Pytania i odpowiedzi, pyta Dharma ojciec, odpowiada Yudhisthira-jego syn

1.Co jest szybsze od wiatru-myśl
2.Co może przykryć Ziemię?- Ciemność
3.Kto jest liczniejszy żywi czy umarli? Żywi, ponieważ umarłych już nie ma
4.Daj mi przykład przestrzeni-Moje dwie dłonie jako jedna
5.Przykład żalu- Ignorancja
6.Przykład trucizny-pożądanie
7.Przykład porażki-zwycięstwo
8.Co przyszło najpierw dzień czy noc? Dzień, ale tylko dzień był wcześniej
9.Co jest przyczyną Świata? Miłość
10.Co jest Twoim przeciwieństwem?- Ja sam
11.Czym jest szaleństwo? Naszą zapomnianą drogą
12.Bunt, a dlaczego ludzie się buntują? By odnaleźć piękno w życiu lub śmierci
13.A co jest dla każdego z nas nieuniknione? Szczęście
14.A co jest największym cudem? Każdego dnia śmierć uderza, a żyjemy tak jakbyśmy byli nieśmiertelni, to jest największym cudem.
Na koniec Dharma powiedział:jestem stałością, prawością, porządkiem świata
Mahabharata-cześć I

Mahabharata-część II

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Pytania i odpowiedzi, pyta Dharma ojciec, odpowiada Yudhisthira-jego syn

  1. Loyd X. Ball pisze:

    Istotne jest też tu słowo sankhya-yogeśvaraya, gdyż Bhagavad-gita opisuje Krsnę jako Yogeśvarę, pana wszelkich mocy mistycznych. Nie można uznać za Boga kogoś, kto nie posiada niepojętych mocy mistycznych. W tym wieku Kali, ci, którzy posiadają małą fragmentaryczną cząstkę mocy mistycznych, twierdzą, że są Bogiem, ale takich pseudobogów można uznać jedynie za głupców, gdyż tylko Krsna jest Najwyższą Osobą, która posiada wszelkie doskonałości mistyczne i yogiczne. Popularny obecnie system sankhya-yogi przedstawił ateista Kapila, ale oryginalny. system sankhya-yogi został wysunięty przez inkarnację Krsny, także zwaną Kapilą, synem Devahuti. Podobnie, system sankhya-yogi objaśnił także Dattatreya, inna inkarnacja Krsny. Zatem Krsna jest źródłem wszystkich systemów sankhya-yogi i mistycznych mocy yogicznych.

  2. Lucidusmatrix pisze:

    super

  3. Dawid56 pisze:

    Człowiek od zawsze był „igraszką” Bogów nawet w Iliadzie jest opisana straszliwa wojna która trwała już 10 lat ale to Zus zadecydował o jej kończeniu- zginął Hektor brat Parysa, potem Achilles potem szal zwycięstwa przelała sie na strone Trojańczków i wówczas Odyseusz wymyślił straszliwy podstep koń jako dar dla Trojańczyków w którym skrył się wraz z Achajami- pozostałymi wojownikami- jedynie Kasandra przestrzegała przed wciągnięciem konia poza mury Miasta- ale kto by tam słuchał „nawiedzonej”.

  4. Istotne jest też tu słowo sankhya-yogeśvaraya, gdyż Bhagavad-gita opisuje Krsnę jako Yogeśvarę, pana wszelkich mocy mistycznych. Nie można uznać za Boga kogoś, kto nie posiada niepojętych mocy mistycznych. W tym wieku Kali, ci, którzy posiadają małą fragmentaryczną cząstkę mocy mistycznych, twierdzą, że są Bogiem, ale takich pseudobogów można uznać jedynie za głupców, gdyż tylko Krsna jest Najwyższą Osobą, która posiada wszelkie doskonałości mistyczne i yogiczne. Popularny obecnie system sankhya-yogi przedstawił ateista Kapila, ale oryginalny. system sankhya-yogi został wysunięty przez inkarnację Krsny, także zwaną Kapilą, synem Devahuti. Podobnie, system sankhya-yogi objaśnił także Dattatreya, inna inkarnacja Krsny. Zatem Krsna jest źródłem wszystkich systemów sankhya-yogi i mistycznych mocy yogicznych.

