Idee Platona, Matrix

Od dłuższego czasu pojawiają się opinie, że materia w rzeczywistości nie istnieje, a jest hologramem i zaledwie cieniem realnej rzeczywistości. Materia może zaistnieć tylko w osobliwych punktach przestrzeni w tzw. węzłach w których przecinają się poszczególne harmoniczne fali materii. Ten hologram przypomina trochę tzw. jaskinię Platona. Ten obraz świata, w którym żyjemy przedstawiony w jednym z dialogów Platona. Przedstawia uwięzionych na dnie ciemnej jaskini ludzi dodatkowo skrepowanych między sobą łańcuchami, oglądających tylko cienie( odbicia) prawdziwej rzeczywistości. W górze jaskini pali się ognisko. łańcuchy obrazują sprawy które wiążą zgromadzonych w jaskini ludzi ze światem doczesnym. Cienie, które widzą uwięzieni ludzie są tylko odbiciem prawdziwych idei. Idea to źródło ( światło-informacja) która jest transmitowana przez świat energii .W naszym świecie następuje tylko manifestacja tej idei, czyli mamy do czynienia niejako z trzema światami światem informacji(źródło)i światem energii( przepływ) i światem materii( cień) .Z tego krótkiego opisu wynika ze największy problem stanowi drugi Świat. Obecnie źródło ( eter) jest transmitowane poprzez 4 żywioły ogień, powietrze, wodę i ziemię zgodnie z 3 zasadami pozytywną, negatywną i neutralną. Najważniejsza dyskusja odnosi się do kolejności żywiołów w tzw. krzyżu kardynalnym Ziemi . W jednej literaturze kolejność jest następująca ogień-powietrze-woda-ziemia w innej powietrze-woda-ogień-ziemia, a w Zodiaku jest jeszcze inna kolejność ogień-woda-powietrze-ziemia, a w tzw. starym porządku nieba ogień, ziemia, woda, powietrze. Która kolejność żywiołów jest właściwa? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi .Jesteśmy wewnątrz sytemu i to nie my decydujemy o wzorcach energii Biorąc tylko pod uwagę liczbę atomową i ciężar pierwiastków przypisanych do poszczególnych żywiołów czyli wodoru, azotu, tlenu i węgla kolejność powinna być następująca ogień-węgiel-azot-tlen czyli 1-6-7-8( razem 22!) albo 1-12-14-16( razem 43(1+42).Zastanawiająca jest bardzo wysoka pozycja węgla!- najbardziej nietrwałego z wszystkich pierwiastków. Biorąc pod uwagę związki chemiczne jakie tworzą poszczególne pary pierwiastków otrzymujemy z węglem CO, CO2- oba gazy trujące, CN-cyjan- bardzo trujący,( CH) metan i etan,propan,butan,heksan – metan w dużym stężeniu jest trujący i wybuchowy, NH3 – amoniak –toksyczny, NO tlenek azotu w organizmie ludzkim ma pozytywne działanie, NO2- właściwości trujące. Najbardziej naturalny wydaje się być związek wodoru i tlenu gdyż tworzy wodę ( co prawda w sposób wybuchowy)
Shadow
„Jaskinia Platona”
żródło http://www.pateo.nl

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Matrix. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Idee Platona, Matrix

