Cztery komety jednocześnie widoczne na nocnym niebie

cztery komety
Środowisko astronomiczne jest bardzo zajęte nadlatującą kometą muskającą Słońce, C/2012 S1 zwana też ISON. Okazuje się jednak, że znacznie jaśniejsza od niej jest już kometa C/2013 R1 zwana od nazwiska odkrywcy Lovejoy.
cztery komety sytuacja
Kometa Lovejoy została odkryta dopiero 9 września tego roku, więc tym bardziej zaskakujące jest to, że gra obecnie na niebie główna rolę. Pomogło jej w tym nagłe rozbłyśnięcie. Jej obecna magnituda jasności to +6 co oznacza, że jest widoczna nawet gołym okiem, o ile znajdujemy się w środowisku pozbawionym zanieczyszczenia światłem. Najlepiej udać się w obszary mniej zurbanizowane. Należy jej obecnie wypatrywać pomiędzy gwiazdozbiorem Raka i Lwa.
więcej:
http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/cztery-komety-jednoczesnie-widoczne-nocnym-niebie

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Cztery komety jednocześnie widoczne na nocnym niebie

  1. Dawid56 pisze:

    Jedna z czterech komet, Linear X1, 16 listopada znajdzie się w pobliżu Arktura, najjasniejszej gwiazdy w gwiazdozbiorze Wolarza(Bootes)

    • Livia Ether pisze:

      W pierwszej chwili zwrocilam uwage wlasnie na te komete niemal nakladajaca sie na Arcturusa (przynajmniej tak to wyglada na tej mapce)..a jej nazwa Linear x1 skojarzyla mi sie z Arcturian Frequencies🙂

  2. ArO pisze:

    przerzucę tutaj, bo krystal28 może nie dopuścić

    Dostałem silnej ulgi jak wszystkie te smutki, płacz, krzywdy, które wyrządził ten huragan a także realne odczucia, poszły bezpośrednio do tych istot które wykonały taką pracę. Oni nie znają cierpienia teraz mają tyle że wytrzymać nie mogą. Puki co skutki i efekty pracy tych istot będą jeszcze długo.

    Przypuśćmy straciło życie około 10 000 ludzkich istot, plus zwierzęta, rośliny i natura „nieożywiona” typu kamienie, do tego żywioły, wszyscy ci wygenerowali bardzo niską silną energię bólu. Potem info powieliło się na świecie może także na innych światach, nie potrafię tego policzyć ponieważ to się rozmnaża, energia ciągle płynie do tych istot co wykonali taką pracę związaną z huraganem.
    Przykre, ale nie da się tego tak sobie powykręcać i mówić że to jest pozytywne czy dobre, owszem jest trochę w tym prawdy że te dusze chciały odejść ale też znaczna większość została pozbawiona realizowania doświadczenia w tym świecie na tym poziomie, ich plan się nie wypełnił albo wypełnił lub poszedł te stronę gdzie jest nie potrzebny i pewnie będą musieli wracać. Więc sami się zastanówcie co tak dobrego jest?
    Niektóre boginie nie wytrzymują efektów swojej pracy. Dawni samozwańczy panowie i ich rodziny też dostają i to bezpośrednio, wszystko co narobili przez tyle tysięcy lat. To w nich wnika.
    Miejcie tą świadomość że efekty i skutki, prędzej czy później, też was dotkną za waszą pracę.

    Ale przyznam prawdziwie, że te ciężary które nosiła Ziemia poleciały do tych istot które je utworzyły. Czuję się lekko i jest jak na razie fajnie🙂

    • margo0307 pisze:

      ArO: „..Przykre, ale nie da się tego tak sobie powykręcać i mówić że to jest pozytywne czy dobre, owszem jest trochę w tym prawdy że te dusze chciały odejść ale też znaczna większość została pozbawiona realizowania doświadczenia w tym świecie na tym poziomie, ich plan się nie wypełnił albo wypełnił lub poszedł te stronę gdzie jest nie potrzebny i pewnie będą musieli wracać. Więc sami się zastanówcie co tak dobrego jest?..”

      ArO, nie wiemy tak naprawdę tego, co z nami się dzieje po opuszczeniu naszych fizycznych ciał przez naszego Ducha, a w związku z tym nie powinniśmy też z góry osądzać – co dla kogo jest dobrym, a co złym doświadczeniem…

      Z naszego – ograniczonego do 5-ciu fizycznych zmysłów, postrzegania doświadczeń – COŚ może wydawać się nam gorzkim i niedobrym doświadczeniem…, zapominamy jednak że … tak naprawdę to – nie ma „dobrych” i „złych” doświadczeń, są tylko lekcje, które ponoć nasza Dusza sama sobie wybiera jeszcze przed narodzeniem w ciele fizycznym…

      Musimy też wiedzieć, że wcielając się w ciało, przynosimy ze sobą całą zawartość swoistego „banku pamięci” naszej podświadomości 😛 w postaci śladów z poprzednich żywotów i wszystkich karm, który funkcjonuje jako magazyn, gdzie odciski i ślady dokonanych niegdyś działań, powodowanych poprzez negatywne emocje, złożone są jako „nasiona”, mogące zakiełkować i zamanifestować się jako sytuacje i okoliczności w naszym obecnym życiu…
      Dlatego – ogromnie ważnym jest zwrócenie szczególnej uwagi na nasze obecne myśli i trzymanie ich pod kontrolą, (o tym pisałam w poprzednim poście), gdyż prowadzą one do przyzwyczajeń, skłonności i nawyków, które stanowić będą podstawę naszego schematycznego myślenia, co z kolei stanowić będzie o warunkach naszego życia…

