Interesujący komentarz Mezamira dotyczący żywiołów, biegunowości, płci, Słońca i Księżyca

https://nnka.wordpress.com/2013/03/06/dziwne-zapadliska-w-ziemi-intensyfikacja/#comment-16306
Jest to fragment listu jaki otrzymałem od szamana,mam w nim opisy różnych rytów na różne okazje :>
W opisie jest mowa o roli Księżyca.

Modlitwa i ceremonia kobiet miesiączkujących:

Prawdopodobnie od samego początku stworzenia, kobiety odprawiały świętą ceremonię jako środek do złagodzenia objawów miesiączki.
Okazuje się, że wiara, filozofia i medyczno-religijne praktyki stosowane podczas tej ceremonii były bardzo podobne dla kobiet pochodzących z różnych kultur, ras i narodowości,
od czasów starożytnych aż do współczesnych. To było coś co one odczuwały osobiście, rozpatrywały to jako ich naturalny,
tajemniczy cykl życia i mogły to praktykować indywidualnie bądź w grupie. Ceremonia zawsze następowała bezpośrednio po ich pierwszym rytuale przejścia do okresu dojrzewania,
i dla wielu kobiet była kontynuowana przez ich całe życie, aż do menopauzy.

Wraz z upływem czasu niektóre społeczeństwa stały się zasymilowane i schrystianizowane;
wiara, wiedza i praktyki przeprowadzania owej ceremonii jako formy uzdrawiania, duchowego wzrostu i rozwoju oraz medyczno-religijnych praktyk prawie całkowicie wymarły
lub zostały stłumione, zatajone bądź uważano je bardziej za klątwę niż błogosławieństwo.

Negatywny stosunek utrwalony głównie przez mężczyzn w większości społeczeństw zorientowanych na nowoczesność i rozwój, sprawił, że kobiety zaczęły się tego wstydzić.
W końcu wartość kontynuowania ceremonii, wierzeń, wiedzy i ich walorów, została zastąpiona przez zachodnią ignorancję, stereotypy i przesądy,
a cały Zachód zdominował usługi zdrowotne, które powodowały, że miesiączka rzekomo stała się znacznie mniej kłopotliwa.

Nasze rdzenne znachorki i niektóre duchowne kobiety z innych kultur i społeczeństw są zdania, że “nowoczesne podejście do radzenia sobie z zarzucaną problematyką miesiączki” spowodowało, że kobiety stały się chore, niezdrowe, bardziej skłonne do zapadania na różne choroby a ich naturalny cykl całkowicie się zdestabilizował,
jako że dotyczy ich hormonów i żeńskich organów.
Z kolei to spowodowało mentalno-emocjonalne problemy odbierające kobietom ich wrodzoną, naturalną duchowość i siłę.

W podstawowej terminologii i odnosząc się do starożytnych zwyczajów i wierzeń, od kobiet miesiączkujących oczekiwano izolacji od rodziny, przyjaciół i społeczeństwa.
W dawnych czasach mogły chodzić do “księżycowej chaty”, “księżycowego wigwamu” lub “księżycowego tipi”.

Miały powstrzymać się od domowych prac, seksu i jedzenia mięsa.
Były na specjalnej diecie składającej się ze specyficznych ziołowych herbat, wody, niektórych dzikich lub domowych warzyw i jagód
– w zależności od umiejscowienia ich plemienia i środowiska.
Rdzenne kobiety, których plemiona znajdowały się na Zachodnim Wybrzeżu, południowo-wschodniej części kontynentu i południowo-zachodniej,
jadły kukurydzianą zupę na czczo; niektóre rdzenne plemiona położone w obszarze wybrzeża Pacyfiku oraz plemiona śródlądowe podawały kobietom głównie zupę z żołędzi na czczo.
Starały się żyć wedle kodu duchowych praw by chronić siebie i innych ludzi przeprowadzających ceremonie (które były swego rodzaju poszukiwaniami wizji).

