Pytanie o naturę Boga

Zapewne wielu z nas zadaje sobie pytanie Kim, a nawet czym jest Bóg?.To pytanie towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Księga Rodzaju zaczyna się od słów 1 :”Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
3 Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość!” I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy.
6 A potem Bóg rzekł: „Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!” 7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem.
I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi”
Zastanawiające jest jednak to dlaczego dzień drugi nie zakończył się stwierdzeniem ”a widząc, że jest dobre je pobłogosławił ”czy właśnie tego dnia nie wkradło się po raz pierwszy zwątpienie, które tak często towarzyszy rodzajowi ludzkiemu w jego działaniach? Widzimy tutaj antropomorficzny obraz Boga. Jednak są tacy co twierdzą, że Bóg to nieskończony Duch do którego dążą wszelkie dusze. Jeszcze inni porównują boga do Słońca, do tej życiodajnej świetlistej i magnetycznej energii, bez której nie istniałoby życie na Ziemi. Bardzo ciekawe jest też porównanie Boga do programu, albo do tworzenia pewnego porządku, pewnych symboli, liczb, fraktali,złotego podziału. Można powiedzieć po prostu: idea Boga jest przeciwna wzrostowi entropii. W każdej monoteistycznej religii występuje najwyższa istota. Raz jest to Bóg, innym razem Allach, jeszcze innym razem Budda, albo Jahwe, czy Manitou, czy Enlil, albo Dzeus, Quetzcalcoatl – Zawsze jest to najwyższa istota tworząca jakieś prawa, czy zasady postępowania.
Droga mleczna
Droga mleczna -gdzie jesteśmy

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Pytanie o naturę Boga

  1. Pingback: Gazeta Polska - Pytanie o naturę Boga

  2. Mezamir pisze:

    UPANISZADY

    .

    VI.I.3

    Dzięki czemu to,co nieusłyszane,zostaje usłyszane

    Niepomyślane zostaje pomyślane a nierozpoznane rozpoznane?

    To jest tak mój drogi,jak dzięki jednej grudce gliny

    Poznaje się wszystko co zostało zrobione z gliny

    Wszelka przemiana to tylko nazwa wynikła z mowy

    A w istocie jest to glina

    Na początku mój drogi To było istniejące

    Jedno zaiste,bez drugiego

    A sa tacy co powiadają:

    To na początku było nieistniejące,jedno,bez drugiego

    I że z nieistniejącego się zrodziło

    Lecz jakże to możliwe,mój drogi

    Czy z nieistniejącego istniejące może się narodzić?

