Pamięć historyczna kryształów?

Wydaje sią że ta chwila właśnie nadeszła aby „odczytać” kryształy .Wszyscy mówią: jesteście siatką krystaliczną,jesteście świetliści,wasze ciala krystaliczne połączone są za pomocą pola morfogenetycznego.Wasze ciało eteteryczne ma charkter fraktalny.
Okazuje się że w dobie XXI nie potrafimy trwale zapisywać informacji.To jakis absurd!.Trwałość zapisu na specjalnym DWD to zaledwe 100 lat, a na „twardzielach” najwyżej 40 lat.Powiadają że na serwerach można umieścić więcej informacji poprzez powielanie, ale jeśli padnie totalnie elektryka, to wszystkie serwery stają sie w jednej chwili ZŁOMEM i nie pomogą tu żadne agregaty.Powoli dochodzimy do jednego słusznego wniosku, że trwały, 10000 letni zapis jest możliwy tylko w kryształach za pomocą światła.I tak musieli zrobić Atlanci zabezpieczając swoją wiedzę i zdobycze swojej cywilizacji.
Myślę że niektórzy z nas potrafią juz odczytać te starożytne informacje zapisane w kryształach i są gotowi aby zmierzyć się z ogromem tych nieznanych informacji.
Te informacje trzeba odczytać, aby uzyskać wiedzę n/t Wielkich cykli o których nasi naukowcy nie maja bladego pojęcia a może ta wiedza na przykład dotyczyć cykli glacjału, interglacjału, przebiegunowania magnetycznego i geograficzego Ziemi i cykli Słońca.
Bardzo ciekawy wykład na temat kryształów wygłosiła Katarzyna Barczyńska

źródło http://niezaleznatelewizja.pl/2013/10/oblicza-duchowosci-10-10-2013/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Fraktale, Matrix, Mistyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

59 odpowiedzi na „Pamięć historyczna kryształów?

  1. Ktoś pisze:

    Ciągle się słyszy o „Krystalicznych Czaszkach”.
    Ciągle się słyszy o wiedzy tam zapisanej.
    Ciągle się słyszy iż „tamta wiedza zrewolucjonizuje świat”.

    Więc skoro ta wiedza z czaszek jest aż tak zajebiscie cenna czemu nikt o nią nie walczy. Czemu nie nie jest jak inne cenne wynalazki utajniona w skarbcach okupantów i wyzyskiwaczy planety Ziemia. Czemu się pokazuje gawiedzi te podobno tak cenne czaszki bo zawierające wiedze jeszcze sprzed potopu. Nie wyczuwa tu nikt zwyczajnego robienia pospólstwa w konia na „krystaliczność”?

    A może to taka kolejna przymiarka do zamykania niepokornym ust jak będa protestować przy wprowadzaniu żydowskiego, globalnego nazizmu zwanego NWO bo przecież „tak politykom czaszki kazały”?

    Może pora wydorośleć i wyrosnąć z obsikiwania majtek na widok każdego „błyskającego światełkami gadżetu”? I to bez względu jak wielki tłum sika pospołu w nie z nami. I bez względu jak wielu „męęędrców” wmusza w nas to „obsikiwanie” swoim zachwalaniem. A?

  2. margo0307 pisze:

    Ktoś: ”.. A? ” ???

  3. Dawid56 pisze:

    Jednak pytanie zasadnicze brzmi czy ta wiedza w kryształach jest zgromadzona?Jeśli tak, to czy ktoś może to odczytał? A trzecie pytanie jesli odczytał to czemu tę wiedze zachowuje wyłącznie dla siebie?

    • Ktoś pisze:

      Żle, znowu żle. Pytanie powinno być

      – czemu nośnikami tej „niesamowitej wiedzy” się tak publicznie chwalą, że aż chcą je wszczepiać we frajerów („rytuały 13 czaszek”).

      Przwecież taka osoba z wiedza z czaszki będzie normalnie „niepokonana”.

      Gdzie haczyk na leminga tkwi?

  4. Dawid56 pisze:

    Ktosiu nie chodzi mi o czaszkę, ale o tzw Kryształowe( Szmaragdowe?) Archiwum Wiedzy

    • Ktoś pisze:

      W czaszkach też podobnież przewijają się „strony z wiedzą”.

      Jakby takie archiwum istniało to było by tak pilnie strzeżonym sekretem, że byś nawet nie wiedział, że je odkryto z uwagi na informacje przydatne w polityce czy militariach. Jak słyszysz o takich rzeczach to co tam moze być „interesującego” co niby ma zbawić Ludzkość?

    • margo0307 pisze:

      Odnośnie Kryształowych ( Szmaragdowych) Archiwów Wiedzy..
      Wydaje mi się, że cała Wiedza, zdobyta na przestrzeni wieków naszych wcieleń, zgromadzona jest w nas samych…, może magazyn tej całej, ogromnej wiedzy mieści się w naszej podświadomości ?…
      I może prawdą jest to, co mówią najprzeróżniejsze teksty – (nie tylko religijne), że trzeba zintegrować i połączyć, utworzyć trwały kanał (jak mówi Huna) połączenia naszej świadomości poprzez podświadomość z nadświadomością 😉

      Taki fajny cytat z… chennelingów na stronie Soulowicza:

      ”..wszystko prowadzi do szerszego zrozumienia, lecz „ziemski uniwersytet” ma na celu nauczyć was odpowiedzialnej kreatywności.
      Naczelnym profesorem jest „doktor przyczyna i skutek” 😛 i ten doktor stosuje „wizyty domowe”.
      Jeśli wszystko „już za pierwszym razem” byłoby w najwyższym porządku, nie byłoby potrzeby douczania się i kolejnych cykli umożliwiających dalszy wzrost poprzez reinkarnację.
      W taki sposób istnieje „krzywa procesu uczenia się” a czas nauki sprawia, że można ów proces powtarzać…
      Ludzkość będzie kontynuować [ ten ] kurs, dopóki nie nauczy się odpowiedzialnego tworzenia…
      Tak wiele sposobów myślenia nadal opiera się są na błędnych zewnętrznych cechach z poziomu trzeciego wymiaru, włącznie z chciwością, brakiem humanitaryzmu niektórych ludzi względem innych ludzi i dążenie do mocy, którą stawia się ponad miłością...” 😛

  5. Dawid56 pisze:

    Powinny być zapisy o wielkich cyklach Kosmosu i o przeszłych nieistniejących cywilizacjach , do jakiego poziomu technicznego doszło.Co było powodem ich moralnego upadku? Dlaczego zsalismy zapieczętowani i wrzuceni w Matrix.Kto zbudował siatki astralne i dlaczego?Czy zasda Brahma-Vishnu-Shiva zawsze obowiązuje?Dlaczego niektóre cywilizacje mogą dojść do poziomu galaktycznego, a inne nigdy nie opuszczą swojej planety.Te pytania można by było mnozyć w nieskończoność.Co do zbawieni Ludzkości-sprawa nie wydaje się byc całkiem przesądzona pozostaje jesce szansa że może uda sie to uzyskać w sposób pokojowy

  6. Dawid56 pisze:

    Zapomniałem o najważniejszym cyklu – planety Nibiru.Poza tym powinniśmy mieć jednoznaczną wiedzę albo Atlantyda istniała albo nie.

    • Ozyrys pisze:

      Maryś wydaje mi się ,że wracamy do czasów Atlantydy z tego powodu ,że okres kiedy istniała Atlantyda …trwał bardzo długo w związku z tym ,zapewne załapaliśmy się na pobyt tam ,co zapadło nam mocno w pamięci ,przytoczę kilka fragmentów :

      „…Jaki był czas istnienia Atlantydy jako agresywnego zagrażającego strefie Grecko-Egipskiej mocarstwa, Egipt ma maksymalnie siedem tysięcy lat, Achaje pojawili się na Peloponezie około 2000 lat p.e.ch agresja Atlantów skierowana miała być jednocześnie przeciw obu tym ludom czyli najwcześniej około 4000 lat temu, dla Platona urodzonego w 428r p.e.ch. agresja Atlantów była czymś starożytnym, więc jeśli cofniemy się o 500-600 lat nie popełnimy jakiegoś zasadniczego błędu, czyli najazd Atlantów przypadałby na lata 2000 p.e.ch. do 1000 p.e.ch.(z innych wyliczeń przyjmuje się, że miało to miejsce dziewięćset lat przed Platonem czy Solonem więc w 1328 p.e.ch. co nie jest sprzeczne z naszym wyliczeniem)….

      możemy wykluczyć obszar wokół Egiptu i Grecji, jak i dobrze znane terytoria Grekom i Egipcjanom czyli Anatolię i Mezopotamię, wykluczmy też Libię(północną Afrykę jako ziemie przez Atlantów zdobyte), nie mogła Atlantydą być tez Kreta Minojska co często jest podnoszone, raz bo dobrze znana jest Egipcjanom, po drugie liczy ona 8220 km2, ma więc najwyżej 2 do 3 tys. działów (a królestwo hegemon Atlantydy liczy ich 60 tys.). Mało prawdopodobną lokalizacją pierwotnej Atlantydy są wybrzeża morza Śródziemnego, wydaje się, że przez wzgląd na kierunek agresji Atlantów czyli od strony Atlantyku możemy wykluczyć wschód czyli terytoria późniejszej Persji oraz ogólnie wschodu.