Dla przykładu, nie uczestniczyły w świętych tańcach, rytuałach czy ceremoniach, ani też nie brały udziału w pogrzebach i nie odwiedzały cmentarzy.
Nauczano je, że podczas tego okresu posiadają specjalny rodzaj mocy, która może przejąć kontrolę nad inną osobą.
Ta miesiączkowa moc rozbrzmiewała pomiędzy negatywnymi i pozytywnymi rodzajami fizycznych i duchowych energii, które nie mieszały się dobrze z innymi odmianami kulturalnych, religijnych i uzdrawiających czynności.
Miesiączkujące kobiety wierzyły, że życie jest w kręgu, w którym taka mikstura może spowodować konflikt krzywdzący je bądź inne osoby; jak ty komu, tak on tobie.
To dlatego wstrzymywały się od stosunków płciowych z mężczyznami i uważały by nie dotykać lub być w pobliżu jakichkolwiek narzędzi mężczyzn, ich broni, religijnych przedmiotów
czy talizmanów.
Z kolei mężczyźni obawiali się kobiecej krwi menstruacyjnej i mocy; nie rozumieli tego, uważali ją za zanieczyszczoną i pełną negatywnej energii i krzywdzącą ich
oraz ich własne osobowe moce (fizyczne i duchowe).
Więc ta idea i styl życia były sposobem na okazanie respektu dla wszystkich zaangażowanych, wliczając w to naturalne źródła pokarmu,
które postrzegamy jako te, które posiadają swoje własne specjalne moce.
W niektórych plemionach bądź społeczeństwach kobiety nie mogły kąpać się w niektórych częściach rzek, określonych potokach lub strumieniach, oceanie,
uzdrawiających źródłach i niektórych elementach środowiska ich plemiennego obszaru, takich jak lasy, bory, góry, prerie, równiny czy pustynie.
(Te przekonania i zwyczaje pomagały w ochronie kobiet przed atakami niektórych drapieżnych zwierząt, złych duchów, przed karą nałożoną przez dobre duchy,
moce lub niektórych krewnych natury, którzy mogli czuć się urażeni menstruacyjną krwią i energią).
I jeszcze raz, w zależności od lokacji danego plemienia, tak jak to znalezione w północno-zachodniej Kalifornii i na północnym zachodzie,
niektóre z plemion wyznaczyły menstruacyjne(?) stawy, gdzie kobiety mogły chodzić się kąpać; mężczyźni mieli tam zakaz wstępu.

Rozpatrując te wszystkie różne plemiona w naszym kraju, należy wspomnieć, że pomimo wspólnych wierzeń, obrzędów i praktyk wiążących się z ceremonią miesiączkową,
miały one też pewne różnice. Na przykład, liczne plemiona przeprowadzały ceremonię wraz ze wszystkimi jej ograniczeniami i zakazami przez cztery dni,
inne plemiona – siedem dni, podczas gdy w północno-zachodniej Kalifornii niektóre plemiona praktykują dziesięciodniowe ceremonie, ponieważ jest to znaczące numerycznie
i zgodne z prawie wszystkimi innymi ceremoniami, świętymi tańcami i rytuałami.
Wedle przekazów historycznych, pierwotne kobiety nie traktowały cyklu menstruacyjnego oraz powiązanych z nim ceremonii i rytuałów (wraz ze wszystkimi ograniczeniami) jako kary, problemu czy klątwy.
Traktowały go jako czas na otrzymanie błogosławieństwa, czas na rozwój mocy, czas dobrej ochrony zdrowia.
Traktowały go jako święty czas na poszukiwanie snów, modlitwę i łączenie się z duchowymi bytami płci żeńskiej, przodkami i mocami.
Ponad to traktowały go jako czas na otrzymanie starożytnych nauk oraz kobiecych sekretów i wiedzy; oraz jako środek na rozwinięcie poszczególnych umiejętności i talentów.
W związku z dalszymi badaniami, ten punkt widzenia i wiedza mogły być takie same dla kobiet innych kultur z całego świata. Ale wraz z rozwojem cywilizacji kobiety musiały nauczyć się jak przystosować się do zmieniających się czasów.
Niektóre z nich kontynuowały tradycję w swoich domach najlepiej jak potrafiły, inne zachowały tylko część ceremonii i tamtej wiedzy,
a większość współczesnych nowoczesnych kobiet nawet nie wie nic na ten temat. Ale dla tych, które są zainteresowane,
oferujemy powyższe informacje i następujący przykład z jednej z menstruacyjnych(?) modlitw, które były (i wciąż są używane) głównie w nocy i podczas pełni księżyca:

“Babciu Księżycu, nazywam się _____________. Staję skromnie przed Tobą zgodnie ze starożytnym zwyczajem i prawem, ofiaruję Ci te święte zioła (lub leki) jako zapłatę i proszę o Twoje błogosławieństwo. (Jako część inwokacji, będąc w “księżycowej chacie” powinny mieć mały święty ogień i sypać nań tytoń, żeński cedr, suszone liście mięty, słodką trawę, mąkę kukurydzianą lub mąkę z żołędzi jako ofiarę. Współczesne kobiety mogą używać małych ognisk campingowych na swoim własnym podwórku lub małych pieców do barbecue na werandzie lub balkonie. Mogą także palić medykamenty bądź ofiarę w muszli uchowca, ceramicznym naczyniu lub w żelaznym typie kadzidła). Babciu Księżycu, jesteś tu od samego początku Stworzenia i jesteś bardzo ważnym elementem Stworzenia. Rozumiem, że Wielki Stwórca umiejscowił Cię na Niebie z pewnej przyczyny. Zapewniasz Matce Ziemi i wszystkim naszym Krewnym w Naturze specjalny rodzaj światła, mocy, energii i piękna. To Twoje światło i moc utrzymują pogodę w równowadze. Twoje światło i moc pomagają wszystkim rzeczom rosnąć, utrzymywać je w zdrowiu i kwitnąć zgodnie z naturalnym cyklem. Możesz również wpłynąć na ludzki umysł, ciało i duszę gdy nie są w równowadze. Twoje światło i moc pomaga ludziom widzieć ich sny znacznie wyraźniej i uczyć się z nich. Pomagasz ludziom rozwijać ich wrodzone psychiczne moce i zdolności, a Twój Wielki Okrąg i Tarcza na nocnym Niebie pomaga chronić ludzi przed negatywnymi myślami i mocami innych ludzi. Użyczając nam swojego Światła, Mocy, Dobrej Energii i Tarczy, chronisz ludzi złymi duszami, mocami i siłami. Zgodnie ze starożytnymi wierzeniami, Babcia Księżyc została stworzona dla kobiet. Zatem proszę Cię, zlituj się nade mną podczas gdy przechodzę przez cykl krwawienia i próbuję wydalić wszelką negatywność, chorobę, złe myśli, uczucia oraz złą energię. Proszę o wybaczenie jeśli skrzywdziłam kogokolwiek lub cokolwiek przez pogwałcenie menstruacyjnych praw moim cyklem krwawienia i mocami. Proszę abyś uleczyła te części mojego ciała, które zostały zmaltretowane lub zranione, w szczególności moje żeńskie narządy. Proszę oświeć swoim wzniosłych duchowym Światłem, Mocą i Energią mój umysł, ciało, aurę i duszę. Modlę się abyś umieściła Piękno we mnie, abyś umieściła Piękno nade mną, abyś umieściła Piękno pode mną. Proszę Cię abyś otoczyła mnie Pięknem bym mogła żyć z Matką Ziemią w Równowadze i Pięknie. Proszę Cię abyś mnie wyleczyła, uzdrowiła, ochroniła i podzieliła się ze mną długim życiem, dobrym zdrowiem i bogactwem. Dziękuję Ci.”-Bobby Lake Thom

Ten sam szaman w opisie innego rytuału,poinformował mnie że Słońce jest źródłem oświecenia dla meżczyzn a Księżyc dla kobiet.
Skoro mnisi tybetańscy i Indianie są zgodni (a przecież dzieli ich spora odległość,nie mogą sie wzajemnie podglądać)to widocznie na blogu Vismaya coś jest pomieszane.
Nie wiem tylko czy celowo czy nie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Interesujący komentarz Mezamira dotyczący żywiołów, biegunowości, płci, Słońca i Księżyca

  1. Mezamir pisze:

    Modlitwa Wschodzącego Słońca:

    Większość plemiennych kultur nauczała ludzi, że Dziadek Słońce jest głównym źródłem mocy i oświecenia dla mężczyzn, podczas gdy Babcia Księżyc jest głównym źródłem mocy dla kobiet. Mój ojciec, Charlie Czerwony Jastrząb Thom, pełnokrwisty członek plemienia Karuk oraz międzyplemienny znachor, nauczył mnie kulturalno-duchowego sekretu gdy byłem młodszy. Mówił, że Dziadek Słońce jest jedynym źródłem mocy dla naszego układu słonecznego i wszystkich planet, ale w szczególności dla Matki Ziemi, wszystkich naszych Krewnych w Naturze i wszystkich Duchów w Naturze. Stwierdził, że nic nie może żyć bez niego, wszystkie żywe rzeczy, wliczając człowieka, potrzebują Słonecznego światła, mocy i energii aby żyć, rosnąć, rozwijać się i przetrwać fizycznie oraz duchowo. Twierdził, że jest on naszym Źródłem Życia. W konsekwencji, zabierał mnie na zewnątrz o świcie i modlił się do Dziadka Słońca oraz śpiewał starożytne święte pieśni. Jako część swoich nauk, wciąż powtarzał mi, abym patrzył dookoła siebie, oglądał ptaki o wschodzie słońca. One wszystkie patrzyły na Wschód, wyciągały swe skrzydła i śpiewały potężnemu Słońcu zanim rozpoczęły swoją codzienną rutynę przetrwania. Nabrały całe to światło, całą energię i moc jako sposób na uleczenie siebie i wzmocnienie swoich własnych specjalnych sił; i to prawda, że każdy ptak ma swoje własne specjalne moce. Na przykład dzięcioł jest lekarzem, jest postrzegany jako ognisty ptak i współpracuje razem ze Słońcem i ogniem. Posłuchaj jego pieśni o świcie (lub jakiegokolwiek innego ptaka). To dlatego symbolicznie i duchowo używamy piór dzięcioła w naszych świętych tańcach, rytuałach, a niektórzy indiańscy lekarze używają go jako religijnego przedmiotu podczas ceremonii uzdrawiających. Malusieńki koliber również jest ptakiem o dużej mocy. Przyciąga on światło, moc i energię ze Słońca więc może podróżować na znaczne odległości z wielką prędkością i również jest lekarzem. Uczy nas jak łączyć Dziadka Słońce z dźwiękiem, kolorem i wibracjami by się uzdrowić. Przeprowadzając dalsze badania możemy zaobserwować, że wiele różnych rodzajów zwierząt, owadów, ryb, roślin i drzew używa Słońca aby się ogrzać, uzdrowić, wzmocnić. To tylko kilka przykładów godnych rozważenia. Jak widać, bardzo wiele możemy nauczyć się od Natury jeśli tylko poświęcimy trochę czasu na obserwacje, słuchanie i czucie. Tak modlę się o świcie z moją fajką, ale czasami palę i ofiaruję korzeń niedźwiedzia Grizzly (Icknish). Jednak zdarzało się także, że paliłem i sypałem tytoń nad cedrem w mojej modlitewnej jamie lub nad muszlą uchowca i ofiarowałem to Wielkiemu Stwórcy i Dziadkowi Słońcu modląc się, składając podziękowania i spoglądając na Słońce; tylko o wschodzie lub zachodzie Słońca. Otwieram oczy tylko na krótki okres czasu (1-3 minut) aby nabrać światła, mocy i energii, później zamykam oczy i kończę swoją modlitwę i pieśń. Niektórzy współcześni ludzie praktykują formę przypatrywania się Słońcu dla holistycznego zdrowia i duchowego wzrostu oraz oświecenia ALE robienie tego w dzień, zwłaszcza w godzinach południowych może spowodować uszkodzenie wzroku.

    „Dziadku Słońce, przychodzę do Ciebie w pokorze i ofiaruję Ci tytoń (lub jakiś inny rodzaj ziół) oraz modlitwę. Kocham Cię, szanuję, doceniam i dziękuję za Twoje światło, moc i energię. Nic w układzie słonecznym nie może żyć bez Ciebie ponieważ jesteś naszym Źródłem Życia. Proszę Cię abyś świecił swoim wielkim duchowym światłem, mocą i energią przez moje oczy, wprost do mojego umysłu, ciała i duszy. Proszę Cię abyś oświecił każdą najmniejszą komórkę mojego ciała, wokół mego ciała i aury jako sposób na wyleczenie mnie, uzdrowienie i wzmocnienie. Modlę się abyś podzielił się ze mną długim życiem, dobrym zdrowiem, bogactwem i ochroną. Dziękuję Ci!”

  2. Mezamir pisze:

    „Nie jest to wcale tak że budzisz się pewnego ranka i mówisz:”chciałbym zostać szamanem”.
    Nie działa to w ten sposób.Jest coś odmiennego w osobie która ma zostać uzdrowicielem.Rodzisz się ze specjalnym rodzajem mocy,darem.Nie jest to Twoja moc;ona należy do Wielkiego Stwórcy oraz do ludzi.Jest ona Tobie jedynie wypożyczona,musi być wykorzystywana we właściwy sposób aby nikogo nie skrzywdzić.

    Tak jestem narzędziem Wielkiego Stwórcy,tradycyjnym Indiańskim szamanem,duchowym nauczycielem i prowadzę ceremonie.
    Mówię o sobie w ten sposób bez przechwalania się,ponieważ to Wielki Stwórca,Duchy i moi starsi nauczyciele powiedzieli mi kim jestem.
    Jeżeli ludzie nazywają mnie szamanem,jest to dla mnie zaszczytem ale prawdziwy szaman nie powinien siebie tak określać,nie leży to w Indiańskiej tradycji.

    Nie mieszczę się w wyobrażeniach większości osób mówiących o tym w jaki sposób powinien wyglądać szaman.

