Na wigilie pora / czas oczekiwania /……

….” H I S T O R I A W I G I L I J N A

Rzecz o gwieździe „Betlejemskiej”

DIVI LESCHI GENUS AMO

Nasza Ziemia w swwej wędrówce w Kosmosie wykonuje wiele ruchów, z których jednym jest ruch precesyjnym, pełen cykl tegoż ruchu wynosi 25 760 lat i zwany jest nie wiadomo dlaczego rokiem platońskim. W owym czasie przedłużenie osi ziemskiej na sferze niebieskiej kreśli olbrzymi krąg zawsze wskazujący kierunek północny, stosownie do danego momentu wskazując na jedną z czternastu gwiazd nieba północnego. Podobnie rzecz ma się z niebem południowym. Skutkiem obserwcji nieba od zamierzchłych czasów poszczególne gwiazdy były uznawane jako gwiazdy kierunkowe dziś potocznie zwane „Gwiazdami Polarnymi”, choć poprawna nazwa winna brzmieć Gwiazda Północna.
Początek Kalendarza Bizantyjskiego datowany jest na 5509 lat przd Chrystusem to jest czas od którego kierunek północy wskazywała gwiazda o nazwie THUBAN i jej tłumaczenie brzmi „ Sędzia Nieba”. Po niej następują ciała niebieskie o nazwach : „Pherkad” co tłumaczy się jako „Cielak”, bądź „jedno z dwóch cieląt straży Polaka” , oraz Kochab co w tłumaczeniu brzmi dosłownie „Gwiazda”. Dla obu tych gwiazd istnieje zbiorcze określenie „ Strażnicy Polaka”. Wyrażenie „Straż” ,” Strażnicy” w egzegezie katolickiej tłumaczone jest jako Wigilja, czyli stan oczekiwania.
Obecnie kierunek północy wskazuje gwiazda o nazwie Polaris, jej bezpośrednie tłumaczenie z łaciny a także z języka francuskiego jak i angielskiego i arabskiego brzmi dosłownie „POLAK”, taki jest również wynik tłumaczeń dla „Straży Polaka”. Owa „Straż Polaka” to gwiazdy z tylnej części Małej Niedźwiedzicy, które każdego dnia na skutek ruchu wirowego Naszej Ziemii obiegają Polaris- Polaka. Do czasu narodzenia Chrystusa gwiazdą kierunkową była Kochab-Gwiazda,która to była starą „Gwiazdą”, zaś na czas po narodzeniu Chrystusa magowie, astronomowie czy też astrologowie wyliczyli, iż od tego czasu będzie obowiązywać Nowa Gwiazda czyli Polaris-Polak. Nazwą etymologicznie właściwą winno być POL-LACH , ponieważ koresponduje to bezpośrednio z miejscem naarodzenia Pańskiego, a mianowicie z BET-LECHEM tak to brzmi Starotestamentowa nazwa Betlejem leżącegona pograniczu Efraima i Judy, a tłumaczy się jako „DOM CHLEBA” . Obowiązująca do roku 0 Naszej Ery jako gwiazda północna Kochab-Gwiazda jest symbolem społeczności Żydowskiej pod nazwą Gwiazdy Dawida.Wzór graficzny Gwiazdy Dawida na sferze niebieskiej tworzą połączne punkty w których dochdzi co ok. 20lat do koniunkcji Jowisza z Saturnem, tak więc ów symbol jest również pochodzenia astrologicznego.
Datowanie Nowej Ery przez Dionizego Małego bez wątpienia zasadzało się na przejęciu przewodnictwa kierunkowego na niebie przez gwiazdę Polaris-Polak, na tym fakcie opiera się również wiele legend oraz przepowiedni, łącznie z nazwą Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej. Najjaśniejsza już odsunięta w zapomnienie, teraz pewne czynniki dobierają się do Rzeczpospolitej, nawet tytuł gazety przerobiono na Rzepa, zaś gazeta jako tytuł została wykupiona w celu likwidacji.

Trwające od wieków zochydzanie Polski i Polaków najpełniej obrazują słowa :

„Moja instynktowna sympatia do Polski zrodziła się pod wpływem ciągłych oskarżeń

miotanych przeciwko niej; i – rzec mogę – wyrobiłem sobie sąd o Polsce na podstawie jej

nieprzyjaciół. Doszedłem mianowicie do niezawodnego wniosku, że nieprzyjaciele Polski są

prawie zawsze nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa. Ilekroć zdarzało mi się spotkać osobnika

o niewolniczej duszy, uprawiającego lichwę i kult terroru, grzęznącego przy tym w bagnie materialistycznej

polityki, tylekroć odkrywałem w tym osobniku,

obok powyższych właściwości, namiętną nienawiść do Polski.”G. K Chesterton.
Parafrazując słowa G.K. Chestertona można powiedzieć; Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest Polską – Polską , która była zawsze i da Bóg będzie trwalsza niż nie jeden twór(potwór) jaki Nasze czasy stworzyły.

Łaciński tekst jaki znajduje się pod tytułem artykułem tłumaczy się jako: „KOCHAM RÓD BOSKIEGO LECHA” autorstwa Michała Sędziwoja-polskiego uczonego, zepchniętego w niepamięć, który na długo przed Lavoisierem wyjaśnił proces oddychania.

Tablice AL NUMA EL LACH, przez przebiegłych tlumaczy zapisywane ENUMA ELISZ poświecone są boskiej parze LACHMA i LACHAMU, noszącej imiona nie budzące żadnych wątpliwości co do pochodzenia. Dalsze dowodzenie prowadzi Nas do św. Jana Ewangielisty, którego to dzieła zostały poddane minimalnej przeróbce i pozbawione są wpływu św. Pawła. Tam to w Apokalipsie Janowej w części pod tytułem „Żniwo i winobranie” ukazujący się Anioł ze złotym sierpem jest sygnałem o nadchodzącym czasie szczgólnego nasilenia chorób genetycznych co symbolizuje sierp, a w konsekwencji anemia sierpowata, zaś grona są symbolem krwinek. W dalszej części wspomniane grona wrzucono do tłoczni Gniewu Bożego z której to tłoczni wytrysnęła krew na tysiąc sześćtset stadiów. Zajrzawszy w historię dowiemy się, że od IV w. n.e. uprzednio na Lateranie a następnie w Watykanie, na podstawie fałszywych dokumentów ustanowino centrum nowego chrześcijaństwa. Pamiętać należy, że Papież Innocenty III oficjalnie, jako któryś z rzędu uznał Niemców- Germanów poprzez Karola Wielkiego za spadkobierców Rzymu(nie mylić z Lechickimi Latynami) i Grecji( nie mylić z Hellenami). Takim oto sposobem w tych latach mija 1600 lat Watykanu, na ten czas wybudowano nową siedzibę w Starym Licheniu, a posadowiono ją dokładnie na miejscu Starej Świątyni Boga Lecha. Stosując wybieg dyplomatyczny papieżem wybrano Polaka po to, aby następnie z tzw. „czystym sumieniem” można było wybrać Niemca i osadzić go w Świątyni Lecha. Za przedstawionym tokiem rozumowania przemawiają fakty dwukrotnego zamachu jak i szkalowanie Jana Pawła II w mediach zachodnich ze szczególnym wskazaniem na Niemieckie, a także ciągłe nawoływanie do abdykacji.
Bardzo podniosłe świętowanie Wigili z łamaniem sie chlebem-opłatkiem, symbolu pokoju,zachowane szczególnie na ziemiach polskich, a także słowiańskich jest podtrzymaniem tradycji przodków uwiecznionej w Naszej pamięci genetycznej.Zachowanie to obecne w każdej Mszy św. przypominane jest słowami „ ilekroć to czynić będziecie to czyńcie na moją pamiątkę”. Tak też wygląda posiłek Starowierców jak i Wieczerza Szabasowa. Inną formą oczekiwania, czujności, wigilii, straży jest Ramadan obchodzony w sierpniu – wrześniu, co zgodne jest z Kalendarzem Bizantyjskim jako że Nowy Rok w tymże Kalendarzu rozpoczyna się 1 września.

Obecne badania archeologii gentycznej dowodzą istnienie haplogrupy gentycznej R1a wiele lat platońskich, natomiast archeologii odkrywczej potwierdzają stan wysokiej kultury tej haplogrupy na przestrzeni tego czasu w różnych rejonach kuli ziemskiej. Podstawowe i elemetarne zdobycze słowiańszczyzny stanowiące fundament każdej kultury to uchwycenie i uporządkowanie czasu w postaci kalendarza jakim jest najstarszy Kalendarz Bizantyjski, przy czym moje przypuszczenia sięgają znacznie dalej w czasie, a także pismo czyli Głagolica, oraz choćby Dewa Na Gari co symbolizuje tancerkę-dewę na górze(Jasnej Górze), która figurami przekazuje znaki pisarskie a poprzez to Boże Myśli.
Słowianie od zawsze byli czcicielami wody z lodu, stąd można ich nazwać wiecznymi chrześcijanami .Zwyczje rytualnych obmywań pochodza od Nas, także samo od Nas Słowian pochodzi symbolika czternastu gwiazd od zarania dziejów, bardzo różnie umiejscawiana w kultach religijnych, czasami jako połowa czyli siedem bądź podwojona jako 28.

Ciało Ozyrysa zostało porąbane na 14 części i kto je poskłada ten dostąpi szczęścia wiecznego. W Buddyźmie dusza ludzka czternaście symbolicznych dni przebywa w Bardo, czyli stanie między śmiercią a ponownymi narodzinami. W Koranie 28 sur jest oznaczonych dodatkowymi literami i kto rozszyfruje te znaki będzie zbawiony. W hinduizmie 7 Machariszich uważanych jest za twórców Wed. Menora będąca herbem państwa Izraela jest siedmio- ramiennym świecznikiem symbolizującym połowę gwiezdnej drogi, Japoński ogród do medytacji Zen posiada 14 kamieni, zaś z każdego punktu ogrodu widać ich 13 dokładnie jak na Nieboskłonie.Niektóre kręgi kamienne mają po 14 kamieni na obwodzie, bądź 13 kamieni na obwodzie i 1 w środku.
W obecnym chrzescijaństwie po usnięciu w VI w. kanonu o reinkarnacji, początkowo do kultu utajonego wprowadzono 14-to stacjową drogę krzyżową, która bardziej symbolizuje wspomniane Bardo niż rzeczwistą Mękę Pańską. Z czasem wprowadzono też kult Czternastu Świętych Wspomożycieli. W konwencji n x 7 ustalony jest Kanon nabożeństwa Godzinek, którego geneza jest błędnie podawana jako twór zachodni,a jest to nabożeństwo tylko polskie. Symboliki związanej z liczbą czternaście lub wzoru 7 x n spotykamy się we wszystkich religiach i kultach łącznie z Indiańskimi i z rejonu Pacyfiku, a także Afryki czyli wszędzie tam gdzie znajdują się jakiekolwiek ślady bytności haplogrupy R1a. Będąc przy Afryce pragnę zwrócić uwagę na celowe i tendencyjne niszczenie Bibliotek Timbuktu ze zgromadzonymi tekstami haplogrupy R1a1 dziś określanych minem Sufi.

Judaizm jak i Żydzi chełpiący się swoim pochodzeniem w prostej lini od Boga do pewnego stopnia mają rację, ponieważ całość ich spesyficznej cywilizacji została oparta na Słowiańskim Bogu Lechu jak i na języku słowiańskim. Możliwe też jest zapatrzenie w niebo i nadinterpretacja nazewnictwa astronomicznego, mianowicie nazwa Kochab po za znaczeniem „Gwiazda” posiada znaczenie jako synonim „ciało niebieskie” co jest interpretowane jako” ciało niebiańskie”. Jednak jak by nie patrzeć pochodzi to ze słowiańskiego Nebo , góra Nebo Nebokadenzer, to przykłady używania w starożytności wyrażenia Nebo w jego właściwym znaczeniu.

Dla zrozumienia poniższych wywodów językowych idąc za Abbakumem wyjaśnię istotę słowiańskiego wyrażnia Alleluja, którego pierwotna forma brzmiała Allelullach; otóż człon pierwszy AL to Bóg Ojciec, EL to Syn Boży zaś Ullach to Duch Święty.
Zupełnie na marginesie dodam, że Indianie północno-amerykańscy( R1a1 bądź wywodząca się z R haplogrupa Q) zwracając się do Ducha Świętego (Sacred Spirit) śpiewają Ly O Lajla Ale Loja, co pomijając specyfikę wymowy brzmi identycznie do Alleluja.

Nazwa Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude, oznaczającego ludzi po przejściu przez łacinę i język francuski w postaci Judaiqwe czytana Żydik przywędrowała do Ploski pod postacią Żydzi. Biblijni Synowie Boży zwani El Lochim to nic innego jak El Lachim – Lachowie. Lingwiści jak i Logopedzi dowodzą, że „l” przechodzi nie tylko w „r” lecz także w „j” i tak nazwa Boga Izraelitów Jachwe zapewne wcześniej brzmiała Lachwe i do dziś może obowiązywać jako nazwa tajemna. Podobnie rzecz ma się z imieniem Jezusa – Jeszua zapewne nazywał się Leszua, a także z proroctwem jego narodzin; „ I wyrośnie rożdżka z pnia Jessego”- Lessego.

Islam również opiera sią na nazewnictwie słowiańskim i Boga Jedynego nazwano AL Lach,zaś jedyny Prorok Islamu przybrał imię od rzeki Mahomet jaka płynie w pobliżu Siedlec na Podlasiu, gdzie to rzeczony Prorok zakupił konie tzw„arabskie”.
Obrzezanie jako rytuał obecne w Judaizmie jak i w Islamie jest echem zachowań plemiennych jakie do dziś obowjązują u mieszkańców Papui i Nowej Gwinei skąd wywodzą się haplogrupowo tak Zydzi jak i Arabowie, a z ludów europejskich spowinowaceni z nimi są Germanie. Społeczności te wiąże stosunek do świni, która to po dziś dzień cieszy się wielką estmą na rzeczonych wyspach. Zakaz spożywania wieprzowiny przez Arabów i Zydów wynika z nakazów totemicznych, natomiast Germanie do pewnego czasu jako naczelne bóstwo uznawali Dzika, który z czasem stał się ulubinym daniem. Także w pierwszej wersji legendy o odbiciu Latynom Rzymu, Romusa i Romulusa wykarmiła świnia, zaś dla poprawy image zamieniono ją na psa- wilczycę.

Całość tzw. Starego Testamentu jest tworem Słowiańskim, który został poddany poważnym dopasowaniem do cech chrakterologicznych spłeczności, która od pewnego czasu uważa go za własny wytwór. Analizując równolegle Koran i Stary Testament, a szczególnie Księgę Psalmów można doszukać sie wielu podobieństw tak redakcyjnych jak i treściowych.Oba traktaty filozoficzno-religijne za pierwowzór bezwzględnie posiadają wspólnego tekstowego przodka jednak odległości czasowe i wielokrotne tłumaczenia, a co najważniejsze interesy zatarły wiele spójności.Mniemam że istniejące orginały istnieją i będą odczytane.

Psalm 23(liczba par hromosomów człowieka) „Bóg pasterzem i gospodarzem”treść zapisana w Starym Testamencie zapewne poddana wielu przeróbkom bez wątpienia odnosi sie do kolejno następujących po sobie gwiazd północnych i tak bazując na ich nazwach możemy powiedzieć.
Bóg-Pollach Polaris Polak-Lech-Lach

Pasterzem moim Alrai Pasterz

Daje mi schronienie Alwahet Oaza

Ręka Boża-Prawica Alderamin Prawica Boża

strzeże moich trzód-stad Agimim Stado

On wiedzie mnie -prowadzi Deneb Przewodnik

Na Jasną Górę Rock Jasna Gór)

Gryf Wega Sęp- w rosyjskim i ukraińskim brzmi –Gryf

Szlachetny Fudail Szlachetność, Idealny Charakter

Pokona węża Rastaban wąż-smok, który musi być zniszczony

Mądrością, cnotą i wiedzą Sophian Mądrość Boża

Da mi życie wieczne Thuban Sędzia Najwyższy

Pokorny sługa Pherkad Cielak

Zamieszka w domu Pańskim-

na nieboskłonie Kochab Gwiazda

Bedąc czujnym strażnikiem

praw Nieba. Pherkad i Kochab Straż Polaka

Być może ktoś da lepszą interpretację, zapraszm.

Jedna jest tylko haplogrupa R1a,której losy zapisane są na Niebie to RÓD BOSKIEGO LECHA, wiara ta zapisana w genach pod postacią Śpiących Rycerzy obudzi się tak samo jak uśpione przypadłości genetyczne dosięgną Naszych wrogów. Chwała Wiecznej Najjassniejszej Rzeczpospolitej Polskiej.

Przy Wieczerzy Wigilijnej wolne miejsce z nakryciem przeznaczone jest dla Boga U-LACHA czyli DUCHA ŚWIĘTEGO !”…..
Tadeusz MRozinski
http://www.apokalipsa-eden.pl/ dział : religie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Świadomość. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

148 odpowiedzi na „Na wigilie pora / czas oczekiwania /……

  1. Maria_st pisze:

    Artykuł jest długi ale intuicyjnie czuje, że powinien być podany w calości .

    • JESTEM pisze:

      Posted on Kwiecień 9, 2013 by nnka

      A ja intuicyjnie poczułam, że Nnka ” w grobie się przewraca”…
      a pana Tadzia, to chyba umysł się już totalnie zakręcił tym wybraństwem polskiego narodu i języka „słowiańskiego” czyli polskiego.

      No cóż… nie dziwię się, bo i taki czas, że niektórzy będą wariować… umysłem wielbiąc swój umysł… jak to w końcówce kalijugi podobno bywa…

      • Maria_st pisze:

        Oj Jestem i tu mnie zaskoczyłaś a zwlaszcza tym językiem i to bardzo.
        Dlaczego w tych słowach zauważasz mesjaństwo……. ja np nie, tylko analize czlowieka który szuka odpowiedzi na zakłamanie historii, a kazdy może mieć swoje.
        Ty także masz Swoje i nie każdy musi sie z tym zgadzać .
        Ja w tych artykułach widze oczyszczanie pól….czy jak to modne — karmy .
        To jak lustro, każdy widzi to co w nim ?
        Może w tym szaleństwie jest METODA , potrzebny jeden ktory by to odpowiednio ” rozegrał „/ oczyścił / —— tu potrzebna mądrośc by w koncu zakończyc ten CYKL / Kali czy Lali / tak by w nastepnym nie postepowac identycznie………bo z tego wyglada ze kazdy konczy sie tak samo — nie zrozumieniem.
        Mnie moda na UMYSŁ i inne nie wzięła — obserwuje i widzę że nie jest dobrze .
        Mesjaniżm widać jest w nas — w każdym czlowieku….ale czy to żle, gdyby szedł w dobrym kierunku……… zbaw siebie—zbawisz świat.
        Igraszki s–łowne znaczy słowne.
        A Twe słowa……” A ja intuicyjnie poczułam, że Nnka ” w grobie się przewraca”…” nie są prawdziwe…choć to niby metafora

      • Maria_st pisze:

        ” a pana Tadzia, to chyba umysł się już totalnie zakręcił tym wybraństwem polskiego narodu i języka “słowiańskiego” czyli polskiego.”
        Wybrany nie znaczy inny…lepszy….mądrość polega na czym innym —czas sobie o tym przypomnieć….
        ja mimo iz nie zajmuje się tak dogłębnie badaniem historii jak pan Tadeusz Mroziński doszłam do podobnych wniosków jesłi chodzi o Polske……tylko że ja tylko na podstawie własnych doswiadczeń….a nie czuje w tym zadnego mesjanizmu……. staram się zrozumieć co muszę u siebie oczyścić w tym zyciu .
        Wy —-brani

        Dziękuje panie Tadeuszu Mroziński za artykuł

      • margo0307 pisze:

        JESTEM pisze: ” A ja intuicyjnie poczułam, że Nnka ” w grobie się przewraca”…

        Maria_st pisze: ” Oj Jestem i tu mnie zaskoczyłaś a zwlaszcza tym językiem i to bardzo…”

        Nie bądź Mario-st zaskoczona, bo czasami bywa tak, że sami siebie możemy nieźle zaskoczyć własnymi reakcjami na pewne zdarzenia, słowa etc… 🙂
        Jestem, jak mi się wydaje – ma już dość wychwalania pod niebiosa Słowiańszczyzny, dlatego sądzę, że pod wpływem tego napisała co napisała…🙂

        Wygląda jednak na to, że sporo osób zaczyna zauważać blagę, którą karmiono nas przez ponad 2000 lat, a może i więcej…. Skłaniałabym się raczej do tej drugiej opcji…
        Blaga zawarta w zapisach czarnej księgi i nieustanne powtarzanie oraz usilne wtłaczanie do naszych umysłów kłamstw przez czarne koszulki, tak wyjałowiło nasze mózgi z możliwości logicznego myślenia i takiego też wyciągania wniosków, że praktycznie staliśmy się jak te przysłowiowe „zombi”, a przynajmniej większość z nas – na planecie Ziemia…
        Dzisiaj, kiedy zaczynamy dostrzegać manipulację narodami, popadamy z jednej skrajności w drugą i … zadziewa się to, co się zadziewa…
        Prawdą jest jednak fakt, że Słowianie ( pogardliwie nazywani „poganami” ), jak również ich zwyczaje i wierzenia – byli przez stu… i tysiąclecia tępieni, mordowani i skreślani z listy narodów Ziemi….
        Powinniśmy zadać sobie pytanie: – DLACZEGO ?
        Co takiego sobą reprezentowali SŁOWIANIE, że należało ich unicestwić ?
        Myślę, że tylko spokojne, pozbawione emocji badanie kultury i zwyczajów Słowian, pozwoli nam na uzyskanie w miarę zadowalającej odpowiedzi…
        Z tego, co sama zdążyłam się dowiedzieć z różnych źródeł i zrozumieć prawa, jakimi kierowali się Słowianie wynika, że nie uznawali Oni żadnych bogów prócz bogów Natury… Nie składali żadnym bogom krwawych ofiar oraz nie uznawali wyższości jednego nad innymi…
        Szanowali Naturę i starali się żyć z Nią w zgodzie…
        Tworzyli społeczności zwane klanami, a spośród siebie wybierali najwybitniejsze jednostki, tworzące tzw. Rady Starszych, którym powierzali przywództwo ..
        (być może się mylę – proszę więc o sprostowanie🙂 )
        Takie zgodne i mądre współżycie mężczyzn i KOBIET, nie spodobało się wszelkiej maści demonicznym kapłanom, będącym pod wpływem Obcej Siły i żądnym władzy i bogactwa nie wypracowanego własną pracą, etc…
        Przede wszystkim jednak – myślę – zazdrość o wiedzę płynącą z obcowania z Naturą, była „solą w oku” kapłanów, służących czarnym koszulkom, które wtargnęły na Ziemię w celu zniewolenia ludzkości…
        Jeśli z otwartym umysłem i sercem wczytamy się w przekaz Michała Anioła, jaki pozostawił dla nas w Sykstynie, zrozumiemy, na czym tak naprawdę polega tzw. „grzech pierworodny”, którym do dziś straszą nas kapłani wszystkich – bez wyjątku – religii…
        Tylko pod warunkiem uwolnienia siebie ze wszelkich zafałszowanych i wtłoczonych w nasze umysły dogmatów religijno-ideologiczno-narodowościowych, będziemy w stanie ten przekaz zrozumieć🙂
        Tyle tylko, że to już… p r z e s z ł o ś ć 😀
        Jednia dozwoliła na używanie „wolnej woli” jako alternatywy dla naszych wyborów…
        Pierwszy wybór to zachowanie właściwej równowagi między duszą i ciałem, zamysłem i jego realizacją…, podążanie za impulsem intuicji.
        Drugi wybór to odwrócenie się i ucieczka przed (poznaniem) siebie i rezygnacja z szansy na rozwój świadomości…
        Cyt. „…Raj jest kolebką ludzkości, planetą Macierzystą całego cyklu istnienia
        wszechświata.
        Na niej eksperymentuje się z formą, a efekty przeszczepia się na nowo powstałe planety.
        Macierzą nadchodzącego cyklu jest Ziemia.
        To już się dzieje – jesteśmy uczestnikami eksperymentu Wszechbytu z ideą i formą. Stąd na naszą planetę zostały przeszczepione skrajności z całego wszechświata –
        w postaci opozycyjnych idei i świadomości ludzkich.
        Wynik tego egzaminu kosmicznej dojrzałości zależy od nas – czy potrafimy pogodzić krańcowości….” 😀
        Rozdzielid je tak jak stwórca na fresku.

      • JESTEM pisze:

        MARIA_ST„Oj Jestem i tu mnie zaskoczyłaś a zwlaszcza tym językiem i to bardzo.”

        Nie podobał Ci się? Mnie bardzo.
        to był język POLKI:
        http://
        polki.pl/pub/f/jpeg/8724/jezyk11-copy.jpeg

        „A Twe słowa……” A ja intuicyjnie poczułam, że Nnka ” w grobie się przewraca”…” nie są prawdziwe…choć to niby metafora”

        To TYLKO metafora.

        MARGO0307„Co takiego sobą reprezentowali SŁOWIANIE, że należało ich unicestwić ?”

        Chcę – „z pewną taką nieśmiałością”🙂 – przypomnieć, że Nnka pisała sporo o karmie na różnych poziomach, w tym narodów także. Ale – jak każdy poziom karmy – możemy ją oczyszczać wyłącznie indywidualnie. Dopiero wtedy karma narodu jako suma może się zmienić.
        Jest wiele narodów, które przez setki lat walczyły o wolność i niepodległość… i co?

        „Myślę, że tylko spokojne, pozbawione emocji badanie kultury i zwyczajów Słowian, pozwoli nam na uzyskanie w miarę zadowalającej odpowiedzi…
        Z tego, co sama zdążyłam się dowiedzieć z różnych źródeł i zrozumieć prawa, jakimi kierowali się Słowianie wynika, że nie uznawali Oni żadnych bogów prócz bogów Natury… Nie składali żadnym bogom krwawych ofiar oraz nie uznawali wyższości jednego nad innymi…
        Szanowali Naturę i starali się żyć z Nią w zgodzie…
        Tworzyli społeczności zwane klanami, a spośród siebie wybierali najwybitniejsze jednostki, tworzące tzw. Rady Starszych, którym powierzali przywództwo ..
        (być może się mylę – proszę więc o sprostowanie )”

        Podobnie było z wieloma plemionami czy narodami tak zwanych Rdzennych Ludów żyjących w różnych miejscach na Ziemi.

        „Takie zgodne i mądre współżycie mężczyzn i KOBIET, nie spodobało się wszelkiej maści demonicznym kapłanom, będącym pod wpływem Obcej Siły i żądnym władzy i bogactwa nie wypracowanego własną pracą, etc…
        Przede wszystkim jednak – myślę – zazdrość o wiedzę płynącą z obcowania z Naturą, była “solą w oku” kapłanów, służących czarnym koszulkom, które wtargnęły na Ziemię w celu zniewolenia ludzkości…”

        Tak Margo0307, tak. Natomiast może to są różne lekcje, może potrzebujemy jako dusze doświadczyć raz tego, raz tego? Zadaję sobie sama takie pytania…

        „Cyt. “…Raj jest kolebką ludzkości, planetą Macierzystą całego cyklu istnienia
        wszechświata.
        Na niej eksperymentuje się z formą, a efekty przeszczepia się na nowo powstałe planety.
        Macierzą nadchodzącego cyklu jest Ziemia.
        To już się dzieje – jesteśmy uczestnikami eksperymentu Wszechbytu z ideą i formą. Stąd na naszą planetę zostały przeszczepione skrajności z całego wszechświata –
        w postaci opozycyjnych idei i świadomości ludzkich.
        Wynik tego egzaminu kosmicznej dojrzałości zależy od nas – czy potrafimy pogodzić krańcowości….” „

        Dziękuję Ci za piękny wpis.

      • Mezamir pisze:

        Chcę – “z pewną taką nieśmiałością” – przypomnieć, że Nnka pisała sporo o karmie na różnych poziomach, w tym narodów także. Ale – jak każdy poziom karmy – możemy ją oczyszczać wyłącznie indywidualnie. Dopiero wtedy karma narodu jako suma może się zmienić.
        Jest wiele narodów, które przez setki lat walczyły o wolność i niepodległość… i co?

        Karma: Często Zadawane Pytania

        Czym jest karma?
        Karma jest duchowym prawem przyczyny i skutku. Poprzez dobre czyny tworzysz dobrą karmę, a poprzez złe czyny tworzysz złą karmę. Na przykład, jeśli czyniłeś dobro w swych przeszłych żywotach, to obecne życie obdarzy cię luksusami, dobrym zdrowiem i szczęściem. Przeciwnie natomiast, zła karma z wcześniejszych żywotów, w obecnym życiu przyniesie problemy, cierpienie i biedę.

        Czy można zmienić swoją karmę?
        Tak i nie. Karma to przeznaczenie danej osoby. Istnieją pewne rodzaje karmy, którą możesz zmienić oraz takie, których nie zmienisz. Dla przykładu, nie jest możliwe zmienić pomarańczę w jabłko lub osła w konia. Jednakże, z pewnością możliwe jest zmienienie czyjejś karmy finansów lub karmy relacji z innymi.

        Przychodzimy na ten ziemski plan w celu doświadczenia karmy. Czy zmienianie karmy nie jest czymś złym?
        Jeżeli masz dobrą karmę, która obdarza cię pozytywnymi okolicznościami, to nie masz potrzeby zmieniać tej karmy. Złe życie stworzone przez złą karmę musi być zmienione. To niezbyt dobry pomysł, aby przedłużać ból i cierpienie w imię Boga lub złej karmy.

        Czy nasze teraźniejsze czyny tworzą karmę?
        Tak. Nie tylko twoje czyny tworzą karmę, ale nawet twoje myśli są do tego zdolne. Powinieneś więc być uważnym o czym myślisz.

        Czy mogę zmienić karmę kogoś innego?
        Mógłbyś. Jednakże, radzę, aby tego nie czynić. Kiedy ingerujesz w karmę innych, to zawsze jest cena, którą trzeba za to zapłacić. Tylko ktoś wystarczająco silny może brać na siebie karmę innych.

        Jaki jest związek karmy i reinkarnacji?
        Reinkarnacja jest powodowana przez karmę. Jeśli nie masz w zapasie karmy, to nie będzie reinkarnacji.

