Syreny- nasi nieznani bracia i siostry?

To brzmi nieprawdopodobnie. Wszyscy zapewne słyszeli o potworze z Loch Ness i syrenach. Czy pamiętacie może o doniesieniach o masowych zgonach waleni i delfinów?. Zapewne każdy też słyszał o tajemniczych dziwnych dźwiękach dochodzących z głębi oceanu. Ostatnio na Forum „Kod czasu” ukazał się wpis z linkiem do bardzo dziwnego filmu dokumentalnego, który został wyemitowany kiedyś na kanale Animal Planet. W filmie pokazano, że oprócz waleni i delfinów znaleziono również inne istoty , które można by nawet nazwać istotami człekokształtnymi. Jak zwykle wojsko starało się za wszelka cenę, aby to odkrycie nie przedostało się do publicznej wiadomości, gdyż właśnie armie oskarżono o zabicie waleni i delfinów za pomocą testów broni sonicznej.
syrena1
Szkic człekopodobnej istoty wykonanej przez chłopca

syrena2
Nagranie z telefonu komórkowego
http://whitedevas.eu/?p=1485
http://www.kodczasu.pl/viewtopic.php?p=66623#66623
Swojego czasu na Mistyce Życia też ukazał się wpis na temat możliwości życia po wodą
https://nnka.wordpress.com/2013/08/22/opowiesc-o-szmaragdowym-strazniku-i-opowiesc-o-karmazynowym-krolu-czesc-iii-islands-budzenie-posejdona/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Obserwacje Ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

117 odpowiedzi na „Syreny- nasi nieznani bracia i siostry?

  1. Ktoś pisze:

    „W Rosji coraz większą popularnością cieszy się wymiana barterowa. Za pomocą wymiany naturalnej Rosjanie otrzymują to, czego potrzebują, aż do sprzętu domowego czy różnego rodzaju szkoleń.

    Już od kilku lat w rosyjskich miastach w trakcie realizacji znajduje się projekt pod hasłem „100 przyjaciół”. Jego uczestnicy zbierają się wokół specjalnej strony internetowej, gdzie mogą wymieniać towary i usługi. Na stronie obowiązuje własna waluta – tak zwana monetarna jednostka wymiany.

    Jednostki wymiany monetarnej w przybliżeniu mają wartość rubli. Każdy uczestnik sam ustala wartość swego towaru w obowiązujących tu jednostkach. Kapitał startowy dla udziału w projekcie można zarobić, wziąć na kredyt czy otrzymać w charakterze wynagrodzenia, jeśli sprowadzi się do udziału w projekcie nowego członka. Jeśli żaden z tych wariantów nie odpowiada, można to nabyć za realne ruble. Dalej każdy uczestnik oferuje jakieś własne towary czy usługi. Na przykład, gospodyni domowa robi na drutach ciepłe swetry, a student potrafi remontować komputery. Student może więc kupić sobie sweter na zimę, a gospodyni domowa za uzyskane jednostki wymiany kupi od innego uczestnika coś dla siebie.

    Może kiedyś to doprowadzi do normalnych kontaktów społecznych alternatywnych do żydowskiego tak modnego w Polsce „wyścigu niewolniczych szczurów” zagruyzających się na wzajem dla zadowolenia „jezusika/ jozue”.

    całość http://polish.ruvr.ru/2013_12_27/Ty-mnie-ja-tobie/

    • Ozyrys pisze:

      Doskonale ,przekazy o tym ,że tak powinno się postepować ,od dawna są w necie.
      Teraz jest ten czas ,by ściągnąć tren wzór z Rosji do Polski.
      Z pominięciem żydowskiej waluty i ich struktur finansowania.
      Zagłodzić żmiję .

  2. Teresa Pulsatilla pisze:

    Gdzie jesteś Margo gdzie
    gdzie zawieruszyłaś się
    może w górach
    albo chmurach
    a może z księżyca
    ziemią się zachwycasz
    albo zajmujesz się tylko piechem
    bo przecież piecha masz w dechę
    a może nad morzem
    czy ktoś mi pomoże
    znaleźć Małgosię
    co teraz ma nas w nosie
    Muchomorku drogi
    zawitaj czasem w Mistyki progi.

    • margo0307 pisze:

      Teresa: „…gdzie zawieruszyłaś się ..” 😀
      Czy podjęcie pracy zmianowej to zawieruszenie ?😉 Hmm.., może i tak…
      Ale po prawdzie – to jestem bardzo zmęczona, odzwyczaiłam się bowiem od pracy w nocy i teraz większą część dnia spędzam we śnie…
      Ale nie jest źle – po prostu muszę przywyknąć i przestawić siebie oraz organizm na na „inne tory” 😉 Zanim jednak to nastąpi, w kompa zaglądam sporadycznie i czasem tylko po to by przeczytać najnowsze info i… idę lulać…, nie mam już bowiem siły na pisanie 😉

      Pozdrawiam Wszystkich bardzo ciepło i serdecznie – Kocham Was 😀

    • margo0307 pisze:

      „..Jak zwykle wojsko starało się za wszelka cenę…”

      A tu taka niespodzianka – Pierzasty Brat Jastrząb niszczy drona 😀

      „… Atak nieprzyjaciela z powietrza i ostre pikowanie.
      Tak zakończył się lot drona nad jednym z parków w stanie Massachusetts. Maszynę zaatakował jastrząb…
      jastrząb i dron wyszli ze starcia bez szwanku.” 😉

      http://losyziemi.pl/jastrzab-zaatakowal-drona-video

      • Maria_st pisze:

        Małgos ale synchronizacja, właśnie czytalam o syrenie na stronie http://wszechocean.blogspot.com/2014/10/w-mrokach-nadbatyckiej-nocy-2.html

        „Jestem przekonany, że tam działo się coś dziwnego. Syrena? A czemu nie? Przecież sam szukałeś Syren na Helu, czyż nie? Może właśnie wtedy spotkaliście Syrenę, która rzuciła na Was urok, dzięki czemu pamiętasz to wydarzenie tak, jak je nam przekazałeś? Tak jak w jednym z moich opowiadań, które Ci przesyłam.
        Daniel z Felixtowe ”
        wchodze na MŻ i widze post o Syrenach, choć piszesz o czymś innym

  3. A58 pisze:

    Witam wszystkich.
    „Wczoraj zobaczyłam ten link w kontekście ginących zwierząt i zaczęlo mi sie wszystko układac.”
    Możesz Marysiu napisać co zaczęło Ci się układać?

  4. Ktoś pisze:

    Wracają?

    „DORA nic nie widze jestem na wakacjach pojechalem polazic po tamtejszych nowoodkrytych jaskicniach.jestes naiwna ,a jachciałem sie z toba umowic,teraz niestety niemasz szans.co ciekawe gdy opisalem co sie dzialo w temacie o zapadliskach to ten wielki administarator usunał jakby to niemialo nic wspolnego .w nocy obudzil mnie huk potem byl drugi kolo 3.00.podbilem do okna i byly 3 blyski jakby wielkim aparatem .niebo czysciutkie,kolo godziny 8 obstawili zamek dookola police i straz miejska ,przyjechaly karetki straze,i przelatywały kilka razy f 16.ludzie z za zamku opowiadali ze widzieli wielka dziure ale co i gdzie nic niewiadomo.na cwiczenia to niewygladało.dodam ze podobne zajscie bylo juz tam W Olsztynie k. Częstochowy 7 listopada 1997 r. doszło do lądowania NOL-a (ślady po tym lądowaniu są widoczne do dziś.wiecej mozna w internecie znalezc. W dniu 7 listopada 1996 roku, w Olsztynie k./Częstochowy doszło do dziwnego zdarzenia. Około godziny 4:00 nad ranem jego mieszkańców obudził okropny huk. Kilkunastu świadków ujrzało, jak obok zamkowej wieży pojawił się jasno oświetlony NOL. Potem drugi, który wylądował w pobliżu ruin zamku. Owo tajemnicze misterium nocne trwało około pół godziny, poczym oba NOL-e znikły.”

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kolonizacja-obcych-planet-doprowadzi-wojen-miedzyplanetarnych#comment-172135

  5. Mezamir pisze:

    “Jeszcze ciekawiej zachowuje się to słowo w podświadomości języka arabskiego
    Bałtyk nazywany jest przez nich Bahr ar-Rus wa’ s-Saqaliba,
    “morze Rusów – Słowian” albo Bahr Warandż-Bahr Warank łączy się tę nazwę z Waręgami
    jednak po arabsku Waran to jaszczurka, a Signum Antovie to właśnie pół jaszczurka
    od pasa w górę kobieta (symbol który zmutował w Warszawską Syrenkę, kobietę z rybim ogonem).
    Do tej jaszczurczej nazwy nawiązuje też język Angielski, varan-varanus – jaszczurka,
    a słowo ang. Varan’gin – Wareg.

    Jeszcze inne to związki słów (faktycznie izoglos, czyli węzłów nadjęzyka)
    których zmianę znaczenia (logiczne, wytłumaczalne przesunięcie znaczenia słowa),
    zrozumieć można dopiero po odwołaniu się np. do mitologii Indoeuropejskich,
    więc polskie słowo ‘noga’ (naturalny środek przemieszczania się)
    oraz indyjskie słowo ‘naga’ (wąż-żmija), a których związek możemy zrozumieć
    tylko przy pomocy mitów greckich o gigantach, którzy zamiast nóg mieli węże,
    jeśli na miejsce znaczenia naszej ‘nogi’ w zdaniu ‘chodzimy na nogach’,
    podstawimy słowo indyjskie ‘naga’ najbliższe w pisowni naszemu słowu ‘noga’
    to otrzymamy zdanie ‘chodzimy na nagach, czyli ‘chodzimy na wężach’,
    geniusz nadjęzyka twierdzi więc, że jak giganci chodzimy na wężach,
    czyli nadjęzyk twierdzi, że jesteśmy potomkami gigantów,
    lub inaczej aczkolwiek to samo języki Indii i Polski twierdzą,
    że giganci-olbrzymi-bharowie-słowianie od tysięcy lat,
    do tej pory jak chodzili tak chodzą na wężowych nogach”. -Merski

    http://slowianin.wordpress.com/tag/syrena/

    • Ktoś pisze:

      Wizerunek Syrenki jest złożeniem 3 cech – wyglądu, charakteru i pochodzenia.

