22 lipca- lipcowa pełnia 2013, Mars koniunkcja Jowisz i ingres Słońca w znak Lwa

22 lipca 2013 roku to dzień, w którym wiele się działo w Kosmosie i maiły miejsce specyficzne konfiguracje planetarne i Słońce weszło w „swoja fazę” – fazę Lwa.
 Mars koniunkcja Jowisz godzina 7.34 GMT
 Ingres Słońca w fazę Lwa godzina 15.57 czasu GMT
 Pełnia lipcowa godzina 18.17 czasu GMT

Tego dnia miały też miejsce ważne wydarzenia na arenie międzynarodowej, między innymi:
 Trzęsienie Ziemi w Chinach godzina 0.45 czasu polskiego
 Narodziny potencjalnego następcy z dynastii Mountbatten- Winsdorów, syna księcia Williama i księżnej Kate godzina 15.24 czasu GMT ( na 33 minuty przed wejściem Słońca w fazę Lwa).
 Papież Franciszek rozpoczyna wizytę w Rio de Janeiro i Światowe Dni Młodzieży godzina 20.44 czasu europejskiego

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, planety i komety. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „22 lipca- lipcowa pełnia 2013, Mars koniunkcja Jowisz i ingres Słońca w znak Lwa

  1. Dawid56 pisze:

    To chyba właśnie ten czas 22.07.2013-29.07.2013 czas wielkiego przyśpieszenia.”Wszystko” będzie sie prawdopodobnie działo niemal samoistnie, ale wszystko to znaczy nie tylko to co dobre ale też i to co „niefajne”

  2. mały budda pisze:

    Prawdziwa jedna rzecz.
    To prawdziwe trzęsienie ziemi w Chinach.
    Reszta to iluzja. Patrzyłem na grę pozorów. Takie mam odczucie.

    Może nie uwierzycie, odnoszę wrażenie, iż to iluzja zła pod postacią dobra.

    Więc, coś mi mówiło, iż te dziecko nie zostało urodzone przez, tą Katarzynę.
    Dziecko ma ,być jakimś według , ich rytuałem. Potrzebowali ten symbol do jakieś rytuału magicznego.
    Lecz jakieś gra zachodzi, aby ludzi zająć aby czegoś nie widzieli. Dziwna główka dziecka.
    Zwróciłem jakoś na uczucia.
    Tam tego nie ma.
    Za to jest owszem, miłe wrażenie. Nic po ,za tym.

    Odnośnie gry sługi ciemności z Watykanu, to też, gra zła pod postacią dobra.

    Proszę o wybaczenie. Za to, co napisałem
    to śmierdzi grą.
    Nie widzę miłości i szczęścia.
    Nie ma miłości nie ma szczęścia.

    • Ktoś pisze:

      Poród był za wcześnie, rytuał im nie wypalił,
      a gwiezdny portal został poprawnie otwarty. Niszczyciel jest na orbicie.

      • margo0307 pisze:

        Cyt. „…Narodziny potencjalnego następcy z dynastii Mountbatten- Winsdorów, syna księcia Williama i księżnej Kate godzina 15.24 czasu GMT ( na 33 minuty przed wejściem Słońca w fazę Lwa)…”

        Ktoś pisze: „Poród był za wcześnie, rytuał im nie wypalił..”

        Cyt: „… Książę Karol podarował Dianie pierścień z szafirem (otoczonym diamentami). Wyszła za mąż jako dziewica, następnie urodziła przyszłego króla który został dosłownie wycięty z jej łona w czasie przesilenia letniego, ona sama natomiast została złożona w ofierze przez swojego męża.

        To nie pierwszy raz gdy w rodzinie królewskiej mamy do czynienia z podobnym ciągiem dziwnych wydarzeń.

