzieja na światło dla naszej egzystencji w tym kraju i dla wielu Polaków żyjących na obczyźnie ,żyjących ze względów finansowych i strukturalnych.
        Zapewne są takie osoby tutaj na tym blogu ,czytające te treści- niech łączą się dzięki Stwórcy Wszystkiego co Istnieje z Czakramem Wawelskim i proszą o uzyskanie siły w przetrwaniu ,w oderwaniu od korzeni.
        My tutaj w Polsce wspomagajmy Światłem ten czakram ,a jednocześnie korzystajmy z jego dobroczynnego wpływu na nas.
        Zadzieje się .

    • Dawid56 pisze:

      Trochę za wcześnie.Zawsze obchodzą początek roku na nowiu Wodnika ale pierwszy miesiąc ich roku przypada na ingres Słońca w Ryby jest to pierwszy miesiąc zwany po prostu „Pokój” – pokój miedzy niebem a ziemią.Ziemia i Niebo nie są rozdzielone

      • Ozyrys pisze:

        Dawidzie – Ty posługujesz się astronomią wg znanych Ci współczesnych przekazów.
        Jednak przepływ tej energii o ,której napisałam jest w tym czasie o którym napisałam.
        Jest to wiedza ,która posiadali juz starozytni chińczycy i tzw,ludy pogańskie .
        One kontaktowały się ze Stwórcą na zasadzie przekazu z Serca i do Serca ,bez przekłamań ,przez tzw,radiotelegraf.
        To napisałeś pięknie :
        „… “Pokój” – pokój miedzy niebem a ziemią.Ziemia i Niebo nie są rozdzielone…”
        Tak właśnie jest .
        Jesteśmy połączeni między Niebem a Ziemią ,jesteśmy jednością .

  20. Ozyrys pisze:

    Oczywiście ,że kilka miesięcy temu miałam rację z tym Księżycem.
    Od dawna wiadomo ,że księżyc to sztuczny twór ,a jak sztuczny ,to chyba bozia nie stworzyła go po to ,by przy pełni księżyca mnożyły się zabójstwa ,samobójstwa i inne wynaturzenia.!
    Został nam stworzony przez siły demoniczne ,które mają tam swoją główną siedzibę.
    Zawiadują nią i w odpowiednim czasie kierują swoich wysłanników .
    Nazywam to wpływami demonicznymi na nasze pole energetyczne ,nasze biopole ,nasza biosferę .
    Również jego śliczny wygląd jest po to ,by nas przyciągnąć do siebie.
    To kolejny „cukiereczek”:Ileż to młodych ludzi wyznaje sobie miłość ,ile jest upojnych wyznań ,spotkań ,randek ,stosunków seksualnych przy blasku księżyca?
    ano mnóstwo.
    Zarówno energia miłości ,taka piękna i czysta ..młodych zakochanych ludzi ,jak i energia seksualna ,to …najcenniejsze energie do podebrania najbardziej wartościowe pod względem energetycznym.
    Księżyc nikomu do niczego nie jest potrzebny.Mówię to po raz kolejny.
    Zarówno rośliny i zwierzęta nie potrzebują do wegetacji i rozmnażania się faz Księżyca tylko Słońca.
    Spokojnie sobie dadzą radę bez niego ,a przypływy i odpływy jakoś też nie są czymś koniecznym do utrzymania się przy życiu.
    Dla osób z szerokimi horyzontami mam 2 propozycje :
    pierwsza to skorzystać z procedury Dominika ze strony :
    http://whitedevas.eu/?page_id=1022
    albo poprosić Stwórcę Wszystkiego co istnieje o wpojenie w swoje jestestwo matrycy odzielającej swoje jestestwo od wpływów księżyca ,
    wpływów jego faz na swoje życie ,
    oddzielenie dzięki matrycy od wpływów demonicznych z kosmosu i Księżyca.
    Powtórzyć to przez 3 dni najlepiej gdy za oknem jest jasno,albo zapalić ( już teraz można) bezpiecznie świeczkę i zrobić to .
    Ja przez 2 dni byłam jak w letargu…pociłam się jak bym była chora,byłam słaba prawie 2 dni przespałam,przepalały się stare wzorce w pamięci komórkowej ,pamięci duszy ,pamięci genetycznej i pamięci rdzenia czyli świeżej pamięci.
    Chyba za dużo na raz wrzuciłam sobie nowych matryc,ciało musiało odpocząć.

    To samo czakry,oprócz czakry podstawy ,która łączy nas z Ziemią i czakry korony ,która łączy nas z Niebem …czyli Stwórcą …reszta jest niepotrzebna…ale…
    Nie tak do końca.
    Otóż zamknięcie zasilania i zresetowanie działania pozostałych czakr mogą zrobić osoby tylko wysoko rozwinięte,ponieważ one nie potrzebują już dodatkowego zasilania swoich narządów i funkcji energetycznych organizmu ,maja wystarczająco silne i mocne połączenie ze Stwórcą i są porządnie ugruntowane.
    Reszta niech tego nie robi ,bo to będzie jak tsunami ,organizm nie dostrojony do odpowiednich wibracji z brakiem zasilania z pozostałych czakr może mieć kłopoty z energetyką .

    • Ozyrys pisze:

      Maryś – oczywiście ,że potrzebują tego światła ,ale nie po to by być lepszym ,ale po to by to Światło je chroniło ,
      przed ….po pierwsze- z jednej strony pobieraniem ich energii,
      a po drugie – poprzez podpięcie się do ich biopola – zmianą mentalności i indywidualnych cech osobniczych.
      Bo Ludzie wybrani przez Boga ,…i nie mam tu na myśli żmijowego plemienia ,są z gruntu rzeczy dobrzy,i tych cech i tych cnót danych nam z racji urodzenia należy chronić tym Światłem.

  21. Ktoś pisze:

    Pogoda na najbliże miesiące. PPmc i PZk oznaczają masy powietrza, z północy i południa (zimne, ciepłe) chyba w takiej kolejności.

    „Ostatni komentarz: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/poziom-promieniowania-w-fukushimie-jest-prawie-8-krotnie-wyzszy-niz-norma?page=2

    Prognoza nadal taka sama jak poprzednio więc robię kopiuj/wklej:

    18.I-24.I = Napływ PPmc do 6 stopni w Podlaskim, 8 w Mazowieckim i 11 na południu

    25.I-28.I = Napływ PZk, do 13 stopni w Warszawie

    29.I-5.II = Adwekcja PZk z pochodzeniem z terenów z podrównikowych, kolejna szansa na 21 stopni, minimalnie będzie 19 stopni w Warszawie i tu już wszystkie moje prognozy sie zgadzają.

