Dziwne zapadliska w Ziemi – intensyfikacja

Ostatnio na całym świecie następuje gwałtowny wzrost ilości występowania dziwnych dziur-zapadlisk w Ziemi. Co najdziwniejsze – zdarza się, że te leje mają nawet 20 metrów głębokości. Naukowcy się głowią, co jest powodem intensyfikacji zjawiska występowania dziur w Ziemi. Tłumaczenie, że jest to spowodowane wykonywaniem prac budowlanych, albo podtopieniami, nie bardzo trafia do przekonania. Po prostu tych zjawisk jest coraz więcej – Chorwacja, Floryda, Chiny. W momencie kiedy ukazywały się filmy Wojna Światów Stevena Spielberga , albo 2012 Rolanda Emmericha chyba nikt nie zdawał sobie sprawy, że zjawisko dziwnych osunięć Ziemi, czy występowania głębokich rozpadlisk w niedalekiej przyszłości stanie się faktem. W pierwszym filmie- Wojna Światów te rozpadliska były spowodowane zmagazynowanymi i zagrzebanymi w Ziemi pojazdami istot z Marsa. Z kolei w filmie 2012 rozpadliska poprzedzały wystąpienie przebiegunowania magnetycznego i geograficznego Ziemi.Oba te scenariusze nie wyczerpują wszystkich powodów wystąpienia zjawiska występowania głębokich rozpadlisk w Ziemidziwne leje w Ziemi w Chinach
Żródło
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kolejne-zapadliska-nas-swiecie-budza-niepokoj-mieszkancow

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Dziwne zapadliska w Ziemi – intensyfikacja

  1. Ktoś pisze:

    Jak się do zjawiska „zapadania ziemii” doda informację iż w ich pobliżu INTENSYWNIE WYDOBYWA SIĘ GAZ ŁUPKOWY to zjawisko zapadania sie podmytej ziemii nie jest już takie niezwykłe. Te zapadliska to zwyczajne szkody górnicze powodowane chciwym prawem.

  2. Mezamir pisze:

    Mam prośbę,mógłbym prosić o linki do artykułów na temat tekstów z bloga Vismaya?
    Chodzi mi o ten tekst w którym w komentarzach podawałem link do jednego z artykułów i wyjaśniałem nieporozumienie tzn że objaśnienie bindu są podane odwrotnie niż powinny

  3. Mezamir pisze:

    Już znalazłem🙂

    http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_krople_zycia_i_smierci_cz3.html

    Mógłby mi ktoś wyjaśnić co o tym sądzi bo być moze ja czegoś nie rozumiem.

    Vismaya pisze:
    1 “Płynem kobiet jest krew (miesiączkowanie), która związana jest ze słońcem.”
    2 “Czerwone Bindu energetycznie połączone jest ze słońcem, a białe z księżycem.
    Wspólny ich związek jest bardzo trudny.
    Gdy czerwone Bindu poruszają się w górę, białe są w tym czasie na dole – obie wstępują do Kundalini aby kontrolować energię. “
    ***********
    1 Księżycem

    2 “Białe Bindu odpowiada elementowi męskiej energii odziedziczonej po ojcu dla wyrażenia współczucia
    Czerwone Bindu koresponduje z elementem żeńskiej energii odziedziczonej po matce dla wyrażenia mądrości.
    “W momencie poczęcia białe i czerwone elementy męskiej i żeńskiej energii łączą się ze sobą i tak rozpoczyna się nasza egzystencja.
    W podobny sposób elementy te łączą się ponownie podczas rozpuszczenia.
    Kiedy zbliża się smierć,Bindu zaczynają się do siebie zbliżać.
    Najpierw świadomośc rozpuszcza się w fazie wizji,podczas gdy białe Bindu z wierzchołka głowy zaczyna “zstępować” w dół”-Dzogczen Ponlop

    Wszystko odwrotnie.

    • Ktoś pisze:

      Pomyślo tym tak
      – jedna strona mówi o właściwości
      – a druga o potrzebie by dopełnić się do zrozumienia.

    • White_Black_Feather pisze:

      Słońce na powierzchni jest jak świecąca lawa. To ciało Słońca.

      Lawa jest jak krew Ziemi zamieniająca się w jej ciało.

