Projekt Avatar- elektroniczna( wirtualna) nieśmiertelność?

„Brzmi to niewiarygodnie, jak w fantastyczno-naukowym filmie .Umierasz? Żaden problem, Twoja świadomość i mózg zostaną przegrane do superkomputera, a po fizycznej śmierci ciała ożyją w czasoprzestrzeni” –to cytat z artykułu zmieszczonego w „Świecie na dłoni” z października 2013 roku.
Prawie takie same myśli miałem rok temu. Nagrać siebie na płytę DVD, potem wgrać siebie w kryształ. Rozwijałem dalej tę myśl. Ktoś medialny po 10000 lat położy ręce na krysztale( albo kryształowej czaszce) i odczyta „moją” świadomość. Ale niestety dwa filmy „Last Mimzy” i „Taken” –wybrańcy obcych oraz książka „Kod Uzdrawiania” zmieniły moje zdanie n/t Avatara o 180 stopni. Otóż w tym całym projekcie „Avatar” zabrakło czegoś najważniejszego – „podłączenia” do czakramu serca albo po prostu serca. Tego zagubionego serca ( ludzkiego bólu i wrażliwości) poszukiwał naukowiec z przyszłości w filmie „Last Mimzy” i otrzymał ją w specjalnej przesyłce ( zagubione dawne ludzkie DNA w postaci łzy). Obcy w filmie „Taken” również doszli do wniosku, że najcenniejsza w człowieku jest jego wrażliwośc na ból, na piekno, na czyjeś cierpienie. Tych cech nie da sie zapisać w komputerze. Będzie to tylko „supernaukowy” umysł – nic więcej .Ot taki klon Einsteina pozbawiony wszelkich uczuć.
Mimzy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek, Istota Ludzka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

71 odpowiedzi na „Projekt Avatar- elektroniczna( wirtualna) nieśmiertelność?

  1. Dawid56 pisze:

    „Sklonujmy Hugo Chaveza – taki pomysł wysunęła jedna z organizacji społecznych w Wenezueli. Sklonowane dziecko miałaby urodzić jedna z córek zmarłego kilka miesięcy temu prezydenta. Propozycja wywołała ożywione dyskusje w sieci.
    Oficjalny komunikat w sprawie sklonowania Chaveza pojawił sie na stronie internetowej Wenezuelskiego Ruchu Realiańskiego. Organizacja podkreśla w nim korzyści płynące z przywrócenia do życia tak charyzmatycznego lidera jak Chávez.

    Według niej były prezydent miał wiele zalet, m. in wrażliwość, współczucie, szacunek i poczucie humoru. Jego pragnienie ujrzenia bardziej humanitarnego świata sprawiło, ze w 2002 roku przyznaliśmy Hugo Chávezowi tytuł Honorowego Przewodnika naszego Ruchu – można przeczytać w komunikacie.”
    więcej: http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/439004,jednego-im-malo-w-wenezueli-chca-sklonowac-chaveza.html

    Nic bardziej błędnego- klon osobowościowo bedzie zawsze różny od pierwowzoru- będzie miał zupełnie inny kosmogram urodzeniowy, ale ciało, twarz moze mie Hugo Haveza-i co z tego?

    • Ktoś pisze:

      Ale ciało klona zwłaszcza o złej osobowości jest idealne do wymazywania dokonań swojego „dobrego” imiennika. I to w takich inicjatywach jest czasem ważniejsze niż „górnolotne” wabiki by ją wykonano.

      • Ozyrys pisze:

        Ktosiu!!!
        jestem po głębokiej medytacji z Om.
        Później może jutro opiszę wcześniejsze wizje ,ale teraz muszę Cie zawiadomić.
        Usłyszałam jak juz byłam w Świetle -musiałam odegnać anioły …jeszcze chciały zagrać na moich wspomnieniach i związaniu z nimi,ale zrobiłam to jak ostatnio promieniami z palców.
        Usłyszałam :
        Pilnuj go! pilnuj…
        Pytam kogo? Ktosia -tylko Ty mi przyszedłeś do głowy.
        Tak -chroń go !
        Ja??
        Tak -masz moc,nawet nie wiesz jaką ,masz moc ,jesteś mu potrzebna.
        ale co się dzieje?
        Jest w niebezpieczeństwie.

        Zobaczyłam …tak jak bym była niżej ,oni mnie nie widzieli..
        mężczyznę ubranego w ciemnoszary mundur,w takim błyszczącym czarnym chełmie ,takim bardzo gładkim ,przylegającym ściśle do głowy,zakrywał połowę czoła.obok niego z prawej i lewej strony stały dwie postacie,ale one są nieistotne ,mimo ,ze to pomocnicy.
        Wyciągnął broń.
        Nie widziałam takiej na filmach.
        Chyba coś takiego na kształt szybkostrzelnego pistoletu.
        Długi na około 40 cm,bardzo wąski ,gładki błyszczący.
        Patrzył przed siebie i miał zamiar użyć tej broni ,chciał strzelać.
        Usłyszałam jak najszybciej połączcie się .
        Pytam kto?
        Ktoś ,MB,i ja .
        Razem mamy ,,się spotkać chyba na medytacji,tak zrozumiałam
        słyszałam tylko ponaglenie -jak najszybciej,,chroń go ,pilnuj go.
        Pytam :czy to co słyszę to prawda boska?
        Nie .
        To czyja to prawda w takim razie ?
        cisza.
        Kogo słyszę ?Istoty Światła ?
        tak
        Jakie istoty Światła?
        On wie.
        Połączcie się .
        Jak najszybciej.
        Jest w niebezpieczeństwie.
        ______________________________
        Tak się zdenerwowałam ,ze wyszłam na ogród …pytam kim jesteście?
        Jesteście istotami Światła ?
        tak,skąd mam to wiedzieć czy to prawda?
        i…Ktosiu -tak mną zakręciło ,ze myślałam że się przewrócę ,miałam taką jazdę jak wtedy w grudniu-wszystko zawirowało i pływało.
        To byłeś Ty może ?
        ————————————
        Teraz słyszę : jak się połączycie to będzie bezpieczny.
        _________________________________
        Ktosiu ,ja naprawdę nie wiem co o tym sądzić ,pisze co słyszę.
        Sprawdź to .
        ———————-
        Słyszę -On wie !
        chroń go!
        _________________
        pisze i cały czas słyszę .
        Proszę powiedz mi czy to nie jakaś ściema ,czy to wszystko możliwe?
        On wie !!!
        Jesteście mu potrzebni.
        _________________
        ja chyba zwariuję .
        ooo i znowu …nie zwariujesz tylko macie to zrobić!
        To poważna sprawa.
        _________________
        Ktosiu napisz mi coś ,może na priv ,bo ja się tu nie chcę wygłupiać.
        Z resztą jak uważasz.
        Czy to były Istoty Swiatła ?
        tak jak najbardziej!
        ___________________
        Ktosiu ja już dzisiaj miałam niezły dzionek ,może znowu coś źle zrozumiałam ?

        • Ozyrys pisze:

          Ktosiu – ja cały czas słyszę :
          to poważna sprawa…zaczęło się …to nie żarty.
          Zapytałam czy to Ty Ktosiu?
          Nie to my .
          ______________
          No to teraz mam już całkiem przechlapane na forum,ale ja tak cały czas słyszę ….
          ooo i znowu…czas nagli…
          dopóki mi nie dasz znać …czy to możliwe co usłyszałam w tej sprawie ,nic już więcej nie napiszę

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys: „..No to teraz mam już całkiem przechlapane na forum..”
            I kto to mówi ? 😛
            Ozyrysku, nie projektuj sama dla siebie tego, co powyżej napisałaś😉
            Ja wczoraj w nocy, podczas medytacji ujrzałam twarz, dużą twarz 😮
            Przyglądała się temu co robię… Spojrzałam na tą twarz i zapytałam – czego sobie życzy ?
            Twarz przejawiła zdziwioną minę i… zniknęła…
            A ja pomyślałam: – cóż za nietakt ! .. pakować się komuś w przestrzeń, podglądać a gdy zostało się zdemaskowanym… po prostu sobie zniknąć…😉

          • Ktoś pisze:

            Nie martw się. BĘDZIE DOBRZE.😛

  2. Ktoś pisze:

    Margo, Ozyrys, o której godzinie miałyście swoje wizje?

  3. Ktoś pisze:

    „Zatrute jabłuszko” podarowywane ludzkości!
    Czuje wysyp opętanych „świetlistymi mordercami”.
    Hitlerowi też „takie świecidełko” kabałą wkleili jako „opiekuna życia wiecznego”.

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/09/27/27-wrzesnia-2013-zakotwiczenie-filaru-zaufania-live-stworca/

    • Ktoś pisze:

      Właśnie! Strasznie wszystko śmierdzi ale jak to mówią „bawmy się dalej”.
      To co wazne i to jak dotrzeć samodzielnie bezposrednio do Stwórcy opisałem. Kto chce – skorzysta, kto chce – przekaże to dalej umozliwiajac i innym skorzystanie z tej Deski Ratunku.

