Sprawa Andreassonów- Podróż do wnętrza Ziemi-Atlantyda

Zapewne wszyscy pamiętają, albo kiedyś czytali książki Juliusza Verne’a takie jak Tajemnicza Wyspa, 20000 mil podmorskiej żeglugi, trylogię o Księżycu. Niektórzy uważają że Juliusz Verne był wizjonerem, wyprzedzał swoją epokę w której się urodził, był też urodzeniowym Wodnikiem.Inni twierdzą że w tych powieściach zawarta jest głębsza myśl. Tajemnicza Wyspa –Atlantyda,20000 mil podmorskiej żeglugi –tułaczka kapitana Nemo po głębiach oceanów i ostatnia z wymienionych poza trylogia księżycową Podróż do wnętrza Ziemi.
Ostanio po raz drugi po ponad 20 latach czytam powieść wydaną przez agencję NOLPRES „Sprawa Andreassonów” Co ciekawe to dotarły do mnie pewne fakty i sytuacje z tej książki, które wcześniej uszły mojej uwadze. Wydaje się że poszukiwani przez nas Atlantydzi nigdy tak naprawdę nie opuścili Planety Ziemia. Miejsce gdzie żyją Atlanci lub ich potomkowie to wnętrze Ziemi. Dostać się tam nożna poprzez portale znajdujące się Na obu biegunach , w Trójkącie Bermudzkim, w rejonie Shambhali i wielu innych miejscach znajdujących się na Ziemi. Ale trzeba mieć w sobie Miłość. Betty Andreasson była badana pod katem światła. Swoją podróż do innych Światów odbyła poprzez portal znajdujący się wewnątrz ziemi. Najpierw przechodziła przez czerwone światło do granicy czerwonego i Szmaragdowego. W Szmaragdowym świecie był wielki kryształ który wydzielał tę szmaragdową poświatę a w samym środku był portal do innych Światów.
portal
Wszystko na to wskazuje że UFO przemieszcza się właśnie poprzez portale znajdujące sie wewnątrz Ziemi. Jednak najważniejsze jest to że podróż ta odbywa sie dzięki pewnym rodzajom metali( złota?) które potrafią zmiękczyć ciał fizyczne i częściowo zamienić je w ciała duchowe. Prawdopodobnie na straży wejść do tych portali stoją tzw. Strażnicy. Ile ich jest tyle ile portali. Owi strażnicy nie pozwolą wejść do portali osobom o niskim „poziomie wewnętrznego światła i Miłości.To rozumowanie prowadzi również do wniosku, że na Ziemi dosłownie nic nam nie grozi , gdyż „Atlanci” mogą wzmacniać jeśli tylko chcą pole magnetyczne Ziemi, które bez problemu odchyli szkodliwe protony z wiatru słonecznego.
Nie możemy mieć też pretensji o to, że zdaje nam się że jesteśmy pierwszą rozumną cywilizacją na Ziemi. Ale to część eksperymentu- mieliśmy swoją nowa niepowtarzalną szansę nie być obciążeni genetycznie i historycznie błędami poprzednich cywilizacji, podobnie jak każdy z nas indywidualnie też nie jest obciążony czynami i swoich poprzednich wcieleń.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Obserwacje Ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

192 odpowiedzi na „Sprawa Andreassonów- Podróż do wnętrza Ziemi-Atlantyda

  1. Livia Ether pisze:

    „Betty Andreasson była badana pod katem światła. Swoją podróż do innych Światów odbyła poprzez portal znajdujący się wewnątrz ziemi. Najpierw przechodziła przez czerwone światło do granicy czerwonego i Szmaragdowego. W Szmaragdowym świecie był wielki kryształ który wydzielał tę szmaragdową poświatę a w samym środku był portal do innych Światów.”

    niesamowite! w trakcie swoich medytacji często widziałam Szmaragdowy Kryształ znajdujący się we wnętrzu Ziemi.. choć w tym samym czasie (w trakcie medytacji grupowych) inne osoby odbierały go inczej.. np. jako czerwony i spękany……

    Bardzo ciekawa notka Dawidzie, Dziękuję❤

    • Livia Ether pisze:

      Może lepiej gdybym nic już tutaj nie dodawała, ale temat bardzo ciekawy, a wiec dodaje..

      Love, love, love…🙂

      wspominalam juz, ze do Szmaragdowego Straznika dotarlam dopiero w momencie gdy wyrazilam intencje, aby ujrzec pierwotne przeznaczenie tego miejsca… wczesniej odebralam je jako przejeta przez inne istoty/frakcje baze… i stad ta potrzeba aby dotrzec glebiej.. do tego co sie w tym miejscu znajdowalo rdzennie, na samym poczatku…. Podroz ta przypominala przenikanie poprzez rozne warstwy/nakladki.. coraz glebiej i glebiej… przy czym dostepu do samego Szmaragdowego Straznika zdawali sie pilnowac inni straznicy… ci ktorzy w moim odczuciu w pewnym momencie przejeli kontrole nad tym miejscem-baza…. i ktorzy byc moze chcieli aby Szmaragdowy Straznik nigdy sie tak naprawde nie przebudzil, a bynajmniej aby jak najdluzej utrzymac go w stanie spiaczki…. chociaz moge sie mylic… Sam Szmaragdowy Straznik powiedzial mi tylko tyle… ze nastal wlasciwy czas… i ja go obudzilam.. Tak czy inaczej wydaje mi sie ze ci, ktorzy go blokowali nie byli w stanie nic zrobic kiedy do glosu doszly pewne specyficzne wibracje.. Z pewnoscia byla to ogromna ciekawosc z mojej strony i potrzeba dotarcia do prawdy.. oraz duza otwartosc na te prawde, bez wzgledu na to jaka ona bedzie…… istotne jest tez to, ze zamiast strachu przepelnialo mnie uczucie duzej ekscytacji… to byl stan takiego niesamowitego dzwiecznego rozedrgania…. no i cos jeszcze.. co trudno mi wyrazic za pomoca slow… a takze to co wciaz trudno mi sobie w pelni uswiadomic….

      http://liviaspace.com/2013/11/15/podroz-do-wnetrza-ziemi-atlantyda-szmaragdowy-krysztal/comment-page-1/#comment-7742

      • Livia Ether pisze:

        ‚Świnie od kabały’, ‚wiedźmy od kabały’.. ile jeszcze wyzwisk ze strony Ktosia musi paść na tym blogu pod adresem innych, aby wreszcie było dosyć?? Co innego wyzwać kogoś w stanie wzburzenia emocjonalnego, a co innego czynić to z premedytacją, non stop… Miała tu od wczoraj zaszaleć życzlwość, a co jest.. cd tego co było… Ponadto.. tyle tu komentarzy, a prawie żaden nie na temat… za to niemal każdy na temat Ktosia… Dlatego moim skromnym zdaniem najwyższa pora coś z tym zrobić……

        • Ktoś pisze:

          Czynienie komuś świństw przy pomocy magii (rzeczonej kabały właśnie) jakoś nie podpada pod „PEACE” a dziś kolejny raz próbowałyście nią szkodzić.

          Czemu sama nie przestaniesz wojować tylko cynicznie z pełną premedytacją jeżdzisz po cudzych uczuciach kiedyś Margo a dziś Dawida do tego jeszcze szargając na pamięć o NNce?

          Czy to obłuda i zakłamanie? Nie to przecież wszechogarniająca New Ageowska „miłość” w praktyce. Takie kochaj bliźniego aż mu wbijesz nóż w plecy, nie „pokrzywdzona”?

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..Czynienie komuś świństw przy pomocy magii … a dziś kolejny raz próbowałyście nią szkodzić…”

            Wiesz Ktosiu – przypominasz mi inkwizytora średniowiecznego😛
            Poważniej jednak mówiąc…
            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale wysuwasz pod adresem Livii i Jestem bardzo poważne zarzuty…😦
            Potrafisz to udowodnić ?

          • Ktoś pisze:

            Że szkodzą?

            Na tym polega urok tej techniki iż jak nie złapiesz na czarowaniu (nagrasz całego rytuału) to nie masz dowodów. Na czym polega osławiony dziś „mobbing” – na ustawicznym psychicznym gnebięniu ofiary aż poczuje takiego doła, że aż targnie się na swoje życie. Na czym polega dręczenie kabałą? Na podobnym działaniu tylko iż szkodzenie odbywa się na odległość dzięki czemu agresor jest kryty bo nie ma kontaktu z ofiarą. Ba nawet będzie wszem i wobec rozpowiadał jaki to on jest krzywdzony obenością ofiary jakiej zawzięcie szkodzi. Zupełnie jak wiecznie „krzywdzona” Livia i to jest celowa psychomanipulacja. Taka gierka w zgrywanie „ofiary”.

            Poza tym skoro od wczoraj miał być PEACE i mieliśmy nawzajem sobie nie prawić złośliwości to po co te kolejne jazdy „ah mdleje bo posty Ktosia widze”? Wystarczy nie czytać. Ale przecież nie. Takie zachowanie było by niegodne tych co przyszły na blog robić FLOW’a. Czym on jest? Takim typowym świnkom ryciem i wyrzucaniem wokoło wyrytego. Aż popularność spadnie do ZERA. Bo za dużo cennych dla golemów rzeczy popisano.

      • Teresa pisze:

        Czyż nie ma polskiego pięknego języka
        wszędzie te obce słowa trzeba wtykać
        Obywatele świata
        a Polacy i Polska wam koło tyłka lata.

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „..przyszły na blog robić FLOW’a..”

          Może weź Ktosiu pod uwagę słowa, jakie napisała Teresa:
          „Czyż nie ma polskiego pięknego języka..”
          To po pierwsze.

          Po drugie – proszę Ciebie – po raz kolejny – abyś przestał obrażać innych użytkowników forum Nnki, to staje się już tak bardzo niesmaczne, że doprawdy przykro czytać to, co piszesz – Livia i Jestem są taki samymi użytkownikami forum jak i Ty, zważaj więc proszę na słowa…
          _________________________________________________________
          Liviu, obiecałam Tobie, że odszukam materiał, który mówi o broni w postaci tablic i oto proszę – odnalazłam😉

          Jest to książka Josepha P.Farrell’a, „Wojna nuklearna sprzed 5 tysięcy lat”

          Cytat z Przedmowy:
          „Newton nie był pierwszym przedstawicielem Epoki Rozumu.Był ostatnim z czarodziei, ostatnim Babilończykiem i Sumeryjczykiem,ostatnim wielkim myślicielem, który patrzył na świat widzialny i świat intelektualny tymi samymi oczyma jak ci, którzy zaczęli budować nasz świat intelektualny mniej niż 10 000 lat temu…
          Dlaczego nazywam go czarodziejem?
          Ponieważ patrzył na cały wszechświat i wszystko, co się w nim znajduje, jak na zagadkę, jak na sekret możliwy do odczytania po zastosowaniu czystego myślenia do mistycznych wskazówek…”

          i link do książki:
          http://pl.scribd.com/doc/53744527/Farrel-P-Joseph-Wojna-nuklearna-sprzed-5-tysi%C4%99cy-lat

          • Livia Ether pisze:

            „Liviu, obiecałam Tobie, że odszukam materiał, który mówi o broni w postaci tablic i oto proszę – odnalazłam ;)”

            Margo z calego serca Ci dziekuje.. take za ten wczesniejszy link do artu na Swietej Geometriii❤

      • Ktoś pisze:

        Szmaragdowy Straznik to się obudził około 6 stycznia i nie dzięki tobie. Niektórzy nawet doswiadczyli zmiany połozenia gwiazd związane z tym wydazeniem. Ale bajeruj … dalej.

        • Livia Ether pisze:

          No proszę, widzę że Ty wiesz dokładnie kiedy i dzięki komu się przebudził.. tylko dlaczego w takim bądź razie nic na ten temat nie piszesz? i przypomnę: https://nnka.wordpress.com/2013/01/09/przebudzony-zostal-krysztal-5-na-6-stycznia/ Kiedyś Thot27/Rafael pisał tu na blogu, że jego zdaniem Przebudzenie Szmaragdowego Strażnika i Przebudzenie Faraona w dniu 6 stycznia 2013 to jedna i ta sama sprawa… czy zgadzasz się z nim? I tak przy okazji… już na trzy lata wprzód, a na rok po spotkaniu z Szmaragdowym Strażnikiem właśnie w dniu 6 stycznia otrzymałam przekaz z Syriusza i nazwałam ten dzień Gwiezdną Rocznicą…. Dla mnie to czego doświadczam jest jak najbardziej realne i ważne dla mnie, a Ty to możesz nazywać bajerowaniem.. Różnica między nami jest taka, że ja się nie wyśmiewam z twoich doświadczeń, a ty z moich na każdym kroku…. co jednak wiele o tobie mówi…..

          • Ktoś pisze:

            Info masz na FioletowyPłomień.com.

          • Ktoś pisze:

            Bajerujesz bo piszesz że go obudziłaś. A obudzili go ci od płomienia (przynajmniej tez się tym chwala). Moze pora uzgodnić wspólną wersję ?

          • Livia Ether pisze:

            „Moze pora uzgodnić wspólną wersję ?ę

            ale takiej byc moze nie ma… dlaczego? odsylam do tego co sie dzialo w zwiazku z 11 11 11…. z pewnych wzgledow wiecej nie napisze………….

            a przy okazji… jesli Thot27 jeszcze tu zaglada to moze wyjasnil by nam do czego mu byly potrzebne cztery kobiety? Ja, Anilalah, JESTEM i jeszcze jedna?😉

          • Livia Ether pisze:

            podpowiem jedynie, ze czesto w jednym miejscu i czasie schodza sie rozni ludzie, rozne grupy.. niby z tej samej okazji, ale tak naprawde przycswieca im rozny cel… tak bylo chocby w zwiazku z 11 11 11 i tak bylo w dniach 05/06 2013… nawet Thot ponoc niby pozytywny w pewnym momencie zostal przeciagniety na zla strone… ot nieustanna kosmiczna polityka……. co na gorze… to na dole…….😉

  2. Ktoś pisze:

    MIŁOŚĆ – słowo slogan którego znaczenie jest coraz bardziej spłycane aż w końcu w całości będzie zawłaszczone przez miłych jezusowi i jego demonowi yahwe sodomo-kabało-gejo-pejsów (hetero nie będa się „miłować” bo hmm …. z tej ekumenicznej miłości wyginą wymordowani na ołtarzach postępu (tęczowych ołtarzach LGBT)) .

    http://fishki.pl/fishka,Przed-slubem-warto-sie-dobrze-poznac,60693.html

    Poczytajcie opisy DLACZEGO. Co ludzie „miłują” w innych?

    • JESTEM pisze:

      „MIŁOŚĆ – słowo slogan którego znaczenie jest coraz bardziej spłycane”

      Sam używasz tego słowa i wygląda na o, że nie masz bladego pojęcia, co ono znaczy. Może jesteś jednym z tych, co zawłaszczyli to słowo i „wycierają sobie” nim raz tyłki, a innym razem gęby… Albo używają tego słowa jak wilki marchewki dla zgłodniałych króliczków.
      Skoro tyle wiesz, to może wytłumacz pacanom, co znaczy słowo MIŁOŚĆ? Może według Ciebie nie znaczy nic?

  3. Ktoś pisze:

    „Owi strażnicy nie pozwolą wejść do portali osobom o niskim „poziomie wewnętrznego światła i Miłości.To rozumowanie prowadzi również do wniosku, że na Ziemi dosłownie nic nam nie grozi , gdyż „Atlanci” mogą wzmacniać jeśli tylko chcą pole magnetyczne Ziemi, które bez problemu odchyli szkodliwe protony z wiatru słonecznego.”

    – to rozumowanie również świadczy iz przez ostatnie kilkanaście lat kampanie globalnego straszenia ludzkości: przebiegunowaniem Słońca, zmianami klimatu, meteorytami, powodziami, wybuchami wulkanów, tornadami …. etc … nie ma najmniejszego sensu bo dzielni Atlantydzi ludzkość ode złego obronią.

    Rodzi się w związku z tym pytanie – czemu ludzkośc jest indokrynowana w strachu przed kataklizmami skoro ma w Atlantydach tak znamienitych strzegących świata supermenów.

    I czemu tak znamienici „obrońcy” ludzkości nie zapobiegli chociażby „wystepowi” supertajfun Haiyan na Filipinach (ponad 10 tysięcy zabitych i to mimo ewakuacji).

    Czyżby te „mistyczne moce atlantydzian” to obliczona na zwodzenie kolejna medialna ściema. A to ci peszek.

    • Dawid56 pisze:

      Mam nieco inne zdanie.Napisane było najważniejsze jest przykazanie Miłości.Masz wolna wolę aby wybrać miłość ale Ty dobrowolnie z niej zrezygnowałeś i wybrałeś szerzenie nieprzyjaznych słów.Sam powiedziałeś nie jesteś tu na blogu Nnki, po to to aby głosić Przykazanie Miłośći.W takim razie to co głosisz jest tej miłości pozbawione i de facto nie prowadzi do Szczęścia ale do pustki istnienia i bezsensu tego istnienia, istnienia dla siebie samego

      • Ktoś pisze:

        Jeśli twoi „atlantydzi’ mogą zapobiegać nieszczęściom i tego nie robią głosząc z drugiej strony ‚ideologię miłości” to chyba jest to cynizm bądź usilne promowanie masochistycznych, właściwych wysoce zindokrynowanym „wiernym”, zachowań. Słowem z „miłościa na ustach” cieszą się z tego że ludzie cierpią.

        • Dawid56 pisze:

          Pamiętaj ze chodzi o nas a może właśnie szczególnie o Ciebie Ktosiu.Nawróć się głoś miłość.Próbowałeś kiedyś tej drogi.Nie Ty nie masz odwagi bo jesteś zwyczajnym tchórzem jeśli chodzi o głoszenie Miłości. TY TEGO NIE POTRAFISZ. Pytasz dlaczego te kataklizmy- sam głosiłeś początek oczyszczania- tak się zachowują zwyczajnie Watchersi patrzą ale nie robią nic aby zwiększyć życzliwość czy miłość na Świecie.Być może tego nie potrafią, ale być może to ich karma aby się tego nauczyli.A może Ktosiu po to przyszedłeś na Świat aby nauczyć się Miłości nie myślałeś o tym? Nie spróbowałeś działać kiedyś z duchem Miłości.Spójrz odważnie w lustro i kogo widzisz? człowieka, który zyskuje prawo do nazywania się człowiekiem przez duże „C” czy Ktosia dla którego miłość jest Niczym.Ktoś przyszedł na Świat po to aby powiedzieć „Na Świecie nie ma Miłości” Po co się trudzić po co iść pod prąd po co ją głosić po co?

