Korelacja „Fragmentów Nieznanego Nauczania” i „Kodu Boga” Gregga Bradena, a Alchemia Astrologii

Zgodnie z naukami Gurdżijewa każde zjawisko o dowolnej wielkości jest przejawem działania trzech sił: siły czynnej, siły biernej i siły neutralizującej. Podobnie jest w hinduizmie: tam też mamy 3 bóstwa posiadające trzy atrybuty Brahma –stworzyciel, Wishnu Opiekun, albo podtrzymujący i Shiwa –niszczyciel. To trochę jak Przeszłość, która została już „stworzona”, Teraźniejszość –trwa i Przyszłość, która „niszczy” przeszłość. W astrologii z kolei są trzy jakości: kardynalna( zapoczątkowujaca) stała( podtrzymująca) i zmienna. U Gurdżijewa siła neutralizująca jest odpowiedzialna za zmianę, która dopiero co się zaczyna. Przejawem braku działania jest siła bierna. Gurdżijew kategoryzuje te trzy siły, przypisując im znaki „+”, „-„”0” podchodząc matematycznie to neutralizacja oznacza „wyzerowanie” stanu istniejącego, czyli zmianę. W zależności od przejawu działania sił, Gurdżijew każdą substancję nazywa Węglem, Tlenem, Azotem i Wodorem. Jeśli dana substancja jest przewodnikiem dla siły czynnej nazywa ją węglem. Jest to najbardziej „gęsta” materia wymagająca jak najwięcej pracy. Jeśli jest przewodnikiem dla siły biernej to nazywa ją Tlenem,a neutralizującej Azotem. Jeśli nie jest przejawem działania żadnej z tych sił to nazywa ją Wodorem. Te cztery „pierwiastki” odpowiadają czterem „ciałom” człowieka. Węgiel- ciało fizyczne, Tlen- ciało astralne „Dusza”, Azot- ciało umysłowe „Duchowe” Wodór- Ciało przyczynowe „Boskie”. Z kolei Gregg Braden również wyróżnia w „Kodzie Boga” cztery podstawowe pierwiastki boskie -„trzy” wodór, tlen, azot – ziemski węgiel. Pierwiastki te C,O,N,H są podstawowymi budulcami białkowych kodów DNA. Gregg Braden w swojej pracy też poszczególne pierwiastki przypisuje poszczególnym żywiołom Wodór-Ogień, Tlen –Woda, Azot-Powietrze, Węgiel –Ziemia. Astrologicznie też mamy cztery żywioły. Braden idzie jeszcze dalej każdej literze przypisuje odpowiednie liczby Wodór to 1 Azot -5 Tlen -6 a Węgiel – 3.Ważna też jest liczba 7 (3 siły +4 substancje). Nieprzypadkowo piramidy mają kształt ostrosłupów prawidłowych o podstawie kwadratu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii ., Człowiek, Kosmos. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Korelacja „Fragmentów Nieznanego Nauczania” i „Kodu Boga” Gregga Bradena, a Alchemia Astrologii

  1. Ktoś pisze:

    Piramidy to złożona do kupy „rzymska posadzka” z 2 części.

  2. Ktoś pisze:

    Nikt nie komentuje 4 cześci?

    ;/

    Dobra 5 nie zamieszcze. .;p

    • margo0307 pisze:

      Ja, swój komentarz napisałam pod Twoim artem…, ale go tu przekleję🙂

      To, co przedstawiłeś w swoim arcie zaczyna powolutku bo powolutku… ale jednak – wydostawać się z czeluści ignorancji na światło dzienne…, może nie dokładnie w taki sposób ale…

      PRAWDA niebawem – jak Jutrzenka rozbłyśnie pełnym blaskiem i nic nie będzie w stanie tego zjawiska powstrzymać…

      Świadomość ludzka budzi się z głębokiego i bardzo długiego snu…

      Ludzie o czystych sercach zaczynają rozumieć, że tylko szlachetne pragnienie – jest pragnieniem Boga, Źródła… Stąd też wszędzie wokół nas – w kosmicznej substancji, czyli w Źródle wszystkiego, spoczywają nieograniczone zapasy nieprzejawionych rzeczy i środków na zaspokojenie każdego szlachetnego pragnienia…

