Burza magnetyczna znikąd? przemieszczenie bieguna magnetycznego w 2013 roku aż o 260 km

Ostania burza magnetycznie nie miała źródła , ale obserwując dzisiejsze wskazy wygląda na to jakby stale na magnetosferę Ziemi działało silne pole IMF o wartości bewzględnej indukcji magnetycznej ok 10 nT.Od godziny 20 wczorajszego dnia do godziny 15 dnia dzisiejszego miało polaryzacje south i spowodował o burzę, a obecnie jest polaryzacja north burza zelżała ale indukcja pola dalej wynosi 10nT.
Burza magnetyczna spowodowała wystąpienie zjawiska zorzy w stanach pólnocnych USA.
Dodatkowo w nieoficjalnym nurcie mediów pojawiła sie informacja o przemieszczeniu bieguna magnetycznego aż o 260 km.Czy jest to wstęp do przebiegunowania magnetycznego Ziemi?
burza_magnetyczna
„Od kilku dni w różnych źródłach można przeczytać, że następuje nagły ruch magnetycznego bieguna północnego. Tylko w tym roku miał się on przemieścić o 260 kilometrów i w tym tempie znajdzie się na terenie Syberii już za dwa lata. Zastanawia zwłaszcza prędkość tego procesu. Niektórzy sugerują, że zaczęło się przebiegunowanie. Pojawiają się też teorie łączące to zjawisko ze zmianami klimatu.
Nawet, jeśli naukowcy jeszcze nie alarmują na ten temat nie oznacza to, że tego nie widzą. Tempo, z jakim porusza się biegun północny jest znaczne i analizy tego procesu są konieczne. Anomalie pogodowe, jakie widzimy w 2013 roku mogą być pośrednio również wywołane jakimiś zmianami w skali makro, o których jeszcze nie jesteśmy informowani.”
więcej http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ruch-magnetycznego-bieguna-polnocnego-moze-miec-zwiazek-ze-zmianami-klimatu-w-arktyce

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Obserwacje Słońca, Obserwacje Ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „Burza magnetyczna znikąd? przemieszczenie bieguna magnetycznego w 2013 roku aż o 260 km

  1. Pingback: Gazeta Polska - Burza magnetyczna znikąd? przemieszczenie bieguna magnetycznego w 2013 roku aż o 260 km

  2. Ktoś pisze:

    Jest sobie Ziemia. Ma ona na sobie kołderke z powietrza. To powietrze pod wpływem promieniowania kosmicznego sie jonizuje co powoduje iz bardzo wysoko nad ziemia płynie prąd skierowany od miejsca kontaktu z Wiatrem Słonecznym w dal.

    Ten płynacy w atmosferze prąd powoduje powstanie pola magnetycznego Ziemi. Jądro nie ma właściwości magnetycznych w tej temperaturze jaka tam podobno panuje i to wie kazdy 7 klasista uważający na fizyce.

    Na świecie istnieje klika kapłanów AMONA (AMEN, yahwe, ZEUS, AJNNUS etc) (judaizm i reszta wypaczkowiałych z niego satanistycznych sekt) dążąca do przejęcia kontroli nad planetą (poprzednia próba zakończyła się ich potopieniem w potopie). W tym też celu ci „kapłani” Amona Mamona pryskają niebo elektrycznie nieobojętną mieszanką zwana CHEMTRALS. Jej działanie oprócz intencjonalnego trucia „tego co Poniżej” jest takze pomoc radarom śledzić „niewidzialne wykonane w technologi stealt cele”. Czasami w bajkach jest motyw iż się niewidzialną osobę obsypuje jakimś pyłem by widać było jej kontur utworzony przez ten pył – to poodbnie działa. „Pył CHEMTRALS” jest nieobojętny elektrycznie co zaburza obieg w/w pradu płynacego poprzez górne wartwy atmosfery. A fluktuacje jego obiegu wywołują znane na ziemi zaburzenia pola magnetycznego w tym pływanie biegunów bo dodatkowo Ziemia okrąża Słońce zmieniając punkt wejscia Wiatru Słonecznego w swoja atmosferę.