      Nagowie to klasa istot związana z wodą, ale nie wodą jako płynem. ;p

      Ale jest szansa iż nocne wydarzenia z Nolem w Jurze Krakowsko-Czestochowskiej to zapowiedź ich przepowiedzianego powrotu niebawem a wtedy świat się zmieni i to bardzo. A chrześcijanie dostaną swojego Chrystusa który ze zwyrodniałym zydowskim rzeźnikiem mieszkańców Kanaan czyli jezusem vel jozue ma tyle wspólnego iż go kiedyś wdeptał w glebe.😉

      I lepiej by trepy i inne paragonolizce z nimi nie walczyli tylko przekazali władzę. Po co umrzeć w straszliwy sposób. Jewropedokracja za to poświęcenie pomnika nie wybuduje. A nawet oskarzy o antyjewropedokracjonizm.

      • Ktoś pisze:

        Zmień jak wadzi. Mi to rybka.

      • A58 pisze:

        Te określenia Marysiu ,to z wojska.Ktoś ma rację – nie walczyć.

      • Ktoś pisze:

        Jest taki słynny posąg Buddy ochranianego przez 7 głową Nagę w Indiach. Przyjęło się uważać iż ta Naga chroni go od deszczu.

        Ponieważ w zakłamanym żmijowymi kłamstwami świecie jest wiele możliwych tłumaczeń niekoniecznie pasujących do jedynie słusznej nazistowskiej wersji dziejów dodajmy alternatywne, wlasne.

        Jak wiadomo wszystkim około 1400 pne miała miejsce na ziemii Wojna Bogów jaka jest podsumowaniem wydarzeń z Mahabharaty. W ramach tej wojny w której wedle innych legend „Marduk poćwiartował Tiamat” ludy indoeuropejskie wyruszyły ze swoich mateczników na misję oswabadzania świata ze żmijowego, żydowskeigo terroru. Marduk jak bystrzy pamiętają był bóstwem solarnym i miał w walce 7 pomocników zamienionych później w boddhisatwów czy archaniołów. Marduk o czym się nie pamięta to „dysk z Wenus” z alternatywnych mitów a to oznacza iż reprezentuje pozaziemski obiekt. Ponieważ opisana w Mahabharacie wojna była wojną technologiczną i to nie na proce czy łuki i miecze to rydwany w niej opisywane nie są tym co się udało ludziom wmówić czyli powozami ale zwyczajnymi NOLAmi o których w pismach klinowych mówią jako „władca burz miasta …”. Czym była „7-głowa naga ochraniająca Budde od deszczu”. Deszcz to nie koniecznie spadająca z nieba woda, deszcz to także spadające z nieba bomby o czym mówią obecne przepowiednie w kontekscie „ognistego deszczu z gwiazd”. Jak jest wojna to są dwie strony i ich armie. Jak jest wojna to jedna strona wygrywa a druga wyje żale do yahwe. Naga przedstawiona na tamtym posągu reprezentuje NOLe jakie uczestniczyły w zaprowadzaniu na ziemii porządku. Jedna głowa, jeden NOL a sam posąg jest bardzo podobny do stawianych pionierom lotów kosmicznych czy areonautyki w ogólności. Tam są rakiety czy samoloty – tu głowa nagi.

        Teraz w obecnych przepowiedniach jest mowa o „powrocie Nagi z tysiącami głów”. Co to oznacza dla ludności cywilnej jak jakiemuś trepowi odwalą mrzonki o bohaterstwie nie trzeba tłumaczyć. Muki zresztą to opisał per – „tak się zdepopulują iż człowiek będzie tygodniami szukał drugiego”. Nikomu normalnemu poza przyspawanymi do stołków żydowskimi satanistami i ich dyżurnymi piętaszkami z NATO rzeź ludności ziemii do szczęścia nie jest potrzebna. Stąd ostrzeżenie bo wojna i tak zawsze będzie miała jeden wynik. Jednego zwyciężcę. tego który potrafi manipulować fizycznością świata.

        Alternatywnym mitem o pokonaniu Drawidyjczyków przez Buddę i Nagę jest chiński Festiwal Smoków gdzie czerwony smok pokonuje złotego żmija (patrz wizja Ozyrys). Złoto nie oznacza jak się przyjeło solarności a zwyczajny ZŁOTY PANCERZ tak popularny wśród bożków satanistów.

    • Ktoś pisze:

      Nagowie to nie giganci a tytani z greckich mitów. A samo słowo NAGI pochodzi od słowa NAGOŚĆ (tak jak POLANIE od POLEWANIA wodą -> chrzciciel) co jest korelujące z NAGIMI PORTRETAMI Scytów w ten sposób demonstrujących swoje OŚWIECENIE i wyzbycie się iluzji SEKSUALNEGO PORZĄDANIA własciwego kabało i masono-jełopom śliniącycm się do lingamu (penisa) Mahadevy Śhivy który z prokreacyjnością w sensie seksualności i nieustannego bara-bara z czym się da nie ma nic wspólnego o czym tenże przemądrzałe jełopy nie wiedzą . ;p.

    • Mezamir pisze:

      Lista duchów

      Lista istot egzystujących równolegle w świecie według tradycji bon:
      (fragment z tekstu J. Reynoldsa „Surcho: Burnt Food Offering in the Bonpo Tradition”,
      który zostanie opublikowany nakładem wydawnictw wewnętrznych)

      Istnieją rozmaite klasy duchów. Duchy owe mogą się nosić z zamiarem zemsty lub odwetu, żywić niechęć czy po prostu złośliwe albo szkodliwe intencje. Te są w życiu źródłem przeszkód (giek, bgegs) i choroby ponieważ blokują witalność osoby, która owe duchy uraziła.
      To karmiczny „odwet” na sile życiowej (sogi lenczak, srog-gi lan-chags).

      (karma czyli skutek decyzji podjętych wcześniej a nie żadna kara lub nagroda.Dla dobrych ludzi duchy są dobre a dla ludzi złych złe-przyp NIC)

      Poniżej widnieje częściowa lista takich duchów:

      1. Bhutowie (dziunkpo, ‚byung-po), w dosłownym brzmieniu „duchy zasadnicze”, które ogólnie rzecz biorąc stanowią odpowiednik tego, co zwiemy „duchami” czyli duchów nawiedzających miejsce albo osobę.
      2. Don (gdon) albo ogólnie rzecz biorąc „złe duchy”. Terminem don określa się również negatywną prowokację energii bądź atak psychiczny.
      3. Matriki (mamo, ma-mo), w dosłownym brzmieniu „boginie matki”, nie będące jednak szczególnie matczyne albowiem przybierają postać szkaradnych wiedźm, częstokroć obdarzonych zwierzęcym łbem. Reprezentują one żeńskie energie tłumione i nadużywane przez męską społeczność oraz patriarchalny ład, dlatego też duchy owe są wyjątkowo niebezpieczne, zwłaszcza dla mężczyzn.
      4. Dakinie (kandroma, mkha’-‚gro-ma), w dosłownym brzmieniu „chodzące po niebie”, stanowią odpowiednik tego, co w zachodniej tradycji określa się mianem „wiedźm”. Reprezentują kobiety oraz żeńskie energie, które wymykają się kontroli konwencjonalnego społeczeństwa i patriarchalnego ładu.
      5. Demony Górnych Krain (jadu, ya-bdud).
      (demon znaczy duch,który jest duchem z natury a nie duchem człowieka zmarłego,demon to nie diabeł-przyp NIC)

      6. Demony Dolnych Krain (madu, ma-bdud).
      7. Duchy Jen, które zamieszkują pośrodku (parien, bar-g.yen).
      8. Męskie i żeńskie duchy (podon modon, pho-gdon mo-gdon): Podobnie jak w sferze ludzi i zwierząt, płeć i rodzaj pozostają nawet w Innym Świecie. Po drugiej stronie nikt nie uwalnia się od płci.
      9. Nagowie (lu, klu) albo wężowe duchy wodne zamieszkują zbiorniki wodne, źródła wody takie jak krynice lub wodospady albo pod powierzchnią ziemi. Z natury chtoniczne kontrolują dostatek, pomyślność, moce płodności jak również sprowadzanie okresowych deszczów. Mimo, iż są one zasadniczo życzliwie usposobione wobec ludzkości, urażone wywołują choroby skóry.
      10. Rakszasowie (synpo, srin-po) albo ludożercze demony zwane są tak z powodu swojego zamiłowania do pożerania ludzkiego ciała. Powiada się często, że zamieszkują one odległe wyspy wielkiego oceanu południowego.
      11. Gandharwowie (tryza, dri-za), w dosłownym brzmieniu „żywiący się woniami”, to sylfy lub duchy powietrza kojarzone z kierunkiem wschodnim. Często służą bogom lub dewom jako pieśniarze i muzycy. Tym samym mianem Tryza określa się ducha w bardo i ducha albo świadomość łączącą się z czerwonym elementem matki i białym elementem ojca(flaga Polski jest biało czerwona,ojciec-matka-przyp NIC) po to, by utworzyć w macicy embrion, gdyż zgodnie z tradycją powiada się, że żywią się one dymem i wonią z ofiar całopalnych dla zamarłych.
      12. Jakszowie (nodzin, gnod-sbyin), w dosłownym brzmieniu „powodujący szkody”, to zasadniczo duchy ziemi i drzew. Podobnie jak nagowie strzegą one bogactw i skarbów ziemi ucieleśniają natomiast moce płodności i urodzaju.
      13. Jamowie (szyndzie, gshin-rje) to potężne, rogate bóstwa o zwierzęcych łbach władające krainami zmarłych.
      (znowu,nie diabły!Rogi to symbol płodności,nie potępienia-przyp NIC)
      14. Wajudewowie (lungla, rlung-lha) to duchy szybujące na wietrze.
      15. Kumbhandowie (trulbum, grul-bum) to upiory nawiedzające cmentarze oraz pola kremacyjne.

