Wiara, Miłość, Nadzieja 2

Jeszcze raz właśnie w obliczu tych zażartych dyskusji i polemik które się dzieją na blogu Mistyka Życia chciałbym wrócić do tego wpisu z 26 maja 2013 będącego pewnego rodzaju proroctwem
https://nnka.wordpress.com/2013/05/26/wiara-milosc-nadzieja/
Tezą poprzedniego wpisu buło to: To Miłość jest najważniejsza bo miłość to ma być teraźniejszość to ma być nasze Tu i Teraz. Bo cóż nam pozostało w obliczu szerzącej się nienawiści , nieprzyjaźni i nicości. Jeśli będziemy się Kochać wzajemnie to znaczy jeśli będziemy dla siebie życzliwi to możemy patrzeć z ufnością w przyszłość i nie potrzebujemy żadnych obcych zbawicieli od złego. To my potrafimy się sami zbawiać.
Uczyńmy Ziemie przyjazną dla siebie i dla innych.
Miłość to Życie nienawiść to śmierć za życia ile razy to można powtarzać i tak w kółko i w kółko
Myślę że warto jeszcze raz przypomnieć tekst piosenki zespołu Black Sabbath „A National Acrobat” – Narodowy akrobata

Ja jestem światem który ukrywa
uniwersalną tajemnicę wszech czasów
Niszczenie pustych przestrzeni
Jest moją jedyną zbrodnią
Żyłem tysiąc wcieleń
Odkryłem, co znaczy gdy w ciebie wierzą
Myśli i obrazy,
Nienarodzone dziecię które nigdy nie zostało poczęte

Kiedy zderzają się małe światy
Jestem uwięziony w mojej embrionalnej komórce
A przelotne wspomnienia
Wpadają do studni bez dna
Imię które pogardza twarzą
Dziecko, które nigdy nie dojrzy sensu człowieka
Śmiertelna ciemność która
okłamuje przeznaczenie tych, którzy nigdy nie uciekali

Musisz w to uwierzyć!
Mówię do ciebie!

Wiem, ciężko ci
pojąć dlaczego
Lecz wiem, że zrozumiesz więcej
gdy nadejdzie czas umrzeć
Nie wierz w to, że życie które masz
będzie twoim jedynym
Musisz uśpić swe ciało
Aby twa dusza mogła żyć

Chciałbym żebyś słuchał!
Próbuję się przedostać!

Miłość przyniosła tobie życie
I teraz to jest twoja sprawa
Niewidzialne oczy wewnętrznego życia
sprawią że twoja dusza powróci
Wciąż patrzę, lecz nie dotykam
Ziarenka życia zostały zasiane
Nad przyszłością powoli opada kurtyna
Sekret pozostaje nieznany.

Zapamiętaj miłość jest życiem
Nienawiść – to żywa śmierć
Bierz życie jakim jest
I ciesz się każdym oddechem
Tego z biegiem lat się nauczyłem

Ale teraz zastanawiam się tutaj
Czekam i tylko zgaduję
Co przyniesie to kolejne życie
źródło:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,black_sabbath,a_national_acrobat.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Istota Ludzka, Kosmos, Rozwój duchowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

141 odpowiedzi na „Wiara, Miłość, Nadzieja 2

  1. margo0307 pisze:

    Na niedzielny seans😉 proponuję jeden z wielu – film, którego celem jest ukazanie roli,i miejsca człowieka na Ziemi.
    Jest to przypomnienie o tym, że jesteśmy jedną nieskończoną duszą, pochodzącą z tego samego Źródła 😛

    • Ktoś pisze:

      Film manipulacja, niestety.

      Ładnie się zapowiadał, rozkręcał i na końcu ten ZONK – JA JESTEM BOGIEM.

      Nawet Bogowie tak o sobie nie mówią, prawdziwi Bogowie a co dopiero ludzie jacy nawet nie wiedzą czym są, co chcą i po co istnieją. O byciu BOGiem mogą mówić ci którzy rozumieją na przykład sens koanu „czy pies ma naturę Buddy”. Jeśli się nie rozumie to takie gadanie jest zwyczajnym przegięciem wajchy w 2 stronę z „cierpię więc istnieję” na „nie wtrącaj się w moje sprawy bo jestem Bogiem”. Ten filmik to niestety kolejny świadomościowy bug (fajnie kodują zwłaszcza te scenki gdzie zza głowy kolesia tryska tęcza) w któym nauki dawnych mistrzów są tendencyjnie pomieszane i podane jako bezrefleksyjna papka do przełknięcia wszystkim „poszukującym wzniesienia”. Ten fimik to kontynuacja „globalizacji religii” jaka się kryje chociażby pod ekumenizmem jp2 czy świątynią eku-pojednania wybudowaną w Kazachstanie. Jest promocją globalnej religi NWO.

      Czemu w ramach tego „ekumenizmu” nie ma miejsca na te prawdziwe od lat tępione religie popozostawiane przez Anioły (Devów)? Ktoś się boi prawdy? Komuś zależy na kolejnym zwiedzeniu ludzkości na „przemiany”, „wwzniesienie”, „rozwój duchowy”…. Przypomina się „okrągły stół” i masy jakie na własnych grzbietach wyniosły do władzy swoich dzisiejszych ciemiężycieli. Masy zwodzone „obalaniem komuny” („tu „odrodzeniem duchowym”) by stare mogło bez boleśnie przepączkować jeszcze brutalniejszy system ale w nowym ładniejszym ideologicznie opakowaniu. Bo do tego się taki filmik sprowadza – machania marchewką przy prowadzeniu ludzi w kolejne duchowe manowce. Czy któryś z solidarnościowych roboli obalających komunę, tych szarych ginących w zamieszkach się wzniusł do bycia tuzem nowej ery? To samo będzie ze „wznosicielami”, darmowymi bateryjkami uzywanymi w nowych rytuałach atlantydzkich.

      Asurowie tez otwierali czakry, poszukiwali wiedzy, wierzyli iż są Bogami a skończyło się to nuklearną zagładą ziemii. Po co wam iść ich ścieżką? Czasami trzeba odrzucić wszystko by dopiero wtedy poczuć jedność. W tym brednie o „JESTEM BOGIEM” ( na aktualnym poziomie i tak nie rozumiecie sensu).

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Czasami trzeba odrzucić wszystko by dopiero wtedy poczuć jedność.
        W tym brednie o “JESTEM BOGIEM” ( na aktualnym poziomie i tak nie rozumiecie sensu).”

        Tak Ktosiu, z tym się zgadzam, że czasami trzeba odrzucić wszystko ale…
        Czasem może się zdarzyć i tak, że odrzucając wszystko…, dosłownie – wylewamy dziecko wraz z kąpielą…😉

        • Ktoś pisze:

          Też tak może być tylko wtedy najczęściej nieoczekiwanie przychodzi prawdziwa pomoc a z nią Oświecenie. W słuchaniu dźwięków a nie „muzyki tego czy innego wykonawcy”, brzęczeniu tego czy innego owada, w patrzeniu ale nie w podziwianiu krajobrazu, obrazu jakiegos malarza … Słowem w dziecięcym zauroczeniu światem gdzie wszystko jest nowe, świeże i nieposzufladkowane. Gdzie ty jako ty poprzez zmysły podziwiasz to co cię otacza mogąc się z tym zespalać. Czuć te jedność i wspóloddychanie. Te ferię życia o jakiej mówili w filmie. I to bez potrzeby „bycia bogiem”. Wystarczy bycie cząstką otaczającego świata. Bez dzielenia go „na czworo” (szufladkowaniem pojęciami).

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..Czuć tę jedność i współoddychanie.
            Tę feerię życia… I to bez potrzeby “bycia bogiem”.
            Wystarczy bycie cząstką otaczającego świata. Bez dzielenia go “na czworo”…

            Ja wiem 😉 i pewnie Ty także wiesz – skoro piszesz – że te powyższe słowa są PRAWDĄ…😛
            Tyle tylko Ktosiu, że kto tego nie doświadczył, nie odczuł na własnej skórze – nie dowie się, bo nie ma takich słów, które są w stanie to wytłumaczyć…, po prostu..😉

          • Ktoś pisze:

            Doświadczenie tego jest proste. Krok 1 – prawdziwy Nauczyciel.

            I wcale nie trzeba odrzucać wszelkich zdobyczy techniki jak co poniektórzy kłamliwie nauczają. To kolejny myk by obedrzeć ludzkość z Wiedzy bo teraz wiedza w większości jest w komputerach czy internecie. A bez techniki co ludziom pozostanie po „duchowej drodze”? To co „pańszczyźnianemu chłopu” po zapłacie świętopierza – „szczaw i mirabelki” jak mawia klasyk społecznego bandytyzmu Grubej Kreski. Czy jak pisał inny klasyk „miałeś chamie Złoty Róg, aleś ostał ino … sznur (do powieszenia się)”. I to zostanie tym co pójda drogą NWO jak już ich obedrą ze wszelkich złudzeń zmuszając do katorżniczej pracy w imię „duchowego rozwoju”. Tego promowanego „samoposwięcania się dla innych”. I to jest prawdziwy cel bajerowania na „odrzuć wszystko”- NIEWOLNICTWO takie jakie żydzi kochają najbardziej zaprowadzając je wszędzie tam gdzie dojdą przypadkiem do władzy. Niewolnictwo, krwawe ofiary z ludzi i sodomie wszelkiego rodzaju by urągać Stwórcy.

            Nawoływania jakie mają obecnie miejsca są pułapkami na ludzi, by sami z własnej woli dawali się klatkowac i znakować jak cieleta z tamtego, koszernego filmiku mysląc iż to im w czymkolwiek na drodze duchowej pomoże. A celem jest tylko jeszcze większe związanie ich i z planetą i z samymi żydami, ich ciemiężycielami. By pączkowały i puchły kolejne i kolejne i kolejne węzły karmiczne. A wystarczy te kłamstwa wraz z kłamcami ODRZUCIĆ, wystawiając za granicę kraju. I niech sobie jadą zbawiać Madagaskar skąd wyleźli plugawić świat i gdzie ich prawdziwe rodowe miejsce.

      • Mama Tika pisze:

        „Czemu w ramach tego “ekumenizmu” nie ma miejsca na te prawdziwe od lat tępione religie popozostawiane przez Anioły (Devów)? Ktoś się boi prawdy? Komuś zależy na kolejnym zwiedzeniu ludzkości na “przemiany”, “wwzniesienie”, “rozwój duchowy”…. „

        No cóż, mam taką intuicję, że nie ma prawdziwych religii…
        „Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
        Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości – chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.”

        Więc religia opiera się na doktrynach, powstaje ze strachu, który generuje cześć wobec czegoś wielkiego i niezrozumianego…

        To, co Ktoś nazywa dawnymi religiami, to także systemy wierzeń i praktyk. A mam taką intuicję, że w pradawnych czasach człowiek czuł szacunek do natury i połączenie z żywiołami i naturą nie było żadną religią w sensie wierzeń i praktyk, lecz cechował to połączenie szacunek do wszystkiego… Drzewa i kwiaty, i kamienie, i rośliny, i ludzie, Ziemia i Słońce i niebo i gwiazdy – wszystko było „święte”. Być może tak żyli pradawni Słowianie…tak, jak np. Ktoś napisał: „Słowem w dziecięcym zauroczeniu światem gdzie wszystko jest nowe, świeże i nieposzufladkowane. Gdzie ty jako ty poprzez zmysły podziwiasz to co cię otacza mogąc się z tym zespalać. Czuć te jedność i wspóloddychanie. (…) Wystarczy bycie cząstką otaczającego świata. Bez dzielenia go “na czworo” (szufladkowaniem pojęciami).”

        • Mama Tika pisze:

          Ktoś:
          „I wcale nie trzeba odrzucać wszelkich zdobyczy techniki jak co poniektórzy kłamliwie nauczają. To kolejny myk by obedrzeć ludzkość z Wiedzy bo teraz wiedza w większości jest w komputerach czy internecie. A bez techniki co ludziom pozostanie po “duchowej drodze”? „

          No proszę, w tej kwestii też czuję ‚zgodność’ z Ktosiem.

        • Dawid56 pisze:

          Ja też uważam że nie ma jednej wybranej religii, a najważniejsze jest, żeby kierować się Miłością do wszystkich czujących istot i Matki Ziemi- to jest najważniejsza i jedyna Religia przez duże „R” inne religie to tylko kopie tej najważniejszej, a kopie najczęściej są dużo gorsze od oryginału.

  2. Ozyrys pisze:

    Jak raz poszłam sobie dzisiaj na TV i obejrzałam końcówkę tego filmu:
    http://www.cyfrowypolsat.pl/program-tv/puls-2/jutro/sekrety-biblii_2800045824111#.UokmeCe8v-Y

    właściwie w tym filmie zostało potwierdzone wszystko co do tej pory pisaliśmy n/t Jezusa i Maryji.

  3. Ozyrys pisze:

    Bardzo jestem wdzięczna za podesłanie tego linku:
    „Znalazłam tam ciekawostkę:
    “Ozyrysa, matka Horusa, jedno z wcieleń Wielkiej Macierzy”
    http://www.himavanti.org/pl/c/himavanti/kult-bogini-wicca-himawanti-misteryjne-tradycje-kultu-bogini-pramatki-zycia
    wczoraj wieczorem go wypatrzyłam ,przeczytałam i jestem mile zaskoczona ,że moja wizje,to co widziałam ,słyszałam i czułam mają potwierdzenie w materiale napisanym przed dwoma laty .
    Widać ,że ktoś dotarł do jakiś dokumentów mówiącym o temacie Nut ,Lilli ,Maryji (Izydy i Ozyrysa.)
    o Ozyrysie i Izydzie nic nie pisałam dlatego dałam a nawias.
    Piszę dokumentów ,ponieważ nie ma tam słowa na temat jakiejkolwiek wizji ,raczej wygląda mi to na złożenie w całość jakiś informacji pisanych .
    Cieszy mnie to o tyle ,że nigdy nie interesowałam się wcześniej tym tematem ,a na tej stronce nigdy tego nie wyszukałam chociaż kiedyś byłam, szukając materiałów chyba o jodze ,pokierowało mnie tam z googli.
    Natomiast dalsza część tego artykułu zupełnie mi nie leży z powodów sekciarskich.
    Czczą boginie i bóstwa ,odprawiają rytuały ,a ja uważam ,że panteon bogów można darzyć szacunkiem ,ale nie potrzeba do tego zakładać żadnych stowarzyszeń ,sekt czy innych bractw.
    Tym bardziej wyprawiać obrządków ,ponieważ nie wszyscy mają odpowiednią wiedzę,i mogą w trakcie tych obrządków przywołać „niechcianych” gości.
    Wspominam dzisiaj o tym po raz drugi,ponieważ dzisiaj po raz kolejny zetknęłam się z osobą która potrzebowała pomocy po niezbyt czystych rytuałach „uzdrawiania”.
    Do „leczenia”była cała rodzina ,bo „wirus” się roznosi.

    • margo0307 pisze:

      Cyt. ” Patrz jak było kiedyś na świecie. I komu to przeszkadzało?
      Ubieracie to co wieczne w coraz to nowe szaty, do woli bawicie się tym jak jest, powołując się na imię, którego nie rozumiecie, gdy kłamiecie, kradniecie, mordujecie.
      Ale za to słowo napisane przez siebie samych, wzbraniacie zmieniać komukolwiek, tacy jesteście nieomylni.
      Patrz jak kiedyś było na świecie, i komu to przeszkadzało?”

      Powyższy cytat pochodzi z arta, w którym autorka – p.Basia Silver opisuje czas spędzony w towarzystwie przyjaciół w dniach przesilenia…

      http://anhelli-anhelli.blogspot.com/

      • Ozyrys pisze:

        Fajny artykuł podobał mi się🙂
        ale najbardziej rzucił mi się w oczy ten obrazek:

        ponieważ kilka dni temu zobaczyłam tak siebie ,oczywiście nie w takiej pozie ,ale właśnie taki srebrny ,wielgachny ,gruby sznur wychodził ze mnie ,następnie wyglądał jak to drzewo ,ale jego zakończenie było…daleko…daleko w Świetle🙂

  4. Dawid56 pisze:

    Dzięki Margo to naprawdę przepiękny film. NAMASTE🙂

  5. SU pisze:

    teraz przynajmniej na zdrowy rozum widać jacy wy jesteście, jakaś paranoja, na początku piszesz o miłości a potem na końcu wyłazi ci krew i czacha, jesteście chorzy, ta muzyka jest tak ciężka i niszcząca że wy upadniecie, ugrzęźniecie w ciemnych światach mroku to jest nieuniknione, Ziemia was zrzuci

    • Ozyrys pisze:

      Masz rację Su ,może i tekst ładny ,ale dźwięki muzyki typu heavy metal jest muzyką demoniczną ,zresztą same obrazki na to wskazują i zwykle oprawa sceniczna towarzysząca występom tych grup.
      Nie powinno się jej słuchać ,doświadczenia przeprowadzane na roślinach ,pewnie większość o tym czytała ,potwierdzają niszczące działanie tych dźwięków,roślina bardzo szybko umiera.

      • Ozyrys pisze:

        dodam jeszcze by obejrzeć sobie ten film ,o ile jeszcze ktoś nie oglądał .
        http://vistafit.manifo.com/woda—welka-tajemnica
        bowiem Mesaru Emoto ,wielki badacz struktur ,pamięci i zachowania się wody poświecił całe swoje życie …przynajmniej ostatnie 30 lat na badanie zjawisk zachodzących w wodzie.
        W jego opracowaniach mamy przedstawione wyniki badań bad oddziaływaniem dźwięków ,a nawet myśli .
        Dosyć sporą część tej pracy poświęcił ,oddziaływaniu muzyki na wodę w tym heavy metalu,a jak wiadomo nasz organizm składa się z 70 % wody i w ten sposób powróciliśmy do działania ADRów Wosińskiego🙂

      • Dawid56 pisze:

        Ozyrysku jak jesteś w tej materii biegła jeśli chodzi o muzykę to powiedz jak się zachowuje rośliny przy „słuchaniu Rocka Symfonicznego( King Crimson,Pink Floyd)
        Rocka (Deep Purple, Uriah Heep,Genesis)
        Muzyki zespołu Yes,
        Wybacz wymieniłem te zespoły rockowe ale pierwsze brzmienie heavy metalu to był rzeczywiście Black Sabbath, ale King Crimson miał tez ostro brzmiące utwory szczególnie na 2-ch ostatnich płytach Starlees and Bible Black i Red.
        Teraz widzę że King Crimson w pierwszej swojej płycie zaczął opowieść od „walki z Szatanem” ale niestety w ostatniej płycie niejako przegrał tę walkę.Być może była to przegrana na własną prośbę. Ostatnie ich utwory przed rozpadem grupy to
        1.Red
        2.Falen angel
        3.One more red nightmare
        4.Providence
        5.Starless

        Te wszystkie grupy powstały jak grzyby po deszczu w pewnym sensie jako protest młodzieży amerykańskiej przeciwko „brudnej wojnie” w Wietnamie, a zaczęło się od pamiętnego festiwalu w Woodstock w sierpniu 1969 roku.

        • Ozyrys pisze:

          Dawidzie wszystko masz na filmie : „Woda wielka Tajemnica”
          Rock ,tez nie jest dobrze przyjmowany..niestety nie🙂
          Chociaż sama czasami lżejszego kalibru rocka lubię posłuchać ,tak na rozruszanie ,ale nie jest to gatunek za którym przepadam .Moje upodobania muzyczne są na moich playlistach na YT🙂
          Uwielbiam lata sześćdziesiąte …Poula Ankę ,Neala Sedakę …wtedy tańczę:)
          i śpiewam …na głos:)
          A w większości przy moich aniołach jak nazwałam „Anioły Marioli.”..płaczę, wzruszam się ,kocham ,tęsknię ..
          przy Gladiatorze miałam mnóstwo wizji z okresu Troi,przy Atlasie chmur,kolejne wizje ,przy takiej muzyce moja pamięć powraca.
          Ale…nie słuchałam ich dawno…na razie nie jestem gotowa na kolejne przypomnienia.

          Miałam wiele wizji,wiele z nich zostało potwierdzone przez osobę z którą tworzyłam w tych wcieleniach związki.
          Tak ,że ..nie była to fantasmagoria ,ale wspomnienia…

          • Dawid56 pisze:

            Widzisz i tu Tkwi problem. Ja się „wychowałem” na rocku i ta muzyka jest mi bardzo bliska to są jakby dla mnie nici aka w czasoprzestrzeni gdzie mogę bez problemu zaglądać i spoglądać na fajne i mniej fajne chwile w życiu
            Samba Pa ti Carlosa Santany albo Changes Black Sabbath

          • Ozyrys pisze:

            A ten utwór Carlosa uwielbiam !!:)
            bardzo🙂

    • Livia Ether pisze:

      ot typowy dualizm.. z jednej strony milosc i zycie, z drugiej nienawisc i smierc.. tutaj zdajaca sie gwalcic czlowieka… moze chodzi o to, ze zabraklo mu Wiary, Miłości i Nadziejii? hmm… ktos moglby jednak powiedziec, ze ta smierc tego czlowieka wcale nie gwalci a wyzwala i przychodza mi tu na mysl przerozne techniki szamanskie😉 fakt, ze muzka ciezka i mroczna i ciekawe ile krysztalkow wody od niej popekalo;) co jednak ciekawe.. wlasnie taka ciezka muzyka, niemal piekielna potrafi niezle budzic.. podczas gdy muzyka anielska (ot chocby chory koscielne) potrafi niezle zmulac😉

      • Livia Ether pisze:

        ja sama sluchalam takiej ciezkiej muzyki, np. puszczajac ja na caly regulator w kazda niedziele gdy wszyscy dookola szli do kosciola na msze.. posluchac anielskich spiewow😉

  6. Livia Ether pisze:

    Piekny ten tekst BLACK SABBATH Dawidzie… i wkleje tutaj to co napisalam w innym temacie:

    Listopad 18, 2013 o 10:21 Livia Ether pisze:

    I jeszcze cos o Milosci, o ktorej tak duzo i pieknie pisze Dawid. Ok.. jednak zgodnie z pewna kosmiczna historia kiedy stojacy po jasnej stronie mocy Plejadianie zaczeli na nia nawracac stojacych po ciemnej stronie Orionitow ci zaczeli stawiac coraz wiekszy opor i dopuszczac sie coraz gorszych czynow wobec nich.. Im wiecej kochajacy Plejadianie mowili im o milosci tym bardziej ci ich nienawidzili… Jak widac nawet Milosc moze byc (nad)uzyta na wiele sposobow😉

    niestety, ale chyba kazda proba nawracania na jedyny słuszny system tak sie konczy…

    https://nnka.wordpress.com/2013/11/14/sprawa-andreassonow-podroz-do-wnetrza-ziemi-atlantyda/#comment-23305

    • Dawid56 pisze:

      Dlatego Livio, chyba nie przypadkiem pojawił się film Wielkie Wrota jak również napisano bardzo nieprzychylne książki o Wielkiej piramidzie np. „Gwiazda śmierci z Gizy” Josepha P.Farrella

  7. Ktoś pisze:

    Nowy rekord 24 cyklu słonecznego:

    Aktualna liczba plam na Słońcu: 282

    czyli o 10 więcej niż 2 dni temu (przy poprzednim rekordzie).

    a wszystko przy:

    „Sytuacja się zmienia dynamicznie.Wszystkie bardzo aktywne plamy nagle tracą moc (jak wychodzą na pozycje do CME wprost w Ziemie – dop wł). Ciekawe dlaczego? ”

    „Odpowiedź jest tak nietypowa jak zachowanie naszego Słoneczka. Mamy założoną „ochronę” i ona się wzmacnia gdy Ludzie zmieniają na wyższy poziom swojej świadomości. Ale przyjdzie dzień, gdy będzie musiała być na krótko ściągnięta by nas zabezpieczyć przed czymś o wiele gorszym. Więcej na dziś nie wiem.”

