Zielone-czerwone – walka dwóch przeciwieństw

Może ktoś zada pytanie- dlaczego walka a nie kooperacja? Odpowiedź na tak zadane pytanie otrzymujemy stając na skrzyżowaniu dróg-kolor zielony oznacza droga wolna ,a kolor czerwony STOP.Z innego punktu widzenia czerwień związana jest z krwią, czyli życiem. Dotyczy to ssaków gadów i płazów. Co ciekawe że w tych organizmach pojawienie się zielonej krwi w ustroju może oznaczać śmierć. Zupełnie inaczej jest w świecie roślinnym – tam zieleń oznacza życie, a czerwień oznacza śmierć( np liści). Interesujące jest tez to że planecie Wenus przypisana jest miedź, a miedź pokrywa się patyną której kolor jest od jasnozielonego do szmaragdowego.
Miedź jest bardzo dobrym przewodnikiem elektryczności, niestety warstwa patyny znacznie osłabia te właściwości. Wygląda na to, że oba te procesy są dla siebie jakby ‘kolorystycznie” przeciwstawne. Liść na początku jest zielony a u schyłku swojego istnienia czerwony lub brunatno-czerwony. Z kolei zielony kolor krwi u człowieka jest czymś nienaturalnym i oznacza bardzo poważną chorobę. Jest jeszcze jedna sprawa Na planecie na planecie Ziemia w początkowej fazie ewolucji organizmów żywych najbardziej rozwinięte były gady i tu rodzi się pytanie: Czy przypadkiem prawdziwymi panami planety Ziemia nie są właśnie gady a my jesteśmy tylko na niej gośćmi? Dlaczego nie dopuszczamy takiej myśli, że gady na planecie Ziemia w ciągu paru milionów lat nie mogły osiągnąć formy inteligentnej?. W Biblii jest napisane:
Położę nieprzyjaźń miedzy Ciebie a Niewiastę, między potomstwo Twoje a potomstwo jej .Ono zmiażdży Ci głowę ,a ty zmiażdżysz mu piętę
Czerwień to ciepło, a zieleń to zimno. Czerwień to kolor czakry muladhary- podstawy kręgosłupa, a zieleń kolor czakry serca- anahata.

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Istota Ludzka, Matrix, Mistyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

227 odpowiedzi na „Zielone-czerwone – walka dwóch przeciwieństw

  1. Maria_st pisze:

    Czy przypadkiem prawdziwymi panami planety Ziemia nie są właśnie gady a my jesteśmy tylko na niej gośćmi?

    Do takich samych wniosków doszła kilka lat temu moja przyjaciólka Małgosia…..

    • margo0307 pisze:

      Może… nie jeszcze aż do wniosków, ale także chodzi mi coś podobnego po łepetynie…, kto tak naprawdę był i nadal jest gospodarzem Ziemi…, oraz to, że gdyby byłyby to gady, które w wyniku wieleset-letniej.., a może nawet wielo-milionowo-letniej ewolucji miały pełne prawo stać się istotami inteligentnymi…, dlaczego nie potarfiliśmy się z nimi dogadać ? Z różnych bowiem starożytnych i odkrytych pism wynika, że ludzie i gady żyły ze sobą współdzieląc przestrzeń na Ziemi…
      Co więc się takiego wydarzyło i kto był sprawcą tego wydarzenia, że gady ‘wyginęły’ a ludzie pozostali ?? I tutaj bardzo ‘ładnie’ wpasowuje się cytowany powyżej wątek z czarnej księgi: “.. niewiasta zmiażdży ci głowę…”
      A może wcale gady nie wyginęły ?
      Zastanawiam się także… co wspólnego możemy mieć z owadami ?
      Inną sprawą jest temat Wenus, odnośnie której Velikowski w Zderzeniu Światów pisał, że jest najprawdopodobniej kometą…, która przyleciała z otchłani kosmosu…
      Na str. 160, Velikowski pisze:
      Cyt. “..Przez wieki, kiedy Wenus była kometą, posiadała warkocz (…)
      Sahagun, XVI-towieczyny ameryk. autorytet w sprawach Meksyku, napisał, że Meksykanie nazywali ‘kometę’ gwazdą, która dymiła(…)
      Powiedziano również w Wedach, że ‘gwiazda ‘Wenus wygląda jak ogień z dymem. Wyraźnie ‘gwiazda’ posiadała warkocz, ciemny w ciągu dnia i świecący w nocy. W sposób bardzo konkretny ten świecący warkocz, który Wenus posiadała w poprzednich wiekach, wymieniony jest w Talmudzie, w Traktacie Shabbat: ‘Ogień zwisa z planety Wenus’.
      Zjawisko to zostało opisane przez Chaldejczyków. O planecie Wenus ‘twierdzi się, że posiada brodę’. To samo techniczne określenie (‘broda’) stosowane jest we współczesnej astronomii przy opisie komet…”

    • Ktoś pisze:

      “prawdziwymi panami planety Ziemia nie są właśnie gady ”

      - z gadami to może być pewien problem. Najpierw należy wyjaśnić czy masz na myśli te kopalne dinozaury czy stotemowane jak Słowianie – smoki.

    • margo0307 pisze:

      “Żeby być skutecznym – nie można NIE być cynicznym…”
      Powyższe zdanie zacytowałam z filmiku, w którym kreuje się polityka…
      Popatrzcie jak to się robi…

  2. Ozyrys pisze:

    Witam deszczowo :)
    W związku z tym ,że zabawa w piaskownicy i przerzucanie wiaderkami się nareszcie skończyła,miałam czas na przeczytanie Alternatywnej historii o arce i graalu.
    W tym momencie moje puzzelki zaczęły się układać .
    Zastanawiałam się kilka razy nad tym postem Marii;
    https://nnka.wordpress.com/2013/08/18/nowy-najnowszy-wszechswiat-1-08-2013-i-wszechswiat-pojednanie-5-08-2013-tadeusz-owsianko/#comment-19813

    Dlaczego mam inny odbiór tej sytuacji?
    Po przeczytaniu artykułu zrozumiałam…
    tak Maria miała i ma rację :)
    Tu nie chodzi o depopulację taka jaka nam sie przedstawia ,gdzie w niszowych portalach przesmyknie sie info.
    Tu chodzi o zupełnie inną depopulację .
    Owszem ,faktycznie niech nas będzie dużo.
    Jedni służą do eksperymentów -tak oceniam sytuację w Afryce,
    inni zasilają kasę ,jeszcze inni służą za pokarm.

    “Depopulacja” nie ilościowa ,ale jakościowa.
    Jednostki osłabione brakiem Słońca ,
    osłabione opryskami,
    zatrute spożywanym jedzeniem ,
    zatrute szczepionkami
    zatrute info-mediami
    z odebraną tożsamością -zasilającą ich dzięki “cukiereczkom”
    są doskonałym materiałem do manipulacji ,wykorzystywania .
    Jak te bezwolne cielęta idące nerwowo na rzeź ,czujące ,że coś nie halo ,ale nie widzące alternatywy ,nie potrafiące zobaczyć nadziei ,zobaczyć Słońca.
    Poddające się ,bez wiary na zmiany.
    Wczoraj wieczorem natrafiłam na onecie na notkę o Jom Kipur.
    Nigdy nie interesowałam się żydowskimi świętami.
    Stąd moja niewiedza na ten temat.

    Jak zobaczyłam wczoraj zdjęcia tych tysięcy biednych ptaków .
    Pomyślałam o co chodzi z tymi ptakami -porąbało ich?
    Odkupienie za grzechy ,bólem i cierpieniem tysięcy kur??

    Przyszła mi do głowy taka myśl…
    Tu nie chodzi o odkupienie ..
    Tu chodzi o rytuał – te kury to goje …ich krew,ich cierpienie syci ich .
    To jest uczta potwierdzająca rozpoczęcie się kolejnego cyklu ich panowania nad ludźmi,zasilenie się energią strachu tych ptaków ( te ptaki mają nas symbolizować),a nie trele morele o odkupieniu za grzechy.

    No to na razie tyle z moich porannych przemyśleń :)

    Myśli pędzą szybko ,ale wyklikać to sensownie na klawiaturze ,żeby nie zostać źle odebraną – to ocho- ho
    Miłego dnia .

    • Maria_st pisze:

      Tak masz racje…….jak pisac by nie zostac zle zrozumianym.
      Ale mysle ze nie jest możliwe dogodzenie wszystkim.
      Mnie tylko niepokoi to znieczulenie jakie sie nam podaje.
      Bo to nic dobrego.
      Zaczeło sie od tzw rozwoju duchowego, pani Bławatskiej i innych……ciekawe ze teraz wychodza na jaw niezbyd ciekawe informacje na ich temat.
      Na ile to prawda a na ile dezinformacja, trudno zweryfikowac w tym medialnym smietniku.
      Ale ten tzw rozwoj duchowy to jakby dluzsze ramie religii, ktore niejako zaczynaja sie wypalac wiec trzeba bylo dac cos nowego.
      I się zaczeło…..poplatanie z pomieszaniem, rózne szkoły duchowe, rózne zrozumienie ale zawsze słowo Bog…..na pierwszym miejscu.
      Czy jest jakaś zmiana na lepsze?
      Niech kazdy sam to oceni.
      Jeśli chodzi o metlik duchowy to widac i slychac co jakis czas w tv, radio…
      mnie zastanawia jedno, dlaczego pozwala i w zasadzie popiera nie przeciwstawiajac sie temu manipulacje ludzkim umysłem.
      Coraz wiecej ludzi o tympisze szukajac pomocy i co ?
      Radzi im sie leczyc psychiatrycznie .
      Czy nie zastanawia takie nasilenie tzw chorob psychicznych po II WŚ ?
      Podobnie jak epidemia raka, chorób krażeniowych a niedlugo pewnie taka epidemia bedzie bezplodność….co juz powoli sie dzieje.
      W zasadzie to jesteśmy jednym wielkim eksperymentem tzw obcych ale co gorsze ludzi.
      A mnie sie marzy kurna chata–to tak na rozluznienie.

      • margo0307 pisze:

        Maria st: “..A mnie sie marzy kurna chata..” najprostsza chata zbita z równych desek.. parura rura… :D
        Mhm, mnie też Maryś taka chatynka się marzy… :P
        I kto wie.. ?
        Przecież marzenia się spełniają…, bo kto wie czy za rogiem nie stoi anioł z bogiem ??? :D
        Idę z pieskiem na spacerek, deszczyk przestał na chwilkę padać, więc należy ten czas wykorzystać… ;)

      • Ktoś pisze:

        Skoro to są stwory 4 gęstości a my stwory z 3 to żeby możliwe było przeniesienie się do ciałą podludzia trza go dopasować wibracyjnie do potrzeb nowego “Pana”. A ponieważ “pan” nie zamierza w byle pokrakach funkcjonować bo mu respekt spadnie to się te “podludzkie pokrowce” podrasowywuje “medytacjami”. Tu się kłania Naruto Shippuden jak Orochimaru podrasowywał sobie ciało Sasuke by w momencie “czasu zmiany skóry” zmienić żywiciela na będącego jednym z najlepszych wojowników by przejąc też i jego umiejętności magiczne .

        Medytacje z czaszkami służą podobnym celom. Dopasowywania przyszłego właściciela do powłok.

        PS
        “Tu chodzi o rytuał – te kury to goje …ich krew,ich cierpienie syci ich .”

        - wersja dla “katolików” to eucharystia – “Pożryj swojego boga” by dostąpić piekła (w tym zaniżać wibracje). A przy okazji kodowanie lemingów by kolejnego “Jezusa” także szybko i sprawnie zamordowali.

      • Ozyrys pisze:

        Z tą Bławatską – Maryś i z jej następczynią ,nota bene piękną kobietą Marią Orsitsch , to od początku mnie odrzucało jak się tym zaczęłam interesować .
        teraz z perspektywy czasu i info jakie tutaj pobrałam ,widzę to tak:
        jednym dano Jezusa i Maryje oraz Biblie ,
        drugim zajmujacy sie rozwojem duchowym ,szukającym Boga -dano całą ta Bławatską ,Vril ,Thule , i piękną Marię :)
        oraz ułudę polecenia na Aldebarana :)
        Idźcie się paść owieczki…będziecie smaczniejsze ..
        kurcze …lepiej późno niż wcale :) – to sama do siebie tak mruczę …

        • Ktoś pisze:

          Jak nadchodza wybory to “rasowy polityk” taki co to słucha “głosu ludu” do kolejnej walki o własny stołek przystepuje tylko i wyłącznie tylko z tymi postuilatami co po ulicy krążą. Dlatego dużo “walczy” z biedą, z brakiem mieszkan, etc. TYLKO WALCZY bo jakby ZAWALCZYŁ i by tę bolaczke zlikwidowano to co by biedaczek wpisywał w swój program wyborczy? No przecież, że sobie nie może pozwolić na klepanie biedy, więc ZAŻARCIE WALCZY. Z czym tylko się da, najczęściej ze zdrowym rozsądkiem.

          Poziom wyżej jest podobnie. te same prawa są uzywane w stosunku do Narodów. tylko im się już potrzeby organizuje. Tak jak teraz “europejczycy” POTRZEBUJĄ napaść na Syrię bo izrael tego od nich wymaga. Tak jak NATO “potrzebuje ” napaść na Rosję bo NWO w potrzebie. A sprawcy judzenia ludzi na ludzi wygodnie powyciągani na kanapach się tylko sycą “energiami” co jakiś czas szturchając batem swoje polityczne pacynki zaganiając je do wydajniejszej pracy. One nawet nie muszą być naśswieczniku tylko się przewijać w cieniu wydażeń.

          Piekną Marię to na moje oko też naciągnieto na misję niż ona tak sama z siebie. A potem jak już ją wycyckali z wiadomości to stała się im .. hmm .. kłopotem do zutylizowania. I dlatego też wzorem Pike jest takie zapotrzebowanie na umagicznione kobiety by im różnymi technikami mieszać w głowach bezczelnie i okrutnie je wykorzystując w diabelskiej sprawie jak te niektóre wam znane. Kobiety mają większy samoistny potencjał magiczny dlategoż też są takim łakomym kąskiem do opetań i groźną konkurencją do inkwizycyjnego zwalczania. A one myślą iż to dla ich piękna czy miłości takie powodzenie mają.

          • Maria_st pisze:

            Wydaje mi sie ze nie doceniasz kobiet, oczywiście sa wyjatki .
            O jakich opetaniach piszesz—-tymi technicznymi sposobami manipulacji ?
            Zle sie dzieje i w zasadzie to teraz tylko mozemy popracowac nad soba aby sobie pomóc w czasach jakich przyszło nam zyc.
            Ktosiu walczysz z wiatrakami, młynarz w nich mąke miele ale zboże kazdy sam musi zebrac…..co zasiał to zbierze i taka mąke otrzyma a nie z kazdej maki dobry chleb.

          • Ozyrys pisze:

            Mario – Ktoś ma rację pisząc tak o kobietach ,i powiem tak : nie widzę w tym nic złego ,bowiem rozmawiam z wieloma kobietami.
            Każda z nich :ładna -brzydka ,stara -młoda ,mądra -mniej mądra,zdrowa -chora ,marzy o połączeniu Dusz ,o wielkiej miłości .Każda z nich ,panie na wysokich stanowiskach ,wykształcone tak ,że hoho – marzy o byciu spełnionej w miłości.
            Kobiety mają wielki potencjał energetyczny ,o którym wiedziały już ludu południowo-amerykańskie, a nawet wcześniej ,ale tam chyba było najwięcej rytuałów z wykorzystaniem energii kobiecej,na dodatek jeżeli jej potencjał energetyczny jest zwrócony w stronę magii,jest doskonałym łupem.
            Sądzę ,że to miał na myśli Ktoś ,przekazując nam tą informację .
            Ale mogę się mylić.
            Dlatego miał takie spięcie z Jestem ,bo chciał przekierować jej potencjał w dobrą stronę ,natomiast Jestem jest przekonana o swojej nieomylności i wierzy w to co robi…
            a Ktoś wie co robi i jakich atrybutów używa w pracy ( nie piszę o seksie ,tak dla jasności :))
            Wszystko dobrze ,duży potencjał ,ale skierowany nie tam gdzie należy.
            Techniki opętań są różnorakie ,koleżanka zajmująca się czarami -marami,karty do tarota ,karty anielskie ,środki odurzające ,nawet odwiedzanie niektórych stronek ,gdzie zawarte są przekazy podprogowe,wszystko to sprowadza nieszczęście – zło.
            Sama to przeszłam ,może nie wszystko ,ale wiem co piszę :)

          • Ktoś pisze:

            Nie, nie walcze. Powtarzam tylko zalecenia Pike co do skutecznego czarowania. I to jak się panie do niego garnęły stadami by się dawać wykorzystywać.

            Teraz się podobnych sztuczek używa tylko “bajerka” jest inna bo “na medytacje dla światowego pokoju”.

          • Ozyrys pisze:

            Dodam jeszcze ,ale właściwie Ktoś już to ujął.
            Każda marzy o byciu spełnioną ,dlatego są łatwym łupem dla wszelkiej maści “czarowników”.
            Ot chociażby wspomniany przez Ktosia Pike.
            A wojujące feministki??
            Energia ,braku wyzwolenia z pęt płciowości jest u nich przekierowana na walkę o swoje prawa.

    • Ktoś pisze:

      Jeśli oni pilnują poprzez mentalne oddziaływanie/podsłuchiwanie to pewnie poprzez nadmiar ludzi osiągają tak zwany pułap możliwości i im się sztuki poczynają wymykać. A jak się zredukuje stado pozbywając tych najbardziej zagrażających istniejącemu pasożytnictwu to i będzie pokarm bardziej dopasowany żywieniowo do potrzeb potworów jak i stado będzie łatwiej nadzowować bo będzie mniejsze. Temu też ma służyć promowane w ramach “ekologii” pozamykanie ich w gettach szumnie zwanymi miastami przyszłości.

      Ich cykl żywieniowy niekoniecznie wymaga szamania co 3h jak my, mogą być to dni, tygodnie czy lata. Byle do syta co im sponsorują wojny do jakich stręczą ich ziemskie marionetki. W każdym razie teraz wybitnie potrzebują mocy bo “nowe z kosmosu ma przylecieć” i potrzebują sił do walki o władze nad “kurnikiem”. I każdy prawdziwy Lighter tu w tym “pasieniu” nie jest im pomocny bo je słabia swoją aurą zajebistości stąd nagonki czynione chociazby przez mudżahedinów imama bialczynskiego.

      A udają słowian bo nowe intencjonalnie do Słowian ma przylecieć jako pamiątkę po Devach.

      • Ozyrys pisze:

        No to ..spektakl się zaczyna ? :)
        Juz się zaczął – chyba haj widać z dżihadu jaki został 27 lipca ogłoszony :)
        Natomiast jak widzę napisane słowo Dev – przypomina mi się jak ze 2 lata temu weszłam na ZnZ i zaczęłam rozmowę z Devoratiusem ,żeby mi było krócej ,zaczęłam pisać Dev, Devciu ,-różnie, co później ogólnie się przyjęło.
        Może to pamięć jakaś …?
        Ciekawe ??:)

  3. Ozyrys pisze:

    sprostowanie: widzę ,ze jakiś chochlik mi pomieszał literki -nie haj ,a TAK – miało być :)

  4. Ktoś pisze:

    “Czas wypełnia się na wszystkich Poziomach Bytu. Wydarzenia znajdują swoją kontynuację i decydują o losach Świata. Zanosi się na wielką niepogodę nad wyższymi Ziemiami 4D i również Wy zostaniecie osiągnięci przez Decyzje które już dawno stworzyły Rzeczywistość na innych Poziomach. To wszystko działa jednocześnie. Zbyt długo były przez Ludzi zaniedbywane konieczne korektury i teraz cały Świat porusza się zaledwie dzięki nielicznym unikom/kruczkom Ciemnych Sił.

    Faktycznie wyższe Poziomy Ziem 4D (9-12) są osiągane przez niszczące Procesy jeszcze zanim wszystko bezpośrednio pójdzie w kierunku Podniesienia. Podczas gdy niektóre Światy zmieniają się same z siebie, niektóre, inne Światy zostają umyślnie zniszczone, co również przynosi ze sobą zmiany.

    - jak to rozumiecie. ten wyboldowany fragment w połączeniu z

    “Niniejszym, za PAT Team podajemy informacje dotyczące MPR które już miały miejsce na innych Poziomach.

    Wszystkie te Wydarzenia miały charakter katastroficzny i gwałtowny przebieg.

    wyższy, 7 Poziom Ziemi 4D – MPR miało miejsce 11 sierpnia 2013
    wyższy, 8 Poziom Ziemi 4D – MPR miało miejsce w zeszłym tygodniu (nie znamy dokładnej daty)
    wyższy, 9 Poziom Ziemi 4D – MPR miało miejsce 7 września 2013
    wyższy, 10 Poziom Ziemi 4D – MPR miało miejsce 7 września 2013

    Przy czym na Poziomie 9-10 doszło najprawdopodobniej do emisji promieniowania atomowego w skali globalnej. Dokładnych tego przyczyn jeszcze nam nie podano. Czekamy na dalsze informacje.

    Według PAT Team na Poziomie 11-12 w każdej chwili można spodziewać się MPR.
    Fala Wydarzeń sięga więc coraz wyżej i wyżej…”

    O intuicyjne i nawet najbardziej dziwne spostrzezenia mi chodzi.

    (1.http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/09/11/08-09-2013-zejscie-upadek-ludzkosci-czesc-i-babaji/)
    (2. http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/09/08/09092013-terra-news-update-dotyczacy-mpr-na-poszczegolnych-poziomach-7-10-wyzszych-ziem-4d/)

    • Maria_st pisze:

      Te oczy Babaji…….sa ” dziwne”.
      Patrzac na ten rysunek widze sfinksa / kobiete i mężczyzne / i przenikanie…..czuje przenikanie jak niekoncząca sie opowiesc.
      Co do słow…..nie wiem jak sie odniesc…….na niebie wiele sie zmienia, znowu widzialam cos, co trudno mi sklasyfikowac, jakby cos weszlo w nasza rzeczywistosc i zniklo , takie przemieszanie/przenikanie.
      Jesli chodzi o samopoczucie, odbior nie wiem co napisac……pogoda dziwna…..jakby czlowiek sie wysmazal w czyms dusznym i goracym ja to nazywam mikrofala….
      a jesli chodzi o chanellingi……nie potrafie sie odniesc….
      Jakas godzine temu wyszlam na taras, i patrzac na drzewa……poczułam cos dziwnego…jakby wszystko bylo za parawanem /mgłą, niebo zachmurzone mocno wiec zaczelam myslec o tym by pokazaly sie gwiazdy, no i szybko sie zaczely pojawiac i wlasnie wtedy to sie pojawilo…niczym duzy swietlik niedaleko garazu a poniewaz tam ciemno byl swietnie widoczny z powodu bieli.
      Ktos po co dajesz takie teksty?

      • Ktoś pisze:

        Bo mnie interesują wasze odczucia związane z tymi “zawirowaniami”.

        Czy dla was są “niszczące” czy nie. Ich testy typu “wszystko przepadło” są dla mnie mało istotne podobnie jak to raicowanie się Mieczem Światła jakiego używać nie są w stanie.

        • Maria_st pisze:

          Ktos ja czuje spokoj i to juz od jakiegos czasu…….wiem i spokojnie czekam.
          Czy ktos z Was widzi Ksiezyc…..nie wiem ale cos ja go nie widze u siebie a przeciez powinnam widziec gdy chmury odchodza.

          • Ozyrys pisze:

            U mnie jest piękny rogalik,chmur niewiele ,ale zwróciłam uwagę na jedno.
            Nigdy o takiej porze nie widziałam tyle samolotów .
            Istne zatrzęsienie (bez smug).
            Bardzo mnie to zdziwiło,
            Naprawdę …wyjątkowo dużo kursów w moim polu widzenia.

          • Maria_st pisze:

            Ucieszyłas mnie ze widzisz rogalik…..nie wiem dlaczego tu nie widze a wczesniej byl widoczny, choc w sierpniu jakos inaczej w innym miejscu, i wiekszy go widzialam, potem jakby sie oddalil ale wrocil na swoja pozycje a teraz…nie ma go…..kurcze ciekawe to

          • Ktoś pisze:

            U mnie som chmury, tak na całe niebo wiec rogala nie ma.

        • mały budda pisze:

          Zmiany idą w właściwym kierunku.
          Przynajmniej jak dla mnie. Widzę o wiele lepiej -wizje, których doświadczam. Na mnie, te ich zakłócenia nie działają.
          Zachować spokój i obserwować aby zdobywać informacje płynące od matki natury.
          Ostatnio miałem wizję. W której widziałem kraj i pana tego który rządzi tym państwem. Widziałem ciemność w której żyją.On jest pionkiem, którym żądzą ludzie, którzy tworzą krąg ciemności. Czuję duży upadek.
          Ich symbole tracą moc manipulowania.

          • Ktoś pisze:

            O właśnie tak, jak kwiatek się rozwijać, nowe listki puszczać. A jak jakiś “symbol” żle pachnie to wkleić linka do niego i przestanie capić.

    • Dawid56 pisze:

      Ja to odbieram tak.Mam nadzieję ,ze tym razem się nie mylę.Nagle uspokoiło się Słońce prawie do zera i jednocześnie pojawiła się wizja odstąpienia USA od zbombardowania Syrii.Ale czuję jakby drugie dno tej sytuacji jakby ktoś coś planował aby nie było za dobrze i tyko czekał na odpowiednią chwilę aby ten Pokój skrytobójczo zaatakować.Była kiedyś taka przepowiednia( jednak nie koniecznie ona musi się odnosić do tego okresu) Że jak wszyscy będą się cieszyć że już po zagrożeniu wojennym wtedy wojna dopiero wybuchnie.Co do depopulacji to ona zachodzi moim zdaniem na naszych oczach ( osłabione plemniki, modyfikacje GMO, chemitrials i wszelkie mikrofale)

      • Ozyrys pisze:

        tak -USA się wycofuje ,pozwalając jednocześnie na udział ONZ w pilnowaniu porządku i…cisza,
        wszyscy się cieszą ,a tu ONZ !
        to przecież wiemy ,znamy z ich akcji “humanitarnych.”