      Więcej pomysłów chwilowo nie mam.

  4. Ozyrys pisze:

    Zakończyłam pisanie ,przekopiujcie sobie to na kartki i robiąc ,po pewnym czasie nauczycie się .
    Jak Wam nie będzie odpowiadało ,to cóż ,nie znam innego sposobu ,ten dla mnie jest skuteczny.
    zmodyfikowałam i uprościłam po swojemu ,by było jak najbardziej czytelne i zrozumiałe.
    ________________________________________________________________________
    Opiszę wchodzenie w stan Theta ,w jaki wchodzę ,by uzyskać czyste połączenie ze Źródłem.
    Najpierw jednak zdefiniuję ,co na samym początku oczyszczam:
    Ataki energetyczne – powstają z form myślowych innych ludzi o mnie,myśli te mogą być świadomie wysłane lub omyłkowo.W wielu przypadkach osoba wysyłająca atak nie zdaje sobie sprawy ,ze przysparza ból osobie,zwłaszcza takiej ,która umie to intuicyjnie odebrać.
    Ataki widzę jako dosyć mocne bardzo ciemne ,czasami czarne ,najczęściej ciemno-szare pole ,które wygląda jak…wór założony na mnie z góry .
    Ataki energetyczne mogą być również wysłane w formie przekleństw,uroków,klątw czy negatywnej energii rzuconej w Twoim kierunku.
    Klątwę widzę jako czarny tiul -najczęściej w tej chwili jest szary ,czasami bywa mocno czarny i kleisty ,założony na głowę ,niejednokrotnie- spływa mi na plecy.
    Większość tych energii jest przez osobę naturalnie odrzucana ,ale mogą być przez nieuwagę lub ze strachu przyjęte,tym bardziej jak są intencjonalnie mocne.
    Przeciwieństwem klątwy jest błogosławieństwo.

    Inaczej sprawa wygląda z klątwami rodzinnymi,gdyż są one trzymane w polu morfogenetycznym DNA
    Haki energetyczne – są to struktury ,które rysują ,szarpią nasze ple energetyczne .Powstają z udręczonych mysli innej osoby np.przechodząc koło osoby ,która ma jakiś problem ,możemy przejąć zupełnie nieświadomie część jej trosk i zmartwień,które rozrywają naszą aurę – ja je widzę jako różowe szramy ,rozcięcia na naszym polu.

    Zagubione dusze-czyli chimery,sa to duchy ,którym umknęło „okno”pozwalające im przejść do Stwórcy.Są to duchy wciąż trzymane w naszej czasoprzestrzeni.
    Przyczepiają się do ludzi,by znaleźć się blisko duchowego „światła”,którym Ci ludzie emanują .
    Stwarzają nam problemy.Osoba ,która nosi zbłąkaną duszę przez dłuższy okres,może być chora fizycznie.Jest to spowodowane wysysaniem z niej energii.Gdy chimera zniknie ,symptomy choroby mogą również zniknąć – to właśnie opisałam wczoraj pisząc o wysysaniu ze mnie energii w czasie gdy chorowałam.Chimery wracają do miejsc ich śmierci lub do ludzi do których najbardziej się przyzwyczaiły,których kochały.
    Osoba zażywająca narkotyki lub będąca alkoholikiem,ma więcej „otworów” w swoim polu i ma tendencje do posiadania większej ilości tych zagubionych dusz.
    Pamiętać należy ,by nie rozmawiać z nimi,zanim nie zostaną wysłane do Światła,ponieważ mogą manipulować,być rozzłoszczone lub szalone.
    Gdy dusza powróci od Boga ,będszie zrównoważona.
    Zagubione dusze widzę jako białe istoty ,które kręcą się wokół mnie,czasami mają ….skrzydła .
    Wyglądają jak takie duszki z filmów.

    Upadłe dusze- są zdecydowanie silniejsze od chimer.
    Rozwinęły się z czasem,już za długo egzystują w tej postaci na Ziemi .Są ..,bywają niebezpieczne,bardzo potrafią zmienić świadomość osoby ,do której się podłączą ,czasami wręcz wypychają świadomość żywiciela.
    Często mówimy ,jak on się zmienił po śmierci ojca ,zachowuje się zupełnie jak On(ojciec) ,bo tak jest w rzeczywistości.
    Nasz żal za zmarłą osobą i płacz ,przez zbyt długi czas po jej śmierci ,zatrzymuje taka duszę ,a ona zbyt długo przetrzymana na Ziemi ,ma coraz mniej sił by odnaleźć Swiatło Stwórcy i przejść na plan przeznaczony dla niej.

    Implanty- wg mnie to są wklejone destrukcyjne programy zaburzające nam życie i świadomość,wszczepione nam przez obcych.w obecnym życiu .
    Nie jest to nic co wynieśliśmy z poprzednich wcieleń.
    One są czasami tak fizyczne ,że są usuwane operacyjnie.
    Mają za zadanie kontrolę nad człowiekiem.

    Wprowadzam w zmieniony stan świadomości:
    słyszycie mój spokojny ,ciepły głos ,który mówi do Was bardzo powoli:
    -zamknij oczy, wyobraź sobie w i poczuj w swoim sercu , swoją energię otoczoną świetlistą kulą ,
    -wyobraź sobie jak ta kula podążą w głąb Matki Ziemi – proszę Cię Matko Ziemio ,o przepiękną i silą energię ,by iść do Światła Stwórcy,
    -widzisz jak dostajesz od Matki Ziemi przepiękną energia w postaci snopu światła
    – ta energia prowadzi Twoją świadomość ,będącą w tej pięknej kuli światła ,poprzez stopy,poprzez czakrę podstawy,…otwiera każdą czakrę ,aż do czakry korony.
    Wyjdź przez tą czakrę ,wejdź we Wszechświat
    wejdź w piękne ,perłowe światło jakie widzisz nad sobą ,
    jesteś w środku tego Światła ,j
    jesteś u Stwórcy.
    Twoje Jam Jest połączyło się z Najwyższą Kreacją .

    Rozpoczynasz proces oczyszczania,proces kreacji swojego życia.mówisz do Stwórcy:
    Panie Boże ,Stwórco wszystkiego co Istnieje powiedz mi proszę ,czy mam ataki energetyczne?
    Słyszysz : tak albo nie.
    Panie Boże Stwórco Wszystkiego co istnieje czy mam haki energetyczne…
    itd…
    Jak już wiesz co masz przyplątane ,mówisz tak:

    zagubione dusze
    Panie Boże Stwórco Wszystkiego co Istnieje proszę o wyciągnięcie ,usunięcie i odesłanie do Światła Stwórcy w celu dalszej transformacji ,wszystkich zagubionych dusz ,będących w moim polu energetycznym …
    Dziękuję .
    To się dokonało ,to się dokonało ,to się dokonało ( koniecznie trzykrotnie)
    pokaż mi….i w tym momencie obserwujesz jak te dusze opuszczają twoją przestrzeń i idą do góry ,płyną do Światła i tam znikają

    Haki energetyczne :
    Panie Boże Stwórco Wszystkiego co Istnieje proszę o wyciągnięcie ,usunięcie i odesłanie do Światła Stwórcy w celu dalszej transformacji ,wszystkich haków energetycznych ,będących w moim polu energetycznym …
    Dziękuję .
    To się dokonało ,to się dokonało ,to się dokonało ( koniecznie trzykrotnie)
    pokaż mi…obserwujesz jak te rysy na aurze są wyciągane i oddalają się w górę ,znikając w Świetle.

    Ataki energetyczne
    Panie Boże Stwórco Wszystkiego co Istnieje proszę o wyciągnięcie ,usunięcie i odesłanie do Światła Stwórcy ,wszystkich ataków energetycznych ,będących w moim polu energetycznym …
    Dziękuję .
    To się dokonało ,to się dokonało ,to się dokonało ( koniecznie trzykrotnie)
    pokaż mi… (obserwacja !!!!!)

    Upadłe dusze
    Panie Boże Stwórco Wszystkiego co Istnieje proszę o zawołanie po imieniu ,bo Ty znasz imiona tych dusz ,wszystkie upadłe dusze ,wyciągnięcie ,usunięcie i odesłanie ich do Światła Stwórcy
    dziękuję
    to się dokonało ,to się dokonało,to się dokonało
    pokaż mi…( obserwacja jest bardzo ważna ,bo tylko wówczas wprawiacie swoja decyzje w ruch ,kwanty się pruszają i …dzieje się !)

    Klątwy……jak wcześniej ,ale ja mówię tak:w tej sekundzie tracą swoją moc ,są wyciągnięte, usunięte ,SKASOWANE i odesłane do Światła Stwórcy.
    Reszta jak zwykle..