    Oczywiscie im ten płynący wysoko nad nami prąd jest silniejszy tym pole magnetyczne Ziemi jest lepsze. Ale hm … psychiczni w kitlach plus opętani w krawatach tę dobroczyną ochronną zjonizowaną warstwę powietrza nad nami uparli się wywiewać w kosmiczna dal przy okazji podgrzewania jej HAARPem bo „czynienie tego podpowiedział im głos yahwe w głowach” czyli schizofrenia paranoidalna na jaką od nadmiaru władzy cierpią.

    • Ktoś pisze:

      W czasie wojny w Jugosławi amerykanie stosowali sypanie grafitowych nici na sieci elektryczne by je zwierać. CHEMTRALS działa dokładnie tak samo.

    • JESTEM pisze:

      „Czasami w bajkach jest motyw iż się niewidzialną osobę obsypuje jakimś pyłem by widać było jej kontur utworzony przez ten pył – to poodbnie działa”

      O, ciekawie… Margo0307 podawała ostatnio tekst, z którego wynika, że w grobowcu Tutenchamona znaleziono biały proszek… Może posypano nim mumię, aby można było zaobserwować, czy dusza Tutenchamona wyszła sobie z grobowca, czy nie😉

      • margo0307 pisze:

        JESTEM pisze: „.. w grobowcu Tutenchamona znaleziono biały proszek… Może posypano nim mumię, aby można było zaobserwować, czy dusza Tutenchamona wyszła sobie z grobowca, czy nie😉
        Nie, ten biały proszek (który wytwarzany jest zm.in. z wody morskiej i ługu) to raczej substancja powodującą przeżycia mistyczne oraz… długowieczność 😀

      • JESTEM pisze:

        „Nie, ten biały proszek (który wytwarzany jest zm.in. z wody morskiej i ługu) to raczej substancja powodującą przeżycia mistyczne oraz… długowieczność 😀

        Albo odwrotnie: przeżycia mistyczne i długowieczność „produkują” biały proszek… z wody pochodzącej z ludzkiego ciała…😀 To może był taki biały proszek jak tu:

        Jak biała maż wysycha, to zostaje po niej biały proszek…

      • Maria_st pisze:

        O bialym proszku…z czego powstajr…zdaje mi sie ze nawet tu jest jakis art…i nie powstaje z zadnej bialej mazi.
        Darek Kwiecien tez chyba opisywal doswiadczenia nazistow z tym proszkiem……..jak znikali zolnierze….blysk i zolnierze znikali, podobne doswiadczenie opisywal peqien czlowiek z USA……tez opisuje ten blysk i cos znikalo…..znikalo….
        wiec wcale sie nie dziwie ze tam byl ten proszek w tym ” sarkofagu ” co sarkofagiem nie jest

      • JESTEM pisze:

        „Darek Kwiecien tez chyba opisywal doswiadczenia nazistow z tym proszkiem……..jak znikali zolnierze….blysk i zolnierze znikali, podobne doswiadczenie opisywal peqien czlowiek z USA……tez opisuje ten blysk i cos znikalo…..znikalo….”

        E tam, do znikania nie potrzebny jest żaden biały proszek😉
        Śniło mi się, że zakładałam na siebie taki szal… jakby z owczej wełny… i znikałam. Albo… wchodziłam do wody i stawałam się niewidzialna i tak mogłam podróżować… pływałam w wodzie jako niewidzialna, a potem jako niewidzialna wychodziłam na ląd i podróżowałam także jako niewidzialna. Nie potrzebowałam do tego żadnego proszku.

        Tym razem to, co napisał Ktoś w tym temacie jest dla mnie najbardziej zgodne z tym, jak proces „znikania” zachodzi:
        „Prawdziwi uzywali techniki zwanej Tęczowym Ciałem.
        Podszywacze faktycznie mogli korzystac z oszukańczych wspomagaczy.”

