Urszula Kozioł – garść wierszy z lat 1976-1996

Styk, stuk, stuk bucikami
krzywymi obcasikami
o bruk
w szarym szaliku głowa
cała
w niemodnym łaszku
przeszła Wenus przez miasto
nikt jej nie poznał
Motto 2
może ten wiersz
jest kaprysem Boga
który ukrył swój sekret
pod nietrwałym nalotem barw
na skrzydle motyla
wiem, że moja ojczysta mowa
przetrwa jeszcze ledwo parę pokoleń
potem słowa moje wrócą do łupiny
albo wsiąkną od spodu
w zwycięskie słoje tej mowy
która przebija się na powierzchnię
kiedyś
jakiś łowca osobliwości
wychwyci je siatką na chwilę
cóż to za kaprys – powie –
wsączyć tyle migotliwych pyłów
znaczeń
w coś równie nietrwałego
jak ten dziwaczny zapis.
“***”
Język bada ostrożnie wypukłości liter
wnika w szczeliny pomiędzy zgłoskami
niektóre laski zapisanych słów
są jak pnie baobabu
tu można mieszkać
w tym się można skryć
w upatrzonej niszy w szparce
pod korą znaków upychać
niewidzialnego gołym okiem
złote pierścienie
słoje
uchodzącego czasu.

Przelotnie
To było Nic.
co weszło na chwilę pomiędzy nas
niewidzialne lecz rozedrgane weszło
i zaczaiło się.
Cóż to za Nic.
Niby go nie ma a jest
i już
od ramienia do ramienia urasta obwód
i już płata nam coś korci i plącze.
Zerkam a ty
dorysowujesz mu skrzydło
Zerkasz –
to ja też mu skrzydło przyprawiam
a to – mig mig –
i odfrunęło.
Odfrunęło Nic z naszymi skrzydłami
i zaraz nam czegoś zabrakło.
***

Jesteś za blisko
za naocznie jesteś
żebym cię mogła zobaczyć raz wtóry.
Oto liść jeden przybył
w naszym drzewie
a nie wiem – który.Tak zacieram się. Im bliżej siebie
jesteśmy dalsi wciąż
od zobaczenia.
Zbyt odsłonięte mamy twarze. Przecież
coś pozostało w nich
do odgadnienia.
Zatem jedź wyjedź i bądź mi z powrotem
bowiem gdzie oczy za blisko są oczom
błogosławiony rozjazd – i powroty.
A tak się właśnie do obrazu
wygląda
cofając kroki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

137 odpowiedzi na „Urszula Kozioł – garść wierszy z lat 1976-1996

  1. Dawid56 pisze:

    Poezja też bywa obrazem duszy.Te obrazy poety(poetki) niekiedy mają punkty wspólne z naszymi obrazami nierzeczywistości.Na lekcji j.polskiego często nauczycielka zadawała nam pytanie: co poeta miał na myśli pisząc dany wiersz.Odpowiedź na to pytanie jest taka:zestrój się z wibracjami duszy poety(poetki) wówczas z łatwoscią to odgadniesz…

  2. Ozyrys pisze:

    na dzisiejszy wieczór

    • margo0307 pisze:

      Ozyrysku – piękne🙂 Dla mnie – na dzień dobry i… łzy wzruszenia🙂 Dziękuję😀

    • Ozyrys pisze:

      Kochane dziewczyny ,wieczorem siadłam do odrabiania lekcjii,czyli ,,,czytania Mukiego .
      Stwierdziłam ,że codziennie zapoznam sie przynajmniej z 1-2 artykułami ,wraz z komentarzami ,bowiem one bardzo ukierunkowują .
      I tak …zobaczyłam wpis o Fletni Pana …i …czytając do 2 w nocy słuchałam i…słuchałam i …wzruszałam się …i…założyłam swoja play listę -ocarina🙂

  3. Ozyrys pisze:

    czytając Mukiego -zdałam sobie sprawę ,że nic nie wiem …nie znam historii tej prawdziwej ,nie znam fizyki i …poryczałam sie z tego powodu…
    mam tyle lat ile mam ,a tu…dopiero nauka się zaczyna…czy zdążę się tego wszystkiego nauczyć ,żebym mogła z pożytkiem to przetransformować ?
    Jak to zrobić ,żeby te nauki dotarły do szukających?
    Podsyłam linki gdzie się da …
    Może innym tego właśnie szukają ?
    Z tego wszystkiego zasnęłam dopiero około 4-tej:(

    Dzisiaj Ktoś nam zadał zadanie …mam nad czym myśleć ,mam co robić🙂
    Dziękuję …bardzo🙂

    • margo0307 pisze:

      Ozyrys: „..mam tyle lat ile mam ,a tu…dopiero nauka się zaczyna…czy zdążę się tego wszystkiego nauczyć ,żebym mogła z pożytkiem to przetransformować ?…”
      Z pełną odpowiedzialnością Ci Ozyrysku odpowiadam:
      Tak, zdążysz 😀 😀 😀
      Wszyscy zdążą, którzy bardzo tego chcą 😛, wszak po to właśnie wcieliliśmy się w ten Przyśpieszony Kurs Nauczania😛
      Przecież wiesz, że nie ma przypadków… ha, ha, ha…

  4. Ktoś pisze:

    UCHO boleć jak się go uderzyć dlatego moja schować go w bezpieczna miejsce w inna gęstość.

  5. margo0307 pisze:

    😀 😀 😀
    Maryś, nie wal Ktosia ani w ucho, ani w nic innego, bo jak się schowa w inną gęstość to Go nie znajdziemy…
    ja pitolę… ale się uśmiałam…., aż mi łzy pociekły … I jeszcze ta Jego odpowiedź:
    „..dlatego moja schować..” 😀

  6. margo0307 pisze:

    Wpadł mi w oko taki ciekawy art, myślę, że na czasie😀
    Cyt. ” Wzrastająca wibracja planety uwalnia potężne i stare energie, które w większości przypadków są energiami ciężkimi, nie pasującymi do nowej, formującej się rzeczywistości.
    Jeżeli spojrzeć na istniejąc fakty, można wyciągnąć wniosek, że wiele osób na świecie nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją, mało tego, nie mają zupełnie pojęcia co się dzieje wokół. 😛
    Otrzymują wiele sprzecznych ze sobą informacji, pogrążając się w chaosie własnych rozmyślań. Osoby bardziej otwarte i świadome poszukują najskuteczniejszych metod wyrwania się z rzeczywistości do której już w żaden sposób nie pasują.
    Obserwując coraz śmielsze nagłówki w prasie, bez wątpienia wszyscy jesteśmy świadkami globalnego przebudzenia, które przepowiadano już wieki temu…”
    http://whitedevas.eu/?p=1304

    • Ktoś pisze:

      Tak to już jest jak zamiast poszukiwać Prawdy się słucha różnych mącicieli czy kabałocielców bo mówią takie piękne, gładkie słowka. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Przyszłość jest ustalona i będzie wyczyszczona ze wszelakich faryzeuszy czy innych bałwochwalców „energii”. Wszystko się posprząta a winnych kupczenia Dharmą wezwie na „dywanik”. Przed Ktosiem nie ma ucieczki. ;p

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „.Przed Ktosiem nie ma ucieczki.”😛
        Zapomniałeś Ktosiu coś dodać…
        Zapomniałeś o… niach, niach niach😀

      • Ozyrys pisze:

        Muki : „…Wiele jest teorii, ale tylko jedna wydaje się sensowna i prawdziwa. A ta przed całością ludzkości swą tajemnice skrywa.
        Wielka kara spadnie na cały gatunek ludzki, nie dziś i nie jutro czy pojutrze, ale w drugiej połowie XXI wieku. Nadejdzie czas wyznaczonego czasu i kres niegodziwców wszelkiej maści i rodzaju będzie dokonany. Wozy bojowe Pana szykują się już do bitwy, stojąc w szyku bojowym ….”
        Chyba jednak wcześniej Ktosiu ..co ???jakie Ty masz rozeznanie ?:)

        • Ktoś pisze:

          Nie sądze by za 50 lat wybuchła jakaś wojna ale zawsze należy mieć na uwadze szaleńców którzy ją celowo rozpętają by się im „przepowiednia spełniła”.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..ale zawsze należy mieć na uwadze szaleńców którzy ją [wojnę] celowo rozpętają by się im “przepowiednia spełniła”.

            No Ktosiu, aby słowa Twoje NIE stały się prorocze…
            Pan Żyrinowski jawnie oskarżył USA o wywoływanie powodzi na Dalekim Wschodzie. Według niego Amerykanie mają technologię umożliwiającą wpływanie na zjawiska naturalne…

            Więcej
            http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rosyjski-polityk-oskarzyl-usa-o-wywolanie-powodzi-w-rosji

          • Ktoś pisze:

            „Ekspert: USA posiada technologie wpływające na klimat Rosji

            Zapewnienia Amerykanów, że projekt HAARP ma na celu badanie zorzy polarnej, nie zgadzają się z rzeczywistością. Taką opinię wyraził prezes Akademii Problemów Geopolitycznych, generał-pułkownik rezerwy Leonid Iwaszow.

            „Wiem na pewno, że Amerykanie stworzyli najpotężniejszy system i wywierają wpływ na klimat. Osiągnęli wiele, przeprowadzali doświadczenia. Mieliśmy pododdziały, które śledziły to wszystko, ale później zostały zlikwidowane” – powiedział.

            Ponadto Iwaszow dodał, że HAARP nie może być pokojowym projektem.”

            Jak się nie ma tego czego się obłędnie pożąda to pozostaje tylko hodowana od wieków zoologiczna nienawiść do wszystkich tych którzy to posiedli. A żeby nie było łatwo z tym zerwać opakowano ją jako „judaizm” i posłano pomiędzy głupców i ślepców by się mnożyło tak jak to Chrystus mówił.

            (http://polish.ruvr.ru/2013_09_25/Ekspert-USA-posiada-technologie-wplywajace-na-klimat-Rosji/)

          • Ozyrys pisze:

            Popatrzcie ..jaka ściema …przez tyle lat:
            „..Bono chce, abyśmy uwierzyli w to, że symbolizuje misję ratowania Afryki. W rzeczywistości gra rolę ukrywania szkód, jakie grupa G8 robi ciągle Afryce i jest zaprzeczeniem kampanii sprawiedliwości i odpowiedzialności…”
            http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bono-zdemaskowany-jako-kompletne-oszustwo-2013-09

          • Mama Tika pisze:

            Film pt.: „Wykończyć biedę?”

            Polecam do obejrzenia wszystkie jego 10 części.

            tu jest aktywny link do 1.części filmu:

          • Mama Tika pisze:

            Ozyrys:
            „Następnie zobaczyłam w przestrzeni jak gdyby kosmosu,Ziemia była daleko niżej,jak czarne byty otaczają dookoła stół -okrągły z przeźroczystym blatem .Ten blat …to było Światło Stwórcy i one chciały dostać jego Śwaitło ,moc ,ale kręciły sie wokół tego światła -blatu i nie mogły z tym nic zrobić.
            Następnie chciały je zniszczyć.”

            1. Kto stworzył te „czarne byty”, Stwórca czy Ktoś inny?

            2. Dlaczego Stwórca nie chce się podzielić swoim Światłem z „czarnymi bytami”?

            „Debatują nad tym jak się dostać do Światła ,jest ich dużo ,to Światło tworzy jak gdyby szklaną -pancerną ścianę ,a oni nie mogą jej dotknąć ,nawet jej nie widzą .
            Jest ich coraz więcej ,i więcej ,przybywają tłumy.
            Kłócą się .
            Ci kolejni , wspinają się na tych ,którzy są na początku .
            Wysłałam światło w ich kierunku z moich palców …zniknęli…rozpłynęli się .”

            3. Może podzieliłaś się z nimi swoim światłem i dlatego „zniknęli… rozpłynęli się”?

            „Zadaję Ktosiowi mnóstwo pytań ,bo wiem ,że ON wie,i potrafi wskazać drogę.”

            Już „ON”? no, no… proszę, proszę.

            „Ach jeszcze teraz mi się przypomniał koniec mojej wizji:
            zobaczyłam biały kwiat ..taki o tysiącu płatków ,
            on sie rozwijał …rozwijał…rozwijał…i wydawało mi się ,że ja zaraz wyjdę z wnętrza tego kwiatu ,ale…nie widzę …w końcu zrozumiałam ,że to ja jestem tym kwiatem.”

