Czyżby aktywność Słońca w 24 cyklu wróciła do normalnego poziomu?

Dzisiaj o godzinie 7.16 czasu UT miał na Słońcu miejsce wybuch klasy M 6.5.Towarzyszył mu również koronalny wyrzut masy(CME) .Nastąpił też gwałtowny wzrost gęstości protonów. Źródłem wybuchu była plama 1719 i miał on miejsce prosto ze środka Słońca. Astronomowie i astrofizycy z NASA przewidują wystąpienie burzy magnetycznej 13.04.Prawdopodobny początek burzy to godzina 14 polskiego czasu. Przewidywana jest nawet silna burza geomagnetyczna w miejscach położonych na wysokiej szerokości geograficznej i średnia w miejscach na kuli ziemskiej położonych na średnich wysokościach geograficznych. Być może będzie możliwe zobaczenie zorzy w północnej Polsce.
predykcja
Przewidywany termin początku burzy magnetycznej
skala wybuchu_Xray
Skala wybuchu Xray 11.04.2013
Gęstość protonów
Gęstość protonów przy wybuchu 11.04.2013
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rozblysk-m65-grupy-plam-1769-skierowany-w-ziemie

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

34 odpowiedzi na „Czyżby aktywność Słońca w 24 cyklu wróciła do normalnego poziomu?

  1. Maria_st pisze:

    własnie obejrzałam na tvn film o tym jak Słońce zniszczyło swoim promieniowaniem cale życie na Ziemii……i na koniec poczułam dziwne ciarki w ciele…jak prad.
    Uratowali sie tylko wybrani……para z róznych części planety

    • Ktoś pisze:

      Plotki i kalumnie.

      Jeśli „naukowcy” do tej pory nie wiedzą skąd się wzięła nie tylko woda w potopie ale także ta zwykła w oceanach wymyslając jakies „kometowe zasilania” to równie dobrze ich teorie „o Słońcu niszczącycm Ziemię” można w ten sam kosz wsadzić.

      Sami wpadli w pułapki własnych kłamliwyt translacji zabytków z Sumeru i podobnych wymarłych cywilizacji gdzie jest mowa o „słoncu” ale takim jak na przykład w Medjugore. Technicznym a nie naturalnym.

      • Dawid56 pisze:

        Mój drogi Ktosiu proszę zerknij sobie na archiwum spaceweather.com z 4,5 listopada 2003 i zerknij sobie na wybuch klasy X28, zerknij sobie też na skutki wybuchu z 13 marca 1989(blackout Kanada), przypomnij sobie słynny wybuch Carringtona z 1.09.1859, przypomnij eksperymenty Tesli, Filadelfijski z silnym polem magnetycznym i poczytaj sobie co to jest wiatr słoneczny poczytaj teorię Garego Glatzmaiera i to co sie już dzieje z nasza magnetosferą to stwierdzisz zapewne ze lekcewazyć wybuchów na Słońcu nie wypada tak jak Ty to zrobiłeś.Aha zapomniałem żebyś jeszcze przy okazji zastanowił się dlaczego tak duzo ptaków gubi drogę, dlaczego maleje zastraszająco liczba pszczół, dlaczego delfiny i płetwale nagle masowo wylegaja na brzeg.

      • Ktoś pisze:

        Drogi Dawid56, jak sam wiesz świat jest militaryzowany na prawo i lewo w oczekiwaniu na „obcych” i tych „niezbyt zdemoktratyzowanych”. Jeżeli w takim świecie swoje połozenie zdobywałbyś na przykład kierując sie na źródła światła a ktoś złosliwie stawiałby fałszywe latarnie to też byś gubił drogę. To samo się tyczy opylania CHEMTRALSami, niszczenia ozonosfery by HAARP lepiej trząsł wrogie instalacje etc.