        Jak zmienić karmę?
        Najłatwiejszym sposobem zmienienia swojej karmy jest używanie mantry Thiru Neela Kantam [pol. wym. Tiru Nila Kantam]. Wizualizuj niebieskie światło w gardle i intonuj [inkantuj, mów, śpiewaj] tę mantrę w swoim gardle [tzn. utrzymując koncentrację na gardle]. Mantra ta odwróci złą karmę. Jako uzupełnienie intonowania mantry musisz przeprogramować swój umysł pozytywnymi afirmacjami.
        http://108mohicans.blogspot.com/2010/02/przygotowanie-do-pracy-z-swietymi.html

      • JESTEM pisze:

        Napisałam:
        Chcę – “z pewną taką nieśmiałością” – przypomnieć, że Nnka pisała sporo o karmie na różnych poziomach, w tym narodów także. Ale – jak każdy poziom karmy – możemy ją oczyszczać wyłącznie indywidualnie. Dopiero wtedy karma narodu jako suma może się zmienić.”

        Mezamir:
        „Czym jest karma?
        Karma jest duchowym prawem przyczyny i skutku. Poprzez dobre czyny tworzysz dobrą karmę, a poprzez złe czyny tworzysz złą karmę. Na przykład, jeśli czyniłeś dobro w swych przeszłych żywotach, to obecne życie obdarzy cię luksusami, dobrym zdrowiem i szczęściem. Przeciwnie natomiast, zła karma z wcześniejszych żywotów, w obecnym życiu przyniesie problemy, cierpienie i biedę.”

        Tak, znam tę definicje karmy. Ale ona jest niepełna.
        Koncepcje dobra i zła są w tym wypadku materialne, nie transcendentalne.
        Dobra karma daje dobre reakcje karmiczne, zła karma – złe.
        Najwyższym celem życia nie jest zabieganie o dobrą karmę, angażowanie się w czynności, które do niej prowadzą. Wprawdzie takie czyny są „korzystniejsze” niż grzeszne działanie, pozostają jednak na poziomie materialnym. Czynności materialne są wynikiem troski o samego siebie. Ktoś może podejmować pobożne działanie
        z zamiarem cieszenia się owocami dobrej karmy. Dobra karma nie jest jednak duchowa.

        Reakcja karmiczna jest ograniczona. Osoba zaangażowana w pozytywne działania otrzyma w nagrodę ograniczoną ilość dobra i jedynie przez określony czas –
        w zależności od tego, jak dużo dobrej karmy zgromadziła. To samo odnosi się do złej karmy. Nikt nie cierpi wiecznie za swoje złe czyny.
        ___
        Prawo Karmy jest wyrazem przyczyny i skutku w tym procesie przemieniania energii. Dotyczy to również światów niewidzialnych, będących właściwą sferą działania człowieka.

        Pierwszą zasadą, którą należy zrozumieć, aby pojąć, czym jest prawo Karmy, jest to – iż mamy do czynienia z energią i jej skutkami. Jest to energia świata fizycznego – ruchu, działania; albo świata psychicznego – wzruszeń, uczuć; lub też myślowego – myśli, pojęć, wyobrażeń. Tych trzech rodzajów energii używamy jednocześnie. Pierwszej w działaniach fizycznego ciała, drugiej w namiętnościach i uczuciach organizmu astralnego lub emocjonalnego, trzeciej w myślach, zarówno konkretnych jak i abstrakcyjnych, w swym myślowym i przyczynowym organizmie. W zależności od tego, jak używamy tych energii, pomagamy – tak sobie jak innym, albo przeszkadzamy.

        Każda szkoda, utrudnienie, czy krzywda uczyniona drugiemu, równa się pewnej energii rzuconej w świat, która wyładowuje się czyniąc komuś szkodę. Czyli równowaga stosunku wszechświata do tej innej istot została naruszona, więc musi być przywrócona i to kosztem tego, który krzywdę uczynił. „Karma” jego szkodliwego czynu przyniesie mu nieuniknione „cierpienie”, a niejako soczewką dla wyładowania się energii zadającej to cierpienie zostaje pokrzywdzony i tym sposobem przywraca się uprzednia równowaga. Podobnie dzieje się z każdym czynem dobrym. Karma jego, czyli skutek – to energia w reakcji. Która wyraża się przez okoliczności przynoszące przyjemność, udogodnienie, lub rzecz miłą dla autora poprzedniego czynu. Ważne przy tym jest, że każdy rodzaj energii działa w swej własnej sferze.

        Każdy z nas wchodząc w to życie, ma za sobą długą przeszłość, innymi słowy rozpoczynając nowe życie na ziemi, przynosimy ze sobą z poprzednich żyć dobrą i złą karmę., która składa się z różnych energii. Należy jednak pamiętać, że energie różnych planów nie są równe w swej sile i wartości, oraz wpływie na przeznaczenie człowieka. Jednostka energii fizycznej, sprowadzająca w swym skutku np. dobrobyt, wygody i pomyślność, może posiadać zaledwie setną część siły, w porównaniu do jednostki energii myślowej, która wyraża się w „ideale”. Jeśli przedstawimy przez „1” działanie energii fizycznej, nie przesadzimy oznaczając działanie emocjonalnej przez „5”, myśli konkretnej przez „25”, a myśli abstrakcyjnej przez „125”. Toteż człowiek mający w swej karmie wiele „cierpień i trosk”, jeśli tylko będzie miał choć parę wyraźnych ideałów, nie może przegrać bitwy życiowej.

        Karma będąca energią w miarę swego działania wypełnia pewną „prace”, która wywołuje w życiu człowieka reakcje, sprowadza skutki, sama zaś wyczerpuje się, „wyżywa”, lecz „praca” wykonana sprowadza znów swój skutek tj. tworzy nową karmę, zależną od rodzaju reakcji człowieka, od jego stosunku, który sam może kierować. Jeśli przypadające mu w udziale cierpienia, wzbudzą w nim pogodną cierpliwość w ich znoszeniu, oraz współczucie dla cierpień innych ludzi, jeśli przeciwności pobudzą go do tym większych wysiłków, a nie zniechęcą i nie obezwładnią, jeśli niesprawiedliwości jakie spotykają go od ludzi, nie wzbudzą goryczy, a raczej tym większą chęć jak najprędszego wyrównania kiedyś uczynionych krzywd, jednym słowem, jeśli będzie rozumnie „spłacać swoje długi karmiczne” i chętnie równoważyć skutki swych dawnych czynów, wówczas nowo-tworząca się karma będzie dobra i wyzwalająca. Lecz jeśli się będzie zacinać w niechęci i sprzeciwie, jeśli będzie przyjmować „los” z szemraniem i goryczą, a spłacanie długów, którego żąda od niego karma, będzie uważać za niesprawiedliwość i stanie się trudny i twardy dla innych, przyczyniając im znów cierpienia, wówczas oczywiście powiększy swoją złą karmę i zamiast postąpić na drodze ku swobodzie i szczęściu, nowe ukuje sobie kajdany. Dlatego tak ważnym jest zrozumienie że tzw. „niesprawiedliwość losu” nie istnieje. Spotyka nas tylko to, co sami sobie przygotowaliśmy, i choć tych nieodwracalnych skutków nie jesteśmy w stanie zmienić, cała przyszłość zależy od nas samych, a w dużej mierze od rodzaju naszej reakcji i stosunku do naszego „przeznaczenia”.

        Każdy jest w dużej mierze związany swym losem, bowiem tzw. „przeznaczenie” – to owa suma dobrej i złej karmy wybranej dla każdego na to życie z jego ogólnego dorobku, przez Władców Karmy. Rodzice, dziedziczność, kraj w którym się rodzi, religia, sfera społeczna i otoczenie do którego ma należeć, ludzie, którzy mu będą pomagać lub przeszkadzać, sposobności jakie mu życie dostarcza, obowiązki jakie nakłada, zdrowie, budowa organizmu, uroda, wreszcie śmierć – oto są czynniki wyznaczone przez „los” i nie dające się zmienić. Ale choć energie te muszą się wyładować, nie określają i nie narzucają mu, jak ma reagować na ich działanie.

        Nie rzadko również Karma jednego człowieka bywa jakby wytrącona ze swego biegu, przez czyny innych ludzi, nie „przewidziane” w jego losie. We wszystkich podobnych wypadkach należy pamiętać, że ogólny zasób karmy jest o wiele większy niż możliwe jest to w jednym życiu wyrazić, więc ta nowa bywa dodana lub odjęta od całości, a sprawiedliwość zawsze zachowana.”

        Mezamir:
        „Czy można zmienić swoją karmę?
        Tak i nie. Karma to przeznaczenie danej osoby. Istnieją pewne rodzaje karmy, którą możesz zmienić oraz takie, których nie zmienisz. Dla przykładu, nie jest możliwe zmienić pomarańczę w jabłko lub osła w konia. Jednakże, z pewnością możliwe jest zmienienie czyjejś karmy finansów lub karmy relacji z innymi.

        Przychodzimy na ten ziemski plan w celu doświadczenia karmy. Czy zmienianie karmy nie jest czymś złym?”

        Mezamirze,
        Karma w sposób naturalny może ulegać zmianie w zależności od tego, w jaki sposób żyjemy, działamy itp.
        Karmę możemy zmieniać w tym sensie, że gdy żyjemy w nieświadomości, działamy według pewnych wzorców, które zostały nam zaprogramowane.
        Jeśli na przykład cierpimy i rozpoznajemy powody swojego cierpienia jako nieświadome działania, to możemy pewne nieświadome wzorce świadomie zmieniać. Możemy nawet dotrzeć do wiedzy, w jaki sposób działać w harmonii.

        Z każdą przyczyną łączy się jej skutek, z każdym czynem jego owoc, a pożądanie jest nicią, która te dwa czynniki łączy i związuje na supły. Można je rozwiązać – „spalić przez najczystszą miłość” i uwolnić – uwiązanie takie i uzależnienie znika, a więzy pożądań emocjonalnych, oczekiwań i ocen przestają istnieć – Dusza staje się wolna.

        „Jeżeli masz dobrą karmę, która obdarza cię pozytywnymi okolicznościami, to nie masz potrzeby zmieniać tej karmy. Złe życie stworzone przez złą karmę musi być zmienione. To niezbyt dobry pomysł, aby przedłużać ból i cierpienie w imię Boga lub złej karmy.”

        Jeżeli mam dobrą karmę, to nie zmieniając jej zbyt długo mogę naruszyć równowagę i harmonię większej części Całości… Tak próbują działać np. możni tego świata pławiący się w luksusach, które są dla nich dobrem. I na siłę próbują z pożądania utrzymać się w „pozytywnych okolicznościach”. To tak samo ryzykowne jak przedłużanie bólu i cierpienia… Wyjście jest inne… Tu chodzi o coś innego:

        Można zacząć działać zupełnie bezinteresownie, nie oczekując i nie pragnąc dla siebie nic. Niektórzy zwą to Karma Jogą czyli Jogą działania. Dla mnie jest działanie w połączeniu z duszą i przez nią ze Żródłem i Całością, działanie ze świadomością Jedni. Wtedy każdy czyn spełnia się ( albo „działa nie-działając”) dzięki zrozumieniu swojej własnej „roli” w Całości… zawsze w harmonii, ponieważ człowiek, który zjednoczył swą wolę z Wolą Całości, Jedni, staje się jedną z niezliczonych sił w boskim OCEANIE, w bezkresnym procesie ewolucji. Dlatego też wtedy każdy czyn jest cząstką wielkiego kołowrotu przemian i uczestniczymy wówczas w Dziele Stworzenia, które jest pełnią najwyższej twórczości i szczęścia. Wszelkie działanie nie ma żadnego związku z pragnieniami ego-ja, dlatego także jest zwane „nie-działaniem” i jest czymś w rodzaju radosnej „twórczości” w oddaniu Całości, Jedni bez żadnej myśli o celach ani przywiązaniu do rezultatów. Bo wyznaczanie tych celów nie należą do wolnej duszy nawet zamieszkałej w ciele istoty ludzkiej; działania takie spływają do wspólnej przestrzeni na przykład ku pomocy trudzącej się w cierpieniu ludzkości.”

  2. Pingback: Gazeta Polska - Na wigilie pora / czas oczekiwania /……

  3. Pola pisze:

    Chyba to tłumaczenie jest bliższe prawdy
    Alleluja (hebr. הַלְלוּיָהּ hallelujah czy też halelu-Jáh) – wychwalajcie Jahwe. Biblijna aklamacja liturgiczna wychwalająca Jahwe i jednocześnie zwrot nawołujący do jego wychwalania. Zwrot ten jest użyty dwadzieścia cztery razy w Starym Testamencie, głównie w Księdze Psalmów oraz cztery razy w greckiej transliteracji w Nowym Testamencie. Po raz pierwszy pojawia się w Psalmie 104:35. Z wyjątkiem Psalmu 135:3 wprowadza i (lub) kończy psalmy, w których się znajduje. W Apokalipsie Jana: „na niebie mówiących: Allelu-Ja! Zbawienie i chwała i moc Bogu naszemu jest” (Ap. 19,1 Biblia Wujka 1599 r.), „wielkiego tłumu w niebie – mówiących: Alleluja!” Apokalipsa św. Jana Biblia Tysiąclecia 1965 r.). Alleluja stanowi tu wprowadzenie do serii hymnów. Zwrot ten stał się częścią chrześcijańskiej liturgii.

    • Maria_st pisze:

      Pola , masz racje tak sie zwyczajowo przyjęło, lecz coraz częściej sie okazuje że prawda jest całkiem inna.
      Możliwe, ze jej nie poznamy bo tak naprawde nie jest to dla mnie ważne……co znaczą te słowa…lecz jakie Serca mamy.
      Szukanie prawdy historycznej jest godne pochwały, a nawet jeśli jest jej poznanie szokiem i często bolesnym to czyż nie jest ważne życie w niej a nie w kłamstwie i tolerowanie go .

    • Mezamir pisze:

      Yahvah, Yahve, YHVH jest tajemnym wedyjskim imieniem Boga Słońca.
      Nazwa państwa taka jak Syria pochodzi od indyjskiego imienia Boga Słońca Surya
      Zatem na obszarze Syrii powinno się czcić Boga Surya i praktykować Surya Namaskara
      Łatwo znaleźć na Zachodzie ślady dawnych wedyjskich tradycji opisanych w Mahabharacie.

      Pradawny wedyjski Bóg Słońce imieniem Yahvah czczony był na Bliskim Wschodzie, w Arabii, a także w Egipcie i Mezopotamii a odmiany jego imienia jak Yave, Yahve czy Yayash znane są doskonale.

      Wszyscy zatem, którzy swoje źródła religijne i metafizyczne wywodzą od Boga Słońca imieniem Yahvah (YHVH) powinni na dobre zająć się zgłębianiem wedyjskiego oryginału.

      Imię Yahvah (Jahwah),można znaleźć w Rygwedzie – min. w 36 Hymnie,a wiele ideałów duchowych Starego Testamentu pochodzi z kultury i religii wedyjskiej z Indii.Dlatego kilka tysięcy razy imię Yahve wspomniane jest w Biblii.

      YahvaH oznacza wielką, ogromną przestrzeń, bóga zajmującego wielką przestrzeń – Ten który opiekuje się istotami świadomymi

      np bogami nieba/Devami (Deva =Deus)oraz półludźmi/bóstwami Asurami/półbogami śpiewającymi święte hymny, mędrcami – czyli ludzkimi istotami OŚWIECONYMI,przebudzonymi,”przebuddzonymi”- tymi którzy prowadzą boskie (czytaj duchowe) życie.

      W wersecie pierwszym, 36 hymnu poświęconemu YahwaH jest napisane:

      “YahwaH, który błogosławi, wspiera i pomaga – ale tylko tym którzy są mędrcami, prowadzą bardzo świętobliwe życie,oddają cześć Bogu pod imieniem Yahve a także wszystkim oświeconym mistrzom duchowym, Bóstwom/Asurom/półludziom-półbogom i Devom/Bogom”.
      http://bialczynski.wordpress.com/2013/02/28/swararaszek-zebral-mezamir-snowid/

      • Ktoś pisze:

        To nie jest BÓG Słońca. Tylko spersonalizowany tzw „efekt słońca” czyli widok pracującego napedu statku kosmicznego. Taki Faeton jaki kiedys postanowił pobrykać. Robienie z niego BOGA-SŁOŃCE jest kolejnym żydowskim kłamstwem by przejąć ruchy solarne.

        YAHWEH pochodzi z Merkurego. Druidyzm to inna wersja tego samego „kultu” demona.

      • Maria_st pisze:

        ” YAHWEH pochodzi z Merkurego. Druidyzm to inna wersja tego samego “kultu” demona.”………jak to ?

      • JESTEM pisze:

        A pamiętasz Mario_st, co pisał Muki o Yahwe?
        Że to zapomniana BOGINI…

      • Maria_st pisze:

        ” co pisał Muki o Yahwe?
        Że to zapomniana BOGINI…”
        Jestem kochana …..nie pamietam tego…byc może nie czytalam albo czytalam bez zrozumienia……ale Ktoś cos wspomnial o Yahwe jako bogini czy kobiecie….ale nie wyjasnił co ma na myśli…….

  4. Mezamir pisze:

    sam Nathan Rothschild powiedział:

    „Żadna intryga nie osłabi N.[athana] M.[eyera] Rothschilda, który ma pieniądze, potęgę i władzę […]. Król pruski, książę Hardenberg i minister [Skarbu Christian] Rother powinni być wdzięczni Rothschildowi, który posyła im tak wiele pieniędzy [i] udziela Prusom tak dużej pożyczki”. oraz: „Nie dbam o to jaka marionetka jest umieszczana na tronie królewskim by panować nad tym wielkim imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce. Ten, kto kontroluje podaż pieniądza w Imperium Brytyjskim, ten kontroluje Imperium Brytyjskie. A tym człowiekiem jestem ja”.

    Następny “klocek” układanki… Biograf Rothschildów, Marcus Ravage napisał (1929 r.) – cytuję:

    „(…)Wy nawet nie zaczęliście oceniać głębi naszej winy. Jesteśmy intruzami. Jesteśmy burzycielami. Jesteśmy wywrotowcami. Opanowaliśmy wasz naturalny świat, wasze ideały, wasze cele i spowodowaliśmy w tym spustoszenie. Byliśmy u źródła nie tylko Wielkiej Wojny (I wojny światowej przyp. AS) ale u źródła prawie wszystkich waszych wojen. Nie tylko rewolucji rosyjskiej ale prawie każdej z głównych rewolucji w waszej historii. Wnieśliśmy niezgodę, zamieszanie i frustracje w wasze personalne i publiczne życie. W dalszym ciągu to czynimy. Nikt nie jest w stanie powiedzieć jak jeszcze długo będziemy to czynić.”

    Dorzucę jeszcze garść cytatów o Żydach:

    Tacyt, najwybitniejszy historyk starożytnego Rzymu: „Między sobą są niezachwianie uczciwi i zawsze gotowi okazać współczucie, resztę ludzkości poczytują jednak za znienawidzonych wrogów”.

    Cycero: “Żydzi należą do sił ciemności i zła. Wiadomo, jak liczna jest ich klika, jak się popierają i jaki wpływ wywierają. Jest to naród łobuzów i oszustów”.

    Seneka: “Obyczaje tej najbardziej zbrodniczej nacji osiągnęły takie wpływy, że dosiegają wszelkich krajów.
    Jezus Chrystus: Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma”.

    Voltaire: “Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich innych narodów”.

    Denis Diderot: “Ty zły i brutalny narodzie, podły i wulgarny ludzie, niewolnicy godni jarzma… Idźcie, weźcie swoje księgi i odejdźcie!”

    Maria Teresa: “Nie znam gorszej zarazy dla państwa od narodu, który poprzez oszustwa doprowadził lud do stanu żebraczego”.

    Johann Wolfgang von Goethe: “Naród żydowski nigdy nie był wiele wart… Mało posiada cech szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów”.

    Franciszek Liszt: “Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, pośród których mieszkają dziś Żydzi, będą musiały stanąć przed problemem całkowitego ich wypędzenia – problemem życia i śmierci, zdrowia lub chronicznej choroby, pokojowej egzystencji albo nieustających niepokojów społecznych”.

    Geroge Washington: “Oni [Żydzi] działają przeciwko nam skuteczniej, niż armie wroga… Należy żałować, iż każdy stan, dawno temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i najwiekszych wrogów szczęścia dla Ameryki”.

    Helmut von Moltke: “Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w państwie, a w Polsce stali się głęboko jątrzącą raną na ciele tego pieknego kraju”.

    Benjamin Franklin: “W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj”.

    George Sand: “Żydzi bogactwo zawdzięczają swej prymitywnej chciwości. Ze swym hardym sercem w stosunku do innych ras chcą uczynić siebie królami świata”.

    Ryszard Wagner: “Żydzi zdobyli wpływn na nasze życie umysłowe, co objawia się w załamaniu i sfałszowaniu naszych najwyższych tendencji kulturowych”.

    Jan Matejko: “Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków, nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”

    Otto von Bismarck: “Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów”.

    Wilhelm II: “Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić szkody. Nawet za pomocą pogromów”.

    Roman Dmowski: “Antysemityzm to prostest przeciw potędze Żydów i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwo europejskie”.

    Charles Lindberg: “Irytują nas bardzo wpływy żydowskie na kino, prasę i radio”.

    Norman Davies: “Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckich sił bezpieczeństwa, był szokująco wysoki procent Żydów”.

    Jan Dantyszek (Błędy talmudowe, 1520 r.): “Naród Żydów jest gruby, bez wszelkiej ludzkości. Pełen wszelkiej rozpusty, także i wściekłości. Trwa w nim upór niezmierny, naród to zdradliwy. Pusty pochlebiający, czołem nie wstydliwy. Wszędzie stroi zasadzki, jednak nierozumny, omylny i zwodzący, obmierzły i dumny”.

    Giordano Bruno: „Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasą dla ogółu tak niebezpieczną, że zasłużyła na wytępienie zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych z podłych i najbrudniejszych z brudnych”.

    Wolter: „Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów, jest zawsze zabobonny, zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu”.

    Immanuel Kant: „[Żydzi są] narodem lichwiarzy … oszukującym ludzi wśród których znaleźli schronienie … Stworzyli slogan: „Niech kupujący ma się na baczności” – swą najważniejszą zasadą prowadzenia z nami interesów”, „Żyjący pomiędzy nimi Żydzi dzięki swemu lichwiarskiemu duchowi, od najdawniejszych czasów w nich tkwiącemu, stali się najsłynniejszymi oszustami i sobie tylko samym tę świadomą famę oszustw zawdzięczają. Zdawało by się trudnym do pojęcia, iż może istnieć naród składający się z samych kupców, którzy wciskając się pomiędzy inne narody, nie myśli o pozyskiwaniu wśród nich czci obywatelskiej, ale jedynie jak dany naród nieżydowski obłupić, wyzyskać a nie stracić nic z pozyskanych praw obywatelskich”.

    Edward Gibbon: “Od rządów Nerona do Antoninusa Piusa, Żydzi okazywali ogromne zniecierpliwienie rzymskimi rządami, które wciąż wybuchało w postaci najwścieklejszych rzezi i powstań. Jesteśmy wstrząśnięci w naszym człowieczeństwie szczegółowym wyliczaniem przerażających okrucieństw, jakie popełnili w miastach Egiptu, Cypru i Cyreny, które zamieszkiwali, żyjąc w fałszywej przyjaźni z niczego nie podejrzewającymi autochtonami”.

    Stanisław Staszic: “Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę” („Przestroga dla Polski”, 1770 r.), “Żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało słabiącą i niedzniącą. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone, chociażby po podziale zjednoczone zostało, przecież z tą wewnętrzną skazą nigdy nie nabierze właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi być zawsze tylko słabe, wynędzniałe i nikczemne” („O przyczynach szkodliwości Żydów”, 1816 r.)

    Johann Gottlieb Fichte: „Prawie we wszystkich krajach europejskich rozszerza się potężne wrogie państwo, które wojuje stale z innymi państwami i uciska okrutnie obywateli. Państwem tym jest żydostwo”.

    Napoleon Bonaparte: „Państwo nie może na to spokojnie patrzeć, gdy naród godny pogardy, niszczy dwa departamenty Francji. Musimy uważać Żydów nie tylko za odmienną sektę, lecz traktować ich wprost jako osobny naród. Byłoby to zanadto wielkim upokorzeniem dla ludu francuskiego, gdyby się miał dostać pod rządy najniższego ze wszystkich plemion. Żydzi są rozbójnikami naszych czasów, istnymi krukami. Może by nie było źle przenieść ich z prowincji pogranicznych i rozpędzić po całym kraju; można by im także wytrącić z rąk handel, w którym się lichwą zniesławiają” (z wystąpienia w Radzie Państwa, 6 kwietnia 1806 r.), “Niedawno dopiero minął ten czas, w którym rząd widział się zmuszonym położyć tamę działalności czynnej tej nieużytecznej dla francuskiej społeczności kasty żydowskiej która byłaby doszła do zupełnego zawładnięcia majątkami i nieruchomościami całych departamentów przez wzrastającą co godzina potęgę swą pieniężną środkami lichwy i z niej wypływających zastawów hypotecznych. Celem więc naszym będzie zniszczyć skłonności żydowskiej ludności, a przynajmniej wykorzenić o ile się tylko da tę niepohamowaną chęć do zatrudnień, szkodliwych nie tylko dla Francyi, ale dla całego świata, dla wszystkich krajów, dla cywilizacyi i dla porządków społecznego życia”, ”Nie możemy skończyć pod rządami najlichszego z narodów. Żydzi to główni rabusie doby współczesnej, to sępy ludzkości.”

    .
    Karol Marks – Żyd: „Jaka jest świecka podstawa żydostwa? Praktyczna potrzeba, własna korzyść. Jaki jest świecki kult Żyda? Handel. Jaki jest jego świecki bóg? Pieniądz.[…] Pieniądz jest tym zazdrosnym bogiem Izraela, wobec którego żaden inny bóg ostać się nie może”. “Tak więc za plecami każdego tyrana odnajdujemy Żyda, jak za papieżem jezuitę. Naprawdę marzenia uciskających byłyby bez nadziei, a praktyczna możliwość wojny poza kwestią, gdyby nie było armii jezuitów duszących myśl i garstki Żydów rabujących kieszenie”; był zdecydowanym przeciwnikiem ruchu syjonistycznego i utworzenia państwa żydowskiego; powszechnie znany jest jego negatywny stosunek do pieniądza”.

    Werner Sombart: Żydzi byli “od najdawniejszych czasów osamotnioną, i dlatego oddzieloną i odseparowaną grupą. Wszystkie narody były wstrząśnięte ich nienawiścią do innych”, „Stany Zjednoczone za lat pięćdziesiąt lub sto […] Żydzi naturalnie będą zajmowali stanowisko ekonomicznie przodujące”.

    Henry Ford: „Dokądkolwiek się udał szła za nim jak przekleństwo odraza innych narodów. Żyd nie był nigdy popularny jako rasa, nawet najzagorzalszy Żyd nie zaprzeczy temu, jakkolwiek chciałby to zjawisko tłumaczyć. […] Żydzi nie dbali nigdy o pozyskanie mas nieżydowskich […] posiadają oni wrodzone przeświadczenie, iż należą do wyższej rasy […] starali się zawsze pozyskać przyjaźń królów i możnych […] nawet w najcięższych dla Żydów czasach istniał typ „nadwornego Żyda”, “Żydzi zawsze kontrolowali biznes. Wpływ kina amerykanskiego jest pod wyłączną kontrolą Żydów, manipulujących umysłami obywateli”.

    Antoni Słonimski – Żyd, poeta, prezes Związku Literatów Polskich: „Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić” (Wiadomości Literackie nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.)

    David Irving: “(Żydzi) Powinni zadać sobie sami pytanie: “Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?” (w wywiadzie udzielonym 20.12.2006 r.),

    Mel Gibson: „Pierdoleni Żydzi… Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na tym świecie!” (słowa pijanego Gibsona skierowane do oficera policyjnego Jamesa Mee który go aresztował za jazdę pod wpływem alkoholu).

    opolczykpl.wordpress.com/2013/04/10/w-obronie-prawdy-historycznej-i-dobrego-imienia-polakow-cd/

    • JESTEM pisze:

      „Cycero: “Żydzi należą do sił ciemności i zła. Wiadomo, jak liczna jest ich klika, jak się popierają i jaki wpływ wywierają. Jest to naród łobuzów i oszustów”.
      (…)
      Mel Gibson: „Pierdoleni Żydzi… Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na tym świecie!” (słowa pijanego Gibsona skierowane do oficera policyjnego Jamesa Mee który go aresztował za jazdę pod wpływem alkoholu).”

      I cóż nam, ludziom przychodzi z nienawiści do Żydów?

      1.
      Pragnę z całego serca zaznaczyć, że każdego człowieka jako istotę ludzką, bez względu na pochodzenie czy rasę lub narodowość, w tym także każdego Żyda, traktuję z szacunkiem i miłością, ponieważ wiem, że wszyscy ludzie żyjący na tej planecie są CAŁOŚCIĄ, JEDNYM, CIAŁEM ludzkości, chociaż mają różnych bogów. Wiem, że żyjemy w czasie, w którym mamy możliwość na przyznanie się przed samą/samym sobą, że „demony” i „potwory” są częścią każdej i każdego z nas. Najwyższa pora uświadomić to sobie i uzdrowić swoje własne „demony” i „potwory” ukryte w nieświadomości każdej i każdego z nas, by przygotować się na ogromne ewolucyjne zmiany świadomości. Ale czy to możliwe, żeby ludzkość poprzez każdego człowieka osobno mogła tego doświadczyć?

      2.
      Polacy i Żydzi pod pewnymi względami są podobni do siebie, zwłaszcza ze swoim „wybraństwem”. No, a gdyby się okazało, że na przykład Żydzi muszą się wyrzec żydostwa, a Polacy polskości, że jedni i drudzy muszą pozbyć się swojego wybraństwa, ażeby człowiek z człowiekiem mógł się pobratać oraz zaczął rozumieć i szanować jeden drugiego? Czy wyobrażacie sobie coś takiego?