      Co zaś tyczy się Jezusa…

      ” Geniusz to ten kto potrafi dostroić się do Praw Czasu i Przestrzeni oraz zawartej w nich informacji ”

      Co prawda – nie lubię czarnej księgi, w której pomieszana jest prawda z blagą ale…, posłużę się cytatem z niej, ponieważ uważam, że najlepiej oddaje sens tego, co chę wyrazić:

      Cyt: ” … On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni.
      On zniósł zakon przykazań i przepisów aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka”.( Efez: 2 14-15)

      Równocześnie Jego misja i śmierć spowodowały zmianę w podświadomości wszystkich ludzi jako, że nasze umysły podświadomie są ze sobą powiązane…
      A jak pamiętamy podświadomość związana jest z prawą półkulą mózgową.

      Tylko wówczas można stworzyć w sobie samym z dwóch jednego – nowego człowieka – kiedy będziemy potrafili zsynchronizować harmonijnie pracę obu naszych półkul mózgowych i wyrzucić ze swego umysłu wszelkie nieharmonijne i nieszlachetne myśli w stosunku do siebie samych i naszych bliźnich…

      Jednak barierę istniejącą między półkulami mózgowymi tzn. barierę między świadomością i podświadomością musi usunąć każdy osobiście.

      Chrystus ustanowił wzorzec i dał nam przykład!

      Po Zdrówka

  3. Dawid56 pisze:

    Czyli jest to po prostu wirująca piramida zgodnie ze wskazówkami zegara ( „promienie Słońca”- wiatru zaginaja się lewoskrętnie

    • Ktoś pisze:

      Ja to bardziej jako kwiat i jego płatki odbieram ale można i jak piramide. I tak najważniejszy jest „pręcik”.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze: “może nie dokładnie w taki sposób ale” – rozwiń o co w tym chodzi. ”

        Miałam na myśli, to co napisałeś w swoim arcie nt. wszechobecnej blagi, którą raczono nas i nadal się raczy i to oczywiście się zgadza, tyle tylko że skupiłeś się głównie na Słowiańskim pochodzeniu Jezusa jako wcielenia Buddy…
        Mam wrażenie, że ‚odgrywał’ On i nadal odgrywa dużo bardziej znaczniejszą rolę …,
        że przyszedł na Ziemię z misją nie tylko nauczenia ludzi uczucia miłości, służby, poświęcenia, altruizmu etc… ale także ukazania nam w jaki sposób przełamać monopol
        i dyktat lewej półkuli mózgowej, tej od logiki…🙂
        W czasach Mu współczesnych, ludzie nie mieli jeszcze tej wiedzy, co my dzisiaj… np. nie wiedzieli tego, że posiadamy… dwa mózgi… i że lewa półkula to logiczny i krytyczny mózg, który wydaje się zwracać na zewnątrz w kierunku świata zewnętrznego…., a prawa półkula to intuicyjny mózg, który spogląda do wewnątrz, do wnętrza naszej istoty…
        Nie mieli pojęcia, że rzeczywistą przyczyną wszelkich nerwic czy dewiacji osobowościowych jest konflikt między lewo-i prawomózgowym ego…, gdzie lewy jest władcą świadomości, prawy zaś jest władcą podświadomości…
        Ideałem natomiast jest harmonia między tymi dwoma mózgami i ich ego… 😀