            Nareszcie. Gratulacje.
            Kiedyś też stałam się kwiatem…
            Pisałam o tym na swoim blogu kilka razy.
            Pisałam też o tym, że:

            Mistrzowie ten kwiat zatrzymują w jednej, niezmiennej formie tak długo, jak tylko się da. Aż sam kwiat, gdy przychodzi odpowiedni moment, przypomina sobie o swojej zmienności…

            Pisałam:
            – Imię, jakie do mnie ostatnio przyszło: Mama Tika znaczy Mama Kwiat.
            – Potem, gdy miałam wizję połączenia w sobie męskiej i żeńskiej części, rozpuszczała się jakaś „granica” pomiędzy Animą i Animusem w moim ciele stworzona przez wzorce – programy emocji złości i strachu oddzielające je od siebie i utrzymujące w zapomnieniu o połączeniu i jedności) i pojawiło się wtedy „imię” albo określenie dla tego stanu połączenia: Mama Tika Lotos. (słowo „lotos” jest „bliskie” słowu „logos”… )

            I zdarzyło się to wszystko i jeszcze dużo, dużo więcej bez pomocy „Nauczyciela Ktosia”. Piszę to po to, by przypomnieć *tym, co zechcą sobie przypomnieć :-)), że każdy ma wybór podążania dalej: z nauczycielem zewnętrznym lub wewnętrznym. Każdy z tych wyborów ma później pewne swoje konsekwencje, nawet jeśli nie jesteście tego świadomi…

            Maria_st:
            Ozyrysku ja nie szukam Nauczyciela na zewnatrz, kazdy dla siebie nim jest jeśli jest osoba ” swiadoma swego istnienia “.
            Te postacie, z pejsami iblokada swiatła —to własnei wplyw Nauczyciela z zewnatrz, takie jest moje zdanie.”

            Tak Mario_st. Twoje słowa to słowa mądrości „osoby świadomej swego istnienia”. Jedni przeczytają te słowa mądrości, ale je zignorują, bo gonią za czymś innym😉, a inni je zrozumieją. Wolna wola… ;-D

          • Ozyrys pisze:

            „…I zdarzyło się to wszystko i jeszcze dużo, dużo więcej bez pomocy “Nauczyciela Ktosia”. Piszę to po to, by przypomnieć *tym, co zechcą sobie przypomnieć🙂 ), że każdy ma wybór podążania dalej: z nauczycielem zewnętrznym lub wewnętrznym…”

            Jestem ..czy to nie Ty napisałaś przed miesiącem w ten sposób do Ktosia?

            „…jesteśmy PODRÓŻNIKAMI w NIESKOŃCZONOŚCI i gdy przechodzimy z jednego świata do innego, to zawsze ten NOWY jest NIEZNANY. I w tym sensie zawsze spotykamy się z tymi, którzy nasz rozwój i rozpoznawanie “ZASAD GIER” danego świata umożliwiają.”

            Tak to oceniam w moim obecnym życiu,dokładnie tak ,masz rację Jestem,
            spotkałam się z Wami wszystkimi tutaj i z Ktosiem ,bo umożliwiacie mi rozpoznać zasady gier w tym świecie.

            „..Kiedyś też stałam się kwiatem…
            Pisałam o tym na swoim blogu kilka razy….”
            Jednakże kilka artykułów również usunęłaś ze swojego blogu?!
            Czyżby był powód?

          • Mama Tika pisze:

            Ozyrys:
            „Jestem ..czy to nie Ty napisałaś przed miesiącem w ten sposób do Ktosia?

            “…jesteśmy PODRÓŻNIKAMI w NIESKOŃCZONOŚCI i gdy przechodzimy z jednego świata do innego, to zawsze ten NOWY jest NIEZNANY. I w tym sensie zawsze spotykamy się z tymi, którzy nasz rozwój i rozpoznawanie “ZASAD GIER” danego świata umożliwiają.”

            Tak to oceniam w moim obecnym życiu,dokładnie tak ,masz rację Jestem,
            spotkałam się z Wami wszystkimi tutaj i z Ktosiem ,bo umożliwiacie mi rozpoznać zasady gier w tym świecie.”

            Spotykamy różne istoty na swojej drodze, które nam przypominają różne rzeczy i sprawy, o których zapomnieliśmy, których się „uczymy”… Albo spotykamy osoby, które nas inspirują na różnych płaszczyznach. Albo my dzieląc się z innymi sobą i swoimi doświadczeniami przypominamy coś innym… Jeśli masz potrzebę wychwalania tego, co Ktoś dla Ciebie zrobił – wspaniale. Wdzięczność za to, że ktoś coś dla nas robi jest wspaniałym uczuciem. Wszyscy coś robimy dla Całości😀

            Ozyrys, pamiętam, że wszyscy jesteśmy cząstkami Całości, że w różnych momentach i sytuacjach różni ludzie są dla mnie „nauczycielami”, a ja czy Ty czy ktoś dla innych. Ale nie interesuje mnie ani robienie z kogoś jakiegoś „guru” czy „Nauczyciela” ani jak ktoś ze mnie próbuje robić swoją „Nauczycielkę”. Jeśli Ktoś potrzebuje Twojej reklamy jako Nauczyciela, to też „nie mój biznes”😉 To też część Gry ;-D

            „Jednakże kilka artykułów również usunęłaś ze swojego blogu?!
            Czyżby był powód?”

            Skoro usunęłam, to jakiś powód był🙂
            Część pojawiła się z powrotem, a część po prostu może jeszcze kiedyś zredaguję i uaktualnię, a wtedy umieszczę.Może… Ale na bieżąco. Sporo się zmienia, jak widać w każdym z nas…🙂

            p.s. Masz piękną nową ikonkę.

          • Ktoś pisze:

            „Jeśli Ktoś potrzebuje Twojej reklamy jako Nauczyciela, to też “nie mój biznes” To też część Gry ;-D”

            – znowu próbujesz być fajniejsza niż mądrzejsza. Ja nie potrzebuje reklamy a to co robię traktuj jako wasze „ostatnie życzenie” jako jeszcze żywej ludzkości.

          • Mama Tika pisze:

            Ktoś:
            „- znowu próbujesz być fajniejsza niż mądrzejsza. „

            e tam… Tak Ci się tylko wydaje, bo tak mnie „oceniasz” i postrzegasz w ten sposób, bo coś na mnie „zaprojektowałeś sobie. To Twoja projekcja Ktosiu.
            Ja rozumiem, że Ty nie potrzebujesz reklamy, ale wiem też, że Ozyrys odczuwa potrzebę reklamowania Ciebie. I potrafię odróżnić jedno od drugiego. Ozyrys ma swoje powody i wcale się temu nie dziwę. Skoro uważa, że „Twoje” metody w jej przypadku działają. Mnie to nie przeszkadza, co napisałam już powyżej, a Ty odczytałeś dodając swoją interpretację.

            „Ja nie potrzebuje reklamy a to co robię traktuj jako wasze “ostatnie życzenie” jako jeszcze żywej ludzkości.”

            Hola, hola… Jeszcze mało precyzyjnie się wyrażasz i wszystkich wrzucasz do jednego wora. To nie moje „ostatnie życzenie” Ktosiu. I doskonale o tym wiesz. To Twoja wizja. Płynie prosto z Twojego umysłu, w Twojej głowie pojawiła się wraz z owym „ostatnim życzeniem”. A że rezonuje z oczekiwaniami niektórych ludzi to wygląda na to, że to działa. I rozumiem, że mogą być tacy, co rezonują z tym, co napisałeś.

          • Ktoś pisze:

            Tłumacz sobie jak chcesz, mnie już znudziły te gierki w zamaskowaną obłudną „życzliwością” złośliwość.

          • Mama Tika pisze:

            Ktoś:
            „Tłumacz sobie jak chcesz, mnie już znudziły te gierki w zamaskowaną obłudną “życzliwością” złośliwość.”

            Zastanawia mnie dlaczego z taką łatwością przypisujesz mi „zamaskowaną obłudną “życzliwością złośliwość”… ? Czyżby to była Twoja cecha? Czyż nie widzisz jej u siebie wobec innych? No tak, najwidoczniej nie widzisz jej u siebie, więc projektujesz ją na mnie. Nie potrafisz jednak dostrzec życzliwości w moich słowach. Widocznie nie możesz z jakichś powodów jej dostrzec.
            Kiedy patrzysz w Lustro… odbija ono Twoje „światło” i widzisz w nim SIEBIE.

            A gdzie Twoje poczucie humoru? Podobno masz poczucie humoru… jak się naśmiewasz z innych, czy tak? a czy sam z siebie też potrafisz się tak samo śmiać?

            A przecież i tak kocham Cię takim, jaki jesteś.

          • Mama Tika pisze:

            Maria_st:
            ” słowa pisane nie zawsze potrafia wyrazic to co w człowieku.”

            Oczywiście. Zwłaszcza jak się pisze pod wpływem silnych emocji, które czasem człowiekiem targają.
            Ale cieszę się, Mario_st , że rezonuje z Tobą to, co ”czuje Ozyrysek i Ktoś.
            To też widzę. I rozumiem. I pozdrawiam serdecznie.

  7. Ozyrys pisze:

    gę…gę …stość ,ale się uśmiałam ,:))))

    dopiero teraz mogę na chwilkę siąść do komp.:)
    ale zadanie zacznę odrabiać chyba później🙂
    Cieszę się ,dziewczyny ,ogromnie się cieszę ,że Was tu wszystkich spotkałam🙂
    Że….na naukę nigdy nie jest za późno:)
    Masz rację Mario -bardzo mądre słowa ,podziwiam Cię za rozwagę ,
    ..stonowanie .i .celny humor🙂
    „…. wszak po to właśnie wcieliliśmy się w ten Przyśpieszony Kurs Nauczania…”

    wprawdzie z fizyki Mukiego niewiele rozumiem ,i tej dziedziny nie załapię tak jak bym chciała ,ale …i tak wiele pożytku wynoszę z cennych komentarzy uczestników dyskusji .
    Otwierają mi się oczy …wprawdzie wpisy z dziedziny fizyki odbieram bardziej intuicyjnie ,ale zaczynam już po kolejnej notce dostrzegać o co śmiga.
    Dzisiaj miałam mnóstwo jeżdżenia ,ale cały wolny czas w samochodzie poświęcałam na rozmyślania nad tą wiedzą jaką przekazuje nam zarówno Ktoś ,jak i Muki.
    Doszłam do wniosku ,że gdyby np.fizyka lub matematyka była w szkołach wykładana z taką pasją i dogłębną wiedzą tematu ,takie dziewczyny jak ja -zamiast grać w kółko -krzyżyk na tych lekcjach -hihihi,zainteresowałyby się tematem .

    Dla mnie fizyka w szkole to była …całkowita porażka ,abstrakcja …
    Nawet nie mogłam słuchać tego ,co matowym ,nudnym głosem przekazywała nam profesorka.
    Fakt ,że jestem humanistką ,ale …czy jakiś profesor w szkole umiał nas zainteresować tematem ,zainteresować tak ,byśmy chcieli sami dociekać ,sami szukać odpowiedzi?
    Mnie się to nie zdarzyło.
    Nauczyć nas logicznego myślenia i wyciągania wniosków już na starcie ?
    Pracy -przede wszystkim pracy !!!
    Co z tego ,że wszystkie moje szkoły kończyłam ze świetnymi wynikami – ale …nie było we mnie pasji,,,pasji dociekania i analizowania ..

    A teraz jest jeszcze gorzej..młodzież epatowana ze wszystkich stron ,filmami ,seksem,,która laska lepsza ,z którą warto się pokazać ,jakimiś konkursami na śpiewanie ,jakimiś fidrygołkami ,ploteczkami ,nowymi tabletami…to są cele wpajane przez media tym młodym ludziom!
    Jak Ci młodzi ludzie pożytkują czas?
    Co z tego wynika ??

    Dziewczyny Kocham Was🙂
    A Tobie Ktosiu dziękuję ,że masz dla nas czas i cierpliwość🙂
    Dziewczyny wiecie co oznacza LaoShi ??? NAUCZYCIEL !!!🙂
    Ciebie Ktosiu też kocham🙂

    Mały Budda nas uwzniośla ,
    Dawid wyciąga bardzo racjonalne ,pragmatyczne wnioski ….
    Każdy ma inną działkę swoich prywatnych zainteresowań i każdy jest cenny .

    a teraz idę coś zjeść🙂

    • Ktoś pisze:

      Zdradzę wam bardzo tajemny sekret….

      Ktosia można…

      kochać …

      bardzo kochać…

      bardzo mocno kochać….

      kochać go nad życie…..

      czy wprost rozpłynąć się w jego kochaniu.

