Raport mniejszości dla Planety Ziemia i Ludzkości

Tym razem będzie to bardziej osobisty wpis. Od pewnego czasu, w zasadzie od 31.03.2013 roku mam już po dziurki w nosie wszystkich przepowiedni końców świata. Znaków komet etc. Wszystkie te znaki, końce Świata, komety ISON, Nibiru mają za zadanie tylko wywoływanie strachu .Trzeba powiedzieć wreszcie dość, Ta drogą dalej iść się nie da. Trzeba iść pod prąd, a nie z prądem. Trzeba iść w górę strumienia aby znaleźć źródło. Trzeba mieć nadzieje, że cały czas istnieje swoisty raport mniejszości dla Planety Ziemia.
Ze wszystkich stron padają głosy że przygotowany jest NWO, chipowanie ludzi poprzez specjalne karty bankomatowe ewentualnie szczepienia, oddziaływanie poprzez chemitrialsy, HAARP, czy nawet Wielki Zderzacz Hadronów .Istnieje też ogromne prawdopodobieństwo wybuchu III Wojny Światowej, czy groźba depopulacji z powodu nieznanych chorób czy uodpornienia bakterii na działanie większości antybiotyków . Słyszymy też głosy, że niespotykanie z dnia na dzień wzrasta ilość trzęsień Ziemi, grozi nam przebiegunowanie magnetyczne, katastrofalne wybuchy na Słońcu czy kolejna epoka lodowcowa. Jest to sianie strachu strachu i jeszcze raz strachu, bowiem strach napędza strach. Jest to rodzaj sprzężenia zwrotnego dodatniego, nagromadzenie tego strachu zaczyna powodować że „jak grzyby po deszczu” powstają coraz to bardziej straszne filmy katastroficzne, w których już nie ma ratunku dla Planety Ziemia.
W filmie „Raport mniejszości’ w reżyserii Stevena Spielgerga grupa trzech jasnowidzów przewidywała przyszłość. Zazwyczaj były to jednakowe wizje. Na podstawie tych wizji policja dokonywała aresztowania podejrzanego zanim przestępstwo zostało popełnione. Jednak nie zawsze tak było – w niewielu wypadkach zdarzało się, że jeden z trzech jasnowidzów miał odrębną wizję niż pozostali.
http://www.cda.pl/video/96849ad/Raport-Mniejszosci-Lektor-PL-caly-film
W wypadku Planety Ziemia i XXI wieku znaczyło by to to, że być może istnieje wizja przyszłości, w której Ziemia nie ulega żadnemu kataklizmowi i na Ziemi zapanuje naprawdę sprawiedliwy ustrój polityczny i Pokój Światowy, a mieszkańcy planety Ziemia oprócz tego, że maja odrębne narodowości będą się wszyscy czuli Ziemianinami.
Indianie Hopi w swojej przepowiedni też twierdzili, że nic nie jest jeszcze przesądzone- Ludzkość ma cały czas dwie drogi rozwoju konstuktywną i destruktywną.
przepowiednia Hopi

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

84 odpowiedzi na „Raport mniejszości dla Planety Ziemia i Ludzkości

  1. Ozyrys pisze:

    Marysiu zgadzam się z Tobą całkowicie ,czytając słowa Dawida …dokładnie to samo nasuwało mi się na myśli.
    Dawidzie…jesteś bardzo łagodnym ,spokojnym i dobrym człowiekiem.
    Pamiętaj ,że nie każdy ma w sobie tyle miłości dla bliźnich jak Ty.
    Niestety potwory czają się po kątach,jednak powiem za Marią ..lepiej wiedzieć ,niż nie wiedzieć i być zadziwionym.
    Dzięki tej wiedzy ,można coś zaradzić ,wiedza nas ochroni.
    Do pewnych zdarzeń nie dochodzi ,które miały być katastrofalne dla Ziemi czy ludzi z prostej przyczyny ,jest wiele osób na Ziemi ,które widza i maja moc przeciwdziałania złu.
    Następnie czytamy …kolejne straszenie i nic z tego nie wyszło…
    I dobrze ,że nie wyszło…bowiem jacyś ludzie i Istoty z z wymiarów Światła po prostu pracowały nad tym.
    Ziemia jest jedną z najciekawszych planet, z tego względu jedna z najważniejszych.
    Wiele obcych ras ,chciałoby sobie ja przywłaszczyć .
    Tylko Ludzie są przeszkodą ,stąd te wszystkie programy ,mające nas zniewolić lub wręcz wytrzebić
    Dawidzie – wyrzuć ten strach ,nie jest Ci potrzebny,podążaj swoją drogą do Światła…co będzie to będzie..

    Na Ziemi na pewno zapanuje spokój i harmonia ,tylko teraz jest ostateczna rozgrywka ,gadzina w końcu zostanie zrzucona z pleców Ziemi…tej Ziemi!

  2. Ktoś pisze:

    „Indianie Hopi w swojej przepowiedni też twierdzili, że nic nie jest jeszcze przesądzone- Ludzkość ma cały czas dwie drogi rozwoju konstuktywną i destruktywną.”

    – i są dokładnie takie jak podałem. O nich pisze i Ozyrys i MB ale przecież my się nie znamy bośmy „polaczki” więc nasze pisanie jest dla wszystkich „gówno warte” nie? Nie to żydowskie „brednie objawione”, angielskojęzyczne strony zawodowych szulerów (masonów), ściemy majan (majów za łapówki)… Oni przecież wiedzą wszystko lepiej mimo, że od lat żadna „przepwiednia” im nie wychodzi poza tymi jakim pomagają „koszernym dynamitem” w spełnieniu. Ale to przecież tylko taki techniczny niuansik, nie.

    Ale nie przejmuj się, Stwórca ma głęboko w rzyci oczekiwania „wiernych” i daje to co potrzeba (takiego Nauczyciela jaki najlepiej spełni role) a nie takiego jakiego tłum rozwydrzonych wiernych od niego oczekuje. I to jest ten podstawowy problem z e zrozumieniem czemu czekanie na „cukierkowego jezusika” to droga do piekła.

    Szatan yahwe zawsze „lukruje” bo nie umie (nie potrafi) mówić prawdy. Ona go zwyczajnie pali. ;D

  3. Ktoś pisze:

    Jest, hurra, nareście. Wielki COME BACK majan i ich ściem. Czyli kolejne preparowane przez „wzniesionych”, „oświetlonych”, „wstrzaśniętycyh” i „zjudaszowanych” „odkrycia” o majańskim kalendarzu.

    I znowu tłumy „przenajmądrzejszych” będą się zabijały w obronie majańskiej wiary w „niepokalaność” ich kalendarza i „raportów” z niego pisanych:

    „Admin, skoro biegle znasz angielski, to może opracowałbyś nowe rewelacje na temat kalendarza Majów? Ponoć wg niektórych badaczy, koniec wielkiego cyklu nastąpi 16 grudnia 2013, data fajna bo zbieżna z naszym ukochanym isonkiem😉 Tu masz ciekawe materiały:

    http://www.themistsofavalon.net/t1296-the-65th-ahua-9360000-kin-days-16-dec-2013-at-sunset-17-dec-2013-at-sunrise-next-grand-cycle

    http://www.youtube.com/watch?v=k6nXeL7Axhg – „WoW! Dec.16th Mayan Tzolkin End Date & Comet ISON-Earth-Venus Trinity!””

    (http://innemedium.pl/wideo/kometa-ison-moze-byc-cialem-niebieskim-innego-rodzaju#comment-56623)

  4. margo0307 pisze:

    Maria: ” mnie się wydaje ze mówienie o tych zagrożeniach – może coś zmienić a chowanie głowy w piasek albo nieuświadomienie sobie , że takie działanie doprowadzi do destrukcji…nie zmieni niczego..”

    To, co napisałaś powyżej Maryś – jakby potwierdzasz słowa, które Nnka napisała ponad 2 lata temu, (październik 2011) 😉

    Cyt. „..Mówiąc prościej wchodzimy na Wielkie Cmentarzysko Kosmosu.
    Na Świętą Ziemię…

    Mogą tu się nasilać wpływy zewnętrznych światów duchowych, apokaliptyczne wizje, proroctwa..
    to takie miejsce w naszej podróży.
    Jak twierdzą Indianie, każdy dostanie szansę “na poprawę”.
    Czy z niej skorzysta?
    Opuszczamy strefę Cienia, Obecnie według “Starszych Majów” nasza Ziemia jest w okresie tzw. między światami. Podążamy w sferę Światła.
    Czy w Świetle będziemy wyglądać jak ludzie zależy od nas.” 😛
    https://nnka.wordpress.com/page/280/

    • Ozyrys pisze:

      Od pewnego czasu zastanawiam się nad destrukcyjnym wpływem Księżyca na zdrowie psychikę i inne uwarunkowania ludzi na Ziemi.
      Nie dawały mi spokoju moje odczucia ,potwierdzane obserwacja bliskich ,ze nie tylko pełnia jest pewnego rodzaju zagrożeniem dla emocji ,ale…przede wszystkim nów !
      Co roku kupuje sobie kalendarz z zaznaczonymi fazami księżyca.
      Jakież było dzisiaj moje zdziwienie,gdy ..dopiero dzisiaj przerzuciłam kartę kalendarza na miesiąc listopad ,a tam jak byk stoi ,że wczoraj był nów.
      I dobrze się stało ,ze nie śledziłam ostatnio faz ,bowiem nie nastąpiła w tym przypadku autosugestia.
      Wczoraj do południa tak się wściekłam ,ze musiałam rozładować nadmiar negatywnej energii pracą ,mimo niedzieli …poleciałam…tak poleciałam nie poszłam …tak mnie nosiło .do ogrodu ,zrobić ostatnie porządki ,a potem zapocona wpadłam do domu ,dokończyć to co mogło czekać do dziś .

