Lightworkers –nadchodzi godzina Zero

Ostatnie przesłania Lighworkersów brzmią trochę niepokojąco…

„Przesłania zostaną teraz przelane w Fakty widoczne dla oka.
Ludzie obdarzą Prawdy z duchowych Królestw wielkim, nowym i dotychczas nigdy nie występującym Zaufaniem, albowiem do dnia dzisiejszego istnieje jeszcze wielu Ludzi którzy są jeszcze niepewni gdy napotykają Przesłania i Słowa ze Światła, bo nie spełniło się wiele z tego co zostało ogłoszone”

„Światy zmieniają swoje oblicza
i wielu niedowiarków już niedługo będzie się dziwić.
Dla większości z nich będzie za późno aby szybko wkroczyć do pociągu Podniesienia, do Windy do Nieba albo na spuszczone z Nieba Schody Światła.To co do dzisiaj nie miało jeszcze miejsca, wydarzy się W CIĄGU JEDNEJ NOCY i Cuda nadejdą niczym zaskakująca, nieoczekiwana wizyta”.
więcej:
http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/07/24/24-07-2013-godzina-zero-czesc-i-jesus-sananda/
http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/07/24/24-07-2013-godzina-zero-czesc-ii-jesus-sananda/
http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/07/24/24-07-2013-godzina-zero-czesc-iii-jesus-sananda/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Lightworkers –nadchodzi godzina Zero

  1. mały budda pisze:

    Witam serdecznie.
    Uwaga OSTRZEGAM.
    Ten jezus sananda TO WIRUS EMOCJONALNY.
    Tworzą tzw. odbicie lustra. Manipulują podświadomością. Dranie, oszukują i blokują czakrę serca.
    Myślałem, iż zwymiotuje.
    Stworzyłem myśli i zwróciłem, im w postaci żywiołu Ognia.
    Przyjdzie czas zapłoną oszuści jak pochodnia.

  2. mały budda pisze:

    Mam pytanie?
    Po co, takie chore przekazy umieszczać na Mistyce Życia.
    Na mnie, te ich manipulacje nie działają.
    Jestem bardzo ,na nich zły. Tworzą krąg strachu i służą mrokowi.
    Jeszcze ten program, który stworzyli i zapisali pod postacią tej, głupiej ikony obrazu jezusa sananda.
    Nie dziwie się, iż ich strach przeraża. Tracą moc ciemnej energii.

    Nie pozwólcie ,aby strachem, lękiem, bólem blokowali wam czakrę serca.
    Jeśli was zablokują ,nie wzniesienie się, ze mną do słońca.

    • Jasio pisze:

      mały
      Special Head Levitates

      • Monmaria pisze:

        W zeszłym roku w Krakowie (niedaleko Kościoła Mariackiego) można było zobaczyć siedzącą sobie w powietrzu młodą osobę. Miała zasłoniętą dolną część twarzy i włosy, więc trudno było jednoznacznie stwierdzić płeć, ale według mnie była to kobieta. Miała bardzo wyraziste oczy. Lewitowała, trzymając się jedną ręką pionowego kija dotykającego ziemi, palce drugiej dłoni ułożone były w kształcie Gyan Mudry (mudra wiedzy i mądrości uważana za „królową” wszystkich mudr). Nogi miała skrzyżowane. O dziwo nie wzbudzała aż takiej wielkiej sensacji i nie gromadziła wokół siebie jakichś szczególnych tłumów, przynajmniej wtedy, kiedy ja przy tym byłam. I nie było widać u niej takiego wysiłku, jak u tego młodego mężczyzny na wideo. Miała spokojne, czujne spojrzenie. Podeszłam do niej na odległość około 3 metrów. Po prostu siedziała sobie zawieszona nieruchomo w powietrzu na wysokości ok.1 metra.

  3. Ktoś pisze:

    Urodził się satanistom potwór to już myślą iż są fajni. Ale fajnym jest ten kto potrafii jako ostatni zatańczyć taniec na czyimś grobie. I tylko Dziecko Nicości i Chaosu to potrafi. A ono chyba nie zabardzo kocha satanistów yahwe, niach niach, naich anglosaksońscy naiwniacy.

  4. C pisze:

    jezus bredzi w tym przekazie, zresztą zastrasza w dodatku – to już świadczy o manipulacji Bogiem do własnych potrzeb. Pozdrawiam : )

    • Ktoś pisze:

      „jezus bredzi w tym przekazie, zresztą zastrasza w dodatku”

      – nie „jezus bredzi” ale ktos kto bez skrupułów uzywa tego mema do swoich satanistycznych celów. A jest tylko jedno miejsce jakie od lat fabrykuje podobne sprawy – londyn.