      Ale ciii bo to tajemnica. ;p

      PSIK ZŁY KOCURZE. ;D

      • Ozyrys pisze:

        Tak ….Ty wiesz o tym :)Ktosiu🙂
        W swych niezrównanych możliwościach ,wiesz co się dzieje w Sercach innych .
        Nikt Cię nie oszuka ,nikt nie weźmie na piękne słówka ,bo Ty widzisz Serca🙂
        Chociażby było wiele napisanych cudownych słów – Ty widzisz …:)
        Tobie nie trzeba pisać …Ty widzisz🙂
        ________________
        Margo ,a teraz specjalnie Tobie ,ponieważ Cię „niechcący pominęłam „,ale widać ..tak miało być…napiszę …
        Po naszej ostatniej rozmowie tel.,zrozumiałam …jesteś Światłem ,które zostało nie bez powodu ulokowane wśród bliskich Ci obecnie osób.
        Napisałaś kiedyś ,że jesteś postrzegana jako dziwoląg w swojej rodzinie.
        Margo – oni nie muszą wiedzieć,oni nie musza widzieć ,ale Twoje światło daje ukojenie i szczęście ich duszom.
        Twoje Światło zmienia ich pole morfogenetyczne ,zmienia częstotliwość drgań ich przestrzeni.
        Ty Margo ze swoja pracowitością ,spostrzegawczością ,celnymi pytaniami i uwagami ,ze swoją dociekliwością ,artystycznym odbiorem ,a więc wielkim uduchowieniem -JESTEŚ Światłem:)
        Znamy się kilka lat ,to nie są czcze słowa ,wiem co piszę🙂
        ————————————————————-
        Zadzwiniła jakiś czas temu do mnie osoba ,która śledzi ten blog od wiielu lat.
        Powiedziała mi ,wiesz ,ale ja nie mam żadnych umiejętności…nie widzę ,nie mam wizji…jedyne co potrafię robic to..na drutach.
        Odpowiedziałam jej ,to cudownie ,bo to jest bardzo istotne ,nie wiadomo jaka przyszłość nas czeka ,ta umiejętność jest nie do przecenienia ,na wagę złota.
        Co z tego ,że ja umiem haftować ,robić na drutach ,na szydełku i szyć ,ale….nie mam do tego cierpliwości,dla mnie to kara boska siąść i przyszyć guzik.
        Mam takie góralskie skarpety ,po ostatniej srogiej zimie ,która trwała i trwała …te grube nici z których są zrobione te skarpety…rozeszły się na podeszwie ,latam po domu najczęściej bez pantofli.
        Wiecie co zrobiłam???hahaha :)))
        Miałam akurat rozłożoną maszynę do szycia -hahaha,wszystkie te skarpety zamiast zacerować lub wyrzucić ,zszyłam na tej maszynie ,bo na sama myśl o nawlekaniu i cerowaniu ,robiło mi się aż niedobrze😦
        To chyba trauma z poprzedniego wcielenia ,jak byłam małą dziewczynka w czasie II W św. i po zagubieniu rodziców trafiłam do obskurnej ochronki,a tam musiałam …szyć i szyć i szyć🙂
        W końcu zmarłam na zapalenie płuc i koszmar się skończył .
        Może dlatego w tym wcieleniu mam słabe płuca???no nie wiem🙂

        • margo0307 pisze:

          Ozyrys: „…a teraz specjalnie Tobie…”
          Nie wiem co powiedzieć ???
          Zaskoczyłaś mnie Ozyrysku dokumentnie😉
          Chyba jednak z ta delikatnością trochę przesadziłaś, bo jak się wkurzę to potrafię być mało delikatna i walę kawę na ławę – czyli to co myślę😦
          Hmm… nie przysparza mi takie zachowanie przyjaciół , bo nikt nie lubi takich rzeczy słuchać…
          Ale… bardzo dziękuję za słowa otuchy🙂

          • Ozyrys pisze:

            delikatna…Margo taka jesteś …w środku !

          • Ozyrys pisze:

            przecież nie mamy być jak te bezwolne cielęta ,czy dojne krowy ?🙂
            Po to mamy rozum ,by odpowiednio powiedziec .
            Zobacz Ktosia ,jakie Światło…. ,jaki kochliwy ….:)
            a jak walnie to oczy się do góry przewracają :)hahaha:):):)

        • margo0307 pisze:

          Maria: „…..no i teraz Ktos na mnie przerzuci cała wine za wszelkie zlo na tej planecie…”
          Maryś, nikt z nas nie jest tu po raz pierwszy 😀
          A z tego co widać, słychać i czuć zewsząd – pewnikiem – nie po raz ostatni😉

        • mały budda pisze:

          Tak zgadza się. Przeniosłaś wspomnienia na te reinkarnację. To spowodowało blokowanie narządu płuc. Wywołują ten stan obawa,lęk i zmartwienie.
          Sam pisałem, iż w jednym w wcieleń byłem żołnierzem, który zginął w okopie.
          Oczami duszy widziałem cierpienia wojenne ludzi. Będąc małym dzieckiem.
          Cofanie się ,do wizji swoich wcieleń jest sygnałem do oczyszczenia się z bolesnych karmicznych wspomnień.
          Przeszedłem przez przegląd swojej karmy. Pisałem już o tym. Więc dusze na ziemi obecnie przechodzą przez przegląd własnych wcieleń.
          Może was zmartwię, iż też przez to musicie przejść.
          Nie macie wyjścia, gdyż z elementów procesów zmian jest przegląd własnych doświadczeń karmicznych.
          Zostaje osądzony i zamknięty rozdział karmicznych doświadczeń na ziemi.
          Dobrą nowiną jest to, iż macie ku temu możliwości, gdyż szlak został oczyszczony aby było innym łatwiej.

          • margo0307 pisze:

            Wszyscy rozprawiacie o oczyszczaniu z poprzednich wcieleń…
            A ja… nic nie pamiętam😦
            Żadnych poprzednich wcieleń… Tylko czasem jakieś sny…, jakieś urywki ze snów, które w ciągu dnia bledną i …znikają… Nawet przestałam je już zapisywać, bo wydały mi mało istotne…

          • Ozyrys pisze:

            Margo – każdy ma inną drogę i inny dar…..każda droga prowadzi do celu.

            Wczoraj będąc na salonach u Mukiego znalazłam taki adres:

            a tam ..wszystko o Plejadianach.
            Podesłałam mojej Irence ,jakaż byłam zdziwiona jak dzisiaj dzwoniąc do niej w sprawie naszego jutrzejszego spotkania ,usłyszałam ,że właśnie czyta ten opis.
            Jestem ciekawa co mi jutro powie na ten temat ?
            Z tego co mi o nich opowiadała to wszystko się zgadza ,też mówiła o ichnich pojazdach.
            Ona się do nich przenosi energetycznie mentalnie.
            Ciało tu -reszta tam🙂
            Może w związku z dzisiejszą lekturą ,zawita tam dzisiaj i coś jutro nowego mi powie🙂
            Podałam jej namiary na ten blog i blog Mukiego.

          • Ktoś pisze:

            „A ja… nic nie pamiętam
            Żadnych poprzednich wcieleń…”

            – ja też nic nie pamiętam, nawet sny ode mnie uciekają. ;p

        • Ozyrys pisze:

          „…..no i teraz Ktos na mnie przerzuci cała wine za wszelkie zlo na tej planecie…”
          ale się uśmiałam:)Maryś ,Mary s””
          hahaha
          No to może się spotkałyśmy wtedy w tej ochronce…brrr…koszmarne wspomnienia🙂
          przypomnij sobie ,byłam taka drobna blondynką :)około 6 -ciu latek:)

        • Maria_st pisze:

          jesli drobna blondynka to pewnie mialas na imie wiktoria…..
          nie pamietam Cie…..no ale ja nawet nie wiem jaki kolor wlosow mialam…….mala zydowka i tyle…byla tez grupa malych niebieskookich blondaskow—–w snie …rasa panow…w niebiesko-bialych uniformach……..ciekawe ze kilka lat pozniej widzialam fotke takich dzieci i wlasnie takie stroje mieli na sobie…….slawetne lebensborn
          po czasie rozumiem skad ten zal…dlaczego z hitlerowcami
          to zla sciezka
          a Nibiru jest tego potwierdzeniem

        • Ozyrys pisze:

          nie pamiętam jak miałam na imię ,ale…jak zobaczyłam ,że napisałaś Wiktoria ,zdziwiłam się …
          Uwielbiam to imię :)Ja z imionami mam problem ,rzadko kiedy je słyszę.
          Ale od dziecka nie znosiłam programów i filmów o tematyce wojennej ,do tego stopnia ,że mi się niedobrze robiło .
          Parę lat temu zorientowałam się ,że musiałam w takim razie żyć w tym czasie.
          Jednak To wcielenie ,tak bardzo dokładnie zobaczyłam całkiem niedawno ,ze szczegółami.
          Mieliśmy takie szare płócienne mundurki.
          Ta kobieta ,która sie nami opiekowała ,była taka wysoka ,miała ciemne włosy ,spięte w jakiś kok z tyłu głowy.Do tej pory nie znoszę takich fryzur!
          Jaka zołza.Okropna!!!
          Za karę kazała mi szyć .Siedziałam ,przy takim małym ,brudnym oknie na poddaszu i …szyłam,było mi zimno,palce mnie bolały,bałam się ,okropnie i nic nie widziałam ,było tak ciemno w tym pokoju,obskurnym.
          Kaszlałam.
          Ja już uzdrowiłam to wcielenie.
          Jednak teraz ….przypominając sobie to …mając na uwadze co napisał MB,doszłam do wniosku ,ze …urodziłam się z astygmatyzmem ,pamięć została też w oczach.Nie chcę widzieć🙂
          Nie wiem jakie to było miasto i gdzie to było.
          Nie chcę już do tego wracać.
          Pożegnałam ,wybaczyłam, odesłałam.

          Mario…nierządnicami i katami też byłyśmy🙂
          Trudno ,nie ma wyjścia ,biorę na klatę i oczyszczam .
          Ale na razie nie wiem jeszcze co?
          Bo na razie nie mam zamiaru zaglądać w przeszłość ,bo ostatnio się jej za dużo naoglądałam i naoczyszczałam ,a co było prawdą najprawdziwszą prawdą ???🙂
          Nie wiem ,odrzuciłam właściwie wszystkie te wizje związane z poprzednimi wcieleniami.
          Na razie tam nie zaglądam .
          Samo przyjdzie jak ma przyjść🙂

        • mały budda pisze:

          Dzieci nie ponoszą winy z tytułu manipulacji przez dorosłych i nie mogą się utożsamiać z oprawcami nawet gdyby byli skłoni do przemocy.
          To dorośli ponoszą winę swoich czynów karmicznych.
          To świadomość decyduje o winie. Świadome celowe działanie jest karmicznym balastem.
          Jest jedyne wytłumaczenie reinkarnacji dusz z okresu II w.ś. w obecnym czasie. To szybkie oczyszczenie matki ziemi i zmiany energii na formę światła.
          Dzieci mają rozpoznać błędy i usunąć je aby pozbyć się poczucia winy i wątpliwości odnośnie swojej prawdziwej natury.
          Stare programy ulegają wypaleniu i należy je zrozumieć aby wejść na wyższy szczebel energetyczny.
          Nie utrzymywać starych wzorców bo będzie bardzo duży ból. Kluczem jest obserwacja i rozumienie. Tego co było jest i będzie.
          Pamiętajcie, iż uruchomiona lewoskrętna swastyka czyli białe światło zmieni

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „..Jak się nie ma tego czego się obłędnie pożąda to pozostaje tylko hodowana od wieków zoologiczna nienawiść do wszystkich tych którzy to posiedli..”

        No dokładnie !
        Gdyby nie kierowali się właśnie nienawiścią i… ZAZDROŚCIĄ i zwrócili się o pomoc w podźwignięciu się na wyższe poziomy – zapewne pomoc by tę otrzymali…
        Oni jednak wolą zniżać wszystkich innych do własnego poziomu…😦

        • Ktoś pisze:

          Kiedyś próbowali ale im nie szło więc postanowili pójść na skróty z równie gównianym efektem. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy bo tak to jest pozabezpieczane. ;p

    • Mama Tika pisze:

      „widac Ozyrys, Ktoś i jeszcze wielu stad jesteśmy z jednej ” rodziny duchowej “—stad ten rezonans– cokolwiek on znaczy.”

      Tak, Mario_st.