    Implanty…są dezaktywowane ,tracą swoją moc ,są wyciągnięte ,usunięte ,skasowane !…..

    Myślokształty……skasowane ( cała procedura jak wcześniej)

    Mamy jeszcze -ja to nazywam ciemne i złe energie ,ciemne byty,czyli krótko mówiąc gadzina .
    One nie są ani chimerami ,ani upadłymi ,ani niczym innym ,tez je odprowadzam. Do Światła.

    Następnie…zaczynam omować ,składam dłonie w w mudry i….dzieje się …..
    Po wszystkim wychodzę ze Światła …wprowadzam swoją świadomość poprzez czakrę korony w dół Matki Ziemi,dziękuję jej ,przeciągam jeszcze -uziemiając się energię Ziemi do czakry korony i schodzę do czakry serca ,gdzie z powrotem umieszczam swoją świadomość .
    Otwieracie oczy. Koniec.

    Wykonaliście kawał dobrej roboty.
    Tak postępujecie z najbliższymi i sobą na początku najlepiej codziennie,a potem będziecie już widzieć i czuć jak Wam się coś podepnie do Waszej przestrzeni.

    Jesteście certyfikowanymi egzorcystami🙂
    Kupę kasy macie w kieszeni🙂

  5. Dawid56 pisze:

    Nie wypowiem sie na temat tej medytacji ale niestety musze wydać ostrzezenie medytacja i głebokie stany hipnozy nie są wskazane dla osób mających w kosmogramie urodzeniowym kwadraturę Neptun -Księżyc.
    Kiedyś medytowałem ale podobnie jak Maria dałem sobie z tym na razie spokój.Oczywiście nic nie poradze na to kiedy będę podrózował poza ciałem w czasie snu
    Po trzecie wewnetrzne Słonce Ziemi jest „potwierdzone” w wielu przekazachmówiących o Agharcie Shambhalli i teorii pustej Ziemi.Tego wewnętrnego Słońca poszukiwał Adolf Hitler i towarzystwo okultystyczno-ezoteryczne Thule.Fak jest taki że Hitler i jego ludzie odgrzebali:
    Swastykę starozytny symbol Słońca ( przekręcając go o 45 stopni zmienili jego właściwości z pozytywnch wibracji na negatywne.
    Schowaną (po Kurukszetrze) głęboko gdzieś w górach Tybetu „recepturę” na broń atomową

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: „..medytacja i głebokie stany hipnozy nie są wskazane dla osób mających w kosmogramie urodzeniowym kwadraturę Neptun -Księżyc..”
      Jakiś czas temu czytałam podobne ostrzeżenie na forum Kod Czasu, tyle tylko że zupełnie nie potrafię rozpoznać czy w moim choroskopie urodzeniowym występuje taka kwadratura😦
      Dawidzie, czy mógłbyś mi w tym pomóc ? 🙂

    • Ozyrys pisze:

      Dawidzie ta medytacja ,którą pokazałam ,jest połączeniem ze Źródłem ,Stwórcą ,a dopiero potem tworzą nam się wizje.
      Nigdy nie zaczynam medytacji ,bez wcześniejszego połączenia się ze Światłem.Tak jak kiedyś napisałam ,nie wiemy wówczas ,kto i dlaczego się do nas podpina ,i jakie wizje nam kreuje.
      W Świetle wszystkie ciemne siły tracą swoja moc ,mogą jedynie przemknąć i w pewien sposób dać znać ,że istnieją ,jednak nie mogą nam nic zrobić🙂
      Margo chyba powinnaś napisać do Dawida na priv. i podać swoje dokładne dane z daty urodzenia ,łącznie z godziną i dopiero wtedy Dawid ,jeżeli będzie miała czas i ochotę opracuje i sprawdzi Twój kosmogram.
      Ja jestem Uraniczna ,podwójny Uran i w astrologii słonecznej i majańskiej .
      W majańskiej jestem:
      1 i 13 🙂
      Więcej nie umiem przekazać ,bo się na tym nie znam ,mimo ,że koleżanka opracowująca te ułożenia ,kilka razy mi o tym wspominała.I za każdym razem mówiła :
      Jesteś Ziemią ,podwójnym Ueanem ,jesteś uzdrowicielka ,ale jak jej ostatnio wspomniałam ,że ciągle mnie gdzieś gna…powiedziała -to normalne uraniczni ludzie tak mają ,możesz wyciszyć emocje ,ale tak będziesz miała i…cześć🙂
      tym bardziej ,że w majańskim jestem 1 ,czyli początkiem i…13 czyli końcem🙂
      No i…cześć -tyle z tego wiem🙂

      • margo0307 pisze:

        Ozyrys: „…No i…cześć -tyle z tego wiem🙂 ”

        To i tak Ozyrysku wiesz więcej ode mnie, bo prócz tego, że jestem zodiakalną rybą to… nic więcej nie wiem😦
        Ale prawdę mówiąc – nie martwię się zanadto, wszystko przyjdzie we właściwym czasie😉

    • Mama Tika pisze:

      „Po trzecie wewnetrzne Słonce Ziemi jest “potwierdzone” w wielu przekazachmówiących o Agharcie Shambhalli i teorii pustej Ziemi.”

      Tak Dawidzie56. Czasem to mam takie odczucie, że mimo iż żyjemy na Ziemi, to żyjemy w jakichś „równoległych światach”… Bo kiedy słyszałam, że ludzie mówili, że w środku Ziemi jest żelazna kula albo żelazny kryształ, to „nie wiedzieć czemu” w ogóle tego „nie czułam:. Za to, gdy udawałam się do wnętrza Ziemi, wchodziłam do małego Słońca – Serca Ziemi i tam też czasem „pływałam” w „oceanie najczystszej energii Miłości”. Postrzegałam to wnętrze – Serce Ziemi jako małe Słońce. Kiedyś często zaczynałam medytacje łącząc się z sercem Ziemi (wypuszczałam energetyczną nitkę – korzeń do wnętrza Ziemi), a drugą nitką wysnuwaną z czubka głowy przez „czakrę korony” jak „gałązką” łączyłam się z centrum Słońca, a poprzez nie z Centrum – Sercem Galaktyki, a stamtąd ze wszystkimi galaktykami, a „listeczkami” rosnącymi na tej „gałęzi i na innych wyrastających z niej „gałązek” łączyłam się z przestrzenią „pomiędzy”.

      Dla mnie „medytacja” to przede wszystkim wejście w siebie… cokolwiek to znaczy.🙂 To jest jak „wewnętrzna podróż”, chociaż te podróże bywają często „dalekie”…🙂 Nie śpiewam żadnych mantr, nie mam żadnej ulubionej pozycji (czasem leżę, czasem siedzę, a czasem poruszam się albo tańczę). Natomiast przy tego typu działaniach pojawiły się w pewnym momencie różne dźwięki i pieśni, które pozwalają utrzymać świadomość w centrum, a nie rozpraszać się „na boki” i „czy odlatywać” gdzieś tam.

      I czuję, że każdy z nas może mieć swoje sposoby, a nawet swoje dźwięki przy wchodzeniu „w siebie”… w swoje „wnętrze”. Dla mnie medytacja jest bardziej introspekcją – „patrzeniem do wewnątrz”, obserwowaniem i rozpoznawaniem własnych stanów psychicznych, myśli, uczuć i wzorców czy przekonań po to, by zmieniać to, co już mogę „przetransformować w sobie.

      Bashar – Nieskończona ilość równoległych Ziem do wyboru (napisy PL)
      A tu film z Basharem, który opowiada (dzieli się informacją) o równoległych Ziemiach:

  6. margo0307 pisze:

    Cyt. a arta: „..Obcy w filmie “Taken” również doszli do wniosku, że najcenniejsza w człowieku jest jego wrażliwość na ból, na piękno, na czyjeś cierpienie.
    Tych cech nie da się zapisać w komputerze..”

    Piękne słowa😀 i bardzo prawdziwe w moim odczuciu…
    I problem leży w tym, że jakoś dziwnie – zatracamy tą naszą wspaniałość wrażliwości na ból, na piękno i na czyjeś cierpienie… w naszych codziennych kontaktach z bliźnimi😦
    Najwyższa już pora ku temu, by zrewidować – każdy sam w sobie – swoje odczucia, postrzeżenia i reakcje emocjonalne i by odnaleźć w sobie tę wrażliwość – tak bardzo skrytą, gdzieś na samym dnie serca…
    Mama-Tika/JESTEM, zamieściła na moim blogu wspaniały filmik, w którym m.in. zawarte są słowa określające – narzucone nam w dzieciństwie i zatruwające obecnie nasze dusze i serca narkotyki:

    “..Aprobata, uznanie, pochwała, sukces, akceptacja, popularność…”
    Zadajmy więc sobie dwa proste pytania:
    – Jak dalece znajdujemy się pod władzą tych 6-ciu w/w narkotyków ?
    – Czy próbujemy się wyzwolić z pod ich działania ?

