Lipcowa Gwiazda Dawida –Pieczęć Salomona

Gwiazda Dawida to dwa trójkąty równoboczne tworzące jednocześnie sześcioramienną gwiazdę. Jest symbolem, który widnieje na fladze Państwa Izrael. Jest również przekrojem figury obracającej się jednocześnie w obu kierunkach –zwanej Merkabą albo Merkawą. Ciekawa dyskusja na temat Merkaby czy Merkawy wywiązała się tutaj https://nnka.wordpress.com/2012/07/11/merkaba-or-merkava/. Już 29 lipca 2013 konfiguracja Gwiazdy Dawida będzie występować na niebie. Będą to dwa trygony, jeden to trygon wody( Mars konJowisz-Saturn-Neptun) i drugi trygon ziemi który będzie tworzony przez Księżyc-Wenus_Pluton).Generalnie będzie to gwiazda typu Yin pochłaniająca energię.Te dwa żywioły woda- ziemia są na linii północ- południe i prawie na liniach zwrotnika Raka I zwrotnika Koziorożca (30 stopni zamiast 23,45 stopnia, ale równolężnik 30 stopni szerokości geograficznej północnej przechodzi między innym przez Gizę.
Star of David
Sytuacja na niebie 29.07.2013

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Kosmos, Obserwacje Słońca, OSTRZEŻENIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Lipcowa Gwiazda Dawida –Pieczęć Salomona

  1. Ktoś pisze:

    Wreście.

    PS. Ani jedno ani drugie.

    • Maria_st pisze:

      co znaczy wreszcie…..
      i
      ani jedno ani drugie ?

      • Ktoś pisze:

        Czym jest twór zwany kłamliwie „gwazdą dawida” który
        jak już to ktoś chce nazywac powinno być nazwane gwiazdą RA Vida. (ŚWIĘTOWIDA)

        W dużym skrócie to geometryczne narysowanie naszej flagi.
        W ezoterycznym skrócie to portal pozwalający na komunikację ze Stwórcą
        (ale nie dupkiem demonem yahwe jak się semitom to marzyło).

        Konfiguracja na niebie może wskazywać na otwieranie się portalu.
        http://innemedium.pl/wiadomosc/bardzo-skomplikowany-piktogram-polu-we-wloszech

        Fak ten może oznaczać przepowiedziany powrót Buddy Kalkina co oznacza „małe ruchy ludnościowe” w niedalekiej przyszłosci czy tez jak odwali politykom i wojskowym „czerwone niebo” i depopulacje.

        Jesli to „wydazenie” jest jakoś powiązane z postem „małego buddy” wklejonego ze 2 newsy wczesniej robi się jeszcze ciekawiej bo chyba się odbędzie „koronacja króla swiata” z obaleniem wszelkich satanistycznych uzurpatorów.😉

        Ludziom się wydaje iż „gwiazda dawida” w formie merkaby czy merkavy ma „przełożenie” na kabalistyczne drzewo zycia. NIE MA. ;p

        Zamieszanie wokoło merkab jest typowym demonim poszukiwaniem boskiej mocy na otrzymanie i zrozumienie której sa zwyczajnie zbyt tępi. Ale frustracja i uleganie emocją skłoniło ich do grzechu smiertelnego czyli wystapienia przeciwko swoim nauczycielom za co zostali zniszczeni. Dzis też sa przez semicką zmijowa bestie nakłaniani do kolejnego bałwochwalczego buntu i o tym m ówią chociazby przepowiednia „o stateczkach o Klimuszko”. Jesli faktycznie na przełomie lipca i sierpnia otworzy się miedzygalaktyczny portal to kilka miesięcy do końca roku będzie naprawde ciekawych.