      „Ja nie patrze / widze / ja CZUJE……”

      Dla mnie widzenie jest wewnętrznym „widzeniem” Mario_st. To coś jak CZUCIE, ale to trudno opisać, bo nie jest tylko CZUCIEM. Dlatego, dla uproszczenia nazywam to zrozumieniem. Po prostu jak rozumiem, to rozumiem. 🙂

  8. Dawid56 pisze:

    A tu to samo z mojego ulubionego filmu

    • margo0307 pisze:

      Wspaniała gra aktorów i przecudna piosenka, Dawidzie zawsze jak ją słyszę to… szklą mi się oczki🙂

    • Ozyrys pisze:

      ta melodia ! moja ulubiona !
      zawsze się przy niej wzruszam.
      Margo ja mam to samo ..zawsze mi się oczka szklą ,a jeszcze wczoraj
      znalazłam tą wersję ,graną na ocarinie,którą wieczorem wkleiłam…

      rozpłynęłam się wczoraj….cudne….cudne… a i teraz mi …tak płynę w przestworzach….lecę i jestem szczęśliwa…Serce jest dotknięte ….miłością ,wiarą ,nadzieją …wszystko będzie dobrze…
      JEST dobrze …

  9. Dawid56 pisze:

    Ja tak samo, mam dwa urywki z jakichś dwóch wspomnień: Gdańsk i Australię .Gdańsk jakby przedwojenny ulicę koło dzisiejszego CKUME ( BiskupiaGórka) i jakis rynek w Australi.Mam wrazenie jakby ta Australia to była przyszłość a Gdańsk przeszłość.

    • margo0307 pisze:

      Ja z kolei nie mam wizji żadnych miast, za to urywki jakichś sytuacji, rozmów z ludźmi…
      Kiedyś śniłam sen, w którym szłam przez przepiękny las, w którym rosły same brzozy…
      Podążałam za mężczyzną o długich do ramion blond włosach, odzianym w białą, haftowaną bluzę i białe spodnie… I tyle pamiętam..😦
      Innym razem przechadzałam się z jakimś mnichem odzianym w brązowy habit, przepasany w pasie grubym sznurem i z nałożonym na głowę kapturem, tyle, że wiedziałam, że ten habit to tylko na mój użytek, bo mnich pod kapturem nie miał twarzy…
      Szłam obok niego po czarno-białej posadzce w… kosmosie, pośród regałów z książkami i rulonami i on mi coś tłumaczył… Coś ważnego ale… po obudzeniu nie wiedziałam co to takiego było..😦
      Śniło mi się też, że stałam nad ogromną przepaścią a jakiś głos za mną gadał: no skacz, skacz, czego się boisz ?.. Tak długo gadał aż się zezłościłam i… skoczyłam😀
      Początkowo leciałam głową w dół i myślałam, że to już koniec ale… przypomniało mi się jak latają ptaki😉 i rozpostarłam ramiona i… zrobiłam kółeczko i poszybowałam w górę, tak wysoko, że kiedy spojrzałam na dół zobaczyłam Ziemię maleńką jak piłka…
      W ogóle, w tych moich snach dużo latam ha,ha,ha…😛 Miałam chyba przez całe moje życie najwięcej snów o lataniu😀 Ale żadnych konkretnych wspomnień o jakichś wcieleniach😦

      • Ozyrys pisze:

        „…Podążałam za mężczyzną o długich do ramion blond włosach, odzianym w białą, haftowaną bluzę i białe spodnie…
        Innym razem przechadzałam się z jakimś mnichem odzianym w brązowy habit, przepasany w pasie grubym sznurem i z nałożonym na głowę kapturem, tyle, że wiedziałam, że ten habit to tylko na mój użytek, bo mnich pod kapturem nie miał twarzy…”

        hmmm Hmmm hmmm ….:)
        a ja miałam takie wizje :)dokładnie takie Margo -dokładnie🙂
        Kiedy miałaś te sny ? dawno?

      • Ozyrys pisze:

        Byłaś w bibliotece Kronik Akaszy.
        Parę lat temu miałam takie sny.
        To było na przełomie 2007 i 2008 roku codziennie tam byłam ,codziennie czytałam ,rano budziłam się zmęczona tą praca w nocy ,tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam ,że byłam w kosmicznej bibliotece🙂
        ale…tez nie pamiętam co czytałam pamiętam tylko jak przechodziłam ,pomiędzy regałami i jakaś osoba pomagała mi znaleźć odpowiednie rulony.
        Było tam wspaniałe światło ,takie jasne i bardzo ciepłe.
        Bardzo wysokie sklepienie ,kilka poziomów,cisza ,wiele osób,wszystkie zaczytane.
        Nikt nie zwracał uwagi na inne osoby.Każdy zamyślony ,zaczytany z rulonami w ręku ,pod pachą .
        Byłam na najwyższym poziomie.
        Osoba ,która pomagała mi znaleźć odpowiedni zwój ,oddaliła się ,ale …niedaleko,czekała ,a ja rozłożyłam rulon -zwój na stole i czytałam.Ten zwój był bardzo duży ,bardzo stary,w momencie jak podeszłam z tym rulonem do stołu, intencjonalnie …stół został oblany doskonałym światłem do czytania.
        Architektonicznie to wyglądało tak :Środek biblioteki pusty ,a poziomy z regałami i …rulonami dookoła ścian zewnętrznych ,bez okien,podobnie teraz są budowane centra handlowe w środku pusto tylko jakieś ruchome schody ,a reszta dookoła.
        Biblioteka miała kształt okrągły ,ściany w kolorze piaskowym.

    • margo0307 pisze:

      Maria: „..ta czarno-biala szachownica……ciekawe ze po niej szlas, mam wrazenie ze jest istotna poniewaz w czasie mojego ” przeskoku ” na 2 Ziemie…….wlasnie na nia zwrocilam uwage jako wazny szczegól……..mozliwe ze to jest to sławetne ” LUSTRO ”..”

      No właśnie, ja także zwróciłam na nią uwagę, tym bardziej, że śniła mi się po raz drugi…
      Pierwszy raz miałam z nią sen 3 dni po śmierci mojego Taty, kiedy przyszedł wraz ze swoją mamą się pożegnać (nie znałam tej Babci, tylko ze zdjęć), to pożegnanie odbyło się właśnie w takim wielkim pomieszczeniu, gdzie podłogę stanowiły czarno białe kwadraty, i spora liczba ogromnych białych kolumn…
      Drugim razem w kosmosie, z tym mnichem… Przechadzałam się po „podłodze” z czarno-białych kwadratów, choć kiedy spojrzałam pod stopy, widziałam mrugające gwiazdy… jak również nad sobą i po bokach😉 Sen był piękny i macie słuszność, że zapewne to była swego rodzaju Biblioteka, gdyż regały rozciągały się kilometrami po mojej lewej i prawej stronie, a ja szłam wraz z Mnichem środkiem, jakby korytarzem pomiędzy tymi regałami… I w zasadzie to nie było pomieszczenie, bo nie widziałam żadnych ścian…, po prostu w ogromnej przestrzeni Kosmosu znajdowała się się ogromna Biblioteka🙂
      Maryś, ja nie bałam się tego Mnicha – wręcz przeciwnie, jeśli już mowa o uczuciach, to raczej odczuwałam coś na kształt szacunku i powagi w stosunku do Niego ale nie strach…
      Ozyrysku, pierwszy sen miałam w 1991r. po śmierci mojego Taty. Drugi natomiast – jeśli dobrze pamiętam – chyba w 1999.. ale nie jestem pewna, a teraz nie chce mi się szukać w sennikach😉
      Co zaś się tyczy LUSTRA… Opisywałam mój sen tu na forum, chyba z 2011r, podczas którego śnił mi się Wielki Wóz (gwiazdozbiór), a właściwie to dwa Wozy, odwrócone od siebie symetrycznie i połączone ze sobą dyszlami… Patrzyłam na te dwa wozy na niebie i pokazywałam je mojemu (nieżyjącemu Bratu, który zmarł w 2004r)… Nnka napisała wówczas, że to jest LUSTRO … Muszę odnaleźć tą notkę🙂
      ps. Maryś, i ja podróżowałam w przestrzeni kosmicznej, tyle że bez pojazdów…😀😀

      • Ktoś pisze:

        Symbol masonów to niedorysowany heksagram. Wszyscy się ślinią do tego samego bytu czyniąc potworności innym w nadziei, że za nie dostąpią luksusów i zaszczytów. Naiwniacy. ;p

      • margo0307 pisze:

        Maria: „.czarno-biala [posadzka] i filary……to nieodlaczne atrybuty masonow..”
        Masonów ??? Ale Maryś co to ma wspólnego ze mną ???
        W 91r. nawet nie słyszałam o czymś takim jak masoni…, chyba że…
        Brrrr…, w poprzednich wcieleniach…, byłam jedną z nich… Hmm…, nie podoba mi się ta myśl..😦

        Ktoś: „…Wszyscy się ślinią do tego samego bytu czyniąc potworności innym w nadziei, że za nie dostąpią luksusów i zaszczytów. ..”
        Ktosiu, o co chodzi w tym zdaniu ? – mógłbyś rozwinąć tą myśl, bym mogła ją zrozumieć ?

      • Ktoś pisze:

        Jest wiele ras, wiele sekt ale JEDNO ŻRÓDŁO ich poządania więc sie nawzajem niszczac chowają w tajemnicy to co i inni chowają w tajemnicy robiąc z sekret z tego co tak naprawde jest JAWNE. Ale nie rozumieją po co TO istnieje i potrafią tylko wykorzystywać do wzajemnej walki o władze chwaląc sie przy tym publicznie swoim zdebileniem.

      • Ktoś pisze:

        „Ktoś: “…Wszyscy się ślinią do tego samego bytu czyniąc potworności innym w nadziei, że za nie dostąpią luksusów i zaszczytów. ..”
        Ktosiu, o co chodzi w tym zdaniu ? – mógłbyś rozwinąć tą myśl, bym mogła ją zrozumieć ?”

        – czego ludzie poządają? Na każdym etapie „rozwoju” jest to coś innego. Na najbardziej pierwotnym poządają WŁADZY i MOCY. Zwłaszcza tej jaka ich kiedyś druzgocąco pokonała. Więc się ślinią do Anioła Zagłady mając nadzieję iz czynionymi potwornościami go do siebie przekonają. I że on pomoze im w podbijaniu światów.

  10. margo0307 pisze:

    Ktoś: „..Więc się ślinią do Anioła Zagłady mając nadzieję ..”

    No.., chyba może tak być…, tyle że ten Anioł Zagłady ma chyba lepiej poukładane we łbie od nich .. ? – mam taka nadzieję😉

  11. MPSynak pisze:

    Ktosiu…

    A po co TO istnieje?

    P.S. Prowadzisz gdzieś swoje zapiski, jakiegoś bloga?

    • Ktoś pisze:

      Nie, nie prowadze bloga tylko tu pisuje zarażając ludzi płomieniem z Nieba. Tych co chcą oczywiście bo większość i tak zaraz ucieka z okrzykiem „apage Swarożyc”. ;p

      • Ktoś pisze:

        A propo mesjaszy, tych prawdziwych i lewych tokocham wiki bo tam czasem perełkę mozna znależć

        „Jeszcze przed apostazją mesjasza interpretacja Natana z Gazy wyglądała następująco: W chwili przyjścia mesjasza zakończony został proces tikkun – odkupienie wedle kabały luriańskiej. W związku z tym przestaje obowiązywać prawo żydowskie, a jedynym prawodawcą staje się mesjasz. Kontynuowanie zalecanych przez Lurię praktyk ascetycznych zostaje uznane za przejaw niewiary i bluźnierstwo.

        Po śmierci Szabetaja Natan z Gazy dał inną wykładnię konwersji mesjasza. Traktuje on ją w kategoriach odkupienia przez grzech. Zadaniem mesjasza, i tylko jego, jest zstąpić do królestwa ciemności (luriańskie kelipot – skorupy) i wydobyć zeń ukryte tam iskry bożego światła. Mesjasz rozsadzi królestwo zła od środka – samemu pozostając czystym.

        – „LIFE IS BRUTAL AND FULL of niespodziankas” jak mawiał mój kolega. ;p

        (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sabbataj_Cwi)

        • mały budda pisze:

          Śmieszne zabawne ,,Mesjasz rozsadzi zło królestwa od środka- samemu pozostając czystym”.
          To co Ktoś napisał już obecnie się dzieje.
          Czytajcie znaki na Niebie i Ziemi, wówczas nic was nie zaskoczy w obecnej rzeczywistości.
          Mam pytanie do Ktoś. Więc proszę o odpowiedz.
          Dzisiaj oglądałem film THOR.
          Między innymi było pokazanie, iż między Istotami Światła a matką Ziemią został przerwany most. Istoty Światła przerwały most pomiędzy nimi i ziemią, gdyż zazdrość i pycha doprowadziły do zerwania łączności.
          W filmie wypowiedziano słowa,,TEN KTO POSIĄDZIE MOC THORA TEN BĘDZIE JEGO GODZIEN”.
          Oczywiście chodzi o moc dar serduszka.
          Pamiętasz Ktoś jak pisałem o Nibiruu- Marduku, iż go widziałem wzrokiem i odebrałem informacje, dotyczącą narady tych istot.
          Jakoś czuję, iż most został odtworzony między nimi a ziemią.
          Ostatnio pragnę opuścić ziemię. Tak czuję, być może odczuwam koniec swojego życia. Czas przyspieszył. Ostatnio to czuję.
          Mam ostatnio wrażenie końca tej paskudnej gry na ziemi.
          Ktoś masz odczucia takie jak ja.
          Końca wszystkiego.