      Lawa ziemska wypływa ze środka Ziemi, z jej serca. Serce Ziemi jest jak kryształowa, gorąca lawa, plazma…Ziemskie serce jest „męskie” .

      Lawa słoneczna wypływa ze środka Słońca. Wnętrze Słońca jest ciemne. To serce Słońca – słoneczne serce jest „żeńskie”. I tak, jak „żeńskie” ciało Ziemi jest ciemne.

      Bez energii płynącej z wewnątrz Słońce byłoby niewidzialne, ciemne. Tak, jak jego serce – czarne słońce.

      Księżyc na powierzchni jest jak metaliczny kryształ odbijający światło. Bez światła z zewnątrz byłby niewidzialny. Kryształ to same centrum serca Ziemi. Kryształ materialny, który bez światła z zewnątrz byłby niewidzialny. To centrum jest i męskie i żeńskie jednocześnie.

      Księżyc w środku jest pusty. Tam pustka, która jest próżnią i może być wypełniona potencjalnie wszystkim. Wnętrze Księżyca jest i męskie i żeńskie jednocześnie.

      W samym środku serca Słońca jest pustka, która jest próżnią i może być wypełniona potencjalnie wszystkim. Kryształ to same centrum Słońca. Kryształ energetyczny. Jest i męski i żeński jednocześnie.

      Słońce jest „męskie” i „żeńskie”. Na powierzchni „męskie”, a wewnątrz „żeńskie”, inaczej niż Ziemia.
      Ziemia jest „męska” i żeńska”. Na powierzchni „żeńska”, a wewnątrz „męska”; inaczej niż Księżyc.
      Księżyc jest „męski” i żeński” na powierzchni (biel i czerń) oraz wewnątrz (pustka jako próżnia).

  4. Dawid56 pisze:

    Ja też tego nie rozumiem bo wydaje sie że Słonce to de facto Księzyc a Księżyc to Słonce.Niby niedorzeczne ale jesli przyjąć że nasz Księzyc to sztuczy twór to to moze byc prawda.
    Myśle ze w ten sposób do niczego nie dojdziemy natomiast zaczniemy mylić męskie z żeńskim. Jednak tak moze sie dziac w chwili gdy zbliża sie przebiegunowanie magnetyczne.Do czasu kiedy bieguny sie nie ustala występuje czas chaosu.Jest to też odpowiedź na pytanie: czemu tak wielu ludzi obecnie chce zmiany płci?.

  5. Mezamir pisze:

    Jełśi nnk zechce to może zrobić z tego nowy artykuł na blogu🙂
    Jest to fragment listu jaki otrzymałem od szamana,mam w nim opisy różnych rytów na różne okazje :>
    W opisie jest mowa o roli Księżyca.

    Modlitwa i ceremonia kobiet miesiączkujących:

    Prawdopodobnie od samego początku stworzenia, kobiety odprawiały świętą ceremonię jako środek do złagodzenia objawów miesiączki.
    Okazuje się, że wiara, filozofia i medyczno-religijne praktyki stosowane podczas tej ceremonii były bardzo podobne dla kobiet pochodzących z różnych kultur, ras i narodowości,
    od czasów starożytnych aż do współczesnych. To było coś co one odczuwały osobiście, rozpatrywały to jako ich naturalny,
    tajemniczy cykl życia i mogły to praktykować indywidualnie bądź w grupie. Ceremonia zawsze następowała bezpośrednio po ich pierwszym rytuale przejścia do okresu dojrzewania,
    i dla wielu kobiet była kontynuowana przez ich całe życie, aż do menopauzy.

    Wraz z upływem czasu niektóre społeczeństwa stały się zasymilowane i schrystianizowane;
    wiara, wiedza i praktyki przeprowadzania owej ceremonii jako formy uzdrawiania, duchowego wzrostu i rozwoju oraz medyczno-religijnych praktyk prawie całkowicie wymarły
    lub zostały stłumione, zatajone bądź uważano je bardziej za klątwę niż błogosławieństwo.