  2. margo0307 pisze:

    Dziś wyczytałam na „Złoty Wiek Gai” taki chenneling:

    Cyt.”…Teraz mamy dla was jednak najważniejszą wiadomość… a mianowicie: wasz mózg znajduje się w procesie przestrajania. Stare połączenia neuronowe zostaną usunięte, a dodane zostaną nowe. Dzieje się to częściowo za sprawą nowo-napływających częstotliwości, które niosą nowe informacje, ale również i dzięki działaniu Stwórczej Miłości Elohimów, Boskich Sił Stwórczych(…)

    Te nowe obwody w mózgu wygenerują nowe wzorce myślowe, które pozwolą ludzkości zrozumieć i żyć w pierwotnym Pięknie i Miłości Prawdziwie Boskiego Świata i Stworzenia, kończąc tym samym szalone iluzje życia w nieuczciwości, strachu i nienawiści (…)
    Jest to Boski Dar dla ludzkości i WYMAZUJE ON PAMIĘĆ o cierpieniu i ciemności, oszustwie i błędach…”
    Nie wiem jak komu ale mi się to wcale nie spodobało, takie wymazywanie doświadczeń z pamięci…😦

    • Ktoś pisze:

      Mi też.

      Z którego dnia jest ten „NWOeling”?

      • JESTEM pisze:

        Pisałam u siebie:
        Nałożenie pieczęci na wspomnienia z historii Atlantydy czy Egiptu lub Babilonu i w ogóle historii ludzkości polegało na zablokowaniu na przykład pamięci tamtego zdarzenia i podobnych. <b<Chodziło o zablokowanie możliwości wyciągnięcia wniosków z tamtych doświadczeń – lekcji.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze: …”Z którego dnia jest ten “NWOeling”?”
        Z 30 czerwca🙂

        Hoona pisze: „…Czyli wracamy do meritum.. tylko wlasne wnetrze.”
        Mhm… chenneling też pochodzi z własnego wnętrza jakiejś osoby😉

    • JESTEM pisze:

      Mam dziwne odczucie, że prawie w każdym chanellingu jest troszkę wiedzy nowej, ale… jakby zamanipulowanej czyli z narzuceniem „odpowiedniej jedynie słusznej interpretacji”.

      „Te nowe obwody w mózgu wygenerują nowe wzorce myślowe, które pozwolą ludzkości zrozumieć i żyć w pierwotnym Pięknie i Miłości Prawdziwie Boskiego Świata i Stworzenia, kończąc tym samym szalone iluzje życia w nieuczciwości, strachu i nienawiści (…)”

      To w pewnym sensie rozumiem.

      „Jest to Boski Dar dla ludzkości i WYMAZUJE ON PAMIĘĆ o cierpieniu i ciemności, oszustwie i błędach…””

      Wymazuje, ale dlaczego?

      „Nie wiem jak komu ale mi się to wcale nie spodobało, takie wymazywanie doświadczeń z pamięci… „

      No raczej przy „poszerzaniu świadomości” chodzi o to, by PAMIĘTAĆ wszystkie doświadczenia. Osobiście nie wiedzę sensu w tym kolejnym ZAPOMNIENIU jako skutku WYMAZYWANIA pamięci nawet trudnych doświadczeń. Ale może są tacy, którzy właśnie tego pragną i za tym podążą.

      • margo0307 pisze:

        JESTEM pisze: „..<Chodziło o zablokowanie możliwości wyciągnięcia wniosków z tamtych doświadczeń – lekcji."

        Tak, dokładnie. Zablokowanie możliwości wyciagnięcia wniosków z doświadczeń prowadzi do niewiedzy i konieczności powtórki doświadczenia…, z każdego doświadczenia muszą być wyciągnięte wnioski i synteza…
        Poza tym, człowiek z wymazaną pamięcią jest łatwiejszy dla celów kolejnej manipulacji…

    • Livia Ether pisze:

      Napisałam przed chwilką u siebie coś na temat tego wymazywania, choć dopiero teraz czytam Wasze komentarze i zgadzam się z tym co piszecie… Wczoraj przeczytałam tylko ten pierwszy komentarz Margo, w którym zacytowała fragment channelingu ze Złotego Wieku Gai:

      „Te nowe obwody w mózgu wygenerują nowe wzorce myślowe, które pozwolą ludzkości zrozumieć i żyć w pierwotnym Pięknie i Miłości Prawdziwie Boskiego Świata i Stworzenia, kończąc tym samym szalone iluzje życia w nieuczciwości, strachu i nienawiści”

      i czegoś tu nie rozumiem.. od dziecka byłam pokojowo nastawiona do świata i bez problemu potrafiąca kochać innych i myślę, że nie ja jedna, a więc kogo mają dotyczyć te nowe obwody? i jak to ma właściwie wyglądać?

