NASA próbuje wyjaśnić dziwne zachowanie Słońca w 24 cyklu.

NASA przyznaje, że Słońce w 24 cyklu zachowuje się dość nieoczekiwanie. Najpierw maximum 24 cyklu było przewidywane na rok 2011.W momencie jak początek 24 cyklu opóźnił się o 18 miesięcy, maximum 24 cyklu było przewidywane na rok 2012, a ostatnio nawet na maj 2013.Obecnie NASA stwierdza, że raczej będzie zupełnie inaczej. Być może nastąpi tzw. drugi pik ( pierwszy miał miejsce w połowie roku 2011).Słońce w podobny sposób zachowało się już w 23 cyklu. Pierwszy pik miał miejsce w marcu 2001 roku, a drugi pik w pąździerniku-listopadzie 2003 roku, kiedy miał miejsce wybuch klasy X28. Wybuch ten wydarzył się 4 listopada 2003 i na szczęście nie był skierowany w kierunku Ziemi. Gdyby był skierowany w Ziemię, byłby porównywany zapewne ze słynnym wybuchem Carringtona z 1 września 1859 roku. Spowodował on wtedy zorze, które były widziane na szerokości geograficznej Kuby. Nastąpiło też wiele zakłóceń w pracy telegrafów. Obecnie skutki wybuchu klasy(X28), skierowanego w kierunku Ziemi, byłyby jednak nieporównywalne z efektami wybuchu z 1.09.1859. Nastąpiłyby najprawdopodobniej potężne zakłócenia w pracy sieci satelitów i zakłócenia w pracy sieci elektroenergetycznych na całym Świecie. Wystąpienie tego drugiego piku w 24 cyklu NASA przewiduje obecnie na 2015 rok.

źródło:
http://www.science.nasa.gov

Ten wpis został opublikowany w kategorii .. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „NASA próbuje wyjaśnić dziwne zachowanie Słońca w 24 cyklu.

  1. Maria_st pisze:

    Ciekawa ta sprawa z naszym Słoneczkiem……a moze cos ma wplyw na takie zachowanie……czyżby cos za nim to powodowało ?
    Kiedys za Słońcem jakas wielka kula była…gdzie jest i co to było…skad sie pojawiło i po co ?

  2. songo70' pisze:

    no właśnie, niech NASzA najpierw spróbuje wyjaśnić co robią wokół słońca te wszystkie obiekty na filmikach z SOHO..?

    • Maria_st pisze:

      Jak to co…lataja sobie po kosmosie, zwiedzają, odwiedzaja….mam nadzieje ze zbyt duzo w nim nie mieszaja.
      Co tam czlowiek do nich……szaraczek ino…..z religiami ktore w imie Boga morduja sie wzajemnie….

  3. Dawid56 pisze:

    To wszystko rzeczywiście jest dziwne.Najdziwniejsze jest jednak to, że tak jak piszesz wydaje się, ze „coś” od marca 2012 roku, jakby stabilizuje nasze Słońce.Świadczy o tym choćby to, że nawet jeśli pojawi się jakaś groźna plama na Słońcu, to w miare zblizania się jej do strefy z której wybuch zagroziłby Ziemi plama ta niewidzieć czemu albo zanika albo moc wybuchów z niej Słabnie.Tak jakby Słonce „strzelało” tylko po rogach a nie ze środka, aby nam nie zrobic krzywdy.

    • Maria_st pisze:

      Dawidzie ale to żadna pomoc z zewnatrz a raczeja ” zwiastun gościa niekoniecznie nam przyjaznego z powodu tego jak jest zbudowany—ot fizyka.
      I to że nic nas nie wali od Słońca nie znaczy ze mamy spokoj…….bo jednak Ziemia coś jest wybitnie niespokojna a nawet ludzie takze moga to jesli nie juz porzadnie poczuc na sobie.
      Coś mi sie wydaje ze cywilizacja sie nasza sypnie i to niedługo—–pytanie, jakie to bedzie odejscie…..czy znowu tak traumatyczne jak ostatnio.
      Oj ludziom moze wywalic i to solidnie zanim odejda…..