  5. JESTEM pisze:

    Dziękuję pięknie za przypomnienie o tym filmie Mahabharata Brooka. Obejrzałam…
    Jest jak przypomnienie… ważne i mądre…

    Wojna, do której doszło… Totalne zniszczenie… I zobaczyłam, że taki koniec może być dla tych, którzy uparcie dążą do wojny…

    Tuż przed rozpoczęciem wojny Kriszna wszystkim po kolei proponował pokój – i takie rozwiązania, które pozwoliłyby na “wyzerowanie karmy” i wejście w nowy etap, a nie spadek do “starego”, jeszcze niższego Świata. Nawet tym, którzy przez wiele lat ziali wściekłością i nienawiścią. Kriszna wiedział, co robi.

    Dla umysłu może to logiczne, że nie ma sensu proponować pokój istotom targanym emocjami nienawiści, krzywdy itp….. Ale jest coś więcej niż umysł… Gdy poczujesz, że coś ma być wyrażone, to wyrażasz… Coś się przez Ciebie ważnego przejawia. Może nie na ten moment, lecz w przestrzeni poza czasem. I to, co ma być wyrażone, musi być czasem wyrażone, nawet jeśli wiesz, że takie istoty są targane emocjami i nienawiścią.

    Po pierwsze, te słowa (tak, jak Kriszna w podanym przeze mnie przykładzie) kierujesz wtedy przede wszystkim do duszy danej istoty. Dusza zapamięta te słowa, człowiek raczej nie. I może nagle, kiedyś, w którymś z kolejnych wcieleń, człowiek sobie przypomni tamte wyrażone słowa… I zdarzy się cud przypomnienia.
    Po drugie: czasem może zdarzyć się cud tu i teraz. A gdy zakładamy z góry, że to nie ma sensu, nawet, gdy wydaje nam się coś przesądzone, nie stwarzamy wówczas przestrzeni na możliwość wydarzenia się cudu.

    Ostatnie słowa wypowiedziane na filmie:
    STOP. GAME IS OVER – GRA SIĘ KOŃCZY.

    I jest wyższy porządek niż nasze chcenie czy niechcenie, niż logika naszych umysłów.😉

    • Ktoś pisze:

      A teraz wczuj się w jego skóre i napisz co powinien zrobić w obecnych czasach by jednak „opętani” wybrali pokój.

      To jest wazniejsze niz te wszystkie „piekne słówka” jakimi różni „owsiankowie” karmią gawiedx.

      PS. W sierpniu podobnież ma być już regularna wojna w Syrii. A Syria to „biblijny israel tego świata”. Ten „Armageddon” od którego zacznie sie koniec zwany 3 ogólnoswiatową.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze: „..A teraz wczuj się w jego skóre i napisz co powinien zrobić w obecnych czasach by jednak “opętani” wybrali pokój…”

        Po co wczuwać się w czyjąś skórę ?
        Każdy z nas zbiera własne, niepowtarzalne doświadczenia – z takim azymutem tutaj przyszliśmy… To, co dla Ciebie jest ważnym i korzystnym doświadczeniem, niekoniecznie będzie takim dla mnie czy dla kogoś innego i na odwrót, pewnie moje doświadczenia niewiele korzyści przyniosły by Tobie – z punktu widzenia Duszy wcielającej się w ciało😀

        Co zaś do 3 ogólnoświatowej… Hmm… Nie martw się Ktosiu – poradzimy sobie 😛

      • JESTEM pisze:

        Dziękuję Margo0307.
        lepiej bym nie umiała odpowiedzieć Ktosiowi😉

    • Livia Ether pisze:

      To dlaczego na polu walki tak bardzo zachęcał Arjunę do walki gdy ten chciał z niej zrezygnować? Zresztą Kriszna też zabijał, choć niby tylko demony, ale jednak zabijał! Ponadto opis tej wojny http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_Kurukszetra to dla mnie przykład typowej wojny religijnej w imię Bogów…

      „Mahabharata opisuje tę wojnę jako najbardziej krwawą w dziejach świata (w ciągu zaledwie 18 dni zginęli prawie wszyscy wojownicy) i początek „ery zła” (kali juga). Była to wojna na wyniszczenie przeciwnika. Chociaż wojowników obowiązywał kodeks honorowy, to większość z nich walczyła nieuczciwie. Walki toczyły się tylko za dnia i polegały na indywidualnych potyczkach oraz zbiorowych atakach na linie wroga. Codziennie ogłaszano zwycięzcę na podstawie liczby zabitych przez niego wrogów. Pandawowie, chociaż mniej liczni, mieli lepszą taktykę i wykorzystywali strategię zaskakiwania wroga.