    Negatywny stosunek utrwalony głównie przez mężczyzn w większości społeczeństw zorientowanych na nowoczesność i rozwój, sprawił, że kobiety zaczęły się tego wstydzić.
    W końcu wartość kontynuowania ceremonii, wierzeń, wiedzy i ich walorów, została zastąpiona przez zachodnią ignorancję, stereotypy i przesądy,
    a cały Zachód zdominował usługi zdrowotne, które powodowały, że miesiączka rzekomo stała się znacznie mniej kłopotliwa.

    Nasze rdzenne znachorki i niektóre duchowne kobiety z innych kultur i społeczeństw są zdania, że „nowoczesne podejście do radzenia sobie z zarzucaną problematyką miesiączki” spowodowało, że kobiety stały się chore, niezdrowe, bardziej skłonne do zapadania na różne choroby a ich naturalny cykl całkowicie się zdestabilizował,
    jako że dotyczy ich hormonów i żeńskich organów.
    Z kolei to spowodowało mentalno-emocjonalne problemy odbierające kobietom ich wrodzoną, naturalną duchowość i siłę.

    W podstawowej terminologii i odnosząc się do starożytnych zwyczajów i wierzeń, od kobiet miesiączkujących oczekiwano izolacji od rodziny, przyjaciół i społeczeństwa.
    W dawnych czasach mogły chodzić do „księżycowej chaty”, „księżycowego wigwamu” lub „księżycowego tipi”.

    Miały powstrzymać się od domowych prac, seksu i jedzenia mięsa.
    Były na specjalnej diecie składającej się ze specyficznych ziołowych herbat, wody, niektórych dzikich lub domowych warzyw i jagód
    – w zależności od umiejscowienia ich plemienia i środowiska.
    Rdzenne kobiety, których plemiona znajdowały się na Zachodnim Wybrzeżu, południowo-wschodniej części kontynentu i południowo-zachodniej,
    jadły kukurydzianą zupę na czczo; niektóre rdzenne plemiona położone w obszarze wybrzeża Pacyfiku oraz plemiona śródlądowe podawały kobietom głównie zupę z żołędzi na czczo.
    Starały się żyć wedle kodu duchowych praw by chronić siebie i innych ludzi przeprowadzających ceremonie (które były swego rodzaju poszukiwaniami wizji).

    Dla przykładu, nie uczestniczyły w świętych tańcach, rytuałach czy ceremoniach, ani też nie brały udziału w pogrzebach i nie odwiedzały cmentarzy.
    Nauczano je, że podczas tego okresu posiadają specjalny rodzaj mocy, która może przejąć kontrolę nad inną osobą.
    Ta miesiączkowa moc rozbrzmiewała pomiędzy negatywnymi i pozytywnymi rodzajami fizycznych i duchowych energii, które nie mieszały się dobrze z innymi odmianami kulturalnych, religijnych i uzdrawiających czynności.
    Miesiączkujące kobiety wierzyły, że życie jest w kręgu, w którym taka mikstura może spowodować konflikt krzywdzący je bądź inne osoby; jak ty komu, tak on tobie.
    To dlatego wstrzymywały się od stosunków płciowych z mężczyznami i uważały by nie dotykać lub być w pobliżu jakichkolwiek narzędzi mężczyzn, ich broni, religijnych przedmiotów
    czy talizmanów.
    Z kolei mężczyźni obawiali się kobiecej krwi menstruacyjnej i mocy; nie rozumieli tego, uważali ją za zanieczyszczoną i pełną negatywnej energii i krzywdzącą ich
    oraz ich własne osobowe moce (fizyczne i duchowe).
    Więc ta idea i styl życia były sposobem na okazanie respektu dla wszystkich zaangażowanych, wliczając w to naturalne źródła pokarmu,
    które postrzegamy jako te, które posiadają swoje własne specjalne moce.
    W niektórych plemionach bądź społeczeństwach kobiety nie mogły kąpać się w niektórych częściach rzek, określonych potokach lub strumieniach, oceanie,
    uzdrawiających źródłach i niektórych elementach środowiska ich plemiennego obszaru, takich jak lasy, bory, góry, prerie, równiny czy pustynie.
    (Te przekonania i zwyczaje pomagały w ochronie kobiet przed atakami niektórych drapieżnych zwierząt, złych duchów, przed karą nałożoną przez dobre duchy,
    moce lub niektórych krewnych natury, którzy mogli czuć się urażeni menstruacyjną krwią i energią).
    I jeszcze raz, w zależności od lokacji danego plemienia, tak jak to znalezione w północno-zachodniej Kalifornii i na północnym zachodzie,
    niektóre z plemion wyznaczyły menstruacyjne(?) stawy, gdzie kobiety mogły chodzić się kąpać; mężczyźni mieli tam zakaz wstępu.

