Promień Ziemi-astrologia weddyjska

Artykuł ten powstał z inspiracji 2 artykułów o 13 promieniu Ziemi, które zamieściła kiedyś Nnka https://nnka.wordpress.com/2012/07/07/swietlny-szlak-promien-ziemi/ i https://nnka.wordpress.com/2012/07/08/czarny-promien-to-13-promien/
a później przypomniała je na swoim blogu Livia i opatrzyła je swoimi komentarzami
http://liviaspace.com/2013/06/15/swietlny-szlak-i-czarny-promien-to-13-promien/
Wydaje się że we wszystkich duchowo-astronomiczno-kosmologicznych rozważaniach robimy jeden podstawowy błąd. Ziemię rozpatrujemy zawsze jako pojedynczą planetę, a zapominamy o tym że de facto promień ekosystemu ziemskiego to nie te 6400 km ale 384000 km, tyle ile wynosi promień orbity Księżyca, którego z kolei średnica wynosi ok. 1800 km. Jest to o tyle ważne, że granicę tego ekosystemu systemu ziemskiego wyznaczają węzły księżycowe zwane głową i ogonem Smoka albo węzłami wstępującym i zstępującym.
Wezel
Węzeł – punkt na orbicie obiektu niebieskiego, w którym ciało niebieskie przecina płaszczyznę ekliptyki. Każdy obiekt astronomiczny ma na swojej orbicie dwa węzły.
Węzeł wstępujący – punkt, w którym obiekt przechodzi z mniejszych do większych szerokości ekliptycznych, czyli z południa na północ. Oznaczany symbolem (Unicode: U+260A, ☊). W średniowieczu nazywany „głową smoka” (łac. caput draconis). Nazwa ta nawiązuje do mitycznego smoka, zamieszkującego węzły orbity Księżyca (por. miesiąc smoczy).
Węzeł zstępujący – punkt, w którym obiekt przechodzi z większych do mniejszych szerokości ekliptycznych, czyli z północy na południe. Oznaczany symbolem (Unicode: U+260B, ☋). W średniowieczu nazywany „ogonem smoka” (łac. cauda draconis).
Źródło:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Węzeł_(astronomia)&oldid=37390143
Węzły księżycowe w astrologii weddyjskiej stanowiły ważny element, a ich sygnifikatorami były dwie niewidzialne planety Ketu i Rachu. Zaćmienie księżyca powstaje wtedy kiedy cień Ziemi przyćmiewa światło Księżyca. Przy zaćmieniu Księżyca do Ziemi nie trafia energia pełni pochodząca od Słońca, ale energia pochodząca prosto od Księżyca. Według niektórych źródeł owa przestrzeń pomiędzy Ziemia a Księżycem „zamieszkiwana” jest przez niewidzialne byty tzw. czwarty wymiar. Wszystkie jakiekolwiek byty astralne i błąkające się dusze pomiędzy Niebem a Piekłem „zamieszkują” tę przestrzeń pomiędzy Ziemią a Księżycem. Oznacza to, że na planetach Układu Słonecznego, na których nie ma życia w formie fizycznej, nie ma też życia w formie astralnej, czy duchowej. Nie świadczy to jednak o tym, że we Wszechświecie czy nawet naszej Galaktyce mogą nie być takie planety, na których istnieje Życie tylko w wymiarze duchowym…
Może warto powiedzieć słowo o nadchodzącym bardzo rzadkim obrączkowo –całkowitym zaćmieniu Słońca w dniu 3 listopada Jest to Zaćmienie należące do Sarosa 143
http://en.wikipedia.org/wiki/Solar_eclipse_of_November_3,_2013
Cień całkowitego zaćmienia będzie się przesuwał przez Afrykę( przez strefę równikową)
Poprzednie takie hybrydowe zaćmienie Słońca miało miejsce w dniu pogrzebu Jana Pawła II – 8 kwietnia 2005 roku, który urodził się w dniu 18 maja 1920 kiedy miało miejsce również częściowe zaćmienie Słońca.
http://news.astronet.pl/print.cgi?4807
Dodatkowo jego Słońce urodzeniowe i Księżyc urodzeniowy znalazły się na tle najjaśniejszej gwiazdy gromady Plejad Alcyonne.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Matrix, Obserwacje Słońca, Słońce i Natura. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Promień Ziemi-astrologia weddyjska

  1. Ktoś pisze:

    Ciekawostka archeologiczna dla poszukiwaczy zaginionych przodków. Z Polski ta ciekawostka która jako pogańska skończyła wysadzona koszernym dynamitem” bo przeczyła rozpowszechnianym po bluźnicach kłamstwom satanistów. Rzecz o polskich GIGANTACH. Katolik i żyd w jednym z arabem domu stali i wszyscy zgodnie biblijnymi łgarstwami się zajmowali w miedzyczasie jak Loki pieprząc o Miłości, Chwale i wszelakim dla ludu Dobrobycie ” dzielnie dzierżąc sztylet jaki Polakom w plecy co i rusz wbijali. Ot wartości”cywilizacji judeo-gejo-pedalskiej w mowie i działaniu.