    Czy to sprawka Atlantydziań broniących gojów przed wyginięciem czy też Szmaragdowego Strażnika łypiącego z piramidy w niebo. A może kogoś zupełnie innego na przykład NSA ze swoim HAARpem pilnujacego globalnego porządku w atmosferze.

    (http://kodczasu.pl/viewtopic.php?t=1383&postdays=0&postorder=asc&start=2600&sid=050a881be124c67c2867b30cc02724ff)

  8. mały budda pisze:

    Czy dobrze widzę Ktoś, iż słońce zachowuje się jak Cobra.
    Tato słońce ma dużo w swoim sercu miłości, że jeszcze nie zrobił ludziom zwarcia.
    Słoneczko ma cudowne świetliste serduszko. Jego miłość jest wspaniała. Tak samo jak mamy ziemi.
    Ktoś może mama ziemia i tato słońce chcą stworzyć potomka, czyli słoneczne świecące dziecko.

    • Ktoś pisze:

      Ta Tato Słońca jest jak kobra co się bawi w berka ze wszelkimi kabalistami wyczekującymi katastroficznego CME by ogołocić ludzkość ze wszelkiego cennego bo kabaliści kolejne daty ogłaszaja, one mijają i mijają i ludzie widzą iż to papierowy strach na wróble a nie jakaś potężna władająca magią organizacja jest. I się przestają bać własnego cienia.

  9. margo0307 pisze:

    Ktoś: „…I niech sobie jadą zbawiać Madagaskar skąd wyleźli plugawić świat i gdzie ich prawdziwe rodowe miejsce.”

    Ktosiu…, coś Ty się tak uwziął na ten Madagaskar ? 😀
    Czy wiesz o tym, że na Madagaskarze znajduje szeroka gama roślin oraz zwierząt, których nie znajdziemy praktycznie w żadnym innym miejscu na kuli ziemskiej ?

    Cyt.”..W Polsce panuje swoisty mit Madagaskaru.
    Z lektur szkolnych wynosimy całkowicie fałszywą wiedzę, jakoby Polak Beniowski był kiedyś królem Madagaskaru. Beniowski nie był Polakiem (tylko pół Słowakiem, pół Węgrem) i nigdy nie był królem Madagaskaru. Rządził jedynie przez krótki czas jednym z licznych, malgaskich plemion.
    I jakkolwiek malgaska historia raczej o nim nie wspomina to jednak w miejscowości Antsirabe można znaleźć ulicę Beniowskiego… ” 😉

    http://www.dookolaswiata.pl/kraje/oceanindyjski/madagaskar/
    ________________________________________________
    Powracając jednak do tematu…, piszesz, że…
    „..NIEWOLNICTWO takie jakie żydzi kochają najbardziej zaprowadzając je wszędzie tam gdzie dojdą przypadkiem do władzy.
    Niewolnictwo, krwawe ofiary z ludzi i sodomie wszelkiego rodzaju by urągać Stwórcy.”

    Prawdę mówiąc to… jaki by nie był – każdy komentarz będzie atakowany z tej czy innej strony, w zależności od… (i tu każdy może sobie wpisać jakieś tam – widziane ze swojego punktu – zależności…😉 )
    Dla mnie osobiście, jedno nie ulega wątpliwości…, mianowicie to, co napisał jeden z forumowiczów:

    Cyt. „…Czy antysemityzm wymyślili żydzi aby przeprowadzić w Polsce antypolonizm? Polak, który wykradł stenogram referatu Bermana aby przestrzec Polaków przed spiskiem żydów, został skazany na karę śmierci zmieniona w drodze laski na karę dożywotniego wiezienia. :” Żydzi mają okazję do UJĘCIA W SWOJE RĘCE całości życia państwowego w Polsce i ROZSZERZENIA NAD NIM SWOJEJ KONTROLI. Nie pchać się na stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć tzw. drugi garnitur. PRZEJMOWAĆ POLSKIE NAZWISKA .ZATAJAĆ SWOJE ŻYDOWSKIE POCHODZENIE. Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa opinie i utwierdzić go w przekonaniu, że rządzą wysunięci na czoło Polacy, a Żydzi nie odgrywają w państwie żadnej roli. Celem urabiania opinii i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku, w rękach naszych musi się znaleźć w pierwszym rzędzie propaganda z jej najważniejszymi działami – PRASĄ ,FILMEM I RADIEM. W wojsku obsadzać stanowiska polityczne, społeczne, gospodarcze, wywiad. Mocno utwierdzać się w gospodarce narodowej. W ministerstwach na plan pierwszy przy obsadzaniu ŻYDAMI wysuwać należy: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Skarbu, Przemysłu, Handlu Zagranicznego, Sprawiedliwości.[..] W partii zastosować podobną metodę – SIEDZIEĆ ZA PLECAMI POLAKÓW , LECZ WSZYSTKIM KIEROWAĆ. Osiedlanie się Żydów powinno być przeprowadzone z pewnym planem i korzyścią dla społeczeństwa żydowskiego. [..] Uznać antysemityzm za zdradę główną i tępić go na każdym kroku. Jeżeli stwierdza się, że jakiś POLAK jest antysemitą, natychmiast go ZLIKWIDOWAĆ przy pomocy władz bezpieczeństwa lub bojówek PPR jako faszystę, nie wyjaśniając organom wykonawczym sedna sprawy.[..] ..”

    Powyższy cytat, z którym w całej pełni się zgadzam, pochodzi ze strony:
    http://bialczynski.wordpress.com/2013/11/15/o-swiecie-niepodleglosci-marszu-teczy-zbawicielu-i-o-tym-jak-zielona-moc-gotuje-urzedasow-w-piekle/

    • Ktoś pisze:

      Dlatego trza im nie wierzyć nawet jak „rozdają prezenty”. I wygnać nim skończymy jak Palestyńczycy czy Indianie w „Obozach Miłości do NWO” dawniej zwanych Koncentrazion Lager.

      To co się obecnie dzieje w Polsce to przygotowania do siłowego skoku na polskość z rozczłonkowaniem Polski na 3-4 regiony.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Dlatego trza im nie wierzyć nawet jak “rozdają prezenty”. I wygnać nim skończymy jak Palestyńczycy czy Indianie…”

        Mhm…, ja im nie wierzę…, ale… z tym wygnaniem to… masz jakiś patent ?

        • margo0307 pisze:

          Jeszcze słówko w temacie… Wiary…
          Napisałam, że im nie wierzę ale…, hmmm – tak nie do końca😉
          Bo akurat to, co mówi nasz pan premier, przy okazji wychwalając pod niebiosa zachowanie i działalność pana Niesiołowskiego- akurat mu wierzę …😀

          Cyt. z filmiku:
          „.. platforma po to ubiegała się o poparcie Polaków, po to ubiegała się o władzę i po to sprawuje władzę w Polsce aby… życie w platformie dla ludzi było lżejsze …”

          • Ktoś pisze:

            Tak – spakują się i grzecznie wyjadą sami odstosunkowując się w jakikolwiek sposób od Polski i Polaków. I przepraszajac za wszelkie kalumnie jaki głosili i wszelkie zdrady jakich sie dopuścili.

  10. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..Tak – spakują się i grzecznie wyjadą…”

    Życzyłabym tego sobie, Tobie i nam – wszystkim – Braciom Polakom🙂
    OBY TWOJE SŁOWA OKAZAŁY SIĘ PROROCZE !!!

    Zważywszy jednak na to, co odkrywa przed nami ekonomista z Krakowa, doprawdy… nie widzę powodów do radości…😦

    • Ktoś pisze:

      Ja mogę poczekać aż ich o to ich „yahwe” poprosi. Mi to rybka ilu z nich się zatratuje na granicach uciekając przed jego gniewem. Naprawde. ;p

  11. Dawid56 pisze:

    Margo Kochana proszę Ciebie nie w temacie Wiara Miłośc Nadzieja te filmy. Po co ta polityka.Zauważ że powstanie PUSTKA jak wyjadą, ale ja niestety nie widzę Kto by ich mógł na razie zastąpić- po drugiej stronie barykady nie ma również nikogo godnego zaufania niestety😦 i nie jest to wcale „mniejsze zło”

  12. Ozyrys pisze:

    W tym momencie pragnę się ustosunkować do pewnej wypowiedzi osoby z tego forum .
    W związku z tym ,że takich pytań do mnie jest więcej,odpowiem tutaj ..wszystkim za jednym
    zamachem .

    Od razu mówię ,nie mam zamiaru wchodzić w żadną polemikę ,nie będę brała żadnego udziału w dyskusji na ten temat broniącej innego stanowiska ,ponieważ jest ono znane.

    wielokrotnie pisałam ,że słyszę i widzę ,że Jezus .ten przedstawiany nam to podmiana.
    Oczywiście zdanie podtrzymuję .
    Pisałam ,że Maryja jest jeszcze większym blefem-zdanie podtrzymuję .
    Teraz przedstawiam argumenty,ponieważ wizje nieznanej Ozyrys wielu osobom po prostu zwisają …i dobrze.

    Wczoraj przeczytałam uważnie wpis na stronie :
    http://www.himavanti.org/pl/c/himavanti/kult-bogini-wicca-himawanti-misteryjne-tradycje-kultu-bogini-pramatki-zycia
    oprócz tego ,że Lili jest córką Nut ,tej informacji nie zobaczyłam ,ani nie usłyszałam ,reszta jest taka jak w mojej wizji.
    jak by tego było mało ,wieczorem po wielu tygodniach mojej nieobecności przed TV ,zasiadłam i trafiłam na końcówkę tego filmu dokumentalnego :

    http://www.cyfrowypolsat.pl/program-tv/puls-2/jutro/sekrety-biblii_2800045824111#.UokmeCe8v-Y
    Niestety Margo ,link który podałaś to bardzo żałuje ,ale to nie ten film.

    W tym dokumencie przedstawiono dowody i atrefakty potwierdzone badaniami w różnych Uniwersytetach od Stanforda ,przez Oxford i innych ,że:
    około 2 w.p.n.e. funkcjonowały 3 religie w okolicach Rzymu i Bliskiego Wschodu.
    Mitraizm ,od boga Mitry,
    „…Dzień narodzin Mitry, czyli 25 grudnia, został w IV wieku przyjęty jako dzień Narodzin Jezusa Chrystusa – obecnie pokrywa się z chrześcijańskim świętem Bożego Narodzenia. Warto nadmienić, iż w tradycji chrześcijańskiej pierwszym, który pisał o narodzinach Jezusa 25 grudnia, był już w II wieku Hipolit Rzymski, natomiast święto narodzin Mitry nie było świętem państwowym. Kult Mitry był bardzo popularny w Rzymie oraz na Bliskim Wschodzie. Gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową, chrześcijanie, aby osłabić kult Mitry, przyjęli, że 25 grudnia, do tej pory obchodzony jako dzień urodzin Mitry, będzie dniem narodzin Jezusa….”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitra_%28mitologia%29

    kult Matki Boskiej -Izydy :
    „…Kult Maryjny nie tylko nie ma żadnych podstaw w Piśmie, ale jest zwykłą kalką kultu egipskiej bogini Izydy. Rzeźby i wizerunki Izydy z jej synem Horusem, czyli motyw kochającej matki z synem, wywoływały miłe skojarzenia. A ponieważ takiego motywu brakowało w chrześcijaństwie, egipską Izydę z Horusem zamieniono na Maryję z Chrystusem. Widok bogini karmiącej syna był dotąd w chrześcijaństwie zupełnie nieznany….”
    http://ryuuk.salon24.pl/234170,matka-boska-izyda

    dokładnie tak to zostało ujęte w tym dokumencie .
    Kult Izydy został zawłaszczony na potrzeby nowo powstającej religii ,i tym samym został zakazany kult Matki Boskiej Niebios ,jakim to tytułem przez poprzednie 2000 lat nazywano Izydę!

    Chrześcijanizm gnostycki,który był bardziej zbliżony do ludzi niż Chrześcijanizm znany nam obecnie.
    W filmie powiedziano wyraźnie,że wszystkie te religie zostały nakazem soboru nicejskiego-zakazane
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_nicejski_I

    W filmie wyraźnie powiedziano,ze Konstantyn ,aby utrzymać władze zakazał innych kultów a z innowiercami,a najbardziej gnostykami ,dla których Jezus to zupełnie inna osoba,rozprawił się skutecznie.

    w tym miejscu pragnę przypomnieć datę zburzenia Serapejonu oraz spalenia Biblioteki Aleksandryjskiej – 391 r
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hypatia_z_Aleksandrii

    Nie znalazłam ,niestety ,w necie żadnej satysfakcjonującej mnie wypowiedzi n/t chrześcijaństwa gnostyckiego.
    Wszystko co wyczytałam ,jest niestety dalekie od info przekazanych filmie dokumentalnym „Sekrety Bibli”
    poza tym nigdzie w necie nie potrafię znaleźć tego filmu,by podać link .
    Jedyne namiary to link z tv plus2 -data wyświetlania ,dystrybutor ,rok produkcji.

    Powiedziano wyraźnie :
    że tworząc religie katolicka ,Konstantyn i jego poprzednik zawłaszczyli sobie z kultu Mitry obrzędy ,jak inicjacja,picie wina i częstowanie sie opłatkiem ,z kultu Izydy ,całą postać i dzieciątko,którym jest Horus,więc moja wizja demona ubranego w złotko ,okazuje się być prawdą .
    Z chrześcijaństwa gnostyckiego postać Jezusa faktycznie taki istniał tylko ,że to nie ten.
    Istniała równiez postac Jezusa ,którego ochrzcił Jan Chrzciciel,i to Jan powibnien być czczony ,poniewaz to on był prorokiem ,ale został zabity :

    „…W dość młodym wieku Jan, zapewne po śmierci podeszłych wiekiem rodziców, zrezygnował z możliwości zostania kapłanem i rozpoczął życie pustelnika na Pustyni Judzkiej, gdzie prawdopodobnie zetknął się z esseńczykami. Na pustyni został powołany na proroka, a jego głównym zadaniem stało się wzywanie ludzi do nawrócenia oraz przygotowanie drogi do publicznej służby Mesjasza. Głosił potrzebę nawrócenia wewnętrznego i odnowy duchowej ludzi. Symbolem tego przygotowania był chrzest udzielany przez proroka słuchaczom jego nauk w rzece Jordan.

    Niedługo po spotkaniu i ochrzczeniu Jezusa Jan został wtrącony do więzienia za jawne krytykowanie niemoralnego małżeństwa tetrarchy Galilei, Heroda Antypasa….”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Chrzciciel

    I tak ładnie skompilowano i przygotowano materiał na bazie ,którego powstał Jezus Chrystus ,Maryja i KK.
    A pisałam ,że w moim zyciu nie ma przypadków,nic nie dzieje sie poprzez zbieg olokiczności.
    Nawet wykład z med.chin ,gdzie wspomniano dzieła Mo Tzi ,którego słowa włożono w usta Jezusa.

    Dlaczego to wszystko opisuje i zadaje sobie tyle trudu ,by to wszystko jakos logicznie przekazać ,bo poruszyła mnie treść tego listu:

    „…..Najtrudniej mi się w Waszych dyskusjach np. z Ktosiem ustosunkować
    do postaci Jezusa, kiedy mówicie, że to podmiana itd. Szczerze, to jest
    najcięższe na razie dla mnie do przetrawienia. Trochę strachliwy i dosyć
    niebezpieczny temat🙂. Tu nie wiem. nie czuję. Miałam jedynie ponad rok
    temu takie zjawisko, kiedy już totalnie zakręciłam się, do kogo się
    modlić. Czy do Jezusa, Maryi, aniołów, mistrzów, czeski film i totalna
    kołomyja. W końcu przyszło otrzeźwienie, że zwracać się to należy
    bezpośrednio do Boga-Źródła, a nie nie wiadomo gdzie. No fajnie w momencie
    takiego objawienia, ale co potem. Zaprogramowanie, że tylko przez
    pośrednika, jak nie księdza, to z jakichś innych wymiarów, było silne.
    Trochę to potrwało, zanim naprawdę zaczęłam nad więzią z Bogiem pracować.
    Jakoś dziwnie się czułam, że kogoś zdradzam. Dziś tak na to patrzę, że
    nieźle zakręcona byłam, skoro tak to wszystko postrzegałam.
    No i wtedy też do mnie dotarł Bóg, że nieważne czy Jezus był, czy nie był,
    i tak chodzi o to, że można posłuchać nauczania, no ale w końcu dotrzeć
    do Źródła, a nie ciągle na kimś wisieć. Bo co będzie na innej planecie,
    czy innej religii, jak sobie wbiję do podświadomości, że tylko Jezus.
    Tylko co Jezus? Że kult Maryi to kult Izydy, to wiem, i gwiazdki i dzieciątko.
    Dużo na ten temat pisał człowiek, który zniknął z netu, pokazywał te
    sztuczki, manipulacje, Majów i innych, ale wszystko skasował. Ludzie
    nie wierzyli mu, że spisek tak daleko sięga, pomimo, że on w swych badaniach
    powoływał się nawet na biblię, ewangelie, Jezus był dla niego nauczycielem.
    To tak naprawdę wiele jego odkryć było mimo wszystko zbieżnych
    z tym, co pisze Ktoś. I też nie pisał o lukrowanej miłości, nie straszył,
    (tak samo jak dla mnie Ktoś), tylko pokazywał co się stanie jak nie
    weźmiemy się do pracy. Pewnie jeśli ktoś nawet oprze się na zapisach z
    ewangelii, ale celem jego będzie prawda i Bóg, to sobie do tego celu dojdzie,
    bo gdzieś wystartować trzeba🙂. Tak mi się wydaje, bo tak też u mnie było.
    Na początku i przez błędne nauki się przeprawiałam, ale nie zatrzymywałam
    się w miejscu, nie chodziło mi o jakieś tam moce, to tak szłam, aż doszłam
    tu gdzie jestem :)….”

    Wkleiłam większą część tego listu z kilku powodów ,by przedstawić niektórym ,że ludzie myślą ,widzą ,czują ,ale nie ma im kto pomóc -są zagubieni.
    a po drugie …widza ,że to wszystko to wielkie kłamstwo ,ale nie wiedzą co z tym wszystkim zrobić,z tymi wiadomościami i z całym tym kurestwem ,uprawianym na naszych Duszach ,Sercach ,Umysłach ,odczuciach ,emocjach!!!!

    Mogę tylko powiedzieć tak…dalej iść tą drogą .
    Nie jest potrzebny żaden ksiądz ,żaden kościół .
    Modlić się i rozmawiać ze Stwórcą ,On nie potrzebuje pośredników .
    Wyzwolić się z programów …dlatego proszę zastosować „instrukcję obsługi „,jaką Wam przekazałam,jak ktoś nie potrafi może do mnie napisać …pomogę !

    Ale jeżeli chcecie się wyzwolić należy pracować ,nikt za nikogo tej lekcji nie odrobi ,chyba że z wygodnictwa wolicie dalej zasilać demony.
    W takim razie gratuluję🙂

    Może napisze do TV plus2 i poproszę o powtórkę tego filmu,uważam ,że jest konieczny do obejrzenia,to była 3 część ,nie wiem czy jest 4-ta a pierwszych dwóch nie oglądałam.

    Nie tylko ja mam przekazy i wizje ,dużo ludzi też je ma i wie o tym co nam uczyniono.
    KK doskonale wie o tych badaniach przedstawionych w tym filmie i ich wynikach ,ale milczy jak zakleęy i nigdzie nie ma dostępnych info n/t temat ,bo pasibrzuchy poszły by się paść ,a cała rzesza szatańskiego planu runęłaby z wielkim hukiem.

    • Dawid56 pisze:

      Moja droga Ozyrysku, a czy słyszałaś moze albo gdzieś Ci sie o uszy obło o Czternastu Świętych wspomożycielach, np św Błażej, św Barabara, św Krzysztof? Byli to Świeci Kościoła Wschodniego a i obecni czczeni są przez Prawosławie czy Katolicyzm.
      Zauważ moja droga że oni żyli jeszcze przed czasami Konstantyna Wielkiego czyli III w n.e!!!!.Daruj sobie te wywody na temat wielkości Jezusa bo one niestety nie maja głębszego sensu w obliczu chociażby tych męczenników. Proszę poczytaj sobie ich życiorysy.Zapewne powiesz ze są to postacie całkowicie zmyślone.Zapewne Ci męczennicy ponieśli sobie śmierć, bo tak chcieli.Czyli reasumując mówimy o pierwszych wiekach Chrześcijaństwa:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Czternastu_%C5%9Awi%C4%99tych_Wspomo%C5%BCycieli
      Dlaczego Ci wyznawcy Chrystusa najpierw ginęli na arenach Rzymu?
      Dlaczego taj wielu oddało życie za Twoją „rzekomą fikcję”

      • Ktoś pisze:

        Podstawowym błędem jaki robisz jest bezkrytyczne utożsamianie Jezusa z Chrystusem. To 2 różne postacie są z 2 różnych kultur. I o ile kościół prawosławny poprzez głagolicowe przełożenie sanskryckich Wed przejął spuściznę po Indoeuropejczykach (HRIH z jakim walczył chociażby katolicki król B Chrobry) to wersja Watykańska byłą wersją rozbójnicza i odszczepieńczą która tez bazowawszy na Wielkich postaciach tamtych czasów (z kościoła prawosławnego) poszła pod prąd Nauk tylko wykorzystując ich wizerunki do głoszenia poprzekręcanych i pocudowanych dogmatów potrzebnych watykańczykom w walce z Kościołem Wschodnim o religijny prymat.

        A naprawdę to i Kosciół wschodni z Konstantynopolu i Kościół Zachodni z Watykanu przewłąszczył sobie na własność wiare Słowian potem wśród nichj ja „krzewiąć” żelazem z porpzenazywanymi bogami, z własnymi chciwymi na złoto kapłanami i całym feudalnym aparatem ucisku. Dlatego też w zarówno u prawosłąwnych jak i u katolików można dostrzec elementy wiary Rodzimowierczej jakie zagrabili tworząc te swoje „koscioły” do walki z potomkami Aniołów (Dewów).

        I o ile w Kosciele Prawosławnym poprzez posięcenie się Cyryla z Metodym zostało zacjhowane prawdawne Słowo to watykan zupełnie poszedł po bandzie judaizując co się dało z pierwotnych Nauk by „przykazania” z Bibli były przedłużeniem i uzupełnieniem obowiązującego prawa (nie buntuj sie królowi, grzecznie płać podatki, cierp ale charuj by zadowolic swojego pana właściciela).

      • Ktoś pisze:

        Dlaczego GNOSTYCY czyli ci którzy ŻYLI SŁOWEM, ŻYLI KONTAKTEM Z BOGIEM byli tak zawzięcie tępieni. POMYŚL.