          • Ktoś pisze:

            Że jest GAME OVER?

            Od kilkunastu lat. Ale teraz już wiem DLACZEGO. Ale bawmy się dalej. I tak każdy zaułek prowadzi wprost w kocie pazury. ;p

            A co do „latania” obiecałem zabrać w pewno niewyobrazalnie fajne miejsce to zabiore więc relax. Będzie dobrze. ;D

            „W filmie wypowiedziano słowa,,TEN KTO POSIĄDZIE MOC THORA TEN BĘDZIE JEGO GODZIEN”.
            Oczywiście chodzi o moc dar serduszka.”

            – dla mnie to uzurpator. Asgard to stolica Asurów, demonów wespół z Danawami niszczących świat. Ten świat. Oni nie rozumuja sercem ale mięśniami i dolnym mózgiem. Więc jak zdobędzie „młotek” to utopi świat we krwi.

          • Ozyrys pisze:

            Mały Buddo ,Wy mi się tu nigdzie nie wybierajcie ,bez Waszego obecnego ubranka!!!!!
            MB-koniec ,ale nie wszystkiego tylko obłudy fałszu i zakłamania.
            Pamietasz jak pisałam chyba 2 tygodnie temu ,ze usłyszałam :..idzie nowe…!!!
            Bo idzie i chcą nas złamać !
            Kochane Buddziątko odrzuć takie myśli :”Ostatnio pragnę opuścić ziemię.”
            Pamiętaj kim jesteś !!!Jesteś Wielkim Małym Buddą !
            Namierzyli Cie ,i wkładają Ci do głowy takie emocje .
            Przechodziłam przez to tydzień temu!!!
            Połącz się mentalnie z Ktosiem ,poprowadzi Cię .
            Kocham Cię WMB🙂

          • Ktoś pisze:

            „Pamiętaj kim jesteś !!!Jesteś Wielkim Małym Buddą !
            Namierzyli Cie ,i wkładają Ci do głowy takie emocje .
            Przechodziłam przez to tydzień temu!!!
            Połącz się mentalnie z Ktosiem ,poprowadzi Cię .
            Kocham Cię WMB ”

            Własnie, masz tu role do spełnienia i nie ma przebacz, zmiłuj czy innych ucieczek. A jak się niechcesz połączyć z Ktosiem kto Ktoś się połączy z tobą ale tym razem będzie bardziej strasznie. Bo tamto to mimo wszystko była tyciuteńka wprawka. :p

            A jak ponownie spotkasz „swietlistych” potraktuj ich płomieniem Ktosia od Ktosia. Tak na pełne fajerki i obserwuj ich przemiane. 😉

          • Leśny Owoc pisze:

            Ktoś – ” Że jest GAME OVER?

            Od kilkunastu lat. Ale teraz już wiem DLACZEGO. Ale bawmy się dalej. I tak każdy zaułek prowadzi wprost w kocie pazury. ;p”
            A to zabawne😀 Od jakiegoś czasu intuicyjnie jak czuję coś nie tak w swojej przestrzeni to mówię w myślach – ” spieprzaj ! bo kotem poszczuję ! ” 😀😀😀

      • Ozyrys pisze:

        tą lekcję chyba jeszcze raz Ktoś musi przeprowadzić🙂
        przynajmniej tak na skróty ,chyba ,że napisze gdzieś i da nam namiary:)
        Maryś ? zmieniłaś komputer? masz inna ikonkę ?:)

    • Ozyrys pisze:

      Dokładnie tak Maryś ,ten rozrośnięty do granic absurdu dualizm w naszej rzeczywistości ma nam pokazać jak funkcjonuje czarne i białe .Do prawidłowego zdefiniowania tematu ,jest potrzebny ogromny zakres wiedzy ,staranności w dochodzeniu do Źródła prawdy .
      MP – wejdź sobie na blog Mukiego i czytaj…tam jest prawie wszystko to ,co przekazuje nam Ktoś ,więc nie tylko jedna doszła do takich samych wniosków🙂
      Doskonale obecny stan rzeczy oddają te słowa Mukiego:
      „…Kasa się liczy i demagogia umysłu – indoktryna.
      Rozkojarzone umysły ludu, wielokrotnie nagabywany sytuacyjnie faktami i raportami, które się nie spełniają, sfrustrowany, i zagubiony w szumie informacyjnym nawzajem sobie sprzecznym, i zaprzeczającym, wreszcie po czasie spowoduje daleko postępującą znieczulicę i nie zważanie na rzeczywiste zagrożenie, lub przesłanki ku temu zagrożeniu.”
      http://muki.salon24.pl/402562,po-za-ten-swiat-za-starozytnymi

      założyłam sobie w wordzie notatnik ,w którym co ważniejsze dla mnie zdania zapisuję sobie z blogu Mukiego.
      Świetnie się to sprawdza🙂
      Ponieważ artykułów mnóstwo .,komentarzy jeszcze więcej ,a potem nie można znaleźć ,w który artykule i w którym komentarzu widziałam to co mnie w tej chwili interesuje .

    • Ktoś pisze:

      „A po co TO istnieje?”

      – czemu ten świat istnieje? Pierwotnie był to PARADISE ale się przyplątali żydzi ze swoim nazizmem niszcząc wszystko. I teraz to jest ruina.

      • Ozyrys pisze:

        Ktosiu -proszę odpowiedz ,kiedy „…przyplątali żydzi ze swoim nazizmem niszcząc wszystko…”
        bo ja w sumie nie wiem ,kiedy te demony nam się objawiły?
        Pewnie gdzieś konkretnie jest to zwerbalizowane ,ale jeszcze tego nie odszukałam i…nie wiem w jakim przedziale czasu to miało miejsce i w jaki sposób?
        Odpowiedź możesz dać jutro wieczorem ,bo całą sobotę jestem poza domem i nie będę miała dostępu do netu,a po całym dniu Waszych rozmów ,mogę mieć trudności z odnalezieniem Twojego postu:)chodzi o pasek z prawej strony i ikonki:)
        Dziękuję🙂
        Buziaki ja się zrywam ,jutro mam ciężki dzień :)Pojutrze też🙂

  12. Ozyrys pisze:

    śliczna -taka harmonijna ,zrównoważona i…zielona -uzdrowienie🙂

  13. Dawid56 pisze:

    Ostatnio jestem w trakcie czytania „Największego sekretu” Icke’a.
    Prawie wcale nie mówi o Polakach(Słowianach) nie wiem za bardzo dlaczego.Czyżbyśmy byli najbardziej „czyści”?. Słabo poruszony jest też problem Atlantydy.

    • Ozyrys pisze:

      Dawidzie ja od 2 lat mam info ,że został zwerbowany.
      Nie rozumiałam tego ,przecież fajnie gada ,rozświetla niesamowite tajemnice.
      Zrozumiałam to wszystko po tym co napisał Ktoś ,wklejają osobowości ,podmieniają,

      nie potrafię teraz odnaleźć komentarza Ktosia napisanego w odpowiedzi na przytoczoną przeze mnie książkę „Oni rządzą światem „,dużo hałasu ,rabanu-łapać złodzieja…jak samemu się jest złodziejem….to takie proste🙂

      • Maria_st pisze:

        Mnie sie On nigdy nie podobal, choc na poczatku nie wiedzialam dlaczego.
        Potem wyszko info ze rozstal sie z zona / duzo mu pomagala/ bo ponoc to gadzine geny–ha ha ha…..szok totalny jak niektorym odbija i tylko swiadczy jak trzeba byc uwaznym w sluchaniu informacji niby z pewnych zrodel.
        Pewnie to jeden ze sposobow manipulacji—calkowite ogłupienie ” niewolnikow ” by mysleli tak jak im sie podaje jako pewne .

        • margo0307 pisze:

          Maria: „..Pewnie to jeden ze sposobow manipulacji—calkowite ogłupienie ” niewolnikow ” by mysleli tak jak im sie podaje jako pewne”
          Maryś, to całkowite ogłupienie – czy raczej może właściwszym będzie – ogłupianie zaczyna się już od pieluszek😉
          Bo już od pieluszek jesteśmy oswajani – manipulowani i ogłupiani do rozsmakowywania się w takich m.in. narkotykach jak: aprobata, szacunek otoczenia, prestiż, bycie na szczycie… i wiele, wiele innych… (każdy z nas może dopisać do tej listy swoje własne uzależnienia i ogłupienia…, pod warunkiem, że będzie w stosunku do siebie całkowicie szczery )
          Kiedy więc rozsmakowaliśmy się już w tej truciźnie umysłu i serca, zaczynamy się bać jej utraty, gdyż działa ona na nas podobnie jak narkotyk na uzależnionego nim człowieka…, wówczas pojawia się strach – strach nad utratą kontroli nad tym wszystkim, co uważaliśmy dotąd za takie ‚cool’, wspaniałe, nadzwyczajne..😛
          W wyniku braku kontroli, budzi w nas przerażenie na samą myśl o niepowodzeniu, o popełnieniu przez nas błędu, o perspektywie krytyki, wyśmiania przez innych etc…. A to z kolei doprowadza nas do stanu, że stajemy się tchórzliwie zależni od innych i w konsekwencji tracimy naszą wolność…😀

    • Ktoś pisze:

      Wezcie sobie na tapete – przykład tego imama rodzimocielstwa białczyńskiego co kiedyś zwyzywał tu Ozyrys za poparcie mnie bo to modelowy przykład.

      On też od lat „promuje słowiańszczyzne”. Jest znany, sławny, lubiany w środowisku. Ale ….

      Jego „promowanie” nigdy nie jest merytoryczne. Idzie w przytłoczenie czytelnika informacjami ale nie wyjaśnia mu zawiłości historii Słowian. To na takiej samej zasadzie jak ktoś kogoś prosi o pomoc a ta druga osoba obsypuje pierwszą stosami książek z „radż sobie sam”.

      Wszelkie alternatywne spostrzeżenia jakie są dokonywane pod artykułami a nie będące „ahami i ochami” a krytycznym czy alternatywnym spojrzeniem na fakty są albo pomijane „bo się z nieukami jego rodzimocielczość nie zadaje” albo w ramach „redakcyjnej odpowiedzi” zamieszczany jest taki słowotok iż wałęsowe „jestem na tak a nawet przeciw” wymięka w przedbiegach.

      Teraz co zwyczajny „słowianin” ma z jego promowania zażydzonej kabalistyka „wizji Słowiaństwa”?
      Co zwykły „słowianin” będzie miał z promowanej przez niego ukradkiem „rasistowskiej i wręcz bolszewisko-nazistowskiej wizji religijnego państwa” w której będzie podobna „wolność” jak w kalifacie w Arabii Saudyjskiej a zwyczani słowianie będą „co najwyżej rachować do dwudziestu” jak to w Protokołach Medrców Syjonu zapisano?
      Co zwykły „słowianin” będzie miał z nachalnie wtłaczanego w głowy przymusu „musisz iść w bój przeciwko rosyjskim słowianom” bo banderowcy od zamachu smoleńskiego tak ci każą?

      Mało kto dostrzega rasistowski, talmudyczny cyjanek jaki jest tak z premedytacją saczony skupiając się na wielkich kolorowych brazkach „słowiańszczyzny”. No bo przecież 90% artykułów promuje „kolorowe obrazki” czy przedruki innych autorów. Bo to przecież „wielki PIEWCA słowiańsczyzny. PRZEMYCANEGO UKRADKIEM (by nie spalić wywrotowca zbyt wczesnym odkryciem jego prawdziwych motywacji) JADU SIĘ NIE CHCE w środowisku podobnych agentów DOSTRZEGAĆ. Partia, kanapa, stołki w Selmie, geszefty. Najskrytsze marzenia „dziaczy”.

      Mało kto dostrzega iż po wypromowaniu go za „represjonowane pieniądze” dziś jako „ikona słowiaństwa” po prostu prowadzi fanów jak lemingi prosto w przepaść by zrealizowali interesy jego żydowskich przyjaciół i dali się wreście wymordować w kolejnej bratobójczej walce i by nareście Polska była wolna od Polaków. By się to największe marzenie żydostwa i wszelkich folksdeutchów czy innych banderowców spełniło. Bo taki jest zakulisowy cel w wypromowaniu tego szkodnika. Ogłupianie ludzi w podobny sposób jak przytoczony Icek (Icke). I w wybranym momencie poprowadzenie ich na rzeź jak pod Samosierrą.