          • Ktoś pisze:

            Ty naprawdę nie czaisz czym jestem. ;p

            A szkoda. Dla ciebie.

          • Ktoś pisze:

            Poza tym rozmawiamy o działaniach głoszonych i podejmowanych przez „kapitan atlantyda i jego paczka krystalicznych supermenów”. A ty znowu uparcie zjeżdzasz z tematu.

          • JESTEM pisze:

            Dawidzie, jeden mój komentarz pod tą notką gdzieś znikł:
            #comment-23109
            Czy możesz to sprawdzić?

      • Teresa pisze:

        Do czego służą czakramy
        a przecież wiadomo że je mamy
        służą przede wszystkim do człowieka zniewolenia
        pełnej kontroli nad świadomością jego uczynienia
        samoświadomości go pozbawienia
        od akceptacji siebie odciągnienia
        w rzeczywistości materialistycznego zakotwiczenia
        poczucia zależności i bezradności wzmocnienia
        czy to mało czy to mało
        a jeszcze trochę zostało
        jedyny pozytywny cel dla duszy
        to to że w doświadczeń drogę wyruszy
        co wtedy z Tobą
        teraz jesteś wolną osobą
        nie ma wampirów, pasożytów
        i innych przyczepionych astralnych bytów
        one odrzucą Cię
        nie jesteś im potrzebny nie
        wysoko wibrujesz
        i Świadomości Chrystusowej dostępujesz
        gdzie serce i miłość prawdziwa
        tak to człowieku z czakramami bywa.

      • Ktos2 lub whatever pisze:

        Ktoś pisze: „Ty naprawdę nie czaisz czym jestem. ;p A szkoda. Dla ciebie.”

        Ktosiu, nie, nie jesteś jedyny.
        Jest mnóstwo takich ktosiów, którzy uroili sobie poczucie misji, że są jakimiś tam wcieleniami kogoś tam, że mają za zadanie swoją energią coś tam.. itd.. dotyczy to ciebie, MB i, wierz mi, naprawdę mnóstwa osób w tym „środowisku rozwijających się duchowo”.
        Czas się kończy. To i ty wiesz.
        I twoja wolna wola, jak go wykorzystujesz – wszyscy i tak kiedyś spotkamy się na szczycie, jak to Grubson śpiewa.

        W każdym razie, zabawnie było obserwować przez ostatnie kilka miesięcy, jak twoja osoba [plus świta] tu weszła, jak wpływała na stałych bywalców, jak to się ostatnio zaczęło zmieniać.. to już nie pierwsze forum, które „jest be i w ogóle nie pojmuje kim jesteś i po co przyszedłeś, co? :))
        Ciekawe dlaczego?
        Naprawdę myślisz, że dlatego, że jesteś tak wyjątkowy, a oni tak zmanipulowani, że nie są w stanie dostrzec, docenić i przyjąć ‚twoich darów’?

        • Ktoś pisze:

          Wiem, że czas sie kończy i w sumie nawet wiem kiedy się skończy.

          Znasz pojęcie „Nowa Nadzieja”?

          • Dawid56 pisze:

            Ktosiuuuuuuuuuuu? Zamilcz Chłopie bo doprawdy już przykro się słucha Twego straszenia spróbuj, to takie proste inaczej się zachowywać i pisać .Naprawdę nie umiesz?
            Uczę Ciebie tej miłości do nas wszystkich chociażby tych piszących na tym blogu Nnki, a ty zachowujesz się jak zarozumiały uczniak,który nie słucha starszych i bardziej doświadczonych od Ciebie.Cóż z tego że otworzyłeś sobie kanały energetyczne .No powiedz cóż z tego jeśli nie możesz albo nie potrafisz czy nie chcesz wzmacniać Twoich słów słowami Miłości a wzmacniasz je słowami braku szacunku do twoich ewentualnych adwersarzy .Naprawde nie zostało w Tobie za grosz miłości nie masz jej choćby odrobinkę?
            No powiedz wreszcie jakieś miłe słowo.:)

        • Ktoś pisze:

          A co do „świty” to:
          1. – są lokalne z tego bloga miałkiego do czasu 12.12.12;
          2. – są to osoby które już coś w tej „duchowości” potrafią;
          3. – potrafią same sprawdzić czy jestem czy nie jestem tym za kogo się podaje.

          A i korystają z technik jakie tu opisałem i sobie je chwalą. Zabawa nie polega czy iść za mną czy naprzeci ale w tych technikach. Pyskówki są po to by z nich NIKT NIE KORZYSTAŁ. A szkoda bo mi one zbędne, świcie po inicjacji zresztą też. To wy tracicie cenny czas na pyskówkach wiedźm od kabały robionych celowo by te techniki uleciały w mrok bloga. A są naprawdę cenne.

        • margo0307 pisze:

          „..Jest mnóstwo takich ktosiów, którzy uroili sobie poczucie misji..”

          Oooo.. Witaj Ktosiu2 😀
          Jak miło, że zawitałeś w nasze skromne progi🙂
          Osobiście, bardzo się cieszę, że mogę Ciebie posłuchać🙂

          Zastanawia mnie to poniższe zdanie:
          „…zabawnie było obserwować przez ostatnie kilka miesięcy, jak twoja osoba [plus świta] tu weszła, jak wpływała na stałych bywalców, jak to się ostatnio zaczęło zmieniać.. to już nie pierwsze forum, które “jest be i w ogóle nie pojmuje kim jesteś i po co przyszedłeś, co?..”

          Czy mógłbyś Ktosiu2 wyrazić się nieco jaśniej ?

          • whatever pisze:

            Ktoś2, czy też ktokolwiek, bo ktokolwiek mógłby przyjść tu i się przedstawić następnym ktosiem, ktokolwiek mógłby też napisać z pozycji obserwatora to, co ja powyżej.

            „Zabawnie” oznacza tu dystans. Nawet jeśli nie od początku dała się wyczuć wszystkim energia Ktosia, wiadomo było, że w końcu to nastąpi.
            Wszystko zależy z jakiego poziomu się patrzy – można by było powiedzieć, że szkoda faceta, i „prześlijmy mu miłość” może go uzdrowi, ale.. z wyższego poziomu, jak to często słusznie zauważa Jestem, wszystko i tak jest w porządku, każdy ma swoją drogę i wolność w przejawianiu się.. [o ile nie krzywdzi po drodze innych].
            Nie atakujmy Ktosia, czy też go ‚nie próbujmy zmieniać’ – bo tylko go wzmacniamy, ale nie pozwalajmy też mu krzywdzić.
            Ale to już rola moderatorów bloga.

    • Sagana pisze:

      Jednym słowem hierarchia duchowa, która trzyma stado baranków w zagrodzie. A motto ich brzmi: nie czyńcie nic, MY się wami opiekujemy, MY was chronimy, MY strażnicy.
      Im więcej poruszam się świadomością po duchowych ścieżkach czy to religijnych, czy też filozoficznych, tym wyraźniej widzę duchowy matrix, bardzo daleki od Jedności, która jest JEDYNA i nieodmienna. Dokładnie tydzień temu wtorek aktywność Słońca była bardzo ekstremalna- a za tym kryją się potężne zasłony, które opadają, gdy płynie się z zmianami. Mnie rozwaliło na cząsteczki, ale pozbierałam się układając siebie od nowa- jak reset- restart i nowy program. Wyszłam z tego z większą pokorą i z tym, że widzę siebie w nowym świetle. Spoglądam dookoła i widzę to, czemu dotychczas nie ważyłam się spojrzeć w oczy. Pisząc siebie mam na myśli to co widzę i odczuwam a w tym zawierają się Wszechświaty wraz z różnorodnymi przejawami siebie.

      Czytałam komentarze pod tym wpisem i przyznam szczerze, że nic nie pojmuję😀
      Kto z kim, za kim i przeciwko komu???
      Zwalczamy siebie samych, własne słabości, własne manipulacje poddając siebie i oddając swoją moc w cudze dłonie, czy też fizyczne czy też duchowe.

      Pragniesz spokoju? Czyń spokój i odejdź od tego co wytrąca cię z równowagi. Walcząc karminy to, co zwalczamy, nadając im mocy, nasycając ich energią.
      Zagłódź bestię! Na wszystkich poziomach.

      Apropos Fioletowego Płomienia i Merkab- czy nie odczuwacie ich jako bram ściągających astralne byty, by szalały na Ziemi?

      Miłego dnia Kochani🙂

      • Ktoś pisze:

        „Jednym słowem hierarchia duchowa, która trzyma stado baranków w zagrodzie. A motto ich brzmi: nie czyńcie nic, MY się wami opiekujemy, MY was chronimy, MY strażnicy.”

        – bo przecież o to chodzi: „nie broń się , nie wierzgaj, stój grzecznie w zagrodzie i dawaj się do swojej śmierci potulnie pasożydować” zupełnie jak w Wehikule Czasu te człekopodobne dawały Murlokom zawzięcie wierząc iż to jest niebywałe ich szczęście iż Murlki się nimi aż do śmierci opiekują.

        „Apropos Fioletowego Płomienia i Merkab- czy nie odczuwacie ich jako bram ściągających astralne byty, by szalały na Ziemi?”

        – jak dodasz do tego te wszystkie rytuały przyzywania właścicieli „majańskich czaszek” by zawładnęły ciałami nowych, naiwnych żywicieli, te przechwałki Enkiego od Lobos iż Ziemianie przegrali i będą skolonizowani przybyszami z innej planety to pewnie …. masz racje. Ale kto by w taką rację małego otrzeźwionego człowieka wierzył jak wokoło wszyscy się „wznoszą” i „otwierają” by być jeszcze lepszymi pokrowcami na piekielne, semickie, nazistowskie dusze Danawów. Dyć to iście pod prąd wszelkim aktualnym „wielkim” mistrzom duchowym i ich „boskim naukom”. ;D

        • Sagana pisze:

          „Dyć to iście pod prąd wszelkim aktualnym “wielkim” mistrzom duchowym i ich “boskim naukom”
          Tak Ktosiu🙂 Jako dziecko widziałam człowieka jako punkt światła. Im więcej czytałam o energetyce człowieka, tym więcej kolorowych światełek widziałam w Istnieniu człowieka, rozszczepiałam go na czakry, idąc z prądem duchowym. Jako nastolatka marzyłam o spotkaniu z swoim mistrzem opierając się o wyczytane bajeczne spotkania z oświeconymi.🙂 Bardzo chciałam spotkać człowieka, który wskazałby mi drogę, który da mi odpowiedź na wszystkie moje pytania, im więcej wędrówek po świecie, tym więcej napotkałam oświeconych mistrzów, którzy tak naprawdę nie byli dla mnie autorytetem, gdyż rozpoznawałam po paru sekundach, że ich duchowość jest tylko zasłoną ich nierozwiązanych problemów. Do dziś to widzę, nawet w sobie i krok po kroku pozbywam się tego co widzę u siebie, a nie jest to łatwa praca.

          Na mojej drodze spotkałam mistrzów Kriya Yogi z linii Paramahansy Yoganandy, oddychałam równomiernie wedle wskazówek. A co się stało wtedy? Zaczął się proces kundalini- czyli przebudzenie węża- a dlaczego węża? Gdyż kundalini rodząca się z dolnych czakr, jest przebudzeniem istoty wężowatej.
          Gdy duch przepaja ciało, kundalini można odczuć jako energię spływającą „z góry”. Gdy wąż przepaja ciało odczuwasz energię płynącą z dolnej czakry w górę, ten proces jest bardzo trudny powiązany z masakrycznymi doznaniami. Wielu z mojej grupy zatrzymało się w 3 czakrze nawet nie zdając sobie sprawy z tego co czynią. Do dziś wyczytałam tylko u Aurobindo podobne słowa o kundalini. Dlatego widzę jak oświeceni nauczają owieczki i popieram Twoje słowa, które zacytowałam.
          Iść pod prąd, być wiernym sobie i tylko sobie jest trudno, gdyż wiąże się to z wieloma konfliktami, nawet z najbliższymi, których przeogromnie kochasz, lecz to właśnie prawdziwa Miłość nie pozwoli zranić siebie- nie sobie- nie innym. Gdy człowiek jest szczery ze sobą, nie odwróci się z ścieżki prawdy, gdy jej dotknął i nic i nikt go nie powstrzyma, nawet wyznaniem częściowej miłości, gdyż nawet z zamkniętymi oczami widzi swoją drogę pod prąd…

      • margo0307 pisze:

        Sagana: „…nic nie pojmuję :D…Kto z kim, za kim i przeciwko komu???…”

        No właśnie… Jak teraz czytam sama, swoje własne komenty to… też nie pojmuję, jak mogłam dać się wkręcić w ten emocjonalny kołowrotek ?!… 🙂 …
        a jednak wkręciłam się sama ale… dość już tego – basta !

        Postanowiłam pójść za radą L. Tołstoja…😀

        „Jest w mojej mocy służyć Bogu lub Mu nie służyć.
        Służąc Mu, dokładam do mojego dobra i dobra całego świata.
        Nie służąc Mu, trwonię moje dobro i pozbawiam świat dobra,
        które byłem w stanie stworzyć”

        Dziękuję Ci Sagano🙂

        • Sagana pisze:

          Proszę Margo🙂 Ciekawy cytat. Ja ostatnio natknęłam się na słowa Tołstoja:
          „Wszystko co rozpoznaję, rozpoznaję tylko bo kocham” i bardzo przemawiają do mnie

          • Dawid56 pisze:

            Chyba wreszcie jedziemy „pod prąd” ,wbrew Apokalipsie. Mam dość czekania na Apokalipsę i drugie przyjście Chrystusa( to w gniewie, czy jako sędzia)To też jest rodzaj samonapędzania.Kompletnie tego nie rozumiem jak można się modlić o Apokalipse to zaprzeczenie Miłości.Powoli zastanawiam się dlaczego K.K skupił się na owym drugim przyjściu – to tak jak słynne „czekanie na Godota” wiadomo ze Godot przyjdzie tylko nie wiadomo kiedy – i ten strach paraliżuje paraliżował w roku 1000, 1300, 1800 i obecnie.No i gdzie tu miejsce na Miłość ?

      • Mama Tika pisze:

        „Mnie rozwaliło na cząsteczki, ale pozbierałam się układając siebie od nowa- jak reset- restart i nowy program. Wyszłam z tego z większą pokorą i z tym, że widzę siebie w nowym świetle. Spoglądam dookoła i widzę to, czemu dotychczas nie ważyłam się spojrzeć w oczy. Pisząc siebie mam na myśli to co widzę i odczuwam a w tym zawierają się Wszechświaty wraz z różnorodnymi przejawami siebie.”

        Znane mi te doświadczenia albo… podobne. Wiem i rozumiem, jak zmieniają perspektywę. Kocham Cię i dziękuję Ci Sagano.

  4. Ktoś pisze:

    „Tajemnica złego oka, czyli jak walczyć” ze świnkami od kabały

    http://innemedium.pl/wiadomosc/tajemnica-zlego-oka-czyli-walczyc-nienawistnikami

    „(mara:) w takich sytuacjach polecam mudrę TARCZA SZAMBAŁY. Chroni nasze życie, zdrowie i dobra materialne (leczenie staroinduskie). ”

    Innym skutecznym sposobem jest opisane tu kiedyś „OMowanie” ale przecież któremu „motylowi” chciało by się pogrzebac w archiwum tendencyjnie zasypywanym kolejnymi „wyczynami” kabalistycznych świnek.

    PS.
    Rysunek „tarczy” dla zainteresowanych ochroną przed psychomanipulacjami.
    http://www.maya.net.pl/opinie.php?LANG=pl&sub=listy&id=239

    • Livia Ether pisze:

      Ktoś żywcem przypominasz mi pewną osobę.. Ryszard Matuszewski MOHAN… Himavanti… Bardzo podobny styl wypowiedzi wobec innych, wyzywanie ich na każdym kroku od najgorszych… i ten antysemityzm i antykatolicyzm… pasowałbyś na takiego który zamierza wysadzić w powietrze Jasną Górę..

      Gliwice😉

      • Livia Ether pisze:

        Dawidzie proszę Cię z całego serca.. zrób z tym coś póki czas i oczyść tutejszą atmosferę zanimi będzie jeszcze gorzej.. dla dobra tego bloga i przez wzgląd na Nnkę..

        • margo0307 pisze:

          Maria: „..Dosc juz personalnych jazd…od tej pory bede kasowala takie komentarze…bo niczemu dobremu nie sluzą ”

          No… – chciałoby się powiedzieć – NARESZCIE…😛
          Rzeczywiście, personalne jazdy, ośmieszanie, wykpiwanie i napadanie na innych – niczemu dobremu nie służy, za to mają pożywkę i ucztę ciemne byty, zacierając łapki i nadymając się naszą negatywną energią, która przy takich okazjach jest wyzwalana – jak balony 😦

        • JESTEM pisze:

          „Dosc juz personalnych jazd…od tej pory bede kasowala takie komentarze…bo niczemu dobremu nie sluzą”

          Mario, dlaczego tych słów nie skierowałaś do Ktosia?

          „Jestem….może to okreslanie Jej / gadzina / ma swoj CEL…”

          Jaki według Ciebie, Mario?
          Ozyrys też mnie tak nazwała kiedyś. I jakoś Ci to nie przeszkadzało. Ktoś podobnie.

          Tłumaczyłaś, że czasem trzeba pisać dosadnie, ale wygląda na to, że nie przeszkadza Ci, kiedy Ktoś czy Ozyrys albo Mały Budda czy Muki pisują „dosadnie” (z epitetami, wyzwiskami itp. a jak ktoś inny zwraca na to uwagę, to uważasz, że mają prawo. Dlaczego w takim razie jednym „dajesz” to praw, a innym nie?

          „Dośc wyśmiewania sie z innych co robiłyście na Livia space……”
          Nie widziałaś, jak tu się ze mnie wyśmiewała Ozyrys albo Muki? Naprawdę nie widziałaś tego, czy to CI nie przeszkadzało wówczas?