      • Ozyrys pisze:

        Wyraźnie napisałam Dawidzie ,że nie będę polemizować ,najnowsze badania udokumentowane twardo w tym filmie,wskazują na to że było w tym czasie 2 Jezusów i ten prawdziwy nie jest tym ,którego „wcisnął” nam KK.

        • Ozyrys pisze:

          Dawidzie oczywiście ,że istnieli Ci męczennicy ,ale oddali życie nie za tego Jezusa!

          KK oczywiście sobie ich zawłaszczył na swoje potrzeby ,bo nie dało się tego faktu ukryć!

      • Ktoś pisze:

        Religijna polityka :

        „Kościoły rzymskokatolicki, protestancki, luterański, ewangelicki, dochalcedoński, monofizycki i inne nie są uznawane przez prawosławnych jako chrześcijańskie, lecz heretyckie. Podobnie prawosławni postrzegani są przez rzymskich katolików. Żeby wzmocnić chrześcijaństwo w Europie lepiej skupić się lichych międzykonfensjonalnych sojuszach, ale na czystości swojej wiary, walcząc z nieprawościami wewnątrz własnej wspólnoty. A politykę zostawmy politykom. „

        • Ktoś pisze:

          Jedni i drudzy nie są ani chrześcijanami ani spadkobiercami chrześcijaństwa. jedni i drudzy przewłaszczyli sobie „chrześcijańską kulturę” od pozostałości po Frygijkach z Anatolii czyli od znanych z mitów greckich Amazonek – Mazonek czy może wręcz Mazowszanek. Ale ani frakcja prawosławna ani zwalczająca ją wszelkimi sposobami frakcja
          katolicka nie przyznają się do kradzieży korzeni od słowiańskich ludów tam żyjących bo to by sie wiązało z przyznaniem iż całą „chrześcijanizacja Słowian” byał tylko zakamuflowanym ich LUDOBÓJSTWEM. Zakamuflowanym jako „szerzenie wiary”.

          Dlatego też przędzej megawieloryb przejdzie przez ucho igielne niż jeden czy z drugim hierarcha kosciołą wyzna publicznie kłamstwa i bedzie na kolanach błągał Szmaragdowego Strażnika o wybaczenie herezji. Bo polityka.

    • Ozyrys pisze:

      Proszę jeszcze o jedno ,byście dokładnie wczytali się w treść tekstów ,do których umieściłam linki.
      To jest wprawdzie wiki ,ale w całej treści można odnaleźć mniej więcej ,ważne ,ale ukryte informacje ,one specjalnie tak są podane ,żeby nikt nie zarzucił im indolencji ,jednak tak napisane ,aby nikt ich nie dostrzegł .

      Wiem ,że mało kto otwiera linki.

      Potem szukajcie dalej,,proście Górę o prowadzenie ,tak jak ja ,a mnie info dzięki temu samo wpada w oczy lub w ucho🙂
      Szukajcie ,wiedza jaka posiądziecie da Wam wiarę w Was samych ,że to co czujecie i intuicyjnie odbieracie jest prawdą ,pamiętajcie WIEDZA OCHRANIA ,ignorancja zagraża.
      Ta wiedza da Wam siłę .
      Nie będzie w Was lęku!
      Obudźcie zaufanie do siebie!

      Wzywam Was…obudźcie się .śpiewam Wam:
      „ostatnia rzecz jaką Lud AnuEli nas nauczył; niejako widząc swój koniec.

      Eli, Eli, Eli ma, Eli ma, Eli ma;
      Eli Lili, Lili ma, Lili ma, Lili ma;
      Eli, Eli, ma Eli, lem-a’h sabahtani…

      …biblia hebrajska jest dość wierną kopią tekstów sumeryjskich, tak też hymny/psalmy są pościągane…

      Umieszczając mój tekst z góry liczyłem się z gwałtownymi reakcjami, bo to co napisałem dotyka pewnej bardzo głęboko zakorzenionej wiary. Wiary we WROGA. W dodatku przypomniałem pewną zakazaną opowieść, która jeszcze dość niedawno była równoznaczna ze stosem.

      Niewielu z tu bywających ma dość odwagi, bo do Wroga podejść i zauważyć, że to cień wymalowany przez Rzeczywistego Wroga, tego który tak starannie manipuluje historią i ….podręcznikami…
      …Luli, luli czy tam Lili, Lili to jedynie wariacje tego samego przekazu. Lili znaczy ..niania (matka zastępcza) i można to wymawiać zależnie od dialektu w różny sposób, w szczególności Luli, Luli….
      …Właśnie za to LiliAnuEli dali gardła – usiłowali nas uczyć …medytacji, wiedząc że to jedyna droga….
      …I właśnie tego nie wolno Ludziom wiedzieć….”

      L.J -wszystkie prawa zastrzeżone🙂
      Czytajcie to po 100 razy ,aż sobie przypomnicie !

  13. Sagana pisze:

    „Musisz uśpić swe ciało
    Aby twa dusza mogła żyć”- brednie. Człowiekowi wmawia się, że ma część siebie uśpić a fizyczność jest częścią całości i największą bronią, której byty astralne się boją🙂 Usypiając ciało człowiek jest bramą dla istot bezcielesnych i narzędziem w ich niefizycznym dłoniach. Kiedy śpi ciało? Np. w medytacjach inicjowanych poprzez trzecich- nie znając ich prawdziwych intencji, lub poprzez nieświadomą pracę z czakrami- otwierając bramy dla świata astralnego- i stając się nieświadomym narzędziem.

    Wiara- Miłość- Nadzieja…

    „13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość.
    — 1 Kor 13,8-13”

    Tak, lecz pod hasłem Miłość działo i dzieje się wiele złego w Wszechświecie. Szczególnie rodzaj żeński stworzenia, został tym hasłem zmanipulowany i do dziś trwa w wierze i nadziei o Miłość.

    Spotkałam człowieka, którego słowa „Miłość nie rani siebie” pozostawiły głęboki ślad w mojej świadomości.

    MIŁOŚĆ NIE RANI SIEBIE KOCHANI- warto nad tym posiedzieć w ciszy i spojrzeć na swoje Istnienie.
    Pozdrawiam serduchem❤

    • Ozyrys pisze:

      Sagano…Tak miłość nie rani ,a my zapędzeni w kozi róg ,daliśmy się omamić.
      Pisałam o aspektach mężczyzna -kobieta .
      już na tym poziomie najważniejszym poziomie ,połączenia …stworzenia JEDNOŚCI,Tu i Teraz ,wmówiono nam ,że to grzech.
      Musi być ślub.
      Jaki ślub ?To jest tylko akt potwierdzający ,że jak umrze jeden z małżonków ,ten ,który zostaje -dziedziczy.
      Po to jest ślub.
      Prawdziwy ślub – to bycie ze sobą ,obdarzanie się miłościa ,prawdziwym szacunkiem ,tworząc głęboka więź emocjonalną ,duchową i fizyczną .
      Tak dokładnie fizyczną .Ten aspekt jest bardzo ważny,to spajanie w miłosnym przeniesieniu energii dwojga kochających się istot.
      Zharmonizowanie pierwiastka żeńskiego z męskim.
      Każde ma inne zadanie ,ale razem tworzą Jedność .I tego nam się zabrania krzycząc :bez ślubu to grzech !

      A następnie epatuje się w mendiach golizną i seksem na każdym kroku.
      I mamy …cierpienie..ciało i dusz domaga się spełnienia ,ale to grzech.
      Rodzi się wewnętrzny bunt i sprzeciw.
      Dobra zrobimy to …ale szybko..nikt się nie dowie…to jest zbrodnia na umyśle…oszukiwanie dla pozostania w zgodzie ze sztucznymi dogmatami.
      Sprzężenie zwrotne powoduje ,albo ucieczkę w całkowity celibat ,ponieważ „oświeceni”do tego nawołują ,bo tylko tak połączysz sie ze Stwórcą .
      Lub jeszcze gorzej…ten sprzeciw powoduje takie rozpasanie ,że jedna z najsilniejszych energii ,a nawet śmiem twierdzić najsilniejsza -jaką jest energia seksualna zasila byty demoniczne,ale tylko dlatego ,ze wewnątrz czai sie strach…
      Za każdym razem jest brak harmonii i równowagi ,to prowadzi do destrukcji.
      Samobiczowania się .

      takie zachowanie jedno i drugie jest poszukiwaniem miłości !!!
      Tęsknoty za miłościa .
      Tęskniąc za Źródłem – za najpiękniejszym ,chcąc się z nim połączyć zapominamy o naszym podstawowym prawie do miłości…do siebie i do naszej drugiej połówki.
      Ta tęsknota …na dodatek podsycana wieloma obwarowaniami ,powoduje mętlik…nikt nie wie co jest czym.
      A wystarczy posłuchać głosu Serca.

      Jeżeli wszędzie funkcjonują „lustereczka”,to mąż który katuje żonę ..jest jej lusterkiem ,wiec dobrze niech ją bije ,dopóki nie zobaczy ,że to ona jest taka.

      Absurd goni absurd.
      Dokładnie tak jak napisałaś Sani o „mistrzach oświeconych” ,czakrach , kundalini,fioletowym płomieniu,merkabie…to wszystko również są pułapki energetyczne.
      Światło nie potrzebuje tych atrybutów,potrzebuje byśmy siebie kochali i naszych bliskich,bez strachu…paraliżującego strachu ,że to grzech.
      Strachu przed odrzuceniem.
      Strachu ,ze nie doświadczymy,….ależ wszystko jest na wyciągnięcie ręki,jednak pracę należy zacząć od siebie…
      Strachu ,że gdy pokochamy to nie doświadczymy połączenia ze Stwórcą …doświadczymy , jeszcze głębiej i piękniej.

      Tak…miłość nie rani…jeżeli rani to nie jest miłość.
      Chyba ,że to my się ranimy …bojąc się spełnienia.
      Czyż nie jesteśmy pięknie ukształtowani?
      Mężczyzna – kluczyk,
      kobieta -zamek..
      do reprodukcji nie potrzeba orgazmu,seks nie jest tylko w celach robienia potomków,jak jest to wmawiane przez KK,inaczej nie moglibyśmy odczuwać tak głębokiego spełnienia.
      Potrzebna jest tylko…harmonia w sobie:)

      I to jest więzienie…te wszystkie sprzeczności..to jest cierpienie…te wszystkie sprzeczności …na każdym kroku.

      • Ktoś pisze:

        „I tego nam się zabrania krzycząc :bez ślubu to grzech !”
        – z przyjemnością – grzech
        – z miłości do partnera – grzech
        – z samoofiarowania mu – grzech

        – kopulowanie w zadek – miła yahwe pozycja.

      • Mama Tika pisze:

        Witaj Ozyrys, ja tylko w sprawie „lustereczek”.

        Ozyrys:
        „Jeżeli wszędzie funkcjonują “lustereczka”,to mąż który katuje żonę ..jest jej lusterkiem ,wiec dobrze niech ją bije ,dopóki nie zobaczy ,że to ona jest taka.”

        ??? Co Ty piszesz? I dlaczego tak piszesz? Przecież „katować” można człowieka nie tylko fizycznie. Psychicznie też ludzie się katują…

        „Lustereczka” są po to, byśmy widzieli w nich siebie…Mąż katujący żonę nie zobaczy, że to ona jest taka”, bo on widzi ją „taką” – katującą jego, choć nie w fizyczny sposób… Gdyby zobaczył w niej siebie, jak w lustrze – katującego, wówczas mógłby się opamiętać i przestać katować żonę.

        Kiedy mąż katuje żonę, to żona może odejść od takiego męża. Nie musi z nim być w związku. Jeśli on jej nie szanuje, to ona może uszanować przecież samą siebie. Jednak, gdy pozostaje z nim w związku…wówczas oboje tworzą wzajemną relację uzależnienia, „toksycznego” związku. I w tym sensie są dla siebie „lustereczkami”… „krzywulcami”.

        Dlaczego mąż wścieka się na żonę i ją katuje? Bo ona – według niego – „katuje go psychicznie” na przykład. A dlaczego ona to toleruje? Bo ona nie widzi, że pozwala na to katowanie i nie rozumie, że ona także katuje jego, ale na przykład psychicznie.

        Gdy jedna strona „się uzdrawia”, po prostu odchodzi. A druga „nieuzdrowiona” szuka sobie kolejnej „ofiary” do… wzajemnego katowania się na różne sposoby.

        • Ozyrys pisze:

          Co Ty pleciesz ??jak taka kobieta ma odejść ,jak jest w strachu o swoje życie ,o to że ją społeczeństwo przeklnie i nie ma się na dodatek gdzie podziać ..jak ona ma siebie uzdrowić? .

          Tak działają Twoje lustereczka ..taka kobieta nie ma jak uzdrowić siebie ,bo strach ją paraliżuje przed wszystkim co wiąże się pozostawieniem wszystkiego.
          Ale mi wytłumaczenie ,mąż katuje ..bo co???
          Widziałam takie żony..nie katują niestety swoich mężów psychicznie…!!!
          One są za słabe ze względu na zakorzenione programy spolegliwości .
          Oczywiście ,że jest znęcanie się psychiczne ,które robi większe spustoszenie niż fizyczne ,ale to chyba jest oczywiste.

          Czyli co ?? na Atlantydzie było cud -miód.
          Istny raj ,ale przyszły złe energie ,jako lustereczka czegoś co nie istniało ,bo to był raj i zaczęła się polka…wybacz …nie kupuję .
          Zeszły złe energie ,bo zależało im na zawłaszczeniu energii sobie nie przynależnej i przekierowanie jej dla siebie.
          Tak samo jest w przypadku takich toksycznych związków.

          Widziałam te zastraszone kobiety,,nie ma mowy o tym by były w stanie psychicznie sie znęcać nad swoim katem..
          Bzdura.

          • Ozyrys pisze:

            „…Mąż katujący żonę nie zobaczy, że to ona jest taka”, bo on widzi ją “taką” – katującą jego, choć nie w fizyczny sposób… ”
            nie zobaczy ,bo nie może zobaczyć ,bo to demon w nim siedzi,a jemu to nie przeszkadza tylko upaja się bólem ,cierpieniem i strachem takiej kobiety ,bo tymi energiami się żywi -jak wiesz.

            Wiesz co jest największym sukcesem demona gdy nastąpi np. morderstwo???
            W tym wypadku nie ma mowy o cierpieniu ofiary…tylko jednej osoby..tu mamy …cierpienie :
            – ofiary mordercy,matki ofiary,żony ,dziecka
            – matki mordercy,samego mordercy ,żony ,dziecka
            Tyle osób cierpi w wyniku tego czynu .
            A zobacz jak często te osoby robią to w afekcie ,później mówią to niemożliwe ,że to zrobiłem ,to nie ja.
            Inni myślą ,że to linia obrony…ale to fakt…demon wszedł i posłużył się tym człowiekiem.
            Oczywiście ,że był ku temu powód —sprawca wpuścił do siebie pod jakimś wpływem tego ciemnego,ale to tylko pokazuje jak należy być czujnym i uważnym ,nie dawać się ponieść negatywnym emocjom.
            ale wytłumacz to osobie ,która tylko ma w głowie zabezpieczenie codziennego bytu i ewentualnie TV.
            Popatrzy na Ciebie jak na zjawę mówiącą w obcym języku.

            O tym mówie …pisząc ,że nazywanie wszystkich doświadczeń ,jakie mamy w życiu „lustereczkami” jest nieporozumieniem .
            Nie mówię ,że wszystkie ,ale znaczna część nimi po prostu nie jest.

          • Mama Tika pisze:

            p.s. do Ozyrys
            Ja napisałam do Ciebie:
            – Co Ty piszesz?
            A ty, Ozyrys napisałaś do mnie:
            – Co Ty pleciesz?

            Widzisz tę „drobną” różnicę?

        • Dawid56 pisze:

          Kochani powiem tylko tyle NAMASTE. ja jestem innym Ty.Nie czyń drugiemu tego co Tobie nie miłe.

        • Mama Tika pisze:

          „Co Ty pleciesz ??jak taka kobieta ma odejść ,jak jest w strachu o swoje życie ,o to że ją społeczeństwo przeklnie i nie ma się na dodatek gdzie podziać ..jak ona ma siebie uzdrowić? .

          no tak, jak w strachu o swoje życie taka kobieta jest, to nie może od niego odejść. Rozumiem. Paraliż jakiś. Byłam kiedyś przez moment w swoim życiu troszkę w podobny sposób „sparaliżowana”.😉

          „Czyli co ?? na Atlantydzie było cud -miód.”

          „pomidor”😉

          „Widziałam te zastraszone kobiety,,nie ma mowy o tym by były w stanie psychicznie sie znęcać nad swoim katem..
          Bzdura.”

          Dla Ciebie to bzdura? Rozumiem. Niech będzie, że bzdura.

          „A zobacz jak często te osoby robią to w afekcie ,później mówią to niemożliwe ,że to zrobiłem ,to nie ja.
          Inni myślą ,że to linia obrony…ale to fakt…demon wszedł i posłużył się tym człowiekiem.”

          Demon? No tak, oczywiście demon, no bo przecież NIE JA.😉

          Sagana napisała mądrze:
          „Jak rozpoznać anioła a jak demona- rozpoznać siebie, całkowicie i szczerze, i pozbyć się “demona” oddzielenia a rozpozna się “anioła”, gdyż wtedy każdy krok nie będzie przepojony lękiem i zawahaniem, tylko będzie krokiem i życiem w harmonii, w miłości, bez lęku odrzucenia, niedostatku, osiągania czegoś co już mamy w sobie. Będziemy stąpać po ścieżce spokoju- nie za rok, nie za dwa, nie po tym lub tamtym kursie, po tej lub tamtej inicjacji, tylko Tu i Teraz, gdyż jutro nie istnieje.”

          „Oczywiście ,że był ku temu powód —sprawca wpuścił do siebie pod jakimś wpływem tego ciemnego, ale to tylko pokazuje jak należy być czujnym i uważnym ,nie dawać się ponieść negatywnym emocjom.”

          No właśnie. „nie dać się ponieść aż takim emocjom…

          „ale wytłumacz to osobie ,która tylko ma w głowie zabezpieczenie codziennego bytu i ewentualnie TV.
          Popatrzy na Ciebie jak na zjawę mówiącą w obcym języku.”

          Rozumiem. Zdarza się czasem, że coś próbuję komuś wytłumaczyć, a ten ktoś ni w ząb nie rozumie😀

          „O tym mówie …pisząc ,że nazywanie wszystkich doświadczeń ,jakie mamy w życiu “lustereczkami” jest nieporozumieniem .
          Nie mówię ,że wszystkie ,ale znaczna część nimi po prostu nie jest.”

          Może gdybyś się przyjrzała głębiej, to dostrzegłabyś, że nie same sytuacje są dla nas „lustereczkami”, lecz inni ludzie i ich działania. I wszyscy. Ja tak to widzę, a Ty możesz nie widzieć albo widzieć to inaczej. Po prostu.

      • Sagana pisze:

        Temat energii seksualnej Ozyrysku, jest rzeką…warto napisać artykuł na ten temat. Na moim blogu jest parę wstawek, lecz jak widzę nie wystarczająco🙂.

        „…Poprzez wiele ziemskich wcieleń mielismy trwać w nieustannej harmonii i doswiadczać piękna związku kosmicznych kochanków.

        Jednak zatraciliśmy harmonię ze sobą nawzajem i z Bogiem
        przez nieufność, strach lub brak poczucia sensu oddzielenia od naszej boskiej tożsamości.
        Pozwoliliśmy ciemnościom by weszły w nasze życia, tworząc światy negatywnej energii między nami i naszym bliźniaczym płomieniem.
        Odnajdywaliśmy siebie coraz dalej i dalej… aż minęliśmy się jak statki w nocy, tragicznie nieświadomi istnienia siebie nawzajem…
        …Podział dusz, który miał miejsce eony lat temu może zostać porównany do rozdzielenia magnesu na dwa oddzielne kawałki. Każdy kawałek przeważałby w jednym biegunie nad drugim ale pozostała ilość jego przeciwnej esencji (istoty) byłaby zawsze obecna wewnątrz siebie. Tak też jest z podzielonymi bliźniakami (duszami). Męska energia ma zawsze w sobie zachowaną pierwotną żeńską energię, którą dusza na początku posiadała, podczas gdy kobieca część ciągle trzyma w sobie także część męskiej energii sprzed podziału.

        Po tym przykrym, bolesnym podziale pozostała w nas głęboko zakorzeniona tęsknota oraz pragnienie ponownego połączenia. W efekcie wciąż szukamy…”

        Kiedyś myślałam, że tylko z duszą bliźniaczą można doznać jedności, ale jakże się myliłam- wszyscy jesteśmy bliźniakami- stworzonymi z jedności i te uczucie przepojone fizycznym kochaniem- gdy duch przepaja ciało powstaje dla wielu ezoteryczny erotyk, lecz dla kogoś kto przeżywa to dnia za dniem jest to rzeczywistością nawet poza fizycznym doznaniem i aktem:

        Miłość i Spełnienie
        Spoglądali na siebie duszą, gdyż oddzielający ich czas i dzieląca przestrzeń nie miały znaczenia.
        Wyrwani z zaklęcia czasokresu oraz obejmującego ich sobą fizycznego pola, odczuwali siebie ponad ciała fizyczne, nie odrzucając jednak cielesności.
        On przepajał ją sobą a ona jego, raz za razem odczuwając skutki kreacji umysłu, którego myśli odciągały od Jedności ich wspólnego pola.
        Zjednoczona energia krążyła w ich ciałach, rozprzestrzeniając fizyczność w nieskończoność. Rozszerzone Istnienia stopiły się w Jedność o nieograniczonej potędze, która pędziła odkrywając Istnienie- nie poruszając się z miejsca.
        Regeneracja fizycznej powłoki następuje natychmiast, jednak utrzymywanie krążącej energii w ciele nie zabijając jej myślą, wymaga całkowitego otwarcia w Jedności.
        Uwarunkowania wykreowane myślą i wyobrażeniem o sobie uniemożliwiają przepływ czystej energii.
        Pozbywali się siebie, iluzorycznej powłoki, braków i dysfunkcji odkrywali coraz to bardziej kwitnące pokłady Jedności, przeobrażające się w nieskończoną ilość tworzących się Wszechświatów.
        Czysty pierwiastek męski, zjednoczony z pierwiastkiem żeńskim.
        Jeden przepajający drugi, zawierający siebie w innym.
        Nie doznają ubytku i wycofania energii z fizycznej powłoki.
        Całość zawiera całość w sobie.
        Dzieląc się sobą- potęgują siebie.
        Spotkanie… rodzi najgłębsze i najintensywniejsze uczucia Miłości i zasoby niewyobrażalnej Jedności a wyłaniające się zjednoczenie
        manifestuje się
        Źródłem
        http://ananda-dananda.blogspot.de/2013/07/normal-0-21-false-false-false.html

  14. Ktoś pisze:

    Najgorsze więzienie na Ziemi: “ja muszę, ja powinienem, ja chcę” – Ty kontra rzeczywistość

    Rzecz o psychice, rzecz o programach ego

    Stale pędzimy, każdy według swojego rytmu i harmonogramu, a wyznacznikami naszego życia stają się trzy słowa: muszę, powinienem, chcę. „Muszę” – definiuje obszar zadań, które wyznaczają codzienność, są konieczne i często rodzą bunt, gniew lub wymuszone pogodzenie. Musimy wstać rano, zrobić zakupy, posprzątać, ugotować, zostać dłużej w pracy, zarobić więcej… Słowo to wciąga nas w wir codziennego dnia, osacza, zabiera czas i jest pierwszym krokiem do pojawienia się frustracji.