      A potem będzie abarot „krokodyle lanie łez” nad martyrologią Polaków. Jak teraz każda łachudra i łajza leje nad grobami Powstańców Warszawskich jakim BEZBRONNYM kazano zdobywać i niszczyć hitlerowskie czołgi. ŻADNA NIE WSPOMNI W PRZEMÓWIENIU O TYM FAKCIE IZ KAZANO IM CAŁĄ ZGROMADZONĄ BROŃ WYWIEŹĆ Z WARSZAWY. I kto będzie wiódł prym w TYM PŁAKANIU? Wszelkie szuje jakie dziś WOJAŁĄ I WZYWAJĄ DO WALKI sami siedząc wygodnie na kanapie.

      Tak się promuje i wykorzystuje kolejne antypolskie ….. autorytety. Dając (judaszowe) pieniądze, role i możliwość zwodzenia…

      • margo0307 pisze:

        Widzę Ktosiu, że się…zeźliłeś😉 i to mocno zeźliłeś …
        Co takiego wyczytałeś na blogu tego pana, że aż tak Tobą potrząsnęło ???

        • Ktoś pisze:

          Przecież to było tu wklejane. Kolesiowi odwalił dekiel od „energii z jakimi przesiaduje” i” i ogłosił FATWE przeciwko mnie i wszelkim osobom czy portalom zgadzajacym się z moim pisaniem a do tego podszywając się pode mnie wyzywa „w moim imieniu” osoby na Zmianynaziemi jak i Inemedium.

          A to co opisałem to typowa technika stosowana przez „banderowców” na promowanie swoich TW do czynienia potem potworności w „imieniu opozycji”. Wypromować lidera a potem użyć go do zniszczenia ruchu. Na takiej zasadzie wiele kanapowych partyjek w Polsce funkcjonuje zresztą jak „wiecznie mądry” Korwin

  14. Dawid56 pisze:

    Znowu podsumujmy.Komuś „nie pasują Słowianie”. Ponadto Słowianie między sobą też czynią waśnie.Słowianie rosyjscy( Terchlebow i inni) chcieli by zjednoczenia po berłem rosyjskim. Z kolei nasz ruch polskich Słowian jest za bardzo uwikłany w bieżącą politykę.Problem jest w tym że prawdopodobnie ma jedynie sens ruch wolny od jakiejkolwiek polityki.Jakakolwiek władza zgodnie z teorią władzy po pewnym czasie staje się skostniała i odgradza się od prostych ludzi.Tak było za czasów królów i jest dzisiaj za czasów parlamentów.

  15. margo0307 pisze:

    Dawid56: „..Komuś “nie pasują Słowianie”..

    Szeroko zakrojone badania naukowe, takie jak m.in. badania haplogrup, udowadniają, że Słowianie ‚rozrzuceni ‚ są na całej niemal Ziemi…
    Można więc ze sporą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że walka toczy się pomiędzy Słowianami a… ? – no właśnie kim ?

  16. Ktoś pisze:

    A w międzyczasie udając niemców, turków, rosjan …… czynić …

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/prezydent-turcji-sprzedawal-przemyslowi-ludzkie-kosci-2013-09

    RZEZIE, jak największe i jak najokrutniejsze RZEZIE.

    Wszystkie oczywiście w cudzych szatkach i na cudzy koszt by potem piejąc z oburzenia wymordowywac swoich dotychczasowcych pomagierów jak to uczyniono juz wielu narodom.

  17. Ktoś pisze:

    „Ich cel jest jeden.
    Wyprodukować broń jeszcze lepszą jeszcze silniejszą jeszcze większą, która zabije więcej wrogów.
    Tylko, kto jest tym wrogiem, kogo.
    Jaki Bóg pozwala na takie haniebne postępki? Czy ten Bóg, któremu niby służymy to Bóg niebywałego najohydniejszego zła?

    – ich celem jestr Stwórca czy chociaż Wybawiciel zwany Zbawicielem co uwolnił ludzi od ich dyktatury. Ale w dobie masowych kłamst powszechnie się uważa iż z Kosmosu ma przylecieć diabeł i ku niemu sie jego wiernych w nienawiści po ambonach nastraja. Bo yahwe obiecał „nowego fajniejszego cukierka” (jeszcze straszliwszą broń masowego rażenia).

  18. Dawid56 pisze:

    Zauważcie że Ktos niczym Stanćzyk próbuje nawoływać ,że wszystko nie wygląda tak jak wygląda, że Ci co się mienia Słowianami de facto dążą do władzy, że Ci co mówia o Pokoju mówią de facto o wojnie, ba nie tyle co mówia ale chcą tej wojny.W tym kontekscie nie jestem do końca przekonany czy ten czakram Słowiański znajduje sie w Polsce w okolicy Ślęzy czy raczej w okolicy Wawelu.Wydaje mi się ( ale moge sie mylić),że ten pokojowy znajduje się na Wawelu a ten wojenny w okolicy Ślęży.Wokolicy tego krakowskiego zostali pochowani nasi najwieksi Królowie, a koło Ślęzy na Psim Polu NIE pochowano najwiekszej liczby trupów.A co na prawdę Niemcy cznili w czasie II Wojny Światowej w oklicy Wrocławia i Ślęzy wie Dariusz Kwiecień.Agdzie działał Antrovius- szkoda gadać!
    Już po ostatnie – jak stolica Polski(Rzeczypospolitej) była w Krakowie byliśmy mocarstwem.

    • Ktoś pisze:

      Ja tylko próbuje chronić ludzi przed ich zaślepieniem i wynikającym z tego obłąkaniem. I błędami jakie doprowadziły 3600 lat temu prawie do zaniku organicznego zycia na Ziemi. Tym razem „fioł” będzie nagrodzony sterylizacją całej Ziemi. I nie tylko jej.

      • margo0307 pisze:

        Maria:”..kazdy z nas jest nia [zaczątkiem świadomości :P…tylko czy zdaje sobie z tego sprawe ze cialo to tylko ” ubranie ” dla niej.
        w zasadzie najwazniejsze to z lekcji wyciagac odpowiednie wnioski”

        Właśnie Maryś – dokładnie tak, jak prawisz😀

  19. margo0307 pisze:

    Cytat Mukiego: „..Ogromne rzesze ludzi od narodzin po czas, kiedy zeszły, nie wyprodukowały niczego dobrego niczego chwalebnego.
    Kiedy będzie Was za dużo wymyślą wojnę abyście się jak najwięcej a może co do nogi wybili a potem i tak odtworzą kolejnych głupich i zindoktrynizowanych niewolnik ułudnej i wmówionej dobra wolności…
    Jesteście skazani, wasz czas się zbliża nie odwołanie…
    Bo zasada uzurpatorstwa jest prosta. Nigdy i przenigdy nie należy wszystkich wybić a pozbawić wszystkiego, co znali i rozumieli. Wówczas posłuszne to będzie zwierze..”
    Maria: „Na czym ten absurd polega Muki tu dobrze określił….choc może to szokować…”

    A mnie, wraz z cytatem Mukiego i Twoim Maryś, przypomniały się poniższe słowa:
    Cyt. Tematem fresków Kaplicy Sykstyńskiej jest rywalizacja między Realizacją i Zamysłem i zazdrość o Wiedzę – one bowiem stały się przyczyną niezgody.
    Późniejszy brak harmonii na wielu poziomach współpracy odcisnął się w budowie energetycznej człowieka – powstały konflikty wewnętrzne, jako odbicie konfliktów zewnętrznych😛

    Z czterech postaci cherubinów wokół ostatniego z 9 fresków, tylko JEDNA POSTAĆ posiada zdrowe dojrzałe żołędzie – symbol limitu energii, INDYWIDUALNYCH WNIOSKÓW…(sic!)
    Ludzie na fresku, [dokładnie] tak samo jak współcześnie – dzielą się z powodu programu jaki w sobie niosą.
    Potocznie powodem tym jest ideologia, wiara, sympatie polityczne, etc…
    PRAWDZIWĄ JEDNAK PRZYCZYNĄ JEST ZACZĄTEK ŚWIADOMOŚCI – BĄDŹ JEGO BRAK…:P
    Pod koniec każdego cyklu – kiedy zbliża się rozliczenie – ludzie zaczynają silniej niż zwykle dzielić się i wartościować…
    Następuje coraz bardziej widoczna polaryzacja…
    Jeden na trzech nie hańbi się oceną…” 😛

    • Ktoś pisze:

      Ad Mukiego – bo cel jest taki – odtworzyć technike do wojowania z „Bogiem” rękami niewolników ale nie dać tymże niewolnikom tyle wiedzy i mocy by byli zdolni obalić okupujących ich Upadłych (zestrzelonych) Aniołów z jakimi „możni” i „kapłani” spiskują przeciwko całej reszcie od wieków. I zawsze jak ludzie stawali się za mądrzy to organizowano im pogromy w których na początku wymordowywano inteligencję. To jest ten cykl w którym „żydzi” służą jak zwyczajne orki we Władcy Pierscieni do nadzorowania, okradania i wymordowywania. Górka siedzi niewidoczna i ukryta zdecydowanie wyżej.

      I teraz patrząc po „wnioskach” odtwarzanie techniki jest na ukończeniu i trza przykręcić śrubę i znowu świat zniewolić jak to było za czasów inwazji. A wszystko w ramach „wzniesień NEW AGE”, NWO czy gadek szmatek o raju by gotowana żaba zwana ludzkością grzecznie i ze ślinotokiem siedziała we wrzątku. Oni juz mają co chcieli – TECHNIKĘ wiec tylu ludzi im nie jest już potrzeba. Zwłaszcza tych którzy im te technike odtworzyli bo mogą przy jej pomocy wybudować broń do ich pokonania. I o to jest teraz ta cała zadyma jak nie ujawniając swoich planów pokonać ludzkość doprowadzając ją po raz kolejny do populacyjnego kolapsu. Oczywiście wmawiająć wymordowywanym iż „to dla ich dobra”, „bo tak się wzniosą wyżej”, bo „to pokuta za grzech pierworodny”, …. Każda ściema będzie użyta by się ludzkość dała bezwolnie WYMORDOWAĆ i to najlepiej w BRATOBÓJCZEJ WALCE jaka jest rękami pislamistów i popierających ich ugrupowań pro-banderowskich szykowana Polakom bo u nas NIE MA OPOZYCJI. Są kanciarze i „post UBecy” ją udający do mamienia i upuszcania pary z tłumu. I wodzenia ich od rzezi do rzezi by potem uprawiać polityke nad grobami zaszlachtowanych.

    • margo0307 pisze:

      No proszę, nawet ksiądz już zaczyna gadać do rzeczy…😀

  20. Ktoś pisze:

    A tu macie przykład kolejnej kreciej roboty żydostwa na „słowianina” jak to rodzimocielstwo bialczyskiego uprawia.

    „Pojawiła się alternatywa dla Łukaszenki?

    Na Białorusi 7 ugrupowan opozycyjnych powołało do życia sojusz obywatelski „Tałaka”.

    Już sama pełna nazwa nowej struktury – Sojusz Obywatelski na Rzecz Sprawiedliwych i Uczciwych Wyborów dla Lepszego Życia „Tałaka” mówi o jego celach. Białoruskie słowo „tałaka” to polska „tłoka” – czyli słowiański obyczaj pomocy sąsiedzkiej.

    Sojusz obywatelski „Tałaka” powołały do życia Zjednoczona Partia Obywatelska, partia lewicy „Sprawiedliwy Świat” i 5 ugrupowań niezarejestrowanych. ”

    To jest kolejna klasyczna żydowska chucpa byle tylko zwiedziony nowym modnym słowiem „słowiaństwo” tłum obalił swojego dotyczczasowegfo „zywiciela” pozwalając się nazistom dorwać do władzy. Wielu będzie takich „proroków” głoszących „wolność, równość i demokracja”.
    Judeopolonia przecież i czeka i czeka na reaktywowanie.

    (http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-pojawila-sie-alternatywa-dla-lukaszenki,nId,1030531)

    • margo0307 pisze:

      Ktoś: „..To jest kolejna klasyczna żydowska chucpa byle tylko zwiedziony nowym modnym słowem “słowiaństwo” tłum obalił swojego dotychczasowego “zywiciela” pozwalając się nazistom dorwać do władzy. Wielu będzie takich “proroków” głoszących “wolność, równość i demokracja”.