    ” Natura deszczu jest zawsze jednakowa – pozwala rosnąć cierniom na bagnach i kwiatom w ogrodzie” 😀

  7. Dawid56 pisze:

    Aby sprawdzic czy macie tę kwdraturę trzeba znać godzinę urodzenia( albo porę, czy to było po wschodzie Słońca, czy ranek, czy południe czy po południu czy wieczorem czy w nocy.Księzyc przebywa zaledwie drogę 14stopni stąd birąc po uwagę dokładność aspektu ( dla Księzyca +/- 7 stopni ) łatwo to wyliczyć korzystając z jakiegos darmowego programyu w necie( zakładam ze datę swojego urodzenia zna każdy).Mimo wszystko cieszę się Ozyrysku ze zwróciłaś uwagę na zagrożenie „przylepienia” różnych obcych energii w czasie medytacji.

  8. Ozyrys pisze:

    Dawidzie …pięknie …łatwo wyliczyć -hahaha🙂
    Tak dla Ciebie🙂
    Tak jak sprawy dietetyki i zdrowego odżywiania ,oraz profilaktyki zdrowia to dla mnie pryszcz::)
    Tak ,jestem dogłębnie przekonana ,że nawet jak ściągnę taki program to tyle z niego będę wiedziała ,co zobaczę połączenia kresek z kreskami i symbole planet i…co dalej?:))hihihi…nic🙂
    Dawidzie …to nie moja droga i ja temu nie poświecę czasu ,za duzo mam innych spraw na głowie.
    Dzisiaj np.jestem ogromnie zajęta ,bo deszcz nie pada i chcę w miarę szybko ogarnąć ogród .
    Wpadam tutaj w ramach oddechu i przerwy między zajęciami:)
    Jak już będę miała dłuższą chwilkę ,to siadam do mojej nauki punktów akupunkturowych ,a jest tego sporo,bo za 4 tygodnie zaczynają się zajęcia praktyczne🙂
    Tak ,że nauka odczytu kosmogramu na razie odpada🙂
    Podam tak :19.07 …godz.7,35 rano🙂

    • Dawid56 pisze:

      Niestety rok też jest tutaj istotny ot taki, półpeselek.Możesz podać tak „urodziłam się … w 22 rocznicę zakonczenia II wojny Światowej.

      • Ozyrys pisze:

        hahaha…hahaha🙂
        zapytaj Marii ,wie ile mam lat ,bo pisałam do Marii na priv.
        Nie podam więcej szczegółów na forum ,bo ciemne czyhają na dokładne dane,
        i tak za dużo o mnie wiadomo🙂
        Tyle lat teraz w lipcu skończyłam🙂

  9. Ozyrys pisze:

    Jakie trafne słowa wypowiedział Franciszek :

    – Wojnę dzisiaj, przynajmniej tutaj, prowadzi się w inny sposób – to wojna ciemności przeciwko światłu, nocy z dniem. Dlatego proszę was, byście bronili nie tylko bram i okien Watykanu – zaapelował Franciszek do żandarmów.

    – To diabeł stara się wywołać wewnętrzną wojnę, wojnę domową i duchową. To wojna, której nie prowadzi się orężem, jaki znamy, lecz językiem – powiedział papież.

    Franciszek zakończył kazanie słowami: „Nigdy nie mówić źle o innym, nigdy nie nadstawiać uszu na plotki”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/franciszek-plotkowanie-musi-byc-zakazane-w-watykanie/pltl7

    • Mama Tika pisze:

      „Jakie trafne słowa wypowiedział Franciszek :

      – Wojnę dzisiaj, przynajmniej tutaj, prowadzi się w inny sposób – to wojna ciemności przeciwko światłu, nocy z dniem. Dlatego proszę was, byście bronili nie tylko bram i okien Watykanu – zaapelował Franciszek do żandarmów.”

      Pytam poważnie: czy w tej wojnie chodzi o to, żeby był TYLKO DZIEŃ?

      • Mama Tika pisze:

        „to tylko metafora dualizmu..jak anioly i diabły……..ale nieraz mozna na tym sie przejechac jeśli ktos tak mowiac nie zastanowi sie nad slowami…..”

        metafora dualizmu… no właśnie. Czyli idąc dalej:
        wybierając TYLKO DZIEŃ i analogicznie wybierając TYLKO ŚWIATŁO wybieramy TYLKO jedną „STRONĘ”, a co z drugą? Wypieramy się jej uznając za wroga?

        Na poważnie także zadałam pytanie dotyczące Stwórcy i „ciemnych energii” czy też „ciemnych bytów”… Kto je stworzył? I dlaczego Stwórca nie chce się z nimi (tymi „ciemnymi bytami” podzielić Światłem, co widziała podobno Ozyrys w jednej ze swoich medytacji? Stwórca nie chce ich oświecenia? A może takie ich zadanie, by być „ciemnymi” czy „czarnymi”?

        • Ozyrys pisze:

          „I dlaczego Stwórca nie chce się z nimi (tymi “ciemnymi bytami” podzielić Światłem, co widziała podobno Ozyrys w jednej ze swoich medytacji? Stwórca nie chce ich oświecenia? A może takie ich zadanie, by być “ciemnymi” czy “czarnymi”?”

          To nie Stwórca decyduje ,kto jaką drogę obiera .

          Każdy decyduje sam ,
          ciemne siły też wybierają to co im pasuje.
          One nie chcą być Światłem ,chcą korzystać z mocy Światła .
          A to różnica.

        • Mama Tika pisze:

          Maria_st:
          „a moze same wybraly taka droge jak i wielu ludzi na ziemi ?”

          Mario_st, jak czujesz: sama wybrałaś swoją drogę?
          Zawsze byłaś wyłącznie dobra i jako wyłącznie dobrą zawsze postrzegali Cię inni?
          Czy zdarzało się w Twoim obecnym życiu, że robiłaś czasem coś, co według Ciebie było dobre, a inni oceniali to jako złe?

          Ozyrys:
          „One nie chcą być Światłem ,chcą korzystać z mocy Światła .
          A to różnica.”

          Ozyrys, a co to znaczy według Ciebie „być Światłem”?

          Ktoś pisał, że korzysta z mocy światła, a jak zapytałam czy jest bogiem, powiedział, że on nie jest bogiem, ale otrzymał dar od boga. A jak zapytałam czy wie od którego, to nie odpowiedział. Więc nie wiem, czy on wie, ale nie chce napisać czy nie wie i dlatego nie odpisał.
          Ty Ozyrys piszesz o połączeniu ze Źródłem. I to jest mi bliższe… niż łączenie się z jakimś bogiem.

          Kiedyś podobno byli:
          „Termin asura odnosi się do osoby „poszukującej mocy” lub „spragnionej mocy”.
          (…)
          W mitologii indyjskiej asurowie ewoluowali z pozycji dobrych duchów/bogów (Waruna jest asurem, a także Bhaga, Mitra i Wrytra), do pozycji złych, lecz wciąż obdarzonych boskim potencjałem istot.

          (…)
          Asurowie i dewowie prawdopodobnie byli kiedyś równorzędną klasą bóstw, a podział ról na złych i dobrych pojawił się dopiero w epoce wedyjskiej. Pochodzili oryginalnie od Pradźapatiego i Kaśjapy, jednak asurowie świadomie wybrali zło
          (…)
          W zaratusztrianizmie to dewy byli źli, natomiast asurowie byli dobrymi bóstwami..”
          cytaty z Wikipedii.

          Ozyrys:
          „Każdy decyduje sam ,
          ciemne siły też wybierają to co im pasuje.”

          Zgodnie z prawem „wolnej woli”? A kto dał im to prawo? Stworzyciel? Czy sami je sobie wzięli i stworzyli?

        • Ktoś pisze:

          „Ktoś pisał, że korzysta z mocy światła, a jak zapytałam czy jest bogiem, powiedział, że on nie jest bogiem, ale otrzymał dar od boga. A jak zapytałam czy wie od którego, to nie odpowiedział. Więc nie wiem, czy on wie, ale nie chce napisać czy nie wie i dlatego nie odpisał.

          Ty Ozyrys piszesz o połączeniu ze Źródłem. I to jest mi bliższe… niż łączenie się z jakimś bogiem.”

          – znowu zmyślasz. Albo z premedytacją nie czytasz tego co tu sie pisze.

        • Ozyrys pisze:

          „…I dlaczego Stwórca nie chce się z nimi (tymi “ciemnymi bytami” podzielić Światłem, co widziała podobno Ozyrys w jednej ze swoich medytacji?…”
          Nigdzie nie napisałam ,że Stwórca nie chce sie podzielić Światłem z ciemnymi bytami.