      Jeśli mamy nawyk myślenia wedle pewnego schematu – pozytywnego bądź negatywnego – skłonności te będą łatwo wyzwalane i pobudzane, będą też bezustannie do nas powracać…, a ciągle powtarzane – nawyki i skłonności – rosną w siłę i wzmacniają swe bastiony nawet wówczas kiedy śpimy…
      W ten sposób zaczynają decydować o naszym życiu…
      Bowiem, każdy z nas jest niezwykle złożoną sumą nawyków i dokonanych w przeszłości czynów i z tej właśnie przyczyny – każdy z nas postrzega świat na swój własny, niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju sposób…
      Wyglądamy – i owszem – bardzo podobnie – postrzegamy jednak zupełnie inaczej, bo każdy z nas żyje we własnym, unikalnym świecie😛

    • Niezzawinkla pisze:

      a może jednak póki co

    • Niezzawinkla pisze:

      choróbka miało być tutaj póki co

  3. Wiecie że to najprawdopodobniej nadlatuje ten Krzyż Północy? Ten mający nieść 3 dni ciemności i zmiany w świecie ziemskim. Nawet chrześcijańskie-mistyczne portale o tym mówią. ;]
    Zresztą proszę popatrzeć na obrazek, jak się układają planety. Idealnie ułożone to wiadomo nie będą. 4 komety – 4 ramiona krzyża.

    • mały budda pisze:

      Maria st. załączyłaś link do muki.salon24.pl.
      Wszedłem i trochę przeczytałem.
      Później myślę ma 25 książek Mitologie Świata.
      Biore książkę Ludy Mezopotamii.
      Fragmenty czytam np. ,, MARDUK był bogiem opiekuńczym miasta Babilon, stolicy Babiloni i awansował w hierarchii bogów wraz rozwojem tego miasta. Jego symbolem była łopata, a ulubionym zwierzęciem Smok-Lew.
      Siedzę i przeglądam artefakty. Nagle myśl się pojawia Marduk to Słońce.
      Normalnie jestem szczęśliwy tą myślą, iż Marduk jest słońcem.
      Tym bardziej, iż jakiś czas, temu pisałem że widziałem wzrokiem Marduka- był ciemny. Ktoś określił go słowem czarny koń.
      Teraz wiem, iż Marduk to słońce. Więc powinniśmy mieć dwa słońca.

  4. Dawid56 pisze:

    ArO jednak chyba to nie jest tak, bo wyobraź sobie że ten huragan o takiej sile uderzyłby w Warszawę lub Gdańsk, nie można być „watchers”

    • ArO pisze:

      Dawid56 a jak jest? Trudno to będzie nie którym pojąć ale Ziemia rozliczy się z życiem na niej i w niej. Jakiś czas temu miałem takie uczucie, że planeta porostu zżuci z siebie życie ponieważ będzie chciała odpocząć od tego co tutaj się dzieje na tym poziomie. Nie mam pojęcia kiedy to nastąpi.

      Szkoda że niektórzy z tego bloga mnie bardzo silnie atakują, cała prawa ręka mnie boli.

      Wam niewolno dużo pisać i mówić, bo ja też za to odpowiadam i się rozliczam. Przykre jacy wy niektórzy jesteście i to w tym świecie i w innych światach. No cóż, nic dziwnego że ci silni doprowadzają do zagłady samych siebie po przez swoje doświadczenia, niedojrzali, niezrównoważeni, brak odpowiedzialności za swoje czyny i myśli. Trudno jest tutaj kochać, gdy taki przejaw Stwórcy krzywdzi, niszczy i zabija. Już nie chcę siedzieć z wami w tej piaskownicy i kłócić się o ziarenka.

      • margo0307 pisze:

        ArO: „..Przykre jacy wy niektórzy jesteście i to w tym świecie i w innych światach…
        Trudno jest tutaj kochać, gdy taki przejaw Stwórcy krzywdzi, niszczy i zabija.
        Już nie chcę siedzieć z wami w tej piaskownicy i kłócić się o ziarenka…”

        Aro, przepraszam Ciebie… ale przeczytałam Twój wpis i… bardzo się zaniepokoiłam…
        Wyjaśnij proszę, jeśli zechcesz …
        – co masz na myśli ?
        – oraz do kogo kierujesz te pełne przykrości słowa ?

        • ArO pisze:

          dobra, już nic nie powiem

          • margo0307 pisze:

            ArO: „dobra, już nic nie powiem”

            Wręcz przeciwnie..
            Dlaczego nie chcesz nic mówić ?
            Tylko w trakcie rozmowy możemy wyjaśnić jakiekolwiek nieporozumienia czy brak zrozumienia siebie wzajemnie 😛
            Każdy z nas ma inne doświadczenia i w inny sposób postrzega rzeczywistość, i choć wydaje się nam, że inni widzą dokładnie tak, jak my – to tak nie jest😉

  5. Ktoś pisze:

    1, 2, 3 w Słońcu palisz się ty…

    (http://wiadomosci.onet.pl/forum/odwroci-sie-pole-magnetyczne-slonca-co-to-oznacza,0,1027581,0,czytaj.html)

    „(omen30:)

    (SŁOŃCE OSZALAŁO WAŻNE )Przez ostatnie lata w związku z zagrożeniami płynącymi z wybuchów na słońcu uwaga kierowała się głównie na siłę wiatrów słonecznych. Uważa się przecież, że to właśnie one mogły przyczynić się do zamiany biegunów, toteż aby ustrzec Ziemię przed kolejnym kataklizmem szykuje się programy mające monitorować zbliżające się do naszej planety burze słoneczne. Uważa się, że do słonecznej giga katastrofy na pewno dojdzie w czasie trwania naszego życia,. Tymczasem gigantyczne chmury „pyłu” słonecznego spowodowałaby trawiące całe dekady zamieszanie.

