31 marca-1kwietnia-2 kwietnia- początki cykli kalendarzowych i prognoza na wiosnę wg kalendarza stuletniego opata Knauera w roku Księżyca.

Uff już prawie dni 31 marca-1 kwietnia-2 kwietnia za nami.1 kwietnia jest nazywany w USA dniem głupca. Odpowiada jej karta Tarota „The fool” jednocześnie traktowana jest jako zero point energy- początek.1 kwietnia był też pierwszym dniem kalendarza Tzolkin i dziwnie się składa że z kolei 2 kwietnia jest pierwszym dniem kalendarzu haab Majów .31 marca był z kolei pierwszym dniem Wielkanocy. W religii katolickiej zakończył się 40 dniowy post i rozpoczął się okres świętowania.
fool_day
Jedynie aura za oknem jakby przeczy tym narodzinom nowych cykli. Wielu z nas zadaje sobie pytane: kiedy ta zima się wreszczie skończy? Kiedy rozpocznie się zasadnicza zmiana pogody? Okazuje się jednak, że na razie jednak, nie ma powodu do obaw. Wystarczy wziąć do ręki kalendarz stuletni opracowany przez opata Knauera. Otóż rok 2013, który de facto rozpoczął się 21 marca, jest rokiem Księżyca. Opat Knauer na temat roku Księżyca pisze w swoim kalendarzu stuletnim tak odnośnie wiosny : ”Wiosna jest bardzo mokra, ale raczej ciepła, jednak z lekkim mrozem. Cały marzec pozostaje zimny. Kwiecień jest obfity mniej więcej do 14 w deszcze, po czym mogą nastać dwa, trzy pogodne dni. W drugiej połowie miesiąca najpierw jest kilka zimnych dni, poczym jest pogodnie. Pod koniec miesiąca znowu pada deszcz. Ale gdy w tym czasie pada mało deszczu tym gwałtowniej nadejdzie on w czerwcu lub lipcu. Maj od początku aż do około 16 bardzo pogodny. Jest gorąco, chociaż niekiedy będzie padać deszcz. Po 16 bardzo zimno. Może padać nawet grad, pojawić się szron, a nawet lód. I to do około 25 maja. Po tym nastąpi zimny deszcz. Czerwiec bardzo łagodny, czasami jednak pada deszcz”. Tyle opat Knauer na temat pogody wiosną, w roku Księżyca. Jak to mówią pożyjemy zobaczymy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „31 marca-1kwietnia-2 kwietnia- początki cykli kalendarzowych i prognoza na wiosnę wg kalendarza stuletniego opata Knauera w roku Księżyca.

  1. Pingback: Gazeta Polska - 31 marca-1kwietnia-2 kwietnia- początki cykli kalendarzowych i prognoza na wiosnę wg kalendarza stuletniego opata Knauera w roku Księżyca.

  2. Maria_st pisze:

    wow….tu mamy 40….dni postu…może Piorko to zlapałas jako lata…no bo ten rok Księżyca kojarzy mi sie z boginia..
    ja jak narazie nie mam zadnych wizji, w domu mi mąz nadaje na swoim paśmie…a ze odbieramy na odmiennych…to i po innych orbitach smigamy….a tak bym chciala coby mi ktoś na skrzypkach zagrał……..jakos ten instrument mi od dawna sie przeplata na mej drodze…….i przeplata niczym kwiecień co lato z zimą miesza w kotle….
    Cos kiepska prognoza na kwiecień tego roku…..oj kiepska..

    No ale pewnie bedzie wysyp UFOlków napewno……….cosik nam starsi bracia z rasy panów mogą szykowac widowisko na niebie….ogólnie od początku tylko anomalie i ano….malie —-cyrki nas czekaja ?!

    • margo0307 pisze:

      Mario – mówisz i masz 😀 specjalnie dla Ciebie „Stare sposoby”

    • Ktoś pisze:

      Żeby coś wyrychtowali muszą mieć czyste zapaćkane tylko CHEMTRALS’ami niebo a jak pada i pada to się nie da zwodzić. A i się naiwni obudzą że ich w konia robią na Globalne Ocieplenie. Że te wszystkie szumne inicjatywy „zachodu” tgo tylko kolejne posunięcia w ogólnoświatowej Wojnie Gospodarczej elit z zubożanym katastroficznymi kłamstwami pospólstwem.

      W sumie moze jakby tak do czerwca śniegiem sypało to by może lemingi przyuwazyły iz to Kara Boska za oddawanie się semickiemu sanizmowi przez nich i ich przywódców duchowych czy politycznych. I że muszą zmienic swoje zycie i ich pogonic by wyjrzało Słońce.

    • JESTEM pisze:

      „wow….tu mamy 40….dni postu…może Piorko to zlapałas jako lata…no bo ten rok Księżyca kojarzy mi sie z boginia..”