      • Ktoś pisze:

        Kto wie może ludzi telepnie fizycznie, a może tylko nimi potrząśnie zapomniane przez nich sumienie. Przyszłość kreują politycy i oni muszą zrozumieć iz jak obłąkane zombie dążą do samozniszczenia. Jeśli doprowadzą do tego, iż Niebo zapłonie na czerwono to niech się nie spodziewają iż ktokolwiek gdziekolwiek w czymkowiek przeżyje. Nawet jeśli mieli „wizje”, że któryś gdzieś w czymś ocaleje to mogą się nimi podetrzeć bo już się nie spełnią. Tamta przyszłość (linia) już nie istnieje.😉

        A i yahwe nie przybędzie na białym koniku ratować 144 tysiące złoczyńców bo spotkał potwora jak bieżał. Prawdziwe okropne Monstrum rodem z koszmarów najgorszych koszmarów z najgorszych koszmarów. I chyba go pożarło do ostatniej kosteczki. Kolejnych „zbawicieli” też pożre na gryza bo prawdziwie nieziemski ma apetyt. I lekko jest nienasycony w swoim łakomstwie. ;D

  4. c pisze:

    We are special
    We are perfect
    We were born in the sight of God
    We were born in the sight of God

  5. margo0307 pisze:

    Dzisiaj, 2 marca ok.godz.19,00. jeden z internautów
    Cyt. „.. wracając z Poznania z uczelni w miejscowości Wydartowo, na gwieździstym niebie [ ujrzał jak] jasnozielona kula z ogonem rozświetliła niebo. Nie wiem od kiedy zaczęła się spalać, ale spalała się prawie do upadku ziemi…”

    http://losyziemi.pl/polska-jasno-zielona-kula-z-ogonem-rozswietlila-niebo-w-okolicach-poznania-czy-ktos-to-widzial-jeszcze/

  6. Maria_st pisze:

    No dość to ciekawe…pewnie to 2 jasnozielona kula jaka sie pojawiła na niebie……no ja w to nie wierze….chyba że coś nasi kapłani z felernym genem Cohena nam szykuja….co w sumie mnie by nie zdziwlo…..ale jednak jestem sceptyczna do tej informacji…..
    Cóż poczekamy, zobaczymy…jutro jade daleko autem wiec bede mogla obserwowac niebo ha ha ha

  7. Ktoś pisze:

    Mówiłem przecież, że Słoneczko jest pod kontrolą. Inaczej juz dawno znaleźli by się „męędrcy” próbujący” wywołać flary skierowane ku Ziemii by „spełnić te swoje przepobrednie”.

    To magia. ;p

    • Maria_st pisze:

      Ktosiu pod czyja kontrola jest nasze słoneczko ?\
      Fajnie ze jestes……..zaczelam juz tesknic za Twoim pisaniem.

      • Ktoś pisze:

        Hej😉

        Mógłbym powiedzieć, że to sprawka Wybrańca ale przecież jeszcze niczego nie dokonał może poza tymi „pikami” co to nie wiadomo czy były realne czy tylko w jego głowie.

        A do do Słoneczka to nie tak, że jest kontrolowane w rozumieniu magów, rytuałów i całej tej otoczki bzdetów. Po prostu się przyjaźnią i czasem wspólnie psocą. Poza tym w tej paczce wiecej stworów siedzi. I Ziemia się nie trzęsie jaby chciała, i wulkany nie plują lawą na maksa i pogoda w Polsce jakaś taka niezbyt katastroficzna jest. Ot takie dziwne przypadki, a może niezapowiedziane cuda. ;p

  8. Dawid56 pisze:

    Jateż twierdzę, że nasze słoneczko jest „pod kontrolą” od marca 2012 roku, kiedy „padły” monitory stanu jonosfery i pola magnetycznego Ziemi są już od tego czasu niedostępne.Oficjalna wersja mówi, że ze względu na brak kasy

  9. Maria_st pisze:

    ” A i yahwe nie przybędzie na białym koniku ratować 144 tysiące złoczyńców bo spotkał potwora jak bieżał. Prawdziwe okropne Monstrum rodem z koszmarów najgorszych koszmarów z najgorszych koszmarów. I chyba go pożarło do ostatniej kosteczki. Kolejnych “zbawicieli” też pożre na gryza bo prawdziwie nieziemski ma apetyt. I lekko jest nienasycony w swoim łakomstwie. ;D