        Anne Bolyn [przodek żony Williama, Kate Middleton], została zamordowana przez swojego męża króla Henryka VIII, po tym jak urodziła córkę Elżbietę. Ponownie, ta sama historia – mąż zleca morderstwo matki przyszłego króla. Te historie nie są czymś przypadkowym, to wszystko zdarzyło się na polecenia rodziny królewskiej.

        Kate Middleton nie jest “dziewczyną z ludu” tak jak portretują ją media – jest spokrewniona z Anne Bolyn, drugą żoną króla Henryka VIII. Była ona przywódczynią rodziny kapłanek, tzw. sióstr Bolyn – czarownic.

        William w zaproszeniach na swój ślub pisał:

        “you are cordially invited to the marriage of Kate Middleton and Prince William KG” [Knights Garter, Rycerze Podwiązki – Wiedzmiej Podwiązki, najpotężniejszego stowarzyszenia czarownic na świecie].

        Co my tu mamy… Kate Middleton, potomkinię wysokiej kapłanki Anne Bolyn i księcia Williama z klubu Orderu Podwiązki. Oczywiście, prawdziwym nazwiskiem Williama nie jest Windsor lecz Saxe-Coburg-Gotha – pełnej żydowskiej krwi arystokratycznej rodziny z terenu Niemiec.

        Kontrowersje na festiwalu w Cannes wzbudziła projekcja filmu dokumentalnego “Unlawful Killing” na temat śmierci księżnej Diany. W dokumencie powtarzane są spiskowe sugestie, jakoby za tę śmierć mogły odpowiadać brytyjskie elity. Pokazane zostało ponadto zdjęcie umierającej księżnej…”

        http://radtrap.wordpress.com/2011/12/20/krolewskie-czarownice/
        Nie wiem jak Wam ale mnie coraz bardziej zaczyna zaciekawiać ta cała „ziemsko-kosmiczna” łamigłówka… 😛

        • mały budda pisze:

          Witam serdecznie.
          Załączyłem link dla wyrobienia sobie samemu zdania i opinii.
          Pisałem,iż narodziny dziecka to jest gra pozorów i rytuał.
          Moim zdaniem tracą władze a upadek, będzie z hukiem.

          http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bekart-zydowski-na-tronie-anglii-czesc-i-2013-07

        • Ktoś pisze:

          Czyli tylko czekać aż jej przypadkowo na głowę spadnie jakiś „nisko przelatujący fortepian” by tradycja mordów została podtrzymana i to pewnie jeszcze w tym roku z uwagi na „ważność wydazeń”.

          • margo0307 pisze:

            Ktoś pisze: „Czyli tylko czekać aż jej przypadkowo na głowę spadnie jakiś …”
            Może niekoniecznie…
            W zalinkowanym przez Buddizątko arcie, w cz. II pisze, że ponoć Kate przeszła w szpitalu… lobotomię😛
            A jednym z poważniejszych skutków ubocznych lobotomii przedczołowej jest utrata przez pacjenta poczucia „ciągłości własnego ja”, świadomości, że jest tą samą osobą, którą był wczoraj i będzie jutro…😛 Lobotomia … jest nieodwracalna i prawie zawsze powoduje niekorzystne zmiany w psychice oraz zachowaniu pacjenta… – (cytat z wiki)

          • mały budda pisze:

            Tak sobie myślę, iż skradli symbol słońca i wykorzystując ,go do zła tj. Gwiazdę.
            Dostałem w wizji w czasie i przestrzeni informacje, iż Gwiazda powróciła do życia. To moim zdaniem energie żywiołów muszą uderzyć w złych ciemnych ludzi.

          • Ktoś pisze:

            „Ciąża Kate i jakieś powikłania oficjalnie stała się faktem medialnym 3 grudnia 2012 r., gdy oznajmiono, że poddano ją hospitalizacji.”

            Brakuje tylko jednej informacji, kiedy owo dziecię „zostało poczęte” chociażby poprzez opublikowany „fakt medialny”.