      Chyba nie, bo ta wizja miała miejsce w czerwcu i od tego momenty zaczyna się ta „czterdziestka”…

      ale Mezamir napisał koment:
      https://nnka.wordpress.com/2013/03/28/my-z-kosmosu-35-lat-pozniej/#comment-16790
      i tam właśnie wkleił taki oto tekst:
      „05.21.11 Z siedziby Yamarajy słońce podróżuje do Nimlocani, siedziby Varuny, stamtąd do Vibhavari, siedziby boga księżyca, a stamtąd ponownie do siedziby Indry. W podobny sposób pojawia się w sferze niebiańskiej i zachodzi – aby pojawić się ponownie – księżyc razem z innymi gwiazdami i planetami.”

      No to wynika, że księżyc jako Vibhavari to bóg, ale z drugiej strony Vibhavari to popularne kobiece imię… hmmm…

      :05.21.11 Znaczenie: W Bhagavad-gicie (10.21) Krsna mówi, naksatra-nam aham śaśi: “Spośród gwiazd jestem Księżycem”. Dowodzi to, że księżyc jest podobny do innych gwiazd. „

      No i księżyc jest gwiazdą… A może jest Słońcem tylko w innej „wymiarowości”?😉

      „Księżyc jest źródłem nektariańskiego chłodu, który wpływa na wzrost zbóż i z tego względu bóg księżyca uważany jest za życie wszystkich żywych istot. Wskutek tego zwany jest Jivą, główną żywą istotą w tym wszechświecie.”

      Jiva według niektórych źródeł to dusza. Ta z dużej litery. Jiva – Dżiwa to byt ożywiony, termin określający pojęcie duszy

      „05.22.10 Ponieważ księżyc pełen jest wszelkich potencjalnych mocy, reprezentuje wpływ Najwyższej Osoby Boga. Księżyc jest bóstwem przewodnim każdego umysłu i dlatego bóg księżyca zwany jest Manomayą. A ponieważ obdarza mocą wszystkie zioła i rośliny, znany jest też Annamayą. Amrtamayą jest zwany z tego względu, że jest źródłem życia wszystkich żywych istot. Księżyc sprawia przyjemność półbogom, pitom, istotom ludzkim, zwierzętom, ptakom, gadom, drzewom, roślinom i wszystkim innym żywym istotom. Obecność księżyca zadowala wszystkich. Dlatego jest on też zwany Sarvamayą [wszechprzenikającym].”

      Nigdzie nie widzę tu żadnej bogini…
      no to ja nie wiem, czy o taki powrót Bogini chodzi🙂

  3. margo0307 pisze:

    Wspomniany dr Mauritius Knauer twierdził, że Regent roku zmienia się co 7 lat…
    Trzeba też stwierdzić, że w latach, kiedy regentem był Księżyc nie działo się w pogodzie za dobrze…
    Np.
    Cyt. „…23 lipca 1796 roku (Księżyc) przez kontynent przewaliła się wielka burza. W wielu miejscach padał grad wielkości gęsich jaj, niszcząc zasiewy i winnice oraz zabijając kilkanaście osób i zwierząt. ..”
    Ostatnim rokiem Księżyca przed obecnym, był rok 2006 i wiosną tego roku pisano:
    Cyt.”..Nagłe ocieplenie oraz silne opady deszczu spowodowały na przełomie marca i kwietnia gwałtowne topnienie pokrywy śnieżnej i znaczne wzrosty stanu wód w wielu rzekach.
    Najwcześniej i największe wzrosty zanotowano w dorzeczu górnej oraz środkowej Odry, a także w dorzeczu górnej Wisły. Sytuacja pogarszała się z dnia na dzień, a na coraz większej ilości rzek został przekroczony stan alarmowy, automatycznie powodując lokalne podtopienia, zwłaszcza na południu kraju….” – tyle o Polsce…
    A na świecie ?

    Cyt. „.. 22.04/19:01 – Nawałnice przeszły nad pogrążonym w upałach i suszy Teksasem.
    Na Dallas w ciągu kilku godzin spadło 30 litrów deszczu, a na Austin aż 50 litrów wody. W środkowych regionach Teksasu podczas gwałtownych burz spadł grad o średnicy 10 centymetrów. W wyniku gradobicia ranna została 1 osoba, a uszkodzeniu uległo 200 samochodów zmierzających pod drogach hrabstwa Hays. W głębi stanu zanotowano także tornado, ale nie spowodowało ono większych spustoszeń. Nawałnica przeszła między innymi nad Houston. Porywisty wiatr uszkodził dach szkoły podstawowej na przedmieściach. W regionie Houston prądu zostało pozbawionych 77 tysięcy osób. Tymczasem podczas potężnych ulew w Austin i Dallas bez prądu pozostało 14 tysięcy ludzi. W Dallas temperatura w ciągu kilkudziesięciu godzin spadła o kilkanaście stopni. Na chwilę przed przejściem aktywnego frontu atmosferycznego temperatura w mieście wynosiła 38 stopni. Tymczasem dzień później było już tylko 16 stopni. Jednak to nie koniec gwałtowności pogody. W przyszłym tygodniu największe zagrożenie ulewami, burzami i wichurami będzie miało miejsce na północy Teksasu, a także w sąsiedniej Oklahomie oraz stanach Kansas i Missouri. Źródło: Twoja Pogoda.