    6.II-13.II = Napływ mieszanki PPmc/PZm/PZk = początkowo 6 stopni, ale 13.II powrót do lata czyli 16 stopni… i tak do konca lutego (27 lutego) (14-22 stopni)

    1.III = Prawdopodobnie zaczniemy z temp. 19 stopni (PPmc wygżane pod wpływem długiego napływu PZ).

    Edit: Szykuje nam się luty grubo (W dzień będzie po 14-22 stopni jak mówiłem wcześniej) ponad normę. Rekordowe będzie usłonocznienie. Całkowite przeciwieństwo lutego i marca 2013 r. Tak po za tym to podczas lata 2014 grozi nam 42 stopnie.”

    (http://zmianynaziemi.pl/wideo/temperatury-w-poludniowej-australii-bija-stuletni-rekord#comment-174650)

  22. Mezamir pisze:

    Prawdziwy wróg znajduje się wewnątrz nas, nie na zewnątrz. Dzięki treningowi i wysiłkowi jesteśmy w stanie przejąć kontrolę nad naszym umysłem i zdyscyplinować go, a wówczas osiągniemy prawdziwy spokój.

    Wszyscy pragniemy szczęścia – szczęścia, które ma swoje źródło w naszym wnętrzu – jego koszty są zatem niewielkie, nieprawdaż? Mówię tu o szczęściu, którego nikt nie może zburzyć, ukraść ani odebrać nam w inny sposób. To właśnie tego rodzaju wewnętrzny spokój jest najcenniejszy – jego fundamentami są miłość i współczucie. Jeśli ktoś się ze mną zgadza, powinien zacząć wcielać moje słowa w życie.

    Prawdziwi mistrzowie to ci, którzy mają odwagę żyć zwykłym ludzkim życiem, posiadają świadomość własnych słabości, ale nieustannie z nimi walczą. Poszukują wiedzy i dzielą się nią z innymi. Wykazując się jednocześnie pokorą i pewnością siebie, Dalajlama postępuje zgodnie z tymi zasadami.

    Słucha wszystkich ludzi z wielką uwagą i ze wszystkimi rozmawia. Zawsze okazuje głęboki szacunek – bez względu na to, czy jego rozmówcami są przybysze z Tybetu, ryzykujący często życie, by dotrzeć do swojego guru, czy przypadkowi ludzie spotkani w hotelowym holu, na ulicy bądź w samolocie, politycy, dziennikarze, naukowcy, filozofowie, ateiści, ludzie głębokiej wiary, żebracy czy rekiny biznesu. Dla Dalajlamy wszyscy oni są ludźmi, którzy pragną szczęścia i starają się unikać cierpienia. Teraz również Ty masz możliwość doświadczenia siły i mądrości, płynących z rozmów z jego świątobliwością.

    Niniejsza książka stanowi zapis rozmów z Dalajlamą – zawiera jego przemyślenia i spostrzeżenia, wyrażane i dokumentowane w ciągu ponad dwudziestu pięciu lat. Przekonują nas one, że możemy podążać jego śladami i powtarzać jego sukcesy.Dalajlama konsekwentnie przypomina, że nie można przyjmować żadnej nauki czy filozofii w sposób bezkrytyczny, dogmatyczny i czołobitny. Chociaż pewne tezy mogą wydawać się przydatne z duchowego punktu widzenia, należy zawsze poddać je weryfikacji logicznej. Buddyjski przywódca oczekuje, że jego samego, a także wszystko inne, rozpatrywać będziemy w takiej właśnie perspektywie. Prosił, by w ten sposób podchodzić i do tej książki.

    Rozmowy z Dalajlamą O życiu, szczęściu i przemijaniu

    XIV Dalajlama, Rajiv Mehrotra

  23. Mezamir pisze:

    Słowo ‘dakini’ brzmi prawdopodobnie obco dla wielu osób i pewnie większość z Was zastanawia się, kto to jest dakini? Tym słowem określano w dawnych Indiach kobietę posiadająca szczególne właściwości, mądrą i inspirującą innych do rozwoju. W buddyzmie tybetańskim jej odpowiednikiem jest khandro. W Wydawnictwie „Czerwony Słoń” ukazała się właśnie książka „Dakinie – biografie żeńskich buddów”, w której znajdziecie wspaniałe historie o dakiniach, wyjątkowych kobietach, które żyły wiele wieków temu i umiały dobrze sobie radzić z wszelkimi zadaniami i trudnościami, jakie się w ich życiu pojawiały. I chociaż nie było im łatwo, bez wątpienia były to kobiety sukcesu. Historie ich życia są ponadczasowe i mogą być dla nas wspaniałym przykładem i inspiracją. Ta książka bez wątpienia wzmacnia kobiety, pokazuje, jak być silnym i skąd brać siłę, kiedy okoliczności życia nie są dla nas korzystne. Przeczytajcie, naprawdę warto🙂 )

    http://mariolabialolecka.com/?p=650

  24. Mama Tika pisze:

    Witajcie.
    Dziękuję za przedstawienie fragmentu wykładu Dalajlamy Obejrzałam. Ciekawe jego wypowiedzi.
    I tylko chcę dodać od siebie, że wykład Dalajlamy – z tego, co zrozumiałam – dotyczył tego, że wszyscy jesteśmy tacy sami, choć bardzo się możemy od siebie różnić… że warto traktować innych z szacunkiem i być otwartym na poznawanie oraz rozumienie owych przejawów różnorodności… Dalajlama (żartobliwie) mówi:
    „eventually if we have received some visitors from another galaxis come…”
    „EVENTUALY IF”… znaczy „EWENTUALNIE JEŚLI (JEŻELI)… przyjmiemy jakichś gości przybywających z innej galaktyki”…
    Dwa magiczne słówka: „EWENTUALNIE JEŚLI (JEŻELI)…</b, jakby nie usłyszane przez kogoś, kto wyjął słowa Dalalajlamy osadzone w takim, a nie w innym kontekście jego wypowiedzi i przekazał światu nowinę:
    Dalajlama wezwal aby się przygotować na spotkanie z obcymi