        Zadaniem mózgu jest ‚zmaganie się’ z problemami dnia codziennego.
        Zadaniem prawego – jest zajmowanie się naszymi stanami wewnętrznymi i uczuciami. Prawy mózg zajmuje się strukturą całości, a lewy przyziemnymi problemami…
        Powracając do Jezusa… W moim odczuciu przyszedł On na Ziemię łączyć…, a nie dzielić…😀 Stąd też cytat z czarnej księgi: „..Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni.
        On zniósł zakon przykazań i przepisów aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka…”
        Cytat ten wskazuje również na ‚przegrodę stojącą pośrodku ciała’ a nie tylko pomiędzy półkulami mózgowymi.
        Czyli można wysnuć wniosek, że ta ‚przegroda’ dotyczy również naszego kręgosłupa – anatomicznie znajdującego się dokładnie pośrodku ciała lecz rozumianego nie tylko biologicznie, ale także duchowo…
        Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, co mówią – mądrzy !- naukowcy, wówczas stwierdzimy,
        że …
        Cyt.”… Liczby 16 i 33 znajdujemy min. w strukturze naszego kręgosłupa czyli namierzonej na Czas i Przestrzeń makroanteny.
        Znajduje się ona również w strukturze naszego DNA, którego spirale spełniają rolę mikroanten pamiętając, że między makroanteną a mikroantenami istnieje rezonansowy związek.
        Znajdujemy te liczby również w Biblii.
        Zapamiętajmy to i przypominajmy sobie zawsze gdy o tych liczbach będzie mowa.
        Wtedy bowiem rośnie nasza biologiczna-kosmiczna synchroniczność!…”

        Natomiast w arcie, który napisałeś, odczuwam podział … – dlatego napisałam, że światło jutrzenki rozbłyśnie pełnym blaskiem… ale może nie do końca tak, jak to przedstawiłeś..
        Poza tym – art jest super ! 😀

      • Ktoś pisze:

        Bo głównie chce w arcie „odchamić Jezusa”. Odchamić splamiony krwią krzyż. Nie poczujesz jedności jak całe zycie będziesz albo „realistycznie odczuwać męke” albo wyobrażeniowo się nia katować w głowie. Do zrozumienia trza mieć umysł wolny od emocji. A niestety „Jezus” tak jak teraz „Maitreja” to sztandarowe postacie jakimi się znieksztaca i wypacza otaczający nas świat. Czym są te ustawiczne „badź jak Jezus, daj się skatować, zamordować, okraść” jak nie próbą psychomanipulacji by zaatakowana osoba się nie broniła. To dokładnie tej samej klasy psychomanipulacja co metkowanie łatką „antysemita” przez żydów każdego który im przeszkadza w okradaniu swiata. Każdego który wywleka ich brudy na powierzchnie.

        Diabeł działa poprzez kłamstwo, on nie ma mocy Boga. On jej pożąda tak jak pożąda oddawanej mu czci. Dlatego też przed ludzmi, przed tłumem udaje Niego by zwodziąc i mamiąc otrzymać te „modły ludu”. By lud myśląc iż czci Boga jemu bałwochwalił.

        Ale to odstepstwo od prawdziwej wiary juz tak zapadło w ludziom w świadomość iż są jak alkoholik w delirce czy narkoman na głodzie. Oni wiedzą lepiej i ponieważ używki „robią im dobrze
        już nie chcą po dobroci spróbować żyć bez nich. Przyzwyczaili się, otumanili, obrośli w skorupki.

        I to samo jest z wiernymi religii judaistycznych”, dali się zwieść „że zabijając dla i w zastepstwie Asurów” w ten sposób zawędrują do Nieba. Jezus czyli Budda Siakjamuni próbował to naprawić ale tak jak nie da się opisać ŻYCIA formułami tak się tego nie da zrobić z buddyzmem/chrzescijaństwem w swych prawdziwych żywych wersjach. One reprezentują „Chaos”, ciągłą, nieustającą zmianę (przemianę).

        Diabły potrzebują dużej oddanej na rozkaz armii. Armii im na wskroś wiernej. Takiej zaczarowanej armii. I judaizm wraz z resztą nienawistnych ŻYCIU i Bogu sekt ma to „czarowanie” uskuteczniać. Ma oszałamiać ludzi, tworzyć z ich zombii, takie pacynki jakie mozna dowolnie kształtować wedle asurzych wymogów. I ten sam proces „zomboidyzacji” mas obserwujemy w mediach gdzie się ludziom juz na żywca pierze mózgi odmużdzającymi programami. Pozbawia ich uczuć wyzszych dając w zamian znieczulice, chciwość, zezwierzecenie … bo taki świat kocha yahwe.