      Wspominam o tym ,bowiem ..jakby na potwierdzenie moich słów przeczytałam przed chwilą ten artykuł:
      http://whitedevas.eu/?page_id=1022

      Z moimi wczorajszymi emocjami po wypaleniu niechcianej energii,uporałam sie ,dopiero później byłam w stanie wejść w Thetę i „posprzątać”,natomiast dzisiaj jest tzw.ciąg dalszy…
      I artykuł o wpływie Księżyca widać nie bez powodu wpadł mi w ręce.Zaraz się tym tematem zajmę .
      Pisze ten post pod wypowiedzią Margo…bowiem widzę jak to wszystko się zazębia:
      „…Mogą tu się nasilać wpływy zewnętrznych światów duchowych, apokaliptyczne wizje, proroctwa..
      to takie miejsce w naszej podróży….”

      • Ktoś pisze:

        A może to jest wpływ innego rodzaju. Brak Księżyca = brak stabilizacji. Tak jak „brak kota w obejściu” = „harcujące myszy”.

        Obecnie zanikają energie przywołane kabałą na okoliczność „dnia truposzy” i „pochowania żydowskiego szkodnika”. Jedno i drugie jechało trupią aurą na które to wydarzenia nałożył się jeszcze brak (stabilizującego i czyszczącego atmosfere) Księzyca.

        Skoro światło Księzyca pokazuje „rzeczy takimi jakimi są” to jego brak będzie bardzo pomocny w przywoływaniu tego co „nierealne” a co wpływa na „emocjonalne rozchwianie”. Ale to nie oznacza iż Księżyc to czyni tylko jego istnienie czy brak określa pory dobre do czynienia.

      • Ktoś pisze:

        „Na dziś ustalone wnioski na podstawie badań są jednoznaczne: księżyc wpływa bardzo negatywnie na rozwój i transformację cywilizacji.

        Moje osobiste doświadczenia i eksperymenty ukazały, że wpływ księżyca jest tak ogromny, że nie tylko wpływa negatywnie, ale również blokuje transformację i osiągnęcie wysokiej wibracji każdej jednej istoty obecnej na naszej planecie.

        Dlatego jakiś czas temu odłączyłem się od wpływu księżyca na życie osobiste i odseparowałem całkowicie energetycznie od zależności wpływu tego sztucznego ciała niebieskiego.

        – Słońce daje Życie a Księżyc Ochronę.

        Ja tam nie mam problemów z Księżycem, trza sie z nim zwyczajnie zaprzyjaźnić a nie fukać. Żli będą rzecz jasna mówić iż „Księżyc jest zły, Słońce jest złe” nie dla ich rzeczywistego wpływu ale nienawiści do tych ciał zapisanej w przeszłych „dokonaniach” i genach. Żmijowe Plemie nie kocha swoich poskromicieli.

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „…Ja tam nie mam problemów z Księżycem, trza sie z nim zwyczajnie zaprzyjaźnić a nie fukać…”

          No i z tym Ktosiu akurat zgadzam się z Tobą😀
          Ja także nie mam problemu z Księżycem, wręcz przeciwnie, podczas pełni wyglądam za nim i gapię się na niego jak urzeczona, czując magię spowijającą świat zewsząd…😛
          Ostatnie dni, począwszy od 31 października nastroiły mnie bardzo…, że tak powiem – filozoficznie…😉
          Mam wrażenie…, jakby świadomość „rozpychała” moje ograniczenia coraz bardziej i bardziej… A dziś to już zupełny odlot😛 Od rana kocham cały świat i ludzi – Ciebie też Ktosiu😉
          Więc nie wiem Ozyrysku o co chodzi u Ciebie z tymi nerwami.. ?

      • labradorres pisze:

        od pewnego czasu zastanawiam się dlaczego pełnia ma taka złą sławę.Nie odczuwałam bowiem nigdy w zwiazku z pełnią jakiś irracjonalnych stanów.Natomiast wczoraj i przedwczoraj niewytłumaczalne szaleństwo przeplatajace sie z wycieńczeniem,niemozność znalezienia sobie miejsca,senność a jednocześnie niemożność zaśnięcia.Pożarłam w nocy 3 bułki nie czujac głodu ani apetytu,NÓW?

        • Ktoś pisze:

          Nie, kabała.

          • Ozyrys pisze:

            Nie jestem pewna Ktosiu czy to kabała .
            Doskonale wiesz ,że jak się za coś zabieram to informacje same do mnie spływają ,mam tak od dłuższego czasu .
            Po wypowiedzi Marii ,zastanowiłam się, czy aby nie specjalnie miałam wczoraj taka jazdę ,bo zapomniałam o tym Księżycu ,że mnie to interesowało.
            Może dlatego bym zwróciła z powrotem na niego uwagę .
            Brałam pod uwagę jeszcze jakość informacji ,która mnie tak zbulwersowała ,ale…to najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj opisze na swojej stronie głównej .
            Z resztą w sobotę tez miałam info ,które powinno mną wstrząsnąć ,ale nie udało się🙂
            więc dołożono mi wczoraj:)
            Za wszystkim idą pieniądze…niewyobrażalne ,jak ludzie z powodu chciwości naginają wszystko .
            Napisałam art.n/t odchudzania .zawarłam tam widzę jaką dysponuje i własne doświadczenia.
            Wiedza nie jest jakaś skomplikowana i każdy laik to zrozumie ,bowiem naturalna dieta ,to klucz do zdrowia i sylwetki czemu właśnie poświecili się chińczycy.
            Błędem jest mówienie ,że chińska medycyna nie jest dla nas.
            Jest i to jak najbardziej ponieważ opiera się na naturalnych cyklach ,które oni zaobserwowali i zapisali .Stąd nazwa med.chin.,ponieważ nikt wcześniej tego nie zrobił .
            To nie ma żadnego przełożenia ,ani na ryż ,ani na położenie kraju.
            Mój artykuł jest w opozycji do zalecanej przez jednego gościa diety wychładzającej.
            Facet robi kokosy na ludziach szukających zgrabnej sylwetki.
            Posunął się do tego ,że powołuje się na jakieś opracowania natowskie,na początku tez dałam się na to nabrać .
            Ale …resztę opisałam w artykule.
            Teraz ten gnojek..w związku z tym ,że mogą mu się iść paść jego kokosy ,które zarabia na wciskaniu kitu ,straszy mnie🙂
            ale do tanga trzeba dwojga tego co straszy i tego co chce się bać ,a ja mam w dupie jego straszenie,więc ta info nie wywarła na mnie wrażenia.
            Natomiast info ,że moja przyjaciółka ,zerżnęła cały mój pomysł na stronkę ,zarejestrowała ja tak jak ja na:… manifo .com.
            użyła również krótkiego słowa jak.. Fit w nazwie,założyła sobie skrzynkę pocztową tak jak ja …zdrowie@….
            ściągnęła wiele moich opracowań , wiele moich artykułów,- to wczoraj zaowocowało moją pracą na ogrodzie !
            Taka bezczelność w głowie mi się nie mieści,tym bardziej ,że zaciągałam ją na wszystkie możliwe kursy i za każdym razem wyciągałam do niej rękę ,pokazywałam drogę rozwoju duchowego,dzięki mnie zrobiła kursy Theta ,mieni się terapeutką Thety..i jak takiej złodziejce pomysłów wierzyć w jej możliwości uzdrawiania ,jak ona sama ma ze sobą tyle do przerobienia i posprzątania.
            Suma sumarum …jej stronka wygląda tak jak moja ,osoby szukąjące mojej stronki ,trafiają do niej ,bowiem oprócz kolorów na stronie i niewielkiej modyfikacji nazwy ..reszta jest taka sama,więc myślą ,że zmieniłam kolory i lekko nazwę.Wiem to ,bowiem już kilka osób mi o tym powiedziało:)
            No i taki miałam nów🙂
            ale już mi przechodzi:)z resztą jak sama faza…zmienia się🙂

          • Ktoś pisze:

            Ja wiem, że kabała była wykorzystywana i to wcześniej niż był nów z kulminacją wczoraj na grzebaniu tego polaczkowego-nazisty. Nie jest wykluczone iż to tylko zbitka wielu zdażeń z brakiem ochronnego działania Księżyca włącznie.

            Ludzie to świnie. U Kefira są tricki z pozycjonowaniem (kolejność pokazywania w wyszukiwarkach). Jak masz ochotę to mozesz ja podac do sądu o plagiat czy na policję o kradzież ( zgłoszenie możliwości popełnienia przestepstwa (i nie musisz udowadniać racji bo oni musza sprawdzić)). Piszesz niebezpieczne (odkłamiające) rzeczy więc w taki sposób dranie walczą. Zaraź inne blogi linkami do twojego to będziesz w sieci bardziej znana i jak Cię podlinkują to też nie będą poprzez odnośniki właziły na podszywaczkę.

            Porób sobie kopie bloga bo porób, nawet tylko pozapisuj stronki na dysk i zrzuć na płytę CD (etc) czy jakies darmowe strony do hostingu plików. To jest ważne.