      Pozostaje nam wnętrze półwyspu Iberyjskiego, Galia zaalpejska, oraz północ Hiperborejska (strefa na północ od Dunaju),
      …agresja na wielka skalę przez ocean z Ameryki w tamtych czasach jest mało prawdopodobna. ..
      powierzchnia całej Atlantydy (związku dziesięciu królestw) wyniesie najmniej 1200-1300tys km2] Ostatecznie więc przy tak wyliczonej powierzchni Atlantyda może znajdować się tylko na nizinie północnoeuropejskiej. Półwysep Iberyjski jest na to za mały i zbyt odseparowany, Galia nadalpejska stanowiła by też tylko około jednej trzeciej jej terytorium, główna masa Atlantydy musi znajdować się na północ od Dunaju. Za wtórnie zmutowaną bajkę, uznamy zatopienie wielkiej wyspy~kontynentu bo to fizycznie nie jest możliwe. …”

      wg przeczytanych teraz opisów ,jest to jedna z możliwych hipotez ….może na terenach gdzie obecnie mieszkamy są pozostałości matrycy energetycznej Atlantów…dlatego „budzą ” się wspomnienia ???

    • margo0307 pisze:

      Maria: ”..nie jest istotne czy Atlantyda istniała czy nie……ale dlaczego tak do niej wracamy ? Bo chyba nie bez powodu mówimy o kryształach, zatopieniu…
      ..dlaczego ?”

      Przypomniało mi się co pisał Abulafia, w XII w:
      Cyt. ”..Nie jesteś sam, przed tobą byli inni. To, co z ich myśli w materii zakrzepło, poznać twoim zadaniem😉
      Pierwsi drogą kroczą, mądrość do korca zbierają. Bo taki jest sens dziejów.
      Po nich następni idą, swoim zrozumieniem korzec napełniają.
      Wyszedłeś z punktu, który jest myśli skupieniem na materii. Od tego czasu po drodze poznania kroczyłeś, horyzont swój coraz większy miałeś. Z puntu dróg prowadzi wiele. Żadna z nich drogowskazu nie ma. Przed tobą dróg stoi tysiące. Nikt właściwej ci wskazać nie zdoła. To myśl cię wiedzie przez nieznane rewiry, a stopy twoje ślad po sobie znaczą, co w spiralę się układa. Spirala ruch napędza, do marszu układa rwe stopy.
      Tak też kroczy ludzkie poznanie…
      Spirala jest znakiem tajemnym, co mówi, że u źródła są treści, które szerszej prawdy są zaczynem. A ty, gdy zechcesz poznać je, po spirali toczysz swe poznanie, a szukać masz nie gdzie indziej, jeno wokół siebie. W spiralę układają się ludzkie losy, bo coś wczoraj poznał, temu przyjrzeć musisz się znów dziś. Zobaczyć, czy treści jakiejś nie przeoczyłeś, bo dzisiaj dzień jest nowy, a twoim rozumieniem mądrzejszyś o wycinek łuku…”

      http://kundabufor.pl/wp-content/uploads/2013/10/Abraham-Abulafia.pdf

      • margo0307 pisze:

        Jeszcze kilka spostrzeżeń Krishnamurti’ego…😉

        Czym jest oświecenie ?
        Jak mogę je osiągnąć ? ..
        Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania, uniemożliwia nam osiągnięcie celu…, a te pytania zrodzone są z odpowiedzi, które już posiadamy…
        Każdy z nas ma swoje osobiste doświadczenia z przeszłości…, a świat, który doświadczamy jest dokładnie tym, który jest przez nas tworzony..😛
        Każdy z nas żyje we własnym świecie, który stworzył z własnych doświadczeń i … próbuje projektować to na świat zewnętrzny…

        • Dawid56 pisze:

          Wiesz Margo on utracił wiarę, że to ma sens że życie ma sens, u niego sensem życia jest recykling ciała, chyba że ukrywa prawdziwy swój osąd Świata i Życia .Powiem serio brak mu drogowskazu po prostu brak mu Jezusa Kriszny Buddy kogokolwiek.Czym jest oświecenie w Krishnamurtiego pustka nicośćią stanem przed urodzeniem.Niestety jego rozmienie świata to samolubny gen.Powiecie silniejsi mają rację.Zwycięzców nie pyta sie o motywy i nie pyta sie ich czy działali zgodnie z prawem bo sa zwycięzcami.Dlaczego Życie ma byc nieustanną walką o byt pozbawioną skrupułów.Silniejszy zwycięża słabszego, wczesniej było silniejszy zjada słabszego -zapytytuję się czy tak ma być stale i mamy postępować „jak samolubny gen” dla którego nie są ważne morale przetrwania.Po co mamy ten mięsień( niektórzy mawiaja czakrę ) serca, po co jeżeli każdy zjadacz ma swego zjadacza.A może miało być inaczej, może nie miało być wojen i gwałtów.Może jestem naiwny, ale wystarczyło tylko przez ponad 2000 lat życ z przesłaniem Jezusa.Odrzucenie jego przesłania Miłości i Pokoju ani chybi prowadzi do wojny i śmierci .Jest albo droga Jezusa albo droga wiecznych cykli spiralnego rozwoju która zawsze wiedzie przez jakiś początek i koniec i
          miliony ofiar.Ofiary te zazwyczaj są przypadkowe i niewinne.Jednak co do tworzenia świata przez każdego z nas tu Krishna murti ma rację, ale własnie w tym Świecie stworzonym przez nas będziemy żyć po swojej smierci i moze to być piękny świat albo świat oszustw gwałtów morderstw i śmierci.Taka wizja świata po śmierci została zawarta w wspaniałym filmie” Między niebem a piekłem ” z Robinem Wiliamsem w roli głównej.

        • Sagana pisze:

          Masz rację Margo, to jest inny Krishnamurti.
          „Każdy z nas żyje we własnym świecie, który stworzył z własnych doświadczeń i … próbuje projektować to na świat zewnętrzny…”
          Pomijając słowo „próbuje”, zgadzam się z tym postrzeżeniem. Wiele lat temu patrząc na świat zauważyłam jak z moich źrenic wyłania się światło, jak tutaj http://thumbs.dreamstime.com/z/kinoprojektor-26361523.jpg. Był to dla mnie przełomowy moment, który zatrzymał mnie w czasie zadając pytanie: kto projektuje, to co widzę? Kim jestem? I dlaczego świat wyłania się z mojego wnętrza?

          Zawsze miałam przeogromny szacunek dla człowieka, jednak te wydarzenie pogłębiło mój posłuch i odczułam, że nie ma jednej drogi, jednej prawdy. Każdy z nas na Ziemi jak i również na innych Planetach, jest indywidualnym Wszechświatem i z każdej Istoty rodzą się Wszechświaty. Ziemia jest Planetą, na której tworzy się materię i tutaj wszyscy mają prawo czynu. Jednak naruszone zostały prawa wtargnięcia w i manipulacji drugą Istotą.
          To jest Planeta wojny- wojny świadomości. Jeden ukrywa wiedzę przed drugim, lub dawkuje ją po części, by panować nad innym. Na Ziemi skupia się na tym jak wykorzystać wiedzę przeciw drugiej Istocie. Człowiek zatracił jedność z samym sobą, z tym co tworzy jego świat z wewnątrz i jak Margo zacytowałaś: „…próbuje projektować to na świat zewnętrzny”.

          Ktoś: „Może pora wydorośleć i wyrosnąć z obsikiwania majtek na widok każdego “błyskającego światełkami gadżetu”
          Tak Ktosiu, pora wyjść z lęku, z podziału, z wyższej i niższej świadomości, z tego, że ja wiem więcej niż ty, a Tobie jest lepiej, bo…

          Człowiek jest rozbitkiem siebie i próbuje scalić siebie poprzez częściowe upajanie się zewnętrznymi odkryciami…najtrudniej odkryć jest siebie.

          Miłego dnia Kochani🙂

    • Ktoś pisze:

      Atlantyda – ANT-lantyda – Anci -> swierszcze, skarabeusze i inne owady od plag egipskich jakie przyleciały z POŁUDNIA.

      Anci = Awarowie = Asurzy

      Atlantydy szukaj koło Madagaskaru bo on jej pozostałą ocaloną częścią jest.

      PS. Anci to „wysocy biali” z filmów trehlebowa o takim „szczekającym głosie”. Tam jest nazywana Indugut.

      • Ozyrys pisze:

        Trochę wieści na ten temat ,pokrywają się Ktosiu z tym ,co cały czas pisujesz:

        „…ArchAnta?🙂
        dziś sie to wymawia Archont lub Archon lub Arkon
        dawniej też Argon-auta  (argonauta)

        arch – ma wiele znaczeń;
        ant – to przodek, wymawia sie tez Ent; pochodna tego slowa jest  Celt  (Cent, Centus, Celtus).

        k’ hAmuEli
        k’h   – przedrostek oznaczający „urzeczywistnienie w materii”, „osadzenie”, „przyszpilenie”, „decyzję (w sensie wykonania działania)”
        Amu – własciwe imię, ale to nie jest rzeczownik lecz ….czasownik. — oznacza on „który czyni zgodnym/zgodnosć”;  współczesna wymowa „Amor”
                   imiona w tym obszarze nie są rzeczownikami (nazwami) lecz funkcjami;
        Eli (El) – tzn „zrodzony na wysokosci”, ‚przychodzacy z góry”, „wysoki”.