    Jeszcze okrutniejsza historia dotyczy dwóch legalnych córek króla Polski Kazimierza Wielkiego i Jadwigi ks.żagańskiej:Anny Piastówny i Jadwigi, Piastówny które po r. 1370-tym po śmierci króla zostały uprowadzone potajemnie na Węgry i jako małe dzieci wydane przemocą za mąż za pomniejszych wielmożów za Wilhelma Cylleyskiego a Jadwiga za Fryderyka Cyleyskiego,a po jego śmierci za Istvana (Stefana)Zapoylę. Anna miała wtedy 4 lata a Jadwiga 2 lata.Obie dziewczynki wychowywały się na dworach tych magnatów. Po śmierci Zapoyly Jadwiga upozorowała swą śmierć i zbiegła z małym orszakiem do Polski w Sandomierskie,gdzie mieszkali jej dalecy krewni,potomkowie po księciu Zbigniewie zamordowanym przez B.Krzywoustego w 1112 r. i tu wyszła kolejny raz za mąż za potomka owego księcia, Toporczyka z Gojcowa.W starym kościele w Mydłowie,gdzie w r. 1977/1978 wykopano wielkie kości ludzi -gigantów mierzące ponad 3 m wzrostu podczas prac wykopaliskowych pod murowany nowy kościół wisiał piękny olejny obraz namalowany dla jednej z ich córek Barbary Toporczykówny, który nazywano obrazem św. Barbary, a w grudniu świętowano Barbórkę. Za ówczesnego proboszcza ks.Jarochy ów portret zniknął z kościoła, być może poszedł do renowacji lub w innym celu,co dowodzi jak niebezpieczna historia się tutaj odkryła i co wyrabiali rządzący z polskim państwem i z polskim narodem na przestrzeni wieków.Potomstwo po Jadwidze i Zbigniewie a nawet po rycerzu i templariuszu,uczestniku II wyprawy krzyżowej Henryku Sandomierskim 1027-1066 żyje do dziś. Te daty,które ja podałam są prawdziwe. a proszę sprawdzić jakie zakłamane daty podaje historia. Kiedy cyfry roku II wyprawy krzyżowej 1194 r. dały rok 1914,to wybuchła I w. św na przypomnienie tamtych przemilczanych i fałszowanych wcześniej polskich historii.Książę sandomierski Zbigniew zm.1112r. tak jak Bolesław II Zapomniany był synem polskiej księżniczki Przedcławy z rodu Piastów również z bocznej linii.Polskie linie były usuwane morderstwami lub spychane w cień,a teraz wraca krwawe tysiąclecie z 1014 r-w 2014.W ubiegłym roku wróciło 900 lat od śmierci ks.Zbigniewa i wszystkie “psychuszki”,psycholiki nastawiane Polakom w domach od 60-tych lat wydali sobie za granicę i na obce kontynenty:nawet do Kanady,Afryki,Ameryki Południowej,Australii czy do Arabów, nie mówiąc jużo Europie Zachodniej. wydali sobie też całe skażenie promieniotwórcze po awariach atomowych na Ukrainie, Białorusii, Kazachstanie czy z innych republik dawnego ZSRRR,zniszczenie całej ekosfery planety ziemia a także skażenia bakteriologicznego grzybem kropidlakiem, który wypłynął z polskich cmentarzy wraz z powodziami z r. 1997,2001,2009 i 2010 .Tak zabili Europę, tak się zemściły psycholiki i oszustwa w historii.Bakteria grzyba kropidlaka jest śmiercionośna, nie działa na nią żaden antybiotyk, umierają młodzi i zdrowi ludzie. Nieodpowiedzialny motłoch u władzy zgubił wszystkie europejskie narody!

    Co zaś dotyczy tych wielkich szkieletów ludzi, odkopanych w Mydłowie(dawne woj.tarnobrzeskie, a obecnie świetokrzyskie)t o zaprzepaszczono wielkie archeologiczne odkrycie,Tacy wielcy osobnicy żyli w epoce Czwartorzędu co dowodzi,że Polacy mają historię o wiele starszą niż inne narody w Europie siegającą wielu miliardów lat wstecz,prawdopodobnie jeszcze sprzed wielkich zlodowaceń.Trochą mniejszcze szkielety ludzi odkryto na wyspie Jawie w 1931 r. nad rzeką Solo w okolicach Ngangong, mierzyły one 2 m i 71 cm wzrostu, a odkrycie w Polsce było wręcz ewenementem w skali swiata i tak je zmarnowali, a przecież od r. 1978 Polska miała swego papieża w Rzymie. Widocznie bali się prostych pytań ludzi, jakich bogów wyznawały tamte plemiona Polaków które wtedy żyły na polskich ziemiach albo ile wzrostu mierzyli ich bogowie,skoro ludzie mieli taki wielki wzrost,? Wyprostowany człowiek nie zmieśćił by się z wyprostowaną sylwetką do mieszkania w bloku, które mierzy sobie zaledwie 2 m i 50 cm wysokości.

    Kościelny i grabarz z Mydłowa , który również wykopywał te kości razem z innymi parafianami (ksiądz Jarocha,ówczesny proboszcz wyznaczał z każdej rodziny ludzi do kopania fundamentów pod nowy kościół i do innych prac pomocniczych),p.Tobijasz zmarł dopiero pod koniec ubiegłego roku, a jego młodszy syn pracował w policji na Śląsku. Wina więc leży zarówno po stronie władz rządzących jak i kościelnych za takie wielkie oszustwo w archeologii.a przecież w Górach Świętokrzyskich tam niedaleko jest Muzeum Etnograficzne, gdzie chociaż taki jeden eksponat powinien był trafić.
    To jeszcze raz dowodzi jacy małostkowi ludzie rządzili i rządzą nadal Polską.
    Wstyd i wielka hańba dla nich.”

    A potem zwiedzeni frajerzy wrzeszczą na ulicach iż Papież pedofil to ukochany skarb „polaków”. A to tylko diabeł w ornacie ogonem głupków do piekłą za sobą naganiał. ;p

    (http://kefir2010.wordpress.com/2012/02/17/boleslaw-ii-zapomniany-krol-polski-ktory-wypowiedzial-posluszenstwo-drugiemu-babilonowi-czyli-rzymowi-slowianska-historia-polski/#comment-35235)

  2. adept48 pisze:

    Ten język jest pełen goryczy i nienawiści .. ,a szkoda bo temat ciekawy.. Nic się nie stało ,że kości zniknęły .. grzebanie w przeszłości jest już zbędne .. liczy się tylko przyszłość.. i tutaj mam na pociechę temu co tak ostro opisuje rzeczywistość.. podpowiedź.. może za lat 100 a na pewno odczujemy to już za 10 lat…. tworzymy nową społeczność.. będzie to mieszkaniec Ziemi ,członek Galaktycznej Federacji… o możliwościach ho ho .. i ten człowiek Świetlista Istota .. jak będzie chciał to zerknie w przeszłość i zobaczy .. co to za kości znaleziono i co się z nimi stało … bez emocji … To tak jak my tutaj na 3D .. jesteśmy tylko wspomnieniem.. bo mamy być znacznie wyżej – 5D to taki przystanek by nabrać energii i … wraz z całą galaktyką … dalej wzrastać.
    Cenię sobie słowiańskie korzenie ..i dziękuję z barwny opis i cenne wskazówki … to „słowiańskie doświadczanie” jest cenne… bo kochani ,,, mimo ogromnych wysiłków ciemnych sił .. my nadal tu jesteśmy na Wisłą i nadal słychać polski język .. Wam wszystkim co przetrwali ..ślę pokłony..
    a co serce wam podpowiada.. ? czy tylko najważniejsze jest przetrwanie kultury słowiańskiej ,czy aby może fakt ,że bliskość do natury … dała asumpt ,że Ziemia nie ulega już samozagładzie .. gratuluję wam wszystkim ,że tu jesteście w chwili tak wspaniałych przemian.. Jesteśmy JEDNOŚCIĄ .. więc jak tu boczyć się na kogoś.. .. to tak jakbym krzywo patrzył na siebie samego…” Ktoś”- kocham cię za to ,że jesteś , a nie za to ,że piszesz z jadem..,co oczywiście jest twoim wyborem..
    Miąłem więc okazję przedstawić co moje ego słuchające serca.. chciało na blogu pozostawić..