  5. Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z rozdzielaniem się światów. Jeden świat to ludzie idący w kierunku światła, drugi świat to wszyscy ci, którym odpowiada życie związane z mentalnością, emocjonalnością i cielesnością ciężkiego wibracyjnie trójwymiaru. Ci pierwsi żyją w stanie Harmonii i pójdą z duchem heksagramu, który utworzy się na niebie 29.7. Ci drudzy wybrali ducha kwadratur i opozycji, sensacji i zastraszania. Jednym i drugim jest coraz trudniej ze sobą komunikować. Intensywność tych tak różnych od siebie częstotliwości osiągnęła pułap, który sprawia, że zbliżamy
    się do zdarzeń, w wyniku których każdy znajdzie się wyłącznie wśród dusz, których myśli, uczucia i czyny rezonują z jego własnymi. Scenariusz mówiący o tym, jak to będzie przebiegać, jest już gotowy….

    • Ktoś pisze:

      Tylko jak się bedziecie „wnosić” nie zapomnijcie o amuletach z sylabą OM o jakich pisał kiedyś Mały Budda. O ich poprawnie aktywizowanej formie co w Polsce i może na świecie potrafią nieliczne osoby.

      A i nie pozwólcie sie „wznieść” do cudzego żoładka.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze: „..nie zapomnijcie o amuletach z sylabą OM o jakich pisał kiedyś Mały Budda…”

        Ktosiu, a po co nam amulety ?
        Bez amuletu nie da rady ? 😀
        Kupiłam chyba miesiąc, czy dwa temu wisiorek Akija ale… go zdjęłam, bo mi przeszkadzał..
        Mam srebrny pirźdźionek z sylabą OM ale… on też mi przeszkadza, więc go nie noszę…
        W ogóle wszystko mi przeszkadza , więc nic nie noszę..😀

        • Ktoś pisze:

          Żeby nie narobić sobie kłopotów podążajac za wilkiem do jego paszczy. Ale ok, da sie go wymanewrować w inny sposób. ;p

          • margo0307 pisze:

            Ktoś pisze: „..Ale ok, da sie go wymanewrować w inny sposób. ;p ”
            Masz jakiś patent ?😛

            Wydaje mi się, że jak głowa pełna strachliwych myśli, a i serce jakieś takie chwiejne… to i wszystkie talizmany świata psu na budę się zdadzą… 😀

          • JESTEM pisze:

            „Wydaje mi się, że jak głowa pełna strachliwych myśli, a i serce jakieś takie chwiejne… to i wszystkie talizmany świata psu na budę się zdadzą… :-D”

            Mnie się wydaje podobnie😀

    • hoona pisze:

      Dlatego swojego czasu pisałam, że nie warto ‚przejmować się’ chanellingami.
      Faktem jest, że od niektórych [w tym tych z linków powyżej] bije bardzo nieciekawa aura.
      Od innych może mniej, ale niemal w każdym da się wyczuć pomieszanie manipulacji z elementami prawdy.
      Światy się rozdzielają i jest to naturalny stan ‚żniw’.
      Dlatego właśnie najlepiej słuchać własnego wnętrza, bo to ono poprowadzi tam, gdzie pragniemy w dalszej części tej nieskończonej podróży doświadczać.

      Wszystko jest w porządku. Tak naprawdę wszystko jest OK.

      • JESTEM pisze:

        To, co teraz się dzieje na Ziemi, to coś jak rozwarstwianie się rzeczywistości na różne czaso-przestrzenie, a także oddzielanie się czasu od przestrzeni. W świadomym TU i TERAZ czas się jednak zatrzymuje, zbliża się do momentu ZERO, a przestrzeń wewnętrzna może wtedy zacząć rozwijać się do nieskończoności… więc z drugiej strony jakieś odległe czaso-przestrzenie scalają się i łączą ze sobą w przestrzeni poza czasem… na poziomie poszerzanej świadomości.

        Można zaciskać węzełki i supełki wzorków utkanych na tkaninie życia *) aż… nitki się przerwą, a można – gdy przyjdzie na to pora – zacząć wytrwale je rozwiązywać… Rozplątywanie supełków, węzełków to mozolne zajęcie. Ważne tak samo jednak, jak każde inne. Tak czyni czwarta – zapomniana przez wszystkich na długi czas – Parka**) – pruje i rozplątuje wcześniej zaplatane, a potem mocno poplątane… nici żywota (miałam takie przypomnienie o czwartej Parce). I łączyła je ze sobą… w harmonii.
        http://tonalinagual.blogspot.com/2013/07/smoki-mistrzowie-magia-iluzja-i-potwory.html

        Miałam wizję tego „rozdzielania się światów”:
        Poczułam też, jak następuje rozwarstwianie się rzeczywistości na różne wymiarowości i różne światy; że ludzie w tym momencie świadomie lub nieświadomie dokonują wyborów „sposobów” kontynuacji swojego istnienia. Takich momentów będzie jeszcze wiele. Czas, który teraz nastąpił jest czasem podejmowania decyzji, czasem rozwarstwiania się rzeczywistości. Nie mam pojęcia, jakie będą tego skutki.

