Ludzie doświadczają tam prawdziwej obecności Boga

Po powrocie z kosmosu na Ziemię już nic nie jest już takie samo. Nie boją się głośno o tym mówić naukowcy, którzy mieli okazję wziąć udział w podobnych ekspedycjach. Wielu z nich przed podróżą uważa się za racjonalistów, dość sceptycznie zapatrujących się na kwestię wiary i absolutu. Po powrocie „z gwiazd” ich optyka podlega często dogłębnej rewizji. W osobistym wywiadzie przyznał się do tego Chris Hadfield, pochodzący z Kanady astronauta.
astronauta w Kosmosie
Ci, którzy mieli okazję być w kosmosie – astronauci, naukowcy – po powrocie z misji przyznają, że uczuć, które towarzyszą człowiekowi wysoko nad Ziemią, nie można, ot tak, opisać słowami. Tego, co można tam zobaczyć, nie oddadzą też żadne, nawet najdoskonalej zrealizowane filmy oraz zdjęcia. Wiele osób rewiduje tam swój światopogląd, zaczyna na nowo zastanawiać się nad miejscem człowieka we wszechświecie, jego roli w historii oraz nad tym, czy wszechświatem i jego ewolucją rzeczywiście może rządzić przypadek. Kolejnym badaczem, który wyznał, że po powrocie na Ziemię jego punkt widzenia zmienił się o 180 stopni, jest Chris Hadfield.

Naukowiec udzielił niedawno bardzo osobistego wywiadu jednej ze stacji telewizyjnych. W jego trakcie opowiadał o sześciu miesiącach spędzonych w kosmosie, a także sprawach uduchowienia. Przyznał, że to pół roku całkowicie go odmieniło. W czasie, gdy wiele tysięcy razy okrążał Ziemię, jego wiara stopniowo się wzmacniała – poinformował serwis „The Huffington Post”.

„Świat, kiedy tak na niego patrzysz, nie może być po prostu przypadkowy” – powiedział Chris Hadfield. „To znaczy, jest tak różny od ogromnej pustki, którą jest wszystko inne, nawet widziane przez nas planety, przynajmniej te w Układzie Słonecznym. Żadna z nich nie przypomina pod względem natury cennego i życiodajnego charakteru naszej planety”.

wiecej tu :
http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,title,Ludzie-doswiadczaja-tam-prawdziwej-obecnosci-Boga,wid,16162011,wiadomosc.html?smgajticaid=611a85

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kosmos. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

104 odpowiedzi na „Ludzie doświadczają tam prawdziwej obecności Boga

  1. margo0307 pisze:

    Cyt. „..Hadfield powiedział także, że jego doświadczenia, które zebrał jako astronauta, poza wpływem na system wartości, zmieniły też jego wiarę.
    Nie zgodził się jednak powiedzieć, w jaki dokładnie sposób.
    Dodał, że nie chce godzić w innych ludzi, mających inny światopogląd i czerpiących ze swojej wiary siłę…😛 – i to jest właśnie ta delikatność wynikająca z bezwarunkowej Miłości🙂

    Polski kosmonauta, generał Mirosław Hermaszewski powiedział:
    Nie znam nikogo, kto był wierzący i wrócił stamtąd ateistą, ale znam takich, co polecieli w kosmos jako niewierzący, a wrócili z wiarą „

    • Ktoś pisze:

      Ta, kolejny wabik w krzaki.

      I po co łażą te tłumy do koscioła zamiast prościej od razu na Kosmodrom. Normalnie „strata czasu”. ;p

      • Ktoś pisze:

        „Dobry PAN” to jeszcze w długi wpędzi by się ludek czekający na jego powrót za bardzo odkuć nie zdążył.

      • margo0307 pisze:

        Maria: „..a na Ziemi pozostaniemy sami……sobie bez czyjejkolwiek pomocy…….ale zanim odleca tam—wydoja ludzi jak dojna krowe…”

        Wiesz Maryś…., tak czytam to, co piszesz i… nie poznaję Ciebie…
        Mam wrażenie, że zaszła w Tobie jakaś zmiana, że bardzo, bardzo się zmieniłaś…😦

      • Dobrygość pisze:

        Margo, a może to po prostu nie jest Maria??

  2. Dawid56 pisze:

    Wydaje się że tam w górze Astronauci doświadczają piękna Ziemi i Kosmosu i jedności z Kosmosem a może i nawet Wszechświatem

    • Ktoś pisze:

      Inaczej zamierzają uciec.

    • margo0307 pisze:

      Maria:
      „..Dobrze muki pisze ze szykuja sobie pojazd kosmiczny…
      Inni pozostana tu…dalej dopowiedz sama sobie…
      Mam jednak cicha nadzieje….ze cos sie stanie…”

      Maryś, czytając nauki Buddy, ale nie tylko Jego – nasuwa się nieodmiennie na myśl przypuszczenie, że wszystko to, co nas otacza, w czym egzystujemy, etc… jest iluzją – doskonałą iluzją 😛 , i że właśnie po to – został stworzony ten matrix i w taki sposób – byśmy mieli – że tak powiem – zagwarantowaną doskonałą płaszczyznę iluzyjną – oddzielenia od Źródła oraz od pamiętania tego kim jesteśmy, po to – abyśmy mieli warunki by przeżywać doświadczenia – lekcje tak, by nic tego nie zakłócało :)…

      Dla mnie osobiście ten fakt, nie ulega już absolutnie żadnej wątpliwości – widzę i czuję jasno i wyraźnie, że uczestniczę w pewnego rodzaju… GRZE, tyle że jest to bardzo ważna GRA – GRA ŻYCIA, z którą każdy z nas bez wyjątku się utożsamia, bo o to przecież chodzi w matrixie 😀
      Wszystko już zostało stworzone, a naszym zadaniem jest podniesienie wibracji planety tak, by z ciemnej zrobić jasną… – to tak w największym uproszczeniu😉
      Oczywiście, wymaga to wielu, wielu lat ewolucji ale taka jest nasza rola tutaj😀

      Nasuwa się więc proste pytanie – w jaki sposób podnieść wibracje planety ?
      Odpowiedź (moim zdaniem) – jest jedna – najpierw trzeba podnieść swoje własne wibracje…
      Myślę, że po to właśnie Chrystus, którego Ktoś tak bezrefleksyjnie wyśmiewa, wcielił się na Ziemi, aby ukazać nam sposób, w jaki możemy to zrobić – a tym sposobem jest właśnie postępowanie i kierowanie się Miłością…
      Tyle, że nie mam tu na myśli tej słodkiej, cukierkowo-landrynkowej, którą Ktoś słusznie wyśmiewa i potępia 😉 , ponieważ z Miłością nie ma zupełnie nic wspólnego, gdyż nauczono nas blagi, byśmy mylili Miłość z pożądaniem, z oczekiwaniem, z zapłatą za…
      Mam na myśli Miłość głęboką, pełną zrozumienia i wybaczenia, nie oczekującą nic w zamian, bezwarunkową, tą która wychodzi z głębi naszych serc, jeśli są one czyste…
      Ale by taka Miłość mogła się przejawić, najpierw musimy poznać siebie – uwolnić się od całej zawartości podświadomości – dobra i zła z poprzednich wcieleń…
      Problem w tym – ilu tak naprawdę zna siebie ?
      Ilu z nas pamięta swoje poprzednie wcielenia i własne czyny, które w nich popełniliśmy ?
      Jest to dla nas bardzo ważne, gdyż poznając swoje własne czyny (szczególnie te negatywne, kiedy wyrządziliśmy komuś krzywdę), mamy możliwość wybaczenia i tym samym wyzerowania karmy…

      Dzisiaj, kiedy wkroczyliśmy w Epokę Niematerialną, w Epokę Kosmicznego Przyspieszenia, mamy doskonałą okazję do tego by „przejrzeć na oczy” i zrozumieć cel naszego istnienia…
      Wiele dusz przez kolejne wcielenia nie chciało się uczyć i rozwijać na Ziemi – planecie skupiającej wszystkie skrajności z całego wszechświata… i dzisiaj, niestety dzieje się dokładnie tak samo😥
      Ciemne byty robią wszystko, co tylko możliwe by oderwać naszą uwagę wraz z energią od tego, co dla nas jest najważniejsze – od poznania samych siebie, ponieważ nieuchronnie zbliżamy się do Cyklicznego Procesu Rozliczenia cyklu materialnego, zapoczątkowanego tu na Ziemi, który jak magnez przyciąga byty z całego wszechświata, które potrafią żyć tylko kosztem cudzej energii 👿
      Te ciemne, niematerialne byty, duchy (zbiory wiedzy) wnikają w naszą strukturę energetyczną i czerpią do woli naszą energię, jeśli tylko im na to pozwolimy…
      Ludzie, którzy nie chcą pracować nad własnymi, negatywnymi nawykami, którzy ciągle upatrują winę w innych, bez silnej indywidualnej duszy, czyli bez własnych wniosków, utożsamiający się z ideologią lub wiarą w coś – mogą im niestety ulec…😦

      Naszym celem więc, powinno być uczenie się o przeszłości – owszem – ale… nie skupianie na niej całej naszej uwagi, za którą podąża także nasza energia, tylko wyciąganie z tej nauki własnych wniosków…
      A co mamy ?
      Muki skupił się na przeszłości i… tak mu pozostało.. Obecnie, widzi tylko jeden aspekt naszej rzeczyistności – ten najgorszy i cały czas się na nim skupia…

      To samo dzieje się z naszym Ktosiem, który tak bardzo znienawidził syjonistyczny bajzel, że wpadł w bagno, które nieuchronnie Go wciąga…, bo całą swoją energię, wiedzę i możliwości dzielenia się nią, skupia na tępieniu i walce z nią 😦

      Napisałam u siebie:
      “Każdy człowiek wchodząc w nowe musi rozliczyć się z przeszłością (tego ciała i wszystkich poprzednich), ujawnić całą zawartość podświadomości…
      Przetrwają ludzie, którzy będą potrafili wybaczyć sobie i bratu… “

      Tak właśnie myślę…, i może ktoś uzna, że to błędne myślenie, ale cóż… ma do tego prawo😉

  3. Dobrygość pisze:

    6 miesięcy nie oglądał tv, może nie słuchał radia i miał ograniczony dostęp do tzw. zwykłych ludzi – wyleczył się z naleciałości….

    • Ozyrys pisze:

      Dokładnie tak……programy same się kasowały,te zakodowane w podświadomości.
      Otworzyła się przestrzeń wewnętrzna.

    • margo0307 pisze:

      Dobrygość: ” Margo, a może to po prostu nie jest Maria??”

      Tego nie wiem, wiem natomiast co wyczuwam😦
      ———————————————————–
      Z poniższego cytatu chyba co niektórzy się cieszą…, w końcu o to im chodzi…, prawda Ktosiu i Ozyrysie ? 😦

      Cyt. „..Konsekwentnie prowadzona jest polityka antychrześcijańska.
      Powody takiego stanu rzeczy są oczywiste, według przywódców UE wspólnota religijna jest zagrożeniem na drodze do realizacji idei integracji europejskiej.
      Religia jest po prostu sprzeczna z „europejskimi wartościami…
      Pod hasłami tolerancji i poprawności politycznej konsekwentnie walczy się z chrześcijańska tradycją…
      Chrześcijanie są stale narażeni na zniesławienie za pośrednictwem mediów i są oskarżani o wszelkiego rodzaju grzechy a zwłaszcza fanatyzm… ”

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przesladowanie-chrzescijan-stalo-sie-faktem

      • Ktoś pisze:

        Maria jest Marią to raz.

        Katolicyzm to nie chrześcijaństwo, to dwa.

        A, że tak będzie to pisałem ze 3 lata temu. Było słuchać a nie się mądrzyć. Jesteście już swoim „starszym braciom w nienawiści do Stwórcy” NIEPOTRZEBNI. co zresztą i sam „francissszek” od czasu wyboru permanentnie potwierdza. Ale kto ma oczy ten widzi, kto ma ideologię ten wierzy … w iluzje.

