Walka o Planetę… mhm ? Teraz wykładam karty. Tymi którzy zabezpieczyli Ziemię od strony Kosmosu, jesteśmy my – my, Syriusz B.

Fragment sesji channelingowej   z Lucyną Łobos-Brown z 22 Grudnia 2012 roku. Przyznam nieco dziwny jak dla mnie, aczkolwiek w źródłach ezoterycznych przejawia się często temat walki o planetę, a raczej prawo do wcieleń na niej. Na blogu też czasem pojawiają się komentarze o zabezpieczeniu w kontekście kontroli Słońca.  Ezoteryka to dla mnie taki dziwny świat płyniemy przez rzekę a tu ruchome piaski..  

Czy to wysepka czy muł? k,NDU2ODE0NTYsNzQzOTMy,f,plachetnice_20-_20animace

 

 

 

 

 

 

 

… niżej fragment sesji.  

„ORĘDZIE NOWOROCZNE SYRIUSZ B”

Teraz wykładam karty. Tymi którzy zabezpieczyli Ziemię od strony Kosmosu, jesteśmy my – my, Syriusz B. Więc dla nas to jest radość, lecz kiedy – powiem wszystko – tej radości wśród ludzi już nie będzie.

Otóż dalej tłumaczę, powiedziałem też bardzo wyraźnie, jeśli się nie opamiętacie, to w 12-stym roku przejmujemy Ziemię. I tak też się stało. Na dzień dzisiajszy jest tak – w pewnym sensie podpisaliśmy z istotami ludzkimi taką umowę, albo zagraliśmy w ruletkę – może być ta rosyjska. Stawką wygranej miała być Ziemia. Gdy istoty ludzkie wygrają, my , istoty z Syriusza znikamy z tej Ziemi, a jeśli przegracie – zabieramy Ziemię. Istoty ludzkie, w tej grze ruletki, przegraliście i Ziemia jest już nasza.  Nie będziemy jej właścicielami, tak jak i wy nie jesteście, jesteście dzierżawcami na tej planecie, a właścicielem jest sam Bóg. Tak samo i my będziemy tylko dzierżawcami, a właścicielem będzie ta sama Istota Duchowa, czyli Bóg. Musimy zadbać, już o naszą planetę, którą wygraliśmy w baaardzo uczciwej walce, a właściwie, to samiście nam ją oddali….

Teraz już przechodzę do konkretów – otóż, w naszym założeniu jest tak – oczyścić Ziemię, i gdzieś za około 300-stu lat przenosimy się na tą planetę.

Natomiast, oczyszczanie na Ziemi rozpocznie się od Nowego Roku. Chcę, żebyście to wiedzieli. Teraz powiem to, co miałem powiedzieć – czy w to uwierzycie czy nie, to w tym momencie, istoty ludzkie, mało mi na tym zależy . Otóż – tak to będzie wyglądać – jeśli, od Nowego Roku ktoś umrze, a „znaku życia” nie będzie posiadał, na Ziemię już nie powróci, natomiast ci, którzy umierają jeszcze do końca tego roku 12-stego, na Ziemię będą jeszcze powracać. Może czytając to, będziecie uważać mnie za barbarzyńcę, czyli… – już nie tak, bo dla was istoty ludzkie, po tylu próbach, po tylu wyrzeczeniach istot z Oriona, dostajecie jeszcze jedną szansę. Planeta jest już przygotowana (dla was) do tego, na której będziecie się mogli rozwijać. I tak, te istoty już są tam kierowane, i tam też, i od Nowego Roku – to że już nie będą mieli prawa powrotu, będą tam kierowani. Także, populacja ludzka będzie się zmiejszać. Nie znaczy to, że na Ziemi nie będzie wogóle ludzi, będą. Będą już tacy, którzy już mają otwarte umysły, i otwarte prawdziwie serca. I nie będzie im przeszkadzać nasze sąsiedztwo, i nie będziemy musieli zmieniać powłoki (cielesnej) tylko dlatego, żeby nie być odrzuconym przez istoty ludzkie.

Co mogę jeszcze dodać do tych dzisiejszych słów moich, to tylko to, że możemy wam z jednej strony podziękować za ten prezent „Ziemia”, a z drugiej strony, z troską pokiwać głową nad ludzką nieodpowiedzialnością, nad ludzką głupotą. Oddać taki klejnot, jakim jest Ziemia?!
My w tym ziemskim Nowym Roku będziemy świętować sukces, wy, istoty ludzkie – porażkę. Więc powtarzam raz jeszcze – wygraliśmy! Wy natomiast – przegraliście. To by było na tyle, co chciałem wam przekazać.

♦ ♦ oprócz tego co oni sami zrobili, czyli uruchomili zabezpieczenie, zostały uruchomione 3 bardzo mocne portale. Są one jak gdyby otwartą bramą do gwiazdozbioru Syriusza i na tą planetę Syriusz B. N pewno wiesz bo pilotujesz wszystkie sprawy o tym że, była polska grupa która wyruszyła na wyprawę do Peru , Boliwii i Gwatemalii. Tam zostały te ‘’ Bramy Czasu’’ otwarte i bez problemu teraz Syriusz może się przemieszczać na Ziemię i bez problemu wracać. Miało to być uruchomione dużo póżniej, bo po roku 2013, lecz ta grupa polska, która uważa się za wybrańców, czy też zbawicieli świata, właśnie te portale otwarła. W tej chwili nie ma to najmniejszego znaczenia, bo od Nowego Roku na Ziemi będzie Syriusz B

Całość : www.lucynalobos.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii . i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

56 odpowiedzi na „Walka o Planetę… mhm ? Teraz wykładam karty. Tymi którzy zabezpieczyli Ziemię od strony Kosmosu, jesteśmy my – my, Syriusz B.

  1. lotosik pisze:

    co za pierdoły ,ale ludzie maja bujną wyobrażnie ,jakich Syriuszy ,my ludzie jestesmy Panami swojej Ziei ,nie przestanie pieprzyc ta Lucyna głupoty ,jej psychiatra przydałby sie

    • nnka pisze:

      hm myślę że człowiek chciałby byc Panem Ziemi i nawet bardzo się o to stara mieć władzę tutaj… ale kiepscy z nas Panowie skoro planetę doprowadziliśmy do tego stanu w jakim jest obecnie. Jesteśmy tu tylko gośćmi i do tego wielu nie wie jak się zachować w tym gościnnym miejscu.
      My nawet nie potrafimy byc Panami swojego Losu.. a cóż mówić o ISTOCIE TAK POTĘZNEJ JAK ZIEMIA?

      • madame pisze:

        Ale wlasnie skoro to jest tak potezny organizm skad zalozenie, ze nie poradzi sobie ze swoimi niesfornymi dziecmi w wieku przedszkolnym? Skad zalozenie ze Matka Ziema nie przewidziala nas i to w takiej ilosci? Gatunki nie chciane samoistnie wymieraly tez wszak…
        Ja mysle ze wszystko jest w planie. Nasz szacunek do ziemi( ekologia) itd zaczyna sie budzic czyli przedszkolak poszedl do 1 klasy

  2. PAN pisze:

    Spoko. Planeta pierdnie i wszyscy Panowie wylecą za burtę.

  3. lotosik pisze:

    Jeden komentarz zawiesił sie ,chyba za ostro pojechałem i nie powinien znależc sie na forum oficjalnie ,wiec napisze łagodniej.
    Zgadzam sie ,ze doprowadzilismy Ziemie do rozpaczy.ale to nie oznacza ze jej nie kochamy ,że jej nie szanujemy ,musimy się jednak wiele jeszcze nauczyc ,ale to nie znaczy ze jacyś Syriusze czy jak ich tam zwiecie,weszli i władali nami i nasza ziemia.
    LUDZIE SŁUCHAJCIE SWOICH SERC ,W WAS JEST CAŁA PRAWDA.Nie ganiajcie za słowami jakiś Duchów ,niskich duchów ,które mówia przez Lucynę .Słuchajcie Mistrzów ,słuchajcie Jezusa ,Maryi ,Oni są ostoją i tatcza dla nas i Ziemi ,a nie jakis niski astral ,który mówi przez Lucynę .Czy Wy nie widzicie ile tam nienawiści ,złosci ,drwin ,kpin?I tak zachowują sie Istoty Wyższe.Otwórzcie wreszcie oczy ,już jest nowy czas ,Nowa Era .
    Myśle ,ze wszycy ludzie na ziemi mają kontakt z Istotami ,ze swoimi Aniołami ,wiec Ich słuchjcie a nie przypadkowych Niskich Duchów ,np. który przemawia przez Lucynę łobos.Bo to juz od dawna nie jest En-Ki!!!!
    Przepraszam ,ze jednak jestem taki ostry ,ale czasami brakuje słow na tą ludzka głupote

    • nnka pisze:

      LUDZIE SŁUCHAJCIE SWOICH SERC ,W WAS JEST CAŁA PRAWDA

      z tym sie zgadzam .. ale z resztą już nie … Jezus czy Maryja to ludzie – tożsamości. MOzna rozumiec nauki ale słuchać teraz? Czyli co kolejne channeligi tylko z innymi?