          • Ktoś pisze:

            IE miał i może w nowych wersjach ma taką fajną opcję przy zapisywaniu stron:

            zapisz jako -> „ARCHIWUM SIECI WEB (plik *.MHT)”

            Masz wtedy jedą stronę z obrazkami w 1 pliku i ponieważ jest kodowany to trudno w nim grzebać z zewnątrz co sprawia iz zawartość jest „stała”.

            Tak możesz porobić swoje skriny i tej łajzy bys miałą dowody na jej łajdactwo bo kto wie czy nie planuje wyjechać z oskarżeniem przeciwko Tobie o plagiat by ci stronke i dochody zniszczyć. Sama wiesz jak to jest z kabalistycznym łajdactwem udającym „serdeczne przyjaciólki co to do „rany przyłóż” „.

          • Ozyrys pisze:

            Wiesz Ktosiu ,to dla mnie czarna magia ,to co piszesz tutaj:
            https://nnka.wordpress.com/2013/11/03/raport-mniejszosci-dla-planety-ziemia-i-ludzkosci/#comment-22335
            natomiast jest do udowodnienia,ze moja strona powstała wcześniej ,bo sa zapisy w portalu i na dysku strony.
            Po prostu beztalencie z brakiem pomysłu na siebie zerżnęło bezczelnie to nad czym myślałam długo zanim stworzyłam stronkę .Moja strona powstała w październiku 2011 r.
            Pierwsze publikacje były około 20 paźdz.2011.
            Te daty są moim zdaniem do sprawdzenia.
            Jeszcze żeby,wzięła sobie inny portal z inaczej brzmiącą domeną ,ale nawet nazwa ta sama w odbiorze dla innych czytelników.
            Opracowywałam sobie szatę graficzna ,kolory jakimi będę się posługiwać ,najpierw miała być zielona ,ale doszłam do wniosku ,że prawie wszystkie zdrowotne stronki są zielone ,następnie umieszczałam art.tylko te ,które wg mnie były najważniejsze dla ludzi ,którzy maja problem ze zdrowiem a nie wiedza od czego zacząć .i tak ślęczałam wyszukując materiały ,robiąc jaką szatę graficzną ,myślałam nad pomysłami ,by je umieścić,nad tym jak jakoś sensownie umieścić to w odpowiednich działach ,jak te działy dalej rozwijać ,a tu …cichaczem…”przyjaciółeczka”
            podebrała wszystko!
            Do sądu nie chce mi się latać ,mam nadzieje ,że dotrze do niej w końcu to co zrobiła…a ja zajmę się tym co napisałeś ,tylko muszę wiedzieć o czym napisałeś :):):)

            Co do Księżyca ..muszę to posprawdzać po swojemu ,na razie …nie ufam mu.
            Musiałyby być bardzo mocne argumenty ,by mnie teraz przekonać ,że Księżyc jest Oki:)
            „Tylko krowa zdania nie zmienia ”🙂
            więc może ja zmienię🙂
            w sprawie stronki skontaktuję się z Tobą na priv:)
            dzięki serdeczne.

          • labradorres pisze:

            Dlaczego grzebali go w niedzielę?ma to jakies znaczenie?Niedziela ponoć jest dniem Zmartwywchstania.nie praktykuje sie w ten dzień pogrzebów.

          • Ktoś pisze:

            Bo to, Labradorres, był zwyczajny zapluty antypolski, satanistyczny żyd (jakiś nawet podobno ważny w hierarchi tych zwyrodnialców) i w ten sposób postanowili napluć w twarz katolikom przy okazji przy pomocy kabały zohydzając Niedzielę jako święto Stwórcy bo akurat podpasował „dzień truposzy”, nów i pogrzeb tego xxxxxxx w jednym. Od poprzedniej niedzieli się „modlili” co widać było po „chmurach”.

          • labradorres pisze:

            Ktosiu,jak napisałam wczesniej miałam te dwa dni dziwne.wczoraj nastapiło apogeum,zasypiałam przy zapalonych swiatłach,wszechobecny niepokój,niemoznośc zaśnięcia.zapadałam w kilkakrotny letarg budziły mnie najpierw wizje szczura z wyrwanym ogonem,potem odcietego łba szczurzego,na koniec wystapiła wizja -widziałam szczura wgryzajacego sie w dziure w parapecie w której zniknął,nie mam rzecz jasna takiej dziury ani szczurów,moze szczur nawiazuje do jakiegos ich symbou.ja nie mam takiej wiedzy jak Ty ale może tu znajde odpowiedż.może ten szczur jest istotny(nie piłam nic wyskokowego i nie brałam leków)

          • Ktoś pisze:

            Ja miałem podobnie, też kilka dni możenia snem, sensacji zdrowotnych i śniące się potwory z takim jednym „rogaczem” (Baphometem) na końcu wiec Ci wierze bo wiem jak było. I dlaczego sobie poszło.

          • Ktoś pisze:

            „budziły mnie najpierw wizje szczura z wyrwanym ogonem,potem odcietego łba szczurzego”

            – przy kolejnych takich wizjach to co zobaczysz najzwyczajniej rozdepcz.

          • Ozyrys pisze:

            Dopiero dzisiaj byłam gotowa na zrobienie wpisu n/t zaistniałej sytuacji z moją stronką .
            Spokojnie,całkiem spokojnie ,już to opublikowałam🙂

        • Ozyrys pisze:

          Wg moich obserwacji ,które przez zupełny przypadek robię od kilku lat ,poważniejsze zagrożenie dla stanu emocjonalnego stanowi właśnie NÓW.
          Dlaczego piszę …przez przypadek…zaobserwowałam bowiem ,że znajomy Annunaki,wpada wówczas w jakieś straszne zawirowania energetyczne,pełnia przy tym to pryszcz.
          Dlatego zwracam od pewnego czasu uwagę na Nów.
          Poza tym drążę temat od jakiegoś miesiąca.
          Kiedyś dostałam info,że ludzie nie są jeszcze gotowi na to by Księżyca mogłoby zabraknąć.
          Jednak wg mnie ten sztuczny satelita nie jest naszym przyjacielem ,tak przynajmniej w tej chwili to postrzegam.
          Rozmawiałam na ten temat również z Sagana …potwierdziła moje obserwacje..wklejam część naszej rozmowy ze skypa n/t temat:

          Sagana: tak długo jak księżyc, to ten sztuczny satelita są cykle na ziemi ciemności i światła, jak fale, to jak antena przez którą sterują🙂
          Oz.:ale on został skonstruowany dla Ziemi czy to odpad sprzed tysięcy lat gdy Marduk rozwalił Tiamat . Kto steruje? ciemne?
          Sagana:tak
          dlatego chemie ślą na niebie robią taka otoczkę, by nic nie dochodziło,co dobre jak wakum..
          Oz. a widzisz !!!to potwierdza moją teorię ,którą obserwuje od kilku lat.
          wszyscy wiedzą ,że pełnia to rozróby ,zabójstwa etc.nawet policja wie o pełni i ma wówczas podwyższony stan gotowości.
          S :tak
          Oz : .natomiast zauważyłam ,od paru lat ,że nów pod względem energetycznym jest jeszcze gorszy
          S.: Tak
          Oz. ;ale o złym wpływie Nowiu na człowieka nikt nie pisze
          i myślałam ,że to moje bajdurzenie, dzięki ,że to potwierdzasz
          Rozmowa miała miejsce 5 .X br.
          Może inne osoby wiedzą coś więcej na temat Księżyca?

          • Ktoś pisze:

            „Kiedyś dostałam info,że ludzie nie są jeszcze gotowi na to by Księżyca mogłoby zabraknąć.” == WYMORDOWANA LUDZKOŚĆ.

            I Gaja = PLANETA UPIORÓW.

          • Ktoś pisze:

            W rzeczy samej. ;p

    • Ktoś pisze:

      „Jak twierdzą Indianie, każdy dostanie szansę “na poprawę”.
      Czy z niej skorzysta?”

      1. – już dostał
      2. – nie bo irracjonalnie czeka na „lukrowego „jezusika”.

      „Wielkie Cmentarzysko Kosmosu” – to tylko DOM jednego z wcieleń… Niszczyciela Światów.

      Zaleca się szczególnie mocne „OMowanie” bo tylko tak się zda egzamin z życia. Znaczy zaliczy pewien MYK związany z tym cmentarzyskiem. ;D

  5. Ozyrys pisze:

    Polecam obejrzenie tego filmiku…może być pewna inspiracja dla początkujących w medytacji.
    Niestety ..dla mnie medytacja tego typu, nigdy nie przyniosła oczekiwanych rezultatów,ponieważ …nie umiałam zapanować nad chaosem myśli…dla mnie wręcz cudownym momentem uciszenia zmysłów ,jest omowanie…skupiam się na oglądaniu tego dźwięku wewnątrz siebie ,co całkowicie odcina mnie od całej zewnętrzności i przede wszystkim myśli.
    Po jakimś czasie przestaję omować , wzbudzona częstotliwość sama sobie toruje drogę ,najczęściej wówczas się kładę i oglądam obrazy jakie do mnie napływają .