        Peszek.

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „…Było słuchać…Jesteście już swoim “starszym braciom w nienawiści do Stwórcy” NIEPOTRZEBNI…”

          Słucham właśnie i to bardzo uważnie…, słucham jak nieustannie nawołujesz do nienawiści, jak ciągle lżysz i wyśmiewasz wszystkich, którzy nie zgadzają się z Twoją – jedynie słuszną – ideologią i poglądami…
          Niech ktokolwiek tylko ośmieli się zaprzeczyć Tobie w czymkolwiek – zaraz zaczynasz go atakować, ośmieszać i szukasz dziury w całym…
          Wiem kim jesteś !!! i o co Tobie chodzi – dzisiaj już to wiem !!!… i… robi mi się niedobrze👿

          • Dawid56 pisze:

            Ktoś się po prostu zachowuje jak Niszczyciel i Burzyciel w tym najgorszym wydaniu😦

          • Ktoś pisze:

            Powiem ci tak:
            – jak masz problemy z głową to są od tego specjaliści;
            – jak masz problem z poprawnym czytaniem postów też są specjaliści.

            Nie podoba się to iż próbuję nauczyć czytelników czegoś więcej niż OBŁUDNYCH UŚMIESZKÓW i WIECZNEGO PIEPRZENIA O MIŁOŚCI to trudno. Rozumiem wasze związki z „egipskimi kapłanami” i tę pomoc z niszczeniu tego świata jaką macie we wspomnieniach. I że to pali teraz jak wibracje planety pomimo obłudnego marnowania inicjatyw ludzi jednak wzrastają. Źle pisze? ZAPROPONUJ COŚ OD SIEBIE co nie będzie PIEPRZENIEM. Coś pożytecznego dla innych poza wiecznym JEST FAJNIE, MAM ODJAZD, etc. Umiesz coś takiego napisać? Nie raz ci przecież coś takiego tutaj proponowano. I co?

            A co do katolików to jak na zachodzie i być może wschodzie Europy zaczna płonąć kościoły podpalane przez islamistów wspieranych i kierowanych w rozrubach przez „nieznanych syjonistów” to może zrozumiesz iż walczysz nie po tej stronie barykady. Jeżeli dożyjesz do tego momentu bo ci których tak „kochasz” naprawdę chcą tobie i podobnym tobie golemom PODERŻNĄĆ GARDŁO. Bo już projekt „katolik” im w zaprowadzaniu globalnej władzy nie jest do czegokolwiek dłużej potrzebny. Teraz w planach jest 3 wojna światowa i wyrzynanka katolików ogłupionych ideologią yahwe z islamistami. Dokładnie tak jak to zapisano w Protokołach Medrców Syjonu. I jakoś nie widać protestów katolików z powodu robienia przez papieża szamba z ich „wiary”.

        • Michaela pisze:

          A ty kim jesteś REPTYLEM czy ARCHONTEM,, że ci nigdy dosyć judzenia ,
          bo żywisz się emocjami negatywnymi,które nieustannie wywołujesz !

          JEZUS ZWYCIĘZY!!!!

  4. Ornal pisze:

    Ozyrysie ciekawe wnioski. Możesz rozwinąć tą myśl? Jestem ciekaw czy zwyczajnie nie wyszli poza zasięg pola zagłuszającego/zniekształcającego odbierany sygnał od wszechświata. Jeśli jest jak piszę to muszą na ziemi być działające nadajniki/zagłuszacze. Co o tym myślisz?

    • Ozyrys pisze:

      Tak myślę Ornal🙂
      Uważam ,że tylko Ci ,którzy ufając ,pracują tu na Ziemi ,są w stanie oderwać się od tych wszystkich nici ,jakimi jest opleciona i Ziemia ,a poprzez nią – my.
      W związku z tym ,ze tam w Kosmosie ten człowiek nie był poddany wpływom pola elekromagnetycznego ,w którym jest pełno różnych sygnałów …nareszcie odnalazł to czego każdy szuka .
      Tak ..jakby na potwierdzenie tego ,że to istnieje ,że nie potrzeba nic …tylko oderwać się od tej sieci.
      Ta sieć ma takie gęste i duże macki ,że niewielu się to udaje…trzeba być desperatem ,jak ja ,by powiedzieć dość …wystarczająco dużo mam przesłanek ku temu ,by widzieć prawdę i ja już „państwu” dziękuję.
      Ja naprawdę już nie potrzebuję więcej znaków ,by wiedzieć jaka jest prawda.
      Jak natykam się na nie ,tak jak ostatnio u Mukiego ,to tylko pogłębia się we mnie przekonanie ,że dobrze wybrałam.

      Wczoraj napisałam o „przypadkowej” wizji …anioła …była to dla mnie niekomfortowa sytuacja ,ponieważ miałam sesję z klientką ,otaczajac ja ochrona ,by mogła iść tam gdzie zamierzyła ,zobaczyłam ,kto tak naprawdę jest naszym Aniołem.
      Rozpłakałam sie tak ,że nie mogłam sie opanowac ,nie mogłam przestać ,,,wszystko we mnie krzyczało …znowu to samo…tak nas okłamali…ale cóż mogłam powiedzieć tej kobiecie?
      Przecież nie zrozumie tego co ja wiem ,bo to się w głowie nie mieści.
      Dzisiaj od rana jest mnóstwo paskudnej energii…bardzo dużo…jestem poirytowana ,mimo ,ze nie mam specjalnych powodów,reszta rodziny to samo ,więc ,gdy miałam już chwilę wolnego od pracy ,zaszyłam sie w swoim pokoju i najpierw wyrzuciłam całe świństwo,a dziwnym trafem …robię to codziennie ,a dzisiaj …jakiś nalot zrobili na mnie…trudno..poradziłam sobie..:)
      Jednak cos mnie popchnęło do tego ,by wykorzystać moment i omowac .
      Juz w trakcie czyszczenia ,gdy zeszłam w głąb i poprosiłam Matke Ziemię o energoie ,…nagle zobaczyłam ja jak wyszła i stanęła przezde mną …izaczęła mówić :
      …pomóż mi …pomóż…
      zdziwiona o co chodzi ??myśle sobie…może to jakaą zmyłka ,jestem tak zaflegmiona śmieciami energetycznymi ,że to może cos sie zakłamuje?
      ale dalej widzę i słyszę ..
      pomóż …chcą zniszczyć moje serce…wbijają mi ..i zobaczyłam takie ogromne pręty…,chcą mnie zniszczyć…

      Pomyślałam ,oki zajmę się tym ,ale najpierw się pooczyszczam ,by mieć pewność ,czy jakieś g.. się nie przyplątało i robi mi zmyłki .

      Po oczyszczaniu,zaczęłam omować ,ale zupełnie zapomniałam o Matce Ziemi ,bo ostatnio zmagam sie z innymi problemami ,które obecnie sa dla mnie priorytetem.
      I taka zadowolona ,że światło działa ,moja mama ma świetne wyniki ,koleżanka ,nawet ma sie nieźle…itd
      Nagle widzę jak w trakcie omowania…po dostrojeniu sie ,oblaniu się światłem…wysłaniem OM ,do każdego ,któremu zaplanowałam przesłać …widzę ,że coś mi przeszkadza..widzę siebie …jak mnie z góry w dół ..przecina pręt.. ,a wokół tego prętu zrobiły się takie ogromne niby koła.
      Wyglądało to jakby przez położoną ósemkę ,przez ten środek przechodził ten pręt.
      i zaczęło to wszystko wirować ,środki tej ósemki zrobiły się białe…wyglądało ,jak dawne klucze takie płaskie do nakręcania zabawek…potem zrobił się z tego wirowania ogromny lej…wchodzący do Ziemi.
      Wówczas przypomniało mi się ,że najprawdopodobniej jednak rozmawiałam z Matką Ziemią ?!
      Ponieważ ….usłyszałam…zrobiłaś lej ,przez który wlewa się światło by wspomóc energią Ziemię .
      Mam Wszystkim o tym powiedzieć .
      Zapytałam ,czy dobrze jak o tym napiszę ,czy aby osoby o złych intencjach nie będą chciały dostać się do wnętrza Gaji ,przez ten otwór ,by ją zatruć .
      Ale usłyszałam ,że zobaczą go i dostaną się do niego ,by przesłać energię tylko Ci ,którzy mają czyste intencje.

      Kolejna sprawa …mam ostatnio.natłok info ,które do mnie spływają🙂

      Nad ranem miałam sen..Przyśnili mi się czterej mężczyźni…z bliskiej rodziny ,którzy nie żyją już .
      Widziałam ich w kościele ,z powykręcanymi twarzami,jeden stał za ołtarzem i w wyciągniętych obydwu dłoniach trzymał hostię …tak jakby mówił ..patrzcie ..co to jest?
      Po obudzenie zastanawiałam się …co jest ? dlaczego wszyscy na raz do mnie dzisiaj przyszli?
      o co im chodzi ?
      co chcą mi przekazać?
      Nagle przyszła myśl…..umierając dostali ostatnie namaszczenie…proszą o ściągnięcie tego sakramentu ,nie potrafią dotrzeć do Światła !

      Zrobiłam to dzisiaj..i w trakcie pracy nad tym..w momencie odesłania tych wszystkich kodów ,pieczeci ,sakramentów z tych umarłych osób…przeszły mnie wielkie ciary….az mną wstrząsnęło.
      Poszłam za ciosem…stwierdziłam ,że na ile to możliwe ściągnę te sakramenty ze wszystkich zmarłych jacy plątają się z nimi.

      Zanim jednak to zrobiłam ,rozmawiałam dzisiaj z dwoma osobami znającymi te tematy,w trakcie opowiadania o tym śnie i o tym jaka info do mnie przyszła w związku z tym ..znowu przechodziły mnie tak silne ciary ,ze wiedziałam ,że złapałam dobry trop.
      Takie ciary ..zawsze są z dla mnie sygnałem ,że coś jest prawdą !

      Nie miałam jeszcze czasu ,by sprawdzić temat ponownie ,ale …zrobię to przed snem:)

      Opisałam to wszystko,bo uzmysłowiło mi to po raz kolejny ,ze macki na Ziemi sa tak niebywale silne ,że mało kto sobie jest w stanie poradzić z odzyskaniem pełnej kontroli nad swoja Świadomością ,dlatego kosmonauta oderwany od powszechnie stosowanej broni psychotronicznej,przekazów podprogowych w mediach,fal o różnych częstotliwościach zakłócających nasze bytowanie na Ziemi…poczuł Jedność ze Stwórcą !

      • Ktoś pisze:

        Po co piszesz, po co uczysz. Przyjdzie jezusik, wytrze im nochala, podetrze dupy i za uszy „wzniesie”. Na tym polega całe „nauczanie. Czekaniu na frajera z nieba jaki znowu da się zamordować za miliony.

        • Ktoś pisze:

          Więc po co golemowi jakakolwiek wiedza. On wie swoje – ZAMORDOWAĆ I POŻREĆ ZBAWICIELA.

          • Ornal pisze:

            Ktosiu wiedza czyni cuda, nie wiara jak naucza KK. Zapewne nie posiadłeś całej wiedzy dlatego proszę nie zachowuj się tak jak byś ją miał wyłączność. Nic nie uzasadnia twojego patrzenia na innych z góry. Wiesz że to jest czysto syjonistyczny punkt widzenia? Ogólnie mam negatywne odczucia, w najlepszym wypadku mieszane gdy czytam twoje komentarze. Ozyrys za to bardzo pozytywne. Zwyczajnie nie mąć. Pozdrawiam.

  5. Aga pisze:

    Film „Grawitacja” świetnie oddaje odczuwanie siebie w kosmosie.