        Jak sam wiesz zwierzęta są idealnym ruchomym celem i do testów „nowoczesnych bronii” jak i do zastraszania społeczeństw gadkami typu „badźcie grzeczni bo sie Armadegon zbliża”. Nie oznacza to iż się coś faktycznie dzieje co nie jest związane z niszczycielską działalnością człowieka. Po prostu niektórym od bogactwa i wyznawanej rasistowskiej ideologi tak już tak odwala iż chcą czuć się jak bogowie władni decydoważ o życiu czy śmierci całych panstw czy narodów. Ale to nadal jest działalność człowieka a nie Słońca które jak sam zauważysz od ponad roku zachowuje zdecydowaną zdumiewającą nawej twardojajecznych naukowców powściągliwość. A ono już w pewnym momencie nawet zaczęło rekonfigurować i szykować się do ostrego splunięcie na łozentowskie ścierwa i ich to całe nazisemickie NWO. I nie oznacza iż tego nie zrobi jak komuś odwa;i i rozpęta 3 Wojne Światową. Błysk jaki był to tylko OSTRZEŻENIE a nie powrót do starej aktywności Słońca. To tyle co mogę napisać. A gadkami naukowcó przestałem się przejmować dawno dawno temu. Wiekszość jak judasze zareklamują każdą bzdure za rozgłoś i pieniądze. Zwłaszcza iż zagładzanie ich demonów „promieniowaniem miłosci” zaczyna przynosić efekty stąd wzmozone parcie na straszenie ludzi. ;p

        DAMY RADE. TROCHĘ ZAUFANIA DO WYBRAŃCA. ;p

    • Maria_st pisze:

      ” Mamy nasze słonko.
      A słonko od kilku ładnych lat uśpione i ciche teraz po woli zaczyna buzować i podnosić swą aktywność. Wygląda na to że przebywa już Styks i podąża do przecięcia tego właściwego Równika Galaktycznego.
      Wygląda na to, że na słonku zanosi się chyba na najbardziej agresywny cykl w 400 letniej perturbacji słonka a powinno być moim zdaniem w420 letnim cyklu perturbacji słonecznej. Moim zdaniem słonko niedługo da do pieca i to całkiem nieźle popalić. ”

      http://muki.salon24.pl/

      Słoneczko nasze kochane….,..

  2. Maria_st pisze:

    Wow też uwazasz ze w takim przedstawianiu Słońca chodzi o technologie spoza Ziemi ?

    • margo0307 pisze:

      Mario, gdyby to rzeczywiście była sprawka🙂 Słońca – to efekt tego powinien być widoczny na całej oświetlonej przez Nie półkuli Ziemi, a tak nie było, widziało je tylko kilka tysięcy (?) ludzi w Medjugorie i okolic i… to wszystko..😀

      • Maria_st pisze:

        heh no cóż zależy co komu jak leży…..byle tylko wnioski zostały wyciągniete z tego zdarzenia odpowiednie….
        margo wiem…..że to nie Słońce……….ciekawe dlaczego tam i dla kogo….i czy jak wyzej napisałam…..wnioski odpowiednie.

      • Ktoś pisze:

        ” Kepos

        Co ty pieprzysz, ty w ogóle nie rozumiesz mojej sprawy. Jeżeli chodzi o kuszenie Jezusa, to pierwsze brzmiało tak – ” no zjedz coś „, a drugie – ” no i co, zostałeś sam, frajerze „. Zważ z jakiego źródła, ja mogłem o tym dowiedzieć się. Jeszcze opiszę ci jedną sytuację – kiedy bezskutecznie chciano mnie namówić do przystąpienia, do tej „grupy”, zrobiono jeszcze jeden pokaz – figurka Matki Boskiej została postawiona na stole, na którym robiono seanse i prowadząca powiedziała ( do istoty, której my nie widzieliśmy ) ” zamknij oczy i świeć „, i w tym momencie owa figurka zaczęła emitować białe światło, dosłownie tak jakby stał się cud, jeden z ludzi zobaczył to i pokazuje mi, a po jego twarzy widzę, że uwierzył w to, a ja powiedziałem do prowadzącej – ” to ty boga nazywasz na ty, to ten twój bóg jest podejrzany, teraz rozumiem dlaczego Kościół zachowuje dystans, gdy dzieją się podobne rzeczy”… Te rzeczy, które opisuję, to nie są dla ludzi szukających sensacji, a ile takich ludzi jak ja, zgładzono, tylko dlatego, że mogli coś wydać. Jeszcze ci powiem, w jaki sposób zgładzają niewygodnych im ludzi – wywołują „coś”, wpuszczają to w człowieka, i dany człowiek sam wiesza się, jest to ich ulubiony rodzaj zadawania śmierci. Również mogą to „zaprogramować” z pewnym przesunięciem czasowym… To nie są tematy dla gówniarzy.

