Wielkie prawo oktaw-muzyka sfer niebieskich

Każdy zapewne spotkał się z pojęciem oktawy. Każda oktawa składa się z ośmiu dźwięków, ósmy ostatni dźwięk jest już początkiem nowej oktawy i posiada dwa razy większą częstotliwość aniżeli pierwszy. Najciekawsza jest jednak zupełnie inna sprawa. Każda oktawa zawiera dodatkowo półtony. Mamy dokładnie 12 dźwięków- 7 dźwięków podstawowych i 5 półtonów. Gdyby te dźwięki ułożyć w szeregu, otrzymalibyśmy następujący ciąg:
klawiatura
c,cis,d,dis,e,f,fis,g,gis,a,ais,h .Kolejny raz da się zaobserwować pewnego rodzaju dysharmonię – nierównowagę-załamanie tonacji. Załamanie to występuje po nucie e nie ma eis ale jest od razu nuta f. Załamanie to występuje pomiędzy nutami piątą i szóstą. Można by było przyporządkować każdą kolejną nutę odrębnej fazie zodiaku i wówczas lukę mamy pomiędzy Lwem, a Panną przekładając to zagadnienie na aspekty luka jest pomiędzy trygonem(z Barana do Lwa jest trygon) a kwinkunksem( kwinkunks występuje pomiędzy Lwem i Panną).Jest to ów tajemniczy punkt Sfinksa punkt gdzie zwierzę staje się człowiekiem ( Sfinks to pól kobieta pól Lew) Często się tez mówi że kwinkunks to aspekt niosący sobą duże napięcia.Istnieje również pewna koincydencja pomiędzy oktawą a Układem Słonecznym. Możemy kolejno przyporządkować Słońce-C, Merkury –Cis, Wenus-D, Ziemia-Dis, Mars –E, Jowisz-F, Saturn-Fis, Uran-G,Neptun-Gis,Pluton-A,………Da się zaobserwować że pomiędzy E i F gdzie jest obecnie pas planetoid nie ma półtonu. Świadczyłoby by to o tym, że jest możliwe że kiedyś doszło do katastrofy kosmicznej w której planeta istniejąca pomiędzy Marszem a Jowiszem została rozbita, a pozostałościa po niej jest wspomniany pas planetoid . Współczynnik niezrównoważenia oktawy wynosi 7/5=1,4 ,ta liczba jest bardzo bliska 1,41. Jeśli Zodiak jest systemem uniwersalnym, uniwersalne powinno być też przyporządkowanie władztwa planety konkretnej fazie Zodiaku. W naszym przypadku uniwersalne władztwo powinno być następujące Baran-Słońce, Byk-Merkury, Bliźnięta-Wenus, Rak-Ziemia, Lew-Mars, Panna……….,Waga-Jowisz, Skorpion- Saturn, Strzelec-Wodnik, Koziorożec(Kozioryba)-Neptun, Wodnik-Pluton, Ryby……W naszym ziemskim Zodiaku niestety Baran to Mars a Mars to agresja, i walka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Kosmos. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Wielkie prawo oktaw-muzyka sfer niebieskich

  1. Pingback: Gazeta Polska - Wielkie prawo oktaw-muzyka sfer niebieskich

  2. Mezamir pisze:

    Mam tylko jedno pytanie odnośnie tekstu
    Co w związku z tym/nim?

    • margo0307 pisze:

      „…Pluton – A… ”

      W kontekście niezwykle ciekawej książki dot. piramid, pt. „Berła Horusa”, napotkałam taką ciekawostkę, która mówi na temat dźwięku ” A „…

      Cyt. „…Wystarczy przypomnieć sobie, że w starożytności prawa geometrii były badane bardzo głęboko, szczególną zaś uwagą darzono trójkąt prostokątny o wzajemnym stosunku boków 3:4:5
      Dziś wszyscy dobrze wiemy, że przeciwprostokątna takiego trójkąta stanowi fundamentalne pojęcie, związane bezpośrednio z problemem harmonii.
      Wszystko zaś, co się tyczy harmonii, kojarzy się przede wszystkim z dźwiękiem.
      Dźwięk jest tym, na co natychmiast reaguje każdy człowiek niezależnie od poziomu kultury, wychowania bądź intelektu. 😀

      W związku z powyższym można odnotować szereg ciekawych przykładów.