    Istniejące mój drogi było na samym początku

    Jedno,bez drugiego

    TO tak sobie pomyślało

    Obym było wielością,obym się rozmnożyło

    I wtedy żar się narodził

    Żar sobie pomyślał

    Obym był wielością

    Wtedy wody się narodziły

    Dlatego gdy człowiek się smuci lub poci

    Wtedy z żaru wody powstają

    Wody tak sobie pomyślały

    Obyśmy były wielością,obyśmy się narodziły

    I stworzyły pokarm

    Dlatego tam gdzie deszcz spadnie powstaje obfitość pokarmu

    Z wód zaiste pokarm się rodzi

    Z tych trzech trzy rodzaje stworzeń powstają

    Zrodzone z jaja,z żywej istoty i z nasienia

    Owo bóstwo tak sobie pomyślało

    W te trzy bóstwa poprzez żyjącą duszę wchodzę

    Nazwę i kształt rozdzielę

    Niech każde z owych trzech potrójnym uczynię

    I owo bóstwo popżez żyjącą duszę wchodząc

    Nazwy i kształty rozdzieliło

    I tak każde z owych trzech uczyniło potrójnym

    W jaki to sposób mój drogi każde z owych trzech

    Potrójnym się stało,tego dowiedz się odemnie

    Każda czerwona formaognia to forma żaru

    Każda białą to forma wód,a czarna-pokarmu

    Istota ognia wyszła z ognia

    Wszelka przemiana to tylko nazwa wynikająca z mowy

    Rzeczywiście są tylko trzy formy

    Każda czerwona forma Słońca to forma żaru

    Istota Słońca wyszła ze Słońca

    Każda czerwona forma Księżyca to forma żaru

    Każda biała to forma wód a czarna pokarmu

    Istota Księżyca wyszła z Księżyca

    Każda czerwona forma błyskawicy to forma zaru

    Istota błyskawicy wyszła z błyskawicy

    To właśnie ongiś wiedzieli wielcy panowie domu

    Wielcy uczeni gdy zwykli mówić:

    Teraz już nikt nam nie powie nic takiego

    Czegośmy nie usłyszeli,nie pomyśleli anie nie zrozumieli

    Gdyż dzięki tym trzem elementom wszystko zrozumieli

    Oni zrozumieli ze

    To,co wydaje się czerwone ma formę żaru

    To co wydaje się białe ma formę wód

    To co wydaje się czarne ma formę pokarmu

    Oni zrozumieli iż wszystko co wydaje się nierozpoznane

    Jest zmieszaniem trzech bóstw

    Człowieka osiągając potrójnym się staje

    Spżyty pokarm staje się trójdzielny

    Ich najgrubsza część przekształca się w kał

    Środkowa w ciało a najsubteolniejsza w umysł

    Wypite wody stająs ię trójdzielne

    Ich najgrubsza część to mocz

    Środkowa-krew,najsubtelniejsza to oddech

    Spożyty żar staj eisę trójdzielnym

    Jego najgrubsza część to kości

    Środkowa-szpik kostny,a najsubtelniejsza to mowa

    Przeto mój drogi umysł uczyniony jest z pokarmu

    (stajesz się tym o czym myślisz,świat jest taki jak myślisz że jest-Mezamir)

    Oddech z wód a mowa z żaru

    Ze zsiadłego mleka gdy jest ubijane

    To co najsubtelniejsze idzie do góry,tak powstaje masło

    W ten sam sposób gdy pokarm jest spożywany

    To co najsubtelniejsze idzie do góry,tak powstaje umysł

    Dowiedz się odemnie o stanie snu.

    Gdy człowiek śpi,powiada się o nim

    Że staje się doskonałym bytem,wchodzi w samego siebie

    Dlatego ten który śpi nazywa się

    Tak jak ptak na uwięzi latając na wszystkie strony

    A nie znajdując spoczynku przysiada byle gdzie

    Tak samo umysł błąkając się tu i tam

    I nigdzie spoczynku nie znajdując

    Spoczywa tylko dla odpoczynku oddechu

    Gdyż umysł mój drogi,związany jest z oddechem

    Przeto mój drogi jak kiełek szukaj korzenia

    w wodach

    w zarze

    w bycie

    Gdyż dla wszystkich stworzeń

    Byt jest korzeniem byt jest schronienie,byt jest domem.

    Zaiste każde z owych trzech bóstw

    Kiedy w człowieka wejdą,każde z nich staje się potrójne

    Kiedy człowiek stąd odchodzi

    Jego głos wchodzi w jego umysł

    umysł w oddech

    Oddech w żar

    A żar w najwyższe bóstwo

    To jest włąśnie to co najsubtelniejsze

    To jest dusza całego wszechświata,to rzeczywistość

    To Atman,Tattwamasi-ty jesteś tym

    Kiedy pszczoły miód gromadzą

    Z różnorodnych drzew nektar zbierają i łączą go w jeden smak

    I nie są w stanie odróznić

    Podobnie wszystkie stworzenia choć w byt weszły

    Nie rozpoznają ze osiągnęły byt

    I czymkolwiek tu były:tygrysem,lwem,wilkiem czy dzikiem

    Robakiem,motylem,muchą czy komarem

    Tym samym stną się znowu

    Z czego życie uchodzi to zaprawdę umiera

    Lecz życie nie umiera nigdy

    “Włóż tę sól do wody i przynieś ją rano

    Tę sól którą do wody wrzuciłeś

    Proszę ,przynieś mi ją teraz”