        W każdym razie to, co opisuje ta „technika” jest podobna do tego, co widziałam w śnieniu😉

  3. margo0307 pisze:

    … długowieczność 😀
    Ale zapomniałam o najważniejszym – mianowicie ten biały proszek, inaczej zwany nanozłotem jest nad-przewodnikiem powodującym… świetlistość 😉
    Być może dlatego bogowie byli uznawani za Bogów 😀

    • Ktoś pisze:

      Prawdziwi uzywali techniki zwanej Tęczowym Ciałem.
      Podszywacze faktycznie mogli korzystac z oszukańczych wspomagaczy.

      • JESTEM pisze:

        Tak, Ktosiu, dokładnie…

      • Maria_st pisze:

        Prawdziwi……….gdzie podrozowali?
        I po co Teczowym Cialem ?
        Prawdziwy zyje w zgodzie z natura……po cos tu ” zakotwiczył „

      • Ktoś pisze:

        W micie o Marduku i Tiamat jest ze Marduk „zabłysnął jak Słońce” i wtedy bogowie zgodzili się mu pomóc. To „Słońce” dla mnie to Tęczowe Ciało właśnie. Znak zawawansowania w dharmie. Zreszta jest tam więcej odnośników do buddyzmu ale cii. ;p

      • JESTEM pisze:

        „W micie o Marduku i Tiamat jest ze Marduk “zabłysnął jak Słońce” i wtedy bogowie zgodzili się mu pomóc.”
        Zabłysnął jak Słońce… no proszę.
        http://www.tonalinagual.blogspot.com/2013/06/kiedy-czowiek-staje-sie-gwiazda.html

        „To “Słońce” dla mnie to Tęczowe Ciało właśnie. Znak zawawansowania w dharmie. Zreszta jest tam więcej odnośników do buddyzmu ale cii. ;p”

        To „Słońce” powstaje na skutek zintegrowania, idealnego zharmonizowania ze sobą wibracji (częstotliwości) tęczowych kolorów.🙂

        cytat.:

        “DH: Hm… powiem panu, co myślę, jak król, Wielka Piramida… Wie pan, że Wielka Piramida miała okładzinę z białego wapienia i była pomalowana kolorami tęczy od dołu do góry. Natomiast kamienie szczytowe były wykonane z szklanego złota, były nadprzewodnikiem. Wielka piramida była dosłownie wkopana i zbudowana na podłożu skalnym, ponieważ Ziemia wibruje w takt wibracji OM11, wibracji o niskiej częstotliwości, którą przekazuje poprzez piramidę do materiału nadprzewodnikowego. Te wibracje dosłownie ładują nadprzewodnik. Sądzę, że kiedy na Wielkiej Piramidzie znajdowała się czapa ze szklanego złota, to świeciła ona nocą. Może pan sobie wyobrazić ten widok, kiedy ktoś nadchodzi z pustyni i widzi tę ogromną budowlę pomalowaną kolorami tęczy z poświatą na szczycie. Wie pan, myślę, że kiedy zrozumie się, że przy przechodzeniu przez zerowy punkt energii nie doświadcza się odległości, wówczas zrozumie się, że kiedy faraon lub wyższy kapłan stawał się świetlistą istotą, stawał się synem boga. Wie pan, rodzimy się ponownie jako synowie boga, za którego uważał się faraon. To jest dosłownie urządzenie komunikacyjne, to jest sposób na przekazywanie swoich myśli poprzez tę potężną, nadprzewodnikową piramidę. Jest się wtedy w jej polu i jest się w stanie przekazywać przy jej pomocy myśli, co czyni z nas kogoś znacznie potężniejszego, niż kiedy jest się indywidualną istotą. Na tym właśnie opierała się cała koncepcja społeczeństwa w starym królestwie Egiptu i sposób, w jaki ono funkcjonowało – na królu, który był dosłownie bogiem, który znał wszystkie kłamstwa, całą prawdę, wiedział wszystko. To jest krańcowo różne od tego, co było nam dotąd znane.
        (…)
        “Jeśli jednak ktoś pamięta zapisy w Biblii, to jest tam napisane, że można popełnić grzech przeciwko Bogu, można przeciwko Chrystusowi, i zostanie to wybaczone, lecz istnieje jeden grzech, którego nie wolno popełnić – jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu lub ciału świetlistemu. A jest tak, ponieważ jeśli posiada się ciało świetliste, jest się “wyższym kapłanem”, a skoro tak, to wie się wszystko, a mimo to się grzeszy, i to jest już niewybaczalne.