    Nie obudziłem się któregoś dnia postanawiając przybrać imię które uczyniło by mnie stuprocentowym Indianinem.
    Uzyskałem je stosując głodówki,wypoty i dziesięciodniowe poszukiwanie na szczycie świętej góry.Nie zdobyłem sam swojego imienia,a nawet w rzeczywistości nie wybrałem swojego zajęcia.Wszystko zostało mi dane w zaszczytny i nieskalany sposób.Nie chciałem zostać szamanem-zostałem na niego wybrany.Cztery razy w moim życiu na sposób indiański zwracałem się do szamańskiej Starszyzny i prosiłem o oddalenie tego daru ode mnie.
    Dawałem im masę pieniędzy,prezentów,a nawet ofiarowałem ciężką pracę w zamian za odebranie mi mocy.Nie chciałem brać na siebie odpowiedzialności,trudności,poświęcenia i bezkompromisowej szczerej prostoty życia które się z tym wiążą.
    Dwóch spośród Starszych odmówiło,jeden próbował zrobić to o co prosiłem i umarł dokładnie rok później.
    Czwarty Rolling Thunder po prostu mnie zbeształ.Powiedział:”To nie Twój wybór.Nie masz prawa sprzeciwiać się temu o czym zdecydował Wielki Duch.Zostałeś wybrany na szamana na długo przed tym zanim przybyłeś na Ziemię w tym ciele.Masz obowiązek podążać za wezwaniem.Jeżeli nie,zranisz swoją rodzinę,swój lud oraz „duchowe działanie i obraz Uniwersum”

    Oczywiście jest to twarde życie,Twój własny indiański lud będzie się z Ciebie naśmiewał,będą Cię prawdopodobnie nazywali oszustem lub kimś takim ale Wielki Stwórca wie,Matka Ziemia wie,Twoje związki z Naturą o tym wiedzą,liczni ludzi nadciągający ze wszystkich stron których będziesz leczył nauczał i którym będziesz pomagał,będą wiedzieć i Ty będziesz o tym wiedział.
    Kiedy Twoje życie stanie się ciężkie będziesz musiał je znosić z uśmiechem,bo taka jest jedna z dróg prawdziwego szamana.
    Bierzesz na siebie cierpienie,lęk,nienawiść,gniew,ból,pomieszanie i choroby innych ludzi.To stanowi o Twojej odmienności i nie możesz przed tym uciec,ukryć się.Chcesz czy nie,musisz być silny i po prostu to robić”.

    W dawnych czasach Starszyzna plemienna znał z wyprzedzeniem czas nadejścia szamana.Dowiadywali się o tym ze snów,znaków,omenów i ceremonii.Czasami wiedzieli o tym zanim urodziło się dziecko,czasami dowiadywali się o tym przy narodzinach dziecka.
    Dzisiaj bardzo mało osób zdaje sobie z tego sprawę.Plemiona w których kultywuje się tradycje i Indiański styl życia,posiadają jeszcze wiedzę,ale plemiona zasymilowane oraz zindoktrynowane chrześcijaństwem nawet o to nie dbają.

    Wódz Harry Watt powiedział mi iż wiadome mu było że młody człowiek z jego plemienia odziedziczy moc leczenia i powróci do swego ludu,ale-mówił-jest smutny,gdyż ludzie nie będą gotowi na przyjście tej osoby,miał racje.Mówił że wiedział o mnie od czasu gdy byłem dzieckiem.

    W dniu moich urodzin wydarzyło się coś niezwykłego,błyskawice oraz grzmoty przewalały się ponad górami Six Nations i ponad terytorium Indian Seneka.

    Była to burza gradowa z gradem wielkości piłek baseballowych.
    To samo działo się za każdym razem gdy umierałem.Dotychczas cztery razy stwierdzono mój zgon.Oprócz tego umarłem jeszcze dwa razy ale poza moją żoną nie było w pobliżu nikogo aby to potwierdzić.

    Oczywiście byłem martwy tylko przez krótki okres czasu ale być martwym tzn nie żyć ,niezależnie od tego czy dzieje się to chwilowo czy na stałe.

    Stawanie się szamanem jest ścieżką pełną prób i udręki,cierpienia i poświęcenia.Zawiera w sobie wszystkie strony życia i ludzkiej natury.
    Wymaga działań fizycznych i duchowych umysłowych i emocjonalnych,ta ścieżka ma kilka etapów.

    1 Odziedziczony spadek-genetyczny potencjał.
    2 Wezwanie w formie snu lub serii snów.
    3 Inicjację która zdarza się podczas ciężkiej choroby,cierpienia,wskutek wypadku,odniesionych ran,podczas poważnych umysłowych lub emocjonalnych problemów,głębokich paranormalnych czy mistycznych doświadczeń,podczas śmierci klinicznej.
    4 Poszukiwanie Wizji i duchowa praktyka w specyficznym miejscu mocy Natury.
    5 Ocena i potwierdzenie otrzymane od Starszyzny
    6 Praktyka Szamańska która sama w sobie jest nigdy niekończącym się procesem,ponieważ neofita lub ktoś z jego lub jej rodziny często choruje.Choć może się to wydać nieuczciwe,dziwne relacje z „mocą”oraz spotkania z nowymi chorobami służą szamanowi jako podstawa do uzyskania nowych doświadczeń i wiedzy.
    Na nieszczęście czasami tracą oni swojego pacjenta lub nawet członka rodziny,lecz jest to zaprojektowany przez Kosmos plan nauki szamana”.