    Coś biblijnie piszesz a to mnie cosik zaniepokoiło……biblia to tylko przekaz — do tego dopasowany pod siebie i ludzie powielaja to i powielają.
    No ale ok, niech każdy przyjmuje jak chce, byle ludziom było tez ok.
    Co do tego Monstrum, to może być tak ze wyleje się dziecko razem z kąpielą .
    ” Po prostu się przyjaźnią i czasem wspólnie psocą. Poza tym w tej paczce wiecej stworów siedzi. I Ziemia się nie trzęsie jaby chciała, i wulkany nie plują lawą na maksa i pogoda w Polsce jakaś taka niezbyt katastroficzna jest. Ot takie dziwne przypadki, a może niezapowiedziane cuda. ;p ”
    A co ma do tego pogoda w Polsce ?
    A ja uważam ze tym czymś co tak wływa na Ziemie i nie tylko nie sa jakies stwory, paczka grajaca wspolnie w pokera lecz cos co sumerowie nazywali Niszczycielem…ogromnym, o dwoch jądrach..i to on tak zaburza a nie jacys kolesie kontrolujacy co nie co.
    A to ” walenie ” w tych co niby maja pomóc moze sie dla Ziemian skonczyć tym samym co dla Venus i Marsa…….wrzód najlepiej wyciąć z korzeniami.
    Normalnie ciarki mnie przeszły Ktosiu jak przeczytałam cos napisał ze cos zostało pozarte do ostatniej kosteczki…..chyba nie na tym polega transformacja i to co napisałes dalo mi duzo do myślenia………..
    No ale to moje przemyślenia.
    Tak jeszcze sobie myśle czy to co ktos, komuś zrobił było dobrym posunieciem biorąc pod uwage ze to niby zagrozenie z kosmosu wyszło z jednego żródla– od kapłanow z felernym genem Cohena….widac to miało być takie zabezpieczenie na wypadek zagrozenia dla nich, za ich niegodziwosci i znowu za to moga zaplacić wszyscy bez wyjątku / i niestety zapłaca …to po prostu egzamin na naszej drodze zwanej ” ewolucja ” /.
    Człowiek jednak wszystko łapie jak pelikan, nie przesiewa….a tych dezinformacji bez liku….
    Tylko walka, walka, walka……potem jej efekt i byc moze trzeba zaczynac od nowa / jesli da rade /.
    Ja tam nie patrze na linie, bo jedna sie wymaze a na jej miejsce powstaje inna—gorsza, a przeciez chodzi by tych lin nie było, bo one sa jak zakłocenia….no ale w sumie przypomina mi to laser……..skupione światło……moze tak ma być…….niszczyc az w koncu sie zrozumie ze nie walka a odpowiednia myśla dochodzi sie do szcześcia.
    No ale jak wyzej pisalam…to moje przemyślenia….niekoniecznie prawidłowe.

    • Ktoś pisze:

      „Coś biblijnie piszesz a to mnie cosik zaniepokoiło……biblia to tylko przekaz — do tego dopasowany pod siebie i ludzie powielaja to i powielają.
      No ale ok, niech każdy przyjmuje jak chce, byle ludziom było tez ok.”
      – kiedys jakiś zyd napisał, że serafiny są zlewniami zła i żydzi tworzą zło by te serafiny przepełnić by się szybciej BÓG pokazał ponieważ w Bibli stoi o tych 144 tysiącach wziętych do nieba. To nawiązanie. I do ich zachowan i do tego, iż nie uciekną karmie. I ze ich bożek ich przed karą nie uchroni bo nawet jakby był władny to obiecał tego nie robić 3500 lat temu.

      „A co ma do tego pogoda w Polsce ?” – wolisz taką pogodę jak za granicami kraju? Z tornadami, śnieżycami, gradobiciem? Też jest tonizowana.

      „Niszczycielem…ogromnym, o dwoch jądrach” – jak dla mnie to eufemizm oznaczający Śhivę o poirytowanym nastroju.

      „wrzód najlepiej wyciąć z korzeniami.
      Normalnie ciarki mnie przeszły Ktosiu jak przeczytałam cos napisał ze cos zostało pozarte do ostatniej kosteczki…..chyba nie na tym polega transformacja i to co napisałes dalo mi duzo do myślenia………..” – tak jest czynione w skali całej planety. Wygaszana jest karma ludzkości poprzez sukcesywne kontrolowane wypalanie. Czasem trzeba czasu by zrozumieć problem. I ten czas jest kupowany ludzkości eliminacją zagrożeń. Ta planeta ma swojego własciciela i nie jest nią enki, samuel, lucyfer czy inne ladaco mimo, że się za właścicieli podają. I te typy spod ciemnej gwazdy są niszczone nim głupota polityków popełni krok za daleko i zapłonie czerwienią Niebo czemu próbuje przeciwdziałać. Ale to oni z zaślepienia władzą popełnią decycję o zagładzie życia na Ziemi która zaskutkuje czerwienią Nieba. Choć mogą zmadrzeć i do tego nie dopuscić oddając ją (władzę) w ręce prawowitych nastepców sprzed 5 tysiecy lat. Ich karma ich wybór. Pomoc polega na tym iż będą w stanie dostrzeć alternatywę dla dręczącego ich imperatywu.

      Poza tym w Buddyźmie na przykład jest pełno straszliwych stworów zajmujacych się niszczeniem karmy czy kontrolowaniem negatywnych wpływów. Mają przerażający wygląd ale pożyteczne zajęcie mimo, że zajmują się niszczeniem. I w sumie każdy z nich ma gołębie serce.