        Hmmm…. ciekawe…

        http://margo0307.wordpress.com/2013/06/08/wyklad-davida-hoodsona-bialy-proszek/

      • Maria_st pisze:

        Tecza, tecza la la la……..światlo 7 kolorów ma…….

    • margo0307 pisze:

      Maria_st pisze: „.. Darek Kwiecien tez chyba opisywal doswiadczenia nazistow z tym proszkiem…”
      Masz może Maryś link do tego arta u Darka Kwietnia ?

      Muszę przyznać, że bardzo zaciekawił mnie ten „biały proszek” 😀
      Dzięki niemu pogłębiłam swoją wiedzę i dowiedziałam się np. z czego robiono jeszcze w
      XIX w. ług… 😀 Bardzo to wszystko interesujące…

  4. Dawid56 pisze:

    Ten biały proszek to alchemia,czyli proszek który ma zapewnić nie tylko długowieczność( hrabia Saint Germain), ale i być może nieśmiertelność.Alchemicy stale poszukiwali kamienia filozoficznego i receptury pozwalajacej zamienic rtęć w złoto.Być moze że złoto jest tu kluczem do wszystkiego.Podobno pierwsi homiidzi zostali uczłowieczeni przez Anuakich do wydobywania złota, wydaje się ze złoto jest też kluczem do wytwarzania pola magnetycznegi i podrózy w czasie.

    • JESTEM pisze:

      „Ten biały proszek to alchemia, czyli proszek który ma zapewnić nie tylko długowieczność( hrabia Saint Germain), ale i być może nieśmiertelność.”

      złoto…
      jakbyś Dawidzie obejrzał filmik, który powyżej zalinkowałam, to byś wiedział, że…
      Od pierwszej minuty… do takiego pojazdu na „magnetyczny napęd” użyto:
      szafirowe szkiełko ( szafirowe szkło)
      pokryte nadprzewodnikiem…
      i pokryte ochronną warstwą złota…

      To nie powoduje znikania, ale fakt, oddziaływanie magnetyczne…

      „Być moze że złoto jest tu kluczem do wszystkiego. Podobno pierwsi homiidzi zostali uczłowieczeni przez Anuakich do wydobywania złota, wydaje się ze złoto jest też kluczem do wytwarzania pola magnetycznego i podrózy w czasie. ”

      Pewnie ci „hominidzi” uczłowieczeni to ogólnie rzec by można: materialiści i poszukiwacze, zbieracze i kolekcjonerzy złota…😉

      Może złoto potrzebne jest ich „stwórcom” do podróży… ale bardziej jest potrzebne do zachowania materialnej formy niż niematerialnej…

      To ciekawe… skarby strzeżone przez smoki…
      Świątynie w Indiach pełne złota… też strzeżone przez smoki.
      Sejfy pełne złota…
      Żydzi, którzy budują złotą świątynię Salomona…
      Może przylecą jakieś istoty, co stworzyły zbieraczy i kolekcjonerów złota, aby odebrać im ten „złoty ziemski towar”…

      • margo0307 pisze:

        JESTEM pisze:”…Może przylecą jakieś istoty, co stworzyły zbieraczy i kolekcjonerów złota, aby odebrać im ten “złoty ziemski towar”…”