    Rozpatrując te wszystkie różne plemiona w naszym kraju, należy wspomnieć, że pomimo wspólnych wierzeń, obrzędów i praktyk wiążących się z ceremonią miesiączkową,
    miały one też pewne różnice. Na przykład, liczne plemiona przeprowadzały ceremonię wraz ze wszystkimi jej ograniczeniami i zakazami przez cztery dni,
    inne plemiona – siedem dni, podczas gdy w północno-zachodniej Kalifornii niektóre plemiona praktykują dziesięciodniowe ceremonie, ponieważ jest to znaczące numerycznie
    i zgodne z prawie wszystkimi innymi ceremoniami, świętymi tańcami i rytuałami.
    Wedle przekazów historycznych, pierwotne kobiety nie traktowały cyklu menstruacyjnego oraz powiązanych z nim ceremonii i rytuałów (wraz ze wszystkimi ograniczeniami) jako kary, problemu czy klątwy.
    Traktowały go jako czas na otrzymanie błogosławieństwa, czas na rozwój mocy, czas dobrej ochrony zdrowia.
    Traktowały go jako święty czas na poszukiwanie snów, modlitwę i łączenie się z duchowymi bytami płci żeńskiej, przodkami i mocami.
    Ponad to traktowały go jako czas na otrzymanie starożytnych nauk oraz kobiecych sekretów i wiedzy; oraz jako środek na rozwinięcie poszczególnych umiejętności i talentów.
    W związku z dalszymi badaniami, ten punkt widzenia i wiedza mogły być takie same dla kobiet innych kultur z całego świata. Ale wraz z rozwojem cywilizacji kobiety musiały nauczyć się jak przystosować się do zmieniających się czasów.
    Niektóre z nich kontynuowały tradycję w swoich domach najlepiej jak potrafiły, inne zachowały tylko część ceremonii i tamtej wiedzy,
    a większość współczesnych nowoczesnych kobiet nawet nie wie nic na ten temat. Ale dla tych, które są zainteresowane,
    oferujemy powyższe informacje i następujący przykład z jednej z menstruacyjnych(?) modlitw, które były (i wciąż są używane) głównie w nocy i podczas pełni księżyca:

    „Babciu Księżycu, nazywam się _____________. Staję skromnie przed Tobą zgodnie ze starożytnym zwyczajem i prawem, ofiaruję Ci te święte zioła (lub leki) jako zapłatę i proszę o Twoje błogosławieństwo. (Jako część inwokacji, będąc w „księżycowej chacie” powinny mieć mały święty ogień i sypać nań tytoń, żeński cedr, suszone liście mięty, słodką trawę, mąkę kukurydzianą lub mąkę z żołędzi jako ofiarę. Współczesne kobiety mogą używać małych ognisk campingowych na swoim własnym podwórku lub małych pieców do barbecue na werandzie lub balkonie. Mogą także palić medykamenty bądź ofiarę w muszli uchowca, ceramicznym naczyniu lub w żelaznym typie kadzidła). Babciu Księżycu, jesteś tu od samego początku Stworzenia i jesteś bardzo ważnym elementem Stworzenia. Rozumiem, że Wielki Stwórca umiejscowił Cię na Niebie z pewnej przyczyny. Zapewniasz Matce Ziemi i wszystkim naszym Krewnym w Naturze specjalny rodzaj światła, mocy, energii i piękna. To Twoje światło i moc utrzymują pogodę w równowadze. Twoje światło i moc pomagają wszystkim rzeczom rosnąć, utrzymywać je w zdrowiu i kwitnąć zgodnie z naturalnym cyklem. Możesz również wpłynąć na ludzki umysł, ciało i duszę gdy nie są w równowadze. Twoje światło i moc pomaga ludziom widzieć ich sny znacznie wyraźniej i uczyć się z nich. Pomagasz ludziom rozwijać ich wrodzone psychiczne moce i zdolności, a Twój Wielki Okrąg i Tarcza na nocnym Niebie pomaga chronić ludzi przed negatywnymi myślami i mocami innych ludzi. Użyczając nam swojego Światła, Mocy, Dobrej Energii i Tarczy, chronisz ludzi złymi duszami, mocami i siłami. Zgodnie ze starożytnymi wierzeniami, Babcia Księżyc została stworzona dla kobiet. Zatem proszę Cię, zlituj się nade mną podczas gdy przechodzę przez cykl krwawienia i próbuję wydalić wszelką negatywność, chorobę, złe myśli, uczucia oraz złą energię. Proszę o wybaczenie jeśli skrzywdziłam kogokolwiek lub cokolwiek przez pogwałcenie menstruacyjnych praw moim cyklem krwawienia i mocami. Proszę abyś uleczyła te części mojego ciała, które zostały zmaltretowane lub zranione, w szczególności moje żeńskie narządy. Proszę oświeć swoim wzniosłych duchowym Światłem, Mocą i Energią mój umysł, ciało, aurę i duszę. Modlę się abyś umieściła Piękno we mnie, abyś umieściła Piękno nade mną, abyś umieściła Piękno pode mną. Proszę Cię abyś otoczyła mnie Pięknem bym mogła żyć z Matką Ziemią w Równowadze i Pięknie. Proszę Cię abyś mnie wyleczyła, uzdrowiła, ochroniła i podzieliła się ze mną długim życiem, dobrym zdrowiem i bogactwem. Dziękuję Ci.”-Bobby Lake Thom

    Ten sam szaman w opisie innego rytuału,poinformował mnie że Słońce jest źródłem oświecenia dla meżczyzn a Księżyc dla kobiet.
    Skoro mnisi tybetańscy i Indianie są zgodni (a przecież dzieli ich spora odległość,nie mogą sie wzajemnie podglądać)to widocznie na blogu Vismaya coś jest pomieszane.
    Nie wiem tylko czy celowo czy nie.

    • Ktoś pisze:

      Księżyc jest na niebie od +- 1500 pne a nie „od zawsze”.

      „Rytuały” wyglądają jak pamiątka po dzialalności Amazonek /Dakiń i strachem wywołanym energiami jakimi władały.

      Jeśli kobiety cierpią z powodu nadmiaru „księżycowych mocy (YIN)” to trzeba je tonizować energiami YANG a nie wystawiać na pastwę cierpienia w samotnosci poprzez odrzucenie jako nieczyste czy skalane grzechem (bo są płodne) przez wspólnote. Bo tym w istocie są te wymagania by się „oddalały” precz poza wioskę. Strachem przed magią antyVooDoo. Tą im właściwą umiejetnością dawania życia (przyoblekania go w materię (ciało)). I tu jest rola dla facetów by w te dni uczyli się dostrzegać w nich coś wiecej niż chwilowo popsutą zabawke do spełniania seksualnych zachcianek czy matkowania „macho” gotując, piorąc czy podcierając kinola. Uczyli dawać swoje YANG by im pomagać w odnowieniu mocy. Być tym Słońcem dla szukającego blasku Księżyca.

      Oczywiście czasy „płodności” z punktu wdzenia możliwych opętań są niebezpieczne i grożą spontanicznym kontaktem z czymś z tamtej strony lustra. Ale to tym bardziej nalezy im się ochrona a nie odrzucenie. I wyciszenie konieczne do rozpoczecia kolejnego cyklu.

      I zamiast prosić lepiej sie zespolić odrzucając wcześniej wszyskie wyuczone „normami zachowań” czy „wymogami wiary” obrzydzenia czy nienawiść do siebie z uwagi na „tą dysfunkcyjność”. Nie bać się swojej YINości tylko uzyć jej jak wode do oczyszczenia siebie. I czerpać ze źródełka pilnując by energia KRĄZYŁA.