      • Maria_st pisze:

        „“A co ma do tego pogoda w Polsce ?” – wolisz taką pogodę jak za granicami kraju? Z tornadami, śnieżycami, gradobiciem? Też jest tonizowana.”
        A wiesz ze mnie sie snilo tornado na naszym terenie……..bylo ogromne, i sniegiem tez zawiewa zima, gradobicie tez sie zdarza…..tonizowana….przez kogo ?

        Pisz Ktos bo lubie czytac to co piszesz, to dosc trudne dla mnie i wymaga sporo wysilku……
        Ciekawe ze nasze komentarze zawsze laduja w spamie……….cos jest na rzeczy ha ha ha

      • Ktoś pisze:

        Ja juź się przyzwyczaiłem do moderowania czy olewania wypowiedzi jako zbyt odbiegające od PRAWD z TV. Pewnie dlatego iż nie kadze ludziom tylko pazurami po ich ego rysuje wskazując alternatywne motywacje do „pożądanych” przez system zachowań. Ale co tam – nie ja Mesjasz, nie ja Nauczyciel, nie ja będę ten tłum REEDUKOWAŁ. ;p

        Co do snów to mi się żadne katastrofy nie śnią. Kiedyś, kilka lat temu, tylko Cerber przyłaził się łasić. Dziś jakiś przypadkowy pożar budynku na szczycie góry po trafieniu piorunem przy czym nie rozumiem tego snu i powodu pożaru. Może dla tego iż snu używam w praktyce do robienia rzeczy na jakich umysł trudno skoncentrować za dnia. A tak się zaprogramuje i cos tam mniej lub bardziej niepozytecznego leci.

        PS. A co do pisania to wiem, że ma ono często strasznie agresywny charakter jaki mozna przyrównywać do cięcia kataną. To wynika z charakteru tego czym jestem choć i tak się bardzo staram by nie pisać w trybie Pisma Automatycznego bo w tym trybie wszystko wygląda zdecydowanie gorzej.

  10. Maria_st pisze:

    ” – kiedys jakiś zyd napisał, że serafiny są zlewniami zła i żydzi tworzą zło by te serafiny przepełnić by się szybciej BÓG pokazał ponieważ w Bibli stoi o tych 144 tysiącach wziętych do nieba. To nawiązanie. I do ich zachowan i do tego, iż nie uciekną karmie. ”
    No i wlasnie o tym pisze, ze cos tam skopiowano a ze wiedzy za malo miano to i napisano jak napisano…..znowu bajki …..
    Ale to Slowa…….
    Co tam Zydzi wiedza co to znaczy 144 tys…..ha ha ha….toz ja bym mogla jeszcze lepsze s-f napisac i pociagnac wielu…..ale po co ?
    Sowianie, Zydzi, muzumanie, protestanci wszyscy tym samym ” bogom ” sluza……tyle ze to zadne bogi……mamy sami bez pomocy z zewnatrz pracowac nad naszym ” swiatem”……toz sami swiatlem jestesmy….szkoda ze w tej prozni w jakiej tkwimy swego swiatla nie widzimy.

    „Wygaszana jest karma ludzkości poprzez sukcesywne kontrolowane wypalanie. Czasem trzeba czasu by zrozumieć problem. I ten czas jest kupowany ludzkości eliminacją zagrożeń.”
    Znaczy co…ktos za mnie ja wygasza, ta karme — jak zwal tak zwal, choc nazwa okropna .
    No to znaczy ja sobie leze a ktos inny pracuje za mnie….jakie to znajome, tak wiele sie teraz o tym pisze…..nic nie mozna kupic za fricko..nic…cos za cos.
    Ja wole byc sama odpowiedzialna za to co czynie i moze gdyby inni to pojeli nie trzeba byloby tyle „cierpiec „.
    ” Choć mogą zmadrzeć i do tego nie dopuscić oddając ją (władzę) w ręce prawowitych nastepców sprzed 5 tysiecy lat.”

    A kto To ?
    Po co ” wladza” …ona zawsze rodzi nie to co potrzebne, raczej badzmi odpowiedzialni za nasze zycie i chciemy byc szczesliwi, bo tylko czlowiek szczesliwy nie rujnuje siebie a wiec wszystko wokol tez .

    „Mają przerażający wygląd ale pożyteczne zajęcie mimo, że zajmują się niszczeniem. I w sumie każdy z nich ma gołębie serce.”
    Tez lubie ptaki i nie tylko …….
    smoki tez……..