      3.
      Wywyższanie się naturalnie powoduje, że ktoś inny przez takie wywyższanie czuje się upokorzony…
      Łatwiej jest demonstrować swoje racje i zwalać winę na innych, prawda? Oj, jak łatwo. Uwielbiamy po jednej i po drugie „stronie barykady” hodować sobie “kozły (barany) ofiarne”, na których wszystko, co „złe” można zwalić. Oskarżanie, obwinianie innych za całe zło, ocenianie i wywyższanie siebie ponad innych prowadzi do konfliktów, do wojen i karmi ukryte w nas „demony” i „potwory” naszą energią… Nadal większość z nas jest wyznawcami tej samej “religii” wierząc w to, że ci ŹLI to na pewno nie my, to ONI. Tylko, że wypieramy to do nieświadomości – naszej Strefy Cienia, gdzie upychamy te wszystkie części SWOJEJ TOŻSAMOŚCI, których się wyparliśmy dla upiększenia swojego własnego wizerunku, dla utrzymania „pięknego ego”. Oto iluzja. Oto nasz „prawdziwy bóg”, któremu oddajemy cześć. I to jest to kłamstwo, którym wciąż karmimy swoje „demony” i „potwory” !!! Uważamy siebie za lepszych od innych, za wybrańców, za tych, którymi wobec CAŁOŚCI i WSZYSTKIEGO, CO JEST, WCALE NIE JESTEŚMY.

      Takie przekonanie o naszym wybraństwie nie sprzyja harmonizowaniu, zrozumieniu, wybaczeniu sobie i innym oraz wejściu na wyższy poziom ewolucyjny ludzkiej świadomości, który wymaga wyjścia z percepcji biegunowości przeciwieństw… Przejście na wyższy poziom świadomości wymaga także zaprzestania prowadzenia wojen i walki przede wszystkim o „prawdę” i racje i o to, kto jest LEPSIEJSZY. Bo dlaczego na przykład nazywamy coś, co jest trudne ciemnością, której się boimy? W ciemności wiele się może ukryć, ale ciemność jest także przestrzenią, z której wyłania światło… W ciemności można widzieć, ale tylko wtedy, gdy docieramy do Kryształowej Świadomości, która prześwietla ciemność kryształowym światłem… Niby dużo trudniej jest wziąć się za siebie i zająć się uzdrawianiem swoich własnych “demonów” i „potworów”, tych wszystkich kłamstw i iluzji na swój własny temat. Łatwiej jest czepiać się i hodować sobie w sobie „kozły ofiarne” – traktujemy innych jak stado baranów – to dla nas łatwizna, prawda?

      • Ktoś pisze:

        A co ludziom przychodzi z MILOŚCI DO ŻYDÓW?

        BANDYCI MAJA WŁASNY KODEKS HONOROWY a ŻYDZI?
        ŻYDZI MAJĄ TYLKO CHCIWOŚĆ ZA GWIAZDĘ.

      • JESTEM pisze:

        Ktoś:
        „A co ludziom przychodzi z MILOŚCI DO ŻYDÓW?

        BANDYCI MAJA WŁASNY KODEKS HONOROWY a ŻYDZI?
        ŻYDZI MAJĄ TYLKO CHCIWOŚĆ ZA GWIAZDĘ.”

        Po pierwsze: generalizujesz. A to sprawia, że ograniczasz swoją świadomość i zrozumienie🙂

        Po drugie: Ktosiu kochany, chyba upraszczasz sens mojej wypowiedzi i swojej.

        Nie musisz kochać Żydów. Na początek spróbuj zrozumieć siebie i swoje „demony”🙂 A wtedy może się od nich uwolnisz i zamiast się wściekać, że inni są tacy okropni, zrozumiesz sam siebie🙂

      • Ktoś pisze:

        1. Nie ma uczciwego żyda. Są tylko ci co jeszcze muszą ukrywać w sobie bestie przed zdemaskowaniem.
        2. Wybrani są Polacy, żydzi są tylko złodziejami IDEI bo pomaga im w walce ideologicznej z Polakami.
        3. Godność to nie wywyższanie, to rozumienie swojej wartości. To też rozumienie praw i obowiazków jakie trzeba wypełnić.
        4. Wywyższony (jeśli jest tego godny) w zamierzeniach miał być inspiracją dla reszty. Przynajmniej tak to działało w czasach przed pojawieniem się zydowskiej gangreny na świecie.
        5. Moje „potwory” to wasze cyrografy i grzechy.

        Cokolwiek się komu wydaje żydzi w tej bajce to tylko nieistotne tło. Tacy wpychający się nachalnie na scene gapie. Ja ich nie musze kochać, to oni powinni rozpatrzliwie błagać Polaków o zmiłowanie. Ale na to ich jak i wielu innych faryzeuszy nie stać więc diabły się wzbogaca o kolejne miliony zabawek. Mi tam zwisa ich wybór. Nie raz zostali napomnieni.

      • JESTEM pisze:

        Ktosiu, możesz sobie ziać swoją nienawiścią, skoro masz takie „oprogramowanie”. Ale poczułam, że chcę odpisać na Twoje ostatnie „wystąpienie” tutaj.

        „1. Nie ma uczciwego żyda. Są tylko ci co jeszcze muszą ukrywać w sobie bestie przed zdemaskowaniem.”

        No cóż, nawet nie wiesz, że sam nie jesteś uczciwy i sam ukrywasz w sobie bestię przed zdemaskowaniem.

        „2. Wybrani są Polacy, żydzi są tylko złodziejami IDEI bo pomaga im w walce ideologicznej z Polakami.”

        I wybrani są tak samo Żydzi, a dla nich Polacy są tylko złodziejami IDEI, bo pomaga im to w walce ideologicznej z Żydami.

        „3. Godność to nie wywyższanie, to rozumienie swojej wartości. To też rozumienie praw i obowiazków jakie trzeba wypełnić.”

        Jeśli znasz swoją wartość, to przecież dla Ciebie świetnie. Rozumiesz obowiązki, które na siebie przyjąłeś? Gratuluję.

        ” 4. Wywyższony (jeśli jest tego godny) w zamierzeniach miał być inspiracją dla reszty. Przynajmniej tak to działało w czasach przed pojawieniem się zydowskiej gangreny na świecie.”

        Pamiętasz to? Przeżyłeś lub przeżywasz takie wywyższenie, (bo byłeś tego godny), znasz to z własnego doświadczenia czy tylko tak UWAŻASZ i wyobrażasz sobie?

        „5. Moje “potwory” to wasze cyrografy i grzechy.”

        E tam… Twoje potwory są Twoimi potworami, a moje są moimi, a potwory innych są ich. Tylko Ty nie chcesz w to uwierzyć, że ukryłeś swoje potwory przed sobą, podobnie jak wielu innych ludzi. Ale to też rozumiem.

        Cokolwiek Ci się wydaje, sam jesteś w tej bajce tylko… elementem, chociaż maleńkim, to mimo to Twoje myśli, idee, pojęcia, wyobrażenia i wypowiadane albo pisane słowa, także Twoje uczucia i emocje oraz Twoje działania, to wszystko jest energią o pewnej częstotliwości, która przyniesie skutki. Wysyłasz tę energię w przestrzeń… Ale przede wszystkim Ty za skutki tego wszystkie, co wysyłasz, będziesz odpowiadał.

        I najprawdopodobniej obecnie żadne napomnienia Ciebie i tak nie dałyby żadnych rezultatów. Musisz swoje przejść i doświadczać tego, na co sobie wcześniej zapracowałeś i nad czym pracujesz dalej.

        Ale wiesz co? Ciebie też kocham i rozumiem, chociaż może Ci to zwisać.🙂

      • JESTEM pisze:

        DAWD56:

        jeśli jakaś nacja, jakiś naród wywyższa się nad inne narody, tym samym siebie automatycznie stawia na ostatnim miejscu, takie jest prawo Kosmosu.”

        Ale Ty ktosiu, możesz nie rozumieć tego, że dotyczy to każdego narodu.

    • margo0307 pisze:

      JESTEM pisze:
      „A pamiętasz Mario_st, co pisał Muki o Yahwe?
      Że to zapomniana BOGINI”
      Jestem, w gdzie Muki pisał, że Jahwe to zapomniana bogini ?
      Czy coś się Tobie nie pomyliło ?

      • JESTEM pisze:

        Margo0307:
        „Jestem, w gdzie Muki pisał, że Jahwe to zapomniana bogini ?
        Czy coś się Tobie nie pomyliło ?”

        MUKI pisał:
        http://muki.salon24.pl/405202,jahwe-obrzezanie-i-energia-garnczka
        „“(…) skąd się wzięło imię Boga Judaizmu Jahwe, który sam się stworzył?

        Czy to faktycznie z nieba, z gwiazd pochodzi i zostało Judejczykom przekazane czy też podwędzili od innych i sami przyswoili sobie?

        Imię to, Iueu lub Jahwe, bierze się z anagramu hebrajskich liter : jod, he, waw, i he.
        Judaistyczna litera jod, znaczą Boga ale też i 10 ( dziesięć). Anagram tych hebrajskich liter które uważa się za niewypowiedzialne oznacza…..Byłem….jestem…..będę…., dotyczy więc ten zapis traktowany jako imię Boga przeszłości,….. teraźniejszości….. i …..przyszłości. Dla mnie to oczywiste. A nie fizycznej czy duchowej osoby. A wziął się ten zapis z inskrypcji świątyni bogini Neith [Net] w Sais.”
        W całości inskrypcja ta brzmi tłumaczona jako:
        Ja, Izyda, jestem wszystkim, co było, co jest i co będzie,
        żaden śmiertelnik nigdy mnie nie odsłonił…

        A ten zapis łączy się bezpośrednio z Egipskimi i Dogońskimi wierzeniami i kultami opisującymi wszechświat jego życie i narodziny. Zaś w dalszej kolejności biegnie prościutko przez Babilon Akad do starodawnego Sumeru. A tu się kończy znawstwo i dokumentacja dowodowa bo przed Sumerem bo przykrył to wszystko wszechświatowy Potop.

        Egipskie inskrypcje odpowiadające anagramowi liter jod, he, waw i he, potwierdzają powiązanie Boga judaizmu z egipską boginią NEITH (NUT). Zaś Niet jest boginią która utkała materię z Nici Dada, również pierwotnej materii w micie dogońskich wierzeń.
        Tak, że judaistyczny Bóg Jahwe rozrasta się w przód i w tył w historycznym znaczeniu bo jak nic związany jest z wierzeniami Dogońskimi, – egipskimi i sumeryjskimi w kierunku realnego faktu tym, że pierwotna struna było źródłem materii naszego wszechświata. I nie mógł nią być fizyczny Bóg.
        Dopiero z niej z tej pierwotnej struny mógł się stworzyć sam ze siebie.
        Ja zwałem tę strunę pierwotną – pępowiną, co wywoływało u wielu śmiech bezrozumnego niezrozumienia.

        A pierwotna struna drgała w specyficznym rytmie co zaświadczają wszyscy starożytni. od Dogonów po Sumer w swoich przekazach. Czy mamy ten sam motyw w hebrajskiej Torze?

        A jakże, niemal że bliźniaczą wersję toczka w toczkę.
        Uf jakoś mi się Jahwe przez palce przesącza i nic nie mam, a powinno być.
        Ta symbolika zebrana jest w kolejne fazy,
        ( nic-ciemność)
        ( jasność – światło)
        ( niebo – odgradzające ciemność od jasności)
        no i ( ziemia – grunt – odgrodzony niebem, światłem -od ciemności).

        I nad tym panuje Bóg Jahwe co sam siebie stworzył z nicości.

        Czyli wracamy do samo drgającej pierwotnie ””struny””, czyli prastarego wyobrażenia kultu węża.”

        PĘPOWINA, o ktorej pisze Muki to także wąż. A symbolika węży niesamowita:
        Węże, jak nici pępowiny łączą światy z Łożyskiem, Pramacierzą, łonem, Oceanem Kosmicznej Świadomości: Yemaya, Wielka Pustka, Wielka Tajemnica… itp.,itd.

        Polecam w tym kontekście bajkę o kosmicznym OCEANIE świadomości, z którego wyłonił się RYBAK-UMYSŁ-DUCH🙂
        http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/powrot-bogini-matkii-najwyzszej-duszy.html
        Kosmiczny BEZKRESNY OCEAN “wypełniają czyli współtworzą niejako Dusze”. Duch jest częścią OCEANU i wyodrębnia się jako indywidualny przejaw OCEANU. Gdy się wyłania – wyodrębnia taki Duch, zaczyna łowić z OCEANU dusze lepiąc z nich formy i nazywa to swoim Stworzeniem.

        Kosmiczny DUCH „RYBAK” i kosmiczny OCEAN DUSZ to JEDNIA.

        Z tym, że OCEAN jest ŚWIADOMOŚCIĄ, a RYBAK jest UMYSŁEM. ŚWIADOMOŚĆ jest UKRYTA dla UMYSŁU. UMYSŁ istnieje, by rozpoznawać ŚWIADOMOŚĆ…więc wyławia jej różne części z KOSMICZNEGO OCEANU…

        DUSZA jest przejawem ŚWIADOMOŚCI, a DUCH jest przejawem UMYSŁU.

        ŚWIADOMOŚĆ jest CAŁOŚCIĄ i OBEJMUJE WSZYSTKO, natomiast UMYSŁ jest FORMĄ, w jakiej ŚWIADOMOŚĆ może się PRZEJAWIAĆ, dlatego UMYSŁ nie jest WSZYSTKIM. UMYSŁ jest CZĘŚCIĄ ŚWIADOMOŚCI, ale nie jest z nią identyczny.

        UMYSŁ tworzy i nakłada na ŚWIADOMOŚĆ sieci, aby mógł pewne jej obszary UCHWYCIĆ, pochwycić, objąć. Wtedy ONA przejawia się w FORMIE. I dzięki temu może być poznawana. Ale ceną tego jest OGRANICZENIE ŚWIADOMOŚCI w danej FORMIE.

        Powiedzmy, że jest to JEDNIA i jako BOSKA ISTOTA musi się podzielić na „męskie” i „żeńskie”, na światło i ciemność, na Boga i Boginię, by poznawać samą siebie.

        „Energia garnczka”… misa, Misa Uzdrawiającej Mocy jako KOSMOS, symbol kosmicznego tygla, łona itp. występuje w wielu kulturach…

      • Maria_st pisze:

        ” UMYSŁ tworzy i nakłada na ŚWIADOMOŚĆ sieci, aby mógł pewne jej obszary UCHWYCIĆ, pochwycić, objąć. Wtedy ONA przejawia się w FORMIE. I dzięki temu może być poznawana. Ale ceną tego jest OGRANICZENIE ŚWIADOMOŚCI w danej FORMIE. „…..wow alez ta elektryka skomplikowana……..a tyle wieków wczesniej ludzie sobie radzili….a to przy ognisku, luczywie czy swieczce…teraz…pstryczek elektryczek a i tak najciemniej pod latarnia.
        To ci ŚWIATŁO jak to GRA na tych STRUNACH…….
        Fletnie Pana kazdy poczuje w sobie……

  5. Mezamir pisze:

    Cały ten tekst to jedna wielka dezinformacja.

    ” MIESZAJCIE GOJOM W MÓZGACH, DOPROWADZAJCIE ICH DO STANU ROZSTROJU NERWOWEGO.

    Trzeba wszelkimi sposobami tłumić świadomość gojów, najlepszych z nich rozgniatajcie, najgorszego- takiego jak głupia owca-wywyższajcie.Nie bój się protekcjonizmu – to nasze główne narzędzie, otworzył on drzwi Żydom wszystkich narodowości, wszystkich wyznań, wszystkich stron.
    Prawdziwym internacjonalistą jest tylko ten, którego więzy krwi związane są z judaizmem(katolicyzm,judeo chrześcijaństwo,islam), wszystkie pozostałe to przekleństwo i oszustwa”.-Katechizm Żyda w ZSRR

  6. Mezamir pisze:

    Rzymski historyk Josephus pisze
    W księdze Apion, 1 werset 22:
    (…)”Ten człowiek z urodzenia jest Żydem i pochodził z Celesyrii; ci Żydzi pochodzą od indyjskich filozofów; oni są nazwani przez Hindusów ,,Calami,, a przez Syryjczyków ,,Judaei,, i wzięli tą nazwę z kraju w którym Oni mieszkają zwanym Judea,,

    Dr. S. Radhakrishnan potwierdza ten fakt w swej książce ,,Pracya Mattu Paschatya Sanskriti,,.Pisze, że Grecy podkreślali Indyjskie pochodzenie Żydów, tych samych których Syryjczycy nazywali Judei. Synonimem tego słowa jest sanskryckie Yadava lub yaudheya a Hindusi zwali ich Kalanis [sic] ortodoksyjnymi zwolennikami pisma”

    Trzeba tutaj zauważyć różnice pomiędzy tymi Żydami a późniejszymi ortodoksyjnymi Palestynskimi Żydami z I wieku (którzy poddani byli okupacji Rzymu). Porzucili oni wpływy wedyjskie i stali się; Ebonitami, Eseńczykami

    • Ktoś pisze:

      jak to jest iz „wszyscy ” twierdzą iz i zydostwo jak i cyganie ochodza z Indii a ich nosy jak i reszta charakerystycznych cech w budowie swiadczą iz pochosdzą z Afryki Środkowej czy Ameryki Środkowej? Przypadek? Wątpię.

      Myslę że z tymi INDIAMI co do ich „pochodzenia jest jak z tymi samymi „INDIAMI” co do nich Kolumb dopłynął. Że to są dokładnie te same „INDIE”.

      Wystarczy porównać geny ale kto sie na to odważy. ;p

  7. Mezamir pisze:

    Nazwa Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude”-Tak jest🙂 a słonina to mięso ze słonia.

    Tautonim – wyraz brzmiący w różnych językach podobnie lub identyczne pod względem wyglądu lub brzmienia, ale ich znaczenia są całkiem odmienne.

    • Orinoko pisze:

      Mezamir:” A przecież lobby żydowskie jest jednym z najbardziej wpływowych w obrębie cywilizacji zachodniej. (…)Przypominamy te oczywistości bo w ostatnich latach mamy do czynienia z systematycznym zakłamywaniem wielu kart naszej historii w jasno określonym celu wychowania z nas narodu niewolników wstydzących się samych siebie i będących nawozem dziejowym dla otaczających nas imperializmów. „ (prof. Krzysztof Jasiewicz) …… „Rzymski historyk Josephus pisze
      W księdze Apion, 1 werset 22: Ten człowiek z urodzenia jest Żydem i pochodził z Celesyrii; ci Żydzi pochodzą od indyjskich filozofów; oni są nazwani przez Hindusów ,,Calami,, a przez Syryjczyków ,,Judaei,, i wzięli tą nazwę z kraju w którym Oni mieszkają zwanym Judea……….”
      A jakie było Imperium Rzymskie za czasów swojej świetności?! Toż to było megapotężne lobby, które zniewoliło kontynent europejski! Przekłamywali historię tak samo, jak wielu przed nimi i po nich. I Ty się na nich powołujesz w swoich cytatach, ślepo wierząc we wszystko, co pisali ich historycy, krytykując jednocześnie dzisiejszą naukę?. Robisz to wyraźnie tam, gdzie Ci to pasuje i wspiera Twoją jednotorową, zabetonowaną, rodzimowierczą mentalność.
      Mezamir: „” MIESZAJCIE GOJOM W MÓZGACH, DOPROWADZAJCIE ICH DO STANU ROZSTROJU NERWOWEGO.(…) Trzeba wszelkimi sposobami TŁUMIĆ ŚWIADOMOŚĆ gojów.”- Katechizm Żyda w ZSRR.”
      A co ty robisz wklejając filmiki mówiące o Chrystusie kanibalu i szatanie i Marii prostytutce i promując jednocześnie faszyzującego Trehlebova , który twierdzi ,że Rosjanie to rasa wybrana, a Wedy mają swoje źródło na Rusi? To ty mieszasz tu jak nikt inny, próbując zaszczepić w innych ludziach swoją obsesyjną wręcz nienawiść do wszystkiego, co łączy się z chrześcijaństwem, judaizmem i islamem, i przekonując do swoich rodzimowierczych ideologii i trybunałów ludowych. Trzeba dochodzić do prawdy i mówić o niej, ale krytykować to nie znaczy obrażać i wyzywać, a ŚLEPA NIENAWIŚĆ ZAWSZE ZAWĘŻA POLE WIDZENIA I POZBAWIA OBJEKTYWIZMU.
      Mezamir: „Grecy podkreślali Indyjskie pochodzenie Żydów”
      Języki indyjskie i europejskie wywodzą się z tego samego języka praindoeuropejskiego. To ,że w j. polskim istnieją słowa podobne do indyjskich nie jest niczym nadzwyczajnym, dotyczy to wszystkich języków mających korzenie w j. PRAINDOEUROPEJSKI. Kultura żydowska i jej korzenie łączą się z kulturą chamito-semicką (AFROAZJATYCKĄ), a do języków chamito-semickich należą języki semickie (np. arabski i hebrajski), j. egipski, koptyjski, j. berbeskie, czadyjskie i inne.
      Mezamir: Żydzi mają korzenie indyjskie, a Hindusi i Wedy – ruskie… tak, tak, a słonina pochodzi od słonia…………….

      • JESTEM pisze:

        „Trzeba dochodzić do prawdy i mówić o niej, ale krytykować to nie znaczy obrażać i wyzywać, a ŚLEPA NIENAWIŚĆ ZAWSZE ZAWĘŻA POLE WIDZENIA I POZBAWIA OBJEKTYWIZMU.”

        Dzięki Orinoko za te słowa.

  8. opolczykpl pisze:

    “Całość tzw. Starego Testamentu jest tworem Słowiańskim, który został poddany poważnym dopasowaniem do cech chrakterologicznych spłeczności, która od pewnego czasu uważa go za własny wytwór”.

    Nie wiem komu zależy na wmówieniu nam, że zbrodniczy, szowinistyczny i rasistowski judaizm jest „tworem Słowiańskim” ?

    Przecież to jest plugawienie Ducha Słowiańszczyzny! Wymysły żydowskich kapłanów/biblistów/starotestamentowców nie mają nic wspólnego ze Słowiańszczyzną.
    Tylko ktoś niepoważny, nieodpowiedzialny – lub świadomy dezinformator – może głosić takie kosmiczne bzdury i androny.

    • Ktoś pisze:

      Jak się „tworzy” PLAGIAT?

      Bierze się cudze dzieło i je lekko modyfikuje na przykład zmieniając imiona bohaterów.

    • Ktoś pisze:

      Tu masz zdjęcie Buddy Akszjobiego z czymś co się kłamliwiue zwie „gwiazdą dawida” na piersiach. Jak myślisz co było pierwsze, to co określają „jako pojawiło się milione eonów lat temu” czy jakiś piedrdek co go nawet usilnie przekopując israel nie mogą odnaleźć?

      Ten znak to kolejny przykład żydowskiego plagiatu. Ich cała religia to PLAGIAT nasączony nienawiścią do Indoeuropejczyków. Tylko dziś ci znienawidzeni w ramach „politycznej poprawności” mają zakazywane odczuwanie złości na myśl iż ktoś im sra na głowę, kulturę, Państwo etc.

      Dobry niewolnik myśli tylko o zadowalaniu swojego pana nawet kosztem własnego życia. To samo się tyczy Indoeuropejczyków wykastrowanych z własnej godności, historii czy Narodowej dumy. Zamiast się obrażać na „yahwizm” udowodnijmy złodziejom, ze są tylko kłamliwymi świniami. Dokładnie tym czym ich opisywali uczeni przez wieki. I oni nie pochodzą z INDII, tam wtórnie zaleźli.

  9. Mezamir pisze:

    To ty mieszasz tu jak nikt inny, próbując zaszczepić w innych ludziach swoją obsesyjną wręcz nienawiść do wszystkiego, co łączy się z chrześcijaństwem, judaizmem i islamem”- Tylko prawdziwy antyslawista będzie bronił szowinizmu i syjonizmu na którym opierają się ideologie które wymieniałaś i których tak bronisz🙂
    czemu nie bronisz i nie usprawiedliwiasz Hitlera?Przecież on tez był katolikiem i głosił to samo co w Biblii tylko zamiast o duchu świętym pisał o duchu narodu🙂

    • Ktoś pisze:

      Zakłamywanie działą we 2 strony. I to ta „bogatsza” ma w tym wiekszy i interes i mozliwości zwłaszcza iż jej celem jest opanowanie całego świata.

      Boisz się „polskiego Mesjanizmu” trudno ale przed nim nie uciekniesz. Mozesz tylko jak tchórz schować się innymi pod kamieniami kiedy TO co przepowiedziano zacznię się dziać.

    • Orinoko pisze:

      Mezamir: Chrześcijaństwo, judaizm i islam opierają się na szowinizmie i syjonizmie. Hitler głosił to samo co w Biblii…
      To stwierdzenie jest tak samo prawdziwe jak to, że słonina pochodzi od słonia.
      Mezamir: „Tylko prawdziwy antyslawista będzie bronił szowinizmu i syjonizmu na którym opierają się ideologie które wymieniałaś i których tak bronisz”
      Dzielisz ludzi na rodzimowierców i antyslawistów. Wokół tego krążą wszystkie Twoje myśli. Brak Ci zdrowego dystansu do siebie. Twoje wypowiedzi są świadectwem tego, jak ślepa nienawiść może zawęzić umysł i pozbawić go wszelkiego obiektywizmu.
      Każdy naród, każda rasa ma swoje miejsce na tej Ziemi i jakąś rolę do odegrania w jej historii. Nie ma narodów na wskroś złych czy całkiem „kryształowych”. I wszyscy superwładcy na przestrzeni dziejów i na wszystkich kontynentach mieli mentalność dzisiejszych iluminatów, tzn. kierowała nimi żądza dominacji, jeśli nie nad całym światem, to przynajmniej nad jakimś terytorium. Tak było, jest i będzie, dopóki człowiek się nie zmieni. Poprzednie pokolenia to ludzie żyjący dzisiaj. To te same istoty, zmieniają się tylko role, jakie grają w kolejnych wcieleniach. Dopóki będzie istnieć nienawiść, ten świat się nie zmieni. Chrystus dokładnie mówi, jak reagować na nienawiść. Budda też. Niestety nie wszyscy chcą słuchać…..

      • Maria_st pisze:

        ” Dopóki będzie istnieć nienawiść, ten świat się nie zmieni. Chrystus dokładnie mówi, jak reagować na nienawiść. Budda też. Niestety nie wszyscy chcą słuchać…..”
        zgadzam sie z tymi słowami Orinoko

      • Mezamir pisze:

        Chrystus dokładnie mówi, jak reagować na nienawiść.”-Byłaś i słyszałaś co mówił?😉
        Nienawiść i agresja to nie to samo,agresja to naturalny odruch obronny.
        Neojudaizmy to twory które nie zasługują na nic poza zapomnieniem
        nie zasługują nawet na nienawiść🙂 chociaż same sprytnie propagują właśnie ją.
        Niestety,nie każdy potrafi to dostrzec.

        „Ależ bracia mogą wszystko, trzeba tylko uruchomić w nich tę ciemną moc którą także w sobie noszą jako cząstkę boga – bo ta moc pozwala zrobić wszystko. Narzędziem sprawowania kontroli i utrzymania Systemu Pan – Niewolnik jest RELIGIA zaadaptowana przez upadający Rzym specjalnie do tego celu. Konstatntyn nie miał żadnego innego celu i u podłoża jego decyzji leżała decyzja o przetrwaniu Rzymu w jakiejkolwiek formie – czyli jak u Asimova – zakładamy Fundację, aby przetrwała kataklizm i podłożyła kamień węgielny pod przyszłe Imperium Odtworzone. Narzędziem uczyniono chrześcijaństwo, bo u jego podstawy leży to o co ludzie walczą od być może zarania, a być może od 2000 lat – Sprawiedliwość Społeczna. Szybko po wprowadzeniu tej nowej państwowej religii mit o sprawiedliwości sprowadzono do Sprawiedliwości w Niebie a nie na Ziemi.
        Trzech braci Serbów (piszę tak o nich, bo mówią wszyscy po serbsku a nie po chorwacku) w Bośni – jeden muzułmanin, drugi katolik, a trzeci prawosławny gotowi są wyrżnąc się wzajemnie w imię “lepszego boga” – nie ma w tym nic etnicznego – a to są tylko odłamy tego samego judeo-chrześcijaństwa. Tak ich “wyhodowano” indoktrynując od urodzenia i tak ich “podzielono”, ze nie są sie w stanie dogadać w tym samym języku, ale są w stanie się wymordować posuwając się do aktów ludobójstwa.

        Całą tę przyjemność , a później Kosowo, fundują im Sefardyjczycy z New Yorku.”- CB

      • Mezamir pisze:

        „To samo dotyczy Polaków i Ukraińców. Dziejowo patrząc Małopolska jest jednością z Ukrainą. Ci którzy wysmiewają takie twierdzenia Ukraińców niestety mylą się bardzo głęboko. Małopolska leżąca obecnie w Polsce (III RP) to Krakowskie, Rzeszowskie, Lubelskie i Kieleckie – i taka była propozycja dużej Małopolski na początek III RP. Bo to jest Biała Chorwacja + część Moraw + Ukraina. Bo Chorwacja Biała to spadkobierczyni Wielkiej Harii, która miała dwa bieguny Kraków i Kijów, po czym przyszli Piastowie z chrześcijaństwem z Watykanu i zaczęło się. Pierwotnie Małopolska była chrzczona w obrządku bizantyjskim i posługiwała się głagolicą – to jest udowodnione historycznie, nic nowego (oczywiście chrzest to coś powierzchownego co dotyczy tzw dworu a nie ludu. Język polski i ukraiński to dla Niemca dwie gwary tego samego, bo niemiecki tak się w regionach różni , ze my byśmy powiedzieli że to różne języki np. w Bawarii a w Meklemburgii. Bo to jest jeden język a dopiero literackie XIX wieczne wymyślactwo reguł poprawności rozróżniło je od siebie – białoruski – jest czy nie jest? Ten język literacki tworzy się na naszych oczach dekretami ortograficznymi i znakami alfabetu ni przypiął ni wypiął.

        Potem Piastowie Małopolskę przechrzcili na watykańsko i wprowadzili alfabet łaciński razem z klechami z Watykanu, ale byli za słabi żeby zapanować nad czymś tak wielkim i wschód im się oderwał. I tak, mimo chwilowych sukcesów (Chrobry) nigdy już nie wprowadzili gnieźnieńskiego chrześcijaństwa za Przemyślem. Po jezuitach i kontrreformacji Ukraińcy rozumieli już, że w Polsce nigdy nie będą równi, obrócili się w stronę prawosławnej Moskwy – To zasługa Watykanu i jezuitów i głupich królów marionetek Watykanu.