        K’AmuEl (k’hAmuEli) – „Pan Zgodności”  — istota/funkcja, która łączy rzeczy przynależne połączeniu i rozdziela nie pasujące do siebie. Wyznacza „pas graniczny”, czyli „Strefę zerową” między pojęciami, ludźmi, światami. Tworzy „oś” połączenia przeciwności, która równocześnie jest „ścianą” pomiędzy odmiennościami.
        Łączy wiec dzień i noc, niebo i ziemie, wschód i zachód, dobro i zło, sen i jawę, zrozumienie i niezrozumienie,  ……..itp.   
        KAmuEl daje więc sygnal do godów (rzeczy zgodnych) jak i sygnał do unicestwienia (rzeczy gnijących).
        Budzi więc swym Bytem albo Dziewicę (Virgo, wiosne, szczodrosć), albo jej alterego – Smierć.

        Pozbawiony ludzkiej pamięci i czci – owszem, bo poszczególne Funkcje czasem zapadają w „sen”.  Ten sen jest po to, by przed nadchodzcym „końcem czasu/rozliczeniem” sprawdzić jak podopieczni radzą sobie bez opiekuna. To TEST przed egzaminem i decyzją o połączeniu lub unicestwieniu.

        Nie należy Archonom przypisywać ludzkich uczuć jak dobroć, współczucie czy miłosierdzie, bo takowych nie mają w rozumieniu kryterii przyjmowanych za ludzkie. 
        …. pomieszanie między AmuEli (rozumianym w kategoriach pierwotnych; jako wyraz praw uniwersum) i AmuEli (rozumianym w kategoriach wtornych – gdy pod pradawne funkcje jezyka wkradły się „obce” pojęcia, których celem było „zawładnięcie” i „podszycie się”).
        pisałem, by nie dać się wpuścić w kanał i nie utożsamiać Praw (Dawców Prawa) z najeźdźcami.
        Od zawsze – gdy chciano ludziom w glowie i energetyce zabełtać, to podpinano nowe znaczenia pod stare pojęcia – kościól tez tak robił i robi.
        …lub jedną rzecz nazywano dwoma odmiennymi nazwami (mała literówka wystarcza, by ludzie nie widzieli, że to to samo :-))); wystarczy np zamiast zapisu k’h podać Ch i choć czyta się tak samo, to ludziska nie widzą tego   ).”
        to odnośnik do mojego pisania na temat Chamuela!!!
        widzicie podmiankę na jaka zwrócił mi uwagę Lem?

        Tyle w prezencie od Lema🙂

        • Ktoś pisze:

          1. „pisałem, by nie dać się wpuścić w kanał i nie utożsamiać Praw (Dawców Prawa) z najeźdźcami.”

          – Margo Ty wiesz o czym tu Lem mówi? Kaplica Sykstyńska, wmawianie iż Hebrończycy i ich zwyrodnienie to zamysł Jedni i te sprawy.

          2. „k’ hAmuEli” – chAmuEli -> Hammurabi z jego anty-nazistowskimi (anty-żydowskimi) prawami jak nic wychodzi.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: ”..Margo Ty wiesz o czym tu Lem mówi? Kaplica Sykstyńska, wmawianie iż Hebrończycy i ich zwyrodnienie to zamysł Jedni i te sprawy…”

            Tak Ktosiu, wiem o czym mówi Lem😉
            Wiem również o czym mówią freski Michała Anioła 😉
            Hebrajczycy i ich zwyrodnienie – jak to określasz, nie było zamysłem Jedni – wręcz przeciwnie…
            Freski ukazują prawdę, że…wszystko jest dziełem ludzi, pokazują, że wszechświat został stworzony przez świadomości ludzkie – wcielone w formę…, a każda scena namalowana przez Michała Anioła to wzorzec myślowy historii ludzkości… 😛

      • margo0307 pisze:

        Scytów ~ Szczytów – Dlaczego Skolotów (jezyczników-ięzyków-słowian) hrecy(grecy) nazywali Scytami wyjaśnią nam „Kroniki Staroruskie”, otóż
        „I żyli w zgodzie Polanie i Drewlanie, i Siewierzanie, i Radymicze, Wiatycze, i Chorwaci. Dulebowie zaś mieszkali nad Bugiem, gdzie dziś Wołynianie, a Ulicze i Twercy siedzieli nad Dniestrem, sąsiadując z Dunajem. Było ich mnóstwo, siedzieli bowiem nad Dniestrem aż do morza, i są grody ich do dnia dzisiejszego; dlatego Grecy nazywali ich wielką Scytią.” (słowo mnóstwo-wielka, grody-scytia, czyli daje to nam po zamianie miejscami przymiotników nazwy mnóstwoscytia i wielkogrody, wracamy do pierwszego układu słów mnóstwogrody-wiekascytia te dwa zrosty czterech słów są według kroniki synonimami i zawierają najistotniejszą niosącą znaczenie informację ostatniego zdania cytatu z kronik)

        To ostatnie zdanie „i są grody ich do dnia dzisiejszego; dlatego Grecy nazywali ich wielką Scytią.” jest naszym wyjaśnieniem etymologii greckiej nazwy Scytów, cytadela-twierdza, citta-miasto, city-miasto, czyli gród, porównaj skandynawską nazwę Słowiańszczyzny od Grodu-Gardu – Gardarikarzy, miesza się to z sło-wem oznaczającym proces mówienia, słowienia czyli cytowaniem-czytaniem, Scytowie-Słowianie, a ‚s’ permutacja ‚z’ jest bardzo produktywnym w polszczyźnie przedrostkiem, [istniejącym też w Grece z Eus-Zeus-Dzeus, od eus pater(eupater) – dobry ojciec(kamień)]. We współczesnej historiografii panuje mit Scytów-koczowników, słowotwórstwo temu przeczy, jak zresztą i archeologia Scyci-Skoloci bowiem zbudowali system potężnych grodów na linii Dniepru(są grodziska Scytyjskie jak Bielskoje o powierzchni 40 km2, o ile lepiej wtedy byliśmy zarządzani, niż za Unii szlacheckiej która na linii Dniepru miała jedną marną twierdzę Kudak), nazwa jak i jej etymologia jest więc uzasadniona archeologicznie poświadczonymi faktami budowy przez Scytów twierdz-miast czyli grodów, Scyci do jazdy używali koni tarpanów, takich samych koni używała drużyna Krzywoustego, czy z tego powodu mamy uznawać Krzywoustego za władcę koczowników. Podobno wyprawa Dariusza z 516 p.e.ch przeciw Scytom miała zapobiec eksportowi przez nich zboża do Grecji która opierała się Persom dowodzi to, że Scytowie byli rolnikami eksportującymi zboże, więc nie koczownikami, tak zresztą jak za Unii szlacheckiej której głównym towarem eksportowym było zboże, do zwalczania koczowników najlepsza jest jazda, nie oznacza to, że ta jazda jest jazdą koczowników. (Turkuci są jakąś pochodną (mieszańcami) Scytów ale w żadnym wypadku Scytowie nie pochodzą od Turkutów, etnogeneza a raczej zaistnienie w przekazach Turkutów po 400r n.e. Scytów co najmniej od 800r p.n.e.
        Zresztą Scytowie uznawani są za naród odwieczny ~ naród starodawny, i to już w VI~VII wieku pech. przez ludy bliskowschodnie, czyli ich etnogenezę śmiało możemy cofnąć o 1000 lat do 1700 roku pech.)

        Scyci dzielili się głownie na Scytów Królewskich i Scytów Koczowników, byli też Scytowie oracze czyli rolnicy. Scytów Królewskich (Paralatów) od Scytów Koczowników rozdzielała rzeka Gerros który miał być odnogą Dniepru (Borystenesu) do którego źródeł płynęło się 40 dni, prawdopodobnie Gerros to dzisiejszy Horyń Gierus ~ Gerros-Gorrus-Herros-Horrus-Horryń, co dziś od gór-gor-hor który dzielił by Paralatów (przerażających) których identyfikujemy z Hariami słynącymi z armii zmarłych budzącej powszechne przerażenie, Gerros to też nazwa krainy Gerów czyli Górali od świętych gór-gor-hor co miesza się z ‚ger’, rdzeń ‚ger’ może być związany z słowem łać. garr’io – mówić, więc Gerrowie to synonim mówiących czyli Słowian garrowie – harrowie – karrowie (Karyjczycy) co od gar’dła-gar’dłowania [lminus)jod’łowania] ( sic! 😛 ) czyli mówienia, miesza się to z gerros od heros-bohater (bohaterami są wszyscy) czyli kraina bohaterów lub odwrotnie greckie słowo heros powstało od nazwy najwaleczniejszego plemienia Scytów gerrosów czyli herosów (też od tego erus, eris, erisy – pan-panowie) co pozwala nam zidentyfikować ich z Awarami-Abarami czyli Awarinami mieszkającymi u źródeł Wisły, czyli tam gdzie później lokalizujemy Białą Chorwację. Harowie w związku Lugii mają takie samo stanowisko jak Paralaci w imperium Scytów co pozwala nam na ich utożsamienie, czyli identyfikację jako tego samego ludu jak i uznanie związku (unii) Lugii za kontynuację imperium Paralatów (Pharalatów więc Bhara-latów, Bhara-olbrzym, lat-lad-ljad-lud, ostatecznie lud obrów-olbrzymów). [ciąg słowotwórczy ‚german’ jest łaciński germen(zarodek-kieł-wyrostek-latorośl), germanus(terminy głównie pokrewieństwa) przypominamy, że Germanie i Słowianie to synonimy tak jak Sporowie – greckie sporja(zarodek) i germen(zarodek) naszą rodzimą nazwą jest siemię(zarodki-nasiona lniane) siemia-rodzina-naród i jest takie imię Semnonowie (Siemionowie) którzy mają podobne znaczenie wśród Słewów(Suebi-Swewi) bo są wśród nich najstarsi i najszlachetniejsi, podobnie jak Walinowie-Zeriuani wśród Słowian].