        Dawno temu był film „Maszyna Czasu” gdzie podróznik przeniósłwszy się w inną rzeczywistość napotkał plemie „szczęśliwych ludzi”. Takich istnych zadowolonych z siebie hipisów. I sielanka trwałą i trwała aż nadszedł ten dzień w którym pilnujące ich potwory (tych hipisów) postanowiły się najeść. I zaskoczenie dla podróżnika w czasie – czemu ci ludzie zamiast się bronić bezwolnie wchodza potworowi w paszcze. Jak zahipnotyzowani. I padająca odpowiedź ” dajemy się zjadać bo o nas dbają i uszczęśliwiają”, Bo walka jest wbrew PRAWU (potworów)”.

        Obecnie jest dokładnie tak samo. Czujesz te analogie? Tylko teraz takich podróżników juz na starcie media obrzucają błotem by misja budzenia ludzi się nie powiodła co w połaczeniu z ustawicznymi wojnami w których wymordowywuje się jako pierwszą inteligencję powoduje ze świat ludzi zwierzeceje. Upodabnia się do Asurów stając się coraz bardziej ulubionym ich pokarmem tak fizycznym jak duchowym.

  4. Dawid56 pisze:

    Ozyrys-Budda-Chrystus.Z nauk Chrystusa wynika, że jest prawdopodobne, że w latach 12-33 przebywał w Indiach i pobierał nauki od buddystów.

    • Ktoś pisze:

      On nie przebywał ani nie pobierał żadnych. On był byddystą, odtworzył go. To Budda Siakyamini któremu dorobili drugi kłamliwy życiorys.

      Po prostu żydowstwo wykorzystało przepowiednie o pojawieniu się za 2500 lat kolejnego Buddy i stworzyło sobie własnego by go wykorzystać do podburzania tłumu przeciwko rzymianom. Dokładnie w ten sam deseń jak próbują Antychrysta przedstawiać jako Budda Maitreja i przy jego pomocy ostatecznie przejąć kontrole na całym świecie.

      To takiego samego kalibru oszustwo jak ktoś się podaje niedowidzacej babci za jej wnuczka o którym ona wie że ma przyjecha. Podszycie pod kogoś.

    • Ktoś pisze:

      Pamietasz bajke o Czerwonym Kapturku? Wilk dokładnie ten motyw wykorzystał.
      Na podszycie się pod kogoś o kim było wiadomo ze ma przybyć.

      Nie ma zyda Jezusa. Jest żyd który udawał Jezusa by w ten sposób przejąć ruch i go skanalizować w zydowskich interesach.

    • margo0307 pisze:

      Ktoś pisze: „…Czujesz te analogie? Tylko teraz takich podróżników juz na starcie media obrzucają błotem by misja budzenia ludzi się nie powiodła co w połaczeniu z ustawicznymi wojnami w których wymordowywuje się jako pierwszą inteligencję powoduje ze świat ludzi zwierzeceje. Upodabnia się do Asurów stając się coraz bardziej ulubionym ich pokarmem tak fizycznym jak duchowym.”

      Czy czuję analogię do filmu ?… hmm…, tak, kiedyś czułam…😦, odczuwałam też wiele innych emocji, takich jak bunt, złość, czasem apatię, rozgoryczenie, zawód etc…
      Teraz … jakoś inaczej na to patrzę i inaczej też odczuwam…🙂 …chociaż nadal głupota doprowadza mnie nieraz do …😀
      Jasne, w pełni rozumię Twoje intencje i oczywiście je podzielam, tyle że… wychodzę z założenia, że może być też tak, jak z tą .. „przypadkowością”…😀
      Może nasze dusze zapragnęły doświadczyć takich właśnie przeżyć ?
      Może będziemy to ‚przerabiać’ tak długo – aż nam się znudzi i zrozumiemy nareszcie, że już nie chcemy tego doświadczać.. ?… 😀 .. nie wiem.., tak mi się wydaje.., może dlatego, że jestem pod wrażeniem „Kołowrotu Życia” – W.Prątnickiej i skłaniam się w stronę tego, co tam wyczytałam ?…