      16. Dewowie (chla, lha) to niebiańscy bogowie zamieszkujący niebiosa. Podobnie jak aniołowie na Zachodzie reprezentują oni moce światła oraz ładu
      17. Asurowie (chlamajin, lha-ma-yin) albo tytani to rasa starszych bogów zdetronizowanych i strąconych przez Dewów. Przebywają oni obecnie w wielkich podziemnych miastach pod kosmiczną górą Sumeru.
      18. Mara albo dud (du, bdud) to nazwa głównej rasy demonów będących ucieleśnieniem sił ciemności i chaosu,(nie „zła”,chaos jest „ojcem” porządku,z chaosu wyłania się porządek-przyp NIC )które toczą nieustanną wojnę z chla albo niebiańskimi bogami.(czyli dwie siły tworzące jedność z której powstaje nowa trzecia jakość będąca w dalszym ciągu jednością z dwoma przeciwstawnymi biegunami dzięki którym powstała-przyp NIC) Oba określenia du i dre (‚dre) mogą odnosić się zarówno do demonów w ogóle jak i do czającej się w duszy ludzkiej skłonności do „zła”.
      19. Mu (dmu) to bóstwa albo Chla niebiańskiego pochodzenia, które w zamierzchłych czasach zstąpiły z niebios na ziemię dając początek licznym rodom królewskim.
      20. Wighnowie (giek, bgegs) to ogólnie rzecz biorąc duchy stwarzające przeszkody, utrudnienia oraz wywołujące niezgodę.(dbające o to aby ludzie doświadczyli swojej „złej”karmy jeśli taką sobie wypracowali-przyp NIC)
      21. Bhumipati albo sadak (sa-bdag), w dosłownym brzmieniu „posiadacze gruntu”, to lokalne duchy ziemi i gruntu, które zamieszkują szczególne, ściśle określone miejsca i obszary.
      22. Cen (btsan), w dosłownym brzmieniu „ci potężni”, to czerwone duchy zbrojnych wojowników konnych, które dzierżą długie włócznie z zatkniętymi czerwonymi chorągwiami oraz inny oręż. Kojarzy się je zwykle z czerwonymi skałami i często powiada, że zamieszkują górskie przełęcze. To zazwyczaj duchy dzielnych i szlachetnych wojowników, którzy stracili życie w walce. Urażone wywołują różne odmiany raka, szczególnie zaś w dzisiejszych czasach z powodu postępującej dewastacji środowiska naturalnego.
      23. Bogowie gór (juchla, yul-lha), zazwyczaj rasy cam [; cen (btsan) – przyp. J.SZ.], zamieszkują główną górę wyrastającą ponad dany obszar albo rejon. Kontrolują w danym rejonie lokalne duchy natury i sprawują nad nimi władzę.
      24. Mencun (sman-btsun) albo menmo (sman-mo) to partnerki wojowniczych bogów, często kojarzone z jeziorami. Każdemu potężnemu bogowi gór albo juchla, panującemu nad danym obszarem odpowiada właściwa bogini jeziora.
      25. Nie-ludzkie duchy (mimajin, mi-ma-yin), tym ogólnym mianem określa się wszystkie duchy natury.
      26. Ze (gzed) to rodzaj ducha skał lub ziemi podobny do to (gtod), ogólnie rzecz biorąc wrogiego usposobienia potrafi sprawić, że człowiek staje się głuchy albo niemy.
      27. Dzialpo (rgyal-po), w dosłownym brzmieniu „królowie”, to duchy osób o wyjątkowych zdolnościach, zwykle kapłanów albo magów, którzy zmarli gwałtowną śmiercią. Powracają one aby powodować kłopoty i niepokoić(swoich oprawców-przyp NIC), znane są natomiast z tego, że wyjątkowo trudno nad nimi zapanować.
      28. Wisznu (czabdziuk, khyab-‚jug) znane również jako za (gza’) to duchy kojarzone z elektrycznością. Urażone wywołują paraliż i epilepsję.
      29. Tełrank (the’u-rang) to starożytna rasa duchów, które podobnie jak nagowie, często krzyżowały się z ludźmi dając początek wielu szlachetnym rodom.
      30. Szyndre (gshin-‚dre) to demony zsyłające śmierć.
      (słynna zakapturzona postać z kosą-przyp NIC)

      31. Sy (sri) lub tamsy (dam-sri) to wampiryczne duchy a celem ich ataku bywają często niemowlęta w kołysce.
      (nie bardziej wampiryczne od ludzi żerujących np na dojnych krowach,ich mleku i mięsie-przyp NIC)

      32. Senmo (bsen-mo) to rodzaj ducha matrika albo mamo. Według niektórych lamów to one są przyczyną AIDS.
      33. Pretowie albo idak (yi-dwags), tym mianem określa się ogólnie niespokojne głodne duchy. Pretaloka lub wymiar duchów uważa się za jedną z sześciu głównych sfer odradzania się lub predestynacji.

      tłum. Katarzyna Niemczyk-Sielimowicz

    • Teresa Pulsatilla pisze:

      Dawni Słowianie

      System plemienny
      jakże niż teraz odmienny
      starszyzna rodowa
      ciesząca się szacunkiem zawsze do pomocy gotowa
      nie było żadnego rozwarstwienia
      ani niewolników czynienia
      nikt nie był uprzywilejowany
      tylko do mądrej samodzielności przygotowany
      bogacz i biedak pojęcie nieznane
      a żebractwo niespotykane
      złodziej a któż to taki
      więzienie to jakieś majaki
      wspólnota rodowa wzajemnie się wspiera
      jeśli ktoś niezadowolony to banicję wybiera
      życia afirmowanie
      uczty tańce śmiech i śpiewanie
      dzieciaki chętnie się bawią
      oczy i uszy na spontaniczność nastawią
      nie ma mowy o umartwianiu
      nie jest to Bogom ku upodobaniu
      Słowianie na innych nie napadają
      i innych na swoją modłę nie przestawiają
      nic nikomu nie narzucają
      tolerancję uprawiają
      poczucia godności wpajanie
      o wspólne dobro dbanie
      dzieciom od maleńkości wpajanie
      zaufanie zaufanie
      od kłamstwa i hipokryzji wolni
      do wielkich czynów zdolni
      blagi i kłamstwa wyczuwanie
      i takich ludzi odrzucanie
      nie byli chciwi
      tylko życzliwi
      władzy i bogactwa nie pragnęli
      tylko żyli jak najlepiej umieli
      Nawię Prawię i Jawię znali
      naturę i przyrodę obserwowali
      przed śmiercią strachu nie czuli
      kuli życie jak żelazo kuli
      o duchowym dalszym życiu wiedzieli
      i tylko właściwych Bogów mieli
      znali swoje miejsce na Ziemi
      wiedzieli że są między swymi
      bez pośredników kontakt z Bogami
      i nikt ich nie omami
      nie trzeba było ślepo wierzyć
      tylko samemu z życiem się zmierzyć
      do korzeni wrócić byś chciał
      jeśli naprawdę chcesz będziesz to miał.

      • Mezamir pisze:

        O kurcze😀 bardzo fajny tekst🙂

      • minerałek pisze:

        Oj Tereniu, kiedy wreszcie nadejdą te czasy, super, dziękuję.

        • Ozyrys pisze:

          Już nadchodzą ,
          już się stało ,
          już się dokonało ,
          tylko sięgnąć ,
          poprosić i z miłością się spoić🙂

          • minerałek pisze:

            Próbuje Ozyrysku, próbuję, dzięki.

          • Teresa Pulsatilla pisze:

            Rozszczepienie światów

            Wyruszam do świata nowego
            odpływam w kierunku nieznanego
            w rzeczywistości do czegoś bezpiecznego
            powrotu do czegoś dawno zapomnianego
            czuję smutek i nostalgię patrząc za siebie
            żegnając się ze starym nie czuję się jak w niebie
            to światów rozszczepienie
            jednego na dwa podzielenie
            ten proces nie jest zły
            nie wolno „szczerzyć kły”
            nie trzeba się obawiać
            wierzyć że ktoś nas będzie zbawiać
            zgodny z nakazem serca spędź każdy dzień
            niestraszny mi żaden cień
            rozluźnij się ufaj i obserwuj
            tylko radość i ulgę sobie zaserwuj
            gdy istnieje żalu i smutku poczucie
            powitaj to uczucie
            przyjmij połącz się z nim
            jest dla Ciebie nie byle kim
            jak powoli ucisza się obserwuj
            podążaj dalej i nigdy się nie denerwuj
            do źródła już bardzo blisko
            jesteś światłem Stwórcy to wszystko.

  6. Mezamir pisze:

    Trakowie = Drakowie = Drakonowie = Drawenowie (I1 oraz I2) = Drako-Wenedowie (R1a1+ I2) = Scytowie-Skołoci/Prasłowianie. Słynni Dardanowie (Dar-Danowie) z Iliady i greckich podań. Dawanowie/Drakowie/Drewianie (Drzewy Lud – Staroeuropejski I2 – Darowie/Dorowie – D’ARYJczycy). Jedno z plemion znane jako Dakhowie – razem z Parnami stworzyło Persję Achemenidów. To Jeden z 9 ludów Atlantydów. Ludy spod znaku Smoka – Drakona – Węża Wodnego i Żmija – Węża Słonecznego Pierzastego Ognistego (RaRAha). Dzisiaj różni zachodni propagandyści i siewcy fałszu przedstawiają Ludy Smoka i Żmija jako Reptilów i pokazują w internecie mapy zasięgu Reptilian (Smoko-Węży) zgodne z mapami zasięgu R1a1. Jest to oczywisty dalszy ciąg propagandy Antysłowiańskiej uprawianej przez Semitów.

    bialczynski.wordpress.com/2013/11/16/odczytaniu-napisow-etruskich-przez-tadeusza-wolanskiego/

    “Herodot nazywał Sarmatów i Scytów Jaszczurookimi i stąd wywodzono w Grecji ich miano, ale miano pochodzi od Kąptorgi (Torgi-Taos) więc jest mityczna podstawa dla pochodzenia Ludów Węża i Smoka. Ponieważ świat trząsł przed nimi portkami dorabiano im różne “czarne pijary” tak jak i robi się dzisiaj z Polakami i Słowianami ogólnie – Bo przecież to Rosja jest tym DEMONEM, Siedzibą Zła – prawda? – czyli Słowianie oczerniani przez Sefardyjczyków, którym dali u siebie schronienie, ale też zawsze mieli nad Żydami zwierzchność.”

    bialczynski.wordpress.com/2013/11/22/swiatynie-swiatla-swiata-lobzenica-gaj-na-gorce-krag-swarozyca-oraz-o-belbuku-z-lubicka/#comments

    http://vranovie.wordpress.com/2013/12/28/slowianski-lingua-franca-kaganatu-awarskiego/

    • Ktoś pisze:

      „Ludy spod znaku Smoka – Drakona – Węża Wodnego i Żmija – Węża Słonecznego Pierzastego Ognistego (RaRAha). ”

      – jeśli już to biały smok i czerwony (ognisty) feniks.

      Żmije pozostawmy żmijom.

      • Ktoś pisze:

        Białe ponad Czerwonym ==> flaga/ heksagram Polski.

        • A58 pisze:

          Czerwone ,ale nie niebo Marysiu.To symbol zmian.

        • Mezamir pisze:

          „W ciągu życia esencje które otrzymaliśmy od rodziców,pozostają wewnątrz centralnego kanału
          w formie dwóch kulek jasnego światła,czyli Bindu.

          Jedna z nich znajduje się na górnym końcu centralnego kanału w czakrze wierzchołka głowy
          w formie odwróconej białej sylaby HAM

          Druga przebywa na dolnym końcu centralnego kanału w formie czerwonego ASZE
          czyli kreski A podobnej do płomienia świecy.

          Białe Bindu odpowiada elementowi męskiej energii odziedziczonej po ojcu dla wyrażenia współczucia
          Czerwone Bindu koresponduje z elementem żeńskiej energii odziedziczonej po matce dla wyrażenia mądrości.