        Nasza nazwa Lechici wywodzi się właśnie od Paralatów Królewskich, w dialektach odłacińskich słowo (teraz imię) Regina – Rehina pierwotnie to królowa przy permutacji R w L daje to wyraz Legina – Lehina, mamy HarLechina władcę (więc króla) Olbrzymów (z którego później zrobiono szaszka-błazna), też od tego nasz etnonim Lechici, Scytowie Lechici więc znaczyło by Scytowie Królewscy.
        Imię Lech jest też związane z nazwą kamienia, tak jak imię Kraka czy PatryArchy, MonArchy, czyli Lech – król, więc nasz etnonim Lechici byłby naszą nazwą odłacińską lub naszą własną nazwą, bo Polski od prehistorii zawiera wiele dziwnie brzmiących słów wyglądających jak greckie czy niemieckie lub łacińskie, a które to słowa mogły powstać tylko w naszym języku.
        Skoloci wyraz skolia w grece oznacza pieśni, podobnie Ljód oznacza pieśń w języku Szwedzkim, Ljadzi to nasza nazwa tak jak i Bardzi piosenkarze, więc bard-bardzo to nasze słowo (wielce – wielki – olbrzymi) lud-lód-ljudów-ljadów nasz lubił pieśni, stąd trzech gitarzystów niby posłów do Kagana.😀

        Naszym jednoznacznie rodzimym słowem które nawiązuje do nazwy Scytów jest Szczyt herb, lud herbowy szlachetny, szczyt jest to też góra (sansk. czoti – szczyt, s’czoti, szczotka-wiecha i góra-szczyt tak jak fińskie harja – wiecha (szczotka~miotła), harju – wzgórze, czyli Harowie od gorja-horja) czyli Scyci-górale czyli Hor’mani-Hor’waci, u naszych kronikarzy
        Szczyt miał być synem Herkulesa wnukiem Ozyrysa(K’ozyra), czyli Herkules był albo synem Ozyrysa albo jego zięciem, Ozyrys sentymentalny władca zmarłych przypomina Hadesa, bogiem-królem Lachów jest Nyja władca Nawów czyli zmarłych, kłania się tu też armia zmarłych – kościoboków czyli Harów inaczej chochołów, etymologicznie słowo Hades wydaje się być związane z czeskim hadi czyli wąż ~ z węża, co znów się łączy z Smokiem – Wężem Zmajem Goryniczem zniczem – ogniem z góry zwanej Łysą Góry.

        Niżej imię Kolak’saisa może kolak-kołak ~ wielki kołek ~ Piast-piasta ~ oś cesarstwa, saisa to jakaś końcówka, Skopa’sis skop-oko znamię Chrobatów-Małopolan, Ateus może tAdeusz, zresztą słowo skopek w znaczeniu zwierciadełko, oczko wodne jest w polszczyznie, Idan’tyrsos drugi rdzeń tyrs ~ oścień ~ trójząb ~ może szoszka, Idan’ idą’cy?’oścień, jakaś opisowa nazwa władcy zmarłych Hadesa, tak jak krak ~ kroczący. Jedna z Scytyjskich nazw miejscowych które przytacza Kołłątaj Krob’iza (Krob’ica), jest bez wątpienia Polska, do dziś są u nas takie miejscowości, etymologicznie związana z krobką ~ koszem, może kalka logiczna Koszlina ~ Koszyc jako Kakonina ~ Kaganina, miejsca urzędowania Kagana.

        Obyczaj Scytyjski ”ślubowania czegoś i później wykonania” sadząc, że to się dokonało ponieważ ślubowali, jest też obyczajem Sklawinów, czy znaleźć tą wiarę można w Trylogii Sienkiewicza, gdy co rusz ktoś ślubuje np. to kościół ufundować jeśli się wydostanie z opresji.
        Przypadek Anacharsisa który ślubował, że będzie składał ofiary greckiej matce bogów jeśli powróci szczęśliwie do Scyti z Grecji. Po powrocie idzie do gaju (Słowianie też mieli święte gaje), obwieszony wizerunkami bogini składa jej ofiary, ale Scyci nie tolerują cudzoziemskich obyczajów i ów zostaje, przez króla Scytów Sauliosa zabity. Scytowie też mają łaźnie, gdzie parę wodną wytwarzają, rozpalone wcześniej w ogniu kamienie, podobnie jest u Słowian.

        Charakterystyka Scytów z punktu widzenia Semitów 👿 słowami ich boga czy raczej proroka: ”ruszył łupieżca narodów opuścił swą siedzibę by kraj twój zmienić w pustynię… Naród to niezwyciężony, Naród to odwieczny… mocarzami(czyli olbrzymami?) są wszyscy…”.
        Interesująca jest tu uwaga o odwiecznym narodzie Scytów, wcześniej w Genesis nazwani podobnie są olbrzymi synowie, synów bożych, którzy są jednocześnie ”To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni”, więc owi Olbrzymi to odwieczni sławni z dawien dawna Scytowie. Czyli można by tu ich tu zidentyfikować z najstarszą i najszlachetniejszą gałęzią Słewów, Semnonami którzy wyprzedzali starożytnością nieśmiertelnych bogów, też z edyckimi olbrzymami których czas wyprzedzał czas zaistnienia bogów.
        Słowa kluczowe naród łupieżca(Sklawin?), niezwyciężony, odwieczny, mocarzami są wszyscy.

        W innych tłumaczeniach tzw. biblii ” Ja sprowadziłem z północy nieszczęście i wielką klęskę… wyruszył niszczyciel narodów… aby obrócić twoją ziemię w pustynię… Oto nadchodzi wróg jak chmury, a jego wozy są jak huragan, jego rumaki szybsze niż orły … naród z daleka ~ mówi Pan ~ naród niezwyciężony, naród starodawny [wąż starodawny, Apo’pis?(niszczyciel bogów)], naród którego języka nie znasz i nie rozumiesz tego co on mówi. Jego sajdak (kołczan) jest jak grób otwarty bohaterami (herosami ~ gerrosami ~ gierojami ~ gierusami) są wszyscy… oto nadchodzi lud z ziemi północnej, wielki naród z kranców ziemi. Mocno trzymają łuk i oszczep, są okrutni i nie znają litości. ”

        Jest to opis Scytów z VII wieku pech. kiedy to Scytowie zaatakowali bliski wschód, panoszyć się mieli tam 28 lat, wracając do domu mieli taki sam problem, jaki w XI wieku miał król Bolesław Śmiały i jego armia walcząca na Rusi i za stepami zapartyjskimi. Czyli żony ich spłodziły sobie ze sługami potomstwo, i wzbroniły im powrotu do kraju, tylko, że 2700 lat temu to potomstwo niewiernych żon i sług było dojrzałe i prawdopodobnie niezwyciężeni Scytowie zostali pokonani, bo ich zwycięstwo po wielu porażkach było anegdotyczne, nie mogąc pokonać bękartów mieczami, mieli wziąć bicze i biczami pokonać wzbraniających im powrotu. 😮

        Przeszło wiek później w 519 roku pech. Dariusz podjął wielką wyprawę odwetową na imperium scytyjskie, 700 tysięczna armia perska przeprawiła się przez Dunaj, ale Scytowie prowadzili wojnę na wyczerpanie, unikając walnej bitwy, ważne informacje uzyskaliśmy, kiedy Dariusz usiłował sprowokować króla Scytów do stoczenia rozstrzygającej bitwy obraźliwą propozycją, mimo wzburzenia Scytów, Idantyrsos nie dał się podpuścić, dalej prowadził wojnę szarpaną, atakując mniejsze oddziały wroga.

        Jednak uzyskaliśmy informację, że Scytowie mają tylko groby swoich przodków i tylko w ich obronie stoczą walną bitwę, ale niech Persowie je wpierw znajdą i spróbują zniszczyć, to wtedy doprowadzą do bitwy… czyli nie znajdowały się one w okolicach stepów czarnomorskich, skąd inąd wiemy, że to były kurhany i znajdowały się w krainie Gerros 40 dni drogi w górę dopływu Dniepru rzeki Gerrus.