      Otóż pierwszy krzyk noworodka, niezależnie od jego tembru czy nasilenia dźwięku, zawsze brzmi na częstotliwości nuty …[ a ].
      Ustalono skądinąd, że u ludzi obdarzonych tak zwanym słuchem absolutnym strojenie kieruje się tymże dźwiękiem.
      Dźwięk [ a ] jest więc drganiem wzorcowym.

      Wiadomo również, iż średnia statystyczna odległość między bębenkami naszego układu słuchowego stanowi krotność długości fali dźwięku [ a ] Długość fali dźwięku [ a ] wynosi 78 cm. Dzieląc 78 przez 4 otrzymamy tę odległość.

      Wiemy o tym, że częstotliwości mogą pozostać w rezonansie ze sobą tylko wówczas, gdy długość ich fal spełnia warunek krotności. Oznacza to, że przyroda tak skonstruowała układ słuchowy człowieka, by nastroić go na częstotliwość dźwięku [ a ], który w skali dźwiękowej odgrywa rolę podstawową…”

      http://www.amida.pl/home.php?dzial=2&page=tresci&id=18

      Co o tym myślisz Dawidzie ? 😀

  3. margo0307 pisze:

    „…12 dźwięków – 7 dźwięków podstawowych i 5 półtonów…”

    Te 12 dźwięków skojarzyło mi się z 12-toma Prawami ustanowionymi przez Jednię…

    Cyt,”… W materii istnieje przewaga kwantów zachowujących się częściej jak cząstki nad kwantami zachowującymi się częściej jak fale 7/5.
    Dlatego myśl biegnie wolniej, a formy są zbudowane z grubej nieprzeźroczystej materii.

    W antymaterii istnieje przewaga kwantów zachowujących się jak fale nad kwantami zachowującymi się jak cząstki.
    Dlatego w sferze niematerialnej myśl biegnie szybko, reakcje są natychmiastowe, a formy fizyczne mają różne stopnie przeźroczystości.

    Formy materialne na fali złotej (ciała) zbudowane są z 7 kwantów energii, które częściej zachowują się jak cząstki, niż jak fale i 5 kwantów energii, które częściej zachowują się jak fale niż jak cząstki.
    Formy antymaterialne na fali srebrnej (dusza) złożone są z 7 kwantów energii, które częściej zachowują się jak fale niż jak cząstki i 5 kwantów energii- które częściej zachowują się jak cząstki, niż jak fale. ..”

    (Interpretacja fresków z Sykstyny, cz.1)

    • Maria_st pisze:

      skad te wyliczenia…7/5…..mnie to wyglada na strzelanie a potem kolejni to powielaja i tak idzie i idzie…
      idzie sie pogubic w tych sformułowaniach…znaczy popłynac na fali w kwancie malenkim

  4. JESTEM pisze:

    Bardzo ciekawa notka i komentarz Margo0307.
    Dziękuęj.

    • margo0307 pisze:

      Nie ma za co😀
      Chyba wszyscy powinniśmy podziękować Michałowi Aniołowi a także tym, którzy tak trafnie potrafili odczytać jego do nas przesłanie🙂

  5. Dawid56 pisze:

    Margo trafiłaś w „dychę” dzięki🙂.To jest własnie z góry zapisana po katastrofie „nierównowaga”.To być może jest ów grzech pierworodny, rdzenie w bólach.Rodząc się zasadniczo jesteśmy oczekiwani przez przez rodziców i kochani przez nich , ale czy przez Świat?.Nie, aby zaistnieć musimy walczyć o byt, bez pomocy drugiej istoty umarlibyśmy zarzaz po urodzeniu.Rodzimy sie „z krzykiem”.Czy jeseśmy chciani przez ten Świat? czy tak powinno być- powiedziałbym: to wszystko przez te 7/5 .To Słońce powinno być władcą fazy „Barana” fazy „poczatku” a nie jakis tam Mars!!! .Od dawien dawna nie podbały mi się te „nasze” zachodnie władctwa Zodiaku, bo cały czas kłóciło mi się z tą drugą „nizwierzęcą” naturą człowieka.