    Do pewnego czasu obawy o tego typu wydarzenia pozostawały w głównej mierze sferą spekulacji. Jednak w czasie ostatniej dekady naukowcy odkryli prawdziwe zagrożenia mające źródło we wnętrzu słońca. Dla przykładu, nasze ziemia może wkrótce spodziewać kilkunastu mega burz słonecznych. I tu możemy zacząć panikować. Gdzieś wśród owych obaw znajduje się strach przez niszczycielską siłą wiatru słonecznego, która pokryje nas niczym śnieżny puch. Oczywiście przybycie jej w nasze sąsiedztwo zająć może jedynie kilka dni, jednak i tak myśl o niej przyprawia o szybsze bicie serca.

    Strach przed niebezpieczeństwem ze słońca należy do najstarszych obsesji ludzkości. Z położenia gwiazd i planet starożytni potrafili wyczytać wszystko – od losu królów, po wylewy Nilu. Szczególnie złą sławą cieszyły się komety będące zapowiedzią nieszczęść. Wraz z tym, jak astronomowie gromadzili coraz więcej wiedzy, zaczęły zanikać także przesądy związane ze zjawiskami astronomicznymi. Mimo to patrzenie na wszechświat przez wielkie teleskopy wcale nie umniejszyło liczby obaw. Jeśli bowiem Słońce okrąża Drogę Mleczną co 250 milionów lat, nasze otoczenie może się z czasem radykalnie zmieniać. Wraz z naszą wędrówką po galaktyce natknąć się możemy na raczej nieprzyjazne sąsiedztwo w postaci miejsc, gdzie rodzą się gwiazdy lub obszarów na których doszło do wybuchu gigantycznej gwiazdy. Nie mniejszym zagrożeniem jest czarna dziura. Choć brzmi to strasznie, nie jest to aż tak bardzo prawdopodobne – nie jesteśmy obecnie w sąsiedztwie supernowej, ani też nie zbliżamy się do czarnej dziury. Mimo to dziś już jesteśmy świadomi, że takie zagrożenia istnieją.

    Jednym z największych problemów w zrozumieniu naszej ziemskiej egzystencji jest to, że nie mamy żadnego wpływu na słońce i naszą planetę. Astronomowie nie znają dokładnie najbliższych dat wybuchów słonecznych, nie mówiąc już o mega eksplozjach . Zwykle największym problemem jest odgadnięcie czasu , jaki dzieli nas od nieuchronnej zagłady. Zwyczajna większa czarna plama w powierzchni słońca może być nic nie znaczącym wyrzutem materii lub niezwykle niebezpiecznym. W wyniku ustalania tych miejsc naukowcy zaczęli stosować technikę zwaną geometrią, jednakże atmosferyczne zaburzenia sprawiały zawsze wiele kłopotów, wskutek czego w 1995 roku wystrzelono satelitę Soho, którego zadaniem było wykonywanie zdjęć powierzchni słońca i śledzenie tego, w jaki sposób zmieniają położenie czarne plamy na przestrzeni kilku dni. Następnie komputery rozpoczynały kalkulowanie czasu jaki pozostał do erupcji z większą dokładnością, niż to robiono wcześniej.

    Oprócz ruchu wprzód i w tył spowodowanego ruchem obrotowym Słońca, Soho wykrył kolejny ruch powodowany przez samo jądro. Czarne plamy, jak i inne zawirowania na powierzchni słońca znajdują się w ciągłym ruchu wokół jego jądra. Każdy podąża swoją unikalną ścieżką. Każdego dnia plamy pokonują tysiące kilometrów, zaś inne trochę mniej lub więcej.

    Przeczesując dane z Soho, astronomowie Bob Stars i Joan Solar z Laboratorium Astronomicznego NASA doszli do wniosku, że być może najbardziej interesujące najbliższe nam słoneczne erupcje wydarzą się w najbliższych miesiącach. Podczas gdy inne czarne plamy wciąż uśpione, będą poruszały się swym powolnym rytmem. Dwaj astronomowie odkryli 1200 innych ukrytych plam, które stały w miejscu. Były one jak stojące przy drodze światła i zmierzały ku temu aby porazić nas czerwonym światłem.

    Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki i śledząc poprzedni ruch plam doszli oni do wniosku, że w czasie minionych 50 lat żadna plama nie stała się tak niebezpieczna jak w chwili obecnej największe pojawiające się plamy. Średnia odległość między nimi wynosi 700 000 km. Bob Stars i Joan Solar zajrzeli także w przyszłość.

    Stars mówił, że w ciągu najbliższych 10 lat w pojawi się plama która swoim wyrzutem materii pokryje jedna czwartą układu słonecznego.

    – Mówiono, że taka sytuacja mogłaby wpłynąć na całe życie naszej planety spadnie na nas deszcz promieniowania UV. Innymi słowy – byłoby po nas.