  4. ann pisze:

    …ale wzniesienie planety może nastąpić wraz z nadejściem prawdziwej wiosny

  5. JESTEM pisze:

    Przeczytałam w Wikipedii, że obieg Ziemi wokół Słońca (pełne 360 stopni orbity okołosłonecznej Ziemi) trwa 365 ziemskich dni, 6 godzin i prawie 10 minut (9 minut i 9,54 sekund).
    Co cztery lata mamy rok przestępny, bo dodawany jest jeden dodatkowy dzień. To logiczne, bo 6 godzin x 4 lata = 24 godziny czyli 1 doba dodatkowa – 1 dzień dodatkowy.
    Ale zastanawia mnie, co dzieje się z tymi „traconymi minutami?

    Co 6 obiegów Ziemi wokół Słońca (6 lat) „gubimy” dodatkową 1 godzinę, bo 6 x 10 minut = 60 minut czyli 1. godzina.
    1. godzina pomnożona jeszcze przez 24 to dodatkowy 1 dzień.
    Natomiast 6 x 24 = 144 obiegi Ziemi okół Słońca. To znaczy, że co każde 144 lata powinniśmy do tak zwanego roku ziemskiego doliczać jeszcze jeden dzień. A co 1008 lat to już 7 dni czyli cały tydzień (144 x 7 = 1008).

    Gdy 1008 lat pomnożymy jeszcze przez 5, to wychodzi, że co 5040 lat „gubimy” 35 dni.. ponad miesiąc.
    Hmmm… czyli raz na 50 400 lat gubimy prawie cały rok… no nie cały, bo tylko 350 dni.

    A co ile lat gubimy cały rok czyli 365 dni?
    Wychodzi, że co 52 560 lat.
    Dawidzie, czy dobrze obliczyłam?

  6. Dawid56 pisze:

    Niestety to byłoby trochę za proste obliczenie.Niestety lepiej przyjmować długość roku syderyczną( gwiazdową) równą 365,2422 dnia. Niestety „Twój” dzień wcale nie ma 24 godziny, ale około 23 godziny i 56 minut.Każdy rok ma 365 dni, co cztery lata mamy rok( tzw przestępny) liczący 366 dni.Otrzymujemy w ten sposób tzw rok juliański liczący 365,25 dnia. To za dużo dlatego co 100 lat kazdy rok nie liczy 366 dni, ale 365 z wyjątkiem roku który dzieli się bez reszty przez 400 np 1600, 2000, 2400.Dlatego rok 2000 liczył 366 dni otrzymujemy w ten sposób rok(gregoriański) liczący 365,2425 dnia to znowu za duzo.Różnica 1 dnia występuje po około 3300 lat. .

    • Ktoś pisze:

      Dzień ma tylko takie znaczenie, że ciut inna powierzchnia Ziemi będzie „twarzą” do Słońca. Rok czyli dopasowanie kalendarza ma takie znaczenie iż daty nim wyznaczane będą się coraz bardziej różniły od charakterystycznych punktów Ziemskiej Orbity. Jeśli na przykład przymiemy iż Zenit (czy inne hipotetyczne zjawisko) było pierwotnie powiazane z początkiem roku kalendarzowego i poprzez wiedzę z kalendarza wiedziano iż właśnie jest Zenit to niedopasowanie kalendarza do faktycznego czasu obiegu Ziemi wokół Słonca będzie to sztywne powiązanie rozmywał tak iż czas Zenitu wyznaczany z kalendarza będzie się różnił od tego prawdziwego. Nie bedzie równoważności zjawisk z uwagi na niedopasowanie kalendarza do faktycznego obiegu który i tak pomija fluktuacje samej orbity.

  7. JESTEM pisze:

    „Niestety to byłoby trochę za proste obliczenie.Niestety (….)”
    No tak, lepiej, żeby nie było za prosto, lepiej, żeby było bardziej skomplikowanie🙂

  8. margo0307 pisze:

    JESTEM pisze:
    …lepiej, żeby było bardziej skomplikowanie🙂
    Mhm, wtedy może będzie bardziej wiarygodnie😀
    Ach ci mężczyźni… 😀

  9. Dawid56 pisze:

    Rok gwiazdowy dłuzszy od roku zwrotnikowego o 20,4 minuty i jest to wartośc precesji.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_zwrotnikowy

  10. Maria_st pisze:

    Kwiecień jest obfity mniej więcej do 14 w deszcze, po czym mogą nastać dwa, trzy pogodne dni……..

    Hmmm u mnie pogoda raczej zgodna z tym co napisał pan Tadeusz MRoziński…” Podobnie 6,7 kwietnia również przeskokiem nastąpi znaczny wzrost temperatur szczególnie dziennych, połączonych ze zjawiskiem typowo wiosennym wystąpienia znacznych dobowych wahań temperatury „

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s