Dorota Krzyżanowska Oświecenie – rola duchowości w przemianach współczesnego świata

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Dorota Krzyżanowska Oświecenie – rola duchowości w przemianach współczesnego świata

  1. Maria_st pisze:

    Ciekawy wywiad .
    W zasadzie jak wszystkie cos przypomina.

  2. White_Black_Feather pisze:

    O właśnie. Dorota Krzyżanowska mówi o wzroście świadomości…
    „Umysł jak lustro”…
    „Umysł oświecony to jest umysł Matki, tylko, że jej dzieckiem są wszystkie czujące istoty łącznie z całym światem.” – piękne.
    Nowa relacja ja – ty, prawdziwego ja – ty…

    ***
    Zadymione Rozbite Lustro…
    Nie dość, że Lustro (analogia do całego wszechświata, Całości) zostało kiedyś rozbite na nieskończoną ilość kawałków, to jeszcze przestrzeń pomiędzy nimi wypełnił dym iluzji.

    Nie widzimy swoich wzajemnych odbić, kiedy zasłania je nam dym iluzji.
    Gdy patrzymy wówczas wzajemnie na siebie widzimy coś, co nie jest „mną”. Czasem widzimy to „coś” jako „ktoś”: on albo ona, albo oni, czasem my, ale nigdy jako ” ja”… To „coś”- kogoś oceniamy, mamy oczekiwania wobec tego „czegoś” – kogoś, czasem chcemy kochać, ale nie potrafimy, bo nikt nas prawdziwej miłości nie nauczył…, więc albo próbujemy od siebie uzależnić i przywiązać do siebie albo krytykujemy i odrzucamy ze złością i nienawiścią. Tak czy siak… walczymy, wciąż walczymy. Różnymi dostępnymi nam narzędziami. Na argumenty, na racje też oczywiście, a jak?

    Gdy dym iluzji rozwiewa się, w każdym, nawet w najdrobniejszym albo najczarniejszym, nawet w najbardziej powykrzywianym kawałku Lustra porozbijanego na niezliczoną ilość części, możemy dostrzec siebie… Im więcej kawałków widzimy jako siebie, tym większa staje się nasza świadomość (samoświadomość). Im więcej tych kawałków siebie akceptujemy w sobie i przyjmujemy z wszechogarniającą miłością jako części siebie, tym bardziej zbliżamy się do Źródła prawdziwego JA, a poprzez nie – łączac te kawałki siebie w całość, stajemy się jednym z Całością.

    Hmmm… pisałam kiedyś:
    Pramatka kocha wszystkie swoje dzieci bez żadnego wyjątku, dlatego jej miłość jest WSZECHOGARNIAJĄCA. W każdym z nas jest ta miłość. Pora, by każdy uznał w sobie tę Pramatkę, która jest Najczystszą Świadomością i połączył w sobie w harmonii z Praojcem, który jest Najczystszym Umysłem. I tylko ten akt harmonijnego uszanowania i zespolenia pozwoli na świadome przejście do innego świata harmonii i współbrzmienia. Gdy Świadomość przenika Umysł, Umysł poddaje się, scala jak Bóg z Boginią w Jedno. Umysł przestaje walczyć, poddaje się bezwarunkowo wszechogarniającej miłości Świadomości. A wówczas wszechogarniająca miłość wypełnia całkowicie Umysł. I tak następuje Akt Połączenia Czystego, Otwartego Umysłu z Czystym, Otwartym Sercem Świadomości.🙂
    I wtedy… umysł służy świadomości a świadomość umysłowi🙂

  3. White_Black_Feather pisze:

    ciekawa synchronia… napisałam w odpowiedzi do Marii_st:
    https://nnka.wordpress.com/2013/03/14/herb-kardynala-bergoglio/#comment-16467

    Maria_st:
    “A może w tym wszystkim o co inne chodzi….?”

    Całkiem możliwe. O uwolnienie się na przykład z tego Matrixa ?
    Na przykład jako istoty ludzkie korzystamy tutaj z małych “zakresów” Umysłu. A dla mnie Umysł jest Bogiem albo Bóg jest Umysłem… Nasze umysły to cząstki Boga – Umysłu…
    Umysł JEST jak nieskończony, skomplikowany fraktal. A my jesteśmy utożsamieni przez maleńkie ja -ego do jego drobniutkiej cząsteczki, ale jaki zakres Umysłu i jego działań używamy nieświadomie, a jaki świadomie, nie zależy od ograniczenia zakresu Umysłu (myśli, poglądy, oceny, identyfikacja z nimi tworząca ja/ego), lecz ograniczenia naszej świadomości (samoświadomości). I jaki zakres Umysłu i jego działań rozpoznajemy i postrzegamy, zależy od zakresu świadomości.
    Dla mnie Świadomość to Bogini albo Bogini to Świadomość.

    W wielu tradycjach i religiach mówi się o Bogu. Od tysięcy lat. W niektórych wschodnich kulturach (pewne szkoły buddyzmy czy zen) pojęcie Bóg zostało zastąpione pojęciem Umysł. Dla mnie oba pojęcia są tożsame ze sobą. Różnicuje je jedynie zakres (albo obszar) rozumienia i interpretacji tych obu pojęć – idei.