    Ale „sensacja”… Zabawne… A główna treść przekazu Dalajlamy… jakby pozostaje pominięta…
    oto „moje wolne” tłumaczenie: „tak długo, jak będziemy postrzegać innych jako różnych od nas, zawsze będziemy [skupiać się] rozważać to coś, co nas różni. i to będzie zawsze powodować nasze zaniepokojenie.” I dalej mówi o praktyce, która pozwala inne formy istnienia takie jak zwierzęta, insekty itp. traktować jako…”jedno” pomimo różnic (nie skupiając się na różnicach). Jakbyśmy pochodzili od jednej Matki
    No, ale pamiętam, że każdy z nas rozumie to, co może i „chce”, w zgodzie ze swoimi wzorcami przekonań, wiary, myśli itp…

    I pozdrawiam serdecznie

    • Mezamir pisze:

      kto wyjął słowa Dalalajlamy osadzone w takim, a nie w innym kontekście jego wypowiedzi i przekazał światu nowinę

      Na tym polega manipulacja🙂

  25. Ozyrys pisze:

    przywiązywanie sie do starych wzorców energetycznych ,czyli np. do Praw Buddów osadza nas w realiach koła samsary.
    Należy się od tego uwolnić .
    Mistrzem jest tylko Stwórca.
    Można szukać podpowiedzi ,ale nie utożsamiać się z tym zaklętym kręgiem ,to pieśń przeszłości.
    Oni też ,w większości nie potrafią się uwolnić z tego koła karmy ,to błędne przyzwyczajenie do dawnych schematów i stereotypów.

  26. Dawid56 pisze:

    Niestety nie uważam, ze to manipulacja, ale raczej przygotowanie do tzw oficjalnego spotkania.Wg mnie prawdopodobna data to 2016-2017.Wiary w tym stanie i różnych religii nie da się dalej utrzymać

    • Mezamir pisze:

      http://www.ustream.tv/recorded/41879690

      01:05:16
      „Czasem docierają do nas informacje i wydają się atrakcyjne
      ale źródło z którego pochodzą wcale nie jest dobre
      Ważne jest aby pobierać informacje z właściwego źródła”

      • Ozyrys pisze:

        Dokładnie tak Mezamirze.
        Nie raz byłam zwodzona na manowce ,nie raz miałam zapodane zmyłki.
        Dlatego najlepiej pracować w parach ,druga osoba ,sprawdza własnym kanałem przepływ informacji.
        Stąd pewnie moje spotkanie …po latach z obecną moją przyjaciółką .
        Wiele konfrontujemy i sprawdzamy,czy aby na pewno jest tak jak dochodza do nas informacje.
        Juz kiedyś na samym poczatku ,gdy weszłam na Mistykę ,pisałam ,że nie wiemy kto nam podsyła wizje i w jakim celu.
        Juz teraz wiem ,co za cel miała osoba ,która mi je podsyłała ,i wiem czym sie kierowała .
        Ale…oprzytomniałam tylko i wyłącznie dzięki niezachwianej wiary w Stwórcę i dzięki temu ,że codziennie prosiłam o pomoc,by mi pomógł wyjść z tego zaklętego kręgu,by mi pomógł zobaczyć wszystkim takim jakim to jest naprawdę .
        Nie raz dostawałam od Stwórcy zadania i one były pułapką – sprawdzianem czystości moich intencji.
        Stąd ten nagły i szybki mój rozwój ,bo zaufałam i pracowałam.
        Kazdy tak może mieć ,każdy jest wybrany przez Boga,jedni maja to wcześniej ,drudzy później ,ale wszystko zależy od wysiłku ,który włożymy w pracę nad sobą .
        Nie w prac nad innymi.
        Najpierw należy uzdrowić siebie ,by móc uzdrawiać innych.
        Inaczej wzorce energetyczne zapisane w naszym polu morfogenetycznym ,te które sa złe i te które sa dobre są przekazywane do osób z którymi pracujemy.
        Wielu uzdrowicieli …niestety uzależnia od siebie takie osoby ,które zwracają się do nich po pomoc ,z dwóch powodów.
        Jeden jest niecny i zasługuje na potępienie…to zyski materialne.
        Drugi …polega na tym ,że sami nie będą zbyt mocno oczyszczeni,nie potrafią pomóc w rozwoju takiej osoby ,przez co uzależniają ja od swojej energetyki ,zamiast …uzdrowić tą osobę tak..na wszystkich poziomach,,by po jakimś czasie sama nabrała wprawy ,obudziła się ,i…sama sobie radziła z tymi problemami..bo zawsze jest ich trochę nazbierane.

  27. Mezamir pisze:

    Gdyby Dalajlama powiedział że :” załóżmy hipotetycznie że „, coś tam
    Gdyby podał przykład.
    Wtedy mielibyśmy niusa : ” Dalajlama powiedział że”.On TO ogłosił
    (mimo że niczego nie ogłosił )

  28. Ozyrys pisze:

    Ktoś napisał:
    „…Nie sztuką jest powtarzać cudze Słowa dodając do nich własne czesto mylne interpretacje. Sztuką jest wypowiedzieć je Nowe tak by Niebo zatrzymało się na ich kontemplacji. ;p ”

    Rewelacja …doskonałe stwierdzenie…by Niebo zatrzymało się na ich kontemplacji…
    piękne!!!

  29. Ozyrys pisze:

    Robiłam teraz prasówke ,ostatnio nie miałam czasu i …poczytajcie ,kto jeszcze nie czytał ,
    co wczoraj napisał Muki:
    http://muki.salon24.pl/561279,szeptem-o-ciazeniu-slowo-jedno-w-widzeniu-zadnym#comment_8635023

    natomiast wczoraj po południu,zajmując się zupełnie innymi -energetycznie sprawami ,dostałam informacje o ogromnym zlodowaceniu,które za kilkanaście dni przyjdzie do Europy.
    Kilka razy usłyszałam o ogromnych mrozach ,które niebawem dotrą do Europy,luty będzie ciężki.
    Zginie wiele osób z powodu mrozów.
    W związku z tym pozakładałam ochronę przed tymi silnymi mrozami nad Polskę ,muszę jeszcze powtarzać ,więc proszę ,jeżeli ktokolwiek ma czas i ochotę niech intencjonalnie ochroni Polskę przed wpływem tego arktycznego powietrza .
    skuje lodem nawet Włochy i Hiszpanię.