  6. margo0307 pisze:

    Ozurus: „..Natomiast info ,że moja przyjaciółka ,zerżnęła cały mój pomysł na stronkę…
    Taka bezczelność w głowie mi się nie mieści…”

    Ale daj spokój Ozyrysku, nie takie rzeczy się zdarzają…🙂 Po co robić z igły widły ?…
    Chyba powinnaś się cieszyć, że masz taki autorytet ?😉 Ja bym się cieszyła😛
    Potraktuj to w ten sposób i nie wkurzaj się tak bardzo😀

    • Ozyrys pisze:

      Nie Margo…to nie jest cieszenie się ,bo nie ma powodu.
      Byłby gdyby podawała źródło.
      Natomiast Ona bierze jak swoje i uważa za swoje ,a to jest złodziejstwo.
      Zawsze mogła wybrać inny portal i inną nazwę, i inny pomysł na stronkę .
      A tak beztalencie bez pomysłu na siebie zabiera innym pracę .
      Tak to należy nazwać – po imieniu.
      Przed chwila zastanawiałam sie dlaczego mnie to tak dotknęło.Ano dlatego ,ze takie numery robi mi od dawna ,a ja popełniłam grzech zaniechania ,ponieważ nigdy nie zwracałam jej uwagi na to.
      Nie raz było ,że jej opowiadałam różne moje olśnienia i drogę dedukcji ,która mnie na coś nakierowała ,a później słyszałam od innych koleżaneczek ,a nawet od niej samej jaką to sprawę odkryła.
      To jest ZANIECHANIE…z mojej strony,a wiązało się to ze zbyt dużą empatia ,ciągle ja usprawiedliwiałam i tak to trwa od siedmiu lat!
      Ale Lem napisał…najtrudniejsze układa się przy końcu..widać faktycznie następuje ten koniec..jak to mówi Ktoś ,bo u mnie sprawy wręcz galopują .
      Dzisiaj rozmyślałam o wyzwoleniu,w związku z programem z jakim zmagam się do jakiegoś czasu.
      Doszłam do wniosku ,że jest to jeden z najcięższych programów ,a jest tak oczywisty ,że nikt na niego nie zwraca uwagi.
      Uwalniając się od tego uczucia ,odzyskujemy wolność .I w tym momencie ,jak sobie to wszystko poukładałam w głowie trafiłam na ten art.,dzisiaj trochę szperałam na tej stronie:)
      http://whitedevas.eu/?p=1147
      temat czakr muszę przemyśleć ,ponieważ wraca do mnie jak bumerang ta informacja po roku czasu…

      • margo0307 pisze:

        Ozyrys: „..Natomiast Ona bierze jak swoje i uważa za swoje ,a to jest złodziejstwo.
        Przed chwila zastanawiałam sie dlaczego mnie to tak dotknęło…
        Nie raz było ,że jej opowiadałam różne moje olśnienia i drogę dedukcji ,która mnie na coś nakierowała …”

        Czyli tak naprawdę Ozyrysku jesteś zła sama na siebie i na swoją łatwowierność😉
        Ale nie martw się nie Ty pierwsza nie ostatnia😛

        • Ozyrys pisze:

          Nie jestem Margo zła na siebie za łatwowierność ,jestem zła ,że ,że zostałam po raz kolejny oszukana ,ze względu na moje dobre serce i dobre wychowanie.
          Oznaczałoby to ,że mam być zła na siebie z tego powodu ,że zostałam dobrze wychowana ,mam jakąś etykę ???
          Nie będę udawać ,że żaba ma sierść i brać tego na siebie ..nie .bo tonie tak.
          Poza tym nie mam się z czego cieszyć ,że nie jestem ostatnia ,bo to oznaczałoby ,że się cieszę z cudzego nieszczęścia.
          Wk.. mnie taka bezczelność, ot co, a to się nazywa po imieniu złodziejstwo i cwaniactwo pomieszane z prostactwem.

          • Ktoś pisze:

            A teraz się wczuj w swoje „nerwy” jak reagując złością na takie „…wielstwo” usłyszysz jeszcze, że „jesteś zła, niegodziwa i w ogóle wstrętna bo nie tryskasz jezusikowa Miłością”. I że zamiast się nerwić powinnaś „nadstawić drugi policzek”. To dopiero nerwi, nie?

            Tak to jest KARMA. Ta bierząca od zakłamania jezukikiem przez KK i ta z czasów Smoczycy. I może być oczyszczająca jak i destruktywna. Zależy jaki „płomień” wybierzesz. Trzeba pamietać ją używając by płonąć ale nie spłonąć.

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys: „..Wk.. mnie taka bezczelność, ot co..”

            Starałam się coś Tobie uświadomić ale… jak widzę – bezskutecznie😦
            No więc zadam Tobie proste pytanie:
            – jak myślisz – fakt, że Ciebie to wk…. jest dla Ciebie korzystny ?, czy może raczej nie ?
            Tak długo – jak długo będzie trwał taki stan Twoich uczuć – tak długo sama, i na własne życzenie będziesz siebie krzywdzić…
            Masz kilka wyjść z tej sytuacji… 😉
            1 – albo posłuchasz mojej rady i …to sobie odpuścisz 😉 albo…
            2 – opieprzysz „porządnie” swoją „przyjaciółkę” (a swoją drogą to – co to za przyjaciółka ?😛 ), musisz jednak liczyć się z tym, że ona Ci odpowie w równie „porządny” sposób…
            3 – widzę jeszcze dwa, ale… nie powiem tymczasem jakie😛

          • Ktoś pisze:

            Ale nawet „taki stan” z deptaniem wnerwienia, nie jest jeszcze ostatecznym draństwem jakiego można doświadczać. Niektórzy czcicieli „lukrowego jezuskika” poszli w tej „sztuce” znacznie dalej i jak ją odkryjesz zrozumiesz dopiero co nieco.

          • Ozyrys pisze:

            Margo …żeby się z czymś zmierzyć ..należy to z każdej strony obejrzeć ….nazwać …poprzyglądać się ….a potem wywalić🙂
            i tak właśnie zrobiłam…pooglądałam….wyciągnęłam wnioski…pownerwiałam się …i…stwierdziłam ,że wystarczy…wywaliłam i jestem teraz radością :))))
            Wchodzić w rozmowy nie mam po co ..ale lekcje odrobiłam…zobaczyłam jakim to jest i jestem już radością🙂
            Dzięki Margo:)
            I Ktosiu🙂

            tak na koniec….co za draństwo…:):):)
            To te szczury …co chcą się wkraść i wejść w każdy kąt…brrrr ,a kysz…maro…🙂

  7. Dawid56 pisze:

    Trochę wyjaśnień astrologiczno -astronomicznych w kwestii uporządkowania tematu;
    1.Mamy zasadniczo trzy duże aspekty Słońca i Księżyca- wymieniam w „kierunku” siły:
    -nów( koniunkcja)
    -pełnia( opozycja)
    -kwadry( kwadratury)
    Najbardziej konfliktowe są oczywiście kwadratury, dalej opozycja(która morze być konstruktywna lub destruktywna) no i nów czyli złączenie( koniunkcja) to najpiękniejszy aspekt. Księżyc będąc w opozycji znajduje się w swoim nieharmonijnym położeniu. Na pełni i tuż przed pełnia staraj się nie wykonywać żadnych zabiegów operacyjnych bo istnieje większe prawdopodobieństwo krwotoku .Zabiegi wykonuj na „malejącym” Księżycu ( od pełni do nowiu).
    Nów to jedność Yang i Yin jedność podświadomości i Świadomości.Dla małżeństw niesamowicie korzystny jest układ on np Słonce 20 stopień Byka ona Księżyc 20 stopień Byka- wówczas mężczyzna ma pewnego rodzaju wgląd w kobiecą podświadomość( odgaduje niejako bez słów to co jest w jej sercu)
    Kwadratura Słońca i Księżyca w kosmogramie urodzeniowym to odwieczny konflikt pomiędzy Świadomością a podświadomością jeśli dodatkowo ma miejsce kwadratura Marsa i Wenus to istnieje duże prawdopodobieństwo zaistnienia konfliktów w kontaktach z płcią przeciwną.
    Pełnia to też czasami lunatykowanie ale też i wgląd w to co ukryte.
    Ale nie zalecam samotnym dziewczynom albo kobietom chodzenie na mecze piłkarskie w czasie pełni, chyba ze znają sztuki obronne.Nazywa się to tak: nie prowokuj losu jeśli nie musisz.

  8. Dawid56 pisze:

    Nie chodziło mi o film ile o zagadnienie jasnowidzenia:.Istnienie dwóch jasnowidzeń „negatywnych” bohater zostaje aresztowany jeszcze przed popełnieniem czynu i zaledwie jednego pozytywnego – kto inny jest przestępcą. W przypadku Ziemi chodzi o np o dwie wizje katastroficzne losów naszej planety i zaledwie jedną ewolucyjną. .

  9. Ktoś pisze:

    A ja polecam Obvilion – film s-f o TETragonie. ;p

  10. margo0307 pisze:

    Ktoś: „…poszli w tej “sztuce” znacznie dalej i jak ją odkryjesz zrozumiesz dopiero co nieco.”

    Przepraszam Ktosiu…, czy te zdanie do mnie się tyczyło ?😉

    • Ktoś pisze:

      Nie, Ozyrys. To co ją spotkało z kradzieżą pracy nie jest szczytem bezczelności. Sa osobniki potrafiące z „jezusikową słodkością” pluć jadem na:
      – „Twoje” oburzenie z ich postępku (kradzieży);
      – chcieć a nawet rządać czy wręcz rozpowiadać dalej oszczerwstwa o „Twojej” niegodziwości jeśli tylko spróbujesz nie spełniać rządań takiej osoby o pisaniu kolejnych artykułów jakie zamierza ukraść.

      PS.