        Od pewnego czasu Dawidzie wycofałam się z wszelkiego rodzaju wróżb,dlatego , że one mają szansę się zadziać jak będziemy o nich myśleć i je analizować.

        Od pewnego czasu zablokowałam swój umysł przed takimi informacjami ,by się nie rozchodziły ,a jak widzę ,że któraś zbyt uporczywie mnie nęka …biorę gąbkę (Ktosia:)) i zmazuję ,rozpuszczam ,odsyłam do Światła ,uzdrawiam w każdy dostępny i znany mi sposób.

      • Ktoś pisze:

        USA sie wycofało ale za to komisarze UE postanowili dolać oliwy do ognia tworząc jakąś rasitowską rezolucje potepiająca Syrię.

        Manewry NATO w Polsce pod koniec wrzesnia będą newralgiczne. Potem zima uspokoi gorace głowy.

        • Ozyrys pisze:

          Czy to da się wygasić Ktosiu?
          Czy to ma sens ,to ewentualne wygaszanie?
          czy to coś zmieni w obliczu obliczeń Mukiego?

          • Ktoś pisze:

            Świadomość kreuje rzeczywistość. Jak bym miał myśleć o tych wszystkich Końcach Świata co to różni piewcy kabały głosili to pewnie miałbym łeb większy niz Aldebaran. Ale lubię swój malutki więc ich “niepobożne życzenia” i nachalne “zaklinanie rzeczywistości” najzwyczajniej w świecie ZLEWAM. Apokalipsa mówi o ich zagładzie a nie naszej więc straszą próbując przejąc naszą tożsamość co im i tak przed ZAGŁADĄ i WYMARCIEM NIE URATUJE. A co do wyliczeń dla mnie ważna jest tylko data 13.13.13. Co do innych się okaże.Warto mieć baczenie na to co szykują. Ale żeby zaraz się załamywać. Im bardziej straszą tym bardziej powinniśmy się UŚMIECHAĆ. ;p

    • Ktoś pisze:

      “Sprawozdanie

      Dziś postrzegam Ludzi jako całkowicie bezwzględnych, głupich i nieświadomych. Nieświadomych, bo ich bezwzględności nie można przypisać ich złośliwości lecz głupocie i tępocie – a więc jest to ich bycie nieświadomym (koniec sprawozdania).

      Ukochani Ludzie,

      dlatego też jest to chore i dlatego tym Ludziom zostanie dana okazja aby osiągnęli Świadomość. Trzeźwe ludzkie oko, otwarte ludzkie Serce obecnie prawie nie może wytrzymać tego co się przed nim ukazuje.

      Zbyt potężne i decydujące są Wydarzenia które w międzyczasie dotarły na wyższe Poziomy Ziem 4D. Ja jako Opiekun Mostu Między Światami widzę co się ukazuję, widzę co dotarło i widzę z jakimi konsekwencjami zostaną teraz skonfrontowani Ludzie którzy wybrali „Upadek”. Jak moje Serce mogłoby pozostać tym niedotknięte czy też moja Dusza niewzruszona?

      (http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/09/13/10-09-2013-design-5d-asana-mahatari-saint-germain/)

      A teraz pytanie za 100 pkt – jak się dobrać do tej Ziemii 5D bo pazury mnie swędzą?

      • Maria_st pisze:

        To sprawozdanie niestety wydaje sie a nawet jest prawda.
        Masakra jak Saint Germaina oszpecili…..nie tylko na rysunku.
        Dobrać do 5D……..ha ha ha

      • Ozyrys pisze:

        Ktosiu – robią co robią ,sieja strach ,bo sie nim żywią ,a Ty sam wiesz co należy zrobić.
        właśnie jestem od dłuższego czasu na salonie u Mukiego,kolejny dzień .
        Podaję ten adres dla wszystkich ,którzy się z nim jeszcze nie zetknęli ,tak jak ja do niedawna :
        http://muki.salon24.pl/524681,gwozdziem-w-plecy
        Bo Ty Ktosiu zapewne doskonale znasz ten salon :)
        Czytam akurat notke o gwoździu :)

        Ale mi nie do śmiechu.
        mam mnóstwo pytań do Mukiego ,ale jest bardzo surowy ,wiec jakoś na razie zadałam 3 pytania odnośnie innych notek i czekam .
        Muki :
        “…Księżyc jest sztucznym tworem, i do tego zamieszkałym. Zasiedlili go cichaczem ci, którym to nie było przeznaczone. Nie są oni nam przychylni, tak samo jak spora część Ameryki, która dziesiątki lat tuszowała i kręciła kant w tej sprawie…”
        bardzo ciekawe są wszystkie posty Mukiego w ramach komentarzy,i ten jest jednym z ostatnich jakie teraz mi weszło w oko.
        Nad tym się już kilkukrotnie zastanawiałam.
        Zastanawia mnie sprawa mniej techniczna ,dlatego nie zadam tam tego pytania.
        Otóż od lat obserwuję siebie i swoich bliskich w okresie pełni ,ale to wszyscy wiemy jest bardziej nerwowo,ale już od kilku lat zauważyłam dziwna zbieżność .
        Nów -pod względem aktywacji ciemnej energii jest jeszcze gorszy .
        I teraz pytanie odnośnie cytatu z Mukiego ,czy na ta odczuwaną energię ma wpływ energia samego Księżyca -jego pola ,czy być może właśnie tych stworków go zamieszkujących ?
        Nie doszłam jeszcze do końca komentarzy ,ale nie zauważyłam do tej pory odpowiedzi dla naszej Margo odnośnie tego jak sobie samej zbudować neodymowy generator.
        Jestem tak jak Margo zupełny neptyk w sprawach fizyki,ale to absolutny ,a na nikogo nie mogę w tej kwestii liczyć .
        W sklepach tego przecież nie ma.
        a na koniec .
        Trochę się dzisiaj zdenerwowałam tym artykułem ,ponieważ wiem że Muki ma racje w swoich obliczeniach ,pokrywa się to po części z moimi snami i przeczuciami.
        Tak jeden jest do bólu techniczny ,a ja jestem od zdrowia i żywienia ew.sprzątania :)

        Poza tym mam pytanie do Marii I Dawida ,bo Margo ma dzisiaj gości ,więc na pewno nie ma czasu na neta .
        Chyba ,że inne osoby znają odpowiedź :)
        Czy wiecie kto to jest ta osoba @ Nierealna?
        bo widzę już na kolejnym artykule odpowiedzi do niej ,ale nie widzę jej wpisów?
        Więc nie wiem o co śmiga ?

        • Maria_st pisze:

          Nie wiem kim jest osoba o niku Nierealna.

          • Ozyrys pisze:

            Oj, źle zadałam pytanie ,nie chodzi mi kim jest ,ale dlaczego nie widzę jej wpisów?
            Myślałam ,że może ma swój blog czy salon ,i do tych jej wypowiedzi odnosi się Muki ?
            ale nie znalazłam takiego .
            Dobrze ,ze wkleja przynajmniej jej wypowiedzi do których się odnosi ,bo inaczej miałabym mętlik. :)

        • Ktoś pisze:

          Nierealna się wykasowała z postami.

          Bateryjki nie mają defekta tylko lenia.

          • Ozyrys pisze:

            Rozumiem ,
            no Muki …dał jej popalić …
            ale z jego odpowiedzi dla niej wiele skorzystałam :)

          • Ozyrys pisze:

            jestem ciekawa czy to :
            “…tłumaczyłem ze nie można skoczyć w tył w czasie czy przestrzeni, aby cokolwiek zmienić czy naprawić ale można dokonać aberracji w przód, błąkając się przy tym można dokonywać odchyleń.
            max w przód to 3 dni.czyli coś około 72 godzin. ale mocno się starzejemy…”
            oznacza to :
            “…ona się już kończy dobiega czasu i kresu swego jestestwa. Ma praca – no zobowiązanie dobiega już końcowi.
            Wyczerpało już swe zalety i potrzeby, czasu swej aktywacji…”
            ?

          • Maria_st pisze:

            Ozyrysku te 3 dni to jak 3 dni ciemności…..takie skojarzenie.
            No to Muki dal juz podpowiedz….nie mozna w tyl, zeby cokolwiek zmienic……mozna tylko 72 godziny do przodu…..ciekawe…….w takim razie projekt Filadelfia na czym polegał ?
            Nie wiem czy Ty odnosisz to zapytanie odnośnie pracy czy czegos innego…np ze to zrobił i cos zneutralizował….zmienil na tyle ile mozna bylo……?
            TYlko czy na tym polega nauka……?

          • Ozyrys pisze:

            Dla Marii …odnośnie wpisu :
            https://nnka.wordpress.com/2013/09/08/zielone-czerwone-walka-dwoch-przeciwienstw/#comment-20589

            odnoszę to… nawet nie do projektu Filadelfia ,nie to miałam na myśli.
            Lecz do tego ,ze ktoś tyle nam dał ,a ludzie tego nie widzą…
            nie zrobił tego dla pochlebstw ..to nie jego ego..
            zrobił to dla nas, dla naszych potomków…

          • Ozyrys pisze:

            Wiesz Maryś ,zawsze mi się wydawało ,że z tym zmienianiem od tyłu to coś nie halo.
            Tyle razy to pokazywali w filmach.
            Jednak takie skakanie do przodu ,by coś zmienić?…
            Zastanawiałam się dzisiaj , o ile przez te 72 godziny do przodu człowiek się faktycznie starzeje ,czy tylko o te 3 dni czy jest jeszcze jakiś inny przelicznik ?
            czy brany jest pod uwagę powrót w tym wyliczeniu?
            Czy on też ma wpływ na to starzenie?
            Czy ulegają starzeniu wszystkie komórki ,narządy ?
            czy można to jakoś zahamować ?
            czy można to np.dietą – przywrócić do równowagi?

          • Maria_st pisze:

            Ozyrys a kogo masz na myśli pisząc ” zrobił to dla nas, dla naszych potomków “

      • Ozyrys pisze:

        “….Zbyt potężne i decydujące są Wydarzenia które w międzyczasie dotarły na wyższe Poziomy Ziem 4D. Ja jako Opiekun Mostu Między Światami widzę co się ukazuję, widzę co dotarło i widzę z jakimi konsekwencjami zostaną teraz skonfrontowani Ludzie którzy wybrali „Upadek”. Jak moje Serce mogłoby pozostać tym niedotknięte czy też moja Dusza niewzruszona?….”
        zastanowiła mnie zbieżność tego co czytam u Mukiego i tym tekstem.
        Otóż Muki mówi o kamulcach jakie mają dosyć dobrą szanse uderzyć w Ziemię ,”terra”natomiast straszy konsekwencjami .

        Zastanawiam sie czy czasem Oni – wiedząc co się dzieje z tymi kamiorami w Kosmosie ,nie chcą czasem przyłożyć do czegoś paluszków?
        Wiedząc ,że ludzie też mają jakąś wiedzę na temat zajść w Kosmosie ,nie sieją strachu ,by ich zaciągnąć w ramach zbawienia do siebie ?

        • Maria_st pisze:

          Ozyrysku z tymi kamlotami to sie pisze juz jakies kilka lat na necie…ot Swiadomość ukazuje ten nasz upadek….i zadni ONI…a my sami widzimy ze lekcji nie odrobiliśmy…zreszta nie pierwszy raz…taka karuzela zdarzeń….wciąz na kogos winy przerzucamy zamiast spojrzec w lustro kogo sie widzi…..
          Zreszta jaki strach ….sami go tworzymy, gady w sobie pielegnujemy…….ja tam nie mam strachu przed przyszlościa….bo czy MAYA tworzy strach ?
          Te nasze bateryjki cos maja defekt……i światło w nas przygasa.

          • Ozyrys pisze:

            Mario ,ja nie mówię o gadach ,ja mówię o istotach ,które bawią się nami, z nami :)
            Muki :
            “…Oni nie są stadni – grupowi, człowiek tak. To im nie znane oni nie czują jedności. Jesteśmy wiec dla chłopaków z góry bardzo niebezpiecznymi osobnikami.
            Człowiek dla nich a szczególnie osobnik męski jest rodzajem zagryziaka, dzikiego nieokiełzanego zwierzęcia, pełnego piany…
            …Ich mózgi pracują na wyższych częstościach, co pozwala wpływać na nas z wyższych częstotliwości nam ponad progowych,…”

            We mnie nie ma strachu ,nigdy nie było ,bo co ma być to będzie ,a ja staram się na wszystkich frontach przygotować .
            Wszystkie fronty to dla mnie Duch – być ŚWiadomością i fizycznie.

            Nie mam zamiary płakać i nie mam zamiaru się poddawać .
            Co jestem w stanie zrobić dla siebie i swojej rodziny – to robię .
            Wiele cennych porad dziś przeczytałam ,za co bardzo dziękuję
            i mimo żalu ,stawię temu czoło jak tylko będę potrafiła.
            M.:
            “….Jeśli tak to znaczy ze preludium się odbędzie zgodnie z zapowiedziami.
            ……….
            jeśli tak to znaczy ze docelowe wyliczenia mogą czy też mają duże szanse się ziścić i są w miarę poprawne. Pisałem ze u mnie to jest na 75 % czyli w punkt niemalże. Ta prezentacja będzie niczym pokaz sztucznych ogni.
            Mam nadzieję ze się ziści, więc zobaczymy…”

            A czy należy mieć taka nadzieję ?
            Czy to jest w tej chwili konieczne?
            Czy tylko tak można przywrócić równowagę ?
            Czy to coś zmieni?

            Czy w przyszłym roku w lipcu Dawid i ja będziemy mieć możliwość złożenia sobie życzeń ?
            Nie wiem ?
            Co ma być -to będzie :)

    • Leśny Owoc pisze:

      Powiem tak, dwukrotnie próbowałam wejść na oba linki wczoraj i dzisiaj) i mi sie nie otworzyły. Dla mnie to jasny przekaz, że nie mam tego czytać… Stronę juz kiedyś odwiedziłam i mnie ODRZUCIŁO ! JEDNA WIELKA MANIPULACJA ! to sa tylko moje odczucia… nie wiem jak innych ale osobiscie nie polecam zaprzatać sobie głowę trescią – jeden wielki bełkot !

    • mały budda pisze:

      Dla mnie,jest to przekaz manipulacji.
      Polega na podaniu informacji bazującej na rozumie tego człowieka, który tworzy te przekazy.
      Nie czuje i nie widzę w tym przekazie istoty światła. Raczej skłonny jestem stwierdzić, iż to manipulacja podświadomością aby ludzie oddalali się od natury światła. Chodzi im o zatrzymanie zmian, które zachodzą na ziemi. Tracą władze nad ludźmi. Boją się, iż ludzie skierują swój gniew przeciwko manipulantom. Dlatego tracą moc i przekazują wątpliwości aby ludzi blokować aby nie doświadczali wewnętrznego głosu.
      Dlatego tak układają myśli aby ludzi wciągnąć i żeby się zastanawiali. Chcą się nadal zasilać energią innych. Oni lubią jeść serduszka ludzi o dobrej naturze. Potrzebują ludzkiej krwi w swoich rytuałach aby zatrzymać transformacje.
      To co jest w tych informacjach to jest strach, obawa,lęk. Tak zbudowali przekaz na ciemnej materii tworząc krąg ciemności.
      Przypomina mi to magów, którzy w poszukiwaniu urządzenia mocy staczali się na dno ciemnego czarnego bytu.
      Moim zdaniem nie wiedzą co jest grane. Wiedzieć nie będą. To jest już inna gra, która obecnie ma miejsce na ziemi. Przecież było już przewidziane, iż jak światło Absolutu odda, im czarną energię. Niech spożywają, to co ,wytworzyli.
      Zwróciłem na sens, tego przekazu zatrutego i próbującego blokować ludzi.
      Jakby chcieli nadal zatruwać ludzi.
      Dodając trucizny z odrobiną miodu.
      Prawdziwego mistyka nie oszukują, gdyż światło ma zdecydowaną inną naturę. Nie bazującą na oszustwie.
      Dlaczego nadal oszukują innych?
      Dlaczego kierują się własnym ego?
      Dlaczego chcą energią innych zasilać siebie tj. krąg czarnych ludzi.
      Odpowiedz jest jedna.
      Ich system upada.

      • Ktoś pisze:

        O tuż to, przegrali ale nie chcą się do tego przyznać i uwolnić świata od swojej kabały.

        I cały czas manipulują ludzmi żeby nie dążyli do pozbycia się ich definitywnie ze swojego życia.

        Jak chcesz poczytać kłamstwa to tu ich jest bez liku:

        http://krystal28.wordpress.com/2013/09/14/jestescie-naprawde-nieustraszona-rasa-poszukiwaczy-przygod/

      • Leśny Owoc pisze:

        Mały Buddo, na takie strony wogóle nie nalezy wchodzić! kazde wejscie to tak jak by dostali łyka czegoś mocnego. Moim zdaniem najlepsze postepowanie to WOGÓLE NIE KIEROWANIE TAM UWAGI ! tak jak organ nieużywany zanika tak strona na którą sie NIE wchodzi tez straci racje bytu i z czasem zniknie. Tak już zniknął nie jeden blog czy forum. Wszystko się weryfikuje

        • mały budda pisze:

          Leśny Owoc masz racje.
          Ja to zrobiłem dla Ktoś.
          Chciał poznać innych odczucia i opinie.
          Kieruje się mądrością serca i przez to mam lepszy wgląd w naturę duszy i tych energii. Mnie oszukać nie są wstanie. Jedynie co mogę zrobić to zatruć ich miłością serca. To musi ich zaboleć. Energia serca jest najwyższą energią zmian. Tej energii nie można zatrzymać, gdyż działa jak ogień transformacji. Przepala wszystkie energie na ziemi. Te zmiany wywołują obawy wśród tych, którzy boją się upadku zewnętrznego fizycznego ego.
          Zmiany zachodzą bardzo szybko. Przynajmniej ja tak widzę.
          Dzisiaj wzrokiem widziałem kolory tęczy w przestrzeni i ten kolor fioletowy.
          Więc materia ziemi zmienia właściwości. Nawet te ich opryski w obecnej sytuacji nie mogą zatrzymać zmian. Podświadomością ludzie odbierają przekazy od matki natury. Prawdopodobnie rdzeń diamentu wewnątrz ziemi nieźle pracuje. Tak to czuję i widzę.
          Jeśli ja to widzę i czuje to inni tego samego doświadczają.
          Druga strona medalu jest, iż ludzie się przepalają od wysokich energii, która oczyszcza przestrzeń.
          Coraz więcej ludzi ma problemy neurologiczne, które przepalają niskie energie. Przykro mi to stwierdzić, iż gdyby religie nie ingerowały w swoich poddanych czyli wiernych. To by ludzie nie doświadczali zaburzeń neurologicznych. Zmiany burzą ład i manipulacje kapłanów, którzy karmią krwią swoich wiernych.
          Stąd widzę coraz bardziej ludzi religijnych, którzy doświadczają problemów z własną osobowością.
          Te wysokie energie są nie zrozumiałe dla ludzi podlegających świadomej manipulacji przez kapłanów religijnych.
          Odpalenie piramid wywołało przepalanie się wszystkich symboli, które stworzył człowiek aby manipulacji dokonywać na swoich owieczkach.
          Mogę pomóc pisząc co czuje.
          Sami to oceniacie.
          Nigdy nie lubiłem obłudy i oszukiwania ludzi.
          Być może odczuwam zmiany, które zawsze oczekiwałem.
          Od dziecka czułem, iż nie pasuje do tej ziemskiej energii.
          Dzisiaj doświadczam zmiany tak jak wszyscy. Z dużą różnicą, iż rodzi się nowe dziecko na ziemi w postaci natury. Wizje pokazują mi obrazy tj. piękne kolorowe obrazy matki ziemi.
          Moim zdaniem jest to znak aby bardziej się wyciszyć i oczyszczać aby wzrastać w lepszej czystej formie.

          • Ktoś pisze:

            Pisz im jak najwięcej, ja się zajmę zmianą.

          • mały budda pisze:

            Znak czasu -upadku k.k.
            Dzisiaj widziałem świadectwo upadku kościoła katolickiego.
            Patrzę i widzę w telewizji jak w Białymstoku płonie kościół katolicki św. Wojciecha tj. wieża z krzyżem- symbol okrucieństw, morderstw, cierpienia dokonanych przez kościół katolicki na naszych przodkach Słowianach.
            Jakoś postanowiłem sprawdzić w necie kim był Wojciech.
            Okazuje się, iż Wojciech jest głównym patronem w Polsce kościoła katolickiego.
            Widziałem świadectwo upadku wierzy wraz z krzyżem w lewą stronę.
            Dla mnie znak przekazuje odbicie energii cierpienia, morderstw i zniewolenia Słowian.
            Energia zła powraca na łono kościoła katolickiego.
            Będzie się jeszcze wiele rzeczy działo w ramach oczyszczenia matki ziemi.
            Biali Buddowie powracają na łono ziemi Polskiej.
            Prawda was wyzwoli.
            Nie prawda was zniewoleni i zaboli.

          • Ktoś pisze:

            Tak będzie. Wielu “wznosicieli” będzie spieprzać z Polski w podskokach jak tylko się pojawią. Oj wielu. Ale dla was, tych wszystkich czcicieli judaistycznych kłamst, wszelkich “uzurpatorów” Nauk Buddów czy Słowiańskiej Tradycji, piekło jest już wyrychtowane. Nie będzie litości ani żadnego zbawienia czy wniesienia. Siarka i smoła będzie waszym domem na wieczność.

          • mały budda pisze:

            Ktoś wczoraj przez przypadek przełączyłem kanał na film 1995r. DZIEJE MISTRZA TWARDOWSKIEGO z aktorem Danielem Olbrychskim, który grał Mistrza Twardowskiego.
            Film prawdopodobnie się już kończył. Diabeł przychodzi do Mistrza Twardowskiego po jego dusze. Ciekawy znak zobaczyłem jaki miał diabeł zawieszony na karku to pentagram odwrócony do góry nogami. Oczywiście diabeł nie istnieje to bajka dla głupich ludzi. Ten diabeł to symbol religii ich wspólny znak i symbol.
            Załączyłem link do strony
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Pentagram.
            Zablokowali ludzi tym znakiem.
            Więc moim zdaniem to jest odwrócony znak człowieka witruwiańskiego Leonarda da Vinci, którego obrócili aby hipnotyzować ludzi i zablokować energię kundalini u ludzi. Swoista manipulacja świadoma religii.

            Na początku lipca coś wewnętrznego mnie inspirowało i narysowałem intuicyjnie pentagram i naniosłem obok niego symbole nieskończoności do góry 6 na dole 9 symbol. Ten w/wym. pentagram jest symbolem człowieka witruwiańskiego Leonarda da Vinci.
            Na początku nie zdawałem sobie sprawy co narysowałem. Teraz jestem świadomy, iż to był klucz do bramy słońca.
            Odnoszę wewnętrzne wrażenie złamania religijnego odwróconego pentagramu, które religie się utożsamiają. Moim zdaniem pieczęć została złamana i symbol religii stracił moc manipulowania.
            Czyżby kanał światła się uruchomił i przepala zwoje ludziom.
            Czyżby Mistrz Twardowski był słowianinem, który odziedziczył wiedzę po naszych wspólnych Słowianskich przodkach. Bo raczej nie był Niemcem jak piszą wikipedi.
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Twarposta%C4%8h

          • Leśny Owoc pisze:

            Witaj Mały Buddo :) rozumie twoje intencje że chcesz wesprzec Ktosia. Natomiast przegladnełam starsze wpisy i Ktoś bardzo cżęsto zamieszczał linki do tej strony i zastanowiło mnie dlaczego ? ludzie tutaj specjalnie nie okazywali zainteresowania albo wręcz Maria_st pytała go wprost – po co to zamieszcza ? Mały Buddo, nie watpie w to że kierujesz sie dobrem i starasz sie wpływac na ludzi, ale pozwól im tez że sami zadbają o siebie…
            piszesz – “Jedynie co mogę zrobić to zatruć ich miłością serca. To musi ich zaboleć. Energia serca jest najwyższą energią zmian. Tej energii nie można zatrzymać, gdyż działa jak ogień transformacji.” No nieee… serce=> miłośc => trucie nie kupuje tego… Albo kierujesz sie do nich najwyższym uczuciem albo pozostań obojętny i wywal słowo “trucie”.
            Odnosnie ludzi, co zaczynaja mieć problemy neurologiczne i dodałabym osobowosciowe, też to obserwuję i jak mam takie w swoim otoczeniu to staram sie je wspierac. Jakoś mnie dobrze odbieraja i potrafie je “doładować pozytywnie”. I to sa moje takie małe zwycięstwa jak wyrwę taka osobę z niemocy czy po rozmowie ze mną ma lepsze samopoczucie :)
            Widocznie taka moja rola – dawac wsparcie.
            Ja bym nie latała z siekierką i nie atakowała KK, bo tylko zaczniemy sie zachowywac identycznie czyli nietolerancyjnie. Mnie KK nie przeszkadza, bo sie na nim nie skupiam. Ale to tylko moje odczucia. Wyznaje taka zasadę – czego nie zasilam mentalnie – to odchodzi z mojego kręgu i już. Nie muszę z niczym wojowac.
            Pozdrawiam Ciebie serdecznie :)

          • Ktoś pisze:

            Właśnie PO CO. Po co ludzi uczyć jak dostrzegać manipulacje jak i tak ważniejsze jest co nowego w jakimś “zyciowym serialu”. Po co ludzi do czegokolwiek inspirować skoro i tak ważniejsze jest “co nowego w celebrytowie”

            Po co coś robić jak można jak indyk czekać na niedziele. Jest przecież FAJNIE.