        A może przylecą po „swoich” i Ziemia nareszcie się oczyści ? 😀😀 😀

    • margo0307 pisze:

      Dawid56 pisze: „..Podobno pierwsi homiidzi zostali uczłowieczeni przez Anuakich do wydobywania złota..”
      Z tego, co układa mi się w mózgownicy 😀 , to myślę, że raczej są to ostro poprzekręcane i zafałszowane info, celem wzbudzenia w nas strachu…, jesli bowiem prawdą jest, że posiadamy trzy mózgi – a jest to Prawda🙂 Neurochirurdzy potwierdzają dziś, że najpierw powstał tzw. Gadzi mózg – rozpoznany przez naukę jako najstarsza (ewolucyjnie) część mózgu.
      Jest on odpowiedzialny za działanie, pierwotne emocje, seksualność i instynkty😀
      Mózg gadzi odpowiada także za reakcje i zachowania zbiorowe.
      Ze starożytnych zapisków wynika, że mózg ten powstał prawdopodobnie w epoce panowania rasy gadów…
      O tym, że były to istoty świadome świadczą m.in. artefakty z Meksyku. Wykopane tam setki figurek ukazują współistnienie gadów i ludzi. Wspólnej genealogii dowodzą również pół gadzie pół ludzkie postaci wyryte na sumeryjskich tabliczkach… 😛
      Gad czy też może Wąż (to też gad) , w jakiś sposób nas poprostu perfidnie oszukał i daliśmy ciała…, być może z ciekawości a być może z zachłanności …
      Laura K.Jadczyk twierdzi na podstawie swoich sesji, że była to zachłanność…
      Jak by jednak na to nie spojrzeć – Duch Prawdy, Światła i Miłości zezwolił na taki eksperyment…, wychodząc pewnie z założenia, że – jak mawiał mój Tata – co cię nie zabije – to cię wzmocni 😀

  5. margo0307 pisze:

    Ktoś pisze: „… Podszywacze faktycznie mogli korzystać z oszukańczych wspomagaczy.”

    Hmm…, możliwe…
    Jedno jednak chyba nie ulega wątpliwości, jeśli ci tzw. ‚podszywacze’, zażywając taką substancję bez uprzedniego przygotowania organizmu, w postaci np. postu .. ( 40 dni ? 🙂 ) oraz nie posiadając ‚czystego serca’ a co za tym idzie ‚czystych myśli’ mogli się znaleźć na samym dnie czeluści piekielnych własnych poglądów, wyobrażeń, mysli czy życzeń… 😀

  6. Maria_st pisze:

    Annunaki, gady, węże….no cóż w rozny sposob mozna widziec coś co wcale tym nie musi byc…….ja tam w gady i mowiące węże nie wierze……ale w manipulacje ludzkim umysłem —TAK
    A wtedy mozna zobaczyc wszystko to…..o czym dowiadujemy sie z książek, filmów…identycznie jest z biblijnym piekłem…kto w to wierzy—moze je nawet zobaczyc i poczuc…..cóz sami siebie tez lubimy mamić.
    Biały proszek złota odebrałam jako swietlisty pyłek……..świetlisty—jakiś rodzaj światła ?
    Nie na darmo Wielka piramida z Gizy jest Pani Swiatla i światłu poświecona jak pisze Muki z salonu24.
    Światło w Grze……

    • margo0307 pisze:

      Maria_st pisze:”…Światło w Grze…”

      Tak, dokładnie Maryś – Światło w Grze, inaczej mówiąc – wielka gra a może walka ? o ziemski portal.., albo tylko taka zabawa w ‚radosną twórczość duszyczek ?… 😛

      Cyt: „..Czy wiecie państwo, że ponad pięć procent ciężaru suchej masy tkanki mózgowej stanowią rod i iryd i to w stanie wysokospinowym?
      Że komórki komunikują się między sobą za pomocą nadprzewodnictwa?
      Że instytucja o nazwie Instytut Badań Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych wie, że drogi porozumiewania się między komórkami wiodą przez nadprzewodnictwo?
      Że zmierzyli oni to zjawisko stosując… Nadprzewodnikowe Kwantowe Urządzenia Interferencyjne wyposażone w nadprzewodnikowy pierścień otaczający ciało.. ? ” [ Aura ]

      Ciekawe w jakim celu schładzają planetę chemtrailami a nas karmią trutkami ?