      „Przez dwa cudowne momenty w moim życiu, dane mi było ujrzeć prawdziwy jego CEL – wyszłam bowiem wówczas POZA GRĘ i POZA ograniczenia małpiego, dualnego umysłu – i poznałam cudowny smak WOLNOŚCI ”

      – nie będziesz miała nic przeciwko jak sobie to w artykule wykorzystam?

      • margo0307 pisze:

        Oczywiście, możesz wykorzystać, przedtem jednak poproszę – jeśli mogę 😛 – o odpowiedź o czy będzie ten art ?

        • Ktoś pisze:

          O mudrze OM – co mam nadzieję spełni kolejną przepowiednie.

        • mały budda pisze:

          Oczywiście.
          Jednym wcieleń o którym pisałem, byłem żołnierzem. Umarłem w okopie. Zastrzelili mnie. Nie potrafiłem zabijać.
          Wizji poznałem prawdę wolałem zginąć, niż zabijać.
          Jako dziecko widziałem wojnę z snów wizji. Przykra sprawa widzieć oczyma dziecka okrucieństwo wojenne i strach przed ukrywaniem, się przed wrogiem.
          Dzisiaj wiem miał poznać meandry wykolejenia ludzkości.

  11. mały budda pisze:

    Postanowiłem pewną rzecz wam napisać.
    Dzisiaj mój pracodawca kazał mi wypełnić wniosek. Wszystkim facetom, bez ograniczeń wiekowych.
    Czy odbyłem zasadniczą służbę.
    Czy mam kartę mobilizacyjną.
    Jeśli tak to podać przydział.
    Czy zamierzam się odwołać jeśli powołają mnie wyniku mobilizacji.
    Śmierdzi mi, gdyż odbyłem zasadniczą służbę. Wiem czym to pachnie.
    Nie będę zabijał. Niech mnie rozstrzelają.
    Jestem przygotowany na śmierć.

  12. Dawid56 pisze:

    13-14 listopada wielkie manewry w USA na wypadek EMP

    • Ozyrys pisze:

      mnie dzisiaj na usta weszła liczba siedemnaście…rozmawiałam sama ze sobą w myślach…na ogrodzie…a nagle powiedziałam na głos siedemnaście…i zaczęłam się zastanawiać …co jest grane ???moje myśli nie dotyczyły dat ,ani liczb o co chodzi z ta 17-tką ?
      czy mam to dodać do 4 ,czy policzyć miesiące ,czy chodzi o lata?
      A myślałam wówczas o uwalnianiu z programów …jaka dają ulgę…jak przestając tęsknić za ułudami…uwalniamy się …
      no i ta 17-tka ? ni z tego ni z owego…na ustach…?

  13. mały budda pisze:

    1+7= 8
    Moim zdaniem wibracja 8 się kłania.

    • Ozyrys pisze:

      ja jestem ósemką,po dodaniu wszystkich cyfr mojej daty urodzenia:)
      ale moim zdaniem chodzi o implikacje związane z tym co napisał Ktoś ,bo to było dla mnie zupełnie niezrozumiałe ,jakby ,ktoś celowo włożył w moje usta słowo zupełnie nie związane z sytuacją ..

      Teraz odpowiem na pytanie:
      „…Czy po oczyszczeniu pola energetycznego, po prośbie o energię od matki ziemi kiedy już chcesz zacząć mudrę, tylko układasz w odpowiedni sposób ręce i wyobrażasz sobie między nimi swiatło ? Czy coś jeszcze?🙂 CZy to koniec i czekasz na wizję :)?…”

      Nie wyobrażam sobie Światła…zaczynam omować i skupiam sie na dźwięku ..zaczynam po chwili…paru sekundach czuć wibrację w środku ,jakby dźwięk Om …rozpychał się i dostrajał moje wnętrze..komórki,narządy …jak kamerton…wszystko drga…następnie widzę ..też to trwa parę sekund…jak ten dźwięk ,który czuję zamienia sie w Światło…i widzę jak to światło mnie dostraja…podoba mi sie to…
      i tak omuję ….następnie…różnie…czasami widzę jak po dostrojeniu…robi się wielka ..ogromna przeźroczysta kula wokół mnie i ta kula z każdym dźwiękiem się rozszerza…powodując drgania przestrzeni…czasami celowo ja nakierowuje na jakieś fragmenty…czasami rozszerzam ja na cała Polskę …wówczas przenoszę się powoli do góry i widzę nasz kraj z góry…
      Jak było ostra sytuacja w Syrii,przenosiłam się nad Syrię z tym dźwiękiem i ta tarczą ochronna …robiła się wówczas perliście -biała..
      Ale na co dzień…raczej nie stosuje jakiś specjalnych zamierzeń…
      powoli widząc i czując ,że jestem dostrojona pozwalam na przesuwanie się obrazów…często mnie zaskakują …nie wiem co mają oznaczać …dlaczego to widze i o co chodzi…?
      jak nadchodzą wyraźne obrazy..to przestaję omować ,by nie rozpraszać się …wówczas przyjmuje pozycję horyzontalną i ..oglądam obrazy..są wówczas niezmiernie sugestywne…jak film ..oczy mam cały czas zamknięte:)

      Mnie się wydaje ,że to chwila ,a tu po wszystkim…jak czuje ,że już przekaz obrazów się skończył ,patrząc na zegarek ..widzę minęło pół godziny ,
      albo 40 minut czasami nawet 1 h,a ja nie wiem kiedy to minęło🙂

  14. Dawid56 pisze:

    Z tymi X-ami to na razie jest straszenie, bo od marca 2012 coś albo Ktoś nas chroni tak ,że X-y „walą” po bokach a burze ze środka Słonca z M-ek i z rozbłysków klasy „C’ nie dochodzą do Ziemi takie są fakty że żadnej silniejszej burzy magnetycznej od marca i lipca 2012 nie było.Ni znaczy to że ochrona będzie cały czas tym bardziej, że jak ktoś słuszni opisał ,że druga połowa cyklu jest bardziej burzliwa niż pierwsza, a właśnie minęliśmy półmetek.Pozostaje ISON i ewentualny rozbłysk połączony z wyrzutem CME ok 28 listopada lub rozpad komety ISON.
    Podobno ta kometa jest stosunkowo dziwna i ma jądro jakby ze stałego materiału, a nie z lodu jak inne komety
    http://innemedium.pl/wideo/kometa-ison-moze-byc-cialem-niebieskim-innego-rodzaju

    • Ozyrys pisze:

      Ma …bo widziałam to jądro…Ktoś czuwa nad tym, by było rozbrojone i zdezaktywowane,za nimi leci szpieg -asekuracja

    • Ktoś pisze:

      Przeca mówiłem, iż mam „wredną aure”. ;p

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „..od marca 2012 coś albo Ktoś nas chroni tak ,że X-y “walą” po bokach a burze ze środka Słonca z M-ek i z rozbłysków klasy “C’ nie dochodzą do Ziemi …”

      Tak się zastanawiam czytając te wszystkie wypowiedzi na różnych forach odnośnie ” ochrony Ziemi” przed rozbłyskami słonecznymi…
      Czy to napewno jest „ochrona” nas ?
      A może wręcz przeciwnie ?
      Wiem, że brzmi to „nielogicznie” ale… nawet Lem i to już w 2011r, pisał:

      Cyt. „..Dobrze życzę ludziom i dlatego życzę Wam, aby najbliższy rozbłysk słoneczny zniszczył wszystkie (nawet te zabunkrowane, a właściwie szczególnie te) komputery, streamery i dyski optyczne; wszystkie radary, sterowniki pocisków/głowic i systemy obrony rakietowej. Niech padną wszystkie routery, bridge, anteny i spalą się wszystkie komórki i kable łącznościowe.

      Wiecie dlaczego wam tak życzę? Bo Wielki Brat ma tylko jedną broń – informatykę i łączność. Reszta należy do Nas, a nawet jeśli już została nam sprytnie wyjęta z rąk (jak np grunty w wielu krajach) to jeśli stracą łączność, to wszytko to do nas Ludzi łatwo wróci.

      Wielki Brat i NWO nie są możliwe bez tranzystorów i przewagi informatycznej.

      Rewolucja nie pomoże, ale może Słońce znów nam pomoże.” 😛
      ________________________________________________

      Fakt – faktem, trudno nam wyobrazić sobie obecnie życie bez elektryczności…, ale… to, co Lem napisał brzmi całkiem sensownie – przynajmniej dla mnie😉

      • Ktoś pisze:

        Flara XXL to ostateczność bo ona jak wiesz będzie spełnieniem marzeń drani o depopulacji Ziemi.

        • margo0307 pisze:

          Ktoś: „Flara XXL to ostateczność bo ona jak wiesz będzie spełnieniem marzeń drani o depopulacji Ziemi.”

          Tak Ktosiu wiem i rozumię to, ale też rozumię co miał na myśli Lem…, zresztą… wyjaśnił to w następnym akapicie:

          Cyt. ” Niestety wiem co mówię. Wiem też, że taki blackout, jak opisany w moim poprzednim poście, jest niestety niemożliwy, bo te bunkry są naprawdę mocne.

          Wiem też, jak wyglądać będzie świat po takim kataklizmie i nie chciałbym żyć w tym okresie. Pewnie uznasz to za shizę, ale to nie to🙂 Mnie chodzi o to, że /przeczytaj bez interpretowania/ rewolucja niczego nie zmienia, pobożne życzenia niewiele więcej,
          a tylko kataklizm wywołuje na tyle duży szok, że jest szansa (jej cień), iż to co w bólu urodzi się po nim będzie ciut lepsze (pewności nie ma).
          ___________________________________________

          Taki okres będzie naprawdę wredny (zważ, że ja nie chwalę czasów przeszłych, gdy nie było łaczności i tranzystorów – te czasy miały masę wad i swoje ‚sposoby’ na maluczkich). Dawniej też nie było żadnej wolności.