          • Ozyrys pisze:

            Widzę ,że Ktoś już Ci odpowiedział Leśny Owocu :)
            Natomiast pichcąc teraz zupkę,po przeczytaniu Twojej wypowiedzi ,zrozumiałam postępowanie Ktosia i MB.
            Otóż Ktoś specjalnie umieszcza tutaj te linki ,ponieważ nie można dodawać komentarzy na ichnich stronach.
            Chodzi o to ,że wiele osób w dobrej wierze ,wchodzi tam ,by zasilać Sercem i miłością to badziewie ,nie wiedząc ,że to manipulacja.
            Popatrz na mnie :)
            taka wyedukowana -hihihi ,a do tej pory ,nie miałam bladego pojęcia ,że M i J .Ch. to ściema .
            Mam kilka znajomych z innych portali i widzę jak oni wklejają wszędzie.teksty z “terra kristal ”
            Może i na tę stronkę zaglądąją ,tylko się nie odzywają .
            Dlatego komentując te wpisy unaoczniamy im ,co to w ogóle JEST !!!
            Uczą się .
            Decyzję sami podejmą .
            Natomiast odnośnie MB,uważam ,ze skończyła się pora na odsyłania ciemnych sił do Światła .
            zarówno MB jak i Ktoś widzą więcej niż my.
            Wiedzą ,że pora na odegnanie ich z naszego świata śmiechem ,miłością światłem się skończyła ,nie zawsze to działa ,niektóre istoty muszą być inaczej potraktowane,ponieważ są takie jakie są ,a zwykły człowiek ,który nie ma zielonego pojęcia o rozwoju duchowym jest wystawiony na żer,na manipulacje.
            Sądzę ,że dlatego MB chwilami zabiera się do nich bardziej ostro.
            Są podstępni ,a zwykły dobry,szary człowiek ,nie wie co się dzieje.
            To pomoc dla wielu ,którzy nawet nie wiedzą ,co im zagraża.

            Taka jest moja opinia w tej sprawie :)

            A teraz idę piec ciasto :)

  5. Ozyrys pisze:

    W pierwszym odruchu stwierdziłam ,że mam to w d… co Oni piszą ,bo znam ich język.
    Jednak przy doczytaniu do dat stwierdziłam ,że te daty przypominają mi ważniejsze zawirowania energetyczne w tym właśnie czasie.
    Mamy dziękować ciemnym siłom ,ze nasz świat istnieje ?!
    chyba coś źle odczytałam , zrozumiałam?
    Pytam na serio.

    “..Nastąpi Smutek, Rozpacz i szukanie Zrozumienia by pojąć te Rzeczy, jednak ZA PÓŹNO! Bo gdy gaśnie Boski Ogień Transformacji to Serce Ludzkie może równie mało się przemienić jak ołów który nie może zostać uszlachetniony gdy źródło ognia wystyga i usunięte jest kowadło…”
    a to co ??
    Odciąganie od wiary w moc SERCA !!!????

    Naprawdę jestem w szoku.
    Czy ja to źle odczytuje ?
    czy nie potrafię tego tekstu przeczytać ze zrozumieniem ??
    Fakt ,że dalej jest cos o transformacji.
    Ale ten tekst odbieram jako zakodowane przekazy podprogowe.
    Pierwsza moja reakcja jak powyżej ,później załagodzenie ,ale wersety wryły się w pamięć i oddziałowują siejąc strach.
    wiem ,jak to odczytać ,ale czy inni wiedzą ?

    • Ktoś pisze:

      Bierz to na odwrót. Oni nie są tymi za których się podają.

    • Ktoś pisze:

      “że te daty przypominają mi ważniejsze zawirowania energetyczne w tym właśnie czasie”

      - wyczuwasz je?

    • Leśny Owoc pisze:

      Ozyrysku, zostaw to ! to jedna manipulacja ! jezeli ktoś Cie straszy i pisze że nie ma już szans albo tylko dzięki jakimś siłom coś tam coś tam….to ja to bezpardonowo odrzucam i sie otrzepuje z takich energii Brrrrr…… a kysz maro przebrzydła !

      • Ozyrys pisze:

        Dzień dobry Leśny Owocu :)
        LO ja to wiem ,akurat ta moja wypowiedź poniżej świetnie uplasowała się ,jak gdyby w odpowiedzi na Twoje słowa.
        Ale wiesz …
        ile osób tam wchodzi?…
        zobacz na co są narażeni,nie wiedząc tego co my już tutaj wiemy .
        Ja tylko pokazują jaka reakcję mają zwykli czytacze tych stronek.
        I właśnie o to im chodzi..
        Ktoś -cały czas przed tym przestrzega ,gromi ,wyśmiewa -jakikolwiek sposób,byle skuteczny !
        A na co został narażony ?
        na szykany ,ironię, złośliwości i ataki.
        Masz rację …a kysz maro przebrzydła …:):):)

        • Maria_st pisze:

          Ozyrysku ja myśle, ze kazdy świadomy pojawia sie tam gdzie pojawic sie ma.
          Ja akurat ta stronke poznałam z Waszych wpisów, tak samo jak blog Mukiego poznałam na stronce livii.
          “Ktoś -cały czas przed tym przestrzega ,gromi ,wyśmiewa -jakikolwiek sposób,byle skuteczny ! ”
          heheh ciekawe co na tej stronce szukał ?
          trzeba nieraz palce poparzyc aby poczuc ze ogień nie tylko pieknie wyglada ale tez moze ” przynieść ból ”
          Maro..mara…maria..izyda…ninhursag— ha ha ha
          Oj dzieje sie dzieje…..

        • Maria_st pisze:

          heh z tym strachem ziejacym z różnych stron to rzecz wzgledna–mimo wszystko.
          To ze coraz czesciej tego doswiadczamy, może byc oznaka ze nasza podswiadomośc wywala cos z siebie…pytanie tylko w jakim celu.
          Czy ” czujemy, odbieramy ” to co przed nami, czy to “stary strach ” tego co było– daje o sobie znać.
          Jeśli czujemy lęk, strach uważam ze trzeba temu wyjść naprzeciw by zrozumieć jego powstanie, byc moze wtedy zrozumiemy podloze tego co w nas i wreszcie zmienimy nasze zrozumienie danej sytuacji.
          Może wtedy nie bedziemy wciąż powielac tych samych błedów i strach zniknie.
          Zreszta jak to jest…..wokol nas pieknie, ladnie a jak sie wlaczy tv, poczyta gazete widac ze nie jest tak wcale pieknie, uroczo….wiec jak to jest z nami….nie mamy lustra…nie widzimy SIEBIE ?
          A może lepiej nie zauważac ?
          Pytań tak wiele……
          Jak mam podejsc do STRACHA ?
          Jako ostrzezenie, czy jako lęk przed nieznanym.
          Przeciez Muki na swoim blogu tez pisze o nieuchronnym ktore sie do nas zbliza…i co—sieje strach ?
          Muki opisuje to z punktu materii, fizyki, nauki….czy jest jeszcze inne zrozumienie zmian zachodzacych na Ziemii?
          I czy jest kompatybilne z nauka ?

          • Ozyrys pisze:

            “…Jak mam podejsc do STRACHA ?
            Jako ostrzeżenie, czy jako lęk przed nieznanym….”
            Jako ostrzeżenie…
            Wiesz Mario ,ale również napisał ,że ten który nie ma lęku “…jest albo głupi albo idiota…”
            Odebrałam to z kontekstu o kamiorkach ,w ten sposób ,że takie nonszalanckie podejście do..np. tematu kamulców ,może odbić się czkawką.
            Bo w tym przypadku to strach powoduje odbieranie sygnału z instynktu samozachowawczego.
            Napisałam …co ma być to będzie… ,nie w kontekście ,że się poddam .
            Tylko nie pozwolę .by emocje mi rozum odebrały.
            Wiem ,że jeżeli mimo mojej zapobiegliwości coś się wydarzy …to…trudno ,ale ja dołożę wszelkich starań ,by było oki :)

            “Wiedza ochrania ,ignorancja zagraża”

    • Maria_st pisze:

      Chciałam odpisac pod komentem Ozyryska ale jakos mi sie nie udało.
      Mam cokolwiek inne zdanie ze Ktoś i MB widza wiecej niż my—–gdyby tak było wiedzieliby/widzieli wiele ściezek jakimi ” idą ” ludzie i jako widzący pozwolili by im isc tymi sciezkami./ teraz chodzi mi o te sporne stronki /
      Jeśli ktos wchodzi na takie a nie inne strony nie znaczy iz to wplynie w jakis sposób na nich negatywnie, ja ufam że każdy jest dla siebie najlepszym Nauczycielem, a jeśli sie zatrzymał na pewnym etapie to też jego sprawa…no chyba że prosi o pomoc, wtedy tak.
      Możemy pomóc.

      Mozna cos od siebie zasugerowac….nakierowywac……a jeśli z czasem sie okaze ze nasze drogi sie wymijaja….i to co dla mnie dobre i z korzyścia niekoniecznie jest tym samym dla innych.
      Tu na takich blogach co najwyzej mozemy wyrazac nasze myśli.

      • Ktoś pisze:

        Nie bierzesz pod uwagę faktu iż może nie być czasu na “swobodne dojrzewanie”. Poza faktem iż dla większości i tak jak “trwoga to dopiero do boga”.

        Piszę zakładając najgorszy możliwy wariant zwłąszcza w konteksie wyliczeń Mukiego.

        • Maria_st pisze:

          No ja tez znam ten wariant…….sprawiedliwy, niesprawiedliwy……bez wyjątku każdy go odczuje…
          Tylko co z energia jaka pozostanie na tej planecie…….myśle ze o tym nalezy pomyślec aby pokolenie jakie tu zaistnieje / jesli zaistnieje / nie miało za duzo pracy po swoich przodkach.

          • mały budda pisze:

            Napisz Ktoś o co chodzi.
            Ten Pan Muki dużo wie o Pani Światła tj. trzy główne piramidy, które zasilają inne.
            Ten rdzeń diament wewnątrz ziemi- zaczynam go odczuwać.

        • Mineralek pisze:

          Nie bierzesz pod uwagę faktu iż może nie być czasu na “swobodne dojrzewanie”.
          Witam Wszystkich,zarówno prowadzących ten blog, jak i czytających.Czytam Was od ok.2 lat, jednak bez komentarzy.,,Ktoś,,proszę pisz dalej, nie zwracając uwagi na to ,jak to komentują inni, każdy sam wybiera co dla niego a co nie.Tak jak wyżej -,,może nie być czasu,,Dziękuję Wszystkim za Wasze wpisy na tym blogu.Pozdrawiam.

      • mały budda pisze:

        Może faktycznie ludzie są zatraceni i trzeba wszelkie życie na ziemi zniszczyć.
        Jak jest różnica dla mnie ,czy dzisiaj umrę, czy jutro.
        Umrę rzucając ciało fizyczne jak zużyte ubranie.

    • mały budda pisze:

      Ozyrysku kocham ciebie.
      Masz racje to co napisałaś na temat mój.
      Czas się kończy. Jakoś tak czuje.
      Ozyrysku odczytujesz telepatycznie moje myśli.
      Gratuluję daru od Ktoś.
      Nie mylę się. Jakoś ciebie i Ktoś odbieram wibracje w Serduszku. Serduszko nie kłamie. Więc wizji ciebie widziałem jak Ktoś radość tobie sprawia. Jak dziecko się cieszę z radości serca.

      Ktoś to ja pisałem na temat Mistrza Twardowskiego. Pisałem z innego sprzętu, gdyż jakoś oddziałuje na elektronikę która czasami świruje.
      Być może to wynik zmiany biegunów, gdyż ostatnio widziałem wschód słońca w innym miejscu. Dlatego więcej spryskują niebo aby ludzie nie mieli świadomości zmian na ziemi i niebie.

      • Ozyrys pisze:

        Mały Buddo :)
        “..Więc wizji ciebie widziałem jak Ktoś radość tobie sprawia. Jak dziecko się cieszę z radości serca.”
        Dobrze widziałeś :)
        Masz rację :)
        Coś się dzisiaj dzieje z netem,coś okropnego !
        net mam bardzo szybki,ale dzisiaj nie da się pisać ,ani nic czytać, chodzi na piechotę .
        Chciałam odszukać u Mukiego zdanie jakie napisał o świetle,ale idzie mi to topornie ,a zaczytałam się w międzyczasie w komentarze na “przerywniku..”
        Chodzi mi zdanie ,w którym Muki pisze o zbawiennym oddziaływaniu na nas światła czerwonego i zielonego bodajże ,jakie spływa na nas ze Słońca.natomiast światło szare jest zabójcze.
        No i tego fragmentu ,by go prawidłowo tutaj przedstawić nie potrafię znaleźć .
        Przypomniał mi się ten fragment wczoraj ,kiedy zobaczyłam jak strasznie leje i jakie sa czarne chmury ,dzisiaj to samo SZARO.
        I przypomniało mi się przeczucie jakie miałam w kwietniu,że lato będzie bardzo krótkie i bardzo upalne,a następnie juz we wrześniu przyjdzie spory chłód,zima będzie dosyć …upierdliwa.
        Jak na razie wszystko sie zgadza:(
        Pomyślałam o tym ,czy czasem Ci którzy ,kreują u nas pogodę specjalnie przeciągnęli poprzednią SZARĄ zimę ,aż do maja ,ja w zimowym swetrze to chodziłam po domu jeszcze chwilami w czerwcu.
        A teraz zaczyna sie to samo.:(
        Kursor lata jak zwariowany po tekście .
        Literki i zdania sie nie wyświetlają ,dopiero po chwili ,nie da sie pisac :(

      • Ozyrys pisze:

        “Ozyrysku kocham ciebie.”:)
        Też Cię kocham Mały Buddo :)
        Wiem ,że rozmawiasz telepatycznie z Ktosiem ,tak -Ktoś również ze mną tak rozmawia .:)
        Pomyślałam sobie czy może Ty i ja moglibyśmy tez rozmawiać ?:)
        Czuję ,że jeszcze nie teraz ,ale przyjdzie czas :)
        Dziekuję :)

      • Ktoś pisze:

        Ma sie ten power w paluszkach. A nie wierzą, że ja naprawde jestem realnie przepowiedziany. ;p

        • Ozyrys pisze:

          Ktosiu -ale czego chciałeś od mojego kompa ?
          przecież wszystko co chcesz to wiesz :):):)
          więc co?:)
          czyżbyś go czyścił ze śmieci ??? hahaha
          Wyobraźcie sobie ,że teraz mój komp.klawiatura -są jak żyleta !!!!
          cuda …panie cuda …:)
          A Ktosiu z tymi szarościami nad nami ,to tak myślę ,że oni też o tym wiedzą i nie dość ,że chemitalsami nas ,to jeszcze światłem.
          Na dodatek jak chyba ze 2 lata temu rozmawiałam z sagana ,to mówiła mi ,że widzi jak chemitr. dzięki Haarpowi są odpowiednio przenoszone.
          Ona to widziała tak:
          sygnały z Haarpa są antenami dla chemitrailsów ,dzięki nim one “idą “tam gdzie nalezy.
          A teraz jeszcze ten brak światła i ciepła przez 9 miesięcy.

          Ktosiu jak jesteś realnie przepowiedziany ,to Ty na razie nie kończ tego swojego jestestwa może- co ??? :)
          No wiedziałam …od dziecka mi mówili ,że jak będę grzeczna to pójdę do bozi :)
          hahaha ,a tu internetowy Bóg przyszedł do nas :)
          hahaha…….:):):)

          • Ktoś pisze:

            Spoko, z miesiąc czy dwa z wami jeszcze pobęde a co dalej się okaże….

            Co do Słoneczka to jest taka technika japońskich ninja w której oni sobie wyobrażali we własnej Harze i stamtąd to ożywcze ciepełko rozprowadzali po ciele. Zresztą wcale nie musi być Słońca na niebie by rozprowadzic jego swiatło po komórkach. Jest wiele technik “sięgania po Słoneczko”. A deszcz ma ważną rolę do spełnienia i nie każde “szare” jest złe.

          • Maria_st pisze:

            Ktoś ta technika japonskich ninja to chyba w nauralnych warunkach a jesli bylyby ekstremalne , takie jak pisze Muki….- 80 stopni..co wtedy?
            Czy to może byc tak jak w komentarzu Mukiego ;
            “To prawda tak jest. Tyle ze to dobre dla naiwniaczków, prostaczków miejskich co chcą sobie skrzesać iskierki na ognisko. Dowiedziałeś się jak się napić albo wysikać kiedy będzie -80? Albo jak pozyskać ciepło przy takiej temperaturze? Albo jak się wytrzeć do sucha pod ubraniem kiedy pot cie zaleje? Może boso jak na filmikach będziesz zasuwał po zlodzonym ściętym śniegu?
            Wiesz chociażby bo nie umiesz jak znaleźć sobie schronienie kiedy widzisz lodową śnieżną pustynie zawieruchę przy – 50, i kikuty kamiennych drzew?
            Masz blade pojęcie jak wygląda zima poatomowa?
            Jeśli nie to znaczy ze coś bardzo nie halo jest z tym twoim survivalem. Daleko odstaje on od realu.
            Ci którzy przejdą tamtędy za tobą zobaczą Cię po twoim survivalu dobrze zakonserwowanego. ”

            MUKI7.08 07:53
            565618
            sorry cos nie moge dac linka ale to z http://lubczasopismo.salon24.pl/tajemnice/post/524681,gwozdziem-w-plecy po dacie łatwo odnalezc

          • Ozyrys pisze:

            Widziałam dzisiaj Nibiru jak …idzie w nasza stronę .
            Ogromna ! Ogromna !

          • Maria_st pisze:

            Ozyrysku to była wizja ?
            Moze opisz.
            Muki opisuje Nibiru..i jej kierunek tez….

          • Ozyrys pisze:

            Mario – ja o tym ,że nibiru jest wiem od października 2007 roku ,jak się dowiedziałam od bliskiej osoby ,że jest Annunaki.
            zaznaczam osoba zupełnie nie zainteresowana SF,ani tego typu pomysłem na życie.
            Kilkakrotnie jak rozpoznałam ten temat,próbowałam zadawać pytania .
            Nie chciał na ten temat mówić.
            Wymyśliłam sobie patent .
            Zadziałał.
            Są to pojedyńcze zdania na przestrzeni kilku lat.
            “Nibiru jest w stanie wojny -kamień na kamieniu ,szara ,niebezpieczna.”
            Powiedział ,że nie mam prawa tam się wybierać ,bo mogę przypłacić życiem
            Poprosiłam kiedyś ,by w takim razie w trakcie snu,nie na żywo tylko we śnie ,wziął mnie rękę i tam na chwilę zabrał ,bym mogła faktycznie zobaczyć to.
            Nawet się nie spodziewałam ,że następnej nocy to zdarzenie zaistnieje.
            Było tak:
            wyłaniamy się jak gdyby spod ziemi Nibiru, zaglądam ,widzę kamienie ,szare ,czuje wyraźnie niebezpieczeństwo ,słyszę jak zbliżają się nieprzyjazne istoty.
            Jednocześnie czuje ,ze jestem trzymana za rękę w tym śnie.
            W tym momencie …jestem gwałtownie pociągnięta za rękę w dół i znikamy ,skąd “przyszliśmy”
            Kiedyś mi powiedział ,że jak ma problem natury technicznej lub różne dylematy to udaje się tam do nich we śnie i dostaje porady -wytyczne.
            zawsze mu się sprawdziły.
            Jest ubrany w jedwabie ,atłasy ,takie piękne szaty koloru ecrii,lamówki bordowe.
            Zapytałam jak to widzi?
            odp..że widzi siebie w oknach wystawowych -jak idzie ulica .
            Opowiadał -trudno to nazwać opowiadaniem -pojedyńcze zdania ,jakie udało mi się wydusić z niego- jak wygląda jego lot do nich,jak wiele lat musiał się uczyć startowania i lądowania ,by się nie porozbijać – wszystko zawsze we śnie.
            Kontakt i rozmowy z nim urwały mi się na 3 lata.
            Dzisiaj rano ,zanim wstałam ,bardzo długo zastanawiałam się nad wszystkimu info.jakie w ostatnim czasie do mnie spłynęły.
            Jednak zupełnie nie myślałam o jakichkolwiek zagrożeniach.
            W momencie jak chciałam wstać ,zamknęłam oczy ,by jeszcze na chwile wejść w medytację ,i…zobaczyłam ją .Jest ogromna ,bardzo ogromna .Widziałam ja na ciemnym tle ,prawie czarnym.
            Wyglądała jak wielka ognista kula,ale nie była w ogniu tylko taki ogień z niej w niektórych miejscach się wydobywał.
            Wiedziałam ,ze to ona.
            W tym momencie przypomniał mi sie sen sprzed 5 lat.
            Zobaczyłam głowę kobiety wraz z szyją ,jej twarz przecudnej urody .
            Reszty sylwetki nie widziałam .
            We śnie ta głowa była ogromna!
            Zajmowała cały “kadr”
            Blondynka ,cera gładziutka jak alabaster ,lekko brzoskwiniowy odcień.
            Błękitne oczy.
            Tło to bardzo niebieskie niebo i ..słońce.
            Powiedziała do mnie ,że czeka już na swojego mężczyznę 3500 lat i już pora.
            Była …bardzo poważna i surowa ,bardzo dostojna ,wyniosła ,jak …z jakiejś rodziny królewskiej.
            Wiedziałam ,że mówi do mnie o moim znajomym.
            Wyraźnie usłyszałam 3500 lat ,a nie 3600 jak jest wszędzie napisane.
            To są te sny ,o których pisałam ,że doskonale je pamiętam , nawet po wielu latach.
            W związku z dzisiejszą wizją ,zapytałam tego znajomego ,po raz pierwszy od wielu lat czy dalej ma z nimi kontakt ,bo widziałam nadlatującą Nibiru.
            Powiedział : ” nareszcie -jestem taki zmęczony ,oni wiedzą ,że już czas.
            Są koło mnie cały czas ,nie muszę nigdzie latać”

            Potem “rozmawiałam ” z Ktosiem .
            Potwierdził moja wizję,wie ,że nadchodzi.
            W tym momencie zrozumiałam ,dlaczego Ktoś tak mocno wszystkich szturcha ,dlaczego stara się “obudzić” jak najwięcej osób .
            Jest potrzebna jak największą ilość osób ,o dobrym ,czystym sercu ,intencjach ,zrozumieniu tematu,osób ,które mają moc.
            Będziemy potrzebni ,by mu pomóc.
            Naszym największym atutem jest nasza MOC ,którą teraz budzimy w sobie.
            Nasze czyste i mądre SERCA.
            Słuchajcie go ,czytajcie ze zrozumieniem jego teksty ,nie zacietrzewiajcie się ,bo nie o to chodzi.

            Czytajcie przesłania MB. !!! odczytujcie je sercem.

            No to chyba …na tyle …

            .

          • Maria_st pisze:

            Potem “rozmawiałam ” z Ktosiem .
            Potwierdził moja wizję,wie ,że nadchodzi.
            W tym momencie zrozumiałam ,dlaczego Ktoś tak mocno wszystkich szturcha ,dlaczego stara się “obudzić” jak najwięcej osób .

            Ozyrysku czyżby Ktos ostrzegał nas przed Anunakami, bo chyba ten Twoj bliski mowil ze sa w stanie wojny…..a wiec to zadziory jakies?

            Ogólnie jak czytałam cos napisala odnośnie bliskiego to wydaje mi sie takie bliskie ha ha ha……jak tylko zobaczyłam Twoj nik Ozyrys to wiedzialam ze nie bez powodu a jeszcze jak napisalas Ozyrysizyda no to juz calkowicie..ha ha ha
            Acha a gdzie mieszka ten Twoj znajomy, jesli to nie tajemnica

          • Ozyrys pisze:

            Mario -wiesz ja tego nie odebrałam jako zagrożenia ze strony Annunaki.
            To jest tak :
            1) zagrożeniem jest 7 kamulec wg Mukiego -data około początków lipca,
            2 ) zagrożeniem jest wariackie zachowanie tych ,którzy chcą doprowadzić do wojny w Syrii,
            więc mamy już 2 zagrożenia .
            Każde z osobna może doprowadzić do zimy poatomowej
            uderzenie w Ziemie takiego kamulca ,to nawet nie wiem czy nie gorsze od następstw działań wojennych.
            a teraz jeszcze pomyślałam sobie ,że jak połączyć razem te 2 zagrożenia to może być już nie lada kiepsko.
            Stąd nawoływania Ktosia do obudzenia ,do kreowania rzeczywistości .
            już nie ma czasu na śmichy ,chichy – bo to przedszkole ,tylko czas najwyższy wziąć się do pracy.
            Czyli -masz już próbkę -ja wypisuję epistoły :) słownik
            Ktoś – jedno zdanie ,a konkretnie :) słowo

            Powtórzę za nim -myśl kreuje rzeczywistość
            więc już od tej pory każdy z nas zaczyna to robić !

            Tak jak potrafi ,jak mu serce dyktuje .szczera intencja od serca płynąca.Wyobrazić sobie trzeba ,jak Nibiru nas mija ,jak Ziemia jest otoczona ogromnym polem siłowym w postaci Światła ,
            Jak to samo pole,ochrania przed rozprzestrzenianiem się energii wojennej .
            -widzimy oczami wyobraźni,odsyłam do wykładów Grega Bradena,jak to się widzi,o co chodzi z ty tworzeniem rzeczywistości za pomocą kwantów.
            Przykładowy filmik o uzdrawianiu za pomocą tej energii.

            Ktosiu ,jeżeli coś niejasno w tej chwili przekazałam ,to popraw mnie proszę ,nakieruj na właściwy tor.

          • Ktoś pisze:

            W moim odczuciu jest tak.

            Świat jest opanowany przez pociotki i mieszańce tych co napadli na ziemie. Ich niedobitki po spotkaniu z Mardukiem zwanym w Bibli Aniołem Zagłady. Im nie jest po drodze oddać władzę w trakcie aktualnej Przemiany i robią co mogą by bajerować ludzkość i marnotrawić jej efekty do zmiany aktualnego status quo czyli niewolnictwa mentalnego, fizycznego itd.