  6. Livia Ether pisze:

    Bardzo ciekawy art, ktory zamieszczalam kiedys na ST, a o ktorym ktos mi wczoraj przypomnial po tym gdy zamiesciles te notke Dawidzie..

    Kosmiczna Euforia, czyli zjawisko „The Overview Effect”

    W lutym 1971 roku austronauta Apollo 14, Edgar Mitchell, doświadczył fenomenu, który pozostaje czymś zagadkowym do dziś. Fenomen ten nosi nazwę “The Overview Effect”. Człowiek zetknięty z majestatycznością wszechświata doznaje uczucia szczęścia na niewyobrażalną skalę oraz pojawia się u niego świadomość, że „wszystko jest jednością”.

    Patrząc na tę „kruchą niebieską planetę” Mitchell po prostu wiedział, że atomy, które składały się na jego ciało, były bezpośrednio połączone z każdym atomem na Ziemi, jak i z każdym atomem we wszechświecie. Austronauta, zupełnie znikąd, stał się świadomy tego, że każdy organizm na Ziemi jest w ścisłym związku ze sobą. Odczucia te opanowały jego umysł w ciągu kilku sekund.

    I nie był on jedynym, który przeżył ten stan.

    W roku 1969 identyczna historia spotkała austronautę Apollo 9, Rusty’ego Schweikart’a. Oto jak podsumował ten stan: „Podróżując dookoła Ziemi, zaledwie w półtorej godziny, daje ci to do myślenia. W końcu uświadamiasz sobie, że należy utożsamiać się z całą planetą”.

    Schweikart, podobnie jak jego poprzednik, potwierdza uczucie głębokiej symbiozy pomiędzy każdym elementem we wszechświecie.

    Kilkunastu astronautów potwierdza powyższe relacje. Naukowcy zajmujący się badaniem mózgu są zaintrygowani, a to dlatego, że doświadczenia astronautów pokrywają się z doświadczeniami mnichów buddyjskich – a jest to tylko jeden z przykładów. Gdzie, więc szukać odpowiedzi co do genezy tego fenomenu?

    Andy Newberg, naukowiec zajmujący się skanowaniem mózgów na co dzień, miał do czynienia z mózgami modlących się zakonnic, mediów komunikującymi się z bytami nie z tego świata oraz z wieloma podobnymi przypadkami. Twierdzi on, że jednostki, które doświadczyły podróży kosmicznej mają specyficzne cechy, które odróżniają je od reszty populacji.

    Newbergowi udało się zlokalizować strefy w szarej masie, które uaktywniają się podczas opisanych powyżej eksperymentów. Jeśli ten fenomen jest prawdziwym zjawiskiem, któremu towarzyszą reakcje fizjologiczne – Newberg chce to zobaczyć na żywo.

    Pierwsza osoba poddana testom nie będzie astronautą, ale kosmicznym turystą. Red Andersen ma polecieć w kosmos na pokładzie ‘’Rocketplane Kistler,’’ jednym z pierwszych pojazdów kosmicznych przeznaczonych dla turystów. Andersen stwierdziła, iż „byłoby to karygodne, gdyby nie poddało się takim badaniom pierwszych kosmicznych turystów szukających przygody.”

    Ed Mitchell, po dekadach analiz swojego doświadczenia, doszedł do wniosku, że poczucie „jedności” ze wszechświatem, które towarzyszyło także innym osobom, mogłoby być wyjaśnione przez fizykę kwantową, której rozumienie dopiero raczkuje wśród naukowców. W wywiadzie dla pisarki Diany de Regnier, Mitchell opisał jak to unikalne doświadczenie zmieniło jego światopogląd, oraz to, że każdy z nas ma we wszechświecie swoje miejsce.
    (…)
    Mitchell w swojej książce ‘’The Way of the Explorer’’ zgłębia zagadnienie ludzkiej świadomości używając „modelu par”. Energia to dla niego podstawa naszego materialnego istnienia. Jest to również źródło zdobywanych przez nas informacji.

    Nauka nie posiada definicji świadomości. Istnieje jedynie definicja słownikowa, stwierdzająca, iż świadomość to „poczucie istnienia.” Istnieć, to znaczy być świadomym. W zależności od stopnia skomplikowania organizmu, istnieją różne poziomy „bycia świadomym.” Świadomość swojego istnienia na podstawowym poziomie wykazują bakterie oraz rośliny.

    Mitchell twierdzi, że „świadomość istnienia” jest w centrum egzystencji. Ani teologowie, ani naukowcy nie idą według niego właściwym tropem. Mitchell podsumowuje sprawę jasno: „Mistycy oraz teologowie postrzegają naszych bogów jako coś małego, podczas gdy bogowie wypełniają wszechświat. Naukowcy natomiast powinni zrozumieć, że bogowie istnieją – są wieczni, a ich inteligencja jest nieskończona.”

    Na pytanie pisarki odnośnie wiary w Boga, odpowiedział on, iż owszem, ale nie w tradycyjną wersję, „dziadka z brodą.” Dla Mitchell’a wszechświat to zagadka, gdzie teoria wielkiego wybuchu to tylko jedno z możliwych wyjaśnień genezy uniwersum. Wierzy on, że kiedyś ludzkość znajdzie lepszy sposób na interpretację otaczającego nas świata.

    Mitchell nie twierdzi, że jest w stanie doskonale zinterpretować swoje doświadczenie. Jest jednak pewien, że miał wgląd w rzeczywistość, która jest ignorowana przez religię i naukę. Wszystko jest połączone ze sobą znacznie bardziej niż się może wydawać na pierwszy rzut oka.

    Podsumowując, Mitchell powiedział :

    „Buckminster Fuller, ten wielki, nieżyjący już filozof, stwierdził, że ludzkość to załoga statku kosmicznego o nazwie „Ziemia.” Ale jak można zarządzać statkiem kosmicznym, jeśli jego załoga ciągle się buntuje?”

    http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=350.0

    • Livia Ether pisze:

      Institute of Noetic Science (IONS) założony przez Edgara Mitchella.
      http://www.noetic.org/

    • Ktoś pisze:

      Znowu jest mylony efekt z przyczyną. ;p

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „Znowu jest mylony efekt z przyczyną.”

        Wyjaśnij w takim razie – co – Twoim zdaniem jest skutkiem a co przyczyną ?
        (jeśli oczywiście potrafisz😉 )

        • Ktoś pisze:

          „Schweikart, podobnie jak jego poprzednik, potwierdza uczucie głębokiej symbiozy pomiędzy każdym elementem we wszechświecie.

          Kilkunastu astronautów potwierdza powyższe relacje. Naukowcy zajmujący się badaniem mózgu są zaintrygowani, a to dlatego, że doświadczenia astronautów pokrywają się z doświadczeniami mnichów buddyjskich – a jest to tylko jeden z przykładów. Gdzie, więc szukać odpowiedzi co do genezy tego fenomenu?

          Andy Newberg, naukowiec zajmujący się skanowaniem mózgów na co dzień, miał do czynienia z mózgami modlących się zakonnic, mediów komunikującymi się z bytami nie z tego świata oraz z wieloma podobnymi przypadkami. Twierdzi on, że jednostki, które doświadczyły podróży kosmicznej mają specyficzne cechy, które odróżniają je od reszty populacji.

          – dlaczego tak się dzieje?

          Kosmos jest warunkiem do „kontaktu” czy tylko jednym z miejsc gdzie jest „łatwiej”. Dlaczego jest „łatwiej”. Samotność (skupienie), brak sączomego wiecznie jadu przez satanistów yahwe z bluźnic nawoływujących „bałwanki” do ciągłej pokuty czy może coś innego (pożywne kosmiczne żarcie).

          PS. Mitchell bredzi.

    • Michaela pisze:

      MARII I LIVII ślicznie dziękuję za te artykuły🙂🙂
      Naprawdę dużo dają do myślenia i wszyscy moga z nich coś skorzystać ,
      jeśli tylko zechcą.

      • Livia Ether pisze:

        A ja dziękuję Tobie Michaelo😉 i dokładnie tak jak piszesz.. mogą z tcyh informacji skorzystać Ci, którzy tego zechcą🙂

        i może się narażę, ale moim zdaniem dla dobra tego bloga Maria nie powinna go dłużej prowadzić… coraz mniej tu ciekawych dyskusji, a coraz więcej kłotni, do których Maria sama wręcz zachęca… Nie wydaje mi się, aby Nnka była z tego powodu zadowolona……

        • Ktoś pisze:

          Nie prowadzi go sama.

          Ty tu teraz najbardziej jątrzysz.

          • mały budda pisze:

            Miałem racje, iż panienki znów w kabałe się bawią. Uważaj Ktoś zły, czar urok czynią.

          • margo0307 pisze:

            MB:”Miałem racje, iż panienki znów w kabałe się bawią. Uważaj Ktoś zły, czar urok czynią.”

            Możesz powiedzieć komu i czemu ma służyć to, co powyżej napisałeś ?

          • Ozyrys pisze:

            Margo…to ja Ciebie nie poznaję ,ale cóż …jak to często pisałaś …każdy ma swoja drogę,
            powiem Ci dlaczego MB to napisał,bo taka jest prawda .
            Nie pisałam o tym ,ale wielokrotnie usuwałam gówna podrzucone mi przez nie ,i nie tylko mnie…pewnym osobom ,bliskim i Tobie też …
            Wiesz dlaczego napisał …by inni wiedzieli ,bo wielu czuje i widzi co …jaka energia zaczyna gościć na tym blogu po pojawieniu sie którejkolwiek z nich .
            Są pełne pychy zarozumiałości ,zawiści i złośliwości,mieniąc się jedynymi uprawnionymi do głoszenia swoich wizji i majaków sennych.
            Aż jęknęły ,kiedy wspomniałaś o władzy Szmaragdowego Strażnika….chcą władzy ,tego szukają grzebiąc cały czas wokół Atlantydy i starych artefaktów.
            Margo przejrzyj na oczy.

            Nigdy pierwsza do nich nic nie napisałam ,ale na kopanie po kostkach nie pozwolę ,następnie to płacz i lament jaka jestem niedobra,bo pamięć ludzka jest wybiórcza.
            Ja Margo Ciebie nie poznaję ..stając w obronie zdyskredytowanych wartości dajesz na to przyzwolenie.
            Obrażając złośliwościami Ktosia ,sama siebie stawiasz w niekorzystnym świetle.
            Dlaczego …przy takiej wiedzy jaką posiadasz i po wszystkich płaczach przy „bajce” o Amu Eli,informacjach od Lema i Mukiego ..piszesz tak wierutne bzdury n/t walki UE z religiami.
            Czy nie rozumiesz ,że to wszystko zmyłki?
            Po to ,by na nowo ludzi skłócić?
            Otwórz oczy ,ile jeszcze potrzebujesz dowodów ,że ten świat został w całości zmanipulowany?
            Kiedy medytowałaś ,kiedy omowałaś ,kiedy napisałaś jak stosować wyciszenie umysłu stosując Silvę ,czemu jeden post przeciwko Ktosiowi zaprzecza Twojemu drugiemu ,potwierdzającemu to co cały czas pisze??

            Wiesz dlaczego MB napisał co napisał …żebyś min. i Ty wiedziała czym się parają !!!!
            Dlaczego napisałaś do Marii…że jej nie poznajesz ,po tym jak napisała o dojnej krowie…bo …
            czyżbyś Ty…mająca takie oko do wyszukiwania różnych ciekawostek w necie ,nie zauważyła ,że było to przeniesienie z Mukiego???

            Od dłuższego czasu postawiłaś sobie za honor zniszczyć Ktosia …który w przeciwieństwie do Ciebie,nawet specjalnie dużo nie odnosi się do Ciebie…natomiast Ty Margo pod każdym jego postem serwujesz nam złośliwość pod jego adresem.
            Dzielnie wtórujesz harpiom .
            Zastanów sie czy przypadkiem nie mam racji ,a wiesz ,że ja najpierw wiele razy wszystko sprawdzam ,zanim jak teraz …wywalę ….wiem co piszę….podpięły Ci się.