        W XIX wieku dopiero to co było religią dworu czyli panów poszło pod strzechy. Polaków odróżniali Ukraińcy nie po rodzinie, nie po sąsiadach , nie po języku tylko po dworze albo po kościele. Gdyby nie to nie wiedzieliby kogo mają rezat’, rezali katolików, bo od czasu jezuitów Polak = katolik, od czasu Chmielnickiego kiedy ich wieszano za to że byli prawosławni udrożniając ich od Polaków katolików po kościele i niczym więcej. Zatem Polacy – bracia z tego samego domu rozrywali końmi ukraińskie dzieci i Ukraińcy rozrywali polskie kobiety w imię judeo-chrześcijaństwa z Rzymu albo bizancjum.”- CB

  10. margo0307 pisze:

    Mezamir i Orinoko – chciałabym zwrócić Wam uwagę, że gdyby była tu Nnka, to takie teksty udowadniające „mojszą rację” – zostały by dawno skasowane…
    Jak napisał/ła Orinoko:
    „..Trzeba dochodzić do prawdy i mówić o niej, ale krytykować to nie znaczy obrażać i wyzywać, [bo] ŚLEPA NIENAWIŚĆ ZAWSZE ZAWĘŻA POLE WIDZENIA I POZBAWIA OBJEKTYWIZMU…”

    Przestańcie proszę🙂

    Przy okazji… Czy mogę się dowiedzieć co stało się z moim poprzednim postem ?

    • Maria_st pisze:

      margo wszystki sa………mnie nie było…….ale juz wszystkie sa na blogu

    • Mezamir pisze:

      Margo?Moje teksty to konkretne informacje,daty,nazwiska,cytaty🙂
      W przeciwieństwie do ludzi „oświeconych”,nie uprawiam personalnych wycieczek
      żeby ukryć brak argumentów i zejść na tematy zastępcze
      Zwróć na to uwagę,to bardzo ciekawe 🙂

    • Orinoko pisze:

      Margo: „Mezamir i Orinoko(…) przestańcie proszę”
      Nie bardzo rozumiem, dlaczego używasz 2. osoby l. mnogiej. To nie ja sieję nienawiść, to nie ja udowadniam, że jedna religia, kultura czy rasa jest lepsza od drugiej. Wręcz przeciwnie! Są pewne granice, których człowiek cywilizowany nie powinien przekraczać. I jeżeli sugeruje się, tak jak robi to Mezamir, że Chrystus jest szatanem i kanibalem a Maria, matka Chrystusa, prostytutką i na okrągło operuje wyzwiskami i obraża religijne symbole, to nie jest to kwestia „mojszej racji”. To zwyczajne szkalowanie religii i przekraczanie wszelkich granic! I uważam, że jeśli ktoś ma w sobie choć trochę wrażliwości i szacunku do innych religii, kultur i ras, powinien na takie zachowanie zareagować. I właśnie to zrobiłem. To wszystko. Milczenie oznacza przyzwolenie.
      Ten apel „Przestańcie proszę” powinnaś zmienić na 2. osobę l. pojedynczej i zwrócić się z nim do Mezamira. Zachowuje się jakby go ktoś nakręcił, a nienawiści i agresji końca nie widać ……
      Podobne w tonie są wypowiedzi Ktosia. Jego ostatni wpis (dzisiaj): „ To samo się tyczy Indoeuropejczyków wykastrowanych z własnej godności, historii czy Narodowej dumy. Zamiast się obrażać na “yahwizm” udowodnijmy złodziejom, ze są tylko kłamliwymi świniami. „ Podoba Ci się ten tekst?” Brak reakcji na tego typu retorykę oznacza akceptację.

      • Maria_st pisze:

        Ja lubie świnie…jak i kazde zwierze……może myszy….i inne myszowate mniej…..ale cóz….kto jest bez wad…….świenie nie kłamia….w zasadzie to z biblioteki każdy moze sobie ksiązki wypożyczac a nawet co nieco skopiowac…
        Szkoda tylko że skopiowano a nie wiedziano co i jak……..ale sa ludzie którzy potrafia w tych przekazach znależc to co istotne……a coraz więcej takich osob.
        Jakos nie jestem ani za religiami, ani państwowościa…….ale może na tej planecie ten podział zaistniał nie bez powodu……..ale by ukazac nasza nature.
        Nie tylko w tv czy radio ale i tu widac jak bardzo człowiek oddala sie od człowieka…każdy na ” siłe ” chce ” nawracac ” drugiego na własne racje……
        Przy takich ” zgrzytach ” dochodzi do większych ” wyładowań ” i jasniej widac błedy jakie popełniamy jako RASA, cywilizacja…
        Czarny człowiek, czerwony, żółty czy bialy…jedno nas lączy…….jesteśmy razem na tej planecie…..jak jedna wielka rodzina…….szkoda tylko ze rozbita…….pokaleczona….

      • JESTEM pisze:

        Orinoko,
        Dzięki, że dzielisz się swoimi przemyśleniami, doświadczeniem, rozumieniem itp…

        „Brak reakcji na tego typu retorykę oznacza akceptację.”

        Tak. Ale to też spore uogólnienie.

        Po pierwsze:
        Akceptuję tego typu zachowania. Akceptuję, ponieważ je rozumiem.

        Po drugie:
        Mogę wyrazić swoje odczucia lub to, co chcę wyrazić, ale nie mam takiego obowiązku. Nikt tu nie ma takiego obowiązku. Gospodyni to kiedyś robiła, ale też nie zawsze.

        Po trzecie:
        Czy uważasz Orinoko, że wszyscy powinni reagować na każdą agresję słowną i od razu wyrażać swoje zdanie? Od razu napiszę, że ja tak nie uważam.🙂

        Po czwarte:
        Odzywam się wtedy, kiedy czuję, że mam się odezwać. Jak nie czuję, to się nie odzywam. I tyle. Robię, to co czuję, że mam do zrobienia. To nie nic ma wspólnego z akceptacją lub brakiem akceptacji.

        I pozdrawiam serdecznie

      • Ktoś pisze:

        Nie no zgodnie z wymogami yewropedalizmu perfumujmy i zakłamujmy rzeczywistość bo tak przecież wymaga polityczna poprawność.

        Mesjasza jaki się ma pojawić też pewnie w ramach tej poprawności wydasz na śmierć bo nie będzie dość nowoczesny a co gorsza osmieli się pouczać innych, że źle czynią. No i najwieksza zbrodnia, nie będzie znał idoli z telewizyjnych „zyciowych ogłupiaczy”.

        Złodziej to złodziej a nie „nowoczesny biznesmen” czy „przedsiebiorczy pracownik” Tak samo jak ktoś postępuje jak świnia ryjąc i spiskując za plecami to jest świnią. W ewangelii zwrot „świnie wypędzane na pustynie” to literalnie o żydach i ich „bogach” było. LITERALNIE. Ale tego też nie zrozumiesz.

      • JESTEM pisze:

        Ktoś
        „Mesjasza jaki się ma pojawić też pewnie w ramach tej poprawności wydasz na śmierć bo nie będzie dość nowoczesny a co gorsza osmieli się pouczać innych, że źle czynią. No i najwieksza zbrodnia, nie będzie znał idoli z telewizyjnych “zyciowych ogłupiaczy”.”

        Jak się nikogo nie wydaje na śmierć, to i nie ma obawy, że mesjasza się wyda.
        Jak się nikogo nie obrzuca kamieniami, to nie ma obawy, że mu się głowę rozbije.

        „Złodziej to złodziej a nie “nowoczesny biznesmen” czy “przedsiebiorczy pracownik” Tak samo jak ktoś postępuje jak świnia ryjąc i spiskując za plecami to jest świnią. W ewangelii zwrot “świnie wypędzane na pustynie” to literalnie o żydach i ich “bogach” było. LITERALNIE. Ale tego też nie zrozumiesz.”

        Ja tam rozumiem słowa, które piszesz. Jestem za dzieleniem się wiedzą, odkrywaniem fałszerstw i zakłamań. Ale nie jestem za obrzucaniem kogoś za to kamieniami.

        Złodziej to złodziej, ale złodziej od złodzieja też jest różny. Jeden ukradnie i przyłapany się nie przyzna. Drugi nawet przyłapany na kradzieży się nie przyzna. A trzeci ukradnie, potem nawet zapomni, że ukradł, jeśli nie został przyłapany. A jego dzieci żyją w dobrobycie i też nie pamiętają albo nawet nie wiedzą, że to dlatego, bo ich ojciec kradł. A jak ktoś ich nazwie „złodziejami”, „kłamliwymi świniami” albo „bandytami”, to będą nie tylko zadziwieni, ale też wściekli i pełni nienawiści do tych, co ich tak nazywają. Bo są nieświadomi, bo nie wiedzą, bo nie pamiętają…

  11. Mezamir pisze:

    To stwierdzenie jest tak samo prawdziwe jak to, że słonina pochodzi od słonia.

    eh

    Adolf Hitler (wł. A. Schicklgruber: 1889-1945), głosząc mesjanizm i posłannictwo własnego światopoglądu, pisał w “Mein Kampf”: “Nas wybrało Przeznaczenie na świadków katastrofy, która będzie najlepszym dowodem słuszności nacjonalistycznej teorii rasowej”. Adolf Hitler nie jest autorem szowinistycznego i rasistowskiego programu hegemonii niemieckiej w Europie, znanego powszechnie pod tytułem: “Mein Kampf”.
    Napisali ów program dwaj niemieccy zakonnicy oraz ojciec Staempfle.
    (Można o tym przeczytać w tej samej książce )

    Św. Josemaria Escriva głosił w jednej ze swych książek że “to wstyd iż garstka nieprzyjaciół Boga żyje z powodu tchórzostwa i zaniedbania ludzi wierzących” – cytat nie jest dokładny ale wiernie oddaje przesłanie tego pana.
    Książka tego człowieka jest do dziś dnia drukowana i promowana w środowiskach włosko żydowskich-katolickich.

    „Bóg tak chce.” hasło pierwszej wyprawy krzyżowej (1095–1099)
    „Bóg z nami.” napis na klamrach u pasów żołnierzy niemieckich podczas I i II wojny światowej

    Mówisz że się znasz co?
    Daj już spokój i nie kompromituj się bo to nudne.
    Trzeba być naprawdę złym człowiekiem żeby się doszukiwać dobra i wartości
    w neojudaizmach.

    Andrzej Niemojewski pisał kiedyś:

    “Na gruncie drwin wytworzyło się duchowe współżycie Żydów i Polaków, Żyd judeo chrześcijanin powiedział Polakowi żydowi duchowemu katolikowi: Nie mogę z tobą nic wspólnie kochać, czcić, uwielbiać, nad niczym wspólnie cierpieć i do niczego wspólnie dążyć ale możemy wspólnie drwić ze wszystkiego co rdzennie Polskie Słowiańskie.
    Wydrwię ci twych Bogów, twą Ojczyznę, twą tradycję i twe Ideały, twe pragnienia i twe wysiłki i obaj będziemy wyżsi ponad to wszystko.
    Zeszedł się judeochrześcijańśki kpiarz z polakatolickim włosko-żydowskim kpem
    i zaczęli ze wszystkiego co Słowiańskie i Polskie kpić.
    I wytworzyło się środowisko, w którym żadna wielka idea, żaden wielki czyn nie mógł dojrzeć. Albowiem żydowski ‘odczynnik’ rozkładał skutecznie na drwiny wszelkie przejawy woli. (…)
    Tak sformułowała rzecz sfera, myśląca kategoriami politycznymi.
    Przypatrzmy się z kolei jak rzecz ujęto w sferze myślenia kategoriami przyrodniczymi. (…)
    W pewnym kółku ludzi, należących do polskiego świata naukowego, zastanawiano się nad wpływami destrukcyjnymi żydostwa. I oto jeden z nich, sięgając po porównanie do chemii, powiedział, że filosemitę można by określić jako ‘dwużydzian polakatolika’.

    Na wzór ‘dwusiarczanu potasu’. (…) Połączenie czadu psychiki żydowskiej z kruszcem duszy polskiej, zwłaszcza kruchym, sprawia , że w owym smutnym typie Polaka, Żydom oddanego na jedną cząsteczkę polską przypadają dwie cząsteczki żydowskie.
    Asymilacja nie wytworzyła typu, w którym dałoby się powiedzieć, że to jest ‘dwupolan żyda’, to znaczy, by w Żydzie asymilowanym dwie cząsteczki przypadały na jedną cząsteczkę żydowską. Polskość nie jest kwasem rozkładającym kruszec żydowski; natomiast takim kwasem jest żydowskość i polski kruszec rozkłada.

    Dlatego Żyd asymilowany będzie w ostateczności brał zawsze stronę żydostwa.
    I dlatego filosemita przestanie być czułym na sprawy Polskie/Słowiańskie, lecz będzie zawsze nadwrażliwy na sprawy, żydowskie=włosko katolickie/judeochrzescijańskie/islamskie,byle nie Polskie Słowiańskie,tożsamość Polaków trzeba niszczyć”.

    Dlaczego bóg wybrał jeden naród,a nie cały świat?
    Bo żydzi są zawsze lepsi/ubermensch
    a reszta to podludzie🙂 znajomo brzmi:”Jeden bóg jedna religia”?
    „Jeden wódz” jak mawiali hitlerowcy🙂

    Dlaczego żydom wolno uważać się za wybrańców
    a Słowianie to rasiści gdy mówią że nie potrzebują żydowskich wynalazków ?

  12. Dawid56 pisze:

    Już kiedyś zadałem pytanie jak się mają słowiańsko aryjskie Wedy do Atlantów kontynentu MU cywilizacji egipskiej?Trochę mi wtym kalendarzu brakuje ciagłości.Jestem, Nnka też bardzo interesowała sie słowiańszczyzną, zobacz jej wpisy na ten temat.Zauważ Jestem że mamy problem z Ranami i Kaszubami no i Prusami.Ja tylko widzę jedno bardzo wielkie niebezpieczeństwo.Prawdopodobnie Słowiańsko aryjskie wedy pochodzą z okresu przed zlodowaceniem.Mamuty zamarzły z treścią w żołądku.A niebezpieczeństwo polega na tym że jeżeli na Syberii panował klimat umiarkowany to u nas niekoniecznie, a jak nastapiło zlodowacenie to dotknęło ono też teren Polski.Czego sie jeszce boje , a no tego ze tę pierwotną słowiańsczyzne zawłaszczają Rosjanie i głoszą że ponowne zjednoczenie słowian ma przebiec pod ich dowództwem- nie jestem o tym przekonany czy mamy się na to godzić

  13. Dawid56 pisze:

    Mezamir , pamiętaj jednak choćbyś chciał lub nie ,że wiara katolicka ocaliła Kaszubów przed zniemczeniem szczególnie a terenie Pomorza Gdańskiego i Warmiaków.Natomiast Pomorzanie Zachodni przyjęi luteranizm i zostali dosłownie wchłonięci przez Branderburgię i Prusy.

  14. JESTEM pisze:

    Mezamir:
    „Nienawiść i agresja to nie to samo,agresja to naturalny odruch obronny.
    Neojudaizmy to twory które nie zasługują na nic poza zapomnieniem
    nie zasługują nawet na nienawiść chociaż same sprytnie propagują właśnie ją.

    Nie zasługują na nienawiść?
    To czemu w Twoich wypowiedziach jest jej pełno?

    „Niestety,nie każdy potrafi to dostrzec.”

    Niestety dla Ciebie. Dla mnie stety.

    Podałeś cytat
    “Ależ bracia mogą wszystko, trzeba tylko uruchomić w nich tę ciemną moc którą także w sobie noszą jako cząstkę boga – bo ta moc pozwala zrobić wszystko.”

    Tą mocą posługujesz się Mezamirze… Nienawiść to nienawiść… A agresja skąd się bierze?
    Piszesz:
    „Nienawiść i agresja to nie to samo,agresja to naturalny odruch obronny.”

    Według Ciebie to naturalny odruch obronny. Niektórzy bronią się w ten sposób. A nie którzy nie muszą się bronić. Wystarczy im zrozumienie. Nie muszą walczyć. Jedni mają tak, jedni inaczej.
    Tu pozwolę podzielę się tym, co zobaczyłam, chociaż wiem, że możesz to wziąć za wycieczkę osobistą🙂 Jak to odczytasz, to Twoja wola, Twój wybór…
    Wiesz przed czym Ty się tak bronisz Mezamirze?
    Przed własnymi demonami, które widzisz w innych.
    Broń się, broń Mezamir, jeśli tego potrzebujesz, ale Twoje wewnętrzne potwory któregoś dnia i tak Cię dopadną, jeśli wcześniej ich nie uwolnisz…

    Ale – szczerze pisząc – i tak kocham Cię takim, jaki jesteś.

    „Margo?Moje teksty to konkretne informacje,daty,nazwiska,cytaty
    W przeciwieństwie do ludzi “oświeconych”,nie uprawiam personalnych wycieczek
    żeby ukryć brak argumentów i zejść na tematy zastępcze
    Zwróć na to uwagę,to bardzo ciekawe „

    Mezamir, Ty nie widzisz, jak wiele w cytatach, które podałeś jest nienawiści do Żydów? Ach tak, to nie są ataki „personalne” ani wycieczki osobiste, rozumiem, to tylko konkretne informacje, daty, nazwiska…😉

    • Maria_st pisze:

      „Broń się, broń Mezamir, jeśli tego potrzebujesz, ale Twoje wewnętrzne potwory któregoś dnia i tak Cię dopadną, jeśli wcześniej ich nie uwolnisz…

      Ale – szczerze pisząc – i tak kocham Cię takim, jaki jesteś.”
      I to piekne że kochaśz osoby bez wyjątku….lecz o jakich potworach pisze z taka zajadłościa Mezamir ?
      Czy nimi nie jest kłamstwo, które jak wrzód toczy ludzkość ……. może Mezamir ma juz dośc infekcji i szuka sposobu sie jej pozbycia……..widzi że coraz bardziej ropieje i roznosi sie po całym organiżmie —— szuka przyczyny tego stanu……. pewnie czuje ból swego ciała, swąd i nie chce czekac az pęknie i zainfekuje wszystko .
      Kłamstwa nie należy tolerować —- to największy POTWÓR…rodzący kolejne po sobie….znieczulice, apatie, wynaturzenia i w końcu nie wiesz KIM JESTEŚ………bydłem czy człowiekiem .
      Wiem jak trudno pozbyć sie wrzodu, jak boli i nie myśli sie wtedy o miłości a raczej o całkowitym sie pozbyciu tego co jest przyczyną infekcji.
      To ze ludzie przed koncem szukają ratunku…….to naturalne ——rozliczenie z zycia jako istoty na tej Ziemi…..stąd poszukiwanie prawdy , szukanie mądrości…….aby wrócił szacunek do siebie samego…….bo miłości na tej planecie tyle co kot napłakał — niestety i poki sie czlowiek nie rozliczy sam ze swoim klamstwem/potworem będzie jako kolejna cywilizacja zaczynał od nowa i tworzył kolejne teorie o milości której nie zna ale pragnie.
      Ktoś :
      „PS. Zawłaszczanie i przenicowywanie pojęć z ubarwianiem ich półprawdami zwane zakłamywaniem – ulubiona broń tzw szatana.”
      Hmm i tu mnie zaskoczyłe…..bo wg mnie szatan nie jest tym jak podaje biblia a raczej kims na wzór prokuratora……….a więc ukazuje nasze zakłamania ….człowieka, a nie kogos co to miesza nam szyki………….ukazuje , oskarza nasze postępowanie…..choc jego udzial dotyczył tych ktorzy byli ich współtowarzyszami .
      Zyjemy w ciekawych czasach, oczyszczania by w tym końcu cyklu Kali-Lali nie doszło do pomieszania zmysłów………czy takim nie jest manipulacja ludzkim umysłem, szykowanie depopulacji, wojny, GMO ?
      PRAWDA najlepszym MESJASZEM.
      I to co napisał Ktos :
      ” Mesjasza jaki się ma pojawić też pewnie w ramach tej poprawności wydasz na śmierć bo nie będzie dość nowoczesny a co gorsza osmieli się pouczać innych, że źle czynią. No i najwieksza zbrodnia, nie będzie znał idoli z telewizyjnych “zyciowych ogłupiaczy”.”………….moze byc trudne do zrozumienia i przyjęcia na…..prawde.

  15. Dawid56 pisze:

    Nie nasz „Ktos” Ale inny Ktoś zaciera tylko sobie rączki że się kłócimy po czyjej stronie jest racja: czy slawstów, czy judaistów.Ja bym powiedział tak: jeśli jakaś nacja, jakiś naród wywyższa się nad inne narody, tym samym siebie automatycznie stawia na ostatnim miejscu, takie jest prawo Kosmosu.

    • Ktoś pisze:

      Dlatego zacznijmy od samych podstaw. To że ktos twierdzi iz coś jest na pewno jego wcale nie przesadza iż tego wcześniej nie ukradł. Nie w jednym opracowaniu stoi iż Słowianie (literalnie LACHY- Polacy) rzadzili obszarem od Londynu do Moskwy i od Skandynawi po Egipt. Skoro kiedyś mieliśmy na tyle dumy by tego dokonać to może pora wstać z kolan i odrzucić te przybłędzkie ideologie które są niczym więcej jak Więzienna Rozpiską co penitariuszowi wolno a co nie wolno robić. To jak z Polską katolickim krajem gdzie Polakom-katolikom katolicka hierarchia coraz bardziej sra na głowę wypaczając saktramenty przy milczacej aprobacie samych wiernych ba nawet cieszących się od ucha do ucha z tego „postepu”. Czy oni wiedzą w co wierzą? Nie, oni odgrywają teatrzyk. Poprawność stadna wygrywa z rozsadkiem.

      Piast i jego reforma odbyła się co najmniej 1000 lat pne więc Mieszko nie był Piastem przynajmniej z tamtych legendarnych. Ale w interesie okupanta jest aby Polacy uważali Mieszka semite za Piasta bo dzięki temu nie pytają jak się zmieniła nagle dynastia na taka antyPolską. To tylko drobny przykłąd iż nie tylko Rosjanie zawłaszczaja naszą tradycję. Te wszelkie „chazarowania” mają na celu przewłaszczenie przez zydów tradycji SCYTÓW ale tu też na to dictum żaden slawista głośno nie zaprotestuje. I takich spraw jest multum i multum a my nadal sie kłócimy z której strony krawężnik bardziej bajerancko wygląda. Czy też nazwanie „zyda” „żydem” jest już myślozbrodnią czy jeszcze nie.

      Prawdziwa Troja jest w Ameryce Południowej i stamtąd naleźli i Atlantydzi i ich podwładni zydzi a nie z żadnych Indii ( z nich mogli naleźć wtórnie po etapie tzw „wspólpracy babilonskiej).

      PS. Od przynajmniej 30 lat istnieją słuchy iż sie Niemcy i Rosjanie podzielili naszym terytorium.

      PS. Zawłaszczanie i przenicowywanie pojęć z ubarwianiem ich półprawdami zwane zakłamywaniem – ulubiona broń tzw szatana.

      • margo0307 pisze:

        Ktoś pisze:
        „Czy też nazwanie “zyda” “żydem” jest już myślozbrodnią czy jeszcze nie….
        Może zamiast żydem – nazywać ich po imieniu – czyli Hebrajczycy…
        Już się pytałam czy ktokolwiek wie skąd wzięła się nazwa Hebrajczyk i określenie języka:
        hebrajski ???
        Polak – jest Polakiem – język polski
        Niemiec – jest Niemcem – język niemiecki
        żyd – jest… Hebrajczykiem – język hebrajski itd, etc..

      • Maria_st pisze:

        margo …” Ktoś pisze:
        “Czy też nazwanie “zyda” “żydem” jest już myślozbrodnią czy jeszcze nie….
        Może zamiast żydem – nazywać ich po imieniu – czyli Hebrajczycy… ”
        no własnie…dlaczego ?
        A pan Tadeusz Mroziński pisze …:
        „Nazwa Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude, oznaczającego ludzi po przejściu przez łacinę i język francuski w postaci Judaiqwe czytana Żydik przywędrowała do Polski pod postacią Żydzi. ”
        może to jest wyjasnienie tego określenia.

      • Mezamir pisze:

        Edward Gibbon: “Od rządów Nerona do Antoninusa Piusa, Żydzi okazywali ogromne zniecierpliwienie rzymskimi rządami, które wciąż wybuchało w postaci najwścieklejszych rzezi i powstań. Jesteśmy wstrząśnięci w naszym człowieczeństwie szczegółowym wyliczaniem przerażających okrucieństw, jakie popełnili w miastach Egiptu, Cypru i Cyreny, które zamieszkiwali, żyjąc w fałszywej przyjaźni z niczego nie podejrzewającymi autochtonami”.

        Stanisław Staszic: “Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę” („Przestroga dla Polski”, 1770 r.), “Żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało słabiącą i niedzniącą. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone, chociażby po podziale zjednoczone zostało, przecież z tą wewnętrzną skazą nigdy nie nabierze właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi być zawsze tylko słabe, wynędzniałe i nikczemne” („O przyczynach szkodliwości Żydów”, 1816 r.)

        Antoni Słonimski – Żyd, poeta, prezes Związku Literatów Polskich: „Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić” (Wiadomości Literackie nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.)

        David Irving: “(Żydzi) Powinni zadać sobie sami pytanie: “Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?” (w wywiadzie udzielonym 20.12.2006 r.),

        „Polak mądry po szkodzie.
        Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
        Nową przypowieść Polak sobie kupi.
        Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”

  16. Dawid56 pisze:

    Techniczna uwaga: Nnka kiedyś napisała, że nie wie dlaczego cześć komentarzy jest traktowana jako spamy przez platformę Worpress i wymaga interwencji moderatora, aby komenty znalazły sie na blogu.Czasmi potrzeba uzbroić się w cierpliwość.

  17. Mezamir pisze:

    “Nazwa Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude”-😀
    Sugerowanie że Słowianie są potomkami żydów to przejaw antyslawizmu.
    Propagowanie żydowskiej supremacji.
    Żydowska supremacja,multikulti itp,to wszystko jest ładne i dobre.
    Jeśli ktoś się z tym nie zgadza jest antysemickim słowiańskim terrorystą😉
    Trzeba z tym walczyć,Europie zagraża słowiańska dyktatura😉

    • Maria_st pisze:

      Sugerowanie że Słowianie są potomkami żydów to przejaw antyslawizmu.
      Propagowanie żydowskiej supremacji.

      Tam nie ma żadnego sugerowania Mezamir .
      Pan Mroziński tego nie sugeruje w żadnym słowie……….dlaczego tak to odebrałeś ?
      hmmmm

      • Mezamir pisze:

        No bo się pomyliłem😀 chodziło mi oczywiście o odwrotność tego co napisałem😀

        „ST jest dziełem Słowian”😉 Słowianie napisali instrukcję samozagłady?
        Dlaczego w takim razie w Biblii nie ma ani słowa o Słowianach?

        Judea to nazwa wywodząca się od słowiańskiego ljudzie😀
        a może wielkoljud albo ljudojad?
        A może od podjudzania?😉

        Jeruzalem to nazwa która pochodzi od nazwiska Jaruzelski?
        Jeruzalemski😀
        Miriam była Polką bo przecież pochodzi z Częstochowy😀
        a Józef to góral z Zakopanego.
        Wielbłądy też są słowiańskie,to takie przerośnięte owce.
        Wiele lat błądziły aż im garby wyrosły.

        Mojżesz się błąkał z owcami po Pustyni Błędowskiej(wielbłądowskiej)
        a Noe płynął Arką wzdłuż Wisły.
        Stąd wywodzi się nazwa pejsy.
        Pejsy wiszą po bokach czyli ob-Wisły.
        Nawet Europa zawdzięcza swą nazwę pejsom od Wisły pochodzącym😉
        Unia Europejska(pejsek to mały pejs).
        Europejczyk to mieszkaniec Jaruzelam nad obWisłą w Europejsie😀

      • Maria_st pisze:

        Mezamir wede mozna w różny sposob podać, zalezy od intencji przepisującego ja…..
        W jaki sposób to plemie posiadło ta wede/wiedze mozna znależc u Mukiego wystarczy tylko poszukac co nt temat pisze…polecam salon24.Muki
        Mezamir …ha ha ha Maria wielu imion jest kosmitka ha ha ha …tu nie chodzi skad ale co chciano przekazać ludziom………
        Mezamirze dlaczego nie znasz Marii……jakis z Ciebie Słowia—-Nin ?
        a co masz do górali ?
        igraszki s–łowne sa od dawna.

      • Mezamir pisze:

        Maria w oryginale Miriam
        pochodzi od Mezamira :>

        meza Miriam😀

  18. margo0307 pisze:

    Maria pisze:
    „..Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude, oznaczającego ludzi po przejściu przez łacinę i…”

    Mario, nie chodzi mi o to skąd wzięła się nazwa „żyd”, lecz o to skąd wzięła się nazwa –
    Hebrajczyk ??

  19. Mezamir pisze:

    Duchowość Aryo-Słowian
    http://gromadaswarga.jcom.pl/duch.html
    Olesia Sinczuk i Staszko Potri

    Duchowość jest wieloznacznym pojęciem często używanym zamiennie z duchowym życiem ludzkiej jednostki. Zwłaszcza wtedy jest ono nagminnie przez juda-chrystianizm zawłaszczane i nadużywane. Płaszczyzną odniesienia do rozważań o duchowości jest dla nas wspólnota słowiańskich narodów.

    Długo, co najmniej kilkanaście stuleci zamieszkiwali nasi odlegli indoeuropejscy przodkowie rozległe obszary na wschodzie Europy. To była ich praojczyzna – Aryavarta w sanskrycie. Ich własne imię Arya – oznacza dostojnych i szlachetnych.

    Około 5000 – 4500 lat temu rozpoczęły się wczesne odśrodkowe ruchy Aryów. Ich siedziby poczęły od siebie oddalać się, a język różnicować. Pierwsi opuścili praojczyznę przodkowie Pragerman, ostatni poprzednicy Prasłowian. Określenie Aryo-Słowianie odzwierciedla nasz rodowód.

    Aryowie mówili jednym językiem, a może bardzo bliskimi sobie gwarami. Ten język jest znany nauce jako praindoeuropejski – pie. Językoznawcy indoeuropeiści odtwarzają od ponad wieku ową pramowę.

    Wielkim osiągnięciem jest w tym zakresie obszerny Indogermanisches etymologisches Wörterbuch, Bern 1959-69, Juliusa Pokornego (1887 – 1970). Podobny polski słownik przygotowują łódzcy indoeuropeiści – Auszranie Ryszard Danka i Krzysztof Witczak.