        • Mama Tika pisze:

          „- znowu zmyślasz. Albo z premedytacją nie czytasz tego co tu sie pisze.”

          Witaj Świetlisty Ktosiu…
          Co zmyślam? Możesz konkretniej?

          A ta „premedytacja” to siedzi gdzieś w Twoim umyśle ukryta i znowu ją na mnie projektujesz, bo tak Ci wygodnie? Bo nie rozumiem komu i czemu to przypisywanie mi premedytacji ma służyć?

          Możesz zechciałbyś trochę „spuścić z tego naburmuszonego tonu” i pisać do Mamy Tika bardziej rzeczowo, a nie jakimiś ogólnikami i to wybitnie „pejoratywnymi”?

          ZMYŚLANIE znaczy mówienie bajek?. A co konkretnie masz na myśli?

          W słowniku
          PREMEDYTACJA to:
          1. zaplanowane działanie o charakterze negatywnym lub wręcz zaskakującym;
          2. dokładne zaplanowanie i przygotowanie przestępstwa;
          3. działanie z pełną świadomością

          O którą premedytacje Ci chodzi?

        • Mama Tika pisze:

          „“…I dlaczego Stwórca nie chce się z nimi (tymi “ciemnymi bytami” podzielić Światłem, co widziała podobno Ozyrys w jednej ze swoich medytacji?…”
          Nigdzie nie napisałam ,że Stwórca nie chce sie podzielić Światłem z ciemnymi bytami.”

          Tak, nie napisałaś, że Stwórca nie chciał się podzielić światłem… Nie chcę zmyślać, więc poproszę o pomoc:
          A gdzie jest opis Twojej Ozyrys wizji, w której widziałaś jakieś „czarne byty czy coś”, które chciały podejść do światła (stołu), ale były przeganiane, więc same chciały to światło ukraść? Ale udało się Tobie je przegonić. Nie mogę jej znaleźć.

        • Ktoś pisze:

          1. „Ktoś pisał, że korzysta z mocy światła, ”

          – cytat poprosze;

          2. „a jak zapytałam czy jest bogiem, powiedział, że on nie jest bogiem, ale otrzymał dar od boga. ”

          – o ile wiem to pisałe o użytkowaniu cudzej mocy, DAR to trochę inna ajka;

          3. „A jak zapytałam czy wie od którego, to nie odpowiedział. ”

          – nie kojarze pytania. Możliwe iż było w trakcie pyskówki jaką tu wespół z mezamirem urzadziłaś drwiąc z otrzymanego przez Małego Buddę daru.

          4. „Więc nie wiem, czy on wie, ale nie chce napisać czy nie wie i dlatego nie odpisał.”

          – co ci da jak napiszę „którego” – wyciągniesz właściwszy zestaw klątw by mnie zabić? Ta informacja jest „polityczna” i jeśli w toku konemtowania bloga jej nie zajarzyłaś to masz kryształowa kule by to odgadnąć. Poza tym mogę się przecież mylić bo przecież stanowiska nadbogów, bogów, pólbogów, ćwiećbóg czy tylko Rasy prawie Bogów są już przecież obsadzone w ramach jednej nieprzyjaznej ludziom satanistycznej sekty która patrząc po dokonaniach nie lubi PRAWDZIWEJ konkurencji. ;p

          A ja może tak naprawdę wcale nie istnieje. ;D
          .

        • Mama Tika pisze:

          1. „Możliwe iż było w trakcie pyskówki jaką tu wespół z mezamirem urzadziłaś drwiąc z otrzymanego przez Małego Buddę daru.”
          2. wyciągniesz właściwszy zestaw klątw by mnie zabić?
          3.„Ta informacja jest “polityczna” i jeśli w toku konemtowania bloga jej nie zajarzyłaś to masz kryształowa kule by to odgadnąć.

          „Piękny” portret wymalowałeś Mamie Tika. Dziękuję Ci. Z Ciebie to dopiero artysta Iluzjonista😀

          MAGIA MNIE NIE INTERESUJE. Ani ILUZJE czy PROJEKCJE Twojego umysłu. Pomyliły Ci się adresy.

          Drugi raz zapytam:
          Może zechciałbyś trochę “spuścić z tego naburmuszonego tonu” i pisać do Mamy Tika bez tej agresji słownej (przykłady wyłuszczyłam powyżej) i tych wybitnie pejoratywnych swoich projekcji typu: pkt.2?

          „A ja może tak naprawdę wcale nie istnieje. ;D”

          Ha, ha, ha. Możliwe, tylko skąd w takim razie ta płodność Twoja przejawiająca się na przykład wpisami na tym blogu?😀 Możliwe, że ta twórczość Twoja tak naprawdę też nie istnieje. ;-D

        • Ktoś pisze:

          Wybacz ale już dawno przestałem wierzyć w kilku a tym bardziej kilkunastopunktowe zbiegi okoliczności.

          A one i tak To dostaną. ;p

      • Mama Tika pisze:

        „.ale nieraz mozna na tym sie przejechac jeśli ktos tak mowiac nie zastanowi sie nad slowami…..”

        Wygląda na to, że jeszcze często… mało jesteśmy świadomi tego, co wyrażamy za pomocą wypowiadanych lub pisanych słów.😉

        • Mama Tika pisze:

          „zalezy co rozumiemy jako swiadomy—–bo roznie sie do tego odnosimy…swiadomi ze jesteśmy tu–świadomościa czy swiadomi naszego pojmowania tej realnosci”

          Świadomi znaczy znający znaczenie słów, których używamy. Chodziło mi konkretnie o sformułowanie: – Wojnę dzisiaj, przynajmniej tutaj, prowadzi się w inny sposób – to wojna ciemności</b< przeciwko światłu, nocy z dniem.

          Nie dziwi mnie jednak, że ktoś chce kontynuować wojny, nawet tak absurdalne jak nocy z dniem. A przecież noc i dzień to integralna część Natury. Nie umiałabym wybrać i zdecydować, która z nich piękniejsza, bardziej wartościowa czy „dobra” albo „zła”… Każda z nich ma swoje zalety i wady… to zależy, jak chcemy je widzieć w danej chwili i jak nam „wygodniej”… Jeden może złościć się na dzień, bo tym razem za długi, zbyt męczący albo za skwarny albo… a drugi może złościć się na noc, że za krótka, pochmurna albo zbyt gorąca albo… Nawet jedna osoba może raz cieszyć się dniem, a innym razem narzekać, a kiedy indziej cieszyć się nocą albo narzekać na noc z jakichś swoich powodów i PRZEKONAŃ.

        • Mama Tika pisze:

          ‚dlatego uwazam ze jako swiadomosc / czastka planetarnej / powinnam swiadomie pozbywac sie tego co niszczy inne czasteczki

          A jak Mario_st chcesz się pozbywać tego, co niszczy inne cząsteczki?

          „bo uwazam ze to jest chore, a chorobe sie leczy lub usuwa aby nie rozprzestrzenila sie na cały ORGANIZM.”

          Jak się leczy lub usuwa chorobę, która polega na niszczeniu innych czasteczek ?

        • Ktoś pisze:

          „Jak się leczy lub usuwa chorobę, która polega na niszczeniu innych czasteczek ?”

          – zamyka w Tworkach?
          – eksportuje z w ramach kwarantanny na Madagaskar?
          – dokonuje sterylizacji w procesie uzdrawiania zwanym Apokalipsą?

  10. Dawid56 pisze:

    Franciszek śmiało moze być nazwanym Piotrem naszych czasów.Jego prawie każde działanie jest epokowe, każda decyzja.Myśle że tylko On byłby w stanie przygotować Koścól Katolicki na Bliskie spotkanie III Stopnia z przedstawicielami pozaziemskiej CywilizcjiZ kolei co do mojego wieku mogę tylko tyle powiedzieć mojej dacie urodzenia i dniu towarzyszą same „7” a suma daty i roku urodzenia wynosi „33”

  11. Ozyrys pisze:

    „…Ozyrys, a co to znaczy według Ciebie “być Światłem”?…”
    Bycie najnormalniej w świecie-dobrym ,
    posługiwanie się Sercem,czystym umysłem,czystym sercem,
    bycie radością codziennością ,
    kiedy widzimy i czujemy radość- w i z najdrobniejszej rzeczy,
    kiedy nie doszukujemy się na siłę dualizmu ,tak gdzie go nie ma,
    kiedy racjonalnie potrafimy oddzielić ziarno od plew,
    kiedy łącząc się ze Stwórcą ,Źródłem ,Kreacją ,Bogiem czujemy w sobie tchnienie jego Miłości kiedy tą Miłością obdarowujemy innych,
    kiedy bezinteresownie pomagamy tym ,którzy tego potrzebują ,
    kiedy nasze działanie służy : innym i Matce Ziemi
    kiedy widząc Światło przesyłamy je bezinteresownie i z czystym umysłem,SERCEM- innym
    kiedy szanujemy siebie,bo wówczas inni nas szanują ,
    kiedy ufamy sobie,
    kiedy wierzymy w siebie
    kiedy jesteśmy życzliwi
    kiedy brak w nas sarkazmu,
    kiedy brak w nas cwaniactwa
    kiedy brak w nas nieuzasadnionej agresji
    kiedy posługujemy się mądrością Stwórcy
    kiedy jesteśmy mądrością Stwórcy – wtedy jesteśmy Światłem
    Kiedy nasza Dusza i Serce są zharmonizowane
    Wtedy Jesteśmy Światłem