    • Ktoś pisze:

      Z pojeciem KARMY wiąże sie kilka pojęć:
      – historyczne – kiedyś Ziemie najechały stwory (w filmach zwane wampirami) jakie żywiły się krwią, ludzką krwią najcześciej (jak w bajkach) królewskich (z racji genów po aniołach) dziewic. POnieważ ludziwe przegrali tę walkę a potwory co jakiś czas domagały się posiłku wymyślono pojecie „grzechu” i związanego z nim „cierpienia” i „odkupienia win za innych” co był zawualowanym wybieraniem zbednych czy niebezpiecznych dla wioskowych kapłanów osobników, przywiązywania ich do skały i w ten sposób karmienie kosmicznych stworów.

      Ta poczatkowo szczytna idea poświęcania członków za przeżycie innych szybko skończyła się kaźniami niewygodnych, zbyt madrych czy zagrażających władzy kapłanów rodzin zupełnie podobnie jak za działalności zydowskich judenrató wydających zydów na smierć za włąsne ocalenie i zbytki z niemcami.

      – drugie tłumaczenie też jest historyczne i wiąże się z tym iż w armii demonów jakie najechały Egipt ok 1500 pne byli zydzi mojrzesza (1 rzesza semicka). I ponieważ zarówno DEVOWIE jak i Indoeuropejczycy walczyli i to skutecznie z tym plugastwem powstało kolejne tłumaczenie KARMY – jako „odkupienie za grzechy przodków” ten „grzech pierworodny” za urodzenie się Słowianinem (słynna zemsta do 7 pokolenia wstecz) którą tresowani są wynaturzeni z własnej wiary i historii Słowianie w ramach nauk KK – „cierpisz bo twoi przodkowie byli źli i ośmielali sie podnosić ręcę na żyda”. W ramach tej zemsty plugastwo semickie jest stręczone do najazdów na terytoria Słowian (w celu kontynuacji wojny sprzed 3 tysięcy lat) jak i ono samo słowami swoich rabe tresowane w zezwierzęceniu by było mściwe i wynaturzone jak najbardziej oddani A.Hitlerowi gestapowcy z hitlerjuden. co widać na przykładzie zachowań „młodzieży” uczestniczącej w „Marszach nienawiści do Pokoju” jakie co roku organizowane sa przez srodowiska nazistowskie z israela.

      – trzecie pojęcie KARMY zahacza juz o filozofie wschodu. Jest to KARMA związana z formą w jakiej się istnieje w tym świecie. KARMA jakiej nie da sie uciec bo aby żyć trzeba zabijać dla pokarmu chociaż. KARMA jakiej można unikać ale której nie da się ucieć bez zrozumienia jej natury.

      – czwartym rodzajem karmy jest ta wynikająca z intencji. Te wszystkie duszone w sobie zemsty, mściwości, czynione ukradkiem świństwa, … Wszystko co się dokonuje z naszej woli także tylko w myślach podlega pod tą KARME.

      „Znaczy co…ktos za mnie ja wygasza, ta karme „. – źle to rozumiesz. Chodzi o wygaszanie pola jakie skłania do zachowań. To jak na przykład z dziećmi, w pewnym wieku dostają istnego małpiego rozumu czyniąc rzeczy jakie normalnie są aż dziwne ze zdołały je wymysleć. Ponieważ mózg człowieka jest w pewnym sensie odbiornikiem krążących po astralu idei to ich zachowanie jeśli nie wynika z wzorców rodziny, grupy czy podpatrzenia z mendiów jest właśnie powodowane tym polem. To w podejściu naukowym określane jest jako „psychika tłumu” i te wzorce zachowań są wygaszane a nie indywidualna karma jaką sobie wszyscy pracowicie nazbierali. Mówiąc inaczej błądząc w gęstej mgle trudniej podejmować własciwe decycje związane z powrotem do domu niż w tej samej mgle ale już w takiej o wiele mniejszej intensywności i w której łatwiej znajdować punkty orientacyjne.

  11. margo0307 pisze:

    Ktoś: „…Przyszłość kreują politycy i oni muszą zrozumieć ..”

