Konferencja ujawni prawdę o obcych?Oni tu są?

Na przełomie kwietnia i maja br. w Waszyngtonie zorganizowana zostanie konferencja, na której ufolodzy mają przedstawić „twarde dowody” na aktywność obcych na naszej planecie. Wystąpieniom będzie przysłuchiwać się komisja złożona z polityków. Celem ma być złamanie „informacyjnego embarga”, które przed kilkoma dekadami rząd USA nałożył na zagadkę „latających talerzy”.
Konferencja ujawni prawdę o obcych?
fot. Shutterstock

Od 29 kwietnia do 3 maja br. w siedzibie organizacji National Press Club w Waszyngtonie trwać będzie konferencja, na której ufolodzy zaprezentują swe wnioski przed komisją złożoną z polityków. Transmitowane w kilku językach obrady mają uświadomić ludziom, że kwestia obecności obcych na Ziemi to problem, który nie został do końca wyjaśniony. Sukcesywnie rośnie też grono ludzi, którzy domagają się w tej sprawie większej jawności.
http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/konferencja-ujawni-prawde-o-obcych,1,5471291,artykul.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Konferencja ujawni prawdę o obcych?Oni tu są?

  1. Ktoś pisze:

    Potrafi ktoś sprawdzić czy na Czakramie Wawelskim są pozakładane jakieś pieczecie, klątwy, etc i je zdjąć bądz je opisać .

    • Maria_st pisze:

      Ktos czytając Twoje zdanie….wpadło mi pierwsze slowo —TAJEMNICA……i w zasadzie nie wiem dlaczego……więc z pewnościa Cie to nie usatysfakcjonuje…..ale zauwazylam ze u mnie takie podpowiedzi…potem maja swoje zrozumienie, wiec pisze o tym swoim odczuciu.

      • Ktoś pisze:

        TAJEMNICĄ jest to iż blokady załozone na Czakrze Wawelskiej są jednym z głównych źródeł zbereźności tego swiata. Blokady i pasożytnictwo satanistów yahwe na niej. Ale to o niej mowa i w kontekście:

        1.”Przeznaczenie zarówno tej osoby jak i Babki miało zostać zapieczętowane na tysiące lat.

        Chodzi o osobę, która była zapieczętowana 13 tys lat temu. Pieczęć jest na Czakrze Serca, nałożona przez Szamanów-Kapłanów. Dlaczego jest “zagrożeniem”? Bo ma w sobie Świadomość Atlantydy, która potem była “modyfikowana”.

        Wracając do Cheopsa, to marne naśladownictwo tamtej tradycji, gdzie czaszkę zastąpiono Merkabą.”(https://nnka.wordpress.com/2011/11/13/w-kontekscie-igraszek-3/)

        2. „I co się kryje pod hasłem: “Nowa Materia to Matka Boginii (Niepokalana, Czysta)”?”
        (https://nnka.wordpress.com/2012/02/19/21-12-2012-punkt-0-w-zasadzie-droga-sie-konczy-i-jest-to-jedyna-informacja/#comment-2218)

        3. „Czas określa maja, świat zewnętrzny. Dlatego można by go nazwać iluzją. Taka postawa wobec czasu niesie w sobie jed­nak pewne niebezpieczeństwo. Bo stan zero znajduje się w nas, czyli na samym dnie czakramu serca. Natomiast na zewnątrz jak najbardziej istnieje czas, i to fizykalnie inny w każdym wymiarze. Gdyby nie czas, nie byłoby ewolucji, rozwoju duchowego, i programu i sensu życia.”
        (https://nnka.wordpress.com/2012/02/19/21-12-2012-punkt-0-w-zasadzie-droga-sie-konczy-i-jest-to-jedyna-informacja/#comment-2223)

        jak i
        4. „Ciemna magia zlota 1-3.mp4” TREBOROKA.

        A to cel tych pieczeci na Czakrze Wawelskiej
        „Widziałam setki ludzi zgromadzonych wokoł piramidy z „otwartymi „secami i pełni ufnosci.Porzez umieszczone kryształy poruszona zostaje energia w jej głebi,ale NIE z miejsca zktorego powinna płynac.Zostało uruchomione zrodło ktore wszystkie energie przetwarza na NEGATYW do jeszcze wiekszego uzaleznienia i zniewolenia ludzi.”
        ()https://nnka.wordpress.com/2011/10/25/krecie-rycie-pod-beretem-czyli-mega-manipulacja-cheops/#comment-157

        panowanie nad CAŁYM ŚWIATEM.

      • JESTEM pisze:

        Ktoś:
        „TAJEMNICĄ jest to iż blokady załozone na Czakrze Wawelskiej są jednym z głównych źródeł zbereźności tego swiata. „

        Miałam ostatnio sen o otwarciu waginy Ziemi… w górach. Czakra Wawelska lada moment się otworzy całkowicie. Nie poprzez kryształowe instalacje, nie martwcie się, że ktoś je zdjął i zniszczył🙂 To nawet lepiej, że tak się stało.

        „Zostało uruchomione zrodło ktore wszystkie energie przetwarza na NEGATYW do jeszcze wiekszego uzaleznienia i zniewolenia ludzi.”
        https://nnka.wordpress.com/2011/10/25/krecie-rycie-pod-beretem-czyli-mega-manipulacja-cheops/#comment-157
        Ktoś: „panowanie nad CAŁYM ŚWIATEM.”

        Co masz na myśli pisząc „ŚWIAT”? Pięknie składasz puzzle Ktosiu. Dziękuję.

        Białe Pióro😉 pisze:
        https://nnka.wordpress.com/2011/10/25/krecie-rycie-pod-beretem-czyli-mega-manipulacja-cheops/#comment-157
        ‚W mojej wizji, którą miałam juz kilka lat temu (Ayshen wie) na Atlantydzie zostali użyci ludzie z „otwartymi sercami” ( „CI Z PRAWA JEDNI”) jako rodzaj baterii, w ten sposób, że zostali przyczepieni na przestrzał obejmami metalowymi [przebiły i przybiły ich ciała] do skalistych ścian, aby poprzez ich kryształowe serca mogła zostać użyta ]wzmocniona] energia. W ten sposób wówczas umarłam. [Chciano tę energię użyć do wojen i zniewalenia ludzi.] Nie było jednak mojego przyzwolenia i woli, by ta energia posłużyła do takich celów. Podobnie myśleli moi przyjaciele. Połączyliśmy się telepatycznie i mieliśmy wspólną intencję, aby nasza energia nie została przetworzona i użyta do zniewolenia ludzi. I wtedy wszystko zaczęło się rozpadać… A my zginęliśmy.’