            Wiadomym jest iż obecnie zblizą się pora kolejnego kontaktu ze znienawidziałymi przez nich Istotami Światła. Spotkanie po którycch wyginą na tej planecie o czym mówi przekręcana na każdą stronę Apokalipsa. I wiadomym też jest iz nie chcą wyginąć,

            Do walki potrzebują kilka elementów:
            - technologii jaka była szybko odtwarzana na wmanewrowanie ludzkości w tzw Zimną Wojnę przez co trwał i trwa do dziś wyścig technologiczny pozornie wrogich obozów. Wrogich dla szeregowych ludzi ale nie dla wspólpracującej pod angielskim kierownictwem “górki”;
            - pilotw do walki – tu się kłaniają szaracy i nazistowskie eksperymentuy na dzieciach;
            - potrzebują także umagicznionych ciał w jakie wcielą się ichni ludzie (opetania modne na fali zainteresowania “ezoteryką” począwszy od 1 wojny światowej -orientacyjnej daty rozpoczęcia realizacji Protokołów Medrców Syjonu.


            Na bazie obecnego zainteresowania ezoteryką wykolejanych fałszywymi “naukami wschodu” jest dużo potencjalnych kandydatów do opętania. Kandydatów albo samodzielnie zainteresowanych “przygarnięciem ‘anioła’ do pokazywania drogi (do piekła” albo takich jakim tegoż można wkleić przy okazji “medytacji dla (nie)pokoju odprawianych pod szyldem Majan (majów). Albo takim wprost juz opetanycm nasiadówkami z “energiami” kabały. W sumie mnóstwo potencjalnych biorców którym tylko trzeba wkleić dusze demona (Danawa) by byli pełnoprawnycm zołnierzem.

            Aby dokonać rytuału trzeba się przebić poprzez powłokę miedzy światami. Można to robić używając dużej energii ssanej z “medytujacych o pokój” można także wykorzystać specyfikę miejsca tak jak na przykład Andy gdzie była ostatnia kolonia napastników i gdzie są budowle emanujące zła energią.

            To jest sedno medytacji 12.12.2012 , 21.12.2012 i tej trzeciej w 2013. Rozpaczliwa próba zachowania satus quo wraz z przywołaniem z astralu wsparcia. Nieudana bo się w styczniu odpaliła “iskra z Polski”.

            Przystąpiono więc do planu B – zostawienia po sobie spalonej ziemii – czyli poprzez napaść na Syrię i broniąca jej Rosję doprowadzenia do nuklearnej zimy na świecie. To opisuje Muki w tonie “bedzie, koniec kropka i już”. Szansa na przetrwanie ludzkości w temperaturze – 80 *C bez infrastruktury i zapasów jest ZEROWA wiec jego “straszenie” nie ma fizycznego znaczenia. Ale jest modne i wpisuje sie w straszenie “ze nie będzie już niczego” po 21.12.2012.

            Ponieważ wracają Devowie (Aniołowie) to źli z ziemi, ci Upadli bo ZESTRZELENI próbują wmanewrować ludzi w wojnę ze swoimi wybawicielami. To taki sam myk jaki jest w “katolicyźmie” iz jedyna droga do Zbawienia to pożreć swojego wybawiciela (Ciało Jezusa). Czemu tak się koduje tłumy? Proste, by widząć coś nieziemskiego sami z własnej woli napadli na to i próbowali zabić rzecz jasna wybawiając Upadłych od problemu. Temu służy to całe straszenie Annunaki, Mardukiem etc. Pryn opisywanej róznicy technologicznej jakby oni mieli złe intencje to “walka” trwałaa by całe kilkadziesiąt sekund. Ale ponieważ “ludzie” mają sie przestraszyć i wszcząć walkę to Devom nie pozostanie nic innego jak po raz kolejny znisczyć Ziemię albo odlecieć pozostawiając świat w rękach Złych. I na to teraz liczą ryjąc te swoje nory przy okazji okłamując kogo się da.

  6. Ozyrys pisze:

    To wiem ,dlatego tam już nie wchodzę ,od bardzo długiego czasu.
    Mam supeł na żołądku jak tam wchodzę.
    ——————-
    tak z innej beczki.
    pisałam : “wiem ,że będzie bolało..”
    widzę …stronka w rekonstrukcji,w tej chwili niewiele tam tekstów.
    __________________________
    znowu inny temat dzisiaj w końcu weszłam na Mukiego,dzieki Marii.
    W momencie jak zaczęłam czytać wpis o narodzinach Wenus,przed oczami nagle ,pojawił mi sie obraz ze snu ,który miałam kilka lat temu.
    Idę dużą ulica w moim miescie ,ale nie taka głowną ,ale we śnie jest ogromna.
    Wszystko jest w kolorach ciemno-pomarańczowych-wszystko ,ulica ,niebo, i gruzy- ruiny,ulica ,którą idę .
    Słońce ciemnopomarańczowe,zachodzi.
    Jestem sama ,nikogo nie widzę ,sama.
    Żadnych aut, żadnych ludzi…sama..
    Wszystko w ruinie.Wszystko w ciemnopomarańczowym kolorze
    Nie boje się, tylko idę i szukam …nie wiem czego..
    Ciekawe ,że tak mi przyszło ..w momencie jak zaczęłam czytać ten artykuł.

    • Maria_st pisze:

      Ciekawe ,że tak mi przyszło ..w momencie jak zaczęłam czytać ten artykuł.

      Ja tez tak mam jak piszesz, ze czytając czyjąś wypowiedz mam takie wspomnienia, o czym zreszta nieraz pisze .
      Takie skojarzenia

  7. Ozyrys pisze:

    Tak !!!!-teraz mnie olśniło ,przyszłam i zobaczyłam Twój drugi wpis.
    Mój pierwszy się jeszcze nie ukazał.
    Mam zwolnione myślenie ,bo przerzucam karty, raz jestem u Mukiego ,raz tu zaglądam .
    Tak ,wiem to są te rafy o których pisałeś ,to te daty co czułam, te zawirowania z ostatniego weekendu !
    ha…dobry jesteś .
    Widziałeś i słyszałeś co kombinują !

    zaraz będzie przerwa ,bo zauważyłam ,ze gdzieś tylko do 24 tej pokazują się wpisy.

    • Ozyrys pisze:

      tak się zastanawiam czy te daty nie miały jakiegoś przełożenia na moje dzisiejsze samopoczucie .
      Rano nawet się ucieszyłam ,że pada deszcz ,bo na ogrodzie sucho ,a poza tym przy ładnej pogodzie znowu by mnie tam zaniosło na cały dzień ,a mam trochę zaległości w innych sprawach.
      Jednak dzisiaj nagle moje optymistyczne podejście do życia załamało się .

      Jeszcze wczoraj pisałam o Świetle i miłości ,a dzisiaj ..sama ze sobą nie mogłam dojść do ładu.
      Żadne moje uzdrawianie samej siebie z programów i wzorców nie odnosiło sukcesu ,żadne moje czary-mary nie pomagało.
      Staczałam dzisiaj walkę sama ze sobą .Swoimi słabościami.

      Po co mi to wszystko ,po co mi ten rozwój duchowy i szukanie połączenia ze Stwórcą ?
      Jak wygodnie było ,żyć kilka lat temu ,bez takich dylematów.
      ale jak sobie pomyślałam ,jakie płaskie było to życie – wybuchałam płaczem ,
      jak pomyślałam ile radości daje mi obecna droga -wybuchałam płaczem ,że taka trudna.
      Jak sobie pomyślałam ,że jedno doświadczenie sie skończyło ,a uznawałam je za najcięższe ,to przyszło jeszcze bardziej ciężkie -wybuchałam płaczem.

      W końcu zmęczona chciałam iść spać ,ale zaczęłam czytać kolejny blog i mi przeszło,ale …poczułam dzisiaj w ciągu dnia ogromne zmęczenie..
      Dudniło mi w uszach…jestem zmęczona ,potwornie zmęczona …i znowu płacz ..
      nawet pomyślałam …ucieka ze mnie życie..
      jestem jak piórko ..unoszę się w niebyt..
      jestem jak ziarnko piasku ,zupełnie maleńkie ,nieistotne.. po co to wszystko ,po co??

      A wczoraj pisałam -przestać płakać !!!

      • Maria_st pisze:

        Jutro bedzie lepiej Ozyrysku…przyjmuj wszystko intuicyjnie ale pamietaj o tym co napisalam….bedzie lepiej
        bez doswiadczen zycie byloby takie nuuuuuuuuudne jak flaki z olejem. :)

      • Ktoś pisze:

        Prubują po kolei złamać każdego. Ale to na nic jak “ostryga już rozdeptana”.

        • Ozyrys pisze:

          :) tak też wieczorem pomyślałam.
          Fajnie Ktosiu :) wiem ,że pilnujesz ,że pracujesz ,że śledzisz ,że czuwasz :)
          “ostanie podrygi konającej ostrygi ” :):):)

          Dawno nie miałam takiej jazdy.
          Nawet przypomniało mi się jak Maria napisała ,..że jedni zapętlają się w swoim umyśle…
          tak Mario,..za dużo mam myśli ,za dużo się dzieje,za dużo nowych info.
          wszystkiego za dużo w tak krótkim czasie..
          połączenia się zagrzały..
          Masz racje …byłoby nuuudno :))

    • Ktoś pisze:

      E, tam. Ja tu tylko też gumkuje gadziory. ;p

      Ale jak macie pozytywne odczucia to pora wzmocnić wibracje.

      • Ozyrys pisze:

        Czytając ten dla mnie nowy blog -zrozumiałam ,że dobrze usłyszałam”Leonardo”
        Czytając wcześniej MB też zwróciłam na to uwagę .

        od pewnego czasu wiem ,że Marcin ,którego imię słyszałam od przeszło dwudziestu lat to nie ten Marcin,co myślałam ,
        ale TEN MARCIN – MB :)

        • Maria_st pisze:

          Te imiona Ozyrysku…….kiedys sie zastanawiałam nad imieniem An—drzej…..no teraz juz nie…..i w zasadzie do wszystkiego podchodze jak do żartu…..bo tak naprawde to humoru ludziom brak

          • Ozyrys pisze:

            Tak Maryś ,oj tak – odnaleźć w sobie ta spątaniczność w odczuwaniu radości ,szczęścia :)
            Jesteśmy zbyt poważni…zbyt mocno osadzeni w tej grze ,gdzie każdy chce za wszelką cenę wygrać.
            A tu…kłaniają nam się dzieci z tą radością bycia :)śmiechem :)

          • Maria_st pisze:

            Ozyrys no właśnie zrozumienie wewnętrznego dziecka jest trudne bo niektorym kojarzyc sie to moze z infantylizmem.
            Swego czasu poznałam na necie wspaniałego czlowieka ale co dziwne, On mnie namawiał do pozbycia sie tego dziecka we mnie a ja Jemu wtedy ze umre jako dziecko.
            Byc może teraz rozumie to co chcialam wyrazic tym zdaniem.
            ” Dorosli ” lubia wszystko komplikować i wyolbrzymiac, dzieci w prosty sposob podchodza do sprawy, byc moze dlatego ze nie maja w sobie wyuczonych ‘ Formułek “, ktore wszystko zapetliły.
            I mamy jak mamy.

          • Ozyrys pisze:

            Maryś, to właśnie wyrażam tym stwierdzeniem,dokładnie to co napisałaś w tej chwili ,i to co wcześniej napisała Margo.

            Ten Mu na pewno zrozumie :)))))

            Podchodzić z ciekawością świata ,chłonąć wiedzę ,ale bez tych wszystkich uwarunkowań ,jakie zapętliły nasz umysł ,do tej pory.
            Dzięki konwersacji tutaj na Mistyce , większość tych zapętleń zostało już zidentyfikowane.
            Kolejny kroczek do przodu :)

  8. margo0307 pisze:

    Pozytywne odczucia trzeba sobie wypracować, hmm… wyprodukować ;)
    Przedwczoraj wieczorkiem miałam nerwa i pisałam, że nie zapłaczę na ludzkim losem, bo człowiek sobie na to zasłużył własnym zachowaniem… ale..
    Dzisiaj pomyślałam o wszystkich tych, którzy dążą do wiedzy, do mądrości serca, do pokoju, rozsiewając wokół siebie radość pomimo, iż wszystko niemal się chwieje i jest bardzo, bardzo kruche i niestabilne… A na dokładkę – jak zauważyła Ozyrys – jeszcze nas straszą, że za późno, że koniec, że zamknięta kuźnia z kowadłem… ech… Uświadomiłam sobie, że…
    Ten spokój jest jak domek z kart, który może za chwilę runąć przy silniejszym podmuchu wichru niezgody, a jednak… rodzą się dzieci, z wewnętrznym światłem radości, uśmiechu i psot… :D
    Wczoraj obserwowałam dwa takie psotniki, które nieustannie zadają wciąż te same pytania – dlaczego ?, po co ?… i coś się zmieniło…
    Zaczęłam patrzeć troszkę ‘inaczej’…, wiem, że są to dusze, które równięż kiedyś…, gdzieś… zbierały swoje doświadczenia i mają na swoim koncie niejedną ‘plamkę’, tyle że teraz są takie niewinne, takie czyste… a jednak zgodziły się ponieść ciężar… i zeszły tu – w tą ciężką materię, w niepewnym czasie…, pomimo… :)
    Jakoś…, dodało mi to otuchy…, wiary i nadziei :) A późnym wieczorkiem zadzwonił telefon…
    Moja kochana przyjaciółka ze Szczecina zameldowała, że jutro – czyli dziś wieczorem – wraz z mężem przyjadą do nas… Tak bardzo się ucieszyłam, że… z tej radości nie mogłam zasnąć ;)
    Dziś od rana jestem jak skowronek, weszłam na chwilkę by podzielić się z Wami moją radością i biorę się zaraz za pitraszenie, sprzątanko i… nie mają dziś do mnie dostępu rozterki i dylematy duchowe…czy egzystencjalne :D Bo dziś u mnie jest Święto Lasu :D
    Już to widzę… będziemy gadać, gadać… i opowiadać sobie zdarzenia całego roku, od naszego ubiegłorocznego spotkania :D
    Kocham Was wszystkich – takich – jacy jesteście i dzielę się z Wami moją radością… :)
    W głębi każdego z nas – bez wyjątku :D przebywa boski alchemik – cudowne, radosne, świetliste ciało duchowe.. :)
    Czy strumień rozpacza gdy uderzy o skałę ? Nie, po prostu ją omija ;)

    • Ozyrys pisze:

      Margo – dziękuję ,za ten radosny i ciepły list ,zrobiło mi się raźniej :)
      Dziewczyny -właśnie o tym pisałam,”odnaleźć w sobie dziecko “:
      “… są takie niewinne, takie czyste… to słowa Margo ,

      odnaleźć tą niewinność ,czystość ,ufność w swoje postępowanie ,radość ,chęć do figli,ciekawość wszystkiego…

  9. Ozyrys pisze:

    Tak Ktosiu ,LaoSchi miał rację :)

    Żyć i taplać się w błocie …. prawdziwym ,ziemskim ,a nie gadzim :)

    W błocie jest pełno pożytecznych mikroelementów i już dawno zauważono ,że dzieci bawiące się bez zbytniej troskliwości rodziców są zdrowsze niż ,te wszystkie wychuchane lalusie i maminsynki chorowite z powodu tego ,że nie można zrobić plamki na nowych rajstopkach :)

  10. Leśny Owoc pisze:

    Witam :) a ja tak z innej beczki zapytam Was o pewną rzecz…. czy przydarzyły się Wam podobne odczucia – Mam czasami wrażenie, że przestrzeń, która mnie otacza razem ze mną faluje, tak jakby sie stało pod wodą i odczuwało falowanie tej wody. Dziwne dla mnie odczucie. Nie jest to częste ale juz kilkakrotnie tego doświadczyłam. Czy ktoś z Was doswiadczył czegos podobnego ? Czy mozna to jakoś wyjasnić ? Pozdrawiam stałych forumowiczów :)

    • Ktoś pisze:

      Od kiedy wyczuwasz takie falowanie jak to nie tajemnica? Bądź kiedy takie “falowanie” wyczułaś?

      Twoje odczunie nie są nieprawdziwe. Ja to samo “odbieram” nieco inaczej. :)

      • Leśny Owoc pisze:

        Dokładnie nie pamietam ale od kilku miesiecy. Na początku myślałam że to może sprawa ciśnienia i zbagatelizowałam temat. Ale po kilku takich “stanach” zastanowiło mnie to. Ostatni raz miałam takie odczucie 2-3 dni temu. To trwa kilka minut. To tak, jakby na mnie przestrzeń napierała i razem ze mną falowała… Nie potrafie tego inaczej opisać. Teraz juz baczniej bedę się sobie przygladała i nastepnym razem odnotuję w jakich to okolicznosciach. Ktosiu, a jak to wyglada u Ciebie to “inaczej” ? I masz na to jakąś teorię ? Będę wdzięczna za jakiekolwiek wyjasnienie

        • Ktoś pisze:

          Się pytam z ciekawości czy to nie wtedy kiedy wchodzę w nakazany :D trans.

          Ja mam wrażenie kuli mnie otaczającej, kuli będącej światem. Czasami w filmach s-f pokazują taki przestrzenny obraz podobnych obiektów z tylko zarysowanymi krawędziami.

          Co do realizacji “falowania” to tylko materia potraktowana pierwotnym jej nasieniem. Takie przywracanie właściwego “wyglądu” świata. Odświerzanie “hologramu” ze wzorca by wynaleźć i zytylizować niezgodności z nimże pochowane.

          • Ozyrys pisze:

            “nakazany trans”…tyle razy przestrzegasz przed tego typu praktykami…
            “..Co do realizacji “falowania” to tylko materia potraktowana pierwotnym jej nasieniem. Takie przywracanie właściwego “wyglądu” świata. Odświerzanie “hologramu” ze wzorca by wynaleźć i zytylizować niezgodności z nimże pochowane…”

            Ktosiu ,wiem ,że ty samym nakłaniasz do samodzielnego myślenia…,ale nie każdy na początku drogi jest w stanie to zrozumieć :)

          • Ktoś pisze:

            Przecież sama chciałaś bym robił dalej co do tej pory wiec “transuje” na ćwierc gwizdka.

            Co do 2 części to tak naprawde dla was to nie ma znaczenia. Co Ci wyjaśni jak napiszę iż są reprogramowane atomy. Nic poza uważaniem iż bredze. A to mnie więcej na tym polega tyle iż w odniesieniu do ich falowej natury. To tak jakbyś będąc konserwatorem zabytków przepatrywała obraz w poszukiwaniu skaz. Przy czym tu te skazy są intruzami do odcięcia.

          • Ozyrys pisze:

            https://nnka.wordpress.com/2013/09/08/zielone-czerwone-walka-dwoch-przeciwienstw/#comment-20543
            Rozumiem.
            “…Przecież sama chciałaś bym robił dalej co do tej pory wiec “transuje” na ćwierc gwizdka…”
            Tylko na pół gwizdka ?:)
            Oki

          • Ozyrys pisze:

            Ktosiu -Twoje skróty myślowe czasami powalają mnie na łopatki :)
            Przecież sama chciałaś bym robił dalej co do tej pory wiec “transuje” na ćwierc gwizdka.
            Zrozumiałam -to Ty gumkujesz :)
            źle to odebrałam -sorrki.
            a co do tego :
            “..Co do 2 części to tak naprawde dla was to nie ma znaczenia. Co Ci wyjaśni jak napiszę iż są reprogramowane atomy…. A to mnie więcej na tym polega tyle iż w odniesieniu do ich falowej natury. To tak jakbyś będąc konserwatorem zabytków przepatrywała obraz w poszukiwaniu skaz. Przy czym tu te skazy są intruzami do odcięcia…”
            To wyjaśnia już bardzo wiele :)
            Wiesz ,że wiem ,że nie bredzisz tylko właśnie…czasami trochę więcej słów :)
            mężczyzna -słowo
            kobieta -słownik :)

          • Leśny Owoc pisze:

            “Się pytam z ciekawości czy to nie wtedy kiedy wchodzę w nakazany :D trans. ”
            Nie mam pojęcia o jakim transie piszesz ! i to jeszcze nakazanym…
            A odnośnie “falowania” – czyli świat powraca do pierwotnej wzorcowej formy i ja to odczuwam ? Czy dobrze to zrozumiałam ?

          • Ktoś pisze:

            “A odnośnie “falowania” – czyli świat powraca do pierwotnej wzorcowej formy i ja to odczuwam ? Czy dobrze to zrozumiałam ?”

            - dobrze to kumasz.

          • Leśny Owoc pisze:

            Mnie sie przypomniała scena z filmu KONTAKT z Jodie Foster na plaży i tam tez było takie falowanie…

          • Ozyrys pisze:

            Ktosiu – czy czasem nie tego doświadczyłam 12,12 ?
            Teraz mi się przypomniało to uczucie jak LO napisała o KONTAKCIE.
            To dlatego na Sylwestra było “przepalanie starych wzorców ” ?
            a nie grypa ?:)
            Proszę – odpowiedz .

          • Ktoś pisze:

            12.12.2012? Trochę wtedy medytowałem by się teraz lenić.

            Alternatywne rzeczywistości były zwijane i niszczone z pozostawieniem “oczekiwanej”. Niektórzy nawet doświadczali tej mocy naiwnie myśląc iż pochodzi od ich “chanelingowanych bożków”.

            Ale to też z tycim “zaangażowaniem”. ;p

    • mały budda pisze:

      Prawidłowa reakcja intuicji, która podpowiada, iż przestrzeń faluje.
      Gęstość materii ulega zmianie.
      Proszę zaglądać do swojego wnętrza i słuchać.
      Pracuje z piramidami i moje serce współgra na tych częstotliwościach.

      • Leśny Owoc pisze:

        Mały Buddo:) ja już od dłuzszego czasu staram sie kierować intuicją. Zawsze pierwsza myśl sie u mnie sprawdza, natomiast jak starałam się podejść do tematu racjonalnie poprzez rozum to potem często dostawałam cięgi… juz sprawdziłam ;)

    • Dawid56 pisze:

      To falowanie – początek około 14-20 lipca i trwa do dzisiaj i mam wrazenie że jego intensywność stale rośnie

  11. Ozyrys pisze:

    Leśny Owocu – nie wiem jak to wytłumaczyć sensownie .
    Natomiast tak ,ja też mam takie “widzenie” obrazu.
    Występuje ono najczęściej jak jestem w ogrodzie.
    W momencie jak wyjeżdżam nie odczuwam i nie widzę tego.
    U mnie wygląda to tak : patrzę na trawę ,lub na jakiś krzew i widzę jak obraz drga ,może nie nazwałabym tego falowaniem ,ale drganiem ,leciutko miga .Zauważyłam to zjawisko już parę lat temu.
    Wiążę to z momentem- jak już na dobre rozpoczęłam iść drogą do Gwiazd.
    Tłumaczę sobie to tym ,że jestem już bardziej wyczulona na odbiór wibracji,widzę też aurę roślin.
    Jednak muszę przyznać ,że czasami drgania są mniejsze czasami większe:)
    Czasami mam wrażenie przesunięcia obrazu.Niby jest ,a nie jest w tym miejscu:)
    Sądzę jednak ,że fachowo na to pytanie odpowiedzą Ci specjaliści w tym temacie znający prawa fizyki i natury :)

    • Leśny Owoc pisze:

      Ozyrysie, ja nie widzę aury roslin i przedmiotów czy ludzi, nie jestem jeszcze na tym etapie, natomiast często mam wrazenie jak bym była poza tym światem tzn jak “za szybą” i obserwuję. Natomiast w zeszłym roku w miesiącach lipiec -sierpień myślałam, że mam omamy wzrokowe, bo widziałam coś jakby pełzło nad podłoga na wysokosci kilku cm w kolorze szaro-czarnym ale to było przezroczyste. Widziałam to chyba 2-3 krotnie. I raz coś na zasadzie pionowego słupa z przezroczysto-białej “energii” (?) i to było falujace…
      Byłam przerazona ze fiksuję ;) teraz sie śmieję ale na tamtą chwilę nie było mi tak wesoło…

  12. Ozyrys pisze:

    Nie Kochany Leśny owocu ,na pewno nie fiksujesz:)
    Wszystko jest w najlepszym porządku:)
    Żeby widzieć aurę ,kochana należy tylko lekko zmrużyć oczy ,najlepiej jak jest czyste niebo -w każdym razie przestrzeń wokół drzew ,krzewów czy innych roślin i wtedy widzisz taką piękną ,białą poświatę wokół tych roślin.
    Najlepiej to widać przy słonecznej pogodzie.
    Ja to nazywam białym cieniem .
    Na pewno nie raz widziałaś leżąc z przymróżonymi oczami w słoneczny dzień -patrząc na rośliny.
    W książce pt “Niebiańska przepowiednia”
    teraz nie pamiętam autora,jest pięknie opisany sposób na rozbudzenie w sobie uśpionych w nas zmysłów.
    Był nawet film na YT ,ale już od jakiegoś czasu go nie widzę ,a z tego co pamiętam książka też została dawno wydana.
    Książka ma chyba 2 albo 3 części.
    Jest to powieść ,nie żaden naukowy traktat o widzeniu.
    Świetnie się czyta ,pasjonująca.Naprawdę polecam.
    Kochana zadawaj pytania ,jak najwięcej.
    Tak wzrasta świadomość ,tak poznajesz to co zakryte.
    Każdy wg możliwości odpowie tak jak czuje ,jak wie ::)

    Jak już zapewne wiesz ,bowiem czytasz ten blog ,coś mi się wydaje ,że miałaś okazje zobaczyć gadzinę ,gadzią energię :)
    Ale juz wiemy ,że należy otaczać siebie miłością i Światłem ,a one są po to by …nas uczyć ??
    też nie jestem tego pewna ?
    JUż wiesz,że “jak trwoga to do Boga “-z pominięciem podstawionych pomocników :)
    Buziaki :)

  13. Leśny Owoc pisze:

    Kochany Ozyrysie :) jak czytam twój post to robię “banana”. Inaczej się nie da reagować. A wszystko to w pozytywnym kontekście :) Niestety mieszkam w dużej aglomeracji i pryskają nas równo. Wieczorem widać smugi z tych latających latryn i do rana niebo jest zasłonięte:( Nawet mam na peryferiach swojej dzielnicy las ale i tam “cywilizacja” mocno wtargnęła ( szczekające psy, ostra wycinka drzew, szalejący rowerzyści a nad lasem “warczące” sportowe samoloty, bo niedaleko jest lotnisko w obrębie miasta. Żeby zobaczyć aurę roślin i krzaków to muszę pojechać do znajomych na wieś :) i może to będzie pretekst do częstszych odwiedzin :) A’ propos NIEBIAŃSKIEJ PRZEPOWIEDNI – załapałam się jeszcze na YT jakiś czas temu i bardzo mi się podobała :) Odnośnie “gadzin” – widziałam te zacietrzewione wpisy i tak sobie myślałam, że wiedza niekoniecznie idzie w parze z rozwojem. Ale jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo mieć słabości… i pozwólmy też innym mieć słabości, może jeszcze muszą czegoś doświadczyć. Czasami trzeba sobie zrobić kilka “kółek” zanim coś do nas dotrze i postanowimy to zmienić. Piszę to z perspektywy też robiącej “kółka” :) Natomiast boli mnie to, że ludzie są tacy małostkowi i tracą z oczu istotniejsze rzeczy skupiając się na błahostkach.
    Pozdrawiam Cię cieplutko :) Dobranoc !