        Na prowokacyjną impertynencję Dariusza ”… przynieś swemu panu w darze ziemię i wodę.” Idantyrsos odparł ”… za to żeś się mienił moim panem jeszcze mi odpokutujesz” odpokutować można po śmierci… czyli w krainie zmarłych, czyli odpokutujesz mnie w piekle Idan’tyrsosowi bogu zmarłych, a tyrs to szoszka lub trójząb, atrybut Hadesa władcy zmarłych, dla ludzi małej wiedzy ~ jednej księgi, tyle co diabelskie widły…” 😀

        • Ktoś pisze:

          „Czyli żony ich spłodziły sobie ze sługami potomstwo, i wzbroniły im powrotu do kraju, tylko, że 2700 lat temu to potomstwo niewiernych żon i sług było dojrzałe”

          – w podobny sposób żydzi (hapligrupa J) nabyli cech słowiańskich (haplogrupa R) przez porywanie i zmuszanie nieletnich dziewic do rodzenia kolejnych pokoleń mieszańców dla słowiańskiego męstwa w boju, zaradności jak i fizycznej tężyzny. To było takie „uszlachetnianie” żydów obcymi genami jakie jest opisane w biblii ale nikt tego nie wypowiedział wprost.
          Ale tez z tego powodu białe kobiety zwłaszczaa blondynki są tam tak poszukiwane bo przypominaja im królowe jakie zdeptały i wdeptały żydów w świńskie odchody (ich pierwotne pożywienie).

  7. Dawid56 pisze:

    To znaczy Mario masz po częsci rację, że to nie jest ważne czy Atlantyda istniała czy nie.Natomiast ewidentnie jest ważne co innego czy kierujemy sie w swoim życiu przesłaniem Miłości czy wojny( niszczenia).Nie tylko to ale czy wierzymy że ewolucyjnie możemy zmienic Świat poprzez zmianę siebie i „zarażenie” swoją pozytywną zmianą innych ludzi.Być może wierzymy jednak w to, że nastał czas niszczenia i zbudowania czegoś nowego.Ja osobiście wierzę że przesłanie ewolucyjne Jezusa jest wciąż aktualne.

  8. margo0307 pisze:

    Dawid56: ”Wiesz Margo on utracił wiarę, że to ma sens że życie ma sens..”

    Wiesz Dawidzie, wydaje mi się, że to nie jest chyba TEN Krisznamurti…
    Przesłuchałam to jeszcze raz i porównałam z tym, co wkleiła Sagana i… coś mi tu nie pasuje… ??😦
    Wydaje mi się, że wypowiedzi tego U.G.Krisznamurtiego świadczą – nie tyle o utracie wiary w sens życia, ile mają na celu chyba pomieszanie prawdy z blagą tak, abyśmy sami już nie wiedzieli o co chodzi…

  9. margo0307 pisze:

    Sagana: ”..Człowiek jest rozbitkiem siebie i próbuje scalić siebie poprzez częściowe upajanie się zewnętrznymi odkryciami…najtrudniej odkryć jest siebie.”

    Świetnie to wyraziłaś Sagano🙂 – najtrudniej jest odkryć i poznać siebie…, dlatego tak ważne jest ciągłe siebie obserwowanie..
    Nasza Esencja, Iskra znajdująca się w nas, dążąca do ekspresji, spętana jest naszymi poglądami psychologicznymi oraz wszelkimi naszymi wadami, z których czerpie swą siłę – ego – i skutecznie uniemożliwia, kontroluje i hamuje naszą pracę mającą na celu wzniesienie się na wyższy poziom naszego rozwoju duchowego…
    Nasze wady nieustannie odżywiają i wzmacniają nasze negatywne przejawy, skutecznie wstrzymując naszą duchową istotę i nie pozwalając jej wznieść się wyżej…
    Nasza praca winna mieć na celu kategoryczne i sukcesywne niszczenie pojedynczych negatywnych wad, występujących w postaci małostkowości, kłamstwa, dumy, zazdrości, nienawiści, złych myśli, ambicji, chciwości, skąpstwa itp.., bo tylko dzięki temu nasza duchowa istota może się wzmacniać i coraz wyraźniej przejawiać…
    Tak mi przyszło na myśl…, dlaczego nasz żeński aspekt, żeńska energia, uosabiająca sobą m.in. miłość macierzyńską, ochronę…, jest tak bardzo lekceważona i ośmieszana jako słabość w obecnym patriarchalnym systemie ?

    • Ktoś pisze:

      Bo 3400 lat temu pokonała i wdeptała w ziemie żydowskiego Moloha. To co się teraz robi z „kobiecością” to
      1. zemsta za tamtą porażkę
      2. dbanie by nie urodziła sie nowa armia jaka obali współczesny żydowki terror

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: ”..dbanie by nie urodziła się nowa armia jaka obali współczesny żydowski terror”
        Jedną z naszych wad jest Kochany Ktosiu – nienawiść…, pamiętasz😉

        Ktosiu, a może wcale nie chodzi o urodzenie się ‚nowej armii’… ?,
        Może to chodzi raczej o odkrycie ‚armii’ istniejącej w nas 😉
        System patriarchalny uczy nas i nawołuje byśmy modlili się do… Boskiego Ojca…
        Może powinniśmy poprosić o pomoc i pomodlić się do… Boskiej Matki w nas… ?
        np. o pomoc w zniszczeniu naszych wad … ?
        Może te wszystkie legendy o wojowniczych Amazonkach z lancami i włóczniami.., odzwierciedlają i uosabiają tą Boską Matkę w nas, która włócznią czy lancą, posiada moc udzielania nam pomocy i niszczenia wad, jeśli Ją o to poprosimy ? ..

        • Ktoś pisze:

          To realna wojna na wyniszczenie białej rasy rękami ogłupianej semicką ideologią nazistowską (judaistyczną) białej rasy którą mają dobić ciapaci z Afryki.

        • Ozyrys pisze:

          Margo ..niestety nie jest tak do końca jak napisałaś …w tym względzie ma rację Ktoś…nazywa rzeczy po imieniu i niejednokrotnie brutalnie ,ale nie jesteśmy oseskami ,by się obruszać …że nie dostajemy smoczka.

          Dzisiaj przegadałam z koleżanką 2 godziny n/t energii krążących od czasów Atlantydy poprzez Egipt…te energie krążą do dzis…Możemy je tylko czyścić Światłem ,przepalać stare wzorce i odsyłać do światła .
          Atlantydzi byli okrutni ,wbrew wielu tekstom gloryfikujących ich.
          Przytoczę link z ksiegi popiołów i kurhanów n/t temat ,a również proszę sobie przypomnieć co mówił Ramtha na ich temat…mimo ,że to channeling i tu byłabym ostrożna ,ale ..wiele info potwierdza się w innych aspektach:
          http://www.wykop.pl/ramka/56562/ksiega-popiolow-prawda-kurhanow/

          przełożyło się to na okres egipski i oto co Lem n/t temat pisał:

          „…Gdy patrzę na wątki egipskie to mam nieodparte odczucie „wielkiego nieporozumienia”:  tzn tak jakby ten czas był zmarnowaniem, jakby doszło tam do wielu niepotrzebnych „aktów” energetycznych, które zaburzyły przyszłość.
          Okres ten obiekty jest „pieczęciami”, które zostały pozakładane grupowo z użyciem krwi i fetyszy. Założono je po to, aby w przyszłości nikt nie pamiętał tego co się tam działo.

          Pewnym kluczem do tej zagadki jest królowa Khara.  Ale mnie osobiście chłód po plecach, gdy ją wspominam. 
          Jeśli (że tak się wyrażę) odbije Ci i postanowisz wejść do jej grobowca łamiać jej pieczęć, to uwolnisz niezłego diabła.  Diabeł nie oznacza tu bynajmniej samej Khary lecz oznacza też tych, którzy swą energią zakładali te pieczęcie. 
          Z drugiej strony  — każdy węzeł ma początek, więc aby go rozwiązać to albo trzeba początek odsupłać, albo cały węzeł …zniszczyć.
          Te pieczęcie były po to, aby nikt początku nie znalazł i by węzły dotrwały do „końca czasu” ulegając samozagładzie.  Częścia klątw jest więc wizja „końca czasu” i ich samozagłady…”

          Dlatego nawoływania Ktosia i innych do pracy ze Światłem ..sa takie ważne…

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys: „..Dlatego nawoływania Ktosia i innych do pracy ze Światłem ..są takie ważne…”

            Ozyrysku, ale czy ja mówię, że są nieważne ???
            Czy moje zapytanie: ‚..Może powinniśmy poprosić o pomoc i pomodlić się do… Boskiej Matki w nas… ?’ (przypominam, że chodzi tu o pomoc w walce z własnymi egoistycznymi wadami ) – jest zaprzeczeniem pracy ze Światłem ?
            Chyba się nie zrozumiałyśmy…😉

          • Ktoś pisze:

            „Atlantydzi byli okrutni ,wbrew wielu tekstom gloryfikujących ich.”

            – dlatego są TAK GLORYFIKOWANI. To „gloryfikowanie” to nieuczciwa reklama ale od czegos trza zacząć by masy zaczęły tęsknić za dyktaturą jaka połamie ich karki.

            Teraz w obecnych czasach wszelkie zło i zwyrodnienie jest GLORYFIKOWANE bo jest zgodne z działalością żydów zapisaną w ST. Ale za to opór czy oddawanie im z nawiązką tego czym oni katują ludzi to – ajwajowanie sięga gwiazd. A to wszystko to tylko kolejne mentalne kajdany na ludzi by nie walczyli o własną wolność tylko jak bezrozumne, bezwolne bydło dali się poczipować, poobrożować i zaprowadzić do baraków żydowskich obozów śmierci jak ten w Auschwitz. To co obserwujemy to walka o własne niezależne myślenie i co za tym idzie swoboda dokonywania czynów zgodnych z sumieniem a nie dręczącą Polskę od ponad 1000 lat semicką ideologią śmierci.