          W momencie poczęcia białe i czerwone elementy męskiej i żeńskiej energii
          łączą się ze sobą i tak rozpoczyna się nasza egzystencja.
          W podobny sposób elementy te łączą się ponownie podczas rozpuszczenia.

          Kiedy zbliża się śmierć,Bindu zaczynają się do siebie zbliżać.

          Najpierw świadomośc rozpuszcza się w fazie wizji,podczas gdy białe Bindu
          z wierzchołka głowy zaczyna “zstępować” w dół centralnego kanału w kierunku serca.

          W tym momencie pojawia się świetlista biała wizja,podobna do światła Księżyca na bezchmurnym niebie.
          Równocześnie ustają 33 rodzaje myśli związanych z pierwszą podstawową Klesią-agresją.
          W drugim etapie wizja przechodzi w”zwiększanie”
          podczas gdy czerwone Bindu poniżej czakry pępka zaczyna wznosić się w kierunku serca.
          W tym czasie pojawia się świetlista czerwona wizja podobna do światła Słońca na bezchmurnym niebie.
          Teraz całkowicie zanika 40 aspektów myśłi związanych z drugą podstawową Klesią-pożądaniem.

          W trzecim etapie”zwiększanie” przechodzi w “osiągnięcie”,podczas gdy dwa Bindu(białe i czerwone)
          spotykają się w czakrze serca i stapiają,ściskając świadomość między sobą.

          W tym czasie ustaje 7 myśli związanych z ignorancją i pojawia się całkowicie ciemna wizja
          podobna do bezchmurnego nieba bez światła słonecznego,księżycowego lub gwiazd.

          Wewnętrzny oddech zanika i w kontekście samsary jest to moment nazwany”śmiercią”
          Jeżeli nie ćwiczyliśmy umysłu podczas praktyki,w tym momencie tracimy świadomość.”

          Dzogczen Ponlop – „UMYSŁ POZA ŚMIERCIĄ”

      • Mezamir pisze:

        jeśli już to biały smok i czerwony (ognisty) feniks.”- Dogmat.

        Uzasadnij.

        • Ktoś pisze:

          Że smok jes biały a feniks czerwony? Wystarczy popatrzeć na malowidła jak nie potrafisz tego wywieść ze swojskiej kultury.

      • Mezamir pisze:

        Fenghuang Chiński feniks.
        Mityczny ptak pochodzący z mitologii chińskiej. Feniksy chińskie były przedstawiane jako władcy wszystkich ptaków. Feniksy rodzaju męskiego nazywano Feng, natomiast żeńskiego Huang. Współcześnie jednak nie czyni się takiego rozróżnienia i wszystkim feniksom przypisuje się rodzaj żeński (Huang), co umożliwia połączenie ich w parę ze smokiem chińskim, będącym rodzaju męskiego.

        Chińczycy Han często używają terminu Potomkowie Smoka
        dla określania swej tożsamości narodowej.

        • Ozyrys pisze:

          Smok to przeciwnik feniksa

        • Mezamir pisze:

          Jeśli już to Żmija/Naga(woda)
          bo Smok jest ognisty i powietrzny zupełnie jak Feniks.

        • Ktoś pisze:

          Smok to reprezentuje ŻYCIE (drzewo życia), Feniks jego obronne alterego zaś zmija jako pustynna ogień w negatywnym aspekcie.

        • Ktoś pisze:

          Mylicie blask od złotego pancerza z blaskiem od wewnetrznego słońca. ;p

          Propaganda NWO celowo to miesza akim jest Enki od Lobos to chyba tylko Enki wie bo nie jest tym za kogo sie podaje.
          Żmij jest od ŻMIJI a nie smoka.

        • Mezamir pisze:

          Smok to reprezentuje ŻYCIE (drzewo życia), Feniks jego obronne alterego zaś zmija jako pustynna ogień w negatywnym aspekcie.

          Skąd ta definicja?Na postawie jakich źródeł?

          Żmij-woda,pustynia-brak wody🙂

          Żmij to wody podziemne,wody płodowe,praocean,łono.
          Smok i Feniks,reinkarnacja.
          Są przeciwnikami w tym samym stopniu
          w jakim przeciwnikami są mężczyzna i kobieta.

        • Mezamir pisze:

          „Wśród Słowian południowych pojęcie ducha domowego łączy się z czcią węża domowego, co bywa też i na Białorusi, gdzie trzymano po chałupach zaskrońce (Natrix natrix)”. Kultura Ludowa Słowian K.Moszyński

          Takie są fakty o Słowianach(nie tylko o nich)
          nigdy i nigdzie nie było łączenia Żmija ze szkodliwością lub pustynią i ogniem.
          Skąd to wziąłeś?Tę symbolikę?

          „Propaganda NWO celowo to miesza ”

          Dużo piszesz o NWO i dezinformacji ale póki co najwięcej dezinformacji znajduje się w Twoich wypowiedziach.

          Zacznij podawać źródła na których opierasz swoje poglądy.
          Ciężko weryfikować wiarygodność osoby bez imienia ,nazwiska i twarzy.

        • Ktoś pisze:

          Myli ci się wiejski pragmatyzm w kultem.

          Jak żyjesz posród przyrody bardzo od niej zależny to się albo do niej dostosujesz albo będziesz mieć pusty spichlerzyk. Jednym z probemów „gospodarowania” są szkodniki wyjadający zapasy (myszy, szczury etc) czy brudzący je swoimi odchodami. Teraz masz możliwości:
          – pogodzenia się z tym i zbierania odpowiednio więcej i coraz więcej bo ich populacja będzie rosła wykładniczo (marnotrastwo);
          – 100% zabezpiecznie ziarna przd nimi (koszty i w sumie taka sobie skuteczność);
          – zaprzyjaźnienie się z gatunkiem będącym ich naturalnym wrogiem i odstraszającym ich z danego terenu.

          Kulty „zaskrońców” są tymi kultami. Oczywiście można sobie „domniemywać” iz zaskroniec to „miniaturowa naga” ale NAGI nie są zwierzetami. Jak już mówiłem Naga w tym i Syrenka, ich wizerunek, to złączenie kilku cech – człowieczy wygląd, tarcza jako strażniczka Prawa Buddów i rybi ogon jako pochodząca z otchłani Kan (Khan) czyli – zwyczanie na polski – KOSMOSU.

          A sam kult węży jest związany z CZASEM z jego upływaniem w KOŁOWYCH CYKLACH. ODRADZANIEM SIĘ życia, cyklicznym odradzaniem.

          A moja wiedza jest zwyczajnie stamtąd.

        • Ozyrys pisze:

          Ktoś ma rację -Żmija jest przeciwnikiem Węża/Naaga
          Garuda przeciwnikiem Feniksa.
          Ktosiu-wszystkie Garudy-pomocników Żmij -rozpuszczać Światłem Stwórcy i odprowadzać do Światła Stwórcy.
          Pracujemy tylko ze Światłem !
          Łączyć Światłem Stwórcy i w Świetle Stwórcy wszystkie plemiona Słowiańskie.
          Maja sobie przypomnieć swoje korzenie ,swoje pochodzenie.
          Wszyscy ,którzy pracują ze Światłem mają takie zadanie ,łączyć wszystkie plemiona Słowiańskie.
          Ci którzy nie widzą i nie słyszą intencjonalnie.
          Poza tym jest juz gotowa od paru dni prawidłowa matryca na aktywację jasnowidzenia ,jasnosłyszenia,jasnowiedzenia ,jasnoczucia,poprosić o nią w Świetle Stwórcy.
          Nikt o złych zamiarach tego nie otrzyma ,bo tak jest zaprogramowana.
          Codziennie przynajmniej kilka minut poświecić na łączenie się z Bogiem ,ze Stwórcą ,ze Światłem Stwórcy.

        • Ozyrys pisze:

          Tak Marysiu ,kolejna matryca ,dzięki której będziesz mogła usłyszeć ,co niesłyszalne .
          Zostaliśmy oddzieleni od Światła Stwórcy na wiele sposobów.
          jednym z nich było stworzenie nieprawidłowych wzorców energetycznych.powielanych w pamięci energetycznej i pamięci komórkowej przez pokolenia .
          Możesz mieć szczere chęci ,ale wielu niestety nie umiało tylko dzięki chęciom połączyć ,chociażby z w/w powodów.
          Było tych powodów setki, tysiące.
          Dlaczego Marysiu nie chcesz skorzystać z pomocy Istot Światła?- z Kosmosu?
          Szkoda czasu na odkrywanie samemu czegoś co dzięki Stwórcy odkryjesz szybciej.

  7. Dawid56 pisze:

    Jesteśmy być może „w domu”.Czy dobrze zrozumiałem że Nagowie(tytani) mieli coś wspólnego z Polanami?

    • Ktoś pisze:

      Tytani (w zależności od konekstu) to:
      – królowie Kaganatu Słowian – owe 12 gwiazdek z Płaszcza Izydy to oni czy też 12 wojewodów z kronik Kadłubka.
      – składowe plemiona/państwa wchodzące w skład Kaganatu,
      – sami Słowianie.

      • Ktoś pisze:

        Jagiellonów nazywano BIAŁYMI CHANAMI od pamięci po Białym Buddzie czyli Buddyźmie Mahajany (to jego reprezentuje biały smok- jego pojazd) pochodzącym z Polski zresztą a będącym tym PRAWDZIWYM Chrześcijanizmem (w odróżnieniu od satanistycznego jezusocielstwa żydów) czy protoplasta Rodzimowierstwa adzis uporczywie mutującego w Rodzimocielstwo kabalistyczne.

  8. Mezamir pisze:

    Możliwe że nie tylko z Polanami.
    W j.tybetańskim Nagowie to Lu.
    Lu oznacza też doskonałość
    Dzie – mistrz lub ciało

    Lu Dzie -doskonały pojazd/ciało,dla kogo?Dla duszy.

    Dlaczego podaje przykład j.tybetańskiego?
    Ponieważ jest on pochodnym sanskrytu,zupełnie jak nasz język.
    Tybetańskie khorlo(oznaczające okrąg), to nasze koło itd itp.

    Namka – występuje w Bon i jako ozdoba świąteczna w niektórych naszych wsiach.

    Łączy nas więcej niż większości się wydaje.

  9. Mezamir pisze:

    Wawel to z tybetańskiego Niebo

  10. Dawid56 pisze:

    To rzeczywiście dziwne bo tylko w polskim języku występuje określenie oznaczające nagiego człowieka albo „naga” albo nagi, chociaż po rosyjsku brzmi to słowo nagoj i nagaja.