            I to ,że łączę się ze Światłem ,nie oznacza ,że nie powiem prawdy w oczy nawet brutalnej,lub ,że pozwolę się ciągle kopać po kostkach niskimi złośliwościami.

          • Ktoś pisze:

            Wiem MB, będą jątrzyć i manipulować kim się da aż wyginą wraz ze swoimi „drogimi” klakierami.

    • Ktoś pisze:

      „FAŁSZYWE DROGOWSKAZY” by złe, żydowskie zwyrodnienie nadal gnębiło ludzi na świecie.

      Po to się to robi, by mało kto skorzystał z okazji i uciekł im z ziemskiego więzienia.

  7. Pingback: KOSMICZNA EUFORIA | My journeys between worlds..

  8. Ktoś pisze:

    Ciekawostka:

    „Może to nie na temat.

    Ziemia ma oczyszczoną drogę na około 20 lat do przodu. Wszystkie głowice nuklearne i termojądrowe na świcie są zdekatyzowane i zneutralizowane, a także technologia wykonania broń masowego rażenia wykonywania bomb. Artefakty na planecie są też wyłączone między innymi Arka Przymierza. Istoty które generują bardzo silne huragany, bezpośrednio dostają ich skutki. Panowie którzy niszczyli i zabijali w przeszłości bezpośrednio dostają efekty i skutki swoich czynów i zarządzeń. Płacą bardzo dużą cenę.

    Drzewo Życia Narodu Polskiego zmienia się. Jest naprawdę silne.

    Wy możecie przyjąć na ten świat a szczególnie w tym kraju, prawdziwych boskie istoty, o ile kobieta będzie wstanie urodzić taką istotę w ludzkim ciele. Oni po około 2 tygodniach potrafią chodzić na własnych nogach i normalnie rozmawiać. Są niesamowite ”

    Się sadzi, się ma.

    (http://niezaleznatelewizja.pl/2013/11/stop-nowemu-porzadkowi-swiata-13-11-2013/comment-page-1/#comment-16810)

  9. Dawid56 pisze:

    Nie podoba się to iż próbuję nauczyć czytelników czegoś więcej niż OBŁUDNYCH UŚMIESZKÓW i WIECZNEGO PIEPRZENIA O MIŁOŚCI to trudno. Rozumiem wasze związki z “egipskimi kapłanami” i tę pomoc z niszczeniu tego świata jaką macie we wspomnieniach. I że to pali teraz jak wibracje planety pomimo obłudnego marnowania inicjatyw ludzi jednak wzrastają. Źle pisze? ZAPROPONUJ COŚ OD SIEBIE co nie będzie PIEPRZENIEM. Coś pożytecznego dla innych poza wiecznym JEST FAJNIE, MAM ODJAZD, etc. Umiesz coś takiego napisać? Nie raz ci przecież coś takiego tutaj proponowano. I co?
    Powiem Ci że bardzo nie podoba mi się Twoje gadanie i szyderstwa typu „że realnie nie chcę dopuścić do III wojny Światowe” Kpisz sobie w żywe oczy czy o drogę pytasz” jątrzysz, obrażasz i dalej jątrzysz i obrażasz tak w kółko.Jakie masz do tego prawo? Zachowujesz się jak Człowiek w kapturze, człowiek bez twarzy ot taki MIB który nie reprezentuje sobą żadnych wartości.

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „Zachowujesz się jak Człowiek w kapturze, człowiek bez twarzy ot taki MIB który nie reprezentuje sobą żadnych wartości.”

      Dawidzie, bo dokładnie tak niestety jest😦
      Poprzednio napisałeś:
      „Ktoś się po prostu zachowuje jak Niszczyciel i Burzyciel w tym najgorszym wydaniu”

      A ja widzę i wyczuwam, że Ktoś zachowuje się jak wichrzyciel, dążący do skłócenia tu na forum ludzi, którzy ośmielają się mieć inny pogląd na rzeczywistość, wiarę, etc… niż Ktoś…
      Od kilku miesięcy permanentnie podjudza, kłamie i napuszcza jednych na drugich…
      Czemu to ma służyć ?
      ___________________________________

      Ktoś pisze: „…ZAPROPONUJ COŚ OD SIEBIE co nie będzie PIEPRZENIEM.
      Coś pożytecznego dla innych..”

      A co jest pożytecznego w tym, co Ty piszesz ?

      Np. tu:

      „..I po co łażą te tłumy do koscioła zamiast prościej od razu na Kosmodrom. ..”
      *
      „..A potem nie dziwi ten kwik prosiąt mojrzesza ryczących ze strachu o “miłości i wybaczeniu”..
      *
      „Szkoda iż nie zajrzała gadowi w twarz bo wtedy może by wreście dostrzegła iż to jest jej własna twarz.”
      *
      „..Na każdym katoliku ciązy krew pomordowanych w krucjatach. Zaszlachtowanych “przy nawracaniu” pogan..”
      *
      „Z balwanami kleczacymi wokoło bałwana zwanego lukrowany jezusik…”

      To tylko namiastka…😦
      Powiedz co jest w tym pożytecznego ??? i dla kogo ???

      • Michaela pisze:

        Margo , Ktoś chyba nikomu jeszcze nie odpowiedział normalnie, sprawia wrażenie jakby był …manipulowany…albo jest gadzią hybrydą….nie wiem , albo jakaś trauma się wlecze za nim z którą sobie nie może poradzić ?

    • C pisze:

      Nikt, po prostu Dawidzie. to Nikt, który stworzył swoje bajki by powstać mógł jakiś ktoś. nie przejmuj się nim i dobrze że tak napisałeś. bo jeśli jakaś osoba permanentnie zieje nienawiścią, szydzi z innych i wręcz napastuje swoją chorobliwą nienawiścią do ‚ yahwe ‚ to ma prostu problem. z samym sobą, jako że widzi rzeczy nie obiektywnie, tylko poprzez pryzmat wykolejeń w niej samej. może dawno nie miał udanego seksu ? ; ) szkoda że nie ma opcji banowania wypowiedzi. Ktosiu ja niechce Twojego bólu, może odstaw kompa na pare dni ? moze ćwicz jakąś piękną cnotę ? lepiej Ci to zrobi niż popadanie w obłęd – bo tak to wygląda hehe.

      dziedziczna dysfunkcja ludzkości…

      Gdy przyjrzymy się bliżej dawnym religiom i tradycjom duchowym, stwierdzimy, że pod wieloma zewnętrznymi różnicami kryją się dwie zasadnicze, łączące je refleksje. Słowa, jakimi te tradycje posługują się, aby wyrazić owe refleksje, są różne, lecz wszystkie wskazują na dwoistą fundamentalną prawdę. Pierwszą częścią tej prawdy jest stwierdzenie, że u większości ludzi „zwykły” stan umysłu ma w sobie potężny element tego, co moglibyśmy nazwać dysfunkcją, a nawet obłędem. Pewne kluczowe techniki hinduizmu są chyba najbliższe uznania tej dysfunkcji za formę zbiorowej choroby psychicznej. Nosi ona nazwę maja i oznacza iluzję, ułudę. Ramana Maharshi, jeden z największych mędrców hinduskich, stwierdza wprost: „Umysł to maja”.
      W buddyzmie używa się dwóch różnych określeń. Według Buddy umysł człowieka w swoim zwykłym stanie jest źródłem duhkha, co można tłumaczyć jako „cierpienie”, „niezadowolenie” lub po prostu „niedola”. Uważa on, że tym charakteryzuje się ludzki los. Gdziekolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz – mówi Budda- spotkasz się z duhkha, które prędzej czy później przejawi się w każdej sytuacji.
      Zgodnie z nauką chrześcijańską, zwykły zbiorowy stan ludzkości to grzech pierwotny. Słowo „grzech” rozumiano bardzo opacznie i często źle interpretowano. Jeśli przetłumaczyć je dosłownie ze starożytnej greki, w której napisano Nowy Testament, oznacza ono „chybić celu”, tak jak łucznik nie trafia do tarczy, a więc grzechem jest „chybienie celu ludzkiej egzystencji” – czyli życie bezmyślne, ślepe i przez to pełne cierpień i wyrządzania krzywdy. I znów, określenie to, pozbawione balastu kulturowego i mylnych interpretacji, wskazuje na dysfunkcję nierozłącznie związaną z losem człowieka.
      Osiągnięcia ludzkości są imponujące i niezaprzeczalne. Stworzyliśmy wspaniałe dzieła muzyczne i literackie, obrazy, rzeźby, budowle. W czasach współczesnych nauka i technika wprowadziły radykalne zmiany w sposobie naszego życia i pozwoliły na dokonania, które jeszcze dwieście lat temu uznano by za cud. Nie ulega wątpliwości, ze umysł ludzki ma wysoki stopień inteligencji. Jednak ta inteligencja skażona jest obłędem. Nauka i technika spotęgowały niszczycielski wpływ, jaki to schorzenie naszego umysłu wywiera na planetę, inne formy życia i na samych ludzi. Dlatego historia dwudziestego wieku stała się areną, na której najwyraźniej widać tę dysfunkcję, to zbiorowe szaleństwo. Poza tym rozwój tego schorzenia wzmaga się i nabiera tempa.

      Eckhart Tolle

      • JESTEM pisze:

        Witam.

        C pisze:
        Listopad 14, 2013 o 21:23

        „Ramana Maharshi, jeden z największych mędrców hinduskich, stwierdza wprost: „Umysł to maja”.”
        (…)
        „Dlatego historia dwudziestego wieku stała się areną, na której najwyraźniej widać tę dysfunkcję, to zbiorowe szaleństwo. Poza tym rozwój tego schorzenia wzmaga się i nabiera tempa.” – Eckhart Tolle

        Umysł potrafi się… zawieszać… i ograniczać w ten sposób naszą “samo-świadomość”.
        Umysł uwielbia techniczne zabawki i gry w inteligencję, a także naukę i religie…
        Umysł można próbować uprzątnąć, ale i tak mamy ciała, a w nich różne zapisy. Bywa, że nasze ciała pamiętają więcej niż umysł chce pamiętać…

        Ziemia obecnie to „Planeta Kłamców i Złodziei”.😉 Oczywiście, że są wyjątki. Coraz ich więcej… wiele istot ludzkich zaczyna się przecież BUDZIĆ…

        Przyznaję szczerze: cieszę się, że wiele z Was zaczęło dostrzegać kłamstwa i „gierki” Ktosia. Ale pisałam wcześniej, że jego też kocham… (choć nie jest to łatwe ;-)). Tak, to słowa, w które nikt z Was nie musi wierzyć😉 Po prostu przypomniałam sobie, że wszystkie „wspaniałości” i wszystkie „okropności”, które wyprodukowaliśmy i które niektórzy z nas nadal produkują w myślach, słowach, emocjach i wypowiedziach oraz czynach – to nasze „piękne dzieci” i „brzydkie dzieci”. Jednak ten stan, w którym kocham wszystkie swoje “brzydkie dzieci”, tak samo jak i te “piękne”, nazywam dla siebie odczuwaniem wszechogarniającej miłości…
        do tych, co:
        jedzą mięso, nie jedzą mięsa, są zabijani, zabijają, rodzą się, żyją, umierają, są zmarłymi, cierpią, są szczęśliwi, zadają cierpienie, sprawiają radość… kłamią, nienawidzą, złorzeczą itp., itd… Niemożliwe? Nienormalne? A jednak czuję to… bo… rozumiem.