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: …z góry zapisana po katastrofie “nierównowaga”…

      Nie wiem Dawidzie czy tak własnie jest jak piszesz ale…
      Michał Anioł tylko na jednym, jedynym fresku namalował kawałek roślinności jako symbol Raju….
      Raj jest tu przedstawiony jako kolebka ludzkości, planeta Macierzysta całego cyklu istnienia wszechświata.
      Na niej, na tej planecie eksperymentuje się z formą, a efekty przeszczepia się na nowo powstałe planety…. 😀
      Cyt: „… Macierzą nadchodzącego cyklu jest Ziemia. To już się dzieje- jesteśmy uczestnikami eksperymentu Wszechbytu z ideą i formą.
      Stąd na naszą planetę zostały przeszczepione skrajności z całego wszechświata – w
      postaci opozycyjnych idei i świadomości ludzkich.
      Wynik tego egzaminu kosmicznej dojrzałości zależy od nas – czy potrafimy pogodzić krańcowości…”

      No właśnie – czy potrafimy ?

      Michał Anioł w trzecim fresku przedstawił stworzenie materii i antymaterii oraz ustanowienie między nimi równowagi złotego podziału 7/5… !!!😀
      Dualizm falowo- korpuskularny daje ruch i napęd – częstotliwość zachowywania się kwantu światła jak cząstka i zachowywania się jak fala…

      Cztery postaci w narożnikach fresku to cztery żywioły symbolizujące budowę energetyczną [ !!! ] człowieka i wszechświata zawartą w Kluczu Życia.
      Koncepcja żywiołów i interakcji między nimi najlepiej oddaje ruch między materią i energią wynikający ze złotej proporcji.

      Żywioł Powietrza –świadomość zewnętrzna (lewa półkula), 5 energii (czakramów- zmysłów) materialnych.
      Żywioł Ognia –świadomość wewnętrzna (prawa półkula mózgowa)- 7 energii antymaterialnych (czakramy nadzmysłów).
      Żywioł Wody- dusza 5 energii (czakramów) antymaterialnych.
      Żywioł Ziemi- ciało (genotyp)- 7 energii (czakramów) materialnych .
      Postać stwórcy symbolizuje przestrzeń myślową zamysłu – 5 żywioł…

      Do 1983 roku wszystkie centra mocy człowieka i ziemi miały kształt lotosu i część z nich (czakramy antymaterialne) była zamknięta – zbierały tylko energię.
      W roku 1983 kiedy kosmos Ziemi wszedł w sferę monadyczną wszechświata czakramy antymaterialne otworzyły się pod wpływem energii antymaterialnych schodzących na Ziemię.
      Wszystkie czakry przybrały kształt dwóch stożków (połączonych wierzchołkami) emitujących i pobierających energię. Stożek po lewej stronie to centrum mocy spolaryzowane ujemnie. Stożek po prawej stronie to centrum mocy spolaryzowane dodatnio.
      Wejście ziemi wraz z całym kosmosem w jakim się znajduje w sferę antymaterialną wszechświata oznacza uniwersalizację każdego czakramu w budowie energetycznej człowieka.
      Wyższa wibracja sprawia, że czakram szybciej zmienia się z cząstki w falę lub z fali w cząstkę – przetwarza informacje w rozumienie i wiedzę, a rozumienie w skuteczne działanie.
      Wyższa wibracja to prąd stały ( o coraz wyższym napięciu mającym osiągnąd ostatecznie nawet 220 V) przepływający przez kanały jonowe człowieka.
      Następuje przyśpieszenie procesu przemiany materii i myślenia, bardziej wydajna praca narządów wewnętrznych, brak blokad, które powodują zastój energii.
      Z kolei niska wibracja to blokady w mięśniach i kanałach energetycznych, zastój energii, brak wewnętrznego napędu do działania, wolniejsze myślenie i chaotyczne działanie. Niska wibracja związana jest z przepływem prądu zmiennego. Człowieka z niską wibracją pobudzają do działania tylko silne impulsy emocjonalne (dźwiękowe, wizualne) bodźce stresowe, lękowe, pragnienia- zbiorowe zachowania. Stąd współcześnie tak silna wpływ mody, trendów, inżynierii społecznej, wszelkiej maści specjalistów..”