    • Ktoś pisze:

      Nie ma żadnej „galaktycznej Federacji”. To kolejny mem byś jak głąb siedział bezmyślnie pod tv, komputerem … i czekał na chwile jak żydowskie elity zaprowadzą na świecie globalny żydowski nazizm (NWO) znany chociażby i współcześnie z okupowanej Palestyny a wcześniej z dokonań żydów w powojennej Polsce jak żydowskie SB z „miłościa i kochaniem” torturowało Polaków z AK bo marzyli o Własnym Państwie bez odwiecznych zdrajców w myckach. Bo ośmielili się marzyć wbrew ideologi i planom żydów względem polskich podludzi jakich do dzś „kochają” wyganiając ekonomicznie z Polski bądź w ramach „przemian miłości” zagładzają. Tak samo jak eksterminowano ludność Wołynia rekami zwiedzionych ukraińskich pastuchów w imie budowania i oczyszczania terenów pod semicką JUDEOPOLONIE, jak w czasie wojny wymordowywano polską sanacyjną inteligencje by „żydowski łeb na polskim ciele zawsze miał świetlaną przyszłość” … itd itd

      To jest odwieczna realna wojna prowadzona ze Słowiańszczyzną, wojna w jakiej Słowianom wmawia się iż są podludziami, iż mają siedzieć i cierpieć bo OBRONA TO GRZECH. To jest powód i cel tej wszelkiej ideologii „MIŁOŚCI” jaka jak cyjanek zatruwa umysły. Czekaj jak bałwan na swoją zagładę pomagając okupantom w terroryzowaniu swoich krajan. W imię „miłości, równości i dobrobytu” oczywiście, czy (wirtualnego) RAJU Federacji Komicznej bo ktoś ma nieziemską uciechę iż tak się łatwo dało wmówić ynteligentom kolejny i antypolski kretynizm. Wszystko po to by gnębieni i otumanieni „hasełkami o miłości” idioci dawali się pasożydować swoim ciemiężycielom, powoli, przez całe życie do swojej śmierci. W przyrodzie jest tak samo tylko tam zamiast haseł dojonemu żywicielowi pasożyd wpuszcza do krwioobiegu halucynogeny niszczące system imunologiczny i sterujące zachowaniem zaatakowanej jednostki by czyniła swoją szkodę radość temu co ją powoli niszczy od środka.

      Podążasz za ILUZJĄ i to nie do nieba a do GROBU.

      A Morloki się cieszą iż ich żarcie się cieszy iż będzie schrupane i że się nie broni przed tym faktem tylko bezmyślnie czeka i czeka i czeka …

      Kiedyś zrozumiesz jak bardzo zostałeś „hasełkami o miłosci” wydupczony z własnej bezpiecznej przyszłości jak na końcu „przemian” Federacja Kosmiczna wezwie wszystkich swoich „żołnierzy” do „zaczipowania” się. Wtedy, choc też watpię, wielu poczuje może ten przjemujący strach w obliczu śmierci i ten swój bezgraniczny „miłosny” debilizm równy tym jaki wykazują kobiety wobec swoich domowych ciemiężycieli też wierząc ” w miłość swoich oprawców” iż się kiedyś ustatkują dorosną, przestaną pić, je bić, pomiatać … Tylko i tu i tu życie sobie płynie i płynie doprawiając im tylko większego zamieszania „wyznaniami miłości w głowie” i kolejnymi sinymi wybroczynami po tejze „zademonstrowanej miłosci” na ich skórze…. Ale one jak ty też wierzą w bezgraniczną ILUZJĘ iz on, ich ciemiężyciel ich KOCHA i się może kiedyś w jakiej nieznanej przyszłości USTATKUJE…

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Podążasz za ILUZJĄ i to nie do nieba a do GROBU..”

        Drogi Ktosiu – zapominasz, że wszyscy – bez wyjątku – podążamy w tą samą stronę…😉
        bowiem…

        ” Co się narodziło – umrze,
        Co zostało zgromadzone – zostanie rozproszone,
        Co się spotkało – rozstanie się,
        Co wzniesiono – upadnie,
        Co było wysoko – będzie nisko”

        • Ktoś pisze:

          I tak się stanie skoro „to co istnieje nie chce być zachowane”.

          To bardzo upraszcza wiele przyszłych zdażeń.😉

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..“to co istnieje nie chce być zachowane”.
            I o czym tu mówisz Ktosiu ? O czym ? Bo nie kapiszi ?
            Wiesz równie dobrze jak ja, że NATURALNĄ sytuacją jest CIĄGŁA ZMIANA, że ten moment przeminie, że zamieni się na coś innego…
            Czy warto się do czegokolwiek przywiązywać ?
            Czy nie lepiej uczyć się, poznawać i spokojnie uczestniczyć z otwartym sercem w zmianach, jakie wokół nas się toczą ?
            Przywiązałeś się do Misji…, a wiesz przecież, że przywiązanie ogranicza i stawia warunki…😉

          • Ktoś pisze:

            „Przywiązałeś się do Misji…, a wiesz przecież, że przywiązanie ogranicza i stawia warunki…”

            – wiem ale muszę bo złożyłem Obietnicę. Poza tym się nudze czekając na tę datę. I jak sama wiesz mogę nie pisać tylko zrobić to siłowo nie dając nikomu żadnego wyboru. ;p

            Ale nie na tym polega GRA by zagonić wyrodnych kijami na placyk choć doskonale wiem iż ich kolejna plansza nie da im szansy na jakiekolwiek zaganianie.😀