      Niestety…😦 a my wszyscy, którzy to widzą i starają się pojąć, możemy tylko mówić, mówić… Tyle tylko, że im więcej mówimy – tym bardziej jesteśmy wyklinani.., nawet wśród naszych najbliższych, nie mówiąc już o znajomych i nieznajomych…😦

      Tak się zastanawiam, po przeczytaniu tych wszystkich info… – czy dożyję takich dni, gdzie wzajemny szacunek i życzliwość będą na porządku dziennym ?😀

  21. Dawid56 pisze:

    Na razie wariuje nam Słońce albo antywariuje, czyli zachowuje sie od marca 2012 roku jakby było pod kontrola czegos lub kogoś.Mamy jeszce trzy inne wazne kosmiczne tematy oprócz ISON:
    1)Nibiru
    2)wybuch supernowej Betelgezy
    3) Przejscie przez równik galaktyczny

    Tylko pierwsze z tych zjawisk jest odwracalne( czyli możemy jakoś się uratować)

    • Ktoś pisze:

      „Na razie wariuje nam Słońce albo antywariuje, czyli zachowuje sie od marca 2012 roku jakby było pod kontrola czegos lub kogoś”

      – zdecydowanie kogoś.

      Co do reszty na Betelgeze wpływu nie mamy a równik to jakoś rok temu miał być „przechodzony” wiec już po ptokach.

      • Ozyrys pisze:

        ciekawe kogo ?:)))))
        Wieczorem jak przeczytałam Twój post Dawidzie miałam zapytać co z tą Betelgazą i równikiem , niby na kiedy są przewidywania ,ale widać ,że Ktoś jest świetnie zorientowany w temacie i udzielił odpowiedzi🙂
        Ktosiu ,ale mimo wszystko dlaczego nie macie wpływu na Betelgazę ? czy dlatego ,ze to nie ma dla Ziemi żadnego znaczenia ? czy dlatego ,że to inna bajka?Czy ona faktycznie ma wybuchnąć? i kiedy?
        Witam dzisiaj wszystkich bardzo serdecznie ,promiennie, mimo zacinajacego deszczu ,wiatru i chmur.:)

        • Ktoś pisze:

          Bo nie uważam by „wyliczenia naukofcóf”, że Betelgeza dokłądnie TERAZ wybuchnie były poprawne.

          Bo nie uważam by jej wybuch miał znaczenie dla Ziemi.

          Dla mnie to kolejne straszenie czym się da.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś: „..Dla mnie to kolejne straszenie czym się da.”
            Dokładnie, aby tylko zająć czymś nasze umysły, które pod wpływem schodzących na Ziemię wibracji, zaczynają otwierać nam oczka, a to jest nie w smak co niektórym😉
            Najlepiej dl a’co niektórych było by, byśmy nieustannie się bali i martwili o cokolwiek – (paleta możliwości jest bardzo wielka 😉 , wówczas nie mamy czasu się wyciszyć, wejść w naszą wewnętrzną przestrzeń i zrobić w niej ‚porządek’… Zwątpienia, strach, złość, zazdrość i cała reszta emocji, jakie są nam fundowane w ściekomediach, powodują nasze wibracyjne rozchwianie i uniemożliwiają wyciszenie umysłu…

          • Ozyrys pisze:

            Ni widzisz,i ta odpowiedź jest super.
            Wiedziałam ,że jeżeli się nią nie zająłeś tzn..że” to inna bajka ”🙂

      • Dawid56 pisze:

        Ten rzekomy „równik galaktyczny” może potrwać i 100 lat a może i więcej lat- taka jest jego szerokość.Co do Betelgezy , to mam w pamieci Chińczyków i wybuch supernowej w mgławicy Kraba w roku 1054.Niestety Betelgeza mogła już wubuchnąc o czym mogą wiedzieć podróżnicy w czasie – to zaledwie okooło 500 lat świetlnych.

  22. Dawid56 pisze:

    Na dobranoc Leopold Staff w wykonaniu Stana Borysa „Kochać i tracić”

  23. Ozyrys pisze:

    „….kochać i tracić ,pragnąć ,żałować ,,krzyczeć tęsknocie precz..i błagać -prowadź ,oto jest życie…”
    Dawidzie z przyjemnością wysłuchałam wczoraj wieczorem tego utworu.
    Od kilku dni zastanawiam się nad emocjami.
    Uznałam ,że w rzeczywistości emocje definiują naszą osobowość ,nasz charakter.
    W momencie przyjżenia się naszej każdej emocji z osobna ,odszukania korzeni tej emocji ,znalezienia w sobie prawdy na temat danej emocji i …uzdrowienia jej ,poprawimy sobie nasz komfort jestestwa.Niedawno uważałam ,że męczące mnie emocje ,powinnam po zdefiniowaniu i uzdrowieniu odesłać i zastąpić odpowiednią polaryzacją .
    Nic bardziej błędnego w moim mniemaniu.
    Otóż nie odsyłam i zastępuję ,nawet nie zakopuję ,bo po czasie wybuchnie ze zdwojana siłą.
    Wiem ,że powinnam znaleźć równowagę ,nie dać się „podejść”
    Mój rozum ma za zadanie zapanować nad nią w najlepszy dla mnie sposób.
    Jednakże zapanuję nad nią ,po tym jak głęboko i po wielokroć obejrzę sobie aspekt danej emocji ,zdefiniuje i nakażę wewnętrznym zrozumieniem odnaleźć jej odpowiednie spektrum częstotliwości w moim ciele i umyśle.
    Nie wyrzucę jej ,bo ona jest częścią mojego charakteru ,ale zapanuje rozumem ,nad bezrozumnym miotaniem mnie przez jakiś wariant emocji.

    Słowa tego utworu przywiodły mi na myśl jedną z najbardziej trudnych emocji w człowieku.
    Tęsknota .
    Tęsknota za odnalezieniem Źródła ,Kreacji,Boga – jakkolwiek ,by to nie nazwać ,jest inspirujaca.
    Pobudza do pracy ,do poszukiwań ,do podejmowania decyzji ,która z dróg wybrać,która będzie nam służyć.
    Jednakże tęsknota za „swoją połówką”,za miłością ,za niespełnionym marzeniem ,czy namiętnością – spala nas wewnętrznie.powstają zgliszca ,powstaje popiół.
    Nie dręczmy się .Wiem ,że to trudne,łatwo sie mówi.
    Ale na tym polega praca nad sobą .To nie znaczy ,ze wyrzucenie uczucia ułatwi nam zadanie i po sprawie.
    Nie.
    Kochajmy,ale nie spalajmy się za ułudą .
    Popatrzmy na ta „naszą miłość”
    Ok -życzę jej wszystkiego dobrego ,kocham ją ,ale ma swoje życie ,a ja (ani ona- ta osoba) ,nie będę robił za przedmiot pożądania ,czułości ,spełnienia pragnień bycia tu i teraz.
    Żyję sobą ,z sobą ,świadomy uczuć ,bez wewnętrznego spalania ,z czułością ,ale wewnętrzną siłą ,która prowadzi mnie dalej.
    Tęsknota odbiera nam energię .
    A…życie toczy się dalej🙂

  24. Dawid56 pisze:

    Fajnie napisałaś Ozyrysku „tęskonota za niespełnionym marzeniem spala nas wewnetrznie” to takie proste bo tak prawdziwe, to takie trudne bo wywołujace cierpienie- dokładnie tak ale trzeba poszukiwać żródła i jak Jan Paweł II powiedział ,że by je odnaleźć trzeba iść pod prąd w górę strumienia.

  25. Ozyrys pisze:

    Źródłem Dawidzie jest odszukanie swojej Mocy.
    Ja w swoich chwilach słabości ,by nie ulec energiom i emocjom ,które mną targają ,przyzywam :
    Jam Jest siłą
    Jam Jest mocą
    Jam Jest Światłem Stwórcy
    i obserwuję jak wlewają się do mnie ,do mojego płaty przedniego mózgu do mojego wnętrza takie ogromne perłowo białe promienie ,które dają mi tą siłę i moc ,by uporać się …sama ze sobą🙂

    Osoba za którą tęsknimy ,nie może nam odbierać energii do życia ,nie możemy czekać aż skinie palcem ( jeżeli w ogóle wie o naszym istnieniu),bądźmy jej wdzięczni ,że rozpaliła nasze serce ale nie dajmy się spalić .
    Miejmy swoją moc.
    Również Margo świetnie opisała np. uczucie zazdrości na swoim blogu,wczoraj dopiero przeczytałam :
    http://margo0307.wordpress.com/2013/09/17/grzech-pierworodny-zazdrosc/

    Jak już jakąś dręczącą nas emocję mamy zidentyfikowaną ,to już jest pierwszy krok do sukcesu.
    Nie tłamśmy jej ,nie wyrzucajmy ,ale z mocą -swoją mocą należy jej znaleźć odpowiednie miejsce w szeregu naszej osobowości,jest pod kontrolą ,wiem co ze sobą niesie ,uzdrawiam sytuację z nią związaną …itd
    szukamy odnośników ,układamy sobie wszystko i …luzujemy:)
    Tak …idziemy pod prąd, bo wbrew naszym emocjom ,pragnieniom ,
    ale to my STERUJEMY swoim życiem ,a nie one nami !

    • Ozyrys pisze:

      Maryś – od pewnego czasu zrobiłam ogromną weryfikację moich emocji.
      Każdą z nich w ramach moich lekcji i doświadczeń ,przepracowałam i ułożyłam sobie w „swoim ” szeregu ,dlatego wiem jak trudna to praca.
      One już mi nie doskwierają .
      Jednakże mam inny problem ,jestem mimo spokoju ,bardzo emocjonalna ,bardzo energetyczna ,co często skutkuje …rozenergetyzowaniem🙂
      Teraz mam za zadanie być „siłą spokoju” :)hihihi
      Mam nadzieję ,że jak już sobie tamte trudne emocje ułożyłam ,to już cały następny wulkan emocji ,również zharmonizuję🙂

      • Ktoś pisze:

        Medytacja na Niebieskiego Budde bardzo pomaga w uspokojeniu. Czasem można nawet gwiazdy tym spokojem „poprzestawiać”. ;p

        • Ozyrys pisze:

          Dziękuję Ktosiu za podpowiedź🙂
          Czy to ma być takie takie ułożenie rąk ?
          https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQVrCuwS6IiuC_GRGh_EuvJP_C_wncKb32wV9tTUyy0e1z05LZX
          czy takie ?

          kurczę szukając odpowiedniego zdjęcia -zobaczyłam ,że ten drugi Budda zrobił mudrę Om !
          super już wiem ,jak zharmonizować wnętrze spokojem i wiem jak ułożyć dłonie ,by wspomóc …..
          Siddhartha Gautama został Buddą może i mnie się przynajmniej częściowo uda ?🙂

        • Ktoś pisze:

          I tak i nie.

          Dla mnie ta druga mudra jest od Niewruszonej Postawy a nie sylaby OM. Możecie na nią medytować jak wami targają niepokoje. Z czasem przy jej i JEGO pomocy wykształcicie Budzącą Grozę Postawę. I już nie będziecie musieli straszyć upiory KOTEM. ;p

          Powrócmy do pytania.

          Jak ułozyć z palców OM?

          Nalezy do tego użyć obu dłoni.

          Jedna jest podstawą – tym co jest „opromieniane”. Druga tym co niesie „światłość”.

          Lewą rekę jako pasywną układamy tak jak na 2 rysunku. Można także opuszek kciuka złaczyć ze wskazującym.

          Drugą rękę układamy podobnie jak na rysunku jaki wkleiłem wcześniej. Zasada jest taka iż palec wskazujący i ten obok są wyprostowane i lekko rozchylone. Można delikatnie ostatnie paliczki zagiąć do środka jakby coś od góry obejmowały. Pozostałe trzy palcę też trzymamy rozdzielnie ale tak jakby spoczywały na gałęzi za wielkiej by ją objąć. Pionowej gałęzi. W porównaniu do prawdziwej mudry tamta z rysunku jest zamknięta i zbyt pokurczona by zadziałać.

          Jedna dłoń jest nad drugą w niedalekiej bliskości. A potem wystarczy odpalić prawą dłoń i gotowe. ;p

  26. Ktoś pisze:

    Musisz dać link do czystego zdjęcia bo na mojej przeglądarce widze tylko reklamy.