    Kolejny krok to wyraz „powinienem” umiejscawiający nas w kręgu czynności, które staramy się robić, ale nie zawsze z zadowalającym skutkiem. Powinniśmy zadbać o swoje zdrowie, spotkać się ze znajomymi, zrobić remont, odpocząć, a kiedy nie udaje się nam wyznaczonym zadaniom sprostać, pojawia się niepokój, często żal, a nawet złość. Większość popada wtedy w poczucie winy, oskarżając samych siebie o nieradzenie sobie z realizacją celów. Frustracja pogłębia się, a my coraz łatwiej ulegamy emocjom, tracąc ostrość widzenia realnego świata. Dodatkiem do kompletu jest jeszcze nasze „chcenie”, czyli wejście w przestrzeń pragnień, marzeń i życzeń. Chcemy nowy samochód, nowe mieszkanie, chcemy wyjechać na wspaniały urlop. Jeśli chcemy, to musimy, powinniśmy… Koło się zamyka, wpadamy w sidła rzeczywistości, a emocje w nas szaleją. Czujemy się zmęczeni, zniechęceni, poirytowani, przygnębieni, szybciej reagujemy gniewem, ogarnia nas żałość i smutek, często odczuwamy strach, lek i niepokój, zamartwiamy się o przyszłość, a ukojenie pojawia się jedynie wtedy, gdy zdesperowani sięgamy np. po alkohol, by chociaż na chwilę oderwać się od wampirycznej rzeczywistości.

    (…)”

    (http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/18/najgorsze-wiezienie-na-ziemi-ja-musze-ja-powinienem-ja-chce-ty-kontra-rzeczywistosc/)

    • Mama Tika pisze:

      Ciekawy ten tekst. Sporo w nim mądrych spostrzeżeń.
      (http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/18/najgorsze-wiezienie-na-ziemi-ja-musze-ja-powinienem-ja-chce-ty-kontra-rzeczywistosc/)

      Frustracja pogłębia się, a my coraz łatwiej ulegamy emocjom, tracąc ostrość widzenia realnego świata. Dodatkiem do kompletu jest jeszcze nasze „chcenie”, czyli wejście w przestrzeń pragnień, marzeń i życzeń. Chcemy nowy samochód, nowe mieszkanie, chcemy wyjechać na wspaniały urlop. Jeśli chcemy, to musimy, powinniśmy… Koło się zamyka, wpadamy w sidła rzeczywistości, a emocje w nas szaleją. „

      Adekwatnie, jeśli chcemy wykazać, że inni są tacy, śmacy i owacy (źli, okropni), to kogoś musimy wygnać na Madagaskar na przykład😉, bo…no, musimy, powinniśmy… „Koło się zamyka, wpadamy w sidła rzeczywistości, a emocje w nas szaleją.” Prawda to czy fałsz?

  15. Ktoś pisze:

    Smok

    Mistyczny potwór składa się z wielu zwierząt: węża, jaszczurki, ptaka, lwa. Może mieć wiele głów i ogień w oddechu. W kulturze wschodniej ma wielką moc, pomaga usunąć wrogie siły duchowe. W Biblii reprezentuje szatana, diabła. Europa przyjęła go jako niebezpiecznego, złego.”

    – SMOK to także TRAKOWIE – DRAKOWIE – DRACO – słowiański lud zamieszkujący kiedyś Bułgarię (czy ogólniej wszystkie słowiańskie ludy (pojazdem Wairoczany czy Świętowita jest właśnie rzeczony SMOK)). A powyższy cytat:

    „W kulturze wschodniej ma wielką moc, pomaga usunąć wrogie siły duchowe. W Biblii reprezentuje szatana, diabła. Europa przyjęła go jako niebezpiecznego, złego.”

    jest tylko posumowaniem ustawicznego DRANG NACH SLAVE w wykonaniu hord żydowskich satanistów wraz z (jak to mówi Opolczyk) odmużdżonymi golemami (katolicyzm, islam) zapartymi w wyparciu się Stwórcy i własnej wiary. Takim kłamliwym podsumowaniem powodu do ustawicznego holokaustu Słowian jak to zwykle w nowomowie kłamliwego, żmijowego plemienia jest spotykane.

    (cytat z http://demonology.pl.tl/Symbole.htm)

  16. Dawid56 pisze:

    ” fizyczność jest częścią całości i największą bronią, której byty astralne się boją🙂 Usypiając ciało człowiek jest bramą dla istot bezcielesnych i narzędziem w ich niefizycznym dłoniach”
    Dokładnie tak jak napisałaś Sagano wydaje się że jest .Ale naprawdę wiele lat musiało upłynąć zanim doszedłem do tego samego wniosku co Ty że właśnie ta „szczelna” fizyczność to nasz największa broń, ale już we śnie różnie bywa, a przy głębokiej medytacji czy hipnozie trzeba mieć ochronę ( boskiej (anielskiej)) energii , tylko jak rozpoznać anioła a jak demona- to najtrudniejsze zadanie niestety..

    • Sagana pisze:

      „ale już we śnie różnie bywa, a przy głębokiej medytacji czy hipnozie trzeba mieć ochronę ( boskiej (anielskiej)) energii , tylko jak rozpoznać anioła a jak demona- to najtrudniejsze zadanie niestety..” Kochany Dawidzie🙂 gdy przepoisz swoją świadomość boską energią- uświadomisz sobie, że jesteś stworzony z boskiej energii, to jak mogą mieć moc nad Tobą energie o niższej częstotliwości?
      Ty wybierasz świadomie- nie w medytacji- nie w śnie- a tym bardziej nie w hipnozie. Być medytacją- a ją nie czynić od czasu do czasu. Być fosą boską – a nie wzywać ją i błagać o ochronę. Nie rozdzielając swego Istnienia na cząsteczki świadome i nieświadome chronimy siebie. Siłę, moc i ochronę znajdziemy tylko w sobie a dlaczego?
      Bo jesteśmy mocą i siłą, bo ona jest nami, naszym dziedzictwem a wszystko inne jest iluzją oddzielenia.
      Faktem jest, że zabłądziliśmy w naszej Ziemskiej wędrówce. Wcielenie powiązane jest z wcieleniem, nie te co były kiedyś, tylko teraz obecne, gdyż nie ma czasu- linii prostej.
      Przenieść się świadomością w odpowiednie miejsce- w tym tkwi tajemnica istnienia Człowieka na Ziemi.
      Nie wiem czy widzieliście kiedyś przestrzeń w której „śpią” nasi bracia i siostry, zaklęci w czasie i czekający na zbawiciela…nie wiem czy ktoś z was czytał Tybetańską Księgę Umarłych, opisującą najpierw nauki Ziemskie o aspektach buddy a później w obliczu śmierci nawołują do nietrzymania się iluzji umysłu…nie wiem czy widzieliście kiedyś świadków jehowy, oni śnią w przestrzeni wierząc, że ich dusza umarła…To wszystko jest wymysłem oddzielenia i iluzją, że nie człowiek musi dorosnąć, gdyż dusza jego jest niedoskonała.
      Nie ma cierpienia, nie ma ciężaru życia, nie istnieje rozwój duchowy i przebudzenie. Te wszystkie przesłanki to niezintegrowane cząsteczki nas.

      Jak rozpoznać anioła a jak demona- rozpoznać siebie, całkowicie i szczerze, i pozbyć się „demona” oddzielenia a rozpozna się „anioła”, gdyż wtedy każdy krok nie będzie przepojony lękiem i zawahaniem, tylko będzie krokiem i życiem w harmonii, w miłości, bez lęku odrzucenia, niedostatku, osiągania czegoś co już mamy w sobie. Będziemy stąpać po ścieżce spokoju- nie za rok, nie za dwa, nie po tym lub tamtym kursie, po tej lub tamtej inicjacji, tylko Tu i Teraz, gdyż jutro nie istnieje.

  17. margo0307 pisze:

    Bardzo ciekawe informacje pochodzące od pani Gracjany z Hiszpanii, na antenie NTV ..
    …ET neutralizują chemtraile…, najpierw chemtraile są skupiane w czarne chmury po to, by nastepnie je neutralizować😀

    I jeszcze rada dla nas: (jak dla mnie😉 bardzo istotna –
    …Nie produkować złych myśli…, nie wzbudzać nienawiści…,
    Rasa słowiańska – biała rasa- to specjalistyczna genetycznie rasa…, mamy dużą rolę do odegrania😉 …, powinniśmy się ześrodkować na pozytywach… 😀

  18. Dawid56 pisze:

    Czyli za tydzień tj 22 listopada 2013 będzie bardzo ważna audycja z Gracjanną 🙂

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „Czyli .. 22 listopada..będzie bardzo ważna audycja z Gracjanną 🙂 ”

      Myślę, że tak🙂
      ______________
      Sagana: „..Nie ma cierpienia, nie ma ciężaru życia, nie istnieje rozwój duchowy i przebudzenie. Te wszystkie przesłanki to niezintegrowane cząsteczki nas. ..”

      Hmm.., może rzeczywiście nie ma cierpienia i ciężaru życia…
      Może to tylko iluzja Matrixa jest tak doskonała…😉

      • C pisze:

        ” To , co czuje,
        co myslę,
        co widzę,
        co dotykam,
        w co wierzę,
        w czym mam rację i nie,
        jest nic nie warte, bo zniknie razem z moim ludzkim Ego.
        I dusza i Bóg, całe to wszystko, jest niczym innym, jak tylko wymysłem Ego.
        To tylko Ego.
        wszystko co jest , to tylko Ego
        Ty jestes tak potężny, że nawet nie musisz istnieć ”

  19. Omar Arnold pisze:

    Weź swoje życie we własne ręce i co się stanie? Potworna rzecz: nie ma już kogo obwinianiać.

    • Mama Tika pisze:

      C cytuje:
      „”” To , co czuje,
      co myslę,
      co widzę,
      co dotykam,
      w co wierzę,
      w czym mam rację i nie,
      jest nic nie warte, bo zniknie razem z moim ludzkim Ego.
      I dusza i Bóg, całe to wszystko, jest niczym innym, jak tylko wymysłem Ego.
      To tylko Ego.
      wszystko co jest , to tylko Ego
      Ty jestes tak potężny, że nawet nie musisz istnieć ””

      Nie muszę, pewnie😉
      To tylko Ego i Ego. Ego to także piękny przejaw cząsteczkowy Uniwersalnego Umysłu.😉

      Omar Arnold pisze:
      „Weź swoje życie we własne ręce i co się stanie? Potworna rzecz: nie ma już kogo obwiniać.”

      Odpowiedzialność… Na tym polega odpowiedzialność za siebie😉
      To, co napisaliście… to po prostu… słowa, które zawierają głęboką mądrość – jak dla „mnie”😉
      Dziękuję za te przypomnienia🙂

  20. margo0307 pisze:

    Poniżej fragment wywiadu z Angielską Milab o pseudonimie “Angelia Cardwell”.
    Jest ona jednym z najważniejszych MILAB-ów, jakie kiedykolwiek się ujawniły.
    W tym wywiadzie Angelia dostarcza informacji dotyczących różnych zagadnień…

    „.. Nie można wyleczyć drugiego [człowieka] poprzez psychiczny atak lub zmienić jego nastawienie, opinie lub przekonania poprzez psychiczną wojnę, która sprawia, że stajesz się bardziej Draco niż sami Draco i pomagasz do tego iluminatom.
    Możemy ich pokonać, kiedy przynajmniej będziemy się wzajemnie szanować i czasami będziemy się zgadzać, co do tego, że mamy inne zdania.
    Inne postępowanie przyniesie nam wszystkim problemy i spowoduje większy brak zaufania wobec siebie….

    Zastanawiałam się, że skoro my mamy pewne genetyczne predyspozycje warunkujące duchowe doświadczenie, to to samo mogło stać się z nimi [ Draco ] – ale w negatywnym sensie.
    Manifestują boga w roli opresora. To sprawia, że zastanawiam się, co było motywem istot, które stworzyły rasę Draco i ją tutaj sprowadziły.

    Z pewnością starają się jak mogą, nie tylko by kontrolować nas i inne istoty, ale z moich wspomnień i doświadczeń – planety, systemy słoneczne i gwiazdy do pewnego stopnia, poprzez wykorzystanie technologii…”

    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2013/11/20/wywiad-z-angelia-cardwell-angielska-milab/

    • Ktoś pisze:

      „Wiele osób zaczyna zdawać sobie sprawę z ponurego faktu, iż doświadczyły one porwania przez obcych. Znaczna część uprowadzonych jest przedmiotem silnego zainteresowania ze strony głęboko zakamuflowanych, czarnych elementów wywiadu wojskowego. To zainteresowanie wykracza poza proste monitorowanie, nadzór czy psychologiczne operacje bojowe (PSYOPS). Uprowadzeni używani są w wojskowych operacjach do różnych celów, właczając w to między innymi takie role jak: astralni operatorzy, szpiedzy psychiczni, tajni współpracownicy, technicy i naukowcy. Porwani, którzy byli używani przez wojsko w ten sposób, są określani jako „MILAB” (Military Abductees), co oznacza „uprowadzeni wykorzystywani przez wojsko”. MILAB często opisują swoje doświadczenia, jakto zostali zabrani do podziemnych obiektów. Zarówno MILAB jak też i ludzie znający wojsko i lotnictwo od środka (Insiders), byli świadkami współpracy obcych form życia z personelem wojskowym, lub medycznym w podziemnych bazach i w ośrodkach nadziemnych.”

      – uważasz iż wspomnienia pacynki jakiej celowo zaprogramowano całe życie łącznie z porą robienia siusiu są prawdziwe a nie kolejną dezinformacją na potrzeby wojny ze Stwórcą?

      Lud Draco – Słowianie – uważasz się za potwora jakim Cię ci wszyscy „expose” malują?
      Dla mnie to kolejne odwracanie kota ogonem bo golemy na widok Stwórcy rzucili się z karabinamni wrzeszczaąc Urra czy amen. Takie masowe programowanie przez dezinformacje.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „…Lud Draco – Słowianie – uważasz się za potwora jakim Cię ci wszyscy “expose” malują?…”

        Chcesz powiedzieć, że Słowianie to… Draconidzi ?

        • Mezamir pisze:

          Trakowie = Drakowie = Drakonowie = Drawenowie (I1 oraz I2) = Drako-Wenedowie (R1a1+ I2) = Scytowie-Skołoci/Prasłowianie. Słynni Dardanowie (Dar-Danowie) z Iliady i greckich podań. Dawanowie/Drakowie/Drewianie (Drzewy Lud – Staroeuropejski I2 – Darowie/Dorowie – D’ARYJczycy). Jedno z plemion znane jako Dakhowie – razem z Parnami stworzyło Persję Achemenidów. To Jeden z 9 ludów Atlantydów. Ludy spod znaku Smoka – Drakona – Węża Wodnego i Żmija – Węża Słonecznego Pierzastego Ognistego (RaRAha). Dzisiaj różni zachodni propagandyści i siewcy fałszu przedstawiają Ludy Smoka i Żmija jako Reptilów i pokazują w internecie mapy zasięgu Reptilian (Smoko-Węży) zgodne z mapami zasięgu R1a1. Jest to oczywisty dalszy ciąg propagandy Antysłowiańskiej uprawianej przez Semitów.

          Ten film o odkryciach w grobowcu trackim pokazuje naocznie to o czym piszę w Księdze Ruty – Grupa Ludów Drakońskich i Wężów-Wędów (D’Arskich i Skołockich) w Nowej Kolibie Naddunajskiej. Ten grobowiec jest z okresu kiedy Drakowie-Odrakowie-Odrysowie (tak znad rzeki Odry) rządzili całą Wielką Scytią – Sistanem. według Herodota Trakowie nioczym się nie óżnili od Scytów ich armia była wyposażona tak samo jak scytyjska i takim samym sposobem walczyli. Wnioski są proste do wyciągnięcia. Grecy widzieli ich jako najpotężniejszy lud Ziemi, ale podzielony na tyle plemion, że nie zdolny do wspólnego działania, gdyby nie to nakryli by – według Herodota – Grecję czapkami.

          Imię władcy to Seutu, a nie Seutus jak się tłumaczy na grekę, zamiast po scyto-słowiańsku. Pochodzi to od Zełt – Złot, Zełtł (Sełtu) – Załat-Złoty lub Sełtu – Ślący (Złototlący – Seł-Tł),jak w “Złat-Złatys” gdzie złoty znaczy jednocześnie Ślący. Zobaczcie w Księdze Ruty. Trzy Amfory z połamanym WIEŃCEM – trzy gałązki Wiergu – Trzech Duszyczek w trzech dzbanach zamknięte ze zmarłym.
          http://bialczynski.wordpress.com/2013/11/16/odczytaniu-napisow-etruskich-przez-tadeusza-wolanskiego/#comment-49866

        • Ktoś pisze:

          Chce powiedzieć iż SMOK czyli szatan z bibli to Słowianie. Taka pamiątka i oszczerczy „prezent” od zydów za ich zdrade przykazań przekazanych po zagładzie ich państewka jak postanowili ok 1300 pne sięgnąć bezprawnie za podszeptem Bestii yahwe i jezusika- jozue po władze nad całym światem.

          Chce także powiedzieć iż „wyrzekajac się szatana” Polacy wyrzekają się własnej Narodowej Tożsamości przez co ich klanowi bogowie mają ich w rzyci a okupacyjni zsyłają na nich kolejne nieszczęścia czy holokausty wykonywane rękami nienawidzących ich od ponad 4 tysięcy lat żydów.

          Smok (Wawelski) – to mistyczny pojazd Stwórcy (i także tytuł wynikły z linii przekazu) ale kto z katolików by się przejmował takimi duperelami jak ma kazane NIENAWIDZIĆ wszystkich z sobą samym.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..Chce także powiedzieć iż “wyrzekajac się szatana”…”

            Ktosiu mam wrażenie, że chyba troszkę się zagalopowałeś…😉

            Może należałoby powiedzieć co, kto rozumie pod pojęciem „szatan” ?😉
            Dla mnie osobiście, określenie to ucieleśnia wszystko, co działa niezgodnie i w brew Naturze i na szkodę wszelkich żywych istot, jest dokładnie tym, czego staram się wystrzegać…
            Jeśli powiedziałabym o kimś, że ma szatańską naturę – miałabym na myśli nieuczciwość, zdradę, podstęp..itp…

            Wielkim więc zaskoczeniem jest dla mnie to, co napisałeś:

            „..Polacy wyrzekają się własnej Narodowej Tożsamości przez co ich klanowi bogowie mają ich w rzyci a okupacyjni zsyłają na nich kolejne nieszczęścia czy holokausty ..”

            Pomijając już fakt, że ja także nie tęsknię 😉 do poznania jakichkolwiek – czy to klanowych czy poza klanowych – bogów…, bo uważam, że ci… bogowie – dość już namieszali ludziom w głowach i dość złego nawyczyniali 😦
            Obwinianie bogów, że mają kogoś w życi i dlatego zsyłają na tego kogoś holokausty – to moim skromnym zdaniem – kolejny przebiegły fortel, by każdy z nas mógł zdjąć z siebie odpowiedzialność za własne poczynania…

          • Ktoś pisze:

            Przyjmuje definicję jaka jest „wykładana ludziom z ambon”. Szatan to taki zły, wstrętny owłosiony ludek jaki wprost całe życie maży by jakiegoś nic nie znaczącego „kowalskiego” nastręczyć na złą drogę moralną.

            jednoczesnie z Szatanem jest pewnien biblijny dysonans poznawczy gdyż jest on często w niej opisywany jako POMOCNIK BOGA. Fakt ten jest SKRUPULATNIE pomijany w każdych filozoficznych dysputach. Zwałszcza tych wysoce „ureligijnionych” kapłanów katolicyzmu.

            To dlaczego Szatan jest pomocnikiem a nie wrogiem BOGA zawiera się w magicznym słowku Z. Napisane jest iż „Szatan walczył Z Bogiem” i to co napisane przyjmuje się bez wnikania jako WALKE 2 PRZECIWNIKÓW.

            Słowko „Z” ma wiele znaczeń. Jedno jest „PRZECIWKO”, drugie zupełnie tendencyjnie pomijane to „WSPÓLNIE”. Wtedy „Szatan walczył z Bogiem” zamienia się w „Szatan walczył wespół z Bogiem” czyli „RAZEM PRZECIWKO”.

            Taka mała modyfikacja słowa „Z” pozwala nam odkryć celowo pochowane pod biblijnymi kłamstwami prawdziwe wydarzenia jakie są opisane i w innych świetych ksiegach. I pozwala wywlec na powierzchnię prawdziwą Bestię ukrywającą się pod soborowymi kłamstwami rabinów katolicyzmu.

            Gdzie mamy przykład wspóldziałania Boga i Diabłą przeciwko „wspołnemu wrogowi” – chociażby w Hinduiźmie gdzie Bogini Durga (ekwiwalent Boga)wespół z Boginią Kali (ekwiwalent Diabła) walczyły wspólnie przeciwko Demonowi Raktabidźi (czerwony smok czy właściwiej ŻMIJ) który jest ni mniej ni więcej tylko yahwe – żydowskim bożek z tory.

            I ten Raktabidźi jest prawdziwym SZATANEM jaki jest tendencyjnie zamieniany/podmieniany w Stwórcę kłamliwymi tekstami o SMOCZYM DIABLE.

            Ot i cała manipulacja w jakiej tkwią miliardy frajerów „przenajświętrzego kłamstwa” walczących z włąsnym Bogiem o zapanowanie na świecie królestwa swojego smiertelnego wroga.

          • Mama Tika pisze:

            Ktoś:
            ” Bogini Durga (ekwiwalent Boga) wespół z Boginią Kali (ekwiwalent Diabła) walczyły wspólnie przeciwko Demonowi Raktabidźi (czerwony smok czy właściwiej ŻMIJ) który jest ni mniej ni więcej tylko yahwe – żydowskim bożek z tory.”

            1. Nie wiem, czy Raktabidźi to żydowski bożek z Tory… Być może sama Tora ma coś wspólnego z Kali, ale została „ukryta” czy „zafałszowana. Gdybyśmy tak nie generalizowali, to może okazałoby się, że tak samo są Polacy o czystych sercach jak i Żydzi… Kto wie…
            A dlaczego tak napisałam? Wyjaśnienie:

            W ikonografKali symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ wolną od mai-iluzji wyzbytą z wszelkiego fałszu pomniejszych „ja”. Kali pod koniec cykli pożera czas, a następnie oczyszcza dusze w swoim czarnym bezkresie, daję im chwilę odetchnienia, aby mogły wyruszyć w dalszą wędrówkę. Sziwa leżący u jej stóp przyjmuje w pokorze zmiany, które zaprowadza Kali przywracając porządek w chaotycznych końcach cykli. Co ciekawe, jednym z wielu imion Kali jest także imię TORA… Daje do myślenia. Być może dawno temu istniała inna TORA i została zastąpiona inną. Podobnie jak z Jezusem…

            http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/o-bogini-kali.html
            Przeznaczeniem wszystkich dusz jest moksza, wyzwolenie z powtarzających się narodzin w tym świecie. Następnie dusza wędruje przez Antaralokę i Śiwalokę, aż ostatecznie spotyka się z Śiwą, jak rzeka, która wpływa do morza. Om Namaśiwaja… Spośród wszystkich form Devi, Kali jest najbardziej współczująca, ponieważ ona zapewnia mokszę czyli wyzwolenie się jej dzieci z iluzji oddzielenia.