            Normalnie kolejne „Dziecko Rosemary” tyle o ile tytułową bohaterkę do pozytywnego rozwiązania pilnowali sąsiedzi a mąż szprycował medykamentami tu postanowiono skorzystać z nowoczesnej medycyny przerabiając ją w „motyla” z być może „czipem emocjonalnym” w głowie. Dziecko jest podrzucone a jej wmówiono iż była w ciązy (czego na zdjęciach nie widać) i że to dziecko to jej dziecko czego z uwagi na lobotomie nie będzie pamiętać. Całości dopełnia „czip” o jakiego wynalezieniu już pisała prasa mający kontrolować „obszar szczęśliwości” w mózgu (głupawe uśmieszki typowe osobą z uszkodzeniami kory mózgowej). Pytanie czy to kwestia bezpłodności jakiej się można domyślać po:

            „Camilla Parker-Bowles, obecna żona księcia Karola, wielokrotnie publicznie wypowiadała się, że Kate Middleton nigdy nie zajdzie w ciążę.”

            czy też sprawa wyhodowania odpowiednio krwistego (geny) potomka. Ją jak nosi tradycja powinni w tym roku spektakularnie odstawić na zaświatowy tor przy okazji jakiegoś kabalistycznego święta.

            W każdym razie „ogłoszenie” było w dniu (wyjście Słońca w znak Lwa) mającym zapewnić mu podobną sławe jak zydowi Hitlerowi (równoważne Rutuałowi Świateł jaki próbowano odprawić przy okazji Medytacji Majów dla (nie)pokoju swiatowego). Czy to jest ten antychryst sie okaże. Na moje oko to fałszywka maskująca nieudany rytuał.

            ====================================
            (Mały Budda)

            „Dostałem w wizji w czasie i przestrzeni informacje, iż Gwiazda powróciła do życia. To moim zdaniem energie żywiołów muszą uderzyć w złych ciemnych ludzi.”

            – oby jak najszybciej.

  3. mały budda pisze:

    Witaj Zenek.
    Myśli do ciebie wysyłałem pozytywne.

    Patrzę na Niebo. Pytam się Gwiazd.
    Kiedy przybędą. Dostaje odpowiedz, wkrótce mistrzu. Jakoś tak czuję, iż oni mnie uważają za kogoś wyjątkowego.
    Ciekawie to wygląda.

    Gwiazdy mówią, ciekawą rzecz.
    Rodzina królewska żywi się, energię poddanych. Więcej wokół nich szumu, tym więcej czerpią energii.
    Oni tworzą krąg energii ciemności.
    Posługując się geometrią w złym celu.

    Jakoś mam przeczucie. Odnośnie moich ukochanych piramid .
    Wówczas będzie ciekawie jak, piramidy osiągną mega pełną moc. Jakoś tak czuję.

  4. mały budda pisze:

    Obudziłem się. Stałem się, całkowicie świadomy.

    W pierwszym oku, pojawił się, symbol człowieka Witruwiańskiego. Myślę sobie dziękuję tobie kochany Leonardo da vici za proporcje.
    Następnie ,to jest niesamowite. Widzę w pierwszym oku Kryształ Niebiański położony na poziomo.
    Czegoś takiego kosmicznego jeszcze w swoim życiu, nie doświadczyłem.
    Ten kolor jakby przezroczysty kryształ z lekkim odcieniem niebieskiego, i pojawił się jeszcze tylko na chwilę kolor zielony.

    Robi mega wrażenie.
    Nie z tego świata.
    Najlepsze jest ,to że usta się, same automatycznie otworzyły. Mentalnie zacząłem pobierać światło z góry. Oddychałem przy tym, tylko serduszko inaczej pracowało, jakby prane pobierało. Trochę kuło w czakrę duszy. W brzuchu to ,jakby strzelało. To był plan buddy. Kiedyś próbowałem oddychać tym miejscem.

