Dziesięciu sprawiedliwych-rozważania o Zbawieniu

Panie, jeśli znajdziesz dziesięciu sprawiedliwych, ocalisz Sodomę i Gomorę?.Tak jeśli znajdę dziesięciu, ocalę te miasta. Niestety Pan nie znalazł owych dziesięciu sprawiedliwych i miasto zostało zniszczone za wyjątkiem Lotta i jego żony. Było jednak powiedziane nie oglądajcie się za siebie. Żona Lotta jednak obejrzała się za siebie i została zamieniona w słup soli. Być może właśnie wtedy miał miejsce wybuch atomowy. Nawet do dnia dzisiejsze brak przekonującego wytłumaczenia n/t tak wielkiego zasolenia Morza Martwego.
http://npn.org.pl/?p=524

Czym jest Zbawienie? Do czego jest ono nam potrzebne. Czy na Zbawienie trzeba było dziesiątki albo setki tysiące lat, aż do momentu narodzin Jezusa Chrystusa. A te wszystkie nie zbawione dusze czekały w Czyśćcu jakiegoś rodzaju „poczekalni”. Moim zdaniem zbawienie to gotowość do przejścia na Tamtą stronę. Po prostu Człowiek staje przed ścianą żvcia i śmierci i bez strachu przechodzi na tamtą stronę. Problem Zbawienia pośrednio wiąże się z tematem eschatologii- czyli końcem Świata. Trzeba jednak odróżnić tzw. trzy rodzaje Końców Świata. Pierwszy to nasz osobisty Koniec Świata tu na Ziemi czyli Śmierć. Drugi Koniec Świata to po prostu Koniec naszej Cywilizacji. A trzeci koniec to koniec życia fizycznego na Ziemi spowodowany np. rozrośnięciem się rozmiarów Słońca do wielkości czerwonego Olbrzyma. Czym mogłoby być Zbawienie? Uwolnieniem od fizycznego ciała czy uwolnieniem od życia tu na Ziemi ? Do uwolnienia Ziemian od życia na Ziemi jest wielu chętnych, którzy mawiają na Ziemi jest koszmar, dopiero w Niebie będzie nagroda. Dlatego żyjemy jakby ta matka Ziemia nie była wcale naszą Matką, ale jakąś obcą istotą. Nie mamy szacunku do siebie, a cóż mówić o innych istotach?. Najwyższa pora, aby to zmienić bo inaczej przyjdzie ogrodnik i on już będzie wiedział co zrobić

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Ostrzeżenie ceremonie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Dziesięciu sprawiedliwych-rozważania o Zbawieniu

  1. Ktoś pisze:

    ad wątku z

    https://nnka.wordpress.com/2013/10/19/pamiec-hitoryczna-krysztalow/#comment-21897

    NIEZALEŻNOŚĆ OD PRAGNIEŃ na przykładzie bajki na motywach mitologii słowiańskiej :

    http://www.opowiadania.pl/sprint.php?item=74675

    Co my w niej mamy?
    – powstrzymanie się od obżarstwa – umiar
    – powstrzymanie sie od bogactwa – ubóstwo
    – powstrzymanie się od seksu z pięknościami – skromność

    A co jest „promowane” zgodnie z ambonowymi naukami judeo-pedo-kracji?

    A co jest promowane w ramach cywilizacji judeo-gejo-sodomizmu?

    „to nowość, kup mnie, musisz mnie mieć, jesteś nikim jak mnie nie kupiłeś/ posiadasz ….”

    Jak się ma do przykładu z bajki? Kto naucza cnót potrzebnych do „zbawienia” o jakich nauczał „chrystus” a kto pieprzy o „zbawianiu” jak te całe rzesze ubrzydliwie cukierkowo słodkich „wznosicieli” NEW AGE. Odpowiedź chyba jest jasna czemu hordy chciwych na słowiańskie złoto gejów w komżach z mieczo-krzyżami i frazesami na gebach wymordowały pamięć o chrześcijańskiej a przed-kato-sodomicznej Polsce. Jak nie ma WZORCA MORALNOŚCI to byle gówno może za niego robić. Byle wywłoka i sodomita może uchodzić za messiaha.

    Nowy wiek, nowe technologie ale nieustająco HAIL JUDAIZM.
    Od zagłady do zagłady bo się ludzie ślinią do „bezmiaru” własnej głupoty zamiast „CNÓT”poszukują tylko gadetów do zapełniania czymś własnej samotności.

    • Mineralek pisze:

      Dziękuję KTOSIU, piękna i mądra bajka. Jak tylko przeczytałam o ,,nieznanym jeszcze klejnocie,, natychmiast pomyslałam właśnie o bursztynach,hmm???
      Co w nich takiego jest-oprócz tego, co juz znamy (zdrowotnie), że w dawnych czasach miał on taka niesamowita wartość-co mistycznego? Będąc w Egipcie ku mojemu zaskoczeniu przy piramidach na tamtejszych małych targowiskach też sprzedawano bursztyny, były bardzo drogie.

  2. klonek pisze:

    Przepiękny utwór😉

    • Michaela pisze:

      Jedna z moich ulubionych pieśni do wiersza Jana Pawła II

      Tekst
      Jest we mnie kraina przeźroczysta,
      W blasku jeziora Genezaret,
      I łódź i rybacza przystań,
      Oparta o ciche fale.

      Tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      A wszystko przez punkt jeden biały,
      Z najczystszej bieli,
      Objęty w sercu człowieczym,
      Krwawym przepływem czerwieni.

      Tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      I tłumy, tłumy serc,
      Zagarnięte przez jedno serce,
      Jedno serce najprostsze najłagodniejsze.

      • Dawid56 pisze:

        W odpowiedzi Michaelo na ten przepiekny wiersz Jana Pawła II proponuje mam nadzieję ze tez piękną pieśń z Tu est Petrus Piotra Rubika-Zdumienie

  3. Ktoś pisze:

    Z innej bajki, coraz częściej morze wyrzuca na brzeg rybowęże zwane „wstęgorami królewskimi”. „Naukowcy” na podstawie tych znalezisk wieszczą szybkie trzęsienie ziemi. Ale może to oznaczać coś całkowicie i innego, takiego metafizycznego. ;p

    Nim powiem przykład takiego artykułu:
    http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/23/czy-to-zapowiedz-poteznego-trzesienia-ziemi-w-kaliforni-naukowcy-zaniepokojeni/

    Jak wiemy z różnych publikacji ezoteryków – im większe stwory tym większa ich moc także psychiczna. Przynajmniej potencjalna bo nie jesteśmy wstanie zbadać i poznać jej naturę u zwierząt.

    Wiadomy jest iż w Bibli żydzi są zwani żmijowymi dziećmi.

    Wiadomym też jest iż to co w astralu ma swoją manfestację i na planie fizycznym czy to poprzez samoistny byt czy to poprzez współopętanie innego (jakiejś cielesnej powłoki).

    Do czego zmierzam.

    W dawnych czasach na ziemii, wedle legend, żyły mityczne „dziwne” zwierzęta. Nie jest do końca poznane ich przeznaczenie.

    Wiemy iż delfiny są „inteligentne”. A co jeśli te „wstęgory” to podobna tylko demoniczna klasa istot jaka swoim „umysłem” oddziaływuje na świat zatruwając go swoim wyziewem. Te rzeczone biblijne „żmije”. Brzmi to pewnie niedorzecznie ale skoro miejsca mogą spowodować zaburzenia oddziaływania umysłu człowieka wpędzając go w obłęd to czy nie może tego dokonać jakać „poszukiwana” rybka rybką na planie astralnym wcale być nie musząca. Mogącą być cielesną formą dla astralnego demona – bożka judaizmu – wszak każda rybka jest „boska” (królewska).

    Teraz jak wiemy trwa oczyszczanie planety z pasożydów zatruwających ziemie swoimi demonicznymi wpływami. Co jakiś czas są doknywane w astralu „epickie bitwy” o jakich można poczytać na chociazby na „terre”. Te wywalane na plaze stwory mogą ale nie muszą być takimi „bożkami kabały” jakie przegrały starcie z nieistniejącym wedle judeo-pedo-religii BOGIEM.

    Takim fizycznym odzwierciedleniem końca ery żydostwa jakie zostało im zapowiedziane ich całkowitym wymarciem w Apokalipsie. OCZYSZCZENIE. Realne, fizyczne a nie urojone poprzez pieprzenie w gronach rozanielonych dewotów i -wotek nieustająco roztrzasających swoje bliskie „wzniesienie” wprost do piekła w objęcia diabłów judaizmu.

    MIAŁ. ;p

  4. Dawid56 pisze:

    Wyglada na to ze wg Ciebie oczyszczanie astralu moze byc duzo bardziej skomplikowanym procesm niz sie wydawało, bo działa prawo zachowania energii.

    • Ktoś pisze:

      Oczyszczać można albo poprzez:
      – zasilanie dobrem (Światłem) poza pieprzeniem nikt (prawie) tego nie robi bo „kowalski” (zbawiciel) odwali to za nas(, nie?) a co jest zwiększenie masy (wyrównywaniem przed dopełnianie brakującego);
      – redukcją złego (olaboga mój i-podzik zdycha bo Słońce zrobiło CME co ja zrobie…) co jest oczyszczeniem proporcji przez redukcje złego;
      – dalszym pieprzeniem i pieprzeniem i pieprzeniem i …. i czekaniem aż swiat do końca zdechnie (trzymanie głowy w dupie to ulubiona poza pieprzeniem o własnej „samozajebistości”, „krystaliczności”, „wniebowzięcia” pozycja większości „wniebowziętych”, ” oświeconych”, „skrystalizowanych” new ageowych „wyzwolicieli mas”)

      Innych opcji nie ma.

      • Ozyrys pisze:

        Trochę mocno pojechane..Ktosiu..na osłodę ciężkich chwil,byś troszkę upuścił bólu egzystencjalnego podsyłam pieśń przekaz..:

        Zegarmistrz Światła:

        A kiedy przyjdzie także po mnie
        Zegarmistrz światła purpurowy
        By mi zabełtać błękit w głowie
        To będę jasny i gotowy

        Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
        Zgasną podłogi i powietrza
        Na wszystko jeszcze raz popatrzę
        I pójdę nie wiem gdzie – na zawsze….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s