    • Ozyrys pisze:

      Aha – zapomniałam napisać wcześniej…Muki też jest strażnikiem.

      • Ktoś pisze:

        I tak najważniejsza jest odpowiedź czy taki strażnik robi coś pożytecznego czy tylko wzorem (j)elit z dumą pawia(na) „strażnikuje” swojej etykietce.

      • Ozyrys pisze:

        Nie Ktosiu-strażnik to osoba majace bardzo szerokie uprawnienia do pilnowania porzadku ,chronologii zdarzeń ,oraz do ochrony tego za co jest odpowiedzialny.
        Szmaragdowy Strażnik pilnował Serca Ziemi,ono jest własnie ze szmaragdu.
        I to było jego zadanie wywiązał sie z tego znakomicie ,mimo usilnych prób dotarcia poprzez niego do tzw,szmaragdowych tablic.
        Pisałam te tablice to nic innego jak informacje zapisane w Sercu ziemi ,dają niewyobrażalną wiedzę ,a ta dla chciwców była łakomym kąskiem.

        Mario ,jak by kazdy był tak ja napisałaś ,to mielibysmy raj ,i nie potrzeba by było Strażników ,a tak popatrz tylko na to co się dzieje z dziećmi w chinach ,na Polinezji czy w Indonezji.
        Ja tez byłam i jestem idealistka ,ale czasami trzeba wyjść poza swoje ramy i zobaczyć rzeczywistość ,by …chociażby pomóc.

        Bardzo się chwali ,ze jesteś taka rozwinięta ,mam prosbe zajmij sie w takim razie ochrona tych dzieci przed znikaniem i rozbieraniem ich na części ,przed okrutnymi badaniami genetycznymi ,czego Mengele to w porównaniu z tym co teraz robia to przedszkole,
        ochroń te dzieci przed wyzyskiem seksualnym gdzie 6 letnie dziewczynki sa sprzedawane za grosze na rozkosze dla straych niwyzytych ramoli.
        Zabezpiecz te dzieci przed pracą tymi małymi rączkami po 16 godzin dziennie w ciemnych halach fabrycznych produkujacych jednorazówki dla Świata.
        Tam naprawdę jest co robić ,więc Maryś wykorzystaj swój potencjał.
        Bardzo proszę .
        Jak wolisz to możesz iść na orbite i naprawiać siatkę krystaliczna chroniacą Ziemię przed wypadnięciem z jej miejsca we Wszechświecie ,bo ciagle jakieś Ufolki ją podgryzaja i niszczą .
        Zresztą wiesz o tym ,bo Muki pisał…ja juz tez pisałam …Ziemia to najcenniejszy obiekt we Wszechświecie i walka o nia jest naprawdę zaciekła.
        Zawsze możesz zamykać pieczęciami Swiatła Stwórcy demoniczne portale ,które co jakiś czas sa rozszczelniane i te gówna przedzierają się do nas.
        Możesz równiez wypatrzyć kamulec jaki zagraża Ziemi i zmienic jego trajektorie lotu ,by ni zrobiła tutaj zbyt wielkich szkód ,a najlepiej żadnych.
        Możesz zająć się Kosciłem katolickim i wypędzic wszystkie siły deminiczne ,które dzięki satanistycznym obrzedom bardzo dobrze sobie uwiły gniazdko w głównych hierarhiach KK.
        Maryś zajęć do wyboru do koloru ,a co jedno ,to o bardziej fundamentalnym znaczeniu dla Ziemi i naszych jestestw.

        • Ktoś pisze:

          Jeśli tym Szmaragdowym Straznikiem jest byt jaki się zamanifestowała na przełomie 2012/2013 to nim jest wywołana sztucznie (medytacyjnie) manifestacja Buddy Akszjobiego (http://pl.wikipedia.org/wiki/Akszobhja).

          Kazdy buddysta powinien umieć robić takie rzeczy. Każdy „zrealizowany””. ‚;p

        • Mama Tika pisze:

          „Jeśli tym Szmaragdowym Straznikiem jest byt jaki się zamanifestowała na przełomie 2012/2013 to nim jest wywołana sztucznie (medytacyjnie) manifestacja Buddy Akszjobiego (http://pl.wikipedia.org/wiki/Akszobhja).”

          Dlaczego zaraz „sztucznie”?
          Akszobhja jest „niebieskim” Buddą… Akszobhja symbolizuje zdolność przekształcania gniewu w bezstronną mądrość, stąd kolor niebieski, nawiązujący do lustra lub zwierciadła wody.

          A może Szmaragdowym Strażnikiem jest Amoghasiddhi – „Niezawodna Moc, Wypełniający Cele”?
          „Amoghasiddhi jest Buddą kierunku północnego. W ikonografii jest przedstawiany jako zielony. Jak pozostałych czterech Dhjanibuddów, przyporządkowana jest mu mentalna trucizna, od której uwalnia praktykującego. Tą trucizną jest zazdrość, którą Amoghasiddhi przekształca w Mądrość skutecznego działania. Prawą dłoń układa w mudrze nieustraszoności, która potrzebna jest we wszystkich aspektach życia, zwłaszcza duchowych. Ta sama mudra reprezentuje ochronę, która również jest potrzebna nie tylko przed zagrożeniami świata zewnętrznego, ale także przed nami samymi. Nasza ignorancja i pomieszanie na wiele sposobów manipulują naszą percepcją, by realizować nasze zachcianki. To uniemożliwia nam widzenia prawdy, dzięki której możemy przynosić korzyści innym. Mając to na uwadze, Amoghasiddhi jest przewodnikiem, który wprowadza nas na ścieżkę bodhisattwy z nieustraszonością i obdarza ochroną przed przeciwnościami. ”

          Jego żeńskim aspektem jest Zielona Tara – Matka Wyzwolenia… pełne oświecenie (przebudzenie) w nie jest ani męskie, ani żeńskie. Jest raczej połączeniem tego, co męskie i żeńskie w pełnej harmonii.