    • Ozyrys pisze:

      L O :)
      Wszystko robimy małymi kroczkami,zwiększa się nasza percepcja -stawiamy większe.
      Każdy ma swoje tempo,najważniejsza jest nasza determinacja do osiągnięcia celu :)
      Dodam jeszcze ,by zwiększyć percepcję ,należy oczyścić organizm z trujących nas substancji.
      By zrobić to dobrze ,należy zmienić sposób odżywiania.
      By skutecznie zmienić sposób odżywiania ,żeby to miało ręce i nogi należy zapoznać się z żywieniem wg pięciu przemian wg TCM( tradycyjna chińska medycyna).
      Polecam książkę Barbary Temeli -Gotowanie wg pięciu przemian .
      http://www.ceneo.pl/23886
      Bardzo prosto i jasno wytłumaczone zasady :co ,jak i dlaczego+ 184 przepisy.
      Podpowiem tylko ,ze najważniejszym jest wyeliminowanie pieczywa,nabiału (mleko i większa ilość serów),słodyczy,mięso najwyżej raz w tygodniu ,najlepiej wcale ,bo to sklepowe to trucizna.
      Dodatkowe info dotyczące zdrowia dosyć szeroko są omówione na mojej stronce,przynajmniej takie do wprowadzenia na już ,a więcej szukać po necie.
      :):):)

      • Leśny Owoc pisze:

        Ozyrysie :) dziekuje Ci bardzo za tyle pozytecznych rad :) właśnie jestem na etapie zmiany sposobu odzywiania i poszukiwania swojej drogi. Dokładnie doszłam do tych samych wniosków, że trzeba rozstać się z pieczywem i innymi produktami zawierajacymi gluten. Mój organizm “zaprotestował” i teraz muszę sie w niego wsłuchać ;) Ale to tylko z pozytkiem dla mnie. Juz syn mi wydrukował całą “litanię” co mogę a co nie, i jutrzejsze zakupy będą ze szczególną uwagą robione :)
        Z kuchnią pięciu przemian już jakiś czas temu miałam przygodę ale niestery nie wytrwałam :( Pora wrócić na własciwe tory :D
        Nie potrafię się rozstać z “małą czarną” robioną po ajurwedyjsku z przyprawami i miodkiem oraz gorzką czekoladą. Będzie bolało :( A czy jedna mała kawka dziennie jest dopuszczalna przy oczyszczaniu ? ( tak sie łudzę ;) )
        Odnośnie “Niebiańskiej Przepowiedni” chyba bedę miała książkę i to obie części :) To sobie poczytam. Dobrze jest mieć pomocnych znajomych :)
        Z obserwacją roslin muszę poczekac aż sie wypogodzi …. dzisiaj u mnie “żaby z nieba lecą” i nawet burza była.
        Jeszcze raz dziękuję Ci Ozyrysku bardzo za podpowiedzi :) :***

        • Ozyrys pisze:

          Takiej kawy to i ja bym się napiła :)
          Leśny Owocu niedawno znalazłam całkiem niezły filmik na YT ,krótki ale dla początkujących sensowny :

          następny pokazuje podstawy leczenia:

          A potem szukać ,bo na pasku z boku pokazują się podpowiedzi :)
          Od razu mowie -nie kupować żadnego tofu ,bo z tego co wiem cała światowa soja jest GMO ,to samo z kukurydzą ,żadnych mąk kukurydzianych GMO.
          do woli proso -czyli kasza jaglana ,płatki owsiane ,kasza pęczak,gryczana -na zimę bardzo wskazana ,bo rozgrzewająca.
          Owoce i warzywa lekko podgotowane ,albo duszone ,żadnej surowizny.
          Wszystkie te diety obniżają energie organizmu.
          Raz na jakiś czas można ,ale tylko w godzinach do 16-tej potem żołądek tego nie strawi i męczy się biedak niepotrzebnie.
          A nam tym samym ulatuje energia z organizmu zupełnie bez sensu.
          Stad większość weganek -rachityczna.
          Tak warzywa i owoce – ale gotowane ,duszone !!
          zaczęłam jakiś czas temu pisać artykuł na ten temat ,chyba w końcu dokończę ,umieszczę na stronce i podam link.
          Kupić teraz sobie dynie i robić przetwory -doskonała na całą zimę ,mnóstwo wartości ,bardzo wzmacnia.
          Jak ktoś ma możliwości to robić przetwory jeszcze z tego co jest dostępne ,a nie ma w zimie.np.pomidory:)
          Tylko oczywiście nie z tych zagranicznych tylko starać się wyszukać u producentów lub na targu ,popytać.
          Zima raczej tylko pic czarna herbatę ,zielona wychładza chyba ,że dla równowagi dodamy cynamon lub goździka czy imbir.
          Kawa rozgrzewa ,ale bardzo mocno zakwasza i wypłukuje potas i magnez.
          Z umiarem tak :)
          Wprawdzie stronka o duchowości ,ale do niej należy dojść zmieniając wibracje chociażby poprzez zmiany żywieniowe :)
          Każdy ma swój patencik na to :)

          • Leśny Owoc pisze:

            Witaj Ozyrysie :)
            Zawarłaś w ultra skróconej formie bardzo duzo istotnych informacji (skopiowałam na ściągę :D ). Filmiki wczoraj oglądnęłam i sobie polinkowałam – cenne info. Wiem że surowe warzywa i owoce wychładzają, mój organizm sam mi podpowiedział, bo jak zimno to surowizny sie nie czepię ;) No to teraz jako rasowa “czarownica” będę wrzucać i mieszać w tym kociołku że hej :D odpuszczę sobie tylko skrzydło nietoperza i podobne ingrediencje ;)
            Pozdrawiam Cię cieplutko Ozyrysku :)

          • Ozyrys pisze:

            Leśny Owocu :)
            Uporałam się w końcu z materiałem .
            Mam nadzieję ,że troszkę więcej się dowiesz z tego materiału.
            Resztę szukać po necie .
            Główne hasła wytłuściłam ,jeszcze chwilę a napisałabym książkę .
            Stwierdziłam ,że kolejna nie jest nikomu potrzebna ,a to są po prostu wytyczne :)
            http://vistafit.manifo.com/odchudzanie

          • Leśny Owoc pisze:

            Witaj Ozyrysie :) zagladnęłam na twego linka i czytając usmiechałam się pod nosem licząc swoje błędy jakie popełniałam. Co prawda tej wspomnianej diety nie stosowałam
            ale jakies inne ;) Jeszcze raz dziekuję Ci za trud, jaki sobie zadałaś:) Pozdrawiam cieplutko i miłego niedzielnego popłudnia :)

          • Ozyrys pisze:

            Leśny Owocu dziękuję :)
            To ja Tobie dziękuje ,bo zmotywowałaś mnie do dokończenia tego artykułu :)
            Widzisz to jak z wklejaniem tych linków przez Ktosia .
            On wie ,że ludzie w dobrej wierze szukają olśnienia i nie wiedza ,że wpadli w g..o,
            tak my takie mądre znające się na zdrowiu, jedna i druga z tych moich koleżanek zajmuje się tematem profilaktyki zdrowia już ze 20 lat !
            I..taki błąd w sztuce ?
            tak dać się zwieść na piękne słówka ,na obiecanki cacanki?
            Tak dzieje się i tutaj .
            Popatrz ,czy ja z dzisiejszą moja wiedzę ,jakbym dzisiaj rano przed mszą poszła do moich sąsiadów i powiedziała im – co robicie? to jest ściema ,wytłumaczyłabym to.
            czy uwierzyliby ?
            Nie .
            To jak im pomóc ,są dobrzy starają się .
            A tu …przekierowanie energii na “cukiereczki”
            I to jest zadanie Ktosia i MB.obudzić i pomóc tym wszystkim ludziom.
            Pozdrawiam Cię serdecznie Leśny Owocu.:)
            Jak są jakieś pytania nt. zdrowia czy diety można napisać lub zadzwonić .
            tam są namiary :)
            Buziaki :)

  14. Ozyrys pisze:

    Leśny Owocu – mam nadzieje ,że może trafisz gdzieś ta książkę ,może na Allegro ?za niewielkie pieniądze,chociaż film ,który oglądałam później niż czytałam książkę ,uważam ,że świetnie oddaje fabułę .
    Do tego stopnia…czytając książkę ,zawsze wyobrażamy sobie tło i bohaterów.
    Ten film był pierwszym -moje wyobrażenie było wizja reżysera filmu ,identycznie to widziałam czytając książkę :)
    Nie ma potrzeby wyjeżdżać na wieś ,idź do parku w słoneczny dzień i pracuj :)
    co do Twoich słów :
    “…widziałam te zacietrzewione wpisy…”
    no cóż ,uważam ,że każda z tych osób ma swoją “działkę”zainteresowań ,
    tematów które zgłębia ,mogłaby się bez problemu z tym wszystkim co wie ,czego doświadczyła dzielić z nami.
    Nie powinno być miejsca na jakieś fanaberie o palmę pierwszeństwa ,bo nie tędy droga.
    Nie ma miejsca na zazdrości.
    Bo czymże jest zazdrość ?
    to LĘK przed odrzuceniem ,a co to odrzucenie ?
    Brak wiary w siebie i swoje możliwości.
    L.O :)
    każdy z nas robi kółka ,ja też ,.
    Jedno zamknę ,to nowe zaczynam zataczać :)
    Myślałam ,że w moim wieku będę spokojniejsza ,a tu …ciągle mnie gna do przodu ,ciągle czegoś poszukuje ,jak myślę ,że już odpocznę i wystarczy mi na tyle ,otwiera mi się nowa karta i nowe perspektywy.,nowe rozdanie :)
    Ale mam pewność -najważniejsze to odnalazłam Siebie ,a teraz rozwijam aspekty SIEBIE :)
    Bardzo Ci serdecznie dziękuje za te miłe słowa :)
    Buziaki :) Dobranoc :)

  15. Ozyrys pisze:

    ario czy czasem moje dwie wczorajsze ,wieczorne odpowiedzi dla Leśnego Owocu gdzieś nie “wpadły” ? :)

    • Maria_st pisze:

      Ozyrysku jakos ostatnio bierze mnie czesto na spanie i co dziwne w rozych porach dnia a ja zawsze malo snu potrzebuje, więc jesli mam takie wewnetrzne przymusy spania to sie kłade…..juz zauwazylam ze to nie bez powodu sie dzieje.
      No i dlatego Twoje wpisy dopiero teraz weszły , byłyby rano, ale pradu u nas na osiedlu nie bylo do teraz.
      Buzka

      • Ozyrys pisze:

        Kochana Mario – spanie jest niezbędne !
        Bardzo ważne .
        Mnie czasami te kładzie z nienacka.
        Jeżeli mogę się wtedy położyć -to tak robię .
        Większe zapotrzebowanie na sen to również zmiana wibracji ,tak to oceniam z perspektywy autopsji.
        Również zmienia nam się pora.
        Organizm zaczyna proces gromadzenia.
        Byłam teraz na ogrodzie ,a tam…przepiękny sejmik.
        Coś cudownego zasłuchałam się w te dźwięki.
        Chyba ze 100 albo i więcej ptaków -wyglądają na szpaki ,ale ..nie znam się ,obsiadły dorodnego modrzewia u sąsiada i …naradzały się nad trasą :)

  16. Ozyrys pisze:

    Ludzie zapomnieli .
    Ludzie zagubili
    zagubili MIŁOŚĆ
    miłość do samego siebie
    odnajdą ją w Sercu ,będzie się rozprzestrzeniać.
    Wyjść z demagogii,wyjść z kręgu manipulacji.
    Gra dobiega końca.
    Jednym będzie gorzej innym będzie lżej,zająć się swoją rodziną ,najbliższymi..
    Kochać ich takimi jacy są .
    Rozsiewać Miłość pod każdą postacią,ale to nie znaczy być głupim, ,łatwowiernym ,to nie znaczy ,że można dawać się wykorzystywać.
    Połączyć się z Ziemią ,połączyć się z Matką ,połączyć się ze Stwórcą ,połączyć ze Światłem .
    Każdy ma inną drogę ,każda prowadzi do celu.
    Pracować SERCEM.

  17. Maria_st pisze:

    Muki napisał
    ” co nieco bardziej wyjaśni mój obecny post jaki podwieszę niedługo w temacie DNA światła i duszy. ”
    http://muki.salon24.pl/527205,samozaplon#comment_8110663

    To z pewnościa wiele wyjasni…..

  18. Dawid56 pisze:

    Ja podobnie jak Maria też uważam że Ktoś i MB nie wiedzą wiecej niż my w zakresie ścieżek rozwoju duchowego.Na przykład ja rozpocząłem zaintersowania sprawami duchowymi dopiero począwszy od marca 2013.I cały czas też poszukuję swojej scieżki.Co ciekawe że głębsze zainteresowanie tym sprawami zaczęło się w moim wypadku dopiero po pewnym czasie od zaistnienia na blogu Nnki.Jak tu trafiłem? czy ja wiem, zapewne nie przez przypadek.Jak kiedyś Nnka uzywała pojęć szyszynka,nici aka astral merkaba Metatron to totalnie nie wiedziałem o co chodzi, ale bardzo pomogły mi obecnie moje wewnętrzne potencjały Słońca tzw progresje.Otóż wiemy, że każdy “posiada” kosmogram urodzeniowy, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że czas nie stoi w miejscu i w zyciu każdego człowieka nastepuje tzw. wewnetrzna zmiana potencjałów urodzeniowych.Dokonuje się ona co około 2,5 roku .Tyle Słońce potrzebuje mniej wiecej czasu aby “przejść ” przez tak zwaną dwdasamsę Zodiaku, czyli odcinek 2,5 stopnia ( 30 stopni/12=2,5).Obecnie moje Słonce progresywne znajduje się w fazie Panny ale w dwadasamsie Ryb, a Ryby są najbardziej “udochowioną fazą Zodiaku. Faza Ryb to tzw muzyka sfer – słyszy się to co nikt nie słyszy, czuje się to co inni nie czują.

  19. Ozyrys pisze:

    Dawidzie -na pewno nie przez przypadek:)
    Nic nie dzieje sie przypadkiem .
    “…Na przykład ja rozpocząłem zainteresowania sprawami duchowymi dopiero począwszy od marca 2013….”
    Dawidzie ,nie ważny jest czas ,ważna jest intencja ,Serce i zrozumienie.
    Jeden idąc tą drogą i przez 20 lat nie odnajdzie tego co drugi tymże się kierując odnajdzie w parę chwil.
    “…słyszy się to co nikt nie słyszy, czuje się to co inni nie czują…”
    pięknie napisane :)
    dodam jeszcze zobaczyć …czego inni nie widzą …
    powtórzę za Marią …
    oj dzieje się …dzieje….:)

  20. Dawid56 pisze:

    Co do Diamentu wewnątrz Ziemi, intuicyjnie też czuję że jest on wewnątrz Ziemi, a nie jakieś żelazo.Przeciez to od niego pchodzą wszelkie wibracje i ma on również pamięć.”Z innej beczki” 13 kryształowych czaszek powinno być wykonanych, każda z innego szlachetnego kamienia aby stanowiły 12 róznych tęczowych barw ta trzynasta w środku koła powinna być zrobiona z kryształu górskiego aby zestroiła sie z tym diaentem wewnątrz Ziemi .W pozostałych swiatło wtedy zacznie wirować aż osiągnie biały słup światła i połączy się stożkiem z kryształem wewnątrz Ziemi

  21. mały budda pisze:

    Dawidzie moim zdaniem te kryształowe czaszki to wielka bzdura. Wybacz, że prawdę piszę. Nie widzisz tego co najważniejsze. Skupiasz się na kryształowych czaszkach jako iluzji. Wymyślono- stworzone kryształowe czaszki ,aby nie dopuścić do aktywacji diamentu, wewnętrznego rdzenia ziemi.
    Istoty Światła przewidziały wiele rzeczy. Niedługo ludzie doświadczą wewnętrznej mocy mamy ziemi.
    Zarejestrowałem skok energii, który sam doświadczyłem.
    No to spadają hamulce na głowy.

  22. Ktoś pisze:

    A po czemu ma być te -80* C? Bo tego oczekuje jeden z drugim bunkrownik?

    A jak nie będzie to co? Znowu się zacznie ajwajowanie na złośliwość Boga co żydom planu depolulacji Ludzkości nie chce realizować?

    Będzie albo nie będzie globalnego oziębienia. Ono samo nie wystąpi tylko jako rezultat yahwistyczno-kabalistycznego pojeba. Jak się wywoła “zime postnuklearną” do jakiej kastraty szczują od paru lat to będzie mrozek w policzki i dupcie szczypał. Jak się rozbroi nazistów od mojrzesza to i prognoza pogody na przyszłośc się wyprostuje. To ludzie mają chcieć a nie drżeć co byle oszołom pierdnie jako “wiedza objawiona”. Myśl kreuje rzeczywistość. Czemu tak usilnie wierzycie iż ma być rodzimocielcowo zwalona?

    Trudno kreować jakąś normalną? Bez judaistycznego zwichrowania?

    Ludzkość przy takiej temperaturze wymrze w ciągu góra tygodnia więc można sobie darować “surviwar”. Po co sponsorować komuś zyski jak się nie ma zapasów ani schronienia na przynajmniej kilka może i kilkanaście lat. To nie jest o tak pierdnąć sobie tylko woda, żarełko, paliwo do gotowania, ogrzewania, ubrania alpinistyczne etc. Cała góra sprzętu do upakowania pod ziemią. Kogo na to stać?

    • Ozyrys pisze:

      ” Myśl kreuje rzeczywistość. ”
      To jest najważniejsze ,to nasza MOC.

    • margo0307 pisze:

      Ktoś: “…Będzie albo nie będzie globalnego oziębienia… Trudno kreować jakąś normalną? [ wizję, przyszłość]… Myśl kreuje rzeczywistość… ”

      Dziękuję Ktosiu za te słowa :)
      Myśl jest energią…, ENERGIĄ STWÓRCZĄ… :D

      Skoro wiemy, że to nasze własne myśli i słowa są tym narzędziem kreującym naszą rzeczywistość to wielki już czas zmienić sposób myślenia :P

      • Ktoś pisze:

        O tym mówie. Wystawić brud za drzwi. Nie mysleć i nie wspierać. Sam umrze.

        • Maria_st pisze:

          “…….Z bajkowych iluzji do rzeczywistego realizmu:

          Ludzie wierzą niezłomnie, że kataklizmy, do których dochodziło w przeszłości ponownie się powtórzą będąc z natury rzeczy cykliczne. Przykładowo Heraklit z Efezu dowodził w swej wierze i nauce, że do kataklizmów cyklicznie dochodzi, co 10800 + oczywiście 500 lat p.n.e.

          Skąd to wiedział, aby głosić takie tezy? Skąd?
          Wyssał sobie je z palca?
          Skąd wiedział ze 10800 to trzykrotny nawrót Nibiru-Maduka po 3600 lat?
          Dlaczego twierdził sugerując ze zagłada przyjdzie po 2 x 10800 czyli 21600 latach, czyli po 6 nawrotach Nibiru-Marduka po 3600 lat, a nie posiedmiunawrotach jak liczę ja na 25200 lat?

          Bo ja podaje cały cykl pełno-nawrotowy Nibiru-Marduka jaklo czas Wielkiej Precesji 25200 lat, siedmiokrotny nawrót donaszego systemu słeneczno planetranego. A za czasów rozprawy Heraklit z Efezu, Bogowie już byli tu w pierwszej części 3600 lat Wielkiej Precesji. wiec z oczywistych naturalnie logicznych uzasadnień je pominął. I podzielił na polowe okres spotkania na 10800 lat twierdząc ze co 3 spotkanie jest niebezpieczne. Nasze słonce nas nie broni. Planeta ziemia jest przed Słońcem, ustawia się na wprost przed Nibiru Mardukiem.
          I to spotkanie, dlatego jest niebezpieczne, bo Bogowie w owym przedziale 10800 lat zmajstrowali coś w systemie słoneczno-planetarnym.
          To majstrowanie zmieniło nam, czas i długość roku, Jednocześnie wystawiając nas na bezpośrednie działanie pół grawitacyjno-elektrycznych Nibir-Marduka. Przesunęli nasza orbitę wyżej. A Nibiru-Marduk przez kolejne trzy wejścia do naszego systemu wchodzi kolejno coraz niżej czyli głębiej i trzy razy wychodzi coraz płycie. Aby w siódmym wejściu być na zero obwodowo z naszym systemem.
          Te trzecie wiec i szóste wejście Nibiru-Marduka jest śmiertelne dla nas, naszej ziemi, naiwnych niczego nie podejrzewających ziemskich dwunożnych mrówek.

          To głosił Heraklit z Efezu i nie tylko on i głoszę to samo i ja Muki. Uzasadniając to wszystko inaczej niż do tej pory to uzasadniano, przez różnych książko tworów intelektualnych.

          Grecy nie istnieli taki czasookres wcześniej i jeszcze nie minął taki czas obecnie od czasu głoszenia tych mądrości z całym istnieniem greckiej nauki i w ogóle pojawienia się greków.
          Musiał je czytać i interpretować z bardzo starych zapisów, z bardzo starych zamierzchłych kart, ale do tego się nie przyznaje zresztą nie tylko on.
          Herodot w drugiej księdze Dziejów wspominaj, że kapłani w Tebach pokazali mu 341 posągów, których wiek miał wynosić ponoć 11340 lat.
          Zdumiewające jest ze średnia życia właściciela takiego posągu sięga 33 lata. (33, 25513196…….).Jezus też osiągnął ten sam wiek.

          Tak wiec Teby są jednym z najstarszych miast na ziemi czasu nowożytnego,czyli po potopie.
          Potem tam bogów nie widziano. Żadne zapisy o tym nie wspominają, A powinny. To pierwsza przymiarka czasu powstania kompleksu w Gizie zobaczymy czy trafiona. W tym hymnie ku czci Amona jest mowa ze wcześniej nim mieszkali tu Bogowie pomiędzy ludźmi, była tu w Tebach tylko woda i piasek. Doliczając 440 lat p.n.e. jako wizytę Herodota w Egipcie do owych leciwych posągów, otrzymamy czasookres 11 780 lat, p.n.e.

          Rok i czas zwariował, a Bóg czy Bogowie ustanowili nowe Niebo i nową Ziemię?

          Kiedy. Kiedy to było i się wydarzyło? Od tego będzie zależeć nasze i naszych potomków, naszych dzieci,być lub nie być tutaj………… ”

          http://muki.salon24.pl/492443,kiedy-czas-zwariowal-i-runal-na-ziemie

          Koniec Cz1:

          • margo0307 pisze:

            Maria st: “.. … I to spotkanie, dlatego jest niebezpieczne, bo Bogowie w owym przedziale 10800 lat zmajstrowali coś w systemie słoneczno-planetarnym…
            Te trzecie wiec i szóste wejście Nibiru-Marduka jest śmiertelne dla nas, naszej ziemi, naiwnych niczego nie podejrzewających ziemskich dwunożnych mrówek…”
            Maryś wszystko się zgadza oprócz tego, że… owszem – są to wydarzenia cykliczne, ale to co ludzie czynią, myślą i mówią ma ogromny wpływ na to – w jaki sposób te wydarzenia przejdziemy :P Klucz znajduje się w naszych myślach, które mają potężną siłę i energię… :D

          • Ktoś pisze:

            Zapominasz iż grecy to żydzi. To to samo plemie danawów, dla nich Marduk to Anioł Zagłady. Zgadnij dlaczego.

            Generalnie cykl ma 3600 lat, tyle co 10 ziemskich lat przed ostatnią wojną atomową. Generalnie co połowe tgo cyklu ziemia ma gości z kosmosu walczących o przywództwo na niej. . Generalnie z Mukim jest jesten problem, skoro w listopadzie ma być 7 bambulec (taka analogia 7 Anioła Zagłady z Apokalipsy) to gdzie jest poprzednich 6 bambulców / aniołow? Daty jakieś czy wyliczenia powinny u niego istnieć.

            I jak się mukiego 3600 lat ma do 3500 letniego “oczekiwania” ze snu Ozyrys. 100 lat ten Marduk ma być na naszej orbicie? Cosik się nie zgadza bo wtedy on naprawde baaaaaardzo powoli musiałby latać co jest jakieś takie niemozliwe.