        (z odpowiedzi na komentarz z http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2656)

    • Ktoś pisze:

      Profesor Pająk, słynny badacz napedów grawitacyjnych wyraźnie to powiedział iż taki efekt rozpalonego wirującego obłoku moze być wywołany zmiennym wirowym polem EM. Dokładnie jak w UFO.

      Słońce z malowid sumeryjskich to nie fizyczne słoneczko tylko taki sam „ognisty oślepiający wszystkich obiekt”. Ludzie nietechniczni, nie mający odpowiednich pojęć w słowniku będą posługiwali się metodologią opisywania zjawisk jakie ich zadziwiły porówujac je do tego co jest im powszechnie znane bo tak łatwiej skojarzyć opis z tym co naprawde widzieli.

      Dawniej RYDWAN to było UFO, dziś zrobiono z tego zupełnie nieprzydatny na polu walki pojazd konny by wymazać tamto powiązanie jak i sam fakt technologicznego zaawansowania dawnych cywilizacji.

      • Maria_st pisze:

        Zgadza sie Ktoś, też to wynika nawet z tego co widziałam……a co trudno nieraz zrozumieć laikowi…..

      • Maria_st pisze:

        ” Słońce z malowid sumeryjskich to nie fizyczne słoneczko tylko taki sam “ognisty oślepiający wszystkich obiekt”. Ludzie nietechniczni, nie mający odpowiednich pojęć w słowniku będą posługiwali się metodologią opisywania zjawisk jakie ich zadziwiły porówujac je do tego co jest im powszechnie znane bo tak łatwiej skojarzyć opis z tym co naprawde widzieli.”
        I bądz tu madry i pisz wiersze……
        szukamy, rozbieramy na częsci pojęcia, symbole a to tylko TECHNIKA…….nic więcej.
        I taka ta prawda….goła jak nudysta na plaży…ot co….
        Trudno nam przyjąc ze BOGI to cywilizacja przewyzszająca nas dawno, dawno temu technologicznie …nas ucząca……rolnictwa, liczenia, astronomi…….a kapłani z felernym genem Cohena nas oglupiaja i KIT nam wciskaja…….zapominaja ze nasza świadomośc juz do prawdy ” dojrzała „

  3. margo0307 pisze:

    Maria_st pisze:”..ciekawe dlaczego tam i dla kogo…i… czy … wnioski odpowiednie.”
    Z tego co widać, nie wszyscy wyciągnęli wnioski odpowiednie !

    I może należy rozpatrzyć tą kwestię pod katem takim, ,jak opisała to Jestem na swoim blogu:

    „…Kult Izis, egipskiej bogini-matki, został wchłonięty do chrześcijaństwa poprzez zamianę Izis na Marię. Wiele tytułów, jakie były używane w stosunku do Izis, takich jak „Królowa Nieba”, „Matka Boga” i „theotokos” (Nosząca-Boga) zostały przypisane Marii. Marii została dana wysoka rola w wierze chrześcijańskiej, sięgająca daleko więcej niż przypisuje jej Biblia, w celu –
    przyciągnięcia zwolenników nowej wiary, ku której w przeciwnym razie by się nie skłonili.(sic!)🙂
    „….w różnych tekstach mistycznych pojawia się Mit Czarnego Słońca, które jest bramą do Kosmosu…”
    „Ona promieniowała Ciemnym Światłem. Ona była jak Czarne Słońce” i teraz stanął mi przed oczyma obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. I na moment oniemiałam z wrażenia z powodu tak klarownego skojarzenia. I wszystkie Czarne Madonny na całym świecie… skąd one?…”

    • Maria_st pisze:

      …”w celu –
      przyciągnięcia zwolenników nowej wiary, ku której w przeciwnym razie by się nie skłonili.(sic!)🙂..”
      to po prostu kontynuuacja opowieści……..a dlaczego maria…..ha ha ha a dlaczego teraz mamy takie imiona a nie inne…….jak w starozytności…….po prostu cukierek ten sam, ale w innym opakowaniu
      O czarna madonne moze trzeba spytac braci afrykanów……….oj maja dużo wspomnień…bardzo wiele……białasy ich odrzucili na własna zgube a teraz bładza i blądzą a moze ten labirynt stworzyli byśmy sie w nim pogubili / znaczy białasy /?