            Ale patrząc po „filmikach” z YT czy NTV to przegraliścię tę walke nim się na dobre zaczęła. Bo ludzie nawet dorośli są jak dzieci we mgle. Wystarczy tylko obiecać im inną dopasowaną do oczekiwań zabawke by się zaczeli jarać, sikać po majtkach i skandować te swoje HAIL dopominając sie w ten sposób swojej jeszcze szybszej zagłady (indyk co myślał o niedzieli). Pierwszy krok ku wolnosci – to NIEZALEZNOŚC OD PRAGNIEŃ a nie jakies pieprzenia o federacjach Ludzi Bezrozumnych co to wymachiwaniem bananami po kontach mają „zbawić świat”.

          • Ktoś pisze:

            „Jeśli (że tak się wyrażę) odbije Ci i postanowisz wejść do jej grobowca łamiać jej pieczęć, to uwolnisz niezłego diabła. Diabeł nie oznacza tu bynajmniej samej Khary lecz oznacza też tych, którzy swą energią zakładali te pieczęcie.
            Z drugiej strony — każdy węzeł ma początek, więc aby go rozwiązać to albo trzeba początek odsupłać, albo cały węzeł …zniszczyć.”

            – gdzie są te węzły i jak je wymacać?

          • Ozyrys pisze:

            Ktosiu…bladego pojęcia nie mam…
            Lem mi to pisał rok temu..ale ..zupełnie nie zadałam mu tego pytania…nie interesowało mnie to wówczas…bo następnie napisał tak:
            „…zostawił bym ich otwieranie komus kto ma „pecha” w życiu.

            Tak więc po takich uwolnieniach trzeba wszystko porządkować, łapac w locie i odsylać do Swiatła, bo inaczej jest to jak puszka pandory.
            ja w sumie nie jestem pewien czy warto ten Egipt odbebeszać …
            nie wiem co z tego może wyniknąć …ale wicher na pewno wyniknie.  Widzę tam przymkniętą Kostuchę, czekającą na odsunięcie płyty nagrobnej……skończ kurs saperski zanim zaczniesz z tym egiptem:-)”

            Margo ..chyba odebrałam to ciut inaczej..,bo pisanie ..to nie to samo co rozmowa🙂
            Właściwie to chciałam sie odnieść do tego fragmentu:
            „….Może te wszystkie legendy o wojowniczych Amazonkach z lancami i włóczniami.., odzwierciedlają i uosabiają tą Boską Matkę w nas, która włócznią czy lancą, posiada moc udzielania nam pomocy i niszczenia wad, jeśli Ją o to poprosimy ? ..”

            Tą Matkę Boską w nas….tak każda Lilli jest w nas …nie musimy prosić ..mamy ją odnaleźć ,szukać …szukać …i odnaleźć !!!
            Wtedy odkryjemy wszystkie moce jakie mamy ukryte w naszej podświadomości…tam są wszystkie informacje i nasze wzorce energetyczne ukryte.
            To miałam na myśli Kochana Margo🙂

          • Ktoś pisze:

            „Widzę tam przymkniętą Kostuchę, czekającą na odsunięcie płyty nagrobnej……skończ kurs saperski zanim zaczniesz z tym egiptem:-)”

            – mam wiare i wredny charakter. Na demony to wystarczy. ;p

  10. margo0307 pisze:

    Maria: ”..nie każdy może pisać komentarze..”

    No właśnie… Maryś… Zrobiłaś coś ?, …. teraz jak piszę, to każdy koment się ładnie wpisuje :D… Dzięki🙂

  11. Mineralek pisze:

    To tylko test, czy juz mogę wpisywać komentarze.Pozdrawiam Wszystkich.

  12. Dawid56 pisze:

    Ktosiu zadam Ci podstawowe pytanie :czego pragniesz Pokoju czy wojny? Mam wrazenie że zalezy Ci głównie na Wojnie i na odegranie sie na Reptilianach, Żydach, etc..Nie widzę niestety w Tobie ani Twoich słowach Miłości.

    • Ozyrys pisze:

      Maryś …masz rację …zanim się urodziliśmy ,bardzo długo przygotowywaliśmy się do tego obecnego wcielenia …
      Wybraliśmy sobie rodziców,imię ,rodzeństwo ,przyjaciół,znajomych ,których spotykamy ..chociażby na krótko,pracę ,miejsce urodzenia ,kraj,środowisko ,zawód i naszą drogę …
      wariantów podążania wybraną Drogą jest zawsze kilka,czasami nie dając rady…ulegając ułudzie zbaczamy z wybranej GŁÓWNEJ DROGI…idziemy inną ścieżką ,a to oznacza ,że w następnym wcieleniu będziemy przerabiać to po raz kolejny…

      Dawidzie…Ktosiowi moim zdaniem ..zupełnie odwrotnie niż Ci się zdaje …w ogóle nie zależy na żadnej wojnie..wręcz przeciwnie….pokazuje nam manipulację w każdym aspekcie,byśmy nie dali się więcej mamić ,byśmy Świadomie wzięli w ręce nasz los i nie zbaczając z obranej drogi doszli dzięki Światłu do Światła !!!!

      wiesz Dawidzie Lem mi również napisał to ,na mój żal wyrażony z powodu jego odejścia z forum o Vedach na ZnZ:
      „…Podpowiedzi owszem można robić, tylko po co?  Takich podpowiedzi jest w sieci miliony. Bedzie co najwyżej kolejna podpowiedź. Zresztą z doświadczenia wiem, że ludzie nie umieją korzystać z podpowiedzi i  idą na skróty, bo wiedzy mają za mało – zawsze szukają kogoś, kto rozwiąże problem w ich imieniu🙂.
      Pisałem o tym w tych wątkach, które powycinał – one były wazne nie dla mnie, ale dla innych :-)  Tam były ważne wskazówki dla ludzi tak czujących jak @Ola – wskazówki jak sie nie gubić we własnym mózgu i sumieniu.
      Problemem znz jest totalne doktrynerstwo moderatorów, większość z nich ma religijnego fioła. Niestety.
      …powiem Ci też, że kuriozalne jest iż „polowa czyta” a nikt się do dyskusji merytorycznie nie włączy (ani tam, ani na innych rozsądnych wątkach). To bardzo źle świadczy o poziomie wiedzy czytelników i ich chęci dzielenia się.  Dopiero teraz możesz zauważyć, że oni wszyscy chcą BRAĆ i nic nie dać w zamian.  Widzisz to??
      To kolekcjonerzy cudzych mysli; swoje trzymają dla siebie. „Swoje w kupkę, cudze w dupkę”. Znasz?…”

      Znam Lemie znam…tutaj jest tak samo…ile jest wejść ,a ile merytorycznych i mądrych wypowiedzi ???

      • Ktoś pisze:

        Na większości forów siedzi usłużna szuja wycinająca wszystko co nie jest gloryfikacją semickiego nazizmu. Jakby pisał na Innych pewnie więcej by ocalało. ZnZ ma niestety takich a nie innych moderatorów.

      • Dawid56 pisze:

        Tak zdaję sobie sprawę kochany Ozrysku, że wybieramy sobie i rodzicow, miejsce i czas narodzin.Właśnie ten czas jest najważniejszy w tym wypadku.Wydaje mi się( jestem tego nawet pewien), że nieprzypadkowo przypada on na przełom XX/XXI wieku.Wiem że coś mam zrobić coś bardzo ważnego.Coś ważnego przede wszystkim dla siebie i być może dla innych.Piszę dla innych gdyż nie mnie to oceniać, co może stać się ważne dla innych.Natomiast mam od pewnego czasu( roku ,dwóch) takie wrazenie jakbym odkrywał przyszłość czekającą dosłownie za drzwiami.Dociera do mnie też mnóstwo informacji, takich których nie byłbym w stanie „odczytać” nawet rok temu.Mam też od pewnego czasu dziwne wrażenie takiej lekkości bytu jakbym płynął? latał? – nie wiem co otym sądzić.

    • Ktoś pisze:

      Jakby mi zależało na wojnie ten świat od dawna wyglądał by jak ta „planeta” za Marsem.

      Pamiętaj o tym następnym razem wciskając mi bezużyteczne komunały i banały.

      • Ktoś pisze:

        „Drugi złowieszczy zgrzyt, to zagadkowy udział jego syna Mitry w wskrzeszeniu Welesa, co stanowiło uznanie boskiej natury wskrzeszonego, tak, że nie można było derogować tego kraczunu, i to w żaden sposób. Bóg Hamon wietrzył w tym spisek, tak klęska w wojnie, powódź, grad, czy nieurodzaj, to zawsze winią mnie Boga Ojca, ~ myślał. Jeśli dolegliwości tego będą dla ludu zbyt wielkie, ani chybi złożą mnie w ofierze… miał wieszczą wizję, Xiężycowy Xiążę, zaćmi słońce, a gdy go odsłoni, świecić będzie ono płomieniem nowego życia… Całe życie stanęło mu przed oczyma, gdy był młody, czegoś chciał dokonać, jeszcze w mitrze następcy tronu namówił swego Ojca Hamona by wysłał wielką wyprawę po wodzą K’niwy, jego niszczyciele zdruzgotali armie romaji w Tracji, zginęli wówczas jacyś wielcy wodzowie romajscy zwani cezarami, ale ostatnie lata, minęły mu na przyjmowaniu hołdów, darów, gromadzeniu złota i klejnotów, miło trwonił czas, korowód kobiet, morze wypitego wina, pochwalne śpiewy pochlebców, a przecież niebo kocha bohaterów… owoc wiecznie zielonego krzewu ruty, przejrzał i runął w popielnik ofiarny ołtarza, sam utuczyłem się na ofiarę, a może mnie tu od początku na to hodowano jak byka zarodowego, a teraz ofiarnego, westchnął, ~ okrutne są prawa królestwa Sinych ~ Venetów.