    Nie Ktosiu, przyszłości nie kreują tylko politycy i nie tylko oni muszą coś zrozumieć😦
    Przyszłość kreujemy my – wszyscy 🙂 swoimi myślami, wypowiedziami i swoim postępowaniem..
    I tak długo, jak długo będziemy zwalać winę na innych i nie zwracać uwagi na własne postępowanie i myślenie – tak długo będzie trwał ten bajzel, który w rezultacie, rzeczywiście może doprowadzić do tego, że owszem – zrozumiemy, tyle że nie w tym wcieleniu… i nie z tą wiedzą, którą już sobie obecnie przyswoiliśmy😦
    Zejdziemy tu znowu i apiać od nowa z „czystą , wymazaną kartą pamięci ” będziemy w trudzie zdobywać wiedzę…
    A wystarczyłoby tylko odrobinę pomyśleć i zrozumieć prostą zależność, że wszyscy tworzymy jedność ze wszystkim co istnieje i że niszcząc jeden gatunek – jednocześnie niszczymy siebie…
    że złożecząc innym – jednoczesnie krzywdzimy i złożeczymy sobie…
    Taka mi przyszła myśl…, że po zjedzeniu owocu z drzewa „dobrego i złego”, otworzyły nam się oczy i posiedliśmy wiedzę rozróżniającą…
    Tyle, że korzystając z wolnej woli – źle ją ukierunkowaliśmy i zastosowaliśmy.
    Pozwoliliśmy by zapanowały nad nami emocje oraz pragnienia posiadania w świecie materii…
    Jak małe dzieci, wpatrzone w świecidełka, pozwoliliśmy się zwieźć ułudzie i teraz… mamy to, co mamy…
    Maria wypowiedziała esecję, tego co i ja myślę:
    „..Ja wole byc sama odpowiedzialna za to co czynie i moze gdyby inni to pojeli nie trzeba byloby tyle “cierpiec “… „

    • Maria_st pisze:

      margo zgadzam sie z Toba w tym co napisalas .

      A tu cos na temat jhwh :
      ” Egipskieinskrypcje odpowiadające anagramowi liter jod, he, waw i he, potwierdzają powiązanie Boga judaizmu z egipską boginiąNEITH.
      Zaś Niet jest boginią która utkała materię z Nici Dada, również pierwotnej materii w micie dogońskich wierzeń.
      Tak że judaistyczny Bóg Jahwe rozrasta się w przód i w tył w historycznym znaczeniu bo jak nic związany jest z wierzeniami Dogońskimi, – egipskimi i sumeryjskimi w kierunku realnego faktu tym, że pierwotna struna było źródłem materii naszego wszechświata. I nie mógł nią być fizyczny Bóg.
      Dopiero z niej z tej pierwotnej struny mógł się stworzyć sam ze siebie.
      Ja zwałem tę strunę pierwotną – pępowiną, co wywoływało u wielu śmiech bezrozumnego niezrozumienia. ”

      ….
      ” A pierwotna struna drgała w specyficznym rytmie co zaświadczają wszyscy starożytni.od Dogonów po Sumer w swoich przekazach. Czy mamy ten sam motyw w hebrajskiej Torze?

      A jakże, niemal że bliźniaczą wersję toczka w toczkę.
      Uf jakoś mi się Jahwe przez palce przesącza i nic nie mam a powinno być.
      Ta symbolika zebrana jest w kolejne fazy,
      ( nic-ciemność)
      ( jasność – światło)
      ( niebo – odgradzające ciemność od jasności)
      no i ( ziemia – grunt – odgrodzony niebem, światłem -od ciemności).

      I nad tym panuje Bóg Jahwe co sam siebie stworzył z nicości. ”

      …” Nasza planeta drga w częstotliwości:jod, he, waw, i he, czyli Iueu lub jak wolicie Jahwe, ”
      http://muki.salon24.pl/405202,jahwe-obrzezanie-i-energia-garnczka

      • margo0307 pisze:

        Mario st, również śledzę wypowiedzi Mukiego bo czuję, że posiada wiedzę, tyle tylko, że nie zawsze nadążam za Nim 🙂 Chodzi o to, że nie jest to dla mnie na tyle jasne, bym mogła zrozumieć co ma dokładnie na myśli, a On wcale nie kwapi się by komukolwiek to wyjaśnić..
        Widać, że jest rozgoryczony faktem, że „tęgie głowy” nie podejmują tematów tak, jak tego oczekuje, co jest zapewne dla niego przykre i czemu niejednokrotnie daje wyraz.. Takim jednak sposobem – ucina wszelkie dyskusje, bo jeśli ktoś nie rozumie tego, co on pisze to nie zabierze w tym temacie głosu…
        Cytat, który zapodałaś odnośnie plemienia Dogonów dla mnie także jest niezrozumiały…
        Być może, gdybym urodziła się i wychowała wśród Dogonów, wówczas wiedziałabym o czym mówią a tak… kicha 😦
        Tak więc, jeśli czegoś nie rozumię i nikt nie chce mi tego przybliżyć – na razie nie będę zaprzątała sobie tym głowy…
        Ostatnio czytałam arty prof. Wł. Rybickiego, bo cały czas jestem pod wrażeniem fresków z Sykstyny… i przekazów zawartych w malowidłach dotyczących roli Hebrajczyków…
        I choć nie lubię tej czarnej księgi, (mam na myśli Biblię), to jednak coś, co dotyczy naszego mózgu, skłoniło mnie do zastanowienia…
        Cyt. „…Interesująco w tym kontekście winien zabrzmieć następujący werset z Efez: 2: 14-15. „ Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni.
        On zniósł zakon przykazań i przepisów aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka”…
        Oczywistym jest, że pierwszymi ludźmi którzy skorzystać mogli i powinni z misji i nauki Chrystusa byli przedstawiciele narodu izraelskiego.