      • hoona pisze:

        Mam na myśli to, że siedząc nad brzegiem morza, moje stopy pragną być obmywane przez fale, moje ręce pragną być muskane przez słońce, moje usta pragną sączyć chłodny napój, a moje oczy pragną zawiesić wzrok na linii horyzontu, by całość zanurzyć w medytacji nie-myślenia, a bycia.
        Jestem całością, więc nie dostrzegam dysharmonii pomiędzy tymi częściami jednego organizmu🙂
        – taki obrazek – metafora🙂

  6. margo0307 pisze:

    Monmaria pisze: „…zbliżamy się do zdarzeń, w wyniku których każdy znajdzie się wyłącznie wśród dusz, których myśli, uczucia i czyny rezonują z jego własnymi…”

    Bardzo to wszystko ciekawe prawda ?😀 Ach jak się cieszę ! 😀

  7. Ktoś: „Tylko jak się bedziecie “wnosić” nie zapomnijcie o amuletach z sylabą OM(…).”
    Podobnie jak Margo, nie noszę niczego poza małym zegarkiem. Nie pracuję z mantrami i nie medytuję ze skrzyżowanymi nogami, natomiast kocham muzykę, kolory, poezję, matematykę, geometrię i kontakt z przyrodą – krótko mówiąc wszystko to, co wyraża harmonię, piękno i lekkość.
    Hoona, bardzo spodobała mi się Twoja metafora.

  8. Dawid56 pisze:

    Mały Buddo to był ostatni wpis z „Lightworkersów”, który umieściłem na Mistyce życia, obiecuję.Oni straszą cały czas, a przecież nie chodzi o to aby się cały czas bać.To podobne przekazy jak Syriusza B tego od Urszuli Łobos.

  9. Mother Aya pisze:

    Ale głupoty… Idę grać w TLOU😀

  10. nawiedzony pisze:

    z niedowierzaniem czytam wasze komentarze i widzę w nich jedynie strach. aż tak się boicie, aż tyle w was było obłudy? wiec to o was mówił jesus sananda słowami „mają boga na ustach, lecz wygnali go z serc”… no to macie problem. aż trudno uwierzyć, że nie macie w sobie żadnej nadziei. co zatem robiliście przez całe życie? okłamywaliście siebie i innych? boga nie da się okłamać. naprawę żadne z was nie jest gotowe? jeszcze jedno, najważniejsze wcielenie zmarnowane na wystawianie teatru obłudy. na zewnątrz przekrzykujecie się nawzajem, kto jest bardziej oświecony i uduchowiony, kto „zaliczył” więcej spotkań z mistrzem, a w środku wszystko gnije. nie podoba się wam, że jesus straszy? że rozdziela ludzi na gotowych na zmianę i tych, którzy jej nie przejdą? Jezus z Nazaretu nie robił nic innego w swoich naukach.
    nie twierdzę, że wierzę w słowa z tych przekazów, jestem jedynie pod silnym wrażeniem waszej reakcji. kiedyś w usa w jednym z prowincjonalnych kościołów zgromadzeni wierni śpiewali pieśń „chcemy panie bliżej ciebie”, gdy nagle z wnętrza organów elektrycznych rozległ się głos: „dobrze, przygotujecie się do startu”. przerażeni wierni zaczęli w panice krzyczeć, szlochać i błagać o litość, bo nie są jeszcze gotowi, a pewien lokalny przedsiębiorca zaczął tłuc pastora krzycząc, że wywołał wilka z lasu.
    dopiero po jakim czasie okazało się, że elektryczne organy przechwyciły komendę z pobliskiego lotniska wojskowego.
    wy też nie jesteście jeszcze gotowi, złorzeczycie każdemu, kto „wywołuje wilka z lasu”, podświadomie bez wahania sami zaliczyliście siebie do grupy, która „jest straszona” i nie przejdzie przemiany. cóż, chyba musicie coś o tym wiedzieć, znacie siebie najlepiej. czakra serca to też czakra prawdy. chyba istotnie coś tam szwankuje. ja w tych przekazach znalazłem jedynie nadzieję. a czy są prawdziwe, to już zupełnie inna sprawa.
    podejrzewam, że nawet nie staracie się być gotowi.