  12. Ozyrys pisze:

    https://nnka.wordpress.com/2013/09/16/urszula-koziol-garsc-wierszy-z-lat-1976-1996/#comment-20983

    „…Następnie zobaczyłam w przestrzeni jak gdyby kosmosu,Ziemia była daleko niżej,jak czarne byty otaczają dookoła stół -okrągły z przeźroczystym blatem .Ten blat …to było Światło Stwórcy i one chciały dostać jego Światło ,moc ,ale kręciły sie wokół tego światła -blatu i nie mogły z tym nic
    zrobić.
    Następnie chciały je zniszczyć.
    Przypomniało mi sie w tym momencie co mówił Ktoś o mocy jaka mamy w palcach .Fizycznie ułożyłam tak dłonie i nakazałam by promienie wychodzące z moich palców rozbiły tą czarną masę ,usunęły.
    W tym momencie zobaczyłam jak te byty sa usuwane ,odpychane ,a nade mną otworzyła się przestrzeń…..pełna Światła …”

    • Mama Tika pisze:

      Dziękuję.
      A więc najpierw te czarne byty otaczały „dookoła stół -okrągły z przeźroczystym blatem .Ten blat …to było Światło Stwórcy i one chciały dostać jego Światło ,moc ,ale kręciły sie wokół tego światła -blatu i nie mogły z tym nic zrobić”.

      Dopiero potem chciały je zniszczyć…

      Ozyrys, te „czarne byty” chciałyby uszczknąć światła Stwórcy… Napisałaś, że to jest moc, ale przecież napisałaś też, czym według Ciebie jest “być Światłem”. Czy wyobrażasz sobie, że te „czarne byty” z jakiegoś powodu może chciałyby już przestać być „czarnymi bytami” i stać się Światłem, ale nie mogą być Światłem, bo z jakiegoś powodu nie mogły dostać się do tego światła… więc dlatego później chciały zniszczyć to światło-blat?

      Syn mojej koleżanki opowiedział wczoraj dziwną historię, która przytrafiła mu się w sobotę tydzień temu (21.września). Zobaczył w nocy czarną postać. jakby diabełka, który miał bardzo groźną i złą minę. Diabełek odezwał się do chłopca:
      – Choć ze mną – i zaczął go zaczepiać. Chłopiec najpierw troszkę się przestraszył, ale potem zaczął się przyglądać diabełkowi, aż wreszcie powiedział:
      – Nigdzie nie pójdę, ale jak boisz się ciemności, to mogę cię przytulić. Kocham Cię, ale nigdzie stąd nie pójdę. (Ten chłopiec kiedyś sam bał się ciemności do czasu, kiedy dowiedział się, że strach można „rozpuszczać” miłością.)
      Diabełek podchodził do chłopca i dalej go szturchał i ciągał. Chłopiec go w pewnym momencie złapał za rękę i przyciągnął do siebie. Zapytał:
      – Czy mogę cię przytulić? Diabełek podobno był tak zaskoczony, że nic nie odpowiedział, ale też przestał się szarpać. Wtedy chłopiec przytulił go do serca. I – podobno – jak powiedział ten chłopiec, w tym momencie diabełek się rozpuścił.

      • Ozyrys pisze:

        One nie chcą być Światłem !!!!
        One chcą mieć MOC Światła !!!
        One wiedzą co to dobro ,ale się nim nie posługują ,dlatego są zdziwione…jak ktoś im je okazuje.

        • Mama Tika pisze:

          „One nie chcą być Światłem !!!!
          One chcą mieć MOC Światła !!!”

          Ozyrys, szczerze pytam: skąd to wiesz???

          I jeszcze jedno pytanie: Czym się różni „być Światłem| od „mieć MOC Światła”?

          cyt:”Już wcześniej pisałam o tym, że zalewanie miłością ma konkretny, ale zdecydowanie niekorzystny dla ludzi cel: otwiera czakrę serca czytelnika, po to, żeby przytępić jego świadomy umysł i czujność. Umysł i serce to dwa przeciwieństwa, jeśli przemawia się do jednego, drugie zostaje wyłączone. Ludzie, którzy kierują się wyłącznie rozumem stają się bezlitośni i pozbawieni sumienia. Z kolei miłośni idealiści stają się nierozsądni i naiwni i gotowi są pójść za każdym, kto potrafi poruszyć ich emocje. Ludzie nie wiedzą o tym, że przeciwieństwa nie są przeciwieństwami, lecz dwiema, dopełniającymi się połówkami tej samej całości. Każdy, kto zadaje sobie pytanie „serce czy rozum?” niech spróbuje amputować sobie w ramach eksperymentu serce lub głowę – ciekawe, czy uda mu się przeżyć po tym „zabiegu”?
          (…)
          I nie mówcie mi, że miłość nas uratuje. To tylko nawiedzone, pseudo-duchowe gadanie. Wszystkie, najgorsze zbrodnie przeciwko ludzkości popełniane były w imię miłości. Katolicyzm jest najlepszym dowodem na to, że w imię „miłości” można torturować, palić na stosach, prześladować i mordować na wielką, globalną skalę. Dlatego nie dajmy się nabrać na gadki o miłości, co to niby nikomu krzywdy zrobić nie może.” http://astromaria.wordpress.com/2011/11/02/niebezpieczne-zabawy-wysoko-rozdetych-duchowo-ludzi/

          • Ozyrys pisze:

            Tak, to co opisała Astromaria nie jest miłością .
            Dlatego napisałam:
            być mądrością Stwórcy :
            „…kiedy posługujemy się mądrością Stwórcy
            kiedy jesteśmy mądrością Stwórcy – wtedy jesteśmy Światłem…”
            wszystko musi być zrównoważone,
            „…Kiedy nasza Dusza i Serce są zharmonizowane..”
            powinnam dodać i UMYSŁ ,ale o tym napisałam:
            „..z czystym umysłem…”
            Jednak mając sharmonizowane Serce I Duszę ,nasz umysł jest czysty i kieruje się mądrością boską -tak to nazywam ,każdy może to nazwać po swojemu.
            Czym jest Światło ?-opisałam .
            Moc – to ponadnaturalne możliwości.
            Można „góry przestawiać”
            Wielu się to marzy z chęci władzy i chciwości.
            Sądzą ,że mając tą moc będą władać wszystkim i wszystkimi.
            Ot ..choćby Hitler ,z podmienioną świadomością służył ciemnym bytom dla…władzy i panowania nad światem.
            Ludzie jako bezwolne istoty,niewolnicy ,zoombi ,do wykorzystywania.

            „…Ozyrys, szczerze pytam: skąd to wiesz???…”
            Widziałam .Bardzo wyraźnie to widziałam.
            Ich chciwość ,złość ,że nie mogą tej mocy uzyskać ,chcieli przechytrzyć Stwórcę.
            Czułam …czułam tą energię .
            Te niecne intencje.
            Wiem !

          • Ktoś pisze:

            Tak jak jest róznica pomiędzy gadaniem o biedzie, „walką z biedą” i sprawianiem by ludzie nie zyli w biedzie. Jak jest róznica między dyskutowaniem o dobrobycie a sprawianiem by wszystcy mogli być syci i tak samo jest z „miłością” dziś już wyświechtanym słowem symbolizującym uczucie do najcześciej materialistycznych przyjemności właśnie po to by ludzie nie przypomnieli sobie o jej pierwotnym znanym z macierzyństwa znaczeniu.

            A to że źli posługują się wieloma ładnie brzmiącymi słowkami mającymi intencjonalnie odwoływać się do podswiadomych marzeń zwodzonych w ten sposób przez kabalistów osób to już inna para kaloszy i „świetlistych” i „świetlanych” i „kryształowych” i „tęczowych” i wielu innych „obrzezanych w cielcowaniu” ŚWIATŁOŚĆ ta prawdziwa poza nachalnym podszywaniem nie dotyczy.

            Politycy tez zawsze przed każdymi wyborami obiecują frajerom „swietliste góry” czy „gruszki na wierzbach”. To tego samego kalibru bajanie.