            Gdy Matka Kali widzi nadmiernie rozwijające się ego, wówczas drży ze strachu, ponieważ widzi ego jako przyczynę upadku ostatecznego istoty ludzkiej. Dostrzega jej samotność, oddzielenie, nieszczęście i cierpienie. Widzi też w ego przyczynę wlasnego cierpienia, ponieważ każda osoba, która jest podłączona do ego zapomina o Matce Kali. Dla takiej osoby Matka Kali jawi się w przerażającej formie. Ale dzieje się tak z powodu niezrozumienia i zapomnienia jej prawdziwej natury, istoty.
            Kazda dusza, która angażuje się w praktyki duchowe, aby usunąć iluzję ego, postrzega Kali jako mądrą, wspaniałą,, czułą, i przepełnioną niepojętą, wszechogarniającą miłością do swoich dzieci Matkę – Ma Kali.

            Raktabidźi…
            Jest tym, dla którego każda kropla krwi jest jak ziarno… Każda kropla krwi przelanej z nienawiści, żądzy czy pożądania, podstępnie i w walce… Demon kłamstw oddzielenia, żądzy, pożądania, nienawiści…, który oddzielił się od ŚWIADOMOŚCI bycia połączonym i Prawdy, który potrafi sam dzielić się w nieskończoność i tworzyć swoje kolejne wersje i duplikaty…

            W jaki sposób Kali „zabiła” demona? To był proces ANIHILACJI ( «proces fizyczny, w którym cząstki elementarne i odpowiadające im antycząstki, zderzając się ze sobą, ulegają unicestwieniu». ) Nie jest to jednak unicestwienie, ponieważ, anihilacja występuje, gdy cząstka i antycząstka przy spotkaniu zamieniają się w fotony – energię „światła”, które ma zakres widzialny i niewidzialny…

            Durga zraniła Raktabīja, ale krople krwi na ziemi stworzyły niezliczone inne Raktabījas. Durga nie mogła z nimi wszystkimi walczyć. Walką nic by tu nie pomogła, ponieważ raniąc każdą kolejny duplikat Raktabiji powodowałaby powstawanie kolejnych i kolejnych (jak reakcja łańcuchowa trwająca w nieskończoność).Być może ktoś pamięta, że przypominałam o potrzebie zakończenia wszelkiej walki…Tak zrobiła Kali. Nie walczyła… W tym momencie, bogini stworzenia – Kali, po prostu „przeciągnęła językiem po ziemi” i zaczęła zlizywać każdą kroplę krwi płynącą z ciała Raktabīja i jego duplikatów. W ten sposób pochłonęła wszystkie duplikaty w swoich ustach. Dlatego Kali przedstawiana jest na większości wizerunków z „wywalonym” językiem. (Być może Margo0307 z tego powodu lubi ten emotikon :-)) Ona nie była „krwiożerczą” istotą, lecz oczyszczającą z krwi…
            Anihilacja Demona Raktabiji przez boginie Kali:

            Pogląd, że Kali jest boginią śmierci, seksu i przemocy jest po prostu jednym wielkim nieporozumieniem wynikającym z braku zrozumienia jej Istoty. Nigdzie, w żadnych dokumentach ani tradycyjnych pieśniach, nie ma śladu o Kali jako bogini śmierci, seksu czy przemocy. Kali jest boginią symbolizującą pełne oświecenie i wyzwolenie. Chociaż uzyskanie ich może wydawać się trudne.

            Ktoś z jakichś powodów epatował wizerunkiem okrutnej, straszliwej, krwiożerczej Kali, by ludzie bali się jej. To kolejne przekłamanie tego, co symbolizowała Kali. Tu mam skojarzenie z Jezusem Ukrzyżowanym i Chrystusem („christ” nie od krzyża, lecz od kryształu).
            To inny wizerunek bogini Kali:

            i taki:

            To „rodzynki” wśród wielości tych „strasznych”.

            Podobnie jest z kalendarzem majańskim. Wewnątrz znajduje się głowa bogini wszelkiego stworzenia z „wywalonym” językiem. Ta, która pochłania… abyśmy mogli wydostać się ze świata iluzji.

            „Wierzę, że wszyscy ludzie mają chwile natchnienia, kiedy dostrzegają prawdę. Te chwile zwykle zdarzają się, kiedy umysł jest wyciszony – wtedy dostrzegamy siłę życia za pośrednictwem swoich uczuć. Naturalne głosy w naszych głowach, które nazywamy myśleniem, natychmiast zniszczą całe to doświadczenie. Będą one próbowały się usprawiedliwić i zaprzeczać temu, co czujemy. Dlaczego? Ponieważ kiedy doświadczamy prawdy, wszystkie kłamstwa, w które wierzymy, nie mają szns na przetrwanie. Ludzie boją się prawdy i kiedy mówimy, że odczuwamy strach, przemawia przez nas kłamca. Dzieje się tak, ponieważ kłamstwa, które przemawiają tym głosem, nie mogą pokonać prawdy, a nie chcą zginąć.” – Miguel Ruiz

          • Ozyrys pisze:

            Mama Tika🙂
            wszystkie zamieszczone przez Ciebie cytaty i Twoje informacje są trafne,mam dokładnie taki sam ogląd Kali .
            Co do Tory ,po raz pierwszy słyszę ,by Kali nazywano tym imieniem,jednak całkiem możliwe ,że jeżeli tak ją kiedyś nazywano,to żydzi podebrali ta nazwę .
            Mogli to zrobić z prostego powodu,a tego samego co zrobili nam z aniołami ,pod demony podpięli skrzydła anielskie i demony udaja anioły.
            To samo Tora -kojarzy się z miłością -matka wszystkiego …wiedzą ,szacunkiem …i mamy Torę ,która tego samego uczy…to teraz moja szybka interpretacja,nie sprawdzałam jeszcze tego:)

          • Mezamir pisze:

            Bogini KĀLĪ DEVI – Okiem Wyznawców Hinduizmu
            KĀLĪ DEVI – TAŃCZĄCA BOGINI CZASU
            Tańce Duchowej Jedności, Tańce Pokoju, Święte Tańce – to wszystko duchowe inicjatywy osób natchnionych przez Boginię Kālî. Bogini KĀLĪ DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mahākālî) Królowa Niebiosjest spośród wszystkich żeńskich form Panteonu Euroazji bodaj najmniej zrozumianą, a i często nazbyt enigmatycznie albo wręcz błędnie przedstawianą wśród Najwyższych Bogiń czy Archanielic Niebios. Bogini Kālî (Kali Devî), także Mahākālî jest głównym bóstwem doskonale znanej i popularnej KrijaJogi (Kriya Yoga) nauczanej przez Paramahansa Yogananda (Jogananda).
            Mahākālî – Wielka Matka Czasu to wiecznie tańcząca Święte Tańce duchowe żeńska partnerka bóstwa znanego jako Mahākāla – Wielkiego Czasu, formy Śiwa Boga lepiej znanej z buddyzmu niż hinduizmu, a przecież jest to najwyższa z dziesięciu głównych form Boga Śiwa i Bogini Śakti, o czym zwykle zapomina się napisać i dopowiedzieć w buddyjskich publikacjach na temat Mahākāla oraz technik kālaćakry! Mahākālî to Bogini Kręgu Wcieleń, Bogini Czasu wielu wcieleń podczas których dusza (Atman, Purusza) w czasie ziemskich wędrówek dochodzi do przebudzenia, do oświecenia i doskonałości!
            Bogini KĀLĪ DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mahākālî) Królowa Niebios jest spośród wszystkich żeńskich form Panteonu Euroazji bodaj najmniej zrozumianą, a i często nazbyt enigmatycznie przedstawianą wśród Najwyższych Bogiń, Archanielic Niebios. Wyłania się z ciemno- niebieskiej Przestrzeni Kosmosu jako Strażniczka Bramy, do świata poza czasem i przestrzenią, jako Władczyni przezwyciężająca świat ograniczony czasem i przestrzenią, jako Wielka Matka Nieskończoności. Śakti tańcz, tańcz, tańcz – aż iluzja pójdzie precz!
            Bogini Kālî przedstawiana jest cała naga w ogólnie przyjętej ikonografii i malarstwie, a jej ciało jest zwykle koloru Śyam – głęboko niebieskiej barwy utożsamianej z kolorem Nieba, kiedy zapada już zmierzch i pojawia się głęboka noc. Naturalna, naturystyczna postać Świętej Bogini Kālî przypomina nam, że przychodząc na ten świat jesteśmy całkowicie nadzy i odchodząc z tego świata w chwili śmierci także jesteśmy całkowicie nadzy i nic zewnętrznego nie możemy ze sobą zabrać. Oczyszczenie, uwolnienie od poczucia wstydu, czy grzeszności własnego ciała – taka jest niewątpliwie symbolika całkowicie nagiego ciała Pani Kālî, naszej Świętej Pani, Matki i Bogini, bo Kālî jest Matką Bożą, prawdziwą Matką Bożą całej ludzkości, każdego człowieka.
            Rzucającym się w oczy symbolem i jedynym odzieniem Świętej Matki i Pani naszej, Przenajświętszej Bogini Kālî, czczonej też dawniej jako Kālîka, także na słowiańskich, indoeuropejskich ziemiach, jest specyficzny naszyjnik z pięćdziesięciu głów odciętych od tułowia. Ten specyficzny i godny przemyślenia naszyjnik symbolizuje 50 kolejnych wcieleń, inkarnacji jakie człowiek przechodzi w cyklu swojej ewolucji, w czasie której winien osiągnąć wyższy stopień rozwoju Ducha.
            Ezoteryka Władzy Bogini Kālî nad cyklem 50 ludzkich inkarnacji i jej zdolność podsumowania całokształtu życia ludzkiej duszy poprzez cały cykl reinkarnacyjny, jest tutaj bardzo wymowna i głęboka, a każdy powinien sobie wbić do głowy, że 50 wcieleń w ludzkim ciele jest normą dla duszy, chociaż powiada się, że jest to liczba uśredniona dla całej ludzkiej populacji, aż człowiek nauczy się poprzez kolejne życiowe doświadczenia wybierać Dobro i pochwalać Dobro, a odrzucać i jawnie potępiać wszelkie Zło.
            Imię Kālî pochodzi od dobrze znanego słowa Kāla oznaczającego Czas, zatem Kālî uznawana jest przez ludzkość powszechnie jako Władczyni Czasu, w szczególności jako władczyni cyklu narodzin i śmierci, władczyni czasu, długości ludzkiego życia i całego cyklu wcieleń, kolejnych odrodzeń duszy w ludzkiej postaci dla samodoskonalenia i duchowego wzrostu. Kālî jest Mocą Czasu, a wiadomo, że Czas dopełnia się w cyklach istnieniach nie tylko ludzi, ale i rozmaitych ludzkich społeczeństw czy cywilizacji.
            Poznawanie Bogini Kālî powinno się zacząć od studiowania rozmaitych planetarnych cyklów czasu, zarówno takich jak solarny rok planetarny czy saturniczny cykl 30-letni dla dojrzewania i owocowania złoża karmicznego, ale i dłuższych Epok Czasu, jak trwająca obecnie Kālî Yuga, którą Bogini Kālî osobiście się właśnie opiekuje. Kālî Yuga trwa zawsze 432 tysiące lat, co wskazuje na długotrwałe jej istnienie, gdyż wszystkie podania ludzkiej cywilizacji podkreślają, iż Kālî Yuga rozpoczęła się dokładnie z 18/19 lutego 3102 roku przed erą chrześcijańską i prawidłowe mierzenie czasu istnienia ludzkości musi być zawsze brane od tego momentu czasu.
            Bogini Kālî jest Władczynią i Mocą Czasu, a to oznacza, iż odpowiada za wszelkie nadzmysłowe zjawiska w których czas zostaje złamany i pokonany, których występowanie tak absorbuje umysły najbardziej światłych uczonych aktualnej ludzkiej cywilizacji. Ograniczenie Czasem, Czasoprzestrzenią jest wielką niedogodnością współczesnej Epoki Kālî Yugi, acz sięganie ku Nieskończoności i próby przezwyciężenia ograniczeń Czasu będą znamieniem całej Epoki Kālî. Skoro już wiemy, że cała Epoka, od 5 tysięcy lat jest Epoką Matki Kālî, Królowej Nieba, to i zrozumiemy naturystyczne porywy feministek, które próbują zamanifestować Świętego Ducha Kobiety, a jest to niewątpliwie pracą Bogini, aby Wyzwolić i Emancypować Kobiecego Ducha i Kobiecą Duchowość, także Seksualność.
            Wszyscy wielcy Jogini, Mistycy, przez kilka ostatnich tysięcy lat, kiedy myśleli o Matce Bożej, mieli niewątpliwie na myśli Przenajświętszą Kālîka, jak uroczo i słodko nazywana jest nasza Święta Pani. Zarówno Aurobindo, Ramakrishna, Sai Bāba jak Bābaji czy Yogānanda byli wielkimi Czcicielami Świętej Matki Kālî. Szczególnie fascynujące są opowieści Mistrza Jogi Yogānanda czy Vivekananda oraz Śirdi Sai Bāba, o cudach sprawianych przez Najświętszą Boginię Kālî Devi. Mistrz Yogānanda całe nauczanie Krija Jogi rozwinął jedynie dzięki Boskiej Pomocy i Łasce samej Bogini Kālî i wielce o tym wspomina w swoich lekcjach, bodaj w czasie każdego wykładu, jaki wygłaszał w Ameryce!
            Bogini Kālî jest ezoteryczną Strażniczką wszystkich prawdziwych Szkół Duchowych, można powiedzieć, że jest ezoteryczną Nauczycielką i Mistrzynią, stąd Święta Fraza „Om Kālî Om Kālî Om Kālî Om” i podobne są często intonowane przez adeptów wszystkich prawdziwych szkół Jogi i Mistyki, a Modlitwy do Pani Kālî – Matki Bożej są częstym przedmiotem codziennej religijności całej ludzkiej cywilizacji. Śrî Kālî reprezentuje Duszę Kosmosu, Ducha Czasoprzestrzeni i wyłania się błękitu Niebios w czasie, kiedy o zmierzchu otwierają się wrota do dalekich gwiazd i Nieskończonej Przestrzeni Wszechświata.
            Bidźa (Bija) Imienia, Sylaba Kam symbolizuje władzę nad żądzami i pasjami materialnego świata, a Święta Sylaba Klîm będąca skróceniem, ściągnięciem imienia Kālî wyraża adamantywną władzę kontroli i panowania nad procesem rozmnażania i seksualną siłą ludzi. Afirmacja Piękna własnego ciała i ukazanie rajskiej świętości nagości, podobnie jak to było w starożytnej kulturze helleńskiej, inspirowanej przez wyznawców Kālî, dopełnia nam Pięknego Obrazu Przenajświętszej Mateczki, Bogini Kālî, która jest uosobieniem piękna ponadczasowego, piękna duszy wędrującej poprzez wcielenia. To bowiem, co ukryć chce człowiek wstydzący się nagości, to własne wady, skazy, słabości i skalania. Boskość bowiem jest Światłem, które umieszcza się na świeczniku, aby wszystkim świeciło, a nie skrywa pod żadnym ciemnym korcem wstydu i fanatyzmu.
            Ikony przedstawiają zwykle Boginię Kālî jako ekstatyczną tancerkę, tańczącą Święty Taniec na polu bitwy lub na polu kremacyjnym, co oznacza, że Śri Kālî Devi tańczy Święty Taniec zwycięstwa nad śmiercią i wszelkim złem, tańczy Taniec Radości z pokonania zła wszelkiego i z pokonania iluzji Śmierci. Błękitny kolor ciała Świętej Matki, Pani Kālî pokazuje niebiański Spokój Ducha i niebiańską Ciszę Umysłu, ale też niebiańską Radość Samādhi zjednoczenia z Nieskończonością poza czasem i poza przestrzenią.
            Taniec Kālî na polu kremacyjnym lub na polu bitewnym pokazuje też Radość Bogini ze zwycięstwa Duszy, która przebyła cykl 50 wcieleń i osiągnęła Świadomość Boga, Wyzwolenie ze świata Samsary, cierpienia narodzin i śmierci w kołowrocie łańcucha żywotów, w ludzkim świecie niskiej egzystencji. Jest to bowiem bezwzględne Zwycięstwo nad życiem i śmiercią oraz cierpieniem całej ludzkiej egzystencji. Kult Bogini Kālî, jako bardziej ezoteryczny, jest zwykle domeną bardziej dojrzałych i zaawansowanych w ewolucji dusz ludzkich, a samo dowiedzenie się o nim czegoś więcej jest Boską Łaską i Przywilejem.
            Pani Kālî przedstawiana jest podobnie jak Pan Śiwa z Boskim Okiem na środku czoła, ustawionym w pionie, które symbolizuje Wszechwiedzę, a więc i doskonałe znawstwo ludzkiego cyklu ewolucji duszy poprzez około 50 tysięcy lat, licząc średnio tysiącletnie odstępy pomiędzy wcieleniami. Wiarę w reinkarnację duszy znajdujemy także w żydowskiej i chrześcijańskiej Biblii, gdzie Eliasz jest identyfikowany jednoznacznie jako Jan Chrzciciel, a Elizeusz jako Jezus Chrystus, kiedy dojrzał już do Oświecenia i Pełni Synostwa Bożego w przeciągu wielu kolejnych inkarnacji, aż do dojrzałości Duszy.
            Święty Taniec Bogini Kālî to radosne święto Bogini, uradowanej, że świadomość kolejnego człowieka obudziła się duchowo i zrozumiała, że jest czymś więcej, niż tylko ciało i, że istniejąc niezależnie od ciała, pokonuje śmierć w zwycięskim zmaganiu i życiowym pojedynku. Boskie Oko, Divya Dŗshti, widzi przebudzenie każdej indywidualnej duszy ludzkiej, przebudzenie pamięci każdego z poprzednich wcieleń, a także widzi ożywioną świadomość duszy przeczuwającej swoją przyszłość.
            Wielka świadomość Bogini Kālî przychodzi zatem u ludzi, którzy doświadczają Zwycięstwa nad Śmiercią, a Pani Kālî jest Boginią Zmartwychwstania Duszy i jej pasowania do klasy niebiańskich, nieśmiertelnych istot, z dotychczasowego świata śmiertelności i ciasnego inkarnowania w nieświadomości. Święte Serce Matki Kālî roni łzy nad nieszczęściem, w jakie popadł cały rodzaj ludzki, nieszczęściem nieznajomości siebie jako duszy w wyższym Boskim Wymiarze, a jest to kompletna ignorancja i głupota, korzeń złoża karmicznego powodującego reinkarnację, czyli Āvidya.
            Mateczka Kālî Devi pomaga usunąć wszelką Kleśa, Uciążliwość, a już szczególnie Āvidyam, ściemnienie głupoty i ignorancji, niewiedzy. Dlatego Pani Kālî nazywana jest Mahāvidyą – Wielką Mądrością i Wielką Wiedzą, którą chętnie obdziela swoich zaangażowanych i zaawansowanych Wielbicieli. O jakże wielkie błogosławieństwa czekają na tych, którzy oddają się w ręce Bogini Matki, Piastunki Dusz Ludzkich, która jest Hierofantką przyjmującą poród Duszy w sferze wyższej, nieśmiertelnej świadomości, do jakiej wchodzą Avatarowie, Prorocy ludzkości i Zbawiciele ukazujący Odwieczną Świętą Drogę, Śrî Margam! Nazywanie Bogini Kālî tytułem Matki Bożej jest wielce uzasadnione, gdyż jest Mateczką i Piastunką tych, którzy z ludzi staja się Bogami, zwyciężając iluzję śmierci, a otwierając wrota Nieśmiertelności, Życia Wiecznego.
            Święte Serce Bogini Kālî jest odwiecznym obiektem czci i uwielbienia, albowiem Wieczna Miłość Pana Śiwa i Bogini Kālî pokazuje, że całe Serce Bogini wypełnione jest Duchem i Obrazem Świętego Małżonka, Boga Śiwa, a więc jest Oazą Łaski, Miłosierdzia i Miłości Bożej. Jest to niebiańskie Serce pełne Miłości Łaskawej, matczynej dla wszystkich dusz ludzkich, ale i Serce pełne Miłości Oblubienicy, Miłości Wiernej i Szczęśliwej do Oblubieńca, albowiem pośród Bogów wszystko jest Doskonałym, w najwyższym stopniu Doskonałym i Cudownym. Taki mistyczny Kielich Serca Bogini budzi podziw, wdzięczność i zachwyt, a tych, którzy łączą się z tym Świętym Sercem Matki całej Epoki, wznosi na wyżynę Mądrości Bożej, a przecież w wielu religiach świata, Mądrość Boża opiewana jest jako Małżonka i Oblubienica Boga, zawsze pełna wzniosłej Radości i Umiłowania.
            Bogini Kālî, Święta Matka całej ludzkości jest Wyzwolicielką Duszy z więzów materialności, ignorancji, tego, co Boskie i Odwieczne, Wyzwolicielką z kołowrotu narodzin i śmierci, Wyzwolicielką z marności i nędzy ludzkiej nieświadomej egzystencji. Pięćdziesiąt czaszek przypomina nie tylko o czasie 50 wcieleń danych każdej duszy dla samonaprawienia z powodu zaparcia się Boga i upadku z Raju, ale też i 50 liter ezoterycznego alfabetu niebiańskiej mowy Aniołów, Devanagari, które pokazują dokładnie 50 aspektów ludzkiej istoty, które wymagają naprawienia i oczyszczenia, aby Dusza/Jaźń mogła powrócić w Chwale na swoje dawne miejsce pośród Anielskich Chórów Niebios.
            Nagość, Digambarā, Bogini Kālî pokazuje też odwieczną Prawdę, iż po zniszczeniu iluzorycznych materialnych zasłon, ukazuje się człowiekowi piękny i cudowny świat Boskości, taki piękny, że można go porównać tylko z niewysłowionym pięknem niebiańskiej nimfy, jaką jest naturystyczna Matka i Królowa Niebios. Rozpuszczone luźno, piękne i długie włosy Bogini Kālî symbolizują ogromna swobodę i przestrzeń, wolność w Nieskończonym Świecie Boskości. Kontemplacje nad istotą Nieskończoności, niewątpliwie przybliżają chwilę spotkania nagiej, niebiańskiej piękności, jaką jest Władczyni Dusz i Nieśmiertelności, Śrî Kālî Devi.
            Orientalna Mądrość o Cyklu Wcieleń, o 50 inkarnacjach Duszy w ludzkim ciele i o 50 tysiącach lat życia Duszy w ludzkiej linii ewolucji, warta jest głębokiej refleksji, a fakt, że ostatnich 16 wcieleń niczym 16 samogłosek Lotosu Gardła służy obudzeniu Duszy i Osiągnięciu Oświecenia, to dodatkowa kwestia godna kontemplacji. Wielu jest tych, którzy rozpoczynają wspinanie się po materialnej drabinie ewolucji duszy, a jakże nieliczni są ci, którzy dotarli na same szczyty i jako sylaby Ham i Kszam odgrywają role Boskich Proroków i Avatarów w dramacie istnienia świata, niczym Pan Kriszňa i Pan Balarāma, albo niczym Eliasz i Elizeusz. O jakże Wielka Mądrość, Mahāvidya, zaiste, odsłania się ludzkim duszom, kiedy zostają odziane, przyobleczone w Boskość i Nieśmiertelność w procesie Zmartwychwstania.
            Muktakeśî – Królowa Wolności i Wyzwolenia to przymiot i imię Bogini Kālî z powodu jej luźno rozpuszczonych, gęstych i pięknych włosów. Kālî jest Boginią Wolności i Wyzwolenia, Nike, czczoną przez wiele kultur, narodów, religii i języków. Jest niezastąpiona w uwalnianiu z materialnych więzów i szponów śmierci, a każda modlitwa o uwolnienie z wad, nałogów i słabości, niezmiernie raduje i zadowala Boginię Kālî. Naszyjnik z 50 czaszek lub ściętych głów symbolizuje odwieczną prawdę przemiany, iż materialne przejawienia każdej Duszy zostają pochłonięte w stadium rozpadu i kresu wszelkiej formy, a jedynie Dusza, tutaj jako Bogini Kālî, posiada trwałe, wieczyste istnienie.
            Taniec pochłonięcia śmierci w ostatecznym, duchowym Zwycięstwie jest też Tańcem Duszy, tańcem ekstazy, którego uczy się Dusza stająca się Oblubienicą Pańską. Bogini Kālî obrazowana jest także z dłońmi wykonującymi tradycyjne gesty, Mudry Bogów, Abhaya dla błogosławienia i zniszczenia strachu oraz lęku i Varada dla materialnego wsparcia swych wielbicieli wszelkimi dobrymi rzeczami i okolicznościami. Dusza Oświecona pamięta cały kołowrót Wcieleń w Samsarze i jest Duszą Tańczącą na trupie swego śmiertelnego ciała, które porzuca dla Wiecznej Chwały i Niebiańskiego Życia w Nieśmiertelności, i o tym każdy szukający Boskiej Wiedzy Ezoterycznej musi pamiętać.
            Kālî jest Życiem i Mocą martwego ciała, nad którym Tańczy Taniec Śmierci, jest Śakti – Potęgą i Życiem, nawet dla swego Małżonka, Boga Śiwa – Mahādewa! Bogini Kālî jest też śmiercią tego, co złe, grzeszne, śmiertelne i demoniczne, uchodzi zatem za mądrą i inteligentną pogromczynię rozlicznych demonów, a malowane pole bitewne, na którym Tańczy Straszliwy Taniec Śmierci, jest polem bitwy przeciwko armii demonów usiłujących podbić cały ludzki i niebiański świat.
            Bogini Kālî jest Królową Victorią nad wszystkimi demonicznymi istotami, które zostają unicestwione i zgromione przez Boską, Oświecającą się Duszę. Kālî Devi reprezentuje to, co zostaje, kiedy czas i przestrzeń ulegają transcendencji i kiedy dobiegają kresu ustalone dla form istnienia cykle czasu, a wszelkie demoniczne zło ulega bezpowrotnej Zagładzie w Otchłani (Awići). Mahāratri to Wielki Dzień i Wielka Noc, doroczne Święto Pana Śiwa i Matki Kālî. Spontaniczny Taniec Duszy, Wolny i Ekstatyczny, jest właśnie Tańcem Kālî.
            Cały wieczór lub cała Wielka Noc poświęcona na Święte Tańce oraz kult Bożej Matki Śrî Kālî Devi, na pewno daje głębsze wyobrażenie o bardzo sakralnym, ale i spontanicznym kulcie Bogini. Wyzwalanie potrzeby spontanicznego Tańca i wielbienie Boga ruchem ciała, to bardzo ezoteryczny i głęboki aspekt duchowości, chociaż Braterska Komunia Krwi ukazywana na Ikonach Kālî to także wielka, głęboka ezoteryka obecna w każdej prawdziwej religii, chociaż nie zawsze prawidłowo i głęboko zrozumiała.
            Ruch Świętego Tańca Bogini Kālî powstaje wzdłuż Sushumńy, wzdłuż Osi Ciała i emanuje z Centrum poprzez kończyny, dokonując swej ostatecznej ekspresji w 27 gestach ciała i dłoni, które dają procesowi tańczenia kosmiczny i uwielbiający wymiar. Pani Kālî Devi nazywana jest patronką wyzwalającego, sakralnego Tańca, a do Najświętszych Tańców od zawsze należały te, w których inscenizowany jest proces zwycięskiej bitwy ze złem i pokonania wszelkich zagrażających światu demonów. Wyzwolenie poprzez Taneczny Ruch to sekretna domena wszystkich Kapłanek w Świątyniach Matki Świętej, Bogini Kālî.
            Boża Mateczka, Pani Kālî, mocą gestów ukazywanych na ikonach z jej tańczącą podobizną, pokazuje moc zwyciężania nad wszelkimi lękami, obawami i strachami, jakimi sparaliżowany jest rodzaj ludzki, a prawdziwi Adepci, Czciciele Bogini Kālî znani są ze swej krańcowej Nieustraszoności, Męstwa i Bohaterskiej Odwagi. Niewątpliwie jest to zasługa Abhaya Mudrā, jaką Matka Kālî kieruje na wszystkich swoich Czcicieli. Jako dobra i kochająca Mateczka, Królowa Niebios, wszystkich podążających Prawidłową Drogą Wytrwałej Praktyki błogosławi też, udzielając rozlicznych dobrych darów w niesamowity sposób, a jest to skutek skierowania Varada Mudrā na prawdziwych Wielbicieli, którzy doświadczają rozlicznych, cudownych zbiegów okoliczności, a przez to ułatwień w swoim życiu. Niezliczone są dobra i łaski, jakie mogą spłynąć za sprawą Umiłowanej Mateczki, Bogini Kālî. Bogini Kālî jest Wielką Matką każdej Oświeconej Boskiej Duszy, która pojęła już i ogarnęła kołowrót wcieleń oraz usilnie pracuje nad wielkim Uwolnieniem, Wyzwoleniem z Kręgu Samsary.
            Boska Szekinah, Światłość i Potęga Boża, jaką jest Śrî Kālî, pomaga rozświetlić wszelkie ciemności i mroki i unicestwić wszelkie zwodnicze, demoniczne siły, jakie ludziom aspirującym do Boskości stają na głowie, a Święty Taniec symbolizuje Moc pokonywania przeszkód i barier stwarzanych przez ograniczenia czasu i przestrzeni oraz głupoty niewiedzy. Boska Pani jest nazywana Nīlamaņi z powodu jej arystokratycznego, intensywnie niebieskiego koloru całego nagiego ciała. Śrî Kālî, w swej kosmicznej postaci, unicestwia dwa niebezpieczne i zagrażające światu demony, Madhu i Kaiţabha Asura, które usiłowały zniszczyć rodzaj ludzki.
            Demon Madhu symbolizuje powszechną, uniformistyczną równość dusz, która jest intelektualną obłudą, gdyż dusze są bardzo zróżnicowane ze względu na swoją ewolucję, doświadczenie i los, który je determinuje, a wprowadzanie średniactwa to topienie ludzkości w bagnie uniformistycznej równości.Demon Kaiţabha symbolizuje subtelne i wzniosłe pożądania oraz zamaskowane żądze o lucyferycznym, uwznioślonym zabarwieniu, czyli subtelne, acz mroczne oszustwa pseudoduchowości dogmatycznej, gdyż dogmaty zawsze oznaczają ideologiczną niewolę umysłu, a duchowość to nieograniczone studia i badania Nieskończonego!
            Taniec Ekstazy i Duchowej Jedności wyzwolonej całkowicie Kobiety na ciele swego mężczyzny, ukochanego partnera, to inny ważny element całej ikonografii Bogini Kālî, jak się ją tradycyjnie przedstawia w każdej prawdziwej Religii Boga. Orgazm jest Nieskończoną Ekstazą Kobiety w cudnym Braterstwie ze swym Odwiecznym Partnerem. Jest to Rozkosz Duszy, która odnalazła już na zawsze swego Boskiego Partnera i Małżonka. Kobieta jest dla Mężczyzny w takiej Ekstazie samym Dobrodziejstwem i wszechstronnym Wsparciem. Ochroną przed wrogami dobra, demonami, jest tutaj Magiczna Kobieta w jej nagim, a zarazem Szamańskim Stroju. Partner w pozycji Śava jest całkowicie oddany Kobiecie i jest źródłem jej ekstatycznej Rozkoszy.
            Osiąganie rozkoszy kiedy całe ciało Kobiety cudownie i spontanicznie tańczy na ciele ukochanego Mężczyzny, jest jedna z największych, acz godnych polecenia i odkrycia tajemnic Tantry Bogini, Kobiety, która staje się wyzwoloną duszą, a co za tym idzie i osobą całkowicie wyzwoloną z ograniczających intymną rozkosz uwarunkowań i kompleksów. Jest to niewątpliwie najlepsza lekcja Świętej Tantry dla całej młodzieży ludzkiej i dla wszystkich pokoleń. Tańcząca Śakti na ciele Partnera, to symboliczny, ale i realny opis Boskiego Wyzwolonego Związku Miłosnego.
            Błękitnoskóra, o rozpuszczonych włosach, naga Bogini Kālî to symbol wyzwolenia kobiecej seksualności, która odtańczy ekstatyczny i rozkoszny taniec zwycięstwa nad wszystkimi zniewoleniami przeszłych mrocznych epok erotycznego uciemiężenia. Błękit to symbol całkowitej Wolności i Niebiańskiej Ekstazy. Śrî Kālî Devi niewątpliwie symbolizuje Boskość pojętą właśnie jako Żeński Aspekt Boga, Absolutu, pełen Piękna i Miłości oraz Cudownej Łaski czy Charyzmatycznej Mocy, bo Bogini zawsze nazywana jest Śakti – Mocą, Potęgą Bożą. Oczywiście, osobiste Wyzwolenie Seksualne każdej Kobiety to także efekt i owoc jej doświadczeń w poprzednich wcieleniach, owoc zwycięstwa nad chorobami wstydu i zniewolenia płci, nad chorobami wynikłymi ze źle pojętej kobiecości i kobiecej seksualności. Indywidualna Kobieta staje się Wyzwolona Erotycznie, kiedy uczy się czerpać rozkosz z obcowania płciowego wedle własnej woli i potrzeb i kiedy zaspokaja się swoim ukochanym Partnerem.
            Ezoteryka każdej Świątyni Kālî i Kapłanek Bogini Kālî jest niewątpliwie wszechstronna i bogata, a wątków tej naszej ogólnoludzkiej tradycji jest całe mnóstwo. Kult Bogini Kālî, kult Kobiety, Bogini – Piękna w różnych formach, będzie niewątpliwie rozkwitał poprzez całą Epokę Kālî Jugi, a każdy, kto czyta i słyszy to Orędzie o Bogini Kālî, powinien czuć się uszczęśliwiony i wniebowzięty, ponieważ miliony ludzi w historii pragnęły usłyszeć tę Radosną Nowinę o Duchowym Wyzwoleniu poprzez odkrywanie Ezoterycznej Głębi Świętej Bogini Kālî, a nie mieli takiego przywileju jak Ty, dusza, która czyta te Święte Słowa i Wzniosłe Nauki. Każdy, kto czytając zapłakał w swej duszy i zatęsknił w swym Sercu, jest niewątpliwie bliżej niż dalej Duchowego Wyzwolenia, Wybawienia z Kołowrotu Wcieleń, do którego zachęcali wszyscy wielcy Prorocy i Patriarchowie ludzkości jak Padmasambhāva, Vivekānanda, Rāma, Jezus, Pio, Kuthumi, Dźiłalkhul, Eliasz, Sai Bāba i tysiące innych Świętych Dusz.
            Niech Święta Matka, Bogini Kālî, Macierz Świata i Zbawicielka Dusz zawsze ma Ciebie w swej Opiece i Ochronie przeciwko wszelkim demonicznym Mocom Zła.
            Om Śrî Kālyai Namah!