      • Dawid56 pisze:

        Powiedziałbym tak: nie wierzę im ani na słowo.Nigdy nie byli wobec nas szczerzy, to dlaczego mamy im w cokolwiek wierzyć , wierzę że Ojciec może przesyłać nowy wzór jak mawia Owsianko.Ale to ma być chyba tak: Ojciec generuje nowy wzór, musi istnieć jakaś macierz stanu która go przetworzy.Mówiąc krótko ten ma władzę nad Człowiekiem, kto ma klucze i kody do nowej/starej Macierzy Stanu(matrixa)

      • Ktoś pisze:

        Lobotomia, elektrowstrzasy, naświetlanie promieniami X, przymusowe „pastylki miłości do demokracji” jak w Equilibrum. Technik pewnie mają wiele. Od lat się w tym „specjalizują”.

      • margo0307 pisze:

        Livia pisze: „…od dziecka byłam pokojowo nastawiona do świata i bez problemu potrafiąca kochać innych… więc kogo mają dotyczyć te nowe obwody?…”

        Myślę, że te nowe obwody dotyczą wszystkich bez wyjątku, wszak jesteśmy istotami energetycznymi…, światło jest informacją…, i to słoneczne i to kosmiczne, które zapewne wywiera na nas odpowiedni rezonans…, być może poprzez te informacje, nasze kody DNA ulegają zmianom, przeistoczeniom… Być może również ma to związek z pracą naszych czakr i gruczołów np. szyszynki czy grasicy albo tzw. trzeciego oka symbolizującego mądrość, intuicję, wyobraźnię, jasnowidzenie, zjednoczenie przeciwieństw, syntezę etc… Wkraczamy w antymaterialną sferę Kosmosu, myślę więc, że coś jest na rzeczy… Tyle tylko, że właśnie teraz potrzebne jest nam wyciszenie, poskromienie emocji i „małpich myśli”… A tu – jak ma złość – 😛 zadziewają się wydarzenia w najmniejszym stopniu nie sprzyjające wyciszeniu 😀

      • JESTEM pisze:

        mam takie odczucie, że tak, jak Margo napisała, to dotyczy nas wszystkich. Każdy z nas może sobie odpowiedzieć np.: czy nigdy nie zalewa mnie fala złości albo wściekłości na innych? Czy rzeczywiście jestem całkowicie uczciwa/uczciwy wobec siebie i innych? I czy chcę być całkowicie uczciwa/uczciwy? Czy rzeczywiście nigdy nie odczuwam strachu? I czy chcę odczuwać strach?

        Livia Ether:
        „i czegoś tu nie rozumiem.. od dziecka byłam pokojowo nastawiona do świata i bez problemu potrafiąca kochać innych i myślę, że nie ja jedna, a więc kogo mają dotyczyć te nowe obwody? i jak to ma właściwie wyglądać?”

        Każde dziecko, które się rodzi, potrafi kochać, ale szybko uczy się np. strachu i agresji. O kogo? Widziałam, jak na przykład rodzeństwo – dzieci wspaniałych dwojga ludzi, którzy wydawałoby się, że są wspaniali, niemal idealni, a mimo to ich dzieci szarpały się i popychały z dużą agresją wobec siebie, ale tylko wtedy, kiedy ich rodzice tego nie widzieli. Skąd taka agresja u tych dzieci? Gdy byli obserwowani, były bardzo grzeczne, ale gdy myślały, że nikt ich nie widzi, zachowywały się inaczej. Dlaczego?

        Potrafimy kochać innych… ale potrafimy też się złościć na innych i obwiniać innych… itd.itp. Może to o to chodzi, że z takich wzorców także moglibyśmy się uwolnić?