    • Maria_st pisze:

      Dawidzie ja tak z innej beczki.
      Czy cos ze Słońcem sie dzieje….tak jakos teraz poczułam ze cos nie tak jest……

  6. Dawid56 pisze:

    Michał Anioł wiedział o odwrotnym porzaądku, o katastrofie atlatydzkiej i ukrył we freskach Sykstyny odwrotny porządekMówi też o tym „Spisek sykstyński” Philippa Vanderberga.Pradwopodobnie projejkt”Żebro Adama” -Golem – to nowy projekt.

  7. Dawid56 pisze:

    To masz Mario niesamowitą intuicję, bo coś od dwóch dni, kiedy nagle „wybuchła” plama 1745 jest rzeczywiście ” nie tak” Plama 1745 w momencie wybuchu zajmowała zachodnią stronę Słońca,normalnie poza polem rażenia Ziemi, jednak z uwagi na to że rozbłyskowi M5 z tej plamy 1745 towarzyszył ogromny wyrzut masy (CME) rozbłysk ten rozproszył sie również na boki i część materii z tego rozbłysku dotrze do nas w postaci pola IMF około 25.05.2013.Już dzisiaj są możliwe zakłócenia łączności radiowej, na obszarach Ziemi połozonych na wyższych szerokościach geograficznych.Napiszę o tym wydarzeniu. osobny artykuł

    • margo0307 pisze:

      Dawid56: … i część materii z tego rozbłysku dotrze do nas w postaci pola IMF około 25.05.2013…”

      25 maja – w imieniny Buddy😀
      Słoneczko wysyła nam energię, a energia to też informacja… Ono cały czas do nas gada😀

  8. Dawid56 pisze:

    Tylko że 7/5 to zaledwie pierwiastek z z 2 a wspólczynnik złotego podziału to 8/5 W złotym podziale zbliżamy się stopniowo do liczby 1,618 od 5/3,8,5,13/8 itd zgodnie z ciągiem Fibonacciego 1,1,2,3,5,8,13,21,34,55 itd

    • JESTEM pisze:

      „To Słońce powinno być władcą fazy “Barana” fazy “poczatku” a nie jakis tam Mars!!! .Od dawien dawna nie podbały mi się te “nasze” zachodnie władctwa Zodiaku, bo cały czas kłóciło mi się z tą drugą “nizwierzęcą” naturą człowieka.”

      Oj tak Dawidzie kochany.

    • liviaether pisze:

      „jakis tam Mars!!!”

      a co z Marsem JESTEM? Obalić, rozwalić?😉

      • JESTEM pisze:

        Ależ skąd. Mars jest przewodnikiem dla tych, którzy potrzebują jego przewodnictwa😉
        To trochę jak z różnymi kalendarzami, które wyznaczają różne cykle, bo działają według różnych „WZORKÓW”. Dla jednego przewodnikiem może być Słońce, dla drugiego Mars, a dla trzeciego Wenus na przykład itd…

  9. Maria_st pisze:

    Nie wiem Dawidzie czy to intuicja, mozliwe…..taki raptowny impuls….i dziwny niepokoj….jak oczekiwanie na cos….sorry ze tak napisałam ni z tego ni owego…….ale ….to tak samo wyszlo

    • JESTEM pisze:

      „i dziwny niepokoj…”

      Maryś, czy ty przestaniesz się kiedyś niepokoić czy tak już ci zostanie?😀
      Nie możesz po prostu odczuwać… np.’coś dziwnego’ zamiast niepokoju?
      Oj, no tak, oczywiście – jak wolisz niepokój, to też fajnie. Wiesz, że i tak…
      Kocham Cię.