        … po czym bóg wezwał tarhanioła Mchala, i nakazał, zebrać wojska i ruszać pomścić Welegrad, tarhanioł żachnął się, coś tłumaczył, że wojsk mało, droga daleka ~ trudna… zamilkł i zrozumiał, co się w państwie sinych święci, dopiero gdy Lest, rzekł mu ~ gdyby nas miało być tylko czterystu, a choćby nas było tylko dwóch, zaprawdę powiadam ci lepiej będzie jeśli tam zginiemy. Tak pomyślał tarhanioł, ~ tylko wskrzeszono upiornego Welesa grabarza bogów, a już cień smoka grobów, padł na boga słońce.”

        – juz go kocham ale zdebka go niedoszacowali w posiadanej MOCY.😉

        (Księga Popiołow)

        • Ktoś pisze:

          „Potem Nyja, rozmyślał nad przyczyną wyraźnych oznak, kryzysu w związku Antów, spadło zaludnienie, świeciły pustkami obejścia wiejskie, uciskano uboższych, możni przyjaźnili się z kupcami wrogich nacji, ba nawet wchodzili z nimi w koligacje, choć takie związki było zwyczajowo zakazane, więc ta przyczyna zdała się szybko oczywista, zdziwił się, nie tym, że kniazie i najprzedniejsi tuzowie, bardziej zajmują się kupiectwem, niż sprawiedliwymi rządami i ćwiczeniami wojennymi, ale tym, że to było tolerowane.

          Co więcej najpierwsi supani, wręcz brali złoto od urzędników rzymskich, za przyznawanie im przywilejów handlowych, uznawano cudze prawa i obyczaje, stawiano też bałwany obcych bogów, rozwinął się oburzający handel duszami, czyli obracano ludzi w niewolników, sprzedając ich w obce kraje na wieczną niewolę, w procederze tym brali udział kniazie, supani i szlachetnie urodzeni, a jak wiadomo tylko bóg mógł wiązać koby losu. Wcześniej Scytowie nie mieli kupnych pachołków, służyli tylko ci którym bóg rozkazał.

          – wypisz wymaluj dzisiejszy upadek, tylko teraz upadła zdecydowana wiekszość. I „wiernym” się wydaje iż „przyjdzie na świat Pocieszyciel co im gile z nosów będzie ocierał”, niach, naich, niach.

          Za co, za to DIABŁU ZAPRZEDANIE?

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: ”..wypisz wymaluj dzisiejszy upadek,..”
            Zgadza się – chciałam dokładnie to samo powiedzieć – wypisz, wymaluj – historia się powtarza😦
            No i tyle widzimy ( ci, co chcą widzieć ) – ale co zrobić by temu zapobiec ?
            Widzisz Ktosiu jakieś konstruktywne rozwiązanie ?
            Nikt, nic, dla nikogo nie może za wiele zrobić… a jedynie sam dla siebie, bo przecież widać, że ludziska nie chcą słuchać… Jest im dobrze tak, jak jest, dopóki… nie obudzą się z umoczoną ”ręką w nocniku”…
            Na ZnZ, zamieściłam odnośnik do filmiku ”Czy jesteś gotowy”, z adnotacją – czy nie czas byśmy podnieśli wreszcie tyłki… i otrzymałam odpowiedź, z którą w całej pełni się zgadzam:

            ”Droga MARGO…
            Cyt:” Myślę jednak, że bardziej przełomowym będzie odkrycie, że to my sami, tu na Ziemi tworzymymy swoją przyszłość i chyba już czas nareszcie odkryć ten fakt, zrozumieć i… podnieść tyłki z kanapy… „

            Masz racje, ze sami tworzymy swoja przyszlosc z ta tylko roznica, ze ja uwazam iz wiecej mozna osiagnac nie podnoszac „tylka z kanapy”🙂
            Mysle, ze gdybysmy wszyscy dwa tygodnie zostali w domu to wtedy caly ten system by runal w gruzach.
            Nikt nas nie zmusza kupowac monsanto produkty, sie szczepic, brac kredyty na najnowsze telefony czy telewizory co kilka miesiecy, jesc w McDonaldzie, ta „dobra partie” wybierac. Nie ma lepszej partii jest tylko mniejsze zlo i nic wiecej.
            Jest latwo zmienic swoje zycie, ten „trick” polega na tym, ze wierzymy iz jest to niemozliwe.
            Znaleslismy sie w sytuacji uzaleznienia od systemu i stalismy sie spoleczenstwem, ktore woli wierzyc w mikolaja, poniewaz boi sie , ze gdy przestanie w niego wierzyc bedzie musialo sobie samemu kupic prezenty. I tak dlugo jak w niego wierzymy moze on egzystowac a my bedziemy sie bac i mu…służyć. 😛

            Swiadomosc jest podstawa bytu. I to jest demokracja. Miec pelna kontrole i ponosic odpowiedzialnosc za siebie i swoje decyzje samemu. Nie co cztery lata isc na wybory, wrzucic swoj glos do URNY wyborczej ( juz sama nazwa jest wiele mowiaca) i pozniej tylko czekac i narzekac.
            Jako cywilizacja zyjemy bez planu. Staramy sie nie myslec o jutrze, a najlepiej wogole nie myslec. Ludzie mlodzi sa ciekawi, ale nawet ciekawosc zostala uspiona, wiec ja trzeba obudzic i w nich cala nadzieja:)

            Pozdrawiam serdecznie :)”

      • Dawid56 pisze:

        To mnie pocieszyłeś, natomiast ciekawi mnie w takim razie jaką masz receptę na to żeby nie doszło do III muchomorowatej przecież językiem wojny nie spowodujesz pokoju .Moim zdaniem aby zmienić ludzi trzeba do nich mówić językiem Pokoju a nie wojny, nie mówmy też o Mitrze ale raczej o Jezusie Chrystusie i o jeogo przessłaniu Miłości ja jednka wierzę że to ma sens ma to naprawdę głęboki sens- inaczej co nam pozostaje zostawić swoje ciało dla „robaczego” recyclingu i wiedzna pustka-niby nirwana- NIE to nie będzie mój sens życia.Zaczynam zmiany od Siebie – tu mogę najwięcej czy zmienę innych tego nie wiem.Wiem jeszce jedno – do tej pory nie miałem w zasadzie żadnego drogowskazu i ekscytowałem sie różnymi trzęsieniami Ziemi( kto da więcej w skali Richtera) obecnie wszystkie te gadki o końcach świata straciły dla mnie sens, poza Życiem zgodnie z przesłaniem Miłości.Jeszcze tego nie potrafię ale będę próbował tego z całego swojeg serca, z całej swojej duszy.

        • Ozyrys pisze:

          @ Dawid :
          „… do tej pory nie miałem w zasadzie żadnego drogowskazu i ekscytowałem sie różnymi trzęsieniami Ziemi( kto da więcej w skali Richtera) obecnie wszystkie te gadki o końcach świata straciły dla mnie sens, poza Życiem zgodnie z przesłaniem Miłości….”

          Kochany Dawidzie …właśnie o to chodzi….przestać sie tym ekscytować ,bo energetycznie tylko nakręcamy swoja podświadomość i energię tch wydarzeń ,natomiast …
          „…będę próbował tego z całego swojeg serca, z całej swojej duszy….”
          pięknie to napisałeś …i o to chodzi…

          W trakcie modlitw i rozmów ze Stwórcą …proś…o zesłanie do Ciebie najbardziej potrzebnych Ci informacji,umożliwiających poruszanie sie po drodze Światła ,poproś o pomoc,poproś o przewodnictwo…

          ale …podpowiadam…Lem ..(tak jak i Ktoś pisze na forum)..napisał do mnie tak :
          „….nie utożsamiaj tego ..z „żydowskimi” archaniołami ...”
          dotyczyło to mojej rozmowy z nim n/t aniołów..
          i potem napisał mi ten fragment o zamianie jednej literki –k’h na Ch co daje nam zupełnie coś innego…
          wkleiłam Wam ten fragment.

          Nie ma zbiegów okoliczności Dawidzie ….
          zarówno ,Ktoś ,Lem jak i Muki…mają taki sam stosunek do religii w ogóle ,i do postaci np.aniołów…
          Przemyśl to proszę …idź na blog Mukiego …i czytaj opisy nie techniczne🙂

          Serdeczności Dawidzie z całego serca🙂

          • Ozyrys pisze:

            Dodam jeszcze ,że korespondując z Lemem…nie rozwijałam pewnych tematów ,bo jeszcze rok temu…po prostu nie miałam wiedzy na te tematy i z dzisiejszej perspektywy widzę ,że wówczas „nie dorosłam”do tej wiedzy.
            Dopiero dziś…po roku…czytając posty Ktosia…czytając Mukiego ..zrozumiałam to ,co Lem wówczas pisał do mnie .
            Każdy ma swoją drogę ,każdy ma swój czas…
            Jeżeli czegoś teraz nie rozumiemy .., jest to dla nas abstrakcja….to nie oznacza ,że jest to blagą ,jak mawia Margo…nie należy krytykować ,ale..odłożyć na bok…może się coś wykluje…
            Ja tak zrobiłam …zupełnie nieświadomie…odłożyłam na bok..poleżało…. a teraz….wszystko zatrybiło i pozazębiało się …puzzelki sie układają

            I jeszcze jedno….w usta Jezusa włożono naprawdę piękne słowa…są dla nas Drogowskazem…jednak nie musimy się z tą postacią utożsamiać ,naszym bezpośrednim
            „zwierzchnikiem” jest Zamysł ,Światło,Źródło….i nasza podświadomość ,będąca naszą Kroniką Akaszy…tam znajdziemy wszystko.