    gdy po nią sięgnął nie znalazł jej,gdyż się rozpuściła

    Nabierz trochę wody z wierzchu,jaki ma smak?Słony

    Nabierz trochę wody ze środka,jaki ma smak?Słony

    Nabierz trochę wody z dnau,jaki ma smak?Słony

    Wszystko jest takie samo

    W ten sam sposób

    To czego tu nie dostrzegasz to zaprawdę tu jest

    To cegoś się nauczył to zaledwie nazwy

    Gdyż dzięki nazwie zostaje rozpoznana Rigweda,Jadżurweda i Samaweda

    Jak czwarta Atharwaweda a jako piąte historie i legendy

    Jak i nauka o Wedach,rytuały dla przodków

    Nauka o liczbach o znakach wróżebnych oraz czasie

    Dzięki słowom wszystko to zostaje ukazane

    Dlatego nazwie oddawaj cześć

    Tego kto czci nazwę jak Brahmana

    Jak daleko sięga jego słwo,tak daleko sięga jego niezależność

    Słowozaprawdę jest wyższe od nazwy

    Gdyż dzięki Słowu zostaje rozpoznana Rigweda,Jadżurweda i Samaweda

    Jak czwarta Atharwaweda a jako piąte historie i legendy

    Jak i nauka o Wedach,rytuały dla przodków

    Nauka o liczbach o znakach wróżebnych oraz czasie

    Dzięki słowom wszystko to zostaje ukazane

    Dlatego Słowu oddawaj cześć

    Tego kto czci Słowo jak Brahmana

    Jak daleko sięga jego słwo,tak daleko sięga jego niezależność

    Umsł jest wyższy od słowa

    Dlatego umysłowi oddawaj cześć

    Wyobrażeniewyższe jest od umysłu

    Kiedy człowiek sobie coś wyobrazi wtedy rozważa to w umyśle

    Następnie wypowiada słowo a słowo jest nadaniem nazwy

    Święte hymny stają się jednym w nazwie

    Zaś święte czynnosci w świętych chymnach

    Wszystko łączy się w wyobrażeniu

    Wyobrażenie jest Atmanem wszystkiego

    Wyobrażenie jest podstawą

    Niebosa i Ziemia zostały uformowane w wyobrażeniu

    Kiedy świat został wyobrażony,wszystko zostało wyobrażone

    To jest włąśnie wyobrażenie dlatego wyobrażeniu oddawaj cześć

    Ten kto czci wyobrażenie jak Brahmana

    Osiąga wyobrażone swiaty będąc niezmiennym,światy niezmienne

    Sam będąc podstawą-światy będą ce podstawą

    A będąc nieporuszonym,światy nieporuszone

    I jak daleko sięga jego wyobrażenie,tak daleko sięga jego niezależność

    Myśl wyższa jest od wyobrażenia

    Kiedy człowiek myśli wtedy sobie wyobraża i następnie rozważa w umyśle

    Później wypowiada słowo a słowo jest nadaniem nazwy

    To wszystko łączy się w myśli

    Dlatego o człowieku który posiada wielką wiedzę lecz nie myśli

    Powiadają że jest nikim bez względu na jego wiedzę

    Gdyby naprawdę posiadał wiedzę nie byłby bezmyślnym

    Zaś człowieka który nie posiadł wielkiej wiedzy ale myśli

    ludzie chcą słuchać

    Myśl jest punktem łączącym to wszystko

    Myśl to zaprawde Atman,myśl to podstawa

    Dlatego myśli oddawaj cześć.