            Więc bawmy się i tańczmy czekając na Potop. Tylu „jasnowidzów” przecież go zapowiedziało, że Stwórca nie ma innego wyboru jak go spuścic ludziom na główki, nie? „Słowo Jasnowidza” rzecz święta przecież, niach, niach, niach. ;D

  3. Dawid56 pisze:

    Adepcie48 ja bym też chciał tego bardzo bardzo abyśmy Kaszubi, Słowianie, Ślązacy potomkowie Piastów Jagiellonów zaczęli przemawiać językiem miłości a nie językiem goryczy niespełnienia i nienawiści bo to nie jest dobry przykład,Nalezy walczyć o dobra wśród zlła za pomocą miłośći-juz Ktoś madry powiedział kiedyś „Zło dobrem zwyciężaj” inaczej ulegniesz III asadzie dynamiki Newtona Akcja-reakcja czyli innymi słowy „Oko za oko ” „ząb za ząb”

  4. Dawid56 pisze:

    Mario wlaśnie jak myślisz o resecie zapominasz o tym, że być może istnieje Raport mniejszośći .Jeśli godzisz się na reset to znaczy że cel Ciemnych sił został już osiągnięty .Przecież im tylko o to chodzi abysmy sie zgodzili na reset ba pragneli go nawet,żeby przesłanie Miłości Jezusa zostało włożone miedzy Bajki.Powiem więcej Ciemnym Siłom zależy aby nas utwierdzić w tym, że Jezus nigdy nie istniał.A jeśli nie istniał jaki jest sens Przesłania od tego który nie istniał?.Moim zdaniem trzeba walczyć do końca.Natomiat mówienie że Galaktyczna Federacja nie istnieje – aby to powiedzić trzeba być conajmniej Bogiem i to nieśmiertelnym.
    Aby Słowianie(Polacy) byli docenieni to muszą zachowywać się, tak aby inne narody brały z nich przyklad.Polacy nigdy ne targnęli się na życie swego monarchy( no może nieco wątpliwa jset sprwa zabójstwa Przemysława II, ale najprawdopodobniej byli to Branderbudczycy)
    Jeśli cały czas będziemy sie kłócili( jak za czasów Stefana Batorego,Jana III Sobieskiego,Stanisława Augusta Poniatowskigo ) to nic dobrego z tego nie wyjdzie, dość już bratobójczych walk

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „..Przecież im tylko o to chodzi abysmy sie zgodzili na reset, ba – pragneli go nawet, żeby przesłanie Miłości Jezusa zostało włożone miedzy Bajki…”

      Jezus nie był jedynym, który nauczał o wybaczaniu i kochaniu bliźniego…, po nim było wielu, wielu innych…
      Np. pewien mężczyzna, po “powrocie do życia” po doświadczeniu śmierci klinicznej, powiedział Kennetowi Ringowi:

      ” Uświadomiłem sobie, że każdy człowiek przychodzi na Ziemię, by zrozumieć i nauczyć się pewnych rzeczy.
      Na przykład kochać i dawać miłość innym. Odkryć, że najważniejsze są związki z innymi, miłość – a nie przedmioty😛
      Uprzytomnić sobie, że wszystko co robimy, nawet nie poświęcając temu odrobiny uwagi, jest rejestrowane i w końcu do nas wraca…
      Tak naprawdę istnieją tylko dwa poważne cele naszego życia:
      Uczyć się kochać innych i zdobywać wiedzę…”

    • Ktoś pisze:

      „Moim zdaniem trzeba walczyć do końca. Natomiat mówienie że Galaktyczna Federacja nie istnieje – aby to powiedzić trzeba być conajmniej Bogiem i to nieśmiertelnym.”

      – a istnieje? Są na to poza „wiarą” jakieś dowody?

      PS „powiedzić trzeba być conajmniej Bogiem i to nieśmiertelnym”

      1 warunek – jestem jak to stwierdził mezamir bogiem (internetowym ale zawsze ;p)
      2 warunek – każda dusza jest nieśmiertelna

      Oba warunki spełniam nie wspominając o innych już tu wypowiedzianych.

      Federacja nie istnieje. Teza udowodniona. ;p

  5. margo0307 pisze:

    Maria: „..Wciąż czujemy sie ofiarami…choc tak naprawde odrzucamy to jakby to nie zaistnialo….to tak jak z ludzmi porwanymi, maltretowanymi…….zaczynaja kochac oprawce….bo tak….ma być…..lepiej dla ofiary…”

    Nie Maryś, to nie tak…, przynajmniej ja tego tak nie rozumuje…
    Nie czuję się ofiarą, choć nie ukrywam, że był to u mnie dosyć długi i bolesny proces, na który początkowo składały się i miotały mną – tak wewnętrznie jak i na zewnątrz – takie skrajne uczucia jak: niedowierzanie, złość, chęć zemsty, etc…
    Dzisiaj zrozumiałam, że tego rodzaju destrukcyjne uczucia prowadzą mnie na manowce, że nie tędy droga…, że szkodzę tylko sama sobie…, bo w rzeczywistości tak właśnie było😉
    I dzisiaj – mając tego świadomość, zupełnie inaczej na te sprawy spoglądam, a już na pewno nie czuję się niczyją ofiarą…
    Przede wszystkim dlatego, że bardzo dobrze wiem, iż to jedno moje obecne życie jest kroplą w oceanie wcieleń, podczas których „odgrywałam” różne role i podczas których – jeśli się nie wyzwolę z tego zaklętego kręgu wcieleń – nadal być może będę się wcielać w różnych nacjach i społecznościach… Bo nie wiemy tak naprawdę – co nami powoduje, że wcielamy się w tych a nie innych narodowościach…
    Ja zrozumiałam jedno: żadnej narodowości nie wolno nam potępiać, bo nigdy nie wiadomo czy w następnym wcieleniu właśnie w niej się nie urodzimy😀
    Oczywiście nie oznacza to, że godzę się na kłamstwo, obłudę czy podstępne knowania – NIE !, ale… uważam, ze są inne sposoby niż ciągłe walki, wyzwiska etc…
    Od dłuższego już czasu wprowadziłam w moje życie i w moje zachowanie zmiany – zmiany jakie pragnę ujrzeć wokół siebie😛

  6. Dawid56 pisze:

    Margo zgadzam się z Tobą ze Jezus nie był jedyny ale miał poprzedników w osobach Ozyrysa, Kriszny, Buddy czy nawet innych zwykłych smiertelników którzy miłowali Pokój nad życie a Miłość wielowarstwowa i wielowymiarowa stanowiła dla nich drogowskaz.