      Zgadzam sie ,ze doprowadzilismy Ziemie do rozpaczy.ale to nie oznacza ze jej nie kochamy ,że jej nie szanujemy ,musimy się jednak wiele jeszcze nauczyc

      Kochać, szanować , uczyc sie to nie znaczy byc PANEM to znaczy być DZIECKIEM .

      Ps Lotosik zawsze myślałam , ze jestes kobietą …😀 Na tym blogu nie słucha się channeligów na tym blogu się o nich dyskutuje. To nie świątynia z kazaniami astralnymi. Nawracacze tu nie spełnią swojej misji🙂

  4. Dawid56 pisze:

    Nic dodać nic ująć wirtualna rzeczywistość w którą weszliśmy na własne zyczenie-matrix.Tak od blisko 10 -lat zyjemy juz w sieci w wirtualnym świecie, a nasza planeta sysyematycznie sie od nas oddala A tak serio mogliśmy podejrzewać ze jesli jakieś cywilizacje są w kosmosie to mogą żyć i być takie które są znacznie bardziej rozwiniete duchowo od ludzkiej i mogą od 1945-1947 toczyć walkę o naszą Planete tylko się okazuje ,ze niekoniecznie dla nas.
    Cywilizacja moze byc tak okrutna jak samolubny gen dla którego nie ma zadnej róznicy kto z kim śpi, ale liczy się tylko to, aby się on reprodukował.O ironio losu gen jest tym silniejszy im bardziej jest zróżnicowany a im bardziej są podobni genetycznie rodzice tym potomstwo jest słabsze.To usłyszałem będąc w ZOO na temat żubrów , ale dotyczy to też ludzi.
    I zupełnie z innej beczki Light Workers i Lahmed Warios mają takie same inicjały LW co oznacza kabalistycznie 36.Są straznikami tej adamowej cywilizacji stworzonej ponownie po katasrofie atlantydzkiej.Byc moze mieli życ w tym uszkodzonym Matrixie dla swojego dobra ktoż to wie?
    Albo ich cywilizacja została „zaplanowana” na te ok 5000 lat.

    • nnka pisze:

      https://nnka.wordpress.com/2012/12/28/tzolkin-bedzie-oddzialywal-dopoty-dopoki-nie-skorygujemy-ostatnich-swiatow-iluzji-epoki-ktorej-w-sferze-duchowej-juz-nie-ma-odliczanie-tzolkin-bedzie-mozna-zakonczyc-dopiero-wtedy-kiedy-w-swiadomo/#comment-13890

      Cyt ze strony : Przełom musi się dokonać zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej jednostki.

      com nnka Piękno tkwi w róznorodności, być innym nie znaczy być gorszym lub lepszym.
      Zbyt dosłowne traktowanie słow ” Ja jestem innym TY” przypomina mi JESZCZE JEDNA CEGŁA W MURZE…

      Dzisiaj w środku nocy zbudziła mnie myśl ; TO FILOZOFIA BUDYZMU „Ślubowanie Bodhisattwy”!
      Cyt : „Zakorzeniony upadek” oznacza utratę całego zbioru ślubowań bodhisattwy. Jest to „upadek” w tym sensie, że prowadzi do upadku duchowego rozwoju i utrudnia rozwój pozytywnych właściwości. Słowo „ zakorzeniony” oznacza, że istnieje „korzeń”, który trzeba wyeliminować. Dla ułatwienia te dwa zbiory są zwykle nazywane „rdzennymi i drugorzędnymi ślubowaniami bodhisattwy”. Zawierają celne wskazówki, jak unikać pewnych zachowań, jeżeli chcemy w pełni przynosić pożytek innym w najpełniejszy sposób.

      Przyrzeczenie zachowania ślubowań bodhisattwy dotyczy nie tylko tego życia, ale każdego następnego wcielenia aż do oświecenia. Dlatego ślubowania te tworzą kontynuację w naszym mentalnym kontinuum (strumieniu umysłu) przechodzącą do przyszłych żywotów. Jeżeli złożyliśmy ślubowania w poprzednim życiu, nie tracimy ich, nieświadomie łamiąc je obecnie, chyba że znowu przyjęliśmy je w tym życiu. Ponowne złożenie ślubowań po raz pierwszy w tym życiu wzmacnia siłę naszych wysiłków na drodze do oświecenia, która wzrasta od czasu przyjęcia ich po raz pierwszy. Dlatego mistrzowie mahajany podkreślają, jak ważne jest to, aby w momencie śmierci ślubowania bodhisattwy były nienaruszone i silne. Ich obecność w naszym mentalnym kontinuum pozwala kontynuować budowanie pozytywnego potencjału (zasługi) w przyszłych wcieleniach, nawet przed ich odnowieniem poprzez ponowne przyjęcie.

      Osiemnaście działań, które prowadzą do „zakorzenionego upadku” (złamania rdzennych ślubowań bodhisattwy)
      11) Prezentacja nauk o pustce tym, których umysły są nieprzygotowane

      Głównie chodzi to o osoby, które mają motywację bodhiczitty, ale jeszcze nie są gotowe na to, żeby zrozumieć pustkę. Mogą one wpaść w zamęt lub przestraszyć się takich nauk i w konsekwencji porzucić ścieżkę bodhisattwy na rzecz osobistego wyzwolenia.
      Cztery wiążące czynniki utraty ślubowań
      Tracimy swoje ślubowania, kiedy całkowicie wyrzucamy je ze swojego życia albo nie staramy się ich przestrzegać. Nazywa się to „zakorzenionym upadkiem”. Kiedy coś takiego się wydarza, jedynym sposobem odzyskania etycznego kształtu jest zmiana postawy i podjęcie praktyk oczyszczających, takich jak medytacja nad miłością i współczuciem oraz ponowne złożenie ślubowań

      więcej tu : http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/practice_material/vows/bodhisattva/root_bodhisattva_pledges.html

      i teraz do rzeczy wg badaczy zagadnienia te slubowania działają do momentu oświecenia ostatniej ISTOTY, która związana jest slubowaniem … czyli WIECZNIE😀

      Cyt : Tzolkin będzie nas prowadzić dotąd, póki ostani czlowiek nie podciągnie poziomu swojej świadomości do częstotliwości piątego świata

      Dawid „O ironio losu gen jest tym silniejszy im bardziej jest zróżnicowany a im bardziej są podobni genetycznie rodzice tym potomstwo jest słabsze. ”

      Ja jestem inny TY? Piękno tkwi w różnorodności!!! dodam teraz Tkwi tu tez niesamowita SIŁA.

  5. JESTEM pisze:

    „i teraz do rzeczy wg badaczy zagadnienia te slubowania działają do momentu oświecenia ostatniej ISTOTY, która związana jest slubowaniem … czyli WIECZNIE „
    Wieczność, czy nieskończoność dla wielu może być przerażająca😀
    A Istnienie jest wieczne.

    „Cyt ze strony : Przełom musi się dokonać zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej jednostki.

    com nnka: Piękno tkwi w róznorodności, być innym nie znaczy być gorszym lub lepszym.”

    To, że jedna istota ludzka nie uważa się za lepszą (ani gorszą) od innych nie jest w sprzeczności z różnorodnością. To kwestia świadomości.
    Świadome istoty ludzkie, które wiedzą, że każda jest różna od innych, nie wywyższają się, ani nie pomniejszają względem innych. Co nie znaczy, że są ‚nijakie’😀

    • nnka pisze:

      nie chodzi o nijakośc tylko o utożsamianie
      „lustro” inaczej chodzenie nie w swojej kiecce lub kradziez dorobku duchowego .😀 i dzieje sie to poza planem fizycznym

      Cyt : Tzolkin będzie nas prowadzić dotąd, póki ostani czlowiek nie podciągnie poziomu swojej świadomości do częstotliwości piątego świata

      Zbyt dosłowne traktowanie słow ” Ja jestem innym TY” przypomina mi JESZCZE JEDNA CEGŁA W MURZE

      Cyt Wieczność, czy nieskończoność dla wielu może być przerażająca

      TO JEST PRZERAŻAJĄCE!!! To są najsilniejsze ślubowania które wiążą w materii i Kole Karmy! Malo tego mnóstwo osob je ma i nie jest tego świadoma, że takie cudo posiada🙂
      Tym sposobem wymyślono plan „wszyscy się oświecą” – kiepską iluzję. Wystarczy , ze jedna osoba nie chce sie oświecic bo ma to gdzies i cały plan to wielki niewypał. TO JEST PRZERAŻAJĄCA NAIWNOŚC UCZNIÓW WIERZĄCYCH W WEJSCIE W WYŻSZY WYMIAR.