      • margo0307 pisze:

        Maria_st pisze:
        „..to po prostu kontynuacja opowieści…po prostu cukierek ten sam, ale w innym opakowaniu…”
        Może tak, a może … Źródło wykorzystało manipulacje czarnych koszulek, by właśnie zwrócić naszą uwagę na Lilith jako uosobienie żeńskiej Energii dopełniającej Męską, gdzie tylko w zgodnej współpracy i w połączeniu – Obie te Energie mają szansę na stworzenie Jednej Zgodnej Całości zdolnej do kreacji…
        W Sykstynie pisze:
        Cyt. „.. Przeciwieństwem zgodności jest walka – w Wolnej Woli metoda rozwiązywania
        problemów – zastępująca współpracę.
        Zwalnia od myślenia jednostki ludzkie nie mające własnych wniosków.
        Walka (nie jako przemoc, tylko stawienie czoła okolicznościom, własnym ograniczeniom, słabościom) jest także częścią zgodności.
        Nie godzimy się na to co nas ogranicza, upokarza [ tu mi przychodzi na myśl Lilith🙂 ] – np. na manipulacje, decydowanie za nas przez autorytety, na życie naszym kosztem…”

  4. Maria_st pisze:

    W Sykstynie pisze:
    Cyt. “.. Przeciwieństwem zgodności jest walka – w Wolnej Woli metoda rozwiązywania
    problemów – zastępująca współpracę.

    Gdy czyta sie historie ” ludzkości „……..to ta wsółpraca jest jakby za zasłona zapomnienia——czy była tu kiedys ?
    Wciąz walka, walka……….i kto pierwszy zaczął walczyć……..?
    Coz to za bogowie?
    O co walczyli ?
    ja wciąz odnoszę wrażenie ze na tej planecie sa ” testowane symulacje zdarzen „…….przeszłych jakby sprawdzano co przy—niesie za tym przyszłość….i sa tu różne warianty…….ale czy to było pierwotnym zamiarem, czy wymsknęło sie spod zamierzeń ” Bogów ” ?
    Brak tu współpracy ludzi…….niestety i wciąż walczymy sami ze sobą……
    Ciekawe czy kolejny reset– Nibiru ….coś zmieni….czy kolejne pokolenia jaki się tu osiedlą będa zadawały te same pytania w związku ze swoim tu zaistnieniem ?
    Oby z nami nie było tak jak z Marsem, Venus……..a jakos blisko tego jesteśmy…….coż widać LOS nam takie przeznaczenie TKA…bo z nas marni tkacze swego Losu….w nowe wciąż stare nici wplatamy i mamy jak mamy……..

  5. margo0307 pisze:

    ” …w nowe wciąż stare nici wplatamy i mamy jak mamy…” 😀
    Mario kochana – zacznij nareszcie pisać wiersze, tak pięknie Ci wychodzą rymowanki🙂

  6. Maria_st pisze:

    Margo rymowanki to nie wiersze………w dobrych rzadko cos sie rymuje a jednak gdy czytasz wiersz to widzisz go, czujesz, jestes w nim—–tak powstaja arcydzieła……kiedyś zamieszcze tu jeden z wielu wierszy czlowieka o niku brutus9…….Ten ci to POETA………czujesz zapach kwiatów ktore maluje w słowa.
    Ja swoje wiersze nie spisuje……puszczam w eter……tam ich mase sobie ” lata „…tańczy, spiewa……wystarczy chciec i masz…..oczywiście pisze o wszystkih wierszach i innych arcydziełach tam…..niektorzy je malują, opisuja a inni tworza to co słuzy nam w zyciu codziennym.

  7. margo0307 pisze:

    ” ..niektorzy je malują, opisuja a inni tworza to co słuzy nam w zyciu codziennym.” – to prawda..😀
    A powracając do tego zdania: „..w nowe wciąż stare nici wplatamy i mamy jak mamy…”
    Wydaje mi się, że tak jest chyba dobrze, bo łącząc ” stare z nowym ” – powstaje już zupełnie coś „Całkiem Nowego”😀
    Chyba nie da rady inaczej…, i nie możemy się od tego „starego” całkowicie odciąć.., musimy jednak to poznać, zrozumieć i prze-transormować…, prze-modelować…, etc..😀

  8. JESTEM pisze:

    „Brak tu współpracy ludzi…….niestety i wciąż walczymy sami ze sobą……”