        Każdy z nas jest taki, jaki jest. Ktoś i jakiś Nikt też. Kiedy na przykład zaczynamy dostrzegać czyjeś kłamstwa i potraktujemy go/ją jak lusterko – to dobry znak, bo możemy także zacząć dostrzegać swoje własne, skrzętnie przed sobą ukrywane kłamstwa. Też kiedyś kłamałam i oszukiwałam – samą siebie i innych… nieświadomie. I nawet teraz muszę być bardzo uważna, by wyłapywać w porę moment, w którym umysł staje w gotowości, by rozkręcić jakąś „karuzelę” natrętnych myśli i kłamstw związanych z jakimiś przekonaniami, wzorkami i lękami, które łatwo zamieniają się w fobie powiązane z „namiętnymi” emocjami. Z mojego doświadczenia jednak wynika, że na przykład praktyka UWAŻNOŚCI czyni cuda😉

        Kiedyś dzieliłam się z Wami moim doświadczeniem „przeprogramowania” siebie z “głupiej i brzydkiej” na “piękną i mądrą”. A jak doświadczyłam także tego drugiego “biegunowego” aspektu siebie, to zobaczyłam, że i jedno i drugie (takie myślenie o sobie i postrzeganie siebie) było iluzją; wówczas przestało mieć dla mnie znaczenie, czy postrzegam siebie jako “brzydką lub piękną” albo “głupią lub mądrą”. Przestało mieć jednocześnie znaczenie dla mnie, jak postrzegają mnie w tych “kategoriach” ocen czy wartościowania mojej osoby inni. Taki prosty przykład. Może ktoś zrozumie a może nie… ;-D

        Kiedyś przypomniałam też sobie, że nasze myśli nie są naszymi myślami…Zrozumiałam, że jako ludzie nie jesteśmy właścicielami myśli, które często uważamy albo uważaliśmy za swoje. Owszem, korzystamy z nich, ale one nie są nasze… Ludzie przekazują sobie różne myśli, niektórzy sięgają po te myśli do wspólnego pola… i przekazują je jako… swoje, boskie, anielskie i innych mistrzów… Wszystkie nasze myśli należą do Uniwersalnego Umysłu… to – powiedzmy coś jak… Bóg. Bo Uniwersalna Świadomość to – powiedzmy, że coś jak… Bogini.😉

        Ludzie nie są właścicielami swoich myśli. Ale fakt, utożsamiają się z nimi i to właśnie jest ich iluzją. Wtedy żyją w iluzji… kłamstwie… . Tak samo, jak ludzie nie są właścicielami ziemskimi itd. To jest właśnie iluzja. Nawet jeśli kupisz kawałek Ziemi i uznasz go za własność, albo, gdy dostaniesz od kogoś, może i w spadku, to jesteś w wielkim błędzie, że jesteś jego właścicielem. Gdy będziesz czuł się opiekunem tego skrawka ziemi, za który komuś zapłaciłeś, gdy będziesz czuł wdzięczność, że możesz na nim mieszkać… o to już całkiem inna sprawa… To jakbyś wykupił ten skrawek Ziemi z niewoli ku wolności… Żyj sobie spokojnie na tym kawałku, który „wyzwalasz”, szanuj go, opiekuj się nim, a on Ci odpłaci obfitością i poczuciem bezpieczeństwa, jeśli będziesz… ufać.

        Wiem, że chociaż myślę, nie jestem właścicielką “moich” myśli, lecz moje ciało jest tak “nastrojone” – trochę jak “biologiczno-duchowy radioodbiornik”, że odbieram te, a nie inne myśli jako “swoje”. Gdy zmienia się “zakres” odbioru częstotliwości tego mojego cielesno-duchowo-energetycznego “radioodbiornika”, wtedy potrafię wyłapywać inne myśli i otwieram się na nową wiedzę i informacje. Och, jak one czasem mnie zaskakują…;-)

        Można poszerzać „zakres” odbioru takich fal. Może być tak, że taki „radioodbiornik” ma szeroki zakres odbioru różnych częstotliwości fal, ale odbiera na przykład sygnały na okrągło tylko z jednej stacji… Na czym polega, że jeden odbiera „myśli” z jednej stacji, a inny może się dostrajać do kilku albo i kilkudziesięciu różnych stacji?

        A wyobrażasz sobie taki ludzki „radioodbiornik”, który nie musi dopasowywać się do każdej stacji osobno przez pokręcanie gałką🙂, ale zaczyna odbierać to, co nadaje kilka stacji na raz i nie powoduje to ani chaosu ani zgrzytów? Taki „radioodbiornik” ludzki się nie rozpada… jak myślisz, czemu?A radioodbiornik z zasilaniem na 220 Volt podłączany do 230 może się rozwalić. Natomiast można tak przetworzyć ten specyficzny „radioodbiornik”, że będzie działał sprawnie podłączony do 220, 230 albo 100 czy nawet 300 volt. Ten przykład z radioodbiornikiem według mnie pokazuje ogromne możliwości ludzi, ale wyraźnie wskazuje również na fakt, że nie jesteśmy właścicielami myśl. Oczywiście można niektórych porównać do „radiowych tub”🙂 czy stacji nadawczych, ale oni też nie tworzą myśli czy idei, lecz korzystają z tych, które sami odbierają z pewnego wspólnego pola, przetwarzają je i przekazują innym jako swoje…

        p.s.
        Kiedyś uczyłam się “odzyskiwać dusze” (na warsztacie z Brucem Moenem) , które “utknęły”, zrozumiałam (przypomniałam sobie), że każda z nich jest cząstką “mojej” tożsamości. Każda, bez wyjątku. Zrozumiałam też (przypomniałam sobie), że nie wszystkie “dusze”, które spotkałam w “światach równoległych” albo gdzieś w “przeszłości”, które tam “utknęły”, mogę “odzyskać”.

        Nie mogę odzyskać wszystkich “swoich” cząstek tożsamości, ponieważ nadal mają one swoją “umownie” wolną wolę. I kiedy nie chcą połączyć się na powrót ze “Źródłem” albo z większą częścią siebie, to ja nie mogę nic z tym zrobić, póki one nie wyrażą takiej woli połączenia. Natomiast nie przeszkadza mi to czuć w sobie połączenie z nimi i być świadomą tego połączenia.

        I tyle… miałam dziś do podzielenia się tutaj z Wami😀

  10. Tyle że Ktoś ma dużo racji w tym, że co poniektórzy tylko za przeproszeniem zacytuję ‚pieprzą o miłości’ zamiast zdobywać poznanie i robić coś pożytecznego, przede wszystkim dla siebie, zamiast udawać różową cukrową duchowość.

    • Ktoś pisze:

      Spoko. Nie interferuj z nimi. To już jest kółko wzajemnej adoracji. Alkoholikowi jak się zabiera jego ukochaną butelke zachowuje się dokładnie tak jak oni. Też będzie wyszukiwał wszystkie agrumenty byle tylko publicznie nie przyznać iż jest nałogowcem.

      A ja moge być kim se tam uroją. Niespodzianka ich spotka kiedyś w najmniej nieoczekiwanym momencie …

    • JESTEM pisze:

      Witaj Mario kochana.

      „Odmienności sie zawsze odrzuca…az strach myślec inaczej…….i zawsze tak bylo i jest….ze takie osoby odrazu…NA STOS.”

      Dlaczego zaraz „na stos”? A na ile ja jestem odmienna od innych? A Ty na ile? A ktoś na ile? Umiesz to, Mario, zmierzyć jakoś?

      „“udawać różową cukrową duchowość ” jest najprościej….”

      Tak może się komuś wydawać… A innemu komuś może się wydawać na przykład, że bycie chamem i gburem rzucającym obelgi pod adresem innych jest najprostsze…

      „Mitchell mowi bzdury…..”

      Dobrze, że Ty to wiesz. Ale wiesz chyba też, że Mitchell pisze to, co wie z własnego doświadczenia, które – tak mi się wydaje – jest zupełnie inne od Twojego. Gdyby moje doświadczenia byłyby bardziej podobne do jego doświadczeń niż do Twoich, być może napisałabym wtedy: „Maria pisze bzdury”. I Ty byś to zrozumiała, prawda?

  11. Dawid56 pisze:

    I tu jesteś w błędzie mój drogi essentiae omnis.Właśnie poznanie następuje poprzez czakrę serca i Miłość.Największym błędem Człowieka jest niezwracanie uwagi na serce a tu zaczynają się wszystkie choroby..Jeśli cytujesz słowa Ktosia „pieprzenie o miłości” to znaczy ze nic a nic nie rozumiesz, nie rozumiesz swojej roli tu na Ziemi niestety…..:(

  12. Dawid56 pisze:

    „Są pełne pychy zarozumiałości ,zawiści i złośliwości,mieniąc się jedynymi uprawnionymi do głoszenia swoich wizji i majaków sennych.
    Aż jęknęły ,kiedy wspomniałaś o władzy Szmaragdowego Strażnika….chcą władzy ,tego szukają grzebiąc cały czas wokół Atlantydy i starych artefaktów.
    Margo przejrzyj na oczy.”
    Ojojoj Ozyrysie jaki styl wypowiedzi .Biedny Ktoś oj biedactwo jest cały czas atakowany na Tym blogu a Ty jego obrońca bronisz Ktosia przed ktosiem .Ten Ktoś to zbawca sam napisał ze chce Świat uchronić przed wybuchem III wojny Światowej i tu mu oczywiście uwierzyłaś ze on jest naprawdę pełen dobrych intencji.Taki fajny z niego gość nieprawdaż a to ze trochę poklnie poobraża przecież to takie męski nie?Panienki jak to fajnie napisałaś to przynajmniej nie lękają się miłości i nie lękają się Jezusa.Widzisz czy zauważyłaś jakakolwiek złośliwość w wypowiedzi Michaeli Gdyby więcej jak to napisałaś było „takich panienek” na Tym blogu to byłby tu po prostu „pokój” .Ktoś nie zbawi Świata swoja nienawiścią do ludzi .Może tego biedaka, ktoś inny skrzywdził jak był maleńki, albo „miał do szkoły po górkę”. Wydaje się że miał trudne dzieciństwo i był niekochanym dzieckiem. Może jakby kiedyś otrzymał miłość to by dzisiaj mógłby się z nią dzielić z innymi .To Ty przejrzyj na oczy kim jest Ktoś…

    • Ozyrys pisze:

      Kochany Dawidzie …napisałam to co czuję i widzę.
      Właśnie dlatego ,że nie zauważyłam jakiejś specjalnej złośliwosci ze strony Michaeli ,to do niej się nie odniosłam ,jak równiez do wielu innych.
      Natomiast odniosłam sie do http://pl.wikipedia.org/wiki/Liwia_Druzylla
      i obydwu miłych Margo🙂

      Dawidzie …co by nie napisać ..liczą się intencje .
      A wg mnie intencja Ktosia nie jest nienawiść do Was ,ale do systemu ,który został stworzony.
      Jest rozgoryczenie na obłudę ,fałsz i wszechobecne zakłamanie wyzierające z każdej strony.
      Ale cóż ,widać widzą to tylko nieliczni…

      Ktoś się sam obroni ,mnie natomiast przestało się podobać ciągłe naskakiwanie na nas i to wszystko.

      …było miło ,ale się skończyło.
      Dobranoc:)

      • JESTEM pisze:

        Witaj Ozyrys.

        „Natomiast odniosłam sie do http://pl.wikipedia.org/wiki/Liwia_Druzylla
        i obydwu miłych Margo :)”

        Ciekawe, już od dawna tu nie zaglądałam, a jednak wciąż jestem z jakiegoś powodu w Twoich myślach i wypowiedziach? Dziękuję Ci Ozyrys, że o mnie pamiętasz.😉 To miłe, choć przecież nie konieczne, prawda? Skąd ten zaszczyt? Ciekawe, że już teraz traktujesz mnie, drugą Margo i Livię jak JEDNO? Cieszę się😉 Chociaż pamiętam, że wszyscy jesteśmy połączeni, wszyscy jesteśmy Jednym, choć wiele z nas o tym nie „na amen” zapomniało…

        „…było miło ,ale się skończyło.”

