Koniec Świata, a wyłączenie zasilania w energię elektryczną.

Czasami się zdarza, że dostajemy informacje o planowym wyłączeniu zasilania w energię elektryczną w jakimś ustalonym terminie. Nadchodzi ustalony termin i dowiadujemy się, że nie będzie jednak wyłączenia, w tym terminie. Być może w tym dniu wzięliśmy nawet urlop, aby odpowiednio zabezpieczyć posiadane urządzenia przed naglą utratą zasilania. Przygotowali się też sąsiedzi. Dostawca energii przeprosił za zamieszanie i ogłosił nowy termin planowego wyłączenia zasilania. Kolejny termin minął, a wszystkie urządzenia pracowały bez większych zakłóceń. Straciliśmy czujność, dostawca nie ogłaszał kolejnego terminu. I nagle dosłownie na 2 godziny przed planowanym wyłączenia z jakichś powodów dowiedzieliśmy się o planowanym wyłączeniu ( wróciliśmy do domu po dłuższej nieobecności).Nie było czasu się przygotować, a sąsiedzi nasi wręcz myśleli, że ta cała akcja z wyłączeniem zasilania została odwołana. I nagle zgasło światło, był późny wieczór i stała się ciemność. Część ludzi w ogóle nie wiedziała, co się stało. Później mieli pretensje, że nic nie wiedzieli o tym ostatnim trzecim wyłączeniu. Informacja pojawiła się dosłownie 24 godziny przed akcją( było to wyłączenie awaryjne- wykryto pojedyncze zwarcie kabla z ziemią i groziło pełne zwarcie z nieprzewidzianym skutkami).
Innym razem dostawca energii elektrycznej z bliżej nikomu nieznanego powodu w określonym dniu przesuwał godzinę planowanego wyłączenia. Początkowo planowana była godzina 8.00, potem 9.00 potem 10.00.Kolejny telefon do dostawcy skutkował tym, że nikt nie wiedział, kiedy nastąpi dokładna godzina wyłączenia zasilania w energię elektryczną. Ponownie, kiedy już wszyscy myśleli, że wyłączenia w określonym dniu nie będzie, nagle zgasło światło. Oczywiście ostateczna decyzję o wyłączeniu zasilania podjęły organa decydujące u dostawcy, tylko nawet i one nie znały dokładnej godziny wyłączenia. Okazało się później, że ten termin był uzależniony od zakończenia wykonania innych prac na innym obiekcie. Trochę podobnie jest tymi datami mówiącymi o końcu świata. Była już data 11 sierpnia 1999 a ostania data 21.12.2012 r. i kolejna 31.03.2013 r. Nic się jednak nie stało, wszyscy odetchnęli z ulgą, może jednak nie takie zupełne nic, bo stale rosło i rośnie napięcie. Ostatnio mieliśmy do czynienie z eskalacją występowania zjawisk terrorystycznych, groźbami o możliwości rozpętania wojny atomowej i znacznym wzrostem w ciągu ostatnich dwóch dni występowania trzęsień Ziemi o skali ponad 6 stopni w skali Richtera. Wszyscy „nawiedzeni” jakby czują, że „Coś” wisi w powietrzu, pozostałych to nie obchodzi, robią kasę, albo żyją z dnia na dzień. Ale może ci wszyscy pesymiści i czarnowidze, swoiste Kasandry XXI wieku się mylą, a mają rację Ci dla których Bogiem jest mamona i Ci którzy trochę zyją jak Eloje z „Wehikułu czasu” Herbertra Georga Wellsa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Koniec Świata, a wyłączenie zasilania w energię elektryczną.

  1. ann pisze:

    Mylą sie i pesymiści i ci dla których Bogiem jest mamona.

  2. Dawid56 pisze:

    Gregg Braden by powiedział – myśl pozytywnie i wybraź sobie tę przyszłość, którą chcesz aby się urzeczywistniła, a zapewne jeśli wielu ludzi będzie myślało pozytywnie podobnie jak Ty, będziesz szczęśliwy w tej waszej już wspólnej lepszej przyszłości, która stanie się faktem.

  3. JESTEM pisze:

    ” Trochę podobnie jest tymi datami mówiącymi o końcu świata. Była już data 11 sierpnia 1999 a ostania data 21.12.2012 r. i kolejna 31.03.2013 r. Nic się jednak nie stało, wszyscy odetchnęli z ulgą, może jednak nie takie zupełne nic, bo stale rosło i rośnie napięcie. „

    Były daty… i będą daty… Ktoś temu wzrastającemu napięciu dawał swoją energię, a ktoś nie dawał… Ktoś wierzył w te daty, a potem rozczarowanie, ktoś wierzył i dla takiej osoby coś ważnego się wydarzyło, a ktoś nie wierzył i mówił: a widzicie, że miałem rację… A ktoś wiedział coś całkiem innego i się przygląda…

    ” myśl pozytywnie i wybraź sobie tę przyszłość, którą chcesz aby się urzeczywistniła, a zapewne jeśli wielu ludzi będzie myślało pozytywnie podobnie jak Ty, będziesz szczęśliwy w tej waszej już wspólnej lepszej przyszłości, która stanie się faktem.”

    Ja tam jestem szczęśliwa w teraźniejszości, która jest faktem.
    Pewnie, że mogłabym wybrać to, co sobie wymarzę, wyśnię, zaprojektuję… Jednak pamiętam, że moje marzenia ogranicza moja wyobraźnia, a moją wyobraźnię ograniczają moje: wzorce, nawyki, wierzenia, przekonania, przywiązania i… mój strach. Dlatego wolę sobie nie wyobrażać już niczego…
    Gdy pozbywam się tych ograniczeń, wtedy mogę dostrzec o wiele więcej możliwości niż „wcześniej” czy „przedtem” w tu i teraz. Wtedy przychodzi do mnie wiedza, której nigdy wcześniej nawet wyobrazić bym sobie nie mogła. A przyszłość też, gdy przychodzi, przekracza moje najśmielsze wyobrażenia. Wtedy z radością mogę nawet pozostać w tej formie istnienia, w której JESTEM. i przejawiam się w całkowitej harmonii z całym stworzeniem, ze wszystkimi formami istnienia w całym wszechświecie, który istniał, istnieje i będzie istnieć. A ja mogę podróżować w jego różnych obszarach czasoprzestrzennych.

  4. JESTEM pisze:

    Ech, ale oczywiście Każdy może sobie wyśnić i wymarzyć to, co potrzebuje, taką przyszłość…. jaka jest obecną teraźniejszością dla każdego…

  5. Pingback: Gazeta Polska - Koniec Świata, a wyłączenie zasilania w energię elektryczną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s