    No cóż, pisałam trochę o tym, jak można zakończyć walkę i że dla tych, co są gotowi, najwyższa pora…
    ====
    Ten świat opiera się na walce. Tkwimy rozdarci w dualizmie, w którym dwie siły, chociaż są podstawowymi siłami kreacji, ruchu, wszelkich twórczych działań i całego istnienia, traktujemy jako siły przeciwne, przeciwstawne. Walczymy o: życie, o utrzymanie, o zdrowie, o miłość, o sukces, o pieniądze, o szacunek, o wolność, o braterstwo, o równouprawnienie, o niezawisłość, o idee, o religie, o wiarę, o przekonania, o racje… w zasadzie jako ludzkość walczymy o wszystko. Albo walczymy za: ojczyznę, rodzinę, ojca, matkę, córkę, brata,… też jako ludzkość walczymy za wszystko. Walczymy też z: i tu każdy może sobie dopowiedzieć, z czym sam walczy.

    A ci, którzy chcą zniszczyć siły zła, wpadają w pułapki zła utrzymując stan walki – dobra i zła. Z pewnego punktu widzenia to jest dobre, tak samo, jak dobre jest zło, które musi istnieć dla dobrego człowieka, aby miał on jakiegoś przeciwnika – złego, by mógł uważać się za dobrego. I by móc udowadniać innym i sobie, że jest dobrym. Musi udowadniać? Dlaczego? Bo to mu pozwala na kontynuację walki na – jeśli nie fizycznym, to psychicznym i mentalnym planie. Więc kontynuuje tę walkę dobra ze złem. Że nieświadomie? Ale to działa! Dobry człowiek prowadzi walkę ze złym i staje się… kim? Również złym … wpada w pułapkę i staje się złym nieświadomie.

    Cierpią zarówno dobrzy i źli, choć próbują konsekwentnie zaprzeczać, że nie cierpią, wypierają to cierpienie do podświadomości. Zaczynają używać coraz bardziej inteligentnych form manipulacji i za pomocą swojej umownie wolnej woli próbują swoje własne przekonania narzucać innym – swoim wrogom. Dlaczego? Po co? Ano aby oni także mogli stać się takimi samymi „dobrymi” ludźmi, jak oni.

    Dopiero zrozumienie tego mechanizmu pozwala nam zakończyć walkę, zakończyć Grę, w której zawsze musi być zwycięzca i pokonany, kat i ofiara, ten dobry i ten zły…

    Kiedy podejmujemy decyzję o rezygnacji z tego schematu działania, przestajemy być ofiarą, i wychodzimy z tej roli. Nie stajemy się ponownie katem (nie wywala nas na drugi biegun), ale także wychodzimy z roli kata. Tylko wtedy, gdy przytomni uścisku i uwolnieni z tych wzorców dobrego i złego, kata i ofiary, przekształcamy energię tych wzorców, możemy zacząć działać w czystej miłości. Nie znaczy to, że przyjmę wtedy każdy policzek, bo już nie jestem ofiarą i mogę wyznaczyć wewnętrzne granice, które będą się przejawiały na zewnątrz. Mogę zaprzestać zasilać swoją energią świat kata i ofiary, zwycięzcy i pokonanego, dobrego i złego. Jednak taki wybór należy do każdego indywidualnie; każdy indywidualnie dokonuje tego wyboru. Ale jeśli nie dokonamy tych zmian, to będziemy kontynuować „współpracę” tworzenia tego świata pełnego cierpienia, bólu i łez, przemocy i nienawiści, zazdrości i pożądliwości, świata opartego na wszelkich możliwych formach walki. A przecież mamy możliwość dokonania zmian. Dopiero wtedy otwiera się przed nami szansa na współtworzenie innego (nowego) świata.
    http://tonalinagual.blogspot.com/search/label/walka
    =====
    Ale zmiany są związane z powrotem Bogini czyli właśnie uszanowaniem jej…

  9. JESTEM pisze:

    Margo0307:
    „„Ona promieniowała Ciemnym Światłem. Ona była jak Czarne Słońce” i teraz stanął mi przed oczyma obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. I na moment oniemiałam z wrażenia z powodu tak klarownego skojarzenia. I wszystkie Czarne Madonny na całym świecie… skąd one?…””