          Każdy może się zmienić, ale Ty Mario – przyznaję – trochę mnie zaskoczyłaś „kierunkiem” swoich zmian.😉

          Pozdrawiam serdecznie

        • Livia Ether pisze:

          „NNka sie prosze nie zasłaniaj…”

          a wlasnie, ze jak najbardziej bede sie nia zaslaniac, bo to jej blog i dopoki Nnka zyla mozna bylo tu normalnie porozmawiac.. Zreszta przypomne, ze wraz z JESTEM prowadzilysmy z Nnka bardzo ciekawe rozmowy zarowno tutaj jak i na naszych blogach i mimo pewnych roznic zdan potrafilysmy sie wspaniale porozumiec… Uwazam wiec, ze ten blog powinna poprowadzic osoba, ktora jest w stanie przywrocic prawdziwego ducha Mistyki Życia, przynajmniej w jakimś stopniu, bo poki co wszystko zmierza jak najbardziej nie w tym kierunku…. zamiast otwartości widać coraz większy fanatyzm….

          „Jestem….może to okreslanie Jej / gadzina / ma swoj CEL…
          “dobry i zły glina “…bo inaczej dlaczego Ona wraca jak bumerang do Ciebie?”

          Zauważyłam Mario, że niemal przy każdej okazji wypominasz tę właśnie sytuację… traktując ją chyba jako słuby punkt, który warto atakować… Cóż, to bardzo, bardzo pokojowe podejście Mario….. nic więc dziwnego, że jest tutaj jak jest… Coraz większy chaos……..

          „Ja nie wchodze na Twoj blog i Ci niczego nie narzucam…..”

          ale wchodziłaś niejeden raz i moim zdaniem narzucałaś, nawet bardzo dosadnie😉

          „Dosc juz personalnych jazd…od tej pory bede kasowala takie komentarze…bo niczemu dobremu nie sluzą”

          a więc większość komentarzy Ktosia poleci do kosza? hurra!! haha😉

        • JESTEM pisze:

          „Nie widziałaś, jak tu się ze mnie wyśmiewała Ozyrys albo Muki? Naprawdę nie widziałaś tego, czy to CI nie przeszkadzało wówczas?”

          Oczywiście że Muki się ze mnie nigdy nie wyśmiewał, a zwłaszcza tutaj.😉 Ale Ktoś, owszem😉

        • klonek pisze:

          Znałam Nnkę i wiem, że wolałaby zamknąć tego bloga niż patrzeć na to co się tu dzieje. Swoja wiedzę oraz doświadczanie przelewała właśnie tutaj. Czemu teraz niszczycie to co zapoczątkowała?

      • Ktoś pisze:

        Paranoje są do wyleczenia dla wspólczesnej medycyny. Na początek palisz karty do tarota, rozwalasz w drobny mak kryształy …etc… a potem wystarczy tylko zgłosić się do specjalisty. NFZ zapłaci nawet za leczenie tam gdzie aktualnie przebywasz.

        Uda ci się.

      • JESTEM pisze:

        To ciekawe…

        Ryszard Matuszewski MOHAN… Himavanti… „
        Hmmm…
        http://www.himavanti.org/pl/c/ezoteryka-serca/058-wielkie-biale-bractwo-zakon-misterium,
        http://www.himavanti.org/pl/c/ezoteryka-serca/062-lilith-adam-elohim-i-stworzenie
        http://www.himavanti.org/pl/c/himavanti
        Wręcz „imponująca” jest przedstawiana tam wiedza…

        Wiedziałam, że są głębsze podstawy tego, co w pewnym momencie zaczęło dziać się na tym blogu… po śmierci Nnki.
        Dziwło mnie, dlaczego Nnka tuż przed swoją śmiercią chciała się ze mną skontaktować… Niestety, za późno przeczytałam maila od niej… Napisała do mnie wtedy pierwszy i ostatni raz z prośbą o kontakt…

        Po pierwsze Nnka pisała coś o Białym Bractwie.
        Po drugie ja też.
        Po trzecie Ty także…

        Na początku nie rozumiałam, skąd nagle te dziwne ataki na mnie tutaj się pojawiły…😉 hmmm… może jest to jakoś powiązane z tym co napisałaś:

        „Ktoś żywcem przypominasz mi pewną osobę.”

        Oczywiście to może być tylko „przypadkowe” podobieństwo, bo przecież nie ma żadnej pewności😉

        To wszystko skojarzyło m się też z filmem, który tutaj – bodajże Margo0307 wkleiła… filmem z Krishnamurti i Bractwie… o próbie wykreowania go na „Zbawiciela”.

        p.s.
        Znalazłam tam ciekawostkę:
        Ozyrysa, matka Horusa, jedno z wcieleń Wielkiej Macierzy”
        http://www.himavanti.org/pl/c/himavanti/kult-bogini-wicca-himawanti-misteryjne-tradycje-kultu-bogini-pramatki-zycia

      • margo0307 pisze:

        Dawid: ” Ktosiuuuuuuuuuuu…. No powiedz wreszcie jakieś miłe słowo.:)
        _______________________
        Livia: „..Himavanti… Bardzo podobny styl wypowiedzi wobec innych, wyzywanie ich na każdym kroku od najgorszych… i ten antysemityzm i antykatolicyzm..”

        Hmm…, zastanawiąjace… Nawet bardzo zastanawiające 😦

    • margo0307 pisze:

      Ktosiu: dziękuję za link do mudr.

  5. Ktoś pisze:

    Z MIŁOŚCI do wszelkiego cudzego

    Psychopatyczne korporacje, czyli ludobójstwo na miarę XXI wieku

    Rzecz o korporacjach, kapitalizmie i wolnym rynku
    Korporacja to wprost genialna idea generowania indywidualnych zysków, bez indywidualnej odpowiedzialności. W rezultacie istnienia korporacji traktowanych przez prawo tak, jakby byli żywymi ludźmi, ciągle żyjemy w świecie nieuczciwej konkurencji. Zasady kapitalizmu są uczciwe w tym aspekcie, że promują rynkowo tych którzy są lepsi. Dlatego właśnie byty korporacyjne zwyciężają, bo mają wszystkie możliwe przewagi.

    Nie chorują i nie umierają. Nie można ich zabić, zastraszyć, przekonać, zgwałcić ani wsadzić do więzienia. Nie można z nimi negocjować systemu wartości. Ich jedynym i ostatecznym celem jest zysk. Dlatego nie można liczyć na to, że korporacje będą osiągały i dążyły do czegokolwiek wyższego, do jakiejkolwiek głębszej wartości. Zysk można osiągnąć tylko na dwa sposoby, zniewalając ludzi i ich kreatywne umysły oraz wykorzystując kurczące się zasoby naturalne naszej planety. Dlatego właśnie gwałtowny wzrost potęgi korporacji powoduje ciągłe zadłużanie się całych społeczności, co czyni z nas niewolników, zmuszanych do pracy za swoje długi oraz totalne zniszczenie zasobów naturalnych planety – uznawanych przez korporacje za dobra niczyje. Dobra których obecność jest szkodliwa dla korporacji, bo natura umożliwia ludziom życie poza wpływami i zarządzeniami bytów prawnych.

    (…)

    (http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/14/psychopatyczne-korporacje-czyli-ludobojstwo-na-miare-xxi-wieku/)

    PS. Warto sobie jeszcze lunkąć na

    http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/14/ten-napoj-to-toksyczna-bomba-wystarczy-puszka-by-wystapil-zawal-jest-w-kazdym-sklepie-w-polsce/

    nim od „ukochanej” reklamy serduszko zgaśnie jak zdmuchnięta świeczka.

    PS. i na

    „Prawda ma postać mordobicie urządzonego po pijaku, w sobotę, zanim owa rodzina poszła do kościoła. Prawda ma oblicze plastykowego dildo w dupie księdza-homoseksualisty, w niedzielę wieczorem, po odprawieniu owej mszy. Tylko od Ciebie zależy, w którą wersję uwierzysz.

    Możesz ignorować fakty, większość ludzi tak robi. Ale nigdy nie będziesz mógł zignorować konsekwencji ignorowania faktów.

    Cały świat składa się z takich dwóch warstw. Pierwsza warstwa to to, co widzisz oficjalnie. Jest ona jak maska, którą zakłada aktor w teatrze, by ukryć swoją prawdziwą twarz i odegrać teatralną rolę. Tak samo w życiu – widzisz maskę w postaci: poglądów, ideologii, religii, wyznawanych przenajświętszych “gównoprawd”, ale warto, byś spróbował zobaczyć, co jest pod tą maską. Jeśli uda Ci się to zrobić – to zrozumiesz, dlaczego ja śmieję się zarówno z narodowców, jak i lewaków, zarówno z katolików, jak i tzw. “racjonalistów naukowych”.

    http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/14/seks-kobiety-cywilizacja-w-dobie-ekonomicznego-kolapsu/

    • margo0307 pisze:

      Ktoś: „Z MIŁOŚCI do wszelkiego cudzego…”

      Pięknie Ktosiu, że wklejasz tu arty pokazujące w jakim świecie wszyscy żyjemy, tyle tylko że… zupełnie nie widzę Twojego do tych artów komentarza ?
      Wszyscy potrafimy czytać i myślę, że niepotrzebnie poświęcasz aż tak wiele miejsca wklejkom, wystarczyło by zasygnalizować, ze coś takiego się ukazało…, osobiście wolałabym dowiedzieć się raczej – jakie jest Twoje, osobiste zdanie na ten temat oraz jaką masz dla nas wszystkich „receptę” na wyleczenie się z tej „choroby” ???

      Dlaczego jasno i prosto nie napiszesz, że….
      – Wszyscy zasilamy ten chory system własnym zachowaniem i postępowaniem…, ponieważ wszyscy bez wyjątku maszerujemy do aptek, marketów, pseudo-lekarzy, etc, etc.., a więc wszyscy to zasilamy w postaci pozostawiania tam ciężko zarobionych przez nas pieniędzy…
      Możemy to jednak zmienić prawda ?
      Może doradzisz nam w jaki zrobić to sposób ?

      • Ozyrys pisze:

        Twoje wypowiedzi Margo w większości opierają się na wklejkach !

      • Ktoś pisze:

        Po co ci moja recepta skoro ją zwalczasz?

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „Po co ci moja recepta skoro ją zwalczasz?”
          Znowu kłamiesz😦
          Nie zwalczam Twoich rad, które służą nam wszystkim w celu „przejrzenia na oczy”😉
          Zwalczam natomiast Twoje nawyki obrażania innych, wyśmiewania innych za to, że ośmielają się mieć inne niż Ty zdanie…
          Przecież pisałam już o tym – nie zauważyłeś czy nie chciałeś zauważyć ?

          • Ktoś pisze:

            To nie „kłamanie” tylko oparty na chińskiej tradycji pragmatyzm.

            Nie można mieć jabłka i się nim najeść. Tak samo jest z Nauczycielem i jego Naukami. Jak komuś nie odpowiadają czyjeś metody to może sobie szukać nowego jaki będzie mu kadził całe życie skrupulatnie wyłudzając mamonę za te „nauki”. A jak ktoś je sępi to przyjęło się uważać iż się nie ma prawa pyskować.

            Chcesz wiedzy pytaj, nie zgadzasz się z nią napisz własną. Chwilowo tylko kilka osób tu pisze cokolwiek sensownego, kilka się odważyło wystawić na żer „wiedzących lepiej” opisując swoje mistyczne doznania, kilka się odważyło zadać pytanie.

            Co robi reszta?

            Dwie mają misję zniszczenia Blogu zamieniając go w rynsztok czy chlewik. Misję jaką oczywiście pełnią z „miłości” do wzrastającej popularności blogu. No i przede wszystkim z „miłości” do tych co się odważyli spóbować rzeczy tu opisywanych by reszta grzecznie biła bałwanki pod cierpiętniczym krzyżem dziekując bogu iż mogą być bestialsko katowani przez całe swoje życie.

            Część się czepia słowek dawanych w wypowiedzi jako „wentyle bezpieczeństwa” dla ich ciepiącego od „złej wiedzy” EGO. Dokładnie tak, one tam są dawane SPECJALNIE.

            Straszenie Ktosia, przemianami, Nibiru czy Sądami Ostatecznymi naprawde nie ma sensu. Raczej powinniście dziękowac Bogu iż Ktosiowi chciało się tu, na Ziemię w ogóle zawitać bo to czysty przypadek jest. Ale to jak mówię jest tylko spełnieniem Obietnicy.

            I tyle czy aż tyle.

          • Livia Ether pisze:

            „Dwie mają misję zniszczenia Blogu zamieniając go w rynsztok czy chlewik. Misję jaką oczywiście pełnią z “miłości” do wzrastającej popularności blogu. ”

            popularny to ten blog był już za Nnki…. i tak jak zauważyła JESTEM cos bardzo cie ta kwestia – popularnosci – interesuje… interes???

            zajrzyj tez do blogrolla znajdujacego sie z boku a ujrzysz tam wsrod linkow zamieszczonych przez Nnke zarowno link do mojego bloga jak i bloga JESTEM… czy widac tam moze takze link do twojego bloga???

          • JESTEM pisze:

            Ktoś, Ty naprawdę jesteś ślepy mentalnie? Margo zarzucasz, że Ciebie i Twoje rady zwalcza.
            Mi i Livii zarzucasz, że chcę zniszczyć blog i wiele innych bzdur. A ja nigdy nie podważyłam sensu tego, co piszesz, co najwyżej zadawałam Ci pytanie, na które często nie odpowiadałeś i pozwalałam sobie na dialog.

            „Chcesz wiedzy pytaj, nie zgadzasz się z nią napisz własną.”

            Tak robiłam i co?

            Raczej powinniście dziękowac Bogu iż Ktosiowi chciało się tu, na Ziemię w ogóle zawitać bo to czysty przypadek jest. Ale to jak mówię jest tylko spełnieniem Obietnicy.”

            Och?! Ależ Ty masz wybujałe poczucie własnej wartości. To chyba oznaka „wybujałego ego”? A może tylko tak udajesz? To taka „gra”? Ale jeśli to oznaka wybujałego ego, to stąd już tylko o krok od manii wielkości. A jak mania wielkości, to i inne manie się z tym łączą. Teraz rozumiem, dlaczego tak wiele spraw przerysowujesz i wyolbrzymiasz…

            Dziękuję, że dzięki Tobie (między innymi) poznaję (lub przypominam sobie), jak pracuje umysł ograniczony mocnymi przekonaniami…

            I… mam pewną nieśmiałą propozycję dla Ciebie: podziękuj Bogu, iż chciało mi się tu w ogóle zawitać😉

          • Ktoś pisze:

            „Och?! Ależ Ty masz wybujałe poczucie własnej wartości. To chyba oznaka “wybujałego ego”? A może tylko tak udajesz? To taka “gra”? ”
            +

            „Część się czepia słowek dawanych w wypowiedzi jako “wentyle bezpieczeństwa” dla ich ciepiącego od “złej wiedzy” EGO. Dokładnie tak, one tam są dawane SPECJALNIE.”

            =

            ZONK, YOU TRICKED. AGAIN.

            Nie podoba się co pisze, nie czytaj, nie komentuj, nie rób syfu.

            Tylko ślepy i głupi się nie domyśli iż te „misjonarstwo” jest związane z opisywanymi tutaj czasami doświadczeniami z OMowaniem – techniką do prostego i samodzielnego łączenia się ze STWÓRCĄ.

            Ostatnio Krzyś opisał swoje doświadczenia i zaraz wyskoczyły „zakonnice” zbawiać „odszepieńców” jacy nie zamierzają dalej leżeć pod krzyżem i dawać się biczować za urojne a wmawiane im grzechy.

          • JESTEM pisze:

            „ZONK, YOU TRICKED. AGAIN.”
            Oj, ale tricker z Ciebie😀

            „Nie podoba się co pisze, nie czytaj, nie komentuj, nie rób syfu.

            A z czego wysnuwasz wniosek, że mi się nie podoba? PUDŁO. Poza czy Ty wiesz sam, co masz na myśli pisząc, że „nie podoba mi się, co piszesz?”.
            Czytam, komentuję to, co i jak czuję. Syfu żadnego nie robię. Ale skoro w Twoim mniemaniu robię, to znaczy, że robię. Dziękuję, że mnie tak postrzegasz. Jestem.

      • JESTEM pisze:

        :ponieważ wszyscy bez wyjątku maszerujemy do aptek, marketów, pseudo-lekarzy, etc, etc.., a więc wszyscy to zasilamy w postaci pozostawiania tam ciężko zarobionych przez nas pieniędzy…”

        Nie wszyscy Margo. Jeśli wstępuję do apteki to tylko po witaminy lub jakieś ziołowe medykamenty. A zdarza mi się to może raz lub dwa na rok. Z prochów zrezygnowałam około 10 lat temu.

        • margo0307 pisze:

          JESTEM: „Nie wszyscy Margo….”
          Zgadza się JESTEM, bo i ja również nie korzystam z usług aptek…, poza witaminami, wodą utlenioną i plastrem opatrunkowym…
          Ale… ile jest nas takich ?
          Mój Błąd 😦 że napisałam – „bez wyjątku”😦
          Bo „wyjątki” – jak wiadomo – zdarzają się ZAWSZE i WSZĘDZIE 😛

  6. Ozyrys pisze:

    https://nnka.wordpress.com/2013/11/14/sprawa-andreassonow-podroz-do-wnetrza-ziemi-atlantyda/#comment-23059
    Jestem …jesteś niepoprawną manipulantką …podaj mi choć jeden przykład ,kiedy napisałam do Ciebie pierwsza,kiedy zaczęłam Cie kopac po kostkach ,bez powodu.
    Do tej pory odpisywałam Ci w miarę grzecznie ,bo tak jestem wychowana ,natomiast Wasze personalne wycieczki do mnie przestały mi się podobać ,ponieważ spiralę nakręcacie coraz bardziej.
    Ale…nadszedł czas przepalania matryc…może należy nazwać po imieniu.to co jest i tym co jest,by dotarło ,bo widać teraz szloch i zamęt..a nie zamiatać wiecznie pod dywan?

    • JESTEM pisze:

      „Jestem …jesteś niepoprawną manipulantką …”

      Wiem. W Twoim mniemaniu, w Twoich projekcjach. Dziękuję. Jestem.