        Cóż, ja przez długą część swojego życia żyłam w iluzji miłości… tej warunkowanej. Więc mój przypadek może być inny niż Livii Ether. Wiem, że istnieją tacy, co nigdy, nikogo nie skrzywdzili. Nawet muchy czy komara. Ja nie potrafię powstrzymać się czasem przed odruchowym trzepnięciem komara, który mnie gryzie. Bo to, że wysysa moją krew, nawet bym zniosła ze stoickim spokojem, ale to, że ukłucie jest zaskakujące i sprawia dyskomfort, i jeszcze coś w tym czasie komar wstrzykuje do mojego ciała bez mojego przyzwolenia, to jeszcze z jakichś powodów jest dla mnie trudne do zaakceptowania w pełni😉

      • JESTEM pisze:

        „Wkraczamy w antymaterialną sferę Kosmosu, myślę więc, że coś jest na rzeczy… Tyle tylko, że właśnie teraz potrzebne jest nam wyciszenie, poskromienie emocji i “małpich myśli”…😀 A tu – jak ma złość – zadziewają się wydarzenia w najmniejszym stopniu nie sprzyjające wyciszeniu :-D”

        Testy? ;-D
        Sami siebie testujemy😉

  3. hoona pisze:

    Zastanawiam sie czasem, na ile w ogole traktowac serio te ‚chanelingi’.
    Wiekszosc z nich jest o niczym, lub o nadmuchanej swiatlo-miloscio-medytacji.
    Niekiedy te istoty cos tam gadaja czy obiecuja, podaja jakies daty, kiedy cos tam niby w nas ma sie stac itd.. A swiat.. jaki byl, taki jest.. przynajmiej na planie fizycznym – i mowienie ‚bo ty nie czujesz jak wszystko sie zmienilo’ niczego nie zalatwi.
    Oswieccie mnie – kto ma klapki na oczach – ten, kto twierdzi, bedac na haju ‚light&love’ ze jest cudownie, czy ten, ktory mowi, ze prawdziwa przemiana dopiero przed nami?
    A moze wszyscy bladzimy? A moze wszyscy mamy racje?
    Kazdy pojdzie do wlasnego ‚nieba’?

    Ja nie wiem Margo, czy jest sie czego bac.. caly ten chaneling to rownie dobrze moze byc jakas pani X, ktora wziela pare glebokich oddechow i mysli ze przemawia przez nia Jezus, albo jakis aniol.. Swojego czasu wrecz modne bylo uczenia sie chanelowania i fundacja Swiadomosc Ziemi gromadnie uczyla kazdego, kto tylko chcial na poldarmowych kursach.
    To troche jak z wywolywaniem duchow. [akurat na pewno przyszedl Napoleon;)] Albo wahadelkowaniem. [co drugi w ktoryms wcieleniu na pewno byl slawna postacia;>]
    Ja na przyklad wedlug chanelingu pewnej znajomej jestem Hathorem z 12 poziomu [cokolwiek to znaczy] a wedlug pewnego znajomego i jego wahadelka jestem Maria Magdalena🙂
    jezeli zarowno chanelingi, jak i wahadelkowania – na jego okreslony temat totalnie sie roznia – to raczej znaczy li tylko zeby serio ich nie traktowac.

    Czyli wracamy do meritum.. tylko wlasne wnetrze..🙂

    • JESTEM pisze:

      „Ja na przyklad wedlug chanelingu pewnej znajomej jestem Hathorem z 12 poziomu [cokolwiek to znaczy] a wedlug pewnego znajomego i jego wahadelka jestem Maria Magdalena ;-D”

      Jest kilka możliwości:
      a) albo to są projekcje tych osób na Ciebie
      b) albo rzeczywiście byłaś albo będziesz tymi „osobami”, ale znajoma mogła zobaczyć tylko jedną „wersję Ciebie”, a znajomy też, ale inną
      c) skoro jesteśmy wszyscy Jednym, to Ty Hoona jesteś także Marią Magdaleną i jakimś Hatorem z 12 poziomu, ale – nie zapominajmy, że także każdym innym człowiekiem, aniołem, i każdą kobietą, mężczyzną, a może i bogiem i boginią itd. itp……😀

      „Czyli wracamy do meritum.. tylko wlasne wnetrze.. :-D”