    Buddyjski bóg współczucia Avalokiteśwara („Słuchający płaczów świata”, „Kochające Oczy”) w buddyzmie dalekowschodnim, w Chinach od ok. IX wieku „zmienił płeć” i tamże czczona jest żeńska forma bodhisattwy współczucia, tzw. bogini Guanyin. Ta buddyjska bogini Guanyin, Kuala lumpur tez piękna… Guanyin jest skrótem od Guanshiyin i oznacza dosłownie „Postrzegająca Dźwięki Świata„.

    http://pannamigotka.salon24.pl/161104,idea-forma-dusza
    Matka Boska dla KK nie jest matką boga, bo Jezus Chrystus przez KK za boga nie jest uznawany. Jest po prostu Synem Boga. Więc dlaczego Matka Boża ma takie właśnie imię i w płaszczu nieba usianego gwiazdami – jak inne boginie niebios i Wielkiej Macierzy – jest często przedstawiana?
    Ot, ciekawostka.
    ————————–
    Maria_st:
    „O czarna madonne moze trzeba spytac braci afrykanów……….oj maja dużo wspomnień…bardzo wiele……”

    Może, ale czasem dosłowność postrzegania obrazu-symbolu przeszkadza w zrozumieniu treści, znaczenia czy przekazu symbolu. Czarne madonny to nie tylko Murzynki, Mario.

    O Mateczko Boska, Czarna, Częstochowska!
    Ona uosabia Boginię Słońce, naszą Matkę Czarne Słońce, tylko że prawda ta przez tysiące lat pozostawała w ukryciu. Już kiedyś zadałam pytanie, czy jako Matka Boga Ona sama nie jest Boginią? Dogmat Niepokalanego Poczęcia precyzuje świętość Maryi w stosunku do grzechu biblijnych pierwszych rodziców (Adama i Ewy). I czyni Marię Nieskazitelną… „błogosławioną między niewiastami”. Czyni ją Boginią. Wygląda na to, że Bogini Czarne Słońce w złocisto-bursztynowej aureoli urodziła jeszcze Syna Bosko-Człowieczego Jezusem Chrystusem zwanym…

    Margo0307, na moim blogu, w kolumnie po prawej stronie znajduje się zdjęcie pewnej figury Czarnej Matki w złotej szacie… Jej pochodzenie jest nieznane. Ale dla mnie ta figura jest fascynująca…

    O symbolice i podwójnej naturze Słońca też pisałam co nieco.
    http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/czarne-sonce.html
    http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/o-bogini-kali.html

    I przytaczam inne „pisanki”:
    Jeśli za Źródło, Praprzyczynę lub Wszystko, Co Jest czy Jednię albo CAŁOŚĆ uznajemy Boga, to wspieramy mentalnie i energetycznie świat z przewagą pierwiastka męskiego – świat patriarchalny. Mamy wtedy do czynienia z Matrixem albo innymi PRZESTRZENIAMI, w których panuje UMYSŁ (porządek). Taka jest energia słowa Bóg. I odwrotnie, gdy za „początek” uznajemy Boginię, to wspieramy mentalnie i energetycznie świat z przewagą pierwiastka żeńskiego – świat matriarchalny. Mamy wtedy do czynienia z Matrixem NIE-ŚWIADOMOŚCI (chaosu).Taka jest energia słowa Bogini. Dlatego na oznaczenia tego, co jest Wszystkim i Jednym, najchętniej używam słowa „Źródło” oraz Jednia. CAŁOŚĆ lub Wszystko, co jest, a nie nazywam Całości Bogiem. CAŁOŚĆ mogę co najwyżej nazwać PODWÓJNĄ ISTOTĄ BOSKĄ.

    (…)
    DWA W JEDNYM, które współdziała w harmonii jest czymś innym niż DWA ustawione przeciwko sobie jako PRZECIWIEŃSTWA. Albo ŚWIATŁO albo CIEMNOŚĆ albo DOBRO albo ZŁO: i zmuszanie do: WYBIERAJ! Wolna wola jako konieczność wyboru jednej z dwóch opcji, jednej z dwóch drużyn, a nawet jednej z dwóch płci PRZECIWSTAWIONYCH w GRZE PRZECIWKO SOBIE. (Jakże popularne: kogo kochasz bardziej: mamę czy tatę?) Czyli rozdarcie istoty ludzkiej w dualizmie… Ukrzyżowanie…

    (…)
    Bóg i Bogini to DWA w JEDNYM.