      „podaj mi choć jeden przykład ,kiedy napisałam do Ciebie pierwsza,kiedy zaczęłam Cie kopac po kostkach ,bez powodu.”

      Pisałaś wtedy, kiedy mnie tu nie było. W różnych sytuacjach mnie „wspominałaś” używając różnych określeń, w różnych kontekstach. Niczego Ci nie będę podawać. Jak ktoś chce, sam znajdzie.

      • Ozyrys pisze:

        No widzisz Jestem ,jednak macie kłopoty z logicznym rozumieniem tekstu…ponieważ odnosiłam się do Twoich wypowiedzi tylko w momencie dyskusji z Livią – to raz.
        Dwa….jednak byłaś na bieżąco z wydarzeniami na blogu🙂
        Czemu nie jestem zdziwiona?

  7. Mariusz pisze:

    Witam,Dobre,Fajne,Dzięki i Pozdrawiam myślę że jakaś część prawdy w tym jest

  8. margo0307 pisze:

    Kiedy Maria napisała dzisiaj :
    “..Dość już personalnych jazd…od tej pory będę kasowała takie komentarze…bo niczemu dobremu nie służą ”
    – miałam głęboką nadzieję, że WSZYSCY ostudziliśmy – tu na blogu Nnki – swoje zapędy do kłótni i do udawadniania swoich „najmojszych” racji… – widzę jednak – jak byłam naiwna w swoim myśleniu 😦

    Jeden drugiemu – nie ma najmniejszego zamiaru ani zapomnieć, ani tym bardziej wybaczyć usłyszanych, ale co gorsze – zakodowanych w sobie niechęci, wynikających z przeczytanych komentarzy, pisanych pod wpływem targających emocji osoby piszącej…

    A WSZYSCY niemal piszą o czystości serca, o czystych intencjach, o Świetle…

    Jakie to cyniczne i jak bardzo gorzkie… 😥

    Nikt nie chce kierować się mądrością, która tak naprawdę znajduje się w prostocie… – w respekcie, tolerancji, wdzięczności i wybaczaniu…
    _________________________________________________________________________

    Mam Ktosiu do Ciebie pytanie:
    – Czy możesz podpowiedzieć mi (jeśli oczywiście wiesz), na czym polegało ZDROWOMYŚLENIE u Słowian ?

  9. Dawid56 pisze:

    Kochani!
    Wzajemna Życzliwość i Pokój na Tym blogu Nnki niech po prostu od dzisiaj „zaszaleją”
    Takiego „na czasie” dzisiaj SMS-a dostałem od przyjaciółki.

    Co z tego, że osiągniesz wszystko, jeśli nie masz z kim tego dzielić
    Nie masz przyjaciela, życzliwości.
    Wzajemna życzliwość jest ważniejsza od wszelkich osiągnięć, bo zapełnia wewnętrzną pustkę, nadaje sens życiu.

  10. margo0307 pisze:

    Ktosiu: „..Tylko ślepy i głupi się nie domyśli iż te “misjonarstwo” jest związane z opisywanymi tutaj czasami doświadczeniami z OMowaniem – techniką do prostego i samodzielnego łączenia się ze STWÓRCĄ…”

    Ktosiu – Dlaczego znowu przekręcasz fakty ?

    Ja sama, w domu czasem OMuje, bardzo często słucham mantry Deva Premal – Gayatri Mantra, którą wkleiła tu kiedyś Ozyrys – za co jestem Jej bardzo wdzięczna😛 bo to, co ta mantra wyprawia z moim kręgosłupem jest po prostu zajefajne😉 , poza tym, bardzo często słucham też mantry Om Mani Padme Hum…, podczas której rozmyślam o swoim miejscu we wszechświecie…
    Nie jest więc tak, jak chcesz to przedstawić😦
    Przestań proszę już się czepiać i… odpuść😛

    Właśnie dostałam wiadomość:
    DOCENIAJ tych, którzy cię kochają…
    POMAGAJ tym, którzy cię potrzebują…
    PRZEBACZ tym, którzy cię skrzywdzili…
    ZAPOMNIJ o tych, którzy cie opuścili.. 😛

  11. Kastora pisze:

    Ja Was rozumiem,
    Wy się szarpiecie …. między sobą..
    ?
    Znam to… wściekam sie jak wariatka i …czuję jak matrix ściąga mnie w swą czeluś…

    i po czasie rozumiem, że znów dałam sie wciągnąć w grę ,
    a o to im chodzi
    grajmy między sobą
    żryjmy się między sobą
    zażryjmy się między sobą
    zeżryjmy się między sobą

    znam to i czuję wtedy jak matrix ściąga mnie w grę..w swą czeluś…
    staram się to rozpoznawać

  12. Dawid56 pisze:

    Te działania o których piszesz podejmujesz Ty- Człowiek ma wolną wolę.Na razie spójrz jak zachowuje się Słonce-niby są flary i rozbłyski a burzy brak i jak zwykle: jeśli tylko jakaś plama staje się groźna w miarę zbliżania się do środka Słońca traci potencjał( ten „los” dotknął ostatnio plamę 1897)
    Ty naprawdę nie czaisz czym jestem. ;p

    A szkoda. Dla ciebie.
    A kim jesteś? może się wreszcie przedstawisz publicznie?Wybacz to co powiem, ale zachowujesz się po prostu jak fallen angel czyli upadły anioł ( w żadnym wypadku jako świetlista istota, którą być może chciałbyś być.

    • Ktoś pisze:

      Falen Angel nie robi zdalnie Inicjacji Kalaczakry.
      Nie ma takiej mocy.

      • Dawid56 pisze:

        W takim razie wykorzystaj( Od dzisiaj )swoją moc do szerzenia Miłości, Życzliwości i Dobra O.K?. Weź się wznieś ponad swoje Ego i zrób coś dobrego.Myślę że jesteś do tego zdolny, skoro „zdalnie” prowadzisz inicjację Kalaczakry.

        • Ktoś pisze:

          Nie bawię się w psychomanipulacje.

          • Dawid56 pisze:

            Tu nie chodzi o psychomanipulację, ale o intencje i o ich czystość. Jeżeli inicjując kogoś kodujesz jednocześnie zamiast miłości do innych miłość do siebie to działasz „niefajnie”

          • Ktoś pisze:

            Po co mam kodować ludzi w miłości do siebie? To nielogiczne
            mnie ich miłość do mnie nie jest do niczego potrzebna,Oni mają sobie pomóc ,nie mnie.
            To Oni mają doznać tego czego pragną ,ja to mam.

          • Mama Tika pisze:

            „Po co mam kodować ludzi w miłości do siebie jak sami z siebie zabijają się o moje względy? To nielogiczne.”

            Prawda?
            Może tego po prostu potrzebujesz? Bo gdybyś nie potrzebował, to nikt by się nie zabijał o Twoje względy. Widać sprawi Ci to satysfakcję. Dla mnie to logiczne.

            p.s. Dawid chyba nie miał na myśli takiej „miłości”, z której ludzie się zabijają o czyjeś względy?

          • Ktoś pisze:

            1. Jestem, czemu się wstydzisz swojego podstawowego nicka?

            2. Miałaś „kochać” a nie dalej judzić. Już zapomniałaś co wczoraj publicznie obiecywałaś czy wraz ze zmiana nicka uważasz iż wczorajsze obietnicę już cię nie obowiącują bo jesteś ponad nie?

            3. Nie umiesz rozpoznać mojej prawdziwej natury to się post wydaje „z dekla”. Ale to tylko świadczy o twojej duchowej ułomności a nie jego zwichrowaniu.

            4. Nie baw się znowu majańską magia bo tym razem bardziej zaboli.

          • Mama Tika pisze:

            „1. Jestem, czemu się wstydzisz swojego podstawowego nicka?”

            Ale przeginasz. I wmawiasz ludziom bzdury. I Ty podobno niby nie stosujesz psychomanipulacji? Jesteś „mistrzuniem” psychomanipulacji z poziomu, jaki reprezentujesz.

            „2. Miałaś “kochać” a nie dalej judzić. Już zapomniałaś co wczoraj publicznie obiecywałaś czy wraz ze zmiana nicka uważasz iż wczorajsze obietnicę już cię nie obowiącują bo jesteś ponad nie?”

            Tobie coś obiecałam? No, naprawdę Ci odwala mocno. Jestem pełna podziwu. Ależ chucpa. No, z Ciebie rzeczywiście „mistrzunio” wmawiania ludziom bzdur. Czy dla Ciebie „kochać” znaczy wziąć wodę w usta i nie odpowiadać na Twoje kłamstwa, oszczerstwa i insynuacje albo straszenie? Powtarzam, może za którymś razem do Ciebie dotrze: nie masz pojęcia, co znaczy słowo miłość ani KOCHAĆ. Nie mogę Ci nawet współczuć, bo wiem, że taką drogę sobie wybrałeś. Żeby istnieć, musisz czuć czyjąś adorację i podziw. Inaczej nie miałbyś energii, by istnieć, więc musisz ją kraść innym. Zresztą wiem, wiem inni chętnie Ci ją dają. Znam te mechanizmy i wzorce. Jesteś super „wahadłem”, wiem.

            „3. Nie umiesz rozpoznać mojej prawdziwej natury to się post wydaje “z dekla”. Ale to tylko świadczy o twojej duchowej ułomności a nie jego zwichrowaniu.”

            Może nie umiem rozpoznać Twojej prawdziwej natury, może… Ty może też nie umiesz rozpoznać mojej prawdziwej natury, więc wymyślasz różne swoje projekcje na mój temat. Mnie nie przeszkadza, że postrzegasz mnie jako „ułomną duchowo”. Rozumiem, że czasem nie jesteś w stanie zrozumieć tego, co inni piszą do Ciebie i wiem, z jakiego powodu… bo masz ograniczony umysł swoimi przekonaniami i manią wielkości. Tak Cię widzę. Oczywiście to może być też moja projekcja😉 ha, ha, ha…

            Możesz być sobie – jeśli taki Twój wybór – nawet zwichrowanym chamem najbardziej uduchowionym na Ziemi i „pomazańcem bożym” z najwyższego szczebla drabiny duchowej. Mnie to ani ziębi ani grzeje. Jesteś, jaki jesteś.

            4. Nie baw się znowu majańską magia bo tym razem bardziej zaboli.

            A to co znowu? Co to znaczy: „bo tym razem bardziej zaboli.„?
            Znasz to przysłowie, prawda? „Nie strasz, nie strasz, bo się sam zesrasz.”
            Ja o magii nie mam pojęcia, ale jak widzę Ty znasz się na niej świetnie. Więc rób swoje dla tych, co tego potrzebują. Niektórzy prorokowali, że ludziom będzie odbijać. I możesz sobie pisać, co chcesz… i tak to, co wydalasz z siebie, będziesz musiał kiedyś przyjąć z powrotem.
            A jak ktoś potrzebuje takiego „guru”, jak Ty, to Ci wierzy i być może znajdziesz jeszcze innych wielu wyznawców” i zasilaczy tego, co reprezentujesz. Każdy dostaje to, czego potrzebuje. Jak wizę, że przesiąknięty jesteś nienawiścią, jak gąbka wodą i to ci odpowiada. Rezonują z Tobą Ci, co także odczuwają nienawiść, nawet nieuświadomioną, więc razem działacie sobie. Nie mam nic przeciwko temu. Bo to Twój wybór i Ty będziesz ponosił tego konsekwencje.

            p.s. Pamiętam, jak pisałeś tu na początku wiele razy, że jesteś POTWOREM. Ja się potworów nie boję, rozumiem je. A poza tym i tak wszyscy jesteśmy JEDNYM.

            Pokój Twojej Duszy.

  13. Dawid56 pisze:

    Jestem jest twój koment 23109 sprawdziłem

  14. Pingback: Podróż do wnętrza Ziemi-Atlantyda-Szmaragdowy Kryształ | My journeys between worlds..

  15. Maharasaya Padva pisze:

    Miłujcie się a będziecie milowani

  16. Ozyrys pisze:

    Wszyscy o miłości gadają,
    Matryce się przepalają .
    Margo z Mezamirem razem czadu dają,
    za kilka srebrników swą duszę zbawiają ,
    Czy to nie dziwne? Nie !
    Maski opadają ,…
    prawdziwe twarze odkrywają.

    • margo0307 pisze:

      Ozyrys: „..Margo z Mezamirem razem czadu dają,
      za kilka srebrników swą duszę zbawiają ..”

      Jakie to przykre Ozyrys, ze w taki cyniczny sposób to postrzegasz 😥
      Szkoda, że nie przychodzi Ci do głowy myśl o tym, że ktoś zwyczajnie czuje empatię i współodczuwanie oraz chęć pomocy dla tych, których spotkało prawdziwe nieszczęście…
      Ale cóż… Każdy sądzi podług siebie…😦

      • Ozyrys pisze:

        mogę przytoczyć Twoje wypowiedzi ze Zmian na Ziemi jak na jednym z watków rozmawialiśmy jakie to bezsensowne wysyłać pieniądze niewiadomo komu na pomoc tym biednym ludziom ,mając wokół siebie taką biedę ,kupuj jedzenie i ciuchy i zanoś biednym rodzinom ,więcej tym dobrego zrobisz.
        Ty myślisz ,że tak potężny huragan w rejonie ,który mało kogo interesuje ,jest przypadkiem?
        a w sąsiednich krajach nic?
        Wg mnie to testowanie swoich urządzeń i reakcji.
        takie mam odczucia i pierwsza myśl jaka przyszła po usłyszeniu tej info.
        Jeżeli ktoś tam wepchał paluszki ,to myślisz ,że Wasze 50 zł zostanie zauważone?
        Tam jest walka o terytorium ,zasoby i …wdrażanie depopulacji.
        Taki ze mnie cynik.

        • Ktoś pisze:

          Nie NIC.

          1. – już odkryte złoża naturalne;
          2. – ropa naftowa o jaką trwa rywalizacja z Chinami na spornym shelfie granicznym;
          3. – wyspy jako „niezatapialny lotniskowiec” do ataków na Chiny;
          4. – wyspy jako niezatapialna flota to embarga do „kordonu sanitarnego” przeciwko Chinom – poprzez Filipiny wiodą szlaki oceaniczne i mając je pod kontrola można także w łatwy sposób monitorować i manipulować żeglugą;
          5. – nie ograniczone zasoby zislamizowanej biedoty jaką można „słowami miłości” poszczuć na ateistów czy budystów z Chin bo ktoś za szuje z London City musi umierać by Tęczowa Lokomotywa Yudejskiego Sukcesu Lichwiarskiego Wesoło Pedałowała na Zieloną Wyspe Cudaków. U nas się powoli robi to z tzw Ruchami Narodowymi będącymi zwyczajnymi poprzenazywanymi delegaturami syjonistycznymi w których młodzież się indokrynuje w naukach żyda Adolfa Hitlera (bolszewizuje ją) by ją potem kochający swych bliźnich inaczej mogli jej użyć w kolejnej europejskiej wojnie czy w lokalnej zadymie przy zmianie władz krajowych na bardziej JUDEOPOLONIJNY MODEL.

          GEOPOLITYKA. W podobny sposób zresztą wykończono Haiti.

        • margo0307 pisze:

          Ozyrys: „..Taki ze mnie cynik…”

          Tak, bardzo cynicznie zareagowałaś na to, co napisałam.., naprawdę – BARDZO !😦
          Prawdę mówiąc, to zszokował mnie ten Twój „wierszyk”, po prostu nie mieści mi się w głowie, że właśnie z Twoich ust mogło wyjść coś takiego…😦
          __________________________________________
          Ozyrys: „..myślisz ,że Wasze 50 zł zostanie zauważone?..”

          Tak Ozyrys, myślę, że dla tej konkretnej rodziny, którą – tak się szczęśliwe składa 🙂 zna Mezamir, to jak najbardziej zostanie zauważone i odczute ! i może nie jest to zbyt wielka pomoc i dla nich pociecha, ale jednak odczują, że ktoś łączy się z nimi sercem w tej ciężkiej dla nich sytuacji…

          To prawda i nadal uważam, że bezsensowne jest przesyłanie komukolwiek funduszy poprzez różnego rodzaju fundacje, stowarzyszenia etc…, bo tak naprawdę – to nie wiadomo, gdzie ta kasa trafia, natomiast sytuacja, która tutaj ma miejsce, gdzie ktoś zna konkretną rodzinę, do której może przesłać pomoc – jest zupełnie inna…

          Ozyrys: „..mając wokół siebie taką biedę ,kupuj jedzenie i ciuchy i zanoś biednym rodzinom ,więcej tym dobrego zrobisz…”

          Widzisz Ozyrys – nie znając sytuacji – ciągle atakujesz – zadaję sobie pytanie – dlaczego ???

          Mieszkam już 6 lat w nowym miejscu zamieszkania, ale rokrocznie, kiedy jadę – przeważnie na groby moich bliskich w poprzednie miejsce zamieszkania tak, jak to miało miejsce i w tym roku, pamiętam o rodzinie bardzo ubogiej, z którą bardzo serdecznie się zaprzyjaźniłam, a która zupełnie bezinteresownie mi pomagała po śmierci męża, gdy zostałam sama…
          Dzisiaj, zbieram przez cały rok co lepsze ciuszki, (mają 5-cioro małych dzieciaczków 🙂 ) i zawożę im, aby chociaż w tak skromny sposób im pomóc… I może to nie jest nic wielkiego, ale radość, którą widzę w ich oczach jest dla mnie największą satysfakcją 😛

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys: „..Ty myślisz ,że tak potężny huragan w rejonie ,który mało kogo interesuje ,jest przypadkiem?..”

            Ozyrys, wałkujemy ten temat od kilku dobrych lat…, i od kilku dobrych lat – znasz mój pogląd na temat tzw. „przypadków”…
            Nie raz powtarzałam, i nadal to twierdzę, że w naszym życiu nie istnieje coś tak trywialnego jak „przypadek”…🙂

            Tyle, że ja patrzę na to z innego troszkę, aniżeli Ty – punktu widzenia 😛

            Przypadek to – zawoalowana forma konieczności 😉

          • Ozyrys pisze:

            Margo..dlaczego Ciebie dotyka to co ja napisałam?
            Przecież chcesz zostać Jezusem ?
            Dlaczego napisałaś do mnie ,każdy sądzi wg siebie ,jak nie raz rozmawiałyśmy o tym jak pomagam innym w mojej okolicy?
            Ty się pytasz czemu ja atakuję ?
            a ja się pytam dlaczego uważasz ,że jestem cyniczna ?
            Czy to ma być taka sama prawda ,jak mówienie o rozwoju duchowym ,wznoszeniu się transformacji ,przy jednoczesnym potakiwaniu religiom?
            Czy ja czegoś nie rozumiem?
            Całkiem możliwe .