    W latach 90-tych naukowcy rozpatrywali hipotezę dotyczącą Super plamy –, która co ok. 10 tysięcy lat powoduje zakłócenia w ruchu obrotowym ziemi zsyłając na Ziemię deszcz śmierci. Co roku geologowie natrafiają na ślady jej skutkówi i dziś mało kto wierzy wśród astronomów, geologów wulkanologów sejsmologów że w najbliższych miesiącach nie będziemy mieć powtórki z rozrywki. W danych Boba Stars znalazło się jednak miejsce dla innej teorii, a mianowicie wpływu wyrzutów słonecznych na jadro ziemi i aktywność wulkaniczną. Jedna potężna czarna plama może spowodować wybuch całego parku Yellowstone jak i innych kalder na ziemi. Dziś miejsca te wyglądające zupełnie zwyczajnie, gdzie życie płynie sobie spokojnie, niedźwiedzie hasają, Nikt nie jest niczego świadomy a w tym przypadku obliczenia są bardzo dokładne, już w wkrótce kaldery mogą wyparować.

    Soho odkrył także na słońcu istnienie wielu innych uśpionych plam, które mimo że są ledwie dostrzegalne mogą mieć na nas zgubny wpływ. – wielkie tornada plazmy słonecznej. Aby je sobie wyobrazić należy poznać ich rozmiary, takie słoneczne tornado potrafi mieć 200 tysięcy km wysokości i kierować w naszą stronę niewyobrażalne ilości wiatru słonecznego. Choć wiatr słoneczny ma masę równą raczej puchu niż stali to pędząc w naszą stronę może zerwać ziemską osłonę którą jest pole magnetyczne ziemi. Skutki byłyby tysiące razy bardziej destrukcyjnie jak zsynchronizowane wybuchy atomowe we wszystkich miastach na ziemi..

    Zwykliśmy także myśleć, że jesteśmy bezpieczni. To zresztą prawda. Lecz w przypadku super wyrzutów nie mamy żadnych szans, nie przeżyjemy zabije nas brak atmosfery, powodzie trzęsienia ziemi, huragany, będzie to coś więcej niż armagedon.

    Wraz z tym, jak naukowcy uzyskali dostęp do nowych teleskopów, w tym Soho stworzyli prowizoryczną mapę naszego słonecznego zagrożenia. Wydaje się, że przez ostatnie kilka milionów lat dryfujemy w czymś, co nazwać można kosmiczną cichą przestrzenią, ale ten szczęśliwy stan może się kiedyś skończyć. Jeden większy wybuch słoneczny i cofamy się do średniowiecza, nie ma prądu, gazu, wody wszystko przestaje działać

    Przy obecnej prędkości ruchów powierzchni słońca i zwiększającej się częstotliwości pojawiania się plam słonecznych w każdej chwili może nastąpić nasze unicestwienie. Co więcej, podobne lecz dużo większe erupcje mogą powodować kolejne, co zwiększa prawdopodobieństwo wcześniejszej zagłady. Jak jest naprawdę, nikt jednak nie wie.

    Nie wiemy, jaka będzie aktywność słoneczna w przyszłości aż do czasu, gdy spadnie na nas – mówi Gary Black Point – astronom z University of Alabama. Jest on autorem jednego z pierwszych modeli ukazujących, co może się stać, jeśli naszą ziemię nagle nawiedzi potężna burza słoneczna. Według niego wiatr słoneczny zerwie naszą atmosferę pozbawiając nas życiodajnego tlenu nastąpi przebiegunowanie ziemi. Ziemia na chwile zatrzyma się by ruszyć w przeciwna stronę. Potężne wielokilometrowe tsunami zatopią lądy

    Wiatr słoneczny może także sprawić, że stalibyśmy się mniej odporni na promienie kosmiczne przesuwając granice heliosfery tuż poza orbitę Jowisza. Przez taką osłonę przedostawałoby się coraz więcej z nich. Jedyną linią obrony Ziemi stałoby się nieskuteczne własne pole magnetyczne.

    Gwałtowny wzrost promieniowania kosmicznego miałby co najmniej złe skutki. Wiadomo, że promienie powodują straty w elektronicznych systemach satelitów, jak i zagrażają zdrowiu astronautów. Gdy promieniowanie kosmiczne zderza się z atomami w atmosferze, powoduje deszcz promieni gamma. Obecnie podobny rodzaj promieniowania, które powodują kosmiczne promienie jest jednym z największych źródeł promieniotwórczości. Nie wiadomo jaki wpływ na organizmy żywe miałoby zwielokrotnienie obecnej naturalnej dawki.

    Czy zatem da się przeżyć spotkanie z zaczynającą się aktywnością słoneczną? Trudno powiedzieć, ale Ziemia być może już raz przeszła przez coś podobnego. Jeśli miało to miejsce w ciągu ostatnich 100.000 lat, być może kiedyś będzie się udało odtworzyć panujące wówczas warunki z pozostałości na biegunach. Być może i życie musiało w przeszłości zmierzyć się z takim zagrożeniem.

    Mimo wszystko słoneczna prognoza pogody nie jest sprzyjająca. Mówiąc prawdę każdy skrawek słońca wypełniają zapowiedzi zbliżającej się katastrofy – nie wiemy tylko jakich rozmiarów ona będzie, i jeśli ktoś z nas przetrwa tę katastrofę, jego potomkowie będą mogli ujrzeć jeszcze jedną – zderzenie Drogi Mlecznej z galaktyką Andromedy, którego efektów nie zna nikt.”

    • Ktoś pisze:

      (takijedentyp, jw)

      „Wszystko ładnie, pięknie… Tyle tylko, że nikt nie wspomina o pewnym fakcie. Sprawa bowiem wygląda tak, że obecny szczyt 24 cyklu słonecznego jest NAJSŁABSZY ze wszystkich, dotychczas obserwowanych. Ilość plam słonecznych jest znacznie niższa, niż miało to miejsce w poprzednich cyklach. Także ilość rozbłłysków jest znacznie niższa, niż to przewidywano. W ciągu ostatniego roku mieliśmy jedynie dwa rozbłyski klasy X (obydwa w ciągu ostatniego miesiąca, z czego jeden przed trzema dniami. Wrzucam link do wykresu obrazującego ostatnie dwa cykle słoneczne.