      • JESTEM pisze:

        ‚Tym sposobem wymyślono plan “wszyscy się oświecą” – kiepską iluzję.”
        To jest przerażające.

        „Wystarczy , ze jedna osoba nie chce sie oświecic bo ma to gdzies i cały plan to wielki niewypał. TO JEST PRZERAŻAJĄCA NAIWNOŚC UCZNIÓW WIERZĄCYCH W WEJSCIE W WYŻSZY WYMIAR.”

        Paradoks… nawet bym powiedziała, że na pewien sposób „genialny”…
        To jest bardzo inteligentny program – wzorzec, a może nawet „korzenny uraz”. I to świadomy😀 Inteligenty program genialnego Uniwersalnego Umysłu?
        A miliony, a może i miliardy na to się łapią.
        Na „nowy POCZĄTEK zwłaszcza.
        Jaki początek? Czego? Według Indian Kogi istnieje Piąty Świat istnieje ZAWSZE jest pomiędzy czterema: 1.2.3.4. 5, 6,7,8,9. Przed nim i po nim… zawsze kolejne cztery, a potem znów Piąty…”Więc powiedziałem im: “A więc wciąż mamy jeszcze pięć światów do przejścia by zyskać wyższą świadomość.” [że niby od piątego do dziewiątego -przyp.JESTEM] (…) Obrócili się, spojrzeli na mnie wszyscy i powiedzieli: “Nie, nie rozumiesz, Drunvalo. Wszystko w życiu zmierza do osiągnięcia równowagi. Piąty świat znajduje się dokładnie pomiędzy czterema innymi z każdej strony. Jest to idealna równowaga we wszechświecie. Nie istnieje żaden wyższy świat.” http://projektinfinitus.pl/forum/16-rok-2012/563-majowie-i-tajemnica-roku-2012-cz-2?limit=15&start=15

        Pamiętasz, jak się zastanawiałam, dlaczego niektórzy mówią i piszą o przejściu do Szóstego Świata? Chcą „przeskoczyć” Piąty. I o to chodzi tym, co chcą utrzymać ludzi w „ziemskiej szkole świadomości”. Wygląda na to, że skoro wszyscy nie są gotowi na przejście do Piątego (całkowitej harmonii i bez seksu, toż to Raj – same nudy :-)), to rzeczywistość musi się rozwarstwiać.

        • nnka pisze:

          Prawdę powiedziawszy z tymi światami to jest cały mętlik bo kazdy po swojemu światy liczy. I w zasadzie nie wiadomo do czego się odnosi. Do czasoprzestrzeni? Do Przestrzeni? Do zywiołu? Do energii granicznej? Do Punktu Osobliwego? Najczęsciej odnoszą się do płaszczyzn ( ciał subtelnych) , przez które podróżuje Świadomość a ta nie przynalezy do ZADNEGO POZIOMU , ale ze względu na splamienia ciał nie wszędzie operuje. Natomiast kazde cało subtelne ma swoja świadomość ( świadoma materia) i często jakby te dwa pojecia stosuje sie zamiennie. nie rozrózniając SWIADOMOSCI DUCHOWEJ od świadomej Materi ( Umysłu)

          Troche w tej dyskusji znikło sedno tego co chciałam przekazać. Tym sposobem wymyślono plan “wszyscy się oświecą” – kiepską iluzję.”
          i to ” wszyscy świecimy” jakoś w całosci okrywa się ze słowami :
          Cyt Tzolkin będzie oddziaływał dopóty, dopóki nie skorygujemy ostatnich światów iluzji epoki, której w sferze duchowej już nie ma. Odliczanie TZOLKIN będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć. Nastąpi to około 2040 roku. Przełom musi się dokonać zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej jednostki. Teraz jesteśmy świadkami epoki, która bezpowrotnie przemija. Wielka transformacja materii, zapowiedziana na koniec czasów przez wszystkie wielkie kultury, nie tylko Majów, to transformacja świadomie myślącej materii, czyli świadomości istoty ludzkiej. Transformacja to proces, a nie rewolucja. (H. Kotwicka „2012. Początek końca czy radość początku?”, PULSAR 2010)

          I mimo tych wszystki niuansów uważam, ze same ślubowania Bodhisattwy leża na przeciwnym biegunie i oczywiście chodzi juz o sławetny na tym blogu WZORZEC UPADKU! Warto zajrzeć na ta strone i zobaczyć dokładniej o co chodzi. http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/practice_material/vows/bodhisattva/root_bodhisattva_pledges.html
          pamiętając o tym , że Przyrzeczenie zachowania ślubowań bodhisattwy dotyczy nie tylko tego życia, ale każdego następnego wcielenia aż do oświecenia. Dlatego ślubowania te tworzą kontynuację w naszym mentalnym kontinuum (strumieniu umysłu) przechodzącą do przyszłych żywotów.

          Wiele osób w regresach odkrywa u siebie te slubowania , kóre skałdało kilka wcielen wcześniej.

          Stąd też cała akcja LW i „motywacje” łacznie ze wsparciem astrlanych bytów i pęd ku oświeceniu UMYSŁU.
          Jest to zupełnie inna płaszczyzna niz ewolucja DUCHOWA.
          ” transformacja świadomie myślącej materii, czyli świadomości istoty ludzkiej:
          Świadomie mysląca Materia to NIE JEST ŚWIADOMOŚĆ ISTOTY LUDZKIEJ
          Tą Materie MOZNA ZAKODOWAĆ – zawirusować ( programy „rozwoju” – zapis na Matrycy) co tez uczyniono ( Golem)

      • JESTEM pisze:

        „nie chodzi o nijakośc tylko o utożsamianie
        “lustro” inaczej chodzenie nie w swojej kiecce lub kradziez dorobku duchowego . i dzieje sie to poza planem fizycznym”

        No to pewnie na planie astralnym?
        A co masz na myśli pisząc o „kradzieży dorobku duchowego”
        i jak ma się do tego kradzież „dorobku INTELEKTUALNEGO”?
        („co na górze to i na dole”?)
        Może należałoby się uwolnić od wszystkiego, żeby kradzieże nie były możliwe?😀
        Kiedyś czytałam, bodajże u Castanedy, że żyjemy na planecie ZŁODZIEI.😀
        No bo jak ktoś nawet chodzi w nie swojej kiecce, to i tak musi ją kiedyś „wyprać”.

  6. Borag pisze:

    Wracając do tematu. Jakie oddanie planety, komu(Syriusz B. – proszę was to określenie na miarę możliwości NASA, a nie oświeconych kosmitów :-P) i przez kogo? Czyż nie jest powiedziane że człowiek jest kowalem własnego losu? Kto konkretnie oddał, kto był odpowiedzialnym za coś czego niedokonał, przez czyją opieszałość i nawinośc straciliśmy ziemię? Kto komukolwiek dał prawo podejmowania decyzji za inną osobę. Bzdury i jeszcze raz bzdury. Ledwo liznołem tego co na mistyce jest pisane i w mojej skromnej opinni jestem uczniem kosmicznych ścieżek świadomności(cyt Shrek 3 – nie mogłem się powstrzymać). Śledzę ten blog od dwóch lat i to jest najbardziej chybiony temat. Być może umieszczony celowo?

    • nnka pisze:

      Śledzę ten blog od dwóch lat i to jest najbardziej chybiony temat. Być może umieszczony celowo?

      hm… ten blog nie istnieje dwa lata😀 coś pomyliłeś .
      Ale z jednym sie zgadzam LIZNOŁEŚ… nic nie zrozumiałeś . Tego bloga się nie liże…

      • nnka pisze:

        umieszczone w Twoim komentarzu pytania proponuje zadać Lucynie pod wskazanym we wpisie linku. Być moze w kolejnej sesji udzieli odpowiedzi na nurtujące Cię pytania🙂
        I proponuje czytać wpisy OD POCZĄTKU zwłaszcza tym którzy nie znaja profilu bloga .