    • Mezamir pisze:

      Co ciekawe,Nagowie/Lu/Żmije związani są z wodą i ziemią.
      Ludzie przychodzą na świat zanurzeni w wodach płodowych.
      Małe jest odbiciem większego,fraktal.
      Zgodnie z mitem,świat powstał z jaja,z oceanu.

      Możliwe więc że różnorodność rasowa na Ziemi wynika z faktu
      że mamy różnych przodków.
      Jedni są potomkami Nagów,inni nie.

      • Mezamir pisze:

        PS Nawet plemniki wyglądają jak małe węże😀 które mieszkają gdzie?
        W wodzie,w okolicy czakry podstawy,tej która związana jest z uziemieniem.
        A co jest uśpione u podstawy kręgosłupa?
        Wąż Kundalini
        DNA ma kształt czego?Splecionych węży.

  11. Ktoś pisze:

    Z ciekawostek, jeśli to nie omam to dziś na niebie były dwa Księżyce. Dwa bo jeden górował o 10 rano na północnym wschodzie mając 1/8 tarczy widocznej a drugi na południowym zachodzie mając widoczną jej 1/4 część. Ale jest oczywiście szansa, iż to ten sam obiekt brylujący przez cały dzionek na niebie. Nie jestem ani astronomem ani astrologiem więc się na tym nie znam. ;D

  12. A58 pisze:

    Napisałaś Marysiu:
    „A58…czerwone niebo…..Atlantów
    “Muldaszew postawił więc sobie pytanie, czy posiadacz tej niezwykłej pary oczu żył w środowisku, w którym był wystawiony na działanie czerwonego światła? Studiował stare księgi i odnalazł u Nostradamusa wzmiankę, że mieszkańcy legendarnego lądu-Atlantydy-żyli w środowisku o czerwonej barwie: czerwone było tam niebo, drzewa miały kolor nasyconej czerwieni itd. Nostradamus wyjaśniał to zjawisko w swoich pismach tzw. przeskokiem bieguna Ziemi, na skutek którego doszło do przesunięcia osi planety i do zmiany barwy nieba. Wszystko zdawało się więc wskazywać, że malowidła na ścianach tybetańskich świątyń przedstawiają parę oczu istoty należącej do wymarłej cywilizacji-oczy Atlanta!”
    Odnalazł u Nostradamusa?.Muldaszew mógł podać numer Centurii i czterowiersz..Kilka miesięcy spędziłem na tłumaczeniu centurii w oparciu o oryginalne zapisy i wskazówki zawarte w tekście.Centurie ,to część pierścienia informacyjnego.Pisałaś Marysiu o czerwonych kulach ,które pojawiają się na niebie.Pytałaś co to jest.Nostradamus informuje ,że ta wielka ,to umarła gwiazda (brązowy karzeł).Te ,które widywane są na niebie można obejrzeć na fotografiach ,tego ,który tak usilnie szuka kontaktu z Tobą.Centurie zawierają ogromną ilość informacji.Najważniejszym jest plan ,który nie ma prawa zostać wprowadzony w życie.Żadnych wojen i przygotowanych na czas powrotu braci bliźniaków widowisk przy wykorzystaniu technik holograficznych i oddziaływania na mózgi.

    • Dawid56 pisze:

      Co to jest powrót bliźniaków?

      • A58 pisze:

        Bracia bliźniacy to Ci ,którzy mają powrócić a jesteśmy ich potomkami.Według stel Majów nazywani są Bolonyokte..Ich wyobrażenia przedstawione są min w Vindobonensis.Są tam przedstawienia tworzenia ludzi przez dwie postacie odbiegające wielkością od stworzonego ludzika.Co ciekawe ,to to ,że podstawę stwarzania stanowi głowa(materiał genetyczny)kogoś o wielkiej głowie .Wskazuje to na olbrzymy.Podobnie przedstawiane są postacie faraonów ,i postacie z tzw zaginionej księgi Nostradamusa.Podobne proporcje wielkości można znaleźć w tym zwariowanym pudełku Christiansena..Nasi bracia są dużo więksi od nas a poza tym wyglądają identycznie jak my..W końcu stworzyli nas na swoje podobieństwo ,tylko że mniejszych(dopasowanych do warunków panujących na Ziemi).

  13. Ktoś pisze:

    Małe co nieco o tym dlaczego klimat zamraża „wybrańców”. Analiza klimatyczna.

    http://miziaforum.wordpress.com/2014/01/07/3-warunki-aby-nastapilo-zlodowacenie-wszystkie-1-wystapily-w-roku-2013/

  14. Mezamir pisze:

    dmr44.files.wordpress.com/2013/12/odkrycia-najdawniejsze-pomnikc3b3w-narodu-polskiego-zeszyt-1-t-wolac584ski1.pdf

    dmr44.files.wordpress.com/2013/12/odkrycia-najdawniejsze-pomnikc3b3w-narodu-polskiego-zeszyt-2-t-wolac584ski1.pdf

    dmr44.files.wordpress.com/2013/12/listy-o-staroc5bcytnoc59bciach-sc582owiac584skich-tadeusz-wolac584ski1.pdf

  15. Ktoś pisze:

    Tekst niby o „ruskich” ale nas też tak wykańczają więc warto obejrzeć skoro po polskiemu go dają.

    http://treborok.wordpress.com/widoczne-i-ukryte-ludobojstwo-lewaszow/

  16. Mezamir pisze:

    „Żmija jest przeciwnikiem Węża/Naaga
    Garuda przeciwnikiem Feniksa.”

    O rany.
    Zdajesz sobie sprawę że takie informacje można znaleźć tylko tutaj na tym blogu?
    O tym że tak jest świadczy tylko że można o tym przeczytać tutaj.
    Żadne starożytne teksty nic na ten temat nie mówią.
    Nikt nigdzie nie doszedł do takich wniosków.

    „Gdy węże stawały się potężniejsze, jadowitsze i coraz bardziej nietykalne, jeden z nich Śesza (Ananta) postanowił opuścić swą matkę Kadru i udać się do dżungli, aby poddać się surowym umartwieniom.

    Odwiedzał święte brody i świątynie, doskonaląc swe zmysły. Wielki dziadek wszechświata Brahma, najstarszy wśród nieśmiertelnych, widząc jego ascetyczne praktyki, rzekł zaniepokojony:
    „O niewinny wężu, cóż ty wyczyniasz? Jaki dar chcesz ode mnie uzyskać, aby wzmocnić władzę wężów nad światem? Pracuj lepiej dla dobra innych istot. Swoją surową ascezą jedynie zatruwasz stwarzanie. Powiedz mi, jakie masz życzenie, które chcesz abym spełnił?”

    Śesza odpowiedział:
    „O Brahma, wszyscy moi bracia mają niewiele rozumu i nie mogę już dłużej znieść życia z nimi. Kłócą się oni między sobą, jakby byli wrogami i nienawidzą Winaty i jej synów,

    chociaż Garuda jest również naszym bratem. [a to niespodzianka prawda?-Mez]

    Zarówno oni żywią do niego urazę jak i on do nich. Proszę więc, wybacz mi moje zachowanie. Umartwiam się, aby zlikwidować to ścierwo. Nie chcę zadawać się z nimi dłużej!”
    Brahma rzekł: „O wężu, nie zaprzątaj sobie głowy swoimi braćmi. Znam doskonale ich sposób życia i wisi nad nimi groźba całkowitego wyginięcia z powodu przestępstwa twej matki. Z tego co mówisz wnoszę jednak, że twój umysł rozumie Prawo, pozwól mu więc stać się jeszcze bardziej prawym. Jestem z ciebie bardzo zadowolony, powiedz mi swoje życzenie, który mógłbym spełnić”. Śesza odpowiedział: „O Brahma, właśnie takie jest moje życzenie. Uczyń, aby mój umysł stał się jeszcze bardziej prawy, gdyż radują go Prawo, beznamiętność i asceza”. Brahma rzekł: „O najlepszy z wężów, cieszysz mnie swą beznamiętnością i trzymaniem się w ryzach. Niech się stanie, jak sobie życzysz.

    Mając Garudę za pomocnika[„pomocnik” to przeciwnik „przeciwnika”😀 -Mez]

    , udaj się pod ziemię, która się chwieje, obejmij ją całą przy pomocy swego ciała i trzymaj ją mocno, aby uzyskała stabilność.

    Trzymając w posadach ziemię, wyświadczysz mi wielką przysługę”.
    I posłuszny słowom Brahmy Śesza, najstarszy wśród wężów, wszedł do rozpadliny w ziemi, która sama się przed nim otworzyła i tam już po wsze czasy pozostał. Trzyma on boginię ziemię na głowie, obejmując ją na poziomie oceanu. Widząc to Brahma rzekł: „O Śesza, to ty jesteś największy wśród wężów. Jesteś bogiem praworządności, gdyż ty użyczasz ziemi podpory, opasując ją nieskończonymi splotami i ta podpora, która jej udzielasz jest równa tej, jaką ja jej daję i tej, jaką daje jej bóg Indra”.

    Mahabharata.To jest konkretne źródło.

    Mitologia nordycka
    Jormungand (zwany również: Midgardsorm, Midhgardhsormr, Midgårdsormen) – w mitologii nordyckiej gigantyczny wąż opasujący Midgard, jedno z trzech dzieci boga Lokiego oraz gigantki o imieniu Angerboda z lasu Yrnvid.
    Gdy Odyn dowiedział się o dzieciach Lokiego i Angerbody, nakazał je porwać, a następnie rzucił Jormunganda do oceanu otaczającego Midgard. Wąż rósł w otchłaniach, aż w końcu przyjął takie rozmiary, iż otaczał cały świat i mógł ugryźć własny ogon.

    Utożsamianie węży ze złem to zasługa new ageowej ideologii
    zapoczątkowanej wraz z erą neojudaizmu/chrześcijaństwa.

    Nagowie to istoty które z natury są bardzo…emocjonalne i mało empatyczne
    ale to nie oznacza że są złe.
    Są trochę jak dzieci które nie noszą masek i nie martwią się o to
    czy coś wypada czy nie wypada,są szczere do bólu.

    W związku z powyższym bardzo łatwo je sprowokować
    np zanieczyszczając środowisko.
    Można je sprowokować nawet mając dobre intencje
    ich nie obchodzą Twoje intencje jeśli ofiarujesz im jajka
    lub kadzidło zawierające składniki zwierzęce

    Jeśli wypijesz truciznę to nie uratujesz życia
    tylko dlatego że nie wiedziałaś co pijesz.

    • Ozyrys pisze:

      „.. udaj się pod ziemię, która się chwieje, obejmij ją całą przy pomocy swego ciała i trzymaj ją mocno, aby uzyskała stabilność.