        • mały budda pisze:

          Nie należy się bać ani strachu okazywać. Istoty Światła są wspaniałe. Jeśli przybywają to na zaproszenie. Chcą pomóc.
          Faktycznie mogą nisko zejść nie robiąc krzywdy matce ziemi i ludziom. Jeśli zajdzie potrzeba będę łącznikiem między nimi a ludźmi. Więc po co zmartwienia, lęki i strach.
          Chcą pomóc ludziom powrócić na łono prawdy. Sercem należy ich przywitać. Bo ludzie są gośćmi na ziemi ,a oni królami tej ziemi. Przypominam, iż ziemia już w tej chwili jest ocalona.
          Chcieli zniszczyć dużym kamykiem ziemie. Bo wiedzieli, iż ludzie zbyt dużo cierpienia uczynili i zaburzyli proces ewolucji światła.
          Udało się przełamać symbole manipulacji tj. pieczęcie zostały przełamane. Więc proces naprawczy ziemi jest rozpoczęty. Oni mają zadanie chronić aby ziemia się wznosiła. Ich interwencja jest konieczna i ma cel odnowy życia. Wiedza ich ma nam przypomnieć utracony raj na ziemi.
          Ją się, ich nie boję, gdyż ich kocham serduszkiem.
          Proszę wysyłajcie im miłość serca. Są bardzo dobrymi nauczycielami. Przypomnijcie sobie jak kiedyś pomagali ludziom aby byli równi Bogom.

        • Ozyrys pisze:

          Ktosiu -może ja coś źle usłyszałam i zobaczyłam ,bo ja to cyfrę 3500 – również zobaczyłam w tym śnie.
          A Muki napisał ,że ten “kamulec” to nie w listopadzie ,ale..w lipcu przyszłego roku ,tak zrozumiałam z treści :
          McKoval napisał :
          “Witaj Muki,
          Próbuje sobie poukadac chronologicznie to co napisałeś w tej notce, pamiętając jednocześnie co pisałeś wcześniej.
          -28 listopad 2013: zauważona po zaćmieniu słońca w konstelacji raka kometa, w którą w pobliżu słońca wystrzeli świetlista flara,
          - grudzień 2013: kulminacja, spadają odłamki z ogona komety
          - 15 luty 2014: asteroid zwany 7 skalą ma spaść do Atlantyku na wysokości wysp Azorskich
          - 3/4 lipiec 2014: 3 dni ciemności, czas Nibiru?
          Czy tak to mniej więcej będzie wyglądać?”

          Muki odpisał :
          “Nie. Wszystkie daty tyczą tylko dwu asteroid. Jedna przed drugą.
          Kiedy pojawi się tak zwana siódma skała taki grzmot monolit będzie po sprawie.
          Zgodnie z przewidywaniami i oczekiwaniami asteroida przechodząca obok słońca na niskiej orbicie ma wielkie szanse zostać zapalona. Tak liczymy mamy nadzieje ze tak się stanie bo i przepowiednie mówią o tym samym momencie. Chyba ze takie niemal identyczne zagranie ma się powtórzyć po raz drugi w tej samej wersji.”

          Ja dzisiaj we śnie widziałam ,że płonie.

          Ale wcześniej Muki napisał :
          “.. Dnia wolnego 28 – mego, miesiąca listopada, roku 13 nastego, kiedy nie będzie jeszcze aż tak zimno na dworzu, z za słońca wyniknie maleńka armada.
          Jej ksywka pokrywka C/2012 S1 (Ison) jak mały Pison zagada.

          Przybywa z za zakrętu, z zachodu, nieco ku północy. Z za słońca wyniknie ten Ison – (Iliada) późno jakoś w nocy. Ciemna i groźna jak łucznik ku nocy chcący Was zaskoczyć.
          Z Konstelacji Raka z jego szczypce szerokich spojrzy Wam w oczy i Was zauroczy.

          I minie nasze Słoneczko i rozbłyśnie gwiazdeczką. Biała Orgia światła w sen wasz raźnio wskoczy.
          Mózg wam ściśnie ze strachu i w pampersa bardzo wielu wskoczy.
          Będzie większa i większa i bielsza i bielsza.Blaskiem swym świat w dzień zaleje.
          Będzie rosła w oczach i jaśniejsza jak Księżyc, bardzo mocno się spręży, aby nerwy wan zwęzyć.

          Będzie jak po sznurku prosto w dół schodzić i w Brytyjskie wyspy swą strzałą ostro godzić…”
          ale wcześniej napisał tak:
          “… Po grudniowej kulminacji, z roku 13 – stego, gdy minie czas dnia 15 – stego miesiąca lutego roku 14 nastego nastęnego.

          Pampersa naciągaj i nie patrz na boki i na co innego, chociażbyś patrzał tylko jednym okiem. “

          • Ktoś pisze:

            1. 3 dni ciemności zależy od drugiej strony, czy będą walczyć czy nie.
            2. Płomienie Marduka nie wynikają od ognia.
            3. Ja go nie odbieram jako niebezpierczeństwa.

          • Ozyrys pisze:

            Wiesz Ktosiu – ja też nie czułam dzisiaj lęku widząc ją -Nibiru-nie wiem czemu zawsze ,myślę o niej jak o żeńskiej stronie ?!
            Nie ten – Nibiru ,ale ta- Nibiru.
            Tylko była taka ogromna.z tymi jak gdyby płomieniami gdzie-niegdzie.
            “…dla nich Marduk to Anioł Zagłady…” -to Oni się go boja ?
            ,to o nich mówisz ,że zależy ,czy będą walczyć czy nie ?

            3. Ja go nie odbieram jako niebezpieczeństwa.
            tzn.że ta planeta nam nie zagraża ?,czy że istoty na niej żyjące są oki?
            Czy to faktycznie są Annunaki?
            Jaki faktycznie mają do nas stosunek i zamiary??

            Proszę Kopalnio Wiedzy o wyrozumiałość i …odpowiedzi :)

          • Ozyrys pisze:

            Oj ,dziękuję Ktosiu ,nie zobaczyłam tego wpisu:
            https://nnka.wordpress.com/2013/09/08/zielone-czerwone-walka-dwoch-przeciwienstw/#comment-20674
            A tam są wszystkie odpowiedzi na pytania jakie przed chwilą zadałam :)

          • Ozyrys pisze:

            Dzisiaj zastanawiałam się nad projektem blue beam.
            “…Im nie jest po drodze oddać władzę w trakcie aktualnej Przemiany i robią co mogą by bajerować ludzkość i marnotrawić jej efekty do zmiany aktualnego status quo czyli niewolnictwa mentalnego, fizycznego itd.

            Wiadomym jest iż obecnie zblizą się pora kolejnego kontaktu ze znienawidziałymi przez nich Istotami Światła. Spotkanie po którycch wyginą na tej planecie o czym mówi przekręcana na każdą stronę Apokalipsa. I wiadomym też jest iż nie chcą wyginąć,…”

            W obliczu tego co wczoraj napisał Ktoś ,dotarło do mnie kilka aspektów tego projektu.
            Jeden to taki ,że …ludzie wiedzą ,że przygotowywane jest coś takiego ,wiec cokolwiek co nie zobaczą ,będą do tego negatywnie ustosunkowani -skasują to intencjonalnie,nawet jak faktycznie będzie to “dobry ” przekaz.
            Drugu aspekt to taki ,że jednak większość ludzi nie wie że takie “coś”jak BleuBeam jest szykowane i jak zobaczą te zjawy na niebie :) będą się do tego modlić i zasilać energetycznie “cukiereczka”
            Dlatego tak ważnym są nauki Małego Buddy i Ktosia -słuchać Serca.Manipulację mamy w każdym aspekcie.
            Wczoraj wieczorem po przeczytaniu kolejnego artykułu u Mukiego:
            http://muki.salon24.pl/492443,kiedy-czas-zwariowal-i-runal-na-ziemie
            byłam załamana skalą manipulacji informacjami ,jakie od tysięcy lat są nam przekazywane jako te właściwe.
            Tak na dobrą sprawę ,nic nie jest tym co nas uczono .
            Niec nie jest tym co nam sie podaje ,że jest.
            Wszystko należałoby napisać od nowa :część fizyki ,może nawet chemię ,na pewno historię ,na pewno biologię,część geografii,wprowadzić nowe przedmioty jak wiedza o podstawach żywienia ,żeby uniknąć badziewiatych pomysłów lekarzy na leczenie.
            Zmienić zapatrywanie na sport i kulturę fizyczną .
            Uczyć prawdziwej astronomii ,by móc się prawidłowo określić o odnaleźć w kosmosie.
            Mam jakieś nieodparte wrażenie ,że dokumentnie na każdym poziomie i aspekcie życia zostaliśmy wymanewrowani ,by nie móc odnaleźć prawidłowej ścieżki.

          • Ktoś pisze:

            Jedyną prawdą jest taka jak w tym linku. To jest swiat do jakiego dążą mamiąc “cukierkami” filmów. Ten “raj” z reklamowych prospektów dla “wznoszacych się”.

            Uwaga drastyczne.

            http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wielki-terror-2013-09

          • mały budda pisze:

            Ktoś ten link, który podałeś wywołał u mnie wstrząs. Bolesna prawda.
            Wszedłem w medytację i w świetle zobaczyłem Hitlera.
            On ma tą samą wibracje co ten niby naród wybrany za ,który się uważa. Żywią się krwią ludzi i Czujących zwierzątek.
            Musiałem przekierować móc światła, aby ta ich czarna zła energia powróciła do nich.
            Matka natura będzie ich odrzucać.
            Teraz wiem, iż oni obrócili swastykę po przez rytuał w obrządku narodu wybranego.
            Znaleźli człowieka z swojego rodu aby wojnę rozpoczął aby zbierać kasę na nowy kraj.
            Więc Adolfa podali hipnozie- manipulacji używając odpowiedniego programu aby zabrał swoim na potrzeby zbudowania nowego państwa.
            Byli osiedleni na całej planecie ziemi. Ten naród wybrany.
            Oczywiście nikt z nich nie chciał się złożyć na nowe państwo. Więc wymyślono jak rozpocząć wojnę aby zabrać swoim i przy tym ograbić innych.
            Coś mi się wydaje, iż ten holokaust to wielka ściema.

          • Ktoś pisze:

            Jak się tresuje zwierzeta to się stosuję zasadę (dużo) kija i (mało i mglisto) marchewki. Ludzie są tresowani od małego w podobny sposób z tym iż rolę strażników przyjęli na siebie sami więźniowie uczący innych “akceptowalnych społecznie zachowań”. To jest ten myk z “równaniem w dół” wybijających się i kapowaniem ich do “władz” (okupacyjnych).

            Jest wiele sposobów tresury ludzi ale za najskuteczniejsze uważa się te rozszczepiające osobowość najlepiej w dziecięcym wieku. W “katoobłudyźmie” taką praktyką jest “pokazywanie siusiaków na plebani” po której dzieci nabierają tak kształtującej właściwe wzorce klęznikowej katowiary traumy.

            Co do judaizmu sprawa może być bardziej bolesna. Jak się sięgnie do czasu ich pobytu (rządów) w Egipcie można spotkać opisy kultu ich bożków w ciemnych, ponurych i ociekających krwią świątyniach. Jeżeli zgodnie z wymogami judaizmu do takiego miejsca na kilka lat przyprowadzane jest pachole celem “nauki” jak i zapewne zaspokajanie chuci rabina to z jak zwichrowaną osobowoscią takie dziecko wyjdzie. Pamietajmy iz mówimy o małolatach w wieku około 10 lat czy nawet mniej. Wiadomo iż strasznym. Czasem w artykułach przemycane są informacje iż po “takim wspólczesnym rabinizowaniu” dzieciak jest osowiały, strachliwy, moczy się w nocy od przeżytej tam traumy. No i jest ukierunkowany w przekształcanie trawiącego go strachu we zwierzecą nienawiść.

            Ale judaizm to tak naprawde opakowana w rytuały kabała czy wręcz VooDoo z jakiego pochodzi. Teraz sobie spróbujcie wyobrazić wrażenia takch dzieci uczestniczących w “przyzywaniu astralnego potwora”. W takim kabalistycznym seansie po którym się ze strachu boją się nawet umrzeć. To idealny stan by wprogramować w to dziecko dowolne oczekiwane w przyszłosci zachowanie strasząc je iż “potwór następnym razem TO JE pożre”. Strach i wyobraźnia i delikatne sugestie podprogowe dokonają reszty – judaizm zyska nowego żyda – potwora. Oddaną sprawie Rzeszy Semickiej bestie gotową czynić dowolne potworności na skinienie swojego rabina. Podobnego typu eksperymenty na więźniach obozu Gross Rosen opisane sa na blogu Kwietnia. Eksperymenty dokonywane przez “nazistów” z wiodącym udziałem żydowskiego kabalisty.

            Żaś co do żyda Hitlera to jak plotki głoszą nim stał się “światowym żydem zwyrodnialcem” był zahukaną, zestrachaną miernotą. Takim batalionowym przynieś, podaj, pozamiataj. Dopiero odbyty we Wiedniu seans kabalistyczny “napełnił” jego żyły, serce i rozum dalekosiężnymi planami podboju całego świata dla yahwe. Słowem został “opętany”. Czy to był duch przyzwany na bierząco czy też wszczepiony z jakiejś “czaszki” źródła z wiadomych wzgledów milczą. Ale ten demoni duch krązy sobie po astralu wyszukując kolejne ofiary pragnące “bogactw, zamków i sławy”. I daje im tę iluzję potegi pożerając w zamian dusze.

    • Dawid56 pisze:

      To bardzo proste, jeśli słoneczko będzie się zachowywać tak jak do tej pory czyli ledwie B1i przy zaniku Golfsztromu to na przełomie stycznia i lutego tydzień z minus 35 stopni Celsjusza to pewnik., no i zima może się już zacząć w okolicy nawet 15.10.2013 spójrz co sią działo na półkuli południowej kiedy w Brazylii, blisko zwrotnika Koziorożca spadł śnieg

      • Maria_st pisze:

        Co do projektu Blu Bam to juz wielokrotnie sie wypowiadałam i w zasadzie nie zmieniam zdania,
        Jako 7/8 latka pamietam, choc wtedy nie mialam raczej pojecia dlaczego tak mnie to zainteresowało, że uwazalam iz krew i serce……sa bardzo wazne…dla człowieka.
        Jakie ja mialam wtedy pomysły…..no ale oki
        Serce, tyle sie o nim mowi……jako bramie, miejscu gdzie mieszka bog, skad emanuje miłośc.
        A przecież serce to elektryka……
        Fizyka.
        Czym więc sa te nasze scieżki ?
        Ozyrysku coraz częściej sie przekonuje o naszej roli, byciu-zyciu TU.
        Ostatnio tez mnie w tym utwierdziłas opisujac swoj sen czy wizje z twarza blondi oraz to co powiedzial Ci bliski –Annunaki .
        I nie jest to tzw ” mistyczne ” a czysto ” fizyczne “…cokolwiek to slowo znaczy w tej Metryce/Macierzy/Matrixie………
        Fizyka………nas codziennie ” dotyka ” a mistyka ” chyłkiem umyka “

        • margo0307 pisze:

          Maria st: “Fizyka………nas codziennie ” dotyka ” a mistyka ” chyłkiem umyka “

          Maryś, a ja bym to właśnie na odwrót powiedziała:
          MISTYKA nas codziennie dotyka a fizyka chyłkiem umyka :P

          • margo0307 pisze:

            Ozyrys: “..Tak na dobrą sprawę ,nic nie jest tym co nas uczono …
            Wszystko należałoby napisać od nowa …”

            Do tej listy, którą wymieniłaś Ozyrysku, dodałabym jeszcze geometrię… – świętą geometrię ;)

            A poniżej jeszcze piękny filmik ukazujący to cudowne miejsce, w którym żyjemy :D

            http://vimeo.com/9953368

          • Maria_st pisze:

            Niestety ale prawda jest inna………Małgoś, choc moze sie nam wydawać inaczej.
            Ale to i tak nie ma wielkiego znaczenia…..
            Serce jest BRAMA…..

          • Ozyrys pisze:

            Tak Cudowne Dziewczyny -dokładnie Tak.Wszystko jest na opak .
            Jednak wiemy ,że mamy naszą Bramę ,nasz “zakodowany kanał ”
            Przeczytałam artykuł ,który podesłał Ktoś .
            Zaczęłam płakać.
            Okrucieństwo na tak szeroką skalę .
            A nikt o tym nie wie.
            “Powiedziałam” później Ktosiowi ,że to POTWORY.
            Usłyszałam – “Demony ,demony,najprawdziwsze demony,bestie.”
            Zrozumiałam ,jak żydzi wszędzie dopuścili sie okrucieństw .
            Wspomniałam o całej nauce ,przeciez to też okrucieństwo ,tak nas omamiać.
            A teraz te utajnione informacje.
            Przeciez do mauzoleum Lenina ,sciagają tłumy!
            Biją hołdy.
            Coś niewyobrażalnego ,a każda z tych bestii to żyd.
            Zawsze byłam tolerancyjna .
            Chyba już nie jestem :(
            Zrobili krzywdę tym wielu osobom ,które mają 1/4 ,może 1/8 tej krwi ,jak one się teraz czują widząc jak naród ,który tak wszystko spętlił na Ziemi ,jest jej częściowym protoplastą ?
            Przytoczę słowa Mukiego,bowiem jakoś wszystko co napisał ,co do tej pory u niego wyczytałam ,bardzo ze mną rezonuje,więc nie mam co wysilać na ulepszanie doskonałego:
            “…Dzięki naszej tutejszej prawdzie naszych naukowych mocarzy, którym w zaufaniu powierzyliśmy klucz do zrozumienia świata i wiedzy, wodzą nas za son jak psa na łańcuchu przy budzie.
            Siedzimy jak mysz pod miotłą, bojąc się i upokorzenia i rozdartych ust w grymasie zniechęcenia i ośmieszenia, milczymy ogłupiali.
            Na tej planecie w tym Zoo, logu więzieniu. Siedzimy bo niewidzialny strażnik operator zamiast nas gnębić fizycznie ukazując swą wyższość rozum nam odbiera, manić obrazami i iluzjami.
            Możliwe że to jest ten niby Matrix którego nie widzimy bo w nim sami siedzimy.
            Wiec żeby go zobaczyć trzeba się z wysiłkiem wyczołgać na zewnątrz a to nie na łapkę naszemu strażnikowi…”

          • Ktoś pisze:

            “Serce jest BRAMA”

            - a co jest “kluczem”? Nie jest to tajemnica. ;p

        • Ktoś pisze:

          “A przecież serce to elektryka”

          - magnetyka.

          • Maria_st pisze:

            Wiem co masz na myśli pisząc –magnetyka ale mnie chodzi o to :
            “Układ bodźcotwórczo-przewodzący (układ bodźco-przewodzący serca; układ bodźcowo-przewodzący) – określona grupa komórek serca, która ma zdolność do wytwarzania oraz rozprowadzania rytmicznych impulsów elektrycznych wywołujących skurcz serca.”
            Dlaczego nawiązuje do elektryki ?
            Po prostu zwykla fizyka.

          • Ktoś pisze:

            Nie, nie miłość. ;p Ona tylko się przedziera poprzez Brame.

            Oczywiście można ją wyważyć zwiększając parcie Miłości na nią ale można też pokojowo otworzyć nie wystawiając się na “potop uczuć”.

            A klucz jest dostępny w kulturze masowej choć pod zupełnie schamionym znaczeniem.

          • Ozyrys pisze:

            dobra :) idę dalej…
            Rozum ,zrozumienie ,logiczne myślenie siła jaką nam to daje ,wiedza.- tak zrozumiałam to zdanie :
            “…zupełnie schamionym znaczeniem…”

          • Ozyrys pisze:

            myślę…..:) i …stwierdziłam ,że na pierwszym miejscu intuicja otwiera Bramę ,którą następnie wykorzystujemy do rozumnego postrzegania rzeczywistości.
            Miłość nas samych spaja te wszystkie elementy .
            Dając nam siłę .
            Dając równowagę i harmonię w spokojnym rozumieniu

          • Ktoś pisze:

            Tak jak piszesz też można ale ja mówie o schańbionym SYMBOLU.

          • Ozyrys pisze:

            Pentagram ! magnetyka ,
            “alternatywna historia …”

  23. Ktoś pisze:

    “W poniedziałek rano (czasu lokalnego) doszło do strzelaniny w siedzibie dowództwa marynarki wojennej USA w Waszyngtonie. Są zabici i ranni.

    (http://fakty.interia.pl/swiat/strzelanina-w-waszyngtonie-zdjecie,iId,1205344,iAId,89747)

    Oficerowie marynarki USA nie chcieli umierać za judeonazizm. Czyżby się ich pozbyto?
    Coś znowu jest szykowane. Tak jak kolejna ciekawostka:

    “A to ciekawostka. Helikopter wtargnął dwa kilometry wgłąb Turcji a po zestrzeleniu cudownym sposobem znalazł się po syryjskiej stronie. Nie udała się prowokacja z bronią chemiczną to próbuje się z innej strony bo przecież Turcja to członek NATO a trzeba bronić partnera przed syryjską agresją.”

    (~Hałabała –
    http://fakty.interia.pl/raport-rewolucja-w-krajach-islamskich/syria/news-wicepremier-zestrzelono-syryjski-helikopter,nId,1027626)

  24. margo0307 pisze:

    W uzupełnieniu do poprzedniego, mojego wpisu – bardzo pięknie prezentuje moc naszej energii Jasmuheen :D

  25. Dawid56 pisze:

    Rzeczywiście z tego co pamiętam rewolucję leninowską finansowali Amerykanie( chyba Rotschildowie) a sam Lenin dosłownie został przywieziony “pociagiem” w teczce.Co do projektu blue beam – to coś w rodzaju tego co jest opisane w ksiażce Znak Raymonda Khoury, no i kłania sie cud w Fatimie 13.10.1917.Myśllę że lada chwila dowiemy się o tych trójwymiarowych holograficznych obrazach na niebie.Być może chemitrials są po prostu przygotowaniem podłoża, a Haarp zapewni dostarczanie mikrofal.Co do wątku żydowskiego, to w niekorzystnym swietle ten naród stawia niestety Talmud i jego zasady.Moje zdanie na ten temat jest jednoznaczne .Jesli ktoś publicznie przyznaje sie że wyznaje zasady Talmudu to jest Żydem a jeśli nie to raczej nim nie jest.

  26. margo0307 pisze:

    Mały Budda: “..Coś mi się wydaje, iż ten holokaust to wielka ściema.”
    Hi,hi,hi… I dobrze Ci się zdaje Buddziątko…
    Panowie, którzy przybyli do nas z Hebry to mistrzowie blagi, krętactw i obracania kota ogonem…
    Ale…, ponieważ – jak słusznie zauważyła Maryś – serce jest bramą więc… COŚ TRZEBA Z TYM ZROBIĆ… :D

    • Ozyrys pisze:

      Margo :)))
      i ciągle to samo:)
      Oczyścić z brudów i…kochać ,kochać kochać Sercem .
      Najpierw zacząć od SIEBIE z tą miłością ,pokochać siebie zobaczyć siebie ,zaufać sobie ,a potem pójdzie tak jak należy.:)rozejdzie się po polu energetycznym ,a od tej naszej miłości nas samych demony uciekną :)
      Taką mam nadzieję :) Jestem optymistką w tym zakresie .
      Ta miłość -prawdziwa …ich spala .

      • margo0307 pisze:

        Ozyrys: “..Jetem optymistką w tym zakresie . Ta miłość -prawdziwa …ich spala .”

        Tak Ozyrysku, zgadzam się ale…
        Żeby miłość mogła w pełni się objawić i ‘posprzątać’, pierwej musi nadejść wybaczenie i zrozumienie ;)
        Sama napisałaś po przeczytaniu wstawionego linka przez Ktosia, że chyba już nie jesteś taka tolerancyjna… pamiętasz ? ;)
        Nie można emanować miłością na pokaz…, bo ja tak chcę… To po prostu nie zadziała !
        Trzeba najpierw zrozumieć a następnie wybaczyć, wybaczyć z całego serca i odczuć to wybaczenie w sobie…
        Nie znaczy to oczywiście – “nadstaw drugi policzek”, nie !, – wręcz przeciwnie !
        Znaczy to jedynie – wybaczenie tego wszystkiego, co nam uczyniono i nie odczuwanie złości, nienawiści czy innych – destrukcyjnych, wprowadzających chaos w nas – uczuć…
        Pisałam o tym na blogu w temacie dotyczącym ‘krzyża ukośnego’…
        Cyt. “..Gdy sobie lub bratu wybaczysz, lewą rękę uwalniasz z balastu, prawą rękę wyciągasz do zgody i płynie prąd stały co nie powoduje ubytków energii z emocji…”
        http://margo0307.wordpress.com/
        dlaczego w okolicach Ślęży jest tak wiele ukośnych krzyży, przypominających runę Gebo, wyrytych na różnego rodzaju kamieniach i murach… Symbol ten odczytywany jest w kontekście DARU…
        Zrozumienie i wybaczenie jest DAREM, a dar ten możemy otrzymać tylko wówczas kiedy
        przerobimy lekcję i wyciągniemy z niej syntezę – czyli odpowiednie wnioski…
        Jeśli tego nie uczynimy, lekcje będą powtarzać się tak długo aż to pojmiemy :D

        Buonarotti, poprzez freski zostawił informację dla nas…
        Cyt. “..Na ziemi miało dojść do współpracy Mistrzów Skrajności (Hebrajczyków) i Mistrzów Zgodności (Słowian).
        Hebrajczycy otrzymali szansę powrotu do praw naturalnych.
        Wybrali manipulację i życie cudzym kosztem.

        W celu złamania łączności Słowian z Prawami i z Jednią sprowadzili na ziemię w ostatnim najkrótszym cyklu czarnym (2000 lat) wszystkie ekstrema genetyczne i ideologiczne z Hebry – religie, kulty, ideologie, które sprawdziły się w innych
        zakątkach wszechświata.