        Taki był wtedy wybór: pomiędzy zniewoleniem ludzi a totalnym zniszczeniem. innego nie było… wtedy. Energia mogła być użyta tylko w jeden z tych dwóch sposobów – jak się okazało. Teraz może być inaczej.

        Jaka płynie lekcja z tamtego doświadczenia?
        …KAŻDY SPRZECIW WOBEC DZIAŁANIA, KTÓRE OCENIAMY JAKO “ZŁE”. ZAWSZE ZASILA TO DZIAŁANIE, PRZECIWKO KTÓREMU PROTESTUJEMY….http://tonalinagual.blogspot.com/2012/12/lekcja-o-ytrzymaniu-czystej.html
        dlatego trzeba pamiętać o CZYSTEJ, NIEKAZITELNEJ INTENCJI.
        (…) Jeśli w jakimś ważnym momencie (np. w zapowiadanych dniach ciemności) zaczniemy ulegać lękom i poddawać się emocjom, mogą one wybić nas nawet z wcześniej zaplanowanej najczystszej intencji.

        Nałożenie pieczęci polegało na zablokowaniu pamięci tamtego zdarzenia i możliwości wyciągnięcia z niego wniosków. A są to wnioski, które pozwalają wyjść poza dualizm decyzji w takich sytuacjach, gdy jesteśmy „postawieni pod murem” albo „wpięci w metalowe kleszcze”… Zakłamywanie historii ludzkości jest „nakładaniem kolejnych warstw pieczęci” przez Kapłanów-Szamanów na ludzkie umysły, co w konsekwencji powodowało przyjmowanie ich prawdy jako jedynej, blokowało serca ludzi i uruchamiało mocne emocje. W rezultacie jednak oni sami, kapłani-szamani w swoim zadufaniu wiele zapomnieli… Tak niszczyli pamięć i prawdę o przeszłości, że teraz sami jej nie znają.

        Nie wiedzą na przykład, że 13. Kryształowej Matki nie da się ani zapieczętować ani przeprogramować.

        Te ich pieczęci to jedynie sieci nałożone na umysł i wynikające z tego ludzkie przekonania… Sieci, przez które można się wydostać, gdy poszerza się swoją świadomość…
        Próbowali ukrzyżować Jezusa Chrystusa. (I nadal nie wiadomo, czy udało im się naprawdę, czy tylko stworzyli taki mit o jego ukrzyżowaniu epatując takim wizerunkiem wiernych w kościołach). To było kolejne nałożenie pieczęci… i stworzyli kościół katolicki, by utrzymywać kontrolę nad umysłami, emocjami i sercami ludzi… Ale pamiętajmy, że takie było ich przeznaczenie. http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/na-rozdrozu-swiatow-i-czasoprzestrzeni.html

      • JESTEM pisze:

        „Chodzi o osobę, która była zapieczętowana 13 tys lat temu. Pieczęć jest na Czakrze Serca, nałożona przez Szamanów-Kapłanów. „

        Ktosiu, sprawdź, jeśli możesz: to chodziło o zabezpieczenie czy zablokowanie tej Czakry Serca?

      • Ktoś pisze:

        Według mojego rozeznania pilnowanie by w tym kluczowym czasie pieczęcie nałozone na Czakram Wawelski jakieś 1500 lat temu nadal pełniły swoją destruktywno-obezwładniającą formę z odwracaniem przez majan uwagi od tego punktu na Ziemi pseudomedytacjami które jak sadze poza marnowaniem zapału uczestników (spuszczaniem pary) miało umozliwić ich poopętywanie asurzymi duszami.

        Zauważ iż wiele grup ezoteryków pilnuje w Polsce tego puntu. I ci od „fioletowegoplomienia” łąpiący w merkaby śmiałków jak i sturski podejrzewany o ataki PSI na „zbt dobrych” jak i silne środowisko satanistów talmudowotorowych tam zgromadzonych pilnujacycch dla anglosaksońskich nazistów tego puntu. Zupełnie tak jak w filmie TREBOROWA.

        Mnie poza tą manią od nagłego zorganizowania kasowania „apokalipycznych blogów” od końca świata interesuje jeszcze jedna sprawa, co sie kryje w „przekazywaniu komus energii”. Na czym ten „rytuał” ma niby polegać.

        I jak możesz sprawdź jeszcze Czakram Egipski czy tam nie ma jakiś dziwnych instalacji tych od enkiego i jego syna diabuela (samuela).

      • JESTEM pisze:

        „Mnie poza tą manią od nagłego zorganizowania kasowania “apokalipycznych blogów” od końca świata interesuje jeszcze jedna sprawa, co sie kryje w “przekazywaniu komus energii”. Na czym ten “rytuał” ma niby polegać.”

        A jakie przekazywanie energii masz na myśli?

      • Ktoś pisze:

        Jak się czytało o „medytacjach dla pokoju na 21.12.2012” (i wczesniej też) komuś/czemuś „energii miło0ści” to one jakos tak tymi rytuałami z Egiptu czy Atlantydy tu opisanymi pachniały. Przykładów nie wkleje o wiekszość blogów „przypadkiem” pokasowano.

      • JESTEM pisze:

        „Jak się czytało o “medytacjach dla pokoju na 21.12.2012″ (i wczesniej też) komuś/czemuś “energii miło0ści” to one jakos tak tymi rytuałami z Egiptu czy Atlantydy tu opisanymi pachniały. Przykładów nie wkleje o wiekszość blogów “przypadkiem” pokasowano.”