          Samo imię Tara ma dwa znaczenia. Pierwsze to „Wyzwolicielka”, a drugie, mniej znane to „Gwiazda Przewodnia”. W języku tybetańskim Tara nazywana jest Dzietsunma Pagma Drolma. „Dzie“ można przetłumaczyć jako „godna pochwały” albo „wzniosła”, ponieważ jest najlepszym „schronieniem” w uwarunkowanym świecie, także po osiągnięciu wyzwolenia. Następna sylaba, „tsun“ oznacza „czcigodna” i wskazuje na to, że cała aktywność i wszystkie działania Tary są całkowicie pozbawione błędów. „Ma“ to cząstka, której obecność podkreśla, że Wyzwolicielka jest kobietą (reprezentuje aspekty Wielkiej Matki). „Pagma“ jest odpowiednikiem sanskryckiego „arya“ i oznacza „wyższa, szlachetna”, przy czym „ma“ wyraża, że jest ona matką wszystkich buddów. Rozumieć można to tak: najgłębszą naturą umysłu jest dharmadhatu, istota samej rzeczywistości, a wszyscy buddowie „powstają” z tego wglądu. Tybetańskie słowo „Drolma“ ma to samo znaczenie, co sanskryckie imię Tara, czyli `„Wyzwolicielka” z uwarunkowanego świata.

          Zielony/a Buddo-Tara

          Powoli „budzeni” są i będą w nasz wszystkie podstawowe formy świadomości Budda-Tara. Jest ich pięć, w pięciu kolorach… jak pięć żywiołów…🙂

        • Mama Tika pisze:

          I co ciekawe Ktosiu, napisałeś:
          Jeśli tym Szmaragdowym Straznikiem jest byt jaki się zamanifestowała (…)”
          To na prawdę ciekawe, czy świadomie, czy nieświadomie użyłeś formy żeńskiej Buddy…?😉

        • Ktoś pisze:

          1. Szefem bandy jest Biały Budda – Wairoczana. Jak ktoś ma szczęście to jego manifestacje są dostępne bardzo często w „necie” choć nie tak potężne jak Buddy Akszjobii bo się lemingi płoszą o swoje mózgi (IPody) więc chwilowo jest manifestowany na ułamki mocy.

          2. „Zamanifestowała” bo „astralna forma” a nie seksualna fizyczność. Nie był przywołany w oparciu o wizerunki w jakich jest malowany które zresztą dla mnie nie mają znaczwenia.

        • Mama Tika pisze:

          Ktoś:
          “1. Szefem bandy jest Biały Budda – Wairoczana. Jak ktoś ma szczęście to jego manifestacje są dostępne bardzo często w “necie” choć nie tak potężne jak Buddy Akszjobii bo się lemingi płoszą o swoje mózgi (IPody) więc chwilowo jest manifestowany na ułamki mocy.”

          To, który z nich jest “szefem” i zajmuje “centralną pozycję” zależy od “tradycji”, “kierunku”, “pamięci” i tego, jak oni… się sami ustawią>/b>😉
          Tu zielony w centrum:

          Tu biały w centrum:

          Biały budda jako “szef” pochodzi z buddyzmu wadżrajany.
          “Wadżrajana – kierunek buddyzmu związany z praktyką tantr, który wyodrębnił się ok. II wieku n.e. w Indiach w ramach tradycji mahāyāny. Posiada metody bezpośredniego doświadczenia natury rzeczywistości, na temat której “wnioskuje się” według tzw. prawomocnego poznawania.” – http://pl.wikipedia.org/wiki/Wadżrajana

          Ten kierunek opiera się całkowicie na poznaniu poprzez umysł…przy mocno “ograniczonej przestrzennie” świadomości. To kierunek poznania opartego na umyśle. Ignorancja zaś wynika z tego, że “umysł zaślubia umysł”, co ogranicza przestrzeń świadomości.

          “Buddowie medytacyjni – Pięciu dhjanibuddów (skt. dhyani – medytacja) – w buddyzmie wadżrajany, znanych również jako pięciu buddów madrości (jap. gochinyorai), pięciu wielkich buddów lub pięciu dżina (skt. zwycięzca lub zdobywca), reprezentuje pięć właściwości Buddy. Buddowie ci są częstym tematem mandal wadżrajany.” -http://pl.wikipedia.org/wiki/Budda_medytacyjny

          Istnieje też podobno… Pięć Słońc, Pięć Światów… Pięć Żywiołów… Pięć głównych “systemów”. Każdy system może uznać za “przewodnika” albo jednego z pięciu Buddów.
          Pięć “aspektów natury” Buddy:
          – nienawiść, która transformowana jest w świadomość – mądrość “podobna zwierciadłu”, która pozwala dostrzec siebie w każdej z nieskończonej ilości form przejawu świadomości buddy
          – zazdrość, która transformowana jest w świadomość – mądrość “doświadczeń” i wiedzy z nich płynącej.
          – pożądanie/przywiązanie, które transformowane jest w świadomość – mądrość zrozumienia różnorodności
          – duma (próżność ego), która transformowana jest w świadomość – mądrość “doświadczeń” i wiedzy z nich płynącej – świadomość jedni jako całości, świadomość połączenia ze sobą wszystkiego, co istnieje.
          – niewiedza (ignorancja), która transformowana jest w świadomość zrozumienia i “poszerzonej przestrzeni”, ponieważ ignorancja wynika z tego, że “umysł zaślubia umysł”, co ogranicza przestrzeń świadomości.

          Dopiero Całość jako “Pięcio-Budda” jest świadomością Wszechprzenikającej Mądrości.

          Ale istnieją też inne “układy”. Tu na przykład jest ośmiu (osiem manifestacji świadomości buddy):

          Przypomnę jeszcze o liczbie 108 jako “doskonałych cech buddy…
          I o tym, że BUDDA to osoba i stan… świadomości, jaki reprezentuje ta osoba.

        • Ktoś pisze:

          „Biały” jest szefem bandy pięciorga ale to zrozumiesz (może kiedyś za kilkadziesiąt milionów eonów lat) jak wyrośniesz z bezrozumnego „copy-paste”. Mnie tym nie oszołomisz a tego co Ozyrys i tak nie dostaniesz.

        • Mama Tika pisze:

          „“Biały” jest szefem bandy pięciorga ale to zrozumiesz (może kiedyś za kilkadziesiąt milionów eonów lat) jak wyrośniesz z bezrozumnego “copy-paste”. „

          „Biały jest szefem bandy . Chyba jednak rozumiem. Ale dla ciebie to i tak nie ma znaczenia. Dla mnie też zbyt wielkiego nie ma. A jeśli chodzi o “copy-paste”, to przecież sam to „bezrozumne copy-paste” też czasami stosujesz, ale rozumiem, że może ci przeszkadzać, kiedy ja to robię.