  1. Dawid56 pisze:

    Cały czas chodzi o Matrix „tłumaczenia” energii i przekazu pochodzącego ze źródła , wiadomo że tutaj tkwi błąd, tylko że nie wiadomo jaka powinna być ta wzorcowa kolejnośc zywiołów w tzw krzyzu ziemskim.Jesli jedyny strawialny zwiazek połączenia wodoru(ognia) z tlenem(wodą) jest woda to w krzyzu energii( zywiołów) na przeciwko wody powinien być ogień a na przeciwko powietrza ziemia, obecnie jest na przeciwko wody ziemia a na przeciwko ognia powietrze, czyli z załozenia jest zachwiana równowaga Yin i Yang bo aktywne „stoi” na przeciwko aktywnego a „pasywne” pasywnego”Jeśli jednak założyć że żywioł ognia i powietrza obrazują pole elektryczne
    a żywioł ziemi i wody pole magnetyczne to jednak dzisiejszy układ krzyża zywiołów byłby prawidłowy( wektor pola magnetycznego jest przesuniety dokładnie o 90 stopni względem wektora pola elektrycznego.Reasumując linie sił pola magnetycznego wychodzą z bieguna magnetycznego pólnocnego i wchodzą do biegna do południowego czyli mają charkter wertykalny, a linie pola elektrycznego mają charakter horyzontalny.Pozostaje tylko ustalić czy dla pólkuli pólnocnej na pólnocy powinna być ziemia czy woda a na wschodzie ogień czy powietrze.Mamy praktycznie 4 możliwości N(Woda) -S(Ziemia), E(ogień) W (powietrze), ale równie dobrze może być N(woda) S(Ziemia) E(ogień) W(powietrze),N(Woda)-S(Ziemia)E(powietrze)-W(ogień) i N(Ziemia)-S(Woda) E(powietrze) W(ogień) – który krzyż jest prawidłowy?

  2. JESTEM pisze:

    „Jesli jedyny strawialny zwiazek połączenia wodoru(ognia) z tlenem(wodą) jest woda to w krzyzu energii( zywiołów) na przeciwko wody powinien być ogień a na przeciwko powietrza ziemia, obecnie jest na przeciwko wody ziemia a na przeciwko ognia powietrze, czyli z załozenia jest zachwiana równowaga Yin i Yang bo aktywne “stoi” na przeciwko aktywnego a “pasywne” pasywnego”

    Tak jest w wielu tradycjach Rdzennych Ludów Ameryki na przykład, chociaż nie we wszystkich:
    E = Ogień
    S =Ziemia
    W = Woda
    N = Powietrze

    W innych jest:
    E = Powietrze
    S = Ogień
    W = Woda
    N = Ziemia

  3. Dawid56 pisze:

    A może po prostu porządek powinien być taki jak w Tablicy Szmaragdowej ( tylko nie wiadomo jeszcze w którym kierunku( lewo czy prawo-skrętnie)- czyli Słońce, Księżyc,Wiatr,Ziemia czyli albo Ogień,Woda,Powietrze, Ziemia

    • JESTEM pisze:

      według tradycji Rdzennych:

      E = Ogień
      S =Ziemia
      W = Woda
      N = Powietrze

      zgodnie z ruchem wskazówek zegara – w „prawo”:

      ogień
      ziemia
      woda
      powietrze
      ogień
      ziemia
      woda
      powietrze
      ogień
      ….
      zatrzymujemy na ogniu i zmienia się ruch w drugą stronę – w „lewo”:

      E – ogień
      S – powietrze
      W – woda
      N – ziemia

      W obu wersjach ogień i woda mają te same „pozycje” (kierunki), a zmienia się „pozycja” powietrza i ziemi.

      • JESTEM pisze:

        skojarzyło mi się to ze snem p przebiegunowaniu…
        Siedziałam w ogrodzie na fotelu. A dzien za dniem mijały w bardzo szybkim tempie. Obserwowalm, jak Słonce wschodzi po mojej lewej stronie, ja w południe „wisi” przede mną wysoko, prawie nad moją glową i zachodzi po mojej prawej stronie. Po kilku dniach zauważyłam, że Słońce znów wzeszło z lewej strony, ale w południe znalazło się tuż nad moją głową i zaszło po prawej stronie. Następnego dnia znów Słonce wzeszło po lewej stronie, ale w południe znalazło się nad moja głową, lekko z tyłu. i zaszło tak samo, po prawej stronie. Natomiast na następny dzien, wzeszło tak samo, na wschodzie, ale w południe, żebym mogła patrzeć na Słońce, musiałam przesunąć fotel o 180 stopni.Tak zrobiłam. Usiadłam i stare południe miałam za sobą, a starą północ przed sobą… i widziałam Słońce przede mną, prawie nad moją głową. Tym razem jednak Słonce zaszło po mojej lewej stronie… Zrozumiałam, że zmieniły się w ten sposób dla mnie kierunki północy i południa… Kolejny dzień: siedzę tak samo (już odwrócona twarzą do tego zmienionego południa) i słonce wschodzi tak samo, jak dotychczas, na wschodzie, ale to już nie jest wschód, skoro zmieniły się kierunki południa i północy…
        http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2012/05/agodne-przebiegunowanie-i-co-najmniej.html