          Totalitaryzm jest od zawsze i dlatego mój poprzedni post ma inny sens:
          jeśli zginie dowódca, to żołnierze wracają do domów. Rozumiesz?
          Idą odbudowywać zgliszcza i orać ziemię.
          Mój poprzedni post należało przeczytać między wierszami – tam było ukryte:
          jeśli po kataklizmie przyjdzie do Twego domu nowy ‚dowódca’ to …zabij go czym prędzej.
          I bynajmniej nie wzywam do zbrodni lecz do obrony człowieczeństwa przed samozwańczymi Szefami, którzy przyjdą NAS organizować po kataklizmie.
          Własnie to zrozumieli Indianie, gdy wyruszyli na prerię i odrzucili miasta przodków.
          To jedyna nacja, która pojęła zgrozę cywilizacji.
          Oddali pseudo komfort w zamian za głód zimą i bose stopy latem (sic😛 )
          Łzy:

          Płakał bym tylko wtedy gdyby moje dzieci nie miały co jeść, a ja nie byłbym w stanie żadną miarą ich buź nakarmić. Takie głodne spojrzenie dziecka może zabić.”

          • Ktoś pisze:

            Problem jest w tym iż „obecni dowódcy to tylko zideologizowani głupcy” zaś ci co mają przyjść po nich to już nazistowscy (semiccy) psychopaci. I oni nie przyjdą po żołnierzy jacy „orzą ziemię” tylko przyjda mordować tych co ocaleli.

            Żeby system się zmienił to trza zabić „cesarza” a ten zawsze siedzi w najgłębszym bunkrze. I można go tylko pogrzebać żywcem wraz z jego faryzeuszami i to muszą zrobić dowódcy i żołnierze pierwszego rzutu jesli chcą by ich dzieci nie były ćwiartowane dla żydowskiego yahwe na ołtarzach bluźnic. I dlatego też w 3 wojnie szykowana jest wielka wyrzynanka by ci zmanipulowani żołnierze wzajemnie się wymordowywując nie stanowili problemu dla ZŁA jakie przyjdzie po nich. JAkiemu swoimi trupami torują drogę.

          • Ktoś pisze:

            „Mój poprzedni post należało przeczytać między wierszami – tam było ukryte:
            jeśli po kataklizmie przyjdzie do Twego domu nowy ‘dowódca’ to …zabij go czym prędzej.”

            – raczej powinno być:

            JAK KTOŚ CI KAŻE (z dowolnego powodu) MORDOWAĆ INNYCH ZAMORDUJ TEGO KTÓRY CI KAŻE TO ROBIĆ A TAK BARDZIEJ OCALISZ ŚWIAT NIŻ MORDUJĄC TYCH PRZECIWKO KTÓRYM CIĘ JUDZĄ.

            W dowolnym momencie a nie tylko na wojnie czy po.

  15. Ozyrys pisze:

    Ktosiu…w związku z tym o czym Ci pisałam ,że byłam zła na bogów ..Nuth i Anu ,za to że zlecili nam prace nad rozrojeniem Ison-a ,przestałam się z nimi kontaktować .
    myślałam ..co to za bogowie ,za których my mamy odwalać robotę …?!
    Ale od paru dni mnie wręcz pchało w medytację ,czułam ,że chcą mi coś przekazać🙂
    wiesz co mi dzisiaj powiedzieli..że to Oni nie będą robić tego co do nas należy,bo to ma nam wszystkim pokazać jaką mamy moc,że potrafimy się posługiwać energiami ,że mamy się nimi posługiwać i ,że tak właśnie wygląda praca w innych wymiarach.
    Mamy odszukać i uwierzyć we własną moc.
    Poszedł niezły sznur..snop białego Światła do Ciebie…widać tego potrzebowałeś ,
    bo poszło samo ,bez mojej ingerencji
    leczyłam też koleżankę tym Światłem ,po ostatniej sesji ,gdy na drugi dzień z nią rozmawiałam czuła się świetnie ,dopiero po zakończeniu rozmowy ,przypomniałam sobie ,że poprzedniego wieczora leczyłam ją dźwiękiem zamienionym w Światło.
    Mam nadzieje ,że jutro usłyszę ją w dobrej formie..sama jestem ciekawa?🙂

    Zagrzałam się jak piec w trakcie omowania:)

    Ktosiu dzięki za wsparcie pogodowe,mam mniej wydatków na ogrzanie domu ,jak na razie 🙂🙂🙂

  16. margo0307 pisze:

    Przenoszę ten post z działu o Wit. C, bo nie tam jego miejsce, a Ciebie Dawidzie bardzo proszę byś z go z tamtąd usunął – przepraszam za kłopot i za off-top😛
    ——————————————————————————-

    Ktoś: “..To jest kwestia życia czy śmierci a nie czekanie na “lukrowanego jezusika” jaki jest koleją pułapką na lemingi. Kolejnym świadomościowym bogiem mającym wiązać ludziom samodzielność.”

    Ktosiu, drogi Ktosiu… Czy nie widzisz co się zadziewa ?
    Powiem Tobie – popadasz z jednej skrajności w drugą…😦 – i bez obrazy proszę😛 , bo nie piszę tego, by Ciebie urazić czy obrazić !!!
    Dlaczego tak myślę – zaraz Tobie powiem…
    Proszę tylko o jedno – byś spróbował podejść do tego, co mówię – choć z niewielką dozą obiektywizmu, bez którego niepodobna zrozumieć czegokolwiek, a który walka z okupantem yahwe zupełnie przesłoniła go w Tobie…
    Otóż nieustannie atakując to, czego nauczał niegdyś Jezus – wylewasz – mówiąc kolokwialnie – dziecko z kąpielą…
    Zauważ proszę, że sam Jezus, będąc przecież z racji urodzenia żydem – jednoznacznie sprzeciwiał się i to nie raz i nie dwa bardzo skutecznie zwyczajom faryzeuszowskim…
    Ale… by zrozumieć cel Misji Jezusa, trzeba choć odrobinę się wysilić i zrozumieć ówczesne zwyczaje, jakie panowały pośród żydów w czasach, kiedy Jezus chodził po Ziemi i nauczał prostych ludzi… – człowiek ten bowiem, robił dokładnie to – co obecnie Ty, Ozyrys, MB czy ja oraz wielu, wielu innych – próbujemy robić – otwierał ludziom oczy na inny, piękniejszy świat, na inną – piękniejszą rzeczyistność😉
    Nauczał prostych ludzi tego, co faryzeusze pochowali w swoich księgach i pozamykali na 4 spusty, by nikt się o tym nie dowiedział, w przeciwnym bowiem razie – straciliby kontrolę nad ludźmi…, dlatego tak bardzo Go nienawidzili…👿

    Zauważ, że Jezus nigdy i nigdzie nie powiedział, że yahwe to Jego ojciec😛 …
    Zawsze, kiedy mówi o Ojcu twierdzi: Ten, który jest w niebie…
    Ten, który mnie posłał…
    W pewnym momencie powiedział do faryzeuszy… (cytuje z pamięci) “…wy diabła macie za ojca..”
    W tym kontekście, zastanawiający jest fakt, dlaczego imć Franciszek wprowadza nowe symbole religijne… Nie zastanawia Ciebie to ???😀

    I tak… Postanowili zadrwić sobie z Jego nauk robiąc z Niego boga…
    Przy tym jednak, wymazując z oryginalnych tekstów wszystko to, co było dla nich niewygodne i co przeczyło Jego nauczaniom…

    Wieczorem, postaram się odnaleźć kilka ciekawych spostrzeżeń i cytatów by to, o czym mówię miało sens…
    Teraz jednak muszę się skupić na prozie życia😉 i … zając się domem😛

    • Ktoś pisze:

      „W tym kontekście, zastanawiający jest fakt, dlaczego imć Franciszek wprowadza nowe symbole religijne… Nie zastanawia Ciebie to ??? ”

      – ja wiem i piszę o tym od kilku lat. Pewny zwyciestwa zrzuca maskę czyli te „owczą skórę” jaką mamił całą resztę ogłupionych i konformistycznych „katolików”, że jest „jednym z nich” będąc tak naprawę ich mordercą i katem.

      Episkopat też właśnie rzuca tę samą maskę, polityce też. Są pewni zwycięstwa i zaprowadzenia NWO.

    • Ktoś pisze:

      Obejrzyj sobie – OBVILION – naprawdę wymiata. I bardzo pomaga zrozumieć kłamstwa dotyczace „lukrowego jezusika”.

  17. Dawid56 pisze:

    Widziałem Obvilion natomiast nie ma to nic wspólnego z Jezusem ( być może z jakimś Bogiem). A tak serio co Ci przeszkadza Jezus i jego przesłanie Miłości?Zauważ gdyby Ludzkość „zastosowała się” do jego przekazu nie mielibyśmy dzisiaj problemu z lataniem na Marsa i poza Układ Słoneczny.Ja gdybym był Bogiem nie pozwoliłbym aby Człowiek rozprzestrzeniał Wojnę na innych planetach .Wkurza mnie to kupowanie działek na Księżycu i Marsie z prostego powodu.Za chwile będą granice, walki o surowce i wojny. Naprawdę nie uważam że jedynie szok wojenny i powojenny może zmienić Człowieka jego DNA.Uważam że Człowiek miał 2000 lat aby się zmienić ale niestety nie wykorzystał tej szansy- po to było przesłanie Jezusa- ą inne sposoby zmiany DNA Człowieka niż wojna.