        Rozumiem. Raczej tu chodzi o sytuacje z Egiptem związaną, a nie z Atlantydą.
        Na Atlantydzie praca z kryształami i energią pochodzącą z kryształowych generatorów służyła rozwojowi ludzi (uzdrawianie, rozwój duchowy oraz dostarczanie energii do normalnego funkcjonowania domostw albo do „podróży kosmicznych”). Potem niektórzy – ale nie Ci, którzy tę energię umieli wygenerować i się nią posługiwać – zaczęli wpadać na rożne genialne pomysły, by energii tej zacząć używać w innych celach, na przykład przeciwko innym ludziom czy istotom.
        Ci, którzy wówczas bezpośrednio pracowali z tą energią kryształów byli ludźmi, którzy
        po pierwsze: mieli w sercach coś jak „ciekłe kryształy” i ich ciała były w pewien sposób „czyste” (nie byli wciągnięci w karmę) i to umożliwiało im tę pracę,
        po drugie: nigdy nie działali na szkodę innych ludzi ani innych istot (nie sprawiali bólu czy cierpienia na przykład, bo dla nich było to nie do pomyślenia).
        Poza tym mieli różne dziwne talenty, na przykład porozumiewali się telepatycznie.

        W Egipcie już było trochę inaczej.
        A ostatnio organizowano różne medytacje i pisałam o tym, że wiele z nich miały przyciągnąć ludzi po to, by ich energię wysyłać nie wiadomo gdzie i wykorzystywać do nie wiadomych celów. Kiedy jednak medytujesz tylko i wyłącznie skupiając się na miłości i połączeniu ze Źródłem, nie ma możliwości, by ktoś tę energię przejął i wykorzystał w jakiś sposób. Energia miłości to wibracja niemożliwa do przejęcia przez innych. Natomiast, jeśli ktoś uczestniczy w jakiejś medytacji i jest gotów oddać swoją energię, nawet wyobrażając sobie, że płynie ona z serca, to znaczy, że taki ktoś podjął decyzję o zasileniu czegoś, o czym może nie mieć pojęcia (może być również oszukiwany), ale wtedy nie jest to energia miłości. Dlatego pisałam wiele o tym, jak ważna jest intencja i świadomość tego, co robimy ze swoją energią i w jaki sposób medytujemy.

        To tak pokrtótce🙂

  2. Pingback: Gazeta Polska - Konferencja ujawni prawdę o obcych?Oni tu są?

  3. nie zza winkla pisze:

    Pożyjemy zobaczymy

  4. Niestety – obawiam się, że jest to kolejna burza w szklance wody. Już to przetrenowaliśmy w Brazylii, Belgii i UK. I co? – i nic. Wszystko co najlepsze zostało w safesach służb, a ludziom rzucono ochłapy. Teraz będzie tak samo – rzuci się nam ochłapy, a rząd USA zachowa się jak zwykle. A cała ta piana potrzebna jest po to, by pismacy przestali pisać o kryzysie, o kolejnych awanturach szykowanych przez USA w Korei czy Iranie. Przełomu nie będzie, albo będzie kolejna kampania antyufologiczna.

  5. JESTEM pisze:

    „Transmitowane w kilku językach obrady mają uświadomić ludziom, że kwestia obecności obcych na Ziemi to problem, który nie został do końca wyjaśniony. Sukcesywnie rośnie też grono ludzi, którzy domagają się w tej sprawie większej jawności.”

    To przecież teraz sprawa polityczna… Czuję, że Robert Leśniakiewicz wie, co pisze…
    Wyobrażacie sobie deklaracje przywódców rządów i wielkich różnych organizacji w tym religijnych też, oficjalnych, półtajnych i tajnych, USA i w zasadzie wszystkich państw „ucywilizowanych” przez „białą rasę” (geny się już trochę wymieszały) na Ziemi: tak, jesteśmy potomkami Reptilian i realizujemy ich plany i idee tu na Ziemi. Jesteśmy kontynuatorami Reptilian, którzy w zasadzie w następnym cyklu mają być rasą podporządkowaną np.: Hatorom, ale robimy wszystko, co w naszej mocy, by tę władzę jak najdłużej utrzymać. Po prostu, takie są nasze wzorce, dlatego nie dziwcie się, że próbujemy na wszelkie dostępne nam sposoby doprowadzać do konfliktów zbrojnych na świecie, które mogą umocnić naszą władzę i przewagę nad innymi.

  6. JESTEM pisze:

    Część się domaga ujawnienia prawdy o Obcych… ale czy reszta jest gotowa na przyjęcie prawdy o tym, że w kosmosie jest życie, że na Ziemi jest życie dużo bogatsze niż możemy sobie wyobrazić? Że co jakiś czas na Ziemi zmieniają się wzorce, według których działamy jako ludzie…
    Nie wiem, czy czuję się na to gotowa? A wy?

    • margo0307 pisze:

      Szczerze mówiąc… sama nie wiem czy jestem na to gotowa…???
      Wiem natomiast na 100%, że np. mój małżonek nie jest w żaden sposób na coś takiego gotowy..😦
      Chociaż staram się jak mogę rozmawiać z nim delikatnie, to za każdym niemal razem kończy się taka rozmowa co najwyżej podniesionym z jego strony głosem i stwierdzeniem, że tak mówiła jego babcia, tak mówiła jego mama i … tak jest ! Koniec.
      Totalna indoktrynacja kk… 😦

      Wczoraj przeczytałam mu relację z przeżycia śmierci klinicznej:

      „…Przekazana mi informacja zawierała się w tym, że nasze przekonania decydują o rodzaju reakcji otrzymywanych w obliczu Światła.
      Gdy jesteś buddystą czy katolikiem albo fundamentalistą, otrzymujesz reakcję zwrotną stosowną do własnych wierzeń.
      Otrzymujesz szansę przyjrzenia się temu i oceny, ale większość ludzi nie korzysta z niej. Gdy Światło odsłoniło się przede mną, uświadomiłem sobie, że to, co widziałem, w rzeczywistości było naszą matrycą bądź macierzą (matrix) Wyższej Jaźni.
      Mogę jedynie powiedzieć, że zamieniło się w matrycę, w mandalę ludzkich dusz, a ja zrozumiałem, że to, co nazywamy naszą wewnętrzną Wyższą Jaźnią, jest matrycą.
      Jest ona jednocześnie łącznikiem ze Źródłem; każdy z nas pochodzi bezpośrednio, jako bezpośrednie doświadczenie, ze Źródła. Wszyscy mamy Wyższą Jaźń czyli część naszego jestestwa nazywaną nadduszą.
      Odsłoniła mi się w swojej najprawdziwszej postaci energetycznej. To jedynie mogę powiedzieć, że istota Wyższej Jaźni przypomina kanał. Nie wygląda tak, ale jest bezpośrednim połączeniem ze Źródłem, które każdy z nas ma. Jesteśmy bezpośrednio połączeni ze Źródłem. Tak więc Światło pokazywało mi macierz Wyższej Jaźni. Bardzo jasno pojąłem, że wszystkie Wyższe Jaźnie łączą się w jedną istotę, wszyscy ludzie tworzą jeden byt; w rzeczywistości jesteśmy tym samym istnieniem, różnymi aspektami tego samego stworzenia. Nie jest ono ‚oddane’ jednej szczególnej religii. Takie rzeczy były mi przekazywane.
      Zobaczyłem mandalę ludzkich dusz. Była to najpiękniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałem. Wstąpiłem w nią i było to po prostu obezwładniające; niczym miłość, jaką mógłbyś kiedykolwiek zapragnąć taka miłość, która leczy, uzdrawia, ożywia… ”
      link:
      http://www.rozmowy.all.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=87&Itemid=71

      W odpowiedzi usłyszałam: – co będzie na kolację ?…. 😀

      • JESTEM pisze:

        No tak, rozumiem MARGO0307, wszystko i opis i reakcję Twojego małżonka ;-D

      • Maria_st pisze:

        To ja Tobie margo opisze krociutko…” Światło Boga „….widziane przez 5 latke.
        Leże na łózko z 5 latka, mała po mojej prawej stronie…..raptem patrze,że Wiktoria rączkami jakby cos odpychała…ja nic nie widze więc pytam co robisz…a ona nie patrząc na mnie mowi…..nie lubie cie światło, idz sobie…zabrałes wujka Andrzeja…i odpycha…cos czego ja nie widze…..
        Skąd mala i dlaczego—- światło skojarzyła ze smiercia, odejściem osoby ?

    • Maria_st pisze:

      Jestem……..fakt –faktem…sa…a ludzie to wypieraja…..ale np mrowki oki, węże..oki…..itd….ale ktos bardziej inteligentny–o..to juz—niemożliwe.

      Dziś mi córka opowiada okropny swoj sen / z ndzisiejszej nocy /.
      Sni Jej sie że lezy na czyms a nad Nia z jednej i drugiej strony ONI…wielkie łby i duże slipia / znaczy UFOKI/…..pochylaja sie nad nia i cos na wyskokości serca robia……w śnie otulała Ja biala mgla / UFOLKI–też /….obudziła sie zmeczona.
      Pytam—-pewnie cos o kosmitach ogladalas, lub sluchlas, ale odpowiedziala…że nie.
      Tak Ja dobil sen..ze z wyrzutem mowi….po co oni sie snia…….a jesli sa…tez—po co ?
      ha ha ha…..ale ludzie tez tu sa……

      Livio te łby to jak w Twoim filmie w tunelu.
      Ogladaja nas sobie…jak w filmie..czy jak rybki w akwarium ?

      Mnie tam UFOLKI nie przeszkadzaja poki nie przesadzaja…..a jak zaczna…..to kopa w zadek dostana…..

      • JESTEM pisze:

        „Ogladaja nas sobie…jak w filmie..czy jak rybki w akwarium ?”

        Z tymi rybkami w akwarium… Miałam też taki sen🙂, że… żyjemy sobie tu na Ziemi, spokojnie, jak rybki w akwarium. Różnej „maści” i „rodzaju” są te rybki i ryby. I żebyśmy nie odpływali stąd, nad Ziemią rozpostarta jest ogromna sieć. Nawet najmniejsze rybki nie mogą stąd odpłynąć. Ale „tajemnica wyjścia” wcale nie polega na tym, by stać się odpowiednio małym, by przecisnąć się przez takie „ucho igielne” czy „oczko w sieci”. Takie „oczko” poszerza się się, wraz z poszerzającą się… jakby to powiedzieć? świadomością, zrozumieniem, miłością wszechogarniającą? (Dla mnie to prawie jedno i to samo🙂
        Ale ciekawostka: raz na jakiś czas, podobno zdejmowana jest ta sieć i wyobraź sobie, że niektóre rybki stąd odpływają, ale są takie, które tak pochłonięte są np. tym, co dostaną na kolację albo innymi atrakcjami, że nawet nie widzą odpływających ryb i tego, że siatka została zdjęta. Tak, to zadziwiające…

      • JESTEM pisze:

        Kilka dni temu śniłam i miałam wizje rozpoznania w ciągu dnia… Że nasze myśli jako istot – powiedzmy trójwymiarowych – nie są naszymi myślami…Zrozumiałam, że jako ludzie nie jesteśmy właścicielami myśli, które często uważamy albo uważaliśmy za swoje. Owszem, korzystamy z nich, ale one nie są nasze… Ludzie przekazują sobie różne myśli, niektórzy sięgają po te myśli do wspólnego pola… i przekazują je jako: boskie, anielskie i innych mistrzów…albo istot z innych gwiazd i galaktyk… itd.

        Ludzie nie są właścicielami swoich myśli. Ale fakt, utożsamiają się z nimi i to właśnie jest ich iluzją. Żyją w iluzji… Tak samo, jak ludzie nie są właścicielami ziemskimi itd. To jest właśnie iluzja. Nawet jeśli kupisz kawałek Ziemi i uznasz go za własność, albo, gdy dostaniesz od kogoś, może i w spadku, to jesteś w wielkim błędzie, że jesteś jego właścicielem. Gdy będziesz czuł się opiekunem tego skrawka ziemi, za który komuś zapłaciłeś, gdy będziesz czuł wdzięczność, że możesz na nim mieszkać… o to już całkiem inna sprawa… To jakbyś wykupił ten skrawek Ziemi z niewoli ku wolności… Żyj sobie spokojnie na tym kawałku, który wyzwalasz, szanuj go, opiekuj się nim, a on Ci odpłaci obfitością i bezpieczeństwem.