            Opracowane na podstawie tekstu The Himalaya Master

            http://www.macierz.org.pl/artykuly/joga_i_budo/bogini_kali_devi_okiem_wyznawc%C3%B3w_hinduizmu.html

          • Ktoś pisze:

            „Kali widzi nadmiernie rozwijające się ego, wówczas drży ze strachu, ponieważ widzi ego jako przyczynę upadku ostatecznego istoty ludzkiej. Dostrzega jej samotność, oddzielenie, nieszczęście i cierpienie. Widzi też w ego przyczynę wlasnego cierpienia, ponieważ każda osoba, która jest podłączona do ego zapomina o Matce Kali. Dla takiej osoby Matka Kali jawi się w przerażającej formie. Ale dzieje się tak z powodu niezrozumienia i zapomnienia jej prawdziwej natury, istoty. ”

            1 – Kali nie odczuwa strachu;
            2 – przed Kali nie ma ucieczki;
            3 – tłumaczenie tora na Kali miało nadać żydom ważności ale i Kali nie jest nich jak i „Main Kapf satanistów” nie daje wyzwolenia.

            Jej manifestacja, masowa, była w styczniu. Jak ktoś miał na tyle rozwinięte zmysły by być wstanie to wyczuć.

            „W jaki sposób Kali “zabiła” demona? To był proces ANIHILACJI ( «proces fizyczny, w którym cząstki elementarne i odpowiadające im antycząstki, zderzając się ze sobą, ulegają unicestwieniu». ) Nie jest to jednak unicestwienie, ponieważ, anihilacja występuje, gdy cząstka i antycząstka przy spotkaniu zamieniają się w fotony – energię “światła”, które ma zakres widzialny i niewidzialny…”

            – zmyślasz.

          • Mama Tika pisze:

            „Mogli to zrobić z prostego powodu,a tego samego co zrobili nam z aniołami ,pod demony podpięli skrzydła anielskie i demony udaja anioły.”

            Margo-3-7, pisałaś o Ainie i Ablu…, zamiarze (zasiewie) i zbieraniu wniosków (plonów)… Ain i Abl – według Livii Ether (po kaszubsku) – to Anioł o Diabeł (Szatan czy Lucyfer – nie znam się na tym ;-)).
            Anioł uciął głowę Diabłu….
            Anioł przynosił „zewnętrzną świadomość” i wiedzę, a odcinając głowę Diabłu odciął go od „wewnętrznej świadomości”, która poprzez doświadczenia, zrozumienie i wyciąganie wniosków mogła prowadzić do poszerzenia wewnętrznej świadomości.

            Nastąpiło uśpienie wewnętrznej świadomości, która może być poszerzana, wzbogacana zrozumieniem i wyciąganiem wniosków…

            cyt. z notki Margo:
            “Wcześniej ciała ludzkie miały być wieczne albo długowieczne – do momentu kiedy Ain zabił Abla.
            Od tego momentu świadomość Abla oddzieliła się od swojej duszy niosącej prawa.”

            Tu może nawet nie chodzi o wieczne czy długowieczne życie w ciele fizycznym, lecz o CIĄGŁOŚĆ… i PAMIĘĆ po co tu jesteśmy.

            Oddzielona została “wewnętrzna świadomość” istot ludzkich co uniemożliwiło poszerzanie jej przez zdobytą wiedzę przez doświadczenie.

            Niedawno napisałam notkę pt. Święto uwolnienia dusz…
            Bo cmentarze… współczesne “zbiorniki dusz”… budując pomniki i chodząc na cmentarze trzymamy niejako dusze zmarłych w pułapkach… Livia Ether miała kiedyś wozje albo sen o „zbiornikach dusz”…

            A kiedyś palono ciała. W Tybecie też… ale po pewnym czasie od śmierci, po odprowadzeniu duszy tam, gdzie miała pójść…

            Dlatego ta wizja Ozyrys z podmianą aniołów i diabłów ma pewien sens…
            I to, co pisze Ktoś: “..jednocześnie z Szatanem jest pewien biblijny dysonans poznawczy…” też ma sens…
            Tak Dawidzie kochany… Anioły uznane za anioły mogą nie być tymi, za kogo się podają albo tym, kim nam się mówi, że są. Lucyfer… to podobny niosący światło. Kto wie, czy nie to wewnętrzne…

            p.s.
            Margo0307, pisałaś, że Ain to brat niebieski, a Abl to brat szmaragdowy… To by się zgadzało.
            Ale jest jeszcze co najmniej dwóch: czerwony i żółty. Pisałaś o nich gdzieś?
            Piąty… to biały… Biały też ma swoje zadanie. Przypomniałam sobie jakie…

          • Mama Tika pisze:

            „- zmyślasz.”

            pomidor. Rozumiesz?

            I pokój Twojej duszy.

          • Mama Tika pisze:

            „1 – Kali nie odczuwa strachu;
            2 – przed Kali nie ma ucieczki;”

            Z tym się zgadzam. To były „poetyckie porównanie”:
            „Gdy Matka Kali widzi nadmiernie rozwijające się ego, wówczas drży ze strachu</b.,"

            Gdy ona drży, to nie ze strachu…

            Ale dalej jest ok.:
            " widzi ego jako przyczynę upadku ostatecznego istoty ludzkiej. Dostrzega jej samotność, oddzielenie, nieszczęście i cierpienie. Widzi też w ego przyczynę wlasnego cierpienia, ponieważ każda osoba, która jest podłączona do ego zapomina o Matce Kali. Dla takiej osoby Matka Kali jawi się w przerażającej formie. Ale dzieje się tak z powodu niezrozumienia i zapomnienia jej prawdziwej natury, istoty.

          • Ktoś pisze:

            Może być nawet i papryczka ale jak zmyślałaś tak nadal zmyślasz.

            Nie znasz Kali, nie umiesz jej przywołać to nie kalecz jej swoimi kalumniami. Banaluki zachowaj dla swoich wiernych fanów.

          • Livia Ether pisze:

            „Nie znasz Kali, nie umiesz jej przywołać to nie kalecz jej swoimi kalumniami. Banaluki zachowaj dla swoich wiernych fanów.’

            teraz już wiemy, żety znasz KALI oosbiście, a więc się nam nie wywiniesz… mów co wiesz 😉

          • Mama Tika pisze:

            „Może być nawet i papryczka ale jak zmyślałaś tak nadal zmyślasz.”

            Dziękuję, Kochany Ktosiu, tak chcesz to widzieć, rozumiem. Jeśli nawet „zmyślałam i nadal zmyślam”, to po prostu… tak mam w Twojej projekcji na mój temat. Po prostu. Ja to rozumiem.

            „Nie znasz Kali, nie umiesz jej przywołać to nie kalecz jej swoimi kalumniami. Banaluki zachowaj dla swoich wiernych fanów.”

            Używasz „dosadnych” słów – np. te „kalumnie” – nieadekwatnie do tego, co tym słowem określasz. Nie rzucam oskarżeń pod adresem Kali. Ale cieszę się, że – prawdopodobnie – Ty umiesz przywołać Kali. Z tego, co piszesz, wynika, że masz wielką moc i wielką wiedzę… Miej sobie, skoro potrzebujesz i dobrze Ci z tym.

            Rób sobie spokojnie, co masz do zrobienia. A mnie – jeśli potrafisz – zostaw w spokoju.

          • Ktoś pisze:

            Epatujecie się bezrefleksyjnym wklejaniem bredni które ktoś kiedyś sobie ubzdurał by być sławny czy poważany w gronie podobnie mu „rozwiniętych duchowo dziadków w dziwacznych ubrankach”. Gdyby to było na waszych niszowych blogach to było by to dokładnie bez znaczenia z uwagi na ich wybitną poczytność. Tu jednak te kalumnie i ściemy może przypadkiem wziąć za dobrą monete ktoś kto dopiero zaczyna swoją przygodę z „duchowością” i którego to kogoś etykietka KALUMNIA przypisana do tej „ezo-wiedzy” takiego początkującego poszukiwacza wiedzy duchowej ostrzeze, że na włąsne życzenie włazi w przysłowiowy „kanał”.

            Co do reszty projekcji jakie są tendencyjnie dołaczane do „wypowiedzi” to… ZIEW.

            PS. Instrukcje przywoływania kali macie w torze. Podobno przeciez to zydówka jest więc w czym problem skorzystać z czarnej książeczki z dwoma protezami eunucha po jej bokach do jej przyzwaniu.

          • Livia Ether pisze:

            ¨Podobno przeciez to zydówka jest więc w czym problem skorzystać z czarnej książeczki z dwoma protezami eunucha po jej bokach do jej przyzwaniu.”

            podobno… to TY nie nie wiesz przy ktorej sie maqsturbujesz??? musisz miesc ich tysiace… bezboznik… ohhhhhhhhhhhhh……….

          • Mama Tika pisze:

            Gdyby to było na waszych niszowych blogach to było by to dokładnie bez znaczenia z uwagi na ich wybitną poczytność. Tu jednak te kalumnie i ściemy może przypadkiem wziąć za dobrą monete ktoś kto dopiero zaczyna swoją przygodę z “duchowością” i którego to kogoś etykietka KALUMNIA przypisana do tej “ezo-wiedzy” takiego początkującego poszukiwacza wiedzy duchowej ostrzeze, że na włąsne życzenie włazi w przysłowiowy “kanał”.”

            Teraz rozumiem, dlaczego Ktoś się tutaj zadomowił… I dlaczego zależy mu na tym, by popularność i poczytność tego bloga nie spadła😉 On musi się udzielać na takim, który ma wybitną poczytność.

            Dawidzie, możesz napisać, ile jest tutaj średnio wejść dziennie?
            Mam nadzieję, że taka informacja nie jest żadną tajemnicą?

            Coś mi się jednak zdaje, że u Livii Ether może być znacznie więcej wejść niż tu i jej blog może mieć zdecydowanie większą popularność niż ten. Ale przecież to dla niej nie ma aż takiego znaczenia, jak na przykład dla Ktosia. Podobnie dla mnie nie znaczenia to, że mój blog jest niszowy. Ja o popularność ani o sławę nie dbam. A kto będzie miał tam dotrzeć, ten dotrze.

            A Ktoś być może… gdyby miał swój własny blog, byłby to także blog „niszowy”? Być może, któż to wie? Dlatego pisze on tutaj… bo świętej pamięci Nnka wypracowała „wybitną poczytność” tego bloga.

          • Ktoś pisze:

            1. Livia Ether
            „podobno… to TY nie nie wiesz przy ktorej sie maqsturbujesz??? musisz miesc ich tysiace… bezboznik… ohhhhhhhhhhhhh……….”

            – pudło, nie jestem żydem a tora ma dla mnie wartość srajtaśmy. Masturbatorów szukaj ich po swich „lusterkach”.

            2. Mama Tika

            – tu nawet nie ma co komentować, małe dzieci są mądrzejsze, ZIEW.

          • Mama Tika pisze:

            Ozyrys:
            „To samo Tora – kojarzy się z miłością -matka wszystkiego …wiedzą ,szacunkiem …i mamy Torę ,która tego samego uczy…to teraz moja szybka interpretacja,nie sprawdzałam jeszcze tego:)”

            Niesamowite skojarzenie. I piękne.