  7. robert rybak pisze:

    „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.”
    Te słowa znamy prawie wszyscy. W życiu każdego człowieka jest przynajmniej jeden moment kiedy się zastanawia nad własnym istnieniem. Wtedy kiedy staje nad grobem kogoś bliskiego.
    Z terminami różnie to bywa , zależnie od religii, obojętnie ,czy jest wierzący czy nie. Zawsze kiedy stanie przed grobem, choć przez chwilę się zastanawia.
    Zastanówmy się i my.
    Obecnie świat podzielił się na tzw. materialny – naukowy i nazwijmy to duchowy. (są jeszcze inne podziały , ale na razie je zostawmy) Nie mogą one dojść do porozumienia, ciągle ze sobą walcząc – podstawiając sobie nogę.
    Moim zdaniem prawda leży po środku.
    „…Zasada zachowania energii całkowitej
    To, że energia jest tak ważną wielkością wynika z jednego podstawowego faktu – obowiązuje zasada zachowania energii.
    Gdyby powyższa zasada nie obowiązywała, a więc gdyby energia zmieniała się bez istotnego powodu, to nie byłoby sensu uczyć się, ani wzoru na energię kinetyczną, ani na potencjalną, ani na żadną inną, bo i tak nie wiadomo byłoby czy w danym momencie ta wielkość jeszcze ma poprzednio znaną wartość.
    Zasada zachowania energii jest jedną z zasad podstawowych w fizyce. Oznacza to, że ma ona zastosowanie do wszystkich działów fizyki, a także że sprawdza się z bardzo daleko posuniętą dokładnością (pewne odstępstwa na bardzo krótką chwilę czasu mogą wystąpić zjawiskach fizyki kwantowej i wynikają z zasady nieoznaczoności Heisenberga, ale to już „wyższa szkoła jazdy”). …”
    źródło: …i więcej
    http://www.fizykon.org/dynamika/en_zasada_zachowania_energii.htm
    Tego chyba nikt nie będzie podważać.
    Dla fizyków i materialistów musimy przyjąć(na teraz), że ten świat jest pewnym układem zamkniętym ( do atmosfery) . Dla ludzi wiary Wszechświat musi być układem zamkniętym .(do Nieba- dalej nic nie ma) Czy tak i tak mamy do czynienia z układem zamkniętym. A więc jedni i drudzy funkcjonujemy w pewnym układzie zamkniętym (wielkość tego układu zależna od światopoglądu) . Przyjmując więc zasadę zachowania energii – musi się ona poruszać w tych układach i nigdy nie ginie- krąży.
    To jest chyba jasne dla każdego. Energia w ramach danego układu zmienia tylko postać. Np. taka roślinka ginie stanowiąc podłoże pod wzrost nowej. Z człowiekiem musi być inaczej . Człowiek oprócz głównych składników (woda i węgiel) zależnie od pochówku zamienia się w parę i popiół, lub żyzną glebę pod np. brzózkę jak został np. pochowany jak partyzant w lesie.
    W obu przypadkach jest to proces cykliczny , który może stanowić podłoże pod BIOLOGICZNE nowe jakieś życie. Powiedzmy , że to czysty przypadek ,co wyrośnie kiedyś na naszym grobie.
    Człowiek to jednak coś więcej niż roślina (nawet Ci których nieopatrznie określamy mianem rośliny)
    Człowiek posiada mózg. Dobrze , ktoś powie ,że zwierzę też posiada mózg. Zgadza się , ale nie będziemy się teraz kłócić , czyj jest lepszy i porównywać , bo w niektórych przypadkach trwało by to zbyt długo. Jestem pewien -treść mózgu da się zapisać w postaci binarnej (zero – jedynkowej) tak jak otaczający świat za pomocą kamery cyfrowej. Tego jestem pewien na 100% i to kiedyś człowiek osiągnie.
    Niektórzy już nawet ogłaszają nieśmiertelność i się zamrażają:
    http://tech.wp.pl/kat,1009779,title,Rosyjski-projekt-Avatar-niesmiertelnosc-dla-milionerow,wid,14777663,wiadomosc.html?ticaid=111902