      • Borag pisze:

        hm… ten blog nie istnieje dwa lata coś pomyliłeś .
        Ale z jednym sie zgadzam LIZNOŁEŚ… nic nie zrozumiałeś . Tego bloga się nie liże…

        Czas podałem orientacyjnie stad niezgodność. Co do zrozumienia to każdy widzi tylko to co jest w stanie zobaczyć. Świadomość każdej jednostki jest inna i rozwija sie w swoim tempie. Chętnie przyjmę wszystkie wskazówki oraz uwagi z twojej strony. Z pewnością jest coś co przeoczyłem. Może jakieś wskazówki na poczatku drogi „oświecenia ub samoświadmości”?

      • JESTEM pisze:

        Borag, na wstępie powyższej notki Nnka pisze:
        „Fragment sesji channelingowej z Lucyną Łobos-Brown z 22 Grudnia 2012 roku. Przyznam nieco dziwny jak dla mnie, aczkolwiek w źródłach ezoterycznych przejawia się często temat walki o planetę, a raczej prawo do wcieleń na niej. Na blogu też czasem pojawiają się komentarze o zabezpieczeniu w kontekście kontroli Słońca. Ezoteryka to dla mnie taki dziwny świat płyniemy przez rzekę a tu ruchome piaski.. „

        Niejako przedstawia swój stosunek, co prawda może trochę enigmatycznie🙂 do opublikowanego materiału z sesji L.Łobos.
        Pozdrawiam🙂

  7. nnka pisze:

    Jestem : To, że jedna istota ludzka nie uważa się za lepszą (ani gorszą) od innych nie jest w sprzeczności z różnorodnością. To kwestia świadomości.

    No to oczywiste ale: Czy uwazanie sie za lepszą – na szczycie piramidy lub gorszą zaprzecza tej różnorodności?
    Róznorodnośc ma dużo głębszy sens niz miejsce na stołku chocby w tej samej płaszczyźnie.
    Na pewnych płaszczyznach odczuwa się „łączność” ale ta niewiele ma z róznorodnościa wspólnego.

    • JESTEM pisze:

      „No to oczywiste ale: Czy uwazanie sie za lepszą – na szczycie piramidy lub gorszą zaprzecza tej różnorodności?”

      Nie zaprzecza.

      „Róznorodnośc ma dużo głębszy sens niz miejsce na stołku chocby w tej samej płaszczyźnie.”

      Ma.

      „Na pewnych płaszczyznach odczuwa się “łączność” ale ta niewiele ma z róznorodnościa wspólnego.”

      „Łączność” raczej nie ma, ale „połączenie” na pewnych płaszczyznach może mieć wiele wspólnego ze świadomością tego, że różnorodność i wielość nie jest w takiej samym „połączeniu”, lecz raczej w „łączności” 😀

      p.s. Niektórzy już nawet twierdzą, że można „SIĘ WZNIEŚĆ” nieświadomie.

  8. Dawid56 pisze:

    Ostatnia sesja z Anną Dolińską miała miejsce podobno 3.12.2012( na stronie Projektu Cheops nie ma nowszej) ciekawe co ona będzia miała do powiedzenia po 21.12.2012

  9. helena pisze:

    Co myślę o tych wpisach nie wyrażę się, bo nie chcę nikogo obrażać

  10. Maria_st pisze:

    heleno każdy wyraza tylko swoje zdanie, więc dlaczego masz kogos obrazac ?

  11. anula pisze:

    bardzo ciekawy na tej stronie o slubowaniach ten punkt!
    Osiemnaście działań, które prowadzą do „zakorzenionego upadku” (złamania rdzennych ślubowań bodhisattwy)
    11) Prezentacja nauk o pustce tym, których umysły są nieprzygotowane

    Głównie chodzi to o osoby, które mają motywację bodhiczitty, ale jeszcze nie są gotowe na to, żeby zrozumieć pustkę. Mogą one wpaść w zamęt lub przestraszyć się takich nauk i w konsekwencji porzucić ścieżkę bodhisattwy na rzecz osobistego wyzwolenia.

  12. ja pisze:

    Historia o plemieniu Dogonów, którzy posiedli w starożytności zaawansowaną wiedzę o systemie gwiezdnym Syriusza zyskała światową sławę w roku 1976 dzięki książce Roberta Temple’a pt. „The Syrius Mystery” („Tajemnica Syriusza”). Była to wyczerpująca książka i jedna z najważniejszych pozycji lat 70-tych w dziedzinie „starożytnych astronautów”.
    Syriusz to najjaśniejsza gwiazda na nocnym niebie, która stała się wyznacznikiem w starożytnym egipskim kalendarzu a także znalazła się w centralnym punkcie wierzeń wolnomularzy. Zgodnie z wierzeniami niektórych ludów, Syriusz to miejsce, skąd pochodzą przodkowie rasy ludzkiej.

    http://infra.org.pl/historia-/paleoastronautyka/554-zagadkowa-wiedza-dogonow

  13. Dawid56 pisze:

    A tutaj ostrzeżenie tago bytu- Syriusza z 05.05.2011.Pamiętam że kiedy dotarlo do mnie nagranie o konieczności znalezienia grobowca budowniczgo( Cheopsa?) u umieszczenia go w komorze Króla brzmiało dla mnie jak jakaś gra komputerowa-przygodówka.Ale kiedy od marca 2012 Słonce chyba jest rzeczywiście przez kogoś regulowane i tonowane to może wcale nie są majaki science-fiction?
    http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=26&sectionId=569&cmd=

    • Ktoś pisze:

      Wulkany tez jak chcesz wiedzieć.

    • Maria_st pisze:

      Regulowane i tonowane tak, ale moze nie przez kogos a cos—ale ja i tak dalej twierdze ze to GRA…….

      • Ktoś pisze:

        Jeżeli masz na mysli „enki” od lobos, flote gwiezdnych pacyfistów, wszelkiego rodzaju haarpy czy zdeżacze hadronów to powiem jedno – to nie technika kontroluje Słońce czy ziemskie wulkany, nie COŚ a KTOŚ. COŚ w sumie tez bo jest nim „pradawne” starsze niz mamuty czy najstarsi semici przymierze.

      • Maria_st pisze:

        Ktoś moze mi wyjasniesz o KIM piszesz i o CZYM ?
        Przybliz….

      • Ktoś pisze:

        Jest taka buddyjska przepowiednia o mistrzu zaginionej tradycji …. który się pojawi.
        Osobiście tam bym szukał odpowiedzi skoro Yewangelie jakie są niby dane gojom przez żydów
        to tylko copy paste z Wed Słowiańskich stanowiących wspólne z Hindusami i Buddystami tradycję.
        Taka wersja ocenzurowana i z pozmienianą zawartością po niesubordynacji Cyryla i Metodego.

        Udowodnione juz jest iż Głagolica to „wygładzony” Samnskryt (pozmienianie czcionki ta sama gramatyka)
        tak samo udowodnione jest ze hebrajski czy grecki i reszta antycznych ma też w Sanskrycie korzenie.
        To tak samo jak z językami runicznymi zwanymi kłamliwie semickimi, runami germańskimi czy
        pismem piktogramowym – to też SANSKRYT ale GATHA zwany – wersja uzytkowa a nie religijna.

      • Maria_st pisze:

        A ja sie zastanawiam co nt mistrza zaginionej tradycji maja do powiedzenia Afrykanie — a co niektórzy maja duza wiedzę i wiele by wyjaśnili i Słowianom, buddystom, Hindusom no i Żydom……oj wielce by byli zdziwieni wiedzą czarnych Braci —– może dlatego taki los Ich spotkał od białych Braci…….którzy bojąc sie prawdy wolą ja powoli zabijać.
        A tak ogolnie…
        Nie potrzebuje żadnego mistrza aby móc życ—- juz niejeden był na tej Ziemi i co ?
        Ano—-doopa blada…..dajemy plame wciąż.
        Ja nie lubie grzebac w grobach zmarłych ale pamięc o nich pozwala mi zrozumiec wiele…..nie tylko na ich błedach sie uczę
        Życie to nauka i każdy z niej powinien sam wyciagac wnioski dążąc do szczęścia a nie niszczyć je na każdym kroku .

      • Ktoś pisze:

        Czarni mają tą samą wiedzę co my tylko trochę inaczej przechowaną i opowiadaną. Mordowani są przez tych którzy ich na samym początku napadli, zniewolili i z nich wyszli podbijać świat ogarnięci manią „swojego wybrannictwa”.