        Wiem, że chociaż myślę, nie jestem właścicielką “moich” myśli, lecz moje ciało jest tak “nastrojone” – trochę jak “biologiczno-duchowo-emocjonalno-energetyczny radioodbiornik”, że odbieram te, a nie inne myśli jako “swoje”. Gdy zmienia się “zakres” odbioru częstotliwości tego mojego cielesno-duchowo-energetycznego “radioodbiornika”, wtedy potrafię wyłapywać inne myśli i otwieram się na nową wiedzę i informacje. Och, jak one czasem mnie zaskakują…

        „Mnie tam UFOLKI nie przeszkadzaja poki nie przeszkadzaja…..a jak zaczna…..to kopa w zadek dostana…..”
        A będziesz wiedziała, gdzie one mają zadki?😀

      • Livia Ether pisze:

        „Livio te łby to jak w Twoim filmie w tunelu.
        Ogladaja nas sobie…jak w filmie..czy jak rybki w akwarium ?”

        pisałam o tym gdzies u siebie, ze uslyszalam ze strony tej istoty prosbe o pomoc…..

  7. Ktoś pisze:

    Niepokojące urywki z sekcji diabuela

    1. Robienia ludzi w konia na „wysyłanie demonom energi miłości (prany) ciąg dalszy”

    „ANDRZEJ:
    Dziękuję. Teraz mam pytanie od Dawida, jednego z moich korespondentów. Dawid pyta: „Czy to prawda, że w pobliżu kryształowej piramidy na oceanie atlantyckim znajdowała się kiedyś Atlantyda? Z tego co wiem, odprawialiście tam ceremonie i musieliście wiedzieć coś więcej na ten temat”.

    SAMUEL:
    Nie tylko w tym miejscu znajduje się kryształowa piramida. One są rozstawione symetrycznie w pięknej formie na całej planecie Ziemia. Grupa ludzi będzie organizowana, aby przejść do kolejnych punktów na Ziemi. Tropem tak zwanej Arki Przymierza zostanie wszystko przesunięte i odwrócone, aby wróciła harmonia, miłość i spokój na waszej planecie Ziemia. Chcecie wiedzieć konkretnie w jakim miejscu znajdują się punkty na oceanie? A ja zapytuję – po co wam to? I tak tego nie wydostaniecie. Zbliżając się do niektórych miejsc, ludzkie ciała życie stracą. Więc, nie pchajcie się w miejsca dla was niepowołane. Nie mówię tego aby straszyć, jednak proszę abyście nie bawili się nieczystymi energiami. Do pracy, zabiegów, inicjacji dla Matki Ziemi będą przywoływani kolejni kapłani. Jednak ten temat w tym roku nie będzie wiele razy poruszany. W tym roku wasza Planeta musi zakwitnąć jak lilia, która wysyła złoty pył do wszechświata. Słucham.

    2. Projekt kolejnej pułapki dla „naiwnych” – ASTRALNA ŁAPKA na OŚWIECONYCH

    „ANDRZEJ:
    Samuelu, pytanie od Pauliny: czy jest jakaś różnica między jajami macierzy a kulami świetlistymi? Czy to jest to samo?

    SAMUEL:
    Jaja macierzy, które będą tworzone, są pozytywną energią, więc można interpretować jako świetliste kule na poziomie energii. Jednak kule macierzy, to jakby dom dla pięknych dusz, zawieszony między dwoma światami. Ten temat będzie poruszany bliżej wyprawy w roku przyszłym. Słucham.”

    3. O a tu przykład robienia ludzi w balona na „trójkąciki”. Komu ślecie ta energię poprzez nie? TAK TAK, W NIEBYT.😉
    Na waszym miejscu bym ponszczył wszelkie ‚diabuelowe” wizualizacje i otworzył się na wibracje Matki Natury które są już dobrze wyczuwalne bo czy w merkabie czy nie i tak zostaniecie dopadnięci Palcem Bozym. A po co ma zaboleć za trzymaniem z wrogiem. ;p

    „IWONA:
    Witaj Samuelu, dziękuję, że mogę tutaj dzisiaj być w tym zacnym towarzystwie… i was istot duchowych i nas ludzi… Chciałam zapytać, czy możesz mi powiedzieć – jak ta energia, ta nowa energia, która została wygenerowana, która jest wokół Ziemi, która została teraz odkryta – w tej chwili, jak ona działa na Ziemię i na ludzi?

    SAMUEL:

    Iwonka, poziom wibracji Ziemi i wszystkich punktów czakramów ziemskich bardzo szybko i mocno wzrasta cały czas i chociażby ludzie po stronie przeciwnej, którym wcale nie zależy na wzroście świadomości Ziemi i ludzi, nie są w stanie już tego zatrzymać. Zrobiliście piękną pracę i wierz mi Iwonko, że jest to bardzo mało powiedziane. Wasze ludzkie umysły nie ogarniają tego jak wielką energię z waszych serc zdołaliście wytworzyć. Ta osłona pracuje i rośnie dalej. Ziemia wibruje, a wraz z Ziemią ludzie i ich świadomość
    (..)

    Wystarczą czyste intencje. Dla ludzi, którzy jeszcze nie potrafią zobaczyć wystarczy praca z kryształami. Usiądźcie sami, spokojnie w pokoju, w trójkącie z kryształów specjalnie dla was. Resztę energii kryształowej umieścić proszę nad głową i pod sobą, aby utworzyły się dwa przenikające się trójkąty. Górny i dolny – są ogromną energią i ta energia płynie przez całe ludzkie ciało.

    (…)

    Ustawienia człowieka w świetlistej Merkabie. Jeśli ktoś potrzebuje fizyczności w formie kryształów, niech sam je przyniesie, bo zapewne dobrze się z nimi poczuje. Umysł jest silny, energia jest silna i człowiek sam jest w stanie wytworzyć świetlistą Merkabę, czyli osłonę dla wzrostu jak również dla ochrony przed tym, co niepotrzebne. Słucham.”

    4. I tak najpiekniejsze w tym wszystkim jest to słowo

    „SAMUEL

    Jeśli chodzi o zmianę poziomu wibracji ludzi i Ziemi, składam podziękowania nie tylko dla was, ale dla wielu istnień ludzkich, które pracowały piękną, wysoką energią, aby wiele przestworzy na waszej planecie Ziemia, uruchomić. Tak, zgadza się, pole energii, które zostało „niechcąco” wykryte przez ludzi – jest to wasze dzieło, waszej energii, waszej miłości i pracy.”