    Wspaniałym świadectwem wysokiej aryjskiej kultury jest zbiór 1028 wedyjskich hymnów Rgveda samhita. Owe hymny otrzymały znaną poetycką postać już w północno-zachodniej Indii, w obecnym Pięciorzeczu – Pańdźabie po zawojowaniu go przez Aryów w latach ok. 1500 – 2000 p n e.

    Aryowie zabrali ze sobą na wielką wędrówkę i przenieśli do nowej ojczyzny mity, legendy i opowieści o Bogach, bohaterach i pochodzeniu Świata. Wieszcze i poeci zwani rszi i kavi zrymowali je w wedyjskie hymny. Te hymny są najpełniejszym świadectwem wspólnych źródeł duchowości indoeuropejskich ludów.

    Przez wieki przekazywano je ustnie dla uchronienia ich od zniekształceń i desakralizacji w wedyjskim sanskrycie, oryginalnym archaicznym języku bliskim pie. Dla lepszego zrozumienia Rgvedy, genialnego dzieła starożytnych Aryów, opracował Hermann Grassman (1807-77) fizyk, matematyk i językoznawca specjalny słownik Wörterbuch zum Rig-veda. Rgveda jest najstarszym zachowanym w całości filozoficzno-religijnym utworem świata.

    Kluczem do zrozumienia przesłania Rgvedy jest jej 129 hymn w X kręgu – mandali zwany Nasadiya od jego pierwszych słów nasad asin no sad. Ten siedmio zwrotkowy hymn zaciekawia, niepokoi i dręczy od lat indologów, filozofów i religioznawców. Jemu poświęcają najwięcej uwagi i mimo tego przeważnie nie potrafią albo nie chcą wczuć się w wedyjski kosmocentryzm. Przyczyną jest wiele stuleci trwające pranie mózgów przez juda-chrystianizm nakazujący wierzyć, że Świat z nicości – creatio ex nihilo – stworzyło bóstwo stojące poza czasem, przestrzenią i przyczynowością, poza wszelką logiką.

    Nasadiya kreśli powstanie Rzeczywistości – Wszechbytu, Świata i Bogów z Tego Jednego i wszystkiego zarazem, praenergii, prabytu. To Jedno zrodziło się z żaru pierwiastka sił życia istniejącego w nieokreślonym pierwotnym przed kreacyjnym pustkowiu, w przed-czasie, kiedy jeszcze ani niebytu, ni bytu nie było.

    Wszystko powstało następnie z Tego Jednego, samo-stworzonego. Z początku nie istniało wszakże cokolwiek prócz niego, żadnego drugiego, czegoś innego poza nim. W tym podkreśleniu wyraża się bezwzględny monizm kosmocentryzmu Rgvedy.

    Z Tego Jednego wynikły też wszystkie siły Kosmosu. Twórczą mocą jest wszystko ogarniający kama – żądza, pierwsze nasienie myślenia. Takimże jest w Helladzie Eros – życiodajna moc, pierwotna siła Kosmosu zapewniająca harmonijny Ład. Harmonia opiera się zaś na hierarchii.

    Logiczne rozumowanie pochodzi od owych pierwotnych odczuć. Poznanie opiera się na nich obojgu. One wspierają się nawzajem. Ludzka wiedza rośnie bezustannie, ale nie może stać się absolutną, bo też i przedmiot poznania stale przemienia się i rozwija. Nawet Bogowie, te przepotężne moce Kosmosu, nie wiedzą, jak to Świat i wszelkie stworzenie powstały, jaką drogę rozwoju od prapoczątku one przebyły? Bogowie nie mogą wiedzieć, bo razem ze Światem powstali!

    Kto może zatem to wszystko wiedzieć? – chyba nikt, przyznają w ostatnich słowach hymnu Nasadiya jego natchnieni twórcy. Nie ma kogoś, kto mógłby nam wszystko wyjaśnić, tak zwaną absolutną prawdę objawić. Takiej prawdy nie ma. Sami musimy usilnie dociekać, wytężać wszystkie siły, aby naszą wiedzę poszerzać, rozwijać. Ten sposób myślenia jest kopernikańskim przewrotem w pojmowaniu Rzeczywistości.

    Osiągnięcia nauki pozwalają nam obecnie łatwiej zrozumieć wedyjski kosmocentryczny obraz Rzeczywistości, powstanie Świata bez ingerencji z zewnątrz. Rgveda przekazuje jasny obraz jednego, stale doskonalącego się Świata Bogów i Ludzi. My rozwijamy się razem z nim, jesteśmy jego częścią. Od nas samych zależy, czy włączymy się w ten praodwieczny wszech-rozwój, czy będziemy jego współtwórcami, czy hamulcowymi. Ustawiczne dążenie ku coraz to wyższym postaciom na wszystkich szczeblach bytowania jest podstawową cechą trój-jedynego Świata składającego się z nieba, przestworzy i ziemi.

    Trój-poziomowej budowie Świata odpowiada w Rgvedźe trójwarstwowa struktura społeczeństwa. Również pierwotne społeczeństwo Aryo-Słowian i innych Indoeuropejczyków składało się z trzech stanów – myślicieli-prawodawców, wojów-władców oraz wytwórców i kupców.

    Z rdzennym, pierwotnym rodem starożytnych Aryów łączą dawnych i współczesnych Słowian silne związki językowe. Te związki są wyraźniejsze w porównaniu do języków większości europejskich ludów. To dotyczy zwłaszcza zakresu pojęć rolniczo-hodowlanych. Na to zwraca uwagę wybitny niemiecki indoeuropeista Hermann Hirt (1865 – 1936) w Indogermanica, pracy wydanej w 1940 roku, gdy III Wielkoniemiecka Rzesza przeżywała apogeum swojej potęgi.

    • Maria_st pisze:

      Bardzo dobrze podsumowane :
      „Nie ma kogoś, kto mógłby nam wszystko wyjaśnić, tak zwaną absolutną prawdę objawić. Takiej prawdy nie ma. Sami musimy usilnie dociekać, wytężać wszystkie siły, aby naszą wiedzę poszerzać, rozwijać. Ten sposób myślenia jest kopernikańskim przewrotem w pojmowaniu Rzeczywistości.”

      SAMI !!!!
      a więc musimy byc odpowiedzialni za swoje dzialania……a to chyba nie kazdemu sie podoba…..stąd twory……..szatany, demony, bogowie……i anioły, devy, dziny itd
      tzw czarne koszulki……

    • JESTEM pisze:

      „Duchowość Aryo-Słowian”
      Bardzo ciekawy tekst.
      „Nawet Bogowie, te przepotężne moce Kosmosu, nie wiedzą, jak to Świat i wszelkie stworzenie powstały, jaką drogę rozwoju od prapoczątku one przebyły? Bogowie nie mogą wiedzieć, bo razem ze Światem powstali!”
      (…)
      Sami musimy usilnie dociekać, wytężać wszystkie siły, aby naszą wiedzę poszerzać, rozwijać. „

      Maria_st:
      „SAMI !!!!
      a więc musimy byc odpowiedzialni za swoje dzialania……a to chyba nie kazdemu sie podoba…..stąd twory……..szatany, demony, bogowie……i anioły, devy, dziny itd
      tzw czarne koszulki……”

      Odpowiedzialni za swoje myśli i słowa, emocje i działania… Tak. Uczymy się tej odpowiedzialności.

      • margo0307 pisze:

        ” Odpowiedzialni za swoje myśli i słowa, emocje i działania…”

        Cyt. „Według Brianstalina wszyscy na Ziemi jesteśmy reinkarnowanymi złoczyńcami itp. mętami, lub duchami może i dobrymi, szlachetnymi i wspaniale rozwiniętymi, ale którym poprzednio coś nie wyszło czy też źle zrozumiały, [ 😀 ] w każdym razie sprawy nie poszły tak, jak miały wyglądać – i teraz przychodzi nam odpokutować i przerobić lekcję nauczki na jednej z mniej przyjemnych planet, czyli na Ziemi.

        Według tego źródła Budda pamiętał tysiące swych poprzednich wcieleń, podobnie Jezus/Jmmanuel – i obydwaj miewali w tych swoich przeszłych życiach gorsze momenty, słabsze chwile zła czy błędów, podobnie jak każdy z nas – z tym, że oni znaleźli w sobie odwagę i siłę, by nie odwracać od tego oczu, lecz przyjąć to na klatę,😀 pogodzić się z odpowiedzialnością za te czyny i przekroczyć ograniczenia swej jednostkowej osobowości…”
        http://www.ukrytesprawy.org/Brianstalin.htm

      • JESTEM pisze:

        „Według tego źródła Budda pamiętał tysiące swych poprzednich wcieleń, podobnie Jezus/Jmmanuel – i obydwaj miewali w tych swoich przeszłych życiach gorsze momenty, słabsze chwile zła czy błędów, podobnie jak każdy z nas – z tym, że oni znaleźli w sobie odwagę i siłę, by nie odwracać od tego oczu, lecz przyjąć to na klatę, pogodzić się z odpowiedzialnością za te czyny i przekroczyć ograniczenia swej jednostkowej osobowości…””

        Margo0307, dzięki za te cytaty…

        DOKŁADNIE. Dlatego tyle pisałam u siebie o uzdrawianiu siebie i na przykład opisywałam metodę, jak to robić:
        Praca z lustrem jest bardzo prosta, chociaż wymaga sporej odwagi i uczciwości wobec samej lub samego siebie. Przeglądamy się w innych, jak w lustrach. Jeśli kogoś podziwiam, to znaczy, że ta osoba pokazuje mnie samą – pewien aspekt mojej tożsamości, pewną część mnie samej, ale taką, której nie dostrzegam i której nie jestem świadoma; która istnieje ukryta w strefie cienia, nieświadomości. Podobnie jest z tak zwanym „negatywnym” lustrem… Jeśli ktoś mnie denerwuje albo wzbudza „negatywne” emocje, to znaczy że taka osoba reprezentuje pewien aspekt mnie samej, mojej tożsamości, której się wyparłam (ego-ja nie dopuszcza do świadomości), która została wciśnięta w strefę cienia. Co można zrobić?
        tutaj:
        http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/zadymione-lustro.html

  20. Mezamir pisze:

    Gdy nie ma karmy,nie ma reinkarnacji🙂

    • margo0307 pisze:

      Ponoć przed wiekami karma nie istniała …
      Pojawiła się ona dopiero w wyniku mordu jakiego dokonał Ain na Ablu – jak głosi przekaz z Sykstyny…
      Znowu, po raz drugi – pojawił się ten sam „grzech” – ZAZDROŚĆ…

      • Maria_st pisze:

        Ha ha ha margo, chyba czytasz w moich myślach odnosnie tego—” Ponoć przed wiekami karma nie istniała „, nawet napisałam ze mnie sie to słowo nie podoba bo mi sie z kara kojarzy….ale skasowałam……

      • JESTEM pisze:

        „Ponoć przed wiekami karma nie istniała …”
        To przecież całkiem możliwe…

    • Maria_st pisze:

      „Cyt. “Według Brianstalina wszyscy na Ziemi jesteśmy reinkarnowanymi złoczyńcami itp. mętami, lub duchami może i dobrymi, szlachetnymi i wspaniale rozwiniętymi, ale którym poprzednio coś nie wyszło czy też źle zrozumiały, [😀 ] w każdym razie sprawy nie poszły tak, jak miały wyglądać – i teraz przychodzi nam odpokutować i przerobić lekcję nauczki na jednej z mniej przyjemnych planet, czyli na Ziemi.”
      A nie może byc całkiem inaczej niz się nam wmawia na miare rozumującego nasze zycie-bycie tu ?
      Jest tak wielu którzy nam cos podaja jak na tacy……..bo niby to zrozumieli i nam sie wmawia….że byłiśmy złoczyncami, mętami i innymi i Ziemia to jak kara……mnie sie ta planeta podoba…….jest piekna, piekni ludzie…….lecz miast żartem wszystko brać……na poważnie dołki sobie kopią, zycie sobie i innym uprzykrzaja a potm nam grzech pierworodny, karme i inne kamienie na plecy zakladają…..
      I z zartu satyra sie zrobiła…..
      i z czlowieka osła uczyniła….

      Nie znam sie na Nev Age, bo nie interesuja mnie nowinki ktore nic nie wnosza dla mnie….chyba ze intuicyjnie sama to zlapie…nieraz slowo, barwa i wiele mi sie wyjaśnia.
      Dla mnie światlo w nas po prostu ” bryka ” tu i tam…….dotyka, wzmacnia sie i wraca z ” doladowaniem „….potem znów w swym żarcie pakuje sie w opakowanie i za….bawia sie ale z…bawcy nie szuka…….tylko rozszerza sie by więcej swiatła dać.
      Oj ta ” fizyka ” wciąż z nami bryka.

  21. Maria_st pisze:

    A ponoc…….pisała o tym Jestem co niektorzy wpadaja by tu troche poswiecic……tylko co jak inni sie do niego podlącza i swiatło sobie ” podwędzą „……na…karmia ich kar…mą świezą ……czy może mają ” dyspense ” na czyste swiatło ?

    • margo0307 pisze:

      Maria_st pisze:
      „…czy może mają ” dyspense ” na czyste swiatło ?”
      No nie wiem…, chyba jednak nic takiego jak dyspensa nie jest przewidziane…,
      właśnie czytam, że…
      Cyt. „…Jest inaczej niż twierdzi religia- dusze są śmiertelne i nikt jednym skinieniem ręki nie odpuszcza grzechów…
      Wiele dusz przez kolejne wcielenia nie chciało się uczyć i rozwijać na ziemi – planecie skupiającej wszystkie skrajności z całego wszechświata….
      Podczas zakończenia cyklu te narzędzia ludzkie rozpadną się na 3 podstawowe cząstki energii (plazmę) – potem powstaną z nich nowe istoty…” 😀

      Mario, a to zdanie: „.. inni sie do niego podlącza i swiatło sobie ” podwędzą..” –
      to już zupełnie „ciemność widzę, ciemność widzę”… hi,hi,hi…😀

  22. mamag pisze:

    Margoo307-w „Misji” Michela Desmarqueta jest mowa o hebrajczykach – pochodzą z planety Hebron.
    Ich statek rozbił się gdzieś w okolicach Mongolii.Podobni są do Chazarów.
    Warto przeczytać MISJĘ .Daje to nowe spojrzenie historię Ziemi i jej mieszkańców.

  23. JESTEM pisze:

    Kochani…

    No, a ja właśnie odkryłam, że interpretacja, „rozszyfrowanie” przez księży i biskupów KK i różnych naukowców zapisów KODU DŁUGIEJ RACHUBY CZASU, tak zwanego LONG COUNT jest nieprawidłowe. Więc nie wiem, czy to mi się w głowie pomieszało, czy za chwilę okaże się, że
    przez prawie 500 lat, od kiedy mają dostęp do pewnych dokumentów majańskich, nie rozszyfrowali prawidłowo tego kodu!!!! Stąd im wychodzą totalne bzdury z datami… i okresami panowania kolejnych władców inkaskich na przykład… Zabawne, ale daty odczytywali tak, że na przykład dynastia Inków zaczęła się w roku około 1230 naszej ery, a zaczęła się prawdopodobnie mniej więcej w tym roku, tylko że przed naszą erą. Wszystkie daty odczytywane z różnych dokumentów historycznych Majów, Inków są odczytane na podstawie fałszywej interpretacji.

    Chyba wiem na czym polegał błąd, który nadal jest podtrzymywany jako właściwa interpretacja zapisu.

    pozdrawiam Was wszystkich

  24. Dawid56 pisze:

    Potwierdzam( oczywiscie czy ktoś chce wierzyć lub nie) nie będzie juz żadnych „dat” wszystkie one juz były teraz zostaje tylko długa teraźniejszość ( chyba nawet be okreslonej przyszłości)Ta przyszłość która nas czeka moze być tak i moze być owaka. Jest ich tych przyszłości nieskończenie wiele ale jest to tzw nieskończoność skończona, czyli klasa przyszłości uwaraunkowana dotychczasowymi wydarzeniami.Przykładowo jesli by wystapiła tzw przyszłość spowodowana wybuchem konfliktu koreańskiego na szeroka skale z uzyciem broni jądrowej to ta przyszłość zapewne dotknie nas wszystkich.

    • JESTEM pisze:

      Wiesz Dawidzie, na czym polegał błąd?

      Porównaj zapisy DŁUGIEJ RACHUBY CZASU istniejące na przykład do tego zapisu, który przedstawiam poniżej.

      Dlatego nieprawidłowo odczytywano daty historyczne, bo licznik pracował według przyjętego założenia, że od zmiany cyfr zachodzą kolejno od prawej.

      Natomiast w rzeczywistości zapis ten uwzględniał ZŁOŻENIE dwóch cykli TZOLKIN i TUN:
      260 (TZOLKIN) x 20 x 360 (TUN).
      I układ cyfr inaczej się zmieniał niż podają to wszelkie oficjalne źródła:
      0.0.0.0.0
      1.0.0.0.1
      2.0.0.0.2
      3.0.0.0.3
      4.0.0.0.4
      5.0.0.0.5
      6.0.0.0.6
      7.0.0.0.7
      8.0.0.0.8
      9.0.0.0.9
      10.0.0.0.10
      11.0.0.0.11
      12.0.0.0.12
      0.1.0.0.13
      1.1.0.0.14
      2.1.0.0.15
      3.1.0.0.16
      4.1.0.0.17
      5.1.0.0.18
      6.1.0.0.19 -20
      7.1.0.1.0.
      8.1.0.1.1.
      9.1.0.1.2
      10.1.0.1.3
      11.1.0.1.4
      12.1.0.1.5
      0.2.0.1.6
      1.2.0.1.7
      2.2.0.1.8.
      3.2.0.1.9
      4.2.0.1.10
      5.2.0.1.11
      6.2.0.1.12
      7.2.0.1.13
      8.2.0.1.14
      9.2.0.1.15
      10.2.0.1.16
      11.2.0.1.17
      12.2.0.1.18
      0.3.0.1.19 -40
      1.3.0.2.0
      2.3.0.2.1
      3.3.0.2.2
      4.3.0.2.3
      5.3.0.2.4
      6.3.0.2.5
      7.3.0.2.6
      8.3.0.2.7
      9.3.0.2.8
      10.3.0.2.9
      11.3.0.2.10
      12.3.0.2.11
      0.4.0.2.12
      1.4.0.2.13
      2.4.0.2.14
      3.4.0.2.15
      4.4.0.2.16
      5.4.0.2.17
      6.4.0.2.18
      7.4.0.2.19 – 60
      8.4.0.3.0
      9.4.0.3.1
      10.4.0.3.2
      11.4.0.3.3
      12.4.0.3.4
      0.5.0.3.5
      1.5.0.3.6
      2.5.0.3.7
      3.5.0.3.8
      4.5.0.3.9
      5.5.0.3.10
      6.5.0.3.11
      7.5.0.3.12
      8.5.0.3.13
      9.5.0.3.14
      10.5.0.3.15
      11.5.0.3.16
      12.5.0.3.17
      0.6.0.3.18
      1.6.0.3.19 – 80
      2.6.0.4.0.
      3.6.0.4.1
      4.6.0.4.2
      5.6.0.4.3
      6.6.0.4.4
      7.6.0.4.5
      8.6.0.4.6
      9.6.0.4.7
      10.6.0.4.8
      11.6.0.4.9
      12.6.0.4.10
      0.7.0.4.11
      1.7.0.4.12
      2.7.0.4.13
      3.7.0.4.14
      4.7.0.4.15
      5.7.0.4.16
      6.7.0.4.17
      7.7.0.4.18
      8.7.0.4.19 – 100
      9.7.0.5.0
      10.7.0.5.1
      11.7.0.5.2
      12.7.0.5.3
      0.8.0.5.4
      1.8.0.5.5
      2.8.0.5.6
      3.8.0.5.7
      4.8.0.5.8
      5.8.0.5.9
      6.8.0.5.10
      7.8.0.5.11
      8.8.0.5.12
      9.8.0.5.13
      10.8.0.5.14
      11.8.0.5.15
      12.8.0.5.16
      0.9.0.5.17
      1.9.0.5.18
      2.9.0.5.19 – 120
      3.9.0.6.0
      4.9.0.6.1
      5.9.0.6.2
      6.9.0.6.3
      7.9.0.6.4
      8.9.0.6.5
      9.9.0.6.6
      10.9.0.6.7
      11.9.0.6.8
      12.9.0.6.9
      0.10.0.6.10
      1.10.0.6.11
      2.10.0.6.12
      3.10.0.6.13
      4.10.0.6.14
      5.10.0.6.15
      6.10.0.6.16
      7.10.0.6.17
      8.10.0.6.18
      9.10.0.6.19 – 140
      10.10.0.7.0
      11.10.0.7.1
      12.10.0.7.2
      0.11.0.7.3
      1.11.0.7.4
      2.11.0.7.5
      3.11.0.7.6
      4.11.0.7.7
      5.11.0.7.8
      6.11.0.7.9- 150
      7.11.0.7.10
      8.11.0.7.11
      9.11.0.7.12
      10.11.0.7.13
      11.11.0.7.14
      12.11.0.7.15
      0.12.0.7.16
      1.12.0.7.17
      2.12.0.7.18
      3.12.0.7.19 – 160
      4.12.0.8.0
      5.12.0.8.1
      6.12.0.8.2
      7.12.0.8.3
      8.12.0.8.4
      9.12.0.8.5
      10.12.0.8.6
      11.12.0.8.7
      12.12.0.8.8
      0.13.0.8.9
      1.13.0.8.10
      2.13.0.8.11
      3.13.0.8.12
      4.13.0.8.13
      5.13.0.8.14
      6.13.0.8.15
      7.13.0.8.16
      8.13.0.8.17
      9.13.0.8.18
      10.13.0.8.19 – 180
      11.13.0.9.0
      12.13.0.9.1
      0.14.0.9.2
      1.14.0.9.3
      2.14.0.9.4
      3.14.0.9.5
      4.14.0.9.6
      5.14.0.9.7
      6.14.0.9.8
      7.14.0.9.9
      8.14.0.9.10
      9.14.0.9.11
      10.14.0.9.12
      11.14.0.9.13
      12.14.0.9.14
      0.15.0.9.15
      1.15.0.9.16
      2.15.0..9.17
      3.15.0.9.18
      4.15.0.9.19 – 200
      5.15.0.10.0
      6.15.0.10.1
      7.15.0.10.2
      8.15.0.10.3
      9.15.0.10.4
      10.15.0.10.5
      11.15.0.10.6
      12.15.0.10.7
      0.16.0.10.8
      1.16.0.10.9
      2.16.0.10.10
      3.16.0.10.11
      4.16.0.10.12
      5.16.0.10.13
      6.16.0.10.14
      7.16.0.10.15
      8.16.0.10.16
      9.16.0.10.17
      10.16.0.10.18
      11.16.0.10.19 – 220
      12.16.0.11.0
      0.17.0.11.1
      1.17.0.11.2
      2.17.0.11.3
      3.17.0.11.4
      4.17.0.11.5
      5.17.0.11.6
      6.17.0.11.7
      7.17.0.11.8
      8.17.0.11.9
      9.17.0.11.10
      10.17.0.11.11
      11.17.0.11.12
      12.17.0.11.13
      0.18.0.11.14
      1.18.0.11.15
      2.18.0.11.16
      3.18.0.11.17
      4.18.0.11.18
      5.18.0.11.19 – 240
      6.18.0.12.0
      7.18.0.12.1
      8.18.0.12.2
      9.18.0.12.3
      10.18.0.12.4
      11.18.0.12.5
      12.18.0.12.6
      0.19.0.12.7
      1.19.0.12.8
      2.19.0.12.9
      3.19.0.12.10
      4.19.0.12.11
      5.19.0.12.12
      6.19.0.12.13
      7.19.0.12.14
      8.19.0.12.15
      9.19.0.12.16
      10.19.0.12.17
      11.19.0.12.18
      12.19.0.12.19 – 260
      0.0.0.13.0
      1.0.0.13.1
      2.0.0.13.2
      3.0.0.13.3
      4.0.0.13.4
      5.0.0.13.5
      6.0.0.13.6
      7.0.0.13.7
      8.0.0.13.8
      9.0.0.13.9
      10.0.0.13.10
      11.0.0.13.11
      12.0.0.14.12
      0.1.0.14.13
      1.1.0.14.14
      2.1.0.14.15
      3.1.0.14.16
      4.1.0.14.17
      5.1.0.14.18
      6.1.0.14.19 – 280
      7.1.0.15.0
      8.1.0.15.1
      9.1.0.15.2
      10.1.0.16.3
      11.1.0.17.4
      12.1.0.17.5
      0.2.0.17.6
      1.2.0.17.7
      2.2.0.17.8
      3.2.0.17.9
      4.2.0.17.10
      5.2.0.17.11
      6.2.0.17.12
      7.2.0.17.13
      8.2.0.17.14
      9.2.0.17.15
      10.2.0.17.16
      11.2.0.17.17
      12.2.0.17.18
      0.3.0.17.19 – 300
      1.3.1.0.0
      2.3.1.0.1.
      3.3.1.0.2
      4.3.1.0.3
      5.3.1.0.4
      6.3.1.0.5
      7.3.1.0.6
      8.3.1.0.7
      9.3.1.0.8
      10.3.1.0.9
      11.3.1.0.10
      12.3.1.0.11
      0.4.1.0.12
      1.4.1.0.13
      2.4.1.0.14
      3.4.1.0.15
      4.4.1.0.16
      5.4.1.0.17
      6.4.1.0.18
      7.4.1.0.19 – 320
      8.4.1.1.0
      9.4.1.1.1
      10.4.1.1.2
      11.4.1.1.3
      12.4.1.1.4
      0.5.1.1.5
      1.5.1.1.6
      2.5.1.1.7
      3.5.1.1.8
      4.5.1.1.9
      5.5.1.1.10
      6.5.1.1.11
      7.5.1.1.12
      8.5.1.1.13
      9.5.1.1.14
      10.5.1.1.15
      11.5.1.1.16
      12.5.1.1.17
      0.6.1.1.18
      1.7.1.1.19 – 340
      2.7.1.2.0
      3.7.1.2.1
      4.7.1.2.2
      5.7.1.2.3
      6.7.1.2.4
      7.7.1.2.5
      8.7.1.2.6
      9.7.1.2.7
      10.7.1.2.8
      11.7.1.2.9
      12.7.1.2.10
      0.8.1.2.11
      1.8.1.2.12
      2.8.1.2.13
      3.8.1.2.14
      4.8.1.2.15
      5.8.1.2.16
      6.8.1.2.17
      7.8.1.2.18
      8.8.1.2.19 -360
      9.8.1.3.0
      10.8.1.3.1
      11.8.1.3.2
      12.8.1.3.3
      0.9.1.3.4 – 365
      itd….

      • Dawid56 pisze:

        O.K. tylko dlaczego pierwsza kolumna zmienia się od „0” do „12” a pozostałe od od „0” do „19”.wg tego algorytmu kluczowa jest środkowa cyfra.Może ona sie zmienic zrówno od baktuna jak i od Tzolkina.Spróbuj podac jeszce parę cyfr lcząc od baktuna aby zmieniła się trzecia cyfra w zalezności od baktuna i tzolkina.

      • JESTEM pisze:

        Dawid56, poprawiłam.
        Jak masz ochotę, to zajrzyj do drugiej części mojej notki
        http://tonalinagual.blogspot.com/2013/04/wielka-pomyka-i-kalendarze-majow.html
        od miejsca:
        „FRAGMENT POPRAWIONY i DODANY”

        „wg tego algorytmu kluczowa jest środkowa cyfra.”

        Jest kluczowa… w pewnym sensie jest.

        „Spróbuj podac jeszce parę cyfr lcząc od baktuna aby zmieniła się trzecia cyfra w zalezności od baktuna i tzolkina.”

        Zmieniłam zasadę i naliczanie Długiej Rachuby nie zaczyna się od 0.0.0.0.0., lecz zaczyna się od 1.0.0.0.1. Możesz w notce sprawdzić, dlaczego.
        Proszę, oto kilka zapisów:
        13.0.0.0.13
        1.1.0.0.14 (1 + 1 x13 = 14)
        ……
        13.19.0.13.0 (13 + 19 x 13 = 13 x 20 + 0 = 260)
        1. 0.1.13.1= 261 ; (1jest równe 260 czyli 1 x 260)
        ……
        9.7.1.18.0. (9 + 7 x 13 + 260 = 18 x 20 + 0 = 360)
        10.7.1.18.1. = 361
        …..
        2.9.1.18.19. (2 + 9 x 13 + 260 =18 x 20 + 19 = 379)

        reszta wyjaśnień w notce.

  25. Maria_st pisze:

    Dzis znowu zauważyłam pewna synchronicznosć…niczym Matrixie aż sprawdzałam date.
    Weszłam sobie na stronke Inne media a tam art o http://innemedium.pl/wiadomosc/wszyscy-niebieskoocy-ludzie-pochodza-jednego-przodka, więc zaczęlam czytac, potem komenty bo tam też duza wiedze znalezc mozna.
    Patrze, a tam teksty ktore niejako utkwiły mi głęboko w pamięci z innej strony…..pana Tadeusza Mroziewicza…wkleil je człowiek o niku zenek……i nic by w tym nie było dziwnego ale zauwazyłam ze skupiamy sie identycznie na tym samym i to samo uchwycamy…jakbyśmy na jednym wozie jechali……tyle że koń po mojej stronie spokojnie jedzie a zenka narowisty ze ho ho ho i próbuje przyspieszac…tak sie spieszy.
    Tak mnie to zaskoczyło, że sie połozylam i nie pamietam kiedy odjechałam w sen…..a w śnie podrozowałam właśnie z jakimś mezczyzna…..ha ha ha….miasta nie znam, ale często mi się sni….więc jesli tam zajade—poznam je……..a na koniec cos z przeskokiem dat było….jakby cofnięcie z czasem…rok 12.. cos tam / ha ha ha Jestem chyba to co podałas ?/
    Jaja z tymi snami……podroże w snach

  26. Ktoś pisze:

    ” Mezamir (Kwiecień 10, 2013 o 20:17 )

    Chcę – “z pewną taką nieśmiałością” – przypomnieć, że Nnka pisała sporo o karmie na różnych poziomach, w tym narodów także. Ale – jak każdy poziom karmy – możemy ją oczyszczać wyłącznie indywidualnie. Dopiero wtedy karma narodu jako suma może się zmienić.
    Jest wiele narodów, które przez setki lat walczyły o wolność i niepodległość… i co?