        Dziś to wyjście „jest zacierane” poprzez jak mówisz wymordowywanie murzynów. Inaczej mówiąc – pierwotny sojusz murzynów z asurami jaki był przyczyną Mahabharaty jest już asurom niepotrzebny i swoich dotychczasowych sojuszników od kilku wieków uzywają jako niewolników do realizacji swoich celów.

      • Maria_st pisze:

        A jaki tam sojusz z asurami
        Raczej to jest niezrozumienie historii ludzkości
        Sojusz ha ha ha
        sorry ze sie smieje, ale jak widze wszedzie o tym samym przekazy tylko w innym ” papierku ” to inaczej nie moge, ale mozliwe że przybysze mieli sojusz z murzynami—-choc mam inne zdanie, ale to tylko moje.
        Kolor skóry też jest istotny i cos przekazuje…..
        Słońce niech nam świeci….

  14. ja pisze:

    http://priveee.dyndns.org/Kippin/GWIEZDNE%20DZIEDZICTWO/130-04.htm

    Królestwo Syriusza miało się stać jednym z pierwszych obiektów eksploracji zaciekawionej świadomości, która przeszła przez Pryzmat Liry i oddzieliła się od Założycieli. Syriusz jest dla całej rodziny galaktycznej bardzo ważnym symbolem – symbolizuje mianowicie triadę. Syriusz jest – aczkolwiek twierdzenie to nie zostało naukowo potwierdzone przez astronomów9 – grupą gwiazd potrójnych. W odniesieniu symbolicznym przedstawia to nasz model – dwa bieguny u podstawy trójkąta i punkt łączący czy integrujący u wierzchołka. Odzwierciedla to i podstawowe pragnienie galaktycznej rodziny – by ponownie zjednoczyć się poprzez połączenie biegunów.

    Po infuzji wiele świadomości, które wybrały istnienie i w postaci niecielesnej, zostało przyciągniętych do królestwa Syriusza. Tutaj przystąpiły do układania podwalin, zarówno materialnych, jak i niematerialnych, pod istotną rolę, jaką Syriusz miał odegrać w rozwoju dramatu. Mieli zostać jednymi z pierwszych genetycznych i eterycznych inżynierów podążających śladami Założycieli.

    Uprzedzając to, co miało nastąpić, te niematerialne istoty z Syriusza zaczęły tworzyć (poprzez przekształcanie energii w materię) świat trzeciej gęstości, który ostatecznie mógłby stanowić oparcie dla fizycznego życia. Stworzyły także więcej nastawionych na drgania sfer dla tych świadomości, które postanowiłyby istnieć tu w postaci niecielesnej. A ponieważ umiały tworzyć światy przystosowane do wszelkich przejawów świadomości, stały się znane jako Starszyzna z Syriusza.

    Czasami istoty świadome pochodzące z Syriusza, chcąc łatwiej uczynić się widzialnymi dla ludzi żyjących w trzecim stanie skupienia, mogły zagęszczać swą częstotliwość. Za panowania wielu egipskich dynastii zjawiskiem dość powszechnym były odwiedziny istot z Syriusza przebranych za jednego z egipskich bogów (takich jak na przykład Izis, Ozyrys i Anubis). Te “kostiumy” ułatwiały Egipcjanom fetowanie ich pojawienia się, a owe wizyty często powodowały przypomnienie bardzo dawnych czasów, gdy “bogowie” jawnie chodzili po Ziemi. Owe istoty z Syriusza przekazały Egipcjanom (jak również innym kulturom na Ziemi) bardzo zaawansowaną wiedzę astronomiczną i medyczną. Do dzisiaj badacze zastanawiają się nad pochodzeniem tej wiedzy.

    Po drugiej stronie globu własne, jedyne w swoim rodzaju kontakty z Syriuszem miała kultura Majów. Problem zaawansowanej praktyki medycznej i udzielonej im wiedzy astronomicznej o galaktyce nie został jeszcze wyświetlony przez współczesnych badaczy. Ich związki z istotami z Syriusza miały charakter o wiele bardziej osobisty. Majowie byli w jakimś sensie turystami przybyłymi z królestwa Syriusza (wcielonymi tutaj na Ziemi), którzy chcieli doświadczyć istnienia w cielesności z bliższej, dogodnej perspektywy. Ich związki z Majami były tak bliskie, że istoty z Syriusza nawet przekazały im technikę przeobrażania – z materii w czystą energię-świadomość. Kiedy owe nauki dobiegły końca, Majowie zniknęli (przeobrazili się) pozostawiając za sobą szlak, którym miała podążyć ludzkość.

    Owe istoty z Syriusza pozostawiły po sobie wiele kapsuł czasu i zagadek, których odkrywaniem i rozwiązywaniem miały się zająć przyszłe pokolenia. Jednym z nich jest kryształowa czaszka.

    Kryształowa czaszka jest, być może, symbolem nieskończonej natury człowieka i bezkresnej świadomości. Wpatrując się w jej głębię można uchwycić przeszłość i przyszłość. Ludzie na razie nie wiedzą, jak tłumaczyć dane oraz emocje wyzwalane, gdy spogląda się w przestrzeń czaszki. Być może informacje zakodowane w czaszce rozniecą kiedyś iskry pamięci w człowieku. Taki prawdopodobnie był zamiar istot z Syriusza, a należały one do pierwszych grup, które pod różnymi postaciami pozostawiły informacje o przeszłości Ziemi.Warto zauważyć, że o istotach z Syriusza nie należy mówić jako o grupach istot pozaziemskich w tym sensie, że świadomość grupowa wyraża się w formie zarówno materialnej, jak i niematerialnej. Reprezentowały one przewodnią dla rozwoju cywilizacji na Ziemi siłę. Jak się okaże w dalszych rozdziałach, należą one do głównych aktorów w dziele stworzenia gatunków ludzkich na Ziemi.

  15. nnka pisze:

    a ja tu widze kilka ciekawych punktów.

    1 SYRIUSZ MA ZWIĄZEK Z KALENDARZEM MAJÓW i wokól tego był spór ” grup”
    W świetle wiedzy Majów Orion symbolizuje ciało fizyczne, Plejady – ciało emocjonalne, Syriusz – ciało mentalne
    KTÓRY KALENDARZ MAJÓW JEST PRAWDZIWY? Cyt: Skąd więc pochodzi data 26 lipca? Z pewnością nie jest to, jak niektórzy czasami twierdzą, spiralne wznoszenie się Psiej Gwiazdy (Syriusza), ponieważ w starożytności na Jukatanie miało to miejsce 13 i 14 lipca….https://nnka.wordpress.com/2012/06/01/czas-jest-oddechem-zagubieni-w-czasie/

    Ciekawą info umieściła Jestem u siebie na blogu, która daje sporo do myślenia :

    Cyt : Co się dzieje z KALENDARZEM MAJÓW?
    I zajrzałam na stronę „majańskiego kalendarza” Callemana: http://www.mayanmajix.com/TZOLKIN/DTPOL/index1.php
    Rzeczywiście tak tam było. Zauważyłam ze zdumieniem, że ten kalendarz ZOSTAŁ PRZESUNIĘTY. Nie jest już zsynchronizowany z kalendarzem wydanym przez B.Ohryzko, tak jak jeszcze jakiś czas temu. Jest przesunięty, ale co ciekawe, nie w takim „kierunku”, jak najprawdopodobniej obecnie nalicza Starszyzna Majów (od IQ -KOLIBER), lecz jakby nastapiło przesunięcie w „odwrotnym” kierunku. Hmmm… Tak, jakby został „cofnięty” czas.

    http://tonalinagual.blogspot.com/2012/12/kalendarze-majow-i-rok-20122013-czesc-ii.html

    Wg mnie odpowiedź juz znamy pojawiła się tutaj Mało kto wie, że najstarszym kalendarzem używanym przez Majów był Month Glyph „Long Count był później niż Month Glyph który biegł odwrotnie… może własnie to jest ten moment kiedy Ziemia zaczęła sie kręcić w “druga stronę”? https://nnka.wordpress.com/2012/10/27/rok-7-wichru-2012-2013/#comment-9525

    CZY TEN PUNKT TO 21 12 2012?
    Dar Cyt : Do ~21.12 kalendarz fajnie rezonował “pracowałem” z nim ~ok.8lat.Po tej dacie coś się zmieniło , nie czuję z nim rezonansu
    https://nnka.wordpress.com/2012/12/28/tzolkin-bedzie-oddzialywal-dopoty-dopoki-nie-skorygujemy-ostatnich-swiatow-iluzji-epoki-ktorej-w-sferze-duchowej-juz-nie-ma-odliczanie-tzolkin-bedzie-mozna-zakonczyc-dopiero-wtedy-kiedy-w-swiadomo/#comment-13901

    2
    NOWA ZIEMIA ten motyw wystepuje prawie w każdym żródle alternatywnym poczynając od LW a na Ann Cannon kończąc

    3 I nie będzie im przeszkadzać nasze sąsiedztwo, i nie będziemy musieli zmieniać powłoki (cielesnej) tylko dlatego, żeby nie być odrzuconym przez istoty ludzkie.