    No,ciekawe ilu teraz jest chętnych do bycia szamanem??

    „Mój trening został określony przez Wielkiego Stwórcę,Duchy Przodków i Starszyznę.Zaczynałem jako „widzący we śnie”,stałem się zielarzem,później jasnowidzem i wizjonerem,następnie uzdrowicielem co ewoluuje w postać duchowego lekarza-szamana.
    Zasadniczo oznacza to że widzę duchy,słyszę duchy,pracuję z duchami a one działają przeze mnie przy czym nie wpadam w trans.

    Może ludzie powinni ponownie dowiedzieć się o tym że to nie oni mają władzę wybierania i decydowania o tym kto zostanie szamanem.
    Nie aspiruję do godności świętego i nie chcę być czyimkolwiek guru ale usiłuję być bardziej uduchowioną osobą.

    Chcę być uduchowiony ponieważ miałem dobrych nauczycieli którym chciałbym dorównać.
    Góry kształtują taką osobę,Duchy Gór są magiczne i tajemnicze.Potrzebujemy gór jako symboli duchowości i jako przypomnienia o świętości.Każdy wędrujący po Ziemi człowiek powinien kierować się w stronę duchowego rozwoju i zmiany ponieważ na Początku byliśmy duchami,większość ludzi zapomniała o tym fakcie kiedy stali się „cywilizowani”.Zapomnieli że nadal jesteśmy duchami w ludzkiej skorupie.

    Podobnie jest z obrazem całego naszego istnienia.Mamy umysł,ciało i duszę,KAŻDY z nas ma swojego rodzaju Ducha Opiekuńczego.
    Od momentu znalezienia się na tej planecie mamy towarzystwo,prawdopodobnie bez niego nie moglibyśmy istnieć.
    Kiedy umieramy i opuszczamy nasze ciało,nasz Duch Opiekuńczy pomaga nam przejść na drugą stronę do świata duchów.

    Czasami zdarza się że popełniamy tak wiele nieprawości że nasz duch opuszcza nas(lub porywa go jakiś czarownik).
    Duch Opiekuńczy czy sprzymierzeniec jest realny.Jest to archetypowa cześć naszej nieświadomości i w większości przypadków przybiera postać zwierzęcia.
    Jesteśmy ludźmi i jesteśmy zwierzętami,zgodnie z z prawem kosmicznej dualności
    Dzięki poszukiwaniu wizji możemy dowiedzieć się jakie jest nasze duchowe zwierze mocy lub jakie może być.
    Kryzys życiowy,wypadek,choroba,cierpienie,wynoszą tę cześć nas na wierzch.
    Gdy się to wydarza musimy się z nią skonfrontować,stać się Jednym z nią i kultywować ją.

    Są to duchowe środki które zostały nam dane jako pomoc w odnajdywaniu odpowiedzi na pytanie:kim naprawdę jestem i dla rozwoju wyższej duchowości.

    Spotkałem ludzi mówiących że zidentyfikowali swój”totem”podczas medytacji lub odczytując karty tarota.
    lecz oni jedynie oszukują samych siebie.

    Istnieje wiele rodzajów symboli-zwierzęta,duchy,nawet upiory i demony*-żyjących w naszej podświadomości
    Nie ma łatwej drogi w procesie odkrywania samego siebie i wszystkie rasy ludzkie używają głodówek i poszukiwania wizji w celu skontaktowania się ze swoim prawdziwym Ja lub tym co niektórzy nazwali „wyższym Ja”. -Bobby

    * „To co nazywamy demonem,to co wydaje się być demonem,to co rozpoznajemy jako demona
    żyje w nas dopóki żyjemy my i znika razem z nami”-Milarepa

    Lista duchów

    Lista istot egzystujących równolegle w świecie według tradycji bon:
    (fragment z tekstu J. Reynoldsa „Surcho: Burnt Food Offering in the Bonpo Tradition”,
    który zostanie opublikowany nakładem wydawnictw wewnętrznych)