        Ziemia ma za zadanie zneutralizować programy manipulacji (wolnej woli) z Hebry – przyczyny i skutki (karmę) całego wszechświata.
        Jednia dopuściła by tutaj prawa zostały poddane ostatecznej próbie – konfrontacji z wolną wolą.
        Ze ścierania się Mistrzów Skrajności i Mistrzów Zgodności miała się narodzić nowa jakość.
        Nie można tego projektu sądzić w kategoriach osobowego dobra i zła.
        Warianty zamysłu Jedni formują się pod wpływem decyzji świadomości indywidualnych…”
        http://margo0307.wordpress.com/page/2/

        • Maria_st pisze:

          Ja uwazam ze wolna wola to kit jak i nauki ktore niejako wprowadzaja dezinformacje swoja…” na dwoje babka wrozyla ”
          Podobnie jak nadstaw policzek……to jawne niewolnictwo…..ktos mnie wali , bije, niszczy psychicznie i fizycznie a ja –wybaczam…wal mnie i niszcz dalej.
          Ja gine a tamten rosnie dalej w sile.
          I to wlasnie widac i dzis.
          Wieki pewna grupa nas uczyla, szkolila….wybaczac, korz sie a bedziesz mial lepiej..ja sie pytam kiedy lepiej……
          To takie mamienie, oglupianie i sie zastanawiam czy ta interpretacja tego fresku to nie jest takim dalszym mamieniem, usypianiem bo cos mi sie to widzi po stylu ze ma taki cel…choc pieknie pisze…no ale czas okaze.
          Jeli zmian nie wprowadzi sie raz a dobrze….znaczy mordercy nie poniosa kary zawsze beda ich nasladowcy pewni ze im sie ” upiecze “.
          Pozwolenie w taki czy inny sposob na czynienie zla pod jakakolwiek postacia zawsze bedzie z niekorzyscia dla ludzi.
          Te wszelkie nadstawianie policzka, wybaczanie to mysle wymyslili ci ktorzy swiadomi byli tego co czynia i spodziewali sie ze moze kiedys wyjsc to na jaw i poniosa konsekwencje swoich dzialan–stad takie a nie inne ” przykazy dla maluczkich “.
          Bo co czlowiek uczciwy ma wybaczac uczciwemu .?
          NIC
          Uczciwy to godny czlowiek.
          Trzeba nauczyc sie oddzielac ziarno od plew., to trudne ale mozliwe.

          • margo0307 pisze:

            Maria: “..Bo co czlowiek uczciwy ma wybaczac uczciwemu .? NIC
            Uczciwy to godny czlowiek. Trzeba nauczyc sie oddzielac ziarno od plew., to trudne ale mozliwe.”
            Tak Maryś, trzeba się nauczyć… :D I masz słuszność mówiąc, że to trudne… Ja bym powiedziała więcej – to zaje..żaście trudne… :P
            Nie chcę się wgłębiać w to, co pisze Muki nt. żydów, ponieważ to tylko pewien, niewielki wycinek naszej historii, tak samo jak to, co prezentuje na swoich obrazach Michał Anioł..
            Szczerze mówiąc, to nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, bo nie o to chodzi w tym wszystkim… Nie chodzi o przekonania – lecz o… zrozumienie lekcji :P
            Poświęcając czas i energię na tłumaczenie interpretacji fresków – sama wiele się nauczyłam i sama w swoim wnętrzu doszłam do pewnych wniosków…, ponieważ interpretacja tych fresków współgra z moim wewnętrznym odczuciem, dlatego właśnie zrobiłam to, co zrobiłam, by większe grono osób się z tym zapoznało i sami dla siebie wyciągnęli wnioski z tego poznania płynące… To takie proste:
            Współgra coś z Tobą – rozmyślasz i dochodzisz do swoich prawd ;)
            Nie współgra – zostawiasz :D
            Jeśli jednak komuś się wydaje, że Słowianie, Polacy czy inne nacje słowiańskie są bardzo pokrzywdzeni w kontekście holokaustu II wś. to… delikatnie mówiąc – tkwią w błędnej manipulacji, sztucznie i celowo powielanej i podkreślanej… I znowu, by nie posądzono mnie o brak empatii, wyjaśniam, że nie jestem za wojną czy czymś w tym rodzaju – wręcz przeciwnie, jednak to, co się zdarzyło – nie zdarzyło się przez “przypadek”…
            Uważam bowiem, że NIC, absolutnie NIC na tym świecie nie dzieje się przez przypadek i wszystko ma swoje powody zaistnienia… Ty również o tym bardzo dobrze wiesz, że fakt, iż czegoś nie rozumiemy, wcale nie oznacza, że to “coś” jest bez składu i ładu… :P
            Na forum Szczęściarzy zamknęłaś dyskusję – słusznym skądinąd – stwierdzeniem, że do zbioru ziarna niezbędne są zarówno czynniki pogodowe jak też czynnik rolnika :P i oczywiście zgadzam się z tym, tyle tylko, że bardzo jestem ciekawa zdania Admina…
            Postawili Oni tam sobie licznik ;) , co mnie osobiście bardzo frapuje, ponieważ wynika z tego, że ktoś – coś – wie więcej niż inni ;)
            Tam nazywane jest to wejściem w przestrzeń fotonów…
            U nas na forum, Ktoś objaśnia, że zejdą na Ziemię Istoty Światła… :)
            I wydaje mi się, że zarówno tam jak i tu mówimy dokładnie o tym samym, tyle że używamy innych określeń…
            Jak będzie ? Pożywiom – uwidzim :P
            Pozwól Maryś, że zacytuję fragment odnośnie odkryć poczynionych przez rosyjskich naukowców ale także przez innych, którzy pragną rozwikłać zagadki naszego tu bytowania oraz roli, jaką spełnia nasze DNA :)
            Są to przetłumaczone fragmenty różnych opracowań…

            “…Ezoteryczni i duchowi nauczyciele wiedzieli od wieków, że nasze ciało może być programowane przez język, słowa i myśli. Fakt ten został obecnie naukowo udowodniony i wyjaśniony…
            Ludzkie DNA jest biologicznym internetem i to nadrzędnym w wielu aspektach w porównaniu z tym sztucznie stworzonym. Ostatnie rosyjskie odkrycia naukowe w sposób bezpośredni lub pośredni wyjaśniają fenomeny, takie jak jasnowidzenie, intuicje, spontaniczne i zdalne akty uzdrawiania, samouzdrawianie, techniki afirmacyjne, niezwykłe światła/aury wokół ludzi (zwłaszcza duchowych mistrzów), wpływy umysłu na wzorce pogodowe i wiele, wiele więcej.
            Na dodatek, istnieje ewidencja odnośnie zupełnie nowego typu medycyny, w której można wpływać na DNA i zmieniać jego program poprzez słowa i częstotliwości BEZ przycinania i zastępowania pojedynczych genów. Jedynie 10% naszego DNA używane bywa do budowy białek. A to właśnie ta część DNA jest przedmiotem zainteresowania zachodnich naukowców i jest ona badana i kategoryzowana. Pozostałe 90% uważane jest za „śmietnik DNA”.Jednakże rosyjscy naukowcy, przekonani, że Natura nie jest głupia, połączyli siły lingwistów i genetyków w ambitnym przedsięwzięciu przebadania tych 90% „śmietnika DNA”…
            Stosownie do tychże odkryć, nasze DNA jest nie tylko odpowiedzialne za konstrukcję naszego ciała, ale służy również jako baza przechowywania danych oraz komunikacji. Rosyjscy lingwiści odkryli, że kod genetyczny – a specjalnie owe ‘bezużyteczne 90%’ – podlega tym samym prawom, co wszystkie nasze ludzkie języki…

            Autorzy [ G.Fosar i F. Bludorf ] cytują również źródła, które sugerują, iż we wcześniejszym okresie rozwoju – ludzkość miała cechy bardzo podobne do zwierząt; była bardzo silnie połączona ze świadomością grupową, a zatem działała, jako grupa. Po to jednakże, aby móc rozwinąć i doświadczyć indywidualności – my, ludzie musieliśmy zapomnieć o hiperkomunikacji … :P
            Obecnie, jako że jesteśmy w miarę stabilni w naszej indywidualnej świadomości, jesteśmy w stanie tworzyć nową formę świadomości grupowej – taką dosłownie, w której osiągamy akces do całości informacji poprzez nasze DNA, nie będąc jednocześnie zmuszanymi lub zdalnie kontrolowanymi odnośnie tego, co czynić z takową informacją…
            … rodzi się coraz więcej jasnowidzących dzieci. Coś w tych dzieciach dąży coraz bardziej w kierunku grupowej świadomości nowego rodzaju i nie może zostać już dłużej stłumione… 50% dzieci stanie się problemem, jak tylko zaczną one uczęszczać do szkoły, jako że system tworzy z nich jedną zbiorowość i domaga się jej dostosowania (ujednolicenia). Ale indywidualność dzisiejszej młodzieży jest tak silna, że odmawia ona tegoż dostosowania i opiera się uniformizacji, wyrażając swe opory na najróżniejsze sposoby :D
            Wszelka kolektywna świadomość nie może być rozsądnie użyta przez jakiś okres czasu, bez posiadania wyróżniającej ją indywidualności; inaczej powrócilibyśmy do prymitywnego instynktu stada, które bywa łatwo manipulowane. Hiper-komunikacja w nowym tysiącleciu oznacza więc coś zupełnie innego :D
            Przepraszam za przydługi post ;)
            Cytat pochodzi z
            http://forum.rozwojduchowy.net/viewtopic.php?f=45&t=781

          • Maria_st pisze:

            O bialku a w zasadzie zawartosci w organizmie widzialam w zdaniu mukiego w jednym z komentarzy, gdzie napisal iz po zawartosci okresli ile czlowiek moze zyc…widocznie dlatego naukofcy z zachodu tego szukaja w naszym DNA..co zreszta robili i nazisci szukajac drogi do niesmiertelnosci.
            Tak ze o DNA dowiemy sie tyle ile mamy sie dowiedziec.

          • Maria_st pisze:

            Jesli chodzi o tzw “sztuczna manipulacje ” cokolwiek tzn, jak piszesz margo to zacytuje jak to dziala i dlaczego a bardzo madrze ujal i napisal to muki :
            ” Cel byl inny a moze jest tez wiadomo kto sfinansowal Lenina?
            ***************
            Oczywiście ze tak, ze wiadomo.
            A czy tym się kto interesuje?

            Ogólnie wielka rewolucja ciągłą za sobą pożyczkę w wysokości 20 mil dolarów a po dwu latach Lenin spłacił 200 mil tej pożyczki w podzięce, ale o tę rewolucje ani biali ani czerwoni czy buraki zieloni się nie prosił nigdzie i u nikogo.
            Tyle ze to zabagniona prawda ameryki.

            Widzę ze wspominasz Syrię ale widzę tez ze bladego pojęcia nie masz co winny jest lub komu ten kraj.
            Syria jest solą w oku niezgody. Jest tez panem zagłady.

            Ten kraj stoi na drodze i twardo te drogę dla powstania Wielkiego Izraela blokuje.
            Ameryka i Izrael dostają ślinotoku na słowo Syria.
            Gdyby to był Wietnam, Kambodża to już by go zajeździły i piachem pokryły ale Syria raźno powstrzymuje ich zapędy. Mogą dostać bombkę i to nie jedną. I będzie po wielkim Izraelu, tak na tamtych piachach jaki w Ameryce.

            Do tego planu obalenia Syrii potrzebna jest jakby nie pisana zgoda czy osobiste zaangażowanie się społeczności międzynarodowej.
            Na pewno będą prowokacje chemiczne, sarin czy musztarda, możliwe ze ataki na ważne życiowo cele, jak zasoby wodne. Wojna wisi na włosku.
            Z tym ze Wielki Izrael może się już po tej wojnie nie podnieść.
            Jak zaatakują Syrię zaatakują świat muzułmański, muszą liczyć się z ciężkim batem na własne plecy.
            A jak czas pokazuje ostatnie przypadki ta wielka Ameryka u siebie mimo buńczucznych nawoływań cieniutka jest w samoobronie…….jeśli zapędzi się w swym snobizmie za daleko różnie może być z jej dobrem i obywatelami.
            Ale prawda jest taka ze świat nie lubi ameryki. Może bardziej niż Niemca czy Moskala…..i tego nie biorą pod uwagę a szkoda wielka bo nie jest to takie wielkie mocarstwo na jakie się ten kraj kreuje.”
            http://muki.salon24.pl/531704,adolf-i-atomowka#comment_8128582
            oraz tu :
            ” Ameryka pada na buśkę i traci głos w sprawie Syrii. Musi zrobić coś aby zniwelować nierównowagę sił na Bliskim Wschodzie korzyść Izraela.
            Ameryka nie ma sprzymierzeńców ani w samej Syrii ani w jej obrzeżach. Próba dobrania się do Syrii to próba zaatakowania Palestyny,Iranu, Libanu, jeszcze raz mówię ze popełnią wielgaśny błąd,
            Izrael chce być większy od największych na tej planecie. Ale wielkimi krokami zmierza w kierunku swego końca.
            Tam nie będzie tak ze będzie tydzień strzelania i jeden zabity. Syria to cel strategiczny. I tu złamią zęba a nawet jak piszesz szczękę.

            Wy wszyscy zapominacie że na kontynencie Europejskim znajduje się ponad 5 milionowa rzesza niby żydów przesiedleńców za czasów Adolfa wzięta w kleszcze, jak mawiają nawet swego języka nie znająca. Jak poskładacie razem i pozamiatacie karty w jedno miejsce, to bród zacznie się sam wysypywać.”
            http://muki.salon24.pl/531704,adolf-i-atomowka#comment_8128749

          • Ozyrys pisze:

            Tak Maryś ,w związku z tym ,że ja jestem zdrowotno -zywieniowa ,tez zwróciłam na to uwagę .
            mam nadzieję ,że następna notka Mukiego o DNA, więcej nam powie w tym temacie.
            Wczoraj zwróciłam uwagę na ten wpis Mukiego:
            “…Najstarszych cywilizacji szukaj w grupie
            Rh białka D[a], c, C, E, e 47
            47 to ilość antygenów. Zaś grupa ”O”, istnieją cztery warianty antygenów w tym układzie grupowym: A, B, AB i 0. W tym układzie grupowym wytwarzany jest również antygen H, którego największe stężenie opisuje się u osób z grupą krwi 0. Antygen H oraz geny odpowiedzialne za jego syntezę odpowiadają za prawidłowe powstawanie antygenów A i B.
            W Polsce jest około 6 % ORh- tak się szacuje. Ale z antygenem ujemnym zaledwie Promil……….tu szukaj swych najstarszych. Nie w grupach A , B lub AB.
            I nie tylko idzie tu o żółtaczkę
            Twoich Aryjczyków Ajnu biją o tysiąclecia na głowę. Tych, co siedzą na dzisiejszym Cejlonie a ich znów Afrykanie z południa a po nich południowa Arabia, i tak można się cofać coraz bardziej.
            Nie tyle grupa jest ważna, – ile struktura genomu. …”

            No masz babo placek.

            Czyli tak naprawdę ? skąd się wzięli aryjczycy?
            Kto to sa Anju?( pierwszy raz zetknęłam się z tą nazwą )
            Czy wszyscy aryjczycy maja grupę 0RH?
            czy wszyscy są błekitnooki ?

  27. mały budda pisze:

    Te ich sztuczne obrazy holograficzne. Bułka z masłem jak dla mnie. Dla ludzi religijnych to, te obrazy jak opium dla mas. Będą mieli to duży problem z energią.
    Jakoś ostatnio doświadczam mentalnie błyskawic białych w przestrzeni.
    Oczywiście, iż ostatnio na ziemi ulega awarii elektronika. Przynajmniej ja to widzę.
    Wokół wszystko ulega zmianie. Każdego dnia to czuję jak wibruje, aż pod same niebo.
    Występują problemy z netem i bankomaty szwankują wraz z komputerami. To oznacza zmiany Kwantowe Matki Ziemi.
    Mogę się mylić, lecz czuję szybkie zmiany wokół siebie energii. Moc Pani Światła. Cudowna Moc.

  28. Ozyrys pisze:

    A teraz z innej beczki :)zrobiło się zbyt minorowo.
    Była dzisiaj u mnie moja przyjaciółka ,która kontaktowała sie i kontaktuje czasami z Plejadianianka ,swoją bliska znajomą .
    Chyba z miesiąc temu pisałam ,że poprosiłam ją ,by sprawdziła informacje na ich temat ,które zaczerpnęłam z pewnego art.
    Otóż potwierdziła wszystkie informacje.
    Ta znajoma ma teraz 370 lat-zapytałam czy to tak jak u nas 37 lat?
    Nie to około 27 lat.Dożywają 1000 lat?
    Nie gdzieś około 700 -800 lat.
    Dla nich 1000 lat to tak jak u nas dożyć 100-tki -mało osiągalne.
    Zapytałam i jak z tymi kobitkami ?
    Jeden facet i ile tych żon?
    Tak -znajoma z którą Ona się kontaktuje jest w związku :1 mężczyzna /4 kobiety.
    Każda kobieta mieszka gdzie indziej.
    Akurat ta z którą kontaktuje się moja Irenka ,mieszka w dużym ,bardzo nowoczesnym domu.
    jak okiem sięgnąć ,łąka ,trawa,gdzieś daleko po lewej stronie widać jakieś zalesienia .
    Słońce przez cały dzień przymglone Nigdy nie osiąga takiej jasności i pełni jak u nas.
    Tyle opisu.
    Powiedziała również ,że dopiero zadając swojej Plejadiance pytania na temat pożycia małżeńskiego zrozumiała ten smutek,to dlaczego musiała uczyć ja miłości i prostych odruchów czułości ,by Plejadianka jak urodzi pierwsze dziecko wiedziała ,jak się nimi zająć.
    Jak je kochać.
    I teraz dochodzę do wniosków.
    Nie ważne jest w jakim miejscu w Kosmosie żyjemy ,ważne jest ,że poligamia prowadzi do braku więzi do braku iskry łączącej dwoje ludzi.
    Zastanawiałam się czy czasem moje ego tak tego nie postrzega?
    ale na przykładzie Plejadianki zrozumiałam ,że nie.
    Na Plajadach jest mało mieszkańców ,kobiet jest więcej niż mężczyzn.Oni się do tego przyzwyczaili ,ze tak to funkcjonuje ,ale czy tak być powinno?
    Moim zdaniem nie.
    Każda z tych osób cierpi.Może facet nie :)
    ale te kobiety? Jak nawiązać intymną czułość ,bliskość ,podzielić się sobą już nawet nie w relacjach czysto fizycznych ,ale mentalnych z osobą ,która za chwilę weźmie dupę w troki i pojedzie do następnej zapładniać ?
    Zostali ograbieni z największej wartości z MIŁOŚCI,odepchnęli ją ,by móc przetrwać.
    I…są okaleczeni.
    Nie można nawiązać tej nici wzajemnej fascynacji ,stworzyć własnej gry słów ,własnego kodu porozumiewania się – gestem ,spojrzeniem ,jak nie ma miłości ,a nie może jej być .Bo jak ma być ,jak ona wie ,że zaraz jej luby wsiądzie w pojazd i poleci do innej ,i być może będzie mówił do niej to co ona mówiła do niego.
    Musi zachować dystans ,żeby nie zostać zranioną, a dystans w partnerstwie to brak więzi ,uczuć.
    Kobieta i mężczyzna to Yin i Yang ,każde inne ,ale są swoim dopełnieniem .Tworzą całość będąc odrębnością.
    No i tyle im przyszło z tego wszystkiego.
    Przyjaciółka mówi ,że tam jest niewyobrażalny spokój ,wszystko toczy się spokojnie ,mają czas na wszystko, to wypracowali -to osiągnęli.

  29. Dawid56 pisze:

    Ja bym jednak nie uogólniał tematu holokaustu- getta i obozy koncentracyjne były na pewno.Można jedynie sie spierać o ilość pomordowanych istnień ludzkich.

    • Ktoś pisze:

      Było sobie plemie świń i zdrajców. Plemie to umysliło sobie iż po raz kolejny zdradzając swoich dobrodziei bo tak im “diabeł powiedział” zyskają u tego diabłą niewyobrażalne bogactwa. Niestety nie wzieli pod uwage iż diabeł podobnie jak oni jest strasznie pazerny na to co zdobył i że wcale nie zamierza się tymi łupami z jakimś plemieniem zdrajców dzielić. Ponieważ po zdradzie przestali być mu potrzebni bo spełnili swoją rolę rozpoczął likwidację tych którzy mogliby świadczyć w przyszłości o diabelskiej kłamliwości. I tak indyki myślące o niedzieli skończyły w sobotnim piekarniku czego do dziś dobrodziejom jakich ulegając własnej niepohamowanej chciwości zadradzili wybaczyć nie mogą. Bo jak plotka głosi nadal się skumali z diabłem i nadal planują się łajdaczyć wiernie mu służąc za kolejne “wiertualne acz niewyobrażalne dla małych świńskich rozumków korzyści” jakich pewnie i tym razem podobnie na oczy nie zobaczą.

      A co do “liczb” to jak się policzy tego samego trupa, jakiej metki przy nim się użyje daje bardzo ale to bardzo rózne wyniki. Dlatego na przykład wymieniane są wszelkie grupy “pokrzywdzonych” w 2 wojnie światowej łącznie z pedałami i nnymi sodomitami byle tylko w ostatecznym rozrachunki zminimalizować ofiary słowiańskie w tym rodowitych Polaków bo tak każe świńskim rachmistrzom polityka.

      • Maria_st pisze:

        Ktoś dość ostro napisałes ale ile w tym prawdy, więc sie nie dziwie iż tyle w tym ” sarkazmu takze “.
        Nie lubie wracać do przeszlości, jedynie od czasu do czasu przy okazji zrozumienia danej sytuacji wracam pamięcia do niej / przeszłości/ aby w odpowiedni sposób podejsc do danej sprawy.
        Chodzi mi o to, aby nie popełniać wciaż tych samych błedów .
        W tym jednak co napisałes Ktoś ewidentnie widać że wykorzystuje sie to nie w taki sposob jak powinno i nawet sie zastanawiam dlaczego takie zakłamanie panuje odnośnie przeszłości.
        Nie świadczy to o mądrości ludzkiej a wrecz o głupocie.
        Być może dawne kłamstwa świadomie lub nieswiadomie podane sa tego przyczyną.
        Ostatnio wracam do czytania bloga Mukiego i przypominam sobie to co pisze, odklamując historie, lecz czy ludzie przyjmą to jako prawde czy po prostu z politowaniem przeczytaja i dalej beda zyc tak jak zyli ?
        Mam nadzieje ze nie wszyscy.
        troche wiec tego odkamywania .
        “Kiedy pojawił się pierwszy Żyd? I gdzie?
        No wiem, rozumiem pytanie wybiło z konceptu i brak rozeznania. No, bo niby, co i jak no, co, gdzie pierwszy Żyd? A kto kiedykolwiek o to pytał i kogo?
        No nie leżymy na całego?
        Nikt nie wie?
        Dobra, wiec tak:
        Powszechnie przyjmuje się,że księga Estery powstała pomiędzy III p.n.e. a I w. n.e a więc użycie słowa „żyd” mniej więcej wychodzi poza okres XVIII wieku.
        Cytuje Estere:
        1a W drugim roku panowania wielkiego króla Artakserksesa, pierwszego Nisan, miał sen Mardocheusz, syn Jaira, syna Szimejego, syna Kisza z pokolenia Beniamina,
        1b Żyd, mieszkający w mieście Suzie, mąż wybitny, pełniący służbę na królewskim dworze. 1c Był on z liczby jeńców, których uprowadził Nabuchodonozor, król babiloński, razem z Jechoniaszem, królem judzkim.

        Wspaniale tylko zaraz jaki to Żyd ten Mardocheusz?
        Hola wolnego.
        Nie ulega wątpliwości a dowodów historyków jest mnóstwo na fakt ze Żydzi pochodzą z bardzo głębokich części Azji z pogańskiego turecko-fińskiego pra starożytnego mongoloidalnego narodu i są potomkami Chazarów.
        A jak mówi historia, owi Chazarzy walczyli w krwawych utarczkach i wojnach od I w. p.n.e w Europie wsch., gdzie założyli swoje chazarskie królestwo. Zniknięcie królestwa chazarskiego, o jakim wspominają kronikarze Arabscy z ziemi europy około 740 roku, kiedy król Chazarów Bulan przyjmuje religie jednego monoteistycznej formy Boga, stają się Żydami.
        Wiec, jaki to Żyd kto domalował ”Żyd” Mardocheusz? W czasach Nabuchodonozora w księdze Estery? Skoro Chazarzy jeszcze z głębokiej Azji nie weszli do europy?

        Jakoś dziwnie pojąc tego nie mogę za nic. Bo w najstarszym mieście świata po potopie Marib nawet słowem nikt nie wspomina Chazarów czy Żydów. Czyżby ich nie znali i o nich nie słyszeli? Przecież to czasy Dawida i Salomona. Kroniki Arabskie zawierają zapis narodu Chazarów, ale nie ma tam słowa o narodzie Żydowskim.
        Wiec, co jest z tą chronologią?
        Jezus wiec nie mógł być żydem, bo nie był i Chazarem.I nie można było spytać Jezusa czy jest Żydem bo Chazary zniknęli około 740 r stając się Żydami monoteistami.
        Więc co to za Żydzi wyszli ”
        http://muki.salon24.pl/450746,poza-tematem#comment_6651750

        Na temat obrzezania ..jakze kontrowersyjnego :
        “Przykład:
        53. Spytali Go uczniowie Jego:
        “Obrzezanie jest pożyteczne czy nie?” Odrzekł im: “Gdyby było potrzebne, ojcowie płodziliby obrzezanych w ich matkach, ale obrzezanie w Duchu znalazło prawdziwie pełny pożytek”.

        najwspanialsza odpowiedz godna geniusza. Ile w tej odpowiedzi mądrości, której nie widać? Szok ze maja uszy a nie słyszą………..”
        http://muki.salon24.pl/450746,poza-tematem#comment_6660157

        Ten komentarz polecam do przeczytania w calosci
        http://muki.salon24.pl/450746,poza-tematem#comment_6662349

        Dalsze odkamywanie :
        “Proszę zauważyć, że linia Kaina to linia wzrostu nienawiści i zemsty. Na początek siedmiokrotnej, a później 77 – krotnej

        Mowy nie ma. linia Kania nie niesie żadnej 7*77 zemsty. To wspaniała stała.jej wartość to 49,49 stopnia.czyli 7*7,7.

        Pismo Święte wspomina, że Henoch żył w tak wielkiej przyjaźni z Bogiem, że nigdy nie umarł, ale został wzięty cieleśnie do Nieba (Rdz 5, 22 i Hbr 11,5) w wieku 365 lat

        Prawda taka ze Henoch to parametr orbity naszej planety w układzik 365 dni w roku. Nie umarł bo orbita trwa nadal. A kiedy to sie stało powie inny Matuzalem z tego rodu……… Który?