    Aby jednak dotrzeć do tej świadomości, najpierw musi nastąpić…

    Powrót Bogini…
    To chcemy, żeby ona wróciła i oddamy jej należne miejsce, czy będziemy udawać, że nic się nie zmienia? To chcemy poszerzenia świadomości, czy nie chcemy? To chcemy harmonii i pokoju, ewolucji świadomości czy nie chcemy, bo wolimy wspierać swoją energią i jestestwem świat cierpienia, walki, panów i niewolników?

    Pisałam:
    >Magia polega na zaburzaniu cykli i planów kosmicznych, stąd kataklizmy się pojawiają w postaci Apokalips… pss… Cykli nie można rozwalić, z cykli można wyjść w przestrzeń “poza czasem” – [w „punkcie ZERO”]. Kiedy wszystkie portale “są otwarte”, można to ogólnie nazwać ŚWIADOMOŚCIĄ wypełniającą UMYSŁ, który będzie zatrzymany w “punkcie 0”<
    Inaczej będzie powtórka z rozrywki.

    • Maria_st pisze:

      Czarne madonny to nie tylko Murzynki, Mario.

      A czy ja pisze że były……siegam tylko początkow korzeni……nic więcej
      Tu w tej GRZE wszystko jest ” fizyczne ” po co w to mieszac boga, Bogi, Boga…….to zostawmy sobie na póżniej……
      My….mamy cos na tym poziomie do wypracowania, niektorzy zakończenia

    • Ktoś pisze:

      „Buddyjski bóg współczucia Avalokiteśwara (“Słuchający płaczów świata”, “Kochające Oczy”)”

      – jego ośrodek kultu był w Gobekli Tepe na pograniczu turecko-syryjskim. Jego chińskość jest wtórna o czym wielu przekazując „wiedzę” „rozmyslni” zapomina.

      A „gwiazdy na płaszczu Maryi” to coraz bardziej mi pachną królestwami gdzie przestrzegano prawa Buddyzmu (ale nie w dzisiejszej skodyfikowanej postaci).

      • Maria_st pisze:

        Ktoś lubie czytac Twoje dosc zabarwione ‚ emocjonalnie ” komenty / w zasadzie miękko Cie ” widze ” /—– trza sie nad nimi zawsze zastanowić…ale dają do myslenia sporo.
        12……tez ja lubie…..

  10. JESTEM pisze:

    http://tonalinagual.blogspot.com/2012/02/wyjscie-z-matrixa.html
    Widzę, jak wiele zależy od naszych chęci zmiany, od odwagi w podejmowaniu decyzji, od czystości i precyzji naszych intencji. Widzę i czuję, jak nasza zbiorowa świadomość powoli zaczyna wzrastać. Widzę jednak też, jak dużo energii jeszcze zużywamy na utrzymanie wszystkich tych starych wzorców i przekonań, na utrzymanie wizerunków siebie (utrzymywanie ego) i na projektowanie naszego ego na innych. Ale wszyscy możemy puścić, uzdrowić, uwolnić i przekształcić te wszystkie stare wzorce. Dopiero wtedy możemy zacząć korzystać z odzyskanej energii świadomie, w sposób twórczy i radosny. Możemy użyć tej energii w celu stworzenia nowych relacji i świata bez bólu, cierpienia, nienawiści, zazdrości, walki… Możemy zostawić ten stary świat, którego konstrukcja oparta jest na nieustającej walce. Możemy energię tych starych wzorców przekształcić, a wtedy ten stary świat zacznie się rozpadać. Najpierw w nas, a potem wokół. Tak, wiem, do tego potrzebna jest odwaga i uczciwość wobec siebie albo czysta miłość (a nie jej iluzje) albo… determinacja. A może i to i to?

  11. klonek pisze:

    ,,Jeszcze opiszę ci jedną sytuację – kiedy bezskutecznie chciano mnie namówić do przystąpienia, do tej “grupy”, ………………………… ”
    Ktoś czy możesz mi powiedzieć jaką grupę masz na myśli? To co opisałaś wywarło we mnie niepokój .