      Drugą sprawą jest słabnąca siła wiatru słonecznego. W ostatnich miesiącach jego prędkość spadała kilkakrotnie poniżej 300 km/s – ta wartość jest stanowczo za niska.

      Kolejny problem dotyczy Koronallnych Wyrzutów Masy (CME) – Odkąd Słońce ponownie się przebudziło (jakiś miesiąc temu), mieliśmy kilka takich eksplozji, które skierowane były bezpośrednio w naszym kierunku, w tym jeden pochodzący z rozbłysku klasy M 9.4. Żaden z njich nie spowodował burzy magnetycznej na naszej planecie – potężne fale plazmy ‚zniknęły’ gdzieś po drodze. Cały pozytywny ładunek utracił swoją energię, nim dotarł do Ziemi – COŚ TAKIEGO NIE MIAŁO PRAWA MIEĆ MIEJSCA, a jednak się stało.

      Jedyne do czego nie mam zastrzeżeń w twoim poście, to akapit mówiący o Dziurach Koronalnych. W tej chwili jest to jedyne zjawisko na Słońcu, które jest w stanie zaburzyć nasze pole magnetyczne. Z ich powodu, w ciągu ostatniego tygodnia, mieliśmy dwie burze magnetyczne na Ziemi.

      W tej chwili spodziewane jest uderzenie kolejnego CME, pochodzącego z ostatniego rozbłysku klasy X 1.1. Rozbłysk ten był skierowany w stronę Ziemi, więc nie ma najmniejszej szansy, żeby jakimś cudem ominął naszą planetę. W linkach podaję stronę monitorującą Wiatr Słoneczny (dane z satelity ACE). Jeśli uderzenie nie nastąpi (gęstość i prędkość powinny znacznie wzrosnąć), będzie to tylko oznaczało, że ‚coś’ blokuje Wiatr Słoneczny i nie dopuszcza go do naszej planety.

      To ‚coś’, to negatywne pole elektromagnetyczne, które znajduje się obecnie na terenie Układu Słonecznego i poważnie zakłóca magnetosferę. Oczywiście o tym się nie mówi…

      Tutaj macie jeszcze stronki monitorujące gęstość elektronów w naszej atmosferze. W tej chwili nie wygląda to strasznie, lecz jeszcze wczoraj chmura elektronowa raziła w oczy czerwienią.

      Skutki? Wzmożone wyładowania elektrostatyczne, awarie elektrowni, lub anihilacja pozytywnego ładunku naszej planety. Te elektrony nie pochodzą ze Słońca… ”

      Aktualne CME z X 1.1. też zanikł gdzieś po drodze bo jakos na wskaźnikach nie widać szalejącej burzy na Ziemią a raczej wyrę
      w tym CME jaka jest w okolicy Ziemi na wykresie mijajacego ją właśnie tegoż CME z tego X’elowego wybuchu.

      Zdjęcia:
      – wersja prognozowana w chwili wybuchu :
      http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=64886&sid=0a93dd14737aaeba6b0b7a3567ffdbc5#64886
      – wersja zastana na dziś :
      http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=64934&sid=0a93dd14737aaeba6b0b7a3567ffdbc5#64934

      I tu jest problem bo naziści wyczekują CME jakie zniszczy ziemska elektronike by zaprowadzić ten swój semicki nazizm. Z tej okazji nawet w USA znaczą opozycjonistom domy kodami do rozwałki od razu pod płotem, do rozwałki w obozie FEMA. Ot żydowska miłośc do gojów w teorii i praktyce.

      Szczegóły http:// http://www.youtube.com/watch?v=0E59x8paB30

    • Ktoś pisze:

      (krystek, jw)

      „Warto też powiedzieć że na słońcu nie może zajść ŻADNA ZMIANA BIEGUNÓW!!! bo słońce nie ma dwóch biegunów jak ziemia tylko wiele lokalnych bardzo silnych skupisk magnetycznych które to skupiska ciągle wędrują, pojawiają się nowe i znikają. Pole magnetyczne słońca jest chaotyczne! a to znaczy że nie ma mowy o żadnej zmianie biegunów. Bajki dla dzieci żeby te się bały”

      Dzieci NWO czują się „troskliwie wykochane”?

    • Ktoś pisze:

      (takijedentyp, jw)

      „Pięć dni temu miał miejsce rozbłysk słoneczny, klasy X 1.1 oraz Koronalny Wyrzut Masy, skierowany bezpośrednio w stronę Ziemi. Normalnoe powinno to wywołać nagły przypływ wysokoenergetycznych protonów, co skutkuje w zaburzeniach propagacji fal FM. Dokładnie w tej chwili powinien nas dosięgnąć Koronalny Wyrzut Masy, co powinno spowodować dość poważną burżę geomagnetyczną – być może widzielibyśmy zorzę nawet w Polsce…

      Jednak nic z tego nie miało miejsca – Ziemia jest w tej chwili otoczona polem elektromagnetycznym o wysoko negatywnym ładunku -nasza planeta pływa sobie w morzu elektronów, które neutralizują protony pochodzące ze Słońca. Jedyne, co zostało z dość potężnego rozbłysku, to niewielka fala niskoenergetycznych elektronów.