    • Ktoś pisze:

      „Ja gdybym był Bogiem nie pozwoliłbym aby Człowiek rozprzestrzeniał Wojnę na innych planetach ”

      – ha, ha, ha i jak byś to zrobił jak ludzie mieli by cię z pupie?

      Jeśli planujesz nauczać „jak Jezus” skończysz na krzyżu.
      Jeśli zamierzasz nauczać jak Hannibal skończysz z nożem w plecach.

      Jak bedziesz pisał słodkości nikt cię nie wysłucha, jak okropne rzeczy będa piszczeć żeś potwór ich straszysz. Jedna i druga droga jest pełna wyboi i kończy się tragicznie. Łatwo się chrzani „iż ja… bla bla bla” ale ty nawet nie piszesz o swoim „dojściu do jezusika” wiec reszta „ja .. bla bla bla” to zwyczajne prężenie muskułów przed lustrem. Takie samooszukiwanie się.

      A co do „jezusika” to przywiązałeś się do niego jak topielec do ratownika. I zgadnij co zrobisz swojemu „jezusikowi” jak zaczniesz tonąć. Judasz powiedział „TO ON”, a ty?

      PS. Obvilion nie jest o jezusiku tylko TETragonie. I pokazuje tez kłamstwo jezusikowe jak ktoś myśli a nie pokłony wali jak robot przed bałwanem.

      PS. Zmiana DNA nic ci nie da. Równie dobrze można w ramach „zmiany DNA” powszczepiać sobie „protezy” i jak ktoś miał „jezusikowe” myślenie to nadal będzie psychopatą próbującym mordować innych na „ależ mnie nie bij, nie broń się tylko kochaj i dawaj okradać”.

      Iluzje EGO – tym są te wszystkie „pomysły”. Pułapkami by zboczyć z drogi i wygodnie zalegnąć pod krzakiem rozkoszując się własną zajebistością (narkotykiem dla EGO).

      PS. Nawiasem mówiąc przy każdej okazji myśląc iż czczisz to plujesz i obrażasz swojego „jezusika” swoją ignorancją.

      A co do stawki o jaką idzie walka to albo zaczniesz słuchać albo tu będzie tylko czerwone niebo. I głupcy szukający śmierci u stóp swojego ‚lukrowego” bałwana.

    • Mezamir pisze:

      „są inne sposoby zmiany DNA Człowieka niż wojna.”-Np joga
      http://mojajoga.wordpress.com/2013/06/28/dna-mozna-przeprogramowac-rosyjskie-odkrycia-dna/

      Jeśli chodzi o Jeszua to polecam ten wątek

      Rigveda
      pravo yahvampurUNAM vishAM devayatInAm |
      agniM sUktebhirvacobhirImahe yaM sImidanya ILate || 36.1 ||
      There are many proper names in the Old Testament affixed with yhv (yeho- or -yahu), and yhvh is the very name of God, which is known from inscriptions dated c. 830 BC.
      The Hebrew derivation of yhv is unclear, and scholars have suggested that it may have a non-Israelite origin, with some seeking meanings in Aramaic or Arabic or Egyptian ~ although it appears that no one has considered Sanskrit sources, where the same term is found with exactly the connotations appropriate to the biblical usage.
      ya is “a goer or mover”, “the wind”, “joining, restraining, or abandoning”, “fame or light”.
      yA is “going, restraining, and attaining”, indicating “a carriage, religious meditation, or the yoniliÑgam”.
      yad is “who, which, what, whichever, whatever, or that”, indicating “the puruSa”.
      And yeSu is the locative plural case.
      yahu is “restless or swift” or “mighty or strong” (synonymous with mahat); also indicating “an offspring or child”, as an equivalent of putra ~ e.g. sahasoyahuH = sahasoputraH (“son of strength”), both used in reference to agni.
      yahva is “restless, swift, active (as agni, indra, soma), or continually moving or flowing (as the waters)”, and likewise it is synonymous with mahat; also indicating “the sacrificer” (yajamAna).
      yahvI is “heaven and earth” or “the flowing waters” (often as sapta yahvI).
      And yahvat is “the ever-flowing (waters)”.
      So that yahvaH or yahvIH (yahweh) and iLAH (allah) are almost identical terms ~ with the Rgveda as the primary source for all monotheistic religions.

      hindudharmaforums.com/showthread.php?t=3125

  18. Ktoś pisze:

    „Tam powinni wprowadzić prawo Hamurabiego żeby się cywilizacja zaczęła wkońcu !

    „Gdy wzniosły Anu, król Anunnaków (i) Enlil, pan nieba i ziemi, wyznaczający losy kraju, Mardukowi, synowi pierworodnemu boga Ea najwyższą władzę (nad) wszystkimi ludźmi przyznali (i) pośród bóstw Igigi uczynili go największym, (gdy) Babilon imieniem jego wzniosłym nazwali (i) w czterech stronach świata uczynili go panującym i we wnętrzu jego królestwo wieczne, którego podstawy jak niebo i ziemia są ugruntowane, trwale ustanowili;

    wtedy to (mnie), Hammurabiego, księcia pobożnego, wielbiącego bogów, (aby) sprawiedliwość w kraju zaprowadzić, aby złych i nikczemnych wytracić, aby silny słabego nie krzywdził, aby jak słońce dla czarnogłowych wzejść (i) kraj opromienić, Anu i Enlil,”

    – dlaczego Hammurabi nie „jezusikował” nikczemnikom tylko ich wytracił? Nie był DOBRY? Nie spełniał woli Stwórcy? Czy też może nie dał się uwieść faryzeuszom zatruwającym jego umysł jadem niemożności? Tymi słodkimi słowkami o „kochaniu” tych którzy rozsiewali te niszczące królestwo podłości. Trudne pytanie, nie? Łatwiej powtarzać ideologiczne brednie jakie zapadły „jezusikową” indokrynacją w pamięć.

    (http://innemedium.pl/wiadomosc/cztery-szkoly-w-zimbabwe-zamknieto-powodu-goblinow#comment-56642)

    • Dawid56 pisze:

      Nogi podcina gadanie o „Dniu sądu ostatecznego”,stąd ta gorycz ludzka i wątpienie w słowa miłości Jezusa.Ale moim zdaniem tylko o to chodzi ciemnym siłom aby wątpić w to że miłość na tym Świecie jest najważniejsza.Niestety w tą Miłość zwątpił Michał Anioł, kiedy narysował karzącego i groźnego Chrystusa na fresku Sąd ostateczny” w kaplicy Sykstyńskiej’ Moim zdaniem tylko za pomocą Miłości możemy przesunąć ową godzinę „Sądu Ostatecznego” w nieskończoność, natomiast stosowanie się do praw Kodeksu Hamurabiego przybliża tę godzinę.Nikt nie da ludzkości przepustki w „Kosmos” jeśli posługuje się prawami z kodeksu Hamurabiego i chce rozprzestrzeniać wojnę w Kosmosie.

      • Ktoś pisze:

        Ty naprawde nie rozumiesz.

        Jak ci się w domu zalęgną (na przykład) karaluchy to będziesz z „miłością” patrzył jak coraz bardziej się mnożą czy też użyjesz chemi by je zwalczyć?

        Nie wspomne już o tym iż „powinnością królów jest ochrona biednych i słabych” i to wynika i ich OBOWIĄZKÓW.

      • margo0307 pisze:

        Dawid56: „..Niestety w tą Miłość zwątpił Michał Anioł, kiedy narysował karzącego i groźnego Chrystusa na fresku Sąd ostateczny” w kaplicy Sykstyńskiej’ ..”

        Dawidzie, nie jest prawdą powyższe zdanie !
        Michał Anioł NIE ZWĄTPIŁ ! Na żadnym też fresku w Kaplicy Sykstyńskiej nie namalował Chrystusa „karzącego”🙂
        Dawidzie, skąd wziąłeś takie info ??? Jeśli uważnie i bez uprzedzień, zechcesz przeczytać interpretację fresków (wpis Nr 39.), to dostrzeżesz to, co ludzie nie chcą dostrzec…
        Pozwól, że zacytuję kilka zdań z wpisu, o którym mówię…

        Jezus – na fresku „Sąd…”, jednym gestem (symbolizującym falę krótką i prąd zmienny) odżegnuje się od przeszłości – rozlicza hierarchię bogów…, którzy wprowadzili kundabufor – innymi słowy – zafałszowali przepływ energii👿

        Chrystus nie nosi śladów męczeństwa jak na tysiącu innych obrazów.
        Cytrynowa poświata za nim oznacza, że pogodził się sam ze sobą poprzez wybaczenie.
        Każdy człowiek wchodząc w nowe musi rozliczyć się z przeszłością (tego ciała i wszystkich poprzednich), ujawnić całą zawartość podświadomości.😛
        Nagość postaci symbolizuje, że nie mają one nic do ukrycia.

        Maria ma skrzyżowane ręce i tym gestem przebacza Ablowi jego manipulacje jeśli – znajdzie on w sobie prawa.

        Skrzyżowane ręce to symbol pobudzenia zasady nadprzewodnictwa, która indukuje prąd stały z fal długich.