    – to słówko NIECHCĄCY co oznacza iż CHCĄCO PRZEMILCZYWALI JAK NAPRAWDE JE WYZWOLIĆ mając nadzieję na spuszczenie ludzi w bambus pasozytując na ich pranicznej energii.

    Cytaty z
    „CHEOPS – ANIA (30)

    Warszawa, 20 marca 2013
    http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=125&sectionId=689&cmd=

    • Maria_st pisze:

      ” Cheops
      Mieszkając w Sobótce poznałem ludzi związanych z projektem Cheops .Kilku z nich jest nadal opętanych ich idee są nadal żywe mało tego nadal uczestniczą w dziwnych
      spotkaniach na Gozdnicy . Jednak podczas ostatniej tam wizyty doznałem pewnego rodzaju szoku . Ludzie z Cheopsa przy jednym ognisku z niemcami tymi samymi co na Soboniu obrzędy Thule czynią .Obie zwalczające się frakcje rozmawiają o tym samym i wyznają ten sam schemat Wielkiego Otwarcia .Następnie spotkałem ich w Andrzejówce wybierali się na Waligórę . W tym towarzystwie nie nikogo ko by nie miał wyższego wykształcenia sami lekarze , adwokaci i biznesmeni czyli ludzie oświeceni , a jednak opętani . Jedni i drudzy mają przy sobie figurki Baphometa lub Bafometa .W środę spotykam się z jednym z nich znamy się już przeszło 20 lat w rozmowie telefonicznej wspominał o zjednoczeniu ….. I faktycznie różne zwaśnione grupy zajmujące metafizyką czy rzeczami nadprzyrodzonymi oraz badacze i wyznawcy UFO zaczynają współpracować razem nawet zostałem zaproszony na takie spotkanie do Krakowa .
      Zgłosiło się kilka osób miedzy innymi Brodek biorący udział w spotkaniu na Totenbergu w 1984 ja tam byłem w 1986 i 87 .Mam prośbę do czterdziestolatków jeżeli braliście udział w zlotach ZHP w Wałbrzychu w latach 1982 – 89 piszcie , góra parkowa .”
      http://moje-riese.blogspot.com/2013/04/cheops.html

      • Ktoś pisze:

        Wyglądana to iż to „wielkie Misterium Swiatła” o jakim pisano u Kwietnia to było wrolowanie frajerów z całego świata w pomoc w przywołaniu nazistowskiego mzimu koordynowane przez majan Alehandro (czy jak mu tam).

        Mało kto wie iż kalendarz swiątyny majan to cykl Ziemi i cykl Wenus nałozony na siebie i ich „święte daty” były datami trasferu potworów z Wenus na Ziemie po ludzka przekąskę której pozostałością są „rytuały karmienia Ziemii krwią” czy egipskie wyrywanie serc dla Anubisa.

        Anubis -> pies -> bies. On nie jest „bogiem zaświatów” tylko krainy przekletych i potepionych. Czyli astralnego poprawczaka.

        Z „słońcem majan” walczyli nasi przodkowie. Jest to nawet zachowane w ich mitologii w której naczelnymi Bogami tworzącymi ich swiat po wyzwoleniu ich z terroru „siarkowodowowców” i „świetlistych jajogłowców” sa nasi słowiańscy Bogowie. To taki przyczynek do tego czemu sekciarze satanizmu chcą Ostatecznie Rozwiązać Kwestie Słowiańskie.

      • JESTEM pisze:

        „Wyglądana to iż to “wielkie Misterium Swiatła” o jakim pisano u Kwietnia to było wrolowanie frajerów z całego świata w pomoc w przywołaniu nazistowskiego mzimu koordynowane przez majan Alehandro (czy jak mu tam).”

        Coś czuję, że Don Alejandro ma tyle wspólnego z takimi działaniami, co w pewnym sensie Jezus Chrystus z działaniami na przykład KK. Tylko „gęby sobie nimi wycierają”.
        Jest inny człowiek, który nazywa się Hunbatz Men. To tak, jakbyś pomylił Jezusa Chrystusa z św. Piotrem Apostołem – pierwszym papieżem według tradycji Kościoła katolickiego.

        „Mało kto wie iż kalendarz swiątyny majan to cykl Ziemi i cykl Wenus nałozony na siebie i ich “święte daty” były datami trasferu potworów z Wenus na Ziemie po ludzka przekąskę której pozostałością są “rytuały karmienia Ziemii krwią” czy egipskie wyrywanie serc dla Anubisa.”

        Tu już straszne głupoty wypisujesz. Ale masz prawo tak to widzieć. T właśnie z powodu takiego niezrozumienia i chorych z przerostu ego interpretacji, ludzi ogarniało szaleństwo i wyrywali innym serca…

        Kalendarz Majów służył do tego, aby ludzie wiedzieli, kiedy zachodzą pewne cykliczne zmiany. Na przykład żyjemy w epoce Czwartego ŚWIATA i zbliżamy się do końca pewnego Wielkiego Cyklu, kiedy to ludzie mają szansę wejścia do Piątego Świata Harmonii przepowiadanego przez wiele tradycji, z aborygenami włącznie.

        Epok ŚWIATÓW jest dziewięć, ale jak mówią Hopi, tylko Piąty jest światem harmonii i jest po środku między czterema z jednej i z drugiej strony. To znaczy, że ludzie mają możliwość przejść do PIĄTEGO ŚWIATA, ale jeśli im się nie uda przejść przez „ucho igielne”, to będzie coś w rodzaju Sądu Ostatecznego i zostaną odesłani z powrotem do „niższych” światów i utkną w kołowrocie Koła Karmy. Ta wiedza i wszystkie dokumenty ją potwierdzające zostały zniszczone po zdobyciu Jukatanu przez… K.K. i biskupów. A część tych dokumentów ukryta w Europie. Jak pisałam wcześniej:
        https://nnka.wordpress.com/2013/04/22/konferencja-ujawni-prawde-o-obcychoni-tu-sa/#comment-17462
        Zakłamywanie historii ludzkości jest “nakładaniem kolejnych warstw pieczęci” przez „Kapłanów-Szamanów” na ludzkie umysły, co w konsekwencji powodowało przyjmowanie ich prawdy jako jedynej, blokowało serca ludzi i uruchamiało mocne emocje. W rezultacie jednak oni sami, kapłani-szamani w swoim zadufaniu wiele zapomnieli… Tak niszczyli pamięć i prawdę o przeszłości, że teraz sami jej nie znają.