    Istnieją rozmaite klasy duchów. Duchy owe mogą się nosić z zamiarem zemsty lub odwetu, żywić niechęć czy po prostu złośliwe albo szkodliwe intencje. Te są w życiu źródłem przeszkód (giek, bgegs) i choroby ponieważ blokują witalność osoby, która owe duchy uraziła. To karmiczny odwet na sile życiowej (sogi lenczak, srog-gi lan-chags). Poniżej widnieje częściowa lista takich duchów:

    1. Bhutowie (dziunkpo, ‚byung-po), w dosłownym brzmieniu „duchy zasadnicze”, które ogólnie rzecz biorąc stanowią odpowiednik tego, co zwiemy „duchami” w języku angielskim czyli duchów nawiedzających miejsce albo osobę.
    2. Don (gdon) albo ogólnie rzecz biorąc „złe duchy”. Terminem don określa się również negatywną prowokację energii bądź atak psychiczny (człowieka na człowieka-przyp Mezamir).
    3. Matriki (mamo, ma-mo), w dosłownym brzmieniu „boginie matki”, nie będące jednak szczególnie matczyne albowiem przybierają postać szkaradnych wiedźm, częstokroć obdarzonych zwierzęcym łbem. Reprezentują one żeńskie energie tłumione i nadużywane przez męską społeczność oraz patriarchalny ład, dlatego też duchy owe są wyjątkowo niebezpieczne, zwłaszcza dla mężczyzn.
    4. Dakinie (kandroma, mkha’-‚gro-ma), w dosłownym brzmieniu „chodzące po niebie”, stanowią odpowiednik tego, co w zachodniej tradycji określa się mianem „czarownic”. Reprezentują kobiety oraz żeńskie energie, które wymykają się kontroli konwencjonalnego społeczeństwa i patriarchalnego ładu.
    5. Demony/Daimony Górnych Krain (jadu, ya-bdud).
    6. Demony/Daimony Dolnych Krain (madu, ma-bdud).
    7. Duchy Jen, które zamieszkują pośrodku (parien, bar-g.yen).
    8. Męskie i żeńskie duchy (podon modon, pho-gdon mo-gdon): Podobnie jak w sferze ludzi i zwierząt, płeć i rodzaj pozostają nawet w Innym Świecie. Po drugiej stronie nikt nie uwalnia się od płci.
    9. Nagowie (lu, klu) albo wężowe duchy wodne zamieszkują zbiorniki wodne, źródła wody takie jak krynice lub wodospady albo pod powierzchnią ziemi. Z natury chtoniczne kontrolują dostatek, pomyślność, moce płodności jak również sprowadzanie okresowych deszczów. Mimo, iż są one zasadniczo życzliwie usposobione wobec ludzkości, urażone wywołują choroby skóry. (nasza warszawska Syrenka to właśnie taka Nagini,mało kto o tym wie ale jej rybi ogon to stosunkowo nowy wynalazek,pierwotnie Syrenka miała ogon smoczy-przyp Mezamir)

    10. Rakszasowie (synpo, srin-po) albo ludożercze demony zwane są tak z powodu swojego zamiłowania do pożerania ludzkiego ciała. Powiada się często, że zamieszkują one odległe wyspy wielkiego oceanu południowego.
    11. Gandharwowie (tryza, dri-za), w dosłownym brzmieniu „żywiący się woniami”, to sylfy lub duchy powietrza kojarzone z kierunkiem wschodnim. Często służą bogom lub dewom jako pieśniarze i muzycy. Tym samym mianem Tryza określa się ducha w bardo i ducha albo świadomość łączącą się z czerwonym elementem matki i białym elementem ojca po to, by utworzyć w macicy embrion, gdyż zgodnie z tradycją powiada się, że żywią się one dymem i wonią z ofiar całopalnych dla zamarłych.
    12. Jakszowie (nodzin, gnod-sbyin), w dosłownym brzmieniu „powodujący szkody”, to zasadniczo duchy ziemi i drzew. Podobnie jak nagowie strzegą one bogactw i skarbów ziemi ucieleśniają natomiast moce płodności i urodzaju.
    13. Jamowie (szyndzie, gshin-rje) to potężne, rogate bóstwa o zwierzęcych łbach władające krainami zmarłych.
    14. Wajudewowie (lungla, rlung-lha) to duchy szybujące na wietrze.
    15. Kumbhandowie (trulbum, grul-bum) to upiory nawiedzające cmentarze oraz pola kremacyjne.