      Wniosek – to nie Słońce będzie powodem,najbliższego kataklizmu na skalę globalną… ”

      A teraz zgadnijcie co się stanie z Ziemią jak jakiemuś debilowi przyjdzie ochota przy pomocy HAARPA uziemić ten ładunek. Nie chcecie tego wiedzieć. naprawdę nie chcecie.;)

      • mały budda pisze:

        Przede wszystkim tato słońce emituje promieniowanie z swojego serca słonecznego. Wiem, iż tego nie można zrozumieć.
        Do ziemi i tak dociera odpowiednia dawka promieniowania słonecznego. To jest wyjątkowe niewidzialne ale niebiańskie światełko. Dlaczego tak uważam. To rzecz prosta banalna. Występują problemy z urządzeniami elektrycznymi tzw. przepięcia, zwarcia. Sądzę, iż Haarp się spali. To jest kwestia czasu. Te urządzenie nie jest wstanie wytrzymać przeciążenia, które i tak nastąpi. Jeśli ja widzę wiele rzeczy w przestrzeni, iż jest zdecydowanie bliżej. To materia ulega zmianie. Co raz bardziej przestrzeń faluje i wibruje wokół nas.
        Czas pokarze, czy mam racje. Tym bardziej, iż ludzie będą nadzy i nic się, nie ukryje.
        Nadzy to oczywiście metafora.
        Wystarczy spojrzeć na ludzi po wykręcani są od tej wysokiej energii. Gdyby się, nie blokowali, to by dobrze energie przyjmowali. Blokują się, to ich wykręca w wszystkie strony świata.

      • Dawid56 pisze:

        Mam w takim razie pytanko skąd to dodatkowe pole? Z Haarpa czy ze Zderzacza Hadronów , który podobno do 2014 jest w remoncie czy odstawiony z innego powodu.Nie pierwszy raz wysokoenergetyczne protony nie docierają do Ziemi

        • Ktoś pisze:

          I tak w to nie uwierzysz wiec nie będę pisać. ;p

          Na razie jest wielkie czekanie na burze magnetyczną po CME z 10.10.2013.

          • mały budda pisze:

            Ktoś małe pytanie.
            Ten symbol świecącego znaku ( + ). Może oznaczać. Cześć niedługo wpadniemy na kawę. Zanim to nastąpi, trochę na rozrabiamy.
            Jak myślisz dostane klapsy za rozrabianie. Bo wiesz psoty mam w głowie a oni wszystko widzą i czują.

          • Ktoś pisze:

            Nie dlaczego, masz zgodę na to.😉

          • Dawid56 pisze:

            Chyba 10.11.2013 ale i tak się nikt nie doczeka…

          • Ktoś pisze:

            Właśnie i tyle jest warta ta cała buńczuczna zachodnia militarna technika.

            Albo siądną na dupach albo będzie taki klaps, ze o wojowaniu to za kilka miliardów lat jakiś małpolud dopiero zacznie myśleć.

        • mały budda pisze:

          Moim zdaniem to akcelatory cząstek. To one wytwarzają dodatkowe pole . Dużo krajów je posiada. Małe i duże akcelatory cząstek.
          Czy aby na pewno jest wyłączony zderzacz Hadronów?

          • Ktoś pisze:

            To nie to. Za małe i w innej płaszczyźnie by generowały.

          • Ktoś pisze:

            „Skąd przybędzie” – błąd bo „poprzez”.

            Czym jest „Drzewo Zycia”? Jest znane fizyce a ludzie na to patrza każdego dnia. No prawie każdego. ;D

            I tu wychodzi na jaw iz taki „trójliterowy gość” w swojej bazgraninie nie kłamał.😉

  6. mały budda pisze:

    Gdyby ktoś chciał wiedzieć. To sygnał wysłany od matki natury, to kod binarny.
    Brzydale nawet matkę ziemię podsłuchują. Zaprawdę powiadam tego sygnału, mowy matki ziemi nie zrozumieją.
    Cieniasy to, nie dla nich sygnał.
    Pewnie się, ślinią, że przechwycili sygnał i mają z tego ekstazę podniecenia.

    • Ktoś pisze:

      Podsłuchować podsłuchują ale nie mogą nawet ustalić skąd idzie sygnał. Taka jest warta ich ta „krystaliczna” technika .

  7. Dawid56 pisze:

    Zauważyłem że coś dziwnego zaczęło dziać się ze Słońcem od marca 2012 roku.Były rozbłyski które spowodowały burze a nie powinny i odwrotnie były rozbłyski z CME które powinny spowodować burzę a nie spowodowały tak jakby w Kosmosie istniało niewidzialne supermasywne ciało o ogromnym polu magnetycznym i przechwytywało ten spolaryzowany południowo( Bz South) wiatr słoneczny .To ciało niekoniecznie musi być naturalnego pochodzenia.Czyli wygląda na to że owe Nibiru to prawdopodobnie ogromny statek matka otoczony bardzo silnym polem magnetycznym ,które powoduje ze statek ten jest niewidoczny dla ziemskich przyrządów optycznych i radiowych

    • Ktoś pisze:

      I się potwierdziło, nie było zorzy z CME z 10.11.2013. Ciekawe czy to CUD czy PESZEK?


      (pytanie: Janusz77 napisał/a: )
      Witaj Michał na Forum Kod czasu
      „Interesuje mnie bardzo, czy dzisiaj tj 13 listopada 2013 roku zaobserwowałeś jakąś zorzę?

      (odpowiedź)

      Ostatnia zorza występowała 11.11.2013. Od tamtej pory cisza. „Co wieczór obserwuje niebo, o ile pogoda na to pozwoli. Mam szczęście bo w pobliżu znajduje się magnetometr i jego wskazania w 100% się pokrywają z występowaniem zorzy więc mogę uniknąć „pustych obserwacji” „.