        Boście sobie folgowali z Ktosiem tutaj, ile wlezie, to było miło? No cóż, fala raz leci w górę, raz w dół… czasem może porwać… Na przykład fale to krzywe, które są „wykresami różnych funkcji”; są – jak sama nazwa wskazuje… krzywymi… mogą być też krzywe gładkie albo ostre…

        Jak mawia Livia Ether: „FLOW…”

        „Dawidzie …co by nie napisać ..liczą się intencje .”

        Podobno „dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane”, zwłaszcza, gdy ktoś kompletnie nie rozumie, co znaczy słowo intencja. A tylko żyje w iluzji zrozumienia.

        „A wg mnie intencja Ktosia nie jest nienawiść do Was ,ale do systemu ,który został stworzony.”

        Dlatego Ktoś pisze o niektórych z Was i Nas to, co pisze? Tak być może.

        „mnie natomiast przestało się podobać ciągłe naskakiwanie na nas i to wszystko.”

        Może zaczyna wracać już do Ciebie to, co wysyłałaś do innych? Podobnie jak Ktoś? To przecież możliwe.

        • Ozyrys pisze:

          Obłudnico ,wyrwanymi tekstami z kontekstu zaczynasz znowu siać ferment?
          To oznacza- te komentarze- do tych urywków ,że jak zwykle bozia rozumu poskąpiła ?
          czy jak?
          Ty czegoś nie wiedzieć ?.kłamstwo i blaga .jesteście na stałym nasłuchu tego co się tutaj dzieje.
          Jezusa też zabili ,bo to było lustereczko??
          jak już tak posługujemy sie tymi przykładami?

          • JESTEM pisze:

            „Obłudnico ,wyrwanymi tekstami z kontekstu zaczynasz znowu siać ferment?”

            Dziękuję Ci kochana/y Ozyrys, że mnie tak widzisz.

            „To oznacza- te komentarze- do tych urywków ,że jak zwykle bozia rozumu poskąpiła ?”

            A jeśli bozia rozumu mi poskąpiła, to co? Nie martw się o mnie. Jakoś sobie poradzę i bez rozumu.

          • JESTEM pisze:

            „Jezusa też zabili ,bo to było lustereczko??
            jak już tak posługujemy sie tymi przykładami?”

            Może dla kogoś Jezus też był trudnym „lustrem” i dlatego ktoś go zabił, bo zbyt trudnym? Może.
            Ale, kiedy się budzisz, wiesz, że „lusterek” się nie zabija. Lusterka, nawet te wściekłe, pełne nienawiści, nawet z powykrzywianymi twarzami, które wyglądają jak maski potworów… się po prostu widzi i kocha takimi, jakie są.

        • Livia Ether pisze:

          Oooo, witaj, jak miło znów Cię tu widzieć🙂

          no to lecimy😉

          flooooow………..
          🙂

  13. Dawid56 pisze:

    Zobacz nie tylko ja to czuję , a poza tym kto bliźniego ma w nienawiści swojej, mnie ma w nienawiści tka mówił Jezus Ktoś nie pisze o systemie ale wymienia różne narody z którymi mu nie po drodze i wymienia różne postacie np Jezusa z którymi mu również nie po drodze.

    • Ozyrys pisze:

      Dawidzie …nie wymienia różnych narodów!!!Wymienia cały czas tą samą nację i system jaki stworzyli.
      Podobno zostało napisane oko za oko ząb za ząb ? to co jest prawdą ?
      Nie neguje wartości jakie zostały włożone w usta Jezusa ,ale neguje cały mechanizm !
      Obłudy i …blagi!
      Tylko ,że tak jak pisałam ..same słowa ..to pryszcz…należy jeszcze je zastosować …mądrze ,a nie bezmyślnie ,a tego uczy Muki!
      Rozumnego podejścia do wszystkiego.
      Jeżeli nie chce się mieć nauczycieli ani guru,to nie dziwię się teraz ,że prawie równolatkę można uznać za o wiele straszą🙂

      • Livia Ether pisze:

        Ajajaj.. To chyba jakaś paranoja Ozyrys, ale ok.. skoro tak bardzo się prosisz i chcesz ciągnąć ten wątek wieku to może najprościej będzie jak po prostu napiszesz ile masz lat.. bo tak bawisz się w ciuciubabkę.. w jednym miejscu piszesz, że w twoim wieku ma się już piersi do pępka (byc moze nie tylko ja zauwazylam że ta wypowiedz miala podtekst seksualny;)… w innym, że jesteś matką tej egzaltowanej modliszki Moniki Richardson, a ona ma przecież 41 lat.. a więc nie tylko ty jesteś ode mnie starsza i mogłabyś być moją matką, ale nawet Twoja córka jest ode mnie starsza…… Choć szczerze mówiąc nie interesuje mnie kto tutaj ma ile lat, ale sama ten temat zaczęłaś od zarzucenia mi i Michaeli, że zachowujemy się jak zarozumiałe nastolatki… I przy okazji zupełnie mi nie przeszkadzają Twoje epitety pod moim adresem…. Livia Druzylla, harpia… rozumiem co musisz czuć.. przypomne jednak, że pisałam gdzieś niedawno, iż w pewnym sensie jestem wszystkim.. każdą istota, każdą twarzą, każdą emocją i myślą….. Kolorowych snów🙂

        • Livia Ether pisze:

          p.s a tak swoją drogą.. chyba z jakiegoś powodu napisałaś o tym, że jesteś matką Moniki Richardson.. jak ją określiłaś ‚tej egzaltowanej modliszki’.. a więc jeśli to prawda to nazywasz się Barbara Trzeciak-Pietkiewicz:

          „Ukończyła prawo na Uniwersytecie Wrocławskim, podczas wydarzeń Marca 1968 w kierownictwie strajku studenckiego. W stanie wojennym była przez prawie półtora roku (od 14 grudnia 1981 do 23 marca 1983) internowana (we Wrocławiu, Gołdapi i Darłówku), potem bezrobotna; przed wyborami do Sejmu kontraktowego w czerwcu 1989 we wrocławskim Komitecie Obywatelskim „Solidarność”.

          Była dyrektor (1990-1993) Radia i Telewizji Wrocław (w PR Wrocław pracowała wcześniej w latach 1969-1977, a w Telewizji Wrocław od 1977 do 1981), potem dyrektor TVP2, następnie od 2003 r. dyrektor programowa w Polsacie, później prezes zarządu TV 4, wreszcie członkini Rady Fundacji Polsat[1][2][3].

          Jest matką Moniki Richardson[4][5] i ciotką Piotra Kraśki[4].”

          http://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Trzeciak-Pietkiewicz

          czy to prawda?

          • Livia Ether pisze:

            sorki, ale data urodzenia się nie wkleiła:

            Barbara Trzeciak-Pietkiewicz (ur. 27 sierpnia 1945) – dziennikarka radiowa i telewizyjna.

            http://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Trzeciak-Pietkiewicz
            😉

          • Livia Ether pisze:

            no i proszę:

            czy to Ty z Twoją córką?
            🙂

          • Livia Ether pisze:

            Krytycy klanu o nazwisku Krasko i Pietkiewicz w telawzji publicznej na pewno też podpadają pod antysemityzma
            http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/12/czerwone-dynastie-monika-richardson.html

            (…………..) Co ciekawe:
            Barbara Pietkiewicz-Trzeciak jest matką Moniki Richardson i ciotką Piotra Kraśki.
            A u Kraśki możemy przeczytać:
            Jest synem scenarzystki Barbary Pietkiewicz i dziennikarza Tadeusza Kraśki.

            Ciekawostka na koniec:
            Przyczyną, dla której Super Express wywleka tę historię jest chyba tylko nieustające zapotrzebowanie Moniki Richardson na promocję w tabloidach. A ponieważ show-biznes jest usiany jej bliskimi i dalszymi krewnymi, najwyraźniej postanowiła wykorzystać wszystkich. (………………….)

            Z jednego z komentarzy:
            Anonimowy pisze…

            Protoplasta tego klanu byl zyd, oslawiony Wincenty Krasko, przez lata sekretarz KC PZPR ds. kultury.

            Charakterystycznym zjawiskiem w TVP jest pokoleniowosc, dziedziczenie stanowisk. Wladza przechodzi z ojca na syna, a potem paleczke przejmuja wnuki.
            Tak się jakoś dziwnie składa, że w dzisiejszym życiu publicznym dominują ludzie, których ojcowie lub dziadkowie pełnili czołowe funkcje w aparacie stalinowskim lub późniejszym w okresie PRL-u i Kraśko nie jest tutaj wyjątkiem. Po prostu – komuniści byli na tyle rozsądni, aby ustawić swoje progenitury w nowym systemie.

            http://marucha.wordpress.com/2011/12/17/mozesz-byc-antysemita-jesli/

          • Ozyrys pisze:

            Livio po co się ośmieszasz tymi niskimi złośliwosciami i brakiem czytania ze zrozumieniem ?
            Napisałam „matki” w cudzysłowiu….a to zupełnie co innego oznacza,więc bez sensu straciłaś energię na wyszukiwanie tych życiorysów,widać celebryci są Ci znani ,w przeciwieństwie do mnie,ale każdy ma swoje kółko zainteresowań.
            Specjalnie zaśmieciłaś ten blog życiorysem jakiś postaci z massmendiów?
            Czy sądzisz ,że w ogóle mnie te postacie mogą w jakikolwiek sposób interesować ?
            kto z kim ,czyją jest córką ,czy mężem siostry szwagra teścia??
            Żałosne…!

            Natomiast zwrot”…w twoim wieku ma się już piersi do pępka…”
            widzę ,że na żartach tez się nie znasz .
            Tak z logicznego punktu widzenia…czy sądzisz ,że jakakolwiek kobieta napisała ,by tak o swoich piersiach ,gdyby to była prawda?
            Mówiąc trywialnie…robiłam sobie jaja ,ale niuanse zawarte w żartach ,tez trzeba umieć wychwycić !

            https://nnka.wordpress.com/2013/11/13/ludzie-doswiadczaja-tam-prawdziwej-obecnosci-boga/#comment-23017

            przy tej szatańskiej logice Jestem ,ciągle z niewiadomych powodów zmieniającej nicki,czyżby podwójna osobowość? mówię stop i dziękuję bardzo….takiej postawy duchowej ,przy tak demonicznej analizie prostego wydawałoby się tekstu nie spodziewałabym się .

          • Livia Ether pisze:

            „Napisałam “matki” w cudzysłowiu….a to zupełnie co innego oznacza”

            no dobrze, a więc co to oznacza? bo po coś przecież o tym napisałaś.. chyba, że z jakiegoś powodu podszywasz się pod kogoś kim nie jesteś… i z pewnością nie ja siebie ośmieszam, ale ty próbujesz ośmieszyć mnie.. w ogóle lubisz sobie żarty z innych stroić.. czy ludzie z czerwonych dynastii mają to już we krwi?😉

          • JESTEM pisze:

            Ozyrys:
            „przy tej szatańskiej logice Jestem ,ciągle z niewiadomych powodów zmieniającej nicki,czyżby podwójna osobowość? mówię stop i dziękuję bardzo….takiej postawy duchowej ,przy tak demonicznej analizie prostego wydawałoby się tekstu nie spodziewałabym się .”

            https://nnka.wordpress.com/2013/11/13/ludzie-doswiadczaja-tam-prawdziwej-obecnosci-boga/#comment-23017

            Sama miałaś sen albo wizję, że te anioły, co są uważane za anioły to wcale nie są anioły, a te… diabły i szatany, to pewnie nie są diabłami i szatanami, więc nie wiem, czyja logika jest bardziej „szatańska” czytaj: zaplątana… moja czy Twoja?
            „Rozumku bozia nie dała, by rozumieć to, co piszę”? Bo ja w przeciwieństwie do Ciebie rozumiem, co piszesz, ale Cię nie wyzywam i nie używam epitetów pod Twoim adresem. Co nie znaczy, że mój sposób pisania uważam za lepszy od Twojego. Ja nie oceniam ani nie wartościuję. Maria wytłumaczyła mi, że czasem trzeba dosadnie pisać. Jeśli ktoś z Was potrzebuje takiej formy wyrażania, to też dostrzegam w tym pewną doskonałość. Choć ja osobiście nie potrzebuję takich sposobów działania, ale rozumiem, że są tacy, co inaczej nie chcą i nie umieją. I wiem, że to, co wysyłamy (również epitety i wyzwiska) prędzej czy później do nas wraca. Z naszej „wewnętrznej przestrzeni”…

            „Dokładnie tak……programy same się kasowały,te zakodowane w podświadomości.
            Otworzyła się przestrzeń wewnętrzna.