    Sąsiedztwo – mało dokładne wyrażenie. Ale założmy, ze chodzi o „obcych na planecie” w innych niz ludzkich ciałach fizycznych.
    Tu sa nastepujące mozliwości:
    1. Zostanie wprowadzony w sposób naturalny nowy genotyp , który pzowoli tu na rodzenie się istot o innym wyglądzie niz ludzki. Oczywiscie pojawi się „pierwszy rodzic” ale nie ma tu mowy o żadnych gierkach gdyz Materia środowiska musi to zaakceptować ( inaczej nastepuje dematerializacja ciała)
    2 Nastapi ( bądż juz była) ingerencja w nasz genotyp, choc tajemniczy byt Syriusz ten scenariusz wyklucza mówiąc o współistnieniu obok siebie dwóch rodzajów.
    3 Nastąpi sztuczne „zapłodnienie Materii” wbrew Naturze czyli kolejny eksperyment genetyczny

    Aczkolwiek to co istotne jest pomijane : DUSZA MOZE WCIELIC SIĘ W KAŻDY RODZAJ MATERII i nie jest przypisana planecie.

  16. JESTEM pisze:

    „Wg mnie odpowiedź juz znamy pojawiła się tutaj Mało kto wie, że najstarszym kalendarzem używanym przez Majów był Month Glyph „Long Count był później niż Month Glyph który biegł odwrotnie… może własnie to jest ten moment kiedy Ziemia zaczęła sie kręcić w “druga stronę”? „
    pisałam:
    Co ciekawe, według Kogi i Arhaucos Mamos istnieje 9 ŚWIATÓW, ale żeby nie było to takie proste, mówią, że PIĄTY ŚWIAT ZAWSZE jest pomiędzy czterema: 1,2,3,4…5…6,7,8,9…5…1,2,3,4…5…6,7,8,9… To dla mnie zagadka.
    Może jest tak:
    1,2,3,4…5…6/4, 7/3, 8/2, 9/1…5…1,2.3,4…5… itd…
    Wtedy „Mont Glyph” mógłby odpowiadać naliczaniu na przykład okresów w czasoprzestrzeni ewolucji świadomości z jednoczesną inwolucją materii, a „Long Count” odpowiadałby naliczaniu w czasoprzestrzeni inwolucji świadomości z jednoczesną ewolucją materii. A pomiędzy nimi PIĄTY ŚWIAT stanowiący centrum HARMONII i „bramę” do „wyższej” świadomości, kolejnego poziomu zrozumienia…

    ” DUSZA MOZE WCIELIC SIĘ W KAŻDY RODZAJ MATERII i nie jest przypisana planecie.”

    DOKŁADNIE tak to czuję i doświadczam.
    Wielokrotnie, jeszcze wiele lat temu, miewałam takie odczucie – przychodziły do mnie takie myśli, że jesteśmy tu teraz po to, by w materię „wpompowywać” MIŁOŚC. Może to chodziło o wypełnienie jej świadomością połączenia poprzez MIŁOŚĆ. Dla mnie MIŁOŚĆ jest „tożsama” ze zrozumieniem i ŚWIADOMOŚCIĄ połączenia z CAŁOŚCIĄ.

    „Aby wzrastać poza ludzkie granice, wszystkie Dzieci Ziemi muszą stanąć twarzą w twarz ze swoimi ograniczeniami i wahaniami. (…) Jeżeli będą chętne do odrzucenia swoich iluzji, przejdą przez Złote Wrota do następnego poziomu zrozumienia. ” cyt, z “13 Pierwotnych Matek Klanowych” Jamie Sams http://tonalinagual.blogspot.com/2012/05/krysztaowe-kobiety-krysztaowe-czaszki-i.html

    • JESTEM pisze:

      „Stąd też cała akcja LW i “motywacje” łacznie ze wsparciem astrlanych bytów i pęd ku oświeceniu UMYSŁU.
      Jest to zupełnie inna płaszczyzna niz ewolucja DUCHOWA.”

      Tu nie mam takiej pewności, jak Ty, że oświecenie UMYSŁU nie ma nic wspólnego z ewolucją DUCHOWĄ. Czym jest Oświecenie UMYSŁU? Hmmm…
      Ze swoje stromy mogę powiedzieć, że oświecenie UMYSŁU to „otwarcie bramy” dla ewolucji DUCHOWEJ.

      ” ” Świadomie mysląca Materia to NIE JEST ŚWIADOMOŚĆ ISTOTY LUDZKIEJ
      Tą Materie MOZNA ZAKODOWAĆ – zawirusować ( programy “rozwoju” – zapis na Matrycy) co tez uczyniono ( Golem)”.

      Tu dzielę się – jak zwykle – moim osobistym doświadczeniem i wiedzą…
      ŚWIADOMOŚĆ ISTOTY LUDZKIEJ może łączyć się z innymi ŚWIADOMOŚCIAMI. Dotykałam tego tematu wielokrotnie:
      http://tonalinagual.blogspot.com/2011/10/swiadomosc.html

      Pisałam także o PRZENIKANIU NATURY UMYSŁU PRZEZ ŚWIADOMOŚĆ”
      UMYSŁ jest sposobem-formą ISTNIENIA, ponieważ UMYSŁ nadaję formę ŻYCIU, które staje się wówczas PRZEJAWEM ISTNIENIA ŚWIADOMOŚCI. http://tonalinagual.blogspot.com/2012/10/przenikanie-natury-umysu-przez_15.html : Widziałam w tej medytacji z 13. na 14. października wzory, które były jak fraktale, ale nie były one geometrycznie „widziane” przeze mnie, lecz były PRZENIKANE PRZEZ ŚWIADOMOŚĆ. (…) Zrozumiałam, że w ten sposób ŚWIADOMOŚĆ PRZENIKA UMYSŁ, a UMYSŁ dzięki temu rozpoznaje swoją naturę. (…) Poprzez przeniknięcie świadomości przez umysł następuje rozpoznanie jego natury oraz wzorców działania umysłu z jednoczesnym samo-rozpoznaniem umysłu za pomocą poszerzanej świadomości rozpoznawanej poprzez umysł. To jest dwukierunkowe działanie. Bez uaktywnienia duszy i bez udziału duszy w procesie samopoznania, sam duch nie jest w stanie dostrzec tego, czym jest UMYSŁ. (…) Na przykład świadomość indywidualnych istot ludzkich jest ograniczona do zakresu „odgrywanej roli” (archetypowej) w danej czasoprzestrzeni, ale jest bardzo zróżnicowana i różnorodna. W obecnym świecie i czasie pojawiła się zmiana częstotliwości, która umożliwia uwolnienie się od wzorców-idei tego świata wszystkim duszom tu istniejącym i przejawiającym się. Ta możliwość zachodzi przez połączenie świadomości i umysłu istot ludzkich z innymi świadomościami innych ludzi, a nawet innych różnych istot. [ ale jedne dusze z tej możliwości skorzystają, a inne nie ]

      http://tonalinagual.blogspot.com/2012/07/umownie-wolna-wola.html
      POSZERZANIE ŚWIADOMOŚCI [jak to odczuwam i rozumiem] polega na uwalnianiu swojej umownie wolnej woli i ŁĄCZENIU z WOLĄ CAŁOŚCI.. a przecież ”Niektórzy ludzie myślą, że są swoim umysłem” i ciałem, które wykonuje zadania umysłu. Stąd są przekonani, że mają swoją własną wolną wolę, ale ta wzmacnia EGO jako zlepek przekonań, wiary i wzorców, z którymi ego się utożsamia pozostając w oddzieleniu od świadomości wykraczającej poza indywidualne „ja” istniejące w danym środowisku uznawanym za rzeczywistość.

      11) Prezentacja nauk o pustce tym, których umysły są nieprzygotowane

      Nnka: Głównie chodzi to o osoby, które mają motywację bodhiczitty, ale jeszcze nie są gotowe na to, żeby zrozumieć pustkę. Mogą one wpaść w zamęt lub przestraszyć się takich nauk i w konsekwencji porzucić ścieżkę bodhisattwy na rzecz osobistego wyzwolenia.”