    Kontemplacjajest wyższa od myśli

    Ziemia kontempluje na swój sposób

    Na swój sposób kontemplują przestworza

    Niebiosa na swój sposób kontemplują,kontemplują wody i góry

    I na swój sposób kontemplują bogowie oraz ludzie

    Dlatego jeśli człowiek tu na Ziemi osiąga wielkość

    Jest to jakby część nagrody za kontemplację

    Zaś ci mali ludzie są kłótliwi podli i oszczerczy

    A wielcy otrzymują jakby część nagrody za kontemplację

    Dlatego kontemplacji oddawaj cześć

    Zrozumieniejest zaprawdę wyższe od kontemplacji

    Pokarm i smak,ten świat i tamten świat

    Zostają rozpoznane dziei zrozumieniu

    Dlatego zrozumieniu oddawaj cześć

    Ten kto czci zrozumienie jak Brahmana,osiaga światy zrowumienia i wiedzy

    Pamięć wyższa jest od przestworzy

    W przestworzach jest zarówno Słońce i Księżyc

    Poprzez przestworza się woła i słucha

    Poprzez przestworza odpowiada

    Lecz gdyby nawet zgromadziło się wielu ludzi

    Ale pamięci pozbawionych,oni nic by nie usłyszeli.

    O niczym by nie myśleli,niczego nie rozumieli

    Zaś kiedy pamiętają,wtedy słyszą,myślą,rozumieją.

    Madzieja jest wyższa niż pamięć

    Oddech życiodajnyjest wyższy od nadzieji

    Ja jest poniżej,Ja jest powyżej

    Na zachód,na wschód,północ,południe

    Poczucie JA zaprawdę jest całym światem

  3. Mezamir pisze:

    Większość osób słysząc twierdzenie”Jestem Bogiem”, traktuje to jak bluźnierstwo.
    Pojmowanie przez nich Bóga, wg tradycyjnej religijności pustynnej
    oznacza postrzeganie Go jakby był antropomorficznym najwyższym bóstwem,wszechmocnym,wiecznym,wszechwiedzącym Stwórcą.

    Mistycy mówiąc “Ja Jestem Bogiem”,nie mają na myśli jednostki.
    Chodzi o praw-dziwą (dźiwa-dusza) naturę jaźni i to właśnie JĄ identyfikują z bogiem.

    “Ja jestem nieskończoną głębią
    w której mają swój początek wszystkie światy.
    Poza wszelką formą,na zawsze nieporuszony.
    Taki jestem”.-Ashtavamkara Gita

    “Ja Jestem”-oto imię boga,bóg nie jest nikim innym tylko jaźnią”-Sri Ramana Mahrishi

    “Ja jestem Brahman…mieszkam we wszystkich istotach jako dusza

    czysta świadomość,podstawa wszystkich zjawisk.
    Za czasów mej niewiedzy zwykłem myśleć o nich wszystkich jako o istotach oddzielnych ode mnie.
    Teraz wiem że Ja jestem Wszystkim”-Shankara

    Taka koncepcja boga zakłada że nie jest on odrębnym bytem poza nami gdzieś w jakiejś innej sferze
    górującym nad ludzkimi sprawami
    nagradzającym lub karającym nas za nasze czyny.
    Bóg objawia się w każdym z nas jako niezaprzeczalny aspekt nas samych
    świadomość jaśniejąca w każdym umyśle,każdej żywej istoty.

    “Kiedy mówię “Ja Jestem”,nie mam na myśli oddzielnego bytu
    z ciałem będącym jego rdzeniem.
    Mam na myśłi całość istnienia,ocean świadomości
    cały wszechświat,wszystkiego co jest i co wie”- Sri Nisargadatta Maharaj

    Materia jest światłem w spoczynku,materia w ogóle nie zawiera w sobie materii,jest tylko światło,energia
    Zwrócił ktoś uwagę na podobieństwo wyrazów świat(rozumiany jako materia otaczająca nas)
    i świat-ło?
    Świat materialny to światło w spoczynku.

    Teksty Samkhyi w wielu fragmentach mówią o Puruszy jako o doznającym/bhoktr
    (Bhoktr Bóg Bhag),poznającym/jńa,jńatr.