    http://nt.interia.pl/technauka/news-transfer-swiadomosci-to-sposob-na-niesmiertelnosc-chce-go-st,nId,1035423
    Trzeba tu moim zdanie jasno podkreślić:
    świadomość to nie mózg
    Niewątpliwie kiedyś zapiszemy treść mózgu w postaci binarnej. Nie da się zapisać jednak świadomości . Jest to energia której ni jak nie da się uchwycić. Materialiści – fizycy nazywają to świadomością, wierzący duszą, ale to moim zdaniem jest to samo. Za pomocą zer i jedynek zapisać możemy prawie wszystko: kolor , dźwięk, nawet zapach , wszystko co jest dostępne naszymi zmysłami. A co ze sprawami wymykającymi się naszym zmysłom. Piękno- gust, sumienie , poczucie odpowiedzialności ,światopogląd, humor i inne. Nie wszystko można zapisać na dyskietce (choć dużo). To nie wynika tylko z wychowania , czy ograniczonej specyfiki kodu binarnego.
    Amerykanie posiadają tzw. drony:
    http://gadzetomania.pl/2012/08/14/autonomiczny-bojowy-dron-x-47b-kiedy-pierwszy-atak-bez-udzialu-czlowieka
    Mimo tak zaawansowanej techniki ( facet sobie siedzi oddalony o tysiące kilometrów i strzela do ofiar z bezzałogowego samolotu) .Czy dokonać strzału , czy nie potrzebny jest człowiek. Zadajmy sobie pytanie dlaczego ?
    ODPOWIADAM:
    Świadomości – (tu sumienia) nie da się przedstawić tego w systemie binarnym , skopiować, przenieść.
    Z naborem na te stanowiska Amerykanie mają problem . Bo oto w ułamku sekundy trzeba podjąć decyzję czy np. kobieta na zdjęciu to terrorystka mająca pod brzuchem granaty , czy brzemienna…
    Takiej decyzji i szereg innych w naszym codziennym życiu nigdy żadna maszyna dobrze samodzielnie nie podejmie.
    Nawet awatar. Ale, czy awatar to jeszcze człowiek ? Jeżeli pewnych rzeczy nie można przenieść, zapisać nie możliwa jest nieśmiertelność w świecie binarnym stworzonym przez człowieka. I piszę to z pełną świadomością wolny od jakichkolwiek wpływów religijnych , czy naukowych – całkiem neutralnie.
    Dobrze , ale jesteśmy na grobach, co zatem z człowiekiem ?
    Wiemy już ,że to nie roślina i nie zwierzę. Wiemy też ,że człowiek to ileś tam wody (pary) i węgla (popiołu)i jakieś resztki. To wszyscy wiemy. Wiemy też ,że obowiązuje nas zasada zachowania energii w układzie zamkniętym. Dla jednych układem zamkniętym – jego granicą będzie atmosfera , dla innych „Niebo”. Roślina, zwierzę-jego ciało ,łącznie z mózgiem – (tkanka) ogólnie mówiąc ulega biodegradacji i jego energia przechodzi jako pożywka dla nowego życia. Do tego momentu z człowiekiem -moim zdaniem- dzieje się tak samo.
    Człowiek jednak posiada świadomość , a inni nazywają to- dusza. Że jedno i drugie (a w sumie jest to to samo) posiada olbrzymi potencjał ENERGII do tego nie muszę chyba nikogo przekonywać. Wracając do tych nieszczęsnych domów i z przypadku opisywanego wyżej.
    Pewnie czujecie tą energię przy podejmowaniu decyzji…
    Czyli już mamy pewien konsensus.
    I to obojętnie jaką się podejmie decyzję. Dlatego wakaty na stanowiskach analizatorów zdjęć…
    I teraz ”bomba myślowa” !
    Jeżeli świadomość , albo – dajmy na to dusza ,to ENERGIA i znamy prawo fizyki o zachowaniu energii w układzie zamkniętym to:
    TA ENERGIA NIE GINIE !
    Dla jednych granicą układu zamkniętego będzie atmosfera , dla innych „Niebo”. Wszystko we wszechświecie porusza się w układzie zamkniętym. Nawet komety wracają – choć my to widzimy jako odcinek prostej. Wszystko porusza się w układzie zamkniętym (zegary). My nasze życie widzimy jakby z bliska- odcinek , nie fragment koła. Inaczej mówiąc krążymy.
    „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” – to moim zdaniem fragment tego koła.
    Dlatego każdy jest przejazdem, a jak spojrzy na wszystko bez uprzedzeń to będzie wtedy Gogol.
    Da się z niego „wypaść”.
    Mnie się wydaje ,że każdy z nas ma taką „kartę bankomatową” w życiu.
    Cały czas może lecieć na „debecie” , ba nawet jeszcze się zadłużać.
    Wiadomo prędzej czy później zapuka do niego „komornik”. Nie trzeba się „biczować” w życiu, ale stan na koncie powinien być dodatni ,ot tak dla bezpieczeństwa. Wtedy i biednemu można grosik wrzucić.
    Jak to zrobić ?
    Prosto.
    OGRANICZYĆ TROCHĘ KONSUMPCJONIZM.
    Jak to mówią:
    „NIE GOŃ PIENIĘDZY, TO NIE BĘDĄ UCIEKAĆ”
    Wystarczy nie odwracać głowy od ewidentnego zła.
    Gogol Przejazdem

    P.S. Innym razem o „czasie” (tu są dopiero „jaja”)
    O jajach jednak pogadamy na śmigus dyngus

  8. Ozyrys pisze:

    Poproszono mnie ,bym umieściła ten film dla dobra ogółu…obejrzałam początek…ciekawe,więc umieszczam:

    Dzięki Urszulko:)

    • margo0307 pisze:

      Bardzo ciekawe Ozyrysku jest to, co mówi ten pan w filmiku, szczególnie interesujące są jego wypowiedzi odnośnie tego gó**a – CERN… Lem pisał, że wiele jest miejsc na Ziemi bardzo ale to bardzo „dziwnych”…, u nas w PL wyszczególnił takie 4 miejsca:

      Cyt. „..Takich miejsc w Polsce jest dość sporo; choć nie wszystkie upubliczniono. Osobiście zaliczyłem cztery. W tym: w jednym obserwowałem wodę płynącą pod górę (Sidzina); w drugim toczące się do góry butelki (Żar), w trzecim całkowice anormalną lecz żywą roślinność (Olsztyn); w czwartym kompas dostwał zajoba i nie przestawał sie kręcić (Wżar).

      Jest też miejsce w PL na śląsku, gdzie wahadełko staje do pionu, tyle że …ostrzem do góry. Tam nie byłem, ale zaufani znajomi widzieli. Tego miejsca nie zdradzę.

      W US jest też jedna anomalia, którą widziałem na dokumencie ze 25 lat temu: wchodzisz w zasięg pola i widać jak się przechylasz o 30 stopni i równocześnie malejesz o 1/3 wysokosci. Wszystko to na podwórku jednego farmera. W tle płot i jego zagroda…
      Ciekawych miejsc jest dużo więcej. Rosja, Litwa, Ukraina…
      Osobiście stawiam na pracujące tam maszyny – nie koniecznie nasze i nie koniecznie w naszej przestrzeni.😛
      Ale czasem wytłumaczenie jest prostsze, np Wżar to niecka powydobywcza magnetytu.”