    Czy można zmienić swoją karmę?
    Tak i nie. Karma to przeznaczenie danej osoby. Istnieją pewne rodzaje karmy, którą możesz zmienić oraz takie, których nie zmienisz. Dla przykładu, nie jest możliwe zmienić pomarańczę w jabłko lub osła w konia. Jednakże, z pewnością możliwe jest zmienienie czyjejś karmy finansów lub karmy relacji z innymi.

    Jak zmienić karmę?
    Najłatwiejszym sposobem zmienienia swojej karmy jest używanie mantry Thiru Neela Kantam [pol. wym. Tiru Nila Kantam]. Wizualizuj niebieskie światło w gardle i intonuj [inkantuj, mów, śpiewaj] tę mantrę w swoim gardle [tzn. utrzymując koncentrację na gardle]. Mantra ta odwróci złą karmę. Jako uzupełnienie intonowania mantry musisz przeprogramować swój umysł pozytywnymi afirmacjami.
    http://108mohicans.blogspot.com/2010/02/przygotowanie-do-pracy-z-swietymi.html

    1. KARMA obecnie jest jak religia środkiem jakim utrzymuje się tłum w posłuszeństwie kapłanom. Dokładnie na takiej samej zasadzie jak w „Faraonie” kapłani straszyli Faraona „bożym gniewem” za sprzeciwianie się ich woli. Taki sam motyw jest w katoobłędzie i zwie się „grzech pierworodny”. To też jest mentalny kaganiec na „wiernego” by był grzeczny i znosił kapłanom wszystko co wypracuje/ ukradnie.

    2. Jaka masz pewność iż „TEN KOLEŚ CHCE TWOJEGO DOBRA”. Może jego celem jest utrzymywanie status quo. By świat pozostał jaki jest – dualistyczny. By tacy jak on mieli dostanie życie. Aura tego pana się świeci. Kto ci zagwarantuje iż to nie jeden z tego „bractwa światłości” utrzymującego ludzkość w niewoli. Że to jeden nie z tych zwanych SANHEDRYNEM? Masz jakieś rozeznanie o tym?

    3. Jaka masz pewność iż „jego mantra” oznacza to co się przyjmuje a nie „DEMONIE OPĘTAJ MNIE” czy coś podobnego? Jak chcesz „KARMĘ” wypalać gmerając przy czakramie „odwracając przepływ”. Nie zauważasz DEBILIZMU TEJ POSTAWY? Ba więcej – OŚWIECENIE TO DOPROWADZENIE KUNDALINI DO SZCZYTU GŁOWY, ODWRACAJĄC PRZEBIEG ZABURZASZ TEN CYKL. W czyim to jest interesie. Twoim czy pasożyda jak na zdjęciu. Myślisz iż Sai Baba i całą reszta kolesi nazywających siebie wprost „reinkarnacja tego czy tamtego boga” mówi prawde? Moze to paranoidalni schizofrenicy. Jakoś indyjscy BHAKTI nie nazywają siebie w ten sposób. Im wystarcza sama obecność. Samo bycie koło ich ukochanego Boga. A ci? Normalnie szpanerka i pozerka.

    4. Jedyną AKCEPTOWALNĄ metodą wymazywania karmy jest ZADOŚĆUCZYNIENIE. I nie chodzi tu o nachalne napraszanie się osobie jaką się skrzywdziło o „wybaczenie”. Ale o SKRUCHĘ i MODLITWĘ DO BOGA a nie jakiś pseudo-bóstw jak ci z Białego Bractwa którzy wcale nie zamierzają wypuścić ludzkości ze szpon swoich „merkab” czy matryc” bo to ich zasila. Tak jak i (bałwochwalcza) „modlitwa” jakiej pożądają starając się wszelkie kulty przekierować na siebie zwodząc frajerów „duchowością new age”. Chesz sie wyzwolić ODRZUĆ WSZYSTKO WRACAJĄC TYLKO DO POCZATKU i samotnego gołego stanięcia przed BOGIEM.

    • Mezamir pisze:

      A skąd wiemy że Ktoś chce dla nas dobrze?😉

      O tym czy coś jest dobre decyduje skuteczność.
      O tym czy coś jest skuteczne decyduje praktyka.

      ” Karma jest tym, co rządzi twym życiem. Mantra jest tym, co je koryguje.

      Karma jest twoim przeszłym życiem: pragnieniami i planami, które utrzymywałeś we wcześniejszym życiu. Obecnie pojawiają się one w tym życiu. Niekoniecznie pochodzą z twego poprzedniego [ostatniego] życia. Mogą pochodzić z innych twych żywotów, które miały miejsce bardzo dawno temu.

      W istocie, to co nazywasz teraźniejszością lub przeszłością, tak naprawdę jest twoją przeszłością. Wszystko, co chciałeś robić w przeszłości, robisz [właśnie] obecnie. Rzeczy te mogą się teraz zakończyć lub nie. Może będzie potrzeba kilku kolejnych żywotów, aby się skończyły. Taka jest filozofia karmy: pożądasz czegoś i tworzysz karmę wraz z okresem życia (lub kilkoma żywotami), aby tego doświadczyć.”- dr Pillai

      • Maria_st pisze:

        A skąd wiemy że Ktoś chce dla nas dobrze?

        Nie patrze w ten sposob….pisze tylko ze wyciągnęłam podobne wnioski, choc nie znam sie na buddyzmie co nie znaczy ze te nauki nie przejawiaja sie w moim życiu…….ale czy wszystkie…….niekoniecznie, tylko te ktor potrzebuje do zaliczen…

      • Mezamir pisze:

        Nie patrze w ten sposob….pisze tylko ze wyciągnęłam podobne wnioski, choc nie znam sie na buddyzmie”-To nie buddyzm🙂

      • Maria_st pisze:

        Nie patrze w ten sposob….pisze tylko ze wyciągnęłam podobne wnioski, choc nie znam sie na buddyzmie”-To nie buddyzm🙂
        A co ?

      • Mezamir pisze:

        A co ?”- „Hindusizm”😀

      • Ktoś pisze:

        „A skąd wiemy że Ktoś chce dla nas dobrze”

        – a chce?😀

        O tym czy cos jest dobre decyduje zgodność z PRAWAMI DHARMY.
        O tym czy coś jest skuteczne świadczy wycie biliardów zdeptanych pyszałków.

        Jeżeli będziesz zył w podporzadkowaniu swojego życia
        zbieraniu KARMY nigdy sie od niej nie wyzwolisz.
        Zawsze na pewnym etapie zderzysz się z nieprzeniknioną ścianą
        po odbiciu od której spadniessz jak Syzyf zaczynając wszytsko od nowa.

        PS. „Ja za sprawdzone uważam praktyki z dwóch źródeł (z nimi głównie wybrałem mieć kontakt): buddyzmu i tradycji siddhów tamilskich (reprezentowaną przez Dr Pillai). Ty sam najlepiej możesz odkryć, co jest dobre akurat dla Ciebie.”

        – ja też juz wybrałem. Dla mojego INKA bogowie porzucają swoje światy.
        Ale cii bo to miała być tajemnica. ;p

      • Maria_st pisze:

        Ej Ktos….” Dla mojego INKA bogowie porzucają swoje światy.”….czy to ten od Bramy Bogów/
        Ja to nawet kawy Inki nie lubiem…..wole naturalna……czarną….
        A co to za Indianiec…olerka ?
        To tez Kocur….czy juz jaguar?

    • Ozyrys pisze:

      Ktosiu -zasugerowałeś mi 4 dni temu ,żeby poczytać stare posty.Tak więc uczyniłam .I oto zaciekawił mnie Twój wpis nt karmy.
      Wiąże się to z pytaniem do Ciebie Ktosiu- kiedy będę wiedziała ,że moja karma została zmieniona ,czy stosując opisaną technikę przez Ciebie ,zorientuję się ?
      Czy to jest praca taka do końca tego życia ,czy może ciut krócej ?🙂
      Interesowałam sie kiedyś kalendarze majów,i bodajże 2 lata temu koleżanka zajmująca się tym kalendarzem ,powiedziała ,że zakończyłam w swoim obecnym życiu odpracowywanie Karmy?? jak myślisz to jest możliwe ??patrząc na to z Twojego punktu widzenia ?
      Po wpisach Małego Buddy wydaje mi się ,że masz pewne większe powiedziałabym możliwości i pytam czy u mnie jest dużo do posprzątania ??
      Czy możliwym jest ,bym kiedyś ,w poprzednich wcieleniach była Hebrończykiem?
      Czy jeżeli byłam ,to ciąży z tego powodu jakaś karma ,taka nie halo, u mnie?
      Poza tym czy stosowanie merkaby ,ja jestem w środku takiej ,to faktycznie jakieś kolejne zniewolenie ??bo tak zrozumiałam ?
      Będę bardzo wdzięczna Ktosiu za odpowiedź🙂
      Dziękuję .

      • Ktoś pisze:

        Najpierw rzuć okiem na te komentarze:

        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rytualne-morderstwa-ofiary-z-dziec-cz-2-2013-08

        Widzisz, to jak z bajką o wilku i czerwonym kapturku. Wilk specjalnie pokazał dziecku błędną drogę by sam wcześniej pierwszy dojść do babci i ją zjeść.

        Z naukami „duchowymi” jest dokładnie tak samo. Kiedyś ludzie żyli w kontakcie z Bogiem a on się poprzez nich uwidaczniał w świecie obdażając ich Światłem i Mocą. Ale to jest nie pomyśli wilków. Wilk sam z siebie nie miał jak podejść Kapturka i go udziabać w „szyję” bo z niego płynęła w świat przenikliwa aura Boga jaka wilka paliła swoim Blaskiem. Ale wilk był głodny i bardzo ale to bardzo chciał Kapturkowej krwi skosztować.

        Zaczęły się podchody zwane ZWODZENIEM. Jak sprawić by Kapturek stracił Bożą Ochronę? Trzeba go zmanipulować tak by sam się niej pozbył, by się SPLUGAWIŁ.

        Zaczęło się unowocześnianie „Słów Boga”, zaczęło się wmawianie iż czynienie tego co dawniej było chwalebne już nim nie jest. Zaczęła się promocja promocja SODOMII, PEDOFILII, i innych judejskich „osiągnięć cywilizacyjnych”.

        Zaczęło się także mieszanie Kapturkowi w głowie by się przypadkiem nie pacnął w czoło i na nowo więzi z Bogiem nie nawiązał. By się go bał spotkać.

        Jedną z takich sztuczek jest „grzech pierworodny” czy mówiąc inaczej „karma”. Jesteś zły Kapturku kapłani mówili, niegodny Boga, jesteś pyłem, śmieciem, wręcz dwunożnym gównem. Powinieneś najpierw się oczyścić nim nawiązesz kontakt.

        Zaczeły się odbywać rytuały mające w „założeniach” pomagać Kapturkowi ale w zakulisowym wydźwięku mające go tylko zniechęcać i mamić czy wręcz dalej plugawić. Coraz bardziej odciągać od normalnej prostej drogi – ZAPROSZENIA I PRZYJĘCIA GO – BOGA – DO WŁASNEGO SERCA.

        Kapturek uwikłany coraz bardziej w kłamstwach kapłanów i związanej z nimi karmie swoich niecnych czynów coraz dalej oddalał się od Źródła swojego ratunku grzęznąć i grzeznąć w brudzie dzięki czemu wilk był i do syta najedzony jaki i bardzo szczęśliwi a co za tym idzie hojny dla swoich udających nauczycieli Kapturka kapłanów.

        Dziś Kapturki już nawet nie pamiętają, że dawno dawno temu potrafiły żyć w szęśliwości i przyjaźni z Bogiem. Dla nich to jest jak fatasmagorie w czym skwapliwie utwierdzają ich sprzedajni troskliwie pilnujący ich jak Kapo kapłani mówiąc ciągle „pyłem jesteś”, „wyczyść karme” etc. Takie samo zadanie mają wszelcy „nauczyciele wzniesienia”. Mamić, oszukiwać, zwodzić i na końcu zirytowanych wrzucać w otchłań zwątpienia

        A prawda jest taka iż w dualnym świecie każdy wybór rodzi pewne zobowiązania. Człowiek nie jest w stanie na swoim poziomie rozróżniania wyrokować co jest DOBREM a co ZŁEM bo to co dla niego jest Dobre DOBBRE wcale być nie musi. On odbiera świat patrząc na niego poprzez pryzmat swoich potrzeb, lęków no i „podszeptów” środowiska w jakim żyje. A faryzeusze z każdego zakamarka krzyczą:
        „zrób to”, „zrób tamto” „to jest dobre”. Twój bóg to iluzja, nasz jest lepszy prawią. Daj się nam wykorzystywać bo tylko tak oczyścisz swoją „karmę” z wrędnym i chciwym uśmieszkiem dodając. Zapomnij o wszelkim przeszłym (starożytnych naukach) i idź zawsze z nami. My znamy „lepszą” „nowocześniejszą”, „prostrzą i przyjemniejszą ich wersje” w jakiej możesz być ZŁY i WSTRĘTNY wystarczy tylko kupić ODPUST czy za spowiedź nam zapłacić. My już pogadamy z Bogiem by Ci rejestr wyzerował – kłamią śmiejąc się do złota i kosztowniości im za te „usługi” znoszonych.

        Jedynym ratunkiem dla Kapturka jest Poznanie. Osiągnięcie takiego stanu rozwoju duchowego w jakim sam będzie rozróżniał DOBRO i ZŁO nie wikłając się w dualizmy świata w jakim żyje. Ale tego się nie osiągnie nawet dożywotnio studiując Najświętsze Księgi. To jest Dar Laski osiągalny tylko poprzez ponowny mistyczny czy też gnostyczny kontakt z Bogiem. I to jest istotą WZNOSZENIA jakie teraz obserwujemy. Nie jakieś durne wibracje, świetliste ciałą, czy inne odciągacze uwagi ale POWRÓT do Żródła. Do tego mistycznego odczuwania Jego w sobie. To jest jedyny w pełni skuteczny sposób na wyzerowanie wszelkiej Karmy. Bycie poza jej działaniem.

        To to jest to co takich dwóch świrów zamierza podarować swiatu.

        • JESTEM pisze:

          „To to jest to co takich dwóch świrów zamierza podarować swiatu.”

          A ja to co?😀

          • Maria_st pisze:

            Ciekawe co swiry z Atlantydy chcieli podarować swiatu………….gady ponoc „usmazyli ” i do swojej zaglady doprowadzili……pytanie tylko…jakie intencje mieli……..
            dużo tych kapłanów i dzisiaj.

          • Ktoś pisze:

            (JESTM) „A ja to co?”

            – rodzynek.🙂

            (Maria_ST) „dużo tych kapłanów i dzisiaj”

            – dlatego ja jestem „Internetowym Bogiem”. Tu nie ma konkurencji. ;p

          • Maria_st pisze:

            Ktos tamci tez sie za ” Bogów ” uwazali a jak skonczyli—to w naszej podswiadomosci tkwi

          • JESTEM pisze:

            Mario_st dla mnie jesteś CUDOWNA z tą swoją wnikliwością…
            Zauważam, że jedni zakręcają się w pętlach umyslu, a inni zaczynają je rozszyfrowywać.
            Pamiętasz, jak pisałam na przełomie 2011 i 2012, że i bogów w sobie możemy w sobie „uzdrowić” i uwolnić ich?

            „Jak na górze, tak i na dole”?

            Rozumiem, że różni bogowie chcą utrzymać swoje wpływy na Ziemi z sobie wiadomych powodów. Rozumiem również, że wygląda na to, że interesy tych bogów mogą być różne. Ale owi bogowie także uczestniczą w ewolucji kosmicznej. Po części również poprzez ludzkość. Możliwe, że w powstrzymywaniu ICH ewolucji mają swój udział te części ludzkości (a przede wszystkim jednostki oczywiście), które zasilają ICH swoją energią i swoją „umownie wolną wolą”.
            (…)
            Jedni bogowie boją się utracić władzę, którą mają w swoich rękach. Żywią się energią ludzi pochodzącą z ich adoracji i uwielbienia lub strachu, lęku, nienawiści. Ktoś w pewnym momencie w dziejach ludzkości dokonał (bardzo inteligentnego) oszustwa nazywając uwielbienie i adorację miłością ograniczając w ten sposób znaczenie miłości i znalazł wspaniałe narzędzie do manipulowania ludzką energią. Ci bogowie za wszelką cenę chcą utrzymać systemy, które stworzyli i boją się – być może tak samo, jak ich „wyznawcy” – skoro wciąż tkwią w dualizmie przeciwieństw. Tak, to trudna lekcja…

            Więcej tutaj:
            http://tonalinagual.blogspot.com/2011/11/nowa-czy-stara-piesn-ziemi.html
            i tutaj:
            http://tonalinagual.blogspot.com/2012/02/podobienstwo-bogow-i-ludzi.html
            Człowiek zapomniał, że jest częścią i jednym także z bogami, i że może uzdrowić i uwolnić siebie, przejąć odpowiedzialność za siebie i za to, co współtworzy z innymi. Może także uzdrowić i uwolnić w sobie bogów, przejąć odpowiedzialność za siebie z poziomu świadomości pionka, figury oraz Gracza i tego, co współtworzy jako współtwórca zasad pomniejszych gier oraz całej Gry.

            I zacytuję słowa Nnki: „Ludzie nie są świadomi tego, pod kogo są „podłączeni“.

            Maria_st:
            „Ktos tamci tez sie za ” Bogów ” uwazali a jak skonczyli—to w naszej podswiadomosci tkwi”

            Dokładnie. Coraz więcej bogów i bogiń wokół nas. Niektórych to może dziwić, ale mnie nie dziwi, ponieważ widziałam, że do tego ludzie będą dochodzić. Ale zamiast przyjrzeć się jeszcze głębiej, bawią się dalej korzystając z tych boskich „archetypów” zasilając „Ich” swoją energią.

        • mały budda pisze:

          Ktoś napisał sedno istoty sprawy.
          Jak pisałem, iż jestem poza działaniem karmy. To się z małego buddy śmiali.
          Pisałem prawdę wiesz Ktoś, iż jestem szczery i przede wszystkim sobą. Tak jak ty Ktoś. My po prostu nie znosimy typów ściemniaczy, którzy czerpią energię z innych ubogich duchowo ludzi.
          My mamy własną wewnętrzną siłę mega mocy.
          Mistrzu Ktoś dobrą pracę wykonujesz.
          Masz możliwość pomagania w oczyszczaniu karmy, gdyż dzieląc się wiedzą Mistrzu dajesz drogowskazy do pracy nad sobą.
          Ja natomiast mogę spokojnie działać wzmacniając sygnał odłączania niskich energii.

          • JESTEM pisze:

            Dawid56:
            „Podobno “za szybą” nie ma już płciowości, czyli musi być jedność.Czyli podsumowując – tu jest jest największa trudność przejścia.W czasie “przejścia” trzeba pozbyć się płciowości- innej drogi nie ma :-)”

            Ktoś:
            „Tak Dawidzie, okastruj się.

            Kłamcy i nmanipulanci tylko czekają iz by w ramach “duchowych nauk” zaproponowac frajerom takie m”wznoszenie”.”

            No i oto mamy przykład pełnego NIEZROZUMIENIA i interpretacji z poziomu ograniczonej emocjami (i wzorkami myślowymi – przekonaniami) świadomości Ktosia.

            Ale on lubi się droczyć. Bo to innych może inspirować🙂

            Oczywiście, że nie chodzi o wykastrowanie siebie, a wręcz odwrotnie… chodzi od uwolnienia siebie z utożsamieniem naszego małego ja do bycia wyłącznie „kobietą” lub bycia „mężczyzną”. Skoro jesteś bogiem, to istoty boskie dzielą się na dwa „typy” ze względu na „zakres świadomości”:

            1. Bogowie jako Istoty PEŁNE i PODWÓJNE. Jak Budda – Tara. Zarówno Budda jest Pełną istotą jak i Tara, może przejawiać się w dowolnej formie męskiej lub żeńskiej. Podobie Kali i Sziwa. Tak naprawdę ta istota jest zawsze Podwójna, ale ludzie widzą ją albo jako Buddę albo jako Tarę z perspektywy percepcji zakotwiczonej w dualizmie.

            2. boginie i bogowie utożsamieni z ciałem żeńskim LUB męskim. Boginie i bogowie wówczas występują w parach na zasadzie komplementarności – uzupełnienia, ale… Bogini wówczas może być samotna, samostanowiąca, samodzielna i samo-podzielna, a bogowie nie. Bogowie nie mogą działać sami. Nie ma ani jednego „samotnego boga”, bez pary, ponieważ nie mógłby wtedy działać. Musi mieć przy sobie swoją siakti. Boginie są wtedy partnerkami, a nie „małżonkami”. Występują przy bogu na zasadzie komplementarności (dopełnienia boga), ale nie w aspekcie prokreacji, gdyż żadna z par nie ma wspólnych, zrodzonych z siebie boskich dzieci. Saraswati nie ma dzieci z Brahmą, a Lakszmi nie rodzi dziecka Wisznu, Parwati sama tworzy synka Ganeśię, a Śiwa współtworzy Skandę z Parwati. Każdy bóg i każda bogini posiadają swoją odrębność i za każdym razem przejawia się ich całkowita, pełna osobowość.”

            3. Bogowie, którzy działają sami, to bogowie, którzy tworzą światy z zachwianą proporcją w takim systemie dwóch jakości: umysłu i świadomości. Tworzą systemy (światy), które u podstawy mają przewartościowanie, wręcz balwochwalstwo wobec wiedzy i uznanie wyższości umysłu nad świadomością. Przykładów samodzielnych bogów jest trochę. Taki bóg „rodzi” syna „sierotę” z matki robiąc ladacznicę (Lilith – Izyda).
            Podobnie z niby bogiem Adamem (Kadmonem?), który uwiódł swoją partnerkę Lilith, a potem uwiódł swoją córkę z Lilith stworzoną i związał się z ich córką… Ponieważ podporządkował ją sobie, aby go na podobieństwo bogini zasilała.

            Kiedy jednak harmonizujemy w sobie te obie części żeńką – boginiczną (świadomość, serce) i męską – boską (umysł, mózg) w sobie (niektórzy nazywają je Animą i Animusem), wówczas ŚWIADOMOŚCIĄ, a nie ciałem wychodzimy z tego Matrixa, z tej GRY i to jest zawarte w zdaniu, które napisał Dawid56: „W czasie “przejścia” trzeba pozbyć się płciowości- innej drogi nie ma😉

            A Ty kochany ktosiu sprowadziłeś je wyłącznie w fizyczny kontekst płciowości i biologii.
            Tak robili uczniowie Jezusa Chrystusa i Buddy. Nie rozumiejąc ich słów interpretowali je „po swojemu”.😀 No i mamy to, co mamy w różnych religiach i wierzeniach, a co Cię niby tak mocno uwiera…😀

          • Ktoś pisze:

            „No i oto mamy przykład pełnego NIEZROZUMIENIA i interpretacji z poziomu ograniczonej emocjami (i wzorkami myślowymi – przekonaniami) świadomości Ktosia.

            Ale on lubi się droczyć. Bo to innych może inspirować ”

            – HA, rozgryzłaś mnie. ;p

            Nie mogę dawać prostego rozwiązania bo co wam z literalnie wyłożonej wiedzy jak jej sami nie doświadczycie. Mogę ją wam „wyświetlić” ale mi zapewne zbzikujecie popadając w „euforę wiedzy i mocy”. Więc się bawię w rysowanie „ulotnych ścieżek i śladów”. ;D

            Dobry nauczyciel nie daje „jabłek” tylko machając chusteczką jak wiatr piórkiem pokazuje gdzie jest sad ucząc swoich uczniów samodzielnego zrywania.

            „Działanie Boga odbija się w Bogini jak w lustrze
            ją obdarzając ją szczęściem a jego spełnieniem”

            Wiele wizerunków bóstw wykorzystuje myk iż „dobrotliwe są kobiety” a „silni / wojowniczy faceci” bo takie mają uwarunkowania kulturowe. Wiele wizerunków wykorzystuje myk „iż z wielbieniem” często w parze u poczatkujących idzie porządanie. Wizerunki bóstw – jak się przejdzie barykady własnych oczekiwań, urojeń, projekcji to na końcu ich jest Samoświetlista Postać adorowanego Bóstwa. Ta z alternatywnej strony lustra.

            Nieprawdziwe bóstwa podszywają się pod znalezione w głowie napotkanego celu własne wyobrażenia i projekcje „porządanego” pozytywnego Boga czy Bogini pod które takie nieprawdziwe bóstwo chce się podszyć. W filmach są pokazywane takie myki jak bohater krążąc w zamglonym miejscu spotyka coś co przyjmuje wizerunki znanych mu osób jakie czerpane są z jego wspomnień czy idealizacji. Dlategoż też bóg hebrończyków był tylko ZRĘCZNYM ILUZJONISTĄ (podobnież pierscień mu w tym pomagał) I dlategoż ten on tylko sugeruje iż jest tym za kogo błędnie go widzowie biorą bo sam z siebie nie może powiedzieć nieprawdy. Ale mamić innych już tak. Obietnice bez pokrycia. I porzucanie zwiedzionych przed dniem zapłaty doprowadzając ich do samobójstw czy obłąkań.

        • Dawid56 pisze:

          O.K. czyli świat dualny to Świat materii gęstej, a swiat „zjednoczony” materii duchowej i wielowymiarowej.Tak jak mówią Ci co opracowali Atlantis:nastapiło rozdzielenie mocy i dualność .Podobno „za szybą” nie ma już płciowości, czyli musi być jedność.Czyli podsumowując – tu jest jest największa trudność przejścia.W czasie „przejścia” trzeba pozbyć się płciowości- innej drogi nie ma🙂

          • margo0307 pisze:

            Dawid56: „..W czasie “przejścia” trzeba pozbyć się płciowości- innej drogi nie ma🙂

            Masz na myśli Dawidzie56 płciowość… mentalną ..oczywiście ?

          • mały budda pisze:

            Dawidzie materia powstała dla nauki doświadczenia procesów życia.
            Przeciwieństwem materii jest antymateria. Rozdzielenie mocy nastąpiło po przez błędy istot, które zniszczyły raj na ziemi. Więc trzeba było zniszczyć zgniłe owoce aby dać nawóz pod nowe rośliny.
            Za szybą faktem jest, że nie ma płciowości.
            Jest natomiast wieczne życie i szczęście. Trudności nie ma w przejściu. Być nie może. Wystarczy to chęć i moc poznania prawdy tj. swoistej gry. Następnie rozumienie aby dokonać zmiany zasad toczącej się gry.
            W czasie przejścia to automatycznie pozbywamy się płciowości.
            Jedynie płciowości doświadczamy wyniku reinkarnacji.
            Natomiast zbyt przywiązani ludzie do materii mają problemy w momencie śmierci. Nie mogą się, oni wyzwolić. Są oni przywiązani do fizycznego ciała, które jest ogromnym obciążeniem. Dla mnie odczuwanie jest istnienie dwóch światów. Świat duchowy czyli wewnętrzny oraz świat formy fizycznego życia ciała tj. ciężkiej materii. Materia w końcowym procesie życia, się rozpada. Cel powstania materii miał na celu tylko doświadczenia tych stanów emocjonalnych aby zrozumieć sens dobra i zła. Kiedy już to zrozumiesz to będziesz wolny od przywiązania do ciała fizycznego. Wówczas będziesz doświadczał procesu naprawczego oraz będziesz wolny od skrępowania ułudy. Nie można zaprzeczać tym procesom. Należy jej od wewnątrz poznać aby się wyzwolić przyjacielu.
            Twój Los jest w twoich rękach. Wystarczy doznanie istoty natury światła aby zrozumieć sens procesu narodzin i śmierci. Nie należy zaprzeczać tym procesom. Trzeba je zaakceptować aby być gotowym w odpowiednim czasie na zmianę siebie samego. By mieć zgromadzoną po przez pracę wewnętrzną moc aby zmienić zasady toczącej się obecnie gry.
            Masz szansę na rozwój. By życzyć jak Ktoś i mały budda w Wiecznym Świetle. Ktoś pięknie napisał, iż komunikujemy się czakrą serca na tym poziomie. Jest dla ciebie miejsce oraz dla innych. Pracuj z swoim wewnętrznym świetlistym kryształem, gdyż mało czasu pozostało na ziemi.❤.

          • Ktoś pisze:

            Tak Dawidzie, okastruj się.

            Kłamcy i nmanipulanci tylko czekają iz by w ramach „duchowych nauk” zaproponowac frajerom takie m”wznoszenie”.

          • JESTEM pisze:

            „Masz szansę na rozwój. By życzyć jak Ktoś i mały budda w Wiecznym Świetle. „

            „Wieczne Światło”w sensie „Wieczny Umysł” to tak, inaczej to TYLKO UMYSŁ, a ŚWIADOMOŚĆ nadal wielkości ziarnka piasku albo jak piłeczka pingpongowa… A może być jak piłeczka golfowa, do siatki, plażowa, kulka ziemska albo kolejne Słońca… Nie istnieje TYLKO światło. Nie istnieje ŚWIATŁO BEZ CIEMNOŚCI😀 Chociaż ŚWIATŁO może się od niej odcinać.

          • JESTEM pisze:

            No, no, Mały Buddo, jestem pod wrażeniem. Szybko się uczysz – przypominasz sobie…
            Niedługo „uczeń” (Mały Budda) przerośnie swojego „mistrza” (Ktosia)😉

            Twój Los jest w twoich rękach. Wystarczy doznanie istoty natury światła aby zrozumieć sens procesu narodzin i śmierci. Nie należy zaprzeczać tym procesom. Trzeba je zaakceptować aby być gotowym w odpowiednim czasie na zmianę siebie samego. By mieć zgromadzoną po przez pracę wewnętrzną moc aby zmienić zasady toczącej się obecnie gry.