    “Ci mędrcy którzy widzą że świadomość w każdym z nich
    jest tą samą świadomością która przepełnia wszystkie świadome byty
    osiągną wieczny pokój”-Katha Upanishad

    “Nie możemy znaleźć naszej postrzegającej Jaźni wewnątrz obrazu świata
    ponieważ ona samajest obrazem świata”

    “Czym jest owo”JA”?
    Gdy przyjrzysz się bliżej ,zobaczysz że to co masz na myśli mówiąc”JA”
    jest gruntem na którym gromadzone są doświadczenia i wspomnienia”.- Erwin Schrodinger
    http://bialczynski.wordpress.com/2013/02/28/swararaszek-zebral-mezamir-snowid/

  4. Maria_st pisze:

    „Zwrócił ktoś uwagę na podobieństwo wyrazów świat(rozumiany jako materia otaczająca nas)
    i świat-ło?
    Świat materialny to światło w spoczynku.”

    Często mamy prze—błyski tego czy świa–dom..ość także że świat jest Światła odbiciem….często nam świeci, o–świeca.
    Kilka razy miałam tego świa…domośc dotknięcia..
    Kiedys sie zastanawiałam co mi tak strzela w pokoju…jak straczek gdy wypuszcza dojrzale nasionka…aż pewnego dnia czułam sie wyśmienicie lecz usnąc nie mogłam…raptem nad moja glowa jak nie strzeli coś silnie……az sie wystraszyłam…..ale po chwili cos dziwnego poczułam…..w sobie poczułam ciepło, miłosć i cos dziwnego…….nie widziałam ciala ale światło…..jasne światło…..piekne było to doznanie…..i w zasadzie trudno w to uwierzyc jesli sie samemu nie doświadczy……ale to było dotknięcie tego kim jesteśmy naprawde…….
    W człowieku jest to co istotne…….częśc Istoty która róznie sie określa……..tylko po co……..jeśli JEST
    ŚWIATŁO

    • Mezamir pisze:

      Mistrz bonpo Lopon Tenzin Namdak wyjaśnia, że istnieją pewne praktyki nazywane Tregczio [tłum. zapisywane również: Trekcho, Trekchöd], które redukują ciało do cząstek atomowych.Natomiast kolejna seria praktyk nazywana Thogal [tłum. zapisywane również: Thogjal] jest już prawdziwym zjawiskiem świetlnym [mającym miejsce], gdy atomy te rozłożą się do postaci czystego światła. Kilkoro z jego uczniów było świadkami zjawisk tęczowego ciała w Tybecie wschodnim.Ostatnio, mnich bonpo ‘Rakshi Togden’, który zmarł na przełomie stycznia i lutego 2001 roku zamanifestował wszystkie te fenomeny świateł, tęczy, dźwięków, perfumowych zapachów w klasztorze oddalonym od Lhasy o dwa dni drogi.
      Chińskie praktyki taoistyczne nakierowane na uzyskiwanie nieśmiertelności wydają się czasami również przejawiać wszystkie te fenomeny, rozpuszczania się i znikania ciała bez oznak rozkładu.
      Ciało świetliste miało również miejsce w przypadku Swamiego Ramalingam, tamilskiego siddha-jogina, który zmarł w 1874 roku. Są naoczne świadectwa, które Brytyjczycy mają odnotowane w swoich rejestrach dotyczących całej tej sytuacji Swamiego Ramalingam. On wciąż pojawia się swoim uczniom [w doświadczeniach wizyjnych lub poprzez namacalne zmaterializowanie się].

      odciski stóp mnicha Hua Chi w świątyni Tongren
      Wnioski z analizy świadectw dotyczących ciała tęczowego

      Posiadając te wszystkie świadectwa dotyczące rzeczywistości tego zjawiska mamy:

      codzienna praktyka co najmniej 1000 pokłonów od 20 lat

      (A)
      Fakt paranormalny utrwalony w literaturze w wielu różnych kulturach.