        Jeśli teraz jest:
        E = Ogień
        S =Ziemia
        W = Woda
        N = Powietrze
        a gdy stoimy twarzą do południa, to wschód mamy po lewej, południe na wprost, zachód po prawej, a północ z tyłu, to po zmianie, którą zaobserwowałam w tym śnie (po obrocie o 180 stopni, (gdy zwróciłam się twarzą do „nowego” kierunku południowego), było dokładnie tak:
        E – ogień
        S – powietrze
        W – woda
        N – ziemia
        z tym, że wschód znajdował się teraz po prawej stronie, południe na wprost, zachód po lewej, a północ z tyłu…
        gdy staniemy wówczas twarzą do północy, będziemy mieli wschód po prawej, zachód po lewej, a południe z tyłu.

  4. Dawid56 pisze:

    Może być jeszcze jedno rozwiązanie.Musi być tzw. uniwersalne zodiakalne władztwo planet.Wówczas będzie ogień(Słońce-Baran)- czwarta planeta Ziemia czyli Woda-Rak i 7 planeta gazowa czyli Jowisz(Waga) .

  5. Livia Ether pisze:

    Miałam kiedyś bardzo ciekawy sen z kierunkami i żywiołami.. właściwie były to cztery połączone ze sobą sny w ciągu jednej nocy.. zgodnie z nimi wschód to woda, która w jednym z tych snów wypływała spod jakiegoś drzewa – z miejsca, które nazywało się ósmym magicznym źródłem.. z zachodu nadchodził bardzo silny wiatr, a więc powietrze, południe było związane z ogniem, a północ z ziemią.. w samym centrum tego wszystkiego na pewnej wyspie znajdował się ciekawy kamienny symbol, będący portalem – wejściem do Akashy… Przekaz tego kwartetu sennego był taki że wszystkie żywioły muszą być ze sobą należycie zrównoważone, aby mogło nastąpić przejście przez ten portal… nie bardzo tylko rozumiem roli lustra znajdującego się w jednej z części tego snu na północy, które co ciekawe odebrałam jako żywe.. i roli rzeki płynącej z południa na północ… ona nie wypływała z ósmego magicznego źródła….. na tej rzece znajdowała się wysepka, a na niej był umieszczony ten portal… może nie wszystko dobrze zapamiętałam, ale najważniejszy przekaz dotyczył zrównoważenia wszystkich kierunków i żywiołów, a także tematu 13 promieni……….

    • JESTEM pisze:

      „zgodnie z nimi wschód to woda, która w jednym z tych snów wypływała spod jakiegoś drzewa – z miejsca, które nazywało się ósmym magicznym źródłem.. z zachodu nadchodził bardzo silny wiatr, a więc powietrze, południe było związane z ogniem, a północ z ziemią.. w samym centrum tego wszystkiego na pewnej wyspie znajdował się ciekawy kamienny symbol, będący portalem – wejściem do Akashy… „

      W niektórych tradycjach, jak napisałam powyżej kierunki są ustawiona tak:
      E = Powietrze
      S = Ogień
      W = Woda
      N = Ziemia
      więc jeśli następuje „przebiegunowanie” (jak w moim śnie) czyli zamiana południa S i z północą N miejscami (obrót o 180 stopni), wówczas mamy tak, jak w Twoim śnie:
      E – Woda
      S – Ogień
      W – Powietrze
      N – Ziemia