      Ani chybi Marduk nas pożre… tfu… to się teraz w nomowomie nazywa Orzeł Świadomości.
      Nie wiem jak inni ale ja jestem (na szczęście) Łykowaty. ;p

      (http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=64986#64986)

  8. mały budda pisze:

    Tato słońce ma się dobrze.
    Tato słońce to, jest żartowniś jak Ktoś.
    Przecież Marduk- Nibiru na zaproszenie przybywa.
    Mega ogromny jest. Jak Ktoś pisał czarny koń.
    Widziałem wizji, iż Marduk-Nibiru szybuje jak ptaszek.

    • Ozyrys pisze:

      A ja widziałam dzisiaj w zupełnie przypadkowej wizji ,że anioły ,,,tez zostały nam podmienione ,przez „antychrysta”
      prawdziwy Anioł ma skrzydła ,ale te skrzydła zostały mu ukradzione i podpięte pod demony,by udawały nasze prawdziwe Anioły,bowiem nasza pamięć jest w nas i podświadomość nasza zauważyłaby ,gdyby było ich brak…
      Prawdziwy Anioł …to zupełnie inna bajka…

  9. Ktoś i mały budda, czy musicie zawsze pisać szyfrem, tak żeby nikt was nie rozumiał?😦
    Ja jestem ciekaw co stoi za zatrzymywaniem tego co wyrzuca Słońce. I nie chodzi tu o kwestię wiary czy nie wiary, ale o kwestię własnego przemyślenia i sprawdzenia.

    • Ktoś pisze:

      Jeśli masz własne przemyślenia to je opisz. Z komentarza się dowiesz czy dobrze główkujesz.

      My nie możemy pisać jasno bo ACTA, SOPA, PIPA, CIPA i w ogóle PRYZMA podsłuchuje.

      • Ozyrys pisze:

        a to prawda..mnie co 2 dni szwankuje poczta ..raz wysyła maile …raz sie zawiesza i kasuje.
        na skypie nie da się rozmawiać ,jak napisałam w zeszłym roku córce co jej włożyłam do paczki ,to paczka doszła…pusta w środku!
        Można pisać o dupie maryni…bo jak zbyt wiele o „Antychrystach”to potem przelatują wszystko..włącznie z telefonami:)
        Trudno, im za to płacą …

      • C pisze:

        essentiae omnis, to tylko część zabawy Ktośia :d staje się on przez to bardziej tajemniczy i bardziej TAM niż Tu, taki efekt socjologiczny by nadać własnemu ja wartość wyższą, nie przejmuj się bo to tylko zabawa w schizofrenicznego syna bożego pelnego nie akceptacji i nienawiści, ot taki mały ktoś i budda – tacy jak wszyscy, pełni lęku, odrazy i pychy🙂 oto rodzaj ludzki wieku XXI.

        • Ktoś pisze:

          Chociaż na usta ciśnie się komentarz zawarty w tym rysunku

          zapytam przewrotnie – dasz dziecku płonącą pochodnię w składziku pełnym dynamitu?

          Takiemu ADHD jak to teraz modne.😀

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „…zapytam przewrotnie –…”

            Od dłuższego już czasu zauważyłam, że i pytasz i… odpowiadasz przewrotnie 😦
            I nie bardzo wiem o czym to świadczy ?

          • Ktoś pisze:

            To WYRACHOWANIE.

            Jak podam odpowiedź wprost to przeleci przez te kłębki reklamowe zwane niekiedy mózgiem szybciej niż przerwa na reklame.

            Ale jak zmusze (tych co chcą ocalić swoje dusze) do samodzielnego myślenia to proces myślowy jaki by nie był wepchnie się pomiędzy niebywale ważne „życiowo” informacje typu „z kim i dlaczego ostatnio pieprzyła się główna bohaterka ulubionego serialu” a „wspomnieniem o ostatnim orgazmie na widok opalonej klaty ukochanego aktora”. Słowem coś z tej wiedzy w MÓZGU POZOSTANIE ( u tych którzy chchą ocalenia oczywiście). A to może kiedyś uratuje komuś zycie (niekoniecznie wieczne).

        • margo0307 pisze:

          C: „..ot taki mały ktoś i budda – tacy jak wszyscy, pełni lęku, odrazy i pychy🙂 …”

          Bardzo trafne spostrzeżenie C 😛

    • margo0307 pisze:

      Maria: ” Więc prawdę głosił Jezus, że Przyjdzie Ten, który Mnie posłał, czyli Jezusa na ziemie – jegoOjciec Niebieski, ale nieBóg…”

      W usta Jezusa wiele już słów włożono, szkoda tylko, że tak niewielu ludzi to rozumie… :(…

      Powiedział m.in. to:

      „Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie.
      I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią”….

      A także i to:

      „Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: ‚to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami’.
      Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami.
      Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. 😛
      Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego.😛
      Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą”.

      Oraz to:

      „Jeśli ślepiec prowadzi ślepego, zazwyczaj obaj wpadają do dołu”

    • margo0307 pisze:

      Mezamir, dzięki za linka🙂
      Pięknie przedstawił pan Białczyński znaczenie Marszu w kontekście przelatujących komet i Wielkich Zmian, jakie zbliżają się wielkimi krokami i być może staną się również naszym udziałem😛

      • Mezamir pisze:

        Nie ma sprawy🙂
        Dziś czuję się tak wspaniale😀 wysłałem kilka groszy na Filipiny
        w związku z tajfunem.
        10zł to 100 pesos,można za niewiele zrobić bardzo dużo.