      (B)
      Wystarczającą ilość przykładów z ostatnich czasów potwierdzoną przez naocznych świadków, w tym również ludzi Zachodu

      70-letni mnich Hua Chi przed świątynią

      (C)
      Wszystkie relacjonowane przypadki zdają się dotyczyć osób, których duchowa praktyka predysponuje (!) do [zamanifestowania] tego typu zjawiska. Duchowej praktyce towarzyszy wysoka moralność i motywacja. Nie ma doniesień [o przypadkach tęczowego ciała], w których elementy te nie występowałyby.

      [tłum. Relacja Reutersa o prostym mnichu Hua Chi – linki: wideo, artykuł. Mnich przez ostatnie 20 lat jako główną swoją praktykę wykonuje „Przyjmowanie Schronienia w Trzech Klejnotach”. Jest to pierwsza z pięciu wstępnych praktyk Ngondro wzmiankowanych w tłumaczeniu artykułu: Stadia treningu joginów (ngakpów) według buddyjskiej tradycji tantrycznej (link).

      Praktyka angażuje ciało (wykonywanie pokłonów), mowę (mówienie mantry) oraz umysł (utrzymywanie wizualizacji). Motywacją jej wykonywania jest bodhicitta – czyli motywacja przynoszenia pożytku wszystkim istotom oraz dopomożenia im w osiągnięciu oświecenia. W treningu dzogczen, po ukończeniu wszystkich pięciu praktyk wstępnych przechodzi się do dalszych praktyk, doprowadzających do ostatecznego rezultatu – osiągnięcia kompletnego oświecenia i zamanifestowania tęczowego ciała]

      (D)
      W niektórych przypadkach filozoficznym tłem, w obrębie którego zjawisko to manifestuje się jest generalnie bardzo radykalny punkt widzenia odnośnie zjawisk materialnych. Tak więc to zależy od sposobu w jaki się myśli. Myśli są kluczem.

      Uwypuklenie na szczycie czaszki w kształcie tybetańskiej sylaby HUNG (u mnicha wskazanego nieb. półkolem)

      Uwypuklenie w kształcie Wadżrapaniego

      [tłum. Całkowita dematerializacja ciała występująca w momencie uzyskania tęczowego ciała przez jogina praktykującego dzogczen zdaje się być osiągnięciem bardzo szczególnym i bardzo rzadkim.

      Mniej szczególnymi oznakami bądź zapowiedziami powodzenia w duchowej praktyce są pojawiające się na ciele jogina charakterystyczne znamiona.

      Uwypuklenie w kształcie Mańdziuśri
      Przybierają one m.in. formy kluczowych dla procesu praktyki sylab tybetańskich (np. OM, AH, HUNG).

      Mogą również przyjmować formę yidama (bóstwa medytacyjnego), którego praktyce szczególnie poświęca się jogin (np. Wadżrapaniego, Mańdziuśrego, itp.)]

      http://108mohicans.blogspot.com/search?updated-max=2012-12-22T16:05:00%2B01:00&max-results=27

  5. klonek pisze:

    Ciekawe to co Ci się przytrafiło Maria. Od jakiegoś czasu zastanawiam się właśnie nad tym światłem. Od jakiegoś czasu tez dzieje się co nie bardzo rozumiem. Czasami widzę takie zapalające się punkty świecące. Często mają kolor indygo lub srebrne. Co to jest? . A co do tego światła i uczucia miłości. Podczas modlitwy pojawia się u mnie taki dziwny stan uczucie miłości i gdy mam zamknięte oczy widzę jak odchodzą od mojego ciała a zwłaszcza głowy złote promienie (jak promienie słoneczne). Czasami udaje mi się postawić jakąś osobę w tych promieniach. Ale to wszystko dzieje się tylko podczas modlitwy i tez nie zawsze. Wcześniej nie miałam czegoś takiego.

    • Maria_st pisze:

      o tych promieniach niedawno opowiadała mi przyjaciólka Ela——widziała je u pewnej kobiety / katoliczki / w czasie rozmów nt Boga i naszego jestestwa…….to było w szpitalu.
      Świecisz Kochana……

  6. Dawid56 pisze:

    Czy to tak wygląda może aura?