            A Wiedzy bez Serca się nie osiągnie. I nie chodzi o jego, jak to jest po bluźncach yahwe uprawiane, zjadanie. ;p

          • Mama Tika pisze:

            „Mama Tika pytasz Ozyrysa skad cos wie….ano wie stad, skad i Ty czerpiesz wiedzę……dlaczego wiec wciaz drążysz, niewierzysz……a moze jestes ” zazdrosna ” o “inna wiedze ” ……”

            och Mario_st, gdybym ignorowała wiedzę Ozyrys, to bym nie zadawała pytań. A skąd to posądzanie o zazdrość? Bo „drażę”pewne tematy, zadaję pytania? Zastanów się sama – jeśli zechcesz. Lusterko? Czy ja Cię posądzam o coś? Przyjmuję Cię taką jaka jesteś i czuję Miłość… Ale Miłość, jak już wcześniej napisałam – nie polega wyłącznie na głaskaniu kotka.
            Czasem zadam jakieś pytania albo dzielę się swoimi doświadczeniami. Czasem pozwolę sobie na dialog, w którym chcę poznać czyjeś przekonania czy doświadczenia. Czasem się „podroczę”, ale żartobliwie. Nigdy nie użyłam inwektyw, by kogoś obrażać czy oskarżać. A są tacy, co posądzają mnie o złośliwość i takie tam różne „cechy”. To jest w porządku, bo jestem świadoma, że to czyjeś projekcje… iluzja. Nie obrażam się, jak ktoś próbuje mnie obrażać albo obsypuje inwektywami, bo i po co? Czasem jednak staram się swoimi sposobami reagować na takie iluzoryczne oskarżenia. Mogę wyrazić to, co czuję, ale są tacy, co twierdzą na przykład, że ja nie czuję. Mają swoje powody wypływające z ich umysłów. To też rozumiem. Ale to nie ma nic wspólnego ze mną. Każdy z nas ma wolny wybór, co chce zasilać, a nawet kogo chce zasilać. Nnka też pisała o tym, że ludzie często nie wiedzą co i kogo zasilają.

            A z drugiej strony mogę napisać:
            – Tak, jestem „zazdrosna”,
            – Tak, „urządzam pyskówki”,
            – Tak, “wyciągam właściwszy zestaw klątw by zabić Ktosia “
            – Tak, jestem „gadzią istotą posługującą się czymś ezocośtam”,
            – Tak, „wróżę z kryształowej kuli”,
            – Tak, „nie wierzę”
            itp.itd. bo tak mnie „niektórzy” postrzegają. Więc i takimi iluzjami JESTEM.

            „bo chyba nie uwazasz sie za wszechwiedzącą..omnibusa, powinnaś i wiesz, że kazdy ma swoja prawde.”

            NIE POWINNAM Mario_st…, ale WIEM że każdy ma swoją „prawdę”.
            Nigdy nie napisałam do nikogo, że coś powinien. Z szacunku do innych i dlatego, że pamiętam o tym, że każdy ma swoją „prawdę”.
            Nie uważam się za wszechwiedzącą. Dlatego zadaję różne, czasem może i „niewygodne” pytania.

            p.s.
            Nie odpisałaś mi Mario_st na pytania, które zadałam: https://nnka.wordpress.com/2013/09/26/projekt-avatar-elektroniczna-wirtualna-niesmiertelnosc/#comment-21139
            Uważasz, że niepotrzebnie pewne tematy „drążę”? A może z jakiegoś powodu te pytania są „niewygodne”?

  13. Ozyrys pisze:

    Stwórca jest Światłem i MOCĄ
    Ludzie mogą być tylko..i..aż Światłem.
    nnka przestrzegała przed spędami w medytacjach:
    https://nnka.wordpress.com/2011/11/01/wielkie-misterium-ostrzezenie/#comment-347
    przestrzega i Ktoś .
    Dzisiaj w trakcie medytacji miałam zupełnie inna wizję …dlatego początkującym …takim jak ja powtarzam …nie należy przywiązywać się do tego co wcześniej widzieliśmy,bowiem w każdym momencie dostajemy wizję tego co jest w danej chwili istotne.

    Dzisiaj ..po dostrojeniu się zobaczyłam Ziemie jako ogromna kule Światła,pulsowała światłem Słońca.
    Otaczała ja przepiękna energia ,taka aura…aura Ziemi.
    Nagle zobaczyłam dwie istoty ,które są Światłem ,które mają moc.
    Wiem ,że osoby na Ziemi nigdy nie posiądą Mocy Stwórcy ,jednakże Stwórca przekazuje część swojej mocy tym ,których wybierze.
    Są łącznikami pomiędzy…Niebem ,a Ziemią🙂
    Są przedstawicielami.
    Koordynatorami,nawigatorami.
    Te dwie istoty najpierw połączyły się między sobą Światłem ,silnym Światłem ,a następnie zobaczyłam ,że stoją nad Ziemią w tej pięknej aurze
    i …wyglądało to jak wtyczka do kontaktu …są tymi wtyczkami..
    przez nie przepływa Światło Stwórcy.
    Energia męska i żeńska -zharmonizowane oddziaływanie.
    Potem zobaczyłam „trzecią wtyczkę ”🙂
    Świeciła bardzo mocnym światłem ,bardziej delikatnym ,jednak bardzo silnym.
    ________________

    Już wiem dlaczego zajęłam się zdrowiem.
    Jesteśmy truci z powietrza,wody i z jedzenia.
    toksyny ,które się do nas dostają ,atakują nasze sensory ,którymi jesteśmy połączeni ze Stwórcą.
    Ten atak na zniszczenie tych sensorów jest zbyt silny ,by zrobić to tylko myślą .
    Należy zmienić dietę .
    Wymaga to trochę wysiłku ,a co za tym idzie samodyscypliny.
    Z powietrzem nic nie zrobimy ,możemy je uzdrawiać myślą .
    Ale z dietą …o i tu sporo zmienimy.
    Wystrzegając się zatrutych pokarmów ,wiem że wszystkie są zatrute .
    Jednak niektóre to sama chemia.
    Możemy oczyścić się z toksyn ,odrestaurować połączenie.
    Wiem ,że nie należy kupować warzyw,owoców ,mięsa,wędlin,ryb w hipermarketach.
    To są korporacje.
    Wszystkie korporacje są zaprzedane demonom .
    Posługują się czarną magią .
    Tam rządzi ciemność.
    Wszystkie korporacje bez wyjątku!!!
    Ja to wiem !
    Co tylko możemy ,kupujmy w małych sklepikach ,najlepiej na targu u bezpośrednich dostawców ,często producentów.
    Błogosławmy każdy posiłek.
    Wystrzegajmy się kupowania towarów spożywczych reklamowanych w mediach .
    One są skażone .
    Mają nam zatruć cały proces wchłaniania.Upośledzić działanie gruczołów.

    Bicie się w piersi w kościele k.
    ma za zadanie zniszczyć grasicę.
    Zabija się pole energetyczne grasicy.
    Grasica jest fizycznym przedstawicielem naszej czakry serca.

    Wiem ,że to brzmi strasznie,nie mam zamiaru siać tej energii,tylko zwracam uwagę jak bardzo na każdym kroku czyhają na nas niebezpieczeństwa.

    szyszynka -nasz naturalny komunikator,jest zabijany telefonią komórkową ,której fale mikrofalowe na dodatek gotują nam neurony.
    Jak ludzie mogą się porozumiewać telepatycznie miedzy sobą i Stwórcą ,jak szyszynka i jej połączenia są ugotowane??
    Nijak.
    Powtarzam na każdym kroku.
    Czy wiecie ,że od paru lat wszystkie składniki w tabletkach są spajane aluminium?
    We wszystkich tabletkach ,począwszy od lekarstw ,skończywszy na suplementach.
    dawniej spajano magnezem,który miał dodatkowy zbawienny wpływ na serce.
    O tym wiedzą nieliczni – o stosowaniu aluminium jako zamiennika w spojeniu.

    Odpady aluminium są wielokrotnie tańsze niż zastosowanie magnezu.

    Jak działa aluminium na nasze komórki mózgowe i nerwowe ,chyba wszyscy wiedzą .