      • Maria_st pisze:

        jakby odszczurzali planete….ha ha ha …tak mi sie to skojarzyło…..czyzby nas mieli za szczury te wielkie pany…z rasy piekielnej ha ha ha
        gorzej jak wiatr zawieje nie w ta strone jak trzeba i potruje i piekielnikow……

  7. Ktoś pisze:

    Pamięta ktoś z was poprzednią wymarłą juz definicję koloru siwego?
    Obecnie jest to taki biało szary w wczesniej?

    Siwe chmury w literaturze to były takie burzowe chmury jak dobrze pamietam. Taki melanż fioletowego z szarym. Dobrze mysle?

    Zsinieć to zfioletowieć przecież, nie?

    • Maria_st pisze:

      zsiniec……a to nie taki brudny niebieski…….
      a o co chodzi z tym zfioletowiec ?

      • Ktoś pisze:

        No właśnie też mi sie wydaje iz ktoś przerobił znaczenie koloru „nieco go wybielając”.
        Chodzi mi o kolor skóry Śhivy i Kryshny.

        Drugi rysowany jest jako niebieski i jestem wstanie się zgodzić iz pochodzi z zach gałęzi. Ale ten pierwszy? Shiva. Siwy, siny, biały? Normalnie zawrót głowy.

      • Ktoś pisze:

        Zfioletowieć i zsinieć to powinny być równoważniki kolorystyczne. Tak mi sie coś kojarzy sprzed „usiwienia białego” oczywiście.

    • Maria_st pisze:

      o Ktoś piszesz na temat chmur……mnie cos wczoraj niebo ” sciagnęło „….patrze…..niby nic…..kolor niebieski…..wiec o co chodzi…..dziś rano wychodze i jakis niepokój wyczuwam w powietrzu…….niebo jakies sine……niby niebieskie ale takie…metalicznie niebieskie..jakby cos nie tak…możę niedomaga czy cus…..
      a moze to moj niepokoj z wnetrza czuje na zewnatrz…….czy bez powodu ?
      się okaże w praniu …..

  8. Maria_st pisze:

    Siwy…….może chodzi o kolor włosow……wyglada jak siwo–biały…moze stad Shiva ale co sugerujesz ze Słowianin ci ON ?
    W końcu janioly jakby nie patrzec przypominaja taka jasna karnacje………
    z tym kolorem to moze byc pic na wode…….niebo–niebieski ale tez…….niebieski to jakis poziom światła, cos jak Hathorowie…….emanuja niebieskim ale wcale nie maja niebieskiego koloru skóry…..i nie sa z tego wymiaru rzeczywistości , raczej z 4–wymiarowego….byc może w tym celu wykorzystuja ten sławetny zloty proszek aby przeniesc sie w ten wymiar—ale to tylko moje gdybanie………

    • Ktoś pisze:

      Znaczy sprawdzam różne warianty czy on przypadkiem z nie z tych Wykletych jest.
      Shiva to Merlin z bajki o Arturze a jego Pani z Jeziora to wypisz wymaluj Marzanna.
      Tak mi wychodzi ale wole potwierdzić.