  7. klonek pisze:

    Od siedmiu lat osobiście zmagam się z takim procesem. Jeszcze na długo przedtem, zanim zaczęłam uświadamiać sobie w moim życiu odmienność sytuacji i postrzegać ją jako zjawisko mistyczne towarzyszyły mi światła. Uważałam, że moje oczy cierpią na dziwną nierozpoznaną chorobę. Zdarzały się tez dziwne sytuacje, które w żaden sposób nie umiałam wyjaśnić, tylko jedna osoba wiedziała, że przeżywam coś czego nie sposób było zrozumieć.

    Od roku 2000 światła przybrały złote barwy i zrobiły się intensywne. Patrząc na nie miałam wrażenie, że wokół mnie rozlewa się płynne złoto. Kilka lat później nagle zaczęłam widzieć światło we własnej głowie, które w moim wyobrażeniu paliło się jak złota żarówka. Zazwyczaj w takiej chwili przed moimi oczami stawała druga złota kula ze złoto-brylantowymi promieniami, wielkości mojej głowy. Kiedy ujrzałam po raz pierwszy tą dziwną złotą kulę żywego światła patrzyłam w nią jak zahipnotyzowana, a nawet się przestraszyłam. Ponownie nie umiałam na to zjawisko znaleźć odpowiedzi. Pytałam, ale nikt nie wiedział o czym ja mówię. Lekarz, któremu to zgłosiłam zrobił mi badania na epilepsję, ale wszystko wyszło prawidłowo. Drugi lekarz stwierdził, że praktykuje 30 lat, ale mu jeszcze nikt takich bzdur nie opowiadał. Więc zamknęłam buzię w tej kwestii i nie męczę głowy zwykłym lekarzom. Otworzył mi oczy Kiara Windrider żyjący w pobliżu Avatara Kalki w Golden City w Indiach……………………………………..
    http://www.vismaya-maitreya.pl/zmiany_w_dna_bog_i_mozg_-_sila_modlitwy_cz5.html

    • Mezamir pisze:

      „Od siedmiu lat osobiście zmagam się z takim procesem. Jeszcze na długo przedtem, zanim zaczęłam uświadamiać sobie w moim życiu odmienność sytuacji i postrzegać ją jako zjawisko mistyczne towarzyszyły mi światła. Uważałam, że moje oczy cierpią na dziwną nierozpoznaną chorobę.”

      Po śmierci, zarówno medytującym oraz niemedytującym pojawia się okres nieświadomości, który trwa nie dłużej niż 3 dni, ale może też być bardzo krótki.
      Medytujący są w stanie pracować z tymi uwarunkowaniami. Inni zaś nie mają takiej zdolności.

      Przynajmniej wykształcenie w sobie nawyku [zdolności] do bycia świadkiem, obserwatorem zjawisk mentalnych [które zachodzą nieustannie we własnym umyśle] jest korzystne [w tym pośmiertnym stanie].

      Po tym okresie stanu tak jakby nieświadomości pojawiają się światła i kolory. Niemedytujący mają wtedy tendencje do powracania do wzorców widzenia tego jako coś realnego i znaczącego.

      Wkrótce potem wszelkie te nawyki prowadzą do powrotu do naszego normalnego, sfabrykowanego, konceptualnego sposobu definiowania rzeczywistości i [w wyniku czego] następują ponowne narodziny.

      W tradycji tybetańskiej mówi się, że proces ten trwa siedem tygodni. Oni mówią, że nie trwa to dłużej niż siedem tygodni. Możesz jednak odrodzić się podczas jednego z kilku etapów [całego tego] procesu, więc czasami może to nastąpić wcześniej.

      Podczas praktyki medytacyjnej w systemie Dzogczen rzeczy stają się coraz bardziej subtelne i nawet solidne obiekty [ciała stałe] powracają do źródła, [a następnie] przejawiają się jako esencja wszelkich dynamicznych zjawisk, czyli światło.