      Z powyższego wynika, że na Ziemi znajduje się sporo poukrywanych urządzeń, o których zupełnie nie mamy pojęcia…😉

    • Ozyrys pisze:

      Tak Margo dużo jest dziwnych zjawisk .
      Jako komentarz do tego filmu umieszczę wypowiedź Eli ,która tak skomentowała go skomentowała:
      „…już portale zamkniete.mają niewiele czasu by wdrożyć nowy.
      Powstaje ,,wielka panika,,bo drogi ucieczki są zamkniete.pozostaje im tylko stworzyć portal przez zwichrowanie czasoprzestrzeni.ten chaos wytwarzany powoduje wytwarzanie en.strachu,lecz ludzie przestają ją produkować…”

      chodzi o to ,że ludzie wzrastając energia Miłości ,przestając tym samym produkować strach ,którym karmią się gady ,doprowadzą do tego ,że zacznie im brakować paliwa,a to spowoduje im problem .Bez tej energii nie będą mieć możliwości zakładamnia na siebie „ludzkiego ubranka” -zaczną nam sie ukazywać w swojej własciwej formie.
      Taki miała przekaz Ela.
      https://www.facebook.com/gradela1

      • Ktoś pisze:

        „Powstaje ,,wielka panika,, bo drogi ucieczki są zamkniete.pozostaje im tylko stworzyć portal przez zwichrowanie czasoprzestrzeni.ten chaos wytwarzany”

        – powodzenia w „tworzeniu”, niach, niach, niach. ;D

        To już też jak pamiętam pisałem , NIE MA UCIECZEK PRZED KARĄ innych poza Rytuałem Węży. ;D

  9. Ozyrys pisze:

    Napisano do mnie na priv. :
    „…Prosząc matkę ziemię o energię opisujesz jak to wygląda wizualnie i tu moje pytanie czy to należy sobie wyobrażać czy Ty „fizycznie” masz w to wszystko wgląd i tak to właśnie ma wyglądać w momencie kiedy naprawde mi się uda nawiązać takie połączenie?…”

    Odpowiadam na forum ,ponieważ mam wiele zapytań w kwestii omowania ,więc może ta odpowiedź również komuś się przyda:)

    Wszystko sobie wyobrażam.
    Pamiętam pierwszy raz jak pobierałam energie od Matki Ziemi,był koloru czekoladowego,po kilku miesiącach widziałam ją w kolorze-toffi,teraz widzę jako perlisty snop.
    To wszystko moim zdaniem jest kwestią rozwoju.
    Należy pamiętać o jednym…ludzie od zawsze byli jasnowidzami ,szyszynka od zawsze służayła za obecny telefon komórkowy ,więc każdy słyszał i widział ,czuł i wiedział .
    Po oddzieleniu nas od Światła ,wmówiono nam ,że jasnowidzenie i jasnosłyszenie to czary ,za które należy iść na stos.
    Bano się wiedzy jaka drzemie w ludziach ,nie po drodze było władcom z możliwościami ludu.
    Pamiętajcie cała nasza wyobraźnie to nasze jasnowidzenie.
    Tak stworzono program ,który zakodował się w naszej bibliotece,czyli podświadomości.
    Automatem ,mając zakodowany strach przed torturami ,odrzucacie możliwość odrestaurowania tych połączeń.
    To jednak wymaga ćwiczeń ,tak jak ze wszystkim.
    Potem sami będziecie widzieć ,jak to się świetnie rozwija.
    Gdy kreuję sobie coś ,to tworze film…i on się materializuje w postaci obrazów ,robiąc to w Theta często materializują się w rzeczywistości.
    Jednak wizje …to trochę inna para kaloszy.
    Wizje …same powstają mi w głowie…Widzę je tak wyraźnie ,jakbym uczestniczyła …bo uczestniczę w tych wydarzeniach.Tworzą się same ,bez mojej woli,widzę przesuwające się obrazy i nie mam żadnego wpływu na te wizje ,na ten obraz.
    Natomiast realizacja marzeń manifestacja zamierzeń – tworze obrazy całkiem świadomie,by zaobserwować powstające sekwencje ,by stworzone przeze mnie ,wprawić w ruch.
    I tutaj polecam wszystkie filmy Gregga Braddena ,on opowiada na jakiej zasadzie działa fizyka kwantowa ,stworzona przez nas naszą wyobraźnią .
    Żeby coś się zadziało wedle naszego życzenia i kreowania rzeczywistości -musimy to zaobserwować i powtarzać …powtarzać ,czasami chwyci za pierwszym razem…czasami nalezy powtórzyć .
    Nie zmienia to faktu ,że Ci którzy w ten sposób zamierzają kogoś skrzywdzić lub na kimś się odegrać ,niech uważają .
    Nawet Łazariew napisał ,że to co kiedyś materializowało się po 2-3 pokoleniach,w dzisiejszym przyspieszonym czasie wraca NATYCHMIAST>
    Proszę więc nie płakać ,jeżeli wyrządzi się Wam jakaś krzywda ,po tym jak wysłaliście niewłaściwe „życzenia” do swojego oponenta…po wielokroć!
    Tak to po prostu działa.
    Tylko czysta energia,,dlatego słyszałam tak często…obudzić w sobie dziecko!

  10. Ozyrys pisze:

    Robercie ,od wczoraj zastanawiałam się jak przekazać pewne informacje ,spostrzeżenia ,jakie nasunęły mi się wczoraj po rozmowie tel. z Margo.
    Pomogłeś mi w tym ,pisząc:
    „…TA ENERGIA NIE GINIE !..”
    „…Mnie się wydaje ,że każdy z nas ma taką „kartę bankomatową” w życiu.
    Cały czas może lecieć na „debecie” , ba nawet jeszcze się zadłużać….”

    Robercie…to jest właśnie karma o której się mówi językiem ezo…
    Tak na wszystko sami sobie zapracowujemy ,i potem …oddajemy dług,jeżeli takowy zaciągnęliśmy.
    Margo trafnie napisała tak:
    „… Gdybyśmy zdawali sobie w pełni sprawę z faktu, że sami swoimi myślami i postępowaniem wpływamy na przebieg naszych doświadczeń i wzięli za samych siebie odpowiedzialność to…”

    następnie :
    „..Problem jednak polega na tym, że kiedy nareszcie przejrzą na oczy ( jeśli w ogóle ) i stwierdzą, że te podrzucone im “ideały”, które kiedyś tak ochoczo dobrowolnie przyjęli i zaakceptowali jako swoje, prowadzą na manowce – wtedy to pewnikiem stwierdzą, że… ktoś im je podrzucił zdradziecko… i wtedy dopiero usłyszymy chichot historii…”

    I to jest celnie sformułowane.
    Dodam od siebie …przez wszystkie wieki ,nie mogliśmy zobaczyć pewnych spraw takimi jakimi one są z powodu tyranizowania ludu przez władców ,wpajano nam pod groźba sprzeczne ideały.
    Wiele osób potwierdza ,że 12.12r. miała podnieść się świadomość ludzi.
    Pytam się w takim razie po co?
    Jeżeli wszystko co do tej pory robiliśmy jest w porządku?