    Trzeci znak to dwa trójkąty.
    Jeden trójkąt do góry zwrócony wierzchołkiem, a drugi trójkąt nałożony podstawą do dołu.
    Informacje usłyszałem UTRACONA GWIAZDA POWRÓCIŁA.

    Przekazać miałem co widziałem i doświadczyłem DZIECIOM GWIAZD.

    Jeśli napiszę, będzie dobrze ,, Rodzice powracają do domu”
    Niesamowite, ją już nie będę spał.
    Jakoś inaczej czuję wibruje.

  5. mały budda pisze:

    Zastanawiam się te, dwa kolory.
    Może są, to dwie rasy ISTOT ŚWIETLISTYCH.
    Jedni mają lekki odcień pięknego koloru Niebieskiego a drudzy mają piękną zieleń.

    • margo0307 pisze:

      Mały Budda pisze: „..Jedni mają lekki odcień pięknego koloru Niebieskiego a drudzy mają piękną zieleń…”
      Tak, jak Ain i Abl… hi,hi,hi…😀
      Łacząc te dwa kolory zielony i niebieski – powstaje TURKUS…
      Livia pisze o turkusie, JESTEM pisze o turkusie i mnie przyśnił się turkusowy kot…
      Turkusowy Kot.., Kocia dumna rasa z Syriusza…😀
      Sorki…, wybaczcie kochani ale jakieś takie dziwne mam skojarzenia😀

  6. mały budda pisze:

    Wasze kolory odpowiadają grupie ras Istot.
    Proszę napiszcie. Jestem niesamowicie ciekawy waszych przodków.
    Macie na pewno cudownych przodków.

  7. Dawid56 pisze:

    Ja z kolei „mam w wizji” dwa kamienie kryształ górski( rock crystal) i szmaragd( emerald).
    Kryształ górski bo wiem, że mozna w nim wszystko zapisać( jak w kryształowej czaszce) – przecież kwarc to krzem a krzem to mikroprocesor.Szmaragdkojarzy mi sie z alchemia i przemianą duszy.To że Szmargdowa Tablica została wykonanana ze Szmaragdu to nie jest przypadek jak tez nie jest przypadkiem ze szmaragdową piramidę odkryto ostatnio w rejonie trójkata bermudzkiego niedaleko Bimini.
    Kiedys na jakims Forum „rzuciłem” taki pomysł.Bierzemy kryształowa czaszkę jedziemy po piramidy i odkrywamy za pomocą tej czaszki słynna komnatę zapisów.Oczywiście ta osoba, która posługiwała by się kryształową czaszka powinna posiadać „wysokie wibracje”

    • JESTEM pisze:

      Piękna „wizja” Dawidzie.

      „Szmaragd kojarzy mi sie z alchemia i przemianą duszy.”

      Dokładnie😉

      A Twój pomysł… nie napiszę, że piękny😉

  8. margo0307 pisze:

    Parę minu temu otrzymałam wiadomość, którą poniżej dzielę się z Wami:
    ” Przez najbliższe 3 dni unikajcie bezpośredniego działania Słońca w godzinach
    od 15-tej do 20-tej czasu polskiego.
    Z dziury koronalnej znajdującej się prawie na wprost Ziemi wydobywa się bardzo duża ilość promieniowania.”

    Po Zdrówka Wszystkim🙂 I… bez paniki😀

  9. Dawid56 pisze:

    Zupełnie zapomniałem( przypomniała mi o tym Livia swoim wpisem o kryształowym strazniku i zielonym dniu) http://liviaspace.com/2013/07/24/25-lipca-zielony-dzien/
    że dzis wypada tzw dzień poza czasem w kalendarzu Majów.Wczorajszo-dzisiejsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii nabiera zupełnie innego wymiaru wymiaru albo końca jakiegoś okresu albo „początku bardzo trudnych czasów”

  10. Pingback: Turkus.. Turkusowe Serce.. Lemuria i Atlantis ♥ | My journeys between worlds..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s