      • Maria_st pisze:

        Ktoś dobrze napisane.
        Pamiętam że majac7/8 lat zaczęłam myśleć o roli krwi i serca w życiu człowieka ….to był okres także wymyślania dziwnych urządzen pomocnych ludziom —- chyba to był taki czas w moim dziecięcym życiu ktory mial mi cos uzmysłowic….wtedy oczywiście tak nie uwazalam….bralam to za fantastyke….możliwe że było to zwiazane z moimi ” podróżami w dziwnych pojazdach gdzie widzialam rzeczy ktore tam były „…

        KREW i SERCE……niby tylko płyn i pompa, ale dlaczego tak istotne ?
        Do dzis pamietam te moje o tym rozmyślania……po co, dlaczego tak istotne ?
        Dziwne u malego dziecka.

  6. Mezamir pisze:

    „Nazywam się Bobby Lake-Thom, pseudonim Znachor Grizzly. Jestem rdzennym uzdrowicielem i duchowym nauczycielem z północno-zachodniej Kalifornii.
    Pochodzę z plemion Karuk, Seneca, Cherokee – udokumentowanych w Biurze Interesów Indian; po części jestem również pochodzenia kaukaskiego.
    Mój ojciec nazywa się Charlie „Czerwony Jastrząb” Thom i jest pełnokrwistym znachorem.
    Byłem nauczany, trenowany, testowany i oceniany przez licznych nestorów, rdzennych przywódców religijnych, znachorów oraz ludzi,
    których w północno-zachodniej Kalifornii nazywamy „Indiańskimi doktorami”.
    Spędziłem życie na pogoni za duchowym wzrostem, rozwojem i rdzennym medyczno-religijnym treningu; lub jakby to powiedzieli antropolodzy czy psycholodzy – szamanizmie.

    Większość moich treningów przeprowadzałem na zewnątrz, blisko Natury, w świętych wigwamach potów,
    interesowałem się poszukiwaniem wizji i mocy na szczytach świętych gór w naszej aborygeńskiej ziemi i w świętych miejscach, takich jak wodospady, jaskinie,
    Czerwone Lasy i niektóre „pola treningowe Indiańskich doktorów”.
    Wciąż mam swoją doktorską ławę i święte ołtarze, które łączą mnie z Mt. Shasta, Kominową Skałą, Doktorem Skałą, Peak Eight, Tsuraiwa i górą Seneca wraz z górą Allegheny.
    Od Prawdziwego Wielkiego Stwórcy Wszechświata, od moich przodków, od duchów dobrych doktorów w tych świętych miejscach i od określonych duchów, mocy i sił w Naturze
    otrzymałem święte sny, wizje, specjalne moce i uzdrawiające dary.
    Jeśli chcesz więcej informacji na temat mojej autentyczności, kulturalno-plemiennego statusu, wiedzy, doświadczenia i kwalifikacji – przeczytaj i przestudiuj cztery książki,
    które opublikowałem i odwiedź moją stronę internetową: http://www.nativehealer.net lub medicinegrizzlybear@yahoo.com.
    Od ponad trzydziestu lat nauczam i leczę ludzi z różnych warstw społecznych.
    Mam na myśli rdzennych Indian jak i pozostałych ludzi, tych mieszkających w rezerwatach i tych z miast; ludzi różnych ras, narodowości, wierzeń, religii,
    duchowych praktyk, profesji,
    płci i grup wiekowych. Jako „Rdzenny Uzdrowiciel” staram się leczyć ludzi z pomocą naturalnych duchów, mocy i sił Natury, w bardziej naturalny sposób.
    Niektórzy ludzie mówią, że rdzenni uzdrowiciele i znachorzy byli i wciąż są pierwotnymi holistycznymi uzdrowicielami bazującymi na plemiennej kulturze,
    którzy leczą ludzi fizycznie, mentalnie, emocjonalnie i duchowo poprze ceremonię, używając specjalnej wiedzy i umiejętności.
    W zależności od przebytego treningu Rdzennego Uzdrowiciela, jego wiedzy, doświadczenia, mocy i umiejętności, można spoglądać na takich ludzi w niezwykły sposób
    gdyż jednocześnie spełniają oni role i funkcje lekarzy, psychologów, księży i osób posiadających zdolności parapsychologiczne; oraz sprawiają,
    że pacjent jest bezpośrednio zaangażowany w jego własny proces uzdrawiania. Leczyłem setki ludzi z wielu różnych części świata, ale głównie ze Stanów Zjednoczonych.
    Nie traktowałem ich przedmiotowo, jak to często bywa w zachodniej medycynie, ale jak ludzi, którzy odczuwają ból, cierpią, boją się i są w potrzebie uzdrowienia.
    I właśnie dlatego sprawiam, że są bezpośrednio zaangażowani w ich własny proces leczenia (fizycznego, mentalnego, emocjonalnego, duchowego, kulturalnego).
    Moim zamiarem, poprzez takie zbliżenie się do pacjenta, była również pomoc w zdobyciu przez niego sensu wzmocnienia własnej pozycji.
    Po wielu latach leczenia ludzi odkryłem, że większość z nich nie wie jak się modlić o boskie, duchowe lub nawet nadprzyrodzone wsparcie zdrowia,
    uzdrowienia lub ochrony; mimo ich religijnego i kulturalnego pochodzenia bądź wierzeń.
    Zatem chętnie podzielę się niektórymi z tych starożytnych, rdzennych, amerykańskich punktów widzenia i wiedzą z tymi, którzy mogą być w potrzebie.