        W diagramie E=mc2 między Alfą i Omegą znajduje się Sigma i Beta.
        Jest to strefa (skrzyżowania) dwóch podstawowych rodzajów energii miłości – niesionych przez falę srebrną i złotą.
        Dwie fale sinusoidalne tworzą promieniowanie o kształcie sześcianu.

        Sześcian Idei, czyli Zamysł zawiera energię (plazmę) potrzebną do zbudowania formy lub działania.

        Sigma i Beta wyznaczają proporcje między miłością bezinteresowną i miłością własną.

        Równowagę między miłością bezinteresowną i egoizmem zburzył pierwiastek wolnej woli.
        Miłość przekształciła się w prawo własności do drugiej osoby, grupy ludzi, kraju, narodu, boga…

        Przeciwny biegun to ofiara z siebie w imię idei, co też nie jest zgodne z prawami.

        Ze skrzyżowania tych dwóch energii powstała sztuczna idea miłości – kochaj wszystko lub to, co jest moje…

        Większość ludzi praktykuje to ograniczając uczucie do rodziny, znajomych.

        Dawanie (ALFA) i branie (OMEGA) zostało sprowadzone do zysku i straty, walki w obronie racji i własności.

        Maria na fresku pokazuje stary słowiański znak X.
        Gest ten znaczy- wybaczam i zgoda.😛

        Gdy sobie lub bratu wybaczysz, lewą rękę uwalniasz z balastu, prawą rękę wyciągasz do zgody i płynie prąd stały co nie powoduje ubytków energii z emocji…

        Nadchodzą czasy, gdy ludzie będą się gryźć coraz zajadlej i nikt nie da drugiemu wybaczenia. 👿 [ Przecież to widać obecnie jak na dłoni… ]
        Przetrwają ludzie, którzy będą potrafili wybaczyć sobie i braciom…

        Chrystus symbolizuje nację hebrajską – Mistrzów Skrajności, którym przewodził na Hebrze. Również hebrajskie świadomości w ciałach ziemskich będących efektem krzyżówki genów słowiańsko-hebrajskich.

        Maria uosabia plemiona Słowian w ciałach ziemskich będących efektem krzyżówki genów słowiańsko- hebrajskich.

        Gest Marii ma znaczenie uniwersalne – odnosi się do Hebrajczyków i mężczyzn.
        Gest Chrystusa oznacza także reakcję hebrajczyków i mężczyzn na partnerską współpracę z kobietami i Słowianami.
        Jednostki żyjące dotąd cudzym kosztem postrzegają współpracę i partnerstwo jako zagrożenie swojej dotychczasowej pozycji.

        Maria i Chrystus na fresku Sąd Ostateczny to zaszyfrowany nowy wzorzec pierwiastka Alfy i Omegi – mężczyzny i kobiety, Słowian i Hebrajczyków pogodzonych ze sobą…🙂

        Zaprogramowani przez religię i autorytety jesteśmy ślepi na falową naturę otaczającego nas świata.

        Religia zaprzecza, że we wszystkim co żyje – bije puls energii, a nauka ograniczyła energetyczną budowę życia do poziomu cząsteczkowego.

        Armagedon znaczy również, że te dwie grupy walczą o swoją interpretację prawdy.
        http://margo0307.wordpress.com/page/2/
        Dziś to głównie media są polem walki o prawdę.

        Słowem można zdobyć władzę narzucając własną wersję wydarzeń.

        Ten kto będzie umiał wybaczyć drugiej stronie sporu wyjdzie z tej walki bez szwanku, bo nie ma tu zwycięzców, nikt nie ma racji.

      • margo0307 pisze:

        Dawid56: „..Moim zdaniem tylko za pomocą Miłości możemy przesunąć ową godzinę “Sądu Ostatecznego” w nieskończoność..”

        Dawidzie, niestety…, muszę Ciebie rozczarować😦
        Tak, jak wszystko w Naturze ma swoje cykle – tak też jest i z nami, którzy tym cyklom podlegamy – nie stanowimy tu żadnego wyjątku😉
        Pantha rei – pamiętasz ? – wszystko płynie, jest zmienne, nic nie trwa w nieskończoność…
        W przeciwnym wypadku nie byłoby żadnego postępu..
        Fala życia, w jakiej się znajdujemy, tworzy falę sinusoidalną… – w górę i w dół…

        Po przebytych doświadczeniach przychodzi czas na podsumowanie😛

        Tajemnicą fresków Sądu Ostatecznego jest fakt, że każdy sam się rozlicza ze sobą – czyni to jego nadświadomość.
        Polega to na poznaniu siebie – uwolnieniu całej zawartości podświadomości – dobra i zła z poprzednich wcieleń… Ale oczywiście – każdy niech wierzy w co chce😉

  19. Ktoś pisze:

    „Jezusikowanie” innym w praktyce czyli „kochajmy” się gnoić dla własnych zysków czy planów sprzedażowych:

    Kraj sprzeczności. W Sierra Leone śmierć zbiera obfite żniwo. Raj przerodził się w piekło. Ludzie umierają w niewyobrażalnych męczarniach

    Komentarz Jarek Kefir: poniżej wklejam jedną trzecią notki onetowego pismaka (onet.pl) o sytuacji w Sierra Leone. Jest to notka promująca kampanię szczepień w Sierra Leone, prowadzoną przez UNICEF – agendę ONZ, której udowodniono handel organami do transplantacji.

    Ale dzięki temu, warszawscy i inni wielkomiejscy hipsterzy, będą mogli wpłacić 20 zeta na cel charytatywny w UNICEFIE, i mieć wrażenie, że pomagają naprawiać świat, rozwiązywać problemy humanitarne, itp. A jak ego rośnie, jak fajnie jest się dowartościować.

    Dajesz kasę na małe dzieci, a pieniądze trafiają tak naprawdę do koncernów farmaceutycznych, a same dzieci otrzymują przeterminowane bądź też wycofane z obrotu szczepionki, bo miały poważne wady produkcyjne.

    Jakie to cebulackie.

    Jarek Kefir

    (http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/05/onet-pl-i-sierra-leone-odrazajacy-proceder-zbierania-kasy-na-szczepionki/)

  20. klonek pisze:

    U mojej córki w szkole było dziś fluoryzowanie zębów. Nie zgodziłam się na to i jako jedyną w klasie ominą ten zabieg. Od jakiegoś czasu używamy pasty bez fluoru. A wszystko zaczęło się od tego jak córce wyrosły przednie zęby z białymi plamkami. Szukałam w Internecie na ten temat i prawdopodobnie jest to z powodu nadmiaru fluoru w pastach dla dzieci. Wcześniej nie miałam świadomości, że jest on tak szkodliwy. Jedynie w Polsce w szkołach jest fluoryzowanie. W innych państwach tego się już nie robi.

    • margo0307 pisze:

      Jakiś czas temu, będąc na zakupach w sklepie chemicznym, szukałam pasty do zębów bez fluoru i.. nie mogłam znaleźć… Zapytałam więc krzątającą się nieopodal ekspedientkę o tą pastę i obie poszłyśmy szukać ale jej nie znalazłyśmy.
      Temu wszystkiemu przyglądała się pewna pani z boku i po odejściu ekspedientki zapytała mnie dlaczego chcę pastę bez fluoru, kiedy właśnie w szkołach fluoryzują dzieciom zęby…
      Opowiedziałam tej pani co wiem na ten temat ale… jej niedowierzanie było tak wielkie, że chyba pomyślała sobie o mnie… hmm..;)
      Ale… Ziarno niepewności zostało posiane😛 Mam więc nadzieję, że ta pani sama zacznie szukać info nt. szkodliwości fluoru w naszym organizmie…🙂

  21. Ktoś pisze:

    Zdrowe papu GMO od „kochajacych najbardziej” (jezusik czyniący sobie Mezopotamie bezgojną byłby z nich na pewno dumny):

    Mikro RNA w roślinach GMO zmienia funkcje ludzkiego organizmu. Era zombie staje się faktem!

    Cyt. “A tu kwiatuszek – informacja nawiązująca do twierdzenia o braku pokory naukowców twierdzących, że GMO nie niesie żadnych zagrożeń. (Oni po prostu tak mało jeszcze wiedzą.)
    We francuskim czasopiśmie popularno-naukowym SCIENCE&VIE z marca 2012 r. na str. 92 znajduje się ciekawy artykuł pt. Aliments – leur gènes modifient les nôtres, co na polski można przełożyć : „Żywność – jej geny modyfikują nasze własne”.
    Wyczytać w nim można, że biolodzy molekularni z Nankinu (Chiny) stwierdzili, iż cząsteczki RNA (jednoniciowe, o długości ok. 21-23 nukleotydów) tzw. miRNA (mikroRNA) – z ryżu, nie tylko że NIE zostają strawione w przewodzie pokarmowym (jak dotychczas utrzymywali wielbiciele spółki Monsanto & Consortes), lecz swobodnie przechodzą sobie z układu pokarmowego do krwiobiegu i przez tenże zostają rozprowadzone po całym ciele, penetrują do komórek i tam… o zgrozo! zmieniają działanie naszego DNA. Badania trwają. (Trzeba sprawdzić, czy tylko ryż się tak wygłupia, czy inne roślinki też… )
    Jak to się ma do GMO ?
    (…)

    (http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/06/mikro-rna-w-roslinach-gmo-zmienia-funkcje-ludzkiego-organizmu-era-zombie-staje-sie-faktem/)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s