        „Z “słońcem majan” walczyli nasi przodkowie. Jest to nawet zachowane w ich mitologii w której naczelnymi Bogami tworzącymi ich swiat po wyzwoleniu ich z terroru “siarkowodowowców” i “świetlistych jajogłowców” sa nasi słowiańscy Bogowie. To taki przyczynek do tego czemu sekciarze satanizmu chcą Ostatecznie Rozwiązać Kwestie Słowiańskie.”

        Zakręca Cię Ktosiu spirala nienawiści? Złość może zaślepiać. Warto czasem o tym pamiętać. Ale może taką masz karmę? Tak, pamiętam, pisałeś, że jesteś POTWOREM 🙂

        Pozdrawiam

      • Ktoś pisze:

        Nie, nie zakręca ale tez nie mogę pozostac na nią obojętny skoro mnie otacza.

        Co do kalendarza świętego majan to niestety mam rację. Cykl 260 dniowy to obieg Wenus wokoło Słońca. Jak myslisz komu majanie wyrywali te serca czy poili ziemie krwią jeńców? Nie nie wymyślili sobie tego. To były realne stwory jakie do bytowania musiały mieć „czerwone słońce” (półmrok czy podczerwień) (jako zywo wampiry z legend) . Nie od dziś pojawiają się w Ameryce Południowej dziwne pachnące siarkowodorem stwory – tym samym czym „pachnie” atmosfera Wenus.

        Co do Don Alejandro to myśle iż miał dostatecznie duzo czasu by się zdecydowanie odciąć od mieszania go w sprawy w których z ochota uczestniczy. Ja mu nie wierz a to co próbował dokonać wespół z „buddystami” sprawia iż ma u mnie przechlapane.

        A co do

        „Na to wygląda. Część ludzi wykonywała pewną prace według takich intencji (czyli intuicyjnie na przykład), które nie zgadzały się z planem pewnych istot.”

        – albo zostały odciete od mozliwości wykonania tej pracy by

        „To znaczy, że ludzie mają możliwość przejść do PIĄTEGO ŚWIATA, ale jeśli im się nie uda przejść przez “ucho igielne”, to będzie coś w rodzaju Sądu Ostatecznego i zostaną odesłani z powrotem do “niższych” światów i utkną w kołowrocie Koła Karmy.”

        i takie osiołki przeskoczyły barierke. Ale co ja tam wiem, ja tylko jestem POTWOREM. ;p

      • JESTEM pisze:

        „Co do kalendarza świętego majan to niestety mam rację. Cykl 260 dniowy to obieg Wenus wokoło Słońca. „

        Ok, wiem, ze taka koncepcja też jest wciąż „żywa”🙂

    • JESTEM pisze:

      cyt.:
      ANDRZEJ:
      „Dziękuję. Teraz mam pytanie od Dawida, jednego z moich korespondentów. Dawid pyta: „Czy to prawda, że w pobliżu kryształowej piramidy na oceanie atlantyckim znajdowała się kiedyś Atlantyda? Z tego co wiem, odprawialiście tam ceremonie i musieliście wiedzieć coś więcej na ten temat”.

      Samuel nie odpowiedział na zadane pytanie. Nie powiedział, że odprawiali tam ceremonie. Nie mógł tak odpowiedzieć, bo nie odprawiali. Nie potrafili, ba nawet nie mogli pracować z generatorami energii.

      Za to Samuel odpowiada:
      „(…) Zbliżając się do niektórych miejsc, ludzkie ciała życie stracą. Więc, nie pchajcie się w miejsca dla was niepowołane. Nie mówię tego aby straszyć, jednak proszę abyście nie bawili się nieczystymi energiami.”

      Samuel być może zna to (pamięta) z doświadczenia, bo tak, jak napisałam w poprzednim komentarzu, trzeba mieć baaardzo czystą energię, by móc się zbliżyć do takich obiektów, a co dopiero wejść do środka. A tam „odprawiano ceremonie”, ale tak naprawdę po prostu wykonywano pewne czynności przy pracy z energią pochodzącą z kryształowych generatorów.

      cyt. Samuel:
      „Wystarczą czyste intencje. Dla ludzi, którzy jeszcze nie potrafią zobaczyć wystarczy praca z kryształami. Usiądźcie sami, spokojnie w pokoju, w trójkącie z kryształów specjalnie dla was. Resztę energii kryształowej umieścić proszę nad głową i pod sobą, aby utworzyły się dwa przenikające się trójkąty. Górny i dolny – są ogromną energią i ta energia płynie przez całe ludzkie ciało.”

      To instrukcja, jak stworzyć konkretną merkabę czyli rodzaj „statku dla duszy”. O różnych merkabach i ich kształtach pisałam kiedyś. Pochodzą one z różnych „światów” i w zależności od geometrii kształtów zasilają odpowiednią „matrycę” – świat.
      Czyste intencje – to one właśnie, czyste intencje nakierowują energię na dany rezultat. Jeśli ludzie mają intencje, które nie będą służyły tworzeniu takich merkab o jakich mówi Samuel, to może się zdarzyć coś takiego, co Ktoś zauważył i wyłapał w dalszej części:

      Ktoś: „- to słówko NIECHCĄCY co oznacza iż CHCĄCO PRZEMILCZYWALI JAK NAPRAWDE JE WYZWOLIĆ mając nadzieję na spuszczenie ludzi w bambus pasozytując na ich pranicznej energii.”

      Na to wygląda. Część ludzi wykonywała pewną prace według takich intencji (czyli intuicyjnie na przykład), które nie zgadzały się z planem pewnych istot. Także praca ta i jej skutki mogły te jakieś istoty, a być może i owego Samuela, trochę zaskoczyć🙂

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze: „…Don Alejandro to myśle iż miał dostatecznie duzo czasu by się zdecydowanie odciąć od mieszania go w sprawy w których z ochota uczestniczy….”