          „Mnie tym nie oszołomisz a tego co Ozyrys i tak nie dostaniesz.”

          Nie zależy mi na oszołamianiu a tym bardziej na oszołomianiu ciebie. Wiesz swoje i to też dla mnie jest doskonałe. A tego, co Ozyrys ma, mnie nie potrzebne. Wystarczy, że ona to ma.😉 Ona ma to, co jej jest potrzebne, a ja mam dokładnie to, co mi jest potrzebne. I to też postrzegam jako doskonałe.

    • Ktoś pisze:

      I tak ci którym „mróz powinien pójść do rozumu” z racji stołków czy stosów judaszowych szekl będą siedzieć w klimatyzowanym bunkrach głębko pod powierzchnią ziemi a zginą tylko biedacy którym niekoniecznie to się należy.

  30. Mezamir pisze:

    Intelektualne spekulacje nie mają nic wspólnego z wiedzą czy mądrością.
    Spekulować to sobie możemy bez końca ex mortem usrandum.

  31. Ozyrys pisze:

    A ja mówię troche inaczej…do usranej śmierci:)🙂
    ale nie zmienia to faktu ,że mądrość to nie to samo co wiedza,ale bez wiedzy i mądrości to już całkiem ….przechlapane🙂

  32. Mezamir pisze:

    Ciekawostka🙂

    http://www.modlitwainnanizwszystkie.pl/readarticle.php?article_id=1337

    Kolejny internetowy prorok,głoszący jakieś swoje sny i demagogie.
    Jednak żeby było jasne,Sławomir Majda w przeciwieństwie do anonimów
    ma odwagę pokazać twarz i podpisać się pod swoimi teoriami.

    Teraz wiadomo kim jest,można sprawdzić życiorys i zrozumieć skąd u niego takie poglądy.
    Już sam fakt że powołuje się na „autorytet” Cerjowskiego
    świadczy o głębokiej ignorancji w której tkwi razem ze swoim WC idolem😀

    Tak czy owak,wiadomo kto to jest i można z nim próbować rozmawiać
    a w przypadku anonima,cóż.
    Nie ma imienia,nie ma twarzy?Nie ma dyskusji🙂

    Anonimowe treści to zwykły spam i tak należy to traktować.
    Nawet najgłupsza teoria posiadająca autora jest więcej warta
    niż anonimowe „pierdu pierdu zupa rybna” wyłowione w bagna www.

    Jak mówi ludowa mądrość:
    G…zawsze pływa na powierzchni

    Od czasu gdy nnk’i brakło na tym blogu
    Mistykę Życia (żydzie żydzie jest nowelą ;D ) można by streścić tak:
    W internecie coś jest napisane anonimowo-klękajcie narody albowiem anonim coś se napisał.

    • Ozyrys pisze:

      A Tobie co się stało ?
      Sam jesteś anonimowy,wiec o sobie piszesz ?
      pisujesz tutaj takie rzeczy …wyobraź sobie ,że nikomu Twoje wklejki internetowe nie są tutaj potrzebne ,ponieważ jesteś nikim ,bez tożsamości ,bez twarzy i identyfikacji.
      A przeklejanie cudzych wpisów …no cóż niektórzy tylko w tym są mistrzami.

      I co? przyjemnie??
      na pewnio nie .
      Nie powołuj sie na nnke ,bo to żałosne.
      Był jej czas…odeszła …widac tak było trzeba.
      Czy sądzisz ,że Twój jadowity ton byłby po mysli nnki.
      Nie liczy sie forma …czyli w tym przypadku czy ktokolwiek jest anonimowy czy nie ,ale liczy sie treść .
      A już filmik ,który wczoraj podesłał nam A58 z wypowiedziami Chico Xaviera,odsłuchałam wszystkie dostępne na YT części jego wypowiedzi na konferencji prasowej ,powinny Ci dać do myslenia ,ze prawie wszystko jest przekazem…tylko jest lepszym odbiornikiem ,drugi gorszym ,a trzeci ma całkiem skasowany odbiór i Ty do takich należysz.

      Przestań być ignorantem w tej materii ,bo tylko się ośmieszasz

      Mam jednak pytanie na które zapewne możesz mi odpowiedziec ,wczoraj wieczorem weszłam na blog Białczyńskiego i pod jego najnowszym tekstem zobaczyłam komentarze osoby o nicku : Zprowokowany.
      czy mozesz mi napisać od kiedy ta osoba udziela sie na Waszym blogu?
      czy udzielała się ,potem była przerwa i teraz zaczęła pisac ?
      Będe wdzięczna za odpowiedź🙂

      • Mezamir pisze:

        A Tobie co się stało ?

        Nic,chcę być sceptyczny .

        • Mezamir pisze:

          Sam jesteś anonimowy,wiec o sobie piszesz ?

          Ja nie głoszę „sensacji”,żadnych dogmatów,czegoś czego nie można zweryfikować.
          Staram się podawać źródła,nazwiska itp.

          Dziwi mnie jak to jest że ludzie mając darmowy dostęp do sprawdzonych źródeł
          nazwisk,nauk (wystarczy mieć komputer z internetem)
          wybierają anonimowe …stworki-potworki tworzone nie wiadomo po co i przez kogo.

          Czyżby wartościowe rzeczy były mało atrakcyjne
          ponieważ nie są sensacyjne?

          Chyba tak.
          Najlepszy przykład z Dalajlamą który niczego nie ogłosił
          a jednak ogłosił SENSACYJNĄ informację!

          • Mezamir pisze:

            O człowiecze, człowiecze, do czego nie dałoby się ciebie przekonać?
            Adam Weishaupt, założyciel zakonu Iluminatów

            Wywiad z Iluminatem:
            Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają.
            Czy to jasne ?

            Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing „Ręce precz od tej książki”]

            Gautama Budda:

            Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.

            Co tam jakiś Siakjamuni,anonimowe profile z netu lepsze są .

            Mark Twain:
            Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
            ——
            Jeśli większość ludzi wierzy, iż coś jest prawdą, uciekaj od takiej prawdy jak najdalej

            Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

            Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem.

            Arthur Schopenhauer:

            Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.

            Win­ston Chur­chill: Ludzie od cza­su do cza­su po­tykają się o prawdę,
            ale większość z nich pod­no­si się i pędzi,jak­by nic się nie stało.