    Czy jesteś świadoma tego, jak działa Twój umysł – ta cząstka Boga w Tobie? Co ci podsuwa, jakie myśli, wiedzę, przekonania, z którymi się identyfikujesz? Obserwujesz to i postrzegasz te działania i ich zakres? Jeśli tak, to znaczy, że Bogini w Tobie jest żywa, rozkwita🙂
    (…)
    Poszerzona świadomość pozwala przede wszystkim na zrozumienie zasad gier i walk, jakie toczą ze sobą różne cząstki – fragmenty Uniwersalnego Umysłu ze sobą. Te fragmenty Umysłu są jak półbogowie wsparci swoimi armiami wyznawców, którzy prowadzą ze sobą różne gry i walki o energie. Używają oni coraz bardziej inteligentnych, wymyślnych tricków oszustw, kłamstw i innych „narzędzi”, które można nazywać również magią. Ale w rzeczy samej są one „genialnymi wytworami” cząstek – fragmentów Uniwersalnego Umysłu sprowadzonych i ograniczonych do maleńkich, wybujałych ja-ego o ograniczonej świadomości, które próbują walczyć ze sobą. To właśnie – według mojego rozpoznania – jest powodem największego cierpienia na Ziemi.

    W owych grach uczestniczą wyłącznie cząstki Umysłu pretendujące do bycia jedyną Prawdą. To jest właśnie ILUZJA. Przejawiająca się poprzez udowadnianie i narzucanie swoich racji, swoich idei i koncepcji innym, jako jedynej Prawdy.

    • Maria_st pisze:

      Tyle tych teorii co czym jest i nic z tego nie wynika…od zawsze……..taka karuzela….
      W zasadzie pani Krzyżanowska nie powiedziała nic nowego…..wszędzie mowi sie o tym samym tylko inaczej podane.
      Ja bym te wszystkie szkoly ezoteryczne wywaliła za okno…….bo to już sie robi jak kolejna religia…mącą ludziom w głowach…..i większy galimatias niż był.
      Wszędzie wymyśla sie jakies dziwne pojęcia…które wiekszy chaos wprowadzaja niż jest on potrzebny….człowiek powinien iść drogą szanując siebie i innych ……to najczystsza droga jego rozwoju duchowego.

      • White_Black_Feather pisze:

        „Tyle tych teorii co czym jest i nic z tego nie wynika…od zawsze……..taka karuzela….”

        Teorie… hmmm. Jedni teorie traktują jako teorie mącące ludziom w głowach i powodujące chaos w umyśle, a inni jako wiedzę, którą można praktykować. Karuzela się kręci, dopóki… chociaż dostrzegamy mądrość w jakiejś wiedzy, ale nic z nią nie robimy. Jeśli nic z nią nie robimy, nie „praktykujemy” w codziennym życiu, to tak naprawdę ją odrzucamy, bo tak wygodniej dla naszych ja-ego.🙂

        „W zasadzie pani Krzyżanowska nie powiedziała nic nowego…..wszędzie mowi sie o tym samym tylko inaczej podane.”

        Ja usłyszałam, że powiedziała COŚ nowego. Powiedziała na przykład:
        Umysł oświecony to jest umysł Matki, tylko, że jej dzieckiem są wszystkie czujące istoty łącznie z całym światem.”
        Czy wszędzie się mówi o tym, że oświecony umysł jest jak Matka?
        🙂

        „Ja bym te wszystkie szkoly ezoteryczne wywaliła za okno…….bo to już sie robi jak kolejna religia…mącą ludziom w głowach…..i większy galimatias niż był.”

        To wywal. Czy coś stoi na przeszkodzie, żebyś to zrobiła? Ale dlaczego inni mają nie korzystać z tego? Każdy wybiera „coś” dla siebie zgodnie z umownie wolną wolą. Nasze dusze potrzebują różnych doświadczeń. Jest tyle wokół atrakcji dla naszych ja-ty -ego… Rozwój duchowy też bywa.😉 A Matka rozumie, że dzieci lubią różne gry zabawy.

        „człowiek powinien iść drogą szanując siebie i innych ……to najczystsza droga jego rozwoju duchowego.”

        Skoro to już wiesz, czy podążasz sama tą drogą? Jeśli tak, to gratuluję. Podążaj dalej.🙂 Ale czemu się dziwisz, że inni nią nie podążają?

        Oczywiście, że są tacy, którzy próbują dokonywać syntezy religii i filozofii, ale nie po to, by człowiek rozwijał swoją samoświadomość i w ten sposób przyczyniał się do rozwoju świadomości całej ludzkości, lecz po to, by utrzymać ze zwiększaną mocą „stary porządek”. Robią tak, ponieważ udoskonalają, syntezują i podążają nurtem cywilizacyjnej „transformacji ewolucyjnej”. A ta ma na celu rozwój społeczności, a że społeczeństwo traktuje jak „masę”, to wynik opierania się nadal na starym wzorcu „matrixowym” wspierania struktur cywilizacyjnych. Jest też ewolucja, która dotyczy świadomości, a nie rozwoju cywilizacyjnego. Ta jest przede wszystkim procesem indywidualnym i ma na celu rozwój świadomości (samoświadomości) każdego człowieka. Rozwój świadomości indywidualnych jednostek przyczynia się do rozwoju świadomości całej ludzkości.