      Różne kolory korespondują z pięcioma elementami: przestrzeni, wiatru, wody, ognia i ziemi, które powinny być traktowane jako wymiary energetyczne.

      Używa się odosobnienia w ciemnościach, które jest bardzo ważną praktyką [w dzogczen]. Zaraz się do tego odwołam.

      Odosobnienie to odbywa się w całkowitej ciemności i dlatego trzeba wtedy poradzić sobie ze wzniesieniem sposobu postrzegania kontinuum własnego ciała i umysłu w środowisku, w którym nie ma punktu zaczepienia *12* do tego, co widzisz, jak wysoki jesteś [itp.]

      Aby wziąć jakąś rzecz w tym pokoju, której mógłbyś [akurat] potrzebować, to musisz poszerzyć swój umysł. Musisz polegać na swoim ciele w zupełnie inny sposób [niż zazwyczaj, gdy widzisz to, co bierzesz]. Co jeszcze ważniejsze, to musisz uporać się z błyskami światła, wizjami, [które po pewnym czasie zaczną się pojawiać].

      W tych okolicznościach musisz poradzić sobie ze zjawiskami świetlnymi i zjawiskami wizyjnymi, halucynacjami. Rozumiecie, wtedy osoba [podejmująca takie odosobnienie] może być zdezorientowana, szczególnie jak trwa to 3, 4, a może 40 dni.

      To zdezorientowanie ze względu na pojawiające się w tych okolicznościach fenomeny wizyjne, zasadniczo zmusza cię, abyś reorientował [zmienił sposób postrzegania] samego siebie.

      Do takiego odosobnienia trzeba być wcześniej przygotowanym, a gdy już się je podejmuje, to pomaga ono ustabilizować doświadczenia śnienia, doświadczenia wizyjne, halucynacje i [własne] projekcje *13*

      Tak więc, tego typu praktyka stabilizuje nasze zrozumienie wszelkich zjawisk jako projekcji umysłu. To przestaje być już poglądem filozoficznym, a staje się jego aktualizacją [!!!]

      Nawet to, co nazywamy umysłem jest projekcją pierwotnej świadomości, a można zacząć to odkrywać poprzez te praktyki.

  8. Dawid56 pisze:

    To jesteśmy chyba „w domu”.Powiadają żesą dwie nici Złota i srebrna.Złota jest związana za świadomościa i Słońcem, a srebrna z podświadomością i Księżycem.W momencie śmierci srebrna nić się musi urwać aby ciało energrtyczne( dusza) mogła się uwolnic od ziemskich spraw oraz innych dusz które pozostają na Ziem.Złota nić zostaje i złota nic ma „zaprowadzić” do światła.To złote Światło jest tym co najwazniejsze.Światło roświetla ciemność w mroku.”Światło było dobre” tak jest powiedziane w pierwszym wersie Księgi Rodzaju.Przychodza mi na myśl dwa dwa filmy Ostatni smok i uwierz w Ducha.Patrick Swayze na koniec też wrócił do światła w przeciwieństwie do ducha swego mordercy, który został zabrany przez inne ciemne istoty.

  9. Maria_st pisze:

    U mnie nie bylo to zlote czy srebrne światło ale ” biale” …swietliste”…….ale faktycznie modliłam sie wczesniej……w końcu wszystko to fizyka
    Z ta nicia zlota czy srebrna…….ciekawe…ze nic takiego nie widziałam w czasie spontanicznego oobe……dlaczego ?

  10. Dawid56 pisze:

    Chyba dlatego że mam w pamięci te Słowa z Tablicy Szmaragdowej:
    7. Oddzielisz ziemię od ognia, subtelne (lotne) od gęstego, z wolna, z wielką zręcznością.

    8. Wznosi się z ziemi ku niebu i powtórnie zstępuje na ziemię i otrzymuje siłę wyższych i niższych. Tak posiądziesz chwałę całego świata. Dlatego odstąpi od ciebie wszelka ciemność.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s