      • Maria_st pisze:

        Jestem częściej czuje radość ale i niepokoj to tezpotrzebne odczucie….one mnie nigdy nie zawodza i dzieki temu wiem jak reagować w danej sytuacji….

        jak wolisz niepokój, to też fajnie. Wiesz, że i tak…
        gdyby nie było niepokoju………tzn, że przeniesliśmy sie tam gdzie to odczucie nie jest potrzebne ??
        Ja nie lekceważe nigdy zadnych odczuć…..znam juz na tyle siebie ze wiem iz nie biora sie bez powodu……..nigdy sie nie oszukuje…..

      • JESTEM pisze:

        „Jestem częściej czuje radość ale i niepokoj to tezpotrzebne odczucie….one mnie nigdy nie zawodza i dzieki temu wiem jak reagować w danej sytuacji….”

        Doskonale Cię rozumiem.
        Oj Maryś ;-D, chodziło mi tylko o to, że jest taki niepokój, który może „blokować” (znam to, bo tak kiedyś miałam), ale oczywiście rozumiem o czym piszesz. Odczuwam teraz po prostu trochę inaczej niż kiedyś. Jest we mnie takie trochę inne odczucie, podobne do niepokoju, ale ono jest bardziej pewną wibracją w ciele, którą kiedyś nazwałabym niepokojem, a teraz wiem, że te wibracje o czymś mnie informują.

        „gdyby nie było niepokoju………tzn, że przeniesliśmy sie tam gdzie to odczucie nie jest potrzebne ??”

        Nie, to znaczy, że byśmy zupełnie inaczej postrzegali wibracje w naszych ciałach, inaczej żyli i postrzegali i inne relacje tworzyli ze sobą i z innymi, nie tylko ludźmi.

        „Ja nie lekceważe nigdy zadnych odczuć…..znam juz na tyle siebie ze wiem iz nie biora sie bez powodu……..nigdy sie nie oszukuje…..”

        Chyba nie myślisz, że ja lekceważę jakieś odczucia? Ja też szanuję różne odczucia i staram się słuchać swoich. Staram się być uważna i nie oszukiwać siebie ani innych. I z tego, co wiem, nie oszukuję siebie, ale nie mam pewności, czy nieświadomie jeszcze gdzieś czegoś przed sobą nie ukrywam😀 Moją świadomą intencją jest uczciwość wobec siebie.

    • liviaether pisze:

      Mario dobrze Cię rozumiem, jesteś wrażliwa, wyczuwasz pewne rzeczy bardziej niż inni. JESTEM Miłość to przecież także zrozumienie dla innych, że potrafią się np. niepokoić o coś, a ich niepokój może mieć związek choćby z troską o bliskich. Cóż, procesy fizyczne podobnie jak i te kosmiczne to często trudne i ciężkie procesy.. narodziny i śmierć.. ludzii gwiazd… Wiesz zresztą, że fizyczny Wszechświat to żywa istota i przypominająca istotę ludzką. A więc nie powinno Cię dziwić, że niektóre osoby odbierają to w taki właśnie sposób jak Maria, choć fakt, że odczucia te wraz z odpowiednią wiedzą (także intuicyjną) można wykorzystać w odpowiedni sposób, tak aby te trudne procesy zlagodzic ze swej strony, przynajmniej w jakimś stopniu.. to troszkę jak rola dobrej akuszerki przy porodzie… i przychodzi mi tu na myśl Neftyda…. Moim zdaniem tej Pełni w połączeniu ze wspomnianymi słonecznymi wybuchami dojdzie do jakiegoś większego uwolnienia, wspominałam o tym u siebie.. To jakieś szczegolne polaczenie energii slonecznej i ksiezycowej i przychodzi mi na mysl ‚Sciezka pomiedzy Sloncem, a Ksiezycem’.. Widzę te procesy w taki sposób, który trudno mi przełożyć na słowa.. bo to tak jakby tłumaczyć to co się właśnie dzieje we wnętrzu mojego organizmu… a ileż się w nim dzieje, abym mogła teraz pisać te słowa…. Błogosławię więc ten cały mój wewnętrzny wszechświat podobnie jak i błogosławię cały wszechświat na zewnątrz mnie…. Przypomniały mi się też poprzednie wybuchowe dni naszego Słoneczka i pamiętam jak wtedy czułam jakby na przekór potrzebę bliższego kontaktu z nim.. medytacji, glebokiej rozmowy.. Jak mówiłam do niego jak do żywej istoty, a czasem śpiewałam… Tak, ten spiew mial w sobie niezwykla energie.. w ogolę lubię medytować ze Slońcem, zwłaszcza o zachodzie, a z moimi doswiadczeniami uzupelniaja sie pewne moim zdaniem wciaz aktualne przekazy:

      http://liviaspace.com/2012/09/20/wielka-sloneczna-transformacja/

      http://liviaspace.com/2012/09/19/polacz-sie-z-wiatrem-slonecznym/

      i jeszcze

      http://liviaspace.com/2012/10/02/sun/

      • JESTEM pisze:

        „A więc nie powinno Cię dziwić, że niektóre osoby odbierają to w taki właśnie sposób jak Maria, choć fakt, że odczucia te wraz z odpowiednią wiedzą (także intuicyjną) można wykorzystać w odpowiedni sposób, tak aby te trudne procesy zlagodzic ze swej strony, przynajmniej w jakimś stopniu.. to troszkę jak rola dobrej akuszerki przy porodzie…”

        Nie dziwi mnie. rozumiem, ale pożartować czasem też lubię.

        „Moim zdaniem tej Pełni w połączeniu ze wspomnianymi słonecznymi wybuchami dojdzie do jakiegoś większego uwolnienia, wspominałam o tym u siebie.. To jakieś szczegolne polaczenie energii slonecznej i ksiezycowej i przychodzi mi na mysl ‘Sciezka pomiedzy Sloncem, a Ksiezycem’.. „

        Dla mnie też, ta Pełnia miała także związek z harmonizowaniem – połączeniem wibracji Słońca i Księżyca.

        „Widzę te procesy w taki sposób, który trudno mi przełożyć na słowa.. bo to tak jakby tłumaczyć to co się właśnie dzieje we wnętrzu mojego organizmu… a ileż się w nim dzieje, abym mogła teraz pisać te słowa….”

        Doskonale rozumiem. Ostatnio czuję coraz bardziej intensywne wibracje i słyszę coraz wyraźniej różne dźwięki na przykład.

        „Błogosławię więc ten cały mój wewnętrzny wszechświat podobnie jak i błogosławię cały wszechświat na zewnątrz mnie….”

        Tak i kocham i czuję wdzięczność.

        „Przypomniały mi się też poprzednie wybuchowe dni naszego Słoneczka i pamiętam jak wtedy czułam jakby na przekór potrzebę bliższego kontaktu z nim.. medytacji, glebokiej rozmowy.. Jak mówiłam do niego jak do żywej istoty, a czasem śpiewałam…”

        Tak kochana. Rozumiem. Większość czasu ostatnio na Górze też śpiewałam i grałam na fujarce albo na misie, która ma w środku wygrawerowany obraz Buddy😉 Nauczyłam się, więc teraz rozmawiam z kamieniami, drzewami, zwierzętami, Ziemią, Księżycem, Słońcem, Gwiazdami, Galaktyką i jej Siostrami…😀 Albo śpiewam. Albo gram🙂

  10. margo0307 pisze:

    Specjalnie – dla wszystkich miłych forumowiczów, dedykuję – obowiązkowych 10 minut relaksu 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s