          • Ozyrys pisze:

            Mylisz pojęcia Mezamirze,był czas ,kiedy był dostęp do tylko pewnych informacji ,adekwatnych na tamten czas,bo inaczej ludzie by ich nie przyjęli ,zostały one spisane przez choćby wymienionych przez ciebie ludzi i teraz funkcjonują jako wzory.
            Chcesz być sceptyczny – bądź ,Twoja wola .
            Ale pamiętaj ,że zawsze jest ten pierwszy raz ,i byc może właśnie tutaj i na wielu podobnych blogach …zaczyna sie ten pierwszy raz..jeszcze przez nikogo znanego ,ani uznanego wczesniej nie spisany…tak tworzy sie nowa historia.
            Nawet Margo …czyli Jestem (Mama Tika) będąca od początku w opozycji do tego co tu pisałam ,przyznała ,że ma taki sam odbiór informacji.
            Zgadzam się z tym stwierdzeniem ,bo sie po prostu dzieje.
            Bodajże Altea równiez napisała piekne teksty i co z tego powodu ,że nikt wcześniej tego nie napisał mam to odrzucić ?
            Nie…ponieważ prawdę Boska filtruje przez jedyny prawdziwy czujnik ,którym jest Serce.
            I jak ono mi mówi ,że jest OK ,to sie z nim zgadzam ,jak ono mi pokazuje ,że nie ..to tez się z nim zgadzam🙂

            Nie zostaliśmy tutaj sami ,na wieki ,by przeżywać męki i cierpienia .
            Pozostało nam Serce jako drogowskaz ,oddzielone od Źródła ,zmanipulowane na wszystkie sposoby ,zmanipulowane poprzez zmanipulowany umysł ,ale pozostało .

        • Mama Tika pisze:

          MEZAMIR:
          Anonimowe treści to zwykły spam i tak należy to traktować.
          Nawet najgłupsza teoria posiadająca autora jest więcej warta
          niż anonimowe “pierdu pierdu zupa rybna” wyłowione w bagna www.”

          cyt. podany przez MEZAMIRA:
          „Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.”

          Ciekawy zestaw, prawda?

          Każdy sam sobie znajduje autorytety – jeśli ich potrzebuje lub informacje, które mogą być przekazywane przez anonimowe osoby, ale które w jakiś sposób rezonują z naszymi odczuciami lub przekonaniami…

          Czytałam kiedyś książki Osho i wiele informacji (mądrości) przez niego podawanych ze mną rezonowało, ale nie wszystkie. Wspaniale, że dzielił się swoją wiedzą. Każdy z niej może wziąć tyle i to, co jest mu/jej potrzebne. Dla mnie Osho nie był ani nie jest autorytetem, lecz treści, które przekazywał były z jakichś powodów dla mnie ważne. Osho to jeden przykład. Drugi przykład: kiedyś idąc ulicą i zastanawiając się, jak rozwiązać pewną sytuację, nagle usłyszałam słowa wykrzyczane przez pijanego mężczyznę leżącego na trawniku. Te słowa (okraszone wulgarnymi dodatkami) były w tym momencie dla mnie jak „objawienie”. Zabawne, ale to była „podpowiedź”, jak mam rozwiązać te sprawę, o której myślałam. Zatem dla mnie oczywiste jest, że ważne informacje mogą docierać do nas z bardzo różnych źródeł albo poprzez bardzo różne osoby: znane lub anonimowe.

          Jestem dla Ciebie anonimem? Uważasz, że moje wypowiedzi to zwykły spam? To przykład🙂
          Gdyby nawet tak było, to i tak wiem, że Ty miałbyś prawo tak myśleć. I nie miałabym powodów ani obrażać się na Ciebie, ani czuć się w jakikolwiek sposób przez Ciebie „dotknięta”. Wiem, że każdy z nas dokonuje wyborów indywidualnie. Przecież wszyscy mamy prawo przyjmować lub nie przyjmować pewnych informacji bez względu na to, czy podają je autorytety, znane osoby czy anonimowe. Po prostu.

          • Mezamir pisze:

            Nie chodzi o to że jeśli coś piszesz to już jest spam bo imienia brakuje.
            Chodzi o to co i jak piszesz.
            Jeśli ogłosisz się bogiem i zaczniesz podważać prawdziwość nauk
            znanych i praktykowanych od setek lat
            to wiesz🙂

            Trzeba mieć podstawy by to robić.
            Internetowe:”mam rację,jest tak i tak,albowiem ja tak twierdzę więc tak jest”
            to za mało,i to właśnie jest spam.

            Gdybyś napisała „wydaje mi się że”/”moim zdaniem”
            zamiast :”jest tak i tak,każdy kto myśli inaczej jest zły”.

            Wtedy ok,każdy ma prawo mieć własne zdanie
            ale jeśli chcesz głosić dogmaty no to cóż…
            Anonimowy dogmat z netu to zwykły spam.

          • Mama Tika pisze:

            Jeśli ogłosisz się bogiem i zaczniesz podważać prawdziwość nauk
            znanych i praktykowanych od setek lat
            to wiesz🙂

            No wiem😉

            „Internetowe:”mam rację,jest tak i tak,albowiem ja tak twierdzę więc tak jest”
            to za mało,i to właśnie jest spam.”

            A nie wystarczy „za mało”? Bez „spam”?😉

            „Anonimowy dogmat z netu to zwykły spam.”

            Każdy dogmat jest dogmatem. 1. – mniemanie, osąd, postanowienie, nauka 2. postanowienie prawne. Bez względu czy anonimowy czy podparty autorytetem czy czyimś nazwiskiem.
            Natomiast spam to niechciane lub niepotrzebne wiadomości elektroniczne. Ty lub ja lub ktokolwiek inny może pewne wiadomości uznać za niechciane lub niepotrzebne, a ktoś inny może je uznać za potrzebne dla siebie.