      Cyt.”..Abyś mógł zrozumieć, o czym mówię, zobrazuję ci to na przykładzie duszy, która zapragnęła sprawdzić (nie to czy jest naprawdę mądra, gdyż Była Mądrością),ale jak to jest, gdy nie jest się takim mądrym jak ona – czyli jak to jest BYĆ mniej mądrą, a nawet zupełnie głupią. 😀
      Pragnęła tego, ponieważ w miejscu, gdzie nic poza Doskonałością, a więc i Mądrością nie istniało, nie mogła doświadczać głupoty, ponieważ zarówno ona, jak i pozostałe dusze były tak samo mądre.
      Kiedy pomyślała, jak dobrze byłoby poznać głupotę, to samo już pragnienie spowodowało, że zaczęła rozmyślać, rozważać, kontemplować na temat głupoty i wszystkiego, co jest z nią związane.
      Wtedy to jej pragnienie zaczęło się realizować, materializować.
      Dusza nie mogłaby swojego pragnienia zrealizować na miejscu, w Niebie. Jej pragnienie miało bowiem inną, niższą wibrację, niż wibracja miłości, która jest jedną z najwyższych wibracji, wibracji Boga.
      Pragnienie o niższej wibracji spowodowało, że dusza zaczęła opadać.
      Gdy mówię o wzbijaniu się w górę i opadaniu w dół nie mam na myśli kierunków, lecz poziom wibracji – od bardzo wysokiej do coraz wolniejszej.
      W świecie Ducha wszystko jest doskonałe i wibruje na bardzo wysokim poziomie.
      W zależności od tego, jak dalekie od doskonałości jest pragnienie duszy – o tyle opada. Opadanie w dół jest zatem obniżaniem się wibracji duszy, a jednocześnie przygasaniem jej wewnętrznego światła…”

      I żebyś sobie nie myślał Ktosiu 😀 – bardzo się cieszę, że podjałeś trud uświadamiania ludzi i mam wielką nadzieję, że choć odrobinkę będę mogła Ciebie w tym wspomóc moimi przemyśleniami i cytatami mądrych ludzi 😀

      • Ktoś pisze:

        Widzisz jest pewna różnica między cytowanym wcześniej narkomanem który wie iż jest chory i chce się jakos wyleczyć z nałogu a tym który w nim tkwi po uszy wyzywając osoby chcące mu pomóc od diabłów. Ja sie tym artem staram dotrzeć do tych po czubki głów umazanych „nałogiem”. D;latego jest historyczny w oparciu o powszechną wiedzę a nie bajkowo-kolorowy bo takie „wizje” im sączą demony z TV. A ja ich muszę sprowadzić na ziemie.

  5. Pingback: Gazeta Polska - Korelacja “Fragmentów Nieznanego Nauczania” i “Kodu Boga” Gregga Bradena, a Alchemia Astrologii

  6. Monmaria pisze:

    Margo, do Twojego ostatniego wpisu („Może dusze zapragnęły… przygasaniem wewnętrznego
    światła.”) można jeszcze dodać cytat myśli Konfucjusza, który podałaś na swojej stronie: „Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.” To jedna z najpiękniejszych sentencji, jakie znam.

    • margo0307 pisze:

      Monmaria pisze: „To jedna z najpiękniejszych sentencji, jakie znam.”

      Mnie także ta maksyma przypadła do serca 😀
      Odzwierciedla to, co większość z nas tu na forum robi 😀

  7. Dawid56 pisze:

    Maszyna Czasu czy Wehikuł Czasu to to samo.To Byli Elojowie i Morlokowie owe potwory żywiace się Eloyami.To tak jakby własnie te diabły o których piszesz zywiły sie emocjami i tymi pozytywnymi i negatywnyi.Jesli byśmy im dawali pożywke pozytywnych emocji ich potencjalna siła by malała jak im dajemy „negaty” czyli seks, przemoc, horrory, strach, i „łowców skór” to powoli nicość wkracza w regiony zycia i jest coraz to mniej tych co chcą rozświetlać ciemność.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s