      • Maria_st pisze:

        Oj tam Marzanna, Pani z Jeziora——niedawno był temat Marzanny…….w sumie czy to wazne jakie okreslenie, imie ma–ONA

        No to teraz rozumiem dlaczego mnie sie wczoraj po 21 zaczelo w glowie krecic……..no wiadomo—od tych imion……..a postaci tak malo

  9. Dawid56 pisze:

    Co do Wielkiej Piramidy, to wszystko na to wskazuje, że jest to po prostu portal.Przecież trzeba przy podrózy w Wyższe wymiary ciało zdeatomizować ( podróżuje się za pomocą Światła albo jeszcze szybciej i potem ewentualnie się to ciało ponownie atomizuje( istnieje tylko kwestia dopasowania- dostrojenia sie do wibracji planety która jest celem naszej „podróży”)

  10. adept48 pisze:

    Ziemia teraz jest w trakcie przebiegunowywania. w przyszłości biegun magnetyczny ma być w oklicach Arabii saudyjskiej . aby nie wystąpiły poteżne zaburzenia , katastrofy gdyby ta zmiana zachodziła a pamiętajmy ,że tu jest prawie 7 miliardów ludzi .Więc Galaksjanie postanowili spowolnić to przejście biegunów .. cytuję :ten temat krąży w Internecie, więc postanowiliśmy się nim zająć. To jest kwestia stabilizacji Ziemi, aby zapobiec jej przerzucanie na jej osi.(Zmiana Biegunów?) Byłaby to część naturalnego procesu, jak to, które miało miejsce wiele razy w przeszłości. Ale tym razem, Galactics, populacja ludzkości na Ziemi, i nie chcieliśmy zobaczyć zniszczenia wszystkich na tej planecie w nagłych i dramatycznych chwilach. Chcieliśmy kontynuować pracę, aby proces Ascension jak to możliwe nie tylko dla Matki Ziemi, ale dla swoich dzieci, również był stabilny i bezpieczny.
    I tak postanowiono by zaoferować najbardziej wytężone prace, by przyczynić się do stabilizacji i stałości planety jak ona rozwija się. Nie będzie trzęsienia ziemi i burz, niektórych bardzo dramatycznych zawirowań pogody, ale straty zostały zminimalizowane ogromnie do tej pory. Aby to zrobić, masywne statki zostały umieszczone w pierścieniu wokół Gai, wykorzystując moc swoich magnetycznych generatorów i trzymać ją w swoich ramionach, patrząc z chwili na chwilę, jak dreszcze i szczelinowania kontynuuje kiedy crust*(skorupa) Matki Ziemi rozszerza się. Wiele odmian planu zostało rozpatrzonych i niektóre próbowano w ostatnich miesiącach.
    Nie byłeś świadomy tego wszystkiego, i nie było potrzeby, aby być. Zawsze był plan, wprowadzony ponad 70 lat temu, że w przypadku nagłej katastrofy, statki wylądują i strzepną mieszkańców planety w prawdziwej misji ratunkowej, aby uniknąć masowej zagłady ludzkości. Wymagałoby to jedynie, że wszyscy mieszkańcy są gotowi spieszyć na statki, aby zostać zabranym. Chcieliśmy mieć nadzieję, że wszyscy będą na tyle intuicyjni na pokładzie, ale zawsze jest to możliwe, że strach mongering z ciemnych uniemożliwiłyby skuteczne wykonanie planu.
    Dzięki wiedzy, że Ziemia była bardzo niestabilna, że nadal jest z wami, postanowiliśmy pomóc podnieść swoje wibracje tak, że można pomagać z własnej wibracji (statków)do stabilizacji ziemskich rosnących w bólów porodowych i niestabilności magnetycznej. Jesteś pod wpływem elektromagnetycznego działania Światła, tak jak Matka Ziemia. Z połączonych sił byłoby możliwe, aby zakotwiczyć centrum Ziemi, na której stoisz, jak wszyscy to zrobią, i tak pomogą opóźnić lub uniemożliwić przesunięcie biegunów, które się stało na wielu innych planetach w Układzie Słonecznym, w ten sposób.
    Gaia nie była w stanie utrzymać stałość przez siebie, a więc zadzwoniła po pomoc od Federacji Galaktycznej. Oni odpowiedzieli z najpotężniejszych zaawansowanych technologii i najbardziej błyskotliwych naukowców i inżynierów. Wy, drogie ziemskie istoty, jesteście naprawdę w centrum uwagi i skupia się na was Wszechświat w tym czasie. To heroiczne zadanie, a nasza droga Załoga ma sukcesy, ale możemy powiedzieć teraz to było bardzo wielkim problemem i ogromnej, masowej aktywności przez kilka miesięcy.
    Podczas ostatnich miesięcy były czasy, kiedy osoby odpowiedzialne za (dosłownie) Herkulesowe zadanie obawiali sie, że nie będzie udane, i rzeczywiście pierwsze wysiłki nie były. Aby dodać mocy do pierścienia rzemiosła, które trzymały planetę, dodano nowe zespoły zadaniowe. Jest to obecność bardzo dużych (setki kilometrów średnicy) statków, umieszczone w strategicznych miejscach na całej Gai, aby zastosować kilka różnych strategii, aby stworzyć stabilność. Gaia sama stara się utrzymać kontrolę, jak matka w połogu zarządzająca procesem narodzin chroni swoje dziecko przed krzywdą. Ona jest w stanie pracować z nowymi statkami w sposób bardziej komfortowy, nawet jak ona nadal jest w jej Ascension i ekspansji.
    Był to jeden z powodów, dla których byliśmy tak zdecydowani pomagać poznać datę 21-go grudnia. patrz http://www.whoneedslight.org/ Część 165