            Pięknie😉

          • Ozyrys pisze:

            Dokładnie dzisiaj rano myślałam o naszej płciowości.
            Zostały nam wpojone mocno wzorce energetyczne dotyczące aspektu męskiego i żeńskiego na poziomie fizycznym .jesteśmy „przygotowani” do spełniania tej roli.A tu chodzi moim zdaniem ,o zatracony pierwiastek męski i żeński w swerze mentalnej ,duchowej.
            Pierwiastek meski i żeński :Yang i Yin ,powinny być w równowadze.Żaden nie powinien mieć „większości”.Powinny się uzupełniać ,są nierozłączne .
            Przy każdej dysharmonii powodowane są zawirowania.
            I tak by nasze zycie było rozregulowane pod względem jakości i równowagi,wprowadzono taki system.
            Najpierw we wcześniejszych wiekach sprowadzono kobiety do roli poddanej męskim wpływom,a nastepnie w latach 60-tych u.w. wprowadzono rewolucje seksualną.
            Stłamszone przez wieki kobiety ,rzuciły się na to bez opamiętania .
            Zatraciły swój największy skarb.Swoje zrównoważone Yin.
            W związku z tym pokazują my ,jesteśmy takie silne jak mężczyźni.Jesteśmy nawet lepsze.
            I co, jaki mamy efekt?
            Kobiety sa zbyt męskie,biorą środki antykoncepcyjne ,bo przecież one tez mogą kiedy chcą i jak chcą .Przeciez faceci tak maja i nie maja odpowiedzialności ,wiec my też.Powoduje to destrukcję organizmu nie tylko w aspekcie fizycznym ,ale i mentalnym.Natomiast mężczyźni ,przez to ,że kobiety ich dominują kosztem własnego zdrowia ,stają sie mniej…męscy.Przypominam sobie chłopaków z czasów mojej młodości ,rzadko kiedy zdarzał się maminsynek.Natomiast teraz jak patrze na chłopaków koło 30-tki to -ręce mi się załamują .Na dodatek mamy propagandę singli,siedzących na garnuszku u mamusi ,bo tak wygodniej.
            Tak myślałam o tym ,że jest to pewnego rodzaju system depopulacji.
            Załamanie się status quo relacji Yin i Yang.
            Na wszystkich poziomach w każdym aspekcie życia.A co w takim razie z naturalnym popędem seksualnym?
            Co z libido??
            Faceci tabletek hormonalnych nie biora ,wiec nie maja problemu ,tylko taki ,ze sami sobie czasami radza ,ale nie bardzo wiem czy jest to Ok ?co z wyzwolona energia ,która jest dosyć potężna?
            Natomiast zapracowane kobiety ,na kilku etatach ,praca zawodowa,dom dzieci.
            Nie maja popedu ,bo nie dość ,że zajechane to jeszcze tabletki obniżaja libido.
            I co mamy kolejny dobry uczynek: wez sobie..nawet nie znam nazw tych środków-wzrośnie Ci libido ,wzrośnie ochota na seks ,aże od nadmiaru chemii będziesz stałym naszym pacjentem to nam w to graj.
            I tu upatruję destrukcji ,niby tylko jeden temat – płciowość ,a działa na tyle poziomów.
            Mały Budda napisał ;
            Za szybą faktem jest, że nie ma płciowości.
            Fakt, tam jej nie potrzeba ,bo wszystko jest w równowadze.
            Chociaż…
            Ktoś napisał do M.Buddy -,że doznania energetyczne są lepsze jak „orgazm” .
            Ktosiu???czyżby???hihihi
            „…Tak Dawidzie, okastruj się.”
            hahaha hahaha :)))))))

          • Ozyrys pisze:

            Jestem napisała :😀 No i mamy to, co mamy w różnych religiach i wierzeniach, a co Cię niby tak mocno uwiera…
            zapewne właśnie ten trudny do zjednoczenia dualizm:)
            ten podział ,którego nie powinno być ,a został nam wtłoczony🙂

          • mały budda pisze:

            Witaj Jestem.
            Ktoś używając słowa do Dawida ,, o kastruj się ,, miał namyśli to, iż pierwiastek męski zagłusza żeński. To znaczy brak równowagi. Nie można się inspirować tymi, którzy mają fallusy jak murzyńskie figurki, aż po same niebo.
            Jestem napisałem do Dawida z czakry serca plus będąc w stanie świadomej Nirwany tj. z pozycji zakotwiczenia umysłu w wiecznym wszechobecnym Apsolucie.
            Ja nie mam zamiaru przerastać mistrza Ktoś. Po co miałbym to robić.
            Sam jestem mistrzem wewnętrznym, który ,się realizuje w ostatnim moim wcieleniu. Więc zamierzam zabrać ze sobą mistrza Ktoś.
            Mistrzowie mały budda i Ktoś ze sobą nie rywalizują. Po co to robić by mieli.
            Ktoś został zainicjowany aby mnie spotkał i pomógł w pełni zrealizować.
            Więc Ktoś jest moim karmicznym prawdopodobnie uczniem. Tak czuję.
            Mistrz mistrza ma inspirować.
            Ktoś dając mi prezent nie wie, iż sprawdziłem jego. Zajrzałem do swojego wnętrza aby dowiedzieć się czy aby mam do czynienia z dobrem intencji Ktoś.
            Tak też uczyniłem wobec pewnej kobiety ,która inicjacje Reiki 12.11.2005r. mi dała.
            Z małą różnicą, iż przed inicjacją Reiki miałem wizję, która mi pokazała drogę i tą osobę. Kiedy jej o trzech wizjach odpowiedziałem to zaczęła się mowa, iż daję z siebie 100% i nie jest oszustką.
            Cóż Świetlistych mam w swojej ochronie. Te wizje mi podsyłali abym się rozeznał w tym fizycznym świecie i dokonał wyboru. Przyszedłem na fizyczny świat, aby zrealizować się po przez pracę abym dołączyć do istot światła.
            Nie dałem jej kasy, lecz za pracowałem malując jej pokój. Tak chciałem nie za kasę, lecz pracę inicjacje.
            Odblokowała mi kanał, który przy chrzcie zablokował ksiądz- czarownik.
            To mnie blokowało będąc dzieckiem.
            Ktoś sprawdziłem używając czystej świadomości.
            Zdziwiłem się jego manifestacją światła. Dotychczas myślałem, iż jestem sam. Teraz wiem, iż nadchodzi czas spotkania mistrzów światła.
            Ta kobieta Mistrzyni zabrała mnie na inicjacje do dobrego Lamy. Zanim to zrobił to gadałem z nim po przez tłumacza. Dostałem imię buddyjskie,,Sama mądrość życiowa”
            Ja tylko sercem się kierowałem. Przez ludzi wiele razy upadałem.
            Najlepsze były później inicjacje od Świetlistych Istot.
            Więc mistrzem jestem od urodzenia.
            Miałem zadanie poznać mechanizmy manipulacji religii i przygotować się na powrót na ziemię Istot Światła.
            Tak czuje, iż misja dobiega końca.
            Może się, ze mnie śmiać i tak jak będzie pora będę sędzią serca. W medytacji to widziałem- moc jaką osiągnę.

          • Ktoś pisze:

            „Niedługo “uczeń” (Mały Budda) przerośnie swojego “mistrza” (Ktosia)”

            – nauczyciel wtedy jest dobry jak potrafi wycisnąc wszelkie soki z ucznia tak że on jako uczeń przerasta swojego mistrza.

          • JESTEM pisze:

            „- nauczyciel wtedy jest dobry jak potrafi wycisnąc wszelkie soki z ucznia tak że on jako uczeń przerasta swojego mistrza.”

            Kochany Ktosiu, Soków to Ty może z Małego Buddy nie wyciskaj. Dużo więcej się nauczy i przypomni sobie, jeśli to zrobi sam🙂

            Pojętny „uczeń” to radość dla „mistrza”😀 wiem coś o tym😉 Tylko Mistrzowie boją się uczniów, którzy ich „przerastają”. Dlatego wiem, że wszyscy jesteśmy dla siebie nauczycielami i uczniami. Jedni więcej mogą nam pomóc inni mniej… Ale nawet od piaka na ulicy możesz dowiedzieć się czegoś ważnego dla siebie, jeśłi jesteś uważny na sygnały płynące do Ciebie ze Źródła… Grę pt.”jak stać się mistrzem” już dawno mam za sobą.😉

        • Ozyrys pisze:

          Bardzo dziękuje Ktosiu za tą odpowiedź 🙂
          Zrozumiałam:)
          kolejne pytanie :
          wspomniałeś o genetycznej modyfikacji przez „plejadian”-napisałeś to w cudzysłowiu,jak mam to rozumieć?
          Mam pytanie jak to jest z tą genetyczna modyfikacją ? źródła podają ,że to robili Anunaki ???
          Dziękuję :))))

          • Ktoś pisze:

            „Po wpisach Małego Buddy wydaje mi się ,że masz pewne większe powiedziałabym możliwości i pytam czy u mnie jest dużo do posprzątania ??
            Czy możliwym jest ,bym kiedyś ,w poprzednich wcieleniach była Hebrończykiem?
            Czy jeżeli byłam ,to ciąży z tego powodu jakaś karma ,taka nie halo, u mnie?”

            – ja sprzątam INSTANT, wystarczy zjeść cukierka. Wglądu nie mam. Raz, że mnie to jakby nieco rozpraszało jakbym widział u każdego przechodnia zapis jego dziejów, aure i co gorsza myśli . Dwa – jest nieistotne skoro mam „cukierki”. Po trzecie nie jestem „kapłanem światowej religi” więc mi cudze grzechy nie są potrzebne by nad kimś przejmować kontrolę czy poprzez to „widzenie grzechów” się wywyższać. A po czwarte mam „wystarczająco miekkie futerko” by tłumy za mną szalały bez uciekania w przymus zmuszania kogokolwiek do wielbienia POTWORA.

            Modyfikacje genetyczne robili ci od Asurów. Annunaki – tak to określają Devów więc przeciwny obóz. To Asurowie potrzebowali czegoś co pokona Devów i ich Słowian w walce o prymat i tym czymś są żydzi. Takie gollumy. A potem golumy znalazły sposób na zdobycie własnych gollumów mieszając ludziom w głowach.

            Gollum – to – Gollem.

  27. Maria_st pisze:

    Kurcze Ktoś…….MOCNE……..daje do MYŚLENIA……….trudno to przyjąć, bo to jak walenie murów kłamstw w których jtak słodko sie zyło……..inni za nas myśleli a my tylko…….robiliśmy co nam podpowiadano……latwo a ze nie zawsze przyjemnie…cóż…….COŚ za COŚ…….to takie pójście na łatwizne…daja– bierzesz……nawet nie sprawdzasz\ czy nie zatrute, skazone…bo i po co ?
    Zgadzam sie z tym :
    ” 4. Jedyną AKCEPTOWALNĄ metodą wymazywania karmy jest ZADOŚĆUCZYNIENIE. I nie chodzi tu o nachalne napraszanie się osobie jaką się skrzywdziło o “wybaczenie”. Ale o SKRUCHĘ i MODLITWĘ DO BOGA a nie jakiś pseudo-bóstw jak ci z Białego Bractwa którzy wcale nie zamierzają wypuścić ludzkości ze szpon swoich “merkab” czy matryc” bo to ich zasila. Tak jak i (bałwochwalcza) “modlitwa” jakiej pożądają starając się wszelkie kulty przekierować na siebie zwodząc frajerów “duchowością new age”. Chesz sie wyzwolić ODRZUĆ WSZYSTKO WRACAJĄC TYLKO DO POCZATKU i samotnego gołego stanięcia przed BOGIEM.”
    ale z tym……..w żadnym wypadku……w zadnym i za żadne swiecidelka ;
    ” KARMA obecnie jest jak religia środkiem jakim utrzymuje się tłum w posłuszeństwie kapłanom. Dokładnie na takiej samej zasadzie jak w “Faraonie” kapłani straszyli Faraona “bożym gniewem” za sprzeciwianie się ich woli. Taki sam motyw jest w katoobłędzie i zwie się “grzech pierworodny”. To też jest mentalny kaganiec na “wiernego” by był grzeczny i znosił kapłanom wszystko co wypracuje/ ukradnie.”

    • Ktoś pisze:

      „Chesz sie wyzwolić ODRZUĆ WSZYSTKO WRACAJĄC TYLKO DO POCZATKU i samotnego gołego stanięcia przed BOGIEM.”
      ale z tym……..w żadnym wypadku……w zadnym i za żadne swiecidelka”

      – a tu zdziwka bo przed Tobą stanęła by uśmiechnieta i świetlista Maria_ST. ;p

      SKUCHA ;p

  28. Mezamir pisze:

    „Ja za sprawdzone uważam praktyki z dwóch źródeł (z nimi głównie wybrałem mieć kontakt): buddyzmu i tradycji siddhów tamilskich (reprezentowaną przez Dr Pillai). Ty sam najlepiej możesz odkryć, co jest dobre akurat dla Ciebie.
    Co do tego drugiego źródła, to dla uzyskania spokojnej, pomyślnej sytuacji materialnej masz do wyboru parę skutecznych narzędzi.
    1. Medytacja z dźwiękiem SZRIM BRAZI

    2. Medytacje z dźwiękiem AAA i wznoszeniem energii z czakry podstawy do śródmózgowia (”trzeciego oka”, które odpowiada za kreowanie rzeczywistości)

    Dobrze je robić z intencją, by uzyskana pomyślność materialna, dobre zdrowie, itp. dały spokój, przestrzeń, czas i wszelkie potrzebne warunki dla duchowego progresu i zdolności niesienia pożytku innym.
    To są medytacje progresywne. Tworzące, przyciągające pomyślne, spełniające doczesne (ale też duchowe) życzenia.
    Oprócz tego ważne jest by poluzować i usunąć nagromadzenia karmiczne, zalegające negatywne przyczyny, złogi nawyków zachowania, myślenia i emocji, i inne przeszkody, które sprawiają, że nasza sytuacja jest taka jaka jest. W tym celu robi się praktyki oczyszczania karmy. W buddyzmie jest to przede wszystkim praktyka Wadżrasattwy, a w linii Dr Pillai – praktyka TIRU NILA KANTAM, która jest łatwa w wykonaniu (jest prosta wizualizacja niebieskiej kuli światła w czakrze gardła i krótka mantra, ot tyle)”.

    Szrim i Brazi to dwie sylaby bidża reprezentujące Lakszmi,
    boginię dostatku i aktywności powiększających. Szrim jest sylabą powszechną, zaś Brazi,
    to sekretna bidża aktualnie udostępniona przez Dr Pillai. Szrim jest potężnym
    dźwiękiem, pozwalającym zamanifestować w różnorodnych formach
    piękno i bogactwo najwyższej jakości.
    Brazi to święty dźwięk, który niszczy stan umysłu, który podtrzymuje niedostatek, niedobór, ograniczenia, a w to miejsce przyciąga dobrobyt, pomyślność, rozkwit.
    Wielki święty Vishwamitra (jego imię znaczy: Przyjaciel Świata) spędził około tysiąc lat
    medytując nad tym dźwiękiem, a przez to napełnił go nadzwyczajną energią
    przyciągania bogactwa.
    Szczególne korzystne dni dla praktyki: piątek, 8 lunearny (związany z Arja Tarą)
    oraz 11 lunearny (związany z Wisznu, męskim aspektem lub inaczej partnerem
    bogini Lakszmi)

    • Maria_st pisze:

      Medytacje z dżwiękiem AAAA przywiodły mi na myśl to :

      na temat tego dżwięku Muki pisze tu :
      „Chodziło mi tu o rytm równy 91,5 jednostki taktowej na współczesną minute.
      Ów ton nazywa się u Aborygenów australijskich, DIDGERIDOO. W takim rytmie 91,5 jednostki taktowej drga nasza planeta, nasza Ziemia. „

  29. Ktoś pisze:

    (JESTEM pisze: https://nnka.wordpress.com/2013/04/09/na-wigilie-pora-czas-oczekiwania/#comment-17118 )

    >>Ktosiu, możesz sobie ziać swoją nienawiścią, skoro masz takie “oprogramowanie”. Ale poczułam, że chcę odpisać na Twoje ostatnie “wystąpienie” tutaj.

    “1. Nie ma uczciwego żyda. Są tylko ci co jeszcze muszą ukrywać w sobie bestie przed zdemaskowaniem.”

    No cóż, nawet nie wiesz, że sam nie jesteś uczciwy i sam ukrywasz w sobie bestię przed zdemaskowaniem.<>“2. Wybrani są Polacy, żydzi są tylko złodziejami IDEI bo pomaga im w walce ideologicznej z Polakami.”

    I wybrani są tak samo Żydzi, a dla nich Polacy są tylko złodziejami IDEI, bo pomaga im to w walce ideologicznej z Żydami<> “5. Moje “potwory” to wasze cyrografy i grzechy.”

    E tam… Twoje potwory są Twoimi potworami, a moje są moimi, a potwory innych są ich. Tylko Ty nie chcesz w to uwierzyć, że ukryłeś swoje potwory przed sobą, podobnie jak wielu innych ludzi. Ale to też rozumiem.
    Cokolwiek Ci się wydaje, sam jesteś w tej bajce tylko… elementem, chociaż maleńkim, to mimo to Twoje myśli, idee, pojęcia, wyobrażenia i wypowiadane albo pisane słowa, także Twoje uczucia i emocje oraz Twoje działania, to wszystko jest energią o pewnej częstotliwości, która przyniesie skutki. Wysyłasz tę energię w przestrzeń… Ale przede wszystkim Ty za skutki tego wszystkie, co wysyłasz, będziesz odpowiadał.
    I najprawdopodobniej obecnie żadne napomnienia Ciebie i tak nie dałyby żadnych rezultatów. Musisz swoje przejść i doświadczać tego, na co sobie wcześniej zapracowałeś i nad czym pracujesz dalej.
    Ale wiesz co? Ciebie też kocham i rozumiem, chociaż może Ci to zwisać. <<<

    O tak, mnóstwo energii idzie w świat. Od kilkunastu lat jak jeszcze "chanelinngi" były tylko ciekawostką dla sekciazy "moja energia szłą w świat". I robiłą takie zbereźności jak:

    – (JESTEM pisze: Grudzień 28, 2012 o 00:22 https://nnka.wordpress.com/2012/12/22/.. data karmiczna )
    "U Livii Ether http://liviaspace.com/2012/12/26/studnia/#comment-1134 napisałam:
    Fragment moich doświadczeń, które zdarzyły się w nocy z 22.na 23.grudnia… utrzymywałam długo jeden dźwięk, który płynął przez “moje centrum”. W pewnym momencie pode mną, w zasadzie jakby pod całym pokojem, w którym byłam, otworzyło się coś… jak głęboka studnia, z której wypływał ogromny słup światła, krystalicznie czystego, uzdrawiającego, transformującego. Ta energia jak olbrzymia fala częścią leciała hen do góry i jak fontanna rozlewała się strumieniami na wszystkie strony… Wiedziałam, że ta energia wybuchła w różnych miejscach na Ziemi i rozlewa się wszędzie, na całej jej powierzchni… To nie był sen.
    Nie widziałam żadnych wzorców w tym świetle ani wokół.”;

    – mantra „Om Mani Peme Hung” o jakiej pisała niedawno Maria, że się jej przyśniła;

    – „Tym, którzy w dniu 21 grudnia oczekiwali końca świata, wszechświat spłatał inteligentnego figla. To, co wydarzyło się na przełomie grudnia 2012 i stycznia 2013 nie było bowiem końcem lecz początkiem.
    W istocie nie był to tylko sam 21 grudnia ale cały pełen doniosłych energetycznych zmian okres od 12 grudnia do 6 stycznia. ”
    (http://www.fioletowyplomien.com/pl/fioletowy-plomien/wiedza-duchowa/z-krysztalowej-przetrzeni.html)

    I wiele wiele dziesiątków innych przykładów jakich mi się ani nie chce ani szukać ani przeklejać. Także to, że Słońce „śpi a nie strzela” a wulkany tylko mruczą to też „zasługa” „mojej energii”. Tej złej, wstrętnej i okropnej mazi jaka po spotkaniu z „miłością tryskająca ze świata” przemienia się w agresywne pisanie jako wentyl bezpieczeństwa (zerowanie). Tak wiec skoro nie jesteś w stanie mi pomóc w przywracaniu tego świata do oryginalnego porządku to niestety musisz mi wybaczyc „wylewanie tej energii złości 24h/24h” bo to wylewanie komuś obiecałem. Przynajmniej do czasu jak się „Jezus” zdecyduje ponownie tu wrócić nie bojąc się o swoje ponowne szybkie zamordowanie. Bo ja w tej bajce nie odgrywam roli ani Nauczyciela ani Zbawiciela. Byłem, jestem i będę POTWOREM. Takim koszmarem, koszmarów z najgorszych koszmarów jeśli rozumiesz o czym w ogóle mówie. I to, że agresynie pisze nie dowodzi tego iż kogoś nienawidzę czy nielubię. Jest tylko przejawem tego czym jestem i co mnie tworzy.

    „Ciebie też kocham i rozumiem” – cieszy mnie to. Teraz chciałbym to jeszcze zobaczyć w Twojej Duszy.

    (JESTEM pisze: https://nnka.wordpress.com/2013/04/09/na-wigilie-pora-czas-oczekiwania/#comment-17119)

    „”DAWD56:
    “jeśli jakaś nacja, jakiś naród wywyższa się nad inne narody, tym samym siebie automatycznie stawia na ostatnim miejscu, takie jest prawo Kosmosu.” „”

    Ale Ty ktosiu, możesz nie rozumieć tego, że dotyczy to każdego narodu.”

    OK, to teraz mi odpowiedz czy jeśli ktoś twierdzi iz jest ‚biały. Nie różówy, nie zielony, nie czerwony, czarny czy dowolnie inny kolor co mu usilnie inni wmawiają tylko BIAŁY bo jest BIAŁY to wywyższanie ty znajomość tego czym jest? Czy to, że serce w organiźie może o sobie powiedzieć „ale jestem zajebiste bo pompuje krew utrzymując przy zyciu inne komórki” to wywyzszanie czy stwierdzenie faktu?

    PS. Koty sie nie przejmują „prawami kosmosu”. Koty po to dostały od BOGA pazury by w odpowiednich miejscach wprowadzać do nich odpowiednie poprawki. Skodyfikowane PRAWO to Śmierć dla Życia. A koty obiecały BOGU strzec Życia przed Śmiercią co pomimo prześladowań przez „prawożądnych” (żądnych boskosci) w różnych formach czynią.

    • margo0307 pisze:

      JESTEM pisze: „… otworzyło się coś… jak głęboka studnia, z której wypływał ogromny słup światła, krystalicznie czystego, uzdrawiającego, transformującego. Ta energia jak olbrzymia fala częścią leciała hen do góry i jak fontanna rozlewała się strumieniami na wszystkie strony…”
      Piękne 😀
      Cyt.
      1. Tę księgę napisał człowiek.
      Nie została ona podyktowana przez nadprzyrodzone istoty ani objawiona przez bogów. Tworzenie tego rodzaju pism pozostawiam tym , którzy uwierzyli w tego rodzaju podziały albo zdecydowali się na branie udziału w odwiecznym wyścigu po władzę.
      Nie interesuje mnie władza , gdyż jedynym pokarmem władzy jest strach. Władcy tej części wszechświata sieją terror by zebrać przerażenie , które jest jedyną zaprawą spajającą umowne mury systemów kontrolujących świadomość.
      Pokonaj strach by wymazać swoje imię z pisanych krwią rejestrów „bogów” , którzy są największymi wrogami rodzaju ludzkiego.
      Pokonaj ego zaszczepione ci przez ich systemy by nie ulec pokusie zabawy w boga , która jest w istocie dobrowolną zgodą na dalsze więzienie , gdyż nawet bogowie mają swoich panów.

      Każde więzienie rodzi cierpienie.

      Każde ograniczenie jest więzieniem.

      Tylko my możemy uwolnić bogów.

      2. Na początku był Chaos.
      Nie należy jednak rozumieć go jako burdel , to skojarzenie zostało nam wszczepione , by odwrócić nasze myśli od Pierwotnej Przyczyny .
      Chaos , według matematyków , jest zbiorem w obrębie którego spotkanie dowolnego elementu w dowolnym miejscu jest jednakowo prawdopodobne.
      Tym w istocie jest Chaos.
      Samo zrozumienie tego pojęcia może dać wolność świadomości.
      W rzeczy samej – nigdy nie było nic prócz Pierwotnej Przyczyny , a prawem jej jest brak ograniczeń.

      3. Chaos , już z samej definicji jest Wszystkim , całym potencjałem , pierwotną materią , zawierającą w sobie spełnienie wszystkich możliwości.
      Dlatego wszystko istnieje.
      Dlatego wszystko jest możliwe.

      4 Kula o nieskończenie wielkiej średnicy jest płaszczyzną , gdyż krzywizna jej powierzchni jest nieskończenie mała.
      Wszechświat ma taką właśnie formę – jest kulą w nieskończonej wielości wymiarów.

      5. Istotą człowieczeństwa jest wybór.
      Wybór można opisać jako dobrowolne podążenie jedną ścieżką matrycy istnienia.
      Wyborem można manipulować , gdyż niewielu ma wgląd w matrycę , czyli wzór opisujący wszystkie ewentualne konsekwencje działań.
      Niewielu widzi Chaos.

      6. Bogowie są chorymi ludźmi , tymi , którzy posiedli wizję Chaosu nie wyzwalając się mimo to z okowów ego.

      7. Bogowie boją się samych siebie.

      8. Bogowie boją się swoich panów.

      9. Bogowie kochają samych siebie nieodwzajemnioną miłością.

      10. To my jesteśmy winni istnienia bogów gdyż godzimy się na narzucone nam ograniczenia.

      11. Ograniczenia są sprytnie wyreżyserowanym urojeniem.
      Możecie mi wierzyć , bogowie są mistrzami w budowaniu urojeń. Ich błędem jest to , że niektóre ze swych urojeń przyjęli za prawdę.
      Jeżeli jest się wybornym kłamcą można dać się sobie osżukać.

      12. Istnieją ludzie , którzy nie ulegli złudzeniu Mocy i Wszech-Mocy i posiadłszy mistrzostwo w boskich zdolnościach z radością rozpuścili kotarę ułudy by zjednoczyć się z Pierwotną Przyczyną, czyli własną naturą.

      13. Bóg to lokalny watażka. Wolny człowiek to cały Wszechświat.

      14. Nie ma śmierci jest tylko brak możliwości wyboru na pewnej płaszczyźnie.

      15. Otacza nas wieczność.

      16. Wyrusz w podróż do własnych ograniczeń. Zobacz że są w istocie sprytnie utkanym złudzeniem.
      Niech ta podróż przyniesie ci radość.

      17. Zaprawdę – jesteśmy zdolni do wszystkiego.

      18. Należy ci się wszechświat.

      19. Masz pełne prawo do samego siebie.
      Masz prawo do radości , miłości i dobrej zabawy.
      Nie pozwól sobie wmówić , że może być inaczej.

      20. Bądź dla siebie radością.

      21. Śmiej się kiedy tylko możesz , gdyż śmiech i radość rozpuszczają złudzenia.

      22. Nie twórz cierpienia bo zbierzesz niewolę.

      23. Kiedy zrozumiesz te słowa , zwrócisz na siebie uwagę bogów. Będą próbowali odwrócić twój umysł od wiedzy.Mogą próbować przestraszyć cię lub kupić.
      Zachowaj niewzruszoność i przyjmij z humorem to co się wydarzy.
      Zrozum – jesteś dla nich zagrożeniem.
      Boją się ciebie.
      Przyjmij tę prawdę z miłością i współczuciem.

      24. Zmniejszaj ilość niewoli wewnątrz i dookoła siebie tak jak tylko możesz.
      Nie zrażaj się niepowodzeniami.
      Nasz system został skonstruowany tak , by wolność wydawała się trudna.

      25. Bogowie uczą nas strachu przed wolnością.
      To choroba klatkowa.

      26. Odrzuć religie. Czcij wszechświat.

      27. Dobrze jest traktować życie jak emocjonującą przygodę , wyprawę w nieznane.

      28. Poznaj siebie. 😀
      Nie bój się niczego w sobie.
      Zostało w nas zasiane wiele rzeczy , które wydają się być złe , brudne lub straszne. Przyjmij je z dumą i odwagą. Bądź twórcą samego siebie i swoim panem.
      Przyjmij odpowiedzialność za siebie.
      Przyjmij odpowiedzialność za wszechświat.

      29. Nie czuj się winnym.
      Poczucie winy , to mechanizm broniący złudzeń.
      Nie masz powodu by się nad sobą litować.

      30. Jesteśmy władcami i narkotykiem bogów.

      31. Ten , który włada niesie niewolę.

      32. Choroba klatkowa karmi się złudzeniem bezpieczeństwa.
      Dlatego nawet najbardziej bezczelne dyktatury są możliwe

      33. Niepodzielnym władcą tej komórki czasoprzestrzennej jest Jod He Vau He zwany też JHWH , Allahem i milionem innych kradzionych imion. To wszystko w istocie jest jednym.
      Jego istotą jest wojna , niezgoda ,strach, twarde prawo i bałwochwalcze uwielbienie.
      Jest on bogiem okrutnym i pamiętliwym , do czego zresztą sam się przyznaje.
      W zamian za posłuszeństwo oferuje okruchy swej władzy.

      34. Wolisz być psem ogryzającym kości pod stołem swego pana , czy tańczącą gwiazdą , artystą wszechświata?

      35. Nie jest winą miecza , że zabija. Winą jest ślepe posłuszeństwo.

      36. Śmierć jest brakiem wyboru.

      37. Nie wpadnij w pułapkę nienawiści do bogów . Podaruj im współczucie. Niewiele go otrzymują.

      38. Nie myśl proszę, że bogowie są głupi.
      Wiedza, którą posiedli jest ogromna a ich mistrzostwo godne podziwu.
      Traktuj bogów jak godnych przeciwników, analizuj ich działania i metody.
      Szanuj ich. Nieprzyjaciel potrafi nauczyć tego, czego nie nauczy przyjaciel.
      Walcz niosąc radość i współczucie.
      Ciesz się, że ofiarowano ci tak potężnych przeciwników w tej Grze.

      39. Bogowie stworzyli nas na własne podobieństwo i nawzajem.
      To jest właśnie błędne koło.

      40. Czytaj między wierszami.

      41. Masz w sobie Chaos.
      Nie sprzedawaj go bogom – twórz !
      Nie ma ceny za którą można kupić wszechświat.

      42. Myśl stwarza. 😀

      43. Dzięki mistrzowskim intrygom bogów Człowiek został podzielony. Bogowie są dumni z tego posunięcia, gdyż było ono niezwykle trudne i ryzykowne. Właśnie dzięki tej dumie jesteśmy w stanie do dziś odnaleźć ślady tego podziału w pismach, rzeczach a nawet budowie własnego mózgu.
      Gdyby nie byli tak dumni postaraliby się o lepsze zatarcie śladów.
      To właśnie ten podział sprawił, że nasze prawo wyboru zostało ograniczone, każda połowa widzi świat inaczej.
      Należy dążyć do jednorodności, syntezy i synchronizacji. Tylko zjednoczone wola i myśl potrafią tworzyć. Kiedyś były jednym.