    • Ktoś pisze:

      To są wspomnienia osoby piszacej jako Kepos sprzed kilkudziesięciu lat. Wpadł jakieś „czarnoksiężnicze” towarzystwo gdzie mu podano jakis proszek na „pozyskanie super mocy” a potem pastwiono nad nim. Chyba chodziło o to by się zgodził na bycie nośnikiem jakiegoś astralnego bytu jakiego zwie NAMIESTNIKIEM. Tak przynajmniej wynika z tego co opisuje i przy okazji „wydazeń” pokazano mu jak funkcjonuje swiat od 2 strony.

      • Maria_st pisze:

        sprzed kilkudziesięciu lat.
        to mnie nie dziwi……..manipulacja umysłem ludzkim to fakt od wielu lat………mozna czlowiekowi przekazać…głosy, obrazy tylko w wiadomym celu…….ktory zna manipulujący.
        Ponoc mozna to robic na odleglośc—- ot czyste prawa fizyki, wykorzystane w celu panowania ” czlowieka ” nad czlowiekiem …….dobrze ze coraz więcej sie mowi i pisze…..o zagrozeniach jakie niesie dla ludzkości takie działanie.
        Natura ostrzega a ludzie jednak jak w amoku lekceważa je…….. tak bywa gdy sie nature zbywa.
        ludzie sie bawia …….a potem spią….ciekawe czy jak sie obudza będa zaskoczeni tym co ujrzą ?
        I nie ma usprawiedliwienia dla tolerowania zakłóceń jakie jest wytwarzane przez garstke…

        I garstka zostanie ………zacznie od nowa……. mam nadzieje ze madrzejsza o doswiadczenia…..

  12. Maria_st pisze:

    klonku może chodzi o ta grupe…..\’Spotkałem człowieka, który opowiał o organizacji mającej bardzo destrukcyjny plan w stosunku do ludzi. To potężna organizacja, znająca tajniki magii. ”
    https://nnka.wordpress.com/2011/11/12/igraszki-3/
    to ” kaplani ” o felernym genie Cohena…….ponoc ich korzenie sięgaja Egiptu…….
    tu o nich dużo sie dowiesz……zapraszam

    i nie dziwię sie klonku iż poczulaś niepokoj…..

    • Maria_st pisze:

      Nie wiedząc o tych kapłanach o felernym genie Cohena…….chyba ich ” czułam ” / najwidoczniej / gdy czytam co o nich pisałam w nawiązaniu do GMO:
      Maria_st pisze:
      Listopad 13, 2012 o 10:18 (Edytuj)

      Mezamir właśnie czytam książke ..Gdy Słońce było Bogiem– Zenona Kosidowskiego…….i dochodze do koszmarnych wniosków…
      Jesteśmy zdani na wymarcie…….no chyba że zauważymy że można życ inaczej…
      Wspólnota plemienna , potrm rozwój techniczny i odrazu pojawia sie religia i królowie oraz podziały…..na bardzo bogatych i bardzo biednych i niewolników——jakie to znajome …prawda…..
      Kapłani wszelkiej maści to zło najgorsze w historii ludzkości…..i nie tzw bogowie na ktorych przerzuca sie cała odpowiedzialnosc w jakimś celu a garstka zachlannych ludzi…..ktorzy posiadajac wiedze……..zamiast wykorzystac ja w dobrym celu…….manipulują nia zwalając wine na bogów……ot——-takie płytkie rozumowanie—-zawsze im uchodzące na sucho—-do CZASU.
      Niestety wychodzi na to ze za zaistniała sytuacje zaplaci kazdy……..bez wyjątku—juz niedługo, bo nie wierze w raptowne zrozumienie że nie tedy droga……
      Bogaci zawsze maja w głębokim powazaniu biednych których sami doprowadzili do takiego stanu…..a teraz…….
      Mezamir———–jestes słyszalny——wierz mi……”

      Oj felerni…zmiencie sie…….

  13. Dawid56 pisze:

    Niestety podzielasz moje obawy bo mam d pewnego czasu wrażnie że zyjemy juz w tzw podarowanym czasie.Nastapił juz fade to black( wygaszenie matrixa) i to powoli acz nieuchronnie następuje.Niby jest jeszcze biała karta bez zapisanych zdarzeń, ale czy przypadkiem zdarzenia te nie sa zapisane sympatycznym atramentem a zapis ujawnia się dosłownie na dwa dni przed wystąpieniem zdarzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s