      Co ciekawe, dla ludzi z (obecnie) północnej półkuli w sadzie jest tak, że kosmiczna północ jest nad nad głowami, kosmiczne południe pod nogami, wschód po lewej, a zachód po prawej (albo odwrotnie). Na (obecnie) południowej półkuli północ mają pod nogami, południe nad głowami, wschód po lewej, a zachód po prawej albo odwrotnie. I tu i tu oś stanowi północ i południe. Inaczej na równiku i jego okolicach. Tam kosmiczną północ albo południe będą mieli (gdy stoją) przed sobą lub z tyłu, a wschód i zachód nad głową albo pod nogami. Więc sporo zależy od miejsca na Ziemi. Stąd być może w różnych tradycjach są różne oznaczenia i symbole kierunków. U samych Majów są dwie wersje:
      E = Ogień
      S =Ziemia
      W = Woda
      N = Powietrze
      oraz
      E = Powietrze
      S = Ogień
      W = Woda
      N = Ziemia

      więc może inną mają ci, którzy żyli/żyją w okolicach równika, a inną ci, którzy żyli/żyją na obecnie południowej półkuli, którzy przecież żyją w okolicach równika i stad to ?pomieszanie kierunków i przypisanych im żywiołów?

      • Livia Ether pisze:

        zgadza się i tak dla przykładu przypomnę, że dla Majów kierunek zachodni związany był z kolorem czarnym, ale niedawno znalazłam pewne neomajańskie logo na którym widać kierunek zachodni oznaczony kolorem białym.. Wiesz zresztą o jako logo mi chodzi… Dodam też, że ta rzeka płynąca z południa na północ to chyba coś w rodzaju osi energetyczne.. Mam też wrażenie, że te sen wskazywał na coś w rodzaju przesunięcia.. na lewo…. wow, mam coś….. wow…. postaram się to zaraz poskładać jakoś do kupy…. drzewo świata……

      • JESTEM pisze:

        Oś świata, która się przesuwa… 🙂 Super.
        Północ, południe, zamieniać się mogą miejscami…. główna zmiana zachodzi na tej osi. Drzewo Świata też może… Korzenie stają się gałęziami, a gałęzie korzeniami.

        I jeszcze pojawiło mi się skojarzenie PODWÓJNEGO DRZEWA jako DRZEWA ŻYCIA zespolonego z DRZEWEM POZNANIA.http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2012/08/tantra.html

  6. Dawid56 pisze:

    Masz rację „Jestem” .Zamieszanie jest „totalne” .Gdybyśmy wzięli do ręki duży talerz i poprosili koleżankę lub kolegę aby stanął na przeciw nas. U nas wschód będzie odpowiadał jego wschodowi z jedną zasadnicza róznicą.Na pólkuli pólnocnej Słonce będzie poruszało sie na niebie ruchem pozornym zgodnie ze wskazówkami zegara ana półkuli południowej przeciwnie do wskazówek zegara.Poniważ cały glob jest zorientowany wg pólkuli pólnocnej, na pólkuli południowej połkuli Słonce w Zenicie jest NA PÓłNOCY!!!

  7. Dawid56 pisze:

    Peter Sinfield twórca tekstów z pierwszych czterech płyt grupy King Crimson proponuje tę samą kolejność żywiołów co Johann Oldenkamp czyli Powietrze-Woda-Ogień-Ziemia.Co wiecej jest to wręcz proces alchemiczny w cyklu: powietrze 5 faz Zodiaku( płyta In the court of the Crimson King woda(In the wake of Poseidon) 2 fazy, ogień tylko jedna(Lizard) i ziemia(Islands) cztery fazy.Główna przemiana dokonuje sie w fazie Skorpiona “jak feniks z popiołów”

  8. Doczesność pojawia się coraz wyraziściej jako gra pozoru, symulowanych sekwencji typu matrix, albo staje się niesmacznym surogatem rzeczywistości. Paweł nazywa to życiem według doczesnego sposobu tego świata (Ef 2,2), lub: przemijająca postać tego świata (1Kor 7,31). Postać, to maska, zewnętrzny kształt, coś, co przyjmuje ludzką formę, ale nią nie jest. Ten świat rządzi się zmysłowym typem świadomości, stanowiąc nie tylko klucz do rzeczywistości, ale zarazem matrycę, która ten dostęp ogranicza. Teresa nazywa to mamieniem (Ż 21,4), Księga Mądrości – uleganiem pozorom (Mdr 13,7), Księga Przysłów – ściganiem ułudy (Prz 12,11). Realizacja tej drogi domaga się wyłączności dla doczesności, umiłowania tego, co nietrwałe, skupienia na bogaceniu się w kolejnych fazach przemijalności, ale równocześnie towarzyszy temu narastający lęk utraty tego świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s