      Nie mam pewności, jak jest różnica między osobistym wyzwoleniem, a ścieżką bodhisattwy…
      A tak a propos PUSTKI i tego, że niektórzy nie są gotowi nawet na zrozumienie, czym pustka jest:
      Wiem, że Pustka jest stanem bez jakichkolwiek myśli i koncepcji, jest stanem „zatrzymania” Uniwersalnego Umysłu. Tam nie ma nawet żadnych uczuć. Tylko odczucie całkowitego roztopienia i świadomości – tam tylko… Jestem, istnieję i nic poza tym… Nie ma w niej ani koncepcji, ani sposobów istnienia. Jest samo istnienie. To tak, jakby istnieć… w jednym centrum, punkcie i w całości jednocześnie.
      Opis tego stanu świadomości wcale nie jest taki trudny, ale doświadczenie tego stanu wymaga wielu wyrzeczeń i dochodzenie do niego bywa bardzo trudnym – w pewnym sensie – procesem. Ponieważ jednak wszystko jest w ruchu, płynne i zmienne… pozostanie w tym stanie na wieczność / nieskończoność – wydaje się (nie wiem, jeszcze nie próbowałam :-)) niemożliwe🙂

      • JESTEM pisze:

        Dlaczego ludzie boją się Wielkiej Bogini, na przykład Kali, która W ikonografii symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ wolną od mai-iluzji wyzbytą z wszelkiego fałszu pomniejszych „ja”. Kali pod koniec cykli pożera czas, a następnie oczyszcza dusze w swoim czarnym bezkresie, daję im chwilę odetchnienia, aby mogły wyruszyć w dalszą wędrówkę. Sziwa leżący u jej stóp przyjmuje w pokorze zmiany, które zaprowadza Kali przywracając porządek w chaotycznych końcach cykli. Co ciekawe, jednym z wielu imion Kali jest także imię TORA… Daje do myślenia.

        Doskonałość umysłu wypływa z uświadomienia sobie niezgłębionej, nieskończonej Mądrości Natury Wszechrzeczy – Sofii. Oraz uszanowanie jej, jako przedmiotu poznania. W innym przypadku umysł, Logos zawiesza się na wcześniej wyłonionych strukturach, przywiązuje się do nich, więzi sam siebie i powiela te struktury w nieskończoność, tworząc kolejne fraktale powtarzającej się struktury-formy. I nazywa to udoskonalaniem natury. A ta przecież TA jest doskonała sama w sobie.
        Najpiękniej jest, gdy Sofia i Logos ( ŚWIADOMOŚĆ/Natura i UMYSŁ) są harmonijną Całością – Absolutem, ale czasem Logos się usamodzielnia i oddziela Sofię od siebie. A nawet próbuje ją sobie podporządkować. Żeby eksplorować Sofię-Naturę, Logos-Umysł próbuje udoskonalać wzory tworzone przez nią i wówczas, gdy udoskonalone – uznaje je za własne. Tworzy, staje się Architektem i czasem w swej pysze zapomina, że rzeczy, które stworzył są jedynie wspaniałymi i często wielce atrakcyjnymi kopiami Natury.😀

      • nnka pisze:

        ŚWIADOMOŚĆ ISTOTY LUDZKIEJ może łączyć się z innymi ŚWIADOMOŚCIAMI

        Czym jest dla Ciebie Swiadomość Istoty Ludzkiej ? I czym są te Świadomości? Mozesz to okreslić innym słowem? A czym jest świadoma Materia?

        sam duch nie jest w stanie dostrzec tego, czym jest UMYSŁ. (…)

        O jakim duchu myślisz? To tak samo szerokie pojecie okreslone słowem jak i wszystko inne. MOzesz to sprecyzowac czym tu jest ten duch jaka to postac i struktura energetyczna?

        ‘11) Prezentacja nauk o pustce tym, których umysły są nieprzygotowane

        Nnka: Głównie chodzi to o osoby, które mają motywację bodhiczitty, ale jeszcze nie są gotowe na to, żeby zrozumieć pustkę. Mogą one wpaść w zamęt lub przestraszyć się takich nauk i w konsekwencji porzucić ścieżkę bodhisattwy na rzecz osobistego wyzwolenia.”
        To nie są moje słowa to jest cytat z podanego linka.

      • Ktoś pisze:

        „Dlaczego ludzie boją się Wielkiej Bogini, na przykład Kali, która W ikonografii symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ wolną od mai-iluzji wyzbytą z wszelkiego fałszu pomniejszych “ja”. Kali pod koniec cykli pożera czas, a następnie oczyszcza dusze w swoim czarnym bezkresie, daję im chwilę odetchnienia, aby mogły wyruszyć w dalszą wędrówkę. Sziwa leżący u jej stóp przyjmuje w pokorze zmiany, które zaprowadza Kali przywracając porządek w chaotycznych końcach cykli. ” – nie rozumiesz ich związku. Shiva wyzwala to co Kali realizuje. To UNIA.

        „Co ciekawe, jednym z wielu imion Kali jest także imię TORA… Daje do myślenia.” – zapytaj ją o to czy tam się nazywa a cie WYŚMIEJE. Żydki by chciały posiąść nad nią kontrolę ale nie dla robaków jest obcowanie z tym bytem.

      • JESTEM pisze:

        ” – nie rozumiesz ich związku. Shiva wyzwala to co Kali realizuje. To UNIA.”

        Akurat tutaj jest odwrotnie. Tu KAli wyzwala to, co Shiva realizował.

        Ktosiu, kto nierozumnie ich związku? Ja rozumiem ich wzajemne relacje, działania i połączenie. Ale to nie jest ZWIĄZEK. To, co napisałeś, jest według Ciebie odpowiedzią na pytanie, które zadałam:
        Dlaczego ludzie boją się Wielkiej Bogini, na przykład Kali, która W ikonografii symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ wolną od mai-iluzji wyzbytą z wszelkiego fałszu pomniejszych “ja”. ?

        „Żydki by chciały posiąść nad nią kontrolę ale nie dla robaków jest obcowanie z tym bytem.”

        No cóż, nie wiem kogo dokładnie masz na myśli pisząc „żydki”, ale mogę się domyślać, że chodzi Ci o Żydów, których postrzegasz jako robaki.
        Ja szanuję każdą istotę.

        Wiem, że każdy otrzymuje to, na co jest gotowy. Z wiedzą włącznie.

      • Ktoś pisze:

        JESTEM – z Kali i Shivą jest jak z kobieta i mężczyzna u japończyków. Jedno rządzi w dzień, drugie w nocy ale oboje stanowia pełnię.

  17. Dawid56 pisze:

    No i kończąca sie na naszych oczach Kali Yuga po upłynięciu ok 5114 lat od Kurukszetry..

  18. Dawid56 pisze:

    Czyli z tego co piszecie możemy założyc ze punkt osobliwy juz był i czas galaktyczny biegnie inaczej ( do tyłu)?

    • nnka pisze:

      ja uważam, że był.

      Chodzi o PUNKT. Punkt idealnej Harmonii przy czym u różnych osób różnie to wygląda w gęstości Materii, bo chodzi o Oś pionową a nie poziomą ( gęstości).
      Czyli jasniej tą Harmonię ludzie mogli odbierać na różnych poziomach od ciała fiz po ciała subtelne czasem nie odbierać wogóle bo ich PUNKT RÓWNOWAGI jest w najsubtelniejszych ciałach ( potocznie na najwyższych poziomach)a komunikacja ciał nie najlepsza. Więc zwyczajnie tego nie odebrali „świadomie” jakimkolwiek zmysłem.

      Tak naprawdę uważam cały ten program „koniec świata” jako lekcję karmiczną , z której każdy powinien wyciagnąć nauki dla siebie. A nie obrzucać się wzajemnie i oceniać.

      Teraz powinna nastąpić krystalizacja zapisu od punktu dla kazdej osoby czyli kontinuum czasowe – linia karmiczna . Być może jest to właśnie okres do marca. Po czym nastąpi rozdzielenie i rozpad starej Matrycy co już niejednokrotnie bywało. Starą matrycę można podtrzymac max 8 miesięcy czyli listopad nie był datą „sobie a muzom” ( Mc Kenna), prawdopodbnie wtedy już rozpoczął się proces „pękania”

      • JESTEM pisze:

        Jeśli chodzi o ścisłość, „kierunek” naliczania kolejnych KINów – Pieczęci (20) nie zmienił się – z tego, co mi wiadomo – w żadnej z wersji kalendarzy zwanych majańskimi.
        A reszta… wszystko jest w naliczaniu prawie wszędzie już zgodne.
        Nie chcę już więcej się wtrącać w to, co specjaliści w sprawie kalendarzy majańskich przedstawiają.
        Dziękuję, przepraszam, proszę o wybaczenie i wybaczam.