            Margo i wierz mi .nie piszę tego złośliwie.

  17. margo0307 pisze:

    Ozyrys, jeszcze wkleję bardzo znamienny cytat, obrazujący ten tzw. „przypadek”…😀

    „.. wszystko na to się składa,że… wojna o ropę to także przykrywka,większość osób,która się z też z tym zetknęła – to potwierdza).
    Zainteresowanie nazistów tym krajem [Irakiem] ,który wówczas znajdował się pod silnymi wpływami brytyjskimi sięga lat 20′ XX wieku,gdy partia narodowo-socjalistyczna dopiero powstawała.
    Nie powinno być więc zaskoczeniem, że w Tebrizie, w sąsiadującej z Irakiem Persji osiedlił się w Detlef Schumude,czołowy działacz słynnego Thule Gesellschaft (tajnego stowarzyszenia,które sponsorowało NSDAP długo po wojnie), redaktor czasopisma „Ostara” tegoż stowarzyszenia,a przy tym kawaler Orderu Nowych Templariuszy(ONT) von Liebenfela.
    Schumude prowadził z stamtąd poszukiwania „Ukrytych panów”.
    Udział o takim znaczeniu i pozycji jak Shumude wskazuje,że to on był koordynatorem zbierania faktów i informacji na zlecenie tego środowiska (…)

    Jeśli dodać do tego fakt ,że zarówno Niemcy jak i Francja udzieliły ogromnej pomocy reżimowi Saddama Husajna przy badaniach archeologicznych, a także fakt dzisiejszej działalności wojskowej Amerykanów i Brytyjczyków w tym kraju, wszystko może wskazywać na istniene innych ,tajnych celów wojny Irackiej, poza uniemożliwieniem Husajnowi pozyskania broni masowego rażenia i powstrzymaniem terroryzmu.
    W Istocie wygląda na to, że wszyscy poszukują broni masowego rażenia, ale całkiem innego rodzaju i bardzo, bardziej starożytnej!
    Do tego dochodzi dziwne zachowanie rządu Egipskiego, który buduje mur wokół Gizy…😛
    [ chyba warto tu wspomnieć o projekcie ] Cheops – misji „ratowania” ziemi.😉

    Jeszcze do nie dawna,a dokładnej w 2007, jeszcze w miarę to wszystko się kręciło, dopiero późniejsze lata pozwoliły zdemaskować „Przemawiającego”.
    Dzisiaj nie ma wątpliwości,że chciano pozyskać …resztę tych tablic i tego wszystkiego co się znajdowało i uniemożliwić ludzkości przejście do innego wymiaru i obronę tego, co w trójwymiarze, bądź też zagarnięcie sprzętu jaki się tam znajduje.
    Jaki to sprzęt, kto go tam pozostawił i gdzie?
    😛

    • Ktoś pisze:

      Z tego samego powodu Dobry Gość węszy za Tetragonem a 2 „misjonarki kabały” za Szmaragdowym Strażnikiem. Dlatego tez „jezus” nie ma co się produkować w tym świecie jak wszystcy bez mała albo oddają się obłudzie EGO albo poszukują starożytnych posłowiańskich broni do wojowania z sąsiadami o globalny, semicki nazizm.

      I tak „gwoździem” programu są „stateczki Klimuszki” wylatujące w świat z pałacu Wielkiego Talibanu.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..“stateczki Klimuszki” ..”

        O czym mówisz Ktosiu ?

        • Ktoś pisze:

          O tym co naprawdejest planowane ludzkości jak golemy judaizmu zwane katolikami wymordują się z golemami judaizmu zwanymi islamistami przy okazji niszcząc świat Wolnych Ludzi. O 2 etapie rzezi ukrytej pod hasłami NWO i 3 Wojna Światowa.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..O 2 etapie rzezi ukrytej pod hasłami NWO i 3 Wojna Światowa.”

            To rozumię🙂
            Ale nie wiem co się kryje pod określeniem – “stateczki Klimuszki” .. ?

          • Ktoś pisze:

            W tekście jest mowa o szturmujących na Europę przez Morze Śródziemne statkach wypełnionych semitami. Ale to nie okręty będa a szarańcza biblijna. Wtedy to też judaizm pokaze swoją prawdziwą twarz (to co się czci w ramach tej satanistycznej sekty).

            Przynajmniej takie są plany bo chyba mają pewne pertutrbacje w harmonogramie. No i przez to Antychryst może się zmarnować przekraczając przed okazaniem światu w oknie pałacu w Winsdorze te magiczne 33 lata.

        • koliberek pisze:

          “Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi ? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne”.

    • margo0307 pisze:

      „…Jaki to sprzęt, kto go tam pozostawił i gdzie?😛 ”

      Wszystko to, czyli te tzw. „przypadki” łączą się z V tablicą Szmaragdowych Tablic Thota przetłumaczonych przez dr Dorela :

      Poniżej fragment V Tablicy…

      „Głęboko pod skałą ukryłem mój statek powietrzny czekający czasu,kiedy człowiek będzie znów wolnym.
      Nad statkiem postawiłem kierunkowskaz w kształcie lwa ( sfinksa) podobnego do człowieka; tam pod tym obrazem cięgle spoczywa mój statek powietrzny, ażeby został podniesiony jak ku temu zajdzie potrzeba.
      Wiedz człecze,że w dalekiej przyszłości przybędą napastnicy z głębi przestrzeni…
      Wtedy obudź się ty, który posiadasz mądrość, wydobądź z łatwością mój statek i zwycięż z lekkością.
      Głęboko pod obrazem leży moja tajemnica.
      Szukaj i znajdź w piramidzie, którą zbudowałem ( czy to z tym łączy Projekt Cheops ?😉 jedno z drugim łączy się w kamień kluczowy, który pozostawiam, szukaj, a wrota życia maja do ciecie należeć.
      Szukaj w mojej piramidzie, głęboko w korytarzu, który się ścianą kończy, użyj tego klucza tych siedmiu, a droga przed tobą zostanie otwarta.
      Oto przekazałem ci moją mądrość, oto dałem ci moją drogę.
      Idź śladami ścieżki, rozwiąż moje tajemnice; tobie przekazałem drogę…”

      Poniżej bardzo ciekawe info nt. odkrycia starożytnego miasta pod piaskami pustyni😉

      http://www.swietageometria.info/artykuly/123-staroytne-miasto-pod-piaskami-gizy?showall=1

      „..W czasach Ahmeda Ben Toulouna pewna grupa weszła do Wielkiej Piramidy tunelem i znalazła w bocznej komorze szklany kielich rzadkiego koloru i tekstury.
      Kiedy wychodzili, jeden z członków grupy zagubił się.
      Kiedy zawrócili po niego, wyszedł do nich nagi i śmiejąc się oświadczył –
      “Nie idźcie za mną i nie szukajcie mnie” – po czym pobiegł z powrotem do Piramidy.
      Jego przyjaciele odnieśli wrażenie, że rzucono na niego czar…” 😛

    • Ktoś pisze:

      „Jeszcze do nie dawna,a dokładnej w 2007, jeszcze w miarę to wszystko się kręciło, dopiero późniejsze lata pozwoliły zdemaskować “Przemawiającego”.”

      – e tam. Ja go od razu wyczułem i mu reputacje pospułem przez co mało golemów wpadło w sidła „pięknych słowek” o „zabawianiu planety” później kontynuowanych w „majańskich medytacjach” ku intencji przyzwania z zaświatów do tego świata żydowskiej/ hebrońskiej Bestii.

  18. margo0307 pisze:

    Ozyrys: „..Czy ja czegoś nie rozumiem ? Całkiem możliwe.”

    Skoro Twoją wolą jest kontynuować ten wątek tu na forum to proszę bardzo :)…
    Tak, Ozyrys…, niestety, przykro mi to mówić ale…rzeczywiście nie rozumiesz😦
    Ale powiem tak…
    Przypomnij sobie czas, kiedy Twoja Dusza płakała…, przypomnij sobie – co wówczas myślałaś,
    co wówczas czułaś…, co podpowiadało Tobie Serce i dlaczego odczuwałaś żal.. ???
    Dopiero jak przypomnisz sobie w ciszy swego serca, z jakiego powodu Twoja Dusza odczuwała ten wielki żal, który dał upust rzekom łez…, uzyskasz odpowiedź i na 100 % 😉 zrozumiesz o czym mówię🙂
    To jedna sprawa…
    Drugą sprawą są religie, ich wyznawcy i przedstawiciele…
    Obie bardzo dobrze wiemy, co spowodowały i nadal powodują religie – a raczej ich poparani przedstawiciele – w umysłach ludzi…😦
    Fakt, że postanowiłam kierować się w moim życiu naukami Chrystusa, jakie zapisane są w ewangeliach, zupełnie nie ma nic wspólnego z przynależnością ich do kk…
    Uważam bowiem, że jeśli rodzina składa się z ojca, matki i trojga dzieci będących mordercami, oszustami czy kim tam jeszcze…, wcale nie znaczy, że czwarte dziecko jest takie samo…😛 ,
    bo to czwarte dziecko – choć urodziło się w tej rodzinie – jest cudownym, pełnym Światła i empatii dzieckiem.., nie można więc „w czambuł” potępiać wszystkiego tylko, dlatego, że wszyscy tak robią…
    Tak naprawdę, to przestało mnie interesować co kk i ludzie mówią na temat Jezusa ( mówią też, że Go w ogóle nie było😉 ), mnie zupełnie to nie obchodzi – niech sobie mówią co tylko chcą, bo ludziom ozorów się nie pozawiązuje…, mnie interesuje to, co zostało nam przekazane w trosce o nasz rozwój…
    W tych naukach nie znajdziesz nienawiści, zdrady, pychy, etc… Znajdziesz tam za to – słowa pełne mądrości, wynikającej z prostoty… i to jest dla mnie osobiście najważniejsze – iść drogą pełną prawdy, empatii i prostoty…😛
    Mnie religia nie już do niczego potrzebna🙂 , ale wiesz przecież doskonale, że żyje mnóstwo ludzi znajdujących się na różnych poziomach rozumienia, a w związku z tym, istnieją tacy ludzie, którym religia jest jak najbardziej potrzebna, gdyż właśnie z niej czerpią inspirację do życia…
    Uważam, że WIELKIM NIETAKTEM jest ośmieszać i szydzić z czyjejkolwiek wiary tylko dlatego, że wydaje się nam 😉 , iż jesteśmy odrobinkę – taką małą ociupinkę – mądrzejsi z powodu odkrycia szalbierstwa i blagi, kryjących się za fasadami kk…
    Pozdrawiam Ciebie ciepło🙂

    • Ktoś pisze:

      Chrześcijaństwo to wiara i sposób bycia, katolicyzm to nałóg. Jak zrozumiesz różnice zrozumiesz i moje pisanie. Niestety pierwszy krok to pogonienie „hebrończyków” ze swojego umysłu którzy jak rzep nie dadzą się łatwo strząsnąć z żywiciela.

  19. Dawid56 pisze:

    Słuchajcie mam pomysł
    Ktoś został po prostu skrzywdzony przez Życie i prze ludzi: Ofiarujmy mu słowa Miłości, której on prawdopodobnie nigdy nie zaznał.
    Proponuję :Ktoś w nas słowem cierpkim i szorstkim a mu mu łagodnym ciepłym i pełnym miłości, może wreszcie przejrzy na oczy bo wydaje mi się że jest tak zaślepiony w swej rzekomej mocy że nie docierają do niego słowa Miłości.Przez moment wydawało mi się ze coś zakapował, ale po chwili znowu wrócił do dawnego stylu wypowiedzi.

    • Ktoś pisze:

      Pamiętasz Dawidzie bajkę Andersena o Królowej Lodu?

      Właśnie zostałeś zaczarowany przy pomocy tego czego nie dostrzegasz, szturmującego blog zła kabały.

      Jeśli się ostrząśniesz z tego stanu wzmocnisz się i będziesz wolny od psychomanipulacji , ale jak podążysz za sykiem żmiji nie będzie już ratunku. To jest twój wybór. Jest mnóstwo bioenergapeutów radzących sobie z opętaniami.

      • Mama Tika pisze:

        Rozumiem Ktosiu, że wmawianie Dawidowi, że został zaczarowany przez Królową Lodu i dalsze straszenie Dawida, nie jest oczywiście ŻADNĄ Twoją psychomanipulacją?

        • Livia Ether pisze:

          ale wiesz co… to straszenie Królową Lodu w połączeniu z linkiem do Fioletowego Płomienia coś mi uświadomiło…… a ponadto zabawne, bo chciałam dzisiaj napisać Ktosiowi, że przypomina mi KAYA z Królowej Lodu…. hmm…….

          • Mama Tika pisze:

            Miałam podobne skojarzenie.
            KAY… Mały chłopiec, który cierpi, bardzo cierpi…
            Może kiedyś skrzywdził go nie tylko jakiś ksiądz?
            Mamy za sobą różne traumy… i przez nie często dłuugo cierpimy i wciąż podsycamy tę nienawiść do innych w sobie. A potem ta nienawiść tak się rozrasta, że nie jesteśmy nawet świadomi, kiedy z nas się na innych wylewa… Bez uzdrowienia takich traum żadne zmiany nie będą znacznymi zmianami. Co najwyżej drobnymi korektami…
            A nienawiść wtedy włada takim człowiekiem…
            Smutne.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Właśnie zostałeś zaczarowany przy pomocy tego czego nie dostrzegasz, szturmującego blog zła kabały…”

        Obawiam się Ktosiu, że Twoja działalność, której inni nie dostrzegają, bo głęboko ją skrywasz – jest daleko bardziej niebezpieczna w omamianiu ludzi aniżeli działalność Królowej śniegu..
        I wierz mi – wiem co mówię🙂

        I… nie obawiaj się o Dawida, bo On w przeciwieństwie do Ciebie ma czyste i szczere serducho😀

      • mały budda pisze:

        Ktoś nie ilość ale jakość decyduje o końcowym finale.
        Wezwałem omowe smoki aby pomogły tobie przegonić demony.
        Byczek ma psoty w głowie.

    • Mama Tika pisze:

      Dawid56:
      „Proponuję :Ktoś w nas słowem cierpkim i szorstkim a mu mu łagodnym ciepłym i pełnym miłości, może wreszcie przejrzy na oczy bo wydaje mi się że jest tak zaślepiony w swej rzekomej mocy że nie docierają do niego słowa Miłości.”

      Możesz sprawdzić sam, na ile to będzie skuteczne. Raczej nie będzie…

      „Przez moment wydawało mi się ze coś zakapował, ale po chwili znowu wrócił do dawnego stylu wypowiedzi.”

      Ktoś jest raczej „nierefomowalny”, póki co. Jedyne, co zadziałałoby na niego skutecznie, to zablokowanie go. Ale po co go blokować, niech sobie wypisuje tutaj, co chce. Pójdzie na inny blog i innym będzie zatruwał krew. A tak, niech sobie pisze tutaj spokojnie. Będzie miał piękną iluzję swojej wielkiej mocy. Może znajdą się jeszcze kolejni jacyś jego „wyznawcy”? Może jeszcze kogoś przypadkiem zbawi? Kto wie… Przecież każdy dostaje dokładnie to, czego potrzebuje… podobno.😉

      Znów Ktoś wypisuje jakieś „bzdury” pod moim adresem, więc jak według Ciebie Dawidzie powinnam mu odpisać? „Kocham Cię takim, jaki jesteś?” tak już do niego pisywałam. I byłam dla niego miła. Co wzbudzało dziwną zazdrość Ozyrys, którą na mnie projektowała… Czy może jakoś inaczej powinnam pisać?
      I jeszcze coś – jeśli dobrze rozumiem to, co on piszę, to chyba Ktoś próbuje mi grozić… „4. Nie baw się znowu majańską magia bo tym razem bardziej zaboli.” ?
      A może tylko mi się tak wydaje? Bo ja wiem, że żadną magią, a tym bardziej majańską się nie bawię, ale on chyba „wie swoje”.

      Kiedyś też oskarżał mnie o to, że chciałam go zabić…
      Ten człowiek nie tylko cierpi na manię wielkości, ale także na manię prześladowczą… Smutne. Rzeczywiście można mu współczuć, ale nie wiem czy to mu jakkolwiek pomoże, bo całkiem możliwe, że on lubi te swoje cierpienia i manie…😦

      • Dawid56 pisze:

        Zastosowałbym jakiś aforyzm typu
        Love and Peace
        Miłość to Życie nienawiść to Śmierć za Życia
        Kochajmy się wzajemnie i szanujmy bo jeśli będziemy się nienawidzili albo rzucali na siebie wzajemnie oszczerstwa to lepiej abyśmy się nie narodzili
        W drugiej kolejności:
        Niech Bóg Ci wybaczy Twoje słowa
        Kiedyś Ktosiu pisałeś że wywalili Ciebie już z innych blogów, jak myślisz za co
        Przemawia przez Ciebie zły duch

        • Mama Tika pisze:

          Dawidzie, dziękuję.
          „Niech Bóg Ci wybaczy Twoje słowa”
          Tak, spróbuję zastosować wobec Ktosia te słowa. Wiem, że Bóg wybaczy…

          Ktosiu, „Niech Bóg Ci wybaczy Twoje słowa”
          p.s.
          Pokój Twojej Duszy.