        Z tego co czytam,Filipińczycy są wściekli na swoich polityków
        którzy są „najbardziej” pokrzywdzeni
        Zamiast wydawać na rannych,wydają na siebie.
        Kasa nie trafia do ludzi tylko do pasożytów w garniturach.
        Jakoś tak swojsko:/

        • margo0307 pisze:

          W jaki sposób wysyłasz te pieniądze dla Filipińczyków ?
          Możesz podać jakieś wiarygodne namiary, tak by pieniądze trafiły do potrzebujących a nie do banksterów ?

  10. Mezamir pisze:

    No wiesz,mam to szczęście że mam tam znajomą rodzinkę i wiem komu wysyłam🙂

  11. Mezamir pisze:

    Oczywiście jeśli chcesz to mogę Ci podać namiary🙂
    Filipińczycy to magiczni ludzie.
    Zarabiają kasę tylko po to by wydawać na przyjaciół,ale nie na pierdoły tylko autentycznie pomagają sobie wzajemnie.
    Zupełnie nie są zafiksowani na punkcie pieniędzy
    Dlatego wyglądają na biednych bo nie wydają na siebie tylko na innych.
    Żyją skromnie ale szczęśliwie,eh Azjaci…im mniej kultury zachodu tym więcej człowieczeństwa

  12. Mezamir pisze:

    Imię : Karen Joy
    Nazwisko: Go Imperio
    Filipiny

    To wystarczy aby zrealizować przekaz za pośrednictwem Western Union
    Dlaczego akurat tak?
    Bo tak jest im najwygodniej odebrać gotówkę.

    Problem polega na tym że wpłacający otrzyma kod
    który osoba chcąca odebrać pieniądze,musi podać:/

    Czyli,żeby wysłać pieniądze komuś z Filipin
    trzeba mieć z tym kimś kontakt…zapytam czy mogę tutaj podać namiary,jakiś tel albo mail
    W razie czego będę pośrednikiem🙂

    • margo0307 pisze:

      Nie Mezamir, to za wiele „zachodu”…, może zrobimy tak ?
      Podasz Dawidowi56 nr swojego konta, a Dawid prześle mi go na mail.
      Ja wpłacę pieniądze na Twoje konto, a Ty prześlesz je swojemu znajomemu…
      Zgadzasz się na takie rozwiązanie ?
      Nie mam co prawda zbyt wielkich funduszy, myślę jednak że o 50 zł ja zanadto nie zbiednieję😉

      • Mezamir pisze:

        Dla nas 50zł to dla nich 2000 pesos
        a 2000 pesos na Filipinach, to tak jak u nas 2000zł

        Czyli można faktycznie pomóc nie mając zbyt wiele🙂

        • margo0307 pisze:

          Coś Ci się chyba pomyliło😉
          Jeśli 10 zł = 100 pesos, to
          zł powinno się równać 500 pesos.. ?

          • Mezamir pisze:

            Chyba tak,chyba z wrażenia😀 dziś jest genialny dzień
            miałem tyle szczęścia że …o mało pod samochód nie wpadłem😄
            Ktoś może powiedzieć ze to pech,ale to właśnie szczęście
            no bo przecież nie wpadłem ,tak?😀

  13. Mezamir pisze:

    Tylko że ja nie mam konta w banku🙂
    Możesz mi podać swój email?

  14. margo0307 pisze:

    My się kłócimy a tymaczasem… Aniołowie trąbią…😦

    Cyt. z interpretacji fresków Sykstyny ..

    „..Armagedon znaczy również, że te dwie grupy walczą o swoją interpretację prawdy…
    Słowem można zdobyć władzę narzucając własną wersję wydarzeń.

    Ten kto będzie umiał wybaczyć drugiej stronie sporu – wyjdzie z tej walki bez szwanku, bo nie ma tu zwycięzców, nikt nie ma racji…😛
    Trębacze… pokazują panujący bełkot i pustosłowie.
    Ten co potrafi ważyć słowa ma wielką moc i nie trwoni energii na marne.

    Czas jak struna napięty – ci z lewej walczą jak ślepcy mocarni do samego końca próbując narzucić własną wersję przeszłości, teraźniejszości i przyszłości…
    W tej epoce następuje oczyszczenie podświadomości – uzewnętrznienie wszystkich sztucznych idei w niej zapisanych…

    Ludzie nie przygotowani do procesu, za wszelką cenę chcą poinformować świat o swojej interpretacji rzeczywistości – narzucić ją, zebrać wokół siebie zwolenników…”

    Ciekawy filmik o ISON…
    Czy może się tak zadarzyć ? – sami sobie odpowiedzcie…

    • JESTEM pisze:

      „Ten kto będzie umiał wybaczyć drugiej stronie sporu – wyjdzie z tej walki bez szwanku, bo nie ma tu zwycięzców, nikt nie ma racji… :P”

      Dziękuję Margo kochana.
      Wybaczyłam już. Wiem, że nikt nie ma racji.
      Moje „motto” od wielu lat:
      …wolę być szczęśliwa niż mieć rację…
      ;=D
      Chociaż… dziś „odkryłam” coś, co kiedyś bardzo by mnie zasmuciło… A dziś… po prostu zrozumiałam, dlaczego pewien ktoś zachowywał i zachowuje się tak, a nie inaczej wobec mnie.

  15. margo0307 pisze:

    Mezami: „..miałem tyle szczęścia że …o mało pod samochód nie wpadłem😀
    Ktoś może powiedzieć ze to pech,ale to właśnie szczęście
    no bo przecież nie wpadłem ,tak? 😀 ”

    Jasne, że tak ! A Twoje podejście do tej sprawy jest wspaniałe😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s