            No właśnie Ozyrys… „przestrzeń wewnętrzna”… Dlaczego się tak na mnie złościsz? Dlaczego wzbudzam aż takie Twoje emocje? To ciekawe.

            Ktoś:
            „Na marginesie kolejnego rynsztoka stworzonego przez duet zazdroszczących popularności Mistyce świnek śmiecioryjek można wspomnieć iż w artykule jest podany jeden z wielu powodów dla których kabalistyczne bydełko zwane Rasą Pacanów pryska ludzi, z miłości, jak nie przymierzając zwyczajne robactwo, CHEMTRALS.”

            Ktosiu, z tego, co piszesz dla mnie jasno wynika, że jeśli już ktoś tworzy tu rynsztok, to Ty tworzysz tu rynsztok. Bez Ciebie – możliwe, że by go tu nie było. Taki wniosek logiczny wysnuwam, ponieważ nie było go tutaj, zanim Ty się tu nie pojawiłeś.
            Ty zazdrościsz innym popularności (widać masz swoje – ukryte być może przed samym sobą – powody).
            Jesteś świnką śmiecioryjką.
            Kabalistycznym bydełkiem numer 1 pochodzącym z rasy Pacanów
            i pryskasz na ludzi złością, epitetami i nienawiścią jak na robactwo, które trzeba wytrzebić. To Ty rozsiewasz owe „chemitrals” – w każdym razie czynnie się przyczyniasz do rozsiewania wszelakich trucizn emocjonalnych i psychicznych.
            Ale możliwe, że ukrywasz to przed samym sobą i innymi, dlatego projektujesz to na innych.

            p.s. a propos „popularności bloga”, to czemu się takimi „duperelami” przejmujesz?

  14. Kastora pisze:

    Witam Was
    czytam od … hoohooo… i mimo, że nie znałam NNki zrobiło mi się bardzo przykro, że odeszła tak wspaniała osoba – nawet pomyślałam, że CI wszyscy wartościowi zwijają się z tego świata.

    Fajnie, że prowadzicie ten blog, nadal, lubię Was czytać… nasuwa się wiele przemyśleń.

    A teraz proszę żebyście wzięli głęboki oddech – zachęcam do kontaktu z Matką Naturą
    bo Wasze lustra aż iskrzą a to wszystko to tylko Matrix….tylko Matrix….tylko matrix
    więc czy warto tracić energię ?

    • Ozyrys pisze:

      Kastoro🙂 idzie pełnia…w niedziele ..uaktywniają się niskie częstotliwości.
      Sprawdźcie wszystkie daty „powrotów ” Jestem i utarczek słownych z tym związanych…
      i porównajcie z fazami Księżyca..
      Tyle w temacie !
      Ja to sprawdziłam!

      • Teresa pisze:

        Ozyrysko byłaś mi blisko
        jesteś mi blisko
        Twój nick Ozyrys
        to magii szkic i rys
        to miłość w działaniu
        nie ma mowy o zafałszowaniu
        gdyż prawda jest na pierwszym planie
        a jeśli prawda odkryta to miłość bierz we władanie
        a gdy tylko miłość na ustach
        to jest ona pusta
        a w sercu miłości piana
        ta miłość jest zmanipulowana
        jesteś prawdy i miłości iskierką
        robisz się większa i wielką
        żeby wybuchnąć miłości żarem
        roznieconym olbrzymim pożarem.

        Jeśli rozum śpi budzą się demony
        od źródła stworzenia jesteś oddzielony
        jeśli prawdy nie odkryjesz
        nigdy nie dowiesz się po co żyjesz.

      • margo0307 pisze:

        JESTEM: „Może dla kogoś Jezus też był trudnym “lustrem” i dlatego ktoś go zabił, bo zbyt trudnym? Może…”

        Dokładnie tak właśnie myślę JESTEM … 😛
        Był zbyt TRUDNYM LUSTREM, w którego tafli przeglądający się – widzieli wszystkie obrzydlistwa wychodzące z ich ust i serc👿 , dlatego poszli po najmniejszej linii oporu i zamordowali Posłańca…
        ___________________________________________________________________
        Ozyrys: „..Sprawdźcie wszystkie daty “powrotów ” Jestem i utarczek słownych z tym związanych…”

        Ozyrys a co Ty robisz ? Powiedz proszę…
        Po co każesz nam sprawdzać „powroty” JESTEM ?
        Czy nie zauważasz, że takimi komentami, sama nawołujesz do walki ?
        Co takiego jest w JESTEM, że tak bardzo Ciebie razi, że aż pragniesz pozbyć się Jej obecności z tego forum ?
        Czy tak ma objawiać się Twoim zdaniem dążenie do pokoju, do pojednania, do swobodnej wymiany poglądów ?

        Pięknie piszesz, że bardzo ważne są intencje i czystość serca, etc… i zaraz za chwilę… stajesz w obronie Ktosia, tylko dlatego, że postanowiłam uwypuklić Jego paskudne zachowanie w stosunku do innych w postaci przykrych komentarzy pod ich adresem ?

        Napisałaś: „.. Ja Margo Ciebie nie poznaję ..stając w obronie zdyskredytowanych wartości dajesz na to przyzwolenie…”

        Może najpierw wyjaśnij nam wszystkim – co nazywasz „zdyskredytowanymi wartościami” ???

        Bez względu jednak na Twoje wyjaśnienia, powiem Tobie Ozyrys – nie staję w obronie „zdyskredytowanych wartości” – to tylko Twój pogląd i brak zrozumienia …😦
        Staję w obronie – jak najbardziej aktualnych wartości – szacunku do drugiego człowieka, bez względu na to, jak bardzo różnią się nasze poglądy na rzeczyistność…
        Dla mnie osobiście – te wartości jak najbardziej są aktualne i czy się komuś to podoba czy też nie – zawsze głośno będę wyrażała SWOJĄ PRAWDĘ na ten temat !

        Czy Ty nie rozumiesz, że – wszelka walka – dobiega końca ?
        Czy nie rozumiesz, że weszliśmy – już jakiś czas temu – w okres SCALANIA – a nie ROZRÓŻNIANIA, w okres dążenia do RÓWNOWAGI ?
        I to Ty mi proponujesz „przejrzeć na oczy”, podczas gdy Ty masz je cały czas zamknięte ???
        W jaki sposób dążysz do tej równowagi ? – podsycając nienawiść ?
        Proszę Cię Ozyrys – opamiętaj się i przypomnij sobie stare mądre – ale nadal bardzo aktualne porzekadło:

        „Kto sieje wiatr – zbiera burzę ”😛

        Wszystko na tym świecie ulega przemianie, jednak Prawa pozostają nadal aktualne a ich nieznajomość wcale nie zwalnia nas z osobistej odpowiedzialności…, dokładnie tak, jak podczas przekraczania prędkości na drodze, kierowca nie może się tłumaczyć, że nie wiedział jak obowiązuje prędkość na danym obszarze😛

        • Ozyrys pisze:

          Margo:
          https://nnka.wordpress.com/2013/11/13/ludzie-doswiadczaja-tam-prawdziwej-obecnosci-boga/#comment-23048
          „Po co każesz nam sprawdzać “powroty” JESTEM ?”
          żebyś sprawdziła cykle .
          „Co takiego jest w JESTEM, że tak bardzo Ciebie razi, że aż pragniesz pozbyć się Jej obecności z tego forum ?”
          razi mnie jej złośliwość w stosunku do mniei kopanie mnie po kostakach.
          Nigdy pierwsza nie zastosowałam wobec niej takiej gry jak Ona do mnie.
          Nie odnoszę sie nigdy do jej merytorycznych wypowiedzi ,zabieram głos tylko jak zaczyna się „wozić” po mnie.
          „“Kto sieje wiatr – zbiera burzę ”
          o czym Ty do mnie piszesz Margo??
          pomieszanie z paplątaniem ..nie ja wchodzę na blog Livii i Jestem i nie uprawiam tam destrukcji pod ich adresem!

          „W jaki sposób dążysz do tej równowagi ?”pisząc jak odnaleźć Światło ,ale to nie jest wynik równości ,miedzy „daj się kopać po kostkach! ”
          – podsycając nienawiść ?
          W którym moim poście znalazłaś podsycanie do nienawiści…?
          w którym??!!!

          jakiej walki???
          z wszechogarniającym systemem manipulacji?

          nie walki Margo ..nie walki ,tylko obudzenia się i pokazuję jak to robić.

          „..nie staję w obronie “zdyskredytowanych wartości” ”
          stajesz…poprzez pochwalanie istnienia religii,pisząc ,żeby nie mieszać i być tolerancyjnym dla nich.
          Religie od zawsze były wyzyskiem energetycznym i finansowym.

          Żeby coś mogło się scalić ,musi nastąpić synchronizacja ,połączona z równowagą i harmonią ,ale żeby to nastąpiło ,muszą przepalić się stare matryce.
          To tak jak w zdrowiu…zaczynasz się odpowiednio leczyć ,następuje pogorszenie ,ponieważ stare ,ukryte toksyny są przepalane i wyrzucane.
          Wówczas następuje poprawa ,bo wypaleniu i wyrzuceniu ‚śmieci’

          • JESTEM pisze:

            „Żeby coś mogło się scalić ,musi nastąpić synchronizacja ,połączona z równowagą i harmonią ,ale żeby to nastąpiło ,muszą przepalić się stare matryce.
            To tak jak w zdrowiu…zaczynasz się odpowiednio leczyć ,następuje pogorszenie ,ponieważ stare ,ukryte toksyny są przepalane i wyrzucane.
            Wówczas następuje poprawa ,bo wypaleniu i wyrzuceniu ‘śmieci’”

            Twój przykład, Ozyrys jest ciekawy, ale nie do końca go rozumiem. Na przykład gdy ktoś choruje na raka i próbuje go zwalczyć chemią lub naświetlaniem, to w 90 procentach następuje takie zniszczenie organizmu, że człowiek szybko umiera. Natomiast jest wiele przykładów na to, że osoby, które przestały walczyć z rakiem, a zajęły się rozpoznaniem i leczeniem samych siebie (swoich przekonań i nieświadomych wzorców) przy wsparciu leków, minerałów i witamin, wyzdrowiały i mają się świetnie.

        • Ozyrys pisze:

          Margo – rewelacja…napisałam …szatańska logika:
          „…JESTEM: “Może dla kogoś Jezus też był trudnym “lustrem” i dlatego ktoś go zabił, bo zbyt trudnym? Może…”

          Dokładnie tak właśnie myślę JESTEM …😛
          Był zbyt TRUDNYM LUSTREM, w którego tafli przeglądający się – widzieli wszystkie obrzydlistwa wychodzące z ich ust i serc👿 , dlatego poszli po najmniejszej linii oporu i zamordowali Posłańca…”

          Ok…zamordowali posłańca…bo był zbyt trudny…no OK🙂

          przypomnę tylko nieadekwatne zachowanie tej Pani na Twoim spacerze z psem…
          po co się denerwowałaś ???
          zostań Jezusem

          po co gwałtownie reagujesz na wpisy Ktosia i moje…
          zostań Jezusem…
          zbyt trudnym lustrem..to Ci dopiero usprawiedliwienie zbrodni!
          szatańska logika!!!!!!