            Z przykładu, jaki podałeś:

            „O sukcesie Jakuba Sprengera i Heinricha Kramera zdecydowała nie ich wiedza
            tylko głupota i podatność na sugestię ludzi.”

            dla mnie wynika, że nie ma znaczenia czy coś jest podane przez anonimów czy osoby znane z nazwiska. Ludzie i tak wierzą w to, co sami wybierają. Jacyś ludzie mogą próbować komuś narzucać swoje „racje”, poglądy itp., mogą próbować manipulować innymi ludźmi wykorzystując ich podatność na sugestię czy inne „słabości” (na przykład odwołując się do ich nieświadomych lęków), ale walka z takimi ludźmi tylko zasila ich „zapalczywość” w narzucaniu innym swoich „racji” i poglądów lub wyrażaniu ich. Tak to działa – to znaczy takie jest moje „widzenie” i rozumienie tych zjawisk i sposobów działania. Nie muszę dyskutować z tym, co wiem, iż jest dla mnie na przykład czyjąś iluzją lub czyjąś wiarą (jakkolwiek objawioną) albo czyimś przekonaniem. Mogę starać się komuś udowadniać, że – według mnie – nie ma racji, ale wtedy tylko zaogniam w ten sposób jego lub jej zapalczywość. Mogę też podzielić się swoimi poglądami, przekonaniami lub sposobem postrzegania pewnych zjawisk. Mogę nawet powoływać się na swoje autorytety. A inni i tak albo to zrozumieją albo odrzucą.

            „Gdybyś napisała “wydaje mi się że”/”moim zdaniem”
            zamiast :”jest tak i tak,każdy kto myśli inaczej jest zły”.”

            Tak, dostrzegam tę różnicę, ale każdy przecież może wypowiadać się tak, jak chce, może i potrafi.
            Tak, pisząc coś staram się dodawać czasem słowa o tym, że dzielę się z innym swoim „punktem widzenia” albo swoim doświadczeniem albo swoimi „odkryciami”😉. Jednakże każdy z nas tak naprawdę pisze od siebie. Więc można zadać pytanie: dlaczego mamy podkreślać to, że wyrażamy swój punkt widzenia i że to co piszę jest „moim zdaniem” albo tym, co „wydaje mi się”?

            Gdy ktoś pisze: „”jest tak i tak,każdy kto myśli inaczej jest zły”.”” wyraża tym samym swoje radykalne poglądy. I – z mojego „punktu widzenia”😉 – ma do tego prawo. Każdy ma prawo do wyrażania siebie takim. taką, jaki/jaką jest i co chce przekazać innym lub czym chce się z innymi dzielić. Każdy może się podzielić tylko tym, czym może, chce lub potrafi…

  33. Mezamir pisze:

    Przykład 2 : dzieło literatury światowej dwóch zakonników dominikanów – Jakuba Sprengera i Heinricha Kramera “Malleus Maleficiarum” (Młot na czarownice) – podręcznik dla łowców czarownic.
    Malleus Maleficarum

    Książka zawiera instrukcje jak należy oskarżać czarownice, jednak kiedy została przedłożona do akceptacji ówczesnemu cenzorowi, większość profesorów odżegnała się od jej treści. Niezrażeni tym faktem Kramer i Sprenger, sfałszowali akceptację cenzorów. Fałszerstwo zostało odkryte dopiero w 1898 r.

    Histeria wzbudzona przez Kramera i Sprengera zaczęła się rozprzestrzeniać. Przez prawie 300 lat szalały ognie oskarżeń, gatunek ludzki oszalał. Mieszkańcy całych wiosek, w których istniało podejrzenie że mieszka tam jedna lub dwie czarownice byli prowadzeni na śmierć z okrzykiem: ”zniszczyć ich wszystkich, Bóg będzie wiedział kto jest jego sługą”. W 1586 r arcybiskup Treves uznał, że miejscowe czarownice są przyczyna ostatniej surowej zimy. Poddając je częstym torturom, uzyskano ich ”spowiedź” i na tej podstawie oraz dzięki oszczerstwom arcybiskupa, oskarżeniom o ingerowanie w prawa natury, 120 kobiet i mężczyzn spalono na stosie żywcem.

    Orientacyjna liczba zabitych w Europie z powodu oskarżeń o czary to 9 mln.

    Napisali sobie to co chcieli,co im do głowy przyszło
    a potem szukali głupszych od siebie aby się dla nich stać autorytetem.

    Tylko że
    pisząc te głupoty,potrafili podpisać się pod nimi.

    Sądzę ze gdyby mieli internet, robiliby to samo,tzn pisali jako 100 różnych nicków
    na tysiącu różnych blogów
    następnie cytowali samych siebie i powolutku zbierali „dowody”
    potwierdzające ich wynalazki🙂

    O sukcesie Jakuba Sprengera i Heinricha Kramera zdecydowała nie ich wiedza
    tylko głupota i podatność na sugestię ludzi.

  34. Mezamir pisze:

    „Natrafiłem niedawno na aktualną informację o Mingyurze Rinpocze. To ciekawy człowiek, syn Tulku Urgjena Rinpocze. W początkach czerwca 2011 roku opuścił swój klasztor w Bodhgaja, by rozpocząć okres dłuższego wędrownego odosobnienia. Wyruszył w środku nocy nie powiadamiając nikogo. Nie zabrał pieniędzy ani innych własności, poza ubraniem, które miał na sobie. Przed wyruszeniem napisał do swoich przyjaciół i uczniów ten list: http://tergar.org/resources/letter-from-yongey-mingyur-rinpoche-before-entering-retreat/

    Niedawno, spotkał go przypadkiem jego przyjaciel i uczeń, to zrobił parę zdjęć i przekazał jego list (z 2 stycznia tego roku) http://learning.tergar.org/2014/01/17/new-photos-and-letter-from-mingyur-rinpoche-on-retreat/

    Ponieważ w naszych czasach, to dość wyjątkowe, by ktoś o ugruntowanej pozycji porywał się na taki niepewny i wymagający odwagi tryb życia, to poszukałem o nim trochę info. Z jednej strony miał to szczęście, że już w bardzo młodym wieku miał możliwość odbyć dwa 3-i-pół letnie odosobnienia stacjonarne, zdążył zdobyć wykształcenie buddyjskie, zaangażować się w różne projekty dla społeczności praktykujących, itp. Z drugiej zaś mógł zapoznać się z gronem neuronaukowców i innych pionierów badających mózg medytujących, itp. Podszkolili go w różnych dziedzinach zachodniej nauki, a i począwszy od 2002 zaczęli go badać. Przeszedł szereg badań neurologicznych w Waisman Laboratory o bardzo ciekawych, niesamowitych rezultatach. Ze względu na nie rejestrowane do dej pory wyniki, obrazujące pracę mózgu został nazwany „najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi”. ” – Rafał

    Stu Ośmiu Mohikanów blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s