        Według mnie nurt indywidualny prowadzi do prawdziwej transformacji ewolucyjnej – ewolucji świadomości. Każdy może „uzdrawiać” wtedy siebie… w innych i innych w sobie, uwalniać się od przywiązań, zależności, przekonań ocen i oczekiwań, i być coraz bardziej świadomym swojego istnienia TU i TERAZ oraz mechanizmów, jakie rządzą tym światem. Każdy może…, ale nie musi.

        Mamy tu, na Ziemi różne zadania do wykonania i jesteśmy podróżnikami z różnych czasoprzestrzeni. Może gdybyśmy uznali wszyscy, że wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem nauczycielami i uczniami w tym samym czasie, że jesteśmy dla siebie lustrami, w których się wzajemnie przeglądamy jako cząstki Całości, Jedni…i gdybyśmy potrafili uszanować swoją różnorodność… łatwiej by nam się żyło na planecie Ziemia. Ale czy to możliwe?

        A tak z∑anej ciemnej strony „Boskiego Stworzenia” – takie mam rozpoznanie – nie warto poddawać ocenie z perspektywy ja – ego (o ograniczonej świadomości), bo dla umysłu jest to strefa chaosu, w której drzemią różne „demony”, ale to umysł o ograniczonej świadomości poprzez soczewkę ja-ego tak to postrzega… Najpierw potrzeba oczyścić i uwolnić się na przykład od przekonań, ocen i oczekiwań, poszerzyć swoją świadomość (samoświadomość), by zacząć rozumieć, czym ta „ciemna” strona „Boskiego Stworzenia” jest. Oczywiście, że takie zrozumienie jest możliwe dla każdego, ale… nie w każdej chwili.🙂

  4. White_Black_Feather pisze:

    „Tyle tych teorii co czym jest i nic z tego nie wynika…od zawsze……..taka karuzela….”

    Bóg – Umysł i taki też jest… ma taką naturę…🙂 Lubi wozić nas na karuzelach…

    Pamiętacie taką piosenkę?

    „Chłopcy, dziewczęta, dalej śpieszmy się,
    karuzela czeka, wzywa nas z daleka,
    starsi już poszli, młodsi jeszcze nie…

    Hej, hop-sa-sa, jak ona szybko mknie…
    Hej, dalej, dalej do zabawy śpieszmy się…”

    A Bogini – Świadomość wie, że dzieci ludzkie lubią karuzele…😉

    • Maria_st pisze:

      Dla mnie Bog nie jest Umysłem………..
      Szukamy Boga a siebie nie rozumiemy……ciekawe kto miesza w naszym umyśle…jakby nas wyjalawiał……podawał to co wprowadza chaos…..i oddala od drogi do szcześcia na tej planecie.
      Kurcze White_Black_Feather dużo filozofii w tym Ja-Ty……..to jak ten raj po smierci…..dlatego mozna nadstawiac policzek……bo to i tak sam siebie walisz.a ze czyimis dłonmi…toz to iluzja….
      Dziwne to wszystko: scenariusz wszedzie ten sam…….czy to religia…polityka czy mistyka….jakbyśmy tworzyli coś co kiedyś zostało żle zrozumiane— moze stad te tajemnicze zakony……okulta, a wszystko jest łatwe…….szanuj siebie i innych i badz szczesliwy……a życie bedzie proste i łatwe…….wtedy bedziemy rozumieli co znaczy
      JA = TY
      ŚWIATŁO

      • White_Black_Feather pisze:

        „Dla mnie Bog nie jest Umysłem………..”

        To wspaniale. Twój umysł ma innego Boga🙂

        „Dziwne to wszystko: scenariusz wszedzie ten sam…….czy to religia…polityka czy mistyka….”

        A tam, zaraz dziwne. Są wzorce, wzorki, te same chociaż jest ich pewna ograniczona ilość, i według nich wszystko tutaj działa, każda dziedzina życia. Czy to takie dziwne? Widziałaś fraktale? „Idziesz” niby coraz głębiej w ich strukturę, a wciąż to samo się powtarza…”idziesz” na boki… to samo. I jakie piękne te wzorki… To taki jakby Matrix.
        Czasem te wzorki się zmieniają…

        Tego nie rozumiem:
        „wtedy bedziemy rozumieli co znaczy
        JA = TY
        ŚWIATŁO”

        Światło i ciemność, dzień i noc to chyba integralne części NATURY.
        Żebyśmy mogli podziwiać piękno światła, potrzebna jest ciemność i cienie.
        Piękno gwiazd na nocnym niebie możemy podziwiać dzięki ciemności…
        No chyba że mój umysł wprowadza mnie w błąd😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s