        Od niepamiętnych czasów istniała jednak społeczność symbolizująca sobą prawą półkulę mózgową i jej cechy. To mało znana w naszej historii społeczność Słowa – Słowianie, ze swoją niezrozumiałą, mało pragmatyczną, pozornie naiwną osobowością.

        Była to społeczność skrajnie asymetryczna w stosunku do hebrajskiej.

        Dlatego nieuniknione z punktu widzenia prawa symetrii-asymetrii stało się ich spotkanie. A nieodzowne z punktu widzenia doskonalenia i dostrojenia człowieka do kosmicznego poziomu stało się współistnienie tych dwóch specyficznych i wybitnych społeczności: słowiańskiej i hebrajskiej…”

        http://pl.similarsites.com/goto/twojawizja.pl?pos=1&s=10

      • Ktoś pisze:

        Yahwe nie jest tym za kogo sie podaje. Nigdy nawet nie był kimś ważnym w hierarchi półbogów.Poprostu tak jak syjoniści rozpaczliwie poszukują (fabrykująć) artefatków potwierdzających ich prawa do Jerozolimy inni rozpaczliwie próbują powiązać ich bozka z innymi kulturami by nadac mu ważności. Wiecłaczą go z kimkolwiek się da by nadac mu „ważnosci i mocy” a przy okazji sobie praw do kolejnych terenów jakie zamierzają ukraść innym nacjom. Bo o to w tych kłamstwach chodzi – kolejne ekterytorialne przestrzenie tylko dla Rasy Wypranych z uczuć Nazistowskich baranów. Takiego zbiorowiska człekokształtnych biogolemów bez duszy.

    • Ktoś pisze:

      Masz pomysł jak uwolnić „wszystkich” z wpływu hipnotyzujących ich piszczałek „kultury judeo-satanistyczno-sodomickiej”skoro dla wiekszosci „życie i potrzeby” saporównywalne do „życia i potrzeb” bydła w zagródkach – byle się nażreć, naswawolić i coś głupawego pooglądać udając zainteresowanie „kulturą” (zwłaszcza tą polecaną przez „autorytety” dającą 300% odmużdzenia instant). Jak sprawić by tłum zechciał stać się zbiorowiskiem”żywych ludzi” a nie gromada „połci miesa” (5 Element). Bo to jest pytanie i wyzwanie na miarę obecnych czasów a nie „medytacje” by uzyskać „super moce” dla szpanowania nimi przed innymi czym się zajmuje zdecydowana wiekszość „uświadomionych”.

      • Maria_st pisze:

        Cos mi tu mocno nie pasi w tych slowach……
        „Od niepamiętnych czasów istniała jednak społeczność symbolizująca sobą prawą półkulę mózgową i jej cechy. To mało znana w naszej historii społeczność Słowa – Słowianie, ze swoją niezrozumiałą, mało pragmatyczną, pozornie naiwną osobowością. ”
        Wydaje mi sie ze ta osoba ktora wyciagnela takie wnioski nie za bardzo poznała ta osobowosc……
        Nie opieram sie od dawna na zadnych autorytetach…na podstawie swojej wiedzy wyciagam wnioski.
        … „jestem pod wrażeniem fresków z Sykstyny… i przekazów zawartych w malowidłach dotyczących roli Hebrajczyków…”
        No cóz rola……..zle zaorana i marny plon wydajaca…….jak GMO…….rakotworcza……a rak…….trzeba jako toksyne—usunac……
        Zakłocenia, zaklócenia….

      • Maria_st pisze:

        Ktos a czy Ty masz na to jakis sposób ?
        Z tymi medytacjami i mocami–masz racje.