      Meritum i centrum… wszechświata ;-D A tych centr jest nieskończona ilość😀

  4. Dawid56 pisze:

    Wojsko przejęło władze w Egipcie, Mursi odsuniety od władzy,konstytucja zawieszona

    • JESTEM pisze:

      http://swiat.newsweek.pl/zamieszki-w-egipcie–armia-odsunela-od-wladzy-prezydenta-mursiego,105988,1,1.html

      „Mohammed Mursi nie pełni już funkcji prezydenta Egiptu. O godz. 19:00 miejscowego czasu armia odsunęła go od władzy, powołując tymczasowo na jego miejsce przewodniczącego trybunału konstytucyjnego.

      Przewodniczący trybunału konstytucyjnego Adli Mansur na tymczasowego szefa państwa ma zostać zaprzysiężony w czwartek. Wojsko zawiesiło również konstytucję.

      Dowódca armii generał Abd el-Fatah Said es-Sisi w wystąpieniu telewizyjnym oświadczył, że krajem przez pewien okres, którego nie sprecyzowano, będzie kierował rząd technokratyczny. Wezwał do rozpisania nowych wyborów prezydenckich. Gen. Sisi zapowiedział także o powołanie komisji odpowiedzialnej za opracowanie poprawek do konstytucji.

      Armia podkreśliła, że nie przeprowadziła zamachu stanu, ale jedynie realizuje wolę ludu w kwestii utorowania drogi do objęcia władzy przez nowe przywództwo.

      Anonimowi przedstawiciele administracji USA przekazali, że egipscy wojskowi zapewnili telefonicznie amerykańskiego ministra obrony Chucka Hagla i przewodniczącego kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Martina Dempseya, że nie zamierzają długo kierować krajem i chcą szybko powołać rząd cywilów.

      Chodzi o to, że poradzą sobie bez interwencji USA? Czy że akcja ta była sterowana przez USA?

    • Ktoś pisze:

      Cudownie.

      Szkoda że u nas oficerowie mysla tylko pagonami i słuzalczym prężeniem posladków.

  5. JESTEM pisze:

    cyt.:””Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co widzimy w Egipcie. Mamy wrażenie, że w wypowiedziach prezydenta Mursiego brakuje rozstrzygających propozycji” rozwiązania problemów – powiedziała Jennifer Psaki, rzeczniczka prasowa Departamentu Stanu.”

    Pytana, czy USA wstrzymają pomoc militarną dla Kairu w wysokości ponad miliarda dolarów rocznie, odpowiedziała, że jest „za wcześnie, aby uważać, że podjęliśmy takie decyzje”.

    Egipska amia rozmieściła w środę po południu wozy opancerzone w pobliżu miejsc, w których zbierają się zwolennicy prezydenta Mohammeda Mursiego w Kairze. Otoczenie Mursiego twierdzi, że w kraju trwa już pełny zamach stanu. Przed pałacem w dzielnicy Heliopolis zgromadzili się natomiast przeciwnicy szefa państwa, według których koniec jego rządów jest nieuchronny.”

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-bardzo-zaniepokojone-sytuacja-w-egipcie,1,5555382,wiadomosc.html