    Jesteśmy tak mocno bombardowani z każdej strony depopulacją ,ze oprócz działań stricte fizycznych ,czyli mądre robienie zakupów żywnościowych musimy je wspomagać ,a może przede wszystkim -MYŚLĄ ,Intencją.
    http://vistafit.manifo.com/depopulacja

    • Dawid56 pisze:

      Chyba już wiem co nam przeszkadza w telepatii ukierunkowanej i odbiorze fal miłości.Może jest to szum elektromagnetyczny ale ten sztuczny nie ten naturalny generowany przez człowieka ale szum( smog) elektromagnetyczny wytwarzany przez wszystkie gadżety elektryczne i elktroniczne.Moim zdaniem powinnismy wykorzystywać tylko naturalną energie elektryczną i magnetyczny wiatr słoneczny .Tak musiało byc kiedyś, bo na Atlantydzie raczej nie było kabli i przewodów

      • Ozyrys pisze:

        Dokładnie tak Dawidzie ,ten szum -smog elektromagnetyczny zaburza nasze dostrajanie się i odbiór tych właściwych fal.
        Zaburza nasze pole i niszczy nasze połączenia.
        Min. dlatego te wszystkie gadżety można dostać za …1 zł.!
        Dlatego napisałam ,że jesteśmy atakowani z każdej strony.
        Parę lat temu nawiązałam znajomość z naszym wybitnym naukowcem Adrianem Wosińskim.
        Jest to właściwie zupełnie nieznana postać.
        A w świecie ,jest uważany za geniusza -geniuszów.
        Opracował on tzw.system ADR ,który na różnych poziomach chroni nasze pole energetyczne.
        Mam jego wszystkie urządzonka.
        Powiedział mi kiedyś ,że jeszcze 100 lat temu jego wynalazki nie byłyby potrzebne na Ziemi.
        Teraz w dobie powszechnego przesyłu sztucznych fal elektromagnetycznych ,jest to koniecznością.
        Powiedział jak dostaje te przekazy;wchodzi w głęboka medytację ,nawet na kilka dni.
        Jego rodzina wie ,że w tym czasie nie wolno mu przeszkadzać .
        Łączy się z Górą i dostaje plan jak ma to skonstruować.
        W swojej skromności poszedł tak daleko ,że zamiast krzyczeć za te urządzenia „matkę ziemię” ,to sprzedaje to prawie po kosztach wytworzenia ,bowiem uważa ,że On jest tylko pośrednikiem ,a to powinno dotrzeć do jak największej liczby osób.
        Tymi urządzeniami ,a właściwie dokładnie matą ADR ,wyprowadziłam swoje nerki po zapaści jakiej doznały po leczeniu farmakologicznym.
        Więcej na temat tych urządzeń tu:
        http://vistafit.manifo.com/adr—y
        http://vistafit.manifo.com/adr-4
        http://vistafit.manifo.com/adr-protect
        http://vistafit.manifo.com/adr-mata
        Zwróćcie uwagę na doskonale oddany Kwiat Życia ,boską matrycę ,którą szczególnie dobrze widać na ADR Protect .

        • Mama Tika pisze:

          Ozyrys:
          „Tymi urządzeniami ,a właściwie dokładnie matą ADR ,wyprowadziłam swoje nerki po zapaści jakiej doznały po leczeniu farmakologicznym.
          Więcej na temat tych urządzeń tu:
          http://vistafit.manifo.com/adr—y
          http://vistafit.manifo.com/adr-4
          http://vistafit.manifo.com/adr-protect
          http://vistafit.manifo.com/adr-mata
          Zwróćcie uwagę na doskonale oddany Kwiat Życia ,boską matrycę ,którą szczególnie dobrze widać na ADR Protect .”

          Ozyrys… Cieszę się, że” wyprowadziłaś swoje nerki po zapaści jakiej doznały po leczeniu farmakologicznym.” Szczerze się cieszę. Poza tym, że to mogą być wspaniałe i skuteczne produkty (nie wypowiem się, bo nie wiem), to przy okazji robisz sobie świetną reklamę produktów z Twojej strony: www http://vistafit.manifo.com – wypowiadam się, bo wiem, że to Twoja strona, bo wystarczy nacisnąć na Twoją ikonkę i zobaczyć. Osobiście nie widzę nic złego w reklamowaniu produktów, które się sprzedaje.

          Może Wy postrzegacie to inaczej, ale póki co, to czuję i wiem, że gdyby ludzie nie potrzebowali takich „gadżetów-wspomagaczy” i „leków”, to ich producenci ani sprzedawcy nie zarabialiby kasy. Gdyby ludzie byli zdrowi, nie musieliby się uzdrawiać… Ale ponieważ są te różne rzeczy, co to nas zatruwają, to trzeba produkować różne „antidotum” na to, co nas zatruwa. Gdyby nie było tego, co nas zatruwa, nie trzeba by było produkować „gadzetów” na odtruwanie. A tak… Karuzela się kręci, tylko bardziej uduchowiona.
          Dlatego ja nie wierzę w negatywne skutki „chemitrals” czy jak tam to zwą ani się ich nie boję.

          Nie dziwi mnie jednak, że ktoś chce kontynuować wojny, nawet tak absurdalne jak nocy z dniem. A przecież noc i dzień to integralna część Natury. Nie umiałabym wybrać i zdecydować, która z nich piękniejsza, bardziej wartościowa czy “dobra” albo “zła”… Każda z nich ma swoje zalety i wady… to zależy, jak chcemy je widzieć w danej chwili i jak nam “wygodniej”… Jeden może złościć się na dzień, bo tym razem za długi, zbyt męczący albo za skwarny albo… a drugi może złościć się na noc, że za krótka, pochmurna albo zbyt gorąca albo… Nawet jedna osoba może raz cieszyć się dniem, a innym razem narzekać, a kiedy indziej cieszyć się nocą albo narzekać na noc z jakichś swoich powodów i PRZEKONAŃ.

          p.s. Nnko przesyłam Ci miłość i tęsknię za Tobą.

          • Ozyrys pisze:

            Mama Tika ,mnie nie stać było na kurację w Peru ,tak jak Ciebie.
            Ratowałam się takimi sposobami ,które były dla mnie dostępne.
            Wiem ile kosztuje wyjazd do Peru i pobyt tam ,bowiem w zeszłym roku miałam takie plany by tam pojechać na jakiś czas ,po rozmowie i zaproszeniu ze strony Dzikiego Mietka:
            http://www.dzikimietek.com/.
            Nie licząc kosztów kuracji.
            To czytelnicy mojej stronki w pewien sposób przymusili mnie do wystawienia tych produktów ,po przeczytaniu mich doświadczeń.
            A że zawsze mam w domu kilka sztuk ,bowiem zamiast badziewiatych prezentów dla rodziny i znajomych ,wolę sprezentować coś użytecznego ,więc nie było to dla mnie problemem.
            Chyba nie sądzisz Mama Tika ,że ja z tego żyję ?
            Nie zamierzam poza tym szukać w necie opisów mając je na swojej stronie.
            Ale cóż ,Ty wiesz lepiej.
            P.S.Poza tym Mama Tika ,nie bez powodu podałam imię i nazwisko tego geniusza.Niech każdy sobie sam ,jak chce ,nawiąże z nim kontakt ,niech każdy sam sobie sprawdzi podane przeze mnie informacje.
            Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie posiadam kilku stronek i nie zmieniam nicków ,by reklamować każdą po kolei.
            Bo…przecież wszyscy wiedzą z czego ty żyjesz ?

      • Dawid56 pisze:

        Jak nie było smogu i całej tej nauki to człowiek żył bliżej natury.Fakt, że nie żył z nią w zgodzie.Dawniej wierzył w różne dobre duszki czy elfy.Wydaje mi się, (ale mogę sie oczywiście mylić), że za bardzo poszeł w kierunku nauki upodmiatawiając naturę.Zapomniał że jest jej częścią.

    • Mama Tika pisze:

      „Przepraszam Cie jeśli w jakikolwiek sposob Cie urazilam”

      proszę, nie przepraszaj mnie.

      Ależ nie, kochana Mario_st, nie uraziłaś mnie. Pomyślałaś, że mnie uraziłaś? Szczerze, z serca: nie poczułam się przez Ciebie urażona. No widzisz sama… jak to dziwnie wszystko rozumiemy, odbieramy…
      Proszę o wybaczenie również, jeśli tak odebrałaś moje słowa.

    • margo0307 pisze:

      „a jak adm nie napisze..mentala w UCHO :glowy …uszy powyciagamy jak u Buddy :glowy”

      I znowu oplułam monitor ze śmiechu 😀 😀

  14. margo0307 pisze:

    Maria: „..MiŁOŚĆ to nie EMOCJE to STAN DUCHA….PRZESTRZEŃ ..tam nie ma, zazdrości, nietolerancji, wojen, chorób……tam jest ŚWIATŁO….TELEPATIA jako nosnik…”

    Maryś – jak pięknie to napisałaś🙂 Dokładnie to co i ja czuję…

    Jezus kiedyś powiedział:

    ” kiedy utracisz swoje życie – wtedy dopiero zaczniesz żyć…”

    Dla mnie oznacza to wyzwolenie się od wiecznego lęku – od lęku przed życiem.., cierpieniem.., przed śmiercią..
    Uwolnienie się od …jakiegokolwiek przymusu, od przyjetych i wpojonych nam narkotycznych uzależnień, m.in. aprobaty, uznania, pochwały, sukcesu, akceptacji.., popularności…
    Zaprzestajemy poszukiwania autorytetów, guru…
    Jedynym autorytetem staje się dla nas nasze czyste serce…
    Marysieńko Żuczku-Kogutku – jesteś Piękna😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s