          • Ktoś pisze:

            ” Mama Tika pisze (Listopad 22, 2013 o 23:01)

            Ozyrys:
            “To samo Tora – kojarzy się z miłością -matka wszystkiego …wiedzą ,szacunkiem …i mamy Torę ,która tego samego uczy…to teraz moja szybka interpretacja,nie sprawdzałam jeszcze tego:)”

            Niesamowite skojarzenie. I piękne.

            Jakiś link do tego cytatu widmo Ozyrys się znajdzie czy udajemy iz „go lustereczko powiedziało” ?

          • Ozyrys pisze:

            Chodzi o to Ktosiu ,że napisałam o podmianę jaką nam zrobiono z aniołami i to samo pewnie zrobiono z Torą ,Ma się dobrze kojarzyć z matką, a wyszło jak zwykle ! czyli dosyć dupiato.
            Wszystkie najważniejsza skojarzenia zakodowane w naszej podświadomości i w naszej pamięci zostały pokrętnie przekłamane…demony dostały skrzydła naszych aniołów ,matka boska została ubrana w złotko ale jest demonem ,bo prawdziwa to Izyda,Jezus taki o którym nam się głosi nie istniał ,tylko był zupełnie inny taki Jezus…żydowska Tora najprawdopodobniej podebrała nazwę -dobrze sie kojarzącą Torą…i …k…m…tak ze wszystkim!
            Dolar nie jest dolarem ,Polska nie jest Polską ,religia katolicka nie jest religią katolicką tylko żydowską ,JFK nie zabił Oswald tylko Illuminaci….
            Ludzie nie mają za co żyć ,ale jest świetnie ..Rostowski ze swoja zieloną wyspa –chyba Madagaskarem?
            Świat nie jest tym czym jest !!!!

            Dla ścisłości powiem ,że pytając dzisiaj o te podmianki aniołów ,że tak ro zostało nam wmanipulowane ,usłyszałam..”.zakłamanie na każdym kroku ,wszędzie..wszystko od dawien dawna zostało przygotowane i powoli małymi kroczkami ,by nikt nie zauważył podmianek …zostało zakłamane”

          • Ktoś pisze:

            Czyli (żydzi) ukradli Pismo Święte (Złote Runo z mitów), zmanipulowali treść małpując bohaterów na swoje satanistyczne odpowiedniki i dla kompletu przenazwali na torę by się wiązało z boginią jaka wdeptała ich za ich wiarołomstwa i bałwochwalstwa w ziemię myśląc iż w ten udawany sposób więcej ich nie spotka kara z jej strony?

            O naiwna frajernia. Faktycznie to „rasa mądrych inaczej”.

    • Livia Ether pisze:

      Ktosiu,, już wiem.. przypominasz mi kogoś… haha.. niezły numer… whoever..never…….

  21. Pingback: Czy Słowianie to lud DRACO? | My journeys between worlds..

  22. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..Dla mnie to kolejne odwracanie kota ogonem bo golemy na widok Stwórcy rzucili się z karabinami…”

    Ktosiu, zasygnalizowałam tutaj ten art o Milab Angelji, przede wszystkim z uwagi na znaczenie słów, przez Nią użytych:

    “.. Nie można wyleczyć drugiego [człowieka] poprzez psychiczny atak lub zmienić jego nastawienie, opinie lub przekonania poprzez psychiczną wojnę, która sprawia, że stajesz się bardziej Draco niż sami Draco i pomagasz do tego iluminatom.
    Możemy ich pokonać, kiedy przynajmniej będziemy się wzajemnie szanować i czasami będziemy się zgadzać, co do tego, że mamy inne zdania.
    Inne postępowanie przyniesie nam wszystkim problemy i spowoduje większy brak zaufania wobec siebie…”

    Dla mnie te słowa są bardzo ustotne…
    Widzę jednak, że Ty zupełnie je pominąłeś i skupiłeś się na… czym innym…😉

    • Ktoś pisze:

      „Psychiczne ataki” nie służą do „leczenia” tylko do manipulowania innymi bądź odbierania im życia (VooDoo, kabała, etc).

      Drako to teraz podobnie modne słówko-przyczyna nieszczęść jak alciajda czy rezim w polityce. Jak jakieś państwo chce napaść inne to zaraz oskarża o popieranie alciajdy czy ogłasza iż tam „rządzi reżim” bez względu na prawdziwość takich insynuacji. To jest klasyczne IZOLOWANIE OFIARY by reszta państw a co za tym idzie ich Społeczeńśtwa nie burzyły się przez zwyczajnym politycznym terroryzmem w wykonaniu takiego oszczerczego państwa. By dały milczącą zgodę na kolejny holokaust wykonywany na chwałe semickiej Bestii i jej jezusika-joszuy.

      Przyczyną nieszczęść wg Patery Minosa z 3600 pne nie są SMOKI a KROKODYLE. To od nich idzie zło z południa, z Teb czy ogólniej z kontynentu jakiego pozostałością są wyspy Polinezji czy Madagaskar. Smoki od któzych pochodzą i Nagi (strażniczki Dharmy Buddów – strażniczki Chrześcijaństwa) jak i wszelcy Archaniołowie i Aniołowie (oryginalne pochodzenie) walczyły kiedyś z tymi KROKODYLAMi (żydami). Zwalanie wszelkiego zła albo na Anuunaki albo na Draco jest zwyczajnym oszukiwaniem ludzi. Zawsze jak Bestia chce napasć na inny kraj to demonizuje go – Syria, Libia, Iran, Rosja, Chiny czy Polska i Polacy przykładami takich medialnych manipulacji.

      Z Draco jest taki sam myk. Jest wojna zydów ze Słowianami. Wojna w jakiej katolicy i inne odmużdzone golemy służą Bestii jako mięso armatnie do wojowania z własnymi bracmi. Ale żeby te „mięso armatnie” miało wrażenie „iż walczy w słusznej sprawie” potrzeba go nieustannie albo „hipnotyzować” albo „indokrynować” by wiedziało z kim w zastępstwie Bestii ma walczyć i za Bestię umierać. I temu służą takie „expose” gdzie osoba o spranej na maksa osobowości nagle jak królik z kapeliusza dzieli się z pospulstwem „tajnymi faktami”. Te jej fakty to zwyczajny „przeciek kontrolowany” by golemy wiedziały kogo mają aktualnie NIENAWIDZIĆ I Z KIM WALCZYĆ. Tylko temu to służy. Inaczej przy automatycznych bottach indeksujących strony jej „wywiad” byłby zdjęty do 10 s po zamieszczeniu w necie. Ponieważ jest dostępny to jest on CELOWĄ PSYCHOMANIPULACJĄ skierowaną do tych co nieco „uduchowionych”. I tyle.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Te jej fakty to zwyczajny “przeciek kontrolowany” by golemy wiedziały kogo mają aktualnie NIENAWIDZIĆ I Z KIM WALCZYĆ…”

        Dziękuję za wyjaśnienie🙂

      • Livia Ether pisze:

        „Tylko temu to służy. Inaczej przy automatycznych bottach indeksujących strony jej “wywiad” byłby zdjęty do 10 s po zamieszczeniu w necie. Ponieważ jest dostępny to jest on CELOWĄ PSYCHOMANIPULACJĄ skierowaną do tych co nieco “uduchowionych”. I tyle.”

        czy można powiedzieć, że wszystko to cu piszemy to celowa psychomanipulacja? 😉

        chociaz fakt, ze mi niektore materialy poznikaly, a ostanio dziwne rzeczy dzialy sie na moim FB i dlatego skasowalam konto….

        i tak przy okazji…

        http://wszechocean.blogspot.com.es/2013/11/kogo-prawda-w-oczy-kole.html

        • Livia Ether pisze:

          kurcze.. ktoś mi chyba zmanipiulował moją wypowiedź… czyżby była zbyt prawdziwa?🙂

          w każdym bądź razie zamiast:

          czy można powiedzieć, że wszystko to cu piszemy to celowa psychomanipulacja?😉

          ma być:

          czyli można powiedzieć, że wszystko to co tu piszemy to celowa psychomanipulacja?😉

  23. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..Słowko “Z” ma wiele znaczeń.
    Jedno jest “PRZECIWKO”, drugie zupełnie tendencyjnie pomijane to “WSPÓLNIE”…”

    Tak, to prawda… , że jest wiele znaczeń…
    Nawet Michał Anioł we freskach sykstyńskich namalował „pomocników” Boga nadając im dwie przeciwstawne nazwy:

    – Mistrzowie Zgodności i
    – Mistrzowie Skrajności 😛

    Interpretacja fresków wyjaśnia, że „…Jednia dopuściła skrajności wolnej woli, żeby doprowadzić do uniwersalizacji narzędzi ludzkich.

    Hebrajczycy otrzymali rolę mistrzów skrajności – poddających człowieka próbie skrajności 😉
    Słowiańskie świadomości bogów stwórców przejęły rolę mistrzów zgodności, którzy podpowiadają człowiekowi jak postępować zgodnie z prawami i zrównoważyć w sobie skrajności.

    Warunkiem jest praca nad sobą symbolizowana przez ukrzyżowanie.

    Powiedziane jest, że kiedy człowiek zrównoważy skrajności w sobie poprzez przebaczenie
    i będzie umiał wzbudzić przeciw nim zgodność – Mistrzowie Skrajności odchodzą i człowiek taki prowadzony jest przez 4 Mistrzów Zgodności… 😀

    Ale…, któż by chciał zajmować siebie takim duperelami jak praca nad sobą 😀

    Mało kto wie również o tym, że w niedostępnej dla zwiedzających, części Kaplicy Sykstyńskiej (tzw. Kaplicy Pallotyńskiej) znajduje się fresk Michała Anioła przedstawiający ukrzyżowanie św. Piotra…, który przedstawia ukrzyżowanie Piotra „głową w dół”…
    Kazał się on przedstawić w ten niezwykły sposób, aby na wieki zapamiętano jego przesłanie:
    – prawda jest postawiona na głowie… 😀

    • Ktoś pisze:

      „Hebrajczycy otrzymali rolę mistrzów skrajności – poddających człowieka próbie skrajności”

      – nic od nikogo nie otrzymywali. Żadnych praw do bycia czymkolwiek. To ich UROJENIE jak „bycie narodem wybranym”.

      A co do św Piotra może to nie on kazał (tak się szybciej umiera nawiasem mówiąc) tylko tak w graficzny sposób ktoś się stara WYRAŹNIE przekazać iż „stworzył” on celowo WIAROŁOMSTWO bo to co z niego „wyszło” jest odwróceniem PRAWDY.

  24. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..jednocześnie z Szatanem jest pewien biblijny dysonans poznawczy…”

    No i tutaj także się z Tobą zgodzę Ktosiu, bo nie tylko z Szatanem…, mamy te dysonanse poznawcze 😉 jest tego o wiele więcej…
    Weźmy np. tzw. „liczbę bestii”, czyli 666….

    W 13 rozdziale Apokalipsy świętego Jana – czytamy:

    „… Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
    liczba to bowiem człowieka.
    A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć…”

    A może… 666 – to zwierzę, człowiek i Bóg w jednym ?

    Przez wieki symbolem przejawionej świadomości była właśnie liczba 666, tyle że kościół zrobił z niej znak Antychrysta 😉
    Czyli człowieka, który robi wszystko wbrew prawu zgodności.
    Jego rolą jest podważać za pomocą skrajności istniejący porządek wolnej woli, burzyć stereotypy religijne, społeczne konwencje, układy niezgodne z 12 prawami.
    Pojawia się on w każdej epoce skłaniając ludzi do myślenia nad swoim postępowaniem.
    Czasem jest to przywódca wojskowy i tyran tak jak np. Napoleon, a współcześnie na małą skalę taką rolę pełnili niektórzy artyści.
    Antychryst wywołuje wojny i konflikty, prowokuje swoją postawą oraz swymi dziełami do myślenia…
    dlatego właśnie związany jest z symbolem odwróconego krzyża…

    Na temat 666 pięknie pisał Abraham Abullafia:

    “..Piramida, to wiedzy tajemnej esencja.
    W niej odkryjesz wielkie prawdy.
    Poznasz prawa proporcji i regułę umiaru.
    Piramida dumna stoi, milczeniem nabrzmiałym treściami.
    Znaczeń w niej labirynt cały.
    W niej świat masz opisany.
    Stań u szczytu piramidy, a w centrum się znajdziesz Całości.
    Sześć piramid sześcian tworzy.
    Gdy każdą z nich rozumieniem obejmiesz i wiedzę z niej spijesz, znak to, żeś wszystko już pojął.
    Gdy na cyfry to przełożysz – trzy szóstki – 666 zobaczysz.
    Trzy szóstki znakiem są człowieka, co wiedzę już wszelką posiadł i jest duchem Wszechrzeczy.
    To obowiązek na niego nakłada nowy, bo odtąd siebie nie pomny, czuwać będzie nad tokiem Wszechrzeczy.
    Jak drogę swą pośród innych odszukać, jak mary i ułudy ominąć a treść pośród słów tysiąca odnaleźć, znajdziesz w dziele mym, co cykl ten zamyka – w traktacie, co go „Księgą Znaków” zwałem…”

    • Ktoś pisze:

      Człowiek 666 pojawia się tylko pod koniec cyklu wiec ci wymienieni to jakiś blagiat.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..wiec ci wymienieni to jakiś blagiat.”

        Oczywiście, może to jakiś blagiat ale…
        Wszystkich jednak zainteresowanych zgłębianiem „blagiatów” odsyłam do pracy prof. Władysława Stanisława Rybickiego, który napisał książkę pt. „Przesłanie słowiańsko – hebrajskiej historii”…
        Myślę, że temu szacownemu naukowcowi daleko jest do jakiegokolwiek blagiatu 😉

        W poniższym linku znajduje zapis z Konferencji naukowej Polska – Rybno, 30 kwiecień – 8 maj 2006r…

        http://www.twojawizja.pl/przeslanie-slowiansko-hebrajskiej-historii

        ps. chcę również przypomnieć, że w interpretacji fresków z Sykstyny brało udział bardzo, bardzo wielu światłych naukowców z różnych dziedzin wiedzy, m.in. sporo osób z Polski 😀

        • Ktoś pisze:

          Może, tylko „utytułowany” nie oznaczą mądry. Oznacza tylko zasłużony lub równie głupi jak reszta co mu te tytuły dali. A t o zmienia postać rzeczy bo tym co są mądrzy ale nie z układu i tytułów i medali nie dają i zgadnij dlaczego. A ja wiem kim jest 666, zaczy co to oznacza. ;p

  25. Ozyrys pisze:

    Pod wpływem wpisu Jestem i Omara ,napiszę co nieco o opętaniach.
    Napisałam:
    „…nazywanie wszystkich doświadczeń ,jakie mamy w życiu “lustereczkami”
    jest nieporozumieniem …” I to jest prawda.
    Tematem zajmuję się od 2000 r.
    Cała przestrzeń astralna jest nafaszerowana jak gęś różnymi bytami.
    I niekoniecznie są to aniołki.

    Właściwie nie specjalnie mam co napisać w tym temacie więcej niż sama Wanda Prątnicka napisała w swoich książkach i na swojej stronie:
    http://www.egzorcysta.pl/

    Mogę tylko potwierdzić ,że również mam wiele takich przypadków ,a właściwie wszystkie choroby zaczynają się z powodów innych bytów w naszą przestrzeń energetyczną ,uszczuplając naszą energie powodują nasze osłabienie co skutkuje wywiązaniem się ognisk chorobowych,bo te ogniska zawsze gdzieś się tlą ,ale organizm silny energetycznie zwalcza to na bieżąco.

    Stąd najważniejszą częścią programu -latamy po astralu powinno być najpierw oczyszczenie ,z tego co już nam się przyczepiło ,i zabezpieczenie ,a najlepiej oczyszczanie powtórzyć tez po powrocie🙂
    Z powodu różnego rodzaju”lokatorów” spotykamy się z różnymi zupełnie nieracjonalnymi i nieadekwatnymi zachowaniami.

    Podam przykład znajomej,której mąż na pewno nie był lustereczkiem ,tylko najzwyczajniej w świecie był opętany ,jak większość alkoholików i ćpunów.
    Pisałam już ,powtórzę…takie używki zmieniające świadomość ,robią wyrwę energetyczną ,przez którą dostaje się tym kanałem jakieś badziewie,czyli tzw.upadłe dusze,lub inaczej..zwał jak zwał …
    Przy notorycznym upijaniu sie lub ćpaniu ,ta wyrwa nie ma kiedy się zasklepić i cały czas napływają „goście „spragnieni czy to alkoholu ,czy to jakiegoś narkotyku.
    Temat wyczerpująco opisuje na swojej stronie Wanda Prątnicka ,.

    Moja znajoma ..młoda dziewczyna związała się z gościem nadużywajacym alkoholu ,jednak bardzo inteligentnym.
    Imponowało jej to .Dziewczyna prosta ,dobra ,pracowita .
    Lał ja niemiłosiernie ,wyzywał ,a jak nie pił był innym człowiekiem.
    Lustereczko??
    Nie !
    Była kłębkiem nerwów ,urodziła dziecko ,zaczęła chorować ,nie raz widywałam ją po nocy idącą poboczem po wiejskiej drodze do domu matki.
    Ale na wszystkie sugestie zostawienia drania ..trzęsła się jak osika ,bo wiedziała ,że ją znajdzie i będzie jeszcze gorzej.
    W końcu facet zmarł ,rak go zabił .
    Dziewczyna -już młoda kobieta ..odżyła i wszystkie pieniądze jakie dotychczas zarabiała i zarabia dalej…ma tylko dla siebie i swojego dziecka,a nie męża pijaka ,drania i pasożyta.

    To nie było lustereczko ,to było dla niej ciężkie doświadczenie ,które być może musiała przejść i z taką wersją się zgodzę ,ale nie lustereczko…NA PEWNO.
    Zwykłe opętanie…cierpiała ona ,on jak był trzeźwy i dziecko.
    Teraz się skończyło i jest dobrze!

    • Ktoś pisze:

      Dion Fortune – Samoobrona Psychiczna

      całkiem dobra książeczka poza tym iz nieco ją „lewi” z anglii zmanipulowali. W sensie stron nie wiedzy.

  26. Dawid56 pisze:

    Dzięki Ozyrysku za ten wpis.Rozróżniam jakby dwie płaszczyzny.Płaszczyznę astralu d której czasami niechcący podłączają się „reikowcy” czy bioenergoterapeuci i płaszczyznę Światła( anielską) do której chcą i też się też czasami podłączają bioenergoterapeuci.Problem polega na tym że ta płaszczyzna anielska( energii światła) przecina płaszczyznę astralną i biegnie do Żródła. Natomiast spójrzcie na Ktosia relatywizuje i wybiela Szatana i złe moce a z Jezusa robi potwora.Ciekawa logika?

    • Ktoś pisze:

      1. Ktoś ci tylko pokazuje iz „twoja wiara w jezusika” to „rozpatrzliwe trzymanie się cieżkiej, ociekającej krwią czarnej książeczki” jakiej treści nawet nie znasz nie wspominając o prawdziwej wierze.

      2. Ci bioenergoterapełci nie podłączają się pod „płaszczyznę” tylko pod byty tam bytujące. Pod płaszczyznę to się może podłączyć AVATAR takiego bytu a większość ezopierdyków takimi na pewno nie jest.

  27. Dawid56 pisze:

    1.Czy określasz mianem ezopierdyków( nie do końca pięknym mianem:( ) bioenergoterapeutów?
    2.No cóż Ktosiu, dopóki nie przejrzysz, czyli nie będę widział w Tobie Miłosci, będę twierdził że Twoje nauki są fałszywe.

    • Ktoś pisze:

      1. Bioenergeterapełci w większości przypadków zamieniają własną żywotność na cudzą sami zbierając cudze choroby i często też „pasożyty astralne”
      2. Pojęcie ezopierdyk jest pojeciem daleko bardziej szerokim i ma być negatywne bo określa tych pod wpływem „przyjacieli” o demonicznej czy oszukańczo dobrej naturze szkodzą innym.
      3. Ty we mnie miłości nie zobaczysz bo nie jesteś na takim poziomie duchowego zaawansowania by być wstanie to dojrzeć.

      • Dawid56 pisze:

        Ktosiu Bogiem nie jesteś choć może chciałbyś nim być .Natomiast może nie jestem tak duchowo zaawansowany jak Ty ale potrafię rozróżnić dobro od zła, miłość od nienawiści i światło od ciemności.

        • Ktoś pisze:

          Podobno wszyscy jesteśmy bogami, zapomniałeś już o tym naczelnym haśle New Age?

          Uważasz iż Ktoś jest gorszy niz inni? ;D

  28. margo0307 pisze:

    Ktoś: „…Ty we mnie miłości nie zobaczysz bo nie jesteś na takim poziomie duchowego zaawansowania by być wstanie to dojrzeć.”

    „..Zgodne współistnienie – to zasadnicza funkcja każdej żywej ISTOTY we Wszechświecie.

    Osiąganie stanu harmonijnego współdziałania dotyczy zarówno ludzi miedzy sobą, człowieka i planety, planety i kosmosu, a w obrębie ciała – organów, narządów i komórek.
    Kluczem do uzyskania stanu zgodności jest poznanie praw i mechanizmów funkcjonowania ciała i psychiki oraz odniesienia tego do reakcji międzyludzkich.

    Co to znaczy być w HARMONII?
    To znaczy poznać, czym jest to ciało, którym ja CZŁOWIEK, dysponuję. Jakim podlega procesom i w czym uczestniczy.
    Pogodzić przeciwieństwa w sobie.

    Świat materii zbudowany jest na energetycznej matrycy Zamysłu przeciw-materii.
    Rządzi się przede wszystkim prawami energetycznymi – a dopiero potem – prawami fizyczności materialnej.

    Myśl jest energią.
    Reakcja psychiczna jest energią.
    Stan emocjonalny ciała jest również określoną energią.
    Każda z tych wibracji wpływa na nas i na nasze otoczenie. Wpływa w sposób istotny na energetyczną matrycę naszego fizycznego przejawu.
    Może więc zmienić to, co jest w swym zamyśle doskonałe. Matryca taka / np. program dla ciała, komórki, całych jednostek kosmicznych/ może ulec zakłóceniu.
    Nieharmonijna energia myśli /myśl negatywna, emocjonalna/ wibrując dokonuje zakłóceń w nas i otoczeniu.
    Tak zaburzamy program energetyczny otaczającego nas świata.
    Wzbudzony, zakłócony program tego, co nas otacza – wibrując, wzbudza z kolei w nas następne /już indywidualne/ łańcuchowe zaburzenia.
    Każde drganie, każde wzbudzenie wyzwala energię – ODDAJEMY JĄ Z SIEBIE.

    W takim procesie jesteśmy zmuszeni stale czerpać ze swoich zasobów energetycznych, by móc rezonować w łańcuchu odbitych reakcji.