        • nnka pisze:

          z tego co opisałaś u siebie ( ale nie ma aktualnie tego wpisu)
          Cyt :
          Rzeczywiście tak tam było. Zauważyłam ze zdumieniem, że ten kalendarz ZOSTAŁ PRZESUNIĘTY. Nie jest już zsynchronizowany z kalendarzem wydanym przez B.Ohryzko, tak jak jeszcze jakiś czas temu. Jest przesunięty, ale co ciekawe, nie w takim “kierunku”, jak najprawdopodobniej obecnie nalicza Starszyzna Majów (od IQ -KOLIBER), lecz jakby nastapiło przesunięcie w “odwrotnym” kierunku. Hmmm… Tak, jakby został “cofnięty” czas.

          wynika , że nastapiło przesuniecie jednej ze wskazówek, czyli ogólnie rzecz biorąc jest to ta sama info jaką przekazała H Kotwicka. o wejściu w 13.60.
          Tylko, że wystarczy, że jeden z interpretatorów przesunie a pozornie drugi „tez przesuwa” choc wcale to nie musiało nastapić. Bo tak to działa w układach.
          Byc moze wszystkie te interpretacje są prawidłowe , tylko każda z nich opisuje inną płaszczyznę a tych jak wiadomo są trzy + czwarta której opisać się w żaden sposób nie da.

      • nnka pisze:

        tu jeszcze jedna rzecz; jest różnic między odwróceniem cykli ( obroty Ziemi), a odwróceniem linii czasu karmicznego ( polaryzacja).
        W tym drugim przypadku czas to kolejnośc nastepujących po sobie zdarzen, odwrócenie jest odwróceniem kolejności zdarzeń. Można to ująć jako droga powrotna do punktu wyjścia .
        Natomiast cykle sa mocno powiązane z rytmami natury i czasem biologicznym.

  19. nnka pisze:

    jeśli chodzio kalendarze majańskie uważam, ze przestało juz byc to wiedzą a stało się Filozofią Kalendarzy Majów. Może własnie tego dotycza słowa „Koniec Kalendarza”?.
    Być może Syrusz ma tu znaczenie i cos sie faktycznie zadziało tam, dla nas niedostrzegalne, a jednak mające wpływ na całość przepływu strumienia energii?

    Dawid czas galaktyczny czyli cykle zawsze biegły w przeciwnym kierunku w stosunku do cykli ziemskich przy czym jest inna długość tych cykli i co jakiś czas żywoły sie pokrywają.

    Cykl galaktyczny oznacza żywioł paniujący wówczas na Ziemi , a cykle ziemskie są mu podporządkowane co powoduje dużo że tak powiem „figur tanecznych w parze ” naszej planety😀 by utrzymac życie.
    Okresy zlodowaceń tez temu służą i są w pewnien sposób wykreowane przez zywioł galaktyczny. W innym przypadku planeta po prostu byłaby spalona lub zamrozona „na amen”, bądź zalana a życie tu zanikło.

    Od dłużeszego czasu mówi się , ze w galaktyce mamy LATO a więc zywiołem panujacym był OGIEŃ ( w podtekscie słońce).
    Ale ten galaktyczny Żywioł zmienia ( co mozna zaobserwować po klimacie ziemskim)

  20. nnka pisze:

    Jest takie ciekawe powiedziedzenie TYLKO PRAWDA PRZTRWA PRÓBĘ CZASU.

    I tu chciałabym się odnieść do wiedzy i do filozofii. Gdyż filozofia jest poddana próbie CZASU i albo jest Wiedzą albo tylko czyjąś wyobrażnią i iluzją wiedzy. Zaś mieszanie róznych filozofii gdzie prowadzącym czynnikiem jest słowo pisane powoduje totalny chaos i brak zrozumienia . W ten sposób czasem filozofia jest deskrytowana gdyż ludzie interpretujący przypisują walory nie tym elementom. Dzieje się tak zwłaszcza z wiedzą starożytnych.

    I tu przykład azteckich wierzeń: wcześniej wspominałam ze Słońce oznacza CZAS – pewna pulę CZASU – eon. Natomiast ŚWIAT – to PRZESTRZEN – miejsce o określonych parametrach środowiska .

    Kiedy kończy się „świat” kończy się pobyt planety w określonym sektorze Kosmosu ( dotyczy to również płaszczyzny świadomej Materii).
    Kiedy kończy się Słońce kończy się czas panowania określonego ŻYWOŁU.
    Np. Aztekowie wyrózniali :
    Słońce Ziemi – Nahui Ocelotl
    Słońce Wiatru – Nahui Ehecatl
    Słońce Ognia – Nahui Quiahuitl
    Słońce Wody – Nahui Atl
    Słońce Ruchu – Nahui Ollin
    Zgodnie z wierzeniami azteckimi, żyli oni w piątej epoce
    I odnosząc się do współczesnych interpretacji i przepowiedni 2013
    Najważniejsi bogowie Azteków
    Quetzalcoatl – wąż o piórach ptaka, który stworzył ludzi. Utożsamiał ziemię, dzienne niebo i wiatr.
    Huitzilopochtli – koliber, bóg wojny i słońca w zenicie, narodowy bóg Azteków

    W naszym współczesnym świecie wiedza o energiach równiez tych subtelnych nie jest już niczym tajemniczym. Energię Myśli bada się , tworzy urządzenia zaawansowane technologicznie do odczytu bądż sterowania. Może to i faza „poczwarki” ale jednak potwierdza wiedzę starożytnych, która w międzyczasie została poszadkowana przez interpretatorów.

    Proste słowo LOGOS oznacza tak wiele , ze użycie go nie oznacza nic. Wprowadziła go Jecira ( Kabała) używali filozofowie i ezoterycy.
    A znaczenie ? WOW od Absolutu poprzez Umysł do atrap astralnych bóstw ( zbiorników dusz) po logosy duchowe rodzin dusz rozkwitające jak kwiaty lub umierające ( Źródło).

    Podobnie dzieje się ze słowem duch – byt antymaterialny ( energia subtelna), którym może być wszystkim lub niczym. Moze być duchem Natury, zbłąkną duszą w światach astralnych ( podziemnych) , może być URAZEM ( demonem) , projekcją umysłu, tworem ektoplazmy w procesie biolokacji, człowiekiem w stanie oobe lub czyms tajemniczym czego nie rozumiemy więc nazywamy po prostu duchem który straszy lub pomaga.

    Istota Duchowa może byc świadoma bądż nieświadoma ( rozumieć stan swojego położenia w przestrzeni – lub nie) Istota Duchowa może być na różnym etapie ewolucyjnym w Boskim Planie.
    Istnieją Oświecone Duchy ale nie istnieje Oświecona lub nieoświecona Świadomość.

    Dlaczego o tym piszę: bo to wszystko musi ulec oczyszczeniu jest to element OCZYSZCZENIA UMYSŁU, uporządkowanie, posegregowanie odrzucenie tego co zbędne bo zaplamione ludzką myśla ( ciało mentalne związane z Syriuszem!).

    Ten PORZĄDEK ma ogromne znaczenie przy tworzeniu planu karmicznego – kontynuacji linii. Bo jeśli w osobistej Akaszy panuje bałagan to jak stworzyc Harmonię? Jak współbrzmieć z tymi co mają PORZĄDEK? Jak odnależć rezonans z istotami stojącymi na wyższym poziomie ewoloucji duchowej niż człowiek w aktualnej sytuacji.
    No mozna… stworzyć kolejną filozofię ( religię) że jesteśmy na szczycie piramidy ewolucyjnej😀

  21. Pingback: Sieci, siatki i siateczki | Mistyka Życia

  22. Ktoś pisze:

    Niech podskakują dalej, to ich „macierzysta galatyke” nawiedzi upiór z najgorszych koszmarów.
    I juz nie bedzie gdzie dupe do twardego przytuilić bo jak mawia nasz spec od demolek
    NIE BEDZIE KURKA BLADA JUZ TAM NICZEGO TWARDEGO.😉

  23. Dawid56 pisze:

    Mamy tutaj sesję 150( ale jeszcze nie wytyczne tylko „osąd” po orędziu Syriusza.Myślę ,że warto sie z nia zapoznać
    http://www.lucynalobos.pl/session/read/150/sesja-150

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s