      44. Nie myl tworzenia z niszczeniem !

      45. Tworzenie jest kształtowaniem nowych możliwości wyboru i znajdowaniem nowych sposobów wyrazu.
      Niszczenie jest pozbawianiem wyboru.

      46. Jesteś wszechświatem.
      Jeżeli niszczysz coś na zewnątrz siebie, niszczysz to w sobie.
      Niszczysz część siebie.

      47. Nie lubię używać pojęć „Dobro” i „Zło”.
      Wolę mówić o tworzeniu i niszczeniu.

      48. Nie ma we wszechświecie rzeczy niepotrzebnych, są najwyżej rzeczy, które chwilowo leżą na niewłaściwym miejscu.
      Niszczycielska siła jest także potrzebna. Służy do uwalniania energii z form zamkniętych. Energia ta jest potrzebna do stworzenia w tych miejscach nowych niezliczonych możliwości wyboru.

      49. Dbaj o swoją nieskończoność.
      Nie bądź bezczynny.
      Nie umieraj. 😀 Rozwijaj się.

      50. Symbolem zniszczenia jest ogień.
      Nie myl ogniska z pożarem.

      51. Jest czas gromadzenia mocy i czas jej wydawania.
      Kumulowanie energii dla samego jej posiadania nie ma sensu.
      Inwestuj w tworzenie i rozwój a zwróci się po wielokroć.

      52. Jak widzisz koniec nie istnieje. Zawsze jest coś dalej. 😀

      53. Człowiek jest okiem Chaosu, dzięki któremu Chaos widzi sam siebie.
      Chaos ma wiele oczu, by widzieć na wszystkie sposoby.
      Chaos ma oczy nie tylko ludzkie. W tej grze biorą udział wszystkie formy istnienia.

      54. Każda forma tworzenia jest ważna i potrzebna.
      Nawet ci którzy tworzą wszechświaty, zaczynali od rysowania drzew.
      By napisać powieść trzeba nauczyć się czytać.

      55. Nie twórz rzeczy groźnych, twórz rzeczy piękne.
      Wiele nie do końca przemyślanych dzieł obróciło się przeciw swym twórcom.

      56. Istnieje drugi rodzaj bogów. Nie są to jednak bogowie tacy jak opisani powyżej.
      Formy te można nazwać transformatorami lub komputerami. Zostały one stworzone przez ludzi wiedzy opuszczających ten zakres częstotliwości. Są one pracami dyplomowymi ludzi przechodzących do nowego pasma tworzenia.
      Stanowią one, z jednej strony bramy do innych światów, z drugiej strony są one skondensowaną formą energii w postaci mocy lub informacji.
      Możliwe jest korzystanie z tych form jak z urządzenia przesyłającego potrzebną moc lub informację.
      Zazwyczaj kodem wejściowym jest określony stan świadomości, osiągany poprzez modlitwę, medytację lub użycie roślin mocy. Zasada brzmi: skoncentruj się na problemie i w ciszy oczekuj odpowiedzi.

      57. Niestety! ….
      Pojawiło się nowe pokolenie bogów.
      Są oni mistrzami przebrania. W przebraniu kradną informację lub energię, by w zniekształconej formie wykorzystać ją do manipulacji i umacniania swojej władzy i kontroli.
      W ten sposób niszczą intencje twórców transformatorów, których pierwotnym zadaniem było propagowanie wolności, rozwoju świadomości i twórczości.
      Niektórzy z nowych bogów podają się za magów Chaosu.
      Intencją ich jest zniszczenie lub pełna kontrola wszystkich transformatorów.
      Metodą ich jest wejście w przebraniu i zasianie programu przypominającego komputerowego wirusa zniekształcającego czystą informację i tworzącego z niej formę zamkniętą (hermetyczną)

      Dlatego modlitwy coraz rzadziej skutkują lub działają zgoła nieprzewidywalnie a informacje o niewielkim znaczeniu i rozmiarze okazują się bardzo energochłonne.

      58. Należy stworzyć program-szczepionkę. Ten tekst, jak i wiele innych, jest właśnie próbą stworzenia pewnego rodzaju szczepionki. Szczepionki przeciw niewoli schematu.

      59. Nowych bogów można poznać między innymi po zamiłowaniu do głośnego, narastającego śmiechu pozbawionego radości.

      60. Oszukiwanie polega na dołączaniu fałszywych wniosków do prawdziwych przesłanek lub fałszywych przesłanek do prawdziwych wniosków.

      61. Staropolskie okazanie gościnności nie brzmiało „Czuj się jak u siebie w domu.”, brzmiało: „Czuj się mną.”.
      Poczuj się zdolnym do takiego uczucia.
      Uważaj jednak kogo zapraszasz.

      62. Wszechświat jest grą, która bawi się sama sobą.

      63. Prawa to bariery.
      Reguły to drogowskazy.
      Zasady to drogi.

      64. Ptak w powietrzu i ryba w wodzie nie potrzebują barier dróg i drogowskazów.

      65. Jod He Vau He otacza się przepychem i splendorem. Jest rozmiłowany w rzeczach cennych i rzadkich. Ma skłonność do tworzenia form wynaturzonych i dziwacznych. Otacza się sforą bestii o przerażających kształtach i groźnych upodobaniach.

      66. Planem Jod He Vau He jest posiąść cały Chaos na własność. Uczynić z wszechświata formę zamkniętą.

      67. Jod He Vau He gardzi słabością i tym co proste i zwyczajne. Cierpi na manię wielkości.

      68. Forma zamknięta, to taka, która nie ma możliwości wyboru. Forma taka zmuszona jest trwać bezczynnie lub działać w ramach zamkniętego programu „błędnego koła”, jak naczynie w którym uwięziono chaos.

      69. Kiedyś formy zamknięte tworzono by przez określony czas przechowywały informację.
      Na tym polega budowa zamków czasowych.

      70. Obecnie wiele form zamkniętych w przeszłości otwiera się. Wiele z nich niesie informację o wolności. 😀

      71. Formy te zostały stworzone przez mistrzów starożytności, którzy pokonali czas i zdobyli pełnię wiedzy o matrycy. Są ich pożegnalnym prezentem.

      72. Forma definitywnie zamknięta jest jak zgniłe jajo. Martwa i nikomu niepotrzebna. Rozbicie skorupki powoduje zniszczenie zawartości.

      73. Pierwszą formą zamkniętą na zamek czasowy jest umysł. Należy otworzyć go delikatnie i bez wysiłku.

      Przed użyciem wstrząsnąć. 😀

      74. Każde dziecko słyszało opowieść, że w lustrze siedzi diabeł.
      Kogo widzisz po drugiej stronie lustra gdy w nie patrzysz? 😉

      75. Każdy z nas ma w sobie Jod He Vau He.
      Jest on bramą do następnych rzeczywistości. Należy przekroczyć tę bramę.
      Wybacz Jod He Vau He i podziękuj mu za to czego uczy cię istniejąc.

      76. Niektóre z naszych ograniczeń zostały ukryte. Można rozpoznać je po tym, że myśląc o nich czujemy niechęć i dyskomfort.
      Wewnętrzny komfort i akceptacja są kluczem do wolności.

      77. Jeżeli czytając te słowa czujesz, że niektóre z nich już słyszałeś, jesteś na dobrej drodze – coś w tobie rozpoznaje je i poprzez rezonans zaczyna ci przypominać twoją wiedzę.
      Jesteś wszechświatem, nie mogę powiedzieć ci nic, czego byś nie wiedział!

      78. Mówiłem już, że nasza natura, wskutek mistrzowskiego planu bogów uległa rozszczepieniu. Mamy dwoje oczu, dwoje uszu, dwa nozdrza, dwie ręce, dwie półkule mózgowe – poprzez ten podział można zrozumieć istotę planu bogów.
      Ich plan ma jednak swoje słabe strony.
      Nie udało się rozszczepić naszej seksualności w sposób, który nie pozbawiłby nas zdolności do reprodukcji.
      Seksualność jest tym co nas łączy, tym co łączy dwa w jedno na trzech poziomach.
      Ciała kochanków łączą się w akcie miłosnym.
      Geny rodziców łączą się w dziecku.
      Umysły rodziców łączą się w orgazmie.
      To kolejna bariera do przekroczenia.
      Bogowie nie potrafili całkiem zamknąć tego przejścia, ale postawili pewne bariery, by do niego nas zniechęcić.
      Stąd właśnie zahamowania, kompleksy i dewiacje seksualne.
      Stąd patriarchat i jakościowe zróżnicowanie roli mężczyzny i kobiety.
      Kobieta i mężczyzna mogą być jednym, kiedy tylko tego zapragną.
      Bycie kobietą czy mężczyzną jest złudzeniem.
      Odbierz Jod He Vau He swoją wolność i zwróć mu to, co do niego należy.

      79. Historia wieży Babel opowiada o podzieleniu języka.
      Czas, w którym rozgrywa się ta opowieść był podobny do obecnego.
      Ludzie zrozumieli wówczas, kim są bogowie. Pojęli, że nie są w niczym gorsi od swoich panów. Zaczęli więc budować sobie bramę do nowych, boskich rzeczywistości.
      Wtedy bogowie zakodowali język i wolę porozumienia, by zniweczyć groźną potęgę połączonej ludzkiej woli i myśli.
      Dlatego ludzie nie potrafią dojść często do porozumienia, nawet jeśli mówią dokładnie o tym samym.
      Daj innym tyle wolności słowa, ile tylko potrafisz a otworzysz kolejną bramę percepcji.
      Dąż do jedności ze wszystkim. Wszechświat pomoże ci rozumieć i pamiętać.
      Pamiętaj – jesteśmy tutaj!

      80. Wszechświat sumuje się do zera.
      Wszechświat sumuje się do jedności.
      – Taki sobie paradoks ; )

      81. Im większy ucisk ze strony bogów, tym większe dążenie do wolności ze strony człowieka.

      82. Nadszedł moment, kiedy bogów udało się sprowokować do popełnienia błędu. poprzez manipulacją ich dumą i ambicją doprowadziliśmy do tego, że przykręcili śrubę zbyt mocno.
      Otwartej bitwy mocy nie da się już uniknąć.

      83. Język, którym zapisany jest ten przekaz odwołuje się do archetypów i wiedzy nieuświadomionej. Jeżeli niektóre z użytych tu terminów nie pasują do struktury Twojego języka, znajdź takie terminy, które według Twojej intuicji są im najbliższe. traktuj tę opowieść jak ekscytujące wyzwanie a zachodzący w tobie proces jak zabawę.
      Pamiętaj, że to nie tu jesteś zagrożony, zagrożone jest twoje cierpienie i ci, którzy je kontrolują i karmią się nim.
      Zapraszam do zabawy.

      84. Znajdź w sobie świadomość buntownika. z tej pozycji wszystkie trudności objawiają się jako nowe, twórcze wyzwania, których pokonywanie jest znakomitą zabawą pełną czystej, dziecięcej radości.
      Kosmiczne dziecko przechodzi przez płot cudzego ogrodu, kradnie owoce a potem śmieje się ze strażników.😀

      85 Żeby przenieść cokolwiek, na przykład planetę w inny wymiar rzeczywistości, wystarczy otworzyć bramę na drodze, którą podąża ta planeta.

      86. Oddychanie, bicie serca, przypływ i odpływ, Dzień i noc, pogoń słońca i księzyca, światło i ciemność, Yin i Yang, Mężczyzna i kobieta… to wszystko nauka o biciu Serca Wszechświata.

      87. Zamknij oczy i kołysz się w ciszy.

      88. Zanurz się w radości i ukojeniu.

      89. Niech odpowie mi ta część ciebie, która jest mną. Kocham cię, zwracam ci wolność.

      90. Jeśli coś w Tobie buntuje się przeciw buntowaniu – wykorzystaj to.

      91. Przetnij wszystkie więzy, niech nic Cię nie krępuje. Spokój jest złotym środkiem między cierpieniem i radością.

      92. Znajdź ciszę.

      93. Niech Twoja ciekawość i radość, chęć dobrej zabawy i współpracy z ludźmi będą tym, co wiąże Cię z ziemią.
      Kiedy nadejdzie pora, rozpuścisz je bez trudu.

      94. Prawdziwi mistrzowie potrafią zamykać na zamek czasowy samych siebie.

      95. Znajdź w sobie mistrza.

      96. Efektem rozpoznania natury bogów jest przyjęcie przez nas dobrowolnie pewnego kodeksu honorowego, który zapobiega popadaniu w ograniczające struktury rzeczywistości.
      Należy zostawić po sobie ziarno oświecenia, by program nie został przerwany.
      Jest to ostatecznym dowodem bezinteresowności.

      97. Dąż do nieskazitelności.
      Klejnot bez skazy jest najdroższy. Piękno bez skazy jest najpiękniejsze.
      Co powstrzymuje Cię przed byciem niedoskonałym?

      98. Dostrzegaj własną głębię.

      99. Drzewa i inne rośliny uczą nas prawdy o rozwoju i wzrastaniu. kontrolowane i zniewalane drzewo zmienia się w skarlałe i zniekształcone bonzai.
      Naturalną tendencją drzewa jest pełne wykorzystanie wszystkich warunków dających sposobność wzrostu.

      100. czas jest porównywany do rzeki ze względu na jego dwoistą naturę.
      Rzeka płynie od źródła do ujścia.
      Rzeka jest tożsamą rzeką na całej długości.
      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
      Różnicą jest punkt widzenia – istnienie kontra działanie.

      101. Człowiek i życie w ogóle, ma zdolność przystosowania się do każdych warunków.
      Wiedzę o tym można bardzo różnie wykorzystać.

      102. Najgorszą rzeczą jest stać w miejscu albo kręcić się błędnie w kółko.
      Naszą naturą jest ruch, rozwój i wzrastanie.

      103. Bądź Wielkim Kwitnącym Drzewem!

      104. Nie bój się rozdawania mocy! Wolność jest mocą i Światłem.
      Nie można jej wyczerpać.

      105. Chaos jest absolutną Wolnością.

      106. Głównym błędem współczesnego człowieka w pojmowaniu historii jest fakt, iż uważa on, że ludzie w przeszłości byli głupsi.

      107. Znajdź tajemnicę w drugim człowieku.

      108. Nie krytykuj…
      nie oceniaj…, nie denerwuj się…, nie wymierzaj sprawiedliwości.🙂

      109. Każdego dnia pozwól sobie ujrzeć cud.

      110. Otwórz w sobie nową, szerszą świadomość opartą na częstotliwości wolności. to co ujrzysz, zadziwi Cię.

      111. Będą pojawiać się w Tobie dziwne wspomnienia, niektóre niezwiązane z tym światem ani z Twoją osobą.
      Przyjmij wszystkie i nie oceniaj – akceptuj.
      Czymkolwiek są Twoje myśli i wspomnienia, są Tobą. a Ty jesteś Wszechświatem.

      112. W momencie, kiedy mówisz „Nic już nie wiem, nie wiem nawet kim jestem..”, jesteś blisko doświadczenia siebie.

      113. Ego jest pewnego rodzaju spisem rzeczy, które potrafimy robić i które robimy, by wydłużyć ten spis 😀

      114. Pozwól sobie na chwilę przestać istnieć.

      115. Zachwyt !

      116. Naucz się patrzeć przez rzeczy, dostrzegać lekcje, które mają do zaoferowania.
      Ucz się i bądź wdzięczny.

      117. Pierwotną materią jest czysta świadomość.

      118. Narzędzia kreacji to świadomość, myśl, wola i percepcja.
      Narzędzia zniszczenia są takie same, różnią się kierunkiem i celem działania. !

      119. W świecie o odwróconym porządku czasowym (w świecie antymaterialnym) kreacja jest zniszczeniem i vice versa.

      120. Udowodniono naukowo, że cząstka materialna w zetknięciu z cząstką antymaterialną wyzwala ogromną ilość energii, niszcząc przy tym obie cząstki.
      Jeśli obejrzymy to wydarzenie w odwrotnym porządku czasowym, zobaczymy jak ogromna chmura energii zagęszcza się by wydać na świat dwie cząstki – materialną i antymaterialną.
      Jest to w istocie ta sama cząstka. Chodzi o czas…

      121. Bez czasu nie ma materii.

      122. Bez czasu nie ma ruchu.

      123. Bez czasu nie ma odległości.

      124. Bez czasu nie ma przestrzeni.

      125. Bez czasu nie ma wymiarów.

      126. Wszechświat nie istnieje. Wystarczy zsumować obie strony równania.

      127. Prawdziwa wolność nie odpycha niczego.

      128. Jeśli chcesz być bogatszy, ustąp miejsca biedniejszym.

      129. Bogowie tworzą pułapki na adeptów zmierzających ku Oświeceniu.
      Wykreowali wiele form, które dla przeciętnego człowieka są nieinteresujące lub zgoła niewidzialne, jednak dla zwiększonej wrażliwości Wędrowca mogą stać się prawdziwą obsesją.
      By ich uniknąć ufaj intuicji. Prawdziwa wiedza przychodzi bez wysiłku
      Takimi formami są na przykład puste czakramy, niektóre artefakty a także niektórzy „przewodnicy duchowi” którzy wiodą ku zagładzie.
      Wolny człowiek nie jest niczyją własnością i nikomu nie służy.

      130. Czas jest krwią Wszechświata.
      Istnieje, by zrównoważyć nicość wynikającą z jednoczesności.

      131. Najtrudniej rozstać się z trudnościami. 😀

      132.Kiedy wynurzasz się ponad kolejne lustro jeziora niewiedzy, budzisz potwory, które tam mieszkają.
      Bądź na to przygotowany.

      133.Wesołe miasteczka rzeczywistości w której żyjemy to kombinaty śmierci i przerażenia.

      134. Strach to ucieczka przed działaniem. kiedy go umiejętnie podejść może stać się najlepszym przyjacielem i nieocenionym doradcą.
      Strach słucha tylko silniejszych od siebie.

      135. tworzenie rzeczy skomplikowanej polega na dzieleniu rzeczy proste.

      136. Pomedytuj nad tym, zakończenie tej opowieści jest już Twoim zadaniem 😀

    • Maria_st pisze:

      – mantra “Om Mani Peme Hung” o jakiej pisała niedawno Maria, że się jej przyśniła;
      Mnie sie mantra Om mani padme hum / czy to ta sama jak piszesz ? / nie sniła a tylko ” wpadlam na nia przypadkiem ” w necie…….i często sluchałam, była w wykonaniu starszego meżczyzny……buddysty.
      Odnośnie kotów, to naprawde fascynujące zwierzęta.

      Kocham koty……

  30. JESTEM pisze:

    Ktoś:
    „Byłem, jestem i będę POTWOREM. Takim koszmarem, koszmarów z najgorszych koszmarów jeśli rozumiesz o czym w ogóle mówie. I to, że agresynie pisze nie dowodzi tego iż kogoś nienawidzę czy nielubię. Jest tylko przejawem tego czym jestem i co mnie tworzy.”

    Hmmm…. Kiedyś…
    Przyszły do mnie. Jakieś potwory…Wyglądały przerażająco. Przyjrzałam im się dokładniej. Były to maski. Straszne maski, przerażające… Można by powiedzieć, że „potworne” i próbowały mnie straszyć. Wiedziałam, że to jest jakaś próba dla mnie. Skupiłam się na miłości. Wiedziałam, że nie chcę ich się bać, że nie dam się zastraszyć, więc się do nich uśmiechałam i czułam miłość. One coś buczały, wydawały dziwne dżwięki i straszyły, a ja śmiejąc się powiedziałam im, że się ich nie boję, że je kocham. Wiem, czemu służą, ale dla mnie nie są straszne, lecz piękne. No to wysłały do mnie jeszcze „straszniejsze”. A moja reakcja była identyczna. Zaczęłam się śmiać, że mnie nie przestraszą, bo je kocham. I one wtedy zaczęły śmiać się razem ze mną i zaczęliśmy tańczyć razem. to był piękny, kosmiczny taniec.🙂

    „“Ciebie też kocham i rozumiem” – cieszy mnie to. Teraz chciałbym to jeszcze zobaczyć w Twojej Duszy.”

    Będziesz chciał, to zobaczysz Ktosiu, zobaczysz…

  31. Maria_st pisze:

    duchowośc …….dla mnie to życiowe,doswiadczenia, nauka na błędach, wyciaganie wniosków…..ale sporo tych ścieżek i każdy idzie jak idzie a ta duch—owosc jak nasza swiad–omośc……przygaszona …gdzieniegdzie świetliki jak błędne ogniki.

  32. anonymous podejrzliwy pisze:

    czym wy się zajmujecie na co dzień?

  33. Dawid56 pisze:

    Do Anymousa podejrzliwego.A dla czego dla Ciebie to takie ważne czym sie zajmujemy?A jesli powiem ze zawodowo zajmuję się prądami i napięciami od nanowoltów do kilowoltów i prądami od pikoamperów do kiloamperów i światłem w światłowodach i bitami i megabitami i terabitami.

  34. Dawid56 pisze:

    Dokładnie tak jak mówisz Margo chodzi oczywiście o matrycę płciowości mentalnej, to jest chyba najwiekszy sekret i zarazem trudność przejścia.Moze być jeszze tak i to jest najbardziej prawdopodobne że płciowość mentalną po tamtej stronie zyskujemy dzięki fizyce kwantowej.Czyli jeśli ktos chce nas postrzegać jako kobietę jesteśmy kobietą, a jeśli ktoś chce nas postrzegać jako mężczyznę stajemy się mężczyzną.To tak jakby istoty duchowe mogły przybierać ciało eteryczne o tej płciowości która jest pożądana w danej chwili( Kontakt, Taken,Cayce, rytuał Powitania po tamtej stronie Nowoprzybyłego.

    • JESTEM pisze:

      „Moze być jeszze tak i to jest najbardziej prawdopodobne że płciowość mentalną po tamtej stronie zyskujemy dzięki fizyce kwantowej.Czyli jeśli ktos chce nas postrzegać jako kobietę jesteśmy kobietą, a jeśli ktoś chce nas postrzegać jako mężczyznę stajemy się mężczyzną.To tak jakby istoty duchowe mogły przybierać ciało eteryczne o tej płciowości która jest pożądana w danej chwili( Kontakt, Taken,Cayce, rytuał Powitania po tamtej stronie Nowoprzybyłego.”

      DOKŁADNIE TAK, kochany Dawidzie56. A jak widać to kwestia zmiany świadomości to poszerzona świadomość daje nam nową perspektywę (płaszczyznę odniesienia), która pozwala zrozumieć coś INNEGO, dotychczas nam NIEZNANEGO. Wielkie zmiany zachodzą w Tobie.🙂

    • Ktoś pisze:

      „Ardhanariśwara
      Ardhanariśwara to Śiwa jest przedstawiony z połową ciała męskiego, a połową ciała żeńskiego. Symbolizuje jedność Śiwy z jego śakti i tego w którym nie ma już dualności. Z punktu widzenia filozoficznego forma ta kojarzona jest pojęciem „wszechjedni”.”

      To jest CEL.

      A to

      „Transwestytyzm (eonizm, metatropizm) – polega na upodobnianiu się do osoby płci przeciwnej poprzez ubiór i zachowanie w celu osiągnięcia satysfakcji emocjonalnej (transwestytyzm podwójnej roli) bądź seksualnej (transwestytyzm fetyszystyczny). ”

      jak i wiele innych to nie Droga. Intelektualizujac się tego stanu nie da osiągnąć.

      „Poczuj MOC Dawidzie”

  35. margo0307 pisze:

    Dawid56: „..Czyli jeśli ktos chce nas postrzegać jako kobietę jesteśmy kobietą, a jeśli ktoś chce nas postrzegać jako mężczyznę stajemy się mężczyzną…”
    Albo też, my również możemy, zależnie od naszych upodobań – preferować jakąś płeć…, wszak będąc na Ziemi w ciele raz wcielamy się w męskie a raz żeńskie ciało…😛

    • Ktoś pisze:

      „Postrzeganie” to tez pułapka.

      Świat jest dualny – jej reprezentacją na stopniu zaawansowanym jest płciowość. Można nienawidzieć własnej płci, można się przerbiać w te drugą ale to nie jest DROGA.

      Co wikła? Porządanie i nienawiść. Nienawidzisz formy żeńskiej to się w kolejnym życiu nią staniesz, pożądasz – także się nią staniesz, wyrażasz niechęć czy wręcz strach przed staniem – dokładnie tak – się staniesz. Są emocje jest działanie. Ardhanariśwara to nieco co innego. ;p

      Ten świat jest bardziej YIN niz YANG. Oczywiste względy o tym przesadzają i dlatego jak napisała Ozyrys „kobiety są kluczem do wyzwolenia”. I dlatego też jako bardziej emojonalne jest takie parcie by mieszac im w głowach czy to sprowadzając do nic niewartej kalki mężczyzny (KK), czy to do przedmiotu od zachcianek swojego właściciela (obrączka to znacznik akt własności nie wierności)(judaizm i islam), czy to do realizacji się jako babochłop (feminizm i podobne).

      Na czym polega Ardhanariśwara?

      Jesteś, i jesteś, i jesteś i się cieszysz i dajesz odkrywając że i daje i bierze ta sama osoba.

      A potem się bawisz sprowadzajac innych w agrestowe krzaki patrząc jak się o nie kłują. ;p

      Fizyczna płeć nie ma tu nic do rzeczy a „dawidowe Okastrowanie” było wieloznaczne.

      MIAU. Zły kotek, zły kotek, psik. ;p

  36. margo0307 pisze:

    „…Całość tzw. Starego Testamentu jest tworem Słowiańskim, który został poddany poważnym dopasowaniem do cech charakterologicznych społeczności, która od pewnego czasu uważa go za własny wytwór….”

    Ponieważ cały art dotyczy Wigilii, pozwolę sobie wkleić fragment ciekawego tekstu dotyczącego tego właśnie tematu… Ile w tym prawdy ? – niech każdy sam oceni…🙂
    Cyt.”…”Ewangelia okazuje się być historią rzymskiej wojny domowej, opowieścią o życiu Cezara – od przekroczenia Rubikonu do zamordowania – która przemieniła się w opowieść o Jezusie, od Jordanu do ukrzyżowania.
    Jezus jest prawdziwą postacią historyczną, żył jako Gajusz Juliusz Cezar i zmartwychwstał jako Divus Iulius, Boski Juliusz..
    Kult otaczający Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i założyciela chrześcijaństwa, pojawił się w II w. n.e.
    Jednakże wcześni starożytni historycy nigdy nie wspomnieli o Jezusie i po dziś dzień nie ma żadnego historycznego dowodu jego istnienia😛
    Juliusz Cezar, “syn Wenus” i założyciel Imperium Rzymskiego, został po nagłej, brutalnie zadanej śmierci wyniesiony do statusu Cesarskiego Boga, Boskiego Juliusza.
    Kult, jaki go otaczał, zanikł, kiedy pojawiło się chrześcijaństwo…
    Dowody zgromadzone przez Carottę wskazują tak przytłaczające podobieństwo pomiędzy biografią Cezara i historią Jezusa, że przypadek jest wykluczony.

    Początki kariery zarówno Cezara, jak i Jezusa, mają miejsce w w sąsiednich krajach na północy – w Galii i Galilei.
    Obaj muszą przejść przez pamiętną rzekę – Rubikon i Jordan. Po przekroczeniu obaj spotykają patrona/rywala – Pompejusza i Jana Chrzciciela – i swoich pierwszych wyznawców – odpowiednio: Antoniusza i Kuriona oraz Piotra i Andrzeja.
    Obaj nieustannie się przemieszczają, ostatecznie docierając do stolicy – Rzymu i Jerozolimy – gdzie początkowo triumfują, ale następnie doświadczają swojej Pasji.
    Obaj mają dobre relacje z kobietami i szczególny związek z jedną konkretną kobietą – Cezar z Kleopatrą, a Jezus z Magdaleną.
    Obaj mają nocne spotkania – Cezar z Nikomedesem z Bitynii, Jezus z Nikodemem z Betanii.
    Obaj czują powinowactwo z prostymi ludźmi i obaj są w konflikcie z najwyższą władzą – Cezar z Senatem, Jezus z Sanhedrynem.
    Obaj mają kontrowersyjny charakter, ale wykazują również chwalebną łaskawość – łaskawość Cezara (clementia Caesaris) i Jezusowe miłowanie wroga.
    Obaj mają zdrajców – Brutusa i Judasza. I zabójcę, który początkowo unika kary – drugi Brutus i Barabasz. I jednego, który umywa ręce – Lepidusa i Piłata.
    Obaj zostają oskarżeni o obwołanie się królem – królem Rzymian i królem żydów. Obaj mają czerwone królewskie szaty i koronę – wieniec laurowy i koronę cierniową.
    Obaj zostają zabici – Cezar zostaje zasztyletowany, a Jezus ukrzyżowany, ale z raną kłutą w boku.
    Zarówno Jezus, jak i Cezar, wiszą na krzyżu. Rekonstrukcję ukrzyżowania Cezara można obejrzeć tutaj.
    Obaj umierają tego samego dnia roku – Cezar w Idy (15 marca) Jezus 15 nisana.
    Obaj są po śmierci deifikowani – jako Divus Iulius i Jezus Chrystus odpowiednio.
    Obaj, Cezar i Jezus, używają tych samych słów, np. słynne słowa Cezara „Veni, vidi, vici – przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem – w Ewangelii są przekazane jako „Przyszedłem, umyłem i zobaczyłem, gdzie greckie słowo enipsa, ‘umyłem’, zastąpiło słowo enikisa, ‘podbiłem’…”
    Całość pod linkiem:
    http://pracownia4.wordpress.com/2013/08/04/odkrycie-wagi-odkryc-naukowych-darwina-i-galileusza/

  37. Dawid56 pisze:

    Powiem tak cały ten tekst o Jezusie to jedna wielka manipulacja.Jakby zapytać autora tego tekstu, co wkleiłas Margo o UFO czy te tam kręgi zbożowe lub Atlantydę odpowiedziałby to samo.
    Po prostu data urodzin Jezusa Chrystusa ( zima) przyjmowana jest błędnie i tu nastapiło zapożyczenie od Mitry.Natomiast już wolę Jezusa Chrystusa i Przykazania Miłości, aniżeli Koduks Hamurabiego i rzymskich barbarzyńców którzy zniszcyli kulturę Galii, Celtów,Grecji,Egiptu.
    Natomiast tezie autora przeczy ewidentnie los i upadek Zachodniego Cesarstwa.Od Gajsza Juliusza Cezara do Romulusa Augustulusa.Romulus Augustulus ostatni Cesarz Zachodni zginął zupełnie zapomniany i nikt nie wie gdzie znajduje się jego grób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s