    Dopiero umiejętność „nie odbijania” impulsu, który nieuchronnie jest kierowany w naszą stronę – pozwala nie dopuścić do oddania energii w emocji.
    Daje szansę powiedzenia STOP! – dość już bycia bezwładnym narzędziem, odbijanym impulsami zmuszającymi do automatycznych reakcji.
    Ktoś uderza, a ja gorliwie przyłączam się do zakłóconego, totalnego rezonansu.
    Do wibrowania na przemian emocją, lękiem, agresją, euforią. I ciągle ODDAJĘ swoją energię, ciągle też muszę ją uzupełniać aby żyć…” 😛

    http://www.percepcja44.republika.pl/prawa.html#kapuc

    • Mama Tika pisze:

      cyt.za margo0307 z http://www.percepcja44.republika.pl/prawa.html#kapuc

      „Myśl jest energią.
      Reakcja psychiczna jest energią.
      Stan emocjonalny ciała jest również określoną energią.
      Każda z tych wibracji wpływa na nas i na nasze otoczenie. Wpływa w sposób istotny na energetyczną matrycę naszego fizycznego przejawu.”

      Wszystko jest energią…

      Ciekawy też ten art, Margo0307, który zalinkowałaś…
      http://prawdaxlxpl.wordpress.com/category/milab/
      Dzięki.

      cyt.”AC – Draco podają się za naszych bogów. W taki sam sposób jak adept czy czarnoksiężnik- będą starali się sprawić byś uwierzył, że są wcieleniem boga i boskiej woli – podobnie jak Crowley robi w swych telemicznych naukach. Mają silne uzdolnienia parapsychiczne i naukową wiedzę, są również wyjątkowo brutalni jako gatunek i nie obchodzą ich ludzie. W ogóle nie mają żadnej empatii, ale będą wykorzystywać i manipulować nami poprzez takie siły, które znamy jako miłość i troska o innych( jeśli tylko służy to ich celom).

      Z tego co wiem z doświadczenia, Draco są w hierarchii poniżej Skrzydlatych Węzy i powyżej Szarych, ale nawet Skrzydlate Węże mają swoich panów. Jesteśmy źródłem pożywienia w kategoriach energii emocjonalnej, ale również uważam, że mają technologię, która wykorzystuje ludzkie energie do innych celów. Obecnie badam tą kwestię, związaną z okultyzmem i magicznymi praktykami, które uznajemy za coś oczywistego – ale ludzie nie zdają pytań, poprzez kogo i skąd te rytuały się wzięły. Zachęcam wszystkich, aby sprawdzili dwukrotnie dziedzictwo każdej okultystycznej szkoły i z kim są ci ludzie powiązani.
      (…)
      Istoty Cienia ściśle współpracują z Szarymi, Modliszkami, Draconami oraz innymi gadzimi istotami. Mają swój własny program, i uważają Ziemię za swoją. (…) Mają żywotny interes w manipulowaniu ludźmi – posuwając się aż do duchowej wojny, która moim zdaniem jest rozgrywana od tysiącleci. Wierzę, że George Kavasillas również ma ogromny wgląd w tą kwestię. Djinn mają formę dymu i są zbudowani z ognia – w kategoriach plazmy. Są bardzo inteligentni i w moim przekonaniu, mają również ogromny wpływ na szkoły magiczne, jak i szkolenie ludzi.

    • Mama Tika pisze:

      „Nieharmonijna energia myśli /myśl negatywna, emocjonalna/ wibrując dokonuje zakłóceń w nas i otoczeniu.”

      Widziałam, jak to działa…

      „Dopiero umiejętność “nie odbijania” impulsu, który nieuchronnie jest kierowany w naszą stronę – pozwala nie dopuścić do oddania energii w emocji.
      Daje szansę powiedzenia STOP! – dość już bycia bezwładnym narzędziem, odbijanym impulsami zmuszającymi do automatycznych reakcji.”

      Powiedzieć STOP – to jedno, a nauczyć się, jak sobie radzić z takimi atakami z zewnątrz i uderzeniami negatywnych myśli i emocji – to drugie…

  29. Dawid56 pisze:

    Podobnie myślę jak Ty Margo :)- Bingo🙂
    cyt. z notki Margo:
    “Wcześniej ciała ludzkie miały być wieczne albo długowieczne – do momentu kiedy Ain zabił Abla.
    Od tego momentu świadomość Abla oddzieliła się od swojej duszy niosącej prawa.”
    A dla Mamy Tiki statystyka wejść na Blog w ostatnim tygodniu
    statystyka

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: “Wcześniej ciała ludzkie miały być wieczne albo długowieczne – do momentu kiedy Ain zabił Abla…
      „Podobnie myślę jak Ty Margo🙂 …”

      Mhm, dla mnie również jest to dość przekonujące, tyle że to nie moje słowa Dawidzie, lecz interpretatorów fresków z Sykstyny … 😉

      A wszystko sprowadza się do Tezy 35, napisanej przez „naszego Papieża” JP II….

      „Człowiek jest Bogiem widzialnym. Widzieć człowieka – to widzieć Boga.”
      ________________________________________________________

      Sądzę,że Papież – był świadomy procesu przemian i wiedział o istnieniu innych cywilizacji we wszechświecie.
      Jego zadaniem było publiczne ujawnienie mirażów wiary…🙂

      Cyt. „..W 2010 w gronie zachodnich teologów głośnym echem wybrzmiała książka redaktora naczelnego katolickiego pisma La Chiesa Viva, wychodzącego od dziesięcioleci we Włoszech – Ks. Luigi Villa.
      Dotyczy ona TEZ K. Wojtyły zawartych w książce „Osoba i Czyn” (napisanej przed wyborem na Papieża) świadczących, że był on całkowicie świadomy manipulacji leżących u podstaw Chrześcijaństwa.
      Zdawał sobie sprawę, że kończy się etap wolnej woli, a wraz z nim dominująca rola religii jako wyznacznika wartości…”

      http://kundabufor.pl/

    • Mama Tika pisze:

      Dzięki kochany Dawidzie56🙂
      No tak, teraz już rozumiem😉

  30. Dawid56 pisze:

    Ktosiu czy Ty naprawdę nie możesz się wyleczyć z używania niewybrednych epitetów.Spróbuj , zapewniam Ciebie ,że to bardzo łatwe.To co piszesz, może nie będzie przepełnione Miłością , ale przynajmniej będzie nie zawierało tyle jadu do wszystkiego co żydowskie.

  31. Dawid56 pisze:

    Ozyrysku Kochana pozwól że zactuję to co napisałaś
    „Wszystkie najważniejsza skojarzenia zakodowane w naszej podświadomości i w naszej pamięci zostały pokrętnie przekłamane…demony dostały skrzydła naszych aniołów ,matka boska została ubrana w złotko ale jest demonem ,bo prawdziwa to Izyda,Jezus taki o którym nam się głosi nie istniał ,tylko był zupełnie inny taki Jezus…żydowska Tora najprawdopodobniej podebrała nazwę”
    Relatywizujesz Wszystko i nie masz żadnego punktu oparcia.To nic nie daje bo nic nie wnosi do spawy.Nie jesteśmy sami we Wszechświecie i musimy przyjąć to do wiadomości.Prawdopodobnie istnieją cywilizacje bardziej rozwinięte duchowo.Polecam Nexusa Nr 6/2013 w strefie mroku został przypomniany artykuł z kwartalnika UFO z 2003 roku. Ten artykuł dzisiaj nabiera zupełnie innego znaczenia aniżeli w 2003 roku – wyjaśniona jest w nim sprawa „naczynia” – ciała Jezusa. Myślę że warto się z tym artykułem zapoznać.Naprawdę trzeba mieć wiele tupetu żeby powtarzać totalne brednie, że Jezus z lat ok 7 p.n.e. 33 n.e to wymysł
    Powtórzę w roku 7 p.n.e miała miejsce potrójna koniunkcja Jowisza i Saturna w znaku Ryb w tym samym znaku w marcu 7 p.n.e dodatkowo był nów oraz Wenus i Uran.Herod szukał Avatara, albo Mesjasza( dzieci urodzonych w marcu 7 p.n.e na nowiu marcowym w Izraelu było więcej i dlatego aby mieć pewność ,ze Jezus zginął zamordował wszystkie dzieci do 2,5 roku).Herod umarł w 4 roku p.n.e

    • Ktoś pisze:

      „Powtórzę w roku 7 p.n.e miała miejsce potrójna koniunkcja Jowisza i Saturna ”

      – koniunkcje są cykliczne. W którym roku miały miejsce wcześniejsze jak i późniejsza?

      • Dawid56 pisze:

        Potrójne koniunkcje występują bardzo rzadko, poprzednia miała miejsce w 145 p.n.e a następna po 7p.n.e dopiero w 114 n.e..Normalnie koniunkcje Jowisz Saturn występują co około 19-20 lat.

        • Ktoś pisze:

          Czyli są bardzo częste skoro są co +- 60-70 lat.

          • Dawid56 pisze:

            Nie ma tu regularności.
            Potrójne koniunkcje Jowisza i Saturna na przestrzeni ostatnich 2000 lat miały miejsce w latach j/n i było to zaledwie 12 razy
            a145.10.13
            a144.05.02
            a006.05.21
            a006.11.15
            0113.08.03
            0114.01.23
            0332.11.30
            0333.06.20
            0452.01.20
            0452.08.06
            0967.06.23
            0968.01.02
            1007.11.07
            1008.06.01
            1305.12.25
            1306.07.19
            1425.02.15
            1425.08.26
            1682.10.24
            1683.05.18
            1940.08.08
            1941.02.15
            1980.12.31
            1981.07.24

          • Ktoś pisze:

            A w 2 stronę , w czasy sprzed zmany ery?

    • Ktoś pisze:

      „Demony – Prawdziwy horror [PL] [FULL].mp4” (z YT)

      Scenka z filmu:
      – jak Baal został demonem?
      – żydzi wzięli najlepsze cechy przypisywane Baalowi i przypisali je swojemu bożkowi a najgorsze cechy swojego bozka przypisali Baalowi później zmienijaąc dla niepoznaki jego imię na Beelzebub. Tak powstał demon Beelzebub.

      Film jest oficjalny dokumentem Discowery Chanel. Ilu postaciom mitologicznym w ten sposób kłamliwe, żmijowe, dwulicowe żydowstwo „podrasowało” jeszcze życiorysy i zakres dzialalności? „Podrasowało” by plugawe a żydowskie robiło za cnotliwe i cnotliwe za demoniczne? Bo czemu to zrobili jest jasne – DLA BOGACTW, NIEWOLNIKÓW I WŁADZY.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „…żydzi wzięli najlepsze cechy przypisywane Baalowi…”

        Może daj na chwilkę spokój żydom…, spójrz i ogarnij to, co się zadziewa…😦

        Cyt. „..W Stanach Zjednoczonych popularność zyskała okrutna i śmiertelna gra Knockout. Istotę gry prezentuje materiał filmowy, gdzie jeden z grona czarnych nastolatków masakruje przypadkowego, białego przechodnia…

        Paskudna zabawa rozprzestrzenia się, jak zaraza i ma rasistowskie podteksty.
        Czarni leją białych, biali biją czarnych…
        Gra wyszła już poza granice Stanów Zjednoczonych i rozprzestrzenił się na inne kraje Zachodu. Odnotowano pierwsze przypadki niespodziewanych ataków w Londynie…”

        I komentarz jednego z forumowiczów:

        „Tylko człowiek zaślepiony nie chce widzieć i słyszeć o powodach takich zachowań, a zostały one podane jako znak charakterystyczny czasów końca.

        2 Tymoteusza 3: 1
        „A to wiedz, iż w dniach ostatnich nastaną krytyczne czasy trudne do zniesienia. 2 Albowiem ludzie będą rozmiłowani w samych sobie, rozmiłowani w pieniądzach, zarozumiali, wyniośli, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, nielojalni, 3 wyzuci z naturalnego uczucia, nieskłonni do jakiejkolwiek ugody, oszczercy, nie panujący nad sobą, zajadli, nie miłujący dobroci, 4 zdrajcy, nieprzejednani, nadęci pychą, miłujący bardziej rozkosze niż miłujący Boga, 5 zachowujący formę zbożnego oddania, ale sprzeniewierzający się jego mocy; i od tych się odwróć”

        Te cechy widać w każdym społeczeństwie i w każdej jego warstwie.

        1-egoizm, samolubstwo,wyniosłość, niewdzięczność zajadłość czyli rozmiłowanie w samych sobie.

        2-kariera ponad wszystko, wykształcenie i pozycja, władza, handel, korupcja, nepotyzm, czyli miłość do pieniędzy.

        3-zabijanie dzieci, starszych, rozpad rodzin i więzi rodzinnych, nawoływanie do eutanazji, pozbawianie ludzi do opieki zdrowotnej, czyli widać wyzucie z naturalnych uczuć.

        To tylko częściowe ukazanie tego co dziś się dzieje z ludzką cywilizacją, rzekomo wysoko rozwiniętą, posiadającą dość środków by każdy mógł żyć bez głodu i korzystać z jej dorobku i zdobyczy…”

        http://zmianynaziemi.pl/wideo/w-stanach-zjednoczonych-popularnosc-zyskala-okrutna-smiertelna-gra-knockout

        • Ktoś pisze:

          Wiceprezydent USA: „za upadek moralny Amerykanów odpowiadają ŻYDZI”

          Myslisz iż to powiedział tak sobie bo miał ZŁY DZIEŃ?

          • Ktoś pisze:

            I oleś nie miał żadnego procesu jakby się to wydawało spodziewane, po prostu wszelkie zażydzone gebelsownie świata przemilczały to wydazenie jakie się odbyło w trakcie konferencji w Białym Domu by się ta OCZYWISTA PRAWDA NIE ROZPLENIŁA PO MÓZGACH ZACZADZONYCH LEMINGÓW. Po prostu pominięto ją wycinając ze wszelkich migawek tak jakby tego nie powiedziano bo mówi PRAWDE O TYCH DWULICOWYCH ŻMIJACH

            To jest to twoje HEBRONOWANIE. CELOWE PSUCIE ŚWIATA BY NIKT Z NIKIM NIE TRZYMAŁ I KAŻDY KAŻDEMU BYŁ WROGIEM.

            Myślisz iż to JEDNIA WYMYŚLIŁA jak się kłamliwie odczytuje Kaplice Sykstyńską? Nie, to zwyczajna strategia podbijania innych poprzez skłucanie ich we włąsnycm gronie. TAKIE SZCZUCIE BRATA NA BRATA jak w bibli masz opisane a czym się niejaka szuja jezus-jozue chwalił że on tu „nie przyszedł nauczać a ogniem domostwa palić”.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: ” Wiceprezydent USA: “za upadek moralny Amerykanów odpowiadają ŻYDZI”

            Myslisz iż to powiedział tak sobie bo miał ZŁY DZIEŃ ?

            Nie, wcale tak nie myślę…
            Myślę, że miał dużo racji w tym stwierdzeniu, tyle tylko, że jest to stwierdzenie na zasadzie: „huzia na Józia bo Józio garbaty”…, i w ten sposób można zdjąć z siebie całkowitą odpowiedzialność za własne postępowanie😦
            __________________________________________
            Ktoś: „..Myślisz iż to JEDNIA WYMYŚLIŁA jak się kłamliwie odczytuje Kaplice Sykstyńską ? ..”

            Ktosiu, to zdanie: ” jak się kłamliwie odczytuje Kaplice Sykstyńską ” jest…, mówiąc delikatnie – po prostu śmieszne i infantylne, zupełnie pozbawione zdrowego rozsądku…

            Skąd wiesz, że interpretacje fresków Sykstyny są niepoprawnie odczytane ???

            Czyżbyś Ty jeden miał monopol na Prawdę Absolutną ???

            JEDNIA nie ingeruje w bieg wydarzeń, nie tworzy wyjątków, ani cudów.
            Wszystko co istnieje służy naszemu rozwojowi, nauce i wzrastaniu naszej ludzkiej myśli – szukaniu dla tej myśli doskonałego fizycznego przejawu…

            JEDNIA dopuściła łamanie praw, dopuściła by tu na Ziemi – prawa zostały poddane ostatecznej próbie – konfrontacji z wolną wolą, ponieważ ze ścierania się skrajności ma się narodzić nowa jakość…, poza tym, w notce Nr 31, o znaczeniu roku 2012r, jest napisane:

            Rok 2012 zakończył etap przejścia Kosmosu Ziemi przez strefę monadyczną ( zerową) w antymaterię.
            Jest nim zamknięcie pewnego etapu manipulacji na ziemi i stopniowy rozpad struktur kontroli człowieka takich jak religie, autorytety, instytucje…

            Będzie to oznaczało powiększenie się w sposób nie wyobrażalny dla współczesnego człowieka możliwości wolnego wyboru…😉

            Dla ludzi nierozumiejących, a więc – nieprzygotowanych będzie to równoznaczne z końcem świata, ponieważ żelazna ręka religii, instytucji państwowych oraz wszelkie inne autorytety oznaczają dla nich gwarancję prawa, porządku i moralności…

            Natomiast ludzi, posiadających własną pulę wniosków – proces ten zmusi do świadomych wyborów i przejawienia swojej wewnętrznej wiedzy, pewności i intuicji, oraz sięgnięcia do 12 Praw…
            W momencie, kiedy żelazna ręka ideologii, religii i autorytetów wszelkiej maści puści – załamie się cały, misternie utkany system kontroli ludzkości…, wówczas to masy ludzi noszące w sobie pierwiastek wolnej woli – podłączone mentalnie pod egregory ideologii i religii będą walczyć między sobą…, co obecnie widać coraz bardziej …😦

            Ludzie walczący z systemem kontroli nie zdają sobie sprawy, że rozliczenie go – to nie stawianie znowu kolejnych szubienic czy wysyłanie kogokolwiek na Madagaskar…😉
            Musimy zmienić własne postrzeganie tego, co obecnie się zadziewa…, musimy zrozumieć, że kontrolę i strach można zastąpić jedynie poprzez samokontrolę i świadomość…

          • Ktoś pisze:

            Nie dostrzegasz celowej kreciej roboty nad sprowadzeniem ludzkości do poziomu robaków zyjących w gównie i zabijąjących sie o gówno. Takie krok po kroku psucie wszystkiego zgodnie z założeniami Protokołów Medrcó Syjonu. Wszelkie „odczyty” kaplicy czy wszelkie „chanelingi” sa takim „gotowaniem żabek” by jak juz otrzeźwieją to wtedy jak im ktoś w ramach takich „Knockout” przetrąci karczycho i będzie zdychając miał DUZO CZASU NA ROZMYŚLANIA.

            Wszelkie rzeczy jakie nie sa ścigane prawnie sa etapami w zaprowadzaniu Sodomy i Gomory na świecie. Myslisz iż Stwórca chciał w taki sposób kogokolwiek „doświadczać” jak to się w „odczytach” Kaplicy Sykstyńskiej „wynalazło” czy może jest to tylko takie uspokajanie siedzącej prawie we wrzątku zabki by nadal w nim grzecznie siedziałą bo przecież „wcale to nie gorąca woda”, „wcale nikt jej nie chce ugotować” wcale takie siedenie we wrzątku nie jest zabójcze a nawet jeśli to bóg !! tego chce od żabki”. To sa wszystko kłamstwa by gangrena maksymalnie bezobjawowo niszczyła zarazone państwa moralną dekadencją by w chwili otrzeźwienia nikomu już się nie chciało bronić dawnej państwowości bo wszyscy od góry do dołu w „ramach Praw Jedni” będa kopulowali gdzie się da z kim sie da.. Tak jak w „Maszynie Czasu” to pokazali.

            To nie jest ODKRYCIE tylko celowo podawany łaknącym przezyć coś niesamowitehgo KOLEJNY ŚWIADOMOŚCIOWY BUG. Takie robienie ich w balona na „wniesienie”.

      • Mezamir pisze:

        Bel-bug to Białobóg/BiaŁoBOGA. Kult Baala to przeszczep ze Scytii (dokonany między innymi przez Czaropanów), ale przeszczep “zwichnięty”, celowo – na okres kalijugi. Prawdą jest, że to kult Białego Byka – Bo Biała Krowa jest Symbolicznym wcieleniem Światła RA i symbolicznym zwierzęciem Białego Boga (święto Kresu-K-RAszu), a Czarna Krowa / Byk jest wcieleniem odwrotnego Światła Nocy Czarnogłowa/Czarnoboga (Cernoboh) – Święto 26 grudnia K-RAczun (uczynienie światła RA). Głowa byka z Radymna była (dopóki jej nie wcięło) świadectwem tego kultu nad rzeką BUG – Czarny BUG (Nuro-Bug, bo ta rzeka nazywała się też Nur, a Nur jest tą Kaczką Utką która wyciągała Bułę-Ziemię z Wód Pierwotnych). Była ona owa Głowa Byka z Radymna starsza niż kult Baala w Baalbek.

        W odkrycie (i zaginięcie tajemnicze) Głowy Byka w Radymnie zamieszani są książę Czartoryski, przywódca Emigracji w PaRYŻU (protektor towiańczyków, Mickiewicza, Słowackiego, Trentowskiego) i mason, protektor Zoriana Dołęgi Chodakowskiego, który to Zorian Czarnocki w jego dobrach w Sieniawie napisał “O Słowiańszczyźnie przed Chrześcijństwem”.

        Prawda PRAWDA i TYLKo PRAWDA – A czy to nie ciekawe miejscowe i osobowe zbiegi nazwisk i mian: Czarnocki, Czartoryski, Czarnecki, Czarny Byk-Bug, Czarno-Panowie/Czaro-panowie, Czarna Ruś i Czarna czyli Mała-Polska, Haro-Czaro-Kharo-Karo-Caro-Polska, Wharat-Bharat, itp. – CB

        http://bialczynski.wordpress.com/2013/11/16/odczytaniu-napisow-etruskich-przez-tadeusza-wolanskiego/#comments

    • Ozyrys pisze:

      Kochany Dawidzie ..mam większy punkt oparcia i odniesienia niż Ci się wydaje …szkoda ,że wierzysz wszystkim innym w ich wizje i przepowiednie ,a mnie nie bardzo..trudno..
      Natomiast jedyne co mogę w tej chwili powiedzieć ,to to ,że kto jak kto ,ale ja na pewno wiem ,że nie jesteśmy sami we Wszechświecie i to od bardzo dawna.

      Po raz kolejny powtórzę ..ten Jezus do ,którego się modlisz to nie ta Istota Boska ,której chciałbyś być blisko i czerpać z jej Światła …zupełnie nie ,i zupełnie mnie nie interesują odkrycia „naukowców” .

      Tak jak teraz już wiem na 100% ,ze Izyda i Lili…th to ta sama istota i tu przyznaję racje Jestem ,bowiem kiedyś natknęłam się u niej na taki artykuł …ale nie miałam jeszcze wówczas tej wiedzy ,jaką mam dzisiaj i nie mogłam nijak się do tego odnieść🙂
      ale…szukałam..wydałam access na poznanie prawdy..informacje same do mnie schodzą …zawsze takie ,których poszukuję ,a pokazują mi się i potwierdzają..zawsze na kilka sposobów.
      Nigdy jeden sposób mi nie wystarcza ,gdy nie mam czegoś potwierdzone z kilku źródeł ,wówczas piszę ,że kieruję sie intuicja …proszę Górę o przesył danych…zapominam o tym …bo na bieżąco zbyt wiele sie dzieje co mnie absorbuje ,a potem z nienacka ,zaczynają się ukazywać informacje podane przez najróżniejsze źródła.

      Buziaki Dawidzie…

  32. Mezamir pisze:

    Wiceprezydent USA: “za upadek moralny Amerykanów odpowiadają ŻYDZI”

    Żyd żydowi żydem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s