    • Ktoś pisze:

      „ludzie z czerwonych dynastii mają to już we krwi?”

      – „czerwone dynastie” – to te które kochają zajadać się cudzymi wciąż ciepłymi wnętrznościami wyjadanymi z wciąż żywej ofiary. Dawnej zwano takie indywidua per wampiry i jak dopadnięto to chowano z oberżnięta głową w nogach.

  15. Ktoś pisze:

    Na marginesie kolejnego rynsztoka stworzonego przez duet zazdroszczących popularności Mistyce świnek śmiecioryjek można wspomnieć iż w artykule jest podany jeden z wielu powodów dla których kabalistyczne bydełko zwane Rasą Pacanów pryska ludzi, z miłości, jak nie przymierzając zwyczajne robactwo, CHEMTRALS.

    Można też wspomnieć iż ten „kto ma oczy” dojrzy czym jest prawdziwa Prawia, Jawia i Nawia. To też jest w nim niejako miomochodem wspomniane.

    • Ktoś pisze:

      Powiedziane jest iż świat zawsze dązy do równowagi dlatego na największym poziomie ilość DOBRA i ZŁA jest stała a tylko jego dystrybucja w przyrodzie podlega fluktuacjom jakie na poziomie materialnym skutkują albo cudami albo kataklizmami.

      Powiedziane jest także iż na każdym poziomie istnienia system stara się dożyć do takiej równowagi dlatego też znamy pojęcie zwane Entropia. Powiedziane jest także iż w ramach praw systemu ten kto sieje DOBRO zbiera na siebie ZŁO tytułem lokalnego wyrównywania tegoż potencjału. Powiedziane jest też iż ten co ma tylko ZŁO do zaoferowania zwyczajnie sępi za tym co mu „mamusia”, kabała czy partia nie dała czyli za „życiem dobrego człowieka”.

      … cdn … może kiedyś

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Powiedziane jest także iż w ramach praw systemu ten kto sieje DOBRO zbiera na siebie ZŁO tytułem lokalnego wyrównywania tegoż potencjału…”

        Powiedziane jest również i to:

        – Czym emanujesz – tym się nasączasz 😛
        – Twoje myśli – tworzą twoją Rzeczywistość 😛

        Bo… Życie to echo Ktosiu 😛
        To, co wysyłasz w świat – wraca do ciebie…
        To, co siejesz – zbierasz…
        To, co dajesz – dostajesz…
        To, co dostrzegasz w innych – istnieje w Tobie 😛

      • Dawid56 pisze:

        Pamiętaj Ktosiu że kto sieje wiatr ten zbiera burzę i jest też coś takiego jak dodatnie sprzężenie zwrotne, które jest zgodne z pojęciem entropii czyli bałagan rodzi jeszcze większy bałagan.Po prostu czynienie dobra jest trudniejsze niż nic nie robienie, a nic nie robienie to prawie czynienie zła bo prowadzi do wzrostu entropii.Reasumując czynienie dobra to trochę jak ujemne sprzężenie zwrotne cały czas musisz czynić „dobro” jeśli przestaniesz entropia znowu zacznie rosnąć i to zło co zostało wytworzone będzie się powielać to tak jak reakcja łańcuchowa i rak.Jak zatem widzisz tylko Miłość i wzajemna Życzliwość może powstrzymać rozrastanie się zła

    • Ozyrys pisze:

      Ktosiu..wielokrotnie prosiłam o umiar i odpowiedni zasób słów !!!!

  16. margo0307 pisze:

    Ozyrys: ” Margo – rewelacja…..zostań Jezusem… ”

    Hmm, wiesz co Ozyrys… dedykuję Wszystkim…, ale Tobie w szczególności poniższą piosenkę:
    „We Are All Connected”… Może przemyślisz sobie ten tekst i przestaniesz wreszcie atakować na ślepo…
    A wiesz ? tak a propo’s… bardzo bym chciała być taka jak Jezus… 😛
    Uważasz, że mam ku temu zadatki ? 😉

    JESTEM dziękuję😀

  17. Michaela pisze:

    Postanowiłam dać tę piosenkę tutaj, chociaż Margo mnie już uprzedziła🙂
    Jestem zszokowana ,że taki piękny artykuł o spotkaniu Boga w Kosmosie i drugi podobny o „Kosmicznej Euforii” wywołał tak skrajne emocje bezpośrednio i pośrednio uprawie u wszystkich!!!!!
    DEMONY w taki sposób już dawno nie szalały!!!! One się tak bez powodu nie ujawniają….ale nie dajmy się im manipulować🙂

  18. klonek pisze:

    Wspaniała😉

  19. W sumie racją jest, że wszystkim odbiło. Śledzę tego bloga od ponad roku, raz się udzieliłem i od razu też dowaliłem. Ogółem nigdy takich cyrków tu nie widziałem.
    Co to się dzieje?🙂

    • Dawid56 pisze:

      A znane są Tobie słowa Miłość, Życzliwość Dobro i Pokój?

    • Michaela pisze:

      Masz racje,że wszystkim , no prawie wszystkim nieżle „odbiło”, super, że potrafisz się przyznać,że też komuś „dopaliłeś”…ale to sprawka ciemnej strony, ja tak czuję….
      Coś się dzieje, byle na lepsze nam to wyszło🙂

  20. Dawid56 pisze:

    Carl Sagan, De Grasse,Richard Feynman,Tyson, Nye-ale kwintet i jaka niesamowita kompozycja tak jak niepospolici byli Ci naukowcy.

  21. Ktoś pisze:

    Miłość, dobroczyństwo czy cyniczne zakłamanie:

    „Innym takim tematem mącenia w umysłach jest tworzenie wirtualne tzw. wojen religijnych. Typowym przykładem, szeroko nagłaśnianym w prasie głównego nurtu mącenia jest sprawa KONGA i wzajemnego wybijania się Tutsi i Hutu. W Polsce przedstawia się to jako walki plemienno – religijne. Tymczasem prawda jest prosta i niestety zupełni inna.

    Nazwa tutsi i hutu nie oznacza wcale plemienia ale zawód: rolnika i hodowcy bydła. W dawnych czasach jak , rolnik sprzedał ziemię i kupił bydło stawał się hodowcą, lub działo się to odwrotnie. Nikomu to nie przeszkadzało, podobnie jak to było w Polsce po 1990 roku kiedy to z policjantów robiło się nauczycieli. Rasowo są to ludzie tego samego plemienia. Dopiero w 1923 roku Belgowie, którzy nie rozumieli problemu kazali wpisywać w dowody osobiste jedną albo drugą nazwę. W tym momencie zwód przemienił się w stały symbol z którego niezorientowani dziennikarze zrobili nazwę plemion.

    To jeszcze nie wyjaśnia walk pomiędzy nazwijmy to ugrupowaniami. Problem powstał w związku z odkryciem KOLTANU, mieszaniny kolumbitu i tantalitu. Jest to minerał o dużej rozciągliwości i odporności na wysokie temperatury będący jednocześnie 100 razy lepszym przewodnikiem elektryczności aniżeli miedź. Koltan jest niezastąpiony przy produkcji laptopów , GPS, dla wojska np. do produkcji pocisków zdalnie sterowanych. Potrzeba go więc dużo. Koltan występuję w korytach rzek, jamach brzegowych, na mokradłach etc. Dlatego do jego wydobycia i zbierania grudek angażuje się dzieci, mniej więcej od 5- do 14 roku życia. Po prostu łatwiej się wślizgują do tych jam.

    Jak wiadomo w rzekach Konga są krokodyle więc i ubytki robotników – dzieci są spore. Trzeba więc napadać na wioski i porywać nowych robotników. Najczęściej rodziny bronią się i nie chcą oddawać dzieci dobrowolnie. Co robią bandy? No przecież że nie dyskutują, tylko mordują opornych.

    I w ten sposób w mas mediach powstają tzw. wojny plemienne. Przecież nie można nagłaśniać, że mordy te są dokonywane przez bandy pracujące na zlecenie przemysłu elektronicznego. W okresie tylko jednej dekady zginęło z powodu Koltanu ok. 5 milinów ludzi. Wiele milionów deportowano i przesiedlono. W kopalniach pracuje około 50 000 dzieci .

    Generał hiszpański Vazquez Figueroa oddelegowany przez ONZ do opanowania sytuacji stwierdził jednoznacznie, że nie pozwolono mu na jakiekolwiek działania tam na miejscu. Na konferencji prasowej podał, że 80% światowych zasobów Koltanu znajduje się w Kongo. Za każdym wydobytym kilogramem koltanu stoi śmierć dwojga dzieci. Ale gdyby nie było koltanu to nie moglibyśmy rozmawiać za darmo na skypeach itd.

    Czy kiedykolwiek prasa , telewizja czy inne źródła dezinformacji poruszyły sprawę mordów dzieci przez bandy pilnujące kopalń koltanu. Ilu PT Czytelników tego opracowania słyszało uprzednio o koltanie i mordach np. w prasie rzekomo opozycyjnej?

    Oczywiście dzieci mają do wyboru, albo zbierają koltan albo mogą być żołnierzami – strażnikami tych niewolników. Za to BYCIE dostają większy kawałek chleba.

    No ale kogo to obchodzi w cywilizowanym świecie filozofii gender i poprawności politycznej reprezentowanej przez tzw elity uniwersyteckie np. na KUL-u otwarcie pragnącemu otrzymać pierwsze miejsce w „postępowości”. Ale to nie powinno dziwić nikogo obeznanego z tematem. To przecież KUL tak intensywnie bronił się przed lustracją..

    Dzieci rzadko dożywają 15 roku życia.

    (całość http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/16/zagrozenie-ze-strony-korei-polnocnej-jest-w-100-falszywe-poznaj-fakty/)

    • Ozyrys pisze:

      Nigdy o tym nie słyszałam…płakać mi się chce ,a jednocześnie wiem ,jak trudno mi obyć się bez telefonu czy komputera..
      Zgroza.
      Wszystko przekłamane ,w każdym aspekcie,dziękuje Ktosiu za ten materiał🙂

      • Ktoś pisze:

        Nikt o tym nie wie poza siedzącymi w branży. Tak działą nazistowska, semicka propaganda dzieląca „włos na skolko godno” i nasyłająca golemy wzajemnie na siebie o walki o lesze jutro dla nich.

        Teraz tak samo jest z Filipinami – niby tsunami, niby pomoc żywnościowa a amerykanie pchają się tam ze swoimi szponami dla zasobów ropy o jaką Filipiny z Chinami się spierają. Cynizm i zakłamanie – podstawowe wartości KOCHAJĄCEGO TYLKO MAMONE żydowskiego „świata”. Dlatego mnie gadki „kochajmy się” zwyczajnie mierżą bo wiem co za nimi stoi – psychomanipulacja by ofiara dawała się cynicznie innym wykorzystywać.

      • Ktoś pisze:

        I przede wszystkim wszyscy tak kochający „gadać o miłości do innych” mogą sobie z kartką w ręku policzyć ile cudzych żyć kosztuje ich zakłamanie. Bo każdy nowy telewizorek, ipodzik, … tak czesto wymieniany tylko dlatego iż STARY JEST NIEMODNY to jeden mały BEZIMIENNY murzynek okradziony z domu i zamordowany z „MIŁOŚCI DO ZYSKU” (lichwy). To jest „miłość w praktyce” taka spoza telewizyjnych sloganów będących w istocie otepiającymi golemy klapkami na oczy. By myślały iż są czymś lepszym od tych nie poklapkowanych.

  22. Ktoś pisze:

    Z ciekawostek – Słońce ma obecnie 272 plamy przy swojej zerowej aktywności. Wzbiera mu na kichnięcie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s