      Przed walką Ardźunę ogarnęły wątpliwości, czy powinien walczyć z własnym dziadkiem i szanowanym nauczycielem i czy powinien zabijać wrogów z własnej rodziny. Kryszna wytłumaczył mu, że jest to walka między złem i dobrem (dharma i adharma) a rodzina Ardźuny stanęła po stronie zła i grzechu. Bóg objawił się Ardźunie jako Pan Wszechświata i pogromca zła. Przekonał Ardźunę, że zabijając demonicznych ludzi zabija tylko ich ciała, podczas gdy ich dusze dostąpią wyzwolenia.”

      Święta Inkwizycja zabjała z podobnego powodu!

      i jeszcze jeden cytat z Mahabharaty:

      „3. Kryszna wyjaśnia, że nie mógł być obecny podczas gry w kości, aby ją udaremnić, gdyż został zmuszony do prowadzenia wojny, która wynikła w konsekwencji zabicia króla Sziśupali”

      http://tlvp.net/~b.mikolajewska/booknook/Mahabharata/Opow-18.htm

      Co więcej Kriszna miał typowo boskiego bzika na swoim własnym punkcie, oraz punkcie kobietek.. Gopi… Gopi😉

      • Ktoś pisze:

        Problem w rozumieniu motywacji Kryshny leży w „kodeksie wojownika” jaki obecnie jest całkowicie niezrozumiały. Nalezy rozróżnić to co wynika z kodeksu czyli pouczenie Ardzuny iż mu nie przystoi tchórzyć z jego nie dokońca opisaną motywacją do zniszcenia świata poprzez wmanewrowywanie od pewnego momentu obu stron w konflikt. W jego nieuchronność.

        Kryshna nie jest najwazniejszym bogiem jaki został opisany w Mahabharacie. Jest nim „dziadek który wobec nieczystych sztuczek wojennych jednej strony konfliktu (nocna rzeź) doprowadza do zagłady drugiej bo obie zbładziły i złamały Prawo oszukując się wzajemnie.

    • Livia Ether pisze:

      I jeszcze tytuł jednego z rozdziałów z Mahabharaty:

      „Ardżuna wychwala Krysznę jako sprawcę i praźródło wszechświata, aby uciszyć jego gniew przeciw Kaurawom, a Kryszna oświadcza, że nie ma między nim a Ardżuną różnicy”

      http://tlvp.net/~b.mikolajewska/booknook/Mahabharata/Opow-18.htm#1

      rzeczywiście wspaniały wzór do naśladowania Jestem😉

      • JESTEM pisze:

        „rzeczywiście wspaniały wzór do naśladowania Jestem ;-)”

        Napisałam to, co napisałam:
        https://nnka.wordpress.com/2013/07/03/pytania-i-odpowiedzi-pyta-dharma-ojciec-odpowiada-yudhisthira-syn/#comment-18802
        Nie pisałam tego, co mi przypisujesz. Ja nie wiem, czy Kriszna jest “najlepszym przykładem miłości wszechogarniającej”. I w tej sprawie nie zabierałam głosu.

        Napisałam to, co napisałam na podstawie obejrzanego filmu pt. Mahabharata w reż Brooka, a nie po przeczytaniu całej Mahabharaty. Wiem, że jeśli jest jakieś dzieło pisane, to reżyser spektaklu lub filmu może je przedstawić według swojego zrozumienia. A widzowie i tak rozumieją po swojemu. Każdy tyle, ile chce i może. I ja – mam takie odczucie, że co nieco rozumiem, o co chodziło Brookowi i co chciał poprzez ten film przekazać. Ale ja nawet w tym mogę się mylić.

        Ja piszę to, co piszę, a Ty rozumiesz to, co chcesz zrozumieć z moich słów, które piszę. I to też jest doskonałe. Dzięki temu wymieniamy się także ze sobą tym, co widzimy, rozumiemy i odczuwamy. Czytam Cię z uważnością i przyglądam się sobie w tym wspaniałym Lustrze, jakim dla mnie jesteś. I dziękuję.