    • C pisze:

      wiem ile jest prawdy w tym przekazie, ale nic nie zmieni tego, że jest napisany topornym językiem dualności, być może jest to w pewien sposób na przekazanie nadziei dla ludzi którzy trwają w Bogu, tylko że do mnie to nie trafia. znam Miłość, dlatego nie jestem przekonany o słuszności przekazu w którym wrażenia są gniewne i przekonują o słuszności tych określonych myślokształtów – one wszystkie nie są Pełnią.

  11. Dawid56 pisze:

    Lihghtworkersi udali sie na urlop, w dniach od 27 lipca 2013 do 29 sierpnia 2013, ale nie jestem pewien czy wybrali sobie na niego najszczęsliwszy moment- to najtrudniejszy w tym roku okres dla calego Świata 29.07.2013-29.08.2013, a może zrobili to specjalnie?

    • Ktoś pisze:

      Może właśnie odprawiają kolejne specjalne medytacje w intencji Swiatowego (nie)Pokoju?

      A może spełnili swoją misje i najzwyczajniej w świecie zostali zdjęci z afisza. A sam blog niedługo „przypadkowo” dozna druzgocacej jego zawartośc awarii.

  12. margo0307 pisze:

    Dawid56 pisze: „..to najtrudniejszy w tym roku okres dla calego Świata 29.07.2013-29.08.2013, a może zrobili to specjalnie?”

    Na temat tej daty 29-07-2013 ukazał się nawet Piktogram – „finezyjny krąg” – jak go określił admin na portalu http://innemedium.pl/wiadomosc/jeszcze-jeden-finezyjny-krag-polu-w-anglii, przedstawiający układ planet w tym właśnie poniedziałkowym dniu…😛

  13. mały budda pisze:

    Cały czas latają i spryskują niebo.
    Jak ,tak można krzywdzić matkę naturę.
    Daje im, jeść i schronienie a oni chemikaliami spryskują niebo.
    Serce boli od tego.

    • Ktoś pisze:

      Dokłądnie. Ci z Góry mogliby się cokolwiek pospieszyć bo niedługo zabraknie ziemian do ratowania jak w tym tempie będą pryskać.

      A jeszcze „jUdE postanowiła pójść w zbrojenia bo jest kryzys gospodarczy” i wydatkami na „czołgi” mają zamiar „naktrecać koniunkturę !?” (za lonet).

  14. psychoza pisze:

    Nie publikuje się komentarz

  15. psychoza_przekazow pisze:

    Te przekazy „lighworkersów” tylko zamęt sieją kolejnymi datami i „wielkimi” wydarzeniami. Kim są Ci ludzie? Czy praktykują drogę pod okiem doświadczonego mistrza? Czy medytują? Prawdziwy rozwój duchowy to wyciszenie umysłu i poszukiwanie we własnym wnętrzu będąc tu i teraz. Oświecenie nie jest gdzieś tam w „przeniesieniu”, godzinie zero, w innych wymiarach – to zwodzenie umysłu, który lubi się chwytać efektownych wizji…

    Pozwolę sobie przytoczyć wiersz:

    „Siedzę w ciszy
    Nic nie robię
    Wiosna przychodzi
    A trawa rośnie sama”

    – Mistrz Zenerin

    W tym cytacie zawarta jest cała harmonia, spokój i prostota filozofii zen. Nie musisz nic nie robić, ptaki nadal będą śpiewały, rzeki nadal będą płynąć, a trawa rosnąć będzie sama. Możemy skupić się na sobie, na głębokim, całkowitym samopoznaniu, nie martwiąc się o wybuchające wojny, o polityczne boje, o podniesienie, ucieczkę z tej rzeczywistości. Wystarczy usiąść pod drzewem.

    I pozwolę sobie także na przytoczenie słów prawdziwego mistrza zen, który poświęcił życie Drodze (czego nie wiem o przytaczanych „lightworkersach”):

    „Z drugiej strony mnich nie powinien marzyć na temat metafizyki. Nie powinien mówić o rzeczach, które się nie sprawdzają, powinien unikać wszystkich praktyk dotyczących magii, szukania energii, wszystkiego, co ponadzmysłowe i niezwykłe. Unikać wszystkich tematów typu reinkarnacja i tematu duchów”

    „Praktykujcie tylko po to. Reszta nie służy na nic. Jest nieużyteczna. Duchowość, religia, moralność, filozofia, psychologia, to nie służy na nic. Nie to wyzwala. Wszystko to może być użyteczne od dziewiątej do dziewiętnastej w szkole, żeby zarobić pieniądze, ale to nie jest tym, co wyzwala. Nawet modlitwa staje się nieużyteczna. Uwaga czystego światła jest wyższa od wszystkich tych sposobów chowania się i ucieczki.”

    Tymi przekazami można tylko sobie namieszać w głowie, a na pewno utrudnić rozwój duchowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s