      • Ktoś pisze:

        Nie i nad tym też boleje więc chwilowo spełniam przepowiednie i oczyszczam przedpole z nagromadzonych egregorów przypominając pisaniną o rzeczach jakie zostały przywalone komsumpcyjnym w istocie i sodomicznym w naturze stylem yewropejskiego życia. Ale wiem iz to wołanie na puszczy jest i naprawdę potrzeba TRWOGI by się lemingi obudziły z tego snu w jakim tkwią. A nie chodzi w tej zabawie by zmuszać tylko by sami zapragnęli. A tu jest tak jak na przykład z fioletowympłomieniem: wykrył „Tego który Przybył z Gwiazd” napisał o nim artykuły i jakby wytrwał w postanowieniu to dostałby nagrodę ale ponieważ ja to nie ten na którego majanie czekają. Ja nie mam dość upejsionych korzeni czy yahwe-ślinotoku to koleś szybko wykasował wszystkie posty wiążące się ze styczniowym wstrząsem czekając na dalsze instrukcje z .. hmm .. pomińmy milczeniem. Ale takich jak on wywrotwców i takich podsępnych pseudo-oświeceniowych stron jest wiele. I nie chce mi się z każdną z nich borykać bo to jak kopanie ze ściana jest. Więc pewnie doczekam aż mój TIMER END of WORLD dotyka do końca a potem zdam się na przypadek czy może ktokolwiek z tej „rozruby” ocaleje. A jak nie no cóż …. przynajmniej próbowałem.

        Albo się poprosi Słoneczko o MERCY SHOT w Ziemię. Taki na XXXXXL mocy. I też się wtedy spełni to na co wszyscy czekają. Wszędzie zapanuje JASNOŚĆ. I nie ważne, że na chwile i ze miejsce ludzi zajmą inni „ludzie” a ci obecni stana się fauną i florą na jaką kolejni będą polowac i ją zjadać. Grunt, że kolejne kacyki będą miały dziewicze przestrzenie do realizacji swoich obłąkań. I kolejne opasłe tomy kłamstwo i zmysleń do wymyślania by umotywowac przed innymi swoją zachłanność i karalusze korzenie. I kolejne złote korony do noszenia na znak WYNATURZENIA.

  12. Dawid56 pisze:

    JHWH moze oznaczać jestem który jestem i nawet po angielsku może być taki skrót: I have wchich have co nie oznacza ja jestem, który jestem ale Ja mam, który mam. Tak jakby sie zastanowić wcale to nie musi byc dalekie od dzisiejszego postepowania człowieka.

  13. Dawid56 pisze:

    Dzisiaj mieliśmy rano wybuch klasy M1.2 na Słońcu i wyrzut CME.Na szczęście żródlem tych zjawisk była plama 1678, nie skierowana w kierunku Ziemi.

  14. Ktoś pisze:

    Jeszcze jedna rzecz jest obecnie do zrobienia – odpowiednio uśmiechnięte przywitanie 31 marca. I tylko kto się tego podejmie, no kto przeciwstawi się przyzywaczom kolejnych kłopotów liczących na „wynagrodzenie” przez „mesjjaha” ich wysiłków magicznymi mocami?

  15. margo0307 pisze:

    Popatrzcie na dziwne zachowanie się naszego Słoneczka… 🙂

    • JESTEM pisze:

      To zdjęcie z 21. lipca… no, no…😉

    • Dawid56 pisze:

      Ale był to po prostu tzw „fake”.W rzeczywistości wyglądało to zupełnie inaczej
      http://www.spaceweather.com/images2015/21jul15/coronalhole_sdo_blank.jpg?PHPSESSID=0spf2i6r1ool2c49pe3ufgsne2

      • JESTEM pisze:

        „fake”… i „fake of fake”… i…?

        – „Czy to prawda czy fałsz?”
        – „W co wierzyć?”
        – „Która informacja prawdziwa, a która spreparowana?”
        – „Co prawdą, a co fałszem?”

        Prawdo to to, w co wierzysz, że jest prawdą.🙂

        Dawidzie, możliwe, że dojdzie do tego… w wirtualu czyli w internetowym i medialnym świecie, że nikt nie będzie wiedział, czy coś się zdarzyło naprawdę – rzeczywiście miało miejsce, czy to, co czyta to tylko informacja, że coś się zdarzyło… a to się nie zdarzyło…

        Wyobrażasz to sobie? To pewnie jakiś „test dla ludzkości”…? A wtedy… Każdy/a będzie mógł/a uwierzyć, w co tylko zechce. Każdy/a będzie mógł/a uznać za prawdę, co tylko zechce….
        (Nie wiem, czy Lem kiedykolwiek o czymś takim pisał? A wiele zjawisk „przewidział” opisując w swoich książkach science fiction…😉 )

        Moja znajoma napisała do mnie dwa dni temu:
        „Dzisiaj wysluchalam odlotowego wykladu. Mam wrazenie, ze wiadomosci w nim zawarte sa mieszanina prawdy i falszu. Tylko jak oddzielic jedne od drugich? „

        Odpowiedziałam:
        Może… „czytając sercem”?🙂❤

  16. margo0307 pisze:

    „Ale był to po prostu tzw „fake”.W rzeczywistości wyglądało to zupełnie inaczej”
    ________________________
    A to przebrzydłe Gumisie… 😀 😀 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s