    Tą kwestię każdy sam sobie rozważy.

    Z mojego punktu widzenia natomiast ,mamy teraz szansę zobaczyć nasze ograniczenia ,inaczej mówiąc programy i przekonania ,które przez całe tysiąclecia w trakcie kolejnych wcieleń coraz bardziej nas ograniczały,odcinając czyste połączenie ze Stwórcą .
    Dla mnie wydaje się być w tej chwili oczywistym to co Sagana napisała :
    „…Każdy posiada wewnętrzny głos, który skłania nas do właściwych wyborów, czynności, który wzywa nas by rozwijać się duchowo, rozbić przestarzałe i nieprawdziwe przekonania i wydostać nasze prawdziwe oblicze….
    Zrozum, że twoim dziedzictwem jest świadomość, wyposażona we wszystkie uprawnienia i umiejętności, aby odnieść zwycięstwo i prowadzić wspaniałe życie.

    Nie jesteś tutaj, aby ponosić konsekwencje minionego wcielenia. Masz jeden cel, Jedność,…”
    http://ananda-dananda.blogspot.com/2011/11/karma-ii.html
    2 lata myślałam nad tym co Sani napisała ,jak to nie ma karmy??/to czemu ja cierpię ???
    Niedawno zrozumiałam ,że ..cierpimy …przechodzimy radości i upadki…po to ,by sobie przypomnieć .
    Jednak przypomnimy sobie wówczas ,gdy zidentyfikujemy nasze ograniczenia pod postacią programów i przekonań .
    Gdy już je nazwiemy ,a dzięki temu będziemy mogli się pozbyć ich..wówczas uwolnimy się od Matrixa jakimi są ciężkie wcielenia,i przerabianie w kółko macieju jakiś porażek.
    Uwalniając się …możemy istnieć na Ziemi jako Istoty Światła…pomagające innym odnaleźć właściwy cel..
    Każde kolejne wcielenie …to kolejne programy i przekonania ,to one są do odrobienia ,nie karma…to przez te programy wybieramy sobie kolejne doświadczenia w kolejnym życiu,a nuż …dzięki nim,w końcu zidentyfikuję problem ,pozbędę się go skutecznie i …jestem w Świetle…
    Nie karma…ale programy…wkodowane w podświadomość.
    Nastała nowa Era …nowy czas…coraz więcej osób się zbudziło ,dzięki temu kolejnym będzie łatwiej…
    Energia nie Ginie…niech tylko wyewoluuje w końcu…!!!!!

    • Ozyrys pisze:

      I tak post Roberta dał mi iskierkę do sklecenia tego wszystkiego o czym wszyscy w zasadzie wiedzą ,sądząc ,że to jednak karma.
      Te najtrudniejsze doświadczenia przychodzą na końcu układanki,kiedy już mamy tyle sił ,że powinniśmy sobie z nimi dać radę .

      Mamy siłę ,ponieważ pozbyliśmy się wcześniej innych ograniczeń..za każdym razem pozbywając się takiego balastu wzrastamy w siłę.

      Jednak zauważcie…ileż to razy mamy podobne doświadczenia ,dzieje się w naszym życiu właściwie podobnie ,a myśleliśmy ,że tego nie doświadczymy więcej…ano doświadczymy ,dopóki świadomie nie rozprawimy się z prawdziwym problemem ,bo dotykające nas doświadczenie jest tylko drogowskazem,by ten program odnaleźć

      • Ozyrys pisze:

        Wszystkiego już próbowałeś , a drugi brzeg wydaje się być wciąż w odległości większej niż dotyk dłoni…NIE DZISIAJ.Dzisiaj w Przestrzeni Twojego Serca odkrywasz Kim Tak Naprawdę Jesteś.Niczego już nie potrzebujesz ,pożegnaj wszelkie zmagania i zaufaj.Poczuj jak fale akceptacji napływają ,a Ty w bezruchu działań odkrywasz LEKKOŚĆ, na którą nigdy wcześniej sobie nie pozwoliłeś.TERAZ jest ta CHWILA.UFAM,KOCHAM,JESTEM.
        https://www.facebook.com/nulina.srodon
        Kiedy wybierasz ciszę ,oddech za oddechem w milczeniu ,w rytmie przyzwolenia zapraszasz energię by służyła Ci lekko niczym delikatne kroki po rosie.Zaprzestań walki.Krzykiem odgradzasz się od magii ,którą tworzy Twoje przyzwolenie na Miłość.Niczego więcej nie potrzebujesz odkrywać.Jest tylko coraz więcej Miłości,coraz więcej,ta podróż nie ma końca…Kiedy zamkniesz dzisiaj oczy,zanim zaśniesz…zachwyć się się swoją obecnością,poczuj jakie Piękno I Doskonałość emanuje z każdej Twojej komórki,zobacz jak Światło oczyszcza wszystko to,co wydaje się nie być Miłością.JESTEŚ…To ma wielkie znaczenie dla tego Świata…Pamiętaj.Kocham.

  11. Ktoś pisze:

    ( margo0307 pisze:)

    „Wiesz równie dobrze jak ja, że NATURALNĄ sytuacją jest CIĄGŁA ZMIANA, że ten moment przeminie, że zamieni się na coś innego…
    Czy warto się do czegokolwiek przywiązywać ?
    Czy nie lepiej uczyć się, poznawać i spokojnie uczestniczyć z otwartym sercem w zmianach, jakie wokół nas się toczą ?”

    Pytanie podstawowe, WIESZ CO JEST PRAWDZIWYM CELEM GRY?

    Znajac tę odpowiedź ze wszystkimi innymi pytaniami bedzie zdecydowanie łatwiej.

    A wiem, że powinnaś go znać bo go masz (odpowiedź) przed oczami. ;D

    • margo0307 pisze:

      Ktoś: „..WIESZ CO JEST PRAWDZIWYM CELEM GRY?…”

      Tak, tak kochany Ktosiu wiem to bardzo dobrze😛
      Przez dwa cudowne momenty w moim życiu, dane mi było ujrzeć prawdziwy jego CEL – wyszłam bowiem wówczas POZA GRĘ i POZA ograniczenia małpiego, dualnego umysłu 😀 – i poznałam cudowny smak WOLNOŚCI 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s