        • Teresa pisze:

          Oj Dawidzie Dawidzie
          a może w błędnym widzie
          zobaczyłeś to co zobaczyłeś
          i może niesprawiedliwy byłeś
          Ja nie Ktosia bronię
          stanę w każdego oskarżanego obronie
          ile tutaj oskarżycieli
          którzy w sercu miłość mieli
          a gdzie Jezusa przesłanie
          i wszystkim przebaczanie
          a nie tylko oskarżanie
          i na swoja modłę przekabacanie
          Ktoś jest wredny Ktoś jest zły
          Ktoś ma bardzo wielkie kły
          zły duch tego bloga
          nie dostąpi Boga
          został przez życie i ludzi skrzywdzony
          z wielu blogów wywalony
          i raczej nie będzie zbawiony
          nie szerzy miłości
          za dużo w nim złości
          wznieś się ponad swoje ego
          dlaczego jesteś zły dlaczego
          chciałbyś być świetlistą istotą
          ale wpadłeś w błoto
          to co głosisz jest miłości pozbawione
          przecież my mamy oczy i uszy wyczulone
          i nie możemy tych oskarżeń słuchać
          to jest nieprzyjemne dla ucha
          zły duch przez ciebie przemawia
          przecież od tego można puścić pawia
          nawróć się nawróć nawróć
          czym prędzej ze złej drogi zawróć
          to tylko niektóre słowa
          w miłości do bliźniego wymyśliła Twoja głowa.
          czy prawdziwa miłość ocenia
          ot pytanie nie do przecenienia
          czy prawdziwa miłość osądza
          nie to tylko moja żądza
          czy prawdziwa miłość
          dla bliźniego dróg do Boga szuka
          czy to tylko jego nauka
          każdy sam odpowiada za siebie
          i czy znajdzie się w piekle czy w niebie
          to jego sprawa
          może smutek a może zabawa
          odpowiadał będzie sam
          i nic do tego nam.

          • Dawid56 pisze:

            Tereso to jest super :)Taka poezja:) Ja bym tak nie potrafił chociaż kiedyś próbowałem być poetą białego wiersza ale to było bardzo bardzo dawno temu
            Akurat teraz w tej chwili trwa wręczenie nagród kapituły Wisławy Szymborskiej
            Wieczór zaczął się odczytaniem przez poetkę jego własnego wiersza „Okropny Sen Poety”
            Wyobraź sobie, co mi się przyśniło.
            Z pozoru wszystko zupełnie jak u nas.
            REKLAMAGrunt pod stopami, woda, ogień, powietrze,
            pion, poziom, trójkąt, koło,
            strona lewa i prawa.
            Pogody znośne, krajobrazy niezłe
            i sporo istot obdarzonych mową.
            Jednak ich mowa inna niż na Ziemi.
            W zdaniach panuje tryb bezwarunkowy.
            Nazwy do rzeczy przylegają ściśle.
            Nic dodać, ująć, zmienić i przemieścić.
            Czas zawsze taki, jaki na zegarze.
            Przeszły i przyszły mają zakres wąski.
            Dla wspomnień pojedyncza miniona sekunda,
            dla przewidywań druga,
            która się właśnie zaczyna.
            Słów ile trzeba. Nigdy o jedno za dużo,
            a to oznacza, że nie ma poezji
            i nie ma filozofii, i nie ma religii.
            Tego typu swawole nie wchodzą tam w grę.
            Niczego, co by dało się tylko pomyśleć
            albo zobaczyć zamkniętymi oczami.
            Jeśli szukać, to tego, co wyraźnie obok.
            Jeśli pytać, to o to, na co jest odpowiedź.
            Bardzo by się zdziwili,
            gdyby umieli się dziwić,
            że istnieją gdzieś jakieś powody zdziwienia.
            Hasło “niepokój”, uznane przez nich za sprośne,
            nie miałoby odwagi znaleźć się w słowniku.
            Świat przedstawia się jasno
            nawet w głębokiej ciemności.
            Udziela się każdemu po dostępnej cenie.
            Przed odejściem od kasy nikt nie żąda reszty.
            Z uczuć – zadowolenie. I żadnych nawiasów.
            Życie z kropką u nogi. I warkot galaktyk.
            Przyznaj, że nic gorszego
            nie może się zdarzyć poecie.
            A potem nic lepszego,
            jak prędko się zbudzić.

          • Teresa pisze:

            Tak może dla poety
            ja nie jestem poetą niestety
            ja tylko umiem myśli ubrać w słowa rymowane
            a może zrozumienie tej osoby do której piszę dostanę
            to największa nagroda będzie
            dzisiaj zawsze i wszędzie.

    • whatever pisze:

      To też jest walka energetyczna.
      Jedyny sposób zaprzestać walk.. Zaprzestać reakcji. Nie rezonować.

    • Krzyś pisze:

      Sranie w banie🙂
      Nie wiem o co Go czepiacie.. że pisze ( moim zdaniem) prawde? Że nazywa sprawy po imieniu ? Ludzie upadli tak nisko że gorzej chyba nie było na tej planecie.. Że używa czasem ostrych słów ? Bez tego jego posty przeszłyby niezauważone.. Dzisiaj ludzi inaczej nie zagoni się do „roboty” no ale cóż jest jak jest , Jedzie fałszem na kilometr…

      • Krzyś pisze:

        Whatever i Teresa to nie do Was

      • Dawid56 pisze:

        Ty chyba sobie kpiny robisz kolego w żywe oczy. Nie ma w nim ani odrobiny Miłości a jest nienawiść i złość i chęć obrażania wszystkich co myślą inaczej niż on .Zapytaj jego z ilu blogów już go wywalili .Po prostu mieli go dość

        • Ktoś pisze:

          No z ilu?

          • mały budda pisze:

            Będę szczery Ktoś ma w sercu mnóstwo miłości. Zaprawdę powiadam Jezus Chrystus będzie reinkarnował aby uczyć się, miłości od Ktoś.
            Ktoś to ma wielkie czujące kochające serce.
            Ktoś ma jedną wadę- nie lubi obłudy, hipokryzji, manipulacji.
            Szczerze napisałem.
            Więc nikogo nie obraziłem. Tylko swój pogląd wyraziłem.

          • Ktoś pisze:

            Spoko, to typowy objaw na tym etapie. Nie oni pierwsi mi nie ostatni jacy zaprzeczają własnemu odbiciu. W sumie napisano w przepowiedniach iż „wszyscy będą ślepi”.

  20. Dawid56 pisze:

    Moim zdaniem TO NIE TO SAMO.Tu jest mowa o krysztale wewnątrz Ziemi i nie należącym do Ziemi ( sztucznym) i to by się zgadzało z tym co mówiła Nnka.Faraon nawet jeśli został przebudzony jeśli jest bezimienny to znaczy ze nie został przebudzony
    Po trzecie strażnik portalu ( Szmaragdowy strażnik) naprawdę nie wpuści nikogo kto by nie miał w sobie empatii do ludzkości i Miłości.Z tego co piszesz Ktosiu Tobie nie zależy żeby iść do Nieba, prawdopodobnie opowiada Tobie warstwa astralna bo tam można wiele namotać, natomiast o chęć pójścia do piekła tez Ciebie nie podejrzewam
    poniedziałek, 07. Styczeń 2013
    Magda z Wielkiej Brytanii pisze:
    Po wyjściu z kręgu ognia czułam się pełna Światła i Miłości . Będąc wciąż w medytacji skierowałam swoją uwagę na kryształ i rozpoczęłam cały proces od nowa. Już w chwili wysyłania energii do kryształu zaczął się on mienić cudownymi kolorami, a nie tak jak poprzednio tylko na biało i w błękitno. Kolory były przepiękne i jakby żywe? Nie wiem jak to wyrazić. Bez problemu umieściłam kryształ w sarkofagu. To co się dalej działo było już poza moja kontrola. Wiedziałam tylko, że muszę utrzymać kontakt z kryształem. Strumień energii płynący ze szczytu piramidy wypełnił kryształ, a ten jarząc się wysłał energię do jądra Ziemi. Tam nastąpiło wypełnienie światłem, najpierw jadra a potem wszystkich wewnętrznych warstw naszej Planety, aż energia doszła do zewnętrznej. W dalszej kolejności były rozświetlane i uzdrawiane Wszystkie Królestwa aż energia doszła do Królestwa Ludzi i…nastała cisza. Nic, kompletnie nic się nie działo.
    Poczułam rozczarowanie i lęk, że to wszystko na marne. Nie wiem dlaczego wciąż byłam w medytacji, skoro byłam tak rozczarowana. I nagle wszystko rozbłysło!!!Wszystko i wszyscy. Każda najmniejsza istota połączona została i rozświetlona światłem! Transformacja została rozpoczęta!!!! Łzy popłynęły mi z oczu i poczułam spokój..w końcu..
    Jeszcze raz dziękuję, ze mogłam uczestniczyć w czymś tak pięknym!
    http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/ciag-dalszy-nastapil.html

    • Livia Ether pisze:

      „Moim zdaniem TO NIE TO SAMO. Tu jest mowa o krysztale wewnątrz Ziemi i nie należącym do Ziemi ( sztucznym) i to by się zgadzało z tym co mówiła Nnka.Faraon nawet jeśli został przebudzony jeśli jest bezimienny to znaczy ze nie został przebudzony
      Po trzecie strażnik portalu ( Szmaragdowy strażnik) naprawdę nie wpuści nikogo kto by nie miał w sobie empatii do ludzkości i Miłości…”

      moim podobnie i juz o tym pisalam.. a dzisiaj u siebie dodalam:

      …mimo iz widze spora zbieznosc pomiedzy sprawa o ktorej mowa w notce, a moimi doswiadczeniami.. to miejsce w ktorym spotkalam Szmaragdowego Straznika nie skojarzylo mi sie z Sercem Ziemi, ktore znalam juz przeciez z wczesniejszych doswiadczen… aczkolwiek z drugiej strony… pisalam, ze do Szmaragdowego Straznika dotarlam wraz z wirem, ktory skojarzyl mi sie w wirem galaktycznym… a juz po tym przyszlo do mnie, ze byc moze w ten sposob znalazlam sie w samym centrum galaktyki http://liviaspace.com/2013/01/04/spotkanie-z-szmaragdowym-straznikiem/

      i jeszcze cos odnosnie imienia faraona:

      „Zanim oddam tej starożytnej istocie głos, chciałbym wyjaśnić kwestię jego tożsamości. Otóż z całą pewnością nie jest to faraon Cheops, któremu niesłusznie przypisywana jest budowa piramidy. Istota, która swój duch w ten święty kryształ tchnęła, pochodziła z czasu znacznie bardziej odległego. W dodatku istota ta nie była człowiekiem. Jeżeli nawet ośmielilibyśmy się ją tym mianem nazwać, to na pewno nie mieści się ona w cechach, które są dziś za ludzkie uznawane.

      Jedyne imię, które w naszym języku do tego przybysza z daleka przystaje, brzmi: Ten Który Przybył Z Nieba. Jest to imię, które po raz pierwszy padło na ostatnich kartach wydanej kilka lat temu książki Andrzeja Wójcikiewicza pt. „Przebudzenie Cheopsa”. Imię to jest zgodne ze stanem rzeczywistym.

      Teraz najwyższy czas na to, aby Ten Który Przybył z Nieba przedstawił się Wam osobiście.”

      http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/krysztal-wszystkich-serc.html

      a ten, który przybył z nieba na ziemię oznacza – ANUNNAKI🙂

      • Livia Ether pisze:

        juz w zwiazku z 11 11 11 wiazala Michala i Projekt Cheops z Nibiru i Nibirianskim Gridem.. Na kilka lat przed polaczeniem sie Michala z PCH pisalam mu ze czytajac jego artykuly mam wrazenie jakbym czytala przekazy PCH… a na rok przed jego udzialem w ceremonii w Wielkiej Piramidzie mialam sen, ze spotkalam go w Egipcie i nawet opisalam mu ten sen w liscie… wspominajac tez o moim doswiadczeniu zwiazanym z Gwiezdna Rocznica czyli dniem 6 stycznia… Michal byl w szoku, bo juz wtedy dostal propozycje udzialu w tej ceremonii, choc z tego co przekazal oficjalnie PCH stalo sie to tuz przed 11 11 11.. wszystko to wiec bylo niezle nagrane juz wczesniej….

      • Ktoś pisze:

        „a ten, który przybył z nieba na ziemię oznacza – ANUNNAKI ”

        – I tu się mylisz okrutnie. ;p

        • mały budda pisze:

          Ktoś wiesz co- żywioł ognia, ognia, ognia leci sobie do. Zgadnij do kogo?

          • Ktoś pisze:

            Wiem. Strasznie się guzdra.

          • Dawid56 pisze:

            Mały Buddo przestań.Ciebie mam już też powoli dość z tym straszeniem😦

          • mały budda pisze:

            Przecież wiesz, Ktoś że ogień musi urosnąć aby przepalić obwody.
            Czas jest pojęciem względnym.
            Poczekajmy mama natura, coś nam pokarze.
            Powiedz jak się, to stało że piorun uderzył w harem Franciszka. Ja do dzisiaj się zastanawiam jak, to się mogło stać.

          • Ktoś pisze:

            Te Ogień ma wystarczającą moc by jednym tchnieniem spopielić całą planetę.

            Jedyne czego można sobie życzyć to to by się wreście przestał guzdrać.

            Kiedy ten piorun udezył?

          • mały budda pisze:

            Czyli ma się wypełnić przepowiednia.
            Smoki mają zatoczyć krąg przeznaczenia aby ziemia pękła.
            Piorun uderzył jakoś w lipcu albo sierpniu. Ten palący się w Polsce krzyż Wojciecha był odbiciem pioruna. Wiesz przecież, iż klątwa prysła kiedy antena- krzyż się spaliła.
            Zobacz jak sprawa księży pedofilii w Polsce ruszyła.
            Może znasz ten kawał. Dlaczego ksiądz nie nosi prezerwatywy. Widziałeś ministranta, który w ciąże zachodzi. Wiele kawałów krąży po Polsce.

          • Ktoś pisze:

            To jakoś tak wtedy i jezusikowi korona z łba spadła. Znaczy pora na wielką wedrówkę ludów na Madagaskar pod skrzydła swojego kochanego żmija. Oj potratują się biedacy na granicach. Potratują. No i ta jeszcze czekająca ich selekcja na 144 miejsca w Żmijnym Gwiazdolocie. Nowy Rok zapowiada się iście wystrzałowo.😉

        • Livia Ether pisze:

          acha… ale co do reszty sie zgadzasz?🙂 no i milo mi, ze z taka uwaga czytasz to co pisze… musi to byc dla ciebie bardzo wazne… hihi😉

  21. Dawid56 pisze:

    Wybacz Mały Buddo że Ci powiem dosadnie.Jeśli To co głosi i szerzy Ktoś to jest dla Ciebie Miłość to ci się totalnie pomyliły pojęcia.To co jest czarne dla Ciebie jest białe a to co białe dla Ciebie jest czarne.Obrażanie kogoś i nieprzyjaźń nazywasz Miłością??????????Proszę weź się za siebie, bo z Tą „Miłością „Ktosia daleko nie zajedziesz.

    • mały budda pisze:

      To,iż napisałem prawdę. Szczerą prawdę na temat wielkiej miłości jaką ma Ktoś.
      Ktoś przemawia sercem. Serce to światło.
      Ja nie dziwie się, iż Ktoś odkrywa zakryte karty ludzkości. Nie dla sławy, lecz przyrzeczenia tj. będzie nauczał, aż kres ludzkości nastanie.
      Oj, oj, oj, ślepi ludzie nie widzący że Ktoś to przecie Nauczyciel- wielki zbawiciel ludzkich serc.
      Ten Ktoś głosiciel prawdy, jest jak szlachetny kamień. Czysty jak łza.
      Ktoś to światło wiedzy i miłości serca.
      Kopara wam opadnie, kiedy zobaczcie w niebo-wstąpienie mistrza świetlistego Ktoś.
      Ktoś to zaprawdę wam powiadam wspaniały gość na matce ziemi.

      • Dawid56 pisze:

        Przestań straszyć Co to ma znaczyć że kres ludzkości nastanie hę?A gdzie tu Miłość do człowieka hę???Aha Miłość to znaczy zniszczyć życie na Ziemi – zaprawdę ciekawe pojmowanie Miłości.Mały Buddo obudź się ze snu i zacznij rozsiewać miłość między ludźmi,proszę Ciebie to, albo ….wyleć w Kosmos i nie wracaj bo nic tu na Ziemi po Tobie.

  22. Dawid56 pisze:

    Ktosiu ty naprawdę chcesz ratować planetę Ziemia przed III Wojną Światową, bo ty marzysz o Apokalipsie😦
    „Te Ogień ma wystarczającą moc by jednym tchnieniem spopielić całą planetę.

    Jedyne czego można sobie życzyć to to by się wreście przestał guzdrać.

    Kiedy ten piorun udezył?”

    • Ktoś pisze:

      Ale o co ci biega. Sam „czekasz na Armageddon by po nim zaznać życia po prawicy jezusika”. 100% katolików, 100% zydów, 100 % islamistów to już ponad 3 miliardy ludzi czekających czy wręcz robiących wszystko by nadeszła jak najszybciej Zagłada by mogli „wejść do raju” jak propaganda kolorowych pisemek im to wmówiła i „zasiąść”. Do tego wszelacy masoni, sataniści i cała reszta VooDooistów. Zgodnie z ezoterycznymi teoriami „pól astralnych” to oni generują to co się zdaży a nie ja. Sam masz w tej zagładzie udział więc pretensje do lustra. I wspólwyznawców.

      A „mozliwości Ognia” czy Czerwonej Kahiny są znane od tysiącleci. I wciąż mimo usilnego zaklinania rzeczywistości są takie same. Zawsze niszczyła życie na ziemii. I teraz też tak się stanie. Elity to wiedza więc mają bunkry. Na to i na zbrojenia idzie cała forsa jaka znika jako Kryzys.

      • Dawid56 pisze:

        Nie kochany nie czekam , może czekałem tak jak kiedyś wszyscy na 21.12.2012 , ale kiedy zaczęło się dziać to zapytałem się siebie „Facet co Ty wyprawiasz”, a pytanie zadałem po marcu 2013.Zapytałem sieępo raz drugi ‚Facet o co Ci chodzi” Jakie masz do tego Prawo aby modlić się ze wszystkimi o Drugie Przyjście Chrystusa i o Apokalipsę?.Wtedy powiedziałem NIEEEEEEE!!!! Dość tego.Życie jest piękne i ludzie są warci tego aby ich kochać!!!!I uwierzyłem ponownie w Człowieka że On jest w stanie Kochać i jego jedyną misją było umieć Kochać Tu i Teraz Tu Na Ziemi na Matce Ziemi a nie w jakiejs Wieczności!! Czy nie zauważyłeś ( a może nie chciałeś zauważyć promieni „Życia” wychodzących z serca ( z czakry serca) Jezusa????