  6. Graham G. Guzman pisze:

    Ta konfrontacja z wielkimi teologami epoki dawała oparcie i pewność jej własnemu doświadczeniu i jeszcze bardziej uwrażliwiała ją na sprawy Kościoła. Czerpiąc swą wiedzę z „księgi życia” Boskiego Mistrza – mimo że doświadczenia poddaje pokornie pod osąd spowiedników – sama urasta do rangi „mistrzyni”, choć w swoim mniemaniu pozostaje prostą, „nieuczoną kobietą”. Na temat prawdziwego źródła swej duchowej wiedzy pisze: „Spodobało się Panu – jako On w boskiej łaskawości swojej sam zawsze był Mistrzem moim – abym Jemu samemu wszystko zawdzięczała”. Na kartach Życia ciągle powracają kontrasty: książki i doświadczenie, uczeni teolodzy i „księga życia” Boskiego Mistrza. „Później dopiero zrozumiałam, że gdyby Pan nie był mnie oświecił, niewiele bym się nauczyła z samego czytania”. Objawienie jej „księgi życia” po konfiskacie przez inkwizycję książek religijnych w języku hiszpańskim należy do wydarzeń, które w znacznej mierze ukształtowały Teresę na mistrzynię życia wewnętrznego. Dlatego magisterium samego Chrystusa, kontemplacja Jego życia ludzko-boskiego staje się najwyższą normą wiedzy i postaw u jej duchowych synów i córek. Zwraca się do nich z apelem: „Trzymajcie się przy boku Boskiego Mistrza, z mocnym postanowieniem i gorącym pożądaniem nauczenia się tego, czego On was będzie uczył”. (…) „O, jakże dobrego macie Mistrza, który wiedząc, jak się trafia do Serca Ojca, uczy nas drogi do Niego, ukazując nam, czym i jak możemy Jemu usłużyć i zjednać sobie Jego upodobanie”.

    • JESTEM pisze:

      „Trzymajcie się przy boku Boskiego Mistrza, z mocnym postanowieniem i gorącym pożądaniem[wyróżn. jestem] nauczenia się tego, czego On was będzie uczył”. (…) „

      Może kogoś te słowa zachęcą… Powodzenia, ale ja na „gorące pożądanie” to chyba już za stara jestem😉 Wolę się uczyć od Natury. Przez obserwację siebie w sobie i innych jako cząstek siebie ‚na zewnątrz”, ale z którymi jestem w JEDNI. poprzez serce moje połączona.
      A mistrzów i nauczycieli mam pełno wokół. Dziękuję wam.

  7. Maria_st pisze:

    JEDNI to jak je–dni
    je i rośnie..rozszerza się
    jedzmy więc zdrowo a będzie nam wesoło
    we..soło

  8. gold price pisze:

    Ta konfrontacja z wielkimi teologami epoki dawała oparcie i pewność jej własnemu doświadczeniu i jeszcze bardziej uwrażliwiała ją na sprawy Kościoła. Czerpiąc swą wiedzę z „księgi życia” Boskiego Mistrza – mimo że doświadczenia poddaje pokornie pod osąd spowiedników – sama urasta do rangi „mistrzyni”, choć w swoim mniemaniu pozostaje prostą, „nieuczoną kobietą”. Na temat prawdziwego źródła swej duchowej wiedzy pisze: „Spodobało się Panu – jako On w boskiej łaskawości swojej sam zawsze był Mistrzem moim – abym Jemu samemu wszystko zawdzięczała”. Na kartach Życia ciągle powracają kontrasty: książki i doświadczenie, uczeni teolodzy i „księga życia” Boskiego Mistrza. „Później dopiero zrozumiałam, że gdyby Pan nie był mnie oświecił, niewiele bym się nauczyła z samego czytania”. Objawienie jej „księgi życia” po konfiskacie przez inkwizycję książek religijnych w języku hiszpańskim należy do wydarzeń, które w znacznej mierze ukształtowały Teresę na mistrzynię życia wewnętrznego. Dlatego magisterium samego Chrystusa, kontemplacja Jego życia ludzko-boskiego staje się najwyższą normą wiedzy i postaw u jej duchowych synów i córek. Zwraca się do nich z apelem: „Trzymajcie się przy boku Boskiego Mistrza, z mocnym postanowieniem i gorącym pożądaniem nauczenia się tego, czego On was będzie uczył”. (…) „O, jakże dobrego macie Mistrza, który wiedząc, jak się trafia do Serca Ojca, uczy nas drogi do Niego, ukazując nam, czym i jak możemy Jemu usłużyć i zjednać sobie Jego upodobanie”.

  9. Dawid56 pisze:

    Zapewne 29 lipca będzie bardzo waznym dniem.Potwierdza to krąg z 24 lipca.
    crop_circle

  10. Pingback: Błogosławieństwo dla Żywiołów ♥ | Livia Space

  11. Pingback: 29.07.2013 – Wielki Sekstyl/Lipcowa Gwiazda Dawida –Pieczęć Salomona | Livia Space

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s