  6. Dawid56 pisze:

    Kryszna ewidentnie stanął w pewnym momencie konfliktu, po stronie wojny , choćby dlatego ze kazał złamać zasady prowadzenia walki przyjęte przez obie strony na poczatku konfliktu.Tłumaczył to tym, że przecież cała gra w kości była oszustwem, dlatego też mozna atakować i w nocy i z tyłu.

    • Livia Ether pisze:

      W ogóle to mam wrażenie, że Kryszna niby mówił o pokoju, ale mówił w taki sposób i tak się przy tym zachowywał, aby jednak do niej doprowadzić.. Przynajmniej mój odbiór jest właśnie taki…Choć zauważyli to chyba także jego bliscy:

      “3. Starszy brat Kryszny Balarama odwiedza obóz Pandawów i wycofuje się z udziału w wojnie zarzucając Krysznie brak neutralności

      Starszy brat Kryszny Balarama widząc, że wyniszczająca ród Bharatów wojna rozpocznie się już wkrótce, udał się z wizytą do obozu Pandawów. Wyróżniając się swą jasną karnacją, ubrany w ciemno-niebieskie jedwabie wyglądał jak góra Kailasa. Z oczami zaczerwienionym od opilstwa, w towarzystwie tłumu potężnych Wrisznich wszedł do komnat Pandawów krokiem lwa. Na jego widok wszyscy obecni powstali ze słowami powitania i po zakończeniu ceremonii powitalnych Balarama usiadł obok Judhiszthiry.

      Balarama rzekł: „O królu, zbliża się do nas nieuchronnie straszna ofiara całopalna i masakra ludzi, będąca wyrokiem losu, którego biegu nie można odwrócić. Magnaci tej ziemi ponaglani przez Czas spieszą radośnie na miejsce swej własnej rzezi—grzęzawisko ludzkich szczątków i krwi. Mam nadzieję, że przeżyjecie tę wojnę i zobaczę was znowu. W naszych rozmowach z Kryszną zawsze mówiłem mu, aby zachowywał się jednakowo wobec wszystkich swych krewnych. Durjodhana jest tak samo nam bliski jak Pandawowie i on również powinien być stosownie uhonorowany.

      Jednakże Kryszna nie posłuchał mej rady będąc całkowicie oddany twej sprawie, koncentrując się na Ardżunie. Wiem, że wygrana jest po waszej stronie, bo tak zadecydował Kryszna. Ja sam bez Kryszny nie potrafię stawiać światu czoła i dlatego spełniam jego życzenia. Nie potrafię patrzeć na to, jak się będziecie wzajemnie zabijać, szczególnie, że to ja nauczałem zarówno Bhimę jak i Durjodhanę walki na maczugi. Dlatego też zamiast brać udział w tej wojnie udam się na pielgrzymkę do świętych brodów rzeki Saraswati”.

      I jak powiedział tak uczynił, żegnając swego brata Krysznę, Pandawów i innych królów broniących ich sprawy. ”

      http://tlvp.net/~b.mikolajewska/booknook/Mahabharata/Opow-61.htm

      a to inny fragment:

      4. Kryszna zachęca do walki przerażonego wizją zniszczenia swego rodu Bhimę i poucza go, że należy podejmować wyznaczone działania, choć ich rezultat jest niepewny.

      Słysząc te groźne słowa Kryszny, gotowy zwykle do walki Bhima rzekł łagodnie: „O Kryszna, nie groź Kaurawom wojną i uczyń wszystko, co w twej mocy, by skłonić ich do pokoju! Zwracaj się do Durjodhany łagodnie i unikaj nieprzyjemnych słów.”

      http://tlvp.net/~b.mikolajewska/booknook/Mahabharata/Opow-53.htm

      …….

  7. Annette Kemp pisze:

    01.15.51 Temat o odejściu synów Pandu do ostatecznego celu życia, z powrotem do Boga, jest w pełni pomyślny i doskonale czysty. Dlatego też każdy, kto słucha tej opowieści z oddaniem i wiarą, na pewno osiągnie służbę oddania dla Pana, najwyższą doskonałość życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s