          • Dawid56 pisze:

            Dla mnie Jezus nie jest zadnym tam żydowskim Archaniołem ale raczej Avatarem( wysłannikiem Królestwa Pokoju i Miłości) fajna bajka nie? i żaden Ktoś,Muki , czy nawet LEM nie zmieni tego zdania gdyż ja do tego dopiero doszedłem po bardzo wielu latach i jest to zdanie ugruntowane.Nie zależy mi na tym, aby w tej chwili sie z nim ukrywać,jak mnie ktoś zapyta to powiem :Wierzę że nie jesteśmy sami we Wszechświecie, wierzę że Jezus jako Avatar miał za zadanie zmienić zatwardziałe serce Człowieka i wiem że tylko de facto Miłość w tym Życiu ma jakikolwiek sens i Pokój a nie wojna, nie cierpię gadania, że silniejszy ma zawsze racje i nie cierpię gadania, że nie sądzi się zwycięzców i że cel uświęca środki.Wiem że gen jest samolubny i naprawdę nic go nie obchodzi zagadnienie moralnośći, ale po to jesteśmy ludźmi żebyśmy nie postepowali jak samolubny Gen.Przemiana ma się dokonać ewolucyjnie a nie rewolucyjnie ( czy wojennie-grzybkowo-atomowo), gdyż każda III Wojna Światowa będzie wojna atomową.

        • Ktoś pisze:

          Jakbym nie wierzył w CUDA to bym nie poświęcił 2 tygodni życia na pisanie ISKRY.

          Jakbym nie wierzył iż przepowiednia o „Iskrze jaka przywróci pokój” nie jest prawdziwa to nie robił bym z siebie durnia wysyłając ją w świat.

          Fajnie się pierdzieli new ageowe słodkości ale one nie zbawią świata. One są tylko samooszukiwaniem się. To takie zapewnienia „indyków” iż to co obserwują to nie szykowanie głównego dania z nich tylko wielkiego party na ich część. Takie „jest dobrze, jest dobrze ale będzie jeszcze lepiej” składane sobie całkowicie bezpodstawnie by czymś zapewnić wyzierającą z wnętrza PUSTKE. Bez podstaw, bez przyszłości ale na „fali mody” bo reszta „pustaków” gęgocze podobnie.

          Czemu nikomu innemu nie chciało się „zbawić świata pisząc Iskrę z przepowiedni”? Zwłaszcza tym „wniebowziętym” co to już powznosili się do 666 nadboskiej gęstości? Bo „gęś” potrafi tylko gegotać o sprawach o jakich nie ma zielonego pojęcia ale swoim wrzaskiem wykoślawia innych pozując na super zajebistego „przewodnika duchowego”. Jak te wszystkie owsiki powtarzająco na okragło wyświechtane banały wsród tłumu wyegzaltowanych „prostaków”.

          Jest fajnie, jest fajnie, Morloki nas nie zjedza bo przecież nas tak solidnie karmią”. Nie ?

          • Ktoś pisze:

            Żeby było wiadomo o jakiej Iskrze mowa:

            1. „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.” – św Faustyna

            http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/faustyna.htm

            2. „Ojciec Klimuszko wskazywał także Polskę jako kraj, od którego wyjdzie sygnał, który zmieni cały świat. Nie precyzował tego, ale wspominał, że Polska to wyjątkowo ważny kraj, z którego będą pochodzili ludzie, którzy zmienią świat. Mówił także o tym, że myśl z Polski będzie promieniowała na cały glob ziemski. Radził, żeby być optymistą i w ogóle nie brać pod uwagę, że będzie koniec świata.” – o Klimuszko

            http://www.nieznane.pl/przepowiednie-dotyczace-polski-lub-nawiazujace-bezposrednio,308.html

            I co na to ezopierdycy czy owsiki pieprzące non stop o jakiejś krystalicznej mdłości?

    • Mineralek pisze:

      ,,KTOŚ,,
      …,,Pierwszy krok ku wolnosci – to NIEZALEZNOŚC OD PRAGNIEŃ ,,

      Jeśli człowiek miałby zapewnione wszystkie podstawowe potrzeby do egzystencji , to wówczas i te pragnienia uległy by zmianie lub przestały by istnieć. Człowiek ledwo wiąże koniec z końcem, często ma niewolniczą pracę zabierającą mu praktycznie cały czas, jak w takiej sytuacji ma uwolnić sie od pragnień, choćby tych podstawowych????????? Fakt, dawniej nie mieliśmy tak wielu potrzeb,ale jakieś te pragnienia również były. Zyjemy Tu i Teraz, w takim a nie innym systemie. Ja musze cos ,,włożyć do garnka,, nie mam ziemi, która mnie wyżywi.Jak zapewnic sobie to minimum, to podstawowe pragnienie przetrwania??????????

      • Sagana pisze:

        Margo: „Nasza praca winna mieć na celu kategoryczne i sukcesywne niszczenie pojedynczych negatywnych wad, występujących w postaci małostkowości, kłamstwa, dumy, zazdrości, nienawiści, złych myśli, ambicji, chciwości, skąpstwa itp.”
        Ktoś: „Pierwszy krok ku wolności – to niezależność od pragnień.”

        Otóż to. Z czego pojawiły się te negatywne wady jakie Margo wymieniła i pragnienia o których wspomniał Ktoś?

        Rzygać mi się chce jak słyszę uduchowionych mówiących: Ty tworzysz swoją rzeczywistość- to następny idiotyzm i ściema, dawkowana jałmużna duchowa- a człowiek jak dureń szuka winy w sobie, że tworzy syf i żyje w syfie. Obwinia siebie, wierzy w grzechy – karmę i inne cuda sztucznych bogów i co najgorsze ( chyba się powtarzam: zniewala swoich bliźnich, bo jest tak zmanipulowany, że nie pozwala bliźniemu by żył jak chce).

        Ale fakt, że człowiek jest odcinany od Źródła jest nadal zatajany a jednocześnie nazwany jest teoriami spiskowymi. Mężczyźni w szatach kobiety- zacząwszy od kapłanów Atlantydy kończąc na współczesnych, maskujących swą agresję sutanną – nadal manipulują wpajając człowiekowi lęk. Gdzie się nie spojrzy- zdrowa żywność- a niby gdzie? Zmienili rok temu technologię chemtrails, (która wchodzi nawet na ekożywność z powietrza i z gleby), bo dzieciaczki zaczęły się oburzać- loty odbywają się nocą i to w tak perfidny sposób, że opady są transformowane z najwyższej półki atmosfery.
        Teraz ludzkość niby się budzi, ale jak? Ilu zauważyło, że nadal dzielą świadomość tylko teraz rozszerzyli swoją działalność na hierarchię duchową.
        Nawet niby- jezusa nie zostawili w spokoju- zrobili sanandę przemawiającego do ludu z zaświatów- i gdzie tutaj doskonałość i zbawienie i wyzwolenie?

        Mineralek:”Jeśli człowiek miałby zapewnione wszystkie podstawowe potrzeby do egzystencji , to wówczas i te pragnienia uległy by zmianie lub przestały by istnieć.”
        Tak, lecz poprzez odcięcie od Źródła żywimy się sztucznym źródłem, sztucznym systemem energetycznym, z czego rodzą się pragnienia i negatywne przejawy charakteru. Sztucznym światłem, powietrzem, sztucznymi zewnętrznymi mądrościami.

        Analizujemy historię człowieka, szukając przyczyn- szukając logicznej linii przyczyn- nie zauważając, że tutaj logika nie jest przyczyną, lecz wszystko jest SZTUCZNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ.

        Moja przyjaciółka zawsze mnie pytała: „Gdzie są odpowiedzialni za ten chaos? Przecież oni tak samo trują siebie? ”
        A ja w odpowiedzi widzę trzy szare istoty, duże, siedzące ponad Ziemią…czy to symbole, inne Planety, czy też inne cywilizacje- nie mam pojęcia, ale skojarzenia mam trójca święta.🙂

        Mieszkam w Niemczech, tutaj cały system to jedna firma należąca do Ameryki- człowiek nie jest człowiekiem tylko towarem- produkt- produkujący. Myślę, że w Polsce jest podobnie. Czasami nie mam sił i poddaję się tym negatywnym wpływom i odczuwam jak energia życia wypływa ze mnie.

        Każdy z nas jest Źródłem, ale nasza wiedza jest tak minimalna, że życie na Ziemi jest przetrwaniem- ale krok po kroku iść w zgodzie z sobą otworzą się następne i następne drzwi i wyjdzie się z tej sztucznej rzeczywistości, z polaryzacji i dotrze się do Źródła, które nie jest iluzją oddzielenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s