  27. margo0307 pisze:

    Ktoś: „…potem wystarczy odpalić prawą dłoń i gotowe.😛
    Ktosiu, co znaczyć ‚odpalić prawą dłoń’ ??? Jak to zrobić ?
    Możesz mi wytłumaczyć ? 🙂

  28. Ozyrys pisze:

    Opiszę moje dzisiejsze doznania z medytacji z zastosowaniem wskazanych przez Ktosia mudr i mantry Om.
    Miałam zupełnie inne wizje.Takich się nie spodziewałam.
    Najpierw ,czułam dosyć długo, jak moje pole- jak gdyby dostrajało się .
    Widziałam cząsteczki dźwięku Om jak wirowały we mnie i wokół mnie.
    Jak układały …kwanty???
    następnie zobaczyłam jak utworzyła się wokół mnie taka przeźroczysta kula.
    Jak zorientowałam się ,że dzisiaj to będzie inne doznanie ,zaczęłam pracować z tą kulą.
    Najpierw zmniejszyłam ją by się zagęściła i dokładnie otoczyła mnie Światłem dookoła.
    Następnie powoli ją powiększałam : na pokój ,na dom na ,posesję obok mojej ,na całą okolicę w której mieszkam ,następnie na całe miasto.
    Ta kula ,w której byłam w środku czułam ,że jej zadaniem jest rozpychanie -rozpuszczanie ciemnych energii i bytów znajdujących się nad tymi obszarami na którymi się rozprężąła.
    Następnie zobaczyłam w przestrzeni jak gdyby kosmosu,Ziemia była daleko niżej,jak czarne byty otaczają dookoła stół -okrągły z przeźroczystym blatem .Ten blat …to było Światło Stwórcy i one chciały dostać jego Śwaitło ,moc ,ale kręciły sie wokół tego światła -blatu i nie mogły z tym nic zrobić.
    Następnie chciały je zniszczyć.
    Przypomniało mi sie w tym momencie co mówił Ktoś o mocy jaka mamy w palcach .Fizycznie ułożyłam tak dłonie i nakazałam by promienie wychodzące z moich palców rozbiły tą czarną masę ,usunęły.
    W tym momencie zobaczyłam jak te byty sa usuwane ,odpychane ,a nade mną otworzyła się przestrzeń…..pełna Światła ,snop Światła zalał mnie ,a ja patrzyłam w górę i łzy zaczęły mi płynąć po policzkach .
    Poczułam …że tak w gruncie rzeczy…po raz pierwszy znalazłam się u Stwórcy.
    Dygresja…tyle razy od kilkunastu miesięcy sądziłam ,że jestem u Stwórcy ,że z nim rozmawiam ale dopiero dzisiaj poczułam że Go odnalazłam .tak naprawdę.

    Zaczęłam z nim rozmawiać .Jak zwykle …jak w normalnym życiu ..zadawałam mnóstwo pytań…na wszystkie dostałam odpowiedzi,byłam szczęśliwa ,łzy same ciekły po policzkach…podziękowałam .
    Jednocześnie rozmawiając w Świetle ,widziałam ,że to Światło stanowi barierę ,przez którą nic nie może się przebić .
    Widziałam jak to Światło z mojej prawej strony..jest zaporą dla …i tu się zdziwiłam ,że widzę to tak realnie….ludzi szczupłych ,wysokich ,z charakterystycznymi kapeluszami na głowie ,z pejsami ,z brodami,.
    Debatują nad tym jak się dostać do Światła ,jest ich dużo ,to Światło tworzy jak gdyby szklaną -pancerną ścianę ,a oni nie mogą jej dotknąć ,nawet jej nie widzą .
    Jest ich coraz więcej ,i więcej ,przybywają tłumy.
    Kłócą się .
    Ci kolejni , wspinają się na tych ,którzy są na początku .
    Wysłałam światło w ich kierunku z moich palców …zniknęli…rozpłynęli się .

    Zupełnie inne doznanie i wizja niż ostatnio.
    Na samym końcu to Światłem otoczyłam Polskę.
    _________________________________
    Moje odczucia:
    wiem ,że mając ułatwione zadanie -pokazane ścieżki ,przetarty szlak mamy łatwiej .
    Mamy Nauczyciela ,który chętnie i precyzyjnie pokazuje nam drogę do Światła.
    Nic nie działa tak jak bezpośrednie połączenie ze Stwórcą.
    Jednakże zachowanie czystości Serca jest najważniejsze.
    Każdy może z tego korzystać .
    Każdy może siebie uzdrawiać,swoja rodzinę ,najbliższych.
    Jednak po wszystkim usłyszałam -„czas nagli – pospieszcie się ”
    Zrozumiałam ,że powinnam wchodzić w taka medytację nie raz na 2 -3 dni ,ale codziennie.
    Każdy przynajmniej codziennie na chwilkę niech spróbuje sobie wejść w taka medytację .
    Z tego tez powodu opisuje tak dokładnie co robię i co widzę ,by inni mieli jakiś punkt odniesienia do swoich doświadczeń .
    ja też się uczę .
    Zadaję Ktosiowi mnóstwo pytań ,bo wiem ,że ON wie,i potrafi wskazać drogę.
    Opisuję również dlatego ,by Ktoś wiedział co widziałam i jak widziałam.
    Nie ma miejsca na swary.
    Dróg jest wiele ,ale szkoda czasu na szukanie i błądzenie.
    Jest wiele ,każdy ma wolny wybór ,może dalej szukać odpowiedniej drogi dla siebie.

    Ktosiu- dziękuję ,z całego Serca dziękuje ,że poświeciłeś mi tyle czasu bym odnalazła.
    Ach jeszcze teraz mi się przypomniał koniec mojej wizji:
    zobaczyłam biały kwiat ..taki o tysiącu płatków ,
    on sie rozwijał …rozwijał…rozwijał…i wydawało mi się ,że ja zaraz wyjdę z wnętrza tego kwiatu ,ale…nie widzę …w końcu zrozumiałam ,że to ja jestem tym kwiatem.
    Ktosiu….potem mi się przypomniał …kwiat z Lemurii…którego szukałam…
    pamiętasz jak wyglądał ?

    Ot i prawie książkę napisałam🙂
    Dobranoc🙂

    • margo0307 pisze:

      Ozyrysku, przepiękne doznania i pięknie też to opisałaś – dziękuję🙂

    • Ktoś pisze:

      Brawo. Jedni uwierzą w ich realność i podążą Twoją drogą. Inni zaś będą tupać, rwać „włosy z pejsów”, klnąć i obrażać innych pokazując te swoje pożółkle od jadu jakieś kartki z bazgrołami wrzeszcząc jak zarzynana świnia, że ” tu przecież tego nie opisano”. Że Twoje doznania nie są realne bo oni tak nie potrafią. Że masz wizje bez tych wszystkich kart, kryształów, kred, świeczek czy innego kabalistycznego badziewia tak miłego yahwe w jego dziele ZWODZENIA. Że ona wywala ich system RELIGIJNEGO ZAKŁAMANIA.

      Znajdzie się jakiś bloger czy filmowiec jaki rozniesie to „ŚWIATŁO” dla innych po blogach? Tak wiem. To retoryczne pytanie. Wielbienie żydowskiego Cielca jest przecież takie ekscytujace. No i te obiecane „wirtualne” nagrody w niebie. Jak mozna odmówić chęci ich posiadania, nie?

      • margo0307 pisze:

        Ktoś: „.. Twoje doznania nie są realne bo oni tak nie potrafią. Że masz wizje bez tych wszystkich kart, kryształów, kred, świeczek czy innego kabalistycznego badziewia…”😛 😛 😛 Tak mi przyszło: niach, niach, niach 😛
        Drogi Ktosiu, ja się im nie dziwię…, i dobrze wiem, że będą jazgotać…, – dobrze, że jeszcze stosów nie palą 😀
        Jeśli mają trudności już teraz z przyswojeniem i zrozumieniem tego co widzą, to czy można się po nich spodziewać, że zrozumieją to, co jest przed nimi zakryte ? ha, ha, ha…😀

        Buddziątko, dziękując Tobie za otrzymany dar, kiedyś napisał, że albo masz cyt. „…Dostęp do źródła, bazując na zapiskach wiedzy starożytnych.
        Albo masz wgląd w naturę światła…”
        Na co Ty dałeś mu taką odpowiedź: cyt.
        „..Dla moich prezentów królowie sie korzą a bogowie porzucają swoje światy..”
        ie jestem co prawda królem, ale… Wydaje mi się, że już pora…😉
        Mam, w związku z tym pytanie:
        – Czy ja także mogłabym otrzymać od Ciebie podobny dar ?
        – Co o tym myślisz Ktosiu ?

      • Ozyrys pisze:

        Dziękuję Ktosiu za te słowa🙂
        Wpis marii przeczytałam z 1.5 h temu.
        I zastanawiałam się jak odpowiedzieć ?
        Zajęłam się domem i …wiedziałam,że przyjdzie do mnie odpowiedź jaka czuję.

        Mario- tematami opętań zajmuję się od prawie 14 lat.
        Zetknęłam się z nimi bardzo realnie w mojej rodzinie.
        Był okres ,kiedy chorując trafiłam do uzdrowicieli ,którzy doładowywali mi energie -to robiła żona ,mąż natomiast widział i czyścił z bytów ,które przyczepiały się do mnie.
        Po każdej wizycie ,byłam tak śpiąca ,że zaraz po dojechaniu do domu musiałam się położyć i spałam około 2 godzin ,obojętnie jaka by to nie była godzina.
        Teraz wiem ,że oczyszczona z bytów i doładowana energią miałam podniesione wibracje ,które kładły mnie spać ,bym nabrała sił .
        Po kilku wizytach u nich ,nauczyłam się definiować moment ,w którym czułam ” jak tonę”,nie potrafię normalnie żyć ,bo mnie wysysają .
        Coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu ,że to faktycznie się dzieje,że to nie są opowieści z filmu o opętaniach czy duchach ,ale sama tego doświadczam.
        Bardzo pragnęłam nauczyć się tego ,by przestać jeździć do nich ,bo to był spory kawałek ,a i wizyta mnie kosztowała.
        Uczyłam się ,uczyłam ,czytałam ,szukałam.
        Znalazłam.
        Dotarłam na kurs ,który pokazał nam wszystkim jak to robić – to po prostu techniczna sprawa i jak to jest niebezpieczne,jak zmienia naszą świadomość oddalając nas od Źródła,każdy ciemny byt podłączający się do naszej przestrzeni energetycznej.
        Zaczęłam to stosować codziennie.
        W tym momencie zauważyłam ,że gdy jestem „czysta „mam zupełnie inna percepcję i wszystko widzę inaczej.
        Wówczas zaczęłam widzieć tą moją belkę w oku i zaczęłam pracę nad sobą .
        Teraz już wiem ,że możemy uzdrowić wszystkie programy i przekonania w sobie ,nie zmienia to faktu ,ze ta gadzina istnieje.
        Mam teraz ten komfort ,że mając to zidentyfikowane ,będąc w znacznej mierze „uzdrowiona” ,odzyskałam MOC ,która powoduje ,że badziewie się mnie nie czepia ,ani tak często ,ani tak gęsto.
        Jednakże to nie oznacza ,że ich nie ma .
        Są i to jak najbardziej realni.
        Wielu sadzi ,że chwyciłam pana boga za nogi ,czyli Ktosia i …lecę za nim bez rzeczywistej oceny sytuacji.
        Nic bardziej błędnego .
        Moja wieloletnia droga poszukiwania PRAWDY i Światła doprowadziła mnie do Ktosia już jakiś, spory czas temu,który tylko zdefiniował mi to wszystko co czułam wiedziałam ,ale nie potrafiłam zidentyfikować.
        Tak – Ktosia czuję sercem ,rozumiem wszystko co tutaj pisze,jak nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam -pytam.
        Natomiast jest jeszcze osoba -MUKI.
        Nie znam tej osoby nigdy nie rozmawiałam ,blog odkryłam niedawno i to dzieki Tobie Mario.
        Zauważyłam jedno- Ktosia czuję ,wydaje mi się ,że w lot chwytam jego przekazy ,bowiem jest to moja prawda ,którą od zawsze noszę w sercu ,a którą ona nazywa po imieniu.
        Natomiast Mukiego rozumiem ,wiem co nam przekazuje,uczy logicznego myślenia.
        Nauki Mukiego ogarniam umysłem.
        Dwie…tak rózne w odbiorze osoby jak Muki i Ktoś …przekazują nam tak na dobrą sprawę te same informacje.
        Osoby pracujące ze Światłem dochodzą do tych samych odkryć .
        Nauka i wiedza nie jest dostępna tylko jednej osobie,jest dostępna wszystkim ,którzy pracują rozumem i ze Światłem.
        Tym przykładem jest dla mnie zarówno Muki jak i Ktoś.
        Ale…zwróciłam uwagę na bardzo istotna sprawę czytając Mukiego:do niczego sie nie dojdzie,będąc ,jak on to surowo formułuje -Leniem!
        PRACA,PRACA…
        Muki również pokazuje tory ,jakimi dochodzi do swoich odkryć ,ale…pokazuje też,że bez pracy i rozwinięcia logicznego myślenia …kicha .
        Te wszystkie byty istnieją naprawdę .I nie ma się co oszukiwać ,że to tylko kreacja naszego nieuzdrowionego wnętrza .
        Nie po prostu NIE!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s