        A kto żył 360 lat?”
        wiecej tu:
        http://muki.salon24.pl/450746,poza-tematem#comment_6669903

        To tylko fragmenty prawd historycznych jakie znalezc mozna na stronie mukiego
        Te komentarze tylko w poscie http://muki.salon24.pl/450746,poza-tematem

        Tak Ozyrysku wieki nas sie okamuje ale jeli chce sie poznac prawde z pewnocia ja sie znajdzie…..co dalej to tylko nasz wybor .

        • Ktoś pisze:

          Bo “żyd”to taki mem jak “kibol”. Na przestrzeni wieków jedna siłą rózne plemiona prowadziłą do wciąż tej samej walki o podbicie planety i dlatego na przestrzenii wieków “żydami” będą inne narody. Ale jak sie pójdzie religijnym sladem to sie znajdzie krzewicieli złego.

        • Dawid56 pisze:

          Dla mnie Biblia zaczyna się ok 4100 p.n.e.Jest to po prostu projekt Adamus.Co było wcześniej? Prawdopodobnie Atlantyda , Mu, a może i Mars lub wcześniej prawdopodobnie Tiamat

  30. Dawid56 pisze:

    Co do Hitlera- tu też trzeba być niesamowicie ostrożnym.Facet wygrał wojnę to fakt, bo dokopał się do tajnej broni zza czasów Kurukszetry.Cel został osiągnięty śmiercionośna broń została wydobyta, a Brown i Oppenheimer zrobili swoje to co mieli zrobić.Praktycznie to groźba użycia broni atomowej zapewnia względny pokój w Europie od 68 lat.

  31. margo0307 pisze:

    Maria st: (z postu Mukiego)

    “…Jak poskładacie razem i pozamiatacie karty w jedno miejsce, to bród zacznie się sam wysypywać.”

    No… Maryś :D
    Powiedz – co rozumiesz przez to zdanie, które zacytowałam za Tobą ? :D :D :D

    • Maria_st pisze:

      A mnie to rybka…….ja tylko zacytoiwaam mukiego…..ale o tym wciaz i wszedzie pisze dosc dosadnie Ktos…..wiec.. ja tam im blizej tym bardziej obojetna na to jestem

    • Maria_st pisze:

      Margo otrzymalas na to zdanie odpowiedz u mukiego a ja go tu , umieszcze bo wnioski sa szokujące i jakze trzezwiace w tej Mayi cokolwiek to słowo Maya znaczy.
      “Czy możesz wyjaśnić co oznacza “poskładać i pozamiatać karty w jedno miejsce” ?

      Kiedy pozbierasz w jedno miejsce fakty, dokumenty i zdarzenia, luźne gdzieś tam walające się po katach historii do kupy czyli razem, zobaczysz inne ich znaczenie, jednak jedne muszą wynikać z drugich i nie mogą być nie związane lub nie z tej gry.

      Kto z was by przypuszczał ze plan Marshalla wielkiej pomocy dla europy miał na celu zakamuflowanie 110% pomocy dla nazistowskich Niemiec?

      Ruscy się wygłupili totalnie przy swej daleko idącej przebiegłości i zmusili inne kraje w tym Polskę do odrzucenia takiej oferty pomocy sądząc że Ameryka chce w ten pokrętny sposób pozyskać swych wasali.
      Jak bardzo byli naiwni nie widząc że w ten sposób Ameryka spłaca nazistom reperacje wojenne za fakt uczestnictwa w tej wojnie………

      Jeszcze raz mówię ze cały ten pijar o potędze ameryki to sztuczny kit bez większej wartości.
      Bo niby kto z was wie ze są dwa rodzaje dolarów?
      Jedne ”ordzinal”banku USA a drugie Fed bez wartościowe papierki które każdy może sobie na drukarce wydrukować? Nic nie warte poza wartością tego papieru na jakim zostały zadrukowane?
      Kto z was wie ze dolar nie wymienia się na złoto tylko na srebro? Stąd ich nazwa.
      Kto z was wie ze dług całych stanów do Fedu jaki te społeczeństwo spłaca cały czas rok w rok wynosi przychód USA jednego tygodnia, czy chyba nawet dnia o ile się nie pomyliłem, bo nie sprawdzam teraz? A wypadało by policzyć dla pewności czy dzień czy tydzień?

      Co tak wielkiego stoi za faktem ze rząd USA nie chce spłacić nawet jednorazowo długu bankowego?

      Jak długo nie spłaca tego długu prywatne banki mogą na koszt społeczeństw zaciągać w kasie rządu pożyczki które ma spłacać społeczeństwo bez końca mimo ze żadnego długu nie zaciągnęło samo ani rząd? Za rozwiązanie tej sprawy zginął J.K.Kennedy.
      Zabili go za srebrnika.

      Tak samo jest i u nas ten sam styl ten sam numer. Płacimy za coś czego sami w ogóle nie generujemy.
      Macie zdrowy przykład obecnego dnia.

      Pada propozycja żeby każdy kto ma dostęp do prądu płacił haracz rządowi za TV bez względu czy ma czy nie ma odbiornika i czy ogląda czy nie ogląda programu, ale ma prąd. Nawet swój własny.

      Co to jest za gówno ta propozycja. Ciężki kaganiec i homonto na szyję polskiego obywatela?
      Spójrzcie jak inne państw trzymają w obrębie swych enklaw swych niewolników?
      A teraz spójrzcie na siebie,

      Ja to nazwałem ”BIAŁYM NIEWOLNIKIEM.” a to cała masa głupków nazywa to czasem wolności.
      Jacy są naiwni i nie douczeni owi pyskacze – naganiacze, rodzaju odmiany klakiera politycznego? Jak bardzo w swej masówce ujadania prymitywni. Sami oceńcie.

      Im dłużej żyjecie tym mniej wiecie i rozumiecie. Prosta a skuteczna zasada.”
      http://muki.salon24.pl/531704,adolf-i-atomowka#comment_8133258

      • margo0307 pisze:

        Maria: ” Margo otrzymalas … odpowiedz u mukiego …”

        Tak Maryś – otrzymałam … :0
        Tak się właśnie w związku z tą odpowiedzią, a także z odpowiedziami Ktosia oraz innych wspaniałych rozmówców, jak również z moimi przemyśleniami zastanawiam…
        Ci, którzy wierzą w to, co głoszone jest na stronach ezoterycznych, a mianowicie, że nastąpi tzw. ‘wzniesienie’…, oraz ci, którzy w ogóle nie chcą o tym słyszeć, uważając to za bzdury i efekt wybujałej wyobraźni… tak na prawdę chyba nie zauważają, że to Wzniesienie dotyczy nas, dotyczy wzniesienia naszej świadomości, która właśnie zadziewa się na naszych oczach :P
        Jeszcze 20 lat temu, było nie do pomyślenia – a co dopiero do głośnego wyartykułowania tego wszystkiego, o czym się głośno obecnie rozprawia na różnych forach, a co ma na celu otworzenie ludziom oczu na Prawdę, otaczającą nas z każdej strony, której my – uśpieni – nie chcemy ujrzeć, bo tak nam jest wygodnie…
        Muszę dokładnie to wszystko jeszcze przemyśleć… ;)

        • Ktoś pisze:

          “Jeszcze 20 lat temu, było nie do pomyślenia – a co dopiero do głośnego wyartykułowania tego wszystkiego, o czym się głośno obecnie rozprawia na różnych forach, a co ma na celu otworzenie ludziom oczu na Prawdę, otaczającą nas z każdej strony, której my – uśpieni – nie chcemy ujrzeć, bo tak nam jest wygodnie…”

          - o to właśnie chodzi. A ludzie jak “pan Hilary” latają wokoło szukając “swoich okularów” korzystając ze wszelkich natrętnych acz celowo błędnych podpowiedzi by się kręcili i kręcili i kręcili i kręcili …. w ich poszukiwanku życie za życiem.

      • Ktoś pisze:

        “Kiedy pozbierasz w jedno miejsce fakty, dokumenty i zdarzenia, luźne gdzieś tam walające się po katach historii do kupy czyli razem, zobaczysz inne ich znaczenie, jednak jedne muszą wynikać z drugich i nie mogą być nie związane lub nie z tej gry.”

        - takiego spojrzenia na dzieje brakuje u ludzi co rodzi problemy. Rodzimocielce nawet się wzgrygają przed takim traktowaniem historii bo z kim by wtedy pijali herbatki przy menorach? Wszędzie jest zakłamanie bo działanie wynika Z CZEGOŚ co BYŁO WCZEŚNIEJ i jest kontynuowane, zmieniane czy zwalczane. jak wzajemne przemiany 5 elementów. SUN TZU się kłania i jego “Sztuka Wojny”.

  32. margo0307 pisze:

    Ktoś: “Tak jak piszesz też można ale ja mówie o schańbionym SYMBOLU.”
    O Swastyce mówisz mości Twardowski ? :D

    • Ktoś pisze:

      Nie. ;)

      Ten nie jest prawnie zabroniony. ;p

      • margo0307 pisze:

        Nie jest prawnie zabroniony ???
        No to już nie wiem… Nie bądź Ktosiu taki tajemniczy ;) i powiedz jaki masz na myśli … :)

        • Ktoś pisze:

          Przeciez to proste. Lokalizujesz na starych rycinach serce i masz
          ….

          podpowiedź.

          1. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cd/Replika_obrazu_%E2%80%9DJezu_ufam_Tobie%E2%80%9D_w_Ko%C5%9Bciele_Wszystkich_%C5%9Awi%C4%99tych_w_Warszawie.JPG/400px-Replika_obrazu_%E2%80%9DJezu_ufam_Tobie%E2%80%9D_w_Ko%C5%9Bciele_Wszystkich_%C5%9Awi%C4%99tych_w_Warszawie.JPG

          2. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/55/Stone_buddha_statue.jpg/479px-Stone_buddha_statue.jpg

          3. http://www.vismaya-maitreya.pl/uuttr.JPG

          Tak to jest schańbiony symbol Bramy. Celowo przez żydów/ satanistów schańbiony by się chrześcijanie jego wzgrygali i nie zaglądali co za nią się znajduje. Ten zawijas w środku 3 znaku to OM. A to coś co promieniuje z serca na 1 zdjęciu to sławne ŻYWIĄ Y BRONIĄ choć dziś jako że trącące słowiańsczyzną zupełnie wyklete i zapominane. ;p Białe jest od Pani, czerwone od złego Pana. Całość to NASZA POLSKA FLAGA symbol YIN – YANG o czym żaden sprzedajny rodzimocielec czy ezopierdyk nigdzie nie wspomina. :D

          Nawiasem mówiąć to KOLEJNA PODPOWIEDŹ do złego. ;p

          • Maria_st pisze:

            Ten symbol kiedys nazwalam swietlistym krysztalem.

          • Ktoś pisze:

            Bo on w sumie nim jest. ;p

          • margo0307 pisze:

            Ktosiu, kiedyś napisałeś, że to Gwiazda RA Vida… Świętowida…
            Symbol tej gwiazdy, potocznie zwanej ‘Gwiazd a Dawida’ widnieje na fladze izraelskiej… Nie wiedziałam więc, że jest symbolem zakazanym…
            To dwa trójkąty równoboczne nałożone na siebie w pozycji odwróconej… Jest ona heksagonem, na który składają się faktycznie dwa symbole, nałożone na siebie tak, że stanowiąc jedną całość zyskują znaczenie kabalistycznej Jedni zawierającej w sobie nierozerwalną Dwójnię :D
            Leon Zawadzki w swojej książce ” Ariadna – Wyrocznia, tak m.in. pisze:
            Cyt.”..Górne i dolne trójkąty tej Gwiazdy są szczytami dwóch symbolicznych piramid nałożonych na siebie. Piramida skierowana wierzchołkiem ku niebu stanowi starożytny symbol boskiego pierwiastka władzy, jej podstawa wspiera się na ziemi, a wierzchołek wskazuje na boskie pochodzenie władzy królewskiej.
            Druga piramida, skierowana wierzchołkiem ku ziemi, symbolizuje spływ mocy niebiańskiej na świat podksiężycowy i można w niej upatrywać ustaloną w niebie i sięgającą ku ziemi moc kapłana…”

          • Ozyrys pisze:

            napisałam :
            https://nnka.wordpress.com/2013/09/08/zielone-czerwone-walka-dwoch-przeciwienstw/#comment-20714
            zhańbiony ,wczoraj mieliśmy przykład w artykule jaki podałeś o semitach rosyjskich,zhańbiona gwiazda przekręcana na wszystkie sposoby

          • Ktoś pisze:

            Jedno nie wyklucza drugiego. Brama i 2 strażników i to co za bramą. To co reprezentowane jest przez Świętowida.

            Kolejna podpowiedź. Z jednego powtało dwoje, z dwojga troje a z nich cały świat. W tym symbolu to wszystko jest ujęte.

            Można go odnosić oczywiście do ślubu Nefretete z Echnatonem ale to złe tłumaczenie bo wtórne do pierwotnego. A że każdy władyka odnosił się do tamtego ślubu by umocować “prawnie” swoje dyktatorskie zapędy to już i inna bajka. Kler (i nie tylko) tak samo przywłaszczył sobie buddyjską symbolike by bezprawnie “rzadzić 3 światami”. By się w ten sposób samonobilitować nie mając nic a nic boskiego namaszczenia do tej roli. Namaszczenie do tej roli daja tylko wybitnie wyjątkowe osoby.

            PS. Heksagram nie jest zakazany ale schańbiony. Swastyka jest zakazywana oficjalnie ale nieoficjalnie w kabalistyce się do niej przysysają. Bo reprezentuje Moc Czerwonego – Anioła Zagłady. I zakazywana jest głownie po to by okupowani sie nie dostali do tej Mocy i nie zrzucili jarzma Hebrończyów tak jak schańbiono Heksagram by było trudniej nawiązywać kontakt ze Stwórcą z jego pomocą. MEMY rządzą niewolnikami.

          • Ozyrys pisze:

            Drzewo Życia ?

          • Ktoś pisze:

            Dobrze. :)

          • Dawid56 pisze:

            Ten zawijas to nie jest mantra “OM” “OM” jest w czakrze Sahasrara( najwższej), chyba że w Anahacie jest inna “odmiana” symbolu OM

          • Ktoś pisze:

            “Miej serce i paczaj w serce” powiedział 44 dziad Mickiewicza.

            Jak się przejawia mantra OM? W róznorodności życia.
            Co to życie “tworzy”? Bez “serca” wszystko jest tylko gollumem. Ono je zasila.

            Żeby zrozumieć zależność wyobraż sobie światło z latarki – to będzie twoje czyste OM.
            A teraz to samo światło skieruj na diament. Teraz już nie widzisz jednolicie białego światła ale migoczące różnokolorowe skry. To także jest światło OM ale już w swojej szczególnej naturze w poszczególnej formie. Ale każda ta skra ma nature całości.

          • mały budda pisze:

            Aby zrozumieć miłość w sercu. Trzeba zachować wibracje miłości w sercu będąc dzieckiem aby przenieś ten stan na dorosłość.
            Dlatego miałem problemy w dorosłym życiu czując się dzieckiem.
            Można by tak rzecz, iż byłem naiwny. Wiele razy upadałem, lecz wibracje miłości dziecka utrzymałem.
            Zdaję sobie sprawę,iż byłem obiektem drwin, zabawy-ironii gdyż się śmiano bo mały budda to małe dziecko. Tak owszem mały budda to wewnętrzne małe dziecko, który ma wgląd w naturę światła.
            Zawsze jesteśmy dziećmi które, są wówczas szczęśliwe kiedy w sercu miłość odczuwają.
            Prawdziwy wewnętrzny mistrz to stan małego dziecka. Ten subtelny ,radości, miłości stan natury małego dziecka.
            Tylu mądrali szukało i szuka mega mocy. Prawda jest zabawna i bardzo śmieszna. Siła mocy jest w naturze małego dziecka. Głównie chodzi o czystość jak przezroczysta woda.
            Nikt nie może doświadczyć prawdziwej natury światła jeśli nie będzie utrzymywał miłości czakry serca.
            Co innego przebłyski światła. To nie to samo co wieczna odczuwalna nirwana. Spijanie nektaru światła i czerpanie radości życia i wiedzy aby uwolnić wszystkie czujące istot od cierpienia. To droga istot światła. Aby to zrozumieć najpierw trzeba iść przez żywioł ognia aby w sobie wypalić to co jest brudne.
            Kiedy się wewnętrzne istota światła otwiera i idzie dalej. Próbując wewnętrzne światło rozlać na zewnątrz z sercem.
            Radość jest wówczas cudowna kiedy serce wokół wszystko zmienia.
            Mogę stwierdzić, iż ten kto pozna subtelną wibracje OM. Ten zmieni świat i światy.
            Wówczas istoty światła przylecą aby dokończyć dzieła rozpoczętego z sercem miłości mocy.
            Odgadniecie czy to serce lub umysł napisało.

  33. Ktoś pisze:

    Czy to chcemy czy nie, czy będziemy dumni czy zgodnie z ajwajowaniem mędrców czuli obrzydzenie ale cała antyczna historia zawiera się w pamięci genetycznej słowiańskiego plemienia zwanego Polanie. Plemienia pochodzącego spod Krymu (bo tam go najwcześniej opisano) a swoją nazwę zawdzięczającemu niekoniecznie POLOM jak to się przyjęło uważać a od POLANIA (wodą na przykład) a tu już mamy konotacje z niejakim Janem Chrzcicielem który także ludzi wodą polewał. Kolejny śliski i niewygodny hebrońskim żmijowym satanistom temat. Bo jak się coś ukradło to się nie chce by właściciel sobie przypomniał i odzyskał kradzione w tym tę ustawicznie wyszydzaną słowiańską Narodową TOŻSAMOŚĆ.

  34. Dawid56 pisze:

    Świetnie powiedziane “bez serca będziemy jedynie golumem” też tak uważam :)Dlatego NIKT nie stworzy SZTUCZNEGO człowieka.Mozna sie dwoić i troic będzie to klon. robot,golem ale nigdy nie człowiek>Miałem kiedyś ralna wizję:Kopiuję sobie Einsteina, wrzucam w kryształ.Próbuję To odtworzyć -Twarz Ensteina jest jego umysł też ale duszy lub osobowści Einsteina po prostu brak! b brak podłączenia do “zasilania” czakramu serca

  35. margo0307 pisze:

    Mały Budda: “..Tylu mądrali szukało i szuka mega mocy. Prawda jest zabawna i bardzo śmieszna. Siła mocy jest w naturze małego dziecka. Głównie chodzi o czystość jak przezroczysta woda..”
    Cudnie Buddziątko to napisałeś :D Po prostu cudnie :D
    Czy można powiedzieć, że wewnętrzna czystość bierze swój początek z życzliwości ?
    Życzliwość – życzenie szczęścia innym…. :D

  36. mały budda pisze:

    Czy można powiedzieć, że wewnętrzna czystość bierze swój początek z życzliwości ?
    Życzliwość – życzenie szczęścia innym….:-)

    Wewnętrzna czystość bierze się z pracy nad samym sobą.
    Oczyszczenia swojego umysłu z sztuczności programu ludzkiego. Dlaczego? To jest bardzo proste, gdyż religie programują ludzi aby nie doświadczyli wewnętrznego wiecznego piękna miłości.
    Ludzie karmią się niby słowami dobrymi, lecz tak naprawdę to sami próbują sobie powiedzieć, iż są wspaniali dobrzy. Karmiąc swoje i cudze ego.
    Żeby to zrozumieć trzeba doświadczyć miłości, cierpienia.
    Głównie doświadczanie cierpienia, łamie kręgosłup moralny zewnętrznego ego. Kiedy człowiek tak mocno cierpi i pragnie odejść z fizycznego świata, gdyż bólu doświadcza. Wówczas doświadcza braku przywiązana do natury fizycznego ciała. Następuje zwrot ego zewnętrznego. Swoiste zerwanie węzłów programu ludzkiego aby wkroczyć na drogę poszukiwania prawdziwego naturalnego stanu wewnętrznej wiecznej miłości.
    Życzliwość – życzenie szczęścia innym… Nic nie znaczy jeśli człowiek kieruje się mową czyli słowami, które wynikają z podstawy rozumu. Takie sobie gadanie aby danej osobie ego wzmocnić i sobie powiedzieć, iż się jest dobrym. Taka ludzka obłuda ale jaka powszechna.
    Natomiast słowa wypowiedziane, myśli wysłane z czakry serca są prawdziwą intencją uczuć i dobroci.
    Trzeba słuchać wibracji serca.
    Wówczas serce przekazuje informacje do mózgu aby człowiek wypowiedział swoje wewnętrzne spontaniczne naturalne odczucia.
    Jakie to proste jest, być sobą nie oszukiwać innych.
    Oszukując innych. Oszukuje się samego siebie.
    Karmiąc cudze ego. Karmi się własne ego.
    Dlatego rozum czakry serca potrafi rozróżnić i uchwycić sedno istoty sprawy.
    Nie można oszukać serduszka, gdyż jest to niemożliwe.
    Serduszko zawsze bardzo dobrze odczyta myśli intencje własne i innych.

    • Ozyrys pisze:

      Kochany Mały Buddo ,czytasz w moich myślach :)
      Lepiej bym nie potrafiła oddać znaczenia i wartości miłości i Serca.
      Serca nie da się oszukać .
      Można zapanować nad rozumem ,można zapanować nad ciałem .
      Serce- to dziecinnie czyste ,nie da się zwieść ,nie da się okłamać.

      Wczoraj miałam rozmowę z osobą ,która od wielu lat błąka się po wszystkich uzdrowicielach ,tarocistach ,innych wróżkach ,z powodu złych od wielu lat , relacji z córką.
      Jakimś cudem trafiła do mnie.
      Spotkałyśmy się dwukrotnie ,pooczyszczałam jej przestrzeń energetyczną ze wszelkiego rodzaju badziewia ,które ze sobą ciągała ,mieszkanie i córke też .
      Powyciągałam i pokazałam jej programy ,które ją ograniczały ,wpoiłyśmy nowe.
      Powinno zadziałać.Pokazałam ścieżki ,wyjaśniłam jej wiele spraw i aspektów.
      Dałam lekcję do odrobienia w życiu codziennym.
      Zadziałało…na chwilę !

      Zadzwoniła i płacze ..córka to i tamto…proszę poradzić .
      Powiedziałam jej ,że muszę sprawę sobie posprawdzać po swojemu i oddzwonię z informacją .
      Pracowałam nad analizą wszystkiego prawie tydzień.Szukałam ,oglądałam z każdej strony.
      I..nijak mi nie wychodziło inaczej ,jak to …co przed chwila napisał MB.
      Brak miłośći i czystości Serca.

      Zadzwoniłam do niej wczoraj i powiedziałam :
      proszę odszukać w sobie miłość do córki,proszę przypomnieć sobie ,jak pani ją kochała ,gdy była mała ,proszę przypomnieć sobie jak pani nosiła to dzieciątko 9 m-cy pod sercem ,proszę przypomnieć sobie ,kiedy pani powiedziała jej ,że pani ja kocha.
      Proszę popracować nad sobą i dałam wytyczne ,a córka się zmieni…
      Ona na to ,że córka …itd.
      Odpowiedziałam -pani córka ,jest Pani odbiciem -to LUSTRO (wdzięczna jestem JESTEM za to określenie ,ułatwia przekaz :) )
      Jej krzyk -to wołanie o miłość .
      Zapadła cisza w słuchawce .Myślałam ,że rozmowę nam przerwano …a ona tak po prostu zrozumiała co do niej mówię i zaczęła się nad tym zastanawiać .
      Prosiłam by obejrzała ten film :
      http://vistafit.manifo.com/woda—welka-tajemnica
      wtedy zrozumie jak ważne są słowa ,myśli…myśli ,które kreują rzeczywistość.

      Ciebie Mały Buddo też kocham i wiem ,że …wiesz :)
      Podziwiam za determinację w rozwoju.
      Wielu na początku myślało ,ot …taki egzaltowany gówniarz ( sorrki MB ,ale tylko oddaje myśli innych),który zafascynował się Ktosiem i jego “cudami”,a ten go kręci jak babę w sądzie.
      MB- jesteś Wielkim Małym Buddą .
      I …pisz kochany ,pisz ,pisz…

      • mały budda pisze:

        Oczywistą sprawą jest, że jestem sobą i prawdziwą naturą serca. Od samego początku kiedy zacząłem tu pisać. Odczytywałem intencje na podstawie wibracji pisma.
        Nie był bym dzisiaj na takim poziomie bez pracy, nad sobą. Zrealizowałem się dzięki sercu, które wkładałem w swój wewnętrzny rozwój.
        Ludziom jest trudno zrozumieć, iż piszę od serca.
        Wiem dlaczego mnie krytykują inni. To bardzo proste. Jestem zwykłym człowiekiem i nie czerpie korzyści w postaci sztuczności pieniądza.
        Gdybym chciał wyjść na ulicę i nauczać, to by mnie opluwali lub zamordowali bo nie świece realnym światłem jak żarówka.
        Tacy są ludzie nie rozumiejąc mądrości wnętrza serca.
        Jedno co mogę wyrazić to co czuję, iż w tym życiu będę emanował fizycznym światłem.
        Kiedy to nastąpi. Zakończy się proces nauki życia na ziemi.
        Zawsze to czujemy wewnętrznie. Inni też tak czuli.
        Dlatego radością serca pragnę, się dzielić wiedzą aby wibracja światła przechodziła na innych.

        • Maria_st pisze:

          Najwiecej nauczamy swoja codzienna postawa…..szczeroscia, zyczliwoscia bezinteresownoscia…ot okazywanie szacunku innym a przedewszystkim sobie….to NAJCZYSTSZE ŚWIATŁO i kazdy je zauwazy i poczuje

    • margo0307 pisze:

      mały budda: “…Jakie to proste jest, być sobą nie oszukiwać innych….”
      Dziękuję Buddziątko za te mądre słowa :D

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s