        • Ktoś pisze:

          Czyli wyparłeś się katolikiej wiary. Nieładnie.

          A teraz z innej beczki pytanie, jakby jakimś cudem udało się satanistom dokonać tego co planowali 12.12.12 czy później w marcu 2013 to pewnie nadal byś podstakiwał z krzyżem jak małpa z bananem, nie? Ale że się im nie udało to się przefarbowałeś jak lisek chytrusek.

          PS „promieni “Życia” ” – wiesz czym jest Światło OM? Nie wiesz tego tak samo jak nie wiesz kto uratował świat byś mógł go teraz zalewać swoim „kochaniem”.

  23. Kastora pisze:

    No i dalej się ” zeżeracie”
    Kochani to iluzja… to matrix… nie wplątujcie się w to g…, które sami wzajemnie siejecie !

    Coś Wam powiem…. mój początek był taki, że …. ” jutro mam umrzeć – co robię ?”

    mów to do Siebie … Jutro opuszczę Matrix ..i co z Tymi którzy tu zostaną

    CO CHCĘ IM POWIEDEZIEĆ ! OD SIEBIE! BO JUTRO MNIE NIE MA!
    WIĘC CZYM TO JEST? bo jutro może mnie nie być… to jest pryszcz…to jest matrix każdy ma swój świat..każy imaczej ppostrzega…każdy ma inną ścieżkę…
    ……a Wy bijecie się o swoje racje KAŻDY MA RACJĘ ALE NIE BIJCIE SIĘ O NIE BO JUTRO MOŻE CIĘ NIE BYĆ W TYM MATRIXIE !

    • Ktoś pisze:

      A kto tu się „żre”. Prawdziwa walka jest od dawna zakończona a to co widzisz to z jednej strony nienawiść satanistów „że im się nie udało” a z drugiej wygaszanie się bzdur trzymanych i podtrzymywanych przy życiu przez golemy ichniej satanistycznej siatki wibracyjnej.

      GAME IS OVER. Od kilku lat zresztą.
      Satatniści yahwe na madagaskar.

  24. Ktoś pisze:

    Ciekawostka:

    „Bardzo dziwne zjawisko zaobserwowano nad Etną. Wielu ludzi było zaskoczonych, widząc dym uformowany w kręgi, które pojawiają się nad wulkanem. Wybuchł on 11 listopada i od tego czasu nadal jest aktywny. Od kilku dni regularnie wypuszcza kółka z gazów wulkanicznych i pyłu.”

    – to juz po za radiowymi idą w świat z wnętrza Ziemii i znaki świetlne. Znaczy kosmici są na orbicie. Ekipa sprzątająca Ziemie z brudów yahwizmów.

    (http://zmianynaziemi.pl/wideo/dziwne-zjawisko-wulkan-etna-puszcza-kolka-pylu)

    • Dawid56 pisze:

      Przestań straszyć O.K.Przestań wreszcie .Widzę że nic facet nie pojmujesz.Jest w Tobie zero miłości dla innych. Świat możemy uratować tylko My .Czy do Ciebie To wreszcie dotrze a nie jacyś Kosmici czy „podejrzane” byty.Jeśli nie masz w sobie Miłości ( Ty i inni tobie podobni)to znaczy że gościu Ktosiu nie zdałeś egzaminu i musisz zostać na drugi rok i repetować życie od nowa aby tej miłości się nauczyć .

  25. Ktoś pisze:

    I coś dla tych co chyba nie koniecznie kumają w co wierzą (wyrywki z wielgachnego wpisu):

    „Co Słowo Boże mówi na temat życia po śmierci?

    Biblia używa słowa „dusza” lub „duch” w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy! Jednak ani razu nie znajdziemy przy nim przymiotnika „nieśmiertelny” czy „wieczny”. Znamienne! Czy dusza jest nieśmiertelna?

    W całym Piśmie Świętym słowo „nieśmiertelność” (gr. athanasia) występuje tylko dwukrotnie! W pierwszym przypadku mowa, że tylko Bóg posiada nieśmiertelność (1Tym.6:16). W drugim, że nieśmiertelność stanie się udziałem sprawiedliwych, ale nie po śmierci, lecz przy zmartwychwstaniu (1Kor.15:53-54).

    Według Biblii, człowiek składa się z ducha, ciała i psychiki (1Tes.5:23; Rdz.2:7). Słowo „duch” – po hebrajsku ruah, a po grecku pneuma – znaczy „oddech”. Ten „duch”, czy oddech życia powraca w momencie śmierci do Stwórcy, „który go dał” (Koh.12:7; Łk.23:46; Dz.7:59). Ciało obraca się w proch, to jest rozkłada się na pierwiastki (Koh.12:7). „Dusza”, po hebrajsku nefesz, zaś po grecku psyche, to psychika (tj. umysł, uczucia, i wola), która stanowi o naszym jestestwie.

    Powracający do Boga duch nie jest nieśmiertelną duszą, gdyż wraca do Niego oddech każdej istoty – dobrej i złej: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę, tak czystego, jak i nieczystego” (Koh.9:2). Tak świętego, jak nie nawróconego. Do Boga powraca energia każdej żywej istoty, tak człowieka, jak zwierzęcia; wszystkie organizmy podlegają bowiem tym samym biologicznym prawom:
    „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam… Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20)

    Hebrajskie słowo szeol, podobnie jak greckie hades oznacza „cmentarzysko”, „grób”,(6) i wskazuje na miejsce spoczynku zmarłych sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Obie grupy oczekują w grobach na zmartwychwstanie. Pierwsi otrzymają życie wieczne podczas powtórnego przyjścia Chrystusa (1Kor.15:52), drudzy spłoną po zmartwychwstaniu niesprawiedliwych (Mal.3:19; Ap.20:14-15).

    Bóg nie znajduje upodobania w wiecznych torturach i agonii niepobożnych. Niezbawieni zamiast cierpieć w nieskończoność zginą wraz z Szatanem w jeziorze ognia, który Biblia nazywa „piekłem” (Ap.20:10). Piekło nie jest miejscem wiecznej kaźni, lecz miejscem śmierci. Biblia mówi: „owo jezioro ogniste to druga śmierć.” (Ap.20:14-15). Sformułowanie „druga śmierć” implikuje, że po niej nie ma zmartwychwstania, ani jakiejkolwiek egzystencji (Ap.20:9.14). Tą śmiercią umrą ci wszyscy, którzy nie znajdą się wśród zbawionych (Ap.20:9).

    Biblia mówi: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J.3:16). Tekst ten potwierdza, że jedyną alternatywą dla „życia wiecznego” jest „zginąć”, a nie cierpieć wieczne męki (Rz.6:23).

    Duch życia stanowi życiodajną energię, która znika z ostatnim oddechem każdej istoty, dobrej czy złej, zwierzęcia czy człowieka. Można ją przyrównać do prądu, który powraca do swego źródła po wyłączeniu żarówki.

    Niszczyciel czy Czerwona Kahina jest właśnie tym „Jeziorem Ognistej Śmierci”, miejscem gdzie wszystko co niegodziwe jest ELIMINOWANE a nie konserwowane by się odrodziło. Ale ci od yahwistycznych bredni chyba tego nie załapali iz to jest ich OSTATNIE ŻYCIE. JAKIEKOLWIEK ŻYCIE. Bez wzgledu na liczbę wykupionych odpustów, glejtów rabinicznych czy wykutych na blache ezo-pierdół. Tylko Światło może ochronić przed końcem.

    (więcej, dużo więcej http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-analizuja-przypadki-bycia-poza-cialem#comment-161928)

  26. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..I coś dla tych co chyba nie koniecznie kumają w co wierzą…”

    Bardzo trafne spostrzeżenie😛
    Fakt, że blaga pomieszana jest z Prawdą – to już chyba wszyscy widzimy ale…
    Ale czy ktokolwiek zastanawia się nad oddzielaniem ziarna od plew ?
    Istniejemy w czasie, kiedy pomalutku i mozolnie ale jednak nieubłaganie 😛 Prawda wychodzi na światło dzienne🙂 i to we wszystkich aspektach naszego życia…

    Mój osobisty światopogląd na rzeczyistność zatoczył krąg 😀 i tak sobie teraz myślę, że… pryncypał ciemności tworząc falsyfikat.., erzac.., zakłamaną namiastkę Prawdziwej Świątyni Stwórcy – czyli tzw. krk , doskonale wiedział, że z czasem, wiele osób zauważy w tych doktrynach blagę i zakłamanie i spostrzeże, iż jest to tylko sprytna imitacja, służąca manipulacji…
    Zgodnie z jego przewidywaniami – tak też się dzieje obecnie, co wszyscy widzimy, bo w końcu ludzie zaczynają dostrzegać że kk to trucizna i mówi się o tym głośno już wszędzie…
    Czyli można powiedzieć, że wszystko jak na razie – idzie zgodnie z założeniami pryncypała ciemności😉
    I co się zaczyna zadziewać ?
    Ten sprytny i przebiegły blagier, zaczął tworzyć tzw. opozycję 😉 … czyli stowarzyszenia i organizacje, czy ruchy religijne, które na pierwszy rzut oka „walczą” z kłamstwami kk, i które ukazują sporo prawdy, a przy tym – wywlekają i obnażają wszystkie jego brudy…, tyle że – korzystając z okazji 😉 …dodają do tego całego bałaganu przeróżne inne fałszywe nauczania… np. takie że Jezus nie istniał w ogóle, albo że Jego postać jest „kopią” jakiejś wcześniejszej postaci…, albo że jest tylko posłańcem lub aniołem Michałem ( jak np. twierdzi p.Ellen White) etc, etc… Wszyscy wiemy, jak ośmieszana i deprawowana jest postać Chrystusa 😦

    Takim sposobem, ten mistrz blagi, zaplanował sobie wszystko bardzo dokładnie 😉
    Doskonale przewidział, że jeśli ludzie odkryją, że katolicyzm to blaga i oszustwo , to staną się zaciekłymi wrogami kk i otworzą się na inne kościoły i inne ruchy religijne…. – bardzo sprytne – moim zdaniem – posunięcie😛 , ponieważ wszystkie te ruchy religijne, powstałe organizacje czy sekty – bazują głownie na ukazywaniu kłamstw kk, zyskując w ten sposób coraz to większe i większe zaufanie 😛 , gdyż, jak to się mówi – natura nie znosi próżni 😛 , tak więc ludzie, którzy dopiero co wyzwolili się z pęt blagi kk, zmuszeni są do jej – tej próżni – wypełnienia i są święcie przekonani, że dana doktryna i wszelkie „prawdy objawione”, których naucza dana doktryna czy organizacja – to jedyna „najprawdziwsza prawda”….

    I w tym momencie sama już nie wiem – czy wybuchnąć śmiechem… czy wręcz przeciwnie – zapłakać 😥

    Bo – co chciała ta ciemna kreatura osiągnąć – to właśnie osiąga… – walkę pomiędzy nami na temat tego, która prawda / blaga jest prawdziwsza…😦
    Mało kto z nas, ma ochotę zagłębić się w przesłania i nauki, jakie – moim zdaniem – znajdują się w KAŻDEJ religii na świecie…
    W każdej bowiem religii znajdą się nauki by szanować i kochać siebie nawzajem…😀

    Siostra Faustyna, zapisała w swoim Dzienniczku (Dz. 1107):

    „Stwórca nigdy nie zadaje gwałtu naszej wolnej woli.
    Od nas zależy, czy chcemy przyjąć łaskę Bożą, czy nie; czy będziemy z nią współpracować, czy też ją zmarnujemy”

    Parafrazując te słowa możemy powiedzieć:
    Nikt, nawet Stwórca nie narzuca nam swojego jarzma…
    Nikt, nawet Stwórca, nie dokona za nas wyboru naszego życiowego celu…
    Sami odpowiadamy za nasze wybory dróg, którymi podążamy …

    Dalej, w Dz. 153, Siostra Faustyna tak pisze o wyborze:

    „…ujrzałam dwie drogi – jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności.
    Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegając, że to już koniec. Na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna.
    Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć.
    I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami,
    a ludzie, którzy nią szli mieli łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem.
    Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej.
    A na końcu drogi był wspaniały ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze.
    Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach”

    Jedna z Wielkich religii mówi:
    „Światłem jesteście…”

    JEZUS powiedział ze został posłany na świat jako BÓG OBJAWIONY:
    „Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc:
    Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem…
    Odpowiedział im Jezus:
    Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście?
    Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? ”

    „A Jezus odpowiedział im:
    Mój Ojciec aż dotąd działa i Ja działam…
    Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu…
    Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca.
    Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał „

    • Ozyrys pisze:

      Bardzo ładny wpis Margo🙂

    • Ktoś pisze:

      „Zgodnie z jego przewidywaniami – tak też się dzieje obecnie, co wszyscy widzimy, bo w końcu ludzie zaczynają dostrzegać że KK to trucizna i mówi się o tym głośno już wszędzie…”

      – sypią się różne blagi, nie tylko ta ometkowana jako KK i dlatego Ludzkość ma teraz dwie drogi:

      1) uwierzyć w kolejną, taką o raju, wielkiej szczęśliwości, NWO etc … jaka jest im sukcesywnie i z premedytacją wmuszana a jaka się skończy gadzim terrorem, czipami i ofiarami z krwii dla demona yahwe no i wielką depopulacją.

      2) przestać podążać za demonem yahwe, wyzwolić się z semickich kłamstw, ich „cywilizacji krwii i mordu”, powrócić do Światła i do Stwórcy.

      Nie ma 3 opcji, czekanie to samobójstwo bo teraz tylko DOBRY WYBÓR ocali dusze. I Stwórca nikogo za uszy do siebie ciągać nie będzie skoro to ludzie a nie On wciąż odtrącają wyciągniętą dłoń na zgode (Nowe Przymierze). Był tu podany sposób jak to zrobić (je ponownie nawiązać). I w sumie to, ten wciąż odtrącany wyciągnięty palec jest podstawowym przesłaniem obrazu Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. To wieczne człowiecze „za chwilę złapie tylko ….”

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..I w sumie to, ten wciąż odtrącany wyciągnięty palec jest podstawowym przesłaniem obrazu Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej.
        To wieczne człowiecze “za chwilę złapię tylko ….”
        … tylko zdobędę kasę…, kupię nowy tv…, nowy dywan.., etc…, etc… 😀

        Czyli jednak Ktosiu – jest płaszczyzna, na której możemy się porozumieć😛
        Bardzo Ci dziękuję za to, co napisałeś…
        Przyznam, że… uświadomiłeś mi właśnie… kolejną – z wielu – płaszczyznę fresku Sykstyny😉

  27. Dawid56 pisze:

    Dziękuję Margo za ten wpis , bardzo dziekuję.Szatanowi, mistrzowi kłamstwa i obłudy o to właśnie chodzi abyśmy nie wiedzieli co prawda czy fałsz, kto przyjaciel, a kto wróg co czarne co białe.Nie ma zasad, nie istnieje miłość- A Jezus, cóż Avatar jak inni przed nim.No i to Szatan nikt inny wzywa do czekania na Apokalipsę.Przecież te filmy gry komputerowe co objawiają –Apokalipsa jest tuż tuż jest już w nas.Ale moim zdaniem nie jest jeszcze za późno, nie jest za późno na Miłość

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „..Ale moim zdaniem nie jest jeszcze za późno, nie jest za późno na Miłość”

      Tak, Dawidzie na Miłość NIGDY nie jest za późno 😀

      Tak, jak nigdy nie jest za późno na rozumienie i wyciąganie własnych wniosków z doświadczeń będących naszym udziałem…

      Aby to jednak uczynić, musimy zaprzestać skupiać naszą energię na nieistotnych sprawach…, takich jak np… na celowo tworzonej mistyfikacji strachu przed zagładą ludzkości…, na celowo tworzonej mistyfikacji walki o przetrwanie…,
      na celowo tworzonej przez mendia i celebrytów mendialnych oraz innych posłańców „mistrza blagi” – mistyfikacji polegającej na pustocie egzystencji m.in. by jak najwięcej mieć, mieć, mieć…👿 nowy telefon, nowe auto, nowy dom…etc…
      W końcu – na celowo tworzonych podziałach pomiędzy nami, powodujących nieustanne konflikty na tle religijnym, społecznym, kulturowym etc…

      • Livia Ether pisze:

        „na celowo tworzonej przez mendia i celebrytów mendialnych oraz innych posłańców “mistrza blagi” – mistyfikacji polegającej na pustocie egzystencji m.in. by jak najwięcej mieć, mieć, mieć…👿 nowy telefon, nowe auto, nowy dom…etc…”

        czyli te osoby juz nie sa warte Twojej milosci i zrozumienia Margo?🙂 a sama niedawno tak ladnie napisalas, ze mimo iz Ty juz nie potrzebujesz religii to nie znaczy, ze inne osoby jej nie potrzebuja, przynajmniej na pewnym etapie swojego zycia… i moze w tym przypadku jest podobnie? komus w danym momencie zycia potrzebne sa takie a nie inne doswiadczenia, np. bardzo glebokiego zanurzenia sie w materializmie…. Takiego np. w stylu OSHO, ktory mimo tej calej swojej duchowosci nie potrafil sie jakos oprzec posiadaniu wielu luksusowych samochodow… chcial wciaz wiecej i wiecej i wiecej! Zaloze sie tez, ze sama posiadasz dom, samochod, do ktorego tankujesz paliwo, komputer, telefon, kupujesz ubrania (moze nawet bizuterie), sprzet domowy, taki jak lodowka, pralka, srodki chemiczne (uzywasz papieru toaletowego i mydla?), jedzenie, ksiazki, itd… A wiec ktos kto rzeczywiscie zyje na lonie natury moglby ci zarzucic ze jestes dokladnie taka sama jak te osoby, ktore tak krytykujesz i ze dokladnie w taki sam sposob, choc moze w roznym stopniu, zasilasz ten system. bo przeciez mozna inaczej.. zamieszkac np. w szalasie i sie kompletnie od wszystkie odciac i wtedy bedzie uczciwiej? Jak to powiedzial Gandhi – chcesz zmienic swiat zacznij zmiane od siebie…

        „W końcu – na celowo tworzonych podziałach pomiędzy nami, powodujących nieustanne konflikty na tle religijnym, społecznym, kulturowym etc…”

        och Margo, a czy sama ich przypadkiem teraz nie tworzysz? na to co gorsze i to co lepsze? no i pytanie gdzie sie tak naprawde znajduje ZRODLO tych podzialow? Naprawde myslisz ze w mediach? A nie przypadkiem w samym ZRODLE?😉

        jest tez takie dobre powiedzenie.. nie pamieta wol jak cieleciem byl… hahaha🙂

        • Livia Ether pisze:

          popatrz Margo jak szybko wychodzi w praniu to na ile tak naprawde jestesmy kochajacy.. wystarczylo, ze jak to okreslilalas ‚jakas paniusia’ zwrocila Ci uwage o Twojego kochanego psa i juz sie odezwala w Tobie nienawisc, do tego stopnia, ze chcialas tej paniusi nakopac…. i co sie dziwisz kochana innym??? ze tworza podzialy, ze sie nienawidza, ze walcza? popatrz jak niewiele trzeba…. juz samo okreslenie paniusia…. to tak jakbys juz na starcie, za sam wyglad jej nie lubila….. ???