    16. Dewowie (chla, lha) to niebiańscy bogowie zamieszkujący niebiosa. Podobnie jak aniołowie na Zachodzie reprezentują oni moce światła oraz ładu
    17. Asurowie (chlamajin, lha-ma-yin) albo tytani to rasa starszych bogów zdetronizowanych i strąconych przez Dewów. Przebywają oni obecnie w wielkich podziemnych miastach pod kosmiczną górą Sumeru.
    18. Mara albo dud (du, bdud) to nazwa głównej rasy demonów będących ucieleśnieniem sił ciemności i chaosu, które toczą nieustanną wojnę z chla albo niebiańskimi bogami. Oba określenia du i dre (‚dre) mogą odnosić się zarówno do demonów w ogóle jak i do czającej się w duszy ludzkiej skłonności do zła.
    19. Mu (dmu) to bóstwa albo chla niebiańskiego pochodzenia, które w zamierzchłych czasach zstąpiły z niebios na ziemię dając początek licznym rodom królewskim.
    20. Wighnowie (giek, bgegs) to ogólnie rzecz biorąc duchy stwarzające przeszkody, utrudnienia oraz wywołujące niezgodę.
    21. Bhumipati albo sadak (sa-bdag), w dosłownym brzmieniu „posiadacze gruntu”, to lokalne duchy ziemi i gruntu, które zamieszkują szczególne, ściśle określone miejsca i obszary.
    22. Cen (btsan), w dosłownym brzmieniu „ci potężni”, to czerwone duchy zbrojnych wojowników konnych, które dzierżą długie włócznie z zatkniętymi czerwonymi chorągwiami oraz inny oręż. Kojarzy się je zwykle z czerwonymi skałami i często powiada, że zamieszkują górskie przełęcze. To zazwyczaj duchy dzielnych i szlachetnych wojowników, którzy stracili życie w walce. Urażone wywołują różne odmiany raka, szczególnie zaś w dzisiejszych czasach z powodu postępującej dewastacji środowiska naturalnego.
    23. Bogowie gór (juchla, yul-lha), zazwyczaj rasy cam [; cen (btsan) – przyp. J.SZ.], zamieszkują główną górę wyrastającą ponad dany obszar albo rejon. Kontrolują w danym rejonie lokalne duchy natury i sprawują nad nimi władzę.
    24. Mencun (sman-btsun) albo menmo (sman-mo) to partnerki wojowniczych bogów, często kojarzone z jeziorami. Każdemu potężnemu bogowi gór albo juchla, panującemu nad danym obszarem odpowiada właściwa bogini jeziora.
    25. Nie-ludzkie duchy (mimajin, mi-ma-yin), tym ogólnym mianem określa się wszystkie duchy natury.
    26. Ze (gzed) to rodzaj ducha skał lub ziemi podobny do to (gtod), ogólnie rzecz biorąc wrogiego usposobienia potrafi sprawić, że człowiek staje się głuchy albo niemy.
    27. Dzialpo (rgyal-po), w dosłownym brzmieniu „królowie”, to duchy osób o wyjątkowych zdolnościach, zwykle kapłanów albo magów, którzy zmarli gwałtowną śmiercią. Powracają one aby powodować kłopoty i niepokoić, znane są natomiast z tego, że wyjątkowo trudno nad nimi zapanować.
    28. Wisznu (czabdziuk, khyab-‚jug) znane również jako za (gza’) to duchy kojarzone z elektrycznością. Urażone wywołują paraliż i epilepsję.
    29. Tełrank (the’u-rang) to starożytna rasa duchów, które podobnie jak nagowie, często krzyżowały się z ludźmi dając początek wielu szlachetnym rodom.
    30. Szyndre (gshin-‚dre) to demony zsyłające śmierć.
    31. Sy (sri) lub tamsy (dam-sri) to wampiryczne duchy a celem ich ataku bywają często niemowlęta w kołysce.
    32. Senmo (bsen-mo) to rodzaj ducha matrika albo mamo. Według niektórych lamów to one są przyczyną AIDS.
    33. Pretowie albo idak (yi-dwags), tym mianem określa się ogólnie niespokojne głodne duchy. Pretaloka lub wymiar duchów uważa się za jedną z sześciu głównych sfer odradzania się lub predestynacji.

    tłum. Katarzyna Niemczyk-Sielimowicz
    http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_11/1232110813/

    • Ktoś pisze:

      „No,ciekawe ilu teraz jest chętnych do bycia szamanem??”

      – mi na szczęście to nie grozi. ZŁE (i nie tylko) ode mnie ucieka w podskokach. ;p

      • Maria_st pisze:

        Ktos…” ZŁE (i nie tylko) ode mnie ucieka w podskokach. ;p ”

        samotnik ?
        ja tam sobie głowy nie zawracam niepotrzebnymi bytami……..ludzie jednak lubia wciaz z nimi ” zyc „…….czy wiara ….religia musi tworzyc takie stwory……?

  3. Pingback: Gazeta Polska - Interesujący komentarz Mezamira dotyczący żywiołów, biegunowości, płci, Słońca i Księżyca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s