    W starożytności większość pierwotnych ludów w większości plemion (ale nie wszystkich) była nauczana jak się modlić; byli nauczani siły, znaczenia i celowości modlitwy.
    Oni nie tylko wierzą w Wielkiego Ducha, Twórcę, Władcę i Wielkiego Stworzyciela, ale również wierzą, respektują i czczą wszystko to, co On stworzył.
    Byli nauczani, że wszystko jest bezpośrednio połączone z Wielkim Duchem, oraz że wszystkie żywe rzeczy wraz ze Stworzeniem mają swą własną duszę,
    która może służyć jako źródło mocy. To dlatego ludy pierwotne modliły się do wszystkich Stworzeń, do Wielkiego Ducha, Dziadka Słońca, Babci Księżyc,
    do Gwiazd i Gwiezdnych Przodków, do Matki Ziemi i wszystkich krewnych, którzy chodzą, pełzają, latają, pływają; widzialnych i niewidzialnych.

    Pierwotna amerykańska forma modlitwy miała charakter werbalny i/lub mentalny, przeważnie w połączeniu z inwokacją i ofiarowaniem tytoniu lub jakichś innych ziół.
    Mogła być indywidualna lub grupowa. Modlitwa często przybierała formy pieśni, tańców, rytuałów, ceremonii, a za sprawą insygniów i przedmiotów mocy,
    również formę symbolizmu i starożytnych mitów. Pierwotni Amerykanie byli także nauczani filozofii i koncepcji na temat obyczajów i praw stosowanych podczas modlitwy,
    takich jak respekt, szacunek i wzajemność.
    Stąd doszli oni do nauki wartości, znaczenia i powinowactwa modlitwy jako formy skutecznej komunikacji z Naturą,
    wszystkimi krewnymi w Naturze (widzialnymi i niewidzialnymi), duchami, mocami i naturalnymi siłami.
    Z historycznego punktu widzenia, większość (lecz nie wszystkie) pierwotne ludy nie brały niczego w zamian i to dlatego „stworzyli lekarstwa” i modlili się zanim poszli na polowanie,
    połów, podróż, gromadzenie żywności, wody, zasobów, przed wyruszeniem na wojnę i po jej zakończeniu, zawsze gdy uprawiali jakiś sport bądź grę;
    i za każdym razem podczas świętych tańców, rytuałów i ceremonii. Modlitwy były także nieodłącznym elementem wszelkich spraw związanych ze zdrowiem i uzdrawianiem.
    Zatem stworzyłem listę swoich własnych modlitw. Niektórych nauczyłem się od moich rdzennych nestorów i nauczycieli (którzy byli ich nauczeni przez swoich przodków),
    a niektóre modlitwy zmieniłem by dopasować je do współczesnych czasów ponieważ z historycznego punktu widzenia były one wypowiadane w rdzennym języku.
    Możesz ich używać w jakimkolwiek języku.

  7. Pingback: Interesujący komentarz Mezamira dotyczący żywiołów, biegunowości, płci, Słońca i Księżyca | Mistyka Życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s