        Co prawda – to prawda🙂
        Rzeczywiście… , z tym kalendarzem Majów jest wiele zamieszania…
        Adam Rubel z Saq Be, organizacji reprezentującej poglądy ludów autochtonicznych, a zwłaszcza Majów powiedział wyraźnie: „…Jeśli chodzi o Dreamspell i prace Argüellesa: Jest jasne i myślę, że wszyscy tu obecni rozumieją, że istnieje potrzeba, by zdecydowanie rozróżnić ten system od jakiegokolwiek związku z tradycją Majów.(…)Jest życzeniem starszyzny, by zamieszanie i wypaczenie faktów ustało…”
        Cyt. Dla większości ludzi na świecie, system kalendarzowy, wynaleziony przez José i Lloydine Argüellesów na początku lat 90-tych: „Kalendarz Dreamspell/Kalendarz Trzynastu Księżyców”, znany jest jako „Kalendarz Majów”.
        Dzieje się tak, mimo faktu, że kalendarz ten nigdy nie był przez Majów używany…🙂
        Jednakże, mimo życzenia starszyzny Majów, wielu zwolenników tego systemu kalendarzowego, fałszywie prezentuje go jako Kalendarz Majów i bardzo mało głosów krytycznych powstało przeciwko temu, że Kalendarz Dreamspell/Kalendarz Trzynastu Księżyców jest przedstawiany jako taki. Jest to w dużej mierze spowodowane brakiem wiedzy na temat prawdziwego Kalendarza Majów, ale również tym, że ci, którzy uczą na temat Kalendarza Dreamspell (Dreamspell Calendar), nie dostarczają adekwatnej informacji na temat jego pochodzenia i powodu jego stworzenia.
        Struktura systemu kalendarzowego, znanego jako Kalendarz Trzynastu Księżyców/ Dreamspell, jest zasadniczo następująca:
        Proponuje on, byśmy używali kalendarza składającego się z trzynastu cykli księżycowych, każdy o długości 28 dni, (prezentowany jako cykl kobiecy), do którego dodaje się 1 dzień, który nie należy do żadnego z tych cykli, 25 lipca, by zgadzało się to z 365 dniami roku słonecznego (13 x 28 + 1 =365 dni). Powiązano z tym liczbę 20 glifów i 13 liczb, pożyczonych ze Świętego Kalendarza Majów. Jednak, w Kalendarzu Dreamspell, symbole te są związane z poszczególnymi dniami w zupełnie inny sposób, niż w prawdziwym kalendarzu Majów. Oznacza to, że gdy ludzie otrzymują swój dzień urodzenia tzolkina w tym systemie kalendarzowym, zwany „Galaktyczną sygnaturą” (Galactic signature), jest on zupełnie różny od symboli Świętego Kalendarza, który Majowie używali i używają dla tego właśnie dnia. Tysiące ludzi zostało wprowadzonych w błąd, myśląc, że jest to ich prawdziwy znak dnia wg Majów.
        Co wspólnego ma ten system z Majami? Z wyjątkiem znaków i symboli używanych w liczeniu tzolkina ( liczenie 260 dni), nie ma on z Majami nic wspólnego…”

      • JESTEM pisze:

        dzięki Margo0307🙂

  8. Dawid56 pisze:

    To dzwne ja nie zadałem tego pytania, ale niestety (chyba wiem, a może wierzę albo mi sie tak wydaje), że za własnie w okolicy Trójkata Bermudzkiego i wysp Bimini znajdowała sie kryształowa piramida!!!?
    Dokładnie te informacje, które podałaś „Jestem” sa zwarte w Tryptyku Andreasa Wilhelma( wyd. polskie) Projekt Babylon, Projekt Sakkara, Projekt Atlantyda.Ta ostania informacja o kryształowej piramidzie na dnie Oceanu Atlantydzkiego zawarta jestw ostatniej części trptyku Projekt Atlantyda.Natomiast jest tam równiez zawarta informacja o czystych bardzo wysokich wibracjach, które są potrzebne aby wiedza z Piramidy po prostu „nie rozwaliła” nieprzygotowanego umysłu na tę wiedzę( podobnie jak było w starym klasyczny filmie Scanners.

    • JESTEM pisze:

      Dziękuję Dawidzie56 za potwierdzenie. Ja to powyższe pisałam z „mojej pamięci”, bo tryptyku nie czytałam🙂

      Pamiętam taki sen, kiedy byłam przygotowywana do przyjmowania coraz większego zakresu „uniwersalnej” wiedzy (ponad ten matrix wychodzącej), ale musiałam bardzo intensywnie oczyszczać swój umysł ciała z wzorców tego matrixa i ciała. Najważniejsze było, żeby najpierw rozpoznać wzorce tego matrixa i się od nich uwalniać. Nadal jeszcze to robię. Ten proces trwa🙂

  9. margo0307 pisze:

    Cytat dot. kalendarza Majów pochodzi z linku:
    http://waha123.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?28
    Poniżej znajduje się również wypowiedź Hanny Kotwickiej dotycząca tego tematu 🙂

  10. Dawid56 pisze:

    No bo jest totalne zamieszanie w tym Kalendarzu Dreamspell z 29 lutego Argules twierdzi że 29 lutego i 28 lutego powinien mieć ten sam glif.Raczej bym się ztym nie zgodził.

    • JESTEM pisze:

      „No bo jest totalne zamieszanie w tym Kalendarzu Dreamspell (..)”
      No jest. Cieszę się, że to dostrzegasz. Ten kalendarz naprawdę niewiele ma z Rachubą Majów i kalendarzami Majów. Po pierwsze, główne, podstawowe cykle kosmiczne, które tam są uwzględnione nie są cyklami planet, ponieważ Majowie wiedzieli, że orbity planet mogą się zmieniać…
      Według mnie, nie mieli nawet cyklu 365.dniowego. Został być może wprowadzony dopiero po „wizycie biskupów hiszpańskich🙂
      Według mnie HAAB był cyklem 380 dniowym jako skorelowanie 19 glifów i 20 liczb. I był częścią Mont Glyph…
      Może uda mi się kiedyś o tym napisać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s