      Trzymając w posadach ziemię, wyświadczysz mi wielką przysługę”.
      I posłuszny słowom Brahmy Śesza, najstarszy wśród wężów, wszedł do rozpadliny w ziemi,…”
      Wiesz ,ze wąż został okłamany?
      wiesz ,że został wprowadzony do portalu ciemności?
      Wiesz ,że Mahabharata powstała na bazie czyjejs wiedzy?
      czy wiesz ,ze historia zgodna z Prawami Boskimi będzie napisana od nowa?
      czy wiesz ,że byc może tutaj sa tego zalążki ?
      Czy wiesz ,że te kilka zdan może obudzic pamięć wielu ludzi ,jak siegna po jasnowidzenie i jasnosłyszenie zgodne z Prawami Boskimi ,tak jak prosiłam?

      „…Utożsamianie węży ze złem to zasługa new ageowej ideologii
      zapoczątkowanej wraz z erą neojudaizmu/chrześcijaństwa…”
      Swieta prawda- wszystko ,na wszystkich poziomach zostało zafałszowane.
      Czy wiedziałeś ,że klechy wyuczone w seminariach podbieraja ,a własciwie zabieraja kradna nienależna im energie modlitw i próśb wiernych przekierowując ta energię na własne potrzeby?
      Czy wiesz ,ze pod Watykanem był jeden z najgroźniejszych portali ciemności ,przez które wychodziły te demoniczne energie i pobierały nienależną im energię świtała od wiernych?
      czy wiesz ,że największym portalem Światła łączącym Ziemię z jej Sercem a Stwórcą jej Wzgórze Wawelskie?
      Czy wiesz ,że jest to święte miejsce dla całego świata?
      Czy wiesz .że dlatego Słowianie zostali spacyfikowani przez żmijowe plemię ,by oddzielić ich od Światła od ich mocy?
      Czy już teraz wiesz dlaczego w Krakowie zwanej żydolandią, mieszka tylu Żydów?
      Podpięli się pod nienależną sobie energię !!!!
      Jedynym prawdziwym Polakiem w Krakowie był Król namaszczony z łaski Boga Wszechmogącego Stwórcy Wszystkiego co istnieje na namiestnika i przedstawiciela Boskiego na Ziemi?
      Już wiesz dlaczego przez tysiąclecia Polska była grabiona i bezkarnie zawłaszczano jej dobra materialne i energetyczne?
      Czy wiesz dlaczego był chrzest Polski?
      Jakie konsekwencje energetyczne ,a potem stricte fizyczne wynikły z tego dla Polski?
      Czy wiesz ,że Wawel to mityczna wieża Babel ,z której wyszły inne narody?
      Ze pomieszano nam języki ,by nas oddzielić od siebie ,a następnie skłócić wykorzystując spreparowane fałszywe matryce (wzorce ) energetyczne) ?

      czy wiesz dlaczego tak bardzo anglicy nienawidzą Polaków?
      Powiem Ci – Bo Wyspy Brytyjskie są siedzibą żmijowego plemienia,i wszyscy którzy tam zamieszkują wzorce pola energetycznego przyswajają do swojego biopola i pamięci komórkowej.
      Tylko nie Słowianie i Polacy.
      Czy wiesz ,że muzułmanie -arabowie to specjalna mieszanka genetyczna ,służąca Żmijom za zapalnik?
      Hybryda . A – RAB / RAB – In

      • Ktoś pisze:

        RAB to łowca niewolników. Tak w jakiejś krzyzówce było. Ot taka ciekawostka.

        RAB-ować => łapać niewolników?

        D-RAB => łowca niewolników?

      • Mezamir pisze:

        „Wiesz ,ze wąż został okłamany?
        wiesz ,że został wprowadzony do portalu ciemności?
        Wiesz ,że Mahabharata powstała na bazie czyjejs wiedzy?
        czy wiesz ,ze historia zgodna z Prawami Boskimi będzie napisana od nowa?
        czy wiesz ,że byc może tutaj sa tego zalążki ?
        Czy wiesz ,że te kilka zdan może obudzic pamięć wielu ludzi ,jak siegna po jasnowidzenie i jasnosłyszenie zgodne z Prawami Boskimi ,tak jak prosiłam?”

        I własnie dlatego że nie wiem,chcialbym żebyś powiedziała mi
        skąd Ty o tym wiesz🙂

        „Wyspy Brytyjskie są siedzibą żmijowego plemienia”
        Żmijowego w sensie potocznym: „ty żmijo”,czy chodzi o Nagi/Syreny?

        „Hybryda . A – RAB / RAB – In”
        Zjawisko homofonii
        Wiesz że barbar to po arabsku słowo?

        • Ozyrys pisze:

          Wiem:)
          Bar- jest odwrotnością -RAB .
          ODWROTNOŚCiĄ !
          Ale moje kosmiczne imię jest inne
          powiązane ze zdrobnieniem – Basia.
          Znaczenie;Pramatka🙂
          Żmijo nie pochodzi od węża!
          skąd o tym wiem??
          Dużo wiem .
          Mogę pisać tylko to co Wam się przyda.
          Co może obudzić Waszą pamięć.
          A wtedy sami sobie to posprawdzacie🙂

          • Mezamir pisze:

            skąd o tym wiem??
            Dużo wiem .”-Mocne😀
            Tego argumentu się obawiałem.

            To ja też sobie napisze że wiem
            albowiem
            dużo wiem😀

          • Mezamir pisze:

            bialczynski.wordpress.com/2014/01/09/kilka-waznych-mysli-z-mordercow-chrystusa-wilchelma-reicha-z-komentarzem/

          • Ozyrys pisze:

            Mezamirze-zawsze z czystym i otwartym Sercem w połączeniu ze Stwórcą sam się tego dowiesz:)
            „Obawiałem się” ,
            a ja wiedziałam ,że tak zareagujesz ,ale się zupełnie nie obawiałam:)

          • Mezamir pisze:

            Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym
            Heraklit z Efezu

            Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
            Przysłowie chińskie

          • Ozyrys pisze:

            Napisałam: dużo wiem ,ale nie napisałam ,że wiem wszystko:)
            To tak gwoli przypomnienia:)
            Cały czas się uczę i słucham.
            Tylko po co te przytyki?

          • Mezamir pisze:

            „Tylko po co te przytyki?”

            Nie wiem :)…a,już wiem!
            Bo to nie przytyki są😀


            Przypominam sobie wizytę H. von Ditfurtha w Polsce ok. 10 lat temu, który wtedy spokojnie stwierdził, że “jeżeli człowiek okaże się nieodpowiedzialnym nośnikiem świadomości, to ewolucja może zrezygnować z niego jako z nośnika i wykreować coś innego”?

            HS: Obawiam się bardzo zarówno jednego jak i drugiego, tak siły destrukcji w imię jednowymiarowego globalizmu, jak i tej niemożności ludzkiej, która może sprawić, że po prostu tak się w to bajoro zagłębimy, że nie będziemy mogli się z niego wydostać. Ale ja uważam, że nie jesteśmy sami. Nie w tym sensie, że przyjdą istoty z Syriusza, które nas zbawią, ale że jesteśmy częścią ewolucji. Jest mądrość ewolucyjna w nas i ewolucja niejako nie pozwoli nam i sobie, abyśmy ten piękny eksperyment, który ona zaczęła – zaprzepaścili.

            To nie jest tylko nasza sprawa. To jest sprawa całej ewolucji życia i ewolucji gatunku ludzkiego. Uważam, że będzie w nas wystarczająca doza mądrości i woli, że umysł ewolucyjny, ta mądrość ewolucyjna w nas w końcu zwycięży i wyjdziemy z opresji. Jakie mamy dowody, że jesteśmy częścią tej mądrości ewolucyjnej, i że to się może tak stać? Dowodów naukowych na to nie mamy.

            Ale jest pytanie, czym innym możemy być, jeżeli nie podsumowaniem i mądrością ewolucji? To co się wydarzyło w historii kultury, w historii rodzaju ludzkiego, to nie jest jakiś odosobniony epizod całej ewolucji. Ona krąży w naszych żyłach, w naszym systemie, w naszej świadomości.

            Jesteśmy ludźmi kosmicznymi, ponieważ wyszliśmy z kosmosu i ten kosmos rekapitulujemy. Czujmy się dziećmi kosmosu, bądźmy odpowiedzialni za niego i czujmy się upoważnieni, aby czerpać z wielkości i mądrości kosmosu. W tym też sensie mój argument jest kosmiczno-antropologiczny. Nie jesteśmy sami ponieważ wszystko co istniało i istnieje jest naszą częścią. I w imię tej części, tej mądrości musimy przemawiać. Musimy być twardzi i nieustępliwi, jeśli można użyć tego terminu – wspaniali.

            ekorozwoj.pol.lublin.pl/no13/j.pdf

            ekologia.pl/artykul/inne/Z-prof-Henrykiem-Skolimowskim-rozmawia-Barbara-Krygier,2466.html

            bialczynski.wordpress.com/2013/08/04/wakacyjnie-peter-russell-od-nauki-do-boga/

    • Dobrygość pisze:

      To Maryja nie miażdży głowy węża, tylko wąż podtrzymuje Maryję?

      • Ozyrys pisze:

        A od kiedy to ta Maryja jest prawdziwą Matką Boską ?
        Przecież właśnie dlatego ,że to Demonica – to miazdży głowę wężowi!
        Przecież pisałam o jej korzeniach.
        matka Boska to Lillith ,z niej zrobiono demona ,by odwrócić uwagę .
        Pisaliśmy o tym tyle razy ,a Wy myślicie ,że to co w księgach to święte.
        Skąd się to wzięło w czyichś myślach zanim spisał?
        z jakiego podszeptu?

        • Ozyrys pisze:

          dokładnie!
          umysł nie nalezy do nas!!
          Serce i Dusza należy do nas ,dlatego tak często się mówi i pisze-słuchaj Sercem!
          Umysł jest odbiornikiem i nadawcą -radiotelegraf!

        • Mezamir pisze:

          Demon (stgr. δαίμων daimon – dosłownie ten, który coś rozdziela lub ten, który coś przydziela, także: nadprzyrodzona potęga, dola; łac. daemon)

          Czyli demon=anioł ‚struś’

          Od czasów Ksenokratesa, wraz z rozwojem koncepcji dualizmu, demony zaczęto utożsamiać przede wszystkim ze złem, bowiem wszelkie uwikłanie w materię uważano za złe (więc i istoty powiązane z materią choćby częściowo).