          • Livia Ether pisze:

            I jeszcze cos o Milosci, o ktorej tak duzo i pieknie pisze Dawid. Ok.. jednak zgodnie z pewna kosmiczna historia kiedy stojacy po jasnej stronie mocy Plejadianie zaczeli na nia nawracac stojacych po ciemnej stronie Orionitow ci zaczeli stawiac coraz wiekszy opor i dopuszczac sie coraz gorszych czynow wobec nich.. Im wiecej kochajacy Plejadianie mowili im o milosci tym bardziej ci ich nienawidzili… Jak widac nawet Milosc moze byc (nad)uzyta na wiele sposobow😉

            niestety, ale chyba kazda proba nawracania na jedyny słuszny system tak sie konczy…

          • margo0307 pisze:

            Livia: „..by jak najwięcej mieć, mieć, mieć…👿 nowy telefon, nowe auto, nowy dom…etc…”

            czyli te osoby juz nie sa warte Twojej milosci i zrozumienia Margo? …

            …‘jakas paniusia’ zwrocila Ci uwage o Twojego kochanego psa i juz sie odezwala w Tobie nienawisc…”
            _____________________________________________

            Liviu, wybacz to, co napiszę ale… zupełnie nie zrozumiałaś, albo może nie chciałaś zrozumieć o czym tak naprawdę jest mowa w moich słowach, które zacytowałaś 😦 ale… –
            jak mawia JESTEM – to Twój wybór i Twoja interpretacja, do której masz prawo😉

            Co zaś do zdania o „paniusi” 😉 … ech… Liviu…
            Wałkowałam ten temat z Ktosiem bardzo dogłębnie…, i wydaje mi się, że jasno i w sposób zrozumiały wytłumaczyłam moją reakcję, którą nota bene – nie była nienawiść – jak to tutaj sugerujesz 😦 – lecz raczej smutny rodzaj zaskoczenia, wynikający z zachowania tej kobitki , zupełnie nieadekwatnego do zaistniałej sytuacji…😦

          • Livia Ether pisze:

            Margo kochana🙂 a jak mam cos zrozumiec? tak jak Ty? moim zdaniem zrozumialam bardzo dobrze, a mowiac wprost – Twoje Gowno jest lepsze od innych gowien😉

  28. margo0307 pisze:

    Livia: „..a mowiac wprost – Twoje Gowno jest lepsze od innych gowien😉 ”

    I to by było na tyle w kwestii… zwracania uwagi Ktosiowi na dobór słów…😛

    • Livia Ether pisze:

      Ja uzylam dosadnego slowa zaledwie raz i juz widac reakcje, a to nawet nie byl epitet pod niczyim imieniem, a najzwyklejsza, choc dosadna analogia… Nie chce nawet przypominac ile razy Ktos uzyl pod moim adresem duzo dosadniejszych epitetow… I co? I nic… Ponadto Margo droga moze i uzylam dosadnego slowa, ale za to nie mam takiej potrzeby jak Ty aby kopac innych za to, ze nie podoba mi sie ich wyglad i zachowanie… Ponadto wciaz widze u Ciebie te diabelskie buzki, ktore wsciekle przebieraja oczkami na widok wszystkiego co im nie pasuje.. To tez jest moim zdaniem bardzo, bardzo dosadne… ale najdosadniejsza i tak jest obluda moi drodzy😉

  29. Dawid56 pisze:

    Proszę, starajmy się rzeczywiście dobierać fajniejszych słów do wyrażania swoich myśli chociaż w tej kwestii myślę ze obie(Livio i Margo) macie racje szczególnie jeśli chodzi o ubóstwo.Na pewno są tacy mistycy co wyrzekają się korzystania ze zdobyczy techniki.Ja do nich nie należę bo mam samochód żyje w blokowisku i mam tez sprzęt elektryczny.Pytanie brzmi czy byłbym w stanie z tych zdobyczy techniki nagle zrezygnować( z komórki, komputera).Gurdżijew tych gadżetów nie potrzebował.Dzisiejszy Świat ten realny, jest po prostu za szybki tu się wszystko za szybko zmienia.Oczywiście żadne gadżety elektroniczne tak naprawdę szczęścia nie dają i pewnym sensie cały czas jesteśmy samotni Na pewno życie w mieście bez tych gadżetów jest prawie nie możliwe- na wsi tak.Pytanie tylko brzmi : czy jest w ogóle możliwe w dobie tych gadżetów życie bez komputera, energii elektrycznej?, komórki w mieście.Odpowiedź brzmi raczej nie.

    • margo0307 pisze:

      Dawid: „..Na pewno są tacy mistycy co wyrzekają się korzystania ze zdobyczy techniki…”

      Dawidzie, jak widzę – Ty także kompletnie opacznie zrozumiałeś to, o czym pisałam…😦
      Nie pisałam o mistykach ani tym bardziej o pustelnikach, wyrzekających się zdobyczy techniki…, bo właściwie w imię czego mielibyśmy wyrzekać się tego, co może nam ułatwić życie ?
      Sama przecież też korzystam z udogodnień techniki… i bardzo się z tego cieszę ale…
      Mówiąc, czy też raczej pisząc o pustocie niektórych mendialnych celebrytów, niektórych dziennikarzy czy producentów reklam, etc…, mam na myśli rozdmuchany do granic absurdu konsumpcjonizm, który w efekcie prowadzi do tzw. „wyścigu szczurów” i życia podporządkowanego ciągłemu pędowi zarabiania pieniędzy…
      Chodzi mi o to, by wyzbywać się zniewolenia przez przedmioty, których coraz to więcej i więcej chcemy mieć.., posiadać na własność…😉
      Czy możemy posiadać na własność Miłość ?
      Nie, nie możemy jej przecież posiąść… ale możemy prawdziwie kochać… 😛

      • Dawid56 pisze:

        🙂🙂🙂 Yes, Yes,Yes

      • Mama Tika pisze:

        „Chodzi mi o to, by wyzbywać się zniewolenia przez przedmioty, których coraz to więcej i więcej chcemy mieć.., posiadać na własność… ;)”

        Margo0307,
        doskonale wiesz, że łatwo jest krytykować innych, prawda? 😉 Trudniej widzieć te cechy u siebie. O „lustrze” przypomnę: kiedy mnie denerwuje coś u innych (i w myślach złoszczę się na nich) znaczy to, że n i e ś w i a d o m i e czynię to sama…

        Znalazłam dziś ten cytat:
        „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka [tkwi] w twoim? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.”

        Nie zauważamy swoich wad, ale uwielbiamy dostrzegać je i wytykać te wady u innych…

        Przecież to chyba chodzi o to – jeśli uważamy, że to ważne – byśmy ja-ty wyzbyły się ‚zniewolenia przez przedmioty’. Czy tak?

        A dlaczego wciąż razem z innymi zajmujesz się krytykowaniem innych? Pisałaś kiedyś, że należy zacząć od siebie… Czy Ty już jesteś wolna od przedmiotów? Czy wiesz Margo, co znaczy wolność od przedmiotów? To znaczy na przykład, że masz różne przedmioty, ale gdy na przykład stracisz je, nie będziesz ani chwili ich żałować.
        To można sprawdzić w praktyce. Można zrobić prosty test… Wybierz na przykład jakiś bardzo cenny dla Ciebie przedmiot. Naprawdę cenny i ulubiony przez Ciebie. A potem oddaj go komuś, kogo może nie znasz; albo komuś, kto nie musiałby czuć się wdzięcznym albo zobowiązanym do rewanżu… Puść to, jak pięknie przystrojoną łódeczkę z kory na wodę… i nie żałuj ani przez moment. A wtedy sprawdzisz swoją wolność od przedmiotów…

        Wystarczy zrobić tak raz. Jeśli zrobisz to i poczujesz radość, że kogoś obdarowałaś i nie chcesz za to czyjejś wdzięczności, jeśli nie będziesz ani chwili żałować, że to zrobiłaś, wtedy… Nie potrzeba rozdawać wszystkiego. Wystarczy ten jeden raz, by sprawdzić, czy jesteś wolna od przywiązania do przedmiotów.

        Za jakiś czas można jeszcze raz to powtórzyć w innej wersji😉
        A potem jeszcze raz… najlepiej… do trzech razy sztuka ;-D

        • margo0307 pisze:

          JESTEM: „..Czy Ty już jesteś wolna od przedmiotów ?…
          Można zrobić prosty test…”

          Dziękuję Ci JESTEM za tą radę🙂
          Dzisiaj zrobię taki eksperymentalny test😉
          …. Już na samą myśl – czuję radosne podniecenie…, jeszcze tylko muszę wybrać odpowiednio cenną dla mnie osobiście rzecz…😉
          Pamiętam, jak się zezłościłam na moją pasierbicę kilka miesięcy temu za to, że stłukła filiżankę, którą dostałam w prezencie od mojej nieżyjącej przyjaciółki, a która miała dla mnie wielkie znaczenie emocjonalne…
          Później żałowałam swojej reakcji ale…, słowa które wówczas wypowiedziałam w złości…, długo nie dawały mi samej spokoju…😦
          Jeszcze raz Co dziękuję🙂

          • Mama Tika pisze:

            Ja też Ci dziękuję Margo0307. ;-D

            „Pamiętam, jak się zezłościłam na moją pasierbicę kilka miesięcy temu za to, że stłukła filiżankę, którą dostałam w prezencie od mojej nieżyjącej przyjaciółki, a która miała dla mnie wielkie znaczenie emocjonalne…”

            Wspaniały przykład. Dziękuję. Znane mi są z doświadczenia podobne.😉 Ale – na moje szczęście – to już „przeszłość” dla mnie😉

            W ten sposób też „uzdrawiamy” swoją nadmierną emocjonalność – tę „negatywną”, kiedy uwalniamy się od przywiązania do rzeczy. Podobnie jest z przywiązywaniem się do ludzi, ich opinii i naszymi oczekiwaniami wobec innych… Ale to kolejny etap ;-D

            Dlatego rozumiem, gdy ktoś się złości, bo też tak kiedyś robiłam, Teraz wybrałam inaczej reagować w podobnych sytuacjach. Uśmiecham się w środku, żegnam się z tą rzeczą i ‚żyję spokojnie dalej’😉 Jednak już nie biorę czyjejś złości ‚do siebie’.😉 I mogę kochać taką osobę taką, jaką jest, nawet pełną złości i „negatywnych” emocji… nawet wobec mojej osoby.😀

  30. Dawid56 pisze:

    Ktoś już tych epitetów nie użyje w stosunku do żadnych osób z Bloga bo spotka się z natychmiastową reakcją obiecuję. A Livia tu ma niestety rację bo mi też się ta wytrzeszczona( diabelska?) buźka nie podoba Margo- ale to może rzecz gustu, chociaż też czasami widzę że buźki też mogą wywołać różne reakcje- przecież buźki wrażają tez emocje tego co je wstawia chociaż jest to mowa bez słów.

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „.. też czasami widzę że buźki też mogą wywołać różne reakcje- przecież buźki wrażają tez emocje tego co je wstawia chociaż jest to mowa bez słów.”

      Zgadza się Dawidzie – buźki – inaczej – emotionki…, wyrażają m.in. emocje…, tak, jak np. te:
      🙂 – uśmiech…, 😀 – wielki uśmiech…, 😦 – smutek…, 😥 – wielki smutek, żal, przykrość…
      Buźka natomiast 👿 lub😈 – używana przeze mnie od czasu do czasu, przeważnie służy mi do podkreślenia szatańskiej wprost intrygi…, lub szatańskiej blagi, którą z całą mocą chcę podkreślić…. 😀
      _________________________

    • Livia Ether pisze:

      🙂 Ciesze sie Dawidzie🙂

      a przy okazji muzyczka, ktora mnie w ostatnich dniach wprost zachwycila:

  31. margo0307 pisze:

    Czy to jest ‘buźka z wywalonym językiem’?

    Hi,hi,hi..😀
    Może nie zaraz… „z wywalonym” ale właśnie z takim figlarnym czubeczkiem😛 i…
    lubię te buźki 😉

  32. Pingback: Szmaragdowy portal, a portal elektroniczny | Mistyka Życia

  33. Dawid56 pisze:

    Nikt nigdy nie twierdził inaczej.W wielu książkach, w których są opisane wspomnienia z wzięć uzyskane na podstawie hipnozy twierdzi się że Szaraki to albo jakaś niższa rasa albo bioroboty. Ale tak na prawdę nie wiemy za bardzo o co w tym wszystkim chodzi i jakie są prawdziwe intencje tych „Ufoludków”. Pewne wyobrażenie o temacie daje 10-odcinkowy serial Taken, w którym ukazane są dwa punkty widzenia
    1.Obcy płodzi dziecko z ziemska kobietą
    2.Obcy wykonują eksperymenty genetyczne na ludziach poprzez wszczepienie żywych implantów, które prawdopodobnie modyfikują ludzkie DNA
    3.W trzeciej fazie obcy krzyżują dziecko dziecka obcego i dziecko dziecka Człowieka ze zmodyfikowanym DNA( dzieje się to oczywiście w akcie płciowym tych dzieci ale już jako dziewczyny i młodzieńca)
    4.Rodzi się dziewczynka posiadająca niezwykłe właściwości umysłu ale posiadająca również wrażliwość serca( duszy ludzkiej)

    • Dawid56 pisze:

      To nie były żadne bioroboty, ale krzyżówka zmodyfikowanego DNA ludzkiego obcym genem i krzyżówka genu Obcego zmodyfikowanego genem Człowieka .Mario bardzo polecam ten film chyba jest dostępny w sieci ale niestety po angielsku.😦

  34. Michaela pisze:

    Mario, czytałam Andreassonów dawno temu i szczegółów już nie pamiętam,ale wiem ,że ten kosmita „opiekujący” się Betty, przyrzekł jej ,że jeszcze za swojego życia doświadczy ujawnienia kontaktu Obcych z Ziemianami.Czy mówił prawdę? Wydaje mi się,że nie….

    Bardzo Ci polecam przeczytaj książkę Karli Turner „Taken” . Jest przetłumaczona na polski , na tym forum:
    http://davidicke.pl/forum/projekt-taken-inside-the-alien-human-abduction-agenda-pl-t13280.html

    Jeszcze tam bardzo ważne słowa na temat wzięć powiedział „levibc” na postawie innej książki K.Turner ” Maskarada Aniołów”

    „W ogóle „Masquerade of Angels” jest szczególna. Jedyna książka jaką znam, która pokazuje jak Obcy mogą cię przez całe życie ciągać za nos. Wręcz sterować twoim życiem od kołyski przy okazji podając się za anioły, dobre duchy, wzniesionych mistrzów, duchowych przewodników. Dając ci nauki lub wyposażając w różne zdolności np. Jasnowidzenie etc. A następnie cynicznie wykorzystywać do swoich celów.”

    • siola pisze:

      Marysiu moglbym ale nie wiem czy warto z tymi atakami zwiazane sa nazwiaska russek rutkowski chmiel urbanski i pochodne,Ojciec rok przed smiercia mowil ze dawniej nie zwracano za bardzo uwagi i karzdy pisal jak slyszal.Na poczatku zastanawialem sie co on chce mi przez to powiedziec ,teraz wiem ze spowodu nazwiska na kartce ktura zniszczyl to tak jak z Dresden dresz den dzien oczyszczenia.Dziwnym zbiegiem okolicznosci nazwiska te zwiazane sa z projektem Labirynt i Alternatywna Skrzynka dla lalek na sznurkach.A 58 ma chyba racje ze chodzi o staro niemiecki i staro slowianski ,mam dziwne przeczucie ze sa z jednego korzenia.

    • Dawid56 pisze:

      Miałem pewne doświadczenie tym temacie pod koniec lat 70-tych ubiegłego stulecia. Nie wiem do końca co to było, ale zaczęło się to zupełnie niewinnie.Leżałem sobie w pokoju i nagle moje ciało dostało niesamowitych wibracji ( przedtem zrobiło mi się trochę jakby zimno). Za chwilę poczułem jak całe moje ciało zaczęło się unosić w powietrzu. I zadałem pytanie( tyle pamiętam) .Zapytałem czy jesteście z gwiazdozbioru Wolarza ( układu Arktura) .( Czytałem wtedy na temat tzw odbitych ech Lunana )
      http://www.paranormalne.pl/topic/22324-sonda-z-gwiazdy-epsilon-bootis-szukala-kontaktu/„Oni” odpowiedzieli ze z Wegi, a nie z Wolarza.Nie było jeszcze wtedy filmu Kontakt o Wedze i nie było badań Marii Reich na temat Wegi.Pamiętam ten jeden tylko raz z tymi niesamowitymi wibracjami, prawdopodobnie raz jeszcze doznałem tego uczucia ale nie pamiętam już żadnych okoliczności tego zdarzenia.

  35. Dawid56 pisze:

    Myślę że tak.Pamiętam jak kiedyś dosłownie z wypiekami w oczach w latach 70-tych czytałem moim kolegom i koleżankom klasyczną już historię o wzięciu Betty i Barney Hill.
    Mam też w swojej biblioteczce wszystkie części Gosci z kosmosu Lucjana Znicza. Zanim oczywiście przypadek Jana Wolskiego spod Emilcina.Najbardziej jednak interesuje nie historia UFO z Gdyni z 1959 , o której wcześniej nie miałem pojęcia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s