    • Ktoś pisze:

      „Galaksianie” powiadasz. To już nie Enki, Rada Świetlistych Starców, Plejadanie, Raptilianie czy inne Wirujące Merkaby bedą nas bronić cobysmy prawdy o samych sobie nie poznali, nie Federacja Teczowych Gejców tylko Galaksianie? Hmm.

      • margo0307 pisze:

        „..Gaia sama stara się utrzymać kontrolę, jak matka w połogu zarządzająca procesem narodzin chroni swoje dziecko przed krzywdą…”

        Nie wiem co powiedzieć ale to zdanie, które zacytowałam – doskonale współgra z tym co czuję…🙂
        Wydaje mi się również, że gdyby na Ziemi nie było istot czujących sercem i nim się kierujących – Gaja raz-dwa-trzy zrobiła by u siebie porządek razem z całym inwentarzem zamieszkującym Jej gościnne progi, które niestety przez co niektórych są dewastowane i w bezwzględny sposób niszczone !

        Ktoś pisze: „.. bedą nas bronić cobysmy prawdy o samych sobie nie poznali..”

        Hmm, prawda o nas samych Ktosiu znajduje się we wnętrzu każdego z nas i nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy ją w sobie odkrył…😛
        Obawiam się jednak, że wielu z nas nie bardzo chce zobaczyć tę prawdę o sobie taką – jaka ona jest, bo mogło by to doprowadzić nas do szaleństwa…
        Tak więc chyba nie powinniśmy wyśmiewać się z faktu, że są we wszechświecie istoty, które pragną nam pomóc wznieść własną świadomość na wyższe poziomy..
        Wydaje mi się, że jeśli rozwiniemy się do odpowiedniego poziomu zrozumienia – prawda o nas i otaczającym nas świecie sama wypłynie na powierzchnię …🙂

      • JESTEM pisze:

        „Hmm, prawda o nas samych Ktosiu znajduje się we wnętrzu każdego z nas i nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy ją w sobie odkrył… „

        Dziękuję Margo0307 .
        Kocham Cię😀

      • JESTEM pisze:

        „Obawiam się jednak, że wielu z nas nie bardzo chce zobaczyć tę prawdę o sobie taką – jaka ona jest, bo mogło by to doprowadzić nas do szaleństwa…”

        To znaczy można coś takiego poczuć… rzeczywiście to może być trudne dla niektórych. Dlatego nieświadomie ich ego stosuje różne blokady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s