        • Mezamir pisze:

          Pani Lela/Lilit – polańska Wenus

          W polskich wycinankach ludowych, zwanych lelujami, na drzewie życia/bogini, przy pniu umieszcza się koguty, ale na szczycie bliżej nie zidentyfikowaną parę, uznawaną zwykle za gołębie. Niewątpliwie ptak ten związany jest od starożytności z boginią (był ptakiem Afrodyty), jednak w przypadku Słowian warto wspomnieć w pierwszej kolejności kukułkę.

          http://www.bogowiepolscy.net/lela-lejla-6.html

  17. Ozyrys pisze:

    „…Jesteśmy Światłem Stwórcy cały czas……tylko są w nas zakłocenia, które sami wprowadzamy ……..słowami—–dżwiękiem —- kolorem..”
    Sami???
    Nie Marysiu -nie sami.
    Te zakłócenia -nie sa nasze,dlatego trzeba wprowadzić ład i harmonie .
    Teraz ,od niedzieli ,kiedy zostało podłączone do pracy prawdziwe Serce Ziemi z prawidłowymi czestotliwościami i wibracjami ,nareszcie można to w miarę skutecznie zmieniać .
    Wcześniej tylko nieliczni mieli siłę przebrnąć przez te wszystkie zakłócenia i połączyć się z prawdziwym Światłem.

  18. Ozyrys pisze:

    „…Od dziecka wiele ” widze i slysze “, i powiem szczerze ze po latach doszlam do jednego —- to jest mało istotne, życie w materii jakie obraliśmy czemuś służy i ono jest dla nas istotne…zrozumienie ..po co i w jakim celu tu jesteśmy …”
    Wiem Marysiu ,że wiele widzisz i wiele słyszysz.
    Tylko ,że …to jest bardzo istotne…fundamentalne,bo dzięki temu możemy szybciej dotrzeć do Światła -do Stwórcy,wtedy objawi nam się upragniony raj tak pięknie opisany w tym wierszu przez Terenię :
    https://nnka.wordpress.com/2014/01/06/syreny-nasi-nieznani-bracia-i-siostry/#comment-24636

    A objawi nam się ,objawi sie w nas samych ,bo będziemy słyszeć prawdziwe Słowo Boże ,a nie podszepty demonów.
    Prowadzeni prawdziwym Słowem zamieszkamy w Raju ,jaki będzie w naszych Sercach ,a dzięki temu przejawi sie w fizyczności.
    o to właśnie chodzi ,a nie o posiadanie daru dla daru ,jak z tego nic nie wynika,za mało osób słyszy Stwórcę i co z tego ,że Ty słyszysz ,jak koło Ciebie sami głusi ,słyszący nie to co trzeba i potem co?
    Niepotrzebne nerwy i złość.
    Terenia miała doskonałą wizję, opisała ją wierszem,ale jak chcecie to osiagnąć ?
    Pstryk?
    Stwórco zrób ,a ja leżę bykiem i się gapię w TV ??
    Pisałam ,żeby ludzie odkryli swoja moc i siłę ,a nie lenili sie czekając na Zbawcę ,Zbawca jest ,ale wygodniej na kanapie ,zamiast poprosić i porozmawiać🙂

    • Ktoś pisze:

      Chciałbym przypomnieć iż „Lord Kalkin” ma przybyć wraz z „żelazną rózgą” co oznacza iż jak ludzkość nie będzie zamierzała go słuchać i postępować wedle jego wskazań to ma ZGODĘ Niebana rozpętanie tu PRAWDZIWEGO PIEKŁA by BRUTALNĄ SIŁĄ ZMUSIĆ LUDZI do przestrzegania PIERWOTNYCH PRAW BUDDÓW.

      A niech no tylko znajdzie się jakis jełop jaki go obrazi czy wyzwie na pojedynek, niach, niach, naich …. Nic tu nie zostanie. Nawet kości.

      • Ozyrys pisze:

        Nic z tego Ktosiu.
        Nie będzie żadnej brutalnej siły.
        Ludzie sami wybiorą sobie ten los.
        Ziemia jest rajem .
        Kazdy kto mieszka na Ziemi został wybrany.
        A z tych wybranych sa jeszcze inni bardziej wybrani,którzy zgłosili sie na początku na ochotnika do przestrzegania Praw Boskich.
        Tylko ,że nic siłą ,wszystko z czystością i miłością Serca.
        Istoty z innych planet ,galaktyk maja pecha.
        By inkarnować się na Ziemi muszą czekać w kolejce ..tysiące lat.
        Urodzić się na Ziemi to ogromny przywilej i łaska.
        Nigdzie na żadnej planecie nie ma tak wielkiej różnorodności stworzenia ,zmysłów zapachów emocji,barw roślin ,zwierząt.
        Pamiętacie jak Wam opisywałam relację przyjaciółki ,
        która kontaktowała się z Plejadianką ?
        Jaka zgroza?
        Tak to wygląda.
        Zero wolnej woli ,a na innych planetach jeszcze gorzej.
        Pamiętajcie- jesteście WYBRANI.
        Zawiedziecie samych siebie,nie Stwórcę ,bo na Wasze miejsce czekają miliony innych Istot.

  19. Dawid56 pisze:

    Proponuję wprowadzić małe posumowanie
    1.Jak pisze Karol Chodkiewicz na Wawelu Alchemik Apoloniusz z Tyany( za czasów Chrystusa) umieścił talizman, którego potem poszukiwali później mnisi hinduscy.W
    2.W książce Chodkiewicza o Wawelu zawarta jest niewiarygodna historia o Apoloniuszu ( lewitował bilokował etc.etc) i o wydarzeniach towarzyszących pogrzebowi marszałka Piłsudskiego 19 maja 1935 roku
    3.Polska była mocarstwem dopóki dopóty stolica Polski była w Krakowie.Powolny upadek Rzeczypospolitej zaczął się od pożaru Wawelu w 1596 i od przeniesienia stolicy do Warszawy
    4.Wszystko w skazuje na to że przodkami Słowian (w tym Polan i Wiślan) mogą być ludy zamieszkujące tereny dzisiejszych Indii
    5.Wąż( Kadyceusz) symbol raczej pozytywny( za wyjątkiem Judaizmu i Chrześcijaństwa) żmija negatywny
    6.W języku angielskim i greckim nie ma głoski „c”( w fonetyce) literę c wymawia się jako „k” lub „s”, i to tajemnicze słowo „naga” które przetrwało w niezmienionej formie do naszych czasów.

    • Ozyrys pisze:

      Tak Dawidzie -Dokładnie tak z jednym wyjątkiem…punkt nr.4
      otóż to my jesteśmy ich przodkami,a nie na odwrót.
      dlatego ,że ONi mają świeższą pamięć ,nie oddzieloną od Żródła ,jak nasza ,
      dlatego pamiętali i spisali choćby Mahabharatę .
      Ale..weź pod uwagę ,że Wedy przez wiele lat były traktowane jako dzieło hindusów ,a One są nasze…SŁOWIAŃSKIE !
      Wdey nigdy wcześniej nie były nigdzie spisywane,one te wedy były śpiewane…przez specjalnie wybrane osoby..te osoby musiały być czyste…nazywano ich…WEDRUSAMI
      czyli wędrowcami ,przywędrowali z naszych ziem aż do Indii.
      To opisywała min.jedna osoba na innym portalu i teraz to widzę, i potwierdzam.

    • Ktoś pisze:

      1. Szukali albo chcieli usunąć bo blokował czakram;
      2. Apoloniusz to dla mnie tak samo „wiarygodna” historia jak wszelkie przypisywane Nostradamusowi czy Babie Wandze „polityczne przepowiednie” jakie cudownym zrządzeniem losu się obecnie „materializują” przy pomocy angielskich spisków i żydowskich bomb;
      4. Słowianie (część) wywędrowali do Indi w ramach kampanii przeciwko sługom demona yahwe – Drawidom. Nie PRZYWEDROWALI STAMTĄD czy z IRANU bo to też „modny kierunek” głoszony przez nazistowskich wrogich Słowianom badaczy próbujących w ten sposób dawać „argumenty” o „niemieckości Polski”;
      6. Niema bo bestie yahwe nie potrafią wymawiać niektórych dzwięków przez co ich mowa przypomina seks z tarką. Język angielski jest językiem zdegenerowanym z jakiego poznikały pierwotne sanskryckie fonemy jakie jeszcze widać w pisowni. Niemiecki i reszta „zachodnich” ma podobnie, to zdegenerowane indoeuropejskie satum. Sam język wyszedł z terenów Polski i to polski język jest kandydatem do najbardziej zachowanej reprezentacji poprzez to iz jest zmora wszelkich lingwistów przez swoje „całkowite olewactwo reguł”. Tu są przydatne wszelkie legendy jak to się „ludzie modlili do Śhivy by pomógł im spamiętywać reguły językowe”. Nie było by takiej potrzeby jakby pierwotny język IE był „sztywny jak drut” (niezmienne reguły) bo mozna by wtedy wszystko WYKUĆ NA BLACHE.

      • Mezamir pisze:

        4. Słowianie (część) wywędrowali do Indi w ramach kampanii przeciwko sługom demona yahwe – Drawidom.

        Yhm,i zapewne dlatego w Rygwedzie mamy wedyjskiego boga Yahvah
        który jest swoim własnym przeciwnikiem,zgodnie z…?
        Nie wiadomo czym.

        There are many proper names in the Old Testament affixed with yhv (yeho- or -yahu), and yhvh is the very name of God, which is known from inscriptions dated c. 830 BC.

        The Hebrew derivation of yhv is unclear, and scholars have suggested that it may have a non-Israelite origin, with some seeking meanings in Aramaic or Arabic or Egyptian ~ although it appears that no one has considered Sanskrit sources, where the same term is found with exactly the connotations appropriate to the biblical usage.

        ya is “a goer or mover”, “the wind”, “joining, restraining, or abandoning”, “fame or light”.

        yA is “going, restraining, and attaining”, indicating “a carriage, religious meditation, or the yoniliÑgam”.

        yad is “who, which, what, whichever, whatever, or that”, indicating “the puruSa”.

        And yeSu is the locative plural case.

        yahu is “restless or swift” or “mighty or strong” (synonymous with mahat); also indicating “an offspring or child”, as an equivalent of putra ~ e.g. sahasoyahuH = sahasoputraH (“son of strength”), both used in reference to agni.

        yahva is “restless, swift, active (as agni, indra, soma), or continually moving or flowing (as the waters)”, and likewise it is synonymous with mahat; also indicating “the sacrificer” (yajamAna).

        yahvI is “heaven and earth” or “the flowing waters” (often as sapta yahvI).

        And yahvat is “the ever-flowing (waters)”.

        So that yahvaH or yahvIH (yahweh) and iLAH (allah) are almost identical terms ~ with the Rgveda as the primary source for all monotheistic religions.

        hindudharmaforums.com/showthread.php?t=3125

        W większości Twoich wpisów brakuje:
        1-źródeł
        lub
        2- dwóch ważnych słów.
        „Moim zdaniem” i wtedy nie ma problemu,źródła nie są potrzebne.

        • Ktoś pisze:

          „Moim zdaniem” to co pisałem w komentarzach u białczyńskiego, nim mu odwaliła „banderowskość”, to co było pisane jakieś 2-3 lata temu i co było przyjmowane z niedowierzaniem czy wręcz klinicznym pejsatym oburzeniem dziś po latach jest potwierdzane przez genetyków więc zarzut iż „nie podaje źródeł” jest cokolwiek śmieszny bo one jeszcze NIE ISTNIEJĄ. Dopiero je naukowcy STWORZĄ za KILKA, KILKANAŚCIE LAT jak wzbierze w nich odwaga pisania prawdy.

    • Ktoś pisze:

      Właśnie, NAGA czyli zgodnia z pierwotnym WZORCEM czyli PRZEKAZEM (WIEDZĄ) BUDDDÓW.

      Polski język być wredny bo pamieta o tym co neokoli kabały chcą wymazać ludziom z głowy. I dlatego też zydowstwo tak prze by pousówać wszelkie wskazujące na jego sanskryckie związki ogonki, kreseczki etc sprawiając by był martwy.

    • Mezamir pisze:

      5.Wąż( Kadyceusz) symbol raczej pozytywny( za wyjątkiem Judaizmu i Chrześcijaństwa) żmija negatywny

      Nechusztan − bóstwo plemion semickich przedstawiane pod postacią miedzianego węża. Jego kult przeniknął na pewien okres do judaizmu.

      Nechusztan w judaizmie
      Biblia opisuje taką sytuację: Niedaleko granicy Edomu wędrujący Izraelici z Egiptu do Ziemi Obiecanej zaczęli się buntować. Narzekali na dostarczaną mannę oraz brak wody. Jahwe ukarał Izraelitów, posyłając między nich jadowite węże. W rezultacie wiele osób zmarło od ich ukąszeń. Gdy lud okazał skruchę, a Mojżesz wstawił się za nimi, Jahwe kazał sporządzić wizerunek miedzianego węża i umieścić go na słupie sygnałowym, a każdy ukąszony, który na niego spojrzał, zdrowiał i pozostawał przy życiu

      Określenie z 2 Księgi Królów 18:4 można jednak tłumaczyć bardziej poprawnie,na co pozwala etymologia słów „nachasz” i „tan”. Nachasz-Tan tłumaczyć można jako Wąż-Lamentacji. Słowo bowiem „nachasz” tłumaczy się z języka hebrajskiego na „wąż” , a „tan” na „szakal”[potrzebne źródło]. Hebrajskie słowo „tan” jest rdzeniem słowa „płakać”, „lamentować” i może być kojarzone z głosem szakali oznaczającym „lament”. Księga Sędziów 11:40 podaje słowo „le tan’ut[4], które oznacza „lament”, „płacz”, a to samo słowo w Księdze Malachiasza 1:3, czyli ponownie „le tan’ut” oznacza „szakale”. Tłumaczenie określenia Nachasz-Tan zgadza się z kontekstem biblijnym, według którego Izraelici przychodzili z lamentem pod słup miedzianego węża

      Do „miedzianego węża” odwołuje się Jan Ewangelista odnośnie do wywyższenia Jezusa Chrystusa:
      „A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego”

    • Teresa Pulsatilla pisze:

      W Krakowie smok wawelski
      zieje ogniem niebieskim
      wszystkie Krakowianki młode
      które mają wyjątkową urodę
      boją się smoka wawelskiego
      równocześnie mają sentyment do niego
      i proszą tego potwora
      by jeszcze na nie nie przyszła pora
      lecz on nikogo nie słucha
      tylko niebieskim ogniem zieje i dmucha
      poproście gagatka tego
      żeby z okazji nowego
      zmienił swoje upodobania
      i zamiast z Krakowianek śniadania
      czerwonym ogniem mocno ział
      i wielką rozkosz z tego miał.

      W naszym pięknym Krakowie
      dzwon Zygmunta bije
      wszyscy krakowianie wyciągają szyje
      ważne rzeczy obwieszcza
      przyciąga uwagę mieszczan
      nigdzie na całym świecie
      piękniejszego dźwięku nie znajdziecie.

      Grają hejnał z Mariackiej Wieży
      kto chce usłyszeć na Rynek bieży
      hejnaliści grają cudnie
      a najcudniej w samo południe
      na cztery strony świata dźwięki płyną
      nie chciałabyś zatańczyć dziewczyno
      albo zanucić cudnie
      najcudniej w samo południe.

      Zwierzyniecki konik Lajkonik
      po Krakowie hasa tańczy i goni
      w oktawę Bożego Ciała
      przyjemność będziesz miała
      gdy zobaczysz ten barwny korowód
      i daj Lajkonikowi powód
      żeby Cię buławą uderzył
      i tureckim wzrokiem zmierzył
      ten jedyny w Polsce tańczący konik
      barwny i piękny Lajkonik.

  20. Mezamir pisze:

    5.Wąż pozytywny,żmija negatywny.

    “Wśród Słowian południowych pojęcie ducha domowego łączy się z czcią węża domowego, co bywa też i na Białorusi, gdzie trzymano po chałupach zaskrońce (Natrix natrix)”.
    Kultura Ludowa Słowian K.Moszyńs

    • Ktoś pisze:

      Nie rozróżniasz węża (żmiji) jako „totemu” semitów – oznaczanego jako „kobra” na głowach faraonów od węża – Quetozatla – który jest NAGĄ.

  21. Dawid56 pisze:

    Opis ciekawej istoty znalazłem jak w „wujku google” wpisałem słowo wąż morski-Ningen
    http://www.kryptozoologia.pl/ningen-humanoid-z-oceanu-spokojnego,518,34,artykul.html

  22. Ozyrys pisze:

    https://nnka.wordpress.com/2014/01/06/syreny-nasi-nieznani-bracia-i-siostry/#comment-24717
    Co wybierasz?
    SERCE – to jest nasz bezpośredni łącznik z informacjami Praw Boskich.
    Mnie to wystarczy.
    Bo mam potwierdzenia tego co robię i tego co słyszę i widzę w mailach od osób ,które ..tutaj na tym blogu rozwinęły swoje skrzydła.

  23. Mezamir pisze:

    Jak widać chińskie smoki, są bardziej odpowiednikiem anioła, niż groźnym potworem siejącym pogrom wśród dziewic🙂

    hiński smok (jedno z świętych zwierząt obok jednorożca, żółwia i feniksa) nie ma nic wspólnego z tym znanym w europie.

    Nie jest aż tak źle. Do czasu odszukania we wszystkim diabła przez KK, w smokach widziano symbol doskonałości, harmonię żywiołów.

    http://grayscaleatapi.blogspot.com/2013/12/jak-robi-smok.html

  24. Mezamir pisze:

    4.bp.blogspot.com/-w2DAaRIZoFA/UZ6Gq1WKmnI/AAAAAAAAFVo/EpV3xpb9z0Y/s400/Sw.+Malgorzata+%2528Muehlhausener_Altar_Bamberger_Dom%2529.jpg

    Św. Małgorzata ze smokiem,
    sztuka chrześcijańska
    (Muelhausener)

    http://teczowaperla.pl/diabel-w-buddyzmie/

    • Ktoś pisze:

      No bo to jest tak jak się nie zna swoich korzeni i uparcie się kryje te „diabelskie”.

      Smok – ten prawdziwy (Wawelski) – czy też Pierzasty Wąż – oba symbole Chrzescijańatwa czyli Buddyzmu Mahajany (Smok to pojazd Buddy Wairoczany) (patrz wizje Marii_ST).

      Smok to także pomocnik Marduka jak niszczył on satanizm – judaizm – zydów – Tiamat 1400 pne.

      Pierwotnie Marduk walczył z wężem (żmiją czy też heraldycznym GRYFEM) ale ponieważ katoobłudyzm to satanizm kradnący i negujący symbolike kultu RA (inna nazwa Buddyzmu Mahajany) to żydowską bestię yahwe (węża) zastąpiono znienawidziałuym Smokiem (bo był zły i pokonał żydów).

  25. Mezamir pisze:

    slowianin.files.wordpress.com/2013/07/the-fish-god-caesar-pope.jpg

  26. Mezamir pisze:

    Dagan jest słowem powszechnie używanym w języku hebrajskim i ugaryckim dla określenia ziarna.

    We wszystkich niemal współczesnych językach wyrosłych z pnia indoeuropejskiego smok jest etymologicznie wyprowadzony z greckiego słowa drákōn, znaczącego „bystrooki”. Od tego pochodzą dragon, dragone, Drache, drage, drake. To samo dotyczy Słowian, u których jest drakon, drak, dragan.

    Zjawisko homofonii nie jest żadnym dowodem w sprawie🙂
    No chyba że Jeszua i Yeshe ..i Jessa,to ta sama postać😉

    Albo rosyjski god i angielski god = 1.

  27. Mezamir pisze:

    PS.Koń i Okoń to raczej dwa różne zwierzęta.

    • Ktoś pisze:

      1. Żydostwo jest kłamliwe. Kłamie zawsze zwłaszcza dla korzyści.
      2. Żydostwo zawsze swoje „dokonania” scedowywało na wrogie im plemiona a sami wskakiwali z ochotą w cudze szatki. Na przykład obecnie żydostwo uważa się za bardziej polskie od samych rodowitych Polaków.
      3. Fenicjanie pochodzą znad Bałtyku, to jeden z oddziałów pozostałych w Palestynie po wdeptaniu przez Marduka żydów w psie i świńskie gówna jakimi się wtedy żywili (patrz polinezyjski jadłospis). Od Fenicjan (zabytków po nich po ich przez żydów wymordowaniu) żydostwo potworzyło swoją „bzdurologię” o plemieniu wybrakowanym, języku starohebrajskim, ziemii obiecanej czy pochodzeniu z Polski.
      4. Moloch jego pierwowzór to Marduk, inne biblijne nazwy Marduka to …. chwilowo tajemnica (mądry się domyśli, wpatrzeni w aktorzyny z rodowodem niech się oblizują smakiem).
      5. Marduk był rysowany z krowimi rogami bądź z rogami TURA -> AR TUR -> czyli RA-TUR (Artura potem ukradziono do kłamliwych pedofilno-satanistycznych celów). Rogi oznaczają jego „lunarne pochodzenie”, w innych wersjach mowa jest o Wenus. Chodzi o wygląd ciała na niebie a nie samo ciało jakie jest dzisiaj za nie uważane. RA-TUR to także BALARAMA – mocarny RAMA bądź ten na jakiego wszyscy żarliwie czekają a który ma wszystkich masonozydów głeboko w życi – czyli – Antychryst. Inne nazwy Marduka ….

      Reszte sobie odnajdziesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s